<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>choroby serca - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/choroby-serca/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/choroby-serca/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Mar 2026 11:50:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>choroby serca - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/choroby-serca/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Semaglutyd a ryzyko sercowo-naczyniowe: co mówią badania?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/semaglutyd-a-ryzyko-sercowo-naczyniowe-co-mowia-badania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=semaglutyd-a-ryzyko-sercowo-naczyniowe-co-mowia-badania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2026 11:50:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[bezpłodność]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak tarczycy]]></category>
		<category><![CDATA[refluks]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[utrata włosów]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zawroty głowy]]></category>
		<category><![CDATA[zespół policystycznych jajników]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3938</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/semaglutyd-a-ryzyko-sercowo-naczyniowe-co-mowia-badania/">Semaglutyd a ryzyko sercowo-naczyniowe: co mówią badania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/semaglutyd-a-ryzyko-sercowo-naczyniowe-co-mowia-badania/">Semaglutyd a ryzyko sercowo-naczyniowe: co mówią badania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>„Im szczuplej tym lepiej&#8221; – takie przekonanie panuje powszechnie, zwłaszcza w kontekście minimalizowania ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych, takich jak zawały serca czy udary mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38614070/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zdarza się jednak, że leki odchudzające, mimo znacznej redukcji tkanki tłuszczowej, ryzyko sercowo-naczyniowe tak naprawdę tylko zwiększają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie możemy więc z góry zakładać, że wywołana farmakologicznie utrata wagi zawsze przyniesie korzyści. Załóżmy jednak, że to prawda i leki z grupy agonistów GLP-1, takie jak semaglutyd (Ozempic), rzeczywiście zmniejszają częstotliwość zdarzeń sercowo-naczyniowych, jednej z głównych przyczyn zgonów. Korzyść ta, sama w sobie, znacznie przewyższałaby ewentualny wzrost ryzyka związanego z nowotworami tarczycy, nawet tymi w najbardziej zaawansowanym stadium <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37656509/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Sprawdźmy zatem, co mówią nam na ten temat dane naukowe.</p>
<h3>Semaglutyd a serce: co naprawdę pokazują badania?</h3>
<p>W niektórych badaniach wykazano, że wśród osób z cukrzycą należących do grupy wysokiego ryzyka, częstotliwość zdarzeń sercowo-naczyniowych była istotnie niższa w grupie przyjmującej semaglutyd, w stosunku do grupy placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31185157/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety w innych badaniach tej zależności już nie potwierdzono <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31185157/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Brak korzyści został w nich przedstawiony w dosyć specyficzny sposób, bo autorzy podkreślali, że lek „nie działa gorzej niż placebo&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31185157/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wynikało to z obawy badaczy, że semaglutyd, podobnie jak niektóre inne leki odchudzające, może zwiększać ryzyko sercowo-naczyniowe, dlatego też brak jakiegokolwiek wpływu został przyjęty z ulgą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31185157/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Mimo wszystko zgromadzone dowody potwierdzające korzyści płynące ze stosowania tych preparatów uznane zostały za wystarczające. I tak oto semaglutyd i liraglutyd (inny lek z grupy agonistów GLP-1) zostały zatwierdzone jako leki chroniące układ sercowo-naczyniowy u osób z cukrzycą typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pamiętajmy, że pierwotnie przepisywano je właśnie jako leki przeciwcukrzycowe. Możliwe więc, że za redukcję ryzyka sercowo-naczyniowego odpowiada tutaj nie tyle utrata wagi, co raczej obniżenie poziomu cukru we krwi.</p>
<p>Wobec tego kluczowe pytanie brzmi: jaki wpływ ma semaglutyd na wyniki sercowo-naczyniowe u osób otyłych, które nie chorują na cukrzycę? W 2023 r. opublikowano wyniki badania z udziałem pacjentów z istniejącymi chorobami układu krążenia oraz nadwagą lub otyłością, ale bez cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37952131/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W porównaniu z placebo semaglutyd (w dawkach odpowiadających terapii odchudzającej) powiązano tutaj z obniżeniem ryzyka zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych, jak również ryzyka wystąpienia nieśmiertelnego zawału serca i nieśmiertelnego udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37952131/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Brzmi obiecująco, ale jest jedno zastrzeżenie. Istotnym ograniczeniem tych wyników jest fakt, że badacze skupili się wyłącznie na osobach, u których choroby układu krążenia zostały już wcześniej zdiagnozowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39006466/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wpływ leków odchudzających na zapobieganie zdarzeniom sercowo-naczyniowym u osób bez rozpoznanej miażdżycy nie został jeszcze ustalony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39006466/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Nie zmienia to jednak faktu, że skuteczność przy współistniejących schorzeniach sercowo-naczyniowych to zdecydowanie dobra wiadomość, bo wiele osób z nadwagą ma za sobą zawał, udar lub cierpi na choroby naczyń obwodowych. O jakich dokładnie efektach tutaj mówimy? Na przestrzeni kilku lat odsetek osób, u których wystąpiło kolejne zdarzenie sercowo-naczyniowe wyniósł 8% w grupie placebo i 6,5% w grupie przyjmującej lek (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37952131/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<h3><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-11.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-AucG]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3941 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-11-1024x518.jpg" alt="" width="1024" height="518" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-11-1024x518.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-11-300x152.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-11-768x389.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-11.jpg 1450w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Ryzyko względne kontra bezwzględne: liczby, które media pomijają</h3>
<p>Spadek z 8 do 6,5% oznacza redukcję o 20%. Wiele doniesień medialnych skupiło się na tej 20-procentowej redukcji ryzyka względnego, pomijając fakt, że redukcja ryzyka bezwzględnego wyniosła zaledwie 1,5% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38224977/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Innymi słowy, aby zapobiec jednemu zawałowi, udarowi lub zgonowi z przyczyn sercowo-naczyniowych, trzeba by przez 34 miesiące leczyć 67 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38224977/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z punktu widzenia jednostki może się to wydawać niewiele, jednak w skali populacji jest to ogromna różnica. Pod względem redukcji ryzyka bezwzględnego leki GLP-1 dorównują obniżającym cholesterol statynom, w przypadku których wynik ten również wynosi około 1,5% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35285850/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego też w marcu 2024 roku FDA zatwierdziło stosowanie wysokich dawek semaglutydu nie tylko w leczeniu otyłości, ale także do redukcji ryzyka sercowo-naczyniowego u osób ze zdiagnozowanymi schorzeniami sercowo-naczyniowymi <a href="https://www.fda.gov/news-events/press-announcements/fda-approves-first-treatment-reduce-risk-serious-heart-problems-specifically-adults-obesity-or" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jak zatem wygląda bilans ryzyka i korzyści? Pierwszą ilościową analizę tego zagadnienia opublikowano latem 2024 roku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Badacze doszli do wniosku, że u osób, które schudły o 10% prawdopodobieństwo, że korzyści przewyższą ryzyko wynosi ponad 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Odwrotną zależność stwierdzono jednak przy utracie wagi wynoszącej tylko 5% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Szczegółowe wyliczenia wyglądają następująco: 375 na 1000 osób przyjmujących leki GLP-1 powinno schudnąć o co najmniej 10%, zyskując przy tym wszystkie korzyści zdrowotne, jakie niesie za sobą redukcja masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Po drugiej stronie równania mamy skutki uboczne: u 41 osób wystąpiłyby bóle brzucha, u 57 wypadanie włosów, u 8 kamica żółciowa, u 118 zaparcia, u 100 biegunka, u 22 zawroty głowy, u 84 niestrawność, u 46 nadmierne odbijanie, u 39 uczucie zmęczenia, u 51 wzdęcia, u 13 bóle głowy, u 17 hipoglikemia, u 4 reakcje w miejscu wstrzyknięcia, u 221 nudności, u 4 zapalenie trzustki, u 43 bóle w nadbrzuszu, a u 110 wymioty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Oczywiście ostateczny rachunek ryzyka i korzyści zależał będzie w dużej mierze od indywidualnej gotowości do zaakceptowania określonego ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przykładowo: łysy mężczyzna nie będzie się raczej przejmował ryzykiem utraty włosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Warto też zwrócić uwagę, że analiza ta nie uwzględnia ograniczonego czasu skuteczności leków GLP-1 – utrata wagi zatrzymuje się przecież po około roku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Skutki uboczne natomiast mogą się niezmiennie utrzymywać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przychodzi więc moment, że leczenie przestaje dawać efekty odchudzające, a ryzyko powikłań wciąż narasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Czy w tej sytuacji należy kontynuować terapię <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>?</p>
<h3>Długoterminowe skutki leków GLP-1: wciąż nie wiemy</h3>
<p>Prawda jest taka, że nie znamy jeszcze skutków długoterminowych, ani tych pozytywnych, ani negatywnych, ponieważ niektóre z tych leków i schematów dawkowania to wciąż całkowita nowość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jest to szczególnie istotne w świetle zaleceń Amerykańskiej Akademii Pediatrii, która sugeruje stosowanie tych środków u dzieci i nastolatków już od 12. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36622115/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Leki te oddziałują na mózg, więc trudno przewidzieć, jaki wpływ mogą mieć na dziecko na etapie rozwoju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38842904/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Poza tym leczenie trzeba kontynuować najprawdopodobniej do końca życia, więc należy wziąć pod uwagę również ryzyko problemów zdrowotnych w przyszłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38842904/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Cała ta historia brzmi bardzo znajomo. Nowa klasa leków przeciwcukrzycowych jest w pośpiechu wprowadzana na rynek i szeroko promowana, mimo braku dowodów na długoterminowe korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23645885/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Gromadzące się coraz to nowe doniesienia o szkodliwości preparatów są natychmiast dementowane lub bagatelizowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23645885/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Od producentów oczekuje się (dość naiwnie), że sami będą monitorować bezpieczeństwo swoich własnych wyrobów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23645885/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Możemy się tylko cieszyć, że w oparciu o podobne założenia nie działają, na przykład, specjaliści odpowiedzialni za bezpieczeństwo lotnicze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23645885/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Podsumowując, na chwilę obecną dysponujemy dowodami na korzyści z przyjmowania leków GLP-1 przez okres kilku lat. Bez odpowiednich danych w tym zakresie nie możemy zakładać bezpieczeństwa leczenia w perspektywie długoterminowej.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-AucG]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3951 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-1024x1024.jpg" alt="" width="788" height="788" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-1024x1024.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-1536x1536.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab-800x800.jpg 800w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_6pabxe6pabxe6pab.jpg 2048w" sizes="(max-width: 788px) 100vw, 788px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38614070/" target="_blank" rel="noopener">Thinner is better: Intentional weight loss and cardiovascular risk &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">Embracing the Pros and Cons of the New Weight Loss Medications (Semaglutide, Tirzepatide, Etc.) &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37656509/" target="_blank" rel="noopener">Glucagon-like peptide 1 receptor agonists and thyroid cancer: is it the time to be concerned? &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31185157/" target="_blank" rel="noopener">Oral Semaglutide and Cardiovascular Outcomes in Patients with Type 2 Diabetes &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">Milestones in the journey towards addressing obesity; Past trials and triumphs, recent breakthroughs, and an exciting future in the era of emerging effective medical therapies and integration of effective medical therapies with metabolic surgery &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37952131/" target="_blank" rel="noopener">Semaglutide and Cardiovascular Outcomes in Obesity without Diabetes &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39006466/" target="_blank" rel="noopener">Cardiovascular Implications of Semaglutide in Obesity Management: Redefining Cardiovascular Health Strategies &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38224977/" target="_blank" rel="noopener">Semaglutide reduces the absolute risk of major cardiovascular events by 1.5 &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35285850/" target="_blank" rel="noopener">Evaluating the Association Between Low-Density Lipoprotein Cholesterol Reduction and Relative and Absolute Effects of Statin Treatment: A Systematic Review and Meta-analysis &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://www.fda.gov/news-events/press-announcements/fda-approves-first-treatment-reduce-risk-serious-heart-problems-specifically-adults-obesity-or" target="_blank" rel="noopener">FDA Approves First Treatment to Reduce Risk of Serious Heart Problems Specifically in Adults with Obesity or Overweight | FDA</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38846069/" target="_blank" rel="noopener">GLP-1 receptor agonists for weight reduction in people living with obesity but without diabetes: a living benefit-harm modelling study &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36622115/" target="_blank" rel="noopener">Clinical Practice Guideline for the Evaluation and Treatment of Children and Adolescents With Obesity &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38842904/" target="_blank" rel="noopener">Anti-obesity Medications: Ethical, Policy, and Public Health Concerns &#8211; PubMed</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23645885/" target="_blank" rel="noopener">A critical analysis of the clinical use of incretin-based therapies: Are the GLP-1 therapies safe? &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/semaglutyd-a-ryzyko-sercowo-naczyniowe-co-mowia-badania/">Semaglutyd a ryzyko sercowo-naczyniowe: co mówią badania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/semaglutyd-a-ryzyko-sercowo-naczyniowe-co-mowia-badania/">Semaglutyd a ryzyko sercowo-naczyniowe: co mówią badania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Leki GLP-1: skutki uboczne vs. korzyści</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-skutki-uboczne-vs-korzysci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leki-glp-1-skutki-uboczne-vs-korzysci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Mar 2026 08:39:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[bezpłodność]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak tarczycy]]></category>
		<category><![CDATA[refluks]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[utrata włosów]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zawroty głowy]]></category>
		<category><![CDATA[zespół policystycznych jajników]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3928</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-skutki-uboczne-vs-korzysci/">Leki GLP-1: skutki uboczne vs. korzyści</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-skutki-uboczne-vs-korzysci/">Leki GLP-1: skutki uboczne vs. korzyści</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>Nawet producenci leków odchudzających z grupy agonistów GLP-1 przyznają, że lista potencjalnie poważnych skutków ubocznych jest długa <a href="https://www.accessdata.fda.gov/drugsatfda_docs/label/2021/215256s000lbl.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, <a href="https://www.accessdata.fda.gov/drugsatfda_docs/label/2023/217806s000lbl.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony warto zauważyć, że bezwzględne ryzyko wystąpienia groźnych powikłań, takich jak zapalenie trzustki, rak tarczycy czy niedrożność jelit, wynosi co najwyżej około 1% na każdy rok leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37966850/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Oczywiście, gdy terapię stosują miliony pacjentów, nawet stosunkowo rzadkie działania niepożądane dotkną dużej liczby osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37966850/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Należy jednak pamiętać, że istnieje jeszcze jeden stan, który niesie ze sobą poważne skutki uboczne – jest nim mianowicie otyłość.</p>
<p>Jednym z potencjalnych „skutków ubocznych&#8221; leków GLP-1 może być ich nadmierna skuteczność i, co za tym idzie, zbyt drastyczna utrata wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38320760/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tłumienie apetytu bywa na tyle silne, że, dla przykładu, pewna pacjentka po przyjęciu pierwszej dawki postanowiła przejść na dietę składającą się wyłącznie z wody i bezkalorycznych napojów gazowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38320760/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zdarza się też, że pacjenci rozważają jedzenie tylko raz w tygodniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38320760/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Ryzyko ryzykiem, ale w przypadku leków odchudzających każda dyskusja na temat zagrożeń względem korzyści musi uwzględniać dobroczynny wpływ samej redukcji masy ciała.</p>
<h3>Otyłość też ma swoje skutki uboczne</h3>
<p>Nadmiar tkanki tłuszczowej stanowi główny czynnik ryzyka chorób metabolicznych obejmujących niemal każdy narząd naszego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38169126/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mowa tu o schorzeniach takich jak: cukrzyca typu 2, choroba niedokrwienna serca, udar mózgu, demencja, choroby wątroby, bezdech senny, choroba zwyrodnieniowa stawów, niepłodność, liczne nowotwory, w tym rak piersi i jelita grubego, a nawet zaburzenia psychiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38169126/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W tym miejscu warto przyjrzeć się ogólnym efektom zdrowotnym u osób poddających się chirurgii bariatrycznej, która, jakby nie patrzeć, jest metodą dość inwazyjną.</p>
<h3>Chirurgia bariatryczna: ryzyko kontra 6 lat życia</h3>
<p>W Stanach Zjednoczonych operacjom bariatrycznym poddaje się ponad 250 000 pacjentów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37905277/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jedną z najpopularniejszych technik jest wyłączenie żołądkowe <em>(ang. gastric bypass)</em>, uznawane za „złoty standard&#8221; ze względu na wysoki profil bezpieczeństwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Śmiertelność w przypadku tego zabiegu wynosi mniej niż 0,5% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Innymi słowy zabieg ten zabija nie więcej niż 1 na 200 pacjentów. Czy to aby na pewno świadczy o „wysokim profilu bezpieczeństwa&#8221;?</p>
<p>Nie da się ukryć, że operacja ta wiąże się z poważną ingerencją w anatomię przewodu pokarmowego, ale pozwala na długotrwałą utratę wagi rzędu 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jest to wynik zbliżony do najlepszych rezultatów osiąganych dzięki lekom GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przy założeniu, że priorytetem jest wyłącznie wydłużenie życia, czy korzyści z utraty wagi mogą przeważyć nad ryzykiem śmierci podczas zabiegu? Metaanaliza badań obejmujących łącznie ponad 3,6 miliona pacjentów sugeruje, że bezpośrednio w wyniku operacji umiera tylko około 1 na 1250 osób (śmiertelność: 0,08%) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. U tych co przeżyją odnotowuje się istotny spadek masy ciała, toteż chirurgię bariatryczną powiązano z wydłużeniem życia o 6 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem statystycznie rzecz biorąc, chirurgia bariatryczna może znacząco wydłużyć życie, nawet po uwzględnieniu ryzyka zgonu na stole operacyjnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Rzecz jasna istnieje również ryzyko powikłań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mniej więcej 25% pacjentów bariatrycznych doświadcza skutków ubocznych na przestrzeni 5 lat po zabiegu, a w przypadku 2% sytuacja jest na tyle poważna, że konieczny jest powrót na stół operacyjny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No i tutaj właśnie ujawnia się przewaga farmakoterapii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Skutki uboczne wywołane przez leki ustępują zazwyczaj po ich odstawieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast w przypadku chirurgicznego usunięcia części żołądka lub ingerencji w budowę jelit, możliwości cofnięcia zmian są już znacznie bardziej ograniczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W 2024 r. opublikowano przegląd i metaanalizę badań w zakresie skutków operacji bariatrycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wykazano tutaj, że choć osoby po operacji mogą być bardziej zagrożone popełnieniem samobójstwa, złamaniami kości i refluksem żołądkowym, to jednocześnie rzadziej cierpią na cukrzycę, nadciśnienie i zbyt wysoki poziom cholesterolu, a także na nowotwory i choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Szczegółowa analiza wygląda następująco. Biorąc pod uwagę jedynie powiązania istotne statystycznie, ustalono, że osoby po operacji bariatrycznej mają niższe całkowite ryzyko zgonu w wyniku wszystkich przyczyn razem wziętych, a także konkretnie w wyniku cukrzycy, raka i chorób sercowo-naczyniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Są jednak bardziej narażone na ryzyko popełnienia samobójstwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W kwestii zdrowia metabolicznego obserwuje się mniejsze ryzyko rozwoju, a w razie konieczności, większe szanse na wyleczenie, schorzeń takich jak cukrzyca, nadciśnienie i hipercholesterolemia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Rzadziej występują też powikłania cukrzycowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jeśli chodzi o nowotwory, spada ryzyko zachorowania zarówno na raka w ogóle, jak i poszczególne jego rodzaje, w tym raka piersi, jelita grubego, czy płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Obniża się również ryzyko rozwoju wszystkich uwzględnionych chorób układu krążenia oraz większości chorób układu pokarmowego, z wyjątkiem refluksu po rękawowej resekcji żołądka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ryzyko kamicy nerkowej może być wyższe lub niższe w zależności od zabiegu, ale w ujęciu ogólnym operacje bariatryczne wydają się działać na nerki ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W zakresie zdrowia kobiet zaobserwowano, że po operacjach rzadziej występuje nietrzymanie moczu i zespół policystycznych jajników (PCOS) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Spada również ryzyko powikłań ciążowych, choć jeśli chodzi o zdrowie niemowląt wyniki są już niejednoznaczne – odnotowuje się więcej przedwczesnych porodów i zgonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ponadto wśród pacjentów bariatrycznych rzadziej występują zaburzenia lękowe i depresja, ale wzrasta ryzyko samookaleczania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Poza tym mniejsza jest liczba przypadków hospitalizacji i zgonu w wyniku COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Widzimy zatem, że w ujęciu ogólnym korzyści znacznie przewyższają ryzyko, ale tak naprawdę świadczy to nie tyle o dobroczynnym działaniu samej chirurgii, co raczej o zagrożeniach związanych z nadmiarem tkanki tłuszczowej.</p>
<p>W przypadku leków GLP-1 obserwujemy bardzo podobną poprawę, zarówno pod względem czynników ryzyka, a więc kontroli poziomu cukru we krwi, ciśnienia tętniczego i cholesterolu, jak i wyników klinicznych, na przykład spadek ryzyka zgonu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Idąc tym tropem, można śmiało stwierdzić, że u większości osób otyłych korzyści jakie niesie za sobą stosowanie leków GLP-1 powinny zdecydowanie przewyższać ryzyko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37833484/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> – podobnie jak w przypadku chirurgii bariatrycznej.</p>
<h3>Koszt, ryzyko i leki z szarej strefy</h3>
<p>Nie zmienia to oczywiście faktu, że preparaty te są pod wieloma względami problematyczne. Nadal pozostaje przecież kwestia wysokich kosztów, które co gorsza ponosić trzeba najprawdopodobniej dożywotnio <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niepokojący jest też brak wiedzy na temat skutków ubocznych tych leków w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A wszystko to przy założeniu, że pacjent przyjmuje właściwy lek, co, jak się okazuje, nie jest wcale takie oczywiste. Niedobory tych preparatów skłoniły pacjentów do korzystania z aptek recepturowych, sporządzających własne wersje leków, niezatwierdzone przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38169126/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przeszłości podobne sytuacje prowadziły do poważnych problemów w zakresie zdrowia publicznego, takich jak epidemia grzybiczego zapalenia opon mózgowych wywołana przez zanieczyszczone pleśnią butelki z lekami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38241775/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ostatecznie poszkodowanych zostało 751 pacjentów, a ponad 60 zmarło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38241775/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Apteki recepturowe nie są jednak najgorszą opcją. Podlegają przynajmniej jakimkolwiek regulacjom, czego nie można powiedzieć o tak zwanych medycznych spa, które działają praktycznie bez żadnego nadzoru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38241775/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Osoby przyjmujące leki naśladujące GLP-1 wydają się puszczać mimo uszu wszelkie ostrzeżenia ze strony FDA <a href="https://www.fda.gov/drugs/postmarket-drug-safety-information-patients-and-providers/medications-containing-semaglutide-marketed-type-2-diabetes-or-weight-loss" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, <a href="https://www.fda.gov/drugs/human-drug-compounding/fda-alerts-health-care-providers-compounders-and-patients-dosing-errors-associated-compounded" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak dosadnie ujął to artykuł w magazynie Rolling Stone: „FDA ostrzega przed Ozempikiem, ale… ludzie mają to gdzieś&#8221; <a href="https://www.rollingstone.com/culture/culture-features/Ozempic-semaglutide-fda-warning-compound-drug-1234766348/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Prawdą jest, że leki te mogą poprawiać czynniki ryzyka, ale ostateczny bilans korzyści i zagrożeń zależy od konkretnych wyników klinicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy osoby przyjmujące leki GLP-1 rzeczywiście żyją dłużej? Czy rzadziej dochodzi u nich do groźnych zdarzeń sercowo-naczyniowych takich jak zawał serca? Przekonamy się w następnym artykule.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-6Y6q]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3936 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1.jpg" alt="" width="814" height="814" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-15-1-800x800.jpg 800w" sizes="(max-width: 814px) 100vw, 814px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong></p>
[1] <a href="https://www.accessdata.fda.gov/drugsatfda_docs/label/2021/215256s000lbl.pdf" target="_blank" rel="noopener">WEGOVY (semaglutide) injection, for subcutaneous use. US FDA. Jun 2021.</a><br />
[2] <a href="https://www.accessdata.fda.gov/drugsatfda_docs/label/2023/217806s000lbl.pdf" target="_blank" rel="noopener">ZEPBOUND™ (tirzepatide) Injection, for subcutaneous use. US FDA. Nov 2023.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37966850/" target="_blank" rel="noopener">As Semaglutide&#8217;s Popularity Soars, Rare but Serious Adverse Effects Are Emerging &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38320760/" target="_blank" rel="noopener">Highway to the danger zone? A cautionary account that GLP-1 receptor agonists may be too effective for unmonitored weight loss &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38169126/" target="_blank" rel="noopener">Review article: Pharmacologic management of obesity &#8211; updates on approved medications, indications and risks &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37905277/" target="_blank" rel="noopener">What Is Best for Weight Loss? A Comparative Review of the Safety and Efficacy of Bariatric Surgery Versus Glucagon-Like Peptide-1 Analogue &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">Milestones in the journey towards addressing obesity; Past trials and triumphs, recent breakthroughs, and an exciting future in the era of emerging effective medical therapies and integration of effective medical therapies with metabolic surgery &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">Contemporary Management of Obesity: A Comparison of Bariatric Metabolic Surgery and Novel Incretin Mimetic Drugs &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38049310/" target="_blank" rel="noopener">Association of bariatric surgery with indicated and unintended outcomes: An umbrella review and meta-analysis for risk-benefit assessment &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37833484/" target="_blank" rel="noopener">Anti-obesity drugs&#8217; side effects: what we know so far &#8211; PubMed</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">Embracing the Pros and Cons of the New Weight Loss Medications (Semaglutide, Tirzepatide, Etc.) &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38241775/" target="_blank" rel="noopener">GLP-1 agonists: A review for emergency clinicians &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://www.fda.gov/drugs/postmarket-drug-safety-information-patients-and-providers/medications-containing-semaglutide-marketed-type-2-diabetes-or-weight-loss" target="_blank" rel="noopener">FDA&#8217;s Concerns with Unapproved GLP-1 Drugs Used for Weight Loss | FDA</a><br />
[14] <a href="https://www.fda.gov/drugs/human-drug-compounding/fda-alerts-health-care-providers-compounders-and-patients-dosing-errors-associated-compounded" target="_blank" rel="noopener">FDA alerts health care providers, compounders and patients of dosing errors associated with compounded injectable semaglutide products | FDA</a><br />
[15] <a href="https://www.rollingstone.com/culture/culture-features/Ozempic-semaglutide-fda-warning-compound-drug-1234766348/" target="_blank" rel="noopener">Ozempic, Semaglutide Users Ignore FDA Warning on Compound Drugs</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-skutki-uboczne-vs-korzysci/">Leki GLP-1: skutki uboczne vs. korzyści</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-skutki-uboczne-vs-korzysci/">Leki GLP-1: skutki uboczne vs. korzyści</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Leki GLP-1 na otyłość: skuteczność, limity i plateau</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-na-otylosc-skutecznosc-limity-i-plateau/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leki-glp-1-na-otylosc-skutecznosc-limity-i-plateau</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Mar 2026 10:37:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3835</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-na-otylosc-skutecznosc-limity-i-plateau/">Leki GLP-1 na otyłość: skuteczność, limity i plateau</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-na-otylosc-skutecznosc-limity-i-plateau/">Leki GLP-1 na otyłość: skuteczność, limity i plateau</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>Starsze leki odchudzające pozwalały osiągnąć redukcję masy ciała o około 5% w stosunku do placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, podczas gdy nowi agoniści GLP-1, tacy jak Ozempic, dają efekt mniej więcej trzykrotnie silniejszy – około 15% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38421659/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co to oznacza w przełożeniu na liczby na wadze?</p>
<p>W 2002 r. opublikowano analizę ponad 100 badań klinicznych, których przedmiotem była skuteczność starszych leków przeciwko otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11850760/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czas trwania interwencji wynosił do 76 tygodni, a wywołana farmakologicznie utrata wagi nigdy nie przekroczyła 4 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11850760/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Badania nad lekami naśladującymi GLP-1 zestawiono ze sobą w przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2024 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38029929/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W tym przypadku interwencje trwały średnio około roku i doprowadziły do utraty wagi rzędu 8 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38029929/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że uwzględniono tutaj też niektórych starszych, mniej skutecznych agonistów GLP-1, takich jak liraglutyd <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38029929/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli weźmiemy pod uwagę wyłącznie semaglutyd, mówimy o spadku wagi o jakieś 12 kg, co przekłada się na około 9 cm mniej w obwodzie talii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38016699/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<h3>Który lek GLP-1 działa najsilniej?</h3>
<p>Który z agonistów GLP-1 działa najlepiej? Jak na razie Ozempic dostępny jest wyłącznie w postaci zastrzyków, ale wersja doustna została już opracowana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38253185/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Choć nie została ona jeszcze zatwierdzona do leczenia otyłości, wstępne dowody sugerują, że pod względem działania odchudzającego dorównuje wersji w zastrzykach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37230813/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Spośród leków naśladujących GLP-1 zatwierdzonych do leczenia otyłości najnowszy to tirzepatyd, sprzedawany jako Zepbound <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39037553/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Preparat ten wydaje się przewyższać skutecznością semaglutyd, umożliwiając redukcję masy ciała o blisko 19% – ponad 18 kg i około 14 cm mniej w talii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39037553/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jak to się ma do chirurgii bariatrycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37905277/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Jak się okazuje, wyniki nie odbiegają tak bardzo od długoterminowej utraty wagi po operacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Należy jednak pamiętać, że są to wartości uśrednione. Chirurgia bariatryczna czasem zawodzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wskaźnik niepowodzeń dla procedury uznawanej za złoty standard wynosi około 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z drugiej strony leki naśladujące GLP-1 też nie są gwarancją sukcesu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38627513/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zdarza się, że pacjenci zwyczajnie na takie leczenie nie reagują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38627513/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W dużych badaniach nad semaglutydem u około jednej trzeciej uczestników stwierdzono wysoką skuteczność, ale aż jedna na sześć osób nie straciła znacząco na wadze, nawet po stosowaniu leku przez ponad rok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38904050/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zatem mimo imponujących wyników na poziomie populacji, do 20% pacjentów nie osiąga istotnej utraty wagi ani przy podejściu chirurgicznym, ani farmakologicznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<h3>Efekt plateau: kiedy odchudzanie się zatrzymuje?</h3>
<p>Najdłuższe jak do tej pory badanie nad agonistami GLP-1 w kontekście utraty wagi opublikowano w 2024 r. <a href="https://www.nature.com/articles/s41591-024-02996-7" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> Pacjenci przyjmowali semaglutyd w wysokiej dawce przez okres czterech lat <a href="https://www.nature.com/articles/s41591-024-02996-7" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Pod koniec drugiego roku średni spadek wagi wyniósł około 10% <a href="https://www.nature.com/articles/s41591-024-02996-7" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niektórzy uczestnicy schudli więcej, czasem nawet znacznie więcej, bo aż o 40% <a href="https://www.nature.com/articles/s41591-024-02996-7" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Inni natomiast schudli mniej, a niektórzy wręcz przytyli, i to nawet o 18 kg, mimo że semaglutyd przyjmowali latami (Wykres 1) <a href="https://www.nature.com/articles/s41591-024-02996-7" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-hM3s]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3839 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-3-1024x703.jpg" alt="" width="713" height="489" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-3-1024x703.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-3-300x206.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-3-768x527.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-3.jpg 1322w" sizes="auto, (max-width: 713px) 100vw, 713px" /></a>Na poniższym wykresie (Wykres 2) widzimy, jak wyglądała średnia utrata wagi u osób w grupie eksperymentalnej, którym przez cztery lata podawano semaglutyd w wysokiej dawce, w porównaniu z osobami, które dostawały w tym czasie placebo <a href="https://www.nature.com/articles/s41591-024-02996-7" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W ogólnym rozrachunku rezultaty w grupie eksperymentalnej były o około 9% lepsze niż w grupie placebo <a href="https://www.nature.com/articles/s41591-024-02996-7" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Najbardziej uderzający w tych wynikach jest jednak fakt, że lek działał tak naprawdę tylko na początku, po czym nastąpił zastój (tzw. <strong>efekt plateau</strong>) <a href="https://www.nature.com/articles/s41591-024-02996-7" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Pacjenci przyjmowali semaglutyd aż przez cztery lata, ale spadek masy ciała zatrzymał się już po około roku <a href="https://www.nature.com/articles/s41591-024-02996-7" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-hM3s]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3840 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-3-1024x713.jpg" alt="" width="710" height="495" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-3-1024x713.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-3-300x209.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-3-768x534.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-3.jpg 1302w" sizes="auto, (max-width: 710px) 100vw, 710px" /></a>Taką samą tendencję odnotowano w czterech badaniach z 2021 r. Wyniki przedstawiono na poniższych wykresach (Wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33567185/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, (Wykres 4) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33625476/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, (Wykres 5) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33755728/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, (Wykres 6) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33667417/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-hM3s]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3841 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-3-1024x394.jpg" alt="" width="1024" height="394" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-3-1024x394.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-3-300x115.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-3-768x295.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-3-1536x591.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-3.jpg 1830w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-hM3s]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3842 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-3-1024x537.jpg" alt="" width="847" height="444" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-3-1024x537.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-3-300x157.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-3-768x403.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-3.jpg 1450w" sizes="auto, (max-width: 847px) 100vw, 847px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-hM3s]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3843 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-3-1024x601.jpg" alt="" width="850" height="499" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-3-1024x601.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-3-300x176.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-3-768x451.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-3.jpg 1274w" sizes="auto, (max-width: 850px) 100vw, 850px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-hM3s]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3844 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-3-1024x586.jpg" alt="" width="898" height="514" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-3-1024x586.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-3-300x172.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-3-768x439.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-3-1536x879.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-3.jpg 1678w" sizes="auto, (max-width: 898px) 100vw, 898px" /></a>Dotyczy to zarówno semaglutydu, jak i nowszego tirzepatydu (Wykres 7) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38078870/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-hM3s]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3845 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-3-1024x517.jpg" alt="" width="875" height="442" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-3-1024x517.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-3-300x152.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-3-768x388.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-3-1536x776.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-3.jpg 1560w" sizes="auto, (max-width: 875px) 100vw, 875px" /></a>Zatem nawet w najbardziej sprzyjających okolicznościach, przy zastosowaniu najsilniejszych leków naśladujących GLP-1, w najwyższej dopuszczalnej dawce i przyjmowanych przez co najmniej rok, można liczyć na spadek wagi raptem o 15 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38463003/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Potem proces chudnięcia się zatrzymuje.</p>
<h3>Co po odstawieniu semaglutydu? Ryzyko efektu jo-jo</h3>
<p>Jeśli spojrzymy na omówione już trzy badania kontrolowane placebo, w których semaglutyd przetestowano w kontekście odchudzania, uczestnicy zaczynali z BMI w zakresie otyłości i po ponad roku stosowania leku (gdy ten de facto przestał już działać) niewiele się w tej kwestii zmieniło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33567185/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33625476/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33667417/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Byli rzecz jasna trochę mniej otyli, ale jednak wciąż otyli. Następnie, aby utrzymać się na tym niższym poziomie otyłości, lek trzeba dalej przyjmować, bo w przeciwnym razie wróci się do wagi sprzed rozpoczęcia leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37460364/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Dodajmy może jeszcze, że koszt takiej kuracji to około 1000 dolarów miesięcznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37460364/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Dlaczego waga w pewnym momencie przestaje spadać i co dokładnie dzieje się po odstawieniu leków? Odpowiedź na oba te pytania poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">Embracing the Pros and Cons of the New Weight Loss Medications (Semaglutide, Tirzepatide, Etc.) &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38421659/" target="_blank" rel="noopener">GLP-1 Agonists for Obesity-A New Recipe for Success? &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11850760/" target="_blank" rel="noopener">Pharmacotherapy for obesity: a quantitative analysis of four decades of published randomized clinical trials &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38029929/" target="_blank" rel="noopener">Efficacy and Safety of Glucagon-Like Peptide-1 Receptor Agonists on Body Weight and Cardiometabolic Parameters in Individuals With Obesity and Without Diabetes: A Systematic Review and Meta-Analysis &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38016699/" target="_blank" rel="noopener">Efficacy and safety of semaglutide 2.4 mg for weight loss in overweight or obese adults without diabetes: An updated systematic review and meta-analysis including the 2-year STEP 5 trial &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38253185/" target="_blank" rel="noopener">No More Needles: Oral Semaglutide for Weight Loss &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37230813/" target="_blank" rel="noopener">Differences in weight loss and safety between the glucagon-like peptide-1 receptor agonists: A non-randomized multicenter study from the titration phase &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39037553/" target="_blank" rel="noopener">Efficacy and safety of tirzepatide versus placebo in overweight or obese adults without diabetes: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37905277/" target="_blank" rel="noopener">What Is Best for Weight Loss? A Comparative Review of the Safety and Efficacy of Bariatric Surgery Versus Glucagon-Like Peptide-1 Analogue &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38669473/" target="_blank" rel="noopener">Contemporary Management of Obesity: A Comparison of Bariatric Metabolic Surgery and Novel Incretin Mimetic Drugs &#8211; PubMed</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">Milestones in the journey towards addressing obesity; Past trials and triumphs, recent breakthroughs, and an exciting future in the era of emerging effective medical therapies and integration of effective medical therapies with metabolic surgery &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38627513/" target="_blank" rel="noopener">Obesity drugs aren&#8217;t always forever. What happens when you quit? &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38904050/" target="_blank" rel="noopener">Semaglutide for weight loss: unanswered questions &#8211; PubMed</a><br />
[14] <a href="https://www.nature.com/articles/s41591-024-02996-7" target="_blank" rel="noopener">Long-term weight loss effects of semaglutide in obesity without diabetes in the SELECT trial | Nature Medicine</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33567185/" target="_blank" rel="noopener">Once-Weekly Semaglutide in Adults with Overweight or Obesity &#8211; PubMed</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33625476/" target="_blank" rel="noopener">Effect of Subcutaneous Semaglutide vs Placebo as an Adjunct to Intensive Behavioral Therapy on Body Weight in Adults With Overweight or Obesity: The STEP 3 Randomized Clinical Trial &#8211; PubMed</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33755728/" target="_blank" rel="noopener">Effect of Continued Weekly Subcutaneous Semaglutide vs Placebo on Weight Loss Maintenance in Adults With Overweight or Obesity: The STEP 4 Randomized Clinical Trial &#8211; PubMed</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33667417/" target="_blank" rel="noopener">Semaglutide 2·4 mg once a week in adults with overweight or obesity, and type 2 diabetes (STEP 2): a randomised, double-blind, double-dummy, placebo-controlled, phase 3 trial &#8211; PubMed</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38078870/" target="_blank" rel="noopener">Continued Treatment With Tirzepatide for Maintenance of Weight Reduction in Adults With Obesity: The SURMOUNT-4 Randomized Clinical Trial &#8211; PubMed</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38463003/" target="_blank" rel="noopener">Potent incretin-based therapy for obesity: A systematic review and meta-analysis of the efficacy of semaglutide and tirzepatide on body weight and waist circumference, and safety &#8211; PubMed</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37460364/" target="_blank" rel="noopener">Are GLP-1R agonists the long-sought-after panacea for obesity? &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-na-otylosc-skutecznosc-limity-i-plateau/">Leki GLP-1 na otyłość: skuteczność, limity i plateau</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-na-otylosc-skutecznosc-limity-i-plateau/">Leki GLP-1 na otyłość: skuteczność, limity i plateau</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jad jaszczurki zmienia medycynę. Oto jak działa Ozempic</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jad-jaszczurki-zmienia-medycyne-oto-jak-dziala-ozempic/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jad-jaszczurki-zmienia-medycyne-oto-jak-dziala-ozempic</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Mar 2026 10:55:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3822</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jad-jaszczurki-zmienia-medycyne-oto-jak-dziala-ozempic/">Jad jaszczurki zmienia medycynę. Oto jak działa Ozempic</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jad-jaszczurki-zmienia-medycyne-oto-jak-dziala-ozempic/">Jad jaszczurki zmienia medycynę. Oto jak działa Ozempic</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>W USA wskaźniki otyłości od dłuższego już czasu wymykają się spod kontroli, a niepokojące zmiany zauważalne były nawet w ciągu ostatnich 10 lat <a href="https://www.cdc.gov/obesity/data-and-statistics/adult-obesity-prevalence-maps.html" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Czyżby aktywatory receptora GLP-1 były długo poszukiwanym panaceum na otyłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37460364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Zanim spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie, wyjaśnijmy może najpierw, czym tak właściwie jest GLP-1.</p>
<p>Przewód pokarmowy uwalnia ponad 20 hormonów peptydowych i uznawany jest za największy gruczoł wydzielający hormony w ludzkim organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38511400/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mniej więcej jedna na sto komórek wyściełających cały nasz układ trawienny działa jak czujnik składników odżywczych i, w zależności od tego co wykryje, wydziela odpowiednie hormony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38511400/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, m.in. GLP-1, czyli peptyd glukagonopodobny 1 (<em>ang. glucagon-like peptide-1</em>) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34982496/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Głównym bodźcem do wydzielania GLP-1 są posiłki bogate w tłuszcze i węglowodany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38636809/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a podstawowe działanie tego hormonu polega na sygnalizowaniu mózgowi sytości, co zmniejsza apetyt i zapobiega przejadaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34982496/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>GLP-1 spowalnia również procesy trawienne, a wolniejsze opróżnianie żołądka pomaga w kontroli poposiłkowego poziomu cukru we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36976349/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlatego właśnie leki naśladujące działanie tego hormonu zostały pierwotnie opracowane do leczenia cukrzycy typu 2 <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-023-02445-4" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, ale czy nie łatwiej byłoby podawać pacjentom po prostu GLP-1? Po co „naśladować&#8221; jego działanie? Jest to konieczne, ponieważ GLP-1 ulega w ludzkim organizmie błyskawicznemu rozpadowi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34982496/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystko przez dezaktywację w wykonaniu enzymu DPP-4 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38531211/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, która zachodzi na tyle szybko, że GLP-1 ledwo zdąży raz obiec krwiobieg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34982496/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<h3>Od jadu jaszczurki do Ozempica</h3>
<p>Przełomowym odkryciem była eksendyna-4 – związek, który aktywuje działanie GLP-1, ale jest odporny na rozkład enzymatyczny przez DPP-4 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37937009/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Został on wyizolowany z jadu jaszczurki – helodermy arizońskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37594570/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wykorzystując ten związek jako wzorzec, około 20 lat temu stworzono pierwszego agonistę GLP-1, zatwierdzonego do leczenia cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37937009/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pozostawał on aktywny w organizmie przez około 2,5 godziny (nie przez 2,5 minuty, tak jak GLP-1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37937009/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nadal wymagał jednak zastrzyków dwa razy dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37937009/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Następnie pojawił się liraglutyd, który działał już przez cały dzień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37937009/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jako że codzienne zastrzyki też bywają uciążliwe, wreszcie na scenę wkroczył semaglutyd, pod nazwą handlową Ozempic, który podawany musi być zaledwie raz w tygodniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37937009/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W 2017 roku lek został zatwierdzony do leczenia cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37099334/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W ciągu kilku lat opracowano wersję doustną, do przyjmowania codziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37099334/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z założenia nowy preparat również miał być przeznaczony dla pacjentów z cukrzycą, ale badacze prowadzący próby kliniczne zaobserwowali wśród uczestników zaskakujący efekt uboczny: zmniejszenie apetytu <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-023-02445-4" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I rzeczywiście, podany dożylnie hormon GLP-1 zmniejsza łaknienie, co prowadzi do ograniczenia spożycia pokarmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> – i to w naprawdę znaczącym stopniu, bo mowa tu o redukcji podaży kalorycznej nawet o 25 do 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<h3>Jak GLP-1 oszukuje mózg i tłumi głód</h3>
<p>GLP-1 nie tylko spowalnia opróżnianie żołądka, dzięki czemu uczucie sytości po jedzeniu utrzymuje się dłużej, ale hamuje łaknienie również poprzez oddziaływanie na obszary mózgu odpowiedzialne za głód i zachcianki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37099334/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Komórki wydzielające GLP-1 znajdują się nie tylko w wyściółce jelit, ale również w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Zatem leki z grupy agonistów GLP-1, czyli naśladujące działanie tego hormonu, działają nieco podobnie do tabletek antykoncepcyjnych. Podczas gdy pigułki antykoncepcyjne naśladują hormony łożyskowe, oszukując organizm, że jest w ciąży, leki typu Ozempic naśladują GLP-1, oszukując organizm, że cały czas dostarczane jest mu jedzenie, co w rezultacie zmniejsza apetyt.</p>
<h3>Wegovy i rewolucja na rynku odchudzania</h3>
<p>W 2021 roku semaglutyd, pierwotnie zatwierdzony jako Ozempic do leczenia cukrzycy, został wprowadzony pod nową nazwą Wegovy, w wyższej dawce, do leczenia otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37099334/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z dnia na dzień w branży odchudzającej nastąpiła istna rewolucja <a href="https://academic.oup.com/asj/article-abstract/44/1/80/7248862" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Miejsce zamienników posiłków i planów kontroli wielkości porcji zajął nowy świat podmiotów telemedycznych, finansowanych przez fundusze private equity i oferujących konsumentom nowo wynalezione leki w postaci zastrzyków <a href="https://academic.oup.com/asj/article-abstract/44/1/80/7248862" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Nawet samo Weight Watchers otwarcie uznało tego typu preparaty za przyszłość odchudzania <a href="https://academic.oup.com/asj/article-abstract/44/1/80/7248862" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Zostały one zatwierdzone do stosowania przez dzieci w wieku już od 12 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37099334/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na ile jest to entuzjazm uzasadniony? Jak wypadają te nowe leki odchudzające pod względem ryzyka i korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Przekonamy się w następnych artykułach.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-3tIc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3833 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1.jpg" alt="" width="749" height="749" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-9-1-800x800.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 749px) 100vw, 749px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia</strong>:<br />
[1] <a href="https://www.cdc.gov/obesity/data-and-statistics/adult-obesity-prevalence-maps.html" target="_blank" rel="noopener">Adult Obesity Prevalence Maps | Obesity | CDC</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37460364/" target="_blank" rel="noopener">Are GLP-1R agonists the long-sought-after panacea for obesity? &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38511400/" target="_blank" rel="noopener">Gut hormones and appetite regulation &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34982496/" target="_blank" rel="noopener">Glucagon-like peptide-1: Are its roles as endogenous hormone and therapeutic wizard congruent? &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38636809/" target="_blank" rel="noopener">Incretin hormones, obesity and gut microbiota &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36976349/" target="_blank" rel="noopener">The expanding incretin universe: from basic biology to clinical translation &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-023-02445-4" target="_blank" rel="noopener">Four key questions on the new wave of anti-obesity drugs | Nature</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38531211/" target="_blank" rel="noopener">Glucagon-like peptide-1 analogs: Miracle drugs are blooming? &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37937009/" target="_blank" rel="noopener">Advances in Anti-obesity Pharmacotherapy: Current Treatments, Emerging Therapies, and Challenges &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37594570/" target="_blank" rel="noopener">Incretins: turning the venom into the antidote &#8211; PubMed</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37099334/" target="_blank" rel="noopener">As Ozempic&#8217;s Popularity Soars, Here&#8217;s What to Know About Semaglutide and Weight Loss &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37689110/" target="_blank" rel="noopener">Milestones in the journey towards addressing obesity; Past trials and triumphs, recent breakthroughs, and an exciting future in the era of emerging effective medical therapies and integration of effective medical therapies with metabolic surgery &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">Embracing the Pros and Cons of the New Weight Loss Medications (Semaglutide, Tirzepatide, Etc.) &#8211; PubMed</a><br />
[14] <a href="https://academic.oup.com/asj/article-abstract/44/1/80/7248862" target="_blank" rel="noopener">Commentary on: Aesthetic Surgery Journal Articles on Injectable Weight Loss Medications and Their Role in Plastic Surgery | Aesthetic Surgery Journal | Oxford Academic</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jad-jaszczurki-zmienia-medycyne-oto-jak-dziala-ozempic/">Jad jaszczurki zmienia medycynę. Oto jak działa Ozempic</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jad-jaszczurki-zmienia-medycyne-oto-jak-dziala-ozempic/">Jad jaszczurki zmienia medycynę. Oto jak działa Ozempic</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Leki GLP-1 na otyłość: rewolucja czy kolejny mit?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-na-otylosc-rewolucja-czy-kolejny-mit/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leki-glp-1-na-otylosc-rewolucja-czy-kolejny-mit</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Mar 2026 10:41:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3803</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-na-otylosc-rewolucja-czy-kolejny-mit/">Leki GLP-1 na otyłość: rewolucja czy kolejny mit?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-na-otylosc-rewolucja-czy-kolejny-mit/">Leki GLP-1 na otyłość: rewolucja czy kolejny mit?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>Nowa klasa leków odchudzających – agoniści receptora GLP-1, do których należy m.in. Ozempic – zyskała w mediach ogromny, wręcz bezprecedensowy rozgłos <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38842904/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Określano je mianem „medycznej sensacji dziesięciolecia&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38096295/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Prasa biznesowa, wpadając w ton niemalże euforyczny, ogłosiła, że tak oto nastał „koniec epidemii otyłości&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38842904/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Entuzjazm ten zauważalny jest również w literaturze medycznej, gdzie natknąć się można na nagłówki sugerujące, że mamy tu do czynienia z rewolucją i przełomem w leczeniu otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38044481/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38788825/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: istna lecznicza magia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34982496/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; leki-panacea, które w walce z otyłością potrafią zdziałać cuda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38531211/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37460364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<h3>Historia leków odchudzających: pasmo porażek</h3>
<p>Historia jest jednak pełna takich „cudownych leków&#8221; na odchudzanie, które koniec końców okazują się porażką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27894343/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mniej więcej co dwa lata kolejny preparat przeciw otyłości zostaje wycofany z rynku z powodu poważnych skutków ubocznych, mimo że wcześniej uznany został za bezpieczny i skuteczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27894343/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jak do tej pory większość zatwierdzonych leków odchudzających została później wycofana z obrotu z powodu nieprzewidzianych działań niepożądanych, stanowiących zagrożenie dla zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25894803/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Od „tęczowych tabletek dietetycznych&#8221; nafaszerowanych amfetaminą, po wzlot i upadek fen-phenu (leku powodującego katastrofalne w skutkach schorzenia serca i płuc) – próby wynalezienia bezpiecznych i skutecznych środków na odchudzanie to nic innego jak niekończące się pasmo niepowodzeń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38096291/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Aminoreks był powszechnie stosowanym lekiem hamującym łaknienie, który wycofano z obrotu ze względu na ryzyko wystąpienia uszkodzeń płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29508628/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wspomniany już fen-phen, preparat stosowany niegdyś przez 18 milionów Amerykanów powiązano z poważnymi uszkodzeniami zastawek serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9414332/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Meridię (sibutramina) wycofano po tym jak odkryto, że może zwiększać ryzyko wystąpienia zawału serca i udaru mózgu (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9414332/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, a Acomplię (rimonabant) ze względu na skutki psychiatryczne, w tym podwyższone ryzyko zachowań samobójczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18022033/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_sibutramina.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-EKmt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3806 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_sibutramina-1024x583.jpg" alt="" width="789" height="449" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_sibutramina-1024x583.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_sibutramina-300x171.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_sibutramina-768x437.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_sibutramina.jpg 1110w" sizes="auto, (max-width: 789px) 100vw, 789px" /></a>Belviq (lorkaseryna) wycofano w 2020 roku, po tym jak powiązany został z działaniem rakotwórczym <a href="https://www.fda.gov/drugs/drug-safety-and-availability/fda-requests-withdrawal-weight-loss-drug-belviq-belviq-xr-lorcaserin-market" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Z początku lek ten został odrzucony przez FDA, po tym jak w badaniach na szczurach wykazano, że może wywoływać kilka różnych rodzajów nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33410104/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Roczne badanie na ludziach nie wykazało jednak oczywistego ryzyka onkologicznego, toteż Belviq został zatwierdzony i stał się jednym z najczęściej przepisywanych środków odchudzających na rynku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33410104/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dopiero później okazało się, że kilka lat stosowania skutkuje wzrostem wskaźników występowania raka jelita grubego, trzustki i płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33410104/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Lek został więc wycofany, co spotkało się z zaskoczeniem i konsternacją ze strony specjalistów w zakresie leczenia otyłości, którzy przepisywali Belviq swoim pacjentom, chcąc pomóc im w osiągnięciu i utrzymaniu korzyści zdrowotnych, wynikających z utraty wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32320522/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Doniesienia o wycofaniu Belviqu były dla wszystkich szczególnie wstrząsające, ponieważ lek ten był powszechnie uważany za całkowicie bezpieczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32320522/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> – do czasu…</p>
<p>Innym przykładem jest Mediator (benfluoreks), który, podobnie jak Ozempic, z założenia był lekiem na cukrzycę, ale znalazło się dla niego nowe zastosowanie – preparatu hamującego apetyt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21409784/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Mimo że Mediator był przyczyną setek zgonów, nie wycofano go z obrotu przez 33 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21409784/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Producent leku wiedział o ryzyku, ale postanowił te informacje zataić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38555126/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Uzasadniając swoją decyzję o wycofaniu leku z obrotu, sąd podkreślił, że koncern systematycznie przedkładał „własne interesy ekonomiczne nad bezpieczeństwo konsumentów leku&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38555126/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jak się tak zastanowić, leki odchudzające mają sporo wspólnego z papierosami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Podobnie jak palenie, przyjmowanie tych preparatów może doprowadzić do utraty wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>, pytanie tylko jakim kosztem… Celem odchudzania nie jest przecież zmieszczenie się do węższej trumny. Nie mówiąc już o tym, że te leki nie są nawet specjalnie skuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38582569/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<h3>Dostępne leki na otyłość: skuteczność i skutki uboczne</h3>
<p>Obecna lista leków zatwierdzonych przez FDA obejmuje preparat o nazwie Qsymia, będący połączeniem fenterminy (składnika wspomnianego już fen-phenu) i topiramatu – leku, którego nagłe odstawienie może wywoływać napady drgawkowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38582569/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W Europie ta mieszanka została już wielokrotnie odrzucona ze względów bezpieczeństwa, ale w Stanach Zjednoczonych niezmiennie pozostaje w sprzedaży. Inną opcją jest lek o nazwie Contrave (połączenie naltreksonu i bupropionu) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38582569/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> – tutaj z kolei obawy może wzbudzać ostrzeżenie w czarnej ramce o potencjalnym nasileniu myśli samobójczych. Ostatnią z dostępnych opcji jest Alli (orlistat), sprzedawany również jako Xenical <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38582569/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jest to lek blokujący wchłanianie tłuszczu, co powoduje skutki uboczne takie jak „gazy z wydzieliną&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36976349/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. „W celu ograniczenia skutków nagłego wycieku oleistej treści kałowej, pacjenci muszą nosić pieluchy i znać lokalizację wszystkich najbliższych toalet&#8221;. Co gorsza w zamian za te męki mogą liczyć na utratę wagi rzędu raptem 3% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38582569/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Całe to zamieszanie tylko po to, aby powiedzmy ze 135 kg zejść do 130 kg. Widzimy zatem, że starsze leki odchudzające pozwalały na redukcję masy ciała o około 5% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak na ich tle wypadają agoniści GLP-1, np. Ozempic? Niewiele lepiej – ich średni wynik to spadek wagi o 6% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38582569/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<h3>Ozempic vs. Wegovy: ile kilogramów naprawdę tracisz?</h3>
<p>Trzeba jednak przyznać, że ta średnia jest nieco zaniżona – uwzględnia bowiem działanie niektórych starszych agonistów GLP-1, takich jak Saxenda (liraglutyd) czy Byetta (eksenatyd) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38582569/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W przypadku semaglutydu, sprzedawanego jako lek na cukrzycę (pod nazwą Ozempic) i lek na odchudzanie (pod nazwą Wegovy), wynik jest już mniej więcej dwukrotnie wyższy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38582569/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Obecnie dostępny jest także tirzepatyd, sprzedawany jako Mounjaro lub Zepbound, który przynosi efekty zbliżone do chirurgii bariatrycznej (Wykres 2). Zatem o ile starsze leki na otyłość pozwalały na utratę wagi w zakresie 5–10%, preparaty nowej generacji osiągają wyniki nawet trzykrotnie wyższe – rzędu 15–20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38737985/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_tirzepatyd.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-EKmt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3807 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_tirzepatyd-1024x350.jpg" alt="" width="1024" height="350" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_tirzepatyd-1024x350.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_tirzepatyd-300x102.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_tirzepatyd-768x262.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_tirzepatyd-1536x525.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_tirzepatyd-2048x700.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Przez około 50 lat do coraz to nowych leków na otyłość podchodzono ze zdrową dawką sceptycyzmu, i to nie bez powodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wszystkie te preparaty promowane były jako gwarancja spektakularnej utraty wagi, a następnie, jeden po drugim, okazywały się porażką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Możliwe jednak, że ten schemat to już przeszłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Na ile skuteczni są agoniści GLP-1? Na czym polega ich działanie? Jak długo utrzymują się efekty? Jakie są ich krótko- i długoterminowe skutki uboczne? Czy istnieją bezpieczniejsze i tańsze alternatywy naturalne? Czy poziom GLP-1 można zwiększyć za pomocą diety i stylu życia? I czym tak właściwie jest to enigmatyczne GLP-1? Odpowiedzi na te pytania poznamy w kolejnych artykułach.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-EKmt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3811 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1.jpg" alt="" width="709" height="709" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-8-1-800x800.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 709px) 100vw, 709px" /></a></p>
<p><strong>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p>Bibliografia:<br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38842904/" target="_blank" rel="noopener">Anti-obesity Medications: Ethical, Policy, and Public Health Concerns &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38096295/" target="_blank" rel="noopener">More questions than answers &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38044481/" target="_blank" rel="noopener">Game changers: do new medications make lifestyle-based treatment of obesity obsolete? &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38788825/" target="_blank" rel="noopener">A Revolution in the Treatment of Obesity &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34982496/" target="_blank" rel="noopener">Glucagon-like peptide-1: Are its roles as endogenous hormone and therapeutic wizard congruent? &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38531211/" target="_blank" rel="noopener">Glucagon-like peptide-1 analogs: Miracle drugs are blooming? &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37460364/" target="_blank" rel="noopener">Are GLP-1R agonists the long-sought-after panacea for obesity? &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27894343/" target="_blank" rel="noopener">Post-marketing withdrawal of anti-obesity medicinal products because of adverse drug reactions: a systematic review &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25894803/" target="_blank" rel="noopener">Next generation of weight management medications: implications for diabetes and CVD risk &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38096291/" target="_blank" rel="noopener">Obesity meets its match &#8211; PubMed</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29508628/" target="_blank" rel="noopener">Drug-associated pulmonary arterial hypertension &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9414332/" target="_blank" rel="noopener">Losing weight&#8211;an ill-fated New Year&#8217;s resolution &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18022033/" target="_blank" rel="noopener">Efficacy and safety of the weight-loss drug rimonabant: a meta-analysis of randomised trials &#8211; PubMed</a><br />
[14] <a href="https://www.fda.gov/drugs/drug-safety-and-availability/fda-requests-withdrawal-weight-loss-drug-belviq-belviq-xr-lorcaserin-market" target="_blank" rel="noopener">FDA requests the withdrawal of the weight-loss drug Belviq, Belviq XR (lorcaserin) from the market | FDA</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33410104/" target="_blank" rel="noopener">Long-Term Efficacy and Safety of Anti-Obesity Treatment: Where Do We Stand? &#8211; PubMed</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32320522/" target="_blank" rel="noopener">Lorcaserin Departs, Leaving More Questions than Answers &#8211; PubMed</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21409784/" target="_blank" rel="noopener">Mediator scandal rocks French medical community &#8211; PubMed</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38555126/" target="_blank" rel="noopener">Tough ruling for Servier in the Mediator trial &#8211; PubMed</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">Embracing the Pros and Cons of the New Weight Loss Medications (Semaglutide, Tirzepatide, Etc.) &#8211; PubMed</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38582569/" target="_blank" rel="noopener">Pharmacotherapy for adults with overweight and obesity: a systematic review and network meta-analysis of randomised controlled trials &#8211; PubMed</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36976349/" target="_blank" rel="noopener">The expanding incretin universe: from basic biology to clinical translation &#8211; PubMed</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38737985/" target="_blank" rel="noopener">Obesity medications: A narrative review of current and emerging agents &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-na-otylosc-rewolucja-czy-kolejny-mit/">Leki GLP-1 na otyłość: rewolucja czy kolejny mit?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-glp-1-na-otylosc-rewolucja-czy-kolejny-mit/">Leki GLP-1 na otyłość: rewolucja czy kolejny mit?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy stres naprawdę siwi włosy? Nauka obala mity</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-stres-naprawde-siwi-wlosy-nauka-obala-mity/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-stres-naprawde-siwi-wlosy-nauka-obala-mity</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Mar 2026 07:50:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tarczyca]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie włosów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3786</guid>

					<description><![CDATA[<p>W tej serii dwóch artykułów poświęconych siwieniu włosów omówimy przyczyny tego zjawiska, rolę czynników genetycznych, jak również dostępne rozwiązania terapeutyczne. Wszystkie artykuły z tej serii: Siwienie włosów: przyczyny biologiczne i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-stres-naprawde-siwi-wlosy-nauka-obala-mity/">Czy stres naprawdę siwi włosy? Nauka obala mity</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-stres-naprawde-siwi-wlosy-nauka-obala-mity/">Czy stres naprawdę siwi włosy? Nauka obala mity</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>W tej serii dwóch artykułów poświęconych siwieniu włosów omówimy przyczyny tego zjawiska, rolę czynników genetycznych, jak również dostępne rozwiązania terapeutyczne.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/siwienie-wlosow-przyczyny-biologiczne-i-skuteczne-rozwiazania/" target="_blank" rel="noopener">Siwienie włosów: przyczyny biologiczne i skuteczne rozwiązania</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-stres-naprawde-siwi-wlosy-nauka-obala-mity/" target="_blank" rel="noopener">Czy stres naprawdę siwi włosy? Nauka obala mity</a></li>
</ol>
<p>Siwienie włosów, określane jako związane z wiekiem „wyczerpanie potencjału pigmentacyjnego&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11162910/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, uważa się za proces w przeważającej mierze uwarunkowany genetycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30932205/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> – w nawet 90% przypadków przedwczesnego siwienia schorzenie występuje w rodzinie pacjenta (u przynajmniej jednego z krewnych) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32654282/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak ustaliliśmy w poprzednim artykule, tempo utraty barwnika to wynik uszkodzeń oksydacyjnych. Jaką wobec tego rolę odgrywają tutaj przeciwutleniacze? A co z ogólnoustrojowym stresem oksydacyjnym, obejmującym cały organizm, nie tylko sam mieszek włosowy? We krwi osób siwiejących przedwcześnie obserwuje się niższy poziom przeciwutleniaczy i wyższe stężenie markerów uszkodzeń oksydacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26622150/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Na potwierdzenie hipotezy, że kumulację uszkodzeń w starzejących się mieszkach włosowych mogą przyspieszać wolne rodniki egzogenne (pochodzące z zewnątrz) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30607038/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> mamy częstsze występowanie tego problemu u palaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34307472/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Podobną tendencję do wczesnego siwienia wykazują osoby otyłe, co ma sens – w końcu otyłość prowadzi do zwiększenia stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30556257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zagadkowym przypadkiem jest natomiast alkohol. Mimo że picie alkoholu bez wątpienia wywołuje stres oksydacyjny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17602789/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, nie wykazano jego istotnego związku z przedwczesnym siwieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32654282/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<h3>Niedobór B12 i tarczyca: odwracalne przyczyny siwienia</h3>
<p>Osoby, które starając się zmaksymalizować spożycie przeciwutleniaczy, decydują się na dietę roślinną muszą mieć na uwadze jej „piętę achillesową&#8221; – ryzyko niedoboru witaminy B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30556257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Rozwiązaniem jest tutaj oczywiście suplementacja i/lub spożycie żywności wzbogacanej. Choć mechanizm tego zjawiska pozostaje nieznany, niedobór witaminy B12 stanowi jedną z rzadkich, odwracalnych przyczyn siwienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30607038/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że włosy mogą odzyskać swój naturalny kolor, jak tylko niedobory zostaną uzupełnione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3740873/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Inną odwracalną przyczyną utraty pigmentu jest niedoczynność tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30607038/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W tym przypadku zalecaną metodą leczenia jest hormonalna terapia zastępcza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30607038/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<h3>Syndrom Marii Antoniny: czy stres siwi włosy?</h3>
<p>Stres oksydacyjny to jedno, a co ze zwykłym stresem? Czy reakcja „walcz lub uciekaj&#8221; może sprawić, że włosy zbieleją? Syndrom Marii Antoniny to termin określający gwałtowne siwienie pod wpływem silnego stresu lub traumy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31988402/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nazwa schorzenia wywodzi się z (prawdopodobnie zmyślonej) historii, jakoby włosy francuskiej królowej stały się całkowicie białe w noc przed jej egzekucją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31988402/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Sporadyczne, potwierdzone przypadki nagłej zmiany koloru fryzury przypisuje się raczej gwałtownemu wypadaniu włosów pigmentowanych, co pozostawia na głowie jedynie włosy siwe, tworząc iluzję natychmiastowej przemiany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19528420/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. U myszy ostre czynniki stresowe mogą prowadzić do siwienia, poprzez szybkie wyczerpanie puli komórek macierzystych melanocytów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31969699/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Możliwe, że dzieje się tak dlatego, iż stres psychiczny przekłada się na stres oksydacyjny – w badaniach przekrojowych wyższy poziom odczuwanego napięcia powiązano ze zwiększeniem uszkodzeń oksydacyjnych DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28700458/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Dlaczego tak właściwie ewolucja wyposażyła nas w mechanizm siwienia w reakcji na stres <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31988402/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Odwołując się do analogii z gorylami górskimi, gdzie srebrzysty grzbiet samca alfa budzi respekt, można przypuszczać, że siwienie wywołane trudnymi przeżyciami, sygnalizując przejście przez „szkołę życia&#8221;, świadczy o gotowości osobnika do pełnienia roli przywódcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31988402/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A może jakieś wytłumaczenie bardziej z „życia wzięte&#8221;? W tym miejscu warto przytoczyć wyniki badania z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846512/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Hospitalizowani pacjenci, którymi opiekowali się lekarze siwowłosi, mieli znacznie większe szanse na przeżycie niż chorzy leczeni przez lekarzy o włosach ciemnych lub blond <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846512/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jako oznaka określonego wieku, siwizna może być symbolem doświadczenia.</p>
<h3>Siwizna a ryzyko chorób serca: co mówią badania?</h3>
<p>A skoro już mowa o szpitalach, czy siwe włosy mogą być objawem poważniejszych problemów zdrowotnych? Czy przedwczesne lub rozległe siwienie może być oznaką przyspieszonego starzenia i wiązać się z ryzykiem chorób wieku podeszłego? Dane w tym zakresie są niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22677402/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Niektóre badania sugerują, że stopień osiwienia stanowi niezależny czynnik ryzyka choroby wieńcowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22677402/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, o czym świadczą chociażby wyższe wskaźniki zwapnienia tętnic wieńcowych u osób z większą ilością włosów siwych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29622992/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Hipoteza ta nie znalazła jednak potwierdzenia w przeprowadzonym w 1998 r., największym jak do tej pory badaniu nad siwieniem włosów w kontekście ryzyka śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9754140/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przez 16 lat obserwowano tutaj 13 000 kobiet i mężczyzn i nie wykazano żadnej korelacji między siwieniem (ani utratą włosów czy zmarszczkami) a ogólną śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9754140/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wyjątkiem okazała się niewielka grupa mężczyzn, którzy siwych włosów nie mieli w ogóle (zaledwie 6% w wieku 50–59 lat, 2% w wieku 60–69 lat i 1% w wieku 70–79 lat) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9754140/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W ich przypadku śmiertelność rzeczywiście była istotnie niższa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9754140/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-CIRP]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3790 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1.jpg" alt="" width="561" height="561" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-6-1-800x800.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 561px) 100vw, 561px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11162910/" target="_blank" rel="noopener">Graying: gerontobiology of the hair follicle pigmentary unit &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30932205/" target="_blank" rel="noopener">Histopathology of aging of the hair follicle &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32654282/" target="_blank" rel="noopener">Premature graying of hair: Risk factors, co-morbid conditions, pharmacotherapy and reversal-A systematic review and meta-analysis &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26622150/" target="_blank" rel="noopener">Assessment of Oxidative Stress in Patients with Premature Canities &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34307472/" target="_blank" rel="noopener">The Effects of Smoking on Hair Health: A Systematic Review &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30607038/" target="_blank" rel="noopener">Premature Graying of Hair: Review with Updates &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30556257/" target="_blank" rel="noopener">Relationship between diet, atopy, family history, and premature hair graying &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17602789/" target="_blank" rel="noopener">Effects of short-term moderate alcohol administration on oxidative stress and nutritional status in healthy males &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3740873/" target="_blank" rel="noopener">Reversible hyperpigmentation of skin and nails with white hair due to vitamin B12 deficiency &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31988402/" target="_blank" rel="noopener">How the stress of fight or flight turns hair white &#8211; PubMed</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19528420/" target="_blank" rel="noopener">Marie Antoinette syndrome &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31969699/" target="_blank" rel="noopener">Hyperactivation of sympathetic nerves drives depletion of melanocyte stem cells &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28700458/" target="_blank" rel="noopener">Perceived Stress, Depressive Symptoms, and Oxidative DNA Damage &#8211; PubMed</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846512/" target="_blank" rel="noopener">The glory of the age is the wisdom of grey hair: association of physician appearance with outcomes in hospitalised medical patients &#8211; an observational study &#8211; PubMed</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22677402/" target="_blank" rel="noopener">The degree of premature hair graying as an independent risk marker for coronary artery disease: a predictor of biological age rather than chronological age &#8211; PubMed</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29622992/" target="_blank" rel="noopener">The degree of hair graying as an independent risk marker for coronary artery disease, a CT coronary angiography study &#8211; PubMed</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9754140/" target="_blank" rel="noopener">Longevity and gray hair, baldness, facial wrinkles, and arcus senilis in 13,000 men and women: the Copenhagen City Heart Study &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-stres-naprawde-siwi-wlosy-nauka-obala-mity/">Czy stres naprawdę siwi włosy? Nauka obala mity</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-stres-naprawde-siwi-wlosy-nauka-obala-mity/">Czy stres naprawdę siwi włosy? Nauka obala mity</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Długowieczność a płodność: czy dłuższe życie ma swoją cenę?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2026 11:13:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AMPK]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dojrzewanie]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Age]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[liczba plemników w spermie]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[płodność]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak macicy]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak skóry]]></category>
		<category><![CDATA[rak wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3756</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zdrowi wegetarianie należący do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego może i należą do najdłużej żyjących populacji na świecie, ale czy ta długowieczność nie ma przypadkiem swojej ceny [1]? Analiza nasienia przeprowadzona...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene/">Długowieczność a płodność: czy dłuższe życie ma swoją cenę?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene/">Długowieczność a płodność: czy dłuższe życie ma swoją cenę?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zdrowi wegetarianie należący do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego może i należą do najdłużej żyjących populacji na świecie, ale czy ta długowieczność nie ma przypadkiem swojej ceny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Analiza nasienia przeprowadzona w klinice leczenia niepłodności w Loma Linda w Kalifornii – mieście zamieszkiwanym przez dużą populację adwentystów – wzbudziła wątpliwości co do jakości ich spermy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Choć wyniki mieściły się w granicach normy, u wegetarian odnotowano o około 25% niższą liczebność plemników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nieliczni przebadani weganie również mieli niższe stężenie plemników, nadrabiali to jednak o 30% większą objętością ejakulatu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mimo to u wegan stwierdzono znacznie mniej aktywnych plemników, co jest oznaką obniżonej płodności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jako możliwą przyczynę badacze zasugerowali spożycie soi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wegetarianie-adwentyści w Kalifornii spożywają bowiem średnio około pół porcji roślinnych zamienników mięsa dziennie, a duża część tych produktów zawiera w swoim składzie soję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479227/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Fitoestrogeny sojowe zostały jednak w tym kontekście przebadane i, jak się okazało, wielomiesięczne spożywanie fitoestrogenów w ilości odpowiadającej niemal 20 porcjom soi dziennie nie wywołało żadnych niekorzystnych skutków dla parametrów nasienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19819436/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<h3>Płodność kontra długowieczność: ewolucyjny dylemat</h3>
<p>W badaniu uczestniczyło tylko pięcioro wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, więc obserwacje dotyczące jakości ich nasienia mogą być jedynie dziełem przypadku. Gdyby jednak się potwierdziły, mogłyby stanowić dowód na istnienie ewolucyjnego kompromisu między płodnością a długością życia, postulowanego już niemal sto lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27802148/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Używając precyzyjnego lasera, można selektywnie niszczyć pojedyncze komórki w trakcie rozwoju nicienia <em>C. elegans</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17187981/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Okazuje się, że w następstwie usunięcia komórek, z których powstają plemniki i komórki jajowe <em>C. elegans</em> żyje znacznie dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10360574/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To samo zjawisko można zademonstrować u muszek owocówek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18434551/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, co potencjalnie oznaczać może przestawienie priorytetów organizmu z rozmnażania na przetrwanie.</p>
<p>Kompromis między płodnością a długowiecznością może być jedną z przyczyn, dla których kastracja zwierząt domowych wydłuża ich życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23943943/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Badanie obejmujące miliony psów i kotów wykazało, że wykastrowane psy żyją o około 20% dłużej niż osobniki, które zabiegu nie przeszły <a href="https://www.banfield.com/en/pet-health/State-of-pet-health" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W przypadku kotów różnica jest jeszcze bardziej znacząca: samice po kastracji żyją o około 40% dłużej, a samce – aż o 60% dłużej <a href="https://www.banfield.com/en/pet-health/State-of-pet-health" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A co z mężczyznami po kastracji? Okazuje się, że eunuchowie żyją o 25% dłużej niż mężczyźni, którzy kastracji się nie poddali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23017989/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Aż do lat 50. XX wieku w Stanach Zjednoczonych osoby uznane za „upośledzone umysłowo&#8221; były poddawane przymusowej sterylizacji w ramach państwowego programu eugenicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3299450/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, usankcjonowanego przez samego Olivera Wendella Holmesa <a href="https://tile.loc.gov/storage-services/service/ll/usrep/usrep274/usrep274200/usrep274200.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Uzasadniając wyrok większości sędziów Sądu Najwyższego, przekonywał on, że: „Społeczeństwo ma możliwość zapobiec kontynuowaniu gatunku ludzkiego przez osoby ewidentnie do tego niezdatne&#8221; <a href="https://tile.loc.gov/storage-services/service/ll/usrep/usrep274/usrep274200/usrep274200.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Choć wysoce nieetyczna, praktyka przymusowej sterylizacji stworzyła warunki do przeprowadzenia swoistego naturalnego eksperymentu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5362349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W jednym ze szpitali psychiatrycznych zaobserwowano, że wykastrowani pacjenci żyli średnio o 14 lat dłużej niż mężczyźni z tej samej placówki, których zabiegowi nie poddano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5362349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Baza danych genealogicznych obejmująca blisko 200 000 kobiet i mężczyzn z 16 krajów, na przestrzeni trzech stuleci wykazała, że osoby posiadające mniej potomstwa zdają się żyć dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34351988/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Stwierdzono na przykład, że osoby, które dożyły wieku 100 lat miały mniej dzieci i decydowały się na nie na późniejszych etapach życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22199025/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Nie oznacza to, że posiadanie mniejszej liczby dzieci bezpośrednio wydłuża życie, lecz raczej sugeruje, że zasadnicze czynniki sprzyjające długowieczności mogą wiązać się z kosztem w postaci obniżonego potencjału rozrodczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22199025/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jest to kolejny przykład teorii plejotropii antagonistycznej, wspomnianej w artykule pt. „Enzym mTOR – co to takiego i jaką rolę odgrywa w procesie starzenia?&#8221;. Przykładowo, selekcja ukierunkowana na wydłużenie życia u organizmów modelowych może prowadzić do powstania osobników żyjących dłużej, ale o zmniejszonych zdolnościach reprodukcyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28565142/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Z intuicyjnego punktu widzenia, ma to sens, jeśli wziąć pod uwagę kontekst niedoboru pożywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17187981/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W okresach niedostatku ograniczenie reprodukcji na rzecz większych szans na długowieczność sprzyja przetrwaniu gatunku w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17187981/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podczas II wojny światowej przeprowadzono niechlubny eksperyment głodowy znany jako <em>Minnesota Starvation Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W roli królików doświadczalnych wykorzystano tutaj osoby, które odmówiły służby wojskowej z przyczyn światopoglądowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Uczestnikom badania zmniejszono dzienną podaż kaloryczną o połowę, co szybko przełożyło się na utratę libido <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jeden z badanych utrzymywał wręcz, że: miał „nie więcej popędu seksualnego niż chora ostryga&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ta sama restrykcja kaloryczna, która u zwierząt prowadzi do wydłużenia życia, może jednocześnie skutkować zmniejszeniem liczby potomstwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W swojej książce pt. <em>How Not to Age</em> dr Michael Greger szczegółowo omawia kluczowe szlaki starzenia, zależne od dostarczanych składników odżywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29074705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Mowa tutaj mianowicie o IGF-1, mTOR i AMPK <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29074705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Tworzą one swego rodzaju huśtawkę równoważną, na której po jednej stronie mamy przyspieszone starzenie i wyższą zdolność reprodukcyjną, po drugiej – ochronę tkanek, odnowę i regenerację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29074705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Istnieje na szczęście sposób, by te skrajności optymalnie ze sobą zrównoważyć. Kluczem do sukcesu jest tutaj dieta.</p>
<h3><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-moeM]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3763 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility.jpg" alt="" width="639" height="639" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-800x800.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 639px) 100vw, 639px" /></a>Wiek dojrzewania a ryzyko chorób i długość życia</h3>
<p>Im później dziewczęta zaczynają miesiączkować, tym dłużej zazwyczaj żyją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562317/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Każdy kolejny rok opóźnienia wiąże się ze znacznie niższym ryzykiem zgonu z powodu chorób serca i udaru mózgu, przy czym najniższą ogólną śmiertelność obserwuje się u kobiet, które pierwszą miesiączkę dostały dopiero w wieku 15 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562317/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Obecnie wydawać nam się może, że 15 lat to trochę za późno, ale jeszcze sto lat temu wiek pierwszej miesiączki wynosił średnio niemal 17 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32683812/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Podobne zmiany obserwuje się, jeśli chodzi o wiek rozwoju piersi, który w ciągu ostatnich 50 lat, na całym świecie obniżył się średnio o około trzy miesiące na każde 10 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040143/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. W USA, na przykład, spadł do 9–10 lat, co wymusiło zmianę podręcznikowych definicji „przedwczesnego&#8221; dojrzewania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040143/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Wcześniejszy rozwój piersi (przed 10. rokiem życia, w porównaniu do 12. lub 13. roku życia) wiąże się z ryzykiem zachorowania na raka piersi w późniejszym wieku wyższym nawet o 23% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33109223/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11902563/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Z kolei każdy rok opóźnienia pierwszej miesiączki przekłada się na istotnie niższe ryzyko nowotworów macicy, wątroby, skóry, pęcherza moczowego, jelita grubego, płuc oraz piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33820799/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Na szczęście wiek dojrzewania jest czynnikiem, na który mamy pewien wpływ.</p>
<h3>Białko zwierzęce i DDT przyspieszają dojrzewanie u dziewcząt</h3>
<p>Wyższy poziom IGF-1 (insulinopodobnego czynnika wzrostu) wiąże się z wcześniejszym dojrzewaniem płciowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22419724/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Nic więc dziwnego, że dziewczęta spożywające więcej białka zwierzęcego wchodzą w okres dojrzewania znacznie szybciej – efektu tego nie obserwuje się w przypadku białka roślinnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20042466/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Metaanaliza 16 badań dotyczących diety i rozwoju wykazała, że pierwsza miesiączka pojawia się średnio o dwa miesiące wcześniej na każdy dodatkowy gram białka zwierzęcego spożywanego dziennie w dzieciństwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32842616/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Przykładowo, siedmiolatki jedzące ponad 12 porcji mięsa tygodniowo miały o 75% większe szanse na wystąpienie miesiączki w ciągu kolejnych pięciu lat w porównaniu z rówieśniczkami spożywającymi mniej niż cztery porcje tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20529402/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Zależność tę zaobserwowano zarówno w przypadku czerwonego mięsa, jak i drobiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962195/" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32869361/" target="_blank" rel="noopener">[31]</a>.</p>
<p>Trzeba jednak zaznaczyć, że IGF-1 i inne szlaki starzenia to nie jedyne możliwe wyjaśnienia dla przedstawionych powyżej wyników. Z przedwczesnym dojrzewaniem powiązano bowiem również kumulujące się w mięsie trwałe zanieczyszczenia przemysłowe, takie jak DDT (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9134677/" target="_blank" rel="noopener">[32]</a>, <a href="https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1740929/pdf/v062p00878.pdf" target="_blank" rel="noopener">[33]</a>.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-moeM]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3760 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox-1024x553.jpg" alt="Wykres 1_długowieczność a płodność" width="904" height="488" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox-1024x553.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox-300x162.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox-768x414.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox.jpg 1299w" sizes="auto, (max-width: 904px) 100vw, 904px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">Ten years of life: Is it a matter of choice? &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">Food intake diet and sperm characteristics in a blue zone: a Loma Linda Study &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479227/" target="_blank" rel="noopener">Associations between diet and cancer, ischemic heart disease, and all-cause mortality in non-Hispanic white California Seventh-day Adventists &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19819436/" target="_blank" rel="noopener">Soy protein isolates of varying isoflavone content do not adversely affect semen quality in healthy young men &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27802148/" target="_blank" rel="noopener">Current versus future reproduction and longevity: a re-evaluation of predictions and mechanisms &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17187981/" target="_blank" rel="noopener">Reproduction and longevity: secrets revealed by C. elegans &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10360574/" target="_blank" rel="noopener">Signals from the reproductive system regulate the lifespan of C. elegans &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18434551/" target="_blank" rel="noopener">Drosophila germ-line modulation of insulin signaling and lifespan &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23943943/" target="_blank" rel="noopener">Banfield: spaying, neutering correlate with longer lives &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://www.banfield.com/State-of-pet-health" target="_blank" rel="noopener">State of Pet Health report by Banfield</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23017989/" target="_blank" rel="noopener">The lifespan of Korean eunuchs &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3299450/" target="_blank" rel="noopener">Involuntary sterilization in the United States: a surgical solution &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://tile.loc.gov/storage-services/service/ll/usrep/usrep274/usrep274200/usrep274200.pdf" target="_blank" rel="noopener">U.S. Reports: Buck v. Bell, 274 U.S. 200 (1927).</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5362349/" target="_blank" rel="noopener">Mortality and survival: comparison of eunuchs with intact men and women in a mentally retarded population &#8211; PubMed</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34351988/" target="_blank" rel="noopener">Examining the trade-offs between human fertility and longevity over three centuries using crowdsourced genealogy data &#8211; PubMed</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22199025/" target="_blank" rel="noopener">Exceptional longevity is associated with decreased reproduction &#8211; PubMed</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28565142/" target="_blank" rel="noopener">DIRECT SELECTION ON LIFE SPAN IN DROSOPHILA MELANOGASTER &#8211; PubMed</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">Observations on human behavior in experimental semi-starvation and rehabilitation &#8211; PubMed</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29074705/" target="_blank" rel="noopener">Regulation of reproduction and longevity by nutrient-sensing pathways &#8211; PubMed</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562317/" target="_blank" rel="noopener">Age at menarche and risk of all-cause and cardiovascular mortality: a systematic review and dose-response meta-analysis &#8211; PubMed</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32683812/" target="_blank" rel="noopener">Why should we be concerned about early menarche? &#8211; PubMed</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040143/" target="_blank" rel="noopener">Worldwide Secular Trends in Age at Pubertal Onset Assessed by Breast Development Among Girls: A Systematic Review and Meta-analysis &#8211; PubMed</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33109223/" target="_blank" rel="noopener">Pubertal timing and breast cancer risk in the Sister Study cohort &#8211; PubMed</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11902563/" target="_blank" rel="noopener">Epidemiology of breast cancer &#8211; PubMed</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33820799/" target="_blank" rel="noopener">Association of the Age at Menarche with Site-Specific Cancer Risks in Pooled Data from Nine Cohorts &#8211; PubMed</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22419724/" target="_blank" rel="noopener">Higher levels of IGF-I and adrenal androgens at age 8 years are associated with earlier age at menarche in girls &#8211; PubMed</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20042466/" target="_blank" rel="noopener">Dietary protein intake throughout childhood is associated with the timing of puberty &#8211; PubMed</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32842616/" target="_blank" rel="noopener">Nutrient Intake through Childhood and Early Menarche Onset in Girls: Systematic Review and Meta-Analysis &#8211; PubMed</a><br />
[29] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20529402/" target="_blank" rel="noopener">Diet throughout childhood and age at menarche in a contemporary cohort of British girls &#8211; PubMed</a><br />
[30] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962195/" target="_blank" rel="noopener">Higher Childhood Red Meat Intake Frequency Is Associated with Earlier Age at Menarche &#8211; PubMed</a><br />
[31] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32869361/" target="_blank" rel="noopener">Higher poultry consumption was associated with an earlier age at menarche &#8211; PubMed</a><br />
[32] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9134677/" target="_blank" rel="noopener">Levels of dioxins, dibenzofurans, PCB and DDE congeners in pooled food samples collected in 1995 at supermarkets across the United States &#8211; PubMed</a><br />
[33] <a href="https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1740929/pdf/v062p00878.pdf" target="_blank" rel="noopener">Serum DDT, age at menarche, and abnormal menstrual cycle length &#8211; PMC</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene/">Długowieczność a płodność: czy dłuższe życie ma swoją cenę?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene/">Długowieczność a płodność: czy dłuższe życie ma swoją cenę?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Olej rybi a zdrowie serca – mity z przeszłości kontra najnowsze badania</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/olej-rybi-a-zdrowie-serca-mity-z-przeszlosci-kontra-najnowsze-badania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=olej-rybi-a-zdrowie-serca-mity-z-przeszlosci-kontra-najnowsze-badania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Jun 2025 10:51:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[DHA]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy tłuszczowe omega-3]]></category>
		<category><![CDATA[olej rybny]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3556</guid>

					<description><![CDATA[<p>Olej rybi a zdrowie serca – mity z przeszłości kontra najnowsze badania Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego (AHA) osoby z podwyższonym ryzykiem sercowo-naczyniowym, po konsultacji z lekarzem, powinny rozważyć...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olej-rybi-a-zdrowie-serca-mity-z-przeszlosci-kontra-najnowsze-badania/">Olej rybi a zdrowie serca – mity z przeszłości kontra najnowsze badania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olej-rybi-a-zdrowie-serca-mity-z-przeszlosci-kontra-najnowsze-badania/">Olej rybi a zdrowie serca – mity z przeszłości kontra najnowsze badania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Olej rybi a zdrowie serca – mity z przeszłości kontra najnowsze badania</h3>
<p>Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego (AHA) osoby z podwyższonym ryzykiem sercowo-naczyniowym, po konsultacji z lekarzem, powinny rozważyć suplementację oleju rybiego jako bogatego źródła kwasów tłuszczowych omega-3 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12438303/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W dużej mierze w następstwie właśnie tych wytycznych, wokół preparatów na bazie oleju rybiego narodziła się branża warta miliardy dolarów. W skali światowej przyjmujemy ich ponad 100 000 ton rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24090562/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co na to badania? Czy suplementacja oleju rybiego rzeczywiście wspiera profilaktykę i leczenie chorób serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30469489/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<h4>Kwasy tłuszczowe omega-3 w profilaktyce chorób – co mówią badania?</h4>
<p>W świecie naukowym rzekome dobroczynne właściwości kwasów tłuszczowych omega-3 zakwestionowano po raz pierwszy w 2012 r. Na łamach <em>Journal of the American Medical Association</em> opublikowano wówczas przegląd systematyczny i metaanalizę wszystkich najlepszych randomizowanych badań klinicznych nad wpływem kwasów omega-3 na długość życia, ryzyko wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu oraz ryzyko śmierci w wyniku zdarzeń sercowych i ryzyko śmierci nagłej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22968891/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uwzględniono tutaj badania nie tylko nad suplementacją oleju rybiego, ale również nad skutecznością modyfikacji stricte żywieniowych, a konkretnie zwiększenia spożycia tłustych ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22968891/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jakie były wyniki? <strong>Kwasów omega-3 nie powiązano tutaj z jakimkolwiek działaniem ochronnym</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22968891/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Korzyści nie stwierdzono ani pod względem ryzyka śmierci ogółem, ani pod względem ryzyka śmierci w wyniku zdarzeń sercowych, ani pod względem ryzyka wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22968891/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co z profilaktyką wtórną? Czy na suplementacji omega-3 może skorzystać ktoś, kto jeden zawał ma już za sobą i próbuje zapobiec kolejnemu? Niestety nie. Nic nie wskazuje na to, by pod wpływem suplementacji rokowania miały ulegać poprawie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22493407/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Kolejne 60 randomizowanych badań kontrolowanych w tym zakresie zestawiono ze sobą w przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30521670/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> Wyczerpująca ocena dostępnych dowodów potwierdziła „znikomy albo wręcz całkiem nieistniejący” wpływ zwiększenia spożycia zawartych w rybach kwasów omega-3 (EPA i DHA) na „długość życia i ryzyko wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30521670/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniach nad długowiecznością myszy również nie wykazano, by suplementacja omega-3 miała spowalniać proces starzenia, czy wydłużać życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27564420/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Skąd w ogóle wzięło się przekonanie, że omega-3 w rybach i oleju rybim mają być dla nas zdrowe?</p>
<h4>Kwasy tłuszczowe omega-3 – rozbieżności w analizach</h4>
<p>Kiedyś wydawało nam się, że Eskimosi mają obniżone ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, jednak ta teoria nie znalazła potwierdzenia w badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25064579/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mimo wszystko trzeba przyznać, że początki wyglądały obiecująco. Za przykład niech posłuży nam tutaj opublikowane w 1989 r. słynne badanie DART, z udziałem 2000 mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2571009/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Spożycie tłustych ryb powiązano tutaj z obniżeniem ryzyka śmierci o 29% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2571009/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wyniki były więc imponujące, nic dziwnego, że badanie wzbudziło tak duże zainteresowanie.</p>
<p>Całkowicie bez echa przeszedł natomiast jego sequel, badanie DART-2, którego wyniki były już dokładnie odwrotne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17343767/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przeprowadzone zostało przez tę samą grupę naukowców, co pierwotne badanie DART, a uczestników było jeszcze więcej, bo aż 3000 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17343767/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. <strong>Spożycie rybich kwasów tłuszczowych powiązano tutaj z podwyższonym ryzykiem śmierci w wyniku zdarzeń sercowych</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12571649/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Najbardziej szkodliwe okazały się omega-3 w postaci suplementów z olejem rybim, ale tłuste ryby nie były wcale o wiele lepsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12571649/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z czego wynika to działanie? Naukowcy wysnuli hipotezę, że olej rybi może wykazywać właściwości proarytmiczne (wywoływać zaburzenia rytmu serca) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17343767/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W następstwie tych podejrzeń zaczęły ukazywać się publikacje o dramatycznych tytułach w stylu „Czy olej rybi może zabijać?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33097299/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawda jest jednak taka, że, jak już ustaliliśmy, gdy wszystkie badania w tym zakresie zostały ze sobą zestawione w metaanalizie, wpływ EPA i DHA na ryzyko śmierci okazał się znikomy albo wręcz całkiem nieistniejący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30521670/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<h4>Zanieczyszczenia w kwasach tłuszczowych omega-3</h4>
<p><strong>Realnym powodem do niepokoju są natomiast obecne w suplementach trwałe zanieczyszczenia przemysłowe, typu PCB czy dioksyny</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31500469/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jest to problem bardzo rozpowszechniony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31500469/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, nawet wśród preparatów wytwarzanych przy zastosowaniu oleju destylowanego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23281830/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Poza tym obawy wzbudzają też produkty uboczne utleniania. Badania przeprowadzone w Azji <a href="https://koreascience.kr/article/JAKO202030161655607.page" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, w Europie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32544772/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, na Bliskim Wschodzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33382790/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, w Australii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30626234/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> i w Ameryce Północnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26688721/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> ujawniły, że spośród suplementów omega-3 znanych marek 24-92% zawiera te związki w stężeniu powyżej limitów bezpieczeństwa, które ustanowione zostały dobrowolnie przez samą branżę (z prawnego punktu widzenia taki limit nie istnieje, przynajmniej w USA i Kanadzie <a href="https://koreascience.kr/article/JAKO202030161655607.page" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>). Kraj produkcji nie miał tutaj żadnego znaczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33382790/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, prawdopodobnie dlatego, że większość producentów pozyskuje surowiec z tego samego regionu (z zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25604397/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Co ciekawe, data przydatności do spożycia również nie daje w tym przypadku gwarancji bezpieczeństwa, bo w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25604397/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> wszystkie preparaty przetestowano na przynajmniej 9 miesięcy przed upływem ich terminów przydatności, a i tak standardów bezpieczeństwa nie spełniło aż 9 z 10 suplementów. <strong>Nie należy też zakładać, że im wyższa cena, tym produkt powinien być lepszy, bo w rzeczywistości jest dokładnie na odwrót</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25604397/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Najbardziej zanieczyszczone są suplementy najdroższe, przypuszczalnie dlatego, że są one z reguły najbardziej skoncentrowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25604397/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. <strong>Jeśli chodzi o rozróżnienie między omega-3 z ryb i omega-3 z alg, bezpieczniejszą opcją wydają się te pozyskiwane z alg</strong> <a href="https://koreascience.kr/article/JAKO202030161655607.page" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zanieczyszczenia-w-oleju-rybim.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-NE13]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3558 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zanieczyszczenia-w-oleju-rybim-1024x576.jpg" alt="" width="722" height="406" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zanieczyszczenia-w-oleju-rybim-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zanieczyszczenia-w-oleju-rybim-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zanieczyszczenia-w-oleju-rybim-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zanieczyszczenia-w-oleju-rybim.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 722px) 100vw, 722px" /></a></p>
<p>W skali światowej najwięcej oleju rybiego spożywa się w USA, co przekłada się na zyski ze sprzedaży tej kategorii suplementów w wysokości ponad miliarda dolarów rocznie <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157519305137" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28011269/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> przetestowano preparaty trzech najchętniej kupowanych amerykańskich marek i jak się okazało, maksymalne zalecane stężenie ubocznych produktów utleniania było przekroczone we wszystkich. Natomiast gdy w badaniu z 2020 r. <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157519305137" target="_blank" rel="noopener">[21]</a> przeanalizowano próbki aż 48 suplementów, poziom powyżej ustanowionego limitu stwierdzono tylko w 52%. Przeprowadzone w tym badaniu testy miały jednak jedno istotne ograniczenie: były wrażliwe na obecne w preparatach dodatki smakowe i barwniki <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157519305137" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Trzeba więc mieć na uwadze możliwość wystąpienia wyników fałszywie dodatnich <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157519305137" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Badanie przeprowadzone przez USDA pokazało, że w ponad 70% suplementów z omega-3 rzeczywista zawartość DHA i EPA jest niższa niż ta deklarowana na etykiecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044306/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Najbardziej niepokojące są jednak składniki „nadprogramowe” takie jak substancje zanieczyszczające, uboczne produkty utleniania, czy tłuszcze nasycone. Niewykluczone, że to właśnie przez obecność tych ostatnich omega-3 pozyskiwane z ryb powiązane zostały z wyższym poziomem cholesterolu LDL niż ich roślinne odpowiedniki, pozyskiwane z alg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32175534/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<h4>Utleniony olej rybi a konsekwencje zdrowotne</h4>
<p>Z punktu widzenia zdrowia publicznego konsekwencje spożycia utlenionego oleju rybiego nie są do końca jasne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25604397/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Z badań na zwierzętach wynika, że długotrwała ekspozycja może wywoływać stany zapalne, działać toksycznie na narządy wewnętrzne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8475896/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> oraz przyspieszać progresję zmian miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3827970/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>, jednak, jak do tej pory nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych długoterminowych badań z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25604397/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jedną z przyczyn tej luki w dowodach naukowych są obawy natury etycznej, dotyczące umyślnego wystawiania ludzi na ryzyko związane ze spożyciem utlenionych tłuszczów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28011269/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Wspomniana już przełomowa metaanaliza z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22968891/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> podsumowana została stwierdzeniem, że zastosowanie preparatów z omega-3 w codziennej praktyce klinicznej jest bezzasadne. Co wobec tego ma zrobić lekarz, gdy przychodzi do niego pacjent, który, zgodnie z wytycznymi Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, chciałby rozpocząć suplementację oleju rybiego? Cytując Donalda A. Smitha, endokrynologa z Mount Sinai School of Medicine, „W obliczu negatywnych wyników tej i innych metaanaliz jako lekarze mamy obowiązek przeciwdziałać nachalnym działaniom marketingowym producentów i powstrzymać naszych pacjentów przed przyjmowaniem suplementów na bazie oleju rybiego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22968891/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<h4>Omega-3 pod lupą – co mówią największe badania randomizowane?</h4>
<p>Jednak prace badawcze trwały już wówczas w najlepsze i tak oto w ostatnich latach opublikowano pięć naprawdę ogromnych badań randomizowanych, w których w porównaniu z placebo przetestowano dziesiątki tysięcy różnych preparatów na bazie oleju rybiego. Spośród tych pięciu badań porażkę stwierdzono aż w czterech. W badaniach ASCEND <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30146932/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, OMEMI <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33191772/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>, STRENGTH <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33190147/" target="_blank" rel="noopener">[30]</a> i VITAL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415637/" target="_blank" rel="noopener">[31]</a> nie wykazano, by suplementacja omega-3 miała obniżać ryzyko śmierci, czy wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych. W piątej interwencji, badaniu REDUCE-IT <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415628/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>, wyniki były już bardziej obiecujące. Nie odnotowano tutaj, co prawda, istotnej redukcji śmiertelności ogółem, ale ryzyko wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych udało się obniżyć o 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415628/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Uczestnicy tego badania suplementowali EPA w dawce dostępnej wyłącznie na receptę, odpowiadającej mniej 150 puszkom tuńczyka dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415628/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Niestety wiele do życzenia pozostawia wykorzystane tutaj placebo.</p>
<p>W pozostałych czterech badaniach rolę placebo pełniły oleje, których wpływ na zdrowie jest raczej neutralny, np. olej kukurydziany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33190147/" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. W REDUCE-IT natomiast wykorzystano olej mineralny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415628/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Skąd taki wybór? Badanie sfinansowane zostało przez samego producenta testowanego preparatu omega-3 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415628/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Mamy tutaj więc do czynienia ze sztandarowym trikiem przemysłu farmaceutycznego: ukazywanie swoich własnych wyrobów w pozytywnym świetle poprzez porównywanie ich z czymś gorszym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23358277/" target="_blank" rel="noopener">[32]</a>. Wśród uczestników w grupie placebo olej mineralny spowodował wzrost poziomu cholesterolu LDL o 10%, a ich CRP zwiększyło się o ponad 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34370544/" target="_blank" rel="noopener">[33]</a>. Nic więc dziwnego, że olej rybi wypadł tutaj tak korzystnie.</p>
<h4>Czy warto stosować olej rybi?</h4>
<p>Może w przyszłości ukażą się badania, które dowiodą, że olej rybi rzeczywiście wykazuje właściwości prozdrowotne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33924952/" target="_blank" rel="noopener">[34]</a>. Na chwilę obecną jednak przeprowadzone metaanalizy „pokazują jednoznacznie”, że suplementacja dostępnych bez recepty preparatów na bazie oleju rybiego „nie niesie za sobą żadnych korzyści w zakresie zdrowia sercowo-naczyniowego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33027227/" target="_blank" rel="noopener">[35]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12438303/" target="_blank" rel="noopener">Kris-Etherton PM, Harris WS, Appel LJ, American Heart Association Nutrition Committee. Fish consumption, fish oil, omega-3 fatty acids, and cardiovascular disease. Circulation. 2002;106(21):2747-2757.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24090562/" target="_blank" rel="noopener">Shepherd CJ, Jackson AJ. Global fishmeal and fish-oil supply: inputs, outputs and markets. J Fish Biol. 2013;83(4):1046-1066.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30469489/" target="_blank" rel="noopener">Goel A, Pothineni NV, Singhal M, Paydak H, Saldeen T, Mehta JL. Fish, fish oils and cardioprotection: promise or fish tale? Int J Mol Sci. 2018;19(12):3703.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22968891/" target="_blank" rel="noopener">Rizos EC, Ntzani EE, Bika E, Kostapanos MS, Elisaf MS. Association between omega-3 fatty acid supplementation and risk of major cardiovascular disease events: a systematic review and meta-analysis. JAMA. 2012;308(10):1024-1033.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22493407/" target="_blank" rel="noopener">Kwak SM, Myung SK, Lee YJ, Seo HG, Korean Meta-analysis Study Group. Efficacy of omega-3 fatty acid supplements (eicosapentaenoic acid and docosahexaenoic acid) in the secondary prevention of cardiovascular disease: a meta-analysis of randomized, double-blind, placebo-controlled trials. Arch Intern Med. 2012;172(9):686-694.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30521670/" target="_blank" rel="noopener">Abdelhamid AS, Brown TJ, Brainard JS, et al. Omega-3 fatty acids for the primary and secondary prevention of cardiovascular disease. Cochrane Database Syst Rev. 2018;11(11):CD003177.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27564420/" target="_blank" rel="noopener">de Magalhães JP, Müller M, Rainger GE, Steegenga W. Fish oil supplements, longevity and aging. Aging (Albany NY). 2016;8(8):1578-1582.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25064579/" target="_blank" rel="noopener">Fodor JG, Helis E, Yazdekhasti N, Vohnout B. “Fishing” for the origins of the “Eskimos and heart disease” story: facts or wishful thinking? Can J Cardiol. 2014;30(8):864-868.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2571009/" target="_blank" rel="noopener">Burr ML, Fehily AM, Gilbert JF, et al. Effects of changes in fat, fish, and fibre intakes on death and myocardial reinfarction: Diet and Reinfarction Trial (DART). Lancet. 1989;2(8666):757-761.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17343767/" target="_blank" rel="noopener">Burr ML. Secondary prevention of CHD in UK men: the Diet and Reinfarction Trial and its sequel. Proc Nutr Soc. 2007;66(1):9-15.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12571649/" target="_blank" rel="noopener">Burr ML, Ashfield-Watt P a. L, Dunstan FDJ, et al. Lack of benefit of dietary advice to men with angina: results of a controlled trial. Eur J Clin Nutr. 2003;57(2):193-200.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33097299/" target="_blank" rel="noopener">Asfaw A, Minhas S, Khouzam AR, Khouzam NR, Khouzam RN. Fish oil dilemma: does it increase the risk of ventricular arrhythmias and death? Can fish oil kill you? Curr Probl Cardiol. 2021;46(3):100718.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31500469/" target="_blank" rel="noopener">Costa JG, Vidovic B, Saraiva N, et al. Contaminants: a dark side of food supplements? Free Radic Res. 2019;53(sup1):1113-1135.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23281830/" target="_blank" rel="noopener">Ashley JT, Ward JS, Anderson CS, Schafer MW, Zaoudeh L, Horwitz RJ, Velinsky DJ. Children&#8217;s daily exposure to polychlorinated biphenyls from dietary supplements containing fish oils. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2013;30(3):506-14.</a><br />
[15] <a href="https://koreascience.kr/article/JAKO202030161655607.page" target="_blank" rel="noopener">Kwon HJ, Yun HC, Lee JY, et al. Oxidative stability of omega-3 dietary supplements according to product characteristics. Anal Sci Technol. 2020;33(5):215-223.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32544772/" target="_blank" rel="noopener">Damerau A, Ahonen E, Kortesniemi M, Puganen A, Tarvainen M, Linderborg KM. Evaluation of the composition and oxidative status of omega-3 fatty acid supplements on the Finnish market using NMR and SPME-GC-MS in comparison with conventional methods. Food Chem. 2020;330:127194.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33382790/" target="_blank" rel="noopener">Jairoun AA, Shahwan M, Zyoud SH. Fish oil supplements, oxidative status, and compliance behaviour: regulatory challenges and opportunities. PLoS One. 2020;15(12):e0244688.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30626234/" target="_blank" rel="noopener">Heller M, Gemming L, Tung C, Grant R. Oxidation of fish oil supplements in Australia. Int J Food Sci Nutr. 2019;70(5):540-550.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26688721/" target="_blank" rel="noopener">Jackowski SA, Alvi AZ, Mirajkar A, et al. Oxidation levels of North American over-the-counter n-3 (omega-3) supplements and the influence of supplement formulation and delivery form on evaluating oxidative safety. J Nutr Sci. 2015;4:e30.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25604397/" target="_blank" rel="noopener">Albert BB, Derraik JGB, Cameron-Smith D, et al. Fish oil supplements in New Zealand are highly oxidised and do not meet label content of n-3 PUFA. Sci Rep. 2015;5:7928.</a><br />
[21] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157519305137" target="_blank" rel="noopener">Ingredient label claim compliance and oxidative quality of EPA/DHA omega-3 retail products in the U.S. J Food Compos Anal. 2020;88:103435.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28011269/" target="_blank" rel="noopener">Mason RP, Sherratt SCR. Omega-3 fatty acid fish oil dietary supplements contain saturated fats and oxidized lipids that may interfere with their intended biological benefits. Biochem Biophys Res Commun. 2017;483(1):425-429.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044306/" target="_blank" rel="noopener">Kleiner AC, Cladis DP, Santerre CR. A comparison of actual versus stated label amounts of EPA and DHA in commercial omega-3 dietary supplements in the United States. J Sci Food Agric. 2015;95(6):1260-1267.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32175534/" target="_blank" rel="noopener">Chen H, Deng G, Zhou Q, et al. Effects of eicosapentaenoic acid and docosahexaenoic acid versus α-linolenic acid supplementation on cardiometabolic risk factors: a meta-analysis of randomized controlled trials. Food Funct. 2020;11(3):1919-1932.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8475896/" target="_blank" rel="noopener">Esterbauer H. Cytotoxicity and genotoxicity of lipid-oxidation products. Am J Clin Nutr. 1993;57(5 Suppl):779S-786S.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3827970/" target="_blank" rel="noopener">Thiery J, Seidel D. Fish oil feeding results in an enhancement of cholesterol-induced atherosclerosis in rabbits. Atherosclerosis. 1987;63(1):53-56.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30146932/" target="_blank" rel="noopener">ASCEND Study Collaborative Group, Bowman L, Mafham M, et al. Effects of n-3 fatty acid supplements in diabetes mellitus. N Engl J Med. 2018;379(16):1540-1550.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415628/" target="_blank" rel="noopener">Bhatt DL, Steg PG, Miller M, et al. Cardiovascular risk reduction with icosapent ethyl for hypertriglyceridemia. N Engl J Med. 2019;380(1):11-22.</a><br />
[29] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33191772/" target="_blank" rel="noopener">Kalstad AA, Myhre PL, Laake K, et al. Effects of n-3 fatty acid supplements in elderly patients after myocardial infarction: a randomized, controlled trial. Circulation. 2021;143(6):528-539.</a><br />
[30] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33190147/" target="_blank" rel="noopener">Nicholls SJ, Lincoff AM, Garcia M, et al. Effect of high-dose omega-3 fatty acids vs corn oil on major adverse cardiovascular events in patients at high cardiovascular risk: the STRENGTH randomized clinical trial. JAMA. 2020;324(22):2268-2280.</a><br />
[31] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415637/" target="_blank" rel="noopener">Manson JE, Cook NR, Lee IM, et al. Marine n-3 fatty acids and prevention of cardiovascular disease and cancer. N Engl J Med. 2019;380(1):23-32.</a><br />
[32] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23358277/" target="_blank" rel="noopener">Mann H, Djulbegovic B. Comparator bias: why comparisons must address genuine uncertainties. J R Soc Med. 2013;106(1):30-33.</a><br />
[33] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34370544/" target="_blank" rel="noopener">Bostrom JA, Beckman JA, Berger JS. Summoning STRENGTH to question the placebo in REDUCE-IT. Circulation. 2021;144(6):407-409.</a><br />
[34] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33924952/" target="_blank" rel="noopener">Park S, Lee S, Kim Y, et al. Causal effects of serum levels of n-3 or n-6 polyunsaturated fatty acids on coronary artery disease: mendelian randomization study. Nutrients. 2021;13(5):1490.</a><br />
[35] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33027227/" target="_blank" rel="noopener">Nicholls SJ, Nelson AJ. The fish-oil paradox. Curr Opin Lipidol. 2020;31(6):356-361.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Choć olej rybi przez lata uchodził za sprzymierzeńca zdrowego serca, najnowsze badania rzucają cień na jego rzekome korzyści. Suplementy omega-3 nie tylko nie zmniejszają ryzyka zawałów czy udarów, ale mogą też zawierać niepokojące zanieczyszczenia i utlenione tłuszcze. Nawet największe i najnowsze badania kliniczne nie potwierdziły jego skuteczności, a niektóre sugerują wręcz możliwe szkody. Wszystko to stawia pod znakiem zapytania sensowność jego stosowania – zwłaszcza bez konsultacji z lekarzem. Co jeszcze warto wiedzieć o oleju rybim? Wszystkiego dowiesz się z artykułu.</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olej-rybi-a-zdrowie-serca-mity-z-przeszlosci-kontra-najnowsze-badania/">Olej rybi a zdrowie serca – mity z przeszłości kontra najnowsze badania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olej-rybi-a-zdrowie-serca-mity-z-przeszlosci-kontra-najnowsze-badania/">Olej rybi a zdrowie serca – mity z przeszłości kontra najnowsze badania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badanie TAME: metformina kontra starzenie się organizmu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/badanie-tame-metformina-kontra-starzenie-sie-organizmu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=badanie-tame-metformina-kontra-starzenie-sie-organizmu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2025 12:02:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[metformina]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[trójglicerydy]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3325</guid>

					<description><![CDATA[<p>Badanie TAME: metformina kontra starzenie się organizmu Metformina to z założenia lek na cukrzycę. Czy to możliwe, by przy okazji działała też przeciwstarzeniowo? W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, co...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badanie-tame-metformina-kontra-starzenie-sie-organizmu/">Badanie TAME: metformina kontra starzenie się organizmu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badanie-tame-metformina-kontra-starzenie-sie-organizmu/">Badanie TAME: metformina kontra starzenie się organizmu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Badanie TAME: metformina kontra starzenie się organizmu</h3>
<p><em>Metformina to z założenia lek na cukrzycę. Czy to możliwe, by przy okazji działała też przeciwstarzeniowo? W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, co na ten temat mówią nam badania.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-metformina-wydluza-zycie/" target="_blank" rel="noopener">Czy metformina wydłuża życie?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/metformina-jako-lek-dlugowiecznosci-a-mozliwe-skutki-uboczne/" target="_blank" rel="noopener">Metformina jako lek długowieczności a możliwe skutki uboczne</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/badanie-tame-metformina-kontra-starzenie-sie-organizmu/" target="_blank" rel="noopener">Badanie TAME: metformina kontra starzenie się organizmu</a></li>
</ol>
<p>Jak pokazał przegląd systematyczny z 2017 r., osoby z cukrzycą leczone metforminą mogą żyć dłużej, niż osoby, które na cukrzycę nigdy nie chorowały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28802803/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Istnieją zatem powody, by przypuszczać, że metformina wykazuje działanie przeciwstarzeniowe — opóźnia rozwój i progresję chorób związanych z wiekiem i tym samym zwiększa nasze szanse na dłuższe życie w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28802803/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teraz pozostaje nam tylko sprawdzić, czy ta hipoteza znajduje potwierdzenie w badaniach klinicznych.</p>
<h4>Metformina a starzenie się – badanie na ludziach zdrowych</h4>
<p>Na początek może kilka niewielkich, krótkich badań z udziałem zdrowych ochotników. Jedno z nich opublikowane zostało w 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29383869/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>: uczestnicy na okres kilku tygodni zostali losowo przydzieleni do jednej z dwóch grup i przyjmowali albo metforminę, albo placebo. Efekty interwencji oceniono na podstawie biopsji tkanki mięśniowej i tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29383869/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. <strong>W grupie eksperymentalnej odnotowano korzystne zmiany ekspresji genów odpowiedzialnych za wiele różnych aspektów procesu starzenia się</strong>, jak również obiektywną poprawę czynników ryzyka chorób, np. poziomu cholesterolu LDL i trójglicerydów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29383869/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak tym, co interesuje nas najbardziej, są ostateczne efekty, a więc np. wystąpienie choroby, czy zgon pacjenta. I tak oto przechodzimy do głównego tematu dzisiejszego artykułu: badania TAME (<em>Targeting Aging with Metformin</em>) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30151729/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<h4>Metformina w badaniu TAME</h4>
<p>Projekt narodził się z inicjatywy American Federation for Aging Research, a jego założeniem jest przetestowanie działania metforminy w randomizowanej interwencji z udziałem 3000 osób w wieku 65-79 lat, niechorujących na cukrzycę, którzy przez okres 6 miesięcy przyjmować będą albo metforminę, albo placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30151729/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Celem eksperymentu jest określenie wpływu leku na schorzenia związane z wiekiem, takie jak choroby serca, nowotwory, czy demencja, jak również na ryzyko śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30151729/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak twierdzi jeden z naukowców pracujących przy badaniu, stosowane aktualnie rozwiązania to nie leczenie, tylko „wymiana jednej choroby na inną” <a href="https://www.nature.com/articles/522265a" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pacjent pokona raka, po to, tylko żeby rok później umrzeć na zawał serca. „Naszym celem jest udowodnić, że opóźnienie procesu starzenia to najlepszy sposób na opóźnienie rozwoju chorób” <a href="https://www.nature.com/articles/522265a" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Niestety, chociaż TAME zostało zatwierdzone przez FDA już w 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33392433/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, jak na razie projekt utknął w martwym punkcie. Przyczyna jest chyba oczywista. Cytując redaktora naczelnego jednego z czasopism naukowych poświęconych tematyce anti-aging, „Nie ma tutaj mowy o jakimkolwiek zysku finansowym” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31595812/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Patent oryginalnego preparatu metforminy wygasł dziesiątki lat temu, a generyki kosztują dosłownie grosze. Panuje niby powszechna zgoda, że oto nadarza się okazja, by „zrobić dobry użytek z 75 milionów dolarów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31595812/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, ale mimo tego na chwilę obecną udało się uzbierać tylko 11 milionów dolarów od darczyńców prywatnych <a href="https://www.afar.org/give-tame" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Na wyniki trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, ale niektórym ta luka w dowodach naukowych zupełnie nie przeszkadza. Chodzą słuchy, że specjaliści od nowych technologii w Dolinie Krzemowej zaczęli już brać metforminę w pogoni za długowiecznością <a href="https://www.cnbc.com/2019/03/23/metformin-for-cancer-prevention-longevity-popular-in-silicon-valley.html" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, mimo że oficjalnie lek dostępny jest na receptę, wyłącznie dla osób z cukrzycą <a href="https://www.accessdata.fda.gov/drugsatfda_docs/label/2000/21202lbl.pdf" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<h4>Metformina – sprzeczne wyniki analiz</h4>
<p>Metformina jest tania, stosunkowo bezpieczna, a jej działanie przeciwstarzeniowe czyni z niej jednego z naszych najbardziej obiecujących sprzymierzeńców w zwalczaniu chorób związanych z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27812983/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie oczekujmy jednak cudów. Mimo że ogłoszona została „magicznym lekiem” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177353/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> w dotychczasowych badaniach metformina wypadła nie najlepiej. <strong>U myszy jej korzystny wpływ na długość życia okazał się znikomy i zależny od dawki</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24726383/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W najlepszym wypadku metformina może wydłużać życie niektórych gatunków myszy o 5%, ale podawana w wyższych dawkach działa dokładnie na odwrót – pod jej wpływem gryzonie żyją krócej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24726383/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Powodem, dla którego w badaniu TAME pokłada się tyle nadziei, jest jego potencjał ustanowienia precedensu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31595812/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli organy regulacyjne, takie jak FDA, zatwierdziłyby metforminę do stosowania w roli leku przeciwstarzeniowego, z punktu widzenia przemysłu farmaceutycznego badania w dziedzinie nowych terapii ukierunkowanych na proces starzenia mogłyby stać się atrakcyjnym kierunkiem masowych inwestycji, a napływ funduszy byłby dla tego obszaru badawczego szansą na dalszy rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31595812/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Kolejne zastrzeżenia co do potencjału metforminy jako zdrowotnego panaceum pojawiły się w 2002 r., kiedy to na łamach <em>New England Journal of Medicine</em> ukazało się badanie „Diabetes Prevention Program” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Tysiące pacjentów ze stanem przedcukrzycowym przez wiele lat przyjmowało albo metforminę, albo placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Celem było sprawdzenie, czy lek pozwoli zapobiec przejściu stanu przedcukrzycowego w pełnoobjawową cukrzycę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ogólne wyniki były pozytywne: <strong>w grupie przyjmującej metforminę odnotowano 31% mniej przypadków cukrzycy niż w grupie placebo</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Korzystne działanie leku nie było jednak uniwersalne. Znacznej poprawy nie odnotowano, na przykład, wśród osób powyżej 60. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Poza tym <strong>lek pomógł tak naprawdę tylko osobom najbardziej zagrożonym</strong> – z II stopniem otyłości i najwyższym poziomem cukru we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wśród uczestników, których poziom cukru we krwi był niższy (ponad normę, ale nie aż tak bardzo) i których BMI nie było wyższe niż 35, znacznej redukcji ryzyka rozwoju cukrzycy już nie odnotowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Podobne (a nawet jeszcze większe) rozbieżności stwierdzono w niewielkim badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14686957/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> Wśród osób, które same chorowały na cukrzycę albo miały przypadki cukrzycy w rodzinie, leczenie metforminą rzeczywiście przełożyło się na zmniejszenie insulinooporności (przyczyny stanu przedcukrzycowego i cukrzycy typu II) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14686957/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. <strong>Niestety na osoby niechorujące i bez predyspozycji genetycznych lek podziałał dokładnie na odwrót – po zastosowaniu metforminy ich insulinooporność tylko się nasiliła</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14686957/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Mamy zatem poprawę wśród cukrzyków, ale u osób zdrowszych zmiana była już tylko na gorsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14686957/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Wygląda więc na to, że choć w badaniach z udziałem cukrzyków metforminę powiązano ze zwiększeniem szans na długowieczność, wyników tych nie można ekstrapolować na osoby zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28802803/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. We wspomnianym już przeglądzie systematycznym z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28802803/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> sami autorzy zaznaczają, że ich zdaniem na chwilę obecną nie ma dowodów, które uzasadniałyby zastosowanie metforminy w terapii przeciwstarzeniowej z przeznaczeniem dla ogółu populacji.</p>
<h4>Co zamiast metforminy?</h4>
<p>Mamy na szczęście alternatywę, która działa nawet lepiej, a przy tym jest bezpieczniejsza. W badaniu „Diabetes Prevention Program” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> oprócz grup przyjmujących metforminę i placebo była jeszcze jedna, w której przetestowano zmiany w zakresie stylu życia – dietę niskotłuszczową, obniżającą cholesterol, w połączeniu z aktywnością fizyczną o umiarkowanej intensywności, typu szybki marsz, w wymiarze co najmniej 20 minut dziennie. Wiemy już, że w porównaniu z placebo metformina obniżyła ryzyko rozwoju cukrzycy o 31% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. A jak wyglądały wyniki w trzeciej grupie? Zdrowsze odżywianie i systematyczny ruch powiązano z redukcją ryzyka aż o 58% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. <strong>Proste zmiany w zakresie stylu życia okazały się niemal dwa razy skuteczniejsze niż metformina</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ich dodatkową przewagą było niższe prawdopodobieństwo wystąpienia skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: w grupie przyjmującej metforminę było aż sześć razy więcej przypadków dolegliwości żołądkowo-jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Metformina-a-styl-zycia.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-V4S5]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3327 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Metformina-a-styl-zycia-1024x576.jpg" alt="" width="607" height="342" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Metformina-a-styl-zycia-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Metformina-a-styl-zycia-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Metformina-a-styl-zycia-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Metformina-a-styl-zycia.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 607px) 100vw, 607px" /></a></h4>
<h4>Metformina czy zdrowe nawyki – co jest skuteczniejsze?</h4>
<p>Wnioski z innych randomizowanych badań kontrolowanych w tym zakresie wyglądają bardzo podobnie: w profilaktyce cukrzycy zmiany w zakresie stylu życia przynoszą lepsze efekty niż podejście farmakologiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21878448/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Żeby było ciekawiej, w „Diabetes Prevention Program” uczestnicy w grupie, która testowała potencjał diety i aktywności fizycznej otrzymali w tym zakresie określone instrukcje, jednak nikt nie sprawdzał, w jakim stopniu stosowali się do tych wytycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Oznacza to, że z przestrzeganiem zasad zdrowszego stylu życia mogło być różnie, a mimo tego ryzyko i tak udało się obniżyć o prawie 60% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Taką samą redukcję odnotowano w innym badaniu nad profilaktyką cukrzycy, opublikowanym w <em>New England Journal of Medicine</em> w 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11333990/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> W tym przypadku autorzy poszli o krok dalej i postanowili zbadać, jak bardzo uczestnicy, którzy w pełni przestrzegali wytycznych, zmniejszyli swoje ryzyko zachorowania.</p>
<p>Analizując wyniki, badacze odkryli, że dosłownie garstce uczestników udało się zrealizować nawet najbardziej przystępne z wyznaczonych celów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11333990/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Swój poziom aktywności fizycznej zwiększyło tylko około 30% badanych, a jedynie 25% spożywało zalecane dzienne minimum błonnika (którego skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne) i w wystarczającym stopniu ograniczyło swoje spożycie tłuszczów nasyconych (głównie w postaci nabiału, słodyczy, kurczaka i wieprzowiny) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11333990/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Mimo wszystko każda poprawa jest lepsza niż żadna, więc ostatecznie ich ryzyko rozwoju cukrzycy było niższe niż w grupie kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11333990/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A co się stało z badanymi, którzy przestrzegali wszystkich zaleceń bez wyjątku (albo przynajmniej 4 z 5)? Liczba przypadków cukrzycy wyniosła w tej grupie równe zero, więc, w gruncie rzeczy, swoje ryzyko obniżyli oni o 100% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11333990/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28802803/" target="_blank" rel="noopener">Campbell JM, Bellman SM, Stephenson MD, Lisy K. Metformin reduces all-cause mortality and diseases of ageing independent of its effect on diabetes control: A systematic review and meta-analysis. Ageing Res Rev. 2017;40:31-44.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29383869/" target="_blank" rel="noopener">Kulkarni AS, Brutsaert EF, Anghel V, et al. Metformin regulates metabolic and nonmetabolic pathways in skeletal muscle and subcutaneous adipose tissues of older adults. Aging Cell. 2018;17(2):e12723.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30151729/" target="_blank" rel="noopener">Justice JN, Ferrucci L, Newman AB, et al. A framework for selection of blood-based biomarkers for geroscience-guided clinical trials: report from the TAME Biomarkers Workgroup. Geroscience. 2018;40(5-6):419-436.</a><br />
[4] <a href="https://www.nature.com/articles/522265a" target="_blank" rel="noopener">Check Hayden E. Anti-ageing pill pushed as bona fide drug. Nature. 2015;522(7556):265-266.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33392433/" target="_blank" rel="noopener">Wang C, Chen B, Feng Q, Nie C, Li T. Clinical perspectives and concerns of metformin as an anti-aging drug. Aging Med (Milton). 2020;3(4):266-275.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31595812/" target="_blank" rel="noopener">de Grey ADNJ. TAME: a genuinely good use of 75 million dollars. Rejuvenation Res. 2019;22(5):375-376.</a><br />
[7] <a href="https://www.afar.org/give-tame" target="_blank" rel="noopener">THE TAME TRIAL. Be a Pioneer in the Next Frontier of Healthy Aging. AFAR.</a><br />
[8] <a href="https://www.cnbc.com/2019/03/23/metformin-for-cancer-prevention-longevity-popular-in-silicon-valley.html" target="_blank" rel="noopener">Farr C. Silicon Valley techies are turning to a cheap diabetes drug to help them live longer. CNBC. Mar 23, 2019.</a><br />
[9] <a href="https://www.accessdata.fda.gov/drugsatfda_docs/label/2000/21202lbl.pdf" target="_blank" rel="noopener">GLUCOPHAGE® (metformin hydrochloride tablets). Bristol-Myers Squibb Company.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27812983/" target="_blank" rel="noopener">Burkewitz K, Weir HJM, Mair WB. AMPK as a pro-longevity target. Exp Suppl. 2016;107:227-256.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177353/" target="_blank" rel="noopener">Mahmood K, Naeem M, Rahimnajjad NA. Metformin: the hidden chronicles of a magic drug. Eur J Intern Med. 2013;24(1):20-26.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24726383/" target="_blank" rel="noopener">Burkewitz K, Zhang Y, Mair WB. AMPK at the nexus of energetics and aging. Cell Metab. 2014;20(1):10-25.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832527/" target="_blank" rel="noopener">Knowler WC, Barrett-Connor E, Fowler SE, et al. Reduction in the incidence of type 2 diabetes with lifestyle intervention or metformin. N Engl J Med. 2002;346(6):393-403.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14686957/" target="_blank" rel="noopener">Iannello S, Camuto M, Cavaleri A, et al. Effects of short-term metformin treatment on insulin sensitivity of blood glucose and free fatty acids. Diabetes Obes Metab. 2004;6(1):8-15.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21878448/" target="_blank" rel="noopener">Hopper I, Billah B, Skiba M, Krum H. Prevention of diabetes and reduction in major cardiovascular events in studies of subjects with prediabetes: meta-analysis of randomised controlled clinical trials. Eur J Cardiovasc Prev Rehabil. 2011;18(6):813-823.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11333990/" target="_blank" rel="noopener">Tuomilehto J, Lindström J, Eriksson JG, et al. Prevention of type 2 diabetes mellitus by changes in lifestyle among subjects with impaired glucose tolerance. N Engl J Med. 2001;344(18):1343-1350.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Badanie TAME ma na celu sprawdzenie, czy metformina – lek na cukrzycę – może spowolnić proces starzenia u zdrowych osób. Dotychczasowe analizy sugerują, że cukrzycy leczeni metforminą żyją dłużej, ale nie ma dowodów, że działa to także u osób bez cukrzycy. Projekt, zatwierdzony przez FDA w 2015 r., napotyka trudności finansowe, ponieważ metformina jest tania i nie przynosi zysków firmom farmaceutycznym.</p>
<p>Badania pokazują, że metformina może zmniejszać ryzyko cukrzycy o 31%, ale zdrowy styl życia – dieta i aktywność fizyczna – jest znacznie skuteczniejszy, redukując ryzyko aż o 58%. Choć metformina jest obiecującym lekiem, najlepszym sposobem na długowieczność pozostają sprawdzone nawyki zdrowotne.</p>
<p>Chcesz dowiedzieć się więcej o wpływie metforminy na zdrowie i długowieczność? Zajrzyj do naszego artykułu!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badanie-tame-metformina-kontra-starzenie-sie-organizmu/">Badanie TAME: metformina kontra starzenie się organizmu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badanie-tame-metformina-kontra-starzenie-sie-organizmu/">Badanie TAME: metformina kontra starzenie się organizmu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy suplementy diety mogą zmniejszyć ryzyko alzheimera?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementy-diety-moga-zmniejszyc-ryzyko-alzheimera/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-suplementy-diety-moga-zmniejszyc-ryzyko-alzheimera</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Mar 2025 11:51:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[beta karoten]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cynk]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[multiwitaminy]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[selen]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[witaminy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3261</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy suplementy diety mogą zmniejszyć ryzyko alzheimera? Wszystkie artykuły z tej serii: Witamina E i selen a choroba Alzheimera – co mówią najnowsze badania? Czy suplementy diety mogą zmniejszyć ryzyko...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementy-diety-moga-zmniejszyc-ryzyko-alzheimera/">Czy suplementy diety mogą zmniejszyć ryzyko alzheimera?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementy-diety-moga-zmniejszyc-ryzyko-alzheimera/">Czy suplementy diety mogą zmniejszyć ryzyko alzheimera?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy suplementy diety mogą zmniejszyć ryzyko alzheimera?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-e-i-selen-a-choroba-alzheimera-co-mowia-najnowsze-badania/" target="_blank" rel="noopener">Witamina E i selen a choroba Alzheimera – co mówią najnowsze badania?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementy-diety-moga-zmniejszyc-ryzyko-alzheimera/" target="_blank" rel="noopener">Czy suplementy diety mogą zmniejszyć ryzyko alzheimera?</a></li>
</ol>
<p>Badanie z 2018 roku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29439339/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazało, że pacjenci z chorobą Alzheimera mają we krwi znacznie niższe stężenie 8 z 10 oznaczonych przeciwutleniaczy w porównaniu ze zdrowymi osobami starszymi. Nie oznacza to jednak, że niedobór przeciwutleniaczy jest bezpośrednią przyczyną demencji – równie dobrze to postępująca demencja może prowadzić do mniejszego spożycia owoców i warzyw, a w efekcie do niedoboru tych składników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29439339/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A co na ten temat mówią badania kliniczne?</p>
<h4>Suplementy diety a alzheimer – przegląd badań</h4>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy badanie PREADViSE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28319243/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, w którym w kontekście profilaktyki alzheimera przetestowano witaminę E i selen. Wyniki były niestety rozczarowujące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28319243/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A co z innymi przeciwutleniaczami? Kolejnym badanym związkiem był <strong>beta-karoten</strong>. Jego możliwości zweryfikowano w badaniu <em>Harvard Physicians’ Health Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17998490/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, z udziałem niemal 6000 mężczyzn w starszym wieku. Po 3 latach efekty w grupie eksperymentalnej nie były lepsze niż w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17998490/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Za to po 15 latach wśród uczestników przyjmujących beta-karoten, w dziennej dawce odpowiadającej 150 g batatów, stwierdzono lepszą ogólną sprawność poznawczą. Różnica może była niewielka, ale jednak istotna statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17998490/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Podobne badanie z udziałem starszych kobiet opublikowano w 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19451353/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Po 9 latach nie wykazano, by beta-karoten miał wpływać korzystnie na zdrowie poznawcze (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19451353/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Może na efekty trzeba więc poczekać trochę dłużej?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_suplementy-na-alzheimera.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-nXzj]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3263 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_suplementy-na-alzheimera.jpg" alt="" width="607" height="282" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_suplementy-na-alzheimera.jpg 908w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_suplementy-na-alzheimera-300x139.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_suplementy-na-alzheimera-768x357.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 607px) 100vw, 607px" /></a>Jeśli chodzi o inne przeciwutleniacze, w tym samym badaniu przetestowano też <strong>witaminy E i C</strong>. W przypadku witaminy E stwierdzono całkowitą klęskę (Wykres 2), natomiast witamina C, chociaż z początku radziła sobie nie najlepiej, jak wynikało z ostatniej oceny sprawności poznawczej, po około 9 latach zyskała pewną przewagę (Wykres 3).</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-2-i-3_suplementy-na-alzheimera.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-nXzj]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3264 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-2-i-3_suplementy-na-alzheimera.jpg" alt="" width="622" height="494" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-2-i-3_suplementy-na-alzheimera.jpg 682w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-2-i-3_suplementy-na-alzheimera-300x238.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 622px) 100vw, 622px" /></a>Poza tym mamy jeszcze dwa badania, w których witaminy C i E oraz beta-karoten przetestowano w suplementacji łączonej, w porównaniu z placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15534261/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12114037/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W pierwszym 7-letnim badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15534261/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> udział wzięło 1 500 pacjentów w starszym wieku, a w drugim, naprawdę ogromnym, 5-letnim badaniu z 2002 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12114037/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, uczestników było ponad 20 000. Niestety w obu przypadkach mieszanka przeciwutleniaczy okazała się bezskuteczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15534261/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12114037/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>No to może <strong>multiwitamina</strong>? W <em>Physicians’ Health Study</em> przetestowano też kompleks witamin i minerałów Centrum Silver <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24490265/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety w ciągu 12 lat badany suplement wpłynął na zdolności poznawcze nie lepiej niż placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24490265/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Kolejny preparat to <strong>Souvenaid</strong> – napój na bazie opatentowanej mieszanki składników odżywczych Fortasyn Connect, opracowany specjalnie dla pacjentów z chorobą Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33320335/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problem polega na tym, że on zwyczajnie nie działa. Jak do tej pory nad jego skutecznością przeprowadzono trzy randomizowane badania kontrolowane, w których udział wzięło ponad 1000 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33320335/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Souvenaid nie przyniósł żadnych efektów ani pod względem profilaktyki demencji, ani pod względem leczenia zaburzeń już istniejących <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33320335/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Badanego preparatu nie powiązano z obniżeniem ryzyka zachorowania, a stosowany w terapii, zarówno w przypadku łagodnej do umiarkowanej demencji, jak i początkowego stadium choroby Alzheimera, nie przyniósł znacznej, a w zasadzie to jakiejkolwiek, poprawy pamięci czy innych zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33320335/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o konkretne składniki mineralne, <strong>cynk</strong> wypadł w badaniach równie słabo, co omówiony już selen ‒ miesiące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17010236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> czy nawet lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15534261/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> suplementacji nie przełożyły się na poprawę ogólnej sprawności poznawczej. Jeszcze większym rozczarowaniem okazał się <strong>wapń</strong>, który nie dość, że nie pomaga, to może wręcz szkodzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24787048/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W przekrojowym badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24787048/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, na podstawie zdjęć z rezonansu magnetycznego, u osób suplementujących wapń stwierdzono więcej „hiperintensywnych” uszkodzeń mózgu (na poniższym zdjęciu oznaczonych na czerwono), które świadczą o przebytych mikroudarach.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/zdjecie_suplementy-na-alzheimera.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-nXzj]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3265 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/zdjecie_suplementy-na-alzheimera.jpg" alt="" width="497" height="299" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/zdjecie_suplementy-na-alzheimera.jpg 999w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/zdjecie_suplementy-na-alzheimera-300x181.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/zdjecie_suplementy-na-alzheimera-768x463.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 497px) 100vw, 497px" /></a>Ponadto z opublikowanego w 2016 r. badania longitudinalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27534711/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wynika, że u kobiet, suplementacja wapnia w perspektywie długoterminowej zwiększa ryzyko rozwoju demencji aż dwukrotnie. Ostatecznie rozstrzygnąć tę kwestię spróbowano w ramach badania <em>Women’s Health Initiative</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23176129/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tysiące kobiet w starszym wieku na okres około 8 lat zostało losowo podzielonych na dwie grupy i przyjmowało albo suplementy z wapniem (i witaminą D), albo placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23176129/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na szczęście pod względem ryzyka rozwoju zaburzeń poznawczych lub demencji między grupami nie odnotowano żadnej różnicy. Z tym że początkowe wyniki dla ryzyka wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu wyglądały dokładnie tak samo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17309935/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Punktem zwrotnym okazało się uwzględnienie w analizie wcześniejszej suplementacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17309935/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ponad połowa kobiet suplementowała wapń jeszcze przed rozpoczęciem badania, co jak można się domyślić, odbiło się na ostatecznych wynikach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21505219/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Kiedy naukowcy wzięli pod uwagę tylko te uczestniczki, które wcześniej wapnia nie przyjmowały, okazało się, że rozpoczęcie suplementacji przełożyło się na znaczny wzrost ryzyka wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21505219/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jest to spójne z wynikami metaanalizy w tym zakresie, w której wykazano, że w porównaniu z placebo, wapń zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu o 15% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21505219/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niestety w danych dotyczących demencji takiej korekty jak do tej pory nie zastosowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27534711/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<h4>Czy suplementy zmniejszają ryzyko wystąpienia demencji?</h4>
<p>Podsumowując, nic nie wskazuje na to, by suplementacja witamin i składników mineralnych miała wspierać profilaktykę czy leczenie demencji. W zanadrzu mamy jednak mnóstwo innych rozwiązań, które rzeczywiście działają. Po szczegóły odsyłamy do najnowszej książki dr. Michaela Gregera pt. <em>How Not to Age</em>.</p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29439339/" target="_blank" rel="noopener">Mullan K, Cardwell CR, McGuinness B, Woodside JV, McKay GJ. Plasma antioxidant status in patients with alzheimer’s disease and cognitively intact elderly: a meta-analysis of case-control studies. J Alzheimers Dis. 2018;62(1):305-317.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28319243/" target="_blank" rel="noopener">Kryscio RJ, Abner EL, Caban-Holt A, et al. Association of antioxidant supplement use and dementia in the Prevention of Alzheimer’s Disease by Vitamin E and Selenium trial (PREADViSE). JAMA Neurol. 2017;74(5):567-573.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17998490/" target="_blank" rel="noopener">Grodstein F, Kang JH, Glynn RJ, Cook NR, Gaziano JM. A randomized trial of beta carotene supplementation and cognitive function in men: the Physicians’ Health Study II. Arch Intern Med. 2007;167(20):2184-2190.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19451353/" target="_blank" rel="noopener">Kang JH, Cook NR, Manson JE, Buring JE, Albert CM, Grodstein F. Vitamin E, vitamin C, beta carotene, and cognitive function among women with or at risk of cardiovascular disease: The Women’s Antioxidant and Cardiovascular Study. Circulation. 2009;119(21):2772-2780.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15534261/" target="_blank" rel="noopener">Yaffe K, Clemons TE, McBee WL, Lindblad AS, Age-Related Eye Disease Study Research Group. Impact of antioxidants, zinc, and copper on cognition in the elderly: a randomized, controlled trial. Neurology. 2004;63(9):1705-1707.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12114037/" target="_blank" rel="noopener">Heart Protection Study Collaborative Group. MRC/BHF Heart Protection Study of antioxidant vitamin supplementation in 20,536 high-risk individuals: a randomised placebo-controlled trial. Lancet. 2002;360(9326):23-33.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24490265/" target="_blank" rel="noopener">Grodstein F, O&#8217;Brien J, Kang JH, et al. Long-term multivitamin supplementation and cognitive function in men: a randomized trial. Ann Intern Med. 2013;159(12):806-814.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33320335/" target="_blank" rel="noopener">Burckhardt M, Watzke S, Wienke A, Langer G, Fink A. Souvenaid for Alzheimer’s disease. Cochrane Database Syst Rev. 2020;12(12):CD011679.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17010236/" target="_blank" rel="noopener">Maylor EA, Simpson EEA, Secker DL, et al. Effects of zinc supplementation on cognitive function in healthy middle-aged and older adults: the ZENITH study. Br J Nutr. 2006;96(4):752-760.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24787048/" target="_blank" rel="noopener">Payne ME, McQuoid DR, Steffens DC, Anderson JJB. Elevated brain lesion volumes in older adults who use calcium supplements: a cross-sectional clinical observational study. Br J Nutr. 2014;112(2):220-227.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27534711/" target="_blank" rel="noopener">Kern J, Kern S, Blennow K, et al. Calcium supplementation and risk of dementia in women with cerebrovascular disease. Neurology. 2016;87(16):1674-1680.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23176129/" target="_blank" rel="noopener">Rossom RC, Espeland MA, Manson JE, et al. Calcium and vitamin D supplementation and cognitive impairment in the women’s health initiative. J Am Geriatr Soc. 2012;60(12):2197-2205.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17309935/" target="_blank" rel="noopener">Hsia J, Heiss G, Ren H, et al. Calcium/vitamin D supplementation and cardiovascular events. Circulation. 2007;115(7):846-854.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21505219/" target="_blank" rel="noopener">Bolland MJ, Grey A, Avenell A, Gamble GD, Reid IR. Calcium supplements with or without vitamin D and risk of cardiovascular events: reanalysis of the Women’s Health Initiative limited access dataset and meta-analysis. BMJ. 2011;342:d2040.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Badania wykazują, że pacjenci z chorobą Alzheimera mają niższy poziom przeciwutleniaczy we krwi, ale nie jest jasne, czy ich niedobór przyczynia się do demencji, czy jest jej skutkiem.</p>
<p>Badania kliniczne nad suplementami dały mieszane wyniki. Beta-karoten po 15 latach wykazał niewielki pozytywny wpływ na sprawność poznawczą u mężczyzn, ale nie u kobiet. Witaminy E i C, zarówno osobno, jak i w kombinacji z innymi przeciwutleniaczami, okazały się nieskuteczne. Multiwitamina Centrum Silver oraz napój Souvenaid również nie przyniosły poprawy funkcji poznawczych.</p>
<p>Niektóre składniki mineralne, jak cynk i selen, nie miały wpływu na sprawność umysłową, a wapń może wręcz zwiększać ryzyko demencji i chorób sercowo-naczyniowych.</p>
<p>Podsumowując, nie ma dowodów na to, że suplementacja witamin i składników mineralnych zmniejsza ryzyko alzheimera.</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementy-diety-moga-zmniejszyc-ryzyko-alzheimera/">Czy suplementy diety mogą zmniejszyć ryzyko alzheimera?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementy-diety-moga-zmniejszyc-ryzyko-alzheimera/">Czy suplementy diety mogą zmniejszyć ryzyko alzheimera?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Feb 2025 12:33:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskotłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[gen ApoE]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3186</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników Wszystkie artykuły z tej serii: Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby? Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-alzheimer-czy-moze-cofnac-objawy-choroby/" target="_blank" rel="noopener">Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/" target="_blank" rel="noopener">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a></li>
</ol>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy randomizowane badanie kontrolowane, autorstwa dr. Deana Ornisha <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ukazało się ono w 2024 r. na łamach <em>Alzheimer&#8217;s Research &amp; Therapy</em>, prestiżowego czasopisma naukowego, publikującego recenzowane badania translacyjne nad chorobą Alzheimera. Wykazano tutaj, że dieta roślinna, w połączeniu z określonymi zmianami w zakresie stylu życia, w ciągu 20 tygodni może w znacznym stopniu poprawić sprawność poznawczą i funkcjonalną wśród pacjentów z wczesnym stadium choroby Alzheimera <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W grupie eksperymentalnej stan zdrowia mniej więcej 70% uczestników albo utrzymał się na stabilnym poziomie, albo wręcz uległ poprawie, a w grupie kontrolnej stan zdrowia mniej więcej 70% uczestników się pogorszył, a poprawy nie odnotowano u nikogo <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie sposób zaprzeczyć, że wyniki były naprawdę imponujące, jednak suche dane statystyczne, choćby nie wiem, jak znaczące, nigdy nie oddadzą realnego wpływu takich niezwykłych odkryć na życie ludzi.</p>
<p>Wielu pacjentów, u których odnotowano poprawę, zgłaszało odzyskanie utraconej sprawności poznawczej i funkcjonalnej <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co to oznacza w praktyce? Przykładowo: w grupie eksperymentalnej było kilka osób, które przed rozpoczęciem interwencji nie mogły czytać książek, czy oglądać filmów, ponieważ, przez problemy z pamięcią, musiały w kółko zaczynać od początku <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po zakończeniu badania poprawa była na tyle znacząca, że pacjenci mogli do tych czynności powrócić i byli w stanie zapamiętać większość z tego, co obejrzeli, czy przeczytali <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeden z uczestników powiedział, że na przeczytanie książki potrzebował wcześniej całych tygodni, a po udziale w badaniu zajmuje mu to jedynie kilka dni <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Inny uczestnik, niegdyś biznesmen, dzięki badaniu odzyskał zdolność do zarządzania swoimi finansami i inwestycjami <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Był to tak bardzo istotny element mojego życia, tego, kim jestem, kim kiedyś byłem… Ciężko mi było ze świadomością, że tej części mojej osoby już po prostu nie ma. Teraz znowu mogę zarządzać naszymi finansami, jestem na bieżąco z naszymi inwestycjami. Wróciło moje poczucie własnej wartości” <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jedna z uczestniczek opowiadała, że po zakończeniu badania, po raz pierwszy od 5 lat, była w stanie przygotować sprawozdanie finansowe swojej rodzinnej firmy <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Powraca głębokie poczucie tożsamości. Tchnęło to we mnie nowe życie, a jednocześnie było to coś dobrze mi znanego, z czego zawsze byłam dumna. Wróciłam do siebie sprzed diagnozy choroby Alzheimera. Znowu czuję się sobą – w starszej, ale lepszej wersji” <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Poniżej przedstawiamy fragment rozmowy z jednym uczestników badania, który zgodził się podzielić z nami swoją historią: Dan Jones, muzyk grający na wojskowych uroczystościach i paradach, u którego zdiagnozowano chorobę Alzheimera.</p>
<p><em>„Jest coś, co przez chorobę było już dla Ciebie nie do zrobienia, a teraz stało się znowu wykonalne?”</em></p>
<p>„Weźmy, chociażby te osiem kawałków, które zagrałem na paradzie – jeden za drugim, bez żadnej przerwy, w sumie półtorej godziny ciągłego grania. Tak w ogóle to strasznie się wloką na tej paradzie. Zostawiałem wszystkich w tyle. Co chwilę musiałem się zatrzymywać i czekać, aż mnie dogonią”.</p>
<p><em>„Było to dla Ciebie coś nowego?”</em></p>
<p>„Tak”.</p>
<p><em>„A co dokładnie?”</em></p>
<p>„Pamiętałem kolejność. Byłem w stanie przejść od jednego kawałka do kolejnego. Nic mi się nie mieszało, nie było tej dezorientacji, że nie wiem, co mam grać. Wcześniej miałem z tym problemy. Zapominałem, jaki kawałek jest następny, zaczynałem się denerwować i popełniać błędy. Tym razem było inaczej, poszło jak z płatka. Próby też na pewno pomogły, ale wcześniej myliłem się nawet w kawałkach, które grałem już setki razy. A na paradzie – praktycznie zero pomyłek”.</p>
<p><em>„Myliłeś się, bo nie mogłeś sobie przypomnieć?”</em></p>
<p>„Nie mogłem sobie przypomnieć, kawałki mi się mieszały. Nie było to przyjemne doświadczenie… Myślałem, że z graniem muszę się pożegnać. A teraz… był taki dzień, kilka tygodni temu: dudy miałem idealnie nastrojone, to było pod wieczór. Wyszedłem przed dom i zacząłem grać. Coś pięknego… I tak przez dwie godziny: stałem i grałem.</p>
<p><em>„Co czujesz teraz?”</em></p>
<p>„Radość. Jestem szczęśliwy. Zazwyczaj to kobiety mówią, że płaczą ze szczęścia. W tym momencie to ja płaczę ze szczęścia. Strasznie się cieszę, że znowu mogę grać.</p>
<p><em>„Podniosło to Twoją samoocenę?”</em></p>
<p>„Tak”.</p>
<p><em>„W jakim sensie?”</em></p>
<p>„Mam poczucie, że jestem do czegoś zdolny. Znowu jestem coś wart. Odzyskałem coś, co było dla mnie ważne”.</p>
<p>Parafrazując słowa Rudolpha E. Tanziego, współautora omówionego badania, profesora neurologii w Harvard Medical School i dyrektora McCance Center for Brain Health w Massachusetts General Hospital <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>: na próby wynalezienia lekarstwa na chorobę Alzheimera przemysł farmaceutyczny przeznaczył już miliardy dolarów. Mimo tego w ciągu ostatnich 20 lat tylko dwa leki zostały dopuszczone do obrotu, z czego jeden został już wycofany, a drugi jest w minimalnym stopniu skuteczny, strasznie drogi i w wielu przypadkach wywołuje paskudne skutki uboczne, takie jak obrzęk i krwawienie mózgu. Tymczasem przeprowadzona w tym badaniu intensywna interwencja w zakresie stylu życia powiązana została z poprawą sprawności poznawczej i funkcjonalnej pacjentów. Jest też nieporównywalnie wręcz mniej kosztowna od leczenia farmakologicznego i w przeciwieństwie do leków wywołuje tylko pozytywne „skutki uboczne” <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Madison C, Kivipelto M, et al. Effects of intensive lifestyle changes on the progression of mild cognitive impairment or early dementia due to Alzheimer’s disease: a randomized, controlled clinical trial. Alzheimers Res Ther. 2024;16(1):122.</a><br />
[2] <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">Lifestyle changes significantly improve cognition and function in early Alzheimer&#8217;s disease for the first time in a randomized controlled trial. News release. Preventive Medicine Research Institute. June 7, 2024.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Feb 2025 13:08:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3164</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania. Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</h3>
<p><em>Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów sprawdzimy, czy jego deklarowane korzystne działanie znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. Dowiemy się również, z jakimi skutkami ubocznymi wiąże się przyjmowanie resweratrolu w postaci suplementów diety.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a></li>
</ol>
<p>Jak ustaliliśmy w poprzednim artykule, resweratrol może łagodzić objawy schorzeń takich jak stopa cukrzycowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24701359/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, wrzodziejące zapalenie jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27664491/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, czy dolegliwości bólowe związane z menopauzą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32881835/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z ryzykiem? Oczywistym minusem suplementacji są koszty, które wynosić mogą nawet do 11 dolarów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27834152/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Czy oprócz tego należy mieć na uwadze jakieś niepokojące skutki uboczne?</p>
<p>Po pierwsze: wpływ na poziom cholesterolu LDL. W metaanalizie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305228/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> chociaż wnioski ogólne były takie, że resweratrol jest pod tym względem neutralny, kilka z uwzględnionych tutaj badań pokazało, że może podnosić poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28182820/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet o 25% w stosunku do placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23918588/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wiadomo, choroby sercowo-naczyniowe stanowią główną przyczynę śmierci współczesnego człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33832610/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dotyczy to także osób cierpiących na cukrzycę i wszystkie pozostałe schorzenia, przy których suplementacja resweratrolu może być rzeczywiście uzasadniona. W związku z powyższym przyjmując resweratrol, należy uważnie monitorować swój poziom cholesterolu.</p>
<p>Literatura naukowa dotycząca wpływu resweratrolu na zdrowie układu krążenia jest „pełna sprzecznych informacji i kontrowersji” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak do tej pory nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań z udziałem ludzi. Mamy za to rzadko przytaczane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32911765/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> badanie pt. „Resweratrol sprzyja rozwojowi miażdżycy u królików z hipercholesterolemią” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8684261/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wykazano tutaj, że u królików karmionych cholesterolem suplementacja resweratrolu przekłada się na przyspieszony rozwój zmian miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8684261/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niestety mało kto o tych danych w ogóle słyszał, bo w środowisku badaczy resweratrolu wyniki negatywne i neutralne są często marginalizowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29425727/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Na chwilę obecną nie wiemy nic na temat bezpieczeństwa resweratrolu w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jeśli chodzi o suplementację krótkoterminową, przyjmuje się, że dla osoby o wadze 60 kg bezpieczna ilość wynosi 450 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28820474/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W większych porcjach resweratrol może wykazywać działanie toksyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28820474/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przyjmowanie 1 g resweratrolu dziennie grozi objawami ze strony przewodu pokarmowego, o nasileniu łagodnym do umiarkowanego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21261655/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wywoływać może mdłości, biegunkę, bóle brzucha <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21261655/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, jak również „świąd odbytu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32197410/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> suplementacja 5 g dziennie doprowadziła do toksyczności, a w kilku przypadkach wręcz ostrej niewydolności nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że były to osoby cierpiące na szpiczaka mnogiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, rodzaj nowotworu, który szczególnie dla nerek może stanowić duże obciążenie.</p>
<p>Mamy też dwa badania, z których wynika, że uważać trzeba nawet z porcjami tzw. bezpiecznymi ‒ 150-250 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak się okazuje, w takiej ilości resweratrol może do pewnego stopnia hamować korzyści płynące z aktywności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. U gryzoni suplementacja przekłada się na redukcję czynników ryzyka sercowo-naczyniowego oraz poprawę czynności układu sercowo-naczyniowego i wydolności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niestety u ludzi resweratrol działa dokładnie na odwrót <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W normalnych okolicznościach aktywność fizyczna obniża ciśnienie krwi, poziom cholesterolu i poziom trójglicerydów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Natomiast gdy w badaniu z udziałem mężczyzn w wieku średnio 65 lat treningi połączono z suplementacją resweratrolu, całe to korzystne działanie zostało zneutralizowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Co więcej, resweratrol sprawił, że pod wpływem wysiłku tętnice uczestników, zamiast się rozszerzać, to raczej się tylko zwężały, a wzrost pułapu tlenowego wśród uczestników przyjmujących resweratrol był 45% mniej znaczący niż wśród uczestników przyjmujących placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Innymi słowy: na suplementacji resweratrolu osiągi sportowe badanych tylko ucierpiały. Równie rozczarowujące były wyniki badania z udziałem młodych mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25211703/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W porównaniu z placebo resweratrol powiązano z obniżeniem szczytowej mocy aerobowej, generowanej w ramach treningów interwałowych o wysokiej intensywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25211703/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>W odpowiedzi na te dane ukazał się artykuł, którego autorzy zasugerowali, że „żywność zawierająca resweratrol nie powinna być spożywana podczas wysiłku fizycznego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183376/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Trochę przesada, bo praktycznie niemożliwe jest dostarczenie sobie takich ilości resweratrolu z samego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Już nawet porcja najniższa wynosząca 150 mg wymagałaby zjedzenia 50 kg winogron <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Natomiast resweratrol w suplementach diety to już zupełnie inna historia. Jeśli wziąć pod uwagę mechanizm jego działania, można założyć, że na wyniki sportowe rzeczywiście może wpływać niekorzystnie. Uważa się, że resweratrol aktywuje sirtuiny, poprzez aktywację AMPK <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23104101/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Enzym ten pełni w organizmie człowieka funkcję swego rodzaju miernika poziomu paliwa, toteż aby pobudzić go do działania, resweratrol zakłóca proces produkcji energii przez mitochondria <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23104101/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Komórki myszy ten deficyt energetyczny sobie wyrównują, zwiększając liczbę mitochondriów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17112576/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. W komórkach ludzkich taki mechanizm kompensacyjny nie zachodzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055504/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, więc nic dziwnego, że suplementacja resweratrolu negatywnie odbija się na naszych wynikach sportowych.</p>
<p>To, co działa u zwierząt, niekoniecznie musi być skuteczne u ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25180457/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. W artykule z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a> autorzy dobitnie orzekli, że całe to zamieszanie wokół resweratrolu może „okazać się niczym innym jak sprytnym chwytem marketingowym, w którym w charakterze przykrywki wykorzystano badania zrecenzowane i opublikowane, ale mało istotne w kontekście wpływu suplementacji na organizm człowieka”. Z drugiej strony mamy osobistości typu Dr. Oz. To popularny amerykański lekarz i prezenter telewizyjny, który ogłosił resweratrol wydłużającą życie „cudowną cząsteczką” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30332889/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Ze względu na fakt, że dowody naukowe w tym zakresie są „nieliczne i dyskusyjne” tego typu „deklaracje, insynuacje i hiperbole” określa się jako „oburzające” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30332889/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>.</p>
<p>Przytoczone wyżej badanie z udziałem mężczyzn w wieku około 60. roku życia po części zostało sfinansowane przez producenta suplementów z resweratrolem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Trzeba jednak przyznać, że sami autorzy wykazali się uczciwością, bo na list z pretensjami od niezadowolonego sponsora odpowiedzieli następującymi słowami: „Uważamy, że jako naukowcy mamy obowiązek zgłaszać nasze odkrycia w sposób rzetelny. Odmawiamy celowego przeinaczania wyników w imię ochrony czyichś interesów biznesowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24488075/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24701359/" target="_blank" rel="noopener">Bashmakov YK, Assaad-Khalil SH, Abou Seif M, et al. Resveratrol promotes foot ulcer size reduction in type 2 diabetes patients. ISRN Endocrinol. 2014;2014:816307.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27664491/" target="_blank" rel="noopener">Samsamikor M, Daryani NE, Asl PR, Hekmatdoost A. Resveratrol supplementation and oxidative/anti-oxidative status in patients with ulcerative colitis: a randomized, double-blind, placebo-controlled pilot study. Arch Med Res. 2016;47(4):304-309.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32881835/" target="_blank" rel="noopener">Thaung Zaw JJ, Howe PRC, Wong RHX. Long-term resveratrol supplementation improves pain perception, menopausal symptoms, and overall well-being in postmenopausal women: findings from a 24-month randomized, controlled, crossover trial. Menopause. 2020;28(1):40-49.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27834152/" target="_blank" rel="noopener">Monika null, Garg R, Sardana S. Research problems associated with resveratrol (Trans-3, 5, 4’- trihydroxystilbene; rsv) and various strategies to overcome those problems(Review). Curr Drug Deliv. 2017;14(3):364-376.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305228/" target="_blank" rel="noopener">Haghighatdoost F, Hariri M. Effect of resveratrol on lipid profile: An updated systematic review and meta-analysis on randomized clinical trials. Pharmacol Res. 2018;129:141-150.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28182820/" target="_blank" rel="noopener">Kjær TN, Ornstrup MJ, Poulsen MM, et al. No beneficial effects of resveratrol on the metabolic syndrome: a randomized placebo-controlled clinical trial. J Clin Endocrinol Metab. 2017;102(5):1642-1651.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23918588/" target="_blank" rel="noopener">Goh KP, Lee HY, Lau DP, Supaat W, Chan YH, Koh AFY. Effects of resveratrol in patients with type 2 diabetes mellitus on skeletal muscle SIRT1 expression and energy expenditure. Int J Sport Nutr Exerc Metab. 2014;24(1):2-13.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33832610/" target="_blank" rel="noopener">Cavallari I, Bhatt DL, Steg PG, et al. Causes and risk factors for death in diabetes: a competing-risk analysis from the savor-timi 53 trial. J Am Coll Cardiol. 2021;77(14):1837-1840.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">Tang PCT, Ng YF, Ho S, Gyda M, Chan SW. Resveratrol and cardiovascular health&#8211;promising therapeutic or hopeless illusion? Pharmacol Res. 2014;90:88-115.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32911765/" target="_blank" rel="noopener">Visioli F, Panaite SA, Tomé-Carneiro J. Wine’s phenolic compounds and health: a pythagorean view. Molecules. 2020;25(18):4105.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8684261/" target="_blank" rel="noopener">Wilson T, Knight TJ, Beitz DC, Lewis DS, Engen RL. Resveratrol promotes atherosclerosis in hypercholesterolemic rabbits. Life Sci. 1996;59(1):PL15-21.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29425727/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L. What are the chances that resveratrol will be the drug of tomorrow? Pharmacol Res. 2018;129:139-140.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">Semba RD, Ferrucci L, Bartali B, et al. Resveratrol levels and all-cause mortality in older community-dwelling adults. JAMA Intern Med. 2014;174(7):1077-1084.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28820474/" target="_blank" rel="noopener">Wahab A, Gao K, Jia C, et al. Significance of resveratrol in clinical management of chronic diseases. Molecules. 2017;22(8):1329.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21261655/" target="_blank" rel="noopener">Patel KR, Scott E, Brown VA, Gescher AJ, Steward WP, Brown K. Clinical trials of resveratrol. Ann N Y Acad Sci. 2011;1215:161-169.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32197410/" target="_blank" rel="noopener">Shaito A, Posadino AM, Younes N, et al. Potential adverse effects of resveratrol: a literature review. Int J Mol Sci. 2020;21(6):2084.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">Popat R, Plesner T, Davies F, et al. A phase 2 study of SRT501 (Resveratrol) with bortezomib for patients with relapsed and or refractory multiple myeloma. Br J Haematol. 2013;160(5):714-717.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L, Schmidt JF, Olesen J, et al. Resveratrol blunts the positive effects of exercise training on cardiovascular health in aged men. J Physiol. 2013;591(20):5047-5059.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25211703/" target="_blank" rel="noopener">Scribbans TD, Ma JK, Edgett BA, et al. Resveratrol supplementation does not augment performance adaptations or fibre-type-specific responses to high-intensity interval training in humans. Appl Physiol Nutr Metab. 2014;39(11):1305-1313.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183376/" target="_blank" rel="noopener">Meng X, Zhou J, Zhao CN, Gan RY, Li HB. Health benefits and molecular mechanisms of resveratrol: a narrative review. Foods. 2020;9(3):340.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">Thaung Zaw JJ, Howe PR, Wong RH. Long-term effects of resveratrol on cognition, cerebrovascular function and cardio-metabolic markers in postmenopausal women: A 24-month randomised, double-blind, placebo-controlled, crossover study. Clin Nutr. 2021;40(3):820-829.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23104101/" target="_blank" rel="noopener">Morris BJ. Seven sirtuins for seven deadly diseases of aging. Free Radic Biol Med. 2013;56:133-171.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17112576/" target="_blank" rel="noopener">Lagouge M, Argmann C, Gerhart-Hines Z, et al. Resveratrol improves mitochondrial function and protects against metabolic disease by activating SIRT1 and PGC-1alpha. Cell. 2006 Dec 15;127(6):1109-22.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055504/" target="_blank" rel="noopener">Timmers S, Konings E, Bilet L, et al. Calorie restriction-like effects of 30 days of resveratrol supplementation on energy metabolism and metabolic profile in obese humans. Cell Metab. 2011;14(5):612-622.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25180457/" target="_blank" rel="noopener">Visioli F. The resveratrol fiasco. Pharmacol Res. 2014;90:87.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">Tang PCT, Ng YF, Ho S, Gyda M, Chan SW. Resveratrol and cardiovascular health&#8211;promising therapeutic or hopeless illusion? Pharmacol Res. 2014;90:88-115.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30332889/" target="_blank" rel="noopener">Pezzuto JM. Resveratrol: twenty years of growth, development and controversy. Biomol Ther (Seoul). 2019;27(1):1-14.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24488075/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L, Olesen J, Biensø RS, et al. Reply from Lasse Gliemann, Jesper Olesen, Rasmus Sjorup Bienso, Stefan Peter Mortensen, Michael Nyberg, Jens Bangsbo, Henriette Pilegaard and Ylva Hellsten. J Physiol. 2014;592(3):553.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Feb 2025 15:34:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3137</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania. Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów sprawdzimy, czy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/">Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/">Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</h3>
<p><em>Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów sprawdzimy, czy jego deklarowane korzystne działanie znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. Dowiemy się również, z jakimi skutkami ubocznymi wiąże się przyjmowanie resweratrolu w postaci suplementów diety.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a></li>
</ol>
<p>O resweratrolu, jednym ze składników czerwonego wina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25347459/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, zrobiło się głośno w 1991 r., za sprawą Serge’a Renauda, naukowca z Uniwersytetu w Bordeaux. Na antenie popularnego amerykańskiego programu telewizyjnego „60 minutes” przedstawił teorię, że tzw. francuski paradoks wynika z wysokiego spożycia czerwonego wina przez Francuzów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26099945/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Termin „francuski paradoks” po raz pierwszy pojawił się w czasopiśmie publikowanym przez International Organization of Vine and Wine <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26099945/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, w artykule poświęconym pewnemu ciekawemu odkryciu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8252690/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jak widzimy na poniższym wykresie (Wykres 1), ogólna zasada jest taka, że im więcej w danym kraju spożywa się tłuszczów nasyconych i cholesterolu (<em>cholesterol saturated fat index</em>, CSI), tym więcej odnotowuje się tam zgonów w wyniku zawału serca. Ponadto im więcej produktów pochodzenia zwierzęcego spożywa dana populacja, tym wyższa wydaje się wśród nich śmiertelność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8252690/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Są jednak dwa kraje, które się z tego schematu wyłamują. W Finlandii w stosunku do przewidywań sytuacja wygląda gorzej, a we Francji ‒ lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8252690/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Stąd też właśnie ten wspomniany już paradoks: jak to możliwe, że we Francji spożycie tłuszczów nasyconych i cholesterolu jest mniej więcej takie same jak w Finlandii, a mimo tego zgonów w wyniku zawału serca odnotowuje się tam pięć razy mniej?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-1_resweratrol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-qVf7]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3139 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-1_resweratrol.jpg" alt="" width="460" height="410" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-1_resweratrol.jpg 751w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-1_resweratrol-300x268.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 460px) 100vw, 460px" /></a>Wraz z odkryciem paradoksu rozpoczęły się próby jego wyjaśnienia. Co takiego ma w sobie francuska dieta, że zapobiega zawałom serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7996999/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Jak wiadomo, produkty odzwierzęce związane są ze zwiększeniem ryzyka śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych, a produkty roślinne mogą działać ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8252690/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Spożycie warzyw we Francji jest cztery razy wyższe niż w Finlandii. Może ma to jakiś związek z różnicą we wskaźnikach śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8252690/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Kres tym rozważaniom położyło dochodzenie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), które ujawniło, że coś takiego jak francuski paradoks w ogóle nie istnieje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8026046/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zgonów w wyniku zdarzeń sercowo-naczyniowych we Francji wcale nie było mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8026046/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Liczby były po prostu zaniżone, bo nawet w 20% przypadków, lekarze nie podawali właściwej przyczyny śmierci na aktach zgonu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8026046/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wystarczyło dane odpowiednio skorygować i okazało się, że ze swoim spożyciem tłuszczów nasyconych i cholesterolu Francja plasuje się dokładnie tam, gdzie powinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10346778/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W porównaniu z Japończykami Francuzi jedzą mniej więcej cztery razy więcej tłuszczów odzwierzęcych i cztery razy wyższe jest ich ryzyko śmierci w wyniku zawału serca (Wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10346778/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ostatecznie zatem wszystko się wyjaśniło, ale pewnych rzeczy nie dało się już odkręcić. Zanim okazało się, że rzekomy paradoks to nic innego jak wynik nieprawidłowości w raportowaniu, badania nad resweratrolem trwały już w najlepsze <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/1fry7p8c7ygex2bv4mh4mlmdk47gu4ys" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I tak oto aktualna literatura naukowa w tym zakresie liczy sobie ponad 17 000 publikacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/?term=resveratrol&amp;sort=date&amp;size=200" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, z czego niestety jedynie 1-2% stanowią dane kliniczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/?term=resveratrol&amp;filter=pubt.clinicaltrial&amp;size=200" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_resweratrol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-qVf7]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3140 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_resweratrol-1024x416.jpg" alt="" width="1024" height="416" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_resweratrol-1024x416.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_resweratrol-300x122.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_resweratrol-768x312.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_resweratrol.jpg 1408w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Po wielu latach rozczarowujących wyników, kiedy na marne poszły już miliony dolarów, fala badań nad resweratrolem zaczęła słabnąć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32911765/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W nowo publikowanych artykułach zaczęły pojawiać się refleksje, że chwila sławy resweratrolu właśnie dobiega końca: „Może już czas odesłać resweratrol do intelektualnego lamusa i skupić się na czymś bardziej sensownym?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9127691/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> Przysłowiowym gwoździem do trumny była sprawa głównego badacza resweratrolu, który uznany został za winnego 145 przypadków fabrykowania i fałszowania danych naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22250221/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Wielki powrót resweratrolu nastąpić miał w 2013 r. Uznany został wówczas za aktywatora sirtuin (w skrócie STAC od ang. <em>sirtuin-activating compound</em>), czyli związek stymulujący produkcję tzw. enzymów długowieczności <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4014776/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Później jednak jego rzekome dobroczynne właściwości zostały zakwestionowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20061378/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W publikacjach z tytułami w stylu „Czy resweratrol to oszust?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25558005/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, „Obiecujący środek terapeutyczny czy beznadziejna iluzja?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> albo „Klęska resweratrolu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25180457/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> sugerowano, że ta pozorna aktywacja sirtuin była niczym innym, jak eksperymentalnym artefaktem. Cytując wnioski jednego z ostatnich artykułów, „jak na razie nic nie jest przesądzone” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32911765/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, stymulacja produkcji enzymów długowieczności to jedno, ale jak to się ma do realnego wpływu na nasze szanse na długowieczność? Innymi słowy: czy resweratrol rzeczywiście pomaga wydłużyć życie?</p>
<p>Najlepsze rezultaty udało się uzyskać w badaniach na drożdżach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12939617/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wykazano w nich, że resweratrol może wydłużać życie drożdży piwowarskich nawet o 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12939617/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Skuteczny okazał się również w przypadku nicieni, ale u muszek owocówek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22718956/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>, komarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25848933/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> czy rozwielitek nie przyniósł już żadnych efektów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24133070/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jak na razie wychodzi więc na to, że dzięki resweratrolowi na długowieczność liczyć mogą organizmy jednokomórkowe i mikroskopijne glisty. A może coś większego? Owszem, pod wpływem jego działania dłużej żyją również pszczoły <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22868943/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> oraz, co najważniejsze, dwa gatunki kręgowców ‒ krótko żyjące ryby: <em>Nothobranchius guentheri</em> (Zdjęcie 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22960591/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, <a href="https://www.mdpi.com/2079-7737/11/2/205" target="_blank" rel="noopener">[24]</a> i <em>Nothobranchius furzeri</em> (Zdjęcie 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16461283/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26638078/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Jeśli chodzi o ssaki, w większości badań (głównie na myszach) resweratrol wypadł niestety słabo. Nie powiązano go z żadnymi korzyściami w zakresie długości życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22718956/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie-1_resweratrol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-qVf7]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3141 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie-1_resweratrol.jpg" alt="" width="431" height="226" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie-1_resweratrol.jpg 984w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie-1_resweratrol-300x157.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie-1_resweratrol-768x403.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 431px) 100vw, 431px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie-2_resweratrol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-qVf7]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3142 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie-2_resweratrol.jpg" alt="" width="304" height="167" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie-2_resweratrol.jpg 708w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie-2_resweratrol-300x165.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 304px) 100vw, 304px" /></a>Mówi się, że resweratrol wydłuża życie tzw. organizmów modelowych, na takiej samej zasadzie jak restrykcja kaloryczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20848587/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Nie jest to do końca prawda, bo wśród muszek i myszy ograniczanie spożywanych kalorii rzeczywiście przekłada się na dłuższe życie, ale suplementacja resweratrolu już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22718956/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Niewykluczone jednak, że dotyczy to tylko osobników zdrowych, bo te w stanie agonalnym reagują już inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19041753/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Pod wpływem resweratrolu dłużej żyją myszy umierające, czy to w wyniku narażenia na wysokie dawki promieniowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19041753/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>, czy zatrucia endotoksynami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20304025/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>, czy też przekłucia jelita oraz następującej w efekcie sepsy i niewydolności nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21975863/" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. Ponadto u myszy resweratrol pomaga przeciwdziałać negatywnym skutkom niesprzyjającej długowieczności diety wysokotłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17086191/" target="_blank" rel="noopener">[31]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25548801/" target="_blank" rel="noopener">[32]</a> chociaż myszy i szczury na diecie standardowej pod wpływem suplementacji nie żyły wcale dłużej niż normalnie, przed przedwczesną śmiercią częściowo udało się ochronić myszy na diecie wysokotłuszczowej.</p>
<p>Metaanaliza badań dotyczących wpływu resweratrolu na długowieczność różnych gatunków zakończyła się wnioskiem, że ze względu na brak dowodów na korzyści w większości badań przeprowadzonych na myszach, „resweratrol nie powinien być promowany jako suplement mający na celu wydłużenie życia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22718956/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Niby wszystko się zgadza, w żadnym badaniu nie udowodniono, by resweratrol miał wydłużać życie gryzoni zdrowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25640851/" target="_blank" rel="noopener">[33]</a>. Podziałał jednak u „ssaków, u których występowały nieprawidłowości w przebiegu procesów metabolicznych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25640851/" target="_blank" rel="noopener">[33]</a>, a tak się składa, że w dzisiejszych czasach na zaburzenia metaboliczne cierpi przeważająca część populacji USA.</p>
<p>W badaniach na małpach u osobników karmionych tłuszczem mlecznym i cukrem resweratrol zmniejszył stan zapalny w ścianach tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24882067/" target="_blank" rel="noopener">[34]</a> i w tkance tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24093677/" target="_blank" rel="noopener">[35]</a>. Wraz z odkryciem, że resweratrol zapobiega przedwczesnej śmierci u myszy na diecie wysokotłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25548801/" target="_blank" rel="noopener">[32]</a>, wyniki te szybko zostały opublikowane w czasopismach farmakologicznych. W artykule pt. „Resweratrol ‒ tabletki zamiast zdrowego odżywiania?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21410504/" target="_blank" rel="noopener">[36]</a> spekulowano, czy aby przypadkiem „resweratrol to nie związek, przez który będziemy stopniowo rezygnować z aktywności fizycznej, jedząc jednocześnie w nadmiarze, przede wszystkim tłuszcz i cukier” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29425727/" target="_blank" rel="noopener">[37]</a>.</p>
<p>W artykule opublikowanym na łamach jednego z czasopism żywieniowych, pod sugestywnym tytułem „Wykręcanie się od aktywności fizycznej i zdrowej diety”, przyznano, że aktywność fizyczna i modyfikacje żywieniowe to „najskuteczniejsze, najtańsze i najłatwiejsze strategie zapobiegania chorobom przewlekłym związanym ze stylem życia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692802/" target="_blank" rel="noopener">[38]</a>. Jednocześnie jednak autorzy nie wykluczają, że sama suplementacja resweratrolu może nieco „załagodzić konsekwencje takich, a nie innych wyborów w zakresie stylu życia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692802/" target="_blank" rel="noopener">[38]</a>. Nic dziwnego, że w samym USA roczna sprzedaż resweratrolu osiągnęła wartość 30 milionów dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">[39]</a>. Szczyt zainteresowania tym związkiem miał miejsce w 2009 r., kiedy to w swoim programie wspomniała o nim Oprah Winfrey <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23855460/" target="_blank" rel="noopener">[40]</a>. Szacowano wówczas, że spośród Amerykanów, których plan suplementacji obejmował więcej niż jeden preparat, resweratrol przyjmowało ok. 60% z nich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17958896/" target="_blank" rel="noopener">[41]</a>. Co mówią nam badania o wpływie resweratrolu na zdrowie ludzi? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25347459/" target="_blank" rel="noopener">Smoliga JM, Blanchard O. Enhancing the delivery of resveratrol in humans: if low bioavailability is the problem, what is the solution? Molecules. 2014;19(11):17154-17172.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26099945/" target="_blank" rel="noopener">Singh CK, Liu X, Ahmad N. Resveratrol, in its natural combination in whole grape, for health promotion and disease management. Ann N Y Acad Sci. 2015;1348(1):150-160.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8252690/" target="_blank" rel="noopener">Artaud-Wild SM, Connor SL, Sexton G, Connor WE. Differences in coronary mortality can be explained by differences in cholesterol and saturated fat intakes in 40 countries but not in France and Finland. A paradox. Circulation. 1993;88(6):2771-2779.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7996999/" target="_blank" rel="noopener">Criqui MH, Ringel BL. Does diet or alcohol explain the French paradox? Lancet. 1994;344(8939-8940):1719-1723.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8026046/" target="_blank" rel="noopener">Tunstall-Pedoe H, Kuulasmaa K, Amouyel P, Arveiler D, Rajakangas AM, Pajak A. Myocardial infarction and coronary deaths in the World Health Organization MONICA Project. Registration procedures, event rates, and case-fatality rates in 38 populations from 21 countries in four continents. Circulation. 1994;90(1):583-612.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10346778/" target="_blank" rel="noopener">Law M, Wald N. Why heart disease mortality is low in France: the time lag explanation. BMJ. 1999;318(7196):1471-1476.</a><br />
[7] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/1fry7p8c7ygex2bv4mh4mlmdk47gu4ys" target="_blank" rel="noopener">PubMed timeline results by year.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/?term=resveratrol&amp;sort=date&amp;size=200" target="_blank" rel="noopener">Resveratrol search results. PubMed.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/?term=resveratrol&amp;filter=pubt.clinicaltrial&amp;size=200" target="_blank" rel="noopener">Resveratrol clinical trial search results. PubMed.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32911765/" target="_blank" rel="noopener">Visioli F, Panaite SA, Tomé-Carneiro J. Wine’s phenolic compounds and health: a pythagorean view. Molecules. 2020;25(18):4105.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9127691/" target="_blank" rel="noopener">Soleas GJ, Diamandis EP, Goldberg DM. Resveratrol: a molecule whose time has come? And gone? Clin Biochem. 1997;30(2):91-113.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22250221/" target="_blank" rel="noopener">Roehr B. Cardiovascular researcher fabricated data in studies of red wine. BMJ. 2012;344:e406.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4014776/" target="_blank" rel="noopener">Yuan H, Marmorstein R. Red wine molecule makes a comeback to activate sirt1. Science. 2013;339(6124):1156-1157.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20061378/" target="_blank" rel="noopener">Pacholec M, Bleasdale JE, Chrunyk B, et al. SRT1720, SRT2183, SRT1460, and resveratrol are not direct activators of SIRT1. J Biol Chem. 2010;285(11):8340-8351.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25558005/" target="_blank" rel="noopener">Cottart CH, Nivet-Antoine V, Beaudeux JL. Is resveratrol an imposter? Mol Nutr Food Res. 2015;59(1):7.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">Tang PCT, Ng YF, Ho S, Gyda M, Chan SW. Resveratrol and cardiovascular health&#8211;promising therapeutic or hopeless illusion? Pharmacol Res. 2014;90:88-115.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25180457/" target="_blank" rel="noopener">Visioli F. The resveratrol fiasco. Pharmacol Res. 2014;90:87.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12939617/" target="_blank" rel="noopener">Howitz KT, Bitterman KJ, Cohen HY, et al. Small molecule activators of sirtuins extend Saccharomyces cerevisiae lifespan. Nature. 2003;425(6954):191-196.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22718956/" target="_blank" rel="noopener">Hector KL, Lagisz M, Nakagawa S. The effect of resveratrol on longevity across species: a meta-analysis. Biol Lett. 2012;8(5):790-793.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25848933/" target="_blank" rel="noopener">Johnson AA, Riehle MA. Resveratrol fails to extend life span in the mosquito anopheles stephensi. Rejuvenation Res. 2015;18(5):473-478.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24133070/" target="_blank" rel="noopener">Kim E, Ansell CM, Dudycha JL. Resveratrol and food effects on lifespan and reproduction in the model crustacean Daphnia. J Exp Zool A Ecol Genet Physiol. 2014;321(1):48-56.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22868943/" target="_blank" rel="noopener">Rascón B, Hubbard BP, Sinclair DA, Amdam GV. The lifespan extension effects of resveratrol are conserved in the honey bee and may be driven by a mechanism related to caloric restriction. Aging (Albany NY). 2012;4(7):499-508.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22960591/" target="_blank" rel="noopener">Yu X, Li G. Effects of resveratrol on longevity, cognitive ability and aging-related histological markers in the annual fish Nothobranchius guentheri. Exp Gerontol. 2012;47(12):940-949.\</a><br />
[24] <a href="https://www.mdpi.com/2079-7737/11/2/205" target="_blank" rel="noopener">Nikiforov-Nikishin DL, Kochetkov NI, Mikodina EV, et al. Evaluation of age-dependent changes in the coloration of male killifish nothobranchius guentheri using new photoprocessing methods. Biology. 2022;11(2):205.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16461283/" target="_blank" rel="noopener">Valenzano DR, Terzibasi E, Genade T, Cattaneo A, Domenici L, Cellerino A. Resveratrol prolongs lifespan and retards the onset of age-related markers in a short-lived vertebrate. Curr Biol. 2006;16(3):296-300.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26638078/" target="_blank" rel="noopener">Valenzano DR, Benayoun BA, Singh PP, et al. The African turquoise killifish genome provides insights into evolution and genetic architecture of lifespan. Cell. 2015;163(6):1539-1554.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20848587/" target="_blank" rel="noopener">Mouchiroud L, Molin L, Dallière N, Solari F. Life span extension by resveratrol, rapamycin, and metformin: The promise of dietary restriction mimetics for an healthy aging. Biofactors. 2010;36(5):377-382.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19041753/" target="_blank" rel="noopener">Oberdoerffer P, Michan S, McVay M, et al. SIRT1 redistribution on chromatin promotes genomic stability but alters gene expression during aging. Cell. 2008;135(5):907-918.</a><br />
[29] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20304025/" target="_blank" rel="noopener">Sebai H, Sani M, Ghanem-Boughanmi N, Aouani E. Prevention of lipopolysaccharide-induced mouse lethality by resveratrol. Food Chem Toxicol. 2010;48(6):1543-1549.</a><br />
[30] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21975863/" target="_blank" rel="noopener">Holthoff JH, Wang Z, Seely KA, Gokden N, Mayeux PR. Resveratrol improves renal microcirculation, protects the tubular epithelium, and prolongs survival in a mouse model of sepsis-induced acute kidney injury. Kidney Int. 2012;81(4):370-378.</a><br />
[31] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17086191/" target="_blank" rel="noopener">Baur JA, Pearson KJ, Price NL, et al. Resveratrol improves health and survival of mice on a high-calorie diet. Nature. 2006;444(7117):337-342.</a><br />
[32] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25548801/" target="_blank" rel="noopener">Bitterman JL, Chung JH. Metabolic effects of resveratrol: addressing the controversies. Cell Mol Life Sci. 2015;72(8):1473-1488.</a><br />
[33] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25640851/" target="_blank" rel="noopener">Bhullar KS, Hubbard BP. Lifespan and healthspan extension by resveratrol. Biochim Biophys Acta. 2015;1852(6):1209-1218.</a><br />
[34] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24882067/" target="_blank" rel="noopener">Mattison JA, Wang M, Bernier M, et al. Resveratrol prevents high fat/sucrose diet-induced central arterial wall inflammation and stiffening in nonhuman primates. Cell Metab. 2014;20(1):183-190.</a><br />
[35] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24093677/" target="_blank" rel="noopener">Jimenez-Gomez Y, Mattison JA, Pearson KJ, et al. Resveratrol improves adipose insulin signaling and reduces the inflammatory response in adipose tissue of rhesus monkeys on high-fat, high-sugar diet. Cell Metab. 2013;18(4):533-545.</a><br />
[36] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21410504/" target="_blank" rel="noopener">Chachay VS, Kirkpatrick CMJ, Hickman IJ, Ferguson M, Prins JB, Martin JH. Resveratrol&#8211;pills to replace a healthy diet? Br J Clin Pharmacol. 2011;72(1):27-38.</a><br />
[37] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29425727/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L. What are the chances that resveratrol will be the drug of tomorrow? Pharmacol Res. 2018;129:139-140.</a><br />
[38] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692802/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L. Dodging physical activity and healthy diet: can resveratrol take the edge off the consequences of your lifestyle? Am J Clin Nutr. 2020;112(4):905-906.</a><br />
[39] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">Semba RD, Ferrucci L, Bartali B, et al. Resveratrol levels and all-cause mortality in older community-dwelling adults. JAMA Intern Med. 2014;174(7):1077-1084.</a><br />
[40] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23855460/" target="_blank" rel="noopener">Vang O. What is new for resveratrol? Is a new set of recommendations necessary? Ann N Y Acad Sci. 2013;1290:1-11.</a><br />
[41] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17958896/" target="_blank" rel="noopener">Block G, Jensen CD, Norkus EP, et al. Usage patterns, health, and nutritional status of long-term multiple dietary supplement users: a cross-sectional study. Nutr J. 2007;6:30.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/">Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/">Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko grypie</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-grypie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-grypie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Dec 2024 15:52:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[czynność tętnic]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[grypa]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje wirusowe]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[osoby starsze]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[szczepienia przeciw grypie]]></category>
		<category><![CDATA[szczepionki]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3016</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko grypie Wstęp: W tej serii trzech artykułów omówimy badania ukazujące plusy i minusy szczepień przeciwko grypie, zapaleniu płuc i półpaścowi....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-grypie/">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko grypie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-grypie/">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko grypie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko grypie</h3>
<p><em>Wstęp: W tej serii trzech artykułów omówimy badania ukazujące plusy i minusy szczepień przeciwko grypie, zapaleniu płuc i półpaścowi.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-grypie/" target="_blank" rel="noopener">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko grypie</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-zapaleniu-pluc/" target="_blank" rel="noopener">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko zapaleniu płuc</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-polpascowi/" target="_blank" rel="noopener">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko półpaścowi</a></li>
</ol>
<p>Każdego roku w USA na grypę umiera od 4 000 do 20 000 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29446233/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak w sezonie 2017/18, który był jednym z najcięższych w ciągu ostatnich 50 lat, liczba ofiar śmiertelnych wzrosła aż do 80 000 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31902413/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Większość przypadków hospitalizacji i 90% zgonów odnotowuje się wśród osób powyżej 65. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418526/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> (z czego większość to osoby powyżej 75. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16213065/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>). Ryzyko śmierci w przypadku pacjentów w wieku powyżej 75 lat jest 50 razy wyższe niż wśród pacjentów, którzy jeszcze nie skończyli 65 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31613000/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mimo wszystko Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC) zaleca coroczne szczepienie przeciwko grypie każdemu, kto skończył 6 miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31441906/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> (chociażby z myślą o zapobieganiu transmisji na osoby w grupie wysokiego ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31902413/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>). Okrutna ironia polega na tym, że ze względu na związane z wiekiem osłabienie odporności, działanie szczepionki jest najmniej skuteczne wśród osób starszych, czyli tych, które ochrony potrzebują najbardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16213065/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W zależności od sezonu szczepienie zmniejsza ryzyko zachorowania na grypę o 40-50% <a href="https://www.cdc.gov/flu/vaccines-work/effectiveness-studies.htm" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że zdrowe osoby dorosłe mogą co roku z dość dużą pewnością spodziewać się zmniejszenia ryzyka zakażenia z około 2% do poniżej 1% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29388196/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wśród osób starszych szczepienie zmniejsza ryzyko zachorowania z 6% do 2,4% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29388197/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Względna redukcja ryzyka jest więc zbliżona, ale ze względu na fakt, że ryzyko jest w ich przypadku wyższe, a możliwe konsekwencje bardziej poważne, redukcja bezwzględna jest już bardziej znacząca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29388196/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Na półkuli północnej sezon grypowy zaczyna się już we wrześniu i trwać może nawet do marca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31613000/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeśli zaszczepimy się za wcześnie, istnieje ryzyko, że pod koniec sezonu nasza odporność będzie już słabsza, co dotyczy w szczególności osób starszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31613000/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Warto więc wstrzymać się do października, ale każda pora będzie lepsza niż żadna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31613000/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jednym z potencjalnych działań niepożądanych szczepionki przeciwko grypie jest zespół Guillaina-Barrégo – autoimmunologiczna choroba atakująca nerwy, która może prowadzić do paraliżu trwającego nawet kilka tygodni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32278359/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak to samo schorzenie jest też jednym z możliwych powikłań grypy <a href="https://secure.medicalletter.org/TML-article-1583a" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na każdy milion szczepień odnotowuje się 1-2 dodatkowe przypadki zespołu Guillaina-Barrégo, natomiast przy milionie kontaktów z wirusem grypy liczba ta wynosi około 17 <a href="https://secure.medicalletter.org/TML-article-1583a" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oznacza to, że grypa grozi tymczasowym paraliżem w dużo większym stopniu niż szczepienie przeciwko grypie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31613000/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Rzecz w tym, że aby zapobiec jednemu przypadkowi grypy, zaszczepić się musi około 30 osób starszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29388197/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W związku z tym po przyjęciu szczepionki ryzyko rozwoju zespołu Guillaina-Barrégo i tak wzrasta. Tylko że zadaniem szczepień przeciwko grypie nie jest przecież profilaktyka jakiegoś rzadkiego schorzenia autoimmunologicznego. Zalecane są jako strategia przeciwdziałania powszechnym i potencjalnie wyniszczającym objawom grypy, które nie ograniczają się wcale do układu oddechowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29365305/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W przypadku potwierdzonej diagnozy grypy ryzyko wystąpienia zawału serca w ciągu tygodnia od zachorowania wzrasta aż sześciokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29365305/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wywołany przez infekcję stan zapalny może skutkować destabilizacją blaszki miażdżycowej, zwężeniem tętnic i zwiększeniem ryzyka wystąpienia zakrzepów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20113977/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlatego właśnie pośrednio grypa zabija nawet do trzech razy więcej ludzi niż bezpośrednio <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29446233/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a działanie ochronne szczepionki jest bardziej wielowymiarowe, niż mogłoby się z pozoru wydawać.</p>
<p>W skali roku osoby zaszczepione mają niższe ryzyko śmierci w wyniku nie tylko chorób układu krążenia, ale również wszystkich przyczyn razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32683040/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Innymi słowy, regularne szczepienia przeciwko grypie powiązane zostały z wyższą średnią długością życia. Jest jednak jedno „ale”: nieproporcjonalnie wysoki odsetek szczepiących się to osoby białe, w związkach małżeńskich, niepalące, ubezpieczone, o wyższym statusie społecznym, wyższym poziomie wykształcenia i wyższych dochodach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32555628/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Ciężko zatem stwierdzić, czy można tu rzeczywiście mówić o związku przyczynowo-skutkowym. A co na ten temat mówią badania?</p>
<p>Jak do tej pory przeprowadzono w tym zakresie 4 randomizowane badania kontrolowane, w których szczepienia przeciwko grypie porównano z placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33719496/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zarówno wśród uczestników ze współistniejącymi chorobami układu krążenia, jak i wśród wszystkich uczestników ogółem, szczepionki powiązano z 56% niższym ryzykiem śmierci w wyniku chorób układu krążenia i z 47% niższym ryzykiem śmierci w wyniku wszystkich chorób razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33719496/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Na chwilę obecną nie wiadomo jeszcze, czy badania obserwacyjne wykażą zbliżoną redukcję śmiertelności, nawet wśród osób bez współistniejących chorób sercowo-naczyniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25940444/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jeśli zaś chodzi o profilaktykę wtórną, to po zweryfikowaniu obiecujących wyników badań obserwacyjnych w randomizowanych badaniach kontrolowanych, okazało się, że efekt ochronny jest jeszcze bardziej wyraźny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33719496/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Skoro korzyści są niezaprzeczalne, wydawałoby się, że do przekonania niezdecydowanych powinno wystarczyć przeciwdziałanie dezinformacji. Niestety, jak pokazało badanie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25499651/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, obalanie mitów na temat szczepień może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. Weźmy na przykład teorię, że obecny w szczepionkach (tych przeznaczonych dla osób starszych) dezaktywowany wirus grypy może wywoływać grypę. Gdy ludzie dowiadują się, że to nieprawda, nie są wcale bardziej skłonni się zaszczepić. Wręcz przeciwnie: ich sceptycyzm tylko się pogłębia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25499651/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. To samo z mylnym przekonaniem, że szczepionka MMR wywołuje autyzm <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24590751/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> czy że ze szczepionką przeciwko krztuścowi wiąże się całe mnóstwo działań niepożądanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8656233/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Korygowanie tych nieprawdziwych informacji paradoksalnie zmniejsza szanse, że ludzie będą chcieli się zaszczepić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8656233/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Naukowcy podsumowali badanie następującymi wnioskami: „Obalanie mitów na temat szczepień jako strategia ich promowania może w rzeczywistości okazać się nieskuteczne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25499651/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29446233/" target="_blank" rel="noopener">Rolfes MA, Foppa IM, Garg S, et al. Annual estimates of the burden of seasonal influenza in the United States: A tool for strengthening influenza surveillance and preparedness. Influenza Other Respir Viruses. 2018;12(1):132-137.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31902413/" target="_blank" rel="noopener">Hunter P, Fryhofer SA, Szilagyi PG. Vaccination of adults in general medical practice. Mayo Clin Proc. 2020;95(1):169-183.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418526/" target="_blank" rel="noopener">Resnick B, Gravenstein S, Schaffner W, Sobczyk E, Douglas RG. Beyond prevention of influenza: the value of flu vaccines. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2018;73(12):1635-1637.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16213065/" target="_blank" rel="noopener">Goodwin K, Viboud C, Simonsen L. Antibody response to influenza vaccination in the elderly: a quantitative review. Vaccine. 2006;24(8):1159-1169.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31613000/" target="_blank" rel="noopener">Coll PP, Costello VW, Kuchel GA, Bartley J, McElhaney JE. The prevention of infections in older adults: vaccination. J Am Geriatr Soc. 2020;68(1):207-214.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31441906/" target="_blank" rel="noopener">Grohskopf LA, Alyanak E, Broder KR, Walter EB, Fry AM, Jernigan DB. Prevention and control of seasonal influenza with vaccines: recommendations of the Advisory Committee on Immunization Practices &#8211; United States, 2019-20 influenza season. MMWR Recomm Rep. 2019;68(3):1-21.</a><br />
[7] <a href="https://www.cdc.gov/flu/vaccines-work/effectiveness-studies.htm" target="_blank" rel="noopener">Vaccine Effectiveness Studies. CDC. Dec 2022.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29388196/" target="_blank" rel="noopener">Demicheli V, Jefferson T, Ferroni E, Rivetti A, Di Pietrantonj C. Vaccines for preventing influenza in healthy adults. Cochrane Database Syst Rev. 2018;2(2):CD001269.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29388197/" target="_blank" rel="noopener">Demicheli V, Jefferson T, Di Pietrantonj C, et al. Vaccines for preventing influenza in the elderly. Cochrane Database Syst Rev. 2018;2(2):CD004876.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32278359/" target="_blank" rel="noopener">Dudley MZ, Halsey NA, Omer SB, et al. The state of vaccine safety science: systematic reviews of the evidence. Lancet Infect Dis. 2020;20(5):e80-e89.</a><br />
[11] <a href="https://secure.medicalletter.org/TML-article-1583a" target="_blank" rel="noopener">Influenza Vaccine for 2019-2020. Med Lett Drugs Ther. Oct 2019.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29365305/" target="_blank" rel="noopener">Kwong JC, Schwartz KL, Campitelli MA, et al. Acute myocardial infarction after laboratory-confirmed influenza infection. N Engl J Med. 2018;378(4):345-353.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20113977/" target="_blank" rel="noopener">Corrales-Medina VF, Madjid M, Musher DM. Role of acute infection in triggering acute coronary syndromes. Lancet Infect Dis. 2010;10(2):83-92.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32683040/" target="_blank" rel="noopener">Cheng Y, Cao X, Cao Z, et al. Effects of influenza vaccination on the risk of cardiovascular and respiratory diseases and all-cause mortality. Ageing Res Rev. 2020;62:101124.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32555628/" target="_blank" rel="noopener">Okoli GN, Lam OLT, Racovitan F, et al. Seasonal influenza vaccination in older people: A systematic review and meta-analysis of the determining factors. PLoS One. 2020;15(6):e0234702.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33719496/" target="_blank" rel="noopener">Yedlapati SH, Khan SU, Talluri S, et al. Effects of influenza vaccine on mortality and cardiovascular outcomes in patients with cardiovascular disease: a systematic review and meta-analysis. J Am Heart Assoc. 2021;10(6):e019636.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25940444/" target="_blank" rel="noopener">Clar C, Oseni Z, Flowers N, Keshtkar-Jahromi M, Rees K. Influenza vaccines for preventing cardiovascular disease. Cochrane Database Syst Rev. 2015;2015(5):CD005050.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25499651/" target="_blank" rel="noopener">Nyhan B, Reifler J. Does correcting myths about the flu vaccine work? An experimental evaluation of the effects of corrective information. Vaccine. 2015;33(3):459-464.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24590751/" target="_blank" rel="noopener">Nyhan B, Reifler J, Richey S, Freed GL. Effective messages in vaccine promotion: a randomized trial. Pediatrics. 2014;133(4):e835-842.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8656233/" target="_blank" rel="noopener">Meszaros JR, Asch DA, Baron J, Hershey JC, Kunreuther H, Schwartz-Buzaglo J. Cognitive processes and the decisions of some parents to forego pertussis vaccination for their children. J Clin Epidemiol. 1996;49(6):697-703.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-grypie/">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko grypie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-grypie/">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko grypie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego picie mleka skraca życie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Sep 2024 08:51:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[galaktoza]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2878</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego picie mleka skraca życie? W artykule pt. „Wpływ mleka na zdrowie kości” omówiliśmy serię badań przeprowadzonych przez naukowców w Szwecji [1]. Przez okres do 20 lat obserwowano tutaj łącznie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego picie mleka skraca życie?</h3>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/" target="_blank" rel="noopener">„Wpływ mleka na zdrowie kości”</a> omówiliśmy serię badań przeprowadzonych przez naukowców w Szwecji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez okres do 20 lat obserwowano tutaj łącznie 100 000 osób i wykazano, że wśród kobiet wysokie spożycie mleka wiąże się ze zwiększeniem ryzyka złamania biodra o 60% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Autorzy zasugerowali, że może to być wina galaktozy ‒ produktu rozkładu laktozy, czyli zawartego w mleku cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podstawą dla takiej hipotezy był fakt, że słabsze kości mają osoby, których stężenie galaktozy we krwi jest podwyższone w związku z galaktozemią ‒ rzadką wadą wrodzoną przejawiającą się zaburzeniami metabolizmu galaktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25086875/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co gorsza, szkodliwy wpływ tej substancji nie ogranicza się tylko do zdrowia kości.</p>
<p>U zwierząt laboratoryjnych galaktoza wywołuje zmiany degeneracyjne w mózgu, sercu, płucach, wątrobie, czy nerkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jest w tym działaniu na tyle niezawodna, że w badaniach naukowych znalazła zastosowanie jako środek pozwalający przyspieszyć proces starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. „Wśród zwierząt, których długość życia została skrócona, stwierdzono zmiany neurodegeneracyjne, niepełnosprawność umysłową, zaburzenia funkcji poznawczych [&#8230;], osłabienie odpowiedzi immunologicznej oraz redukcję zdolności reprodukcyjnych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15547319/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Trzeba zaznaczyć, że zastosowana tutaj dawka nie była wcale duża ‒ mysi odpowiednik 1-2 szklanek mleka dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Tylko że gryzonie to nie ludzie. Przykładowo niemal 100 lat temu odkryliśmy, że u szczurów wysokie spożycie laktozy czy galaktozy może wywoływać zaćmę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6804198/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak, czy taka sama zależność występuje u ludzi ‒ dane epidemiologiczne w zakresie spożycia nabiału i ryzyka rozwoju zaćmy są niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32148937/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>We wspomnianych już szwedzkich badaniach wpływ mleka został przeanalizowany nie tylko pod kątem zdrowia kości, ale i ryzyka śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyższe spożycie mleka powiązano z wyższą śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wykazano tutaj, że wśród kobiet picie 3 szklanek mleka dziennie podnosi ryzyko przedwczesnej śmierci niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W artykule towarzyszącym podkreślono, że „zależność między mlekiem i śmiertelnością należy określić niezwłocznie i w sposób definitywny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W spożyciu mleka na całym świecie obserwuje się w końcu tendencję wzrostową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W obliczu niepokojących wyników największego wówczas badania nad mlekiem i śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> sprawą zainteresowali się naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. Postanowili oni sprawdzić, czy odkrycia w zakresie szkodliwości mleka nie były tylko zwykłym dziełem przypadku. W tym celu przeprowadzili badanie dwa razy większe, z trzema kohortami, w którym przez okres nawet do 30 lat obserwowali ponad 200 000 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Złe wieści ze Szwecji niestety się potwierdziły. Jak się okazało, wyższe spożycie nabiału rzeczywiście związane jest z krótszym życiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zgodnie z wynikami każde dodatkowe pół porcji mleka dziennie podnosi ryzyko śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych o 9%, a o 11% ryzyko śmierci w wyniku raka, jak również ryzyko śmierci ogółem, w wyniku wszystkich chorób razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jest to tym bardziej znaczące, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że picie mleka łączy się zwykle ze zdrowymi nawykami typu dbanie o regularną aktywność fizyczną, czy unikanie alkoholu i papierosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wszystkie te czynniki były jednak w omawianym badaniu kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Rzecz jasna obniżenie spożycia mleka to nie wszystko, ważne jest też, czym to mleko zastąpimy. W 2020 r. na łamach <em>New England Journal of Medicine</em> opublikowano wyniki analizy przeprowadzonej przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wykazano w niej, że na ryzyko śmierci nabiał wpływa mniej więcej tak samo, jak mięso czerwone, drób i ryby, a w porównaniu z jajkami i mięsem przetworzonym szkodzi nieco mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Znaczący spadek ryzyka śmierci odnotowuje się tylko, gdy nabiał zastąpiony zostaje źródłami białka pochodzenia roślinnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wszystkie badania nad mlekiem i śmiertelnością zestawiono ze sobą w przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z podwyższonym ryzykiem śmierci powiązano tutaj tylko mleko zwykłe, niskotłuszczowego już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niewykluczone więc, że głównym winowajcą są zawarte w mleku tłuszcze nasycone. Z drugiej strony zsiadłe mleko szkodliwego działania już nie wykazuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490510/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, a proces fermentacji pozwala na częściowe usunięcie galaktozy. Można więc przypuszczać, że do szkodliwego działania mleka w pewnym stopniu przyczynia się zarówno tłuszcz mleczny, jak i galaktoza. W 2013 r. opublikowano wyniki randomizowanego badania krzyżowego, w którym porównano ze sobą nabiał niskotłuszczowy, nabiał fermentowany i nabiał niefermentowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, w trakcie kilku tygodni, gdy uczestnicy spożywali nabiał niefermentowany, o nieobniżonej zawartości tłuszczu, ich poziom IL-6 (markera stanu zapalnego) był znacznie wyższy, niż gdy jedli nabiał fermentowany albo niskotłuszczowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Z wiekiem nasza zdolność metabolizowania galaktozy spada nawet o 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przy założeniu, że to między innymi właśnie przez galaktozę mleko zostało powiązane z krótszym życiem, na późniejszych etapach życia unikanie nabiału można by uznać za szczególnie istotne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. No dobrze, ale skoro galaktoza szkodzi, wywołując stres oksydacyjny i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czy wyższe spożycie owoców i warzyw nie powinno tego działania do pewnego stopnia osłabiać? Owszem, w badaniach na zwierzętach wykazano, że włączenie do diety owoców i warzyw może spowolnić spowodowane przez galaktozę postępujące zmiany starzeniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29147751/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Przykładowo u szczurów karmionych borówkami amerykańskimi stwierdzono redukcję uszkodzeń mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A co z ludźmi? Jak warzywa i owoce poradzą sobie z wywołanym przez mleko stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Niestety, jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29083056/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, kobiety, które mleko piją w ilości co najmniej 3 szklanek dziennie, mają ponad dwa razy wyższe ryzyko złamania biodra niż kobiety, które piją mniej niż jedną szklankę, niezależnie od tego, czy owoców i warzyw jedzą mniej, czy więcej. Spadek ryzyka obserwuje się dopiero przy co najmniej 5 porcjach owoców i warzyw dziennie ‒ przy wysokim spożyciu mleka prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci jest wówczas tylko 60% wyższe niż przy spożyciu niskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wychodzi więc na to, że żywność bogata w przeciwutleniacze może modyfikować związek między spożyciem mleka i wyższą śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Wysoce wpływowe organizacje, typu amerykańska National Osteoporosis Foundation, czy europejska International Osteoporosis Foundation, niezmiennie utrzymują, że w trosce o zdrowie kości należy jeść nabiał, przyjmować leki i suplementować wapń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dowody naukowe nie wskazują, by którakolwiek z tych strategii miała być rzeczywiście skuteczna. Dlaczego więc są zalecane? No może dlatego, że organizacje, które te zalecenia wydają, nie są do końca bezstronne. Obiektywność ich stanowiska podważa fakt, że producenci nabiału, leków i suplementów znajdują się na liście ich sponsorów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W angielskojęzycznej literaturze medycznej większość opublikowanych ostatnio przeglądów badań nad nabiałem i osteoporozą napisana została przez naukowców mających powiązania finansowe z przemysłem mleczarskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32899514/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W USA głównym uzasadnieniem dla uwzględnienia nabiału w krajowych zaleceniach żywieniowych są rzekome korzyści dla zdrowia kości, niepoparte dowodami naukowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A może by tak zalecenia żywieniowe opracowywać bez wpływu interesów komercyjnych? W 2019 r. ten rewolucyjny pomysł wprowadziła w życie Kanada <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przy tworzeniu nowych wytycznych w raporcie uwzględniono wyłącznie wyniki badań naukowych. Analizy branżowe zostały całkowicie wykluczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jak to wpłynęło na treść samych zaleceń? Wśród najistotniejszych zmian wymienić można wyraźny nacisk na wysokie spożycie produktów roślinnych i ograniczenie spożycia żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przełomowe było też pominięcie w nich nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Langenskiöld S, et al. Milk intake and risk of mortality and fractures in women and men: cohort studies. BMJ. 2014;349:g6015.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25086875/" target="_blank" rel="noopener">van Erven B, Römers MMM, Rubio-Gozalbo ME. Revised proposal for the prevention of low bone mass in patients with classic galactosemia. JIMD Rep. 2014;17:41-46.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">Azman KF, Zakaria R. D-Galactose-induced accelerated aging model: an overview. Biogerontology. 2019;20(6):763-782.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15547319/" target="_blank" rel="noopener">Cui X, Wang L, Zuo P, et al. D-galactose-caused life shortening in Drosophila melanogaster and Musca domestica is associated with oxidative stress. Biogerontology. 2004;5(5):317-325.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6804198/" target="_blank" rel="noopener">Simoons FJ. A geographic approach to senile cataracts: possible links with milk consumption, lactase activity, and galactose metabolism. Dig Dis Sci. 1982;27(3):257-264.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32148937/" target="_blank" rel="noopener">Mustafa OM, Daoud YJ. Is dietary milk intake associated with cataract extraction history in older adults? An analysis from the us population. J Ophthalmol. 2020;2020:2562875.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">Schooling CM. Milk and mortality. BMJ. 2014;349:g6205.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">Ding M, Li J, Qi L, et al. Associations of dairy intake with risk of mortality in women and men: three prospective cohort studies. BMJ. 2019;367:l6204.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">Fardellone P, Séjourné A, Blain H, Cortet B, Thomas T, GRIO Scientific Committee. Osteoporosis: Is milk a kindness or a curse? Joint Bone Spine. 2017;84(3):275-281.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">Willett WC, Ludwig DS. Milk and health. N Engl J Med. 2020;382(7):644-654.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">Naghshi S, Sadeghi O, Larijani B, Esmaillzadeh A. High vs. low-fat dairy and milk differently affects the risk of all-cause, CVD, and cancer death: A systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2022;62(13):3598-3612.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490510/" target="_blank" rel="noopener">Tognon G, Nilsson LM, Shungin D, et al. Nonfermented milk and other dairy products: associations with all-cause mortality. Am J Clin Nutr. 2017;105(6):1502-1511.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">Nestel PJ, Mellett N, Pally S, et al. Effects of low-fat or full-fat fermented and non-fermented dairy foods on selected cardiovascular biomarkers in overweight adults. Br J Nutr. 2013;110(12):2242-2249.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">Marchesini G, Bua V, Brunori A, et al. Galactose elimination capacity and liver volume in aging man. Hepatology. 1988;8(5):1079-1083.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29147751/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Byberg L. Interpretation of milk research results. Osteoporos Int. 2018;29(3):773-775.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">Çoban J, Doğan-Ekici I, Aydın AF, Betül-Kalaz E, Doğru-Abbasoğlu S, Uysal M. Blueberry treatment decreased D-galactose-induced oxidative stress and brain damage in rats. Metab Brain Dis. 2015;30(3):793-802.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29083056/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Lemming EW, Melhus H, Byberg L. Intake of milk or fermented milk combined with fruit and vegetable consumption in relation to hip fracture rates: a cohort study of Swedish women. J Bone Miner Res. 2018;33(3):449-457.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Melhus H, Byberg L. Milk, fruit and vegetable, and total antioxidant intakes in relation to mortality rates: cohort studies in women and men. Am J Epidemiol. 2017;185(5):345-361.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">Grey A, Bolland M. Web of industry, advocacy, and academia in the management of osteoporosis. BMJ. 2015;351:h3170.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32899514/" target="_blank" rel="noopener">Byberg L, Warensjö Lemming E. Milk consumption for the prevention of fragility fractures. Nutrients. 2020;12(9):2720.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">Dai Z, Kroeger CM, Lawrence M, Scrinis G, Bero L. Comparison of methodological quality between the 2007 and 2019 Canadian dietary guidelines. Public Health Nutr. 2020;23(16):2879-2885.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zachować młode serce?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-zachowac-mlode-serce/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-zachowac-mlode-serce</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Sep 2024 08:27:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[czynność tętnic]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[śródbłonek]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2861</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak zachować młode serce? Zdolność naczyń krwionośnych do autoregeneracji jest zależna od komórek progenitorowych śródbłonka (ang. endothelial progenitor cells – EPC), które powstają z komórek macierzystych w szpiku kostnym [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zachowac-mlode-serce/">Jak zachować młode serce?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zachowac-mlode-serce/">Jak zachować młode serce?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak zachować młode serce?</h3>
<p>Zdolność naczyń krwionośnych do autoregeneracji jest zależna od komórek progenitorowych śródbłonka (ang. <em>endothelial progenitor cells</em> – EPC), które powstają z komórek macierzystych w szpiku kostnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20397830/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ich zadanie polega na naprawianiu uszkodzeń śródbłonka ‒ warstwy komórek wyściełającej wewnętrzne ściany naczyń krwionośnych, która odgrywa istotną rolę w profilaktyce zaburzeń krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20397830/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niski poziom komórek progenitorowych we krwi koreluje z chorobami tętnic, np. z zaburzeniami erekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20657539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony większa liczebność tych komórek koreluje ze znacznym obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16148285/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zanim sprawdzimy, jak tę liczebność zwiększyć, upewnijmy się najpierw, że mamy tu rzeczywiście do czynienia ze związkiem przyczynowo-skutkowym.</p>
<p>W 2002 r. opublikowano badanie randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo z udziałem kobiet i mężczyzn cierpiących na chorobę naczyń obwodowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jest to rodzaj zaburzeń krążenia, który dotykać może wszystkich naczyń krwionośnych, z wyjątkiem tych w sercu i w mózgu. Uczestnicy mieli na tyle wyniszczone tętnice doprowadzające krew do kończyn dolnych, że nie mogli chodzić dłużej niż przez minutę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po tym czasie, w wyniku niedoboru tlenu, nogi przeszywał im potworny ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Każdy z uczestników w jedną, losowo wybraną nogę, miał wstrzykiwane swoje własne komórki szpiku kostnego, a w drugą w ramach kontroli ‒ swoją własną krew obwodową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak się okazało, dla kończyn ostrzykiwanych szpikiem kostnym stwierdzono znaczne wydłużenie czasu chodzenia bez dolegliwości bólowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mało tego, niższe było też w ich przypadku ryzyko późniejszej amputacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31113463/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przypadku ostrego niedokrwienia kończyn spowodowanego chorobą naczyń obwodowych, ryzyko konieczności amputacji w ciągu następnych 6 miesięcy wynosi od 10% do 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33248918/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W grupie kontrolnej kończyny straciło 14% uczestników, w grupie leczonej szpikiem kostnym ‒ 0% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33248918/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Biorąc pod uwagę te spektakularne rezultaty, można przypuszczać, że związek między większą liczebnością komórek progenitorowych i obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych rzeczywiście może być przyczynowy. Z tym że w tym badaniu zwiększenie poziomu tych dobroczynnych komórek w organizmie wiązało się z koniecznością pobrania szpiku. Mamy może w zanadrzu jakieś sposoby nieco bardziej praktyczne?</p>
<p>Tak, przede wszystkim należy rzucić palenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26919825/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dla zwiększenia liczebności i aktywności komórek progenitorowych śródbłonka najistotniejszą i najskuteczniejszą zmianą w zakresie stylu życia jest właśnie odstawienie papierosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26919825/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Trzeba zaznaczyć, że „odstawienie” to w tym przypadku słowo-klucz, bo samo ograniczenie tutaj nie wystarczy. Jeśli cała paczka to 20 papierosów, czy nie logicznym byłoby zakładać, że wypalając tylko jednego dziennie, ryzyko rozwoju chorób układu krążenia mamy 20 razy niższe, niż gdybyśmy wypalali całą paczkę? No właśnie najwyraźniej nie. Zgodnie z wynikami metaanalizy ponad 100 badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367388/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wystarczy zapalić jednego papierosa dziennie, aby dziesięciokrotnie zwiększyć ryzyko wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej. W kontekście ryzyka wystąpienia zawału serca czy udaru mózgu coś takiego jak bezpieczny limit papierosów w ogóle nie istnieje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367388/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na liczebność komórek progenitorowych śródbłonka szkodliwie wpływać może nawet palenie bierne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26919825/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ryzykowne jest więc nawet samo przebywanie w otoczeniu palaczy.</p>
<p>Randomizowane badania kontrolowane pokazują, że poziom komórek progenitorowych śródbłonka zwiększać może aktywność fizyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32037059/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W 2007 r. opublikowano wyniki badania z udziałem mężczyzn w średnim wieku i starszych, prowadzących siedzący tryb życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17158243/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po 3 miesiącach ćwiczeń aerobowych o umiarkowanej intensywności (głównie chodzenie, przy czym niektórzy uczestnicy, wraz z poprawą kondycji, zaczęli trochę biegać) stężenie komórek progenitorowych w krwiobiegu badanych wzrosło aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17158243/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Regularne ćwiczenia aerobowe można więc uznać za strategię „pierwszej linii” w profilaktyce i leczeniu starzenia się tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33103036/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A co z dietą?</p>
<p>W 2018 r. opublikowano randomizowane badanie kontrolowane, w którym dowiedziono, że ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych (przede wszystkim z masła) przełożyło się na znaczny wzrost liczebności komórek progenitorowych śródbłonka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29741564/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na taką samą zależność wskazują wyniki badania z 2007 r. przeprowadzonego na pawianach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17277030/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wystarczyło tylko kilka tygodni na diecie o wysokiej zawartości tłuszczu i cholesterolu, by wśród komórek nabłonkowych pobranych z tętnic badanych zwierząt pojawiły się oznaki szybko postępującego procesu starzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17277030/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jeśli chodzi o konkretne produkty, które zwiększają poziom komórek progenitorowych śródbłonka, wymienić tu można owoce jagodowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26891216/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, cebulę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26233871/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> i zieloną herbatę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16864941/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Natomiast dieta bazująca wyłącznie na nieprzetworzonych produktach roślinnych wpływa na te komórki korzystnie nie tylko pod względem ich liczebności, ale i aktywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25023926/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dodatkowym plusem jest też spadek cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25023926/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20397830/" target="_blank" rel="noopener">Möbius-Winkler S, Linke A, Adams V, Schuler G, Erbs S. How to improve endothelial repair mechanisms: the lifestyle approach. Expert Rev Cardiovasc Ther. 2010;8(4):573-580.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20657539/" target="_blank" rel="noopener">Ichim TE, Zhong Z, Mikirova NA, et al. Circulating endothelial progenitor cells and erectile dysfunction: possibility of nutritional intervention? Panminerva Med. 2010;52(2 Suppl 1):75-80.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16148285/" target="_blank" rel="noopener">Werner N, Kosiol S, Schiegl T, et al. Circulating endothelial progenitor cells and cardiovascular outcomes. N Engl J Med. 2005;353(10):999-1007.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">Tateishi-Yuyama E, Matsubara H, Murohara T, et al. Therapeutic angiogenesis for patients with limb ischaemia by autologous transplantation of bone-marrow cells: a pilot study and a randomised controlled trial. Lancet. 2002;360(9331):427-435.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31113463/" target="_blank" rel="noopener">Gao W, Chen D, Liu G, Ran X. Autologous stem cell therapy for peripheral arterial disease: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Stem Cell Res Ther. 2019;10(1):140.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33248918/" target="_blank" rel="noopener">Sharma S, Pandey NN, Sinha M, et al. Randomized, double-blind, placebo-controlled trial to evaluate safety and therapeutic efficacy of angiogenesis induced by intraarterial autologous bone marrow-derived stem cells in patients with severe peripheral arterial disease. J Vasc Interv Radiol. 2021;32(2):157-163.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26919825/" target="_blank" rel="noopener">Altabas V, Altabas K, Kirigin L. Endothelial progenitor cells (Epcs) in ageing and age-related diseases: How currently available treatment modalities affect EPC biology, atherosclerosis, and cardiovascular outcomes. Mech Ageing Dev. 2016;159:49-62.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367388/" target="_blank" rel="noopener">Hackshaw A, Morris JK, Boniface S, Tang JL, Milenković D. Low cigarette consumption and risk of coronary heart disease and stroke: meta-analysis of 141 cohort studies in 55 study reports. BMJ. 2018;360:j5855.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32037059/" target="_blank" rel="noopener">Cavalcante SL, Lopes S, Bohn L, et al. Effects of exercise on endothelial progenitor cells in patients with cardiovascular disease: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Rev Port Cardiol (Engl Ed). 2019;38(11):817-827.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17158243/" target="_blank" rel="noopener">Hoetzer GL, Van Guilder GP, Irmiger HM, Keith RS, Stauffer BL, DeSouza CA. Aging, exercise, and endothelial progenitor cell clonogenic and migratory capacity in men. J Appl Physiol (1985). 2007;102(3):847-852.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33103036/" target="_blank" rel="noopener">Wang M, Monticone RE, McGraw KR. Proinflammation, profibrosis, and arterial aging. Aging Med (Milton). 2020;3(3):159-168.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29741564/" target="_blank" rel="noopener">Weech M, Altowaijri H, Mayneris-Perxachs J, et al. Replacement of dietary saturated fat with unsaturated fats increases numbers of circulating endothelial progenitor cells and decreases numbers of microparticles: findings from the randomized, controlled Dietary Intervention and VAScular function (DIVAS) study. Am J Clin Nutr. 2018;107(6):876-882.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17277030/" target="_blank" rel="noopener">Shi Q, Hubbard GB, Kushwaha RS, et al. Endothelial senescence after high-cholesterol, high-fat diet challenge in baboons. Am J Physiol Heart Circ Physiol. 2007;292(6):H2913-2920.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26891216/" target="_blank" rel="noopener">Jeong HS, Kim S, Hong SJ, et al. Black raspberry extract increased circulating endothelial progenitor cells and improved arterial stiffness in patients with metabolic syndrome: a randomized controlled trial. J Med Food. 2016;19(4):346-352.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26233871/" target="_blank" rel="noopener">Choi EY, Lee H, Woo JS, et al. Effect of onion peel extract on endothelial function and endothelial progenitor cells in overweight and obese individuals. Nutrition. 2015;31(9):1131-1135.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16864941/" target="_blank" rel="noopener">Kim W, Jeong MH, Cho SH, et al. Effect of green tea consumption on endothelial function and circulating endothelial progenitor cells in chronic smokers. Circ J. 2006;70(8):1052-1057.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25023926/" target="_blank" rel="noopener">Keith M, Kuliszewski MA, Liao C, et al. A modified portfolio diet complements medical management to reduce cardiovascular risk factors in diabetic patients with coronary artery disease. Clin Nutr. 2015;34(3):541-548.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zachowac-mlode-serce/">Jak zachować młode serce?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zachowac-mlode-serce/">Jak zachować młode serce?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Sep 2024 09:16:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2853</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach. Restrykcja kaloryczna jako sposób na wydłużenie życia ssaków naczelnych? Czy to może się udać [1]? Zaraz się przekonamy. Jak do tej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach/">Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach/">Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</h3>
<p>Restrykcja kaloryczna jako sposób na wydłużenie życia ssaków naczelnych? Czy to może się udać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10404938/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Zaraz się przekonamy. Jak do tej pory nad wpływem ograniczenia spożywanych kalorii na długość życia małp przeprowadzono cztery badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pierwsze z nich zostało opublikowane w 2003 r. i dotyczyło analizy śmiertelności 117 makaków królewskich, które były poddawane 25-letniej obserwacji laboratoryjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Restrykcję kaloryczną zastosowano u 8 badanych osobników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jakie były wyniki? Małpy, które dostawały mniej pokarmu żyły średnio 32 lata ‒ 7 lat dłużej niż małpy w grupie kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że zwierzęta nie zostały przydzielone do grup w sposób losowy, więc nie było to randomizowane badanie kontrolowane, tylko raczej obserwacyjne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15123747/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ponadto, chociaż w abstrakcie autorzy mówią o tym, że wśród małp na diecie <em>ad libitum</em> (łac. według upodobania) ryzyko śmierci było ponad dwa razy wyższe, w dalszej części publikacji przyznają już, że różnica nie osiągnęła tutaj istotności statystycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, co oznacza, że mogło to być nic innego jak zwykłe dzieło przypadku. Przez pewien czas tak właśnie wyglądało nasze jedyne źródło wiedzy w tym zakresie. Przełomem były wyniki dwóch słynnych badań, na 200 makakach królewskich, którym losowo przydzielono albo dietę standardową, albo o obniżonej podaży kalorycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jedno z badań przeprowadzone zostało przez Uniwersytet w Wisconsin-Madison (UW) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, drugie ‒ przez amerykański National Institute of Aging (NIA) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W badaniu UW obniżenie małpom podaży kalorycznej o 30% przełożyło się na opóźnienie rozwoju chorób i wydłużenie życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, ale w badaniu NIA takich efektów już nie odnotowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu UW restrykcja kaloryczna pozwoliła obniżyć liczbę przypadków schorzeń związanych z wiekiem, w tym raka, chorób układu sercowo-naczyniowego, atrofii mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i zaniku mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18559628/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykazano tutaj zatem, że mniejsza liczba kalorii w diecie może opóźniać proces starzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie potwierdziły tego jednak wyniki badania NIA. Różnica w zapadalności na choroby związane z wiekiem nie osiągnęła tutaj istotności statystycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu UW małpy, które dostawały mniej pokarmu żyły średnio 29 lat, osobniki w grupie kontrolnej ‒ średnio tyle samo ile zwierzęta tego gatunku trzymane w niewoli, czyli około 26 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094793/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Badanie NIA nie pokazało natomiast, by restrykcja kaloryczna miała się wiązać z jakimikolwiek korzyściami w zakresie długości życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094793/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chociaż jedna z małp w grupie badanej pobiła tutaj gatunkowy rekord długowieczności ‒ żyła 43 lata. Jeśli wziąć pod uwagę dane uśrednione, osobnicy na diecie o obniżonej kaloryczności nie żyli wcale dłużej niż osobnicy w grupie kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094793/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Skąd takie rozbieżne wyniki?</p>
<p>W badaniu NIA, w którym nie wykazano istotnej różnicy w długości życia, zwierzęta w grupie kontrolnej nie były karmione <em>ad libitum</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jedzenie podawano im w określonych ilościach, aby nie dopuścić do przyrostu masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu UW natomiast małpy w grupie kontrolnej mogły jeść, ile chciały i w efekcie przybrały na masie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22963324/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wiadome jest, że jeśli punktem odniesienia jest dieta skutkująca nadwagą, restrykcja kaloryczna powiązana zostanie z działaniem prozdrowotnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34673082/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Taka sama zasada obowiązuje przecież wśród ludzi: jeśli osoby z nadwagą zrzucą nadprogramowe kilogramy, ich stan zdrowia ulegnie poprawie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34673082/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wyniki badania NIA sugerują jednak, że na takie same korzyści nie mogą liczyć osoby, których masa ciała mieści się w granicach normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30067295/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Dieta małp w badaniu NIA była też zdrowsza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28977341/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W badaniu UW, w którym ograniczenie spożywanego jedzenia przełożyło się na istotne korzyści zdrowotne, zwierzęta karmione były produktami wysoko przetworzonymi ‒ głównie białkiem mleka, olejem kukurydzianym, skrobią kukurydzianą i cukrem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28977341/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tymczasem w badaniu NIA małpy żywiły się nieprzetworzonymi produktami roślinnymi w tym kukurydzą, soją i pszenicą, dzięki czemu miały w diecie chociaż trochę fitoskładników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094793/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu UW dieta zwierząt składała się z cukru w 29%, w badaniu NIA tylko w 4% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22963324/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dla porównania w USA przeciętny dorosły zjada około 17 łyżeczek cukru dziennie, co stanowi mniej więcej 13% dziennej dawki kalorii <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400530/pdf/1718/Table_5_EIN_GEN_17.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Różnice w wynikach między tymi dwoma badaniami sugerują, że im bardziej niezdrowa jest dana dieta, tym istotniejsza staje się restrykcja kaloryczna.</p>
<p>Czwarte badanie nad wpływem ograniczania podaży kalorycznej na długość życia małp przeprowadzono na mikruskach myszatych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Są to jedne z najmniejszych ssaków naczelnych. W pozycji stojącej mają niecałe 8 cm wzrostu. Osobniki, którym obniżono o 30% dzienną dawkę kalorii żyły aż 50% dłużej niż zwierzęta w grupie kontrolnej, karmione <em>ad libitum</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mowa tutaj akurat o średniej długości życia, ale to nie wszystko. Różnicę odnotowano też pod względem długości maksymalnej, która wśród zwierząt na diecie mniej kalorycznej była wyższa o około 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30911682/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet mikruski myszate poddane restrykcji kalorycznej i tak ważyły więcej niż osobniki tego gatunku żyjące na wolności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30067295/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niewykluczone zatem, że mamy tu tylko kolejny dowód na szkodliwość otyłości i kolejny argument przeciwko bufetom w stylu „jesz, ile chcesz” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30067295/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Warto też wspomnieć, że w grupie, która dostawała mniej jedzenia, w szybszym tempie postępował proces związanej z wiekiem utraty istoty szarej w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie przełożyło się to jednak na różnice kognitywne czy behawioralne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wyniki metaanalizy trzech omówionych badań nad makakami pokazują, że wśród małp poddanych restrykcji kalorycznej wskaźniki śmiertelności związanej z wiekiem były niższe. Jednak ogólna średnia długość życia tych małp była mniej więcej taka sama jak wśród osobników w grupach kontrolnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25683337/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Biorąc pod uwagę ilość czasu i funduszy potrzebnych na realizację tego typu przedsięwzięcia, nie mamy raczej co liczyć na kolejne długoterminowe badania nad restrykcją kaloryczną jako potencjalnym sposobem na wydłużenie życia ssaków naczelnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30067295/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jakie zatem wnioski możemy wyciągnąć z tych przeprowadzonych jak do tej pory? Ograniczenie jedzenia powinny rozważyć osoby, które mają nadwagę lub opierają swoją dietę głównie na żywności wysoko przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29300833/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10404938/" target="_blank" rel="noopener">Roth GS, Ingram DK, Lane MA. Calorie restriction in primates: will it work and how will we know? J Am Geriatr Soc. 1999;47(7):896-903.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">Bodkin NL, Alexander TM, Ortmeyer HK, Johnson E, Hansen BC. Mortality and morbidity in laboratory-maintained rhesus monkeys and effects of long-term dietary restriction. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2003;58(3):212-219.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">Mattison JA, Roth GS, Beasley TM, et al. Impact of caloric restriction on health and survival in rhesus monkeys from the NIA study. Nature. 2012;489(7415):318-21.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">Colman RJ, Anderson RM, Johnson SC, et al. Caloric restriction delays disease onset and mortality in rhesus monkeys. Science. 2009;325(5937):201-204.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">Pifferi F, Terrien J, Marchal J, et al. Caloric restriction increases lifespan but affects brain integrity in grey mouse lemur primates. Commun Biol. 2018;1:30.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15123747/" target="_blank" rel="noopener">Lane MA, Mattison JA, Roth GS, Brant LJ, Ingram DK. Effects of long-term diet restriction on aging and longevity in primates remain uncertain. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2004;59(5):B405-7.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18559628/" target="_blank" rel="noopener">Colman RJ, Beasley MT, Allison DB, Weindruch R. Attenuation of sarcopenia by dietary restriction in rhesus monkeys. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2008;63(6):556-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094793/" target="_blank" rel="noopener">Mattison JA, Colman RJ, Beasley TM, et al. Caloric restriction improves health and survival of rhesus monkeys. Nat Commun. 2017;8:14063.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22963324/" target="_blank" rel="noopener">Mendelsohn AR, Larrick JW. Dietary restriction: critical co-factors to separate health span from life span benefits. Rejuvenation Res. 2012;15(5):523-529.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34673082/" target="_blank" rel="noopener">Wolf AM. Rodent diet aids and the fallacy of caloric restriction. Mech Ageing Dev. 2021;200:111584.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30067295/" target="_blank" rel="noopener">Le Bourg E. Does calorie restriction in primates increase lifespan? Revisiting studies on macaques (Macaca mulatta) and mouse lemurs (Microcebus murinus). Bioessays. 2018;40(10):e1800111.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28977341/" target="_blank" rel="noopener">Vaughan KL, Kaiser T, Peaden R, Anson RM, de Cabo R, Mattison JA. Caloric restriction study design limitations in rodent and nonhuman primate studies. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2017;73(1):48-53.</a><br />
[13] <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400530/pdf/1718/Table_5_EIN_GEN_17.pdf" target="_blank" rel="noopener">Energy Intakes: Percentages of Energy from Protein, Carbohydrate, Fat, and Alcohol, by Gender and Age, What We Eatin America, NHANES 2017-2018. USDA. 2020.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29300833/" target="_blank" rel="noopener">Le Bourg E. Is it time to state that diet restriction does not increase life span in primates? J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2018;73(3):308-309.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30911682/" target="_blank" rel="noopener">Pifferi F, Terrien J, Perret M, et al. Promoting healthspan and lifespan with caloric restriction in primates. Commun Biol. 2019;2:107.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25683337/" target="_blank" rel="noopener">Hultström M. Caloric restriction reduces age-related but not all-cause mortality. Acta Physiol (Oxf). 2015;214(1):3-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach/">Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach/">Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy witamina D wpływa na ryzyko cukrzycy, raka i śmiertelność całkowitą?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-witamina-d-wplywa-na-ryzyko-cukrzycy-raka-i-smiertelnosc-calkowita/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-witamina-d-wplywa-na-ryzyko-cukrzycy-raka-i-smiertelnosc-calkowita</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Aug 2024 17:06:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy tłuszczowe omega-3]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2797</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy witamina D wpływa na ryzyko cukrzycy, raka i śmiertelność całkowitą? W 2019 r. opublikowano wyniki randomizowanego badania VITAL, które miało na celu sprawdzenie, czy suplementacja witaminy D może zapobiegać...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-witamina-d-wplywa-na-ryzyko-cukrzycy-raka-i-smiertelnosc-calkowita/">Czy witamina D wpływa na ryzyko cukrzycy, raka i śmiertelność całkowitą?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-witamina-d-wplywa-na-ryzyko-cukrzycy-raka-i-smiertelnosc-calkowita/">Czy witamina D wpływa na ryzyko cukrzycy, raka i śmiertelność całkowitą?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy witamina D wpływa na ryzyko cukrzycy, raka i śmiertelność całkowitą?</h3>
<p>W 2019 r. opublikowano wyniki randomizowanego badania VITAL, które miało na celu sprawdzenie, czy suplementacja witaminy D może zapobiegać rozwojowi chorób sercowo-naczyniowych i raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415594/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przetestowano w nim również olej rybny i tutaj wyniki były zdecydowanie niezadowalające ‒ w profilaktyce chorób sercowo-naczyniowych okazał się całkiem bezskuteczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415594/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Witamina D wypadła nieco bardziej obiecująco. Wśród uczestników, których masa ciała mieściła się w granicach normy, suplementacja przełożyła się na zmniejszenie zapadalności na nowotwór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415629/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ 24% niższe ryzyko zachorowania na raka w ciągu 5 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31733345/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niestety wśród uczestników z nadwagą i otyłych takich efektów już nie odnotowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31733345/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, co może być kwestią przetestowanej dawki. Badani przyjmowali 2000 IU witaminy D dziennie, co dla osób z nadwagą i otyłością, ze względu na ich wyższe zapotrzebowanie, mogło być niewystarczające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31002167/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Podczas gdy osobom o normalnej masie ciała takie dawkowanie pozwala uzyskać docelowe stężenie witaminy D we krwi, osoby otyłe mogą potrzebować dawki przynajmniej dwa do trzech razy wyższej: 3000-6000 IU dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31002167/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Bardzo podobnie wyglądały wyniki największego w historii badania nad wpływem suplementacji witaminy D na ryzyko rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32034453/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wśród osób ze stanem przedcukrzycowym dawka witaminy D w wysokości 4000 IU dziennie obniżyła o 29% prawdopodobieństwo przejścia schorzenia do stadium pełnowymiarowej cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32034453/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z tym że efekty odnotowano tylko wśród uczestników, którzy nie byli otyli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32034453/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dlatego też na przyszłość dobrze by było, gdyby w badaniach klinicznych brano pod uwagę rezultaty, jakie daje osiągnięcie określonego stężenia witaminy D we krwi, nie sama suplementacja z góry narzuconą, uniwersalną dawką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28842142/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Przykładowo: w badaniu z 2018 roku wykazano, że kobiety z poziomem witaminy D we krwi wynoszącym 60 ng/ml lub więcej miały o 82% mniejsze ryzyko zachorowania na raka piersi w porównaniu z kobietami, u których poziom witaminy D był niższy niż 20 ng/ml <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29906273/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co więcej, uczestniczki miały tym niższe ryzyko rozwoju choroby, im wyższy był ich poziom witaminy D w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29906273/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z tym że było to badanie obserwacyjne, więc chociaż punktem wyjścia były tutaj dane z randomizowanych badań kontrolowanych, trzeba mieć na uwadze potencjalny wpływ czynników zakłócających: może wyższe stężenie witaminy D w organizmie było tutaj wynikiem regularnej ekspozycji na światło słoneczne, na przykład w ramach codziennego joggingu <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/2764991" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przecież aktywność fizyczna, sama w sobie, może obniżać ryzyko rozwoju raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661625/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jeśli w danym badaniu testowana interwencja przyniosła korzystne efekty tylko w konkretnych podgrupach uczestników (jak na przykład obniżenie ryzyka rozwoju raka wśród osób, które nie mają nadwagi albo obniżenie ryzyka rozwoju cukrzycy wśród osób, które nie są otyłe), wiemy na pewno, że wyniki poddane zostały analizie wtórnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31514355/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Oznacza to, że po tym, jak interwencja nie przyniosła oczekiwanych rezultatów u ogółu badanych, naukowcy przeanalizowali zgromadzone dane raz jeszcze, z nadzieją, że poprawę odnotowano przynajmniej w konkretnych podgrupach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31514355/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jest to praktyka dość powszechna, ale wyniki takich badań należy interpretować z dużą dozą ostrożności <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/2764991" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W końcu, jeśli się trochę postarać, w każdym zbiorze danych można na siłę znaleźć jakiś wynik pozytywny. Jednak w metaanalizie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32491181/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> zestawiono ze sobą wszystkie badania nad suplementacją witaminy D w profilaktyce cukrzycy typu 2 i wykazano, że wśród osób w stanie przedcukrzycowym, dawka w wysokości co najmniej 1000 IU dziennie rzeczywiście obniża ryzyko rozwoju cukrzycy. Ponadto wyniki trzech obszernych badań nad profilaktyką cukrzycy sugerują, że suplementacja witaminą D może prowadzić do zmniejszenia ryzyka zachorowania o około 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32844212/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A co wyniknie z zestawienia ze sobą wszystkich badań nad witaminą D w kontekście profilaktyki raka? W metaanalizie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30796437/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> wykazano, że suplementacja witaminy D obniża o 13% ryzyko śmierci w wyniku nowotworu w ciągu kolejnych 3-10 lat. Co prawda, jeśli chodzi o ryzyko zachorowania na raka, korzystnego wpływu już nie odnotowano, ale ryzyko śmierci spadło w stopniu istotnym statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30796437/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W praktyce chodzi tu o różnicę naprawdę niewielką: ryzyko śmierci z powodu raka w ciągu kilku lat uległo obniżeniu z około 24 na 1000 osób do około 21 na 1000 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31696224/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że witamina D została oficjalnie powiązana z redukcją śmiertelności raka i to na podstawie kompleksowej analizy 10 randomizowanych badań kontrolowanych, z udziałem ponad 80 000 uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31696224/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Należy zaznaczyć, że 13-procentowy spadek śmiertelności z powodu raka nie musi być wcale równoznaczny z dłuższym życiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30796437/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Suplementacja witaminy D nie wspomaga bowiem profilaktyki głównej przyczyny śmierci ‒ choroby niedokrwiennej serca. Obniżenie ryzyka śmierci wywołanej chorobą nowotworową przekłada się na większe szanse na dłuższe życie tylko w przypadku osób, które mają bardzo niskie ryzyko śmierci w wyniku choroby niedokrwiennej serca. Rak jest zabójcą nr 2, którego udział w śmiertelności całkowitej nabiera na znaczeniu tylko wtedy, gdy nie grozi nam choroba niedokrwienna serca ‒ zabójca nr 1. Rzecz jasna wyjątkiem od tej reguły są osoby, których ryzyko śmierci w wyniku raka jest, z jakiegokolwiek powodu, szczególnie wysokie.</p>
<p>W przypadku braku dostatecznej ekspozycji na słońce zalecana dawka witaminy D3 to 2000 IU dziennie. Ważne, by była to suplementacja codzienna, bo wygląda na to, że przyjmowanie ogromnych dawek raz na miesiąc czy rok nie obniża ryzyka śmierci w wyniku raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35676320/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Ponadto najlepszym wyborem będzie witamina D3 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679555/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W przeszłości sugerowano, że pod względem skuteczności witamina D2 niczym nie różni się od D3 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679555/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Obecnie wiemy jednak, że D3 działa lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679555/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> ‒ poziom witaminy D we krwi podnosi o 74-75%, a D2 w takiej samej dawce tylko o 33-34% <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/nbu.12029" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wynika z tego, że witamina D3 zwiększa poziom witaminy D w organizmie mniej więcej dwa razy skuteczniej <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/nbu.12029" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>A ma jakieś znaczenie, czy wybierzemy witaminę D w postaci zamkniętego w kapsułkach proszku, czy preparatu w płynie, na bazie oleju bądź wody? Nie, wszystkie podnoszą poziom witaminy D w organizmie jednakowo skutecznie (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32365732/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;"><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/08/wykres-1_witamina-D-suplementy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-0d6i]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2799 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/08/wykres-1_witamina-D-suplementy.jpg" alt="wykres 1_witamina D suplementy" width="488" height="399" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/08/wykres-1_witamina-D-suplementy.jpg 753w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/08/wykres-1_witamina-D-suplementy-300x245.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 488px) 100vw, 488px" /></a>Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415594/" target="_blank" rel="noopener">Keaney JF, Rosen CJ. VITAL signs for dietary supplementation to prevent cancer and heart disease. N Engl J Med. 2019;380(1):91-93.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30415629/" target="_blank" rel="noopener">Manson JE, Cook NR, Lee IM, et al. Vitamin D supplements and prevention of cancer and cardiovascular disease. N Engl J Med. 2019;380(1):33-44.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31733345/" target="_blank" rel="noopener">Manson JE, Bassuk SS, Buring JE, VITAL Research Group. Principal results of the VITamin D and OmegA-3 TriaL (VITAL) and updated meta-analyses of relevant vitamin D trials. J Steroid Biochem Mol Biol. 2020;198:105522.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31002167/" target="_blank" rel="noopener">Infante M, Ricordi C, Baidal DA, et al. VITAL study: an incomplete picture? Eur Rev Med Pharmacol Sci. 2019;23(7):3142-3147.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32034453/" target="_blank" rel="noopener">Grant WB. The latest evidence from vitamin D intervention trials for non-skeletal outcomes. Calcif Tissue Int. 2020;106(5):574-575.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28842142/" target="_blank" rel="noopener">Grant WB, Boucher BJ, Bhattoa HP, Lahore H. Why vitamin D clinical trials should be based on 25-hydroxyvitamin D concentrations. J Steroid Biochem Mol Biol. 2018;177:266-269.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29906273/" target="_blank" rel="noopener">McDonnell SL, Baggerly CA, French CB, et al. Breast cancer risk markedly lower with serum 25-hydroxyvitamin D concentrations ≥60 vs &lt;20 ng/ml (150 vs 50 nmol/L): Pooled analysis of two randomized trials and a prospective cohort. PLoS One. 2018;13(6):e0199265.</a><br />
[8] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/2764991" target="_blank" rel="noopener">Grant WB, Boucher BJ. Health outcomes with vitamin D supplementation. JAMA. 2020;323(16):1619.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661625/" target="_blank" rel="noopener">Chen X, Wang Q, Zhang Y, Xie Q, Tan X. Physical activity and risk of breast cancer: a meta-analysis of 38 cohort studies in 45 study reports. Value Health. 2019;22(1):104-128.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31514355/" target="_blank" rel="noopener">Grant WB, Boucher BJ. Why Secondary Analyses in Vitamin D Clinical Trials Are Important and How to Improve Vitamin D Clinical Trial Outcome Analyses-A Comment on &#8222;Extra-Skeletal Effects of Vitamin D, Nutrients 2019, 11, 1460&#8221;. Nutrients. 2019;11(9):2182.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32491181/" target="_blank" rel="noopener">Barbarawi M, Zayed Y, Barbarawi O, et al. Effect of vitamin d supplementation on the incidence of diabetes mellitus. J Clin Endocrinol Metab. 2020;105(8):dgaa335.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32844212/" target="_blank" rel="noopener">Pittas AG, Jorde R, Kawahara T, Dawson-Hughes B. Vitamin D supplementation for prevention of type 2 diabetes mellitus: to D or not to D? J Clin Endocrinol Metab. 2020;105(12):3721-3733.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30796437/" target="_blank" rel="noopener">Keum N, Lee DH, Greenwood DC, Manson JE, Giovannucci E. Vitamin D supplementation and total cancer incidence and mortality: a meta-analysis of randomized controlled trials. Ann Oncol. 2019;30(5):733-743.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31696224/" target="_blank" rel="noopener">Zhang X, Niu W. Meta-analysis of randomized controlled trials on vitamin D supplement and cancer incidence and mortality. Biosci Rep. 2019;39(11):BSR20190369.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35676320/" target="_blank" rel="noopener">Keum N, Chen QY, Lee DH, Manson JE, Giovannucci E. Vitamin D supplementation and total cancer incidence and mortality by daily vs. infrequent large-bolus dosing strategies: a meta-analysis of randomised controlled trials. Br J Cancer. 2022;127(5):872-878.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679555/" target="_blank" rel="noopener">Tripkovic L, Wilson LR, Hart K, et al. Daily supplementation with 15 μg vitamin D2 compared with vitamin D3 to increase wintertime 25-hydroxyvitamin D status in healthy South Asian and white European women: a 12-wk randomized, placebo-controlled food-fortification trial. Am J Clin Nutr. 2017;106(2):481-490.</a><br />
[17] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/nbu.12029" target="_blank" rel="noopener">Tripkovic L. Vitamin D 2 vs. vitamin D 3 : Are they one and the same?: Vitamin D 2 vs. Vitamin D 3. Nutr Bull. 2013;38(2):243-248.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32365732/" target="_blank" rel="noopener">Žmitek K, Hribar M, Hristov H, Pravst I. Efficiency of vitamin D supplementation in healthy adults is associated with body mass index and baseline serum 25-hydroxyvitamin D level. Nutrients. 2020;12(5):1268.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-witamina-d-wplywa-na-ryzyko-cukrzycy-raka-i-smiertelnosc-calkowita/">Czy witamina D wpływa na ryzyko cukrzycy, raka i śmiertelność całkowitą?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-witamina-d-wplywa-na-ryzyko-cukrzycy-raka-i-smiertelnosc-calkowita/">Czy witamina D wpływa na ryzyko cukrzycy, raka i śmiertelność całkowitą?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Aug 2024 15:42:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fitoestrogeny]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[izoflawony]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[uderzenia gorąca]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2741</guid>

					<description><![CDATA[<p>Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca Wszystkie artykuły z tej serii: Uderzenia gorąca w okresie menopauzy. Czy istnieje skuteczna profilaktyka? Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca Jak ustaliliśmy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/uderzenia-goraca-w-okresie-menopauzy-czy-istnieje-skuteczna-profilaktyka/" target="_blank" rel="noopener">Uderzenia gorąca w okresie menopauzy. Czy istnieje skuteczna profilaktyka?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/" target="_blank" rel="noopener">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a></li>
</ol>
<p>Jak ustaliliśmy w poprzednim artykule, w Japonii uderzenia gorąca są zjawiskiem spotykanym na tyle rzadko, że sam termin w języku japońskim w ogóle nie istnieje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11296152/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy to możliwe, by była to zasługa wysokiego spożycia produktów sojowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11296152/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Z badań ankietowych wynika, że mniej więcej 80% kobiet w okresie przed- i pomenopauzalnym w leczeniu objawów decyduje się na rozwiązania naturalne, z których najpopularniejszym jest właśnie włączenie do diety produktów sojowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12544679/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy to podejście jest skuteczne?</p>
<p>W USA głównym źródłem izoflawonów w diecie nie jest sojowe jedzenie, tylko sojowe mleko <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400525/Articles/EB09_Isoflavone.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie sposób nie zauważyć, że mamy tu materiał idealny na randomizowane badanie kontrolowane: mleko sojowe kontra mleko krowie albo inne mleko roślinne. Prawdą jest, że spożycie mleka sojowego zostało powiązane ze zmniejszeniem częstotliwości występowania uderzeń gorąca i nocnych potów, a odtłuszczone mleko krowie wręcz przeciwnie ‒ z nasileniem objawów menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak gdy porównano je ze sobą w randomizowanym badaniu kontrolowanym, nie wykazano żadnych różnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przeprowadzono też badania randomizowane, w których mleko sojowe porównano z innym napojem kontrolnym i wykazano redukcję uderzeń gorąca i objawów pochwowych nawet o 70% <a href="https://www.researchgate.net/publication/326752651_Assessment_of_Soy_Phytoestrogens_and_Exercise_on_Lipid_Profiles_and_Menopause_Symptoms_in_Menopausal_Women" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niestety bez grupy placebo nie da się jednoznacznie stwierdzić, do jakiego stopnia mamy tu do czynienia z efektem placebo.</p>
<p>W 2012 r. opublikowano przegląd systematyczny i metaanalizę kilkunastu badań podwójnie zaślepionych, randomizowanych i kontrolowanych placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zaślepienie uzyskano w nich poprzez wyizolowanie izoflawonów sojowych i zamknięcie ich w kapsułkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W grupach placebo podawano identycznie wyglądające kapsułki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazuje, dawka izoflawonów odpowiadająca mniej więcej dwóm porcjom produktów sojowych dziennie wiąże się z 20% bardziej znaczącą redukcją częstotliwości występowania uderzeń gorąca i z 25% bardziej znaczącą redukcją nasilenia uderzeń gorąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dla porównania: od estrogenowej terapii hormonalnej oczekiwać można poprawy o 30-40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ponadto izoflawony sojowe pomagają również na inne niepożądane skutki menopauzy, w tym na suchość pochwy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26440219/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, utratę masy kostnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28768649/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, osłabienie pamięci i ogólnie zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25003621/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jak również na depresję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29717895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Przeprowadzono nawet kilka badań, w których soję porównano bezpośrednio z terapią hormonalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29717895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> podziałały mniej więcej tak samo skutecznie. W podobnym stopniu zredukowały objawy takie jak uderzenia gorąca, bóle mięśni i stawów oraz suchość pochwy. Natomiast w badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> hormony podziałały już dwa razy lepiej. W porównaniu do placebo redukcja uderzeń gorąca wyniosła 54% wśród kobiet leczonych standardową mieszanką estrogenu oraz progesteronu i 24% wśród kobiet przyjmujących izoflawony sojowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Co więcej, hormony mogą działać nie tylko lepiej, ale i szybciej. Podczas gdy w przypadku izoflawonów sojowych na połowę maksymalnego efektu trzeba poczekać 3 miesiące, terapia estrogenowa takie same efekty pozwala uzyskać już po 3 tygodniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25316502/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Z drugiej strony na korzyść soi bez wątpienia przemawia fakt, że nie podnosi ona ryzyka rozwoju raka i wystąpienia zakrzepów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, wręcz przeciwnie: obniża ryzyko rozwoju zarówno raka piersi, na przestrzeni całego życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35241506/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, jak i chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36705465/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W 2016 r. skuteczność soi w leczeniu objawów menopauzy ocenił specjalnie w tym celu powołany panel ekspertów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Zgodnie z wypracowanym przez nich konsensusem „soja może być stosowana w leczeniu pierwszej linii przy menopauzalnych uderzeniach gorąca i nocnych potach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Spośród produktów sojowych jedną z najbardziej wygodnych, a przy tym pełnowartościowych, opcji są „orzechy sojowe”, czyli prażone nasiona soi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W 2007 r. opublikowano wyniki randomizowanego badania krzyżowego, sfinansowanego przez Harvard Medical School Center of Excellence in Women’s Health <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Spożycie niesolonej prażonej soi w ilości pół szklanki dziennie (podzielonej na 3-4 porcje do spożycia w ciągu całego dnia) przez 2 tygodnie przełożyło się na redukcję uderzeń gorąca o 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na niekorzyść orzechów sojowych przemawia jedynie fakt, że pod wpływem prażenia powstają w nich końcowe produkty zaawansowanej glikacji <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0002822310002385" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zawartość tych związków jest, co prawda, mniej więcej 4 razy mniejsza niż w przypadku prażonych prawdziwych orzechów, czy prażonych nasion innych warzyw strączkowych i 10 razy mniejsza niż w pieczonym kurczaku <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0002822310002385" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Mimo wszystko lepszym wyborem będzie przykładowo edamame czy soja w puszce.</p>
<p>Niektóre kobiety w okresie menopauzy przyjmują izoflawony w postaci suplementów, jednak większość decyduje się na włączenie produktów sojowych do swojej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12544679/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ bardzo zresztą słusznie. Izoflawony w postaci wyizolowanej bez wątpienia mają swoje zalety: w badaniach wykazano, że poprawiają czynność tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20709515/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> i obniżają ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21310599/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jednak w przypadku suplementów diety zawsze trzeba mieć na uwadze ryzyko zanieczyszczeń i błędnego oznakowania ‒ problemy, którymi nie musimy się przejmować, wybierając sojowe jedzenie. Nie mówiąc już o tym, że żywieniowe produkty sojowe obniżają dodatkowo poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26268987/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Niewykluczone, że właśnie dlatego powiązane zostały z obniżeniem ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36705465/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Poza tym zmniejszają też prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwory. Oprócz wspomnianego już raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35241506/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> dotyczy to również raka prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29300347/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27170217/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a> i płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23859029/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/" target="_blank" rel="noopener">„Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy”</a> ustaliliśmy, że wśród kobiet na diecie roślinnej odnotowuje się znacznie mniej uderzeń gorąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. A co jeśli dietę roślinną połączyć ze spożyciem soi? W dwóch randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że dieta roślinna o obniżonej podaży tłuszczu, wzbogacona o pół szklanki ugotowanych nasion soi dziennie, w ciągu 12 tygodni może obniżyć liczbę uderzeń gorąca o 84-88% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. U większości uczestniczek na diecie roślinnej udało się całkowicie wyeliminować uderzenia gorąca o nasileniu umiarkowanym do ciężkiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Dla porównania w grupach kontrolnych objawy utrzymywały się u 95% badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11296152/" target="_blank" rel="noopener">Nagata C, Takatsuka N, Kawakami N, Shimizu H. Soy product intake and hot flashes in Japanese women: results from a community-based prospective study. Am J Epidemiol. 2001;153(8):790-793.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12544679/" target="_blank" rel="noopener">Mahady GB, Parrot J, Lee C, Yun GS, Dan A. Botanical dietary supplement use in peri- and postmenopausal women. Menopause. 2003;10(1):65-72.</a><br />
[3] <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400525/Articles/EB09_Isoflavone.pdf" target="_blank" rel="noopener">Haytowitz DB, Bhagwat S. Assessment of Sources and Dietary Intake of Isoflavones in the U.S. Diet. BHNRC. Oct 2010.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">Flor-Alemany M, Marín-Jiménez N, Coll-Risco I, Aranda P, Aparicio VA. Influence of dietary habits and Mediterranean diet adherence on menopausal symptoms. The FLAMENCO project. Menopause. 2020;27(9):1015-1021.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">Nourozi M, Haghollahi F, Ramezanzadeh F, Hanachi P. Effect of soy milk consumption on quality of life in iranian postmenopausal women. J Family Reprod Health. 2015;9(2):93-100.</a><br />
[6] <a href="https://www.researchgate.net/publication/326752651_Assessment_of_Soy_Phytoestrogens_and_Exercise_on_Lipid_Profiles_and_Menopause_Symptoms_in_Menopausal_Women" target="_blank" rel="noopener">Hanachi P, Golkho S. Assessment of soy phytoestrogens and exercise on lipid profiles and menopause symptoms in menopausal women. J Biol Sci. 2008; 8:789-793.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">Taku K, Melby MK, Kronenberg F, Kurzer MS, Messina M. Extracted or synthesized soybean isoflavones reduce menopausal hot flash frequency and severity: systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Menopause. 2012;19(7):776-790.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26440219/" target="_blank" rel="noopener">Ghazanfarpour M, Sadeghi R, Roudsari RL. The application of soy isoflavones for subjective symptoms and objective signs of vaginal atrophy in menopause: A systematic review of randomised controlled trials. J Obstet Gynaecol. 2016;36(2):160-171.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28768649/" target="_blank" rel="noopener">Lambert MNT, Hu LM, Jeppesen PB. A systematic review and meta-analysis of the effects of isoflavone formulations against estrogen-deficient bone resorption in peri- and postmenopausal women. Am J Clin Nutr. 2017;106(3):801-811.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25003621/" target="_blank" rel="noopener">Cheng PF, Chen JJ, Zhou XY, et al. Do soy isoflavones improve cognitive function in postmenopausal women? A meta-analysis. Menopause. 2015;22(2):198-206.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29717895/" target="_blank" rel="noopener">Su BYW, Tung TH, Chien WH. Effects of phytoestrogens on depressive symptoms in climacteric women: a meta-analysis of randomized controlled trials. J Altern Complement Med. 2018;24(8):850-851.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">Carmignani LO, Pedro AO, Costa-Paiva LH, Pinto-Neto AM. The effect of dietary soy supplementation compared to estrogen and placebo on menopausal symptoms: a randomized controlled trial. Maturitas. 2010;67(3):262-269.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">Crisafulli A, Marini H, Bitto A, et al. Effects of genistein on hot flushes in early postmenopausal women: a randomized, double-blind EPT- and placebo-controlled study. Menopause. 2004;11(4):400-404.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25316502/" target="_blank" rel="noopener">Li L, Lv Y, Xu L, Zheng Q. Quantitative efficacy of soy isoflavones on menopausal hot flashes. Br J Clin Pharmacol. 2015;79(4):593-604.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35241506/" target="_blank" rel="noopener">Boutas I, Kontogeorgi A, Dimitrakakis C, Kalantaridou SN. Soy isoflavones and breast cancer risk: a meta-analysis. In Vivo. 2022;36(2):556-562.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36705465/" target="_blank" rel="noopener">Naghshi S, Tutunchi H, Yousefi M, et al. Soy isoflavone intake and risk of cardiovascular disease in adults: A systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2023;27;1-15.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">Schmidt M, Arjomand-Wölkart K, Birkhäuser MH, et al. Consensus: soy isoflavones as a first-line approach to the treatment of menopausal vasomotor complaints. Gynecol Endocrinol. 2016;32(6):427-430.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">Welty FK, Lee KS, Lew NS, Nasca MM, Zhou JR. The association between soy nut consumption and decreased menopausal symptoms. J Womens Health (Larchmt). 2007;16(3):361-369.</a><br />
[19] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0002822310002385" target="_blank" rel="noopener">Advanced glycation end products in foods and a practical guide to their reduction in the diet. Journal of the American Dietetic Association. 2010;110(6):911-916.e12.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20709515/" target="_blank" rel="noopener">Beavers DP, Beavers KM, Miller M, Stamey J, Messina MJ. Exposure to isoflavone-containing soy products and endothelial function: a Bayesian meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2012;22(3):182-191.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21310599/" target="_blank" rel="noopener">Liu XX, Li SH, Chen JZ, et al. Effect of soy isoflavones on blood pressure: a meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2012;22(6):463-470.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26268987/" target="_blank" rel="noopener">Tokede OA, Onabanjo TA, Yansane A, Gaziano JM, Djoussé L. Soya products and serum lipids: a meta-analysis of randomised controlled trials. Br J Nutr. 2015;114(6):831-843.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29300347/" target="_blank" rel="noopener">Applegate CC, Rowles JL, Ranard KM, Jeon S, Erdman JW. Soy consumption and the risk of prostate cancer: an updated systematic review and meta-analysis. Nutrients. 2018;10(1):40.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27170217/" target="_blank" rel="noopener">Yu Y, Jing X, Li H, Zhao X, Wang D. Soy isoflavone consumption and colorectal cancer risk: a systematic review and meta-analysis. Sci Rep. 2016;6:25939.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23859029/" target="_blank" rel="noopener">Wu SH, Liu Z. Soy food consumption and lung cancer risk: a meta-analysis using a common measure across studies. Nutr Cancer. 2013;65(5):625-632.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">Beezhold B, Radnitz C, McGrath RE, Feldman A. Vegans report less bothersome vasomotor and physical menopausal symptoms than omnivores. Maturitas. 2018;112:12-17.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Kahleova H, Holtz DN, et al. The Women’s Study for the Alleviation of Vasomotor Symptoms (Wavs): a randomized, controlled trial of a plant-based diet and whole soybeans for postmenopausal women. Menopause. 2021;28(10):1150-1156.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Kahleova H, Holtz DN, et al. A dietary intervention for vasomotor symptoms of menopause: a randomized, controlled trial. Menopause. 2023;30(1):80-87.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Jul 2024 09:57:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2687</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu Wszystkie artykuły z tej serii: Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Suplement diety, który spowalnia proces związanej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/" target="_blank" rel="noopener">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
</ol>
<p>W 2021 r. opublikowano przegląd literatury naukowej na temat wpływu odżywiania na rozwój i profilaktykę utraty słuchu związanej z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32473863/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Analiza tysięcy badań doprowadziła naukowców do następujących wniosków: „Dieta bogata w tłuszcze nasycone i cholesterol wpływa na słuch szkodliwie, a ograniczenie spożycia tych składników pokarmowych może zapobiegać ich niepożądanemu działaniu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32473863/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co dokładnie stanowiło podstawę dla takiego podsumowania? Omówiony w poprzednich artykułach przypadek plemienia Mabaan jest bez wątpienia fascynujący, ale to chyba nie wystarczy. Pewną wskazówką są też na pewno badania na zwierzętach. Karmiąc szczury tłuszczami nasyconymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3762287/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> albo szynszyle cholesterolem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, naukowcy wykazali, że dieta powodująca rozwój miażdżycy może nasilać uszkodzenia ucha wewnętrznego i prowadzić do pogorszenia słuchu, nawet bez ekspozycji na hałas. Nie oznacza to jednak, że taka sama zależność występuje u ludzi.</p>
<p>Dane z przeprowadzonych w tym zakresie badań epidemiologicznych wydają się wiarygodne. Przykładowo: w badaniu z udziałem tysięcy bliźniąt wykazano znaczącą zależność między wysokim spożyciem cholesterolu i zaburzeniami słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu <em>Blue Mountains Hearing Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> udział wzięły tysiące kobiet i mężczyzn w podeszłym wieku. Spośród wszystkich składników pokarmowych z utratą słuchu najsilniej powiązany został tutaj cholesterol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Osoby spożywające codziennie dawkę cholesterolu odpowiadającą mniej więcej dwóm jajkom miały o 34% wyższe ryzyko utraty słuchu niż osoby, których dzienne spożycie odpowiadało mniej więcej jednemu jajku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Za zaburzeniami naczyniowymi jako pierwotną przyczyną utraty słuchu przemawia również fakt, że niższe ryzyko miały osoby przyjmujące statyny, szczególnie w dużych dawkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Naukowcy podejrzewają, że cholesterol pokarmowy może zakłócać krążenie w samym uchu wewnętrznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niewykluczone też, że miażdżycowe zmiany zapalne ograniczają przepływ krwi w drobnych tętnicach, które prowadzą do ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A może by tak zajrzeć do wnętrza naczyń krwionośnych i przekonać się, czy te teorie znajdą potwierdzenie w rzeczywistości?</p>
<p>Określony na podstawie angiografii zasięg i stopień zaawansowania miażdżycy tętnic wieńcowych ściśle koreluje z utratą słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Miażdżyca jest chorobą ogólnoustrojową, obejmującą cały układ tętniczy, więc zależność ta powinna dotyczyć również tętnic doprowadzających krew do ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla tętnic szyjnych już ją potwierdzono: im więcej zmian miażdżycowych, tym gorszy słuch <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31399361/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> i tym wyższe ryzyko dalszego pogłębienia się zaburzeń na przestrzeni kolejnych 5 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25555266/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No dobrze, a co z tętnicami, które prowadzą bezpośrednio do ucha wewnętrznego? Ze wstępnych badań autopsyjnych wynikało, że u osób starszych zmiany miażdżycowe w naczyniach krwionośnych w obrębie uszu mogą przyczyniać się do degeneracji ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25555266/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Hipotezę tę potwierdzono później w badaniach przy zastosowaniu obrazowania bezpośredniego, w których stopień utraty słuchu skorelowano ze zwężeniem światła tętnic ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>No to teraz czas na ostateczne rozstrzygnięcie: mamy w tym zakresie jakieś badania interwencyjne? U zwierząt laboratoryjnych wysokie spożycie tłuszczów nasyconych i cholesterolu prowadzi do śmierci komórek rzęsatych w uchu wewnętrznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> i w konsekwencji do utraty słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3778299/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tylko jak przeprowadzić taką interwencję z udziałem ludzi? Nie można przecież trzymać setek osób przez kilka lat w zamknięciu, zmuszać ich do jedzenia różnych ilości tłuszczów nasyconych, tylko po to, żeby sprawdzić, co stanie się z ich słuchem. Cóż… wbrew pozorom najwyraźniej jednak można: <em>The Finnish Mental Hospital Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Badanie rozpoczęto w 1960 r., a uczestnikami byli pacjenci dwóch szpitali psychiatrycznych, położonych w pobliżu Helsinek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Eksperyment polegał na zmniejszeniu w szpitalnych jadłospisach ilości tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przez pierwsze kilka lat pacjenci jednej z placówek karmieni byli jak dotychczas (kontrola), a w drugiej menu zostało odpowiednio zmodyfikowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Po upływie tego czasu zrobiono zamianę. Pierwszej grupie obniżono spożycie tłuszczów nasyconych, a druga wróciła do diety wyjściowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Był to jeden z pierwszych takich przypadków w historii: badanie interwencyjne sugerujące, że obniżenie spożycia tłuszczów nasyconych może obniżać ryzyko śmierci w wyniku choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/758101/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a co ze słuchem? Zmiany w jadłospisie wpłynęły na słuch badanych dokładnie tak samo, jak na ich układ krążenia: wraz z pogorszeniem się stanu naczyń krwionośnych pogorszył się też ich słuch <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586880/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. To samo w przypadku zmian korzystnych: poprawa jednego szła w parze z poprawą drugiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586880/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, i to wcale nie małą. Pacjenci w wieku 50-59 lat, po okresie niższego spożycia tłuszczów nasyconych mieli znacznie lepszy słuch niż 10 lat młodsi badani w szpitalu kontrolnym <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/00016487009181884" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Naukowcy podsumowali swoje odkrycia następującymi wnioskami: „Z naszego badania audiologicznego wynika, że dieta stanowi istotny element profilaktyki utraty słuchu” <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/00016487009181884" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32473863/" target="_blank" rel="noopener">Rodrigo L, Campos-Asensio C, Rodríguez MÁ, Crespo I, Olmedillas H. Role of nutrition in the development and prevention of age-related hearing loss: A scoping review. J Formos Med Assoc. 2021;120(1 Pt 1):107-120.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3762287/" target="_blank" rel="noopener">Pillsbury HC. Hypertension, hyperlipoproteinemia, chronic noise exposure: is there synergism in cochlear pathology? Laryngoscope. 1986;96(10):1112-1138.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">Sikora MA, Morizono T, Ward WD, Paparella MM, Leslie K. Diet-induced hyperlipidemia and auditory dysfunction. Acta Otolaryngol. 1986;102(5-6):372-381.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">Momi SK, Wolber LE, Fabiane SM, MacGregor AJ, Williams FMK. Genetic and environmental factors in age-related hearing impairment. Twin Res Hum Genet. 2015;18(4):383-392.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">Gopinath B, Flood VM, Teber E, McMahon CM, Mitchell P. Dietary intake of cholesterol is positively associated and use of cholesterol-lowering medication is negatively associated with prevalent age-related hearing loss. J Nutr. 2011;141(7):1355-1361.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">Erkan AF, Beriat GK, Ekici B, Doğan C, Kocatürk S, Töre HF. Link between angiographic extent and severity of coronary artery disease and degree of sensorineural hearing loss. Herz. 2015;40(3):481-486.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31399361/" target="_blank" rel="noopener">Croll PH, Bos D, Vernooij MW, et al. Carotid atherosclerosis is associated with poorer hearing in older adults. J Am Med Dir Assoc. 2019;20(12):1617-1622.e1.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25555266/" target="_blank" rel="noopener">Fischer ME, Schubert CR, Nondahl DM, et al. Subclinical atherosclerosis and increased risk of hearing impairment. Atherosclerosis. 2015;238(2):344-349.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">Erkan AF, Beriat GK, Ekici B, Doğan C, Kocatürk S, Töre HF. Link between angiographic extent and severity of coronary artery disease and degree of sensorineural hearing loss. Herz. 2015;40(3):481-486.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">Sikora MA, Morizono T, Ward WD, Paparella MM, Leslie K. Diet-induced hyperlipidemia and auditory dysfunction. Acta Otolaryngol. 1986;102(5-6):372-381.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3778299/" target="_blank" rel="noopener">Saito T, Sato K, Saito H. An experimental study of auditory dysfunction associated with hyperlipoproteinemia. Arch Otorhinolaryngol. 1986;243(4):242-245.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">Hearing loss and coronary heart disease. JAMA. 1965;194(4):452.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/758101/" target="_blank" rel="noopener">Turpeinen O. Effect of cholesterol-lowering diet on mortality from coronary heart disease and other causes. Circulation. 1979;59(1):1-7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586880/" target="_blank" rel="noopener">Puga AM, Pajares MA, Varela-Moreiras G, Partearroyo T. Interplay between nutrition and hearing loss: state of art. Nutrients. 2018;11(1):35.</a><br />
[15] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/00016487009181884" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Olin P, Rosen HV. Dietary prevention of hearing loss. Acta Oto-Laryngologica. 1970;70(4):242-247.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jul 2024 09:50:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2671</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu Zdrowa dieta roślinna związana jest z obniżeniem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny [1]. Jeśli porównać dietę złożoną z pełnowartościowych produktów roślinnych w 75-100% vs....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu/">Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu/">Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</h3>
<p>Zdrowa dieta roślinna związana jest z obniżeniem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34379193/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli porównać dietę złożoną z pełnowartościowych produktów roślinnych w 75-100% vs. 1-25%, okazuje się, że większa podaż roślin, w czasie średnio 8 lat, obniża ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny o 34% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W perspektywie długoterminowej może to oznaczać 4 dodatkowe lata życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2022 r. opublikowano metaanalizę 12 badań prospektywnych, w których obserwowano łącznie ponad pół miliona osób, przez okres nawet do 25 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33951994/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wykazano w niej, że dieta bazująca na produktach roślinnych wiąże się ze znaczącym obniżeniem zarówno śmiertelności z powodu chorób sercowo-naczyniowych, jak i śmiertelności ogólnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33951994/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Cytując wnioski z przeglądu systematycznego, „nic dziwnego, w końcu dieta roślinna może powstrzymać, a nawet odwrócić progresję schorzenia, które stanowi obecnie naszą główną przyczynę śmierci ‒ choroby niedokrwiennej serca” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34498070/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Osoby na diecie w 100% roślinnej są z reguły znacznie szczuplejsze, mają niższy poziom cholesterolu LDL, trójglicerydów i cukru we krwi, jak również niższe ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30571724/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> oraz niższe markery stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33303765/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ponadto odnotowuje się u nich mniejszy stopień zwężenia tętnicy szyjnej, mierzony przy zastosowaniu USG szyi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17518696/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jest to jeden z kluczowych markerów rozpoznania miażdżycy. Co ciekawe, osoby na diecie roślinnej mają porównywalny wynik tego parametru do sportowców wytrzymałościowych, którzy biegiem pokonali już dystans ponad 80 000 km, czyli jakieś dwa razy dookoła świata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17518696/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Wyniki 1- do 3-tygodniowych programów wprowadzających do diety roślinnej pokazują, że korzystne zmiany w czynnikach ryzyka można osiągnąć stosunkowo szybko, nawet stosując dietę ad libitum, czyli na zasadzie jesz, ile chcesz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25311617/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20815907/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Za przykład niech posłuży nam 15-dniowy, prowadzony zdalnie program Jumpstart, stworzony przez amerykańską organizację non-profit Rochester Lifestyle Medicine Institute <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35706593/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W ostatnim czasie opublikowano wyniki pierwszych kilkuset uczestników. Dzięki diecie roślinnej bazującej na produktach nieprzetworzonych pacjenci otyli schudli średnio 3 kg, bez kontrolowania wielkości porcji, bez liczenia kalorii czy węglowodanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35706593/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pacjentom z cukrzycą udało się obniżyć swój poziom cukru we krwi o 28 mg/dl. Wśród uczestników z poziomem cholesterolu LDL powyżej 100 mg/dl odnotowano spadek o 33 mg/dl (porównywalne efekty dają niektóre statyny), a uczestnicy z nadciśnieniem obniżyli swoje ciśnienie skurczowe o 17 mmHg (lepiej niż na lekach) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35706593/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. I wszystko to w ciągu już 2 tygodni!</p>
<p>W badaniach przekrojowych sprzed niemal 40 lat wykazano, że osoby na diecie bezmięsnej mają lepszą „reologię” krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3676231/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oznacza to, że ich krew jest bardziej płynna i sprawniej krąży, co może odgrywać pewną rolę w ochronie układu sercowo-naczyniowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3676231/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wyniki te znalazły potem potwierdzenie w badaniach interwencyjnych <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.5694/j.1326-5377.1982.tb124177.x" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Poprawę reologii krwi pod wpływem diety roślinnej <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.5694/j.1326-5377.1982.tb124177.x" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> odnotowano u uczestników badania w ciągu 3-6 tygodni <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0965229995800026" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Tylko czy krew wegetarian nie płynie przypadkiem aż za dobrze?</p>
<p>W 2019 r. w badaniu EPIC-Oxford, z udziałem tysięcy wegetarian w Wielkiej Brytanii, wykazano, że uczestnicy mieli podwyższone ryzyko wystąpienia udaru krwotocznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484644/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> (potocznie zwanego wylewem). Nie mieli jednak wyższego ryzyka sercowo-naczyniowego ogółem, a to dzięki temu, że bardzo niskie było ich prawdopodobieństwo rozwoju choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484644/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z sześciu innych badań, z udziałem Adwentystów Dnia Siódmego, nie wynika wcale, by dieta wegetariańska miała się wiązać z podwyższonym ryzykiem śmierci w wyniku udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149402/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Tylko dlaczego wśród wegetarian odnotowuje się więcej przypadków udaru? Jedną z potencjalnych przyczyn może być niedobór witaminy B12, który skutkować może zbyt wysokim poziomem homocysteiny ‒ metabolitu powiązanego z udarami mózgu, usuwanego z organizmu dzięki witaminie B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29416106/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przypuszcza się, że to właśnie z tego powodu wśród wegetarian suplementacja B12 może przekładać się na poprawę czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22659999/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Tak czy inaczej, dbanie o odpowiednią podaż tej witaminy na diecie roślinnej to absolutna konieczność, czy to w postaci suplementów, czy żywności fortyfikowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916823/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jednakże, jak się okazuje, trzeba ją przyjmować nie z powodu podwyższonego ryzyka udarów. Wyniki EPIC-Oxford zostały bowiem obalone: ryzyko udaru mózgu w przypadku wegetarian wcale nie jest wyższe niż u reszty populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34578897/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Po publikacji badania naukowcy na całym świecie postawili sobie za misję sprawdzenie, czy te wyniki nie były zwykłym dziełem przypadku. W 2020 r., w UK Biobank, obszernym badaniu, w ramach którego obserwowanych jest ponad 400 000 ochotników, wykazano, że wegetarianie mają niższe ryzyko rozwoju chorób układu krążenia i, co najważniejsze, nie potwierdzono podwyższonej częstotliwości występowania udarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33313747/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Natomiast zgodnie z wynikami dwóch badań przeprowadzonych w Tajwanie ryzyko wystąpienia udaru wśród wegetarian jest wręcz znacząco niższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Dziesiątki tysięcy wegetarian obserwowano tutaj przez okres nawet do 10 lat i wykazano, że w porównaniu z nie-wegetarianami, ogólne ryzyko wystąpienia udaru mają oni niższe mniej więcej o połowę, a prawdopodobieństwo wystąpienia udaru krwotocznego jest niższe o 64% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Do 2021 r. publikacji doczekały się wyniki badań naukowców z Uniwersytetu Harvarda: <em>Nurses’ Health Study, Nurses’ Health Study II</em> i <em>Health Professionals Follow-Up Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33692165/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Analiza danych pozyskanych od ponad 200 000 uczestników nie wykazała, by wegetarianie mieli mieć podwyższone ryzyko wystąpienia udaru, a zdrową dietę roślinną powiązano wręcz z obniżonym ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33692165/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Opublikowana w 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34578897/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> metaanaliza wszystkich badań w tym zakresie potwierdziła, że wyniki badania EPIC-Oxford nie były niczym innym, jak zwykłym dziełem przypadku. Jak pokazała analiza wyników w poszczególnych podgrupach, ryzyko wystąpienia udaru wśród wegetarian jest w rzeczywistości niższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34578897/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Przegląd systematyczny z 2022 r. podsumowano stwierdzeniem, że diety wegetariańskie i o ograniczonej podaży produktów odzwierzęcych wiążą się ze znacznym obniżeniem ryzyka wystąpienia udaru krwotocznego i udaru niedokrwiennego, jak również ze znacznym obniżeniem ryzyka wystąpienia udaru ogółem, tj. obu rodzajów razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36173214/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34379193/" target="_blank" rel="noopener">Li H, Zeng X, Wang Y, et al. A prospective study of healthful and unhealthful plant-based diet and risk of overall and cause-specific mortality. Eur J Nutr. 2022;61(1):387-398.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">Keaver L, Ruan M, Chen F, et al. Plant- and animal-based diet quality and mortality among US adults: a cohort study. Br J Nutr. 2021;125(12):1405-1415.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">Spiegelhalter D. Using speed of ageing and “microlives” to communicate the effects of lifetime habits and environment. BMJ. 2012;345:e8223.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33951994/" target="_blank" rel="noopener">Jafari S, Hezaveh E, Jalilpiran Y, et al. Plant-based diets and risk of disease mortality: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2022;62(28):7760-7772.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34498070/" target="_blank" rel="noopener">Remde A, DeTurk SN, Almardini A, Steiner L, Wojda T. Plant-predominant eating patterns &#8211; how effective are they for treating obesity and related cardiometabolic health outcomes? &#8211; a systematic review. Nutr Rev. 2022;80(5):1094-1104.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30571724/" target="_blank" rel="noopener">Benatar JR, Stewart RAH. Cardiometabolic risk factors in vegans; A meta-analysis of observational studies. PLoS One. 2018;13(12):e0209086.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33303765/" target="_blank" rel="noopener">Menzel J, Jabakhanji A, Biemann R, Mai K, Abraham K, Weikert C. Systematic review and meta-analysis of the associations of vegan and vegetarian diets with inflammatory biomarkers. Sci Rep. 2020;10(1):21736.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17518696/" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Meyer TE, Klein S, Holloszy JO. Long-term low-calorie low-protein vegan diet and endurance exercise are associated with low cardiometabolic risk. Rejuvenation Res. 2007;10(2):225-234.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25311617/" target="_blank" rel="noopener">McDougall J, Thomas LE, McDougall C, et al. Effects of 7 days on an ad libitum low-fat vegan diet: the McDougall Program cohort. Nutr J. 2014;13:99.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20815907/" target="_blank" rel="noopener">Bloomer RJ, Kabir MM, Canale RE, et al. Effect of a 21 day Daniel Fast on metabolic and cardiovascular disease risk factors in men and women. Lipids Health Dis. 2010;9:94.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35706593/" target="_blank" rel="noopener">Friedman SM, Barnett CH, Franki R, Pollock B, Garver B, Barnett TD. Jumpstarting health with a 15-day whole-food plant-based program. Am J Lifestyle Med. 2022;16(3):374-381.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3676231/" target="_blank" rel="noopener">Ernst E, Pietsch L, Matrai A, Eisenberg J. Blood rheology in vegetarians. Br J Nutr. 1986;56(3):555-560.</a><br />
[13] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.5694/j.1326-5377.1982.tb124177.x" target="_blank" rel="noopener">Dintenfass L. Effect of low‐fat, low‐protein diet on blood viscosity factors. Med J Aust. 1982;1(13):543-543.</a><br />
[14] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0965229995800026" target="_blank" rel="noopener">Ernst E, Franz A. Blood fluidity score during vegetarian and hypocaloric diets — a pilot study. Complement Ther Med. 1995;3(2):70-71.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484644/" target="_blank" rel="noopener">Tong TYN, Appleby PN, Bradbury KE, et al. Risks of ischaemic heart disease and stroke in meat eaters, fish eaters, and vegetarians over 18 years of follow-up: results from the prospective EPIC-Oxford study. BMJ. 2019;366:l4897.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149402/" target="_blank" rel="noopener">Kwok CS, Umar S, Myint PK, Mamas MA, Loke YK. Vegetarian diet, Seventh Day Adventists and risk of cardiovascular mortality: a systematic review and meta-analysis. Int J Cardiol. 2014;176(3):680-686.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29416106/" target="_blank" rel="noopener">Zhou Z, Liang Y, Qu H, et al. Plasma homocysteine concentrations and risk of intracerebral hemorrhage: a systematic review and meta-analysis. Sci Rep. 2018;8(1):2568.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22659999/" target="_blank" rel="noopener">Kwok T, Chook P, Qiao M, et al. Vitamin B-12 supplementation improves arterial function in vegetarians with subnormal vitamin B-12 status. J Nutr Health Aging. 2012;16(6):569-573.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916823/" target="_blank" rel="noopener">Rizzo G, Laganà AS, Rapisarda AMC, et al. Vitamin b12 among vegetarians: status, assessment and supplementation. Nutrients. 2016;8(12):767.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34578897/" target="_blank" rel="noopener">Lu JW, Yu LH, Tu YK, et al. Risk of incident stroke among vegetarians compared to nonvegetarians: a systematic review and meta-analysis of prospective cohort studies. Nutrients. 2021;13(9):3019.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33313747/" target="_blank" rel="noopener">Petermann-Rocha F, Parra-Soto S, Gray S, et al. Vegetarians, fish, poultry, and meat-eaters: who has higher risk of cardiovascular disease incidence and mortality? A prospective study from UK Biobank. Eur Heart J. 2021;42(12):1136-1143.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">Chiu THT, Chang HR, Wang LY, Chang CC, Lin MN, Lin CL. Vegetarian diet and incidence of total, ischemic, and hemorrhagic stroke in 2 cohorts in Taiwan. Neurology. 2020;94(11):e1112-e1121.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33692165/" target="_blank" rel="noopener">Baden MY, Shan Z, Wang F, et al. Quality of plant-based diet and risk of total, ischemic, and hemorrhagic stroke. Neurology. 2021;96(15):e1940-e1953.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36173214/" target="_blank" rel="noopener">Liu Y, Zhu L, Li D, Wang L, Tang H, Zhang C. Stroke risk with vegetarian, low-animal and high-animal diets: A systematic review and meta-analysis. Asia Pac J Clin Nutr. 2022;31(3):422-432.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu/">Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu/">Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ergotioneina w jedzeniu ‒ źródła pokarmowe „witaminy długowieczności”</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ergotioneina-w-jedzeniu-%e2%80%92-zrodla-pokarmowe-witaminy-dlugowiecznosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ergotioneina-w-jedzeniu-%25e2%2580%2592-zrodla-pokarmowe-witaminy-dlugowiecznosci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jul 2024 17:18:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[boczniaki]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[ergotioneina]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby shiitake]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[pieczarki]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tempeh]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[witaminy]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2653</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ergotioneina w jedzeniu ‒ źródła pokarmowe „witaminy długowieczności” W badaniu z 2020 roku [1] przeanalizowano krew tysięcy uczestników i odkryto, że spośród ponad stu zidentyfikowanych związków, ergotioneina wiązała się z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ergotioneina-w-jedzeniu-%e2%80%92-zrodla-pokarmowe-witaminy-dlugowiecznosci/">Ergotioneina w jedzeniu ‒ źródła pokarmowe „witaminy długowieczności”</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ergotioneina-w-jedzeniu-%e2%80%92-zrodla-pokarmowe-witaminy-dlugowiecznosci/">Ergotioneina w jedzeniu ‒ źródła pokarmowe „witaminy długowieczności”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ergotioneina w jedzeniu ‒ źródła pokarmowe „witaminy długowieczności”</h3>
<p>W badaniu z 2020 roku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31672783/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> przeanalizowano krew tysięcy uczestników i odkryto, że spośród ponad stu zidentyfikowanych związków, ergotioneina wiązała się z najniższym ryzykiem rozwoju chorób i zgonu. Wyższy poziom tego aminokwasu we krwi ma wpływ na niższe prawdopodobieństwo wystąpienia chorób układu krążenia i udaru mózgu, jak również obniża ryzyko zgonu z jakiejkolwiek przyczyny na przestrzeni ponad 20 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31672783/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Ergotioneina jest aminokwasem wyjątkowym. Chociaż o jej istnieniu wiemy już od ponad 100 lat, jeszcze do niedawna nikt się nią specjalnie nie interesował. Wszystko zmieniło się, gdy naukowcy odkryli wysoce specyficzne białko transportowe, wyspecjalizowane w pobieraniu ergotioneiny z pożywienia i dostarczaniu jej prosto do tkanek ludzkiego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19911007/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co ciekawe wzmożoną ekspresję tego białka obserwuje się właśnie w porze posiłków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19911007/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystko to oznacza, że ergotioneina musi odgrywać jakąś istotną rolę fizjologiczną. Pytanie tylko jaką. Pierwszą wskazówką dla badaczy było rozmieszczenie tej substancji w tkankach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19911007/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ergotioneina skoncentrowana jest w tych komórkach i tkankach organizmu, w których gromadzi się najwięcej wolnych rodników, np. w soczewce oka, w wątrobie, w szpiku kostnym czy w spermie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19911007/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na tej podstawie naukowcy ustalili, że ergotioneina pełni w organizmie człowieka funkcję cytoprotekcyjną ‒ działa ochronnie na komórki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19911007/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pozbawione tej ochrony komórki są w większym stopniu narażone na uszkodzenia i w efekcie szybciej umierają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19911007/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jako że jedynym źródłem ergotioneiny jest dla nas jedzenie, a jej niedobory mogą być groźne dla naszego zdrowia, naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa doszli do wniosku, że ergotioneinę „można by uznać za nową witaminę” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19911007/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Gdyby ją do tej grupy zaklasyfikowano, byłby to pierwszy przypadek od 1948 r., kiedy to wyizolowano ostatnią witaminą ‒ B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18103550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Problem polega na tym, że, z formalnego punktu widzenia, witaminami nazywamy substancje, których niedobór w diecie w krótkim czasie prowadzi do pojawienia się konkretnych objawów chorobowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33244403/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, a dla ergotioneiny jeszcze takich nie zidentyfikowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35645151/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie oznacza to jednak, że takie schorzenia nie istnieją. Niskie stężenie ergotioneiny we krwi powiązano z podwyższonym ryzykiem ogólnego osłabienia organizmu oraz rozwoju chorób układu krążenia, zaburzeń poznawczych, demencji i choroby Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35645151/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Amerykański biochemik Bruce Ames wprowadził termin „witaminy długowieczności” na określenie składników odżywczych, które, choć nie są niezbędne do życia, mogą mieć znaczenie dla zdrowia w długoterminowej perspektywie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30322941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Domniemaną kandydatką do tego tytułu miała być właśnie ergotioneina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30322941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W jakich pokarmach jest jej najwięcej? Ergotioneiny nie wytwarzają ani rośliny, ani zwierzęta, a jedynie grzyby i niektóre bakterie glebowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30322941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Rośliny pobierają trochę ergotioneiny z gleby, w pewnych ilościach jest więc obecna też w tkankach roślinożernych zwierząt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30322941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Najbogatszym źródłem są jednak grzyby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33244403/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nadmierna orka gleby, praktyka powszechnie stosowana we współczesnym rolnictwie, może skutkować uszkodzeniem podziemnych sieci grzybni ‒ cienkich nici, które dostarczają ergotioneinę do korzeni roślin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33244403/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlatego też jedynym skoncentrowanym źródłem tego składnika są grzyby i tempeh (fermentowane z udziałem grzybów nasiona soi) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33244403/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mowa tu jednak o zawartości w przeliczeniu na suchą masę (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33244403/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, a grzyby przecież w jakichś 90% składają się z wody. W przeliczeniu na mokrą masę tempeh wypada lepiej niż pieczarki (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17616140/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z przeciętną porcją tempehu dostarczymy sobie więcej ergotioneiny niż z przeciętną porcją grzybów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17616140/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-1_ergotioneina.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-rwPl]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2655 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-1_ergotioneina-1024x587.jpg" alt="wykres 1_ergotioneina" width="567" height="325" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-1_ergotioneina-1024x587.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-1_ergotioneina-300x172.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-1_ergotioneina-768x440.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-1_ergotioneina.jpg 1283w" sizes="auto, (max-width: 567px) 100vw, 567px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-2_ergotioneina.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-rwPl]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2656 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-2_ergotioneina-1024x594.jpg" alt="wykres 2_ergotioneina" width="536" height="311" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-2_ergotioneina-1024x594.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-2_ergotioneina-300x174.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-2_ergotioneina-768x446.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-2_ergotioneina.jpg 1261w" sizes="auto, (max-width: 536px) 100vw, 536px" /></a>Jeśli chodzi o poszczególne gatunki grzybów, shiitake i boczniaki zawierają około pięciu razy więcej ergotioneiny niż białe pieczarki (wykres 3) <a href="https://journals.lww.com/nutritiontodayonline/Abstract/2019/01000/Micronutrients_and_Bioactive_Compounds_in.5.aspx" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Potrafią być też, co prawda, aż pięć razy droższe, ale zawsze można je sobie samodzielnie wyhodować ‒ wystarczy zestaw do domowej uprawy boczniaków i po niecałych 2 tygodniach mamy gotowe grzyby. Najbardziej skoncentrowanym źródłem ergotioneiny są borowiki (wykres 4), co by wyjaśniało, dlaczego wśród Włochów jej spożycie jest średnio cztery razy wyższe niż wśród Amerykanów <a href="https://journals.lww.com/nutritiontodayonline/Abstract/2019/01000/Micronutrients_and_Bioactive_Compounds_in.5.aspx" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Korzystne efekty przynoszą jednak nawet zwykłe białe pieczarki. Już jedna szklanka dziennie może podnieść stężenie ergotioneiny we krwi aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27193019/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-3_ergotioneina-poprawiony.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-rwPl]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2657 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-3_ergotioneina-poprawiony.jpg" alt="wykres 3_ergotioneina (poprawiony)" width="506" height="419" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-3_ergotioneina-poprawiony.jpg 867w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-3_ergotioneina-poprawiony-300x248.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-3_ergotioneina-poprawiony-768x636.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 506px) 100vw, 506px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-4_ergotioneina.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-rwPl]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2658 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-4_ergotioneina-1024x695.jpg" alt="wykres 4_ergotioneina" width="485" height="329" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-4_ergotioneina-1024x695.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-4_ergotioneina-300x204.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-4_ergotioneina-768x522.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/07/wykres-4_ergotioneina.jpg 1153w" sizes="auto, (max-width: 485px) 100vw, 485px" /></a>Prawdą jest, że ergotioneina powiązana została z obniżeniem ryzyka śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31672783/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednocześnie jednak spośród wszystkich metabolitów we krwi to właśnie dla ergotioneiny wykazano najsilniejszy związek z „prozdrowotnym modelem żywieniowym” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31672783/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone zatem, że niższa śmiertelność jest tutaj wynikiem zdrowego odżywiania ogółem, a z wysokim stężeniem ergotioneiny łączy ją tylko związek pośredni. Poza tym korelacja nie jest równoznaczna ze związkiem przyczynowo-skutkowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35645151/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Może to nie niski poziom ergotioneiny w organizmie prowadzi do rozwoju chorób, tylko na odwrót: może to choroby w jakiś sposób obniżają poziom ergotioneiny w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35645151/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Na jakiej podstawie mamy zakładać, że wystarczające spożycie grzybów to coś, do czego powinniśmy przywiązywać jakąś szczególną wagę?</p>
<p>Chociażby na podstawie badań na zwierzętach. Z analiz przeprowadzonych na myszach wynika, że grzyby mogą redukować zmiany miażdżycowe spowodowane spożyciem masła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31162580/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, a w badaniach na muszkach owocówkach dietę złożoną w 1% z boczniaków powiązano z niewielkim, ale znaczącym zwiększeniem szans na przeżycie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26499817/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przypuszcza się, że to wszystko zasługa ergotioneiny, bo wydłużyła zwierzętom życie również w postaci wyizolowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34877949/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a co z ludźmi?</p>
<p>Spożycie grzybów wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju raka, m.in. piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33724299/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Poza tym ich obecność w diecie zmniejsza ryzyko przedwczesnej śmierci ogółem, w wyniku wszystkich chorób razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34548082/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-grzyby-lecznicze-zwiekszaja-szanse-na-przezycie-raka/" target="_blank" rel="noopener">„Czy grzyby lecznicze zwiększają szanse na przeżycie raka?”</a> omówiliśmy badanie interwencyjne, w którym wykazano, że zjadanie już kilku grzybów dziennie może przekładać się na poprawę odporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25866155/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Na tym jednak dobroczynne właściwości ergotioneiny się nie kończą. Ten niedoceniony mikroskładnik wspiera zdrowe organizmu również na inne sposoby <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/ergothioneine-an-underrecognised-dietary-micronutrient-required-for-healthy-ageing/92CED7FF201A9FB23BEAFF0D3EAD7316" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Ergotioneina, której dostarczamy sobie wraz z jedzeniem, przekracza barierę krew-mózg. Co ciekawe została wykryta w ludzkim płynie mózgowo-rdzeniowym, jak również w wycinkach mózgu pobranych w ramach autopsji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29851075/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Być może właśnie dlatego w przeprowadzonym w Singapurze badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30775990/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> wykazano, że w przypadku osób, które zjadają ponad dwie porcje grzybów w tygodniu, ryzyko rozwoju łagodnych zaburzeń funkcji poznawczych jest o ponad połowę niższe niż wśród osób, które grzyby jedzą rzadziej niż raz w tygodniu. Ponadto, jak pokazało opublikowane w 2017 r. badanie z udziałem ponad 10 000 Japończyków w podeszłym wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28295137/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, spożycie grzybów co najmniej trzy razy w tygodniu wiąże się ze znaczącym obniżeniem ryzyka rozwoju demencji na przestrzeni mniej więcej 6 lat.</p>
<p>W badaniach przekrojowych spożycie grzybów powiązano z poprawą czynności mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20550741/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Hipoteza ta znalazła potwierdzenie w badaniach randomizowanych, podwójnie zaślepionych i kontrolowanych placebo. Przetestowano w nich soplówkę jeżowatą, grzyb stosowany powszechnie w tradycyjnej medycynie chińskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31413233/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>, a uczestnikami były osoby bez zaburzeń funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31413233/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>, osoby z łagodnymi zaburzeniami funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18844328/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, jak również osoby z wczesnym stadium choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32581767/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W porównaniu z placebo kilkumiesięczna kuracja sproszkowaną soplówką jeżowatą, w dawce ⅓ do 1 łyżeczki dziennie, przełożyła się na niewielką poprawę zdolności poznawczych, jak również ogólnego stanu funkcjonalnego badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32581767/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Co ciekawe poziom ergotioneiny we krwi zaczyna spadać od około 60. roku życia, co łączy się zarówno z zaburzeniami funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27444382/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>, jak i z ogólnym osłabieniem organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32295884/" target="_blank" rel="noopener">[26</a>]. Nic nie wskazuje na to, by była to kwestia stopniowo zmniejszającego się spożycia grzybów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27444382/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Niewykluczone zatem, że z wiekiem transport ergotioneiny przez barierę krew-mózg staje się coraz mniej wydajny, wobec czego na późniejszych etapach życia spożycie grzybów może potencjalnie jeszcze dodatkowo nabierać na znaczeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27444382/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Daily Dozen dr. Gregera wymaga więc chyba drobnej aktualizacji. Wśród produktów, które należy uwzględniać w swojej codziennej diecie, grzyby zasługują najwyraźniej na osobną kategorię.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31672783/" target="_blank" rel="noopener">Smith E, Ottosson F, Hellstrand S, et al. Ergothioneine is associated with reduced mortality and decreased risk of cardiovascular disease. Heart. 2020;106(9):691-697.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19911007/" target="_blank" rel="noopener">Paul BD, Snyder SH. The unusual amino acid L-ergothioneine is a physiologic cytoprotectant. Cell Death Differ. 2010;17(7):1134-1140.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18103550/" target="_blank" rel="noopener">Berk L, Castle WB. Observations on the etiologic relationship of achylia gastrica to pernicious anemia; activity of vitamin B12 as food, extrinsic factor. N Engl J Med. 1948;239(24):911-913.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33244403/" target="_blank" rel="noopener">Beelman RB, Kalaras MD, Phillips AT, Richie JP. Is ergothioneine a “longevity vitamin” limited in the American diet? J Nutr Sci. 2020;9:e52.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35645151/" target="_blank" rel="noopener">Halliwell B, Cheah I. Ergothioneine, where are we now? FEBS Lett. 2022;596(10):1227-1230.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30322941/" target="_blank" rel="noopener">Ames BN. Prolonging healthy aging: Longevity vitamins and proteins. Proc Natl Acad Sci U S A. 2018;115(43):10836-10844.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17616140/" target="_blank" rel="noopener">Ey J, Schömig E, Taubert D. Dietary sources and antioxidant effects of ergothioneine. J Agric Food Chem. 2007;55(16):6466-6474.</a><br />
[8] <a href="https://journals.lww.com/nutritiontodayonline/Abstract/2019/01000/Micronutrients_and_Bioactive_Compounds_in.5.aspx" target="_blank" rel="noopener">Beelman RB, Kalaras MD, Richie JP. Micronutrients and bioactive compounds in mushrooms: a recipe for healthy aging? Nutr Today. 2019;54(1):16-22.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27193019/" target="_blank" rel="noopener">Calvo MS, Mehrotra A, Beelman RB, et al. A retrospective study in adults with metabolic syndrome: diabetic risk factor response to daily consumption of agaricus bisporus(White button mushrooms). Plant Foods Hum Nutr. 2016;71(3):245-251.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35645151/" target="_blank" rel="noopener">Halliwell B, Cheah I. Ergothioneine, where are we now? FEBS Lett. 2022;596(10):1227-1230.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31162580/" target="_blank" rel="noopener">Kim SH, Thomas MJ, Wu D, Carman CV, Ordovás JM, Meydani M. Edible mushrooms reduce atherosclerosis in ldlr-/- mice fed a high-fat diet. J Nutr. 2019;149(8):1377-1384.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26499817/" target="_blank" rel="noopener">Sánchez JE, Jiménez-Pérez G, Liedo P. Can consumption of antioxidant rich mushrooms extend longevity?: antioxidant activity of Pleurotus spp. and its effects on Mexican fruit flies’ (Anastrepha ludens) longevity. Age (Dordr). 2015;37(6):107.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34877949/" target="_blank" rel="noopener">Pan HY, Ye ZW, Zheng QW, et al. Ergothioneine exhibits longevity-extension effect in Drosophila melanogaster via regulation of cholinergic neurotransmission, tyrosine metabolism, and fatty acid oxidation. Food Funct. 2022;13(1):227-241.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33724299/" target="_blank" rel="noopener">Ba DM, Ssentongo P, Beelman RB, Muscat J, Gao X, Richie JP. Higher mushroom consumption is associated with lower risk of cancer: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Adv Nutr. 2021;12(5):1691-1704.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34548082/" target="_blank" rel="noopener">Ba DM, Gao X, Al-Shaar L, et al. Prospective study of dietary mushroom intake and risk of mortality: results from continuous National Health and Nutrition Examination Survey (Nhanes) 2003-2014 and a meta-analysis. Nutr J. 2021;20(1):80.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25866155/" target="_blank" rel="noopener">Dai X, Stanilka JM, Rowe CA, et al. Consuming lentinula edodes (Shiitake) mushrooms daily improves human immunity: a randomized dietary intervention in healthy young adults. J Am Coll Nutr. 2015;34(6):478-487.</a><br />
[17] <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/ergothioneine-an-underrecognised-dietary-micronutrient-required-for-healthy-ageing/92CED7FF201A9FB23BEAFF0D3EAD7316" target="_blank" rel="noopener">Tian X, Thorne JL, Moore JB. Ergothioneine: an underrecognised dietary micronutrient required for healthy ageing? Br J Nutr. 2023;129(1):104-114.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29851075/" target="_blank" rel="noopener">Halliwell B, Cheah IK, Tang RMY. Ergothioneine &#8211; a diet-derived antioxidant with therapeutic potential. FEBS Lett. 2018;592(20):3357-3366.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30775990/" target="_blank" rel="noopener">Feng L, Cheah IKM, Ng MMX, et al. The association between mushroom consumption and mild cognitive impairment: a community-based cross-sectional study in singapore. J Alzheimers Dis. 2019;68(1):197-203.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28295137/" target="_blank" rel="noopener">Zhang S, Tomata Y, Sugiyama K, Sugawara Y, Tsuji I. Mushroom consumption and incident dementia in elderly japanese: the ohsaki cohort 2006 study. J Am Geriatr Soc. 2017;65(7):1462-1469.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20550741/" target="_blank" rel="noopener">Nurk E, Refsum H, Drevon CA, et al. Cognitive performance among the elderly in relation to the intake of plant foods. The Hordaland Health Study. Br J Nutr. 2010;104(8):1190-1201.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31413233/" target="_blank" rel="noopener">Saitsu Y, Nishide A, Kikushima K, Shimizu K, Ohnuki K. Improvement of cognitive functions by oral intake of Hericium erinaceus. Biomed Res. 2019;40(4):125-131.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18844328/" target="_blank" rel="noopener">Mori K, Inatomi S, Ouchi K, Azumi Y, Tuchida T. Improving effects of the mushroom Yamabushitake (Hericium erinaceus) on mild cognitive impairment: a double-blind placebo-controlled clinical trial. Phytother Res. 2009;23(3):367-372.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32581767/" target="_blank" rel="noopener">Li IC, Chang HH, Lin CH, et al. Prevention of early alzheimer’s disease by erinacine a-enriched hericium erinaceus mycelia pilot double-blind placebo-controlled study. Front Aging Neurosci. 2020;12:155.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27444382/" target="_blank" rel="noopener">Cheah IK, Feng L, Tang RMY, Lim KHC, Halliwell B. Ergothioneine levels in an elderly population decrease with age and incidence of cognitive decline; a risk factor for neurodegeneration? Biochem Biophys Res Commun. 2016;478(1):162-167.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32295884/" target="_blank" rel="noopener">Kameda M, Teruya T, Yanagida M, Kondoh H. Frailty markers comprise blood metabolites involved in antioxidation, cognition, and mobility. Proc Natl Acad Sci U S A. 2020;117(17):9483-9489.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ergotioneina-w-jedzeniu-%e2%80%92-zrodla-pokarmowe-witaminy-dlugowiecznosci/">Ergotioneina w jedzeniu ‒ źródła pokarmowe „witaminy długowieczności”</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ergotioneina-w-jedzeniu-%e2%80%92-zrodla-pokarmowe-witaminy-dlugowiecznosci/">Ergotioneina w jedzeniu ‒ źródła pokarmowe „witaminy długowieczności”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Jun 2024 14:43:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[działanie przeciwzapalne]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[masa ciała]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nitraty]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[polifenole]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2615</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID Jaką rolę w profilaktyce i leczeniu COVID-19 odgrywa żywienie [1]? Mitów w tym zakresie w trakcie pandemii zdecydowanie nie brakowało [1]. Prawda...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</h3>
<p>Jaką rolę w profilaktyce i leczeniu COVID-19 odgrywa żywienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Mitów w tym zakresie w trakcie pandemii zdecydowanie nie brakowało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawda jest taka, że żadna dieta nie gwarantuje 100-procentowej ochrony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mamy jednak w zanadrzu pewne żywieniowe strategie, które mogą zminimalizować ryzyko zakażenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Szeroko rozumianą, zdrową dietę powiązano z łagodniejszym przebiegiem choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wygląda jednak na to, że jest to związek pośredni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdrowe odżywiania idzie w parze z niższymi wskaźnikami otyłości i chorób współistniejących, a jak wiadomo, są to czynniki ryzyka ciężkiej postaci COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, a może istnieje jakaś dieta, która na ryzyko zachorowania i przebieg choroby wpływałaby w bezpośredni sposób?</p>
<p>Zgodnie z wynikami badań, przy innych chorobach zakaźnych układu oddechowego, ryzyko infekcji obniża dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak w ramach dygresji: w 1918 r., w czasie pandemii grypy hiszpanki, w jednym z seminariów Adwentystów Dnia Siódmego, których dieta bazuje w dużej mierze na pełnowartościowych produktach roślinnych, nie odnotowano ani jednego przypadku śmiertelnego, czy nawet poważnego, mimo że osób zakażonych było w sumie ponad 90 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z czego może wynikać ochronne działanie diety roślinnej? Ciemnozielone warzywa liściaste są skoncentrowanym źródłem azotanów, z których nasz organizm wytwarza tlenek azotu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Związek ten bierze udział w pierwszej linii obrony płuc przed infekcjami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29162553/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bezpośrednią ochronę przed wirusami zapewniać mogą również zawarte w roślinach polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie bez znaczenia jest też korzystny wpływ produktów roślinnych na nasz mikrobiom jelitowy, który odgrywa kluczową rolę w ogólnoustrojowej odporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35565841/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pokarmy bogate w błonnik sprzyjają rozwojowi jelitowych bakterii symbiotycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dokładnie na odwrót działają natomiast produkty odzwierzęce i żywność przetworzona: pod wpływem ich spożycia w jelitach rozwijają się bakterie dysbiotyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Spośród wszystkich składników pokarmowych błonnik wykazuje najsilniejsze działanie przeciwzapalne, a jego skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Najbardziej prozapalnie działają natomiast tłuszcze nasycone, które obecne są w mięsie, nabiale i żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dieta prozapalna powiązana została z niemal dwunastokrotnie wyższym ryzykiem nie tylko samego zakażenia COVID-19, ale również i ciężkiego przebiegu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zależność utrzymywała się nawet po uwzględnieniu czynników takich jak masa ciała, cukrzyca i ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, ale mowa tu o badaniu z udziałem tylko 60 pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Za to w badaniu z 2023 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> było ich już ponad 11 000. Jak taka większa próba wpłynęła na wyniki badania?</p>
<p>Stan zapalny związany z dietą przełożył się na podwyższone ryzyko zakażenia COVID-19, jak również ciężkiego przebiegu choroby oraz śmierci pacjenta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może to między innymi właśnie dlatego w Afryce Subsaharyjskiej wskaźniki śmiertelności infekcji były kilkaset razy niższe niż, między innymi, w Afryce Północnej, Ameryce Północnej i w Europie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34169470/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Czyżby dieta roślinna stanowiła skuteczne narzędzie w walce z COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>W 2022 r. opublikowano badanie z udziałem osób starszych, w którym dietę wegetariańską i nie-wegetariańską porównano pod względem wpływu na nasilenie objawów COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Statystycznie rzecz biorąc, wśród nie-wegetarian ryzyko skrajnie ciężkiego przebiegu choroby było nawet do 20 razy wyższe, ale grupa wegetarian liczyła tu tylko 9 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Znacznie bardziej miarodajne powinny być wyniki badania z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, na próbie tysięcy pracowników służby zdrowia z sześciu różnych krajów. Wykazano tutaj, że osoby na diecie roślinnej mają 73% niższe ryzyko umiarkowanego lub ciężkiego przebiegu COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Prawdopodobieństwo ciężkiej postaci choroby było znacznie niższe, nawet gdy do grupy roślinożerców zaliczono pescowegetarian, czyli osoby, które nie jedzą żadnego mięsa poza rybami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Największy rozdźwięk był między badanymi na diecie roślinnej a tymi na diecie niskowęglowodanowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W porównaniu z pracownikami służby zdrowia stosującymi dietę roślinną, osoby przestrzegające diety niskowęglowodanowej o wysokiej zawartości białka były prawie czterokrotnie bardziej narażone na wystąpienie poważnej infekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Nie powinno to w sumie nikogo dziwić. W końcu wśród współistniejących czynników ryzyka śmiertelnego przebiegu COVID-19 wymienia się otyłość, chorobę niedokrwienną serca, wysokie ciśnienie krwi, czy cukrzycę typu 2, czyli schorzenia, na które najlepszym lekarstwem jest właśnie dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W połączeniu z innymi elementami zdrowego stylu życia roślinny sposób odżywiania nie dość, że pomaga te choroby kontrolować, to wręcz może też odwracać ich rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wygląda jednak na to, że tym razem dieta roślinna przeszła samą siebie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jej działanie ochronne przeciwko COVID-19 było niezależne od wszystkich tych schorzeń współistniejących <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W świetle tego odkrycia naukowcy zasugerowali, że „zdrowa dieta roślinna, bazująca na produktach bogatych w składniki odżywcze, może stanowić potencjalną strategię profilaktyczną ciężkiego przebiegu COVID-19” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Spośród wszystkich grup żywieniowych z łagodzeniem objawów infekcji powiązano przede wszystkim warzywa strączkowe i zboża pełnoziarniste, czyli produkty o najwyższej zawartości błonnika pokarmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przypuszcza się, że u podłoża tych korzyści leżą przeciwzapalne właściwości krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wytwarzanych przez żywiące się błonnikiem, dobroczynne bakterie w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Dietę roślinną na jeszcze większej próbie przetestowali naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, na podstawie punktowego systemu jakości diety, pozyskali oni dane od 600 000 uczestników. Punkty przyznawano tutaj za spożycie pełnowartościowych produktów roślinnych, a odejmowano za spożycie mięsa, jajek, nabiału i żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak się okazało, wyższe wyniki powiązano ze znacznie niższym ryzykiem zakażenia COVID-19 i ze znacznie niższym ryzykiem ciężkiego przebiegu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A wszystko to po uwzględnieniu chorób współistniejących i nieżywieniowych czynników ryzyka, typu brak aktywności fizycznej, czy palenie papierosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jakie z tego wnioski? „Najlepsze dostępne na chwilę obecną dowody sugerują, że dieta roślinna jest bezpośrednio związana z obniżeniem ryzyka zakażenia COVID-19 i wystąpienia poważnych objawów infekcji”, a związek ten jest niezależny od innych czynników zdrowotnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Podczas gdy sposób odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej obniża ryzyko zakażenia o 22%, to dieta w głównej mierze bazująca na produktach roślinnych prawdopodobieństwo infekcji zmniejsza aż o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dieta roślinna wytypowana została również jako potencjalna żywieniowa strategia radzenia sobie z objawami tzw. long-COVID <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36103031/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie brakuje w końcu dowodów potwierdzających związek roślinnego sposobu odżywiania z poprawą odporności, równowagi neuroprzekaźników, jakości snu i stanu zdrowia psychicznego, jak również z łagodzeniem dolegliwości bólowych i redukcją stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jeśli chodzi o zmiany w zakresie stylu życia ukierunkowane na kontrolę objawów long-COVID, na fizyczne i psychiczne zdrowie pacjentów potencjalnie korzystnie może wpłynąć „zakrojone na szeroką skalę promowanie diety roślinnej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34506003/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jednak na chwilę obecną to tylko przypuszczenia. Zależności tej nie przetestowano jeszcze w żadnym badaniu interwencyjnym, a przynajmniej nie takim, w którym uczestnikami byliby ludzie.</p>
<p>W 2022 r. opublikowano badanie kliniczno-kontrolne, w którym wyższe spożycie warzyw powiązano z niższym ryzykiem pocovidowej depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Wyższe spożycie orzechów, fasoli i zbóż pełnoziarnistych może obniżać nasilenie objawów depresyjnych, stanów lękowych i stresu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Z wyższym poziomem stresu powiązano natomiast wyższe spożycie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Mamy też i badania interwencyjne, niestety jak na razie tylko na zwierzętach. Przykładowo: w badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34960775/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a> wykazano, że dieta o wysokiej podaży tłuszczu i cukru wpływa szkodliwie na zdrowie płuc chomików.</p>
<p>Podsumowując, zdrowa dieta roślinna może służyć jako skuteczne narzędzie w profilaktyce ciężkiego przebiegu COVID-19 i powinna być promowana jako jeden ze środków ochrony zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jakieś skutki uboczne? Owszem, opóźnienie procesu starzenia się organizmu i obniżenie ryzyka chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może tego nam właśnie potrzeba <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? W końcu wielu przypadkom śmierci w wyniku COVID-19 mogły zapobiec bardziej zdecydowane działania na rzecz zachęcania ludzi do poprawy jakości diety i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Tak się składa, że tym samym sposobem można by obniżyć wskaźniki śmiertelności również innych współczesnych chorób cywilizacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może dobrze byłoby z tej pandemii wyciągnąć jakąś lekcję na przyszłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">James PT, Ali Z, Armitage AE, et al. The role of nutrition in covid-19 susceptibility and severity of disease: a systematic review. J Nutr. 2021;151(7):1854-1878.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">Detopoulou P, Tsouma C, Papamikos V. Covid-19 and nutrition: summary of official recommendations. Top Clin Nutr. 2022;37(3):187-202.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">Yue Y, Ma W, Accorsi EK, et al. Long-term diet and risk of Severe Acute Respiratory Syndrome Coronavirus 2 (SARS-CoV-2) infection and Coronavirus Disease 2019 (COVID-19) severity. Am J Clin Nutr. 2022;116(6):1672-1681.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">Rahmati M, Fatemi R, Yon DK, et al. The effect of adherence to high-quality dietary pattern on COVID-19 outcomes: A systematic review and meta-analysis. J Med Virol. 2023;95(1):e28298.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Barnard ND. The role of nutrition in covid-19: taking a lesson from the 1918 h1n1 pandemic. Am J Lifestyle Med. 2023;17(1):161-163.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29162553/" target="_blank" rel="noopener">Ritz T, Trueba AF, Vogel PD, Auchus RJ, Rosenfield D. Exhaled nitric oxide and vascular endothelial growth factor as predictors of cold symptoms after stress. Biol Psychol. 2018;132:116-124.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35565841/" target="_blank" rel="noopener">Hibino S, Hayashida K. Modifiable host factors for the prevention and treatment of covid-19: diet and lifestyle/diet and lifestyle factors in the prevention of covid-19. Nutrients. 2022;14(9):1876.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">Rishi P, Thakur K, Vij S, et al. Diet, gut microbiota and covid-19. Indian J Microbiol. 2020;60(4):420-429.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">Shivappa N, Steck SE, Hurley TG, Hussey JR, Hébert JR. Designing and developing a literature-derived, population-based dietary inflammatory index. Public Health Nutr. 2014;17(8):1689-1696.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">Moludi J, Qaisar SA, Alizadeh M, et al. The relationship between Dietary Inflammatory Index and disease severity and inflammatory status: a case-control study of COVID-19 patients. Br J Nutr. 2022;127(5):773-781.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">Zhao L, Wirth MD, Petermann-Rocha F, et al. Diet-related inflammation is associated with worse covid-19 outcomes in the uk biobank cohort. Nutrients. 2023;15(4):884.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34169470/" target="_blank" rel="noopener">Losso JN, Losso MN, Toc M, Inungu JN, Finley JW. The young age and plant-based diet hypothesis for low sars-cov-2 infection and covid-19 pandemic in sub-saharan africa. Plant Foods Hum Nutr. 2021;76(3):270-280.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Barnard ND. Can a plant-based diet help mitigate Covid-19? Eur J Clin Nutr. 2022;76(7):911-912.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">Hou YC, Su WL, Chao YC. Covid-19 illness severity in the elderly in relation to vegetarian and non-vegetarian diets: a single-center experience. Front Nutr. 2022;9:837458.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Rebholz CM, Hegde S, et al. Plant-based diets, pescatarian diets and COVID-19 severity: a population-based case-control study in six countries. BMJ Nutr Prev Health. 2021;4(1):257-266.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">Dessie ZG, Zewotir T. Mortality-related risk factors of COVID-19: a systematic review and meta-analysis of 42 studies and 423,117 patients. BMC Infect Dis. 2021;21(1):855.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">Salazar-Robles E, Kalantar-Zadeh K, Badillo H, et al. Association between severity of COVID-19 symptoms and habitual food intake in adult outpatients. BMJ Nutr Prev Health. 2021;4(2):469-478.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">Merino J, Joshi AD, Nguyen LH, et al. Diet quality and risk and severity of COVID-19: a prospective cohort study. Gut. 2021;70(11):2096-2104.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">Campbell JL. COVID-19: Reducing the risk via diet and lifestyle. J Integr Med. 2023;21(1):1-16.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36103031/" target="_blank" rel="noopener">Picone P, Sanfilippo T, Guggino R, et al. Neurological Consequences, Mental Health, Physical Care, and Appropriate Nutrition in Long-COVID-19 [published online ahead of print, 2022 Sep 14]. Cell Mol Neurobiol. 2022;1-11.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34506003/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA. Lifestyle adjustments in long-covid management: potential benefits of plant-based diets. Curr Nutr Rep. 2021;10(4):352-363.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">Khorasanchi Z, Ahmadihoseini A, Hajhoseini O, et al. Adherence to dietary approaches to stop hypertension (Dash) diet in relation to psychological function in recovered COVID-19 patients: a case-control study. BMC Nutr. 2022;8(1):130.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34960775/" target="_blank" rel="noopener">Port JR, Adney DR, Schwarz B, et al. High-fat high-sugar diet-induced changes in the lipid metabolism are associated with mildly increased covid-19 severity and delayed recovery in the syrian hamster. Viruses. 2021;13(12):2506.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak sprawdzić, czy praktyka jogi niesie za sobą wyjątkowe korzyści zdrowotne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-sprawdzic-czy-praktyka-jogi-niesie-za-soba-wyjatkowe-korzysci-zdrowotne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-sprawdzic-czy-praktyka-jogi-niesie-za-soba-wyjatkowe-korzysci-zdrowotne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jun 2024 10:00:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[joga]]></category>
		<category><![CDATA[masa ciała]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2571</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak sprawdzić, czy praktyka jogi niesie za sobą wyjątkowe korzyści zdrowotne? Wstęp: Jest to pierwszy z serii sześciu artykułów poświęconych jodze. Zweryfikujemy w nich potencjalny wpływ jogi na różnego rodzaju...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-sprawdzic-czy-praktyka-jogi-niesie-za-soba-wyjatkowe-korzysci-zdrowotne/">Jak sprawdzić, czy praktyka jogi niesie za sobą wyjątkowe korzyści zdrowotne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-sprawdzic-czy-praktyka-jogi-niesie-za-soba-wyjatkowe-korzysci-zdrowotne/">Jak sprawdzić, czy praktyka jogi niesie za sobą wyjątkowe korzyści zdrowotne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak sprawdzić, czy praktyka jogi niesie za sobą wyjątkowe korzyści zdrowotne?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii sześciu artykułów poświęconych jodze. Zweryfikujemy w nich potencjalny wpływ jogi na różnego rodzaju schorzenia. Przy okazji obalimy też kilka mitów, zarówno tych „za”, jak i „przeciw”. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-sprawdzic-czy-praktyka-jogi-niesie-za-soba-wyjatkowe-korzysci-zdrowotne/" target="_blank" rel="noopener">Jak sprawdzić, czy praktyka jogi niesie za sobą wyjątkowe korzyści zdrowotne?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-sm-bole-plecow-bole-szyi-bezsennosc-i-raka-piersi/" target="_blank" rel="noopener">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na SM, bóle pleców, bóle szyi, bezsenność i raka piersi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-bole-glowy-cukrzyce-chorobe-zwyrodnieniowa-stawow-i-zdrowie-osob-starszych/" target="_blank" rel="noopener">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na bóle głowy, cukrzycę, chorobę zwyrodnieniową stawów i zdrowie osób starszych</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-depresje-stany-lekowe-i-nietrzymanie-moczu/" target="_blank" rel="noopener">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na depresję, stany lękowe i nietrzymanie moczu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-ibs-nieswoiste-choroby-zapalne-jelit-menopauze-i-osteoporoze/" target="_blank" rel="noopener">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na IBS, nieswoiste choroby zapalne jelit, menopauzę i osteoporozę</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-jogi/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne jogi</a></li>
</ol>
<p>Praktykowanie jogi dla zdrowia staje się coraz bardziej powszechne, zarówno w skali światowej, jak i w samym USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28040996/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu ankietowym z 2016 r. oszacowano, że w jogę, niezależnie od jej poziomu, zaangażowanych jest ogółem 36 milionów Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28040996/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mówimy tu o praktyce, która powstała tysiące lat temu, jednak do USA zawitała dopiero w 1893 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28040996/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak więc joga wypada pod względem zagrożeń i korzyści?</p>
<p>Osoby uprawiające jogę zgłaszają z reguły lepszy ogólny stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651193/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, lecz to niekoniecznie oznacza, że za ten stan rzeczy odpowiada sama joga. Weźmy, chociażby fakt, że osoby praktykujące jogę rzadziej są otyłe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651193/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak wiemy utrzymanie masy ciała granicach normy, zwykle stanowi czynnik warunkujący lepsze zdrowie. W tej sytuacji, aby zasługi przypisać konkretnie praktyce jogi, musielibyśmy mieć pewność, że to właśnie joga umożliwia praktykującym utrzymanie prawidłowej masy ciała. Tak się jednak składa, że osoby uprawiające jogę to często białe, młode kobiety z wykształceniem wyższym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651193/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Każdy z tych czynników jest niezależnie powiązany z lepszym stanem zdrowia, podobnie zresztą jak wyższy status socjoekonomiczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25627668/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Poza tym jogini z reguły mają wypracowane też inne zdrowe nawyki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28867414/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Konkretnie chodzi tu o regularne uprawianie aktywności fizycznej oraz stosowanie diety wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28867414/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ponadto, jak pokazało badanie z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22927885/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, z im większą częstotliwością ludzie praktykują jogę, tym bardziej są skłonni do wykluczenia z diety mięsa i zwiększenia spożycia owoców i warzyw. W skali tygodnia każdy dodatkowy dzień z jogą powiązano z 20-procentowym wzrostem prawdopodobieństwa wyboru diety wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22927885/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zgodnie z wynikami badania ankietowego z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183004/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> w Wielkiej Brytanii na diecie roślinnej jest co trzeci nauczyciel jogi. Odsetek jest więc dużo wyższy niż wśród ogółu populacji.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24163186/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> pod względem zdrowia układu krążenia osoby praktykujące jogę porównano z biegaczami i osobami prowadzącymi siedzący tryb życia. Jak już ustaliliśmy, joga idzie często w parze z dietą roślinną, nietrudno więc zauważyć, że było to zestawienie nieco problematyczne. W porównaniu z pozostałymi dwiema grupami, wśród joginów znacznie więcej było osób, które zgłaszały, że starają się ograniczać spożycie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24163186/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ciężko więc stwierdzić, czy ich stan zdrowia był zasługą samej jogi, czy może ich diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24163186/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Podobnych publikacji jest więcej. Szukając informacji na temat jogi w profilaktyce i leczeniu różnych chorób układu krążenia, dowiedzieć się można, że joga w znacznym stopniu obniża poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32222372/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. To by było coś! W końcu choroba niedokrwienna serca stanowi obecnie główną przyczynę śmierci zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Badania na potwierdzenie tych teorii również brzmią obiecująco: „Odwrócenie progresji miażdżycy tętnic wieńcowych przy zastosowaniu jogi” <a href="https://link.springer.com/chapter/10.1007%2F978-1-4615-0455-9_39" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Jak do tej pory jedyną interwencją w zakresie stylu życia, dla której wykazano takie działanie, była pełnowartościowa dieta roślinna. To prawda, a przytoczone badanie nie przyniosło w tej kwestii żadnego przełomu. Co było podstawą przetestowanego tutaj „jogicznego stylu życia”? Okazuje się, że pełnowartościowa dieta roślinna. Uczestnicy badania jedli sporo owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych, fasoli i orzechów, a ich dzienna dawka błonnika sięgała mniej więcej 50 gramów <a href="https://link.springer.com/chapter/10.1007%2F978-1-4615-0455-9_39" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nic dziwnego, że udało im się cofnąć rozwój miażdżycy. No dobrze, a jaką rolę, o ile w ogóle jakąkolwiek, odegrała tutaj sama joga?</p>
<p>Nie ma oczywiście nic złego w tym, że joga stanowi dla wielu osób impuls do zmiany stylu życia. Jeśli pod wpływem rozpoczęcia praktyki ktoś rzuca palenie, zaczyna się zdrowiej odżywiać ‒ nic tylko się cieszyć. Każdy pretekst jest dobry, by lepiej o siebie zadbać. Nawet jeśli przed jedzeniem pączków mieliby kogoś powstrzymać marsjanie komunikujący swoje zalecenia za pośrednictwem foliowej czapki ‒ w porządku, byleby to podziałało. W dzisiejszym artykule chcemy jednak sprawdzić, czy praktyka jogi, sama w sobie, niesie za sobą jakieś wyjątkowe korzyści. Istnienia związku przyczynowo-skutkowego dowieść można tylko w interwencyjnych badaniach randomizowanych i kontrolowanych. Jak na razie mówiliśmy jedynie o powiązaniach i korelacjach.</p>
<p>Za przykład niech posłuży nam przytoczone już badanie ankietowe, w którym wykazano, że osoby praktykujące jogę mają lepszy ogólny stan zdrowia i rzadko kiedy są otyłe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651193/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie można wykluczyć, że mamy tu do czynienia z przyczynowością odwrotną, czyli że to nie joga skutkuje lepszym stanem zdrowia i prawidłową masą ciała, tylko na odwrót: jeśli ktoś jest zdrowy i szczupły, bardziej prawdopodobne jest, że zacznie praktykować jogę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651193/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To samo, jeśli chodzi o rzekome działanie szkodliwe. Z badań wynika, że osoby uprawiające jogę częściej zmagają się ze schorzeniami psychicznymi, typu depresja, czy zaburzenia lękowe, jak również z bólem stawów i chorobami mięśniowo-szkieletowymi o podłożu zapalnym, takimi jak np. dna moczanowa, toczeń, czy fibromialgia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651193/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wśród joginów odnotowuje się też więcej przypadków astmy i więcej zwichnięć stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651193/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Joga może i zwiększa ryzyko wystąpienia niektórych z tych dolegliwości jak, chociażby zwichnięcia stawów. Jednak w większości przypadków prawdopodobnie znowu mamy tu do czynienia z przyczynowością odwrotną. Osoby chore poszukują rozwiązań na swoje problemy zdrowotne i tak oto natrafiają na jogę. Czy jest to terapia skuteczna? Czy joga rzeczywiście wykazuje jakieś działanie lecznicze? Odpowiedzi na te pytania dostarczyć nam mogą wyłącznie randomizowane badania kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22164809/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Szczegóły poznamy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28040996/" target="_blank" rel="noopener">Pandurangi AK, Keshavan MS, Ganapathy V, Gangadhar BN. Yoga: Past and Present. Am J Psychiatry. 2017;174(1):16-7.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651193/" target="_blank" rel="noopener">Birdee GS, Legedza AT, Saper RB, Bertisch SM, Eisenberg DM, Phillips RS. Characteristics of yoga users: results of a national survey. J Gen Intern Med. 2008;23(10):1653-8.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25627668/" target="_blank" rel="noopener">Park CL, Braun T, Siegel T. Who practices yoga? A systematic review of demographic, health-related, and psychosocial factors associated with yoga practice. J Behav Med. 2015;38(3):460-71.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28867414/" target="_blank" rel="noopener">Cramer H, Sibbritt D, Park CL, Adams J, Lauche R. Is the practice of yoga or meditation associated with a healthy lifestyle? Results of a national cross-sectional survey of 28,695 Australian women. J Psychosom Res. 2017;101:104-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22927885/" target="_blank" rel="noopener">Ross A, Friedmann E, Bevans M, Thomas S. Frequency of yoga practice predicts health: results of a national survey of yoga practitioners. Evid Based Complement Alternat Med. 2012;2012:983258.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183004/" target="_blank" rel="noopener">Mace JL, McCulloch SP. Yoga, Ahimsa and Consuming Animals: UK Yoga Teachers&#8217; Beliefs about Farmed Animals and Attitudes to Plant-Based Diets. Animals (Basel). 2020;10(3):480.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24163186/" target="_blank" rel="noopener">Satin JR, Linden W, Millman RD. Yoga and psychophysiological determinants of cardiovascular health: comparing yoga practitioners, runners, and sedentary individuals. Ann Behav Med. 2014;47(2):231-41.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32222372/" target="_blank" rel="noopener">Mooventhan A, Nivethitha L. Role of yoga in the prevention and management of various cardiovascular diseases and their risk factors: A comprehensive scientific evidence-based review. Explore (NY). 2020;16(4):257-63.</a><br />
[9] <a href="https://link.springer.com/chapter/10.1007%2F978-1-4615-0455-9_39" target="_blank" rel="noopener">Manchanda SC, Narang R, Reddy KS, et al. Reversal of coronary atherosclerosis by yoga lifestyle intervention. In: Dhalla NS, Chockalingam A, Berkowitz HI, Singal PK, eds. Frontiers in Cardiovascular Health. Vol 9. Springer US; 2003:535-47.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22164809/" target="_blank" rel="noopener">Smith JA, Greer T, Sheets T, Watson S. Is there more to yoga than exercise? Altern Ther Health Med. 2011;17(3):22-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-sprawdzic-czy-praktyka-jogi-niesie-za-soba-wyjatkowe-korzysci-zdrowotne/">Jak sprawdzić, czy praktyka jogi niesie za sobą wyjątkowe korzyści zdrowotne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-sprawdzic-czy-praktyka-jogi-niesie-za-soba-wyjatkowe-korzysci-zdrowotne/">Jak sprawdzić, czy praktyka jogi niesie za sobą wyjątkowe korzyści zdrowotne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Jun 2024 10:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2566</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin W USA głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko śmierci jest amerykańska dieta [1]. Nic nie zabija w tym kraju więcej ludzi niż niewłaściwy sposób odżywiania. Każdego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</h3>
<p>W USA głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko śmierci jest amerykańska dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nic nie zabija w tym kraju więcej ludzi niż niewłaściwy sposób odżywiania. Każdego roku, przez takie, a nie inne wybory żywieniowe, umiera mniej więcej pół miliona Amerykanów ‒ matek i ojców, sióstr i braci, przyjaciół i członków rodziny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W większości przypadków przyczyną śmierci są choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi dieta roślinna: związana z niższym ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia, niższym ryzykiem śmierci w wyniku chorób układu krążenia, jak również ogólnie z niższym ryzykiem śmierci, z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Stopniowe zwiększanie spożycia produktów roślinnych, przy jednoczesnym zmniejszaniu spożycia produktów odzwierzęcych, może być receptą na długie życie w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A zmiany wcale nie muszą być jakieś drastyczne.</p>
<p>W 2020 r. opublikowano badanie NIH-AARP <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, największe w historii badanie kohortowe nad wpływem diety na zdrowie. Wykazano w nim, że zastąpienie zaledwie 3% białka zwierzęcego w diecie białkiem roślinnym wiązało się ze znaczącym, 10-procentowym spadkiem śmiertelności ogólnej oraz zgonów z powodu chorób układu krążenia. Obserwacja ta dotyczyła zarówno mężczyzn, jak i kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Spośród wszystkich odzwierzęcych źródeł białka najgorsze okazały się jajka. Zastąpienie białkiem roślinnym 3% energii pochodzącej konkretnie z białka jajek powiązano z obniżeniem śmiertelności o ponad 20%, czyli dwukrotnie więcej niż w przypadku białka odzwierzęcego ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Naukowcy podsumowali badanie stwierdzeniem, że ich odkrycia stanowią podstawę do opracowania zaleceń w zakresie zdrowia publicznego, dotyczących zmian żywieniowych, ukierunkowanych na dobór takich źródeł białka, które będą wspierać zdrowie i zwiększać szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy: najlepsze w tym przypadku będzie białko roślinne.</p>
<p>Jeden istotny szczegół: z obniżeniem śmiertelności całkowitej powiązano zdrową dietę roślinną, z naciskiem na „zdrową” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29659968/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zdarza się, że zmniejszając spożycie produktów odzwierzęcych na rzecz produktów roślinnych, ludzie wybierają opcje mniej zdrowe m.in. żywność wysoko przetworzoną, typu napoje słodzone cukrem, czy rafinowane produkty zbożowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29659968/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie można zakładać, że samo unikanie produktów odzwierzęcych będzie automatycznie równoznaczne z dietą prozdrowotną <a href="https://academic.oup.com/advances/article/10/Supplement_4/S284/5624062" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W celu rozróżnienia między dietą wegańską w wersji zdrowej i niezdrowej ustanowiono pojęcie „diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Autorstwo sformułowania przypisuje się dr. T. Colinowi Campbellowi, emerytowanemu profesorowi biochemii żywienia na Uniwersytecie Cornella <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Na przykładzie Indii widzimy, że ryzyko rozwoju otyłości i niezakaźnych chorób przewlekłych wzrasta wraz ze zmniejszeniem w diecie udziału nieprzetworzonej żywności roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego choroby cywilizacyjne są w tym kraju coraz bardziej powszechne, mimo że dużą część populacji stanowią tam wegetarianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>To by również wyjaśniało, dlaczego ze zdrowotnego punktu widzenia weganie w USA wypadają lepiej niż weganie w Wielkiej Brytanii <a href="https://www.dovepress.com/health-benefits-of-a-vegan-diet-current-insights-peer-reviewed-fulltext-article-NDS" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wśród Amerykanów głównym powodem do przejścia na dietę roślinną jest zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przekłada się to na wyższe spożycie żywności pełnowartościowej i składników odżywczych, takich jak błonnik czy witamina C, których skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne <a href="https://www.dovepress.com/health-benefits-of-a-vegan-diet-current-insights-peer-reviewed-fulltext-article-NDS" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W Wielkiej Brytanii natomiast powodem nr 1 jest chęć ograniczenia cierpienia zwierząt. Bardziej powszechne jest więc spożycie wegańskich produktów wysoko przetworzonych.</p>
<p>No dobrze, ale na razie to tylko domysły. Skąd możemy mieć pewność, że podstawę diety wegańskiej rzeczywiście powinny stanowić produkty nieprzetworzone? Rzecz jasna, z badań interwencyjnych. W 2019 r. opublikowano wyniki 8-tygodniowego programu, w ramach którego uczestnicy przeszli na dietę roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W eksperymencie wzięło udział 79 osób, z czego 24 były już na diecie wegetariańskiej czy wegańskiej, tyle że niekoniecznie opartej na produktach nieprzetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niby szczegół, ale jak się okazało, dosyć istotny, bo po upływie 8 tygodni nawet wśród tych doświadczonych roślinożerców odnotowano znaczącą poprawę stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Udało im się schudnąć prawie 5 kg, a poziom cholesterolu LDL obniżyć aż o 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na tym przykładzie widzimy, że dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych, nawet jeśli stosowana jest krótkoterminowo, może nieść za sobą istotne korzyści zdrowotne nie tylko dla nie-wegetarian, ale również dla wegetarian, a nawet i wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W dzisiejszych czasach jedzenie „śmieciowe” stanowi oddzielną grupę żywieniową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dla przemysłu spożywczego głównym celem jest maksymalizacja zysków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlatego też produkty wysoko przetworzone mają to do siebie, że jak już zacznie się je jeść, to potem ciężko przestać. Chodzi przecież o to, byśmy jako konsumenci zjadali ich jak najwięcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przemysł spożywczy z chęcią będzie produkował taką żywność również w wersji wegańskiej, o ile tylko będzie na nią popyt. A popyt zdecydowanie jest. Jeśli pod względem spożycia takiego jedzenia porównać przedstawicieli różnych modeli żywieniowych, okazuje się, że najwięcej produktów wysoko przetworzonych, typu chipsy czy ciastka, mają w swojej diecie właśnie wegetarianie i weganie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692345/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Odżywianie roślinne nie jest równoznaczne z odżywianiem zdrowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A co z produktami odzwierzęcymi? W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, na podstawie wskaźnika jakości diety roślinnej oceniono jakość różnych produktów roślinnych, a na podstawie wskaźnika jakości diety tradycyjnej, oceniono jakość różnych produktów odzwierzęcych. Mięso przetworzone i mięso czerwone uznano tutaj za niezdrowe produkty odzwierzęce, a ryby, owoce morza, nabiał i drób ‒ za produkty odzwierzęce zdrowe (do niezdrowych, na podstawie najnowszych dowodów naukowych, dorzucono jeszcze jajka) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, w przypadku produktów roślinnych, wyższą jakość powiązano z większymi szansami na długowieczność i niższą śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast w przypadku produktów odzwierzęcych, w kontekście ich wpływu na zdrowie, jakość nie ma najwyraźniej żadnego znaczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wszystkie okazały się równie szkodliwe, zarówno pod względem ryzyka śmierci w wyniku raka i choroby wieńcowej, jak i ryzyka śmierci ogółem, z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W obliczu rosnącej globalnej epidemii chorób układu krążenia priorytetem dla zdrowia przyszłych pokoleń staje się transformacja systemów żywieniowych na rzecz diety bogatej w produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Musimy tylko pamiętać, że nie każdy produkt roślinny jest automatycznie produktem zdrowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">Hemler EC, Hu FB. Plant-based diets for cardiovascular disease prevention: all plant foods are not created equal. Curr Atheroscler Rep. 2019;21(5):18.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433/" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Caulfield LE, Garcia-Larsen V, Steffen LM, Coresh J, Rebholz CM. Plant-based diets are associated with a lower risk of incident cardiovascular disease, cardiovascular disease mortality, and all-cause mortality in a general population of middle-aged adults. J Am Heart Assoc. 2019;8(16):e012865.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">Huang J, Liao LM, Weinstein SJ, Sinha R, Graubard BI, Albanes D. Association between plant and animal protein intake and overall and cause-specific mortality. JAMA Intern Med. 2020;180(9):1173-1184.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29659968/" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Caulfield LE, Rebholz CM. Healthy plant-based diets are associated with lower risk of all-cause mortality in US adults. J Nutr. 2018;148(4):624-631.</a><br />
[5] <a href="https://academic.oup.com/advances/article/10/Supplement_4/S284/5624062" target="_blank" rel="noopener">Orlich MJ, Chiu THT, Dhillon PK, et al. Vegetarian epidemiology: review and discussion of findings from geographically diverse cohorts. Adv Nutr. 2019;10:S284-S295.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">Rocha JP, Laster J, Parag B, Shah NU. Multiple health benefits and minimal risks associated with vegetarian diets. Curr Nutr Rep. 2019;8(4):374-381.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">Singh PN, Arthur KN, Orlich MJ, et al. Global epidemiology of obesity, vegetarian dietary patterns, and noncommunicable disease in Asian Indians. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1(1):359S-64S.</a><br />
[8] <a href="https://www.dovepress.com/health-benefits-of-a-vegan-diet-current-insights-peer-reviewed-fulltext-article-NDS" target="_blank" rel="noopener">Radnitz C, Ni J, Dennis D, Cerrito B. Health Benefits of a Vegan Diet: Current Insights. Nutr Diet Suppl. 2020;12:57-85.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">Campbell EK, Fidahusain M, Campbell Ii TM. Evaluation of an eight-week whole-food plant-based lifestyle modification program. Nutrients. 2019;11(9):2068.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. Plant-based diets for reversing disease and saving the planet: past, present, and future. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S304-S307.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692345/" target="_blank" rel="noopener">Gehring J, Touvier M, Baudry J, et al. Consumption of ultra-processed foods by pesco-vegetarians, vegetarians, and vegans: associations with duration and age at diet initiation. J Nutr. 2021;151(1):120-131.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">Keaver L, Ruan M, Chen F, et al. Plant- and animal-based diet quality and mortality among US adults: a cohort study. Br J Nutr. 2021;125(12):1405-1415.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Apr 2024 10:37:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Rada Jajeczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz brzuszny]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2450</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej Wstęp: Jakie konsekwencje niesie za sobą akumulacja dużych ilości cholesterolu w naszych komórkach tłuszczowych? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dzisiejszym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</h3>
<p><em>Wstęp: Jakie konsekwencje niesie za sobą akumulacja dużych ilości cholesterolu w naszych komórkach tłuszczowych? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dzisiejszym artykule. Nie zabraknie też informacji na temat wymyślnych taktyk z repertuaru przemysłu jajecznego. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Istnieje cała masa dowodów na to, że cholesterol pokarmowy zwiększa ryzyko rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przemysł jajeczny w swojej kampanii dezinformacyjnej skupia się na poziomie cholesterolu LDL na czczo, którego spożycie żółtka jajek zwiększa tylko o jakieś 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tym kontekście najistotniejszy jest jednak stan poposiłkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zjedzenie posiłku o wysokiej zawartości tłuszczu i cholesterolu skutkuje zwiększeniem stresu oksydacyjnego i zaburzeniem czynności tętnic, które utrzymują się przez nawet 4 godziny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szkodliwe działanie odnotowuje się już przy dawce cholesterolu wynoszącej ok. 140 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> ‒ więcej zawiera nawet pojedyncze jajko. Zatem chociaż przemysł jajeczny przeznacza setki milionów dolarów na próby przekonania opinii publicznej, że cholesterol pokarmowy jest tak naprawdę nieszkodliwy, istnieją uzasadnione powody, dla których osoby narażone na rozwój chorób układu krążenia powinny ograniczać spożycie cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ale chwila, przecież głównym zabójcą ludzkości jest choroba niedokrwienna serca, więc tak na logikę, narażeni na rozwój chorób układu krążenia jesteśmy wszyscy. To prawda, mało kto zdaje sobie sprawę, że w krajach rozwiniętych wszyscy ci, którym zależy na długim życiu w zdrowiu, powinni ograniczyć spożycie jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W odpowiedzi na te odkrycia przemysł jajeczny zaczął eksperymentować z różnymi sposobami na obniżenie stężenia cholesterolu w jajkach, m.in. poprzez podawanie kurom nioskom statyn <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00098a003" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Próbowano nawet obniżyć zawartość cholesterolu w samym żółtku, już po powstaniu jajka, na przykład przy zastosowaniu acetonu ‒ rozpuszczalnika wchodzącego w skład wielu zmywaczy do paznokci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Metody te jednak się nie przyjęły, między innymi ze względu na ich wątpliwą zgodność z zasadami bezpieczeństwa żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Inną taktyką stosowaną przez przemysł jajeczny jest prześladowanie konkurencji ‒ producentów roślinnych zastępników jajek. Za przykład niech posłuży nam tutaj sytuacja z firmą Eat Just. USDA przeprowadziło dochodzenie w sprawie zarzutów dotyczących nadużyć ze strony Amerykańskiej Rady Jajecznej (ang. <em>American Egg Board</em>), która zarządzana jest zresztą przez rząd federalny USA <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AEBMemo.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zarzuty dotyczyły, między innymi, maili wymienianych między Joshem Tetrickiem ‒ prezesem Eat Just ‒ i pracownikami Rady Jajecznej <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pod adresem Tetricka padać miały tutaj groźby karalne <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No i rzeczywiście, USDA dotarło do wiadomości, w których autorzy snuli rozważania w stylu „Trzeba opłacić kogoś, kto go załatwi. Może jakaś zrzutka?” i pisali o „kumplach z Brooklynu, którzy chętnie złożą mu wizytę” <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jakie środki zaradcze podjęło USDA? Amerykańska Rada Jajeczna przyznała, że komentarze w mailach były niestosowne i przeprosiła <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ponadto pracownicy i członkowie zarządu organizacji musieli przejść nadprogramowe szkolenie w zakresie etykiety i etyki korespondencji mailowej <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Cholesterol pokarmowy przyczynia się również do rozwoju stanu zapalnego tkanki tłuszczowej, który następnie może przenosić się do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tkanka tłuszczowa magazynuje znaczną część cholesterolu w ludzkim organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Komórki tłuszczowe mogą akumulować duże ilości wolnego cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problem polega na tym, że nie są w stanie go rozłożyć, a w wysokich stężeniach wolny cholesterol działa toksycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prowadzić to może do akumulacji makrofagów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na poniższym zdjęciu widzimy próbkę tkanki tłuszczowej pobraną w wyniku biopsji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Malutkie niebieskie punkciki to właśnie umierające makrofagi, czyli rodzaj komórek układu odpornościowego, z których uwalniane są związki o działaniu prozapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mechanizm ten uważany jest za przyczynę powstawania wielu zaburzeń metabolicznych, w tym insulinooporności, ogólnoustrojowego stanu zapalnego i miażdżycy, które towarzyszą otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W związku z tym ograniczenie spożycia cholesterolu jest zalecane jako prosta metoda radzenia sobie ze związanymi z otyłością chorobami metabolicznymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-o8f6]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2453 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg" alt="zdjęcie_cholesterol i stan zapalny" width="352" height="262" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg 782w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny-300x224.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny-768x573.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></a>Pytanie tylko, czy zostało to kiedykolwiek przetestowane w badaniach na ludziach. Jak na razie wiemy tylko, że cholesterol pokarmowy przyczynia się do powiększenia komórek tłuszczowych i rozwoju stanu zapalnego w brzusznej tkance tłuszczowej małp <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety równie dużo mówią nam badania, w których wykazano, że cholesterol pokarmowy wywołuje ostre zapalenie jelit u myszy i u gatunku ryb o nazwie danio pręgowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536194/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak to się ma do organizmu człowieka? Do pewnego czasu nie było wiadomo. Na szczęście w 2019 r. opublikowano przełomowe badanie w tym zakresie z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wegetarianie spożywają znacznie mniej cholesterolu niż mięsożercy. Chociaż spośród poszczególnych produktów spożywczych głównym źródłem cholesterolu w diecie Amerykanów są jajka (przewyższają wszystkie rodzaje mięsa rozpatrywane indywidualnie), jeśli chodzi o grupy produktów spożywczych, pierwsze miejsce zajmuje mięso ‒ wszystkie rodzaje razem wzięte <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Warto zaznaczyć, że w obrębie tej kategorii najwięcej cholesterolu nie pochodzi wcale z mięsa czerwonego, tylko z drobiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>We wspomnianym już badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> naukowcy porównali próbki tkanki tłuszczowej pobrane od wegetarian i mięsożerców. Jak się okazało, wegetarianie mieli ponad połowę niższą średnią liczbę makrofagów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jakby tego było mało, ekspresja czynnika martwicy nowotworu (TNF) w brzusznej tkance tłuszczowej wśród mięsożerców była o 50% wyższa niż wśród wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. TNF jest istotnym markerem stanu zapalnego, jednak akurat w tym przypadku potencjalnych winowajców jest wielu. Cholesterol nie jest przecież jedynym składnikiem mięsa, który wykazuje działanie prozapalne.</p>
<p>No dobrze, przyjmijmy hipotetycznie, że za rozwój stanu zapalnego w tkance tłuszczowej cholesterol akurat nie odpowiada. Jakie to ma znaczenie? Wiemy przecież na pewno, że cholesterol pokarmowy zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca. Co do jego szkodliwości naprawdę nie powinno nam to pozostawiać żadnych wątpliwości. Mark Hegsted, wybitny profesor żywienia z Uniwersytetu Harvarda <a href="http://t.ly/l6X5" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, w jednej ze swoich publikacji napisał, że jeśli cholesterol zostałby wprowadzony jako nowy dodatek do żywności, od razu zaczęlibyśmy się powoływać na badania dowodzące jego powiązań z podwyższonym poziomem cholesterolu we krwi i zwiększeniem ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ostatecznie niemal na pewno doszlibyśmy do wniosku, że żadna ilość cholesterolu w diecie nie może zostać uznana za bezpieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, ponieważ każda dawka powyżej zera zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">David Spence J. Dietary cholesterol and egg yolk should be avoided by patients at risk of vascular disease. J Transl Int Med. 2016;4(1):20-24.</a><br />
[2] <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00098a003" target="_blank" rel="noopener">Elkin RG, Rogler JC. Reduction of the cholesterol content of eggs by the oral administration of lovastatin to laying hens. J Agric Food Chem. 1990;38(8):1635-1641.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">Puertas G, Vázquez M. Advances in techniques for reducing cholesterol in egg yolk: A review. Crit Rev Food Sci Nutr. 2019;59(14):2276-2286.</a><br />
[4] <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AEBMemo.pdf" target="_blank" rel="noopener">Coale DH. Informational memorandum for the administrator. USDA. October 3, 2016.</a><br />
[5] <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">Summary of allegations and findings. USDA.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Parks JS. Dietary cholesterol effects on adipose tissue inflammation. Curr Opin Lipidol. 2016;27(1):19-25.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Cuffe H, Marshall SM, et al. Dietary cholesterol promotes adipocyte hypertrophy and adipose tissue inflammation in visceral, but not in subcutaneous, fat in monkeys. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2014;34(9):1880-1887.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Parks JS. Dietary cholesterol effects on adipose tissue inflammation. Curr Opin Lipidol. 2016;27(1):19-25.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">Subramanian S, Chait A. The effect of dietary cholesterol on macrophage accumulation in adipose tissue: implications for systemic inflammation and atherosclerosis. Curr Opin Lipidol. 2009;20(1):39-44.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">Morgan-Bathke ME, Jensen MD. Preliminary evidence for reduced adipose tissue inflammation in vegetarians compared with omnivores. Nutr J. 2019;18(1):45.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536194/" target="_blank" rel="noopener">Progatzky F, Sangha NJ, Yoshida N, et al. Dietary cholesterol directly induces acute inflammasome-dependent intestinal inflammation. Nat Commun. 2014;5:5864.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">Xu Z, McClure ST, Appel LJ. Dietary Cholesterol Intake and Sources among U.S Adults: Results from National Health and Nutrition Examination Surveys (NHANES), 2001-2014. Nutrients. 2018;10(6):771.</a><br />
[13] <a href="http://t.ly/l6X5" target="_blank" rel="noopener">D. Mark Hegsted, national force in science of human nutrition, dies. Harvard T.H. Chan. June 19, 2009.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">Hegsted DM. Dietary goals—a progressive view. Am J Clin Nutr. 1978;31(9):1504-1509.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">Trumbo PR, Shimakawa T. Tolerable upper intake levels for trans fat, saturated fat, and cholesterol. Nutr Rev. 2011;69(5):270-278.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badania nad wpływem witaminy D na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, choroby układu krążenia, depresję, otyłość i nowotwory</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-wplywem-witaminy-d-na-przewlekla-obturacyjna-chorobe-pluc-choroby-ukladu-krazenia-depresje-otylosc-i-nowotwory/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=badania-nad-wplywem-witaminy-d-na-przewlekla-obturacyjna-chorobe-pluc-choroby-ukladu-krazenia-depresje-otylosc-i-nowotwory</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Apr 2024 10:23:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[przewlekła obturacyjna choroba płuc COPD]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak odbytu]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[rozedma płuc]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2396</guid>

					<description><![CDATA[<p>Badania nad wpływem witaminy D na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, choroby układu krążenia, depresję, otyłość i nowotwory Z wyższym stężeniem witaminy D we krwi wiąże się wiele korzyści zdrowotnych [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-wplywem-witaminy-d-na-przewlekla-obturacyjna-chorobe-pluc-choroby-ukladu-krazenia-depresje-otylosc-i-nowotwory/">Badania nad wpływem witaminy D na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, choroby układu krążenia, depresję, otyłość i nowotwory</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-wplywem-witaminy-d-na-przewlekla-obturacyjna-chorobe-pluc-choroby-ukladu-krazenia-depresje-otylosc-i-nowotwory/">Badania nad wpływem witaminy D na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, choroby układu krążenia, depresję, otyłość i nowotwory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Badania nad wpływem witaminy D na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, choroby układu krążenia, depresję, otyłość i nowotwory</h3>
<p>Z wyższym stężeniem witaminy D we krwi wiąże się wiele korzyści zdrowotnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28842142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wymienić tu można m.in. obniżenie ryzyka zaburzeń mięśniowo-szkieletowych, chorób zakaźnych, chorób autoimmunologicznych, chorób układu krążenia, cukrzycy, wielu rodzajów nowotworów, zaburzeń neurokognitywnych, powikłań ciąży i porodu, jak również niższą śmiertelność z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28842142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problem polega na tym, że w większości przypadków zależności te wykazano w badaniach obserwacyjnych, a więc są to tylko korelacje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28842142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Niewykluczone, że wysoki poziom witaminy D we krwi jest tylko markerem dobrego stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30964513/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W końcu witamina D nie bez powodu zwana jest witaminą słońca. U kogo stężenie witaminy D jest najwyższe? U osób, które dużo czasu spędzają aktywnie na świeżym powietrzu. Może zatem witamina D jest tutaj tylko jednym z czynników, a ryzyko rozwoju chorób tak naprawdę ogranicza aktywność fizyczna? Coś w tym jest, bo z randomizowanych badań kontrolowanych rzadko kiedy wynika, by korzyści przypisywane witaminie D były z nią rzeczywiście związane w sposób bezpośredni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28842142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Bez udziału żadnych czynników dodatkowych sama suplementacja często nie przekłada się na żadne korzyści zdrowotne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28842142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W tym artykule przeanalizujemy randomizowane badania kontrolowane nad witaminą D w leczeniu przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (w tym rozedmy płuc), leczeniu pacjentów w stanie krytycznym (suplementacja witaminy D na oddziale intensywnej terapii), leczeniu chorób układu krążenia (zawał serca i udar mózgu), jak również w profilaktyce i leczeniu depresji. Sprawdzimy też, czy witamina D pomaga na odchudzanie, oraz czy zwiększa przeżywalność raka płuc, prostaty i jelita grubego. W ilu przypadkach suplementacja witaminy D okaże się rzeczywiście skuteczna? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>„Skuteczność terapii witaminą D w leczeniu pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc: metaanaliza randomizowanych badań kontrolowanych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32156131/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W tym przypadku witamina D wypadła lepiej niż placebo, a kryteria oceny obejmowały: poprawę czynności płuc, zwiększenie dystansu, jaki chorzy są w stanie przebyć w ciągu 6 minut, zapobieganie nagłemu zaostrzeniu choroby, zmniejszenie objętości odkrztuszanej plwociny oraz poprawę wyników testów diagnostycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32156131/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy, póki co jest nieźle. W leczeniu przewlekłej choroby obturacyjnej płuc suplementacja witaminy D okazała się rozwiązaniem skutecznym.</p>
<p>A jak sprawdzi się w przypadku pacjentów w stanie krytycznym? Czy lekarze powinni podawać witaminę D chorym na oddziale intensywnej terapii? W 2020 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę 9 randomizowanych badań kontrolowanych z udziałem niemal 2000 pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32868842/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie wykazano tutaj, by suplementacja witaminą D miała w jakimkolwiek znaczącym stopniu wpływać na wskaźniki śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32868842/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobra, czyli tym razem się nie udało.</p>
<p>A co z chorobami układu krążenia? W ciągu ostatniej dekady obserwujemy powszechną fascynację witaminą D, traktowaną jako remedium na wiele schorzeń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31215963/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W efekcie niemal stukrotnie wzrosło zainteresowanie badaniem poziomu witaminy D, podobnie zresztą jak jej suplementacją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31215963/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W sumie nie ma co się dziwić. Badania populacyjne i kohortowe pokazują, że istnieje niezaprzeczalny związek między długotrwale niskim stężeniem witaminy D we krwi i wzrostem zachorowalności i śmiertelności na choroby układu krążenia, głównego zabójcy ludzkości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31215963/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pytanie tylko, czy jest to związek przyczynowo-skutkowy. Może niski poziom witaminy D nie jest przyczyną chorób układu sercowo-naczyniowego, tylko raczej ich skutkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31215963/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? W końcu nie wychodzimy przecież na słońce, jeśli odczuwamy silny ból w klatce piersiowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31215963/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. By rozwiać wszelkie wątpliwości w tym zakresie, skuteczność witaminy D przetestowano w ponad 20 randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31215980/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co się okazało? Zero korzyści ani pod względem ryzyka wystąpienia udaru mózgu czy zawału serca, ani pod względem śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31215980/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że skutecznie możemy zapobiegać niedokrwiennej chorobie serca, a nawet odwrócić jej rozwój. Kluczem jest zmiana diety.</p>
<p>A jak witamina D sprawdzi się w profilaktyce depresji? W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32749491/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> dowiedziono, że 5-letnia suplementacja witaminy D przez osoby w średnim wieku nie miała żadnego wpływu na ryzyko rozwoju depresji, czy wyniki testów oceny zmian nastroju. Oznacza to, że witamina D nie powinna być stosowana w profilaktyce depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32749491/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A co z leczeniem? Wszystkie badania z udziałem pacjentów zmagających się z ciężką depresją wykazały wyższość witaminy D nad placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32365423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jedyne zastrzeżenie jest takie, że nie należy przesadzać z dawką, a efekty mogą być zauważalne dopiero po kilku miesiącach.</p>
<p>No to teraz przejdźmy do otyłości. W 2020 r. opublikowano przegląd systematyczny pt. „Wpływ suplementacji witaminy D na otyłość ogólną i brzuszną: wyniki 20 randomizowanych badań kontrolowanych z udziałem zdrowych osób dorosłych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32645694/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie wykazano tutaj, by witamina D miała jakikolwiek znaczący wpływ na kryteria diagnozy otyłości, takie jak BMI, obwód w talii, czy stosunek obwodu w talii do wzrostu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32645694/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Następne w kolejce jest leczenie raka. W 2018 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie kontrolowane placebo nad suplementacją witaminy D, w kontekście przeżywalności najpowszechniejszego nowotworu płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W początkowej fazie raka jedyne co można zrobić to wyciąć guza pierwotnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niestety ryzyko nawrotów jest wysokie, nawet w przypadku połączenia leczenia operacyjnego z chemioterapią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak z obserwacji chirurgów wynikało, że wśród pacjentów operowanych latem rezultaty leczenia były lepsze, niż wśród tych operowanych zimą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przypuszczano oczywiście, że musi to być kwestia poziomu witaminy D <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przeprowadzono więc badanie z udziałem pacjentów nowotworowych, których losowo podzielono na dwie grupy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jedna grupa przyjmowała witaminę D w dawce 1200 IU dziennie, a druga ‒ placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W ciągu kilku lat między grupami nie odnotowano żadnych znaczących różnic, ani pod względem przeżycia bez nawrotów choroby, ani pod względem przeżycia całkowitego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z tym że mowa tu o wynikach wszystkich uczestników ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A co jeśli by tak spojrzeć tylko na pacjentów, których wyjściowy poziom witaminy D był niski? W ich przypadku suplementację rzeczywiście powiązano z pewnymi korzyściami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Spośród osób, które przed rozpoczęciem badania wykazywały niskie stężenie witaminy D na poziomie 20 ng/ml (50 nmol/l) w grupie placebo śmiertelny nawrót choroby nastąpił u połowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Za to w grupie, której podawano witaminę D, 86% uczestników utrzymało remisję, a 91% przeżyło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>No to teraz rak prostaty. W 2019 r. ukazała się publikacja pt. „Wpływ suplementacji witaminy D na raka prostaty: przegląd systematyczny i metaanaliza badań klinicznych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30522147/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pod względem śmiertelności całkowitej uczestnicy przyjmujący witaminę D w znaczącym stopniu nie różnili się tutaj od tych przyjmujących placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30522147/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Należy zaznaczyć, że korzyści zdrowotne suplementacji witaminy D u chorych na raka płuc są najbardziej widoczne u tych pacjentów, którzy początkowo mieli niski poziom tej witaminy w organizmie. A co z suplementacją witaminy D w kontekście przeżywalności raka jelita grubego? W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32929196/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wykazano, że witamina D obniża całkowite ryzyko niepożądanego przebiegu choroby o 30%, a ryzyko śmierci ‒ o 24%. Prawdopodobieństwo progresji tego nowotworu oraz ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny zmniejsza natomiast o jedną trzecią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32929196/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ze względu na fakt, że zastosowane dawki różniły się w zależności od badania, dawka optymalna pozostaje nieokreślona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32929196/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wygląda jednak na to, że najlepiej trzymać się przedziału 2000-4000 IU dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32929196/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28842142/" target="_blank" rel="noopener">Grant WB, Boucher BJ, Bhattoa HP, Lahore H. Why vitamin D clinical trials should be based on 25-hydroxyvitamin D concentrations. J Steroid Biochem Mol Biol. 2018;177:266-269.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30964513/" target="_blank" rel="noopener">Barry EL, Passarelli MN, Baron JA. Vitamin D as Cancer Therapy?: Insights From 2 New Trials. JAMA. 2019;321(14):1354-1355.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32156131/" target="_blank" rel="noopener">Li X, He J, Yu M, Sun J. The efficacy of vitamin D therapy for patients with COPD: a meta-analysis of randomized controlled trials. Ann Palliat Med. 2020;9(2):286-297.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32868842/" target="_blank" rel="noopener">Lan SH, Lai CC, Chang SP, Lu LC, Hung SH, Lin WT. Vitamin D supplementation and the outcomes of critically ill adult patients: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Sci Rep. 2020;10(1):14261.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31215963/" target="_blank" rel="noopener">Quyyumi AA, Al Mheid I. The Demise of Vitamin D for Cardiovascular Prevention. JAMA Cardiol. 2019;4(8):776-777.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31215980/" target="_blank" rel="noopener">Barbarawi M, Kheiri B, Zayed Y, et al. Vitamin D Supplementation and Cardiovascular Disease Risks in More Than 83 000 Individuals in 21 Randomized Clinical Trials: A Meta-analysis [published correction appears in JAMA Cardiol. 2019 Nov 6;:]. JAMA Cardiol. 2019;4(8):765-776.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32749491/" target="_blank" rel="noopener">Okereke OI, Reynolds CF 3rd, Mischoulon D, et al. Effect of Long-term Vitamin D3 Supplementation vs Placebo on Risk of Depression or Clinically Relevant Depressive Symptoms and on Change in Mood Scores: A Randomized Clinical Trial. JAMA. 2020;324(5):471-480.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32365423/" target="_blank" rel="noopener">Cheng YC, Huang YC, Huang WL. The effect of vitamin D supplement on negative emotions: A systematic review and meta-analysis. Depress Anxiety. 2020;37(6):549-564.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32645694/" target="_blank" rel="noopener">Duan L, Han L, Liu Q, Zhao Y, Wang L, Wang Y. Effects of Vitamin D Supplementation on General and Central Obesity: Results from 20 Randomized Controlled Trials Involving Apparently Healthy Populations. Ann Nutr Metab. 2020;76(3):153-164.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30018118/" target="_blank" rel="noopener">Akiba T, Morikawa T, Odaka M, et al. Vitamin D Supplementation and Survival of Patients with Non-small Cell Lung Cancer: A Randomized, Double-Blind, Placebo-Controlled Trial. Clin Cancer Res. 2018;24(17):4089-4097.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30522147/" target="_blank" rel="noopener">Shahvazi S, Soltani S, Ahmadi SM, de Souza RJ, Salehi-Abargouei A. The Effect of Vitamin D Supplementation on Prostate Cancer: A Systematic Review and Meta-Analysis of Clinical Trials. Horm Metab Res. 2019;51(1):11-21.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32929196/" target="_blank" rel="noopener">Vaughan-Shaw PG, Buijs LF, Blackmur JP, et al. The effect of vitamin D supplementation on survival in patients with colorectal cancer: systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. Br J Cancer. 2020;123(11):1705-1712.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-wplywem-witaminy-d-na-przewlekla-obturacyjna-chorobe-pluc-choroby-ukladu-krazenia-depresje-otylosc-i-nowotwory/">Badania nad wpływem witaminy D na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, choroby układu krążenia, depresję, otyłość i nowotwory</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-wplywem-witaminy-d-na-przewlekla-obturacyjna-chorobe-pluc-choroby-ukladu-krazenia-depresje-otylosc-i-nowotwory/">Badania nad wpływem witaminy D na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, choroby układu krążenia, depresję, otyłość i nowotwory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Apr 2024 09:50:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[oszczędność kosztów]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[trójglicerydy]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2380</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna Wstęp: W dzisiejszym artykule przeanalizujemy ogół danych statystycznych w zakresie korzyści i potencjalnego ryzyka, jakie niesie za sobą dieta roślinna. Świetna...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna/">Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna/">Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</h3>
<p><em>Wstęp: W dzisiejszym artykule przeanalizujemy ogół danych statystycznych w zakresie korzyści i potencjalnego ryzyka, jakie niesie za sobą dieta roślinna. Świetna lektura dla początkujących wegan lub wegetarian. Zachęcamy do polecania rodzinie i znajomym.</em></p>
<p>Jak pokazują badania, dieta wegetariańska zmniejsza ryzyko rozwoju wielu chorób przewlekłych, które odpowiadają za znaczną część wszystkich chorób współczesnych na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W kontekście oszczędności finansowych (zmniejszenia wydatków na opiekę medyczną) dietę bezmięsną przetestowano dopiero w 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie wykazano tutaj żadnych różnic w przypadku opieki stomatologicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Natomiast koszty leczenia szpitalnego, ambulatoryjnego i łączne koszty opieki medycznej wegetarianie mieli dużo niższe, i to zarówno w porównaniu z osobami jedzącymi mięso (którzy, podobnie jak wegetarianie, nie pili alkoholu i nie palili papierosów), jak i z ogółem populacji (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że roślinne odżywianie może stanowić skuteczną strategię obniżania wydatków na opiekę zdrowotną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-60AS]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2383 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD-1024x558.jpg" alt="wykres 1_korzyści i ryzyko PBD" width="529" height="288" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD-1024x558.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD-300x163.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD-768x418.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD.jpg 1048w" sizes="auto, (max-width: 529px) 100vw, 529px" /></a>O jakich konkretnie schorzeniach tutaj mowa? Wśród wegetarian znacznie niższe były m.in. wydatki na leczenie chorób przewlekłych związanych ze stylem życia, w tym nadciśnienia, czy wysokiego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ma to sens, przecież jak pokazało badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31878196/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, osoby na diecie roślinnej, opartej na produktach nieprzetworzonych, mają idealny poziom cholesterolu i trójglicerydów, jak również optymalne wartości ciśnienia skurczowego i rozkurczowego odpowiednio w 93%, 97%, 88% i 95% przypadków.</p>
<p>Co ciekawe wśród wegetarian niemal 50% niższe były też wydatki na leczenie depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, w badaniu tym nie było choroby, dla której koszty leczenia wśród wegetarian nie byłyby niższe niż wśród osób na diecie tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W przypadku choroby mózgowo-naczyniowej, tj. udaru mózgu, wegetarianie wydają na leczenie 55% mniej niż osoby spożywające mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Badanie z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31484644" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, co prawda, pokazało, że u wegetarian ryzyko udaru mózgu jest wyższe. Jednak wyniki dwóch kolejnych badań wyglądały już zupełnie inaczej. Wykazano w nich, że dieta wegetariańska obniża ryzyko udaru i to całkiem znacząco <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102978/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W przypadku udaru niedokrwiennego, najczęstszego rodzaju udaru mózgu, ryzyko wegetarian było systematycznie niższe o około 60%, a w przypadku udaru krwotocznego o około 65% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. I to wszystko pomimo wyższego poziomu homocysteiny, spowodowanego niższym spożyciem witaminy B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> ‒ sugerowanej przyczyny udaru w tym nieszczęsnym badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31484644" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26853923/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> zestawiono ze sobą wszystkie najważniejsze badania w zakresie wpływu diety wegetariańskiej i wegańskiej na różne parametry zdrowotne. Wykazano tutaj, że dieta wegetariańska w znaczącym stopniu ogranicza zachorowalność i umieralność na chorobę niedokrwienną serca, jak również zachorowalność na nowotwory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26853923/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dietę wegańską natomiast powiązano tutaj z obniżeniem ryzyka rozwoju raka mniej więcej dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26853923/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>No dobrze, a jakie byłyby skutki zmiany sposobu odżywiania? Co by się stało, gdyby osoba na diecie wegetariańskiej postanowiła nagle, że zaczyna jeść mięso? Wiedzy w tym zakresie dostarczyły nam badania Adwentystów Dnia Siódmego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W porównaniu z osobami, które pozostały na diecie wegetariańskiej, osoby, które włączyły do swojej diety mięso, zwiększyły ryzyko przybrania na wadze o 231%, o 166% ryzyko rozwoju cukrzycy, o 152% ryzyko udaru, a o 146% ryzyko diagnozy choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A w perspektywie długoterminowej spożycie mięsa może przekładać się na skrócenie życia o 3,6 roku (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem warto wykluczyć mięso z diety na stałe.</p>
<p>Nie wymaga to jednak podejścia zero-jedynkowego. Prozdrowotne korzyści możemy odczuć, nawet jeśli będziemy jeść mięso w nieco mniejszych ilościach. Sposób odżywiania, w którym nacisk kładzie się na wysokie spożycie produktów pochodzenia roślinnego, powiązano z obniżeniem ryzyka śmierci z jakiejkolwiek przyczyny, czyli, innymi słowy, ze znacznie dłuższym życiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24871477/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Badanie z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24871477/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> pokazało, że nasze ryzyko śmierci spada tym bardziej, im bliżej naszej diecie jest do sposobu odżywiania całkowicie roślinnego. Jak podsumowali sami autorzy, mamy już dowody na to, że nawet tak prosta zmiana, jak zwiększenie spożycia produktów pochodzenia roślinnego, przy jednoczesnym zmniejszeniu spożycia produktów odzwierzęcych, zwiększa nasze szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24871477/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>No dobrze wiemy już, że każdy krok w kierunku diety roślinnej przynosi wiele korzyści. A co z ryzykiem? Obawy dotyczące niedoborów białka są nieuzasadnione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Odpowiedniej ilości tego makroskładnika (0,8 g/kg masy ciała, czyli ok. 50 gramów dziennie) bez problemu możemy dostarczyć na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To by się zgadzało, na całym świecie mięsa nie je przecież ponad miliard ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Realnym powodem do obaw jest natomiast niedobór witaminy B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie regularna podaż tego mikroskładnika z wiarygodnych źródeł ma znaczenie kluczowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Do wyboru mamy albo suplementację, albo spożycie żywności fortyfikowanej.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-60AS]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2382 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD-1024x320.jpg" alt="wykres 2_korzyści i ryzyko PBD" width="564" height="176" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD-1024x320.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD-300x94.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD-768x240.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD.jpg 1501w" sizes="auto, (max-width: 564px) 100vw, 564px" /></a>W kontekście plusów i minusów różnych sposobów odżywiania stosunkowo niewiele mówi się o roli, jaką nasze wybory żywieniowe mogą odgrywać w rozwoju i szerzeniu się chorób zakaźnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32957108/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie trzeba wiele, by taki wirus z jednego gatunku zwierząt rozprzestrzenił się na inny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32957108/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nigdy nie zdarzyło się natomiast, by na ludzi przeniósł się jakikolwiek wirus z roślin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32957108/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Holenderską chorobą wiązów raczej się nie zarażamy.</p>
<p>Amerykańska Akademia Żywienia i Dietetyki stawia sprawę jasno: dieta roślinna to sposób odżywiania odpowiedni dla człowieka na każdym etapie życia, który może nieść za sobą dodatkowe korzyści zdrowotne w zakresie profilaktyki i leczenia niektórych chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przykładowo: wegetarianie i weganie mają niższe ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, cukrzycy typu 2, wysokiego ciśnienia krwi, niektórych rodzajów nowotworów i otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Na koniec warto przywołać słowa, które Mervyn G. Hardinge, emerytowany dziekan Szkoły Zdrowia Publicznego w Loma Linda, wygłosił na jednej z żywieniowych konferencji: „Z początku dieta wegetariańska była przedmiotem kpin i sceptycyzmu, potem przyszedł czas na protekcjonalną tolerancję, której miejsce zajęła następnie stopniowa, choć czasem wymuszona akceptacja. Teraz nareszcie nadeszła pora na powszechne uznanie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479213/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">Lin CL, Wang JH, Chang CC, Chiu THT, Lin MN. Vegetarian Diets and Medical Expenditure in Taiwan-A Matched Cohort Study. Nutrients. 2019;11(11):2688.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31878196/" target="_blank" rel="noopener">Jakše B, Jakše B, Pinter S, et al. Dietary Intakes and Cardiovascular Health of Healthy Adults in Short-, Medium-, and Long-Term Whole-Food Plant-Based Lifestyle Program. Nutrients. 2019;12(1):55.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31484644" target="_blank" rel="noopener">Tong TYN, Appleby PN, Bradbury KE, et al. Risks of ischaemic heart disease and stroke in meat eaters, fish eaters, and vegetarians over 18 years of follow-up: results from the prospective EPIC-Oxford study. BMJ. 2019;366:l4897.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102978/" target="_blank" rel="noopener">Spence JD, Tangney C. Lower risk of stroke with a vegetarian diet. Neurology. 2020;94(11):463-464.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">Chiu THT, Chang HR, Wang LY, Chang CC, Lin MN, Lin CL. Vegetarian diet and incidence of total, ischemic, and hemorrhagic stroke in 2 cohorts in Taiwan. Neurology. 2020;94(11):e1112-e1121.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26853923/" target="_blank" rel="noopener">Dinu M, Abbate R, Gensini GF, Casini A, Sofi F. Vegetarian, vegan diets and multiple health outcomes: A systematic review with meta-analysis of observational studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2017;57(17):3640-3649.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">Singh PN, Arthur KN, Orlich MJ, et al. Global epidemiology of obesity, vegetarian dietary patterns, and noncommunicable disease in Asian Indians. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1(1):359S-64S.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24871477/" target="_blank" rel="noopener">Martínez-González MA, Sánchez-Tainta A, Corella D, et al. A provegetarian food pattern and reduction in total mortality in the Prevención con Dieta Mediterránea (PREDIMED) study [published correction appears in Am J Clin Nutr. 2014 Dec;100(6):1605]. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1:320S-8S.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">Rocha JP, Laster J, Parag B, Shah NU. Multiple Health Benefits and Minimal Risks Associated with Vegetarian Diets. Curr Nutr Rep. 2019;8(4):374-381.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32957108/" target="_blank" rel="noopener">Reddy BL, Saier MHJ. The Causal Relationship between Eating Animals and Viral Epidemics. Microb Physiol. 2020;30(1-6):2-8.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">Melina V, Craig W, Levin S. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: Vegetarian Diets. J Acad Nutr Diet. 2016;116(12):1970-1980.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479213/" target="_blank" rel="noopener">Hardinge MG, Johnston PK. Recognition. Am J Clin Nutr. 1999;70(3 Suppl):431S-2S.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna/">Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna/">Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Strategie ograniczania spożycia mięsa</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/strategie-ograniczania-spozycia-miesa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=strategie-ograniczania-spozycia-miesa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Mar 2024 13:40:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2353</guid>

					<description><![CDATA[<p>Strategie ograniczania spożycia mięsa Zgodnie z wynikami badania z 2020 r. [1] przeprowadzonego na 30 000 mieszkańcach USA, aż jedna trzecia dorosłych Amerykanów stara się ograniczać swoje spożycie mięsa. Dlaczego?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/strategie-ograniczania-spozycia-miesa/">Strategie ograniczania spożycia mięsa</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/strategie-ograniczania-spozycia-miesa/">Strategie ograniczania spożycia mięsa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Strategie ograniczania spożycia mięsa</h3>
<p>Zgodnie z wynikami badania z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32159392/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> przeprowadzonego na 30 000 mieszkańcach USA, aż jedna trzecia dorosłych Amerykanów stara się ograniczać swoje spożycie mięsa. Dlaczego? Dla tych, których zarobki nie przekraczają 40 000 dolarów rocznie, głównym powodem są kwestie finansowe. Dla tych, których zarobki przekraczają 40 000 dolarów rocznie, głównym powodem są kwestie zdrowotne (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29576031/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I słusznie; w przypadku Amerykańskiego społeczeństwa zdrowszy sposób odżywiania oznaczałby zwiększenie spożycia produktów roślinnych, w tym świeżych owoców i warzyw, zbóż pełnoziarnistych, warzyw strączkowych (fasoli, grochu, ciecierzycy i soczewicy) oraz orzechów i nasion, przy jednoczesnym ograniczeniu spożycia produktów odzwierzęcych, w szczególności tłustego i przetworzonego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32012681/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-1_strategie-ograniczania-miesa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-45CK]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2357 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-1_strategie-ograniczania-miesa-1024x552.jpg" alt="wykres 1_strategie ograniczania mięsa" width="591" height="319" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-1_strategie-ograniczania-miesa-1024x552.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-1_strategie-ograniczania-miesa-300x162.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-1_strategie-ograniczania-miesa-768x414.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-1_strategie-ograniczania-miesa.jpg 1237w" sizes="auto, (max-width: 591px) 100vw, 591px" /></a>Jak wynika z artykułu pt. „Dieta roślinna dla zdrowia jednostki, populacji i planety” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728495/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, którego współautorem był zresztą Frank B. Hu, dziekan wydziału żywienia Uniwersytetu Harvarda, pełnowartościowa dieta roślinna nie dość, że jest sposobem odżywiania bardziej przyjaznym dla środowiska, to jeszcze wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju chorób przewlekłych, w tym otyłości, cukrzycy typu 2, chorób układu krążenia i niektórych rodzajów nowotworów. Co oznacza określenie „dieta roślinna”? Krótko mówiąc, to taki sposób żywienia, który zakłada ograniczenie udziału produktów pochodzenia zwierzęcego i zwiększenie udziału produktów pochodzenia roślinnego, czyli, jak już wspominaliśmy, warzyw, owoców, zbóż pełnoziarnistych, strączków, orzechów i nasion <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728495/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W skali populacji światowej przejście na roślinny model żywieniowy wymagałoby szeroko zakrojonych działań w zakresie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728495/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Podjęcie takiego wysiłku może mieć jednak znaczenie kluczowe dla zdrowia ludzi i naszej planety w przyszłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728495/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Według Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC) dieta roślinna daje nam doskonałą okazję, by dostosować się do zmian klimatycznych i zmniejszyć stopień ich nasilenia <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-019-02409-7" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W związku z powyższym opracowane przez IPCC zalecenia polityczne obejmują ograniczenie spożycia mięsa <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-019-02409-7" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pytanie tylko jak taka zmiana powinna wyglądać w praktyce. W 2020 r. przeprowadzono przegląd systematyczny badań eksperymentalnych nad strategiami ograniczania spożycia mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31563453/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jedną z najbardziej skutecznych okazała się strategia przetestowana w badaniu z 2014 r. <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Samo zapewnianie dostępu do informacji niestety nie wystarcza. Jeśli chodzi o wspieranie zmian zachowań, użyteczność takiego podejścia jest niestety znikoma <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Kluczem może być natomiast odpowiednie dostosowanie opcji domyślnych <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W kontekście prospołecznym m.in. ekologii, zdrowego odżywiania w restauracjach typu fast-food, czy dawstwa organów, tego typu interwencje wdrażano wielokrotnie i z powodzeniem <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że jest to rozwiązanie nie tylko właściwe, ale i najłatwiejsze w realizacji, innymi słowy: po prostu domyślne.</p>
<p>Weźmy na przykład dawstwo organów. W USA w skali roku tysiące ludzi umierają w oczekiwaniu na przeszczep od odpowiedniego dawcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14631022/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Podczas gdy poparcie dla dawstwa organów wyraża 85% Amerykanów, osobistą decyzję w tym zakresie podjęła mniej niż połowa, a jeszcze mniej wyrobiło sobie kartę dawcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14631022/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jeśli chodzi o Europę, pod względem liczby zarejestrowanych dawców organów, poszczególne państwa różnią się od siebie nawet dziesięciokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14631022/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W niektórych krajach odsetek osób, które podpisały oficjalną zgodę, wynosi tylko jakieś 10%, w innych ‒ aż 99,98% (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14631022/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Od czego to zależy? Od opcji domyślnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14631022/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W niektórych krajach panuje zasada, że dawcą organów jest każdy, a wypisanie się z rejestru dawców wymaga dopełnienia odpowiednich formalności (kolor niebieski) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14631022/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast w innych krajach, w tym w USA, jest dokładnie na odwrót: domyślnie zakłada się, że dawcą nie chce być nikt, więc zapisanie się na tę listę wymaga oficjalnej rejestracji (kolor złoty) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14631022/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nieustannie pojawiają się zatem wezwania do prowadzenia kampanii na rzecz zmiany postaw społecznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14631022/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że 85% społeczeństwa samą ideę dawstwa organów popiera, więc to nie nastawienie jest tutaj głównym problemem. Celem powinna być zmiana ludzkich zachowań, a skutecznym środkiem do jego osiągnięcia może być zmiana wyboru domyślnego. Czy taka strategia sprawdzi się też w przypadku zachowań żywieniowych?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-2_strategie-ograniczania-miesa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-45CK]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2356 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-2_strategie-ograniczania-miesa-1024x554.jpg" alt="wykres 2_strategie ograniczania mięsa" width="622" height="336" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-2_strategie-ograniczania-miesa-1024x554.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-2_strategie-ograniczania-miesa-300x162.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-2_strategie-ograniczania-miesa-768x415.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-2_strategie-ograniczania-miesa.jpg 1237w" sizes="auto, (max-width: 622px) 100vw, 622px" /></a>We wspomnianym już badaniu z 2014 r. <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> uczestnikom w grupie badawczej przedstawiono menu, w którym widniało pięć pozycji, wszystkie wegetariańskie. Poinformowano ich jednak (zarówno słownie, jak i pisemnie ‒ na kartach menu), że mogą się zapoznać z drugim menu, które wisiało na ścianie, w odległości niecałych 4 metrów <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Była to lista standardowych, stołówkowych dań nie-wegetariańskich <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W grupie kontrolnej natomiast obie listy zostały ze sobą wymieszane, w ramach jednego menu, które uczestnikom podano do stolików <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W grupie kontrolnej na opcję bezmięsną zdecydowała się mniejszość ‒ 5-40% uczestników, w zależności od sposobu, w jaki dania wegetariańskie były opisane <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Określenia typu „makaron z warzywami po prowansalsku” działały zachęcająco, ale „wegańskie calzone” już mniej <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, a jakie były wyniki w grupie badawczej, która do ręki dostała menu całkowicie bezmięsne? Uczestnicy mogli tutaj zamawiać mięso bez żadnych ograniczeń, jedynym warunkiem było przejście kilku metrów, żeby zapoznać się z drugim menu. Mieli tu więc możliwość wyboru <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak dzięki temu, że dania bezmięsne były tutaj opcją domyślną, zdecydowało się na nie aż 75-90% uczestników (wykres 3). Wzięcie miało nawet to nieszczęsne wegańskie calzone <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-3_strategie-ograniczania-miesa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-45CK]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2355 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-3_strategie-ograniczania-miesa.jpg" alt="wykres 3_strategie ograniczania mięsa" width="478" height="389" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-3_strategie-ograniczania-miesa.jpg 919w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-3_strategie-ograniczania-miesa-300x244.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres-3_strategie-ograniczania-miesa-768x625.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 478px) 100vw, 478px" /></a>W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31570584/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że efekty przynosi nawet samo zwiększenie proporcji opcji wegetariańskich w stosunku do mięsnych. W wyniku zmiany z 25% na 50% sprzedaż opcji wegetariańskich wzrosła o 40-80%.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32159392/" target="_blank" rel="noopener">Asher KE, Peters P. Go the whole nine yards? How extent of meat restriction impacts individual dietary experience. Ecol Food Nutr. 2020;59(4):436-458.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29576031/" target="_blank" rel="noopener">Neff RA, Edwards D, Palmer A, Ramsing R, Righter A, Wolfson J. Reducing meat consumption in the USA: a nationally representative survey of attitudes and behaviours. Public Health Nutr. 2018;21(10):1835-1844.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32012681/" target="_blank" rel="noopener">Cena H, Calder PC. Defining a Healthy Diet: Evidence for The Role of Contemporary Dietary Patterns in Health and Disease. Nutrients. 2020;12(2):334.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728495/" target="_blank" rel="noopener">Hemler EC, Hu FB. Plant-Based Diets for Personal, Population, and Planetary Health. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S275-S283.</a><br />
[5] <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-019-02409-7" target="_blank" rel="noopener">Schiermeier Q. Eat less meat: UN climate-change panel tackles diets. Nature. 2019;572(7769):291-292.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31563453/" target="_blank" rel="noopener">Harguess JM, Crespo NC, Hong MY. Strategies to reduce meat consumption: A systematic literature review of experimental studies. Appetite. 2020;144:104478.</a><br />
[7] <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0013916512469099" target="_blank" rel="noopener">Campbell-Arvai V, Arvai J, Kalof L. Motivating sustainable food choices: the role of nudges, value orientation, and information provision. Environ Behav. 2014;46(4):453-475.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14631022/" target="_blank" rel="noopener">Johnson EJ, Goldstein D. Medicine. Do defaults save lives?. Science. 2003;302(5649):1338-1339.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31570584/" target="_blank" rel="noopener">Garnett EE, Balmford A, Sandbrook C, Pilling MA, Marteau TM. Impact of increasing vegetarian availability on meal selection and sales in cafeterias. Proc Natl Acad Sci U S A. 2019;116(42):20923-20929.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/strategie-ograniczania-spozycia-miesa/">Strategie ograniczania spożycia mięsa</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/strategie-ograniczania-spozycia-miesa/">Strategie ograniczania spożycia mięsa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Mar 2024 15:36:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Kim Williams]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[USDA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2287</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;. W 2020 r. opublikowano przegląd systematyczny w zakresie wpływu spożycia jajek na poziom cholesterolu [1]. Uwzględniono tutaj ponad 50 randomizowanych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu”.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</h3>
<p>W 2020 r. opublikowano przegląd systematyczny w zakresie wpływu spożycia jajek na poziom cholesterolu <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uwzględniono tutaj ponad 50 randomizowanych badań kontrolowanych, z których niemal wszystkie pokazały, że większe spożycie jajek przekłada się na wyższy poziom cholesterolu LDL <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Warto zaznaczyć, że mowa tutaj o cholesterolu na czczo, czyli tym wytwarzanym przez wątrobę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177013/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jest to swego rodzaju poziom bazowy, a wszystko, co powyżej jest już efektem diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177013/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ludzie większość życia spędzają w stanie poposiłkowym, a nie na czczo. A co się dzieje ze stężeniem cholesterolu we krwi po posiłku o wysokiej zawartości cholesterolu? Natychmiast gwałtownie wzrasta i na takim podwyższonym poziomie utrzymuje się całymi godzinami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7868978/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co gorsza, potem nie ma nawet szans wrócić do normy, bo przecież po tych kilku godzinach przychodzi czas na kolejną porcję cholesterolu, tym razem w ramach obiadu. I tak oto nasze tętnice nieustannie bombardowane są cholesterolem z jedzenia, w momencie, gdy podwyższony poziom cholesterolu na czczo jest już dla nas wystarczającym obciążeniem.</p>
<p>Oczywiście cholesterol interesuje nas tylko przy założeniu, że jego nadmiar ma jakiś związek z rozwojem choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy kobiet i mężczyzn. No i wygląda na to, że pewien związek tu istnieje. Przykładowo: w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26062990/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wysokie spożycie jajek powiązano z wyższym stopniem zwapnienia tętnic ‒ objawem wskazującym na obecność blaszek miażdżycowych. Tylko czy to przekłada się na wyższe ryzyko zawału serca i śmierci? Najwyraźniej tak. W 2019 r. opublikowano analizę sześciu badań populacyjnych przeprowadzonych w USA, z udziałem dziesiątek tysięcy uczestników, których obserwowano przez okres nawet do 30 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wykazano tutaj, że każda zjedzona połowa jajka w znaczącym stopniu wiąże się z podwyższeniem ryzyka rozwoju chorób układu krążenia i śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Innymi słowy: ze znacznym skróceniem długości życia.</p>
<p>Ale chwila, przecież spożycie jajek z reguły idzie w parze z niezdrowymi nawykami typu brak aktywności fizycznej, palenie i niezdrowe odżywianie ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skąd wiadomo, że winę ponosi tutaj akurat cholesterol, a nie na przykład tłuszcze nasycone i białko odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Rzeczywiście, nieuwzględnienie tych czynników mogłoby zmienić wyniki badania, ale akurat w tym przypadku naukowcy wzięli je wszystkie pod uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Poza tym uzupełniające badanie kontrolne było tutaj dłuższe niż przy wcześniejszych publikacjach w tym zakresie, co zwiększyło szansę na wykrycie zależności nawet dla pojedynczych produktów żywieniowych, w tym przypadku jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W badaniu tym wykazano, że znaczący związek między spożyciem cholesterolu i śmiertelnością jest niezależny od jakości diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No dobrze, to przypuśćmy, że ktoś zjada dwa jajka dziennie, a poza tym jego dieta to same warzywa i niska podaż sodu. Czy te dwa jajka zwiastują zwiększenie ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? Szkodliwy wpływ spożycia jajek i cholesterolu wykazano nawet w kontekście modelu żywieniowego dobrego dla zdrowia serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874737/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że ten znaczący wzrost ryzyka, z którym powiązano spożycie raptem połowy jajka dziennie, utrzymywał się nawet po uwzględnieniu całościowej jakości diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mamy zatem pewność, że jest to wina samych jajek, a nie na przykład, towarzyszącego im na talerzu bekonu.</p>
<p>Zależność utrzymywała się nawet po uwzględnieniu całościowej jakości diety i spożycia konkretnych produktów, takich jak mięso czerwone, czy mięso przetworzone, a więc także bekon <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Widzimy zatem, że ten związek nie jest zależny ani od bekonu, ani żadnego innego produktu spożywanego z jajkami i dotyczy wyłącznie samych jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ze względu na fakt, że spożycie jajek i cholesterolu wywołuje negatywne skutki, nawet gdy stanowi element ogólnego modelu żywieniowego dobrego dla zdrowia serca, nie można lekceważyć istotnego znaczenia przestrzegania zaleceń żywieniowych popartych badaniami naukowymi, w tym tych dotyczących ograniczenia w diecie podaży produktów o wysokiej zawartości cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874737/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dokładnie na przekór tym wnioskom w 2015 r. wydawał się działać Dietary Guidelines Advisory Committee, czyli amerykański ekspercki komitet ds. wytycznych żywieniowych <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Panel ten uznał, że nadmierne spożycie cholesterolu nie powinno być powodem do niepokoju, ponieważ z dostępnych na chwilę obecną dowodów naukowych nie wynika, by miała istnieć jakakolwiek znacząca zależność między spożyciem cholesterolu i poziomem cholesterolu we krwi <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, co jest spójne z wnioskami raportu opublikowanego przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (American Heart Association) i Amerykańskie Kolegium Kardiologiczne (American College of Cardiology) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Chwila, co takiego?!</p>
<p>Przecież już w 1997 r. opublikowano metaanalizę dosłownie setek badań, z której jasno wynika, że obniżając spożycie cholesterolu, można obniżyć poziom cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9174470/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Od tego czasu z badaniami nad cholesterolem stało się jednak coś niepokojącego. Podczas gdy kiedyś finansowanie badań nad cholesterolem przez przemysł jajeczny było zjawiskiem niespotykanym, obecnie jest to już praktycznie norma i rzadko zdarza się, żeby było inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Problematyczne badania opłacane przez Amerykańską Radę Jajeczną projektowane są w taki sposób, by zminimalizować negatywne skutki zdrowotne <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W efekcie obecnie jeśli w danym przeglądzie uwzględnia się tylko badania opublikowane w ostatnich latach (kiedy to niemal wszystkie badania sfinansowane zostały przez przemysł jajeczny i zaprojektowane tak, aby uzyskać konkretne, z góry ustalone wyniki), jajka nietrudno jest przedstawić w bardziej pozytywnym świetle, niż gdyby wziąć pod uwagę badania bardziej obiektywne <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przykładowo: w tym wspomnianym już raporcie Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego i Amerykańskiego Kolegium Kardiologicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wzięto pod uwagę tylko badania z lat 1998-2009 <a href="https://www.ahajournals.org/doi/suppl/10.1161/01.cir.0000437740.48606.d1" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Autorzy zdawali sobie sprawę z istnienia istotnych w tym kontekście publikacji wcześniejszych, takich jak na przykład, ta przytoczona wyżej metaanaliza z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9174470/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> Nie uwzględnili ich jednak w swoim przeglądzie, ponieważ opublikowane zostały w latach poprzedzających ustalony przedział czasowy <a href="https://www.ahajournals.org/doi/suppl/10.1161/01.cir.0000437740.48606.d1" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W tamtym czasie przewodniczącym Amerykańskiego Kolegium Kardiologicznego był dr Kim Williams <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sprawdźmy może, jak to wszystko wyglądało z jego perspektywy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dziesięciolecia badań wskazują wyraźnie, że spożycie cholesterolu podnosi poziom cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Mimo tego z przytoczonego już raportu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wynikało, że nie ma wystarczających dowodów, by jednoznacznie stwierdzić, czy niższa podaż cholesterolu z jedzenia ma w ogóle jakiś wpływ na cholesterol we krwi. Mało kto zdawał sobie jednak sprawę, że były to wnioski przeglądu badań opublikowanych w ograniczonym przedziale czasowym, i stąd też takie, a nie inne zalecenia ze strony Dietary Guidelines Advisory Committee <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Po tym, jak Amerykańskie Kolegium Kardiologiczne wyjaśniło całą sprawę, oficjalne wytyczne żywieniowe na lata 2015-2020 w ostatecznej wersji były już zgodne ze stanowiskiem amerykańskiego Institute of Medicine (IOM). Amerykanom zalecono, by „cholesterolu spożywali możliwie jak najmniej” <a href="https://health.gov/our-work/nutrition-physical-activity/dietary-guidelines/previous-dietary-guidelines/2015" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, co powtórzone zostało potem w wytycznych na lata 2020-2025: „spożycie cholesterolu powinno być możliwie jak najniższe” <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/resources/2020-2025-dietary-guidelines-online-materials" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W USA za ustalanie zalecanych dziennych dawek odpowiada Institute of Medicine (IOM), którego stanowisko w kwestii cholesterolu nie pozostawia żadnych wątpliwości: jeśli wziąć pod uwagę wszystkie dowody w tym zakresie, nie tylko te opublikowane w jakimś konkretnym okresie, oczywistym staje się, że spożycie cholesterolu, a więc mięsa, nabiału i jajek, powinno być możliwie jak najniższe <a href="https://nap.nationalacademies.org/read/11537/chapter/1#iv" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Każda ilość cholesterolu z jedzenia podnosi bowiem stężenie cholesterolu LDL we krwi i co za tym idzie, zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, zabójcy ludzi nr 1 na świecie.</p>
<p>Za rozsiewanie fałszywych informacji na temat prozdrowotnych właściwości jajek przemysł jajeczny oskarżony został o uciekanie się do mylących chwytów marketingowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Działania mające na celu przekonanie opinii publicznej, lekarzy i decydentów politycznych, że cholesterol pokarmowy i żółtka jajek są nieszkodliwe, kosztowały branżę setki miliony dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Prawda jest jednak taka, że regularnego spożycia żółtka jajek powinny unikać wszystkie osoby narażone na rozwój chorób układu krążenia, czyli w gruncie rzeczy wszyscy Amerykanie, którzy nie chcą, by ich życie skończyło się w wieku średnim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">Khalighi Sikaroudi M, Soltani S, Kolahdouz-Mohammadi R, et al. The responses of different dosages of egg consumption on blood lipid profile: an updated systematic review and meta-analysis of randomized clinical trials. J Food Biochem. 2020;44(8):e13263.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177013/" target="_blank" rel="noopener">Spence JD, Jenkins DJA, Davignon J. Egg yolk consumption, smoking and carotid plaque: reply to letters to the Editor by Sean Lucan and T Dylan Olver et al. Atherosclerosis. 2013;227(1):189-191.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7868978/" target="_blank" rel="noopener">Dubois C, Armand M, Mekki N, et al. Effects of increasing amounts of dietary cholesterol on postprandial lipemia and lipoproteins in human subjects. J Lipid Res. 1994;35(11):1993-2007.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26062990/" target="_blank" rel="noopener">Choi Y, Chang Y, Lee JE, et al. Egg consumption and coronary artery calcification in asymptomatic men and women. Atherosclerosis. 2015;241(2):305-312.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">Zhong VW, Van Horn L, Cornelis MC, et al. Associations of dietary cholesterol or egg consumption with incident cardiovascular disease and mortality. JAMA. 2019;321(11):1081-1095.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">Abbasi J. Study puts eggs and dietary cholesterol back on the radar. JAMA. 2019;321(20):1959-1961</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874737/" target="_blank" rel="noopener">Eckel RH. Reconsidering the importance of the association of egg consumption and dietary cholesterol with cardiovascular disease risk. JAMA. 2019;321(11):1055-1056.</a><br />
[8] <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">Scientific Report of the 2015 Dietary Guidelines Advisory Committee. USDA. February 2015.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9174470/" target="_blank" rel="noopener">Howell WH, McNamara DJ, Tosca MA, Smith BT, Gaines JA. Plasma lipid and lipoprotein responses to dietary fat and cholesterol: a meta-analysis. Am J Clin Nutr. 1997;65(6):1747-1764.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Long MB, Ferguson JM, Flores R, Kahleova H. Industry funding and cholesterol research: a systematic review. Am J Lifestyle Med. 2021;15(2):165-172.</a><br />
[11] <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">PCRM, McDougall J, Agarwal U, Shapiro D, Forrester DD. Complaint for declaratory and injunctive relief case 3:16-cv-00069. Filed January 6, 2016.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">Eckel RH, Jakicic JM, Ard JD, et al. 2013 AHA/ACC guideline on lifestyle management to reduce cardiovascular risk: a report of the American College of Cardiology/American Heart Association task force on practice guidelines. Circulation. 2014;129(25 Suppl 2):S76-99.</a><br />
[13] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/suppl/10.1161/01.cir.0000437740.48606.d1" target="_blank" rel="noopener">Eckel RH, Jakicic JM, Ard JD, et al. 2013 AHA/ACC guideline on lifestyle management to reduce cardiovascular risk: a report of the American College of Cardiology/American Heart Association task force on practice guidelines. Circulation. 2014;129(25_suppl_2).</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">Patel H, Chandra S, Alexander S, Soble J, Williams KA. Plant-based nutrition: an essential component of cardiovascular disease prevention and management. Curr Cardiol Rep. 2017;19(10):104.</a><br />
[15] <a href="https://health.gov/our-work/nutrition-physical-activity/dietary-guidelines/previous-dietary-guidelines/2015" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Agriculture and U.S. Department of Health and Human Services. 2015 – 2020 Dietary Guidelines for Americans. 8th Edition. December 2015.</a><br />
[16] <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/resources/2020-2025-dietary-guidelines-online-materials" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Agriculture and U.S. Department of Health and Human Services. Dietary Guidelines for Americans, 2020-2025. 9th Edition. December 2020.</a><br />
[17] <a href="https://nap.nationalacademies.org/read/11537/chapter/1#iv" target="_blank" rel="noopener">Dietary Reference Intakes: The Essential Guide to Nutrient Requirements. National Academies Press; 2006.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">Trumbo PR, Shimakawa T. Tolerable upper intake levels for trans fat, saturated fat, and cholesterol. Nutr Rev. 2011;69(5):270-278.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">Spence JD. Dietary cholesterol and egg yolk should be avoided by patients at risk of vascular disease. J Transl Int Med. 2016;4(1):20-24.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu”.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najnowsze badania nad bezpieczeństwem erytrytolu: czy jego spożycie wywołuje skutki uboczne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najnowsze-badania-nad-bezpieczenstwem-erytrytolu-czy-jego-spozycie-wywoluje-skutki-uboczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najnowsze-badania-nad-bezpieczenstwem-erytrytolu-czy-jego-spozycie-wywoluje-skutki-uboczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Mar 2024 10:32:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[erytrytol]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[substancje słodzące]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2280</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najnowsze badania nad bezpieczeństwem erytrytolu: czy jego spożycie wywołuje skutki uboczne? Przeszukując literaturę naukową w poszukiwaniu informacji na temat niskokalorycznych słodzików, natknąć się można na publikacje opisujące zastosowanie erytrytolu w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najnowsze-badania-nad-bezpieczenstwem-erytrytolu-czy-jego-spozycie-wywoluje-skutki-uboczne/">Najnowsze badania nad bezpieczeństwem erytrytolu: czy jego spożycie wywołuje skutki uboczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najnowsze-badania-nad-bezpieczenstwem-erytrytolu-czy-jego-spozycie-wywoluje-skutki-uboczne/">Najnowsze badania nad bezpieczeństwem erytrytolu: czy jego spożycie wywołuje skutki uboczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najnowsze badania nad bezpieczeństwem erytrytolu: czy jego spożycie wywołuje skutki uboczne?</h3>
<p>Przeszukując literaturę naukową w poszukiwaniu informacji na temat niskokalorycznych słodzików, natknąć się można na publikacje opisujące zastosowanie erytrytolu w celach dosyć nietypowych. Weźmy na przykład badanie z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27122416/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>: „Charakterystyka analityczna tetraazotanu erytrytolu, improwizowanego materiału wybuchowego”. Zaskakujące, prawda? A największy szok dopiero przed nami. Jak się okazuje, erytrytol jest związany ze zwiększeniem ilości tkanki tłuszczowej u młodych osób dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, z dysfunkcją metaboliczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32412980/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, z rozwojem choroby wieńcowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31092011/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, ze zwiększonym ryzykiem niewydolności serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23788672/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> oraz z rozwojem stanu przedcukrzycowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23884885/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, pełnoobjawowej cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29556673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> i cukrzycowych powikłań, typu uszkodzenia nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30217994/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, czy utrata wzroku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26822086/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jak to możliwe? Przecież w poprzednim artykule omówiliśmy badania, z których wynikało, że erytrytol jest całkowicie bezpieczny i w dodatku wykazuje jeszcze działanie przeciwutleniające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24852946/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Sprawdźmy może, skąd te najnowsze, tak skrajnie różne odkrycia.</p>
<p>Na pierwszym roku studiów wiele młodych dorosłych zaczyna przybierać na wadze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W USA zjawisko to znane jest pod nazwą <em>freshman 15</em>, która odnosi się do „klątwy pierwszoroczniaka” w postaci nadprogramowych 15 funtów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak można się domyślić, taki przyrost masy ciała nie wróży niczego dobrego. Może bowiem skutkować rozwojem chorób przewlekłych w przyszłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Problem nie dotyczy jednak wszystkich studentów, więc naukowcy postanowili sprawdzić, co jest tutaj czynnikiem decydującym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Grupie studentów wykonano pomiary masy ciała i pobrano krew, najpierw na początku roku akademickiego, a potem, dla porównania, po upływie 9 miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wagę bez zmian utrzymała mniej więcej jedna czwarta badanych. Pozostali przytyli średnio 4 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Naukowcy porównali wtedy krew studentów, których masa ciała się nie zmieniła z krwią tych, którzy na wadze przybrali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28484010/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak się okazało, uczestnicy w drugiej grupie mieli we krwi znacznie, bo aż piętnastokrotnie wyższe stężenie erytrytolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28484010/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeszcze większą różnicę odnotowano wśród studentów z zaburzeniami kontroli poziomu cukru we krwi. Stężenie erytrytolu było u nich aż 21 razy wyższe niż u badanych z niezmienioną masą ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28484010/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>To samo z chorobą niedokrwienną serca. Pokazało to badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31092011/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Co odróżniało krew osób, u których doszło do rozwoju choroby od krwi osób, którym zachorowania udało się uniknąć? Wyższe stężenie erytrytolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31092011/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To samo z cukrzycą i powikłaniami cukrzycowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32412980/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. O co w tym wszystkim chodzi? Czy erytrytol naprawdę przyczynia się do rozwoju otyłości, choroby niedokrwiennej serca i cukrzycy? Czy może jest on tu tylko postronnym obserwatorem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954540/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Może mamy tu do czynienia z przyczynowością odwrotną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Może to nie erytrytol prowadzi do wzrostu masy ciała, tylko wzrost masy ciała prowadzi do wyższego spożycia erytrytolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? W końcu po niskokaloryczne słodziki sięgają z reguły właśnie osoby z nadwagą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tylko że na przykład w badaniu nad cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29556673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> między pobraniem krwi „przed i po” minęło ponad 20 lat. Czy w tym czasie erytrytol był już w ogóle dostępny? Uczestnicy oddali krew po raz pierwszy w latach 80. XX wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29556673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, a erytrytol zatwierdzony został dopiero w 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31339779/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> To samo w badaniu nad chorobą niedokrwienną serca. Pierwsze próbki krwi pochodzą z lat 80. XX wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31339779/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zatem obecność erytrytolu we krwi badanych nie mogła być wynikiem jego spożycia w roli zastępnika cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31339779/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W takim razie jak to możliwe, że ich stężenie erytrytolu w organizmie było aż tak wysokie?</p>
<p>Ich organizm sam wytwarza erytrytol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28484010/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Kiedy stężenie cukru we krwi jest zbyt wysokie, organizm ludzki potrafi przerobić go na erytrytol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28484010/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W ciągu dwóch godzin od zjedzenia radioaktywnie oznakowanego cukru, we krwi pojawia się radioaktywnie oznakowany erytrytol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32412980/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazuje, erytrytol jest metabolitem szlaku pentozofosforanowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28484010/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oznacza to, że właśnie na drodze tego szlaku erytrytol powstaje z cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31204494/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, a celem tej przemiany jest ochrona naszego zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Organizm pozbywa się tym sposobem nadmiaru cukru i stara się go przerobić na inny związek, żeby obniżyć stężenie glukozy we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zatem jeśli chodzi o zbyt wysoką glikemię, nadmiar erytrytolu w organizmie wydaje się tutaj konsekwencją, a nie przyczyną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31204494/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Nic więc dziwnego, że erytrytol powiązano z rozwojem cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31339779/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. To tak jakby stwierdzić, że z cukrzycą wiąże się wysoki poziom cukru we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31339779/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. A zaburzenia kontroli glikemii związane są też z otyłością i chorobą wieńcową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31339779/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, więc wspomniane już badania nad rolą, jaką w rozwoju tych schorzeń odgrywa erytrytol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31092011/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> są tutaj przypadkami analogicznymi.</p>
<p>Można nawet przypuszczać, że synteza erytrytolu jest mechanizmem adaptacyjnym, mającym na celu przeciwdziałanie stresowi oksydacyjnemu, wywołanemu przez otyłość i wysokie stężenie glukozy we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32412980/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy, możliwe, że nie jest to tylko sposób na obniżenie poziomu cukru. Erytrytol wykazuje przecież działanie przeciwutleniające, więc niewykluczone, że nasz organizm wytwarza ten związek konkretnie po to, aby nie dopuścić do całkowitego oksydacyjnego spustoszenia.</p>
<p>Podsumowując, nie ma żadnych badań, które łączyłyby spożycie erytrytolu z rozwojem jakichkolwiek chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31339783/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Na podstawie przeprowadzonych do tej pory badań rzeczywiście wynika, że erytrytol jest stosunkowo nieszkodliwy, a wręcz może wpływać korzystnie na zdrowie. Jednakże nadal nie wiadomo, jakie skutki niesie za sobą jego spożycie w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32412980/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Tak jeszcze do niedawna wyglądał stan naszej wiedzy na ten temat. Wszystko zmieniło się w 2023 r., kiedy to prestiżowe laboratorium Cleveland Clinic odkryło, że erytrytol wiąże się ze zwiększeniem tendencji do nadmiernej krzepliwości krwi ludzkiej w probówce i krwi myszy w mysich tętnicach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36849732/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Chodzi tu, co prawda, o stężenie erytrytolu w wysokości aż 45 mikromoli, czy nawet 290 mikromoli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36849732/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Marne to jednak pocieszenie, skoro wystarczy zjeść tylko dwie łyżki tego słodzika, a poziom erytrytolu we krwi w ciągu dosłownie kilku minut osiąga wartość tysięcy mikromoli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36849732/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Pozostaje nam tylko liczyć na pojawienie się badań klinicznych, które by erytrytol uniewinniły. Do tego czasu lepiej trzymać się od niego z daleka.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27122416/" target="_blank" rel="noopener">Matyáš R, Lyčka A, Jirásko R, et al. Analytical characterization of erythritol tetranitrate, an improvised explosive. J Forensic Sci. 2016;61(3):759-64.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28621336/" target="_blank" rel="noopener">Swithers SE, Shearer J. Obesity: sweetener associated with increased adiposity in young adults. Nat Rev Endocrinol. 2017;13(8):443-4.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32412980/" target="_blank" rel="noopener">Ortiz SR, Field MS. Mammalian metabolism of erythritol: a predictive biomarker of metabolic dysfunction. Curr Opin Clin Nutr Metab Care. 2020;23(5):296-301.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31092011/" target="_blank" rel="noopener">Wang Z, Zhu C, Nambi V, et al. Metabolomic pattern predicts incident coronary heart disease. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(7):1475-82.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23788672/" target="_blank" rel="noopener">Zheng Y, Yu B, Alexander D, et al. Associations between metabolomic compounds and incident heart failure among African Americans: the ARIC Study. Am J Epidemiol. 2013;178(4):534-42.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23884885/" target="_blank" rel="noopener">Menni C, Fauman E, Erte I, et al. Biomarkers for type 2 diabetes and impaired fasting glucose using a nontargeted metabolomics approach. Diabetes. 2013;62(12):4270-6.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29556673/" target="_blank" rel="noopener">Rebholz CM, Yu B, Zheng Z, et al. Serum metabolomic profile of incident diabetes. Diabetologia. 2018;61(5):1046-54.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30217994/" target="_blank" rel="noopener">Haukka JK, Sandholm N, Forsblom C, Cobb JE, Groop PH, Ferrannini E. Metabolomic profile predicts development of microalbuminuria in individuals with type 1 diabetes. Sci Rep. 2018;8(1):13853.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26822086/" target="_blank" rel="noopener">Chen L, Cheng CY, Choi H, et al. Plasma Metabonomic Profiling of Diabetic Retinopathy. Diabetes. 2016;65(4):1099-108.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24852946/" target="_blank" rel="noopener">Honkala S, Runnel R, Saag M, et al. Effect of erythritol and xylitol on dental caries prevention in children. Caries Res. 2014;48(5):482-90</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28484010/" target="_blank" rel="noopener">Hootman KC, Trezzi JP, Kraemer L, et al. Erythritol is a pentose-phosphate pathway metabolite and associated with adiposity gain in young adults. Proc Natl Acad Sci U S A. 2017;114(21):E4233-40.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954540/" target="_blank" rel="noopener">Rzechonek DA, Dobrowolski A, Rymowicz W, Mirończuk AM. Recent advances in biological production of erythritol. Crit Rev Biotechnol. 2018;38(4):620-33.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31339779/" target="_blank" rel="noopener">Wölnerhanssen BK, Meyer-Gerspach AC. Letter regarding article, &#8222;metabolomic pattern predicts incident coronary heart disease&#8221;. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(8):e186.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31204494/" target="_blank" rel="noopener">Wölnerhanssen BK, Meyer-Gerspach AC, Beglinger C, Islam MS. Metabolic effects of the natural sweeteners xylitol and erythritol: a comprehensive review. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(12):1986-98.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31339783/" target="_blank" rel="noopener">Wang Z, Yu B. Response letter regarding article, &#8222;metabolomic pattern predicts incident coronary heart disease&#8221;. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(8):e187.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36849732/" target="_blank" rel="noopener">Witkowski M, Nemet I, Alamri H, Wilcox J, Gupta N, Nimer N, Haghikia A, Li XS, Wu Y, Saha PP, Demuth I, König M, Steinhagen-Thiessen E, Cajka T, Fiehn O, Landmesser U, Tang WHW, Hazen SL. The artificial sweetener erythritol and cardiovascular event risk. Nat Med. 2023 Mar;29(3):710-718. doi: 10.1038/s41591-023-02223-9. Epub 2023 Feb 27. PMID: 36849732; PMCID: PMC10334259.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najnowsze-badania-nad-bezpieczenstwem-erytrytolu-czy-jego-spozycie-wywoluje-skutki-uboczne/">Najnowsze badania nad bezpieczeństwem erytrytolu: czy jego spożycie wywołuje skutki uboczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najnowsze-badania-nad-bezpieczenstwem-erytrytolu-czy-jego-spozycie-wywoluje-skutki-uboczne/">Najnowsze badania nad bezpieczeństwem erytrytolu: czy jego spożycie wywołuje skutki uboczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Erytrytol &#8211; w jakiej ilości jest bezpieczny dla zdrowia?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/erytrytol-w-jakiej-ilosci-jest-bezpieczny-dla-zdrowia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=erytrytol-w-jakiej-ilosci-jest-bezpieczny-dla-zdrowia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Feb 2024 11:46:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[erytrytol]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[sorbitol]]></category>
		<category><![CDATA[śródbłonek]]></category>
		<category><![CDATA[substancje słodzące]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2272</guid>

					<description><![CDATA[<p>Erytrytol &#8211; w jakiej ilości jest bezpieczny dla zdrowia? Erytrytol jest alkoholem cukrowym, który z natury występuje w niewielkich ilościach w niektórych owocach i warzywach [1], a obecnie produkowany i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/erytrytol-w-jakiej-ilosci-jest-bezpieczny-dla-zdrowia/">Erytrytol – w jakiej ilości jest bezpieczny dla zdrowia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/erytrytol-w-jakiej-ilosci-jest-bezpieczny-dla-zdrowia/">Erytrytol &#8211; w jakiej ilości jest bezpieczny dla zdrowia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Erytrytol &#8211; w jakiej ilości jest bezpieczny dla zdrowia?</h3>
<p>Erytrytol jest alkoholem cukrowym, który z natury występuje w niewielkich ilościach w niektórych owocach i warzywach <a href="https://pubag.nal.usda.gov/catalog/4381714" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a obecnie produkowany i sprzedawany jest na skalę masową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32765425/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jako substancja, która słodyczą w 70% dorównuje zwykłemu cukrowi, erytrytol stosowany jest w roli słodzika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32765425/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W jednym z poprzednich <a href="https://akademia.silaroslin.pl/profilaktyka-ubytkow-zebowych-prochnicy-%e2%80%92-erytrytol-vs-ksylitol/" target="_blank" rel="noopener">artykułów</a> omówiliśmy rolę erytrytolu w profilaktyce próchnicy. Zgodnie z wynikami badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24852946/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> jest to substancja „całkowicie bezpieczna” i prawie bezkaloryczna. Dodatkowo, w porównaniu z innymi alkoholami cukrowymi, erytrytol ma być rzekomo mniej przeczyszczający, co, jak wiadomo, w przypadku tego typu słodzików, uznać można za duży plus <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24852946/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Spośród wszystkich alkoholi cukrowych erytrytol jest najlepiej tolerowany przez przewód pokarmowy <a href="https://www.degruyter.com/document/doi/10.1351/pac200274071281/html" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko, co to tak właściwie oznacza? W 1996 r. opublikowano opis przypadku stewardessy, która z niewyjaśnionych przyczyn, zmagała się z biegunką <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8942779" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak się okazało, przyczynę było nietrudno wyjaśnić. Kobieta bowiem zdecydowanie nadużywała bezcukrowej gumy do żucia słodzonej sorbitolem <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8942779" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Sorbitol powiązano również ze zjawiskiem tzw. biegunki halloweenowej, spowodowanej nadmiernym spożyciem bezcukrowych słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1409181/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Erytrytol natomiast ma być dobrze tolerowany w ilości nawet do 80 gramów <a href="https://pubag.nal.usda.gov/catalog/4381714" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, czyli jakichś 19 łyżeczek (mniej więcej tyle cukru zawiera półlitrowa butelka Mountain Dew). Z tym że mowa tu o dawce dziennej. Ile zatem wynosi maksymalna dawka jednorazowa? W USA średniej wagi mężczyzna na raz może zjeść 14 łyżeczek erytrytolu, a średniej wagi kobieta ‒ 15 łyżeczek <a href="https://www.degruyter.com/document/doi/10.1351/pac200274071281/html" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o dzieci, maksymalna dawka erytrytolu na kilogram masy ciała jest taka sama, z tym że ta masa ciała będzie w ich przypadku dużo niższa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25744158/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że najmłodsi za jednym razem mogą zjeść ok. 3-4 łyżeczki erytrytolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25744158/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powyżej tej ilości zaczynają pojawiać się objawy żołądkowo-jelitowe, w tym biegunka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25744158/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W przypadku dorosłych, pierwsze badania z zakresu wpływu erytrytolu na ich zdrowie pokazały, że jednorazowe spożycie 1/4 filiżanki tego słodzika nie wiązało się z wystąpieniem problemów jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16988647/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednakże chcąc zapobiec jakimkolwiek objawom, lepiej nie przekraczać spożycia 3 łyżek erytrytolu na raz. Co istotne, 4 łyżki erytrytolu grożą już bowiem mdłościami oraz nadmiernym przemieszczaniem się gazów i płynów w jelitach, co skutkuje pojawieniem się charakterystycznego uczucia “przelewania się” w brzuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16988647/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Erytrytol wykazuje też prawdopodobnie właściwości przeciwutleniające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24852946/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Odkrycia tego dokonano w badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19632091/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, jednakże stwierdzenie opierało się na badaniach laboratoryjnych. Jak to się ma do wpływu na ludzki organizm? Wygląda na to, że erytrytol chroni śródbłonek naczyń krwionośnych przed uszkodzeniami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755276/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Chodzi tu o ochronną warstwę komórek wyściełających ściany tętnic. W 2013 r. przeprowadzono w tym zakresie badanie przy zastosowaniu szalek Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755276/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Gdy stężenie cukru we krwi było w normie, wpływ erytrytolu na komórki śródbłonka był raczej znikomy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755276/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Za to gdy komórki zostały wprowadzone w warunki stresowe, czyli zwiększono poziom cukru, erytrytol zaczął działać ochronnie na śródbłonek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755276/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przy normalnym poziomie cukru umarło tylko kilka komórek, a przy wysokim liczba obumarłych komórek gwałtownie wzrosła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755276/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wystarczyło jednak dodać trochę erytrytolu i nagle, mimo że stężenie cukru było nadal wysokie, odsetek umierających komórek udało się zmniejszyć do wartości wyjściowej (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755276/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wynika z tego, że erytrytol przeciwdziała śmierci komórek, wywołanej przez czynniki stresogenne, związane z podwyższonym poziomem cukru we krwi. Naukowcy podsumowali badanie stwierdzeniem, że ochronny wpływ erytrytolu na komórki śródbłonka może mieć potencjalne znaczenie terapeutyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755276/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co na to badania z udziałem ludzi?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_erytrytol-i-komorki-srodblonka.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-pHUQ]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2274 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_erytrytol-i-komorki-srodblonka-1024x512.jpg" alt="wykres_erytrytol i komórki śródbłonka" width="596" height="298" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_erytrytol-i-komorki-srodblonka-1024x512.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_erytrytol-i-komorki-srodblonka-300x150.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_erytrytol-i-komorki-srodblonka-768x384.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_erytrytol-i-komorki-srodblonka-1000x500.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_erytrytol-i-komorki-srodblonka-670x335.jpg 670w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_erytrytol-i-komorki-srodblonka.jpg 1488w" sizes="auto, (max-width: 596px) 100vw, 596px" /></a></p>
<p>Badanie z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24366423/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>: „Wpływ erytrytolu na czynność śródbłonka u pacjentów z cukrzycą typu 2”. Jakie były wyniki? Spożycie erytrytolu przełożyło się na doraźną poprawę czynności śródbłonka drobnych naczyń i długotrwałe zmniejszenie sztywności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24366423/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naukowcy podsumowali badanie stwierdzeniem, że jeśli znajdzie to potwierdzenie w badaniu kontrolowanym, dobroczynne działanie erytrytolu może być istotne z punktu widzenia praktyki klinicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24366423/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Czyli to badanie nie było kontrolowane? Nie, niewykluczone zatem, że wyniki były tutaj dziełem zwykłego przypadku. Ich potwierdzenie wymagałoby przeprowadzenia badania randomizowanego i kontrolowanego placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24366423/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, co nie powinno być trudne. Akurat dla erytrytolu, przy tworzeniu identycznego placebo, opcji jest naprawdę dużo. Jednak przez długi czas nikt się tego wyzwania nie podejmował i wszystko wskazywało na to, że o erytrytolu tak właściwie to nie można powiedzieć złego słowa. Do czasu…</p>
<p>Erytrytol wiąże się ze zwiększeniem ilości tkanki tłuszczowej u młodych osób dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28484010/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Erytrytol jest biomarkerem prognostycznym dysfunkcji metabolicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32412980/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? W istotnym stopniu związany jest z rozwojem cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29556673/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? W istotnym stopniu związany jest z rozwojem choroby wieńcowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31092011/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>? O co tutaj chodzi? Wszystkiego dowiemy się w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubag.nal.usda.gov/catalog/4381714" target="_blank" rel="noopener">Grembecka M. Sugar alcohols—their role in the modern world of sweeteners: a review. Eur Food Res Technol. 2015;241:1-14.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32765425/" target="_blank" rel="noopener">Moriconi E, Feraco A, Marzolla V, et al. Neuroendocrine and Metabolic Effects of Low-Calorie and Non-Calorie Sweeteners. Front Endocrinol (Lausanne). 2020;11:444.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24852946/" target="_blank" rel="noopener">Honkala S, Runnel R, Saag M, et al. Effect of erythritol and xylitol on dental caries prevention in children. Caries Res. 2014;48(5):482-90.</a><br />
[4] <a href="https://www.degruyter.com/document/doi/10.1351/pac200274071281/html" target="_blank" rel="noopener">de Cock P, BC. Erythritol. Functionality in noncaloric functional beverages. Pure Appl Chem. 2002;74(7):1281-9.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8942779" target="_blank" rel="noopener">Greaves RR, Bown RL, Farthing MJ, Brown RL. An air stewardess with puzzling diarrhoea. Lancet. 1996;348(9040):1488.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1409181/" target="_blank" rel="noopener">Breitenbach RA. 'Halloween diarrhea&#8217;. An unexpected trick of sorbitol-containing candy. Postgrad Med. 1992;92(5):63-6.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25744158/" target="_blank" rel="noopener">Jacqz-Aigrain E, Kassai B, Cornu C, et al. Gastrointestinal tolerance of erythritol-containing beverage in young children: a double-blind, randomised controlled trial. Eur J Clin Nutr. 2015;69(6):746-51.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16988647/" target="_blank" rel="noopener">Storey D, Lee A, Bornet F, Brouns F. Gastrointestinal tolerance of erythritol and xylitol ingested in a liquid. Eur J Clin Nutr. 2007;61(3):349-54.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19632091/" target="_blank" rel="noopener">den Hartog GJ, Boots AW, Adam-Perrot A, et al. Erythritol is a sweet antioxidant. Nutrition. 2010;26(4):449-58.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755276/" target="_blank" rel="noopener">Boesten DM, Berger A, de Cock P, et al. Multi-targeted mechanisms underlying the endothelial protective effects of the diabetic-safe sweetener erythritol. PLoS One. 2013;8(6):e65741.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24366423/" target="_blank" rel="noopener">Flint N, Hamburg NM, Holbrook M, et al. Effects of erythritol on endothelial function in patients with type 2 diabetes mellitus: a pilot study. Acta Diabetol. 2014;51(3):513-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28484010/" target="_blank" rel="noopener">Hootman KC, Trezzi JP, Kraemer L, et al. Erythritol is a pentose-phosphate pathway metabolite and associated with adiposity gain in young adults. Proc Natl Acad Sci U S A. 2017;114(21):E4233-40.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32412980/" target="_blank" rel="noopener">Ortiz SR, Field MS. Mammalian metabolism of erythritol: a predictive biomarker of metabolic dysfunction. Curr Opin Clin Nutr Metab Care. 2020;23(5):296-301.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29556673/" target="_blank" rel="noopener">Rebholz CM, Yu B, Zheng Z, et al. Serum metabolomic profile of incident diabetes. Diabetologia. 2018;61(5):1046-54.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31092011/" target="_blank" rel="noopener">Wang Z, Zhu C, Nambi V, et al. Metabolomic pattern predicts incident coronary heart disease. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(7):1475-82.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/erytrytol-w-jakiej-ilosci-jest-bezpieczny-dla-zdrowia/">Erytrytol – w jakiej ilości jest bezpieczny dla zdrowia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/erytrytol-w-jakiej-ilosci-jest-bezpieczny-dla-zdrowia/">Erytrytol &#8211; w jakiej ilości jest bezpieczny dla zdrowia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy kawa hamuje przyswajanie żelaza? Co się dzieje, gdy poziom żelaza w organizmie jest zbyt wysoki?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-kawa-hamuje-przyswajanie-zelaza-co-sie-dzieje-gdy-poziom-zelaza-w-organizmie-jest-zbyt-wysoki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-kawa-hamuje-przyswajanie-zelaza-co-sie-dzieje-gdy-poziom-zelaza-w-organizmie-jest-zbyt-wysoki</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Feb 2024 11:26:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anemia]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Parkinsona]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dna moczanowa]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[polifenole]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[rumianek]]></category>
		<category><![CDATA[sok pomarańczowy]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2228</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy kawa hamuje przyswajanie żelaza? Co się dzieje, gdy poziom żelaza w organizmie jest zbyt wysoki? Istnieje zasada, że z posiłkami nie należy pić herbaty [1]. W zależności od czasu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-kawa-hamuje-przyswajanie-zelaza-co-sie-dzieje-gdy-poziom-zelaza-w-organizmie-jest-zbyt-wysoki/">Czy kawa hamuje przyswajanie żelaza? Co się dzieje, gdy poziom żelaza w organizmie jest zbyt wysoki?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-kawa-hamuje-przyswajanie-zelaza-co-sie-dzieje-gdy-poziom-zelaza-w-organizmie-jest-zbyt-wysoki/">Czy kawa hamuje przyswajanie żelaza? Co się dzieje, gdy poziom żelaza w organizmie jest zbyt wysoki?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy kawa hamuje przyswajanie żelaza? Co się dzieje, gdy poziom żelaza w organizmie jest zbyt wysoki?</h3>
<p>Istnieje zasada, że z posiłkami nie należy pić herbaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046302/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W zależności od czasu parzenia, marki i mocy napar może bowiem zmniejszać przyswajalność żelaza o 26-99% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046302/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy ten sam problem dotyczy też kawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6402915/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>W 1997 r. przeprowadzono badanie nad tym, jak zaprzestanie picia kawy wpływa na zasoby żelaza we krwi gwatemalskich dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9209186/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. I nie, kawy nie przestały tu pić matki karmiące piersią, tylko same dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9209186/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazuje, w Gwatemali jednym z pierwszych płynów w diecie niemowląt jest właśnie kawa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9209186/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>To tylko taka ciekawostka na początek, a teraz przechodzimy do rzeczy. Badanie z 1983 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6402915/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>: kawa jako czynnik hamujący przyswajanie żelaza z jedzenia. Uczestnicy zjedli tutaj posiłek w postaci hamburgera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6402915/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po wypiciu szklanki kawy przyswoili 39% mniej żelaza. Dla porównania taka sama ilość herbaty zmniejszyła wchłanianie tego mikroelementu o 64% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6402915/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak widzimy do herbaty kawie jeszcze daleko, ale mimo wszystko, blokowanie wchłaniania żelaza jest tu dosyć znaczące. Podobnie jak w przypadku herbaty im mocniejsza kawa, tym słabsza przyswajalność żelaza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6402915/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o rozłożenie w czasie, kiedy uczestnicy wypili kawę godzinę przed posiłkiem, wchłanianie żelaza było niezakłócone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6402915/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Natomiast powstrzymywanie się od picia kawy przez godzinę po posiłku niestety nic nie dało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6402915/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przyczyną może być tutaj fakt, że zanim posiłek opuści żołądek, mogą minąć nawet 2 godziny. Zatem kawa wypita po upływie godziny może to trawione jedzenie jeszcze „dogonić” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046302/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Wiemy już, że kawa i herbata blokują przyswajanie żelaza. Okazuje się, że można temu przeciwdziałać. Wystarczy dodać do posiłku sok pomarańczowy lub nawet całą pomarańczę. Sprawdzi się tu też każdy inny produkt spożywczy naturalnie bogaty w witaminę C <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/506972/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Witamina C zwiększa bowiem przyswajalność żelaza, co jest dużym plusem w przypadku osób z zaawansowaną anemią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/506972/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak duża część populacji na ograniczonym wchłanianiu żelaza może tak naprawdę skorzystać.</p>
<p>Żelazo jest jak miecz obosieczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28944542/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z jednej strony jest to pierwiastek niezbędny dla prawidłowej produkcji krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27933335/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z drugiej strony żelazo jest silnym utleniaczem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24731656/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niewykluczone więc, że związane ze spożyciem kawy obniżenie ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2. jest wynikiem ograniczonego wchłaniania żelaza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17242323/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. zwiększa się wraz ze wzrostem poziomu ferrytyny we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31975563/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, czyli białka pozwalającego określić, ile w organizmie jest zapasów żelaza. Oznacza to, że im wyższe zapasy żelaza, tym wyższe ryzyko rozwoju cukrzycy. To samo dotyczy zresztą cukrzycy ciężarnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31667982/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ważne jest, aby dostarczać organizmowi odpowiednią ilość żelaza. Chociaż jego niedobór może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, to jego nadmiar również może być szkodliwy. Skąd pewność, że mamy tu do czynienia ze związkiem przyczynowo-skutkowym?</p>
<p>W 2002 r. przeprowadzono w tym zakresie badanie randomizowane z udziałem cukrzyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11916918/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Eksperyment polegał na upuszczaniu krwi, z tym że obeszło się bez udziału pijawek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11916918/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zamiast tego uczestnicy kilka razy oddali krew w celu zmniejszenia w organizmie zapasów żelaza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11916918/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W grupie eksperymentalnej odnotowano poprawę kontroli poziomu cukru we krwi, poprawę wydzielania insuliny i zmniejszenie insulinooporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11916918/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jakby tego było mało, u osób z cukrzycą typu 2. niższy poziom żelaza w organizmie wpływa korzystnie również na czynność tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12453969/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A co z dną moczanową? Czy hamując wchłanianie żelaza, kawa obniża ryzyko rozwoju dny moczanowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21564447/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Zaraz się przekonamy. Wśród pacjentów cierpiących na zapalenie stawów spowodowane dną moczanową poziom żelaza na skraju niedoboru pozwolił wprowadzić chorobę w stan remisji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12832712/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Uczestnicy badania utrzymywali swoje zapasy żelaza na poziomie najniższym jak to tylko możliwe, nie ryzykując przy tym anemią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12832712/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak się okazało, pod względem ataków dny moczanowej poprawę odnotowano u wszystkich pacjentów. U niektórych wręcz całkowitą remisję, a u reszty zauważalnie ograniczoną częstotliwość występowania napadów i zmniejszenie ich intensywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12832712/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Efekty przed i po przedstawiono na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12832712/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niewykluczone więc, że mamy potencjalne wyjaśnienie związku między spożyciem kawy i obniżeniem ryzyka rozwoju dny moczanowej: a jest nim ograniczone przyswajanie żelaza.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_kawa-i-przyswajalnosc-zelaza.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-04Nw]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2230 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_kawa-i-przyswajalnosc-zelaza.jpg" alt="wykres_kawa i przyswajalność żelaza" width="286" height="363" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_kawa-i-przyswajalnosc-zelaza.jpg 562w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres_kawa-i-przyswajalnosc-zelaza-236x300.jpg 236w" sizes="auto, (max-width: 286px) 100vw, 286px" /></a>Ponadto coraz więcej dowodów wskazuje na udział żelaza w rozwoju chorób wieku starczego, w tym choroby Alzheimera, choroby Parkinsona i choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19387120/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jeśli chodzi o związek z chorobą Alzheimera, podejrzewa się, że przyczyną jest tutaj potencjał żelaza do powodowania „rdzewienia” tkanek mózgu, wywołanego nasiloną produkcją wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29865061/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Związki te mogą prowadzić do powstania zmian neurodegeneracyjnych, przyczyniając się rozwoju patologii choroby Alzheimera na wielu poziomach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29865061/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Sprawa jest na tyle poważna, że ze strony naukowców pojawiło się nawet zainteresowanie stężeniem żelaza w mózgu jako potencjalnym kluczem do sukcesu w leczeniu choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30632143/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Wysokie zapasy żelaza mogą być również związane ze skracaniem telomerów, które uznawane są za biomarker biologicznego starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30563782/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Z góry ostrzegamy, że myślenie w stylu „gdyby mój poziom żelaza był za wysoki, to raczej bym o tym wiedział/-a” może być tutaj zawodne. Z doświadczeń pacjentów wynika, że o podwyższonym poziomie żelaza w organizmie lekarze informują chorych tylko w 5% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24337410/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Herbata może skutecznie zapobiegać nadmiernemu gromadzeniu się żelaza w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9824354/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Zgodnie z wynikami badania z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9824354/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> picie jej zmniejsza konieczność upuszczania krwi, co często jest wskazane osobom cierpiącym na hemochromatozę, czyli chorobę genetyczną przejawiającą się nadmiernym wchłanianiem żelaza. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w przypadku tendencji do niedoborów żelaza i anemii, przy której herbatę pić można tylko między posiłkami, nigdy w trakcie.</p>
<p>Kawa i herbata to nie jedyne napoje, które mogą hamować wchłanianie żelaza. Mięta pieprzowa, na przykład, dorównuje w tej kwestii czarnej herbacie, podobnie jak kakao <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10999016/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Rumianek natomiast blokuje przyswajanie żelaza mniej więcej w takim samym stopniu co kawa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10999016/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Osobom, których zapasy żelaza w organizmie są wysokie, można proponować picie tych napojów wraz z posiłkami. Jednakże łączenie tych napojów z jedzeniem może być niekorzystne dla osób z niedoborem żelaza.</p>
<p>Uważa się, że za blokowanie przyswajania żelaza odpowiadają tutaj polifenole. Czy wobec tego ten sam problem nie dotyczy też przypadkiem ziół i przypraw? Przecież zawierają one całą masę polifenoli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651292/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o badania w tym zakresie, dostępne mamy tylko jedno: badanie z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651292/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> Wszystkie przetestowane tutaj zioła i przyprawy okazały się silnymi czynnikami hamującymi wchłanianie żelaza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651292/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Nie było to jednak badanie przeprowadzane na ludziach, a więc o ich wpływie na nasz organizm dowiadujemy się z niego niewiele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651292/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. W 2019 r. opublikowano jednak opis przypadku anemii związanej z niedoborami żelaza, wywołanymi wysokim spożyciem kurkumy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30899609/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Lekarz cierpiący na chorobę zwyrodnieniową stawów przyjmował kapsułki z ekstraktem z kurkumy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30899609/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Zastosowana kuracja doprowadziła u niego do rozwoju anemii, a poziom żelaza nie wzrastał mimo suplementacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30899609/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Wystarczyło jednak, że odstawił kurkumę i po dwóch tygodniach jego zapasy żelaza wróciły do normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30899609/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p>Zatem z jednej strony pacjenci, którzy zgłaszają się do lekarza z anemią, powinni być zawsze pytani o przyjmowane suplementy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30899609/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Z drugiej strony natomiast zdolność kurkumy do wiązania żelaza w jelitach może oznaczać, że osoby z wysokim stężeniem tego pierwiastka w organizmie powinny rozważyć przyjmowanie suplementów bazujących na kurkumie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30899609/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046302/" target="_blank" rel="noopener">Ahmad Fuzi SF, Koller D, Bruggraber S, Pereira DI, Dainty JR, Mushtaq S. A 1-h time interval between a meal containing iron and consumption of tea attenuates the inhibitory effects on iron absorption: a controlled trial in a cohort of healthy UK women using a stable iron isotope. Am J Clin Nutr. 2017;106(6):1413-1421.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6402915/" target="_blank" rel="noopener">Morck TA, Lynch SR, Cook JD. Inhibition of food iron absorption by coffee. Am J Clin Nutr. 1983;37(3):416-420.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9209186/" target="_blank" rel="noopener">Dewey KG, Romero-Abal ME, Quan de Serrano J, et al. Effects of discontinuing coffee intake on iron status of iron-deficient Guatemalan toddlers: a randomized intervention study. Am J Clin Nutr. 1997;66(1):168-176.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/506972/" target="_blank" rel="noopener">Rossander L, Hallberg L, Björn-Rasmussen E. Absorption of iron from breakfast meals. Am J Clin Nutr. 1979;32(12):2484-2489.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28944542/" target="_blank" rel="noopener">Youssef LA, Spitalnik SL. Iron: a double-edged sword. Transfusion. 2017;57(10):2293-2297.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27933335/" target="_blank" rel="noopener">McElduff A. Iron: how much is too much? Diabetologia. 2017;60(2):237-239.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24731656/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-Real JM, Manco M. Effects of iron overload on chronic metabolic diseases. Lancet Diabetes Endocrinol. 2014;2(6):513-526.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17242323/" target="_blank" rel="noopener">Mascitelli L, Pezzetta F, Sullivan JL. Inhibition of iron absorption by coffee and the reduced risk of type 2 diabetes mellitus. Arch Intern Med. 2007;167(2):204-205; author reply 205.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31975563/" target="_blank" rel="noopener">Liu J, Li Q, Yang Y, Ma L. Iron metabolism and type 2 diabetes mellitus: A meta-analysis and systematic review. J Diabetes Investig. 2020;11(4):946-955.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31667982/" target="_blank" rel="noopener">Sun C, Wu QJ, Gao SY, et al. Association between the ferritin level and risk of gestational diabetes mellitus: A meta-analysis of observational studies. J Diabetes Investig. 2020;11(3):707-718.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11916918/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-Real JM, Peñarroja G, Castro A, García-Bragado F, Hernández-Aguado I, Ricart W. Blood letting in high-ferritin type 2 diabetes: effects on insulin sensitivity and beta-cell function. Diabetes. 2002;51(4):1000-1004.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12453969/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-Real JM, Peñarroja G, Castro A, García-Bragado F, López-Bermejo A, Ricart W. Blood letting in high-ferritin type 2 diabetes: effects on vascular reactivity. Diabetes Care. 2002;25(12):2249-2255.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21564447/" target="_blank" rel="noopener">Mascitelli L, Goldstein MR. Does inhibition of iron absorption by coffee reduce the risk of gout? Int J Clin Pract. 2011;65(6):713.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12832712/" target="_blank" rel="noopener">Facchini FS. Near-iron deficiency-induced remission of gouty arthritis. Rheumatology (Oxford). 2003;42(12):1550-1555.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19387120/" target="_blank" rel="noopener">Altamura S, Muckenthaler MU. Iron toxicity in diseases of aging: Alzheimer’s disease, Parkinson’s disease and atherosclerosis. J Alzheimers Dis. 2009;16(4):879-895.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29865061/" target="_blank" rel="noopener">Lane DJR, Ayton S, Bush AI. Iron and alzheimer’s disease: an update on emerging mechanisms. J Alzheimers Dis. 2018;64(s1):S379-S395.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30632143/" target="_blank" rel="noopener">Nikseresht S, Bush AI, Ayton S. Treating Alzheimer’s disease by targeting iron. Br J Pharmacol. 2019;176(18):3622-3635.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30563782/" target="_blank" rel="noopener">Liu B, Sun Y, Xu G, et al. Association between body iron status and leukocyte telomere length, a biomarker of biological aging, in a nationally representative sample of us adults. J Acad Nutr Diet. 2019;119(4):617-625.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24337410/" target="_blank" rel="noopener">Mainous AG, Wright RU, Hulihan MM, et al. Elevated transferrin saturation, health-related quality of life and telomere length. Biometals. 2014;27(1):135-141.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9824354/" target="_blank" rel="noopener">Kaltwasser JP, Werner E, Schalk K, Hansen C, Gottschalk R, Seidl C. Clinical trial on the effect of regular tea drinking on iron accumulation in genetic haemochromatosis. Gut. 1998;43(5):699-704.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10999016/" target="_blank" rel="noopener">Hurrell RF, Reddy M, Cook JD. Inhibition of non-haem iron absorption in man by polyphenolic-containing beverages. Br J Nutr. 1999;81(4):289-295.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651292/" target="_blank" rel="noopener">Tuntipopipat S, Zeder C, Siriprapa P, Charoenkiatkul S. Inhibitory effects of spices and herbs on iron availability. Int J Food Sci Nutr. 2009;60 Suppl 1:43-55.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30899609/" target="_blank" rel="noopener">Smith TJ, Ashar BH. Iron deficiency anemia due to high-dose turmeric. Cureus. 2019;11(1):e3858.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-kawa-hamuje-przyswajanie-zelaza-co-sie-dzieje-gdy-poziom-zelaza-w-organizmie-jest-zbyt-wysoki/">Czy kawa hamuje przyswajanie żelaza? Co się dzieje, gdy poziom żelaza w organizmie jest zbyt wysoki?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-kawa-hamuje-przyswajanie-zelaza-co-sie-dzieje-gdy-poziom-zelaza-w-organizmie-jest-zbyt-wysoki/">Czy kawa hamuje przyswajanie żelaza? Co się dzieje, gdy poziom żelaza w organizmie jest zbyt wysoki?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Feb 2024 16:26:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskotłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[endotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[grillowanie]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[pieczenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2207</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji Wstęp: Jeśli chodzi o dietę w kontekście zaburzeń poznawczych, w poprzednich artykułach („Unikanie glikotoksyn w profilaktyce choroby Alzheimera”, „Końcowe produkty zaawansowanej glikacji...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji/">Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji/">Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</h3>
<p><em>Wstęp: Jeśli chodzi o dietę w kontekście zaburzeń poznawczych, w poprzednich artykułach (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/unikanie-glikotoksyn-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/" target="_blank" rel="noopener">„Unikanie glikotoksyn w profilaktyce choroby Alzheimera”</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/" target="_blank" rel="noopener">„Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych”</a>) mówiliśmy o glikotoksynach, które powstają, gdy żywność o wysokiej zawartości tłuszczu i białka poddawana jest obróbce cieplnej w wysokich temperaturach, bez udziału wody, np. pieczeniu, czy grillowaniu. W tym artykule skupimy się na endotoksynach, czyli związkach prozapalnych, które pochodzą z bakterii i mogą przedostawać się do naszego krwiobiegu. Jaki jest związek między obecnością tych toksyn i rozwojem choroby Alzheimera? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Wysoki poziom cholesterolu po 40. roku życia wiąże się z podwyższonym ryzykiem rozwoju choroby Alzheimera i demencji dziesiątki lat później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19648749/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I nie mówimy tu wcale o jakichś wartościach ekstremalnych. Jeśli chodzi o cholesterol całkowity, wzrost z poniżej 200 do 240 mg/dl zwiększa ryzyko aż o 57% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19648749/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Miażdżyca kojarzy nam się raczej z zawałami serca i udarami mózgu, ale taki sam mechanizm leży u podłoża choroby Alzheimera. Zmiany miażdżycowe zatykają tętnice mózgowe, przez co dopływ krwi do ośrodków pamięci zostaje zablokowany.</p>
<p>Być może właśnie dlatego wysokie spożycie tłuszczów nasyconych powiązane zostało z pogorszeniem ogólnych zdolności poznawczych i utratą pamięci ‒ przyspieszeniem starzenia się mózgu o 6 lat w stosunku do wieku rzeczywistego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22605573/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak ograniczyć spożycie tłuszczów nasyconych? Ograniczając spożycie zawierających je produktów. W diecie Amerykanów są to przede wszystkim ser, ciasta, lody i kurczak, jak również wieprzowina i wołowina <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/" target="_blank" rel="noopener">„Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych”</a> omówiliśmy badanie z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Wykazano tutaj, że dieta o wysokiej podaży tłuszczu i białka w ciągu raptem 5 dni nie dość, że skutkuje osłabieniem metabolizmu energetycznego w sercu, to jeszcze wywołuje zaburzenia funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Badanie podsumowano stwierdzeniem, że taki sposób odżywiania wpływa szkodliwie zarówno na zdrowie serca, jak i mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z początku uważano, że osłabiona produkcja energii w sercu odpowiada również za pogorszenie czynności mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, ale innym czynnikiem łączącym dietę wysokotłuszczową z obniżeniem sprawności poznawczej może być ekspozycja na glikotoksyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W związku z tym należy ograniczać spożycie mięs i ryb w postaci pieczonej czy grillowanej, jak i mleka w proszku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28656390/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To jednak nie wszystkie możliwe wyjaśnienia. Z czego jeszcze może wynikać związek między wysokim spożyciem tłuszczu i zaburzeniami funkcjonowania mózgu?</p>
<p>„Endotoksemia metaboliczna: mechanizm, który może leżeć u podłoża związku między spożyciem tłuszczu i ryzykiem rozwoju zaburzeń poznawczych u ludzi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Endotoksyny są związkami o silnym działaniu prozapalnym, które występują w niektórych rodzajach bakterii, np. E. coli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Są one uwalniane w wyniku śmierci bakterii i przenikając przez ściany jelit, mogą przedostawać się do krwiobiegu, wywołując tzw. endotoksemię <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak można się domyślić, największe ilości endotoksyn obecne są w produktach takich jak np. zanieczyszczone bakteriami mięso (zarówno czerwone, jak i białe) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wysokie stężenie endotoksyn w krwiobiegu może być czynnikiem uniemożliwiającym zdrowe starzenie się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wiąże się bowiem z rozwojem wielu chorób, między innymi otyłości, cukrzycy typu 2., choroby niedokrwiennej serca, czy depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31785256/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]">[9]</a> uczestnicy byli na diecie wysokotłuszczowej i niskowęglowodanowej przez 5 dni, a stężenie endotoksyn w ich krwiobiegu wzrosło mniej więcej dwukrotnie (wykres 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25820254/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]">[10]</a>). Mało tego, szkodliwe skutki wysokiego spożycia tłuszczu widać już nawet po jednym posiłku. W badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755625/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]">[11]</a> uczestnicy zjedli niewielką ilość kiełbasy, McMuffina z jajkiem i pieczone ziemniaki ‒ posiłek wysokotłuszczowy i wysokokaloryczny (high-fat, high-calorie meal, HFHC), a wzrost stężenia endotoksyn odnotowano u nich w ciągu raptem kilku godzin (wykres 2). Skąd pewność, że przyczyną nie były tutaj rafinowane węglowodany w muffinie? Grupa kontrolna też zjadła muffina, a mimo tego nie zaobserwowano u nich wzrostu stężenia endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755625/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]">[11]</a>. Ich posiłek zawierał bowiem mniej tłuszczu: bez kiełbasy i jajek ‒ zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego (American Heart Association, AHA) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755625/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]">[11]</a>. W badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]">[12]</a> poziom endotoksyn uczestników nie zmienił się nawet po wypiciu wody z cukrem. W ciągu zaledwie kilku godzin poszybował natomiast w górę, gdy badani zjedli śmietanę, czyli praktycznie sam tłuszcz, i to głównie nasycony (wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]">[12]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2209 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" alt="wykres 1_endotoksyny i Alzheimer" width="419" height="269" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg 964w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_endotoksyny-i-Alzheimer-300x193.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_endotoksyny-i-Alzheimer-768x493.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 419px) 100vw, 419px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_endotoksyny-i-Alzheimer-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2210 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_endotoksyny-i-Alzheimer-1.jpg" alt="wykres 2_endotoksyny i Alzheimer" width="436" height="307" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_endotoksyny-i-Alzheimer-1.jpg 944w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_endotoksyny-i-Alzheimer-1-300x211.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_endotoksyny-i-Alzheimer-1-768x541.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 436px) 100vw, 436px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2211 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" alt="wykres 3_endotoksyny i Alzheimer" width="443" height="329" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg 878w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_endotoksyny-i-Alzheimer-300x223.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_endotoksyny-i-Alzheimer-768x570.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 443px) 100vw, 443px" /></a>W 2020 r. przeprowadzono podwójnie zaślepione, randomizowane badanie krzyżowe, w którym wykazano, że pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może osłabiać umiejętność skupienia uwagi (w tym przypadku, odróżniania bodźców docelowych od czynników rozpraszających w grze komputerowej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32393980/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Taki deficyt poznawczy obecny był jeszcze 5 godzin po posiłku, także kto wie, jak długo to trwało, zanim w końcu ustąpił <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32393980/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla drugiego przetestowanego posiłku szkodliwego działania już nie odnotowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32393980/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Tłuszczu było w nim tyle samo co w pierwszym, ale z jedną kluczową różnicą: w tym przypadku były to tłuszcze nienasycone, czyli takie, które występują w orzechach, nasionach i awokado <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32393980/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Wzrostowi stężenia endotoksyn po posiłku zapobiec można na dwa sposoby. Pierwszy to po prostu ograniczenie ich spożycia, drugi to spożycie ich w towarzystwie produktów o wysokiej zawartości błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Okazuje się, że aby złagodzić poposiłkowy skok poziomu endotoksyn we krwi, mięso i nabiał należy łączyć z błonnikiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> również przetestowano posiłek złożony z kiełbasy i McMuffina z jajkiem (HFHC), z tym że uzupełniono go dodatkiem porcji płatków śniadaniowych, w której było mniej więcej 30 gramów błonnika. Wygląda na to, że błonnik w jakiś sposób wiąże endotoksyny. Trzy godziny po posiłku nic nie wskazywało na to, by spożyte produkty spowodowały wśród uczestników endotoksemię (wykres 4) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Co więcej, zmniejszeniu uległ poposiłkowy stres oksydacyjny (produkcja wolnych rodników) (wykres 5), co pokazuje wyraźnie, że błonnik wywiera ogromny wpływ na procesy metaboliczne i zapalne wywołane spożyciem żywności wysokotłuszczowej i kalorycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Z czasem, z każdym kolejnym posiłkiem to dobroczynne działanie może się przekładać na korzyści długoterminowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2212 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" alt="wykres 4_endotoksyny i Alzheimer" width="477" height="378" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg 889w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_endotoksyny-i-Alzheimer-300x238.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_endotoksyny-i-Alzheimer-768x608.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 477px) 100vw, 477px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2215 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" alt="wykres 5_endotoksyny i Alzheimer" width="453" height="341" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg 970w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_endotoksyny-i-Alzheimer-300x225.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_endotoksyny-i-Alzheimer-768x577.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 453px) 100vw, 453px" /></a>Badania autopsyjne mózgów osób z chorobą Alzheimera wykazały podwyższony poziom endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Związki te skumulowane były w ośrodku pamięci, czyli obszarze mózgu, w którym dochodzi do rozwoju najwcześniejszych i najpoważniejszych zmian neuropatologicznych, przyczyniających się do rozwoju Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28744452/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Niektórzy pacjenci z chorobą w stadium zaawansowanym mieli w mózgu nawet do 26 razy więcej endotoksyn niż przebadani w ramach kontroli pacjenci w tym samym wieku, którzy na demencję nie chorowali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28744452/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. A gdzie tych endotoksyn było najwięcej? Wśród blaszek amyloidowych, czyli zmian patologicznych charakterystycznych dla choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27784770/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Na poniższym zdjęciu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27784770/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> endotoksyny zaznaczone zostały na czerwono, a amyloid na zielono. Jak widzimy, kolory te się na siebie nakładają, co może oznaczać, że endotoksyny odgrywają pewną rolę w rozwoju blaszek amyloidowych, podobnie zresztą jak ma to miejsce w mózgach innych zwierząt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27784770/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/zdjecie_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-mIjE]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-2213" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/zdjecie_endotoksyny-i-Alzheimer-300x220.jpg" alt="zdjęcie_endotoksyny i Alzheimer" width="300" height="220" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/zdjecie_endotoksyny-i-Alzheimer-300x220.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/zdjecie_endotoksyny-i-Alzheimer-768x564.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/zdjecie_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg 829w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a>Z powodów przedstawionych powyżej, i nie tylko, odpowiednie odżywianie uznane zostało za obiecującą, poza-medyczną strategię profilaktyki zaburzeń funkcji poznawczych i późniejszej demencji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19648749/" target="_blank" rel="noopener">Solomon A, Kivipelto M, Wolozin B, Zhou J, Whitmer RA. Midlife serum cholesterol and increased risk of Alzheimer’s and vascular dementia three decades later. Dement Geriatr Cogn Disord. 2009;28(1):75-80.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22605573/" target="_blank" rel="noopener">Okereke OI, Rosner BA, Kim DH, et al. Dietary fat types and 4-year cognitive change in community-dwelling older women. Ann Neurol. 2012;72(1):124-134.</a><br />
[3] <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">National Cancer Institute. Identification of top food sources of various dietary components. Bethesda, MD: US Department of Health and Human Services, National Institutes of Health, National Cancer Institute; 2019.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">Holloway CJ, Cochlin LE, Emmanuel Y, et al. A high-fat diet impairs cardiac high-energy phosphate metabolism and cognitive function in healthy human subjects. Am J Clin Nutr. 2011;93(4):748-755.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">West RK, Moshier E, Lubitz I, et al. Dietary advanced glycation end products are associated with decline in memory in young elderly. Mech Ageing Dev. 2014;140:10-12.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28656390/" target="_blank" rel="noopener">Kellow NJ, Coughlan MT, Reid CM. Association between habitual dietary and lifestyle behaviours and skin autofluorescence (Saf), a marker of tissue accumulation of advanced glycation endproducts (Ages), in healthy adults. Eur J Nutr. 2018;57(6):2209-2216.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">André P, Laugerette F, Féart C. Metabolic endotoxemia: a potential underlying mechanism of the relationship between dietary fat intake and risk for cognitive impairments in humans? Nutrients. 2019;11(8):1887.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">Erridge C. Accumulation of stimulants of Toll-like receptor (Tlr)-2 and TLR4 in meat products stored at 5 °C. J Food Sci. 2011;76(2):H72-79.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31785256/" target="_blank" rel="noopener">Bowser SM, McMillan RP, Boutagy NE, et al. Serum endotoxin, gut permeability and skeletal muscle metabolic adaptations following a short term high fat diet in humans. Metabolism. 2020;103:154041.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25820254/" target="_blank" rel="noopener">Anderson AS, Haynie KR, McMillan RP, et al. Early skeletal muscle adaptations to short-term high-fat diet in humans before changes in insulin sensitivity. Obesity (Silver Spring). 2015;23(4):720-724.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755625/" target="_blank" rel="noopener">Ghanim H, Abuaysheh S, Sia CL, et al. Increase in plasma endotoxin concentrations and the expression of Toll-like receptors and suppressor of cytokine signaling-3 in mononuclear cells after a high-fat, high-carbohydrate meal: implications for insulin resistance. Diabetes Care. 2009;32(12):2281-2287.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">Deopurkar R, Ghanim H, Friedman J, et al. Differential effects of cream, glucose, and orange juice on inflammation, endotoxin, and the expression of Toll-like receptor-4 and suppressor of cytokine signaling-3. Diabetes Care. 2010;33(5):991-997.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32393980/" target="_blank" rel="noopener">Madison AA, Belury MA, Andridge R, et al. Afternoon distraction: a high-saturated-fat meal and endotoxemia impact postmeal attention in a randomized crossover trial. Am J Clin Nutr. 2020;111(6):1150-1158.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">Ghanim H, Batra M, Abuaysheh S, et al. Antiinflammatory and ros suppressive effects of the addition of fiber to a high-fat high-calorie meal. J Clin Endocrinol Metab. 2017;102(3):858-869.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28744452/" target="_blank" rel="noopener">Zhao Y, Jaber V, Lukiw WJ. Secretory products of the human gi tract microbiome and their potential impact on alzheimer’s disease (Ad): detection of lipopolysaccharide (Lps) in ad hippocampus. Front Cell Infect Microbiol. 2017;7:318.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27784770/" target="_blank" rel="noopener">Zhan X, Stamova B, Jin LW, DeCarli C, Phinney B, Sharp FR. Gram-negative bacterial molecules associate with Alzheimer disease pathology. Neurology. 2016;87(22):2324-2332.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji/">Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji/">Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Feb 2024 12:10:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[edamame]]></category>
		<category><![CDATA[fibromialgia]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[Ibuprofen]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[migrena]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[reumatoidalne zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2186</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból [1]. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4%...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</h3>
<p>Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4% populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> (tak naprawdę bliżej 2%), zazwyczaj kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez dziesięciolecia niektórzy specjaliści w dziedzinie medycyny w ogóle nie uznawali tego schorzenia, sprowadzając je do urojeń samych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tę przestarzałą teorię obalono jednak w nowszych badaniach, w których fibromialgię opisuje się jako zaburzenie regulacji i sensytyzacji bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniach przy zastosowaniu obrazowania mózgu wykazano wiele zakłóceń w przetwarzaniu i regulacji bodźców bólowych, przez które osoby z tym schorzeniem odczuwają ból bardziej dotkliwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Badania z udziałem bliźniąt pokazały, że fibromialgia w mniej więcej 50% jest uwarunkowana genetycznie, drugie 50% jest więc w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Objawy tej choroby można łagodzić przy zastosowaniu wielu różnych leków, z którymi wiąże się sporo skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A jaką rolę odgrywa tutaj styl życia? Za nieodłączny element leczenia fibromialgii uznaje się regularną aktywność fizyczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W 2017 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę randomizowanych badań klinicznych nad skutecznością aktywności fizycznej jako metody leczenia fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano tutaj, że wśród osób cierpiących na to schorzenie zarówno ćwiczenia aerobowe, jak i siłowe stanowią skuteczny sposób na łagodzenie dolegliwości bólowych i poprawę ogólnego samopoczucia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niektórzy pacjenci obawiają się, że aktywność fizyczna tylko pogorszy ich stan zdrowia: spowoduje nasilenie bólu i poczucia zmęczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ćwiczenia należy więc wdrażać powoli i stopniowo, w zależności od własnych możliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Docelowo codzienny trening powinien składać się z 30-60 minut ćwiczeń aerobowych, o umiarkowanej intensywności, w połączeniu z ćwiczeniami na wzmocnienie mięśni (1-3 serie, 8-11 ćwiczeń, 8-10 powtórzeń, z obciążeniem ok. 3 kg albo 45% ciężaru maksymalnego) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A czy wrażliwość na ból można zmniejszyć poprzez zmiany w diecie?</p>
<p>Co jest przyczyną bólu? Stan zapalny. W ramach reakcji zapalnej aktywowane zostają receptory bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Długotrwały stan zapalny może wywoływać przewlekłą aktywację, co zwykle jest przyczyną chronicznego bólu, spowodowanego wydłużoną hipersensytyzacją szlaków bólowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nic więc dziwnego, że wśród pacjentów z zespołem fibromialgii dietę prozapalną powiązano z nadwrażliwością na ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Które dokładnie produkty są prozapalne, a które przeciwzapalne? Po szczegóły odsyłamy do artykułów pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">„Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?”</a> i <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/" target="_blank" rel="noopener">„Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?”</a> Mówiąc najogólniej, działanie prozapalne wykazują składniki żywności przetworzonej i produkty odzwierzęce typu tłuszcze nasycone, tłuszcze trans i cholesterol. Silnie przeciwzapalnie działają natomiast części składowe nieprzetworzonych produktów roślinnych, typu błonnik i fitoskładniki.</p>
<p>Spożycie błonnika, którego jedynym skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne, ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia ryzyka bólu nie tylko brzucha, ale też mięśni i stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przypuszcza się, że jest to zasługa krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wytwarzanych z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ze względu na fakt, że te związki regulują stan zapalny, są one istotnymi mediatorami bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem żywiące się błonnikiem bakterie tworzą w jelicie grubym istną fabrykę związków przeciwzapalnych. Z tym, że aby te mikroorganizmy wyhodować, trzeba je odpowiednio dokarmiać, czyli jeść żywność bogatą w błonnik.</p>
<p>Jeśli chodzi o fitoskładniki, za substancje o działaniu przeciwzapalnym powszechnie uznaje się pochodzące z roślin polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ich bogatym źródłem są na przykład: owoce jagodowe, zielone warzywa, cytrusy, orzechy, kurkuma, imbir, edamame, czy zielona herbata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W 2017 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie krzyżowe, w którym wykazano, że truskawki w ilości mniej więcej trzech szklanek dziennie mogą znacząco łagodzić doznania bólowe i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Efekty naprawdę imponujące, a to przecież tylko jedna, pojedyncza roślina. A co jeśli z takich prozdrowotnych, nieprzetworzonych produktów roślinnych skomponować całą dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>?</p>
<p>W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnicy przeszli na dietę w 100% roślinną, bogatą w świeże owoce i warzywa, zboża pełnoziarniste i różne warzywa strączkowe (fasolę, groch, ciecierzycę i soczewicę), jak również orzechy i nasiona. W efekcie w ciągu trzech tygodni ich stężenie białka C-reaktywnego (głównego markera stanu zapalnego) we krwi spadło o 33% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pytanie tylko, czy taka zmiana przekłada się na rzeczywiste złagodzenie dolegliwości bólowych.</p>
<p>Odpowiedź brzmi: tak, przynajmniej jeśli chodzi o migrenowe bóle głowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, czy bolesne miesiączki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2000 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano znaczące zmniejszenie czasu trwania i nasilenia bólu menstruacyjnego, jak również złagodzenie objawów przedmenstruacyjnych. Jeśli chodzi o konkretne produkty roślinne, na bolesne miesiączki pomaga m.in. cynamon w ilości ⅓ łyżeczki podawanej trzy razy dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Działa, co prawda, mniej skutecznie niż ibuprofen <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, za to mielony imbir radzi sobie niemal równie dobrze co leki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wykazano, że u kobiet zmagających się z bólami menstruacyjnymi imbir w proszku przynosi efekty porównywalne do tych, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu ibuprofenu.</p>
<p>Dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych łagodzi też objawy zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W wielu badaniach wykazano, że wykluczenie z diety produktów odzwierzęcych wpływa na zmniejszenie objawów reumatoidalnego zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Niewykluczone jednak, że była to po prostu kwestia zwiększenia spożycia zdrowych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jedno wiemy na pewno: skuteczność diety roślinnej nie sprowadza się tutaj do jej właściwości odchudzających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Poprawę objawów reumatoidalnego zapalenia stawów zaobserwowano nawet po wykluczeniu czynnika masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na tej samej zasadzie dieta roślinna może łagodzić objawy fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono badanie z udziałem osób zmagających się z jakimkolwiek bólem mięśniowo-szkieletowym, niekoniecznie z fibromialgią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dietę o wysokiej podaży białka i tłuszczów odzwierzęcych powiązano z przewlekłym bólem i stanem zapalnym, natomiast dietę roślinną ‒ z działaniem przeciwzapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy przełożyło się ono na złagodzenie bólu? Tak. Dieta roślinna skutecznie poradziła sobie z przewlekłym bólem. A w jakim stopniu? Do określania nasilenia bólu wykorzystuje się Numeryczną Skalę Oceny Bólu (od 1 do 10). Dla przewlekłego bólu mięśniowo-szkieletowego minimalną różnicą istotną klinicznie jest 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzięki diecie roślinnej subiektywnie odczuwany ból zmniejszył się średnio o 3 punkty: z 5-6 do 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że, w przeciwieństwie do badań wcześniejszych, nie było tutaj grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że chodzi tutaj przecież o zdrowsze odżywianie, trudno tu chyba mówić o jakichkolwiek minusach, a tym bardziej zagrożeniach. Wręcz przeciwnie. Osoby zmagające się z przewlekłym bólem mają w końcu większe ryzyko rozwoju otyłości i chorób związanych z dietą typu nadciśnienie, cukrzyca typu II, czy niedokrwienna choroba serca. Wystarczająco zdrowa dieta roślinna to sposób, by wszystkim tym schorzeniom zapobiec albo powstrzymać, a w niektórych przypadkach nawet odwrócić ich rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Także, jeśli chodzi o dobroczynny wpływ diety roślinnej na nasze zdrowie, wszelkie korzyści związane z łagodzeniem bólu to raptem wisienka na torcie.</p>
<p>No dobra, może coś bardziej odpowiedniego: guacamole na fasolowym burrito.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">Bair MJ, Krebs EE. Fibromyalgia. Ann Intern Med. 2020;172(5):ITC33-ITC48.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">Heidari F, Afshari M, Moosazadeh M. Prevalence of fibromyalgia in general population and patients, a systematic review and meta-analysis. Rheumatol Int. 2017;37(9):1527-1539.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">Sosa-Reina MD, Nunez-Nagy S, Gallego-Izquierdo T, Pecos-Martín D, Monserrat J, Álvarez-Mon M. Effectiveness of Therapeutic Exercise in Fibromyalgia Syndrome: A Systematic Review and Meta-Analysis of Randomized Clinical Trials. Biomed Res Int. 2017;2017:2356346.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">Elma Ö, Yilmaz ST, Deliens T, et al. Do Nutritional Factors Interact with Chronic Musculoskeletal Pain? A Systematic Review. J Clin Med. 2020;9(3):702.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">Correa-Rodríguez M, Casas-Barragán A, González-Jiménez E, Schmidt-RioValle J, Molina F, Aguilar-Ferrándiz ME. Dietary Inflammatory Index Scores Are Associated with Pressure Pain Hypersensitivity in Women with Fibromyalgia. Pain Med. 2020;21(3):586-594.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">Bjørklund G, Aaseth J, Doşa MD, et al. Does diet play a role in reducing nociception related to inflammation and chronic pain?. Nutrition. 2019;66:153-165.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">Schell J, Scofield RH, Barrett JR, et al. Strawberries Improve Pain and Inflammation in Obese Adults with Radiographic Evidence of Knee Osteoarthritis. Nutrients. 2017;9(9):949.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">Towery P, Guffey JS, Doerflein C, Stroup K, Saucedo S, Taylor J. Chronic musculoskeletal pain and function improve with a plant-based diet. Complement Ther Med. 2018;40:64-69.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">Sutliffe JT, Wilson LD, de Heer HD, Foster RL, Carnot MJ. C-reactive protein response to a vegan lifestyle intervention. Complement Ther Med. 2015;23(1):32-37.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">Bunner AE, Agarwal U, Gonzales JF, Valente F, Barnard ND. Nutrition intervention for migraine: a randomized crossover trial. J Headache Pain. 2014;15(1):69.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Scialli AR, Hurlock D, Bertron P. Diet and sex-hormone binding globulin, dysmenorrhea, and premenstrual symptoms. Obstet Gynecol. 2000;95(2):245-250.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">Jahangirifar M, Taebi M, Dolatian M. The effect of Cinnamon on primary dysmenorrhea: A randomized, double-blind clinical trial. Complement Ther Clin Pract. 2018;33:56-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">Jaafarpour M, Hatefi M, Khani A, Khajavikhan J. Comparative effect of cinnamon and Ibuprofen for treatment of primary dysmenorrhea: a randomized double-blind clinical trial. J Clin Diagn Res. 2015;9(4):QC04-QC7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">Ozgoli G, Goli M, Moattar F. Comparison of effects of ginger, mefenamic acid, and ibuprofen on pain in women with primary dysmenorrhea. J Altern Complement Med. 2009;15(2):129-132.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">Clinton CM, O&#8217;Brien S, Law J, Renier CM, Wendt MR. Whole-foods, plant-based diet alleviates the symptoms of osteoarthritis. Arthritis. 2015;2015:708152.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">Alwarith J, Kahleova H, Rembert E, et al. Nutrition Interventions in Rheumatoid Arthritis: The Potential Use of Plant-Based Diets. A Review. Front Nutr. 2019;6:141.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">Sköldstam L, Brudin L, Hagfors L, Johansson G. Weight reduction is not a major reason for improvement in rheumatoid arthritis from lacto-vegetarian, vegan or Mediterranean diets. Nutr J. 2005;4:15.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">Kaartinen K, Lammi K, Hypen M, Nenonen M, Hanninen O, Rauma AL. Vegan diet alleviates fibromyalgia symptoms. Scand J Rheumatol. 2000;29(5):308-313.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">Brain K, Burrows TL, Rollo ME, et al. A systematic review and meta-analysis of nutrition interventions for chronic noncancer pain. J Hum Nutr Diet. 2019;32(2):198-225.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Feb 2024 15:27:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[buraki]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[halitoza]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nieświeży oddech]]></category>
		<category><![CDATA[nitraty]]></category>
		<category><![CDATA[płyn do płukania jamy ustnej]]></category>
		<category><![CDATA[sałata]]></category>
		<category><![CDATA[soki]]></category>
		<category><![CDATA[tlenek azotu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2132</guid>

					<description><![CDATA[<p>Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat czyszczenia języka. Czym jest skrobanie języka i czy jest to najskuteczniejsza z metod...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat czyszczenia języka. Czym jest skrobanie języka i czy jest to najskuteczniejsza z metod jego czyszczenia? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/" target="_blank" rel="noopener">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-w-leczeniu-halitozy-%e2%80%92-skrobanie-vs-szczotkowanie/" target="_blank" rel="noopener">Czyszczenie języka w leczeniu halitozy ‒ skrobanie vs. szczotkowanie</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-czyszczenie-jezyka-powoduje-raka/" target="_blank" rel="noopener">Czy czyszczenie języka powoduje raka?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/" target="_blank" rel="noopener">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-%e2%80%92-metody-i-czestotliwosc/" target="_blank" rel="noopener">Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</a></li>
</ol>
<p>Ludzka jama ustna stanowi ważne siedlisko dla mikroorganizmów. Zamieszkuje ją nawet do 10 miliardów bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nic w tym dziwnego. Ciepło i wilgoć sprzyjają rozwojowi drobnoustrojów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23633830/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, w tym także tych dobroczynnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przykładowo: powszechnie wiadomo, że azotany z żywności, z których w organizmie człowieka powstaje tlenek azotu, chronią przed rozwojem chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32045656/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co przyczynia się do produkcji tlenku azotu? Mikrobiom jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Proces ten rozpoczyna się, gdy spożywamy warzywa o dużej zawartości azotanów, np. ciemnozielone warzywa liściaste lub buraki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Azotany są następnie wchłaniane do krwiobiegu, po czym gromadzą się w śliniankach, skąd wydzielane są z powrotem do jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dlaczego? Ponieważ nasz organizm wie, że na języku mamy dobre bakterie, które z tych azotanów potrafią zrobić dobry użytek – wykorzystują je do syntezy chroniącego tętnice tlenku azotu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W skali światowej z wysokim ciśnieniem krwi zmaga się ponad miliard osób i w większości przypadków schorzenie to jest niekontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W związku z powyższym zmiany codziennych nawyków ukierunkowane na poprawę regulacji ciśnienia krwi mają znaczenie kluczowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Włączenie do diety produktów bogatych w azotany może być w tym przypadku strategią optymalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Związek ten wspomaga bowiem rozszerzanie tętnic za pośrednictwem połączenia jelita-ślina, dzięki dobroczynnym bakteriom w jamie ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Azotany z jedzenia pozwalają na trwałe obniżenie ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25421976/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, jednak aby tak się stało, muszą zostać spełnione pewne warunki. Po pierwsze, włączenie do dziennego jadłospisu zielonych warzyw ‒ to właśnie z zielonych warzyw liściastych pochodzi 80% azotanów w naszej diecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32045656/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To jednak nie wystarczy. Potrzebujemy jeszcze dobrych bakterii, które będą w stanie te warzywa odpowiednio wykorzystać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32045656/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli w naszej jamie ustnej występuje dysbioza, spożywanie zielonych warzyw nie będzie miało żadnego wpływu na poprawę zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32045656/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Co może być przyczyną zaburzenia równowagi flory bakteryjnej w jamie ustnej? Stosowanie płynu do płukania ust o działaniu bakteriobójczym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Prawdą jest, że tego typu preparaty zabijają bakterie szkodliwe, odpowiedzialne za powstawanie płytki nazębnej, ale przy okazji giną też te dobroczynne, co może wywoływać skutki ogólnoustrojowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przykładowo: jak pokazują badania, antybakteryjne płyny do płukania ust powodują wzrost ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wynika to z tego, że po ich zastosowaniu w jamie ustnej zmniejsza się liczebność dobrych bakterii, które stanowią kluczowy element szlaku syntezy tlenku azotu, niezbędnego dla prawidłowej regulacji ciśnienia krwi i zachowania zdrowego układu krążenia ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Już jeden tydzień stosowania antybakteryjnego płynu do płukania ust może skutkować znaczącym wzrostem ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25359409/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. I nie są to wyniki jakiegoś jednego, pojedynczego badania. Szkodliwe działanie antybakteryjnych płynów do płukania ust potwierdzone zostało we wszystkich przeprowadzonych jak do tej pory badaniach z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, a jak na mikrobiom jamy ustnej wpływa czyszczenie (szczotkowanie i skrobanie) języka?</p>
<p>Amerykańskie Stowarzyszenie Stomatologiczne (<em>American Dental Association</em>) zaleca regularne czyszczenie języka jako sposób na pozbycie się nadmiaru bakterii, które są przyczyną nieświeżego oddechu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-uGJv]">[1]</a>. Tylko czy przy okazji nie są przypadkiem usuwane też bakterie dobroczynne? Wszystko wskazuje na to, że jednak nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-uGJv]">[1]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-uGJv]">[1]</a> wśród uczestników, dla których czyszczenie języka przynajmniej dwa razy dziennie było elementem rutynowej higieny jamy ustnej, stosowanie antybakteryjnego płynu do płukania ust przełożyło się na więcej przypadków wzrostu ciśnienia skurczowego. Wygląda więc na to, że preparat zabił w ich jamie ustnej więcej bakterii, a więc większa musiała być też ich liczebność wyjściowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-uGJv]">[1]</a>. Dbanie o higienę języka zwiększyło podatność uczestników na szkodliwe działanie antybakteryjnego płynu (wykres 1). Zatem regularne czyszczenie języka może przekładać się na poprawę zdolności mikrobiomu do przekształcania azotanów w tlenek azotu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-uGJv]">[1]</a>. Z drugiej strony zaniedbywanie codziennego czyszczenia języka skutkować może takim składem mikrobiomu, który na syntezę tlenku azotu wpływać będzie niekorzystnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-uGJv]">[1]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2135 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca.jpg" alt="wykres 1_czyszczenie języka i zdrowie serca" width="468" height="401" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca.jpg 952w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-300x257.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-768x657.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 468px) 100vw, 468px" /></a>A może czyszczenie języka tak naprawdę narusza warstwę bakterii, przez co stają się one w większym stopniu narażone na bakteriobójcze działanie płynu do płukania ust <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Aby sprawdzić, czy czyszczenie języka wiąże się z poprawą mikrobiomu jamy ustnej, naukowcy przeprowadzili analizę DNA, mającą na celu wyjaśnienie dynamiki mikrobiomu języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Różne kohorty porównali przez pryzmat różnic w higienie języka w różnych punktach w czasie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazało, czyszczenie języka rzeczywiście wywiera znaczący wpływ na skład językowego mikrobiomu, a mówiąc konkretnie, zwiększa proporcję dobrych bakterii w stosunku do tych patogennych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na podstawie wyników tego badania czyszczenie języka nabiera całkiem nowego znaczenia. Jest to bowiem sposób na regulację ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Codzienne czyszczenie języka wydaje się bowiem wpływać korzystnie na liczebność i aktywność metaboliczną gatunków metabolizujących azotany, takich jak <em>Neisseria</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z drugiej strony zaniedbywanie codziennego czyszczenia języka może przekładać się na taki skład mikrobiomu, który na produkcję tlenku azotu wpływać będzie mniej korzystnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oczywiście sama higiena języka tutaj nie wystarczy, konieczne jest też odpowiednie spożycie warzyw o wysokiej zawartości azotanów, z którymi w zakresie zdrowia układu krążenia wiążą się korzyści dwojakiego rodzaju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Po pierwsze azotany z żywności poprawiają czynność tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Po spożyciu warzyw bogatych w azotany efekty zauważalne są w ciągu trzech godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Po drugie azotany pełnią funkcję prebiotyków dla mikrobiomu w jamie ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732931/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Głównym szczepem bakterii odpowiedzialnym za syntezę tlenku azotu jest <em>Neisseria ﬂavescens</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24670812/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Sposobem na zwiększenie jej liczebności jest spożycie warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wykazano w badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> po sześciu tygodniach picia soku z buraka, z którego usunięto azotany, w mikrobiomie jamy ustnej nie odnotowano żadnych znaczących różnic. Za to w wyniku takiej samej kuracji, tyle że przy zastosowaniu normalnego soku z buraka bakterii <em>Neisseria</em> zdecydowanie przybyło, a jama ustna stała się istną maszyną do produkcji tlenku azotu (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-uGJv]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2134 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-1024x410.jpg" alt="wykres 2_czyszczenie języka i zdrowie serca" width="678" height="271" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-1024x410.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-300x120.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-768x308.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-1536x616.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca.jpg 1829w" sizes="auto, (max-width: 678px) 100vw, 678px" /></a>Jeśli chodzi o związek między bakteriami w jamie ustnej odpowiedzialnymi za redukcję azotanów a zdrowiem kardiometabolicznym, to im większa liczebność tych dobrych bakterii, tym więcej wszelkiego rodzaju korzyści. I nic w tym dziwnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766976/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W końcu to właśnie dzięki mikrobiomowi jamy ustnej możemy w pełni cieszyć się prozdrowotnymi właściwościami warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766976/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A co z osobami, które żywią się wyłącznie roślinami? W 2018 r. przeprowadzono badanie nad wpływem diety wegańskiej na mikrobiom ludzkiej śliny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29643500" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dietę w 100% roślinną powiązano tutaj ze znacznie większą liczebnością bakterii <em>Neisseria</em>, odpowiedzialnych za produkcję tlenku azotu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29643500" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem roślinne odżywianie zwiększa ilość dobrych bakterii nie tylko na końcu układu pokarmowego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31058160" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, ale i na samym początku.</p>
<p>Co więcej, korzyści wynikające ze spożycia warzyw o wysokiej zawartości azotanów (np. warzyw zielonych) nie ograniczają się wyłącznie do wsparcia bakterii dobrych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732931/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dodatkowym plusem jest osłabienie bakterii szkodliwych, będących przyczyną próchnicy, nieświeżego oddechu i choroby dziąseł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732931/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W 2016 r. przeprowadzono w tym zakresie badanie randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26969836/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Grupa eksperymentalna piła normalny sok z sałaty, grupa kontrolna ‒ sok z sałaty, z którego usunięto azotany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26969836/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, wśród uczestników, którzy pili sok z azotanami odnotowano znaczącą poprawę zdrowia dziąseł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26969836/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy podsumowali badanie następującymi wnioskami: „Spożycie azotanów może być pomocnym uzupełnieniem leczenia przewlekłego zapalenia dziąseł” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26969836/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Oczywiście w dalszym ciągu można natrafić na publikacje, według których język warto czyścić tylko wtedy, jeśli zmagamy się z nieświeżym oddechem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> albo mamy osad na języku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24566222/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jeszcze do niedawna było to w zasadzie uznawane za prawdę, jednak jak mieliśmy okazję się przekonać, najnowsze dane sugerują, że korzystny wpływ czyszczenia języka nie ogranicza się wyłącznie do jamy ustnej. Jeśli chodzi o przeciwwskazania, w opisie przypadku z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18252139/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> czyszczenie języka powiązano z zapaleniem wsierdzia. W związku z tym praktyka ta nie jest zalecana w przypadku jakichkolwiek czynników, które mogą zwiększać ryzyko infekcji serca, w tym problemów z zastawką serca, czy obecności rozrusznika serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18252139/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Tak samo, jak zakażenia serca można się nabawić w wyniku przekłucia języka, jego czyszczenie również może umożliwić bakteriom przedostanie się do krwiobiegu, co dla kogoś o podwyższonym stopniu ryzyka infekcji serca może być naprawdę niebezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18252139/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">Tribble GD, Angelov N, Weltman R, et al. Frequency of tongue cleaning impacts the human tongue microbiome composition and enterosalivary circulation of nitrate. Front Cell Infect Microbiol. 2019;9:39.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23633830/" target="_blank" rel="noopener">Aylıkcı BU, Colak H. Halitosis: From diagnosis to management. J Nat Sci Biol Med. 2013;4(1):14-23.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">Senkus KE, Crowe-White KM. Influence of mouth rinse use on the enterosalivary pathway and blood pressure regulation: A systematic review. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(17):2874-86.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32045656/" target="_blank" rel="noopener">Rocha BS, Laranjinha J. Nitrate from diet might fuel gut microbiota metabolism: Minding the gap between redox signaling and inter-kingdom communication. Free Radic Biol Med. 2020;149:37-43.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25421976/" target="_blank" rel="noopener">Kapil V, Khambata RS, Robertson A, Caulfield MJ, Ahluwalia A. Dietary nitrate provides sustained blood pressure lowering in hypertensive patients: a randomized, phase 2, double-blind, placebo-controlled study. Hypertension. 2015;65(2):320-7.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25359409/" target="_blank" rel="noopener">Bondonno CP, Liu AH, Croft KD, et al. Antibacterial mouthwash blunts oral nitrate reduction and increases blood pressure in treated hypertensive men and women. Am J Hypertens. 2015;28(5):572-5.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">Velmurugan S, Gan JM, Rathod KS, et al. Dietary nitrate improves vascular function in patients with hypercholesterolemia: a randomized, double-blind, placebo-controlled study. Am J Clin Nutr. 2016;103(1):25-38.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732931/" target="_blank" rel="noopener">Rosier BT, Buetas E, Moya-Gonzalvez EM, Artacho A, Mira A. Nitrate as a potential prebiotic for the oral microbiome. Sci Rep. 2020;10(1):12895.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24670812/" target="_blank" rel="noopener">Hyde ER, Andrade F, Vaksman Z, et al. Metagenomic analysis of nitrate-reducing bacteria in the oral cavity: implications for nitric oxide homeostasis. PLoS One. 2014;9(3):e88645.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766976/" target="_blank" rel="noopener">Goh CE, Trinh P, Colombo PC, et al. Association between nitrate-reducing oral bacteria and cardiometabolic outcomes: results from origins. J Am Heart Assoc. 2019;8(23):e013324.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29643500" target="_blank" rel="noopener">Hansen TH, Kern T, Bak EG, et al. Impact of a vegan diet on the human salivary microbiota. Sci Rep. 2018;8(1):5847.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31058160" target="_blank" rel="noopener">Tomova A, Bukovsky I, Rembert E, et al. The effects of vegetarian and vegan diets on gut microbiota. Front Nutr. 2019;6:47.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26969836/" target="_blank" rel="noopener">Jockel-Schneider Y, Goßner SK, Petersen N, et al. Stimulation of the nitrate-nitrite-NO-metabolism by repeated lettuce juice consumption decreases gingival inflammation in periodontal recall patients: a randomized, double-blinded, placebo-controlled clinical trial. J Clin Periodontol. 2016;43(7):603-8.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">Danser MM, Gómez SM, Van der Weijden GA. Tongue coating and tongue brushing: a literature review. Int J Dent Hyg. 2003;1(3):151-8.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24566222/" target="_blank" rel="noopener">Seemann R, Conceicao MD, Filippi A, et al. Halitosis management by the general dental practitioner&#8211;results of an international consensus workshop. J Breath Res. 2014;8(1):017101.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18252139/" target="_blank" rel="noopener">Redmond AM, Meiklejohn C, Kidd TJ, Horvath R, Coulter C. Endocarditis after use of tongue scraper. Emerg Infect Dis. 2007;13(9):1440-1.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jan 2024 13:16:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2108</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych W skali całego naszego życia ryzyko rozwoju nowotworu inwazyjnego wynosi 40% [1]. I nie chodzi tu przykładowo o podstawnokomórkowego raka skóry, czy przewodowego raka piersi,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</h3>
<p>W skali całego naszego życia ryzyko rozwoju nowotworu inwazyjnego wynosi 40% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I nie chodzi tu przykładowo o podstawnokomórkowego raka skóry, czy przewodowego raka piersi, tylko nowotwory złośliwe, w których rokowania nie są optymistyczne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dwie piąte światowej populacji usłyszy w swoim życiu diagnozę raka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co możemy zrobić, żeby to ryzyko ograniczyć? Geny są przyczyną raptem 5% wszystkich przypadków raka. Pozostałe 95% jest wynikiem mutacji genetycznych, do których dochodzi na przestrzeni całego naszego życia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23329041" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przykładowo: na podstawie analizy genetycznej raka płuc ustalono, że u palaczy średnio jedna mutacja genetyczna rozwija się na każde 15 wypalonych papierosów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20016488" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Palenie szkodzi zdrowiu, co do tego nie ma chyba wątpliwości. Jednak główną przyczyną tych mutacji jest nasza dieta, nawet po wykluczeniu wszystkich nowotworów związanych z otyłością <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23329041" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dieta w profilaktyce raka to jedno, ale co jeśli na zapobieganie jest już za późno? Lekarze w dobrej wierze zalecają pacjentom nowotworowym, by „jedli to, na co tylko mają ochotę” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11235249" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Biorąc pod uwagę nakładane na lekarzy ograniczenia czasowe, może nie ma co się dziwić, że taki onkolog nie będzie skłonny wdawać się z pacjentem w dyskusję na temat odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z drugiej strony ze względu na kluczową rolę diety w profilaktyce i leczeniu raka może równie „istotnym obowiązkiem lekarzy powinno być odpowiadanie pacjentom na pytania w zakresie żywienia, zarówno przed rozpoczęciem leczenia, jak i po jego zakończeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Porady w stylu ‘nieważne, proszę jeść to, na co ma pan/-i ochotę’ są mało pomocne i nie stanowią przykładu działania w najlepszym interesie pacjenta” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zgodnie z oficjalnymi zaleceniami Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem (<em>American Institute for Cancer Research</em>), głównego autorytetu w dziedzinie diety i nowotworów, w leczeniu raka zastosowanie mają te same zasady żywieniowe co w jego profilaktyce <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zwiększyć należy spożycie zbóż pełnoziarnistych, warzyw, owoców i fasoli, a ograniczyć podaż żywności typu fast food i przetworzonej oraz mięsa, słodzonych napojów i alkoholu <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zalecenia innych organizacji wyglądają bardzo podobnie: więcej owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych i fasoli, mniej soli, cukru, mięsa i alkoholu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29482780" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak wykazano w badaniu z 2013 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23462914" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> przestrzeganie tych zaleceń znacznie wydłuża życie osobom zmagającym się z nowotworem. Konkretnie mowa tu o cierpiących na raka kobietach w podeszłym wieku, jedynej grupie, na której jak do tej pory skuteczność wytycznych została w ogóle przetestowana.</p>
<p>Jakie konkretnie produkty, powinny się znaleźć w diecie pacjentów onkologicznych? Jest to np. fasola, owoce jagodowe, warzywa z rodziny krzyżowych, siemię lniane, czosnek, zielona herbata, czy pomidory <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zaznacza się jednak, że nie ma czegoś takiego jak jeden magiczny produkt, czy składnik odżywczy, który byłby receptą na wszystko <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kluczem jest dieta w przeważającym stopniu roślinna i połączenie wszystkich tych produktów ze sobą <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A tak oto prezentuje się zdrowotny ranking diet najczęściej stosowanych przez pacjentów nowotworowych. Dużo punktów przyznano tzw. diecie alkalicznej. Nacisk kładzie bowiem na wysokie spożycie warzyw i ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Najgorzej wypadła dieta ketogeniczna. Zaplusowała jedynie wykluczeniem zbóż rafinowanych, alkoholu i słodzonych napojów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pierwsze miejsce zajęła dieta makrobiotyczna ‒ najbardziej zbliżona do diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych. Skoncentrowana jest wokół zbóż pełnoziarnistych, warzyw i fasoli. Jedynym minusem może być niewystarczająca ilość owoców <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W diecie paleo jest za mało zbóż pełnoziarnistych i fasoli, za dużo mięsa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dieta wegańska zapowiada się obiecująco, problematyczne mogą być jednak wszelkiego rodzaju wegańskie produkty wysokoprzetworzone zastępujące mięsa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Czy któraś z tych diet została przetestowana w badaniach?</p>
<p>Jako metoda walki z rakiem dieta keto poniosła sromotną porażkę. Dietę alkaliczną przetestowano w badaniu z 2017 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> z udziałem 11 pacjentów cierpiących na raka płuc. Uczestnicy przeżyli średnio 28,5 miesiąca, czyli około 40% dłużej niż większość pacjentów w badaniach wcześniejszych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Problem polega na tym, że nie było tu grupy kontrolnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jedyną dietą, którą z odwróceniem rozwoju raka powiązano w randomizowanym badaniu kontrolowanym, jest dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych – podstawowy element programu w zakresie zdrowego stylu życia autorstwa dr. Deana Ornisha <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, o którym mówiliśmy w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/" target="_blank" rel="noopener">„Jak nie umrzeć na raka”</a>.</p>
<p>Spośród przeprowadzonych jak do tej pory randomizowanych badań kontrolowanych nad dietą i nowotworami większość wygląda następująco: studium wykonalności mające na celu sprawdzenie, czy poprawa nawyków żywieniowych jest wśród pacjentów nowotworowych w ogóle możliwa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30661935" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jest to jakiś punkt wyjścia. W końcu, po co testować skuteczność zmian żywieniowych, których pacjenci nie byliby nawet w stanie wprowadzić w życie. W badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30661935" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> pacjenci z rakiem szyi i głowy zwiększyli swoje spożycie zielonych warzyw liściastych i warzyw z rodziny krzyżowych do 9 szklanek tygodniowo. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by przetestować skuteczność takiej zmiany w leczeniu raka. Na oficjalne dane w tym zakresie musimy jeszcze poczekać. Nie oznacza to jednak, że już teraz nie możemy zacząć się zdrowiej odżywiać. Zaszkodzić na pewno nie zaszkodzi, a może uratować nam życie. Rak jest w końcu jednym z naszych głównych zabójców, ale na pewno nie jedynym.</p>
<p>W zestawieniu głównych przyczyn śmierci wśród kobiet w podeszłym wieku cierpiących na raka piersi na równi z rakiem piersi idą choroby układu krążenia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W 2011 r. przeprowadzono badanie z udziałem 60 000 kobiet powyżej 65. roku życia, u których zdiagnozowano raka piersi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Naukowcy obserwowali kobiety przez okres średnio 9 lat, a połowa uczestniczek w tym czasie zmarła <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Najbardziej powszechną przyczyną śmierci nie był jednak rak piersi, tylko właśnie choroby układu krążenia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jedynym sposobem odżywiania, który zgodnie z wynikami badań u większości pacjentów odwraca rozwój choroby niedokrwiennej serca, jest dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5466936/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Widzimy zatem, że korzyści ze zdrowego odżywiania dotyczą każdego, nie tylko osób cierpiących na nowotwór.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">Wallace TC, Bultman S, D’Adamo C, et al. Personalized Nutrition in Disrupting Cancer — Proceedings From the 2017 American College of Nutrition Annual Meeting. J Am Coll Nutr. 2019;38(1):1-14.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23329041" target="_blank" rel="noopener">Coussens LM, Zitvogel L, Palucka AK. Neutralizing Tumor-Promoting Chronic Inflammation: A Magic Bullet? Science. 2013;339(6117):286-291.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20016488" target="_blank" rel="noopener">Pleasance ED, Stephens PJ, O’Meara S, et al. A small-cell lung cancer genome with complex signatures of tobacco exposure. Nature. 2010;463(7278):184-190.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11235249" target="_blank" rel="noopener">Whitman MM. The starving patient: supportive care for people with cancer. Clin J Oncol Nurs. 2000;4(3):121-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">Abrams DI. Milking the evidence: diet does matter. J Clin Oncol. 2014 Aug 1;32(22):2290-2. doi: 10.1200/JCO.2014.56.6299. Epub 2014 Jun 23. PMID: 24958828.</a><br />
[6] <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer" target="_blank" rel="noopener">World Cancer Research Fund/American Institute for Cancer Research. Diet, Nutrition, Physical Activity and Cancer: a Global Perspective. Continuous Update Project Expert Report 2018.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29482780" target="_blank" rel="noopener">Vernieri C, Nichetti F, Raimondi A, et al. Diet and supplements in cancer prevention and treatment: Clinical evidences and future perspectives. Crit Rev Oncol Hematol. 2018;123:57-73.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23462914" target="_blank" rel="noopener">Inoue-Choi M, Robien K, Lazovich D. Adherence to the WCRF/AICR Guidelines for Cancer Prevention Is Associated with Lower Mortality among Older Female Cancer Survivors. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2013;22(5):792-802.</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">Frenkel M, Sierpina V, Sapire K. Effects of complementary and integrative medicine on cancer survivorship. Curr Oncol Rep. 2015;17(5):445.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">Zick SM, Snyder D, Abrams DI. Pros and Cons of Dietary Strategies Popular Among Cancer Patients. Oncology (Williston Park, NY). 2018;32(11):542-7.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">Hamaguchi R, Okamoto T, Sato M, Hasegawa M, Wada H. Effects of an Alkaline Diet on EGFR-TKI Therapy in EGFR Mutation-positive NSCLC. Anticancer Res. 2017;37(9):5141-5145.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Weidner G, Fair WR, et al. Intensive lifestyle changes may affect the progression of prostate cancer. J Urol. 2005;174(3):1065-9.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30661935" target="_blank" rel="noopener">Crowder SL, Frugé AD, Douglas KG, et al. Feasibility Outcomes of a Pilot Randomized Clinical Trial to Increase Cruciferous and Green Leafy Vegetable Intake in Posttreatment Head and Neck Cancer Survivors. J Acad Nutr Diet. 2019;119(4):659-671.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">Patnaik JL, Byers T, DiGuiseppi C, Dabelea D, Denberg TD. Cardiovascular disease competes with breast cancer as the leading cause of death for older females diagnosed with breast cancer: a retrospective cohort study. Breast Cancer Res. 2011;13(3).</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5466936/" target="_blank" rel="noopener">Esselstyn CB. A plant-based diet and coronary artery disease: a mandate for effective therapy. J Geriatr Cardiol. 2017 May;14(5):317-320. doi: 10.11909/j.issn.1671-5411.2017.05.004. PMID: 28630609; PMCID: PMC5466936.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szkodliwe działanie diety Południa USA</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jan 2024 11:05:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta galicyjska]]></category>
		<category><![CDATA[oszczędność kosztów]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2085</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szkodliwe działanie diety Południa USA „W porównaniu z innymi grupami etnicznymi w USA Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni chorobami układu krążenia i cukrzycą” [1]. W ostatnim czasie pojawiły się...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Szkodliwe działanie diety Południa USA</h3>
<p>„W porównaniu z innymi grupami etnicznymi w USA Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni chorobami układu krążenia i cukrzycą” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W ostatnim czasie pojawiły się dowody, z których wynika, że dieta roślinna może te nierówności zdrowotne wyeliminować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/" target="_blank" rel="noopener">„Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych”</a>. Spośród wszystkich grup etnicznych Afroamerykanie spożywają najwięcej mięsa i najmniej warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to po części kwestia dostępności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, ale najwyraźniej nie tylko. Jak wynika z opublikowanego w 2018 r. artykułu opisującego doświadczenia Morehouse Lifestyle Medical Clinic, problemem mogą być też pewne aspekty afroamerykańskiej kuchni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład badanie REGARDS, nad przyczynami geograficznymi i rasowymi różnic w zakresie ryzyka wystąpienia udaru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15990444/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wykazano tutaj, że wśród Afroamerykanów, niezależnie od tego, w której części USA mieszkają, dużo bardziej powszechny jest sposób odżywiania przez autorów badania określany mianem „diety Południa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Charakterystyczne dla niej elementy to tłuszcze dodane, jedzenie smażone, jajka, podroby mięsne, mięso przetworzone i napoje słodzone cukrem” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naukowcy odkryli, że ten model żywieniowy stanowi główne źródło nierówności zdrowotnych na tle rasowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24159061/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. „Południowy sposób odżywiania wśród Afroamerykanów powiązano ze wzrostem ryzyka udaru o 39%. Z drugiej strony najkorzystniejsze działanie wykazano dla diety opartej na produktach roślinnych, która, zgodnie z wynikami tego badania, obniża ryzyko udaru o 29%” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>To samo z niewydolnością serca. Większa proporcja produktów roślinnych w diecie powiązana została z obniżeniem ryzyka niewydolności serca o 41% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Południowy sposób odżywiania powiązano natomiast ze zwiększeniem ryzyka o 72%, i to po uwzględnieniu czynników takich jak poziom wykształcenia, czy wysokość dochodów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Śmierć w wyniku choroby nerek – ta sama historia. Dieta bazująca na produktach roślinnych wiąże się z obniżeniem śmiertelności, podczas gdy dieta Południa ryzyko śmiertelności zwiększa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24679894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, sposób odżywiania w stylu południowym przekłada się na 56% wyższe ryzyko wystąpienia ostrej postaci choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Szczególnie interesujące są wyniki badania z 2015 r.: „Modele żywieniowe i ryzyko rozwoju sepsy wśród samotnych dorosłych, żyjących w społecznościach lokalnych: badanie kohortowe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Sepsa jest zespołem ogólnoustrojowego stanu zapalnego w odpowiedzi na infekcję i stanowi poważny problem dla zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku, gdy dojdzie do rozwoju sepsy, zakażenie skończyć się może nawet śmiercią. Jak wiadomo, jeśli chodzi o zdrowy układ odpornościowy, rola diety jest kluczowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przez długi czas nie mieliśmy jednak pewności co do związku między sposobem odżywiania i sepsą. Wszystko stało się jednak jasne dzięki przytoczonemu wyżej badaniu. Południowy model żywieniowy powiązano tutaj z wyższym ryzykiem rozwoju sepsy, szczególnie wśród uczestników czarnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A co ze zdolnościami poznawczymi? Tutaj ponownie dietę Południa powiązano z gorszymi wynikami, niższą liczbą punktów w ocenie poszczególnych domen poznawczych, takich jak uczenie się i pamięć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Z7XD]">[10]</a>. Z lepszymi wynikami powiązano natomiast wyższe spożycie produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Z7XD]">[10]</a>. Wszystko to widać na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Z7XD]">[10]</a>. W im większym stopniu uczestnicy odżywiali się roślinnie, tym lepsza była ich zdolność uczenia się <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Z7XD]">[10]</a>. Z drugiej strony im bardziej sposób odżywiania badanych był zbliżony do diety Południa, tym ich zdolność uczenia się była gorsza (wykresy górne) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Z7XD]">[10]</a>. To samo z pamięcią: im więcej roślin, tym lepsza pamięć; im dalej w stronę diety Południa, tym pamięć gorsza (wykresy dolne) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Z7XD]">[10]</a>. Niewykluczone zatem, że problem zwiększonej zapadalności na chorobę Alzheimera wśród Afroamerykanów częściowo można by rozwiązać poprzez wprowadzenie odpowiednich zmian żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30569086/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Z7XD]">[11]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2087 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x433.jpg" alt="wykres 1_dieta Płd. vs. roślinna" width="674" height="285" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x433.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-300x127.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-768x325.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1536x649.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg 1788w" sizes="auto, (max-width: 674px) 100vw, 674px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Z7XD]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2088 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x330.jpg" alt="wykres 2_dieta Płd. vs. roślinna" width="693" height="223" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x330.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-300x97.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-768x248.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1536x495.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg 1827w" sizes="auto, (max-width: 693px) 100vw, 693px" /></a></p>
<p>Tylko czy dieta roślinna nie jest przypadkiem droga? Może nie każdy jest na tyle uprzywilejowany, by sobie na taki sposób odżywiania pozwolić? Uprzywilejowany? Sądząc po cenie, fasola nie należy do towarów luksusowych, ponieważ jest stosunkowo tania. Istnieje błędne i niestety powszechne przekonanie, że produkty roślinne są droższe niż odzwierzęce. Konieczne będzie więc przeprowadzenie odpowiednich działań edukacyjnych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W skali roku dieta wegetariańska przekładać się może na oszczędności w wysokości około 750 dolarów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> – nie dość, że zdrowsza to jeszcze najwyraźniej i tańsza. Dodatkowe 750 dolarów w kieszeni to naprawdę nie byle co. Nie można nie wspomnieć tu też o zmniejszeniu wydatków na opiekę zdrowotną. „Roślinna kolacja w postaci czerwonej fasoli, ryżu brązowego, kapusty, batatów i chleba dla 4-osobowej rodziny to koszt rzędu 12 dolarów (3 dolary na osobę)” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak się dobrze składa, że produkty najzdrowsze są też przy okazji najtańsze <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Opisany posiłek to opcja korzystna pod względem nie tylko finansowym, ale i zdrowotnym. Cała masa składników odżywczych plus bogactwo przeciwutleniaczy wspierających profilaktykę wielu chorób, w tym choroby niedokrwiennej serca i raka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jak to możliwe, że dieta roślinna pozwala zaoszczędzić aż 750 dolarów rocznie? To proste – wyklucza mięso, drób i owoce morza <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Spośród wszystkich elementów zakupowego koszyka najdroższe są właśnie produkty odzwierzęce <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kosztować potrafią ponad dwa razy więcej niż porcja warzyw, czy warzyw strączkowych (takich jak fasola, groch, ciecierzyca, czy soczewica) i 60% więcej niż porcja owoców <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">Rooke J. Advancing health equity with lifestyle medicine. Am J Lifestyle Med. 2018;12(6):472-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15990444/" target="_blank" rel="noopener">Howard VJ, Cushman M, Pulley L, et al. The reasons for geographic and racial differences in stroke study: objectives and design. Neuroepidemiology. 2005;25(3):135-43.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">Carnethon MR, Pu J, Howard G, et al. Cardiovascular health in African Americans: a scientific statement from the American Heart Association. Circulation. 2017;136(21):e393-423.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">Shikany JM, Safford MM, Newby PK, Durant RW, Brown TM, Judd SE. Southern dietary pattern is associated with hazard of acute coronary heart disease in the reasons for geographic and racial differences in stroke (Regards) study. Circulation. 2015;132(9):804-14.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24159061/" target="_blank" rel="noopener">Judd SE, Gutiérrez OM, Newby PK, et al. Dietary patterns are associated with incident stroke and contribute to excess risk of stroke in black Americans. Stroke. 2013;44(12):3305-11.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">Sterling SR, Bowen SA. The potential for plant-based diets to promote health among blacks living in the United States. Nutrients. 2019;11(12):2915.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">Lara KM, Levitan EB, Gutierrez OM, et al. Dietary patterns and incident heart failure in U.S. adults without known coronary disease. J Am Coll Cardiol. 2019;73(16):2036-45.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24679894/" target="_blank" rel="noopener">Gutiérrez OM, Muntner P, Rizk DV, et al. Dietary patterns and risk of death and progression to ESRD in individuals with CKD: a cohort study. Am J Kidney Dis. 2014;64(2):204-13.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">Gutiérrez OM, Judd SE, Voeks JH, et al. Diet patterns and risk of sepsis in community-dwelling adults: a cohort study. BMC Infect Dis. 2015;15:231.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="noopener">Pearson KE, Wadley VG, McClure LA, Shikany JM, Unverzagt FW, Judd SE. Dietary patterns are associated with cognitive function in the REasons for Geographic And Racial Differences in Stroke (Regards) cohort. J Nutr Sci. 2016;5:e38.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30569086/" target="_blank" rel="noopener">Nutaitis AC, Tharwani SD, Serra MC, et al. Diet as a risk factor for cognitive decline in african americans and caucasians with a parental history of alzheimer’s disease: a cross-sectional pilot study dietary patterns. J Prev Alzheimers Dis. 2019;6(1):50-5.</a><br />
[12] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">Flynn MM, Schiff AR. Economical healthy diets (2012): including lean animal protein costs more than using extra virgin olive oil. J Hunger Environ Nutr. 2015;10(4):467-82.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2024 11:11:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2059</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji? Wstęp: Zgodnie z konsensusem naukowym obniżenie cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Dlaczego więc wpływ cholesterolu w jedzeniu na poziom cholesterolu we krwi...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</h3>
<p><em>Wstęp: Zgodnie z konsensusem naukowym obniżenie cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Dlaczego więc wpływ cholesterolu w jedzeniu na poziom cholesterolu we krwi w dalszym ciągu jest przedmiotem tak wielu kontrowersji? Gdzie w tym wszystkim mieszczą się jajka? Odpowiedzi na te pytania poznamy w tej serii dwóch artykułów.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a></li>
</ol>
<p>Kontrowersje wokół cholesterolu to już przeszłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Można by nawet założyć, że temat ten został zamknięty ponad 100 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Już 1920 r. wydawało się oczywistym, że cholesterol odkładający się w ścianach tętnic jest przyczyną choroby niedokrwiennej serca, czołowego zabójcy człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zależność ta nie podlegała wówczas żadnym wątpliwościom. Dowody były równie jednoznaczne, co w przypadku odkrycia, że krew krąży po całym organizmie czy, że bakteria gruźlicy wywołuje gruźlicę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Temat cholesterolu poruszyliśmy już w poprzednich artykułach, m.in.: <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">„Optymalny poziom cholesterolu”</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">„Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?”</a> i <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">„Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?”</a>. Pytanie tylko dlaczego po tylu latach odnieść można wrażenie, że debata wciąż trwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zastanawiające jest, że mimo bezkonkurencyjnej ilości niezbitych dowodów, fakty w tym zakresie nadal są negowane <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wielu specjalistów uznało, że cholesterol nie ma żadnego związku z chorobą niedokrwienną serca, bo przecież pacjenci umierają na to schorzenie, nawet jeśli ich poziom cholesterolu mieści się w granicach tzw. normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko że „normalny” poziom cholesterolu w społeczeństwie, w którym „normą” jest zgon w wyniku zawału serca, jest raczej mało miarodajny. Za optymalny uznaje się cholesterol całkowity na poziomie dużo poniżej 150 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16389367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wysoki poziom cholesterolu we krwi uważany jest bowiem za jedyny bezpośredni czynnik ryzyka miażdżycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16389367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkie pozostałe czynniki, typu palenie, wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, brak aktywności fizycznej, czy otyłość, tylko nasilają szkody wywołane przez wysoki poziom cholesterolu.</p>
<p>Pewną rolę odgrywać może tutaj też fakt, że kardiolodzy zbyt dużą wagę przywiązują do wszystkich najnowocześniejszych wynalazków i najnowszych zabiegów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Trochę jak gdyby lekarze byli pilotami myśliwców, wyszkolonymi w zaawansowanych technologiach, gotowymi do udziału w wojnie, a tu wysyłani są na jakąś nudną misję dyplomatyczną w postaci medycyny prewencyjnej. Jednak powody, dla których negują fakty na temat cholesterolu, mogą być jeszcze bardziej osobiste.</p>
<p>Niemal 50 lat temu w <em>Circulation</em>, czasopiśmie Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, opublikowano artykuł pt.: „Dlaczego udajemy, że przyczyna rozwoju choroby niedokrwiennej serca jest jakąś nierozwiązaną zagadką?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie ma w tym przecież nic zagadkowego, przyczynę ustalono już dziesiątki lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego więc zapadalność wciąż wzrasta? Pod tym względem choroba wieńcowa niczym nie różni się od raka płuc, czy chorób wenerycznych: liczba przypadków nieustannie się zwiększa, ponieważ „ludzie, a lekarze nie są tu żadnym wyjątkiem, chwycą się każdego pretekstu, byle tylko nie stawić czoła niewygodnym faktom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego właśnie nieustannie oddają się zachowaniom, które są ryzykowne, ale za to dostarczają przyjemności” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Nowe teorie, z reguły, są z góry odrzucane, nawet jeśli nie wprowadzają do naszego życia żadnych zmian” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego też „dla większości ludzi niemal niemożliwe jest przyjęcie do wiadomości faktu, że hedonistyczne nawyki, typu palenie, seks bez zabezpieczeń, czy zajadanie się ulubionymi smakołykami, tak naprawdę najlepiej byłoby porzucić” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Wiadomo, że problem jest poważny, jeśli wpływ zmian żywieniowych na przebieg choroby niedokrwiennej serca kwestionują nawet profesorowie medycyny <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. „Ci profesorowie znają wszystkie potrzebne fakty. Problem polega na tym, że podobnie zresztą jak duża część pacjentów, nie pozwalają sobie w te informacje uwierzyć. Zbyt wielu ludzi jest po prostu za bardzo przywiązanych do swoich ulubionych smakołyków” <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> i na nic zdaje się tu tłumaczenie, że taka żywieniowa rozpusta jest poważnym zagrożeniem dla ich własnego życia.</p>
<p>Konsensus naukowy od dziesięcioleci jest niezmienny – obniżenie cholesterolu LDL ponad wszelką wątpliwość zmniejsza ryzyko zawału serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3839391/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dowody naukowe konsekwentnie i jednoznacznie pokazują, że cholesterol LDL jest przyczyną rozwoju choroby sercowo-naczyniowej wynikającej z zaawansowanej miażdżycy – naszego czołowego zabójcy <a href="https://academic.oup.com/eurheartj/article/38/32/2459/3745109" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co podnosi poziom cholesterolu LDL? Tłuszcze nasycone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28620111/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A w jakich produktach obecne są tłuszcze nasycone? Źródłem nr 1 jest nabiał, źródłem nr 2 jest kurczak, a potem, kolejno, słodkie wypieki, wieprzowina i burgery <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Oprócz tłuszczów nasyconych problematyczny jest też cholesterol z żywności, który za jedną z głównych przyczyn rozwoju miażdżycy uznany został już w 1908 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie tłuszczów nasyconych, tłuszczów trans oraz cholesterolu spożywać powinniśmy możliwie jak najmniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30596814/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jest to zgodne z naszymi uwarunkowaniami biologicznymi. „Liczne dowody wskazują wyraźnie, że tradycyjnym sposobem odżywiania naszych odległych przodków była dieta roślinna” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ich spożycie cholesterolu było więc z reguły bardzo niskie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poza tym jedli też dużo nieprzetworzonych produktów roślinnych, które stanowią bogate źródło błonnika, a błonnik pomaga usuwać cholesterol z organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jakie produkty w diecie są źródłem cholesterolu? Przede wszystkim jajka, a potem, kolejno, kurczak, wołowina, nabiał i wieprzowina <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak na logikę, skoro zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Instytutu Medycznego cholesterolu spożywać należy jak najmniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30596814/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, produkty takie jak jajka wypadałoby z diety całkowicie wykluczyć. Tylko czy jedzenie cholesterolu rzeczywiście podnosi poziom cholesterolu we krwi? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D. The cholesterol controversy is over. Why did it take so long? Circulation. 1989;80(4):1070-1078.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">Dock W. Atherosclerosis. Why do we pretend the pathogenesis is mysterious? Circulation. 1974;50(4):647-649.</a><br />
[3] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">Dock DS. The cholesterol controversy. Circulation. 1990;81(4):1440.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16389367/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Twenty questions on atherosclerosis. Proc (Bayl Univ Med Cent). 2000;13(2):139-143.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3839391/" target="_blank" rel="noopener">Lowering blood cholesterol to prevent heart disease. NIH Consensus Development Conference statement. Arteriosclerosis. 1985;5(4):404-412.</a><br />
[6] <a href="https://academic.oup.com/eurheartj/article/38/32/2459/3745109" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. European Heart Journal. 2017;38(32):2459-2472.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28620111/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Lichtenstein AH, Wu JHY, et al. Dietary fats and cardiovascular disease: a presidential advisory from the american heart association. Circulation. 2017;136(3):e1-e23.</a><br />
[8] <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">National Cancer Institute. Identification of Top Food Sources of Various Dietary Components. Epidemiology and Genomics Research Program. Updated November 30, 2019.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">Connor WE, Connor SL. Dietary cholesterol and coronary heart disease. Curr Atheroscler Rep. 2002;4(6):425-432.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30596814/" target="_blank" rel="noopener">Vincent MJ, Allen B, Palacios OM, Haber LT, Maki KC. Meta-regression analysis of the effects of dietary cholesterol intake on LDL and HDL cholesterol. Am J Clin Nutr. 2019;109(1):7-16.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">Plat J, Baumgartner S, Vanmierlo T, et al. Plant-based sterols and stanols in health &amp; disease: “Consequences of human development in a plant-based environment?” Prog Lipid Res. 2019;74:87-102.</a><br />
<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/">Res. 2019;74:87-102.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 Dec 2023 11:41:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2022</guid>

					<description><![CDATA[<p>Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych O tym, że produkty roślinne są istotne dla zdrowia, wie chyba każdy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z ich korzystnego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</h3>
<p>O tym, że produkty roślinne są istotne dla zdrowia, wie chyba każdy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z ich korzystnego wpływu na zdrowie poznawcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o profilaktykę choroby Alzheimera i innych postaci demencji, według niektórych danych osoby spożywające mięso, w tym drób i ryby, mają 2-3 razy wyższe ryzyko rozwoju tych schorzeń niż wegetarianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A co ze zwykłym funkcjonowaniem na co dzień? W badaniu z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> zwiększenie proporcji produktów roślinnych w diecie powiązano z lepszymi wynikami we wszystkich przetestowanych zadaniach poznawczych.</p>
<p>Z początku przypuszczano, że jeden z mechanizmów leżących u podłoża tych wyników mógł mieć związek z masą ciała. Dieta roślinna obniża BMI, a niższe BMI wiąże z poprawą funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nawet po uwzględnieniu czynnika masy ciała naukowcy i tak wykazali, że większe spożycie produktów roślinnych przekłada się na poprawę czynności mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Innym mechanizmem łączącym dietę ze zdolnościami poznawczymi jest stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W końcu to właśnie poprzez stan zapalny mózgu tłuszcze nasycone osłabiają pamięć szczurów laboratoryjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak wiadomo, przeciwzapalnie może działać błonnik, prozapalnie ‒ mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone zatem, że między innymi dlatego na zdrowie mózgu i funkcje poznawcze korzystnie wpływa dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zależność między spożyciem tłuszczów nasyconych i pogorszeniem pamięci nie dotyczy tylko szczurów. Potwierdzono ją również w badaniach z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2019 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę dziewięciu badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano tutaj, że w wyniku wysokiego spożycia tłuszczów nasyconych (obecnych przede wszystkim w mięsie, nabiale i jedzeniu śmieciowym) ryzyko wystąpienia zaburzeń funkcji poznawczych wzrasta o 40%, a ryzyko rozwoju choroby Alzheimera ‒ aż o 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy to oznacza, że dieta niskowęglowodanowa powoduje pogorszenie czynności mózgu? Jak najbardziej, dieta wysokotłuszczowa wpływa szkodliwie na czynność nie tylko serca, ale i mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W 2011 r. przeprowadzono 5-dniowe badanie z udziałem mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup. Pierwsza grupa przeszła na dietę wysokotłuszczową i niskowęglowodanową, a druga ‒ na dietę o obniżonej podaży tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Badanym przeprowadzono testy kognitywne i w grupie na diecie niskowęglowodanowej odnotowano zaburzenia koncentracji uwagi i szybkości przetwarzania informacji oraz pogorszenie nastroju. A to wszystko w ciągu zaledwie pięciu dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wnioski: podwyższone stężenie lipidów we krwi nie dość, że skutkuje osłabieniem produkcji energii w sercu, to jeszcze wywołuje zaburzenia funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że tłuszcze nasycone wpływają szkodliwie zarówno na serce, jak i na mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z początku uważano, że osłabiona produkcja energii w sercu odpowiada również za pogorszenie czynności mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, ale innym czynnikiem łączącym dietę wysokotłuszczową z obniżeniem sprawności poznawczej może być ekspozycja na glikotoksyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Glikotoksyny, znane również jako końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs), to klasa oksydantów, związków nasilających stres oksydacyjny, zwiększających produkcję wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. AGEs przyczyniają się do rozwoju cukrzycy i przyspieszają starzenie się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zwiększają ponadto ryzyko udaru mózgu i wystąpienia uszkodzeń mózgu w wyniku choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Uważa się nawet, że w przypadku Alzheimera to właśnie AGEs stanowią pierwotną przyczynę rozwoju choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Związki te odkładają się w mózgu, co prowadzi do tworzenia się splotów neurofibrylarnych i blaszek amyloidowych – dwóch nieodłącznych elementów choroby Alzheimera, odkrytych w badaniach autopsyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak szkodliwe skutki ekspozycji na AGEs to nie tylko pełnoobjawowa demencja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak pokazują badania, związki te przyczyniają się do rozwoju zaburzeń funkcji poznawczych ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> żywieniową ekspozycję na końcowe produkty zaawansowanej glikacji powiązano z osłabieniem pamięci. „Jako że spożycie AGEs jest stosunkowo łatwo ograniczyć, wyniki te podsuwają nam prosty sposób na zminimalizowanie ryzyka pogorszenia funkcji poznawczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jakich produktów należy unikać? Mięsa poddanego obróbce cieplnej w wysokich temperaturach, a więc pieczonego, grillowanego i smażonego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Po więcej informacji na temat zawartości AGEs w poszczególnych produktach spożywczych odsyłamy do naszego artykułu pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/" target="_blank" rel="noopener">„Najlepsza dieta na zdrowe starzenie”</a>.</p>
<p>AGEs związane są nie tylko z samym rozwojem Alzheimera, ale i progresją choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31561370/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, jak również ogólnym pogorszeniem sprawności poznawczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32083579/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ciekawe do pomiaru stężenia AGEs wykorzystuje się autofluorescencję skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32083579/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Związki te są z natury fluorescencyjne, dzięki czemu, przy zastosowaniu specjalnego detektora <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, można w prosty, nieinwazyjny sposób ocenić stopień ich akumulacji w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243705/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Im więcej mięsa w diecie, tym wyższa autofluorescencja skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28656390/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, co z kolei koreluje z zaburzeniami zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak na marginesie: badanie takim wykrywaczem fluorescencji w przyszłości może wejść w zakres rutynowych wizyt lekarskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak już ustaliliśmy, mięso jest jednym z produktów o najwyższej zawartości AGEs <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nic więc dziwnego, że w pomiarach autofluorescencji skóry lepsze wyniki uzyskują osoby, których dieta w większym stopniu oparta jest na produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25761438/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Podsumowując, zgodnie z wynikami badań ograniczenie żywieniowej ekspozycji na AGEs jest wykonalne i może stanowić skuteczną strategię walki ze współczesną epidemią choroby Alzheimera i zespołu metabolicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">Ramey MM, Shields GS, Yonelinas AP. Markers of a plant-based diet relate to memory and executive function in older adults. Nutr Neurosci. 2022;25(2):276-285.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">Sherzai D, Sherzai A. Preventing alzheimer’s: our most urgent health care priority. Am J Lifestyle Med. 2019;13(5):451-461.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">Cao GY, Li M, Han L, et al. Dietary fat intake and cognitive function among older populations: a systematic review and meta-analysis. J Prev Alzheimers Dis. 2019;6(3):204-211.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">Holloway CJ, Cochlin LE, Emmanuel Y, et al. A high-fat diet impairs cardiac high-energy phosphae metabolism and cognitive function in healthy human subjects. Am J Clin Nutr. 2011;93(4):748-755.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">Cai W, Uribarri J, Zhu L, et al. Oral glycotoxins are a modifiable cause of dementia and the metabolic syndrome in mice and humans. Proc Natl Acad Sci U S A. 2014;111(13):4940-4945.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">Igase M, Ohara M, Igase K, et al. Skin autofluorescence examination as a diagnostic tool for mild cognitive impairment in healthy people. J Alzheimers Dis. 2017;55(4):1481-1487.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">West RK, Moshier E, Lubitz I, et al. Dietary advanced glycation end products are associated with decline in memory in young elderly. Mech Ageing Dev. 2014;140:10-12.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">Abate G, Marziano M, Rungratanawanich W, Memo M, Uberti D. Nutrition and age-ing: focusing on alzheimer’s disease. Oxid Med Cell Longev. 2017;2017:7039816.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31561370/" target="_blank" rel="noopener">Chou PS, Wu MN, Yang CC, Shen CT, Yang YH. Effect of advanced glycation end products on the progression of alzheimer’s disease. J Alzheimers Dis. 2019;72(1):191-197.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32083579/" target="_blank" rel="noopener">Tabara Y, Yamanaka M, Setoh K, et al. Advanced glycation end product accumulation is associated with lower cognitive performance in an older general population: the nagahama study. J Alzheimers Dis. 2020;74(3):741-746.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243705/" target="_blank" rel="noopener">Meerwaldt R, Graaff R, Oomen PHN, et al. Simple non-invasive assessment of advanced glycation endproduct accumulation. Diabetologia. 2004;47(7):1324-1330.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28656390/" target="_blank" rel="noopener">Kellow NJ, Coughlan MT, Reid CM. Association between habitual dietary and lifestyle behaviours and skin autofluorescence (Saf), a marker of tissue accumulation of advanced glycation endproducts (Ages), in healthy adults. Eur J Nutr. 2018;57(6):2209-2216.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25761438/" target="_blank" rel="noopener">Nongnuch A, Davenport A. The effect of vegetarian diet on skin autofluorescence measurements in haemodialysis patients. Br J Nutr. 2015;113(7):1040-1043.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Jul 2023 10:00:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[jęczmień]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[Prevotella]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1830</guid>

					<description><![CDATA[<p>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego? Mięso, nabiał, jajka i owoce morza zawierają karnitynę i cholinę, związki, z których nasze bakterie jelitowe wytwarzają TMA [1]. Następnie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</h3>
<p>Mięso, nabiał, jajka i owoce morza zawierają karnitynę i cholinę, związki, z których nasze bakterie jelitowe wytwarzają TMA <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Następnie substancja ta utleniana jest do postaci szkodliwego związku o nazwie TMAO, który powiązany został z podwyższonym ryzykiem zawału serca, udaru mózgu i śmierci <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2013 r. wykazano, że spożycie dwóch jajek w ciągu zaledwie kilku godzin skutkuje podwyższeniem stężenia TMAO we krwi <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak ponieważ kluczową rolę w tym procesie odgrywają bakterie jelitowe, kiedy uczestnikom przeprowadzono tygodniową kurację antybiotykową, po czym ponownie podano im jajka, wzrostu poziomu TMAO już nie odnotowano <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badani nie mieli w krwiobiegu TMAO, ponieważ w jelitach nie mieli żywiących się jajkami bakterii, które by ten związek wytworzyły <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wystarczył jednak miesiąc, by mikroflora jelit zaczęła wracać do stanu sprzed antybiotyków, a spożycie jajek znowu zaczęło skutkować produkcją TMAO <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>To samo z mięsem. W badaniu z 2019 r. gdy uczestnicy zjedli mniej więcej 300-gramowego steka ich poziom TMAO we krwi gwałtownie wzrósł <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wystarczył jednak tydzień na antybiotykach, by taka sama ilość mięsa nie wywołała już żadnej reakcji <a href="https://www.jci.org/articles/view/94601/pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zatem aby nabawić się problemów zdrowotnych potrzeba zarówno mięsa, jak i żywiących się mięsem bakterii <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie, jak pokazało badanie z 2013 r., weganie nie wytwarzają TMAO, nawet po zjedzeniu steka <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W ich jelitach nie ma po prostu odpowiednich bakterii.</p>
<p>Dla tych co wyniki badań naukowych śledzą na bieżąco wszystkie te informacje nie będą żadną nowością. Celem tego artykułu jest pokazanie, że to zjawisko działa w obie strony <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy spożywamy nieprzetworzone produkty roślinne, czyli owoce, warzywa, zboża pełnoziarniste, warzywa strączkowe oraz orzechy i nasiona, na bazie zawartych w nich składników (błonnik i skrobia oporna) nasze bakterie jelitowe wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które rozwojowi chorób pomagają zapobiegać <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak kwas masłowy, uszczelniają ściany jelit, zwalczają stan zapalny, pomagają utrzymać zdrową masę ciała, poprawiają wrażliwość na insulinę, przyspieszają odchudzanie i wspierają walkę z nowotworami <a href="https://genomemedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13073-016-0296-x" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład badanie z 2015 r. <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: uczestnikom podawano tutaj zboża pełnoziarniste, a konkretnie kaszę pęczak (trzy porcje dziennie ‒ dokładnie tyle samo dr Michael Greger zaleca w swojej aplikacji Daily Dozen). Jak się okazało, dzięki tym 30+ dodatkowych gramów błonnika i skrobi opornej dziennie w ciągu raptem trzech dni bakterie jelitowe uczestników były na tyle szczęśliwe i wytwarzały tak duże ilości krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, że wśród badanych odnotowano 25-procentową poprawę poziomu insuliny <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W praktyce oznacza to, że ich organizm stał się bardziej wydajny w radzeniu sobie ze skokami cukru we krwi <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z taką samą ilością białego chleba był w stanie się rozprawić przy zastosowaniu mniejszej niż wcześniej ilości insuliny <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z tym, że mowa tu o wynikach uśrednionych <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Niektórzy badani na dodatkową dawkę błonnika zareagowali obniżeniem poziomu cukru i insuliny we krwi, u innych natomiast ta sama ilość błonnika i skrobi opornej nie przyniosła żadnych efektów <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dlaczego? Bo sam błonnik tutaj nie wystarczy, potrzeba jeszcze żywiących się błonnikiem bakterii, takich jak <em>Prevotella</em> <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co zrobić, by w jelitach mieć więcej bakterii <em>Prevotella</em> i w pełni wykorzystać zdrowotne właściwości roślin? Jeść więcej roślin <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Duża liczebność tego rodzaju bakterii związana jest z długotrwałym spożyciem błonnika <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W porównaniu z dziećmi na standardowej diecie zachodniej dzieci zamieszkujące wiejskie obszary Afryki, których dieta w 97% składa się z nieprzetworzonych produktów roślinnych, bakterii <em>Prevotella</em> mają w swoich jelitach bez porównania więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A większa liczebność tego rodzaju bakterii przekłada się na większą ilość krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych w stolcu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W naszym zindustrializowanym świecie sposobem na wzbogacenie mikroflory jelit o jak największą ilość bakterii żywiących się błonnikiem jest dieta wegetariańska i wegańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26416813/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Poniższy wykres przedstawia, jak pod względem liczebności bakterii rodzaju <em>Prevotella</em> różnią się między sobą jelita mięsożerców, wegetarian i wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31703241/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-hzkt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1832 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg" alt="wykres_dieta i mikrobiom" width="435" height="390" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg 900w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom-300x268.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom-768x687.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 435px) 100vw, 435px" /></a></p>
<p>Być może właśnie dlatego wszystkożercy mają gorszy profil zapalny niż wegetarianie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na podstawie swoich odkryć w zakresie liczebności poszczególnych rodzajów bakterii naukowcy „sugerują, że spożycie produktów odzwierzęcych może prowadzić do rozwoju środowiska jelitowego wywołującego ogólnoustrojowy stan zapalny i zaburzenia metaboliczne związane z insulioopornością” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, takie jak cukrzyca typu 2. Z drugiej strony to może właśnie obniżenie stanu zapalnego leży u podłoża profilaktycznego działania diety roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4245565/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a co jeśli mięsożercy zaczęliby po prostu jeść więcej produktów roślinnych? Problemem w ich przypadku będzie określony skład „mikrobioty jelit i jej ograniczone możliwości w zakresie zależnej od diety produkcji metabolitów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Innymi słowy, jest to przypadek analogiczny do weganina jedzącego steka <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkożercy mogą sobie jeść tyle błonnika ile im się żywnie podoba, tylko co z tego, jeśli nie mają w jelitach żywiących się błonnikiem bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Przy niskim spożyciu błonnika każda kolejna porcja przekłada się na zwiększenie wytwarzania krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Na pewnym poziomie produkcja zaczyna jednak zwalniać; w końcu bakterie też mają swoje granice wytrzymałości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Natomiast osoby, które na diecie roślinnej są od dłuższego czasu (o ile nie żywiły się głównie wegańskim jedzeniem śmieciowym) zdążyły już sobie wyhodować pokaźną populację tych dobroczynnych bakterii; błonnikiem mogą więc zajadać się do woli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wszystko wskazuje na to, że dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych „wspomaga rozwój zróżnicowanego ekosystemu dobroczynnych bakterii, wspierając tym samym zarówno nasz mikrobiom jelitowy, jak i ogólny stan zdrowia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058160/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">Wang Z, Klipfell E, Bennett BJ, et al. Gut flora metabolism of phosphatidylcholine promotes cardiovascular disease. Nature. 2011;472(7341):57-63.</a><br />
[2] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">Tang WHW, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbial metabolism of phosphatidylcholine and cardiovascular risk. NEJM. 2013;368(17):1575-84.</a><br />
[3] <a href="https://www.jci.org/articles/view/94601/pdf" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Lam-Galvez BR, Kirsop J, et al. L-carnitine in omnivorous diets induces an atherogenic gut microbial pathway in humans. J Clin Invest. 2019;129(1):373-87.</a><br />
[4] <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbiota metabolism of l-carnitine, a nutrient in red meat, promotes atherosclerosis. Nat Med. 2013;19(5):576-85.</a><br />
[5] <a href="https://genomemedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13073-016-0296-x" target="_blank" rel="noopener">Zhang LS, Davies SS. Microbial metabolism of dietary components to bioactive metabolites: opportunities for new therapeutic interventions. Genome Med. 2016;8(1):46.</a><br />
[6] <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">Nilsson AC, Johansson-Boll EV, Björck IME. Increased gut hormones and insulin sensitivity index following a 3-d intervention with a barley kernel-based product: a randomised cross-over study in healthy middle-aged subjects. Br J Nutr. 2015;114(6):899-907.</a><br />
[7] <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">Kovatcheva-Datchary P, Nilsson A, Akrami R, et al. Dietary fiber-induced improvement in glucose metabolism is associated with increased abundance of prevotella. Cell Metab. 2015;22(6):971-82.</a><br />
[8] <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">David LA, Maurice CF, Carmody RN, et al. Diet rapidly and reproducibly alters the human gut microbiome. Nature. 2014;505(7484):559-63.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">De Filippo C, Di Paola M, Ramazzotti M, et al. Diet, environments, and gut microbiota. A preliminary investigation in children living in rural and urban burkina faso and italy. Front Microbiol. 2017;8:1979.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26416813/" target="_blank" rel="noopener">De Filippis F, Pellegrini N, Vannini L, et al. High-level adherence to a Mediterranean diet beneficially impacts the gut microbiota and associated metabolome. Gut. 2016;65(11):1812-21.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31703241/" target="_blank" rel="noopener">Wang F, Wan Y, Yin K, et al. Lower circulating branched-chain amino acid concentrations among vegetarians are associated with changes in gut microbial composition and function. Mol Nutr Food Res. 2019;63(24):e1900612.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">Franco-de-Moraes AC, de Almeida-Pititto B, da Rocha Fernandes G, Gomes EP, da Costa Pereira A, Ferreira SRG. Worse inflammatory profile in omnivores than in vegetarians associates with the gut microbiota composition. Diabetol Metab Syndr. 2017;9:62.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4245565/" target="_blank" rel="noopener">Glick-Bauer M, Yeh MC. The health advantage of a vegan diet: exploring the gut microbiota connection. Nutrients. 2014;6(11):4822-38.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">Wu GD, Compher C, Chen EZ, et al. Comparative metabolomics in vegans and omnivores reveal constraints on diet-dependent gut microbiota metabolite production. Gut. 2016;65(1):63-72.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058160/" target="_blank" rel="noopener">Tomova A, Bukovsky I, Rembert E, et al. The effects of vegetarian and vegan diets on gut microbiota. Front Nutr. 2019;6:47.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2023 10:00:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1826</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania? Wielu chorobom, które dla budżetu amerykańskiej służby zdrowia stanowią nieustanne obciążenie zapobiec może zdrowe odżywianie [1]. Dlaczego takiej strategii profilaktycznej nie promują firmy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania/">Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania/">Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</h3>
<p>Wielu chorobom, które dla budżetu amerykańskiej służby zdrowia stanowią nieustanne obciążenie zapobiec może zdrowe odżywianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26796149/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego takiej strategii profilaktycznej nie promują firmy ubezpieczeniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26796149/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Przecież w skali populacji USA już samo zmniejszenie nadmiaru tkanki tłuszczowej raptem o jakiś 1% do 2030 r. pozwoliłoby zaoszczędzić prawie 85 miliardów dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26796149/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wydawałoby się, że rozpowszechnienie zdrowego odżywiania powinno leżeć w najlepszym interesie ubezpieczycieli; w końcu zdrowsze społeczeństwo to teoretycznie mniej wypłacanych świadczeń. Jednak prawda jest taka, że branży ubezpieczeniowej wysokie ceny opieki zdrowotnej są bardzo na rękę <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Rosnące koszty, w postaci wyższych składek, przechodzą bowiem na osoby fizyczne i pracodawców, a ubezpieczyciele pobierają od tych składek stały procent <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wysokie składki ubezpieczeniowe działają więc na ich korzyść ‒ im wyższe składki, tym wyższe zyski branży ubezpieczeniowej <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nic więc dziwnego, że firmy ubezpieczeniowe nie przykładają się specjalnie do działań na rzecz obniżenia kosztów opieki zdrowotnej; działaliby wówczas na własną niekorzyść <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>„Co jeśli wynaleziono by lek, dzięki któremu chorobę niedokrwienną serca, cukrzycę typu 2., nadciśnienie i wiele innych schorzeń przewlekłych można by nie tylko skutecznie leczyć, ale i odwrócić ich rozwój, bez żadnych negatywnych skutków ubocznych i który, przy okazji, pozwoliłby też obniżyć koszty opieki zdrowotnej?” <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> Reklamami bombardowani bylibyśmy zewsząd, a ile by taki preparat kosztował, to lepiej chyba w ogóle nie myśleć <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Lek, którym cukrzycę i wszystkie te inne choroby można by nie tylko leczyć, ale rzeczywiście wyleczyć? „To teraz wyobraźmy sobie, że taki lek już istnieje, dostępny jest dla każdego, w przystępnej cenie, jednak zdecydowana większość amerykańskiego społeczeństwa nigdy o nim nie słyszała” <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak znacząco obniżyć koszty opieki zdrowotnej? W roli lekarstwa stosować należy jedzenie, a konkretnie, jak najmniej przetworzoną żywność pochodzenia roślinnego <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>„Jedną z głównych przeszkód jest powszechne obecnie przekonanie, że w momencie diagnozy choroby przewlekłej, typu choroba niedokrwienna serca, czy cukrzyca typu 2., odwrócenie rozwoju schorzenia jest praktycznie niemożliwe i jedyne co można zrobić to starać się zapobiec jego progresji, by stan zdrowia pacjenta nie ulegał dalszemu pogarszaniu. Większość Amerykanów nie zdaje sobie sprawy z faktu, że dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych pozwala w bezpieczny, skuteczny i tani sposób nie tylko wyeliminować objawy, ale i potencjalnie odwrócić rozwój chorób, bez żadnych leków, czy interwencji chirurgicznych. Podczas gdy na reklamowanie nowych leków przemysł farmaceutyczny przeznacza ogromne sumy pieniędzy, ze względu na wątpliwą zyskowność promowanie diety roślinnej jest po prostu mało opłacalne” <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W systemie opieki zdrowotnej decyzje podejmuje się nie z myślą o wyborze najlepszego sposobu leczenia, tylko w zależności od tego, kto za te usługi będzie płacił. A przecież istnieją niepodważalne dowody na to, że pełnowartościowa dieta roślinna stanowi najlepszy sposób nie tylko na ograniczenie wzrostu całkowitych kosztów opieki zdrowotnej, ale wręcz ich obniżenie, i to w stopniu bardziej znaczącym niż jakikolwiek lek, procedura medyczna, reforma ubezpieczeniowa, czy model finansowania <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Na szczęście wieści szybko się rozchodzą. W 2013 r. w czasopiśmie prowadzonym przez organizację Kaiser Permanente opublikowano przegląd badań, z którego wynikało, że „lekarze powinni rozważyć zalecanie diety roślinnej wszystkim swoim pacjentom, a w szczególności tym zmagającym się z wysokim ciśnieniem krwi, cukrzycą, chorobami układu krążenia, czy otyłością” <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Publikację dopełniono przyjaznymi dla użytkownika informatorami, zarówno dla lekarzy, jak i dla pacjentów, które w przystępny sposób przedstawiają, jakie korzyści niesie za sobą przejście na dietę roślinną, jak również wyjaśniają aspekty praktyczne całego procesu <a href="https://thrive.kaiserpermanente.org/care-near-you/northern-california/santarosa/wp-content/uploads/sites/15/2015/09/New-Plant-Based-Booklet-1214_tcm28-781815.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>,<a href="https://1w7lsd145y0x22fgi71wekk2-wpengine.netdna-ssl.com/wp-content/uploads/15116-plant-based-eating.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego więc firmy ubezpieczeniowe nie rozsyłają tego typu informacji do wszystkich swoich klientów <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? W reklamach odbiorcom zawsze zaleca się, by przyjęcie jakiegokolwiek leku konsultowali z lekarzem <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Uświadomieni w temacie diety roślinnej klienci firm ubezpieczeniowych mogliby poczuć nagłą potrzebę konsultacji w sprawie skuteczności diety roślinnej w leczeniu chorób i ograniczaniu, czy też kompletnej eliminacji, konieczności przyjmowania leków <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W tego typu materiałach edukacyjnych powinno się też zamieścić informacje na temat potencjalnych skutków ubocznych, a tych zdecydowanie tutaj nie brakuje: „przypływ energii, obniżenie ciśnienia krwi, lepsze trawienie i to wszystko przy jednoczesnym spożyciu nieograniczonych ilości pysznego jedzenia” <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To te rośliny są w końcu zdrowe? Lepiej skonsultować się z lekarzem.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26796149/" target="_blank" rel="noopener">Szucs TD, Stoffel AW. Nutrition and health—Why payors should get involved. Nutrition. 2016;32(5):615-6.</a><br />
[2] <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">Beckman K. Challenge to the Insurance Industry: A Solution to Significantly Reduce Health Care Costs. Cut Health Care Costs. July 2016.</a><br />
[3] <a href="https://thrive.kaiserpermanente.org/care-near-you/northern-california/santarosa/wp-content/uploads/sites/15/2015/09/New-Plant-Based-Booklet-1214_tcm28-781815.pdf" target="_blank" rel="noopener">Kaiser Permanente. SCPMG Regional Health Education MH1537 (8/2013).</a><br />
[4] <a href="https://1w7lsd145y0x22fgi71wekk2-wpengine.netdna-ssl.com/wp-content/uploads/15116-plant-based-eating.pdf" target="_blank" rel="noopener">Kaiser Permanente. SCPMG Regional Health Education 15116 (3/2019).</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania/">Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania/">Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Jun 2023 10:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[Globalne obciążenie chorobami]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[kiełbasa]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[szynka]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[wędliny]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1793</guid>

					<description><![CDATA[<p>Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność? Wstęp: Jest to ostatni z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>Jak pokazało opublikowane w 2018 r. badanie Globalnego Obciążenia Chorobami (ang. <em>Global Burden of Disease</em>) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30496105/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, wysokie spożycie mięsa przetworzonego, a więc produktów takich jak bekon, szynka, parówki, wędliny, czy kiełbasa, może stanowić przyczynę ponad 100 000 zgonów rocznie, głównie w wyniku chorób serca, ale też raka i cukrzycy. Mięso jest ponadto odpowiedzialne za wiele przypadków niepełnosprawności, w skali światowej odbierając nam miliony lat życia w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30496105/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A przecież już niewielkie zmiany żywieniowe przełożyć się mogą na realne efekty. Zgodnie z szacunkami Związku Zaangażowanych Naukowców (Union of Concerned Scientists) jeśli Amerykanie ograniczyliby swoje tygodniowe spożycie mięsa przetworzonego o zaledwie jakieś 30 gramów, co roku można by zapobiec tysiącom przypadków śmierci w wyniku chorób nowotworowych <a href="https://www.ucsusa.org/sites/default/files/attach/2019/06/delivering-on-the-dietary-guidelines-report.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tyle że mowa tu o ryzyku w skali populacji; a co z ryzykiem indywidualnym?</p>
<p>W poprzednich artykułach mówiliśmy o panelu NutriRECS, który w 2019 r. w <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikował badania nad spożyciem mięsa. Oni sami swoje odkrycia całkiem zignorowali, co nie zmienia jednak faktu, że, jak pokazały ich dane, ograniczenie spożycie mięsa czerwonego i przetworzonego wiąże się z obniżeniem ryzyka przedwczesnej śmierci o 13% <a href="https://www.phipps.conservatory.org/blog/detail/4-things-you-should-know-about-the-annals-of-internal-medicine-red-meat-stu" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co to tak właściwie oznacza? Co w praktyce oznacza o 13% wyższe ryzyko śmierci <a href="http://understandinguncertainty.org/what-does-13-increased-risk-death-mean" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? By lepiej to wszystko zrozumieć, warto zapoznać się z pojęciem mikrożycia (microlife) <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Czynności ryzykowne o charakterze krótkotrwałym, typu jazda na motorze, czy skakanie ze spadochronem, mogą skutkować wypadkiem <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dobrym sposobem na porównanie takich zachowań pod względem stopnia ryzyka jest zastosowanie mikromortów, jednostki ryzyka odpowiadającej prawdopodobieństwu nagłej śmierci w wysokości jeden do miliona <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zainteresowanych odsyłamy do jednego z naszych <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mikromorty-z-jak-duzym-ryzykiem-wiaze-sie-zabieg-pod-narkoza/" target="_blank" rel="noopener">artykułów</a>, w którym temat mikromortów omówiliśmy bardziej szczegółowo. „Prawda jest jednak taka, że ryzyko, które podejmujemy w większości przypadków nie kończy się natychmiastową śmiercią. Weźmy na przykład wszystkie nasze słabości w zakresie stylu życia, typu palenie, picie alkoholu, niezdrowe odżywianie, unikanie aktywności fizycznej, itp. Do porównywania takich zachowań ryzykownych o charakterze przewlekłym służy właśnie mikrożycie. Jednostka ta w sposób uśredniony pokazuje, jak bardzo, w wyniku ekspozycji na te czynniki, skraca się nasza oczekiwana długość życia” <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mikrożycie odpowiada 30 minutom szacowanej długości życia <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Dlaczego akurat 30 minutom? Wyobraźmy sobie osobę po 20 roku życia, 22-letniego mężczyznę albo 26-letnią kobietę <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Statystycznie pozostało im jeszcze 57 lat życia. Jest to równowartość mniej więcej 20 000 dni albo 500 000 godzin; w przeliczeniu na połówki godziny wychodzi więc 1 milion <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem mikrożycie odpowiada jednej z miliona połówek godziny, które w teorii pozostały nam jeszcze do przeżycia <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przeciętny 30-letni mężczyzna jedno mikrożycie straciłby w wyniku, na przykład, wypalenia dwóch papierosów, wypicia mniej więcej litra piwa, czy przeżycia jednego dnia z około 5-kilogramową nadwagą <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Widzimy tutaj, jak bardzo pomocne jest ta jednostka przy porównywaniu różnego rodzaju zachowań ryzykownych. Jak się okazuje, wypicie pół litra piwa skraca nam życie w stopniu równie znaczącym, co wypalenie jednego papierosa <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast dla tych z nas, którym ignorancją nie do pomyślenia wydaje się wypalanie dwóch papierosów dziennie, równie oburzająca powinna być 5-kilogramowa nadwaga.</p>
<p>Z drugiej strony można też porównywać zachowania, które długość życia wydłużają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przykładowo: zjadanie co najmniej pięciu porcji owoców i warzyw dziennie do oczekiwanej długości życia dodaje średnio 4 lata w przypadku mężczyzn i 3 lata w przypadku kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To nawet do dwóch razy więcej niż codzienna aktywność fizyczna. Mimo wszystko trochę ruchu też nie zaszkodzi ‒ wystarczy zaledwie 20 minut ćwiczeń, aby swoje życie wydłużyć o godzinę, czyli 2 mikrożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ważna informacja dla tych, którym na aktywność fizyczną zawsze brakuje czasu: inwestycja zwraca się w tym przypadku trzykrotnie ‒ poświęcając 20 minut na ćwiczenia, zyskujemy 60 dodatkowych minut życia. Przy dłuższych treningach w grę wchodzi już prawo malejących korzyści, ale w granicach godziny dziennie zyskujemy więcej czasu, niż poświęcamy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>No dobrze, a co z mięsem? Każdy burger wiąże się ze stratą jednego mikrożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Każdy burger zabiera nam 30 minut życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem na szacowaną długość życia jeden burger wpływa równie szkodliwie co dwa papierosy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli w ramach obiadu nie przychodzi nam do głowy, żeby sobie zapalić, może warto byłoby też mięso zastąpić jakąś opcją roślinną.</p>
<p>Jeszcze gorsze jest mięso przetworzone <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/acp.3381" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jego szkodliwość wyrazić można na kilka sposobów <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/acp.3381" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wyobraźmy sobie dwie osoby, identyczne pod każdym względem z wyjątkiem spożycia mięsa przetworzonego <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/acp.3381" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pierwsza z nich zjada go codziennie 50 gramów, czyli odpowiednik mniej więcej jednej dużej kiełbasy, czy parówki albo kilku plasterków bekonu; druga natomiast mięsa przetworzonego nie je w ogóle <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/acp.3381" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Już ta jedna porcja dziennie wystarczy, by życie skrócić sobie aż o dwa lata ‒ sobie odebrać dwa lata z bliskimi, a bliskim zafundować dwa dodatkowe lata żałoby <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/acp.3381" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Szkodliwość mięsa przetworzonego zobrazować można również w skali jednego dnia <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/acp.3381" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Codzienne spożycie kanapki z mortadelą czy szynką, zaledwie dwóch plasterków wędliny, może skrócić nam życie o mniej więcej godzinę dziennie <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/acp.3381" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wielu osobom i bez tego wydaje się, że doba ma za mało godzin, a tu jeszcze, jak się okazuje, w zależności od codziennych wyborów żywieniowych, możemy ją sobie dodatkowo skracać, i to aż o godzinę. Na wpływ mięsa na oczekiwaną długość życia spojrzeć można również przez pryzmat „wieku efektywnego” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/acp.3381" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Szacuje się, że w wyniku spożycia 50 gramów mięsa przetworzonego dziennie nasz „wiek efektywny” wzrasta o około dwa lata, co oznacza, że w danym roku nasze prawdopodobieństwo śmierci jest takie same jak osoby dwa lata od nas starszej <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/acp.3381" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dziekan wydziału żywienia Szkoły Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Harvarda wraz z zespołem swoją ocenę zaleceń NutriRECS zakończyli następującymi słowami: „Podsumowując, opracowane przez panel NutriRECS zalecenia w zakresie spożycia mięsa ujawniają poważne ograniczenia metodologiczne i błędy w interpretacji dowodów naukowych. W celu poprawy zdrowia społeczeństwa i (jako miły bonus) stanu naszej planety w zaleceniach żywieniowych należy niezmiennie kłaść nacisk na dietę o niskiej podaży mięsa czerwonego i przetworzonego, za to bogatą w produkty roślinne o jak najmniejszym stopniu przetworzenia, takie jak owoce, warzywa, zboża pełnoziarniste, orzechy i warzywa strączkowe (fasola, groch, ciecierzyca i soczewica)” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Zwieńczeniem tej serii artykułów niech będzie cytat dr. Deana Ornisha, dotyczący omówionej tutaj serii badań nad spożyciem mięsa, którą podsumowano zaleceniami, że można je jeść praktycznie bez ograniczeń <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przeprowadzone przez dr. Ornisha badanie Lifestyle Heart Trial było jednym z wielu, których panel NutriRECS nie wziął w swojej analizie w ogóle pod uwagę <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wykazano w nim, że dieta roślinna, w połączeniu z odpowiednimi zmianami w zakresie stylu życia, może odwrócić rozwój nawet zaawansowanej choroby niedokrwiennej serca, czyli głównej przyczyny śmierci kobiet i mężczyzn <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W porównaniu z badaniami przeanalizowanymi przez NutriRECS, w Lifestyle Heart Trial grupa kontrolna ograniczyła swoje spożycie mięsa naprawdę nieznacznie, co zaskutkowało nieprzerwaną progresją zmian miażdżycowych <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „Pociesza mnie jedynie moje wewnętrzne przekonanie, że światło zawsze wygrywa z ciemnością. Jednak w dzisiejszych czasach światło musi być naprawdę bardzo jasne. Caveat emptor. Nie dajmy się nabrać. Od tego zależeć może nasze życie” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30496105/" target="_blank" rel="noopener">GBD 2017 Risk Factor Collaborators. Global, regional, and national comparative risk assessment of 84 behavioural, environmental and occupational, and metabolic risks or clusters of risks for 195 countries and territories, 1990-2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. Lancet. 2018;392(10159):1923-94.</a><br />
[2] <a href="https://www.ucsusa.org/sites/default/files/attach/2019/06/delivering-on-the-dietary-guidelines-report.pdf" target="_blank" rel="noopener">Reinhardt S. Delivering on the Dietary Guidelines. Union of Concerned Scientists. June 2019.</a><br />
[3] <a href="https://www.phipps.conservatory.org/blog/detail/4-things-you-should-know-about-the-annals-of-internal-medicine-red-meat-stu" target="_blank" rel="noopener">Altieri M. 4 Things You Should Know About the Annals of Internal Medicine Red Meat Study. Phipps. December 17, 2019.</a><br />
[4] <a href="http://understandinguncertainty.org/what-does-13-increased-risk-death-mean" target="_blank" rel="noopener">Spiegelhalter D. What does a 13% increased risk of death mean? Understanding Uncertainty. March 21, 2012.</a><br />
[5] <a href="https://understandinguncertainty.org/microlives" target="_blank" rel="noopener">Spiegelhalter D. Microlives. Understanding Uncertainty. November 22, 2011.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">Spiegelhalter D. Using speed of ageing and “microlives” to communicate the effects of lifetime habits and environment. BMJ. 2012;345:e8223.</a><br />
[7] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/acp.3381" target="_blank" rel="noopener">Heard CL, Rakow T, Spiegelhalter D. Comparing comprehension and perception for alternative speed-of-ageing and standard hazard ratio formats. Appl Cognit Psychol. 2018;32(1):81-93.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">Qian F, Riddle MC, Wylie-Rosett J, Hu FB. Red and processed meats and health risks: how strong is the evidence? Diabetes Care. 2020;43(2):265-71.</a><br />
[9] <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">Ornish D. Is Red Meat Really Good for You? LinkedIn. September 30, 2019.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jun 2023 10:00:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta DASH]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1786</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi Wstęp: Jest to siódmy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to siódmy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>W badaniach opublikowanych w 2019 r. w <em>Annals of Internal Medicine</em> jednogłośnie stwierdzono, że istnieje statystycznie istotny związek między obniżeniem spożycia mięsa czerwonego oraz przetworzonego i obniżeniem śmiertelności całkowitej (innymi słowy zwiększeniem szans na długowieczność), obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku chorób układu krążenia, jak również obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku nowotworów <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mimo tego autorzy podsumowali publikację stwierdzeniem, że na wszystkie zalecenia w tym zakresie nie należy w ogóle zwracać uwagi, a mięsem można objadać się do woli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Ich wnioski były sprzeczne z innymi obowiązującymi obecnie zaleceniami żywieniowymi, według których spożycie mięsa należy ograniczać. Rozbieżności te naukowcy uzasadnili trzema powodami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po pierwsze: smak. Najprościej rzecz ujmując, jedzenie mięsa sprawia ludziom przyjemność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Temat ten szczegółowo omówiliśmy już w poprzednim artykule, ale w skrócie: przy opracowywaniu zaleceń żywieniowych preferencje smakowe raczej nie powinny być czynnikiem decydującym <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Duża część społeczeństwa nie chce rzucić palenia, odstawić alkoholu, czy zwiększyć swojego poziomu aktywności fizycznej, co nie powinno jednak mieć wpływu na zalecenia w zakresie zdrowia publicznego <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyniki badań naukowych pozostają niezmienione, niezależnie od naszych indywidualnych upodobań.</p>
<p>Drugim powodem, dla którego zalecenia tej grupy naukowców różniły się od pozostałych był fakt, że przy opracowywaniu innych wytycznych nie zastosowano systemu GRADE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nic dziwnego, w końcu GRADE przeznaczony jest głównie do oceny dowodów pochodzących z badań nad lekami <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Istnieją systemy alternatywne, stworzone specjalnie z myślą o badaniach nad dietą i stylem życia <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ten panel naukowców finansowany był jednak ze środków przemysłu mięsnego, więc, bardzo sprytnie, zdecydował się na GRADE <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przy zastosowaniu tego systemu równie dobrze można by podważyć zalecenia dotyczące obszarów takich jak palenie tytoniu, zanieczyszczenie powietrza, tłuszcze trans, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31611191/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> W poprzednich artykułach omówiliśmy ten problem bardziej szczegółowo; tym razem skupimy się natomiast na powodzie numer trzy: w innych zaleceniach nie zwraca się uwagi na „bardzo niewielką siłę” szkodliwego działania mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Innymi słowy, nawet jeśli mięso rzeczywiście stanowi przyczynę rozwoju chorób serca, nowotworów, cukrzycy i prowadzi do wcześniejszej śmierci, liczba spowodowanych jego spożyciem zawałów serca, zgonów, czy przypadków raka nie jest na tyle duża, by z ich powodu rezygnować z tak niesamowitych doznań smakowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Ograniczenie spożycia mięsa to oczywiście nie wszystko; znaczenie ma również, czym to mięso zastąpimy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W przeliczeniu na kalorie zastąpienie 3% białka odzwierzęcego białkiem roślinnym wiąże się z wydłużeniem długości życia, ale już na przykład jajka są jeszcze gorsze niż mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Podczas gdy zastąpienie białka z mięsa czerwonego białkiem roślinnym śmiertelność całkowitą obniżyć może o 10%, wykluczenie z diety białka jajek obniża ryzyko przedwczesnej śmierci o ponad 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem ograniczenie spożycia mięsa w postaci wymiany burgera na kanapkę z pastą jajeczną śmiertelność może akurat zwiększać.</p>
<p>Niewykluczone jednak, że autorzy uznali szkodliwe działanie mięsa za mało znaczące, ponieważ w swojej analizie „pominęli dużą część literatury naukowej i, ze względu na niewygodne wyniki, wykluczyli istotne dla tego zagadnienia badania” <a href="https://www.agri-pulse.com/articles/13083-nutrition-beef-goes-high-level-as-texas-am-goes-after-harvard" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problemem nie była tutaj mała liczba randomizowanych badań kontrolowanych nad mięsem, bo tych akurat jest pod dostatkiem <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Autorzy wybrali po prostu tylko te, które najbardziej im pasowały <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> i odrzucili wszystkie badania niewygodne, nawet jeśli spełniały stosowane w ramach analizy kryteria <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wyeliminowali tym samym randomizowane badania kontrolowane, w których jednoznacznie wykazano, że mięso wywiera szkodliwy wpływ na czynniki ryzyka chorób, takie jak cholesterol, czy ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlaczego nie uwzględniono tutaj badania PREDIMED? Albo dosłownie setek badań randomizowanych nad dietą DASH?</p>
<p>A co z Lyon Diet Heart Study, w którym w ramach interwencji żywieniowej uczestnicy przeszli na dietę w stylu śródziemnomorskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9989956/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, znacząco obniżając tym samym swoje spożycie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7911176/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? W porównaniu z grupą kontrolną ich ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny spadło o 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9989956/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dlaczego autorzy nie uwzględnili tego badania w swojej analizie? Otóż, jak sami wyjaśnili, „efekty leczenia były na tyle spektakularne, że aż mało prawdopodobne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Innymi słowy, interwencja okazała się aż nadto skuteczna.</p>
<p>W sumie nie ma się co dziwić, w końcu stojący za tą analizą panel NutriRECS prowadzi ścisłą współpracę finansową z Texas A&amp;M Agrilife, która od przemysłu mięsnego otrzymuje, dosłownie, miliony dolarów rocznie <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dla nikogo nie będzie więc chyba żadnym zaskoczeniem, że autorzy analizy odrzucili również badania, w których pod względem stanu zdrowia porównano wegetarian i mięsożerców <a href="https://www.phipps.conservatory.org/blog/detail/4-things-you-should-know-about-the-annals-of-internal-medicine-red-meat-stu" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Stwierdzili bowiem, że dieta wegetariańska to przesada, a ich interesuje tylko ograniczenie mięsa w stopniu realistycznym, typu trzy porcje mniej tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W związku z powyższym opierali się głównie na badaniu Women’s Health Initiative, w którym w skali tygodnia grupa kontrolna zjadała zaledwie 1,4 porcji mięsa więcej niż grupa badawcza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W ciągu jednego dnia mówimy więc o różnicy zaledwie jakiś 14 gramów, czyli mniej więcej jednej piątej przeciętnego burgera <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/09/30/new-study-says-full-speed-ahead-processed-red-meat-consumption-nutrition-scientists-say-not-so-fast/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>„W Women’s Health Initiative uczestniczki ograniczyły swoje spożycie mięsa bardzo nieznacznie; nieznaczne było więc również ograniczenie ryzyka śmierci w wyniku raka piersi. Nie oznacza to jednak, że ‘dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego’. Na tym przykładzie widzimy jedynie, że nieznaczne zmiany żywieniowe przekładają się na nieznaczne korzyści zdrowotne” <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. „Analogicznie, jeśli w badaniach wykazano by, że nieznaczne ograniczenie palenia tytoniu przekłada się tylko na nieznaczne korzyści dla zdrowia, niebezpiecznym błędem byłoby sugerowanie, że ‘dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne ograniczenie palenia tytoniu’” <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. „Fakt, że niewielki wzrost spożycia mięsa powoduje jedynie niewielki wzrost ryzyka rozwoju chorób nie oznacza, że mięso jest zdrowe. To tak jakby stwierdzić, że wypalanie 24 papierosów dziennie zwiększa ryzyko rozwoju raka płuc w stopniu tylko trochę bardziej znaczącym niż wypalanie 20 (z zastrzeżeniem wykluczenia z analizy wszelkich badań, w których wypalanie 24 papierosów dziennie porównano by do niewypalania żadnego), więc, w gruncie rzeczy, palenie papierosów wcale nie jest takie niezdrowe” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Mimo tych wszystkich przekrętów, mimo zignorowania i wykluczenia dużej części dowodów, naukowcy „i tak wykazali, że istnieje całkowicie konsekwentna oraz istotna klinicznie i statystycznie zależność między wyższym spożyciem mięsa czerwonego oraz przetworzonego i wzrostem ryzyka śmierci z jakiejkolwiek przyczyny oraz rozwoju chorób układu krążenia, raka i cukrzycy <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Nie przeszkodziły im nawet ich własne usilne starania, przez które uzyskanie takich wyników było niemal niemożliwe, co świadczy jedynie o tym, jak ogromna jest siła szkodliwego wpływu mięsa czerwonego i przetworzonego na zdrowie człowieka” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jak pokazała ich metaanaliza obszernych badań kohortowych, już umiarkowane ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego związane jest z obniżeniem śmiertelności ogółem o 13%, śmiertelności w wyniku chorób serca ‒ o 14%, śmiertelności w wyniku nowotworów ‒ o 11%, a ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. ‒ o 24% <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W USA na działania mające na celu osiągnięcie takich efektów przeznacza się dziesiątki miliardów dolarów rocznie. A tu proszę, ograniczenie spożycia mięsa ‒ niby taka prosta interwencja żywieniowa, a wygląda na to, że radzi sobie z najpoważniejszymi problemami w zakresie zdrowia publicznego, i to ze wszystkimi na raz <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Statyny, na przykład, mogą zmniejszyć ryzyko związane z chorobami serca, ale już ryzyko związane z cukrzycą typu 2. to wręcz zwiększają, a na raka nie wpływają w ogóle <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jeśli istniałby lek, który na zdrowie wpływałby równie dobroczynnie, co ograniczenie spożycia mięsa, bez wątpienia byłby to farmaceutyczny hit, o wartości miliardów dolarów <a href="https://www.marketwatch.com/story/nutritionists-see-red-over-study-downplaying-the-health-risks-of-red-meat-2019-10-02" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Zgodnie z szacunkami dziekana wydziału żywienia Szkoły Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Harvarda umiarkowane ograniczenie spożycia mięsa mogłoby zapobiec 200 000 zgonom rocznie <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Może dla panelu NutriRECS jest to rezultat mało znaczący, ale można założyć, że dla tych 200 000 rodzin miałby znaczenie nieocenione.</p>
<p>Jeśli spojrzeć na wykazane przez nich wartości liczbowe, wychodzi na to, że stopień, w jakim mięso przyczynia się do rozwoju tych wszystkich chorób dorównuje roli jaką palenie bierne odgrywa w rozwoju raka i chorób serca, i to zgodnie z wynikami tego samego rodzaju badań ‒ badań populacyjnych <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wpływu palenia biernego na zdrowie nie przetestowano przecież w badaniu randomizowanym, w którym uczestnicy musieliby siedzieć całymi dniami w zadymionych pomieszczeniach. Mimo tego patrząc na dane w zakresie zdrowia publicznego dotyczące skuteczności stref wolnych od dymu, nikt o zdrowych zmysłach nie stwierdziłby, że tak właściwie ekspozycji na bierne palenie wcale nie trzeba ograniczać. I tak samo powinno być z zaleceniami w zakresie ekspozycji na szkodliwe działanie mięsa czerwonego i przetworzonego.</p>
<p>Palenie stanowi tutaj naprawdę dobrą analogię. „Wyobraźmy sobie, że naukowcy wybierają do analizy tylko badania, w których grupa kontrolna i badawcza paliły praktycznie tyle samo, odrzucając jednocześnie wszelkie badania, w których palenie porównane zostało do niepalenia (tak samo jak NutriRECS odrzuciło wszelkie badania, w których mięsożerców porównano do wegetarian). Pomimo niewielkich różnic w stopniu ekspozycji przeprowadzona analiza wykazuje, że ograniczenie palenia niesie za sobą wyraźne i konsekwentne korzyści. Następnie naukowcy przeprowadzają ocenę zgromadzonej literatury przy zastosowaniu systemu, zgodnie z którym za dowody wysokiej jakości uznać można tylko randomizowane badania kontrolowane. Jako że tego rodzaju badań nad paleniem przeprowadzono bardzo niewiele (jeśli w ogóle jakiekolwiek), autorzy podsumowują analizę stwierdzeniem, że przedstawione wyniki charakteryzuje bardzo niski stopień pewności. Na tej podstawie publikują zalecenia, zgodnie z którymi nie ma konieczności ograniczać palenia. W końcu palaczom palenie sprawia przecież przyjemność” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Tak właśnie w skrócie wyglądał proces powstawania pro-mięsnych badań opublikowanych <em>Annals of Internal Medicine</em>.</p>
<p>W tym miejscu warto przywołać cytat ze słynnej publikacji z 1958 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> Zebrano tutaj wszystkie najbardziej znaczące badania wiążące palenie z rozwojem raka płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Podobnie jak teraz artykułom na temat szkodliwego działania mięsa, badaniom tym również zarzucono wówczas, że dostarczają dowodów niskiej jakości. Cytatem tym równie dobrze można by podsumować obecny stan wiedzy naukowej w zakresie spożycia mięsa. Jeśli mowa byłaby tutaj o „jakimś całkiem nowym produkcie, od którego miliony dorosłych nie byłyby jeszcze uzależnione i który nie byłby produktem wpływowego przemysłu, specjalizującego się w sztuce masowej perswazji, dowody na niebezpieczną naturę tego produktu powszechnie uważane byłyby za bezdyskusyjne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">New “guidelines” say continue red meat consumption habits, but recommendations contradict evidence. Harvard T.H. Chan. September 30, 2019.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[3] <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Koenig D. Controversial Studies Say It’s OK to Eat Red Meat. WebMD. September 30, 2019.</a><br />
[4] <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">Swift D. Red Meat OK&#8217;d in New Guideline But Critics Call Foul. Medscape. September 30, 2019.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31611191/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. New red meat guidelines are undermined by undisclosed ties and faulty methods, say critics. BMJ. 2019;367:l6001.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Han MA, Guyatt GH, et al. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):703-10.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">Budhathoki S, Sawada N, Iwasaki M, et al. Association of animal and plant protein intake with all-cause and cause-specific mortality in a japanese cohort. JAMA Intern Med. 2019;179(11):1509-18.</a><br />
[8] <a href="https://www.agri-pulse.com/articles/13083-nutrition-beef-goes-high-level-as-texas-am-goes-after-harvard" target="_blank" rel="noopener">Davies S. Nutrition beef goes high-level as Texas A&amp;M goes after Harvard. AgriPulse. January 22, 2020.</a><br />
[9] <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Akpan N. Should you eat more red meat? PBS News Hour. October 7, 2019.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Food fight: controversy over red meat guidelines rumbles on. BMJ. 2020;368:m397.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9989956/" target="_blank" rel="noopener">Leaf A. Dietary prevention of coronary heart disease: the Lyon Diet Heart Study. Circulation. 1999;99(6):733-5.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7911176/" target="_blank" rel="noopener">de Lorgeril M, Renaud S, Mamelle N, et al. Mediterranean alpha-linolenic acid-rich diet in secondary prevention of coronary heart disease. Lancet. 1994;343(8911):1454-9.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Johnston BC, Bartoszko J, et al. Effect of lower versus higher red meat intake on cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review of randomized trials. Ann Intern Med. 2019;171(10):721-31.</a><br />
[14] <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">Stover P. Texas A&amp;M AgriLife Joins International NutriRECS Consortium. Cision. April 25, 2019.</a><br />
[15] <a href="https://www.phipps.conservatory.org/blog/detail/4-things-you-should-know-about-the-annals-of-internal-medicine-red-meat-stu" target="_blank" rel="noopener">Altieri M. 4 Things You Should Know About the Annals of Internal Medicine Red Meat Study. Phipps. December 17, 2019.</a><br />
[16] <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/09/30/new-study-says-full-speed-ahead-processed-red-meat-consumption-nutrition-scientists-say-not-so-fast/" target="_blank" rel="noopener">Reiley L. A study says full speed ahead on processed and red meat consumption. Nutrition scientists say not so fast. Washington Post. September 30, 2019.</a><br />
[17] <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">PETITION TO HALT MISLEADING ) Docket No.: ___________ ADVERTISING BY ANNALS OF ) Date: September 30, 2019 INTERNAL MEDICINE</a><br />
[18] <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">Ornish D. Is Red Meat Really Good for You? LinkedIn. September 30, 2019.</a><br />
[19] <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. Meat Eating and Your Health: Is There, Really, News? LinkedIn. September 30, 2019.</a><br />
[20] <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">LaMotte S. Red and processed meat are OK to eat, controversial new guidelines claim. Don’t believe it, leading experts say. CNN. September 30, 2019.</a><br />
[21] <a href="https://www.marketwatch.com/story/nutritionists-see-red-over-study-downplaying-the-health-risks-of-red-meat-2019-10-02" target="_blank" rel="noopener">Arends B. ‘Totally bizarre!’ — nutritionists see red over study downplaying the serious health risks of red meat. MarketWatch. January 7, 2020.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">Cornfield J, Haenszel W, Hammond EC, Lilienfeld AM, Shimkin MB, Wynder EL. Smoking and lung cancer: recent evidence and a discussion of some questions. J Natl Cancer Inst. 1959;22(1):173-203.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=spozycie-miesa-%25e2%2580%2592-ryzyko-vs-korzysci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jun 2023 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1782</guid>

					<description><![CDATA[<p>Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści Wstęp: Jest to szósty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to szósty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>Seria artykułów opublikowana w 2019 r. w <em>Annals of Internal Medicine</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, w której podważono jakość praktycznie wszystkich dowodów naukowych z wyjątkiem badań randomizowanych, podsumowana została wnioskami całkowicie sprzecznymi z obowiązującymi od wielu lat zaleceniami w zakresie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W publikacji zasugerowano, że nie trzeba wcale ograniczać spożycia mięsa czerwonego ani przetworzonego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Selekcję dowodów autorzy przeprowadzili w oparciu o kryteria GRADE, system opracowany głównie z myślą o ocenie badań nad lekami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Testowanie bezpieczeństwa leków zdecydowanie wymaga badań randomizowanych, podwójnie zaślepionych i kontrolowanych placebo; inaczej wygląda sprawa z badaniami nad czynnikami żywieniowymi, środowiskowymi, czy związanymi ze stylem życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przy zastosowaniu tak ścisłych kryteriów jakość takich dowodów w każdym przypadku nieuchronnie oceniona zostanie jako „niska” lub „bardzo niska” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli do oceny badań nad odżywianiem (typu spożycie owoców i warzyw, czy słodzonych napojów gazowanych i alkoholu), nad aktywnością fizyczną, bezpiecznym seksem, snem, paleniem, czy zanieczyszczeniem powietrza mielibyśmy stosować kryteria GRADE, okazałoby się, że „żadne z obowiązujących obecnie w tych obszarach zaleceń nie jest poparta dowodami wysokiej, czy nawet umiarkowanej jakości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jednak nawet pomijając dużą część dostępnych dowodów <a href="https://www.marketwatch.com/story/nutritionists-see-red-over-study-downplaying-the-health-risks-of-red-meat-2019-10-02" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, autorzy i tak wykazali, że istnieje zależność między spożyciem mięsa i zwiększeniem ryzyka rozwoju raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569214/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na nowotworach jednak problemy się nie kończą; wykazano również, że dieta o niskiej podaży mięsa czerwonego i przetworzonego może skutkować obniżeniem ryzyka przedwczesnej śmierci, obniżeniem ryzyka rozwoju i śmierci w wyniku chorób kardiometabolicznych, czyli schorzeń takich jak choroba niedokrwienna serca, czy cukrzyca typu 2., oraz obniżeniem ryzyka rozwoju i śmierci w wyniku nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569217/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mimo tego całą serię podsumowano zaleceniami żywieniowymi o następującej treści: „mięso czerwone spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas”, „mięso przetworzone spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Kto by się przejmował przedwczesną śmiercią, rakiem, chorobami serca, czy cukrzycą… Burgerami i bekonem zajadajmy się dalej do woli!</p>
<p>Sytuacja wygląda więc następująco: jakiś samozwańczy panel naukowców opracował zalecenia żywieniowe, których celem nie jest nic innego, jak promowania spożycia mięsa, mimo że przeprowadzona przez ten sam zespół analiza wykazała, że wysokie spożycie mięsa jest szkodliwe dla zdrowia <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jakim cudem coś takiego w ogóle przeszło? Zalecenia, które wydali były przecież całkowitym zaprzeczeniem wyników ich własnej metaanalizy <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Literatura naukowa jest tylko jedna. Pod względem wykazanego ryzyka ta publikacja niczym nie różni się od przeglądów wcześniejszych. „Autorzy nie kwestionują więc stopnia ryzyka związanego ze spożyciem mięsa; twierdzą jedynie, że takie ryzyko jest dopuszczalne” <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A może nad związanym ze spożyciem mięsa ryzykiem przeważają jakieś niesamowite korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Działanie szkodliwe już omówiliśmy. „Z przedstawionych danych wynika, że umiarkowane ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego może zmniejszyć ryzyko śmiertelności ogółem o 13%, śmiertelności w wyniku chorób serca ‒ o 14%, śmiertelności w wyniku nowotworów ‒ o 11%, a ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. ‒ o 24%” <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A co zyskujemy, jeśli spożycia mięsa nie ograniczymy? „Krótko mówiąc, osobom na diecie wszystkożernej jedzenie mięsa sprawia po prostu przyjemność” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Biorąc pod uwagę fakt, że ludzie są bardzo przywiązani do diety opartej na mięsie, powiązane z takim sposobem odżywiania ryzyko (śmierci w wyniku naszych głównych zabójców, czyli raka, chorób serca i cukrzycy) nie będzie raczej motywatorem na tyle silnym, by swoje spożycie mięsa czerwonego i przetworzonego zdecydowali się rzeczywiście ograniczyć” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Mięsem można się więc zajadać do woli! Autorzy otwarcie podkreślają nawet, że przy opracowywaniu zaleceń, według których, ze względu na ryzyko związane, między innymi, z rakiem, spożycie mięsa należy ograniczyć, nie wzięto pod uwagę przyczyn leżących u podłoża takich a nie innych wyborów żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oni sami przeprowadzili natomiast przegląd systematyczny w zakresie upodobań smakowych i, jak się okazuje, jedzenie mięsa sprawia ludziom przyjemność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niewykluczone nawet, że właśnie dlatego stanowi ono część ich codziennej diety.</p>
<p>Ludzie, z reguły, nie są skłonni do zmian nawet w obliczu potencjalnych szkód zdrowotnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wobec tego nasz panel naukowców uznał (oczywiście przy odpowiedniej zachęcie ze strony organizacji, która od przemysłu mięsnego otrzymuje miliony dolarów rocznie <a href="https://web.archive.org/web/20191204173640/https://agrilifetoday.tamu.edu/2019/04/16/texas-am-agrilife-joins-international-nutrirecs-consortium/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>), że dla większości populacji korzyści zdrowotne związane z ograniczeniem spożycia mięsa (typu niższe ryzyko rozwoju nowotworu, czy wystąpienia zawału serca ‒ zdarzeń, w wyniku których cierpią całe rodziny) nie przeważają raczej nad skutkami niepożądanymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, które tak naprawdę sprowadzają się tutaj do konieczności odstawienia mięsa. Taki właśnie tok rozumowania doprowadził naukowców do wydania zalecenia: „mięso spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Brzmi trochę jak pro-mięsna propaganda. Mięso czerwone możemy jeść bez ograniczeń, bo przecież sprawia nam to przyjemność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24769880/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Wielu ludziom przyjemność sprawia też palenie papierosów, picie napojów gazowanych, czy uprawianie seksu bez zabezpieczeń” <a href="https://www.marketwatch.com/story/nutritionists-see-red-over-study-downplaying-the-health-risks-of-red-meat-2019-10-02" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. „To trochę tak jakby motocyklistów zwolnić z obowiązku noszenia kasku. Niektórzy lubią przecież czuć wiatr we włosach; co z tego, że kask na głowie może im uratować życie…” <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> Na tym przykładzie widzimy wyraźnie, że w ocenie zachowań ryzykownych indywidualne upodobania stanowią kryterium dość absurdalne. Mimo tego to właśnie kwestia przyjemności z jedzenia wykorzystywana jest często jako argument przeciwko zaleceniom w zakresie żywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27362764/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. „Dla konsumentów kosztem stosowania się do zaleceń żywieniowych jest poświęcenie doznań smakowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27362764/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlaczego więc nie opracować „zaleceń żywieniowych atrakcyjnych z punktu widzenia opinii publicznej, które najlepiej odpowiadać będą upodobaniom konsumentów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27362764/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Zdrowie? Jasne, ale przecież nie kosztem smaku.</p>
<p>Co z tego, że zgodnie z wynikami badań masło jest niezdrowe? Smak uzasadnia przecież wszystko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Rozczarowujące, ale tak właściwie to czego można się było spodziewać po NutriRECS, panelu naukowców, którzy współpracują z przemysłem mięsnym <a href="https://nutrirecs.com/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>? Wcześniej ten sam zespół opublikował już przecież artykuł kwestionujący zalecenia ograniczenia spożycia cukru, sfinansowany przez producentów słodzonych napojów gazowanych i słodyczy <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Na razie wymyślili sobie, że opracują zalecenia żywieniowe dostosowane do upodobań pacjentów <a href="https://nutrirecs.com/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Co będzie dalej? Może najlepiej od razu powiedzieć ludziom, żeby żywili się pączkami i lodami <a href="https://www.nytimes.com/2019/10/04/well/eat/scientist-who-discredited-meat-guidelines-didnt-report-past-food-industry-ties.html" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>? Jak to możliwe, że w czasopiśmie naukowym opublikowano zalecenia pod tytułem: „dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego” <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>? Z takim tokiem rozumowania i metodologią równie dobrze można by dojść do wniosku, że „dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne rzucenie palenia” albo „dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne dbanie o regularną aktywność fizyczną” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/processed-meat-guidelines-why-exceptional-reaction-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Cytując dr. Katza, dyrektora Centrum Badań nad Profilaktyką Chorób Uniwersytetu Yale’a, „zalecenia sprzeczne z danymi, w oparciu o które zostały rzekomo opracowane to nie nauka, tylko po prostu anty-nauka” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/processed-meat-guidelines-why-exceptional-reaction-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Food fight: controversy over red meat guidelines rumbles on. BMJ. 2020;368:m397.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">Giovannucci E, Rimm E. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes. Ann Intern Med. 2020;172(7):510-1.</a><br />
[4] <a href="https://www.marketwatch.com/story/nutritionists-see-red-over-study-downplaying-the-health-risks-of-red-meat-2019-10-02" target="_blank" rel="noopener">Arends B. ‘Totally bizarre!’ — nutritionists see red over study downplaying the serious health risks of red meat. MarketWatch. January 7, 2020.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569214/" target="_blank" rel="noopener">Han MA, Zeraatkar D, Guyatt GH, et al. Reduction of red and processed meat intake and cancer mortality and incidence: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):711-20.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569217/" target="_blank" rel="noopener">Vernooij RWM, Zeraatkar D, Han MA, et al. Patterns of red and processed meat consumption and risk for cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):732-41.</a><br />
[7] <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">New “guidelines” say continue red meat consumption habits, but recommendations contradict evidence. Harvard T.H. Chan. September 30, 2019.</a><br />
[8] <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">Swift D. Red Meat OK&#8217;d in New Guideline But Critics Call Foul. Medscape. September 30, 2019.</a><br />
[9] <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">LaMotte S. Red and processed meat are OK to eat, controversial new guidelines claim. Don’t believe it, leading experts say. CNN. September 30, 2019.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">Valli C, Rabassa M, Johnston BC, et al. Health-related values and preferences regarding meat consumption: a mixed-methods systematic review. Ann Intern Med. 2019;171(10):742-55.</a><br />
[11] <a href="https://web.archive.org/web/20191204173640/https://agrilifetoday.tamu.edu/2019/04/16/texas-am-agrilife-joins-international-nutrirecs-consortium/" target="_blank" rel="noopener">Schattenberg P. Texas A&amp;M AgriLife joins international NutriRECS consortium. AgriLife Today. April 16, 2019.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24769880/" target="_blank" rel="noopener">Oostindjer M, Alexander J, Amdam GV, et al. The role of red and processed meat in colorectal cancer development: a perspective. Meat Sci. 2014;97(4):583-96.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27362764/" target="_blank" rel="noopener">Irz X, Leroy P, Réquillart V, Soler L-G. Beyond wishful thinking: integrating consumer preferences in the assessment of dietary recommendations. PLoS One. 2016;11(6):e0158453.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">Jukola S. On the evidentiary standards for nutrition advice. Stud Hist Philos Biol Biomed Sci. 2019;73:1-9.</a><br />
[15] <a href="https://nutrirecs.com/" target="_blank" rel="noopener">NutriRECS.</a><br />
[16] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2016;166(4):257-67.</a><br />
[17] <a href="https://www.nytimes.com/2019/10/04/well/eat/scientist-who-discredited-meat-guidelines-didnt-report-past-food-industry-ties.html" target="_blank" rel="noopener">Parker-Pope T, O&#8217;Connor A. Scientist Who Discredited Meat Guidelines Didn’t Report Past Food Industry Ties. The New York Times. October 4, 2019.</a><br />
[18] <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">Annals of Internal Medicine.</a><br />
[19] <a href="https://www.linkedin.com/pulse/processed-meat-guidelines-why-exceptional-reaction-david" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. Processed Meat “Guidelines:” Why the exceptional reaction? LinkedIn. January 22, 2020.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Jun 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[jatrogenny]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1769</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone Wstęp: Jest to trzeci z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to trzeci z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>Podczas gdy randomizowane badania kontrolowane świetnie sprawdzają się, na przykład, w testowaniu działania leków, w przypadku interwencji żywieniowych wypadają już trochę gorzej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Po pierwsze nie istnieje coś takiego jak jedzenie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Po drugie choroby związane z dietą rozwijać się mogą dziesiątkami lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Diety przydzielonej im w ramach randomizacji uczestnicy na pewno nie będą trzymać się na tyle długo, żeby możliwe było zaobserwowanie skutków typu rozwój choroby serca czy raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie zależności między jedzeniem i chorobami szukać należy przy zastosowaniu badań obserwacyjnych, w których przez długi okres czasu dużą liczbę uczestników obserwuje się pod kątem ich diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co ciekawe jeśli dane z obserwacyjnych badań populacyjnych przeanalizować w porównaniu z wynikami badań randomizowanych, niewiele wskazuje na to, by występowały między nimi jakieś znaczące różnice <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24782322/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I to nie tylko w kwestii szacowanych efektów leczenia, ale w 90% przypadków również w kwestii ich skali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10861324/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>No dobrze, a co z rozbieżnością w kwestii zastępczej terapii hormonalnej Premarinem, o której mówiliśmy w poprzednim artykule? Jeśli dokładnie przeanalizować dane, okazuje się, że jedyną różnicą był czas rozpoczęcia leczenia; wyniki były natomiast identyczne w przypadku obu rodzajów badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19362661/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Przypuśćmy jednak, że badania obserwacyjne rzeczywiście dostarczają dowodów niższej jakości niż badania randomizowane. Czy wydanie zaleceń w kwestii zwiększenia spożycia brokułów, czy ograniczenia spożycia słodzonych napojów gazowanych naprawdę wymaga takiego samego stopnia pewności, co dobieranie pacjentom odpowiednich leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20646225/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Przecież w USA leki na receptę są trzecią z głównych przyczyn śmierci; na pierwszym miejscu mamy chorobę niedokrwienną serca, na drugim raka, a na trzecim właśnie lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25355584/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mniej więcej 100 000 Amerykanów rocznie umiera w wyniku skutków ubocznych leków, stosowanych zgodnie z zaleceniami lekarza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10904513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To chyba oczywiste, że podejmować tak ogromne ryzyko warto wyłącznie w obliczu jeszcze większych korzyści, i to popartych solidnymi dowodami naukowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20646225/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Igramy w tym przypadku z ogniem, więc jasne, leki testować należy w badaniach randomizowanych, podwójnie zaślepionych i kontrolowanych placebo. Natomiast zalecenia w stylu ograniczenia spożycia słodyczy tej jakości dowodów już raczej nie wymagają.</p>
<p>Koniec końców omówione w poprzednich artykułach badanie finansowane ze środków przemysłu cukrowniczego, które podsumowano stwierdzeniem, że zalecenia ograniczenia spożycia cukru oparte są na dowodach niskiej jakości i, tym samym niewiarygodne <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, stanowi przykład niewłaściwego zastosowania paradygmatu badań nad lekami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No dobrze, ale przecież autorzy zrobili tutaj wszystko jak należy. Wykorzystali GRADE, system opracowany specjalnie z myślą o ocenie zaleceń. Teoretycznie wszystko bez zarzutu, ale w praktyce do dyspozycji mieli również inne, bardziej odpowiednie narzędzia, jak na przykład NutriGrade ‒ system przeznaczony do oceny jakości dowodów pochodzących z badań konkretnie w dziedzinie żywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jednym z plusów NutriGrade jest fakt, że bierze się tu pod uwagę stronniczość ze względu na źródło finansowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Finansowanie ze środków przemysłu działa tutaj na niekorzyść badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, nic więc dziwnego, że autorzy publikacji opłaconej przez przemysł cukrowniczy zdecydowali się na mało odpowiedni, ale za to bardziej dla nich wygodny system GRADE. W ocenie badań w dziedzinie żywienia dobrze sprawdza się również HEALM (Hierarchies of Evidence Applied to Lifestyle Medicine), system opracowany jako alternatywa dla narzędzi typu GRADE, zawodnych w przypadku kwestii, których nie da się w pełni rozstrzygnąć w randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Każda z metod badawczych wnosi do nauki coś wyjątkowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Badania laboratoryjne dostarczają informacji na temat mechanizmów, randomizowane badania kontrolowane dowodzą istnienia związków przyczynowo-skutkowych, a duże badania populacyjne pozwalają dziesiątkami lat obserwować setki tysięcy ludzi na raz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład tłuszcze trans. W randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że tłuszcze trans zwiększają ryzyko rozwoju chorób serca, a w badaniach populacyjnych ‒ że im wyższe spożycie tłuszczów trans, tym to ryzyko staje się większe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Razem wzięte te wyniki stanowiły mocny dowód na szkodliwy wpływ tłuszczów trans na zdrowie serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie w USA w dużej mierze przestały one być stosowane jako składnik żywności, co pozwoliło zapobiec aż 200 000 zawałów serca rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16611951/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawdą jest, że w kwestii skutków ostatecznych, typu zawały serca, czy śmierć nie mamy dowodów pochodzących z randomizowanych badań kontrolowanych ‒ i całe szczęście. Nie można przecież wymagać od ludzi, żeby latami zajadali się codziennie hurtowymi ilościami margaryny. Nie możemy pozwolić, by dążenie do doskonałości przysłoniło nam to, co wystarczająco dobre. Stawką jest tutaj przecież życie dziesiątek tysięcy ludzi.</p>
<p>Działania sektora zdrowia publicznego powinny być oparte na najlepszych dostępnych dowodach naukowych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28761953" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, tak jak to miało miejsce w przypadku ustanowienia maksymalnego limitu ekspozycji na ołów i PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16960157/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Nikomu nie przyszło przecież do głowy przeprowadzać badanie randomizowane, w którym dzieciom podawano by różne dawki ołowiu, a na koniec okazałoby się, jaka ilość wywołuje uszkodzenia mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16960157/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Tego typu eksperymentów przeprowadzać nie można, więc najlepszym dostępnym rozwiązaniem było tutaj zabranie dowodów z jak największej liczby różnych źródeł i obliczenie na ich podstawie wartości przybliżonej.</p>
<p>„Nawet jeśli nad żywieniem pod kątem rozwoju nowotworów nie przeprowadzono lub nie da się przeprowadzić randomizowanych badań kontrolowanych, wystarczająco dużo dowodów w tym zakresie dostarczają nam badania obserwacyjne. Wynika z nich, że u podłoża wielu rodzajów nowotworów leżą przyczyny żywieniowe; mięso czerwone, na przykład, zwiększa ryzyko rozwoju raka jelita grubego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jeśli zalecenia żywieniowe w zakresie profilaktyki nowotworów miałyby być oceniane przy zastosowaniu systemu GRADE (przeznaczonego do oceny badań nad lekami), wnioski byłyby takie same jak w przypadku publikacji dotyczącej zaleceń ograniczenia spożycia cukru ‒ dowody niskiej jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nie jest więc żadnym zaskoczeniem, że instytucja finansowana ze środków przemysłu mięsnego wynajęła tego samego naukowca <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, który wymyślił i zaprojektował badanie opłacone przez przemysł cukrowniczy <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No i proszę, historia zatacza koło: ten sam autor, Bradley Johnston, każe opinii publicznej ignorować zalecenia żywieniowe, tylko tym razem w zakresie ograniczenia spożycia nie cukru, tylko czerwonego i przetworzonego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wszystko przez to, że do oceny jakości dowodów ponownie wykorzystano tutaj system GRADE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tym sposobem autorzy publikacji mogli ocenić aktualne zalecenia ograniczenia spożycia mięsa jako niewiarygodne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>; zgodnie z GRADE badania obserwacyjne dostarczają bowiem dowodów niskiej jakości.</p>
<p>Zanim na dobre zagłębimy się w publikacjach dotyczących mięsa, zwróćmy uwagę na jeszcze jeden paradoks w artykule na temat cukru <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Autorzy zakwestionowali wiarygodność zaleceń w zakresie spożycia cukru, ze względu na fakt, że na przełomie 20 lat zauważalne były w nich rozbieżności <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zalecenia żywieniowe z założenia powinny z czasem ewoluować i nie ma w tym nic dziwnego, jednak te z ostatnich lat były nadzwyczaj konsekwentne <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wyjątek stanowią opublikowane w 2002 r. zalecenia amerykańskiego Institute of Medicine, według których jedną czwartą naszej diety stanowić by mógł cukier, i to bez ryzyka rozwoju jakichkolwiek niedoborów <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Te nietypowe wytyczne były jednak wynikiem finansowania ze strony ILSI, organizacji zrzeszającej korporacje typu Coca-Cola, Pepsi i producentów przeróżnych słodyczy. Grupa ta opłaciła również publikację, w której zakwestionowano zalecenia w zakresie spożycia cukru, a powodem był zauważalny w nich brak konsekwencji <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wymienione w artykule zarzuty wobec zaleceń były więc po części winą tej samej organizacji, która ten artykuł sfinansowała. Co za ironia!</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">Qian F, Riddle MC, Wylie-Rosett J, Hu FB. Red and processed meats and health risks: how strong is the evidence? Diabetes Care. 2020;43(2):265-71.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24782322/" target="_blank" rel="noopener">Anglemyer A, Horvath HT, Bero L. Healthcare outcomes assessed with observational study designs compared with those assessed in randomized trials. Cochrane Database Syst Rev. 2014;(4):MR000034.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10861324/" target="_blank" rel="noopener">Benson K, Hartz AJ. A comparison of observational studies and randomized, controlled trials. N Engl J Med. 2000;342(25):1878-86.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19362661/" target="_blank" rel="noopener">Vandenbroucke JP. The HRT controversy: observational studies and RCTs fall in line. Lancet. 2009;373(9671):1233-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20646225/" target="_blank" rel="noopener">Blumberg J, Heaney RP, Huncharek M, et al. Evidence-based criteria in the nutritional context. Nutr Rev. 2010;68(8):478-84.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25355584/" target="_blank" rel="noopener">Gøtzsche PC. Our prescription drugs kill us in large numbers. Pol Arch Med Wewn. 2014;124(11):628-34.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10904513/" target="_blank" rel="noopener">Starfield B. Is US health really the best in the world? JAMA. 2000;284(4):483-5.</a><br />
[8] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2016;166(4):257-67.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">Satija A, Yu E, Willett WC, Hu FB. Understanding nutritional epidemiology and its role in policy. Adv Nutr. 2015;6(1):5-18.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Knüppel S, Schwedhelm C, et al. Perspective: nutrigrade: a scoring system to assess and judge the meta-evidence of randomized controlled trials and cohort studies in nutrition research. Adv Nutr. 2016;7(6):994-1004.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL, Karlsen MC, Chung M, et al. Hierarchies of evidence applied to lifestyle Medicine (Healm): introduction of a strength-of-evidence approach based on a methodological systematic review. BMC Med Res Methodol. 2019;19(1):178.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16611951/" target="_blank" rel="noopener">Mozaffarian D, Katan MB, Ascherio A, Stampfer MJ, Willett WC. Trans fatty acids and cardiovascular disease. N Engl J Med. 2006;354(15):1601-13.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28761953" target="_blank" rel="noopener">Sadeghirad B, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2017;167(3):219.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16960157/" target="_blank" rel="noopener">Heaney RP. Nutrition, chronic disease, and the problem of proof. Am J Clin Nutr. 2006;84(3):471-2.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">Jukola S. On the evidentiary standards for nutrition advice. Stud Hist Philos Biol Biomed Sci. 2019;73:1-9.</a><br />
[16] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">Texas A&amp;M University. August 21, 2019.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Han MA, Guyatt GH, et al. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):703-10.</a><br />
[19] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">Schillinger D, Kearns C. Guidelines to limit added sugar intake: junk science or junk food? Ann Intern Med. 2016;166(4):305-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jun 2023 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1761</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe Wstęp: Jest to pierwszy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>W 2019 r. w czasopiśmie naukowym <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano serię przeglądów systematycznych, których wnioski nie były raczej specjalnie odkrywcze. Stanowiły w gruncie rzeczy powielenie wniosków publikacji wcześniejszych: ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego może przekładać się na obniżenie ryzyka przedwczesnej śmierci, ryzyka rozwoju i śmierci w wyniku chorób kardiometabolicznych, czyli schorzeń takich jak choroba niedokrwienna serca, czy cukrzyca typu 2. oraz ryzyka rozwoju i śmierci w wyniku nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569214/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569217/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W związku z powyższym całą serię podsumowano zaleceniami żywieniowymi o następującej treści: „mięso czerwone spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas”, „mięso przetworzone spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Chwila, co takiego?! A co tam, przedwczesna śmierć, rak, miażdżyca, cukrzyca ‒ kto by się tym przejmował… Burgerami i bekonem zajadajmy się dalej do woli!</p>
<p>Aby zrozumieć o co tu chodzi, musimy cofnąć się w czasie do roku 2015. Wtedy to właśnie amerykańskie zalecenia żywieniowe miały czelność zasugerować ludziom ograniczenie spożycia cukru <a href="https://escholarship.org/content/qt7rc08737/qt7rc08737_noSplash_ba22620e271997af1d0bcbab1bbf9294.pdf?t=mc2syh" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Postawmy się na chwilę w ówczesnej sytuacji przemysłu cukrowniczego: co robić, jeśli badania naukowe działają zdecydowanie na naszą niekorzyść? Cóż, najlepszym źródłem inspiracji będzie w tym przypadku przemysł tytoniowy. Jedna ze stosowanych przez tę branżę metod polega na finansowaniu i infiltrowaniu pozornie bezstronnych zespołów naukowców, w celu manipulowania debatą naukową w zakresie wpływu tytoniu na zdrowie człowieka <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Weźmy na przykład International Life Sciences Institute (ILSI); przemysł tytoniowy od dawna prowadzi z tą organizacją poważną współpracę <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, a ta sama grupa przemysłowa kształtuje światową politykę żywieniową <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>International Life Sciences Institute (ILSI), teoretycznie organizacja non-profit i, wydawałoby się, nieszkodliwa „od lat potajemnie infiltruje organy rządowe zajmujące się polityką w zakresie zdrowia i żywienia człowieka na całym świecie” <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Założona została przez dyrektora Coca-Coli i finansowana jest niemal wyłącznie przez istnych Goliatów przemysłu rolnego, spożywczego i farmaceutycznego” <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „Przez dziesięciolecia działania organizacji nie podlegały jakiejkolwiek kontroli. Obecnie zainteresowali się nimi specjaliści w dziedzinie zdrowia zarówno w USA, jak i poza granicami kraju. Ich zdaniem ILSI nie jest niczym innym jak grupą lobbingową promującą interesy swoich 400 korporacyjnych członków”, w tym Coca-Coli i Pepsi <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Zatem gdy w 2015 r. Amerykanom zalecono ograniczenie spożycia cukru, ILSI, finansowane przez producentów słodzonych napojów gazowanych, opłaciło artykuł, zgodnie z którym nowe wytyczne w kwestii spożycia cukru były po prostu niewiarygodne <a href="https://ajph.aphapublications.org/doi/10.2105/AJPH.2019.305153" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kogo wyznaczono na wykonawcę tego oszczerczego zlecenia? Bradleya Johnstona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. No i proszę, oto efekt końcowy, opublikowany w <em>Annals of Internal Medicine</em>: „Podstawa naukowa dla zaleceń żywieniowych w zakresie spożycia cukru”; wnioski: podstawa taka w zasadzie nie istnieje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. „Ze względu na fakt, że oparte są na badaniach naukowych niskiej jakości, zalecenia w zakresie spożycia cukru nie spełniają kryteriów wiarygodności” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jak powiedział profesor Marion Nestle, „jest to zagrywka typowa dla przemysłu tytoniowego: podać w wątpliwość wyniki badań naukowych” <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Mamy tutaj haniebny, klasyczny przykład na to, jak finansowanie badań przez producentów żywności prowadzi do całkowitego zatracenia obiektywizmu” <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawdą jest, że badanie sfinansowane zostało przez grupę, której członkami są korporacje typu Coca-Cola, Hershey, Red Bull, czy Mondelez ‒ producent Oreo <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Autorzy zarzekali się jednak, że wszelkie konflikty interesów ujawnione zostały w protokole, a badanie przeprowadzone zostało zgodnie z zasadami bezstronności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niestety, jak się okazało, była to nieprawda <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Po tym jak Associated Press uzyskało dostęp do e-maili, w których ILSI naciskało na autorów badania o „wprowadzenie stosownych poprawek”, <em>Annals of Internal Medicine</em> nie miało innego wyjścia ‒ artykuł opublikowany został ponownie, tym razem w wersji nie wypaczonej przez interesy przemysłu <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jakby tego było mało, współautorka badania niby przypadkiem zapomniała wspomnieć, że Coca-Cola przyznała jej grant w wysokości 25 000 dolarów <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli badanie przemawiające za spożyciem cukru krytykują nawet producenci słodyczy, można być pewnym, że sytuacja jest poważna. Sfinansowany ze środków przemysłu artykuł potępił, należący zresztą do ILSI, Mars Inc., producent Snickersów, Skittlesów i M&amp;M&#8217;sów <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Decyzja pewnie trochę ryzykowna, ale w tej sytuacji jedyna słuszna; jak można sugerować ludziom, żeby zignorowali zalecenia w zakresie ograniczenia spożycia cukru?! Komu miałoby to niby służyć?! Według Mars Inc. publikacja postawiła całą organizację w bardzo niekorzystnym świetle <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli artykuły naukowe w zakresie żywienia przeanalizować pod kątem zależności między źródłem finansowania i wnioskami, okazuje się, że w przypadku badań finansowanych ze środków przemysłu prawdopodobieństwo przeinaczenia wyników na korzyść sponsora jest mniej więcej siedem do ośmiu razy wyższe niż badaniach, w których takie konflikty interesów nie występują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Odsetek badań interwencyjnych, w których mimo finansowania ze strony przemysłu wnioski dotyczące testowanych produktów nie byłyby pozytywne wynosi 0% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, co dla nikogo nie powinno być chyba żadnym zaskoczeniem.</p>
<p>Co w takiej sytuacji mogą zrobić czasopisma naukowe, które chciałyby przeciwdziałać taktykom stosowanym przez przemysły, próbujące przedstawić swoje niebezpieczne produkty jako bezpieczne, czy też podać w wątpliwość wiarygodność badań naukowych, które to bezpieczeństwo kwestionują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>? Chcąc zakończyć manipulowanie dyskursem naukowym w wydaniu przemysłu tytoniowego, redaktorzy czołowych czasopism odmówili dalszej działalności w roli biernego medium dla artykułów finansowanych ze środków tytoniowej branży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Badania opłacone przez przemysł tytoniowy nie będą przez nich w ogóle akceptowane, koniec kropka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Na tej samej zasadzie szanujące się czasopisma mogłyby odmówić publikacji badań nad cukrem, które sfinansowane zostały przez producentów słodzonych napojów gazowanych i słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tak się niestety nie stało i w efekcie <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano artykuł kwestionujący wiarygodność zaleceń ograniczenia spożycia cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Cztery lata później przyszedł czas na kolejną turę amerykańskich zaleceń żywieniowych <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/sites/default/files/2020-02/PublicParticipationHandout-UpdatedFeb2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, a komitet odpowiedzialny za ich publikację wydał raport, w którym promował ograniczenie spożycia nie tylko cukru, ale i mięsa <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przemysł mięsny zareagował natychmiast, wykorzystując taktyki prosto z repertuaru przemysłu cukrowniczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>: to samo czasopismo, ten sam naukowiec do wynajęcia, Bradley Johnston, w roli głównego autora <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, a resztę już znamy. Szczegóły omówimy w następnym artykule z tej serii.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Johnston BC, Bartoszko J, et al. Effect of lower versus higher red meat intake on cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review of randomized trials. Ann Intern Med. 2019;171(10):721-31.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Han MA, Guyatt GH, et al. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):703-10.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569214/" target="_blank" rel="noopener">Han MA, Zeraatkar D, Guyatt GH, et al. Reduction of red and processed meat intake and cancer mortality and incidence: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):711-20.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">Valli C, Rabassa M, Johnston BC, et al. Health-related values and preferences regarding meat consumption: a mixed-methods systematic review. Ann Intern Med. 2019;171(10):742-55.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569217/" target="_blank" rel="noopener">Vernooij RWM, Zeraatkar D, Han MA, et al. Patterns of red and processed meat consumption and risk for cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):732-41.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[7] <a href="https://escholarship.org/content/qt7rc08737/qt7rc08737_noSplash_ba22620e271997af1d0bcbab1bbf9294.pdf?t=mc2syh" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Health and Human Services, U.S. Department of Agriculture. 2015-2020 Dietary Guidelines for Americans. 8th ed. Published December 2015.</a><br />
[8] <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">Tobacco Free Initiative, WHO. The Tobacco Industry and Scientific Groups. ILSI: A Case Study. February 2001.</a><br />
[9] <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">Jacobs A. A shadowy industry group shapes food policy around the world. The New York Times. September 16, 2019.</a><br />
[10] <a href="https://ajph.aphapublications.org/doi/10.2105/AJPH.2019.305153" target="_blank" rel="noopener">Lajous M. The elephant in the spoon: recognizing food industry influence in nutrition research. Am J Public Health. 2019;109(7):952-3.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake: a systematic review. Ann Intern Med. 2017;166(4):257-67.</a><br />
[12] <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">O’Connor A. Study tied to food industry tries to discredit sugar guidelines. The New York Times. December 19, 2016.</a><br />
[13] <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">Choi C. Snickers maker criticizes industry-funded paper on sugar. AP NEWS. December 21, 2016.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">Lesser LI, Ebbeling CB, Goozner M, Wypij D, Ludwig DS. Relationship between funding source and conclusion among nutrition-related scientific articles. PLoS Med. 2007;4(1):e5.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">Schillinger D, Kearns C. Guidelines to limit added sugar intake: junk science or junk food? Ann Intern Med. 2017;166(4):305-6.</a><br />
[16] <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/sites/default/files/2020-02/PublicParticipationHandout-UpdatedFeb2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">&#8222;The 2020-2025 Dietary Guidelines for Americans development process is under way. Public Participation Opportunities and the Dietary Guidelines Advisory Committee. February 2020.&#8221;</a><br />
[17] <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">Scientific Report of the 2015 Dietary Guidelines Advisory Committee. United States Department of Agriculture. February 2015.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 May 2023 10:00:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[substytuty mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1739</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo? American Journal of Clinical Nutrition to najbardziej cenione czasopismo naukowe w zakresie żywienia [1]. Niezbyt dobrze to...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</h3>
<p><em>American Journal of Clinical Nutrition</em> to najbardziej cenione czasopismo naukowe w zakresie żywienia <a href="https://nutrition.org/publications" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niezbyt dobrze to świadczy o żywieniu jako dziedzinie badawczej, bowiem czasopismo publikowane jest przez American Society of Nutrition (Amerykańskie Stowarzyszenie ds. Żywienia), organizację sponsorowaną, między innymi, przez Sugar Association, producentów słodyczy, słodzonych napojów gazowanych, syropu glukozowo-fruktozowego oraz przemysł mięsny, mleczarski i jajeczny <a href="https://nutrition.org/our-members/sustaining-partners" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I to ma być najlepsze czasopismo naukowe w dziedzinie żywienia… Fakt, że organizacja otrzymuje również finansowanie od National Cattlemen’s Beef Association, stowarzyszenia i grupy lobbingowej producentów wołowiny, stanowi prawdopodobne wyjaśnienie publikacji artykułu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a></p>
<p>American Society of Nutrition, całkowicie podporządkowane przemysłowi mięsnemu, musiało w jakiś sposób wykazać, że czerwone mięso nie wywiera negatywnego wpływu na czynniki ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. I tak też zrobiło: metaanaliza randomizowanych badań kontrolowanych, w której wykazano, że większa vs. mniejsza ilość czerwonego mięsa w diecie nie ma żadnego wpływu na poziom cholesterolu czy ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W odpowiedzi na publikację w artykule pt. „Niewłaściwe wykorzystanie metaanalizy w badaniach w dziedzinie żywienia” dr Neal Barnard i dr Walter Willett postawili jedno kluczowe pytanie: „W porównaniu z czym?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28975260/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Spośród zestawionych w tej metaanalizie 39 badań nad cholesterolem LDL w niemal 90% interwencja polegała na zastąpieniu mięsa mięsem tyle że innego rodzaju; mięso czerwone porównywano z białym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28975260/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dieta w grupach kontrolnych oparta była na kurczaku albo rybach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a przecież, jak wiadomo, jeśli chodzi o wpływ na poziom cholesterolu, wołowina nie jest wcale bardziej szkodliwa niż drób czy ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22836072/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. I stąd właśnie zamiana mięsa czerwonego na białe. To tak jakby w badaniu wykazać, że negatywnego wpływu na czynniki ryzyka rozwoju chorób nie wywierają Snickersy, w porównaniu z Twixami. Jasne, że wśród uczestników, którzy nie jedliby Snickersów nie odnotowano by żadnej poprawy stanu zdrowia; w końcu teraz żywiliby się Twixami. Jest to sztandarowa taktyka przemysłu farmaceutycznego: testowanie nowych leków w porównaniu z takimi, o których wiadomo, że są szkodliwe.</p>
<p>Natomiast w badaniu z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15931612" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> mięso zamieniono na mięso roślinne (roślinne kiełbaski, filety z kurczaka i parówki), a poziom cholesterolu uczestników uległ znacznemu obniżeniu. Niby logiczne, produkty roślinne zawierają przecież mniej tłuszczów nasyconych, jednak nawet po wykluczeniu tego czynnika, spożycie mięsa czerwonego i białego skutkuje wyższym poziomem cholesterolu niż spożycie białka z innych źródeł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31161217/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy podsumowali, że ich wyniki są spójne z zaleceniami promującymi dietę złożoną w dużym stopniu z produktów roślinnych, a jeśli chodzi o sam poziom cholesterolu, mięso białe, typu kurczak czy indyk, jest równie szkodliwe co czerwone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31161217/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeszcze gorsze wydają się ryby, z tym że w celu ujednolicenia zawartości tłuszczów nasyconych uczestnikom podawano je z dodatkami typu masło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli wyeliminować różnice w zawartości tłuszczów nasyconych, ryby okazują się bardziej szkodliwe niż wołowina, a kurczak‒ równie szkodliwy co wołowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Za to roślinne źródła białka typu warzywa strączkowe (fasola, groch, ciecierzyca, soczewica, soja) i orzechy wypadły już dużo lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Zamiana jednej porcji chudej wołowiny na taką samą liczbę kalorii w postaci orzechów czy soi pozwala obniżyć poziom złego cholesterolu LDL, który stanowi kluczowy czynnik ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy mężczyzn i kobiet, zarówno w USA, jak i w wielu innych miejscach na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ale chwila, czy to możliwe, że to właśnie dlatego jedna porcja orzechów dziennie związana jest z 22-procentowym spadkiem ryzyka przedwczesnej śmierci, a miliony zgonów rocznie mogą być wynikiem niewystarczającego spożycia orzechów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916000/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Może korzyści związane ze spożyciem orzechów to wynik zastąpienia orzechami mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916000/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Nie, wśród osób spożywających duże ilości orzechów związek między ograniczeniem występowania zawałów serca w przypadku wegetarian jest równie silny, o ile nie silniejszy, co u wszystkożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479222/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Związane ze spożyciem orzechów obniżenie śmiertelności jest niezależne od stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28446499/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> porównano ze sobą 12 różnych grup produktów spożywczych i, jak się okazało, jeśli chodzi o obniżanie ryzyka przedwczesnej śmierci, orzechy biją na głowę nawet warzywa.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://nutrition.org/publications" target="_blank" rel="noopener">Publications. American Society for Nutrition.</a><br />
[2] <a href="https://nutrition.org/our-members/sustaining-partners" target="_blank" rel="noopener">Sustaining Partners. American Society for Nutrition.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">O’Connor LE, Kim JE, Campbell WW. Total red meat intake of ≥0.5 servings/d does not negatively influence cardiovascular disease risk factors: a systemically searched meta-analysis of randomized controlled trials. Am J Clin Nutr. 2017;105(1):57-69.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28975260/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Willett WC, Ding EL. The misuse of meta-analysis in nutrition research. JAMA. 2017;318(15):1435-6.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22836072/" target="_blank" rel="noopener">Maki KC, Van Elswyk ME, Alexander DD, Rains TM, Sohn EL, McNeill S. A meta-analysis of randomized controlled trials that compare the lipid effects of beef versus poultry and/or fish consumption. J Clin Lipidol. 2012;6(4):352-61.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15931612" target="_blank" rel="noopener">Haub MD, Wells AM, Campbell WW. Beef and soy-based food supplements differentially affect serum lipoprotein-lipid profiles because of changes in carbohydrate intake and novel nutrient intake ratios in older men who resistive-train. Metabolism. 2005;54(6):769-74.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31161217/" target="_blank" rel="noopener">Bergeron N, Chiu S, Williams PT, M King S, Krauss RM. Effects of red meat, white meat, and nonmeat protein sources on atherogenic lipoprotein measures in the context of low compared with high saturated fat intake: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2019;110(1):24-33.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">Guasch-Ferré M, Satija A, Blondin SA, et al. Meta-analysis of randomized controlled trials of red meat consumption in comparison with various comparison diets on cardiovascular risk factors. Circulation. 2019;139(15):1828-45.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916000/" target="_blank" rel="noopener">Aune D, Keum N, Giovannucci E, et al. Nut consumption and risk of cardiovascular disease, total cancer, all-cause and cause-specific mortality: a systematic review and dose-response meta-analysis of prospective studies. BMC Med. 2016;14(1):207.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479222/" target="_blank" rel="noopener">Sabaté J. Nut consumption, vegetarian diets, ischemic heart disease risk, and all-cause mortality: evidence from epidemiologic studies. Am J Clin Nutr. 1999;70(3 Suppl):500S-3S.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">Amba V, Murphy G, Etemadi A, Wang S, Abnet CC, Hashemian M. Nut and peanut butter consumption and mortality in the national institutes of health-aarp diet and health study. Nutrients. 2019;11(7):E1508.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28446499/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Schwedhelm C, Hoffmann G, et al. Food groups and risk of all-cause mortality: a systematic review and meta-analysis of prospective studies. Am J Clin Nutr. 2017;105(6):1462-73.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Apr 2023 10:00:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ryżowa]]></category>
		<category><![CDATA[dr Walter Kempner]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[retinopatia]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[sterydy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[wzrok]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie oczu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1716</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej? Chociaż na opracowanej przez dr. Waltera Kempnera diecie ryżowej wielu pacjentów odczuwało poprawę, według autora nie dowodziło to wcale, że jego program żywieniowy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</h3>
<p>Chociaż na opracowanej przez dr. Waltera Kempnera diecie ryżowej wielu pacjentów odczuwało poprawę, według autora nie dowodziło to wcale, że jego program żywieniowy jest rzeczywiście skuteczny <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dla Kempnera największe znaczenie miały dane obiektywne, z których najsłynniejsze były wykonywane przy użyciu specjalnego aparatu zdjęcia dna oka <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. U osób z zaawansowaną postacią chorób nerek, nadciśnienia, czy choroby niedokrwiennej serca w tylnej części oka widoczne jest krwawienie i opuchlizna <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na podstawie zdjęć dna oka Kempner udowodnił, że przy zastosowaniu diety ryżowej można te zmiany chorobowe nie tylko powstrzymać, ale wręcz odwrócić ich przebieg, co jak do tej pory uważane było za niemożliwe <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Poprawa była na tyle znacząca, że nawet pacjenci, którzy nie rozróżniali już przedmiotów, po interwencji żywieniowej byli w stanie odczytać drobny druk <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ odwrócenie ślepoty przy zastosowaniu diety.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-SDoJ]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1719 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg" alt="zdjęcie 1_retinopatia cukrzycowa" width="452" height="507" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg 665w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia-267x300.jpg 267w" sizes="auto, (max-width: 452px) 100vw, 452px" /></a></p>
<p>Wyniki były na tyle spektakularne, że dr. Banksa Andersona, dziekana wydziału okulistyki na Uniwersytecie Duke’a, uczelni w której pracował Kempner, wypytywano, czy badanie nie zostało przypadkiem w jakiś sposób sfałszowane <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Anderson zapewnił wszystkich, że nie zostało <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a w karcie jednego z uczestników napisał: „stan tylnej części oka tego pacjenta uległ niewyobrażalnej poprawie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Anderson nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział, mało tego ‒ nigdy wcześniej nie widział nawet, żeby pacjent w tak zaawansowanym stadium choroby przeżył kolejne 15 miesięcy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Skala poprawy była naprawdę zaskakująca: odwrócenie końcowego stadium niewydolności serca i nerek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak jak powiedział Kempner na zakończenie swojej prezentacji przed Amerykańskim Kolegium Lekarzy (ang. <em>American College of Physicians</em>), „najważniejsze nie jest tutaj odkrycie, że zmienić przebieg choroby można przy zastosowaniu diety ryżowej, tylko że zmiana przebiegu choroby jest w ogóle możliwa” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15393016" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Od czasu wynalezienia leków na nadciśnienie zmniejszyła się liczba przypadków retinopatii nadciśnieniowej, jednak retinopatia cukrzycowa w dalszym ciągu występuje często; jest to główna przyczyna utraty wzroku wśród dorosłych Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20580421" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nawet najbardziej intensywne leczenie cukrzycy, obejmujące co najmniej trzy dawki insuliny dziennie, podawane przy zastosowaniu najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych, typu wszczepialne pompy insulinowe, pozwala postęp choroby, co najwyżej, spowolnić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem w XXI w. jesteśmy w stanie proces utraty wzroku spowolnić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, podczas gdy pół wieku temu Kempner udowodnił, że można go całkowicie odwrócić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pierwotnym założeniem diety ryżowej, a więc diety roślinnej, o bardzo niskiej zawartości sodu, tłuszczu, cholesterolu i białka, było leczenie niewydolności nerek i serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kempner przypuszczał, że w przypadku cukrzycy ten sposób odżywiania mógł pacjentom jedynie zaszkodzić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zakładał, że dieta złożona w 90% z węglowodanów zwiększyłaby ich zapotrzebowanie na insulinę. Stało się jednak dokładnie na odwrót <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Stu pacjentów z cukrzycą przez co najmniej trzy miesiące stosowało się do zasad diety ryżowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie ich poziom cukru we krwi na czczo uległ obniżeniu, mimo że przyjmowali mniej insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ale to jeszcze nie wszystko: spośród tych 100 pacjentów 44 cierpiało na retinopatię cukrzycową, a dzięki diecie ryżowej poprawę stanu oczu odnotowano w 30% przypadków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Takich rezultatów nie spodziewał się nikt. Do tej pory retinopatia cukrzycowa uważana była za oznakę nieodwracalnych uszkodzeń <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak taka poprawa stanu oczu przełożyła się na stan wzroku w praktyce? Pacjenci, którzy wcześniej w gazetach nie byli w stanie odczytać nawet nagłówków cieszyli się teraz normalnym wzrokiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-SDoJ]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1720 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-1024x531.jpg" alt="zdjęcie 2_retinopatia cukrzycowa" width="544" height="282" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-1024x531.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-300x156.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-768x398.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia.jpg 1047w" sizes="auto, (max-width: 544px) 100vw, 544px" /></a></p>
<p>Ogromny sukces dr. Kempnera, odwrócenie jednego z najbardziej przerażających powikłań cukrzycy przy zastosowaniu diety opartej na ryżu i owocach, nie było kwestią utraty wagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Poprawę odnotowano nawet u pacjentów, którzy znacząco nie schudli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Musiała to być zatem zasługa jakiegoś konkretnego elementu samej diety: całkowitej eliminacji białka odzwierzęcego, całkowitej eliminacji tłuszczów odzwierzęcych, całkowitej eliminacji cholesterolu albo drastycznego ograniczenia spożycia sodu oraz białka i tłuszczu ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie wiadomo, ale mniejsza o to, bo współczesne metody leczenia z protokołem Kempnera i tak nie mają nic wspólnego. Retinopatię cukrzycową leczy się obecnie przy zastosowaniu sterydów i innych leków, które wstrzykuje się pacjentom w gałki oczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A jeśli to nie podziała zawsze pozostaje jeszcze fotokoagulacja laserem diodowym, w ramach której promieniami lasera uszkadza się niemal całą siatkówkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Chirurdzy dosłownie wypalają pacjentom tylną część oka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W jakim celu? W teorii zakłada się, że zniszczenie prawie całej siatkówki pozwala zwiększyć dopływ krwi do nielicznych obszarów nieuszkodzonych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Patrząc na metody Kempnera, w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi obecnie, nie sposób nie odnieść wrażenia, że bieg historii się jakby odwrócił. Wydawałoby się, że barbarzyńska operacja wypalania siatkówki powinna być upiornym wspomnieniem z przeszłości, a współcześnie utratę wzroku leczyć powinniśmy przy zastosowaniu strategii żywieniowych. Rzeczywistość wygląda jednak dokładnie na odwrót; zamiast czerpać wiedzę z odkryć z przeszłości, medycyna wydaje się o nich całkiem zapominać.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">W Kempler. Compensation of renal metabolic dysfunction. N. Car Med Jour. 1945 Feb 6(2)61 – 87.</a><br />
[2] <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">W Kempler. The Treatment of Retinopathy in Kidney Disease and Hypertensive and Arteriosclerotic Vascular Disease with the Rice Diet. 1951 Revista doos Tribunais.</a><br />
[3] <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Scientific publications by Walter Kempner. Volume II: Radical Dietary treatment of vascular and metabolic disorders. 2014. Gravity Press</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Radical dietary treatment of hypertensive and arteriosclerotic vascular disease, heart and kidney disease, and vascular retinopathy. GP. 1954 Mar;9(3):71-92.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">E H Estes, L Kerivan. An archaeologic dig: a rice-fruit diet reverses ECG changes in hypertension. J Electrocardiol. 2014 Sep-Oct;47(5):599-607. doi: 10.1016/j.jelectrocard.2014.05.008. Epub 2014 Jun 4.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15393016" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Treatment of heart and kidney disease and of hypertensive and arteriosclerotic vascular disease with the rice diet. Ann Intern Med. 1949 Nov;31(5):821-56, illust.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20580421" target="_blank" rel="noopener">N Cheung, P Mitchell, T Y Wong. Diabetic retinopathy. Lancet. 2010 Jul 10;376(9735):124-36. doi: 10.1016/S0140-6736(09)62124-3.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">Diabetes Control and Complications Trial. The effect of intensive diabetes treatment on the progression of diabetic retinopathy in insulin-dependent diabetes mellitus. Arch Ophthalmol. 1995 Jan;113(1):36-51.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">W Kempner, R L Peschel, C Schlayer. Effect of rice diet on diabetes mellitus associated with vascular disease. Postgrad Med. 1958 Oct;24(4):359-71.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">Q Mohamed, M C Gillies, T Y Wong. Management of diabetic retinopathy: a systematic review. JAMA. 2007 Aug 22;298(8):902-16.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">T Alasil, N K Waheed. Pan retinal photocoagulation for proliferative diabetic retinopathy: pattern scan laser versus argon laser. Curr Opin Ophthalmol. 2014 May;25(3):164-70. doi: 10.1097/ICU.0000000000000048.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Optymalna dzienna liczba wypróżnień</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=optymalna-dzienna-liczba-wyproznien</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Apr 2023 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar stolca]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1677</guid>

					<description><![CDATA[<p>Optymalna dzienna liczba wypróżnień Starożytny Egipt ceniony jest jako wysoko rozwinięta cywilizacja, która przetrwała aż 3 000 lat [1]. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, jak obszerna była wiedza Egipcjan...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Optymalna dzienna liczba wypróżnień</h3>
<p>Starożytny Egipt ceniony jest jako wysoko rozwinięta cywilizacja, która przetrwała aż 3 000 lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, jak obszerna była wiedza Egipcjan w zakresie medycyny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Lekarze specjalizowali się w konkretnych dziedzinach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Faraonowie, na przykład, korzystali z usług „strażników królewskich wypróżnień” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, zwanych również, w tłumaczeniu z pisma hieroglificznego, „pasterzami odbytu” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2033225" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To dopiero imponująca pozycja w CV.</p>
<p>Świadomość istotnego znaczenia prawidłowego rytmu wypróżnień pozostała z nami po dziś dzień. Pojawiają się nawet głosy, że, obok ciśnienia krwi, tętna i częstotliwości oddechu, jest to jedna z najważniejszych oznak stanu zdrowia ludzkiego organizmu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24722614" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. O ile przeciętny człowiek do rozmów o szczegółach z wizyt w toalecie nastawiony może być niechętnie, to już lekarze i pielęgniarki, w pracy z pacjentami, bagatelizować tego tematu zdecydowanie nie mogą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24722614" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Co zadziwiające, jelito grube nadal pozostaje obszarem stosunkowo niezbadanym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3933325" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo: obecne wyobrażenie „normalnego” stolca opiera się w dużej mierze na szczegółowych opisach 12 kolejnych wypróżnień 27 zdrowych mieszkańców Wielkiej Brytanii, uczestników badania z 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18021288" target="_blank" rel="noopener">[5]</a></p>
<p>Powodem, dla którego musimy zdefiniować pojęcie normalnej częstotliwości wypróżnień jest fakt, że inaczej nie będziemy w stanie zdefiniować pojęć takich jak zaparcia czy biegunka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1203154" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mało pomocne są w tym przypadku standardowe podręczniki do fizjologii człowieka, w których za normalną uznaje się częstotliwość od jednego wypróżnienia na kilka tygodni, czy nawet kilka miesięcy, do 24 wypróżnień dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5902364" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Ze wszystkich funkcji ludzkiego organizmu najsłabiej zrozumianą i zbadaną jest prawdopodobnie właśnie defekacja <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Najgorsze, że słabo w tym przypadku sprawdzają się metody samoopisowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazuje, uczestnicy badań mają tendencję do wyolbrzymiania rzeczywistości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Istnieją pewne rozbieżności między samooceną badanych, a tym co odkrywają naukowcy, gdy te informacje rzeczywiście weryfikują <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/974496" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pierwsza poważna próba zdefiniowania normalnego rytmu defekacji miała miejsce w 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> W oparciu o wzorce zaobserwowane u 98% badanych za normę uznano tutaj częstotliwość od trzech wypróżnień tygodniowo do trzech wypróżnień dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tyle że częstotliwość normalna nie musi wcale oznaczać optymalnej.</p>
<p>„Normalne” spożycie soli prowadzić może do „normalnego” ciśnienia krwi, które z kolei skutkować może śmiercią z „normalnych” przyczyn, takich jak zawał serca, czy udar mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23141488" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. „Normalny” poziom cholesterolu w społeczeństwie, gdzie „normalny” jest zgon w wyniku choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości, nie jest raczej powodem do radości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23141488" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podobnie zresztą jak „normalny” rytm wypróżnień; w badaniu z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> znacząca liczba osób z „normalną” czynnością jelit skarżyła się na problemy typu nagła potrzeba defekacji, nadmierne napinanie się podczas oddawania kału, czy uczucie niepełnego wypróżnienia. Naukowcy uznali więc, że musi to być norma <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Może i racja, ale tylko w przypadku niedoboru błonnika. Nie jest to natomiast norma dla naszego gatunku. Defekacja nie powinna wymagać tyle wysiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2168914" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, co zresztą można bez trudu udowodnić. Weźmy na przykład osoby zamieszkujące wiejskie obszary Afryki; są to populacje na bogatej w błonnik diecie tradycyjnej, w której przeważają produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Normą są dla nich wypróżnienia wzorcowe, nie wymagające żadnego wysiłku, a kał są w stanie oddać praktycznie na zawołanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Aktywacja odruchu defekacji wymaga nagromadzenia się w odbytnicy mniej więcej 100-150 gramów masy kałowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Skumulowanie takiej ilości w ciągu jednego dnia jest warunkiem koniecznym dla codziennego wypróżniania bez konieczności parcia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Według Hipokratesa optymalna częstotliwość wypróżnień wynosić powinna od dwóch do trzech dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/998552" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Taka właśnie jest norma wśród populacji na tradycyjnej diecie roślinnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/998552" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, przy ilości błonnika, jaką spożywają inne ssaki człowiekowate <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Można więc przypuszczać, że powinno to być normą również w przypadku naszej diety z czasów ewolucji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Trochę naiwnym wydaje się, co prawda, oczekiwać od przeciętnego Amerykanina przejścia na dietę mieszkańców wiejskich obszarów Afryki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6269944" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zwiększyć swoje spożycie produktów roślinnych może jednak każdy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3005140" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony nie ma co popadać w paranoję. W skrajnych przypadkach czynność jelit może stać się przedmiotem obsesji: <em>bowel obsession syndrome</em> to schorzenie, które przejawia się, między innymi, kompulsywnym rozmyślaniem na temat rytmu wypróżnień <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22717088" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Trzy wizyty w toalecie dziennie wydają się jednak sensowne. Motorykę naszych jelit kontroluje tzw. odruch żołądkowo-okrężniczy, który polega na pobudzeniu okrężnicy w ciągu 1 do 3 minut od rozpoczęcia spożywania posiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3933325" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Taki sam efekt wywołuje już nawet samo mówienie o jedzeniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8491403" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Oznacza to, że nasz organizm nastawia się na defekację przy każdym posiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8491403" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dlatego właśnie istotne znaczenie ma spożycie wystarczającej ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych. Tym sposobem dajemy sobie szansę na trzy wypróżnienia dziennie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">R Sullivan. A brief journey into medical care and disease in ancient Egypt. J R Soc Med. 1995 Mar;88(3):141-5.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2033225" target="_blank" rel="noopener">T S Chen, P S Chen. Gastroenterology in ancient Egypt. J Clin Gastroenterol. 1991 Apr;13(2):182-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24722614" target="_blank" rel="noopener">R M Holl. Bowel movement: the sixth vital sign. Holist Nurs Pract. 2014 May-Jun;28(3):195-7. doi: 10.1097/HNP.0000000000000024.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3933325" target="_blank" rel="noopener">J Christensen. The response of the colon to eating. Am J Clin Nutr. 1985 Nov;42(5 Suppl):1025-32.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18021288" target="_blank" rel="noopener">A E Bharucha, B M Seide, A R Zinsmeister, L J Melton 3rd. Insights into normal and disordered bowel habits from bowel diaries. Am J Gastroenterol. 2008 Mar;103(3):692-8.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1203154" target="_blank" rel="noopener">I Taylor. A survey of normal bowel habit. Br J Clin Pract. 1975 Nov;29(11):289, 291.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5902364" target="_blank" rel="noopener">A M Connell, C Hilton, G Irvine, J E Lennard-Jones, J J Misiewicz. Variation of bowel habit in two population samples. Proc R Soc Med. 1966 Jan;59(1):11-2.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">K W Heaton, J Radvan, H Cripps, R A Mountford, F E Braddon, A O Hughes. Defecation frequency and timing, and stool form in the general population: a prospective study. Gut. 1992 Jun;33(6):818-24.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/974496" target="_blank" rel="noopener">A P Manning, J B Wyman, K W Heaton. How trustworthy are bowel histories? Comparison of recalled and recorded information. Br Med J. 1976 Jul 24;2(6029):213-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">S A Walter, L Kjellström, H Nyhlin, N J Talley, L Agréus. Assessment of normal bowel habits in the general adult population: the Popcol study. Scand J Gastroenterol. 2010 May;45(5):556-66. doi: 10.3109/00365520903551332.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23141488" target="_blank" rel="noopener">D S Celermajer, B Neal. Excessive sodium intake and cardiovascular disease: a-salting our vessels. J Am Coll Cardiol. 2013 Jan 22;61(3):344-5. doi: 10.1016/j.jacc.2012.08.998.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2168914" target="_blank" rel="noopener">A R Walker, I Segal. Dietary fiber, bowel behavior, and constipation. J Clin Gastroenterol. 1990 Aug;12(4):478-9.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">H Trowell. The development of the concept of dietary fiber in human nutrition. Am J Clin Nutr. 1978 Oct;31(10 Suppl):S3-S11.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/998552" target="_blank" rel="noopener">A R Walker. Colon cancer and diet, with special reference to intakes of fat and fiber. Am J Clin Nutr. 1976 Dec;29(12):1417-26.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, D G Popovich, E Vidgen, C C Mehling, V Vuksan, T P Ransom, A V Rao, R Rosenberg-Zand, N Tariq, P Corey, P J Jones, M Raeini, J A Story, E J Furumoto, D R Illingworth, A S Pappu, P W Connelly. Effect of a very-high-fiber vegetable, fruit, and nut diet on serum lipids and colonic function. Metabolism. 2001 Apr;50(4):494-503.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6269944" target="_blank" rel="noopener">D M Tucker, H H Sandstead, G M Logan Jr, L M Klevay, J Mahalko, L K Johnson, L Inman, G E Inglett. Dietary fiber and personality factors as determinants of stool output. Gastroenterology. 1981 Nov;81(5):879-83.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3005140" target="_blank" rel="noopener">G J Davies, M Crowder, B Reid, J W Dickerson. Bowel function measurements of individuals with different eating patterns. Gut. 1986 Feb;27(2):164-9.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22717088" target="_blank" rel="noopener">F Cosci. &#8222;Bowel obsession syndrome&#8221; in a patient with chronic constipation. Gen Hosp Psychiatry. 2013 Jul-Aug;35(4):451.e1-3. doi: 10.1016/j.genhosppsych.2012.05.006.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8491403" target="_blank" rel="noopener">J Rogers, A H Raimundo, J J Misiewicz. Cephalic phase of colonic pressure response to food. Gut. 1993 Apr;34(4):537-43.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Apr 2023 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr David Katz]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[trwałe zanieczyszczenia organiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1673</guid>

					<description><![CDATA[<p>Białko odzwierzęce vs. białko roślinne W 2019 r. dr David Katz wraz ze swoimi współpracownikami opublikowali artykuł na rzecz zaktualizowania definicji jakości białka [1]. Obowiązująca definicja zamiast na wpływie białka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</h3>
<p>W 2019 r. dr David Katz wraz ze swoimi współpracownikami opublikowali artykuł na rzecz zaktualizowania definicji jakości białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NE4D]">[1]</a>. Obowiązująca definicja zamiast na wpływie białka na zdrowie człowieka skupiała się raczej na jego właściwościach biochemicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NE4D]">[1]</a>. Panuje powszechne przekonanie, że białko jest zdrowe i że im więcej białka w diecie tym lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NE4D]">[1]</a>. Do tego dochodzi jeszcze definicja jakości białka, zgodnie z którą lepsze od roślinnego jest białko odzwierzęce i odnieść można wrażenie, że właściwa dieta obejmować powinna wysokie spożycia mięsa, jajek i nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NE4D]">[1]</a>. Zalecenia żywieniowe mówią jednak coś dokładnie odwrotnego: spożywać powinniśmy więcej produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NE4D]">[1]</a>. Chociaż w wielu częściach świata niedobory białka są nadal powszechne, w państwach uprzemysłowionych występują niezwykle rzadko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NE4D]">[1]</a>. Największym zagrożeniem dla zdrowia publicznego nie są tutaj schorzenia typu kwashiorkor, a więc niedobór białka czy kalorii, tylko choroby przewlekłe <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/Template:Potd/2008-08#/media/File:Starved_girl.jpg" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NE4D]">[2]</a>.</p>
<p>W 2016 r. naukowcy z Uniwersytetu Harvarda opublikowali przełomowe badanie, z udziałem ponad 100 000 kobiet i mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano w nim, że zastąpienie białka odzwierzęcego białkiem roślinnym wiąże się z obniżeniem ryzyka przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Najbardziej szkodliwe okazało się mięso przetworzone, np. bekon, i białko jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak niezależnie od tego, czy białko odzwierzęce pochodziło z mięsa przetworzonego, mięsa nieprzetworzonego, kurczaka, ryb, jajek, czy nabiału, zastąpieniem raptem 3% białkiem roślinnym powiązano ze znacznym obniżeniem ryzyka prawdopodobnie najgorszego ze wszystkich możliwych zdarzeń niepożądanych ‒ śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Skąd pewność, że to kwestia białka? Naukowcy kontrolowali czynniki takie jak spożycie tłuszczów nasyconych, co oznacza, że w produktach odzwierzęcych szkodliwe są nie tylko tłuszcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, ale czy nasz organizm jest w ogóle w stanie odróżnić białko pochodzenia zwierzęcego od białka pochodzenia roślinnego? Przecież białko to białko. Nieprawda, w przeciwieństwie do białka odzwierzęcego białko roślinne zawiera z reguły małe ilości aminokwasów rozgałęzionych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, których niższe spożycie przekłada się na poprawę zdrowia metabolicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Możliwe również, że winę ponosi tutaj IGF-1, hormon wzrostu, który sprzyja rozwojowi raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10687887/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jego poziom wzrasta przecież w wyniku wysokiego spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10687887/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podejrzewa się nawet, że między ryzykiem śmierci i IGF-1 istnieje związek przyczynowo-skutkowy, ponieważ osoby, u których wyższy poziom tego hormonu jest cechą wrodzoną, niezależną od ich sposobu odżywiania, częściej chorują na cukrzycę typu 2., czy chorobę niedokrwienną serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32548700/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A może to kwestia jakiegoś czynnika, którego naukowcy w tym badaniu nie kontrolowali, typu ekspozycja na dioksyny czy PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Te związki kumulują się przecież w łańcuchu pokarmowym, w tkankach krów, świń, kurczaków i ryb, i tym sposobem lądują na naszym talerzu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem wybierając białko roślinne, ograniczamy narażenie naszego organizmu na szkodliwe działanie substancji zanieczyszczających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A jeśli 100 000 uczestników to dla kogoś za mało, w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> było ich aż 400 000. Badanie NIH-AARP to największe żywieniowe badanie kohortowe w historii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I ponownie zastąpienie białkiem roślinnym 3% kalorii pochodzących z białka odzwierzęcego ogółem powiązano tutaj z obniżeniem śmiertelności całkowitej o 10%, a w przypadku wyeliminowania z diety konkretnie białka jajek spadek był aż dwukrotnie wyższy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I nic dziwnego; spożycie jajek wiąże się przecież z podwyższonym ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W metaanalizie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> zestawiono ze sobą wszystkie badania nad wpływem, jaki na śmiertelność wywiera spożycie białka. Wykazano tutaj, że osoby, które jedzą więcej białka żyją z reguły krócej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mowa tu jednak o szkodliwym działaniu białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dla spożycia białka roślinnego i śmiertelności wykazano zależność odwrotną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, co oznacza, że osoby, które jedzą więcej białka roślinnego żyją z reguły dłużej. Podczas gdy większa ilość białka odzwierzęcego przekłada się na wyższą śmiertelność, większa ilość białka roślinnego przekłada się na niższą śmiertelność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Rozwiązaniem optymalnym byłoby zatem zwiększenie spożycia białka roślinnego, przy jednoczesnym obniżeniu spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Innymi słowy, cytując wnioski innej metaanalizy z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32451273/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, „zwiększenie spożycia białka roślinnego powinno być zalecane jako potencjalny sposób na obniżenie ryzyka śmierci”.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL, Doughty KN, Geagan K, Jenkins DA, Gardner CD. Perspective: The Public Health Case for Modernizing the Definition of Protein Quality. Adv Nutr. 2019;10(5):755-64.</a><br />
[2] <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/Template:Potd/2008-08#/media/File:Starved_girl.jpg" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NE4D]">CDC.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">Song M, Fung TT, Hu FB, et al. Association of Animal and Plant Protein Intake With All-Cause and Cause-Specific Mortality. JAMA Intern Med. 2016;176(10):1453-63.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">Chen Z, Glisic M, Song M, et al. Dietary protein intake and all-cause and cause-specific mortality: results from the Rotterdam Study and a meta-analysis of prospective cohort studies. Eur J Epidemiol. 2020;35(5):411-29.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Cummings NE, Arriola Apelo SI, et al. Decreased Consumption of Branched-Chain Amino Acids Improves Metabolic Health. Cell Rep. 2016;16(2):520-30.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10687887/" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Vegan proteins may reduce risk of cancer, obesity, and cardiovascular disease by promoting increased glucagon activity. Med Hypotheses. 1999;53(6):459-85.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32548700/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Michaëlsson K, Burgess S. IGF-1 and cardiometabolic diseases: a Mendelian randomisation study. Diabetologia. 2020;63(9):1775-82.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">Dórea JG. Comments on &#8222;The Public Health Case for Modernizing the Definition of Protein Quality&#8221;. Adv Nutr. 2020;11(3):739.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">Huang J, Liao LM, Weinstein SJ, et al. Association Between Plant and Animal Protein Intake and Overall and Cause-Specific Mortality. JAMA Intern Med. 2020;180(9):1173-84.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">Zhong VW, Van Horn L, Cornelis MC, et al. Associations of Dietary Cholesterol or Egg Consumption With Incident Cardiovascular Disease and Mortality. JAMA. 2019;321(11):1081-95.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32451273/" target="_blank" rel="noopener">Qi XX, Shen P. Associations of dietary protein intake with all-cause, cardiovascular disease, and cancer mortality: A systematic review and meta-analysis of cohort studies. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2020;30(7):1094-105.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepiej strzeżony sekret medycyny</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepiej-strzezony-sekret-medycyny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Apr 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Neal Barnard]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1668</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepiej strzeżony sekret medycyny W powszechnie uznanych wytycznych lekarzom jednoznacznie zaleca się, by jako pierwszą linię leczenia chorób przewlekłych stosowali u swoich pacjentów zmiany w zakresie stylu życia [1]. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepiej strzeżony sekret medycyny</h3>
<p>W powszechnie uznanych wytycznych lekarzom jednoznacznie zaleca się, by jako pierwszą linię leczenia chorób przewlekłych stosowali u swoich pacjentów zmiany w zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20628134" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rzeczywistości mało kto tych zaleceń przestrzega <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20628134" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a szkoda; w końcu z chorobami serca, nadciśnieniem, niewydolnością serca, udarami mózgu, rakiem, cukrzycą, czy śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny zmiany w zakresie stylu życia radzą sobie lepiej niż jakakolwiek inna interwencja medyczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20486626" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jak napisał dr Neal Barnard w artykule opublikowanym w 2013 r. w <em>American Medical Association’s Journal of Ethics</em>, „pewnych cennych lekcji dostarczyła nam walka z przemysłem tytoniowym” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dr Barnard rzucił palenie w latach 80., kiedy to w USA wskaźniki śmiertelności w wyniku raka płuc utrzymywały się na najwyższym poziomie w historii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zapanować nad sytuacją pozwolił dopiero spadek liczby palaczy, który możliwy był dzięki zmianie podejścia lekarzy. Po pierwsze przestali oni zalecać palenie swoim pacjentom, po drugie zdali sobie sprawę, że, chcąc świecić dobrym przykładem, sami również powinni prawdopodobnie uwolnić się od nałogu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy, z postronnych obserwatorów, czy nawet promotorów palenia, lekarze stali się liderami kampani anty-papierosowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Cytując dr. Barnarda, „współczesnym odpowiednikiem rzucenia palenia jest przejście na dietę roślinną” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W kwestii kluczowych cech, które charakteryzować powinny zdrową dietę najważniejsi na świecie, bezstronni, specjaliści w dziedzinie żywienia są ze sobą zgodni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19623829" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niestety większość lekarzy na ten temat wie bardzo niewiele, przez co nie umie wykorzystać najbardziej skutecznego, dostępnego im lekarstwa: jedzenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19623829" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Swoimi zaleceniami lekarze wywierają na pacjentów realny wpływ <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10810947" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10810947" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wykazano, że pacjenci są bardziej skłonni wprowadzić w swojej diecie zmiany (w tym przypadku ograniczyć spożycie mięsa, nabiału i jedzenia smażonego), jeśli takie wytyczne usłyszą od swojego lekarza. Niewykluczone, że siła przekonywania lekarzy byłaby jeszcze większa, gdyby swoje zalecenia stosowali również na sobie. W badaniu przeprowadzonym przez naukowców z Uniwersytetu Emory’ego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; w pierwszej grupie badani obejrzeli filmik, w którym pani doktor opisywała, w jaki sposób dba o swoje zdrowie, odżywianie i aktywność fizyczną, a na jej biurku leżał kask rowerowy i jabłko. W drugiej grupie uczestnicy obejrzeli filmik, w którym ta sama pani doktor nie wspominała o swoim własnym stylu życia, a na jej biurku nie było kasku rowerowego ani jabłka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W obu nagraniach lekarka zalecała pacjentom ograniczenie spożycia mięsa; żeby nie jedli mięsa na śniadanie i żeby przynajmniej co drugi dzień z mięsa zrezygnowali też w porze obiadu lub kolacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Różnica polegała na tym, że w pierwszym filmiku kobieta opowiadała o tym jak sama ograniczyła spożycie mięsa, dzięki czemu, jak można się pewnie domyślić, w oczach pacjentów sprawiała wrażenie bardziej wiarygodnej i motywującej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem lekarze, którzy wcielają w życie swoje własne zalecenia i sami prowadzą zdrowy styl życia nie dość, że porady w kwestii diety i aktywności fizycznej dają pacjentom chętniej, to jeszcze robić to mogą dużo skuteczniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dzięki takiemu podejściu stać się mogą lepszymi lekarzami. Przeprowadzone w 2012 r. randomizowane, kontrolowane badanie interwencyjne nad poprawą diety lekarzy wykazało, że styl życia członków personelu medycznego ma bezpośredni związek z jakością świadczonych przez nich usług <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Lepszy styl życia i stan zdrowia lekarzy wywiera pozytywny wpływ na pacjentów i całe placówki medyczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No i mamy nową potencjalną strategię skutecznej promocji zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Gotowi na najlepiej strzeżony sekret medycyny? Najlepiej strzeżonym sekretem medycyny jest fakt, że w odpowiednich warunkach organizm ludzki ma zdolność do samouzdrawiania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przykładowo: dobrą praktyką lekarską jest leczenie chorób układu krążenia przy zastosowaniu odpowiednich zmian żywieniowych; tym sposobem śmiertelność ogranicza się bez żadnych skutków ubocznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Powinniśmy oczywiście dalej prowadzić w tym zakresie badania naukowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie ma jednak lepszej inwestycji w zdrowie publiczne niż uświadamianie zarówno lekarzom, jak i pacjentom, ogromnego potencjału żywienia jako metody leczniczej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20628134" target="_blank" rel="noopener">L Lianov, M Johnson. Physician competencies for prescribing lifestyle medicine. JAMA. 2010 Jul 14;304(2):202-3. doi: 10.1001/jama.2010.903</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20486626" target="_blank" rel="noopener">M A Hyman. The failure of risk factor treatment for primary prevention of chronic disease. Altern Ther Health Med. 2010 May-Jun;16(3):60-3.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">N D Barnard. The physician&#8217;s role in nutrition-related disorders: from bystander to leader. Virtual Mentor. 2013 Apr 1;15(4):367-72. doi: 10.1001/virtualmentor.2013.15.4.oped1-1304.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">M Ezzati, E Riboli. Can noncommunicable diseases be prevented? Lessons from studies of populations and individuals. Science. 2012 Sep 21;337(6101):1482-7.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19623829" target="_blank" rel="noopener">M A Hyman. The ecology of eating: the power of the fork. Altern Ther Health Med. 2009 Jul-Aug;15(4):14-5.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10810947" target="_blank" rel="noopener">M W Kreuter, S G Chheda, F C Bull. How does physician advice influence patient behavior? Evidence for a priming effect. Arch Fam Med. 2000 May;9(5):426-33.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">E Frank, J Breyan, L Elon. Physician disclosure of healthy personal behaviors improves credibility and ability to motivate. Arch Fam Med. 2000 Mar;9(3):287-90.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">I Shkai, D Erlich, A D Cohen, M Urbach, N Yosef, O Levy, D R Shahar. The effect of personal lifestyle intervention among health care providers on their patients and clinics; the Promoting Health by Self Experience (PHASE) randomized controlled intervention trial. Prev Med. 2012 Oct;55(4):285-91. doi: 10.1016/j.ypmed.2012.08.001.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">M A Kadoch. The power of nutrition as medicine. Prev Med. 2012 Jul;55(1):80. doi: 10.1016/j.ypmed.2012.04.013.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Apr 2023 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[arbuz]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[dieta DASH]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[impotencja]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiwi]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[osoby starsze]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1640</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi W skali światowej wysokie ciśnienie krwi stanowi główny czynnik ryzyka śmierci i niepełnosprawności [1]. W artykule na temat diety w profilaktyce wysokiego ciśnienia ustaliliśmy,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</h3>
<p>W skali światowej wysokie ciśnienie krwi stanowi główny czynnik ryzyka śmierci i niepełnosprawności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23536128" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/" target="_blank" rel="noopener">artykule na temat diety w profilaktyce wysokiego ciśnienia</a> ustaliliśmy, że zapobiegać rozwojowi tego schorzenia może dieta roślinna. A co jeśli na profilaktykę jest już za późno?</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, American College of Cardiology i Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) pierwszą linię leczenia powinny stanowić zmiany z zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dopiero gdy taka strategia okaże się bezskuteczna zastosować należy leki moczopędne z grupy tiazydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Leczenie farmakologiczne polega na stopniowym dodawaniu kolejnych leków, aż ciśnienie krwi uda się w końcu obniżyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zazwyczaj kończy się na trzech różnych lekach, naukowcy testują jednak skuteczność stosowania czterech na raz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17178976" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a niektórzy pacjenci przyjmują pięć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22387105" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dlaczego nie przejść od razu do leczenia farmakologicznego? Po pierwsze, leki nie eliminują pierwotnej przyczyny problemu, po drugie, wywoływać mogą skutki uboczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nawet leki pierwszej linii na dłuższą metę przyjmuje niecała połowa pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przyczyną są zapewne działania niepożądane typu zaburzenia erekcji, zmęczenie, czy skurcze mięśni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A jak wyglądają te zalecane zmiany w zakresie stylu życia? Kontrola masy ciała oraz spożycia soli i alkoholu, regularna aktywność fizyczna i przejście na dietę DASH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dieta DASH opisywana jest jako laktowegetariańska, ale to nieprawda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Duży nacisk kładzie na owoce, warzywa i niskotłuszczowy nabiał; mięsa jednak nie wyklucza, tylko zakłada ograniczenie jego spożycia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego pacjentom z wysokim ciśnieniem krwi nie zaleca się diety wegetariańskiej? Przecież już dziesiątki lat temu odkryliśmy, że istnieje silny związek między jedzeniem pochodzenia zwierzęcego i podwyższonym ciśnieniem krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4418801/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 1926 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18739909" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> gdy wegetarianie zaczęli jeść mięso, wzrost w ich ciśnieniu krwi odnotowano po zaledwie 11 dniach.</p>
<p>Z wieloma korzyściami dla naszego zdrowia wiążą się wartości ciśnienia rzędu 110/70 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tylko czy tak niskie ciśnienie jest w ogóle możliwe do osiągnięcia? Tak, wśród populacji, których dieta opiera się na nieprzetworzonych produktach roślinnych jest to wręcz norma <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Weźmy na przykład wiejskie obszary Chin: mięso je się tutaj tylko przy specjalnych okazjach, a ludzie przez całe życie mają ciśnienie na poziomie 110/70 <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. To samo na wiejskich obszarach Afryki, gdzie osoby starsze nie chorują na nadciśnienie, w przeciwieństwie do analogicznych grup wiekowych w państwach Zachodu <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600492482" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jak zauważyło w swoim oświadczeniu Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, wśród społeczeństw zachodnich tak niskie ciśnienie krwi, ok. 110/65, mają tylko wegetarianie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16434724" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Czy to przełomowe odkrycie autorstwa naukowca z Uniwersytetu Harvarda, Franka Sacksa, umknęło uwadze twórców diety DASH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Nie, doskonale zdawali sobie z niego sprawę. Przewodniczącym zespołu, który opracował dietę DASH był sam dr Sacks, a głównym założeniem tego planu żywieniowego miało być połączenie korzystnego wpływu na ciśnienie krwi, charakterystycznego dla diety wegetariańskiej, z wystarczającą podażą produktów odzwierzęcych, dzięki której cały program miał być bardziej przystępny dla ogółu społeczeństwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sacks wykazał nawet, że im więcej laktowegetarianie jedzą nabiału, tym wyższe jest ich ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dieta miała być jednak wykonalna dla każdego, więc naukowcy musieli iść na pewne kompromisy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ale przecież w opublikowanych od tamtego czasu badaniach wykazano, że w leczeniu wysokiego ciśnienia największe znaczenie ma dodawanie do diety produktów roślinnych, nie zmiany w spożyciu oleju, słodyczy, czy nabiału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego więc nie spróbować diety w 100% roślinnej?</p>
<p>Metaanaliza z 2014 r. wykazała, że dieta wegetariańska wpływa na ciśnienie krwi dobroczynnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24566947" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>; niewykluczone jednak, że jeszcze bardziej skuteczna jest dieta w 100% roślinna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dieta wegetariańska zapewnia ochronę przed chorobami układu krążenia, niektórymi rodzajami nowotworów i śmiercią, a dieta złożona wyłącznie z produktów roślinnych zapewnia jeszcze dodatkową ochronę przed otyłością, nadciśnieniem, cukrzycą typu 2. i śmiertelnością w wyniku chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Przeprowadzone w 2014 r. badanie z udziałem 89 000 uczestników wykazało, że w przypadku osób na diecie bezmięsnej ryzyko rozwoju wysokiego ciśnienia krwi jest niższe o 55%, natomiast osoby na diecie wykluczającej mięso, jajka i nabiał obniżają swoje ryzyko aż o 75% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Zdarza się też, że ciśnienie na poziomie 110/70 jest trudne do osiągnięcia nawet dla osób na diecie roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, które nie spożywają jedzenia śmieciowego czy soli. W takich przypadkach warto rozważyć włączenie do diety konkretnych produktów, które na ciśnienie wpływają wyjątkowo dobroczynnie. Jednym z nich jest siemię lniane; w badaniu z 2013 r. dla siemienia w dawce raptem kilku łyżek dziennie wykazano działanie przeciwnadciśnieniowe najsilniejsze w historii interwencji żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> i dwa do trzech razy silniejsze niż efekty jakie daje aerobowy trening wytrzymałościowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23325392" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Na uwagę zasługują również arbuzy; z tym, że trzeba by ich zjadać jakiś kilogram dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22402472" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Teoretycznie lekarstwo idealne, ale łatwo dostępne są tylko o określonej porze roku. Wino czerwone może okazać się pomocne, ale tylko w wersji bezalkoholowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22955728" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Warzywa działają dobroczynnie zarówno w postaci surowej, jak i gotowanej, ale bardziej skuteczne wydają się surowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257514" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W niewielkim stopniu ciśnienie krwi poprawia również fasola, groch, ciecierzyca i soczewica <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24014659" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Zupełnie bezskuteczne okazało się natomiast kiwi, mimo że przetestowano je w badaniu sfinansowanym przez producenta tych właśnie owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24655490" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Może trzeba było wziąć przykład z kalifornijskiego związku branżowego producentów rodzynek (<em>California Raisin Marketing Board</em>). Z inicjatywy organizacji przeprowadzono badanie, w którym wykazano, że rodzynki obniżają ciśnienie krwi; szkoda tylko, że jako punkt odniesienia wykorzystano tutaj ciastka i serowe krakersy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23536128" target="_blank" rel="noopener">S Bromfield, P Muntner. High blood pressure: the leading global burden of disease risk factor and the need for worldwide prevention programs. Curr Hypertens Rep. 2013 Jun;15(3):134-6. doi: 10.1007/s11906-013-0340-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">A S Go, M A Bauman, S M Coleman King, G C Fonarow, W Lawrence, K A Williams, E Sanchez. An effective approach to high blood pressure control: a science advisory from the American Heart Association, the American College of Cardiology, and the Centers for Disease Control and Prevention. J Am Coll Cardiol. 2014 Apr 1;63(12):1230-8. doi: 10.1016/j.jacc.2013.11.007.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17178976" target="_blank" rel="noopener">A Mahmud, J Feely. Low-dose quadruple antihypertensive combination: more efficacious than individual agents&#8211;a preliminary report. Hypertension. 2007 Feb;49(2):272-5.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22387105" target="_blank" rel="noopener">F Mizokami, Y Koide, T Noro, K Furuta. Polypharmacy with common diseases in hospitalized elderly patients. Am J Geriatr Pharmacother. 2012 Apr;10(2):123-8. doi: 10.1016/j.amjopharm.2012.02.003.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">F H Messerli, S Bangalore. Half a century of hydrochlorothiazide: facts, fads, fiction, and follies. Am J Med. 2011 Oct;124(10):896-9. doi: 10.1016/j.amjmed.2011.05.009.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">T P de Paula, T Steemburgo, J C de Almeida, V Dall&#8217;Alba, J L Gross, M J de Azevedo. The role of Dietary Approaches to Stop Hypertension (DASH) diet food groups in blood pressure in type 2 diabetes. Br J Nutr. 2012 Jul 14;108(1):155-62. doi: 10.1017/S0007114511005381.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4418801/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Rosner B, Kass EH. Blood pressure in vegetarians. Am J Epidemiol. 1974 Nov;100(5):390-8. doi: 10.1093/oxfordjournals.aje.a112050. PMID: 4418801.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18739909" target="_blank" rel="noopener">A N Donaldson. The relation of protein foods to hypertension. Cal West Med. 1926 Mar;24(3):328-31.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">M Ezzati, E Riboli. Can noncommunicable diseases be prevented? Lessons from studies of populations and individuals. Science. 2012 Sep 21;337(6101):1482-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">W R Morse, Y T Beh. Blood pressure amongst aboriginal ethnic groups of Szechwan Province, West China. Lancet, 1937 Apr 229;5929:966-968.</a><br />
[11] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600492482" target="_blank" rel="noopener">C P Donnison, B S Lond. Blood pressure in the African Native. It’s bearing upon the aetiology of hyperplasia and aterio-sclerosis. 1929 Jan 5-213;5497:6-7. doi:10.1016/S0140-6736(00)49248-2.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16434724" target="_blank" rel="noopener">L J Appel, M W Brands, S R Daniels, N Karanja, P J Elmer, F M Sacks; American Heart Association. Dietary approaches to prevent and treat hypertension: a scientific statement from the American Heart Association. Hypertension. 2006 Feb;47(2):296-308.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, E H Kass. Low blood pressure in vegetarians: effects of specific foods and nutrients. Am J Clin Nutr. 1988 Sep;48(3 Suppl):795-800.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, E Obarzanek, M M Windhauser, L P Svetkey, W M Vollmer, M McCullough, N Karanja, P H Lin, P Steele, M A Proschan. Rationale and design of the Dietary Approaches to Stop Hypertension trial (DASH). A multicenter controlled-feeding study of dietary patterns to lower blood pressure. Ann Epidemiol. 1995 Mar;5(2):108-18.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24566947" target="_blank" rel="noopener">Y Yokoyama, K Nishimura, N D Barnard, M Takegami, M Watanabe, A Sekikawa, T Okamura, Y Miyamoto. Vegetarian diets and blood pressure: a meta-analysis. JAMA Intern Med. 2014 Apr;174(4):577-87. doi: 10.1001/jamainternmed.2013.14547.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">L T Le, J Sabate. Beyond meatless, the health effects of vegan diets: findings from the Adventist cohorts. Nutrients. 2014 May 27;6(6):2131-47. doi: 10.3390/nu6062131.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">D Rodriguez-Leyva, W Weighell, A L Edel,R LaVallee, E Dibrov,R Pinneker, T G Maddaford, B Ramjiawan, M Aliani, R Guzman R, G N Pierce. Potent antihypertensive action of dietary flaxseed in hypertensive patients. Hypertension. 2013 Dec;62(6):1081-9. doi: 10.1161/HYPERTENSIONAHA.113.02094.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23325392" target="_blank" rel="noopener">V A Cornelissen, R Buys, N A Smart. Endurance exercise beneficially affects ambulatory blood pressure: a systematic review and meta-analysis. J Hypertens. 2013 Apr;31(4):639-48. doi: 10.1097/HJH.0b013e32835ca964.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22402472" target="_blank" rel="noopener">A Figueroa, M A Sanchez-Gonzalez, A Wong, B H Arjmandi. Watermelon extract supplementation reduces ankle blood pressure and carotid augmentation index in obese adults with prehypertension or hypertension. Am J Hypertens. 2012 Jun;25(6):640-3. doi: 10.1038/ajh.2012.20.</a><br />
[20] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22955728" target="_blank" rel="noopener">Dealcoholized red wine decreases systolic and diastolic blood pressure and increases plasma nitric oxide: short communication. G Chiva-Blanch, M Urpi-Sarda, E Ros, S Arranz, P Valderas-Martínez, R Casas, E Sacanella, R Llorach, R M Lamuela-Raventos, C Andres-Lacueva, R Estruch. Circ Res. 2012 Sep 28;111(8):1065-8.</a><br />
[21] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257514" target="_blank" rel="noopener">Q Chan, J Stamler, I J Brown, M L Daviglus, L Van Horn, A R Dyer, L M Oude Griep, K Miura, H Ueshima, L Zhao, J K Nicholson, E Holmes, P Elliott; INTERMAP Research Group. Relation of raw and cooked vegetable consumption to blood pressure: the INTERMAP Study. J Hum Hypertens. 2014 Jun;28(6):353-9. doi: 10.1038/jhh.2013.115.</a><br />
[22] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24014659" target="_blank" rel="noopener">V H Jayalath, R J de Souza, J L Sievenpiper, V Ha, L Chiavaroli, A Mirrahimi, M Di Buono M, Bernstein, L A Leiter, P M Kris-Etherton, V Vuksan, J Beyene, C W Kendall, D J Jenkins. Effect of dietary pulses on blood pressure: a systematic review and meta-analysis of controlled feeding trials. Am J Hypertens. 2014 Jan;27(1):56-64. doi: 10.1093/ajh/hpt155. Epub 2013 Sep 7.</a><br />
[23] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24655490" target="_blank" rel="noopener">C S Gammon, R Kruger, S J Brown, C A Conlon, P R von Hurst, W Stonehouse. Daily kiwifruit consumption did not improve blood pressure and markers of cardiovascular function in men with hypercholesterolemia. Nutr Res. 2014 Mar;34(3):235-40. doi: 10.1016/j.nutres.2014.01.005.</a><br />
[24] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">J W Anderson, K M Weiter, A L Christian, M B Ritchey, H E Bays. Raisins compared with other snack effects on glycemia and blood pressure: a randomized, controlled trial. Postgrad Med. 2014 Jan;126(1):37-43. doi: 10.3810/pgm.2014.01.2723.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Apr 2023 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1631</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</h3>
<p><em>Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo mniej niż zalecana dawka potasu. W tej serii trzech artykułów dowiemy się, jakie stężenie sodu i potasu we krwi jest optymalne oraz czym można zastąpić sól, by zrównoważyć spożycie tych dwóch minerałów. Temat jest bardzo istotny, stawką jest tutaj w końcu ludzkie życie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/" target="_blank" rel="noopener">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
</ol>
<p>Spośród wszystkich szkodliwych elementów naszej diety najbardziej ryzykowne jest wysokie spożycie sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szacuje się, że nadmiar soli zabija miliony ludzi rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a przyczyną jest tutaj, przede wszystkim, szkodliwy wpływ na ciśnienie krwi oraz wzrost ryzyka wystąpienia udaru mózgu, zawału serca, czy uszkodzenia nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nadciśnienie nazywane jest „cichym, niewidzialnym zabójcą”, ponieważ rzadko kiedy daje jakiekolwiek objawy, a stanowi jeden z najistotniejszych niezależnych czynników prognostycznych niektórych z naszych głównych przyczyn śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W trakcie naszej ewolucji jedliśmy bardzo dużo potasu i mało sodu; obecnie te proporcje kompletnie się odwróciły <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ta zmiana stanowi odzwierciedlenie naszego przejścia z tradycyjnej diety bogatej w potas, pełnej owoców, zielonych warzyw i warzyw korzeniowych, na dietę opartą na żywności przetworzonej, o wysokiej zawartości soli i pozbawionej potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak już wspominaliśmy w poprzednim artykule, 98% populacji USA nie dostarcza sobie nawet minimalnej zalecanej dziennej dawki potasu, co uważane jest za problematyczne z punktu widzenia zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niskie spożycie potasu związane jest z wysokim ciśnieniem krwi i rozwojem chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mimo tego zalecenia lekarskie w zakresie poprawy kontroli ciśnienia rzadko kiedy obejmują zwiększenie spożycia produktów w bogatych potas, takich jak owoce i warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A przecież w wielu metaanalizach wykazano, że wysokie spożycie potasu zmniejsza ryzyko wystąpienia udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Ograniczenie ryzyka wystąpienia udaru odnotowuje się nawet po wykluczeniu czynnika poprawy kontroli ciśnienia krwi, co by potwierdzało hipotezę, że pewną rolę odgrywają tutaj również inne korzyści związane ze spożyciem potasu, takie jak ograniczenie ryzyka powstawania zakrzepów, zmniejszenie sztywności tętnic, czy hamowanie powstawania wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27792643/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podczas gdy wysokie spożycie sodu związane jest z 20% wyższym ryzykiem przedwczesnej śmierci, wysokie spożycie potasu ryzyko przedwczesnej śmierci o 20% obniża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z tym że sód występuje w śmieciowym jedzeniu przetworzonym, a źródłem potasu są produkty zdrowe takie jak fasola, czy zielone warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem niskie spożycie sodu i wysokie spożycie potasu stanowić może zaledwie jeden z elementów zdrowej diety, w dużej mierze roślinnej, o niskiej podaży żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Skąd pewność, że między wysokim ciśnieniem krwi i spożyciem sodu istnieje związek przyczynowo-skutkowy? Z randomizowanych badań kontrolowanych; wykazano w nich, że ograniczenie spożycia sodu skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mamy też randomizowane badania kontrolowane, z których wynika, że do obniżenia ciśnienia krwi prowadzi zwiększenie podaży potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28419159/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Może wobec tego zamiast chlorku sodu do solenia potraw używać powinniśmy chlorku potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Jest to główny składnik zamienników soli niezawierających sodu.</p>
<p>Chlorek potasu to naturalna sól mineralna, pozyskiwana tak samo jak tradycyjna sól sodowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skoro w naszej diecie jest za dużo sodu i za mało potasu, wydawałoby się, że idealnym sposobem na zrównoważenie podaży tych dwóch minerałów powinno być właśnie zastąpienie chlorku sodu chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Oczywiście jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby zwiększenie spożycia bogatych w potas nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747016/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Owoce i warzywa oprócz potasu zawierają dodatkowo całą masę innych prozdrowotnych substancji. Nie zmienia to jednak faktu, że już sama zamiana tradycyjnej soli na chlorek potasu u osób cierpiących na nadciśnienie może w znacznym stopniu obniżyć ciśnienie krwi, co, na chwilę obecną znalazło potwierdzenie już w 10 randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32106813/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wykazano nawet, że zamienniki soli wspomagać mogą nie tylko leczenie, ale i profilaktykę nadciśnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25411279/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wiemy już, że substytuty soli mogą obniżać ciśnienie krwi; pytanie tylko czy to przekłada się na niższą zapadalność na nadciśnienie oraz, co jeszcze bardziej istotne, na ograniczenie częstości występowania np. udarów mózgu i ogólne zmniejszenie śmiertelności <a href="https://heart.bmj.com/content/105/12/953" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Odpowiedzi na te pytania dostarczyło nam badanie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a></p>
<p>W tym randomizowanym badaniu kontrolowanym gospodarstwom domowym tradycyjną sól w jednej czwartej zastąpiono chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W takich proporcjach różnica jest z reguły niewyczuwalna, a niektórym sól z dodatkiem potasu smakuje wręcz bardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, a jakie były rezultaty zamiany? Ryzyko rozwoju nadciśnienia obniżone zostało o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>A może jakieś badanie bardziej długoterminowe, w którym uczestników obserwowano by przez dłuższy czas, żeby sprawdzić, jak zamiana wpłynęłaby na ryzyko śmierci w wyniku chorób układu krążenia? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> pięć kuchni w domu opieki dla weteranów na dwa i pół roku zrandomizowano do jednej z dwóch grup. W pierwszej grupie stosowano sól tradycyjną, w drugiej, bez wiedzy personelu, chlorek sodu w połowie zastąpiono chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Osoby w drugiej grupie obniżyły swoje ryzyko śmierci w wyniku chorób układu krążenia o ok. 40% i żyły niemal rok dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W wieku 70 lat uczestnicy mieli przewidywaną dalszą długość życia typową dla osób o 14 lat młodszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Oznacza to, że jeśli chodzi o ryzyko śmierci, zastąpienie raptem połowy codziennej dawki tradycyjnej soli chlorkiem potasu odmładza ludzi o ponad 10 lat. W Chinach prowadzone jest właśnie bardzo obszerne randomizowane badanie kontrolowane, w 600 miejscowościach, z udziałem ponad 20 000 osób, które ma na celu sprawdzić, do jakiego stopnia zamiana chlorku sodu na chlorek potasu może ograniczyć ryzyko udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31986290/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Chiny są tutaj lokalizacją idealną, ponieważ 75% spożywanego w tym kraju sodu pochodzi z posiłków przygotowywanych w domu, w przeciwieństwie, na przykład, do USA, gdzie sól spożywa się głównie wraz z żywnością przetworzoną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Z drugiej strony producenci mogliby z własnej inicjatywy zastąpić sód w swoich produktach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Dlaczego tego nie robią? I dlaczego zamienniki soli nie cieszą się większym zainteresowaniem konsumentów? Są przecież skuteczne, a smakują wcale nie gorzej niż sól tradycyjna. Może wypadałoby wykorzystać taką szansę i cieszyć się korzyściami, jakie niesie za sobą bogata w potas dieta z epoki paleolitu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Może nadszedł już czas, by zamienniki soli podbiły świat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa. Prawdą jest, że argumenty za są bardzo przekonujące, ale co z ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>? Pojawiają się przecież głosy sprzeciwu wobec „dodawania do żywności potencjalnie śmiercionośnych zamienników soli” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Chwila, ale jak to?! Potencjalne zagrożenia omówimy w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">Campbell NRC, Webster J, Blanco-Metzler A, et al. Packages of sodium (Salt) sold for consumption and salt dispensers should be required to have a front of package health warning label: A position statement of the World Hypertension League, national and international health and scientific organizations. J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(11):1623-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">Neal B, Marklund M. Is salt substitution ready for prime time? Nat Rev Cardiol. 2020;17:325-6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">Maleki A, Soltanian AR, Zeraati F, Sheikh V, Poorolajal J. The flavor and acceptability of six different potassium-enriched (Sodium reduced) iodized salts: a single-blind, randomized, crossover design. Clin Hypertens. 2016;22:18.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">Burnier M. Should we eat more potassium to better control blood pressure in hypertension? Nephrol Dial Transplant. 2019;34(2):184-93.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">Palmer BF, Clegg DJ. Achieving the benefits of a high-potassium, paleolithic diet, without the toxicity. Mayo Clin Proc. 2016;91(4):496-508.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27792643/" target="_blank" rel="noopener">Vinceti M, Filippini T, Crippa A, de Sesmaisons A, Wise LA, Orsini N. Meta-analysis of potassium intake and the risk of stroke. J Am Heart Assoc. 2016;5(10):e004210.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">Yang Q, Liu T, Kuklina EV, et al. Sodium and potassium intake and mortality among US adults: prospective data from the Third National Health and Nutrition Examination Survey. Arch Intern Med. 2011;171(13):1183-91.</a><br />
[8] <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Trieu K, Yoshimura S, et al. Effect of dose and duration of reduction in dietary sodium on blood pressure levels: systematic review and meta-analysis of randomised trials. BMJ. 2020;368:m315.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28419159/" target="_blank" rel="noopener">Poorolajal J, Zeraati F, Soltanian AR, Sheikh V, Hooshmand E, Maleki A. Oral potassium supplementation for management of essential hypertension: A meta-analysis of randomized controlled trials. PLoS One. 2017;12(4):e0174967.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">van Buren L, Dötsch-Klerk M, Seewi G, Newson RS. Dietary impact of adding potassium chloride to foods as a sodium reduction technique. Nutrients. 2016;8(4):235.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747016/" target="_blank" rel="noopener">Silver LD, Farley TA. Sodium and potassium intake: mortality effects and policy implications: comment on “Sodium and potassium intake and mortality among US adults.” Arch Intern Med. 2011;171(13):1191-2.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32106813/" target="_blank" rel="noopener">Jafarnejad S, Mirzaei H, Clark CCT, Taghizadeh M, Ebrahimzadeh A. The hypotensive effect of salt substitutes in stage 2 hypertension: a systematic review and meta-analysis. BMC Cardiovasc Disord. 2020;20(1):98.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25411279/" target="_blank" rel="noopener">Peng Y-G, Li W, Wen X-X, Li Y, Hu J-H, Zhao L-C. Effects of salt substitutes on blood pressure: a meta-analysis of randomized controlled trials. Am J Clin Nutr. 2014;100(6):1448-54.</a><br />
[14] <a href="https://heart.bmj.com/content/105/12/953" target="_blank" rel="noopener">Hernandez AV, Emonds EE, Chen BA, et al. Effect of low-sodium salt substitutes on blood pressure, detected hypertension, stroke and mortality: A systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. Heart. 2019;105(12):953-60.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">Bernabe-Ortiz A, Sal Y Rosas VG, Ponce-Lucero V, et al. Effect of salt substitution on community-wide blood pressure and hypertension incidence. Nat Med. 2020;26(3):374-8.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">Chang H-Y, Hu Y-W, Yue C-SJ, et al. Effect of potassium-enriched salt on cardiovascular mortality and medical expenses of elderly men. Am J Clin Nutr. 2006;83(6):1289-96.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31986290/" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Tian M, Yu J, et al. Interim effects of salt substitution on urinary electrolytes and blood pressure in the China Salt Substitute and Stroke Study (Ssass). Am Heart J. 2020;221:136-45.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902" target="_blank" rel="noopener">Greer RC, Marklund M, Anderson CAM, et al. Potassium-enriched salt substitutes as a means to lower blood pressure: benefits and risks. Hypertension. 2020;75(2):266-74.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">Lambert K, Conley M, Dumont R, et al. Letter to the editor on “Potential use of salt substitutes to reduce blood pressure.” J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(10):1609-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Apr 2023 10:00:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[rak żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1626</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</h3>
<p><em>Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo mniej niż zalecana dawka potasu. W tej serii trzech artykułów dowiemy się, jakie stężenie sodu i potasu we krwi jest optymalne oraz czym można zastąpić sól, by zrównoważyć spożycie tych dwóch minerałów. Temat jest bardzo istotny, stawką jest tutaj w końcu ludzkie życie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/" target="_blank" rel="noopener">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
</ol>
<p>W skali światowej siedzący tryb życia zabiera nam 10 milionów lat życia w zdrowiu, nasza dieta ‒ niemal 20 razy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niezdrowe odżywianie co roku skraca ludziom życie w zdrowiu o setki milionów lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Które aspekty naszej diety są najgorsze? Cztery z pięciu najgroźniejszych pułapek żywieniowych związanych jest z niewystarczającym spożyciem pewnych produktów, a konkretnie: zbóż pełnoziarnistych, owoców, orzechów i nasion oraz warzyw <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak najbardziej śmiercionośnym minusem naszej diety jest zbyt duża podaż soli <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak żeby lepiej nakreślić skalę problemu: około 15 razy mniej niebezpieczne jest wysokie spożycie słodzonych napojów gazowanych <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Z punktu widzenia zdrowia publicznego najbardziej skuteczną interwencją żywieniową jest ograniczenie spożycia sodu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Dlatego właśnie krajowe i międzynarodowe organizacje ochrony zdrowia wzywają do umieszczania na opakowaniach soli i solniczkach etykiet z ostrzeżeniami typu: „zbyt duża ilość sodu w diecie jest przyczyną wysokiego ciśnienia krwi i podnosi ryzyko raka żołądka, udaru mózgu oraz chorób serca i nerek. Ogranicz spożycie soli” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jakby tego było mało, sól nasila też stan zapalny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31672939" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: wśród pacjentów cierpiących na stwardnienie rozsiane (SM), zapalną chorobę autoimmunologiczną układu nerwowego, spożycie sodu związane jest ze zwiększeniem aktywności choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W porównaniu z dzienną dawką soli w wysokości niecałej łyżeczki (6 g), średnie lub wysokie spożycie sodu powiązano z trzy- do czterokrotnie większym nasileniem objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Podobnie jak wyższe stężenie sodu w tkance mięśniowej mają osoby cierpiące na toczeń, inną poważną zapalną chorobę autoimmunologiczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32070186/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, wśród pacjentów cierpiących na SM wysokie stężenie sodu w rdzeniu kręgowym powiązano z rozwojem choroby i obniżoną integralnością strukturalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32537800/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Tylko że najwięcej sodu zawiera jedzenie śmieciowe; ciężko zatem stwierdzić, czy wysokie spożycie sodu nie jest przypadkiem zaledwie jednym z elementów ogólnie niezdrowej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31079157/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wiemy natomiast, że związek przyczynowo-skutkowy istnieje między spożyciem soli i wysokim ciśnieniem krwi <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skąd taka pewność? W ponad stu randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że ograniczenie spożycia soli dodanej skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi, a efekty są tym lepsze, im bardziej znacząca różnica w codziennej podaży sodu <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po części może to być kwestia szkód jakie sól wyrządza naszemu mikrobiomowi, przyjaznym bakteriom w naszych jelitach <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.120.316816" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>I nic dziwnego. Dawka sodu do jakiej przystosowany jest nasz organizm wynosi ok. 750 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego nie powinniśmy przekraczać 1500 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W praktyce natomiast przeciętny człowiek spożywa codziennie ponad 3000 mg sodu, swoje naturalne zapotrzebowanie przekraczając ponad czterokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co gorsza, jak wynika z danych statystycznych z ostatnich dziesięciu lat, nic nie zapowiada zmiany na lepsze, wręcz przeciwnie ‒ spożycie sodu nieustannie wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jaki odsetek Amerykanów przekracza zalecane 1500 mg dziennie? 98,8% ‒ a to dane sprzed 10 lat! <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a></p>
<p>Zdecydowana większość dorosłych Amerykanów spożywa zbyt dużo sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast jeśli chodzi o potas, minerał, który obniża ciśnienie krwi, większość populacji spożywa go zbyt mało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zalecanej dziennej dawki potasu dostarcza sobie niecałe 2% dorosłych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zatem potas jest składnikiem niedoborowym w diecie ponad 98% Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30122481/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Problem staje się jeszcze bardziej oczywisty, jeśli zdamy sobie sprawę, jak ogromne ilości tego minerału spożywali nasi przodkowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W trakcie ewolucji nasza dzienna dawka potasu wynosiła prawdopodobnie ponad 10 000 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zgodnie z obecnymi zaleceniami spożywać powinniśmy przynajmniej 4 700 mg dziennie, a w praktyce przeciętny człowiek dostarcza sobie ledwo 2500 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli zestawić ze sobą zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu, okazuje się, że odpowiednią ilość obu minerałów w diecie ma zaledwie 0,015% populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Oznacza to, że zaleceń nie spełnia niemal 99,99% Amerykanów; spożycie sodu i potasu jest zgodne z wytycznymi zaledwie u 1 na 6 000 Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Może rozwiązaniem są tutaj substytuty soli na bazie potasu? Może by tak chlorek sodu, czyli tradycyjną sól, zastąpić chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>? Wydaje się zbyt piękne, żeby było prawdziwe: ten sam słony smak, ale nie dość, że mniej sodu, to jeszcze więcej potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>? Gdzieś tu musi być jakiś haczyk… Czy substytuty soli są bezpieczne? Skuteczne? Odpowiedzi na te pytania poznamy w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">Gebreslassie M, Sampaio F, Nystrand C, Ssegonja R, Feldman I. Economic evaluations of public health interventions for physical activity and healthy diet: A systematic review. Prev Med. 2020;136:106100.</a><br />
[2] <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Afshin A, Sur PJ, Fay KA, et al. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990–2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">Brouillard AM, Kraja AT, Rich MW. Trends in dietary sodium intake in the united states and the impact of usda guidelines: nhanes 1999-2016. Am J Med. 2019;132(10):1199-206.e5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">Campbell NRC, Webster J, Blanco-Metzler A, et al. Packages of sodium (Salt) sold for consumption and salt dispensers should be required to have a front of package health warning label: A position statement of the World Hypertension League, national and international health and scientific organizations. J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(11):1623-5.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31672939" target="_blank" rel="noopener">Wenstedt EF, Verberk SG, Kroon J, et al. Salt increases monocyte CCR2 expression and inflammatory responses in humans. JCI Insight. 2019;4(21):130508.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">Farez MF, Fiol MP, Gaitán MI, Quintana FJ, Correale J. Sodium intake is associated with increased disease activity in multiple sclerosis. J Neurol Neurosurg Psychiatry. 2015;86(1):26-31.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32070186/" target="_blank" rel="noopener">Carranza-León DA, Oeser A, Marton A, et al. Tissue sodium content in patients with systemic lupus erythematosus: association with disease activity and markers of inflammation. Lupus. 2020;29(5):455-62.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32537800/" target="_blank" rel="noopener">Hori M. Editorial for: “sodium in the relapsing-remitting multiple sclerosis spinal cord: increased concentrations and associations with microstructural tissue anisotropy.” J Magn Reson Imaging. 2020;52(5):1439-40.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31079157/" target="_blank" rel="noopener">Probst Y, Mowbray E, Svensen E, Thompson K. A systematic review of the impact of dietary sodium on autoimmunity and inflammation related to multiple sclerosis. Adv Nutr. 2019;10(5):902-10.</a><br />
[10] <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Trieu K, Yoshimura S, et al. Effect of dose and duration of reduction in dietary sodium on blood pressure levels: systematic review and meta-analysis of randomised trials. BMJ. 2020;368:m315.</a><br />
[11] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.120.316816" target="_blank" rel="noopener">Jama HA, Marques FZ. Don’t take it with a pinch of salt. Circ Res. 2020;126(7):854-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">Eaton SB, Eaton SB. Paleolithic vs. modern diets&#8211;selected pathophysiological implications. Eur J Nutr. 2000;39(2):67-70.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">Cogswell ME, Zhang Z, Carriquiry AL, et al. Sodium and potassium intakes among US adults: NHANES 2003-2008. Am J Clin Nutr. 2012;96(3):647-57.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30122481/" target="_blank" rel="noopener">Sebastian A, Cordain L, Frassetto L, Banerjee T, Morris RC. Postulating the major environmental condition resulting in the expression of essential hypertension and its associated cardiovascular diseases: Dietary imprudence in daily selection of foods in respect of their potassium and sodium content resulting in oxidative stress-induced dysfunction of the vascular endothelium, vascular smooth muscle, and perivascular tissues. Med Hypotheses. 2018;119:110-9.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">Palmer BF, Clegg DJ. Achieving the benefits of a high-potassium, paleolithic diet, without the toxicity. Mayo Clin Proc. 2016;91(4):496-508.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">Drewnowski A, Maillot M, Rehm C. Reducing the sodium-potassium ratio in the US diet: a challenge for public health. Am J Clin Nutr. 2012;96(2):439-44.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">van Buren L, Dötsch-Klerk M, Seewi G, Newson RS. Dietary impact of adding potassium chloride to foods as a sodium reduction technique. Nutrients. 2016;8(4):235.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">Lambert K, Conley M, Dumont R, et al. Letter to the editor on “Potential use of salt substitutes to reduce blood pressure.” J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(10):1609-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Naturalne, żywieniowe lekarstwo na bezsenność</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-zywieniowe-lekarstwo-na-bezsennosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=naturalne-zywieniowe-lekarstwo-na-bezsennosc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Apr 2023 10:00:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[bezsenność]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[sałata]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[śródbłonek]]></category>
		<category><![CDATA[tabletki nasenne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1612</guid>

					<description><![CDATA[<p>Naturalne, żywieniowe lekarstwo na bezsenność Panuje przekonanie, że czas, który poświęcamy na sen jest czasem straconym [1]. Powszechnie wiadomo jednak, że niewystarczająca ilość snu związana jest z wieloma schorzeniami, zarówno...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-zywieniowe-lekarstwo-na-bezsennosc/">Naturalne, żywieniowe lekarstwo na bezsenność</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-zywieniowe-lekarstwo-na-bezsennosc/">Naturalne, żywieniowe lekarstwo na bezsenność</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Naturalne, żywieniowe lekarstwo na bezsenność</h3>
<p>Panuje przekonanie, że czas, który poświęcamy na sen jest czasem straconym <a href="https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/16089677.2016.1150574" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Powszechnie wiadomo jednak, że niewystarczająca ilość snu związana jest z wieloma schorzeniami, zarówno ostrymi, jak i przewlekłymi, i skutkuje zwiększeniem ryzyka śmierci i rozwoju chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30630005/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ograniczenie snu do sześciu godzin na dobę w ciągu tygodnia zmienić może ekspresję ponad 700 genów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23440187/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Najbardziej poważnym skutkiem są prawdopodobnie zaburzenia czynności śródbłonka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25424573/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Śródbłonkiem nazywamy cienką warstwę komórek wyściełających wnętrze naczyń krwionośnych, która odpowiada za regulację napięcia tętnic, umożliwiając im rozluźnianie i odpowiednie rozszerzanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26495139/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25424573/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> uczestnicy przez tydzień zamiast siedmiu spali zaledwie pięć godzin na dobę. Niby tylko dwie godziny różnicy, a i tak odnotowano u nich znaczące osłabienie czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25424573/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Na ile znaczące? Jak bardzo szkodliwe jest ograniczanie snu do pięciu godzin na dobę? Niedobór snu to nie żarty. Czynność tętnic osłabia w stopniu porównywalnym do palenia, cukrzycy, czy choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25424573/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, że, osoby, które śpią mniej niż siedem godzin na dobę mają od 12% do 35% wyższe ryzyko przedwczesnej śmierci, niż osoby, które przesypiają codziennie pełne siedem godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25424573/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mimo tego znaczący odsetek populacji notorycznie śpi za mało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25424573/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wystarczająco długi, spokojny sen uważany jest za podstawę dobrego stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25398735/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. No dobrze, to jak możemy go sobie zapewnić?</p>
<p>W przypadku osób cierpiących na bezdech senny, powszechny skutek otyłości, który uniemożliwia normalny sen, pomocny może okazać się aparat CPAP <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26073295/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Urządzenie przyniesie ulgę w objawach, ale nadrzędnym celem powinna być oczywiście utrata wagi, czyli wyeliminowanie pierwotnej przyczyny dolegliwości. A co z osobami, które nie cierpią na bezdech senny, tylko mają po prostu problemy z zasypianiem lub utrzymaniem snu? W swojej książce pt. <em>How Not to Diet</em> dr Michael Greger kwestii wspierania zdrowego snu poświęca cały rozdział. Omawia tutaj cztery zasady poprawy jakości snu i cztery zasady higieny snu. A co jeśli ktoś już wcielił te zalecenia w życie i mimo wszystko nadal ma problemy z zasypianiem? Może jakieś rozwiązania żywieniowe?</p>
<p>Czy w walce z bezsennością pomocne mogą być jakieś warzywa? Tradycyjnie w leczeniu bezsenności stosowano roślinę o nazwie <em>Lactuca sativa</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23768824/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Choć brzmi dość egzotycznie, mowa tu po prostu o dobrze każdemu znanej sałacie. Jak się okazuje, ekstrakt z liści sałaty stosowano w roli środka uspokajającego i nasennego już za czasów Imperium Rzymskiego <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/13880208609060893" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Prawdą jest, że sałata zawiera substancję nasenną zwaną laktucyną, odpowiedzialną za gorzki posmak warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31582660/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pytanie tylko, czy rzeczywiście pomaga w zasypianiu. Jak pokazało badanie z 1986 r. <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/13880208609060893" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, owszem, pomaga, tylko że ropuchom. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31582660/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano z kolei, że sałata poprawia jakość snu u gryzoni, zarówno u myszy, jak i szczurów. Ze względu na najwyższą zawartość laktucyny w badaniu przetestowano sałatę rzymską <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30263607/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>No dobrze, a jak sprawdza się u ludzi? W 2011 r. opublikowano badanie, w którym uczestnicy przyjmowali olej z nasion sałaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21731897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W ciągu tygodnia bardzo wyraźną lub wyraźną poprawę odnotowano u 70% badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21731897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dla porównania, w grupie placebo odsetek ten wyniósł zaledwie 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21731897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Naukowcy podsumowali, że w przypadku pacjentów geriatrycznych zmagających się z trudnościami ze snem olej z nasion sałaty okazał się skutecznym i bezpiecznym środkiem nasennym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21731897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Powodem, dla którego naukowcy zdecydowali się przeprowadzić badanie z udziałem osób starszych jest fakt, że wśród dorosłych w podeszłym wieku bezsenność jest zjawiskiem zaskakująco powszechnym; przynajmniej kilka razy w miesiącu z problemami ze snem zmaga się mniej więcej 20-40% tej części populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21731897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A to jeszcze nic; wśród kobiet w ciąży na zaburzenia snu cierpieć może niemal 80% <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1087079219302023" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Na rynku dostępnych jest oczywiście wiele leków nasennych; mogą one jednak stanowić zagrożenie zarówno dla płodu, jak i dla matki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30172900/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przykładowo: kobietom ciężarnym na kłopoty ze snem lekarze przepisują często zolpidem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20686480/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Lek ten wywierać może jednak szkodliwy wpływ na przebieg ciąży i być przyczyną niskiej masy urodzeniowej noworodka, przedwczesnego porodu, czy konieczności wykonania cesarskiego cięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20686480/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. A przyjmowanie w ciąży diazepamu powiązano z wadami wrodzonymi, w tym z brakiem kończyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16941718/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Musi istnieć jakiś lepszy sposób. Może by tak wypróbować sałatę?</p>
<p>Przytoczone wyżej badanie z zastosowaniem oleju z nasion sałaty miało wiele ograniczeń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21731897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przykładowo: było to badanie pojedynczo zaślepione, co oznacza, że naukowcy wiedzieli, którzy uczestnicy przyjmowali olej, a którzy placebo; nie można więc wykluczyć pewnego stopnia stronniczości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21731897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Badacze odparli jednak te zarzuty wyjaśniając, że przemysł farmaceutyczny ma budżet na badania w wysokości miliardów dolarów; do finansowania badań nad sałatą nie ma natomiast chętnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21731897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. No ale w końcu się doczekaliśmy: podwójnie zaślepione badanie kontrolowane placebo, i to nie nad ekstraktem tylko sałatą w całości. Jak wobec tego wyglądało tutaj placebo? Jakim cudem naukowcom udało się zatuszować, którzy z uczestników dostawali sałatę? O ile w kapsułce ciężko byłoby zamknąć całą główkę sałaty, to już nasiona bez problemu się zmieściły. No i proszę: podwójnie zaślepione, randomizowane badanie kontrolowane placebo nad nasionami sałaty w leczeniu bezsenności ciążowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30172900/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sto ciężarnych kobiet losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; w pierwszej grupie uczestniczki przyjmowały kapsułki z ¼ łyżeczki mielonych nasion sałaty, w drugiej ‒ placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30172900/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Po upływie dwóch tygodni w porównaniu z grupą placebo w grupie interwencyjnej odnotowano znaczną poprawę jakości snu, i to bez żadnych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30172900/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/16089677.2016.1150574" target="_blank" rel="noopener">Rae DE, Ebrahim I, Roden LC. Sleep: a serious contender for the prevention of obesity and non-communicable diseases. JEMDSA. 2016;21(1):1-2.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30630005/" target="_blank" rel="noopener">Liu H, Chen A. Roles of sleep deprivation in cardiovascular dysfunctions. Life Sci. 2019;219:231-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23440187/" target="_blank" rel="noopener">Möller-Levet CS, Archer SN, Bucca G, et al. Effects of insufficient sleep on circadian rhythmicity and expression amplitude of the human blood transcriptome. Proc Natl Acad Sci U S A. 2013;110(12):E1132-41.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25424573/" target="_blank" rel="noopener">Calvin AD, Covassin N, Kremers WK, et al. Experimental sleep restriction causes endothelial dysfunction in healthy humans. J Am Heart Assoc. 2014;3(6):e001143.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26495139/" target="_blank" rel="noopener">Kohansieh M, Makaryus AN. Sleep Deficiency and Deprivation Leading to Cardiovascular Disease. Int J Hypertens. 2015;2015:615681.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25398735/" target="_blank" rel="noopener">Golem DL, Martin-Biggers JT, Koenings MM, Davis KF, Byrd-Bredbenner C. An integrative review of sleep for nutrition professionals. Adv Nutr. 2014;5(6):742-59.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26073295/" target="_blank" rel="noopener">Schwarz EI, Puhan MA, Schlatzer C, Stradling JR, Kohler M. Effect of CPAP therapy on endothelial function in obstructive sleep apnoea: A systematic review and meta-analysis. Respirology. 2015;20(6):889-95.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23768824/" target="_blank" rel="noopener">Harsha SN, Anilakumar KR. Anxiolytic property of Lactuca sativa, effect on anxiety behaviour induced by novel food and height. Asian Pac J Trop Med. 2013;6(7):532-6.</a><br />
[9] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/13880208609060893" target="_blank" rel="noopener">Gonzálex-lima F, Valedón A, Stiehil WL. Depressant pharmacological effects of a component isolated from lettuce, lactuca sativa. Int J Crude Drug Res. 1986;24(3):154-66.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31582660/" target="_blank" rel="noopener">Kim HW, Suh HJ, Choi HS, Hong KB, Jo K. Effectiveness of the Sleep Enhancement by Green Romaine Lettuce (Lactuca sativa) in a Rodent Model. Biol Pharm Bull. 2019;42(10):1726-32.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30263607/" target="_blank" rel="noopener">Kim HD, Hong KB, Noh DO, Suh HJ. Sleep-inducing effect of lettuce (Lactuca sativa) varieties on pentobarbital-induced sleep. Food Sci Biotechnol. 2017;26(3):807-14.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21731897/" target="_blank" rel="noopener">Yakoot M, Helmy S, Fawal K. Pilot study of the efficacy and safety of lettuce seed oil in patients with sleep disorders. Int J Gen Med. 2011;4:451-6.</a><br />
[13] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1087079219302023" target="_blank" rel="noopener">Bacaro V, Benz F, Pappaccogli A, et al. Interventions for sleep problems during pregnancy: A systematic review. Sleep Medicine Reviews. 2020;50:101234.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30172900/" target="_blank" rel="noopener">Pour ZS, Hosseinkhani A, Asadi N, et al. Double-blind randomized placebo-controlled trial on efficacy and safety of Lactuca sativa L. seeds on pregnancy-related insomnia. J Ethnopharmacol. 2018;227:176-80.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20686480/" target="_blank" rel="noopener">Wang L-H, Lin H-C, Lin C-C, Chen Y-H, Lin H-C. Increased risk of adverse pregnancy outcomes in women receiving zolpidem during pregnancy. Clin Pharmacol Ther. 2010;88(3):369-74.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16941718/" target="_blank" rel="noopener">Kjaer D, Horvath-Puhó E, Christensen J, et al. Use of phenytoin, phenobarbital, or diazepam during pregnancy and risk of congenital abnormalities: a case-time-control study. Pharmacoepidemiol Drug Saf. 2007;16(2):181-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-zywieniowe-lekarstwo-na-bezsennosc/">Naturalne, żywieniowe lekarstwo na bezsenność</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-zywieniowe-lekarstwo-na-bezsennosc/">Naturalne, żywieniowe lekarstwo na bezsenność</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Apr 2023 10:00:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[jagody acai]]></category>
		<category><![CDATA[maliny]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sok pomarańczowy]]></category>
		<category><![CDATA[sok z żurawiny]]></category>
		<category><![CDATA[soki]]></category>
		<category><![CDATA[soki owocowe]]></category>
		<category><![CDATA[śródbłonek]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1587</guid>

					<description><![CDATA[<p>Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi? Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>W badaniu z 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wegetarian i mięsożerców porównano pod względem czynności tętnic. Jak się okazało, zdolność tętnic do rozszerzania się i wspierania przepływu krwi była aż czterokrotnie lepsza wśród wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W sumie nic dziwnego; wegetarianie są w końcu, z reguły, młodsi, szczuplejsi, mniej palą i rzadziej cierpią na schorzenia typu cukrzyca, wysoki poziom cholesterolu, wysokie ciśnienie krwi, czy choroba niedokrwienna serca. Jednak wszystkie te czynniki były w tym badaniu kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uczestnikami były wyłącznie zdrowe osoby niepalące, a mięsożercy nie różnili się od wegetarian pod względem masy ciała, ciśnienia krwi, czy nawet poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mimo wszystko ich tętnice wypadły zdecydowanie gorzej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tętnice w najlepszym stanie miały osoby, które najdłużej były na diecie wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Stopień, do którego dana osoba miała lepszą czynność tętnic skorelowano z liczbą jej lat na diecie bezmięsnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z wiekiem wegetarianie nie doświadczali pogorszenia czynności tętnic, wręcz przeciwnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Im dłużej nie jedli mięsa, tym ich tętnice stawały się coraz zdrowsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że dieta wegetariańska, sama w sobie, ma bezpośredni wpływ na czynność tętnic i może przyczynić się do obniżenia zapadalności na miażdżycę oraz śmiertelności w wyniku chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Skoro w badaniu udało się wykluczyć wszystkie inne znane czynniki ryzyka, winę za różnice w czynności tętnic ponosić musiało samo jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakie konkretnie aspekty jedzenia? Może była to po prostu kwestia wyeliminowania szkodliwego działania mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? A może pewną rolę odgrywało tutaj też, charakterystyczne dla diety wegetariańskiej, wyższe spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych, na przykład jednej dodatkowej porcji warzyw dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24523914/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>W badaniu z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> naukowcy porównali ze sobą dwa niezdrowe posiłki (McMuffin wieprzowy z jajkiem i słodzone płatki śniadaniowe) i odkryli, że posiłek wysokotłuszczowy osłabił czynność tętnic w ciągu kilku godzin, a posiłek wysokocukrowy już takich skutków nie wywołał. Uznali wobec tego, że była to wina tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Możliwe jednak, że chodzi tu wyłącznie o tłuszcze odzwierzęce. Inaczej na zdrowie tętnic wpływają bowiem bogate w tłuszcze nieprzetworzone produkty roślinne, takie jak orzechy. Jak pokazał przegląd systematyczny wszystkich randomizowanych badań kontrolowanych nad wpływem orzechów na czynność tętnic, dzięki spożyciu orzechów stan zdrowia tętnic z czasem ulega wręcz poprawie <a href="https://bmjopen.bmj.com/content/7/11/e016863" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A czy ich dobroczynne działanie wystarczy, by zneutralizować szkodliwy wpływ kanapki z salami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30170643/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Zaraz się przekonamy. Jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30170643/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, odpowiedź brzmi „tak” w przypadku orzechów włoskich i „nie” w przypadku migdałów. Podobnie jak niektóre owoce są zdrowsze od pozostałych, np. borówki amerykańskie vs. banany, tak samo niezwykłymi właściwościami prozdrowotnymi wyróżniają się niektóre rodzaje orzechów. I wygląda na to, że orzechy włoskie to taka sama gwiazda wśród orzechów jak borówki amerykańskie wśród owoców.</p>
<p>A skoro już mowa o borówkach, w 2014 r. przeprowadzono randomizowane, kontrolowane badanie krzyżowe, w którym uczestników przydzielono do jednej z trzech grup <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pierwsza grupa jadła borówki gotowane, druga ‒ surowe, trzecia borówek nie jadła w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Gdy uczestnikom podano słodkie bułki na bazie białej mąki, cukru, jajek, masła i soli, w ciągu kolejnych sześciu godzin ich czynność tętnic uległa stopniowemu osłabieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczyło jednak do bułek dodać odpowiednik jednej szklanki borówek, a posiłek podziałał dokładnie na odwrót ‒ czynność tętnic uległa znacznej poprawie, porównywalnej do efektów jakie udało się osiągnąć w grupie, która wypiła smoothie z surowych borówek zmiksowanych z wodą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Mniej skuteczne okazały się truskawki; w ilości mniej więcej jednej szklanki owoce nie zdołały uchronić tętnic przez szkodliwym wpływem naleśników z serem, z dodatkiem bitej śmietany, słodkiego syropu, jajek i bekonu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28003205/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W obronie truskawek należy jednak przyznać, że postawiono je tutaj przed nie lada wyzwaniem.</p>
<p>A jak z posiłkiem o zbliżonej zawartości tłuszczu poradzą sobie jagody açai? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680990/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> smoothie ze 150 g mrożonych jagód i małego banana zmiksowanych z wodą znacząco poprawiło czynność tętnic. W grupie kontrolnej uczestnicy wypili smoothie z takiego samego banana zmiksowanego z wodą zabarwioną na fioletową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680990/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyglądem napój przypominał więc smoothie z açai, można jednak przypuszczać, że różnił się nieco smakiem. Za to w 2018 r. pewna grupa naukowców wzięła już pod uwagę wszystkie możliwe czynniki i przeprowadziła podwójnie zaślepione, randomizowane badanie kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tym razem przetestowano skuteczność malin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W jednej grupie uczestnicy wypili smoothie z ¾ szklanki mrożonych malin zmiksowanych z wodą, w drugiej ‒ takie samo smoothie tylko z podwójną ilością malin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Badani w grupie placebo dostali napój nie do odróżnienia od malinowego smoothie, zarówno pod względem wyglądu, jak i smaku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Czynność tętnic uczestników zmierzono, po raz pierwszy, 2 godziny po posiłku, a potem jeszcze raz, 24 godziny po posiłku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Malinowe smoothie podziałało w obu wersjach, a placebo okazało się bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Warto zauważyć, że dawka ¾ szklanki zadziałała równie dobrze co 1½ szklanki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wygląda na to, że korzystny wpływ owoców narasta tylko, gdy spożywamy je w ilości do jednej szklanki, a powyżej tej granicy następuje zastój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24004888/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Taką samą prawidłowość zaobserwowano w przypadku borówek amerykańskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24004888/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Ale to tak na marginesie; najważniejszy jest fakt, że spożycie realistycznej ilości malin doraźnie poprawia czynność tętnic, a efekty utrzymują się do 24 godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No dobrze, tylko że pod koniec dnia tej poprawy pozostaje już tylko 1% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To prawda, ale na poziomie populacji każdy 1% powiązany jest z 12-procentowym spadkiem ryzyka wystąpienia zdarzenia sercowo-naczyniowego, typu zawał serca czy udar mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26567372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A to wszystko dzięki zwykłemu owocowemu smoothie.</p>
<p>A jak owoce jagodowe sprawdzą się w formie soku? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> przetestowano sok żurawinowy w pięciu różnych stężeniach, w porównaniu z placebo, rzekomo nie do odróżnienia pod względem koloru i smaku. Sok w stężeniu 25% wywołał nieznaczną poprawę po dwóch godzinach; po wypiciu soku w stężeniu 50% efekty utrzymywały się jeszcze po ośmiu godzinach. Czynność tętnic w ciągu kilku godzin poprawił też sok w stężeniu 75%, sok niemal w ogóle nierozcieńczony i sok wysoko skoncentrowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Należy jednak zaznaczyć, że w tym przypadku, podobnie zresztą jak w badaniu nad malinami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, owoce przetestowano w izolacji, nie jako strategię ratowania tętnic po spożyciu jakiegoś zabójczo tłustego posiłku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A jak z wysokotłuszczowym posiłkiem poradzi sobie sok z mieszanki owoców jagodowych? W badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31208093" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> naukowcy przetestowali sok z winogron, borówki brusznicy, borówek amerykańskich, truskawek i aronii. Jak się okazało, podczas gdy spożyty bez dodatku napoju posiłek osłabił czynność tętnic w ciągu raptem kilku godzin, owocowy sok zdołał to szkodliwe działanie zneutralizować; wśród uczestników, którzy wypili sok nie odnotowano żadnych znaczących zmian w czynności tętnic <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31208093" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Oczywiście gdyby nie przeszkoda w postaci nadmiaru tłuszczu napój zdołałby zapewne stan tętnic poprawić, ale lepsze coś niż nic.</p>
<p>A na ile skuteczny jest zwykły sok pomarańczowy? W innym badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31681007" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnikom podano posiłek wysokotłuszczowy w postaci croissantów z szynką i z serem oraz jeden z czterech napojów: wodę, sok pomarańczowy, zieloną herbatę lub czerwone wino. Posiłek tętnicom zdecydowanie zaszkodził, czego nie zdołał niestety powstrzymać żaden z przetestowanych napojów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31681007" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Croissantów z szynką i serem lepiej jest najwyraźniej po prostu unikać.</p>
<p>Popijanie tłustego posiłku sokiem pomarańczowym może być wręcz szkodliwe. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27901186/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> wszyscy uczestnicy zjedli kanapki z bekonem i serem, z tą różnicą, że w jednej grupie dostali do posiłku sok pomarańczowy, a w drugiej nie. Jak się okazało, sok spowodował, że podwyższone stężenie tłuszczu we krwi utrzymywało się przez dłuższy czas <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27901186/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wszystko dlatego, że nasz organizm w pierwszej kolejności, jako źródło energii, wykorzystuje cukry wolne, zawarte, między innymi, właśnie w owocowych sokach. W przeciwieństwie do cukrów w owocach nieprzetworzonych, cukry wolne nie są zamknięte w ścianach komórkowych.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">Lin CL, Fang TC, Gueng MK. Vascular dilatory functions of ovo-lactovegetarians compared with omnivores. Atherosclerosis. 2001;158(1):247-51.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24523914/" target="_blank" rel="noopener">Chiu THT, Huang H-Y, Chiu Y-F, et al. Taiwanese vegetarians and omnivores: dietary composition, prevalence of diabetes and IFG. PLoS One. 2014;9(2):e88547.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">Vogel RA, Corretti MC, Plotnick GD. Effect of a single high-fat meal on endothelial function in healthy subjects. Am J Cardiol. 1997;79(3):350-4.</a><br />
[4] <a href="https://bmjopen.bmj.com/content/7/11/e016863" target="_blank" rel="noopener">Neale EP, Tapsell LC, Guan V, Batterham MJ. The effect of nut consumption on markers of inflammation and endothelial function: a systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. BMJ Open. 2017;7(11):e016863.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30170643/" target="_blank" rel="noopener">Bhardwaj R, Dod H, Sandhu MS, et al. Acute effects of diets rich in almonds and walnuts on endothelial function. Indian Heart J. 2018;70(4):497-501.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">Rodriguez-Mateos A, Del Pino-García R, George TW, Vidal-Diez A, Heiss C, Spencer JPE. Impact of processing on the bioavailability and vascular effects of blueberry (Poly)phenols. Mol Nutr Food Res. 2014;58(10):1952-61.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28003205/" target="_blank" rel="noopener">Richter CK, Skulas-Ray AC, Gaugler TL, Lambert JD, Proctor DN, Kris-Etherton PM. Incorporating freeze-dried strawberry powder into a high-fat meal does not alter postprandial vascular function or blood markers of cardiovascular disease risk: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2017;105(2):313-22.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680990/" target="_blank" rel="noopener">Alqurashi RM, Galante LA, Rowland IR, Spencer JP, Commane DM. Consumption of a flavonoid-rich açai meal is associated with acute improvements in vascular function and a reduction in total oxidative status in healthy overweight men. Am J Clin Nutr. 2016;104(5):1227-35.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">Istas G, Feliciano RP, Weber T, et al. Plasma urolithin metabolites correlate with improvements in endothelial function after red raspberry consumption: A double-blind randomized controlled trial. Arch Biochem Biophys. 2018;651:43-51.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24004888/" target="_blank" rel="noopener">Rodriguez-Mateos A, Rendeiro C, Bergillos-Meca T, et al. Intake and time dependence of blueberry flavonoid-induced improvements in vascular function: a randomized, controlled, double-blind, crossover intervention study with mechanistic insights into biological activity. Am J Clin Nutr. 2013;98(5):1179-91.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26567372/" target="_blank" rel="noopener">Matsuzawa Y, Kwon T-G, Lennon RJ, Lerman LO, Lerman A. Prognostic value of flow-mediated vasodilation in brachial artery and fingertip artery for cardiovascular events: a systematic review and meta-analysis. J Am Heart Assoc. 2015;4(11):e002270.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">Rodriguez-Mateos A, Feliciano RP, Boeres A, et al. Cranberry (Poly)phenol metabolites correlate with improvements in vascular function: A double-blind, randomized, controlled, dose-response, crossover study. Mol Nutr Food Res. 2016;60(10):2130-40.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31208093" target="_blank" rel="noopener">Rouyer O, Auger C, Charles A-L, et al. Effects of a high fat meal associated with water, juice, or champagne consumption on endothelial function and markers of oxidative stress and inflammation in young, healthy subjects. J Clin Med. 2019;8(6):859.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31681007" target="_blank" rel="noopener">Muggeridge DJ, Goszcz K, Treweeke A, et al. Co-ingestion of antioxidant drinks with an unhealthy challenge meal fails to prevent post-prandial endothelial dysfunction: an open-label, crossover study in older overweight volunteers. Front Physiol. 2019;10:1293.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27901186/" target="_blank" rel="noopener">Coelho RCLA, Hermsdorff HHM, Gomide RS, Alves RDM, Bressan J. Orange juice with a high-fat meal prolongs postprandial lipemia in apparently healthy overweight/obese women. Arch Endocrinol Metab. 2017;61(3):263-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 10:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1579</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy badania, w których wykazano, że u mężczyzn pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może osłabić czynność tętnic, w tym przypadku tętnicy ramiennej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Bardziej istotny jest jednak dopływ krwi do ścian serca. W badaniu z 2002 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwszej grupie podano posiłek wysokotłuszczowy ‒ 60% tłuszczu, z czego połowa to tłuszcze nasycone, plus 6 mg cholesterolu, czyli więcej niż w jednym jajku. Druga grupa dostała natomiast posiłek niskotłuszczowy, złożony głównie z węglowodanów ‒ niecałe 10% tłuszczu i 50 razy mniej cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Zmiany w czynności tętnic po posiłkach obserwowano przy zastosowaniu USG Dopplera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu wykonanym pięć godzin po posiłku wysokotłuszczowym w tętnicy lewej przedniej zstępującej odnotowano zmniejszenie rezerwy wieńcowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyniki przedstawiono na poniższych zdjęciach; na górze widzimy obraz sprzed posiłku, na dole ‒ stan poposiłkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Posiłek niskotłuszczowy już takich efektów nie wywołał, mimo że kaloryczność była w obu przypadkach taka sama <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-7ogi]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1583 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg" alt="zdjęcie 1_exercise and junk food" width="210" height="389" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg 426w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food-162x300.jpg 162w" sizes="auto, (max-width: 210px) 100vw, 210px" /></a></p>
<p>Co oznacza termin „rezerwa wieńcowa”? Jeśli jakaś część tętnicy z jakiegokolwiek powodu zostaje zablokowana, otaczające ją naczynia krwionośne zaczynają się rozszerzać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tę zdolność rozszerzania się tętnic nazywamy rezerwą wieńcową, a już jeden tłusty posiłek wystarczy, by ją w ciągu kilku godzin osłabić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie spada skuteczność naszego serca w radzeniu sobie z zatkanymi tętnicami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak właśnie wygląda wpływ posiłków wysokotłuszczowych na dopływ krwi do serca.</p>
<p>W skrajnych przypadkach zjawisko to widoczne jest nawet w tylnej części oka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdjęcie na górze przedstawia oko pacjenta przed interwencją leczniczą; jak widzimy, niedokrwione naczynia są tutaj białe jak mleko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdjęcie na dole przedstawia natomiast to samo oko, po tym jak pacjent przeszedł na dietę niskotłuszczową i zaczął przyjmować leki, które pomogły pozbyć się z krwiobiegu tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Różnica jest naprawdę wyraźna. Przed rozpoczęciem leczenia krew badanego wyglądała jak mleczny koktajl.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-7ogi]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-1584" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-300x284.jpg" alt="zdjęcie 2_exercise and junk food" width="300" height="284" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-300x284.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-768x728.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food.jpg 858w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p>A co jeśli zaraz po posiłku wysokotłuszczowym zaczęlibyśmy ćwiczyć? Prawdopodobnym wyjaśnieniem związku między spożyciem tłustego jedzenia i osłabieniem czynności tętnic jest poposiłkowy stan zapalny, będący wynikiem długotrwale podwyższonego stężenia tłuszczu we krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak wiele dowodów wskazuje na to, że skutecznym sposobem na częściowe pozbycie się tego tłuszczu może być stosowana doraźnie aktywność fizyczna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety wygląda na to, że korzystny wpływ aktywności fizycznej na lipemię poposiłkową, na poposiłkowe podwyższenie stężenia tłuszczu we krwi, jest stosunkowo krótkoterminowy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wystarczy kilka dni bez wysiłku fizycznego i wszystkie korzyści zostają zneutralizowane, niezależnie od tego, jak bardzo ktoś jest wysportowany <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o optymalną porę na trening, przedział czasowy mieści się w granicach od 18 godzin przed posiłkiem do ok. 90 minut po posiłku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A jak długo należy ćwiczyć? Wystarczy mniej więcej godzina wysiłku fizycznego o umiarkowanej intensywności <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jednak w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> efekty przyniosło raptem 20 minut wchodzenia po schodach, podzielone na 5-minutowe interwały, powtarzane co godzinę, przez okres 4 godzin. Posiłkiem wysokotłuszczowym było w tym przypadku śniadanie z McDonalda: smażone ziemniaki, jajka, amerykańskie naleśniki, muffiny, kiełbaski i mleczny koktajl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Gdy po posiłku uczestnicy tylko bezczynnie siedzieli, czynność tętnic uległa znacznemu osłabieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak wchodzenie po schodach pozwoliło tym niepożądanym skutkom zapobiec <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Podsumowując, cogodzinny wysiłek fizyczny może łagodzić szkodliwy wpływ nie tylko długotrwałego siedzenia, ale i spożycia jedzenia wysokotłuszczowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oznacza to, że wchodzenie po schodach stanowić może łatwo dostępną strategię wspierania czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oczywiście nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że czynność naszych tętnic wspieramy najlepiej, gdy śniadań w McDonald’s po prostu unikamy.</p>
<p>Oprócz nadmiaru tłuszczu taki posiłek zawiera też ponad 2000 mg sodu, a zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego dzienna dawka nie powinna przekraczać 1500 mg <a href="https://www.mcdonalds.com/us/en-us/product/big-breakfast-with-hotcakes.html" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla porównania, posiłek o niższej zawartości soli (o jedną trzecią niższej) może osłabić czynność tętnic w ciągu raptem jednej godziny, nawet po wykluczeniu czynnika wzrostu ciśnienia krwi <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1110260815300120" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o ciśnienie krwi, niektórzy ludzie są „wrażliwi na sól”, co oznacza, że po spożyciu soli dochodzi u nich do znaczącego skoku ciśnienia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast wśród członków populacji „opornych na sól” spożycie soli nie ma istotnego wpływu na ciśnienie krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy to oznacza, że te osoby mogą do woli objadać się solą? Nie; wysokie spożycie sodu zaburza czynność tętnic, niezależnie od tego, czy u danej osoby ciśnienie krwi jest wrażliwe czy oporne na sól <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W obu przypadkach przejście na dietę o wysokiej podaży soli wiązałoby się z osłabieniem czynności tętnic <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak widzimy, wpływ soli na nasz organizm nie ogranicza się wyłącznie do zmian w ciśnieniu krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31025198/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Pomimo, wydawałoby się, jednomyślnego konsensusu, niektórzy naukowcy (często powiązani finansowo z przemysłem solnym) utrzymują, że ograniczenie spożycia soli jest w rzeczywistości niezdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dowody naukowe pokazują jednak wyraźnie: sód działa na nasz organizm szkodliwie, tak samo jak tłuszcze nasycone w mięsie, nabiale i jedzeniu śmieciowym. Winę za nasze problemy zdrowotne ponosi spożycie sodu, nie jego ograniczanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">Hozumi T, Eisenberg M, Sugioka K, et al. Change in coronary flow reserve on transthoracic Doppler echocardiography after a single high-fat meal in young healthy men. Ann Intern Med. 2002;136(7):523-8.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">Summary for patients. How a high-fat meal affects blood flow to the heart. Ann Intern Med. 2002;136(7):I41.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">Birger Y, Blumenfeld O, Bartov E, Burgansky-Eliash Z. Reduced retinal blood flow-velocity in severe hyperlipidemia measured by the retinal function imager. Graefes Arch Clin Exp Ophthalmol. 2011;249(10):1587-90.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">Teeman CS, Kurti SP, Cull BJ, Emerson SR, Haub MD, Rosenkranz SK. Postprandial lipemic and inflammatory responses to high-fat meals: a review of the roles of acute and chronic exercise. Nutr Metab (Lond). 2016;13:80.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">Cho MJ, Bunsawat K, Kim HJ, Yoon ES, Jae SY. The acute effects of interrupting prolonged sitting with stair climbing on vascular and metabolic function after a high-fat meal. Eur J Appl Physiol. 2020;120(4):829-39.</a><br />
[6] <a href="https://www.mcdonalds.com/us/en-us/product/big-breakfast-with-hotcakes.html" target="_blank" rel="noopener">Big Breakfast® with Hotcakes. McDonalds. January 2021.</a><br />
[7] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1110260815300120" target="_blank" rel="noopener">Vascular effects of a single high salt meal. The Egyptian Heart Journal. 2016;68(3):159-64.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">Matthews EL, Brian MS, Ramick MG, Lennon-Edwards S, Edwards DG, Farquhar WB. High dietary sodium reduces brachial artery flow-mediated dilation in humans with salt-sensitive and salt-resistant blood pressure. J Appl Physiol (1985). 2015;118(12):1510-5.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31025198/" target="_blank" rel="noopener">Robinson AT, Edwards DG, Farquhar WB. The influence of dietary salt beyond blood pressure. Curr Hypertens Rep. 2019;21(6):42.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">Nista F, Gatto F, Albertelli M, Musso N. Sodium intake and target organ damage in hypertension-an update about the role of a real villain. Int J Environ Res Public Health. 2020;17(8):E2811.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[endotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełbasa]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[płatki śniadaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1575</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>Najlepszym odzwierciedleniem naszego zdrowia jest zdrowie naszego układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co możemy zrobić, by z wiekiem nie utracić prawidłowej czynności tętnic? Niezdrowa dieta i siedzący tryb życia powodować mogą niepożądane procesy związane ze starzeniem się organizmu, takie jak zaburzenia funkcji mitochondriów, zwanych elektrowniami naszych komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skutkować to może produkcją wolnych rodników, stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym, które prowadzą do zaburzeń czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W efekcie może dojść do rozwoju chorób układu krążenia, które w wielu przypadkach kończą się śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W przełomowym badaniu z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wykazano, że pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy w ciągu kilku godzin może zaburzyć czynność tętnic. Dla porównania, posiłek niskotłuszczowy nie wywołał żadnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Posiłkiem wysokotłuszczowym był w tym przypadku McMuffin wieprzowy z jajkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd wiadomo, że szkodliwe działanie dania to wina wieprzowiny, jajka albo sera, a nie, na przykład, węglowodanów przetworzonych, w postaci pszennej bułki? Posiłkiem niskotłuszczowym, który czynności tętnic nie zaburzył, była tutaj istna cukrowa bomba ‒ słodzone płatki śniadaniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>A jak tylko po pięciu, sześciu godzinach od takiego wysokotłuszczowego posiłku tętnice zaczynają powoli dochodzić do siebie… pora na obiad! I znowu radzić sobie muszą z kolejną porcją mięsa, jajek, nabiału, czy oleju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego tak istotne jest, co dzieje się w naszym organizmie po posiłku? Ponieważ większość z nas w takim stanie poposiłkowym spędza ok. 16 godzin dziennie, co oznacza, że nasze tętnice nie mają nawet chwili wytchnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nic dziwnego, że choroby układu krążenia są naszym czołowym zabójcą.</p>
<p>Jakby tego było mało, posiłki wysokotłuszczowe wywołują stan zapalny nie tylko w tętnicach naszego serca, ale również w tętnicach płucnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. „U pacjentów cierpiących na astmę posiłki wysokotłuszczowe nasilają stan zapalny dróg oddechowych i zaburzają działanie leków rozszerzających oskrzela” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W 2011 r. przeprowadzono badania z udziałem osób z astmą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Cztery godziny po posiłku wysokotłuszczowym uczestnicy mieli odkaszlnąć flegmę z płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Analiza wydzieliny wykazała znaczny wzrost liczby komórek prozapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o czynność płuc, dwa wdechy z inhalatora (z lekiem o nazwie salbutamol) pozwoliły na prawidłowe otwarcie dróg oddechowych, ale tylko po posiłku niskotłuszczowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast po posiłku wysokotłuszczowym ten sam inhalator okazał się już mniej skuteczny; z uwagi na nasilony stan zapalny w płucach uczestników inhalator po kilku godzinach przestał przynosić efekty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To co jemy może mieć wpływ na to jak oddychamy.</p>
<p>W tym przypadku mówimy, co prawda, o osobach z astmą, ale w badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> taki sam wzrost liczby komórek prozapalnych we flegmie zaobserwowano u osób zdrowych, cztery godziny po tym jak zjadły posiłek wysokotłuszczowy w postaci bekonu i kiełbasy z dodatkiem jajek, ziemniaków i sera.</p>
<p>Oprócz zwiększenia liczby komórek prozapalnych odnotowano również podwojenie ilości prozapalnego, utlenionego cholesterolu LDL, wchłanianego przez konkretny rodzaj leukocytów, które w efekcie przekształcają się w komórki piankowate <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To właśnie te komórki budują blaszkę miażdżycową, której rozwój w tętnicach grozi zawałem serca. Wszystkie te szkodliwe zmiany zachodzą w ciągu zaledwie kilku godzin po spożyciu wysokotłuszczowego posiłku, w tym przypadku pizzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wraz ze wzrostem stężenia tłuszczu we krwi zwiększa się też poziom endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Endotoksyny są składnikiem ścian komórkowych bakterii; produkty typu mięso mogą być skażone bakteriami (zarówno żywymi, jak i martwymi) w stopniu na tyle znaczącym, że stają się skumulowanym źródłem endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I mowa tutaj zarówno o mięsie czerwonym, jak i białym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak jak pokazują najnowsze badania (opublikowane w 2020 r.) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, możliwe, że głównym winowajcą nie są wcale endotoksyny, tylko sam tłuszcz. Tłuszcze nasycone, które pływają w naszym krwiobiegu po niezdrowym posiłku stanowić mogą bardziej bezpośrednią przyczynę rozwoju stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak czy inaczej, modyfikacja czynników ryzyka przewlekłych chorób metabolicznych leży w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystko zależy od naszych codziennych wyborów żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">Seals DR, Kaplon RE, Gioscia-Ryan RA, LaRocca TJ. You’re only as old as your arteries: translational strategies for preserving vascular endothelial function with aging. Physiology (Bethesda). 2014;29(4):250-64.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">Vogel RA, Corretti MC, Plotnick GD. Effect of a single high-fat meal on endothelial function in healthy subjects. Am J Cardiol. 1997;79(3):350-4.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">Meessen ECE, Warmbrunn MV, Nieuwdorp M, Soeters MR. Human postprandial nutrient metabolism and low-grade inflammation: a narrative review. Nutrients. 2019;11(12):3000.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">Wood LG, Garg ML, Gibson PG. A high-fat challenge increases airway inflammation and impairs bronchodilator recovery in asthma. J Allergy Clin Immunol. 2011;127(5):1133-40.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">Kurti SP, Rosenkranz SK, Chapes SK, et al. Does chronic physical activity level modify the airway inflammatory response to an acute bout of exercise in the postprandial period? Appl Physiol Nutr Metab. 2017;42(2):173-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">Henning AL, Venable AS, Vingren JL, Hill DW, McFarlin BK. Consumption of a high-fat meal was associated with an increase in monocyte adhesion molecules, scavenger receptors, and Propensity to Form Foam Cells. Cytometry B Clin Cytom. 2018;94(4):606-12.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">Erridge C. Accumulation of stimulants of Toll-like receptor (Tlr)-2 and TLR4 in meat products stored at 5 °C. J Food Sci. 2011;76(2):H72-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">Mo Z, Huang S, Burnett DJ, Rutledge JC, Hwang DH. Endotoxin may not be the major cause of postprandial inflammation in adults who consume a single high-fat or moderately high-fat meal. J Nutr. 2020;150(5):1303-12.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%e2%80%92-ktore-jest-bezpieczniejsze/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%25e2%2580%2592-ktore-jest-bezpieczniejsze</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Apr 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[anemia]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[magnez]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce suszone]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[witamina A]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo hemowe]]></category>
		<category><![CDATA[zespół metaboliczny]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żyto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1562</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze? Żelazo na diecie roślinnej Istnieje powszechne przekonanie, że osoby na diecie roślinnej mogą być w większym stopniu narażone na niedobór żelaza, jednak,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%e2%80%92-ktore-jest-bezpieczniejsze/">Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%e2%80%92-ktore-jest-bezpieczniejsze/">Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</h3>
<p><strong>Żelazo na diecie roślinnej</strong></p>
<p>Istnieje powszechne przekonanie, że osoby na diecie roślinnej mogą być w większym stopniu narażone na niedobór żelaza, jednak, jak się okazuje, ich ryzyko anemii wynikającej z niedoboru żelaza nie jest wcale wyższe niż reszty populacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25369923" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wynikać to może z faktu, że osoby na diecie bezmięsnej dostarczają sobie nie tylko więcej błonnika, magnezu, czy witamin A, C i E, ale również więcej żelaza <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21616194" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z tym, że żelazo w produktach roślinnych to żelazo niehemowe; żelazo hemowe obecne jest w tkance mięśniowej i krwi zwierząt. Nie jest to jednak żaden problem, wręcz przeciwnie; brak źródeł żelaza hemowego w diecie roślinnej może być jednym z kluczowych czynników chroniących przed rozwojem zespołu metabolicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25084991" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przyczyniać się może również do obniżenia ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23708150" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><strong>Żelazo a ryzyko wystąpienia choroby niedokrwiennej serca i udaru mózgu</strong></p>
<p>Związek między spożyciem żelaza i chorobą niedokrwienną serca jest przedmiotem nieustającej debaty <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niespójność dowodów wynikać może w tym przypadku z faktu, że większość żelaza w naszej diecie pochodzi z produktów roślinnych, więc spożycie tego minerału ogółem związane jest z obniżeniem ryzyka rozwoju choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak samo żelazo pochodzące z mięsa prawdopodobieństwo zachorowania znacząco zwiększa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uważa się, że przyczyną jest tutaj działanie prooksydacyjne żelaza, które przyczynia się do rozwoju miażdżycy, utleniając cholesterol w wyniku nadmiernej produkcji wolnych rodników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Obliczono, że każdy miligram żelaza hemowego wiąże się z 27-procentowym wzrostem ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23708150" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>To samo w przypadku ryzyka wystąpienia udaru mózgu; wyniki badań nad związkiem między spożyciem żelaza i udarami mózgu przez długi czas były niespójne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23306319" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Prawdopodobnie dlatego, że analizowano zawsze działanie żelaza ogółem, hemowego razem z niehemowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23306319" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przełomem było badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23306319" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> Wykazano tutaj, że spożycie żelaza hemowego związane jest ze zwiększeniem ryzyka nie tylko wystąpienia udaru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23306319" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, ale i rozwoju cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23046549" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dla wysokiego spożycia żelaza hemowego (zawartego w produktach odzwierzęcych) wykazano silny związek ze wzrostem ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2, natomiast spożycie żelaza ogółem i spożycie żelaza niehemowego (zawartego w produktach roślinnych) okazało się bezpieczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23046549" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W tym przypadku wyliczono, że każdy miligram żelaza hemowego zwiększa ryzyko o 16% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23046549" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To samo w przypadku nowotworu; 12-procentowy wzrost ryzyka na każdy miligram żelaza hemowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24243555" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na podstawie badania guzów nowotworowych określić można nawet ilość spożywanego przez daną osobę mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Celem badania z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> było zdefiniowanie mechanizmów leżących u podłoża rozwoju raka płuc. Naukowcy zapytali pacjentów nowotworowych, ile jedzą mięsa i zbadali wzorce ekspresji genów w ich guzach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tym sposobem odkryli, że istnieje pewien wzorzec ekspresji genów związany konkretnie z żelazem hemowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Chociaż było to badanie wyłącznie nad rakiem płuc, przypuszcza się, że takie same zmiany w ekspresji genów związane ze spożyciem mięsa zachodzić mogą również w przypadku innych rodzajów nowotworów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><strong>Nietypowe sposoby na zwiększenie spożycia żelaza</strong></p>
<p>Odpowiednia podaż żelaza w diecie jest bardzo istotna. Jeśli chodzi o populację USA, wśród białych kobiet w wieku przed menopauzą anemię wynikającą z niedoboru żelaza ma tylko 3%, jednak wśród Afroamerykanek i Amerykanek pochodzenia meksykańskiego sytuacja wygląda już gorzej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19064522" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Patrząc przez pryzmat ryzyka rozwoju głównych zabójców ludzkości, czyli choroby niedokrwiennej serca, raka i cukrzycy, za najzdrowsze uznać można żelazo niehemowe, którego bogatym źródłem są produkty takie jak pełnoziarniste zboża, fasola, groch, ciecierzyca, soczewica, ciemnozielone warzywa liściaste, suszone owoce oraz orzechy i nasiona <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19064522" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Fasola jest jednak produktem mało zyskownym, dlatego też przemysł spożywczy wprowadza na rynek produkty typu żytnie pieczywo chrupkie z dodatkiem krwi; i to krwi wołowej czy wieprzowej ‒ najbardziej skoncentrowanego źródła żelaza hemowego, mniej więcej 60% bardziej niż krew drobiowa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22951158" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A jeśli krakersy z dodatkiem krwi wydają się komuś mało apetyczne, do wyboru mamy jeszcze wzbogacone krwią wołową ciastka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8424387" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> i nadziewane krwią herbatniki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20492296" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nadzieniem jest w tym przypadku ciemna, czekoladowa pasta o bardzo przyjemnym smaku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20492296" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, a ciemny kolor wynika z dodatku suszonej rozpyłowo krwi wieprzowej <a href="http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/1585.htm" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Problemem nie jest tutaj jednak kolor czy smak, tylko żelazo hemowe, które, z uwagi na związek z rozwojem raka, nie jest uważane za bezpieczny dodatek do żywności przeznaczonej do spożycia przez ogół społeczeństwa <a href="http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/1585.htm" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25369923" target="_blank" rel="noopener">A V Saunders, W J Craig, S K Baines, J S Posen. Iron and vegetarian diets. Med J Aust. 2013 Aug 19;199(4 Suppl):S11-6. doi: 10.1016/j.ijcard.2013.12.176.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21616194" target="_blank" rel="noopener">B Farmer, B T Larson, V L Fulgoni 3rd, A J Rainville, G U Liepa. A vegetarian dietary pattern as a nutrient-dense approach to weight management: an analysis of the national health and nutrition examination survey 1999-2004. J Am Diet Assoc. 2011 Jun;111(6):819-27. doi: 10.1016/j.jada.2011.03.012.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25084991" target="_blank" rel="noopener">G Turner-McGrievy, M Harris. Key elements of plant-based diets associated with reduced risk of metabolic syndrome. Curr Diab Rep. 2014;14(9):524. doi: 10.1007/s11892-014-0524-y.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">J Hunnicutt, K He, P Xun. Dietary iron intake and body iron stores are associated with risk of coronary heart disease in a meta-analysis of prospective cohort studies. J Nutr. 2014 Mar;144(3):359-66 doi: 10.3945/jn.113.185124.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23708150" target="_blank" rel="noopener">W Yankg, B Li, X Dong, X Q Zhang, Y Zeng, J L Zhou, Y H Tang, J J Xu. Is heme iron intake associated with risk of coronary heart disease? A meta-analysis of prospective studies. Eur J Nutr. 2014;53(2):395-400. doi: 10.1007/s00394-013-0535-5.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23306319" target="_blank" rel="noopener">J Kaluza, A Wolk, SC Larsson. Heme iron intake and risk of stroke: a prospective study of men. Stroke. 2013 Feb;44(2):334-9. doi: 10.1161/STROKEAHA.112.679662.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23046549" target="_blank" rel="noopener">W Bao, Y Rong, S Rong, L Liu. Dietary iron intake, body iron stores, and the risk of type 2 diabetes: a systematic review and meta-analysis. BMC Med. 2012 Oct 10;10:119. doi: 10.1186/1741-7015-10-119.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24243555" target="_blank" rel="noopener">A Fonseca-Nunes, P Jakszyn, A Agudo. Iron and cancer risk&#8211;a systematic review and meta-analysis of the epidemiological evidence. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2014 Jan;23(1):12-31. doi: 10.1158/1055-9965.EPI-13-0733</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">T K Lam, M Rotunno, B M Ryan, A C Pesatori, P A Bertazzi, M Spitz, N E Caporaso, M T Landi. Heme-related gene expression signatures of meat intakes in lung cancer tissues. Mol Carcinog. 2014 Jul;53(7):548-56. doi: 10.1002/mc.22006.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19064522" target="_blank" rel="noopener">S E Cusick, Z Mei, D S Freedman, A C Looker, C L Ogden, E Gunter, M E Cogswell. Unexplained decline in the prevalence of anemia among US children and women between 1988-1994 and 1999-2002. Am J Clin Nutr. 2008 Dec;88(6):1611-7. doi: 10.3945/ajcn.2008.25926.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22951158" target="_blank" rel="noopener">M Hoppe, B Brün, M P Larsson, L Moraeus, L Hulthén. Heme iron-based dietary intervention for improvement of iron status in young women. Nutrition. 2013 Jan;29(1):89-95. doi: 10.1016/j.nut.2012.04.013.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8424387" target="_blank" rel="noopener">T Walter, E Hertrampf, F Pizarro, M Olivares, S Llaguno, A Letelier, V Vega, A Stekel. Effect of bovine-hemoglobin-fortified cookies on iron status of schoolchildren: a nationwide program in Chile. Am J Clin Nutr. 1993 Feb;57(2):190-4.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20492296" target="_blank" rel="noopener">G González-Rosendo, J Polo, J J Rodríguez-Jerez, R Puga-Díaz, E G Reyes-Navarrete, A G Quintero-Gutiérrez. Bioavailability of a heme-iron concentrate product added to chocolate biscuit filling in adolescent girls living in a rural area of Mexico. J Food Sci. 2010 Apr;75(3):H73-8. doi: 10.1111/j.1750-3841.2010.01523.x.</a><br />
[14] <a href="http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/1585.htm" target="_blank" rel="noopener">EFSA Panel on Food Additives and Nutrient Sources added to Food. Scientific Opinion on the safety of heme iron (blood peptonates) for the proposed uses as a source of iron added for nutritional purposes to foods for the general population, including food supplements. EFSA Journal 2010;8(4):1585 [31pp.]. doi:10.2903/j.efsa.2010.1585</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%e2%80%92-ktore-jest-bezpieczniejsze/">Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%e2%80%92-ktore-jest-bezpieczniejsze/">Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Mar 2023 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1549</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców W USA terminem junk food, czyli śmieciowe jedzenie, określa się produkty znane powszechnie jako mniej zdrowe, takie jak słodycze, lody, czy chipsy [1]. Nie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</h3>
<p>W USA terminem <em>junk food</em>, czyli śmieciowe jedzenie, określa się produkty znane powszechnie jako mniej zdrowe, takie jak słodycze, lody, czy chipsy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie istnieje jednak jedna spójna definicja, więc naukowcy wymyślili pojęcie żywności wysoko przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Termin żywność wysoko przetworzona, jeśli w ogóle można tu jeszcze mówić o żywności, odnosi się do wyrobów spożywczych produkowanych na skalę przemysłową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Charakteryzują się one długimi listami składników, których, z wyjątkiem soli, cukru i tłuszczu, nie znajdziemy raczej w żadnej książce kucharskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tutaj o wzmacniaczach smaku, barwnikach, substancjach słodzących, emulgatorach i innych dodatkach stosowanych w tworzeniu imitacji prawdziwego jedzenia lub w celu zamaskowania niechcianych właściwości produktu końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W swojej książce „Jak nie umrzeć przedwcześnie” dr Michael Greger do oceny żywności stosuje system sygnalizacji świetlnej <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Patrząc z takiego punktu widzenia, jedzenie wysoko przetworzone zaliczylibyśmy do kategorii, dla której obowiązuje światło czerwone <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Chodzi tutaj o produkty typu napoje gazowane, lody, słodycze, ciasta, większość rodzajów pieczywa i płatków śniadaniowych, obiadowe dania gotowe, nuggetsy z kurczaka, paluszki rybne, kiełbasa, burgery, parówki, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> W ostatnim czasie żywność wysoko przetworzona stała się dużo bardziej rozpowszechniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383720/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; amerykański rynek produktów spożywczych jest wręcz przez nią zdominowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przeprowadzono ocenę ponad 200 000 produktów, z których do kategorii żywności wysoko przetworzonej zaklasyfikowano 71%.</p>
<p>Tego typu produkty sprzedawane są nie tylko w sklepach spożywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Słodzone napoje i żywność przetworzona są wszechobecne również w innych obiektach handlowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zewsząd namawia się nas do spożycia żywności o wysokiej gęstości kalorycznej i znikomej wartości odżywczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Robert Woodruff, były prezes Coca-coli, miał na celu, by jego napój pozostawał „na wyciągnięcie ręki pragnienia” <a href="https://www.marketscreener.com/quote/stock/THE-COCA-COLA-COMPANY-4819/news/Coca-Cola-Forefather-Robert-Woodruff-s-Enduring-Legacy-World-Belongs-to-Discontented--18341951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Cytując przechwałki jednego z producentów słodyczy, „nasze wyroby sprzedajemy wszędzie: w sklepach spożywczych i supermarketach, na stacjach benzynowych, w gabinetach kręgarzy, w kręgielniach i w sklepach spożywczych, o których już chyba wspominaliśmy, ale to nic” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak się sprawy mają obecnie? Jaki odsetek jedzenia spożywanego w USA przez dzieci i nastolatków stanowi żywność śmieciowa? Aż trudno w to uwierzyć, ale 56-70% diety amerykańskich dzieci i nastolatków to produkty wysoko przetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobra, dzieci to dzieci; gorsze jest to, że w USA z jedzenia śmieciowego pochodzi ponad 50% kalorii spożywanych przez społeczeństwo ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I podobnie wygląda sytuacja w skali światowej; żywność wysoko przetworzona stanowi ponad 50% dziennej podaży kalorycznej przeciętnego mieszkańca kraju o wysokich dochodach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, że niezdrowa dieta jest czołowym zabójcą ludzkości, głównym czynnikiem ryzyka śmierci na świecie <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jakie dokładnie konsekwencje zdrowotne niesie za sobą spożycie tego typu produktów? W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wpływ biologiczny współczesnej żywności przetestowano na szczurach. Jak się okazało, zwierzęta rozwinęły niepohamowany apetyt, co przełożyło się na błyskawiczny przyrost wagi, nasilenie stanu zapalnego oraz rozwój zaburzeń metabolicznych i poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ciekawe wraz z rozpowszechnieniem żywności wysoko przetworzonej pojawił się nowy rodzaj zaburzeń odżywiania, który szybko stał się rodzajem najczęściej występującym; mowa tutaj o kompulsywnym objadaniu się <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846028/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak można się domyślić, osoby dotknięte chorobą objadają się wyłącznie żywnością wysoko przetworzoną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33153827/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nic dziwnego, są to w końcu produkty celowo opracowywane w taki sposób, żeby niemożliwe było poprzestanie na jednej porcji. Nikt raczej kompulsywnie nie objada się brokułami.</p>
<p>W przeglądzie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> w 9 z 10 badań spożycie żywności wysoko przetworzonej powiązano z niepożądanymi skutkami zdrowotnymi; nie tylko z otyłością, ale i rakiem, cukrzycą typu 2, chorobami układu krążenia, zespołem jelita drażliwego, depresją, ogólnym osłabieniem i ze wzrostem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny. Jak pokazały badania z udziałem ludzi młodych, do tej listy dochodzi jeszcze astma i nasilenie uszkodzeń DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32513316/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W żadnym badaniu nie wykazano, by spożycie żywności przetworzonej wiązało się z jakimikolwiek skutkami pozytywnymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony, w populacjach o niskim spożyciu mięsa oraz wysokim spożyciu błonnika i żywności w minimalnym stopniu przetworzonej dużo rzadziej dochodzi do rozwoju chorób przewlekłych, niższe są wskaźniki występowania otyłości, a ludzie cieszą się dłuższym życiem w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wyniki te pochodzą jednak w większości z badań obserwacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Pewności co do szkodliwego wpływu żywności przetworzonej na zdrowie człowieka dostarczyć nam mogło tylko randomizowane badanie kontrolowane.</p>
<p>Przez długi czas żywność wysoko przetworzona nie była przedmiotem tego rodzaju badań. Wszystko zmieniło się w 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> Dwudziestu uczestników zostało praktycznie zamkniętych na oddziale szpitalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Przez 14 dni podawano im jedzenie przetworzone, przez kolejne 14 dni ‒ jedzenie nieprzetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co najlepsze, przez cały ten czas badani spożywali tyle samo kalorii, cukru, tłuszczu, błonnika i makroskładników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wszystko dlatego, że w odpowiedzi na krytykę producenci żywności przetworzonej zaczęli w ostatnim czasie przeformułowywać swoje wyroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W dalszym ciągu są to produkty wysoko przetworzone, tylko że z dodatkiem błonnika albo o obniżonej zawartości cukru, tłuszczu, czy soli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dlatego właśnie, czy to w postaci jedzenia przetworzonego, czy nieprzetworzonego, badani dostawali tyle samo kalorii, cukru, tłuszczu, błonnika, węglowodanów, czy białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Celem było sprawdzenie, jaki wpływ na zdrowie ma sam stopień przetworzenia żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. I tak przykładowo: w tygodniach pod znakiem produktów wysoko przetworzonych na śniadanie podawano uczestnikom płatki Cheerios i muffina albo muffina z jajkiem, serem i bekonem z indyka, plus sok pomarańczowy, w tygodniach z jedzeniem nieprzetworzonym ‒ owsiankę z borówkami amerykańskimi i migdałami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wszystkie posiłki zawierały tyle samo cukru i tłuszczu, z tą różnicą, że w przypadku opcji nieprzetworzonej składniki odżywcze pochodziły z produktów w ich naturalnej formie <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na obiad przykładową opcją wysoko przetworzoną była kanapka z kurczakiem, odtłuszczony jogurt grecki, brzoskwinie z puszki, pieczone chipsy ziemniaczane i lemoniada bez cukru, opcją nieprzetworzoną ‒ sałatka z czarną fasolą, awokado, orzechami, winogronami i jabłkami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Oba posiłki miały taką samą wartość energetyczną, a uczestnicy mogli jeść, ile tylko chcieli <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jakie były wyniki? Na diecie wysoko przetworzonej uczestnicy zjadali dziennie ok. 500 kcal więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie w ciągu tych dwóch tygodni przytyli średnio 1 kg, a w ciągu analogicznego okresu na diecie nieprzetworzonej 1 kg schudli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zatem szkodliwe działanie żywności wysoko przetworzonej nie wynika wyłącznie z jej nieodpowiednio zbilansowanego profilu składników odżywczych, a jego poprawa nie sprawi magicznie, że tego typu produkty staną się nagle zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przemysłowi spożywczemu zależy jednak, byśmy myśleli, że jest inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przeformułowanie to strategia, która ma za zadanie dawać konsumentom złudne poczucie że odżywiają się zdrowiej, mimo że nie wprowadzają w swojej diecie żadnych realnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak pokazało omówione wyżej badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, żywności wysoko przetworzonej lepiej jest po prostu unikać.</p>
<p>Skąd u przemysłu spożywczego takie zamiłowanie do tego rodzaju żywności? Są to produkty wytwarzane ze śmiesznie tanich składników, typu subsydiowany z pieniędzy podatników syrop glukozowo-fruktozowy, co przekłada się na ogromne zyski przedsiębiorstw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31685143/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Pytanie tylko jakim kosztem; amerykański przemysł spożywczy zarabia ponad bilion dolarów rocznie. Większość funduszy na służbę zdrowia w USA idzie na leczenie chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca czy niedokrwienna choroba serca ‒ schorzeń, których jednym z czynników ryzyka jest spożycie właśnie żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Zatem te same produkty, które przemysłowi spożywczemu przynoszą tak ogromne zyski dla systemu ochrony zdrowia wiążą się tylko z dodatkowymi stratami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przemysł spożywczy utrzymuje, że we współczesnym świecie, z uwagi na ograniczenia czasowe i trudności wynikające z konieczności przygotowywania posiłków <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, unikanie żywności przetworzonej to dla większości ludzi rozwiązanie „mało realistyczne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142449/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Do złudzenia przypomina to jednak tę samą kampanię propagandową i dezinformacyjną, jaką przemysł żywności przetworzonej stosuje w celu manipulacji konsumentami od dziesięcioleci <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Jeśli komuś wydaje się, że zdrowe odżywianie jest jednoznaczne z godzinami spędzonymi w kuchni, to chyba nigdy nie zjadł jabłka.</p>
<p>W tym miejscu warto przytoczyć esej dr. Roberta Lustiga, dotyczący żywności przetworzonej jako nieudanego eksperymentu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jaka jest recepta autora na ten szeroko rozpowszechniony problem? „Rozwiązanie jest tylko jedno ‒ prawdziwe jedzenie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">Dunford EK, Popkin BM, Ng SW. Recent trends in junk food intake in u. S. Children and adolescents, 2003-2016. Am J Prev Med. 2020;59(1):49-58.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">Martínez Steele E, Baraldi LG, Louzada ML da C, Moubarac J-C, Mozaffarian D, Monteiro CA. Ultra-processed foods and added sugars in the US diet: evidence from a nationally representative cross-sectional study. BMJ Open. 2016;6(3):e009892.</a><br />
[3] <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">Greger M, Stone G. How Not to Die. Flatiron Books. 2015.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">Adams J, Hofman K, Moubarac J-C, Thow AM. Public health response to ultra-processed food and drinks. BMJ. 2020;369:m2391.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383720/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. The dramatic rise of ultra-processed foods. BMJ. 2019;366:l4970.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">Baldridge AS, Huffman MD, Taylor F, et al. The healthfulness of the us packaged food and beverage supply: a cross-sectional study. Nutrients. 2019;11(8):1704.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">Mezzacca TA, Anekwe AV, Farley SM, et al. Ubiquity of sugary drinks and processed food throughout food and non-food retail settings in nyc. J Community Health. 2020;45(5):973-8.</a><br />
[8] <a href="https://www.marketscreener.com/quote/stock/THE-COCA-COLA-COMPANY-4819/news/Coca-Cola-Forefather-Robert-Woodruff-s-Enduring-Legacy-World-Belongs-to-Discontented--18341951/" target="_blank" rel="noopener">Coca Cola : Forefather Robert Woodruff&#8217;s Enduring Legacy (&#8217; World Belongs to Discontented&#8217;) | MarketScreener</a><br />
[9] <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">Healthy eating saves lives. Institute for Health Metrics and Evaluation.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. Obesity is a public health emergency. BMJ. 2019;366:l5463.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846028/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. The Western diet: a blind spot of eating disorder research?-a narrative review and recommendations for treatment and research. Nutr Rev. 2020;78(7):579-96.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33153827/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A, Dugan J, Galvin E, Wright OW. Ultra-processed foods and binge eating: A retrospective observational study. Nutrition. 2021;84:111023.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">Elizabeth L, Machado P, Zinöcker M, Baker P, Lawrence M. Ultra-processed foods and health outcomes: a narrative review. Nutrients. 2020;12(7):1955.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32513316/" target="_blank" rel="noopener">Edalati S, Bagherzadeh F, Asghari Jafarabadi M, Ebrahimi-Mamaghani M. Higher ultra-processed food intake is associated with higher DNA damage in healthy adolescents. Br J Nutr. 2021;125(5):568-76.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Frame LA. Beyond the calories-is the problem in the processing? Curr Treat Options Gastroenterol. 2019;17(4):577-86.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">Hall KD, Ayuketah A, Brychta R, et al. Ultra-processed diets cause excess calorie intake and weight gain: an inpatient randomized controlled trial of ad libitum food intake. Cell Metab. 2019;30(1):67-77.e3.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">Monteiro CA, Cannon G, Moubarac J-C, Levy RB, Louzada MLC, Jaime PC. Freshly prepared meals and not ultra-processed foods. Cell Metab. 2019;30(1):5-6.</a><br />
[18] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">Hall KD, Ayuketah A, Brychta R, et al. Ultra-processed diets cause excess calorie intake and weight gain: an inpatient randomized controlled trial of ad libitum food intake. Supplemental Information. Cell Metab. 2019;30(1):67-77.e3.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">Scrinis G, Monteiro CA. Ultra-processed foods and the limits of product reformulation. Public Health Nutr. 2018;21(1):247-52.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31685143/" target="_blank" rel="noopener">Martínez-González MÁ, Martín-Calvo N. Ultraprocessed foods and public health: a need for education. Mayo Clin Proc. 2019;94(11):2156-7.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">Lustig RH. Processed food-an experiment that failed. JAMA Pediatr. 2017;171(3):212-4.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142449/" target="_blank" rel="noopener">Lawrence MA, Baker PI. Ultra-processed food and adverse health outcomes. BMJ. 2019;365:l2289.</a><br />
[23] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">Lustig RH. Ethical considerations for nutrition counseling about processed food—reply. JAMA Pediatrics. 2017;171(9):914-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Mar 2023 10:00:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1537</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA? Istnieją trzy kompleksowe podejścia do radzenia sobie z zachowaniami ryzykownymi: informowanie (np. poprzez odpowiednie oznaczanie), oddziaływanie (np. poprzez oferowanie zachęt finansowych) [1],...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</h3>
<p>Istnieją trzy kompleksowe podejścia do radzenia sobie z zachowaniami ryzykownymi: informowanie (np. poprzez odpowiednie oznaczanie), oddziaływanie (np. poprzez oferowanie zachęt finansowych) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25170442/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, oraz bezpośrednia interwencja w celu zmniejszenia szkodliwości danego zachowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25182094/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Największej liczbie zgonów w wyniku wypadków samochodowych nie zapobiegły rozwiązania typu obowiązek kształcenia kierowców, czy naklejki na samochodach informujące o ryzyku wypadków. Najbardziej skuteczne okazało się całkowite wyeliminowanie czynnika ludzkiego, poprzez montowanie w samochodach poduszek powietrznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25182094/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W USA prowadzonych jest wiele kampani na rzecz edukacji żywieniowej społeczeństwa, od reklam informujących konsumentów o ilości cukru zawartego w słodzonych napojach gazowanych <a href="http://www.gethealthysmc.org/general-information/choose-healthy-drinks-awareness-campaign" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, po bilbordy mówiące o związku między mięsem przetworzonym i rakiem jelita grubego <a href="https://www.cbsnews.com/news/advocacy-group-claims-hot-dogs-cause-butt-cancer-on-chicago-billboard/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A może by tak zamiast tego spróbować zmniejszyć szkodliwość samych produktów?</p>
<p>Wiele na ten temat nauczył nas zakaz stosowania tłuszczów trans. W 1993 r. w badaniu <em>Harvard Nurses’ Study</em> wykazano, że wysokie spożycie tłuszczów trans może zwiększać ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca o 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8094827/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wtedy właśnie w Danii rozpoczęła się historia z tłuszczami trans w roli głównej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723283/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zakończenie nadeszło 10 lat później w postaci krajowego zakazu ich stosowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723283/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Kolejnych 10 lat musiało minąć zanim nad podobnym zakazem zaczęło się zastanawiać USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24212566/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W międzyczasie, według danych szacunkowych, tłuszcze trans zabijały dziesiątki tysięcy Amerykanów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620167/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ich spożycie związane było z utratą takiej samej liczby lat życia w zdrowiu, co schorzenia typu zapalenie opon mózgowych, rak szyjki macicy, czy stwardnienie rozsiane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636817/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Skoro tłuszcze trans powodowały tyle śmierci i cierpienia, dlaczego USA tyle czasu zwlekało z podjęciem w tym zakresie jakiś działań?</p>
<p>Debatę krajową w mikroskali trafnie ilustruje walka o zakaz stosowania tłuszczów trans w mieście Nowy Jork <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pomysł wywołał ostry sprzeciw ze strony przemysłu spożywczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pojawiły się głosy, że przez taką „nadmierną ingerencję rządu”, miasto przypominać zaczyna „państwo nadopiekuńcze” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jako że tłuszcze trans występują naturalnie w mięsie i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24806156/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, do debaty przyłączył się przemysł hodowlany <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/uccup1xan62i0time6gysn4fbx8th9y7" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, przywołując argument autorstwa Institute of Shortening and Edible Oils (ISEO) ‒ „wszystko z umiarem” <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM199101313240513" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Głosy krytyki utrzymywały, że tego typu pomysły świadczą o „narodzinach faszyzmu żywieniowego” <a href="https://www.washingtontimes.com/news/2003/may/31/20030531-092643-1371r/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Głównym winowajcą były tutaj jednak przemysły restauracyjny i spożywczy, które ograniczyły konsumentom możliwość wyboru, poprzez upowszechnienie tych niebezpiecznych tłuszczów jako składnika żywności <a href="https://www.acpjournals.org/doi/abs/10.7326/0003-4819-152-3-201002020-00018" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Jeśli „fanatykom żywieniowym” uda się wprowadzić zakaz stosowania tłuszczów trans, co będzie dalej? ‒ pytali oburzeni przeciwnicy zmiany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229412/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Za tego typu argumentami „równi pochyłej” z reguły stoją przedsiębiorstwa, dla których odwracanie uwagi od faktu, że ludzie umierają jest sposobem na ochronę własnych interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24092587/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Co by to było, gdyby rząd, nie daj Boże, kazał nam jeść brokuły?! Kwestię tę omówiono nawet przed amerykańskim Sądem Najwyższym, w sprawie dotyczącej Obamacare <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Prezes Sądu Najwyższego przedstawił przerażającą wizję Kongresu zmuszającego Amerykanów do kupowania warzyw <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zdaniem jednego z sędziów, chociaż z teoretycznego punktu widzenia Kongres mógłby zmusić amerykańskie społeczeństwo do odżywiania w większym stopniu roślinnego, „hipotetyczną i nierealną wizję państwa wegetariańskiego trudno uznać w tej kwestii za wiarygodny argument na rzecz pozbawienia Kongresu uprawnień w tym zakresie” <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak to trafnie ujął pewien uczony, „poruszanie się po równi pochyłej analogii to dla sędziów i prawników codzienność; powinni wiedzieć jak nie stoczyć się na samo dno” <a href="https://www.worldcat.org/title/tempting-of-america-political-seduction-of-the-law/oclc/890354736&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Miasto Nowy Jork wygrało ostatecznie walkę o zakaz stosowania tłuszczów trans, zachowując tym samym swój status lidera w dziedzinie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wcześniej Nowy Jork przodował również jeśli chodzi o zakaz stosowania farb ołowiowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mimo że dowody na potwierdzenie ich szkodliwości były niezaprzeczalne, na szczeblu federalnym działania w tym zakresie podjęto dopiero 18 lat później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na podstawie danych dotyczących zawałów serca i udarów mózgu w poszczególnych hrabstwach, naukowcy oszacowali, że zakaz stosowania tłuszczów trans w Nowym Jorku ograniczył liczbę zgonów w wyniku zdarzeń sercowo-naczyniowych o ok. 5% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wiele lat później Nowy Jork posłużył jako model dla zmian na szczeblu krajowym <a href="https://www.bmj.com/content/350/bmj.h3315" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jak to możliwe, że sektor zdrowia publicznego odniósł w tym przypadku zwycięstwo, podczas gdy wcześniejsze próby uregulowania przemysłu spożywczego zawsze kończyły się porażką?</p>
<p>Weźmy na przykład Danię; cytując jednego z wybitnych duńskich kardiologów, „zamiast wyjaśniać, czym są tłuszcze trans i ostrzegać konsumentów przed związanych z nimi ryzykiem, postanowiliśmy się ich po prostu pozbyć” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21900347/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Tylko że USA to nie Dania. Jak to się mówi w Stanach „do żywności dodawać można nawet truciznę, ważne tylko, żeby ją odpowiednio oznaczyć” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21900347/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Jeśli ludzie są świadomi podejmowanego ryzyka, mają prawo jeść, na co tylko mają ochotę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Może i tak, ale tylko przy założeniu, że udostępnia się im wszystkie istotne informacje, co niestety nie zawsze jest normą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W przemyśle spożywczym dominuje bowiem „model systemowej nieuczciwości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Biorąc pod uwagę zamiłowanie tej branży do podstępnych oszustw i manipulacji, interwencję rządową uznano za konieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Jak to wyglądało w praktyce?</p>
<p>Najpierw wprowadzono wymóg w zakresie etykietowania <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Informacje dotyczące zawartości tłuszczów trans zaczęły pojawiać się w oznaczeniach wartości odżywczej produktów <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Teoretycznie celem było tutaj wpłynięcie na konsumentów, jednak w rzeczywistości zmianę bardziej odczuli producenci <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Jako że teraz nie mogli już ukrywać prawdy, robili wszystko, by przeformułować swoje produkty i zyskać przewagę konkurencyjną w postaci oznaczenia „wolne od tłuszczów trans” <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p>W ciągu kilku lat od wprowadzenia wymogu na rynku pojawiło się ponad 5000 produktów promowanych jako wolne od lub o niskiej zawartości tłuszczów trans <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. KFC, kiedyś pozywane za zbyt wysoką zawartość tłuszczów trans w swoich posiłkach <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/u7qrrer8t6nqszpi3tze1ff9qftrvi3u" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>, teraz wypuściło reklamę, w której mama mówi tacie, w obecności dzieci, że jedzenie w KFC nie zawiera ani grama tłuszczów trans, na co mężczyzna wydaje okrzyk radości i zaczyna objadać się smażonym kurczakiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. I tym właśnie sposobem udało się wprowadzić zakaz; oto cały sekret: wystarczyło, że czołowi gracze przemysłu spożywczego przeformułowali swoje produkty i z dumą te zmiany, wszem i wobec ogłaszali. Dzięki temu stawką przestały być tutaj ogromne sumy pieniężne i zabrakło woli politycznej do dalszego blokowania zakazu. Tak oto w USA rozwiązany został problem dodanych tłuszczów trans.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25170442/" target="_blank" rel="noopener">Galizzi MM. Label, nudge or tax? A review of health policies for risky behaviours. J Public Health Res. 2012;1(1):14-21.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25182094/" target="_blank" rel="noopener">Mozaffarian D, Rogoff KS, Ludwig DS. The real cost of food: can taxes and subsidies improve public health? JAMA. 2014;312(9):889-90.</a><br />
[3] <a href="http://www.gethealthysmc.org/general-information/choose-healthy-drinks-awareness-campaign" target="_blank" rel="noopener">Choose Healthy Drinks Awareness Campaign. Get Healthy San Mateo County.</a><br />
[4] <a href="https://www.cbsnews.com/news/advocacy-group-claims-hot-dogs-cause-butt-cancer-on-chicago-billboard/" target="_blank" rel="noopener">Castillo M. Advocacy group claims hot dogs cause &#8222;butt cancer&#8221; on Chicago billboard. CBS News. March 14, 2012.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8094827/" target="_blank" rel="noopener">Willett WC, Stampfer MJ, Manson JE, et al. Intake of trans fatty acids and risk of coronary heart disease among women. Lancet. 1993;341(8845):581-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723283/" target="_blank" rel="noopener">Astrup A. The trans fatty acid story in Denmark. Atheroscler Suppl. 2006;7(2):43-6.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24212566/" target="_blank" rel="noopener">McCarthy M. US moves to ban trans fats. BMJ. 2013;347:f6749.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620167/" target="_blank" rel="noopener">Gerberding JL. Safer fats for healthier hearts: the case for eliminating dietary artificial trans fat intake. Ann Intern Med. 2009;151(2):137-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636817/" target="_blank" rel="noopener">Cohen JT. FDA’s proposed ban on trans fats: How do the costs and benefits stack up? Clin Ther. 2014;36(3):322-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">Angell SY, Silver LD, Goldstein GP, et al. Cholesterol control beyond the clinic: New York City’s trans fat restriction. Ann Intern Med. 2009;151(2):129-34.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24806156/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD, Pomeranz JL. The trans-fat ban&#8211;food regulation and long-term health. N Engl J Med. 2014;370(19):1773-5.</a><br />
[12] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/uccup1xan62i0time6gysn4fbx8th9y7" target="_blank" rel="noopener">Trans Fatty Acids: Questions &amp; Answers. European Dairy Association. 2015.</a><br />
[13] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM199101313240513" target="_blank" rel="noopener">Effect of dietary trans fatty acids on cholesterol levels. N Engl J Med. 1991;324(5):338-40.</a><br />
[14] <a href="https://www.washingtontimes.com/news/2003/may/31/20030531-092643-1371r/" target="_blank" rel="noopener">Ferrara P. The rise of food fascism. The Washington Times. May 31, 2003.</a><br />
[15] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/abs/10.7326/0003-4819-152-3-201002020-00018" target="_blank" rel="noopener">Angell SY, Silver LD, Goldstein GP. Determining the benefits of the new york city trans fat ban. Ann Intern Med. 2010;152(3):194-5.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229412/" target="_blank" rel="noopener">Resnik D. Trans fat bans and human freedom. Am J Bioeth. 2010;10(3):27-32.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24092587/" target="_blank" rel="noopener">Gostin LO. Bloomberg’s Health Legacy: urban innovator or meddling nanny? Hastings Cent Rep. 2013;43(5):19-25.</a><br />
[18] <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">National Federation of Independent Business v. Sebelius, 567 U.S. 519 (2012).</a><br />
[19] <a href="https://www.worldcat.org/title/tempting-of-america-political-seduction-of-the-law/oclc/890354736&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Bork RH. The Tempting of America. Free Pr New York. 1997.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">Lichtenstein AH. New York City trans fat ban: improving the default option when purchasing foods prepared outside of the home. Ann Intern Med. 2012;157(2):144-5.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">Restrepo BJ, Rieger M. Trans fat and cardiovascular disease mortality: Evidence from bans in restaurants in New York. J Health Econ. 2016;45:176-96.</a><br />
[22] <a href="https://www.bmj.com/content/350/bmj.h3315" target="_blank" rel="noopener">McCarthy M. US gives food manufacturers three years to ban trans fats. BMJ. 2015;350:h3315.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21900347/" target="_blank" rel="noopener">Coombes R. Trans fats: chasing a global ban. BMJ. 2011;343:d5567.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">Kirkwood K. Lipids, liberty, and the integrity of free actions. Am J Bioeth. 2010;10(3):45-46.</a><br />
[25] <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">Golan E, Kuchler F, Krissoff B. Do Food Labels Make a Difference?&#8230;Sometimes. USDA. November 1, 2007.</a><br />
[26] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/u7qrrer8t6nqszpi3tze1ff9qftrvi3u" target="_blank" rel="noopener">Hoyte v. YUM! Brands, Inc., 489 F. Supp. 2d 24 (D.D.C. 2007).</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD, Warner KE. The perils of ignoring history: Big Tobacco played dirty and millions died. How similar is Big Food? Milbank Q. 2009;87(1):259-94.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%25e2%2580%2592-diety</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Mar 2023 11:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1527</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety W USA większość zgonów to przypadki, którym można było zapobiec, będące wynikiem niezdrowego odżywiania [1]. Jeśli dieta jest w tym kraju główną...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</h3>
<p>W USA większość zgonów to przypadki, którym można było zapobiec, będące wynikiem niezdrowego odżywiania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23319117" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli dieta jest w tym kraju główną przyczyną śmierci i niepełnosprawności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23842577" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, wydawałoby się, że żywienie powinno być głównym zagadnieniem w programie kształcenia lekarzy. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W praktyce lekarskiej żywieniu poświęca się bardzo niewiele uwagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednym z głównych powodów może być tutaj wyraźny deficyt edukacji w tym zakresie, na wszystkich szczeblach kształcenia medycznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A przecież, jak pokazują badania, dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych, o niskiej podaży węglowodanów przetworzonych i produktów odzwierzęcych, jest w stanie odwrócić rozwój choroby niedokrwiennej serca, naszego zabójcy nr 1. Jakby tego było mało, ten sposób odżywiania w znacznym stopniu wspomaga też profilaktykę cukrzycy i raka, również jednych z naszych czołowych zabójców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak te odkrycia wpłynęły na program studiów medycznych? W USA na cztery lata edukacji medycznej żywieniu w dalszym ciągu poświęca się zaledwie 20 godzin zajęć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co gorsza większość przekazywanej w tym zakresie wiedzy jest mało istotna z punktu widzenia praktyki klinicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 1982 r. jakiekolwiek zajęcia z żywienia prowadziło 37% uczelni medycznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717343" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak pokazało ogólnokrajowe badanie z 2010 r., w ciągu trzydziestu lat odsetek ten spadł do 27% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717343" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A żywieniowa edukacja lekarzy po studiach wygląda jeszcze gorzej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład specjalizację z kardiologii <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/141_cardiovascular_disease_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Lekarze muszą wykonać 50 badań wysiłkowych, czy uczestniczyć w co najmniej 100 zabiegach cewnikowania; lista wymagań liczy sobie w sumie 34 strony, ale temat żywienia nie pojawia się tutaj ani razu <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/141_cardiovascular_disease_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A może zakłada się, że żywienie powinno być domeną internistów? Najwyraźniej nie, bo na 35-stronnej liście wymagań dla lekarzy medycyny wewnętrznej o żywieniu w ogóle się nawet nie wspomina <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/140_internal_medicine_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Kryteria kwalifikacji na studia medyczne również nie obejmują wiedzy w zakresie żywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zamiast tego przyszli lekarze zaliczyć muszą przedmioty takie jak matematyka, chemia organiczna, czy fizyka, które dla wykonywania tego zawodu są mało istotne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Skąd więc takie wymagania? Chodzi o wyłonienie najlepszych studentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tylko czy taka selekcja nie powinna się odbywać w odniesieniu do umiejętności, które lekarzowi są rzeczywiście przydatne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12114149" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Krzywdząca krótkowzroczność tego procesu staje się ewidentna, kiedy zdajemy sobie sprawę, że cechy, które zwiększają szanse na sukces na jakiś zajęciach z chemii organicznej, takie jak bezwzględny duch rywalizacji, czy drobiazgowa pamięć, niekoniecznie pokrywają się z cechami kompetentnego lekarza <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3827447" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A może by tak matematykę zamienić na zajęcia z żywienia, a fizykę na zajęcia z etyki?</p>
<p>Mimo że udział żywienia w programie edukacji medycznej jest tak niewielki, lekarze i tak postrzegani są jako najbardziej zaufane źródło informacji na temat odżywiania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko jeśli lekarze sami nie mają w tym zakresie odpowiedniej wiedzy, ich doradztwo może nieść za sobą skutki odwrotne do zamierzonych ‒ narażać pacjentów na związane z dietą choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. By powstrzymać narastającą falę chorób przewlekłych, które nękają obecnie USA, lekarze muszą działać na rzecz poprawy sytuacji, a nie jeszcze ją dodatkowo pogarszać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Prawdą jest, że na temat diety optymalnej nie wiemy jeszcze wszystkiego, ale edukację żywieniową lekarzy możemy zacząć traktować poważniej już teraz; nie potrzebujemy do tego żadnych dodatkowych badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nasza opieka zdrowotna tylko by na tym zyskała <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wiedzą w tym zakresie dysponujemy od dawna, teraz wystarczy tylko teorię przełożyć na praktykę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Kładąc większy nacisk na istotną rolę żywienia, mamy szansę znacząco ograniczyć cierpienie i zapobiec wielu niepotrzebnym zgonom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład inicjatywę <em>Million Hearts</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Każdego roku do zawału serca lub udaru mózgu dochodzi u ponad 2 milionów Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Rząd USA rozpoczął więc inicjatywę <em>Million Hearts</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Celem było, by w ciągu kolejnych pięciu lat spośród 10 milionów prognozowanych zawałów serca i udarów mózgu zapobiec milionowi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. „Dlaczego tylko milionowi?”, zapytał w odpowiedzi jeden z lekarzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mamy już wszystkie informacje potrzebne do wyeliminowania naszego głównego zabójcy ‒ miażdżycy, która w populacjach na diecie roślinnej jest praktycznie niespotykana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Według najbardziej uznanych patologów chorób układu krążenia na świecie, w skali populacji odpowiednio znaczące obniżenie poziomu cholesterolu pozwoliłoby nie tylko zapobiec rozwojowi choroby, ale i odwrócić jej przebieg u ponad 80% pacjentów; na nowo otworzyć tętnice bez udziału interwencji chirurgicznej czy leków, ustabilizować lub poprawić przepływ krwi u 99% osób, które zdecydują się wyeliminować swoje złe nawyki i zaczną się zdrowiej odżywiać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W efekcie ich ryzyko zawału serca stałoby się praktycznie nieistniejące, nawet w przypadkach bardzo zaawansowanego stadium choroby niedokrwiennej serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Mimo tego na uczelniach medycznych koncepcja żywienia jako metody leczenia jest całkowicie pomijana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zamiast tego nacisk kładzie się na leczenie operacyjne, którego działanie ogranicza się często do łagodzenia objawów; pierwotna przyczyna choroby jest bowiem ignorowana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kluczem do rozwiązania tego problemu są zmiany w kształceniu lekarzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ze świadomością ogromnej mocy zdrowego odżywiania mają oni szansę zwalczyć czołowego zabójcę ludzkości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23319117" target="_blank" rel="noopener">C Lenders, K Gorman, H Milch, A Decker, N Harvey, L Stanfield, A Lim-Miller, J Salge-Blake, L Judd, S Levine. A novel nutrition medicine education model: the Boston University experience. Adv Nutr. 2013 Jan 1;4(1):1-7.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23842577" target="_blank" rel="noopener">CJ Murray, C Atkinson, K Bhalla, G Birbeck, R Burstein, D Chou, R Dellavalle, G Danaei, M Ezzati, A Fahimi, et al. The state of US health, 1990-2010: burden of diseases, injuries, and risk factors. JAMA. 2013 Aug 14;310(6):591-608.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">S Devries, JE Dalen, DM Eisenberg, V Maizes, D Ornish, A Prasad, V Sierpina, AT Weil, W Willett. A deficiency of nutrition education in medical training. Am J Med. 2014 Sep;127(9):804-6.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717343" target="_blank" rel="noopener">PM Kris-Etherton, SR Akabas, CW Bales, B Bistrian, L Braun, MS Edwards, C Laur, CM Lenders, MD Levy, CA Palmer, CA Pratt, S Ray, CL Rock, E Saltzman, DL Seidner, L Van Horn. The need to advance nutrition education in the training of health care professionals and recommended research to evaluate implementation and effectiveness. Am J Clin Nutr. 2014 May;99(5 Suppl):1153S-66S.</a><br />
[5] <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/141_cardiovascular_disease_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">ACGME Program Requirements for Graduate Medical Education in Cardiovascular Disease in Internal Medicine.</a><br />
[6] <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/140_internal_medicine_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">ACGME Program Requirements for Graduate Medical Education in Internal Medicine. 2008.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">EJ Emanuel. Changing premed requirements and the medical curriculum. JAMA. 2006 Sep 6;296(9):1128-31.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12114149" target="_blank" rel="noopener">K Lovecchio, L Dundes. Premed survival: understanding the culling process in premedical undergraduate education. Acad Med. 2002 Jul;77(7):719-24.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3827447" target="_blank" rel="noopener">JS Alpert, R Coles. Premedical education. A modest proposal repeated. Arch Intern Med. 1987 Apr;147(4):633-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">NP Morris. The neglect of nutrition in medical education: a firsthand look. JAMA Intern Med. 2014 Jun;174(6):841-2.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">TR Frieden, DM Berwick. The &#8222;Million Hearts&#8221; initiative&#8211;preventing heart attacks and strokes. N Engl J Med. 2011 Sep 29;365(13):e27.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">MA Kadoch. Conquering atherosclerosis starts with improving medical education. Am J Cardiol. 2012 Feb 15;109(4):599-600.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2023 11:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mity żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[odwodnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak skóry]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[ubytki w zębach]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zaćma]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie oczu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1473</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody? Ponad 2000 lat temu Hipokrates powiedział: „Gdybyśmy mogli każdemu człowiekowi zapewnić odpowiednią ilość pożywienia i aktywności fizycznej, nie za dużo i nie za...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</h3>
<p>Ponad 2000 lat temu Hipokrates powiedział: „Gdybyśmy mogli każdemu człowiekowi zapewnić odpowiednią ilość pożywienia i aktywności fizycznej, nie za dużo i nie za mało, mielibyśmy w zanadrzu najbezpieczniejszą drogę do zdrowia” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A co „odpowiednia ilość” oznacza w przypadku wody? Picie wody opisywane jest jako temat bagatelizowany i niedoceniany, któremu w badaniach naukowych poświęca się niewystarczająco uwagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak wiele publikacji podkreślających istotne znaczenie odpowiedniego nawodnienia sfinansowanych zostało przez producentów wody butelkowanej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19724292" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazuje, ogólnie przyjęte „przynajmniej osiem szklanek wody dziennie” nie znajduje mocnego poparcia w badaniach naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Skąd wobec tego wzięło się to zalecenie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093341" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Wszystko zaczęło się od publikacji z 1921 r., której autor zmierzył swój mocz i pot, a następnie obliczył, że ilość wody jaką tracimy w ciągu dnia jest równa mniej więcej 3% naszej masy ciała, czyli około ośmiu szklankom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16993495" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że przez długi czas zalecenia w zakresie spożycia wody oparte były na doświadczeniach jednej osoby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093341" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Obecnie mamy jednak dowody, z których wynika, że picie niewystarczających ilości wody może wiązać się ze zwiększeniem ryzyka wystąpienia problemów zdrowotnych takich jak: upadki i złamania kości wśród osób starszych, udar cieplny, choroby serca, płuc i nerek, kamienie nerkowe, rak pęcherza i jelita grubego, infekcje dróg moczowych, zaparcia, suchość w jamie ustnej, ubytki w zębach, osłabienie odporności oraz zaćma <a href="http://www.revdesportiva.pt/files/form_cont/Hydration_and_health_review_fev_2010.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Problem z tymi badaniami polega na tym, że niskie spożycie wody idzie w parze z wieloma innymi niezdrowymi nawykami, w tym z niskim spożyciem owoców i warzyw, wyższym spożyciem fast foodów, czy niższą częstotliwością zakupów na targowiskach i bazarach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23578399" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A kto pije najwięcej wody? Osoby, które dbają o regularną aktywność fizyczną, co przecież samo w sobie przekłada się na niższe ryzyko rozwoju chorób.</p>
<p>Ostatecznie rozstrzygnąć tę kwestię mogą tylko duże i kosztowne badania randomizowane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety jako że wody nie można opatentować, mało prawdopodobne jest, by takie badania doszły do skutku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; w końcu kto by za nie zapłacił? Pozostają nam więc badania, w których niskie spożycie wody powiązano z rozwojem chorób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pytanie tylko, czy ludzie są chorzy, bo piją mało wody, czy może raczej piją mało wody, ponieważ są chorzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W kilku dużych badaniach prospektywnych zmierzono spożycie płynów uczestników, zanim jeszcze zapoczątkowały się u nich procesy chorobowe. Przykładowo: w badaniu z Uniwersytetu Harvarda, z udziałem 48 000 mężczyzn, wykazano, że każda dodatkowa szklanka płynów dziennie obniża ryzyko rozwoju raka pęcherza o 7% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że wysokie spożycie wody, na przykład te osiem szklanek dziennie, może obniżyć ryzyko rozwoju raka pęcherza o ok. 50%, potencjalnie ratując życie tysiącom ludzi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W artykule towarzyszącym autorzy zauważają, że strategie w zakresie profilaktyki najpowszechniejszych na Zachodzie rodzajów nowotworów są w zasadzie proste <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W profilaktyce raka płuc należy rzucić palenie, raka piersi ‒ utrzymywać zdrową masę ciała i dbać o aktywność fizyczną, a raka skóry ‒ unikać ekspozycji na słońce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Teraz mamy jeszcze taki z pozoru łatwy sposób na obniżenie ryzyka zachorowania na raka pęcherza: pić więcej płynów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Najlepszych dowodów w tym zakresie dostarczyło nam badanie z 2002 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>: <em>Adventist Health Study</em>, z udziałem 20 000 kobiet i mężczyzn. Połowa uczestników była na diecie wegetariańskiej, co oznacza, że jedli więcej owoców i warzyw, czym automatycznie zwiększali swoją dzienną podaż wody <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu wykazano, że w przypadku osób, które piły co najmniej pięć szklanek wody dziennie ryzyko śmierci w wyniku choroby niedokrwiennej serca było mniej więcej dwa razy niższe niż w przypadku osób, które piły dwie szklanki lub mniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Podobnie jak w badaniu z Uniwersytetu Harvarda tutaj również kontrolowano wszelkie czynniki dodatkowe, takie jak dieta, czy aktywność fizyczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Autorzy podsumowali więc, że mogła to być zasługa samej wody, a konkretnie jej właściwości rozrzedzających krew <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W oparciu o najlepsze, dostępne na chwilę obecną dowody Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, U.S. Institute of Medicine i Światowa Organizacja Zdrowia opracowały zalecenia w zakresie spożycia wody. Wynika z nich, że kobiety powinny wypijać 2-2,7 litra, czyli 8-11 szklanek, wody dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dla mężczyzn zalecane dzienne spożycie wody wynosi 10-15 szklanek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Chodzi tutaj jednak o wodę ze wszystkich źródeł razem wziętych, nie tylko napojów, a przecież sama woda, którą pozyskujemy z jedzenia plus ta produkowana przez nasz organizm to w sumie mniej więcej litr dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Oznacza to, że, przy założeniu umiarkowanej aktywności fizycznej, przy umiarkowanej temperaturze otoczenia, kobiety powinny wypijać 4-7 szklanek wody dziennie, a mężczyźni ‒ 6-11 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Nasze spożycie płynów nie musi się ograniczać do czystej wody. Nawadniająco działają również inne napoje, w tym te zawierające kofeinę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wyjątek stanowią napoje alkoholowe, typu wino czy alkohole wysokoprocentowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po piwie bilans nawodnienia pozostaje dodatni, ale na przykład wino działa już odwadniająco <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Należy zaznaczyć, że w przytoczonych wyżej badaniach nad rakiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> i chorobą niedokrwienną serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> odnotowane korzyści dotyczyły zwiększenia spożycia konkretnie wody, nie innych napojów. Uczestnikami były tu jednak osoby zmagające się z chorobami serca i nerek. Osoby zdrowe cieszyć się mogą wodą w postaci różnych napojów: 4-7 szklanek dziennie w przypadku kobiet i 6-11 szklanek w przypadku mężczyzn.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">EC Rush. Water: neglected, unappreciated and under researched. Eur J Clin Nutr. 2013 May;67(5):492-5.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19724292" target="_blank" rel="noopener">E Jéquier, F Constant. Water as an essential nutrient: the physiological basis of hydration. Eur J Clin Nutr. 2010 Feb;64(2):115-23.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093341" target="_blank" rel="noopener">AP Vivanti. Origins for the estimations of water requirements in adults. Eur J Clin Nutr. 2012 Dec;66(12):1282-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16993495" target="_blank" rel="noopener">EF Adolph. The regulation of the water content of the human organism. J Physiol. 1921 May 24;55(1-2):114-32.</a><br />
[5] <a href="http://www.revdesportiva.pt/files/form_cont/Hydration_and_health_review_fev_2010.pdf" target="_blank" rel="noopener">B Benelam, L Wyness. Hydration and health: a review. Nutrition Bulletin. 2010; 35:3–25.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23578399" target="_blank" rel="noopener">AB Goodman, HM Blanck, B Sherry, S Park, L Nebeling, AL Yaroch. Behaviors and Attitudes Associated With Low Drinking Water Intake Among US Adults, Food Attitudes and Behaviors Survey, 2007. Prev Chronic Dis. 2013 Apr 11;10:E51.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">D Negoianu, S Goldfarb. Just add water. J Am Soc Nephrol. 2008 Jun;19(6):1041-3.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">DS Michaud, D Spiegelman, SK Clinton, EB Rimm, GC Curhan, WC Willett, EL Giovannucci. Fluid intake and the risk of bladder cancer in men. N Engl J Med. 1999 May 6;340(18):1390-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">PA Jones, RK Ross. Prevention of bladder cancer. N Engl J Med. 1999 May 6;340(18):1424-6.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">J Chan, SF Knutsen, GG Blix, JW Lee, GE Fraser. Water, other fluids, and fatal coronary heart disease: the Adventist Health Study. Am J Epidemiol. 2002 May 1;155(9):827-33.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2023 11:00:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kasza jaglana]]></category>
		<category><![CDATA[kukurydza]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1462</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca? Z punktu widzenia zdrowia publicznego błonnik niezmiennie uważany jest za składnik pokarmowy o znaczeniu kluczowym [1], którego niedobór w społeczeństwie amerykańskim jest zjawiskiem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</h3>
<p>Z punktu widzenia zdrowia publicznego błonnik niezmiennie uważany jest za składnik pokarmowy o znaczeniu kluczowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25006857" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, którego niedobór w społeczeństwie amerykańskim jest zjawiskiem powszechnym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W zależności od wieku i płci zalecana minimalna dzienna dawka błonnika wynosi ok. 20-40 g <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Średnie rzeczywiste spożycie w USA jest natomiast mniej więcej o połowę niższe, co stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Minimum błonnika w swojej diecie ma niecałe 3% Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Oznacza to, że mniej niż 3% Amerykanów spożywa wystarczająco dużo produktów roślinnych, wyłącznego źródła błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Chociaż jeśli mamy być skrupulatni, zawartość 0,1 g przypisuje się kategorii produktów mięsnych. Błonnik nie pochodzi tu jednak z samego mięsa, tylko z dodatków typu panierka, czy dekoracja z posiekanej zieleniny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Nawet gdyby tylko połowa dorosłej populacji w USA jadła trzy dodatkowe gramy błonnika dziennie (równowartość mniej więcej jednej czwartej szklanki fasoli, czy miski owsianki) wydatki na służbę zdrowia można by zmniejszyć o ponad 2 miliardy dolarów; a mowa tu tylko o leczeniu zaparć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24739472" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A przecież spożycie produktów roślinnych, a więc produktów bogatych w błonnik, zmniejsza też ryzyko cukrzycy, chorób serca, udaru mózgu, raka i otyłości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24739472" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Spożycie błonnika z profilaktyką chorób jako pierwszy dziesiątki lat temu powiązał dr Hugh Trowell <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przez 30 lat pracował on jako lekarz w Afryce i podejrzewał, że czynnikiem, który chronił tamtejszą ludność przed chorobami przewlekłymi było wysokie spożycie kukurydzy, prosa, batatów, zielonych warzyw i fasoli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Potem jego obserwacje zostały trochę przekręcone i tak narodziła się tzw. hipoteza błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Sam Trowell nie uważał jednak, by te korzyści były zasługą samego błonnika, tylko produktów, które ten błonnik zawierają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pełnoziarniste zboża oprócz błonnika zawierają setki różnych potencjalnie dobroczynnych substancji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: błonnik w płatkach owsianych obniża poziom cholesterolu, co zapobiega odkładaniu się cholesterolu w tętnicach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22764134" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak oprócz błonnika płatki owsiane zawierają też fitoskładniki o działaniu przeciwzapalnym i przeciwutleniającym, które wspierają prawidłową funkcję tętnic i profilaktykę miażdżycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22764134" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Zamiast przyjmować podejście redukcjonistyczne i skupiać się wyłącznie na samym błonniku, wizjonerzy tacy jak Trowell utrzymywali, że na uwagę zasługują produkty roślinne jako całość <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10875600" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Spożycie błonnika miało według nich stanowić jedynie odzwierciedlenie spożycia żywności pochodzenia roślinnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10875600" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Najwięcej błonnika, i najmniej cholesterolu, jedzą osoby na diecie w 100% roślinnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Czynniki ryzyka, takie jak poziom cholesterolu, to jedno, ale czy produkty roślinne mają rzeczywisty wpływ na przebieg choroby niedokrwiennej serca? Odpowiedzi na to pytanie dostarczyło nam badanie z 2005 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Setki kobiet w podeszłym wieku poddano angiografii tętnic, badaniu, które polega na wstrzyknięciu barwnika do wnętrza tętnic wieńcowych, w celu oceny ich średnicy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Pierwszą angiografię wykonano przed rozpoczęciem badania, a drugą kilka lat później; przedmiotem obserwacji była tutaj dieta uczestniczek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakie były wyniki? Tętnice kobiet, które spożywały mniej niż jedną porcję zbóż pełnoziarnistych dziennie uległy znacznemu zwężeniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast jeśli chodzi o uczestniczki, które jadły co najmniej jedną porcję zbóż dziennie, ich tętnice też uległy zwężeniu, ale zmiana była mniej znacząca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Uczestniczkami w tym badaniu były kobiety na standardowej diecie amerykańskiej, więc to normalne, że ich tętnice stopniowo stawały się coraz bardziej zamknięte <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W USA choroba niedokrwienna serca jest główną przyczyną śmierci kobiet. Jednak wśród uczestniczek, które spożywały więcej zbóż pełnoziarnistych zmiany miażdżycowe postępowały znacznie wolniej; efekty były porównywalne do rezultatów, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu obniżających cholesterol statyn <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Statyny również mogą spowolnić proces zamykania się tętnic. Pytanie tylko, czy chcemy aby choroba serca nas zabijała, tyle że w wolniejszym tempie, czy może jednak wolelibyśmy całkowicie ją powstrzymać.</p>
<p>Jak pokazują badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832674/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może odwrócić przebieg choroby niedokrwiennej serca, na nowo otwierając nasze tętnice. Zboża pełnoziarniste, podobnie jak leki, mogą częściowo przeciwdziałać skutkom spożycia produktów, które na nasze tętnice wpływają w sposób szkodliwy. Jajka na bekonie w połączeniu z owsianką będą lepszą opcją niż same jajka na bekonie, ale może najlepiej byłoby produktów związanych z rozwojem miażdżycy nie jeść w ogóle?</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25006857" target="_blank" rel="noopener">AR Mobley, JM Jones, J Rodriguez, J Slavin, KM Zelman. Identifying practical solutions to meet America&#8217;s fiber needs: proceedings from the Food &amp; Fiber Summit. Nutrients. 2014 Jul 8;6(7):2540-51.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">R Clemens, S Kranz, AR Mobley, TA Nicklas, MP Raimondi, JC Rodriguez, JL Slavin, H Warshaw. Filling America&#8217;s fiber intake gap: summary of a roundtable to probe realistic solutions with a focus on grain-based foods. J Nutr. 2012 Jul;142(7):1390S-401S.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24739472" target="_blank" rel="noopener">JK Schmier, PE Miller, JA Levine, V Perez, KC Maki, TM Rains, L Devareddy, LM Sanders, DD Alexander. Cost savings of reduced constipation rates attributed to increased dietary fiber intakes: a decision-analytic model. BMC Public Health. 2014 Apr 17;14:374.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">H Trowell. Ischemic heart disease and dietary fiber. Am J Clin Nutr. 1972 Sep;25(9):926-32.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">JW Anderson. Whole grains and coronary heart disease: the whole kernel of truth. Am J Clin Nutr. 2004 Dec;80(6):1459-60.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22764134" target="_blank" rel="noopener">KE Andersson, P Hellstrand. Dietary oats and modulation of atherogenic pathways. Mol Nutr Food Res. 2012 Jul;56(7):1003-13.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10875600" target="_blank" rel="noopener">JW Anderson, TJ Hanna, X Peng, RJ Kryscio. Whole grain foods and heart disease risk. J Am Coll Nutr. 2000 Jun;19(3 Suppl):291S-299S.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">AT Erkkilä, DM Herrington, D Mozaffarian, AH Lichtenstein. Cereal fiber and whole-grain intake are associated with reduced progression of coronary-artery atherosclerosis in postmenopausal women with coronary artery disease. Am Heart J. 2005 Jul;150(1):94-101.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832674/" target="_blank" rel="noopener">Esselstyn CB Jr. Resolving the Coronary Artery Disease Epidemic Through Plant-Based Nutrition. Prev Cardiol. 2001 Autumn;4(4):171-177. doi: 10.1111/j.1520-037x.2001.00538.x. PMID: 11832674.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2023 11:00:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[masło orzechowe]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy ziemne]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1455</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność? Jak pokazało największe w historii badanie nad czynnikami ryzyka śmierci, przyczyną największej liczby zgonów jest niezdrowa dieta [1]. W skali roku...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</h3>
<p>Jak pokazało największe w historii badanie nad czynnikami ryzyka śmierci, przyczyną największej liczby zgonów jest niezdrowa dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W skali roku papierosy zabijają ok. 8 milionów osób, dieta ludzkości ‒ całe miliony więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Które elementy naszej diety są najgorsze? Mięso przetworzone? Słodycze? Słodzone napoje gazowane? Nie, pięć najbardziej szkodliwych aspektów naszej diety to: niewystarczające spożycie owoców, niewystarczające spożycie zbóż pełnoziarnistych, niewystarczające spożycie warzyw, nadmierne spożycie soli oraz niewystarczające spożycie orzechów i nasion <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Orzechy nie powinny być żadną niespodzianką; w badaniach interwencyjnych wykazano bowiem, że spożycie orzechów poprawia funkcję tętnic, a choroby tętnic, np. choroba niedokrwienna serca, są jednym z naszych czołowych zabójców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29478408/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na tym jednak nie kończą się dobroczynne właściwości orzechów. Wpływają one korzystnie także na poziom cukru we krwi, obniżają poziom cholesterolu, łagodzą stan zapalny, zmniejszają stres oksydacyjny i odżywiają nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817639/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wszystkie orzechy, czy tylko te z drzew orzechowych?</p>
<p>A co z orzechami ziemnymi? Co z masłem z orzechów ziemnych? W USA mniej więcej 50% fistaszków spożywa się w formie fistaszkowego masła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak związek między spożyciem masła orzechowego i śmiertelnością nie był jak do tej pory przedmiotem wielu badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli się uprzeć, można w tym kontekście przywołać badanie NIH-AARP, największe prospektywne badanie nad wpływem diety na zdrowie człowieka, w którym od lat 90. XX w. obserwowano ponad pół miliona osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak się okazało, spożycie orzechów ogółem chroni przed śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny, co oznacza, że miłośnicy orzechów żyją średnio dłużej niż reszta populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mówiąc konkretnie, mają niższe ryzyko śmierci w wyniku nowotworów, chorób układu krążenia, chorób układu oddechowego, chorób zakaźnych (możliwe zatem, że orzechy wspierają też naszą odporność), chorób wątroby i chorób nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety żadnej tego typu zależności nie wykazano dla masła z orzechów ziemnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zatem wygląda na to, że masło fistaszkowe nie zwiększa naszych szans na długowieczność. Dlaczego?</p>
<p>Uczestnicy badania, którzy spożywali masło orzechowe z reguły jedli też więcej mięsa, palili papierosy i byli mniej aktywni fizycznie; wszystkie te czynniki były jednak kontrolowane: mięso czerwone, mięso białe, palenie, aktywność fizyczna, spożycie warzyw, owoców i zbóż pełnoziarnistych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niemożliwe jest zatem, żeby gorsze wyniki osób spożywających masło orzechowe były kwestią, na przykład, spożycia większej ilości białego pieczywa. Naukowcy nie wzięli jednak pod uwagę cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, więc niewykluczone, że badani jedli masło orzechowe w połączeniu ze słodzonym dżemem.</p>
<p>Możliwe również, że to kwestia składu masła orzechowego ‒ dodatków typu tłuszcze trans, oleje, sól i cukier <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko że inne rodzaje orzechów też je się często w połączeniu z olejem, cukrem, czy solą. A co jeśli winę ponoszą tutaj same orzechy ziemne? Formalnie rzecz biorąc, nie są to w ogóle orzechy, więc może nie powinniśmy oczekiwać od nich takich samych korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>?</p>
<p>Ale nie, metaanaliza z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazała, że orzechy ziemne w postaci nieprzetworzonej wpływają na nasze zdrowie równie korzystnie, co inne rodzaje orzechów. Tracą jednak swoje właściwości prozdrowotne, gdy przerobione zostają na masło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przewagą orzechów nad masłem orzechowym, nawet takim bez dodatku soli, cukru, czy oleju, jest nienaruszona struktura komórkowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak dr Michael Greger pisze w swojej książce pt. <em>How Not to Diet</em>, gdy jemy orzechy w całości lub siekane, nieważne jak dokładnie je przeżuwamy, część składników odżywczych i tak pozostaje zamknięta w malutkich cząsteczkach, które dla naszych dobrych bakterii jelitowych stanowią istną prebiotyczną ucztę. Ciekawe czy wobec tego masło z kawałkami orzechów byłoby zdrowsze niż gładkie.</p>
<p>Tak czy inaczej, przekonujące dowody pokazują, że spożycie orzechów przynajmniej trzy razy w tygodniu zwiększa nasze szanse na długie życie w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Najlepiej wybierać orzechy surowe, nie prażone czy solone, a masło orzechowe zastąpić orzechami w całości lub siekanymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">GBD 2017 Diet Collaborators. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990-2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017 [correction appears in Lancet. 2021 Jun 26;397(10293):2466]. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29478408/" target="_blank" rel="noopener">Huang Y, Zheng S, Wang T, Yang X, Luo Q, Li H. Effect of oral nut supplementation on endothelium-dependent vasodilation &#8211; a meta-analysis. Vasa. 2018;47(3):203-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817639/" target="_blank" rel="noopener">Kim Y, Keogh JB, Clifton PM. Does Nut Consumption Reduce Mortality and/or Risk of Cardiometabolic Disease? An Updated Review Based on Meta-Analyses. Int J Environ Res Public Health. 2019;16(24):4957.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">Amba V, Murphy G, Etemadi A, Wang S, Abnet CC, Hashemian M. Nut and Peanut Butter Consumption and Mortality in the National Institutes of Health-AARP Diet and Health Study. Nutrients. 2019;11(7):1508.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">Becerra-Tomás N, Paz-Graniel I, W C Kendall C, et al. Nut consumption and incidence of cardiovascular diseases and cardiovascular disease mortality: a meta-analysis of prospective cohort studies. Nutr Rev. 2019;77(10):691-709.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">Estruch R, Sierra C. Commentary: Frequent nut consumption protects against cardiovascular and cancer mortality, but the effects may be even greater if nuts are included in a healthy diet. Int J Epidemiol. 2015;44(3):1049-50.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Leki i schyłek diety ryżowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leki-i-schylek-diety-ryzowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Jan 2023 11:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ryżowa]]></category>
		<category><![CDATA[dr Walter Kempner]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1451</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki i schyłek diety ryżowej W ramach swojej pracy na Uniwersytecie Duke’a dr Walter Kempner zastosował opracowaną przez siebie dietę ryżową u ponad 18 000 pacjentów [1]. Pierwotnym założeniem diety...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Leki i schyłek diety ryżowej</h3>
<p>W ramach swojej pracy na Uniwersytecie Duke’a dr Walter Kempner zastosował opracowaną przez siebie dietę ryżową u ponad 18 000 pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9392949" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pierwotnym założeniem diety było leczenie niewydolności nerek i nadciśnienia złośliwego, w czasach, gdy tego typu diagnozy były równoznaczne z wyrokiem śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10946450" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dla pacjentów, przy których inni lekarze załamywali ręce, jedyną szansą na przeżycie był dr Kempner <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595398" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jego wyniki były na tyle spektakularne, że wielu lekarzy podejrzewało go o fałszowanie danych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przy zastosowaniu ryżu i owoców dr Kempner odwracał bowiem rozwój chorób śmiertelnych, które z punktu widzenia ówczesnej medycyny postrzegane były jako nieuleczalne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595397" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po zakończeniu drobiazgowego śledztwa w sprawie jego działalności lekarskiej, Kempnera oczyszczono z wszelkich zarzutów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595397" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a jego odkrycia stały się inspiracją dla innych naukowców <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0002934350902002" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Kempnerowi zarzucano, że jego badania nie były kontrolowane <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0002934350902002" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; nie było w nich dwóch grup, z których w jednej losowo przydzieleni uczestnicy byliby na diecie ryżowej, a w drugiej, dla porównania, zastosowano by leczenie konwencjonalne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15395555" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Według Kempnera każdy z pacjentów był swoją własną „grupą kontrolną” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przykładowo: jeden z pacjentów przed dietą ryżową spróbował wszystkiego co miała w zanadrzu medycyna konwencjonalna, a jego ciśnienie krwi niezmiennie utrzymywało się na poziomie 220/160 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dopiero na diecie ryżowej udało mu się zejść do wartości uważanej za normalną ‒ ok. 120/80 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że bez diety ryżowej jego ciśnienie mogłoby być jeszcze niższe: 0/0, leczenie zakończyłoby się bowiem, najprawdopodobniej, zgonem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Grupy kontrolne w czasach Kempnera miały szanse na przeżycie szacowane na 6 miesięcy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przydzielenie pacjentów do grupy leczonej metodami konwencjonalnymi było równoznaczne z przydzieleniem chorych do grupy skazanej na śmierć.</p>
<p>A co jeśli porównać pacjentów, którzy utrzymali dietę na dłuższą metę, z tymi, którzy zrezygnowali <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Sprawdźmy, jak wyglądają dane dotyczące przeżycia w grupie 70 pacjentów w stanie krytycznym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Spośród osób, które dietę ryżową porzuciły w ciągu pierwszego roku przeżyło 5, a zmarło ‒ 19 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku osób, które utrzymały dietę przez rok, po czym zrezygnowały, prawdopodobieństw zgonu zamiast 80% wynosiło już tylko 50% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Natomiast w przypadku osób, które diety w ogóle nie porzuciły szanse na przeżycie wyniosły aż 90% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Pod koniec lat 50. XX w. na rynku pojawiły się leki, które skutecznie obniżały ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W efekcie zmalało zainteresowanie dietą ryżową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Czego nauczyła nas ta całkiem już zapomniana metoda leczenia nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Nie dość, że był to pierwszy skuteczny sposób na obniżenie ciśnienia krwi, to jeszcze wygląda na to, że działał równie, o ile nie bardziej, skutecznie niż kuracje współczesne, z zastosowaniem wielu leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W obliczu tych informacji nie sposób nie kwestionować słuszności praktyki stosowanej obecnie, która zakłada przepisywanie pacjentom coraz to nowych leków, tak długo, aż ciśnienie zostanie unormowane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na drugi plan schodzą natomiast zalecenia żywieniowe, typu „umiarkowane” ograniczenie spożycia sodu, tłuszczu i białka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nikt już dzisiaj nie pamięta, jak bardzo skuteczna była dieta ryżowa; a przecież ten sposób odżywiania niemal niezwłocznie może poprawić szczelność naczyń krwionośnych i obniżyć ciśnienie śródczaszkowe, zmniejszyć wielkość serca, cofnąć zmiany widoczne w EKG, odwrócić niewydolność serca, wspomóc utratę wagi oraz znacząco złagodzić objawy cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Czy wobec tego lekarze powinni powrócić do metody Kempnera, zaczynając leczenie chorych od diety ryżowej, a leki pozostawiając dla pacjentów, u których takie podejście żywieniowe okazuje się nieskuteczne, lub którzy nie chcą albo nie są w stanie zmienić swojej diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? W dzisiejszych czasach wiele osób z wyboru przechodzi na dietę wegetariańską, a właśnie na bezmięsnym sposobie odżywiania kończyło wielu pacjentów Kempnera <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po tym jak ich ciśnienie krwi zostało unormowane dzięki diecie ryżowej, chorzy mogli stopniowo zmieniać swój plan żywieniowy na coraz mniej rygorystyczny, bez konieczności stosowania leków i bez nawrotów nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Zatem skoro protokół Kempnera, stopniowe przechodzenie z najbardziej rygorystycznej z rygorystycznych wersji diety roślinnej na wersję bardziej przystępną, jest najszybszą i najskuteczniejszą metodą leczenia nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, dlaczego praktycznie nikt już dzisiaj z niego nie korzysta? Bez wątpienia istotną rolę odgrywa tutaj przemysł farmaceutyczny, który dba o to, by opieka medyczna jak najdalej odchodziła od podejścia żywieniowego na rzecz leczenia farmakologicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dla kogo opłacalne jest takie podejście żywieniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Kto zapewnia fundusze na prowadzenie badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Niechęć pacjentów do zmiany sposobu odżywiania nie jest tutaj jedyną przeszkodą. Problem jest dużo bardziej złożony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Słowa Kempnera z 1954 r. pozostają prawdziwe po dziś dzień: „leki mogą być bardzo pomocne, pod warunkiem, że zastosowane zostaną w połączeniu z intensywnym leczeniem żywieniowym” <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak do wysokiego ciśnienia krwi, mimo wszystkich potencjalnych, związanych z tym schorzeniem powikłań, takich jak choroby serca i nerek, udar mózgu, czy utrata wzroku, „w dalszym ciągu podchodzi się bardzo beztrosko ‒ uderzająca różnica w porównaniu z leczeniem raka” <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pacjenci, lekarze i przemysł farmaceutyczny wolą przyjmować, przepisywać i sprzedawać leki <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Podejście żywieniowe jest niewygodne, zarówno dla pacjenta, jak i dla lekarza, a przemysłowi farmaceutycznemu nie przynosi żadnych zysków <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tymczasem dane dotyczące śmiertelności w wyniku nadciśnienia pozostają niezmiennie przerażające <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mimo że na rynku dostępne są obecnie setki różnych leków, wysokie ciśnienie krwi w dalszym ciągu stanowi główną przyczynę śmierci i niepełnosprawności na świecie; w skali roku choroba zabija 9 milionów osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245604" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pierwotną przyczynę nadciśnienia wyleczyć można dzięki odpowiednim zmianom żywieniowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245604" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak mówił dr Kempner, „sposobem na górę odchodów na środku salonu nie jest odświeżacz powietrza, tylko łopata i porządna szczotka. Dopiero gdy podłoga jest czysta, można zastanowić się nad usuwaniem brzydkiego zapachu; najpierw jednak trzeba pozbyć się jego źródła” <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Cytując słowa sprzed ok. 800 lat, autorstwa słynnego średniowiecznego lekarza Majmonidesa, jeśli daną chorobę wyleczyć może sama dieta, samą dietą należy ją wyleczyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10493314" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9392949" target="_blank" rel="noopener">EA Stead Jr. Dr. Walter Kempner and the Rice Diet program: another reason why Durham is the City of Medicine. N C Med J. 1997 Nov-Dec;58(6):395.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10946450" target="_blank" rel="noopener">NB Ratliff. Of rice, grain, and zeal: lessons from Drs. Kempner and Esselstyn. Cleve Clin J Med. 2000 Aug;67(8):565-6.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595398" target="_blank" rel="noopener">EA Stead Jr. Walter Kempner: a perspective. Arch Intern Med. 1974 May;133(5):756-7.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">EH Estes, L Kerivan. An archaeologic dig: a rice-fruit diet reverses ECG changes in hypertension. J Electrocardiol. 2014 Sep-Oct;47(5):599-607.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595397" target="_blank" rel="noopener">JS Skyler. Walter Kempner. A biographical note. Arch Intern Med. 1974 May;133(5):752-5.</a><br />
[6] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0002934350902002" target="_blank" rel="noopener">DM Watkin, HF Froeb, FT Hatch, AB Gutman. Effects of diet in essential hypertension: II. Results with unmodified kempner rice diet in fifty hospitalized patients. The American Journal of Medicine. 1950 October;9(4): 441–493.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15395555" target="_blank" rel="noopener">D AYMAN. Critique of reports of surgical and dietary therapy in hypertension. J Am Med Assoc. 1949 Dec 3;141(14):974-7.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">P Klemmer, CE Grim, FC Luft. Who and what drove Walter Kempner? The rice diet revisited. Hypertension. 2014 Oct;64(4):684-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">B Newborg, W Kempner. Analysis of 177 cases of hypertensive vascular disease with papilledema; one hundred twenty-six patients treated with rice diet. Am J Med. 1955 Jul;19(1):33-47.</a><br />
[10] <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">Newborg, Barbara, and Florence Nash. Durham: Carolina Academic, 2011.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245604" target="_blank" rel="noopener">R Lozano, M Naghavi, K Foreman, et al. Global and regional mortality from 235 causes of death for 20 age groups in 1990 and 2010: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2010. Lancet. 2012 Dec 15;380(9859):2095-128.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10493314" target="_blank" rel="noopener">SR Simon. Moses Maimonides: medieval physician and scholar. Arch Intern Med. 1999 Sep 13;159(16):1841-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-dlugowiecznosci-%25e2%2580%2592-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2022 11:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Caldwell Esselstyn]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[metionina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wszystkożercy]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1436</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia? Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów poświęconych FGF21. Dowiemy się z nich, na czym polega dobroczynny wpływ tego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów poświęconych FGF21. Dowiemy się z nich, na czym polega dobroczynny wpływ tego hormonu na nasze zdrowie i poznamy sposoby na zwiększenie jego poziomu w naszym organizmie. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dluzsze-zycie-dzieki-fgf21/" target="_blank" rel="noopener">Dłuższe życie dzięki FGF21</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/" target="_blank" rel="noopener">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a></li>
</ol>
<p>Ponad sto lat temu post ogłoszony został nie tylko strategią walki ze „zmęczeniem intelektualnym”, ale i sposobem na długie życie w zdrowiu <a href="https://www.jstor.org/stable/25292424" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli to prawda, niewykluczone, że kluczową rolę odgrywa tutaj FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17550773" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Hormon ten uważany jest za ogólnoustrojowy czynnik wspomagający długowieczność <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28844867" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Poziom FGF21 zwiększyć można, między innymi, przy zastosowaniu postu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na szczęście istnieją również inne, mniej drastyczne środki, np. zwiększenie spożycia węglowodanów, czy zmniejszenie spożycia białka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2017 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28123934" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazano, że dieta bogata w produkty o wysokiej zawartości skrobi przyczynia się do zwiększenia poziomu FGF21. Najzdrowszym wyborem byłyby prawdopodobnie pełnoziarniste zboża i warzywa strączkowe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22338096" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Produkcję FGF21 wspomaga bowiem również maślan sodu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22338096" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, czyli jeden ze związków, które nasze dobre bakterie jelitowe wytwarzają z błonnika <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27285327" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Stężenie FGF21 we krwi znacząco zwiększa również dieta niskobiałkowa: wzrost o ponad 150% w ciągu 4 tygodni <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133427" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ograniczenie spożycia białka oznacza w tym przypadku zejście z ilości nadmiernej, typowej dla diety przeciętnego Amerykanina, do ilości zalecanej.</p>
<p>W przypadku większości mężczyzn zalecane dzienne spożycie białka wynosi 56 g <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; przeciętny Amerykanin zjada natomiast ponad 100 g <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29931213" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> spożycie białka uczestników zmniejszono z mniej więcej 112 g do 64 g; uczestnicy w dalszym ciągu spożywali zatem więcej niż zalecane 56 g białka. W wyniku interwencji badani praktycznie dwukrotnie podnieśli swój poziom FGF21 we krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Być może właśnie dlatego, wśród uczestników odnotowano spadek w ilości tkanki tłuszczowej, mimo że kalorii spożywali więcej niż dotychczas <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Utrata jednego dodatkowego kilograma tkanki tłuszczowej przy nadwyżce kalorycznej w wysokości 300 kcal dziennie? Jak to możliwe? Wystarczy obniżyć do normalnego poziomu dzienne spożycie białka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Każdemu z nas marzy się przecież dieta, która umożliwiałaby nam zjadanie większej liczby kalorii, bez niechcianych konsekwencji w postaci nadprogramowych kilogramów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133420" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wygląda na to, że skutecznym sposobem na zmaksymalizowanie wydajności naszego metabolizmu jest zminimalizowanie spożycia białka; a wszystko dzięki FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133420" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2016 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano, że już nawet niewielkie ograniczenie spożycia białka, do poziomu zgodnego z zaleceniami żywieniowymi, nieść może za sobą istotne korzyści kliniczne. Interwencja trwała tutaj co prawda aż półtora miesiąca <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, ale podobne badanie z tego samego roku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> pokazało, że u mężczyzn zmniejszenie spożycia białka do 73 gramów dziennie skutkować może sześciokrotnym zwiększeniem poziomu FGF21, w ciągu zaledwie tygodnia. Dodatkową korzyścią był tutaj znaczny wzrost wrażliwości na insulinę <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy podsumowali, że „zmniejszenie ilości białka pokarmowego” wspomaga zdrowy metabolizm u ludzi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Już od dawna coraz to nowe dowody sugerują, że niższe spożycie białka wiąże się z lepszym stanem zdrowia, większymi szansami na długowieczność i poprawą wrażliwości na insulinę; pytanie tylko dlaczego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może brakującym elementem układanki jest właśnie FGF21? Co ciekawe w diecie uczestników niektórych badań z białka pochodziło 9% dziennej dawki kalorii; mnie więcej tyle samo białka jedli mieszkańcy Okinawy w czasach, gdy byli jedną z najzdrowszych i długowiecznych populacji na świecie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30975545" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Ograniczenie spożycia metioniny jest sposobem nie tylko na walkę z rakiem, ale i wydłużenie życia. Metionina jest aminokwasem występującym głównie w białku odzwierzęcym, zatem żeby ograniczyć jej spożycie, wystarczy jeść mniej produktów pochodzenia zwierzęcego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30975545" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niewykluczone, że wynikające z takiej zmiany korzyści to zasługa FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30817309" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Ograniczenie spożycia metioniny podnosi poziom FGF21 na tyle znacząco, że hormon ten ogłoszony został najważniejszym mediatorem przeprogramowania metabolicznego, wywoływanego ograniczeniem spożycia metioniny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30817309" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Zatem wygląda na to, że niektóre rodzaje białek są bardziej szkodliwe niż pozostałe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Najwięcej metioniny zawiera mięso <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Warzywa strączkowe (czyli fasola, groch, ciecierzyca i soczewica) zawierają około trzy razy mniej tego aminokwasu niż mięso <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Pojawiły się przypuszczenia, że FGF21 może być mediatorem ochrony przeciwko nowotworom, chorobom autoimmunologicznym, otyłości i cukrzycy, jaką zapewnia dieta roślinna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25015767" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Być może wyjątkowe korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych są po części zasługą FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Weźmy na przykład dr. Esselstyna, który wykazał, że rozwój choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości, może zostać nie tylko zatrzymany, ale wręcz odwrócony <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ryzyko wystąpienia zawału serca można natomiast praktycznie całkowicie wyeliminować <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A to wszystko dzięki niskotłuszczowej diecie roślinnej, opartej na żywności nieprzetworzonej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niemożliwe, by była to kwestia wyłącznie obniżenia poziomu cholesterolu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na rynku dostępne są przecież obecnie silne leki, dzięki którym cholesterol obniżyć można do poziomu typowego dla osób na zdrowej diecie; ich dobroczynny wpływ na nasze zdrowie jest jednak dużo bardziej ograniczony <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zatem wyraźne korzyści jakie odnotował w swoich badaniach dr Esselstyn muszą stanowić odzwierciedlenie szeregu różnych mechanizmów ochronnych, powiązanych z dietą roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych; jednym z tych mechanizmów może być FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Możliwe, że istotną rolę odgrywa tutaj nie tylko ilość tłuszczu i poziom cholesterolu, ale również ilość i jakość białka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niestety poziom FGF21 wśród wegan przez długi czas nie był przedmiotem żadnego badania naukowego <a href="https://doi.org/10.1515/hmbci-2015-0057" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wszystko zmieniło się w 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a></p>
<p>Wbrew temu co mówi tytuł („Ograniczenie spożycia metioniny zapobiega rozwojowi cukrzycy typu 2. u nowozelandzkich myszy”), uczestnikami badania były nie tylko otyłe myszy z Nowej Zelandii, ale i osoby na diecie roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Naukowcy zbadali im krew pod kątem stężenia FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Właściwości diety roślinnej przetestowano również na wszystkożercach; celem było sprawdzenie, czy wyeliminowanie z ich diety mięsa skutkowałoby zwiększeniem produkcji FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jak się okazało, weganie mieli dużo wyższy poziom FGF21 niż wszystkożercy, a gdy wszystkożercy przeszli na dietę wegetariańską ich FGF21 wzrósł w ciągu zaledwie 4 dni <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. I to wzrósł wcale niemało; poziom hormonu udało się podnieść aż o 232% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Podsumowując, „skuteczność wszelkiego rodzaju postów wydaje się ograniczona, szczególnie jeśli chodzi o profilaktykę starzenia się organizmu i schorzeń innych niż otyłość. W celu osiągnięcia oczekiwanych rezultatów konieczne jest połączenie postów z pełnowartościową dietą, w stylu diety śródziemnomorskiej czy diety mieszkańców Okinawy. Oba te sposoby odżywiania charakteryzuje umiarkowana podaż kaloryczna, nacisk na spożycie żywności pochodzenia roślinnego i niska ilość białka” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24440038" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, gdzie „niska” oznacza ilość zgodną z zaleceniami żywieniowymi.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.jstor.org/stable/25292424" target="_blank" rel="noopener">Guelpa G. Starvation and purgation in the relief of disease. BMJ. 1910;2(2597):1050-1.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17550773" target="_blank" rel="noopener">Reitman ML. FGF21: a missing link in the biology of fasting. Cell Metab. 2007;5(6):405-7.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28844867" target="_blank" rel="noopener">Salminen A, Kaarniranta K, Kauppinen A. Integrated stress response stimulates FGF21 expression: Systemic enhancer of longevity. Cell Signal. 2017;40:10-21.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">Fazeli PK, Lun M, Kim SM, et al. FGF21 and the late adaptive response to starvation in humans. J Clin Invest. 2015;125(12):4601-11.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28123934" target="_blank" rel="noopener">Lundsgaard A-M, Fritzen AM, Sjøberg KA, et al. Circulating FGF21 in humans is potently induced by short term overfeeding of carbohydrates. Mol Metab. 2017;6(1):22-9.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22338096" target="_blank" rel="noopener">Li H, Gao Z, Zhang J, et al. Sodium butyrate stimulates expression of fibroblast growth factor 21 in liver by inhibition of histone deacetylase 3. Diabetes. 2012;61(4):797-806.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27285327" target="_blank" rel="noopener">Erickson A, Moreau R. The regulation of FGF21 gene expression by metabolic factors and nutrients. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(1):1-14.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133427" target="_blank" rel="noopener">Laeger T, Henagan TM, Albarado DC, et al. FGF21 is an endocrine signal of protein restriction. J Clin Invest. 2014;124(9):3913-22.</a><br />
[9] <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine. Dietary Reference Intakes for Energy, Carbohydrate, Fiber, Fat, Fatty Acids, Cholesterol, Protein and Amino Acids. Washington D.C.: National Academy Press; 2005.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29931213" target="_blank" rel="noopener">Berryman CE, Lieberman HR, Fulgoni VL, Pasiakos SM. Protein intake trends and conformity with the dietary reference intakes in the united states: analysis of the national health and nutrition examination survey, 2001-2014. Am J Clin Nutr. 2018;108(2):405-13.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Cummings NE, Arriola Apelo SI, et al. Decreased consumption of branched-chain amino acids improves metabolic health. Cell Rep. 2016;16(2):520-30.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133420" target="_blank" rel="noopener">Müller TD, Tschöp MH. Play down protein to play up metabolism? J Clin Invest. 2014;124(9):3691-3.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">Maida A, Zota A, Sjøberg KA, et al. A liver stress-endocrine nexus promotes metabolic integrity during dietary protein dilution. J Clin Invest. 2016;126(9):3263-78.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30975545" target="_blank" rel="noopener">Kitada M, Ogura Y, Monno I, Koya D. The impact of dietary protein intake on longevity and metabolic health. EBioMedicine. 2019;43:632-40.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30817309" target="_blank" rel="noopener">Mladenović D, Radosavljević T, Hrnčić D, Rasic-Markovic A, Stanojlović O. The effects of dietary methionine restriction on the function and metabolic reprogramming in the liver and brain &#8211; implications for longevity. Rev Neurosci. 2019;30(6):581-93.</a><br />
[16] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">Ables GP, Johnson JE. Pleiotropic responses to methionine restriction. Exp Gerontol. 2017;94:83-8.</a><br />
[17] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25015767" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. GCN2 and FGF21 are likely mediators of the protection from cancer, autoimmunity, obesity, and diabetes afforded by vegan diets. Med Hypotheses. 2014;83(3):365-71.</a><br />
[18] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. The moderate essential amino acid restriction entailed by low-protein vegan diets may promote vascular health by stimulating FGF21 secretion. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(1).</a><br />
[19] <a href="https://doi.org/10.1515/hmbci-2015-0057" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Practical prospects for boosting hepatic production of the “pro-longevity” hormone FGF21. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(2).</a><br />
[20] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">Castaño-Martinez T, Schumacher F, Schumacher S, et al. Methionine restriction prevents onset of type 2 diabetes in NZO mice. FASEB J. 2019;33(6):7092-102.</a><br />
[21] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24440038" target="_blank" rel="noopener">Longo VD, Mattson MP. Fasting: molecular mechanisms and clinical applications. Cell Metab. 2014;19(2):181-92.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zwiększyć oczekiwaną długość życia o 12-14 lat?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-zwiekszyc-oczekiwana-dlugosc-zycia-o-12-14-lat/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-zwiekszyc-oczekiwana-dlugosc-zycia-o-12-14-lat</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Sep 2022 10:00:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1377</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak zwiększyć oczekiwaną długość życia o 12-14 lat? Wstęp: Wszyscy chcemy żyć pełnią jak najdłuższego życia, prawda? W tym artykule przyjrzymy się elementom stylu życia, które mogą nam to umożliwić....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zwiekszyc-oczekiwana-dlugosc-zycia-o-12-14-lat/">Jak zwiększyć oczekiwaną długość życia o 12-14 lat?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zwiekszyc-oczekiwana-dlugosc-zycia-o-12-14-lat/">Jak zwiększyć oczekiwaną długość życia o 12-14 lat?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak zwiększyć oczekiwaną długość życia o 12-14 lat?</h3>
<p><em>Wstęp: Wszyscy chcemy żyć pełnią jak najdłuższego życia, prawda? W tym artykule przyjrzymy się elementom stylu życia, które mogą nam to umożliwić. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Opublikowane ponad 10 lat temu w Europie przełomowe badanie pt. „Zdrowe życie to najlepsza zemsta” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19667296/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazało, że przestrzeganie czterech prostych zasad zdrowego stylu życia, w porównaniu z nieprzestrzeganiem żadnej, może w istotnym stopniu wpływać na na profilaktykę chorób przewlekłych. Ryzyko rozwoju tych schorzeń ogółem obniżyć może o niemal 80% ‒ w przypadku cukrzycy mówimy tutaj o ryzyku niższym o 93%, w przypadku zawału serca ‒ o 81%, udaru mózgu ‒ o 50%, a raka ‒ o 36% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19667296/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli się nad tym zastanowić, jasne staje się, że potencjał zapobiegania chorobom i śmierci jest tutaj ogromny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19667296/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W samym USA co roku odnotowuje się pół miliona zawałów serca, pół miliona udarów mózgu, milion nowych przypadków cukrzycy i milion nowych przypadków nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19667296/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przekaz jest jasny: wprowadzenie w życie kilku zdrowych nawyków może nieść za sobą istotne korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19667296/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. O jakich czterech magicznych czynnikach tutaj mowa? Niepalenie, zdrowa masa ciała, średnio pół godziny aktywności fizycznej dziennie oraz przestrzeganie zasad zdrowego odżywiania, takich jak wysokie spożycie owoców, warzyw i zbóż pełnoziarnistych, czy ograniczenie spożycia mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19667296/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Raptem cztery proste zasady a efekty powalające: aż o 80% niższe ryzyko rozwoju poważnych chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19667296/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A co z ryzykiem śmiertelności? Podobny zestaw czterech elementów zdrowego stylu życia powiązano z czterokrotnie niższym ryzykiem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18184033/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Oszacowano, że przestrzeganie tych zasad wydłuża życie o 14 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18184033/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „W końcu jakiś sposób na wydłużenie oczekiwanej długości ludzkiego życia” <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> ‒ takimi słowami skomentowano badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29712712/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, w którym przeprowadzono podobną analizę wpływu elementów zdrowego stylu życia na oczekiwaną długość życia, z tym że w tym przypadku skupiono się wyłącznie na populacji USA. Badanie to miało szczególne znaczenie, ponieważ średnia długość życia Amerykanów jest krótsza niż mieszkańców niemal wszystkich innych krajów o wysokich dochodach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29712712/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naukowcy podsumowali, że wśród dorosłych mieszkańców USA przestrzeganie zasad zdrowego stylu życia mogłoby znacząco zmniejszyć liczbę przypadków przedwczesnej śmierci i wydłużyć średnią oczekiwaną długość życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29712712/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. O ile? Oszacowano, że wśród osób w wieku 50 lat styl życia niskiego ryzyka może wydłużać przewidywaną długość życia o 14 lat w przypadku kobiet i 12,2 lat w przypadku mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29712712/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że kobiety w wieku 50 lat zamiast dożyć tylko 79 lat mają szansę na średnią długość życia w wysokości 93 lat, a mężczyźni w wieku 50 lat mogą wydłużyć swoje życie z 75,5 lat do 87,5 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29712712/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wystarczy tylko przestrzegać podstawowych zasad dbania o własne zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29712712/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nigdy nie jest za późno, by zacząć cofać bieg wskazówek zegara <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17602933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wśród osób w wieku średnim przestrzeganie nawet najbardziej podstawowych zasad zdrowego stylu życia, typu jedzenie pięciu porcji owoców i warzyw dziennie, chodzenie przez chociażby 20 minut dziennie, utrzymanie zdrowej masy ciała i niepalenie skutkuje znaczącym ograniczeniem śmiertelności, nawet w latach kolejnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17602933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mowa tutaj o 40-procentowym spadku ryzyka śmierci w ciągu kolejnych 4 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17602933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem wprowadzanie odpowiednich zmian w zakresie stylu życia zdecydowanie jest warte zachodu, a zacząć można nawet w wieku średnim; nigdy nie jest za późno <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17602933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Tak na marginesie, badanie, w którym oszacowano, że zdrowe nawyki mogą wydłużać życie o 12 do 14 lat przeprowadzone zostało z udziałem personelu medycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29712712/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nadzieją napawa w tym przypadku potencjalny efekt domina; prowadząc zdrowszy styl życia, personel medyczny mógłby stanowić wzór do naśladowania dla reszty populacji i ocalić życie nie tylko sobie, ale i wielu innym osobom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29712712/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niewykluczone jednak, że to tylko myślenie życzeniowe. Postępowanie w zgodzie z tym, do czego zachęca się innych może czasem przynieść skutki odwrotne do zamierzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazuje, „bycie uosobieniem doskonałości, paradoksalnie, zamiast inspirować, może innych zniechęcać” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wydawałoby się, że niebycie hipokrytą i dążenie do zamiany własnych słów w czyny powinno mieć konsekwencje wyłącznie pozytywne, wzbudzać w innych zaufanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Każdy z nas chciałby przecież instruktora tańca, który umie tańczyć, nauczyciela, śpiewu, które umie śpiewać i lekarza, który jest zdrowy. W takim rozumowaniu nie bierze się jednak pod uwagę jednego istotnego czynnika: w obliczu czyjejś doskonałości inne osoby mogą czuć się niewystarczająco dobre <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Właśnie dlatego wegetarianie, na przykład, nadzwyczaj często spotykają się z wrogością i kpinami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Reszta społeczeństwa zakłada, że uważają się oni za osoby bardziej moralne, które się wywyższają i na mięsożerców patrzą z góry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Pięknym przykładem tego zjawiska było badanie z 2016 r. <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/1368430216638538" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, w którym wykazano, że osoby, które w imię własnych zasad sprzeciwiają się zachowaniom niemoralnym postrzegane są jako zagrożenie dla moralnej samooceny innych. Uczestnicy badania mieli wykonać rasistowskie zadanie <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/1368430216638538" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Moralni buntownicy, którzy odmówili wykonania polecenia z jednej strony spotkali się z poparciem ze strony obserwatorów, z drugiej ‒ z pogardą ze strony uczestników, którzy zadanie wykonali i postawę buntowników odebrali jako insynuację swojego własnego tchórzostwa <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/1368430216638538" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ciekawe, prawda?</p>
<p>Kiedy lekarz przedstawia się jako okaz zdrowia, w oczach pacjentów sprawiać może wrażenie świętszego od papieża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Taki lekarz może nieumyślnie zniechęcać do siebie właśnie tych pacjentów, którzy najbardziej potrzebują jego pomocy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nietrudno sobie wyobrazić, że osoba z nadwagą mogłaby się czuć nieswojo w kontakcie z lekarzem triatlonistą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tylko że niewiele możemy na to poradzić. Lekarze powinni być zdrowi. Lekarze, którzy palą są mniej skłonni zalecać swoim pacjentom rzucenie palenia, lekarze z nadwagą są mniej skłonni do rozmów na temat utraty zbędnych kilogramów, a lekarze, którzy prowadzą siedzący tryb życia są mniej skłonni podkreślać istotne znaczenie aktywności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Istnieje jednak sposób, by ten dyskomfort pacjentów nieco ograniczyć. Muszą mieć oni poczucie, że rola lekarza polega na zapewnianiu im pomocy w realizacji ich własnych indywidualnych celów zdrowotnych, jakiekolwiek by one nie były <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak pokazują badania, dzięki takiemu podejściu lekarzom, którzy przywiązują dużą wagę do aktywności fizycznej udaje się do siebie przekonać pacjentów z nadwagą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Możliwe jest zatem, żeby lekarze świecili dobrym przykładem, nie odstraszając przy tym właśnie tych osób, które pomocy zdrowotnej potrzebują najbardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19667296/" target="_blank" rel="noopener">Ford ES, Bergmann MM, Kröger J, Schienkiewitz A, Weikert C, Boeing H. Healthy living is the best revenge: findings from the European Prospective Investigation Into Cancer and Nutrition-Potsdam study. Arch Intern Med. 2009;169(15):1355-62.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18184033/" target="_blank" rel="noopener">Khaw K-T, Wareham N, Bingham S, Welch A, Luben R, Day N. Combined impact of health behaviours and mortality in men and women: the EPIC-Norfolk prospective population study. PLoS Med. 2008;5(1):e12.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29781380/" target="_blank" rel="noopener">Larrick JW, Mendelsohn AR. Finally, a regimen to extend human life expectancy. Rejuvenation Res. 2018;21(3):278-82.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29712712/" target="_blank" rel="noopener">Li Y, Pan A, Wang DD, et al. Impact of healthy lifestyle factors on life expectancies in the us population. Circulation. 2018;138(4):345-55.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17602933/" target="_blank" rel="noopener">King DE, Mainous AG, Geesey ME. Turning back the clock: adopting a healthy lifestyle in middle age. Am J Med. 2007;120(7):598-603.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28240939/" target="_blank" rel="noopener">Howe LC, Monin B. Healthier than thou? “Practicing what you preach” backfires by increasing anticipated devaluation. J Pers Soc Psychol. 2017;112(5):718-35.</a><br />
[7] <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/1368430216638538" target="_blank" rel="noopener">O’Connor K, Monin B. When principled deviance becomes moral threat: Testing alternative mechanisms for the rejection of moral rebels. Group Process Intergroup Relat. 2016;19(5):676-93.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zwiekszyc-oczekiwana-dlugosc-zycia-o-12-14-lat/">Jak zwiększyć oczekiwaną długość życia o 12-14 lat?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zwiekszyc-oczekiwana-dlugosc-zycia-o-12-14-lat/">Jak zwiększyć oczekiwaną długość życia o 12-14 lat?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jul 2022 10:00:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[kiwi]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańcze]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1329</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe? „Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że wśród osób dorosłych większe dzienne spożycie bogatych w błonnik warzyw i owoców wiąże się z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe/">Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe/">Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</h3>
<p>„Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że wśród osób dorosłych większe dzienne spożycie bogatych w błonnik warzyw i owoców wiąże się z mniejszym ryzykiem rozwoju zaburzeń lękowych, zwiększeniem poczucia szczęścia, satysfakcji z życia i dobrobytu społeczno-emocjonalnego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30487459/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zatem „zachęcanie ludzi do spożycia większej ilości warzyw i owoców może nieść za sobą korzyści nie tylko w zakresie zdrowia fizycznego w perspektywie długoterminowej, ale i dobrobytu psychicznego w perspektywie krótkoterminowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30626498/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Spożycie owoców, na przykład, chroni nas przed rozwojem czołowych zabójców człowieka, w tym chorób serca, udaru mózgu, cukrzycy i nowotworów, jak również depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30764679/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pytanie tylko dlaczego.</p>
<p>Istnieje wiele różnych hipotez <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30764679/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przykładowo: może to być zasługa antyoksydacyjnych i przeciwzapalnych właściwości warzyw i owoców; niszczą one wolne rodniki, które są po części odpowiedzialne za rozwój związanego z depresją stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30764679/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli to prawda, czy możemy po prostu przyjmować witaminę C w postaci suplementów? Mózg jest jednym z organów o najwyższym stężeniu witaminy C; przypuszcza się zatem, że zwiększenie podaży tej witaminy może w pewien sposób wspomagać leczenie chorób mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28654017/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W końcu witamina C nie dość, że jest przeciwutleniaczem, to jeszcze pełni w mózgu również inne kluczowe funkcje; wspiera, na przykład, syntezę neuroprzekaźników, m.in. dopaminy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31229562/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co na temat jej skuteczności mówią badania naukowe?</p>
<p>W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23510529/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wykazano, że suplementacja witaminy C może stanowić skuteczne leczenie wspomagające wśród pacjentów przyjmujących leki przeciwdepresyjne. Natomiast w badaniu z 2015 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25873303" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> nie wykazano, by suplementacja witaminy C niosła za sobą jakiekolwiek korzyści.</p>
<p>Jak widzimy, wyniki badań nad witaminą C i depresją są niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27113121/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24511708/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> nie wykazano, by witamina C była skuteczna w leczeniu depresji. Jednak, w przeciwieństwie do grupy placebo, w grupie przyjmującej witaminę C odnotowano znaczne złagodzenie stanów lękowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24511708/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podobne wyniki uzyskano również w innych badaniach.</p>
<p>„Wpływ doustnej suplementacji witaminy C na stany lękowe wśród uczniów: badanie podwójnie zaślepione, randomizowane i kontrolowane placebo” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26353411/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Uczniowie liceum przyjmowali 500 mg witaminy C dziennie, czyli odpowiednik mniej więcej pięciu pomarańczy, czterech żółtych kiwi, czy guaw albo półotrej żółtej papryki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26353411/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W ciągu zaledwie dwóch tygodni, w porównaniu z grupą placebo, w grupie interwencyjnej odnotowano złagodzenie stanów lękowych i znaczne obniżenie tętna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26353411/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W obliczu danych wskazujących na potencjalne korzyści witaminy C w zakresie łagodzenia stanów lękowych naukowcy postanowili sprawdzić, czy na stany emocjonalne doraźnie może wpływać już pojedyncza dawka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29369301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. I rzeczywiście, w porównaniu z grupą placebo, wśród uczestników w grupie interwencyjnej w ciągu zaledwie dwóch godzin od przyjęcia witaminy C odnotowano znaczne złagodzenie stanów lękowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29369301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wyniki te ograniczały się jednak tylko do osób, których objawy przed rozpoczęciem badania były najbardziej dotkliwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29369301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Dodatkową korzyścią suplementacji witaminy C może być obniżenie ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32080138/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, ale takie same, albo nawet lepsze, efekty uzyskać można, jedząc owoce i warzywa w postaci nieprzetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9099655/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Co więcej, jak pisaliśmy w poprzednich artykułach (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-moga-poprawiac-nastroj/" target="_blank" rel="noopener">Czy owoce i warzywa mogą poprawiać nastrój?</a>), już dwie dodatkowe porcje owoców i warzyw dziennie, w ciągu zaledwie dwóch tygodni, mogą wywrzeć korzystny wpływ na dobrostan psychologiczny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28158239" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dodatkowym plusem jest fakt, że, w przeciwieństwie do suplementacji witaminy C, spożycie owoców i warzyw w całości nie grozi powstawaniem kamieni nerkowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178451/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Chociaż najwyraźniej jest to problem tylko wśród mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178451/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30487459/" target="_blank" rel="noopener">Dreher ML. Whole fruits and fruit fiber emerging health effects. Nutrients. 2018;10(12):E1833.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30626498/" target="_blank" rel="noopener">Ocean N, Howley P, Ensor J. Lettuce be happy: A longitudinal UK study on the relationship between fruit and vegetable consumption and well-being. Soc Sci Med. 2019;222:335-45.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30764679/" target="_blank" rel="noopener">Angelino D, Godos J, Ghelfi F, et al. Fruit and vegetable consumption and health outcomes: an umbrella review of observational studies. Int J Food Sci Nutr. 2019;70(6):652-67.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28654017/" target="_blank" rel="noopener">Kocot J, Luchowska-Kocot D, Kiełczykowska M, Musik I, Kurzepa J. Does vitamin c influence neurodegenerative diseases and psychiatric disorders? Nutrients. 2017;9(7):E659.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31229562/" target="_blank" rel="noopener">Ballaz SJ, Rebec GV. Neurobiology of vitamin C: Expanding the focus from antioxidant to endogenous neuromodulator. Pharmacol Res. 2019;146:104321.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23510529/" target="_blank" rel="noopener">Amr M, El-Mogy A, Shams T, Vieira K, Lakhan SE. Efficacy of vitamin C as an adjunct to fluoxetine therapy in pediatric major depressive disorder: a randomized, double-blind, placebo-controlled pilot study. Nutr J. 2013;12:31.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25873303" target="_blank" rel="noopener">Sahraian A, Ghanizadeh A, Kazemeini F. Vitamin C as an adjuvant for treating major depressive disorder and suicidal behavior, a randomized placebo-controlled clinical trial. Trials. 2015;16:94.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27113121/" target="_blank" rel="noopener">Sarris J, Murphy J, Mischoulon D, et al. Adjunctive nutraceuticals for depression: a systematic review and meta-analyses. Am J Psychiatry. 2016;173(6):575-87.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24511708/" target="_blank" rel="noopener">Mazloom Z, Ekramzadeh M, Hejazi N. Efficacy of supplementary vitamins C and E on anxiety, depression and stress in type 2 diabetic patients: a randomized, single-blind, placebo-controlled trial. Pak J Biol Sci. 2013;16(22):1597-600.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26353411/" target="_blank" rel="noopener">de Oliveira IJL, de Souza VV, Motta V, Da-Silva SL. Effects of oral vitamin c supplementation on anxiety in students: a double-blind, randomized, placebo-controlled trial. Pak J Biol Sci. 2015;18(1):11-8.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29369301/" target="_blank" rel="noopener">Moritz B, Schwarzbold ML, Guarnieri R, Diaz AP, S Rodrigues AL, Dafre AL. Effects of ascorbic acid on anxiety state and affect in a non-clinical sample. Acta Neurobiol Exp (Wars). 2017;77(4):362-72.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32080138/" target="_blank" rel="noopener">Guan Y, Dai P, Wang H. Effects of vitamin C supplementation on essential hypertension: A systematic review and meta-analysis. Medicine (Baltimore). 2020;99(8):e19274.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9099655/" target="_blank" rel="noopener">Appel LJ, Moore TJ, Obarzanek E, et al. A clinical trial of the effects of dietary patterns on blood pressure. DASH Collaborative Research Group. N Engl J Med. 1997;336(16):1117-24.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28158239" target="_blank" rel="noopener">Conner TS, Brookie KL, Carr AC, Mainvil LA, Vissers MCM. Let them eat fruit! The effect of fruit and vegetable consumption on psychological well-being in young adults: A randomized controlled trial. PLoS One. 2017;12(2):e0171206.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178451/" target="_blank" rel="noopener">Jiang K, Tang K, Liu H, Xu H, Ye Z, Chen Z. Ascorbic acid supplements and kidney stones incidence among men and women: a systematic review and meta-analysis. Urol J. 2019;16(2):115-20.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe/">Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe/">Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jul 2022 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[mortadela]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[szynka]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1321</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi W 2012 r. przeprowadzono najbardziej, jak do tej pory, kompleksową i systematyczną analizę naszych przyczyn śmierci [1]. Publikacja ta zawiera odpowiedzi na pytania typu:...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</h3>
<p>W 2012 r. przeprowadzono najbardziej, jak do tej pory, kompleksową i systematyczną analizę naszych przyczyn śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Publikacja ta zawiera odpowiedzi na pytania typu: ilu ludzi moglibyśmy ocalić, gdybyśmy ograniczyli nasze spożycie słodzonych napojów gazowanych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Najbardziej prawdopodobny szacunek: 299 521 osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tego typu napoje nie dość, że dostarczają pustych kalorii, nie są więc produktem prozdrowotnym, to jeszcze mogą wręcz działać szkodliwie, zwiększając nasze ryzyko śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Daleko im oczywiście do produktów takich jak bekon, kiełbasa, szynka, czy parówki, które w skali roku zabijają 800 tys. osób, pięć razy więcej niż wszystkie nielegalne narkotyki razem wzięte; dwa razy więcej kobiet umiera w wyniku wysokiego spożycia tego rodzaju produktów mięsnych niż w wyniku przemocy domowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony większe spożycie zbóż pełnoziarnistych w skali roku mogłoby ocalić 1,7 miliona osób, a większe spożycie warzyw ‒ 1,8 miliona osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Większa ilość orzechów i nasion w naszej diecie pozwoliłaby zapobiec 2,5 milionom zgonów rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak tym czego potrzeba nam najbardziej są owoce (warzyw strączkowych nie brano tutaj w ogóle pod uwagę): stawką jest w tym przypadku życie 4,9 miliona osób rocznie, a ratunkiem nie są tutaj leki, czy szczepionki; ratunkiem są owoce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jednym z powodów, dla których dieta roślinna może uratować życie tak wielu osób jest fakt, że głównym czynnikiem ryzyka zgonu na świecie jest wysokie ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie to zabija 9 milionów ludzi rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W USA wysokie ciśnienie krwi dotyka niemal 78 milionów osób, czyli co trzeciego Amerykanina <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ciśnienie wzrasta z wiekiem i u ponad połowy populacji jeszcze przed 60. rokiem życia rozwija się nadciśnienie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skoro to schorzenie jest takie powszechne, może nie jest to o tyle choroba, co nieunikniona konsekwencja starzenia się organizmu? Nie; już ponad sto lat temu odkryliśmy, że wysokiemu ciśnieniu krwi można zapobiec <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu z 1929 r. <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> naukowcy zmierzyli ciśnienie tysiącowi mieszkańców wiejskich obszarów Kenii, dla których podstawą diety były nieprzetworzone produkty roślinne: zboża pełnoziarniste, fasola, warzywa, owoce i ciemnozielone warzywa liściaste. Jak się okazało, do 40. roku życia mieszkańcy wiejskich obszarów Afryki mieli mniej więcej takie same ciśnienie jak Europejczycy czy Amerykanie ‒ ok. 120/80 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak z wiekiem ciśnienie mieszkańców państw Zachodu staje się coraz wyższe i przed 60. rokiem życia większość osób w tej części świata ma już ciśnienie za wysokie ‒ ponad 140/90 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z mieszkańcami Afryki, którym dieta zachodnia była zupełnie obca? Wraz z wiekiem ich ciśnienie nie tylko nie wzrasta, ale wręcz staje się coraz lepsze <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Wartość 140/90 jako górna granica normy ustalona została w sposób arbitralny. To tak samo jak w przypadku cholesterolu; badania pokazują, że im niższy poziom tym lepiej, a powyżej 150 mg/dl nie można już mówić o stężeniu bezpiecznym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22607822" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o ciśnienie krwi, tutaj również badania przemawiają za podejściem typu „im niższe tym lepiej” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Obniżenie ciśnienia wpływa na zdrowie korzystnie nawet w przypadku osób z wartością wyjściową poniżej 120/80 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tylko czy spadek ciśnienia do poziomu poniżej 110/70 jest w ogóle możliwy? Jak najbardziej; nie dość, że możliwy, to jeszcze przy wystarczająco zdrowej diecie jest to wręcz norma <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W jednym ze szpitali na wiejskich obszarach Kenii w ciągu dwóch lat przyjęto 1800 pacjentów <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ile odnotowano przypadków wysokiego ciśnienia? Ani jednego <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W takim razie choroby serca wśród tej populacji muszą być chyba rzadkością? Nie, choroby serca to wśród tej populacji zjawisko w ogóle niespotykane <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ryzyko rozwoju tego typu schorzeń w ogóle ich nie dotyczy <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ciągu dwóch lat w tym regionie nie odnotowano ani jednego przypadku miażdżycy, zabójcy ludzkości nr 1 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">SS Lim, T Vos, A D Flaxman, G Danaei, K Shibuya, H Adair-ROhani, M Amann, H R Anderson, K G Andrews and more. A comparative risk assessment of burden of disease and injury attributable to 67 risk factors and risk factor clusters in 21 regions, 1990-2010: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2010. Lancet. 2012 Dec 15;380(9859):2224-60.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">A S Go, M A Bauman, S M Coleman King, G C Fonarow, W Lawrence, K A Williams, E Sanchez. An effective approach to high blood pressure control: a science advisory from the American Heart Association, the American College of Cardiology, and the Centers for Disease Control and Prevention. J Am Coll Cardiol. 2014 Apr 1;63(12):1230-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">C P Donnison. BLOOD PRESSURE IN THE AFRICAN NATIVE. The Lancet Volume 213, No. 5497, p6–7, 5 January 1929.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22607822" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol Treatment Trialists (CTT) Collaborators, B Mihaylova, J Emberson, L Blackwell, A Keech, J Simes, E H Barnes M Voysey, A Gray, R Collins, C Baigent. The effects of lowering LDL cholesterol with statin therapy in people at low risk of vascular disease: meta-analysis of individual data from 27 randomised trials. Lancet. 2012 Aug 11;380(9841):581-90.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">M R Law, J K Morris, N J Wald. Use of blood pressure lowering drugs in the prevention of cardiovascular disease: meta-analysis of 147 randomised trials in the context of expectations from prospective epidemiological studies. BMJ. 2009 May 19;338:b1665.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jun 2022 10:00:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1310</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic Blaszki miażdżycowe porównać można do objętych stanem zapalnym skupisk ropy. Jako dzieci mamy jeszcze zdrowe tętnice wieńcowe, jednak potem zachodnia dieta,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic/">Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic/">Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</h3>
<p>Blaszki miażdżycowe porównać można do objętych stanem zapalnym skupisk ropy. Jako dzieci mamy jeszcze zdrowe tętnice wieńcowe, jednak potem zachodnia dieta, tłuszcze nasycone, tłuszcze trans i cholesterol pokarmowy podnoszą nam poziom cholesterolu we krwi, który odkłada się w ścianach tętnic, wywołując reakcję zapalną. Z czasem złogi tłuszczowe zmieniają się w blaszki miażdżycowe. Jeśli któraś z nich pęknie, tworzy się zakrzep, który odcina dopływ krwi do pewnego obszaru mięśnia sercowego, a gdy umiera serce, umiera i człowiek.</p>
<p>Co jest przyczyną pękania blaszek miażdżycowych? W 2005 r. swoją hipotezę w tym zakresie przedstawili naukowcy z Uniwersytetu Stanu Michigan <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na podstawie wyników badań autopsyjnych zauważyli oni, że u osób, które zmarły w wyniku zawału serca pęknięte blaszki wypełnione są kryształami cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Możliwe zatem, że przesycenie blaszek cholesterolem prowadzi do jego krystalizacji (analogicznym procesem byłoby otrzymywanie cukierków z przesyconego roztworu cukru) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nietrudno sobie wyobrazić, że takie rosnące kryształy cholesterolu mogłyby w końcu przebić blaszkę miażdżycową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy przygotowali więc w probówce przesycony roztwór cholesterolu, żeby sprawdzić, czy w procesie krystalizacji zwiększa się jego objętość <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I rzeczywiście, w stałym stanie skupienia cholesterol ma większą objętość niż w stanie ciekłym, podobnie zresztą jak woda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Poniższe zdjęcie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> przedstawia kryształy cholesterolu „wylewające się” górą z probówki. Pod mikroskopem ich czubki przypominają ostre, poszarpane kolce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Badacze przykryli probówkę cienką błoną, a kryształy bez problemu się przez nią przebiły <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy cholesterol ulega krystalizacji, w ciągu zaledwie kilku minut jego objętość zwiększyć się może nawet o 45%, a ostre kryształy mogą przebić błonę blaszki miażdżycowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że krystalizacja cholesterolu prowadzić może do śmiertelnego w skutkach pękania blaszek miażdżycowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_krysztaly-cholesterolu.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-YmWn]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1313" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_krysztaly-cholesterolu-208x300.jpg" alt="zdjęcie_kryształy cholesterolu" width="167" height="241" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_krysztaly-cholesterolu-208x300.jpg 208w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_krysztaly-cholesterolu.jpg 358w" sizes="auto, (max-width: 167px) 100vw, 167px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-YmWn]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1314 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu-1024x270.jpg" alt="zdjęcie 1_kryształy cholesterolu" width="523" height="138" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu-1024x270.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu-300x79.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu-768x203.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu-1536x406.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu.jpg 1583w" sizes="auto, (max-width: 523px) 100vw, 523px" /></a></p>
<p>Wyniki w probówce to jedno; a czy kryształy cholesterolu przebijające blaszki miażdżycowe widoczne są w badaniach autopsyjnych? Tak, wykryto je u pacjentów, którzy zmarli w wyniku zawału serca ‒ ostry zespół wieńcowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21122648" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Kryształy cholesterolu wydobywają się na zewnątrz zmian miażdżycowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21122648" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd przypuszczenie, że to właśnie kryształy są odpowiedzialne za pękanie blaszek miażdżycowych?</p>
<p>Wszyscy pacjenci, którzy zmarli w wyniku ostrego zawału serca mieli kryształy cholesterolu wystające ze zmian miażdżycowych; nie wykryto ich natomiast u osób z zaawansowaną miażdżycą, które zmarły z przyczyn niekardiologicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19327423" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego znaczące obniżenie poziomu cholesterolu, przy zastosowaniu diety lub leków, może ograniczyć ryzyko wystąpienia śmiertelnego zawału serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Usuwając część cholesterolu ze ścian tętnic, zmniejszamy prawdopodobieństwo wytworzenia się ostrych kryształów, które doprowadzić by mogły do pęknięcia blaszek miażdżycowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">G S Abela, K Aziz. Cholesterol crystals cause mechanical damage to biological membranes: a proposed mechanism of plaque rupture and erosion leading to arterial thrombosis. Clin Cardiol. 2005 Sep;28(9):413-20.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21122648" target="_blank" rel="noopener">G S Abela. Cholesterol crystals piercing the arterial plaque and intima trigger local and systemic inflammation. J Clin Lipidol. 2010 May-Jun;4(3):156-64.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19327423" target="_blank" rel="noopener">G S Abela, K Aziz, A Vedre, D R Pathak, J D Talbott, J Dejong. Effect of cholesterol crystals on plaques and intima in arteries of patients with acute coronary and cerebrovascular syndromes. Am J Cardiol. 2009 Apr 1;103(7):959-68.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">C B Esselstyn Jr, G Gendy, J Doyle, M Golubic, M Foizen. A way to reverse CAD? J Fam Pract. 2014 Jul;63(7):356-364b.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic/">Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic/">Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jun 2022 10:00:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[indeks glikemiczny]]></category>
		<category><![CDATA[jęczmień]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1289</guid>

					<description><![CDATA[<p>Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać Wstęp: Jest to trzeci z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to trzeci z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków jest najlepszy.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/" target="_blank" rel="noopener">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a></p>
<p>W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29987352/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> zestawiono ze sobą wszystkie najlepsze badania nad spożyciem ziemniaków w kontekście ryzyka rozwoju chorób przewlekłych. Wykazano, że istnieje związek między spożyciem tych warzyw i rozwojem cukrzycy typu 2. i nadciśnienia. Z tym że dotyczy to tylko frytek; spożycia ziemniaków gotowanych, czy pieczonych nie powiązano z ryzykiem rozwoju nadciśnienia; nadal pozostaje jednak ten nieszczęsny związek z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29987352/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, spożycie ziemniaków nie stanowi czynnika ryzyka wielu chorób przewlekłych, jednak ziemniaki gotowane mogą wiązać się z nieznacznym podwyższeniem ryzyka rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29987352/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie przedmiotem kontrowersji jest zaliczanie ziemniaków do kategorii warzyw, w kontekście zalecanych dziennych porcji warzyw i owoców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29987352/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Spożycie innych nieprzetworzonych produktów roślinnych, takich jak orzechy, warzywa, owoce, warzywa strączkowe (czyli fasola, groch, ciecierzyca i soczewica), wiąże się z większymi szansami na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Znacznie obniża ryzyko śmierci w wyniku nowotworów, czy chorób układu krążenia, w tym zawałów serca, a ryzyko przedwczesnej śmierci w wyniku wszystkich przyczyn razem wziętych zmniejsza o 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ziemniaki natomiast nie wykazują działania ochronnego ani przeciwko nowotworom, ani przeciwko chorobom serca; nie zmniejszają też ryzyka śmiertelności ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W ocenie właściwości zdrowotnych ziemniaków fakt, że nie wpływają one w żaden sposób na długowieczność postrzegać można jako minus <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Daleko im oczywiście, na przykład, do mięsa, które długość życia może wręcz skracać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Musimy jednak wziąć pod uwagę potencjalne koszty utraconych korzyści. Każdy kęs ziemniaków to stracona szansa na zjedzenie czegoś naprawdę zdrowego, czegoś co zwiększyłoby nasze szanse na dłuższe życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Mówiąc metaforycznie, ziemniaki to taki swego rodzaju miecz obosieczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Powodem, dla którego wpływ ziemniaków na ryzyko śmiertelności jest zaledwie neutralny jest ich szkodliwy dla zdrowia wysoki indeks glikemiczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Stanowi on przeciwwagę dla dobroczynnego działania błonnika, witaminy C, czy potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dieta o wysokim indeksie glikemicznym jest silnie powiązana z rozwojem cukrzycy typu 2. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31195724/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej, jak wynika z najnowszych danych, może to być związek przyczynowo-skutkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31242690/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Alliance for Potato Research and Education, amerykańska organizacja reprezentująca przemysł ziemniaczany, sfinansowała badanie, w którym wykazano, że spożycie ziemniaków niesmażonych nie wpływa na poziom cukru we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31964428/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Punktem odniesienia były tu jednak produkty typu białe pieczywo, więc są to raczej wyniki mało miarodajne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31964428/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Za wysokie uznaje się wartości indeksu glikemicznego (IG) powyżej 70, za niskie ‒ wartości poniżej 55 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26920281/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Czysty roztwór cukru, na przykład, ma indeks glikemiczny w wysokości 100 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674805/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Białe pieczywo i ziemniaki zalicza się do produktów o wysokim indeksie glikemicznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674805/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W porównaniu z produktami o bardzo niskim indeksie glikemicznym, takimi jak zboża pełnoziarniste, typu pęczak, ziemniaki i przetworzone zboża wypadają naprawdę bardzo kiepsko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674805/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A czy istnieje sposób, by te niekorzystne działanie ziemniaków jakoś zneutralizować? Czy ich indeks glikemiczny można jakoś obniżyć? Po ugotowaniu i schłodzeniu w lodówce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, część zawartej w ziemniakach skrobi ulega krystalizacji i przybiera postać niemożliwą do rozłożenia przez enzymy w naszym przewodzie pokarmowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3812341/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak ilość tej tzw. skrobi opornej jest stosunkowo niewielka, więc wydawałoby się, że jedzenie ziemniaków na zimno specjalnie nam tutaj nie pomoże <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674805/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nic bardziej mylnego; w badaniu z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano, że schłodzone ziemniaki mają znacznie niższy indeks glikemiczny niż ziemniaki na gorąco. W praktyce oznacza to, że przygotowując, na przykład, ziemniaczaną sałatkę, zmniejszamy indeks glikemiczny tych warzyw nawet o 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Można więc przypuszczać, że chłodzenie ziemniaków przyczyniać się może również do spowolnienia procesu rozkładu i przyswajania skrobi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem w celu zmniejszenia ich indeksu glikemicznego, ziemniaki należy najpierw ugotować, a następnie schłodzić i ponownie podgrzać lub zjeść na zimno <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ziemniaki na zimno mają ten minus, że mogą być mniej sycące niż ziemniaki na gorąco <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie rozwiązaniem optymalnym jest ich schładzanie i ponowne podgrzewanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tę właśnie metodę zastosowano w słynnym badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, które dr Michael Greger omówił w swojej książce pt. <em>How not to diet</em>. Spośród dziesiątek przetestowanych tutaj produktów najbardziej sycącym okazały się ugotowane, a następnie schłodzone i ponownie podgrzane ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ziemniaki zawierają hamujące apetyt białko zwane inhibitorem proteazy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28485429/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kluczowe znaczenie ma jednak sposób ich przygotowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17327869/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ziemniaki gotowane są znacznie bardziej sycące niż frytki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17327869/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dotyczy to jednak frytek smażonych; a co z frytkami pieczonymi? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26878318/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> ziemniaki gotowane wywołały wśród uczestników znacznie bardziej znaczący spadek apetytu niż biały ryż, czy makaron, z którymi na równi uplasowały się zarówno frytki smażone, jak i pieczone. Zatem mimo swoich niewątpliwych walorów smakowych frytki są najwyraźniej mało sycące.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29987352/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Schwedhelm C, Hoffmann G, Boeing H. Potatoes and risk of chronic disease: a systematic review and dose-response meta-analysis. Eur J Nutr. 2019;58(6):2243-51.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">Chen Z, Glisic M, Song M, et al. Dietary protein intake and all-cause and cause-specific mortality: results from the Rotterdam Study and a meta-analysis of prospective cohort studies. Eur J Epidemiol. 2020;35(5):411-29.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">Mazidi M, Katsiki N, Mikhailidis DP, Pella D, Banach M. Potato consumption is associated with total and cause-specific mortality: a population-based cohort study and pooling of prospective studies with 98,569 participants. Arch Med Sci. 2020;16(2):260-72.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31195724/" target="_blank" rel="noopener">Livesey G, Taylor R, Livesey HF, et al. Dietary glycemic index and load and the risk of type 2 diabetes: a systematic review and updated meta-analyses of prospective cohort studies. Nutrients. 2019;11(6).</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31242690/" target="_blank" rel="noopener">Livesey G, Taylor R, Livesey HF, et al. Dietary glycemic index and load and the risk of type 2 diabetes: assessment of causal relations. Nutrients. 2019;11(6).</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31964428/" target="_blank" rel="noopener">Johnston EA, Petersen KS, Kris-Etherton PM. Daily intake of non-fried potato does not affect markers of glycaemia and is associated with better diet quality compared with refined grains: a randomised, crossover study in healthy adults. Br J Nutr. 2020;123(9):1032-42.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26920281/" target="_blank" rel="noopener">Tian J, Chen J, Ye X, Chen S. Health benefits of the potato affected by domestic cooking: A review. Food Chem. 2016;202:165-75.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674805/" target="_blank" rel="noopener">Anderson GH, Soeandy CD, Smith CE. White vegetables: glycemia and satiety. Adv Nutr. 2013;4(3):356S-67S.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">Patterson MA, Fong JN, Maiya M, et al. Chilled potatoes decrease postprandial glucose, insulin, and glucose-dependent insulinotropic peptide compared to boiled potatoes in females with elevated fasting glucose and insulin. Nutrients. 2019;11(9).</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3812341/" target="_blank" rel="noopener">Englyst HN, Cummings JH. Digestion of polysaccharides of potato in the small intestine of man. Am J Clin Nutr. 1987;45(2):423-31.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">Fernandes G, Velangi A, Wolever TMS. Glycemic index of potatoes commonly consumed in North America. J Am Diet Assoc. 2005;105(4):557-62.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28485429/" target="_blank" rel="noopener">Zhu Y, Lasrado JA, Hu J. Potato protease inhibitor II suppresses postprandial appetite in healthy women: a randomized double-blind placebo-controlled trial. Food Funct. 2017;8(5):1988-93.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17327869/" target="_blank" rel="noopener">Leeman M, Ostman E, Björck I. Glycaemic and satiating properties of potato products. Eur J Clin Nutr. 2008;62(1):87-95.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26878318/" target="_blank" rel="noopener">Akilen R, Deljoomanesh N, Hunschede S, et al. The effects of potatoes and other carbohydrate side dishes consumed with meat on food intake, glycemia and satiety response in children. Nutr Diabetes. 2016;6:e195.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jun 2022 10:00:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1284</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci? Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków jest najlepszy.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/" target="_blank" rel="noopener">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a></p>
<p>„Spożycie ziemniaków a zapadalność na nadciśnienie”; naukowcy z Uniwersytetu Harvarda przez dziesięciolecia obserwowali dietę i choroby ponad 100 tys. kobiet i mężczyzn <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazało, osoby, które niemal codziennie spożywały ziemniaki (nawet ziemniaki gotowane, czy pieczone; nie chodzi tu tylko o frytki i chipsy) miały podwyższone ryzyko rozwoju wysokiego ciśnienia krwi <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobrze, ale czym te ziemniaki były doprawiane? Solą i, co gorsza, masłem; zatem może w tym układzie winowajcą nie są wcale ziemniaki <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Możliwe, ale nawet jak naukowcy wykluczyli wpływ spożycia soli i tłuszczów nasyconych, ziemniaki i tak powiązano z rozwojem wysokiego ciśnienia krwi <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A może miłośnicy ziemniaków jedzą też dużo mięsa? W końcu ci sami naukowcy z Uniwersytetu Harvarda odkryli też, że mięso, w tym drób, wiąże się z podwyższonym ryzykiem nadciśnienia; to samo w przypadku tuńczyka z puszki, nawet w umiarkowanych ilościach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26237562/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W związku z tym w badaniu nad ziemniakami <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> naukowcy starali się wykluczyć wpływ spożycia wszelkiego rodzaju mięsa. Jednak ziemniaki i tak okazały się czynnikiem ryzyka, przez co badacze zaczęli się obawiać, że związek spożycia tych warzyw z rozwojem nadciśnienia może stanowić poważny problem z punktu widzenia zdrowia publicznego <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wcześniej zakładaliśmy, że, z uwagi na wysoką zawartość potasu, ziemniaki powinny ciśnienie krwi wręcz obniżać, a tutaj okazuje się, że może być dokładnie na odwrót <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony w dwóch podobnych badaniach przeprowadzonych w Europie Śródziemnomorskiej nie wykazano już, by spożycie ziemniaków wiązało się z wysokim ciśnieniem krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Może to dlatego, że w tej części świata ziemniaki na talerzu nie pływają w maśle i śmietanie, tylko podawane są w towarzystwie innych warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Prawdą jest, że naukowcy z Harvardu starali się wykluczyć wpływ wszystkich tłustych i przesolonych składników diety, z którymi ziemniaki jedzą Amerykanie <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a naukowcy w Europie starali się wykluczyć wpływ spożycia dodatkowych warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie da się jednak kontrolować wszystkiego.</p>
<p>Nadciśnienie interesuje nas przede wszystkim dlatego, że interesują nas jego konsekwencje. W dwóch badaniach przeprowadzonych w Szwecji, gdzie ziemniaki spożywa się głównie w formie gotowanej, warzyw tych nie powiązano z ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680993/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Podobnie wyglądały wyniki badania przeprowadzonego w południowych Włoszech: nie wykazano tutaj, by spożycie ziemniaków wiązało się z podwyższonym ryzykiem przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29806862/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast w USA spożycie ziemniaków powiązano ze zwiększeniem śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zgodnie z wynikami badania z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> warzywa te podnoszą ryzyko śmierci w wyniku chorób serca aż o 65%, w wyniku udaru mózgu ‒ o 26%, a w wyniku nowotworów ‒ o 50%; zwiększają też ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny. Wszystkie te powiązania zniknęły jednak po kontroli czynników zakłócających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Innymi słowy, wzrost ryzyka nie był tutaj winą ziemniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Badani, którzy jedli dużo ziemniaków musieli też dużo palić, albo pić dużo alkoholu, albo jeść dużo tłuszczów nasyconych, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> W każdym razie, po kontroli wszystkich tego typu czynników związek między spożyciem ziemniaków i zwiększoną śmiertelnością przestaje istnieć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wyniki te znajdują potwierdzenie w badaniu NIH-AARP, największym w historii badaniu nad dietą i zdrowiem człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ziemniaki w izolacji nie wiążą się z podwyższonym ryzykiem śmierci, no może z wyjątkiem frytek, które powiązano z podwyższonym ryzykiem zgonu w wyniku raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W metaanalizie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638040/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> zestawiono ze sobą 20 badań w tym zakresie i nie wykazano żadnego znaczącego związku między spożyciem ziemniaków i śmiertelnością; wyjątek ponownie stanowiły tu ziemniaki smażone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zaledwie dwie porcje frytek tygodniowo mogą podwoić ryzyko przedwczesnej śmierci, niezależnie od innych czynników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak spożycie ziemniaków niesmażonych wydaje się działać neutralnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, produkty roślinne produktom roślinnym nierówne, zatem i dieta roślinna może być zdrowa albo niezdrowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W związku z tym naukowcy opracowali nie tylko wskaźnik oceny diety roślinnej ogółem (produkty roślinne vs. produkty odzwierzęce), ale również wskaźnik oceny diety roślinnej zdrowej i wskaźnik oceny diety roślinnej niezdrowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W tym pierwszym większy nacisk kładzie się na żywność nieprzetworzoną, natomiast w drugim punkty przyznaje się za spożycie produktów roślinnych niskiej jakości, do których ziemniaki zalicza się na równi ze słodzonymi napojami gazowanymi, słodyczami, czy białym pieczywem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po podliczeniu punktów okazuje się, że większa podaż produktów roślinnych w diecie przekłada się na dłuższe życie i niższe ryzyko rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Innymi słowy, większe spożycie produktów roślinnych i mniejsze spożycie produktów odzwierzęcych wiąże się ze znacznym obniżeniem ryzyka przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Te korzyści ograniczały się tylko do zdrowej wersji diety roślinnej, jednak, co zaskakujące, osoby, które żywiły się roślinnym jedzeniem śmieciowym nie żyły wcale o wiele krócej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Możliwe, że to zasługa mniejszego spożycia produktów odzwierzęcych, które stanowiłoby wtedy główny wyznacznik długości życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niewykluczone również, że niezdrowej diety roślinnej nie powiązano tutaj ze zwiększeniem śmiertelności, ponieważ sytuację w pewnym sensie ratowały ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. I rzeczywiście, wygląda na to, że ziemniaki działały tutaj ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem biorąc pod uwagę te sprzeczne wyniki, w przyszłych badaniach do kategorii produktów niezdrowych z góry zaliczyć można ziemniaki smażone, nie ziemniaki ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o śmiertelność, smażone ziemniaki mogą być mniej szkodliwe, niż smażone mięso (kurczak, ryby, itp.) <a href="https://www.bmj.com/content/364/bmj.k5420" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, tylko, że to w sumie żadne osiągnięcie. Dane w zakresie związku między frytkami i śmiertelnością oburzyły nieco amerykańskie stowarzyszenie branżowe producentów ziemniaków, Potatoes USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29635271/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Organizacja zwróciła uwagę czytelników na fakt, że w badaniach obserwacyjnych dowieść można istnienia jedynie korelacji, nie związku przyczynowo-skutkowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29635271/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, na co autorzy badania odparli: „nasze dane potwierdzają istnienie, naglącej z punktu widzenia zdrowia publicznego, potrzeby ograniczenia spożycia frytek” <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/107/5/849/4990741" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Frytki mogą być na tyle niezdrowe, że nieetyczne byłoby podawanie ich uczestnikom w ramach interwencji w randomizowanym badaniu naukowym <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/107/5/849/4990741" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">Borgi L, Rimm EB, Willett WC, Forman JP. Potato intake and incidence of hypertension: results from three prospective US cohort studies. BMJ. 2016;353:i2351.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26237562/" target="_blank" rel="noopener">Borgi L, Curhan GC, Willett WC, Hu FB, Satija A, Forman JP. Long-term intake of animal flesh and risk of developing hypertension in three prospective cohort studies. J Hypertens. 2015;33(11):2231-8.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">Hu EA, Martínez-González MA, Salas-Salvadó J, et al. Potato consumption does not increase blood pressure or incident hypertension in 2 cohorts of spanish adults. J Nutr. 2017;147(12):2272-81.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680993/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Wolk A. Potato consumption and risk of cardiovascular disease: 2 prospective cohort studies. Am J Clin Nutr. 2016;104(5):1245-52.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29806862/" target="_blank" rel="noopener">Osella AR, Veronese N, Notarnicola M, et al. Potato consumption is not associated with higher risk of mortality: a longitudinal study among southern italian older adults. J Nutr Health Aging. 2018;22(6):726-30.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">Mazidi M, Katsiki N, Mikhailidis DP, Pella D, Banach M. Potato consumption is associated with total and cause-specific mortality: a population-based cohort study and pooling of prospective studies with 98,569 participants. Arch Med Sci. 2020;16(2):260-72.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">Hashemian M, Murphy G, Etemadi A, et al. Potato consumption and the risk of overall and cause specific mortality in the NIH-AARP study. PLoS One. 2019;14(5):e0216348.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638040/" target="_blank" rel="noopener">Darooghegi Mofrad M, Milajerdi A, Sheikhi A, Azadbakht L. Potato consumption and risk of all cause, cancer and cardiovascular mortality: a systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(7):1063-76.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">Veronese N, Stubbs B, Noale M, et al. Fried potato consumption is associated with elevated mortality: an 8-y longitudinal cohort study. Am J Clin Nutr. 2017;106(1):162-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">Hemler EC, Hu FB. Plant-based diets for cardiovascular disease prevention: all plant foods are not created equal. Curr Atheroscler Rep. 2019;21(5):18.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Caulfield LE, Garcia-Larsen V, Steffen LM, Coresh J, Rebholz CM. Plant-based diets are associated with a lower risk of incident cardiovascular disease, cardiovascular disease mortality, and all-cause mortality in a general population of middle-aged adults. J Am Heart Assoc. 2019;8(16):e012865.</a><br />
[12] <a href="https://www.bmj.com/content/364/bmj.k5420" target="_blank" rel="noopener">Sun Y, Liu B, Snetselaar LG, et al. Association of fried food consumption with all cause, cardiovascular, and cancer mortality: prospective cohort study. BMJ. 2019;364:k5420.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29635271/" target="_blank" rel="noopener">Beals KA. Methodologic weaknesses notwithstanding, can a study examining the association between potatoes (Or really any food or nutrient) and “all-cause mortality” truly tell us anything meaningful? Am J Clin Nutr. 2018;107(5):847-9.</a><br />
[14] <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/107/5/849/4990741" target="_blank" rel="noopener">Parks C. Response to: Fried potato consumption is associated with elevated mortality: an 8-y longitudinal cohort study. Am J Clin Nutr. 2018;107(5):849.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Jun 2022 10:00:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ból brzucha]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śliwki]]></category>
		<category><![CDATA[soki]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1258</guid>

					<description><![CDATA[<p>Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia Defekacja jest częścią bardzo prywatnej sfery ludzkiego życia [1]. Kulturowemu tabu podlega w stopniu tak dużym, że mało kto się nad tym tematem w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia/">Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia/">Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</h3>
<p>Defekacja jest częścią bardzo prywatnej sfery ludzkiego życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23740030/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Kulturowemu tabu podlega w stopniu tak dużym, że mało kto się nad tym tematem w ogóle zastanawia; wystarczającej uwagi nie poświęcają mu nawet lekarze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23740030/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a szkoda. W skali roku w USA zaparcia są przyczyną 3 milionów wizyt lekarskich i 800 tysięcy wizyt na ostrym dyżurze <a href="https://www.thelancet.com/journals/langas/article/PIIS2468-1253(19)30246-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W zależności od definicji schorzenie to dotykać może nawet 80% ludzkiej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768326/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wielu osobom wydaje się, że na zaparcia nie cierpią, ale ich objawy wskazują na co innego <a href="https://www.thelancet.com/journals/langas/article/PIIS2468-1253(19)30297-3/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346317/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> jedna czwarta tzw. pacjentów zdrowych skarżyła się na uczucie niepełnego wypróżniania, mniej więcej połowa ‒ na napinanie się podczas oddawania stolca, a ponad połowa w minionym roku zaobserwowała na papierze toaletowym ślady krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346317/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W ciężkich przypadkach skok ciśnienia krwi spowodowany nadmiernym napinaniem się podczas defekacji skutkować może nawet zawałem serca lub udarem mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Na rynku dostępne są oczywiście leki na zaparcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ich skutki uboczne obejmują dolegliwości takie jak ból głowy, mdłości, biegunka, czy ból brzucha <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. U większości pacjentów leczenie farmakologiczne nie przynosi oczekiwanych rezultatów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; może by tak zatem wyeliminować przyczynę całego problemu? Powszechne przyczyny przewlekłych zaparć obejmują niewystarczające spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych i wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768326/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wobec tego preferowaną metodą radzenia sobie z tych schorzeniem jest wprowadzenie zmian w diecie i w zakresie stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skuteczne klinicznie, niefarmakologiczne interwencje obejmują, na przykład, regularną aktywność fizyczną ‒ ok. 30 minut dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323474/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2019 r. wykazano, że ćwiczenia aerobowe są skuteczne w wymiarze od ok. 140 minut tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30843436/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, oczywiście w połączeniu z dietą skupioną wokół nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323474/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, które stanowią jedyne naturalne, skoncentrowane źródło błonnika. Które rośliny zasługują na szczególną uwagę?</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono badanie z udziałem kobiet w podeszłym wieku cierpiących na ciężkie zaparcia <a href="https://www.balimedicaljournal.org/index.php/bmj/article/view/847" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Uczestniczki zjadały codziennie ok. 12 suszonych śliwek; znaczną poprawę zaobserwowano już w ciągu pierwszego tygodnia interwencji <a href="https://www.balimedicaljournal.org/index.php/bmj/article/view/847" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Grupa kontrolna nie robiła jednak nic; zawsze gdy w jednej grupie przeprowadza się jakąś interwencję, a druga grupa nie robi nic, nie można wykluczyć możliwości wystąpienia efektu placebo <a href="https://www.balimedicaljournal.org/index.php/bmj/article/view/847" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniach nad zaparciami odsetek uczestników, u których odnotowuje się reakcję na placebo sięgać może nawet 44% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31592782/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Oznacza to, że poprawy doświadcza niemal połowa pacjentów, którzy dostają zwykłe tabletki z cukru. Dlatego właśnie potrzeba nam badań takich jak to z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a></p>
<p>Uczestników losowo przydzielono do jednej z trzech grup; pierwszej grupie podawano codziennie 8 dużych suszonych śliwek i dużą szklankę wody, druga grupa dostawała 12 śliwek i wodę, a trzecia samą wodę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem interwencję żywieniową zastosowano nawet w grupie kontrolnej; wszyscy uczestnicy mieli przekonanie, że poddawani są kuracji, która może przynieść im ulgę w zaparciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. We wcześniejszych badaniach pacjentom podawano ok. 10 suszonych śliwek dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naukowcy chcieli więc sprawdzić, czy więcej w tym przypadku znaczy lepiej, czy może zadowalające rezultaty przyniesie i mniejsza dawka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak się okazało, wśród uczestników odnotowano znaczne zwiększenie objętości stolca i częstotliwości wypróżnień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeśli chodzi o liczbę śliwek, poprawę przyniosło zarówno 8 sztuk, jak i 12; nie zaobserwowano tutaj żadnych istotnych różnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wygląda zatem na to, że 8 śliwek suszonych dziennie to dawka wystarczająca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W walce z zaparciami owoce te przewyższają nawet babkę płesznik, skuteczniej poprawiając częstotliwość wypróżnień i konsystencję stolca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25109788/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Kiedyś wydawało nam się, że dobroczynne działanie śliwek suszonych to zasługa zawartego w nich błonnika, ale, jak się okazuje, na zaparcia pomaga również sok z tych owoców, który, podobnie jak większość soków, błonnika nie zawiera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11401245/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Spośród innych potencjalnych składników aktywnych wymienić można, na przykład, alkohol cukrowy zwany sorbitolem, który pełni rolę substancji słodzącej w niektórych bezcukrowych gumach do żucia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25109788/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W dużych dawkach związek ten wywoływać może efekt przeczyszczający. U podatnych osób problemy wywołać może porcja powyżej 12 dużych śliwek dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11401245/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Lepiej zatem z tymi owocami nie przesadzać.</p>
<p>A co z osobami, które nie mają zaparć? Czy powinny one suszonych śliwek unikać? Odpowiedzi na to pytanie dostarczyło nam badanie z 2004 r. <a href="http://www.jarcet.com/articles/Vol4Iss1/Hammond.pdf" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>: dla większości z nas ok. 12 śliwek dziennie to porcja całkowicie bezpieczna. Co ciekawe suszone śliwki tradycyjnie stosowano jako lekarstwo zarówno na zaparcia, jak i na biegunkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11401245/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>A co z suszonymi figami, jednym z niewielu produktów roślinnych, które w Biblii określone zostały mianem leczniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31775790/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>? W 2019 r. przeprowadzono badanie z udziałem pacjentów cierpiących na przejawiającą się zaparciami postać zespołu jelita drażliwego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30318190/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Uczestnicy zjadali jedną figę do śniadania i jedną figę do obiadu, popijając każdy z owoców szklanką wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30318190/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie, w porównaniu z grupą kontrolną, wśród badanych w grupie interwencyjnej odnotowano znaczną poprawę częstotliwości wypróżnień i znaczący spadek częstotliwości oddawania stolców twardych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30318190/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A co robili uczestnicy w grupie kontrolnej? Naukowcy kazali im odżywiać się tak samo jak do tej pory, innymi słowy, nie robić nic nadzwyczajnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30318190/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dlaczego to takie istotne? Badania nad zespołem jelita drażliwego słyną z nadzwyczaj wysokiego odsetka pacjentów, którzy reagują na placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31592782/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zdarza się, że zwykłe tabletki z cukru skutkują magiczną poprawą nawet u 72% badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31592782/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlatego właśnie potrzebujemy badań takich jak to z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>: randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo. Rolę placebo odegrała tutaj sztuczna pasta figowa, która wyglądała, pachniała i smakowała, rzekomo, tak samo jak oryginał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>; brzmi dosyć obrzydliwie… Wśród badanych, którym podawano prawdziwe figi (mniej więcej 6 sztuk dziennie), w porównaniu z grupą kontrolną, odnotowano skrócenie czasu pasażu jelitowego, poprawę konsystencji kału i złagodzenie uczucia dyskomfortu w jamie brzusznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. By umożliwić zmierzenie czasu pasażu jelitowego uczestnicy połknąć musieli malutkie koraliki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przedmioty widoczne były na zdjęciach rentgenowskich, a naukowcy śledzili ich przemieszczanie się w przewodzie pokarmowym badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jak się okazało, u osób spożywających prawdziwe figi, czas pasażu jelitowego skrócił się aż o 24 godziny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Częstotliwość wypróżnień w skali tygodnia nie była jednak lepsza niż w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Poza tym działanie fig przetestowano tutaj w kontekście tak wielu różnych objawów, że nawet poprawa w zakresie konsystencji kału i dyskomfortu brzusznego mogła być kwestią zwykłego statystycznego przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wygląda zatem na to, że na zaparcia lepszym lekarstwem są suszone śliwki.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23740030/" target="_blank" rel="noopener">Bassotti G, Villanacci V. The control of defecation in humans: an evolutionary advantage? Tech Coloproctol. 2013;17(6):623-4.</a><br />
[2] <a href="https://www.thelancet.com/journals/langas/article/PIIS2468-1253(19)30246-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Luthra P, Camilleri M, Burr NE, Quigley EMM, Black CJ, Ford AC. Efficacy of drugs in chronic idiopathic constipation: a systematic review and network meta-analysis. Lancet Gastroenterol Hepatol. 2019;4(11):831-44.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768326/" target="_blank" rel="noopener">Forootan M, Bagheri N, Darvishi M. Chronic constipation: A review of literature. Medicine (Baltimore). 2018;97(20):e10631.</a><br />
[4] <a href="https://www.thelancet.com/journals/langas/article/PIIS2468-1253(19)30297-3/fulltext" target="_blank" rel="noopener">The cost of constipation. Lancet Gastroenterol Hepatol. 2019;4(11):811.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346317/" target="_blank" rel="noopener">Modi RM, Hinton A, Pinkhas D, et al. Implementation of a defecation posture modification device: impact on bowel movement patterns in healthy subjects. J Clin Gastroenterol. 2019;53(3):216-9.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">Zhang Y, Yin F, Xu L, et al. Comparative efficacy of drugs for the treatment of chronic constipation: quantitative information for medication guidelines. J Clin Gastroenterol. 2020;54(10):e93-102.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323474/" target="_blank" rel="noopener">Pinto CFCS, Oliveira P da CM, Fernandes OMFS de O, et al. Nonpharmacological clinical effective interventions in constipation: a systematic review. J Nurs Scholarsh. 2020;52(3):261-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30843436/" target="_blank" rel="noopener">Gao R, Tao Y, Zhou C, et al. Exercise therapy in patients with constipation: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Scand J Gastroenterol. 2019;54(2):169-77.</a><br />
[9] <a href="https://www.balimedicaljournal.org/index.php/bmj/article/view/847" target="_blank" rel="noopener">Mansouri A, Shahraki-Vahed A, Shadadi H, Sanchooli HN, Arbabisarjou A. The effect of prune on the severity of constipation in elderly women. Bali Med J. 2018;7(1):141.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31592782/" target="_blank" rel="noopener">Nee J, Sugarman MA, Ballou S, et al. Placebo response in chronic idiopathic constipation: a systematic review and meta-analysis. Am J Gastroenterol. 2019;114(12):1838-46.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">Lever E, Scott SM, Louis P, Emery PW, Whelan K. The effect of prunes on stool output, gut transit time and gastrointestinal microbiota: A randomised controlled trial. Clin Nutr. 2019;38(1):165-73.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25109788/" target="_blank" rel="noopener">Lever E, Cole J, Scott SM, Emery PW, Whelan K. Systematic review: the effect of prunes on gastrointestinal function. Aliment Pharmacol Ther. 2014;40(7):750-8.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11401245/" target="_blank" rel="noopener">Stacewicz-Sapuntzakis M, Bowen PE, Hussain EA, Damayanti-Wood BI, Farnsworth NR. Chemical composition and potential health effects of prunes: a functional food? Crit Rev Food Sci Nutr. 2001;41(4):251-86.</a><br />
[14] <a href="http://www.jarcet.com/articles/Vol4Iss1/Hammond.pdf" target="_blank" rel="noopener">Lucas EA, Hammond JL, Mocanu V, et al. Daily consumption of dried plum by postmenopausal women does not cause undesirable changes in bowel function. J Appl Res. 2004;4:37-43.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31775790/" target="_blank" rel="noopener">Dafni A, Böck B. Medicinal plants of the Bible-revisited. J Ethnobiol Ethnomed. 2019;15(1):57.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30318190/" target="_blank" rel="noopener">Pourmasoumi M, Ghiasvand R, Darvishi L, Hadi A, Bahreini N, Keshavarzpour Z. Comparison and assessment of flixweed and fig effects on irritable bowel syndrome with predominant constipation: a single-blind randomized clinical trial. Explore (NY). 2019;15(3):198-205.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">Baek H-I, Ha K-C, Kim H-M, et al. Randomized, double-blind, placebo-controlled trial of Ficus carica paste for the management of functional constipation. Asia Pac J Clin Nutr. 2016;25(3):487-96.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia/">Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia/">Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/glicydol-%e2%80%92-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=glicydol-%25e2%2580%2592-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2022 10:00:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[mleko modyfikowane]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1254</guid>

					<description><![CDATA[<p>Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych „Głównym celem smażenia jest tworzenie żywności, która cieszyć się będzie akceptacją ze strony konsumentów. Jednak nie wszystkie produkty akceptowalne są bezpieczne” [1]. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glicydol-%e2%80%92-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych/">Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glicydol-%e2%80%92-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych/">Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</h3>
<p>„Głównym celem smażenia jest tworzenie żywności, która cieszyć się będzie akceptacją ze strony konsumentów. Jednak nie wszystkie produkty akceptowalne są bezpieczne” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/9781119468417.ch12" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W ostatnim czasie chemicy żywności żywo zainteresowali się nowo odkrytym, toksycznym związkiem, który powstaje w procesie smażenia <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/9781119468417.ch12" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Rafinować oleje roślinne zaczęliśmy ponad sto lat temu, jednak dopiero niedawno odkryliśmy, że proces ten prowadzić może do powstania pewnych niepokojących związków, takich jak 3-MCPD, czy, co gorsza, glicydol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30535712/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. O 3-MCPD mówiliśmy już w poprzednich artykułach (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-3-mcpd-zawartego-w-sosie-sojowym-i-liquid-aminos/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne 3-MCPD zawartego w sosie sojowym i liquid aminos</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/3-mcpd-w-rafinowanych-olejach-kuchennych/" target="_blank" rel="noopener">3-MCPD w rafinowanych olejach kuchennych</a>). Związek ten uważany jest za niegenotoksyczny czynnik rakotwórczy, dla którego istnieje dopuszczalna dzienna dawka do spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Glicydol natomiast jest znanym, genotoksycznym czynnikiem rakotwórczym, co oznacza, że może przyczyniać się do rozwoju nowotworu, uszkadzając nasze DNA w sposób bezpośredni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli dany związek nie wywołuje bezpośrednich uszkodzeń DNA, zakłada się, że dla mechanizmu jego działania ustalić można próg bezpieczeństwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jest to tzw. stężenie nie wywołujące zmian, czyli dawka, poniżej której dana substancja nie wykazuje działania szkodliwego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Natomiast jeśli dany związek wywołuje bezpośrednie uszkodzenia DNA, zakłada się, że jest to substancja rakotwórcza o działaniu bezprogowym, dla której nie można ustalić „dawki bezpiecznej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Każda mutacja DNA skutkować może bowiem zapoczątkowaniem rozwoju nowotworu. Celowe dodawanie tego typu związków do produktów spożywczych jest wobec tego zabronione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o tzw. zanieczyszczenia nieuniknione, dopuszczalne stężenie ustanawia się zgodnie z zasadą ALARA, czyli na najniższym racjonalnie osiągalnym lub wykonalnym poziomie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wygląda na to, że do tej kategorii zanieczyszczeń zalicza się, między innymi, właśnie glicydol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ważne zatem, byśmy, w miarę możliwości, starali się tego związku unikać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W skali populacji dla ryzyka zachorowania na raka w ciągu całego życia jako „akceptowalną” często podaje się wartość 1 na 100 000 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30914355/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak wynika z badań na zwierzętach, osoba o wadze 70 kg ryzyko na tym poziomie miałaby spożywając zaledwie niecały mikrogram glicydolu dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30914355/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Żeby lepiej nakreślić powagę sytuacji: z powodu zastosowania olejów rafinowanych w produkcji wielu artykułów spożywczych, nasza średnia ekspozycja na glicydol wynosić może obecnie ponad 50 mikrogramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30535712/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W przypadku dzieci w wyniku spożycia tej substancji akceptowalne ryzyko zachorowania na raka przekraczane może być nawet 200-krotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30717263/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Czy to oznacza, że osoby, które spożywają więcej smażonego jedzenia częściej chorują na raka? Istnieją solidne dowody, które wskazują na podwyższone ryzyko rozwoju chorób przewlekłych wśród miłośników smażonego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26457715/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; mowa tu jednak głównie o chorobach układu krążenia. Przykładowo: w badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30674467/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, z udziałem ponad 100 000 kobiet częste spożycie smażonego jedzenia, szczególnie kurczaka i ryb, powiązano z podwyższonym ryzykiem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny, czyli ze znacznym skróceniem średniej długości życia. Dotyczy to jednak głównie śmiertelności w wyniku chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30674467/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast jeśli chodzi o raka, żywność smażona nie wiąże się ze zwiększeniem ryzyka zgonu w wyniku nowotworów ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30674467/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, wyjątek stanowi rak prostaty: wysokie spożycie smażonego jedzenia podnosi ryzyko rozwoju tej choroby o 35% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26114920/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „W związku z powyższym osoby szczególnie zagrożone zachorowaniem na raka prostaty powinny, zapobiegawczo, ograniczyć swoje spożycie jedzenia smażonego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26114920/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Oleje rafinowane stosowane są przy produkcji mleka modyfikowanego, co stanowi problem w przypadku niemowląt, które nie są karmione piersią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29620437/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Według niemieckiego Federalnego Instytutu ds. Oceny Ryzyka niemowlęta, które karmione są wyłącznie produkowanym przemysłowo mlekiem modyfikowanym spożywają glicydol w ilościach szkodliwych dla zdrowia <a href="https://www.bfr.bund.de/cm/349/initial_evaluation_of_the_assessment_of_levels_of_glycidol_fatty_acid_esters.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W USA stężenie glicydolu w mleku modyfikowanym jest porównywalne z poziomem zanieczyszczenia produktów europejskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29620437/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kolejny argument na rzecz karmienia piersią, a jako że jedyną alternatywą jest właśnie mleko modyfikowane, producentów wzywa się, by, w miarę możliwości, zminimalizowali zawartość glicydolu w swoich wyrobach <a href="https://www.bfr.bund.de/cm/349/initial_evaluation_of_the_assessment_of_levels_of_glycidol_fatty_acid_esters.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Niestety na chwilę obecną nie potrafimy rafinować olejów w sposób, który nie prowadziłby do powstania tego typu szkodliwych produktów ubocznych, „przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości wyrobów końcowych” <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wobec tego oficjalnie utrzymuje się, że problem ten nie ma prostego rozwiązania <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawda wygląda jednak inaczej: zawsze można przecież unikać spożycia olejów i smażonego jedzenia.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/9781119468417.ch12" target="_blank" rel="noopener">Zeb A. Toxicity of food frying. In: Food Frying. John Wiley &amp; Sons, Ltd; 2019:365-406.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30535712/" target="_blank" rel="noopener">Abraham K, Hielscher J, Kaufholz T, Mielke H, Lampen A, Monien B. The hemoglobin adduct N-(2,3-dihydroxypropyl)-valine as biomarker of dietary exposure to glycidyl esters: a controlled exposure study in humans. Arch Toxicol. 2019;93(2):331-40.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">Bakhiya N, Abraham K, Gürtler R, Appel KE, Lampen A. Toxicological assessment of 3-chloropropane-1,2-diol and glycidol fatty acid esters in food. Mol Nutr Food Res. 2011;55(4):509-21.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">Tritscher AM. Human health risk assessment of processing-related compounds in food. Toxicol Lett. 2004;149(1-3):177-86.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30914355/" target="_blank" rel="noopener">Aasa J, Granath F, Törnqvist M. Cancer risk estimation of glycidol based on rodent carcinogenicity studies, a multiplicative risk model and in vivo dosimetry. Food Chem Toxicol. 2019;128:54-60.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30717263/" target="_blank" rel="noopener">Aasa J, Vryonidis E, Abramsson-Zetterberg L, Törnqvist M. Internal doses of glycidol in children and estimation of associated cancer risk. Toxics. 2019;7(1):E7.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26457715/" target="_blank" rel="noopener">Gadiraju TV, Patel Y, Gaziano JM, Djoussé L. Fried food consumption and cardiovascular health: a review of current evidence. Nutrients. 2015;7(10):8424-30.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30674467/" target="_blank" rel="noopener">Sun Y, Liu B, Snetselaar LG, et al. Association of fried food consumption with all cause, cardiovascular, and cancer mortality: prospective cohort study. BMJ. 2019;364:k5420.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26114920/" target="_blank" rel="noopener">Lippi G, Mattiuzzi C. Fried food and prostate cancer risk: systematic review and meta-analysis. Int J Food Sci Nutr. 2015;66(5):587-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29620437/" target="_blank" rel="noopener">Spungen JH, MacMahon S, Leigh J, et al. Estimated US infant exposures to 3-MCPD esters and glycidyl esters from consumption of infant formula. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2018;35(6):1085-92.</a><br />
[11] <a href="https://www.bfr.bund.de/cm/349/initial_evaluation_of_the_assessment_of_levels_of_glycidol_fatty_acid_esters.pdf" target="_blank" rel="noopener">Federal Institute for Risk Assessment (BfR). Initial evaluation of the assessment of levels of glycidol fatty acid esters detected in refined vegetable fats (in German). BfR Opinion No. 007/2009, 10 March. 2009.</a><br />
[12] <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">Larsen JC. ILSI Europe Report Series: 3-MCPD esters in food products. Summary report of a workshop held in February 2009 in International Life Sciences Institute, Brussels, Belgium. ILSI Europe. October 2009.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glicydol-%e2%80%92-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych/">Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glicydol-%e2%80%92-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych/">Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zapobiec udarowi mózgu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-zapobiec-udarowi-mozgu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-zapobiec-udarowi-mozgu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Jun 2022 10:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dr Denis Burkitt]]></category>
		<category><![CDATA[dr John Harvey Kellogg]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[płatki owsiane]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wiek nastoletni]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1250</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak zapobiec udarowi mózgu? Wysokie spożycie błonnika może zapobiegać udarom mózgu [1]. Przekonanie, że błonnik wykazuje działanie ochronne przeciwko pewnym chorobom pojawiło się już 40 lat temu [1]. Od tego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zapobiec-udarowi-mozgu/">Jak zapobiec udarowi mózgu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zapobiec-udarowi-mozgu/">Jak zapobiec udarowi mózgu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak zapobiec udarowi mózgu?</h3>
<p>Wysokie spożycie błonnika może zapobiegać udarom mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23317525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przekonanie, że błonnik wykazuje działanie ochronne przeciwko pewnym chorobom pojawiło się już 40 lat temu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23317525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Od tego czasu jego prawdziwość potwierdzono w licznych badaniach naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23317525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Obecnie powszechnie uważa się, że jedzenie dużych ilości błonnika pomaga zapobiegać otyłości, cukrzycy i chorobom układu krążenia, w tym udarom mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23317525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W skali światowej udar mózgu to druga z najbardziej powszechnych przyczyn śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23539529" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co więcej jest to główna przyczyna niepełnosprawności, zatem, z punktu widzenia zdrowia publicznego, celem nadrzędnym powinna być tzw. profilaktyka pierwotna udarów mózgu, czyli zapobieganie ich występowaniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23539529" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie najlepsze przeprowadzone jak do tej pory badania wykazały, że ze znacznym ograniczeniem ryzyka wystąpienia udaru wiąże się spożycie błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23539529" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skuteczność zależeć może tutaj od ilości: zwiększenie dziennej podaży błonnika o raptem 7 gramów przekłada się na obniżenie ryzyka udaru aż o 7% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23539529" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A 7 gramów błonnika to naprawdę niedużo ‒ równowartość małej porcji makaronu pełnoziarnistego z sosem pomidorowym, plus jedno jabłko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23539529" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jak wygląda mechanizm działania błonnika? Jest to składnik pokarmowy, który obniża poziom cholesterolu i stężenie cukru we krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23539529" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Istnieje wiele hipotez na temat podłoża jego dobroczynnych właściwości; w końcu więcej błonnika w diecie przekłada się na zwiększone spożycie warzyw, niższą podaż kaloryczną, ograniczenie spożycia mięsa i tłuszczu, poprawę trawienia, niższe ciśnienie krwi, czy zmniejszenie stanu zapalnego w organizmie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23539529" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pytanie tylko, czy przyczyna naprawdę jest tutaj aż tak istotna? Warto w tym miejscu przytoczyć jeden z biblijnych fragmentów: „Jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię (&#8230;) nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2006199" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak zauważyła w swoim artykule dr Burkitt, mimo wszystko mężczyzna te nasiona zasiewa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2006199" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W końcu gdyby czekał, aż zrozumie mechanizm ich kiełkowania, długo by raczej nie pożył <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2006199" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To samo dotyczy mechanizmu działania błonnika; jasne, że powinniśmy dążyć do odkrycia tajemnicy jego dobroczynnych właściwości; w międzyczasie musimy jednak zwiększyć podaż tego składnika pokarmowego w diecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2006199" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Oznacza to po prostu, że musimy jeść więcej nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2006199" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Nigdy nie jest za wcześnie, by zacząć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Udar mózgu to jedno z wielu powikłań będących wynikiem sztywności tętnic <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Chociaż w większości przypadków do pierwszego udaru dochodzi dopiero po 50. roku życia, proces sztywnienia tętnic zaczyna się dziesiątki lat wcześniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> uczestników obserwowano przez 24 lata, od 13. do 36. roku życia. Wykazano tutaj, że niskie spożycie błonnika w młodym wieku wiąże się ze sztywnieniem tętnic biegnących w kierunku mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Młodych ludzi należy zatem zachęcać do spożycia produktów bogatych w błonnik <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Różnice w sztywności tętnic zaobserwowano nawet wśród uczestników w wieku 13 lat; kluczowym czynnikiem była tutaj dieta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyniki te podkreślają istotne znaczenie spożycia wystarczających ilości błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zdrowe nawyki w tym zakresie należy wpajać dzieciom już od najmłodszych lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A naprawdę nie wymaga to jakiegoś specjalnego wysiłku. Na znaczące różnice w sztywności tętnic w wieku dorosłym przełożyć się może już jedno dodatkowe jabłko dziennie, czy dodatkowe ćwierć szklanki brokułów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak osoby, które do profilaktyki udarów podchodzą nadzwyczaj poważnie spożywać powinny codziennie 25 gramów błonnika rozpuszczalnego, zawartego w produktach takich jak fasola, płatki owsiane, orzechy, czy owoce jagodowe, oraz 47 gramów błonnika nierozpuszczalnego, którego najbogatszym źródłem są zboża pełnoziarniste <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23317525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tak dużej ilości błonnika dostarczyć może tylko naprawdę zdrowa dieta, a przecież te wartości uznać by można za minimum zalecane w profilaktyce udarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23317525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Autorzy badania przyznają, że jest to ilość większa niż ta, którą towarzystwa naukowe powszechnie i arbitralnie narzucają jako „adekwatną” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23317525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tym miejscu pojawia się istotne pytanie: czy naprawdę odpowiada nam takie protekcjonalne traktowanie? Czy chcemy, aby decyzje żywieniowe podejmował za nas ktoś inny, w oparciu o swoje wyobrażenie rozwiązań „praktycznych”? Naukowcy w przytoczonym badaniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23317525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> tylko informują nas o tym, co tak naprawdę mówi nauka; ostateczna decyzja należy do nas.</p>
<p>Pojawiły się oczywiście głosy krytyki. Osoba sponsorowana przez firmę Kellogg’s, amerykańskiego producenta płatków śniadaniowych, utrzymywała, że w praktyce tak wysokie spożycie błonnika jest nieosiągalne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23847247" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jej zdaniem lepsze byłyby zalecenia w stylu: „im więcej, tym lepiej” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23847247" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No pewnie, a najlepiej, żeby cały ten dodatkowy błonnik pochodził z ich własnych płatków śniadaniowych, co nie?</p>
<p>Dr John Harvey Kellogg był jednym z najsłynniejszych amerykańskich lekarzy i jednym z pierwszych specjalistów, którzy ostrzegali przed szkodliwymi skutkami palenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21540428" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli chodzi o postrzeganie żywienia jako dziedziny naukowej, dr Kellogg był prawdopodobnie pionierem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7029135" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przypuszczać więc można, że przewróciłby się w grobie, widząc współczesne wynalazki swojej własnej firmy: przesłodzone kolorowe płatki śniadaniowe z dodatkiem pianek marshmallow w kształcie owoców.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23317525" target="_blank" rel="noopener">E Casiglia, V Tikhonoff, S Caffi, G Boschetti, C Grasselli, M Saugo, N Giordano, V Rapisarda, P Spinella, P Palatini. High dietary fiber intake prevents stroke at a population level. Clin Nutr. 2013 Oct;32(5):811-8.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23539529" target="_blank" rel="noopener">D E Threapleton, D C Greenwood, C E Evan, C L Cleghorn, C Nykjaer, C Woodhead, J E Cade, C P Gale, V J Burley. Dietary fiber intake and risk of first stroke: a systematic review and meta-analysis. Stroke. 2013 May;44(5):1360-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2006199" target="_blank" rel="noopener">D Burkitt. Are our commonest diseases preventable? Pharos Alpha Omega Alpha Honor Med Soc. 1991 Winter;54(1):19-21.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22623748" target="_blank" rel="noopener">R J van de Laar, C D Stehouwer, B C van Bussel, S J te Velde, M H Prins, J W Twisk, I Ferreira. Lower lifetime dietary fiber intake is associated with carotid artery stiffness: the Amsterdam Growth and Health Longitudinal Study. Am J Clin Nutr. 2012 Jul;96(1):14-23.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23847247" target="_blank" rel="noopener">D E threapleton, D C Greenwood, V J Burley. Response to letter regarding article, &#8222;dietary fiber intake and risk of first stroke: a systematic review and meta-analysis&#8221;. Stroke. 2013 Sep;44(9):e110.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21540428" target="_blank" rel="noopener">H Markel. John Harvey Kellogg and the pursuit of wellness. JAMA. 2011 May 4;305(17):1814-5.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7029135" target="_blank" rel="noopener">R Edwards. Graham-Kellogg, early American contributors to health education. J Sch Health. 1981 Nov;51(9):589-91.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zapobiec-udarowi-mozgu/">Jak zapobiec udarowi mózgu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zapobiec-udarowi-mozgu/">Jak zapobiec udarowi mózgu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jun 2022 10:00:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1228</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Wstęp: Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Jakie jedzenie pozwala stan zapalny złagodzić? Dlaczego to takie ważne? Odpowiedzi na te pytania poznamy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</h3>
<p><em>Wstęp: Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Jakie jedzenie pozwala stan zapalny złagodzić? Dlaczego to takie ważne? Odpowiedzi na te pytania poznamy w tym i następnym artykule.</em></p>
<p>Nadmierny stan zapalny może odgrywać rolę w rozwoju naszych najbardziej powszechnych przyczyn śmierci i niepełnosprawności, w tym cukrzycy typu 2., otyłości, czy chorób serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co leży u podłoża tych zgubnych w skutkach procesów zapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Często słyszy się o prozapalnym działaniu diety wysokotłuszczowej; niewykluczone jednak, że problem ten „nie ogranicza się do spożycia przewlekłego . Do rozwoju stanu zapalnego przyczyniać się może każdy pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Gdy zjadamy niezdrowy posiłek nasze markery stanu zapalnego, w tym interleukina 6 (IL-6), w ciągu zaledwie sześciu godzin wzrastają aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak wynika z większości badań, już jednorazowe spożycie dużej ilości tłuszczu skutkuje zwiększeniem poziomu IL-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak przetestowane tutaj posiłki pełne były nie tylko mięsa, jajek, nabiału i oleju, ale również niezdrowych węglowodanów przetworzonych, typu biała mąka, czy cukry dodane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Spożycie samego tłuszczu w postaci masła, bez dodatku węglowodanów, w ciągu kilku godzin nasila stan zapalny, co oznacza, że tłuszcze dodane wykazują działanie prozapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak taką samą reakcję zaobserwować można po spożyciu samego cukru, bez dodatku tłuszczu, co oznacza, że prozapalnie działają również dodane cukry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dlaczego reakcje zapalne po niezdrowych posiłkach powinny być dla nas powodem do niepokoju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Ponieważ w niejednym badaniu naukowym wykazano, że przewlekły stan zapalny o niewielkim nasileniu leży u podłoża wielu wysoce śmiertelnych chorób, a dieta może ten stan zapalny albo nasilać albo łagodzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> widać, że stężenie IL-6 wzrosło do ok. 3 pg/ml. Notoryczne podnoszenie IL-6 do tego poziomu wiąże się z dwa razy wyższym ryzykiem śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335721/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Istnienia tego związku dowiedziono we wszystkich dziewięciu badaniach zestawionych w metaanalizie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Przyczyną jest tutaj prawdopodobnie fakt, że podwyższony poziom IL-6 wiąże się ze zwiększeniem ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca, zabójcy ludzkości nr 1; korelacja jest mniej więcej tak samo silna, jak w przypadku innych powszechnie uznanych czynników ryzyka, np. wysokiego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18399716/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Iiuc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1231 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg" alt="wykres_jedzenie prozapalne" width="367" height="283" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg 792w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny-300x232.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny-768x593.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 367px) 100vw, 367px" /></a></p>
<p>Należy zaznaczyć, że jedzenie wysokotłuszczowe nie jest równoznaczne z jedzeniem prozapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W metaanalizie kilkunastu badań wykazano, że nieprzetworzone produkty roślinne, np. orzechy, nie podnoszą markerów stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet w dawce kilku garści dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26080804/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; mało tego, mogą one wręcz działać ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Połówka awokado jako dodatek do burgera wołowego może częściowo zneutralizować reakcję zapalną wywołaną spożyciem mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Mięso działa prozapalnie, niezależnie od zawartości tłuszczu. W niektórych publikacjach naukowych utrzymuje się, co prawda, że spożycie mięsa dziko żyjących zwierząt, czyli najchudszego z możliwych, pozwala markery stanu zapalnego obniżyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29672133/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; to prawda, ale tylko jeśli punktem odniesienia jest mięso ze sklepu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mięso o bardzo wysokiej zawartości tłuszczu podnosi poziom nie tylko IL-6, ale również czynnika martwicy nowotworów oraz białka C-reaktywnego ‒ wyraźna reakcja zapalna, i to w ciągu zaledwie kilku godzin od spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A co jeśli tłuste mięso zastąpić stekiem z kangura, o bardzo niskiej zawartości tłuszczu, mniej więcej takiej samej jak w mięsie jelenia czy łosia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? To samo: wyraźna reakcja zapalna w ciągu zaledwie kilku godzin od spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mięso dzikich zwierząt jest oczywiście mniej szkodliwe niż zwykłe mięso ze sklepu, nie zmienia to jednak faktu, że działa prozapalnie: zwiększa markery stanu zapalnego w ciągu raptem kilku godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/" target="_blank" rel="noopener">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">Emerson SR, Kurti SP, Harms CA, et al. Magnitude and timing of the postprandial inflammatory response to a high-fat meal in healthy adults: a systematic review. Adv Nutr. 2017;8(2):213-25.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">Deopurkar R, Ghanim H, Friedman J, et al. Differential effects of cream, glucose, and orange juice on inflammation, endotoxin, and the expression of Toll-like receptor-4 and suppressor of cytokine signaling-3. Diabetes Care. 2010;33(5):991-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335721/" target="_blank" rel="noopener">Harris TB, Ferrucci L, Tracy RP, et al. Associations of elevated interleukin-6 and C-reactive protein levels with mortality in the elderly. Am J Med. 1999;106(5):506-12.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">Li H, Liu W, Xie J. Circulating interleukin-6 levels and cardiovascular and all-cause mortality in the elderly population: A meta-analysis. Arch Gerontol Geriatr. 2017;73:257-62.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18399716/" target="_blank" rel="noopener">Danesh J, Kaptoge S, Mann AG, et al. Long-term interleukin-6 levels and subsequent risk of coronary heart disease: two new prospective studies and a systematic review. PLoS Med. 2008;5(4):e78.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">Neale EP, Tapsell LC, Guan V, Batterham MJ. The effect of nut consumption on markers of inflammation and endothelial function: a systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. BMJ Open. 2017;7(11):e016863.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26080804/" target="_blank" rel="noopener">Chen C-YO, Holbrook M, Duess M-A, et al. Effect of almond consumption on vascular function in patients with coronary artery disease: a randomized, controlled, cross-over trial. Nutr J. 2015;14:61.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">Li Z, Wong A, Henning SM, et al. Hass avocado modulates postprandial vascular reactivity and postprandial inflammatory responses to a hamburger meal in healthy volunteers. Food Funct. 2013;4(3):384-91.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29672133/" target="_blank" rel="noopener">Haskins CP, Henderson G, Champ CE. Meat, eggs, full-fat dairy, and nutritional boogeymen: Does the way in which animals are raised affect health differently in humans? Crit Rev Food Sci Nutr. 2019;59(17):2709-19.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">Arya F, Egger S, Colquhoun D, Sullivan D, Pal S, Egger G. Differences in postprandial inflammatory responses to a “modern” v. traditional meat meal: a preliminary study. Br J Nutr. 2010;104(5):724-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Apr 2022 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[nadnercza]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1105</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL? Dane pochodzące z dużych badań nad obniżaniem cholesterolu przy zastosowaniu statyn pokazują, że częstość występowania zdarzeń sercowo-naczyniowych, typu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</h3>
<p>Dane pochodzące z dużych badań nad obniżaniem cholesterolu przy zastosowaniu statyn pokazują, że częstość występowania zdarzeń sercowo-naczyniowych, typu zawały serca, dla osób, które starają się zapobiec pierwszemu zawałowi, byłaby bliska zeru przy cholesterolu LDL na poziomie poniżej 60 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o profilaktykę drugiego zawału serca, konieczne jest zejście do ok. 30 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko czy niższy LDL rzeczywiście równa się lepszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? I czy tak niski poziom cholesterolu jest w ogóle bezpieczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>Odpowiedź na to pytanie poznaliśmy wraz z wynalezieniem inhibitorów genu PCSK9 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19506257/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli ta nazwa brzmi znajomo, to dlatego, że pojawiła się już w poprzednim artykule <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Chodzi tutaj o gen, którego mutacja przekłada się na 40% niższy poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przemysł farmaceutyczny znalazł sposób, by taki sam efekt osiągnąć przy zastosowaniu leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28721159/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wygląda na to, że w przypadku osób po zawale serca najbezpieczniejszy jest poziom LDL poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Stężenie LDL poniżej 30 mg/dl wiąże się z mniejszą liczbą zgonów w wyniku chorób układu krążenia, zawałów serca i udarów mózgu, niż stężenie równe 70 mg/dl lub więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, czy nawet poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ryzyko ulega obniżeniu nawet w przypadku zejścia z 63 mg/dl do 21 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nawet przy tak niskim poziomie LDL nie odnotowuje się żadnych niepożądanych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W sumie nie powinno być to dla nas jakimś wielkim zaskoczeniem; w końcu z takim właśnie stężeniem cholesterolu przychodzimy na świat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co więcej, istnieje jeszcze jeden rodzaj mutacji genetycznej, która przejawia się bardzo niskim cholesterolem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Osoby z tą mutacją przez całe życie mają LDL na poziomie ok. 30 mg/dl, a ich oczekiwana długość życia jest wyjątkowo wysoka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W takim razie skąd wzięło się przekonanie, że istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</p>
<p>Często powtarzane twierdzenie, że obniżenie cholesterolu może być niebezpieczne ze względu na możliwe wyczerpanie zapasów cholesterolu komórkowego nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ponadto nie bierze się tutaj pod uwagę wyszukanych mechanizmów równoważących naszego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W końcu do takiego właśnie stężenia cholesterolu zostaliśmy przystosowani na drodze ewolucji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeszcze do niedawna większość z nas miała LDL na poziomie ok. 50 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dla gatunku ludzkiego są to wartości całkowicie normalne. Teoria, że niski lub obniżony poziom cholesterolu może być w jakiś sposób szkodliwy nie została potwierdzona w badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na podstawie solidnych dowodów naukowych wiemy natomiast, że obniżenie cholesterolu zapobiega rozwojowi choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, naszego czołowego zabójcy.</p>
<p>A co z produkcją hormonów? Ludzki organizm potrzebuje przecież cholesterolu do syntezy hormonów steroidowych, takich jak hormony nadnerczy, czy hormony płciowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co jeśli przy tak niskim stężeniu ilość cholesterolu będzie niewystarczająca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? Wątpliwości w tym zakresie rozwiać mogły tylko badania naukowe. Dziesiątki lat temu dowiedziono, że kobiety przyjmujące leki obniżające cholesterol nie mają żadnych problemów z produkcją estrogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12517361/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niższy poziom cholesterolu nie zaburza również funkcji nadnerczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19246973" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>; nie wpływa też negatywnie na funkcję jąder ‒ produkcja testosteronu pozostaje nienaruszona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18523929/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Statyny związane są wręcz z poprawą erekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24684744" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, co wydaje się logicznym następstwem obniżenia cholesterolu. Problem polega na tym, że w tych badaniach przetestowano LDL na poziomie 70 mg/dl i poniżej. A co jeśli cholesterol jest naprawdę niski?</p>
<p>Inhibitory PCSK9 mogą obniżyć cholesterol LDL do poziomu 40 mg/dl, a czasem nawet i do 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26405182/">[16]</a>. Nie odnotowuje się żadnych oznak zaburzeń syntezy hormonów nadnerczy, jajników, czy jąder, nawet wśród pacjentów z LDL poniżej 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228031/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wraz z obniżaniem poziomu LDL zmniejsza się ryzyko zawału serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wygląda na to, że przy zastosowaniu tych leków możliwe do osiągnięcia jest nawet stężenie LDL poniżej 10 mg/dl, też bez żadnych wyraźnych powodów do niepokoju w kwestii bezpieczeństwa. Mowa tutaj jednak o ograniczonym czasie ekspozycji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; najdłuższe badanie w tym zakresie trwało 6 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co więcej, pacjentom podawano w tym czasie dużo różnych leków, ponieważ celem było osiągnięcie największego możliwego spadku w poziomie cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pocieszający jest fakt, że osoby ze skrajną mutacją genu PCSK9, w wyniku której ich LDL przez całe życie utrzymuje się na poziomie poniżej 20 mg/dl, są zdrowe i mają zdrowe dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mutacje genetyczne mające wpływ na poziom cholesterolu są w końcu przyczyną tzw. syndromu długowieczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/186545/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie oznacza to jednak, że leki obniżające cholesterol są bezpieczne. Podsumowując: jak najniższy poziom cholesterolu LDL zdecydowanie powinien być naszym celem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Działanie inhibitorów PCSK9 wciąż jednak wymaga dalszych badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zapowiadają się obiecująco, ale od ich wynalezienia minęło dopiero kilka lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Weźmy, na przykład, statyny: przecież o tym, że leki te zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy dowiedzieliśmy się dopiero dziesiątki lat po ich wprowadzeniu do praktyki klinicznej; w międzyczasie stosowane były w leczeniu milionów pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku inhibitorów PCSK9 odstraszająca jest również cena: ok. 14 tys. dolarów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">Hochholzer W, Giugliano RP. Lipid lowering goals: back to nature? Ther Adv Cardiovasc Dis. 2010;4(3):185-91.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">Stein EA, Raal FJ. Targeting LDL: is lower better and is it safe? Best Pract Res Clin Endocrinol Metab. 2014;28(3):309-24.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19506257/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D, Witztum JL. Inhibition of PCSK9: a powerful weapon for achieving ideal LDL cholesterol levels. Proc Natl Acad Sci U S A. 2009;106(24):9546-7.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">Cohen J, Pertsemlidis A, Kotowski IK, Graham R, Garcia CK, Hobbs HH. Low LDL cholesterol in individuals of African descent resulting from frequent nonsense mutations in PCSK9. Nat Genet. 2005;37(2):161-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28721159/" target="_blank" rel="noopener">Jaworski K, Jankowski P, Kosior DA. PCSK9 inhibitors &#8211; from discovery of a single mutation to a groundbreaking therapy of lipid disorders in one decade. Arch Med Sci. 2017;13(4):914-29.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">Qamar A, Libby P. Low-Density Lipoprotein Cholesterol After an Acute Coronary Syndrome: How Low to Go? Curr Cardiol Rep. 2019;21(8):77.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">Giugliano RP, Wiviott SD, Blazing MA, et al. Long-term Safety and Efficacy of Achieving Very Low Levels of Low-Density Lipoprotein Cholesterol: A Prespecified Analysis of the IMPROVE-IT Trial. JAMA Cardiol. 2017;2(5):547-55.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">Sabatine MS, Wiviott SD, Im K, Murphy SA, Giugliano RP. Efficacy and Safety of Further Lowering of Low-Density Lipoprotein Cholesterol in Patients Starting With Very Low Levels: A Meta-analysis. JAMA Cardiol. 2018;3(9):823-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">Gotto AM Jr. Low-Density Lipoprotein Cholesterol and Cardiovascular Risk Reduction: How Low Is Low Enough Without Causing Harm? JAMA Cardiol. 2018;3(9):802-3.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">Lewis B, Tikkanen MJ. Low blood total cholesterol and mortality: causality, consequence and confounders. Am J Cardiol. 1994;73(1):80-5.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">Gitin A, Pfeffer MA, Hennekens CH. Editorial commentary: The lower the LDL the better but how and how much? Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):355-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12517361/" target="_blank" rel="noopener">Bairey Merz CN, Olson MB, Johnson BD, et al. Cholesterol-lowering medication, cholesterol level, and reproductive hormones in women: the Women&#8217;s Ischemia Syndrome Evaluation (WISE). Am J Med. 2002;113(9):723-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19246973" target="_blank" rel="noopener">Sezer K, Emral R, Corapcioglu D, Gen R, Akbay E. Effect of very low LDL-cholesterol on cortisol synthesis. J Endocrinol Invest. 2008;31(12):1075-8.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18523929/" target="_blank" rel="noopener">Kocum TH, Ozcan TI, Gen R, et al. Does atorvastatin affect androgen levels in men in the era of very-low LDL targeting therapy? Exp Clin Endocrinol Diabetes. 2009;117(2):60-3.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24684744" target="_blank" rel="noopener">Kostis JB, Dobrzynski JM. The effect of statins on erectile dysfunction: a meta-analysis of randomized trials. J Sex Med. 2014;11(7):1626-35.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26405182/" target="_blank" rel="noopener">Qamar A, Bhatt DL. Effect of Low Cholesterol on Steroid Hormones and Vitamin E Levels: Just a Theory or Real Concern? Circ Res. 2015;117(8):662-4.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228031/" target="_blank" rel="noopener">Blom DJ, Djedjos CS, Monsalvo ML, et al. Effects of Evolocumab on Vitamin E and Steroid Hormone Levels: Results From the 52-Week, Phase 3, Double-Blind, Randomized, Placebo-Controlled DESCARTES Study. Circ Res. 2015;117(8):731-41.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/186545/" target="_blank" rel="noopener">Glueck CJ, Gartside P, Fallat RW, Sielski J, Steiner PM. Longevity syndromes: familial hypobeta and familial hyperalpha lipoproteinemia. J Lab Clin Med. 1976;88(6):941-57.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">Packard CJ. LDL cholesterol: How low to go? Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):348-54.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Apr 2022 10:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1086</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu? Na standardowej diecie amerykańskiej miażdżyca, czyli twardnienie tętnic ‒ czołowy zabójca mężczyzn i kobiet, zaczyna się już w wieku nastoletnim [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</h3>
<p>Na standardowej diecie amerykańskiej miażdżyca, czyli twardnienie tętnic ‒ czołowy zabójca mężczyzn i kobiet, zaczyna się już w wieku nastoletnim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy przebadali tętnice wieńcowe i aorty (tętnice główne), pochodzące od ok. 3000 ofiar wypadków, zabójstw i samobójstw w wieku 15-34 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyniki badania prezentowały się następująco. W wieku nastoletnim w naszych tętnicach zaczynają się złogi tłuszczowe, które po 20. roku życia przekształcają się w blaszkę miażdżycową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po 30. roku życia zmiany stają się coraz bardziej zaawansowane, aż w końcu doprowadzić mogą do przedwczesnej śmierci, czy to w wyniku zawału serca, czy udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Na ile jest to zjawisko powszechne? Sto procent przebadanych nastolatków miało już w tętnicach złogi tłuszczowe; po 30. roku życia w większości przypadków złogi zaczęły już przekształcać się w blaszkę miażdżycową, w coraz większym stopniu zatykającą ich tętnice <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-DGCv]">[3]</a>. Na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-DGCv]">[3]</a> widzimy, jak zmieniała się aorta brzuszna badanych wraz z upływem czasu. Na etapie 15-19 lat widoczne są już złogi tłuszczowe, nie ma jednak jeszcze blaszki miażdżycowej. Ta zaczyna pojawiać się po 20. roku życia; przez kolejnych dziesięć lat zmiany miażdżycowe stają się coraz bardziej zaawansowane, a złogi zajmują całą aortę. Po 30. roku życia stan tętnicy jest już bardzo kiepski. Mowa tu jednak o aorcie, tętnicy głównej, która biegnie w dół, wzdłuż naszego tułowia i rozdziela się na dwie tętnice biodrowe. A co z tętnicami wieńcowymi, które doprowadzają krew do naszego serca?<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1092 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 1_za niski cholesterol" width="1805" height="622" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg 1805w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-300x103.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-1024x353.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-768x265.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-1536x529.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1805px) 100vw, 1805px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-DGCv]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1091 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 2_za niski cholesterol" width="1740" height="526" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg 1740w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-300x91.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-1024x310.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-768x232.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-1536x464.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1740px) 100vw, 1740px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-DGCv]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1090 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 3_za niski cholesterol" width="1730" height="532" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg 1730w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-300x92.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-1024x315.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-768x236.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-1536x472.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1730px) 100vw, 1730px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-DGCv]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1089 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 4_za niski cholesterol" width="1716" height="546" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg 1716w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-300x95.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-1024x326.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-768x244.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-1536x489.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1716px) 100vw, 1716px" /></a></p>
<p>To samo; jak widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-DGCv]">[3]</a>, złogi tłuszczowe zaczynają się odkładać w wieku nastoletnim, blaszka miażdżycowa pojawia się po 20. roku życia; w wieku 30-34 lat większość osób ma już zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych. Miażdżyca zaczyna się w młodości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-DGCv]">[3]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1099 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1024x239.jpg" alt="zdjęcie 5_za niski cholesterol" width="1024" height="239" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1024x239.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-300x70.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-768x179.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1536x358.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol.jpg 1733w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-DGCv]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1093 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 6_za niski cholesterol" width="1757" height="401" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg 1757w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-300x68.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-1024x234.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-768x175.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-1536x351.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1757px) 100vw, 1757px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-DGCv]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1094 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 7_za niski cholesterol" width="1737" height="384" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg 1737w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-300x66.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-1024x226.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-768x170.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-1536x340.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1737px) 100vw, 1737px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-DGCv]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1095 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 8_za niski cholesterol" width="1743" height="449" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg 1743w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-300x77.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-1024x264.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-768x198.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-1536x396.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1743px) 100vw, 1743px" /></a></p>
<p>Dlatego właśnie z leczeniem miażdżycy nie należy czekać, aż pojawią się objawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli choroba zaczyna się w młodości, w młodości powinno się również rozpoczynać leczenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To tak samo jak z innego rodzaju schorzeniami: po diagnozie nowotworu nikt przecież nie czeka z leczeniem, aż guz osiągnie określony rozmiar; osoby z cukrzycą nie wstrzymują leczenia do czasu, aż zaczną tracić wzrok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, a jak wygląda leczenie miażdżycy? Należy obniżyć poziom cholesterolu LDL poprzez przestrzeganie rygorystycznej diety o niskiej zawartości cholesterolu i tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Innymi słowy, ograniczyć trzeba spożycie jajek, mięsa, nabiału i śmieciowego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Powstrzymanie epidemii miażdżycy wymagać będzie od nas odpowiednich zmian w zakresie stylu życia, które należy zacząć wprowadzać możliwie jak najwcześniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Najwyraźniej niektórym to niezwykle radykalne rozwiązanie wydawać się może kompletnie niepraktyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naprawdę? Zdrowe odżywianie to rozwiązanie radykalne? Taka zmiana wymagać będzie od nas oczywiście pełnego zaangażowania, ale pamiętajmy, że mowa tutaj o naszej głównej przyczynie śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli już mamy się w coś angażować, walka z miażdżycą powinna być na czele naszej listy priorytetów. Całkiem nieźle poradziliśmy sobie z papierosami; wystarczyło zmniejszyć odsetek palaczy i wskaźniki występowania raka płuc natychmiast zaczęły spadać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uprzedzając pytania: tak, zdrowe odżywianie jest bezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Według amerykańskiej Akademii Żywienia i Dietetyki, największego i najstarszego stowarzyszenia specjalistów w dziedzinie żywienia na świecie, nawet dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych jest odpowiednia dla osób na każdym etapie życia, w tym kobiet ciężarnych, niemowląt, czy osób w podeszłym wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla zainteresowanych tematem Akademia opracowała listę polecanych stron internetowych. Pojawia się tam, na przykład, niejakie nutritionfacts.org.</p>
<p>Leczenie miażdżycy stanowić powinno główny cel w zakresie profilaktyki chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skąd pewność, że utrzymanie cholesterolu LDL na niskim poziomie przez całe życie pomoże nam ten cel osiągnąć? Mniej więcej 1 na 50 Afroamerykanów rodzi się z mutacją genu PCSK9, dzięki której przez całe życie mają oni o ok. 40% niższy poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ta mutacja genetyczna przekłada się na dużo niższe wskaźniki występowania choroby niedokrwiennej serca: ryzyko rozwoju choroby jest aż 88% niższe, mimo obecności poważnych czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Większość badanych miała wysokie ciśnienie krwi i nadwagę; niemal jedna trzecia paliła; prawie 20% cierpiało na cukrzycę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mamy zatem dowód na to, że utrzymanie cholesterolu LDL na niskim poziomie przez całe życie znacząco obniża ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, nawet w kontekście wielu czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Ten niemal 90-procentowy spadek w częstości występowania zdarzeń typu zawał serca, czy nagła śmierć, odnotowano dla cholesterolu LDL na poziomie 100 mg/dl (w porównaniu z 138 mg/dl u osób bez mutacji genetycznej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeszcze lepsze rezultaty dałoby zejście do poziomu poniżej 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ale chwila! Dlaczego obniżenie cholesterolu o ok. 40 mg/dl w wyniku mutacji genetycznej zmniejsza ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca o niemal 90%, a taki sam spadek w poziomie cholesterolu w wyniku stosowania statyn ogranicza ryzyko zaledwie o ok. 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Jest to prawdopodobnie kwestia czasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o cholesterol LDL, znaczenie ma nie tylko, jak niski udaje się osiągnąć poziom, ale również, jak długo się ten niski poziom utrzymuje.</p>
<p>Dlatego właśnie zdrowy styl życia może obniżyć ryzyko zawału serca o prawie 90%, a leki zaledwie o 20-30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku leczenia statynami na późniejszych etapach życia powstrzymanie postępu miażdżycy wymagać może obniżenia LDL do poziomu poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak jeśli zaczniemy odpowiednio wcześnie, możliwe, że wystarczające będzie zejście do poziomu 100 mg/dl, który w większości przypadków powinien być możliwy do osiągnięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teoria ta znajduje potwierdzenie w danych dla poszczególnych krajów, według których najniższe wskaźniki zgonów w wyniku choroby niedokrwiennej serca udaje się osiągnąć, gdy średni poziom cholesterolu LDL dla populacji wynosi 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z tym że takie stężenie utrzymać należy przez całe życie.</p>
<p>Powstrzymanie postępu choroby przy zastosowaniu leków na późniejszych etapach życia wymaga obniżenia LDL do poziomu poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeśli chcemy zniwelować skutki całego życia złych wyborów żywieniowych, czystą kartę mamy dopiero przy cholesterolu LDL na poziomie ok. 55 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Osoby, których choroba niedokrwienna serca jest na tyle zaawansowana, że przeszły już pierwszy zawał serca i starają się uniknąć kolejnego mogą być zmuszone obniżyć LDL do poziomu ok. 30 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tak niskie stężenie nie dość, że pozwala zapobiec rozwojowi kolejnych blaszek miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, to jeszcze stabilizuje blaszki już istniejące, co zmniejsza ryzyko ich pęknięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26298740/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, które w większości przypadków skutkuje śmiercią. Tylko czy tak niski poziom cholesterolu jest w ogóle bezpieczny? Innymi słowy, czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226163/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/" target="_blank" rel="noopener">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">Brown MS, Goldstein JL. Biomedicine. Lowering LDL—not only how low, but how long? Science. 2006;311(5768):1721-3.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">McGill HC Jr, McMahan CA. Determinants of atherosclerosis in the young. Pathobiological Determinants of Atherosclerosis in Youth (PDAY) Research Group. Am J Cardiol. 1998;82(10B):30T-6T.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="noopener">Strong JP, Malcom GT, McMahan CA, et al. Prevalence and extent of atherosclerosis in adolescents and young adults: implications for prevention from the Pathobiological Determinants of Atherosclerosis in Youth Study. JAMA. 1999;281(8):727-35.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D, Glass CK, Witztum JL. Evidence mandating earlier and more aggressive treatment of hypercholesterolemia. Circulation. 2008;118(6):672-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">Melina V, Craig W, Levin S. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: Vegetarian Diets. J Acad Nutr Diet. 2016;116(12):1970-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">Robinson JG, Gidding SS. Curing atherosclerosis should be the next major cardiovascular prevention goal. J Am Coll Cardiol. 2014;63(25 Pt A):2779-85.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">Cohen J, Pertsemlidis A, Kotowski IK, Graham R, Garcia CK, Hobbs HH. Low LDL cholesterol in individuals of African descent resulting from frequent nonsense mutations in PCSK9. Nat Genet. 2005;37(2):161-5.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">Cohen JC, Boerwinkle E, Mosley TH Jr, Hobbs HH. Sequence variations in PCSK9, low LDL, and protection against coronary heart disease. N Engl J Med. 2006;354(12):1264-72.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Vegetarian Dietary Patterns and Cardiovascular Disease. Prog Cardiovasc Dis. 2018;61(1):54-61.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. Eur Heart J. 2017;38(32):2459-72.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe JH Jr, Cordain L, Harris WH, Moe RM, Vogel R. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004;43(11):2142-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Cholesterol is the Cause of Atherosclerosis. Am J Cardiol. 2017;120(9):1696.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26298740/" target="_blank" rel="noopener">Kataoka Y, Hammadah M, Puri R, et al. Plaque microstructures in patients with coronary artery disease who achieved very low low-density lipoprotein cholesterol levels. Atherosclerosis. 2015;242(2):490-5.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226163/" target="_blank" rel="noopener">Wiviott SD, Cannon CP, Morrow DA, et al. Can low-density lipoprotein be too low? The safety and efficacy of achieving very low low-density lipoprotein with intensive statin therapy: a PROVE IT-TIMI 22 substudy. J Am Coll Cardiol. 2005;46(8):1411-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Apr 2022 10:00:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Badanie Chińskie]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[soki owocowe]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tuńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1079</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy? Ryżem żywi się obecnie niemal połowa ludzkiej populacji, co oznacza, że jest to najważniejszy podstawowy artykuł spożywczy na świecie [1]. Jednak,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy/">Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy/">Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</h3>
<p>Ryżem żywi się obecnie niemal połowa ludzkiej populacji, co oznacza, że jest to najważniejszy podstawowy artykuł spożywczy na świecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20548009" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak, jak wykazała metaanaliza siedmiu badań kohortowych z udziałem 350 tys. uczestników, których obserwowano przez okres do 20 lat, wysokie spożycie ryżu białego wiąże się ze znacznym zwiększeniem ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2, w szczególności wśród populacji azjatyckich <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Według danych szacunkowych wraz z każdą porcją ryżu ryzyko rozwoju cukrzycy wzrasta o 11%, co by wyjaśniało, dlaczego najbardziej zagrożeni są mieszkańcy Azji, gdzie spożycie ryżu jest znacznie wyższe niż w innych częściach świata <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Być może właśnie dlatego w Chinach cukrzyca jest niemal równie powszechna co w USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20335585" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W Chinach choroba ta dotyka 10% populacji, w USA, mniej więcej 11% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20335585" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>; różnica bardzo niewielka, szczególnie, że, w porównaniu z USA, Chiny mają siedem razy niższe wskaźniki otyłości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24880830" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Podobnie wyglądają dane dla Japonii: odnotowuje się tam więcej nowo zdiagnozowanych przypadków cukrzycy niż w USA (w Japonii ‒ dziewięć przypadków na każde tysiąc mieszkańców, w USA ‒ osiem) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24040326" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, mimo że wskaźniki otyłości są osiem razy niższe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24880830" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Japończycy są chudsi niż Amerykanie, a mimo tego na cukrzycę chorują częściej. Może to wszystko przez to, że jedzą tyle białego ryżu <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>To tak samo jak z owocami: spożycie owoców w całości wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju cukrzycy, natomiast picie owocowych soków ryzyko rozwoju choroby zwiększa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23990623" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podobnie jest ze zbożami: jedzenie zbóż pełnoziarnistych, typu chleb razowy, czy ryż brązowy, związane jest z niższym ryzykiem rozwoju cukrzycy; jedzenie zbóż przetworzonych wiąże się z ryzykiem podwyższonym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24158434" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że spożycie ryżu białego nie podnosi ryzyka zawału serca, czy udaru mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24740204" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; duża ulga, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jedno z wcześniejszych badań nad populacją Chin <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21051005" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> sugerowało, że istnieć może związek między spożyciem ryżu i ryzykiem wystąpienia udaru. Tak czy inaczej, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy naprawdę chcemy jeść żywność, która na ryzyko rozwoju jednych z naszych głównych przyczyn śmierci wpływa w sposób neutralny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24740204" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Przecież zamiast tego do naszej diety włączyć możemy produkty, które obniżają ryzyko wystąpienia cukrzycy, zawału serca, udaru mózgu, czy nadwagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649266" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Przykładowo: jak wynika z badania przeprowadzonego przez T. Colina Campbella i jego zespół z Uniwersytetu Cornella, we współpracy z naukowcami z Chin i Anglii, dieta roślinna mieszkańców chińskich obszarów wiejskich, oparta w dużej mierze na ryżu, związana jest ze stosunkowo niskim ryzykiem rozwoju chorób cywilizacyjnych, w tym cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8172116" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może to kwestia genów? Może u Azjatów spożycie białego ryżu powoduje mniejsze skoki cukru we krwi? Wręcz przeciwnie, skoki cukru u osób o chińskim pochodzeniu etnicznym są większe niż, na przykład, u Europejczyków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23181689" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Część winy za zaobserwowane w ciągu ostatnich 50 lat rozpowszechnienie chorób cywilizacyjnych w Chinach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8172116" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> ponosi trzykrotne zwiększenie spożycia produktów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14672288" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Najbardziej gwałtowny wzrost odnotowano w częstości występowania cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14672288" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, i to głównie w ciągu ostatniej dekady <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22658670" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Współczynnik chorobowości cukrzycy na zastraszającym poziomie 9,7% spokojnie konkurować może z danymi dla USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22658670" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. A przecież jeszcze w 2000 r. Chiny miały jeden z najniższych wskaźników występowania cukrzycy na świecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22658670" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Co się zmieniło w chińskiej diecie w ciągu ostatnich 20 lat? Spożycie oleju wzrosło o ok. 20%, spożycie wieprzowiny wzrosło o ok. 40%, a spożycie ryżu spadło o ok. 30% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22658670" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Zatem wskaźniki występowania cukrzycy szybowały w górę, podczas gdy spożycie ryżu malało. Może wobec tego problemem są tutaj produkty odzwierzęce i śmieciowe jedzenie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22549069" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>? Prawdą jest, że ryż brązowy jest zdrowszy niż biały, jednak by powstrzymać nasilającą się w Azji epidemię chorób przewlekłych, skupić się powinniśmy na przyczynie całego problemu, czyli diecie zachodniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22549069" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Byłoby to podejście zgodne z badaniami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21310828" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, według których spożycie białka i tłuszczu zwierzęcego wiąże się ze zwiększeniem ryzyka rozwoju cukrzycy. Nadal jednak niewyjaśniona pozostaje kwestia wspomnianej wcześniej metaanalizy <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jeśli winę ponosi tutaj wzrost spożycia mięsa, to dlaczego największe w ostatnim czasie badania nad populacją Japonii i Chin powiązały spożycie białego ryżu z cukrzycą <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Otóż możliwe, że w wyniku dodania białka odzwierzęcego wpływ ryżu na nasz organizm staje się bardziej szkodliwy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na poniższym wykresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> widzimy, ile insuliny wytwarza nasza trzustka, gdy jemy tłuczone ziemniaki, w porównaniu z ziemniakami z dodatkiem tuńczyka. Wydawałoby się, że po spożyciu produktów o wysokim indeksie glikemicznym, typu tłuczone ziemniaki, czy ryż biały, utrzymanie poziomu cukru w normie wymagałoby większych ilości insuliny. Dodatek tuńczyka teoretycznie nie powinien zrobić żadnej różnicy; ryby nie zawierają przecież żadnych węglowodanów; zero cukru, zero skrobi. Można by nawet przypuszczać, że w wyniku dodania tuńczyka skok w poziomie insuliny spowodowany spożyciem ziemniaków powinien być mniejszy; obniżony zostaje w końcu ładunek glikemiczny całego posiłku. W rzeczywistości jednak dzieje się dokładnie na odwrót: jak widzimy na wykresie, wzrost stężenia insuliny jest dwukrotnie większy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku białego makaronu i białego makaronu w połączeniu z mięsem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dodatek białka odzwierzęcego sprawia, że trzustka pracować musi dwa razy ciężej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_ryz-i-cukrzyca.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-9g4Z]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1082 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_ryz-i-cukrzyca.jpg" alt="wykres_ryż i cukrzyca" width="466" height="324" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_ryz-i-cukrzyca.jpg 969w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_ryz-i-cukrzyca-300x209.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_ryz-i-cukrzyca-768x535.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 466px) 100vw, 466px" /></a></p>
<p>Tę teorię przetestować można również w badaniu z użyciem roztworu glukozy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6389060" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na poniższym wykresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6389060" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> przedstawiono wzrost produkcji insuliny w wyniku wypicia wody z cukrem, w porównaniu z efektem jaki daje taka sama dawka glukozy w połączeniu z mięsem. Jak widzimy dodanie mięsa skutkuje gwałtownym skokiem w poziomie insuliny <a href="https://akademia.silaroslin.pl/oliwa-z-oliwek-w-leczeniu-zapalenia-stawow/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Istotne znaczenie ma tutaj dawka: im więcej dodamy mięsa tym gorzej. Połączenie węglowodanów z niewielką ilością mięsa wydaje się nieszkodliwe, jednak już równowartość jednej trzeciej piersi z kurczaka wywołać może znaczący wzrost w poziomie insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6389060" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Być może właśnie dlatego osoby na diecie roślinnej tak rzadko chorują na cukrzycę; białko zwierzęce może w znacznym stopniu nasilać wywołaną spożyciem węglowodanów produkcję insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11461162" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres-1_ryz-i-cukrzyca.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-9g4Z]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1083 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres-1_ryz-i-cukrzyca.jpg" alt="wykres 1_ryż i cukrzyca" width="469" height="420" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres-1_ryz-i-cukrzyca.jpg 972w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres-1_ryz-i-cukrzyca-300x268.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres-1_ryz-i-cukrzyca-768x687.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 469px) 100vw, 469px" /></a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20548009" target="_blank" rel="noopener">Q Sun, D Spiegelman, R M van Dam, M D Holmes, V S Malik, W C Willett. F B Hu. White rice, brown rice, and risk of type 2 diabetes in US men and women. Arch Intern Med. 2010 Jun 14;170(11):961-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">E A Hu, A Pan, V Malik, Q Sun. White rice consumption and risk of type 2 diabetes: meta-analysis and systematic review. BMJ 2012;344:e1454</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20335585" target="_blank" rel="noopener">W Yang, J Lu, J Weng, W Jia, L Ji, J Xiao, Z Shan, J Liu, H Tian, Q Ji, D Zhu, J Ge, L Lin, L Chen, X Guo, Z Zhao, Q Li, Z Zhou, G Shan, J He, China National Diabetes and Metabolic Disorders Study Group. Prevalence of diabetes among men and women in China. N Engl J Med. 2010 Mar 25;362(12):1090-101.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24880830" target="_blank" rel="noopener">M Ng, T Fleming, M Robinson, B Thomson, N Graetz, C Margono, E C Mullany, S Biryukov, and more. Global, regional, and national prevalence of overweight and obesity in children and adults during 1980-2013: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2013. Lancet. 2014 Aug 30;384(9945):766-81.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24040326" target="_blank" rel="noopener">A Goto, M Goto, M Noda, S Tsugane, Incidence of type 2 diabetes in Japan: a systematic review and meta-analysis. PLoS One. 2013 Sep 6;8(9):e74699.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23990623" target="_blank" rel="noopener">I Muraki, F Imamura, J E Manson, F B Hu, W C Willett, R M van Dam, Q Sun. Fruit consumption and risk of type 2 diabetes: results from three prospective longitudinal cohort studies. BMJ. 2013 Aug 28;347:f5001.</a><br />
[7] <a href="https://akademia.silaroslin.pl/smiertelnosc-operacji-bariatrycznych/" target="_blank" rel="noopener">D Aune, T Norat, P Romundstad, L J Vatten. Whole grain and refined grain consumption and the risk of type 2 diabetes: a systematic review and dose-response meta-analysis of cohort studies. Eur J Epidemiol. 2013 Nov;28(11):845-58.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24740204" target="_blank" rel="noopener">E S Eshak, H Iso, K Yamagishi, Y Kokubo, I Saito, H Yatsuya, N Sawada, M Inoue, S Tsugane. Rice consumption is not associated with risk of cardiovascular disease morbidity or mortality in Japanese men and women: a large population-based, prospective cohort study. Am J Clin Nutr. 2014 Jul;100(1):199-207.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21051005" target="_blank" rel="noopener">W Liang, A H Lee, C W Binns. White rice-based food consumption and ischemic stroke risk: a case-control study in southern China. J Stroke Cerebrovasc Dis. 2010 Nov-Dec;19(6):480-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649266" target="_blank" rel="noopener">E Q Ye, S A Chacko, E L Chou, M Kugizaki, S liu. Greater whole-grain intake is associated with lower risk of type 2 diabetes, cardiovascular disease, and weight gain. J Nutr. 2012 Jul;142(7):1304-13.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8172116" target="_blank" rel="noopener">T C Campbell, C Junshi. Diet and chronic degenerative diseases: perspectives from China. Am J Clin Nutr. 1994 May;59(5 Suppl):1153S-1161S.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23181689" target="_blank" rel="noopener">M Kataoka, B J Venn, S M Williams, L A Te Morenga, I M Heemels, J I Mann. Glycaemic responses to glucose and rice in people of Chinese and European ethnicity. Diabet Med. 2013 Mar;30(3):e101-7.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14672288" target="_blank" rel="noopener">B M Popkin. S Du. Dynamics of the nutrition transition toward the animal foods sector in China and its implications: a worried perspective. J Nutr. 2003 Nov;133(11 Suppl 2):3898S-3906S.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22658670" target="_blank" rel="noopener">H Li, B Oldenburg, C Chamberlain, A O’Neil, B Xue, D Jolley, R Hall, Z Dong, Y Guo. Diabetes prevalence and determinants in adults in China mainland from 2000 to 2010: a systematic review. Diabetes Res Clin Pract. 2012 Nov;98(2):226-35.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22549069" target="_blank" rel="noopener">M A Kodach. In defence of white rice. BMJ. 2012 May 1;344:e3099.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21310828" target="_blank" rel="noopener">L de Koning, T T Fung, X Liao, S E Chiuve, E B Rimm, W C Willett, D Spiegelman, Low-carbohydrate diet scores and risk of type 2 diabetes in men. Am J Clin Nutr. 2011 Apr;93(4):844-50.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">M C Gulliford, E J Bicknell, J H Scarpello. Differential effect of protein and fat ingestion on blood glucose responses to high- and low-glycemic-index carbohydrates in noninsulin-dependent diabetic subjects. Am J Clin Nutr. 1989 Oct;50(4):773-7.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6389060" target="_blank" rel="noopener">F Q Nuttall, A D mooradian, M C Gannon, C Billington, P Krezowski. Effect of protein ingestion on the glucose and insulin response to a standardized oral glucose load. Diabetes Care. 1984 Sep-Oct;7(5):465-70.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11461162" target="_blank" rel="noopener">M F McCarty. Insulin secretion as a determinant of pancreatic cancer risk. Med Hypotheses. 2001 Aug;57(2):146-50.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy/">Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy/">Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wpływ mleka na zdrowie kości</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2022 10:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[galaktoza]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jogurt]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[wiek nastoletni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<category><![CDATA[żywność fermentowana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1068</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wpływ mleka na zdrowie kości Picie mleka wychwalane jest jako sposób na mocne kości, jednak zestawienie wszystkich najlepszych badań w tym zakresie nie wykazało żadnego związku między spożyciem mleka i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wpływ mleka na zdrowie kości</h3>
<p>Picie mleka wychwalane jest jako sposób na mocne kości, jednak zestawienie wszystkich najlepszych badań w tym zakresie nie wykazało żadnego związku między spożyciem mleka i ryzykiem złamania biodra <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20949604" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wygląda zatem na to, że picie mleka w wieku dorosłym wcale nie wspiera zdrowia kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20949604" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A w wieku nastoletnim? Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda postanowili to sprawdzić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Z badań wynika, że zwiększone spożycie mleka w dzieciństwie i wieku nastoletnim przyczynia się do osiągnięcia szczytowej masy kostnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pozwala tym samym zapobiec osteoporozie i złamaniom kości na późniejszych etapach życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Teoria ta nie znalazła jednak potwierdzenia w badaniu harvardzkich naukowców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazało, spożycie mleka w wieku nastoletnim nie dość, że ryzyka złamania biodra wcale nie obniża, to jeszcze, w przypadku mężczyzn, ryzyko to wręcz podnosi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Wygląda na to, że zwiększenie mineralnej gęstości kości w wyniku suplementacji wapnia jest zjawiskiem krótkotrwałym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Utrzymuje się tylko przez kilka lat, nawet jeśli podaż wapnia w diecie pozostaje niezmieniona <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Od lat zastanawiamy się, dlaczego złamania biodra zdarzają się najczęściej wśród populacji spożywających największe ilości mleka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Odkrycie, że zwiększona podaż wapnia nie pomaga w profilaktyce złamań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> częściowo tę zagadkę wyjaśnia. Wiemy przynajmniej, dlaczego wskaźniki złamań biodra dla tych populacji nie są niższe, ale co sprawia, że są wyższe?</p>
<p>Zagadka ta nie dawała spokoju pewnej grupie szwedzkich naukowców <a href="http://www.washingtonpost.com/news/to-your-health/wp/2014/10/31/study-milk-may-not-be-very-good-for-bones-or-the-body/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego w tak wielu badaniach wykazano, że wyższe spożycie mleka przekłada się na wyższe ryzyko złamań kości <a href="http://www.washingtonpost.com/news/to-your-health/wp/2014/10/31/study-milk-may-not-be-very-good-for-bones-or-the-body/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Może to kwestia rzadkiej wady wrodzonej zwanej galaktozemią <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Dzieci, które cierpią na tę chorobę rodzą się bez enzymów niezbędnych do przetwarzania zawartej w mleku galaktozy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skutkuje to podwyższonym poziomem galaktozy we krwi, co prowadzić może do utraty masy kostnej, nawet u dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Szwedzcy naukowcy podejrzewali, że ten sam mechanizm leżeć może u podłoża mało korzystnego wpływu mleka na zdrowie kości u osób zdrowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Warto zaznaczyć, że galaktoza nie szkodzi wyłącznie kościom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Cukier ten wykorzystywany jest w badaniach naukowych jako czynnik wywołujący przedwczesne starzenie się zwierząt laboratoryjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczy niewielka dawka galaktozy (równowartość 1-2 szklanek mleka), by skrócić długość życia i doprowadzić do rozwoju stresu oksydacyjnego, stanu zapalnego, czy zmian zwyrodnieniowych mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ludzie to nie szczury, wiadomo, ale z uwagi na wysokie stężenie galaktozy w mleku, zalecenia zwiększenia spożycia mleka w profilaktyce złamań kości wydają się sprzeczne z jakąkolwiek logiką <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Szwedzcy naukowcy postanowili to sprawdzić. W 2014 r. przeprowadzono badanie nad wpływem mleka na śmiertelność i ryzyko złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniu wzięło udział 100 tys. mężczyzn i kobiet; uczestników obserwowano przez 20 lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jakie były wyniki? Wśród kobiet, które piły mleko odnotowano większą liczbę zgonów, więcej przypadków chorób serca i znacznie więcej przypadków raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Trzy szklanki mleka dziennie powiązano z niemal dwa razy wyższym ryzykiem śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ponadto uczestniczki w tej grupie miały znacznie więcej złamań kości i stawu biodrowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o mężczyzn, w badaniu wykazano, że wysokie spożycie mleka przekłada się u nich na większą liczbę zgonów; nie podnosi jednak ryzyka złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podsumowując: picie mleka związane jest z zależnym od dawki zwiększeniem ryzyka zarówno śmiertelności, jak i złamań kości w przypadku kobiet oraz ze zwiększeniem ryzyka śmiertelności w przypadku mężczyzn <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co ważne, mowa tutaj tylko o mleku w czystej postaci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dokładnie na odwrót działają produkty mleczne typu zsiadłe mleko, czy jogurt, co potwierdzałoby teorię o galaktozie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W wyniku fermentacji bakterie rozkładają bowiem część zawartej w mleku laktozy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak na chwilę obecną są to wszystko tylko spekulacje. Przydałoby się jakieś randomizowane, kontrolowane badanie kliniczne, które ostatecznie rozwiałoby wszelkie wątpliwości w zakresie wpływu spożycia mleka na ryzyko zgonu i złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak pisano w artykule towarzyszącym publikacji przytoczonego wyżej badania <a href="http://www.bmj.com/content/349/bmj.g6205" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, biorąc pod uwagę nieustanny wzrost spożycia mleka w skali światowej, odpowiedź dobrze byłoby znaleźć możliwie jak najszybciej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20949604" target="_blank" rel="noopener">H A Bischoff-Ferrari, B Dawson-Hughes, J A Baron, J A Kanis, E J Orav, H B Staehelin, D P Kiel, P Burckhardt, J Henschkowski, D Spiegleman, R Li, J B Wong, D Feskanich, W C Willett. Milk intake and risk of hip fracture in men and women: a meta-analysis of prospective cohort studies.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">D Feskanich, H A Bischoff-Ferrari, A L Frazier, W C Willet. Milk consumption during teenage years and risk of hip fractures in older adults. JAMA Pediatr. 2014 Jan;168(1):54-60.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">V Matkovic, P K Goel, N E Badenshop-Stevens, J D Landoll, B Li, J Z Ilich, M Skugor, L A Nagode, S L Mobley, E J Ha, T N Hangartner, A Clairmont. Calcium supplementation and bone mineral density in females from childhood to young adulthood: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2005 Jan;81(1):175-88.</a><br />
[4] <a href="http://www.washingtonpost.com/news/to-your-health/wp/2014/10/31/study-milk-may-not-be-very-good-for-bones-or-the-body/" target="_blank" rel="noopener">Phillip A. Study: Milk may not be very good for bones or the body. The Washington Post. October 31, 2014.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">L A Batey, C K Welt, F Rohr, A Wessel, V Anastasoaie, H A Feldman, C Y Guo, E Rubio-Gozalbo, G Berry, C M Gordon. Skeletal health in adult patients with classic galactosemia. Osteoporos Int. 2013 Feb;24(2):501-9.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">K Michaelsson, A Wolk, S Langenskiold, S Basu, Warensjo Lemming, H Melhus, L Byberg. Milk intake and risk of mortality and fractures in women and men: cohort studies. BMJ. 2014 Oct 28;349:g6015.</a><br />
[7] <a href="http://www.bmj.com/content/349/bmj.g6205" target="_blank" rel="noopener">CM Schooling. Milk and mortality. BMJ 2014; 349.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2022 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholina]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[karnityna]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[przewlekła obturacyjna choroba płuc COPD]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zespół policystycznych jajników]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1018</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO? Niemal 2 500 lat temu Hipokrates powiedział, że „wszystkie choroby zaczynają się w jelitach” [1]. Jeśli zapewnimy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</h3>
<p>Niemal 2 500 lat temu Hipokrates powiedział, że „wszystkie choroby zaczynają się w jelitach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27488742/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli zapewnimy naszym bakteriom jelitowym odpowiedni dla nich pokarm w postaci nieprzetworzonych produktów roślinnych, w zamian odwdzięczą się nam, wytwarzając z błonnika dobroczynne związki, takie jak maślan sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27383980/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony, jeśli zapewnimy naszym bakteriom pokarm dla nich nieodpowiedni, w postaci sera, owoców morza, jajek, czy mięsa, produkować będą związki szkodliwe, takie jak TMAO <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27383980/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Kiedyś uważano, że TMAO przyczynia się wyłącznie do rozwoju chorób układu krążenia, typu choroby serca czy udar mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak w ostatnim czasie substancję tę powiązano z wieloma innymi schorzeniami, od łuszczycowego zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30620278/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> po zespół policystycznych jajników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31556132/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W tym artykule skupimy się jednak na naszych czołowych zabójcach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli chodzi o główne przyczyny śmierci w USA, wiemy już, że TMAO odgrywa pewną rolę w rozwoju chorób serca i udaru mózgu, zabójców nr 1 i 5 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; jakby tego było mało, ostatnio wykazano, że istnieje związek między stężeniem TMAO we krwi i rozwojem różnych rodzajów nowotworu, zabójcy nr 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31737123/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Możliwe, że winę ponosi tutaj wywoływany przez TMAO stan zapalny; niewykluczone również, że jest to kwestia stresu oksydacyjnego (wolnych rodników), uszkodzenia DNA lub nieprawidłowego fałdowania białek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31737123/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Zabójca nr 4 to przewlekłe obturacyjne choroby płuc, takie jak rozedma płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. TMAO związany jest z przedwczesną śmiercią wśród pacjentów z zaostrzoną przewlekłą obturacyjną chorobą płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28870405/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Możliwe jednak, że w tych przypadkach rzeczywistą przyczyną śmierci są, ponownie, choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28870405/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Związek TMAO z udarem mózgu to żadne zaskoczenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142624/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; w końcu wysokie stężenie tego związku we krwi przekłada się na podwyższone ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269204/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jak również większe prawdopodobieństwo powstawania skrzepów u osób cierpiących na migotanie przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31666184/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Co więcej w przypadku osób z wysokim poziomem TMAO we krwi udary mózgu są poważniejsze, a ryzyko zgonu cztery razy wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31332666/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Zabójcą nr 6 jest choroba Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Czy TMAO do naszego mózgu w ogóle dociera? Tak, związek ten jest wykrywalny w ludzkim płynie mózgowo-rdzeniowym, czyli cieczy opływającej ludzki mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28937600/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wyższe stężenie tego związku mają osoby z łagodnymi zaburzeniami funkcji poznawczych i osoby cierpiące na chorobę Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30579367/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Badania pokazały, że TMAO w mózgu zapoczątkowuje proces starzenia się neuronów, nasila stres oksydacyjny i zaburza funkcję mitochondriów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30579367/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wszystkie te zmiany skutkować mogą starzeniem się mózgu i zaburzeniami kognitywnymi.</p>
<p>Zabójcą nr 7 jest cukrzyca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W przypadku osób z podwyższonym poziomem TMAO we krwi ryzyko rozwoju cukrzycy jest mniej więcej 50% wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30868721/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Zabójcą nr 8 jest zapalenie płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. U pacjentów cierpiących na zapalenie płuc wysokie stężenie TMAO związane jest z niekorzystnymi rokowaniami co do przeżycia, nawet u osób bez zdiagnozowanej choroby wieńcowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27567042/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zabójcą nr 9 są choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Istnieje ścisły związek między TMAO i funkcją nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tutaj również wysokie stężenie tego związku wiąże się z niekorzystnymi rokowaniami co do przeżycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W 2016 r. przeprowadzono badanie z udziałem pacjentów cierpiących na przewlekłą chorobę nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Spośród uczestników, których wyjściowy poziom TMAO był średni lub wyższy w ciągu 5 lat zmarło ponad 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Natomiast spośród pacjentów z niskim wyjściowym poziomem TMAO okres 5 lat przeżyło niemal 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Czy istnieją jakieś sposoby na obniżenie poziomu TMAO we krwi? Związek ten powstaje jako produkt uboczny trawienia produktów bogatych w cholinę i karnitynę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dobrym pomysłem byłoby więc ograniczenie ich spożycia; problem polega na tym, że mowa tutaj o całych grupach żywieniowych, a konkretnie mięsie, jajkach i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyeliminowanie ich z diety może być dla niektórych rozwiązaniem mało realistycznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A może by tak spróbować przeszczepu kału od wegańskiego dawcy? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> Dzięki uprzejmości wegan naukowcy otrzymali świeży materiał badawczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> wykazało, że, w porównaniu z mięsożercą, weganin po zjedzeniu steka TMAO nie wytwarza prawie w ogóle, pomimo dużej dawki zawartej w mięsie karnityny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przyczyną jest tutaj zapewne fakt, że weganie nie hodują w swoich jelitach bakterii żywiących się stekami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jak pokazało badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30530985/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, nawet codzienna suplementacja karnityny w dawce odpowiadającej 200-gramowemu stekowi w ciągu dwóch miesięcy skutkuje nasileniem produkcji TMAO tylko u 50% roślinożerców, co wskazuje na znaczne różnice między mikroflorą jelitową wegan i mięsożerców. Zdolność roślinnych odchodów do wytwarzania TMAO jest praktycznie nieistniejąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30530985/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Zatem może zamiast się zdrowiej odżywiać, lepiej po prostu przeszczepić sobie trochę takiego dobroczynnego wegańskiego kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>?</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono podwójnie zaślepione, randomizowane, kontrolowane badanie, w którym części uczestników przeszczepiono z powrotem ich własny kał, drugiej części ‒ odchody wegańskich dawców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Masa kałowa została wprowadzona specjalną rurką przez nos do przewodu pokarmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Eksperyment nie przyniósł niestety oczekiwanych rezultatów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Dlaczego? Po pierwsze, w przeciwieństwie do badania z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>, weganie biorący udział w tym badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> mieli zdolność wytwarzania TMAO. Różnica ta wynikać mogła z faktu, że w badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> wszyscy weganie musieli być na diecie wolnej od produktów odzwierzęcych od co najmniej roku, a w badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> takiego wymogu już nie postawiono. Po upływie dwóch tygodni od przeszczepu wegańskiego kału nie zaobserwowano żadnej znaczącej różnicy w poziomie TMAO uczestników, być może dlatego, że użyty w badaniu kał do pewnego stopnia sam ten związek wytwarzał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Zatem możliwe, że przeszczep wegańskiego kału nie przyniósł oczekiwanej poprawy, ponieważ wyjściowy mikrobiom biorcy nie różnił się znacząco od mikrobiomu dawcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie bez znaczenia jest również fakt, że po przeszczepie biorcy nie zmienili swojej diety, nadal odżywiali się wszystkożernie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jaki sens mają próby zresetowania mikrobiomu, jeśli pacjenci i tak dalej będą jeść mięso? Badacze nie chcieli, żeby uczestnicy przeszli na dietę roślinną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wiedzieli bowiem, że taka zmiana, sama w sobie, miałaby określony wpływ na ich mikrobiom, a celem było wyeliminowanie wszelkich czynników dodatkowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Krótko mówiąc, wygląda na to, że do zdrowej mikroflory jelitowej nie ma drogi na skróty. Jedyne wyjście to zdrowe odżywianie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27488742/" target="_blank" rel="noopener">Sieck GC. Physiology in Perspective: The Body&#8217;s Tubes Sustain Life but Underlie Disease. Physiology (Bethesda). 2016;31(5):314-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27383980/" target="_blank" rel="noopener">Sonnenburg JL, Bäckhed F. Diet-microbiota interactions as moderators of human metabolism. Nature. 2016;535(7610):56-64.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">He Z, Chen ZY. What Are Missing Parts in the Research Story of Trimethylamine-N-oxide (TMAO)?. J Agric Food Chem. 2017;65(26):5227-8.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30620278/" target="_blank" rel="noopener">Coras R, Kavanaugh A, Boyd T, et al. Choline metabolite, trimethylamine N-oxide (TMAO), is associated with inflammation in psoriatic arthritis. Clin Exp Rheumatol. 2019;37(3):481-4.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31556132/" target="_blank" rel="noopener">Eyupoglu ND, Caliskan Guzelce E, Acikgoz A, et al. Circulating gut microbiota metabolite trimethylamine N-oxide and oral contraceptive use in polycystic ovary syndrome. Clin Endocrinol (Oxf). 2019;91(6):810-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">Heron M. Deaths: Leading Causes for 2017. Natl Vital Stat Rep. 2019;68(6):1-77.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31737123/" target="_blank" rel="noopener">Chan CWH, Law BMH, Waye MMY, Chan JYW, So WKW, Chow KM. Trimethylamine-N-oxide as One Hypothetical Link for the Relationship between Intestinal Microbiota and Cancer &#8211; Where We Are and Where Shall We Go?. J Cancer. 2019;10(23):5874-82.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28870405/" target="_blank" rel="noopener">Ottiger M, Nickler M, Steuer C, et al. Gut, microbiota-dependent trimethylamine-N-oxide is associated with long-term all-cause mortality in patients with exacerbated chronic obstructive pulmonary disease. Nutrition. 2018;45:135-41.e1.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142624/" target="_blank" rel="noopener">Rexidamu M, Li H, Jin H, Huang J. Serum levels of Trimethylamine-N-oxide in patients with ischemic stroke. Biosci Rep. 2019;39(6):BSR20190515.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269204/" target="_blank" rel="noopener">Ge X, Zheng L, Zhuang R, et al. The Gut Microbial Metabolite Trimethylamine N-Oxide and Hypertension Risk: A Systematic Review and Dose-Response Meta-analysis. Adv Nutr. 2020;11(1):66-76.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31666184/" target="_blank" rel="noopener">Gong D, Zhang L, Zhang Y, Wang F, Zhao Z, Zhou X. Gut Microbial Metabolite Trimethylamine N-Oxide Is Related to Thrombus Formation in Atrial Fibrillation Patients. Am J Med Sci. 2019;358(6):422-8.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31332666/" target="_blank" rel="noopener">Zhai Q, Wang X, Chen C, et al. Prognostic Value of Plasma Trimethylamine N-Oxide Levels in Patients with Acute Ischemic Stroke. Cell Mol Neurobiol. 2019;39(8):1201-6.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28937600/" target="_blank" rel="noopener">Del Rio D, Zimetti F, Caffarra P, et al. The Gut Microbial Metabolite Trimethylamine-N-Oxide Is Present in Human Cerebrospinal Fluid. Nutrients. 2017;9(10):1053.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30579367/" target="_blank" rel="noopener">Vogt NM, Romano KA, Darst BF, et al. The gut microbiota-derived metabolite trimethylamine N-oxide is elevated in Alzheimer&#8217;s disease. Alzheimers Res Ther. 2018;10(1):124.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30868721/" target="_blank" rel="noopener">Zhuang R, Ge X, Han L, et al. Gut microbe-generated metabolite trimethylamine N-oxide and the risk of diabetes: A systematic review and dose-response meta-analysis. Obes Rev. 2019;20(6):883-94.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27567042/" target="_blank" rel="noopener">Ottiger M, Nickler M, Steuer C, et al. Trimethylamine-N-oxide (TMAO) predicts fatal outcomes in community-acquired pneumonia patients without evident coronary artery disease. Eur J Intern Med. 2016;36:67-73.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">Missailidis C, Hällqvist J, Qureshi AR, et al. Serum Trimethylamine-N-Oxide Is Strongly Related to Renal Function and Predicts Outcome in Chronic Kidney Disease. PLoS One. 2016;11(1):e0141738.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">Smits LP, Kootte RS, Levin E, et al. Effect of Vegan Fecal Microbiota Transplantation on Carnitine- and Choline-Derived Trimethylamine-N-Oxide Production and Vascular Inflammation in Patients With Metabolic Syndrome. J Am Heart Assoc. 2018;7(7):e008342.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbiota metabolism of L-carnitine, a nutrient in red meat, promotes atherosclerosis. Nat Med. 2013;19(5):576-85.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30530985/" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Lam-Galvez BR, Kirsop J, et al. l-Carnitine in omnivorous diets induces an atherogenic gut microbial pathway in humans. J Clin Invest. 2019;129(1):373-87.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W 100% roślinne menu w szpitalach</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-100-roslinne-menu-w-szpitalach</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Feb 2022 11:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Towarzystwo Medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=951</guid>

					<description><![CDATA[<p>W 100% roślinne menu w szpitalach W skali światowej czynniki żywieniowe odpowiedzialne są za 11 milionów zgonów rocznie [1]. Oznacza to, że „niezdrowa dieta jest głównym czynnikiem ryzyka zgonu na...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W 100% roślinne menu w szpitalach</h3>
<p>W skali światowej czynniki żywieniowe odpowiedzialne są za 11 milionów zgonów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że „niezdrowa dieta jest głównym czynnikiem ryzyka zgonu na świecie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skoro dieta jest naszym czołowym zabójcą, wydawałoby się, że szkoły medyczne największy nacisk powinny kłaść właśnie na żywienie człowieka. Niestety edukacja lekarzy cierpi na „niedobór wiedzy z zakresu żywienia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24754969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W przeglądzie systematycznym z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że chociaż dieta stanowi kluczowy element zdrowego stylu życia, absolwenci uczelni medycznych nie są przygotowani, by zapewnić pacjentom niezbędną pomoc w dziedzinie żywienia.</p>
<p>Odpowiednią edukację lekarzy rozpocząć by można już na etapie studiów licencjackich. W końcu co jest ważniejsze: nauka o czołowym zabójcy ludzkości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czy chemia organiczna <a href="https://www.flickr.com/photos/internetarchivebookimages/14791526853/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>?</p>
<p>W czasie studiów medycznych, spośród tysięcy godzin zajęć, żywieniu człowieka poświęconych jest średnio dziewiętnaście <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co gorsza, przyszli lekarze nie uczą się nawet tego, co najbardziej istotne. W końcu jak często w praktyce klinicznej zdarza się przypadek szkorbutu czy beri-beri (chorób spowodowanych niedoborami żywieniowymi) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Dla porównania, jaki odsetek pacjentów cierpi na choroby wywołane „żywieniowym nadmiarem”: otyłość, cukrzycę, nadciśnienie, czy choroby serca? Ta druga kategoria jest chyba nieco bardziej powszechna… Ponad 90% ankietowanych kardiologów postrzega udzielanie pacjentom informacji z zakresu podstaw żywienia jako jeden ze swoich obowiązków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28551044/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak tylko niecałe 10% uważa, że ma w tej dziedzinie wiedzę ekspercką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28551044/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami klinicznymi dotyczącymi postępowania w przypadku miażdżycowej choroby układu sercowo-naczyniowego, czołowego zabójcy ludzkości, pierwszym krokiem w leczeniu powinno być wprowadzenie zmian w zakresie stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30423391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tylko jak lekarze mają wcielić te zalecenia w życie, skoro brakuje im odpowiedniej wiedzy w zakresie odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>Żywienia w praktyce klinicznej naucza się w niecałych 50% szkół medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że studentów do tematu odżywiania skutecznie się wręcz zniechęca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ich rozumienie wpływu diety na zdrowie człowieka jest często lepsze na początku edukacji niż pod koniec <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jak pokazują wyniki badania z 1988 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, z udziałem studentów medycyny z różnych uczelni, rozpoczynając swoją edukację przyszli lekarze uważają, że znajomość tematu odżywiania odgrywa istotną rolę w zawodzie lekarza. Opinię taką wyraziło ok. 75% studentów. Jednak po dwóch latach kształcenia ich odpowiedzi wyglądały już nieco inaczej. Odsetek studentów przekonanych o istotnym znaczeniu wiedzy żywieniowej gwałtownie się obniżył, w większości szkół spadł wręcz do zera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zamiast edukacji uczelnie medyczne oferują najwyraźniej de-edukację. Studentom skutecznie wybija się z głowy niedorzeczne przeświadczenie, że znajomość tematu odżywiania może mieć jakiekolwiek znaczenie w praktyce lekarskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „W wyniku nauczania przedklinicznego (czyli dwóch pierwszych lat studiów medycznych) studenci zapominają o istotnej roli dyscypliny stosowanej jaką jest żywienie człowieka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Po studiach, w czasie rezydentury, edukacja przyszłych lekarzy w zakresie żywienia w dalszym ciągu jest znikoma, z reguły wręcz nieistniejąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W 2018 r. opublikowano uaktualnioną wersję wymagań dotyczących programu rezydentury i szkolenia specjalizacyjnego lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. O żywieniu nie było w nich żadnej wzmianki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem absolwenci medycyny, nawet po najbardziej prestiżowych programach szkoleniowych, praktykę lekarską zaczynać mogą bez żadnej, dosłownie żadnej, wiedzy na temat odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29641832/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Dlaczego dieta nie stała się jak do tej pory kluczowym elementem zarówno edukacji lekarzy, jak i samej praktyki lekarskiej <a href="http://doi.org/10.1001/amajethics.2018.994" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Czy można temu jakoś zaradzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Jednym z powodów, dla których w medycynie tak mało uwagi poświęca się odżywianiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624632/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> jest fakt, że, z punktu widzenia finansowego, jest to dziedzina mało opłacalna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29641832/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jak można temu zaradzić? W USA, na przykład, Harvard Food Law and Policy Clinic wyróżniło dwanaście różnych narzędzi politycznych, które umożliwiłyby wprowadzenie odpowiednich zmian w zakresie edukacji medycznej na wszystkich jej etapach <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Opracowano również zalecenia polityczne dla decydentów <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: amerykański rząd mógłby wymagać od lekarzy ukończenia kursów żywieniowych (przynajmniej w przypadku lekarzy pracujących w placówkach państwowych). Na egzaminach lekarskich powinny pojawiać się pytania z zakresu odżywiania. Uczelnie medyczne musiałyby wówczas uwzględnić zagadnienia żywieniowe w swoich programach nauczania <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przecież na chwilę obecną diety nie zmienia się nawet pacjentom tuż po zawale serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661673/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Lekarze nie dają im żadnych zaleceń żywieniowych, a szpitalne jedzenie rokowań chorych zdecydowanie nie poprawia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661673/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że Amerykańskie Towarzystwo Medyczne podjęło uchwałę, na mocy której w szpitalach w USA dostępne mają być zdrowe opcje żywieniowe <a href="https://policysearch.ama-assn.org/policyfinder/detail/hospital%20food%20?uri=%2FAMADoc%2FHOD.xml-0-627.xml" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Szaleństwo! „Amerykańskie Towarzystwo Medyczne wzywa niniejszym szpitale w USA do poprawy stanu zdrowia pacjentów, personelu i odwiedzających. Działania w tym zakresie obejmować powinny: a) oferowanie szerokiego wyboru zdrowego jedzenia, w tym posiłków roślinnych i o obniżonej zawartości tłuszczu, soli, czy cukru; b) wyeliminowanie z jadłospisów przetworzonych produktów mięsnych; oraz c) oferowanie zdrowych napojów” <a href="https://policysearch.ama-assn.org/policyfinder/detail/hospital%20food%20?uri=%2FAMADoc%2FHOD.xml-0-627.xml" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. No i pięknie!</p>
<p>Ponadto w 2018 r. stan Kalifornia nałożył na szpitale obowiązek zapewniania pacjentom posiłków roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Natomiast w Gainesville i Tampie na Florydzie, w Bronksie i na Manhattanie w Nowym Jorku, czy Denver w stanie Kolorado szpitale oferują swoim pacjentom oddzielne menu z całkowicie roślinnymi posiłkami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Chorym udostępnia się również odpowiednie materiały edukacyjne, w celu pogłębienia ich wiedzy w zakresie znaczenia diety, szczególnie diety roślinnej, w kontekście chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Co wchodzi w skład takich roślinnych jadłospisów? Same pyszności: bolognese z soczewicy, „jajecznica” z kalafiora z pieczonymi ziemniakami na śniadanie, grzybowe ragu na obiad, potrawka z białej fasoli na kolację, zupy, sałatki, a na deser ‒ owoce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Aż ślinka cieknie; kto by pomyślał, że szpitalne jedzenie może brzmieć tak apetycznie. Nagle wizja zapalenia wyrostka i kilkudniowego pobytu w szpitalu nie wydaje się już taka przerażająca.</p>
<p>Wszystkie te zmiany były możliwe dzięki „wsparciu jednego lekarza oraz edukacji pacjentów i pracowników szpitali w zakresie korzyści, jakie niesie ze sobą zwiększenie podaży produktów roślinnych w diecie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak widać, jeden lekarz jest w stanie zapoczątkować zmiany w skali całego systemu; wystarczy, że ma po swojej stronie naukę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Szczególna pozycja społeczna lekarzy daje im możliwość kształtowania polityki na wszystkich szczeblach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624632/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>; może już czas, by zrobili z tego dobry użytek.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">Crowley J, Ball L, Hiddink GJ. Nutrition in medical education: A systematic review. Lancet Planet Health. 2019;3(9):e379-e389.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24754969/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Dalen JE, Eisenberg DM, et al. A deficiency of nutrition education in medical training. Am J Med. 2014;127(9):804-6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">Grammatikopoulou MG, Katsouda A, Lekka K, et al. Is continuing medical education sufficient? Assessing the clinical nutrition knowledge of medical doctors. Nutrition. 2019;57:69-73.</a><br />
[4] <a href="https://www.flickr.com/photos/internetarchivebookimages/14791526853/" target="_blank" rel="noopener">Flickr. Practical methods of organic chemistry. Internet Archive Book Images.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Willett W, Bonow RO. Nutrition education in medical school, residency training, and practice. JAMA. 2019;321(14):1351-2.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28551044/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Agatston A, Aggarwal M, et al. A deficiency of nutrition education and practice in cardiology. Am J Med. 2017;130(11):1298-305.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30423391/" target="_blank" rel="noopener">Grundy SM, Stone NJ, Bailey AL, et al. 2018 AHA/ACC/AACVPR/AAPA/ABC/ACPM/ADA/AGS/APhA/ASPC/NLA/PCNA Guideline on the Management of Blood Cholesterol: Executive Summary: A report of the American College of Cardiology/American Heart Association Task Force on Clinical Practice Guidelines. J Am Coll Cardiol. 2019;73(24):3168-209.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Freeman AM. Nutrition education for cardiologists: The time has come. Curr Cardiol Rep. 2017;19(9):77.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">Weinsier RL, Boker JR, Morgan SL, et al. Cross-sectional study of nutrition knowledge and attitudes of medical students at three points in their medical training at 11 southeastern medical schools. Am J Clin Nutr. 1988;48(1):1-6.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29641832/" target="_blank" rel="noopener">Abbasi J. Stephen Devries, MD: Training physicians about nutrition. JAMA. 2018;319(17):1751-2.</a><br />
[11] <a href="http://doi.org/10.1001/amajethics.2018.994" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. How to improve clinical practice and medical education about nutrition. AMA J Ethics. 2018;20(10):E994-1000.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624632/" target="_blank" rel="noopener">Blunt SB, Kafatos A. Clinical nutrition education of doctors and medical students: Solving the Catch 22. Adv Nutr. 2019;10(2):345-50.</a><br />
[13] <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">Broad Leib EM, Shapiro M, Chan A, et al. Doctoring Our Diet: Policy Tools to Include Nutrition in U.S. Medical Training. Food Law &amp; Policy Clinic: Harvard Law School. 2019.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661673/" target="_blank" rel="noopener">Marques-Vidal P, Quinteiros Fidalgo AS, Schneid Schuh D, Voortman T, Guessous I, Franco OH. Lessons learned? Changes in dietary behavior after a coronary event. Clin Nutr ESPEN. 2019;29:112-8.</a><br />
[15] <a href="https://policysearch.ama-assn.org/policyfinder/detail/hospital%20food%20?uri=%2FAMADoc%2FHOD.xml-0-627.xml" target="_blank" rel="noopener">AMA. Hospital food: Foods and Nutrition &#8211; Healthful food options in health care facilities H-150.949.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">Aggarwal M, Grady A, Desai D, et al. Successful implementation of healthful nutrition initiatives into hospitals. Am J Med. 2020;133(1):19-25.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Styl życia i profilaktyka chorób: DNA nie jest twoim przeznaczeniem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/styl-zycia-i-profilaktyka-chorob-dna-nie-jest-twoim-przeznaczeniem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=styl-zycia-i-profilaktyka-chorob-dna-nie-jest-twoim-przeznaczeniem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Feb 2022 11:00:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=937</guid>

					<description><![CDATA[<p>Styl życia i profilaktyka chorób: DNA nie jest twoim przeznaczeniem Ponad 2000 lat temu Hipokrates powiedział: „Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem” [1]. Nie wiadomo tak naprawdę, czy to...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/styl-zycia-i-profilaktyka-chorob-dna-nie-jest-twoim-przeznaczeniem/">Styl życia i profilaktyka chorób: DNA nie jest twoim przeznaczeniem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/styl-zycia-i-profilaktyka-chorob-dna-nie-jest-twoim-przeznaczeniem/">Styl życia i profilaktyka chorób: DNA nie jest twoim przeznaczeniem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Styl życia i profilaktyka chorób: DNA nie jest twoim przeznaczeniem</h3>
<p>Ponad 2000 lat temu Hipokrates powiedział: „Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27052146/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie wiadomo tak naprawdę, czy to rzeczywiście jego słowa <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S2212826313000924" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ale mniejsza o to. W swoich pracach Hipokrates podkreślał istotną rolę jedzenia w kontekście zdrowia i choroby, nie ma co do tego wątpliwości <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S2212826313000924" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tylko jakie to ma znaczenie? W tamtych czasach uważano przecież, że przyczyną rozwoju chorób jest słabe poczucie humoru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19567383/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W dzisiejszych czasach mamy na szczęście naukę. Liczne dowody wskazują na ogromne znaczenie zdrowego stylu życia w zakresie ograniczenia ryzyka zgonu z jakiejkolwiek przyczyny oraz profilaktyki chorób przewlekłych, w tym choroby niedokrwiennej serca, udaru mózgu, cukrzycy, czy nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22095344/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ale chwila… czy te choroby nie są przypadkiem dziedziczne? Co jeśli mamy po prostu złe geny?</p>
<p>Według Waltera C. Willeta, cenionego byłego przewodniczącego wydziału żywienia na Harvardzie, od dawna wiadomo że, dla większości chorób odpowiedzialnych za znaczną liczbę zgonów w populacjach zachodnich, 80-90% ryzyka stanowią czynniki inne niż genetyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11976443/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W końcu wskaźniki występowania chorób układu krążenia, czy raka, naszych głównych zabójców, w różnych miejscach na świecie różnią się nawet stukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11976443/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co więcej, migracja z krajów o niskich do krajów o wysokich wskaźnikach zachorowalności praktycznie we wszystkich przypadkach wiąże się ze wzrostem ryzyka rozwoju chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11976443/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W ostatnim czasie odkryto, że modyfikowalne czynniki behawioralne, takie jak określone elementy diety, nadwaga, brak aktywności fizycznej, czy palenie stanowią ponad 70% ryzyka udaru mózgu, czy zachorowania na raka jelita grubego, ponad 80% ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca i ponad 90% ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11976443/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Profilaktyka tych chorób jest więc kwestią naszych własnych wyborów.</p>
<p>Skoro tak wiele zależy od nas samych, dlaczego większość zasobów przeznaczamy na leczenie, nie profilaktykę? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11976443/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> Nawet nasze strategie profilaktyczne skupione są w dużej mierze wokół leczenia farmakologicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11976443/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A przecież można by zamiast tego promować zmiany w zakresie diety i stylu życia, które byłyby prawdopodobnie rozwiązaniem bardziej opłacalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11976443/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo, leczenie wysokiego cholesterolu przy zastosowaniu statyn kosztować może całe dziesiątki miliardów dolarów rocznie, a zapadalność na choroby serca specjalnie się w wyniku takiego podejścia nie zmniejsza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11976443/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Problem z leczeniem farmakologicznym polega na tym, że nie eliminuje ono pierwotnych przyczyn chorób; żadne z tych schorzeń nie jest przecież spowodowane niedoborem leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11976443/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jak na ironię zmiana stylu życia jako metoda leczenia działa najskuteczniej w przypadku tych samych chorób, dla których metody farmakologiczne przynoszą największe zyski; bo przecież jeśli pacjent nie zmieni swojej diety, leki będzie musiał przyjmować codziennie, do końca życia. Zatem leki najbardziej zyskowne to jednocześnie leki najbardziej zbędne. „Chociaż powszechnie uznane wytyczne dotyczące postępowania w przypadku chorób przewlekłych zgodnie nawołują do zmian w zakresie stylu życia jako pierwszej linii leczenia, lekarze rzadko kiedy przestrzegają tych zaleceń” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20628134/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. „Ignorując pierwotne przyczyny chorób i lekceważąc znaczenie stylu życia w ich profilaktyce, środowisko lekarskie działa na szkodę pacjentów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Tradycyjna opieka lekarska opiera się głównie na lekach i operacjach stosowanych w obliczu istniejącej już choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24694319/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast medycyna stylu życia polega, przede wszystkim, na wykorzystaniu optymalnego sposobu odżywiania (dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych) i aktywności fizycznej w celu profilaktyki, zatrzymania i odwrócenia rozwoju schorzeń przewlekłych, które w przeciwnym razie doprowadziłyby do przedwczesnej niepełnosprawności i śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24694319/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nadrzędnym celem jest wyeliminowanie pierwotnej przyczyny choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24694319/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W 2006 r. dr Adriane Fugh-Berman, prezes organizacji PharmedOut, napisała artykuł pt. „Lekarze nie powinni zgrywać piesków salonowych firm farmaceutycznych” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1635638/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „Przemysł farmaceutyczny starannie podtrzymuje złudzenie, że relacja między medycyną i przemysłem farmaceutycznym jest koleżeńska, profesjonalna i osobista. Jednak w rzeczywistości wszelkie układy z lekarzami rozpatrywane są w kategoriach czysto finansowych”. Przemysł farmaceutyczny „z radością odgrywa rolę dobrodusznego, hojnego wujka, ale tylko do momentu, aż lekarze zaczną poruszać tematy zakazane, dotyczące np.: korzyści wynikających ze zdrowej diety i aktywności fizycznej, czy układów między medycyną i firmami farmaceutycznymi”. „Nie bądźmy grzecznymi pieskami salonowymi przemysłu farmaceutycznego. Zamiast potulnie siedzieć na kolanach naszego pana, odważmy się stawić mu czoła i gryźmy tam, gdzie boli najbardziej”.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27052146/" target="_blank" rel="noopener">Morton D, Mitchell B, Kent L, Egger G, Hurlow T. Lifestyle as medicine &#8211; Past precepts for present problems. Aust Fam Physician. 2016;45(4):248-9.</a><br />
[2] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S2212826313000924" target="_blank" rel="noopener">Cardenas D. Let not thy food be confused with thy medicine: The Hippocratic misquotation. e-SPEN J. 2013;8(6):e260-2.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19567383/" target="_blank" rel="noopener">Yapijakis C. Hippocrates of Kos, the father of clinical medicine, and Asclepiades of Bithynia, the father of molecular medicine. Review. In Vivo. 2009;23(4):507-14.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22095344/" target="_blank" rel="noopener">Troost JP, Rafferty AP, Luo Z, Reeves MJ. Temporal and regional trends in the prevalence of healthy lifestyle characteristics: United States, 1994-2007. Am J Public Health. 2012;102(7):1392-8.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11976443/" target="_blank" rel="noopener">Willett WC. Balancing life-style and genomics research for disease prevention. Science. 2002;296(5568):695-8.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20628134/" target="_blank" rel="noopener">Lianov L, Johnson M. Physician competencies for prescribing lifestyle medicine. JAMA. 2010;304(2):202-3.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">Bodai BI, Nakata TE, Wong WT, et al. Lifestyle Medicine: A Brief Review of Its Dramatic Impact on Health and Survival. Perm J. 2018;22:17-025.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24694319/" target="_blank" rel="noopener">Sorensen HJ. A conversation on the future of health care: integrating lifestyle medicine-part one: understanding the concepts. Perm J. 2014;18(2):89-91.</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1635638/" target="_blank" rel="noopener">Fugh-Berman A. Doctors must not be lapdogs to drug firms. BMJ. 2006;333(7576):1027.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/styl-zycia-i-profilaktyka-chorob-dna-nie-jest-twoim-przeznaczeniem/">Styl życia i profilaktyka chorób: DNA nie jest twoim przeznaczeniem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/styl-zycia-i-profilaktyka-chorob-dna-nie-jest-twoim-przeznaczeniem/">Styl życia i profilaktyka chorób: DNA nie jest twoim przeznaczeniem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Feb 2022 11:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=931</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu? Wstęp: Podwyższony cholesterol LDL jest jednym z głównych czynników ryzyka chorób serca, zabójcy ludzkości nr 1. Jaki niski powinien być poziom optymalny? Zaraz...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</h3>
<p><em>Wstęp: Podwyższony cholesterol LDL jest jednym z głównych czynników ryzyka chorób serca, zabójcy ludzkości nr 1. Jaki niski powinien być poziom optymalny? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Spójne dowody z wielu różnych źródeł wskazują wyraźnie, że podwyższony poziom cholesterolu LDL jest przyczyną miażdżycowej choroby układu sercowo-naczyniowego, udarów mózgu i zawałów serca ‒ naszej głównej przyczyny śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dowody naukowe w tym zakresie obejmują setki badań z udziałem milionów pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Cholesterol jest przyczyną miażdżycy, czyli twardnienia tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „To wina cholesterolu, głuptasie!” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21029840/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, napisał William Clifford Roberts, redaktor naczelny <em>American Journal of Cardiology</em>, który jako autor ok. 1 700 artykułów w recenzowanej literaturze medycznej ma CV o długości ponad 100 stron <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/kjfgjpb3dcjiifki573rqfvfbzwt375p" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To prawda, tradycyjnie uważa się, że dla miażdżycy istnieje co najmniej 10 czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak, jak zauważył dr Roberts, rozwój tej choroby wymaga tak naprawdę tylko jednego ‒ podwyższonego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wielu z Was odetchnęło pewnie w tym momencie z ulgą: „Uff! Poziom cholesterolu mam na szczęście w normie, dzięki Bogu”. Ale chwila… normalny poziom cholesterolu w społeczeństwie, w którym normą jest śmierć w wyniku zawału serca nie jest chyba żadnym powodem do radości. Choroby serca są przecież głównym zabójcą ludzkości. Naszym celem nie powinien być normalny poziom cholesterolu, tylko poziom optymalny; i to optymalny z punktu widzenia fizjologii człowieka, nie obowiązujących obecnie standardów.</p>
<p>Normalny poziom cholesterolu związany jest z ukrytym odkładaniem się blaszki miażdżycowej w tętnicach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet w przypadku osób, dla których, zgodnie z obowiązującymi standardami, istotne czynniki diagnostyczne utrzymują się na tzw. poziomie optymalnym: ciśnienie krwi poniżej 120/80 mmHg, poziom cukru we krwi w normie i całkowity cholesterol poniżej 200 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W gabinecie lekarskim takie liczby nagradza się naklejką i lizakiem. Jednak u 38% osób z takimi „optymalnymi” wynikami, USG i tomografia komputerowa wykazałyby wyraźne zmiany miażdżycowe w tętnicach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Może jednak nie są one wcale takie optymalne&#8230;</p>
<p>Może za optymalny powinniśmy uznać taki poziom cholesterolu LDL, który nie przyczynia się do rozwoju chorób? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Nie do pomyślenia, prawda? W 2017 r. przeprowadzono badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> z udziałem tysiąca kobiet i mężczyzn po 40. roku życia, z cholesterolem LDL poniżej 130 mg/dl, który większość laboratoriów uznałaby za normalny. Uczestników przebadano metodą tomografii komputerowej i, jak się okazało, miażdżycę mieli w całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zmian miażdżycowych nie wykryto tylko u osób z cholesterolem LDL na poziomie ok. 50-60 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak się składa, że przed nadejściem naszej współczesnej diety takie właśnie stężenie zaobserwować można było u większości ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Większość dorosłych miała cholesterol LDL na poziomie 50 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; tyle zatem wynosi prawdziwa norma. W dzisiejszych czasach średnie wartości nie powinny być uważane za „normalne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie chcemy przecież, by nasz poziom cholesterolu był normalny w kontekście chorego społeczeństwa; chcemy, by nasz poziom cholesterolu był normalny w kontekście fizjologii gatunku ludzkiego; możliwe zatem, że wynosić powinien zaledwie 30-70 mg/dl (0,8-1,8 mmol/l) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Chociaż jak na współczesne standardy amerykańskie LDL na poziomie 50-70 mg/dl może wydawać się przesadnie niski, przedział ten jest normą wśród osób prowadzących zdrowy styl życia i odżywiających się w sposób, do którego zostali genetycznie przystosowani na przełomie milionów lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>; mowa tutaj o diecie opartej na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11022871/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli optymalny dla naszego organizmu poziom LDL jest dwa razy niższy od współczesnej „normy”, trudno się dziwić, że mierzymy się obecnie z epidemią miażdżycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W medycynie istnieje niedorzeczna tendencja do dopuszczania niewielkich zmian wskaźników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A przecież celem powinno być nie tylko obniżenie ryzyka, ale i profilaktyka zmian miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak niski powinien być nasz poziom cholesterolu? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> W świetle ostatnich dowodów pochodzących z badań nad korzyściami i ryzykiem wynikającymi ze znacznego obniżenia cholesterolu LDL, odpowiedź na pytanie „Jak niski powinien być nasz poziom cholesterolu?” jest dosyć prosta: „Tak niski jak to tylko możliwe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>; i owszem, niższy praktycznie zawsze równa się lepszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak osoby, które swój poziom cholesterolu postanowią obniżyć przy pomocy leków muszą wziąć pod uwagę ryzyko wystąpienia skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powodem, dla którego statynami nie faszeruje się całej populacji, (np. dodając je do wody pitnej) jest fakt, że chociaż obniżenie wszystkim cholesterolu byłoby oczywiście zmianą na lepsze, przyjmowanie tych leków wiąże się z pewnym ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W związku z tym lekarze z reguły przepisują pacjentom najwyższą możliwą dawkę, by jak najbardziej obniżyć poziom cholesterolu LDL, przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka uszkodzenia mięśni, do którego doprowadzić mogą te leki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21067804/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Obniżanie cholesterolu poprzez wprowadzanie zmian w zakresie stylu życia niesie ze sobą wyłącznie korzyści, żadnych negatywnych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Pytanie tylko, czy sama dieta to nie za mało, by uzyskać wystarczający spadek w poziomie cholesterolu? Czołowi eksperci w tej dziedzinie na pytanie o idealny ich zdaniem poziom LDL odpowiedziliby pewnie, że poniżej 70 mg/dl <a href="https://www.health.harvard.edu/heart-health/sliding-scale-for-ldl-how-low-should-you-go" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Powinniśmy oczywiście unikać tłuszczów nasyconych i trans zawartych w śmieciowym jedzeniu, czy w mięsie i cholesterolu pokarmowego, zawartego głównie w jajkach, ale „mało prawdopodobne jest, żeby, samo ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych i cholesterolu umożliwiło komukolwiek obniżenie poziomu LDL do 70 mg/dl” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15584114/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Wśród lekarzy to przekonanie jest bardzo powszechne. Jednak cholesterol LDL na poziomie 70 mg/dl jest nie tylko możliwy do uzyskania, ale może być wręcz normalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W końcu tyle właśnie wynosi średnie stężenie LDL u osób na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nic dziwnego, że dieta roślinna jest jedynym potwierdzonym naukowo modelem żywieniowym, który u większości pacjentów pozwala odwrócić rozwój choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jakieś skutki uboczne? Tak, na przykład lepsze samopoczucie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wiele randomizowanych badań klinicznych wykazało, że dieta oparta w dużej mierze na produktach roślinnych w znacznym stopniu przyczynia się do poprawy samopoczucia psychicznego i jakości życia: łagodzi depresję, stany lękowe, zapewnia dobrostan fizyczny i emocjonalny oraz pozwala osiągnąć lepszy ogólny stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. Eur Heart J. 2017;38(32):2459-72.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Cholesterol is the Cause of Atherosclerosis. Am J Cardiol. 2017;120(9):1696.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21029840/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. It&#8217;s the cholesterol, stupid! Am J Cardiol. 2010;106(9):1364-6. Roberts WC. It&#8217;s the cholesterol, stupid! Am J Cardiol. 2010;106(9):1364-6.</a><br />
[4] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/kjfgjpb3dcjiifki573rqfvfbzwt375p" target="_blank" rel="noopener">William Clifford Roberts, MD.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Quantitative Extent of Atherosclerotic Plaque in the Major Epicardial Coronary Arteries in Patients with Fatal Coronary Heart Disease, in Coronary Endarterectomy Specimens, in Aorta-Coronary Saphenous Venous Conduits, and Means to Prevent the Plaques: A Review after Studying the Coronary Arteries for 50 Years. Am J Cardiol. 2018;121(11):1413-35.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-Friera L, Fuster V, López-Melgar B, et al. Normal LDL-Cholesterol Levels Are Associated With Subclinical Atherosclerosis in the Absence of Risk Factors. J Am Coll Cardiol. 2017;70(24):2979-91.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">Nambi V, Bhatt DL. Primary Prevention of Atherosclerosis: Time to Take a Selfie?. J Am Coll Cardiol. 2017;70(24):2992-4.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">Hochholzer W, Giugliano RP. Lipid lowering goals: back to nature?. Ther Adv Cardiovasc Dis. 2010;4(3):185-91.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">Gitin A, Pfeffer MA, Hennekens CH. Editorial commentary: The lower the LDL the better but how and how much?. Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):355-6.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">Law MR, Wald NJ. Risk factor thresholds: their existence under scrutiny. BMJ. 2002;324(7353):1570-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426/" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe JH Jr, Cordain L, Harris WH, Moe RM, Vogel R. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004;43(11):2142-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11022871/" target="_blank" rel="noopener">Anderson JW, Konz EC, Jenkins DJ. Health advantages and disadvantages of weight-reducing diets: a computer analysis and critical review. J Am Coll Nutr. 2000;19(5):578-90.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">Packard CJ. LDL cholesterol: How low to go?. Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):348-54.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">Hong KN, Fuster V, Rosenson RS, Rosendorff C, Bhatt DL. How Low to Go With Glucose, Cholesterol, and Blood Pressure in Primary Prevention of CVD. J Am Coll Cardiol. 2017;70(17):2171-85.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21067804/" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol Treatment Trialists’ (CTT) Collaboration, Baigent C, Blackwell L, et al. Efficacy and safety of more intensive lowering of LDL cholesterol: a meta-analysis of data from 170,000 participants in 26 randomised trials. Lancet. 2010;376(9753):1670-81.</a><br />
[16] <a href="https://www.health.harvard.edu/heart-health/sliding-scale-for-ldl-how-low-should-you-go" target="_blank" rel="noopener">Sliding scale for LDL: how low should you go? The target for the safest amount of &#8222;bad&#8221; cholesterol continues to drift downward. Harv Heart Lett. 2011;21(12):5.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15584114/" target="_blank" rel="noopener">How low should your cholesterol go? Even lower may be better. For those at highest risk, very low cholesterol levels may help prevent a second heart attack or stroke. Health News. 2004;10(10):6.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">De Biase SG, Fernandes SF, Gianini RJ, Duarte JL. Vegetarian diet and cholesterol and triglycerides levels. Arq Bras Cardiol. 2007;88(1):35-9.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Vegetarian Dietary Patterns and Cardiovascular Disease. Prog Cardiovasc Dis. 2018;61(1):54-61.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Nov 2021 11:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=895</guid>

					<description><![CDATA[<p>W jakim stopniu statyny wydłużają życie? Przedstawianie korzyści wynikających ze stosowania statyn tylko z perspektywy ograniczenia ryzyka względnego określono mianem statystycznego oszustwa, ukierunkowanego na przesadne wyolbrzymianie rzeczywistego pozytywnego działania tych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie/">W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie/">W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</h3>
<p>Przedstawianie korzyści wynikających ze stosowania statyn tylko z perspektywy ograniczenia ryzyka względnego określono mianem statystycznego oszustwa, ukierunkowanego na przesadne wyolbrzymianie rzeczywistego pozytywnego działania tych leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W odpowiedzi na te zarzuty zwrócono uwagę na problem z opisywaniem leków przez pryzmat ograniczania ryzyka bezwzględnego, czy liczby pacjentów, których trzeba poddać leczeniu, by zapobiec jednemu zdarzeniu niepożądanemu, mianowicie: liczby te zależeć mogą od czasu trwania badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26524403/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przykładowo: wyobraźmy sobie, że istnieje choroba, dla której każdego roku prawdopodobieństwo śmierci wynosi 2%, a pewien lek zmniejsza to ryzyko o 50%. Brzmi świetnie, tylko pod koniec roku okazuje się, że w rzeczywistości ryzyko spadło z 2% do 1%, więc ryzyko bezwzględne zmniejszyło się tylko o 1%. Jeśli ten lek zastosowano by u 100 osób, zamiast dwóch zgonów odnotowano by jeden; zatem ocalenie jednego życia wymagałoby leczenia 100 osób, a całoroczne przyjmowanie leku na 99% i tak nie przyniosłoby żadnych rezultatów. W związku z tym twierdzenie, że lek zmniejsza ryzyko zgonu o 50% wydaje się przesadzone. Jednak jeśli się nad tym zastanowić, korzyści narastają wraz z upływem czasu. Jeśli każdego roku ryzyko zgonu wynosi 2%, po kilkudziesięciu latach, większość osób, które odmówiły leczenia będzie już martwa, podczas gdy większość osób, które przyjmowały lek wciąż będzie żyła. Zatem, mimo że w pierwszym roku przyjmowania statyny szanse, że leczenie pomoże zapobiec śmierci wynoszą zaledwie 1%, po kilkudziesięciu latach liczby te wyglądać mogą już bardziej obiecująco.</p>
<p>Dlatego właśnie ma sens wykorzystywanie ryzyka względnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26524403/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ryzyko bezwzględne zmienia się w zależności od omawianych ram czasowych. Natomiast w przypadku ryzyka względnego wiadomo, że, niezależnie od wartości wyjściowej, przyjmowanie leku może obniżyć ryzyko o połowę. Co prawda statyny zmniejszają ryzyko tylko o 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>; jednak ponieważ choroby układu krążenia są naszą główną przyczyną śmierci, dla osób, które nie są skłonne wprowadzić zmian w swojej diecie jest to silny argument przemawiający za przyjmowaniem tego typu leków. Taką samą zależność między czasem trwania badania a ryzykiem bezwzględnym zaobserwować można na przykładzie badania „opóźnienia śmierci w wyniku zastosowania statyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. O ile wydłuża się nasze życie dzięki leczeniu statynami?</p>
<p>„Na tle innych danych statystycznych średnie opóźnienie śmierci ma pewną przewagę. W większym stopniu może być bowiem intuicyjnie zrozumiałe dla ogółu społeczeństwa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast statystyki takie jak liczba pacjentów, których trzeba poddać leczeniu, by zapobiec jednemu zdarzeniu niepożądanemu są zbyt „czarno-białe”, opisują rzeczywistość w kategoriach „wszystko albo nic” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli w ciągu pięciu lat dana statyna zapobiega jednemu zawałowi serca na sto osób, pozostałe 99 pacjentów nie jest przecież całkowicie stracona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ich poziom cholesterolu również się obniża, a postępowanie choroby wieńcowej zostaje zapewne spowolnione, tyle tylko, że w stopniu niewystarczającym, by uchronić pacjenta przed zawałem serca w tak wąskim przedziale czasowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Zatem jak statyny wpływają na średni czas przeżycia? Według wczesnych szacunków, jak wynika z zestawienia wszystkich randomizowanych badań w tym zakresie, średnie opóźnienie śmierci wynosi mniej więcej 3-4 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26408281/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ale jak to? Kto byłby skłonny codziennie przyjmować jakiś lek tylko po to, by żyć kilka dni dłużej? Cóż, przede wszystkim duże znaczenie ma tutaj kontekst. Średnia długość życia wydłużona o 3-4 dni to rezultaty porównywalne do korzyści wynikających z innych interwencji medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9691106/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Przykładowo: praktycznie identycznie wyglądają statystyki dla „wysoce skutecznych szczepionek dla dzieci” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9691106/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z uwagi na fakt, że szczepionki skutecznie pozbyły się chorób zakaźnych, obecnie wydłużają one życie dzieci zaledwie o średnio 3 dni. W rzadkich przypadkach, gdy szczepionka ratuje dziecko przed śmiercią, nie zyskuje ono tylko dodatkowych 3 dni, ale całe życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9691106/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlatego właśnie dzieci się szczepi. Korzyści mogą wydawać się niewielkie, ale to tylko pozory. Rozkładają się one po prostu na miliony szczepionych dzieci. A jak wygląda sytuacja w przypadku statyn?</p>
<p>W 2019 r. opublikowano uaktualnione dane szacunkowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, w których wyjaśniono, że poprzednie szacunki w wysokości 3-4 dni były „znacząco zaniżone” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i że, w rzeczywistości, dzięki lekom, śmierć opóźnić można średnio o całe 10 dni. Po publikacji tych danych prasa oszalała <a href="https://www.irishtimes.com/life-and-style/health-family/is-statin-use-a-waste-of-time-and-money-1.3486799" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, zapominano jednak o jednym ważnym szczególe: dotyczyły one tylko czasu trwania badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli czyjaś przewidywana długość życia wynosi zaledwie 5 lat, to owszem, statyny mogą je wydłużyć tylko o dodatkowe 10 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26408281/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak z założenia statyny przyjmuje się dużo dłużej. O ile dłużej ma szansę żyć osoba, która statyny przyjmować będzie przez całe życie?</p>
<p>W tym przypadku życie wydłuża się nie o dodatkowe 10 dni, ale o dodatkowe 10 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27539057/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzięki statynom pacjenci mogą żyć ładnych parę lat dłużej. Wszystko dzięki temu, że każdy milimol mniej w poziomie „złego” cholesterolu LDL wiązać się może z wydłużeniem życia o trzy, a, według niektórych badań, nawet i sześć lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27539057/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Aktywność fizyczna wydłuża życie zaledwie o 6 miesięcy, rzucenie palenia ‒ o 9 miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9691106/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; wystarczy jednak obniżyć poziom LDL o 39 mg/dl, a żyć można nawet o kilka lat dłużej. Jak tego dokonać? Jednym ze sposobów jest zastosowanie leków; takie same efekty osiągnąć można jednak w ciągu zaledwie dwóch tygodni na diecie bogatej w owoce, warzywa i orzechy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11288049/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Alternatywa dla leczenia farmakologicznego? „W ramach kontrowersji dotyczących znacznego upowszechnienia leczenia statynami zapomnieliśmy o pewnej zasadniczej kwestii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21059984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niezwykle ważne jest, by lekarze (podobnie zresztą jak etykiety na lekach) informowali pacjentów, że zarówno poziom cholesterolu, jak również ryzyko wynikające z rozwoju chorób układu krążenia w znacznym stopniu obniżyć można, przechodząc na dietę roślinną, bez udziału żadnych leków” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21059984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. „Wykazano przecież, że zmiany żywieniowe ukierunkowane na obniżenie ryzyka związanego z rozwojem chorób układu krążenia, w tym dieta roślinna, mogą stanowić skuteczną metodę leczenia w przypadku zarówno zbyt wysokiego poziomu cholesterolu, jak i otyłości, nadciśnienia, ogólnoustrojowego stanu zapalnego i wielu innych schorzeń” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21059984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. „Istotne znaczenie diety roślinnej dodatkowo potęguje fakt, że, w przeciwieństwie do statyn, wiąże się ona wyłącznie z pozytywnymi skutkami ubocznymi, w tym z utratą wagi, większą ilością energii i poprawą jakości życia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21059984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">Diamond DM, Ravnskov U. How statistical deception created the appearance that statins are safe and effective in primary and secondary prevention of cardiovascular disease. Expert Rev Clin Pharmacol. 2015;8(2):201-10.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26524403/" target="_blank" rel="noopener">Ferenci T. Absolute risk reduction may depend on the duration of the follow-up. Expert Rev Clin Pharmacol. 2017;10(12):1409-10.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">Barrett B, Ricco J, Wallace M, Kiefer D, Rakel D. Communicating statin evidence to support shared decision-making. BMC Fam Pract. 2016;17:41.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">Hansen MR, Hróbjartsson A, Pottegård A, et al. Postponement of Death by Statin Use: a Systematic Review and Meta-analysis of Randomized Clinical Trials. J Gen Intern Med. 2019;34(8):1607-14.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26408281/" target="_blank" rel="noopener">Kristensen ML, Christensen PM, Hallas J. The effect of statins on average survival in randomised trials, an analysis of end point postponement. BMJ Open. 2015;5(9):e007118.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9691106/" target="_blank" rel="noopener">Wright JC, Weinstein MC. Gains in life expectancy from medical interventions—standardizing data on outcomes. N Engl J Med. 1998;339(6):380-6.</a><br />
[7] <a href="https://www.irishtimes.com/life-and-style/health-family/is-statin-use-a-waste-of-time-and-money-1.3486799" target="_blank" rel="noopener">Winter G. Is statin use a waste of time and money? The Irish Times. May 15, 2018.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27539057/" target="_blank" rel="noopener">Chang SC, Wang M, Beckerman JG, Sanz M, Gluckman TJ, Grunkemeier GL. A method to estimate the mean lifetime survival increase of statin therapy. Future Cardiol. 2016;12(5):539-44.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11288049/" target="_blank" rel="noopener">Jenkins DJ, Kendall CW, Popovich DG, et al. Effect of a very-high-fiber vegetable, fruit, and nut diet on serum lipids and colonic function. Metabolism. 2001;50(4):494-503.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21059984/" target="_blank" rel="noopener">Pippin JJ. Primary prevention cardiovascular disease: better than drugs. Arch Intern Med. 2010;170(20):1860-1.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie/">W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie/">W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Nov 2021 11:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=889</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn „Lekarze mają obowiązek informować pacjentów o ryzyku i korzyściach wynikających z każdej przepisywanej metody leczenia [1]. Jednak o liczbach bezwzględnych chorzy dowiadują...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn/">Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn/">Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</h3>
<p>„Lekarze mają obowiązek informować pacjentów o ryzyku i korzyściach wynikających z każdej przepisywanej metody leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak o liczbach bezwzględnych chorzy dowiadują się rzadko. Mowa tutaj np. o liczbie pacjentów, których trzeba poddać leczeniu, by zapobiec jednemu zdarzeniu niepożądanemu (<em>number needed to treat, NNT</em>) ”, innymi słowy, ilu pacjentom leczenie pomaga; czy „liczbie osób, która musi zostać poddana leczeniu, by zaobserwować jeden przypadek działania niepożądanego (<em>number needed to harm, NNH</em>), innymi słowy ilu pacjentom leczenie szkodzi; z chorymi nie rozmawia się również na temat „wydłużania życia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, czyli o ile dłużej mają szansę żyć, dzięki zastosowaniu danego leku. „Mimo że pacjenci chcą być o wszystkim informowani”, lekarze się z nimi tą wiedzą nie dzielą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jeśli pacjentom powie się tylko, o ile obniży się ryzyko względne, np., że ich ryzyko zawału serca zmniejszy się o 34%, na leczenie godzi się 9 z 10 chorych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7783576/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Natomiast jeśli tę samą informację poda się w postaci danych na temat obniżenia ryzyka bezwzględnego: „mniej zawałów serca odnotowano u 1,4% pacjentów”, liczba chorych skłonnych podjąć leczenie spada do 4 z 10 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7783576/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli dodatkowo pacjentom przedstawi się liczbę osób, które trzeba poddać leczeniu, by zapobiec jednemu zdarzeniu niepożądanemu, na przyjmowanie leku zgodzi się tylko 3 z 10 chorych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7783576/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Spróbujmy więc postawić się w sytuacji lekarza: które z tych statystyk przedstawimy pacjentowi, którego chcemy przekonać do stosowania danego leku?</p>
<p>Wykorzystywanie ryzyka względnego do wyolbrzymiania korzyści i ryzyka bezwzględnego do bagatelizowania wszelkich skutków ubocznych określa się mianem „statystycznego oszustwa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zjawisko to zobrazować można na przykładzie wyników badania z 1996 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8801446/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: zapadalność na zawały serca w ciągu pięciu lat w grupie placebo w porównaniu z osobami przyjmującymi lek. Jak widzimy na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8801446/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, w grupie eksperymentalnej, przyjmującej prawastatynę, ryzyko było znacznie niższe. Jeśli komuś zależałoby na przedstawieniu statyn w pozytywnym świetle, wykorzystałby obniżenie ryzyka względnego: ryzyko zmniejszyło się o 24%. Natomiast jeśli komuś zależałoby na przedstawieniu statyn w negatywnym świetle, wykorzystałby obniżenie ryzyka bezwzględnego: mniej zawałów serca odnotowano tylko u 3% badanych.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-RPF3]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-893 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits-1024x796.jpg" alt="wykres_statyny risk vs. benefits" width="673" height="524" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits-1024x796.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits-300x233.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits-768x597.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 673px) 100vw, 673px" /></a></p>
<p>Odwrotną strategię zastosowano by dla skutków ubocznych. Przykładowo: w tym samym badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8801446/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że 0,3%, 1 z 290, kobiet w grupie placebo, w ciągu pięciu lat zachorowała na raka piersi, w porównaniu z 4,1%, 12 z 286, w grupie przyjmującej statyny. Interpretując te wyniki na korzyść leków, powiedzielibyśmy, że ryzyko zawałów serca obniżyło się o 24%, a było jedynie o 3,8% więcej przypadków raka piersi . Natomiast interpretacja anty-statynowa wyglądałaby następująco: 3% mniej zawałów serca i 1 267% wyższe ryzyko rozwoju raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26496064/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Teoretycznie w obu przypadkach przedstawiane informacje są prawdziwe; widzimy tutaj jednak, że takie wybiórcze przedstawianie wyników badań to łatwy i skuteczny sposób na manipulację pacjentami. Optymalnym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie obu statystyk: obniżenie ryzyka względnego i bezwzględnego.</p>
<p>Jeśli chodzi o korzyści wynikające z przyjmowania statyn, z zestawienia kilku badań w tym zakresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wynika, że ryzyko względne obniża się o 25%. Zatem w przypadku osoby o 10-letnim ryzyku zawału serca lub udaru mózgu w wysokości 5% przyjmowanie statyn mogłoby zmniejszyć tę liczbę do 3,75%; ryzyko bezwzględne obniżyłoby się więc o 1,25%, a liczba osób, które trzeba poddać leczeniu, by zapobiec jednemu zdarzeniu niepożądanemu wyniosłaby 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to, że w ciągu najbliższych 10 lat szanse na uniknięcie zawału serca lub udaru mózgu w wyniku przyjmowania leków wynoszą ok. 1 do 80. Wraz ze wzrostem ryzyka wyjściowego, obniżenie ryzyka bezwzględnego staje się coraz bardziej znaczące, mimo że spadek ryzyka względnego utrzymuje się na poziomie 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przykładowo przy ryzyku wyjściowym w wysokości 20% szanse na uniknięcie zawału serca lub udaru mózgu w ciągu najbliższych 10 lat w wyniku przyjmowania leków wynoszą już 1 do 20 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Tak wyglądają korzyści. Natomiast jeśli chodzi o ryzyko, wyniki przytoczonego wyżej badania nad rakiem piersi okazały się dziełem przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29469081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zestawienie wszystkich badań w tym zakresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29469081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> nie wykazało żadnego związku między przyjmowaniem statyn i ryzykiem rozwoju raka piersi. Natomiast ryzyko wystąpienia objawów mięśniowych, według danych szacunkowych, mieści się w przedziale od 1 na 1000 do 1 na 50 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29469081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dla tych, którym wszystkie te liczby zlewają się w jedno pomocne może okazać się narzędzie wizualizacji opracowane przez Mayo Clinic <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W przypadku osób o średnim ryzyku, rozważających rozpoczęcie przyjmowania statyn w ciągu najbliższych 10 lat, spośród stu osób nie podejmujących żadnego leczenia, zawał serca przejść może dziesięć <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak jeśli wszystkie sto osób codziennie przyjmowałoby statyny, osiem z nich przeszłoby zawał serca, ale dwóm zawału serca udałoby się uniknąć <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem szanse, że statyny pomogą zapobiec zawałowi serca w ciągu kolejnych 10 lat wynoszą ok. 1 do 50.</p>
<p>Jakie są minusy? Koszt i konieczność przyjmowania tych tabletek codziennie. Tak częste branie leków u ok. 5% pacjentów może wiązać się ze skutkami ubocznymi ze strony przewodu pokarmowego oraz bólem i sztywnością mięśni, u ok. 2% pacjentów wywołać może odwracalne zapalenie wątroby, a poważniejsze objawy niepożądane wystąpić mogą u mniej więcej 1 na 20 tys. pacjentów <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Co ważne, jeśli chodzi o korzyści, mówimy tutaj o zapobieganiu zawałom serca, nie ratowaniu życia. Prawdopodobieństwo, że kilkuletnie leczenie statynami uratuje życie osobie bez zdiagnozowanych chorób serca wynosi ok. 1 do 250 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838722/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Dla tych, którzy potrzebują bardziej zindywidualizowanego Mayo Clinic opracowało interaktywne narzędzie, które pozwala obliczyć ryzyko zawału serca na najbliższe 10 lat. Dostępne jest pod tym linkiem: <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/index.php/statin/" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/statindecision</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">Diprose W, Verster F. The Preventive-Pill Paradox: How Shared Decision Making Could Increase Cardiovascular Morbidity and Mortality. Circulation. 2016;134(21):1599-600.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7783576/" target="_blank" rel="noopener">Hux JE, Naylor CD. Communicating the benefits of chronic preventive therapy: does the format of efficacy data determine patients&#8217; acceptance of treatment? Med Decis Making. 1995;15(2):152-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">Diamond DM, Ravnskov U. How statistical deception created the appearance that statins are safe and effective in primary and secondary prevention of cardiovascular disease. Expert Rev Clin Pharmacol. 2015;8(2):201-10.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8801446/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Pfeffer MA, Moye LA, et al. The effect of pravastatin on coronary events after myocardial infarction in patients with average cholesterol levels. Cholesterol and Recurrent Events Trial investigators. N Engl J Med. 1996;335(14):1001-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26496064/" target="_blank" rel="noopener">Diamond DM, Ravnskov U. Additional commentary on deception in statin research. Expert Rev Clin Pharmacol. 2017;10(12):1411-2.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">Barrett B, Ricco J, Wallace M, Kiefer D, Rakel D. Communicating statin evidence to support shared decision-making. BMC Fam Pract. 2016;17:41.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29469081/" target="_blank" rel="noopener">Kim MK, Myung SK, Tran BT, Park B. Statins and risk of cancer: A meta-analysis of randomized, double-blind, placebo-controlled trials. Indian J Cancer. 2017;54(2):470-7.</a><br />
[8] <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/" target="_blank" rel="noopener">Should I take statins? A decision making tool. Mayo Foundation for Education and Research. 2010.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838722/" target="_blank" rel="noopener">Chou R, Dana T, Blazina I, Daeges M, Jeanne TL. Statins for Prevention of Cardiovascular Disease in Adults: Evidence Report and Systematic Review for the US Preventive Services Task Force. JAMA. 2016;316(19):2008-24.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn/">Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn/">Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Nov 2021 11:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Towarzystwo Medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=877</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn? Firmy farmaceutyczne robią wszystko co w ich mocy, by, np. w skierowanych bezpośrednio do konsumentów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</h3>
<p>Firmy farmaceutyczne robią wszystko co w ich mocy, by, np. w skierowanych bezpośrednio do konsumentów reklamach, „spośród metod kontroli poziomu cholesterolu, to leki przedstawiane były jako rozwiązanie najbardziej optymalne. Znaczenie zmian w zakresie stylu życia jest natomiast bagatelizowane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23444915/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tendencja ta znajduje swoje potwierdzenie w literaturze medycznej. „Pomimo dziesiątek lat nawoływania do zmiany na lepsze” w jednym z artykułów opublikowanych w Journal of the American Medical Association pisano: „niezdrowy styl życia jest w dalszym ciągu bardzo powszechny, a zawały serca i udary mózgu wciąż stanowią główną przyczynę śmierci w USA” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24276744/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda na to, że same leki tu nie wystarczą. Na artykuł odpowiedział British Medical Journal. „Po raz kolejny apeluje się do lekarzy, by “zeszli na ziemię”; by przestali się łudzić, że pomoc pacjentom we wprowadzaniu zmian w zakresie stylu życia przyniesie jakiekolwiek rezultaty. Zamiast tego przepisywać powinni więcej statyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nietrudno zauważyć, że mamy tu do czynienia z „samospełniającą się przepowiednią” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Należy „zaznaczyć, że autorzy artykułu przemawiającego za stosowaniem statyn, otrzymali finansowanie od 11 różnych firm farmaceutycznych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, które na produkcji leków obniżających cholesterol zarabiają miliardy dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Za każdym razem, gdy zalecenia dotyczące cholesterolu poszerzają liczbę osób, u których wskazane jest leczenie statynami pojawiają się zarzuty, że chodzi tu jedynie o „przypodobanie się przemysłowi farmaceutycznemu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264770/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, w końcu w przypadku większości członków zespołu opracowującego te zalecenia zachodzić może finansowy konflikt interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264770/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak w dzisiejszych czasach większość statyn nie jest opatentowana, więc dostępne są przystępne cenowo, generyczne wersje tych leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25946288/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: najbezpieczniejsza i najbardziej skuteczna ze statyn, atorwastatyna, w USA sprzedawana pod nazwą Lipitor, w wersji generycznej kosztuje zaledwie kilka dolarów miesięcznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30716508/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem wygląda na to, że wytyczne dotyczące cholesterolu raczej nie są obecnie wynikiem knowania przemysłu farmaceutycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25946288/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Problemem nie są tutaj zalecenia, tylko amerykański styl życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powodem, dla którego w tak wielu przypadkach konieczne może być zastosowanie leków obniżających cholesterol i ciśnienie krwi jest fakt, że ludzie o siebie nie dbają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zasadnicze znaczenie ma tutaj „branie odpowiedzialności za swoje własne zachowania zdrowotne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Korzyści płynące ze stosowania statyn przeważają nad ryzykiem tylko w przypadku osób, które nie są skłonne lub nie są w stanie wprowadzić zmian w swojej diecie i stylu życia, oraz których ryzyko zawału serca w ciągu kolejnych 10 lat wynosi 7,5% lub więcej i takie już pozostanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Decyzja należy tutaj do samych pacjentów. Każdy ma prawo decydować o własnym ciele.<br />
„W obliczu bilansu korzyści i szkód decyzja dotycząca zasadności leczenia statynami należy do samego pacjenta, nie komitetu opracowującego wytyczne, systemu opieki zdrowotnej, czy nawet konkretnego lekarza. Każdy pacjent ma prawo zadecydować, czy przyjmowanie danego leku jest warte potencjalnego ryzyka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Już jakiś czas temu fakt ten został dostrzeżony przez pewne medyczne znakomitości, jednak dopiero niedawno „środowisko lekarskie zmieniło podejście z paternalistycznego ‘lekarz wie najlepiej’ na opiekę skupioną wokół dobra pacjenta, opartą na dowodach naukowych i wspólnym podejmowaniu decyzji” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jednym z problemów utrudniających takie wspólne podejmowanie decyzji jest fakt, że lekarze nie rozumieją często pojęć takich jak ryzyko, prawdopodobieństwo czy dane statystyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, przez co przedstawianie dowodów naukowych w zakresie leczenia statynami staje się dużym wyzwaniem. A w medycynie prewencyjnej kluczowe znaczenie ma właśnie to zrozumienie. Proponowanie pacjentom leczenia statynami to co innego niż leczenie chorych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Lekarze są tutaj niemal jak „sprzedawcy ubezpieczeń na życie, oferujący świadczenia odroczone w zamian za bieżące koszty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dla tego nowego rodzaju medycyny niezrozumienie ryzyka jest odpowiednikiem braku znajomości podstaw anatomii” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Warto zatem poświęcić temu tematowi nieco więcej uwagi.</p>
<p>Kiedy firmy farmaceutyczne twierdzą, że dana statyna obniża ryzyko zawału serca o 36%, chodzi im o ryzyko względne <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/x7kgxkbe1k100x6zo8r0k4tx4hfrnboh" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Co to dokładnie oznacza? W dużym badaniu klinicznym, przed upływem określonego czasu, spośród pacjentów nie przyjmujących statyn zawał serca przeszło 3%, w porównaniu z 2%, spośród uczestników, którzy statyny przyjmowali. Zatem statyny obniżyły ryzyko zawału serca z 3% do 2%, czyli o ok. jedną trzecią, a więc ryzyko względne zmniejszone zostało o 36% <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/rkwpysi5rhg58uhnkbgua577uklb7knm" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak spadek z 3% do 2% interpretować można również w inny sposób: ryzyko bezwzględne zmniejszyło się zaledwie o 1%. Oznacza to, że „szanse na uniknięcie zawału serca w ciągu najbliższych kilku lat bez leczenia statynami wynoszą 97%, a codzienne przyjmowanie leków może je zwiększyć do 98%” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Innymi słowy zastosowanie statyn u 100 osób pozwoliłoby na uniknięcie jednego zawału serca. Statystyki te dla wielu mogą być bardzo zaskakujące.</p>
<p>Pacjenci myślą, że dzięki leczeniu statynami szanse na uniknięcie zawału serca w ciągu najbliższych kilku lat wynoszą 1 do 2, nie 1 do 100 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. „Panuje przekonanie, że zawałowi serca zapobiegnie większość pacjentów”, nie tylko 1% pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. I to właśnie ta rozbieżność między korzyściami rzeczywistymi, a oczekiwanymi może być postrzegana jako lekarski dylemat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Z jednej strony to nieetyczne, by lekarze celowo wprowadzali pacjentów w błąd, nie informując ich o faktycznej skuteczności leków. Z drugiej strony, jak inaczej przekonać pacjentów do przyjmowania tych leków? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a></p>
<p>Aby codziennie przyjmować lek obniżający cholesterol większość pacjentów oczekuje efektów w postaci zmniejszenia bezwzględnego ryzyka o co najmniej 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>; a przecież w rzeczywistości mówimy tutaj o ograniczeniu ryzyka o zaledwie 1% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Gdyby pacjenci wiedzieli jak mało skuteczne są tak naprawdę statyny, większość nie byłaby w ogóle skłonna podjąć leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wygląda więc na to, że lekarze albo pomijają ten temat w rozmowach z pacjentami albo celowo ich okłamują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Biorąc pod uwagę fakt, że pacjenci oczekują od statyn dużo większych korzyści „pojawia się konflikt: z jednej strony pacjent ma prawo do informacji, z drugiej, wiadomo, że jeśli pozna prawdę prawdopodobnie odmówi leczenia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Brzmi strasznie paternalistycznie, ale stawką jest tutaj życie setek tysięcy ludzi.</p>
<p>Informowanie o wszystkim pacjentów zaskutkowałoby większą liczbą zgonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Statyny przyjmuje ok. 20 milionów Amerykanów. Nawet jeśli te leki ratują życie tylko 1 na 100 osób, zaprzestanie leczenia przełożyłoby się na śmierć setek tysięcy pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. „Jak na ironię, informowanie pacjentów o rzeczywistej skuteczności statyn doprowadziłoby do zwiększenia liczby zdarzeń, którym leki te z założenia mają zapobiegać” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23444915/" target="_blank" rel="noopener">Byrne S, Niederdeppe J, Avery RJ, Cantor J. &#8222;When diet and exercise are not enough&#8221;: an examination of lifestyle change inefficacy claims in direct-to-consumer advertising. Health Commun. 2013;28(8):800-13.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24276744/" target="_blank" rel="noopener">Robinson JG. Accumulating evidence for statins in primary prevention. JAMA. 2013;310(22):2405-6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">Abramson JD, Rosenberg HG, Jewell N, Wright JM. Authors&#8217; reply to Huffman and colleagues. BMJ. 2014;348:g1523.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264770/" target="_blank" rel="noopener">Lenzer J. Half of panelists on controversial new cholesterol guideline have current or recent ties to drug manufacturers. BMJ. 2013;347:f6989.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25946288/" target="_blank" rel="noopener">Rosenbaum L. Conflicts of interest: part 1: Reconnecting the dots—reinterpreting industry-physician relations. N Engl J Med. 2015;372(19):1860-4.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30716508/" target="_blank" rel="noopener">Yebyo HG, Aschmann HE, Kaufmann M, Puhan MA. Comparative effectiveness and safety of statins as a class and of specific statins for primary prevention of cardiovascular disease: A systematic review, meta-analysis, and network meta-analysis of randomized trials with 94,283 participants. Am Heart J. 2019;210:18-28.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">Greenland P. Cardiovascular Guideline Skepticism vs Lifestyle Realism? JAMA. 2018;319(2):117-8.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">Newman CB, Preiss D, Tobert JA, et al. Statin Safety and Associated Adverse Events: A Scientific Statement From the American Heart Association. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(2):e38-81.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">Barrett B, Ricco J, Wallace M, Kiefer D, Rakel D. Communicating statin evidence to support shared decision-making. BMC Fam Pract. 2016;17:41.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">Martyn C. Risky business: doctors&#8217; understanding of statistics. BMJ. 2014;349:g5619.</a><br />
[11] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/x7kgxkbe1k100x6zo8r0k4tx4hfrnboh" target="_blank" rel="noopener">Lipitor.</a><br />
[12] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/rkwpysi5rhg58uhnkbgua577uklb7knm" target="_blank" rel="noopener">Lipitor.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">Diamond DM, Ravnskov U. How statistical deception created the appearance that statins are safe and effective in primary and secondary prevention of cardiovascular disease. Expert Rev Clin Pharmacol. 2015;8(2):201-10.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">Lytsy P, Westerling R. Patient expectations on lipid-lowering drugs. Patient Educ Couns. 2007;67(1-2):143-50.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">Trewby PN, Reddy AV, Trewby CS, Ashton VJ, Brennan G, Inglis J. Are preventive drugs preventive enough? A study of patients&#8217; expectation of benefit from preventive drugs. Clin Med (Lond). 2002;2(6):527-33.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">Diprose W, Verster F. The Preventive-Pill Paradox: How Shared Decision Making Could Increase Cardiovascular Morbidity and Mortality. Circulation. 2016;134(21):1599-600.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kto powinien przyjmować statyny?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kto-powinien-przyjmowac-statyny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Nov 2021 11:00:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=869</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kto powinien przyjmować statyny? Wstęp: Jest to pierwszy z serii czterech artykułów poświęconych statynom. Przeanalizujemy w niej skuteczność tych leków, związane z nimi korzyści i zagrożenia oraz sprawdzimy, dla kogo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kto powinien przyjmować statyny?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii czterech artykułów poświęconych statynom. Przeanalizujemy w niej skuteczność tych leków, związane z nimi korzyści i zagrożenia oraz sprawdzimy, dla kogo są one przeznaczone. Przeprowadzimy tu dokładną ocenę ryzyka i korzyści stosowania statyn. Celem jest umożliwienie pacjentom podejmowania w pełni świadomych decyzji. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Objawy mięśniowe wywoływane przez obniżające cholesterol statyny „niejednokrotnie są na tyle poważne, że pacjenci zaprzestają przyjmowania leków. Te skutki uboczne mogą być oczywiście wynikiem zbiegu okoliczności lub zjawiskiem czysto psychosomatycznym, nie związanym w żaden sposób z samymi lekami” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; wiele badań wykazało przecież, że tego typu objawy niepożądane występują rzadko. Możliwe również, że „we wspomnianych badaniach, finansowanych przez samych producentów testowanych leków, zaobserwowane skutki uboczne zostały częściowo zatuszowane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tak czy inaczej, pewne jest, że istnieje pilna potrzeba ustalenia rzeczywistej częstości występowania skutków ubocznych stosowania statyn.</p>
<p>„Jaki procent objawowych skutków ubocznych przyjmowania statyn rzeczywiście powodowany jest przez same leki?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> W badaniach przeprowadzonych przez przemysł farmaceutyczny wykazano, że statyny powiązać można „jedynie z niewielkim odsetkiem objawów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak nawet tutaj naukowcy odkryli, że w przypadku pacjentów przyjmujących leki ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. było znacznie wyższe niż w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego? Nadal nie mamy pewności, ale niewykluczone, że statyny działają w tym zakresie dwutorowo: zaburzają wydzielanie insuliny przez trzustkę i jednocześnie zmniejszają skuteczność insuliny, zwiększając insulinooporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30737072/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Nawet krótkoterminowe stosowanie statyn może „mniej więcej dwukrotnie zwiększyć prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy i związanych z nią powikłań” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> widzimy, jak w ciągu około pięciu lat cukrzyca i związane z nią powikłania rozwijają się u osób nie przyjmujących statyn, w porównaniu z osobami statyny przyjmującymi. Jakby tego było mało, „zwiększone ryzyko utrzymuje się latami, nawet po tym jak pacjenci zaprzestają stosowania statyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-UI23]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-874 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1024x385.jpg" alt="wykres_statyny_cukrzyca" width="1024" height="385" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1024x385.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-300x113.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-768x289.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1536x578.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca.jpg 1832w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>„W obliczu skuteczności statyn w profilaktyce zdarzeń sercowo-naczyniowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, głównego zabójcy ludzkości, wydawać by się mogło, że „korzyści dla układu sercowo-naczyniowego przewyższają zwiększenie ryzyka rozwoju cukrzycy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W końcu w rankingu zabójców ludzkości choroba ta zajmuje dopiero miejsce siódme. Taki sposób myślenia to tzw. fałszywa dychotomia. Nie musimy wybierać między chorobami serca a cukrzycą. Przyczynę wszystkich tych chorób leczyć można, wprowadzając odpowiednie zmiany w diecie i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838702/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Sposób odżywiania, który chorobę wieńcową może nie tylko powstrzymać, ale i odwrócić jej rozwój, może również odwrócić rozwój cukrzycy typu 2. Co w przypadku osób, które, z jakiegokolwiek powodu, nie chcą zmieniać swojej diety i stylu życia? Jakie są zagrożenia i korzyści wynikające z rozpoczęcia leczenia statynami? Przede wszystkim nie należy spodziewać się, że wszystkich istotnych informacji w tym zakresie udzielą lekarze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Większość z nich nie ma nawet pojęcia o związku między stosowaniem statyn i ryzykiem rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W rozmowach z pacjentami temat ten porusza zaledwie niewielki odsetek lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>„W przypadku pacjentów, którym, zgodnie z aktualnymi wytycznymi, zaleca się przyjmowanie statyn uważa się, że korzyści w znacznym stopniu przewyższają ryzyko” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ostateczna decyzja należy jednak do samych pacjentów. Zanim przejdziemy do dokładnej analizy wszystkich korzyści i zagrożeń, warto sprawdzić jak wyglądają aktualne wytyczne.</p>
<p>Skąd pacjenci mają wiedzieć, czy statyny są dla nich odpowiednie? „W przypadku osób cierpiących na choroby serca lub po udarze mózgu przyjmowanie statyn jest zalecane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> ‒ koniec, kropka, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. „W przypadku osób, u których nie zdiagnozowano żadnych chorób serca” decyzję podjąć należy w oparciu o ocenę indywidualnego ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Obliczyć je można przy pomocy kalkulatorów ryzyka, wystarczy podać swój poziom cholesterolu i ciśnienie krwi. Wśród dostępnych opcji wyróżnić można: American College of Cardiology Risk Estimator (<a href="http://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/#!/calculate/estimate/" target="_blank" rel="noopener">tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator</a>), Framingham Risk Score (<a href="https://reference.medscape.com/calculator/252/framingham-risk-score-2008" target="_blank" rel="noopener">reference.medscape.com/calculator/framingham-cardiovascular-disease-risk</a>), czy Reynolds Risk Score (<a href="http://www.reynoldsriskscore.org/" target="_blank" rel="noopener">www.reynoldsriskscore.org</a>). Linki w nawiasach są bezpośrednie. Poniżej podajemy linki skrócone:</p>
<p>American College of Cardiology Risk Estimator: <a href="http://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/#!/calculate/estimate/" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/ACCrisk</a><br />
Framingham Risk Score: <a href="https://reference.medscape.com/calculator/252/framingham-risk-score-2008" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/FRArisk</a><br />
Reynolds Risk Score: <a href="http://www.reynoldsriskscore.org/" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/REYrisk</a></p>
<p>Najlepszy jest American College of Cardiology Risk Estimator <a href="https://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pozwala on oszacować ryzyko nie tylko na najbliższe 10 lat, ale i ryzyko dożywotnie. Przykładowo: nawet jeśli dla danej osoby ryzyko na najbliższe 10 lat wynosi mniej niż 10%, bez poprawy w poziomie cholesterolu i ciśnieniu krwi, ryzyko dożywotnie wynosić może nawet niemal 50%. Z drugiej strony jeśli wartości te uda się obniżyć, ryzyko dożywotnie spadnie do mniej więcej 4%, a więc zmniejszy się ponad dziesięciokrotnie. Jednak decyzję o stosowaniu statyn podejmuje się w oparciu o ryzyko na najbliższe 10 lat. Jak wyglądają aktualne zalecenia? Jak widzimy na poniższym grafie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, jeśli ryzyko na najbliższe 10 lat wynosi mniej niż 5%, z wyjątkiem okoliczności wyjątkowych, obniżenie poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi wymagać powinno jedynie zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej i niepalenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z drugiej strony jeśli ryzyko na kolejne 10 lat osiągnie poziom 20%, zmianom w zakresie stylu życia towarzyszyć powinno leczenie statynami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poniżej 7,5% zaleca się ograniczenie do zmian w zakresie stylu życia, chyba że w grę wchodzą jakieś dodatkowe czynniki zwiększające ryzyko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Natomiast w przypadku osób z ryzykiem powyżej 7,5% wytyczne nakazują stosowanie statyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-UI23]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-875 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-1024x574.jpg" alt="graf_ascvd risk" width="1024" height="574" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-1024x574.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-300x168.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-768x431.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk.jpg 1354w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Lista czynników zwiększających ryzyko obejmuje: skłonności do chorób serca w rodzinie, bardzo wysoki poziom LDL, zespół metaboliczny, przewlekłe schorzenia nerek, przewlekłe schorzenia zapalne, długotrwale utrzymujący się poziom trójglicerydów, białka C-reaktywnego lub lipoproteiny (a) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W razie dalszych wątpliwości zaleca się sprawdzenie uwapnienia tętnic wieńcowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Należy jednak pamiętać, że chociaż ekspozycja na promieniowanie w ramach tego badania jest w dzisiejszych czasach stosunkowo niska, według U.S. Preventive Services Task Force dostępne obecnie dowody są niewystarczające, by jednoznacznie stwierdzić, że korzyści przeważają nad ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29998297/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">Majeed A, Molokhia M. Urgent need to establish the true incidence of the side effects of statins. BMJ. 2014;348:g3650.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">Finegold JA, Manisty CH, Goldacre B, Barron AJ, Francis DP. What proportion of symptomatic side effects in patients taking statins are genuinely caused by the drug? Systematic review of randomized placebo-controlled trials to aid individual patient choice. Eur J Prev Cardiol. 2014;21(4):464-74.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30737072/" target="_blank" rel="noopener">Climent E, Benaiges D, Pedro-Botet J. Statin treatment and increased diabetes risk. Possible mechanisms. Clin Investig Arterioscler. 2019;31(5):228-32.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">Mansi IA, English J, Zhang S, Mortensen EM, Halm EA. Long-Term Outcomes of Short-Term Statin Use in Healthy Adults: A Retrospective Cohort Study. Drug Saf. 2016;39(6):543-59.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">Jukema JW, Cannon CP, de Craen AJ, Westendorp RG, Trompet S. The controversies of statin therapy: weighing the evidence. J Am Coll Cardiol. 2012;60(10):875-81.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838702/" target="_blank" rel="noopener">Redberg RF, Katz MH. Statins for Primary Prevention: The Debate Is Intense, but the Data Are Weak. JAMA. 2016;316(19):1979-81.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">Clough JD, Martin SS, Navar AM, et al. Association of Primary Care Providers&#8217; Beliefs of Statins for Primary Prevention and Statin Prescription. J Am Heart Assoc. 2019;8(3):e010241.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">Newman CB, Preiss D, Tobert JA, et al. Statin Safety and Associated Adverse Events: A Scientific Statement From the American Heart Association. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(2):e38-81.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">Ziaeian B, Fonarow GC. Statins and the Prevention of Heart Disease. JAMA Cardiol. 2017;2(4):464.</a><br />
[10] <a href="https://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/" target="_blank" rel="noopener">American College of Cardiology. ASCVD Risk Estimator Plus.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">Lloyd-Jones DM, Braun LT, Ndumele CE, et al. Use of Risk Assessment Tools to Guide Decision-Making in the Primary Prevention of Atherosclerotic Cardiovascular Disease: A Special Report From the American Heart Association and American College of Cardiology. Circulation. 2019;139(25):e1162-77.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29998297/" target="_blank" rel="noopener">US Preventive Services Task Force, Curry SJ, Krist AH, et al. Risk Assessment for Cardiovascular Disease With Nontraditional Risk Factors: US Preventive Services Task Force Recommendation Statement. JAMA. 2018;320(3):272-80.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Sep 2021 10:00:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=772</guid>

					<description><![CDATA[<p>Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej Tradycyjna dieta śródziemnomorska to sposób odżywiania oparty głównie, ale nie wyłącznie, na produktach roślinnych [1]. Zdecydowanie nie jest to natomiast dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych;...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej/">Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej/">Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</h3>
<p>Tradycyjna dieta śródziemnomorska to sposób odżywiania oparty głównie, ale nie wyłącznie, na produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zdecydowanie nie jest to natomiast dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych; oliwa z oliwek i wino to przecież produkty analogiczne do soków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nawet w przypadku całkowicie roślinnej wersji diety śródziemnomorskiej <a href="http://www.amazon.com/gp/product/B00L4FSTJE/ref=dp-kindle-redirect?ie=UTF8&amp;btkr=1" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, pewne aspekty żywieniowe mogą być potencjalnie problematyczne, a rzadko kiedy się o nich wspomina <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przykładowo: dużo białego chleba i makaronu, niewiele zbóż pełnoziarnistych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Problemem może być również alkohol, wysoka gęstość kaloryczna diety (z uwagi na wysokie spożycie oliwy) oraz spożycie soli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ale wszystko po kolei, przyjrzyjmy się tym czynnikom jeden po drugim.</p>
<p>Badanie z 2009 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, pokazało, że spośród wszystkich elementów diety śródziemnomorskiej na zdrowie człowieka najkorzystniej wpływa wysokie spożycie produktów roślinnych, takich jak warzywa, owoce, orzechy, czy strączki, podczas gdy wysokie spożycie zbóż nie wykazuje żadnego istotnego działania prozdrowotnego.</p>
<p>Przyczyną może być fakt, że większość zbóż na współczesnej diecie śródziemnomorskiej to zboża przetworzone, typu biały chleb <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, natomiast tradycyjną dietę śródziemnomorską charakteryzowało spożycie zbóż nieprzetworzonych, innymi słowy, zbóż pełnoziarnistych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podczas gdy zboża pełnoziarniste związane są z ograniczeniem ryzyka rozwoju cukrzycy, chorób serca i nowotworów, zboża przetworzone mogą zwiększać ryzyko rozwoju cukrzycy, otyłości, chorób serca i innych chorób przewlekłych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24263037" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23199451" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, na przykład, na wadze w znacznym stopniu przybrali uczestnicy, którzy jedli najwięcej białego chleba. Tuczącego działania nie odnotowano natomiast dla chleba pełnoziarnistego.</p>
<p>Problematyczny może być również alkohol. Jako sposób odżywiania oparty na produktach roślinnych, dieta śródziemnomorska związana jest z ograniczeniem ryzyka rozwoju raka, ale nie raka piersi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24599882" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Biorąc pod uwagę wysokie spożycie owoców, warzyw, orzechów, nasion i strączków, oraz znikomą ilość tłuszczów nasyconych, można by założyć, że dieta ta powinna ryzyko rozwoju raka piersi obniżać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23180513" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak alkohol, nawet w umiarkowanych ilościach, jest w przypadku tej choroby powszechnie uznanym czynnikiem ryzyka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23180513" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Natomiast jeśli opracować specjalną wersję diety śródziemnomorskiej, która wykluczała by spożycie alkoholu, okazuje się, że ten sposób odżywiania rzeczywiście wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju raka piersi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23180513" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Zawarte w czerwonym winie winogronowe fitoskładniki mogą poprawiać funkcjonowanie tętnic <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10610747" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wino bezalkoholowe w znacznym stopniu wspiera funkcję śródbłonka, wspomagając naturalną zdolność naszych tętnic do rozluźniania się i rozszerzania, przyczyniając się tym samym do zwiększenia przepływu krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10610747" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dobroczynnego wpływu na nasz organizm nie wywiera jednak wino alkoholowe. Alkohol neutralizuje prozdrowotne działanie zawartych w winogronach fitoskładników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10610747" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Lepiej zatem po prostu jeść winogrona.</p>
<p>Funkcję śródbłonka wspomagać mogą również przeciwutleniające fitoskładniki zawarte w oliwie z oliwek z pierwszego tłoczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16481154" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jednak samo spożycie oleju na funkcjonowanie tętnic wpływa niekorzystnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16481154" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tak więc, mimo że biały chleb maczany w oliwie z oliwek , to istny symbol diety śródziemnomorskiej, wypadałoby ten sposób odżywiania nieco unowocześnić; oleju i białego chleba zdecydowanie można by się tutaj pozbyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Kolejnym istotnym, choć często ignorowanym, problemem współczesnej wersji diety śródziemnomorskiej jest spożycie sodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24263037" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pomimo licznych dowodów łączących spożycie soli z wysokim ciśnieniem krwi, chorobami serca i udarami mózgu, w USA spożycie soli nieustannie wzrasta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089957" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Amerykanie jedzą obecnie około siedmiu do dziesięciu gramów soli dziennie, głównie w postaci żywności przetworzonej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089957" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zmniejszenie tej ilości o zaledwie trzy gramy, czyli około 1000 mg sodu albo pół łyżeczki soli, w skali roku pozwoliłoby zapobiec dziesiątkom tysięcy zawałów serca, udarów mózgu i zgonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089957" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Panuje powszechne przekonanie, że konieczność ograniczania soli dotyczy tylko niektórych, a większość populacji nie musi się tym w ogóle przejmować <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089959" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W rzeczywistości jest jednak dokładnie na odwrót <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089959" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Mimo wszystko tradycyjna dieta śródziemnomorska może być dla nas źródłem wartościowych lekcji żywieniowych. Jedną z najważniejszych cech charakterystycznych tego sposobu odżywiania jest wysokie spożycie produktów roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25060141" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, które obecnie wydają się niestety schodzić na dalszy plan <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. A przecież żaden prawdziwy śródziemnomorski posiłek nie jest kompletny bez dużej ilości zielonych warzyw, kluczowego elementu nie tylko diety śródziemnomorskiej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, ale i każdej innej diety prozdrowotnej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">A Trichopoulou, M A Martinez-Gonzalez, T Y Tong, N G Forouhi, S Khandelwal, D Prabhakaran. D Mozaffarian, M de Lorgeril. Definitions and potential health benefits of the Mediterranean diet: views from experts around the world. BMC Med. 2014 Jul 24;12:112.</a><br />
[2] <a href="http://www.amazon.com/gp/product/B00L4FSTJE/ref=dp-kindle-redirect?ie=UTF8&amp;btkr=1" target="_blank" rel="noopener">J Hever. The Vegiterranean Diet.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">J Stamler. Toward a modern Mediterranean diet for the 21st century. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1159-62.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">A Trichopoulou, C Bamia, D Trichopoulos. Anatomy of health effects of Mediterranean diet: Greek EPIC prospective cohort study. BMJ. 2009 Jun 23;338:b2337.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">R Zamora-Ros, M Serafini, R Estruch, R M Lamuela-Raventos, M A Martinez-Gonzalez, J Salas-Salvado, M Fiol, J Lapetra, F Aros, M I Covas, C Andres-Lacueva, PREMIDED Study Investigators. Mediterranean diet and non enzymatic antioxidant capacity in the PREDIMED study: evidence for a mechanism of antioxidant tuning. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1167-74.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24263037" target="_blank" rel="noopener">R Estruch, J Salas-Salvado. &#8222;Towards an even healthier Mediterranean diet&#8221;. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1163-6.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23199451" target="_blank" rel="noopener">I Bautista-Castano, A Sanchez-Villegas, R Estruch, M A Martinez-Gonzalez, D Corella, J Salas-Salvado, M I Covas, H Schroder, J Alvarez-Perez and more. Changes in bread consumption and 4-year changes in adiposity in Spanish subjects at high cardiovascular risk. Br J Nutr. 2013 Jul 28;110(2):337-46.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24599882" target="_blank" rel="noopener">L Schwingshackl, G Hoffmann. Adherence to Mediterranean diet and risk of cancer: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Int J Cancer. 2014 Oct 15;135(8):1884-97.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23180513" target="_blank" rel="noopener">G Buckland, N Travier, V Cottet, C A Gonzalez, L Lujan-Barroso, A Agudo, A Trichopoulou, P Lagiou, and more. Adherence to the mediterranean diet and risk of breast cancer in the European prospective investigation into cancer and nutrition cohort study. Int J Cancer. 2013 Jun 15;132(12):2918-27.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10610747" target="_blank" rel="noopener">S Agewall, S Wright, R N Doughty, G A Whalley, M Duxbury, N Sharpe. Does a glass of red wine improve endothelial function? Eur Heart J. 2000 Jan;21(1):74-8.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16481154" target="_blank" rel="noopener">J S Perona, R Cabello-Moruno, V Ruiz-Gutierrez. The role of virgin olive oil components in the modulation of endothelial function. J Nutr Biochem. 2006 Jul;17(7):429-45.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089957" target="_blank" rel="noopener">K Bibbins-Domingo, G M Chertow, P G Coxson, A Moran, J M Lightwood, M J Pletcher, L Goldman. Projected effect of dietary salt reductions on future cardiovascular disease. N Engl J Med. 2010 Feb 18;362(7):590-9.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089959" target="_blank" rel="noopener">L J Appel, C A Anderson. Compelling evidence for public health action to reduce salt intake. N Engl J Med. 2010 Feb 18;362(7):650-2.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25060141" target="_blank" rel="noopener">E Cunningham. I have a client who wants to follow the Mediterranean diet&#8211;where do I start? J Acad Nutr Diet. 2014 Aug;114(8):1312.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">A Keys. Mediterranean diet and public health: personal reflections. Am J Clin Nutr. 1995 Jun;61(6 Suppl):1321S-1323S.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej/">Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej/">Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy fleksitarianie żyją dłużej?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-fleksitarianie-zyja-dluzej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Sep 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy ziemniaczane]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=746</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy fleksitarianie żyją dłużej? Czym można wytłumaczyć korzyści sposobu odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej? W badaniu z 2009 r. [1] wykazano, że jest to zasługa, przede wszystkim, wysokiego spożycia produktów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy fleksitarianie żyją dłużej?</h3>
<p>Czym można wytłumaczyć korzyści sposobu odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej? W badaniu z 2009 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że jest to zasługa, przede wszystkim, wysokiego spożycia produktów roślinnych. Natomiast ryby i owoce morza, jedyne produkty odzwierzęce zalecane na diecie śródziemnomorskiej, nie wykazują najwyraźniej żadnego działania prozdrowotnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jeśli porównać wszystkie cztery najważniejsze wskaźniki jakości diety (HEI-2010, AHEI-2010, DASH, aMED) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, z których każdy związany jest z wydłużaniem długości życia i ograniczaniem śmiertelności w wyniku chorób serca i raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24572039" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, okazuje się że wspólne dla nich są tylko cztery czynniki żywieniowe: więcej owoców, więcej warzyw, więcej pełnoziarnistych zbóż oraz więcej orzechów i fasoli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te wskaźniki opracowane zostały w oparciu o wspólną podstawę ‒ dietę bogatą w produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Natomiast model żywieniowy bogaty w produkty odzwierzęce i ubogi w produkty roślinne (innymi słowy: dieta zachodnia) związany jest ze zwiększonym ryzykiem rozwoju chorób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24572039" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W związku z tym bardzo istotne jest, aby nasze środowisko żywnościowe sprzyjało wyborowi produktów takich jak pełnoziarniste zboża, warzywa, owoce i roślinne źródła białka.</p>
<p>To właśnie łączy wszystkie tzw. niebieskie strefy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>; dla najbardziej długowiecznych populacji wspólne są nie tylko elementy stylu życia takie jak wartościowe relacje społeczne, czy codzienna aktywność fizyczna, ale również ich wybory żywieniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Swoją dietę opierają na produktach roślinnych, mięso spożywają tylko okazjonalnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast populacja o najwyższej średniej oczekiwanej długości życia (adwentyści dnia siódmego w Kalifornii) mięsa nie je w ogóle <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11434797" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zatem jeśli korzyści diety śródziemnomorskiej to zasługa, przede wszystkim, produktów roślinnych, może by tak powtórzyć to słynne badanie PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> i opracować wskaźnik pro-wegetariański? Wiadomo przecież, że wegetarianie żyją dłużej. Problem polega na tym, że mało kto jest skłonny przejść na dietę czysto wegetariańską <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Może łatwiejsze w realizacji byłoby po prostu zwiększenie podaży produktów roślinnych i ograniczenie ilości spożywanych produktów odzwierzęcych? Tylko czy zmiana w postaci przejścia w stronę diety bardziej roślinnej wystarczy, by wydłużyć długość życia? Model żywieniowy opracowany w ramach badania z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> to taka „łagodniejsza wersja” diety wegetariańskiej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Głównym plusem miały być bardzo proste zasady: więcej produktów roślinnych, mniej odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Autorzy uznali, że jeśli ten sposób odżywiania okaże się sukcesem i rzeczywiście wspierać będzie długowieczność, ze zrozumieniem wytycznych nikt nie powinien mieć większych problemów.</p>
<p>Zatem punkty przyznawano za jedzenie owoców, warzyw, orzechów, zbóż, fasoli, oliwy z oliwek i ziemniaków, a odejmowano za spożycie tłuszczów odzwierzęcych, jajek, ryb, nabiału, czy mięsa lub produktów mięsnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to oczywiście, że punkty dawano również za jedzenie chipsów i frytek ziemniaczanych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlatego właśnie lepszym określeniem jest dieta roślinna, oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nacisk kładzie się tutaj bowiem na to, co należy jeść, nie na to czego trzeba unikać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niektórzy weganie swoją dietę opierają na frytkach i piwie. Fakt, że coś jest wegańskie nie znaczy od razu, że jest zdrowe. Jak sprawdził się ten pro-wegetariański wskaźnik? Niezależnie od aspektów zdrowotnych, jeśli punkty przyznawano za jedzenie produktów roślinnych i odejmowano za spożycie produktów odzwierzęcych, większa liczba punktów przekładała się, rzecz jasna, na dłuższe życie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Maksymalna liczba punktów wynosiła 60, ale nawet wynik 40 punktów wiązał się z obniżeniem śmiertelności o 40% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazało, w grupie, w której uczestnicy przestrzegali zasad diety najściślej liczba zgonów była na tyle niska, że wyniki analizowano razem z rezultatami grupy nieco mniej rygorystycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Widzimy tutaj, że korzyści w zakresie długowieczności, mogą być wynikiem prostych zaleceń żywieniowych: zwiększenia spożycia produktów pochodzenia roślinnego i ograniczenia produktów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Takie niewielkie zmiany żywieniowe są łatwe w realizacji i przystępne cenowo, ponieważ znaczna część populacji już się w ten sposób odżywia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem korzyści w zakresie długowieczności czerpać można bez żadnych radykalnych zmian w postaci nagłego przejścia na dietę opartą w 100% na produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla ogółu społeczeństwa bardziej przystępne będzie podejście łagodniejsze, bardziej stopniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W USA, na przykład, obniżenie śmiertelności o 41% pozwoliłoby ocalić życie setek tysięcy Amerykanów rocznie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">A Trichopoulou, C Barnia, D Trichopoulos. Anatomy of health effects of Mediterranean diet: Greek EPIC prospective cohort study. BMJ. 2009 Jun 23;338:b2337.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">M L McCullough. Diet patterns and mortality: common threads and consistent results. J Nutr. 2014 Jun;144(6):795-6.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24572039" target="_blank" rel="noopener">J Reedy, S M Krebs-Smith, P E Miller, A D Liese, L L Kahle, Y Park, A F Subar. Higher diet quality is associated with decreased risk of all-cause, cardiovascular disease, and cancer mortality among older adults. J Nutr. 2014 Jun;144(6):881-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">C Chrysohoou, C Sefanadis. Longevity and diet. Myth or pragmatism? Maturitas. 2013 Dec;76(4):303-7.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11434797" target="_blank" rel="noopener">G E Fraser, D J Shavlik. Ten years of life: Is it a matter of choice? Arch Intern Med. 2001 Jul 9;161(13):1645-52.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">M A Martinez-Gonzalez, A Sanchez-Tainta, D Corella, J Salas-Salvado, E Ros, F Aros, E Gomez-Gracia, M Fiol, R M Lamuela-Raventos, H Schroder, J Lapetra, L Serra-Majem, X Pinto, V Ruiz-Gutierrez, Ramon Estruch for the PREDIMED Group. A provegetarian food pattern and reduction in total mortality in the Prevención con Dieta Mediterránea (PREDIMED) study. Am J Clin Nutr. 2014 May 28;100(Supplement 1):320S-328S.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">A Trichopoulou, M A Martinez-Gonzalez, T Y Tong, N G Forouhi, S Khandelwal, D Prabhakaran. D Mozaffarian, M de Lorgeril. Definitions and potential health benefits of the Mediterranean diet: views from experts around the world. BMC Med. 2014 Jul 24;12:112.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2021 10:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Ancel Keys]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[oliwki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy laskowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[smalec]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=741</guid>

					<description><![CDATA[<p>Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie? Jak to możliwe, że włączenie do diety kilku orzechów dziennie, dokładnie czterech orzechów włoskich, migdałów lub orzechów laskowych, obniża ryzyko udaru mózgu niemal o...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</h3>
<p>Jak to możliwe, że włączenie do diety kilku orzechów dziennie, dokładnie czterech orzechów włoskich, migdałów lub orzechów laskowych, obniża ryzyko udaru mózgu niemal o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Cóż, oliwki i orzechy to produkty roślinne i, jako takie, są bogate w przeciwutleniacze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Podnoszą więc poziom przeciwutleniaczy w naszym krwiobiegu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ograniczając tym samym utlenianie tłuszczów. Hamują również działanie wolnych rodników, które są przyczyną uszkodzeń DNA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22999065" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co dzieje się wewnątrz naszych tętnic?</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> naukowcy zmierzyli ilość blaszki miażdżycowej w tętnicach szyjnych biegnących w kierunku mózgu u osób, które od lat włączały do swojej diety dodatkową porcję orzechów lub oliwy z oliwek extra virgin, w porównaniu z osobami, które nie spożywały żadnego z tych produktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W grupie kontrolnej odnotowano postęp zmian miażdżycowych ‒ nieunikniona konsekwencja zapychającej tętnice diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast w grupie z oliwą z oliwek nie zaobserwowano żadnych znaczących zmian, a w grupie z orzechami stan badanych się nawet poprawił <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Orzechy zainicjowały najwyraźniej proces cofania się zmian miażdżycowych, albo przynajmniej znacznie spowolniły postęp choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co prawda w grupie spożywającej orzechy udarów nie udało się uniknąć całkowicie; w porównaniu z grupą kontrolną odnotowano ich jednak aż o połowę mniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Była to prawdopodobnie zasługa, wywołanego spożyciem orzechów, zmniejszenia objętości blaszki miażdżycowej w tętnicach, które przyczyniło się do jej stabilizacji i ograniczyło ryzyko jej pęknięcia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Ponadto włączenie orzechów do diety może poprawić funkcję śródbłonka, zwiększając naturalną zdolność naszych tętnic do rozszerzania się o ok. 30% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19647416" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przy założeniu przestrzegania podstawowych zasad diety śródziemnomorskiej i kontroli zmiennych takich jak palenie, czy aktywność fizyczna, okazuje się, że ze znaczącym ograniczeniem ryzyka zawałów serca i udarów związane są tylko dwa czynniki: zwiększone spożycie warzyw i zwiększone spożycie orzechów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla oliwy z oliwek, wina, ryb, czy ograniczenia spożycia słodzonych napojów gazowanych i słodyczy nie stwierdzono żadnych istotnych korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Spośród poszczególnych elementów diety śródziemnomorskiej z ograniczeniem ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych wiąże się tylko zwiększone spożycie warzyw i orzechów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Z jednej strony to dosyć niesamowite, że zaledwie garść orzechów dziennie może ograniczyć ryzyko udaru aż o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak w badaniu PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> uczestnicy w grupie jedzącej dodatkowe orzechy nie żyli wcale dłużej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pozytywny wpływ orzechów na długowieczność wykazano natomiast w innych badaniach w tym zakresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24322654" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przykładowo: badania Harvard Health Professionals <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4121755/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> z udziałem aż trzech milionów uczestników, których obserwowano dziesiątkami lat w ramach badań uzupełniających; wykazano w nich, że spożycie orzechów wiąże się z ograniczeniem liczby zgonów wyniku raka, chorób serca, chorób układu oddechowego oraz, co najważniejsze, liczby zgonów ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4121755/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyniki te potwierdzone zostały we wszystkich największych badaniach prospektywnych, opublikowanych przed rokiem 2014 włącznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24847854" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, m.in. w pięcioletnim badaniu z udziałem 17 tys. uczestników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24976427" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak się okazało, mniejsze ryzyko zgonu miały osoby spożywające orzechy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24976427" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A może ludzie żyją dłużej, ponieważ orzechami zastępują w diecie mięso, jajka i nabiał? Nie, ponieważ wegetarianie, którzy często jedzą orzechy mają dużo niższe ryzyko, niż wegetarianie, którzy orzechów nie jedzą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479222" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Dlaczego więc z badania PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wynika, że w kwestii długowieczności, spożycie orzechów nie przynosi żadnych korzyści? Może potrzeba było więcej czasu? Poza tym tylko dlatego, że uczestnicy zostali przydzieleni do grupy, która miała jeść orzechy, nie znaczy jeszcze, że rzeczywiście jedli więcej orzechów; tak samo osoby, które przydzielone zostały do pozostałych grup niekoniecznie musiały jedzenia orzechów całkowicie unikać. W badaniu z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> ponownie przeanalizowano wyniki badania PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> i porównano wskaźniki śmiertelności wśród osób, które faktycznie jadły więcej orzechów i tych, które tak naprawdę orzechów nie jadły. Jak się okazało, spożycie orzechów rzeczywiście wiąże się ze znacznym obniżeniem ryzyka zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast analiza post-hoc danych dotyczących oliwy z oliwek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24886626" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> nie wykazała żadnych korzyści w zakresie wspierania długowieczności, nawet w przypadku oliwy extra virgin. Jest to spójne z podejściem Ancela Keysa, zwanego ojcem diety śródziemnomorskiej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2882379" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Oliwę z oliwek postrzegał on po prostu jako zdrowszy zamiennik dla tłuszczów zwierzęcych ‒ wszystko lepsze niż smalec i masło <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2882379" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Które rodzaje orzechów są najlepsze? Najbardziej prozdrowotne działanie wykazują orzechy włoskie, szczególnie jeśli chodzi o profilaktykę zgonów w wyniku nowotworów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Osoby spożywające więcej niż trzy porcje orzechów włoskich tygodniowo ograniczają swoje ryzyko śmierci na raka aż o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Pozostaje jeszcze przekazać wyniki wszystkich tych badań naukowych do wiadomości opinii publicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Największe organizacje działające na rzecz walki z rakiem podkreślają znaczenie diety opartej w dużej mierze na produktach roślinnych, co znajduje potwierdzenie w zaleceniach żywieniowych Światowej Organizacji Zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dla poprawy zdrowia społeczeństwa nic nie ma prawdopodobnie większego znaczenia, niż powszechna świadomość dalekosiężnego, pozytywnego wpływu diety roślinnej, w tym orzechów włoskich, na zdrowie człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">R Estruch, E Ros, J Salas=Salvado, M I Covas, D Coreela, F Aros, E Gomez-Gracia, V Ruiz-Gutierrez,M Fiol, J Lapetra, R M Lamuela-Raventos, L Serra-Majem, X Pinto, J Basora, M A Munoz, J V Sorli, J A Martinez, M A Martinez-Gonzalez, PREMIDED Study Investigators. Primary prevention of cardiovascular disease with a Mediterranean diet. N Engl J Med. 2013 Apr 4;368(14):1279-90.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">R Zamora-Ros, M Serafini, R Estruch, R M Lamuela-Raventos, M A Martinez-Gonzalez, J Salas-Salvado, M Fiol, J Lapetra, F Aros, M I Covas, C Andres-Lacueva, PREMIDED Study Investigators. Mediterranean diet and non enzymatic antioxidant capacity in the PREDIMED study: evidence for a mechanism of antioxidant tuning. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1167-74.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22999065" target="_blank" rel="noopener">M T Mitiavila, M Fandos, J Salas-Salvado, M I Covas, S Borrego, R Estruch, R Lamuela-Raventos, D Corella, M A Martinez-Gonzalez, J M Sanchez, M Bullo, M Fito, C TOrnos, C Cerda, R Casillas, J J Moreno, A Iradi, C Zaragoza, J Chaves, G T Saez. The Mediterranean diet improves the systemic lipid and DNA oxidative damage in metabolic syndrome individuals. A randomized, controlled, trial. Clin Nutr. 2013 Apr;32(2):172-8.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">A Sala-Vila, E S Romero-Mamani, R Gilabert, I Nunez, R de la Torre, D Corella, V Ruiz-Gutierrez, M C Lopez-Sabater, X Pinto, J Rekondo, M A Martinzez-Gonzalez, R Estruch, E Ros. Changes in ultrasound-assessed carotid intima-media thickness and plaque with a Mediterranean diet: a substudy of the PREDIMED trial. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2014 Feb;34(2):439-45.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19647416" target="_blank" rel="noopener">I Sari, Y Baltaci, C Bagci, V Davutoglu, O Erel, H Celik, O Ozer, N Aksoy, M Aksoy. Effect of pistachio diet on lipid parameters, endothelial function, inflammation, and oxidative status: a prospective study. Nutrition. 2010 Apr;26(4):399-404.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">H Schroder, J Salas-Salvado, M A Martinez-Gonzalez, M Fito, D Corella, R Estruch, E Ros. Baseline adherence to the Mediterranean diet and major cardiovascular events: Prevención con Dieta Mediterránea trial. JAMA Intern Med. 2014 Oct;174(10):1690-2.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24322654" target="_blank" rel="noopener">C Wilson. Nutrition: Consuming nuts frequently might help extend life. Nat Rev Endocrinol. 2014 Feb;10(2):64.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4121755/" target="_blank" rel="noopener">M Bansal. Association of nut consumption with total and cause-specific mortality. Indian Heart J. 2014 May; 66(3): 388–389.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24847854" target="_blank" rel="noopener">C Luo, Y Zhang, Y Ding, Z Shan, S Chen, M Yu, F B Hu, L Liu. Nut consumption and risk of type 2 diabetes, cardiovascular disease, and all-cause mortality: a systematic review and meta-analysis. Am J Clin Nutr. 2014 May 21;100(1):256-269.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24976427" target="_blank" rel="noopener">A Fernandez-Montero, M Bes-Rastrollo, M T Barrio-Lopez, L Cuente-Arrillage Cde, J Salas-Salvado, L Moreno-Galarraga, M A Martinez-Gonzalez. Nut consumption and 5-y all-cause mortality in a Mediterranean cohort: the SUN project. Nutrition. 2014 Sep;30(9):1022-7.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479222" target="_blank" rel="noopener">J Sabate. Nut consumption, vegetarian diets, ischemic heart disease risk, and all-cause mortality: evidence from epidemiologic studies. Am J Clin Nutr. 1999 Sep;70(3 Suppl):500S-503S.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">M Guasch-Ferre, M Bullo, M A Martinez-Gonzalez, E Ros, D Corella, R Estruch, M Fito, F Aros, J Wamberg, M Fiol, J Lapetra, E Vinyoles, R M Lamuela-Raventos, L Serra-Majem, X Pinto, V Ruiz-Gutierrez, J Basora, J Salas-Salvado, PREMIDED Study Group. Frequency of nut consumption and mortality risk in the PREDIMED nutrition intervention trial. BMC Med. 2013 Jul 16;11:</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24886626" target="_blank" rel="noopener">M Guasch-Ferre, F B Hu, M A Martinez-Gonzalez, M Fito, M BUllo, R Estruch, E Ros, D Corella, J Recondo, E Gomez-Gracia, M Fiol, J Lapetra, L Serra-Majem, M A Munoz, X Pinto, R M Lamuela-Raventos, J Basora, P Buil-Cosiales, J V Sorli, V Ruiz-Gutierrez, J A Martinez, J Salas-Salvado. Olive oil intake and risk of cardiovascular disease and mortality in the PREDIMED Study. BMC Med. 2014 May 13;12:78.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2882379" target="_blank" rel="noopener">A Keys. Olive oil and coronary heart disease. Lancet. 1987 Apr 25;1(8539):983-4.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">C D Toner. Communicating clinical research to reduce cancer risk through diet: Walnuts as a case example. Nutr Res Pract. 2014 Aug;8(4):347-51.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badanie PREDIMED: Czy jedzenie orzechów zapobiega udarom mózgu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/badanie-predimed-czy-jedzenie-orzechow-zapobiega-udarom-mozgu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=badanie-predimed-czy-jedzenie-orzechow-zapobiega-udarom-mozgu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Sep 2021 10:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[dr Caldwell Esselstyn]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy tłuszczowe omega-3]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[rzepak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=695</guid>

					<description><![CDATA[<p>Badanie PREDIMED: Czy jedzenie orzechów zapobiega udarom mózgu? Badanie Lyon Diet Heart Study pokazało, że sposób odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej może znacząco obniżyć ryzyko drugiego zawału serca [1]. Jednak...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badanie-predimed-czy-jedzenie-orzechow-zapobiega-udarom-mozgu/">Badanie PREDIMED: Czy jedzenie orzechów zapobiega udarom mózgu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badanie-predimed-czy-jedzenie-orzechow-zapobiega-udarom-mozgu/">Badanie PREDIMED: Czy jedzenie orzechów zapobiega udarom mózgu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Badanie PREDIMED: Czy jedzenie orzechów zapobiega udarom mózgu?</h3>
<p>Badanie Lyon Diet Heart Study pokazało, że sposób odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej może znacząco obniżyć ryzyko drugiego zawału serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9989963" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że w wielu przypadkach śmiertelny jest już pierwszy zawał, lepiej do żadnych zdarzeń tego typu w ogóle nie dopuścić. Przez długi czas dieta śródziemnomorska w kontekście tzw. profilaktyki pierwotnej nie była przedmiotem randomizowanych, kontrolowanych badań klinicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21172932" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystko zmieniło się w 2012 r. wraz z publikacją badania PREDIMED (nazwa pochodzi od hiszpańskiego tytułu PREvención con DIeta MEDiterránea) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21172932" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu wzięło udział aż 7 447 osób; uczestników zrandomizowano na trzy grupy. Byli to pacjenci wysokiego ryzyka, zagrożeni zawałem serca. Mniej więcej połowa z nich była otyła bądź cierpiała na cukrzycę. Większość miała wysokie ciśnienie krwi i wysoki poziom cholesterolu, ale nie przeszła jeszcze pierwszego zawału serca, czy udaru mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21172932" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jedna trzecia uczestników przeszła na dietę śródziemnomorską i co tydzień dostawała ok. 1 litra darmowej oliwy z oliwek extra virgin <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21172932" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Druga grupa przeszła na dietę śródziemnomorską i co tydzień dostawała ok. 250 g darmowych orzechów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21172932" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Trzecia grupa miała się stosować do zaleceń Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego i ograniczyć spożycie tłuszczów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21172932" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Uczestnicy nie dostali żadnych wytycznych w zakresie wielkości porcji, czy aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21172932" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badanie trwało ok. pięciu lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21172932" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyniki opublikowano w prestiżowym czasopiśmie naukowym New England Journal of Medicine <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Analizując żywieniowe badania interwencyjne w pierwszej kolejności należy sprawdzić, jak tak naprawdę wyglądał sposób odżywiania uczestników. To co jedli badani w rzeczywistości wcale nie musi pokrywać się z tym, co kazano im jeść. Przykładowo: w przytoczonym wyżej badaniu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> w diecie uczestników z tej tzw. grupy niskotłuszczowej wyjściowo z tłuszczu pochodziło 39% dziennej podaży kalorycznej. W ramach badania zeszli do 37% kalorii z tłuszczu. Była to zatem zdecydowanie dieta wysokotłuszczowa, nawet w porównaniu ze standardową dietą amerykańską, w której z tłuszczu pochodzi mniej więcej 33% kalorii <a href="http://www.cdc.gov/nchs/data/nhanes/databriefs/calories.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naukowcy nie starali się wcale tego ukrywać <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tak naprawdę w czasie trwania badania w tej grupie nie wprowadzono żadnych znaczących zmian <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Można ją uznać za grupę kontrolną typu „co się stanie bez żadnych interwencji”, w czym nie ma w sumie nic złego, grupy tego rodzaju też są przecież potrzebne. Niestety dwie pozostałe grupy, które, teoretycznie, miały przejść na dietę śródziemnomorską, specjalnie śródziemnomorsko się wcale nie odżywiały <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Kazano im, na przykład, jeść więcej owoców i warzyw, mniej mięsa i nabiału <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Uczestnicy nie zastosowali się jednak do przedstawionych im wytycznych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak można się było spodziewać, największe zmiany odnotowano w zakresie spożycia produktów darmowych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Grupa, której co tydzień prosto pod drzwi dostarczano darmową butelkę oliwy z oliwek extra virgin włączyła do swojej diety większe ilości tego produktu, po części, zastępując nim używaną jak do tej pory rafinowaną oliwę z oliwek, za którą przecież trzeba by było płacić z własnej kieszeni <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Natomiast grupa, której przez cztery lata co tydzień dostarczano 250 g darmowych orzechów zaczęła jeść więcej orzechów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> (szkoda, że nie dorzucili im tam jeszcze trochę darmowych brokułów).</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, celem tego badania było przetestowanie dwóch różnych rodzajów diety śródziemnomorskiej, w porównaniu z dietą niskotłuszczową. Ostatecznie jednak przebadano coś zupełnie innego; tak naprawdę sprawdzono tutaj, jakie wyniki przyniesie zamiana trzech łyżek oliwy z oliwek (w połowie rafinowanej) dziennie na cztery łyżki oliwy extra virgin, w porównaniu z zamianą ok. 15 g orzechów dziennie na ok. 30 g, w porównaniu z brakiem jakichkolwiek zmian żywieniowych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdecydowanie są to bardzo istotne zagadnienia badawcze, nawet jeśli nie mają one wiele wspólnego z początkowymi założeniami autorów badania. Co się stanie, jeśli osoba o wysokim ryzyku rozwoju chorób serca włączy do swojej diety dodatkowe 15 g orzechów dziennie, albo więcej nierafinowanej oliwy z oliwek? Odpowiedzi dostarczyło nam właśnie to badanie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Uczestnicy nie wprowadzili żadnych znaczących zmian w zakresie ilości spożywanego mięsa i nabiału, więc jedli praktycznie taką samą ilość tłuszczów nasyconych i cholesterolu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W związku z tym, jak można się było spodziewać, nie zmieniło się również ich stężenie cholesterolu we krwi, przez co liczby późniejszych zawałów serca w tych grupach nie udało się specjalnie ograniczyć <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W trakcie mniej więcej pięciu lat trwania badania w grupie jedzącej oliwę z oliwek odnotowano 37 zawałów serca, w grupie z orzechami ‒ 31, w grupie kontrolnej ‒ 38 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak widać, między grupami nie było żadnej znaczącej różnicy. To samo w przypadku zgonów w wyniku zawału serca, udaru mózgu, czy śmierci z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak jeśli chodzi o udary mózgu, znacznie mniejszą ich liczbę odnotowano wśród uczestników jedzących oliwę z oliwek, jeszcze mniejszą w grupie spożywającej orzechy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wszystkie trzy przetestowane w badaniu diety zwiększały ryzyko wystąpienia udaru; uczestnicy we wszystkich grupach przeszli udar mózgu po wielu latach stosowania się do zasad każdego z tych sposobów odżywiania. Lepsza byłaby, oczywiście, dieta, która może powstrzymać proces chorobowy lub odwrócić jego rozwój, ale w grupie z oliwą oliwek liczbę udarów udało się zmniejszyć o 30% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Natomiast dodatkowe orzechy w diecie obniżyły ryzyko udaru niemal o połowę <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W przeliczeniu na ogół populacji, w samym USA tego typu odżywianie mogłoby zapobiec 89 tysiącom udarów rocznie, czyli dziesięciu udarom na godzinę. A to wszystko dzięki zaledwie 15 g dodatkowych orzechów dziennie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9989963" target="_blank" rel="noopener">M de Lorgeril, P Salen, J L Martin, I Monjaud, J Delaye, N Mamelle. Mediterranean diet, traditional risk factors, and the rate of cardiovascular complications after myocardial infarction: final report of the Lyon Diet Heart Study. Circulation. 1999 Feb 16;99(6):779-85.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21172932" target="_blank" rel="noopener">M A Martinez-Gonzalez, D Corella, J Salas-Salvado, E Ros, M I Covas, M Fiol, J Wamberg, F Aros, V Ruiz-Gutierrez, R M Lamuela-Raventos, J Lapetra, M A Munoz, J A Martinez, G Saez, L Serra-Majem, X Pinto, M T Mitjavila, J A TUr, M P Portillo, R Estruch, PREMIDED Study Investigators. Cohort profile: design and methods of the PREDIMED study. Int J Epidemiol. 2012 Apr;41(2):377-85.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29897866" target="_blank" rel="noopener">R Estruch, E Ros, J Salas=Salvado, M I Covas, D Coreela, F Aros, E Gomez-Gracia, V Ruiz-Gutierrez,M Fiol, J Lapetra, R M Lamuela-Raventos, L Serra-Majem, X Pinto, J Basora, M A Munoz, J V Sorli, J A Martinez, M A Martinez-Gonzalez, PREMIDED Study Investigators. Primary prevention of cardiovascular disease with a Mediterranean diet. N Engl J Med. 2013 Apr 4;368(14):1279-90.</a><br />
[4] <a href="http://www.cdc.gov/nchs/data/nhanes/databriefs/calories.pdf" target="_blank" rel="noopener">Intake of Calories and Selected Nutrients for the United States Population, 1999-2000. CDC.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badanie-predimed-czy-jedzenie-orzechow-zapobiega-udarom-mozgu/">Badanie PREDIMED: Czy jedzenie orzechów zapobiega udarom mózgu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badanie-predimed-czy-jedzenie-orzechow-zapobiega-udarom-mozgu/">Badanie PREDIMED: Czy jedzenie orzechów zapobiega udarom mózgu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta śródziemnomorska, czy pełnowartościowa dieta roślinna?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-srodziemnomorska-czy-pelnowartosciowa-dieta-roslinna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-srodziemnomorska-czy-pelnowartosciowa-dieta-roslinna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Sep 2021 10:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[dr Caldwell Esselstyn]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy tłuszczowe omega-3]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[rzepak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=736</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta śródziemnomorska, czy pełnowartościowa dieta roślinna? Badanie z 2010 r. [1] wykazało, że sposób odżywiania oparty w dużym stopniu na zasadach diety śródziemnomorskiej wiąże się ze znacznym obniżeniem ryzyka zgonu,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-srodziemnomorska-czy-pelnowartosciowa-dieta-roslinna/">Dieta śródziemnomorska, czy pełnowartościowa dieta roślinna?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-srodziemnomorska-czy-pelnowartosciowa-dieta-roslinna/">Dieta śródziemnomorska, czy pełnowartościowa dieta roślinna?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta śródziemnomorska, czy pełnowartościowa dieta roślinna?</h3>
<p>Badanie z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20810976" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazało, że sposób odżywiania oparty w dużym stopniu na zasadach diety śródziemnomorskiej wiąże się ze znacznym obniżeniem ryzyka zgonu, rozwoju chorób serca, nowotworów i chorób mózgu. Jednak problem z tego typu badaniami populacyjnymi polega na tym, że nie wiadomo, czy osoby, które się zdrowo odżywiają, nie prowadzą też ogólnie zdrowszego trybu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24105622" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak zatem sprawdzić, czy poprawa stanu zdrowia badanych to zasługa diety? Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego „zalecanie pacjentom diety śródziemnomorskiej poprzedzone powinno zostać większą liczbą badań naukowych. Konieczne jest sprawdzenie, czy obniżenie ryzyka zgonu w wyniku chorób serca jest zasługą samej diety, czy może innych elementów stylu życia” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24105622" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak to zrobić? W wielu badaniach w tym zakresie kontrolowano oczywiste czynniki takie jak palenie, czy aktywność fizyczna. Najbardziej wiarygodne byłoby jednak badanie interwencyjne, złoty standard badań w dziedzinie żywienia. Uczestnikom zmienia się dietę, kontrolując jednocześnie wszystkie pozostałe istotne czynniki. Takie właśnie badanie przeprowadzono w 1994 r. ‒ słynne Lyon Diet Heart Study <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Sześciuset uczestników tuż po zawale serca losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; uczestnicy w grupie kontrolnej nie otrzymali żadnych zaleceń żywieniowych, poza poradami, które dostali od swoich lekarzy. Natomiast w grupie eksperymentalnej zastosowano sposób odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej. Badani w tej grupie mieli suplementować pastę kanapkową na bazie oleju rzepakowego w celu dostarczenia sobie roślinnych kwasów omega-3 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, które, gdyby faktycznie mieszkali na greckiej wyspie w latach 50. XX w., dostarczaliby sobie jedząc dziko rosnące rośliny i orzechy włoskie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15455656" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Grupa na diecie śródziemnomorskiej wzięła sobie niektóre zalecenia żywieniowe do serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Uczestnicy jedli więcej chleba i owoców, mniej wędlin, mięsa, masła i śmietany <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie wprowadzili jednak żadnych znaczących zmian jeśli chodzi o spożycie wina, oliwy z oliwek, czy ryb <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ogólnie jedli mniej tłuszczów nasyconych i cholesterolu, więcej roślinnych kwasów omega-3, ale nie było tu mowy o żadnych radykalnych zmianach żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Po upływie mniej więcej czterech lat w grupie kontrolnej drugi zawał, śmiertelny lub nie, przeszło 44 uczestników, w grupie interwencyjnej ‒ zaledwie 14 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9989963" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem badani na diecie śródziemnomorskiej obniżyli swoje ryzyko corocznego zawału z 4% do 1%.</p>
<p>Cynik powiedziałby pewnie, że chociaż odnotowano znaczną poprawę, dieta śródziemnomorska nie powstrzymała rozwoju choroby wieńcowej. W końcu będąc na tej diecie 14 uczestników przeszło kolejny zawał serca. To prawda, jednak postęp choroby w grupie interwencyjnej był mniej więcej cztery razy wolniejszy, niż w grupie kontrolnej. A nie ma może jakiejś diety, która mogłaby chorobę wieńcową całkowicie powstrzymać lub nawet odwrócić jej rozwój?</p>
<p>W 2014 r. dr Caldwell Esselstyn wraz ze współpracownikami opublikował serię opisów przypadków: 198 pacjentów cierpiących na choroby układu krążenia przeszło na dietę złożoną wyłącznie z nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dietę utrzymać zdołało 177 pacjentów, pozostałych 21 wróciło do starych nawyków żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mamy tutaj wobec tego swego rodzaju samoistny eksperyment. Co stało się z pacjentami, którzy nie wytrzymali na diecie roślinnej? Były to osoby bardzo schorowane; ponad połowa zmarła na zawał serca lub wymagała angioplastyki, czy przeszczepu serca. Natomiast w grupie 177 uczestników, którzy trzymali się diety roślinnej, w ciągu tych czterech lat odnotowano tylko jedno poważne zdarzenie sercowe, związane z postępowaniem choroby; nie u ponad połowy pacjentów, tylko u mniej niż 1%. Dr Dean Ornish skomentował jedno z badań nad dietą śródziemnomorską słowami: „Dieta śródziemnomorska jest lepsza niż sposób odżywiania większości ludzi; jednak jeszcze lepsza może okazać się dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych” <a href="http://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMc1306659" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Nie było to, co prawda, badanie randomizowane, więc nie można go porównywać bezpośrednio z Lyon Diet Heart Study <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ponadto uczestnikami byli tutaj pacjenci bardzo zdeterminowani <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie każdy jest skłonny wprowadzić w swojej diecie tak radykalne zmiany, nawet jeśli jest to, dosłownie, kwestia życia i śmierci. W przypadku takich opornych osób dieta śródziemnomorska to na pewno lepsze rozwiązanie, niż bezczynne czekanie na kolejny zawał serca; w końcu ten sposób odżywiania wiąże się z ograniczeniem ryzyka zdarzeń sercowych o jedną trzecią <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9989963" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Rzecz jasna lepsze byłoby obniżenie ryzyka o 99%, tak jak w badaniu dr. Esselstyna. Dobrze byłoby odtworzyć te wyniki w badaniu kontrolowanym. Jak na razie jednak nawet ten 70-procentowy spadek ma szansę ocalić życie tysiącom ludzi rocznie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20810976" target="_blank" rel="noopener">F Sofi, R Abbate, G F Gensini, A Casini. Accruing evidence on benefits of adherence to the Mediterranean diet on health: an updated systematic review and meta-analysis. Am J Clin Nutr. 2010 Nov;92(5):1189-96.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24105622" target="_blank" rel="noopener">M de Lorgeril. Mediterranean diet and cardiovascular disease: historical perspective and latest evidence. Curr Atheroscler Rep. 2013 Dec;15(12):370.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176" target="_blank" rel="noopener">M de Lorgeril, S Renaud, N Mamelle, P Salen, J L Martin, I Monjaud, J Guidollet, P Touboul, J Delaye. Mediterranean alpha-linolenic acid-rich diet in secondary prevention of coronary heart disease. Lancet. 1994 Jun 11;343(8911):1454-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15455656" target="_blank" rel="noopener">A P Simopoulos. Omega-3 fatty acids and antioxidants in edible wild plants. Biol Res. 2004;37(2):263-77.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9989963" target="_blank" rel="noopener">M de Lorgeril, P Salen, J L Martin, I Monjaud, J Delaye, N Mamelle. Mediterranean diet, traditional risk factors, and the rate of cardiovascular complications after myocardial infarction: final report of the Lyon Diet Heart Study. Circulation. 1999 Feb 16;99(6):779-85.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">C B Esselstyn Jr, G Gendy, J Doyle, M Golubic, M F Roizen. A way to reverse CAD? J Fam Pract. 2014 Jul;63(7):356-364b.</a><br />
[7] <a href="http://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMc1306659" target="_blank" rel="noopener">E Kopel, Y Sidi, S Kivity. Mediterranean Diet for Primary Prevention of Cardiovascular Disease. N Engl J Med 2013; 369:672-677.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-srodziemnomorska-czy-pelnowartosciowa-dieta-roslinna/">Dieta śródziemnomorska, czy pełnowartościowa dieta roślinna?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-srodziemnomorska-czy-pelnowartosciowa-dieta-roslinna/">Dieta śródziemnomorska, czy pełnowartościowa dieta roślinna?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Sep 2021 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[dr Ancel Keys]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo hemowe]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=682</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego? Kilka lat temu temat diety śródziemnomorskiej był bardzo „na czasie”, zarówno w literaturze medycznej, jak i w mediach. Tylko w 2014...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego/">Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego/">Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</h3>
<p>Kilka lat temu temat diety śródziemnomorskiej był bardzo „na czasie”, zarówno w literaturze medycznej, jak i w mediach. Tylko w 2014 r. w literaturze medycznej pojawiło się aż 450 publikacji w tym zakresie; to więcej niż jedna dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Bezkrytyczne wychwalanie” jest bardzo powszechne, trudno jednak natrafić na jakieś konkrety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co to takiego? Skąd się wzięło? Jakie przynosi korzyści? „O zaletach mówi się tylko ogólnikami; o potencjalnych minusach w ogóle się nie wspomina”. Na czym polega fenomen tej diety? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>Po raz pierwszy oceny diety w regionie śródziemnomorskim dokonano niedługo po zakończeniu II wojny światowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na prośbę rządu Grecji sytuację w tym kraju ocenić miała Fundacja Rockefellera <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pod wrażeniem niskiego wskaźnika występowania chorób serca był Ancel Keys, badacz w dziedzinie żywienia, od którego nazwiska pochodzi nazwa k-rations, określająca racje żywnościowe amerykańskich żołnierzy podczas II wojny światowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Keys rozpoczął wówczas swoje słynne Seven Countries Study (Badanie Siedmiu Krajów), w którym odkrył, że częstość występowania śmiertelnych chorób serca na greckiej wyspie Krecie była 20 razy niższa niż w USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Rzadziej występowały tam również choroby nowotworowe, niższa była też liczba zgonów ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co jedli mieszkańcy wyspy? Ponad 90% ich diety stanowiły produkty roślinne; prawdopodobnie właśnie dlatego choroby serca były na Krecie rzadkością <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyjątek stanowiła „niewielka grupa bogaczy, którzy odżywiali się inaczej, niż reszta populacji: mięso jedli oni codziennie, nie co tydzień lub dwa” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, jak mieszkańcy mniej zamożni.</p>
<p>Zatem dieta śródziemnomorska jest w dużej mierze wegetariańska, zakłada znaczne ograniczenie spożycia mięsa i nabiału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, które, według Keysa, ze względu na ich wysoką zawartość tłuszczów nasyconych, są najbardziej szkodliwymi elementami diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Niestety do zasad diety śródziemnomorskiej praktycznie nikt się już dzisiaj nie stosuje, nawet w rejonie Morza Śródziemnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ciągu kilkudziesięciu lat na Krecie odnotowano gwałtowny wzrost częstości występowania choroby niedokrwiennej serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8546344" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Winę ponosi tutaj zwiększenie spożycia mięsa i nabiału, kosztem produktów roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8546344" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>O diecie śródziemnomorskiej słyszał chyba każdy, ale mało kto wie jak ten sposób odżywiania powinien tak naprawdę wyglądać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3684452/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Często pierwsze skojarzenia to pizza i spaghetti bolognese <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3684452/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; niestety „chociaż włoskie restauracje wychwalają dietę śródziemnomorską, serwowane w tych lokalach potrawy tego sposobu odżywiania w żaden sposób nie odzwierciedlają” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Zatem jeśli nie ma już praktycznie osób na prawdziwej diecie śródziemnomorskiej, jak przetestować jej właściwości w badaniu? Naukowcy opracowali różnego rodzaju systemy punktacji, pozwalające ocenić, czy osoby odżywiające się w sposób zbliżony do diety śródziemnomorskiej czerpią z tego jakieś korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24476641" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Za produkty roślinne w diecie punkty są dodawane, za każdą porcję mięsa lub nabiału ‒ odejmowane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24476641" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wyniki nie są specjalnie zaskakujące: większa liczbą punktów wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju chorób serca, nowotworów i, ogólnie, niższym ryzykiem zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24476641" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W końcu „dieta śródziemnomorska jest dietą prawie wegetariańską. Nic więc dziwnego, że przynosi, charakterystyczne dla diet wegetariańskich, powszechnie uznane korzyści” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Obejmują one: niższe ryzyko rozwoju chorób serca, raka i ograniczenie ryzyka zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24476641" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, zmniejszenie stanów zapalnych, poprawę funkcjonowania tętnic <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24787907" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, niższe ryzyko udaru, rozwoju depresji i zaburzeń funkcji poznawczych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23720230" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> oraz zachorowania na cukrzycę typu 2 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24931280" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jakie jest podłoże wszystkich tych korzyści? Badania pokazują, że osoby na diecie roślinnej dostarczają sobie większych ilości naturalnie występujących w roślinach związków, np. aspiryny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23102775" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zawarte w produktach roślinnych polifenole związane są ze znacznym ograniczeniem ryzyka zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24886552" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podobnie zresztą jak magnez, minerał obecny ciemnozielonych warzywach liściastych, owocach, fasoli, orzechach, soi, czy pełnoziarnistych zbożach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24259558" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony żelazo hemowe, występujące we krwi i w mięśniach, wykazuje działanie proutleniające <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24188615" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wiele wskazuje na to, że ten rodzaj żelaza zwiększa ryzyko rozwoju cukrzycy, podczas gdy żelazo niehemowe, występujące w produktach roślinnych, wydaje się bezpieczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24188615" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. To samo z chorobami serca: badania pokazują, że żelazo zawarte w produktach odzwierzęcych znacząco podnosi ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości, podczas gdy żelazo w produktach roślinnych okazuje się nieszkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W porównaniu ze standardową dietą amerykańską dieta śródziemnomorska bez wątpienia jest dużo zdrowsza. Każda dieta oparta na produktach roślinnych, która zakłada ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych to szansa na ochronę przed wieloma czołowymi zabójcami ludzkości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21392646" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">J Stamler. Toward a modern Mediterranean diet for the 21st century. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1159-62.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">M Nestle. Mediterranean diets: historical and research overview. Am J Clin Nutr. 1995 Jun;61(6 Suppl):1313S-1320S.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">A Keys. Mediterranean diet and public health: personal reflections. Am J Clin Nutr. 1995 Jun;61(6 Suppl):1321S-1323S.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8546344" target="_blank" rel="noopener">G E Voukiklaris, A Kafatos, A S Dontas. Changing prevalence of coronary heart disease risk factors and cardiovascular diseases in men of a rural area of Crete from 1960 to 1991. Angiology. 1996 Jan;47(1):43-9.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3684452/" target="_blank" rel="noopener">R Altomare, F Cacciabaudo, G Damiano, V D Palumbo, M C Gioviale, M Bellavia, G Tomasello, A I Lo Monte. The Mediterranean Diet: A History of Health. Iran J Public Health.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24476641" target="_blank" rel="noopener">F Sofi, C Macchi, R Abbate, G F Genzini, A Casini. Mediterranean diet and health status: an updated meta-analysis and a proposal for a literature-based adherence score. Public Health Nutr. 2014 Dec;17(12):2769-82.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24787907" target="_blank" rel="noopener">L Schwingshackl, G Hoffmann. Mediterranean dietary pattern, inflammation and endothelial function: a systematic review and meta-analysis of intervention trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2014 Sep;24(9):929-39.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23720230" target="_blank" rel="noopener">T Psaltopoulou, T N Sergentanis, D B Panagiotakos, I N Sergentanis, R Kosti, N Scarmeas. Mediterranean diet, stroke, cognitive impairment, and depression: A meta-analysis. Ann Neurol. 2013 Oct;74(4):580-91.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24931280" target="_blank" rel="noopener">E Koloverou, K Esposito, D Giugliano, D Panagiotakos. The effect of Mediterranean diet on the development of type 2 diabetes mellitus: a meta-analysis of 10 prospective studies and 136,846 participants. Metabolism. 2014 Jul;63(7):903-11. Metabolism. 2014 Jul;63(7):903-11.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23102775" target="_blank" rel="noopener">E Siniorakis, S Arvanitakis, E Zarreas, M Saridakis, A Balanis, P Tzevelekos, G Bokos, S Limberi. Mediterranean diet: natural salicylates and other secrets of the pyramid. Int J Cardiol. 2013 Jun 20;166(2):538-9.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24886552" target="_blank" rel="noopener">A Tresserra-Rimbau, E B Rimm, A Medina-Remon, M A Martinez-Gonzalez, M C Lopez-Sabater, M I Covas, D Corella, J Salas-Salvado, E Gomez-Gracia, J Lapetra, F Aros. M Fiol, E Ros, L Serra-Majem, X Pinto, M A Munoz, A Gea, V Ruiz-Gutierrez, R Estruch, R M Lamuela-Raventos, PREDIMED Study Investigators. Polyphenol intake and mortality risk: a re-analysis of the PREDIMED trial. BMC Med. 2014 May 13;12:77.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24259558" target="_blank" rel="noopener">M Guasch-Ferre, M Bullo, R Estruch, D Corella, M A Martinez-Gonzalez, E Ros, M Covas, F Aros, E Gomez-Gracia, M Fiol, J Lapetra, M A Munoz, L Serra-Majem, N Babio, X Pinto, R M Lamuela-Raventos, V Ruiz-Gutierrez, J Salas-Salvado, PREDIMED Study Group. Dietary Magnesium Intake Is Inversely Associated with Mortality in Adults at High Cardiovascular Disease Risk 1. J Nutr. 2014 Jan;144(1):55-60.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24188615" target="_blank" rel="noopener">J C Fernandez-Cao, V Arija, N Aranda, M Bullo, J Basora, M A Martinez-Gonzalez, J Diez-Espino, J Salas-Salvado. Heme iron intake and risk of new-onset diabetes in a Mediterranean population at high risk of cardiovascular disease: an observational cohort analysis. BMC Public Health. 2013 Nov 4;13:1042.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">J Hunnicultt, K He, P Xun. Dietary iron intake and body iron stores are associated with risk of coronary heart disease in a meta-analysis of prospective cohort studies. J Nutr. 2014 Mar;144(3):359-66.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21392646" target="_blank" rel="noopener">C M Kastorini, H J Millionis, K Esposito, D Giugliano, J A Goudevenos, D B Panagiotakos. The effect of Mediterranean diet on metabolic syndrome and its components: a meta-analysis of 50 studies and 534,906 individuals. J Am Coll Cardiol. 2011 Mar 15;57(11):1299-313.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego/">Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego/">Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Aug 2021 10:00:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=721</guid>

					<description><![CDATA[<p>Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania Mniej więcej dziesięć lat temu Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne wyraziło obawy, że „jeśli ówczesne trendy się utrzymają cel w zakresie poprawy zdrowia układu krążenia o...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania/">Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania/">Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</h3>
<p>Mniej więcej dziesięć lat temu Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne wyraziło obawy, że „jeśli ówczesne trendy się utrzymają cel w zakresie poprawy zdrowia układu krążenia o 20% do 2020 r. nie zostanie osiągnięty” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22547667/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak widzimy na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22547667/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, do roku 2006 większość ludzi już nie paliła i była bliska osiągnięcia swoich celów w kwestii aktywności fizycznej. Jednak jeśli chodzi o zdrowe odżywianie, w skali od 0 do 5, za jakość diety 4-5 punktów przyznano tylko ok. 1% populacji. Należy zaznaczyć, że za zdrowotny „ideał” uważano tutaj picie mniej niż czterech i pół szklanki słodzonych napojów gazowanych w tygodniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22547667/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Gog2]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-726 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus-1024x608.jpg" alt="wykres 1_scientific consensus" width="606" height="360" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus-1024x608.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus-300x178.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus-768x456.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus-1536x912.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus.jpg 1616w" sizes="auto, (max-width: 606px) 100vw, 606px" /></a></p>
<p>W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba osób spełniających tego typu kryteria żywienia „idealnego” wzrosła do 1% populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22547667/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak celem Stowarzyszenia była poprawa o 20% do 2020 r., co oznacza, że liczyli na 1,2%. No dobrze, to jak wypadli Amerykanie? Jak wynika z przedstawionych na poniższych wykresach danych na rok 2019 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30700139/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, kryteria zdrowego odżywiania spełnia zaledwie co tysięczny Amerykanin; zielonego koloru w ogóle na wykresie nawet nie widać. Natomiast wśród amerykańskich nastolatków „idealnie” nie odżywia się ani jedna osoba <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30700139/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Gog2]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-727 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus-1024x590.jpg" alt="wykres 2_scientific consensus" width="631" height="364" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus-1024x590.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus-300x173.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus-768x443.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus.jpg 1403w" sizes="auto, (max-width: 631px) 100vw, 631px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Gog2]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-729 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus-1024x568.jpg" alt="wykres 4_scientific consensus" width="616" height="341" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus-1024x568.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus-300x166.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus-768x426.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus.jpg 1395w" sizes="auto, (max-width: 616px) 100vw, 616px" /></a></p>
<p>Nic dziwnego, że „we wszystkich kategoriach związanych ze śmiertelnością, w rankingu 34 państw uprzemysłowionych USA zajęło 27 lub 28 miejsce” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842577/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. „Wśród obywateli krajów o znacznie niższym PKB i niższych wydatkach na opiekę zdrowotną na osobę odnotowuje się niższe wskaźniki śmiertelności niż wśród Amerykanów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842577/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Trzy miejsca wyżej, dwudziesta czwarta, była Słowenia. Co ciekawe, USA spadło ostatnio najwyraźniej na pozycję 43, mimo że na opiekę zdrowotną wydaje przecież biliony dolarów, więcej niż jakiekolwiek inne państwo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Co jest głównym czynnikiem ryzyka zgonu w USA? Jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Standardowa dieta amerykańska jest, dosłownie, zabójcza. Te biliony wydawane na opiekę zdrowotną nie pozwolą poradzić sobie z pierwotną przyczyną problemu.</p>
<p>Poniższy wykres przedstawia krzywe umieralności w wyniku raka płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22997325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zanim wyszliśmy na prostą minęły co prawda, dziesiątki lat, ale dobrze, że w końcu widoczna jest tutaj tendencja spadkowa. Może nadszedł już czas na podobny przełom w kwestii odżywiania?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-3_scientific-consensus.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Gog2]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-728 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-3_scientific-consensus.jpg" alt="wykres 3_scientific consensus" width="565" height="498" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-3_scientific-consensus.jpg 920w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-3_scientific-consensus-300x264.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-3_scientific-consensus-768x676.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 565px) 100vw, 565px" /></a></p>
<p>„Mniej więcej 80% chorób przewlekłych i przypadków przedwczesnej śmierci można by zapobiec poprzez niepalenie, aktywność fizyczną oraz kultywowanie zdrowych nawyków żywieniowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pytanie tylko, co pojęcie „zdrowej diety” tak naprawdę oznacza… Niestety informacje w zakresie żywienia podawane w mediach są często mylące i pełne sprzeczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. „Współczesny rynek dziennikarski opiera się na rywalizacji, co przekłada się na nieustanną pogoń za sensacją. Rzetelne przedstawianie faktów może być wręcz nieopłacalne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, nie napędza bowiem sprzedaży. Co ciekawe cytat ten pochodzi z badania opublikowanego w 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, na długo przed tym jak media całkowicie opanowało szaleństwo chwytliwych nagłówków. Tak naprawdę mniej więcej 75 lat temu zauważono, że „tematyką żywienia wydają się interesować w szczególności osoby łatwowierne, fanatycy, a w kontekście komercyjnym, osoby pozbawione skrupułów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20288136/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> ‒ połączenie, które „dla trzeźwo myślących, obiektywnych naukowców jest powodem do rozpaczy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20288136/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>„Współcześnie największym problemem zdrowotnym są prawdopodobnie nasze niezdrowe wybory w zakresie stylu życia, podejmowane w oparciu o nieprawdziwe informacje rozpowszechniane w mediach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podobnie jak w kwestii zmian klimatycznych słyszy się głównie głosy negujących to zjawisko cyników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, tak i w przypadku żywienia „rzetelne porady przysłaniane są przez głosy krytyki, książki dietetyczne, interesy przemysłu spożywczego i błędne informacje przekazywane w mediach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przydałoby się coś w stylu Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu <a href="https://www.ipcc.ch/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, tylko że w dziedzinie żywienia.</p>
<p>W dzisiejszych czasach „żaden ekspert, niezależnie od swojego statusu akademickiego, czy reputacji, nie jest w stanie pokonać przeszkody w postaci mylącego przekazu medialnego. W związku z tym skuteczne przekazanie podstaw zdrowego stylu życia do wiadomości opinii publicznej jest dzisiaj po prostu niemożliwe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A może sytuację pomogłaby uratować „globalna koalicja złożona z różnych ekspertów w dziedzinie żywienia, którzy wspólnie reprezentowaliby stanowisko większości naukowców, lekarzy i innych specjalistów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? „Naprowadzałaby ona opinię publiczną na rzetelne informacje w dziedzinie żywienia, wspierające poprawę zdrowia i profilaktykę chorób” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. No i proszę bardzo! „W tym właśnie celu powstała True Health Initiative (Inicjatywa na rzecz prawdziwego zdrowia)” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; koalicja non-profit złożona z setek ekspertów z dziesiątek różnych krajów, którzy wydają wspólne oświadczenia na temat najważniejszych zagadnień związanych ze zdrowym stylem życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Więcej informacji na stronie <a href="https://www.truehealthinitiative.org/" target="_blank" rel="noopener">https://www.truehealthinitiative.org/</a>. Uwaga, spoiler: najzdrowsza dieta to taka, która składa się głównie z jak najmniej przetworzonych produktów roślinnych <a href="https://www.truehealthinitiative.org/wp-content/uploads/2020/01/THI_Pledge_2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22547667/" target="_blank" rel="noopener">Huffman MD, Capewell S, Ning H, Shay CM, Ford ES, Lloyd-Jones DM. Cardiovascular health behavior and health factor changes (1988-2008) and projections to 2020: Results from the National Health and Nutrition Examination Surveys. Circulation. 2012;125(21):2595-602.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30700139/" target="_blank" rel="noopener">Benjamin EJ, Muntner P, Alonso A, et al. Heart disease and stroke statistics-2019 update: A report from the American Heart Association. Circulation. 2019;139(10):e56-e528.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842577/" target="_blank" rel="noopener">Murray CJ, Atkinson C, Bhalla K, et al. The state of US health, 1990-2010: Burden of diseases, injuries, and risk factors. JAMA. 2013;310(6):591-608.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The state of US health, 1990-2016: Burden of diseases, injuries, and risk factors among US states. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22997325/" target="_blank" rel="noopener">Ezzati M, Riboli E. Can noncommunicable diseases be prevented? Lessons from studies of populations and individuals. Science. 2012;337(6101):1482-7.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL, Frates EP, Bonnet JP, Gupta SK, Vartiainen E, Carmona RH. Lifestyle as medicine: The case for a true health initiative. Am J Health Promot. 2018;32(6):1452-8.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">Goldberg JP, Hellwig JP. Nutrition research in the media: The challenge facing scientists. J Am Coll Nutr. 1997;16(6):544-50.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20288136/" target="_blank" rel="noopener">Keys A. Nutrition and capacity for work. Occup Med (Chic Ill). 1946;2(6):536-45.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">Bodai BI, Nakata TE, Wong WT, et al. Lifestyle Medicine: A brief review of its dramatic impact on health and survival. Perm J. 2018;22:17-025.</a><br />
[10] <a href="https://www.ipcc.ch/" target="_blank" rel="noopener">https://www.ipcc.ch/</a><br />
[11] <a href="https://www.truehealthinitiative.org/wp-content/uploads/2020/01/THI_Pledge_2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">True Health Initiative. A global consensus on lifestyle as medicine: Pledge of support for core principles. Updated 2020.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania/">Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania/">Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wpływ środków czyszczących i odświeżaczy powietrza na zdrowie płuc</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-srodkow-czyszczacych-i-odswiezaczy-powietrza-na-zdrowie-pluc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wplyw-srodkow-czyszczacych-i-odswiezaczy-powietrza-na-zdrowie-pluc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jul 2021 10:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[przewlekła obturacyjna choroba płuc COPD]]></category>
		<category><![CDATA[rozedma płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=700</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wpływ środków czyszczących i odświeżaczy powietrza na zdrowie płuc W opublikowanym w 2020 r. przeglądzie [1] w zakresie „Szkodliwego wpływu środków czyszczących do sprzątania domu na zdrowie płuc” naukowcy zwrócili...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-srodkow-czyszczacych-i-odswiezaczy-powietrza-na-zdrowie-pluc/">Wpływ środków czyszczących i odświeżaczy powietrza na zdrowie płuc</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-srodkow-czyszczacych-i-odswiezaczy-powietrza-na-zdrowie-pluc/">Wpływ środków czyszczących i odświeżaczy powietrza na zdrowie płuc</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wpływ środków czyszczących i odświeżaczy powietrza na zdrowie płuc</h3>
<p>W opublikowanym w 2020 r. przeglądzie <a href="https://doi.org/10.1080/17476348.2020.1689123" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> w zakresie „Szkodliwego wpływu środków czyszczących do sprzątania domu na zdrowie płuc” naukowcy zwrócili uwagę na fakt, że „niekorzystny wpływ środków czyszczących na zdrowie układu oddechowego po raz pierwszy odnotowano w populacjach w wysokim stopniu narażonych na działanie tego typu preparatów w miejscu pracy, np. wśród osób sprzątających, czy pracowników służby zdrowia. Najbardziej powszechną dolegliwością była astma.” <a href="https://doi.org/10.1080/17476348.2020.1689123" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> Jednak stosowanie środków dezynfekujących w ramach wykonywanego zawodu wiąże się również z podwyższonym ryzykiem rozwoju przewlekłych obturacyjnych chorób płuc, mi.in. odmy opłucnowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31626315/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Co więcej nie chodzi tutaj o kontakt z tego typu preparatami tylko w miejscu pracy, ale również „powszechną ekspozycję w środowisku domowym”, która stanowi „czynnik ryzyka zaburzeń ze strony układu oddechowego wśród dzieci” <a href="https://doi.org/10.1080/17476348.2020.1689123" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, jak również potencjalny czynnik ryzyka astmy wśród osób dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17585104/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Stosowane w gospodarstwach domowych spraye czyszczące mogą być przyczyną co siódmego przypadku astmy wśród osób dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17585104/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Naukowcy podejrzewają, że wdychanie chemicznych substancji drażniących może powodować uszkodzenia dróg oddechowych, co prowadzi do powstania stresu oksydacyjnego i stanu zapalnego <a href="https://doi.org/10.1080/17476348.2020.1689123" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobra, ale czy możemy temu jakoś zaradzić?</p>
<p>Na szczęście wygląda na to, że takie szkodliwe działanie wykazują tylko spraye <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17585104/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Inne środki czyszczące nie są związane z rozwojem astmy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17585104/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Możliwe również, że bezpieczniejszym wyborem są preparaty ekologiczne, chociaż z nimi również wiąże się pewne ryzyko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26040239/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Najlepiej by było, gdyby dostępne były bezpieczniejsze środki czyszczące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28141626/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niestety, jak pokazują badania, „szkodliwy wpływ tych preparatów jest przez producentów, sprzedawców i firmy sprzątające często po prostu lekceważony” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28141626/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ciekawe na ile spowodowane jest to faktem, że „większość pracowników narażonych na działanie środków czyszczących, zarówno w pracy, jak i, przypuszczalnie, w środowisku domowym, to kobiety” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28141626/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jednym z problemów mogą być chemiczne substancje zapachowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27867426/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co trzeci z ankietowanych Amerykanów „deklarował problemy zdrowotne, takie jak migrenowe bóle głowy i trudności z oddychaniem, w wyniku ekspozycji na aromatyzowane środki czyszczące” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27867426/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W połowie przypadków stan badanych był na tyle ciężki, że stracili z tego powodu pracę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27867426/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>„Wyniki tego badania pokazują, że w wyniku ekspozycji na aromatyzowane środki czyszczące ponad jedna trzecia Amerykanów doświadcza problemów zdrowotnych, takich jak trudności z oddychaniem, czy migrenowe bóle głowy. Połowa badanych utrzymuje nawet, że wywołane przez te preparaty objawy mogą uniemożliwiać normalne funkcjonowanie. Tymczasem 99% Amerykanów jest narażonych na działanie tych produktów przynajmniej raz w tygodniu…” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27867426/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Sytuacja jest jeszcze bardziej poważna w przypadku osób cierpiących na astmę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29391919/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Szkodliwy wpływ środków czyszczących dotyka mniej więcej dwie trzecie chorych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29391919/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powodem do niepokoju jest w szczególności związek zwany 1,4-dichlorobenzenem lub para-dichlorobenzenem, który jest powszechnym składnikiem odświeżaczy powietrza, kostek zapachowych do WC i kulek naftalinowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16882527/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W organizmie człowieka ulega on rozkładowi, w efekcie czego powstaje związek zwany 2,5-dichlorofenolem, który ludzie wydalają wraz z moczem, co daje naukowcom wiarygodną metodę pomiaru stopnia ekspozycji na dichlorobenzen <a href="http://dx.doi.org/10.1136/oemed-2018-105278" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie dość, że związek ten pogarsza stan chorych, których drogi oddechowe już są uszkodzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24726197/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, to jeszcze, jak się okazuje, „w stopniu, na jaki wskazują pomiary stężenia dichlorobenzenu wśród populacji USA, ekspozycja na działanie tego związku może skutkować zaburzeniami funkcji płuc” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16882527/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, nawet wśród osób, które nie mają wyjściowo żadnych problemów z oddychaniem. Co gorsza, zwiększona ekspozycja związana jest ze wzrostem chorobowości z powodu chorób układu krążenia i nowotworów <a href="http://dx.doi.org/10.1136/oemed-2018-105278" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Za dobrze to nie wygląda&#8230; Całe szczęście możemy przecież polegać na etykietach, prawda?</p>
<p>No właśnie niekoniecznie. Co zaskakujące, „w USA nie obowiązują żadne przepisy, które wymagałyby podania pełnej listy składników produktów aromatyzowanych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27867426/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak naprawdę w przypadku odświeżaczy powietrza oraz środków do prania i sprzątania producenci nie muszą nawet informować konsumentów, że te preparaty są czymś aromatyzowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27867426/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Składniki możemy sobie co najwyżej wywąchać. Jeśli nie wiadomo, jakie substancje chemiczne zawarte są w danym produkcie najlepiej wziąć przykład z Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC). Jak wiadomo, palenie papierosów w pomieszczeniach zamkniętych jest bezwzględnie zabronione <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/v664wpx1mlgn2ir1wnjyt1ji06h638fl" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oprócz tego „w pomieszczeniach zamkniętych będących własnością CDC, bądź przez nie wynajmowanych, obowiązuje [również] zakaz stosowania jakichkolwiek produktów perfumowanych czy aromatyzowanych” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/v664wpx1mlgn2ir1wnjyt1ji06h638fl" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Dobrze by było, gdyby podobne zasady, albo przynajmniej możliwość wyboru opcji bezzapachowego przejazdu, wprowadzili dostawcy usług transportowych typu Uber czy Lyft. W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27867426/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> mniej więcej co piąty ankietowany Amerykanin (ponad tysiąc osób) twierdził, że, jeśli wyczułby jakieś odświeżacze powietrza bądź inne produkty aromatyzowane, natychmiast zrezygnowałby i opuściłby firmę. Wprowadzenie „polityki anty-zapachowej” leży zatem w najlepszym interesie samych dostawców usług <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27867426/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W końcu „[ponad] 50% populacji wolałaby, aby miejsca pracy, zakłady opieki zdrowotnej (łącznie z samymi pracownikami służby zdrowia), hotele i samoloty były wolne od aromatów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27867426/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.1080/17476348.2020.1689123" target="_blank" rel="noopener">Dumas O, Le Moual N. Damaging effects of household cleaning products on the lungs. Expert Rev Respir Med. 2020;14(1):1-4.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31626315/" target="_blank" rel="noopener">Dumas O, Varraso R, Boggs KM, et al. Association of occupational exposure to disinfectants with incidence of chronic obstructive pulmonary disease among US female nurses. JAMA Netw Open. 2019;2(10):e1913563.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17585104/" target="_blank" rel="noopener">Zock JP, Plana E, Jarvis D, et al. The use of household cleaning sprays and adult asthma: An international longitudinal study. Am J Respir Crit Care Med. 2007;176(8):735-41.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26040239/" target="_blank" rel="noopener">Garza JL, Cavallari JM, Wakai S, et al. Traditional and environmentally preferable cleaning product exposure and health symptoms in custodians. Am J Ind Med. 2015;58(9):988-95.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28141626/" target="_blank" rel="noopener">Folletti I, Siracusa A, Paolocci G. Update on asthma and cleaning agents. Curr Opin Allergy Clin Immunol. 2017;17(2):90-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27867426/" target="_blank" rel="noopener">Steinemann A. Fragranced consumer products: Exposures and effects from emissions. Air Qual Atmos Health. 2016;9(8):861-6.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29391919/" target="_blank" rel="noopener">Steinemann A. Fragranced consumer products: Effects on asthmatics. Air Qual Atmos Health. 2018;11(1):3-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16882527/" target="_blank" rel="noopener">Elliott L, Longnecker MP, Kissling GE, London SJ. Volatile organic compounds and pulmonary function in the Third National Health and Nutrition Examination Survey, 1988-1994. Environ Health Perspect. 2006;114(8):1210-4.</a><br />
[9] <a href="http://dx.doi.org/10.1136/oemed-2018-105278" target="_blank" rel="noopener">Rooney MR, Lutsey PL, Bhatti P, Prizment A. Urinary 2,5-dicholorophenol and 2,4-dichlorophenol concentrations and prevalent disease among adults in the National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES). Occup Environ Med. 2018;76(3):105278.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24726197/" target="_blank" rel="noopener">Jerschow E, Parikh P, McGinn AP, et al. Relationship between urine dichlorophenol levels and asthma morbidity. Ann Allergy Asthma Immunol. 2014;112(6):511-8.e1.</a><br />
[11] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/v664wpx1mlgn2ir1wnjyt1ji06h638fl" target="_blank" rel="noopener">CDC has issued the “Indoor Environmental Quality Policy.” Centers for Disease Control and Prevention. 2009.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-srodkow-czyszczacych-i-odswiezaczy-powietrza-na-zdrowie-pluc/">Wpływ środków czyszczących i odświeżaczy powietrza na zdrowie płuc</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-srodkow-czyszczacych-i-odswiezaczy-powietrza-na-zdrowie-pluc/">Wpływ środków czyszczących i odświeżaczy powietrza na zdrowie płuc</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Optymalny poziom cholesterolu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=optymalny-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2021 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=657</guid>

					<description><![CDATA[<p>Optymalny poziom cholesterolu Naukowcy odkryli, że niezależnie od tego gdzie mieszkamy, w jakim jesteśmy wieku i jak wyglądamy, 90% ryzyka zawału serca zależy od dziewięciu czynników modyfikowalnych [1]. Naszemu życiu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Optymalny poziom cholesterolu</h3>
<p>Naukowcy odkryli, że niezależnie od tego gdzie mieszkamy, w jakim jesteśmy wieku i jak wyglądamy, 90% ryzyka zawału serca zależy od dziewięciu czynników modyfikowalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15715328" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naszemu życiu zagrażają więc następujące czynniki: palenie, zbyt wysoki poziom złego cholesterolu, wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, otyłość brzuszna, stres, brak warzyw i owoców w codziennej diecie oraz brak codziennej aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15715328" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jednak dr William Clifford, dyrektor wykonawczy Baylor Heart and Vascular Institute w Dallas, w Teksasie, i długoletni redaktor naczelny American Journal of Cardiology nie ma wątpliwości, że miażdżyca ma jedną konkretną przyczynę ‒ cholesterol, a inne tzw. czynniki ryzyka miażdżycy co najwyżej się do rozwoju choroby przyczyniają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3603726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Innymi słowy, nawet w przypadku zestresowanych palaczy z nadwagą i cukrzycą, prowadzących siedzący tryb życia, przy wystarczająco niskim stężeniu, cholesterol może nie być w stanie przeniknąć ścian naczyń krwionośnych. Nie zapoczątkuje dzięki temu miażdżycowych zmian chorobowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3603726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zatem jedynym warunkiem koniecznym do wystąpienia śmiertelnych lub nie śmiertelnych zdarzeń sercowych, w tym zawałów serca, jest podwyższony poziom cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2773805" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Do niedawna nie zdawano sobie sprawy, że w USA średni poziom cholesterolu we krwi, tak zwany „poziom normalny”, w rzeczywistości normalny wcale nie jest <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15995167" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>; napędza bowiem proces tworzenia się zatorów w tętnicach, przez co duża część populacji zagrożona jest chorobą wieńcową; chorobą, która stanowi obecnie głównego zabójcę ludzkości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15995167" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Powszechne negowanie faktu, że duża część amerykańskiego społeczeństwa ma zbyt wysoki poziom cholesterolu, było jednym z powodów, dla których przez długi czas temat ten wzbudzał tak wiele kontrowersji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16585781" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Normalny poziom cholesterolu może być tak naprawdę poziomem śmiertelnym.</p>
<p>Optymalny poziom „złego cholesterolu” LDL wynosi 50-70 mg/dl <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zgromadzone jak do tej pory dane wskazują wyraźnie, że z punktu widzenia ludzkiej fizjologii, tyle właśnie wynosić powinna norma dla cholesterolu LDL <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak wynika z badań, przekroczenie tego progu grozi miażdżycą i zawałami serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Taki właśnie poziom LDL mamy tuż po urodzeniu, taki właśnie poziom mają pozostałe ssaki naczelne, taki właśnie poziom odnotowuje się wśród populacji wolnych od epidemii chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Teoria ta znajduje swoje potwierdzenie również we wszystkich szeroko zakrojonych randomizowanych, kontrolowanych badaniach nad obniżaniem poziomu cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Poniższy wykres <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przedstawia postępowanie miażdżycy w zależności od poziomu LDL. Im wyższy poziom cholesterolu LDL, tym więcej zmian miażdżycowych. Jak widzimy, poziom cholesterolu LDL, dla którego postępowanie miażdżycy zostaje całkowicie zahamowane wynosi 70 mg/dl.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-eEjo]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-662 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-1024x662.jpg" alt="wykres 1_optymalny poziom cholesterolu" width="623" height="403" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-1024x662.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-300x194.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-768x497.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease.jpg 1053w" sizes="auto, (max-width: 623px) 100vw, 623px" /></a></p>
<p>To samo w badaniach nad profilaktyką zawałów serca. Na poniższym wykresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> widzimy, że zero zdarzeń sercowych osiągnąć można z cholesterolem na poziomie 55 mg/dl.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-eEjo]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-663 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1024x600.jpg" alt="wykres 2_optymalny poziom cholesterolu" width="582" height="341" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1024x600.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-300x176.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-768x450.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe.jpg 1135w" sizes="auto, (max-width: 582px) 100vw, 582px" /></a></p>
<p>Natomiast w przypadku osób, które przeszły już zawał serca i chcą zapobiec kolejnemu, konieczne może być obniżenie cholesterolu do poziomu 30 mg/dl <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-eEjo]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-664 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-1024x579.jpg" alt="wykres 3_optymalny poziom cholesterolu" width="560" height="317" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-1024x579.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-300x170.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-768x434.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1.jpg 1151w" sizes="auto, (max-width: 560px) 100vw, 560px" /></a></p>
<p>W USA miażdżyca jest endemiczna, po części dlatego że przeciętny poziom cholesterolu dla tej populacji wynosi ok. 130 mg/dl, dwa razy więcej niż poziom normalny fizjologicznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego rząd nie zaleca nawet poziomu poniżej 100 mg/dl? Mimo że bardziej optymalny poziom cholesterolu wiąże się z niższym ryzykiem, stopień intensywności interwencji klinicznej, potrzebnej, by osiągnąć takie stężenie u większości populacji, przerósłby możliwości finansowe systemu opieki zdrowotnej <a href="http://circ.ahajournals.org/content/106/25/3143.short?rss=1&amp;ssource=mfc" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wzrost zapotrzebowania na leki byłby przecież ogromny <a href="http://circ.ahajournals.org/content/106/25/3143.short?rss=1&amp;ssource=mfc" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To prawda, ale tylko przy założeniu, że leki są jedynym sposobem na obniżenie poziomu LDL. A przecież osoby na diecie roślinnej optymalny poziom cholesterolu osiągnąć mogą bez żadnego wysiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17364116" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak po prostu, poziom cholesterolu spada nagle do poniżej 70 mg/dl <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17364116" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Powodem, dla którego zalecenia rządowe nie odzwierciedlają wyników badań naukowych są potencjalne trudności w utrzymaniu tak niskiego poziomu cholesterolu, które dla społeczeństwa mogłyby być przyczyną frustracji <a href="http://www.ajconline.org/article/S0002-9149(98)00715-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pytanie tylko, czy dla społeczeństwa większym powodem do frustracji nie jest przypadkiem brak dostępu do informacji na temat sposobu odżywiania, dzięki któremu można osiągnąć optymalny stan zdrowia <a href="http://www.ajconline.org/article/S0002-9149(98)00715-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15715328" target="_blank" rel="noopener">B McManus. INTERHEART: nine factors that could save your life. Healthc Q. 2005;8(1):28.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3603726/" target="_blank" rel="noopener">M M Benjamin, W C Roberts. Facts and principles learned at the 39th Annual Williamsburg Conference on Heart Disease. Proc (Bayl Univ Med Cent). 2013 Apr; 26(2): 124–136.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2773805" target="_blank" rel="noopener">W C Roberts. Atherosclerotic risk factors&#8211;are there ten or is there only one? Am J Cardiol. 1989 Sep 1;64(8):552-4.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15995167" target="_blank" rel="noopener">D Steinberg. Thematic review series: the pathogenesis of atherosclerosis: an interpretive history of the cholesterol controversy, part III: mechanistically defining the role of hyperlipidemia. J Lipid Res. 2005 Oct;46(10):2037-51.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16585781" target="_blank" rel="noopener">D Steinberg. Thematic review series: the pathogenesis of atherosclerosis. An interpretive history of the cholesterol controversy, part V: the discovery of the statins and the end of the controversy. J Lipid Res. 2006 Jul;47(7):1339-51.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">J H O’Keefe Jr, L Cordain, W H Harris, R M Moe, R Vogel. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004 Jun 2;43(11):2142-6.</a><br />
[7] <a href="http://circ.ahajournals.org/content/106/25/3143.short?rss=1&amp;ssource=mfc" target="_blank" rel="noopener">National Cholesterol Education Program Expert Panel. Detection, Evaluation, and Treatment of High Blood Cholesterol in Adults (Adult Treatment Panel III). Circulation. 2002; 106: 3143.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17364116" target="_blank" rel="noopener">S G De Biase, S F Fernandes, R J Gianini, J L Duarte. Vegetarian diet and cholesterol and triglycerides levels. Arq Bras Cardiol. 2007 Jan;88(1):35-9.</a><br />
[9] <a href="http://www.ajconline.org/article/S0002-9149(98)00715-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">C B Esselstyn. Introduction: more than coronary artery disease. The American Journal of Cardiology November 26, 1998. Volume 82, Issue 10, Supplement 2, Pages 5–9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2021 10:00:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[kwas palmitynowy]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej palmowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=636</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych „Przerzuty są główną przyczyną zgonów nowotworowych” [1]. Rak zabija dlatego, że się rozprzestrzenia. Przykładowo: dla kobiet z miejscowym nowotworem piersi odsetek przeżyć pięcioletnich wynosi niemal...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych/">Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych/">Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</h3>
<p>„Przerzuty są główną przyczyną zgonów nowotworowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31202687/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Rak zabija dlatego, że się rozprzestrzenia. Przykładowo: dla kobiet z miejscowym nowotworem piersi odsetek przeżyć pięcioletnich wynosi niemal 99%, w przypadku raka przerzutowego ‒ zaledwie 27% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30050121/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mimo tego „nasze możliwości w zakresie leczenia chorób przerzutowych znacząco się w ciągu ostatnich dziesięcioleci nie zmieniły” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31202687/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wiadomo, że sytuacja nie wygląda zbyt dobrze, gdy natknąć się można na tego typu publikacje: „Zwalczanie przerzutów przy zastosowaniu toksyn węży” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29189742/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Organizm człowieka ma wbudowane mechanizmy ochrony przeciwnowotworowej ‒ komórki-zabójcy krążą w ludzkim organizmie, pilnując, by wszelkie guzy duszone były już w zarodku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28810142/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Problemem jest receptor tłuszczu CD36, o którym mówiliśmy w poprzednim artykule z tej serii. Wydaje się on odgrywać kluczową rolę w rozprzestrzenianiu nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27974793/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Komórkom nowotworowym inicjowanie przerzutów umożliwiają tłuszcze pokarmowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27974793/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie chodzi tu jednak o wszystkie rodzaje tłuszczów.</p>
<p>Ekspresję receptora CD36 zwiększa kwas palmitynowy, i to aż 50 razy w ciągu zaledwie 12 godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26000608/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Kwas palmitynowy to rodzaj tłuszczu nasyconego, który występuje w śmieciowym jedzeniu zawierającym olej palmowy. Jednak najbardziej skoncentrowane źródła tego kwasu to mięso i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29167646/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Być może właśnie dlatego badanie nad tłuszczami pokarmowymi w kontekście śmiertelności raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25692500/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wykazało, że ryzyko zgonu jest takie same w przypadku wysokiego i niskiego spożycia całkowitego tłuszczów, ale już wysokie spożycie tłuszczów nasyconych zwiększa ryzyko o ok. 50%. Wnioski: „spożycie tłuszczów nasyconych wpływa negatywnie na przeżywalność raka piersi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25692500/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Być może właśnie dlatego „u pacjentek ze zdiagnozowanym rakiem piersi ze zwiększonym ryzykiem śmierci związane jest spożycie nabiału pełnotłustego, nie odtłuszczonego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23492346/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Gdyby problemem było występujące w nabiale białko, np. kazeina, odtłuszczone mleko mogłoby się okazać wręcz bardziej szkodliwe. Winę ponosi tutaj nasycony tłuszcz mleczny, który, zwiększając ekspresję receptora CD36, uaktywniać może mechanizm rozprzestrzeniania się nowotworu. „Dla kobiet, które spożywały co najmniej jedną porcję pełnotłustego nabiału dziennie wykazano 50% wyższe ryzyko zgonu w wyniku raka piersi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23818391/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Sytuacja wygląda podobnie w przypadku „spożycia nabiału w kontekście przeżywalności raka prostaty”. „Wśród pacjentów z miejscowym nowotworem prostaty picie pełnotłustego mleka może zwiększać ryzyko zgonu nawet o 600%” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28187509/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, jednak, „dla mleka odtłuszczonego nie stwierdzono tego typu zależności” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28187509/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem wygląda na to, że problemem jest tutaj tłuszcz zwierzęcy, nie białko, co znajduje zresztą potwierdzenie w badaniu przeprowadzonym przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28187509/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Istotną rolę receptora CD36 potwierdza również, fakt, że w jego obecności „związane ze spożyciem mięsa ryzyko rozwoju raka jelita grubego z podwójnego wzrasta do aż ośmiokrotnego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15860439/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oznacza, to że w przypadku osób, które są nosicielami konkretnego genu CD36, w wyniku jedzenia mięsa, prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwór jelita grubego staje się nie dwa, ale aż osiem razy wyższe. Zatem „czy nadszedł już czas, aby pacjentkom z nowotworem piersi lekarze przepisywać zaczęli dietę niskotłuszczową” <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Diagnoza nowotworowa to „moment otwartości na naukę”, rzadka okazja, kiedy pacjenci czują się naprawdę zmotywowani do zmiany stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25692500/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Kluczowe znaczenie ma w tym okresie dostęp do rzetelnych wytycznych, opracowanych w oparciu o badania naukowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25692500/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. A jakich danych dostarczają nam badania naukowe? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>„Randomizowane, prospektywne, wieloośrodkowe badanie kliniczne nad interwencją żywieniową zakładającą obniżenie spożycia tłuszczu wśród kobiet we wczesnym stadium raka piersi, u których zastosowano leczenie chirurgiczne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> (czyli kobiet, które przeszły operację usunięcia raka i mają nadzieję, że uda im się uniknąć nawrotów choroby). W grupie interwencyjnej uczestniczki obniżyły swoją podaż tłuszczu z 30% do 20% dziennej dawki kalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Spożycie tłuszczów nasyconych ograniczyły o ok. 40%, czego dalej trzymały się po upływie roku, trzech, a nawet pięciu lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. „Po ok. pięciu latach trwania badania dla kobiet w grupie interwencyjnej stwierdzono o 24% niższe ryzyko nawrotu choroby” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, ryzyko nawrotu nowotworu obniżono o 24%.</p>
<p>Mowa tutaj o badaniu Women’s Intervention Nutrition Study (WINS) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Później przeprowadzono jeszcze badanie Women’s Health Initiative Study (WHI) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, w którym, podobnie jak w WINS, uczestniczki w grupie interwencyjnej obniżyły swoje spożycie tłuszczu do ok. 20% dziennej podaży kalorycznej. W efekcie zaobserwowano u nich zwiększenie przeżywalności raka piersi, co oznacza, że „zmiany żywieniowe mogą mieć wpływ na skuteczność leczenia nowotworów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nie dość, że wśród uczestniczek zauważono znaczący wzrost szans na przeżycie raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, to jeszcze, przy okazji, odnotowano również obniżenie liczby przypadków chorób serca i cukrzycy <a href="https://doi.org/10.1093/jn/nxz107" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. To dopiero bonus!</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31202687/" target="_blank" rel="noopener">Alečković M, McAllister SS, Polyak K. Metastasis as a systemic disease: Molecular insights and clinical implications. Biochim Biophys Acta Rev Cancer. 2019;1872(1):89-102.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30050121/" target="_blank" rel="noopener">Decoding cancer metastasis. Nat Cell Biol. 2018;20(8):859.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29189742/" target="_blank" rel="noopener">Urra FA, Araya-Maturana R. Targeting metastasis with snake toxins: Molecular mechanisms. Toxins (Basel). 2017;9(12):390.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28810142/" target="_blank" rel="noopener">López-Soto A, Gonzalez S, Smyth MJ, Galluzzi L. Control of metastasis by NK cells. Cancer Cell. 2017;32(2):135-54.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27974793/" target="_blank" rel="noopener">Pascual G, Avgustinova A, Mejetta S, et al. Targeting metastasis-initiating cells through the fatty acid receptor CD36. Nature. 2017;541(7635):41-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26000608/" target="_blank" rel="noopener">Hua W, Huang HZ, Tan LT, et al. CD36 mediated fatty acid-induced podocyte apoptosis via oxidative stress. PLoS One. 2015;10(5):e0127507.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29167646/" target="_blank" rel="noopener">Carta G, Murru E, Banni S, Manca C. Palmitic acid: Physiological role, metabolism and nutritional implications. Front Physiol. 2017;8:902.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25692500/" target="_blank" rel="noopener">Brennan SF, Woodside JV, Lunny PM, Cardwell CR, Cantwell MM. Dietary fat and breast cancer mortality: A systematic review and meta-analysis. Crit Rev Food Sci Nutr. 2017;57(10):1999-2008.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23492346/" target="_blank" rel="noopener">Kroenke CH, Kwan ML, Sweeney C, Castillo A, Caan BJ. High- and low-fat dairy intake, recurrence, and mortality after breast cancer diagnosis. J Natl Cancer Inst. 2013;105(9):616-23.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23818391/" target="_blank" rel="noopener">Printz C. Link between high-fat dairy consumption and poor breast cancer survival. Cancer. 2013;119(14):2517.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28187509/" target="_blank" rel="noopener">Downer MK, Batista JL, Mucci LA, et al. Dairy intake in relation to prostate cancer survival. Int J Cancer. 2017;140(9):2060-9.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15860439/" target="_blank" rel="noopener">Kuriki K, Hamajima N, Chiba H, et al. Increased risk of colorectal cancer due to interactions between meat consumption and the CD36 gene A52C polymorphism among Japanese. Nutr Cancer. 2005;51(2):170-77.</a><br />
[13] <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">Ligibel JA. Is it time to give breast cancer patients a prescription for a low-fat diet? JNCI Cancer Spectr. 2018;2(4):pky066.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">Chlebowski RT, Blackburn GL, Thomson CA, et al. Dietary fat reduction and breast cancer outcome: Interim efficacy results from the Women&#8217;s Intervention Nutrition Study. J Natl Cancer Inst. 2006;98(24):1767-76.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">Chlebowski RT, Aragaki AK, Anderson GL, et al. Association of low-fat dietary pattern with breast cancer overall survival: A secondary analysis of the Women&#8217;s Health Initiative Randomized Clinical Trial. JAMA Oncol. 2018;4(10):e181212.</a><br />
[16] <a href="https://doi.org/10.1093/jn/nxz107" target="_blank" rel="noopener">Prentice RL, Aragaki AK, Howard BV, et al. Low-fat dietary pattern among postmenopausal women influences long-term cancer, cardiovascular disease, and diabetes outcomes. J Nutr. 2019;149(9):1565-74.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych/">Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych/">Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
