<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>białko odzwierzęce - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/bialko-odzwierzece/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/bialko-odzwierzece/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 Mar 2026 11:13:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>białko odzwierzęce - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/bialko-odzwierzece/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Długowieczność a płodność: czy dłuższe życie ma swoją cenę?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2026 11:13:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AMPK]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dojrzewanie]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Age]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[liczba plemników w spermie]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[płodność]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak macicy]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak skóry]]></category>
		<category><![CDATA[rak wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3756</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zdrowi wegetarianie należący do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego może i należą do najdłużej żyjących populacji na świecie, ale czy ta długowieczność nie ma przypadkiem swojej ceny [1]? Analiza nasienia przeprowadzona...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene/">Długowieczność a płodność: czy dłuższe życie ma swoją cenę?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene/">Długowieczność a płodność: czy dłuższe życie ma swoją cenę?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zdrowi wegetarianie należący do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego może i należą do najdłużej żyjących populacji na świecie, ale czy ta długowieczność nie ma przypadkiem swojej ceny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Analiza nasienia przeprowadzona w klinice leczenia niepłodności w Loma Linda w Kalifornii – mieście zamieszkiwanym przez dużą populację adwentystów – wzbudziła wątpliwości co do jakości ich spermy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Choć wyniki mieściły się w granicach normy, u wegetarian odnotowano o około 25% niższą liczebność plemników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nieliczni przebadani weganie również mieli niższe stężenie plemników, nadrabiali to jednak o 30% większą objętością ejakulatu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mimo to u wegan stwierdzono znacznie mniej aktywnych plemników, co jest oznaką obniżonej płodności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jako możliwą przyczynę badacze zasugerowali spożycie soi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wegetarianie-adwentyści w Kalifornii spożywają bowiem średnio około pół porcji roślinnych zamienników mięsa dziennie, a duża część tych produktów zawiera w swoim składzie soję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479227/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Fitoestrogeny sojowe zostały jednak w tym kontekście przebadane i, jak się okazało, wielomiesięczne spożywanie fitoestrogenów w ilości odpowiadającej niemal 20 porcjom soi dziennie nie wywołało żadnych niekorzystnych skutków dla parametrów nasienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19819436/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<h3>Płodność kontra długowieczność: ewolucyjny dylemat</h3>
<p>W badaniu uczestniczyło tylko pięcioro wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, więc obserwacje dotyczące jakości ich nasienia mogą być jedynie dziełem przypadku. Gdyby jednak się potwierdziły, mogłyby stanowić dowód na istnienie ewolucyjnego kompromisu między płodnością a długością życia, postulowanego już niemal sto lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27802148/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Używając precyzyjnego lasera, można selektywnie niszczyć pojedyncze komórki w trakcie rozwoju nicienia <em>C. elegans</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17187981/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Okazuje się, że w następstwie usunięcia komórek, z których powstają plemniki i komórki jajowe <em>C. elegans</em> żyje znacznie dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10360574/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To samo zjawisko można zademonstrować u muszek owocówek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18434551/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, co potencjalnie oznaczać może przestawienie priorytetów organizmu z rozmnażania na przetrwanie.</p>
<p>Kompromis między płodnością a długowiecznością może być jedną z przyczyn, dla których kastracja zwierząt domowych wydłuża ich życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23943943/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Badanie obejmujące miliony psów i kotów wykazało, że wykastrowane psy żyją o około 20% dłużej niż osobniki, które zabiegu nie przeszły <a href="https://www.banfield.com/en/pet-health/State-of-pet-health" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W przypadku kotów różnica jest jeszcze bardziej znacząca: samice po kastracji żyją o około 40% dłużej, a samce – aż o 60% dłużej <a href="https://www.banfield.com/en/pet-health/State-of-pet-health" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A co z mężczyznami po kastracji? Okazuje się, że eunuchowie żyją o 25% dłużej niż mężczyźni, którzy kastracji się nie poddali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23017989/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Aż do lat 50. XX wieku w Stanach Zjednoczonych osoby uznane za „upośledzone umysłowo&#8221; były poddawane przymusowej sterylizacji w ramach państwowego programu eugenicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3299450/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, usankcjonowanego przez samego Olivera Wendella Holmesa <a href="https://tile.loc.gov/storage-services/service/ll/usrep/usrep274/usrep274200/usrep274200.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Uzasadniając wyrok większości sędziów Sądu Najwyższego, przekonywał on, że: „Społeczeństwo ma możliwość zapobiec kontynuowaniu gatunku ludzkiego przez osoby ewidentnie do tego niezdatne&#8221; <a href="https://tile.loc.gov/storage-services/service/ll/usrep/usrep274/usrep274200/usrep274200.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Choć wysoce nieetyczna, praktyka przymusowej sterylizacji stworzyła warunki do przeprowadzenia swoistego naturalnego eksperymentu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5362349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W jednym ze szpitali psychiatrycznych zaobserwowano, że wykastrowani pacjenci żyli średnio o 14 lat dłużej niż mężczyźni z tej samej placówki, których zabiegowi nie poddano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5362349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Baza danych genealogicznych obejmująca blisko 200 000 kobiet i mężczyzn z 16 krajów, na przestrzeni trzech stuleci wykazała, że osoby posiadające mniej potomstwa zdają się żyć dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34351988/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Stwierdzono na przykład, że osoby, które dożyły wieku 100 lat miały mniej dzieci i decydowały się na nie na późniejszych etapach życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22199025/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Nie oznacza to, że posiadanie mniejszej liczby dzieci bezpośrednio wydłuża życie, lecz raczej sugeruje, że zasadnicze czynniki sprzyjające długowieczności mogą wiązać się z kosztem w postaci obniżonego potencjału rozrodczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22199025/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jest to kolejny przykład teorii plejotropii antagonistycznej, wspomnianej w artykule pt. „Enzym mTOR – co to takiego i jaką rolę odgrywa w procesie starzenia?&#8221;. Przykładowo, selekcja ukierunkowana na wydłużenie życia u organizmów modelowych może prowadzić do powstania osobników żyjących dłużej, ale o zmniejszonych zdolnościach reprodukcyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28565142/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Z intuicyjnego punktu widzenia, ma to sens, jeśli wziąć pod uwagę kontekst niedoboru pożywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17187981/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W okresach niedostatku ograniczenie reprodukcji na rzecz większych szans na długowieczność sprzyja przetrwaniu gatunku w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17187981/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podczas II wojny światowej przeprowadzono niechlubny eksperyment głodowy znany jako <em>Minnesota Starvation Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W roli królików doświadczalnych wykorzystano tutaj osoby, które odmówiły służby wojskowej z przyczyn światopoglądowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Uczestnikom badania zmniejszono dzienną podaż kaloryczną o połowę, co szybko przełożyło się na utratę libido <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jeden z badanych utrzymywał wręcz, że: miał „nie więcej popędu seksualnego niż chora ostryga&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ta sama restrykcja kaloryczna, która u zwierząt prowadzi do wydłużenia życia, może jednocześnie skutkować zmniejszeniem liczby potomstwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W swojej książce pt. <em>How Not to Age</em> dr Michael Greger szczegółowo omawia kluczowe szlaki starzenia, zależne od dostarczanych składników odżywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29074705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Mowa tutaj mianowicie o IGF-1, mTOR i AMPK <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29074705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Tworzą one swego rodzaju huśtawkę równoważną, na której po jednej stronie mamy przyspieszone starzenie i wyższą zdolność reprodukcyjną, po drugiej – ochronę tkanek, odnowę i regenerację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29074705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Istnieje na szczęście sposób, by te skrajności optymalnie ze sobą zrównoważyć. Kluczem do sukcesu jest tutaj dieta.</p>
<h3><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-oFwB]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3763 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility.jpg" alt="" width="639" height="639" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/longevity-vs.-fertility-800x800.jpg 800w" sizes="(max-width: 639px) 100vw, 639px" /></a>Wiek dojrzewania a ryzyko chorób i długość życia</h3>
<p>Im później dziewczęta zaczynają miesiączkować, tym dłużej zazwyczaj żyją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562317/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Każdy kolejny rok opóźnienia wiąże się ze znacznie niższym ryzykiem zgonu z powodu chorób serca i udaru mózgu, przy czym najniższą ogólną śmiertelność obserwuje się u kobiet, które pierwszą miesiączkę dostały dopiero w wieku 15 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562317/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Obecnie wydawać nam się może, że 15 lat to trochę za późno, ale jeszcze sto lat temu wiek pierwszej miesiączki wynosił średnio niemal 17 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32683812/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Podobne zmiany obserwuje się, jeśli chodzi o wiek rozwoju piersi, który w ciągu ostatnich 50 lat, na całym świecie obniżył się średnio o około trzy miesiące na każde 10 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040143/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. W USA, na przykład, spadł do 9–10 lat, co wymusiło zmianę podręcznikowych definicji „przedwczesnego&#8221; dojrzewania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040143/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Wcześniejszy rozwój piersi (przed 10. rokiem życia, w porównaniu do 12. lub 13. roku życia) wiąże się z ryzykiem zachorowania na raka piersi w późniejszym wieku wyższym nawet o 23% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33109223/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11902563/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Z kolei każdy rok opóźnienia pierwszej miesiączki przekłada się na istotnie niższe ryzyko nowotworów macicy, wątroby, skóry, pęcherza moczowego, jelita grubego, płuc oraz piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33820799/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Na szczęście wiek dojrzewania jest czynnikiem, na który mamy pewien wpływ.</p>
<h3>Białko zwierzęce i DDT przyspieszają dojrzewanie u dziewcząt</h3>
<p>Wyższy poziom IGF-1 (insulinopodobnego czynnika wzrostu) wiąże się z wcześniejszym dojrzewaniem płciowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22419724/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Nic więc dziwnego, że dziewczęta spożywające więcej białka zwierzęcego wchodzą w okres dojrzewania znacznie szybciej – efektu tego nie obserwuje się w przypadku białka roślinnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20042466/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Metaanaliza 16 badań dotyczących diety i rozwoju wykazała, że pierwsza miesiączka pojawia się średnio o dwa miesiące wcześniej na każdy dodatkowy gram białka zwierzęcego spożywanego dziennie w dzieciństwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32842616/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Przykładowo, siedmiolatki jedzące ponad 12 porcji mięsa tygodniowo miały o 75% większe szanse na wystąpienie miesiączki w ciągu kolejnych pięciu lat w porównaniu z rówieśniczkami spożywającymi mniej niż cztery porcje tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20529402/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Zależność tę zaobserwowano zarówno w przypadku czerwonego mięsa, jak i drobiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962195/" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32869361/" target="_blank" rel="noopener">[31]</a>.</p>
<p>Trzeba jednak zaznaczyć, że IGF-1 i inne szlaki starzenia to nie jedyne możliwe wyjaśnienia dla przedstawionych powyżej wyników. Z przedwczesnym dojrzewaniem powiązano bowiem również kumulujące się w mięsie trwałe zanieczyszczenia przemysłowe, takie jak DDT (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9134677/" target="_blank" rel="noopener">[32]</a>, <a href="https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1740929/pdf/v062p00878.pdf" target="_blank" rel="noopener">[33]</a>.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-oFwB]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3760 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox-1024x553.jpg" alt="Wykres 1_długowieczność a płodność" width="904" height="488" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox-1024x553.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox-300x162.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox-768x414.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_detox.jpg 1299w" sizes="(max-width: 904px) 100vw, 904px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">Ten years of life: Is it a matter of choice? &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27280539/" target="_blank" rel="noopener">Food intake diet and sperm characteristics in a blue zone: a Loma Linda Study &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479227/" target="_blank" rel="noopener">Associations between diet and cancer, ischemic heart disease, and all-cause mortality in non-Hispanic white California Seventh-day Adventists &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19819436/" target="_blank" rel="noopener">Soy protein isolates of varying isoflavone content do not adversely affect semen quality in healthy young men &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27802148/" target="_blank" rel="noopener">Current versus future reproduction and longevity: a re-evaluation of predictions and mechanisms &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17187981/" target="_blank" rel="noopener">Reproduction and longevity: secrets revealed by C. elegans &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10360574/" target="_blank" rel="noopener">Signals from the reproductive system regulate the lifespan of C. elegans &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18434551/" target="_blank" rel="noopener">Drosophila germ-line modulation of insulin signaling and lifespan &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23943943/" target="_blank" rel="noopener">Banfield: spaying, neutering correlate with longer lives &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://www.banfield.com/State-of-pet-health" target="_blank" rel="noopener">State of Pet Health report by Banfield</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23017989/" target="_blank" rel="noopener">The lifespan of Korean eunuchs &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3299450/" target="_blank" rel="noopener">Involuntary sterilization in the United States: a surgical solution &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://tile.loc.gov/storage-services/service/ll/usrep/usrep274/usrep274200/usrep274200.pdf" target="_blank" rel="noopener">U.S. Reports: Buck v. Bell, 274 U.S. 200 (1927).</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5362349/" target="_blank" rel="noopener">Mortality and survival: comparison of eunuchs with intact men and women in a mentally retarded population &#8211; PubMed</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34351988/" target="_blank" rel="noopener">Examining the trade-offs between human fertility and longevity over three centuries using crowdsourced genealogy data &#8211; PubMed</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22199025/" target="_blank" rel="noopener">Exceptional longevity is associated with decreased reproduction &#8211; PubMed</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28565142/" target="_blank" rel="noopener">DIRECT SELECTION ON LIFE SPAN IN DROSOPHILA MELANOGASTER &#8211; PubMed</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18903450/" target="_blank" rel="noopener">Observations on human behavior in experimental semi-starvation and rehabilitation &#8211; PubMed</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29074705/" target="_blank" rel="noopener">Regulation of reproduction and longevity by nutrient-sensing pathways &#8211; PubMed</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562317/" target="_blank" rel="noopener">Age at menarche and risk of all-cause and cardiovascular mortality: a systematic review and dose-response meta-analysis &#8211; PubMed</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32683812/" target="_blank" rel="noopener">Why should we be concerned about early menarche? &#8211; PubMed</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040143/" target="_blank" rel="noopener">Worldwide Secular Trends in Age at Pubertal Onset Assessed by Breast Development Among Girls: A Systematic Review and Meta-analysis &#8211; PubMed</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33109223/" target="_blank" rel="noopener">Pubertal timing and breast cancer risk in the Sister Study cohort &#8211; PubMed</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11902563/" target="_blank" rel="noopener">Epidemiology of breast cancer &#8211; PubMed</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33820799/" target="_blank" rel="noopener">Association of the Age at Menarche with Site-Specific Cancer Risks in Pooled Data from Nine Cohorts &#8211; PubMed</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22419724/" target="_blank" rel="noopener">Higher levels of IGF-I and adrenal androgens at age 8 years are associated with earlier age at menarche in girls &#8211; PubMed</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20042466/" target="_blank" rel="noopener">Dietary protein intake throughout childhood is associated with the timing of puberty &#8211; PubMed</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32842616/" target="_blank" rel="noopener">Nutrient Intake through Childhood and Early Menarche Onset in Girls: Systematic Review and Meta-Analysis &#8211; PubMed</a><br />
[29] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20529402/" target="_blank" rel="noopener">Diet throughout childhood and age at menarche in a contemporary cohort of British girls &#8211; PubMed</a><br />
[30] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962195/" target="_blank" rel="noopener">Higher Childhood Red Meat Intake Frequency Is Associated with Earlier Age at Menarche &#8211; PubMed</a><br />
[31] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32869361/" target="_blank" rel="noopener">Higher poultry consumption was associated with an earlier age at menarche &#8211; PubMed</a><br />
[32] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9134677/" target="_blank" rel="noopener">Levels of dioxins, dibenzofurans, PCB and DDE congeners in pooled food samples collected in 1995 at supermarkets across the United States &#8211; PubMed</a><br />
[33] <a href="https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1740929/pdf/v062p00878.pdf" target="_blank" rel="noopener">Serum DDT, age at menarche, and abnormal menstrual cycle length &#8211; PMC</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene/">Długowieczność a płodność: czy dłuższe życie ma swoją cenę?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlugowiecznosc-a-plodnosc-czy-dluzsze-zycie-ma-swoja-cene/">Długowieczność a płodność: czy dłuższe życie ma swoją cenę?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nieświeży oddech po czosnku – jak sobie z nim poradzić?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/nieswiezy-oddech-po-czosnku-jak-sobie-z-nim-poradzic/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nieswiezy-oddech-po-czosnku-jak-sobie-z-nim-poradzic</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Feb 2025 09:53:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[chlorofil]]></category>
		<category><![CDATA[cytryny]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[czyszczenie języka]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[guma do żucia]]></category>
		<category><![CDATA[halitoza]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[kiwi]]></category>
		<category><![CDATA[metionina]]></category>
		<category><![CDATA[mięta]]></category>
		<category><![CDATA[mięta pieprzowa]]></category>
		<category><![CDATA[mięta zielona]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[nieświeży oddech]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pietruszka]]></category>
		<category><![CDATA[płyn do płukania jamy ustnej]]></category>
		<category><![CDATA[polifenole]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3192</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nieświeży oddech po czosnku – jak sobie z nim poradzić? Wszystkie artykuły z tej serii: Nieświeży oddech po czosnku – jak sobie z nim poradzić? Zielona herbata jako płyn do...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nieswiezy-oddech-po-czosnku-jak-sobie-z-nim-poradzic/">Nieświeży oddech po czosnku – jak sobie z nim poradzić?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nieswiezy-oddech-po-czosnku-jak-sobie-z-nim-poradzic/">Nieświeży oddech po czosnku – jak sobie z nim poradzić?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Nieświeży oddech po czosnku – jak sobie z nim poradzić?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nieswiezy-oddech-po-czosnku-jak-sobie-z-nim-poradzic/" target="_blank" rel="noopener">Nieświeży oddech po czosnku – jak sobie z nim poradzić?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zielona-herbata-jako-plyn-do-plukania-ust-czy-to-dobry-sposob-na-swiezy-oddech/" target="_blank" rel="noopener">Zielona herbata jako płyn do płukania ust. Czy to dobry sposób na świeży oddech?</a></li>
</ol>
<p>Z nieświeżym oddechem, zwanym też halitozą, zmaga się mniej więcej 30% światowej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32753975/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak możemy przeciwdziałać tej przykrej dolegliwości? We wcześniejszych artykułach omówiliśmy strategie takie jak <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-w-leczeniu-halitozy-%e2%80%92-skrobanie-vs-szczotkowanie/" target="_blank" rel="noopener">czyszczenie języka</a>, czy <a href="https://akademia.silaroslin.pl/guma-do-zucia-w-zwalczaniu-halitozy-nieswiezego-oddechu/" target="_blank" rel="noopener">żucie gumy</a>. Sprawdziliśmy też, jak z halitozą radzą sobie różnego rodzaju <a href="https://akademia.silaroslin.pl/plyny-do-plukania-jamy-ustnej-w-leczeniu-halitozy-%e2%80%92-ktory-bedzie-najlepszy/" target="_blank" rel="noopener">płyny do płukania jamy ustnej</a>. Z badań populacyjnych wynika, że z podwyższonym ryzykiem rozwoju tego schorzenia wiąże się niskie spożycie owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26461837/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co prawda gorsza jakość diety idzie w parze z wieloma innymi czynnikami, które na zapach z ust również mogą wpływać niekorzystnie, w tym otyłość, zamieszkanie na obszarach wiejskich, niski status ekonomiczny, czy narażenie na wysoki poziom stresu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26461837/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak związek z podażą owoców i warzyw w diecie wykazano nawet po tym, jak wszystkie te pozostałe czynniki zostały odpowiednio skontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26461837/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Zależność tę potwierdzono w badaniu interwencyjnym na psach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22416622/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Warzywne gryzaki wydają się skutecznym remedium na nieprzyjemny zapach z pyska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22416622/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z badaniami z udziałem ludzi? Zawarty w warzywach kapustnych izotiocyjanian allilu to związek zdolny do eliminacji lotnych związków siarki, do których zalicza się m.in. siarkowodór, czyli gaz o zapachu zgniłych jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23470258/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Te brzydko pachnące związki są przyczyną nieświeżego oddechu, a powstają głównie w wyniku rozkładu aminokwasów zawierających siarkę (cysteiny i metioniny), których skoncentrowanym źródłem jest białko zwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23470258/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Izotiocyjanian allilu przyłącza się do związków siarki i zapobiega ich przejściu do postaci lotnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23470258/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Eliminuje więc pierwotną przyczynę problemu, w przeciwieństwie do miętówek czy gum do żucia, które nieświeży oddech tak naprawdę tylko maskują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23470258/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyjątkiem byłaby guma do żucia z dodatkiem izotiocyjanianu allilu. Wynalazek ten przetestowano w badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24693626/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> i rzeczywiście, przynajmniej tymczasowo, okazał się skuteczny. Nie jest to jednak produkt ogólnodostępny, więc na razie pozostaje nam zadowolić się warzywami kapustnymi w ich naturalnej formie.</p>
<p>W badaniu z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22368260/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> uczestnikami były osoby, które nie chciały ograniczyć swojego spożycia kazeiny i innych białek pochodzenia zwierzęcego, stanowiących skoncentrowane źródło cysteiny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9395120/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Celem redukcji halitozy wykorzystano tutaj aktynidynę, związek pozyskiwany z owoców kiwi, który pomaga usuwać cysteinę z powierzchni języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30927516/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy takie samo działanie wykazuje kiwi w postaci nieprzetworzonej? O wpływie owoców na halitozę nic nie wiadomo, ale spożycie kiwi 2 razy dziennie przez okres 2 miesięcy przekładać się może na znaczną poprawę stanu zapalnego i chorób dziąseł oraz redukcję osadu nazębnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29520772/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Są też owoce, które tylko nasilają halitozę. Najlepszym przykładem jest durian, który sam w sobie po prostu śmierdzi, więc trudno, żeby korzystnie wpływał na zapach z jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21673571/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o warzywa, pierwszym, które przychodzi na myśl w kontekście nieświeżego oddechu, jest czosnek. I tak oto przechodzimy do głównego tematu dzisiejszego artykułu: jak pozbyć się specyficznego zapachu z ust po spożyciu czosnku? W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> naukowcy przetestowali białko serwatkowe, sok z cytryny, zieloną herbatę, chlorofil, 7UP-a, surowe jabłka, jabłka gotowane w mikrofalówce, natkę pietruszki, szpinak i liście mięty jako potencjalny sposób na redukcję nieświeżego oddechu po zjedzeniu czosnku. Jakie były wyniki?</p>
<p>Natka pietruszki, szpinak i mięta skutecznie poradziły sobie z dezodoryzacją związków odpowiedzialnych za powstawanie czosnkowego oddechu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ponieważ ich cechą wspólną jest kolor zielony, naukowcy podejrzewali, że może to wszystko zasługa chlorofilu, ale nie ‒ chlorofil w postaci wyizolowanej okazał się bezskuteczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wyniki eksperymentu przedstawiono na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na czosnkowy oddech składają się cztery związki (disiarczek allilometylowy, disiarczek diallilowy, merkaptan allilowy i siarczek allilometylowy). Po zjedzeniu czosnku specyficzny zapach z czasem znika samoistnie. Chlorofil tego procesu w żadnym stopniu nie przyspieszył, ale natka pietruszki, szpinak i mięta już tak, a efekty były praktycznie natychmiastowe. Z czego może wynikać to działanie?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-2_garlic-breath.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-YMzj]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3195 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-2_garlic-breath.jpg" alt="" width="507" height="301" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-2_garlic-breath.jpg 799w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-2_garlic-breath-300x178.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-2_garlic-breath-768x456.jpg 768w" sizes="(max-width: 507px) 100vw, 507px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_garlic-breath.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-YMzj]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3194 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_garlic-breath.jpg" alt="" width="591" height="302" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_garlic-breath.jpg 882w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_garlic-breath-300x153.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_garlic-breath-768x393.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 591px) 100vw, 591px" /></a>Jabłka surowe wypadły lepiej niż gotowane, a jak wiadomo, obróbka cieplna niszczy zawarte w owocach enzymy. Może zatem dezodoryzujące działanie surowych jabłek jest zasługą aktywności enzymatycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Odpowiedź mamy na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak widzimy, owoce gotowane rzeczywiście podziałały gorzej niż surowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jednak pewne efekty przyniosły, podobnie zresztą jak sok z cytryny i zielona herbata, które były pasteryzowane, więc aktywnych enzymów też nie zawierały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-3_garlic-breath.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-YMzj]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3196 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-3_garlic-breath.jpg" alt="" width="609" height="350" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-3_garlic-breath.jpg 803w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-3_garlic-breath-300x172.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-3_garlic-breath-768x441.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-3_garlic-breath-800x461.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 609px) 100vw, 609px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-4_garlic-breath.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-YMzj]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3197 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-4_garlic-breath.jpg" alt="" width="606" height="343" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-4_garlic-breath.jpg 834w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-4_garlic-breath-300x170.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-4_garlic-breath-768x435.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 606px) 100vw, 606px" /></a>Spośród przetestowanych napojów z najlepszymi efektami powiązano właśnie sok z cytryny i zieloną herbatę, a białko serwatkowe wymieszane z wodą nie podziałało w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Skuteczniejszy okazał się nawet 7UP, co istotne w wersji smakowej cytryna-limonka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Mamy więc wspólny mianownik z sokiem z cytryny. Może dezodoryzujące działanie cytryn i gazowanego napoju to kwestia kwasowego odczynu pH <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Jeśli chodzi o zieloną herbatę, składnikiem aktywnym odświeżającym oddech mogą być zawarte w niej polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-5_garlic-breath.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-YMzj]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3198 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-5_garlic-breath.jpg" alt="" width="569" height="322" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-5_garlic-breath.jpg 764w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-5_garlic-breath-300x170.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 569px) 100vw, 569px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-6_garlic-breath.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-YMzj]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3199 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-6_garlic-breath.jpg" alt="" width="568" height="325" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-6_garlic-breath.jpg 824w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-6_garlic-breath-300x171.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/wykres-6_garlic-breath-768x439.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 568px) 100vw, 568px" /></a>Podsumowując, w porównaniu z wodą (kontrolą) natkę pietruszki, szpinak, miętę, surowe i gotowane jabłka, 7UP-a, zieloną herbatę i sok z cytryny powiązano ze znaczną redukcją stężenia związków lotnych odpowiedzialnych za powstawanie czosnkowego oddechu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Chlorofil i białko serwatkowe nie przyniosły natomiast żadnych efektów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Całkowite wyeliminowanie problemu na chwilę obecną jest niemożliwe. Po spożyciu czosnku specyficzny zapach z jamy ustnej jest nieunikniony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Mamy jednak w zanadrzu pewne sposoby, by choć trochę go zminimalizować.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32753975/" target="_blank" rel="noopener">Renvert S, Noack MJ, Lequart C, Roldán S, Laine ML. The underestimated problem of intra-oral halitosis in dental practice: an expert consensus review. Clin Cosmet Investig Dent. 2020;12:251-262.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26461837/" target="_blank" rel="noopener">Kim SY, Sim S, Kim SG, Park B, Choi HG. Prevalence and associated factors of subjective halitosis in Korean adolescents. PLoS One. 2015;10(10):e0140214.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22416622/" target="_blank" rel="noopener">Clarke DE, Kelman M, Perkins N. Effectiveness of a vegetable dental chew on periodontal disease parameters in toy breed dogs. J Vet Dent. 2011;28(4):230-235.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23470258/" target="_blank" rel="noopener">Tian M, Hanley AB, Dodds MWJ. Allyl isothiocyanate from mustard seed is effective in reducing the levels of volatile sulfur compounds responsible for intrinsic oral malodor. J Breath Res. 2013;7(2):026001.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24693626/" target="_blank" rel="noopener">Tian M, Hanley AB, Dodds MWJ, Yaegaki K. Chewing gum containing allyl isothiocyanate from mustard seed extract is effective in reducing volatile sulfur compounds responsible for oral malodor. Am J Dent. 2013;26(4):180-184.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22368260/" target="_blank" rel="noopener">Nohno K, Yamaga T, Kaneko N, Miyazaki H. Tablets containing a cysteine protease, actinidine, reduce oral malodor: a crossover study. J Breath Res. 2012;6(1):017107.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9395120/" target="_blank" rel="noopener">Wåler SM. On the transformation of sulfur-containing amino acids and peptides to volatile sulfur compounds (Vsc) in the human mouth. Eur J Oral Sci. 1997;105(5 Pt 2):534-537.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30927516/" target="_blank" rel="noopener">Suzuki N, Yoneda M, Takeshita T, Hirofuji T, Hanioka T. Induction and inhibition of oral malodor. Mol Oral Microbiol. 2019;34(3):85-96.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29520772/" target="_blank" rel="noopener">Graziani F, Discepoli N, Gennai S, et al. The effect of twice daily kiwifruit consumption on periodontal and systemic conditions before and after treatment: A randomized clinical trial. J Periodontol. 2018;89(3):285-293.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21673571/" target="_blank" rel="noopener">Porter SR. Diet and halitosis. Curr Opin Clin Nutr Metab Care. 2011;14(5):463-468.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24592995/" target="_blank" rel="noopener">Munch R, Barringer SA. Deodorization of garlic breath volatiles by food and food components. J Food Sci. 2014;79(4):C526-533.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nieswiezy-oddech-po-czosnku-jak-sobie-z-nim-poradzic/">Nieświeży oddech po czosnku – jak sobie z nim poradzić?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nieswiezy-oddech-po-czosnku-jak-sobie-z-nim-poradzic/">Nieświeży oddech po czosnku – jak sobie z nim poradzić?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Feb 2025 12:33:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskotłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[gen ApoE]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3186</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników Wszystkie artykuły z tej serii: Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby? Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-alzheimer-czy-moze-cofnac-objawy-choroby/" target="_blank" rel="noopener">Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/" target="_blank" rel="noopener">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a></li>
</ol>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy randomizowane badanie kontrolowane, autorstwa dr. Deana Ornisha <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ukazało się ono w 2024 r. na łamach <em>Alzheimer&#8217;s Research &amp; Therapy</em>, prestiżowego czasopisma naukowego, publikującego recenzowane badania translacyjne nad chorobą Alzheimera. Wykazano tutaj, że dieta roślinna, w połączeniu z określonymi zmianami w zakresie stylu życia, w ciągu 20 tygodni może w znacznym stopniu poprawić sprawność poznawczą i funkcjonalną wśród pacjentów z wczesnym stadium choroby Alzheimera <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W grupie eksperymentalnej stan zdrowia mniej więcej 70% uczestników albo utrzymał się na stabilnym poziomie, albo wręcz uległ poprawie, a w grupie kontrolnej stan zdrowia mniej więcej 70% uczestników się pogorszył, a poprawy nie odnotowano u nikogo <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie sposób zaprzeczyć, że wyniki były naprawdę imponujące, jednak suche dane statystyczne, choćby nie wiem, jak znaczące, nigdy nie oddadzą realnego wpływu takich niezwykłych odkryć na życie ludzi.</p>
<p>Wielu pacjentów, u których odnotowano poprawę, zgłaszało odzyskanie utraconej sprawności poznawczej i funkcjonalnej <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co to oznacza w praktyce? Przykładowo: w grupie eksperymentalnej było kilka osób, które przed rozpoczęciem interwencji nie mogły czytać książek, czy oglądać filmów, ponieważ, przez problemy z pamięcią, musiały w kółko zaczynać od początku <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po zakończeniu badania poprawa była na tyle znacząca, że pacjenci mogli do tych czynności powrócić i byli w stanie zapamiętać większość z tego, co obejrzeli, czy przeczytali <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeden z uczestników powiedział, że na przeczytanie książki potrzebował wcześniej całych tygodni, a po udziale w badaniu zajmuje mu to jedynie kilka dni <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Inny uczestnik, niegdyś biznesmen, dzięki badaniu odzyskał zdolność do zarządzania swoimi finansami i inwestycjami <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Był to tak bardzo istotny element mojego życia, tego, kim jestem, kim kiedyś byłem… Ciężko mi było ze świadomością, że tej części mojej osoby już po prostu nie ma. Teraz znowu mogę zarządzać naszymi finansami, jestem na bieżąco z naszymi inwestycjami. Wróciło moje poczucie własnej wartości” <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jedna z uczestniczek opowiadała, że po zakończeniu badania, po raz pierwszy od 5 lat, była w stanie przygotować sprawozdanie finansowe swojej rodzinnej firmy <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Powraca głębokie poczucie tożsamości. Tchnęło to we mnie nowe życie, a jednocześnie było to coś dobrze mi znanego, z czego zawsze byłam dumna. Wróciłam do siebie sprzed diagnozy choroby Alzheimera. Znowu czuję się sobą – w starszej, ale lepszej wersji” <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Poniżej przedstawiamy fragment rozmowy z jednym uczestników badania, który zgodził się podzielić z nami swoją historią: Dan Jones, muzyk grający na wojskowych uroczystościach i paradach, u którego zdiagnozowano chorobę Alzheimera.</p>
<p><em>„Jest coś, co przez chorobę było już dla Ciebie nie do zrobienia, a teraz stało się znowu wykonalne?”</em></p>
<p>„Weźmy, chociażby te osiem kawałków, które zagrałem na paradzie – jeden za drugim, bez żadnej przerwy, w sumie półtorej godziny ciągłego grania. Tak w ogóle to strasznie się wloką na tej paradzie. Zostawiałem wszystkich w tyle. Co chwilę musiałem się zatrzymywać i czekać, aż mnie dogonią”.</p>
<p><em>„Było to dla Ciebie coś nowego?”</em></p>
<p>„Tak”.</p>
<p><em>„A co dokładnie?”</em></p>
<p>„Pamiętałem kolejność. Byłem w stanie przejść od jednego kawałka do kolejnego. Nic mi się nie mieszało, nie było tej dezorientacji, że nie wiem, co mam grać. Wcześniej miałem z tym problemy. Zapominałem, jaki kawałek jest następny, zaczynałem się denerwować i popełniać błędy. Tym razem było inaczej, poszło jak z płatka. Próby też na pewno pomogły, ale wcześniej myliłem się nawet w kawałkach, które grałem już setki razy. A na paradzie – praktycznie zero pomyłek”.</p>
<p><em>„Myliłeś się, bo nie mogłeś sobie przypomnieć?”</em></p>
<p>„Nie mogłem sobie przypomnieć, kawałki mi się mieszały. Nie było to przyjemne doświadczenie… Myślałem, że z graniem muszę się pożegnać. A teraz… był taki dzień, kilka tygodni temu: dudy miałem idealnie nastrojone, to było pod wieczór. Wyszedłem przed dom i zacząłem grać. Coś pięknego… I tak przez dwie godziny: stałem i grałem.</p>
<p><em>„Co czujesz teraz?”</em></p>
<p>„Radość. Jestem szczęśliwy. Zazwyczaj to kobiety mówią, że płaczą ze szczęścia. W tym momencie to ja płaczę ze szczęścia. Strasznie się cieszę, że znowu mogę grać.</p>
<p><em>„Podniosło to Twoją samoocenę?”</em></p>
<p>„Tak”.</p>
<p><em>„W jakim sensie?”</em></p>
<p>„Mam poczucie, że jestem do czegoś zdolny. Znowu jestem coś wart. Odzyskałem coś, co było dla mnie ważne”.</p>
<p>Parafrazując słowa Rudolpha E. Tanziego, współautora omówionego badania, profesora neurologii w Harvard Medical School i dyrektora McCance Center for Brain Health w Massachusetts General Hospital <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>: na próby wynalezienia lekarstwa na chorobę Alzheimera przemysł farmaceutyczny przeznaczył już miliardy dolarów. Mimo tego w ciągu ostatnich 20 lat tylko dwa leki zostały dopuszczone do obrotu, z czego jeden został już wycofany, a drugi jest w minimalnym stopniu skuteczny, strasznie drogi i w wielu przypadkach wywołuje paskudne skutki uboczne, takie jak obrzęk i krwawienie mózgu. Tymczasem przeprowadzona w tym badaniu intensywna interwencja w zakresie stylu życia powiązana została z poprawą sprawności poznawczej i funkcjonalnej pacjentów. Jest też nieporównywalnie wręcz mniej kosztowna od leczenia farmakologicznego i w przeciwieństwie do leków wywołuje tylko pozytywne „skutki uboczne” <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Madison C, Kivipelto M, et al. Effects of intensive lifestyle changes on the progression of mild cognitive impairment or early dementia due to Alzheimer’s disease: a randomized, controlled clinical trial. Alzheimers Res Ther. 2024;16(1):122.</a><br />
[2] <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/lifestyle-changes-significantly-improve-cognition-and-function-in-early-alzheimers-disease-for-the-first-time-in-a-randomized-controlled-trial-302166826.html" target="_blank" rel="noopener">Lifestyle changes significantly improve cognition and function in early Alzheimer&#8217;s disease for the first time in a randomized controlled trial. News release. Preventive Medicine Research Institute. June 7, 2024.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-alzheimer-czy-moze-cofnac-objawy-choroby/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-a-alzheimer-czy-moze-cofnac-objawy-choroby</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Feb 2025 10:26:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskotłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[gen ApoE]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[telomery]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3175</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby? Wszystkie artykuły z tej serii: Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby? Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-alzheimer-czy-moze-cofnac-objawy-choroby/">Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-alzheimer-czy-moze-cofnac-objawy-choroby/">Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-alzheimer-czy-moze-cofnac-objawy-choroby/" target="_blank" rel="noopener">Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przelomowe-badanie-nad-choroba-alzheimera-poznaj-historie-uczestnikow/" target="_blank" rel="noopener">Przełomowe badanie nad chorobą Alzheimera – poznaj historie uczestników</a></li>
</ol>
<p>Dr Dean Ornish jako pierwszy w randomizowanym badaniu kontrolowanym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9863851/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazał, że dieta roślinna w połączeniu z określonymi zmianami w zakresie stylu życia może odwrócić progresję choroby niedokrwiennej serca ‒ głównej przyczyny śmierci współczesnego człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20232608/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zastosowana interwencja przełożyła się na redukcję zmian miażdżycowych, bez udziału leków czy zabiegów chirurgicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1973470/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Później dr Ornish udowodnił, że ten sam model żywieniowy może odwrócić przebieg wczesnego stadium raka prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16094059/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, jak również działać przeciwstarzeniowo, zwiększając długość telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18799354/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kolejnym celem stało się odwrócenie rozwoju choroby Alzheimera. Tylko czy nie było to zadanie aż nazbyt ambitne? Czy dr Ornish nie porywał się tutaj przypadkiem z przysłowiową „motyką na słońce”?</p>
<p>Spośród wszystkich schorzeń, które rozwijają się na późniejszych etapach życia, to demencja wzbudza największy postrach <a href="https://www.edwardjones.com/sites/default/files/acquiadam/2022-07/Edward-Jones-4-Pillars-US-report.pdf" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Panuje powszechne przekonanie, że ryzyko zachorowania jest całkiem poza naszą kontrolą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26207322/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jest jednak nadzieja, bo nawet jeśli choroby Alzheimera nie da się wyleczyć, wiemy na pewno, że da się jej przynajmniej zapobiec <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20182017/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Wyłania się obecnie konsensus, że „to, co dobre dla serca jest też dobre dla głowy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22223828/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Uważa się bowiem, że jedną z przyczyn rozwoju choroby Alzheimera są zmiany miażdżycowe w tętnicach mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21388893/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na zdjęciu po lewej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21388893/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> widzimy, jak nasze tętnice mózgowe powinny wyglądać: otwarte, drożne, umożliwiające swobodny przepływ krwi w mózgu. Na zdjęciu po prawej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21388893/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> widzimy, jak wyglądają tętnice mózgowe dotknięte miażdżycą: zatkane odkładającym się cholesterolem, przez co przepływ krwi w mózgu jest utrudniony.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie_PBD-i-choroba-Alzheimera.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-PZYt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3180 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie_PBD-i-choroba-Alzheimera-1024x350.jpg" alt="" width="577" height="197" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie_PBD-i-choroba-Alzheimera-1024x350.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie_PBD-i-choroba-Alzheimera-300x103.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie_PBD-i-choroba-Alzheimera-768x263.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/zdjecie_PBD-i-choroba-Alzheimera.jpg 1179w" sizes="auto, (max-width: 577px) 100vw, 577px" /></a>Nadmiar cholesterolu we krwi jednogłośnie uważany jest za czynnik ryzyka rozwoju choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21954186/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Cholesterol całkowity na poziomie 225 mg/dl lub wyższym powiązano z 25-krotnie wyższym ryzykiem akumulacji blaszek amyloidowych w ciągu 10-15 lat od czasu stwierdzenia podwyższonych wartości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21911734/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tak na logikę ma to sens. W końcu ApoE, tzw. gen Alzheimera, jest głównym nośnikiem cholesterolu w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32882843/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Niewykluczone, że z tego właśnie wynika tzw. paradoks nigeryjski <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2491016/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Nigeryjczycy to jedna z populacji, w których „gen Alzheimera” występuje najczęściej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2491016/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, a mimo tego wskaźniki zachorowań na chorobę Alzheimera mają jedne z najniższych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7573588/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jak to możliwe? Geny ładują broń, ale to styl życia pociąga za spust. Prawdopodobnym wyjaśnieniem paradoksu jest charakterystyczny dla Nigeryjczyków niski poziom cholesterolu będący zasługą niskiego spożycia tłuszczów zwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2491016/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Zatem jeśli chodzi o wytyczne żywieniowe w profilaktyce choroby Alzheimera, podstawę diety powinny stanowić warzywa, rośliny strączkowe (fasola, groch, soczewica, ciecierzyca itp.), owoce i pełnoziarniste zboża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24913896/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Innymi słowy, zalecany sposób odżywiania to dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych ‒ żywieniowy filar medycyny stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36883088/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Mówiąc najprościej: rośliny, rośliny i jeszcze więcej roślin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36013492/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego wśród wegetarian ryzyko rozwoju demencji na późniejszych etapach życia jest nawet do trzech razy niższe niż wśród osób, które spożywają mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8327020/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Istotna uwaga: nie dajmy się wpędzić w myślenie zero-jedynkowe, bo w tym przypadku nawet najmniejsze zmiany mają znaczenie. Zamiana już 5% białka zwierzęcego na białko roślinne została powiązana ze znaczną redukcją ryzyka śmierci w wyniku demencji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33624505/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Problem polega na tym, że profilaktyka nie jest ekscytująca. Kiedy działa, nic się nie dzieje. Jednak dr Ornish wykazał, że w przypadku choroby niedokrwiennej serca, dieta i styl życia, które pomagają zapobiec schorzeniu, jednocześnie mogą też odwrócić jego przebieg <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przed tym odkryciem panowało przekonanie, że postęp choroby niedokrwiennej serca można jedynie spowolnić, a nie zatrzymać, czy odwrócić <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Obecnie bardzo podobnie wygląda nasz stan wiedzy na temat choroby Alzheimera <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. A może jej rozwój również jest odwracalny? Może roślinny program dr. Ornisha okaże się remedium na jeszcze jedno przerażające schorzenie? Istnieje tylko jeden sposób, żeby się o tym przekonać.</p>
<p>Dr Ornish wraz ze swoim zespołem przeprowadził randomizowane, kontrolowane badanie kliniczne fazy II, którego celem było ustalenie, czy przebieg choroby Alzheimera można spowolnić, powstrzymać, a może nawet i odwrócić <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Mniej więcej 50 kobiet i mężczyzn, ze zdiagnozowaną chorobą Alzheimera we wczesnym stadium, na okres 20 tygodni zostało losowo przydzielonych do jednej z dwóch grup <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Grupa kontrolna prowadziła styl życia taki jak dotychczas, a grupa interwencyjna przeszła na dietę roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych (z uwzględnieniem suplementacji, m.in. witaminy B12) <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Oprócz zmian żywieniowych realizowany program obejmował aktywność fizyczną o umiarkowanej intensywności (np. codzienne 30-minutowe spacery), strategie radzenia sobie ze stresem (np. relaksujące ćwiczenia oddechowe) oraz wsparcie grupowe (spotkania za pośrednictwem Zooma) <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Efekty interwencji badacze mierzyli przy zastosowaniu standardowych testów funkcjonowania poznawczego, jak również obiektywnych biomarkerów progresji choroby Alzheimera <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W skali CDR (Clinical Dementia Rating Global Scale), wykorzystywanej w celu oceny stopnia zaawansowania demencji, wyniki grupy kontrolnej były coraz gorsze, a w grupie eksperymentalnej zaczęły się stopniowo poprawiać (Wykres 1) <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Na taką samą tendencję wskazywały pomiary wykonane przy pomocy skali ADAS (Alzheimer’s Disease Assessment Scale), z tym że w tym przypadku poprawa nie osiągnęła istotności statystycznej (Wykres 2) <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Zgodnie z wynikami w skali CDR-SB (Clinical Dementia Rating Sum of Boxes) w obu grupach choroba postępowała, ale w grupie eksperymentalnej niekorzystne zmiany przebiegały znacznie wolniej (Wykres 3) <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przy zastosowaniu skali CGIC (Clinical Global Impression of Change) ustalono, że w grupie kontrolnej stan zdrowia większości uczestników uległ pogorszeniu, a poprawy nie odnotowano w ani jednym przypadku <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Natomiast spośród pacjentów w grupie eksperymentalnej, w ciągu 5 miesięcy zdrowego stylu życia, poprawy doświadczyło około 40% <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Dlaczego nie 100%? Efekty były zależne od stopnia stosowania się do wytycznych: im dokładniej uczestnicy przestrzegali zasad programu, tym silniejszy był pozytywny wpływ interwencji na ich funkcjonowanie poznawcze <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego w badaniach, w których interwencje w zakresie stylu życia były mniej intensywne, nie udało się nawet powstrzymać postępu choroby, nie mówiąc już o uzyskaniu jakiejkolwiek poprawy <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_PBD-i-choroba-Alzheimera.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-PZYt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3177 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_PBD-i-choroba-Alzheimera-1024x676.jpg" alt="" width="492" height="325" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_PBD-i-choroba-Alzheimera-1024x676.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_PBD-i-choroba-Alzheimera-300x198.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_PBD-i-choroba-Alzheimera-768x507.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-1_PBD-i-choroba-Alzheimera.jpg 1069w" sizes="auto, (max-width: 492px) 100vw, 492px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_PBD-i-choroba-Alzheimera.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-PZYt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3178 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_PBD-i-choroba-Alzheimera.jpg" alt="" width="501" height="314" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_PBD-i-choroba-Alzheimera.jpg 1006w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_PBD-i-choroba-Alzheimera-300x188.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-2_PBD-i-choroba-Alzheimera-768x481.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 501px) 100vw, 501px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-3_PBD-i-choroba-Alzheimera.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-PZYt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3179 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-3_PBD-i-choroba-Alzheimera-1024x654.jpg" alt="" width="497" height="318" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-3_PBD-i-choroba-Alzheimera-1024x654.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-3_PBD-i-choroba-Alzheimera-300x192.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-3_PBD-i-choroba-Alzheimera-768x490.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/Wykres-3_PBD-i-choroba-Alzheimera.jpg 1101w" sizes="auto, (max-width: 497px) 100vw, 497px" /></a>Czy badanie dr. Ornisha miało jakieś ograniczenia? Tak, przede wszystkim nie można tutaj wykluczyć roli efektu placebo <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. O ile w badaniach nad lekami jest to czynnik łatwy do skontrolowania (uczestnikom podaje się po prostu lek placebo niemożliwy do odróżnienia od leku testowanego), badania nad zmianami w zakresie diety i stylu życia są pod tym względem dużo bardziej skomplikowane, szczególnie jeśli skuteczność danej interwencji ocenia się na podstawie subiektywnych odczuć samych uczestników <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jedną z metod zbierania informacji rzeczywiście były tutaj kwestionariusze z pytaniami w stylu „Jak ocenia Pan/-i swoją pamięć?”, ale nie tylko <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Badacze mierzyli też obiektywne biomarkery progresji choroby Alzheimera <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W obu przypadkach wyniki były takie same: poprawa w grupie eksperymentalnej i pogorszenie w grupie kontrolnej <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Ponadto zarówno dane subiektywne, jak i obiektywne wskazywały na zależność odpowiedzi od dawki, gdzie przez „dawkę” rozumie się tutaj stopień stosowania się do wytycznych ‒ im bardziej znacząca zmiana diety i stylu życia, tym lepsze efekty <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Dla porównania warto przytoczyć aktualne ustalenia w zakresie skuteczności i bezpieczeństwa leczenia farmakologicznego. Jak wyjaśniliśmy w jednym z poprzednich artykułów (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/aducanumab-nowym-lekiem-na-chorobe-alzheimera-%e2%80%92-kontrowersje-wokol-decyzji-fda/" target="_blank" rel="noopener">link</a>), aducanumab, nowy lek na chorobę Alzheimera, nie pomaga w ogóle, mało tego ‒ może wręcz szkodzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34516238/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Koszt leczenia to 56 000 dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34193994/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a> rocznie, a w zamian chorzy mają zagwarantowane tylko 35-procentowe ryzyko obrzęku lub krwawienia mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34287610/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Mimo tego lek został zatwierdzony przez FDA, co Nancy E. Lundebjerg, dyrektor Amerykańskiego Towarzystwa Geriatrycznego (ang. American Geriatrics Society), skomentowała w artykule pod wymownym tytułem „My head just exploded …” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34227094/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> (w wolnym tłumaczeniu: „W głowie się nie mieści…”).</p>
<p>Podsumowując, zgodnie z wynikami badań tylko jedna dieta jest w stanie, w większości przypadków, odwrócić postęp choroby niedokrwiennej serca ‒ głównej przyczyny śmierci współczesnego człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25198208/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Mowa tu oczywiście o diecie roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25198208/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Nawet gdyby na tym jej dobroczynne działanie miało się kończyć, czy potencjał eliminacji naszego głównego zabójcy nie powinien stanowić wystarczającego argumentu za uznaniem tego sposobu odżywiania za naszą opcję domyślną? Do tego dochodzi jeszcze fakt, że ten sam model żywieniowy może stanowić skuteczną metodę profilaktyki, hamowania i odwracania rozwoju również innych śmiertelnych schorzeń, w tym nadciśnienia, cukrzycy typu 2, czy jak się dzisiaj przekonaliśmy, wczesnego stadium choroby Alzheimera. Nie sposób nie zauważyć, że pod względem wpływu na zdrowie, roślinne odżywianie chyba naprawdę nie ma sobie równych.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9863851/" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Scherwitz LW, Billings JH, et al. Intensive lifestyle changes for reversal of coronary heart disease. JAMA. 1998;280(23):2001-2007.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20232608/" target="_blank" rel="noopener">Silberman A, Banthia R, Estay IS, et al. The effectiveness and efficacy of an intensive cardiac rehabilitation program in 24 sites. Am J Health Promot. 2010;24(4):260-266.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1973470/" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Brown SE, Scherwitz LW, et al. Can lifestyle changes reverse coronary heart disease? The Lifestyle Heart Trial. Lancet. 1990;336(8708):129-133.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16094059/" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Weidner G, Fair WR, et al. Intensive lifestyle changes may affect the progression of prostate cancer. J Urol. 2005;174(3):1065-1070.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18799354/" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Lin J, Daubenmier J, et al. Increased telomerase activity and comprehensive lifestyle changes: a pilot study. Lancet Oncol. 2008;9(11):1048-1057.</a><br />
[6] <a href="https://www.edwardjones.com/sites/default/files/acquiadam/2022-07/Edward-Jones-4-Pillars-US-report.pdf" target="_blank" rel="noopener">Cella K, Dychtwald K. The Four Pillars of the New Retirement. Edward Jones; 2020.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26207322/" target="_blank" rel="noopener">Cahill S, Pierce M, Werner P, Darley A, Bobersky A. A systematic review of the public&#8217;s knowledge and understanding of Alzheimer&#8217;s disease and dementia. Alzheimer Dis Assoc Disord. 2015;29(3):255-275.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20182017/" target="_blank" rel="noopener">de la Torre JC. Alzheimer&#8217;s disease is incurable but preventable. J Alzheimers Dis. 2010;20(3):861-870.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22223828/" target="_blank" rel="noopener">Singh-Manoux A, Kivimaki M, Glymour MM, et al. Timing of onset of cognitive decline: results from Whitehall II prospective cohort study. BMJ. 2012;344:d7622.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21388893/" target="_blank" rel="noopener">Roher AE, Tyas SL, Maarouf CL, et al. Intracranial atherosclerosis as a contributing factor to Alzheimer&#8217;s disease dementia. Alzheimers Dement. 2011;7(4):436-444.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21954186/" target="_blank" rel="noopener">Corsinovi L, Biasi F, Poli G, Leonarduzzi G, Isaia G. Dietary lipids and their oxidized products in Alzheimer&#8217;s disease. Mol Nutr Food Res. 2011;55 Suppl 2:S161-S172.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21911734/" target="_blank" rel="noopener">Matsuzaki T, Sasaki K, Hata J, et al. Association of Alzheimer disease pathology with abnormal lipid metabolism: the Hisayama Study. Neurology. 2011;77(11):1068-1075.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32882843/" target="_blank" rel="noopener">Lanfranco MF, Ng CA, Rebeck GW. ApoE lipidation as a therapeutic target in Alzheimer&#8217;s disease. Int J Mol Sci. 2020;21(17):6336.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2491016/" target="_blank" rel="noopener">Sepehrnia B, Kamboh MI, Adams-Campbell LL, et al. Genetic studies of human apolipoproteins. X. The effect of the apolipoprotein E polymorphism on quantitative levels of lipoproteins in Nigerian blacks. Am J Hum Genet. 1989;45(4):586-591.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7573588/" target="_blank" rel="noopener">Hendrie HC, Osuntokun BO, Hall KS, et al. Prevalence of Alzheimer&#8217;s disease and dementia in two communities: Nigerian Africans and African Americans. Am J Psychiatry. 1995;152(10):1485-1492.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24913896/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Bush AI, Ceccarelli A, et al. Dietary and lifestyle guidelines for the prevention of Alzheimer&#8217;s disease. Neurobiol Aging. 2014;35 Suppl 2:S74-S78.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36883088/" target="_blank" rel="noopener">Jaqua E, Biddy E, Moore C, Browne G. The impact of the six pillars of lifestyle medicine on brain health. Cureus. 2023;15(2):e34605.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36013492/" target="_blank" rel="noopener">Ding H, Reiss AB, Pinkhasov A, Kasselman LJ. Plants, plants, and more plants: plant-derived nutrients and their protective roles in cognitive function, Alzheimer&#8217;s disease, and other dementias. Medicina (Kaunas). 2022;58(8):1025.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8327020/" target="_blank" rel="noopener">Giem P, Beeson WL, Fraser GE. The incidence of dementia and intake of animal products: preliminary findings from the Adventist Health Study. Neuroepidemiology. 1993;12(1):28-36.</a><br />
[20]<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33624505/" target="_blank" rel="noopener"> Sun Y, Liu B, Snetselaar LG, et al. Association of major dietary protein sources with all-cause and cause-specific mortality: prospective cohort study. J Am Heart Assoc. 2021;10(5):e015553.</a><br />
[21] <a href="https://alzres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13195-024-01482-z" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Madison C, Kivipelto M, et al. Effects of intensive lifestyle changes on the progression of mild cognitive impairment or early dementia due to Alzheimer’s disease: a randomized, controlled clinical trial. Alzheimers Res Ther. 2024;16(1):122.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34516238/" target="_blank" rel="noopener">Angelo M, Ward L. Aducanumab fails to produce efficacy results yet obtains US Food and Drug Administration approval. Popul Health Manag. 2021;24(6):638-639.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34193994/" target="_blank" rel="noopener">Mullard A. Controversial Alzheimer&#8217;s drug approval could affect other diseases. Nature. 2021;595(7866):162-163.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34287610/" target="_blank" rel="noopener">Rubin R. Recently approved Alzheimer drug raises questions that might never be answered. JAMA. 2021;326(6):469-472.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34227094/" target="_blank" rel="noopener">Lundebjerg NE. My head just exploded, now what? Aducanumab. J Am Geriatr Soc. 2021;69(9):2689-2691.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25198208/" target="_blank" rel="noopener">Esselstyn CB Jr, Gendy G, Doyle J, Golubic M, Roizen MF. A way to reverse CAD? J Fam Pract. 2014;63(7):356-364b.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-alzheimer-czy-moze-cofnac-objawy-choroby/">Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-alzheimer-czy-moze-cofnac-objawy-choroby/">Dieta roślinna a alzheimer. Czy może cofnąć objawy choroby?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Sep 2024 16:11:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dojrzewanie]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[kofeina]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[płodność]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne WWA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2889</guid>

					<description><![CDATA[<p>Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić? Wstęp: Wiek rozpoczęcia menopauzy po części uwarunkowany jest genetycznie, ale pewną rolę odgrywa tutaj też styl życia. Jaką dokładnie? Na to...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic/">Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic/">Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</h3>
<p><em>Wstęp: Wiek rozpoczęcia menopauzy po części uwarunkowany jest genetycznie, ale pewną rolę odgrywa tutaj też styl życia. Jaką dokładnie? Na to właśnie pytanie postaramy się odpowiedzieć w dzisiejszym artykule. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Od 1970 r. odsetek kobiet, które swoje pierwsze dziecko mają po 35. roku życia, zwiększył się niemal dziesięciokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32808646/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podczas gdy na długowieczności dzieci może się to odbić negatywnie (osoby urodzone przez kobiety w późniejszym wieku żyją z reguły krócej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25934597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, samym matkom taka decyzja może wydłużać życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9296486/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wśród kobiet, które dożyły wieku 100 lat odsetek ciąż i porodów po 40. roku życia jest znacznie wyższy niż wśród kobiet, które nie dożyły wieku 70 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9296486/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Nie oznacza to jednak, że urodzenie dziecka w późniejszym wieku dla kobiety będzie automatycznie równoznaczne z dłuższym życiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25934597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wśród potencjalnych czynników zakłócających wymienić można, chociażby palenie, które powodować może zarówno przedwczesne rozpoczęcie menopauzy, jak i przedwczesną śmierć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33434933/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A może opóźnione starzenie reprodukcyjne jest po prostu oznaką wolniejszego starzenia ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25934597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Jeszcze inna teoria głosi, że odmładzająco mogą działać zmiany biologiczne, które zachodzą w organizmie kobiety pod wpływem ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15204261/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niektórzy posuwają się wręcz do twierdzenia, że mamy tu do czynienia ze swego rodzaju mechanizmem parabiotycznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20231314/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> ‒ kąpiele we krwi noworodka, z tym że, w przeciwieństwie do tych w wydaniu Elżbiety Batory, w pełni humanitarne. W poszukiwaniu wyjaśnienia naukowcy przeprowadzili badanie nad długowiecznością braci i bratowych kobiet, które urodziły dziecko po 45. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19414513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazało, bracia, owszem, żyli dłużej, ale ich żony już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19414513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że wśród kobiet, które późno zostają mamami, długowieczność jest uwarunkowana genetycznie, co obaliło hipotezę o odmładzającym efekcie ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19414513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Fakt, że dłuższym życiem nie mogły cieszyć się ich bratowe, wyklucza natomiast udział czynników zakłócających, typu status socjoekonomiczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19414513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony kobietom, u których menopauza rozpoczyna się wyjątkowo wcześnie (1% kobiet przestaje miesiączkować przed 39. rokiem życia) grozi przedwczesna śmierć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33816624/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, w związku z czym wprowadzenie zdrowych nawyków w zakresie diety i stylu życia ma w ich przypadku znaczenie szczególne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32949236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zmienność wieku rozpoczęcia menopauzy mniej więcej w połowie uwarunkowana jest genetycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33434933/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co z resztą? Wiemy już, że jednym z czynników zakłócających jest palenie. Jakie jeszcze zachowania bądź okoliczności mogą mieć w tym kontekście znaczenie?</p>
<p>Wśród czynników, które nie mają wpływu na wiek rozpoczęcia menopauzy, wymienić można aktywność fizyczną, otyłość, spożycie alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26563605/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> i kawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17617919/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, czy poziom witaminy D w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30107585/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co ciekawe wśród mężatek menopauza zaczyna się z reguły później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3654908/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Według niektórych specjalistów może to być wynik działania męskich feromonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11400218/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niewykluczone, że coś w tym jest. W końcu ekspozycja na zapach wydzielany spod pach mężczyzn sprawia, że kobiety mają bardziej regularny cykl menstruacyjny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3793027/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z tym że, jak się okazuje, nie chodzi tutaj o samo wspólne mieszkanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Elementem decydującym może być seks <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Starsze kobiety w związkach małżeńskich uprawiają seks częściej niż ich rówieśniczki niezamężne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26178206/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, co, jak pokazało badanie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, rzeczywiście przekłada się na późniejszą menopauzę. Wśród kobiet w okresie przed- i okołomenopauzalnym (średnia wieku: 46 lat), które deklarowały, że uprawiają seks co najmniej raz w tygodniu, prawdopodobieństwo wystąpienia zmian menopauzalnych w ciągu kolejnych 10 lat było 28% niższe niż wśród kobiet, które deklarowały częstotliwość rzadziej niż raz w miesiącu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Nie sposób jednak nie zauważyć, że wysoce prawdopodobnym wyjaśnieniem jest tutaj przyczynowość odwrotna: że to nie więcej seksu prowadzi do opóźnienia menopauzy, tylko późniejsza menopauza przekłada się na większą aktywność seksualną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o związek między przedwczesną menopauzą i paleniem tytoniu, uważa się, że winowajcą są tutaj obecne w dymie wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), które działają toksycznie na jajniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33434933/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wśród osób niepalących źródłem ekspozycji na WWA jest niemal wyłącznie jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7927844/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> ‒ przede wszystkim grillowane i wędzone mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052933/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może to właśnie dlatego w drugim badaniu Harvard Nurses’ Health Study wyższe spożycie białka roślinnego powiązano ze znaczącym obniżeniem ryzyka przedwczesnej menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28992246/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>? W badaniu z 2010 r. przeprowadzonym na małpach zaobserwowano, że samice karmione dużą ilością białka pochodzenia zwierzęcego nie tylko miały bardziej zaawansowane zmiany miażdżycowe, ale także wykazywały szybciej postępujące zmiany starzeniowe w obrębie jajników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20458254/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jeśli wziąć pod uwagę wyniki pierwszego badania Harvard Nurses’ Health Study, związek między spożyciem białka zwierzęcego i bezpłodnością jest na tyle silny, że zamiana tylko 5% białka zwierzęcego na białko roślinne może potencjalnie przekładać się na obniżenie ryzyka bezpłodności o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18226626/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jednak wyniki drugiego Harvard Nurses’ Health Study wyglądały już zupełnie inaczej. Podczas gdy białko roślinne rzeczywiście opóźniło wiek menopauzy, wpływ białka zwierzęcego okazał się już całkiem neutralny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28992246/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Natomiast w UK Women’s Cohort Study kobiety, które spożywały więcej białka zwierzęcego miały wręcz 6% większe szanse na menopauzę późniejszą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33308623/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Żeby było jeszcze ciekawiej, równie sprzeczne są dane dotyczące wegetarianek.</p>
<p>W niektórych badaniach nie odnotowano żadnej różnicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33384541/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, w innych, wśród wegetarianek menopauza rozpoczęła się później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25682306/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>, ale są też takie, z których wynika, że dieta bezmięsna początek zmian menopauzalnych może przyspieszać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7968648/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>, <a href="https://doi.org/10.1093/oxfordjournals.aje.a115043" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Największe badanie w tym zakresie opublikowano w 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22494951/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a> Wykazano tutaj, że wśród wegetarianek średni wiek wejścia w menopauzę to 50,1 lat, a u nie-wegetarianek ‒ 50,7 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22494951/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Jak już wspomnieliśmy, przedwczesna menopauza (przed 40. rokiem życia) może zmniejszać szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33816624/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, natomiast początek wczesny, ale w granicach normy może już wydłużać życie, ponieważ obniża ryzyko rozwoju raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23084519/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>.</p>
<p>Kobiety w okresie przedmenopauzalnym mają o około 40% wyższe ryzyko rozwoju raka piersi niż ich rówieśniczki, które menopauzę mają już za sobą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23084519/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Przypuszcza się, że jest to kwestia zwiększonej ekspozycji na hormonalne „zło konieczne” ‒ estrogen <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29573619/" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. Ryzyko rozwoju raka piersi wzrasta o 3% z każdym rokiem opóźnienia menopauzy i o 5% z każdym rokiem przyspieszenia pierwszej miesiączki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23084519/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a> (najdłuższą średnią długość życia mają kobiety, które zaczęły menstruować po 15. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562317/" target="_blank" rel="noopener">[31]</a>). Wegetarianki mają z reguły niższy poziom estrogenu, przypuszczalnie w związku z wyższym spożyciem błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6944545/" target="_blank" rel="noopener">[32]</a>, a z badań interwencyjnych wynika, że dieta w większym stopniu bazująca na nieprzetworzonych produktach roślinnych może obniżyć poziom estrogenu we krwi o ponad 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17474873/" target="_blank" rel="noopener">[33]</a>.</p>
<p>Być może między innymi właśnie dlatego dziewczynki na diecie wegetariańskiej później osiągają dojrzałość płciową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26789387/" target="_blank" rel="noopener">[34]</a>, a wśród kobiet na diecie w 100% roślinnej niższe jest ryzyko rozwoju nie tylko wszystkich rodzajów nowotworów razem wziętych, ale też nowotworów typowo kobiecych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23169929/" target="_blank" rel="noopener">[35]</a>. Niewykluczone jednak, że wiek rozpoczęcia menopauzy nie ma tutaj żadnego znaczenia. Tak przynajmniej wynika z opublikowanego w 2006 r. badania interwencyjnego, w którym kobiety w okresie tuż przed menopauzą (średnia wieku: 49 lat) na 2 lata przeszły na dietę o obniżonej podaży tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17023721/" target="_blank" rel="noopener">[36]</a>. Celem eksperymentu było sprawdzenie, czy wprowadzone zmiany żywieniowe przełożą się na obniżenie ryzyka rozwoju raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17023721/" target="_blank" rel="noopener">[36]</a>. W grupie interwencyjnej uczestniczki jadły więcej błonnika (a więc więcej produktów roślinnych) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17023721/" target="_blank" rel="noopener">[36]</a>. Ich wyniki mammografii rzeczywiście uległy poprawie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10067809/" target="_blank" rel="noopener">[37]</a>, mimo że na wiek rozpoczęcia menopauzy zmiana w diecie nie miała żadnego wpływu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17023721/" target="_blank" rel="noopener">[36]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32808646/" target="_blank" rel="noopener">Llarena N, Hine C. Reproductive longevity and aging: geroscience approaches to maintain long-term ovarian fitness. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2021;76(9):1551-1560.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25934597/" target="_blank" rel="noopener">Gagnon A. Natural fertility and longevity. Fertil Steril. 2015;103(5):1109-1116.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9296486/" target="_blank" rel="noopener">Perls TT, Alpert L, Fretts RC. Middle-aged mothers live longer. Nature. 1997;389(6647):133.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33434933/" target="_blank" rel="noopener">Giri R, Vincent AJ. Prevalence and risk factors of premature ovarian insufficiency/early menopause. Semin Reprod Med. 2020;38(4-05):237-246.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15204261/" target="_blank" rel="noopener">Yi Z, Vaupel J. Association of late childbearing with healthy longevity among the oldest-old in China. Popul Stud (Camb). 2004;58(1):37-53.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20231314/" target="_blank" rel="noopener">Gielchinsky Y, Laufer N, Weitman E, et al. Pregnancy restores the regenerative capacity of the aged liver via activation of an mTORC1-controlled hyperplasia/hypertrophy switch. Genes Dev. 2010;24(6):543-548.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19414513/" target="_blank" rel="noopener">Smith KR, Gagnon A, Cawthon RM, Mineau GP, Mazan R, Desjardins B. Familial aggregation of survival and late female reproduction. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2009;64(7):740-744.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33816624/" target="_blank" rel="noopener">Huan L, Deng X, He M, Chen S, Niu W. Meta-analysis: early age at natural menopause and risk for all-cause and cardiovascular mortality. Biomed Res Int. 2021;2021:6636856.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32949236/" target="_blank" rel="noopener">Christensen MW, Kesmodel US, Christensen K, Kirkegaard K, Ingerslev HJ. Early ovarian ageing: is a low number of oocytes harvested in young women associated with an earlier and increased risk of age-related diseases? Hum Reprod. 2020;35(10):2375-2390.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26563605/" target="_blank" rel="noopener">Fenton A, Panay N. What influences the age of menopause? Climacteric. 2015;18(6):767-768.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17617919/" target="_blank" rel="noopener">Mikkelsen TF, Graff-Iversen S, Sundby J, Bjertness E. Early menopause, association with tobacco smoking, coffee consumption and other lifestyle factors: a cross-sectional study. BMC Public Health. 2007;7:149.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30107585/" target="_blank" rel="noopener">Purdue-Smithe AC, Whitcomb BW, Manson JE, et al. Vitamin d status is not associated with risk of early menopause. J Nutr. 2018;148(9):1445-1452.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3654908/" target="_blank" rel="noopener">Stanford JL, Hartge P, Brinton LA, Hoover RN, Brookmeyer R. Factors influencing the age at natural menopause. J Chronic Dis. 1987;40(11):995-1002.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11400218/" target="_blank" rel="noopener">Sievert LL, Waddle D, Canali K. Marital status and age at natural menopause: considering pheromonal influence. Am J Hum Biol. 2001;13(4):479-485.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3793027/" target="_blank" rel="noopener">Cutler WB, Preti G, Krieger A, Huggins GR, Garcia CR, Lawley HJ. Human axillary secretions influence women’s menstrual cycles: the role of donor extract from men. Horm Behav. 1986;20(4):463-473.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">Arnot M, Mace R. Sexual frequency is associated with age of natural menopause: results from the Study of Women’s Health Across the Nation. R Soc Open Sci. 2020;7(1):191020.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26178206/" target="_blank" rel="noopener">Flynn TJ, Gow AJ. Examining associations between sexual behaviours and quality of life in older adults. Age Ageing. 2015;44(5):823-828.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7927844/" target="_blank" rel="noopener">Van Rooij JG, Veeger MM, Bodelier-Bade MM, Scheepers PT, Jongeneelen FJ. Smoking and dietary intake of polycyclic aromatic hydrocarbons as sources of interindividual variability in the baseline excretion of 1-hydroxypyrene in urine. Int Arch Occup Environ Health. 1994;66(1):55-65.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052933/" target="_blank" rel="noopener">Parada H, Steck SE, Bradshaw PT, et al. Grilled, barbecued, and smoked meat intake and survival following breast cancer. J Natl Cancer Inst. 2017;109(6):djw299.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28992246/" target="_blank" rel="noopener">Boutot ME, Purdue-Smithe A, Whitcomb BW, et al. Dietary protein intake and early menopause in the Nurses’ Health Study II. Am J Epidemiol. 2018;187(2):270-277.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20458254/" target="_blank" rel="noopener">Appt SE, Chen H, Goode AK, et al. The effect of diet and cardiovascular risk on ovarian aging in cynomolgus monkeys (Macaca fascicularis). Menopause. 2010;17(4):741-748.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18226626/" target="_blank" rel="noopener">Chavarro JE, Rich-Edwards JW, Rosner BA, Willett WC. Protein intake and ovulatory infertility. Am J Obstet Gynecol. 2008;198(2):210.e1-7.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33308623/" target="_blank" rel="noopener">Dunneram Y, Greenwood DC, Cade JE. Dietary patterns and age at natural menopause: Evidence from the UK Women’s Cohort Study. Maturitas. 2021;143:165-170.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33384541/" target="_blank" rel="noopener">Samtani R, Garg D, Sharma N, Deb R. Sociodemographic pattern of postmenopausal women and health issues: a study in rural bathinda, punjab. J Midlife Health. 2020;11(3):168-170.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25682306/" target="_blank" rel="noopener">Wang H, Chen H, Qin Y, et al. Risks associated with premature ovarian failure in Han Chinese women. Reprod Biomed Online. 2015;30(4):401-407.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7968648/" target="_blank" rel="noopener">Torgerson DJ, Avenell A, Russell IT, Reid DM. Factors associated with onset of menopause in women aged 45-49. Maturitas. 1994;19(2):83-92.</a><br />
[27] <a href="https://doi.org/10.1093/oxfordjournals.aje.a115043" target="_blank" rel="noopener">Abstracts of papers presented at the twenty-first annual meeting of the society for epidemiologic research. Am J Epidemiol. 1988;128(4):884-947.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22494951/" target="_blank" rel="noopener">Morris DH, Jones ME, Schoemaker MJ, McFadden E, Ashworth A, Swerdlow AJ. Body mass index, exercise, and other lifestyle factors in relation to age at natural menopause: analyses from the breakthrough generations study. Am J Epidemiol. 2012;175(10):998-1005.</a><br />
[29] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23084519/" target="_blank" rel="noopener">Collaborative Group on Hormonal Factors in Breast Cancer. Menarche, menopause, and breast cancer risk: individual participant meta-analysis, including 118 964 women with breast cancer from 117 epidemiological studies. Lancet Oncol. 2012;13(11):1141-1151.</a><br />
[30] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29573619/" target="_blank" rel="noopener">Patel S, Homaei A, Raju AB, Meher BR. Estrogen: The necessary evil for human health, and ways to tame it. Biomed Pharmacother. 2018;102:403-411.</a><br />
[31] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562317/" target="_blank" rel="noopener">Chen X, Liu Y, Sun X, et al. Age at menarche and risk of all-cause and cardiovascular mortality: a systematic review and dose-response meta-analysis. Menopause. 2018;26(6):670-676.</a><br />
[32] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6944545/" target="_blank" rel="noopener">Armstrong BK, Brown JB, Clarke HT, et al. Diet and reproductive hormones: a study of vegetarian and nonvegetarian postmenopausal women. J Natl Cancer Inst. 1981;67(4):761-767.</a><br />
[33] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17474873/" target="_blank" rel="noopener">Carruba G, Granata OM, Pala V, et al. A traditional Mediterranean diet decreases endogenous estrogens in healthy postmenopausal women. Nutr Cancer. 2006;56(2):253-259.</a><br />
[34] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26789387/" target="_blank" rel="noopener">Villamor E, Jansen EC. Nutritional determinants of the timing of puberty. Annu Rev Public Health. 2016;37:33-46.</a><br />
[35] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23169929/" target="_blank" rel="noopener">Tantamango-Bartley Y, Jaceldo-Siegl K, Fan J, Fraser G. Vegetarian diets and the incidence of cancer in a low-risk population. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2013;22(2):286-294.</a><br />
[36] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17023721/" target="_blank" rel="noopener">Martin LJ, Greenberg CV, Kriukov V, Minkin S, Jenkins DJA, Boyd NF. Intervention with a low-fat, high-carbohydrate diet does not influence the timing of menopause. Am J Clin Nutr. 2006;84(4):920-928.</a><br />
[37] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10067809/" target="_blank" rel="noopener">Knight JA, Martin LJ, Greenberg CV, et al. Macronutrient intake and change in mammographic density at menopause: results from a randomized trial. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 1999;8(2):123-128.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic/">Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic/">Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego picie mleka skraca życie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Sep 2024 08:51:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[galaktoza]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2878</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego picie mleka skraca życie? W artykule pt. „Wpływ mleka na zdrowie kości” omówiliśmy serię badań przeprowadzonych przez naukowców w Szwecji [1]. Przez okres do 20 lat obserwowano tutaj łącznie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego picie mleka skraca życie?</h3>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/" target="_blank" rel="noopener">„Wpływ mleka na zdrowie kości”</a> omówiliśmy serię badań przeprowadzonych przez naukowców w Szwecji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez okres do 20 lat obserwowano tutaj łącznie 100 000 osób i wykazano, że wśród kobiet wysokie spożycie mleka wiąże się ze zwiększeniem ryzyka złamania biodra o 60% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Autorzy zasugerowali, że może to być wina galaktozy ‒ produktu rozkładu laktozy, czyli zawartego w mleku cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podstawą dla takiej hipotezy był fakt, że słabsze kości mają osoby, których stężenie galaktozy we krwi jest podwyższone w związku z galaktozemią ‒ rzadką wadą wrodzoną przejawiającą się zaburzeniami metabolizmu galaktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25086875/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co gorsza, szkodliwy wpływ tej substancji nie ogranicza się tylko do zdrowia kości.</p>
<p>U zwierząt laboratoryjnych galaktoza wywołuje zmiany degeneracyjne w mózgu, sercu, płucach, wątrobie, czy nerkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jest w tym działaniu na tyle niezawodna, że w badaniach naukowych znalazła zastosowanie jako środek pozwalający przyspieszyć proces starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. „Wśród zwierząt, których długość życia została skrócona, stwierdzono zmiany neurodegeneracyjne, niepełnosprawność umysłową, zaburzenia funkcji poznawczych [&#8230;], osłabienie odpowiedzi immunologicznej oraz redukcję zdolności reprodukcyjnych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15547319/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Trzeba zaznaczyć, że zastosowana tutaj dawka nie była wcale duża ‒ mysi odpowiednik 1-2 szklanek mleka dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Tylko że gryzonie to nie ludzie. Przykładowo niemal 100 lat temu odkryliśmy, że u szczurów wysokie spożycie laktozy czy galaktozy może wywoływać zaćmę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6804198/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak, czy taka sama zależność występuje u ludzi ‒ dane epidemiologiczne w zakresie spożycia nabiału i ryzyka rozwoju zaćmy są niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32148937/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>We wspomnianych już szwedzkich badaniach wpływ mleka został przeanalizowany nie tylko pod kątem zdrowia kości, ale i ryzyka śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyższe spożycie mleka powiązano z wyższą śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wykazano tutaj, że wśród kobiet picie 3 szklanek mleka dziennie podnosi ryzyko przedwczesnej śmierci niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W artykule towarzyszącym podkreślono, że „zależność między mlekiem i śmiertelnością należy określić niezwłocznie i w sposób definitywny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W spożyciu mleka na całym świecie obserwuje się w końcu tendencję wzrostową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W obliczu niepokojących wyników największego wówczas badania nad mlekiem i śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> sprawą zainteresowali się naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. Postanowili oni sprawdzić, czy odkrycia w zakresie szkodliwości mleka nie były tylko zwykłym dziełem przypadku. W tym celu przeprowadzili badanie dwa razy większe, z trzema kohortami, w którym przez okres nawet do 30 lat obserwowali ponad 200 000 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Złe wieści ze Szwecji niestety się potwierdziły. Jak się okazało, wyższe spożycie nabiału rzeczywiście związane jest z krótszym życiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zgodnie z wynikami każde dodatkowe pół porcji mleka dziennie podnosi ryzyko śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych o 9%, a o 11% ryzyko śmierci w wyniku raka, jak również ryzyko śmierci ogółem, w wyniku wszystkich chorób razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jest to tym bardziej znaczące, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że picie mleka łączy się zwykle ze zdrowymi nawykami typu dbanie o regularną aktywność fizyczną, czy unikanie alkoholu i papierosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wszystkie te czynniki były jednak w omawianym badaniu kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Rzecz jasna obniżenie spożycia mleka to nie wszystko, ważne jest też, czym to mleko zastąpimy. W 2020 r. na łamach <em>New England Journal of Medicine</em> opublikowano wyniki analizy przeprowadzonej przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wykazano w niej, że na ryzyko śmierci nabiał wpływa mniej więcej tak samo, jak mięso czerwone, drób i ryby, a w porównaniu z jajkami i mięsem przetworzonym szkodzi nieco mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Znaczący spadek ryzyka śmierci odnotowuje się tylko, gdy nabiał zastąpiony zostaje źródłami białka pochodzenia roślinnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wszystkie badania nad mlekiem i śmiertelnością zestawiono ze sobą w przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z podwyższonym ryzykiem śmierci powiązano tutaj tylko mleko zwykłe, niskotłuszczowego już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niewykluczone więc, że głównym winowajcą są zawarte w mleku tłuszcze nasycone. Z drugiej strony zsiadłe mleko szkodliwego działania już nie wykazuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490510/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, a proces fermentacji pozwala na częściowe usunięcie galaktozy. Można więc przypuszczać, że do szkodliwego działania mleka w pewnym stopniu przyczynia się zarówno tłuszcz mleczny, jak i galaktoza. W 2013 r. opublikowano wyniki randomizowanego badania krzyżowego, w którym porównano ze sobą nabiał niskotłuszczowy, nabiał fermentowany i nabiał niefermentowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, w trakcie kilku tygodni, gdy uczestnicy spożywali nabiał niefermentowany, o nieobniżonej zawartości tłuszczu, ich poziom IL-6 (markera stanu zapalnego) był znacznie wyższy, niż gdy jedli nabiał fermentowany albo niskotłuszczowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Z wiekiem nasza zdolność metabolizowania galaktozy spada nawet o 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przy założeniu, że to między innymi właśnie przez galaktozę mleko zostało powiązane z krótszym życiem, na późniejszych etapach życia unikanie nabiału można by uznać za szczególnie istotne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. No dobrze, ale skoro galaktoza szkodzi, wywołując stres oksydacyjny i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czy wyższe spożycie owoców i warzyw nie powinno tego działania do pewnego stopnia osłabiać? Owszem, w badaniach na zwierzętach wykazano, że włączenie do diety owoców i warzyw może spowolnić spowodowane przez galaktozę postępujące zmiany starzeniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29147751/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Przykładowo u szczurów karmionych borówkami amerykańskimi stwierdzono redukcję uszkodzeń mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A co z ludźmi? Jak warzywa i owoce poradzą sobie z wywołanym przez mleko stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Niestety, jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29083056/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, kobiety, które mleko piją w ilości co najmniej 3 szklanek dziennie, mają ponad dwa razy wyższe ryzyko złamania biodra niż kobiety, które piją mniej niż jedną szklankę, niezależnie od tego, czy owoców i warzyw jedzą mniej, czy więcej. Spadek ryzyka obserwuje się dopiero przy co najmniej 5 porcjach owoców i warzyw dziennie ‒ przy wysokim spożyciu mleka prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci jest wówczas tylko 60% wyższe niż przy spożyciu niskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wychodzi więc na to, że żywność bogata w przeciwutleniacze może modyfikować związek między spożyciem mleka i wyższą śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Wysoce wpływowe organizacje, typu amerykańska National Osteoporosis Foundation, czy europejska International Osteoporosis Foundation, niezmiennie utrzymują, że w trosce o zdrowie kości należy jeść nabiał, przyjmować leki i suplementować wapń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dowody naukowe nie wskazują, by którakolwiek z tych strategii miała być rzeczywiście skuteczna. Dlaczego więc są zalecane? No może dlatego, że organizacje, które te zalecenia wydają, nie są do końca bezstronne. Obiektywność ich stanowiska podważa fakt, że producenci nabiału, leków i suplementów znajdują się na liście ich sponsorów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W angielskojęzycznej literaturze medycznej większość opublikowanych ostatnio przeglądów badań nad nabiałem i osteoporozą napisana została przez naukowców mających powiązania finansowe z przemysłem mleczarskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32899514/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W USA głównym uzasadnieniem dla uwzględnienia nabiału w krajowych zaleceniach żywieniowych są rzekome korzyści dla zdrowia kości, niepoparte dowodami naukowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A może by tak zalecenia żywieniowe opracowywać bez wpływu interesów komercyjnych? W 2019 r. ten rewolucyjny pomysł wprowadziła w życie Kanada <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przy tworzeniu nowych wytycznych w raporcie uwzględniono wyłącznie wyniki badań naukowych. Analizy branżowe zostały całkowicie wykluczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jak to wpłynęło na treść samych zaleceń? Wśród najistotniejszych zmian wymienić można wyraźny nacisk na wysokie spożycie produktów roślinnych i ograniczenie spożycia żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przełomowe było też pominięcie w nich nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Langenskiöld S, et al. Milk intake and risk of mortality and fractures in women and men: cohort studies. BMJ. 2014;349:g6015.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25086875/" target="_blank" rel="noopener">van Erven B, Römers MMM, Rubio-Gozalbo ME. Revised proposal for the prevention of low bone mass in patients with classic galactosemia. JIMD Rep. 2014;17:41-46.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">Azman KF, Zakaria R. D-Galactose-induced accelerated aging model: an overview. Biogerontology. 2019;20(6):763-782.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15547319/" target="_blank" rel="noopener">Cui X, Wang L, Zuo P, et al. D-galactose-caused life shortening in Drosophila melanogaster and Musca domestica is associated with oxidative stress. Biogerontology. 2004;5(5):317-325.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6804198/" target="_blank" rel="noopener">Simoons FJ. A geographic approach to senile cataracts: possible links with milk consumption, lactase activity, and galactose metabolism. Dig Dis Sci. 1982;27(3):257-264.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32148937/" target="_blank" rel="noopener">Mustafa OM, Daoud YJ. Is dietary milk intake associated with cataract extraction history in older adults? An analysis from the us population. J Ophthalmol. 2020;2020:2562875.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">Schooling CM. Milk and mortality. BMJ. 2014;349:g6205.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">Ding M, Li J, Qi L, et al. Associations of dairy intake with risk of mortality in women and men: three prospective cohort studies. BMJ. 2019;367:l6204.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">Fardellone P, Séjourné A, Blain H, Cortet B, Thomas T, GRIO Scientific Committee. Osteoporosis: Is milk a kindness or a curse? Joint Bone Spine. 2017;84(3):275-281.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">Willett WC, Ludwig DS. Milk and health. N Engl J Med. 2020;382(7):644-654.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">Naghshi S, Sadeghi O, Larijani B, Esmaillzadeh A. High vs. low-fat dairy and milk differently affects the risk of all-cause, CVD, and cancer death: A systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2022;62(13):3598-3612.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490510/" target="_blank" rel="noopener">Tognon G, Nilsson LM, Shungin D, et al. Nonfermented milk and other dairy products: associations with all-cause mortality. Am J Clin Nutr. 2017;105(6):1502-1511.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">Nestel PJ, Mellett N, Pally S, et al. Effects of low-fat or full-fat fermented and non-fermented dairy foods on selected cardiovascular biomarkers in overweight adults. Br J Nutr. 2013;110(12):2242-2249.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">Marchesini G, Bua V, Brunori A, et al. Galactose elimination capacity and liver volume in aging man. Hepatology. 1988;8(5):1079-1083.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29147751/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Byberg L. Interpretation of milk research results. Osteoporos Int. 2018;29(3):773-775.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">Çoban J, Doğan-Ekici I, Aydın AF, Betül-Kalaz E, Doğru-Abbasoğlu S, Uysal M. Blueberry treatment decreased D-galactose-induced oxidative stress and brain damage in rats. Metab Brain Dis. 2015;30(3):793-802.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29083056/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Lemming EW, Melhus H, Byberg L. Intake of milk or fermented milk combined with fruit and vegetable consumption in relation to hip fracture rates: a cohort study of Swedish women. J Bone Miner Res. 2018;33(3):449-457.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Melhus H, Byberg L. Milk, fruit and vegetable, and total antioxidant intakes in relation to mortality rates: cohort studies in women and men. Am J Epidemiol. 2017;185(5):345-361.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">Grey A, Bolland M. Web of industry, advocacy, and academia in the management of osteoporosis. BMJ. 2015;351:h3170.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32899514/" target="_blank" rel="noopener">Byberg L, Warensjö Lemming E. Milk consumption for the prevention of fragility fractures. Nutrients. 2020;12(9):2720.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">Dai Z, Kroeger CM, Lawrence M, Scrinis G, Bero L. Comparison of methodological quality between the 2007 and 2019 Canadian dietary guidelines. Public Health Nutr. 2020;23(16):2879-2885.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jul 2024 14:43:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[indeks glikemiczny]]></category>
		<category><![CDATA[kwas foliowy]]></category>
		<category><![CDATA[luteina]]></category>
		<category><![CDATA[masa ciała]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[skrobia oporna]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[sorgo]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina A]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[wolne rodniki]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zeaksantyna]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2682</guid>

					<description><![CDATA[<p>Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu Wszystkie artykuły z tej serii: Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Suplement diety, który spowalnia proces...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/" target="_blank" rel="noopener">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
</ol>
<p>Zdrowsze odżywianie związane jest ze znaczącym obniżeniem ryzyka utraty słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31608356/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu przeprowadzonym w 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31608356/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> naukowcy ocenili wpływ diety na słuch za pomocą trzech różnych systemów oceny jakości. We wszystkich przypadkach czynnikiem żywieniowym, który najmocniej wiązał się z mniejszym ryzykiem utraty słuchu, było ograniczenie spożycia mięsa. W poprzednim artykule mówiliśmy o plemieniu Mabaan, którego członkowie zachowują dobry słuch nawet w podeszłym wieku. Rzeczywiście jedzą oni bardzo niewiele mięsa, lecz oprócz tego ich dieta nie zawiera też rafinowanego cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyjaśniałoby to, dlaczego próchnica w tej społeczności jest zjawiskiem praktycznie niespotykane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednakże cukier szkodzi nie tylko zębom. Dieta o wysokim indeksie glikemicznym, pełna rafinowanych węglowodanów, z wiekiem może skutkować utratą słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20926604/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zakładając, że głównym winowajcą są tutaj skoki poziomu cukru we krwi, wiemy już, dlaczego podwyższone ryzyko mają osoby z cukrzycą i w stanie przedcukrzycowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34384902/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A wracając do plemienia Mabaan, sorgo, które stanowi przecież podstawę ich diety, ma wyjątkowo niski indeks glikemiczny nawet jak na zboże pełnoziarniste <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092385/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dzięki wysokiej zawartości skrobi opornej sorgo podnosi poziom cukru we krwi w stopniu 25% mniejszym niż pełnoziarnista pszenica <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24608948/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>U podłoża szkodliwego wpływu hałasu na ucho wewnętrzne leżeć mogą zaburzenia krążenia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pod wpływem głośnych dźwięków naczynia krwionośne w tym obszarze ulegają bowiem zwężeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niewykluczone również, że właśnie dlatego z utratą słuchu związana jest otyłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32590951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z jednej strony nadmierna masa ciała stanowi jedynie odzwierciedlenie pierwotnej przyczyny problemu ‒ niezdrowej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32590951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak z drugiej strony otyłość sprzyja rozwojowi stanu zapalnego, co prowadzić może do zaburzeń czynności naczyń krwionośnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32590951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Markery stanu zapalnego korelują bezpośrednio ze związaną z wiekiem utratą słuchu, podobnie zresztą jak markery stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31947524/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W tym kontekście nie można nie wspomnieć o Nrf2, czynniku transkrypcyjnym odpowiedzialnym za aktywację obrony antyoksydacyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21031035/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie bez powodu określa się go mianem „opiekuna zdrowia i strażnika długowieczności gatunku ludzkiego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21031035/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Osoby urodzone z wariantami Nrf2 o obniżonej zdolności kodowania mają znacznie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oznacza to, że w procesie utraty słuchu pewną rolę odgrywać muszą wolne rodniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z lepszym słuchem koreluje przecież ilość pigmentu plamki żółtej, czyli, w gruncie rzeczy, przeciwutleniaczy znajdujących się w tylnej części oka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25008466/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Chodzi tu konkretnie o luteinę i zeaksantynę, których skoncentrowanym źródłem w diecie są zielone warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25008466/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Spożycie przeciwutleniaczy w kontekście utraty słuchu było również przedmiotem badań populacyjnych. W tym przypadku wyniki są jednak niejednoznaczne. Weźmy, chociażby witaminę C. W niektórych badaniach wyższe spożycie witaminy C powiązano z lepszym słuchem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24646817/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21419069/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, w innych natomiast nie wykazano żadnego znaczącego związku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20115980/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22159779/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Ostatecznie rozwiać wątpliwości w tej kwestii mogą jedynie badania interwencyjne.</p>
<p>Jak do tej pory w badaniach przedklinicznych wykazano, że włączenie do diety przeciwutleniaczy zapobiega związanej z wiekiem utracie słuchu u szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25673025/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, ale u myszy już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22154190/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Najbardziej ekscytującego odkrycia dokonano w badaniu z 2006 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Szczurom w podeszłym wieku podawano tutaj borówki amerykańskie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W efekcie wśród zwierząt odnotowano odwrócenie ubytków słuchu, i to do tego stopnia, że ostatecznie słyszały one lepiej niż osobniki młode <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Ale chwila, czy w poprzednim artykule nie ustaliliśmy przypadkiem, że komórki rzęsate się nie regenerują?</p>
<p>To prawda, ale za naszą zdolność słyszenia odpowiadają nie tylko uszy, ale i mózg. Kora słuchowa zlokalizowana jest w obrębie płata skroniowego. Z wiekiem jej zdolność do rozpoznawania i rozumienia mowy, nawet w cichym otoczeniu, ulega osłabieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Odbieranie dźwięków to nie wszystko, usłyszane treści muszą jeszcze zostać odpowiednio przetworzone. I to właśnie tego drugiego aspektu dotyczy dobroczynny wpływ borówek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. We wspomnianym badaniu na szczurach owoce te pozwoliły odwrócić ubytki poznawcze powodujące zaburzenia przetwarzania słuchowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. A co z badaniami z udziałem ludzi?</p>
<p>W badaniach bez grup kontrolnych, w wyniku suplementacji przeciwutleniaczy typu witamina A, E, C, czy kwas alfa-liponowy, wśród uczestników odnotowano poprawę słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3898779/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18607930/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wyniki te nie znalazły jednak potwierdzenia w badaniu randomizowanym, podwójnie zaślepionym i kontrolowanym placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318104/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. W tej analizie sprawdzono działanie różnych przeciwutleniaczy, ale nie stwierdzono ich wpływu na badane parametry słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318104/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Czy istnieje w ogóle jakiś związek o udowodnionym korzystnym wpływie na zdolność słyszenia wśród osób w podeszłym wieku? Tak i jest nim kwas foliowy, którego skoncentrowanym źródłem w diecie są zielone warzywa i rośliny strączkowe.</p>
<p>W badaniach obserwacyjnych wykazano, że wyższe stężenie folianów we krwi koreluje z lepszym słuchem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10075346/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Nie było jednak pewności, czy jest to zasługa tego konkretnego mikroskładnika, czy może raczej zdrowszej diety. Naukowcy w Holandii przeprowadzili więc 3-letnie badanie podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo, z udziałem ponad 700 kobiet i mężczyzn w podeszłym wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Uczestników losowo podzielono na dwie grupy; pierwsza grupa przyjmowała codziennie 800 μg kwasu foliowego, druga ‒ nierozróżnialne od testowanego suplementu placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Jak się okazało, na koniec eksperymentu osoby, którym podawano kwas foliowy, w znacznie większym stopniu zachowały zdolność słyszenia dźwięków w zakresie częstotliwości ludzkiej mowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Wielkość efektu była raczej niewielka, do tego stopnia, że w przypadku mężczyzn w wieku 75 lat, w wyniku suplementacji kwasu foliowego odsetek pacjentów, którzy kwalifikowaliby się na aparat słuchowy, miałby szansę spaść z 33% do 22% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200224/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Należy również pamiętać, że badanie przeprowadzone zostało w Holandii, gdzie żywność nie była wówczas fortyfikowana kwasem foliowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Są więc kraje, dla których te wyniki mogą być niemiarodajne. Weźmy na przykład USA: rafinowane produkty zbożowe są tam obligatoryjnie wzbogacane kwasem foliowym od dziesięcioleci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W przypadku tej populacji ciężko więc przewidzieć, jak bardzo i czy w ogóle, efektywna byłaby ta suplementacja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Tak czy inaczej, ze zdrowotnego punktu widzenia najlepiej skupić się na folianach w zielonych warzywach liściastych i roślinach strączkowych. Produkty te w swojej diecie powinien mieć każdy, a już 1 szklanka ugotowanej soczewicy pokrywa 90% dziennego zapotrzebowanie na kwas foliowy wśród osób dorosłych.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31608356/" target="_blank" rel="noopener">Curhan SG, Halpin C, Wang M, Eavey RD, Curhan GC. Prospective study of dietary patterns and hearing threshold elevation. Am J Epidemiol. 2020;189(3):204-214.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Bergman M, Plester D, El-Mofty A, Satti MH. Presbycusis study of a relatively noise-free population in the Sudan. Ann Otol Rhinol Laryngol. 1962;71:727-743.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20926604/" target="_blank" rel="noopener">Gopinath B, Flood VM, McMahon CM, Burlutsky G, Brand-Miller J, Mitchell P. Dietary glycemic load is a predictor of age-related hearing loss in older adults. J Nutr. 2010;140(12):2207-2212.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34384902/" target="_blank" rel="noopener">Samocha-Bonet D, Wu B, Ryugo DK. Diabetes mellitus and hearing loss: A review. Ageing Res Rev. 2021;71:101423.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092385/" target="_blank" rel="noopener">Prasad MPR, Rao BD, Kalpana K, Rao MV, Patil JV. Glycaemic index and glycaemic load of sorghum products. J Sci Food Agric. 2015;95(8):1626-1630.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24608948/" target="_blank" rel="noopener">Poquette NM, Gu X, Lee SO. Grain sorghum muffin reduces glucose and insulin responses in men. Food Funct. 2014;5(5):894-899.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">Honkura Y, Matsuo H, Murakami S, et al. NRF2 is a key target for prevention of noise-induced hearing loss by reducing oxidative damage of cochlea. Sci Rep. 2016;6:19329.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32590951/" target="_blank" rel="noopener">Yang JR, Hidayat K, Chen CL, Li YH, Xu JY, Qin LQ. Body mass index, waist circumference, and risk of hearing loss: a meta-analysis and systematic review of observational study. Environ Health Prev Med. 2020;25(1):25.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31947524/" target="_blank" rel="noopener">Wang J, Puel JL. Presbycusis: an update on cochlear mechanisms and therapies. J Clin Med. 2020;9(1):218.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21031035/" target="_blank" rel="noopener">Lewis KN, Mele J, Hayes JD, Buffenstein R. Nrf2, a guardian of healthspan and gatekeeper of species longevity. Integr Comp Biol. 2010;50(5):829-843.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">Honkura Y, Matsuo H, Murakami S, et al. NRF2 is a key target for prevention of noise-induced hearing loss by reducing oxidative damage of cochlea. Sci Rep. 2016;6:19329.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25008466/" target="_blank" rel="noopener">Wong JC, Kaplan HS, Hammond BR. Lutein and zeaxanthin status and auditory thresholds in a sample of young healthy adults. Nutr Neurosci. 2017;20(1):1-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24646817/" target="_blank" rel="noopener">Kang JW, Choi HS, Kim K, Choi JY. Dietary vitamin intake correlates with hearing thresholds in the older population: the Korean National Health and Nutrition Examination Survey. Am J Clin Nutr. 2014;99(6):1407-1413.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21419069/" target="_blank" rel="noopener">Spankovich C, Hood LJ, Silver HJ, Lambert W, Flood VM, Mitchell P. Associations between diet and both high and low pure tone averages and transient evoked otoacoustic emissions in an older adult population-based study. J Am Acad Audiol. 2011;22(1):49-58.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20115980/" target="_blank" rel="noopener">Shargorodsky J, Curhan SG, Eavey R, Curhan GC. A prospective study of vitamin intake and the risk of hearing loss in men. Otolaryngol Head Neck Surg. 2010;142(2):231-236.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22159779/" target="_blank" rel="noopener">Gopinath B, Flood VM, McMahon CM, et al. Dietary antioxidant intake is associated with the prevalence but not incidence of age-related hearing loss. J Nutr Health Aging. 2011;15(10):896-900.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25673025/" target="_blank" rel="noopener">Sanz-Fernández R, Sánchez-Rodriguez C, Granizo JJ, Durio-Calero E, Martín-Sanz E. Accuracy of auditory steady state and auditory brainstem responses to detect the preventive effect of polyphenols on age-related hearing loss in Sprague-Dawley rats. Eur Arch Otorhinolaryngol. 2016;273(2):341-347.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22154190/" target="_blank" rel="noopener">Sha SH, Kanicki A, Halsey K, Wearne KA, Schacht J. Antioxidant-enriched diet does not delay the progression of age-related hearing loss. Neurobiol Aging. 2012;33(5):1010.e15-16.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">de Rivera C, Shukitt-Hale B, Joseph JA, Mendelson JR. The effects of antioxidants in the senescent auditory cortex. Neurobiol Aging. 2006;27(7):1035-1044.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3898779/" target="_blank" rel="noopener">Romeo G, Giorgetti M. [Therapeutic effects of vitamin A associated with vitamin E in perceptual hearing loss]. Acta Vitaminol Enzymol. 1985;7(1-2):139-143.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18607930/" target="_blank" rel="noopener">Takumida M, Anniko M. Radical scavengers for elderly patients with age-related hearing loss. Acta Otolaryngol. 2009;129(1):36-44.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318104/" target="_blank" rel="noopener">Polanski JF, Cruz OL. Evaluation of antioxidant treatment in presbyacusis: prospective, placebo-controlled, double-blind, randomised trial. J Laryngol Otol. 2013;127(2):134-141.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10075346/" target="_blank" rel="noopener">Houston DK, Johnson MA, Nozza RJ, et al. Age-related hearing loss, vitamin B-12, and folate in elderly women. Am J Clin Nutr. 1999;69(3):564-571.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">Durga J, Verhoef P, Anteunis LJC, Schouten E, Kok FJ. Effects of folic acid supplementation on hearing in older adults: a randomized, controlled trial. Ann Intern Med. 2007;146(1):1-9.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200224/" target="_blank" rel="noopener">Dobie RA. Folate supplementation and age-related hearing loss. Ann Intern Med. 2007;146(1):63-64.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%25e2%2580%2592-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jul 2024 16:56:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[sorgo]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2675</guid>

					<description><![CDATA[<p>Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Wszystkie artykuły z tej serii: Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Suplement diety, który spowalnia proces...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/" target="_blank" rel="noopener">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
</ol>
<p>W USA utrata słuchu związana z wiekiem dotyka mniej więcej 25% osób po 60. roku życia, ponad 50% osób powyżej 70. roku życia i 80% osób po 80. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27552261/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wśród osób powyżej 100. roku życia u 95% odnotowuje się utratę słuchu w stopniu znacznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ze względu na utrudnioną komunikację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27632707/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> gorszy słuch może prowadzić do izolacji społecznej, samotności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30835787/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Stanowić może nawet zagrożenie dla życia ‒ wiąże się bowiem z podwyższonym ryzykiem udziału w wypadkach drogowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27632707/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Czy istnieją jakieś sposoby, by zapobiec utracie słuchu? Mówi się, że jest to naturalne następstwo starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ale tak samo wyglądało kiedyś nasze rozumienie innych schorzeń typu nadciśnienie. U ludzi w zdecydowanej większości, prędzej czy później, dochodzi do rozwoju nadciśnienia. Większość ludzi, prędzej czy później, zaczyna tracić słuch, a więc muszą to być nieuniknione skutki starości. Tylko czy aby na pewno?</p>
<p>W kwestii nadciśnienia sprawa jest jasna. Odkryliśmy bowiem, że problem nieuchronnego wzrostu ciśnienia krwi wraz z wiekiem nie istnieje wśród populacji zamieszkujących wiejskie obszary Afryki <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)49248-2/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> i Azji <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)86708-2/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Od mieszkańców zachodu ludzi tych odróżnia zdrowszy sposób odżywiania i styl życia <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)49248-2/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)86708-2/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na tej podstawie ustalono, że nadciśnienie nie jest skutkiem starzenia się organizmu, tylko konsekwencją niewłaściwych wyborów w zakresie dbania o własne zdrowie. I to samo może dotyczyć utraty słuchu.</p>
<p>Przedmiotem badania z 1962 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> było zamieszkujące pustynie Sudanu plemię Mabaan. Odkryto tutaj, że jego członkowie zachowują słuch nawet w podeszłym wieku. Inne badania przeprowadzone na izolowanych populacjach tubylczych wykazały, że kontakt ze współczesną cywilizacją zdaje się osłabiać ich narząd słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3784745/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z czego to wynika? Jakiś element naszego współczesnego świata odbiera nam na starość zdolność słyszenia. Pytanie tylko jaki.</p>
<p>Związana z wiekiem utrata słuchu jest wynikiem przedwczesnej śmierci komórek rzęsatych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ich funkcja polega na przekształcaniu wibracji w uchu wewnętrznym w sygnały elektryczne, które wysyłane są następnie do mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Komórki te niestety nie regenerują się samoistnie. Ich utrata jest nieodwracalna, więc kluczowe znaczenie ma tutaj profilaktyka słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co jest przyczyną ich śmierci? W 2015 r. opublikowano badanie z udziałem ponad 2000 bliźniąt, które pokazało, że związane z wiekiem zaburzenia słuchu są dziedziczne jedynie w 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wychodzi więc na to, że ryzyko wynika głównie z czynników niegenetycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Wśród czynników ryzyka wymienić można powtarzaną ekspozycję na głośne dźwięki, palenie papierosów oraz przyjmowanie leków ototoksycznych (działających szkodliwie na narząd słuchu) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Narażenie na hałas na wczesnych etapach życia sprawia, że ucho wewnętrzne staje się bardziej podatne na niekorzystne zmiany związane z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31947524/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ponadto z badań na zwierzętach wynika, że przy dłuższej, nieprzerwanej ekspozycji szkodliwe mogą być też dźwięki o natężeniu niskim, powyżej 60 decybeli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178067/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wyniki te nie znalazły jak na razie potwierdzenia w badaniach z udziałem ludzi, ale jeśli ktoś przykładowo przez całą noc ma włączony generator białego szumu, nie zaszkodzi sprawdzić, czy emitowane przez urządzenie dźwięki są na pewno poniżej 50 decybeli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30676636/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przechodząc do leków, potwierdzone działanie ototoksyczne wykazują m.in. antybiotyki aminoglikozydowe (np. streptomycyna, amikacyna, neomycyna, czy kanamycyna) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o wpływ na komórki rzęsate, leki z tej grupy są jednymi z najbardziej toksycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ze stopniową utratą słuchu powiązano również niesteroidowe leki przeciwzapalne, typu aspiryna, ibuprofen, czy naproksen, jak również diuretyki pętlowe, typu furosemid <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31282945/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Istnieje jeszcze jeden czynnik, który może odgrywać kluczową rolę w zachowaniu dobrego słuchu w podeszłym wieku wśród członków plemienia Mabaan. Jest nim ich dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Naukowcy zostali naprowadzeni na ten trop, gdy odkryli, że w plemieniu Mabaan nie tylko nie występuje związana z wiekiem utrata słuchu, ale również choroba niedokrwienna serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W naszym uprzemysłowionym świecie schorzenie to stanowi obecnie główną przyczynę śmierci, a plemię Mabaan wydaje się na nie całkowicie odporne. Co więcej, członkowie tej społeczności przez całe swoje życie mają wprost idealne ciśnienie krwi. Wynik około 110/70 mmHg wśród 70-latków robi wrażenie, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę fakt, że u przeciętnego człowieka żyjącego we współczesnej cywilizacji nadciśnienie (ciśnienie powyżej 130/80 mmHg) pojawia się już po 40. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Nie powinno też dziwić, że dieta tego plemienia w niczym nie przypomina naszej standardowej diety zachodniej. Białka odzwierzęcego w tej społeczności nie je się prawie w ogóle, a podstawę żywienia stanowią zboża pełnoziarniste, głównie sorgo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Biorąc to pod uwagę, naukowcy sugerują, że oprócz hałasu innym czynnikiem, leżącym u podłoża związanej z wiekiem utraty słuchu może być miażdżyca drobnych naczyń krwionośnych, prowadzących do ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że jak na razie są to tylko przypuszczenia. Czy znajdą potwierdzenie w badaniach interwencyjnych? Niebawem się przekonamy. Najpierw jeszcze mamy do przedstawienia suplement diety, który spowalnia proces utraty słuchu. Więcej na ten temat już w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27552261/" target="_blank" rel="noopener">Goman AM, Lin FR. Prevalence of hearing loss by severity in the united states. Am J Public Health. 2016;106(10):1820-1822.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">Mao Z, Zhao L, Pu L, Wang M, Zhang Q, He DZZ. How well can centenarians hear? PLoS One. 2013;8(6):e65565.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27632707/" target="_blank" rel="noopener">Wattamwar K, Qian ZJ, Otter J, et al. Increases in the rate of age-related hearing loss in the older old. JAMA Otolaryngol Head Neck Surg. 2017;143(1):41-45.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">Wu PZ, O’Malley JT, de Gruttola V, Liberman MC. Age-related hearing loss is dominated by damage to inner ear sensory cells, not the cellular battery that powers them. J Neurosci. 2020;40(33):6357-6366.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30835787/" target="_blank" rel="noopener">Lawrence BJ, Jayakody DMP, Bennett RJ, Eikelboom RH, Gasson N, Friedland PL. Hearing loss and depression in older adults: a systematic review and meta-analysis. Gerontologist. 2020;60(3):e137-e154.</a><br />
[6] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)49248-2/" target="_blank" rel="noopener">Donnison C. Blood pressure in the african native. Its bearing upon the qtiology of hyperpiesia and arterio-sclerosis. Lancet. 1929;213(5497):6-7.</a><br />
[7] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)86708-2/" target="_blank" rel="noopener">Morse WR, Beh YT. Blood pressure amongst aboriginal ethnic groups of szechwan province, west china. Lancet. 1937;229(5929):966-968.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Bergman M, Plester D, El-Mofty A, Satti MH. Presbycusis study of a relatively noise-free population in the Sudan. Ann Otol Rhinol Laryngol. 1962;71:727-743.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3784745/" target="_blank" rel="noopener">Goycoolea MV, Goycoolea HG, Farfan CR, Rodriguez LG, Martinez GC, Vidal R. Effect of life in industrialized societies on hearing in natives of Easter Island. Laryngoscope. 1986;96(12):1391-1396.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">Nieman CL, Oh ES. Hearing loss. Ann Intern Med. 2020;173(11):ITC81-ITC96.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">Momi SK, Wolber LE, Fabiane SM, MacGregor AJ, Williams FMK. Genetic and environmental factors in age-related hearing impairment. Twin Res Hum Genet. 2015;18(4):383-392.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31947524/" target="_blank" rel="noopener">Wang J, Puel JL. Presbycusis: an update on cochlear mechanisms and therapies. J Clin Med. 2020;9(1):218.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178067/" target="_blank" rel="noopener">Attarha M, Bigelow J, Merzenich MM. Unintended consequences of white noise therapy for tinnitus-otolaryngology’s cobra effect: a review. JAMA Otolaryngol Head Neck Surg. 2018;144(10):938-943.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30676636/" target="_blank" rel="noopener">Folmer RL. No evidence of broadband noise having any harmful effect on hearing. JAMA Otolaryngol Head Neck Surg. 2019;145(3):291-292.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31282945/" target="_blank" rel="noopener">Joo Y, Cruickshanks KJ, Klein BEK, Klein R, Hong O, Wallhagen MI. The contribution of ototoxic medications to hearing loss among older adults. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2020;75(3):561-566.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Olin P. Hearing loss and coronary heart disease. Arch Otolaryngol. 1965;82:236-243.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Jun 2024 10:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2566</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin W USA głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko śmierci jest amerykańska dieta [1]. Nic nie zabija w tym kraju więcej ludzi niż niewłaściwy sposób odżywiania. Każdego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</h3>
<p>W USA głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko śmierci jest amerykańska dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nic nie zabija w tym kraju więcej ludzi niż niewłaściwy sposób odżywiania. Każdego roku, przez takie, a nie inne wybory żywieniowe, umiera mniej więcej pół miliona Amerykanów ‒ matek i ojców, sióstr i braci, przyjaciół i członków rodziny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W większości przypadków przyczyną śmierci są choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi dieta roślinna: związana z niższym ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia, niższym ryzykiem śmierci w wyniku chorób układu krążenia, jak również ogólnie z niższym ryzykiem śmierci, z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Stopniowe zwiększanie spożycia produktów roślinnych, przy jednoczesnym zmniejszaniu spożycia produktów odzwierzęcych, może być receptą na długie życie w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A zmiany wcale nie muszą być jakieś drastyczne.</p>
<p>W 2020 r. opublikowano badanie NIH-AARP <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, największe w historii badanie kohortowe nad wpływem diety na zdrowie. Wykazano w nim, że zastąpienie zaledwie 3% białka zwierzęcego w diecie białkiem roślinnym wiązało się ze znaczącym, 10-procentowym spadkiem śmiertelności ogólnej oraz zgonów z powodu chorób układu krążenia. Obserwacja ta dotyczyła zarówno mężczyzn, jak i kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Spośród wszystkich odzwierzęcych źródeł białka najgorsze okazały się jajka. Zastąpienie białkiem roślinnym 3% energii pochodzącej konkretnie z białka jajek powiązano z obniżeniem śmiertelności o ponad 20%, czyli dwukrotnie więcej niż w przypadku białka odzwierzęcego ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Naukowcy podsumowali badanie stwierdzeniem, że ich odkrycia stanowią podstawę do opracowania zaleceń w zakresie zdrowia publicznego, dotyczących zmian żywieniowych, ukierunkowanych na dobór takich źródeł białka, które będą wspierać zdrowie i zwiększać szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy: najlepsze w tym przypadku będzie białko roślinne.</p>
<p>Jeden istotny szczegół: z obniżeniem śmiertelności całkowitej powiązano zdrową dietę roślinną, z naciskiem na „zdrową” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29659968/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zdarza się, że zmniejszając spożycie produktów odzwierzęcych na rzecz produktów roślinnych, ludzie wybierają opcje mniej zdrowe m.in. żywność wysoko przetworzoną, typu napoje słodzone cukrem, czy rafinowane produkty zbożowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29659968/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie można zakładać, że samo unikanie produktów odzwierzęcych będzie automatycznie równoznaczne z dietą prozdrowotną <a href="https://academic.oup.com/advances/article/10/Supplement_4/S284/5624062" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W celu rozróżnienia między dietą wegańską w wersji zdrowej i niezdrowej ustanowiono pojęcie „diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Autorstwo sformułowania przypisuje się dr. T. Colinowi Campbellowi, emerytowanemu profesorowi biochemii żywienia na Uniwersytecie Cornella <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Na przykładzie Indii widzimy, że ryzyko rozwoju otyłości i niezakaźnych chorób przewlekłych wzrasta wraz ze zmniejszeniem w diecie udziału nieprzetworzonej żywności roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego choroby cywilizacyjne są w tym kraju coraz bardziej powszechne, mimo że dużą część populacji stanowią tam wegetarianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>To by również wyjaśniało, dlaczego ze zdrowotnego punktu widzenia weganie w USA wypadają lepiej niż weganie w Wielkiej Brytanii <a href="https://www.dovepress.com/health-benefits-of-a-vegan-diet-current-insights-peer-reviewed-fulltext-article-NDS" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wśród Amerykanów głównym powodem do przejścia na dietę roślinną jest zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przekłada się to na wyższe spożycie żywności pełnowartościowej i składników odżywczych, takich jak błonnik czy witamina C, których skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne <a href="https://www.dovepress.com/health-benefits-of-a-vegan-diet-current-insights-peer-reviewed-fulltext-article-NDS" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W Wielkiej Brytanii natomiast powodem nr 1 jest chęć ograniczenia cierpienia zwierząt. Bardziej powszechne jest więc spożycie wegańskich produktów wysoko przetworzonych.</p>
<p>No dobrze, ale na razie to tylko domysły. Skąd możemy mieć pewność, że podstawę diety wegańskiej rzeczywiście powinny stanowić produkty nieprzetworzone? Rzecz jasna, z badań interwencyjnych. W 2019 r. opublikowano wyniki 8-tygodniowego programu, w ramach którego uczestnicy przeszli na dietę roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W eksperymencie wzięło udział 79 osób, z czego 24 były już na diecie wegetariańskiej czy wegańskiej, tyle że niekoniecznie opartej na produktach nieprzetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niby szczegół, ale jak się okazało, dosyć istotny, bo po upływie 8 tygodni nawet wśród tych doświadczonych roślinożerców odnotowano znaczącą poprawę stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Udało im się schudnąć prawie 5 kg, a poziom cholesterolu LDL obniżyć aż o 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na tym przykładzie widzimy, że dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych, nawet jeśli stosowana jest krótkoterminowo, może nieść za sobą istotne korzyści zdrowotne nie tylko dla nie-wegetarian, ale również dla wegetarian, a nawet i wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W dzisiejszych czasach jedzenie „śmieciowe” stanowi oddzielną grupę żywieniową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dla przemysłu spożywczego głównym celem jest maksymalizacja zysków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlatego też produkty wysoko przetworzone mają to do siebie, że jak już zacznie się je jeść, to potem ciężko przestać. Chodzi przecież o to, byśmy jako konsumenci zjadali ich jak najwięcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przemysł spożywczy z chęcią będzie produkował taką żywność również w wersji wegańskiej, o ile tylko będzie na nią popyt. A popyt zdecydowanie jest. Jeśli pod względem spożycia takiego jedzenia porównać przedstawicieli różnych modeli żywieniowych, okazuje się, że najwięcej produktów wysoko przetworzonych, typu chipsy czy ciastka, mają w swojej diecie właśnie wegetarianie i weganie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692345/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Odżywianie roślinne nie jest równoznaczne z odżywianiem zdrowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A co z produktami odzwierzęcymi? W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, na podstawie wskaźnika jakości diety roślinnej oceniono jakość różnych produktów roślinnych, a na podstawie wskaźnika jakości diety tradycyjnej, oceniono jakość różnych produktów odzwierzęcych. Mięso przetworzone i mięso czerwone uznano tutaj za niezdrowe produkty odzwierzęce, a ryby, owoce morza, nabiał i drób ‒ za produkty odzwierzęce zdrowe (do niezdrowych, na podstawie najnowszych dowodów naukowych, dorzucono jeszcze jajka) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, w przypadku produktów roślinnych, wyższą jakość powiązano z większymi szansami na długowieczność i niższą śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast w przypadku produktów odzwierzęcych, w kontekście ich wpływu na zdrowie, jakość nie ma najwyraźniej żadnego znaczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wszystkie okazały się równie szkodliwe, zarówno pod względem ryzyka śmierci w wyniku raka i choroby wieńcowej, jak i ryzyka śmierci ogółem, z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W obliczu rosnącej globalnej epidemii chorób układu krążenia priorytetem dla zdrowia przyszłych pokoleń staje się transformacja systemów żywieniowych na rzecz diety bogatej w produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Musimy tylko pamiętać, że nie każdy produkt roślinny jest automatycznie produktem zdrowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">Hemler EC, Hu FB. Plant-based diets for cardiovascular disease prevention: all plant foods are not created equal. Curr Atheroscler Rep. 2019;21(5):18.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433/" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Caulfield LE, Garcia-Larsen V, Steffen LM, Coresh J, Rebholz CM. Plant-based diets are associated with a lower risk of incident cardiovascular disease, cardiovascular disease mortality, and all-cause mortality in a general population of middle-aged adults. J Am Heart Assoc. 2019;8(16):e012865.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">Huang J, Liao LM, Weinstein SJ, Sinha R, Graubard BI, Albanes D. Association between plant and animal protein intake and overall and cause-specific mortality. JAMA Intern Med. 2020;180(9):1173-1184.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29659968/" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Caulfield LE, Rebholz CM. Healthy plant-based diets are associated with lower risk of all-cause mortality in US adults. J Nutr. 2018;148(4):624-631.</a><br />
[5] <a href="https://academic.oup.com/advances/article/10/Supplement_4/S284/5624062" target="_blank" rel="noopener">Orlich MJ, Chiu THT, Dhillon PK, et al. Vegetarian epidemiology: review and discussion of findings from geographically diverse cohorts. Adv Nutr. 2019;10:S284-S295.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">Rocha JP, Laster J, Parag B, Shah NU. Multiple health benefits and minimal risks associated with vegetarian diets. Curr Nutr Rep. 2019;8(4):374-381.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">Singh PN, Arthur KN, Orlich MJ, et al. Global epidemiology of obesity, vegetarian dietary patterns, and noncommunicable disease in Asian Indians. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1(1):359S-64S.</a><br />
[8] <a href="https://www.dovepress.com/health-benefits-of-a-vegan-diet-current-insights-peer-reviewed-fulltext-article-NDS" target="_blank" rel="noopener">Radnitz C, Ni J, Dennis D, Cerrito B. Health Benefits of a Vegan Diet: Current Insights. Nutr Diet Suppl. 2020;12:57-85.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">Campbell EK, Fidahusain M, Campbell Ii TM. Evaluation of an eight-week whole-food plant-based lifestyle modification program. Nutrients. 2019;11(9):2068.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. Plant-based diets for reversing disease and saving the planet: past, present, and future. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S304-S307.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692345/" target="_blank" rel="noopener">Gehring J, Touvier M, Baudry J, et al. Consumption of ultra-processed foods by pesco-vegetarians, vegetarians, and vegans: associations with duration and age at diet initiation. J Nutr. 2021;151(1):120-131.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">Keaver L, Ruan M, Chen F, et al. Plant- and animal-based diet quality and mortality among US adults: a cohort study. Br J Nutr. 2021;125(12):1405-1415.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Mar 2024 12:31:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fosfor]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2327</guid>

					<description><![CDATA[<p>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III Czy dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może łagodzić objawy przewlekłej choroby nerek [1]? W artykule...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</h3>
<p>Czy dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może łagodzić objawy przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/" target="_blank" rel="noopener">„Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek”</a> omówiliśmy badanie, w którym wykazano, że ograniczenie dziennego spożycia białka o zaledwie 10 gramów może uchronić przed koniecznością przeprowadzania dializ i obniżać ryzyko śmierci aż o 77% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tutaj o białku ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ale warto zaznaczyć, że spożycie białka odzwierzęcego (mięsa, nabiału i jajek) przyczynia się do rozwoju stanu zapalnego, wytwarza w nerkach środowisko kwasowe i zmusza je do przejścia w tzw. tryb hiperfiltracji. Białko roślinne może działać zasadotwórczo, przeciwzapalnie i wykazywać właściwości ochronne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Może wobec tego pacjentom z chorobą nerek powinno się przepisywać dietę niskobiałkową, opartą głównie na produktach roślinnych (<em>low-protein, plant-dominant diet</em>, w skrócie PLADO) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Jeśli do oceny sposobu odżywiania zastosować system, w którym punkty przyznaje się za zdrowe produkty roślinne, a odejmuje za produkty odzwierzęce, okazuje się, że wśród osób z poważną chorobą nerek wyższa punktacja idzie w parze z niższym ogólnoustrojowym stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32514991/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko czy to przekłada się na dłuższe życie?</p>
<p>Najwyraźniej tak. Zwiększenie udziału białka roślinnego w diecie zaledwie o 10% powiązano ze znacznym ograniczeniem śmiertelności całkowitej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249138/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Życie wydłuża nawet samo zwiększenie spożycia owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczy zmiana z dwóch porcji tygodniowo na dwie porcje dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Tylko że przy zaburzeniach funkcjonowania nerek dieta roślinna może wzbudzać obawy ze względu na ryzyko przeciążenia fosforem i potasem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na szczęście wygląda na to, że niepotrzebnie. Od fosforu zawartego w żywności roślinnej większym problemem są fosforany w przetworzonych produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Natomiast jeśli chodzi o przeciążenie potasem, wszystko wskazuje na to, że ryzyko jest w tym przypadku wyolbrzymione i nie znajduje potwierdzenia w dowodach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A mamy jakieś dowody, które potwierdzałyby skuteczność pełnowartościowej diety roślinnej w leczeniu przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>?</p>
<p>W 2019 r. opublikowano opis przypadku 69-letniego mężczyzny cierpiącego na cukrzycę typu 2, wysokie ciśnienie krwi i przewlekłą chorobę nerek w stadium III, która skutkowała podwyższonym stężeniem fosforu i potasu we krwi <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W celu poprawy stanu zdrowia pacjent chciał zmienić swoją dietę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przed rozpoczęciem kuracji przyjmował 12 różnych leków, a odżywiał się w sumie nie najgorzej. Jadł trochę zbóż pełnoziarnistych i warzyw strączkowych, więc na pewno lepiej niż przeciętny Amerykanin <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I wtedy właśnie lekarz zalecił mu przejście na dietę roślinną opartą o produkty nieprzetworzone: owsianka z owocami i siemieniem lnianym na śniadanie, fasola i zielone warzywa na obiad, pełnoziarniste spaghetti z warzywami na kolację, a na przekąskę owoce <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Pacjent miał jeść tyle pełnowartościowych produktów roślinnych, ile tylko chciał. Żadnego liczenia węglowodanów, kalorii, czy ograniczania wielkości porcji <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Głównym celem nie było tu ograniczanie ilości jedzenia, lecz poprawa jego jakości <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami pacjent przeszedł na dietę roślinną, opartą na produktach nieprzetworzonych <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jego spożycie węglowodanów było naprawdę wysokie, a mimo tego swoje zapotrzebowanie na insulinę w krótkim czasie udało mu się obniżyć o ponad 50% <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie korzystne zmiany zaobserwowano też w zakresie jego masy ciała, ciśnienia krwi i poziomu cholesterolu <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ze względu na fakt, że wpływ zdrowego odżywiania na wrażliwość insulinową był niemal natychmiastowy, dawkowanie insuliny zostało od razu odpowiednio dostosowane <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W ciągu czterech dni dawkę insuliny zmniejszono z około 210 do 70 jednostek dziennie <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, w związku z szybko poprawiającym się poziomem cukru we krwi, pacjent musiał całkowicie zaprzestać przyjmowania glimepirydu, tj. doustnego leku przeciwcukrzycowego <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W ciągu pierwszych dwóch miesięcy, ze względu na poprawę ciśnienia krwi i poziomu cukru we krwi, mężczyzna odstawił też karwedilol, hydrochlorotiazyd, amlodypinę i sitagliptynę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-IFE9]">[8]</a>. Insuliny przyjmował coraz mniej, a dawkę prawastatyny zmniejszono mu o połowę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-IFE9]">[8]</a>. Co więcej, udało mu się schudnąć ponad 20 kilogramów <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-IFE9]">[8]</a>. A co się stało z jego niewydolnością nerek w stadium III? Wyleczona! Na poniższym wykresie widzimy, jak na przestrzeni lat wyglądało jego GFR, czyli wskaźnik czynności nerek <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-IFE9]">[8]</a>. Po wieloletniej tendencji spadkowej wystarczyła zmiana diety, a wyniki od razu zaczęły się poprawiać <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-IFE9]">[8]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2329 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1024x450.jpg" alt="wykres_dieta roślinna i choroba nerek" width="617" height="271" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1024x450.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-300x132.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-768x338.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1536x675.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek.jpg 1551w" sizes="auto, (max-width: 617px) 100vw, 617px" /></a>Jego szacunkowe GFR wzrosło o 73%, co by sugerowało, że nie była to raczej zasługa samej utraty wagi, ponieważ poprawa była zbyt znacząca <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przykładowo redukcja o mniej więcej 30 kilogramów w wyniku operacji bariatrycznej zwiększa wskaźnik GFR o ok. 12-15% <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakie z tego wnioski? W przypadku przewlekłej choroby nerek, szczególnie jeśli towarzyszy jej jeszcze dodatkowo otyłość, nadciśnienie i cukrzyca, znaczące korzyści nieść może za sobą ścisła dieta roślinna, a jedynym ograniczeniem w jej realizowaniu będzie jedynie apetyt pacjenta <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przecież roślinne odżywianie wywiera dobroczynny wpływ nie tylko na same nerki <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wśród pacjentów z chorobą nerek dieta roślinna zmniejsza też ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ma to znaczenie kluczowe, ponieważ w większości przypadków osoby z chorymi nerkami umierają jeszcze przed pierwszą dializą, zazwyczaj w wyniku chorób układu krążenia <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A oto jak swoje doświadczenia opisuje sam pacjent: „Na początku wydawało mi się, że będzie to dieta trudna i restrykcyjna”, ale „różnicę poczułem niemal natychmiast, a dawkę insuliny musieliśmy zmniejszyć już po jednym dniu. Tyle energii nie miałem od wielu lat, a tutaj ta zmiana przyszła jakby z dnia na dzień. Nadprogramowe kilogramy, których próbowałem pozbyć się od dekady, w końcu zaczęły spadać. Wraz z utratą wagi czułem się coraz lżejszy, a ruch znowu zaczął sprawiać mi przyjemność” <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>„Ta zmiana stylu życia była dla mnie największym darem, jaki kiedykolwiek otrzymałem. Odstawiłem większość leków, zrzuciłem ponad 30 kilogramów i odzyskałem kontrolę nad własnym zdrowiem. Ta zmiana stylu życia dodała mi wiary we własne możliwości. W końcu czuję, że w kwestii swojego zdrowia mam siłę sprawczą; że nie jestem tylko jakąś nieszczęsną ofiarą, błąkającą się od jednego specjalisty do drugiego. Jedyne czego żałuję to, że nie dowiedziałem się o tym wszystkim wcześniej” <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">Adair KE, Bowden RG. Ameliorating chronic kidney disease using a whole food plant-based diet. Nutrients. 2020;12(4):1007.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">Hansen HP, Tauber-Lassen E, Jensen BR, Parving HH. Effect of dietary protein restriction on prognosis in patients with diabetic nephropathy. Kidney Int. 2002;62(1):220-228.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">Kalantar-Zadeh K, Joshi S, Schlueter R, et al. Plant-dominant low-protein diet for conservative management of chronic kidney disease. Nutrients. 2020;12(7):1931.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32514991/" target="_blank" rel="noopener">González-Ortiz A, Xu H, Avesani CM, et al. Plant-based diets, insulin sensitivity and inflammation in elderly men with chronic kidney disease. J Nephrol. 2020;33(5):1091-1101.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249138/" target="_blank" rel="noopener">Liu X, Hu Z, Xu X, Li Z, Chen Y, Dong J. The associations of plant-based protein intake with all-cause and cardiovascular mortality in patients on peritoneal dialysis. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2020;30(6):967-976.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">Saglimbene VM, Wong G, Ruospo M, et al. Fruit and vegetable intake and mortality in adults undergoing maintenance hemodialysis. Clin J Am Soc Nephrol. 2019;14(2):250-260.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">Joshi S, Hashmi S, Shah S, Kalantar-Zadeh K. Plant-based diets for prevention and management of chronic kidney disease. Curr Opin Nephrol Hypertens. 2020;29(1):16-21.</a><br />
[8] <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">Campbell TM, Liebman SE. Plant-based dietary approach to stage 3 chronic kidney disease with hyperphosphataemia. BMJ Case Rep. 2019;12(12):e232080.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Mar 2024 09:08:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2301</guid>

					<description><![CDATA[<p>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Wszystkie artykuły z tej serii: O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Post...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/" target="_blank" rel="noopener">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/" target="_blank" rel="noopener">Post i spontaniczna regresja nowotworu</a></li>
</ol>
<p>Po diagnozie raka priorytetem jest kontrola rozprzestrzeniania się i nawrotów choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to oczywiście zrozumiałe, ale pacjenci chcieliby wiedzieć, jakie jeszcze dodatkowe kroki mogą podjąć, by wesprzeć swój organizm w walce z nowotworem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Artykułów o diecie w profilaktyce i leczeniu raka na naszej stronie mamy całe mnóstwo. A co jeśli by tak nie jeść nic? Post żywieniowy ma rzekomo „poprawiać” stan pacjentów nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27499591" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, tyle że na poparcie tego rodzaju twierdzeń przywołuje się publikacje takie jak badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23038057/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, przeprowadzone na wykastrowanych myszach. Wszystko dlatego, że, nad skutecznością postu w leczeniu raka, badań na ludziach po prostu nie ma. Mamy za to kilka opisów przypadków. Przykładowo: „Post wodny i dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych w leczeniu chłoniaka grudkowego w stadium IIIa, o niskim stopniu złośliwości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Podstawową metodą leczenia chłoniaka grudkowego jest tradycyjna chemioterapia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niestety u większości pacjentów po kilku latach następuje nawrót raka, a ze względu na swoją toksyczność stosowane leki wywołują poważne skutki uboczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Prowadzić mogą m.in. do rozwoju nowotworów wtórnych, czyli nowych nowotworów, spowodowanych przez leczenie chemioterapią nowotworu pierwotnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nasuwa się więc pytanie – czy nie nadszedł już czas na oficjalne wycofanie tej metody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>A wracając do naszego opisu przypadku: 42-letnia kobieta zgłosiła się do swojego lekarza pierwszego kontaktu z wyczuwalną masą w pachwinie i została natychmiast skierowana na tomografię komputerową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Biopsja chirurgiczna potwierdziła diagnozę: chłoniak grudkowy o niskim stopniu złośliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Potem wykryto, że nowotwór zajął węzły chłonne pod pachą, co wskazywało na stadium III ‒ zaawansowany, rozprzestrzeniony po całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Rak nie wydawał się agresywny, więc pacjentce zalecono tylko co 3-miesięczną kontrolę, w celu monitorowania progresji choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kobieta nie chciała jednak bezczynnie czekać. Skontaktowała się więc z TrueNorth Health Center w Kaliforni, gdzie, pod nadzorem lekarskim, spróbowała postu wodnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Pacjentka nigdy wcześniej nie paliła tytoniu, ale odżywiała się w stylu standardowej diety amerykańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kurację rozpoczęto więc od diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, bez dodatku soli, oleju i cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Następnie kobieta przeszła 21-dniowy post wodny, po czym wróciła do diety złożonej z produktów roślinnych o minimalnym stopniu przetworzenia. W diecie znalazły się świeże i surowe owoce oraz warzywa, warzywa gotowane na parze, warzywa pieczone, zboża pełnoziarniste, strączki oraz orzechy i nasiona w ilości około 30 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jakie były efekty?</p>
<p>Badanie lekarskie oraz dalsze obserwacje potwierdziły zmniejszenie się zajętych przez raka węzłów chłonnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tomografia komputerowa wykazała, że powiększone węzły chłonne skurczyły się nawet o 90% i nie były już aktywne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-rL0t]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2305 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-1024x483.jpg" alt="zdjęcie_FL reversal" width="671" height="317" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-1024x483.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-300x141.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-768x362.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 671px) 100vw, 671px" /></a>Skąd taka poprawa? Może to kwestia utraty wagi? Kobieta schudła w końcu około 10 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak, ale nic nie wskazuje na to, by istniała jakaś zależność między rozwojem chłoniaka grudkowego i otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17443495/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, a BMI nie wydaje się wpływać na rokowania kliniczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567515/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Możliwe natomiast, że do pewnego stopnia była to zasługa samej diety roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27076059/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chłoniak grudkowy jest drugim z najczęściej diagnozowanych chłoniaków nieziarniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, które to z kolei stanowią najpowszechniejszy rodzaj nowotworów krwi u osób dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ryzyko rozwoju chłoniaków nieziarniczych ogranicza wysokie spożycie błonnika, zbóż pełnoziarnistych oraz wielu różnych owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z drugiej strony obecne w mięsie i nabiale białko oraz tłuszcze odzwierzęce mogą to ryzyko zwiększać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23659580/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> dietę o wysokiej podaży mięsa, tłuszczu i słodyczy powiązano z trzykrotnie wyższym ryzykiem rozwoju chłoniaka grudkowego, a w badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano, że samo wysokie spożycie mięsa i tłuszczu zwiększa ryzyko aż pięciokrotnie. Dlaczego? Obserwacja wyższej zapadalności na nowotwory krwi u osób zawodowo narażonych na kontakt ze zwierzętami hodowlanymi i mięsem (np. hodowcy bydła i drobiu, pracownicy sklepów mięsnych, rzeźni) skłoniła badaczy do postawienia hipotezy o potencjalnym związku między produktami pochodzenia zwierzęcego a wzrostem ryzyka zachorowania na te nowotwory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Produkty odzwierzęce stanowią potencjalne źródło zakażenia wirusami wywołującymi raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> ‒ takie są fakty i trzeba zdać sobie z nich sprawę. Niewykluczone jednak, że dobroczynny wpływ diety roślinnej sprowadza się tutaj wyłącznie do wykluczenia spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Nadmierne spożycie białka odzwierzęcego może sprzyjać wystąpieniu zmian nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mechanizm polega tutaj na przewlekłej i nieustannej stymulacji. Podejrzewa się, że ciągła ekspozycja na te obce białka może działać jak czynnik drażniący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na poparcie tej teorii mamy też fakt, że kazeina, czyli białko mleka, samo w sobie zwiększa liczbę chłoniaków u szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tylko że szczury to nie ludzie.</p>
<p>A może to wina zawartych w mięsie hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Pewną rolę odgrywają tu pewnie też tłuszcze nasycone. Przecież nie dość, że mogą one osłabiać układ odpornościowy, to jeszcze sprzyjają rozwojowi przewlekłego stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, który to z kolei może przyczyniać się do rozwoju chłoniaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co istotne, zależność ta dotyczy wyłącznie tłuszczów odzwierzęcych. Tłuszcze roślinne już takiego szkodliwego działania nie wykazują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może to kwestia czegoś, co się odkłada w zwierzęcej tkance tłuszczowej?</p>
<p>Możliwe, że rozwój chłoniaków nieziarniczych wiąże się z ekspozycją na zanieczyszczenia przemysłowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25748701/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Warto podkreślić, że dla ogółu populacji bezpośrednim źródłem niemal wszystkich dioksyn i PCB jest jedzenie, a w szczególności mięso, mleko i ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279584/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Związki podobne do dioksyn odkładają się w tkance tłuszczowej zwierząt i drogą pokarmową mogą przedostawać się do organizmu człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057668" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W przypadku wegetarian stopień narażenia na dioksyny wynosi ok. 2% tego, z czym musi się zmagać ogół populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9738211/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W USA rekord w stężeniu tych szkodliwych związków odnotowano dla kurczaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na szczęście stopień zanieczyszczenia mięsa ogółem wykazuje obecnie tendencję spadkową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Co więcej, konsumenci mogą sami ograniczyć ekspozycję na toksyczne substancje obecne w produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Przede wszystkim mięso należy okrajać z tłuszczu, zarówno przed obróbką termiczną, jak i po jej zakończeniu, oraz dokładnie odcedzać tłuszcz, który się z mięsa wygotowuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A co z mięsem ekologicznym? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza nam badanie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> i praktycznie wszystko wiadomo już po samym tytule: „Spożycie mięsa ekologicznego nie zmniejsza potencjału rakotwórczego, związanego ze spożyciem trwałych zanieczyszczeń organicznych”. Jeśli chodzi o stężenie rakotwórczych substancji zanieczyszczających, różnica między mięsem ekologicznym i konwencjonalnym była zaskakująco niska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W obu przypadkach poziom zanieczyszczenia przebadanych próbek przekraczał limity maksymalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Co jeszcze bardziej szokujące, nie dość, że spożycie mięsa ekologicznego ekspozycji na związki rakotwórcze nie zmniejsza, to jeszcze, niejednokrotnie, wręcz ją zwiększa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Tym, co rzeczywiście zmniejsza ekspozycję na pestycydy rozpuszczalne w tłuszczach, jest spożycie błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wchłanianie tych szkodliwych związków zachodzi w jelitach, a błonnik może ten proces częściowo hamować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Co więcej, w ponad stu opublikowanych badaniach udowodniono, że dobre bakterie jelitowe wytwarzają z błonnika maślan sodu, który z jelita grubego trafia do całego organizmu i hamuje rozwój nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24270685/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, w tym chłoniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jakby tego było mało, maślan sodu wykazuje też silne właściwości przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Być może właśnie dlatego spożycie owoców i warzyw wiąże się nie tylko z obniżeniem ryzyka rozwoju chłoniaka, ale również ze zwiększeniem szans na przeżycie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23597138" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Niewykluczone, że w przypadku chłoniaka grudkowego ochronne działanie roślin jest wynikiem wysokiej zawartości przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Należy jednak zaznaczyć, że chodzi tu o przeciwutleniacze pochodzące z żywności, nie z suplementów diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Przykładowo witamina C działa profilaktycznie, gdy pochodzi z jedzenia, lecz w postaci suplementów, już nie wykazuje takiego działania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Zatem może powody, dla których weganie i wegetarianie mają niższe ryzyko rozwoju chłoniaków i nowotworów szpiku kostnego nie sprowadzają się wyłącznie do tego, co diety bezmięsne wykluczają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24898235/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Możliwe, że pewne znaczenie mają też produkty roślinne, które stanowią bazę diety wegańskiej i wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Unikanie mięsa wraz z jego potencjalnie rakotwórczymi właściwościami to nie wszystko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Fitoskładniki i przeciwutleniacze z owoców i warzyw mogą hamować progresję nowotworów, a mechanizmów podłoża tych działań jest wiele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Biorąc pod uwagę fakt, że spożycie owoców i warzyw wiąże się z wyższą przeżywalnością osób cierpiących na chłoniaka, dobrze by było, gdyby diagnoza tego rodzaju nowotworu mogła stanowić dla pacjentów swego rodzaju „nauczkę” i bodziec do wprowadzenia w swojej diecie odpowiednich zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20536344/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Bohaterka omówionego w tym artykule opisu przypadku jest najlepszym dowodem na to, że warto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po upływie 6 i 9 miesięcy pacjentka zgłosiła się na wizyty kontrolne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W dalszym ciągu trzymała się diety w 100% roślinnej, opartej na produktach nieprzetworzonych, a po jej powiększonych węzłach chłonnych nadal nie było śladu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, ale przecież mowa tu o publikacji z 2015 r. Jak ta pacjentka miewa się obecnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>? Przekonamy się w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">Frenkel M, Sierpina V, Sapire K. Effects of complementary and integrative medicine on cancer survivorship. Curr Oncol Rep. 2015;17(5):445.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27499591" target="_blank" rel="noopener">Nair PMK, Khawale PG. Role of therapeutic fasting in women’s health: an overview. J Midlife Health. 2016;7(2):61-64.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23038057/" target="_blank" rel="noopener">Caso J, Masko EM, Ii JAT, et al. The effect of carbohydrate restriction on prostate cancer tumor growth in a castrate mouse xenograft model. Prostate. 2013;73(5):449-454.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">Goldhamer AC, Klaper M, Foorohar A, Myers TR. Water-only fasting and an exclusively plant foods diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2015;2015:bcr2015211582.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">Fowler N. Frontline strategy for follicular lymphoma: are we ready to abandon chemotherapy? Hematology Am Soc Hematol Educ Program. 2016;2016(1):277-283.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17443495/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Wolk A. Obesity and risk of non-Hodgkin’s lymphoma: a meta-analysis. Int J Cancer. 2007;121(7):1564-1570.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567515/" target="_blank" rel="noopener">Hong F, Habermann TM, Gordon LI, et al. The role of body mass index in survival outcome for lymphoma patients: US intergroup experience. Ann Oncol. 2014;25(3):669-674.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27076059/" target="_blank" rel="noopener">Solimini AG, Lombardi AM, Palazzo C, De Giusti M. Meat intake and non-Hodgkin lymphoma: a meta-analysis of observational studies. Cancer Causes Control. 2016;27(5):595-606.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">Caini S, Masala G, Gnagnarella P, et al. Food of animal origin and risk of non-Hodgkin lymphoma and multiple myeloma: A review of the literature and meta-analysis. Crit Rev Oncol Hematol. 2016;100:16-24.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23659580/" target="_blank" rel="noopener">Ollberding NJ, Aschebrook-Kilfoy B, Caces DBD, Smith SM, Weisenburger DD, Chiu BCH. Dietary patterns and the risk of non-Hodgkin lymphoma. Public Health Nutr. 2014;17(7):1531-1537.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">Erber E, Maskarinec G, Gill JK, Park SY, Kolonel LN. Dietary patterns and the risk of non-Hodgkin lymphoma: the Multiethnic Cohort. Leuk Lymphoma. 2009;50(8):1269-1275.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">Cunningham AS. Lymphomas and animal-protein consumption. Lancet. 1976;2(7996):1184-1186.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094569/" target="_blank" rel="noopener">Han TJ, Li JS, Luan XT, Wang L, Xu HZ. Dietary fat consumption and non-Hodgkin’s lymphoma risk: a meta-analysis. Nutr Cancer. 2017;69(2):221-228.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25748701/" target="_blank" rel="noopener">Czarnota J, Gennings C, Colt JS, et al. Analysis of environmental chemical mixtures and non-Hodgkin lymphoma risk in the NCI-SEER NHL Study. Environ Health Perspect. 2015;123(10):965-970.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279584/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-González R, Yebra-Pimentel I, Martínez-Carballo E, Simal-Gándara J. A critical review about human exposure to polychlorinated dibenzo-p-dioxins (PCDDs), polychlorinated dibenzofurans (PCDFs) and polychlorinated biphenyls (PCBs) through foods. Crit Rev Food Sci Nutr. 2015;55(11):1590-1617.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057668" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine (US) Committee on the Implications of Dioxin in the Food Supply. Dioxins and Dioxin-like Compounds in the Food Supply: Strategies to Decrease Exposure. National Academies Press (US); 2003.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9738211/" target="_blank" rel="noopener">Schecter A, Startin J, Wright C, et al. Congener-specific levels of dioxins and dibenzofurans in U.S. food and estimated daily dioxin toxic equivalent intake. Environ Health Perspect. 1994;102(11):962-966.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">Lupton SJ, O’Keefe M, Muñiz-Ortiz JG, Clinch N, Basu P. Survey of polychlorinated dibenzo-p-dioxins, polychlorinated dibenzofurans and non-ortho-polychlorinated biphenyls in US meat and poultry, 2012-13: toxic equivalency levels, patterns, temporal trends and implications. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2017;34(11):1970-1981.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Mendoza Z, et al. Consumption of organic meat does not diminish the carcinogenic potential associated with the intake of persistent organic pollutants (POPs). Environ Sci Pollut Res Int. 2017;24(5):4261-4273.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">Ta CA, Zee JA, Desrosiers T, et al. Binding capacity of various fibre to pesticide residues under simulated gastrointestinal conditions. Food Chem Toxicol. 1999;37(12):1147-1151.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24270685/" target="_blank" rel="noopener">Bultman SJ. Molecular pathways: gene-environment interactions regulating dietary fiber induction of proliferation and apoptosis via butyrate for cancer prevention. Clin Cancer Res. 2014;20(4):799-803.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">Wei W, Sun W, Yu S, Yang Y, Ai L. Butyrate production from high-fiber diet protects against lymphoma tumor. Leuk Lymphoma. 2016;57(10):2401-2408.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23597138" target="_blank" rel="noopener">Charbonneau B. Dangling the carrot of improved survival in non-Hodgkin lymphoma: does carotenoid consumption make a difference? Leuk Lymphoma. 2013;54(12):2577-2578.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">Thompson CA, Habermann TM, Wang AH, et al. Antioxidant intake from fruits, vegetables and other sources and risk of non-Hodgkin’s lymphoma: the Iowa Women’s Health Study. Int J Cancer. 2010;126(4):992-1003.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24898235/" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Crowe FL, Bradbury KE, Schmidt JA, Travis RC. Cancer in British vegetarians: updated analyses of 4998 incident cancers in a cohort of 32,491 meat eaters, 8612 fish eaters, 18,298 vegetarians, and 2246 vegans. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1:378S-85S.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">Leo QJN, Ollberding NJ, Wilkens LR, et al. Nutritional factors and non-Hodgkin lymphoma survival in an ethnically diverse population: the Multiethnic Cohort. Eur J Clin Nutr. 2016;70(1):41-46.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20536344/" target="_blank" rel="noopener">Thompson CA, Cerhan JR. Fruit and vegetable intake and survival from non-Hodgkin lymphoma: does an apple a day keep the doctor away? Leuk Lymphoma. 2010;51(6):963-964.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">Myers TR, Zittel M, Goldhamer AC. Follow-up of water-only fasting and an exclusively plant food diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2018;2018:bcr2018225520.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Feb 2024 11:06:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca typu 1]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2259</guid>

					<description><![CDATA[<p>Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy Wstęp: Jest to ostatni z serii trzech artykułów poświęconych płatkom owsianym w leczeniu cukrzycy. Do czasu odkrycia insuliny pacjentom z cukrzycą lekarze przepisywali...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy/">Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy/">Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii trzech artykułów poświęconych płatkom owsianym w leczeniu cukrzycy. Do czasu odkrycia insuliny pacjentom z cukrzycą lekarze przepisywali dietę wysokowęglowodanową. Na naszej stronie mamy już kilka artykułów, o tym, jak w leczeniu cukrzycy typu 2 sprawdza się dieta roślinna. Tym razem przyjrzymy się badaniom nad dietą owsianą. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke/" target="_blank" rel="noopener">Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</a></li>
</ol>
<p>Tysiące lat temu, w starożytnym Egipcie, cukrzyca opisywana była jako „nadmierne oddawanie moczu” albo, bardziej poetycko, jako „rzeka Nil płynąca między nogami” <a href="https://www.researchgate.net/publication/294170519_The_recognition_and_treatment_of_diabetes_through_the_ages" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak na ironię, zalecanym lekarstwem była dieta złożona z pszenicy, winogron, miodu i owoców jagodowych <a href="https://www.researchgate.net/publication/294170519_The_recognition_and_treatment_of_diabetes_through_the_ages" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Termin „cukrzyca” wymyślony został ponad 500 lat później, a jego autor w leczeniu schorzenia również przepisywał swoim pacjentom dietę wysokowęglowodanową <a href="https://journals.lww.com/nutritiontodayonline/Citation/1972/05000/New_Concepts_In_Diabetic_Dietetics.2.aspx" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Później, do czasu odkrycia insuliny, osobom z cukrzycą życie ratowała dieta owsiana <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/201873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mechanizm jej działania był zupełnie niezrozumiały, dopóki na scenę nie wkroczył sir Harold Himsworth <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21838770/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, który dokonał rozróżnienia między cukrzycą typu 1 i 2, oraz zdefiniował pojęcie insulinooporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24415599/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Już po zaledwie dwóch dniach na diecie wysokotłuszczowej wypicie słodzonej wody może skutkować dwa razy większym skokiem cukru we krwi, w porównaniu do diety wysokowęglowodanowej, która była stosowana przez taki sam odcinek czasu <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?hl=en&amp;volume=2&amp;publication_year=1935&amp;pages=67&amp;journal=Clin.+Sc.&amp;author=HP+Himsworth&amp;title=The+influence+of+diet+on+the+sugar+tolerance+of+healthy+men+and+its+reference+to+certain+extrinsic+factors" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Pod względem druzgocących skutków zdrowotnych cukrzyca typu 2 to taka dżuma XXI w. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Może, aby skutecznie jej, przeciwdziałać warto dać drugą szansę niemalże już zapomnianej, krótkotrwałej interwencji żywieniowej w postaci diety owsianej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Jest to w końcu rozwiązanie nie dość, że tanie, to jeszcze, uwaga spoiler, wysoce skuteczne, które pozwala poprawić kontrolę poziomu cukru we krwi wśród pacjentów z cukrzycą typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zasady są proste: pacjenci zjadają do 2,5 szklanki płatków owsianych, trzy razy dziennie, bez żadnych dodatków z wyjątkiem ziół, przypraw i niewielkich ilości surowych warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ile trwa taka kuracja? Tylko kilka dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Należy zauważyć, że dzienna podaż kaloryczna wynosi tu zaledwie jakieś 1000 kcal <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mamy tu zatem do czynienia z dietą roślinną, niskokaloryczną, niskotłuszczową (tłuszczów dodanych nie przewiduje się w ogóle), bez dodatku soli i wykluczającą spożycie jakichkolwiek produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Czy kilka dni na owsiance naprawdę może zrobić jakąkolwiek różnicę? W 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519290/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> opublikowano opis przypadku wykorzystania owsianki w leczeniu pacjentki przebywającej na oddziale intensywnej terapii, z powodu ciężkiej postaci insulinooporności. W ciągu 48 godzin od przyjęcia do szpitala stan pacjentki stał się na tyle poważny, że musiała przyjmować ponad 200 jednostek insuliny na dobę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519290/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na początku kobieta dojelitowo dostawała standardową mieszankę odżywczą dla cukrzyków, niestety z marnym skutkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519290/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Lekarze postanowili wówczas tym samym sposobem podać chorej owsiankę z warzywami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519290/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> (mieli chyba w zanadrzu jakiś wyjątkowo dobry blender). Jakie były efekty? Zdumiewające! Liczby mówią tutaj same za siebie: poziom glukozy na czczo w ciągu pięciu dni z ok. 250 mg/dl spadł do ok. 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519290/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mało tego, ten niższy, niemalże w normie poziom cukru odnotowano przy dziennej dawce insuliny w wysokości ok. 40 jednostek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519290/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypomnijmy, przed owsianą interwencją pacjentka przyjmowała ponad 200 jednostek insuliny na dobę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519290/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jej poziom cukru był więc teraz niższy, mimo że przyjmowała mniej insuliny, i to mniej aż o 160 jednostek!</p>
<p>No dobrze, wiemy już, że w sytuacji ratowania życia, na oddziale intensywnej terapii, dzięki diecie owsianej można osiągnąć efekty graniczące z cudem, ale co z normalną cukrzycą? Co dobrego może wyniknąć z tych kilku dni na owsiance, skoro potem osoba z cukrzycą wróci do tego, co jadła przed kuracją? W wielu badaniach wykazano, że korzystny wpływ diety owsianej potrafi utrzymywać się nawet przez miesiąc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przykładowo: w 2019 r. przeprowadzono randomizowane, kontrolowane badanie w układzie krzyżowym, w którym pod względem wpływu na kontrolę poziomu cukru we krwi dietę owsianą porównano z tradycyjną, niskokaloryczną dietą dla cukrzyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30157531/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak się okazało, wśród uczestników na diecie owsianej nie dość, że zapotrzebowanie na insulinę po upływie zaledwie dwóch dni spadło o ok. 40%, to jeszcze lepsze były też ich wyniki pomiaru hemoglobiny glikowanej (HbA1C), czyli wskaźnika glikemii długoterminowej, wykonanego cztery tygodnie później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30157531/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem mówimy tutaj o znacznym zmniejszeniu dziennej dawki insuliny, które miało miejsce niemalże natychmiast, a korzystne efekty zauważalne były jeszcze kilka tygodni później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30157531/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tylko czy ilość przyjmowanej insuliny ma w ogóle jakieś znaczenie? Tak, insulina powoduje przybieranie na wadze, a wyższa masa ciała oznacza większą insulinooporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30157531/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> ‒ istne błędne koło. Dieta owsiana pozwala zmniejszyć insulinoporność, więc leczy cukrzycę u źródła. Nie mówiąc już o tym, że wysokie stężenie insuliny w organizmie wiąże się ze zwiększeniem prawdopodobieństwa zachorowania na raka i podwyższeniem ryzyka śmiertelności całkowitej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wyniki innych badań wyglądały bardzo podobnie. Dwa dni na owsiance pozwalają znacząco zmniejszyć zapotrzebowanie na insulinę i poprawić poziom cukru we krwi, a korzystne działanie utrzymuje się przez okres do czterech tygodni <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/178609" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Weźmy na przykład badanie z 2008 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18095234/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>: uczestnikami byli tutaj pacjenci z nieunormowaną cukrzycą. Po dwóch dniach na diecie owsianej ich dzienną dawkę insuliny udało się zmniejszyć o 40%, a średni poziom cukru we krwi mieli praktycznie w normie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18095234/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Chociaż sama interwencja trwała tylko dwa dni, odnotowane tutaj zmiany były znaczące i trwałe. Niższe zapotrzebowanie na insulinę i poprawa glikemii zauważalne były jeszcze kilka tygodni po zakończeniu badania, nawet po tym, jak badani wrócili do swojej normalnej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18095234/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wystarczyły dwa dni na owsiance, a ilość potrzebnej insuliny zmniejszyła się aż o 40% i w dodatku efekty utrzymywały się jeszcze miesiąc później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18095234/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ale chwila, jak to możliwe, że ta krótkotrwała interwencja przyniosła takie spektakularne rezultaty, które jakimś cudem były widoczne jeszcze po kilku tygodniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30157531/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Pod względem maksymalizacji spożycia żywności o działaniu ochronnym nic nie może się równać z dietą roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31500515/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> i to właśnie ten sposób odżywiania byłby wyborem optymalnym, przy założeniu, że celem jest zahamowanie rozwoju cukrzycy typu 2 na stałe. Dieta owsiana jest rozwiązaniem bardziej krótkoterminowym, ale przynajmniej skutecznym. Wyklucza przecież wszelkie produkty odzwierzęce, a to właśnie ich spożycie wydaje się stanowić główny czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31500515/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Owsiana kuracja może i trwa tylko dwa dni, ale co istotne, są to dwa dni bez tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31500515/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W tym krótkim czasie insuliooporność zmniejszyć można do tego stopnia, że efekty utrzymają się przez co najmniej kilka tygodni, nawet w przypadku powrotu do normalnych nawyków żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31500515/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jedno istotne ostrzeżenie: decydując się wypróbować diety owsianej, należy uprzedzić lekarza, że konieczne będzie zmniejszenie dawki leków przeciwcukrzycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W przeciwnym wypadku może zrobić się naprawdę niebezpiecznie. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby kobieta z przytoczonego wyżej opisu przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519290/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> po interwencji z owsianką w roli głównej w dalszym ciągu dostawała 200 jednostek insuliny. Jej poziom cukru we krwi byłby tak niski, że skończyłoby się to dla niej śmiercią. W związku z tym owsianych interwencji nie można przeprowadzać u pacjentów, którzy nie będą w stanie zgłosić lekarzowi objawów niskiego poziomu cukru we krwi (np. z powodu zaawansowanej demencji) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31500515/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zatem minusy diety owsianej sprowadzają się chyba tylko do tego, że działać może aż za dobrze. Ścisły nadzór lekarza jest więc absolutnie obowiązkowy.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.researchgate.net/publication/294170519_The_recognition_and_treatment_of_diabetes_through_the_ages" target="_blank" rel="noopener">Beer G. The recognition and treatment of diabetes through the ages. Pract Diabetes. 1996;13(1):33-34.</a><br />
[2] <a href="https://journals.lww.com/nutritiontodayonline/Citation/1972/05000/New_Concepts_In_Diabetic_Dietetics.2.aspx" target="_blank" rel="noopener">Wood FC, Bierman EL. New Concepts In Diabetic Dietetics. Nutr Today. 1972;17(3):4-12.</a><br />
[3] <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/201873" target="_blank" rel="noopener">Porges O. Carl H. von Noorden. Digestion. 1958;90(2):117-120.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21838770/" target="_blank" rel="noopener">Kim SH. Measurement of insulin action: a tribute to Sir Harold Himsworth. Diabet Med. 2011;28(12):1487-1493.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24415599/" target="_blank" rel="noopener">Bryder L, Harper C. Commentary: more than “tentative opinions”: Harry Himsworth and defining diabetes. Int J Epidemiol. 2013;42(6):1599-1600.</a><br />
[6] <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?hl=en&amp;volume=2&amp;publication_year=1935&amp;pages=67&amp;journal=Clin.+Sc.&amp;author=HP+Himsworth&amp;title=The+influence+of+diet+on+the+sugar+tolerance+of+healthy+men+and+its+reference+to+certain+extrinsic+factors" target="_blank" rel="noopener">Himsworth HP. The influence of diet on the sugar tolerance of healthy men and its reference to certain extrinsic factors. Clin Sc. 1934(Nov. 14):251-264.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA, Iraci F. Short-term dietary oatmeal interventions in adults with type 2 diabetes: a forgotten tool. Can J Diabetes. 2020;44(4):301-303.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519290/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA, Helle P. Oatmeal interventions in severe insulin resistance on the intensive care unit: A case report. Complement Ther Med. 2019;46:69-72.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30157531/" target="_blank" rel="noopener">Delgado G, Kleber ME, Krämer BK, et al. Dietary intervention with oatmeal in patients with uncontrolled type 2 diabetes mellitus &#8211; a crossover study. Exp Clin Endocrinol Diabetes. 2019;127(9):623-629.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">Zerm R, Helbrecht B, Jecht M, et al. Oatmeal diet days may improve insulin resistance in patients with type 2 diabetes mellitus. Forsch Komplementmed. 2013;20(6):465-468.</a><br />
[11] <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/178609" target="_blank" rel="noopener">Zerm R, Kröz M, Girk M. Oatmeal diet in patients with severe insulin resistance – an overview and possible mechanisms of action. Forsch Komplementmed. 2013;20(suppl 3):1-50.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18095234/" target="_blank" rel="noopener">Lammert A, Kratzsch J, Selhorst J, et al. Clinical benefit of a short term dietary oatmeal intervention in patients with type 2 diabetes and severe insulin resistance: a pilot study. Exp Clin Endocrinol Diabetes. 2008;116(2):132-134.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31500515/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA, Küster O. Hypocaloric, plant-based oatmeal interventions in the treatment of poorly-controlled type 2 diabetes: A review. Nutr Health. 2019;25(4):281-290.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy/">Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy/">Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Feb 2024 09:47:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca typu 1]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2251</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi? Wstęp: Jest to drugi z serii trzech artykułów poświęconych płatkom owsianym w leczeniu cukrzycy. Do czasu odkrycia insuliny...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to drugi z serii trzech artykułów poświęconych płatkom owsianym w leczeniu cukrzycy. Do czasu odkrycia insuliny pacjentom z cukrzycą lekarze przepisywali dietę wysokowęglowodanową. Na naszej stronie mamy już kilka artykułów, o tym, jak w leczeniu cukrzycy typu 2 sprawdza się dieta roślinna. Tym razem przyjrzymy się badaniom nad dietą owsianą. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke/" target="_blank" rel="noopener">Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</a></li>
</ol>
<p>Obecnie powszechnie wiadomo, że dieta o wysokiej podaży tłuszczów odzwierzęcych i żywności przetworzonej stanowi istotny czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31880995/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problematyczne są nie tylko odzwierzęce tłuszcze, ale i białko, które nasila insulinooporność, predysponując tym samym do rozwoju cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie dziwią więc wyniki badań, które pokazują, że wysokie spożycie produktów odzwierzęcych i niskie spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych podnosi ryzyko rozwoju nie tylko chorób układu krążenia, ale i cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W poprzednim artykule omówiliśmy dane, z których wynika, że przed odkryciem insuliny w leczeniu cukrzycy stosowano owsiankę <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/201873" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego spośród całej gamy dostępnych produktów roślinnych wybrano akurat płatki owsiane <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Od dawna wiadomo, że wysokie spożycie zbóż pełnoziarnistych, w tym owsa, wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32641435/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a co najważniejsze zależność ta znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Do tej pory przeprowadzono już kilkanaście badań nad wpływem spożycia owsa na zdrowie metaboliczne pacjentów z cukrzycą typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wykazano w nich, że owies w znaczącym stopniu poprawia kontrolę poziomu cukru we krwi, zarówno w perspektywie krótko-, jak i długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dodatkową korzyścią jest obniżenie poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przypuszcza się, że jest to zasługa zawartego w owsie fermentowanego rodzaju błonnika zwanego beta-glukanem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego? Bo takie same efekty przynosi owsiany błonnik w postaci wyizolowanej, który równie skutecznie obniża poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27724985/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> oraz poprawia kontrolę poziomu cukru we krwi i wrażliwość na insulinę, zarówno w przypadku cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26771637/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, jak i 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32971156/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na czym dokładnie polega działanie beta-glukanu? Jeśli chodzi o właściwości obniżające cholesterol, u ich podłoża leżeć może zdolność owsa do manipulowania mikrobiomem <a href="https://nutritionandmetabolism.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12986-020-00505-4" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, innymi słowy: wykazuje korzystny wpływ na bakterie w naszych jelitach <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/178609" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Już nawet niewielka ilość błonnika może zrobić w naszym organizmie naprawdę dużo dobrego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768170/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Weźmy na przykład krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które wykazują właściwości przeciwzapalne. Są one wytwarzane z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768170/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W dziesiątkach randomizowanych badań kontrolowanych wykazano, że u osób z cukrzycą błonnik zawarty w owsie i fasoli może poprawiać kontrolę poziomu cukru w perspektywie długoterminowej, i to jeszcze w jakim stopniu. Ustanowione przez FDA standardy skuteczności dla nowych leków przeciwcukrzycowych błonnik przebija niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30617143/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlaczego? Ponieważ bakterie jelitowe, które żywią się błonnikiem pokarmowym, mogą łagodzić objawy cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W badaniu kału, na podstawie 50 różnych markerów bakteryjnych, stwierdzić można, czy dany pacjent ma cukrzycę. Co ciekawe zmiana w diecie może zmienić skład mikrobiomu jelitowego w ciągu nawet jednego dnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wraz z pożywieniem dostarczamy naszym bakteriom jelitowym błonnik, a w zamian otrzymujemy od nich krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, typu maślan sodu, które niosą za sobą wiele niesamowitych korzyści dla naszego zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnicy przeszli na dietę pełną płatków owsianych, fasoli, owoców, warzyw i orzechów. W efekcie liczebność ich bakterii jelitowych wytwarzających dobroczynne krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe od razu wzrosła, a ich poziom cukru we krwi na czczo w ciągu miesiąca obniżył się o około 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Co więcej, kontrola glikemii wśród badanych stawała się tym lepsza, im więcej w ich jelitach było tych dobrych, żywiących się błonnikiem bakterii. Większa różnorodność i liczebność bakterii jelitowych u badanych uczestników wiązała się z efektywniejszą poprawą stężenia hemoglobiny glikowanej (HbA1C) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, czyli wskaźnika glikemii długoterminowej. Przeprowadzone później przeszczepy kału oraz porównanie stanu mikrobiomu jelitowego przed i po pozwoliły dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W badaniach wykazano, że błonnik owsiany, sam w sobie, wykazuje działanie prebiotyczne, wspomagając wzrost dobrych bakterii typu <em>Lactobacillus</em> czy <em>Bifidobacteria</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dieta owsiana wyklucza spożycie białka i tłuszczów odzwierzęcych, dostarczając jednocześnie całej masy prebiotycznego błonnika. Nie ma więc co się dziwić, że ten sposób odżywiania stanowił kiedyś rutynowy element praktyki klinicznej w leczeniu cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z czasem jednak dieta owsiana odeszła w zapomnienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, a jej zniknięcie porównywane było do zgubnego losu, jaki spotkał niepopularne teorie głoszone w kolejnych wydaniach encyklopedii sowieckich <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM197107012850125" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Pomimo postępów w leczeniu kontrola cukrzycy w dalszym ciągu u wielu pacjentów pozostaje nie lada wyzwaniem. Na szczęście do łask ponownie wraca dawno zapomniana dieta owsiana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Najnowsze badania nad jej skutecznością omówimy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31880995/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA. Reduced diabetes medication needs with a plant-based diet. J Am Coll Nutr. 2020;39(6):574-577.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">Adeva-Andany MM, González-Lucán M, Fernández-Fernández C, Carneiro-Freire N, Seco-Filgueira M, Pedre-Piñeiro AM. Effect of diet composition on insulin sensitivity in humans. Clin Nutr ESPEN. 2019;33:29-38.</a><br />
[3] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">Herrick JB. The oatmeal diet in the treatment of diabetes mellitus. JAMA. 1908;L(11):861-865.</a><br />
[4] <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/201873" target="_blank" rel="noopener">Porges O. Carl H. von Noorden. Digestion. 1958;90(2):117-120.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32641435/" target="_blank" rel="noopener">Hu Y, Ding M, Sampson L, et al. Intake of whole grain foods and risk of type 2 diabetes: results from three prospective cohort studies. BMJ. 2020;370:m2206.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">Hou Q, Li Y, Li L, et al. The metabolic effects of oats intake in patients with type 2 diabetes: a systematic review and meta-analysis. Nutrients. 2015;7(12):10369-10387.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27724985/" target="_blank" rel="noopener">Ho HVT, Sievenpiper JL, Zurbau A, et al. The effect of oat β-glucan on LDL-cholesterol, non-HDL-cholesterol and apoB for CVD risk reduction: a systematic review and meta-analysis of randomised-controlled trials. Br J Nutr. 2016;116(8):1369-1382.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26771637/" target="_blank" rel="noopener">Shen XL, Zhao T, Zhou Y, Shi X, Zou Y, Zhao G. Effect of oat β-glucan intake on glycaemic control and insulin sensitivity of diabetic patients: a meta-analysis of randomized controlled trials. Nutrients. 2016;8(1):39.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32971156/" target="_blank" rel="noopener">Bozbulut R, Şanlıer N, Döğer E, Bideci A, Çamurdan O, Cinaz P. The effect of beta-glucan supplementation on glycemic control and variability in adolescents with type 1 diabetes mellitus. Diabetes Res Clin Pract. 2020;169:108464.</a><br />
[10] <a href="https://nutritionandmetabolism.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12986-020-00505-4" target="_blank" rel="noopener">Ye M, Sun J, Chen Y, et al. Oatmeal induced gut microbiota alteration and its relationship with improved lipid profiles: a secondary analysis of a randomized clinical trial. Nutr Metab. 2020;17:85.</a><br />
[11] <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/178609" target="_blank" rel="noopener">Zerm R, Kröz M, Girk M. Oatmeal diet in patients with severe insulin resistance – an overview and possible mechanisms of action. Forsch Komplementmed. 2013;20(suppl 3):1-50.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768170/" target="_blank" rel="noopener">Castillo PAC, Hand TW. A little fiber goes a long way. Immunity. 2018;48(5):844-846.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30617143/" target="_blank" rel="noopener">Jovanovski E, Khayyat R, Zurbau A, et al. Should viscous fiber supplements be considered in diabetes control? Results from a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Diabetes Care. 2019;42(5):755-766.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">Zhao L, Zhang F, Ding X, et al. Gut bacteria selectively promoted by dietary fibers alleviate type 2 diabetes. Science. 2018;359(6380):1151-1156.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">Zerm R, Helbrecht B, Jecht M, et al. Oatmeal diet days may improve insulin resistance in patients with type 2 diabetes mellitus. Forsch Komplementmed. 2013;20(6):465-468.</a><br />
[16] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM197107012850125" target="_blank" rel="noopener">Glick SM. Diet for diabetic patients. N Engl J Med. 1971;285(1):58.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA, Iraci F. Short-term dietary oatmeal interventions in adults with type 2 diabetes: a forgotten tool. Can J Diabetes. 2020;44(4):301-303.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Feb 2024 12:55:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[trójglicerydy]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2243</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę? Wstęp: Jest to pierwszy z serii trzech artykułów poświęconych płatkom owsianym w leczeniu cukrzycy. Do czasu odkrycia insuliny pacjentom z cukrzycą lekarze przepisywali...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke/">Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke/">Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii trzech artykułów poświęconych płatkom owsianym w leczeniu cukrzycy. Do czasu odkrycia insuliny pacjentom z cukrzycą lekarze przepisywali dietę wysokowęglowodanową. Na naszej stronie mamy już kilka artykułów, o tym, jak w leczeniu cukrzycy typu 2 sprawdza się dieta roślinna. Tym razem przyjrzymy się badaniom nad dietą owsianą. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke/" target="_blank" rel="noopener">Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</a></li>
</ol>
<p>Zanim pojawiła się insulina, mieliśmy już owsiankę. Przed odkryciem insuliny wielu osobom z cukrzycą życie ratowała lub wydłużała opracowana przez Carla von Noordena dieta owsiana <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/201873" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Sam pomysł był najwyraźniej czystym dziełem przypadku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1965642/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Część jego pacjentów z cukrzycą skarżyła się na problemy żołądkowe, dlatego Noorden zalecał im jedzenie owsianki <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1965642/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ku zaskoczeniu samego lekarza, u chorych kuracja nie zaskutkowała wcale podwyższeniem stężenia cukru w moczu, tylko wręcz przeciwnie ‒ ich stan zaczął się poprawiać <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1965642/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Swoje odkrycia Noorden opublikował w 1903 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1965642/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z początku spotkały się one z dużą dozą sceptycyzmu, jednak w kolejnych latach nawet najwięksi przeciwnicy ugięli się pod ciężarem niezbitych dowodów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18736012/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Przełom nadszedł, gdy diecie owsianej szansę dał dr James B. Herrick <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(01)66385-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dr Herrick ceniony jest za swój opis anemii sierpowatej, znanej kiedyś jako zespół Herricka <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(01)66385-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Testując dietę owsianą na swoich pacjentach, dr Herrick nastawiony był bardzo sceptycznie. Efekty jej stosowania były jednak zdumiewające <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(01)66385-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak sam mówił, na początku towarzyszył mu „dojmujący sceptycyzm”, a pierwsze tragiczne doświadczenia tylko go w tych obawach jeszcze dodatkowo utwierdzały <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jedna z pacjentek po jednym czy dwóch posiłkach oznajmiła, że „prędzej umrze, niż zje kolejną łyżkę tej owsianej papki” i rzeczywiście, jak powiedziała, tak też niestety zrobiła <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kilku innych lekarzy również spotkało się z protestami ze strony pacjentów przeciwko tak „monotonnej diecie, jak dla konia” <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM191004281621701" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak zgodnie z tym, co mówił dr Herrick, później leczenie dietą owsianą zachodziło już praktycznie bezproblemowo. Pacjenci podejmowali kurację i trzymali się jej przez okres kilku tygodni <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla samego lekarza największym zaskoczeniem i źródłem satysfakcji był zbawienny wpływ diety owsianej na najmłodszych <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W artykule z 1909 r. <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/429482" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> posunięto się nawet do oświadczenia, że żadnego dziecka czy nastolatka z cukrzycą nie można pozbawić doświadczenia leczniczych właściwości owsianej kuracji.</p>
<p>Eliot Joslin, założyciel najstarszej i największej kliniki diabetologicznej na świecie, opisał owsiankę jako coś „magicznego”, określając owsiane lekarstwo mianem „nierozwiązanej tajemnicy” <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM191309041691004" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, która uważana była wówczas za największą zagadkę w dziedzinie diabetologii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18735557/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W tym czasie odkryto też, że dieta w leczeniu cukrzycy pod żadnym pozorem nie powinna zawierać białka odzwierzęcego. Neutralizuje ono bowiem całe dobroczynne działanie diety owsianej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18736012/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pierwotnie dieta owsiana zakładała spożycie jajek, ale lepsze rezultaty osiągano po ich wykluczeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18736012/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A obecnie, ponad sto lat później, wiemy już, że białko odzwierzęce rzeczywiście zwiększa insulinooporność, a to przecież właśnie mniejsza wrażliwość na insulinę leży u podłoża stanu przedcukrzycowego i cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dieta roślinna działa natomiast dokładnie na odwrót. Pod jej wpływem wrażliwość na insulinę ulega zwiększeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Białko odzwierzęce powiązane zostało z rozwojem zarówno insulinooporności, jak i cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29955699/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zależność ta dotyczy białka z mięsa, nabiału i ryb ‒ wszystkie te produkty podnoszą ryzyko rozwoju insulinooporności oraz stanu przedcukrzycowego i cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30739809/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>I co najważniejsze: teorie te znajdują potwierdzenie w praktyce. Zastąpienie w diecie wołowiny fasolą przekłada się na poprawę kardiometabolicznych czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25351652/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. A zmiany wcale nie muszą być jakieś drastyczne. Już sama zamiana dwóch porcji czerwonego mięsa tygodniowo na soczewicę, ciecierzycę, groch lub fasolę może wyraźnie obniżyć poziom cukru we krwi i insuliny na czczo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25351652/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Do tego dochodzą jeszcze inne korzyści typu obniżenie poziomu cholesterolu, czy trójglicerydów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25351652/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W 2015 r. przeprowadzono w tym zakresie przegląd systematyczny i metaanalizę 13 randomizowanych badań kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26633472/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wykazano tutaj, że aby w znaczącym stopniu poprawić kontrolę poziomu cukru we krwi, wystarczy zastąpić zaledwie jedną trzecią spożywanego białka odzwierzęcego białkiem roślinnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26633472/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Jaka jest różnica między białkiem roślinnym i odzwierzęcym? Uważa się, że kluczowe znaczenie mają tutaj skoncentrowane w białku odzwierzęcym aminokwasy rozgałęzione (BCAA) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Skąd wiadomo, że odgrywają one tutaj jakąś rolę? W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28145418/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, gdy weganie zaczęli suplementować BCAA, pod względem insulinooporności dorównali mięsożercom. Ich wrażliwość na insulinę spadła do poziomu charakterystycznego dla osób na diecie mięsnej, a poprawiła się dopiero po zaprzestaniu suplementacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28145418/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Ale chwila, czy insulinooporność nie jest przypadkiem wynikiem nadmiaru tłuszczów, a konkretnie tłuszczów nasyconych, zgromadzonych w komórkach mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30354823/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>? To prawda, insulinooporność jest bezpośrednio związana z akumulacją tłuszczów nasyconych w komórkach mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10690948/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zainteresowanych odsyłamy do poprzednich artykułów, w których temat ten omówiliśmy bardzo szczegółowo (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jest-przyczyna-insulinoopornosci/" target="_blank" rel="noopener">Co jest przyczyną insulinoopornośći?</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/efekt-rozlewania-sie-tluszczu-jako-czynnik-laczacy-otylosc-z-cukrzyca/" target="_blank" rel="noopener">Efekt „rozlewania się” tłuszczu jako czynnik łączący otyłość z cukrzycą</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a>). A tak w dużym uproszczeniu: badania konsekwentnie pokazują, że wysokie spożycie tłuszczów nasyconych już po jednym dniu może w znaczącym stopniu osłabiać działanie insuliny i w znaczącym stopniu zwiększać insulinooporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27733250/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Mało tego, wrażliwość na insulinę zmniejsza nawet duża dawka tłuszczów nasyconych w ramach jednego posiłku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12493085/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Pojedyncza porcja masła, na przykład, zmniejsza wrażliwość na insulinę nawet u osób zdrowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15613251/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Z drugiej strony obniżenie spożycia tłuszczu i cholesterolu wspiera pracę trzustki, co z czasem może przekładać się na poprawę wydzielania insuliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29095990/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jednym z możliwych źródeł tłuszczów nasyconych gromadzących się w komórkach mięśniowych jest oczywiście jedzenie, ale to nie wszystko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19763019/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. W przypadku nadmiaru tkanki tłuszczowej na brzuchu tłuszcz z komórek tłuszczowych może „wylewać” się do krwiobiegu i odkładać w komórkach mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19763019/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Tak czy inaczej, co ma do tego białko odzwierzęce?</p>
<p>Jak się okazuje, 3-HIB, produkt rozkładu aminokwasów rozgałęzionych, stymuluje wchłanianie i akumulację tłuszczu w komórkach mięśniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26950361/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Na korzyść owsianki działa więc fakt, że nie zawiera ani tłuszczów nasyconych, ani białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Tylko że to samo można powiedzieć o każdym innym produkcie roślinnym. Dlaczego wyjątkowo dobroczynnie miałby działać akurat owies? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/201873" target="_blank" rel="noopener">Porges O. Carl H. von Noorden. Digestion. 1958;90(2):117-120.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1965642/" target="_blank" rel="noopener">Woodyatt RT. 1. Dietary trends. Bull N Y Acad Med. 1934;10(6):335-346.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18736012/" target="_blank" rel="noopener">Schmoll E. Carbohydrate cures in diabetes. Cal State J Med. 1913;11(8):330-334.</a><br />
[4] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(01)66385-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Oatmeal diet in the treatment of diabetes. Lancet. 1908;171(4426):1854-1855.</a><br />
[5] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">Herrick JB. The oatmeal diet in the treatment of diabetes mellitus. JAMA. 1908;L(11):861-865.</a><br />
[6] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM191004281621701" target="_blank" rel="noopener">Thompson WG. Modern dietetic principles: their practical application. Boston Med Surg J. 1910;162(17):551-558.</a><br />
[7] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/429482" target="_blank" rel="noopener">Croftan AC. Some experiences with the oatmeal diet in the treatment of diabetes mellitus. JAMA. 1909;LII(17):1313-1316.</a><br />
[8] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM191309041691004" target="_blank" rel="noopener">Joslin EP. The treatment of diabetes mellitus. Bost Med Surg J. 1913;169(10):348-353.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18735557/" target="_blank" rel="noopener">Schmoll E. Treatment of severe cases of diabetes. Cal State J Med. 1912;10(5):180-184.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">Adeva-Andany MM, González-Lucán M, Fernández-Fernández C, Carneiro-Freire N, Seco-Filgueira M, Pedre-Piñeiro AM. Effect of diet composition on insulin sensitivity in humans. Clin Nutr ESPEN. 2019;33:29-38.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29955699/" target="_blank" rel="noopener">Azemati B, Rajaram S, Jaceldo-Siegl K, et al. Animal-protein intake is associated with insulin resistance in adventist health study 2 (AHS-2) calibration substudy participants: a cross-sectional analysis. Curr Dev Nutr. 2017;1(4):e000299.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30739809/" target="_blank" rel="noopener">Chen Z, Franco OH, Lamballais S, et al. Associations of specific dietary protein with longitudinal insulin resistance, prediabetes and type 2 diabetes: The Rotterdam Study. Clin Nutr. 2020;39(1):242-249.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25351652/" target="_blank" rel="noopener">Hosseinpour-Niazi S, Mirmiran P, Hedayati M, Azizi F. Substitution of red meat with legumes in the therapeutic lifestyle change diet based on dietary advice improves cardiometabolic risk factors in overweight type 2 diabetes patients: a cross-over randomized clinical trial. Eur J Clin Nutr. 2015;69(5):592-597.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26633472/" target="_blank" rel="noopener">Viguiliouk E, Stewart SE, Jayalath VH, et al. Effect of replacing animal protein with plant protein on glycemic control in diabetes: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Nutrients. 2015;7(12):9804-9824.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Cummings NE, Arriola Apelo SI, et al. Decreased consumption of branched-chain amino acids improves metabolic health. Cell Rep. 2016;16(2):520-530.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28145418/" target="_blank" rel="noopener">Gojda J, Rossmeislová L, Straková R, et al. Chronic dietary exposure to branched chain amino acids impairs glucose disposal in vegans but not in omnivores. Eur J Clin Nutr. 2017;71(5):594-601.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30354823/" target="_blank" rel="noopener">Zhang ZY, Monleon D, Verhamme P, Staessen JA. Branched-chain amino acids as critical switches in health and disease. Hypertension. 2018;72(5):1012-1022.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10690948/" target="_blank" rel="noopener">Manco M, Mingrone G, Greco AV, et al. Insulin resistance directly correlates with increased saturated fatty acids in skeletal muscle triglycerides. Metabolism. 2000;49(2):220-224.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27733250/" target="_blank" rel="noopener">Koska J, Ozias MK, Deer J, et al. A human model of dietary saturated fatty acid induced insulin resistance. Metabolism. 2016;65(11):1621-1628.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12493085/" target="_blank" rel="noopener">Robertson MD, Jackson KG, Fielding BA, Williams CM, Frayn KN. Acute effects of meal fatty acid composition on insulin sensitivity in healthy post-menopausal women. Br J Nutr. 2002;88(6):635-640.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15613251/" target="_blank" rel="noopener">Manco M, Bertuzzi A, Salinari S, et al. The ingestion of saturated fatty acid triacylglycerols acutely affects insulin secretion and insulin sensitivity in human subjects. Br J Nutr. 2004;92(6):895-903.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29095990/" target="_blank" rel="noopener">Tricò D, Trifirò S, Mengozzi A, et al. Reducing cholesterol and fat intake improves glucose tolerance by enhancing β cell function in nondiabetic subjects. J Clin Endocrinol Metab. 2018;103(2):622-631.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19763019/" target="_blank" rel="noopener">Funaki M. Saturated fatty acids and insulin resistance. J Med Invest. 2009;56(3-4):88-92.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26950361/" target="_blank" rel="noopener">Jang C, Oh SF, Wada S, et al. A branched-chain amino acid metabolite drives vascular fatty acid transport and causes insulin resistance. Nat Med. 2016;22(4):421-426.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA, Iraci F. Short-term dietary oatmeal interventions in adults with type 2 diabetes: a forgotten tool. Can J Diabetes. 2020;44(4):301-303.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke/">Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke/">Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Feb 2024 12:10:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[edamame]]></category>
		<category><![CDATA[fibromialgia]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[Ibuprofen]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[migrena]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[reumatoidalne zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2186</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból [1]. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4%...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</h3>
<p>Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4% populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> (tak naprawdę bliżej 2%), zazwyczaj kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez dziesięciolecia niektórzy specjaliści w dziedzinie medycyny w ogóle nie uznawali tego schorzenia, sprowadzając je do urojeń samych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tę przestarzałą teorię obalono jednak w nowszych badaniach, w których fibromialgię opisuje się jako zaburzenie regulacji i sensytyzacji bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniach przy zastosowaniu obrazowania mózgu wykazano wiele zakłóceń w przetwarzaniu i regulacji bodźców bólowych, przez które osoby z tym schorzeniem odczuwają ból bardziej dotkliwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Badania z udziałem bliźniąt pokazały, że fibromialgia w mniej więcej 50% jest uwarunkowana genetycznie, drugie 50% jest więc w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Objawy tej choroby można łagodzić przy zastosowaniu wielu różnych leków, z którymi wiąże się sporo skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A jaką rolę odgrywa tutaj styl życia? Za nieodłączny element leczenia fibromialgii uznaje się regularną aktywność fizyczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W 2017 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę randomizowanych badań klinicznych nad skutecznością aktywności fizycznej jako metody leczenia fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano tutaj, że wśród osób cierpiących na to schorzenie zarówno ćwiczenia aerobowe, jak i siłowe stanowią skuteczny sposób na łagodzenie dolegliwości bólowych i poprawę ogólnego samopoczucia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niektórzy pacjenci obawiają się, że aktywność fizyczna tylko pogorszy ich stan zdrowia: spowoduje nasilenie bólu i poczucia zmęczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ćwiczenia należy więc wdrażać powoli i stopniowo, w zależności od własnych możliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Docelowo codzienny trening powinien składać się z 30-60 minut ćwiczeń aerobowych, o umiarkowanej intensywności, w połączeniu z ćwiczeniami na wzmocnienie mięśni (1-3 serie, 8-11 ćwiczeń, 8-10 powtórzeń, z obciążeniem ok. 3 kg albo 45% ciężaru maksymalnego) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A czy wrażliwość na ból można zmniejszyć poprzez zmiany w diecie?</p>
<p>Co jest przyczyną bólu? Stan zapalny. W ramach reakcji zapalnej aktywowane zostają receptory bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Długotrwały stan zapalny może wywoływać przewlekłą aktywację, co zwykle jest przyczyną chronicznego bólu, spowodowanego wydłużoną hipersensytyzacją szlaków bólowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nic więc dziwnego, że wśród pacjentów z zespołem fibromialgii dietę prozapalną powiązano z nadwrażliwością na ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Które dokładnie produkty są prozapalne, a które przeciwzapalne? Po szczegóły odsyłamy do artykułów pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">„Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?”</a> i <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/" target="_blank" rel="noopener">„Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?”</a> Mówiąc najogólniej, działanie prozapalne wykazują składniki żywności przetworzonej i produkty odzwierzęce typu tłuszcze nasycone, tłuszcze trans i cholesterol. Silnie przeciwzapalnie działają natomiast części składowe nieprzetworzonych produktów roślinnych, typu błonnik i fitoskładniki.</p>
<p>Spożycie błonnika, którego jedynym skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne, ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia ryzyka bólu nie tylko brzucha, ale też mięśni i stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przypuszcza się, że jest to zasługa krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wytwarzanych z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ze względu na fakt, że te związki regulują stan zapalny, są one istotnymi mediatorami bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem żywiące się błonnikiem bakterie tworzą w jelicie grubym istną fabrykę związków przeciwzapalnych. Z tym, że aby te mikroorganizmy wyhodować, trzeba je odpowiednio dokarmiać, czyli jeść żywność bogatą w błonnik.</p>
<p>Jeśli chodzi o fitoskładniki, za substancje o działaniu przeciwzapalnym powszechnie uznaje się pochodzące z roślin polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ich bogatym źródłem są na przykład: owoce jagodowe, zielone warzywa, cytrusy, orzechy, kurkuma, imbir, edamame, czy zielona herbata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W 2017 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie krzyżowe, w którym wykazano, że truskawki w ilości mniej więcej trzech szklanek dziennie mogą znacząco łagodzić doznania bólowe i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Efekty naprawdę imponujące, a to przecież tylko jedna, pojedyncza roślina. A co jeśli z takich prozdrowotnych, nieprzetworzonych produktów roślinnych skomponować całą dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>?</p>
<p>W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnicy przeszli na dietę w 100% roślinną, bogatą w świeże owoce i warzywa, zboża pełnoziarniste i różne warzywa strączkowe (fasolę, groch, ciecierzycę i soczewicę), jak również orzechy i nasiona. W efekcie w ciągu trzech tygodni ich stężenie białka C-reaktywnego (głównego markera stanu zapalnego) we krwi spadło o 33% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pytanie tylko, czy taka zmiana przekłada się na rzeczywiste złagodzenie dolegliwości bólowych.</p>
<p>Odpowiedź brzmi: tak, przynajmniej jeśli chodzi o migrenowe bóle głowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, czy bolesne miesiączki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2000 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano znaczące zmniejszenie czasu trwania i nasilenia bólu menstruacyjnego, jak również złagodzenie objawów przedmenstruacyjnych. Jeśli chodzi o konkretne produkty roślinne, na bolesne miesiączki pomaga m.in. cynamon w ilości ⅓ łyżeczki podawanej trzy razy dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Działa, co prawda, mniej skutecznie niż ibuprofen <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, za to mielony imbir radzi sobie niemal równie dobrze co leki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wykazano, że u kobiet zmagających się z bólami menstruacyjnymi imbir w proszku przynosi efekty porównywalne do tych, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu ibuprofenu.</p>
<p>Dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych łagodzi też objawy zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W wielu badaniach wykazano, że wykluczenie z diety produktów odzwierzęcych wpływa na zmniejszenie objawów reumatoidalnego zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Niewykluczone jednak, że była to po prostu kwestia zwiększenia spożycia zdrowych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jedno wiemy na pewno: skuteczność diety roślinnej nie sprowadza się tutaj do jej właściwości odchudzających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Poprawę objawów reumatoidalnego zapalenia stawów zaobserwowano nawet po wykluczeniu czynnika masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na tej samej zasadzie dieta roślinna może łagodzić objawy fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono badanie z udziałem osób zmagających się z jakimkolwiek bólem mięśniowo-szkieletowym, niekoniecznie z fibromialgią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dietę o wysokiej podaży białka i tłuszczów odzwierzęcych powiązano z przewlekłym bólem i stanem zapalnym, natomiast dietę roślinną ‒ z działaniem przeciwzapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy przełożyło się ono na złagodzenie bólu? Tak. Dieta roślinna skutecznie poradziła sobie z przewlekłym bólem. A w jakim stopniu? Do określania nasilenia bólu wykorzystuje się Numeryczną Skalę Oceny Bólu (od 1 do 10). Dla przewlekłego bólu mięśniowo-szkieletowego minimalną różnicą istotną klinicznie jest 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzięki diecie roślinnej subiektywnie odczuwany ból zmniejszył się średnio o 3 punkty: z 5-6 do 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że, w przeciwieństwie do badań wcześniejszych, nie było tutaj grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że chodzi tutaj przecież o zdrowsze odżywianie, trudno tu chyba mówić o jakichkolwiek minusach, a tym bardziej zagrożeniach. Wręcz przeciwnie. Osoby zmagające się z przewlekłym bólem mają w końcu większe ryzyko rozwoju otyłości i chorób związanych z dietą typu nadciśnienie, cukrzyca typu II, czy niedokrwienna choroba serca. Wystarczająco zdrowa dieta roślinna to sposób, by wszystkim tym schorzeniom zapobiec albo powstrzymać, a w niektórych przypadkach nawet odwrócić ich rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Także, jeśli chodzi o dobroczynny wpływ diety roślinnej na nasze zdrowie, wszelkie korzyści związane z łagodzeniem bólu to raptem wisienka na torcie.</p>
<p>No dobra, może coś bardziej odpowiedniego: guacamole na fasolowym burrito.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">Bair MJ, Krebs EE. Fibromyalgia. Ann Intern Med. 2020;172(5):ITC33-ITC48.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">Heidari F, Afshari M, Moosazadeh M. Prevalence of fibromyalgia in general population and patients, a systematic review and meta-analysis. Rheumatol Int. 2017;37(9):1527-1539.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">Sosa-Reina MD, Nunez-Nagy S, Gallego-Izquierdo T, Pecos-Martín D, Monserrat J, Álvarez-Mon M. Effectiveness of Therapeutic Exercise in Fibromyalgia Syndrome: A Systematic Review and Meta-Analysis of Randomized Clinical Trials. Biomed Res Int. 2017;2017:2356346.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">Elma Ö, Yilmaz ST, Deliens T, et al. Do Nutritional Factors Interact with Chronic Musculoskeletal Pain? A Systematic Review. J Clin Med. 2020;9(3):702.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">Correa-Rodríguez M, Casas-Barragán A, González-Jiménez E, Schmidt-RioValle J, Molina F, Aguilar-Ferrándiz ME. Dietary Inflammatory Index Scores Are Associated with Pressure Pain Hypersensitivity in Women with Fibromyalgia. Pain Med. 2020;21(3):586-594.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">Bjørklund G, Aaseth J, Doşa MD, et al. Does diet play a role in reducing nociception related to inflammation and chronic pain?. Nutrition. 2019;66:153-165.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">Schell J, Scofield RH, Barrett JR, et al. Strawberries Improve Pain and Inflammation in Obese Adults with Radiographic Evidence of Knee Osteoarthritis. Nutrients. 2017;9(9):949.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">Towery P, Guffey JS, Doerflein C, Stroup K, Saucedo S, Taylor J. Chronic musculoskeletal pain and function improve with a plant-based diet. Complement Ther Med. 2018;40:64-69.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">Sutliffe JT, Wilson LD, de Heer HD, Foster RL, Carnot MJ. C-reactive protein response to a vegan lifestyle intervention. Complement Ther Med. 2015;23(1):32-37.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">Bunner AE, Agarwal U, Gonzales JF, Valente F, Barnard ND. Nutrition intervention for migraine: a randomized crossover trial. J Headache Pain. 2014;15(1):69.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Scialli AR, Hurlock D, Bertron P. Diet and sex-hormone binding globulin, dysmenorrhea, and premenstrual symptoms. Obstet Gynecol. 2000;95(2):245-250.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">Jahangirifar M, Taebi M, Dolatian M. The effect of Cinnamon on primary dysmenorrhea: A randomized, double-blind clinical trial. Complement Ther Clin Pract. 2018;33:56-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">Jaafarpour M, Hatefi M, Khani A, Khajavikhan J. Comparative effect of cinnamon and Ibuprofen for treatment of primary dysmenorrhea: a randomized double-blind clinical trial. J Clin Diagn Res. 2015;9(4):QC04-QC7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">Ozgoli G, Goli M, Moattar F. Comparison of effects of ginger, mefenamic acid, and ibuprofen on pain in women with primary dysmenorrhea. J Altern Complement Med. 2009;15(2):129-132.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">Clinton CM, O&#8217;Brien S, Law J, Renier CM, Wendt MR. Whole-foods, plant-based diet alleviates the symptoms of osteoarthritis. Arthritis. 2015;2015:708152.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">Alwarith J, Kahleova H, Rembert E, et al. Nutrition Interventions in Rheumatoid Arthritis: The Potential Use of Plant-Based Diets. A Review. Front Nutr. 2019;6:141.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">Sköldstam L, Brudin L, Hagfors L, Johansson G. Weight reduction is not a major reason for improvement in rheumatoid arthritis from lacto-vegetarian, vegan or Mediterranean diets. Nutr J. 2005;4:15.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">Kaartinen K, Lammi K, Hypen M, Nenonen M, Hanninen O, Rauma AL. Vegan diet alleviates fibromyalgia symptoms. Scand J Rheumatol. 2000;29(5):308-313.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">Brain K, Burrows TL, Rollo ME, et al. A systematic review and meta-analysis of nutrition interventions for chronic noncancer pain. J Hum Nutr Diet. 2019;32(2):198-225.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bób w leczeniu choroby Parkinsona</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Feb 2024 14:41:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Parkinsona]]></category>
		<category><![CDATA[czerniak]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[soi]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2175</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bób w leczeniu choroby Parkinsona Wstęp: Na naszej stronie mamy już artykuły na temat żywności, która może powodować chorobę Parkinsona („Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona”, „Potencjalna rola mleka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Bób w leczeniu choroby Parkinsona</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Bób w leczeniu choroby Parkinsona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Bób w leczeniu choroby Parkinsona</h3>
<p><em>Wstęp: Na naszej stronie mamy już artykuły na temat żywności, która może powodować chorobę Parkinsona (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-miesa-w-rozwoju-choroby-parkinsona/" target="_blank" rel="noopener">„Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona”</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-mleka-w-rozwoju-choroby-parkinsona/" target="_blank" rel="noopener">„Potencjalna rola mleka w rozwoju choroby Parkinsona”</a>). A co z leczeniem? W tej serii dwóch artykułów sprawdzimy, jak z tym schorzeniem radzą sobie warzywa strączkowe. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/swierzbiec-wlasciwy-mucuna-pruriens-w-leczeniu-choroby-parkinsona/" target="_blank" rel="noopener">Świerzbiec właściwy (<em>Mucuna pruriens</em>) w leczeniu choroby Parkinsona</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/" target="_blank" rel="noopener">Bób w leczeniu choroby Parkinsona</a></li>
</ol>
<p>„Z podwyższonym ryzykiem rozwoju choroby Parkinsona powiązano ekspozycję na pestycydy, spożycie nabiału, chorowanie w przeszłości na czerniaka i pourazowe uszkodzenie mózgu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27751556/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego wysokie spożycie mleka i nabiału wiąże się z wyższym ryzykiem rozwoju choroby Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27751556/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Może to być kwestia albo odzwierzęcego tłuszczu, albo odzwierzęcego białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11516224/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego więc w profilaktyce i leczeniu tego schorzenia nie wykorzystać diety roślinnej? Z pierwotną przyczyną poradzić sobie mogą zawarte w roślinach fitoskładniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941047/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Natomiast jeśli chodzi o leczenie, z informacji zawartych w starożytnych, świętych tekstach, napisanych tysiące lat temu, wynika, że osoby z „drżeniem ciała” były leczone rośliną z rodziny fasolowatych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24332774/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W poprzednim artykule z tej serii w kontekście leczenia choroby Parkinsona omówiliśmy fasolę aksamitną (świerzbiec właściwy) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679598/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak cudowny lek pod nazwą L-dopa wyizolowany został po raz pierwszy w 1913 r. z bobu <a href="https://www.degruyter.com/document/doi/10.1515/bchm2.1913.88.4.276/html" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bób zasługuje więc na uwagę jako potencjalne, naturalne źródło L-dopy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24332774/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ilości tego związku w nasionach bobu zależą od wielu czynników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24332774/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, ale z reguły bób zawiera mniej więcej 10 razy mniej L-dopy niż fasola aksamitna (świerzbiec właściwy) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie jest to jednak żaden problem. W przeciwieństwie do fasoli aksamitnej (świerzbowca właściwego), która dostępna jest tylko w postaci suplementów diety, bób jest standardowym produktem spożywczym i wobec tego można zjadać go w większych ilościach. Ważne, że stężenie L-dopy w bobie jest na tyle duże, że stanowi ona związek farmakologicznie czynny, skuteczny w leczeniu choroby Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561062/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mało tego, są nawet dane, które wskazują, że niektórzy pacjenci mogą reagować lepiej na bób niż na lewodopę w formie leku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561062/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z tym że anegdotyczne opisy przypadków tutaj nie wystarczą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24352104/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Potrzeba nam jeszcze badania interwencyjnego.</p>
<p>W badaniu z 1992 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1527547/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> pacjentom z Parkinsonem podano bób w ilości mniej więcej jednej i jednej trzeciej szklanki i w ciągu kilku godzin odnotowano u nich znaczną poprawę kliniczną. Efekty były porównywalne do rezultatów, jakie można uzyskać przy zastosowaniu standardowej mieszanki farmakologicznej ‒ L-dopa plus karbidopa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1527547/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, będącego inhibitorem dekarboksylazy, który pozwala zwiększyć stężenie L-dopy w mózgu i o którym wspominaliśmy już w poprzednim artykule z tej serii. Podobne efekty nie są tutaj w sumie żadnym zaskoczeniem, bo zbliżone było też stężenie L-dopy we krwi uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1527547/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W połowie przypadków ciężko było w ogóle stwierdzić, czy był to wynik działania bobu, czy leku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1527547/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak to możliwe? Przecież działanie leku wspomagano jeszcze dodatkowo karbidopą. Wygląda na to, że bób z natury może być źródłem nie tylko L-dopy, ale i karbidopy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23905090/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jego spożycie stanowi więc potencjalny sposób na zwiększenie stężenia obu tych związków we krwi, co z kolei przekładać się może na poprawę funkcjonowania mięśni pacjentów z chorobą Parkinsona, i to bez żadnych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23905090/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Bób działa tutaj na tyle skutecznie, że nagłe zaprzestanie jego spożycia może być niebezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Grozi bowiem powikłaniem zwanym złośliwym zespołem neuroleptycznym, przejawiającym się gorączką, sztywnością mięśni, przeróżnymi problemami neurologicznymi, uszkodzeniem mięśni oraz zaburzeniami świadomości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jego przyczyną jest zazwyczaj gwałtowne zaprzestanie przyjmowania L-dopy i, w efekcie, ostry niedobór dopaminy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Taką samą reakcję obserwuje się wśród pacjentów z Parkinsonem w wyniku nagłego zaprzestania leczenia bobem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W 2005 r. opublikowano opis przypadku mężczyzny, któremu na 10 dni przed przyjęciem do szpitala skończyły się zapasy bobu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Brak tego warzywa w diecie spowodował u pacjenta poważną, obezwładniającą sztywność mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na tym przykładzie widzimy, że pod względem ryzyka niekonwencjonalne metody leczenia nie różnią się specjalnie od tych tradycyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Swoją drogą trudno chyba o lekarstwo bardziej tradycyjne niż nasz stary, dobry bób.</p>
<p>Bób ma też oczywiście swoje minusy, które nie są problemem w przypadku leku. Przykładowo: może być przyczyną gazów jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23905090/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ponadto, ze względu na ryzyko interakcji, ze spożyciem warzywa uważać muszą osoby przyjmujące inhibitory MAO, stosowane często w leczeniu depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561062/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Spożycie bobu wiąże się też z ryzykiem wystąpienia schorzenia zwanego fawizmem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15548480/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. U jego podłoża leży mutacja genetyczna, która występuje mniej więcej u 5% światowej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19233695/">[14]</a>. Częściej pojawia się wśród osób z korzeniami afrykańskimi, azjatyckimi i śródziemnomorskimi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561062/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przejawia się ono niedoborem G6PD – enzymu niezbędnego do usunięcia z organizmu pewnych zawartych w bobie związków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Bez tego enzymu spożycie bobu grozi pękaniem czerwonych krwinek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na szczęście testy genetyczne w kierunku tej mutacji są powszechnie dostępne i można je nabyć w przystępnej cenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19678834/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W związku z tym, zanim pacjentowi z Parkinsonem zaleci się codzienne spożycie bobu, dobrze byłoby najpierw wykluczyć fawizm <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19678834/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>A jeśli już zdecydujemy się dać bobowi szansę, pamiętaj, że ten świeży zawiera znacznie więcej L-dopy niż suszony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co ważne, różnica jest naprawdę znacząca. Wygląda wręcz na to, że bób suszony nie niesie za sobą żadnych korzyści klinicznych <a href="https://ift.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12146" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2012 r. wykazano, że prażenie i gotowanie zmniejsza stężenie L-dopy lub wręcz ją całkowicie usuwa <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfq.12006" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Z drugiej strony z innych badań wynika już, że pół szklanki ugotowanego bobu zawiera około 250 mg L-dopy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Najwięcej tego związku jest w bobie skiełkowanym <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfq.12006" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W wyniku kiełkowania nie dość, że do dnia dziewiątego po spożyciu wzrasta stężenie L-dopy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfq.12006" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, to jeszcze wyeliminowane zostają oporne na trawienie cukry, które stanowią przyczynę gazów jelitowych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s00217-008-0876-0" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Kiełki bobu działają więc podwójnie korzystnie, pytanie tylko, czy rzeczywiście pomagają przy chorobie Parkinsona.</p>
<p>W badaniu z 1994 r. <a href="https://journals.lww.com/clinicalneuropharm/abstract/1994/04000/bioavailability_of_levodopa_after_consumption_of.4.aspx" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> uczestnicy zjedli sałatkę z mniej więcej połową szklanki świeżo pokrojonych kiełków bobu. W efekcie zaobserwowano u nich znaczną poprawę kliniczną <a href="https://journals.lww.com/clinicalneuropharm/abstract/1994/04000/bioavailability_of_levodopa_after_consumption_of.4.aspx" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Inne warzywa strączkowe, typu fasola, również z natury zawierają L-dopę, z tym że w mniejszych ilościach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na szczególną uwagę zasługuje soja. Oprócz samej L-dopy dostarcza bowiem dodatkowo genisteiny, związku o działaniu zbliżonym do karbidopy, który pozwala zwiększyć stężenie L-dopy w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26810548/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> tradycyjne leczenie farmakologiczne pacjentów z Parkinsonem uzupełniono prażonymi nasionami soi w ilości półtorej łyżki. Takie leczenie łączone przyniosło znacznie lepsze efekty niż leki bez dodatku soi. Co więcej, w dużo większym stopniu ograniczyło natężenie mimowolnych ruchów mięśni, i to na wiele godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26810548/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Dopóki nie mamy w tym zakresie więcej informacji, leczeniem pierwszej linii przy chorobie Parkinsona powinny pozostać leki z lewodopą i karbidopą, typu Sinemet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Włączenie do diety warzyw strączkowych na pewno jednak nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie, może nawet pomóc.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27751556/" target="_blank" rel="noopener">Ascherio A, Schwarzschild MA. The epidemiology of Parkinson&#8217;s disease: risk factors and prevention. Lancet Neurol. 2016;15(12):1257-1272.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11516224/" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Does a vegan diet reduce risk for Parkinson&#8217;s disease? Med Hypotheses. 2001 Sep;57(3):318-23. doi: 10.1054/mehy.2000.1321. PMID: 11516224.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941047/" target="_blank" rel="noopener">Javed H, Nagoor Meeran MF, Azimullah S, Adem A, Sadek B, Ojha SK. Plant Extracts and Phytochemicals Targeting α-Synuclein Aggregation in Parkinson&#8217;s Disease Models. Front Pharmacol. 2019;9:1555.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24332774/" target="_blank" rel="noopener">Ramírez-Moreno JM, Salguero Bodes I, Romaskevych O, Duran-Herrera MC. Broad bean (Vicia faba) consumption and Parkinson&#8217;s disease: a natural source of L-dopa to consider. Neurologia. 2015;30(6):375-376.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679598/" target="_blank" rel="noopener">Cilia R, Laguna J, Cassani E, et al. Mucuna pruriens in Parkinson disease: A double-blind, randomized, controlled, crossover study. Neurology. 2017;89(5):432-438.</a><br />
[6] <a href="https://www.degruyter.com/document/doi/10.1515/bchm2.1913.88.4.276/html" target="_blank" rel="noopener">Guggenheim M. Dioxyphenylalanin, eine neue Aminosäure aus Vicia faba. Z Phys Chem. 1913;88:276.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">Rijntjes M. Knowing Your Beans in Parkinson&#8217;s Disease: A Critical Assessment of Current Knowledge about Different Beans and Their Compounds in the Treatment of Parkinson&#8217;s Disease and in Animal Models. Parkinsons Dis. 2019;2019:1349509.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561062/" target="_blank" rel="noopener">Sarrafchi A, Bahmani M, Shirzad H, Rafieian-Kopaei M. Oxidative stress and Parkinson&#8217;s disease: New hopes in treatment with herbal antioxidants. Curr Pharm Des. 2016;22(2):238-246.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24352104/" target="_blank" rel="noopener">Kempster PA, Bogetic Z, Secombei JW, Martin HD, Balazs ND, Wahlqvist ML. Motor effects of broad beans (Vicia faba) in Parkinson&#8217;s disease: single dose studies. Asia Pac J Clin Nutr. 1993;2(2):85-89.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1527547/" target="_blank" rel="noopener">Rabey JM, Vered Y, Shabtai H, Graff E, Korczyn AD. Improvement of parkinsonian features correlate with high plasma levodopa values after broad bean (Vicia faba) consumption. J Neurol Neurosurg Psychiatry. 1992;55(8):725-727.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23905090/" target="_blank" rel="noopener">Mehran S M M, B G. Simultaneous determination of levodopa and carbidopa from fava bean, green peas and green beans by high performance liquid gas chromatography. J Clin Diagn Res. 2013;7(6):1004-1007.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">Ladha SS, Walker R, Shill HA. Case of neuroleptic malignant-like syndrome precipitated by abrupt fava bean discontinuance. Mov Disord. 2005;20(5):630-631.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15548480/" target="_blank" rel="noopener">Katzenschlager R, Evans A, Manson A, et al. Mucuna pruriens in Parkinson&#8217;s disease: a double blind clinical and pharmacological study. J Neurol Neurosurg Psychiatry. 2004;75(12):1672-1677.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19233695/" target="_blank" rel="noopener">Nkhoma ET, Poole C, Vannappagari V, Hall SA, Beutler E. The global prevalence of glucose-6-phosphate dehydrogenase deficiency: a systematic review and meta-analysis. Blood Cells Mol Dis. 2009;42(3):267-278.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19678834/" target="_blank" rel="noopener">Raguthu L, Varanese S, Flancbaum L, Tayler E, Di Rocco A. Fava beans and Parkinson&#8217;s disease: useful 'natural supplement&#8217; or useless risk?. Eur J Neurol. 2009;16(10):e171.</a><br />
[16] <a href="https://ift.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12146" target="_blank" rel="noopener">Multari S, Stewart D, Russell W. Potential of fava bean as future protein supply to partially replace meat intake in the human diet. Comp Rev Food Sci F. 2015;14:511-522.</a><br />
[17] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfq.12006" target="_blank" rel="noopener">Cardador-Martinez A, et al. Effect of roasting and boiling on the content of vicine, convicine and l-3,4-dihydroxyphenylalanine in vicia faba l. J Food Quality. 2012;35(6):419-428.</a><br />
[18] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s00217-008-0876-0" target="_blank" rel="noopener">Goyoaga C. et al. Content and distribution of vicine, convicine and L-DOPA during germination and seeding growth of two Vicia faba L. varieties. Eur Food Res Technol. 2008;227:1537-1542.</a><br />
[19] <a href="https://journals.lww.com/clinicalneuropharm/abstract/1994/04000/bioavailability_of_levodopa_after_consumption_of.4.aspx" target="_blank" rel="noopener">Vered Y, et al. Bioavailability of lveodopa after consumption of Vicia faba seedlings by Parkinsonian patients and controll subjects. Clin Neuropharmacol. 1994;17(2):138-146.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26810548/" target="_blank" rel="noopener">Nagashima Y, Kondo T, Sakata M, Koh J, Ito H. Effects of soybean ingestion on pharmacokinetics of levodopa and motor symptoms of Parkinson&#8217;s disease—In relation to the effects of Mucuna pruriens. J Neurol Sci. 2016;361:229-234.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Bób w leczeniu choroby Parkinsona</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Bób w leczeniu choroby Parkinsona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jan 2024 12:40:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[halitoza]]></category>
		<category><![CDATA[nieświeży oddech]]></category>
		<category><![CDATA[probiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[ubytki w zębach]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2114</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę Wstęp: Jest to pierwszy z serii pięciu artykułów na temat czyszczenia języka. Czym jest skrobanie języka i czy jest to...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii pięciu artykułów na temat czyszczenia języka. Czym jest skrobanie języka i czy jest to najskuteczniejsza z metod jego czyszczenia? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/" target="_blank" rel="noopener">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-w-leczeniu-halitozy-%e2%80%92-skrobanie-vs-szczotkowanie/" target="_blank" rel="noopener">Czyszczenie języka w leczeniu halitozy ‒ skrobanie vs. szczotkowanie</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-czyszczenie-jezyka-powoduje-raka/" target="_blank" rel="noopener">Czy czyszczenie języka powoduje raka?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/" target="_blank" rel="noopener">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-%e2%80%92-metody-i-czestotliwosc/" target="_blank" rel="noopener">Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</a></li>
</ol>
<p>W serii artykułów na temat halitozy ustaliliśmy, że pomocne przy tym zaburzeniu może być wysokie spożycie błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27655031/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uważa się, że jest to zasługa samoistnego czyszczenia się jamy ustnej podczas przeżuwania jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27655031/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony jedzenie miękkie (np. fast foody ‒ praktycznie nie wymagają gryzienia, połykane są niemal natychmiast) nie oczyszcza języka w wystarczającym stopniu, co prowadzi do nagromadzenia się osadu, sino-białej warstwy, złożonej z resztek jedzenia i mikroorganizmów, skumulowanych szczególnie w tylnej części języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Podczas rozkładu resztek jedzenia na języku powstają lotne związki siarki, np. siarkowodór, gaz o zapachu zgniłych jaj <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Proces ten może leżeć u podłoża aż 90% przypadków nieświeżego oddechu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Żywieniowe sposoby na zmniejszenie produkcji tych związków omówiliśmy w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/" target="_blank" rel="noopener">„Jakie jedzenie halitozę wywołuje, a jakie pomaga ją leczyć?”</a> A co jeśli ktoś nie chce lub nie może wprowadzić zmian w swojej diecie? W takiej sytuacji naturalny mechanizm samoistnego czyszczenia języka może nie wystarczyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W zanadrzu mamy jeszcze metody mechaniczne, które pozwalają usunąć z języka resztki jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tylko że czyszczenie języka nie stanowi raczej części rutynowej higieny jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A może powinno? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>Gdy w jamie ustnej nie występują ropnie w kieszonkach zębowych spowodowane chorobą dziąseł, to najbardziej prawdopodobnym źródłem nieświeżego oddechu jest powierzchnia języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I nie jest to wina jakiegoś jednego, konkretnego rodzaju bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Istnieją dziesiątki gatunków zdolnych do wytwarzania lotnych związków siarki z aminokwasów zawierających siarkę, których skoncentrowanym źródłem jest białko odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlatego właśnie na niewiele zdają się tutaj probiotyki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29168154/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28875948/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> osoby zdrowe i osoby zmagające się z nieświeżym oddechem porównano pod względem mikrobiomu na języku. Jak się okazało, skład bakteryjny w obu grupach był niemal identyczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28875948/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wygląda więc na to, że nie jest to o tyle kwestia rodzaju bakterii na języku, co raczej ich ilości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28875948/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z badań populacyjnych wynika, że skrobanie języka wiąże się ze złagodzeniem objawów halitozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29392764/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niewykluczone jednak, że osoby stosujące skrobaczki do języka bardziej skrupulatnie podchodzą też do higieny jamy ustnej ogółem. Co na to badania interwencyjne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16625641/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>?</p>
<p>Najpierw jednak trochę kontekstu: podczas gdy w niektórych miejscach na świecie skrobanie i szczotkowanie języka praktykuje się od wieków, w innych do niedawna były to czynności zupełnie nieznane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/342578/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „Po co czyścić język?”, zapytano w artykule opublikowanym w 1998 r. w <em>The Journal of the American Dental Association</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dentyści, higieniści, jak również producenci past i szczoteczek do zębów oraz nici dentystycznych od dawna podkreślają, że w profilaktyce próchnicy istotne znaczenie ma usuwanie z zębów płytki nazębnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ale „dlaczego w jamie ustnej tak wielu Amerykanów dwa rzędy nieskazitelnie białych, lśniących zębów oddziela od siebie narząd pokryty milionami mikroorganizmów emitujących silny, nieprzyjemny zapach?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a></p>
<p>Zacznijmy może od wpływu szczotkowania języka na płytkę nazębną. Czy bez szczotkowania zębów szczotkowanie języka robiłoby w tej kwestii jakąkolwiek różnicę? Nie, jak pokazało badanie z 1975 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1058943/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jeśli zęby nie są myte, zaczyna gromadzić się na nich płytka, niezależnie od tego, czy czyszczony jest język. No dobrze, a co jeśli zęby myć tak jak zawsze i oprócz tego dodatkowo zacząć jeszcze szczotkować język? Nie wykazano tutaj, by miało to jakikolwiek wpływ na ilość płytki gromadzącej się na zębach, przypuszczalnie dlatego, że większość bakterii odpowiedzialnych za powstawanie płytki nie pochodzi z języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1058943/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Istnieje jednak jeszcze jeden możliwy powód: szczotkowanie tylnej części języka może wywoływać odruch wymiotny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie jest to więc czynność łatwa, a jeśli uczestnicy wykonywali ją nieprawidłowo, nic dziwnego, że nie przyniosła żadnych efektów.</p>
<p>A co z zapaleniem dziąseł? W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31309703/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wśród osób które praktykowały czyszczenie języka, odnotowano mniej przypadków krwawienia dziąseł, co by wskazywało na to, że ich dziąsła były zdrowsze. Jednak dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego można tylko w randomizowanym badaniu kontrolowanym. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30218226/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> nie wykazano, by skrobanie języka miało w znaczącym stopniu zmniejszać krwawienie dziąseł.</p>
<p>A jak wygląda skuteczność skrobania języka jako sposobu na pozbycie się z jamy ustnej bakterii o nazwie <em>Streptococcus mutans</em>, odpowiedzialnych za produkcję kwasu i tym samym za powstawanie próchnicy? W badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14969377/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-dcks]">[13]</a> wykazano, że skrobanie języka działa lepiej niż paski do higieny jamy ustnej marki Listerine, czy płukanie jamy ustnej wodą z solą (wykres 1). Z drugiej strony w badaniu z 1994 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7929983/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-dcks]">[14]</a> czyszczenie języka nie przyniosło żadnych znaczących efektów. Może populacja bakterii była na tyle duża, że całkowite jej usunięcie było po prostu niemożliwe, a może czyszczenie języka w ogóle tych bakterii nie usuwa, tylko przesuwa je z miejsca na miejsce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7929983/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-dcks]">[14]</a>. Jedno jest pewne: wyniki badań nad czyszczeniem języka w kontekście gromadzenia się płytki nazębnej i rozwoju zapalenia dziąseł są niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-dcks]">[4]</a>. Zatem wygląda na to, że w literaturze medycznej nie ma żadnych danych, które wskazywałyby na konieczność regularnego czyszczenia języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-dcks]">[4]</a>. Istnieje jednak jeden wyjątek: brzydki zapach z ust <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-dcks]">[4]</a>. Jak się okazuje, czyszczenia języka skutecznie radzi sobie z nieświeżym oddechem. Szczegóły poznamy w następnym artykule.<span style="font-weight: 400;"><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2116 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1-1024x504.jpg" alt="wykres_skrobanie języka i bakterie" width="628" height="309" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1-1024x504.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1-300x148.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1-768x378.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1-1536x756.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1.jpg 1691w" sizes="auto, (max-width: 628px) 100vw, 628px" /></a>Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27655031/" target="_blank" rel="noopener">Wälti A, Lussi A, Seemann R. The effect of a chewing-intensive, high-fiber diet on oral halitosis: A clinical controlled study. Swiss Dent J. 2016;126(9):782-95.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">Christensen GJ. Why clean your tongue? J Am Dent Assoc. 1998;129(11):1605-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">Seerangaiyan K, Jüch F, Winkel EG. Tongue coating: its characteristics and role in intra-oral halitosis and general health-a review. J Breath Res. 2018;12(3):034001.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">Danser MM, Gómez SM, Van der Weijden GA. Tongue coating and tongue brushing: a literature review. Int J Dent Hyg. 2003;1(3):151-8.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29168154/" target="_blank" rel="noopener">Yoo JI, Shin IS, Jeon JG, Yang YM, Kim JG, Lee DW. The effect of probiotics on halitosis: a systematic review and meta-analysis. Probiotics Antimicrob Proteins. 2019;11(1):150-7.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28875948/" target="_blank" rel="noopener">Seerangaiyan K, van Winkelhoff AJ, Harmsen HJM, Rossen JWA, Winkel EG. The tongue microbiome in healthy subjects and patients with intra-oral halitosis. J Breath Res. 2017;11(3):036010.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29392764/" target="_blank" rel="noopener">Herman S, Lisowska G, Herman J, Wojtyna E, Misiołek M. Genuine halitosis in patients with dental and laryngological etiologies of mouth odor: severity and role of oral hygiene behaviors. Eur J Oral Sci. 2018;126(2):101-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16625641/" target="_blank" rel="noopener">Outhouse TL, Al-Alawi R, Fedorowicz Z, Keenan JV. Tongue scraping for treating halitosis. Cochrane Database Syst Rev. 2006;(2):CD005519.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/342578/" target="_blank" rel="noopener">Christen AG, Swanson BZ. Oral hygiene: a history of tongue scraping and brushing. J Am Dent Assoc. 1978;96(2):215-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1058943/" target="_blank" rel="noopener">Badersten A, Egelberg J, Jönsson G, Kroneng M. Effect of tongue brushing on formation of dental plaque. J Periodontol. 1975;46(10):625-7.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31309703/" target="_blank" rel="noopener">Van Gils LM, Slot DE, Van der Sluijs E, Hennequin-Hoenderdos NL, Van der Weijden FG. Tongue coating in relationship to gender, plaque, gingivitis and tongue cleaning behaviour in systemically healthy young adults. Int J Dent Hyg. 2020;18(1):62-72.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30218226/" target="_blank" rel="noopener">Acar B, Berker E, Tan Ç, İlarslan YD, Tekçiçek M, Tezcan İ. Effects of oral prophylaxis including tongue cleaning on halitosis and gingival inflammation in gingivitis patients-a randomized controlled clinical trial. Clin Oral Investig. 2019;23(4):1829-36.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14969377/" target="_blank" rel="noopener">White GE, Armaleh MT. Tongue scraping as a means of reducing oral mutans streptococci. J Clin Pediatr Dent. 2004;28(2):163-6.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7929983/" target="_blank" rel="noopener">Menon MV, Coykendall AL. Effect of tongue scraping. J Dent Res. 1994;73(9):1492.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Jan 2024 11:58:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[Codzienny Tuzin]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[homocysteina]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2046</guid>

					<description><![CDATA[<p>Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów, z których dowiemy się, czy pod względem gęstości mineralnej kości weganie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów, z których dowiemy się, czy pod względem gęstości mineralnej kości weganie różnią się w jakiś sposób od mięsożerców. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/" target="_blank" rel="noopener">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/" target="_blank" rel="noopener">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a></li>
</ol>
<p>Jak ustaliliśmy w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-rozwoju-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">„Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko rozwoju osteoporozy?”</a> gęstość mineralna kręgosłupa u wegetarian jest trochę niższa niż u mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32271915/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Różnica jest jednak na tyle niska, że mieści się w marginesie błędu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32271915/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli kości wegetarian rzeczywiście byłyby słabsze, mogłoby to grozić zapadaniem się kręgów i wyższym ryzykiem złamań kręgosłupa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32271915/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie ma na to jednak żadnych dowodów. W 2012 r. opublikowano badanie nad częstością występowania złamań kręgów wśród kobiet w podeszłym wieku, które przez większość swojego życia były na diecie wegańskiej (średnio 34 lata) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mimo że ich spożycie wapnia było tragiczne (mniej więcej o połowę niższe niż u nie-weganek w grupie kontrolnej), a mniej więcej jedna czwarta miała jeszcze dodatkowo niedobory witaminy D, ryzyka złamań kręgów nie miały wcale znacząco wyższego niż grupa kontrolna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Weganki częściej niż nie-weganki miały niedobór witaminy D i spożywały mniej wapnia, lecz nie stwierdzono związku tych czynników z utratą masy kostnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Żeby było ciekawiej, w skali roku utrata gęstości mineralnej kości biodrowej wśród weganek była o ponad połowę niższa niż wśród kobiet spożywających mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Różnica okazała się jednak nieistotna statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2008 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> nie wykazano, by, w porównaniu z kobietami na diecie tradycyjnej, wegetarianki miały wyższe ryzyko jakiegokolwiek rodzaju złamań, nawet złamań nadgarstka. Z największym prawdopodobieństwem złamań powiązano tutaj dietę wegetariańską o niewystarczającej podaży białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wegetarianki, które jadły codziennie fasolę, orzechy, czy roślinne burgery miały trzy razy niższe ryzyko złamań nadgarstka niż kobiety, które produkty roślinne bogate w białko do swojej diety wegetariańskiej włączały rzadziej niż trzy razy w tygodniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wynika z tego, że osoby na diecie wegetariańskiej lub wegańskiej mogą mieć podwyższone ryzyko złamań kości, ale tylko w przypadku niewystarczającej podaży białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Należy zatem zadbać o to, by spożycie produktów roślinnych bogatych w białko było odpowiednie zarówno pod względem ilości, jak i zróżnicowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Do codziennej diety należy włączać zboża pełnoziarniste, orzechy i warzywa strączkowe, czyli fasolę, groch, ciecierzycę, czy soczewicę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pomocna może się tutaj okazać aplikacja dr. Michaela Gregera o nazwie Daily Dozen, która pozwala monitorować spożycie poszczególnych grup produktów roślinnych.</p>
<p>Odpowiednie spożycie białka jest jeszcze bardziej istotne w kontekście złamań szyjki kości udowej. W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24103482" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wegetarianki, które codziennie jadły warzywa strączkowe (np. fasolę), ryzyko złamania w obrębie biodra miały niższe o ponad 60% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24103482" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dla porównania, białko z mięsa ryzyko obniżyło o 40%, a z roślinnych zamienników mięsa ‒ o 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24103482" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A jakie wnioski w odniesieniu do diety roślinnej w kontekście zdrowia kości przyniósł przegląd z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Teoretycznie dieta roślinna może obniżać ryzyko rozwoju osteoporozy, ale nie znalazło to, jak na razie potwierdzenia w badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wiemy natomiast, że przy założeniu odpowiedniego spożycia wapnia i witaminy D, dieta roślinna nie wydaje się wpływać szkodliwie na zdrowie kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z tym że przegląd ten opublikowano w sierpniu 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a w listopadzie tego samego roku pojawiło się uzupełnienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> omówionego już w poprzednim artykule badania z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, w którym pod względem ryzyka złamań kości porównano wegetarian i nie-wegetarian. W zaktualizowanej wersji wykazano, że osoby na diecie bezmięsnej, a szczególnie weganie, mają wyższe ryzyko złamań kości ogółem, w tym tych związanych z osteoporozą, jak np. złamania szyjki kości udowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W skali 10 lat, na każde 1000 osób dieta wegańska jest przyczyną 20 dodatkowych przypadków złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zakładając, że mówimy tu rzeczywiście o związku przyczynowo-skutkowym, każdego roku u 1 na 500 osób na diecie wegańskiej dochodzi do złamania kości, spowodowanego konkretnie przez taki, a nie inny sposób odżywiania.</p>
<p>A może to kwestia niewystarczającego spożycia fasoli? Najwyraźniej nie, wyższe ryzyko mieli nawet weganie, którzy jedli więcej białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A może to wszystko przez niewystarczającą podaż wapnia? Też nie, wyższe ryzyko mieli nawet weganie, którzy mieli w diecie więcej wapnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>A co ze związkiem między zdrowiem kości i witaminą B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29239465/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? W oksfordzkiej części Europejskiego Prospektywnego Badania nad Rakiem i Odżywianiem (EPIC-Oxford), ci sami weganie, dla których wykazano 30% wyższe ryzyko złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> mieli poważne niedobory witaminy B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20648045/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Problem dotyczył ponad połowy wegan biorących udział w tym badaniu, a wszystko przez brak odpowiedniej suplementacji, czy spożycia żywności fortyfikowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20648045/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niedobory B12 mogą skutkować podwyższonym poziomem homocysteiny, co z kolei nie dość, że zwiększa ryzyko udaru mózgu, to jeszcze może nasilać aktywność osteoklastów, czyli komórek odpowiedzialnych za „zjadanie” kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16195358/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zależności tej dowiedziono, co prawda, tylko na szalce Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16195358/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jednak wśród osób z hiperhomocysteinemią, czyli wadą wrodzoną przejawiającą się podwyższonym stężeniem homocysteiny we krwi, rzeczywiście odnotowuje się niższą gęstość mineralną kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26689745/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W związku z powyższym wysoki poziom homocysteiny można uznać za czynnik potencjalnie przyczyniający się do utraty masy kostnej i pogorszenia jej jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30116976" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co na to randomizowane badania kontrolowane? Obniżenie poziomu homocysteiny we krwi nie przełożyło się na zmniejszenie ryzyka złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30283911/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wygląda więc na to, że wpływ witaminy B12 na zdrowie kości na chwilę obecną pozostaje nieokreślony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29239465/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>No dobrze, to jak wobec tego wyjaśnić wyższe wskaźniki złamań kości wśród wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? Autorzy zaktualizowanej wersji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> badania z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> podsumowali swoje odkrycia stwierdzeniem, że zdrowie kości wegan wymaga przeprowadzenia dalszych badań, jednak pewne wskazówki udało się uzyskać już teraz. Podwyższone ryzyko złamań, zarówno ogółem, jak i konkretnie złamań szyjki kości udowej, było istotne statystycznie tylko w przypadku wegan z BMI poniżej 22,5, co u kobiety średniego wzrostu odpowiadałoby wadze niecałych 60 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Problem po części polega więc na tym, że weganie są z reguły bardzo szczupli. Dlaczego osoby z nadwagą i otyłe mają niższe ryzyko złamań kości? Po pierwsze, w razie ewentualnego upadku mają lepszą amortyzację <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7682057/bin/12916_2020_1815_MOESM1_ESM.docx" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dzięki dodatkowej tkance tłuszczowej staw biodrowy jest lepiej zabezpieczony przed uszkodzeniami <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7682057/bin/12916_2020_1815_MOESM1_ESM.docx" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Po drugie, tkanka tłuszczowa zawiera enzym odpowiedzialny za produkcję estrogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28246088/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dlatego właśnie z każdym dodatkowym kilogramem kobiety w wieku dorosłym zwiększają swoje ryzyko rozwoju raka piersi o 2% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28246088/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z drugiej strony estrogen może też działać na kości ochronnie. Istnieje jednak sposób na profilaktykę utraty masy kostnej, przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka rozwoju raka piersi, zarówno z dodatnim, jak i ujemnym receptorem estrogenowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32642579/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Mowa tu mianowicie o spożyciu produktów sojowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309425/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Trzecim możliwym wyjaśnieniem lepszego stanu zdrowia kości wśród osób otyłych jest po prostu dodatkowy ciężar <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przy 50 kg nadwagi poważnym wysiłkiem siłowym staje się nawet przejście kilku kroków, chociażby z jednego końca pokoju na drugi. Zatem różnice w gęstości mineralnej kości między weganami i mięsożercami, przynajmniej częściowo, były wynikiem różnic w BMI <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wiele wskazuje jednak na to, że dużą rolę odegrały tutaj niedobory witaminy D. Wielka Brytania leży na tej samej szerokości geograficznej co Kanada. W miesiącach zimowych, ze względu na nieodpowiedni kąt padania promieni słonecznych, poziom witaminy D wśród brytyjskich wegan spada do suboptymalnego poziomu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Za stężenie idealne uważa się około 30 ng/ml (75 nmol/l), które latem weganie utrzymują bez żadnego problemu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Witamina D nie bez powodu jest przecież zwana witaminą słońca. Problem pojawia się zimą. W diecie tradycyjnej źródłem witaminy D, choć i tak niewystarczającym, są tłuste ryby i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Weganie tych produktów nie jedzą, co przy braku ekspozycji na promienie słoneczne i bez odpowiedniej suplementacji skutkować może niedoborami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>W randomizowanych badaniach kontrolowanych nie wykazano, co prawda, by witamina D sama w sobie miała zmniejszać ryzyko złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31860103/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Skuteczna okazała się dopiero w połączeniu z wapniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31860103/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Niewykluczone więc, że wyższe wskaźniki złamań kości wśród wegan były wynikiem względnie niskiego spożycia nie tylko witaminy D, ale i wapnia. Jednak na chwilę obecną to tylko przypuszczenia. Ostatecznych odpowiedzi dostarczą nam przyszłe badania, a gdy tak się stanie, nie omieszkamy ich tutaj szczegółowo omówić.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32271915/" target="_blank" rel="noopener">Shapses SA. Do we need to be concerned about bone mineral density in vegetarians and vegans? J Nutr. 2020;150(5):983-4.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">Ho-Pham LT, Vu BQ, Lai TQ, Nguyen ND, Nguyen TV. Vegetarianism, bone loss, fracture and vitamin D: a longitudinal study in Asian vegans and non-vegans. Eur J Clin Nutr. 2012;66(1):75-82.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">Thorpe DL, Knutsen SF, Beeson WL, Rajaram S, Fraser GE. Effects of meat consumption and vegetarian diet on risk of wrist fracture over 25 years in a cohort of peri- and postmenopausal women. Public Health Nutr. 2008;11(6):564-72.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24103482" target="_blank" rel="noopener">Lousuebsakul-Matthews V, Thorpe DL, Knutsen R, Beeson WL, Fraser GE, Knutsen SF. Legumes and meat analogues consumption are associated with hip fracture risk independently of meat intake among Caucasian men and women: the Adventist Health Study-2. Public Health Nutr. 2014;17(10):2333-43.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">Hsu E. Plant-based diets and bone health: sorting through the evidence. Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes. 2020;27(4):248-52.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">Tong TYN, Appleby PN, Armstrong MEG, et al. Vegetarian and vegan diets and risks of total and site-specific fractures: results from the prospective EPIC-Oxford study. BMC Med. 2020;18(1):353.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">Appleby P, Roddam A, Allen N, Key T. Comparative fracture risk in vegetarians and nonvegetarians in EPIC-Oxford. Eur J Clin Nutr. 2007;61(12):1400-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29239465/" target="_blank" rel="noopener">Macêdo LLG, Carvalho CMRG, Cavalcanti JC, Freitas BJESA. Vitamin B12, bone mineral density and fracture risk in adults: A systematic review. Rev Assoc Med Bras (1992). 2017;63(9):801-9.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20648045/" target="_blank" rel="noopener">Gilsing AMJ, Crowe FL, Lloyd-Wright Z, et al. Serum concentrations of vitamin B12 and folate in British male omnivores, vegetarians and vegans: results from a cross-sectional analysis of the EPIC-Oxford cohort study. Eur J Clin Nutr. 2010;64(9):933-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16195358/" target="_blank" rel="noopener">Herrmann M, Widmann T, Colaianni G, Colucci S, Zallone A, Herrmann W. Increased osteoclast activity in the presence of increased homocysteine concentrations. Clin Chem. 2005;51(12):2348-53.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26689745/" target="_blank" rel="noopener">Weber DR, Coughlin C, Brodsky JL, et al. Low bone mineral density is a common finding in patients with homocystinuria. Mol Genet Metab. 2016;117(3):351-4.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30116976" target="_blank" rel="noopener">Saito M, Marumo K. The effects of homocysteine on the skeleton. Curr Osteoporos Rep. 2018;16(5):554-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30283911/" target="_blank" rel="noopener">Garcia Lopez M, Baron JA, Omsland TK, Søgaard AJ, Meyer HE. Homocysteine-lowering treatment and the risk of fracture: secondary analysis of a randomized controlled trial and an updated meta-analysis. JBMR Plus. 2018;2(5):295-303.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7682057/bin/12916_2020_1815_MOESM1_ESM.docx" target="_blank" rel="noopener">Tong TYN, Appleby PN, Armstrong MEG, et al. Vegetarian and vegan diets and risks of total and site-specific fractures: results from the prospective EPIC-Oxford study. Supplementary Info. BMC Med. 2020;18(1):353. (DIRECT DOWNLOAD)</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28246088/" target="_blank" rel="noopener">Kyrgiou M, Kalliala I, Markozannes G, et al. Adiposity and cancer at major anatomical sites: umbrella review of the literature. BMJ. 2017;356:j477.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309425/" target="_blank" rel="noopener">Lydeking-Olsen E, Jens-Erik Beck-Jensen, Setchell KDR, Trine Holm-Jensen. Soymilk or progesterone for prevention of bone loss&#8211;a 2 year randomized, placebo-controlled trial. Eur J Nutr. 2004;43(4):246-57.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32642579/" target="_blank" rel="noopener">Okekunle AP, Gao J, Wu X, Feng R, Sun C. Higher dietary soy intake appears inversely related to breast cancer risk independent of estrogen receptor breast cancer phenotypes. Heliyon. 2020;6(7):e04228.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">Crowe FL, Steur M, Allen NE, Appleby PN, Travis RC, Key TJ. Plasma concentrations of 25-hydroxyvitamin D in meat eaters, fish eaters, vegetarians and vegans: results from the EPIC-Oxford study. Public Health Nutr. 2011;14(2):340-6.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31860103/" target="_blank" rel="noopener">Yao P, Bennett D, Mafham M, et al. Vitamin d and calcium for the prevention of fracture: a systematic review and meta-analysis. JAMA Netw Open. 2019;2(12):e1917789.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Dec 2023 16:09:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholina]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[karnityna]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2016</guid>

					<description><![CDATA[<p>Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek Na przewlekłą chorobę nerek cierpi mniej więcej co siódmy dorosły Amerykanin [1]. Prawdopodobieństwo rozwoju schorzenia zwiększają metaboliczne...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</h3>
<p>Na przewlekłą chorobę nerek cierpi mniej więcej co siódmy dorosły Amerykanin <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawdopodobieństwo rozwoju schorzenia zwiększają metaboliczne czynniki ryzyka, takie jak wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, czy otyłość <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Brzmi jak zadanie dla diety roślinnej, która w profilaktyce i leczeniu tych trzech plag nękających obecnie ludzkość zdecydowanie nie ma sobie równych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ze względu na skuteczność tego sposobu odżywiania w leczeniu tak wielu chorób towarzyszących, coraz więcej mówi się o jego potencjalnej przydatności w profilaktyce i leczeniu samej przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Teoretycznie w kontekście leczenia choroby nerek z dietą roślinną wiąże się wiele korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Spożycie tłuszczów zwierzęcych powiązano przecież m.in. z podwyższonym stężeniem białka w moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Natomiast z choliny i karnityny, problematycznych składników mięsa, szkodliwe bakterie jelitowe wytwarzają TMAO, związek, który powiązano z bliznowaceniem nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dieta roślinna, dzięki wysokiej podaży alkalizujących owoców i warzyw, pozwala zmniejszyć obciążenie kwasowe organizmu. Jednakże spożycie kwasotwórczych produktów odzwierzęcych, a więc mięsa, jajek i nabiału, nasila wytwarzanie m.in. amoniaku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Fosfor zawarty w białku roślinnym jest słabiej przyswajalny, co w przypadku chorych nerek jest akurat dużym plusem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pod względem zawartości fosforu szczególnie szkodliwe mogą być produkty mięsne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W roli konserwantów dodaje się do nich bowiem fosforany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak pokazało badanie z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21183586/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, przy zastosowaniu diety wegetariańskiej pacjenci z chorobą nerek mogą obniżyć swoje stężenie fosforu we krwi w ciągu zaledwie tygodnia.</p>
<p>Wysokie spożycie błonnika pozwala pozbyć się z organizmu końcowych produktów zaawansowanej glikacji (tzw. glikotoksyn) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zapobiega również zaparciom, które u pacjentów z chorobą nerek mogą być przyczyną przeciążenia nerek potasem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co więcej, na diecie roślinnej niższe jest prawdopodobieństwo ekspozycji na potas w postaci dodatków do żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykorzystywane w produkcji mięsa fosforany to w wielu przypadkach sole potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818297/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>I wreszcie ‒ dieta roślinna wpływa korzystnie na mikrobiotę jelitową, co przekłada się na ograniczenie powstawania toksyn mocznicowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Te szkodliwe związki są produktem rozkładu białka w jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27187743/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dieta bogata w produkty roślinne pozwala zmniejszyć ilość tych substancji w organizmie, po części dzięki wysokiej podaży błonnika i obniżonej podaży białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32981834/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Im niższe spożycie białka, tym wolniejsza progresja choroby nerek w kierunku stadium końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29340320/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by podwyższone ryzyko postępu w kierunku końcowego stadium choroby miało być związane ze spożyciem białka powyżej jakiegoś określonego progu. Oznacza to po prostu, że zastosowanie ma tutaj zasada „im mniej, tym lepiej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29340320/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak nawet ograniczenie spożycia białka raptem o jakieś 10 gramów wystarczy, by ryzyko progresji choroby, a zarazem i śmierci pacjenta, obniżyć o ponad 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dosyć to niesamowite, szczególnie że mowa tu o randomizowanym badaniu kontrolowanym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z założenia podaż białka wśród uczestników wynosić miała ok. 0,6 g/kg masy ciała, czyli mniej więcej 40 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ostatecznie poprzestano jednak na dawce w wysokości 60 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, co oznacza, że, formalnie rzecz biorąc, przetestowanej tutaj diety nie można nawet uznać za niskobiałkową <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zalecane dzienne spożycie białka wynosi 0,8 g/kg masy ciała, czyli jakieś 50 gramów <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W przytoczonym wyżej badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> uczestnicy w grupie kontrolnej zjadali średnio ok. 70 gramów białka dziennie, co oznacza, że w ramach żywieniowej interwencji grupie badawczej spożycie białka obniżono raptem o 10 gramów. Zmiana była zatem naprawdę niewielka, a efekty i tak spektakularne. U badanych zmniejszyło się ryzyko dializ lub zgonu aż o 77% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przedstawiono odsetek zgonów lub dializ spowodowanych progresją choroby do stadium końcowego. Jak widzimy, w ciągu czterech lat w grupie kontrolnej było to 25%, w grupie na diecie o obniżonej podaży białka ‒ niecałe 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-cqcp]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2018 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-1024x429.jpg" alt="wykres_choroba nerek" width="621" height="260" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-1024x429.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-300x126.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-768x322.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek.jpg 1186w" sizes="auto, (max-width: 621px) 100vw, 621px" /></a></p>
<p>Mamy więc randomizowane badanie kontrolowane, w którym wykazano wyraźnie, że korzyści wynikające z zastosowania diety roślinnej w leczeniu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek mogą być naprawdę ogromne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niestety mimo tak solidnych dowodów wielu lekarzy w dalszym ciągu podchodzi do tej kwestii sceptycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33022709/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlaczego? „Przyczyny tego nihilizmu pozostają niejasne. Niewykluczone jednak, że taka postawa może być kwestią niedostatecznej wiedzy, braku zainteresowania dziedziną żywienia i dietetyki oraz ograniczonej znajomości najnowszej literatury naukowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33022709/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">Campbell TM, Liebman SE. Plant-based dietary approach to stage 3 chronic kidney disease with hyperphosphataemia. BMJ Case Reports CP 2019;12:e232080.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">Joshi S, Hashmi S, Shah S, Kalantar-Zadeh K. Plant-based diets for prevention and management of chronic kidney disease. Curr Opin Nephrol Hypertens. 2020;29(1):16-21.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">Kalantar-Zadeh K, Moore LW. Does kidney longevity mean healthy vegan food and less meat or is any low-protein diet good enough? J Ren Nutr. 2019;29(2):79-81.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21183586/" target="_blank" rel="noopener">Moe SM, Zidehsarai MP, Chambers MA, et al. Vegetarian compared with meat dietary protein source and phosphorus homeostasis in chronic kidney disease. Clin J Am Soc Nephrol. 2011;6(2):257-264.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818297/" target="_blank" rel="noopener">Sherman RA, Mehta O. Potassium in food additives: something else to consider. J Ren Nutr. 2009;19(6):441-442.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27187743/" target="_blank" rel="noopener">Nallu A, Sharma S, Ramezani A, Muralidharan J, Raj D. Gut microbiome in chronic kidney disease: challenges and opportunities. Transl Res. 2017;179:24-37.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32981834/" target="_blank" rel="noopener">Stanford J, Charlton K, Stefoska-Needham A, et al. Associations among plant-based diet quality, uremic toxins, and gut microbiota profile in adults undergoing hemodialysis therapy. J Ren Nutr. 2021;31(2):177-188.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29340320/" target="_blank" rel="noopener">Metzger M, Yuan WL, Haymann JP, et al. Association of a low-protein diet with slower progression of ckd. Kidney Int Rep. 2018;3(1):105-114.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">Tuttle KR, Sunwold D, Kramer H. Can comprehensive lifestyle change alter the course of chronic kidney disease? Semin Nephrol. 2009;29(5):512-523.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">Hansen HP, Tauber-Lassen E, Jensen BR, Parving HH. Effect of dietary protein restriction on prognosis in patients with diabetic nephropathy. Kidney Int. 2002;62(1):220-228.</a><br />
[11] <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine. Dietary Reference Intakes for Energy, Carbohydrate, Fiber, Fat, Fatty Acids, Cholesterol, Protein and Amino Acids. Washington D.C.: National Academy Press; 2005.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33022709/" target="_blank" rel="noopener">Fouque D, Ikizler TA. Editorial: Implementing low protein diets in clinical practice in patients with chronic kidney disease. Nephrol Dial Transplant. 2020;35(10):1643-1645.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Dec 2023 15:41:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nitraty]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[sportowcy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2007</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną? Wstęp: Dieta roślinna staje się coraz bardziej popularna wśród sportowców. Z czego wynika korzystny wpływ tego sposobu odżywiania na poprawę osiągów sportowych i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna/">Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna/">Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</h3>
<p><em>Wstęp: Dieta roślinna staje się coraz bardziej popularna wśród sportowców. Z czego wynika korzystny wpływ tego sposobu odżywiania na poprawę osiągów sportowych i potreningową regenerację organizmu? Zaraz się przekonamy.</em></p>
<p>W ciągu ostatnich kilku lat wśród konsumentów wzrosło zainteresowanie dietą roślinną, a sportowcy nie są tutaj żadnym wyjątkiem <a href="https://journals.lww.com/nsca-scj/fulltext/2020/08000/nutritional_considerations_for_the_female_vegan.8.aspx" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chociaż w przeszłości w diecie nastawionej na poprawę osiągów sportowych mięso uważane było za element niezbędny, obecnie obserwujemy tendencję przeciwną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31109329/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po części jest to zasługa filmów dokumentalnych, takich jak <em>The Game Changers</em> <a href="https://gamechangersmovie.com/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, w którym zresztą w roli jednego z konsultantów naukowych wystąpił dr Michael Greger z NutritionFacts.org.</p>
<p>Na roślinną stronę mocy przeszło wielu znanych sportowców różnych dyscyplin, od najlepszych bokserów wagi ciężkiej, aż po tenisistów <a href="https://jissn.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12970-017-0192-9" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W świecie sportu zawodowego zainteresowanie dietą roślinną jest coraz większe, nie tylko ze względu na związane z tym sposobem odżywiania korzyści zdrowotne, ale i subiektywnie odczuwaną poprawę wytrzymałości organizmu <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dane w tym zakresie pojawiały się już w 2016 r. Według niektórych szacunków mięsa unikała wówczas nawet jedna trzecia biegaczy ultra <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wraz ze wzrostem ilości produktów roślinnych w diecie, zwiększają się jej właściwości rozszerzające naczynia krwionośne, antyoksydacyjne i przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przekładać się to może na poprawę przepływu krwi oraz zmniejszenie stresu oksydacyjnego i złagodzenie stanów zapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Teoretycznie dieta roślinna powinna więc zwiększać wytrzymałość, ograniczać uszkodzenia mięśni i przyspieszać regenerację organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Aktywność fizyczna powoduje uwolnienie wolnych rodników, co skutkować może zmęczeniem mięśni, pogorszeniem wyników sportowych i spowolnieniem procesu regeneracji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I tutaj właśnie rozpoczyna się rola przeciwutleniaczy, których skoncentrowanym źródłem są właśnie produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Związki te pomagają neutralizować szkodliwe działanie wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22111516/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> widzimy, jak na poziom stresu oksydacyjnego wpływa kilkugodzinny bieg: F2-izoprostan (jeden z markerów stresu oksydacyjnego) wzrósł aż dwukrotnie. Wystarczyło jednak, że na godzinę przed treningiem sportowiec zjadł 1,5 szklanki borówek amerykańskich, a poziom stresu oksydacyjnego udało się znacząco obniżyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22111516/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nic dziwnego, że już nawet jedna szklanka może poprawiać jakość treningu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30186809/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niekorzystnie natomiast na poziom stresu oksydacyjnego, a zarazem i osiągi sportowe, wpływać może jedzenie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32698505/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-ie1u]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2009 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1-1024x535.jpg" alt="wykres_dieta roślinna wśród sportowców" width="573" height="299" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1-1024x535.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1-300x157.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1-768x401.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1.jpg 1334w" sizes="auto, (max-width: 573px) 100vw, 573px" /></a></p>
<p>To samo ze stanem zapalnym. Jak pokazują badania, wzbogacenie diety o większą ilość żywności roślinnej, przy jednoczesnym ograniczeniu spożycia produktów odzwierzęcych, pozwala łagodzić stan zapalny <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2019 r. różne diety porównano pod względem wpływu na powszechnie występujące biomarkery stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30947338/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak się okazało, dla każdego z tych wskaźników najlepsze wyniki miały diety bezmięsne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30947338/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A działanie przeciwzapalne to nie wszystko. Roślinny sposób odżywiania wspiera również odporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30947338/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Układ odpornościowy sportowców, zwłaszcza tych wytrzymałościowych, jest często osłabiony, co zwiększa ryzyko infekcji górnych dróg oddechowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30513704/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przebiegnięcie maratonu zwiększa prawdopodobieństwo złapania infekcji nawet sześciokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2266764/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast jeśli chodzi o ultramaratony, odsetek sportowców, którzy chorują w ciągu dwóch tygodni od zakończenia biegu, wynosi aż 68% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8185726/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. I tutaj ponownie pomocna może okazać się dieta roślinna ‒ skoro wzmacnia układ odpornościowy, teoretycznie, powinna zmniejszać ryzyko infekcji <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla sportowca oznaczałoby to mniej czasu straconego na chorobę, a więc i więcej czasu do wykorzystania na treningi <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak na chwilę obecną to tylko przypuszczenia. Bezpośrednio tej zależności jak do tej pory nie przebadano <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wiemy też, że działanie ergogeniczne, czyli poprawiające wydolność organizmu, wykazują azotany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32936597/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W porównaniu z osobami na diecie tradycyjnej wegetarianie mają tych związków w krwiobiegu ok. 20% więcej, a weganie aż 40% więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412548/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że na diecie roślinnej spożywa się więcej bogatych w azotany warzyw, typu buraki, szpinak, czy inne warzywa zielone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412548/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>A do tego dochodzą jeszcze wszystkie korzyści zdrowotne, które osiągi sportowe mogą poprawiać w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Istnieją solidne dowody na to, że dieta roślinna obniża ryzyko rozwoju chorób przewlekłych, takich jak choroba niedokrwienna serca, cukrzyca, zespół metaboliczny, czy różne rodzaje nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zmniejsza też ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny, co oznacza po prostu, że znacząco wydłuża życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Tylko czy układ sercowo-naczyniowy sportowców zawodowych rzeczywiście potrzebuje dodatkowego wsparcia? No właśnie najwyraźniej tak. Co zaskakujące, jak pokazało badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, sportowcy zawodowi mogą mieć bardziej zaawansowaną miażdżycę i więcej uszkodzeń mięśnia sercowego niż osoby prowadzące siedzący tryb życia. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28465287/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> wśród mężczyzn zawodowo uprawiających sport rozległość zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych była większa niż wśród mężczyzn o niskim poziomie aktywności fizycznej. Wśród sportowców odnotowano więcej przypadków zwapnienia tętnic na poziomie wysokim (11,3% vs. 0%) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28465287/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Mieli oni również grubszą blaszkę miażdżycową (44,3% vs. 22,2%), a co za tym idzie również zmiany wielonaczyniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28465287/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Ponadto w grupie sportowców większy był odsetek mężczyzn, u których zaobserwowano zwężenie światła tętnic wieńcowych o ponad 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28465287/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. wykazano, że maratończycy mają zwiększoną grubość blaszki miażdżycowej ogółem, zarówno tej zwapniałej, jak i nie-zwapniałej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30323509/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Paradoksalnie pod względem zmian miażdżycowych biegacze mają tętnice wieńcowe w gorszym stanie niż osoby prowadzące siedzący tryb życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30323509/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W konsekwencji są też w większym stopniu zagrożeni uszkodzeniami samego mięśnia sercowego ‒ mają oni bowiem trzy razy większe ryzyko zachorowania niż osoby, które sportu nie uprawiają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19332846/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Sportowcy narażają się tym samym na zdarzenia wieńcowe. Ich serca są stanie równie krytycznym, jak u osób po zawałach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18426850/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Dlaczego tak się dzieje? Wydawałoby się, że sportowcy z założenia powinni być w świetnej formie fizycznej. Dlaczego więc z badań wynika, że są oni w znacznym stopniu narażeni na miażdżycę i uszkodzenia serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Możliwe, że przyczyną nie jest tutaj nadmiar ruchu, tylko nadmiar tłuszczów nasyconych i cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Sportowcy wytrzymałościowi potrafią zjadać 5, 6, 7 000 kalorii dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli jedzą to samo, co przeciętna osoba na standardowej diecie zachodniej, tylko że w kilkukrotnie większych ilościach, nic dziwnego, że ich biedne serca są w tak opłakanym stanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>I tutaj właśnie rozpoczyna się rola diety roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wykazano w badaniach, jest to jedyny sposób odżywiania, który w większości przypadków jest w stanie odwrócić rozwój choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Poprawa osiągów sportowych i szybsza regeneracja organizmu to tak naprawdę kwestie drugorzędne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tym, co interesuje nas najbardziej, jest zdrowie ogólne w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W końcu nic tak nie niszczy kariery sportowej, jak śmierć samego zawodnika.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://journals.lww.com/nsca-scj/fulltext/2020/08000/nutritional_considerations_for_the_female_vegan.8.aspx" target="_blank" rel="noopener">Schoenfeld ML. Nutritional considerations for the female vegan athlete. Strength Cond J. 2020;42(4):68-76.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31109329/" target="_blank" rel="noopener">Nebl J, Haufe S, Eigendorf J, Wasserfurth P, Tegtbur U, Hahn A. Exercise capacity of vegan, lacto-ovo-vegetarian and omnivorous recreational runners. J Int Soc Sports Nutr. 2019;16(1):23.</a><br />
[3] <a href="https://gamechangersmovie.com/" target="_blank" rel="noopener">The Game Changers official film website | documentary.</a><br />
[4] <a href="https://jissn.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12970-017-0192-9" target="_blank" rel="noopener">Rogerson D. Vegan diets: practical advice for athletes and exercisers. J Int Soc Sports Nutr. 2017;14(1):36.</a><br />
[5] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">Craddock JC, Neale EP, Peoples GE, Probst YC. Plant-based eating patterns and endurance performance: a focus on inflammation, oxidative stress and immune responses. Nutr Bull. 2020;45(2):123-32.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">Meyer NL, Reguant-Closa A, Nemecek T. Sustainable diets for athletes. Curr Nutr Rep. 2020;9(3):147-62.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Goldman DM, Loomis JF, et al. Plant-based diets for cardiovascular safety and performance in endurance sports. Nutrients. 2019;11(1):130.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22111516/" target="_blank" rel="noopener">McAnulty LS, Nieman DC, Dumke CL, et al. Effect of blueberry ingestion on natural killer cell counts, oxidative stress, and inflammation prior to and after 2.5 h of running. Appl Physiol Nutr Metab. 2011;36(6):976-84.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30186809/" target="_blank" rel="noopener">Park CH, Kwak YS, Seo HK, Kim HY. Assessing the values of blueberries intake on exercise performance, TAS, and inflammatory factors. Iran J Public Health. 2018;47(Suppl 1):27-32.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32698505/" target="_blank" rel="noopener">Macho-González A, Garcimartín A, López-Oliva ME, et al. Can meat and meat-products induce oxidative stress? Antioxidants (Basel). 2020;9(7):638.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30947338/" target="_blank" rel="noopener">Craddock JC, Neale EP, Peoples GE, Probst YC. Vegetarian-based dietary patterns and their relation with inflammatory and immune biomarkers: a systematic review and meta-analysis. Adv Nutr. 2019;10(3):433-51.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30513704/" target="_blank" rel="noopener">Lynch H, Johnston C, Wharton C. Plant-based diets: considerations for environmental impact, protein quality, and exercise performance. Nutrients. 2018;10(12):1841.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2266764/" target="_blank" rel="noopener">Nieman DC, Johanssen LM, Lee JW, Arabatzis K. Infectious episodes in runners before and after the Los Angeles Marathon. J Sports Med Phys Fitness. 1990;30(3):316-28.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8185726/" target="_blank" rel="noopener">Peters EM, Goetzsche JM, Grobbelaar B, Noakes TD. Vitamin C supplementation reduces the incidence of postrace symptoms of upper-respiratory-tract infection in ultramarathon runners. Am J Clin Nutr. 1993;57(2):170-4.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32936597/" target="_blank" rel="noopener">Senefeld JW, Wiggins CC, Regimbal RJ, Dominelli PB, Baker SE, Joyner MJ. Ergogenic effect of nitrate supplementation: a systematic review and meta-analysis. Med Sci Sports Exerc. 2020;52(10):2250-61.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412548/" target="_blank" rel="noopener">Nebl J, Drabert K, Haufe S, et al. Exercise-induced oxidative stress, nitric oxide and plasma amino acid profile in recreational runners with vegetarian and non-vegetarian dietary patterns. Nutrients. 2019;11(8):1875.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28465287/" target="_blank" rel="noopener">Merghani A, Maestrini V, Rosmini S, et al. Prevalence of subclinical coronary artery disease in masters endurance athletes with a low atherosclerotic risk profile. Circulation. 2017;136(2):126-37.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30323509/" target="_blank" rel="noopener">Schwartz RS, Kraus SM, Schwartz JG, et al. Increased coronary artery plaque volume among male marathon runners. Mo Med. 2014;111(2):89-94.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19332846/" target="_blank" rel="noopener">Breuckmann F, Möhlenkamp S, Nassenstein K, et al. Myocardial late gadolinium enhancement: prevalence, pattern, and prognostic relevance in marathon runners. Radiology. 2009;251(1):50-7.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18426850/" target="_blank" rel="noopener">Möhlenkamp S, Lehmann N, Breuckmann F, et al. Running: the risk of coronary events : Prevalence and prognostic relevance of coronary atherosclerosis in marathon runners. Eur Heart J. 2008;29(15):1903-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna/">Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna/">Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2023 11:00:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[halitoza]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kazeina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieświeży oddech]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1955</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć? Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów na temat halitozy. Dowiemy się z nich, czym przejawia się to schorzenie i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/">Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/">Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów na temat halitozy. Dowiemy się z nich, czym przejawia się to schorzenie i jakie jest jego podłoże. Przeanalizujemy również potencjalne metody leczenia. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-w-naturalny-sposob-pozbyc-sie-osadu-na-jezyku-i-zwiazanej-z-nim-halitozy/" target="_blank" rel="noopener">Jak w naturalny sposób pozbyć się osadu na języku i związanej z nim halitozy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/" target="_blank" rel="noopener">Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</a></li>
</ol>
<p>Szacuje się, że obecnie z nieświeżym oddechem zmaga się na co dzień 90 milionów Amerykanów, czyli 30% populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20961381/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przykra wiadomość dla tych, którym wydaje się, że problem halitozy ich nie dotyczy: osoby z tym schorzeniem często mogą nie zdawać sobie sprawy z nieprzyjemnego zapachu z ust <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Być może dlatego, że są do niego po prostu przyzwyczajone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Inną możliwą przyczyną jest fakt, że gdy wąchamy, nie wdychamy powietrza z przestrzeni na wysokości powietrza wydychanego, tylko poniżej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak czy inaczej, przy przewlekłej halitozie powietrze w jamie ustnej pełne jest związków takich jak np. siarkowodór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W efekcie oddech osób cierpiących na to schorzenie nabiera brzydkiego zapachu, co może być źródłem poważnego dyskomfortu dla każdego, kto znajduje się w ich najbliższym otoczeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Charakterystyczne zapachy w halitozie są wynikiem obecności związków typu skatol (zapach kału), siarkowodór (zapach zgniłych jajek), kadaweryna (zapach rozkładających się zwłok), kwas izowalerianowy (zapach spoconych stóp), putrescyna (zapach gnijącego mięsa), siarczek dimetylu (zapach zepsutej kapusty), trimetyloamina (zapach zepsutej ryby), czy ketony (zapach jabłek) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak spośród wszystkich tych substancji, do brzydkiego zapachu z ust w największym stopniu przyczyniają się lotne związki siarki, w tym siarkowodór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30927516/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Bakterie w jamie ustnej, a szczególnie na języku, wytwarzają te cuchnące związki w wyniku procesu rozkładu białek zawierających siarkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19138189/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>No dobrze, to co możemy na to poradzić? Jedną z przetestowanych strategii zmniejszania ilości bakterii jest zastosowanie antybakteryjnych płynów do płukania jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Próbowano również znaleźć jakiś sposób na przekształcenie lotnych związków siarki w ich nielotne substraty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o metody mechaniczne, biofilm bakteryjny można naruszyć przy zastosowaniu różnych technik skrobania języka, z tym że czyszczenie wydaje się usuwać z języka jedynie substraty rozkładu białek zawierających siarkę, nie same przeprowadzające ten proces bakterie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, ale jeśli substratami produkcji lotnych związków siarki są aminokwasy zawierające siarkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, które pochodzą głównie z produktów odzwierzęcych (mięso i nabiał) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3938488/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, może w leczeniu halitozy dobrze sprawdziłoby się wprowadzenie odpowiedniej diety? Być może to właśnie pochodzące z białka odzwierzęcego lotne związki siarki sprawiają, że kał mięsożerców swoim zapachem tak bardzo różni się od kału roślinożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>No i rzeczywiście, zmniejszenie spożycia białka może znacznie ograniczyć problem <em>fetor ex ore</em>, co z łaciny oznacza „brzydki zapach z ust” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Do listy problematycznych produktów warto dodać również tłuszcze i alkohol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Powodują one bowiem relaksację dolnego zwieracza przełyku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Normalnie powietrze z żołądka wydychamy tylko, gdy nam się odbija; cofaniu się treści żołądkowej zapobiega bowiem dolny zwieracz przełyku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15341360/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak pod wpływem alkoholu, czy diety wysokotłuszczowej zwieracz ten ulega rozluźnieniu, co może zwiększać zarówno ryzyko wystąpienia nieświeżego oddechu, jak i jego intensywność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Mimo wszystko w większości przypadków halitoza jest wynikiem procesów gnilnych resztek pokarmowych z udziałem zasiedlających jamę ustną bakterii, które rozkładają białko i wytwarzają lotne związki siarki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30584498/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem w leczeniu halitozy uwzględnić należy nie tylko prawidłową higienę jamy ustnej, ale również dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15591601/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Weźmy na przykład białko zawarte w nabiale; bakterie obecne w jamie ustnej rozkładają białko do postaci aminokwasów zawierających duże ilości siarki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15591601/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nabiał jest bogatym źródłem kazeiny, białka mlecznego o wysokiej zawartości cysteiny, czyli aminokwasu, który stanowi prekursor do produkcji siarkowodoru ‒ gazu o zapachu zgniłych jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W ramach badań nad nieświeżym oddechem uczestnikom nie bez powodu każe się przepłukiwać jamę ustną właśnie cysteiną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12090457/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W wyniku rozkładu cysteiny powstaje nie tylko siarkowodór, który sam w sobie odpowiada za znaczną część gamy zapachowej nieświeżego oddechu, ale i aniony tiolowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21386162/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Związki te promują w jamie ustnej wzrost bakterii odpowiedzialnych za rozkład białka ‒ proces, który nie dość, że leży u podłoża nieświeżego oddechu, to również odgrywa kluczową rolę w rozwoju chorób dziąseł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21386162/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Widzimy zatem, że brzydki zapach z ust nie jest problemem czysto estetycznym. Lotne związki siarki, nawet w bardzo niskich stężeniach, mogą wpływać szkodliwie na zdrowie dziąseł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26062259/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Siarkowodór wchodzi w reakcję z kolagenem, zmieniając jego strukturę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W efekcie dziąsła i zęby stają się bardziej podatne na uszkodzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Może to prowadzić do powstania wypełnionych ropą kieszonek dziąsłowych, przez które problem halitozy może się jeszcze dodatkowo nasilać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Kieszonki dziąsłowe stanowią drugie główne źródło lotnych związków siarki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Już nawet łagodna postać paradontozy zwiększa ryzyko wystąpienia nieświeżego oddechu aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31981254/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Na koniec warto jeszcze wspomnieć o roli diety w rozwoju halitozy pochodzenia pozaustnego, czyli jak nazwa wskazuje, ma swoje źródło poza jamą ustną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32515409/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Nieświeży oddech może być wynikiem przyjmowania niektórych leków i suplementów diety, np. oleju rybnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32515409/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przyczyną brzydkiego zapachu może być też trimetyloamina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30927516/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Trimetyloaminuria jest główną przyczyną trudnego do zdiagnozowania nieprzyjemnego zapachu ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jest to zaburzenie metabolizmu brzydko pachnącego związku o nazwie trimetyloamina, który powstaje w jelitach w wyniku wysokiego spożycia choliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zgodnie z definicją podręcznikową z tym schorzeniem mamy do czynienia, gdy mocz, oddech, pot i płyny rozrodcze śmierdzą zgniłą, zepsutą rybą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20301282/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wielu lekarzy nie zdaje sobie jednak sprawy z faktu, że rybi zapach występuje tylko w jakiś 10% przypadków schorzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. To prawda, w dużym stężeniu trimetyloamina ma intensywny zapach zepsutej ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Za to w niskim stężeniu jej obecność przejawiać się może jedynie zapachem po prostu nieprzyjemnym. A ponieważ bogatym źródłem choliny jest tak wiele różnych produktów (chociażby wszystkie, które zawierają w swoim składzie jajka), trudno jest skojarzyć, że brzydki zapach ciała może mieć jakiś związek z dietą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Warto zatem na kilka tygodni zrezygnować z jedzenia, na przykład, żółtka jajek i zobaczyć, jakie będą efekty.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20961381/" target="_blank" rel="noopener">Van der Sleen MI, Slot DE, Van Trijffel E, Winkel EG, Van der Weijden GA. Effectiveness of mechanical tongue cleaning on breath odour and tongue coating: a systematic review. Int J Dent Hyg. 2010;8(4):258-68.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">Zalewska A, Zatoński M, Jabłonka-Strom A, Paradowska A, Kawala B, Litwin A. Halitosis&#8211;a common medical and social problem. A review on pathology, diagnosis and treatment. Acta Gastroenterol Belg. 2012;75(3):300-9.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">Cortelli JR, Barbosa MDS, Westphal MA. Halitosis: a review of associated factors and therapeutic approach. Braz Oral Res. 2008;22 Suppl 1:44-54.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30927516/" target="_blank" rel="noopener">Suzuki N, Yoneda M, Takeshita T, Hirofuji T, Hanioka T. Induction and inhibition of oral malodor. Mol Oral Microbiol. 2019;34(3):85-96.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19138189/" target="_blank" rel="noopener">Chérel F, Mobilia A, Lundgren T, et al. Rate of reformation of tongue coatings in young adults. Int J Dent Hyg. 2008;6(4):371-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3938488/" target="_blank" rel="noopener">Ogawa M, Takahara A, Ishijima M, Tazaki S. Decrease of plasma sulfur amino acids in essential hypertension. Jpn Circ J. 1985;49(12):1217-24.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274475/" target="_blank" rel="noopener">Geypens B, Claus D, Evenepoel P, et al. Influence of dietary protein supplements on the formation of bacterial metabolites in the colon. Gut. 1997;41(1):70-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15341360/" target="_blank" rel="noopener">Pedrazzi V, Sato S, de Mattos M da GC, Lara EHG, Panzeri H. Tongue-cleaning methods: a comparative clinical trial employing a toothbrush and a tongue scraper. J Periodontol. 2004;75(7):1009-12.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30584498/" target="_blank" rel="noopener">Shon HS, Kim KO, Jung JK, Cha EJ, Lee SO, Kim KA. Intra-oral factors influencing halitosis in young women. Osong Public Health Res Perspect. 2018;9(6):340-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15591601/" target="_blank" rel="noopener">Lee PPC, Mak WY, Newsome P. The aetiology and treatment of oral halitosis: an update. Hong Kong Med J. 2004;10(6):414-8.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">Seerangaiyan K, Jüch F, Winkel EG. Tongue coating: its characteristics and role in intra-oral halitosis and general health-a review. J Breath Res. 2018;12(3):034001.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12090457/" target="_blank" rel="noopener">Kleinberg I, Codipilly DM. Cysteine challenge testing: a powerful tool for examining oral malodour processes and treatments in vivo. Int Dent J. 2002;52 Suppl 3:221-8.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21386162/" target="_blank" rel="noopener">Kleinberg I, Codipilly D. H(2)S generation and E(H) reduction in cysteine challenge testing as a means of determining the potential of test products and treatments for inhibiting oral malodor. J Breath Res. 2008;2(1):017018.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26062259/" target="_blank" rel="noopener">Singh VP, Malhotra N, Apratim A, Verma M. Assessment and management of halitosis. Dent Update. 2015;42(4):346-8, 351-3.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">De Geest S, Laleman I, Teughels W, Dekeyser C, Quirynen M. Periodontal diseases as a source of halitosis: a review of the evidence and treatment approaches for dentists and dental hygienists. Periodontol 2000. 2016;71(1):213-27.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31981254/" target="_blank" rel="noopener">Silva MF, Nascimento GG, Leite FRM, Horta BL, Demarco FF. Periodontitis and self-reported halitosis among young adults from the 1982 Pelotas Birth Cohort. Oral Dis. 2020;26(4):843-6.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32515409/" target="_blank" rel="noopener">Mortazavi H, Rahbani Nobar B, Shafiei S. Drug-related halitosis: a systematic review. Oral Health Prev Dent. 2020;18(1):399-407.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">Whittle CL, Fakharzadeh S, Eades J, Preti G. Human breath odors and their use in diagnosis. Ann N Y Acad Sci. 2007;1098:252-66.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20301282/" target="_blank" rel="noopener">Phillips IR, Shephard EA. Primary trimethylaminuria. In: Adam MP, Ardinger HH, Pagon RA, et al., eds. GeneReviews®. University of Washington, Seattle; 1993.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/">Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/">Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta naśladująca post w leczeniu łączonym z chemioterapią</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-nasladujaca-post-w-leczeniu-laczonym-z-chemioterapia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-nasladujaca-post-w-leczeniu-laczonym-z-chemioterapia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Nov 2023 11:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[czerniak]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1938</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta naśladująca post w leczeniu łączonym z chemioterapią Wstęp: Jakiś czas temu opublikowaliśmy dwa artykuły na temat ogólnej skuteczności chemioterapii (Czy chemioterapia jest tak naprawdę skuteczna?, W jakim stopniu chemioterapia...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-nasladujaca-post-w-leczeniu-laczonym-z-chemioterapia/">Dieta naśladująca post w leczeniu łączonym z chemioterapią</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-nasladujaca-post-w-leczeniu-laczonym-z-chemioterapia/">Dieta naśladująca post w leczeniu łączonym z chemioterapią</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta naśladująca post w leczeniu łączonym z chemioterapią</h3>
<p><em>Wstęp: Jakiś czas temu opublikowaliśmy dwa artykuły na temat ogólnej skuteczności chemioterapii (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-chemioterapia-jest-tak-naprawde-skuteczna/" target="_blank" rel="noopener">Czy chemioterapia jest tak naprawdę skuteczna?</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-chemioterapia-przyczynia-sie-do-poprawy-przezywalnosci/" target="_blank" rel="noopener">W jakim stopniu chemioterapia przyczynia się do poprawy przeżywalności?</a>). A co jeśli leczenie nowotworu uzupełnić dodatkowo postem? Jest to ostatni z serii czterech artykułów, w których postaramy się odpowiedzieć właśnie na to pytanie. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-nowotworow-a-co-z-kacheksja/" target="_blank" rel="noopener">Post w leczeniu nowotworów: a co z kacheksją?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-laczonym-z-chemio-i-radioterapia/" target="_blank" rel="noopener">Post w leczeniu łączonym z chemio- i radioterapią</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-laczonym-z-chemioterapia-%e2%80%92-co-na-to-badania-kliniczne/" target="_blank" rel="noopener">Post w leczeniu łączonym z chemioterapią ‒ co na to badania kliniczne?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-nasladujaca-post-w-leczeniu-laczonym-z-chemioterapia/" target="_blank" rel="noopener">Dieta naśladująca post w leczeniu łączonym z chemioterapią</a></li>
</ol>
<p>Krótkotrwałe odstawienie jedzenia w trakcie chemioterapii może stanowić pierwszy krok na drodze do rozwiązania odwiecznego problemu z większością metod leczenia nowotworów: jak zabić raka, nie zabijając przy tym pacjenta <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22399263/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Krótkotrwały post, rozpoczęty na przykład 48 godzin przed chemioterapią i przerwany 24 godziny po jej zakończeniu, zmniejszając toksyczność leczenia, może łagodzić skutki uboczne chemioterapii <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31113478" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak do tej pory nie przeprowadzono jednak żadnych badań nad postem w kontekście potencjalnego hamowania rozwoju raka, tj. wpływu na wzrost guza, ryzyko wystąpienia przerzutów, czy na rokowania choroby <a href="http://tcr.amegroups.com/article/view/12654" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. I niestety nic nie wskazuje na to, by coś miało się w tym obszarze zmienić <a href="http://tcr.amegroups.com/article/view/12654" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zatem rozpatrując kwestię: „Przed chemioterapią: pościć albo nie pościć?” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29587670/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, „należy podkreślić, że dowody pochodzące z badań z udziałem ludzi są w dalszym ciągu bardzo ograniczone” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29587670/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Według niektórych specjalistów skuteczność chemioterapii poprawiać może już samo złagodzenie skutków ubocznych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20157582" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Można bowiem założyć, że dzięki niemu pacjenci mogliby przyjmować większe dawki leków <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20157582" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: leczniczy potencjał powszechnie stosowanych leków przeciwnowotworowych jest ograniczony przez związane z ich przyjmowaniem uszkodzenia serca i nerek <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20157582" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie ma jednak pewności, czy zwiększenie maksymalnej tolerowanej dawki chemioterapii przełożyłoby się na poprawę przeżycia, czy jakości życia pacjentów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24881984" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Na razie cieszmy się z tego, że skutków ubocznych jest mniej, niezależnie od tego, czy wpływa to jakoś na skuteczność leczenia.</p>
<p>Niektórzy onkolodzy do postu podchodzą sceptycznie ze względu na ryzyko niedożywienia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30651606" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Obawa ta znajduje odzwierciedlenie w oficjalnych zaleceniach w zakresie żywienia pacjentów nowotworowych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27637832" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzień czy dwa głodówki może i nikomu by nie zaszkodziły <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27637832" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problem polega na tym, że pacjenci mogą chcieć te cykle postu stopniowo wydłużać <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27637832" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W związku z powyższym, do czasu pojawienia się niezbitych dowodów na to, że takie leczenie łączone niesie za sobą jakieś rzeczywiste korzyści, post w czasie chemioterapii jest niezalecany <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27637832" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Nawet zwolennicy postu przyznają, że pacjenci z poważną niedowagą, zanikiem mięśni, czy niedożywieniem nie są do tej metody leczenia dobrymi kandydatami, nawet w przypadku głodówki krótkotrwałej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31113478" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak jak wynika z danych pozyskanych w wyniku obserwacji setek pacjentów, nic nie wskazuje na to, by krótkotrwały post, czy dieta naśladująca post, miały się wiązać z jakimikolwiek poważnymi działaniami niepożądanymi w zakresie niedożywienia czy utraty wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30651605/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pacjenci, którzy w trakcie postu rzeczywiście schudli, z reguły odzyskiwali utracone kilogramy jeszcze przed kolejnym cyklem chemioterapii, a zmiany w masie ciała nie powodowały u nich żadnych zauważalnych szkód <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30327499" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A nawet jeśli łączenie chemioterapii z postem miałoby być w jakimś stopniu ryzykowne, chodzi tu przecież o raka ‒ pewne ustępstwa są nieuniknione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30651605/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pacjenci godzą się na leczenie ze świadomością ryzyka wystąpienia skutków ubocznych nie tylko poważnych, ale wręcz zagrażających życiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30651605/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Może warto zaryzykować także w przypadku postu? W końcu złagodzenie choćby części skutków ubocznych chemioterapii może być tego warte.</p>
<p>Tymczasem przemysł farmaceutyczny próbuje już oczywiście odtworzyć dobroczynne działanie postu przy pomocy leków <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27314084" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Prawdą jest, że leki naśladujące post mogą być dla pacjentów opcją wygodniejszą ‒ łatwiej jest przecież połknąć tabletkę niż odmawiać sobie przez jakiś czas jedzenia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27314084" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Problem polega na tym, że miną zapewne lata, zanim te leki pojawią się w ogóle na rynku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27314084" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nie mówiąc już o tym, że mało prawdopodobne jest, by okazały się one równie skuteczne i bezpieczne co post <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27314084" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A może efekty jak przy poście można uzyskać również dzięki odpowiednio dostosowanej diecie? Może całkowita głodówka nie jest wcale konieczna?</p>
<p>Sposób działania postu opiera się na obniżaniu poziomu hormonu stymulującego wzrost nowotworów, znanego jako insulinopodobny czynnik wzrostu 1 (IGF-1) <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21516129" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. To właśnie niższe stężenie IGF-1 odpowiada za różnice w odpowiedzi na post między komórkami zdrowymi i nowotworowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20145127/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W efekcie poprawia się zdolność chemioterapii do zabijania komórek rakowych, przy jednoczesnej ochronie komórek zdrowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20145127/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Skąd o tym wiemy? Ponieważ w wyniku przywrócenia poziomu IGF-1 do poziomu sprzed postu całe to ochronne działanie zostaje zneutralizowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20145127/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Poniższe wykresy (Wykres 1 i 2) <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22323820" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> przedstawiają wzrost dwóch linii komórek nowotworowych, raka piersi (4T1) i czerniaka (B16). Jak widzimy, po zastosowaniu chemioterapii wskaźnik przeżycia komórek spadł odpowiednio do mniej więcej 60% i 20% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22323820" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeszcze lepsze efekty uzyskano, gdy te same komórki, przed wystawieniem na działanie leku, poddane zostały głodówce <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22323820" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wystarczyło jednak dodać trochę IGF-1 i nagle, przy tej samej dawce chemioterapii, wskaźnik przeżycia komórek z powrotem wzrasta, jakby postu nigdy nie było <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22323820" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/11/wykres-12_dieta-nasladujaca-post-i-chemioterapia.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-mRR3]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1940 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/11/wykres-12_dieta-nasladujaca-post-i-chemioterapia-1024x662.jpg" alt="wykres 1,2_dieta naśladująca post i chemioterapia" width="551" height="356" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/11/wykres-12_dieta-nasladujaca-post-i-chemioterapia-1024x662.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/11/wykres-12_dieta-nasladujaca-post-i-chemioterapia-300x194.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/11/wykres-12_dieta-nasladujaca-post-i-chemioterapia-768x497.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/11/wykres-12_dieta-nasladujaca-post-i-chemioterapia.jpg 1076w" sizes="auto, (max-width: 551px) 100vw, 551px" /></a></p>
<p>Korzyści z hamowania sygnalizacji IGF-1 mogą być zatem podwójne: ochrona tkanek zdrowych, przy jednoczesnym hamowaniu progresji nowotworu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21516129" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co więcej, niewykluczone, że jest to również sposób, by do rozwoju raka w ogóle nie dopuścić <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24440038" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jak wyjaśniliśmy w artykule pt. „<a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/" target="_blank" rel="noopener">Jak nie umrzeć na raka</a>”, obniżyć poziom IGF-1 można nie tylko przy zastosowaniu postu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8156941" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. To prawda, w wyniku kilku dni głodówki stężenie IGF-1 spaść może o połowę <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8156941" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, ale jest to w dużej mierze zasługa eliminacji spożycia białka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18843793" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Białko stanowi kluczowy czynnik determinujący stężenie krążącego IGF-1 w organizmie człowieka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18843793" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Oznacza to, że obniżenie spożycia białka, a szczególnie białka odzwierzęcego, może stać się istotnym elementem interwencji żywieniowych ukierunkowanych na profilaktykę nowotworów i starzenia się organizmu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18843793" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2008 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18843793" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> pod względem poziomu IGF-1 porównano osoby na diecie w 100% roślinnej, o podaży białka zgodnej z ogólnymi zaleceniami (0,8 grama na kilogram masy ciała), oraz osoby na niskokalorycznej diecie tradycyjnej, które białka jadły mniej więcej tyle samo co przeciętny Amerykanin. Jak się okazało, w wyniku restrykcji kalorycznej w poziomie IGF-1 wszystkożerców odnotowano niewielki spadek <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18843793" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Lepsze efekty zaobserwowano jednak wśród wegan <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18843793" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wygląda więc na to, że dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych może nie tylko zmniejszać aktywność IGF-1, potencjalnie spowalniając tym samym proces starzenia się organizmu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12699704" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, ale i aktywować geny hamujące starzenie się organizmu do walki z rakiem <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18946478" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22399263/" target="_blank" rel="noopener">Scrable H. Impersonalized medicine. Sci Transl Med. 2012;4(124):124ps6.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31113478" target="_blank" rel="noopener">de Groot S, Pijl H, van der Hoeven JJM, Kroep JR. Effects of short-term fasting on cancer treatment. J Exp Clin Cancer Res. 2019;38(1):209.</a><br />
[3] <a href="http://tcr.amegroups.com/article/view/12654" target="_blank" rel="noopener">Sun L, Li Y-J, Yang X, Gao L, Yi C. Effect of fasting therapy in chemotherapy-protection and tumor-suppression: a systematic review. Transl Cancer Res. 2017;6(2):354-65.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29587670/" target="_blank" rel="noopener">Caccialanza R, Cereda E, De Lorenzo F, Farina G, Pedrazzoli P, AIOM-SINPE-FAVO Working Group. To fast, or not to fast before chemotherapy, that is the question. BMC Cancer. 2018;18(1):337.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20157582" target="_blank" rel="noopener">Safdie FM, Dorff T, Quinn D, et al. Fasting and cancer treatment in humans: a case series report. Aging (Albany NY). 2009;1(12):988-1007.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24881984" target="_blank" rel="noopener">Haines I. The war on cancer: time for a new terminology. Lancet. 2014;383(9932):1883.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30651606" target="_blank" rel="noopener">Caccialanza R, Aprile G, Cereda E, Pedrazzoli P. Fasting in oncology: a word of caution. Nat Rev Cancer. 2019;19(3):177.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27637832" target="_blank" rel="noopener">Arends J, Bachmann P, Baracos V, et al. ESPEN guidelines on nutrition in cancer patients. Clin Nutr. 2017;36(1):11-48.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30651605/" target="_blank" rel="noopener">Nencioni A, Caffa I, Cortellino S, Longo VD. Reply to 'Fasting in oncology: a word of caution&#8217;. Nat Rev Cancer. 2019 Mar;19(3):178. doi: 10.1038/s41568-018-0100-x. PMID: 30651605.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30327499" target="_blank" rel="noopener">Nencioni A, Caffa I, Cortellino S, Longo VD. Fasting and cancer: molecular mechanisms and clinical application. Nat Rev Cancer. 2018;18(11):707-19.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27314084" target="_blank" rel="noopener">Di Biase S, Longo VD. Fasting-induced differential stress sensitization in cancer treatment. Mol Cell Oncol. 2016;3(3):e1117701.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21516129" target="_blank" rel="noopener">Lee C, Longo VD. Fasting vs dietary restriction in cellular protection and cancer treatment: from model organisms to patients. Oncogene. 2011;30(30):3305-3316.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20145127/" target="_blank" rel="noopener">Lee C, Safdie FM, Raffaghello L, et al. Reduced levels of IGF-I mediate differential protection of normal and cancer cells in response to fasting and improve chemotherapeutic index. Cancer Res. 2010;70(4):1564-72.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22323820" target="_blank" rel="noopener">Lee C, Raffaghello L, Brandhorst S, et al. Fasting cycles retard growth of tumors and sensitize a range of cancer cell types to chemotherapy. Sci Transl Med. 2012;4(124):124ra27.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24440038" target="_blank" rel="noopener">Longo VD, Mattson MP. Fasting: molecular mechanisms and clinical applications. Cell Metab. 2014;19(2):181-92.</a><br />
[16] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8156941" target="_blank" rel="noopener">Thissen JP, Ketelslegers JM, Underwood LE. Nutritional regulation of the insulin-like growth factors. Endocr Rev. 1994;15(1):80-101.</a><br />
[17] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18843793" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Weiss EP, Villareal DT, Klein S, Holloszy JO. Long-term effects of calorie or protein restriction on serum IGF-1 and IGFBP-3 concentration in humans. Aging Cell. 2008;7(5):681-7.</a><br />
[18] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12699704" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. A low-fat, whole-food vegan diet, as well as other strategies that down-regulate IGF-I activity, may slow the human aging process. Med Hypotheses. 2003;60(6):784-92.</a><br />
[19] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18946478" target="_blank" rel="noopener">Longo VD, Lieber MR, Vijg J. Turning anti-ageing genes against cancer. Nat Rev Mol Cell Biol. 2008;9(11):903-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-nasladujaca-post-w-leczeniu-laczonym-z-chemioterapia/">Dieta naśladująca post w leczeniu łączonym z chemioterapią</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-nasladujaca-post-w-leczeniu-laczonym-z-chemioterapia/">Dieta naśladująca post w leczeniu łączonym z chemioterapią</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Jul 2023 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1864</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta na zdrowe starzenie Wstęp: Starzenie się będzie tematem kolejnej książki dr. Michaela Gregera pt. „How Not to Age”. Poniższy artykuł stanowić ma przedsmak wszystkich badań naukowych omówionych w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/">Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/">Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</h3>
<p><em>Wstęp: Starzenie się będzie tematem kolejnej książki dr. Michaela Gregera pt. „How Not to Age”. Poniższy artykuł stanowić ma przedsmak wszystkich badań naukowych omówionych w książce. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Jak pokazało przeprowadzone w 2020 r. badanie z udziałem 400 000 osób, w przeliczeniu na kalorie, zastąpienie zaledwie 3% białka odzwierzęcego białkiem roślinnym wiąże się z obniżeniem ryzyka śmiertelności całkowitej o 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że w zasięgu ręki mamy mniej więcej jeden dodatkowy rok życia, a jedyne, co musimy zrobić to zastąpić raptem 3% białka odzwierzęcego białkiem roślinnym. Najgorsze okazało się białko jajek; zamianę 3% kalorii pochodzących z białka jajek na białko roślinne powiązano z obniżeniem śmiertelności całkowitej aż o 20% ‒ więcej niż w przypadku czerwonego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ale przecież długość życia to nie wszystko; równie ważna jest jego jakość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak zmiany w spożyciu białka odzwierzęcego vs. roślinnego wpływają na proces starzenia się organizmu?</p>
<p>Zdrowe starzenie się definiowane jest jako „proces rozwijania i utrzymywania sprawności funkcjonalnej, umożliwiającej dobre samopoczucie w podeszłym wieku” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nikt nie chce przecież na starość stać się warzywem. Na szczęście da się tego uniknąć, a klucz, paradoksalnie, tkwić może tutaj w jedzeniu większej ilości warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, w oparciu o dane dotyczące zaburzeń sprawności funkcjonalnej, subiektywnej oceny zdrowia i witalności, jak również zdrowia psychicznego i chorób psychicznych oraz korzystania z usług opieki zdrowotnej, wyższe spożycie białka roślinnego powiązano z mniejszą akumulacją deficytów.</p>
<p>Wystarczy zamienić raptem 1% kalorii pochodzących z białka odzwierzęcego na kalorie z białka roślinnego, a akumulację deficytów można ograniczyć w naprawdę znaczącym stopniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tylko że białko odzwierzęce idzie z reguły w parze z odzwierzęcymi tłuszczami. Może za całe to szkodliwe działanie odpowiedzialne są po prostu tłuszcze nasycone? Nie, nawet jeśli wykluczyć różnice w zawartości tłuszczu białko roślinne i tak wypada lepiej niż odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie ma jednak pewności, czy te zdrowotne właściwości to wynik dobroczynnego działania roślin, eliminacji szkodliwego działania produktów odzwierzęcych, czy może każdego z tych czynników po trochu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31895244/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W 2020 r. w jednym z czasopism dermatologicznych opublikowano artykuł dotyczący roli, jaką w profilaktyce i odwracaniu starzenia się skóry odgrywa dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Autorzy zwracają tutaj uwagę na fakt, że pełnowartościowa dieta roślinna to nie to samo co dieta wegańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dieta wegańska może być bardzo niezdrowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Określenie „dieta wegańska” informuje nas tylko o tym, czego dana osoba nie je, a czy sięga czasem chociażby po jakieś warzywo? Tego już niestety nie wiadomo. Dlatego właśnie lepszym określeniem jest dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych. W takiej wersji roślinne odżywianie może wspomagać profilaktykę, a niejednokrotnie nawet i odwracanie rozwoju, jednych z najbardziej powszechnych chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dodatkowym plusem może być odmłodzenie wyglądu skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pełnowartościowa dieta roślinna przyczynia się bowiem do wydłużania telomerów i maksymalizacji potencjału antyoksydacyjnego komórek oraz zapobiega przedostawaniu się do krwiobiegu szkodliwych kancerogenów i gerontotoksyn, czyli toksyn przyspieszających starzenie się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że spośród wszystkich formalnie opisanych populacji na świecie najdłuższą średnią długość życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> mają adwentyści dnia siódmego, społeczność mieszkająca w mieście Loma Linda w Kaliforni, znanym jako jedna z pięciu „niebieskich stref” długowieczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32062815/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mężczyźni i kobiety dożywają tam odpowiednio ok. 83 i 86 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Żyją więc mniej więcej 6-10 lat dłużej niż kalifornijska populacja ogółem, przy czym adwentyści, którzy nie jedzą mięsa, dbają o regularną aktywność fizyczną, spożywają orzechy, masę ciała mają poniżej średniej i nie palą papierosów żyją mniej więcej 9-11 lat dłużej, niż członkowie tej społeczności, które powyższych kryteriów nie spełniają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No proszę, wystarczy trochę zachodu i w zasięgu ręki można mieć 10 dodatkowych lat życia.</p>
<p>Z tym, że wydłużanie długości życia ma sens tylko, jeśli będzie to życie dobrej jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Chociaż bezpośrednio ogólnego stanu zdrowia adwentystów jak do tej pory nie zmierzono, wiadomo, że, w porównaniu z ogółem populacji, przyjmują oni mniej leków oraz rzadziej wymagają nocnych pobytów w szpitalu, interwencji chirurgicznych, czy badań rentgenowskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie mówiąc już o mniejszej zapadalności na wiele chorób przewlekłych, co samo w sobie świadczy o tym, że jakość życia mają oni nie najgorszą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Spośród chorób powszechnie kojarzonych ze starością prawdopodobnie najbardziej przerażająca jest choroba Alzheimera. Demencja jest jedną z naszych najszybciej szerzących się epidemii, która dotyka co dziesiątą osobę po 65. roku życia i połowę osób po 85. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Choroba Alzheimera jest najpowszechniejszą formą demencji i, jak pokazało badanie z 2019 r., spośród wszystkich możliwych schorzeń to właśnie Alzheimera osoby powyżej 55. roku życia boją się najbardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dlatego też w temacie „Diety roślinnej w kontekście zdrowego starzenia się organizmu”, szczególnie intrygujące są pojawiające się w ostatnim czasie dowody na to, że dieta odgrywa istotną rolę w profilaktyce związanych z wiekiem zaburzeń funkcji poznawczych i rozwoju choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32643581/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Badania pokazują, że dieta bogata w owoce, zboża, strączki, warzywa oraz orzechy i nasiona może zmniejszać ryzyko rozwoju choroby Alzheimera o ponad połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32643581/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Mowa tu konkretnie o badaniu z 2015 r., nad tzw. dietą MIND <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25681666/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jest to sposób odżywiania oparty na naturalnych produktach roślinnych, w tym owocach jagodowych (najzdrowszym rodzaju owoców), zielonych warzywach liściastych (najzdrowszym rodzaju warzyw), przy jednoczesnym ograniczeniu spożycia produktów odzwierzęcych, takich jak mięso i nabiał, jak również innych produktów o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25681666/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ścisłe trzymanie się diety MIND powiązano z obniżeniem ryzyka rozwoju choroby Alzheimera o 53% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Skuteczne okazało się nawet przestrzeganie diety w stopniu umiarkowanym ‒ ryzyko rozwoju choroby obniżyło o mniej więcej jedną trzecią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, uczestnicy, którzy najpilniej przestrzegali zasad diety MIND mieli funkcje poznawcze na poziomie osoby 7,5 lat młodszej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Nic więc dziwnego, że w przypadku osób, które jedzą mięso, w tym drób i ryby, prawdopodobieństwo wystąpienia demencji jest ponad dwa razy wyższe niż wśród wegetarian (ryzyko względne 2,18; p = 0,065) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8327020/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A jeśli wziąć pod uwagę spożycie mięsa w przeszłości, mówić możemy o ryzyku nawet trzykrotnie wyższym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8327020/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Powodem może być tutaj fakt, że dieta roślinna chroni tkanki organizmu zarówno przed stresem oksydacyjnym, jak i stanem zapalnym, które stanowią nieodłączny element chorób degeneracyjnych <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0924224414001642" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Być może właśnie dlatego tak silne działanie ochronne wykazują owoce jagodowe ‒ stanowią przecież bardzo bogate źródło przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728502/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. A jeśli chodzi o stan zapalny, osoby, które unikają spożycia mięsa mają w organizmie więcej związków o działaniu przeciwzapalnym i niższe stężenie markerów stanu zapalnego, np. białka C-reaktywnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32062815/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Pod wpływem czynników żywieniowych funkcje poznawcze poddawane mogą być również szkodliwemu działaniu stresu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32062815/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wysokie spożycie białka odzwierzęcego, tłuszczów nasyconych i cukrów dodanych, w połączeniu z niskim spożyciem produktów roślinnych, może podnosić poziom wydzielanych przez nadnercza kortykosteroidów, czyli hormonów stresu, m.in. kortyzolu, co może sprzyjać rozwojowi choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32062815/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W rozwoju choroby Alzheimera pewną rolę mogą odgrywać też gerontotoksyny, takie jak końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31356838/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wśród produktów bezpiecznych, o niskiej zawartości AGEs, wymienić można pełnoziarniste zboża, strączki, owoce i warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31356838/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Najwyższą zawartość AGEs ma natomiast pieczone, grillowane i smażone mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31356838/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Metoda gotowania ma tutaj duże znaczenie. Pierś z kurczaka zawiera 1 000 kU AGEs, jeśli gotowana jest w wodzie, np. w zupie, ale już w wyniku grillowania jej stężenie AGEs wzrasta do 9 000 kU <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Na liście 40 produktów o najwyższej zawartości AGEs w porcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> wymienia się praktycznie wyłącznie różnego rodzaju produkty mięsne: kurczak, bekon, parówki, itp. Wydawałoby się, że gdzieś na tej liście powinny się znaleźć prażone orzechy, ale nie ‒ najwyraźniej do mięsa im jeszcze daleko. Mimo wszystko w celu ograniczenia ekspozycji na te szkodliwe związki orzechy lepiej spożywać w postaci surowej.</p>
<p>Na koniec warto jeszcze zaznaczyć, że dieta to oczywiście nie wszystko. Istotne znaczenie ma też odpowiednia ilość snu, odpoczynku i aktywności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728502/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przykładowo: codzienny szybki marsz obniża ryzyko rozwoju choroby Alzheimera w późniejszym okresie życia o 40%, podczas gdy palenie może zwiększać ryzyko rozwoju demencji aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak jeśli chodzi konkretnie o dietę, w profilaktyce choroby Alzheimera największe znaczenie mają następujące czynniki: ograniczenie spożycia cukrów dodanych, tłuszczów nasyconych, produktów odzwierzęcych, żywności przetworzonej i soli, przy jednoczesnym zwiększeniu spożycia produktów roślinnych, a w szczególności zielonych warzyw liściastych, warzyw strączkowych i owoców, przede wszystkim jagodowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">Huang J, Liao LM, Weinstein SJ, Sinha R, Graubard BI, Albanes D. Association Between Plant and Animal Protein Intake and Overall and Cause-Specific Mortality. JAMA Intern Med. 2020;180(9):1173-84.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">Ortolá R, Struijk EA, García-Esquinas E, Rodríguez-Artalejo F, Lopez-Garcia E. Changes in Dietary Intake of Animal and Vegetable Protein and Unhealthy Aging. Am J Med. 2020;133(2):231-9.e7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31895244/" target="_blank" rel="noopener">Norman K, Klaus S. Veganism, aging and longevity: new insight into old concepts. Curr Opin Clin Nutr Metab Care. 2020;23(2):145-50.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">Solway J, McBride M, Haq F, Abdul W, Miller R. Diet and Dermatology: The Role of a Whole-food, Plant-based Diet in Preventing and Reversing Skin Aging-A Review. J Clin Aesthet Dermatol. 2020;13(5):38-43.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">Fraser GE, Shavlik DJ. Ten years of life: Is it a matter of choice? Arch Intern Med. 2001;161(13):1645-52.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32062815/" target="_blank" rel="noopener">Sherchan P, Miles F, Orlich M, et al. Effects of Lifestyle Factors on Cognitive Resilience: Commentary on &#8222;What This Sunny, Religious Town in California Teaches Us About Living Longer&#8221;. Transl Stroke Res. 2020;11(2):161-4.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">Sherzai D, Sherzai A. Preventing Alzheimer&#8217;s: Our Most Urgent Health Care Priority. Am J Lifestyle Med. 2019;13(5):451-61.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32643581/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Plant-Based Diets for Healthy Aging. J Am Coll Nutr. 2021;40(5):478-9.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25681666/" target="_blank" rel="noopener">Morris MC, Tangney CC, Wang Y, Sacks FM, Bennett DA, Aggarwal NT. MIND diet associated with reduced incidence of Alzheimer&#8217;s disease. Alzheimers Dement. 2015;11(9):1007-14.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8327020/" target="_blank" rel="noopener">Giem P, Beeson WL, Fraser GE. The incidence of dementia and intake of animal products: preliminary findings from the Adventist Health Study. Neuroepidemiology. 1993;12(1):28-36.</a><br />
[11] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0924224414001642" target="_blank" rel="noopener">Pistollato F, Battino M. Role of plant-based diets in the prevention and regression of metabolic syndrome and neurodegenerative diseases. Trends Food Sci Technol. 2014;40(1):62-81.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728502/" target="_blank" rel="noopener">Rajaram S, Jones J, Lee GJ. Plant-Based Dietary Patterns, Plant Foods, and Age-Related Cognitive Decline. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S422-S436.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31356838/" target="_blank" rel="noopener">Szczechowiak K, Diniz BS, Leszek J. Diet and Alzheimer&#8217;s dementia &#8211; Nutritional approach to modulate inflammation. Pharmacol Biochem Behav. 2019;184:172743.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">Abate G, Marziano M, Rungratanawanich W, Memo M, Uberti D. Nutrition and AGE-ing: Focusing on Alzheimer&#8217;s Disease. Oxid Med Cell Longev. 2017;2017:7039816.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">Uribarri J, Woodruff S, Goodman S, et al. Advanced glycation end products in foods and a practical guide to their reduction in the diet. J Am Diet Assoc. 2010;110(6):911-16.e12.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/">Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/">Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jun 2023 10:00:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta DASH]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1786</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi Wstęp: Jest to siódmy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to siódmy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>W badaniach opublikowanych w 2019 r. w <em>Annals of Internal Medicine</em> jednogłośnie stwierdzono, że istnieje statystycznie istotny związek między obniżeniem spożycia mięsa czerwonego oraz przetworzonego i obniżeniem śmiertelności całkowitej (innymi słowy zwiększeniem szans na długowieczność), obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku chorób układu krążenia, jak również obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku nowotworów <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mimo tego autorzy podsumowali publikację stwierdzeniem, że na wszystkie zalecenia w tym zakresie nie należy w ogóle zwracać uwagi, a mięsem można objadać się do woli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Ich wnioski były sprzeczne z innymi obowiązującymi obecnie zaleceniami żywieniowymi, według których spożycie mięsa należy ograniczać. Rozbieżności te naukowcy uzasadnili trzema powodami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po pierwsze: smak. Najprościej rzecz ujmując, jedzenie mięsa sprawia ludziom przyjemność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Temat ten szczegółowo omówiliśmy już w poprzednim artykule, ale w skrócie: przy opracowywaniu zaleceń żywieniowych preferencje smakowe raczej nie powinny być czynnikiem decydującym <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Duża część społeczeństwa nie chce rzucić palenia, odstawić alkoholu, czy zwiększyć swojego poziomu aktywności fizycznej, co nie powinno jednak mieć wpływu na zalecenia w zakresie zdrowia publicznego <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyniki badań naukowych pozostają niezmienione, niezależnie od naszych indywidualnych upodobań.</p>
<p>Drugim powodem, dla którego zalecenia tej grupy naukowców różniły się od pozostałych był fakt, że przy opracowywaniu innych wytycznych nie zastosowano systemu GRADE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nic dziwnego, w końcu GRADE przeznaczony jest głównie do oceny dowodów pochodzących z badań nad lekami <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Istnieją systemy alternatywne, stworzone specjalnie z myślą o badaniach nad dietą i stylem życia <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ten panel naukowców finansowany był jednak ze środków przemysłu mięsnego, więc, bardzo sprytnie, zdecydował się na GRADE <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przy zastosowaniu tego systemu równie dobrze można by podważyć zalecenia dotyczące obszarów takich jak palenie tytoniu, zanieczyszczenie powietrza, tłuszcze trans, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31611191/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> W poprzednich artykułach omówiliśmy ten problem bardziej szczegółowo; tym razem skupimy się natomiast na powodzie numer trzy: w innych zaleceniach nie zwraca się uwagi na „bardzo niewielką siłę” szkodliwego działania mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Innymi słowy, nawet jeśli mięso rzeczywiście stanowi przyczynę rozwoju chorób serca, nowotworów, cukrzycy i prowadzi do wcześniejszej śmierci, liczba spowodowanych jego spożyciem zawałów serca, zgonów, czy przypadków raka nie jest na tyle duża, by z ich powodu rezygnować z tak niesamowitych doznań smakowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Ograniczenie spożycia mięsa to oczywiście nie wszystko; znaczenie ma również, czym to mięso zastąpimy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W przeliczeniu na kalorie zastąpienie 3% białka odzwierzęcego białkiem roślinnym wiąże się z wydłużeniem długości życia, ale już na przykład jajka są jeszcze gorsze niż mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Podczas gdy zastąpienie białka z mięsa czerwonego białkiem roślinnym śmiertelność całkowitą obniżyć może o 10%, wykluczenie z diety białka jajek obniża ryzyko przedwczesnej śmierci o ponad 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem ograniczenie spożycia mięsa w postaci wymiany burgera na kanapkę z pastą jajeczną śmiertelność może akurat zwiększać.</p>
<p>Niewykluczone jednak, że autorzy uznali szkodliwe działanie mięsa za mało znaczące, ponieważ w swojej analizie „pominęli dużą część literatury naukowej i, ze względu na niewygodne wyniki, wykluczyli istotne dla tego zagadnienia badania” <a href="https://www.agri-pulse.com/articles/13083-nutrition-beef-goes-high-level-as-texas-am-goes-after-harvard" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problemem nie była tutaj mała liczba randomizowanych badań kontrolowanych nad mięsem, bo tych akurat jest pod dostatkiem <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Autorzy wybrali po prostu tylko te, które najbardziej im pasowały <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> i odrzucili wszystkie badania niewygodne, nawet jeśli spełniały stosowane w ramach analizy kryteria <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wyeliminowali tym samym randomizowane badania kontrolowane, w których jednoznacznie wykazano, że mięso wywiera szkodliwy wpływ na czynniki ryzyka chorób, takie jak cholesterol, czy ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlaczego nie uwzględniono tutaj badania PREDIMED? Albo dosłownie setek badań randomizowanych nad dietą DASH?</p>
<p>A co z Lyon Diet Heart Study, w którym w ramach interwencji żywieniowej uczestnicy przeszli na dietę w stylu śródziemnomorskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9989956/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, znacząco obniżając tym samym swoje spożycie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7911176/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? W porównaniu z grupą kontrolną ich ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny spadło o 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9989956/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dlaczego autorzy nie uwzględnili tego badania w swojej analizie? Otóż, jak sami wyjaśnili, „efekty leczenia były na tyle spektakularne, że aż mało prawdopodobne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Innymi słowy, interwencja okazała się aż nadto skuteczna.</p>
<p>W sumie nie ma się co dziwić, w końcu stojący za tą analizą panel NutriRECS prowadzi ścisłą współpracę finansową z Texas A&amp;M Agrilife, która od przemysłu mięsnego otrzymuje, dosłownie, miliony dolarów rocznie <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dla nikogo nie będzie więc chyba żadnym zaskoczeniem, że autorzy analizy odrzucili również badania, w których pod względem stanu zdrowia porównano wegetarian i mięsożerców <a href="https://www.phipps.conservatory.org/blog/detail/4-things-you-should-know-about-the-annals-of-internal-medicine-red-meat-stu" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Stwierdzili bowiem, że dieta wegetariańska to przesada, a ich interesuje tylko ograniczenie mięsa w stopniu realistycznym, typu trzy porcje mniej tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W związku z powyższym opierali się głównie na badaniu Women’s Health Initiative, w którym w skali tygodnia grupa kontrolna zjadała zaledwie 1,4 porcji mięsa więcej niż grupa badawcza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W ciągu jednego dnia mówimy więc o różnicy zaledwie jakiś 14 gramów, czyli mniej więcej jednej piątej przeciętnego burgera <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/09/30/new-study-says-full-speed-ahead-processed-red-meat-consumption-nutrition-scientists-say-not-so-fast/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>„W Women’s Health Initiative uczestniczki ograniczyły swoje spożycie mięsa bardzo nieznacznie; nieznaczne było więc również ograniczenie ryzyka śmierci w wyniku raka piersi. Nie oznacza to jednak, że ‘dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego’. Na tym przykładzie widzimy jedynie, że nieznaczne zmiany żywieniowe przekładają się na nieznaczne korzyści zdrowotne” <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. „Analogicznie, jeśli w badaniach wykazano by, że nieznaczne ograniczenie palenia tytoniu przekłada się tylko na nieznaczne korzyści dla zdrowia, niebezpiecznym błędem byłoby sugerowanie, że ‘dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne ograniczenie palenia tytoniu’” <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. „Fakt, że niewielki wzrost spożycia mięsa powoduje jedynie niewielki wzrost ryzyka rozwoju chorób nie oznacza, że mięso jest zdrowe. To tak jakby stwierdzić, że wypalanie 24 papierosów dziennie zwiększa ryzyko rozwoju raka płuc w stopniu tylko trochę bardziej znaczącym niż wypalanie 20 (z zastrzeżeniem wykluczenia z analizy wszelkich badań, w których wypalanie 24 papierosów dziennie porównano by do niewypalania żadnego), więc, w gruncie rzeczy, palenie papierosów wcale nie jest takie niezdrowe” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Mimo tych wszystkich przekrętów, mimo zignorowania i wykluczenia dużej części dowodów, naukowcy „i tak wykazali, że istnieje całkowicie konsekwentna oraz istotna klinicznie i statystycznie zależność między wyższym spożyciem mięsa czerwonego oraz przetworzonego i wzrostem ryzyka śmierci z jakiejkolwiek przyczyny oraz rozwoju chorób układu krążenia, raka i cukrzycy <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Nie przeszkodziły im nawet ich własne usilne starania, przez które uzyskanie takich wyników było niemal niemożliwe, co świadczy jedynie o tym, jak ogromna jest siła szkodliwego wpływu mięsa czerwonego i przetworzonego na zdrowie człowieka” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jak pokazała ich metaanaliza obszernych badań kohortowych, już umiarkowane ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego związane jest z obniżeniem śmiertelności ogółem o 13%, śmiertelności w wyniku chorób serca ‒ o 14%, śmiertelności w wyniku nowotworów ‒ o 11%, a ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. ‒ o 24% <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W USA na działania mające na celu osiągnięcie takich efektów przeznacza się dziesiątki miliardów dolarów rocznie. A tu proszę, ograniczenie spożycia mięsa ‒ niby taka prosta interwencja żywieniowa, a wygląda na to, że radzi sobie z najpoważniejszymi problemami w zakresie zdrowia publicznego, i to ze wszystkimi na raz <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Statyny, na przykład, mogą zmniejszyć ryzyko związane z chorobami serca, ale już ryzyko związane z cukrzycą typu 2. to wręcz zwiększają, a na raka nie wpływają w ogóle <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jeśli istniałby lek, który na zdrowie wpływałby równie dobroczynnie, co ograniczenie spożycia mięsa, bez wątpienia byłby to farmaceutyczny hit, o wartości miliardów dolarów <a href="https://www.marketwatch.com/story/nutritionists-see-red-over-study-downplaying-the-health-risks-of-red-meat-2019-10-02" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Zgodnie z szacunkami dziekana wydziału żywienia Szkoły Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Harvarda umiarkowane ograniczenie spożycia mięsa mogłoby zapobiec 200 000 zgonom rocznie <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Może dla panelu NutriRECS jest to rezultat mało znaczący, ale można założyć, że dla tych 200 000 rodzin miałby znaczenie nieocenione.</p>
<p>Jeśli spojrzeć na wykazane przez nich wartości liczbowe, wychodzi na to, że stopień, w jakim mięso przyczynia się do rozwoju tych wszystkich chorób dorównuje roli jaką palenie bierne odgrywa w rozwoju raka i chorób serca, i to zgodnie z wynikami tego samego rodzaju badań ‒ badań populacyjnych <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wpływu palenia biernego na zdrowie nie przetestowano przecież w badaniu randomizowanym, w którym uczestnicy musieliby siedzieć całymi dniami w zadymionych pomieszczeniach. Mimo tego patrząc na dane w zakresie zdrowia publicznego dotyczące skuteczności stref wolnych od dymu, nikt o zdrowych zmysłach nie stwierdziłby, że tak właściwie ekspozycji na bierne palenie wcale nie trzeba ograniczać. I tak samo powinno być z zaleceniami w zakresie ekspozycji na szkodliwe działanie mięsa czerwonego i przetworzonego.</p>
<p>Palenie stanowi tutaj naprawdę dobrą analogię. „Wyobraźmy sobie, że naukowcy wybierają do analizy tylko badania, w których grupa kontrolna i badawcza paliły praktycznie tyle samo, odrzucając jednocześnie wszelkie badania, w których palenie porównane zostało do niepalenia (tak samo jak NutriRECS odrzuciło wszelkie badania, w których mięsożerców porównano do wegetarian). Pomimo niewielkich różnic w stopniu ekspozycji przeprowadzona analiza wykazuje, że ograniczenie palenia niesie za sobą wyraźne i konsekwentne korzyści. Następnie naukowcy przeprowadzają ocenę zgromadzonej literatury przy zastosowaniu systemu, zgodnie z którym za dowody wysokiej jakości uznać można tylko randomizowane badania kontrolowane. Jako że tego rodzaju badań nad paleniem przeprowadzono bardzo niewiele (jeśli w ogóle jakiekolwiek), autorzy podsumowują analizę stwierdzeniem, że przedstawione wyniki charakteryzuje bardzo niski stopień pewności. Na tej podstawie publikują zalecenia, zgodnie z którymi nie ma konieczności ograniczać palenia. W końcu palaczom palenie sprawia przecież przyjemność” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Tak właśnie w skrócie wyglądał proces powstawania pro-mięsnych badań opublikowanych <em>Annals of Internal Medicine</em>.</p>
<p>W tym miejscu warto przywołać cytat ze słynnej publikacji z 1958 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> Zebrano tutaj wszystkie najbardziej znaczące badania wiążące palenie z rozwojem raka płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Podobnie jak teraz artykułom na temat szkodliwego działania mięsa, badaniom tym również zarzucono wówczas, że dostarczają dowodów niskiej jakości. Cytatem tym równie dobrze można by podsumować obecny stan wiedzy naukowej w zakresie spożycia mięsa. Jeśli mowa byłaby tutaj o „jakimś całkiem nowym produkcie, od którego miliony dorosłych nie byłyby jeszcze uzależnione i który nie byłby produktem wpływowego przemysłu, specjalizującego się w sztuce masowej perswazji, dowody na niebezpieczną naturę tego produktu powszechnie uważane byłyby za bezdyskusyjne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">New “guidelines” say continue red meat consumption habits, but recommendations contradict evidence. Harvard T.H. Chan. September 30, 2019.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[3] <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Koenig D. Controversial Studies Say It’s OK to Eat Red Meat. WebMD. September 30, 2019.</a><br />
[4] <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">Swift D. Red Meat OK&#8217;d in New Guideline But Critics Call Foul. Medscape. September 30, 2019.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31611191/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. New red meat guidelines are undermined by undisclosed ties and faulty methods, say critics. BMJ. 2019;367:l6001.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Han MA, Guyatt GH, et al. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):703-10.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">Budhathoki S, Sawada N, Iwasaki M, et al. Association of animal and plant protein intake with all-cause and cause-specific mortality in a japanese cohort. JAMA Intern Med. 2019;179(11):1509-18.</a><br />
[8] <a href="https://www.agri-pulse.com/articles/13083-nutrition-beef-goes-high-level-as-texas-am-goes-after-harvard" target="_blank" rel="noopener">Davies S. Nutrition beef goes high-level as Texas A&amp;M goes after Harvard. AgriPulse. January 22, 2020.</a><br />
[9] <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Akpan N. Should you eat more red meat? PBS News Hour. October 7, 2019.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Food fight: controversy over red meat guidelines rumbles on. BMJ. 2020;368:m397.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9989956/" target="_blank" rel="noopener">Leaf A. Dietary prevention of coronary heart disease: the Lyon Diet Heart Study. Circulation. 1999;99(6):733-5.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7911176/" target="_blank" rel="noopener">de Lorgeril M, Renaud S, Mamelle N, et al. Mediterranean alpha-linolenic acid-rich diet in secondary prevention of coronary heart disease. Lancet. 1994;343(8911):1454-9.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Johnston BC, Bartoszko J, et al. Effect of lower versus higher red meat intake on cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review of randomized trials. Ann Intern Med. 2019;171(10):721-31.</a><br />
[14] <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">Stover P. Texas A&amp;M AgriLife Joins International NutriRECS Consortium. Cision. April 25, 2019.</a><br />
[15] <a href="https://www.phipps.conservatory.org/blog/detail/4-things-you-should-know-about-the-annals-of-internal-medicine-red-meat-stu" target="_blank" rel="noopener">Altieri M. 4 Things You Should Know About the Annals of Internal Medicine Red Meat Study. Phipps. December 17, 2019.</a><br />
[16] <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/09/30/new-study-says-full-speed-ahead-processed-red-meat-consumption-nutrition-scientists-say-not-so-fast/" target="_blank" rel="noopener">Reiley L. A study says full speed ahead on processed and red meat consumption. Nutrition scientists say not so fast. Washington Post. September 30, 2019.</a><br />
[17] <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">PETITION TO HALT MISLEADING ) Docket No.: ___________ ADVERTISING BY ANNALS OF ) Date: September 30, 2019 INTERNAL MEDICINE</a><br />
[18] <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">Ornish D. Is Red Meat Really Good for You? LinkedIn. September 30, 2019.</a><br />
[19] <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. Meat Eating and Your Health: Is There, Really, News? LinkedIn. September 30, 2019.</a><br />
[20] <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">LaMotte S. Red and processed meat are OK to eat, controversial new guidelines claim. Don’t believe it, leading experts say. CNN. September 30, 2019.</a><br />
[21] <a href="https://www.marketwatch.com/story/nutritionists-see-red-over-study-downplaying-the-health-risks-of-red-meat-2019-10-02" target="_blank" rel="noopener">Arends B. ‘Totally bizarre!’ — nutritionists see red over study downplaying the serious health risks of red meat. MarketWatch. January 7, 2020.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">Cornfield J, Haenszel W, Hammond EC, Lilienfeld AM, Shimkin MB, Wynder EL. Smoking and lung cancer: recent evidence and a discussion of some questions. J Natl Cancer Inst. 1959;22(1):173-203.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Apr 2023 10:00:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ryżowa]]></category>
		<category><![CDATA[dr Walter Kempner]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[retinopatia]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[sterydy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[wzrok]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie oczu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1716</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej? Chociaż na opracowanej przez dr. Waltera Kempnera diecie ryżowej wielu pacjentów odczuwało poprawę, według autora nie dowodziło to wcale, że jego program żywieniowy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</h3>
<p>Chociaż na opracowanej przez dr. Waltera Kempnera diecie ryżowej wielu pacjentów odczuwało poprawę, według autora nie dowodziło to wcale, że jego program żywieniowy jest rzeczywiście skuteczny <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dla Kempnera największe znaczenie miały dane obiektywne, z których najsłynniejsze były wykonywane przy użyciu specjalnego aparatu zdjęcia dna oka <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. U osób z zaawansowaną postacią chorób nerek, nadciśnienia, czy choroby niedokrwiennej serca w tylnej części oka widoczne jest krwawienie i opuchlizna <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na podstawie zdjęć dna oka Kempner udowodnił, że przy zastosowaniu diety ryżowej można te zmiany chorobowe nie tylko powstrzymać, ale wręcz odwrócić ich przebieg, co jak do tej pory uważane było za niemożliwe <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Poprawa była na tyle znacząca, że nawet pacjenci, którzy nie rozróżniali już przedmiotów, po interwencji żywieniowej byli w stanie odczytać drobny druk <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ odwrócenie ślepoty przy zastosowaniu diety.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-iTAh]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1719 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg" alt="zdjęcie 1_retinopatia cukrzycowa" width="452" height="507" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg 665w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia-267x300.jpg 267w" sizes="auto, (max-width: 452px) 100vw, 452px" /></a></p>
<p>Wyniki były na tyle spektakularne, że dr. Banksa Andersona, dziekana wydziału okulistyki na Uniwersytecie Duke’a, uczelni w której pracował Kempner, wypytywano, czy badanie nie zostało przypadkiem w jakiś sposób sfałszowane <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Anderson zapewnił wszystkich, że nie zostało <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a w karcie jednego z uczestników napisał: „stan tylnej części oka tego pacjenta uległ niewyobrażalnej poprawie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Anderson nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział, mało tego ‒ nigdy wcześniej nie widział nawet, żeby pacjent w tak zaawansowanym stadium choroby przeżył kolejne 15 miesięcy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Skala poprawy była naprawdę zaskakująca: odwrócenie końcowego stadium niewydolności serca i nerek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak jak powiedział Kempner na zakończenie swojej prezentacji przed Amerykańskim Kolegium Lekarzy (ang. <em>American College of Physicians</em>), „najważniejsze nie jest tutaj odkrycie, że zmienić przebieg choroby można przy zastosowaniu diety ryżowej, tylko że zmiana przebiegu choroby jest w ogóle możliwa” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15393016" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Od czasu wynalezienia leków na nadciśnienie zmniejszyła się liczba przypadków retinopatii nadciśnieniowej, jednak retinopatia cukrzycowa w dalszym ciągu występuje często; jest to główna przyczyna utraty wzroku wśród dorosłych Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20580421" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nawet najbardziej intensywne leczenie cukrzycy, obejmujące co najmniej trzy dawki insuliny dziennie, podawane przy zastosowaniu najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych, typu wszczepialne pompy insulinowe, pozwala postęp choroby, co najwyżej, spowolnić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem w XXI w. jesteśmy w stanie proces utraty wzroku spowolnić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, podczas gdy pół wieku temu Kempner udowodnił, że można go całkowicie odwrócić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pierwotnym założeniem diety ryżowej, a więc diety roślinnej, o bardzo niskiej zawartości sodu, tłuszczu, cholesterolu i białka, było leczenie niewydolności nerek i serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kempner przypuszczał, że w przypadku cukrzycy ten sposób odżywiania mógł pacjentom jedynie zaszkodzić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zakładał, że dieta złożona w 90% z węglowodanów zwiększyłaby ich zapotrzebowanie na insulinę. Stało się jednak dokładnie na odwrót <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Stu pacjentów z cukrzycą przez co najmniej trzy miesiące stosowało się do zasad diety ryżowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie ich poziom cukru we krwi na czczo uległ obniżeniu, mimo że przyjmowali mniej insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ale to jeszcze nie wszystko: spośród tych 100 pacjentów 44 cierpiało na retinopatię cukrzycową, a dzięki diecie ryżowej poprawę stanu oczu odnotowano w 30% przypadków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Takich rezultatów nie spodziewał się nikt. Do tej pory retinopatia cukrzycowa uważana była za oznakę nieodwracalnych uszkodzeń <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak taka poprawa stanu oczu przełożyła się na stan wzroku w praktyce? Pacjenci, którzy wcześniej w gazetach nie byli w stanie odczytać nawet nagłówków cieszyli się teraz normalnym wzrokiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-iTAh]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1720 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-1024x531.jpg" alt="zdjęcie 2_retinopatia cukrzycowa" width="544" height="282" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-1024x531.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-300x156.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-768x398.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia.jpg 1047w" sizes="auto, (max-width: 544px) 100vw, 544px" /></a></p>
<p>Ogromny sukces dr. Kempnera, odwrócenie jednego z najbardziej przerażających powikłań cukrzycy przy zastosowaniu diety opartej na ryżu i owocach, nie było kwestią utraty wagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Poprawę odnotowano nawet u pacjentów, którzy znacząco nie schudli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Musiała to być zatem zasługa jakiegoś konkretnego elementu samej diety: całkowitej eliminacji białka odzwierzęcego, całkowitej eliminacji tłuszczów odzwierzęcych, całkowitej eliminacji cholesterolu albo drastycznego ograniczenia spożycia sodu oraz białka i tłuszczu ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie wiadomo, ale mniejsza o to, bo współczesne metody leczenia z protokołem Kempnera i tak nie mają nic wspólnego. Retinopatię cukrzycową leczy się obecnie przy zastosowaniu sterydów i innych leków, które wstrzykuje się pacjentom w gałki oczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A jeśli to nie podziała zawsze pozostaje jeszcze fotokoagulacja laserem diodowym, w ramach której promieniami lasera uszkadza się niemal całą siatkówkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Chirurdzy dosłownie wypalają pacjentom tylną część oka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W jakim celu? W teorii zakłada się, że zniszczenie prawie całej siatkówki pozwala zwiększyć dopływ krwi do nielicznych obszarów nieuszkodzonych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Patrząc na metody Kempnera, w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi obecnie, nie sposób nie odnieść wrażenia, że bieg historii się jakby odwrócił. Wydawałoby się, że barbarzyńska operacja wypalania siatkówki powinna być upiornym wspomnieniem z przeszłości, a współcześnie utratę wzroku leczyć powinniśmy przy zastosowaniu strategii żywieniowych. Rzeczywistość wygląda jednak dokładnie na odwrót; zamiast czerpać wiedzę z odkryć z przeszłości, medycyna wydaje się o nich całkiem zapominać.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">W Kempler. Compensation of renal metabolic dysfunction. N. Car Med Jour. 1945 Feb 6(2)61 – 87.</a><br />
[2] <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">W Kempler. The Treatment of Retinopathy in Kidney Disease and Hypertensive and Arteriosclerotic Vascular Disease with the Rice Diet. 1951 Revista doos Tribunais.</a><br />
[3] <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Scientific publications by Walter Kempner. Volume II: Radical Dietary treatment of vascular and metabolic disorders. 2014. Gravity Press</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Radical dietary treatment of hypertensive and arteriosclerotic vascular disease, heart and kidney disease, and vascular retinopathy. GP. 1954 Mar;9(3):71-92.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">E H Estes, L Kerivan. An archaeologic dig: a rice-fruit diet reverses ECG changes in hypertension. J Electrocardiol. 2014 Sep-Oct;47(5):599-607. doi: 10.1016/j.jelectrocard.2014.05.008. Epub 2014 Jun 4.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15393016" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Treatment of heart and kidney disease and of hypertensive and arteriosclerotic vascular disease with the rice diet. Ann Intern Med. 1949 Nov;31(5):821-56, illust.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20580421" target="_blank" rel="noopener">N Cheung, P Mitchell, T Y Wong. Diabetic retinopathy. Lancet. 2010 Jul 10;376(9735):124-36. doi: 10.1016/S0140-6736(09)62124-3.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">Diabetes Control and Complications Trial. The effect of intensive diabetes treatment on the progression of diabetic retinopathy in insulin-dependent diabetes mellitus. Arch Ophthalmol. 1995 Jan;113(1):36-51.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">W Kempner, R L Peschel, C Schlayer. Effect of rice diet on diabetes mellitus associated with vascular disease. Postgrad Med. 1958 Oct;24(4):359-71.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">Q Mohamed, M C Gillies, T Y Wong. Management of diabetic retinopathy: a systematic review. JAMA. 2007 Aug 22;298(8):902-16.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">T Alasil, N K Waheed. Pan retinal photocoagulation for proliferative diabetic retinopathy: pattern scan laser versus argon laser. Curr Opin Ophthalmol. 2014 May;25(3):164-70. doi: 10.1097/ICU.0000000000000048.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Apr 2023 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr David Katz]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[trwałe zanieczyszczenia organiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1673</guid>

					<description><![CDATA[<p>Białko odzwierzęce vs. białko roślinne W 2019 r. dr David Katz wraz ze swoimi współpracownikami opublikowali artykuł na rzecz zaktualizowania definicji jakości białka [1]. Obowiązująca definicja zamiast na wpływie białka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</h3>
<p>W 2019 r. dr David Katz wraz ze swoimi współpracownikami opublikowali artykuł na rzecz zaktualizowania definicji jakości białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-8usc]">[1]</a>. Obowiązująca definicja zamiast na wpływie białka na zdrowie człowieka skupiała się raczej na jego właściwościach biochemicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-8usc]">[1]</a>. Panuje powszechne przekonanie, że białko jest zdrowe i że im więcej białka w diecie tym lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-8usc]">[1]</a>. Do tego dochodzi jeszcze definicja jakości białka, zgodnie z którą lepsze od roślinnego jest białko odzwierzęce i odnieść można wrażenie, że właściwa dieta obejmować powinna wysokie spożycia mięsa, jajek i nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-8usc]">[1]</a>. Zalecenia żywieniowe mówią jednak coś dokładnie odwrotnego: spożywać powinniśmy więcej produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-8usc]">[1]</a>. Chociaż w wielu częściach świata niedobory białka są nadal powszechne, w państwach uprzemysłowionych występują niezwykle rzadko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-8usc]">[1]</a>. Największym zagrożeniem dla zdrowia publicznego nie są tutaj schorzenia typu kwashiorkor, a więc niedobór białka czy kalorii, tylko choroby przewlekłe <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/Template:Potd/2008-08#/media/File:Starved_girl.jpg" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-8usc]">[2]</a>.</p>
<p>W 2016 r. naukowcy z Uniwersytetu Harvarda opublikowali przełomowe badanie, z udziałem ponad 100 000 kobiet i mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano w nim, że zastąpienie białka odzwierzęcego białkiem roślinnym wiąże się z obniżeniem ryzyka przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Najbardziej szkodliwe okazało się mięso przetworzone, np. bekon, i białko jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak niezależnie od tego, czy białko odzwierzęce pochodziło z mięsa przetworzonego, mięsa nieprzetworzonego, kurczaka, ryb, jajek, czy nabiału, zastąpieniem raptem 3% białkiem roślinnym powiązano ze znacznym obniżeniem ryzyka prawdopodobnie najgorszego ze wszystkich możliwych zdarzeń niepożądanych ‒ śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Skąd pewność, że to kwestia białka? Naukowcy kontrolowali czynniki takie jak spożycie tłuszczów nasyconych, co oznacza, że w produktach odzwierzęcych szkodliwe są nie tylko tłuszcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, ale czy nasz organizm jest w ogóle w stanie odróżnić białko pochodzenia zwierzęcego od białka pochodzenia roślinnego? Przecież białko to białko. Nieprawda, w przeciwieństwie do białka odzwierzęcego białko roślinne zawiera z reguły małe ilości aminokwasów rozgałęzionych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, których niższe spożycie przekłada się na poprawę zdrowia metabolicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Możliwe również, że winę ponosi tutaj IGF-1, hormon wzrostu, który sprzyja rozwojowi raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10687887/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jego poziom wzrasta przecież w wyniku wysokiego spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10687887/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podejrzewa się nawet, że między ryzykiem śmierci i IGF-1 istnieje związek przyczynowo-skutkowy, ponieważ osoby, u których wyższy poziom tego hormonu jest cechą wrodzoną, niezależną od ich sposobu odżywiania, częściej chorują na cukrzycę typu 2., czy chorobę niedokrwienną serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32548700/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A może to kwestia jakiegoś czynnika, którego naukowcy w tym badaniu nie kontrolowali, typu ekspozycja na dioksyny czy PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Te związki kumulują się przecież w łańcuchu pokarmowym, w tkankach krów, świń, kurczaków i ryb, i tym sposobem lądują na naszym talerzu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem wybierając białko roślinne, ograniczamy narażenie naszego organizmu na szkodliwe działanie substancji zanieczyszczających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A jeśli 100 000 uczestników to dla kogoś za mało, w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> było ich aż 400 000. Badanie NIH-AARP to największe żywieniowe badanie kohortowe w historii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I ponownie zastąpienie białkiem roślinnym 3% kalorii pochodzących z białka odzwierzęcego ogółem powiązano tutaj z obniżeniem śmiertelności całkowitej o 10%, a w przypadku wyeliminowania z diety konkretnie białka jajek spadek był aż dwukrotnie wyższy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I nic dziwnego; spożycie jajek wiąże się przecież z podwyższonym ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W metaanalizie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> zestawiono ze sobą wszystkie badania nad wpływem, jaki na śmiertelność wywiera spożycie białka. Wykazano tutaj, że osoby, które jedzą więcej białka żyją z reguły krócej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mowa tu jednak o szkodliwym działaniu białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dla spożycia białka roślinnego i śmiertelności wykazano zależność odwrotną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, co oznacza, że osoby, które jedzą więcej białka roślinnego żyją z reguły dłużej. Podczas gdy większa ilość białka odzwierzęcego przekłada się na wyższą śmiertelność, większa ilość białka roślinnego przekłada się na niższą śmiertelność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Rozwiązaniem optymalnym byłoby zatem zwiększenie spożycia białka roślinnego, przy jednoczesnym obniżeniu spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Innymi słowy, cytując wnioski innej metaanalizy z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32451273/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, „zwiększenie spożycia białka roślinnego powinno być zalecane jako potencjalny sposób na obniżenie ryzyka śmierci”.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL, Doughty KN, Geagan K, Jenkins DA, Gardner CD. Perspective: The Public Health Case for Modernizing the Definition of Protein Quality. Adv Nutr. 2019;10(5):755-64.</a><br />
[2] <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/Template:Potd/2008-08#/media/File:Starved_girl.jpg" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-8usc]">CDC.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">Song M, Fung TT, Hu FB, et al. Association of Animal and Plant Protein Intake With All-Cause and Cause-Specific Mortality. JAMA Intern Med. 2016;176(10):1453-63.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">Chen Z, Glisic M, Song M, et al. Dietary protein intake and all-cause and cause-specific mortality: results from the Rotterdam Study and a meta-analysis of prospective cohort studies. Eur J Epidemiol. 2020;35(5):411-29.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Cummings NE, Arriola Apelo SI, et al. Decreased Consumption of Branched-Chain Amino Acids Improves Metabolic Health. Cell Rep. 2016;16(2):520-30.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10687887/" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Vegan proteins may reduce risk of cancer, obesity, and cardiovascular disease by promoting increased glucagon activity. Med Hypotheses. 1999;53(6):459-85.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32548700/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Michaëlsson K, Burgess S. IGF-1 and cardiometabolic diseases: a Mendelian randomisation study. Diabetologia. 2020;63(9):1775-82.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">Dórea JG. Comments on &#8222;The Public Health Case for Modernizing the Definition of Protein Quality&#8221;. Adv Nutr. 2020;11(3):739.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">Huang J, Liao LM, Weinstein SJ, et al. Association Between Plant and Animal Protein Intake and Overall and Cause-Specific Mortality. JAMA Intern Med. 2020;180(9):1173-84.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">Zhong VW, Van Horn L, Cornelis MC, et al. Associations of Dietary Cholesterol or Egg Consumption With Incident Cardiovascular Disease and Mortality. JAMA. 2019;321(11):1081-95.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32451273/" target="_blank" rel="noopener">Qi XX, Shen P. Associations of dietary protein intake with all-cause, cardiovascular disease, and cancer mortality: A systematic review and meta-analysis of cohort studies. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2020;30(7):1094-105.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Apr 2023 10:00:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[impotencja]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[łagodny rozrost stercza]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pestki dyni]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[żurawina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1620</guid>

					<description><![CDATA[<p>Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH) Ponad 50% mężczyzn po 50. roku życia i co najmniej 70% mężczyzn po 60. roku życia cierpi na łagodny rozrost gruczołu krokowego (BPH), znany...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph/">Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph/">Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</h3>
<p>Ponad 50% mężczyzn po 50. roku życia i co najmniej 70% mężczyzn po 60. roku życia cierpi na łagodny rozrost gruczołu krokowego (BPH), znany również jako powiększenie prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33415211/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie niesie za sobą uciążliwe objawy ze strony dolnego odcinka układu moczowego, na przykład częste oddawanie moczu w nocy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33415211/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Stosowane obecnie metody leczenia są klinicznie skuteczne, pacjenci nastawieni są jednak do nich niechętnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33415211/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Powodem są prawdopodobnie potencjalne skutki uboczne typu zaburzenia funkcji seksualnych, złośliwy rak prostaty, czy depresja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24955220/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Gdy zawodzi leczenie farmakologiczne, rozważa się interwencję chirurgiczną w postaci, na przykład, przezcewkowej resekcji prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33415211/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A może coś mniej inwazyjnego?</p>
<p>Jak sugerują badania populacyjne, ochronnie działać może niskie spożycie białka odzwierzęcego oraz wysokie spożycie owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31577095/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie wszystkie źródła białka odzwierzęcego są jednakowo szkodliwe; najgorsze wydają się jajka i drób (które, tak na marginesie, plasują się na równi z rafinowanymi zbożami) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16413336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ryzyka nie zwiększa natomiast mięso czerwone i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16413336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, to tyle z badań populacyjnych; a czy jakieś produkty żywieniowe przetestowane zostały w badaniu klinicznym? Przeprowadzono ponad 30 randomizowanych badań kontrolowanych nad ziołem zwanym palmą sabałową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23235581/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Okazało się niestety całkowicie bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23235581/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Rdzenni Amerykanie w leczeniu dolegliwości ze strony układu moczowego stosowali żurawinę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu naukowym przetestowano ją w 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20804630/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Naukowcy użyli tutaj żurawiny suszonej, z tym że nie takiej z dodatkiem cukru i oleju, tylko sproszkowanych owoców w czystej postaci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20804630/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zastosowana dawka była niewielka, zaledwie jedna łyżeczka (ok. 3 gramy) proszku dziennie, a wśród uczestników i tak odnotowano znaczną poprawę objawów BPH, jakości życia i wszystkich parametrów oddawania moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20804630/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Wiemy zatem, że skuteczna jest dawka jednej łyżeczki; a jak poradzi sobie jedna trzecia łyżeczki? Albo jedna szósta? Niemal tak samo skutecznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wpływ poszczególnych dawek na wartość Międzynarodowego Wskaźnika Objawów Towarzyszących Chorobom Prostaty (IPSS) przedstawiono na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jedna łyżeczka odpowiada 1500 mg, jedna trzecia łyżeczki ‒ 500 mg, a jedna szósta łyżeczki ‒ 250 mg. Z uwagi na fakt, że to badanie sfinansowane zostało przez jednego z producentów suplementów diety, przetestowano tutaj konkretny produkt o nazwie Flowens <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie było to jednak nic innego jak sproszkowana żurawina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Równie dobrze można więc kupić taki proszek na wagę, po dużo niższej cenie, i stosować jako dodatek, na przykład, do smoothie.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-pZr7]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1623 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH-1024x603.jpg" alt="wykres_żurawina na BPH" width="494" height="291" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH-1024x603.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH-300x177.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH-768x452.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH.jpg 1386w" sizes="auto, (max-width: 494px) 100vw, 494px" /></a></p>
<p>A co z owocami nieco smaczniejszymi, na przykład winogronami? Sok z ciemnych winogron okazał się całkowicie bezskuteczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22907790/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A może jakieś nasiona i pestki? Korzyści wynikające ze spożycia siemienia lnianego są porównywalne do rezultatów, jakie można osiągnąć przy pomocy powszechnie stosowanych leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18358071/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, a skutki uboczne są w tym przypadku tylko pozytywne. Oprócz tego, jak się okazuje, w medycynie tradycyjnej na zaburzenia czynności prostaty od wieków stosowano pestki dyni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26976217/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na szalce Petriego są one w stanie ograniczyć rozrost komórek prostaty o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26976217/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skuteczność ekstraktu z pestek dyni przetestowano też w badaniu na królikach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7760436/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A co z ludźmi?</p>
<p>Wygląda na to, że przy problemach z prostatą pomaga olej z pestek dyni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20098586/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25252490/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> przetestowano go w porównaniu z lekiem o nazwie prazosyna. Jak się okazało, olej podziałał równie dobrze co opcja farmakologiczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25252490/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://doaj.org/article/15c8421d6aed4950b00bd0814a5d25e8" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> olej porównano natomiast z terazosyną i ponownie wykazano, że jest równie skuteczny co leki. Nie było tu niestety grupy placebo <a href="https://doaj.org/article/15c8421d6aed4950b00bd0814a5d25e8" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ciekawie byłoby zobaczyć, jak olej z pestek dyni sprawdziłby się w porównaniu z placebo. A już w całkiem idealnym świecie w badaniu mielibyśmy jeszcze grupę, która dostawałaby pestki dyni w całości. No i proszę, jak na życzenie: badanie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> Ponad tysiąc mężczyzn przydzielono do jednej z trzech grup; w pierwszej grupie uczestnicy przyjmowali ekstrakt z pestek dyni, w drugiej ‒ placebo, a w trzeciej ‒ zwykłe pestki dyni, w dawce około łyżeczki (7,5 g) dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Badanie sfinansowane zostało przez producenta ekstraktu z pestek dyni, a mimo tego nie udało się wykazać, by suplement miał być bardziej skuteczny niż placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dobrze podziałały za to pestki dyni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Ekstrakt złagodził, co prawda, objawy, jednak, w przeciwieństwie do pestek dyni w całości, nie sprawdził się lepiej niż placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Oznacza to, że korzyści nie sprowadzają się tutaj do jakiejś jednej konkretnej substancji zawartej w oleju z pestek dyni. Później wykazano zresztą, że skuteczny jest również ekstrakt bez oleju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31017505/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Naukowcy podsumowali, że spożycie pestek dyni zalecać można pacjentom cierpiącym na łagodną do umiarkowanej postać BPH <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wnioski z badania znalazły potwierdzenie w raporcie Europejskiej Agencji Leków <a href="https://www.ema.europa.eu/en/documents/herbal-report/final-assessment-report-cucurbita-pepo-l-semen_en.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>: „przy założeniu, że poważniejsze schorzenia zostały wykluczone przez lekarza, pestki dyni mogą być stosowane w łagodzeniu objawów ze strony dolnego odcinka układu moczowego, związanych z powiększeniem prostaty”.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33415211/" target="_blank" rel="noopener">Zhang AY, Xu X. Prevalence, burden, and treatment of lower urinary tract symptoms in men aged 50 and older: a systematic review of the literature. SAGE Open Nurs. 2018;4:2377960818811773.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24955220/" target="_blank" rel="noopener">Traish AM, Mulgaonkar A, Giordano N. The dark side of 5α-reductase inhibitors’ therapy: sexual dysfunction, high Gleason grade prostate cancer and depression. Korean J Urol. 2014;55(6):367-79.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31577095/" target="_blank" rel="noopener">Cicero AFG, Allkanjari O, Busetto GM, et al. Nutraceutical treatment and prevention of benign prostatic hyperplasia and prostate cancer. Arch Ital Urol Androl. 2019;91(3).</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16413336/" target="_blank" rel="noopener">Bravi F, Bosetti C, Dal Maso L, et al. Food groups and risk of benign prostatic hyperplasia. Urology. 2006;67(1):73-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23235581/" target="_blank" rel="noopener">Tacklind J, Macdonald R, Rutks I, Stanke JU, Wilt TJ. Serenoa repens for benign prostatic hyperplasia. Cochrane Database Syst Rev. 2012;12(12):CD001423.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">Vidlar A, Student V, Vostalova J, et al. Cranberry fruit powder (Flowens™) improves lower urinary tract symptoms in men: a double-blind, randomized, placebo-controlled study. World J Urol. 2016;34(3):419-24.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20804630/" target="_blank" rel="noopener">Vidlar A, Vostalova J, Ulrichova J, et al. The effectiveness of dried cranberries ( Vaccinium macrocarpon) in men with lower urinary tract symptoms. Br J Nutr. 2010;104(8):1181-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22907790/" target="_blank" rel="noopener">Spettel S, Chughtai B, Feustel P, Kaufman A, Levin RM, De E. A prospective randomized double-blind trial of grape juice antioxidants in men with lower urinary tract symptoms. Neurourol Urodyn. 2013;32(3):261-5.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18358071/" target="_blank" rel="noopener">Zhang W, Wang X, Liu Y, et al. Effects of dietary flaxseed lignan extract on symptoms of benign prostatic hyperplasia. J Med Food. 2008;11(2):207-14.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26976217/" target="_blank" rel="noopener">Medjakovic S, Hobiger S, Ardjomand-Woelkart K, Bucar F, Jungbauer A. Pumpkin seed extract: Cell growth inhibition of hyperplastic and cancer cells, independent of steroid hormone receptors. Fitoterapia. 2016;110:150-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7760436/" target="_blank" rel="noopener">Zhang X, Ouyang JZ, Zhang YS, Tayalla B, Zhou XC, Zhou SW. Effect of the extracts of pumpkin seeds on the urodynamics of rabbits: an experimental study. J Tongji Med Univ. 1994;14(4):235-8. doi: 10.1007/BF02897676. PMID: 7760436.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20098586/" target="_blank" rel="noopener">Hong H, Kim C-S, Maeng S. Effects of pumpkin seed oil and saw palmetto oil in Korean men with symptomatic benign prostatic hyperplasia. Nutr Res Pract. 2009;3(4):323-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25252490/" target="_blank" rel="noopener">Shirvan MK, Mahboob MRD, Masuminia M, Mohammadi S. Pumpkin seed oil (Prostafit) or prazosin? Which one is better in the treatment of symptomatic benign prostatic hyperplasia. J Pak Med Assoc. 2014;64(6):683-5.</a><br />
[14] <a href="https://doaj.org/article/15c8421d6aed4950b00bd0814a5d25e8" target="_blank" rel="noopener">Machado-Leiva M, Jiménez-Rodríguez D, Festary-Casanovas T, et al. Clinical evaluation of patients with benign prostatic hyperplasia, treated with the natural product Calprost®: a randomized, controlled study. J Pharm Pharmacogn Res. 2016;4(5):187-98.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">Vahlensieck W, Theurer C, Pfitzer E, Patz B, Banik N, Engelmann U. Effects of pumpkin seed in men with lower urinary tract symptoms due to benign prostatic hyperplasia in the one-year, randomized, placebo-controlled GRANU study. Urol Int. 2015;94(3):286-95.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31017505/" target="_blank" rel="noopener">Leibbrand M, Siefer S, Schön C, et al. Effects of an oil-free hydroethanolic pumpkin seed extract on symptom frequency and severity in men with benign prostatic hyperplasia: a pilot study in humans. J Med Food. 2019;22(6):551-9.</a><br />
[17] <a href="https://www.ema.europa.eu/en/documents/herbal-report/final-assessment-report-cucurbita-pepo-l-semen_en.pdf" target="_blank" rel="noopener">Assessment report on Cucurbita pepo L., semen. European Medicines Agency. November 20, 2012.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph/">Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph/">Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Apr 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1616</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego W USA rak jelita grubego jest drugą z najpowszechniejszych przyczyn zgonów nowotworowych, zaraz po raku płuc [1]. Jeśli chodzi o wskaźniki występowania choroby, pomiędzy poszczególnymi...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</h3>
<p>W USA rak jelita grubego jest drugą z najpowszechniejszych przyczyn zgonów nowotworowych, zaraz po raku płuc <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o wskaźniki występowania choroby, pomiędzy poszczególnymi regionami świata występują różnice rzędu wielokrotności dziesięciu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12527563" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wydawałoby się, że jeśli nowotworowi płuc nie dałoby się w żaden sposób zapobiec, gdyby pojawiał się znikąd, u całkiem przypadkowych osób, częstość występowania powinna być wszędzie taka sama. Na tyle znaczące różnice wskazują natomiast na udział czynników zewnętrznych. I rzeczywiście: jak wiadomo, przyczyną 90% przypadków raka płuc jest palenie papierosów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12527563" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zatem jeśli chcemy zapobiec śmierci w wyniku naszej głównej przyczyny zgonów nowotworowych, wystarczy, że nie będziemy palić, a nasze ryzyko, jak gdyby nigdy nic, obniża się o całe 90%. W przypadku raka jelita grubego różnice między poszczególnymi państwami są jeszcze większe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8223063" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wygląda zatem na to, że rak jelita grubego nie pojawia się samoistnie, coś musi rozwój tej choroby zapoczątkowywać. Skoro nasze płuca wypełniają się substancjami rakotwórczymi w wyniku palenia, może nasze jelita wypełniają się substancjami rakotwórczymi z jedzenia? Naukowcy z Uniwersytetu Pittsburskiego i Uniwersytetu w Limpopo postanowili znaleźć odpowiedź na następujące pytanie: „Dlaczego Afroamerykanie chorują na raka jelita grubego częściej niż rdzenni Afrykanie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Dlaczego akurat Afrykanie? Ponieważ wśród rdzennych Afrykanów rak jelita grubego występuje bardzo rzadko, 50 razy rzadziej niż wśród Amerykanów, zarówno białych, jak i czarnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Intuicyjnie założyć by można, że to wszystko kwestia błonnika. Jako pierwszy tematem niskiej zapadalności na raka jelita grubego wśród rdzennych Afrykanów zajął się Dr Denis Parsons Burkitt <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Działanie ochronne przypisywał ich tradycyjnej diecie złożonej w dużej mierze ze zbóż pełnoziarnistych, czyli bogatego źródła błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Każde 10 g błonnika dziennie przekłada się na zmniejszenie ryzyka rozwoju raka jelita grubego o 10% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22074852" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Skoro każdy gram błonnika to ryzyko niższe o 1%, a mieszkańcy wiejskich obszarów Afryki Subsaharyjskiej jedli ponad 100 g błonnika dziennie, nic dziwnego, że na raka jelita grubego chorowali wyjątkowo rzadko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19442166" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Ale chwila, przecież współczesna dieta Afrykanów składa się głównie z żywności wysokoprzetworzonej, błonnika zawiera niewiele, a mimo wszystko dla tej populacji nie odnotowano żadnego znaczącego wzrostu zapadalności na raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Współczesna dieta afrykańska jest uboga w błonnik, ponieważ jednym z jej podstawowych elementów jest produkowana przemysłowo, rafinowana mąka kukurydziana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Spożycie błonnika wśród Afrykanów jest niskie nawet jak na standardy amerykańskie: w USA zalecana dzienna dawka jest dwa razy większa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mimo wszystko rak jelita grubego wśród populacji afrykańskich i tak występuje rzadko ‒ 50 razy rzadziej niż w USA.</p>
<p>A może Afrykanie są po prostu szczuplejsi i więcej ćwiczą? Nie są, a ich poziom aktywności fizycznej może być wręcz niższy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem skoro tryb życia prowadzą równie siedzący co Amerykanie, a jedzą, tak samo jak Amerykanie, głównie rafinowane węglowodany oraz znikome ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych i błonnika, dlaczego wśród Afrykanów rak jelita grubego występuje 50 razy rzadziej? Wszystko sprowadza się do jednej istotnej różnicy. Podczas gdy dieta zarówno Afroamerykanów, jak i Amerykanów pochodzenia kaukaskiego zawiera duże ilości mięsa, dieta rdzennych Afrykanów mięsa i tłuszczów nasyconych zawiera na tyle mało, że ich średni poziom cholesterolu wynosi 139 mg/dl (w USA ‒ ponad 200 mg/dl) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22136517" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Prawdą jest zatem, że Afrykanie jedzą teraz mniej błonnika; w dalszym ciągu ograniczają jednak spożycie mięsa i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Możliwe więc, że najistotniejszym wyznacznikiem ryzyka rozwoju raka jelita grubego jest spożycie mięsa i tłuszczów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego zatem Afroamerykanie chorują na raka jelita grubego częściej niż rdzenni Afrykanie? Niewykluczone, że niska zapadalność wśród Afrykanów nie ma nic wspólnego z błonnikiem, a wynika raczej z niskiego spożycia produktów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Opinie w tej kwestii są podzielone; niektórzy uważają, że ryzyko rozwoju nowotworu w największym stopniu podnoszą tłuszcze odzwierzęce, inni obwiniają cholesterol, czy białko odzwierzęce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak pokazały badania, działanie rakotwórcze wykazują wszystkie trzy, a który z nich jest najgorszy może być kwestią drugorzędną. W końcu dieta bogata w którykolwiek z tych elementów, z reguły, zawiera też duże ilości pozostałych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">S J O&#8217;Keefe, D Chung, N Mahmoud, A R Sepulveda, M Manafe, J Arch, H Adada, T van der Merwe. Why do African Americans get more colon cancer than Native Africans? J Nutr. 2007 Jan;137(1 Suppl):175S-182S.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12527563" target="_blank" rel="noopener">A J Alberg, J M Samet. Epidemiology of lung cancer. Chest. 2003 Jan;123(1 Suppl):21S-49S.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8223063" target="_blank" rel="noopener">D P Burkitt. Epidemiology of cancer of the colon and rectum. 1971. Dis Colon Rectum. 1993 Nov;36(11):1071-82.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22074852" target="_blank" rel="noopener">D Aune, D S Chan, R Lau, R Vieira, D C Greenwood, E Kampman, T Norat. Dietary fibre, whole grains, and risk of colorectal cancer: systematic review and dose-response meta-analysis of prospective studies. BMJ. 2011 Nov 10;343:d6617. doi: 10.1136/bmj.d6617.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19442166" target="_blank" rel="noopener">K M Tuohy, C Gougoulias, Q Shen, G Walton, F Fava, P Ramnani. Studying the human gut microbiota in the trans-omics era&#8211;focus on metagenomics and metabonomics. Curr Pharm Des. 2009;15(13):1415-27.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">I Segal, C A Edwards, A R Walker. Continuing low colon cancer incidence in African populations. Am J Gastroenterol. 2000 Apr;95(4):859-60.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22136517" target="_blank" rel="noopener">J Ou, J P DeLany, M Zhang, S Sharma, S J O&#8217;Keefe. Association between low colonic short-chain fatty acids and high bile acids in high colon cancer risk populations. Nutr Cancer. 2012;64(1):34-40. doi: 10.1080/01635581.2012.630164.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">S J O&#8217;Keefe, M Kidd, G Espitalier-Noel, P Owira. Rarity of colon cancer in Africans is associated with low animal product consumption, not fiber. Am J Gastroenterol. 1999 May;94(5):1373-80.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Apr 2023 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwas moczowy]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odwodnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[pH]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[szczawiany]]></category>
		<category><![CDATA[tuńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1605</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej Jak pokazują badania, nadmierne spożycie białka odzwierzęcego stanowi czynnik ryzyka kamicy nerkowej [1]. Prawdopodobną przyczyną jest tutaj wzmożona produkcja kwasu moczowego wywołana, charakterystycznym dla białka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</h3>
<p>Jak pokazują badania, nadmierne spożycie białka odzwierzęcego stanowi czynnik ryzyka kamicy nerkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawdopodobną przyczyną jest tutaj wzmożona produkcja kwasu moczowego wywołana, charakterystycznym dla białka odzwierzęcego, wysokim stężeniem aminokwasów zawierających siarkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak powinno wyglądać leczenie kamicy nerkowej? W większości przypadków kamienie nerkowe powstają ze szczawianu wapnia, gdy mocz staje się tym związkiem przesycony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez wiele lat osobom cierpiącym na kamicę nerkową zalecano zatem ograniczenie spożycia wapnia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przełomem było badanie z 2002 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> opublikowane w New England Journal of Medicine. Dietę o niskiej podaży wapnia porównano tutaj z dietą o niskiej podaży białka i soli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazało, skuteczniejszą ochronę zapewniło ograniczenie spożycia białka i soli: ryzyko powstania nowych kamieni nerkowych w ciągu kolejnych pięciu lat zmniejszyło o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co z ograniczeniem spożycia szczawianów, których skoncentrowanym źródłem są niektóre warzywa? W badaniu z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> nie wykazano, by wysokie spożycie warzyw miało zwiększać ryzyko rozwoju kamieni nerkowych. Wręcz przeciwnie, dietę bogatą w nieprzetworzone produkty roślinne, w tym owoce i warzywa, powiązano z obniżeniem ryzyka, niezależnie od innych znanych czynników ryzyka kamicy nerkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że wysokie spożycie produktów roślinnych samo w sobie niesie za sobą dodatkowe korzyści, które nie wynikają wyłącznie z ograniczenia spożycia produktów odzwierzęcych.</p>
<p>Dobroczynny wpływ ograniczenia spożycia białka odzwierzęcego nie ogranicza się tylko do obniżenia produkcji kwasów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W wyniku zmniejszenia ilości kwasu moczowego maleje ryzyko, że zacznie on odkładać się w postaci moczanów ‒ kryształów kwasu moczowego, które z czasem przekształcać się mogą w kamienie wapniowe lub kamienie z kwasu moczowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Kamienie z kwasu moczowego są drugim najbardziej powszechnym rodzajem kamieni nerkowych, zaraz po kamieniach wapniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Stężenie kwasu moczowego zmniejszyć można na dwa sposoby: ograniczając spożycie białka odzwierzęcego lub przyjmując odpowiednie leki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak pokazało badanie z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, całkowite wykluczenie z diety mięsa zmniejsza ryzyko krystalizacji kwasu moczowego o 93%. Poniższy wykres <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przedstawia ryzyko powstania moczanów na standardowej zachodniej diecie w porównaniu z dietą wegetariańską. Jak widzimy, po pięciu dniach na diecie zachodniej, zaprzestanie spożycia mięsa pozwoliło uczestnikom obniżyć swoje ryzyko o 93% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-fADI]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1608 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg" alt="wykres_dieta a kamica nerkowa" width="490" height="478" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg 821w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa-300x293.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa-768x749.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 490px) 100vw, 490px" /></a></p>
<p>By zminimalizować ryzyko krystalizacji kwasu moczowego, pH moczu podnieść należy do 6,8 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Cel ten osiągnąć można oczywiście przy pomocy leków, ale nie tylko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Inną opcją są zmiany żywieniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Osoba odżywiająca się w sposób charakterystyczny dla społeczeństw Zachodu może podnieść swoje pH moczu z 5,95 do zalecanego 6,8 poprzez wykluczenie z diety mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Musimy jednak pamiętać, że nie wszystkie produkty roślinne działają zasadowo, a nie wszystkie produkty odzwierzęce są jednakowo zakwaszające.</p>
<p>W celu oceny diety pod względem wpływu na odczyn moczu opracowano specjalny wskaźnik o nazwie LAKE (<em>Load of Acid to Kidney</em>), w którym brano pod uwagę zarówno ładunek kwasu produktów spożywczych, jak i typową dla nich wielkość porcji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wskaźnik służyć miał jako narzędzie pomagające wprowadzić w diecie zmiany wspierające profilaktykę nie tylko kamieni nerkowych, zarówno tych z kwasu moczowego, jak i wapniowych, ale i innych chorób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Które produkty spożywcze okazały się najbardziej szkodliwe? Najwięcej kwasu wytwarzają ryby, np. tuńczyk <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na drugim miejscu plasuje się wieprzowina, potem ser (mleko i inne produkty nabiałowe są dużo niżej), potem wołowina <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ładunek kwasu jajek jest w rzeczywistości większy niż wołowiny, ale typowa porcja jajek jest mniejsza i dlatego zajęły w tym rankingu dopiero szóste miejsce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nieco kwasowo działają też niektóre produkty zbożowe, typu chleb, czy ryż; jedynym wyjątkiem jest tutaj makaron <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W istotnym stopniu zasadowa jest fasola, jeszcze bardziej owoce, jednak najbardziej alkalizująco ze wszystkich produktów żywieniowych działają warzywa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jak pokazało badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, same zmiany żywieniowe wystarczają, by skutecznie pozbyć się kamieni nerkowych. Nie potrzeba tu żadnych leków, czy operacji; wystarczy pić więcej wody i wprowadzić kilka zmian w diecie, na przykład ograniczyć spożycie białka odzwierzęcego, i kamienie nerkowe po prostu znikają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Podsumowując, istnieje pięć różnych rodzajów kamieni nerkowych: szczawianowo-wapniowe, fosforanowo-wapniowe, z kwasu moczowego, cystynowe i struwitowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o dietę, w leczeniu tego schorzenia najbardziej istotne znaczenie ma picie od 10 do 12 szklanek wody dziennie, ograniczenie spożycie białka odzwierzęcego (szczególnie mięsa) i soli oraz zwiększenie spożycia warzyw i produktów roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">C R Tracy, S Best, A Bagrodia, J R Poindexter, B Adams-Huet, K Sakhaee, N Maalouf, C Y Pak, M S Pearle. Animal protein and the risk of kidney stones: a comparative metabolic study of animal protein sources. J Urol. 2014 Jul;192(1):137-41. doi: 10.1016/j.juro.2014.01.093.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">D A Bushinsky. Recurrent hypercalciuric nephrolithiasis&#8211;does diet help? N Engl J Med. 2002 Jan 10;346(2):124-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">L Borghi, T Schianchi, T Meschi, A Guerra, F Allegri, U Maggiore, A Novarini. Comparison of two diets for the prevention of recurrent stones in idiopathic hypercalciuria. N Engl J Med. 2002 Jan 10;346(2):77-84.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">M D Sorensen, R S Hsi, T Chi, N Shara, J Wactawski-Wende, A J Kahn, H Wang, L Hou, M L Stoller; Women’s Health Initiative Writing Group. Dietary intake of fiber, fruit and vegetables decreases the risk of incident kidney stones in women: a Women&#8217;s Health Initiative report. J Urol. 2014 Dec;192(6):1694-9. doi: 10.1016/j.juro.2014.05.086.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">T H Mehta, D S Goldfarb. Uric acid stones and hyperuricosuria. Adv Chronic Kidney Dis. 2012 Nov;19(6):413-8. doi: 10.1053/j.ackd.2012.07.014.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">R Siener, A Hesse. The effect of a vegetarian and different omnivorous diets on urinary risk factors for uric acid stone formation. Eur J Nutr. 2003 Dec;42(6):332-7.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">B Hess. Acid-base metabolism: implications for kidney stones formation. Urol Res. 2006 Apr;34(2):134-8. Epub 2006 Jan 13.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">A Trinchieri. Development of a rapid food screener to assess the potential renal acid load of diet in renal stone formers (LAKE score). Arch Ital Urol Androl. 2012 Mar;84(1):36-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">J Y Chae, J W Kim, J W Kim, C Y Yoon, H S Park, D G Moon, M M Oh. Increased fluid intake and adequate dietary modification may be enough for the successful treatment of uric acid stone. Urolithiasis. 2013 Apr;41(2):179-82. doi: 10.1007/s00240-012-0530-y.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">I P Heilberg, D S Goldfarb. Optimum nutrition for kidney stone disease. Adv Chronic Kidney Dis. 2013 Mar;20(2):165-74. doi: 10.1053/j.ackd.2012.12.001.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta i choroba refluksowa przełyku</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2023 11:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba refluksowa przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[czerniak]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przełyk Barretta]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[refluks]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[zgaga]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1458</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta i choroba refluksowa przełyku Choroba refluksowa przełyku jest jednym z najpowszechniejszych schorzeń układu trawiennego [1]. Najbardziej charakterystyczne objawy to zgaga i cofanie się treści żołądkowej do przełyku [1]. Chociaż...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta i choroba refluksowa przełyku</h3>
<p>Choroba refluksowa przełyku jest jednym z najpowszechniejszych schorzeń układu trawiennego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Najbardziej charakterystyczne objawy to zgaga i cofanie się treści żołądkowej do przełyku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chociaż wydawać by się mogło, że to tylko uczucie pieczenia i kwaśny posmak w ustach, problem jest naprawdę poważny. W skali roku choroba refluksowa jest przyczyną milionów wizyt lekarskich i milionów hospitalizacji <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o powikłania, najbardziej przerażającym jest nowotwór <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W wyniku ciągłego zarzucania kwaśnej treści pokarmowej z żołądka może dojść do rozwoju zapalenia przełyku, które przerodzić się może w przełyk Barretta, który z kolei przerodzić się może w nowotwór ‒ gruczolakoraka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. By temu wszystkiemu zapobiec, nie można dopuścić do rozwoju choroby refluksowej.</p>
<p>W ciągu ostatnich 30 lat w USA zapadalność na gruczolakoraka przełyku wzrosła sześciokrotnie ‒ więcej niż w przypadku czerniaka, raka piersi, czy prostaty <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22428928" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przyczyną jest rosnąca częstość występowania choroby refluksowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23998980" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W USA ze zgagą i/lub odbijaniem kwasem przynajmniej raz w tygodniu zmaga się mniej więcej co czwarta osoba; dla porównania: w Azji odsetek ten wynosi zaledwie ok. 5% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda zatem na to, że pewną rolę odgrywa dieta.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, z podwyższonym ryzykiem rozwoju choroby refluksowej wiąże się wysokie spożycie tłuszczu, natomiast produkty bogate w błonnik wydają się działać profilaktycznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Powodem, dla którego spożycie tłuszczu jest czynnikiem ryzyka choroby refluksowej i erozyjnego zapalenia przełyku jest fakt, że, jak pokazały badania z udziałem ochotników, tłuste jedzenie prowadzi do obniżenia napięcia zwieracza dolnego przełyku, odpowiedzialnego za zatrzymywanie treści pokarmowej w żołądku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15591498" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Przykładowo: w badaniu z 1989 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> uczestnicy najpierw zjedli posiłek wysokotłuszczowy (McMuffin wieprzowy z jajkiem), a następnie posiłek niskotłuszczowy (naleśniki dostępne w McDonaldach w USA). Jak się okazało, cofanie się kwaśnej treści żołądkowej do przełyku było dużo bardziej znaczące po posiłku wysokotłuszczowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o późniejsze fazy choroby, w przeglądzie z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> przeanalizowano 45 badań w zakresie związku między przełykiem Barretta, rakiem przełyku i dietą. Mówiąc najogólniej, wykazano w nich, że z podwyższonym ryzykiem rozwoju nowotworu wiąże się spożycie mięsa i dieta wysokotłuszczowa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W zależności od rodzaju mięsa do rozwoju nowotworu dochodzić może w różnych narządach; mięso czerwone w większym stopniu powiązano z rakiem przełyku, a drób ‒ z rakiem w górnej części żołądka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast „alternatywy mięsa”, takie jak fasola, czy orzechy, ryzyko rozwoju nowotworu znacząco obniżają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Podobnie prezentowały się wyniki poprzednich badań w tym zakresie, w których działanie profilaktyczne przypisano roślinnym źródłom białka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, jak również owocom, warzywom i przeciwutleniaczom (pochodzącym ze źródeł pokarmowych, nie suplementów diety) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Badanie z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> pokazało, że osoby spożywające najwięcej produktów bogatych w przeciwutleniacze mają o połowę niższe ryzyko rozwoju raka przełyku. Działania ochronnego nie wykazano jednak dla przeciwutleniaczy w postaci suplementów diety, typu witamina C czy E w tabletkach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Wśród produktów najbardziej dobroczynnych wymienić można warzywa czerwone i pomarańczowe, zielone warzywa liściaste, sok z owoców jagodowych, jabłka oraz cytrusy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co ważne, możliwe, że nie jest to zasługa samych roślin <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zdrowe produkty automatycznie wypierają z naszej diety produkty niezdrowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zaobserwowane korzyści mogą być więc wynikiem większego spożycia produktów roślinnych w połączeniu z niższym spożyciem mięsa i żywności wysokotłuszczowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak wynika z przeprowadzonego w 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> badania z udziałem 3000 osób, spożycie żywności nie wegetariańskiej jest niezależnym czynnikiem prognostycznym choroby refluksowej. Jako że jest to badanie z Indii, żywność nie wegetariańska obejmowała prawdopodobnie jajka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Żółtko jajka wywołuje wzrost stężenia hormonu zwanego cholecystokininą, co może powodować nadmierne rozluźnienie zwieracza oddzielającego przełyk od żołądka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poziom tego hormonu wzrasta także w wyniku spożycia mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, co by wyjaśniało, dlaczego dieta wegetariańska wydaje się czynnikiem profilaktycznym refluksowego zapalenia przełyku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Naukowcy wykazali, że osoby spożywające mięso mają dwa razy wyższe ryzyko rozwoju stanu zapalnego przełyku, wywołanego chorobą refluksową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W związku z powyższym dieta wegetariańska może działać ochronnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie mamy jednak pewności, czy jest to kwestia wykluczenia mięsa, czy może raczej wyższego spożycia żywności prozdrowotnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W porównaniu z dietą wszystkożerną dieta wegetariańska charakteryzuje się większą podażą owoców i warzyw, które stanowią bogate źródło fitoskładników, błonnika pokarmowego i przeciwutleniaczy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ponadto wegetarianie jedzą też mniej produktów pochodzenia zwierzęcego, które, z reguły, zawierają więcej tłuszczu, przez co mogą powodować zmniejszenie napięcia zwieracza przełyku i nasilać objawy choroby refluksowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Podsumowując, choroba refluksowa to schorzenie bardzo powszechne i niezwykle uciążliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ma charakter nawracający i może wiązać się z powikłaniami typu krwawienie czy zwężenie przełyku, nie mówiąc już o nowotworze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Podstawę leczenia stanowią inhibitory pompy protonowej, które przemysłowi farmaceutycznemu przynoszą zyski w wysokości miliardów dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W USA w skali roku sam esomeprazol generuje przychody w wysokości 4 miliardów dolarów, lanzoprazol ‒ 3 miliardów dolarów, pantoprazol ‒ 2 miliardów dolarów, a rabeprazol ‒ 1 miliarda dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te leki powodować mogą niedobory żywieniowe i zwiększać ryzyko wystąpienia zapalenia płuc, zatrucia pokarmowego, czy złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlatego właśnie tak istotne znaczenie ma znalezienie czynników ryzyka możliwych do wyeliminowania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mowa tutaj, między innymi, o otyłości, paleniu, czy spożyciu alkoholu. Jeszcze do niedawna nie wiedzieliśmy, jak na ryzyko rozwoju choroby refluksowej wpływa dieta obejmująca mięso w porównaniu z dieta bezmięsną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na szczęście to już przeszłość; teraz do naszej listy dodać możemy jeszcze jeden czynnik, którego eliminacja działać może profilaktycznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">AJ Bredenoord, JE Pandolfino, AJ Smout. Gastro-oesophageal reflux disease. Lancet. 2013 Jun 1;381(9881):1933-42.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">JH Rubenstein, JW Chen. Epidemiology of gastroesophageal reflux disease. Gastroenterol Clin North Am. 2014 Mar;43(1):1-14.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22428928" target="_blank" rel="noopener">H Winberg, M Lindblad, J Lagergren, H Dahlstrand. Risk factors and chemoprevention in Barrett&#8217;s esophagus&#8211;an update. Scand J Gastroenterol. 2012 Apr;47(4):397-406.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23998980" target="_blank" rel="noopener">S Parasa, P Sharma. Complications of gastro-oesophageal reflux disease. Best Pract Res Clin Gastroenterol. 2013 Jun;27(3):433-42.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15591498" target="_blank" rel="noopener">HB El-Serag, JA Satia, L Rabeneck. Dietary intake and the risk of gastro-oesophageal reflux disease: a cross sectional study in volunteers. Gut. 2005 Jan;54(1):11-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">DJ Becker, J Sinclair, DO Castell, WC Wu. A comparison of high and low fat meals on postprandial esophageal acid exposure. Am J Gastroenterol. 1989 Jul;84(7):782-6.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">A De Ceglie, DA Fisher, R Filiberti, S Blanchi, M Conio. Barrett&#8217;s esophagus, esophageal and esophagogastric junction adenocarcinomas: the role of diet. Clin Res Hepatol Gastroenterol. 2011 Jan;35(1):7-16.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">SA Navarro Silvera, ST Mayne, H Risch, MD Gammon, TL Vaughan, WH Chow, R Dubrow, JB Schoenberg, JL Stanford, AB West, H Rotterdam, WJ Blot, JF Fraumeni Jr. Food group intake and risk of subtypes of esophageal and gastric cancer. Int J Cancer. 2008 Aug 15;123(4):852-60.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">P Terry, J Lagergren, W Ye, O Nyrén, A Wolk. Antioxidants and cancers of the esophagus and gastric cardia. Int J Cancer. 2000 Sep 1;87(5):750-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">SJ Bhatia, DN Reddy, UC Ghoshal, et al. Epidemiology and symptom profile of gastroesophageal reflux in the Indian population: report of the Indian Society of Gastroenterology Task Force. Indian J Gastroenterol. 2011 May;30(3):118-27.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">N Matsuki, T Fujita, N Watanabe, et al. Lifestyle factors associated with gastroesophageal reflux disease in the Japanese population. J Gastroenterol. 2013 Mar;48(3):340-9.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">JG Jung, HW Kang, SJ Hahn, JH Kim, JK Lee, YJ Lim, MS Koh, JH Lee. Vegetarianism as a protective factor for reflux esophagitis: a retrospective, cross-sectional study between Buddhist priests and general population. Dig Dis Sci. 2013 Aug;58(8):2244-52.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-dlugowiecznosci-%25e2%2580%2592-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2022 11:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Caldwell Esselstyn]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[metionina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wszystkożercy]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1436</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia? Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów poświęconych FGF21. Dowiemy się z nich, na czym polega dobroczynny wpływ tego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów poświęconych FGF21. Dowiemy się z nich, na czym polega dobroczynny wpływ tego hormonu na nasze zdrowie i poznamy sposoby na zwiększenie jego poziomu w naszym organizmie. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dluzsze-zycie-dzieki-fgf21/" target="_blank" rel="noopener">Dłuższe życie dzięki FGF21</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/" target="_blank" rel="noopener">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a></li>
</ol>
<p>Ponad sto lat temu post ogłoszony został nie tylko strategią walki ze „zmęczeniem intelektualnym”, ale i sposobem na długie życie w zdrowiu <a href="https://www.jstor.org/stable/25292424" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli to prawda, niewykluczone, że kluczową rolę odgrywa tutaj FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17550773" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Hormon ten uważany jest za ogólnoustrojowy czynnik wspomagający długowieczność <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28844867" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Poziom FGF21 zwiększyć można, między innymi, przy zastosowaniu postu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na szczęście istnieją również inne, mniej drastyczne środki, np. zwiększenie spożycia węglowodanów, czy zmniejszenie spożycia białka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2017 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28123934" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazano, że dieta bogata w produkty o wysokiej zawartości skrobi przyczynia się do zwiększenia poziomu FGF21. Najzdrowszym wyborem byłyby prawdopodobnie pełnoziarniste zboża i warzywa strączkowe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22338096" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Produkcję FGF21 wspomaga bowiem również maślan sodu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22338096" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, czyli jeden ze związków, które nasze dobre bakterie jelitowe wytwarzają z błonnika <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27285327" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Stężenie FGF21 we krwi znacząco zwiększa również dieta niskobiałkowa: wzrost o ponad 150% w ciągu 4 tygodni <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133427" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ograniczenie spożycia białka oznacza w tym przypadku zejście z ilości nadmiernej, typowej dla diety przeciętnego Amerykanina, do ilości zalecanej.</p>
<p>W przypadku większości mężczyzn zalecane dzienne spożycie białka wynosi 56 g <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; przeciętny Amerykanin zjada natomiast ponad 100 g <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29931213" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> spożycie białka uczestników zmniejszono z mniej więcej 112 g do 64 g; uczestnicy w dalszym ciągu spożywali zatem więcej niż zalecane 56 g białka. W wyniku interwencji badani praktycznie dwukrotnie podnieśli swój poziom FGF21 we krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Być może właśnie dlatego, wśród uczestników odnotowano spadek w ilości tkanki tłuszczowej, mimo że kalorii spożywali więcej niż dotychczas <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Utrata jednego dodatkowego kilograma tkanki tłuszczowej przy nadwyżce kalorycznej w wysokości 300 kcal dziennie? Jak to możliwe? Wystarczy obniżyć do normalnego poziomu dzienne spożycie białka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Każdemu z nas marzy się przecież dieta, która umożliwiałaby nam zjadanie większej liczby kalorii, bez niechcianych konsekwencji w postaci nadprogramowych kilogramów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133420" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wygląda na to, że skutecznym sposobem na zmaksymalizowanie wydajności naszego metabolizmu jest zminimalizowanie spożycia białka; a wszystko dzięki FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133420" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2016 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano, że już nawet niewielkie ograniczenie spożycia białka, do poziomu zgodnego z zaleceniami żywieniowymi, nieść może za sobą istotne korzyści kliniczne. Interwencja trwała tutaj co prawda aż półtora miesiąca <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, ale podobne badanie z tego samego roku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> pokazało, że u mężczyzn zmniejszenie spożycia białka do 73 gramów dziennie skutkować może sześciokrotnym zwiększeniem poziomu FGF21, w ciągu zaledwie tygodnia. Dodatkową korzyścią był tutaj znaczny wzrost wrażliwości na insulinę <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy podsumowali, że „zmniejszenie ilości białka pokarmowego” wspomaga zdrowy metabolizm u ludzi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Już od dawna coraz to nowe dowody sugerują, że niższe spożycie białka wiąże się z lepszym stanem zdrowia, większymi szansami na długowieczność i poprawą wrażliwości na insulinę; pytanie tylko dlaczego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może brakującym elementem układanki jest właśnie FGF21? Co ciekawe w diecie uczestników niektórych badań z białka pochodziło 9% dziennej dawki kalorii; mnie więcej tyle samo białka jedli mieszkańcy Okinawy w czasach, gdy byli jedną z najzdrowszych i długowiecznych populacji na świecie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30975545" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Ograniczenie spożycia metioniny jest sposobem nie tylko na walkę z rakiem, ale i wydłużenie życia. Metionina jest aminokwasem występującym głównie w białku odzwierzęcym, zatem żeby ograniczyć jej spożycie, wystarczy jeść mniej produktów pochodzenia zwierzęcego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30975545" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niewykluczone, że wynikające z takiej zmiany korzyści to zasługa FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30817309" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Ograniczenie spożycia metioniny podnosi poziom FGF21 na tyle znacząco, że hormon ten ogłoszony został najważniejszym mediatorem przeprogramowania metabolicznego, wywoływanego ograniczeniem spożycia metioniny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30817309" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Zatem wygląda na to, że niektóre rodzaje białek są bardziej szkodliwe niż pozostałe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Najwięcej metioniny zawiera mięso <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Warzywa strączkowe (czyli fasola, groch, ciecierzyca i soczewica) zawierają około trzy razy mniej tego aminokwasu niż mięso <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Pojawiły się przypuszczenia, że FGF21 może być mediatorem ochrony przeciwko nowotworom, chorobom autoimmunologicznym, otyłości i cukrzycy, jaką zapewnia dieta roślinna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25015767" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Być może wyjątkowe korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych są po części zasługą FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Weźmy na przykład dr. Esselstyna, który wykazał, że rozwój choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości, może zostać nie tylko zatrzymany, ale wręcz odwrócony <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ryzyko wystąpienia zawału serca można natomiast praktycznie całkowicie wyeliminować <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A to wszystko dzięki niskotłuszczowej diecie roślinnej, opartej na żywności nieprzetworzonej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niemożliwe, by była to kwestia wyłącznie obniżenia poziomu cholesterolu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na rynku dostępne są przecież obecnie silne leki, dzięki którym cholesterol obniżyć można do poziomu typowego dla osób na zdrowej diecie; ich dobroczynny wpływ na nasze zdrowie jest jednak dużo bardziej ograniczony <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zatem wyraźne korzyści jakie odnotował w swoich badaniach dr Esselstyn muszą stanowić odzwierciedlenie szeregu różnych mechanizmów ochronnych, powiązanych z dietą roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych; jednym z tych mechanizmów może być FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Możliwe, że istotną rolę odgrywa tutaj nie tylko ilość tłuszczu i poziom cholesterolu, ale również ilość i jakość białka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niestety poziom FGF21 wśród wegan przez długi czas nie był przedmiotem żadnego badania naukowego <a href="https://doi.org/10.1515/hmbci-2015-0057" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wszystko zmieniło się w 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a></p>
<p>Wbrew temu co mówi tytuł („Ograniczenie spożycia metioniny zapobiega rozwojowi cukrzycy typu 2. u nowozelandzkich myszy”), uczestnikami badania były nie tylko otyłe myszy z Nowej Zelandii, ale i osoby na diecie roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Naukowcy zbadali im krew pod kątem stężenia FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Właściwości diety roślinnej przetestowano również na wszystkożercach; celem było sprawdzenie, czy wyeliminowanie z ich diety mięsa skutkowałoby zwiększeniem produkcji FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jak się okazało, weganie mieli dużo wyższy poziom FGF21 niż wszystkożercy, a gdy wszystkożercy przeszli na dietę wegetariańską ich FGF21 wzrósł w ciągu zaledwie 4 dni <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. I to wzrósł wcale niemało; poziom hormonu udało się podnieść aż o 232% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Podsumowując, „skuteczność wszelkiego rodzaju postów wydaje się ograniczona, szczególnie jeśli chodzi o profilaktykę starzenia się organizmu i schorzeń innych niż otyłość. W celu osiągnięcia oczekiwanych rezultatów konieczne jest połączenie postów z pełnowartościową dietą, w stylu diety śródziemnomorskiej czy diety mieszkańców Okinawy. Oba te sposoby odżywiania charakteryzuje umiarkowana podaż kaloryczna, nacisk na spożycie żywności pochodzenia roślinnego i niska ilość białka” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24440038" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, gdzie „niska” oznacza ilość zgodną z zaleceniami żywieniowymi.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.jstor.org/stable/25292424" target="_blank" rel="noopener">Guelpa G. Starvation and purgation in the relief of disease. BMJ. 1910;2(2597):1050-1.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17550773" target="_blank" rel="noopener">Reitman ML. FGF21: a missing link in the biology of fasting. Cell Metab. 2007;5(6):405-7.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28844867" target="_blank" rel="noopener">Salminen A, Kaarniranta K, Kauppinen A. Integrated stress response stimulates FGF21 expression: Systemic enhancer of longevity. Cell Signal. 2017;40:10-21.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">Fazeli PK, Lun M, Kim SM, et al. FGF21 and the late adaptive response to starvation in humans. J Clin Invest. 2015;125(12):4601-11.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28123934" target="_blank" rel="noopener">Lundsgaard A-M, Fritzen AM, Sjøberg KA, et al. Circulating FGF21 in humans is potently induced by short term overfeeding of carbohydrates. Mol Metab. 2017;6(1):22-9.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22338096" target="_blank" rel="noopener">Li H, Gao Z, Zhang J, et al. Sodium butyrate stimulates expression of fibroblast growth factor 21 in liver by inhibition of histone deacetylase 3. Diabetes. 2012;61(4):797-806.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27285327" target="_blank" rel="noopener">Erickson A, Moreau R. The regulation of FGF21 gene expression by metabolic factors and nutrients. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(1):1-14.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133427" target="_blank" rel="noopener">Laeger T, Henagan TM, Albarado DC, et al. FGF21 is an endocrine signal of protein restriction. J Clin Invest. 2014;124(9):3913-22.</a><br />
[9] <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine. Dietary Reference Intakes for Energy, Carbohydrate, Fiber, Fat, Fatty Acids, Cholesterol, Protein and Amino Acids. Washington D.C.: National Academy Press; 2005.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29931213" target="_blank" rel="noopener">Berryman CE, Lieberman HR, Fulgoni VL, Pasiakos SM. Protein intake trends and conformity with the dietary reference intakes in the united states: analysis of the national health and nutrition examination survey, 2001-2014. Am J Clin Nutr. 2018;108(2):405-13.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Cummings NE, Arriola Apelo SI, et al. Decreased consumption of branched-chain amino acids improves metabolic health. Cell Rep. 2016;16(2):520-30.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133420" target="_blank" rel="noopener">Müller TD, Tschöp MH. Play down protein to play up metabolism? J Clin Invest. 2014;124(9):3691-3.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">Maida A, Zota A, Sjøberg KA, et al. A liver stress-endocrine nexus promotes metabolic integrity during dietary protein dilution. J Clin Invest. 2016;126(9):3263-78.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30975545" target="_blank" rel="noopener">Kitada M, Ogura Y, Monno I, Koya D. The impact of dietary protein intake on longevity and metabolic health. EBioMedicine. 2019;43:632-40.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30817309" target="_blank" rel="noopener">Mladenović D, Radosavljević T, Hrnčić D, Rasic-Markovic A, Stanojlović O. The effects of dietary methionine restriction on the function and metabolic reprogramming in the liver and brain &#8211; implications for longevity. Rev Neurosci. 2019;30(6):581-93.</a><br />
[16] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">Ables GP, Johnson JE. Pleiotropic responses to methionine restriction. Exp Gerontol. 2017;94:83-8.</a><br />
[17] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25015767" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. GCN2 and FGF21 are likely mediators of the protection from cancer, autoimmunity, obesity, and diabetes afforded by vegan diets. Med Hypotheses. 2014;83(3):365-71.</a><br />
[18] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. The moderate essential amino acid restriction entailed by low-protein vegan diets may promote vascular health by stimulating FGF21 secretion. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(1).</a><br />
[19] <a href="https://doi.org/10.1515/hmbci-2015-0057" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Practical prospects for boosting hepatic production of the “pro-longevity” hormone FGF21. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(2).</a><br />
[20] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">Castaño-Martinez T, Schumacher F, Schumacher S, et al. Methionine restriction prevents onset of type 2 diabetes in NZO mice. FASEB J. 2019;33(6):7092-102.</a><br />
[21] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24440038" target="_blank" rel="noopener">Longo VD, Mattson MP. Fasting: molecular mechanisms and clinical applications. Cell Metab. 2014;19(2):181-92.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce kamicy nerkowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-kamicy-nerkowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-kamicy-nerkowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Sep 2022 10:00:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[kwas moczowy]]></category>
		<category><![CDATA[łosoś]]></category>
		<category><![CDATA[magnez]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[szczawiany]]></category>
		<category><![CDATA[tuńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1409</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce kamicy nerkowej Na poniższym zdjęciu widzimy mikroskopowy obraz powierzchni kamienia nerkowego. Strach pomyśleć, jakie to uczucie, gdy takie coś przeciska się w dół kanału moczowego. Kamica nerkowa...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-kamicy-nerkowej/">Dieta w profilaktyce kamicy nerkowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-kamicy-nerkowej/">Dieta w profilaktyce kamicy nerkowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce kamicy nerkowej</h3>
<p>Na poniższym zdjęciu widzimy mikroskopowy obraz powierzchni kamienia nerkowego. Strach pomyśleć, jakie to uczucie, gdy takie coś przeciska się w dół kanału moczowego. Kamica nerkowa to choroba, która dotyka obecnie 9% mieszkańców USA, a jeszcze 20 lat temu odsetek ten wynosił zaledwie 5% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22498635" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gwałtowny wzrost zapadalności zapoczątkowany został po II wojnie światowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22498635" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o możliwe przyczyny, pierwsza wskazówka opublikowana została w latach 70. XX w. <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0021968179901073" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wykazano tutaj, że istnieje niezaprzeczalny związek między rozwojem kamicy nerkowej i spożyciem białka odzwierzęcego <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0021968179901073" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Było to jednak badanie populacyjne, nie mogło więc dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego. Naukowcy w Wielkiej Brytanii przeprowadzili potem badanie interwencyjne, w którym do diety uczestników wprowadzono dodatkowe białko odzwierzęce, np. jedną puszkę tuńczyka dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/573189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Uczestnikom zbadano następnie mocz pod kątem czynników ryzyka kamicy nerkowej, takich jak stężenie wapnia, szczawianów i kwasu moczowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/573189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Porównano wyniki sprzed i po interwencji i, jak się okazało, dodatkowy tuńczyk w diecie zwiększył prawdopodobieństwo powstania kamieni nerkowych o 250% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/573189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mniej więcej tyle samo białka odzwierzęcego zjada codziennie przeciętny Amerykanin. Wygląda zatem na to, że średnie spożycie mięsa w USA to ilość, która w znacznym stopniu zwiększa ryzyko rozwoju kamicy nerkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/573189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/09/zdjecie_kamienie-nerkowe.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-qlC9]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1413 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/09/zdjecie_kamienie-nerkowe-1024x540.jpg" alt="zdjęcie_dieta a kamica nerkowa" width="466" height="246" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/09/zdjecie_kamienie-nerkowe-1024x540.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/09/zdjecie_kamienie-nerkowe-300x158.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/09/zdjecie_kamienie-nerkowe-768x405.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/09/zdjecie_kamienie-nerkowe.jpg 1357w" sizes="auto, (max-width: 466px) 100vw, 466px" /></a></p>
<p>To może dieta bezmięsna? Już pod koniec lat 70. wiedzieliśmy, że jedynym czynnikiem żywieniowym niezmiennie powiązanym z kamicą nerkową jest białko odzwierzęce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/534817" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I nie chodzi tu tylko o pojedynczy epizod kamicy nerkowej; im wyższe spożycie białka odzwierzęcego, tym większe prawdopodobieństwo powstania wielu kamieni, a więc rozwoju choroby o charakterze przewlekłym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/534817" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Szkodliwe działanie nie dotyczy białka ogółem, tylko konkretnie białka pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/534817" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z drugiej strony, niskie spożycie białka odzwierzęcego może znacząco zmniejszyć ryzyko rozwoju kamicy nerkowej, co by wyjaśniało, dlaczego wśród populacji wegetariańskich choroba ta występuje zdecydowanie rzadziej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/534817" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Możliwe zatem, że dieta w większym stopniu wegetariańska stanowić może skuteczną strategię ograniczenia ryzyka rozwoju kamicy nerkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/534817" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Porządne badanie z udziałem wegetarian przeprowadzono jednak dopiero w 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24752465" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> Na podstawie danych dotyczących przyjęć do szpitala wykazano, że wśród wegetarian ryzyko hospitalizacji z powodu kamicy nerkowej jest niższe niż w przypadku osób, które jedzą mięso <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24752465" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co więcej u mięsożerców zwiększenie spożycia mięsa powiązano z wyższym ryzykiem rozwoju kamicy nerkowej, a wysokie spożycie owoców, błonnika i magnezu z potencjalnym ograniczeniem ryzyka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24752465" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Informacje te powinny zostać wykorzystane przy opracowywaniu zaleceń w zakresie profilaktyki powstawania kamieni nerkowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24752465" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Które źródło białka odzwierzęcego jest najgorsze? Pomimo niepodważalnych dowodów, że spożycie białka odzwierzęcego zwiększa ryzyko powstawania kamieni nerkowych, badanie nad poszczególnymi źródłami białka odzwierzęcego przeprowadzono dopiero w 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> Osobom narażonym na kamicę nerkową z reguły zaleca się ograniczenie spożycia czerwonego mięsa; a co z kurczakiem i rybami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? W badaniu z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> łososia i dorsza porównano z mięsem piersi z kurczaka oraz burgerem i stekiem wołowym. W przeliczeniu na wagę, jeśli chodzi o zwiększanie produkcji kwasu moczowego, najbardziej szkodliwe okazały się ryby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ogólne wyniki były jednak bardziej złożone. W dużym uproszczeniu, osoby narażone na wystąpienie kamicy nerkowej powinny ograniczyć spożycie wszystkich zwierzęcych źródeł białka, i to wcale nie nieznacznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Na rzeczywiste korzyści liczyć można tylko pod warunkiem znacznego zmniejszenia ilości białka odzwierzęcego w diecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10720964" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22498635" target="_blank" rel="noopener">CD Scales Jr, AC Smith, JM Hanley, CS Saigal; Urologic Diseases in America Project. Prevalence of kidney stones in the United States. Eur Urol. 2012 Jul;62(1):160-5.</a><br />
[2] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0021968179901073" target="_blank" rel="noopener">W.G. Robertson, M. Peacock, A. Hodgkinson. Dietary changes and the incidence of urinary calculi in the U.K. between 1958 and 1976. J Chronic Dis 32(6), 469-476.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/573189" target="_blank" rel="noopener">WG Robertson, PJ Heyburn, M Peacock, FA Hanes, R Swaminathan. The effect of high animal protein intake on the risk of calcium stone-formation in the urinary tract. Clin Sci (Lond). 1979 Sep;57(3):285-8.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/534817" target="_blank" rel="noopener">WG Robertson, M Peacock, PJ Heyburn, FA Hanes, A Rutherford, H Clementson, R Swaminathan, PB Clark. Should recurrent calcium oxalate stone formers become vegetarians? Br J Urol. 1979 Dec;51(6):427-31.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24752465" target="_blank" rel="noopener">BW Turney, PN Appleby, JM Reynard, JG Noble, TJ Key, NE Allen. Diet and risk of kidney stones in the Oxford cohort of the European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition (EPIC). Eur J Epidemiol. 2014 May;29(5):363-9.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">C R Tracy, S Best, A Bagrodia, J R Poindexter, B Adams-Huet, K Sakhaee, N Maalouf, C Y. C. Pak and M S. Pearle. Animal Protein and the Risk of Kidney Stones: A Comparative Metabolic Study of Animal Protein Sources. J Urol. 2014 Jul;192(1):137-41.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10720964" target="_blank" rel="noopener">M Rotily, F Léonetti, C Iovanna, P Berthezene, P Dupuy, A Vazi, Y Berland. Effects of low animal protein or high-fiber diets on urine composition in calcium nephrolithiasis. Kidney Int. 2000 Mar;57(3):1115-23.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-kamicy-nerkowej/">Dieta w profilaktyce kamicy nerkowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-kamicy-nerkowej/">Dieta w profilaktyce kamicy nerkowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jul 2022 10:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dodatki do żywności]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[konserwanty]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce suszone]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1325</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu Slogan amerykańskiego przemysłu wołowego: Beef: It’s What’s For Dinner („Wołowina: to właśnie twoja kolacja”) doczekał się swojej parodii: Beef: It’s What’s Rotting in Your...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</h3>
<p>Slogan amerykańskiego przemysłu wołowego: <em>Beef: It’s What’s For Dinner</em> („Wołowina: to właśnie twoja kolacja”) doczekał się swojej parodii: <em>Beef: It’s What’s Rotting in Your Colon</em> („Wołowina: to właśnie to, co gnije w twoim jelicie grubym”). Tylko czy mięso nie zostaje przypadkiem strawione w jelicie cienkim, a do jelita grubego nigdy nie dociera? No właśnie najwyraźniej nie.</p>
<p>Szacuje się, że w przypadku standardowej zachodniej diety dzienna ilość niestrawionego białka wynosić może aż 12 gramów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/484528" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy dociera ono do jelita grubego, prowadzić może do powstania substancji trujących, typu amoniak <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/484528" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Proces rozkładu niestrawionego białka w jelicie grubym zwany jest gniciem, więc ta parodia sloganu była najwyraźniej bardzo trafna: mięso rzeczywiście gnije w naszym jelicie grubym. Problem polega na tym, że niektóre z produktów ubocznych tego procesu mogą wykazywać działanie toksyczne.</p>
<p>Ogólnie przyjmuje się, że fermentacja węglowodanów (błonnika i skrobi opornej, które docierają do jelita grubego) niesie za sobą korzyści dla naszego zdrowia, ponieważ jej produktem są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, typu maślan sodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Fermentacja białka jest natomiast szkodliwa; zachodzi głównie w dolnym odcinku jelita grubego, gdy zapas węglowodanów ulega wyczerpaniu i prowadzi do powstania potencjalnie trujących metabolitów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Być może właśnie dlatego to w tej części jelita najczęściej dochodzi do rozwoju raka i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego ‒ ponieważ tutaj właśnie gnije niestrawione białko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Najprostszym sposobem na zmniejszenie ilości tych potencjalnie szkodliwych produktów fermentacji białka jest prawdopodobnie ograniczenie ilości białka w diecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Powstawanie tych szkodliwych produktów ubocznych metabolizmu białka może zostać zahamowane przez fermentację niestrawionych resztek roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu z 1996 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wykazano, że żywność zawierająca skrobię oporną (skrobię, która nie zostaje strawiona w jelicie cienkim i odżywia nasze dobre bakterie w jelicie grubym), czyli produkty takie jak fasola, groch, soczewica, surowe płatki owsiane, i schłodzony makaron, mogą zablokować proces wytwarzania potencjalnie szkodliwych produktów ubocznych metabolizmu białka. Im więcej w stolcu było skrobi, tym mniej wykrywano, na przykład, amoniaku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Białko obecne jest również w roślinach, ale różnica polega na tym, że białko pochodzenia zwierzęcego zawiera więcej aminokwasów zawierających siarkę, takich jak metionina, z których w jelicie grubym powstaje siarkowodór, gaz o zapachu zgniłych jaj <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Może on odgrywać rolę w rozwoju nieswoistych chorób zapalnych jelit, np. wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, o czym mówiliśmy już w poprzednich artykułach (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/" target="_blank" rel="noopener">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/" target="_blank" rel="noopener">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a>).</p>
<p>Szkodliwe działanie siarkowodoru polega na blokowaniu zdolności komórek jelita grubego do wykorzystywania maślanu sodu, który nasze dobre bakterie wytwarzają z błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15361498" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W jelicie grubym toczy się więc nieustanna walka między złymi metabolitami białka, typu siarkowodór, i dobrymi metabolitami węglowodanów, typu maślan sodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9011461" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Analiza próbek pobranych z ludzkiego jelita grubego wykazała, że maślan sodu może neutralizować niepożądane działanie siarkowodoru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9011461" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mamy zatem do wyboru kilka opcji: możemy ograniczyć spożycie mięsa, jeść więcej roślin, albo i to i to.</p>
<p>Białko odzwierzęce nie jest jednak jedynym źródłem powstawania siarkowodoru. Chociaż obecność tego gazu w naszym jelicie grubym to w dużej mierze wynik rozkładu aminokwasów zawierających siarkę, do jego produkcji przyczyniają się również nieorganiczne środki konserwujące, takie jak siarczyny, czy dwutlenek siarki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dwutlenek siarki dodaje się w roli konserwantu do suszonych owoców, a siarczyny ‒ do wina <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157583710161" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Siarki w żywności da się uniknąć; wystarczy czytać etykiety albo wybierać produkty ekologiczne, które zgodnie z prawem muszą być wolne od tego typu substancji. Związki siarki naturalnie występują w warzywach z rodziny kapustnych, ale na szczęście, w 25-letnim badaniu z udziałem 100 000 kobiet wykazano, że warzywa krzyżowe nie są związane z podwyższonym ryzykiem rozwoju wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23912083" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Natomiast jeśli chodzi o standardową dietę amerykańską, ze względu na wysoką podaż białka odzwierzęcego i pełnej konserwantów żywności przetworzonej, ten sposób odżywiania dostarczać może od pięciu do sześciu razy więcej związków siarki niż dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1383219/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Być może właśnie dlatego w regionach świata, gdzie taka dieta roślinna jest normą rzadko kiedy odnotowuje się przypadki nieswoistych chorób zapalnych jelit <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2628138" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/484528" target="_blank" rel="noopener">J H Cummings, M J Hill, E S Bone, W J Branch, D J Jenkins. The effect of meat protein and dietary fiber on colonic function and metabolism. II. Bacterial metabolites in feces and urine. Am J Clin Nutr. 1979 Oct;32(10):2094-101.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">K Windey, V De Preter, K Verbeke. Relevance of protein fermentation to gut health. Mol Nutr Food Res. 2012 Jan;56(1):184-96.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">A Birkett, J Muir, J Phillips, G Jones, K O’Dea. Resistant starch lowers fecal concentrations of ammonia and phenols in humans. Am J Clin Nutr. 1996 May;63(5):766-72.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">E Magee. A nutritional component to inflammatory bowel disease: the contribution of meat to fecal sulfide excretion. Nutrition. 1999 Mar;15(3):244-6.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15361498" target="_blank" rel="noopener">S L Jowett, C J Seal, M S Pearce, E Phillips, W Gregory, J R Barton, M R Welfare. Influence of dietary factors on the clinical course of ulcerative colitis: a prospective cohort study. Gut. 2004 Oct;53(10):1479-84.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9011461" target="_blank" rel="noopener">S U Christi, H D Eisner, G Fusel, H Kasper, W Scheppach. Antagonistic effects of sulfide and butyrate on proliferation of colonic mucosa: a potential role for these agents in the pathogenesis of ulcerative colitis. Dig Dis Sci. 1996 Dec;41(12):2477-81.</a><br />
[7] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157583710161" target="_blank" rel="noopener">T H J Florin, G Neale, S Goretski, J H Cummings. The Sulfate Content of Foods and Beverages. Journal of Food Composition and Analysis Volume 6, Issue 2, June 1993, Pages 140–151.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23912083" target="_blank" rel="noopener">A N Ananthakrishnan, H Khalili, G G Konijeti, L M Higuchi, P de Silva, J R Korzenik, C S Fuchs, W C Willett, J M Richter, A T Chan. A prospective study of long-term intake of dietary fiber and risk of Crohn&#8217;s disease and ulcerative colitis. Gastroenterology. 2013 Nov;145(5):970-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1383219/" target="_blank" rel="noopener">M C Pitcher, J H Cummings. Hydrogen sulphide: a bacterial toxin in ulcerative colitis? Gut. 1996 Jul; 39(1): 1–4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2628138" target="_blank" rel="noopener">J Mayberry, R Mann. Inflammatory bowel disease in rural sub-Saharan Africa: rarity of diagnosis in patients attending mission hospitals. Digestion. 1989;44(3):172-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Jun 2022 10:00:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[bajgle]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cytryny]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie w kuchence mikrofalowej]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[indeks glikemiczny]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[ocet]]></category>
		<category><![CDATA[polifenole]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tuńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1270</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków jest najlepszy.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/" target="_blank" rel="noopener">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a></p>
<p>Ze względu na fakt, że ziemniaki mają wysoki indeks glikemiczny ich spożycie może zwiększać ryzyko rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W normalnych okolicznościach po posiłku nasz poziom cukru we krwi powinien delikatnie wzrosnąć, a potem powrócić do stanu wyjściowego <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0963996913006741" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak produkty o wysokim indeksie glikemicznym, takie jak ziemniaki, wywoływać mogą zbyt duże skoki cukru we krwi <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0963996913006741" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. By im przeciwdziałać, organizm zaczyna wytwarzać nadmierne ilości insuliny i ostatecznie kończymy z poziomem cukru poniżej stanu wyjściowego, co nieść może za sobą negatywne konsekwencje metaboliczne, np. wzrost stężenia trójglicerydów we krwi <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0963996913006741" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ziemniaki są jednak dobrym źródłem potasu, witaminy C i polifenoli, które mogą równoważyć szkodliwe skutki ich wysokiego indeksu glikemicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Być może właśnie dlatego, podczas gdy inne nieprzetworzone produkty roślinne mogą nasze życie wydłużać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, wpływ ziemniaków na długowieczność jest zaledwie neutralny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W poprzednim artykule mówiliśmy o schładzaniu ziemniaków, jako jednym ze sposobów na obniżenie ich indeksu glikemicznego; efekty tej metody utrzymują się nawet po ich ponownym podgrzaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co jeszcze może obniżyć indeks glikemiczny ziemniaków? Odpowiedź jest prosta: to samo, co może poprawić wartość odżywczą praktycznie każdej potrawy ‒ dodatek brokuła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27655525/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Spożycie tłuczonych ziemniaków w połączeniu z dwiema porcjami gotowanego brokuła zmniejsza zapotrzebowanie na insulinę o niemal 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27655525/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z drugiej strony dodatek piersi z kurczaka sytuację tylko pogarsza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21338539/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; jeszcze bardziej szkodliwy jest tuńczyk, który produkcję insuliny nasila niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2679037/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dlaczego białko roślinne działa w tym przypadku korzystnie, a białko odzwierzęce szkodliwie? Ponieważ ograniczenie spożycia aminokwasów rozgałęzionych poprawia zdrowie metaboliczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dr Michael Greger mówi o tym w swojej książce pt. <em>How Not to Diet</em>.</p>
<p>A skoro już mowa o tej książce, pojawia się w niej również temat octu. Poniższe wykresy pokazują, jak na poziom cukru i insuliny we krwi wpływa zjedzenie bajgla <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14694010/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak jeśli ci sami pacjenci zjedzą bajgle w połączeniu z mniej więcej łyżką octu jabłkowego, rozcieńczonego w około jednej czwartej szklanki wody, reakcja jest już dużo bardziej łagodna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14694010/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A jak sprawdza się ocet w przypadku ziemniaków?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_IG-ziemniakow.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-cKjc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1273 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_IG-ziemniakow-1024x706.jpg" alt="wykres_jak obniżyć IG ziemniaków" width="577" height="398" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_IG-ziemniakow-1024x706.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_IG-ziemniakow-300x207.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_IG-ziemniakow-768x530.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_IG-ziemniakow.jpg 1198w" sizes="auto, (max-width: 577px) 100vw, 577px" /></a></p>
<p>By zmniejszyć skoki w poziomie cukru i insuliny wystarczy ziemniaki po prostu schłodzić, ale jeszcze lepsze efekty uzyskać można dzięki dodatkowi octu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16034360/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Już jedna łyżka wystarczy, by poziom cukru i insuliny obniżyć o 30-40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16034360/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A mowa tutaj o zwykłym occie spirytusowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16034360/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A czy te korzyści ograniczają się tylko do octu, czy może ważne, żeby było to po prostu coś kwaśnego? W probówce sok z cytryny okazał się skutecznym blokerem skrobi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31253299/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jednak informacji na temat jego wpływu na organizm człowieka dostarczyć nam może tylko badanie z udziałem ludzi. I oto ono: badanie z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32201919/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wykazało, że sok z cytryny zmniejsza wzrost poziomu cukru we krwi po spożyciu chleba, i to aż o 30%. Badani wypijali tego soku aż pół szklanki, więc dawka cukru była tu wyższa niż w przypadku octu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32201919/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mimo wszystko glikemię poposiłkową i tak udało się zmniejszyć, więc skuteczność cytryn jest naprawdę imponująca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32201919/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ocet jest jednak opcją bardziej wydajną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31667860/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wystarczy zaledwie jedna do dwóch łyżek rozcieńczonych w wodzie dziennie, by u cukrzyków uzyskać znaczną poprawę zarówno krótko-, jak i długoterminowej kontroli poziomu cukru we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31667860/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlatego właśnie lekarze powinni uwzględniać spożycie octu w swoich zaleceniach żywieniowych dla pacjentów z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31667860/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">Hashemian M, Murphy G, Etemadi A, et al. Potato consumption and the risk of overall and cause specific mortality in the NIH-AARP study. PLoS One. 2019;14(5):e0216348.</a><br />
[2] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0963996913006741" target="_blank" rel="noopener">Impact of food processing on the glycemic index (Gi) of potato products. Food Res Int. 2014;56:35-46.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">Chen Z, Glisic M, Song M, et al. Dietary protein intake and all-cause and cause-specific mortality: results from the Rotterdam Study and a meta-analysis of prospective cohort studies. Eur J Epidemiol. 2020;35(5):411-29.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">Fernandes G, Velangi A, Wolever TMS. Glycemic index of potatoes commonly consumed in North America. J Am Diet Assoc. 2005;105(4):557-62.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27655525/" target="_blank" rel="noopener">Ballance S, Knutsen SH, Fosvold ØW, Wickham M, Trenado CD-T, Monro J. Glyceamic and insulinaemic response to mashed potato alone, or with broccoli, broccoli fibre or cellulose in healthy adults. Eur J Nutr. 2018;57(1):199-207.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21338539/" target="_blank" rel="noopener">Hätönen KA, Virtamo J, Eriksson JG, Sinkko HK, Sundvall JE, Valsta LM. Protein and fat modify the glycaemic and insulinaemic responses to a mashed potato-based meal. Br J Nutr. 2011;106(2):248-53.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2679037/" target="_blank" rel="noopener">Gulliford MC, Bicknell EJ, Scarpello JH. Differential effect of protein and fat ingestion on blood glucose responses to high- and low-glycemic-index carbohydrates in noninsulin-dependent diabetic subjects. Am J Clin Nutr. 1989;50(4):773-7.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Cummings NE, Arriola Apelo SI, et al. Decreased consumption of branched-chain amino acids improves metabolic health. Cell Rep. 2016;16(2):520-30.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14694010/" target="_blank" rel="noopener">Johnston CS, Kim CM, Buller AJ. Vinegar improves insulin sensitivity to a high-carbohydrate meal in subjects with insulin resistance or type 2 diabetes. Diabetes Care. 2004;27(1):281-2.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16034360/" target="_blank" rel="noopener">Leeman M, Ostman E, Björck I. Vinegar dressing and cold storage of potatoes lowers postprandial glycaemic and insulinaemic responses in healthy subjects. Eur J Clin Nutr. 2005;59(11):1266-71.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31253299/" target="_blank" rel="noopener">Freitas D, Le Feunteun S. Inhibitory effect of black tea, lemon juice, and other beverages on salivary and pancreatic amylases: What impact on bread starch digestion? A dynamic in vitro study. Food Chem. 2019;297:124885.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32201919/" target="_blank" rel="noopener">Freitas D, Boué F, Benallaoua M, Airinei G, Benamouzig R, Le Feunteun S. Lemon juice, but not tea, reduces the glycemic response to bread in healthy volunteers: a randomized crossover trial. Eur J Nutr. 2021;60(1):113-22.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31667860/" target="_blank" rel="noopener">Cheng LJ, Jiang Y, Wu VX, Wang W. A systematic review and meta-analysis: Vinegar consumption on glycaemic control in adults with type 2 diabetes mellitus. J Adv Nurs. 2020;76(2):459-74.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 May 2022 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[burgery warzywne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[Coca-cola]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[smalec]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1199</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu W swoich wytycznych w zakresie diety zdrowej dla serca amerykańskie organizacje żywieniowe zalecają ograniczenie spożycia mięsa [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</h3>
<p>W swoich wytycznych w zakresie diety zdrowej dla serca amerykańskie organizacje żywieniowe zalecają ograniczenie spożycia mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W świetle tych rekomendacji producenci wołowiny, we współpracy z grupą naukowców, przeprowadzili metaanalizę wszystkich opublikowanych w ciągu ostatnich 60 lat randomizowanych badań klinicznych, w których, w kontekście wpływu na poziom cholesterolu, wołowinę porównano z kurczakiem i rybami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wykazano w niej, że wołowina działa na profil cholesterolowy w mniej więcej taki sam sposób co ryby i/lub drób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mało prawdopodobne jest zatem, by zamiana mięsa czerwonego na białe skutkować miała obniżeniem cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W sumie nic dziwnego, w końcu w wyniku naszych manipulacji genetycznych współczesne kurczaki są nawet do dziesięciu razy bardziej tłuste niż te hodowane jeszcze sto lat temu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19728900" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o zawartość podnoszących cholesterol tłuszczów nasyconych, mięso z kurczaka wypada gorzej niż wiele rodzajów wołowiny. Nie powinno więc zaskakiwać, że mięso białe nie okazało się wcale mniej szkodliwe niż czerwone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest jednak jeden problem: badacze podsumowali, że wołowina może stanowić część dobrze zbilansowanej diety, pozwalającej utrzymać zdrowy poziom cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pytanie tylko na jakiej podstawie; równie dobrze Coca-Colę ogłosić by można napojem prozdrowotnym; w końcu w przeliczeniu na butelki zawiera aż o jedną łyżkę cukru mniej niż Pepsi. Jeśli w badaniach naukowych wykazano by, że oba napoje wpływają na poziom cukru prawie tak samo niekorzystnie, Coca-Cola nie byłaby zalecana jako element dobrze zbilansowanej diety, pozwalającej kontrolować glikemię. Zarówno Coca-Cola, jak i Pepsi zostałyby uznane za napoje szkodliwe, a ich spożycie byłoby odradzane.</p>
<p>Jest to taktyka typowa dla przemysłu farmaceutycznego: zamiast porównywać nowe leki do preparatów najlepszych na rynku, producenci za punkt odniesienia przyjmują leki najbardziej podrzędne, tak aby promowane produkty przedstawić w jak najlepszym świetle. Taką samą strategię przyjęli w przytoczonej wyżej metaanalizie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> producenci wołowiny; białka wołowego nie porównano tutaj przecież do białka roślinnego. Tego zadania podjęli się autorzy badania z 1984 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> Co zaskakujące, nie wykazano w nim, by zamiana białka zwierzęcego na roślinne niosła ze sobą jakiekolwiek korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czym żywili się uczestnicy? Śniadanie w obu grupach wyglądało dokładnie tak samo: sok pomarańczowy, granola z mlekiem sojowym i chleb razowy z dżemem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o obiad, w pierwszej grupie porcji białka dostarczała ciecierzyca i fasola kidney, w drugiej ‒ wołowina; na kolację grupa roślinna jadła tłuczone ziemniaki z groszkiem, grupa z białkiem zwierzęcym ‒ tłuczone ziemniaki z burgerem wołowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dlaczego badani na diecie roślinnej mieli poziom cholesterolu równie wysoki co wszystkożercy? No może dlatego, że grupie roślinnej podawano codziennie trzy łyżki tłuszczu wołowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Teraz wszystko jasne…</p>
<p>Było to jedno z całej serii badań, których celem było zidentyfikowanie składnika mięsa odpowiedzialnego za podnoszenie poziomu cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Winę ponosi tu odzwierzęce białko, czy może tłuszcz? Naukowcy stworzyli więc własną wersję roślinnych zamienników mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dodali do nich tłuszcz odzwierzęcy i cholesterol, dzięki czemu powstały produkty o takie samej zawartości tłuszczów nasyconych i cholesterolu, co ich prototypy pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kto podjął się realizacji tak wymyślnego przedsięwzięcia? Ralston Purina ‒ producent jedzenia dla psów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Co najlepsze, mimo że wykorzystane w badaniu roślinne zamienniki mięsa zawierały tyle samo tłuszczów nasyconych i cholesterolu co produkty odzwierzęce, a dietę roślinną suplementowano tutaj cholesterolem, białko roślinne i tak wypadło lepiej niż odzwierzęce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie, gdy w połowie czasu trwania badania grupy zamieniły się dietami, zamianie uległy również ich stężenia cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-8Zjc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1202 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-1024x616.jpg" alt="wykres_wołowina vs. kurczak a poziom cholesterolu" width="591" height="356" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-1024x616.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-300x180.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-768x462.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken.jpg 1370w" sizes="auto, (max-width: 591px) 100vw, 591px" /></a></p>
<p>Zamiana mięsa na tofu skutkuje spadkiem w poziomie cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10694766" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co jeśli mięso zamienić na tofu w połączeniu ze smalcem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Cholesterol utrzymuje się na tym samym poziomie, jednak tofu ze smalcem i tak ma pewną przewagę: w porównaniu z mięsem, wiąże się z niższym stężeniem cholesterolu utlenionego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem korzystna dla naszego zdrowia może być już sama zamiana białka zwierzęcego na roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21912836" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak najlepszym sposobem na obniżenie poziomu cholesterolu jest przejście na dietę w 100% roślinną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19766762" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podczas gdy stosowanie się do ogólnie przyjętych zaleceń ograniczenia spożycia tłustego mięsa, nabiału i jajek może obniżyć poziom cholesterolu o 5-10%, dieta wegetariańska czy fleksitariańska skutkować może spadkiem o 10-15%, dieta wegańska ‒ o 15-25%. Natomiast jeśli chodzi o zdrowszą wersję diety wegańskiej, w badaniu z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14624410" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano, że w ciągu zaledwie kilku tygodni taki sposób odżywiania może obniżyć poziom cholesterolu LDL aż o 35%.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">K C Maki, M E Van Elswyk, T M Rains, E L Sohn, S McNeill. A meta-analysis of randomized controlled trials that compare the lipid effects of beef versus poultry and/or fish consumption. J Clin Lipidol. 2012 Jul-Aug;6(4):352-61.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19728900" target="_blank" rel="noopener">Y Wang, C Lehane, K Ghebremeskel, M A Crawford. Modern organic and broiler chickens sold for human consumption provide more energy from fat than protein. Public Health Nutr. 2010 Mar;13(3):400-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">S L Wiebe, V M Bruce, B E McDonald. A comparison of the effect of diets containing beef protein and plant proteins on blood lipids of healthy young men. Am J Clin Nutr. 1984 Nov;40(5):982-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">R L Shorey, B Bazan, G S Lo, F H Steinke. Determinants of hypocholesterolemic response to soy and animal protein-based diets. Am J Clin Nutr. 1981 Sep;34(9):1769-78.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">K K Carroll, P M Giovannetti, M W Huff, O Moase, D C Roberts, B M Wolfe. Hypocholesterolemic effect of substituting soybean protein for animal protein in the diet of healthy young women. Am J Clin Nutr. 1978 Aug;31(8):1312-21.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10694766" target="_blank" rel="noopener">E Ashton, M Ball. Effects of soy as tofu vs meat on lipoprotein concentrations. Eur J Clin Nutr. 2000 Jan;54(1):14-9.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">E L Ashton, F S Dalais, M J Ball. Effect of meat replacement by tofu on CHD risk factors including copper induced LDL oxidation. J Am Coll Nutr. 2000 Nov-Dec;19(6):761-7.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21912836" target="_blank" rel="noopener">P M Clifton. Protein and coronary heart disease: the role of different protein sources. Curr Atheroscler Rep. 2011 Dec;13(6):493-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19766762" target="_blank" rel="noopener">H R Ferdowsian, N D Barnard. Effects of plant-based diets on plasma lipids. Am J Cardiol. 2009 Oct 1;104(7):947-56.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14624410" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, A Marchie, D Faulkner, E Vidgen, K G Lapsley, E A Trautwein, T L Parker, R G Josse, L A Leiter, P W Connelly. The effect of combining plant sterols, soy protein, viscous fibers, and almonds in treating hypercholesterolemia. Metabolism. 2003 Nov;52(11):1478-83.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Apr 2022 10:00:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Badanie Chińskie]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[soki owocowe]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tuńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1079</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy? Ryżem żywi się obecnie niemal połowa ludzkiej populacji, co oznacza, że jest to najważniejszy podstawowy artykuł spożywczy na świecie [1]. Jednak,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy/">Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy/">Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</h3>
<p>Ryżem żywi się obecnie niemal połowa ludzkiej populacji, co oznacza, że jest to najważniejszy podstawowy artykuł spożywczy na świecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20548009" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak, jak wykazała metaanaliza siedmiu badań kohortowych z udziałem 350 tys. uczestników, których obserwowano przez okres do 20 lat, wysokie spożycie ryżu białego wiąże się ze znacznym zwiększeniem ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2, w szczególności wśród populacji azjatyckich <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Według danych szacunkowych wraz z każdą porcją ryżu ryzyko rozwoju cukrzycy wzrasta o 11%, co by wyjaśniało, dlaczego najbardziej zagrożeni są mieszkańcy Azji, gdzie spożycie ryżu jest znacznie wyższe niż w innych częściach świata <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Być może właśnie dlatego w Chinach cukrzyca jest niemal równie powszechna co w USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20335585" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W Chinach choroba ta dotyka 10% populacji, w USA, mniej więcej 11% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20335585" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>; różnica bardzo niewielka, szczególnie, że, w porównaniu z USA, Chiny mają siedem razy niższe wskaźniki otyłości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24880830" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Podobnie wyglądają dane dla Japonii: odnotowuje się tam więcej nowo zdiagnozowanych przypadków cukrzycy niż w USA (w Japonii ‒ dziewięć przypadków na każde tysiąc mieszkańców, w USA ‒ osiem) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24040326" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, mimo że wskaźniki otyłości są osiem razy niższe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24880830" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Japończycy są chudsi niż Amerykanie, a mimo tego na cukrzycę chorują częściej. Może to wszystko przez to, że jedzą tyle białego ryżu <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>To tak samo jak z owocami: spożycie owoców w całości wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju cukrzycy, natomiast picie owocowych soków ryzyko rozwoju choroby zwiększa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23990623" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podobnie jest ze zbożami: jedzenie zbóż pełnoziarnistych, typu chleb razowy, czy ryż brązowy, związane jest z niższym ryzykiem rozwoju cukrzycy; jedzenie zbóż przetworzonych wiąże się z ryzykiem podwyższonym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24158434" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że spożycie ryżu białego nie podnosi ryzyka zawału serca, czy udaru mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24740204" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; duża ulga, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jedno z wcześniejszych badań nad populacją Chin <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21051005" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> sugerowało, że istnieć może związek między spożyciem ryżu i ryzykiem wystąpienia udaru. Tak czy inaczej, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy naprawdę chcemy jeść żywność, która na ryzyko rozwoju jednych z naszych głównych przyczyn śmierci wpływa w sposób neutralny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24740204" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Przecież zamiast tego do naszej diety włączyć możemy produkty, które obniżają ryzyko wystąpienia cukrzycy, zawału serca, udaru mózgu, czy nadwagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649266" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Przykładowo: jak wynika z badania przeprowadzonego przez T. Colina Campbella i jego zespół z Uniwersytetu Cornella, we współpracy z naukowcami z Chin i Anglii, dieta roślinna mieszkańców chińskich obszarów wiejskich, oparta w dużej mierze na ryżu, związana jest ze stosunkowo niskim ryzykiem rozwoju chorób cywilizacyjnych, w tym cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8172116" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może to kwestia genów? Może u Azjatów spożycie białego ryżu powoduje mniejsze skoki cukru we krwi? Wręcz przeciwnie, skoki cukru u osób o chińskim pochodzeniu etnicznym są większe niż, na przykład, u Europejczyków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23181689" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Część winy za zaobserwowane w ciągu ostatnich 50 lat rozpowszechnienie chorób cywilizacyjnych w Chinach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8172116" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> ponosi trzykrotne zwiększenie spożycia produktów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14672288" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Najbardziej gwałtowny wzrost odnotowano w częstości występowania cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14672288" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, i to głównie w ciągu ostatniej dekady <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22658670" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Współczynnik chorobowości cukrzycy na zastraszającym poziomie 9,7% spokojnie konkurować może z danymi dla USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22658670" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. A przecież jeszcze w 2000 r. Chiny miały jeden z najniższych wskaźników występowania cukrzycy na świecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22658670" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Co się zmieniło w chińskiej diecie w ciągu ostatnich 20 lat? Spożycie oleju wzrosło o ok. 20%, spożycie wieprzowiny wzrosło o ok. 40%, a spożycie ryżu spadło o ok. 30% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22658670" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Zatem wskaźniki występowania cukrzycy szybowały w górę, podczas gdy spożycie ryżu malało. Może wobec tego problemem są tutaj produkty odzwierzęce i śmieciowe jedzenie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22549069" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>? Prawdą jest, że ryż brązowy jest zdrowszy niż biały, jednak by powstrzymać nasilającą się w Azji epidemię chorób przewlekłych, skupić się powinniśmy na przyczynie całego problemu, czyli diecie zachodniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22549069" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Byłoby to podejście zgodne z badaniami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21310828" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, według których spożycie białka i tłuszczu zwierzęcego wiąże się ze zwiększeniem ryzyka rozwoju cukrzycy. Nadal jednak niewyjaśniona pozostaje kwestia wspomnianej wcześniej metaanalizy <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jeśli winę ponosi tutaj wzrost spożycia mięsa, to dlaczego największe w ostatnim czasie badania nad populacją Japonii i Chin powiązały spożycie białego ryżu z cukrzycą <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Otóż możliwe, że w wyniku dodania białka odzwierzęcego wpływ ryżu na nasz organizm staje się bardziej szkodliwy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na poniższym wykresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> widzimy, ile insuliny wytwarza nasza trzustka, gdy jemy tłuczone ziemniaki, w porównaniu z ziemniakami z dodatkiem tuńczyka. Wydawałoby się, że po spożyciu produktów o wysokim indeksie glikemicznym, typu tłuczone ziemniaki, czy ryż biały, utrzymanie poziomu cukru w normie wymagałoby większych ilości insuliny. Dodatek tuńczyka teoretycznie nie powinien zrobić żadnej różnicy; ryby nie zawierają przecież żadnych węglowodanów; zero cukru, zero skrobi. Można by nawet przypuszczać, że w wyniku dodania tuńczyka skok w poziomie insuliny spowodowany spożyciem ziemniaków powinien być mniejszy; obniżony zostaje w końcu ładunek glikemiczny całego posiłku. W rzeczywistości jednak dzieje się dokładnie na odwrót: jak widzimy na wykresie, wzrost stężenia insuliny jest dwukrotnie większy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku białego makaronu i białego makaronu w połączeniu z mięsem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dodatek białka odzwierzęcego sprawia, że trzustka pracować musi dwa razy ciężej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_ryz-i-cukrzyca.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-QONh]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1082 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_ryz-i-cukrzyca.jpg" alt="wykres_ryż i cukrzyca" width="466" height="324" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_ryz-i-cukrzyca.jpg 969w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_ryz-i-cukrzyca-300x209.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_ryz-i-cukrzyca-768x535.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 466px) 100vw, 466px" /></a></p>
<p>Tę teorię przetestować można również w badaniu z użyciem roztworu glukozy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6389060" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na poniższym wykresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6389060" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> przedstawiono wzrost produkcji insuliny w wyniku wypicia wody z cukrem, w porównaniu z efektem jaki daje taka sama dawka glukozy w połączeniu z mięsem. Jak widzimy dodanie mięsa skutkuje gwałtownym skokiem w poziomie insuliny <a href="https://akademia.silaroslin.pl/oliwa-z-oliwek-w-leczeniu-zapalenia-stawow/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Istotne znaczenie ma tutaj dawka: im więcej dodamy mięsa tym gorzej. Połączenie węglowodanów z niewielką ilością mięsa wydaje się nieszkodliwe, jednak już równowartość jednej trzeciej piersi z kurczaka wywołać może znaczący wzrost w poziomie insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6389060" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Być może właśnie dlatego osoby na diecie roślinnej tak rzadko chorują na cukrzycę; białko zwierzęce może w znacznym stopniu nasilać wywołaną spożyciem węglowodanów produkcję insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11461162" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres-1_ryz-i-cukrzyca.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-QONh]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1083 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres-1_ryz-i-cukrzyca.jpg" alt="wykres 1_ryż i cukrzyca" width="469" height="420" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres-1_ryz-i-cukrzyca.jpg 972w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres-1_ryz-i-cukrzyca-300x268.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres-1_ryz-i-cukrzyca-768x687.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 469px) 100vw, 469px" /></a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20548009" target="_blank" rel="noopener">Q Sun, D Spiegelman, R M van Dam, M D Holmes, V S Malik, W C Willett. F B Hu. White rice, brown rice, and risk of type 2 diabetes in US men and women. Arch Intern Med. 2010 Jun 14;170(11):961-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.bmj.com/content/344/bmj.e1454" target="_blank" rel="noopener">E A Hu, A Pan, V Malik, Q Sun. White rice consumption and risk of type 2 diabetes: meta-analysis and systematic review. BMJ 2012;344:e1454</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20335585" target="_blank" rel="noopener">W Yang, J Lu, J Weng, W Jia, L Ji, J Xiao, Z Shan, J Liu, H Tian, Q Ji, D Zhu, J Ge, L Lin, L Chen, X Guo, Z Zhao, Q Li, Z Zhou, G Shan, J He, China National Diabetes and Metabolic Disorders Study Group. Prevalence of diabetes among men and women in China. N Engl J Med. 2010 Mar 25;362(12):1090-101.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24880830" target="_blank" rel="noopener">M Ng, T Fleming, M Robinson, B Thomson, N Graetz, C Margono, E C Mullany, S Biryukov, and more. Global, regional, and national prevalence of overweight and obesity in children and adults during 1980-2013: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2013. Lancet. 2014 Aug 30;384(9945):766-81.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24040326" target="_blank" rel="noopener">A Goto, M Goto, M Noda, S Tsugane, Incidence of type 2 diabetes in Japan: a systematic review and meta-analysis. PLoS One. 2013 Sep 6;8(9):e74699.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23990623" target="_blank" rel="noopener">I Muraki, F Imamura, J E Manson, F B Hu, W C Willett, R M van Dam, Q Sun. Fruit consumption and risk of type 2 diabetes: results from three prospective longitudinal cohort studies. BMJ. 2013 Aug 28;347:f5001.</a><br />
[7] <a href="https://akademia.silaroslin.pl/smiertelnosc-operacji-bariatrycznych/" target="_blank" rel="noopener">D Aune, T Norat, P Romundstad, L J Vatten. Whole grain and refined grain consumption and the risk of type 2 diabetes: a systematic review and dose-response meta-analysis of cohort studies. Eur J Epidemiol. 2013 Nov;28(11):845-58.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24740204" target="_blank" rel="noopener">E S Eshak, H Iso, K Yamagishi, Y Kokubo, I Saito, H Yatsuya, N Sawada, M Inoue, S Tsugane. Rice consumption is not associated with risk of cardiovascular disease morbidity or mortality in Japanese men and women: a large population-based, prospective cohort study. Am J Clin Nutr. 2014 Jul;100(1):199-207.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21051005" target="_blank" rel="noopener">W Liang, A H Lee, C W Binns. White rice-based food consumption and ischemic stroke risk: a case-control study in southern China. J Stroke Cerebrovasc Dis. 2010 Nov-Dec;19(6):480-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649266" target="_blank" rel="noopener">E Q Ye, S A Chacko, E L Chou, M Kugizaki, S liu. Greater whole-grain intake is associated with lower risk of type 2 diabetes, cardiovascular disease, and weight gain. J Nutr. 2012 Jul;142(7):1304-13.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8172116" target="_blank" rel="noopener">T C Campbell, C Junshi. Diet and chronic degenerative diseases: perspectives from China. Am J Clin Nutr. 1994 May;59(5 Suppl):1153S-1161S.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23181689" target="_blank" rel="noopener">M Kataoka, B J Venn, S M Williams, L A Te Morenga, I M Heemels, J I Mann. Glycaemic responses to glucose and rice in people of Chinese and European ethnicity. Diabet Med. 2013 Mar;30(3):e101-7.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14672288" target="_blank" rel="noopener">B M Popkin. S Du. Dynamics of the nutrition transition toward the animal foods sector in China and its implications: a worried perspective. J Nutr. 2003 Nov;133(11 Suppl 2):3898S-3906S.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22658670" target="_blank" rel="noopener">H Li, B Oldenburg, C Chamberlain, A O’Neil, B Xue, D Jolley, R Hall, Z Dong, Y Guo. Diabetes prevalence and determinants in adults in China mainland from 2000 to 2010: a systematic review. Diabetes Res Clin Pract. 2012 Nov;98(2):226-35.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22549069" target="_blank" rel="noopener">M A Kodach. In defence of white rice. BMJ. 2012 May 1;344:e3099.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21310828" target="_blank" rel="noopener">L de Koning, T T Fung, X Liao, S E Chiuve, E B Rimm, W C Willett, D Spiegelman, Low-carbohydrate diet scores and risk of type 2 diabetes in men. Am J Clin Nutr. 2011 Apr;93(4):844-50.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2679037" target="_blank" rel="noopener">M C Gulliford, E J Bicknell, J H Scarpello. Differential effect of protein and fat ingestion on blood glucose responses to high- and low-glycemic-index carbohydrates in noninsulin-dependent diabetic subjects. Am J Clin Nutr. 1989 Oct;50(4):773-7.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6389060" target="_blank" rel="noopener">F Q Nuttall, A D mooradian, M C Gannon, C Billington, P Krezowski. Effect of protein ingestion on the glucose and insulin response to a standardized oral glucose load. Diabetes Care. 1984 Sep-Oct;7(5):465-70.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11461162" target="_blank" rel="noopener">M F McCarty. Insulin secretion as a determinant of pancreatic cancer risk. Med Hypotheses. 2001 Aug;57(2):146-50.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy/">Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-spozycie-ryzu-bialego-przyczynia-sie-do-rozwoju-cukrzycy/">Czy spożycie ryżu białego przyczynia się do rozwoju cukrzycy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odczyn pH kału a rak jelita grubego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Aug 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bakterie kałowe]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta kiszona]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[ocet]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pH]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[równowaga kwasowo-zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=717</guid>

					<description><![CDATA[<p>Odczyn pH kału a rak jelita grubego Ponad 30 lat temu po raz pierwszy wysunięto teorię, że wysokie pH w jelicie grubym sprzyja rozwojowi raka jelita grubego [1]. Możliwe, że...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Odczyn pH kału a rak jelita grubego</h3>
<p>Ponad 30 lat temu po raz pierwszy wysunięto teorię, że wysokie pH w jelicie grubym sprzyja rozwojowi raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Możliwe, że pod wpływem wysokiego pH w jelicie grubym z kwasów żółciowych wytwarzane są substancje rakotwórcze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Proces ten zostaje zatrzymany, gdy wartość pH wynosi poniżej ok. 6,5 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teoria ta znajduje potwierdzenie między innymi w badaniu z 1982 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, które wykazało, że wysokie ryzyko rozwoju raka jelita grubego wiązać się może z wyższym pH kału, a niskie ryzyko ‒ z niskim pH kału. We wspomnianym badaniu dla większości osób z podwyższonym ryzykiem odnotowano pH powyżej 8, a dla większości osób z niskim ryzykiem ‒ pH poniżej 6.</p>
<p>Być może właśnie dlatego w Afryce częstość raka jelita grubego jest 50 razy mniejsza niż w USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Rodzaj bakterii w naszych jelitach zależy od tego co jemy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli jemy dużo błonnika, karmimy bakterie żywiące się błonnikiem. W zamian wytwarzają one w naszym organizmie wiele dobroczynnych substancji, np. krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które wykazują działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak wynika z badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, kał rdzennych Afrykanów zawiera większe ilości tych kwasów niż kał Afroamerykanów. Większa ilość kwasów oznacza niższą wartość pH. Natomiast bakterie gnilne, żywiące się białkiem odzwierzęcym, mają zdolność podnoszenia pH kału, poprzez wytwarzanie metabolitów zasadowych, takich jak amoniak <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W badaniu z 1979 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> porównano pH kału afrykańskich dzieci białych i czarnych. Uczestnikami były dzieci, ponieważ pobór próbek kału jest w ich przypadku znacznie łatwiejszy, co okazało się szczególnie prawdziwe dla dzieci czarnych, zamieszkujących wiejskie obszary Afryki. Dzięki diecie bogatej w błonnik (opartej na pełnoziarnistych zbożach, strączkach, orzechach, warzywach, owocach i dziko rosnących warzywach liściastych) 90% dzieci w tej grupie było w stanie oddać stolec praktycznie na żądanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dzięki brzuchom pełnym roślin w dowolnym momencie dostarczały one próbek kału, równie bezproblemowo, co w przypadku oddawania moczu. Skłonne do współpracy nie były jednak dzieci białe. Nie chciały one brać udziału w badaniu, mimo że kał oddawać miały do woskowanych pojemników z pokrywką, podczas gdy dzieci czarne wyposażone zostały jedynie w talerzyk i kawałek papierowego ręcznika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jakie były wyniki badania? Wartość pH kału u dzieci na tradycyjnej afrykańskiej diecie roślinnej była znacznie niższa, niż w przypadku dzieci na diecie zachodniej, które produkty roślinne spożywały w dużo mniejszych ilościach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ważne zamiana pełnowartościowych produktów roślinnych na żywność bardziej przetworzoną, np. kukurydzy na biały chleb, w ciągu kilku dni zaskutkowała podwyższeniem pH kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z drugiej strony w wyniku zwiększenia podaży pełnowartościowych produktów roślinnych, np. dodania pięciu do siedmiu porcji owoców dziennie, pH kału dodatkowo się jeszcze obniżyło, odczyn stał się jeszcze bardziej kwasowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W sumie ma to sens. W końcu w wyniku fermentacji rośliny (owoce, warzywa, czy zboża) kwaśnieją. Tak właśnie powstają produkty typu ocet, kapusta kiszona, czy chleb na zakwasie; dobre bakterie, np. lactobacillus, produkują kwasy organiczne, takie jak kwas mlekowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Więcej takich dobrych bakterii mają w swoich jelitach osoby spożywające dużo roślin <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25156389" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Nietrudno się więc chyba domyślić, co wyniknie z porównania próbek kału wegetarian czy wegan z próbkami osób na diecie standardowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dieta roślinna zmienia skład naszej mikroflory jelitowej, co przyczynia się do znacznego obniżenia pH kału; im więcej roślin w diecie, tym niższe pH kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. To takie jakby dodatnie sprzężenie zwrotne. Bakterie żywiące się błonnikiem wytwarzają kwasy, dzięki czemu odczyn pH w jelitach staje się optymalny dla bakterii żywiących się błonnikiem i mało przyjazny dla bakterii bardziej szkodliwych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Ile czasu potrzeba, by obniżyć pH kału na diecie roślinnej? Zaledwie dwa tygodnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 1983 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> z udziałem dwunastu ochotników, starannie dobranych ze względu na swoją wiarygodność, uczestników losowo przydzielono do jednej z trzech grup; w jednej grupie uczestnicy byli na diecie standardowej, w drugiej, na diecie wegetariańskiej, w trzeciej ‒ na wegańskiej. W ciągu dwóch tygodni w grupie wegańskiej odnotowano znaczny spadek pH kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak dieta roślinna diecie roślinnej przecież nie równa. W przytoczonym na początku badaniu z 1982 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, mimo że wszyscy uczestnicy byli wegetarianami, dla dwóch grup odnotowano zupełnie różne wartości pH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To dlatego, że badani w grupie z podwyższonym ryzykiem żywili się głównie rafinowanymi zbożami i jedli bardzo mało błonnika, podczas gdy badani w grupie z niskim ryzykiem opierali swoją dietę na pełnoziarnistych zbożach i warzywach strączkowych, a więc produktach bogatych w błonnik, którym żywią się nasze dobroczynne bakterie jelitowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Podobnie jak obniżenie poziomu cholesterolu wspomaga profilaktykę choroby wieńcowej, obniżenie wartości pH kału może wspomagać profilaktykę raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1374083/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Środek do celu jest w obu przypadkach ten sam: jedzenie większej ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">J R Thornton. High colonic pH promotes colorectal cancer. Lancet. 1981 May 16;1(8229):1081-3.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">S L Malhotra. Faecal urobilinogen levels and pH of stools in population groups with different incidence of cancer of the colon, and their possible role in its aetiology. J R Soc Med. 1982 Sep;75(9):709-14.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">J Ou, F Carbonero, E G Zoetendal, J P Delany, M Wang, K Newton, H R Gaskins, S J O’Keefe. Diet, microbiota, and microbial metabolites in colon cancer risk in rural Africans and African Americans. Am J Clin Nutr. 2013 Jul;98(1):111-20.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">A R Walker, B F Walker, I Segal. Faecal pH value and its modification by dietary means in South African black and white schoolchildren. S Afr Med J. 1979 Mar 24;55(13):495-8.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">J Zimmer, B Lange, JS Frick, H Sauer, K Zimmermann, et al. A vegan or vegetarian diet substantially alters the human colonic faecal microbiota. Eur J Clin Nutr. 2012 Jan;66(1):53-60.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25156389" target="_blank" rel="noopener">J Maukonen, M Saarela. Human gut microbiota: does diet matter? Proc Nutr Soc. 2015 Feb;74(1):23-36.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">W Van Dokkum, B C de Boer, A Van Faassen, N A Pikaar, R J Hermus. Diet, faecal pH and colorectal cancer. Br J Cancer. 1983 Jul; 48(1): 109–110.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1374083/" target="_blank" rel="noopener">A R Walker, B F Walker. Faecal pH and colon cancer. Gut. 1992 Apr; 33(4): 572.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Aug 2021 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[bakterie kałowe]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[gazy jelitowe]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=713</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego Wśród społeczeństw, w których obserwuje się rosnące wpływy cywilizacji zachodniej zmianom kulturowym towarzyszy gwałtowny wzrost chorobowości jednego z nieswoistych zapaleń jelit, choroby Leśniowskiego-Crohna...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong> Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</strong></p>
<p>Wśród społeczeństw, w których obserwuje się rosnące wpływy cywilizacji zachodniej zmianom kulturowym towarzyszy gwałtowny wzrost chorobowości jednego z nieswoistych zapaleń jelit, choroby Leśniowskiego-Crohna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24913390" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skąd wzięła się ta choroba? Przecież zaledwie sto lat temu praktycznie nikt o niej jeszcze nie słyszał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24913390" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co takiego zmieniło się w naszym środowisku wewnętrznym i zewnętrznym, co mogło doprowadzić do pojawienia się tej okropnej choroby?</p>
<p>Jeden z najbardziej gwałtownych wzrostów zachorowalności zaobserwowano w Japonii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615358" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda na to, że, spośród wszystkich zmian żywieniowych, z rozwojem choroby najsilniej związane jest zwiększenie spożycia białka odzwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615358" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Znaczący wzrost liczby nowych zachorowań powiązano z codziennym spożyciem białka odzwierzęcego, podczas gdy zwiększenie podaży białka roślinnego przekłada się na mniejszą liczbę przypadków choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615358" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To by się zgadzało, w końcu badania pokazują, że zwiększenie ilości produktów roślinnych w diecie może być skuteczną strategią zarówno w profilaktyce, jak i leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna. A w leczeniu nieswoistych zapaleń jelit ogólnie, jako grupy chorób?</p>
<p>Badanie największe w swoim rodzaju: 60 tys. osób obserwowano przez ponad dziesięć lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazuje, wysokie całkowite spożycie białka, a konkretnie białka odzwierzęcego, wiąże się ze znacznie podwyższonym ryzykiem rozwoju również drugiej nieswoistej choroby zapalnej jelit ‒ wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie chodzi tutaj o białko ogólnie. Związek między wysokim spożyciem białka i ryzykiem rozwoju nieswoistych chorób zapalnych jelit wykazano wyłącznie dla białka odzwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Od czasu II wojny światowej spożycie białka odzwierzęcego wzrosło nie tylko w Japonii, ale również we wszystkich pozostałych krajach rozwiniętych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Być może właśnie dlatego w drugiej połowie XX w. odnotowano zwiększenie zapadalności na choroby zapalne jelit <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Badanie to nie było jedyne; podobną zależność wykazano w większości badań w tym zakresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22055893" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pytanie tylko, z czego ona wynika? Jaka jest różnica między białkiem odzwierzęcym a roślinnym? Cóż, białko odzwierzęce ma więcej aminokwasów zawierających siarkę, np. metioniny, z których nasze bakterie jelitowe wytwarzać mogą trujący gaz o zapachu zgniłych jajek ‒ siarkowodór <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że związki siarki mogą przyczyniać się do rozwoju wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, przewlekłej choroby zapalnej jelita grubego i odbytnicy, której charakterystycznym objawem jest krwawa biegunka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Pierwsze wskazówki przemawiające za istotnym znaczeniem flory bakteryjnej jelit pojawiły się w latach 70. XX w., kiedy to analiza próbek kału wykazała, że na jego masę składają się głównie bakterie, a nie niestrawione resztki pokarmowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18043233" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Większość wagi naszego kału stanowią bakterie. Wydalamy biliony bakterii dziennie, a one nieustannie się namnażają. Mają bardzo dobroczynny wpływ na nasz organizm; z błonnika, który spożywamy wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, np. maślan sodu. Niestety w przypadku dużych ilości mięsa w diecie bakterie jelitowe z resztek pokarmowych produkować mogą substancje toksyczne, takie jak siarkowodór <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18043233" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Siarkowodór jest wytwarzaną przez bakterie trucizną dla naszych komórek, powiązaną z rozwojem wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18043233" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Od dawna przypuszczano, że u źródła produkcji siarkowodoru w jelicie grubym leżą składniki pokarmowe, takie jak aminokwasy zawierające siarkę. Jednak pewności nabraliśmy dopiero dzięki badaniu z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11101476" target="_blank" rel="noopener">[7]</a></p>
<p>W badaniu przetestowano pięć diet o różnej zawartości mięsa: od wegetariańskiej po coś w stylu „jeden stek dziennie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11101476" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazuje, im więcej mięsa, tym więcej siarkowodoru; dziesięć razy więcej mięsa w diecie przekłada się na dziesięć razy więcej siarkowodoru w jelitach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11101476" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy podsumowali, że białko pochodzące z mięsa w dużej mierze przyczynia się do produkcji siarkowodoru przez bakterie w ludzkim jelicie grubym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11101476" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Siarkowodór zachowuje się w naszym organizmie jak wolny rodnik <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17475672" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; do uszkodzenia DNA doprowadzić może nawet w stężeniu dużo niższym niż ilość, na którą nabłonek naszego biednego jelita grubego narażany jest praktycznie bez przerwy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17475672" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Być może właśnie dlatego tzw. „woda kałowa” z kału osób na diecie bogatej w mięso i ubogiej w błonnik wyrządza w DNA dwa razy więcej szkód, niż woda z kału osób na diecie z dużą ilością błonnika i małą ilością mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10590225" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Woda kałowa to taka jakby herbata z czyjegoś kału.</p>
<p>Jeszcze do niedawna siarkowodór w ludzkim przewodzie pokarmowym nie był przedmiotem większego zainteresowania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17475672" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Postrzegany było po prostu jako śmierdzący gaz jelitowy o zapachu zgniłych jajek. Jednak wywołany suplementacją białka odzwierzęcego wzrost ilości związków siarki to zagadnienie ważne nie tylko dla flatologii, nauki o ludzkich gazach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9274475" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak się okazuje proces ten może odgrywać istotną rolę w rozwoju wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9274475" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24913390" target="_blank" rel="noopener">G J Mantzaris. When can we cure Crohn&#8217;s? Best Pract Res Clin Gastroenterol. 2014 Jun;28(3):519-29.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615358" target="_blank" rel="noopener">R Shoda, K Matsueda, S Yamato, N Umeda. Epidemiologic analysis of Crohn disease in Japan: increased dietary intake of n-6 polyunsaturated fatty acids and animal protein relates to the increased incidence of Crohn disease in Japan. Am J Clin Nutr. 1996 May;63(5):741-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">P Jantchou, S Morois, F Clavel-Chapelon, M C Boutron-Ruault, F Carbonnel. Animal protein intake and risk of inflammatory bowel disease: The E3N prospective study. Am J Gastroenterol. 2010 Oct;105(10):2195-201.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22055893" target="_blank" rel="noopener">V Andersen, A Olsen, F Carbonnel, A Tjonneland, U Vogel. Diet and risk of inflammatory bowel disease. Dig Liver Dis. 2012 Mar;44(3):185-94.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">E Magee. A nutritional component to inflammatory bowel disease: the contribution of meat to fecal sulfide excretion. Nutrition. 1999 Mar;15(3):244-6.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18043233" target="_blank" rel="noopener">S J O’Keefe. Nutrition and colonic health: the critical role of the microbiota. Curr Opin Gastroenterol. 2008 Jan;24(1):51-8.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11101476" target="_blank" rel="noopener">E A Magee, C J Richardson, R Hughes, J H Cummings. Contribution of dietary protein to sulfide production in the large intestine: an in vitro and a controlled feeding study in humans. Am J Clin Nutr. 2000 Dec;72(6):1488-94.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17475672" target="_blank" rel="noopener">M S Attene-Ramos, E D Wagner, H R Gaskins, M J Plewa. Hydrogen sulfide induces direct radical-associated DNA damage. Mol Cancer Res. 2007 May;5(5):455-9.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10590225" target="_blank" rel="noopener">M A Rieger, A Parlesak, B L Pool-Zobel, G Rechkemmer, C Bode. A diet high in fat and meat but low in dietary fibre increases the genotoxic potential of 'faecal water&#8217;. Carcinogenesis. 1999 Dec;20(12):2311-6.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9274475" target="_blank" rel="noopener">B Geypens, D Claus, P Evenepoel, M Hiele, B Maes, M Peeters, P Rutgeerts, Y Ghoos. Influence of dietary protein supplements on the formation of bacterial metabolites in the colon. Gut. 1997 Jul;41(1):70-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2021 10:00:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[kwas palmitynowy]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej palmowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=636</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych „Przerzuty są główną przyczyną zgonów nowotworowych” [1]. Rak zabija dlatego, że się rozprzestrzenia. Przykładowo: dla kobiet z miejscowym nowotworem piersi odsetek przeżyć pięcioletnich wynosi niemal...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych/">Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych/">Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</h3>
<p>„Przerzuty są główną przyczyną zgonów nowotworowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31202687/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Rak zabija dlatego, że się rozprzestrzenia. Przykładowo: dla kobiet z miejscowym nowotworem piersi odsetek przeżyć pięcioletnich wynosi niemal 99%, w przypadku raka przerzutowego ‒ zaledwie 27% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30050121/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mimo tego „nasze możliwości w zakresie leczenia chorób przerzutowych znacząco się w ciągu ostatnich dziesięcioleci nie zmieniły” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31202687/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wiadomo, że sytuacja nie wygląda zbyt dobrze, gdy natknąć się można na tego typu publikacje: „Zwalczanie przerzutów przy zastosowaniu toksyn węży” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29189742/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Organizm człowieka ma wbudowane mechanizmy ochrony przeciwnowotworowej ‒ komórki-zabójcy krążą w ludzkim organizmie, pilnując, by wszelkie guzy duszone były już w zarodku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28810142/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Problemem jest receptor tłuszczu CD36, o którym mówiliśmy w poprzednim artykule z tej serii. Wydaje się on odgrywać kluczową rolę w rozprzestrzenianiu nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27974793/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Komórkom nowotworowym inicjowanie przerzutów umożliwiają tłuszcze pokarmowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27974793/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie chodzi tu jednak o wszystkie rodzaje tłuszczów.</p>
<p>Ekspresję receptora CD36 zwiększa kwas palmitynowy, i to aż 50 razy w ciągu zaledwie 12 godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26000608/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Kwas palmitynowy to rodzaj tłuszczu nasyconego, który występuje w śmieciowym jedzeniu zawierającym olej palmowy. Jednak najbardziej skoncentrowane źródła tego kwasu to mięso i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29167646/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Być może właśnie dlatego badanie nad tłuszczami pokarmowymi w kontekście śmiertelności raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25692500/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wykazało, że ryzyko zgonu jest takie same w przypadku wysokiego i niskiego spożycia całkowitego tłuszczów, ale już wysokie spożycie tłuszczów nasyconych zwiększa ryzyko o ok. 50%. Wnioski: „spożycie tłuszczów nasyconych wpływa negatywnie na przeżywalność raka piersi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25692500/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Być może właśnie dlatego „u pacjentek ze zdiagnozowanym rakiem piersi ze zwiększonym ryzykiem śmierci związane jest spożycie nabiału pełnotłustego, nie odtłuszczonego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23492346/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Gdyby problemem było występujące w nabiale białko, np. kazeina, odtłuszczone mleko mogłoby się okazać wręcz bardziej szkodliwe. Winę ponosi tutaj nasycony tłuszcz mleczny, który, zwiększając ekspresję receptora CD36, uaktywniać może mechanizm rozprzestrzeniania się nowotworu. „Dla kobiet, które spożywały co najmniej jedną porcję pełnotłustego nabiału dziennie wykazano 50% wyższe ryzyko zgonu w wyniku raka piersi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23818391/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Sytuacja wygląda podobnie w przypadku „spożycia nabiału w kontekście przeżywalności raka prostaty”. „Wśród pacjentów z miejscowym nowotworem prostaty picie pełnotłustego mleka może zwiększać ryzyko zgonu nawet o 600%” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28187509/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, jednak, „dla mleka odtłuszczonego nie stwierdzono tego typu zależności” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28187509/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem wygląda na to, że problemem jest tutaj tłuszcz zwierzęcy, nie białko, co znajduje zresztą potwierdzenie w badaniu przeprowadzonym przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28187509/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Istotną rolę receptora CD36 potwierdza również, fakt, że w jego obecności „związane ze spożyciem mięsa ryzyko rozwoju raka jelita grubego z podwójnego wzrasta do aż ośmiokrotnego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15860439/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oznacza, to że w przypadku osób, które są nosicielami konkretnego genu CD36, w wyniku jedzenia mięsa, prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwór jelita grubego staje się nie dwa, ale aż osiem razy wyższe. Zatem „czy nadszedł już czas, aby pacjentkom z nowotworem piersi lekarze przepisywać zaczęli dietę niskotłuszczową” <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Diagnoza nowotworowa to „moment otwartości na naukę”, rzadka okazja, kiedy pacjenci czują się naprawdę zmotywowani do zmiany stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25692500/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Kluczowe znaczenie ma w tym okresie dostęp do rzetelnych wytycznych, opracowanych w oparciu o badania naukowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25692500/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. A jakich danych dostarczają nam badania naukowe? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>„Randomizowane, prospektywne, wieloośrodkowe badanie kliniczne nad interwencją żywieniową zakładającą obniżenie spożycia tłuszczu wśród kobiet we wczesnym stadium raka piersi, u których zastosowano leczenie chirurgiczne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> (czyli kobiet, które przeszły operację usunięcia raka i mają nadzieję, że uda im się uniknąć nawrotów choroby). W grupie interwencyjnej uczestniczki obniżyły swoją podaż tłuszczu z 30% do 20% dziennej dawki kalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Spożycie tłuszczów nasyconych ograniczyły o ok. 40%, czego dalej trzymały się po upływie roku, trzech, a nawet pięciu lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. „Po ok. pięciu latach trwania badania dla kobiet w grupie interwencyjnej stwierdzono o 24% niższe ryzyko nawrotu choroby” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, ryzyko nawrotu nowotworu obniżono o 24%.</p>
<p>Mowa tutaj o badaniu Women’s Intervention Nutrition Study (WINS) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Później przeprowadzono jeszcze badanie Women’s Health Initiative Study (WHI) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, w którym, podobnie jak w WINS, uczestniczki w grupie interwencyjnej obniżyły swoje spożycie tłuszczu do ok. 20% dziennej podaży kalorycznej. W efekcie zaobserwowano u nich zwiększenie przeżywalności raka piersi, co oznacza, że „zmiany żywieniowe mogą mieć wpływ na skuteczność leczenia nowotworów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nie dość, że wśród uczestniczek zauważono znaczący wzrost szans na przeżycie raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, to jeszcze, przy okazji, odnotowano również obniżenie liczby przypadków chorób serca i cukrzycy <a href="https://doi.org/10.1093/jn/nxz107" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. To dopiero bonus!</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31202687/" target="_blank" rel="noopener">Alečković M, McAllister SS, Polyak K. Metastasis as a systemic disease: Molecular insights and clinical implications. Biochim Biophys Acta Rev Cancer. 2019;1872(1):89-102.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30050121/" target="_blank" rel="noopener">Decoding cancer metastasis. Nat Cell Biol. 2018;20(8):859.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29189742/" target="_blank" rel="noopener">Urra FA, Araya-Maturana R. Targeting metastasis with snake toxins: Molecular mechanisms. Toxins (Basel). 2017;9(12):390.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28810142/" target="_blank" rel="noopener">López-Soto A, Gonzalez S, Smyth MJ, Galluzzi L. Control of metastasis by NK cells. Cancer Cell. 2017;32(2):135-54.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27974793/" target="_blank" rel="noopener">Pascual G, Avgustinova A, Mejetta S, et al. Targeting metastasis-initiating cells through the fatty acid receptor CD36. Nature. 2017;541(7635):41-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26000608/" target="_blank" rel="noopener">Hua W, Huang HZ, Tan LT, et al. CD36 mediated fatty acid-induced podocyte apoptosis via oxidative stress. PLoS One. 2015;10(5):e0127507.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29167646/" target="_blank" rel="noopener">Carta G, Murru E, Banni S, Manca C. Palmitic acid: Physiological role, metabolism and nutritional implications. Front Physiol. 2017;8:902.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25692500/" target="_blank" rel="noopener">Brennan SF, Woodside JV, Lunny PM, Cardwell CR, Cantwell MM. Dietary fat and breast cancer mortality: A systematic review and meta-analysis. Crit Rev Food Sci Nutr. 2017;57(10):1999-2008.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23492346/" target="_blank" rel="noopener">Kroenke CH, Kwan ML, Sweeney C, Castillo A, Caan BJ. High- and low-fat dairy intake, recurrence, and mortality after breast cancer diagnosis. J Natl Cancer Inst. 2013;105(9):616-23.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23818391/" target="_blank" rel="noopener">Printz C. Link between high-fat dairy consumption and poor breast cancer survival. Cancer. 2013;119(14):2517.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28187509/" target="_blank" rel="noopener">Downer MK, Batista JL, Mucci LA, et al. Dairy intake in relation to prostate cancer survival. Int J Cancer. 2017;140(9):2060-9.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15860439/" target="_blank" rel="noopener">Kuriki K, Hamajima N, Chiba H, et al. Increased risk of colorectal cancer due to interactions between meat consumption and the CD36 gene A52C polymorphism among Japanese. Nutr Cancer. 2005;51(2):170-77.</a><br />
[13] <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">Ligibel JA. Is it time to give breast cancer patients a prescription for a low-fat diet? JNCI Cancer Spectr. 2018;2(4):pky066.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">Chlebowski RT, Blackburn GL, Thomson CA, et al. Dietary fat reduction and breast cancer outcome: Interim efficacy results from the Women&#8217;s Intervention Nutrition Study. J Natl Cancer Inst. 2006;98(24):1767-76.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">Chlebowski RT, Aragaki AK, Anderson GL, et al. Association of low-fat dietary pattern with breast cancer overall survival: A secondary analysis of the Women&#8217;s Health Initiative Randomized Clinical Trial. JAMA Oncol. 2018;4(10):e181212.</a><br />
[16] <a href="https://doi.org/10.1093/jn/nxz107" target="_blank" rel="noopener">Prentice RL, Aragaki AK, Howard BV, et al. Low-fat dietary pattern among postmenopausal women influences long-term cancer, cardiovascular disease, and diabetes outcomes. J Nutr. 2019;149(9):1565-74.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych/">Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-przerzutow-nowotworowych/">Dieta w profilaktyce przerzutów nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Roślinne interwencje w miejscu pracy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2021 10:00:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie w miejscu pracy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=620</guid>

					<description><![CDATA[<p>Roślinne interwencje w miejscu pracy Przemysł spożywczy, alkoholowy i tytoniowy obwinia się za „wytwarzanie” epidemii chorób przewlekłych [1]. Prawda jest jednak taka, że ich celem, podobnie jak każdego innego przemysłu,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy/">Roślinne interwencje w miejscu pracy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy/">Roślinne interwencje w miejscu pracy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Roślinne interwencje w miejscu pracy</h3>
<p>Przemysł spożywczy, alkoholowy i tytoniowy obwinia się za „wytwarzanie” epidemii chorób przewlekłych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22745605" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawda jest jednak taka, że ich celem, podobnie jak każdego innego przemysłu, jest po prostu zwiększenie sprzedaży <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22745605" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli w ramach jego realizacji dopuszczają się fałszowania badań naukowych, tworzenia grup frontowych, wykorzystywania naukowców, mieszania się w politykę w zakresie zdrowia publicznego ‒ to wszystko w imię ochrony swoich interesów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22745605" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Nie chodzi o zadowolenie klientów ale zadowolenie udziałowców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22915664" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego też np.: firmy tytoniowe mogą dalej wytwarzać produkty, które zabijają co drugiego z ich najbardziej lojalnych klientów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22915664" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Organizacje społeczeństwa obywatelskiego działające w obszarze zdrowia publicznego zyskały sobie reputację podmiotów „antyprzemysłowych” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22802734" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Problemem nie jest tu jednak przemysł w całości, tylko konkretny sektor przemysłu, którego wyroby są szkodliwe dla zdrowia publicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22802734" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przemysł brokułowy, na przykład, nie ma chyba żadnych przeciwników. Jak się zaraz przekonamy, świat korporacji ma szansę stanąć na czele rewolucji medycyny stylu życia.</p>
<p>Roczne koszty przypisywane otyłości wśród pracowników etatowych szacowane są na 70 miliardów dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881629" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Główną przyczyną jest fakt, że osoby otyłe są z reguły mniej produktywne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881629" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zdrowi pracownicy sprzyjają więc wynikom finansowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20075081" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Każdy dolar wydany na programy promocji zdrowia przynieść może trzy dolary zwrotu z inwestycji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20075081" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wyniki rynkowe pokazują, że na tle konkurencji najlepiej wypadają przedsiębiorstwa, które starają się pielęgnować kulturę zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24013656" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Dlatego właśnie firmy takie jak GEICO decydują się na wdrażanie interwencji żywieniowych w miejscu pracy. W związku z niezwykłym sukcesem inicjatywy w siedzibie głównej GEICO firma objęła programem swoje oddziały na terenie całego USA, od San Diego w Kaliforni, po Macon w Georgii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. We wcześniejszych badaniach w miejscu pracy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21802560" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wykazano, że duże ilości białka zwierzęcego w diecie wiążą się z niemal pięć razy większym ryzykiem wystąpienia otyłości, podczas gdy białko roślinne wydaje się działać ochronnie. W związku z powyższym pracownicy otyli i chorujący na cukrzycę przeszli w ramach badania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> na dietę roślinną, opartą na pełnoziarnistych zbożach, warzywach, strączkach (grochu, ciecierzycy i soczewicy) oraz owocach, unikając jednocześnie spożycia mięsa, nabiału i jajek. Uczestnicy nie stosowali się za bardzo do zasad diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Spożycie produktów odzwierzęcych znacząco ograniczyła zaledwie niecała połowa badanych; zdecydowanie zaobserwowano jednak pewne zmiany na lepsze: uczestnicy obniżyli, na przykład, ilość spożywanych tłuszczów nasyconych, przy jednoczesnym zwiększeniu ilości składników odżywczych o działaniu ochronnym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Czy te zmiany okazały się wystarczające? Najwyraźniej tak: u badanych zaobserwowano spadek masy ciała, obniżenie poziomu cholesterolu, a w przypadku cukrzyków ‒ lepszą kontrolę nad poziomem cukru we krwi.</p>
<p>I to wszystko bez liczenia kalorii, kontrolowania porcji i bez aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Spadek wagi był prawdopodobnie wynikiem zwiększonej podaży błonnika, który wywołuje szybkie uczucie sytości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Więcej kilogramów zrzucili uczestnicy w grupie wegańskiej. Możliwe, że nieznaczną przewagę nad grupą kontrolną dał im w tym przypadku wyższy efekt termiczny pożywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W procesie wytwarzania ciepła więcej kalorii spalają z reguły osoby na diecie roślinnej.</p>
<p>Wygląda na to, że jedzenie roślin przyspiesza metabolizm <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16164885" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Możliwe, że przyczyną jest tutaj zwiększona wrażliwość insulinowa komórek, która usprawnia metabolizm węglowodanów, dzięki czemu nie są one odkładane w postaci tkanki tłuszczowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16164885" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak pokazują badania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16164885" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, dieta wegańska zwiększa poposiłkowe spalanie kalorii o ok. 16%, w ciągu trzech godzin od spożycia posiłku.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22745605" target="_blank" rel="noopener">D Stuckler, M McKee, S Ebrahim, S Basu. Manufacturing epidemics: the role of global producers in increased consumption of unhealthy commodities including processed foods, alcohol, and tobacco. PLoS Med. 2012;9(6):e1001235.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22915664" target="_blank" rel="noopener">G Hastings. Why corporate power is a public health priority. BMJ. 2012 Aug 21;345:e5124.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22802734" target="_blank" rel="noopener">K D Brownell. Thinking forward: the quicksand of appeasing the food industry. PLoS Med. 2012;9(7).</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881629" target="_blank" rel="noopener">E A Finkelstein, M Dibonaventura, S M Burgess, B C Hale. The costs of obesity in the workplace. J Occup Environ Med. 2010.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20075081" target="_blank" rel="noopener">K Baicker, D Culter, Z Song. Workplace wellness programs can generate savings. Health Aff (Millwood). 2010 Feb;29(2):304-11.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24013656" target="_blank" rel="noopener">R Fabius, R D Thayer, D L Konicki, C M Yarborough,, K W Peterson, F Isaac, R R Loeppke, B S Eisenberg, M Greger. The link between workforce health and safety and the health of the bottom line: tracking market performance of companies that nurture a &#8222;culture of health&#8221;. J Occup Environ Med. 2013 Sep;55(9):993-1000.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">S Mishra, J Xu, U Agarwal, J Gonzales, S Levin, N D Barnard. A multicenter randomized controlled trial of a plant-based nutrition program to reduce body weight and cardiovascular risk in the corporate setting: the GEICO study. Eur J Clin Nutr. 2013 Jul;67(7):718-24.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21802560" target="_blank" rel="noopener">D Bujnowski, P Xun, M L Daviglus, L Van Horn, K He, J Stamler. Longitudinal association between animal and vegetable protein intake and obesity among men in the United States: the Chicago Western Electric Study. J Am Diet Assoc. 2011 Aug;111(8):1150-1155.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16164885" target="_blank" rel="noopener">N D Barnard, A R Scialli, G urner-McGrievy, A J Lanou, J Glass. The effects of a low-fat, plant-based dietary intervention on body weight, metabolism, and insulin sensitivity. Am J Med. 2005 Sep;118(9):991-7.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy/">Roślinne interwencje w miejscu pracy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy/">Roślinne interwencje w miejscu pracy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna a cukrzyca</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-a-cukrzyca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2021 10:00:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=455</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna a cukrzyca Pierwsze przypuszczenia, że dieta roślinna może zapobiegać rozwojowi cukrzycy pojawiły się dziesiątki lat temu [1]. W rozpoczętym w 1960 r. badaniu nad Adwentystami [2], wśród osób...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna a cukrzyca</h3>
<p>Pierwsze przypuszczenia, że dieta roślinna może zapobiegać rozwojowi cukrzycy pojawiły się dziesiątki lat temu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5100965" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rozpoczętym w 1960 r. badaniu nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3985239" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, wśród osób spożywających mięso przynajmniej raz w tygodniu, odnotowano znacznie więcej przypadków tej choroby. Odkryto również, że częstsze spożycie mięsa wiąże się z częstszym występowaniem cukrzycy. Co ważne w badaniu tym kontrolowano czynnik masy ciała. Jak się okazuje, nawet w przypadku badanych o tej samej wadze, znacznie niższy odsetek cukrzyków odnotowano wśród osób na diecie roślinnej. Tak na dobrą sprawę najbardziej dotknięci chorobą powinni być właśnie wegetarianie. Wszystko wskazuje na to, że żyją oni znacznie dłużej, więc tego typu choroby cywilizacyjne mają w ich przypadku znacznie więcej czasu, by się rozwinąć. Mimo wszystko dla tej grupy odnotowano niższe wskaźniki nie tylko umieralności, ale i cukrzycy.</p>
<p>Pięćdziesiąt lat później rozpoczęto drugi cykl badań nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, z udziałem 89 000 osób. Jak się okazało, stopniowy wzrost udziału produktów roślinnych w diecie wiąże się ze stopniowym spadkiem częstości występowania cukrzycy. W przypadku osób na diecie w 100% roślinnej współczynnik chorobowości jest aż 78% niższy. Ochrona przed cukrzycą wzmacnia się stopniowo wraz z postępującymi zmianami żywieniowymi, od diety mięsożernej przez ograniczenie ilości spożywanego mięsa, jedzenie tylko ryb, całkowite wyeliminowanie mięsa, aż po wykluczenie z diety jajek i nabiału.</p>
<p>Sytuacja wygląda podobnie w przypadku innego czołowego zabójcy ludzkości, wysokiego ciśnienia krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Im wyższy procent produktów roślinnych w diecie, tym niższe wskaźniki nadciśnienia. To samo w przypadku nadmiernej tkanki tłuszczowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jedyną grupę, w której średnia masa ciała nie była klasyfikowana jako nadwaga tworzyły osoby na diecie złożonej wyłącznie z produktów pochodzenia roślinnego. I ponownie, stopniowy spadek wskaźników wraz ze stopniowym wykluczaniem z diety produktów odzwierzęcych. Jak widzimy, nie chodzi tutaj o myślenie czarno-białe, podejście typu „wszystko albo nic”. Nawet najmniejszy krok w stronę lepszych nawyków żywieniowych może przynieść ogromne korzyści.</p>
<p>W perspektywie długoterminowej dieta wegetariańska wiąże się ze znacznym zmniejszeniem zapadalności na cukrzycę, z mniejszą liczbą nowych przypadków, co wskazuje na potencjał tego sposobu odżywiania do powstrzymania obecnej epidemii choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co w przypadku naprawdę zdrowej diety z niewielką tylko ilością mięsa? Przynosi jakieś korzyści? Czy może lepszym rozwiązaniem jest dieta całkowicie bezmięsna? Odpowiedzi na te pytania dostarczyło nam badanie przeprowadzone w 2014 r. w Tajwanie <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W porównaniu z dietą zachodnią dieta azjatycka zawiera zazwyczaj mniej mięsa i więcej produktów pochodzenia roślinnego. Wcześniej nie wiadomo było jednak, czy właściwości ochronne diety opartej w dużej mierze na produktach roślinnych zostałyby dodatkowo wzmocnione w wyniku całkowitego wyeliminowania mięsa i ryb. Na szczęście tajwańskie badanie <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> rozwiało wszelkie wątpliwości w tym zakresie.</p>
<p>Do czasu wybuchu epidemii cukrzycy liczba przypadków tej choroby wśród populacji azjatyckich była stosunkowo niska <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ciekawe zmiany na gorsze zbiegły się tam najwyraźniej w czasie ze wzrostem spożycia mięsa, a więc białka i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego. Jednak westernizacja diety azjatyckiej przyniosła ze sobą również fast-foody i dużo śmieciowego jedzenia. Autorzy badania <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> nie chcieli więc porównywać wegetarian do przeciętnych mięsożerców. Postanowili zatem porównać buddystów-wegetarian do buddystów-nie-wegetarian. Obie grupy odżywiały się w sposób charakterystyczny dla tradycyjnej diety azjatyckiej, co oznacza, że nawet nie-wegetarianie jedli głównie produkty pochodzenia roślinnego, z dodatkiem niewielkich ilości mięsa i ryb. Kobiety spożywały mniej więcej jedną porcję tygodniowo; mężczyźni ‒ jedną porcję co kilka dni. To mniej więcej 8% ilości spożywanej w USA, w przypadku kobiet ‒ 3%. Pytanie brzmi, która opcja okaże się lepsza, 3% czy 0%?</p>
<p>Obie grupy odżywiały się zdrowo, żadna z nich nie spożywała, na przykład, słodzonych napojów gazowanych. Pomimo wszystkich podobieństw między dwoma rodzajami diety i skontrolowaniu czynników takich jak masa ciała, uwarunkowania genetyczne, aktywność fizyczna, czy palenie papierosów, wśród wegetarian częstość występowania cukrzycy była o połowę mniejsza; wśród wegetarianek ‒ o 75% mniejsza <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak więc nawet w kontekście populacji odżywiającej się w dużej mierze roślinnie, z niewielkim dodatkiem mięsa i ryb, oraz po wykluczeniu innych czynników ryzyka, całkowite wykluczenie mięsa z diety i spożywanie tym samym większej ilości zdrowych produktów roślinnych, wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju stanu przedcukrzycowego i cukrzycy <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Później zamierzano jeszcze porównać wegan do laktoowowegetarian, tak samo jak w drugiej serii badań nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wśród wegan jednak nie odnotowano ani jednego przypadku cukrzycy <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5100965" target="_blank" rel="noopener">K M West, J M Kalbfleisch. Influence of nutritional factors on prevalence of diabetes. Diabetes. 1971 Feb;20(2):99-108.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3985239" target="_blank" rel="noopener">D A Snowdon,R L Phillips. x Does a vegetarian diet reduce the occurrence of diabetes? Am J Public Health. 1985 May;75(5):507-12.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">S Tonstad, K Stewart, K Oda, M Batech, R P Herring, G E Fraser. Vegetarian diets and incidence of diabetes in the Adventist Health Study-2. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Apr;23(4):292-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">T H T Chiu, H Y Huang, Y F Chiu, W H Pan, H Y Kao, J P C Chiu, M N Lin, C L Lin. Taiwanese Vegetarians and Omnivores: Dietary Composition, Prevalence of Diabetes and IFG. PLOS February 2014 Volume 9 Issue 2.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak nie umrzeć na raka</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-nie-umrzec-na-raka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Jun 2021 10:00:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[filmiki wprowadzające]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=453</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak nie umrzeć na raka Po tym jak dr Dean Ornish rozprawił się z naszym czołowym zabójcą, przyszedł czas na zabójcę nr 2. Jak dieta roślinna wpływa na rozwój nowotworów?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/">Jak nie umrzeć na raka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/">Jak nie umrzeć na raka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak nie umrzeć na raka</h3>
<p>Po tym jak dr Dean Ornish rozprawił się z naszym czołowym zabójcą, przyszedł czas na zabójcę nr 2. Jak dieta roślinna wpływa na rozwój nowotworów? Ornish i jego współpracownicy odkryli, że w przypadku raka prostaty, sposób odżywiania skupiony wokół produktów roślinnych, w połączeniu z innymi zdrowymi nawykami, może wspomagać odwrócenie rozwoju choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Przeprowadzono badanie przy użyciu płytek Petriego. W pierwszym etapie ustalono, że krew mężczyzn na standardowej diecie amerykańskiej spowalnia rozwój komórek nowotworowych o ok. 9% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez następny rok uczestnicy stosowali dietę roślinną. Jak widać na poniższym wykresie, po upływie tego okresu krew badanych okazała się niemal osiem razy bardziej skuteczna w hamowaniu rozwoju komórek rakowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OADV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-465 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1-1024x509.jpg" alt="wykres_jak nie umrzeć na raka 4" width="606" height="301" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1-1024x509.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1-300x149.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1-768x381.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1-1536x763.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1.jpg 1915w" sizes="auto, (max-width: 606px) 100vw, 606px" /></a></p>
<p>Powyższe dane dotyczą raka prostaty, głównej przyczyny zgonów nowotworowych wśród mężczyzn. W przypadku kobiet, szczególnie kobiet w młodym wieku, najbardziej śmiertelnym nowotworem jest rak piersi. Naukowcy powtórzyli więc badanie, zastępując komórki raka prostaty komórkami raka piersi. Zależało im jednak na szybszym uzyskaniu wyników. Postanowili zatem sprawdzić, czy okres zaledwie dwóch tygodni wystarczy, by dieta roślinna w znaczącym stopniu wpłynęła na rozwój trzech różnych rodzajów nowotworu piersi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16965238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Na początku komórki nowotworowe rozwijały się swoim tempem. Jednak dzięki diecie roślinnej w ciągu zaledwie 14 dni proces ten udało się znacznie spowolnić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16965238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OADV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-464 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2-1024x779.jpg" alt="wykres_jak nie umrzeć na raka 2" width="568" height="433" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2-1024x779.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2-300x228.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2-768x584.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2.jpg 1388w" sizes="auto, (max-width: 568px) 100vw, 568px" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OADV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-477 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1-1024x407.jpg" alt="zdjęcie_how not to die from cancer 1" width="666" height="265" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1-1024x407.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1-300x119.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1-768x305.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1.jpg 1042w" sizes="auto, (max-width: 666px) 100vw, 666px" /></a></p>
<p>Zdjęcie po lewej przedstawia zachowanie komórek raka piersi w kontakcie z krwią kobiet spożywających standardową dietę amerykańską. Jak można zauważyć, mimo złych nawyków żywieniowych uczestniczek, ich krew powstrzymuje do pewnego stopnia rozwój komórek nowotworowych.</p>
<p>Przez kolejne dwa tygodnie uczestniczki badania trzymały się zasad zdrowego odżywiania. Jak widzimy na zdjęciu po prawej, zdolność ich krwi do niszczenia komórek nowotworowych znacząco w tym okresie wzrosła. Na płytce Petriego pozostało zaledwie kilka pojedynczych komórek rakowych. Powyższe zdjęcia „przed” i „po” pokazują wyraźnie, że wzmocnienie organizmu człowieka do skutecznej walki z nowotworem to często kwestia zaledwie dwóch tygodni zdrowego odżywiania.</p>
<p>O ile zdolność do spowolnienia rozwoju komórek nowotworowych jest bez wątpienia przydatna, bardziej korzystną opcją byłoby oczywiście całkowite ich zniszczenie. By do niego doszło w organizmie człowieka uruchomiony musi zostać mechanizm zwany apoptozą, polegający na zaprogramowanej śmierci komórek. Dzięki zdrowemu odżywianiu organizmy badanych kobiet były w stanie odpowiednio “przeprogramować” komórki rakowe, doprowadzając w efekcie do ich destrukcji.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OADV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-478 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2-1024x409.jpg" alt="zdjęcie_how not to die from cancer 2" width="659" height="263" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2-1024x409.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2-300x120.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2-768x307.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2.jpg 1076w" sizes="auto, (max-width: 659px) 100vw, 659px" /></a></p>
<p>Do oceny zdolności wywołania apoptozy w badaniu wykorzystano test TUNEL, pozwalający zmierzyć stopień fragmentacji DNA: śmierci komórek. Na zdjęciu po lewej umierające komórki rakowe widoczne są w postaci drobnych białych kropek. Widzimy tutaj, jak z komórkami rakowymi radzi sobie krew każdej przeciętnej kobiety na standardowej diecie amerykańskiej.</p>
<p>Jednak, jak pokazuje zdjęcie po prawej, wystarczyło zaledwie 14 dni na zdrowej diecie roślinnej, by skuteczność walki z nowotworem wśród badanych kobiet znacząco wzrosła.</p>
<p>Dzięki zaledwie dwóm tygodniom na diecie roślinnej krew uczestniczek badania była w stanie znacząco spowolnić, a nawet powstrzymać rozwój komórek nowotworowych.</p>
<p>Nie ulega chyba wątpliwości, że każdy z nas chciałby mieć silny układ odpornościowy. Zależy nam, by w przypadku pojawienia się komórek rakowych nasza krew potrafiła w efektywny sposób sobie z nimi poradzić.</p>
<p>Zaobserwowane w badaniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16965238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wzmocnienie mechanizmów obrony przeciwnowotworowej było efektem 14 dni zdrowego odżywiania, opartego na produktach roślinnych, w połączeniu z regularną aktywnością fizyczną. Uczestniczki badania chodziły 30-60 min dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16965238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd zatem wiadomo, jaką rolę w procesie zdrowienia organizmu odegrała sama dieta? Naukowcy postanowili to sprawdzić.</p>
<p>Powtórzyli więc wcześniejszy eksperyment przy użyciu płytek Petriego. Tym razem zbadano reakcję komórek nowotworowych na krew osób na standardowej diecie amerykańskiej po 14 latach codziennej, intensywnej aktywności fizycznej takiej jak kalistenika <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12772189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Badacze chcieli się przekonać, jakie efekty przyniesie sama aktywność fizyczna, bez żadnych zmian w zakresie sposobu odżywiania <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12772189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jak widać na poniższym wykresie, aktywność fizyczna przynosi bez wątpienia zauważalne efekty. Jednak nawet 5000 godzin spędzonych na siłowni nie jest w stanie przebić potencjału diety roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12772189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-4-poprawiony.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OADV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-463 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-4-poprawiony.jpg" alt="wykres_jak nie umrzeć na raka 1" width="541" height="428" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-4-poprawiony.jpg 798w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-4-poprawiony-300x238.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-4-poprawiony-768x608.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 541px) 100vw, 541px" /></a></p>
<p>Badacze ponownie wykorzystali test TUNEL. Nawet w przypadku osób o złych nawykach żywieniowych, prowadzących siedzący tryb życia zaobserwować można pewne mechanizmy obrony przeciwnowotworowej. W wyniku 5000 godzin ćwiczeń na siłowni skuteczność walki z nowotworem znacząco wzrasta. Najlepsze efekty przynosi jednak zdrowe odżywianie, oparte na produktach roślinnych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12772189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jest to zapewne zasługa wyeliminowania z diety białka pochodzenia zwierzęcego. Białko w mięsie, jajkach i nabiale podnosi poziom insulinopodobnego czynnika wzrostu IGF-1 (z ang. insulin-like growth hormone, IGF-1). Jest to hormon utożsamiany z rozwojem i postępowaniem nowotworów, w tym nowotworów złośliwych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21325617" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Na poniższym wykresie przedstawiono wyniki eksperymentu, który ostatecznie rozwiał wszelkie wątpliwości w kwestii szkodliwości IGF-1 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21325617" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak widzimy, dieta roślinna spowalnia rozwój komórek nowotworowych i przyspiesza proces ich niszczenia. Wystarczy jednak ponownie wystawić komórki rakowe na działanie IGF-1, by wszystkie korzyści płynące ze zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej zostały skutecznie zneutralizowane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21325617" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OADV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-461 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres3.jpg" alt="wykres_jak nie umrzeć na raka 3" width="529" height="362" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres3.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres3-300x205.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres3-768x525.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 529px) 100vw, 529px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OADV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-470 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51-1024x274.jpg" alt="zdjęcie_jak nie umrzeć na raka 5" width="668" height="179" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51-1024x274.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51-300x80.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51-768x205.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51.jpg 1299w" sizes="auto, (max-width: 668px) 100vw, 668px" /></a></p>
<p>W jednym z największych badań prospektywnych dotyczących wpływu diety roślinnej na rozwój wszystkich rodzajów raka odkryto, że wskaźnik występowania chorób nowotworowych był niższy u osób, w których diecie przeważały produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19279082" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tendencja ta związana jest prawdopodobnie z ograniczonym spożyciem białek pochodzenia zwierzęcego, ze źródeł takich jak mięso, jajka, czy nabiał. Mniej białka odzwierzęcego oznacza mniejszą ilość IGF-1 w organizmie, więc szanse na rozwój nowotworu znacząco spadają.</p>
<p>W jakim stopniu dieta roślinna zmniejsza ryzyko zachorowania na raka? U kobiet i mężczyzn w średnim wieku spożycie dużych ilości białka wiąże się z 75% wzrostem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny i czterokrotnie większym ryzykiem zgonu w wyniku nowotworu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24606898" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co ważne dane te dotyczą tylko białek pochodzenia zwierzęcego, utożsamianych z podwyższonym poziomem IGF-1 w organizmie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24606898" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W tym miejscu warto przytoczyć pamiętny cytat jednej z amerykańskich instytucji akademickich: „Skrzydełka kurczaka mogą być równie śmiercionośne co papierosy” <a href="http://pressroom.usc.edu/meat-and-cheese-may-be-as-bad-for-you-as-smoking/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Były to słowa wstępu do artykułu wyjaśniającego zależność między białkiem pochodzenia zwierzęcego, a rozwojem nowotworów. W publikacji zwrócono uwagę na fakt, że wśród osób w średnim wieku dieta oparta na produktach odzwierzęcych czterokrotnie zwiększa ryzyko zgonu w wyniku nowotworu. Spożycie białka odzwierzęcego stanowi zatem czynnik ryzyka zgonu w stopniu porównywalnym do palenia papierosów.</p>
<p>Z jakimi reakcjami spotkało się odkrycie, że spożycie mięsa, jajek i nabiału może być równie szkodliwe co palenie papierosów? Według Guntera Kuhnle’a, specjalisty w dziedzinie żywienia, porównywanie ryzyka związanego z paleniem papierosów do ryzyka wynikającego ze spożycia produktów odzwierzęcych mogło być potencjalnie niebezpieczne <a href="https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Palacze mogliby bowiem uznać, że skoro kanapki z serem i szynką szkodzą im równie bardzo co papierosy, walka z nałogiem jest całkiem bezcelowa <a href="https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zgodnie z takim sposobem rozumowania, lepiej byłoby, gdyby prawda o białku zwierzęcym w ogóle nie ujrzała światła dziennego.</p>
<p>Sytuacja ta przywodzi na myśl słynną reklamę papierosów marki Philip Morris <a href="https://www.industrydocumentslibrary.ucsf.edu/tobacco/docs/#id=qjhf0104" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Była to próba bagatelizowania ryzyka związanego z paleniem. Palenie bierne, które zwiększa ryzyko zachorowania na raka płuc o 19%, porównano do picia dwóch szklanek mleka dziennie (ryzyko wyższe o 62%), używania oleju w kuchni (dwa razy wyższe ryzyko), spożywania mięsa (trzy razy wyższe ryzyko), czy spożywania dużych ilości mięsa i nabiału (sześć razy wyższe ryzyko). Celem było przekonanie opinii publicznej, że skoro ryzyko związane z paleniem biernym jest dużo niższe, niż w przypadku wszystkich innych wymienionych wyżej elementów stylu życia, wdychanie dymu papierosowego nie powinno być właściwie powodem do niepokoju.</p>
<p>Równie dobrze można by uznać, że powodem do niepokoju nie powinna być perspektywa dźgnięcia nożem, bo przecież postrzał byłby dużo gorszy.</p>
<p>A może by tak uniknąć obu źródeł zagrożenia? Mniejsze ryzyko nie równa się przecież bezpieczeństwu.</p>
<p>Jeśli chodzi o markę Philip Morris, wraz z przejęciem Kraft Foods, przestali nagle robić z nabiału swojego głównego kozła ofiarnego. Cóż za zbieg okoliczności&#8230;</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Weidner G, Fair WR, et al. Intensive lifestyle changes may affect the progression of prostate cancer. J Urol. 2005;174(3):1065-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16965238" target="_blank" rel="noopener">Barnard RJ, Gonzalez JH, Liva ME, Ngo TH. Effects of a low-fat, high-fiber diet and exercise program on breast cancer risk factors in vivo and tumor cell growth and apoptosis in vitro. Nutr Cancer. 2006;55(1):28-34.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12772189" target="_blank" rel="noopener">Barnard RJ, Ngo TH, Leung PS, Aronson WJ, Golding LA. A low-fat diet and/or strenuous exercise alters the IGF axis in vivo and reduces prostate tumor cell growth in vitro. Prostate. 2003;56(3):201-6.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21325617" target="_blank" rel="noopener">Guevara-Aguirre J, Balasubramanian P, Guevara-Aguirre M, Wei M, Madia F, Cheng CW, Hwang D, Martin-Montalvo A, Saavedra J, Ingles S, de Cabo R, Cohen P, Longo VD. Growth hormone receptor deficiency is associated with a major reduction in pro-aging signaling, cancer, and diabetes in humans. Sci Transl Med. 2011 Feb 16;3(70):70ra13.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19279082" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Spencer EA, Travis RC, Roddam AW, Allen NE. Cancer incidence in vegetarians: results from the European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition (EPIC-Oxford). Am J Clin Nutr. 2009 May;89(5):1620S-1626S.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24606898" target="_blank" rel="noopener">Levine ME, Suarez JA, Brandhorst S, Balasubramanian P, Cheng CW, Madia F, Fontana L, Mirisola MG, Guevara-Aguirre J, Wan J, Passarino G, Kennedy BK, Wei M, Cohen P, Crimmins EM, Longo VD. Low protein intake is associated with a major reduction in IGF-1, cancer, and overall mortality in the 65 and younger but not older population. Cell Metab. 2014 Mar 4;19(3):407-17.</a><br />
[7] <a href="http://pressroom.usc.edu/meat-and-cheese-may-be-as-bad-for-you-as-smoking/" target="_blank" rel="noopener">University of Southern California. (n.d.). Retrieved August 22, 2016, from http://pressroom.usc.edu/meat-and-cheese-may-be-as-bad-for-you-as-smoking/</a><br />
[8]<a href="https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy" target="_blank" rel="noopener"> Sample, I. (2014). Diets high in meat, eggs and dairy could be as harmful to health as smoking. Retrieved August 22, 2016, from https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy</a><br />
[9] <a href="https://www.industrydocumentslibrary.ucsf.edu/tobacco/docs/#id=qjhf0104" target="_blank" rel="noopener">Second-Hand Tobacco Smoke in Perspective [Advertisement]. (n.d.).</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/">Jak nie umrzeć na raka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/">Jak nie umrzeć na raka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 May 2021 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[Bilophila wadsworthia]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=359</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit Szukając w internecie informacji na temat żywienia w chorobie Leśniowskiego-Crohna albo we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego, natrafić można na całą serię sprzecznych porad [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</h3>
<p>Szukając w internecie informacji na temat żywienia w chorobie Leśniowskiego-Crohna albo we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego, natrafić można na całą serię sprzecznych porad <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24107394/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co na to nauka? Według systematycznego przeglądu literatury w dziedzinie wpływu diety na ryzyko rozwoju nieswoistego zapalenia jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21468064/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> choroba Leśniowskiego-Crohna związana jest ze spożyciem tłuszczów i mięsa, natomiast błonnik pokarmowy i owoce wydają się działać profilaktycznie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku innego rodzaju nieswoistego zapalenia jelit ‒ wrzodziejącego zapalenia jelita grubego: tłuszcze i mięso jako czynniki ryzyka, spożycie warzyw jako czynnik profilaktyczny.</p>
<p>Opublikowana w 2015 r. metaanaliza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26575042/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wykazała, że osoby spożywające mięso mają ok. 50% wyższe ryzyko zachorowania na nieswoiste zapalenie jelit. Dlaczego? Istnieje hipoteza, że mięso stanowi nośnik dla bakterii, które przyczyniają się do rozwoju tego typu chorób. Yersinia na przykład występuje w mięsie w ogromnych ilościach. Możliwe również, że spore zamieszanie w naszym mikrobiomie robią zawarte w mięsie pozostałości antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055893/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Należy jednak pamiętać, że Yersinia należy do tzw. bakterii psychrofilnych. Oznacza to, że jest w stanie rozwijać się w temperaturach chłodniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14683664/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Odkryto wyraźny związek tej bakterii ze n nieswoistym zapaleniem jelit, co przemawia za hipotezą, że zakażenie Yersinią może być czynnikiem wywołującym przewlekłe nieswoiste zapalenie jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15967332/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jednym z powodów, dla których to właśnie białko odzwierzęce, nie roślinne, związane jest z trzy razy wyższym ryzykiem zachorowania na nieswoiste zapalenie jelit jest fakt, że prowadzić może ono do powstania toksycznych produktów przemian bakterii, między innymi siarkowodoru, gazu o zapachu zgniłych jaj <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2010.192" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Siarkowodór jest nie tylko jednym z głównych „brzydko pachnących składników ludzkich gazów jelitowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361484/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; gaz ten jest również trucizną, powiązaną z rozwojem wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11101476/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem każda dieta niskowęglowodanowa, oparta na produktach mięsnych wiąże się nie tylko z „brzydko pachnącymi gazami jelitowymi”, ale i wyższym ryzykiem zachorowania na zespół jelita drażliwego, wrzodziejące zapalenie jelita grubego i, ostatecznie, na raka jelita grubego <a href="https://doi.org/10.1111/apt.13456" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Siarkowodór w jelicie grubym pochodzi z aminokwasów zawierających siarkę, takich jak metionina, których skoncentrowanym źródłem są produkty pochodzenia zwierzęcego. Ponadto w roli konserwantów przy produkcji nieekologicznego wina i nieekologicznych suszonych owoców stosuje się siarczyny. Jednak wiele wskazuje na to, że większym zmartwieniem powinny być dla nas aminokwasy zawierające siarkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361498/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak pokazuje poniższy wykres <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11101476/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, zwiększone spożycie mięsa powodować może u ludzi gwałtowny wzrost zawartości sulfidów w kale.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-a4W0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-370 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1.jpg" alt="wykres 1 IBD" width="438" height="422" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1.jpg 847w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1-300x289.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1-768x741.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 438px) 100vw, 438px" /></a></p>
<p>Ze związków siarki w jelicie grubym niektóre bakterie, np. Biophilia wadsworthia, mogą wytwarzać siarkowodór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Rozwojowi tego konkretnego szczepu bakterii sprzyja dieta oparta na produktach pochodzenia zwierzęcego (mięsie, jajkach i nabiale) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25665875/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wpływ żywienia na bakteryjną florę jelitową człowieka jest często bagatelizowany. Jak pokazuje poniższy wykres, przeszczep kału w ciągu trzech dni może przyczynić się do zmian w ludzkim mikrobiomie. W przypadku kuracji silnym antybiotykiem (Ciprofloxacin) proces ten zająć może tydzień. Natomiast zwiększone spożycie mięsa i jajek może zmienić ludzki mikrobiom w ciągu zaledwie jednego dnia, i to nie na lepsze.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-a4W0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-369 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-1024x559.jpg" alt="wykres 2 IBD" width="1024" height="559" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-1024x559.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-300x164.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-768x419.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1.jpg 1410w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> widzimy, że liczba bakterii zdolnych do produkcji siarkowodoru może się zwiększyć ponad dwukrotnie. Zależność ta potwierdza hipotezę, że spowodowane dietą zmiany we florze bakteryjnej jelit przyczyniać się mogą do rozwoju nieswoistego zapalenia jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-a4W0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-368 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3.jpg" alt="wykres 3 IBD" width="313" height="463" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3.jpg 516w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3-203x300.jpg 203w" sizes="auto, (max-width: 313px) 100vw, 313px" /></a></p>
<p>Innymi słowy, wywołany spożyciem mięsa wzrost ilości związków siarki w jelicie grubym to zagadnienie „ważne nie tylko dla flatologii” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274475/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, nauki o ludzkich gazach.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<p><span style="font-weight: 400;">[1] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24107394/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hou JK, Lee D, Lewis J. Diet and inflammatory bowel disease: Review of patient-targeted recommendations. Clin Gastroenterol Hepatol. 2014;12(10):1592-1600.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[2] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21468064/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hou JK, Abraham B, El-Serag H. Dietary intake and risk of developing inflammatory bowel disease: A systematic review of the literature. Am J Gastroenterol. 2011;106(4):563-73.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[3] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26575042/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ge J, Han TJ, Liu J, et al. Meat intake and risk of inflammatory bowel disease: A meta-analysis. Turk J Gastroenterol. 2015;26(6):492-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[4] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055893/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Andersen V, Olsen A, Carbonnel F, Tjønneland A, Vogel U. Diet and risk of inflammatory bowel disease. Dig Liver Dis. 2012;44(3):185-94.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[5]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14683664/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Hugot JP, Alberti C, Berrebi D, Bingen E, Cézard JP. Crohn&#8217;s disease: The cold chain hypothesis. Lancet. 2003;362(9400):2012-5.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[6] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15967332/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Saebo A, Vik E, Lange OJ, Matuszkiewicz L. Inflammatory bowel disease associated with Yersinia enterocolitica O:3 infection. Eur J Intern Med. 2005;16(3):176-82.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[7] </span><a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2010.192" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jantchou P, Morois S, Clavel-Chapelon F, Boutron-Ruault M, Carbonnel F. Animal protein intake and risk of inflammatory bowel disease: The E3N Prospective Study. Am J Gastroenterol. 2010;105(10):2195-201.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[8] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361484/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Tilg H, Kaser A. Diet and relapsing ulcerative colitis: Take off the meat? Gut. 2004;53(10):1399-401.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[9] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11101476/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Magee EA, Richardson CJ, Hughes R, Cummings JH. Contribution of dietary protein to sulfide production in the large intestine: An in vitro and a controlled feeding study in humans. Am J Clin Nutr. 2000;72(6):1488-94.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[10] </span><a href="https://doi.org/10.1111/apt.13456" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Yao CK, Muir JG, Gibson PR. Review article: Insights into colonic protein fermentation, its modulation and potential health implications. Aliment Pharmacol Ther. 23016;43(2):181-96.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[11] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361498/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jowett SL, Seal CJ, Pearce MS, et al. Influence of dietary factors on the clinical course of ulcerative colitis: A prospective cohort study. Gut. 2004;53(10):1479-84.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[12]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> David LA, Maurice CF, Carmody RN, et al. Diet rapidly and reproducibly alters the human gut microbiome. Nature. 2014;505(7484):559-63.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[13] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25665875/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Berg D, Clemente JC, Colombel JF. Can inflammatory bowel disease be permanently treated with short-term interventions on the microbiome? Expert Rev Gastroenterol Hepatol. 2015;9(6):781-95.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[14] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274475/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Geypens B, Claus D, Evenepoel P, et al. Influence of dietary protein supplements on the formation of bacterial metabolites in the colon. Gut. 1997;41(1):70-6</span></a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak nie umrzeć na cukrzycę</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-nie-umrzec-na-cukrzyce</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[asr_edit_admin_200]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Apr 2021 21:14:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=194</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak nie umrzeć na cukrzycę Dietę roślinną można stosować w celu profilaktyki, leczenia, a nawet odwrócenia cukrzycy typu 2 &#8211; to coś o czym wiemy już od 1930 r. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak nie umrzeć na cukrzycę</h3>
<p>Dietę roślinną można stosować w celu profilaktyki, leczenia, a nawet odwrócenia cukrzycy typu 2 &#8211; to coś o czym wiemy już od 1930 r. W efekcie, w ciągu pięciu lat, niemal jedna czwarta diabetyków przestała być zależna od insuliny. <a href="#przypisy">[1]</a></p>
<p>Diety roślinne charakteryzują się stosunkowo niską gęstością kaloryczną. Być może zatem, poprawa stanu zdrowia pacjentów wynikała ze zrzucenia nadprogramowych kilogramów? By rozwiać wszelkie wątpliwości w tym zakresie należałoby przeprowadzić badanie, w którym podaż kaloryczna uczestników byłaby kontrolowana, celem uniknięcia utraty wagi. Wówczas możliwe byłoby sprawdzenie, czy pozytywny wpływ diety roślinnej rzeczywiście związany jest jedynie z redukcją wagi badanych.</p>
<p>Cóż, musieliśmy czekać 44 lata, ale oto są &#8211; wyniki takiego badania.<a href="#przypisy">[2]</a> Uczestnicy byli codziennie ważeni. Jeśli zauważono u nich spadek masy ciała, zmuszano ich do zwiększenia ilości spożywanego jedzenia. Zdarzało się, że badani z trudem kończyli wszystkie przewidziane dla nich posiłki. Koniec końców udało się jednak uniknąć znaczących zmian w masie ciała uczestników, pomimo wykluczenia z ich diety mięsa, jajek, nabiału i żywności wysoko przetworzonej.</p>
<p>Tak więc, wykluczając czynnik redukcji wagi, jak dieta roślinna wpłynęła na stan zdrowia badanych? Pomimo braku jakichkolwiek zmian w masie ciała uczestników ich zapotrzebowanie na insulinę udało się zmniejszyć o 60%. U połowy uczestników uzyskano całkowite odstawienie insuliny. Ile lat to zajęło? Nie lat, opisane wyżej rezultaty były kwestią zaledwie 16 dni na diecie roślinnej.</p>
<p>Niektórzy badani chorowali na cukrzycę od 20 lat, przyjmowali po kilkadziesiąt jednostek insuliny dziennie. Wystarczyły jednak zaledwie dwa tygodnie na diecie roślinnej, by nawet bez redukcji wagi, udało im się całkowicie odstawić insulinę.</p>
<p>Weźmy na przykład pacjenta nr 15. Na diecie standardowej przyjmował 32 jednostki insuliny dziennie. Po 18 dniach na diecie roślinnej liczba przyjmowanych codziennie jednostek insuliny została zredukowana do zera [patrz wykres poniżej]. To jest właśnie uzdrawiająca moc roślin! Nawet bez spadku masy ciała, stan zdrowia pacjentów ulega znacznej poprawie.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-95t7]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-198" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres.jpg" alt="Wykres cukrzyca" width="643" height="861" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres.jpg 643w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres-224x300.jpg 224w" sizes="auto, (max-width: 643px) 100vw, 643px" /></a>Oprócz poziomu cukru we krwi badanym udało się również obniżyć poziom cholesterolu. Większość pacjentów zakończyła dwutygodniowy eksperyment z poziomem poniżej 150 mg/dL.</p>
<p>W kontekście zmiany nawyków żywieniowych, dużo mówi się na temat umiaru. Prawda jest jednak taka, że umiarkowane zmiany w sposobie odżywiania przyniosą jedynie umiarkowaną poprawę stanu zdrowia.<a href="#przypisy">[3]</a></p>
<p>Jeśli się dobrze zastanowić, znaczenie powiedzenia „wszystko z umiarem” staje się dużo szersze niż mogło nam się z początku wydawać. „Umiarkowane” zmiany w nawykach żywieniowych diabetyków oznaczać będą „umiarkowaną” utratę wzroku, „umiarkowaną” niewydolność nerek, czy „umiarkowaną” amputację kończyn. A więc „wszystko z umiarem”, tak? Czy aby na pewno?</p>
<p>Warto w tym miejscu przytoczyć wspomniane już w artykule na temat chorób nowotworowych badanie, z którego wynikało, że mięso, nabiał i jajka mogą być równie szkodliwe dla zdrowia człowieka co palenie papierosów.<a href="#przypisy">[4]</a> W publikacji sugerowano, że spożycie dużych ilości białka odzwierzęcego wiąże się z czterokrotnie wyższym ryzykiem zgonu w wyniku nowotworu, czy cukrzycy. Szczegółowa analiza samego badania pozwala jednak zauważyć, że w rzeczywistości produkty odzwierzęce podnoszą nasze ryzyko śmierci z powodu cukrzycy nie cztery, ale aż 73 razy.<a href="#przypisy">[5]</a></p>
<p>Na 23 razy wyższe ryzyko zgonu w wyniku cukrzycy narażone są natomiast osoby kierujące się w swoim sposobie odżywiania zasadą „umiaru” (spożywające „umiarkowane” ilości białka odzwierzęcego).</p>
<div id="przypisy">
<h6>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></h6>
<div>1. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20319961/" target="_blank" rel="noopener">Rabinowitch IM. Effects of the High Carbohydrate-Low Calorie Diet Upon Carbohydrate Tolerance in Diabetes Mellitus. Can Med Assoc J. 1935 Aug;33(2):136-44.</a></div>
<div>2. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/495550/" target="_blank" rel="noopener">Anderson JW, Ward K. High-carbohydrate, high-fiber diets for insulin-treated men with diabetes mellitus. Am J Clin Nutr. 1979 Nov;32(11):2312-21.</a></div>
<div>3. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20425575/" target="_blank" rel="noopener">Trapp CB, Barnard ND. Usefulness of vegetarian and vegan diets for treating type 2 diabetes. Curr Diab Rep. 2010 Apr;10(2):152-8.</a></div>
<div>4. <a href="https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy" target="_blank" rel="noopener">Sample, I. (2014). Diets high in meat, eggs and dairy could be as harmful to health as smoking. Retrieved August 22, 2016.</a></div>
<div>5. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24606898/" target="_blank" rel="noopener">Levine ME, Suarez JA, Brandhorst S, Balasubramanian P, Cheng CW, Madia F, Fontana L, Mirisola MG, Guevara-Aguirre J, Wan J, Passarino G, Kennedy BK, Wei M, Cohen P, Crimmins EM, Longo VD. Low protein intake is associated with a major reduction in IGF-1, cancer, and overall mortality in the 65 and younger but not older population. Cell Metab. 2014 Mar 4;19(3):407-17.</a></div>
</div><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
