<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>stan zapalny - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/stan-zapalny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/stan-zapalny/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 17 Feb 2025 13:13:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>stan zapalny - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/stan-zapalny/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Feb 2025 13:08:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3164</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania. Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</h3>
<p><em>Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów sprawdzimy, czy jego deklarowane korzystne działanie znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. Dowiemy się również, z jakimi skutkami ubocznymi wiąże się przyjmowanie resweratrolu w postaci suplementów diety.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a></li>
</ol>
<p>Jak ustaliliśmy w poprzednim artykule, resweratrol może łagodzić objawy schorzeń takich jak stopa cukrzycowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24701359/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, wrzodziejące zapalenie jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27664491/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, czy dolegliwości bólowe związane z menopauzą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32881835/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z ryzykiem? Oczywistym minusem suplementacji są koszty, które wynosić mogą nawet do 11 dolarów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27834152/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Czy oprócz tego należy mieć na uwadze jakieś niepokojące skutki uboczne?</p>
<p>Po pierwsze: wpływ na poziom cholesterolu LDL. W metaanalizie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305228/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> chociaż wnioski ogólne były takie, że resweratrol jest pod tym względem neutralny, kilka z uwzględnionych tutaj badań pokazało, że może podnosić poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28182820/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet o 25% w stosunku do placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23918588/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wiadomo, choroby sercowo-naczyniowe stanowią główną przyczynę śmierci współczesnego człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33832610/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dotyczy to także osób cierpiących na cukrzycę i wszystkie pozostałe schorzenia, przy których suplementacja resweratrolu może być rzeczywiście uzasadniona. W związku z powyższym przyjmując resweratrol, należy uważnie monitorować swój poziom cholesterolu.</p>
<p>Literatura naukowa dotycząca wpływu resweratrolu na zdrowie układu krążenia jest „pełna sprzecznych informacji i kontrowersji” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak do tej pory nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań z udziałem ludzi. Mamy za to rzadko przytaczane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32911765/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> badanie pt. „Resweratrol sprzyja rozwojowi miażdżycy u królików z hipercholesterolemią” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8684261/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wykazano tutaj, że u królików karmionych cholesterolem suplementacja resweratrolu przekłada się na przyspieszony rozwój zmian miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8684261/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niestety mało kto o tych danych w ogóle słyszał, bo w środowisku badaczy resweratrolu wyniki negatywne i neutralne są często marginalizowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29425727/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Na chwilę obecną nie wiemy nic na temat bezpieczeństwa resweratrolu w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jeśli chodzi o suplementację krótkoterminową, przyjmuje się, że dla osoby o wadze 60 kg bezpieczna ilość wynosi 450 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28820474/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W większych porcjach resweratrol może wykazywać działanie toksyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28820474/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przyjmowanie 1 g resweratrolu dziennie grozi objawami ze strony przewodu pokarmowego, o nasileniu łagodnym do umiarkowanego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21261655/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wywoływać może mdłości, biegunkę, bóle brzucha <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21261655/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, jak również „świąd odbytu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32197410/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> suplementacja 5 g dziennie doprowadziła do toksyczności, a w kilku przypadkach wręcz ostrej niewydolności nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że były to osoby cierpiące na szpiczaka mnogiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, rodzaj nowotworu, który szczególnie dla nerek może stanowić duże obciążenie.</p>
<p>Mamy też dwa badania, z których wynika, że uważać trzeba nawet z porcjami tzw. bezpiecznymi ‒ 150-250 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak się okazuje, w takiej ilości resweratrol może do pewnego stopnia hamować korzyści płynące z aktywności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. U gryzoni suplementacja przekłada się na redukcję czynników ryzyka sercowo-naczyniowego oraz poprawę czynności układu sercowo-naczyniowego i wydolności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niestety u ludzi resweratrol działa dokładnie na odwrót <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W normalnych okolicznościach aktywność fizyczna obniża ciśnienie krwi, poziom cholesterolu i poziom trójglicerydów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Natomiast gdy w badaniu z udziałem mężczyzn w wieku średnio 65 lat treningi połączono z suplementacją resweratrolu, całe to korzystne działanie zostało zneutralizowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Co więcej, resweratrol sprawił, że pod wpływem wysiłku tętnice uczestników, zamiast się rozszerzać, to raczej się tylko zwężały, a wzrost pułapu tlenowego wśród uczestników przyjmujących resweratrol był 45% mniej znaczący niż wśród uczestników przyjmujących placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Innymi słowy: na suplementacji resweratrolu osiągi sportowe badanych tylko ucierpiały. Równie rozczarowujące były wyniki badania z udziałem młodych mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25211703/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W porównaniu z placebo resweratrol powiązano z obniżeniem szczytowej mocy aerobowej, generowanej w ramach treningów interwałowych o wysokiej intensywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25211703/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>W odpowiedzi na te dane ukazał się artykuł, którego autorzy zasugerowali, że „żywność zawierająca resweratrol nie powinna być spożywana podczas wysiłku fizycznego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183376/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Trochę przesada, bo praktycznie niemożliwe jest dostarczenie sobie takich ilości resweratrolu z samego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Już nawet porcja najniższa wynosząca 150 mg wymagałaby zjedzenia 50 kg winogron <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Natomiast resweratrol w suplementach diety to już zupełnie inna historia. Jeśli wziąć pod uwagę mechanizm jego działania, można założyć, że na wyniki sportowe rzeczywiście może wpływać niekorzystnie. Uważa się, że resweratrol aktywuje sirtuiny, poprzez aktywację AMPK <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23104101/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Enzym ten pełni w organizmie człowieka funkcję swego rodzaju miernika poziomu paliwa, toteż aby pobudzić go do działania, resweratrol zakłóca proces produkcji energii przez mitochondria <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23104101/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Komórki myszy ten deficyt energetyczny sobie wyrównują, zwiększając liczbę mitochondriów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17112576/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. W komórkach ludzkich taki mechanizm kompensacyjny nie zachodzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055504/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, więc nic dziwnego, że suplementacja resweratrolu negatywnie odbija się na naszych wynikach sportowych.</p>
<p>To, co działa u zwierząt, niekoniecznie musi być skuteczne u ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25180457/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. W artykule z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a> autorzy dobitnie orzekli, że całe to zamieszanie wokół resweratrolu może „okazać się niczym innym jak sprytnym chwytem marketingowym, w którym w charakterze przykrywki wykorzystano badania zrecenzowane i opublikowane, ale mało istotne w kontekście wpływu suplementacji na organizm człowieka”. Z drugiej strony mamy osobistości typu Dr. Oz. To popularny amerykański lekarz i prezenter telewizyjny, który ogłosił resweratrol wydłużającą życie „cudowną cząsteczką” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30332889/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Ze względu na fakt, że dowody naukowe w tym zakresie są „nieliczne i dyskusyjne” tego typu „deklaracje, insynuacje i hiperbole” określa się jako „oburzające” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30332889/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>.</p>
<p>Przytoczone wyżej badanie z udziałem mężczyzn w wieku około 60. roku życia po części zostało sfinansowane przez producenta suplementów z resweratrolem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Trzeba jednak przyznać, że sami autorzy wykazali się uczciwością, bo na list z pretensjami od niezadowolonego sponsora odpowiedzieli następującymi słowami: „Uważamy, że jako naukowcy mamy obowiązek zgłaszać nasze odkrycia w sposób rzetelny. Odmawiamy celowego przeinaczania wyników w imię ochrony czyichś interesów biznesowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24488075/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24701359/" target="_blank" rel="noopener">Bashmakov YK, Assaad-Khalil SH, Abou Seif M, et al. Resveratrol promotes foot ulcer size reduction in type 2 diabetes patients. ISRN Endocrinol. 2014;2014:816307.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27664491/" target="_blank" rel="noopener">Samsamikor M, Daryani NE, Asl PR, Hekmatdoost A. Resveratrol supplementation and oxidative/anti-oxidative status in patients with ulcerative colitis: a randomized, double-blind, placebo-controlled pilot study. Arch Med Res. 2016;47(4):304-309.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32881835/" target="_blank" rel="noopener">Thaung Zaw JJ, Howe PRC, Wong RHX. Long-term resveratrol supplementation improves pain perception, menopausal symptoms, and overall well-being in postmenopausal women: findings from a 24-month randomized, controlled, crossover trial. Menopause. 2020;28(1):40-49.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27834152/" target="_blank" rel="noopener">Monika null, Garg R, Sardana S. Research problems associated with resveratrol (Trans-3, 5, 4’- trihydroxystilbene; rsv) and various strategies to overcome those problems(Review). Curr Drug Deliv. 2017;14(3):364-376.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305228/" target="_blank" rel="noopener">Haghighatdoost F, Hariri M. Effect of resveratrol on lipid profile: An updated systematic review and meta-analysis on randomized clinical trials. Pharmacol Res. 2018;129:141-150.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28182820/" target="_blank" rel="noopener">Kjær TN, Ornstrup MJ, Poulsen MM, et al. No beneficial effects of resveratrol on the metabolic syndrome: a randomized placebo-controlled clinical trial. J Clin Endocrinol Metab. 2017;102(5):1642-1651.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23918588/" target="_blank" rel="noopener">Goh KP, Lee HY, Lau DP, Supaat W, Chan YH, Koh AFY. Effects of resveratrol in patients with type 2 diabetes mellitus on skeletal muscle SIRT1 expression and energy expenditure. Int J Sport Nutr Exerc Metab. 2014;24(1):2-13.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33832610/" target="_blank" rel="noopener">Cavallari I, Bhatt DL, Steg PG, et al. Causes and risk factors for death in diabetes: a competing-risk analysis from the savor-timi 53 trial. J Am Coll Cardiol. 2021;77(14):1837-1840.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">Tang PCT, Ng YF, Ho S, Gyda M, Chan SW. Resveratrol and cardiovascular health&#8211;promising therapeutic or hopeless illusion? Pharmacol Res. 2014;90:88-115.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32911765/" target="_blank" rel="noopener">Visioli F, Panaite SA, Tomé-Carneiro J. Wine’s phenolic compounds and health: a pythagorean view. Molecules. 2020;25(18):4105.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8684261/" target="_blank" rel="noopener">Wilson T, Knight TJ, Beitz DC, Lewis DS, Engen RL. Resveratrol promotes atherosclerosis in hypercholesterolemic rabbits. Life Sci. 1996;59(1):PL15-21.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29425727/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L. What are the chances that resveratrol will be the drug of tomorrow? Pharmacol Res. 2018;129:139-140.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">Semba RD, Ferrucci L, Bartali B, et al. Resveratrol levels and all-cause mortality in older community-dwelling adults. JAMA Intern Med. 2014;174(7):1077-1084.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28820474/" target="_blank" rel="noopener">Wahab A, Gao K, Jia C, et al. Significance of resveratrol in clinical management of chronic diseases. Molecules. 2017;22(8):1329.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21261655/" target="_blank" rel="noopener">Patel KR, Scott E, Brown VA, Gescher AJ, Steward WP, Brown K. Clinical trials of resveratrol. Ann N Y Acad Sci. 2011;1215:161-169.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32197410/" target="_blank" rel="noopener">Shaito A, Posadino AM, Younes N, et al. Potential adverse effects of resveratrol: a literature review. Int J Mol Sci. 2020;21(6):2084.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">Popat R, Plesner T, Davies F, et al. A phase 2 study of SRT501 (Resveratrol) with bortezomib for patients with relapsed and or refractory multiple myeloma. Br J Haematol. 2013;160(5):714-717.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L, Schmidt JF, Olesen J, et al. Resveratrol blunts the positive effects of exercise training on cardiovascular health in aged men. J Physiol. 2013;591(20):5047-5059.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25211703/" target="_blank" rel="noopener">Scribbans TD, Ma JK, Edgett BA, et al. Resveratrol supplementation does not augment performance adaptations or fibre-type-specific responses to high-intensity interval training in humans. Appl Physiol Nutr Metab. 2014;39(11):1305-1313.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183376/" target="_blank" rel="noopener">Meng X, Zhou J, Zhao CN, Gan RY, Li HB. Health benefits and molecular mechanisms of resveratrol: a narrative review. Foods. 2020;9(3):340.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">Thaung Zaw JJ, Howe PR, Wong RH. Long-term effects of resveratrol on cognition, cerebrovascular function and cardio-metabolic markers in postmenopausal women: A 24-month randomised, double-blind, placebo-controlled, crossover study. Clin Nutr. 2021;40(3):820-829.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23104101/" target="_blank" rel="noopener">Morris BJ. Seven sirtuins for seven deadly diseases of aging. Free Radic Biol Med. 2013;56:133-171.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17112576/" target="_blank" rel="noopener">Lagouge M, Argmann C, Gerhart-Hines Z, et al. Resveratrol improves mitochondrial function and protects against metabolic disease by activating SIRT1 and PGC-1alpha. Cell. 2006 Dec 15;127(6):1109-22.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055504/" target="_blank" rel="noopener">Timmers S, Konings E, Bilet L, et al. Calorie restriction-like effects of 30 days of resveratrol supplementation on energy metabolism and metabolic profile in obese humans. Cell Metab. 2011;14(5):612-622.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25180457/" target="_blank" rel="noopener">Visioli F. The resveratrol fiasco. Pharmacol Res. 2014;90:87.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">Tang PCT, Ng YF, Ho S, Gyda M, Chan SW. Resveratrol and cardiovascular health&#8211;promising therapeutic or hopeless illusion? Pharmacol Res. 2014;90:88-115.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30332889/" target="_blank" rel="noopener">Pezzuto JM. Resveratrol: twenty years of growth, development and controversy. Biomol Ther (Seoul). 2019;27(1):1-14.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24488075/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L, Olesen J, Biensø RS, et al. Reply from Lasse Gliemann, Jesper Olesen, Rasmus Sjorup Bienso, Stefan Peter Mortensen, Michael Nyberg, Jens Bangsbo, Henriette Pilegaard and Ylva Hellsten. J Physiol. 2014;592(3):553.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Feb 2025 09:50:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[reumatoidalne zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[utrata masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3157</guid>

					<description><![CDATA[<p>Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów sprawdzimy,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/">Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/">Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</h3>
<p><em>Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów sprawdzimy, czy jego deklarowane korzystne działanie znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. Dowiemy się również, z jakimi skutkami ubocznymi wiąże się przyjmowanie resweratrolu w postaci suplementów diety.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a></li>
</ol>
<p>Czy resweratrol zmniejsza stan zapalny? Jeśli chodzi o dowody z badań na ludziach, są one nieliczne i niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25583116/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W mniej więcej połowie przypadków wykazano nieznaczne działanie przeciwzapalne, w pozostałych ‒ działania przeciwzapalnego nie wykazano w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25583116/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobrze, markery stanu zapalnego to jedno, ale tym, co interesuje nas najbardziej, jest rzeczywisty wpływ resweratrolu na zdrowie ludzi. Jak wypada ten związek pod względem skuteczności klinicznej w leczeniu chorób zapalnych?</p>
<p>U szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26497626/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> i myszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25530164/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> resweratrol łagodzi skutki wywołanej doświadczalnie paradontozy ‒ choroby zapalnej dziąseł. Nie ma niestety żadnego wpływu na przebieg przewlekłej paradontozy u ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405706/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niewykluczone za to, że pomaga na jedną z nieswoistych chorób zapalnych jelit, jaką jest wrzodziejące zapalenie jelita grubego. W 2016 r. opublikowano badanie pilotażowe, kontrolowane placebo, w którym 6-tygodniowa kuracja resweratrolem, w dawce 500 mg dziennie, przełożyła się na znaczącą redukcję aktywności choroby i poprawę jakości życia pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27664491/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>A co z chorobami zapalnymi stawów? W badaniu pilotażowym z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34805399/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> resweratrol podawany w dawce 500 mg dziennie w ciągu miesiąca złagodził dolegliwości bólowe wśród pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawu kolanowego. Nie było tu jednak grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34805399/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, więc nie wiadomo, w jakim stopniu ta zmiana była zasługą samej suplementacji.</p>
<p>Za to badanie pilotażowe z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30233159/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> było już randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo. Wykazano tutaj, że suplementacja resweratrolu, jako terapia uzupełniająca do standardowego leczenia farmakologicznego, w ciągu miesiąca może w znaczącym stopniu zmniejszyć dolegliwości bólowe i poprawić funkcjonalność pacjentów z łagodną do umiarkowanej chorobą zwyrodnieniową stawu kolanowego. W 2018 r. opublikowano jedyne jak do tej pory badanie nad resweratrolem i inną chorobą zapalną stawów ‒ reumatoidalnym zapaleniem stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29611086/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W grupie eksperymentalnej leczenie konwencjonalne połączono z suplementacją resweratrolu (w dawce 1000 mg dziennie), a grupa kontrolna przyjmowała tylko leki konwencjonalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29611086/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Brakowało więc grupy placebo, ale po 3 miesiącach wśród uczestników, którzy suplementowali resweratrol, odnotowano obiektywne oznaki zmniejszenia aktywności choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29611086/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Resweratrol może też łagodzić objawy menopauzy. Związek ten wykazuje w pewnym stopniu działanie estrogenne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32744480/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> i chociaż w łagodzeniu migren o podłożu hormonalnym wydaje się nieskuteczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35565731/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, wygląda na to, że radzi sobie z niektórymi objawami PCOS ‒ zespołu policystycznych jajników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33610422/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. RESHAW (<em>Resveratrol for Healthy Ageing in Women</em>) to najdłuższe badanie nad suplementacją resweratrolu u kobiet w okresie postmenopauzalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32564438/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W porównaniu z grupą placebo wśród uczestniczek, które przyjmowały resweratrol 2 razy dziennie po 75 mg na porcję, odnotowano znaczną redukcję fizycznych objawów menopauzy, w tym dolegliwości bólowych, jak również poprawę ogólnego samopoczucia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32881835/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W badaniu RESHAW resweratrol przetestowano też w kontekście profilaktyki utraty masy kostnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32564438/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niestety, chociaż w badaniach na zwierzętach wykazano, że związek ten działa ochronnie na tkankę kostną, teoria ta nie znalazła potwierdzenia w badaniach z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420523/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W metaanalizie nad suplementacją resweratrolu w celu poprawy jakości masy kostnej nie stwierdzono znaczących zmian w markerach zdrowia kości, czy gęstości mineralnej kości ‒ ani kręgosłupa, ani stawu biodrowego, ani ogólnie całego szkieletu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420523/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Równie rozczarowujące były wyniki w zakresie wpływu resweratrolu na zdolności poznawcze. W większości badań na zwierzętach resweratrol powiązano z pozytywnym wpływem na funkcjonowanie mózgu, ale w metaanalizach badań z udziałem ludzi nie wykazano, by suplementacja przekładała się na jakąkolwiek znaczącą poprawę pamięci, szybkości przetwarzania informacji, funkcji wykonawczych, czy ogólnej sprawności poznawczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33303422/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W efekcie naukowcy zaczęli mieć obawy, że resweratrol może i „wspiera zdolności poznawcze, ale tylko u myszy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33303422/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jeśli chodzi o ludzi, w większości badań resweratrol albo nie podziałał w ogóle, albo wyniki były niejednoznaczne: w niektórych zadaniach grupy eksperymentalne radziły sobie lepiej niż grupy placebo, w innych ‒ gorzej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29596658/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Ostateczne wnioski były takie, że resweratrol nie wywiera istotnego wpływu na zdolności poznawcze człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26344014/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Pojawiły się teorie, że źródłem rozbieżności w wynikach między modelami zwierzęcymi i badaniami klinicznymi są zastosowane dawki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33303422/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Gryzoniom podawano resweratrol w naprawdę ogromnych ilościach, nawet do 1 g/kg masy ciała dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23129026" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, czego odpowiednikiem u ludzi byłaby dawka w wysokości całej buteleczki suplementu z resweratrolem, i to takiego w skoncentrowanej formie. Z drugiej strony, paradoksalnie, uczestnicy badań klinicznych mogli dostawać resweratrol w zbyt dużych ilościach. W opublikowanym w 2016 r. badaniu nad zależnością dawka-odpowiedź z największym wzrostem przepływu krwi w mózgu u ludzi powiązano najniższą przetestowaną dawkę ‒ 75 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27105868/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dlatego właśnie dokładnie tyle resweratrolu, 2 razy dziennie, podawano uczestniczkom badania RESHAW <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32881835/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Pierwotnym założeniem RESHAW było przetestowanie wpływu resweratrolu na sprawność poznawczą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32881835/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Analizy okresowe, po upływie kolejno 14 tygodni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28054939/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> i 1 roku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32244933/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a> wyglądały obiecująco, toteż w ramach podsumowania naukowcy stwierdzili, że ich odkrycia „przemawiają za słusznością suplementacji resweratrolu jako tanią, skuteczną metodą przeciwdziałania postępującemu osłabieniu funkcji poznawczych wśród kobiet w okresie postmenopauzalnym” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32244933/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Był to jednak optymizm chwilowy, bo po 2 latach, gdy badanie dobiegło końca, okazało się, że nie ma pewności, czy wykazane korzyści przetrwałyby próbę korekty wielokrotnych porównań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Innymi słowy, ponieważ resweratrol przetestowano tutaj w kontekście wpływu na tak wiele różnych aspektów sprawności poznawczej, istnieje prawdopodobieństwo, że pozytywne wyniki udało się uzyskać wyłącznie przez przypadek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>A jak sprawdzi się resweratrol u osób cierpiących na chorobę Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35187615/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>? Z badań obserwacyjnych wynika, że osoby, które piją wino, rzadziej chorują na demencję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18222934/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Ciężko jednak stwierdzić, w jakim stopniu jest to zasługa samego wina, a w jakim czynników społecznych, poznawczych i osobowościowych, które często mu towarzyszą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26490492/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Stąd właśnie pomysł, żeby przetestować resweratrol wśród pacjentów z chorobą Alzheimera.</p>
<p>Na pierwszy ogień poszedł Uniwersytet Cornella, który w 2006 r. opublikował pilotażowe badanie randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16873967/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Uczestnikami byli pacjenci z chorobą Alzheimera w stadium łagodnym do umiarkowanego, a resweratrol przetestowano w ilości 5 mg, który podawano 2 razy dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16873967/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Po upływie 3 miesięcy grupa eksperymentalna przejawiała znacznie mniej deficytów poznawczych niż grupa placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16873967/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Nie wiadomo tylko, jak bardzo są to wyniki miarodajne, bo stan pacjentów w grupie placebo pogorszył się bardziej, niż przewidywano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16873967/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Nie mówiąc już o tym, że próba odtworzenia tych rezultatów w badaniu trwającym 1 rok zakończyła się porażką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30480082/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Zastosowana ilość resweratrolu była identyczna, a mimo tego na koniec nie odnotowano żadnej poprawy istotnej statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30480082/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. A gdyby tak zwiększyć jego porcję?</p>
<p>W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26362286/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a> udział wzięło ponad 100 pacjentów z chorobą Alzheimera w stadium łagodnym do umiarkowanego. Resweratrol od początku testowano tutaj w ilości sto razy większej niż w badaniu poprzednim, a w miarę trwania interwencji stopniowo go jeszcze zwiększano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26362286/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Wyjściowo grupa eksperymentalna przyjmowała 500 mg resweratrolu 1 raz dziennie, a na koniec ‒ 1000 mg 2 razy dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26362286/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Po upływie roku zdolności poznawcze i funkcjonowanie na co dzień wśród uczestników w grupie eksperymentalnej nie poprawiły się w istotnym stopniu w stosunku do grupy placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26362286/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Co nawet bardziej niepokojące, odnotowano u nich istotną zmianę na gorsze. W znacznie szybszym tempie postępowała u nich utrata objętości mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26362286/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. W chwili zakończenia badania wśród uczestników przyjmujących resweratrol stwierdzono atrofię trzykrotnie bardziej zaawansowaną niż wśród uczestników przyjmujących placebo (3% vs. 1%) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26362286/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Jeśli chodzi o inne badania w tym zakresie, mamy jeszcze tylko jedno: opublikowane w 2021 r. – randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34402024/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Wyniki były dokładnie takie same: brak istotnej poprawy zdolności poznawczych i trzykrotnie bardziej zaawansowana atrofia mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34402024/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Autorzy tych badań usilnie próbowali przedstawić swoje odkrycia jako coś pozytywnego; że może to nie utrata objętości mózgu tylko redukcja obrzęku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28086917/" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. Cytując słuszną, choć nad wyraz powściągliwą odpowiedź pewnej grupy naukowców, „Trudno będzie uznać to działanie za potencjalnie korzystne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30480082/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25583116/" target="_blank" rel="noopener">Poulsen MM, Fjeldborg K, Ornstrup MJ, Kjær TN, Nøhr MK, Pedersen SB. Resveratrol and inflammation: Challenges in translating pre-clinical findings to improved patient outcomes. Biochim Biophys Acta. 2015;1852(6):1124-1136.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26497626/" target="_blank" rel="noopener">Bhattarai G, Poudel SB, Kook SH, Lee JC. Resveratrol prevents alveolar bone loss in an experimental rat model of periodontitis. Acta Biomater. 2016;29:398-408.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25530164/" target="_blank" rel="noopener">Zhen L, Fan DS, Zhang Y, Cao XM, Wang LM. Resveratrol ameliorates experimental periodontitis in diabetic mice through negative regulation of TLR4 signaling. Acta Pharmacol Sin. 2015;36(2):221-228.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405706/" target="_blank" rel="noopener">Javid AZ, Hormoznejad R, Yousefimanesh HA, Haghighi-Zadeh MH, Zakerkish M. Impact of resveratrol supplementation on inflammatory, antioxidant, and periodontal markers in type 2 diabetic patients with chronic periodontitis. Diabetes Metab Syndr. 2019;13(4):2769-2774.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27664491/" target="_blank" rel="noopener">Samsamikor M, Daryani NE, Asl PR, Hekmatdoost A. Resveratrol supplementation and oxidative/anti-oxidative status in patients with ulcerative colitis: a randomized, double-blind, placebo-controlled pilot study. Arch Med Res. 2016;47(4):304-309.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34805399/" target="_blank" rel="noopener">Marouf BH. Effect of resveratrol on serum levels of type II collagen and aggrecan in patients with knee osteoarthritis: a pilot clinical study. Biomed Res Int. 2021;2021:3668568.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30233159/" target="_blank" rel="noopener">Hussain SA, Marouf BH, Ali ZS, Ahmmad RS. Efficacy and safety of co-administration of resveratrol with meloxicam in patients with knee osteoarthritis: a pilot interventional study. Clin Interv Aging. 2018;13:1621-1630.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29611086/" target="_blank" rel="noopener">Khojah HM, Ahmed S, Abdel-Rahman MS, Elhakeim EH. Resveratrol as an effective adjuvant therapy in the management of rheumatoid arthritis: a clinical study. Clin Rheumatol. 2018;37(8):2035-2042.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32744480/" target="_blank" rel="noopener">Qasem RJ. The estrogenic activity of resveratrol: a comprehensive review of in vitro and in vivo evidence and the potential for endocrine disruption. Crit Rev Toxicol. 2020;50(5):439-462.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35565731/" target="_blank" rel="noopener">Dzator JSA, Howe PRC, Coupland KG, Wong RHX. A randomised, double-blind, placebo-controlled crossover trial of resveratrol supplementation for prophylaxis of hormonal migraine. Nutrients. 2022;14(9):1763.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33610422/" target="_blank" rel="noopener">Mansour A, Samadi M, Sanginabadi M, et al. Effect of resveratrol on menstrual cyclicity, hyperandrogenism and metabolic profile in women with PCOS. Clin Nutr. 2021;40(6):4106-4112.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32564438/" target="_blank" rel="noopener">Wong RH, Thaung Zaw JJ, Xian CJ, Howe PR. Regular supplementation with resveratrol improves bone mineral density in postmenopausal women: a randomized, placebo-controlled trial. J Bone Miner Res. 2020;35(11):2121-2131.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32881835/" target="_blank" rel="noopener">Thaung Zaw JJ, Howe PRC, Wong RHX. Long-term resveratrol supplementation improves pain perception, menopausal symptoms, and overall well-being in postmenopausal women: findings from a 24-month randomized, controlled, crossover trial. Menopause. 2020;28(1):40-49.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420523/" target="_blank" rel="noopener">Li Q, Yang G, Xu H, Tang S, Lee WYW. Effects of resveratrol supplementation on bone quality: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. BMC Complement Med Ther. 2021;21(1):214.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33303422/" target="_blank" rel="noopener">Khorshidi F, Poljak A, Liu Y, Lo JW, Crawford JD, Sachdev PS. Resveratrol: A “miracle” drug in neuropsychiatry or a cognitive enhancer for mice only? A systematic review and meta-analysis. Ageing Res Rev. 2021;65:101199.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29596658/" target="_blank" rel="noopener">Marx W, Kelly JT, Marshall S, et al. Effect of resveratrol supplementation on cognitive performance and mood in adults: a systematic literature review and meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Rev. 2018;76(6):432-443.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26344014/" target="_blank" rel="noopener">Wightman EL, Haskell-Ramsay CF, Reay JL, et al. The effects of chronic trans-resveratrol supplementation on aspects of cognitive function, mood, sleep, health and cerebral blood flow in healthy, young humans. Br J Nutr. 2015;114(9):1427-1437.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23129026" target="_blank" rel="noopener">Porquet D, Casadesús G, Bayod S, et al. Dietary resveratrol prevents Alzheimer’s markers and increases life span in SAMP8. Age (Dordr). 2013;35(5):1851-1865.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27105868/" target="_blank" rel="noopener">Wong RHX, Nealon RS, Scholey A, Howe PRC. Low dose resveratrol improves cerebrovascular function in type 2 diabetes mellitus. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2016;26(5):393-399.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28054939/" target="_blank" rel="noopener">Evans HM, Howe PRC, Wong RHX. Effects of resveratrol on cognitive performance, mood and cerebrovascular function in post-menopausal women; a 14-week randomised placebo-controlled intervention trial. Nutrients. 2017;9(1):27.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32244933/" target="_blank" rel="noopener">Thaung Zaw JJ, Howe PRC, Wong RHX. Sustained cerebrovascular and cognitive benefits of resveratrol in postmenopausal women. Nutrients. 2020;12(3):828.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">Thaung Zaw JJ, Howe PR, Wong RH. Long-term effects of resveratrol on cognition, cerebrovascular function and cardio-metabolic markers in postmenopausal women: A 24-month randomised, double-blind, placebo-controlled, crossover study. Clin Nutr. 2021;40(3):820-829.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35187615/" target="_blank" rel="noopener">Tosatti JAG, Fontes AF da S, Caramelli P, Gomes KB. Effects of resveratrol supplementation on the cognitive function of patients with alzheimer’s disease: a systematic review of randomized controlled trials. Drugs Aging. 2022;39(4):285-295.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18222934/" target="_blank" rel="noopener">Mehlig K, Skoog I, Guo X, et al. Alcoholic beverages and incidence of dementia: 34-year follow-up of the prospective population study of women in Goteborg. Am J Epidemiol. 2008;167(6):684-691.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26490492/" target="_blank" rel="noopener">Rabassa M, Zamora-Ros R, Urpi-Sarda M, et al. Association of habitual dietary resveratrol exposure with the development of frailty in older age: the Invecchiare in Chianti study. Am J Clin Nutr. 2015;102(6):1534-1542.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16873967/" target="_blank" rel="noopener">Blass JP, Gibson GE. Correlations of disability and biologic alterations in Alzheimer brain and test of significance by a therapeutic trial in humans. J Alzheimers Dis. 2006;9(2):207-218.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30480082/" target="_blank" rel="noopener">Zhu CW, Grossman H, Neugroschl J, et al. A randomized, double-blind, placebo-controlled trial of resveratrol with glucose and malate (Rgm) to slow the progression of Alzheimer’s disease: A pilot study. Alzheimers Dement (N Y). 2018;4:609-616.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26362286/" target="_blank" rel="noopener">Turner RS, Thomas RG, Craft S, et al. A randomized, double-blind, placebo-controlled trial of resveratrol for Alzheimer disease. Neurology. 2015;85(16):1383-1391.</a><br />
[29] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34402024/" target="_blank" rel="noopener">Gu J, Li Z, Chen H, Xu X, Li Y, Gui Y. Neuroprotective effect of trans-resveratrol in mild to moderate Alzheimer disease: a randomized, double-blind trial. Neurol Ther. 2021;10(2):905-917.</a><br />
[30] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28086917/" target="_blank" rel="noopener">Moussa C, Hebron M, Huang X, et al. Resveratrol regulates neuro-inflammation and induces adaptive immunity in Alzheimer’s disease. J Neuroinflammation. 2017;14(1):1.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/">Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/">Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Feb 2025 11:41:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3152</guid>

					<description><![CDATA[<p>Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów sprawdzimy, czy jego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/">Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/">Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</h3>
<p><em>Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów sprawdzimy, czy jego deklarowane korzystne działanie znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. Dowiemy się również, z jakimi skutkami ubocznymi wiąże się przyjmowanie resweratrolu w postaci suplementów diety.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a></li>
</ol>
<p>Aby sprawdzić, czy ilość resweratrolu zawarta w czerwonym winie może wpływać korzystnie na zdrowie, naukowcy przeprowadzili badanie z udziałem mieszkańców regionu Chianti w Toskanii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26490492/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Celem było ustalenie, czy spożycie resweratrolu wyłącznie ze źródeł pokarmowych może chronić przed długotrwałym osłabieniem sprawności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26490492/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, stanem zapalnym, chorobami sercowo-naczyniowymi, nowotworami oraz śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jakie były wyniki? Niestety rozczarowujące. Jak pokazała 9-letnia obserwacja, spośród wszystkich uwzględnionych markerów stanu zdrowia ilość resweratrolu, jaką badani mieli w organizmie, nie koreluje z poprawą żadnego z nich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dosyć to zaskakujące, chociażby ze względu na czynniki zakłócające, które idą w parze z piciem wina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26490492/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Miłośnicy wina rzadziej palą papierosy, mają z reguły wyższe IQ, rodziców z wyższym poziomem wykształcenia oraz wyższy status socjoekonomiczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11493125/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tak na logikę wszystkie te czynniki powinny korelować z lepszym stanem zdrowia. W ramach dygresji: przypadkiem odwrotnym są miłośnicy piwa. Mają zwykle niższe IQ, przynależą do niższych klas społecznych, a ich rodzice mają niższy poziom wykształcenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11493125/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Średni poziom IQ mężczyzn pijących wino wynosi 113, mężczyzn pijących piwo ‒ 95 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11493125/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Mimo wszystko nic nie wskazuje na to, by istniała korelacja między spożyciem resweratrolu z wina i dobrym stanem zdrowia. Niewykluczone, że przyczyną jest tutaj ilość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18096094/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wśród populacji, które piją dużo wina, średnia dzienna dawka resweratrolu wynosi mniej niż 1 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18096094/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Niektórzy „eksperci” kierują się dawkami stosowanymi w badaniach na zwierzętach laboratoryjnych i zalecają, aby spożywać resweratrol w ilości 1 gram dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27422505/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ile więc trzeba wypić czerwonego wina, żeby to osiągnąć? Osiem tysięcy kieliszków dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27422505/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla tych, co wina czerwonego nie lubią, alternatywą może być kilka tysięcy litrów wina białego albo ponad 2000 kg jabłek czy winogron, ponad 20 000 kg fistaszków, niecały 1000 kg czekolady albo niemal milion butelek piwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27422505/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W jedzeniu i napojach resweratrol występuje w zbyt małych ilościach, by wywierać wpływ na zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25625901/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pozostają jeszcze suplementy, ale biodostępność resweratrolu, nawet w wysokich dawkach, została w ostatnim czasie podana w wątpliwość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W wyniku suplementacji poziom resweratrolu we krwi osiąga maksymalnie 40 nmol, a w badaniach in vitro korzystne działanie zaobserwowano przy stężeniu 5 000-250 000 nmol, czyli ponad stukrotnie większym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Podczas gdy u ludzi dobicie do niezbędnego minimum wydaje się niemożliwe, nawet przy suplementacji aż 5 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17548692/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, w badaniach na gryzoniach stężenie resweratrolu we krwi niektórych osobników wynosiło aż 32 000 nmol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14760392/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z czego to wynika?</p>
<p>Chociaż w organizmie człowieka resweratrol jest szybko wchłaniany, szybko jest też metabolizowany w jelitach i wątrobie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27834152/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, przez co w krwiobiegu zostaje go bardzo niewiele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15333514/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wyróżnia się jednak ponad 20 aktywnych biologicznie metabolitów tego związku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30741437/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, które trafiają do krwi w dużo większych stężeniach, rzędu 20 000 nmol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A może by tak wykorzystać tutaj sztuczkę z czarnym pieprzem? Jego dodatek pozwala w końcu zahamować naturalne mechanizmy detoksykacji organizmu. Działa w przypadku kurkumy, może podziała też z resweratrolem? Owszem, ale tylko u myszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21714124/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zawarta w czarnym pieprzu piperyna zwiększa u nich maksymalne stężenie resweratrolu we krwi o ponad 1000% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21714124/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. U ludzi nie robi niestety żadnej znaczącej różnicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32868637/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W 2014 r. na łamach jednego z czasopism medycznych ukazał się artykuł pt. „Klęska resweratrolu”, w którym ówczesny stan wiedzy naukowej w zakresie działania tego związku podsumowany został następującymi słowami: „Wnioski są dosyć jednoznaczne: ponad 20 lat hojnie finansowanych badań, a nadal nie mamy dowodów na wpływ resweratrolu na organizm człowieka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25180457/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Od tego czasu opublikowano jednak ponad 150 badań klinicznych z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/?term=resveratrol&amp;filter=pubt.clinicaltrial&amp;filter=dates.2014%2F12%2F1-3000%2F12%2F12&amp;filter=hum_ani.humans" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co nowego udało się w nich ustalić?</p>
<p>Z początku uważano, że resweratrol jest przeciwutleniaczem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7497631/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, ale jak się później okazało, było to założenie błędne. W metaanalizie randomizowanych badań kontrolowanych nad suplementacją resweratrolu nie stwierdzono klinicznie, czy nawet statystycznie, istotnego wpływu na ogólnoustrojowe markery stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738139/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Odkrycie to pomogło wyjaśnić, dlaczego resweratrol nie działa ochronnie na DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22981768/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>A może resweratrol pomaga tylko osobom, u których występują jakieś nieprawidłowości w przebiegu procesów metabolicznych? Cytując rozważania autorów artykułu z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9127691/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, „Jakie byłyby nasze wnioski na temat skuteczności penicyliny, gdyby testowana była tylko wśród osób bez żadnych problemów zdrowotnych?” Resweratrolu nie powiązano z poprawą funkcji metabolicznych u osób nieotyłych i bez cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23102619/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, ani nawet u tych bez cukrzycy, ale z nadwagą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692802/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Nic nie wskazuje też na to, by miał on wspierać redukcję masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33487308/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Pomaga za to kontrolować poziom cukru we krwi wśród osób z cukrzycą. W randomizowanych badaniach klinicznych wpływ resweratrolu był znikomy dla niemal wszystkich uwzględnionych markerów cukrzycy typu 2, zespołu metabolicznego czy niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34320173/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Wyjątkiem była glikemia na czczo. W metaanalizie z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34484395/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> dawki resweratrolu w wysokości 5-500 mg, przyjmowane dwa razy dziennie, powiązano ze spadkiem poziomu cukru we krwi na czczo średnio o 20 mg/dl.</p>
<p>Odnotowano również istotną poprawę kontroli glikemii w perspektywie bardziej długoterminowej, ale tylko w dosyć krótkoterminowych badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34320173/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Efekty zdecydowanie obiecujące, ale na chwilę obecną nie wiemy, czy utrzymałyby się przez okres dłuższy niż 3 miesiące.</p>
<p>W randomizowanym badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24701359/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, podwójnie zaślepionym i kontrolowanym placebo, przetestowano skuteczność resweratrolu w leczeniu cukrzycowego owrzodzenia stóp, które u cukrzyków stanowi główną przyczynę amputacji kończyn dolnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21388445/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. W dawce 2 razy dziennie po 50 mg resweratrol pozwolił przyspieszyć proces gojenia się owrzodzeń, o mniej więcej 1 cm w ciągu 60 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24701359/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. W końcu jakiś sukces! W następnym artykule zajmiemy się wpływem resweratrolu na zdrowie stawów, mózgu i kości, a w jeszcze następnym ‒ potencjalnymi zagrożeniami.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26490492/" target="_blank" rel="noopener">Rabassa M, Zamora-Ros R, Urpi-Sarda M, et al. Association of habitual dietary resveratrol exposure with the development of frailty in older age: the Invecchiare in Chianti study. Am J Clin Nutr. 2015;102(6):1534-1542.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">Semba RD, Ferrucci L, Bartali B, et al. Resveratrol levels and all-cause mortality in older community-dwelling adults. JAMA Intern Med. 2014;174(7):1077-1084.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11493125/" target="_blank" rel="noopener">Mortensen EL, Jensen HH, Sanders SA, Reinisch JM. Better psychological functioning and higher social status may largely explain the apparent health benefits of wine: a study of wine and beer drinking in young Danish adults. Arch Intern Med. 2001;161(15):1844-1848.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18096094/" target="_blank" rel="noopener">Zamora-Ros R, Andres-Lacueva C, Lamuela-Raventós RM, et al. Concentrations of resveratrol and derivatives in foods and estimation of dietary intake in a Spanish population: European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition (EPIC)-Spain cohort. Br J Nutr. 2008;100(1):188-196.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27422505/" target="_blank" rel="noopener">Weiskirchen S, Weiskirchen R. Resveratrol: how much wine do you have to drink to stay healthy? Adv Nutr. 2016;7(4):706-718.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25625901/" target="_blank" rel="noopener">Novelle MG, Wahl D, Diéguez C, Bernier M, de Cabo R. Resveratrol supplementation: Where are we now and where should we go? Ageing Res Rev. 2015;21:1-15.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">Tang PCT, Ng YF, Ho S, Gyda M, Chan SW. Resveratrol and cardiovascular health&#8211;promising therapeutic or hopeless illusion? Pharmacol Res. 2014;90:88-115.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17548692/" target="_blank" rel="noopener">Boocock DJ, Faust GES, Patel KR, et al. Phase I dose escalation pharmacokinetic study in healthy volunteers of resveratrol, a potential cancer chemopreventive agent. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2007;16(6):1246-1252.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14760392/" target="_blank" rel="noopener">Sale S, Verschoyle RD, Boocock D, et al. Pharmacokinetics in mice and growth-inhibitory properties of the putative cancer chemopreventive agent resveratrol and the synthetic analogue trans 3,4,5,4’-tetramethoxystilbene. Br J Cancer. 2004;90(3):736-744.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27834152/" target="_blank" rel="noopener">Monika, Garg R, Sardana S. Research problems associated with resveratrol (Trans-3, 5, 4’- trihydroxystilbene; rsv) and various strategies to overcome those problems (Review). Curr Drug Deliv. 2017;14(3):364-376.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15333514/" target="_blank" rel="noopener">Walle T, Hsieh F, DeLegge MH, Oatis JE, Walle UK. High absorption but very low bioavailability of oral resveratrol in humans. Drug Metab Dispos. 2004;32(12):1377-1382.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30741437/" target="_blank" rel="noopener">Singh AP, Singh R, Verma SS, et al. Health benefits of resveratrol: vidence from clinical studies. Med Res Rev. 2019;39(5):1851-1891.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21714124/" target="_blank" rel="noopener">Johnson JJ, Nihal M, Siddiqui IA, et al. Enhancing the bioavailability of resveratrol by combining it with piperine. Mol Nutr Food Res. 2011;55(8):1169-1176.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32868637/" target="_blank" rel="noopener">Bailey HH, Johnson JJ, Lozar T, et al. A randomized, double-blind, dose-ranging, pilot trial of piperine with resveratrol on the effects on serum levels of resveratrol. Eur J Cancer Prev. 2021;30(3):285-290.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25180457/" target="_blank" rel="noopener">Visioli F. The resveratrol fiasco. Pharmacol Res. 2014;90:87.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/?term=resveratrol&amp;filter=pubt.clinicaltrial&amp;filter=dates.2014%2F12%2F1-3000%2F12%2F12&amp;filter=hum_ani.humans" target="_blank" rel="noopener">Resveratrol Search Results. PubMed.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7497631/" target="_blank" rel="noopener">Miller NJ, Rice-Evans CA. Antioxidant activity of resveratrol in red wine. Clin Chem. 1995;41(12 Pt 1):1789.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738139/" target="_blank" rel="noopener">Omidian M, Abdolahi M, Daneshzad E, et al. The effects of resveratrol on oxidative stress markers: a systematic review and meta-analysis of randomized clinical trials. Endocr Metab Immune Disord Drug Targets. 2020;20(5):718-727.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22981768/" target="_blank" rel="noopener">Heger A, Ferk F, Nersesyan A, et al. Intake of a resveratrol-containing dietary supplement has no impact on DNA stability in healthy subjects. Mutat Res. 2012;749(1-2):82-86.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9127691/" target="_blank" rel="noopener">Soleas GJ, Diamandis EP, Goldberg DM. Resveratrol: a molecule whose time has come? And gone? Clin Biochem. 1997;30(2):91-113.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23102619/" target="_blank" rel="noopener">Yoshino J, Conte C, Fontana L, et al. Resveratrol supplementation does not improve metabolic function in nonobese women with normal glucose tolerance. Cell Metab. 2012;16(5):658-664.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692802/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L. Dodging physical activity and healthy diet: can resveratrol take the edge off the consequences of your lifestyle? Am J Clin Nutr. 2020;112(4):905-906.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33487308/" target="_blank" rel="noopener">Delpino FM, Figueiredo LM, Caputo EL, Mintem GC, Gigante DP. What is the effect of resveratrol on obesity? A systematic review and meta-analysis. Clin Nutr ESPEN. 2021;41:59-67.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34320173/" target="_blank" rel="noopener">Zeraattalab-Motlagh S, Jayedi A, Shab-Bidar S. The effects of resveratrol supplementation in patients with type 2 diabetes, metabolic syndrome, and nonalcoholic fatty liver disease: an umbrella review of meta-analyses of randomized controlled trials. Am J Clin Nutr. 2021;114(5):1675-1685.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34484395/" target="_blank" rel="noopener">Zhang T, He Q, Liu Y, Chen Z, Hu H. Efficacy and safety of resveratrol supplements on blood lipid and blood glucose control in patients with type 2 diabetes: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Evid Based Complement Alternat Med. 2021;2021:5644171.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21388445/" target="_blank" rel="noopener">Moxey PW, Gogalniceanu P, Hinchliffe RJ, et al. Lower extremity amputations&#8211;a review of global variability in incidence. Diabet Med. 2011;28(10):1144-1153.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24701359/" target="_blank" rel="noopener">Bashmakov YK, Assaad-Khalil SH, Abou Seif M, et al. Resveratrol promotes foot ulcer size reduction in type 2 diabetes patients. ISRN Endocrinol. 2014;2014:816307.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/">Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/">Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy owoce i warzywa obniżają ryzyko rozwoju osteoporozy?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-obnizaja-ryzyko-rozwoju-osteoporozy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-owoce-i-warzywa-obnizaja-ryzyko-rozwoju-osteoporozy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Jan 2025 11:45:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pH]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[równowaga kwasowo-zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3035</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy owoce i warzywa obniżają ryzyko rozwoju osteoporozy? Czy owoce i warzywa obniżają ryzyko rozwoju osteoporozy? Czy cebula i pomidory wspierają zdrowie kości? Już nawet jedna dodatkowa porcja owoców i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-obnizaja-ryzyko-rozwoju-osteoporozy/">Czy owoce i warzywa obniżają ryzyko rozwoju osteoporozy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-obnizaja-ryzyko-rozwoju-osteoporozy/">Czy owoce i warzywa obniżają ryzyko rozwoju osteoporozy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy owoce i warzywa obniżają ryzyko rozwoju osteoporozy?</h3>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-obnizaja-ryzyko-rozwoju-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">Czy owoce i warzywa obniżają ryzyko rozwoju osteoporozy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cebula-i-pomidory-wspieraja-zdrowie-kosci/" target="_blank" rel="noopener">Czy cebula i pomidory wspierają zdrowie kości?</a></li>
</ol>
<p>Już nawet jedna dodatkowa porcja owoców i warzyw dziennie wiąże się z obniżeniem ryzyka złamania kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31150426/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego? Zwiększoną częstość złamań osteoporotycznych powiązano z wyższym poziomem stanu zapalnego w organizmie, mierzonego m.in. stężeniem białka C-reaktywnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32935169/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, jak również z dietą o działaniu prozapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32740669/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Narzędziem opracowanym do oceny wpływu danego sposobu żywienia na stan zapalny jest tzw. wskaźnik zapalny diety (<em>dietary inflammatory index</em>). W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32740669/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wyższe wyniki były skorelowane ze zwiększeniem ryzyka osteoporozy i złamań kości o 30%. Być może między innymi właśnie dlatego warzywa i owoce to ryzyko obniżają – wykazują w końcu właściwości przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29931038/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Szkodliwie na kości wpływać mogą również wolne rodniki, co by oznaczało, że stres oksydacyjny może przyczyniać się do rozwoju osteoporozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33400044/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Okazuje się, że zarówno krew, jak i dietę osób z osteoporozą charakteryzuje obniżona moc i aktywność antyoksydacyjna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33400044/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A co eliminuje wolne rodniki i poprawia status oksydacyjny? Owoce i warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32160647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przykładowo: spożycie żywności bogatej w witaminę C związane jest z niższym ryzykiem złamania biodra, rozwoju osteoporozy i utraty masy kostnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32117042/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Każde dodatkowe 50 mg witaminy C (odpowiednik mniej więcej 1 pomarańczy) może obniżać ryzyko złamania biodra o 5% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29101410/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Wpływ na zdrowie kości wywiera również równowaga kwasowo-zasadowa i tutaj ponownie owoce i warzywa mogą okazać się naszym istotnym sprzymierzeńcem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30022739/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z wiekiem spada nieco pH naszej krwi, co oznacza, że jej odczyn staje się bardziej kwasowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8548506/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Uważa się, że spowodowane jest to ograniczeniem zdolności nerek do wydalania nadmiaru kwasów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8548506/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Badania in vitro sugerują, że spadek pH krwi może prowadzić do aktywacji osteoklastów, komórek kościogubnych, i hamowania aktywności osteoblastów, komórek kościotwórczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29690515/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. By do tego nie dopuścić, warto uwzględnić w diecie żywność o wysokim potencjale odkwaszającym.</p>
<p>Produkty najbardziej zakwaszające to ser i mięso (szczególnie ryby), a najbardziej odkwaszające – owoce i warzywa (Wykres 1). To by wyjaśniało, dlaczego w badaniu przeprowadzonym w 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30022739/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, gdy uczestnicy na potrzeby eksperymentu zaprzestali spożywania owoców i warzyw, zaobserwowano u nich istotny spadek markera tworzenia tkanki kostnej (frakcja kostna alkalicznej fosfatazy b-ALP, ang. <em>Bone Alkaline Phosphatase</em>) i gwałtowny wzrost markera rozpadu tkanki kostnej (C-końcowy usieciowany telopeptyd łańcucha alfa kolagenu typu I, CTX, ang. <em>Collagen Type I Crosslinked C-telopeptide</em>) (Wykres 2). Ponadto po ponownym włączeniu owoców i warzyw do diety reakcja była dokładnie odwrotna: wzrost b-ALP i spadek CTX (Wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30022739/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-sAyu]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3037 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-1024x580.jpg" alt="" width="585" height="331" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-1024x580.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-300x170.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-768x435.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg 1076w" sizes="(max-width: 585px) 100vw, 585px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-23_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-sAyu]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3038 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-23_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg" alt="" width="575" height="290" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-23_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg 874w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-23_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-300x151.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-23_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-768x388.jpg 768w" sizes="(max-width: 575px) 100vw, 575px" /></a>Im wyższy szacowany stosunek produktów kwasotwórczych do zasadotwórczych, tym wyższe ryzyko złamania biodra <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873955/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wyniki te przemawiają za zasadnością ograniczania w diecie żywności o wysokim potencjalne zakwaszającym, ale dane te pochodzą z badań obserwacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873955/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. By dowieść, że mamy tu do czynienia ze związkiem przyczynowo-skutkowym przeprowadzono 2-letnie, podwójnie zaślepione randomizowane badania kontrolowane, z wykorzystaniem cytrynianu potasu, związku o działaniu zasadotwórczym. Uczestnicy przyjmowali go w ilości odpowiadającej 3 <a href="https://openresearch.surrey.ac.uk/esploro/outputs/conferencePresentation/Two-year-double-blind-randomized-controlled/99514396402346" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, 6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873951/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> lub 9 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23162100/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> porcjom owoców i warzyw dziennie. Podczas gdy w dwóch pierwszych przypadkach interwencja nie przyniosła żadnych efektów <a href="https://openresearch.surrey.ac.uk/esploro/outputs/conferencePresentation/Two-year-double-blind-randomized-controlled/99514396402346" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873951/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, wśród uczestników przyjmujących dawkę największą stwierdzono znaczne zwiększenie objętości i gęstości kości w obrębie kręgosłupa lędźwiowego (Wykres 4) i bioder (Wykres 5), jak również całego szkieletu (Wykres 6) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23162100/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-4_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-sAyu]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3039 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-4_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-1024x595.jpg" alt="" width="564" height="328" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-4_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-1024x595.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-4_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-300x174.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-4_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-768x446.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-4_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg 1076w" sizes="(max-width: 564px) 100vw, 564px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-5_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-sAyu]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3040 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-5_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-1024x535.jpg" alt="" width="569" height="297" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-5_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-1024x535.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-5_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-300x157.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-5_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-768x401.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-5_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg 1042w" sizes="auto, (max-width: 569px) 100vw, 569px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-6_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-sAyu]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3041 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-6_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-1024x528.jpg" alt="" width="540" height="279" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-6_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-1024x528.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-6_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-300x155.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-6_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze-768x396.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-6_warzywa-i-owoce-na-osteoporoze.jpg 1042w" sizes="auto, (max-width: 540px) 100vw, 540px" /></a>Jakieś konkretne owoce i warzywa zasługują w tym kontekście na szczególną uwagę? Na to właśnie pytanie postaramy się odpowiedzieć w kolejnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31150426/" target="_blank" rel="noopener">Brondani JE, Comim FV, Flores LM, Martini LA, Premaor MO. Fruit and vegetable intake and bones: A systematic review and meta-analysis. PLoS One. 2019;14(5):e0217223.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32935169/" target="_blank" rel="noopener">Mun H, Liu B, Pham THA, Wu Q. C-reactive protein and fracture risk: an updated systematic review and meta-analysis of cohort studies through the use of both frequentist and Bayesian approaches. Osteoporos Int. 2021;32(3):425-435.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32740669/" target="_blank" rel="noopener">Fang Y, Zhu J, Fan J, et al. Dietary Inflammatory Index in relation to bone mineral density, osteoporosis risk and fracture risk: a systematic review and meta-analysis. Osteoporos Int. 2021;32(4):633-643.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29931038/" target="_blank" rel="noopener">Hosseini B, Berthon BS, Saedisomeolia A, et al. Effects of fruit and vegetable consumption on inflammatory biomarkers and immune cell populations: a systematic literature review and meta-analysis. Am J Clin Nutr. 2018;108(1):136-155.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33400044/" target="_blank" rel="noopener">Zhao F, Guo L, Wang X, Zhang Y. Correlation of oxidative stress-related biomarkers with postmenopausal osteoporosis: a systematic review and meta-analysis. Arch Osteoporos. 2021;16(1):4.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32160647/" target="_blank" rel="noopener">Ávila-Escalante ML, Coop-Gamas F, Cervantes-Rodríguez M, Méndez-Iturbide D, Aranda-González II. The effect of diet on oxidative stress and metabolic diseases-Clinically controlled trials. J Food Biochem. 2020;44(5):e13191.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32117042/" target="_blank" rel="noopener">Zeng LF, Luo MH, Liang GH, et al. Can Dietary Intake of Vitamin C-Oriented Foods Reduce the Risk of Osteoporosis, Fracture, and BMD Loss? Systematic Review With Meta-Analyses of Recent Studies. Front Endocrinol (Lausanne). 2020;10:844.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29101410/" target="_blank" rel="noopener">Sun Y, Liu C, Bo Y, et al. Dietary vitamin C intake and the risk of hip fracture: a dose-response meta-analysis. Osteoporos Int. 2018;29(1):79-87.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30022739/" target="_blank" rel="noopener">Cao JJ, Whigham LD, Jahns L. Depletion and repletion of fruit and vegetable intake alters serum bone turnover markers: a 28-week single-arm experimental feeding intervention. Br J Nutr. 2018;120(5):500-507.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8548506/" target="_blank" rel="noopener">Frassetto L, Sebastian A. Age and systemic acid-base equilibrium: analysis of published data. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 1996;51(1):B91-B99.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29690515/" target="_blank" rel="noopener">Frassetto L, Banerjee T, Powe N, Sebastian A. Acid Balance, Dietary Acid Load, and Bone Effects-A Controversial Subject. Nutrients. 2018;10(4):517.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873955/" target="_blank" rel="noopener">Hayhoe RPG, Abdelhamid A, Luben RN, Khaw KT, Welch AA. Dietary acid-base load and its association with risk of osteoporotic fractures and low estimated skeletal muscle mass. Eur J Clin Nutr. 2020;74(Suppl 1):33-42.</a><br />
[13] <a href="https://openresearch.surrey.ac.uk/esploro/outputs/conferencePresentation/Two-year-double-blind-randomized-controlled/99514396402346" target="_blank" rel="noopener">Macdonald RM, et al. Two year double blind randomized controlled trial in postmenopausal women shows no gain in BMD with potassium citrate treatment. J Bone Miner Res. 2006;21:S15</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873951/" target="_blank" rel="noopener">Dawson-Hughes B. Acid-base balance of the diet-implications for bone and muscle. Eur J Clin Nutr. 2020;74(Suppl 1):7-13.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23162100/" target="_blank" rel="noopener">Jehle S, Hulter HN, Krapf R. Effect of potassium citrate on bone density, microarchitecture, and fracture risk in healthy older adults without osteoporosis: a randomized controlled trial. J Clin Endocrinol Metab. 2013;98(1):207-217.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-obnizaja-ryzyko-rozwoju-osteoporozy/">Czy owoce i warzywa obniżają ryzyko rozwoju osteoporozy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-obnizaja-ryzyko-rozwoju-osteoporozy/">Czy owoce i warzywa obniżają ryzyko rozwoju osteoporozy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W jakiej pozycji spać najlepiej? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-jakiej-pozycji-spac-najlepiej-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-jakiej-pozycji-spac-najlepiej-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Oct 2024 11:54:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2925</guid>

					<description><![CDATA[<p>W jakiej pozycji spać najlepiej? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego. Wstęp: O istnieniu układu odpowiedzialnego za detoksykację mózgu dowiedzieliśmy się stosunkowo niedawno, ale wiele wskazuje na to, że...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakiej-pozycji-spac-najlepiej-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/">W jakiej pozycji spać najlepiej? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakiej-pozycji-spac-najlepiej-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/">W jakiej pozycji spać najlepiej? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W jakiej pozycji spać najlepiej? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</h3>
<p><em>Wstęp: O istnieniu układu odpowiedzialnego za detoksykację mózgu dowiedzieliśmy się stosunkowo niedawno, ale wiele wskazuje na to, że ma on kluczowe znaczenie dla usprawniania funkcji poznawczych. W tej serii dwóch artykułów przyjrzymy się, jak dokładnie funkcjonuje układ glimfatyczny oraz, co najważniejsze, odkryjemy, jak możemy jeszcze skuteczniej wspierać jego działanie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-trzeba-spac-zeby-wspomoc-detoksykacje-mozgu-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/" target="_blank" rel="noopener">Ile trzeba spać, żeby wspomóc detoksykację mózgu? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakiej-pozycji-spac-najlepiej-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/" target="_blank" rel="noopener">W jakiej pozycji spać najlepiej? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a></li>
</ol>
<p>Wiemy już, że dla prawidłowej pracy układu glimfatycznego potrzebna jest wystarczająca ilość snu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33212927/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co jeszcze można zrobić, żeby wspomóc usuwanie z mózgu szkodliwych substancji? W badaniach na myszach stwierdzono, że dostęp do kołowrotka, który umożliwia zwierzętom dobrowolną aktywność fizyczną, poprawia przepływ glimfatyczny u starszych osobników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28579942/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zmianom tym towarzyszyła redukcja złogów amyloidowych i poprawa zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28579942/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A wracając do tematu snu, niewykluczone, że znaczenie ma też to, w jakiej śpimy pozycji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26245965/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Badania na szczurach pokazują, że gdy gryzonie śpią na boku, zwinięte w kłębek, czyli w pozycji dla siebie naturalnej, transport glimfatyczny przebiega u nich sprawniej, niż gdy śpią na plecach, czy na brzuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26245965/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Najwięcej czasu na boku, najczęściej prawym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3774439/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, przesypiają również ludzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26245965/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wiele wskazuje na to, że jest to pozycja, która pozwala zmaksymalizować odpływ krwi z mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31526984/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kiedy śpimy na prawym boku, nasza tętnica szyjna wewnętrzna prawa (główne naczynie krwionośne w szyi odprowadzające krew z głowy) jest szeroko otwarta, a lewa ‒ częściowo zapadnięta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31526984/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ponieważ u większości ludzi prawa strona jest tą dominującą, spanie na prawym boku może zmaksymalizować odpływ krwi z mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31526984/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jakie to ma znaczenie dla naszego zdrowia? Jak się okazuje, pacjenci cierpiący na choroby neurodegeneracyjne, w szczególności łagodne zaburzenia funkcji poznawczych i chorobę Alzheimera, chętniej śpią na plecach. Okazuje się, że mniej więcej 72% przesypia na plecach co najmniej 2 godziny każdej nocy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30614805/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla porównania wśród osób zdrowych odsetek ten wynosi 37% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30614805/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W obliczu tych odkryć pojawia się „intrygująca możliwość, że pozycja głowy podczas snu może wpływać na proces usuwania neurotoksycznych białek z mózgu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30614805/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W przypadku śmierci łóżeczkowej (zespołu nagłego zgonu niemowląt) spanie w pozycji na plecach może być czynnikiem ratującym życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27694485/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dlaczego więc takie ułożenie podczas snu miałoby być odradzane wśród osób dorosłych? Spanie na plecach to domena tych, którzy mają problemy ze snem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6844798/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niewykluczone zatem, że do rozwoju zaburzeń poznawczych nie prowadzi sama pozycja snu, tylko raczej słaba jego jakość. Możliwe też, że mamy tu do czynienia z przyczynowością odwrotną: że to demencja nie pozwala chorym zadbać o zdrowy sen, nie że zaburzenia snu prowadzą do demencji. A nawet jeśli pozycja snu naprawdę ma znaczenie, ciężko jest określić swoje nawyki w tym zakresie bez dostępu do laboratorium snu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33212927/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z badań wynika, że to, co ludzie deklarują, rzadko kiedy pokrywa się z rzeczywistością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33212927/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli korzystny wpływ spania w pozycji bocznej zostanie kiedyś oficjalnie potwierdzony, odpowiedniego ułożenia podczas snu można się zawsze nauczyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25515276/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To właśnie wyrobienie nawyku spania na boku jest celem tzw. terapii pozycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25515276/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jedną z przykładowych technik jest umieszczanie choremu na plecach piłki tenisowej, którą wkłada się do kieszeni założonej tył na przód koszuli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25515276/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Na pozycji podczas snu wątpliwości się nie kończą. W kręgach naukowych mechanizm działania układu glimfatycznego został przyjęty entuzjastycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29101220/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie obyło się jednak bez kontrowersji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29101220/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pierwotnie odkryty został w końcu u szczurów, a do 2019 r. nie było żadnych dowodów wskazujących na jego obecność w mózgu człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31525269/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na chwilę obecną jednoznacznie nie wykazano nawet związku między snem i chorobą Alzheimera. Nasz aktualny stan wiedzy w tym zakresie najlepiej podsumowuje tytuł artykułu opublikowanego w 2020 r. na łamach czasopisma <em>Neurobiology of Disease</em>: „To skomplikowane…” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32738506/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawdą jest, że wśród osób, które przesypiają mniej niż 7 godzin na dobę, odnotowuje się więcej przypadków demencji. Jednakże podwyższone ryzyko mają też osoby, które przesypiają więcej niż 8 godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31879285/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Z badań populacyjnych wynika wręcz, że w przypadku większej ilości snu (8-9 godzin) związek z chorobą Alzheimera, i ogólnie demencją, jest silniejszy niż w przypadku mniejszej ilości (mniej niż 5-6 godzin) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31604673/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Związek między demencją i dłuższym snem może być przykładem przyczynowości odwrotnej: prodromalne zmiany w mózgu wydłużają choremu czas snu lata przed tym, jak postawiona zostaje diagnoza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28228567/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Niewykluczone również, że długi czas snu jest tutaj tylko czynnikiem zakłócającym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31604673/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. U podłoża rozwoju demencji leżeć mogą jakieś problemy zdrowotne, których objawem jest właśnie nadmierna senność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31604673/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przykładowo: nasilone poczucie zmęczenia może być oznaką depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26047492/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, która, sama w sobie, stanowi powszechnie uznany czynnik ryzyka demencji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23637108/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Istnieje jednak pewien mechanizm biologiczny, który sprawia, że wydłużony czas snu może być bezpośrednio związany z demencją. Długi sen (ponad 8 godzin na dobę) wiąże się z występowaniem objawów ogólnoustrojowego stanu zapalnego ‒ podwyższonym stężeniem białka C-reaktywnego i interleukiny 6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26140821/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wyższy poziom oby tych markerów wpływa z kolei na zwiększenie ryzyka rozwoju demencji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29605221/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jak widzimy, niewiadomych zdecydowanie nie brakuje. Pozostaje nam jedynie czekać na dalsze badania nad snem, chorobami neurodegeneracyjnymi i rolą, jaką w tym wszystkim odgrywa układ glimfatyczny. Na chwilę obecną nie ma podstaw, by wydawać w tym zakresie jakiekolwiek zalecenia.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33212927/" target="_blank" rel="noopener">Reddy OC, van der Werf YD. The sleeping brain: harnessing the power of the glymphatic system through lifestyle choices. Brain Sci. 2020;10(11):868.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28579942/" target="_blank" rel="noopener">He XF, Liu DX, Zhang Q, et al. Voluntary exercise promotes glymphatic clearance of amyloid beta and reduces the activation of astrocytes and microglia in aged mice. Front Mol Neurosci. 2017;10:144.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26245965/" target="_blank" rel="noopener">Lee H, Xie L, Yu M, et al. The effect of body posture on brain glymphatic transport. J Neurosci. 2015;35(31):11034-11044.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3774439/" target="_blank" rel="noopener">Lorrain D, De Koninck J, Dionne H, Goupil G. Sleep positions and postural shifts in elderly persons. Percept Mot Skills. 1986;63(2 Pt 1):352-354.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31526984/" target="_blank" rel="noopener">Simka M, Czaja J, Kowalczyk D. Collapsibility of the internal jugular veins in the lateral decubitus body position: A potential protective role of the cerebral venous outflow against neurodegeneration. Med Hypotheses. 2019;133:109397.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30614805/" target="_blank" rel="noopener">Levendowski DJ, Gamaldo C, St Louis EK, et al. Head position during sleep: potential implications for patients with neurodegenerative disease. J Alzheimers Dis. 2019;67(2):631-638.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27694485/" target="_blank" rel="noopener">de Luca F, Hinde A. Effectiveness of the “Back-to-Sleep” campaigns among healthcare professionals in the past 20 years: a systematic review. BMJ Open. 2016;6(9):e011435.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6844798/" target="_blank" rel="noopener">De Koninck J, Gagnon P, Lallier S. Sleep positions in the young adult and their relationship with the subjective quality of sleep. Sleep. 1983;6(1):52-59.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25515276/" target="_blank" rel="noopener">Eijsvogel MM, Ubbink R, Dekker J, et al. Sleep position trainer versus tennis ball technique in positional obstructive sleep apnea syndrome. J Clin Sleep Med. 2015;11(2):139-147.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29101220/" target="_blank" rel="noopener">Smith AJ, Verkman AS. The “glymphatic” mechanism for solute clearance in Alzheimer’s disease: game changer or unproven speculation? FASEB J. 2018;32(2):543-551.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31525269/" target="_blank" rel="noopener">Meng Y, Abrahao A, Heyn CC, et al. Glymphatics visualization after focused ultrasound-induced blood-brain barrier opening in humans. Ann Neurol. 2019;86(6):975-980.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32738506/" target="_blank" rel="noopener">Lucey BP. It’s complicated: The relationship between sleep and Alzheimer’s disease in humans. Neurobiol Dis. 2020;144:105031.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31879285/" target="_blank" rel="noopener">Xu W, Tan CC, Zou JJ, Cao XP, Tan L. Sleep problems and risk of all-cause cognitive decline or dementia: an updated systematic review and meta-analysis. J Neurol Neurosurg Psychiatry. 2020;91(3):236-244.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31604673/" target="_blank" rel="noopener">Fan L, Xu W, Cai Y, Hu Y, Wu C. Sleep duration and the risk of dementia: a systematic review and meta-analysis of prospective cohort studies. J Am Med Dir Assoc. 2019;20(12):1480-1487.e5.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28228567/" target="_blank" rel="noopener">Westwood AJ, Beiser A, Jain N, et al. Prolonged sleep duration as a marker of early neurodegeneration predicting incident dementia. Neurology. 2017;88(12):1172-1179.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26047492/" target="_blank" rel="noopener">Zhai L, Zhang H, Zhang D. Sleep duration and depression among adults: a meta-analysis of prospective studies. Depress Anxiety. 2015;32(9):664-670.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23637108/" target="_blank" rel="noopener">Diniz BS, Butters MA, Albert SM, Dew MA, Reynolds CF. Late-life depression and risk of vascular dementia and Alzheimer’s disease: systematic review and meta-analysis of community-based cohort studies. Br J Psychiatry. 2013;202(5):329-335.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26140821/" target="_blank" rel="noopener">Irwin MR, Olmstead R, Carroll JE. Sleep disturbance, sleep duration, and inflammation: a systematic review and meta-analysis of cohort studies and experimental sleep deprivation. Biol Psychiatry. 2016;80(1):40-52.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29605221/" target="_blank" rel="noopener">Darweesh SKL, Wolters FJ, Ikram MA, de Wolf F, Bos D, Hofman A. Inflammatory markers and the risk of dementia and Alzheimer’s disease: A meta-analysis. Alzheimers Dement. 2018;14(11):1450-1459.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakiej-pozycji-spac-najlepiej-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/">W jakiej pozycji spać najlepiej? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakiej-pozycji-spac-najlepiej-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/">W jakiej pozycji spać najlepiej? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego picie mleka skraca życie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Sep 2024 08:51:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[galaktoza]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2878</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego picie mleka skraca życie? W artykule pt. „Wpływ mleka na zdrowie kości” omówiliśmy serię badań przeprowadzonych przez naukowców w Szwecji [1]. Przez okres do 20 lat obserwowano tutaj łącznie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego picie mleka skraca życie?</h3>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/" target="_blank" rel="noopener">„Wpływ mleka na zdrowie kości”</a> omówiliśmy serię badań przeprowadzonych przez naukowców w Szwecji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez okres do 20 lat obserwowano tutaj łącznie 100 000 osób i wykazano, że wśród kobiet wysokie spożycie mleka wiąże się ze zwiększeniem ryzyka złamania biodra o 60% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Autorzy zasugerowali, że może to być wina galaktozy ‒ produktu rozkładu laktozy, czyli zawartego w mleku cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podstawą dla takiej hipotezy był fakt, że słabsze kości mają osoby, których stężenie galaktozy we krwi jest podwyższone w związku z galaktozemią ‒ rzadką wadą wrodzoną przejawiającą się zaburzeniami metabolizmu galaktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25086875/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co gorsza, szkodliwy wpływ tej substancji nie ogranicza się tylko do zdrowia kości.</p>
<p>U zwierząt laboratoryjnych galaktoza wywołuje zmiany degeneracyjne w mózgu, sercu, płucach, wątrobie, czy nerkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jest w tym działaniu na tyle niezawodna, że w badaniach naukowych znalazła zastosowanie jako środek pozwalający przyspieszyć proces starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. „Wśród zwierząt, których długość życia została skrócona, stwierdzono zmiany neurodegeneracyjne, niepełnosprawność umysłową, zaburzenia funkcji poznawczych [&#8230;], osłabienie odpowiedzi immunologicznej oraz redukcję zdolności reprodukcyjnych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15547319/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Trzeba zaznaczyć, że zastosowana tutaj dawka nie była wcale duża ‒ mysi odpowiednik 1-2 szklanek mleka dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Tylko że gryzonie to nie ludzie. Przykładowo niemal 100 lat temu odkryliśmy, że u szczurów wysokie spożycie laktozy czy galaktozy może wywoływać zaćmę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6804198/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak, czy taka sama zależność występuje u ludzi ‒ dane epidemiologiczne w zakresie spożycia nabiału i ryzyka rozwoju zaćmy są niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32148937/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>We wspomnianych już szwedzkich badaniach wpływ mleka został przeanalizowany nie tylko pod kątem zdrowia kości, ale i ryzyka śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyższe spożycie mleka powiązano z wyższą śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wykazano tutaj, że wśród kobiet picie 3 szklanek mleka dziennie podnosi ryzyko przedwczesnej śmierci niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W artykule towarzyszącym podkreślono, że „zależność między mlekiem i śmiertelnością należy określić niezwłocznie i w sposób definitywny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W spożyciu mleka na całym świecie obserwuje się w końcu tendencję wzrostową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W obliczu niepokojących wyników największego wówczas badania nad mlekiem i śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> sprawą zainteresowali się naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. Postanowili oni sprawdzić, czy odkrycia w zakresie szkodliwości mleka nie były tylko zwykłym dziełem przypadku. W tym celu przeprowadzili badanie dwa razy większe, z trzema kohortami, w którym przez okres nawet do 30 lat obserwowali ponad 200 000 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Złe wieści ze Szwecji niestety się potwierdziły. Jak się okazało, wyższe spożycie nabiału rzeczywiście związane jest z krótszym życiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zgodnie z wynikami każde dodatkowe pół porcji mleka dziennie podnosi ryzyko śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych o 9%, a o 11% ryzyko śmierci w wyniku raka, jak również ryzyko śmierci ogółem, w wyniku wszystkich chorób razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jest to tym bardziej znaczące, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że picie mleka łączy się zwykle ze zdrowymi nawykami typu dbanie o regularną aktywność fizyczną, czy unikanie alkoholu i papierosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wszystkie te czynniki były jednak w omawianym badaniu kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Rzecz jasna obniżenie spożycia mleka to nie wszystko, ważne jest też, czym to mleko zastąpimy. W 2020 r. na łamach <em>New England Journal of Medicine</em> opublikowano wyniki analizy przeprowadzonej przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wykazano w niej, że na ryzyko śmierci nabiał wpływa mniej więcej tak samo, jak mięso czerwone, drób i ryby, a w porównaniu z jajkami i mięsem przetworzonym szkodzi nieco mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Znaczący spadek ryzyka śmierci odnotowuje się tylko, gdy nabiał zastąpiony zostaje źródłami białka pochodzenia roślinnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wszystkie badania nad mlekiem i śmiertelnością zestawiono ze sobą w przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z podwyższonym ryzykiem śmierci powiązano tutaj tylko mleko zwykłe, niskotłuszczowego już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niewykluczone więc, że głównym winowajcą są zawarte w mleku tłuszcze nasycone. Z drugiej strony zsiadłe mleko szkodliwego działania już nie wykazuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490510/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, a proces fermentacji pozwala na częściowe usunięcie galaktozy. Można więc przypuszczać, że do szkodliwego działania mleka w pewnym stopniu przyczynia się zarówno tłuszcz mleczny, jak i galaktoza. W 2013 r. opublikowano wyniki randomizowanego badania krzyżowego, w którym porównano ze sobą nabiał niskotłuszczowy, nabiał fermentowany i nabiał niefermentowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, w trakcie kilku tygodni, gdy uczestnicy spożywali nabiał niefermentowany, o nieobniżonej zawartości tłuszczu, ich poziom IL-6 (markera stanu zapalnego) był znacznie wyższy, niż gdy jedli nabiał fermentowany albo niskotłuszczowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Z wiekiem nasza zdolność metabolizowania galaktozy spada nawet o 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przy założeniu, że to między innymi właśnie przez galaktozę mleko zostało powiązane z krótszym życiem, na późniejszych etapach życia unikanie nabiału można by uznać za szczególnie istotne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. No dobrze, ale skoro galaktoza szkodzi, wywołując stres oksydacyjny i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czy wyższe spożycie owoców i warzyw nie powinno tego działania do pewnego stopnia osłabiać? Owszem, w badaniach na zwierzętach wykazano, że włączenie do diety owoców i warzyw może spowolnić spowodowane przez galaktozę postępujące zmiany starzeniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29147751/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Przykładowo u szczurów karmionych borówkami amerykańskimi stwierdzono redukcję uszkodzeń mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A co z ludźmi? Jak warzywa i owoce poradzą sobie z wywołanym przez mleko stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Niestety, jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29083056/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, kobiety, które mleko piją w ilości co najmniej 3 szklanek dziennie, mają ponad dwa razy wyższe ryzyko złamania biodra niż kobiety, które piją mniej niż jedną szklankę, niezależnie od tego, czy owoców i warzyw jedzą mniej, czy więcej. Spadek ryzyka obserwuje się dopiero przy co najmniej 5 porcjach owoców i warzyw dziennie ‒ przy wysokim spożyciu mleka prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci jest wówczas tylko 60% wyższe niż przy spożyciu niskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wychodzi więc na to, że żywność bogata w przeciwutleniacze może modyfikować związek między spożyciem mleka i wyższą śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Wysoce wpływowe organizacje, typu amerykańska National Osteoporosis Foundation, czy europejska International Osteoporosis Foundation, niezmiennie utrzymują, że w trosce o zdrowie kości należy jeść nabiał, przyjmować leki i suplementować wapń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dowody naukowe nie wskazują, by którakolwiek z tych strategii miała być rzeczywiście skuteczna. Dlaczego więc są zalecane? No może dlatego, że organizacje, które te zalecenia wydają, nie są do końca bezstronne. Obiektywność ich stanowiska podważa fakt, że producenci nabiału, leków i suplementów znajdują się na liście ich sponsorów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W angielskojęzycznej literaturze medycznej większość opublikowanych ostatnio przeglądów badań nad nabiałem i osteoporozą napisana została przez naukowców mających powiązania finansowe z przemysłem mleczarskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32899514/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W USA głównym uzasadnieniem dla uwzględnienia nabiału w krajowych zaleceniach żywieniowych są rzekome korzyści dla zdrowia kości, niepoparte dowodami naukowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A może by tak zalecenia żywieniowe opracowywać bez wpływu interesów komercyjnych? W 2019 r. ten rewolucyjny pomysł wprowadziła w życie Kanada <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przy tworzeniu nowych wytycznych w raporcie uwzględniono wyłącznie wyniki badań naukowych. Analizy branżowe zostały całkowicie wykluczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jak to wpłynęło na treść samych zaleceń? Wśród najistotniejszych zmian wymienić można wyraźny nacisk na wysokie spożycie produktów roślinnych i ograniczenie spożycia żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przełomowe było też pominięcie w nich nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Langenskiöld S, et al. Milk intake and risk of mortality and fractures in women and men: cohort studies. BMJ. 2014;349:g6015.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25086875/" target="_blank" rel="noopener">van Erven B, Römers MMM, Rubio-Gozalbo ME. Revised proposal for the prevention of low bone mass in patients with classic galactosemia. JIMD Rep. 2014;17:41-46.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">Azman KF, Zakaria R. D-Galactose-induced accelerated aging model: an overview. Biogerontology. 2019;20(6):763-782.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15547319/" target="_blank" rel="noopener">Cui X, Wang L, Zuo P, et al. D-galactose-caused life shortening in Drosophila melanogaster and Musca domestica is associated with oxidative stress. Biogerontology. 2004;5(5):317-325.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6804198/" target="_blank" rel="noopener">Simoons FJ. A geographic approach to senile cataracts: possible links with milk consumption, lactase activity, and galactose metabolism. Dig Dis Sci. 1982;27(3):257-264.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32148937/" target="_blank" rel="noopener">Mustafa OM, Daoud YJ. Is dietary milk intake associated with cataract extraction history in older adults? An analysis from the us population. J Ophthalmol. 2020;2020:2562875.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">Schooling CM. Milk and mortality. BMJ. 2014;349:g6205.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">Ding M, Li J, Qi L, et al. Associations of dairy intake with risk of mortality in women and men: three prospective cohort studies. BMJ. 2019;367:l6204.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">Fardellone P, Séjourné A, Blain H, Cortet B, Thomas T, GRIO Scientific Committee. Osteoporosis: Is milk a kindness or a curse? Joint Bone Spine. 2017;84(3):275-281.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">Willett WC, Ludwig DS. Milk and health. N Engl J Med. 2020;382(7):644-654.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">Naghshi S, Sadeghi O, Larijani B, Esmaillzadeh A. High vs. low-fat dairy and milk differently affects the risk of all-cause, CVD, and cancer death: A systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2022;62(13):3598-3612.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490510/" target="_blank" rel="noopener">Tognon G, Nilsson LM, Shungin D, et al. Nonfermented milk and other dairy products: associations with all-cause mortality. Am J Clin Nutr. 2017;105(6):1502-1511.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">Nestel PJ, Mellett N, Pally S, et al. Effects of low-fat or full-fat fermented and non-fermented dairy foods on selected cardiovascular biomarkers in overweight adults. Br J Nutr. 2013;110(12):2242-2249.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">Marchesini G, Bua V, Brunori A, et al. Galactose elimination capacity and liver volume in aging man. Hepatology. 1988;8(5):1079-1083.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29147751/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Byberg L. Interpretation of milk research results. Osteoporos Int. 2018;29(3):773-775.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">Çoban J, Doğan-Ekici I, Aydın AF, Betül-Kalaz E, Doğru-Abbasoğlu S, Uysal M. Blueberry treatment decreased D-galactose-induced oxidative stress and brain damage in rats. Metab Brain Dis. 2015;30(3):793-802.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29083056/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Lemming EW, Melhus H, Byberg L. Intake of milk or fermented milk combined with fruit and vegetable consumption in relation to hip fracture rates: a cohort study of Swedish women. J Bone Miner Res. 2018;33(3):449-457.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Melhus H, Byberg L. Milk, fruit and vegetable, and total antioxidant intakes in relation to mortality rates: cohort studies in women and men. Am J Epidemiol. 2017;185(5):345-361.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">Grey A, Bolland M. Web of industry, advocacy, and academia in the management of osteoporosis. BMJ. 2015;351:h3170.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32899514/" target="_blank" rel="noopener">Byberg L, Warensjö Lemming E. Milk consumption for the prevention of fragility fractures. Nutrients. 2020;12(9):2720.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">Dai Z, Kroeger CM, Lawrence M, Scrinis G, Bero L. Comparison of methodological quality between the 2007 and 2019 Canadian dietary guidelines. Public Health Nutr. 2020;23(16):2879-2885.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Jul 2024 09:57:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2687</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu Wszystkie artykuły z tej serii: Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Suplement diety, który spowalnia proces związanej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/" target="_blank" rel="noopener">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
</ol>
<p>W 2021 r. opublikowano przegląd literatury naukowej na temat wpływu odżywiania na rozwój i profilaktykę utraty słuchu związanej z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32473863/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Analiza tysięcy badań doprowadziła naukowców do następujących wniosków: „Dieta bogata w tłuszcze nasycone i cholesterol wpływa na słuch szkodliwie, a ograniczenie spożycia tych składników pokarmowych może zapobiegać ich niepożądanemu działaniu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32473863/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co dokładnie stanowiło podstawę dla takiego podsumowania? Omówiony w poprzednich artykułach przypadek plemienia Mabaan jest bez wątpienia fascynujący, ale to chyba nie wystarczy. Pewną wskazówką są też na pewno badania na zwierzętach. Karmiąc szczury tłuszczami nasyconymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3762287/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> albo szynszyle cholesterolem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, naukowcy wykazali, że dieta powodująca rozwój miażdżycy może nasilać uszkodzenia ucha wewnętrznego i prowadzić do pogorszenia słuchu, nawet bez ekspozycji na hałas. Nie oznacza to jednak, że taka sama zależność występuje u ludzi.</p>
<p>Dane z przeprowadzonych w tym zakresie badań epidemiologicznych wydają się wiarygodne. Przykładowo: w badaniu z udziałem tysięcy bliźniąt wykazano znaczącą zależność między wysokim spożyciem cholesterolu i zaburzeniami słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu <em>Blue Mountains Hearing Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> udział wzięły tysiące kobiet i mężczyzn w podeszłym wieku. Spośród wszystkich składników pokarmowych z utratą słuchu najsilniej powiązany został tutaj cholesterol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Osoby spożywające codziennie dawkę cholesterolu odpowiadającą mniej więcej dwóm jajkom miały o 34% wyższe ryzyko utraty słuchu niż osoby, których dzienne spożycie odpowiadało mniej więcej jednemu jajku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Za zaburzeniami naczyniowymi jako pierwotną przyczyną utraty słuchu przemawia również fakt, że niższe ryzyko miały osoby przyjmujące statyny, szczególnie w dużych dawkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Naukowcy podejrzewają, że cholesterol pokarmowy może zakłócać krążenie w samym uchu wewnętrznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niewykluczone też, że miażdżycowe zmiany zapalne ograniczają przepływ krwi w drobnych tętnicach, które prowadzą do ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A może by tak zajrzeć do wnętrza naczyń krwionośnych i przekonać się, czy te teorie znajdą potwierdzenie w rzeczywistości?</p>
<p>Określony na podstawie angiografii zasięg i stopień zaawansowania miażdżycy tętnic wieńcowych ściśle koreluje z utratą słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Miażdżyca jest chorobą ogólnoustrojową, obejmującą cały układ tętniczy, więc zależność ta powinna dotyczyć również tętnic doprowadzających krew do ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla tętnic szyjnych już ją potwierdzono: im więcej zmian miażdżycowych, tym gorszy słuch <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31399361/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> i tym wyższe ryzyko dalszego pogłębienia się zaburzeń na przestrzeni kolejnych 5 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25555266/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No dobrze, a co z tętnicami, które prowadzą bezpośrednio do ucha wewnętrznego? Ze wstępnych badań autopsyjnych wynikało, że u osób starszych zmiany miażdżycowe w naczyniach krwionośnych w obrębie uszu mogą przyczyniać się do degeneracji ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25555266/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Hipotezę tę potwierdzono później w badaniach przy zastosowaniu obrazowania bezpośredniego, w których stopień utraty słuchu skorelowano ze zwężeniem światła tętnic ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>No to teraz czas na ostateczne rozstrzygnięcie: mamy w tym zakresie jakieś badania interwencyjne? U zwierząt laboratoryjnych wysokie spożycie tłuszczów nasyconych i cholesterolu prowadzi do śmierci komórek rzęsatych w uchu wewnętrznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> i w konsekwencji do utraty słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3778299/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tylko jak przeprowadzić taką interwencję z udziałem ludzi? Nie można przecież trzymać setek osób przez kilka lat w zamknięciu, zmuszać ich do jedzenia różnych ilości tłuszczów nasyconych, tylko po to, żeby sprawdzić, co stanie się z ich słuchem. Cóż… wbrew pozorom najwyraźniej jednak można: <em>The Finnish Mental Hospital Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Badanie rozpoczęto w 1960 r., a uczestnikami byli pacjenci dwóch szpitali psychiatrycznych, położonych w pobliżu Helsinek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Eksperyment polegał na zmniejszeniu w szpitalnych jadłospisach ilości tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przez pierwsze kilka lat pacjenci jednej z placówek karmieni byli jak dotychczas (kontrola), a w drugiej menu zostało odpowiednio zmodyfikowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Po upływie tego czasu zrobiono zamianę. Pierwszej grupie obniżono spożycie tłuszczów nasyconych, a druga wróciła do diety wyjściowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Był to jeden z pierwszych takich przypadków w historii: badanie interwencyjne sugerujące, że obniżenie spożycia tłuszczów nasyconych może obniżać ryzyko śmierci w wyniku choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/758101/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a co ze słuchem? Zmiany w jadłospisie wpłynęły na słuch badanych dokładnie tak samo, jak na ich układ krążenia: wraz z pogorszeniem się stanu naczyń krwionośnych pogorszył się też ich słuch <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586880/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. To samo w przypadku zmian korzystnych: poprawa jednego szła w parze z poprawą drugiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586880/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, i to wcale nie małą. Pacjenci w wieku 50-59 lat, po okresie niższego spożycia tłuszczów nasyconych mieli znacznie lepszy słuch niż 10 lat młodsi badani w szpitalu kontrolnym <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/00016487009181884" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Naukowcy podsumowali swoje odkrycia następującymi wnioskami: „Z naszego badania audiologicznego wynika, że dieta stanowi istotny element profilaktyki utraty słuchu” <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/00016487009181884" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32473863/" target="_blank" rel="noopener">Rodrigo L, Campos-Asensio C, Rodríguez MÁ, Crespo I, Olmedillas H. Role of nutrition in the development and prevention of age-related hearing loss: A scoping review. J Formos Med Assoc. 2021;120(1 Pt 1):107-120.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3762287/" target="_blank" rel="noopener">Pillsbury HC. Hypertension, hyperlipoproteinemia, chronic noise exposure: is there synergism in cochlear pathology? Laryngoscope. 1986;96(10):1112-1138.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">Sikora MA, Morizono T, Ward WD, Paparella MM, Leslie K. Diet-induced hyperlipidemia and auditory dysfunction. Acta Otolaryngol. 1986;102(5-6):372-381.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">Momi SK, Wolber LE, Fabiane SM, MacGregor AJ, Williams FMK. Genetic and environmental factors in age-related hearing impairment. Twin Res Hum Genet. 2015;18(4):383-392.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">Gopinath B, Flood VM, Teber E, McMahon CM, Mitchell P. Dietary intake of cholesterol is positively associated and use of cholesterol-lowering medication is negatively associated with prevalent age-related hearing loss. J Nutr. 2011;141(7):1355-1361.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">Erkan AF, Beriat GK, Ekici B, Doğan C, Kocatürk S, Töre HF. Link between angiographic extent and severity of coronary artery disease and degree of sensorineural hearing loss. Herz. 2015;40(3):481-486.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31399361/" target="_blank" rel="noopener">Croll PH, Bos D, Vernooij MW, et al. Carotid atherosclerosis is associated with poorer hearing in older adults. J Am Med Dir Assoc. 2019;20(12):1617-1622.e1.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25555266/" target="_blank" rel="noopener">Fischer ME, Schubert CR, Nondahl DM, et al. Subclinical atherosclerosis and increased risk of hearing impairment. Atherosclerosis. 2015;238(2):344-349.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">Erkan AF, Beriat GK, Ekici B, Doğan C, Kocatürk S, Töre HF. Link between angiographic extent and severity of coronary artery disease and degree of sensorineural hearing loss. Herz. 2015;40(3):481-486.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">Sikora MA, Morizono T, Ward WD, Paparella MM, Leslie K. Diet-induced hyperlipidemia and auditory dysfunction. Acta Otolaryngol. 1986;102(5-6):372-381.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3778299/" target="_blank" rel="noopener">Saito T, Sato K, Saito H. An experimental study of auditory dysfunction associated with hyperlipoproteinemia. Arch Otorhinolaryngol. 1986;243(4):242-245.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">Hearing loss and coronary heart disease. JAMA. 1965;194(4):452.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/758101/" target="_blank" rel="noopener">Turpeinen O. Effect of cholesterol-lowering diet on mortality from coronary heart disease and other causes. Circulation. 1979;59(1):1-7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586880/" target="_blank" rel="noopener">Puga AM, Pajares MA, Varela-Moreiras G, Partearroyo T. Interplay between nutrition and hearing loss: state of art. Nutrients. 2018;11(1):35.</a><br />
[15] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/00016487009181884" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Olin P, Rosen HV. Dietary prevention of hearing loss. Acta Oto-Laryngologica. 1970;70(4):242-247.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jul 2024 14:43:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[indeks glikemiczny]]></category>
		<category><![CDATA[kwas foliowy]]></category>
		<category><![CDATA[luteina]]></category>
		<category><![CDATA[masa ciała]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[skrobia oporna]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[sorgo]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina A]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[wolne rodniki]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zeaksantyna]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2682</guid>

					<description><![CDATA[<p>Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu Wszystkie artykuły z tej serii: Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Suplement diety, który spowalnia proces...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/" target="_blank" rel="noopener">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
</ol>
<p>Zdrowsze odżywianie związane jest ze znaczącym obniżeniem ryzyka utraty słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31608356/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu przeprowadzonym w 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31608356/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> naukowcy ocenili wpływ diety na słuch za pomocą trzech różnych systemów oceny jakości. We wszystkich przypadkach czynnikiem żywieniowym, który najmocniej wiązał się z mniejszym ryzykiem utraty słuchu, było ograniczenie spożycia mięsa. W poprzednim artykule mówiliśmy o plemieniu Mabaan, którego członkowie zachowują dobry słuch nawet w podeszłym wieku. Rzeczywiście jedzą oni bardzo niewiele mięsa, lecz oprócz tego ich dieta nie zawiera też rafinowanego cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyjaśniałoby to, dlaczego próchnica w tej społeczności jest zjawiskiem praktycznie niespotykane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednakże cukier szkodzi nie tylko zębom. Dieta o wysokim indeksie glikemicznym, pełna rafinowanych węglowodanów, z wiekiem może skutkować utratą słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20926604/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zakładając, że głównym winowajcą są tutaj skoki poziomu cukru we krwi, wiemy już, dlaczego podwyższone ryzyko mają osoby z cukrzycą i w stanie przedcukrzycowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34384902/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A wracając do plemienia Mabaan, sorgo, które stanowi przecież podstawę ich diety, ma wyjątkowo niski indeks glikemiczny nawet jak na zboże pełnoziarniste <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092385/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dzięki wysokiej zawartości skrobi opornej sorgo podnosi poziom cukru we krwi w stopniu 25% mniejszym niż pełnoziarnista pszenica <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24608948/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>U podłoża szkodliwego wpływu hałasu na ucho wewnętrzne leżeć mogą zaburzenia krążenia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pod wpływem głośnych dźwięków naczynia krwionośne w tym obszarze ulegają bowiem zwężeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niewykluczone również, że właśnie dlatego z utratą słuchu związana jest otyłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32590951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z jednej strony nadmierna masa ciała stanowi jedynie odzwierciedlenie pierwotnej przyczyny problemu ‒ niezdrowej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32590951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak z drugiej strony otyłość sprzyja rozwojowi stanu zapalnego, co prowadzić może do zaburzeń czynności naczyń krwionośnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32590951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Markery stanu zapalnego korelują bezpośrednio ze związaną z wiekiem utratą słuchu, podobnie zresztą jak markery stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31947524/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W tym kontekście nie można nie wspomnieć o Nrf2, czynniku transkrypcyjnym odpowiedzialnym za aktywację obrony antyoksydacyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21031035/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie bez powodu określa się go mianem „opiekuna zdrowia i strażnika długowieczności gatunku ludzkiego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21031035/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Osoby urodzone z wariantami Nrf2 o obniżonej zdolności kodowania mają znacznie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oznacza to, że w procesie utraty słuchu pewną rolę odgrywać muszą wolne rodniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z lepszym słuchem koreluje przecież ilość pigmentu plamki żółtej, czyli, w gruncie rzeczy, przeciwutleniaczy znajdujących się w tylnej części oka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25008466/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Chodzi tu konkretnie o luteinę i zeaksantynę, których skoncentrowanym źródłem w diecie są zielone warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25008466/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Spożycie przeciwutleniaczy w kontekście utraty słuchu było również przedmiotem badań populacyjnych. W tym przypadku wyniki są jednak niejednoznaczne. Weźmy, chociażby witaminę C. W niektórych badaniach wyższe spożycie witaminy C powiązano z lepszym słuchem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24646817/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21419069/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, w innych natomiast nie wykazano żadnego znaczącego związku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20115980/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22159779/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Ostatecznie rozwiać wątpliwości w tej kwestii mogą jedynie badania interwencyjne.</p>
<p>Jak do tej pory w badaniach przedklinicznych wykazano, że włączenie do diety przeciwutleniaczy zapobiega związanej z wiekiem utracie słuchu u szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25673025/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, ale u myszy już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22154190/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Najbardziej ekscytującego odkrycia dokonano w badaniu z 2006 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Szczurom w podeszłym wieku podawano tutaj borówki amerykańskie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W efekcie wśród zwierząt odnotowano odwrócenie ubytków słuchu, i to do tego stopnia, że ostatecznie słyszały one lepiej niż osobniki młode <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Ale chwila, czy w poprzednim artykule nie ustaliliśmy przypadkiem, że komórki rzęsate się nie regenerują?</p>
<p>To prawda, ale za naszą zdolność słyszenia odpowiadają nie tylko uszy, ale i mózg. Kora słuchowa zlokalizowana jest w obrębie płata skroniowego. Z wiekiem jej zdolność do rozpoznawania i rozumienia mowy, nawet w cichym otoczeniu, ulega osłabieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Odbieranie dźwięków to nie wszystko, usłyszane treści muszą jeszcze zostać odpowiednio przetworzone. I to właśnie tego drugiego aspektu dotyczy dobroczynny wpływ borówek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. We wspomnianym badaniu na szczurach owoce te pozwoliły odwrócić ubytki poznawcze powodujące zaburzenia przetwarzania słuchowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. A co z badaniami z udziałem ludzi?</p>
<p>W badaniach bez grup kontrolnych, w wyniku suplementacji przeciwutleniaczy typu witamina A, E, C, czy kwas alfa-liponowy, wśród uczestników odnotowano poprawę słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3898779/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18607930/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wyniki te nie znalazły jednak potwierdzenia w badaniu randomizowanym, podwójnie zaślepionym i kontrolowanym placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318104/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. W tej analizie sprawdzono działanie różnych przeciwutleniaczy, ale nie stwierdzono ich wpływu na badane parametry słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318104/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Czy istnieje w ogóle jakiś związek o udowodnionym korzystnym wpływie na zdolność słyszenia wśród osób w podeszłym wieku? Tak i jest nim kwas foliowy, którego skoncentrowanym źródłem w diecie są zielone warzywa i rośliny strączkowe.</p>
<p>W badaniach obserwacyjnych wykazano, że wyższe stężenie folianów we krwi koreluje z lepszym słuchem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10075346/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Nie było jednak pewności, czy jest to zasługa tego konkretnego mikroskładnika, czy może raczej zdrowszej diety. Naukowcy w Holandii przeprowadzili więc 3-letnie badanie podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo, z udziałem ponad 700 kobiet i mężczyzn w podeszłym wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Uczestników losowo podzielono na dwie grupy; pierwsza grupa przyjmowała codziennie 800 μg kwasu foliowego, druga ‒ nierozróżnialne od testowanego suplementu placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Jak się okazało, na koniec eksperymentu osoby, którym podawano kwas foliowy, w znacznie większym stopniu zachowały zdolność słyszenia dźwięków w zakresie częstotliwości ludzkiej mowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Wielkość efektu była raczej niewielka, do tego stopnia, że w przypadku mężczyzn w wieku 75 lat, w wyniku suplementacji kwasu foliowego odsetek pacjentów, którzy kwalifikowaliby się na aparat słuchowy, miałby szansę spaść z 33% do 22% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200224/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Należy również pamiętać, że badanie przeprowadzone zostało w Holandii, gdzie żywność nie była wówczas fortyfikowana kwasem foliowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Są więc kraje, dla których te wyniki mogą być niemiarodajne. Weźmy na przykład USA: rafinowane produkty zbożowe są tam obligatoryjnie wzbogacane kwasem foliowym od dziesięcioleci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W przypadku tej populacji ciężko więc przewidzieć, jak bardzo i czy w ogóle, efektywna byłaby ta suplementacja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Tak czy inaczej, ze zdrowotnego punktu widzenia najlepiej skupić się na folianach w zielonych warzywach liściastych i roślinach strączkowych. Produkty te w swojej diecie powinien mieć każdy, a już 1 szklanka ugotowanej soczewicy pokrywa 90% dziennego zapotrzebowanie na kwas foliowy wśród osób dorosłych.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31608356/" target="_blank" rel="noopener">Curhan SG, Halpin C, Wang M, Eavey RD, Curhan GC. Prospective study of dietary patterns and hearing threshold elevation. Am J Epidemiol. 2020;189(3):204-214.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Bergman M, Plester D, El-Mofty A, Satti MH. Presbycusis study of a relatively noise-free population in the Sudan. Ann Otol Rhinol Laryngol. 1962;71:727-743.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20926604/" target="_blank" rel="noopener">Gopinath B, Flood VM, McMahon CM, Burlutsky G, Brand-Miller J, Mitchell P. Dietary glycemic load is a predictor of age-related hearing loss in older adults. J Nutr. 2010;140(12):2207-2212.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34384902/" target="_blank" rel="noopener">Samocha-Bonet D, Wu B, Ryugo DK. Diabetes mellitus and hearing loss: A review. Ageing Res Rev. 2021;71:101423.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092385/" target="_blank" rel="noopener">Prasad MPR, Rao BD, Kalpana K, Rao MV, Patil JV. Glycaemic index and glycaemic load of sorghum products. J Sci Food Agric. 2015;95(8):1626-1630.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24608948/" target="_blank" rel="noopener">Poquette NM, Gu X, Lee SO. Grain sorghum muffin reduces glucose and insulin responses in men. Food Funct. 2014;5(5):894-899.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">Honkura Y, Matsuo H, Murakami S, et al. NRF2 is a key target for prevention of noise-induced hearing loss by reducing oxidative damage of cochlea. Sci Rep. 2016;6:19329.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32590951/" target="_blank" rel="noopener">Yang JR, Hidayat K, Chen CL, Li YH, Xu JY, Qin LQ. Body mass index, waist circumference, and risk of hearing loss: a meta-analysis and systematic review of observational study. Environ Health Prev Med. 2020;25(1):25.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31947524/" target="_blank" rel="noopener">Wang J, Puel JL. Presbycusis: an update on cochlear mechanisms and therapies. J Clin Med. 2020;9(1):218.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21031035/" target="_blank" rel="noopener">Lewis KN, Mele J, Hayes JD, Buffenstein R. Nrf2, a guardian of healthspan and gatekeeper of species longevity. Integr Comp Biol. 2010;50(5):829-843.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26776972/" target="_blank" rel="noopener">Honkura Y, Matsuo H, Murakami S, et al. NRF2 is a key target for prevention of noise-induced hearing loss by reducing oxidative damage of cochlea. Sci Rep. 2016;6:19329.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25008466/" target="_blank" rel="noopener">Wong JC, Kaplan HS, Hammond BR. Lutein and zeaxanthin status and auditory thresholds in a sample of young healthy adults. Nutr Neurosci. 2017;20(1):1-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24646817/" target="_blank" rel="noopener">Kang JW, Choi HS, Kim K, Choi JY. Dietary vitamin intake correlates with hearing thresholds in the older population: the Korean National Health and Nutrition Examination Survey. Am J Clin Nutr. 2014;99(6):1407-1413.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21419069/" target="_blank" rel="noopener">Spankovich C, Hood LJ, Silver HJ, Lambert W, Flood VM, Mitchell P. Associations between diet and both high and low pure tone averages and transient evoked otoacoustic emissions in an older adult population-based study. J Am Acad Audiol. 2011;22(1):49-58.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20115980/" target="_blank" rel="noopener">Shargorodsky J, Curhan SG, Eavey R, Curhan GC. A prospective study of vitamin intake and the risk of hearing loss in men. Otolaryngol Head Neck Surg. 2010;142(2):231-236.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22159779/" target="_blank" rel="noopener">Gopinath B, Flood VM, McMahon CM, et al. Dietary antioxidant intake is associated with the prevalence but not incidence of age-related hearing loss. J Nutr Health Aging. 2011;15(10):896-900.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25673025/" target="_blank" rel="noopener">Sanz-Fernández R, Sánchez-Rodriguez C, Granizo JJ, Durio-Calero E, Martín-Sanz E. Accuracy of auditory steady state and auditory brainstem responses to detect the preventive effect of polyphenols on age-related hearing loss in Sprague-Dawley rats. Eur Arch Otorhinolaryngol. 2016;273(2):341-347.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22154190/" target="_blank" rel="noopener">Sha SH, Kanicki A, Halsey K, Wearne KA, Schacht J. Antioxidant-enriched diet does not delay the progression of age-related hearing loss. Neurobiol Aging. 2012;33(5):1010.e15-16.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15950320/" target="_blank" rel="noopener">de Rivera C, Shukitt-Hale B, Joseph JA, Mendelson JR. The effects of antioxidants in the senescent auditory cortex. Neurobiol Aging. 2006;27(7):1035-1044.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3898779/" target="_blank" rel="noopener">Romeo G, Giorgetti M. [Therapeutic effects of vitamin A associated with vitamin E in perceptual hearing loss]. Acta Vitaminol Enzymol. 1985;7(1-2):139-143.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18607930/" target="_blank" rel="noopener">Takumida M, Anniko M. Radical scavengers for elderly patients with age-related hearing loss. Acta Otolaryngol. 2009;129(1):36-44.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318104/" target="_blank" rel="noopener">Polanski JF, Cruz OL. Evaluation of antioxidant treatment in presbyacusis: prospective, placebo-controlled, double-blind, randomised trial. J Laryngol Otol. 2013;127(2):134-141.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10075346/" target="_blank" rel="noopener">Houston DK, Johnson MA, Nozza RJ, et al. Age-related hearing loss, vitamin B-12, and folate in elderly women. Am J Clin Nutr. 1999;69(3):564-571.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200216/" target="_blank" rel="noopener">Durga J, Verhoef P, Anteunis LJC, Schouten E, Kok FJ. Effects of folic acid supplementation on hearing in older adults: a randomized, controlled trial. Ann Intern Med. 2007;146(1):1-9.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17200224/" target="_blank" rel="noopener">Dobie RA. Folate supplementation and age-related hearing loss. Ann Intern Med. 2007;146(1):63-64.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Jun 2024 14:43:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[działanie przeciwzapalne]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[masa ciała]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nitraty]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[polifenole]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2615</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID Jaką rolę w profilaktyce i leczeniu COVID-19 odgrywa żywienie [1]? Mitów w tym zakresie w trakcie pandemii zdecydowanie nie brakowało [1]. Prawda...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</h3>
<p>Jaką rolę w profilaktyce i leczeniu COVID-19 odgrywa żywienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Mitów w tym zakresie w trakcie pandemii zdecydowanie nie brakowało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawda jest taka, że żadna dieta nie gwarantuje 100-procentowej ochrony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mamy jednak w zanadrzu pewne żywieniowe strategie, które mogą zminimalizować ryzyko zakażenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Szeroko rozumianą, zdrową dietę powiązano z łagodniejszym przebiegiem choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wygląda jednak na to, że jest to związek pośredni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdrowe odżywiania idzie w parze z niższymi wskaźnikami otyłości i chorób współistniejących, a jak wiadomo, są to czynniki ryzyka ciężkiej postaci COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, a może istnieje jakaś dieta, która na ryzyko zachorowania i przebieg choroby wpływałaby w bezpośredni sposób?</p>
<p>Zgodnie z wynikami badań, przy innych chorobach zakaźnych układu oddechowego, ryzyko infekcji obniża dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak w ramach dygresji: w 1918 r., w czasie pandemii grypy hiszpanki, w jednym z seminariów Adwentystów Dnia Siódmego, których dieta bazuje w dużej mierze na pełnowartościowych produktach roślinnych, nie odnotowano ani jednego przypadku śmiertelnego, czy nawet poważnego, mimo że osób zakażonych było w sumie ponad 90 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z czego może wynikać ochronne działanie diety roślinnej? Ciemnozielone warzywa liściaste są skoncentrowanym źródłem azotanów, z których nasz organizm wytwarza tlenek azotu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Związek ten bierze udział w pierwszej linii obrony płuc przed infekcjami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29162553/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bezpośrednią ochronę przed wirusami zapewniać mogą również zawarte w roślinach polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie bez znaczenia jest też korzystny wpływ produktów roślinnych na nasz mikrobiom jelitowy, który odgrywa kluczową rolę w ogólnoustrojowej odporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35565841/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pokarmy bogate w błonnik sprzyjają rozwojowi jelitowych bakterii symbiotycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dokładnie na odwrót działają natomiast produkty odzwierzęce i żywność przetworzona: pod wpływem ich spożycia w jelitach rozwijają się bakterie dysbiotyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Spośród wszystkich składników pokarmowych błonnik wykazuje najsilniejsze działanie przeciwzapalne, a jego skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Najbardziej prozapalnie działają natomiast tłuszcze nasycone, które obecne są w mięsie, nabiale i żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dieta prozapalna powiązana została z niemal dwunastokrotnie wyższym ryzykiem nie tylko samego zakażenia COVID-19, ale również i ciężkiego przebiegu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zależność utrzymywała się nawet po uwzględnieniu czynników takich jak masa ciała, cukrzyca i ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, ale mowa tu o badaniu z udziałem tylko 60 pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Za to w badaniu z 2023 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> było ich już ponad 11 000. Jak taka większa próba wpłynęła na wyniki badania?</p>
<p>Stan zapalny związany z dietą przełożył się na podwyższone ryzyko zakażenia COVID-19, jak również ciężkiego przebiegu choroby oraz śmierci pacjenta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może to między innymi właśnie dlatego w Afryce Subsaharyjskiej wskaźniki śmiertelności infekcji były kilkaset razy niższe niż, między innymi, w Afryce Północnej, Ameryce Północnej i w Europie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34169470/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Czyżby dieta roślinna stanowiła skuteczne narzędzie w walce z COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>W 2022 r. opublikowano badanie z udziałem osób starszych, w którym dietę wegetariańską i nie-wegetariańską porównano pod względem wpływu na nasilenie objawów COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Statystycznie rzecz biorąc, wśród nie-wegetarian ryzyko skrajnie ciężkiego przebiegu choroby było nawet do 20 razy wyższe, ale grupa wegetarian liczyła tu tylko 9 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Znacznie bardziej miarodajne powinny być wyniki badania z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, na próbie tysięcy pracowników służby zdrowia z sześciu różnych krajów. Wykazano tutaj, że osoby na diecie roślinnej mają 73% niższe ryzyko umiarkowanego lub ciężkiego przebiegu COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Prawdopodobieństwo ciężkiej postaci choroby było znacznie niższe, nawet gdy do grupy roślinożerców zaliczono pescowegetarian, czyli osoby, które nie jedzą żadnego mięsa poza rybami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Największy rozdźwięk był między badanymi na diecie roślinnej a tymi na diecie niskowęglowodanowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W porównaniu z pracownikami służby zdrowia stosującymi dietę roślinną, osoby przestrzegające diety niskowęglowodanowej o wysokiej zawartości białka były prawie czterokrotnie bardziej narażone na wystąpienie poważnej infekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Nie powinno to w sumie nikogo dziwić. W końcu wśród współistniejących czynników ryzyka śmiertelnego przebiegu COVID-19 wymienia się otyłość, chorobę niedokrwienną serca, wysokie ciśnienie krwi, czy cukrzycę typu 2, czyli schorzenia, na które najlepszym lekarstwem jest właśnie dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W połączeniu z innymi elementami zdrowego stylu życia roślinny sposób odżywiania nie dość, że pomaga te choroby kontrolować, to wręcz może też odwracać ich rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wygląda jednak na to, że tym razem dieta roślinna przeszła samą siebie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jej działanie ochronne przeciwko COVID-19 było niezależne od wszystkich tych schorzeń współistniejących <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W świetle tego odkrycia naukowcy zasugerowali, że „zdrowa dieta roślinna, bazująca na produktach bogatych w składniki odżywcze, może stanowić potencjalną strategię profilaktyczną ciężkiego przebiegu COVID-19” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Spośród wszystkich grup żywieniowych z łagodzeniem objawów infekcji powiązano przede wszystkim warzywa strączkowe i zboża pełnoziarniste, czyli produkty o najwyższej zawartości błonnika pokarmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przypuszcza się, że u podłoża tych korzyści leżą przeciwzapalne właściwości krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wytwarzanych przez żywiące się błonnikiem, dobroczynne bakterie w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Dietę roślinną na jeszcze większej próbie przetestowali naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, na podstawie punktowego systemu jakości diety, pozyskali oni dane od 600 000 uczestników. Punkty przyznawano tutaj za spożycie pełnowartościowych produktów roślinnych, a odejmowano za spożycie mięsa, jajek, nabiału i żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak się okazało, wyższe wyniki powiązano ze znacznie niższym ryzykiem zakażenia COVID-19 i ze znacznie niższym ryzykiem ciężkiego przebiegu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A wszystko to po uwzględnieniu chorób współistniejących i nieżywieniowych czynników ryzyka, typu brak aktywności fizycznej, czy palenie papierosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jakie z tego wnioski? „Najlepsze dostępne na chwilę obecną dowody sugerują, że dieta roślinna jest bezpośrednio związana z obniżeniem ryzyka zakażenia COVID-19 i wystąpienia poważnych objawów infekcji”, a związek ten jest niezależny od innych czynników zdrowotnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Podczas gdy sposób odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej obniża ryzyko zakażenia o 22%, to dieta w głównej mierze bazująca na produktach roślinnych prawdopodobieństwo infekcji zmniejsza aż o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dieta roślinna wytypowana została również jako potencjalna żywieniowa strategia radzenia sobie z objawami tzw. long-COVID <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36103031/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie brakuje w końcu dowodów potwierdzających związek roślinnego sposobu odżywiania z poprawą odporności, równowagi neuroprzekaźników, jakości snu i stanu zdrowia psychicznego, jak również z łagodzeniem dolegliwości bólowych i redukcją stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jeśli chodzi o zmiany w zakresie stylu życia ukierunkowane na kontrolę objawów long-COVID, na fizyczne i psychiczne zdrowie pacjentów potencjalnie korzystnie może wpłynąć „zakrojone na szeroką skalę promowanie diety roślinnej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34506003/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jednak na chwilę obecną to tylko przypuszczenia. Zależności tej nie przetestowano jeszcze w żadnym badaniu interwencyjnym, a przynajmniej nie takim, w którym uczestnikami byliby ludzie.</p>
<p>W 2022 r. opublikowano badanie kliniczno-kontrolne, w którym wyższe spożycie warzyw powiązano z niższym ryzykiem pocovidowej depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Wyższe spożycie orzechów, fasoli i zbóż pełnoziarnistych może obniżać nasilenie objawów depresyjnych, stanów lękowych i stresu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Z wyższym poziomem stresu powiązano natomiast wyższe spożycie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Mamy też i badania interwencyjne, niestety jak na razie tylko na zwierzętach. Przykładowo: w badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34960775/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a> wykazano, że dieta o wysokiej podaży tłuszczu i cukru wpływa szkodliwie na zdrowie płuc chomików.</p>
<p>Podsumowując, zdrowa dieta roślinna może służyć jako skuteczne narzędzie w profilaktyce ciężkiego przebiegu COVID-19 i powinna być promowana jako jeden ze środków ochrony zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jakieś skutki uboczne? Owszem, opóźnienie procesu starzenia się organizmu i obniżenie ryzyka chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może tego nam właśnie potrzeba <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? W końcu wielu przypadkom śmierci w wyniku COVID-19 mogły zapobiec bardziej zdecydowane działania na rzecz zachęcania ludzi do poprawy jakości diety i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Tak się składa, że tym samym sposobem można by obniżyć wskaźniki śmiertelności również innych współczesnych chorób cywilizacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może dobrze byłoby z tej pandemii wyciągnąć jakąś lekcję na przyszłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">James PT, Ali Z, Armitage AE, et al. The role of nutrition in covid-19 susceptibility and severity of disease: a systematic review. J Nutr. 2021;151(7):1854-1878.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">Detopoulou P, Tsouma C, Papamikos V. Covid-19 and nutrition: summary of official recommendations. Top Clin Nutr. 2022;37(3):187-202.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">Yue Y, Ma W, Accorsi EK, et al. Long-term diet and risk of Severe Acute Respiratory Syndrome Coronavirus 2 (SARS-CoV-2) infection and Coronavirus Disease 2019 (COVID-19) severity. Am J Clin Nutr. 2022;116(6):1672-1681.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">Rahmati M, Fatemi R, Yon DK, et al. The effect of adherence to high-quality dietary pattern on COVID-19 outcomes: A systematic review and meta-analysis. J Med Virol. 2023;95(1):e28298.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Barnard ND. The role of nutrition in covid-19: taking a lesson from the 1918 h1n1 pandemic. Am J Lifestyle Med. 2023;17(1):161-163.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29162553/" target="_blank" rel="noopener">Ritz T, Trueba AF, Vogel PD, Auchus RJ, Rosenfield D. Exhaled nitric oxide and vascular endothelial growth factor as predictors of cold symptoms after stress. Biol Psychol. 2018;132:116-124.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35565841/" target="_blank" rel="noopener">Hibino S, Hayashida K. Modifiable host factors for the prevention and treatment of covid-19: diet and lifestyle/diet and lifestyle factors in the prevention of covid-19. Nutrients. 2022;14(9):1876.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">Rishi P, Thakur K, Vij S, et al. Diet, gut microbiota and covid-19. Indian J Microbiol. 2020;60(4):420-429.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">Shivappa N, Steck SE, Hurley TG, Hussey JR, Hébert JR. Designing and developing a literature-derived, population-based dietary inflammatory index. Public Health Nutr. 2014;17(8):1689-1696.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">Moludi J, Qaisar SA, Alizadeh M, et al. The relationship between Dietary Inflammatory Index and disease severity and inflammatory status: a case-control study of COVID-19 patients. Br J Nutr. 2022;127(5):773-781.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">Zhao L, Wirth MD, Petermann-Rocha F, et al. Diet-related inflammation is associated with worse covid-19 outcomes in the uk biobank cohort. Nutrients. 2023;15(4):884.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34169470/" target="_blank" rel="noopener">Losso JN, Losso MN, Toc M, Inungu JN, Finley JW. The young age and plant-based diet hypothesis for low sars-cov-2 infection and covid-19 pandemic in sub-saharan africa. Plant Foods Hum Nutr. 2021;76(3):270-280.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Barnard ND. Can a plant-based diet help mitigate Covid-19? Eur J Clin Nutr. 2022;76(7):911-912.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">Hou YC, Su WL, Chao YC. Covid-19 illness severity in the elderly in relation to vegetarian and non-vegetarian diets: a single-center experience. Front Nutr. 2022;9:837458.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Rebholz CM, Hegde S, et al. Plant-based diets, pescatarian diets and COVID-19 severity: a population-based case-control study in six countries. BMJ Nutr Prev Health. 2021;4(1):257-266.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">Dessie ZG, Zewotir T. Mortality-related risk factors of COVID-19: a systematic review and meta-analysis of 42 studies and 423,117 patients. BMC Infect Dis. 2021;21(1):855.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">Salazar-Robles E, Kalantar-Zadeh K, Badillo H, et al. Association between severity of COVID-19 symptoms and habitual food intake in adult outpatients. BMJ Nutr Prev Health. 2021;4(2):469-478.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">Merino J, Joshi AD, Nguyen LH, et al. Diet quality and risk and severity of COVID-19: a prospective cohort study. Gut. 2021;70(11):2096-2104.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">Campbell JL. COVID-19: Reducing the risk via diet and lifestyle. J Integr Med. 2023;21(1):1-16.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36103031/" target="_blank" rel="noopener">Picone P, Sanfilippo T, Guggino R, et al. Neurological Consequences, Mental Health, Physical Care, and Appropriate Nutrition in Long-COVID-19 [published online ahead of print, 2022 Sep 14]. Cell Mol Neurobiol. 2022;1-11.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34506003/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA. Lifestyle adjustments in long-covid management: potential benefits of plant-based diets. Curr Nutr Rep. 2021;10(4):352-363.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">Khorasanchi Z, Ahmadihoseini A, Hajhoseini O, et al. Adherence to dietary approaches to stop hypertension (Dash) diet in relation to psychological function in recovered COVID-19 patients: a case-control study. BMC Nutr. 2022;8(1):130.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34960775/" target="_blank" rel="noopener">Port JR, Adney DR, Schwarz B, et al. High-fat high-sugar diet-induced changes in the lipid metabolism are associated with mildly increased covid-19 severity and delayed recovery in the syrian hamster. Viruses. 2021;13(12):2506.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na SM, bóle pleców, bóle szyi, bezsenność i raka piersi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-sm-bole-plecow-bole-szyi-bezsennosc-i-raka-piersi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%25e2%2580%2592-wplyw-na-sm-bole-plecow-bole-szyi-bezsennosc-i-raka-piersi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Jun 2024 10:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[ból pleców]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[joga]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[siła mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2575</guid>

					<description><![CDATA[<p>Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na SM, bóle pleców, bóle szyi, bezsenność i raka piersi Wstęp: Jest to drugi z serii sześciu artykułów poświęconych jodze. Zweryfikujemy w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-sm-bole-plecow-bole-szyi-bezsennosc-i-raka-piersi/">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na SM, bóle pleców, bóle szyi, bezsenność i raka piersi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-sm-bole-plecow-bole-szyi-bezsennosc-i-raka-piersi/">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na SM, bóle pleców, bóle szyi, bezsenność i raka piersi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na SM, bóle pleców, bóle szyi, bezsenność i raka piersi</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to drugi z serii sześciu artykułów poświęconych jodze. Zweryfikujemy w nich potencjalny wpływ jogi na różnego rodzaju schorzenia. Przy okazji obalimy też kilka mitów, zarówno tych „za”, jak i „przeciw”. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-sprawdzic-czy-praktyka-jogi-niesie-za-soba-wyjatkowe-korzysci-zdrowotne/" target="_blank" rel="noopener">Jak sprawdzić, czy praktyka jogi niesie za sobą wyjątkowe korzyści zdrowotne?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-sm-bole-plecow-bole-szyi-bezsennosc-i-raka-piersi/" target="_blank" rel="noopener">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na SM, bóle pleców, bóle szyi, bezsenność i raka piersi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-bole-glowy-cukrzyce-chorobe-zwyrodnieniowa-stawow-i-zdrowie-osob-starszych/" target="_blank" rel="noopener">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na bóle głowy, cukrzycę, chorobę zwyrodnieniową stawów i zdrowie osób starszych</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-depresje-stany-lekowe-i-nietrzymanie-moczu/" target="_blank" rel="noopener">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na depresję, stany lękowe i nietrzymanie moczu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-ibs-nieswoiste-choroby-zapalne-jelit-menopauze-i-osteoporoze/" target="_blank" rel="noopener">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na IBS, nieswoiste choroby zapalne jelit, menopauzę i osteoporozę</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-jogi/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne jogi</a></li>
</ol>
<p>W USA liczba osób praktykujących jogę sięga niemal 16 milionów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25353034/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to forma aktywności zalecana w leczeniu wielu schorzeń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25353034/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy słusznie? W ostatnim artykule wspomnieliśmy o tym, że jogini zgłaszają z reguły lepszy ogólny stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651193/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Problem polega na tym, że nie brakuje tutaj różnego rodzaju czynników zakłócających, przez które ciężko jest jednoznacznie stwierdzić, w jakim stopniu jest to zasługa samej jogi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27516361/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo: osoby uprawiające jogę mają zazwyczaj wyższy status materialny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25627668/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniach populacyjnych, po uwzględnieniu czynników takich jak wykształcenie, czy wysokość dochodów, często okazuje się, że stan zdrowia joginów z samą jogą nie ma tak naprawdę nic wspólnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27516361/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ostatecznie rozstrzygnąć tę kwestię mogą tylko randomizowane badania kontrolowane.</p>
<p>Niestety spośród wszystkich badań nad wpływem jogi na zdrowie i samopoczucie randomizowane badania kontrolowane stanowią tylko 28% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25440384/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na domiar złego połowa z nich bazuje na porównaniu jogi do braku jakiejkolwiek aktywności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25440384/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oznacza to, że w ich przypadku nie da się nawet jednoznacznie stwierdzić, czy odnotowane korzyści to zasługa jakiegoś wyjątkowego działania samej jogi, czy może chodzi tutaj ogólnie o ruch i każdy inny rodzaj ćwiczeń przyniósłby rezultaty równie dobre, o ile nie lepsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24556004/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wiadomo przecież, że ruch to zdrowie, w każdej postaci. Dlaczego właściwości lecznicze przypisuje się akurat jodze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22164809/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Przykładowo: przy bolesnych miesiączkach każda forma aktywności fizycznej jest lepsza niż żadna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538328/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Pomocne mogą okazać się zarówno ćwiczenia o niskiej intensywności, w tym joga, jak i o wysokiej intensywności, typu trening aerobowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538328/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Są też schorzenia, przy których w porównaniu z bardziej intensywnymi formami aktywności, joga sprawdza się wręcz gorzej. Wśród osób z chorobą alkoholową, z objawami depresji i zaburzeń lękowych lepiej poradziły sobie ćwiczenia aerobowe, przypuszczalnie właśnie dzięki wyższej intensywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32212949/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jogę najogólniej można opisać jako aktywność fizyczną o niskiej intensywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27433961/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Miarą zużycia energii podczas różnych rodzajów aktywności są ekwiwalenty metaboliczne (MET). Średnia wartości MET dla jogowych pozycji mieści się w zakresie 2-3 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27433961/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dla porównania chód w umiarkowanym tempie wiąże się z wydatkiem energetycznym w wysokości około 3 MET <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27433961/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wynika z tego, że chodzenie spala mniej więcej tyle samo kalorii co joga, a chodzenie w szybkim tempie zapewne nawet więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27433961/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Istnieją teorie, że w przypadku „hot” jogi koszt energetyczny sięgać może nawet 1000 kcal <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27433961/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie mają one jednak wiele wspólnego z rzeczywistością. Joga praktykowana w wysokiej temperaturze otoczenia spala mniej więcej tyle samo kalorii co joga praktykowana w temperaturze pokojowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27433961/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ile dokładnie? Ok. 300 kcal na 90 minut <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27433961/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, ale joga to przecież coś więcej niż tylko zwykły trening… Prawda? Sprawdźmy, co na to badania naukowe.</p>
<p>Zacznijmy może od stwardnienia rozsianego (SM). Jak wiadomo, aktywność fizyczna może być pomocna przy wielu schorzeniach zdrowotnych, w tym zaburzeniach neurologicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24556004/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pacjenci ze stwardnieniem rozsianym na praktyce jogi mogliby tak naprawdę tylko skorzystać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24556004/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jest to przecież zbiór pozycji, sekwencji ruchowych i technik oddechowych, które mogą poprawiać równowagę oraz zwiększać siłę i elastyczność mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24556004/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak przynajmniej wygląda teoria. Jak to się ma do rzeczywistości? W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32379628/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> nie wykazano, by przy stwardnieniu rozsianym joga miała w jakimkolwiek stopniu poprawiać jakość życia pacjentów, i dotyczy to zarówno jakości życia ogółem, jak i kondycji fizycznej i psychologicznej. Nie odnotowano też poprawy funkcji seksualnych ani zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32379628/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak na razie joga wypada raczej słabo, szczególnie że punktem odniesienia było tutaj standardowe leczenie SM, bez dodatkowych interwencji w postaci jakiejkolwiek aktywności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32379628/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Co gorsza, wyniki innych badań z udziałem pacjentów z chorobami przewlekłymi wyglądały bardzo podobnie. Istotną klinicznie poprawę odnotowano tylko w jednej siódmej publikacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30982785/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Reszta nie wykazała, by z punktu widzenia jakości życia pacjentów, joga miała nieść za sobą jakiekolwiek znaczące korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30982785/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Był jeden wyjątek: naukowcy odkryli, że wśród pacjentów ze stwardnieniem rozsianym joga może zmniejszać uczucie zmęczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32379628/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niestety efekty nie były wcale lepsze niż w przypadku innych form aktywności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32379628/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>To samo z przewlekłym bólem kręgosłupa lędźwiowego. W porównaniu z brakiem jakiejkolwiek interwencji ruchowej joga może łagodzić dolegliwości bólowe i poprawiać codzienne funkcjonowanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32870936/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak równie dobrze z bólem i niepełnosprawnością pomagają radzić sobie wszystkie inne formy aktywności fizycznej, jak również fizjoterapia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32870936/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nic nie stoi oczywiście na przeszkodzie, żeby mimo wszystko wybrać właśnie jogę. Trzeba tylko mieć świadomość, że nie jest to jakieś wyjątkowe remedium. W łagodzeniu bólu pleców inne formy ruchu są tak samo skuteczne, więc jest to kwestia wyłącznie indywidualnych upodobań.</p>
<p>Podobnie wygląda sytuacja z bezsennością. Joga owszem pomaga, ale tylko jeśli punktem odniesienia jest całkowicie siedzący tryb życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30894878/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Inne formy aktywności fizycznej działają równie skutecznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30894878/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wśród pacjentów nowotworowych, a konkretnie kobiet cierpiących na raka piersi, od jogi lepszym sposobem na poprawę jakości snu okazało się chodzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31207341/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Natomiast w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25853030/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> jogę przetestowano pod kątem wpływu na markery ogólnoustrojowego stanu zapalnego wśród kobiet, które przeżyły raka piersi. Efekty po 6 miesiącach jogi były mniej więcej takie same jak po 6 miesiącach z innymi formami aktywności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25853030/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Joga w kontekście raka piersi była też przedmiotem badania z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33073636/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, tym razem jako potencjalny sposób na poprawę jakości życia pacjentek i zmniejszenie spowodowanego przez nowotwór uczucia wyczerpania. Ponownie wykazano tutaj, że joga jest lepsza niż brak ruchu, ale inne formy aktywności fizycznej są równie efektywne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33073636/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na koniec jeszcze jedno badanie z udziałem kobiet, które przeżyły raka piersi: skuteczność jogi w leczeniu obrzęku limfatycznego, związanego z przebytą chorobą nowotworową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383443/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Obrzęk limfatyczny to stan, w którym w tkankach gromadzi się nadmiar płynu. Jest to schorzenie nieuleczalne, a joga nie poradziła sobie nawet z łagodzeniem jego objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383443/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jak na razie wychodzi na to, że na tle innych form aktywności fizycznej joga tak właściwie niczym się nie wyróżnia. Nie jest to jednak do końca prawda, bo przy pewnych schorzeniach okazuje się niezastąpiona. Za przykład niech posłuży nam tutaj przewlekły, nieswoisty ból szyi. W 2019 r. opublikowano w tym zakresie przegląd systematyczny i metaanalizę 10 randomizowanych badań kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813206/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W grupach praktykujących jogę wyniki były lepsze niż w grupach kontrolnych ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813206/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jogini osiągnęli więc rezultaty lepsze niż uczestnicy, którzy nie ćwiczyli w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813206/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>, ale to akurat nic nowego. Co bardziej istotne, grupy z jogą przebiły też te grupy kontrolne, które były aktywne fizycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813206/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Joga okazała się więc skuteczna w porównaniu nie tylko z całkowicie siedzącym trybem życia, ale i z innymi formami ruchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813206/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Autorzy, z dużą dozą ostrożności, podsumowali badanie stwierdzeniem, że przy przewlekłych bólach szyi joga może zmniejszać nasilenie bólu, przeciwdziałać spowodowanej przez dolegliwości bólowe niepełnosprawności, zwiększać zakres ruchu kręgosłupa szyjnego, jak również poprawiać jakość życia i samopoczucie pacjentów.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25353034/" target="_blank" rel="noopener">Verrastro G. Yoga as therapy: when is it helpful? J Fam Pract. 2014;63(9):E1-6.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18651193/" target="_blank" rel="noopener">Birdee GS, Legedza AT, Saper RB, Bertisch SM, Eisenberg DM, Phillips RS. Characteristics of yoga users: results of a national survey. J Gen Intern Med. 2008;23(10):1653-8.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25627668/" target="_blank" rel="noopener">Park CL, Braun T, Siegel T. Who practices yoga? A systematic review of demographic, health-related, and psychosocial factors associated with yoga practice. J Behav Med. 2015;38(3):460-71.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27516361/" target="_blank" rel="noopener">Patwardhan AR. Yoga Research and Public Health: Is Research Aligned With The Stakeholders&#8217; Needs? J Prim Care Community Health. 2017;8(1):31-6.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25440384/" target="_blank" rel="noopener">Park CL, Groessl E, Maiya M, et al. Comparison groups in yoga research: a systematic review and critical evaluation of the literature. Complement Ther Med. 2014;22(5):920-9.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24556004/" target="_blank" rel="noopener">Burton A. Should your patient be doing yoga? Lancet Neurol. 2014;13(3):241-2.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22164809/" target="_blank" rel="noopener">Smith JA, Greer T, Sheets T, Watson S. Is there more to yoga than exercise?. Altern Ther Health Med. 2011;17(3):22-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538328/" target="_blank" rel="noopener">Armour M, Ee CC, Naidoo D, et al. Exercise for dysmenorrhoea. Cochrane Database Syst Rev. 2019;9(9):CD004142.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32212949/" target="_blank" rel="noopener">Gür F, Can Gür G. Is Exercise a Useful Intervention in the Treatment of Alcohol Use Disorder? Systematic Review and Meta-Analysis. Am J Health Promot. 2020;34(5):520-37.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27433961/" target="_blank" rel="noopener">Larson-Meyer DE. A Systematic Review of the Energy Cost and Metabolic Intensity of Yoga. Med Sci Sports Exerc. 2016;48(8):1558-69.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32379628/" target="_blank" rel="noopener">Shohani M, Kazemi F, Rahmati S, Azami M. The effect of yoga on the quality of life and fatigue in patients with multiple sclerosis: A systematic review and meta-analysis of randomized clinical trials. Complement Ther Clin Pract. 2020;39:101087.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30982785/" target="_blank" rel="noopener">Kizhakkeveettil A, Whedon J, Schmalzl L, Hurwitz EL. Yoga for Quality of Life in Individuals With Chronic Disease: A Systematic Review. Altern Ther Health Med. 2019;25(1):36-43.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32870936/" target="_blank" rel="noopener">Zhu F, Zhang M, Wang D, Hong Q, Zeng C, Chen W. Yoga compared to non-exercise or physical therapy exercise on pain, disability, and quality of life for patients with chronic low back pain: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. PLoS One. 2020;15(9):e0238544.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30894878/" target="_blank" rel="noopener">Wang X, Li P, Pan C, Dai L, Wu Y, Deng Y. The Effect of Mind-Body Therapies on Insomnia: A Systematic Review and Meta-Analysis. Evid Based Complement Alternat Med. 2019;2019:9359807.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31207341/" target="_blank" rel="noopener">Tang MF, Chiu HY, Xu X, et al. Walking is more effective than yoga at reducing sleep disturbance in cancer patients: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Sleep Med Rev. 2019;47:1-8.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25853030/" target="_blank" rel="noopener">Long Parma D, Hughes DC, Ghosh S, et al. Effects of six months of Yoga on inflammatory serum markers prognostic of recurrence risk in breast cancer survivors. Springerplus. 2015;4:143.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33073636/" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Neill M, Samaroo D, Lopez C, et al. The Effect of Yoga Interventions on Cancer-Related Fatigue and Quality of Life for Women with Breast Cancer: A Systematic Review and Meta-Analysis of Randomized Controlled Trials. Integr Cancer Ther. 2020;19:1-10.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383443/" target="_blank" rel="noopener">Wei CW, Wu YC, Chen PY, Chen PE, Chi CC, Tung TH. Effectiveness of Yoga Interventions in Breast Cancer-Related lymphedema: A systematic review. Complement Ther Clin Pract. 2019;36:49-55.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813206/" target="_blank" rel="noopener">Li Y, Li S, Jiang J, Yuan S. Effects of yoga on patients with chronic nonspecific neck pain: A PRISMA systematic review and meta-analysis. Medicine (Baltimore). 2019;98(8):e14649.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-sm-bole-plecow-bole-szyi-bezsennosc-i-raka-piersi/">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na SM, bóle pleców, bóle szyi, bezsenność i raka piersi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/joga-i-jej-potencjalne-wlasciwosci-lecznicze-%e2%80%92-wplyw-na-sm-bole-plecow-bole-szyi-bezsennosc-i-raka-piersi/">Joga i jej potencjalne właściwości lecznicze ‒ wpływ na SM, bóle pleców, bóle szyi, bezsenność i raka piersi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%25e2%2580%2592-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 May 2024 10:30:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[działanie przeciwzapalne]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[pistacje]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[telomeraza]]></category>
		<category><![CDATA[telomery]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2514</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty Wszystkie artykuły z tej serii: Dieta w zapobieganiu skracaniu się telomerów Sposoby na wydłużenie telomerów ‒...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-zapobieganiu-skracaniu-sie-telomerow/" target="_blank" rel="noopener">Dieta w zapobieganiu skracaniu się telomerów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty</a></li>
</ol>
<p>Długość telomerów uważana jest za biomarker starzenia się organizmu; krótsze telomery prognozują zmniejszenie oczekiwanej długości życia i wyższe ryzyko rozwoju chorób przewlekłych związanych z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak pokazują badania, czynniki, które przyspieszają skracanie się telomerów to stres oksydacyjny i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wobec tego skoro produkty roślinne zawierają mnóstwo związków o działaniu antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym, istnieją powody, by przypuszczać, że ich spożycie z czasem może przeciwdziałać postępującej utracie telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I rzeczywiście, hipoteza ta znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. W przeglądzie systematycznym z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> zestawiono ze sobą wszystkie najlepsze badania nad wpływem żywienia na zdrowie telomerów. Spożycie warzyw, owoców, fasoli i orzechów powiązano tutaj z korzystnym wpływem na markery stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego oraz większą długością telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony mięso przetworzone i tłuszcze nasycone, słodzone napoje i inne produkty o wysokiej zawartości cukru, jak również alkohol powiązano ze zwiększeniem stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego oraz z mniejszą długością telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy badanie, w którym wykazano, że dieta roślinna, w połączeniu z innymi elementami zdrowego stylu życia, może wydłużać telomery <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24051140/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy to zasługa wykluczenia z diety niezdrowego jedzenia? W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330232/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> osoby, które spożywały najwięcej żywności wysoko przetworzonej miały niemal dwukrotnie większe ryzyko przyspieszonego skracania się telomerów niż osoby, które takiej żywności jadły najmniej. Niewykluczone, że to wszystko dzięki wyeliminowaniu z diety mięsa przetworzonego, typu bekon, szynka, parówki, wędliny, czy kiełbasa, które powiązane zostało nie tylko z podwyższonym ryzykiem rozwoju raka i cukrzycy, ale i z krótszymi telomerami, a więc z przyspieszonym starzeniem się komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co ciekawe, spożywanie czerwonego mięsa nie zostało uznane za czynnik negatywnie wpływający na długość telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Badanie z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27558579/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: „Przetworzone mięso wiąże się z krótszą długością telomerów. Dla mięsa nieprzetworzonego takiego związku nie wykazano”. Tytuł mówi sam za siebie. Może to wynikać z faktu, że mięso przetworzone zawiera wyjątkowo dużo końcowych produktów zaawansowanej glikacji (AGE) oraz rakotwórczych nitrozoamin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te związki mogą przyczyniać się do rozwoju stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o mięso nieprzetworzone, z krótszymi telomerami powiązano tylko drób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Za szkodliwy wpływ nabiału na telomery odpowiada zawarty w nim tłuszcz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W 2019 r. w USA przeprowadzono krajowe badanie z udziałem tysięcy Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykazano tutaj, że istnieje związek między podwyższonym wiekiem biologicznym i spożyciem wysokotłuszczowego mleka. Już jeden dodatkowy procent tłuszczu wystarczył, by zaszkodzić telomerom w naprawdę znaczącym stopniu. Uczestnicy, którzy zamiast mleka 1-procentowego pili 2-procentowe, albo zamiast niskotłuszczowego ‒ mleko o obniżonej zawartości tłuszczu, mieli wyższy wiek biologiczny o ponad 4 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przypuszcza się, że to wszystko przez tłuszcze nasycone, które, jak wiadomo, wywołują w organizmie reakcję zapalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Szkodliwie mogą działać też niektóre produkty roślinne. Ze skracaniem telomerów powiązano spożywanie frytek ziemniaczanych i chipsów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29695838/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że spożycie błonnika idzie w parze z dłuższymi telomerami, podobnie zresztą jak wysokie spożycie owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jest jednak jeden warunek: nie mogą być smażone w głębokim tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A co z produktami roślinnymi, które naturalnie zawierają dużo tłuszczu? Mowa to m.in. o orzechach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak już wiemy, aktywność telomerazy, enzymu odpowiedzialnego za odbudowę telomerów, jest tym wyższa, im wyższy jest potencjał antyoksydacyjny danej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32056109/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z botanicznego punktu widzenia orzechy to nasiona, a nasiona zawierają całe mnóstwo przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Do tej samej grupy należą zresztą też zboża, fasola, ciecierzyca, czy soczewica ‒ innymi słowy, wszystkie składniki naszej diety, które wsadzone w ziemię zaczynają kiełkować i wyrastają na nową roślinę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1].</a> Są one z natury bogate w związki o działaniu antyoksydacyjnym, które chronią nasiono przed uszkodzeniem DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A jak wygląda wpływ nasion na długość telomerów? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27689688/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> przetestowano białą fasolę ‒ niestety, bez efektów. A co z orzechami? Tempo starzenia się organizmu oszacowuje się na podstawie tempa skracania się telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dwie osoby mogą mieć ten sam wiek metrykalny, ale zupełnie inny wiek biologiczny, wynikający z tempa starzenia się komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przykładowo: komórki osoby, która od 10 lat wypala paczkę papierosów dziennie, starzeją się o około 3 lata szybciej, a w wyniku picia codziennie słodzonych napojów wiek biologiczny wzrasta o prawie 2 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A jak na organizm działają orzechy? Wśród dorosłych Amerykanów spożycie 30 gramów orzechów i nasion dziennie (czyli dokładnie tyle, ile dr Michael Greger zaleca w swojej aplikacji Daily Dozen) przełożyło się na spowolnienie starzenia się komórek o mniej więcej 2 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wynika z tego, że każde 100 kcal z orzechów i nasion dziennie obniża nasz wiek biologiczny o szacunkowy 1 rok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Naukowcy podsumowali badanie następującymi wnioskami: na przykładzie kobiet i mężczyzn w USA widzimy wyraźnie, że spożycie orzechów i nasion przekłada się na znaczne spowolnienie starzenia się komórek ludzkiego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No dobrze, ale jak na razie to tylko korelacja. Teraz wypadałoby sprawdzić, czy spożycie orzechów i hamowanie skracania się telomerów łączy związek przyczynowo-skutkowy.</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono randomizowane badanie kontrolowane, w którym uczestnicy przez okres 2 lat spożywali 30-60 gramów orzechów włoskich dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak wiadomo, telomery naturalnie skracają się z wiekiem. Czy orzechy zdołały ten proces powstrzymać? W grupie kontrolnej w ciągu tych 2 lat telomery uczestników skróciły się zgodnie z przewidywaniami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W grupie, która jadła orzechy, długość telomerów udało się utrzymać, ale wyniki nie osiągnęły istotności statystycznej (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Z tym że wzięto tutaj pod uwagę średnią długość telomerów, a bardziej miarodajne byłyby pomiary telomerów najkrótszych. Jeśli zamiast na średnią długość telomerów spojrzeć na odsetek telomerów wyjątkowo krótkich, okazuje się, że różnica między grupami istotna statystycznie jednak była (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Powszechnie wiadomo, że długość najkrótszego telomeru jest kluczowym biomarkerem początku procesu starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. We wnioskach naukowcy stwierdzili, że uwzględnianie orzechów włoskich w codziennej diecie osób starszych przez okres 2 lat pozwoliło opóźnić skracanie się telomerów w leukocytach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Ec4U]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2516 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1024x397.jpg" alt="wykres 1,2_orzechy i telomery" width="632" height="245" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1024x397.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-300x116.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-768x298.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1536x596.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery.jpg 1577w" sizes="auto, (max-width: 632px) 100vw, 632px" /></a>Przedmiotem badania z 2019 r. były dla odmiany pistacje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Uczestnicy spożywali orzechy w ilości 60 gramów dziennie przez okres 4 miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W efekcie odnotowano u nich redukcję uszkodzeń DNA, lecz nie zaobserwowano znaczącego spowolnienia tempa skracania telomerów (wykres 3 i 4) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnicy uwzględniali w swojej diecie większe ilości różnych rodzajów orzechów. Jak się okazało, u osób, które jadły orzechową mieszankę, odnotowano wręcz szybsze skracanie się telomerów. Niestety naukowcy nie byli w stanie w żaden sposób wyjaśnić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wpływ orzechów na długość telomerów pozostaje więc kwestią nierozstrzygniętą.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Ec4U]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2517 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1024x405.jpg" alt="wykres 3,4_pistacje i telomery" width="644" height="255" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1024x405.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-300x119.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-768x304.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1536x608.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery.jpg 1779w" sizes="auto, (max-width: 644px) 100vw, 644px" /></a>Jeśli chodzi o suplementy diety, w większości przypadków w badaniach interwencyjnych nie wykazano, by miały one jakikolwiek wpływ na długość telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32103672/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jedynym wyjątkiem była zielona herbata. W badaniu z 2016 r. <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> 36 kobiet w podeszłym wieku zostało losowo podzielonych na dwie grupy. Na pierwszej grupie przetestowano działanie samej aktywności fizycznej, na drugiej natomiast ‒ aktywności fizycznej w połączeniu z piciem zielonej herbaty <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Po 5 miesiącach telomery uczestniczek, które piły herbatę znacznie się wydłużyły, a placebo (sama aktywność fizyczna) na długość telomerów nie wpłynęło w ogóle (wykres 5) <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Ec4U]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2518 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg" alt="wykres 5_zielona herbata i telomery" width="525" height="375" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg 915w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery-300x214.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery-768x549.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 525px) 100vw, 525px" /></a>Herbata to w gruncie rzeczy nic innego jak zielone warzywo liściaste, które zalewamy wrzątkiem. A jak na telomery wpływają zielone warzywa do jedzenia? W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> przetestowano te najzdrowsze, czyli warzywa z rodziny krzyżowych, takie jak brokuły, kapusta, czy jarmuż ‒ surowe w porównaniu z ugotowanymi. Jak się okazało, warzywa ugotowane lepiej poradziły sobie z redukcją uszkodzeń DNA, wywołanych przez aflatoksynę B1, związek o działaniu rakotwórczym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Warzywa surowe natomiast skuteczniej zmniejszyły stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Oznacza to, że aby w pełni wykorzystać złożony potencjał zdrowotny jarmużu, a co za tym idzie i innych warzyw z rodziny krzyżowych, należy je włączyć do diety zarówno w postaci surowej, jak i ugotowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. No dobrze, a patrząc przez pryzmat aktywności telomerazy, wydłużania telomerów i odwracania procesu starzenia się organizmu, które będą lepsze? Surowe czy gotowane?</p>
<p>W badaniu z 2019 r. kwestię tę próbowano rozstrzygnąć w ramach krótkotrwałej interwencji żywieniowej z jarmużem w roli głównej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jakie były wyniki? Jarmuż w postaci ugotowanej, spożywany w ilości 1 ¼ szklanki dziennie, zwiększył aktywność telomerazy w ciągu już 5 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Warzywo surowe okazało się natomiast bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wcześniej panowało przekonanie, że zanim dana zmiana w diecie zacznie wywierać jakiś realny wpływ na długość telomerów, muszą minąć mniej więcej 4 miesiące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Odkrycia w tym badaniu były więc przełomowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Po raz pierwszy udowodniono tutaj, że pod wpływem modyfikacji żywieniowej aktywność telomerazy może się zmienić w ciągu kilku dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jedyne zastrzeżenie jest takie, że mowa tu o interwencji nie byle jakiej. Te spektakularne efekty były przecież wynikiem działania najzdrowszego jedzenia na świecie ‒ ciemnozielonych, liściastych warzyw z rodziny krzyżowych.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">Crous-Bou M, Molinuevo JL, Sala-Vila A. Plant-rich dietary patterns, plant foods and nutrients, and telomere length. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S296-S303.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">Galiè S, Canudas S, Muralidharan J, García-Gavilán J, Bulló M, Salas-Salvadó J. Impact of nutrition on telomere health: systematic review of observational cohort studies and randomized clinical trials. Adv Nutr. 2020;11(3):576-601.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24051140/" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Lin J, Chan JM, et al. Effect of comprehensive lifestyle changes on telomerase activity and telomere length in men with biopsy-proven low-risk prostate cancer: 5-year follow-up of a descriptive pilot study. Lancet Oncol. 2013;14(11):1112-1120.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330232/" target="_blank" rel="noopener">Alonso-Pedrero L, Ojeda-Rodríguez A, Martínez-González MA, Zalba G, Bes-Rastrollo M, Marti A. Ultra-processed food consumption and the risk of short telomeres in an elderly population of the Seguimiento Universidad de Navarra (SUN) Project. Am J Clin Nutr. 2020;111(6):1259-1266.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">Nettleton JA, Diez-Roux A, Jenny NS, Fitzpatrick AL, Jacobs DR. Dietary patterns, food groups, and telomere length in the Multi-Ethnic Study of Atherosclerosis (MESA). Am J Clin Nutr. 2008;88(5):1405-1412.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27558579/" target="_blank" rel="noopener">Fretts AM, Howard BV, Siscovick DS, et al. Processed meat, but not unprocessed red meat, is inversely associated with leukocyte telomere length in the strong heart family study. J Nutr. 2016;146(10):2013-2018.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">Tucker LA. Milk fat intake and telomere length in U.S. Women and men: the role of the milk fat fraction. Oxid Med Cell Longev. 2019;2019:1574021.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29695838/" target="_blank" rel="noopener">De Meyer T, Bekaert S, De Buyzere ML, et al. Leukocyte telomere length and diet in the apparently healthy, middle-aged Asklepios population. Sci Rep. 2018;8(1):6540.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">Tucker LA. Consumption of nuts and seeds and telomere length in 5,582 men and women of the national health and nutrition examination survey(NHANES). J Nutr Health Aging. 2017;21(3):233-240.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32056109/" target="_blank" rel="noopener">Farhangi MA, Najafi M. The association between dietary quality indices and serum telomerase activity in patient candidates for CABG. Eat Weight Disord. 2020;25(5):1461-1468.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27689688/" target="_blank" rel="noopener">Borresen EC, Brown DG, Harbison G, et al. A randomized controlled trial to increase navy bean or rice bran consumption in colorectal cancer survivors. Nutr Cancer. 2016;68(8):1269-1280.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">Freitas-Simoes TM, Cofán M, Blasco MA, et al. Walnut consumption for two years and leukocyte telomere attrition in mediterranean elders: results of a randomized controlled trial. Nutrients. 2018;10(12):1907.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">Shay JW, Wright WE. Telomeres and telomerase: three decades of progress. Nat Rev Genet. 2019;20(5):299-309.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">García-Calzón S, Martínez-González MA, Razquin C, et al. Mediterranean diet and telomere length in high cardiovascular risk subjects from the PREDIMED-NAVARRA study. Clin Nutr. 2016;35(6):1399-1405.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32103672/" target="_blank" rel="noopener">Qiao S, Jiang Y, Li X. The impact of health promotion interventions on telomere length: a systematic review. Am J Health Promot. 2020;34(6):633-647.</a><br />
[16] <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">Hovanloo F, Fallah Huseini H, Hedayati M, Teimourian M. Effects of aerobic training combined with green tea extract on leukocyte telomere length, quality of life and body composition in elderly women. J Med Plants. 2016;15(59):47-57.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">Schlotz N, Odongo GA, Herz C, et al. Are raw brassica vegetables healthier than cooked ones? A randomized, controlled crossover intervention trial on the health-promoting potential of ethiopian kale. Nutrients. 2018;10(11):1622.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">Tran HTT, Schreiner M, Schlotz N, Lamy E. Short-term dietary intervention with cooked but not raw brassica leafy vegetables increases telomerase activity in CD8+ lymphocytes in a randomized human trial. Nutrients. 2019;11(4):786.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%25e2%2580%2592-choroba-zmian-minimalnych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Apr 2024 11:12:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dializa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[równowaga kwasowo-zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[sterydy]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2476</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych W USA przewlekła choroba nerek stanowi jedną z głównych przyczyn przedwczesnej śmierci, a jej zapadalność nieustannie wzrasta [1]. Schorzenie to dotyka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</h3>
<p>W USA przewlekła choroba nerek stanowi jedną z głównych przyczyn przedwczesnej śmierci, a jej zapadalność nieustannie wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie to dotyka ponad 10% dorosłych Amerykanów, a w skali roku odnotowuje się ponad 100 000 przypadków progresji choroby do stadium końcowego, które wiąże się z koniecznością rozpoczęcia dializ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co najbardziej szokujące, aż u 96% osób, których czynność nerek zaburzona jest w stopniu lekkim do umiarkowanego i u mniej więcej 50% osób z zaburzeniem ciężkim problem nie został nigdy zdiagnozowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że spośród ludzi, którzy cierpią na przewlekłą chorobę nerek, zdecydowana większość (jakieś 24 z 25) w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy.</p>
<p>Co możemy zrobić, aby wspierać czynność nerek? W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32457981/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, w którym przez 10 lat obserwowano ponad 1000 kobiet w podeszłym wieku, ze spowolnieniem pogarszania czynności nerek powiązano większy udział białka roślinnego w diecie. Oznacza to, że spożywanie dużej ilości produktów roślinnych korzystnie wpływa na zdrowie nerek większości ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32457981/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyniki innych badań w tym zakresie wyglądały bardzo podobnie: w porównaniu z białkiem pochodzenia roślinnego, białko odzwierzęce zostało powiązane z wyższym ryzykiem progresji choroby nerek do stadium końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie wiadomo do końca, z czego to wynika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zależność między białkiem odzwierzęcym i uszkodzeniem nerek może być związana z przeciążeniem nerek kwasami, nadmierną podażą fosforu albo stanem zapalnym wywołanym przez zaburzenie równowagi bakteryjnej jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dominującymi produktami zakwaszającymi w amerykańskiej diecie są przede wszystkim jajka, mięso i ser <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z drugiej strony dieta w 100% roślinna, bogata w alkalizujące produkty, takie jak owoce i warzywa, minimalizuje obciążenie nerek kwasami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Już nawet 2-3 dni w tygodniu bez produktów odzwierzęcych wystarczą, aby znacząco zmniejszyć w organizmie ładunek kwasowy, a roślinne odżywianie w pełnym wymiarze pozwala wręcz na całkowite przejście w stan alkaliczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28677099/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przypadku nie-wegetarian efekty przynosi nawet samo wykluczenie z diety mięsa ‒ zmniejsza obciążenie kwasowe, przybliżając pH organizmu w kierunku zasadowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20054653/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego to takie istotne? Ponieważ żywność kwasotwórcza może powodować uszkodzenia nerek, a w efekcie doprowadzić do stopniowego osłabienia funkcjonowania tego narządu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Spożycie białka odzwierzęcego nasila również produkcję amoniaku i siarkowodoru (gazu o zapachu zgniłych jajek), zaburzając tym samym równowagę mikrobiomu jelitowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Prowadzić to może do rozwoju stanu zapalnego, który to z kolei może osłabiać czynność nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Innym potencjalnie problematycznym składnikiem produktów odzwierzęcych jest tłuszcz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu <em>Harvard Nurses Study</em> wykazano, że istnieje bezpośredni związek między wysokim spożyciem tłuszczów odzwierzęcych i obecnością białka w moczu (oznaką uszkodzenia nerek) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W związku z tym, w ramach profilaktyki, autorzy zalecają obniżenie spożycia białka i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego oraz cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Być może właśnie dlatego w badaniach dietę wegetariańską powiązano z lepszą czynnością nerek niż nie-wegetariańską, nawet po wykluczeniu czynników takich jak płeć, wiek, masa ciała, aktywność fizyczna, picie alkoholu, palenie papierosów itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32652943/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Gdyby porównać osobę jedzącą mięso z wegetarianinem i obie te osoby byłyby tak samo szczupłe, miały równie zdrowy poziom cholesterolu i cukru we krwi oraz równie dobre ciśnienie krwi, czynność nerek mięsożercy i tak byłaby słabsza. Przypuszcza się, że jest to kwestia niższego spożycia błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32652943/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dieta roślinna dostarcza tego składnika w większych ilościach, dzięki czemu działa ochronnie na czynność nerek, za pośrednictwem wspomnianego już mechanizmu przeciwzapalnego. Duży wpływ ma tu też mikrobiom jelitowy: błonnik wspiera dobre bakterie w jelitach, które zmniejszają stan zapalny w organizmie, co z kolei zapobiega osłabieniu czynności nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z drugiej strony spożycie białka odzwierzęcego może skutkować namnażaniem bakterii patogennych, produkcją toksyn mocznicowych i rozszczelnieniem jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie dochodzi do rozwoju stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego, a czynność nerek ulega pogorszeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Aby ten proces zahamować, należy zmniejszyć stan zapalny i obciążenie kwasowe, poprzez zwiększenie spożycia żywności o wysokiej zawartości błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że bezjajeczną dietę wegetariańską powiązano z 37% niższym ryzykiem rozwoju przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30564279/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, profilaktyka profilaktyką, a jak dieta roślinna radzi sobie z leczeniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Czy kompleksowa zmiana stylu życia może jakoś wpłynąć na przebieg przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? W 2019 r. opublikowano opis przypadku pacjenta z chorobą zmian minimalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, czyli stanem chorobowym, w którym nerki zaczynają przepuszczać białko do moczu, mimo że w badaniu pod mikroskopem tkanki nie wykazują żadnych znaczących zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W większości przypadków wystarczy kilka miesięcy leczenia sterydami i problem znika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niestety znaczna część pacjentów (10-30%) jest na działanie tych leków oporna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> i właśnie do tej grupy zaliczał się bohater wspomnianego opisu przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Diagnozę postawiono mu 18 lat wcześniej, ale remisję przewlekłej choroby nerek udało mu się osiągnąć dopiero w wyniku zastąpieniu białka odzwierzęcego białkiem roślinnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W wieku 44 lat, z powodu nadmiernej utraty białka, zaczęły mu nagle puchnąć nogi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Potem obrzęki pojawiły się jeszcze na brzuchu, szyi i twarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mężczyzna był osłabiony, ospały i miał kłopoty z koncentracją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Po zdiagnozowaniu choroby zmian minimalnych pacjentowi przepisano środki moczopędne i cztery różne leki na obniżenie ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Chory nie odpowiadał na leczenie sterydami, nawet w wysokich dawkach, więc podawano mu jeszcze dodatkowo silny środek immunosupresyjny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ciężki białkomocz niestety dalej się utrzymywał, ciśnienie krwi wzrastało, a czynność nerek stopniowo tylko się pogarszała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przełom nastąpił, dopiero gdy mężczyzna przeszedł na dietę roślinną, zaczął ćwiczyć i schudł prawie 30 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Od tego czasu choroba nerek pozostaje dla niego tylko przykrym wspomnieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A oto jak swoje doświadczenia opisuje sam pacjent: „Jestem wdzięczny za zalecenia, jakie dostałem wtedy od swojego lekarza: »wszystkie źródła białka w diecie zamienić na źródła roślinne«. Była to dla mnie zmiana absolutnie przełomowa. To, co wydawało mi się niemożliwe, stało się nagle rzeczywistością ‒ odzyskałem utraconą jakość życia. Jeszcze do niedawna cieszyłem się, jeśli po pracy starczało mi siły na jakąkolwiek aktywność fizyczną. Od 7 miesięcy pływam 3-4 razy w tygodniu, a dystans mam lepszy niż przed chorobą ‒ 5 km na każdym treningu. Zanim zachorowałem, mój styl życia był chyba stosunkowo zdrowy, ale dzisiaj jestem zdrowszy i szczęśliwszy niż kiedykolwiek wcześniej, a to wszystko zasługa moich nerek” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">Adair KE, Bowden RG. Ameliorating chronic kidney disease using a whole food plant-based diet. Nutrients. 2020;12(4):1007.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">Kalantar-Zadeh K, Joshi S, Schlueter R, et al. Plant-dominant low-protein diet for conservative management of chronic kidney disease. Nutrients. 2020;12(7):1931.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32457981/" target="_blank" rel="noopener">Bernier-Jean A, Prince RL, Lewis JR, et al. Dietary plant and animal protein intake and decline in estimated glomerular filtration rate among elderly women: a 10-year longitudinal cohort study. Nephrol Dial Transplant. 2021;36(9):1640-1647.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">Ko GJ, Rhee CM, Kalantar-Zadeh K, Joshi S. The effects of high-protein diets on kidney health and longevity. J Am Soc Nephrol. 2020;31(8):1667-1679.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28677099/" target="_blank" rel="noopener">Cosgrove K, Johnston CS. Examining the impact of adherence to a vegan diet on acid-base balance in healthy adults. Plant Foods Hum Nutr. 2017;72(3):308-313.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20054653/" target="_blank" rel="noopener">Deriemaeker P, Aerenhouts D, Hebbelinck M, Clarys P. Nutrient based estimation of acid-base balance in vegetarians and non-vegetarians. Plant Foods Hum Nutr. 2010;65(1):77-82.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">Lin J, Hu FB, Curhan GC. Associations of diet with albuminuria and kidney function decline. Clin J Am Soc Nephrol. 2010;5(5):836-843.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32652943/" target="_blank" rel="noopener">Xu K, Cui X, Wang B, Tang Q, Cai J, Shen X. Healthy adult vegetarians have better renal function than matched omnivores: a cross-sectional study in China. BMC Nephrol. 2020;21(1):268.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">Carrero JJ, González-Ortiz A, Avesani CM, et al. Plant-based diets to manage the risks and complications of chronic kidney disease. Nat Rev Nephrol. 2020;16(9):525-542.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30564279/" target="_blank" rel="noopener">Asghari G, Momenan M, Yuzbashian E, Mirmiran P, Azizi F. Dietary pattern and incidence of chronic kidney disease among adults: a population-based study. Nutr Metab (Lond). 2018;15:88.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">Joshi S, Hashmi S, Shah S, Kalantar-Zadeh K. Plant-based diets for prevention and management of chronic kidney disease. Curr Opin Nephrol Hypertens. 2020;29(1):16-21.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">Tuttle KR, Sunwold D, Kramer H. Can comprehensive lifestyle change alter the course of chronic kidney disease? Semin Nephrol. 2009;29(5):512-523.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">Sunwold D. Diet and risk for developing kidney disease. Clin J Am Soc Nephrol. 2019;14(1):1-2.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">Hogan J, Radhakrishnan J. The treatment of minimal change disease in adults. J Am Soc Nephrol. 2013;24(5):702-711.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Apr 2024 10:37:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Rada Jajeczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz brzuszny]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2450</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej Wstęp: Jakie konsekwencje niesie za sobą akumulacja dużych ilości cholesterolu w naszych komórkach tłuszczowych? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dzisiejszym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</h3>
<p><em>Wstęp: Jakie konsekwencje niesie za sobą akumulacja dużych ilości cholesterolu w naszych komórkach tłuszczowych? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dzisiejszym artykule. Nie zabraknie też informacji na temat wymyślnych taktyk z repertuaru przemysłu jajecznego. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Istnieje cała masa dowodów na to, że cholesterol pokarmowy zwiększa ryzyko rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przemysł jajeczny w swojej kampanii dezinformacyjnej skupia się na poziomie cholesterolu LDL na czczo, którego spożycie żółtka jajek zwiększa tylko o jakieś 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tym kontekście najistotniejszy jest jednak stan poposiłkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zjedzenie posiłku o wysokiej zawartości tłuszczu i cholesterolu skutkuje zwiększeniem stresu oksydacyjnego i zaburzeniem czynności tętnic, które utrzymują się przez nawet 4 godziny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szkodliwe działanie odnotowuje się już przy dawce cholesterolu wynoszącej ok. 140 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> ‒ więcej zawiera nawet pojedyncze jajko. Zatem chociaż przemysł jajeczny przeznacza setki milionów dolarów na próby przekonania opinii publicznej, że cholesterol pokarmowy jest tak naprawdę nieszkodliwy, istnieją uzasadnione powody, dla których osoby narażone na rozwój chorób układu krążenia powinny ograniczać spożycie cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ale chwila, przecież głównym zabójcą ludzkości jest choroba niedokrwienna serca, więc tak na logikę, narażeni na rozwój chorób układu krążenia jesteśmy wszyscy. To prawda, mało kto zdaje sobie sprawę, że w krajach rozwiniętych wszyscy ci, którym zależy na długim życiu w zdrowiu, powinni ograniczyć spożycie jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W odpowiedzi na te odkrycia przemysł jajeczny zaczął eksperymentować z różnymi sposobami na obniżenie stężenia cholesterolu w jajkach, m.in. poprzez podawanie kurom nioskom statyn <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00098a003" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Próbowano nawet obniżyć zawartość cholesterolu w samym żółtku, już po powstaniu jajka, na przykład przy zastosowaniu acetonu ‒ rozpuszczalnika wchodzącego w skład wielu zmywaczy do paznokci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Metody te jednak się nie przyjęły, między innymi ze względu na ich wątpliwą zgodność z zasadami bezpieczeństwa żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Inną taktyką stosowaną przez przemysł jajeczny jest prześladowanie konkurencji ‒ producentów roślinnych zastępników jajek. Za przykład niech posłuży nam tutaj sytuacja z firmą Eat Just. USDA przeprowadziło dochodzenie w sprawie zarzutów dotyczących nadużyć ze strony Amerykańskiej Rady Jajecznej (ang. <em>American Egg Board</em>), która zarządzana jest zresztą przez rząd federalny USA <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AEBMemo.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zarzuty dotyczyły, między innymi, maili wymienianych między Joshem Tetrickiem ‒ prezesem Eat Just ‒ i pracownikami Rady Jajecznej <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pod adresem Tetricka padać miały tutaj groźby karalne <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No i rzeczywiście, USDA dotarło do wiadomości, w których autorzy snuli rozważania w stylu „Trzeba opłacić kogoś, kto go załatwi. Może jakaś zrzutka?” i pisali o „kumplach z Brooklynu, którzy chętnie złożą mu wizytę” <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jakie środki zaradcze podjęło USDA? Amerykańska Rada Jajeczna przyznała, że komentarze w mailach były niestosowne i przeprosiła <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ponadto pracownicy i członkowie zarządu organizacji musieli przejść nadprogramowe szkolenie w zakresie etykiety i etyki korespondencji mailowej <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Cholesterol pokarmowy przyczynia się również do rozwoju stanu zapalnego tkanki tłuszczowej, który następnie może przenosić się do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tkanka tłuszczowa magazynuje znaczną część cholesterolu w ludzkim organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Komórki tłuszczowe mogą akumulować duże ilości wolnego cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problem polega na tym, że nie są w stanie go rozłożyć, a w wysokich stężeniach wolny cholesterol działa toksycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prowadzić to może do akumulacji makrofagów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na poniższym zdjęciu widzimy próbkę tkanki tłuszczowej pobraną w wyniku biopsji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Malutkie niebieskie punkciki to właśnie umierające makrofagi, czyli rodzaj komórek układu odpornościowego, z których uwalniane są związki o działaniu prozapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mechanizm ten uważany jest za przyczynę powstawania wielu zaburzeń metabolicznych, w tym insulinooporności, ogólnoustrojowego stanu zapalnego i miażdżycy, które towarzyszą otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W związku z tym ograniczenie spożycia cholesterolu jest zalecane jako prosta metoda radzenia sobie ze związanymi z otyłością chorobami metabolicznymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-He2X]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2453 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg" alt="zdjęcie_cholesterol i stan zapalny" width="352" height="262" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg 782w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny-300x224.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny-768x573.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></a>Pytanie tylko, czy zostało to kiedykolwiek przetestowane w badaniach na ludziach. Jak na razie wiemy tylko, że cholesterol pokarmowy przyczynia się do powiększenia komórek tłuszczowych i rozwoju stanu zapalnego w brzusznej tkance tłuszczowej małp <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety równie dużo mówią nam badania, w których wykazano, że cholesterol pokarmowy wywołuje ostre zapalenie jelit u myszy i u gatunku ryb o nazwie danio pręgowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536194/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak to się ma do organizmu człowieka? Do pewnego czasu nie było wiadomo. Na szczęście w 2019 r. opublikowano przełomowe badanie w tym zakresie z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wegetarianie spożywają znacznie mniej cholesterolu niż mięsożercy. Chociaż spośród poszczególnych produktów spożywczych głównym źródłem cholesterolu w diecie Amerykanów są jajka (przewyższają wszystkie rodzaje mięsa rozpatrywane indywidualnie), jeśli chodzi o grupy produktów spożywczych, pierwsze miejsce zajmuje mięso ‒ wszystkie rodzaje razem wzięte <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Warto zaznaczyć, że w obrębie tej kategorii najwięcej cholesterolu nie pochodzi wcale z mięsa czerwonego, tylko z drobiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>We wspomnianym już badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> naukowcy porównali próbki tkanki tłuszczowej pobrane od wegetarian i mięsożerców. Jak się okazało, wegetarianie mieli ponad połowę niższą średnią liczbę makrofagów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jakby tego było mało, ekspresja czynnika martwicy nowotworu (TNF) w brzusznej tkance tłuszczowej wśród mięsożerców była o 50% wyższa niż wśród wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. TNF jest istotnym markerem stanu zapalnego, jednak akurat w tym przypadku potencjalnych winowajców jest wielu. Cholesterol nie jest przecież jedynym składnikiem mięsa, który wykazuje działanie prozapalne.</p>
<p>No dobrze, przyjmijmy hipotetycznie, że za rozwój stanu zapalnego w tkance tłuszczowej cholesterol akurat nie odpowiada. Jakie to ma znaczenie? Wiemy przecież na pewno, że cholesterol pokarmowy zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca. Co do jego szkodliwości naprawdę nie powinno nam to pozostawiać żadnych wątpliwości. Mark Hegsted, wybitny profesor żywienia z Uniwersytetu Harvarda <a href="http://t.ly/l6X5" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, w jednej ze swoich publikacji napisał, że jeśli cholesterol zostałby wprowadzony jako nowy dodatek do żywności, od razu zaczęlibyśmy się powoływać na badania dowodzące jego powiązań z podwyższonym poziomem cholesterolu we krwi i zwiększeniem ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ostatecznie niemal na pewno doszlibyśmy do wniosku, że żadna ilość cholesterolu w diecie nie może zostać uznana za bezpieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, ponieważ każda dawka powyżej zera zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">David Spence J. Dietary cholesterol and egg yolk should be avoided by patients at risk of vascular disease. J Transl Int Med. 2016;4(1):20-24.</a><br />
[2] <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00098a003" target="_blank" rel="noopener">Elkin RG, Rogler JC. Reduction of the cholesterol content of eggs by the oral administration of lovastatin to laying hens. J Agric Food Chem. 1990;38(8):1635-1641.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">Puertas G, Vázquez M. Advances in techniques for reducing cholesterol in egg yolk: A review. Crit Rev Food Sci Nutr. 2019;59(14):2276-2286.</a><br />
[4] <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AEBMemo.pdf" target="_blank" rel="noopener">Coale DH. Informational memorandum for the administrator. USDA. October 3, 2016.</a><br />
[5] <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">Summary of allegations and findings. USDA.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Parks JS. Dietary cholesterol effects on adipose tissue inflammation. Curr Opin Lipidol. 2016;27(1):19-25.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Cuffe H, Marshall SM, et al. Dietary cholesterol promotes adipocyte hypertrophy and adipose tissue inflammation in visceral, but not in subcutaneous, fat in monkeys. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2014;34(9):1880-1887.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Parks JS. Dietary cholesterol effects on adipose tissue inflammation. Curr Opin Lipidol. 2016;27(1):19-25.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">Subramanian S, Chait A. The effect of dietary cholesterol on macrophage accumulation in adipose tissue: implications for systemic inflammation and atherosclerosis. Curr Opin Lipidol. 2009;20(1):39-44.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">Morgan-Bathke ME, Jensen MD. Preliminary evidence for reduced adipose tissue inflammation in vegetarians compared with omnivores. Nutr J. 2019;18(1):45.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536194/" target="_blank" rel="noopener">Progatzky F, Sangha NJ, Yoshida N, et al. Dietary cholesterol directly induces acute inflammasome-dependent intestinal inflammation. Nat Commun. 2014;5:5864.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">Xu Z, McClure ST, Appel LJ. Dietary Cholesterol Intake and Sources among U.S Adults: Results from National Health and Nutrition Examination Surveys (NHANES), 2001-2014. Nutrients. 2018;10(6):771.</a><br />
[13] <a href="http://t.ly/l6X5" target="_blank" rel="noopener">D. Mark Hegsted, national force in science of human nutrition, dies. Harvard T.H. Chan. June 19, 2009.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">Hegsted DM. Dietary goals—a progressive view. Am J Clin Nutr. 1978;31(9):1504-1509.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">Trumbo PR, Shimakawa T. Tolerable upper intake levels for trans fat, saturated fat, and cholesterol. Nutr Rev. 2011;69(5):270-278.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wpływ diety na zapach ciała</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-diety-na-zapach-ciala/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wplyw-diety-na-zapach-ciala</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Apr 2024 10:24:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aluminium]]></category>
		<category><![CDATA[antyperspiranty]]></category>
		<category><![CDATA[chlorofil]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[endotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapach ciała]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2426</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wpływ diety na zapach ciała Wzrok nie jest jedynym zmysłem związanym z atrakcyjnością fizyczną i powodzeniem u potencjalnych partnerów [1]. Najrozmaitszych informacji na temat drugiej osoby dostarcza nam też zapach...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-diety-na-zapach-ciala/">Wpływ diety na zapach ciała</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-diety-na-zapach-ciala/">Wpływ diety na zapach ciała</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wpływ diety na zapach ciała</h3>
<p>Wzrok nie jest jedynym zmysłem związanym z atrakcyjnością fizyczną i powodzeniem u potencjalnych partnerów <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0963721415575329" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Najrozmaitszych informacji na temat drugiej osoby dostarcza nam też zapach <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0963721415575329" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to przecież odzwierciedlenie nawyków żywieniowych, higieny, czy zdrowia <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0963721415575329" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W 1997 r. przeprowadzono w tym zakresie badanie ankietowe z udziałem setek studentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26196967/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wykazano tutaj, że jeśli chodzi o kryteria wyboru partnera, dla mężczyzn na równi liczą się aspekty wizualne i zapachowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26196967/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Kobiety natomiast największą uwagę przywiązują właśnie do zapachu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26196967/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Innymi słowy, dla kobiet zapach jest ważniejszy od wyglądu <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1090513802000958" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przydałyby się wobec tego jakieś skuteczne sposoby, żeby ten zapach poprawić. W przypadku antyperspirantów obawy wzbudza zawarte w ich składzie aluminium. Czy mamy zatem jakieś alternatywy?</p>
<p>Z badań klinicznych z lat 50. XX w. wynika, że zapach ciała może poprawiać chlorofil <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13069253/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W konsekwencji fala produktów dezodoryzujących na bazie tego zielonego związku zalała rynek suplementów diety <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/BF02984956" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak, cytując jednego z badaczy, „ze względu na fakt, że chlorofil stał się przedmiotem bezpodstawnych, oderwanych od rzeczywistości, a czasem wręcz całkiem idiotycznych zapewnień ze strony specjalistów od promocji i reklamy, zarówno konsumenci, jak i naukowcy podchodzą do tematu sceptycznie” <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/BF02984956" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, bardzo zresztą słusznie. Działanie dezodoryzujące chlorofil wykazuje tylko, gdy przyjmowany jest doustnie i to w dawkach znacznie wyższych niż te, jakie zawarte są w tzw. dezodoryzujących gumach do żucia i cukierkach do ssania <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/BF02984956" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W badaniach, w których wyczuwalny i nieprzyjemny zapach pod pachami udało się wyeliminować, zastosowano dawki rzędu 100 mg dziennie <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/BF02984956" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tak się składa, że właśnie tyle chlorofilu zawiera mniej więcej 125 gramów surowego szpinaku <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/j.1365-2621.2004.tb09947.x" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Może zatem, zamiast polegać na potencjalnie szkodliwym aluminium, lepiej byłoby zacząć od „dezodorantu” do użytku wewnętrznego ‒ dużej sałatki. Codzienna porcja zielonych warzyw liściastych wpływa podwójnie korzystnie na zapach ciała: po pierwsze, dostarcza odpowiedniej dawki chlorofilu, po drugie, poprawia ogólny stan zdrowia.</p>
<p>To ważne, bo nieprzyjemny zapach ciała to też objaw charakterystyczny niektórych chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przykładowo, pacjenci z gruźlicą pachną jak stęchłe piwo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dur brzuszny wiąże się z zapachem świeżo upieczonego chleba, co brzmi akurat całkiem nieźle i na pewno lepiej niż woń sklepu mięsnego wydzielana przez chorych na żółtą gorączkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A może nie dotyczy to tylko pełnoobjawowych infekcji? Jeśli się nad tym zastanowić, z ewolucyjnego punktu widzenia przydatna byłaby zdolność wyczuwania u osób w naszym otoczeniu już pierwszych oznak stanu zapalnego, czyli aktywacji układu odpornościowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tym sposobem wiedzielibyśmy, od kogo lepiej trzymać się z daleka, minimalizując tym samym ryzyko zarażenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W ramach badania z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> naukowcy wstrzyknęli uczestnikom liposacharyd, czyli jedną z endotoksyn ‒ związków o silnym działaniu prozapalnym, wchodzących w skład ścian komórkowych niektórych bakterii. W efekcie markery wewnętrznego stanu zapalnego do razu poszybowały w górę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pytanie tylko: czy było to wyczuwalne w postaci jakiegoś specyficznego zapachu? W porównaniu z placebo po podaniu endotoksyn uczestnicy zaczęli pachnieć znacznie gorzej w ciągu zaledwie kilku godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co więcej, w miarę jak stan zapalny się nasilał, nieprzyjemny zapach stawał się coraz intensywniejszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mamy zatem pierwszy dowód eksperymentalny, na to, że zmysł węchu pozwala nam wyczuć, gdy u kogoś w naszym otoczeniu rozwija się stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A wracając do jedzenia: który produkt spożywczy jest źródłem endotoksyn? Ten sam, który stanowi też źródło bakterii ‒ mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20849668/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co gorsza, obróbka termiczna nie robi w tym przypadku żadnej różnicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20849668/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Endotoksyny są bowiem odporne na działanie wysokich temperatur <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20849668/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No dobrze, wiemy zatem, że mięso wywołuje stan zapalny. Czy wobec tego mięsożercy pachną gorzej niż wegetarianie? Temat ten został podjęty w badaniu z 2006 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: „Wpływ spożycia mięsa na atrakcyjność zapachu ciała”.</p>
<p>Uczestnikami, czy też „dawcami zapachu”, byli tutaj mężczyźni, których podzielono na dwie grupy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jedna grupa przez dwa tygodnie była na diecie mięsnej, druga ‒ na diecie wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pod koniec trwania badania, na ostatnie 24 godziny, uczestnikom przyklejono pod pachami specjalne, pochłaniające pot wkładki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wkładki te umożliwiły pobranie próbek do analizy zapachowej. Potem naukowcy potrzebowali już tylko odpowiedniego panelu jurorskiego, który byłby skłonny wąchać zebrane materiały badawcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I tak oto 30 kobiet oceniło świeżo pobrane próbki zapachowe pod kątem przyjemności w odbiorze, atrakcyjności, męskości i intensywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Miesiąc później badanie zostało powtórzone: ci sami uczestnicy, te same kobiety w roli sędziów, jedyna różnica polegała na tym, że badane grupy zamieniły się dietami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nawiasem mówiąc, mężczyznom biorącym udział w tym badaniu za poświęcony czas i „potencjalne niedogodności związane z przydzieloną dietą” zapłacono 2000 koron czeskich (ok. 360 zł). Wąchanie przesiąkniętych potem wkładek do przyjemnych czynności też raczej nie należy. Mimo wszystko te nieszczęsne jurorki finansowo nie zostały wynagrodzone w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Po zakończeniu badania dostały jedynie po tabliczce czekolady <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ale to tylko taka dygresja, a przechodząc już do sedna: jak mięso w diecie wpływa na zapach ciała? Zgodnie z wynikami badania „gdy uczestnicy byli na diecie bezmięsnej ich zapach został oceniony jako znacznie bardziej atrakcyjny, przyjemniejszy i mniej intensywny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pod względem męskości nie odnotowano natomiast żadnych różnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Naukowcy podsumowali badanie stwierdzeniem, że mięso „może wywierać negatywny wpływ na subiektywnie odczuwaną hedoczniczność zapachu ciała” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Innymi słowy, osoby na diecie w większym stopniu roślinnej pachną najwyraźniej znacznie przyjemniej.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0963721415575329" target="_blank" rel="noopener">Pazzaglia M. Body and odors: not just molecules, after all. Curr Dir Psychol Sci. 2015;24(4):329-333.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26196967/" target="_blank" rel="noopener">Herz RS, Cahill ED. Differential use of sensory information in sexual behavior as a function of gender. Hum Nat. 1997;8(3):275-286.</a><br />
[3] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1090513802000958" target="_blank" rel="noopener">Herz RS, Inzlicht M. Sex differences in response to physical and social factors involved in human mate selection. Evol Hum Behav. 2002;23(5):359-364.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13069253/" target="_blank" rel="noopener">CHLOROPHYLL as a deodorant. J Am Med Assoc. 1953;152(18):1716-1717.</a><br />
[5] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/BF02984956" target="_blank" rel="noopener">Kephart JC. Chlorophyll derivatives—Their chemistry, commercial preparation and uses. Econ Bot. 1955;9(1):3-38.</a><br />
[6] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/j.1365-2621.2004.tb09947.x" target="_blank" rel="noopener">Bohn T, Walczyk T, Leisibach S, Hurrell RF. Chlorophyll-bound magnesium in commonly consumed vegetables and fruits: relevance to magnesium nutrition. J Food Sci. 2006;69(9):S347-S350.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24452606/" target="_blank" rel="noopener">Olsson MJ, Lundström JN, Kimball BA, et al. The scent of disease: human body odor contains an early chemosensory cue of sickness. Psychol Sci. 2014;25(3):817-823.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20849668/" target="_blank" rel="noopener">Erridge C. The capacity of foodstuffs to induce innate immune activation of human monocytes in vitro is dependent on food content of stimulants of Toll-like receptors 2 and 4. Br J Nutr. 2011;105(1):15-23.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16891352/" target="_blank" rel="noopener">Havlicek J, Lenochova P. The effect of meat consumption on body odor attractiveness. Chem Senses. 2006;31(8):747-752.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-diety-na-zapach-ciala/">Wpływ diety na zapach ciała</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-diety-na-zapach-ciala/">Wpływ diety na zapach ciała</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Mar 2024 11:11:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[Clostridium difficile]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia afektywne dwubiegunowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2335</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu Rola żywności roślinnej i mikrobiomu dla zachowania zdrowia i profilaktyki chorób: istnieją dowody na to,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</h3>
<p>Rola żywności roślinnej i mikrobiomu dla zachowania zdrowia i profilaktyki chorób: istnieją dowody na to, że dieta roślinna bogata w błonnik może zapobiegać rozwojowi wielu powszechnych chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone, że jest to zasługa wpływu, jaki ten sposób odżywiania wywiera na skład i aktywność metaboliczną mikrobiomu, czyli bakterii jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dobre bakterie w jelitach jedzą błonnik z roślin i wytwarzają z niego metabolity, które wykazują właściwości prozdrowotne i przeciwnowotworowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. To właśnie z błonnika powstają przecież krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe ‒ związki o silnym działaniu przeciwzapalnym i przeciwnowotworowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co więcej, specjalne, żywiące się błonnikiem bakterie w naszych jelitach przegryzają ściany komórkowe roślin i uwalniają wszystkie ukryte w środku fitoskładniki, które wspomagają organizm w walce ze stanem zapalnym, stresem oksydacyjnym i nowotworami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ile nieprzetworzonej żywności roślinnej musimy jeść, aby osiągnąć takie efekty?</p>
<p>Wszystkie dowody w tym zakresie wskazują, że nasze zapotrzebowanie fizjologiczne to około 50 gramów błonnika dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tyle właśnie dostarcza tradycyjna dieta afrykańska i właśnie taką dzienną dawkę powiązano z profilaktyką chorób przewlekłych, powszechnych w krajach Zachodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to porcja nawet do dwóch razy większa niż zalecane dzienne minimum i trzy razy większa niż obecne, średnie spożycie w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak dowieść, że rola mikrobiomu rzeczywiście jest aż tak znacząca? Dwa słowa: przeszczep kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31929989/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Obecnie przeszczep mikrobioty kałowej (<em>donor fecal microbiota transplantation</em>, DFMT) jest podejściem optymalnym w leczeniu nawracającej infekcji <em>Clostridium difficile</em> (C. diff) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. C. diff uważana jest aktualnie za najbardziej powszechną przyczynę biegunki szpitalnej, a zakażenie tą bakterią stanowi zagrożenie dla życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Patogen daje o sobie znać w sytuacji, gdy w jelitach brakuje pożytecznych bakterii, na przykład po leczeniu antybiotykami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Sposobem na pozbycie się C diff. jest zwiększenie liczebności tych pożytecznych bakterii i tutaj właśnie zaczyna się rola przeszczepów kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mikrobiotę pobiera się od zdrowego dawcy i przenosi do jelit chorego w postaci płynnej zawiesiny kałowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W leczeniu nawracającej biegunki wywołanej zakażeniem C. diff przeszczepy kału zdecydowanie dowiodły swojej skuteczności. Odsetek wyleczeń wynosi nawet do 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W związku z tak ogromnym sukcesem pojawiły się pomysły zastosowania przeszczepów kału również przy innych chorobach układu pokarmowego, np. jednej z nieswoistych chorób zapalnych jelit, znanej jako wrzodziejące zapalenie jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak do tej pory przeprowadzono w tym zakresie cztery badania randomizowane, z których wynika, że przeszczep kału zwiększa prawdopodobieństwo remisji klinicznej niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A co z chorobami poza przewodem pokarmowym?</p>
<p>W 2020 r. opublikowano opis przypadku pacjenta cierpiącego na stwardnienie rozsiane (SM) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Seria przeszczepów kału przełożyła się u niego na poprawę stanu mikrobiomu poprzez wzrost liczebności tych dobrych, żywiących się błonnikiem bakterii, które wspierają walkę ze stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Znacznie zwiększył się też jego poziom neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego, białka o potencjalnym działaniu neuroprotekcyjnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26992038/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ponadto zarówno w ocenie obiektywnej, jak i subiektywnej u pacjenta odnotowano poprawę chodzenia, co jest istotne, ponieważ to właśnie zaburzenia chodu były u niego głównym objawem choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Aby te nowe, pożyteczne bakterie w jego jelitach miały co jeść, pacjent przeszedł na dietę wysokobłonnikową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To świetnie, ale możliwe, że wystarczyłaby zwykła dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przecież wśród pacjentów z SM standardowa dieta zachodnia sprzyja nie tylko dysbiozie jelitowej, czyli zaburzeniu równowagi mikrobioty jelitowej, ale również rozwojowi stanu zapalnego układu nerwowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bogata w błonnik dieta roślinna działa natomiast dokładnie na odwrót i czynniki ryzyka SM pozwala zmniejszyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Potwierdzić skuteczność przeszczepów kału w leczeniu SM mogą tylko randomizowane badania kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W międzyczasie o dobre bakterie w naszych jelitach spokojnie możemy dbać starymi, dobrymi sposobami ‒ jedząc bogate w błonnik, nieprzetworzone produkty roślinne.</p>
<p>A jak przeszczepy kału radzą sobie z leczeniem depresji? W ostatnich latach gwałtownie wzrosło zainteresowanie mikrobiomem jelitowym i jego wpływem na zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy dotyczy to również zdrowia psychicznego? Możliwe, że tak. W wielu badaniach wykazano, że pod względem mikrobiomu osoby z depresją różnią się od osób, które na depresję nie cierpią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie mówiąc już o tym, że przyczyna depresji ma związek z zaburzeniem równowagi neuroprzekaźników, a, jak wiadomo, duża część substancji neuroaktywnych, m.in. serotonina, czy dopamina, syntetyzowana jest właśnie przez mikrobiom jelitowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Do tego mamy jeszcze przecież nerw błędny ‒ istotny szlak komunikacyjny między mózgiem a jelitami, który również może powodować zmiany nastroju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na początku kał do organizmu biorcy wprowadzano drogą doodbytniczą, przy pomocy kolonoskopii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Obecnie jednak podaje się go zamkniętego w kapsułkach, dzięki czemu cały proces wymaga dużo mniej zaangażowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W 2019 r. opublikowano opis przypadku 79-letniej kobiety, która w wyniku traumatycznych przeżyć straciła apetyt, stała się introwertyczna, ospała, całe dnie spędzała w łóżku i w ciągu sześciu miesięcy straciła 25 kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pacjentka została przyjęta do szpitala z diagnozą depresji, przyjmowała przeróżne leki przeciwdepresyjne, niestety na próżno <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I wtedy właśnie lekarze postanowili zaprzestać leczenia farmakologicznego i zamiast tego sprawdzić, jak na stan psychiczny kobiety wpłynie przeszczep kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dawcą był jej 6-letni prawnuk, który miał dobry apetyt, towarzyskie usposobienie i dobre trawienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kobieta poczuła się lepiej już cztery dni po zabiegu, a przed upływem dwóch tygodni była już w nastroju wprost euforycznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Została wypisana ze szpitala i w ciągu sześciu tygodni wszystko wróciło u niej do normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A co z chorobą afektywną dwubiegunową? Czy w tym przypadku przeszczepy kału również okażą się pomocne? W 2020 r. opublikowano opis przypadku kobiety, która kilkakrotnie trafiała do szpitala z psychiatrycznego z depresją maniakalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przełom nadszedł u niej wraz z przeszczepem kału, którego dawcą był zresztą jej mąż <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wszystkie objawy ustąpiły w ciągu sześciu miesięcy. Co więcej, od publikacji tego opisu przypadku minęło już kilka lat, a efekty utrzymują się po dziś dzień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pacjentka nie przyjmuje żadnych leków, a do tego jeszcze schudła ponad 30 kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Utrata masy ciała mogła być wynikiem przeszczepu od szczupłego męża, ale niewykluczone też, że była to po prostu kwestia odstawienia leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z osoby niezdolnej do normalnego funkcjonowania kobieta stała się szefową małej firmy i autorką dwóch opublikowanych książek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>No to teraz przechodzimy do alkoholizmu. Swego czasu uzależnienie od alkoholu uważane było za zaburzenie czysto psychiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Teorię tę zaczęto jednak kwestionować, gdy okazało się, że tak wiele chorób psychicznych wiąże się w jakiś sposób z jelitami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> pod względem zdrowia jelit porównano alkoholików i nie alkoholików. Jak się okazało, część badanych uzależnionych od alkoholu miała nieszczelne jelita, co powiązano z nasilonym głodem alkoholowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. No dobrze, a może to nie problemy z jelitami były przyczyną głodu alkoholowego, tylko na odwrót. Może to nadużywanie alkoholu było przyczyną problemów z jelitami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Prawdą jest, że alkohol może wpływać toksycznie na ściany jelit, ale akurat w tamtym czasie obie grupy piły tyle samo alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może alkoholizm rzeczywiście ma jakiś związek ze zdrowiem jelit?</p>
<p>Niesamowitego odkrycia dokonano w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Myszom, które otrzymały przeszczep kału od alkoholików, zaczął bardziej smakować alkohol. Badania dotyczyły zwierząt, które wcześniej nie miały styczności z alkoholem, a po przeszczepie kału od alkoholików zaczęły wykazywać zwiększone preferencje do tej substancji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Normalnie myszy alkoholu raczej nie lubią, ale wystarczy przekazać im niewielką ilość mikrobioty człowieka z chorobą alkoholową i od razu następuje u nich zmiana o 180 stopni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Czy to oznacza, że głód alkoholowy powodują bakterie jelitowe? Sprawdźmy, co na to badania z udziałem ludzi.</p>
<p>W 2021 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie kliniczne nad przeszczepem kału w leczeniu zaburzeń związanych z nadużywaniem alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Uczestnikami byli alkoholicy z marskością wątroby i niekontrolowanym problemem z piciem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Badanych losowo podzielono na dwie grupy: pierwszej grupie zrobiono lewatywę placebo, drugiej lewatywę z kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W ciągu dwóch tygodni przeszczep kału przełożył się na znaczne zmniejszenie głodu alkoholowego w 90% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla porównania, w grupie placebo poprawę odnotowano tylko w 30% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Rezultaty te znalazły też potwierdzenie w badaniach moczu, z których wynikało, że badani po przeszczepie kału pili znacznie mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W efekcie poprawie uległy ich zdolności poznawcze i psychospołeczna jakość życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Należy zaznaczyć, że przeszczepy kału są na razie cały czas jeszcze w fazie eksperymentalnej i nie można wykluczyć związanego z nimi potencjalnego ryzyka. Naukowcy pracują obecnie nad sposobami, by ta metoda leczenia stała się szerzej dostępna i mniej odstraszająca dla samych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32296975/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, z większości dowodów wynika, że przeszczepy kału są bezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103793/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Odnotowano jednak kilka przypadków, w tym jeden śmiertelny, przeniesienia od dawców bakterii szkodliwych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31665575/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co więcej, z teoretycznego punktu widzenia, może się zdarzyć, że wraz z przeszczepem biorca otrzyma komórki nowotworowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31085417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Bonus w postaci raka jelita grubego? Brzmi nieciekawie…</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe SJD. Plant-based foods and the microbiome in the preservation of health and prevention of disease. Am J Clin Nutr. 2019;110(2):265-266.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31929989/" target="_blank" rel="noopener">Gupta N, Hanauer SB. One man&#8217;s trash-another man&#8217;s treasure: fecal transplantation. Hepatobiliary Surg Nutr. 2019;8(6):623-625.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">Rokkas T, Gisbert JP, Gasbarrini A, et al. A network meta-analysis of randomized controlled trials exploring the role of fecal microbiota transplantation in recurrent Clostridium difficile infection. United European Gastroenterol J. 2019;7(8):1051-1063.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31975529/" target="_blank" rel="noopener">Groves HE, Allen UD. Winning with poo? Fecal microbiome transplantation as an emerging strategy for the management of recurrent Clostridioides difficile infection in children. Pediatr Transplant. 2020;24(1):e13651.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">Blanchaert C, Strubbe B, Peeters H. Fecal microbiota transplantation in ulcerative colitis. Acta Gastroenterol Belg. 2019;82(4):519-528.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">Engen PA, Zaferiou A, Rasmussen H, et al. Single-Arm, Non-randomized, Time Series, Single-Subject Study of Fecal Microbiota Transplantation in Multiple Sclerosis. Front Neurol. 2020;11:978.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26992038/" target="_blank" rel="noopener">Wens I, Keytsman C, Deckx N, Cools N, Dalgas U, Eijnde BO. Brain derived neurotrophic factor in multiple sclerosis: effect of 24 weeks endurance and resistance training. Eur J Neurol. 2016;23(6):1028-1035.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">Green J, Castle D, Berk M, et al. Faecal microbiota transplants for depression &#8211; Who gives a crapsule?. Aust N Z J Psychiatry. 2019;53(8):732-734.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">Cai T, Shi X, Yuan LZ, Tang D, Wang F. Fecal microbiota transplantation in an elderly patient with mental depression. Int Psychogeriatr. 2019;31(10):1525-1526.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">Hinton R. A case report looking at the effects of faecal microbiota transplantation in a patient with bipolar disorder. Aust N Z J Psychiatry. 2020;54(6):649-650.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">Leclercq S, Matamoros S, Cani PD, et al. Intestinal permeability, gut-bacterial dysbiosis, and behavioral markers of alcohol-dependence severity. Proc Natl Acad Sci U S A. 2014;111(42):E4485-E4493.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">Zhao W, Hu Y, Li C, et al. Transplantation of fecal microbiota from patients with alcoholism induces anxiety/depression behaviors and decreases brain mGluR1/PKC ε levels in mouse. Biofactors. 2020;46(1):38-54.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">Bajaj JS, Gavis EA, Fagan A, et al. A Randomized Clinical Trial of Fecal Microbiota Transplant for Alcohol Use Disorder. Hepatology. 2021;73(5):1688-1700.</a><br />
<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32296975/" target="_blank" rel="noopener">[14] Fadda HM. The Route to Palatable Fecal Microbiota Transplantation. AAPS PharmSciTech. 2020;21(3):114.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103793/" target="_blank" rel="noopener">Dailey FE, Turse EP, Daglilar E, Tahan V. The dirty aspects of fecal microbiota transplantation: a review of its adverse effects and complications. Curr Opin Pharmacol. 2019;49:29-33.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31665575/" target="_blank" rel="noopener">DeFilipp Z, Bloom PP, Torres Soto M, et al. Drug-Resistant E. coli Bacteremia Transmitted by Fecal Microbiota Transplant. N Engl J Med. 2019;381(21):2043-2050.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31085417/" target="_blank" rel="noopener">Turse EP, Dailey FE, Ghouri YA, Tahan V. Fecal microbiota transplantation donation: the gift that keeps on giving. Curr Opin Pharmacol. 2019;49:24-28.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Mar 2024 12:31:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fosfor]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2327</guid>

					<description><![CDATA[<p>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III Czy dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może łagodzić objawy przewlekłej choroby nerek [1]? W artykule...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</h3>
<p>Czy dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może łagodzić objawy przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/" target="_blank" rel="noopener">„Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek”</a> omówiliśmy badanie, w którym wykazano, że ograniczenie dziennego spożycia białka o zaledwie 10 gramów może uchronić przed koniecznością przeprowadzania dializ i obniżać ryzyko śmierci aż o 77% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tutaj o białku ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ale warto zaznaczyć, że spożycie białka odzwierzęcego (mięsa, nabiału i jajek) przyczynia się do rozwoju stanu zapalnego, wytwarza w nerkach środowisko kwasowe i zmusza je do przejścia w tzw. tryb hiperfiltracji. Białko roślinne może działać zasadotwórczo, przeciwzapalnie i wykazywać właściwości ochronne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Może wobec tego pacjentom z chorobą nerek powinno się przepisywać dietę niskobiałkową, opartą głównie na produktach roślinnych (<em>low-protein, plant-dominant diet</em>, w skrócie PLADO) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Jeśli do oceny sposobu odżywiania zastosować system, w którym punkty przyznaje się za zdrowe produkty roślinne, a odejmuje za produkty odzwierzęce, okazuje się, że wśród osób z poważną chorobą nerek wyższa punktacja idzie w parze z niższym ogólnoustrojowym stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32514991/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko czy to przekłada się na dłuższe życie?</p>
<p>Najwyraźniej tak. Zwiększenie udziału białka roślinnego w diecie zaledwie o 10% powiązano ze znacznym ograniczeniem śmiertelności całkowitej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249138/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Życie wydłuża nawet samo zwiększenie spożycia owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczy zmiana z dwóch porcji tygodniowo na dwie porcje dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Tylko że przy zaburzeniach funkcjonowania nerek dieta roślinna może wzbudzać obawy ze względu na ryzyko przeciążenia fosforem i potasem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na szczęście wygląda na to, że niepotrzebnie. Od fosforu zawartego w żywności roślinnej większym problemem są fosforany w przetworzonych produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Natomiast jeśli chodzi o przeciążenie potasem, wszystko wskazuje na to, że ryzyko jest w tym przypadku wyolbrzymione i nie znajduje potwierdzenia w dowodach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A mamy jakieś dowody, które potwierdzałyby skuteczność pełnowartościowej diety roślinnej w leczeniu przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>?</p>
<p>W 2019 r. opublikowano opis przypadku 69-letniego mężczyzny cierpiącego na cukrzycę typu 2, wysokie ciśnienie krwi i przewlekłą chorobę nerek w stadium III, która skutkowała podwyższonym stężeniem fosforu i potasu we krwi <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W celu poprawy stanu zdrowia pacjent chciał zmienić swoją dietę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przed rozpoczęciem kuracji przyjmował 12 różnych leków, a odżywiał się w sumie nie najgorzej. Jadł trochę zbóż pełnoziarnistych i warzyw strączkowych, więc na pewno lepiej niż przeciętny Amerykanin <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I wtedy właśnie lekarz zalecił mu przejście na dietę roślinną opartą o produkty nieprzetworzone: owsianka z owocami i siemieniem lnianym na śniadanie, fasola i zielone warzywa na obiad, pełnoziarniste spaghetti z warzywami na kolację, a na przekąskę owoce <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Pacjent miał jeść tyle pełnowartościowych produktów roślinnych, ile tylko chciał. Żadnego liczenia węglowodanów, kalorii, czy ograniczania wielkości porcji <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Głównym celem nie było tu ograniczanie ilości jedzenia, lecz poprawa jego jakości <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami pacjent przeszedł na dietę roślinną, opartą na produktach nieprzetworzonych <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jego spożycie węglowodanów było naprawdę wysokie, a mimo tego swoje zapotrzebowanie na insulinę w krótkim czasie udało mu się obniżyć o ponad 50% <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie korzystne zmiany zaobserwowano też w zakresie jego masy ciała, ciśnienia krwi i poziomu cholesterolu <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ze względu na fakt, że wpływ zdrowego odżywiania na wrażliwość insulinową był niemal natychmiastowy, dawkowanie insuliny zostało od razu odpowiednio dostosowane <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W ciągu czterech dni dawkę insuliny zmniejszono z około 210 do 70 jednostek dziennie <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, w związku z szybko poprawiającym się poziomem cukru we krwi, pacjent musiał całkowicie zaprzestać przyjmowania glimepirydu, tj. doustnego leku przeciwcukrzycowego <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W ciągu pierwszych dwóch miesięcy, ze względu na poprawę ciśnienia krwi i poziomu cukru we krwi, mężczyzna odstawił też karwedilol, hydrochlorotiazyd, amlodypinę i sitagliptynę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-bWJh]">[8]</a>. Insuliny przyjmował coraz mniej, a dawkę prawastatyny zmniejszono mu o połowę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-bWJh]">[8]</a>. Co więcej, udało mu się schudnąć ponad 20 kilogramów <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-bWJh]">[8]</a>. A co się stało z jego niewydolnością nerek w stadium III? Wyleczona! Na poniższym wykresie widzimy, jak na przestrzeni lat wyglądało jego GFR, czyli wskaźnik czynności nerek <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-bWJh]">[8]</a>. Po wieloletniej tendencji spadkowej wystarczyła zmiana diety, a wyniki od razu zaczęły się poprawiać <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-bWJh]">[8]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2329 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1024x450.jpg" alt="wykres_dieta roślinna i choroba nerek" width="617" height="271" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1024x450.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-300x132.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-768x338.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1536x675.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek.jpg 1551w" sizes="auto, (max-width: 617px) 100vw, 617px" /></a>Jego szacunkowe GFR wzrosło o 73%, co by sugerowało, że nie była to raczej zasługa samej utraty wagi, ponieważ poprawa była zbyt znacząca <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przykładowo redukcja o mniej więcej 30 kilogramów w wyniku operacji bariatrycznej zwiększa wskaźnik GFR o ok. 12-15% <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakie z tego wnioski? W przypadku przewlekłej choroby nerek, szczególnie jeśli towarzyszy jej jeszcze dodatkowo otyłość, nadciśnienie i cukrzyca, znaczące korzyści nieść może za sobą ścisła dieta roślinna, a jedynym ograniczeniem w jej realizowaniu będzie jedynie apetyt pacjenta <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przecież roślinne odżywianie wywiera dobroczynny wpływ nie tylko na same nerki <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wśród pacjentów z chorobą nerek dieta roślinna zmniejsza też ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ma to znaczenie kluczowe, ponieważ w większości przypadków osoby z chorymi nerkami umierają jeszcze przed pierwszą dializą, zazwyczaj w wyniku chorób układu krążenia <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A oto jak swoje doświadczenia opisuje sam pacjent: „Na początku wydawało mi się, że będzie to dieta trudna i restrykcyjna”, ale „różnicę poczułem niemal natychmiast, a dawkę insuliny musieliśmy zmniejszyć już po jednym dniu. Tyle energii nie miałem od wielu lat, a tutaj ta zmiana przyszła jakby z dnia na dzień. Nadprogramowe kilogramy, których próbowałem pozbyć się od dekady, w końcu zaczęły spadać. Wraz z utratą wagi czułem się coraz lżejszy, a ruch znowu zaczął sprawiać mi przyjemność” <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>„Ta zmiana stylu życia była dla mnie największym darem, jaki kiedykolwiek otrzymałem. Odstawiłem większość leków, zrzuciłem ponad 30 kilogramów i odzyskałem kontrolę nad własnym zdrowiem. Ta zmiana stylu życia dodała mi wiary we własne możliwości. W końcu czuję, że w kwestii swojego zdrowia mam siłę sprawczą; że nie jestem tylko jakąś nieszczęsną ofiarą, błąkającą się od jednego specjalisty do drugiego. Jedyne czego żałuję to, że nie dowiedziałem się o tym wszystkim wcześniej” <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">Adair KE, Bowden RG. Ameliorating chronic kidney disease using a whole food plant-based diet. Nutrients. 2020;12(4):1007.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">Hansen HP, Tauber-Lassen E, Jensen BR, Parving HH. Effect of dietary protein restriction on prognosis in patients with diabetic nephropathy. Kidney Int. 2002;62(1):220-228.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">Kalantar-Zadeh K, Joshi S, Schlueter R, et al. Plant-dominant low-protein diet for conservative management of chronic kidney disease. Nutrients. 2020;12(7):1931.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32514991/" target="_blank" rel="noopener">González-Ortiz A, Xu H, Avesani CM, et al. Plant-based diets, insulin sensitivity and inflammation in elderly men with chronic kidney disease. J Nephrol. 2020;33(5):1091-1101.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249138/" target="_blank" rel="noopener">Liu X, Hu Z, Xu X, Li Z, Chen Y, Dong J. The associations of plant-based protein intake with all-cause and cardiovascular mortality in patients on peritoneal dialysis. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2020;30(6):967-976.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">Saglimbene VM, Wong G, Ruospo M, et al. Fruit and vegetable intake and mortality in adults undergoing maintenance hemodialysis. Clin J Am Soc Nephrol. 2019;14(2):250-260.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">Joshi S, Hashmi S, Shah S, Kalantar-Zadeh K. Plant-based diets for prevention and management of chronic kidney disease. Curr Opin Nephrol Hypertens. 2020;29(1):16-21.</a><br />
[8] <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">Campbell TM, Liebman SE. Plant-based dietary approach to stage 3 chronic kidney disease with hyperphosphataemia. BMJ Case Rep. 2019;12(12):e232080.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Mar 2024 09:08:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2301</guid>

					<description><![CDATA[<p>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Wszystkie artykuły z tej serii: O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Post...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/" target="_blank" rel="noopener">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/" target="_blank" rel="noopener">Post i spontaniczna regresja nowotworu</a></li>
</ol>
<p>Po diagnozie raka priorytetem jest kontrola rozprzestrzeniania się i nawrotów choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to oczywiście zrozumiałe, ale pacjenci chcieliby wiedzieć, jakie jeszcze dodatkowe kroki mogą podjąć, by wesprzeć swój organizm w walce z nowotworem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Artykułów o diecie w profilaktyce i leczeniu raka na naszej stronie mamy całe mnóstwo. A co jeśli by tak nie jeść nic? Post żywieniowy ma rzekomo „poprawiać” stan pacjentów nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27499591" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, tyle że na poparcie tego rodzaju twierdzeń przywołuje się publikacje takie jak badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23038057/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, przeprowadzone na wykastrowanych myszach. Wszystko dlatego, że, nad skutecznością postu w leczeniu raka, badań na ludziach po prostu nie ma. Mamy za to kilka opisów przypadków. Przykładowo: „Post wodny i dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych w leczeniu chłoniaka grudkowego w stadium IIIa, o niskim stopniu złośliwości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Podstawową metodą leczenia chłoniaka grudkowego jest tradycyjna chemioterapia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niestety u większości pacjentów po kilku latach następuje nawrót raka, a ze względu na swoją toksyczność stosowane leki wywołują poważne skutki uboczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Prowadzić mogą m.in. do rozwoju nowotworów wtórnych, czyli nowych nowotworów, spowodowanych przez leczenie chemioterapią nowotworu pierwotnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nasuwa się więc pytanie – czy nie nadszedł już czas na oficjalne wycofanie tej metody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>A wracając do naszego opisu przypadku: 42-letnia kobieta zgłosiła się do swojego lekarza pierwszego kontaktu z wyczuwalną masą w pachwinie i została natychmiast skierowana na tomografię komputerową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Biopsja chirurgiczna potwierdziła diagnozę: chłoniak grudkowy o niskim stopniu złośliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Potem wykryto, że nowotwór zajął węzły chłonne pod pachą, co wskazywało na stadium III ‒ zaawansowany, rozprzestrzeniony po całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Rak nie wydawał się agresywny, więc pacjentce zalecono tylko co 3-miesięczną kontrolę, w celu monitorowania progresji choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kobieta nie chciała jednak bezczynnie czekać. Skontaktowała się więc z TrueNorth Health Center w Kaliforni, gdzie, pod nadzorem lekarskim, spróbowała postu wodnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Pacjentka nigdy wcześniej nie paliła tytoniu, ale odżywiała się w stylu standardowej diety amerykańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kurację rozpoczęto więc od diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, bez dodatku soli, oleju i cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Następnie kobieta przeszła 21-dniowy post wodny, po czym wróciła do diety złożonej z produktów roślinnych o minimalnym stopniu przetworzenia. W diecie znalazły się świeże i surowe owoce oraz warzywa, warzywa gotowane na parze, warzywa pieczone, zboża pełnoziarniste, strączki oraz orzechy i nasiona w ilości około 30 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jakie były efekty?</p>
<p>Badanie lekarskie oraz dalsze obserwacje potwierdziły zmniejszenie się zajętych przez raka węzłów chłonnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tomografia komputerowa wykazała, że powiększone węzły chłonne skurczyły się nawet o 90% i nie były już aktywne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-0xfA]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2305 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-1024x483.jpg" alt="zdjęcie_FL reversal" width="671" height="317" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-1024x483.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-300x141.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-768x362.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 671px) 100vw, 671px" /></a>Skąd taka poprawa? Może to kwestia utraty wagi? Kobieta schudła w końcu około 10 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak, ale nic nie wskazuje na to, by istniała jakaś zależność między rozwojem chłoniaka grudkowego i otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17443495/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, a BMI nie wydaje się wpływać na rokowania kliniczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567515/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Możliwe natomiast, że do pewnego stopnia była to zasługa samej diety roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27076059/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chłoniak grudkowy jest drugim z najczęściej diagnozowanych chłoniaków nieziarniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, które to z kolei stanowią najpowszechniejszy rodzaj nowotworów krwi u osób dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ryzyko rozwoju chłoniaków nieziarniczych ogranicza wysokie spożycie błonnika, zbóż pełnoziarnistych oraz wielu różnych owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z drugiej strony obecne w mięsie i nabiale białko oraz tłuszcze odzwierzęce mogą to ryzyko zwiększać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23659580/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> dietę o wysokiej podaży mięsa, tłuszczu i słodyczy powiązano z trzykrotnie wyższym ryzykiem rozwoju chłoniaka grudkowego, a w badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano, że samo wysokie spożycie mięsa i tłuszczu zwiększa ryzyko aż pięciokrotnie. Dlaczego? Obserwacja wyższej zapadalności na nowotwory krwi u osób zawodowo narażonych na kontakt ze zwierzętami hodowlanymi i mięsem (np. hodowcy bydła i drobiu, pracownicy sklepów mięsnych, rzeźni) skłoniła badaczy do postawienia hipotezy o potencjalnym związku między produktami pochodzenia zwierzęcego a wzrostem ryzyka zachorowania na te nowotwory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Produkty odzwierzęce stanowią potencjalne źródło zakażenia wirusami wywołującymi raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> ‒ takie są fakty i trzeba zdać sobie z nich sprawę. Niewykluczone jednak, że dobroczynny wpływ diety roślinnej sprowadza się tutaj wyłącznie do wykluczenia spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Nadmierne spożycie białka odzwierzęcego może sprzyjać wystąpieniu zmian nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mechanizm polega tutaj na przewlekłej i nieustannej stymulacji. Podejrzewa się, że ciągła ekspozycja na te obce białka może działać jak czynnik drażniący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na poparcie tej teorii mamy też fakt, że kazeina, czyli białko mleka, samo w sobie zwiększa liczbę chłoniaków u szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tylko że szczury to nie ludzie.</p>
<p>A może to wina zawartych w mięsie hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Pewną rolę odgrywają tu pewnie też tłuszcze nasycone. Przecież nie dość, że mogą one osłabiać układ odpornościowy, to jeszcze sprzyjają rozwojowi przewlekłego stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, który to z kolei może przyczyniać się do rozwoju chłoniaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co istotne, zależność ta dotyczy wyłącznie tłuszczów odzwierzęcych. Tłuszcze roślinne już takiego szkodliwego działania nie wykazują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może to kwestia czegoś, co się odkłada w zwierzęcej tkance tłuszczowej?</p>
<p>Możliwe, że rozwój chłoniaków nieziarniczych wiąże się z ekspozycją na zanieczyszczenia przemysłowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25748701/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Warto podkreślić, że dla ogółu populacji bezpośrednim źródłem niemal wszystkich dioksyn i PCB jest jedzenie, a w szczególności mięso, mleko i ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279584/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Związki podobne do dioksyn odkładają się w tkance tłuszczowej zwierząt i drogą pokarmową mogą przedostawać się do organizmu człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057668" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W przypadku wegetarian stopień narażenia na dioksyny wynosi ok. 2% tego, z czym musi się zmagać ogół populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9738211/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W USA rekord w stężeniu tych szkodliwych związków odnotowano dla kurczaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na szczęście stopień zanieczyszczenia mięsa ogółem wykazuje obecnie tendencję spadkową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Co więcej, konsumenci mogą sami ograniczyć ekspozycję na toksyczne substancje obecne w produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Przede wszystkim mięso należy okrajać z tłuszczu, zarówno przed obróbką termiczną, jak i po jej zakończeniu, oraz dokładnie odcedzać tłuszcz, który się z mięsa wygotowuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A co z mięsem ekologicznym? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza nam badanie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> i praktycznie wszystko wiadomo już po samym tytule: „Spożycie mięsa ekologicznego nie zmniejsza potencjału rakotwórczego, związanego ze spożyciem trwałych zanieczyszczeń organicznych”. Jeśli chodzi o stężenie rakotwórczych substancji zanieczyszczających, różnica między mięsem ekologicznym i konwencjonalnym była zaskakująco niska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W obu przypadkach poziom zanieczyszczenia przebadanych próbek przekraczał limity maksymalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Co jeszcze bardziej szokujące, nie dość, że spożycie mięsa ekologicznego ekspozycji na związki rakotwórcze nie zmniejsza, to jeszcze, niejednokrotnie, wręcz ją zwiększa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Tym, co rzeczywiście zmniejsza ekspozycję na pestycydy rozpuszczalne w tłuszczach, jest spożycie błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wchłanianie tych szkodliwych związków zachodzi w jelitach, a błonnik może ten proces częściowo hamować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Co więcej, w ponad stu opublikowanych badaniach udowodniono, że dobre bakterie jelitowe wytwarzają z błonnika maślan sodu, który z jelita grubego trafia do całego organizmu i hamuje rozwój nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24270685/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, w tym chłoniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jakby tego było mało, maślan sodu wykazuje też silne właściwości przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Być może właśnie dlatego spożycie owoców i warzyw wiąże się nie tylko z obniżeniem ryzyka rozwoju chłoniaka, ale również ze zwiększeniem szans na przeżycie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23597138" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Niewykluczone, że w przypadku chłoniaka grudkowego ochronne działanie roślin jest wynikiem wysokiej zawartości przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Należy jednak zaznaczyć, że chodzi tu o przeciwutleniacze pochodzące z żywności, nie z suplementów diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Przykładowo witamina C działa profilaktycznie, gdy pochodzi z jedzenia, lecz w postaci suplementów, już nie wykazuje takiego działania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Zatem może powody, dla których weganie i wegetarianie mają niższe ryzyko rozwoju chłoniaków i nowotworów szpiku kostnego nie sprowadzają się wyłącznie do tego, co diety bezmięsne wykluczają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24898235/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Możliwe, że pewne znaczenie mają też produkty roślinne, które stanowią bazę diety wegańskiej i wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Unikanie mięsa wraz z jego potencjalnie rakotwórczymi właściwościami to nie wszystko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Fitoskładniki i przeciwutleniacze z owoców i warzyw mogą hamować progresję nowotworów, a mechanizmów podłoża tych działań jest wiele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Biorąc pod uwagę fakt, że spożycie owoców i warzyw wiąże się z wyższą przeżywalnością osób cierpiących na chłoniaka, dobrze by było, gdyby diagnoza tego rodzaju nowotworu mogła stanowić dla pacjentów swego rodzaju „nauczkę” i bodziec do wprowadzenia w swojej diecie odpowiednich zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20536344/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Bohaterka omówionego w tym artykule opisu przypadku jest najlepszym dowodem na to, że warto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po upływie 6 i 9 miesięcy pacjentka zgłosiła się na wizyty kontrolne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W dalszym ciągu trzymała się diety w 100% roślinnej, opartej na produktach nieprzetworzonych, a po jej powiększonych węzłach chłonnych nadal nie było śladu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, ale przecież mowa tu o publikacji z 2015 r. Jak ta pacjentka miewa się obecnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>? Przekonamy się w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">Frenkel M, Sierpina V, Sapire K. Effects of complementary and integrative medicine on cancer survivorship. Curr Oncol Rep. 2015;17(5):445.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27499591" target="_blank" rel="noopener">Nair PMK, Khawale PG. Role of therapeutic fasting in women’s health: an overview. J Midlife Health. 2016;7(2):61-64.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23038057/" target="_blank" rel="noopener">Caso J, Masko EM, Ii JAT, et al. The effect of carbohydrate restriction on prostate cancer tumor growth in a castrate mouse xenograft model. Prostate. 2013;73(5):449-454.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">Goldhamer AC, Klaper M, Foorohar A, Myers TR. Water-only fasting and an exclusively plant foods diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2015;2015:bcr2015211582.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">Fowler N. Frontline strategy for follicular lymphoma: are we ready to abandon chemotherapy? Hematology Am Soc Hematol Educ Program. 2016;2016(1):277-283.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17443495/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Wolk A. Obesity and risk of non-Hodgkin’s lymphoma: a meta-analysis. Int J Cancer. 2007;121(7):1564-1570.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567515/" target="_blank" rel="noopener">Hong F, Habermann TM, Gordon LI, et al. The role of body mass index in survival outcome for lymphoma patients: US intergroup experience. Ann Oncol. 2014;25(3):669-674.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27076059/" target="_blank" rel="noopener">Solimini AG, Lombardi AM, Palazzo C, De Giusti M. Meat intake and non-Hodgkin lymphoma: a meta-analysis of observational studies. Cancer Causes Control. 2016;27(5):595-606.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">Caini S, Masala G, Gnagnarella P, et al. Food of animal origin and risk of non-Hodgkin lymphoma and multiple myeloma: A review of the literature and meta-analysis. Crit Rev Oncol Hematol. 2016;100:16-24.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23659580/" target="_blank" rel="noopener">Ollberding NJ, Aschebrook-Kilfoy B, Caces DBD, Smith SM, Weisenburger DD, Chiu BCH. Dietary patterns and the risk of non-Hodgkin lymphoma. Public Health Nutr. 2014;17(7):1531-1537.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">Erber E, Maskarinec G, Gill JK, Park SY, Kolonel LN. Dietary patterns and the risk of non-Hodgkin lymphoma: the Multiethnic Cohort. Leuk Lymphoma. 2009;50(8):1269-1275.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">Cunningham AS. Lymphomas and animal-protein consumption. Lancet. 1976;2(7996):1184-1186.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094569/" target="_blank" rel="noopener">Han TJ, Li JS, Luan XT, Wang L, Xu HZ. Dietary fat consumption and non-Hodgkin’s lymphoma risk: a meta-analysis. Nutr Cancer. 2017;69(2):221-228.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25748701/" target="_blank" rel="noopener">Czarnota J, Gennings C, Colt JS, et al. Analysis of environmental chemical mixtures and non-Hodgkin lymphoma risk in the NCI-SEER NHL Study. Environ Health Perspect. 2015;123(10):965-970.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279584/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-González R, Yebra-Pimentel I, Martínez-Carballo E, Simal-Gándara J. A critical review about human exposure to polychlorinated dibenzo-p-dioxins (PCDDs), polychlorinated dibenzofurans (PCDFs) and polychlorinated biphenyls (PCBs) through foods. Crit Rev Food Sci Nutr. 2015;55(11):1590-1617.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057668" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine (US) Committee on the Implications of Dioxin in the Food Supply. Dioxins and Dioxin-like Compounds in the Food Supply: Strategies to Decrease Exposure. National Academies Press (US); 2003.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9738211/" target="_blank" rel="noopener">Schecter A, Startin J, Wright C, et al. Congener-specific levels of dioxins and dibenzofurans in U.S. food and estimated daily dioxin toxic equivalent intake. Environ Health Perspect. 1994;102(11):962-966.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">Lupton SJ, O’Keefe M, Muñiz-Ortiz JG, Clinch N, Basu P. Survey of polychlorinated dibenzo-p-dioxins, polychlorinated dibenzofurans and non-ortho-polychlorinated biphenyls in US meat and poultry, 2012-13: toxic equivalency levels, patterns, temporal trends and implications. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2017;34(11):1970-1981.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Mendoza Z, et al. Consumption of organic meat does not diminish the carcinogenic potential associated with the intake of persistent organic pollutants (POPs). Environ Sci Pollut Res Int. 2017;24(5):4261-4273.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">Ta CA, Zee JA, Desrosiers T, et al. Binding capacity of various fibre to pesticide residues under simulated gastrointestinal conditions. Food Chem Toxicol. 1999;37(12):1147-1151.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24270685/" target="_blank" rel="noopener">Bultman SJ. Molecular pathways: gene-environment interactions regulating dietary fiber induction of proliferation and apoptosis via butyrate for cancer prevention. Clin Cancer Res. 2014;20(4):799-803.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">Wei W, Sun W, Yu S, Yang Y, Ai L. Butyrate production from high-fiber diet protects against lymphoma tumor. Leuk Lymphoma. 2016;57(10):2401-2408.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23597138" target="_blank" rel="noopener">Charbonneau B. Dangling the carrot of improved survival in non-Hodgkin lymphoma: does carotenoid consumption make a difference? Leuk Lymphoma. 2013;54(12):2577-2578.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">Thompson CA, Habermann TM, Wang AH, et al. Antioxidant intake from fruits, vegetables and other sources and risk of non-Hodgkin’s lymphoma: the Iowa Women’s Health Study. Int J Cancer. 2010;126(4):992-1003.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24898235/" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Crowe FL, Bradbury KE, Schmidt JA, Travis RC. Cancer in British vegetarians: updated analyses of 4998 incident cancers in a cohort of 32,491 meat eaters, 8612 fish eaters, 18,298 vegetarians, and 2246 vegans. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1:378S-85S.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">Leo QJN, Ollberding NJ, Wilkens LR, et al. Nutritional factors and non-Hodgkin lymphoma survival in an ethnically diverse population: the Multiethnic Cohort. Eur J Clin Nutr. 2016;70(1):41-46.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20536344/" target="_blank" rel="noopener">Thompson CA, Cerhan JR. Fruit and vegetable intake and survival from non-Hodgkin lymphoma: does an apple a day keep the doctor away? Leuk Lymphoma. 2010;51(6):963-964.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">Myers TR, Zittel M, Goldhamer AC. Follow-up of water-only fasting and an exclusively plant food diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2018;2018:bcr2018225520.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Feb 2024 16:26:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskotłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[endotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[grillowanie]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[pieczenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2207</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji Wstęp: Jeśli chodzi o dietę w kontekście zaburzeń poznawczych, w poprzednich artykułach („Unikanie glikotoksyn w profilaktyce choroby Alzheimera”, „Końcowe produkty zaawansowanej glikacji...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji/">Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji/">Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</h3>
<p><em>Wstęp: Jeśli chodzi o dietę w kontekście zaburzeń poznawczych, w poprzednich artykułach (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/unikanie-glikotoksyn-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/" target="_blank" rel="noopener">„Unikanie glikotoksyn w profilaktyce choroby Alzheimera”</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/" target="_blank" rel="noopener">„Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych”</a>) mówiliśmy o glikotoksynach, które powstają, gdy żywność o wysokiej zawartości tłuszczu i białka poddawana jest obróbce cieplnej w wysokich temperaturach, bez udziału wody, np. pieczeniu, czy grillowaniu. W tym artykule skupimy się na endotoksynach, czyli związkach prozapalnych, które pochodzą z bakterii i mogą przedostawać się do naszego krwiobiegu. Jaki jest związek między obecnością tych toksyn i rozwojem choroby Alzheimera? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Wysoki poziom cholesterolu po 40. roku życia wiąże się z podwyższonym ryzykiem rozwoju choroby Alzheimera i demencji dziesiątki lat później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19648749/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I nie mówimy tu wcale o jakichś wartościach ekstremalnych. Jeśli chodzi o cholesterol całkowity, wzrost z poniżej 200 do 240 mg/dl zwiększa ryzyko aż o 57% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19648749/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Miażdżyca kojarzy nam się raczej z zawałami serca i udarami mózgu, ale taki sam mechanizm leży u podłoża choroby Alzheimera. Zmiany miażdżycowe zatykają tętnice mózgowe, przez co dopływ krwi do ośrodków pamięci zostaje zablokowany.</p>
<p>Być może właśnie dlatego wysokie spożycie tłuszczów nasyconych powiązane zostało z pogorszeniem ogólnych zdolności poznawczych i utratą pamięci ‒ przyspieszeniem starzenia się mózgu o 6 lat w stosunku do wieku rzeczywistego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22605573/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak ograniczyć spożycie tłuszczów nasyconych? Ograniczając spożycie zawierających je produktów. W diecie Amerykanów są to przede wszystkim ser, ciasta, lody i kurczak, jak również wieprzowina i wołowina <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/" target="_blank" rel="noopener">„Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych”</a> omówiliśmy badanie z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Wykazano tutaj, że dieta o wysokiej podaży tłuszczu i białka w ciągu raptem 5 dni nie dość, że skutkuje osłabieniem metabolizmu energetycznego w sercu, to jeszcze wywołuje zaburzenia funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Badanie podsumowano stwierdzeniem, że taki sposób odżywiania wpływa szkodliwie zarówno na zdrowie serca, jak i mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z początku uważano, że osłabiona produkcja energii w sercu odpowiada również za pogorszenie czynności mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, ale innym czynnikiem łączącym dietę wysokotłuszczową z obniżeniem sprawności poznawczej może być ekspozycja na glikotoksyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W związku z tym należy ograniczać spożycie mięs i ryb w postaci pieczonej czy grillowanej, jak i mleka w proszku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28656390/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To jednak nie wszystkie możliwe wyjaśnienia. Z czego jeszcze może wynikać związek między wysokim spożyciem tłuszczu i zaburzeniami funkcjonowania mózgu?</p>
<p>„Endotoksemia metaboliczna: mechanizm, który może leżeć u podłoża związku między spożyciem tłuszczu i ryzykiem rozwoju zaburzeń poznawczych u ludzi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Endotoksyny są związkami o silnym działaniu prozapalnym, które występują w niektórych rodzajach bakterii, np. E. coli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Są one uwalniane w wyniku śmierci bakterii i przenikając przez ściany jelit, mogą przedostawać się do krwiobiegu, wywołując tzw. endotoksemię <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak można się domyślić, największe ilości endotoksyn obecne są w produktach takich jak np. zanieczyszczone bakteriami mięso (zarówno czerwone, jak i białe) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wysokie stężenie endotoksyn w krwiobiegu może być czynnikiem uniemożliwiającym zdrowe starzenie się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wiąże się bowiem z rozwojem wielu chorób, między innymi otyłości, cukrzycy typu 2., choroby niedokrwiennej serca, czy depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31785256/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]">[9]</a> uczestnicy byli na diecie wysokotłuszczowej i niskowęglowodanowej przez 5 dni, a stężenie endotoksyn w ich krwiobiegu wzrosło mniej więcej dwukrotnie (wykres 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25820254/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]">[10]</a>). Mało tego, szkodliwe skutki wysokiego spożycia tłuszczu widać już nawet po jednym posiłku. W badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755625/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]">[11]</a> uczestnicy zjedli niewielką ilość kiełbasy, McMuffina z jajkiem i pieczone ziemniaki ‒ posiłek wysokotłuszczowy i wysokokaloryczny (high-fat, high-calorie meal, HFHC), a wzrost stężenia endotoksyn odnotowano u nich w ciągu raptem kilku godzin (wykres 2). Skąd pewność, że przyczyną nie były tutaj rafinowane węglowodany w muffinie? Grupa kontrolna też zjadła muffina, a mimo tego nie zaobserwowano u nich wzrostu stężenia endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755625/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]">[11]</a>. Ich posiłek zawierał bowiem mniej tłuszczu: bez kiełbasy i jajek ‒ zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego (American Heart Association, AHA) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755625/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]">[11]</a>. W badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]">[12]</a> poziom endotoksyn uczestników nie zmienił się nawet po wypiciu wody z cukrem. W ciągu zaledwie kilku godzin poszybował natomiast w górę, gdy badani zjedli śmietanę, czyli praktycznie sam tłuszcz, i to głównie nasycony (wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]">[12]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2209 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" alt="wykres 1_endotoksyny i Alzheimer" width="419" height="269" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg 964w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_endotoksyny-i-Alzheimer-300x193.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_endotoksyny-i-Alzheimer-768x493.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 419px) 100vw, 419px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_endotoksyny-i-Alzheimer-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2210 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_endotoksyny-i-Alzheimer-1.jpg" alt="wykres 2_endotoksyny i Alzheimer" width="436" height="307" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_endotoksyny-i-Alzheimer-1.jpg 944w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_endotoksyny-i-Alzheimer-1-300x211.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_endotoksyny-i-Alzheimer-1-768x541.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 436px) 100vw, 436px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2211 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" alt="wykres 3_endotoksyny i Alzheimer" width="443" height="329" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg 878w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_endotoksyny-i-Alzheimer-300x223.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_endotoksyny-i-Alzheimer-768x570.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 443px) 100vw, 443px" /></a>W 2020 r. przeprowadzono podwójnie zaślepione, randomizowane badanie krzyżowe, w którym wykazano, że pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może osłabiać umiejętność skupienia uwagi (w tym przypadku, odróżniania bodźców docelowych od czynników rozpraszających w grze komputerowej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32393980/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Taki deficyt poznawczy obecny był jeszcze 5 godzin po posiłku, także kto wie, jak długo to trwało, zanim w końcu ustąpił <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32393980/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla drugiego przetestowanego posiłku szkodliwego działania już nie odnotowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32393980/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Tłuszczu było w nim tyle samo co w pierwszym, ale z jedną kluczową różnicą: w tym przypadku były to tłuszcze nienasycone, czyli takie, które występują w orzechach, nasionach i awokado <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32393980/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Wzrostowi stężenia endotoksyn po posiłku zapobiec można na dwa sposoby. Pierwszy to po prostu ograniczenie ich spożycia, drugi to spożycie ich w towarzystwie produktów o wysokiej zawartości błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Okazuje się, że aby złagodzić poposiłkowy skok poziomu endotoksyn we krwi, mięso i nabiał należy łączyć z błonnikiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> również przetestowano posiłek złożony z kiełbasy i McMuffina z jajkiem (HFHC), z tym że uzupełniono go dodatkiem porcji płatków śniadaniowych, w której było mniej więcej 30 gramów błonnika. Wygląda na to, że błonnik w jakiś sposób wiąże endotoksyny. Trzy godziny po posiłku nic nie wskazywało na to, by spożyte produkty spowodowały wśród uczestników endotoksemię (wykres 4) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Co więcej, zmniejszeniu uległ poposiłkowy stres oksydacyjny (produkcja wolnych rodników) (wykres 5), co pokazuje wyraźnie, że błonnik wywiera ogromny wpływ na procesy metaboliczne i zapalne wywołane spożyciem żywności wysokotłuszczowej i kalorycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Z czasem, z każdym kolejnym posiłkiem to dobroczynne działanie może się przekładać na korzyści długoterminowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2212 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" alt="wykres 4_endotoksyny i Alzheimer" width="477" height="378" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg 889w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_endotoksyny-i-Alzheimer-300x238.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_endotoksyny-i-Alzheimer-768x608.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 477px) 100vw, 477px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2215 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" alt="wykres 5_endotoksyny i Alzheimer" width="453" height="341" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg 970w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_endotoksyny-i-Alzheimer-300x225.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_endotoksyny-i-Alzheimer-768x577.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 453px) 100vw, 453px" /></a>Badania autopsyjne mózgów osób z chorobą Alzheimera wykazały podwyższony poziom endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Związki te skumulowane były w ośrodku pamięci, czyli obszarze mózgu, w którym dochodzi do rozwoju najwcześniejszych i najpoważniejszych zmian neuropatologicznych, przyczyniających się do rozwoju Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28744452/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Niektórzy pacjenci z chorobą w stadium zaawansowanym mieli w mózgu nawet do 26 razy więcej endotoksyn niż przebadani w ramach kontroli pacjenci w tym samym wieku, którzy na demencję nie chorowali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28744452/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. A gdzie tych endotoksyn było najwięcej? Wśród blaszek amyloidowych, czyli zmian patologicznych charakterystycznych dla choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27784770/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Na poniższym zdjęciu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27784770/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> endotoksyny zaznaczone zostały na czerwono, a amyloid na zielono. Jak widzimy, kolory te się na siebie nakładają, co może oznaczać, że endotoksyny odgrywają pewną rolę w rozwoju blaszek amyloidowych, podobnie zresztą jak ma to miejsce w mózgach innych zwierząt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27784770/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/zdjecie_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-wwsp]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-2213" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/zdjecie_endotoksyny-i-Alzheimer-300x220.jpg" alt="zdjęcie_endotoksyny i Alzheimer" width="300" height="220" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/zdjecie_endotoksyny-i-Alzheimer-300x220.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/zdjecie_endotoksyny-i-Alzheimer-768x564.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/zdjecie_endotoksyny-i-Alzheimer.jpg 829w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a>Z powodów przedstawionych powyżej, i nie tylko, odpowiednie odżywianie uznane zostało za obiecującą, poza-medyczną strategię profilaktyki zaburzeń funkcji poznawczych i późniejszej demencji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19648749/" target="_blank" rel="noopener">Solomon A, Kivipelto M, Wolozin B, Zhou J, Whitmer RA. Midlife serum cholesterol and increased risk of Alzheimer’s and vascular dementia three decades later. Dement Geriatr Cogn Disord. 2009;28(1):75-80.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22605573/" target="_blank" rel="noopener">Okereke OI, Rosner BA, Kim DH, et al. Dietary fat types and 4-year cognitive change in community-dwelling older women. Ann Neurol. 2012;72(1):124-134.</a><br />
[3] <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">National Cancer Institute. Identification of top food sources of various dietary components. Bethesda, MD: US Department of Health and Human Services, National Institutes of Health, National Cancer Institute; 2019.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">Holloway CJ, Cochlin LE, Emmanuel Y, et al. A high-fat diet impairs cardiac high-energy phosphate metabolism and cognitive function in healthy human subjects. Am J Clin Nutr. 2011;93(4):748-755.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">West RK, Moshier E, Lubitz I, et al. Dietary advanced glycation end products are associated with decline in memory in young elderly. Mech Ageing Dev. 2014;140:10-12.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28656390/" target="_blank" rel="noopener">Kellow NJ, Coughlan MT, Reid CM. Association between habitual dietary and lifestyle behaviours and skin autofluorescence (Saf), a marker of tissue accumulation of advanced glycation endproducts (Ages), in healthy adults. Eur J Nutr. 2018;57(6):2209-2216.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412673/" target="_blank" rel="noopener">André P, Laugerette F, Féart C. Metabolic endotoxemia: a potential underlying mechanism of the relationship between dietary fat intake and risk for cognitive impairments in humans? Nutrients. 2019;11(8):1887.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">Erridge C. Accumulation of stimulants of Toll-like receptor (Tlr)-2 and TLR4 in meat products stored at 5 °C. J Food Sci. 2011;76(2):H72-79.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31785256/" target="_blank" rel="noopener">Bowser SM, McMillan RP, Boutagy NE, et al. Serum endotoxin, gut permeability and skeletal muscle metabolic adaptations following a short term high fat diet in humans. Metabolism. 2020;103:154041.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25820254/" target="_blank" rel="noopener">Anderson AS, Haynie KR, McMillan RP, et al. Early skeletal muscle adaptations to short-term high-fat diet in humans before changes in insulin sensitivity. Obesity (Silver Spring). 2015;23(4):720-724.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755625/" target="_blank" rel="noopener">Ghanim H, Abuaysheh S, Sia CL, et al. Increase in plasma endotoxin concentrations and the expression of Toll-like receptors and suppressor of cytokine signaling-3 in mononuclear cells after a high-fat, high-carbohydrate meal: implications for insulin resistance. Diabetes Care. 2009;32(12):2281-2287.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">Deopurkar R, Ghanim H, Friedman J, et al. Differential effects of cream, glucose, and orange juice on inflammation, endotoxin, and the expression of Toll-like receptor-4 and suppressor of cytokine signaling-3. Diabetes Care. 2010;33(5):991-997.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32393980/" target="_blank" rel="noopener">Madison AA, Belury MA, Andridge R, et al. Afternoon distraction: a high-saturated-fat meal and endotoxemia impact postmeal attention in a randomized crossover trial. Am J Clin Nutr. 2020;111(6):1150-1158.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27906549/" target="_blank" rel="noopener">Ghanim H, Batra M, Abuaysheh S, et al. Antiinflammatory and ros suppressive effects of the addition of fiber to a high-fat high-calorie meal. J Clin Endocrinol Metab. 2017;102(3):858-869.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28744452/" target="_blank" rel="noopener">Zhao Y, Jaber V, Lukiw WJ. Secretory products of the human gi tract microbiome and their potential impact on alzheimer’s disease (Ad): detection of lipopolysaccharide (Lps) in ad hippocampus. Front Cell Infect Microbiol. 2017;7:318.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27784770/" target="_blank" rel="noopener">Zhan X, Stamova B, Jin LW, DeCarli C, Phinney B, Sharp FR. Gram-negative bacterial molecules associate with Alzheimer disease pathology. Neurology. 2016;87(22):2324-2332.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji/">Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-endotoksyn-w-rozwoju-choroby-alzheimera-i-demencji/">Rola endotoksyn w rozwoju choroby Alzheimera i demencji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Feb 2024 12:10:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[edamame]]></category>
		<category><![CDATA[fibromialgia]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[Ibuprofen]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[migrena]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[reumatoidalne zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2186</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból [1]. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4%...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</h3>
<p>Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4% populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> (tak naprawdę bliżej 2%), zazwyczaj kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez dziesięciolecia niektórzy specjaliści w dziedzinie medycyny w ogóle nie uznawali tego schorzenia, sprowadzając je do urojeń samych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tę przestarzałą teorię obalono jednak w nowszych badaniach, w których fibromialgię opisuje się jako zaburzenie regulacji i sensytyzacji bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniach przy zastosowaniu obrazowania mózgu wykazano wiele zakłóceń w przetwarzaniu i regulacji bodźców bólowych, przez które osoby z tym schorzeniem odczuwają ból bardziej dotkliwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Badania z udziałem bliźniąt pokazały, że fibromialgia w mniej więcej 50% jest uwarunkowana genetycznie, drugie 50% jest więc w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Objawy tej choroby można łagodzić przy zastosowaniu wielu różnych leków, z którymi wiąże się sporo skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A jaką rolę odgrywa tutaj styl życia? Za nieodłączny element leczenia fibromialgii uznaje się regularną aktywność fizyczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W 2017 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę randomizowanych badań klinicznych nad skutecznością aktywności fizycznej jako metody leczenia fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano tutaj, że wśród osób cierpiących na to schorzenie zarówno ćwiczenia aerobowe, jak i siłowe stanowią skuteczny sposób na łagodzenie dolegliwości bólowych i poprawę ogólnego samopoczucia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niektórzy pacjenci obawiają się, że aktywność fizyczna tylko pogorszy ich stan zdrowia: spowoduje nasilenie bólu i poczucia zmęczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ćwiczenia należy więc wdrażać powoli i stopniowo, w zależności od własnych możliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Docelowo codzienny trening powinien składać się z 30-60 minut ćwiczeń aerobowych, o umiarkowanej intensywności, w połączeniu z ćwiczeniami na wzmocnienie mięśni (1-3 serie, 8-11 ćwiczeń, 8-10 powtórzeń, z obciążeniem ok. 3 kg albo 45% ciężaru maksymalnego) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A czy wrażliwość na ból można zmniejszyć poprzez zmiany w diecie?</p>
<p>Co jest przyczyną bólu? Stan zapalny. W ramach reakcji zapalnej aktywowane zostają receptory bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Długotrwały stan zapalny może wywoływać przewlekłą aktywację, co zwykle jest przyczyną chronicznego bólu, spowodowanego wydłużoną hipersensytyzacją szlaków bólowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nic więc dziwnego, że wśród pacjentów z zespołem fibromialgii dietę prozapalną powiązano z nadwrażliwością na ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Które dokładnie produkty są prozapalne, a które przeciwzapalne? Po szczegóły odsyłamy do artykułów pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">„Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?”</a> i <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/" target="_blank" rel="noopener">„Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?”</a> Mówiąc najogólniej, działanie prozapalne wykazują składniki żywności przetworzonej i produkty odzwierzęce typu tłuszcze nasycone, tłuszcze trans i cholesterol. Silnie przeciwzapalnie działają natomiast części składowe nieprzetworzonych produktów roślinnych, typu błonnik i fitoskładniki.</p>
<p>Spożycie błonnika, którego jedynym skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne, ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia ryzyka bólu nie tylko brzucha, ale też mięśni i stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przypuszcza się, że jest to zasługa krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wytwarzanych z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ze względu na fakt, że te związki regulują stan zapalny, są one istotnymi mediatorami bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem żywiące się błonnikiem bakterie tworzą w jelicie grubym istną fabrykę związków przeciwzapalnych. Z tym, że aby te mikroorganizmy wyhodować, trzeba je odpowiednio dokarmiać, czyli jeść żywność bogatą w błonnik.</p>
<p>Jeśli chodzi o fitoskładniki, za substancje o działaniu przeciwzapalnym powszechnie uznaje się pochodzące z roślin polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ich bogatym źródłem są na przykład: owoce jagodowe, zielone warzywa, cytrusy, orzechy, kurkuma, imbir, edamame, czy zielona herbata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W 2017 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie krzyżowe, w którym wykazano, że truskawki w ilości mniej więcej trzech szklanek dziennie mogą znacząco łagodzić doznania bólowe i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Efekty naprawdę imponujące, a to przecież tylko jedna, pojedyncza roślina. A co jeśli z takich prozdrowotnych, nieprzetworzonych produktów roślinnych skomponować całą dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>?</p>
<p>W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnicy przeszli na dietę w 100% roślinną, bogatą w świeże owoce i warzywa, zboża pełnoziarniste i różne warzywa strączkowe (fasolę, groch, ciecierzycę i soczewicę), jak również orzechy i nasiona. W efekcie w ciągu trzech tygodni ich stężenie białka C-reaktywnego (głównego markera stanu zapalnego) we krwi spadło o 33% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pytanie tylko, czy taka zmiana przekłada się na rzeczywiste złagodzenie dolegliwości bólowych.</p>
<p>Odpowiedź brzmi: tak, przynajmniej jeśli chodzi o migrenowe bóle głowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, czy bolesne miesiączki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2000 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano znaczące zmniejszenie czasu trwania i nasilenia bólu menstruacyjnego, jak również złagodzenie objawów przedmenstruacyjnych. Jeśli chodzi o konkretne produkty roślinne, na bolesne miesiączki pomaga m.in. cynamon w ilości ⅓ łyżeczki podawanej trzy razy dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Działa, co prawda, mniej skutecznie niż ibuprofen <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, za to mielony imbir radzi sobie niemal równie dobrze co leki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wykazano, że u kobiet zmagających się z bólami menstruacyjnymi imbir w proszku przynosi efekty porównywalne do tych, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu ibuprofenu.</p>
<p>Dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych łagodzi też objawy zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W wielu badaniach wykazano, że wykluczenie z diety produktów odzwierzęcych wpływa na zmniejszenie objawów reumatoidalnego zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Niewykluczone jednak, że była to po prostu kwestia zwiększenia spożycia zdrowych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jedno wiemy na pewno: skuteczność diety roślinnej nie sprowadza się tutaj do jej właściwości odchudzających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Poprawę objawów reumatoidalnego zapalenia stawów zaobserwowano nawet po wykluczeniu czynnika masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na tej samej zasadzie dieta roślinna może łagodzić objawy fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono badanie z udziałem osób zmagających się z jakimkolwiek bólem mięśniowo-szkieletowym, niekoniecznie z fibromialgią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dietę o wysokiej podaży białka i tłuszczów odzwierzęcych powiązano z przewlekłym bólem i stanem zapalnym, natomiast dietę roślinną ‒ z działaniem przeciwzapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy przełożyło się ono na złagodzenie bólu? Tak. Dieta roślinna skutecznie poradziła sobie z przewlekłym bólem. A w jakim stopniu? Do określania nasilenia bólu wykorzystuje się Numeryczną Skalę Oceny Bólu (od 1 do 10). Dla przewlekłego bólu mięśniowo-szkieletowego minimalną różnicą istotną klinicznie jest 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzięki diecie roślinnej subiektywnie odczuwany ból zmniejszył się średnio o 3 punkty: z 5-6 do 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że, w przeciwieństwie do badań wcześniejszych, nie było tutaj grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że chodzi tutaj przecież o zdrowsze odżywianie, trudno tu chyba mówić o jakichkolwiek minusach, a tym bardziej zagrożeniach. Wręcz przeciwnie. Osoby zmagające się z przewlekłym bólem mają w końcu większe ryzyko rozwoju otyłości i chorób związanych z dietą typu nadciśnienie, cukrzyca typu II, czy niedokrwienna choroba serca. Wystarczająco zdrowa dieta roślinna to sposób, by wszystkim tym schorzeniom zapobiec albo powstrzymać, a w niektórych przypadkach nawet odwrócić ich rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Także, jeśli chodzi o dobroczynny wpływ diety roślinnej na nasze zdrowie, wszelkie korzyści związane z łagodzeniem bólu to raptem wisienka na torcie.</p>
<p>No dobra, może coś bardziej odpowiedniego: guacamole na fasolowym burrito.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">Bair MJ, Krebs EE. Fibromyalgia. Ann Intern Med. 2020;172(5):ITC33-ITC48.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">Heidari F, Afshari M, Moosazadeh M. Prevalence of fibromyalgia in general population and patients, a systematic review and meta-analysis. Rheumatol Int. 2017;37(9):1527-1539.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">Sosa-Reina MD, Nunez-Nagy S, Gallego-Izquierdo T, Pecos-Martín D, Monserrat J, Álvarez-Mon M. Effectiveness of Therapeutic Exercise in Fibromyalgia Syndrome: A Systematic Review and Meta-Analysis of Randomized Clinical Trials. Biomed Res Int. 2017;2017:2356346.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">Elma Ö, Yilmaz ST, Deliens T, et al. Do Nutritional Factors Interact with Chronic Musculoskeletal Pain? A Systematic Review. J Clin Med. 2020;9(3):702.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">Correa-Rodríguez M, Casas-Barragán A, González-Jiménez E, Schmidt-RioValle J, Molina F, Aguilar-Ferrándiz ME. Dietary Inflammatory Index Scores Are Associated with Pressure Pain Hypersensitivity in Women with Fibromyalgia. Pain Med. 2020;21(3):586-594.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">Bjørklund G, Aaseth J, Doşa MD, et al. Does diet play a role in reducing nociception related to inflammation and chronic pain?. Nutrition. 2019;66:153-165.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">Schell J, Scofield RH, Barrett JR, et al. Strawberries Improve Pain and Inflammation in Obese Adults with Radiographic Evidence of Knee Osteoarthritis. Nutrients. 2017;9(9):949.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">Towery P, Guffey JS, Doerflein C, Stroup K, Saucedo S, Taylor J. Chronic musculoskeletal pain and function improve with a plant-based diet. Complement Ther Med. 2018;40:64-69.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">Sutliffe JT, Wilson LD, de Heer HD, Foster RL, Carnot MJ. C-reactive protein response to a vegan lifestyle intervention. Complement Ther Med. 2015;23(1):32-37.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">Bunner AE, Agarwal U, Gonzales JF, Valente F, Barnard ND. Nutrition intervention for migraine: a randomized crossover trial. J Headache Pain. 2014;15(1):69.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Scialli AR, Hurlock D, Bertron P. Diet and sex-hormone binding globulin, dysmenorrhea, and premenstrual symptoms. Obstet Gynecol. 2000;95(2):245-250.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">Jahangirifar M, Taebi M, Dolatian M. The effect of Cinnamon on primary dysmenorrhea: A randomized, double-blind clinical trial. Complement Ther Clin Pract. 2018;33:56-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">Jaafarpour M, Hatefi M, Khani A, Khajavikhan J. Comparative effect of cinnamon and Ibuprofen for treatment of primary dysmenorrhea: a randomized double-blind clinical trial. J Clin Diagn Res. 2015;9(4):QC04-QC7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">Ozgoli G, Goli M, Moattar F. Comparison of effects of ginger, mefenamic acid, and ibuprofen on pain in women with primary dysmenorrhea. J Altern Complement Med. 2009;15(2):129-132.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">Clinton CM, O&#8217;Brien S, Law J, Renier CM, Wendt MR. Whole-foods, plant-based diet alleviates the symptoms of osteoarthritis. Arthritis. 2015;2015:708152.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">Alwarith J, Kahleova H, Rembert E, et al. Nutrition Interventions in Rheumatoid Arthritis: The Potential Use of Plant-Based Diets. A Review. Front Nutr. 2019;6:141.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">Sköldstam L, Brudin L, Hagfors L, Johansson G. Weight reduction is not a major reason for improvement in rheumatoid arthritis from lacto-vegetarian, vegan or Mediterranean diets. Nutr J. 2005;4:15.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">Kaartinen K, Lammi K, Hypen M, Nenonen M, Hanninen O, Rauma AL. Vegan diet alleviates fibromyalgia symptoms. Scand J Rheumatol. 2000;29(5):308-313.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">Brain K, Burrows TL, Rollo ME, et al. A systematic review and meta-analysis of nutrition interventions for chronic noncancer pain. J Hum Nutr Diet. 2019;32(2):198-225.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jan 2024 12:40:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[halitoza]]></category>
		<category><![CDATA[nieświeży oddech]]></category>
		<category><![CDATA[probiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[ubytki w zębach]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2114</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę Wstęp: Jest to pierwszy z serii pięciu artykułów na temat czyszczenia języka. Czym jest skrobanie języka i czy jest to...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii pięciu artykułów na temat czyszczenia języka. Czym jest skrobanie języka i czy jest to najskuteczniejsza z metod jego czyszczenia? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/" target="_blank" rel="noopener">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-w-leczeniu-halitozy-%e2%80%92-skrobanie-vs-szczotkowanie/" target="_blank" rel="noopener">Czyszczenie języka w leczeniu halitozy ‒ skrobanie vs. szczotkowanie</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-czyszczenie-jezyka-powoduje-raka/" target="_blank" rel="noopener">Czy czyszczenie języka powoduje raka?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/" target="_blank" rel="noopener">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-%e2%80%92-metody-i-czestotliwosc/" target="_blank" rel="noopener">Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</a></li>
</ol>
<p>W serii artykułów na temat halitozy ustaliliśmy, że pomocne przy tym zaburzeniu może być wysokie spożycie błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27655031/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uważa się, że jest to zasługa samoistnego czyszczenia się jamy ustnej podczas przeżuwania jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27655031/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony jedzenie miękkie (np. fast foody ‒ praktycznie nie wymagają gryzienia, połykane są niemal natychmiast) nie oczyszcza języka w wystarczającym stopniu, co prowadzi do nagromadzenia się osadu, sino-białej warstwy, złożonej z resztek jedzenia i mikroorganizmów, skumulowanych szczególnie w tylnej części języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Podczas rozkładu resztek jedzenia na języku powstają lotne związki siarki, np. siarkowodór, gaz o zapachu zgniłych jaj <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Proces ten może leżeć u podłoża aż 90% przypadków nieświeżego oddechu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Żywieniowe sposoby na zmniejszenie produkcji tych związków omówiliśmy w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/" target="_blank" rel="noopener">„Jakie jedzenie halitozę wywołuje, a jakie pomaga ją leczyć?”</a> A co jeśli ktoś nie chce lub nie może wprowadzić zmian w swojej diecie? W takiej sytuacji naturalny mechanizm samoistnego czyszczenia języka może nie wystarczyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W zanadrzu mamy jeszcze metody mechaniczne, które pozwalają usunąć z języka resztki jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tylko że czyszczenie języka nie stanowi raczej części rutynowej higieny jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A może powinno? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>Gdy w jamie ustnej nie występują ropnie w kieszonkach zębowych spowodowane chorobą dziąseł, to najbardziej prawdopodobnym źródłem nieświeżego oddechu jest powierzchnia języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I nie jest to wina jakiegoś jednego, konkretnego rodzaju bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Istnieją dziesiątki gatunków zdolnych do wytwarzania lotnych związków siarki z aminokwasów zawierających siarkę, których skoncentrowanym źródłem jest białko odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlatego właśnie na niewiele zdają się tutaj probiotyki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29168154/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28875948/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> osoby zdrowe i osoby zmagające się z nieświeżym oddechem porównano pod względem mikrobiomu na języku. Jak się okazało, skład bakteryjny w obu grupach był niemal identyczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28875948/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wygląda więc na to, że nie jest to o tyle kwestia rodzaju bakterii na języku, co raczej ich ilości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28875948/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z badań populacyjnych wynika, że skrobanie języka wiąże się ze złagodzeniem objawów halitozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29392764/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niewykluczone jednak, że osoby stosujące skrobaczki do języka bardziej skrupulatnie podchodzą też do higieny jamy ustnej ogółem. Co na to badania interwencyjne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16625641/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>?</p>
<p>Najpierw jednak trochę kontekstu: podczas gdy w niektórych miejscach na świecie skrobanie i szczotkowanie języka praktykuje się od wieków, w innych do niedawna były to czynności zupełnie nieznane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/342578/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „Po co czyścić język?”, zapytano w artykule opublikowanym w 1998 r. w <em>The Journal of the American Dental Association</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dentyści, higieniści, jak również producenci past i szczoteczek do zębów oraz nici dentystycznych od dawna podkreślają, że w profilaktyce próchnicy istotne znaczenie ma usuwanie z zębów płytki nazębnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ale „dlaczego w jamie ustnej tak wielu Amerykanów dwa rzędy nieskazitelnie białych, lśniących zębów oddziela od siebie narząd pokryty milionami mikroorganizmów emitujących silny, nieprzyjemny zapach?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a></p>
<p>Zacznijmy może od wpływu szczotkowania języka na płytkę nazębną. Czy bez szczotkowania zębów szczotkowanie języka robiłoby w tej kwestii jakąkolwiek różnicę? Nie, jak pokazało badanie z 1975 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1058943/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jeśli zęby nie są myte, zaczyna gromadzić się na nich płytka, niezależnie od tego, czy czyszczony jest język. No dobrze, a co jeśli zęby myć tak jak zawsze i oprócz tego dodatkowo zacząć jeszcze szczotkować język? Nie wykazano tutaj, by miało to jakikolwiek wpływ na ilość płytki gromadzącej się na zębach, przypuszczalnie dlatego, że większość bakterii odpowiedzialnych za powstawanie płytki nie pochodzi z języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1058943/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Istnieje jednak jeszcze jeden możliwy powód: szczotkowanie tylnej części języka może wywoływać odruch wymiotny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie jest to więc czynność łatwa, a jeśli uczestnicy wykonywali ją nieprawidłowo, nic dziwnego, że nie przyniosła żadnych efektów.</p>
<p>A co z zapaleniem dziąseł? W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31309703/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wśród osób które praktykowały czyszczenie języka, odnotowano mniej przypadków krwawienia dziąseł, co by wskazywało na to, że ich dziąsła były zdrowsze. Jednak dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego można tylko w randomizowanym badaniu kontrolowanym. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30218226/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> nie wykazano, by skrobanie języka miało w znaczącym stopniu zmniejszać krwawienie dziąseł.</p>
<p>A jak wygląda skuteczność skrobania języka jako sposobu na pozbycie się z jamy ustnej bakterii o nazwie <em>Streptococcus mutans</em>, odpowiedzialnych za produkcję kwasu i tym samym za powstawanie próchnicy? W badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14969377/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-xpJq]">[13]</a> wykazano, że skrobanie języka działa lepiej niż paski do higieny jamy ustnej marki Listerine, czy płukanie jamy ustnej wodą z solą (wykres 1). Z drugiej strony w badaniu z 1994 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7929983/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-xpJq]">[14]</a> czyszczenie języka nie przyniosło żadnych znaczących efektów. Może populacja bakterii była na tyle duża, że całkowite jej usunięcie było po prostu niemożliwe, a może czyszczenie języka w ogóle tych bakterii nie usuwa, tylko przesuwa je z miejsca na miejsce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7929983/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-xpJq]">[14]</a>. Jedno jest pewne: wyniki badań nad czyszczeniem języka w kontekście gromadzenia się płytki nazębnej i rozwoju zapalenia dziąseł są niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-xpJq]">[4]</a>. Zatem wygląda na to, że w literaturze medycznej nie ma żadnych danych, które wskazywałyby na konieczność regularnego czyszczenia języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-xpJq]">[4]</a>. Istnieje jednak jeden wyjątek: brzydki zapach z ust <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-xpJq]">[4]</a>. Jak się okazuje, czyszczenia języka skutecznie radzi sobie z nieświeżym oddechem. Szczegóły poznamy w następnym artykule.<span style="font-weight: 400;"><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2116 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1-1024x504.jpg" alt="wykres_skrobanie języka i bakterie" width="628" height="309" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1-1024x504.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1-300x148.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1-768x378.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1-1536x756.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres_skrobanie-jezyka-i-bakterie-1.jpg 1691w" sizes="auto, (max-width: 628px) 100vw, 628px" /></a>Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27655031/" target="_blank" rel="noopener">Wälti A, Lussi A, Seemann R. The effect of a chewing-intensive, high-fiber diet on oral halitosis: A clinical controlled study. Swiss Dent J. 2016;126(9):782-95.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9818580/" target="_blank" rel="noopener">Christensen GJ. Why clean your tongue? J Am Dent Assoc. 1998;129(11):1605-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">Seerangaiyan K, Jüch F, Winkel EG. Tongue coating: its characteristics and role in intra-oral halitosis and general health-a review. J Breath Res. 2018;12(3):034001.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">Danser MM, Gómez SM, Van der Weijden GA. Tongue coating and tongue brushing: a literature review. Int J Dent Hyg. 2003;1(3):151-8.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29168154/" target="_blank" rel="noopener">Yoo JI, Shin IS, Jeon JG, Yang YM, Kim JG, Lee DW. The effect of probiotics on halitosis: a systematic review and meta-analysis. Probiotics Antimicrob Proteins. 2019;11(1):150-7.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28875948/" target="_blank" rel="noopener">Seerangaiyan K, van Winkelhoff AJ, Harmsen HJM, Rossen JWA, Winkel EG. The tongue microbiome in healthy subjects and patients with intra-oral halitosis. J Breath Res. 2017;11(3):036010.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29392764/" target="_blank" rel="noopener">Herman S, Lisowska G, Herman J, Wojtyna E, Misiołek M. Genuine halitosis in patients with dental and laryngological etiologies of mouth odor: severity and role of oral hygiene behaviors. Eur J Oral Sci. 2018;126(2):101-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16625641/" target="_blank" rel="noopener">Outhouse TL, Al-Alawi R, Fedorowicz Z, Keenan JV. Tongue scraping for treating halitosis. Cochrane Database Syst Rev. 2006;(2):CD005519.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/342578/" target="_blank" rel="noopener">Christen AG, Swanson BZ. Oral hygiene: a history of tongue scraping and brushing. J Am Dent Assoc. 1978;96(2):215-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1058943/" target="_blank" rel="noopener">Badersten A, Egelberg J, Jönsson G, Kroneng M. Effect of tongue brushing on formation of dental plaque. J Periodontol. 1975;46(10):625-7.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31309703/" target="_blank" rel="noopener">Van Gils LM, Slot DE, Van der Sluijs E, Hennequin-Hoenderdos NL, Van der Weijden FG. Tongue coating in relationship to gender, plaque, gingivitis and tongue cleaning behaviour in systemically healthy young adults. Int J Dent Hyg. 2020;18(1):62-72.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30218226/" target="_blank" rel="noopener">Acar B, Berker E, Tan Ç, İlarslan YD, Tekçiçek M, Tezcan İ. Effects of oral prophylaxis including tongue cleaning on halitosis and gingival inflammation in gingivitis patients-a randomized controlled clinical trial. Clin Oral Investig. 2019;23(4):1829-36.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14969377/" target="_blank" rel="noopener">White GE, Armaleh MT. Tongue scraping as a means of reducing oral mutans streptococci. J Clin Pediatr Dent. 2004;28(2):163-6.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7929983/" target="_blank" rel="noopener">Menon MV, Coykendall AL. Effect of tongue scraping. J Dent Res. 1994;73(9):1492.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jan 2024 14:02:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[luteina]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[sałata]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[witamina K]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność fermentowana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2035</guid>

					<description><![CDATA[<p>Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja? Witamina K ‒ dlaczego akurat K? Mamy przecież witaminy A, B, C, D i E, a co z F, G, H,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</h3>
<p>Witamina K ‒ dlaczego akurat K? Mamy przecież witaminy A, B, C, D i E, a co z F, G, H, I i J? Nazewnictwo nie jest tu kwestią kolejności alfabetycznej. Nazwa witaminy K pochodzi od słowa koagulacja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to bowiem składnik odżywczy odpowiedzialny za prawidłową krzepliwość krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat pojawiły się dowody na to, że witamina K wpływa również na zdrowie naszych kości, serca i mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podobnie wyglądała kiedyś sytuacja z witaminą D. Jak wiadomo, jest ona istotna dla zdrowia kości. Swego czasu pojawiały się jednak dyskusyjne teorie przypisujące witaminie D przeróżne inne funkcje. Część z tych hipotez została w badaniach potwierdzona, część ‒ obalona. A co z witaminą K? Weźmy na przykład zdrowie kości: czy związek między witaminą K i osteoporozą rzeczywiście istnieje, czy może to tylko zwykły mit?</p>
<p>Jak się okazuje, wyniki badań nad witaminą K w kontekście rozwoju osteoporozy są niejednoznaczne i niejasne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na domiar złego jedne z największych badań w tym zakresie są, delikatnie mówiąc, problematyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30083732/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ „najprawdopodobniej sfałszowane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532373/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, zawierają dane całkowicie oderwane od rzeczywistości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532372/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, a ich autorzy otwarcie przyznali się do fabrykacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29150014/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W takiej sytuacji, jeśli z przeglądu systematycznego usunąć wszystkie badania oszukane, okazuje się, że tak naprawdę nie istnieją żadne dowody, które potwierdzałyby wpływ witaminy K na gęstość mineralną kości, czy na złamania kręgów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31076817/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>A co z sercem? W 2020 r. przeprowadzono przegląd badań nad suplementacją witaminy K w profilaktyce chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Białko Gla macierzy kostnej (MGP) jest białkiem aktywowanym przez witaminę K, którego rola polega na wiązaniu z krwiobiegu nadmiaru wapnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zapobiega ono tym samym odkładaniu się wapnia w ścianach tętnic i pomaga zachować ich elastyczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W takim razie dodatkowa dawka witaminy K, teoretycznie, powinna chronić tętnice przed zwapnieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niby brzmi logicznie, niestety nic nie wskazuje na to, by witamina K rzeczywiście konsekwentnie działała profilaktycznie przeciwko progresji zwapnienia, miażdżycy, czy sztywności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Przykładowo: zwapnienie tętnic jest szczególnie powszechne wśród pacjentów z przewlekłą chorobą nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie są oni bardziej narażeni na sztywność tętnic, które stanowi istotny czynnik ryzyka zawału serca i udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W jednym z wcześniejszych badań nie wykazano, by witamina K miała działać profilaktycznie przeciwko zwapnieniu tętnic wieńcowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niewykluczone jednak, że zastosowana tutaj dawka była po prostu zbyt mała (90 μg) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wobec tego w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> uczestnikom przez rok podawano aż 400 μg witaminy K dziennie i…. bez efektu. Suplementacja witaminy K nie przełożyła się ani na zmniejszenie sztywności tętnic, ani na poprawę żadnych innych parametrów zdrowia tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakby tego było mało, w 2019 r. przeprowadzono badanie nad wpływem suplementacji witaminy K na zwapnienie tętnic u pacjentów z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387121/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wykazano tutaj, że MK-7, rodzaj witaminy K, którego źródłem jest natto (fermentowane nasiona soi), zwapnienie tętnic może wręcz nasilać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387121/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Prawdą jest, że wyższe stężenie witaminy K we krwi związane jest z niższym poziomem stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18006902/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, ale to akurat żadne zaskoczenie. W końcu główne źródła witaminy K w diecie człowieka to zielone warzywa liściaste i warzywa kapustne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15354158/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> uczestnicy, którzy mieli wyższe stężenie witaminy K w organizmie jedli więcej warzyw i mniej mięsa. Nic więc dziwnego, że mieli niższy poziom stanu zapalnego.</p>
<p>Zalecane dziennie spożycie witaminy K w Europie wynosi 70 μg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, a w USA ‒ 90-120 μg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057538/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Raptem dwa liście jarmużu to dawka ponad 70 μg, a ¼ szklanki jarmużu gotowanego witaminy K dostarcza niemal 125 μg ‒ więcej nie potrzeba nikomu.</p>
<p>Zawartość witaminy K w mięsie, jajkach i nabiale wynosi średnio 5-10 μg na porcję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16417305/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Innymi słowy, produkty odzwierzęce na głowę bije nawet sałata lodowa – chociaż składa się głównie z wody to i tak zawiera dwa do trzech razy więcej witaminy K. Z tym że produkty roślinne zawierają witaminę K1, a odzwierzęce głównie K2. Tylko czy K2 jest nam w ogóle potrzebna? Najwyraźniej nie. Przy założeniu wystarczającej podaży K1 ze źródeł roślinnych nie jest konieczne przyjmowanie witaminy K2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniach nie wykazano bowiem, by witamina K2 w swoim działaniu różniła się czymkolwiek od witaminy K1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W związku z tym w zaleceniach żywieniowych witaminy K2 nie bierze się w ogóle pod uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ustanowione dawki dotyczą witaminy K1, której źródłem są rośliny, przede wszystkim zielone warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Prawda jest taka, że witaminę K2, pochodzącą ze źródeł odzwierzęcych, wykorzystano w większości z tych badań, które nie potwierdziły dobroczynnego wpływu witaminy K na zdrowie kości, czy serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31076817/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, wiemy już, że na chwilę obecną nie ma żadnych randomizowanych badań kontrolowanych, z których wynikałoby, że witamina K zapobiega progresji chorób układu krążenia, czy pomaga zachować zdrowe, mocne kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A co jeśli kiedyś miałoby się to zmienić? Co, jeśli któregoś dnia okaże się nagle, że ze względu na jakieś wyjątkowe właściwości witamina K2 rzeczywiście jest w naszym organizmie absolutnie nie do zastąpienia? Na całe szczęście witaminę K2 wytwarzają bakterie w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jej dobrym źródłem są też produkty fermentowane. Obecne w nich bakterie, również wytwarzają witaminę K2. Co więcej, nie dość, że witamina K2 jest produkowana przez nasze bakterie jelitowe, to jeszcze z przewodu pokarmowego jest ona wchłaniana do organizmu, i to w ilości pokrywającej dużą część naszego dziennego zapotrzebowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> ‒ takie zabezpieczenie na wypadek kilku dni bez zielonych warzyw.</p>
<p>Wraz z pożywieniem powinniśmy dostarczać głównie witaminy K1, czyli tej wytwarzanej przez rośliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Witaminy K2 natomiast wyróżnia się kilkanaście rodzajów, z których wszystkie syntetyzowane są przez bakterie, między innymi w ludzkich jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wyjątek stanowi typ witaminy K2 o nazwie menachinon 4 (MK-4), który jest syntetyzowany endogennie w organizmach ssaków, więc jego źródłem są produkty odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tylko że przecież do ssaków należą również ludzie. W badaniach wielokrotnie wykazano, że witamina K1 z zielonych warzyw w organizmie człowieka jest endogennie przekształcana w taką samą witaminę K2, jaka występuje w produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20953171/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W 2010 r. odkryliśmy nawet ludzki enzym, który odpowiada za jej biosyntezę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20953171/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Suplementacja jakiejkolwiek witaminy K jest więc całkowicie zbędna. Wystarczy jeść zielone warzywa. Nie mówiąc już o tym, że, jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29724016/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, suplementy z witaminą K2 mogą być problematyczne pod względem zanieczyszczeń i nieprawdziwych informacji umieszczanych na etykietach. Lepiej więc pozostać przy zielonych warzywach.</p>
<p>W niektórych tkankach witamina K2 występuje w wyższym stężeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518386/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jednym z przykładów jest tutaj mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518386/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak już ustaliliśmy, człowiek wytwarza witaminę K2 z witaminy K1, której źródłem w diecie są zielone warzywa. A może akurat nasz mózg na dodatkowej dawce witaminy K2 mógłby rzeczywiście skorzystać? W 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> przeprowadzono badanie z udziałem osób w wieku co najmniej 100 lat. Uczestnikom zmierzono stężenie witaminy K we krwi i w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak się okazało, z korzystnym wpływem na funkcje poznawcze powiązano nie wyższe stężenie witaminy K2 w mózgu, tylko wyższe stężenie pochodzącej z zielonych warzyw witaminy K1 w krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że zielone warzywa zawierają nie tylko witaminę K <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zielone warzywa liściaste są najbardziej skoncentrowanym źródłem luteiny, związku odpowiedzialnego za zdrowie oczu, który gromadzi się w mózgu, a jego wysokie stężenie związane jest z zachowaniem sprawności poznawczej na dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W przypadku tych stulatków wysoki poziom witaminy K1 we krwi szedł w parze z wysokim stężeniem luteiny w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Ciężko więc jednoznacznie stwierdzić, któremu ze składników zielonych warzyw zawdzięczali oni swoje zdrowie poznawcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. To tak samo, jak z danymi, z których wynika, że niskie stężenie witaminy K1 we krwi wiąże się ze zwiększeniem ryzyka śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32359159/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, czyli po prostu z krótszym życiem. Żadne zaskoczenie; źródłem witaminy K1 są przecież zielone warzywa, które w obniżaniu ryzyka śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny zdecydowanie nie mają sobie równych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30971126/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Zgodnie z najlepszymi dowodami w tym zakresie ze wszystkich czynników żywieniowych mających wpływ na śmiertelność z jakiejkolwiek przyczyny to właśnie spożycie zielonych warzyw liściastych wydaje się działać najbardziej dobroczynnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30971126/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Krótko mówiąc, zielone warzywa są dobre praktycznie na wszystko.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">Palermo A, Tuccinardi D, D&#8217;Onofrio L, et al. Vitamin K and osteoporosis: Myth or reality?. Metabolism. 2017;70:57-71.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30083732/" target="_blank" rel="noopener">Grey A, Avenell A, Bolland M. Revised Meta-analysis of Vitamin K and Fractures. JAMA Intern Med. 2018;178(8):1135.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532373/" target="_blank" rel="noopener">Alpert JS. Concerns About the Integrity of Ishida Y, Kawai S. Am J Med. 2004;117:549-555: The Reply. Am J Med. 2020;133(6):e315.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532372/" target="_blank" rel="noopener">Avenell A, Grey A, Gamble GD, Bolland MJ. Concerns About the Integrity of the Yamaguchi Osteoporosis Prevention Study (YOPS) Report, Am J Med. 2004;117:549-555. Am J Med. 2020;133(6):e311-4.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29150014/" target="_blank" rel="noopener">Sato Y, Honda Y, Iwamoto J. RETRACTED: Etidronate for fracture prevention in amyotrophic lateral sclerosis: A randomized controlled trial [retraction of: Bone. 2006 Nov;39(5):1080-1086]. Bone. 2018;106:214.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31076817/" target="_blank" rel="noopener">Mott A, Bradley T, Wright K, et al. Effect of vitamin K on bone mineral density and fractures in adults: an updated systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials [published correction appears in Osteoporos Int. 2020 Nov;31(11):2269-2270]. Osteoporos Int. 2019;30(8):1543-59.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">Vlasschaert C, Goss CJ, Pilkey NG, McKeown S, Holden RM. Vitamin K Supplementation for the Prevention of Cardiovascular Disease: Where Is the Evidence? A Systematic Review of Controlled Trials. Nutrients. 2020;12(10):2909.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">Witham MD, Lees JS, White M, et al. Vitamin K Supplementation to Improve Vascular Stiffness in CKD: The K4Kidneys Randomized Controlled Trial. J Am Soc Nephrol. 2020;31(10):2434-45.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387121/" target="_blank" rel="noopener">Zwakenberg SR, de Jong PA, Bartstra JW, et al. The effect of menaquinone-7 supplementation on vascular calcification in patients with diabetes: a randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Am J Clin Nutr. 2019;110(4):883-90.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18006902/" target="_blank" rel="noopener">Shea MK, Booth SL, Massaro JM, et al. Vitamin K and vitamin D status: associations with inflammatory markers in the Framingham Offspring Study. Am J Epidemiol. 2008;167(3):313-20.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">EFSA Panel on Dietetic Products, Nutrition and Allergies (NDA), Turck D, Bresson JL, et al. Dietary reference values for vitamin K. EFSA J. 2017;15(5):e04780.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15354158/" target="_blank" rel="noopener">Braam L, McKeown N, Jacques P, et al. Dietary phylloquinone intake as a potential marker for a heart-healthy dietary pattern in the Framingham Offspring cohort. J Am Diet Assoc. 2004;104(9):1410-4.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057538/" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine (US) Panel on Micronutrients. Dietary Reference Intakes for Vitamin A, Vitamin K, Arsenic, Boron, Chromium, Copper, Iodine, Iron, Manganese, Molybdenum, Nickel, Silicon, Vanadium, and Zinc. Washington (DC): National Academies Press (US); 2001.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16417305/" target="_blank" rel="noopener">Elder SJ, Haytowitz DB, Howe J, Peterson JW, Booth SL. Vitamin k contents of meat, dairy, and fast food in the U.S. Diet. J Agric Food Chem. 2006;54(2):463-7.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">Karl JP, Fu X, Wang X, et al. Fecal menaquinone profiles of overweight adults are associated with gut microbiota composition during a gut microbiota-targeted dietary intervention. Am J Clin Nutr. 2015;102(1):84-93.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20953171/" target="_blank" rel="noopener">Nakagawa K, Hirota Y, Sawada N, et al. Identification of UBIAD1 as a novel human menaquinone-4 biosynthetic enzyme. Nature. 2010;468(7320):117-21.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29724016/" target="_blank" rel="noopener">Szterk A, Bus K, Zmysłowski A, Ofiara K. Analysis of Menaquinone-7 Content and Impurities in Oil and Non-Oil Dietary Supplements. Molecules. 2018;23(5):1056.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518386/" target="_blank" rel="noopener">McCann A, Jeffery IB, Ouliass B, et al. Exploratory analysis of covariation of microbiota-derived vitamin K and cognition in older adults. Am J Clin Nutr. 2019;110(6):1404-15.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">Tanprasertsuk J, Ferland G, Johnson MA, et al. Concentrations of Circulating Phylloquinone, but Not Cerebral Menaquinone-4, Are Positively Correlated with a Wide Range of Cognitive Measures: Exploratory Findings in Centenarians. J Nutr. 2020;150(1):82-90.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32359159/" target="_blank" rel="noopener">Shea MK, Barger K, Booth SL, et al. Vitamin K status, cardiovascular disease, and all-cause mortality: a participant-level meta-analysis of 3 US cohorts. Am J Clin Nutr. 2020;111(6):1170-7.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30971126/" target="_blank" rel="noopener">Kwok CS, Gulati M, Michos ED, et al. Dietary components and risk of cardiovascular disease and all-cause mortality: a review of evidence from meta-analyses. Eur J Prev Cardiol. 2019;26(13):1415-29.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 Dec 2023 11:41:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2022</guid>

					<description><![CDATA[<p>Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych O tym, że produkty roślinne są istotne dla zdrowia, wie chyba każdy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z ich korzystnego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</h3>
<p>O tym, że produkty roślinne są istotne dla zdrowia, wie chyba każdy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z ich korzystnego wpływu na zdrowie poznawcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o profilaktykę choroby Alzheimera i innych postaci demencji, według niektórych danych osoby spożywające mięso, w tym drób i ryby, mają 2-3 razy wyższe ryzyko rozwoju tych schorzeń niż wegetarianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A co ze zwykłym funkcjonowaniem na co dzień? W badaniu z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> zwiększenie proporcji produktów roślinnych w diecie powiązano z lepszymi wynikami we wszystkich przetestowanych zadaniach poznawczych.</p>
<p>Z początku przypuszczano, że jeden z mechanizmów leżących u podłoża tych wyników mógł mieć związek z masą ciała. Dieta roślinna obniża BMI, a niższe BMI wiąże z poprawą funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nawet po uwzględnieniu czynnika masy ciała naukowcy i tak wykazali, że większe spożycie produktów roślinnych przekłada się na poprawę czynności mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Innym mechanizmem łączącym dietę ze zdolnościami poznawczymi jest stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W końcu to właśnie poprzez stan zapalny mózgu tłuszcze nasycone osłabiają pamięć szczurów laboratoryjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak wiadomo, przeciwzapalnie może działać błonnik, prozapalnie ‒ mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone zatem, że między innymi dlatego na zdrowie mózgu i funkcje poznawcze korzystnie wpływa dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zależność między spożyciem tłuszczów nasyconych i pogorszeniem pamięci nie dotyczy tylko szczurów. Potwierdzono ją również w badaniach z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2019 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę dziewięciu badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano tutaj, że w wyniku wysokiego spożycia tłuszczów nasyconych (obecnych przede wszystkim w mięsie, nabiale i jedzeniu śmieciowym) ryzyko wystąpienia zaburzeń funkcji poznawczych wzrasta o 40%, a ryzyko rozwoju choroby Alzheimera ‒ aż o 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy to oznacza, że dieta niskowęglowodanowa powoduje pogorszenie czynności mózgu? Jak najbardziej, dieta wysokotłuszczowa wpływa szkodliwie na czynność nie tylko serca, ale i mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W 2011 r. przeprowadzono 5-dniowe badanie z udziałem mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup. Pierwsza grupa przeszła na dietę wysokotłuszczową i niskowęglowodanową, a druga ‒ na dietę o obniżonej podaży tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Badanym przeprowadzono testy kognitywne i w grupie na diecie niskowęglowodanowej odnotowano zaburzenia koncentracji uwagi i szybkości przetwarzania informacji oraz pogorszenie nastroju. A to wszystko w ciągu zaledwie pięciu dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wnioski: podwyższone stężenie lipidów we krwi nie dość, że skutkuje osłabieniem produkcji energii w sercu, to jeszcze wywołuje zaburzenia funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że tłuszcze nasycone wpływają szkodliwie zarówno na serce, jak i na mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z początku uważano, że osłabiona produkcja energii w sercu odpowiada również za pogorszenie czynności mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, ale innym czynnikiem łączącym dietę wysokotłuszczową z obniżeniem sprawności poznawczej może być ekspozycja na glikotoksyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Glikotoksyny, znane również jako końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs), to klasa oksydantów, związków nasilających stres oksydacyjny, zwiększających produkcję wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. AGEs przyczyniają się do rozwoju cukrzycy i przyspieszają starzenie się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zwiększają ponadto ryzyko udaru mózgu i wystąpienia uszkodzeń mózgu w wyniku choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Uważa się nawet, że w przypadku Alzheimera to właśnie AGEs stanowią pierwotną przyczynę rozwoju choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Związki te odkładają się w mózgu, co prowadzi do tworzenia się splotów neurofibrylarnych i blaszek amyloidowych – dwóch nieodłącznych elementów choroby Alzheimera, odkrytych w badaniach autopsyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak szkodliwe skutki ekspozycji na AGEs to nie tylko pełnoobjawowa demencja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak pokazują badania, związki te przyczyniają się do rozwoju zaburzeń funkcji poznawczych ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> żywieniową ekspozycję na końcowe produkty zaawansowanej glikacji powiązano z osłabieniem pamięci. „Jako że spożycie AGEs jest stosunkowo łatwo ograniczyć, wyniki te podsuwają nam prosty sposób na zminimalizowanie ryzyka pogorszenia funkcji poznawczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jakich produktów należy unikać? Mięsa poddanego obróbce cieplnej w wysokich temperaturach, a więc pieczonego, grillowanego i smażonego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Po więcej informacji na temat zawartości AGEs w poszczególnych produktach spożywczych odsyłamy do naszego artykułu pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/" target="_blank" rel="noopener">„Najlepsza dieta na zdrowe starzenie”</a>.</p>
<p>AGEs związane są nie tylko z samym rozwojem Alzheimera, ale i progresją choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31561370/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, jak również ogólnym pogorszeniem sprawności poznawczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32083579/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ciekawe do pomiaru stężenia AGEs wykorzystuje się autofluorescencję skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32083579/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Związki te są z natury fluorescencyjne, dzięki czemu, przy zastosowaniu specjalnego detektora <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, można w prosty, nieinwazyjny sposób ocenić stopień ich akumulacji w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243705/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Im więcej mięsa w diecie, tym wyższa autofluorescencja skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28656390/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, co z kolei koreluje z zaburzeniami zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak na marginesie: badanie takim wykrywaczem fluorescencji w przyszłości może wejść w zakres rutynowych wizyt lekarskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak już ustaliliśmy, mięso jest jednym z produktów o najwyższej zawartości AGEs <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nic więc dziwnego, że w pomiarach autofluorescencji skóry lepsze wyniki uzyskują osoby, których dieta w większym stopniu oparta jest na produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25761438/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Podsumowując, zgodnie z wynikami badań ograniczenie żywieniowej ekspozycji na AGEs jest wykonalne i może stanowić skuteczną strategię walki ze współczesną epidemią choroby Alzheimera i zespołu metabolicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">Ramey MM, Shields GS, Yonelinas AP. Markers of a plant-based diet relate to memory and executive function in older adults. Nutr Neurosci. 2022;25(2):276-285.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">Sherzai D, Sherzai A. Preventing alzheimer’s: our most urgent health care priority. Am J Lifestyle Med. 2019;13(5):451-461.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">Cao GY, Li M, Han L, et al. Dietary fat intake and cognitive function among older populations: a systematic review and meta-analysis. J Prev Alzheimers Dis. 2019;6(3):204-211.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">Holloway CJ, Cochlin LE, Emmanuel Y, et al. A high-fat diet impairs cardiac high-energy phosphae metabolism and cognitive function in healthy human subjects. Am J Clin Nutr. 2011;93(4):748-755.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">Cai W, Uribarri J, Zhu L, et al. Oral glycotoxins are a modifiable cause of dementia and the metabolic syndrome in mice and humans. Proc Natl Acad Sci U S A. 2014;111(13):4940-4945.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">Igase M, Ohara M, Igase K, et al. Skin autofluorescence examination as a diagnostic tool for mild cognitive impairment in healthy people. J Alzheimers Dis. 2017;55(4):1481-1487.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">West RK, Moshier E, Lubitz I, et al. Dietary advanced glycation end products are associated with decline in memory in young elderly. Mech Ageing Dev. 2014;140:10-12.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">Abate G, Marziano M, Rungratanawanich W, Memo M, Uberti D. Nutrition and age-ing: focusing on alzheimer’s disease. Oxid Med Cell Longev. 2017;2017:7039816.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31561370/" target="_blank" rel="noopener">Chou PS, Wu MN, Yang CC, Shen CT, Yang YH. Effect of advanced glycation end products on the progression of alzheimer’s disease. J Alzheimers Dis. 2019;72(1):191-197.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32083579/" target="_blank" rel="noopener">Tabara Y, Yamanaka M, Setoh K, et al. Advanced glycation end product accumulation is associated with lower cognitive performance in an older general population: the nagahama study. J Alzheimers Dis. 2020;74(3):741-746.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243705/" target="_blank" rel="noopener">Meerwaldt R, Graaff R, Oomen PHN, et al. Simple non-invasive assessment of advanced glycation endproduct accumulation. Diabetologia. 2004;47(7):1324-1330.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28656390/" target="_blank" rel="noopener">Kellow NJ, Coughlan MT, Reid CM. Association between habitual dietary and lifestyle behaviours and skin autofluorescence (Saf), a marker of tissue accumulation of advanced glycation endproducts (Ages), in healthy adults. Eur J Nutr. 2018;57(6):2209-2216.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25761438/" target="_blank" rel="noopener">Nongnuch A, Davenport A. The effect of vegetarian diet on skin autofluorescence measurements in haemodialysis patients. Br J Nutr. 2015;113(7):1040-1043.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Dec 2023 15:41:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nitraty]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[sportowcy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2007</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną? Wstęp: Dieta roślinna staje się coraz bardziej popularna wśród sportowców. Z czego wynika korzystny wpływ tego sposobu odżywiania na poprawę osiągów sportowych i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna/">Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna/">Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</h3>
<p><em>Wstęp: Dieta roślinna staje się coraz bardziej popularna wśród sportowców. Z czego wynika korzystny wpływ tego sposobu odżywiania na poprawę osiągów sportowych i potreningową regenerację organizmu? Zaraz się przekonamy.</em></p>
<p>W ciągu ostatnich kilku lat wśród konsumentów wzrosło zainteresowanie dietą roślinną, a sportowcy nie są tutaj żadnym wyjątkiem <a href="https://journals.lww.com/nsca-scj/fulltext/2020/08000/nutritional_considerations_for_the_female_vegan.8.aspx" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chociaż w przeszłości w diecie nastawionej na poprawę osiągów sportowych mięso uważane było za element niezbędny, obecnie obserwujemy tendencję przeciwną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31109329/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po części jest to zasługa filmów dokumentalnych, takich jak <em>The Game Changers</em> <a href="https://gamechangersmovie.com/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, w którym zresztą w roli jednego z konsultantów naukowych wystąpił dr Michael Greger z NutritionFacts.org.</p>
<p>Na roślinną stronę mocy przeszło wielu znanych sportowców różnych dyscyplin, od najlepszych bokserów wagi ciężkiej, aż po tenisistów <a href="https://jissn.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12970-017-0192-9" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W świecie sportu zawodowego zainteresowanie dietą roślinną jest coraz większe, nie tylko ze względu na związane z tym sposobem odżywiania korzyści zdrowotne, ale i subiektywnie odczuwaną poprawę wytrzymałości organizmu <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dane w tym zakresie pojawiały się już w 2016 r. Według niektórych szacunków mięsa unikała wówczas nawet jedna trzecia biegaczy ultra <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wraz ze wzrostem ilości produktów roślinnych w diecie, zwiększają się jej właściwości rozszerzające naczynia krwionośne, antyoksydacyjne i przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przekładać się to może na poprawę przepływu krwi oraz zmniejszenie stresu oksydacyjnego i złagodzenie stanów zapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Teoretycznie dieta roślinna powinna więc zwiększać wytrzymałość, ograniczać uszkodzenia mięśni i przyspieszać regenerację organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Aktywność fizyczna powoduje uwolnienie wolnych rodników, co skutkować może zmęczeniem mięśni, pogorszeniem wyników sportowych i spowolnieniem procesu regeneracji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I tutaj właśnie rozpoczyna się rola przeciwutleniaczy, których skoncentrowanym źródłem są właśnie produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Związki te pomagają neutralizować szkodliwe działanie wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22111516/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> widzimy, jak na poziom stresu oksydacyjnego wpływa kilkugodzinny bieg: F2-izoprostan (jeden z markerów stresu oksydacyjnego) wzrósł aż dwukrotnie. Wystarczyło jednak, że na godzinę przed treningiem sportowiec zjadł 1,5 szklanki borówek amerykańskich, a poziom stresu oksydacyjnego udało się znacząco obniżyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22111516/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nic dziwnego, że już nawet jedna szklanka może poprawiać jakość treningu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30186809/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niekorzystnie natomiast na poziom stresu oksydacyjnego, a zarazem i osiągi sportowe, wpływać może jedzenie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32698505/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-m3w2]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2009 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1-1024x535.jpg" alt="wykres_dieta roślinna wśród sportowców" width="573" height="299" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1-1024x535.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1-300x157.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1-768x401.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/wykres_dieta-roslinna-wsrod-sportowcow-1.jpg 1334w" sizes="auto, (max-width: 573px) 100vw, 573px" /></a></p>
<p>To samo ze stanem zapalnym. Jak pokazują badania, wzbogacenie diety o większą ilość żywności roślinnej, przy jednoczesnym ograniczeniu spożycia produktów odzwierzęcych, pozwala łagodzić stan zapalny <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2019 r. różne diety porównano pod względem wpływu na powszechnie występujące biomarkery stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30947338/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak się okazało, dla każdego z tych wskaźników najlepsze wyniki miały diety bezmięsne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30947338/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A działanie przeciwzapalne to nie wszystko. Roślinny sposób odżywiania wspiera również odporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30947338/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Układ odpornościowy sportowców, zwłaszcza tych wytrzymałościowych, jest często osłabiony, co zwiększa ryzyko infekcji górnych dróg oddechowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30513704/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przebiegnięcie maratonu zwiększa prawdopodobieństwo złapania infekcji nawet sześciokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2266764/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast jeśli chodzi o ultramaratony, odsetek sportowców, którzy chorują w ciągu dwóch tygodni od zakończenia biegu, wynosi aż 68% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8185726/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. I tutaj ponownie pomocna może okazać się dieta roślinna ‒ skoro wzmacnia układ odpornościowy, teoretycznie, powinna zmniejszać ryzyko infekcji <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla sportowca oznaczałoby to mniej czasu straconego na chorobę, a więc i więcej czasu do wykorzystania na treningi <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak na chwilę obecną to tylko przypuszczenia. Bezpośrednio tej zależności jak do tej pory nie przebadano <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wiemy też, że działanie ergogeniczne, czyli poprawiające wydolność organizmu, wykazują azotany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32936597/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W porównaniu z osobami na diecie tradycyjnej wegetarianie mają tych związków w krwiobiegu ok. 20% więcej, a weganie aż 40% więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412548/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że na diecie roślinnej spożywa się więcej bogatych w azotany warzyw, typu buraki, szpinak, czy inne warzywa zielone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412548/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>A do tego dochodzą jeszcze wszystkie korzyści zdrowotne, które osiągi sportowe mogą poprawiać w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Istnieją solidne dowody na to, że dieta roślinna obniża ryzyko rozwoju chorób przewlekłych, takich jak choroba niedokrwienna serca, cukrzyca, zespół metaboliczny, czy różne rodzaje nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zmniejsza też ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny, co oznacza po prostu, że znacząco wydłuża życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Tylko czy układ sercowo-naczyniowy sportowców zawodowych rzeczywiście potrzebuje dodatkowego wsparcia? No właśnie najwyraźniej tak. Co zaskakujące, jak pokazało badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, sportowcy zawodowi mogą mieć bardziej zaawansowaną miażdżycę i więcej uszkodzeń mięśnia sercowego niż osoby prowadzące siedzący tryb życia. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28465287/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> wśród mężczyzn zawodowo uprawiających sport rozległość zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych była większa niż wśród mężczyzn o niskim poziomie aktywności fizycznej. Wśród sportowców odnotowano więcej przypadków zwapnienia tętnic na poziomie wysokim (11,3% vs. 0%) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28465287/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Mieli oni również grubszą blaszkę miażdżycową (44,3% vs. 22,2%), a co za tym idzie również zmiany wielonaczyniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28465287/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Ponadto w grupie sportowców większy był odsetek mężczyzn, u których zaobserwowano zwężenie światła tętnic wieńcowych o ponad 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28465287/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. wykazano, że maratończycy mają zwiększoną grubość blaszki miażdżycowej ogółem, zarówno tej zwapniałej, jak i nie-zwapniałej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30323509/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Paradoksalnie pod względem zmian miażdżycowych biegacze mają tętnice wieńcowe w gorszym stanie niż osoby prowadzące siedzący tryb życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30323509/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W konsekwencji są też w większym stopniu zagrożeni uszkodzeniami samego mięśnia sercowego ‒ mają oni bowiem trzy razy większe ryzyko zachorowania niż osoby, które sportu nie uprawiają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19332846/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Sportowcy narażają się tym samym na zdarzenia wieńcowe. Ich serca są stanie równie krytycznym, jak u osób po zawałach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18426850/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Dlaczego tak się dzieje? Wydawałoby się, że sportowcy z założenia powinni być w świetnej formie fizycznej. Dlaczego więc z badań wynika, że są oni w znacznym stopniu narażeni na miażdżycę i uszkodzenia serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Możliwe, że przyczyną nie jest tutaj nadmiar ruchu, tylko nadmiar tłuszczów nasyconych i cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Sportowcy wytrzymałościowi potrafią zjadać 5, 6, 7 000 kalorii dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli jedzą to samo, co przeciętna osoba na standardowej diecie zachodniej, tylko że w kilkukrotnie większych ilościach, nic dziwnego, że ich biedne serca są w tak opłakanym stanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>I tutaj właśnie rozpoczyna się rola diety roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wykazano w badaniach, jest to jedyny sposób odżywiania, który w większości przypadków jest w stanie odwrócić rozwój choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Poprawa osiągów sportowych i szybsza regeneracja organizmu to tak naprawdę kwestie drugorzędne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tym, co interesuje nas najbardziej, jest zdrowie ogólne w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W końcu nic tak nie niszczy kariery sportowej, jak śmierć samego zawodnika.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://journals.lww.com/nsca-scj/fulltext/2020/08000/nutritional_considerations_for_the_female_vegan.8.aspx" target="_blank" rel="noopener">Schoenfeld ML. Nutritional considerations for the female vegan athlete. Strength Cond J. 2020;42(4):68-76.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31109329/" target="_blank" rel="noopener">Nebl J, Haufe S, Eigendorf J, Wasserfurth P, Tegtbur U, Hahn A. Exercise capacity of vegan, lacto-ovo-vegetarian and omnivorous recreational runners. J Int Soc Sports Nutr. 2019;16(1):23.</a><br />
[3] <a href="https://gamechangersmovie.com/" target="_blank" rel="noopener">The Game Changers official film website | documentary.</a><br />
[4] <a href="https://jissn.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12970-017-0192-9" target="_blank" rel="noopener">Rogerson D. Vegan diets: practical advice for athletes and exercisers. J Int Soc Sports Nutr. 2017;14(1):36.</a><br />
[5] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/nbu.12427" target="_blank" rel="noopener">Craddock JC, Neale EP, Peoples GE, Probst YC. Plant-based eating patterns and endurance performance: a focus on inflammation, oxidative stress and immune responses. Nutr Bull. 2020;45(2):123-32.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32504413/" target="_blank" rel="noopener">Meyer NL, Reguant-Closa A, Nemecek T. Sustainable diets for athletes. Curr Nutr Rep. 2020;9(3):147-62.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30634559/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Goldman DM, Loomis JF, et al. Plant-based diets for cardiovascular safety and performance in endurance sports. Nutrients. 2019;11(1):130.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22111516/" target="_blank" rel="noopener">McAnulty LS, Nieman DC, Dumke CL, et al. Effect of blueberry ingestion on natural killer cell counts, oxidative stress, and inflammation prior to and after 2.5 h of running. Appl Physiol Nutr Metab. 2011;36(6):976-84.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30186809/" target="_blank" rel="noopener">Park CH, Kwak YS, Seo HK, Kim HY. Assessing the values of blueberries intake on exercise performance, TAS, and inflammatory factors. Iran J Public Health. 2018;47(Suppl 1):27-32.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32698505/" target="_blank" rel="noopener">Macho-González A, Garcimartín A, López-Oliva ME, et al. Can meat and meat-products induce oxidative stress? Antioxidants (Basel). 2020;9(7):638.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30947338/" target="_blank" rel="noopener">Craddock JC, Neale EP, Peoples GE, Probst YC. Vegetarian-based dietary patterns and their relation with inflammatory and immune biomarkers: a systematic review and meta-analysis. Adv Nutr. 2019;10(3):433-51.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30513704/" target="_blank" rel="noopener">Lynch H, Johnston C, Wharton C. Plant-based diets: considerations for environmental impact, protein quality, and exercise performance. Nutrients. 2018;10(12):1841.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2266764/" target="_blank" rel="noopener">Nieman DC, Johanssen LM, Lee JW, Arabatzis K. Infectious episodes in runners before and after the Los Angeles Marathon. J Sports Med Phys Fitness. 1990;30(3):316-28.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8185726/" target="_blank" rel="noopener">Peters EM, Goetzsche JM, Grobbelaar B, Noakes TD. Vitamin C supplementation reduces the incidence of postrace symptoms of upper-respiratory-tract infection in ultramarathon runners. Am J Clin Nutr. 1993;57(2):170-4.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32936597/" target="_blank" rel="noopener">Senefeld JW, Wiggins CC, Regimbal RJ, Dominelli PB, Baker SE, Joyner MJ. Ergogenic effect of nitrate supplementation: a systematic review and meta-analysis. Med Sci Sports Exerc. 2020;52(10):2250-61.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412548/" target="_blank" rel="noopener">Nebl J, Drabert K, Haufe S, et al. Exercise-induced oxidative stress, nitric oxide and plasma amino acid profile in recreational runners with vegetarian and non-vegetarian dietary patterns. Nutrients. 2019;11(8):1875.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28465287/" target="_blank" rel="noopener">Merghani A, Maestrini V, Rosmini S, et al. Prevalence of subclinical coronary artery disease in masters endurance athletes with a low atherosclerotic risk profile. Circulation. 2017;136(2):126-37.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30323509/" target="_blank" rel="noopener">Schwartz RS, Kraus SM, Schwartz JG, et al. Increased coronary artery plaque volume among male marathon runners. Mo Med. 2014;111(2):89-94.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19332846/" target="_blank" rel="noopener">Breuckmann F, Möhlenkamp S, Nassenstein K, et al. Myocardial late gadolinium enhancement: prevalence, pattern, and prognostic relevance in marathon runners. Radiology. 2009;251(1):50-7.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18426850/" target="_blank" rel="noopener">Möhlenkamp S, Lehmann N, Breuckmann F, et al. Running: the risk of coronary events : Prevalence and prognostic relevance of coronary atherosclerosis in marathon runners. Eur Heart J. 2008;29(15):1903-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna/">Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-zawodowi-sportowcy-powinni-stosowac-diete-roslinna/">Dlaczego zawodowi sportowcy powinni stosować dietę roślinną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2023 11:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy ziemne]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śliwki suszone]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie skóry]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zmarszczki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1989</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek? W 2019 r. opublikowano dość zaskakujące randomizowane badanie kontrolowane nad migdałami i ich potencjalnym działaniem przeciwzmarszczkowym [1]. Skąd w ogóle...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/">Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/">Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</h3>
<p>W 2019 r. opublikowano dość zaskakujące randomizowane badanie kontrolowane nad migdałami i ich potencjalnym działaniem przeciwzmarszczkowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skąd w ogóle taki pomysł?</p>
<p>W badaniach populacyjnych rzeczywiście wykazano, że zdrowe odżywianie wiąże się z redukcją zmarszczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazuje, dieta oparta na mięsie i jedzeniu śmieciowym podnosi ryzyko powstawania zmarszczek, natomiast dieta, w której przeważają owoce, to ryzyko obniża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o konkretne produkty, działanie ochronne mogą wykazywać żółte warzywa i soja, a szkodliwie ‒ wino <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przypuszczalnych przyczyn jest tutaj wiele. Może to być kwestia zawartych w zdrowym jedzeniu przeciwutleniaczy, które zmniejszają stres oksydacyjny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, działają przeciwzapalnie, chronią przed uszkodzeniami spowodowanymi promieniowaniem słonecznym, wspierają produkcję kolagenu i wspomagają naprawę DNA. Wszystkie te właściwości mogą dodatkowo wykazywać działanie przeciwzmarszczkowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak czy inaczej, wiemy na pewno, że zdrowe odżywianie może zmniejszać widoczność zmarszczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dodatkową korzyścią są większe szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dosyć to niesamowite: dbając o młodszy wygląd, tak przy okazji, możemy zmniejszyć u siebie ryzyko rozwoju chorób przewlekłych i przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Trudno chyba o lepsze skutki uboczne.</p>
<p>Bardzo podobnie wyglądały wyniki badania z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17921406/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Potwierdzono tutaj słuszność zwiększenia spożycia zdrowych produktów spożywczych typu owoce, warzywa, czy orzechy. W badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20085665/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> ponownie wskazano na wyjątkowo korzystne działanie żółtych warzyw. Oprócz tego wyróżniono również warzywa zielone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20085665/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu z 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wysokie spożycie warzyw, fasoli i oliwy z oliwek powiązano z ochroną przed przednowotworowymi zmianami skórnymi, powstającymi wskutek uszkodzeń słonecznych. Dokładnie odwrotne działanie wykazano natomiast dla wysokiego spożycia mięsa i nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeśli chodzi o konkretne produkty, szczególnie dobroczynne okazały się śliwki suszone, jabłka i herbata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Było to jednak badanie przekrojowe, co oznacza, że dane zbierano w dość krótkim czasie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A może osoby, które spożywają więcej mięsa, spędzają też więcej czasu na słońcu? Albo może osoby, które jedzą śliwki suszone, częściej używają kremów z filtrem? Aby przekonać się, czy jedzenie rzeczywiście ma jakiś wpływ na zmarszczki, potrzebujemy randomizowanego badania kontrolowanego. Weźmy na przykład to wspomniane już badanie nad migdałami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Dlaczego akurat migdały? Ponieważ źródłem finansowania był tutaj amerykański branżowy związek producentów migdałów (<em>Almond Board</em>) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, jakżeby inaczej… Plusem jest fakt, że było to badanie podwójnie zaślepione ‒ o tym, którzy uczestnicy należeli do grupy przyjmującej orzechy, naukowcy dowiedzieli się dopiero z wyników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Grupa badawcza dostawała ok. 60 gramów (mniej więcej dwie garście) migdałów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Grupie kontrolnej podawano natomiast niezawierające orzechów przekąski, typu batoniki zbożowe, czy precle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Badanym wykonano wysokiej rozdzielczości zdjęcia „przed” i „po”, a do pomiaru głębokości i nasilenia zmarszczek wykorzystano komputerową analizę obrazu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazało, po upływie 16 tygodni, w porównaniu z grupą kontrolną, w grupie spożywającej migdały odnotowano znaczne zmniejszenie nasilenia zmarszczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Publikację podsumowano następującym stwierdzeniem: „Nasze badanie pokazuje, że codzienne spożycie migdałów może zmniejszać nasilenie zmarszczek” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Przetestowana tutaj porcja orzechów była co prawda dosyć duża, bo wynosiła aż ok. 60 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dla porównania: kardioprotekcyjne działanie orzechów występuje już przy spożyciu niecałych 15 gramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu z 2015 r. uczestnicy spożywali 10 gramów migdałów dziennie (dosłownie jakieś 8 sztuk), co w ciągu sześciu tygodni przełożyło się na znaczący spadek cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Także kto wie, może i ze zmarszczkami migdały w mniejszej dawce poradziłyby sobie równie skutecznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Na nasze szczęście zdrowe jedzenie ma to do siebie, że wywołuje wyłącznie pozytywne skutki uboczne. W ramach światowych strategii w zakresie profilaktyki chorób nie zaszkodzi więc wspomnieć, że zdrowe odżywianie wiąże się również z redukcją zmarszczek. Może przemawiając do ludzkiej próżności, tak przy okazji uda nam się zapobiec kilku zawałom serca?</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">Foolad N, Vaughn AR, Rybak I, et al. Prospective randomized controlled pilot study on the effects of almond consumption on skin lipids and wrinkles. Phytother Res. 2019;33(12):3212-7.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">Mekić S, Jacobs LC, Hamer MA, et al. A healthy diet in women is associated with less facial wrinkles in a large Dutch population-based cohort. J Am Acad Dermatol. 2019;80(5):1358-63.e2.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17921406/" target="_blank" rel="noopener">Cosgrove MC, Franco OH, Granger SP, Murray PG, Mayes AE. Dietary nutrient intakes and skin-aging appearance among middle-aged American women. Am J Clin Nutr. 2007;86(4):1225-31.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20085665/" target="_blank" rel="noopener">Nagata C, Nakamura K, Wada K, et al. Association of dietary fat, vegetables and antioxidant micronutrients with skin ageing in Japanese women. Br J Nutr. 2010;103(10):1493-8.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">Purba MB, Kouris-Blazos A, Wattanapenpaiboon N, et al. Skin wrinkling: can food make a difference? J Am Coll Nutr. 2001;20(1):71-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">Jamshed H, Sultan FAT, Iqbal R, Gilani AH. Dietary almonds increase serum hdl cholesterol in coronary artery disease patients in a randomized controlled trial. J Nutr. 2015;145(10):2287-92.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/">Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/">Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Nov 2023 11:00:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[arszenik]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[celiakia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[gluten]]></category>
		<category><![CDATA[jęczmień]]></category>
		<category><![CDATA[metale ciężkie]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[pszenica]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rtęć]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sorgo]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żyto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1985</guid>

					<description><![CDATA[<p>Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych Wstęp: Dla osób z celiakią eliminacja glutenu to absolutna konieczność, ale dieta bezglutenowa może nieść za sobą negatywne skutki zdrowotne. Dlaczego? Zaraz...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych/">Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych/">Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</h3>
<p><em>Wstęp: Dla osób z celiakią eliminacja glutenu to absolutna konieczność, ale dieta bezglutenowa może nieść za sobą negatywne skutki zdrowotne. Dlaczego? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>W ciągu ostatnich dziesięciu lat w literaturze medycznej wzrosło zainteresowanie dietą określaną szeroko jako „roślinną” <a href="https://www.nature.com/articles/s41398-019-0552-0" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Termin ten pojawia się w publikacjach naukowych znacznie częściej niż pojęcia typu „wegetariański”, czy „wegański”, wskazujące jedynie na produkty, których dany sposób odżywiania nie obejmuje <a href="https://www.nature.com/articles/s41398-019-0552-0" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W przeszłości tego typu badania miały swoje ograniczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Uczestnicy dzieleni byli bowiem na nie-wegetarian i wegetarian wykluczających z diety wszystkie albo niektóre produkty odzwierzęce. Jednakże nigdy nie brano pod uwagę jakości spożywanych przez nich produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak na dobrą sprawę weganie mogli się żywić frytkami, ciastkami Oreo i Coca-Colą. Przełom nastąpił w 2019 r., wraz z publikacją badania pt. „Zmiany w jakości diety roślinnej jako czynnik warunkujący śmiertelność całkowitą i z określonych przyczyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Było to pierwsze badanie mające na celu ustalenie powiązań między zmianami w jakości diety roślinnej a późniejszym ryzykiem śmierci.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, dieta roślinna obniża ryzyko śmierci tym bardziej, im w większym stopniu opiera się na produktach roślinnych i im mniej zawiera produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z tym że muszą to być produkty roślinne o wysokim potencjale zdrowotnym typu owoce i warzywa. Co więcej, wysokoprzetworzona żywność roślinna może z czasem ryzyko śmiertelności wręcz podnosić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z klinicznego punktu widzenia oznacza to, że obniżenie ryzyka przedwczesnej śmierci może być kwestią zwiększenia spożycia zdrowych produktów roślinnych, przy jednoczesnym ograniczeniu spożycia nie tylko produktów odzwierzęcych, ale i wysokoprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dokładnie na odwrót działa natomiast zmniejszenie podaży węglowodanów ogółem, czyli nie tylko zbóż rafinowanych i cukrów dodanych, ale i z natury wysokowęglowodanowych, pełnowartościowych produktów roślinnych, takich jak owoce, czy pełne zboża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Taką zmianę w diecie powiązano ze zwiększeniem ryzyka zarówno śmiertelności całkowitej (czyli po prostu ze skróceniem długości życia), jak i śmiertelności w wyniku m.in. choroby niedokrwiennej serca, udaru mózgu i raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Dlaczego nieprzetworzone produkty roślinne są takie zdrowe? Ich korzystne działanie może w dużym stopniu wpływać na mikrobiotę jelitową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30588210/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naszym dobroczynnym bakteriom jelitowym zagraża cała masa różnych czynników, np. nadużywanie antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W badaniach empirycznych przeanalizowano rolę diety ubogiej w tzw. węglowodany dostępne dla mikrobioty (tzw. MAC, z ang. <em>microbiota-accessible carbohydrates</em>), czyli innymi słowy, prebiotyki, takie jak błonnik, czy skrobia oporna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Bogate źródło tych składników jest jedno: nieprzetworzone produkty roślinne. Niestety ich miejsce w naszej diecie w dużej mierze zajmują obecnie produkty odzwierzęce i żywność wysoko przetworzona, co ma niestety przykre konsekwencje dla naszego zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31089293/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Nasze obecne spożycie błonnika, głównego źródła MAC, jest skrajnie wręcz niskie, szczególnie biorąc pod uwagę ilość, do jakiej przystosowani zostaliśmy na drodze ewolucji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tak niska podaż błonnika w diecie oznacza niewystarczającą ilość pożywienia dla naszych bakterii jelitowych, a niedożywiona mikrobiota nie ma z czego wytwarzać dobroczynnych dla naszego zdrowia substancji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dieta uboga w błonnik stanowi kluczowy czynnik powodujący uszczuplenie składu mikrobioty jelitowej, które powiązane zostało z gwałtownym wzrostem występowania chorób przewlekłych ‒ plagi nękającej współczesny świat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W czasie ewolucji jedliśmy nawet do 100 gramów błonnika dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19857053/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nasze bakterie jelitowe musiały być wówczas w siódmym niebie, ale jakoś trudno sobie taką dietę w ogóle wyobrazić. Przecież szklanka owoców zawiera zaledwie ok. 3 gramy błonnika, a szklanka warzyw ‒ około 5 gramów. Dlaczego tak mało? Ponieważ owoce i warzywa w 80-90% składają się z wody. Aby naprawdę zwiększyć swoją dzienną podaż błonnika, sięgać należy po źródła bardziej skoncentrowane, takie jak fasola (15 gramów błonnika na szklankę), czy pełnoziarniste zboża, typu kasza pęczak (ponad 30 gramów błonnika na szklankę). Niestety w dzisiejszych czasach dużo osób unika zbóż takich jak pszenica, jęczmień, czy żyto, a powodem jest tutaj gluten <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dieta bezglutenowa ma jednak swoją ciemną stronę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Przy schorzeniach typu celiakia unikanie glutenu jest absolutną koniecznością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast rozważając dietę bezglutenową z innych powodów, warto wziąć pod uwagę potencjalne szkody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Taki sposób odżywiania grozi na przykład wystąpieniem niedoborów żywieniowych (między innymi błonnika) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dieta bezglutenowa wiąże się też ze zwiększeniem ekspozycji na trujące związki, na przykład metale ciężkie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28223206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28223206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> we krwi osób na diecie bezglutenowej wykryto znacząco podwyższone stężenie rtęci i arszeniku. Nadmiar arszeniku to prawdopodobnie wynik wysokiego spożycia ryżu, jednego z głównych składników produktów bezglutenowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28223206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To akurat niewielki problem, ryż można przecież zastąpić innymi zbożami, chociażby sorgo. Natomiast jeśli chodzi o podwyższone stężenie rtęci, przyczyną był tutaj prawdopodobnie fakt, że osoby na diecie bezglutenowej, z jakiegoś powodu, jedzą więcej ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28223206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Najbardziej niepokojące są jednak wyniki badania z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Uczestnikami były tutaj osoby na diecie bezglutenowej, mimo, że nie miały zdiagnozowanej celiakii i nietolerancji glutenu. Wszyscy badani mieli w swoim przewodzie pokarmowym środowisko prozapalne, najprawdopodobniej w konsekwencji zagłodzenia mikrobioty jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wykluczając z diety zboża takie jak pszenica, uczestnicy nie dostarczali sobie po prostu wystarczającej ilości prebiotyków, ponieważ jedli za mało błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakie z tego wnioski? Niezależnie od tego, jaką wybieramy dietę, odpowiednia podaż błonnika to podstawa.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.nature.com/articles/s41398-019-0552-0" target="_blank" rel="noopener">Medawar E, Huhn S, Villringer A, Veronica Witte A. The effects of plant-based diets on the body and the brain: a systematic review. Transl Psychiatry. 2019;9(1):1-17.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">Baden MY, Liu G, Satija A, et al. Changes in plant-based diet quality and total and cause-specific mortality. Circulation. 2019;140(12):979-91.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">Mazidi M, Katsiki N, Mikhailidis DP, Sattar N, Banach M. Lower carbohydrate diets and all-cause and cause-specific mortality: a population-based cohort study and pooling of prospective studies. Eur Heart J. 2019;40(34):2870-9.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30588210/" target="_blank" rel="noopener">Swain Ewald HA, Ewald PW. Natural selection, the microbiome, and public health. Yale J Biol Med. 2018;91(4):445-55.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">Deehan EC, Walter J. The fiber gap and the disappearing gut microbiome: implications for human nutrition. Trends Endocrinol Metab. 2016;27(5):239-42.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31089293/" target="_blank" rel="noopener">Sonnenburg ED, Sonnenburg JL. The ancestral and industrialized gut microbiota and implications for human health. Nat Rev Microbiol. 2019;17(6):383-90.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19857053/" target="_blank" rel="noopener">Jew S, AbuMweis SS, Jones PJH. Evolution of the human diet: linking our ancestral diet to modern functional foods as a means of chronic disease prevention. J Med Food. 2009;12(5):925-34.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">Lerner A, O’Bryan T, Matthias T. Navigating the gluten-free boom: the dark side of gluten free diet. Front Pediatr. 2019;7:414.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28223206/" target="_blank" rel="noopener">Raehsler SL, Choung RS, Marietta EV, Murray JA. Accumulation of heavy metals in people on a gluten-free diet. Clin Gastroenterol Hepatol. 2018;16(2):244-51.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych/">Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych/">Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Nov 2023 11:00:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[uderzenia gorąca]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1977</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy Kobiety w okresie menopauzy zwykle muszą się zmagać z całą gamą uciążliwych objawów. Spośród nich najbardziej powszechne są tzw. objawy naczynioruchowe (nocne poty...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/">Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/">Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</h3>
<p>Kobiety w okresie menopauzy zwykle muszą się zmagać z całą gamą uciążliwych objawów. Spośród nich najbardziej powszechne są tzw. objawy naczynioruchowe (nocne poty i uderzenia gorąca), problemy ze snem albo wręcz całkowita bezsenność, suchość pochwy i ból podczas stosunku, jak również zaburzenia nastroju, w tym pełnoobjawowa depresja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32993147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy może tu jakoś pomóc aktywność fizyczna? Wiemy na pewno, że aktywność fizyczna może przekładać się na ogólną poprawę jakości życia i kondycji, zarówno fizycznej, jak i psychologicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32993147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie ma jednak dowodów, które potwierdzałyby skuteczność aktywności fizycznej w łagodzeniu konkretnych objawów menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32993147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W akcie desperacji naukowcy przetestowali już nawet suplementację świńskiego łożyska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32917317/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Uwaga, spoiler: efekty były raczej marne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32917317/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, stres oksydacyjny, który jest konsekwencją nadmiernej produkcji wolnych rodników albo osłabienia obrony antyoksydacyjnej, związany jest nie tylko z wystąpieniem schorzeń takich jak cukrzyca, otyłość, czy choroby układu krążenia, ale i objawami menopauzy, np. z uderzeniami gorąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536006" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Obniżenie obrony przed wolnymi rodnikami wiąże się z nasileniem objawów menopauzy, podczas gdy dieta bogata w przeciwutleniacze może wręcz łagodzić jej objawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086485/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej, wysokie spożycie owoców i warzyw może opóźniać moment rozpoczęcia zmian menopauzalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24672198" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Uważa się, że jest to zasługa obecnych w owocach i warzywach przeciwutleniaczy, które, zwalczając wolne rodniki, mogą wpływać korzystnie na liczbę pozostałych w jajnikach zdrowych komórek jajowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24672198" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wysokie spożycie mięsa natomiast powiązano z nasileniem stresu oksydacyjnego i, w konsekwencji, z rozwojem chorób cywilizacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32698505/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Może to wynikać nie tylko z wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych i cholesterolu, ale i obecności w mięsie produktów utleniania, powstałych w trakcie jego produkcji, przechowywania, trawienia i metabolizowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32698505/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jako że dietę prozapalną powiązano z nasileniem somatycznych objawów menopauzy, takich jak uderzenia gorąca, czy zaburzenia snu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32068687/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, w celu ich łagodzenia zalecane powinno być zwiększenie spożycia produktów roślinnych. Są one bogatym źródłem składników przeciwzapalnych, takich jak m.in. błonnik. Jednocześnie należy unikać spożywania produktów o działaniu prozapalnym, pełnych tłuszczów nasyconych i cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30273060/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nic dziwnego, że spożycie nieprzetworzonej żywności pochodzenia roślinnego powiązano z łagodzeniem objawów menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25387345/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o konkretne produkty, wyjątkowo szkodliwy wydaje się drób i odtłuszczony nabiał. Pomocne natomiast może być mleko sojowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wygląda więc na to, że kobiety w okresie menopauzy powinny ograniczać spożycie drobiu i odtłuszczonego nabiału oraz zwiększać spożycie warzyw i mleka sojowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Teoria ta znajduje zresztą potwierdzenie w badaniach randomizowanych ‒ wśród kobiet, które piły mleko sojowe w ciągu 12 tygodni odnotowano złagodzenie objawów menopauzy o 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26806546/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że dieta w 100% roślinna wiąże się z łagodzeniem objawów menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wśród weganek odnotowano mniej uciążliwe objawy menopauzy niż wśród kobiet na diecie standardowej. Jeśli chodzi o różnice w ramach poszczególnych grup, uczestniczki na diecie roślinnej miały tym łagodniejsze objawy, im więcej spożywały warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W przypadku diety standardowej natomiast pomocne okazało się ograniczenie spożycia mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zatem dla kobiet, które chcą sobie radzić z objawami menopauzy w sposób naturalny, najlepszym rozwiązaniem będzie dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wnioski te są spójne ze wszystkimi innymi badaniami, w których z ograniczeniem objawów powiązano wysokie spożycie produktów roślinnych i niskie spożycie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A może są jeszcze jakieś inne powody, dla których zdrowe odżywianie przekłada się na łagodzenie objawów menopauzy? Istnienia związku przyczynowo-skutkowego dowieść może tu tylko badanie interwencyjne – tylko tak możemy sprawdzić, jak bardzo złagodzenie objawów jest zasługą samej diety. W badaniu z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22781782/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> uczestniczkom zalecono obniżenie spożycia tłuszczu i zwiększenie spożycia owoców, warzyw i pełnoziarnistych produktów zbożowych. Jak się okazało, w porównaniu z grupą kontrolną, uczestniczki w grupie interwencyjnej miały znacznie większe szanse na wyeliminowanie objawów naczynioruchowych, takich jak uderzenia gorąca, czy nocne poty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22781782/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Widzimy zatem, że każda zmiana ma znaczenie, a wykorzystanie diety w łagodzeniu objawów menopauzy nie wymaga wcale podejścia w stylu „wszystko albo nic”.</p>
<p>A jeśli chodzi o samą dietę roślinną, w badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31132980/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestniczki zostały losowo przydzielone do jednej z dwóch grup. Obie grupy były na diecie wegetariańskiej, z tym że pierwsza spożywała codziennie olej lniany, orzechy włoskie i migdały, a druga ‒ oliwę z oliwek extra-virgin. Po 16 tygodniach pod względem częstotliwości występowania objawów naczynioruchowych lepsze wyniki odnotowano w grupie na diecie wegetariańskiej bogatej w kwasy omega-3 (grupa pierwsza) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31132980/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak się okazuje, już dwie łyżeczki zmielonego siemienia lnianego mogą łagodzić objawy menopauzy w stopniu porównywalnym do rezultatów, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu hormonalnej terapii zastępczej, z tym że bez dodatkowych nieprzyjemności w postaci skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25882265/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32993147/" target="_blank" rel="noopener">Nguyen TM, Do TTT, Tran TN, Kim JH. Exercise and quality of life in women with menopausal symptoms: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Int J Environ Res Public Health. 2020;17(19):E7049.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32917317/" target="_blank" rel="noopener">Lee JY, Lee C, Yoon SH, Choi H. Effect of porcine placental extract on menopausal symptoms in postmenopausal women: A prospective, randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Taiwan J Obstet Gynecol. 2020;59(5):675-81.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536006" target="_blank" rel="noopener">Cagnacci A, Cannoletta M, Palma F, Bellafronte M, Romani C, Palmieri B. Relation between oxidative stress and climacteric symptoms in early postmenopausal women. Climacteric. 2015;18(4):631-6.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086485/" target="_blank" rel="noopener">Abshirini M, Siassi F, Koohdani F, et al. Dietary total antioxidant capacity is inversely related to menopausal symptoms: a cross-sectional study among Iranian postmenopausal women. Nutrition. 2018;55-56:161-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24672198" target="_blank" rel="noopener">Sapre S, Thakur R. Lifestyle and dietary factors determine age at natural menopause. J Midlife Health. 2014;5(1):3-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32698505/" target="_blank" rel="noopener">Macho-González A, Garcimartín A, López-Oliva ME, et al. Can meat and meat-products induce oxidative stress? Antioxidants (Basel). 2020;9(7):638.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32068687/" target="_blank" rel="noopener">Aslani Z, Abshirini M, Heidari-Beni M, et al. Dietary inflammatory index and dietary energy density are associated with menopausal symptoms in postmenopausal women: a cross-sectional study. Menopause. 2020;27(5):568-78.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30273060/" target="_blank" rel="noopener">Mohseni R, Abbasi S, Mohseni F, Rahimi F, Alizadeh S. Association between dietary inflammatory index and the risk of prostate cancer: a meta-analysis. Nutr Cancer. 2019;71(3):359-66.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25387345/" target="_blank" rel="noopener">Liu ZM, Ho SC, Xie YJ, Woo J. Whole plant foods intake is associated with fewer menopausal symptoms in Chinese postmenopausal women with prehypertension or untreated hypertension. Menopause. 2015;22(5):496-504.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">Flor-Alemany M, Marín-Jiménez N, Coll-Risco I, Aranda P, Aparicio VA. Influence of dietary habits and Mediterranean diet adherence on menopausal symptoms. The FLAMENCO project. Menopause. 2020;27(9):1015-21.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26806546/" target="_blank" rel="noopener">Tranche S, Brotons C, Pascual de la Pisa B, Macías R, Hevia E, Marzo-Castillejo M. Impact of a soy drink on climacteric symptoms: an open-label, crossover, randomized clinical trial. Gynecol Endocrinol. 2016;32(6):477-82.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">Beezhold B, Radnitz C, McGrath RE, Feldman A. Vegans report less bothersome vasomotor and physical menopausal symptoms than omnivores. Maturitas. 2018;112:12-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22781782/" target="_blank" rel="noopener">Kroenke CH, Caan BJ, Stefanick ML, et al. Effects of a dietary intervention and weight change on vasomotor symptoms in the Women’s Health Initiative. Menopause. 2012;19(9):980-8.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31132980/" target="_blank" rel="noopener">Rotolo O, Zinzi I, Veronese N, et al. Women in love: lacto-ovo-vegetarian diet rich in omega-3 improves vasomotor symptoms in postmenopausal women. An exploratory randomized controlled trial. Endocr Metab Immune Disord Drug Targets. 2019;19(8):1232-9.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25882265/" target="_blank" rel="noopener">Cetisli NE, Saruhan A, Kivcak B. The effects of flaxseed on menopausal symptoms and quality of life. Holist Nurs Pract. 2015;29(3):151-7.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/">Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/">Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu migotania przedsionków</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jul 2023 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[Framingham Heart Study]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migotanie przedsionków]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stenty]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1859</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu migotania przedsionków Migotanie przedsionków jest najbardziej powszechną formą arytmii, czyli zaburzeń rytmu serca [1]. Schorzenie to dotyka milionów Amerykanów, a ze względu na to, że znacząco zwiększa...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu migotania przedsionków</h3>
<p>Migotanie przedsionków jest najbardziej powszechną formą arytmii, czyli zaburzeń rytmu serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie to dotyka milionów Amerykanów, a ze względu na to, że znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia udaru mózgu oraz zawału i niewydolności serca, uważane jest za światowej skali problem w zakresie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy profilaktykę i leczenie migotania przedsionków można jakoś wspomóc dietą?</p>
<p>Od niedawna wiemy już czego jeść nie należy. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> dietę niskowęglowodanową powiązano ze zwiększeniem ryzyka rozwoju migotania przedsionków. Możliwych przyczyn jest tutaj kilka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po pierwsze, osoby na diecie niskowęglowodanowej jedzą często mniej produktów o działaniu przeciwzapalnym, takich jak warzywa, owoce, czy zboża pełnoziarniste <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niewykluczone, że to właśnie ograniczenie ich spożycia stanowi główny czynnik ryzyka migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po drugie, dieta niskowęglowodanowa jest równoznaczna ze zwiększonym spożyciem białka i tłuszczu, które mogą powodować wzrost stresu oksydacyjnego i prowadzić do nadmiaru wolnych rodników, co również powiązane zostało z rozwojem migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po trzecie, szkodliwe działanie diety niskowęglowodanowej może być tutaj wynikiem wyższego ryzyka rozwoju innych chorób układu krążenia, w ramach których nabawić się można i migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dieta niskowęglowodanowa związana jest przecież ze zwiększeniem ryzyka śmiertelności całkowitej, czyli śmierci z jakiejkolwiek przyczyny, jak również ryzyka śmierci w wyniku, konkretnie, chorób układu krążenia i raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Pacjentom z zaburzeniami rytmu serca zaleca się sposób odżywiania, który, w dużym uproszczeniu, stanowi dokładne przeciwieństwo diety niskowęglowodanowej: oparty na owocach, warzywach, zbożach, strączkach i orzechach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30075892/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Owoce morza spożywać należy, co najwyżej, kilka razy w tygodniu; jajka, nabiał, kurczaka ‒ jakoś raz w tygodniu; inne rodzaje mięsa ‒ raczej raz w miesiącu, po części dlatego, że celem jest tutaj ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych i trans <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30075892/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Szczególnie korzystnie działać może pełnowartościowa dieta roślinna oparta na produktach takich jak pełnoziarniste zboża, warzywa strączkowe (fasola, groch, ciecierzyca i soczewica), warzywach, owocach i orzechach, w dużej mierze (lub całkowicie) wykluczająca produkty odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to bowiem sposób na zmaksymalizowanie spożycia produktów o działaniu ochronnym, przy jednoczesnym wyeliminowaniu potencjalnie szkodliwych produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Istnieją przekonujące dowody na to, że w profilaktyce migotania przedsionków pewnych produktów rzeczywiście warto unikać, na przykład ryb o ciemnym mięsie i alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Dane dotyczące szkodliwości ryb o ciemnym mięsie pochodzą z badania Framingham Heart Study i chodzi tutaj o ryby takie jak łosoś, miecznik, lufar, makrela, czy sardynki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106919/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przeprowadzona analiza wykazała, że w przypadku uczestników, którzy spożywali więcej niż cztery porcje ryb o ciemnym mięsie w tygodniu ryzyko rozwoju migotania przedsionków było aż sześć razy wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106919/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast spożycie ryb ogółem na prawdopodobieństwo zachorowania nie wpływa w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28850090/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o zależność między zaburzeniami rytmu serca i alkoholem, dokładna przyczyna jest jak na razie nieznana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wiemy natomiast, że każda porcja alkoholu przekładać się może na wzrost względnego ryzyka rozwoju migotania przedsionków aż o 8% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Żadnego związku z ryzykiem rozwoju zaburzeń serca nie wykazano natomiast dla kawy i innych napojów zawierających kofeinę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183549/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Obszarem, w którym dieta roślinna naprawdę może zabłysnąć jest kontrola czynników ryzyka migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Roślinne odżywianie może obniżyć prawdopodobieństwo wystąpienia nadciśnienia, nadczynności tarczycy, otyłości, czy cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Wysokie ciśnienie krwi jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Leży u podłoża mniej więcej jednej piątej przypadków migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21444879/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I tutaj właśnie rozpoczyna się rola diety roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ten sposób odżywiania nie dość, że poprawia wazodylatację, czyli naturalną zdolność tętnic do rozszerzania się, to jeszcze wykazuje działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne, wiąże się ze zwiększeniem spożycia potasu oraz pozwala zmniejszyć lepkość i gęstość krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o nadczynność tarczycy, w porównaniu z dietą tradycyjną, wykluczenie z diety wszystkich produktów odzwierzęcych wiąże się z obniżeniem zapadalności na to schorzenie o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Gdzieś pomiędzy plasuje się natomiast dieta wegetariańska i peskatariańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Za jedną piątą przypadków migotania przedsionków odpowiadać może nadmiar tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21444879/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że duża utrata wagi wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju tego schorzenia aż sześć razy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> spośród uczestników, którzy na początku zmagali się z nadwagą, ale zrzucili potem 10% swojej masy ciała, po 5 latach na migotanie przedsionków cierpiało tylko 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Natomiast spośród uczestników, którzy zrzucili mniej niż 3% swojej masy ciała lub przytyli na migotanie przedsionków zachorowało 60% ‒ sześć razy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A oto wszystkie czynniki ryzyka migotania przedsionków, których profilaktykę, powstrzymanie, a nawet odwrócenie wspierać może zdrowa dieta roślinna: nadciśnienie, cukrzyca typu 2., otyłość, ogólnoustrojowy stan zapalny i choroba niedokrwienna serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W świetle tych odkryć widać jak ogromne znaczenie mają tutaj odpowiednie zmiany żywieniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ale czy dieta może migotanie przedsionków wyleczyć? Odpowiedzi na to pytanie szukać należy w badaniach naukowych.</p>
<p>Niestety jak na razie pozostaje nam zadowolić się jedynie opisami przypadków. Ten z 2018 r. wydaje się jednak całkiem przekonujący: 82-letni mężczyzna, u którego zastosowano polifarmakoterapię, co oznacza, że przyjmował kilka różnych leków jednocześnie, ponieważ cierpiał na chorobę niedokrwienną serca, przeszedł zawał serca, zdiagnozowano u niego kardiomiopatię niedokrwienną, wysoki poziom cholesterolu, wysokie ciśnienie krwi i przetrwałe migotanie przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zmagał się ponadto z utratą pamięci, zaburzeniami funkcji poznawczych, zmęczeniem i osłabieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W sytuacji, gdy pacjent nie chce zmienić swojego sposobu odżywiania i stylu życia, pierwotnej przyczyny swoich problemów zdrowotnych, nie ma innego wyjścia ‒ lepsze leczenie farmakologiczne niż żadne. Prawda jest jednak taka, że powszechnie stosowane leki obniżające ciśnienie krwi i poziom cholesterolu ryzyko bezwzględne zmniejszają jedynie w niewielkim stopniu, a prawdopodobieństwo wystąpienia niepożądanych skutków ubocznych mają naprawdę znaczące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> (o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/" target="_blank" rel="noopener">„Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?”</a>). Na szczęście bohater opisu przypadku, zamiast leczyć objawy, postanowił zająć się pierwotną przyczyną swoich dolegliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przeszedł więc na dietę roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych, co, w połączeniu z umiarkowaną aktywnością fizyczną, przełożyło się na szybkie obniżenie poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi oraz zaprzestanie stosowania statyn, leków na nadciśnienie i beta blokerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. U pacjenta odnotowano również odwrócenie zaburzeń funkcji poznawczych oraz objawów związanych z migotaniem przedsionków i kardiomiopatią niedokrwienną, w tym zawrotów głowy, zmęczenia i osłabienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Liczby mówią same za siebie. Na początku, w grudniu 2017 r., mężczyzna przyjmował jeszcze aż cztery różne leki, potem w lutym 2018 r. zaczął się zdrowiej odżywiać, a w maju 2018 r. jego poziom cholesterolu był już niższy aż o 37% ‒ z 115 mg/dl spadł do 72 mg/dl. Co prawda pacjent przyjmował wtedy jeszcze obniżające cholesterol statyny, ale leki przestał brać w czerwcu 2018 r., a w lipcu cholesterol nadal utrzymywał się na tym samym poziomie. I to samo z ciśnieniem krwi; nawet gdy pacjent przestał przyjmować leki na nadciśnienie, wartości nadal utrzymywały się w normie. No dobrze, a co z migotaniem przedsionków? Całkowicie wyleczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>A oto jak swoją historię opisał sam pacjent: „W grudniu 2017 r. przeszedłem zawał serca, który prawie mnie zabił. Zostałem przewieziony do szpitala, gdzie natychmiast wszczepiono mi stent. Następnego dnia przepisano mi szereg leków, które miały mi pomóc radzić sobie z chorobę. Z jasnością umysłu było coraz gorzej, zmęczony byłem bez przerwy. W końcu stwierdziłem, że mam już tego dosyć. Przez wszystkie te leki od czterech lat miałem mózg jak we mgle, nie zamierzałem stracić ani chwili więcej. W tamtym czasie byłem na diecie śródziemnomorskiej. Potem zdałem sobie jednak sprawę z korzyści, jakie niesie za sobą odżywianie w 100% roślinne. A teraz? Oprócz treningu siłowego codziennie przez godzinę chodzę i biegam na bieżni. Po wielu latach w końcu czuję, że żyję. Każdego ranka budzę się z bystrym umysłem i radością w sercu, wdzięczny, że nie muszę już przyjmować wszystkich tych leków. Chociaż moja dieta nie jest idealna, po zmianie sposobu odżywiania zauważyłem u siebie ogromne korzyści. Dzięki temu, że moje wyniki badań krwi uległy znacznej poprawie, mam motywację, by pozostać na dobrej drodze, a mój kardiolog pozwolił mi odstawić ostatni już lek. Dieta roślinna pozwoliła mi odzyskać zdrowie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA, Helle P. Atrial fibrillation risk factor management with a plant-based diet: A review. J Arrhythm. 2019;35(6):781-8.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">Zhang S, Zhuang X, Lin X, et al. Low-Carbohydrate Diets and Risk of Incident Atrial Fibrillation: A Prospective Cohort Study. J Am Heart Assoc. 2019;8(9):e011955.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">Mazidi M, Katsiki N, Mikhailidis DP, Sattar N, Banach M. Lower carbohydrate diets and all-cause and cause-specific mortality: a population-based cohort study and pooling of prospective studies. Eur Heart J. 2019;40(34):2870-9.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30075892/" target="_blank" rel="noopener">Voskoboinik A, Prabhu S, Sugumar H, Kistler PM. Effect of Dietary Factors on Cardiac Rhythm. Am J Cardiol. 2018;122(7):1265-71.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106919/" target="_blank" rel="noopener">Shen J, Johnson VM, Sullivan LM, et al. Dietary factors and incident atrial fibrillation: the Framingham Heart Study. Am J Clin Nutr. 2011;93(2):261-6.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28850090/" target="_blank" rel="noopener">Li FR, Chen GC, Qin J, Wu X. Dietary Fish and Long-Chain n-3 Polyunsaturated Fatty Acids Intake and Risk of Atrial Fibrillation: A Meta-Analysis. Nutrients. 2017;9(9):955.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183549/" target="_blank" rel="noopener">Krittanawong C, Tunhasiriwet A, Wang Z, et al. Is caffeine or coffee consumption a risk for new-onset atrial fibrillation? A systematic review and meta-analysis. Eur J Prev Cardiol. 2021;28(12):e13-5.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21444879/" target="_blank" rel="noopener">Huxley RR, Lopez FL, Folsom AR, et al. Absolute and attributable risks of atrial fibrillation in relation to optimal and borderline risk factors: the Atherosclerosis Risk in Communities (ARIC) study. Circulation. 2011;123(14):1501-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Nathan E, Oda K, Fraser GE. Prevalence of hyperthyroidism according to type of vegetarian diet. Public Health Nutr. 2015;18(8):1482-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">Pathak RK, Middeldorp ME, Meredith M, et al. Long-Term Effect of Goal-Directed Weight Management in an Atrial Fibrillation Cohort: A Long-Term Follow-Up Study (LEGACY). J Am Coll Cardiol. 2015;65(20):2159-69.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">Beauchesne AB, Goldhamer AC, Myers TR. Exclusively plant, whole-food diet for polypharmacy due to persistent atrial fibrillation, ischaemic cardiomyopathy, hyperlipidaemia and hypertension in an octogenarian. BMJ Case Rep. 2018;11(1):e227059.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Jul 2023 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[edamame]]></category>
		<category><![CDATA[Indie]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[kimchi]]></category>
		<category><![CDATA[miso]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jajnika]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa marynowane]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[żywność fermentowana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1841</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych nowotworowi żołądka. Dowiemy się z nich, w jakim stopniu do rozwoju choroby...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rola kimchi i <em>H. pylori</em> w rozwoju raka żołądka</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych nowotworowi żołądka. Dowiemy się z nich, w jakim stopniu do rozwoju choroby przyczynia się zakażenie bakterią H. pylori i jaką rolę w całym procesie odgrywają kiszone i piklowane warzywa. Przekonamy się również, czy infekcję H. pylori da się wyleczyć przy zastosowaniu jedzenia. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-h-pylori-dieta-naturalne-lekarstwa-na-h-pylori/" target="_blank" rel="noopener">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a></li>
</ol>
<p>Od dziesięcioleci Japonia ma najdłuższą oczekiwaną długość życia na świecie, mimo że na służbę zdrowia wydaje dużo mniej niż inne państwa o wysokich dochodach <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(11)61221-X/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uważa się, że długowieczność Japończyków to po części zasługa ich diety, która przyczynia się do stosunkowo niskich wskaźników występowania choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21685707/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Historycznie, w porównaniu z USA, Japonia zawsze miała niższe wskaźniki śmiertelności w wyniku raka jelita grubego, piersi, jajników, prostaty, pęcherza moczowego i nowotworów krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W Japonii odnotowuje się jednak zdecydowanie więcej przypadków raka żołądka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Japończycy może i chorują na raka prostaty siedem razy rzadziej niż Amerykanie, ale na raka żołądka już sześć razy częściej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy japońska dieta ma jakąś swoją piętę Achillesa?</p>
<p>Jedna z pierwszych teorii pojawiła się w latach 70. XX w. Przypuszczano wówczas, że winę ponosił tutaj talk, który stosowano do polerowania białego ryżu, w celu nadania ziarnom połysku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/717274/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Taką właśnie zależność wykazano dla raka jajnika, w wyniku czego firma Johnson &amp; Johnson, producent zasypki dla niemowląt, musiała zapłacić miliardy dolarów odszkodowania <a href="https://thehill.com/business-a-lobbying/business-a-lobbying/504230-missouri-court-halves-damages-in-johnson-johnson-baby-powder-case-to-21b" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie stwierdzono jednak, by talk miał cokolwiek wspólnego z rozwojem raka żołądka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/717274/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A może to kwestia czynników genetycznych? Nie. Badania na japońskich migrantach pokazują, że w miarę jak dieta i styl życia kolejnych pokoleń ulegają wpływom Zachodu, maleją ich wskaźniki występowania raka żołądka <a href="https://pmj.bmj.com/content/81/957/419.long" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Najważniejszym, powszechnie uznanym czynnikiem ryzyka raka żołądka jest zakażenie <em>H. pylori</em> <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25169671" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Bakteria ta atakuje błonę śluzową żołądka i wywołuje przewlekły stan zapalny, który może prowadzić do rozwoju nowotworu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25169671" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Infekcja <em>H. pylori</em> należy do kancerogenów z grupy 1., co oznacza, że jest to czynnik o udowodnionym działaniu rakotwórczym <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK487782/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Korea i Japonia to państwa o najwyższych wskaźnikach występowania raka żołądka i jedne z państw, w których obserwuje się najwyższą zapadalność na infekcję <em>H. pylori</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No to wygląda na to, że wszystko jasne. Zagadka rozwiązana.</p>
<p>Tylko jak wobec tego wyjaśnić „enigmę Afryki” <a href="https://gut.bmj.com/content/33/4/429?ijkey=b369e835438c901bc523655380cdfa8bbf3c906b&amp;keytype2=tf_ipsecsha" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? W państwach takich jak Nigeria przypadków zakażenia <em>H. pylori</em> odnotowuje się więcej niż w Japonii, a mimo tego wskaźniki występowania raka żołądka są tam bez porównania niższe <a href="https://gut.bmj.com/content/33/4/429?ijkey=b369e835438c901bc523655380cdfa8bbf3c906b&amp;keytype2=tf_ipsecsha" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Do tego dochodzi jeszcze „enigma Indii” <a href="https://www.wjgnet.com/1007-9327/full/v20/i6/1503.htm" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>: w Indiach do zakażenia dochodzi dwa razy częściej niż w Japonii, a Hindusi chorują na raka żołądka dziesięć razy rzadziej niż Japończycy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/apt.12814" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. To chyba jasne, że <em>H. pylori</em> nie może stanowić tutaj jedynego wyjaśnienia. Dlaczego z epidemią tego nowotworu zmaga się akurat Japonia?</p>
<p>Chociaż uważa się, że <em>H. pylori</em> jest przyczyną większości przypadków raka żołądka, większość osób z <em>H. pylori</em> na raka żołądka nie choruje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27470177/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. <em>H. pylori</em> jest jedną z najpowszechniejszych infekcji bakteryjnych na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Szacuje się, że w skali światowej zakażona <em>H. pylori</em> jest połowa dorosłej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, a przecież połowa dorosłych na świecie nie choruje na raka żołądka. W państwach takich jak Korea i Japonia musi istnieć jakiś czynnik dodatkowy, który wyjaśniłby, dlaczego liczba przypadków tego nowotworu jest tam aż tak duża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11905800/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Stan zapalny wywołany przez <em>H. pylori</em> może jedynie przygotowywać grunt pod rozwój raka, zwiększając podatność błony śluzowej żołądka na szkodliwe działanie kancerogenów żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11905800/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Tylko który z elementów diety koreańskiej i japońskiej wykazuje aż tak silne działanie rakotwórcze?</p>
<p>Badania, w których pod względem diety porównano różne populacje azjatyckie o zbliżonych wskaźnikach występowania infekcji <em>H. pylori</em>, ale różnych wskaźnikach występowania raka żołądka, sugerują, że winę ponosić może tutaj żywność marynowana i kiszona, o wysokiej zawartości soli, zarówno ryby, jak i warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17100981/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z drugiej strony świeże owoce i warzywa powiązano z obniżeniem ryzyka rozwoju raka żołądka o 85% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17100981/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, a spożycia świeżej ryby nie powiązano z rakiem żołądka w ogóle <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0959804915008564" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W przeprowadzonym w 2012 r. przeglądzie systematycznym i metaanalizie 60 badań wykazano, że spożycie produktów kiszonych wiąże się z wyższymi wskaźnikami występowania raka żołądka <a href="https://cebp.aacrjournals.org/content/21/6/905.long" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Mowa tu jednak głównie o Korei, nie Japonii, prawdopodobnie dlatego, że na jednego mieszkańca w Korei spożywa się osiem razy więcej kiszonych warzyw (np. kimchi) niż w Japonii <a href="https://cebp.aacrjournals.org/content/21/6/905.long" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jednak to wszystko tylko domysły, wypadałoby tę zależność jeszcze jakoś przetestować.</p>
<p>Na szalce Petriego ekstrakty z warzyw piklowanych mogą wywoływać uszkodzenia DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11272122/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A w organizmie człowieka? W ramach badania z 1967 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> naukowcy z Vancouver przez 3 dni podawali uczestnikom albo fukujinzuke (mieszanka warzyw marynowanych w sosie sojowym) albo ogórki marynowane w occie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Z biopsji błony śluzowej żołądka przeprowadzonych przed eksperymentem wynikało, że wszystko jest w normie, podobnie zresztą jak z biopsji wykonanych po tym, jak uczestnicy zjedli marchewkę i ogórki w postaci świeżej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wystarczyło jednak kilka dni spożycia warzyw piklowanych, a tkanki żołądka wykazywać zaczęły nieprawidłowości w stopniu umiarkowanym do ciężkiego, co oznacza, że prawdopodobnie doszło do ich podrażnienia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>W Japonii spożycie sojowych produktów niefermentowanych, takich jak tofu, edamame, czy mleko sojowe powiązano z niższym ryzykiem rozwoju raka żołądka <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijc.29437" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Natomiast fermentowane produkty sojowe, nawet bardzo słone miso, na ryzyko rozwoju tego nowotworu nie wpływają w ogóle <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijc.29437" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Uważa się, że ochronne działanie soi to zasługa przeciwzapalnych i antyoksydacyjnych właściwości izoflawonów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23812102" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Soli nie uznaje się za bezpośredni czynnik rakotwórczy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1349-7006.2009.01374.x" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Może jednak powodować uszkodzenia błony śluzowej żołądka, cienkiej warstwy ochronnej, której naruszenie sprzyja kolonizacji <em>H. pylori</em> oraz ułatwia przenikanie kancerogenów do tkanek żołądka <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1349-7006.2009.01374.x" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> i zapoczątkowanie procesu kancerogenezy <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01635589009514072" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Nawet umiarkowane spożycie soli wiąże się ze znacznym zwiększeniem ryzyka zachorowania na raka żołądka <a href="https://www.clinicalnutritionjournal.com/article/S0261-5614(12)00005-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, chociaż w Japonii zależność ta może dotyczyć wyłącznie osób, u których doszło już do rozwoju stanu zapalnego wywołanego zakażeniem <em>H. pylori</em> <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.21822" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p><em>H. pylori</em> leczy się zwykle przy zastosowaniu mieszanki różnych antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28071659/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. A może istnieją jakieś metody naturalne? Jak w walce z infekcją sprawdzi się dieta? Przekonamy się w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(11)61221-X/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Murray CJ. Why is Japanese life expectancy so high? Lancet. 2011;378(9797):1124-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21685707/" target="_blank" rel="noopener">Tada N, Maruyama C, Koba S, et al. Japanese dietary lifestyle and cardiovascular disease. J Atheroscler Thromb. 2011;18(9):723-34.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">Wynder EL, Fujita Y, Harris RE, Hirayama T, Hiyama T. Comparative epidemiology of cancer between the United States and Japan. A second look. Cancer. 1991;67(3):746-63.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/717274/" target="_blank" rel="noopener">Stemmermann GN, Kolonel LN. Talc-coated rice as a risk factor for stomach cancer. Am J Clin Nutr. 1978;31(11):2017-9.</a><br />
[5] <a href="https://thehill.com/business-a-lobbying/business-a-lobbying/504230-missouri-court-halves-damages-in-johnson-johnson-baby-powder-case-to-21b" target="_blank" rel="noopener">Coleman J. Johnson &amp; Johnson ordered to pay $2.1 billion in baby powder lawsuit. The Hill. June 23, 2020.</a><br />
[6] <a href="https://pmj.bmj.com/content/81/957/419.long" target="_blank" rel="noopener">Inoue M, Tsugane S. Epidemiology of gastric cancer in Japan. Postgrad Med J. 2005;81(957):419-24.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25169671" target="_blank" rel="noopener">Asaka M, Mabe K. Strategies for eliminating death from gastric cancer in Japan. Proc Jpn Acad Ser B Phys Biol Sci. 2014;90(7):251-8.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK487782/" target="_blank" rel="noopener">Humans IWG on the E of CR to. Schistosomes, Liver Flukes and Helicobacter Pylori. IARC. 1994;61:220.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">Peleteiro B, Bastos A, Ferro A, Lunet N. Prevalence of Helicobacter pylori infection worldwide: a systematic review of studies with national coverage. Dig Dis Sci. 2014;59(8):1698-709.</a><br />
[10] <a href="https://gut.bmj.com/content/33/4/429?ijkey=b369e835438c901bc523655380cdfa8bbf3c906b&amp;keytype2=tf_ipsecsha" target="_blank" rel="noopener">Holcombe C. Helicobacter pylori: the African enigma. Gut. 1992;33(4):429-31.</a><br />
[11] <a href="https://www.wjgnet.com/1007-9327/full/v20/i6/1503.htm" target="_blank" rel="noopener">Misra V, Pandey R, Misra SP, Dwivedi M. Helicobacter pylori and gastric cancer: Indian enigma. World J Gastroenterol. 2014;20(6):1503-9.</a><br />
[12] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/apt.12814" target="_blank" rel="noopener">Fock KM. Review article: the epidemiology and prevention of gastric cancer. Aliment Pharmacol Ther. 2014;40(3):250-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27470177/" target="_blank" rel="noopener">Plummer M, de Martel C, Vignat J, Ferlay J, Bray F, Franceschi S. Global burden of cancers attributable to infections in 2012: a synthetic analysis. Lancet Glob Health. 2016;4(9):e609-16.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11905800/" target="_blank" rel="noopener">Yamaguchi N, Kakizoe T. Synergistic interaction between Helicobacter pylori gastritis and diet in gastric cancer. Lancet Oncol. 2001;2(2):88-94.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17100981/" target="_blank" rel="noopener">Goh KL, Cheah PL, Md N, Quek KF, Parasakthi N. Ethnicity and H. pylori as risk factors for gastric cancer in Malaysia: A prospective case control study. Am J Gastroenterol. 2007;102(1):40-5.</a><br />
[16] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0959804915008564" target="_blank" rel="noopener">Fang X, Wei J, He X, et al. Landscape of dietary factors associated with risk of gastric cancer: A systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Eur J Cancer. 2015;51(18):2820-32.</a><br />
[17] <a href="https://cebp.aacrjournals.org/content/21/6/905.long" target="_blank" rel="noopener">Ren JS, Kamangar F, Forman D, Islami F. Pickled food and risk of gastric cancer—a systematic review and meta-analysis of english and chinese literature. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2012;21(6):905-15.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11272122/" target="_blank" rel="noopener">Cheng SJ, Sala M, Li MH, Wang MY, Pot-Deprun J, Chouroulinkov I. Mutagenic, transforming and promoting effect of pickled vegetables from Linxian county, China. Carcinogenesis. 1980;1(8):685-92.</a><br />
[19] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">MacDonald WC, Anderson FH, Hashimoto S. Histological effect of certain pickles on the human gastric mucos. Can Med Assoc J. 1967;96(23):1521-5.</a><br />
[20] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijc.29437" target="_blank" rel="noopener">Wada K, Tsuji M, Tamura T, et al. Soy isoflavone intake and stomach cancer risk in Japan: From the Takayama study. Int J Cancer. 2015;137(4):885-92.</a><br />
[21] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23812102" target="_blank" rel="noopener">Ko KP, Park SK, Yang JJ, et al. Intake of soy products and other foods and gastric cancer risk: a prospective study. J Epidemiol. 2013;23(5):337-43.</a><br />
[22] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1349-7006.2009.01374.x" target="_blank" rel="noopener">Kim HJ, Lim SY, Lee JS, et al. Fresh and pickled vegetable consumption and gastric cancer in Japanese and Korean populations: A meta-analysis of observational studies. Cancer Sci. 2010;101(2):508-16.</a><br />
[23] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01635589009514072" target="_blank" rel="noopener">Rojas‐Campos N, Sigarán MF, Bravo AV, Jimenez‐Ulate F, Correa DP. Salt enhances the mutagenicity of nitrosated black beans. Nutr Cancer. 1990;14(1):1-3.</a><br />
[24] <a href="https://www.clinicalnutritionjournal.com/article/S0261-5614(12)00005-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">D’Elia L, Rossi G, Ippolito R, Cappuccio FP, Strazzullo P. Habitual salt intake and risk of gastric cancer: A meta-analysis of prospective studies. Clin Nutr. 2012;31(4):489-98.</a><br />
[25] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.21822" target="_blank" rel="noopener">Shikata K, Kiyohara Y, Kubo M, et al. A prospective study of dietary salt intake and gastric cancer incidence in a defined Japanese population: The Hisayama study. Int J Cancer. 2006;119(1):196-201.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28071659/" target="_blank" rel="noopener">Chey WD, Leontiadis GI, Howden CW, Moss SF. Acg clinical guideline: treatment of helicobacter pylori infection. Am J Gastroenterol. 2017;112(2):212-39.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skuteczność kawy w leczeniu choroby Parkinsona</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-kawy-w-leczeniu-choroby-parkinsona/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutecznosc-kawy-w-leczeniu-choroby-parkinsona</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2023 10:00:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Parkinsona]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata czarna]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[kofeina]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[metale ciężkie]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rtęć]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1837</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skuteczność kawy w leczeniu choroby Parkinsona „Kiedy James Parkinson po raz pierwszy opisał typowe objawy choroby, nie mógł przewidzieć, że w ciągu kolejnych 200 lat nasze rozumienie tego schorzenia aż...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-kawy-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Skuteczność kawy w leczeniu choroby Parkinsona</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-kawy-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Skuteczność kawy w leczeniu choroby Parkinsona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skuteczność kawy w leczeniu choroby Parkinsona</h3>
<p>„Kiedy James Parkinson po raz pierwszy opisał typowe objawy choroby, nie mógł przewidzieć, że w ciągu kolejnych 200 lat nasze rozumienie tego schorzenia aż tak bardzo ewoluuje” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30618654/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Weźmy na przykład rolę odżywiania; jak pokazało badanie z 2015 r. <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780124114623000436?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, podczas gdy spożycie tłuszczów odzwierzęcych, żelaza, rtęci i nabiału ryzyko rozwoju choroby Parkinsona zwiększa, przeciwutleniacze i dieta roślinna mogą działać profilaktycznie.</p>
<p>„Dieta roślinna chroni tkanki ludzkiego organizmu przed stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym, nieodłącznymi elementami przewlekłych chorób degeneracyjnych” <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0924224414001642" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, takich jak choroba Parkinsona. Z drugiej strony produkty odzwierzęce, szczególnie te o wysokiej zawartości białka i tłuszczów nasyconych, związane są z podwyższonym ryzykiem rozwoju nie tylko chorób degeneracyjnych <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0924224414001642" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, ale i schorzeń, które stanowią obecnie jedne z głównych przyczyn śmierci człowieka, takich jak rak, choroby serca, czy cukrzyca.</p>
<p>Należy jednak zaznaczyć, że niektóre rośliny wcale nie działają tak dobroczynnie. Przykładowo: graviola, znana również jako flaszowiec miękkociernisty, to owoc potencjalnie neurotoksyczny <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780128166796000139" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Spożycie gravioli może przekładać się na obniżenie ciśnienia krwi i poziomu kwasu moczowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31462727/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, ale jednocześnie stanowić może przyczynę rozwoju nietypowej postaci choroby Parkinsona <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780128166796000139" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Owoc ten zawiera bowiem związki o działaniu neurotoksycznym <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780128166796000139" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I rzeczywiście, w badaniach populacyjnych wykazano, że istnieje zależność między nadmiernym spożyciem gravioli i rozwojem chorób neurodegeneracyjnych <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780128166796000139" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Prawdą jest, że choroba Parkinsona występuje najrzadziej wśród populacji, których dieta bazuje na produktach roślinnych <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780124114623000436?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak ograniczenie ryzyka zachorowania to nie wszystko; w przypadku pacjentów z postawioną już diagnozą roślinne odżywianie może stanowić sposób na kontrolę objawów <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780124114623000436?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Opis przypadku z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22846082/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> pokazał, że objawy choroby Parkinsona łagodzi dieta o niskiej podaży tłuszczów odzwierzęcych, w połączeniu z codziennym spożyciem zbóż pełnoziarnistych i jednej do dwóch szklanek truskawek. Na świecie istnieje jednak jakieś 20 000 gatunków roślin jadalnych, a jedynie ograniczoną ich liczbę przebadano pod kątem leczenia choroby Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31141426/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednym z produktów roślinnych, któremu poświęca się w tym kontekście dużo uwagi jest kawa. Nie dość, że może ona zapobiegać rozwojowi Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31706021/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, to jeszcze, jak pokazało badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30653734/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, przyczyniać się może do spowolnienia progresji choroby. Wygląda na to, że pacjenci, którzy piją kawę lub zawierającą kofeinę herbatę mogą zmniejszać swoje ryzyko przedwczesnej śmierci o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30653734/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mowa tu jednak tylko o korelacji, nie o związku przyczynowo-skutkowym. Pewności co do skuteczności kofeiny dostarczyć nam mogło tylko randomizowane badanie kontrolowane.</p>
<p>Kofeina w leczeniu choroby Parkinsona: 6-tygodniowe badanie randomizowane, kontrolowane placebo i podwójnie zaślepione <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22855866" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na początku grupa badawcza przyjmowała kofeinę w dawce odpowiadającej mniej więcej filiżance kawy, dwa razy dziennie: pierwszą rano, drugą po obiedzie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22855866" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Następnie dawkę zwiększono do dwóch filiżanek kawy, dwa razy dziennie, co w przypadku herbaty odpowiadałoby czterem filiżankom herbaty czarnej, dwa razy dziennie i sześciu filiżankom herbaty zielonej, dwa razy dziennie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22855866" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak się okazało, po trzech tygodniach takiej kuracji, w porównaniu z grupą placebo, w grupie badawczej odnotowano znaczną poprawę objawów choroby <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22855866" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wszystko wskazuje na to, że kofeina jest tanim, bezpiecznym i prostym lekarstwem na chorobę Parkinsona, ale nie tak szybko. Istotnym ograniczeniem tego badania był czas trwania <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22855866" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po dłuższym okresie regularnego przyjmowania kofeiny zachodzi zjawisko tzw. tachyfilaksji. W miarę jak organizm przyzwyczaja się do działania substancji, efekty stają się stopniowo coraz słabsze (przynajmniej jeśli chodzi o przeciwdziałanie senności) <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22855866" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Warto byłoby zatem powtórzyć to badanie, tym razem w dłuższym przedziale czasowym. Trochę to zajęło, ale pięć lat później wreszcie się doczekaliśmy: badanie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954882/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> Pacjenci w grupie badawczej ponownie przyjmowali dawkę kofeiny odpowiadającą mniej więcej dwóm filiżankom kawy, dwa razy dziennie, ale tym razem przez okres nie sześciu tygodni, tylko ponad sześciu miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954882/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z jakim skutkiem? Efekty nie lepsze niż w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954882/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. No nie…</p>
<p>W perspektywie długoterminowej kofeina nie przyczyniła się do poprawy objawów choroby Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954882/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wygląda zatem na to, że kofeina może być pomocna na początku, po pewnym czasie korzystne działanie zaczyna jednak zanikać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954882/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W związku z powyższym kofeina nie może być zalecana do stosowania w leczeniu objawowym choroby Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954882/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30618654/" target="_blank" rel="noopener">Del Rey NLG, Quiroga-Varela A, Garbayo E, et al. Advances in parkinson’s disease: 200 years later. Front Neuroanat. 2018;12:113.</a><br />
[2] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780124114623000436?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Baroni L, Zuliani C. A plant-food diet in the risk and management of parkinson’s disease. In: Bioactive Nutraceuticals and Dietary Supplements in Neurological and Brain Disease. Elsevier; 2015:411-20.</a><br />
[3] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0924224414001642" target="_blank" rel="noopener">Pistollato F, Battino M. Role of plant-based diets in the prevention and regression of metabolic syndrome and neurodegenerative diseases. Trends Food Sci Technol. 2014;40(1):62-81.</a><br />
[4] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780128166796000139" target="_blank" rel="noopener">Smith RE, Shejwalkar P. Potential neurotoxicity of graviola (Annona muricata) juice. In: Safety Issues in Beverage Production. Elsevier; 2020:429-49.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31462727/" target="_blank" rel="noopener">Alatas H, Sja’bani M, Mustofa M, et al. The effects of soursop supplementation on blood pressure, serum uric acid, and kidney function in a prehypertensive population in accordance with the 2017 ACC/AHA guideline. J Hum Hypertens. 2020;34(3):223-32.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22846082/" target="_blank" rel="noopener">Renoudet VV, Costa-Mallen P, Hopkins E. A diet low in animal fat and rich in N-hexacosanol and fisetin is effective in reducing symptoms of Parkinson’s disease. J Med Food. 2012;15(8):758-61.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31141426/" target="_blank" rel="noopener">Rabiei Z, Solati K, Amini-Khoei H. Phytotherapy in treatment of Parkinson’s disease: a review. Pharm Biol. 2019;57(1):355-62.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31706021/" target="_blank" rel="noopener">Belvisi D, Pellicciari R, Fabbrini G, Tinazzi M, Berardelli A, Defazio G. Modifiable risk and protective factors in disease development, progression and clinical subtypes of Parkinson’s disease: What do prospective studies suggest? Neurobiol Dis. 2020;134:104671.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30653734/" target="_blank" rel="noopener">Paul KC, Chuang YH, Shih IF, et al. The association between lifestyle factors and Parkinson’s disease progression and mortality. Mov Disord. 2019;34(1):58-66.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22855866" target="_blank" rel="noopener">Postuma RB, Lang AE, Munhoz RP, et al. Caffeine for treatment of Parkinson disease. Neurology. 2012;79(7):651-8.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954882/" target="_blank" rel="noopener">Postuma RB, Anang J, Pelletier A, et al. Caffeine as symptomatic treatment for Parkinson disease (Café-pd): A randomized trial. Neurology. 2017;89(17):1795-803.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-kawy-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Skuteczność kawy w leczeniu choroby Parkinsona</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-kawy-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Skuteczność kawy w leczeniu choroby Parkinsona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Jul 2023 10:00:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[jęczmień]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[Prevotella]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1830</guid>

					<description><![CDATA[<p>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego? Mięso, nabiał, jajka i owoce morza zawierają karnitynę i cholinę, związki, z których nasze bakterie jelitowe wytwarzają TMA [1]. Następnie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</h3>
<p>Mięso, nabiał, jajka i owoce morza zawierają karnitynę i cholinę, związki, z których nasze bakterie jelitowe wytwarzają TMA <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Następnie substancja ta utleniana jest do postaci szkodliwego związku o nazwie TMAO, który powiązany został z podwyższonym ryzykiem zawału serca, udaru mózgu i śmierci <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2013 r. wykazano, że spożycie dwóch jajek w ciągu zaledwie kilku godzin skutkuje podwyższeniem stężenia TMAO we krwi <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak ponieważ kluczową rolę w tym procesie odgrywają bakterie jelitowe, kiedy uczestnikom przeprowadzono tygodniową kurację antybiotykową, po czym ponownie podano im jajka, wzrostu poziomu TMAO już nie odnotowano <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badani nie mieli w krwiobiegu TMAO, ponieważ w jelitach nie mieli żywiących się jajkami bakterii, które by ten związek wytworzyły <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wystarczył jednak miesiąc, by mikroflora jelit zaczęła wracać do stanu sprzed antybiotyków, a spożycie jajek znowu zaczęło skutkować produkcją TMAO <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>To samo z mięsem. W badaniu z 2019 r. gdy uczestnicy zjedli mniej więcej 300-gramowego steka ich poziom TMAO we krwi gwałtownie wzrósł <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wystarczył jednak tydzień na antybiotykach, by taka sama ilość mięsa nie wywołała już żadnej reakcji <a href="https://www.jci.org/articles/view/94601/pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zatem aby nabawić się problemów zdrowotnych potrzeba zarówno mięsa, jak i żywiących się mięsem bakterii <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie, jak pokazało badanie z 2013 r., weganie nie wytwarzają TMAO, nawet po zjedzeniu steka <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W ich jelitach nie ma po prostu odpowiednich bakterii.</p>
<p>Dla tych co wyniki badań naukowych śledzą na bieżąco wszystkie te informacje nie będą żadną nowością. Celem tego artykułu jest pokazanie, że to zjawisko działa w obie strony <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy spożywamy nieprzetworzone produkty roślinne, czyli owoce, warzywa, zboża pełnoziarniste, warzywa strączkowe oraz orzechy i nasiona, na bazie zawartych w nich składników (błonnik i skrobia oporna) nasze bakterie jelitowe wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które rozwojowi chorób pomagają zapobiegać <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak kwas masłowy, uszczelniają ściany jelit, zwalczają stan zapalny, pomagają utrzymać zdrową masę ciała, poprawiają wrażliwość na insulinę, przyspieszają odchudzanie i wspierają walkę z nowotworami <a href="https://genomemedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13073-016-0296-x" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład badanie z 2015 r. <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: uczestnikom podawano tutaj zboża pełnoziarniste, a konkretnie kaszę pęczak (trzy porcje dziennie ‒ dokładnie tyle samo dr Michael Greger zaleca w swojej aplikacji Daily Dozen). Jak się okazało, dzięki tym 30+ dodatkowych gramów błonnika i skrobi opornej dziennie w ciągu raptem trzech dni bakterie jelitowe uczestników były na tyle szczęśliwe i wytwarzały tak duże ilości krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, że wśród badanych odnotowano 25-procentową poprawę poziomu insuliny <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W praktyce oznacza to, że ich organizm stał się bardziej wydajny w radzeniu sobie ze skokami cukru we krwi <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z taką samą ilością białego chleba był w stanie się rozprawić przy zastosowaniu mniejszej niż wcześniej ilości insuliny <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z tym, że mowa tu o wynikach uśrednionych <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Niektórzy badani na dodatkową dawkę błonnika zareagowali obniżeniem poziomu cukru i insuliny we krwi, u innych natomiast ta sama ilość błonnika i skrobi opornej nie przyniosła żadnych efektów <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dlaczego? Bo sam błonnik tutaj nie wystarczy, potrzeba jeszcze żywiących się błonnikiem bakterii, takich jak <em>Prevotella</em> <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co zrobić, by w jelitach mieć więcej bakterii <em>Prevotella</em> i w pełni wykorzystać zdrowotne właściwości roślin? Jeść więcej roślin <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Duża liczebność tego rodzaju bakterii związana jest z długotrwałym spożyciem błonnika <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W porównaniu z dziećmi na standardowej diecie zachodniej dzieci zamieszkujące wiejskie obszary Afryki, których dieta w 97% składa się z nieprzetworzonych produktów roślinnych, bakterii <em>Prevotella</em> mają w swoich jelitach bez porównania więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A większa liczebność tego rodzaju bakterii przekłada się na większą ilość krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych w stolcu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W naszym zindustrializowanym świecie sposobem na wzbogacenie mikroflory jelit o jak największą ilość bakterii żywiących się błonnikiem jest dieta wegetariańska i wegańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26416813/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Poniższy wykres przedstawia, jak pod względem liczebności bakterii rodzaju <em>Prevotella</em> różnią się między sobą jelita mięsożerców, wegetarian i wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31703241/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-3oXT]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1832 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg" alt="wykres_dieta i mikrobiom" width="435" height="390" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg 900w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom-300x268.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom-768x687.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 435px) 100vw, 435px" /></a></p>
<p>Być może właśnie dlatego wszystkożercy mają gorszy profil zapalny niż wegetarianie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na podstawie swoich odkryć w zakresie liczebności poszczególnych rodzajów bakterii naukowcy „sugerują, że spożycie produktów odzwierzęcych może prowadzić do rozwoju środowiska jelitowego wywołującego ogólnoustrojowy stan zapalny i zaburzenia metaboliczne związane z insulioopornością” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, takie jak cukrzyca typu 2. Z drugiej strony to może właśnie obniżenie stanu zapalnego leży u podłoża profilaktycznego działania diety roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4245565/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a co jeśli mięsożercy zaczęliby po prostu jeść więcej produktów roślinnych? Problemem w ich przypadku będzie określony skład „mikrobioty jelit i jej ograniczone możliwości w zakresie zależnej od diety produkcji metabolitów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Innymi słowy, jest to przypadek analogiczny do weganina jedzącego steka <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkożercy mogą sobie jeść tyle błonnika ile im się żywnie podoba, tylko co z tego, jeśli nie mają w jelitach żywiących się błonnikiem bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Przy niskim spożyciu błonnika każda kolejna porcja przekłada się na zwiększenie wytwarzania krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Na pewnym poziomie produkcja zaczyna jednak zwalniać; w końcu bakterie też mają swoje granice wytrzymałości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Natomiast osoby, które na diecie roślinnej są od dłuższego czasu (o ile nie żywiły się głównie wegańskim jedzeniem śmieciowym) zdążyły już sobie wyhodować pokaźną populację tych dobroczynnych bakterii; błonnikiem mogą więc zajadać się do woli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wszystko wskazuje na to, że dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych „wspomaga rozwój zróżnicowanego ekosystemu dobroczynnych bakterii, wspierając tym samym zarówno nasz mikrobiom jelitowy, jak i ogólny stan zdrowia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058160/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">Wang Z, Klipfell E, Bennett BJ, et al. Gut flora metabolism of phosphatidylcholine promotes cardiovascular disease. Nature. 2011;472(7341):57-63.</a><br />
[2] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">Tang WHW, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbial metabolism of phosphatidylcholine and cardiovascular risk. NEJM. 2013;368(17):1575-84.</a><br />
[3] <a href="https://www.jci.org/articles/view/94601/pdf" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Lam-Galvez BR, Kirsop J, et al. L-carnitine in omnivorous diets induces an atherogenic gut microbial pathway in humans. J Clin Invest. 2019;129(1):373-87.</a><br />
[4] <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbiota metabolism of l-carnitine, a nutrient in red meat, promotes atherosclerosis. Nat Med. 2013;19(5):576-85.</a><br />
[5] <a href="https://genomemedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13073-016-0296-x" target="_blank" rel="noopener">Zhang LS, Davies SS. Microbial metabolism of dietary components to bioactive metabolites: opportunities for new therapeutic interventions. Genome Med. 2016;8(1):46.</a><br />
[6] <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">Nilsson AC, Johansson-Boll EV, Björck IME. Increased gut hormones and insulin sensitivity index following a 3-d intervention with a barley kernel-based product: a randomised cross-over study in healthy middle-aged subjects. Br J Nutr. 2015;114(6):899-907.</a><br />
[7] <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">Kovatcheva-Datchary P, Nilsson A, Akrami R, et al. Dietary fiber-induced improvement in glucose metabolism is associated with increased abundance of prevotella. Cell Metab. 2015;22(6):971-82.</a><br />
[8] <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">David LA, Maurice CF, Carmody RN, et al. Diet rapidly and reproducibly alters the human gut microbiome. Nature. 2014;505(7484):559-63.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">De Filippo C, Di Paola M, Ramazzotti M, et al. Diet, environments, and gut microbiota. A preliminary investigation in children living in rural and urban burkina faso and italy. Front Microbiol. 2017;8:1979.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26416813/" target="_blank" rel="noopener">De Filippis F, Pellegrini N, Vannini L, et al. High-level adherence to a Mediterranean diet beneficially impacts the gut microbiota and associated metabolome. Gut. 2016;65(11):1812-21.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31703241/" target="_blank" rel="noopener">Wang F, Wan Y, Yin K, et al. Lower circulating branched-chain amino acid concentrations among vegetarians are associated with changes in gut microbial composition and function. Mol Nutr Food Res. 2019;63(24):e1900612.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">Franco-de-Moraes AC, de Almeida-Pititto B, da Rocha Fernandes G, Gomes EP, da Costa Pereira A, Ferreira SRG. Worse inflammatory profile in omnivores than in vegetarians associates with the gut microbiota composition. Diabetol Metab Syndr. 2017;9:62.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4245565/" target="_blank" rel="noopener">Glick-Bauer M, Yeh MC. The health advantage of a vegan diet: exploring the gut microbiota connection. Nutrients. 2014;6(11):4822-38.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">Wu GD, Compher C, Chen EZ, et al. Comparative metabolomics in vegans and omnivores reveal constraints on diet-dependent gut microbiota metabolite production. Gut. 2016;65(1):63-72.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058160/" target="_blank" rel="noopener">Tomova A, Bukovsky I, Rembert E, et al. The effects of vegetarian and vegan diets on gut microbiota. Front Nutr. 2019;6:47.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 May 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1751</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną? Wstęp: W tej serii dwóch artykułów omówimy temat uprzedzeń i dyskryminacji ze względu na masę ciała, co dla wielu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/">Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/">Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</h3>
<p><em>Wstęp: W tej serii dwóch artykułów omówimy temat uprzedzeń i dyskryminacji ze względu na masę ciała, co dla wielu osób może być tematem wrażliwym. Jak to zjawisko odbija się na systemie opieki zdrowotnej? Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala/" target="_blank" rel="noopener">Dyskryminacja ze względu na masę ciała</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/" target="_blank" rel="noopener">Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</a></li>
</ol>
<p>Chociaż w wyniku postu stężenie kortyzolu (hormonu stresu) we krwi w ciągu pięciu dni wzrosnąć może aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8636290/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, zwykłe ograniczanie kalorii już takich efektów nie wywołuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26586092/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Błędne koło stresu i otyłości napędzać może za to stygmatyzacja ze względu na masę ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24997407/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W 2013 r. przeprowadzono 4-letnie badanie z udziałem tysięcy uczestników <a href="https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0070048" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wykazano tutaj, że osoby, które doświadczyły dyskryminacji mają ponad dwa razy wyższe ryzyko rozwoju otyłości <a href="https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0070048" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej spośród uczestników, którzy byli otyli już przed rozpoczęciem badania trzy razy niższe szanse na zrzucenie wagi miały ofiary dyskryminacji <a href="https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0070048" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nadwyżka kaloryczna może w tym przypadku wynikać, po pierwsze, z zajadania stresu, po drugie ‒ ze spowodowanego stygmatyzacją unikania aktywności fizycznej <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2010.234" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Osoby otyłe, które częściej doświadczają stygmatyzacji ze względu na masę ciała unikają aktywności fizycznej w miejscach publicznych <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2010.234" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Powodem jest poczucie wstydu i bycia ocenianym <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2010.234" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Takie powszechne wśród osób otyłych przekonanie w stylu „jestem za gruby, żeby ćwiczyć” nie bierze się wcale znikąd <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/j.1467-842X.2000.tb01579.x" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Silne uprzedzenia ze względu na masę ciała przejawiają zarówno profesjonaliści w dziedzinie fitnessu, jak i regularni bywalcy siłowni <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1469029207000556" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, co w klubach fitness przekładać się może na mało przyjazną atmosferę <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2010.234" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Osobom dyskryminowanym ze względu na masę ciała grożą konsekwencje zdrowotne niezwiązane zupełnie z nadmiarem kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27748611/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Osoby otyłe, które regularnie padają ofiarą uprzedzeń częściej chorują na depresję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27748611/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, mają podwyższone markery stanu zapalnego <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/oby.20789" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> i stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25068456/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> oraz krótszą długość życia [11]. W dwóch badaniach, z udziałem łącznie niemal 20­ tys. uczestników, wykazano, że osoby, które na co dzień w większym stopniu doświadczają dyskryminacji mają mniej więcej 50% wyższe ryzyko śmiertelności <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26420442" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dyskryminacja ze względu na masę ciała skutkować może krótszym życiem <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26420442" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jednak pomimo tych zagrożeń niektórzy specjaliści uważają, że osoby otyłe nękać należy jeszcze bardziej.</p>
<p>Daniel Callahan, emerytowany przewodniczący prestiżowego Hastings Center, zasłynął ze swoich nawoływań do „swego rodzaju stygmatyzacji w wersji light”, czyli przekonywania ludzi do utraty wagi przy zastosowaniu presji społecznej, bez uciekania się do jawnej dyskryminacji <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak argumentował Callahan, trudno o inną strategię z realnym potencjałem przeciwdziałania sile perswazji przemysłu spożywczego, który na kampanie reklamowe przeznacza miliardy dolarów rocznie” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W końcu w walce z tytoniem taka taktyka okazała się skuteczna <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Callahan przywołał nawet swoją własną walkę z nałogiem: „jeśli chodzi o rzucanie palenia, obawa przed napiętnowaniem społecznym podziałała na mnie równie przekonywująco, co zagrożenie dla mojego zdrowia” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kampania zdrowia publicznego na rzecz stygmatyzacji papierosów zmieniła „w zachowanie godne potępienia coś, co wcześniej uważane było po prostu za zły nawyk” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Jednak w praktyce takie kampanie spotykają się ze zdecydowanym oporem <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23512862" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W ramach przeprowadzonej w Georgii kampanii Strong4Life na ulicach pojawiły się bilbordy ukazujące posępne, otyłe dzieci, z hasłami typu: „Uwaga: pulchne dzieci mogą żyć krócej niż ich rodzice” albo „Ciężko być małą dziewczynką, kiedy wcale nie jest się małą” <a href="https://www.strong4life.com/en" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sponsorzy kampanii utrzymywali, że celem reklam miało być przełamanie się przez mechanizm wyparcia w stanie, gdzie wskaźniki występowania zjawiska otyłości wśród dzieci są najwyższe w całym kraju <a href="https://edition.cnn.com/2012/02/07/health/atlanta-child-obesity-ads/index.html" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Byłoby to może sensowne uzasadnienie, ale czy tego typu metody są w ogóle skuteczne?</p>
<p>W badaniu z 2011 r. <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2011.204" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> naukowcy z Uniwersytetu Yale’a odkryli, że gdy kobiety o zdrowej masie ciała oglądają materiały stygmatyzujące osoby otyłe (w stylu niezdarny, głośny, leniwy grubas jest wyśmiewany z powodu swojej masy ciała), niezdrowych przekąsek typu M&amp;M-sy, owocowe cukierki, czy chipsy zjadają tyle samo, co przy oglądaniu materiałów neutralnych, typu reklamy ubezpieczeń. Natomiast, gdy ten sam zestaw nagrań oglądają kobiety z nadwagą, pod wpływem filmików stygmatyzujących kalorii spożywają trzykrotnie więcej <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2011.204" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Naukowcy podsumowali: „nasze odkrycia w sposób bezpośredni podważają przeświadczenie, że presja w postaci stygmatyzacji ze względu na masę ciała może wpływać na osoby otyłe pozytywnie, czy motywująco” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2011.204" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Innymi słowy, efekty mogą być odwrotne do zamierzonych. Dzieci, którym nadaje się etykietki typu „zbyt gruby/-a” mają wyższe ryzyko rozwoju otyłości, niż dzieci o tej samej masie ciała, które z takimi określeniami nigdy się nie spotkały <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/fullarticle/1863907" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tylko czy wobec tego powinniśmy po prostu udawać, że problem w ogóle nie istnieje? Według niektórych lekarzy najwyraźniej tak.</p>
<p>Podobnie jak właściciele zwierząt rzadko kiedy są informowani o otyłości swoich podopiecznych przez weterynarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27264055/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, rodzice dzieci z nadwagą o nieprawidłowej masie ciała swoich pociech dowiadują się od pediatrów w mniej niż jednej czwartej przypadków <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22147758" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wydawałoby się, że problem powinien być zauważalny i bez pomocy lekarza, jednak jak pokazało badanie przeprowadzone przez Instytut Gallupa, „rodzice notorycznie nieprawidłowo oceniają wagę swoich dzieci” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co więcej, pomimo panującej w USA epidemii otyłości, odsetek dorosłych, którzy uważają się za osoby otyłe pozostaje niezmieniony od dziesięcioleci <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Cytując w wnioski z badania, „przedstawione dane pokazują, że w kwestii rozpowszechnienia w kraju nadwagi i otyłości społeczeństwo amerykańskie żyje w stanie masowej ułudy” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Pacjentom przysługuje przecież prawo do informacji. Gdy osoba z nadwagą dowie się o swoim schorzeniu od lekarza prawdopodobieństwo, że będzie próbować schudnąć wzrasta mniej więcej czterokrotnie <a href="https://www.nature.com/articles/ijo201224" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, a że osiągnie sukces ‒ mniej więcej dwukrotnie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24743008" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Podobnie jak lekarz palący niechętnie informuje swoich pacjentów o ryzyku związanym z paleniem, lekarz z nadwagą będzie mniej skłonny do prowadzenia rozmów na temat odchudzania <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22262162" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>, czy nawet odnotowania problemu otyłości w karcie pacjenta <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29559873" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p>Jak na ironię, w kwestii porad żywieniowych pacjenci otyli mają więcej zaufania do lekarzy z nadwagą niż tych, których masa ciała mieści się w granicach normy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23743418" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Niestety lekarze pierwszego kontaktu konkretne zalecenia w tej dziedzinie dają swoim pacjentom bardzo rzadko. W badaniu z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21665061/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> spośród ankietowanych lekarzy zaledwie połowa utrzymywała, że udziela pacjentom konkretnych porad żywieniowych. Sugestie w stylu „pilnowania się z jedzeniem” wydają się raczej mało pomocne, a i tak dla niektórych lekarzy jest to poziom doradztwa ponad ich możliwości. Większość lekarzy twierdzi, że z chęcią poświęcałaby więcej czasu na pomoc pacjentom w zakresie kontroli masy ciała, ale tylko jeśli ich wysiłki byłyby „odpowiednio wynagradzane” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2003.161" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. To może jeszcze od razu dodatkowy bonus za powstrzymanie się od wypominania pacjentom ich własnej choroby? <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298415" target="_blank" rel="noopener">[27]</a> Cytując artykuł z 2013 r., napisany w odpowiedzi na komentarze zwolenników stygmatyzacji, „gdyby wzbudzanie poczucia wstydu było skutecznym sposobem na walkę z otyłością, na świecie nie byłoby już ani jednej osoby z nadwagą” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23650055/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>.</p>
<p>Na koniec tej serii artykułów poświęconych stygmatyzacji ze względu na masę ciała przedstawiamy, wysoce zaskakujące, wyniki badania z 1991 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>, które najtrafniej pokazują, jak ciężkie jest życie w otyłym ciele. Jeśli to nie wywoła w niektórych, mniej wyrozumiałych lekarzach chociaż odrobiny współczucia, chyba nie ma już dla nich nadziei. Naukowcy przeprowadzili rozmowy z mężczyznami i kobietami, którzy stracili ponad 50 kg i utrzymali wagę długoterminowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Celem było poznanie szczególnej perspektywy osób, które z własnego doświadczenia wiedzą, jak to jest być chorobliwie otyłym i jak zmienia się życie po zrzuceniu średnio 57 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. W badaniu wzięło udział 47 uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>.</p>
<p>Badani mieli wrócić wspomnieniami do czasów sprzed utraty wagi i wyobrazić sobie, że stają przed wyborem: kilka milionów dolarów w zamian za dożywotnią otyłość albo normalna masa ciała, ale bez żadnych pieniędzy. Do wyboru były trzy odpowiedzi; opcja nr 1: „Wybrałbym/-abym brak pieniędzy i normalną masę ciała. Na decyzję potrzebowałbym/-abym jakieś sekundy.”; opcja nr 2: „Prawdopodobnie wybrałbym/-abym normalną masę ciała. W obliczu tak dużej sumy pieniędzy musiałbym/-abym się jednak dobrze zastanowić”.; opcja nr 3: „Chciałbym/-abym mieć normalną masę ciała, ale pieniądze naprawdę by mi się przydały. Myślę, że z kilkoma milionami w kieszeni chorobliwa otyłość byłaby do zniesienia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Spośród 47 uczestników tylko jeden wybrał opcję nr 2, cała reszta bez wahania zdecydowała się na opcję nr 1. Opcji nr 3 nie wybrał nikt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Wszyscy badani zrezygnowaliby z kilku milionów dolarów, byleby tylko mieć normalną masę ciała.</p>
<p>A najbardziej zaskakujące dopiero przed nami! Następnie badani mieli porównać otyłość do innych form niepełnosprawności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Z reguły w obliczu hipotetycznego wyboru między swoją własną niepełnosprawnością, a zamianą na inną większość osób zdecydowałaby się pozostać przy swojej własnej <a href="https://psycnet.apa.org/buy/1978-10734-001" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. Przykładowo: chociaż większość ludzi wolałaby być głucha niż niewidoma, zdecydowana większość osób niewidomych wybrałaby dalsze życie bez wzroku; nie chciałaby zamienić wzroku na słuch <a href="https://psycnet.apa.org/buy/1978-10734-001" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. Wynika to z faktu, że niewidomi wiedzą już, jak radzić sobie ze swoją niepełnosprawnością, a to co znane daje poczucie bezpieczeństwa <a href="https://psycnet.apa.org/buy/1978-10734-001" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. Zupełnie inaczej rozumują jednak osoby, które zmagały się kiedyś z otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>.</p>
<p>Spośród 47 badanych każdy bez wyjątku powiedział, że wolałby dożywotnią utratę słuchu niż resztę życia z otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Każdy bez wyjątku swoją nadwagę zamieniłby na problemy z czytaniem, cukrzycę, ostry przypadek trądziku, czy nawet choroby serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Ponad 90% uczestników od otyłości wolałaby amputację nogi; mniej więcej taki sam odsetek badanych, ok. 90%, otyłość uważa za coś gorszego niż utratę wzroku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Wygląda na to, że otyłość jest jedyną formą niepełnosprawności, której każdy jest gotów się pozbyć, dosłownie, za wszelką cenę. Cytując jednego z badanych, „osoba niewidoma może liczyć ze strony innych na pomoc. Osobie otyłej nie pomoże nikt” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8636290/" target="_blank" rel="noopener">Bergendahl M, Vance ML, Iranmanesh A, Thorner MO, Veldhuis JD. Fasting as a metabolic stress paradigm selectively amplifies cortisol secretory burst mass and delays the time of maximal nyctohemeral cortisol concentrations in healthy men. J Clin Endocrinol Metab. 1996;81(2):692-9.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26586092/" target="_blank" rel="noopener">Nakamura Y, Walker BR, Ikuta T. Systematic review and meta-analysis reveals acutely elevated plasma cortisol following fasting but not less severe calorie restriction. Stress. 2016;19(2):151-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24997407/" target="_blank" rel="noopener">Tomiyama AJ. Weight stigma is stressful. A review of evidence for the Cyclic Obesity/Weight-Based Stigma model. Appetite. 2014;82:8-15.</a><br />
[4] <a href="https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0070048" target="_blank" rel="noopener">Sutin AR, Terracciano A. Perceived weight discrimination and obesity. PLOS ONE. 2013;8(7):e70048.</a><br />
[5] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2010.234" target="_blank" rel="noopener">Vartanian LR, Novak SA. Internalized societal attitudes moderate the impact of weight stigma on avoidance of exercise. Obesity. 2011;19(4):757-62.</a><br />
[6] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/j.1467-842X.2000.tb01579.x" target="_blank" rel="noopener">Ball K, Crawford D, Owen N. Obesity as a barrier to physical activity. Aust N Z J Public Health. 2000;24(3):331-3.</a><br />
[7] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1469029207000556" target="_blank" rel="noopener">Robertson N, Vohora R. Fitness vs. fatness: Implicit bias towards obesity among fitness professionals and regular exercisers. Psychol Sport Exerc. 2008;9(4):547-57.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27748611/" target="_blank" rel="noopener">Robinson E, Sutin A, Daly M. Perceived weight discrimination mediates the prospective relation between obesity and depressive symptoms in U.S. and U.K. adults. Health Psychol. 2017;36(2):112-21.</a><br />
[9] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/oby.20789" target="_blank" rel="noopener">Sutin AR, Stephan Y, Luchetti M, Terracciano A. Perceived weight discrimination and C-reactive protein. Obesity. 2014;22(9):1959-61.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25068456/" target="_blank" rel="noopener">Tomiyama AJ, Epel ES, McClatchey TM, et al. Associations of weight stigma with cortisol and oxidative stress independent of adiposity. Health Psychol. 2014;33(8):862-7.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26420442" target="_blank" rel="noopener">Sutin AR, Stephan Y, Terracciano A. Weight discrimination and risk of mortality. Psychol Sci. 2015;26(11):1803-11.</a><br />
[12] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">Callahan D. Obesity: chasing an elusive epidemic. Hastings Cent Rep. 2013;43(1):34-40.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23512862" target="_blank" rel="noopener">Gudzune KA, Beach MC, Roter DL, Cooper LA. Physicians build less rapport with obese patients. Obesity (Silver Spring). 2013;21(10):2146-52.</a><br />
[14] <a href="https://www.strong4life.com/en" target="_blank" rel="noopener">Strong4Life</a><br />
[15] <a href="https://edition.cnn.com/2012/02/07/health/atlanta-child-obesity-ads/index.html" target="_blank" rel="noopener">Georgia&#8217;s child obesity ads aim to create movement out of controversy | CNN</a><br />
[16] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2011.204" target="_blank" rel="noopener">Schvey NA, Puhl RM, Brownell KD. The impact of weight stigma on caloric consumption. Obesity. 2011;19(10):1957-62.</a><br />
[17] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/fullarticle/1863907" target="_blank" rel="noopener">Hunger JM, Tomiyama AJ. Weight labeling and obesity: a longitudinal study of girls aged 10 to 19 years. JAMA Pediatr. 2014;168(6):579.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27264055/" target="_blank" rel="noopener">Churchill J, Ward E. Communicating with pet owners about obesity: roles of the veterinary health care team. Vet Clin North Am Small Anim Pract. 2016;46(5):899-911.</a><br />
[19] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22147758" target="_blank" rel="noopener">Perrin EM, Skinner AC, Steiner MJ. Parental recall of doctor communication of weight status: national trends from 1999 through 2008. Arch Pediatr Adolesc Med. 2012;166(4):317-22.</a><br />
[20] <a href="https://www.nature.com/articles/ijo201224" target="_blank" rel="noopener">Rose SA, Poynter PS, Anderson JW, Noar SM, Conigliaro J. Physician weight loss advice and patient weight loss behavior change: a literature review and meta-analysis of survey data. Int J Obes. 2013;37(1):118-28.</a><br />
[21] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24743008" target="_blank" rel="noopener">Pool AC, Kraschnewski JL, Cover LA, et al. The impact of physician weight discussion on weight loss in US adults. Obes Res Clin Pract. 2014;8(2):e131-9.</a><br />
[22] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22262162" target="_blank" rel="noopener">Bleich SN, Bennett WL, Gudzune KA, Cooper LA. Impact of physician BMI on obesity care and beliefs. Obesity (Silver Spring). 2012;20(5):999-1005.</a><br />
[23] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29559873" target="_blank" rel="noopener">Berry AC, Berry NA, Myers TS, Reznicek J, Berry BB. Physician body mass index and bias toward obesity documentation patterns. Ochsner J. 2018;18(1):66-71.</a><br />
[24] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23743418" target="_blank" rel="noopener">Bleich SN, Gudzune KA, Bennett WL, Jarlenski MP, Cooper LA. How does physician BMI impact patient trust and perceived stigma? Prev Med. 2013;57(2):120-4.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21665061/" target="_blank" rel="noopener">Smith AW, Borowski LA, Liu B, et al. U.S. primary care physicians’ diet-, physical activity-, and weight-related care of adult patients. Am J Prev Med. 2011;41(1):33-42.</a><br />
[26] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2003.161" target="_blank" rel="noopener">Foster GD, Wadden TA, Makris AP, et al. Primary care physicians’ attitudes about obesity and its treatment. Obesity Research. 2003;11(10):1168-77.</a><br />
[27] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298415" target="_blank" rel="noopener">Adler NE, Stewart J. Reducing obesity: motivating action while not blaming the victim. Milbank Q. 2009;87(1):49-70.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23650055/" target="_blank" rel="noopener">Tomiyama AJ, Mann T. If shaming reduced obesity, there would be no fat people. Hastings Cent Rep. 2013;43(3):4-5; discussion 9-10.</a><br />
[29] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">Rand CS, Macgregor AM. Successful weight loss following obesity surgery and the perceived liability of morbid obesity. Int J Obes. 1991;15(9):577-9.</a><br />
[30] <a href="https://psycnet.apa.org/buy/1978-10734-001" target="_blank" rel="noopener">Wright BA. Sensitizing outsiders to the position of the insider. Rehabil Psychol. 1975;22(2):129-35.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/">Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/">Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Apr 2023 10:00:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[rak żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1626</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</h3>
<p><em>Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo mniej niż zalecana dawka potasu. W tej serii trzech artykułów dowiemy się, jakie stężenie sodu i potasu we krwi jest optymalne oraz czym można zastąpić sól, by zrównoważyć spożycie tych dwóch minerałów. Temat jest bardzo istotny, stawką jest tutaj w końcu ludzkie życie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/" target="_blank" rel="noopener">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
</ol>
<p>W skali światowej siedzący tryb życia zabiera nam 10 milionów lat życia w zdrowiu, nasza dieta ‒ niemal 20 razy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niezdrowe odżywianie co roku skraca ludziom życie w zdrowiu o setki milionów lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Które aspekty naszej diety są najgorsze? Cztery z pięciu najgroźniejszych pułapek żywieniowych związanych jest z niewystarczającym spożyciem pewnych produktów, a konkretnie: zbóż pełnoziarnistych, owoców, orzechów i nasion oraz warzyw <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak najbardziej śmiercionośnym minusem naszej diety jest zbyt duża podaż soli <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak żeby lepiej nakreślić skalę problemu: około 15 razy mniej niebezpieczne jest wysokie spożycie słodzonych napojów gazowanych <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Z punktu widzenia zdrowia publicznego najbardziej skuteczną interwencją żywieniową jest ograniczenie spożycia sodu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Dlatego właśnie krajowe i międzynarodowe organizacje ochrony zdrowia wzywają do umieszczania na opakowaniach soli i solniczkach etykiet z ostrzeżeniami typu: „zbyt duża ilość sodu w diecie jest przyczyną wysokiego ciśnienia krwi i podnosi ryzyko raka żołądka, udaru mózgu oraz chorób serca i nerek. Ogranicz spożycie soli” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jakby tego było mało, sól nasila też stan zapalny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31672939" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: wśród pacjentów cierpiących na stwardnienie rozsiane (SM), zapalną chorobę autoimmunologiczną układu nerwowego, spożycie sodu związane jest ze zwiększeniem aktywności choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W porównaniu z dzienną dawką soli w wysokości niecałej łyżeczki (6 g), średnie lub wysokie spożycie sodu powiązano z trzy- do czterokrotnie większym nasileniem objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Podobnie jak wyższe stężenie sodu w tkance mięśniowej mają osoby cierpiące na toczeń, inną poważną zapalną chorobę autoimmunologiczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32070186/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, wśród pacjentów cierpiących na SM wysokie stężenie sodu w rdzeniu kręgowym powiązano z rozwojem choroby i obniżoną integralnością strukturalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32537800/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Tylko że najwięcej sodu zawiera jedzenie śmieciowe; ciężko zatem stwierdzić, czy wysokie spożycie sodu nie jest przypadkiem zaledwie jednym z elementów ogólnie niezdrowej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31079157/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wiemy natomiast, że związek przyczynowo-skutkowy istnieje między spożyciem soli i wysokim ciśnieniem krwi <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skąd taka pewność? W ponad stu randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że ograniczenie spożycia soli dodanej skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi, a efekty są tym lepsze, im bardziej znacząca różnica w codziennej podaży sodu <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po części może to być kwestia szkód jakie sól wyrządza naszemu mikrobiomowi, przyjaznym bakteriom w naszych jelitach <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.120.316816" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>I nic dziwnego. Dawka sodu do jakiej przystosowany jest nasz organizm wynosi ok. 750 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego nie powinniśmy przekraczać 1500 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W praktyce natomiast przeciętny człowiek spożywa codziennie ponad 3000 mg sodu, swoje naturalne zapotrzebowanie przekraczając ponad czterokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co gorsza, jak wynika z danych statystycznych z ostatnich dziesięciu lat, nic nie zapowiada zmiany na lepsze, wręcz przeciwnie ‒ spożycie sodu nieustannie wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jaki odsetek Amerykanów przekracza zalecane 1500 mg dziennie? 98,8% ‒ a to dane sprzed 10 lat! <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a></p>
<p>Zdecydowana większość dorosłych Amerykanów spożywa zbyt dużo sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast jeśli chodzi o potas, minerał, który obniża ciśnienie krwi, większość populacji spożywa go zbyt mało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zalecanej dziennej dawki potasu dostarcza sobie niecałe 2% dorosłych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zatem potas jest składnikiem niedoborowym w diecie ponad 98% Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30122481/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Problem staje się jeszcze bardziej oczywisty, jeśli zdamy sobie sprawę, jak ogromne ilości tego minerału spożywali nasi przodkowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W trakcie ewolucji nasza dzienna dawka potasu wynosiła prawdopodobnie ponad 10 000 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zgodnie z obecnymi zaleceniami spożywać powinniśmy przynajmniej 4 700 mg dziennie, a w praktyce przeciętny człowiek dostarcza sobie ledwo 2500 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli zestawić ze sobą zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu, okazuje się, że odpowiednią ilość obu minerałów w diecie ma zaledwie 0,015% populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Oznacza to, że zaleceń nie spełnia niemal 99,99% Amerykanów; spożycie sodu i potasu jest zgodne z wytycznymi zaledwie u 1 na 6 000 Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Może rozwiązaniem są tutaj substytuty soli na bazie potasu? Może by tak chlorek sodu, czyli tradycyjną sól, zastąpić chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>? Wydaje się zbyt piękne, żeby było prawdziwe: ten sam słony smak, ale nie dość, że mniej sodu, to jeszcze więcej potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>? Gdzieś tu musi być jakiś haczyk… Czy substytuty soli są bezpieczne? Skuteczne? Odpowiedzi na te pytania poznamy w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">Gebreslassie M, Sampaio F, Nystrand C, Ssegonja R, Feldman I. Economic evaluations of public health interventions for physical activity and healthy diet: A systematic review. Prev Med. 2020;136:106100.</a><br />
[2] <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Afshin A, Sur PJ, Fay KA, et al. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990–2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">Brouillard AM, Kraja AT, Rich MW. Trends in dietary sodium intake in the united states and the impact of usda guidelines: nhanes 1999-2016. Am J Med. 2019;132(10):1199-206.e5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">Campbell NRC, Webster J, Blanco-Metzler A, et al. Packages of sodium (Salt) sold for consumption and salt dispensers should be required to have a front of package health warning label: A position statement of the World Hypertension League, national and international health and scientific organizations. J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(11):1623-5.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31672939" target="_blank" rel="noopener">Wenstedt EF, Verberk SG, Kroon J, et al. Salt increases monocyte CCR2 expression and inflammatory responses in humans. JCI Insight. 2019;4(21):130508.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">Farez MF, Fiol MP, Gaitán MI, Quintana FJ, Correale J. Sodium intake is associated with increased disease activity in multiple sclerosis. J Neurol Neurosurg Psychiatry. 2015;86(1):26-31.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32070186/" target="_blank" rel="noopener">Carranza-León DA, Oeser A, Marton A, et al. Tissue sodium content in patients with systemic lupus erythematosus: association with disease activity and markers of inflammation. Lupus. 2020;29(5):455-62.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32537800/" target="_blank" rel="noopener">Hori M. Editorial for: “sodium in the relapsing-remitting multiple sclerosis spinal cord: increased concentrations and associations with microstructural tissue anisotropy.” J Magn Reson Imaging. 2020;52(5):1439-40.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31079157/" target="_blank" rel="noopener">Probst Y, Mowbray E, Svensen E, Thompson K. A systematic review of the impact of dietary sodium on autoimmunity and inflammation related to multiple sclerosis. Adv Nutr. 2019;10(5):902-10.</a><br />
[10] <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Trieu K, Yoshimura S, et al. Effect of dose and duration of reduction in dietary sodium on blood pressure levels: systematic review and meta-analysis of randomised trials. BMJ. 2020;368:m315.</a><br />
[11] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.120.316816" target="_blank" rel="noopener">Jama HA, Marques FZ. Don’t take it with a pinch of salt. Circ Res. 2020;126(7):854-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">Eaton SB, Eaton SB. Paleolithic vs. modern diets&#8211;selected pathophysiological implications. Eur J Nutr. 2000;39(2):67-70.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">Cogswell ME, Zhang Z, Carriquiry AL, et al. Sodium and potassium intakes among US adults: NHANES 2003-2008. Am J Clin Nutr. 2012;96(3):647-57.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30122481/" target="_blank" rel="noopener">Sebastian A, Cordain L, Frassetto L, Banerjee T, Morris RC. Postulating the major environmental condition resulting in the expression of essential hypertension and its associated cardiovascular diseases: Dietary imprudence in daily selection of foods in respect of their potassium and sodium content resulting in oxidative stress-induced dysfunction of the vascular endothelium, vascular smooth muscle, and perivascular tissues. Med Hypotheses. 2018;119:110-9.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">Palmer BF, Clegg DJ. Achieving the benefits of a high-potassium, paleolithic diet, without the toxicity. Mayo Clin Proc. 2016;91(4):496-508.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">Drewnowski A, Maillot M, Rehm C. Reducing the sodium-potassium ratio in the US diet: a challenge for public health. Am J Clin Nutr. 2012;96(2):439-44.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">van Buren L, Dötsch-Klerk M, Seewi G, Newson RS. Dietary impact of adding potassium chloride to foods as a sodium reduction technique. Nutrients. 2016;8(4):235.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">Lambert K, Conley M, Dumont R, et al. Letter to the editor on “Potential use of salt substitutes to reduce blood pressure.” J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(10):1609-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 10:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1579</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy badania, w których wykazano, że u mężczyzn pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może osłabić czynność tętnic, w tym przypadku tętnicy ramiennej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Bardziej istotny jest jednak dopływ krwi do ścian serca. W badaniu z 2002 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwszej grupie podano posiłek wysokotłuszczowy ‒ 60% tłuszczu, z czego połowa to tłuszcze nasycone, plus 6 mg cholesterolu, czyli więcej niż w jednym jajku. Druga grupa dostała natomiast posiłek niskotłuszczowy, złożony głównie z węglowodanów ‒ niecałe 10% tłuszczu i 50 razy mniej cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Zmiany w czynności tętnic po posiłkach obserwowano przy zastosowaniu USG Dopplera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu wykonanym pięć godzin po posiłku wysokotłuszczowym w tętnicy lewej przedniej zstępującej odnotowano zmniejszenie rezerwy wieńcowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyniki przedstawiono na poniższych zdjęciach; na górze widzimy obraz sprzed posiłku, na dole ‒ stan poposiłkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Posiłek niskotłuszczowy już takich efektów nie wywołał, mimo że kaloryczność była w obu przypadkach taka sama <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-pX75]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1583 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg" alt="zdjęcie 1_exercise and junk food" width="210" height="389" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg 426w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food-162x300.jpg 162w" sizes="auto, (max-width: 210px) 100vw, 210px" /></a></p>
<p>Co oznacza termin „rezerwa wieńcowa”? Jeśli jakaś część tętnicy z jakiegokolwiek powodu zostaje zablokowana, otaczające ją naczynia krwionośne zaczynają się rozszerzać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tę zdolność rozszerzania się tętnic nazywamy rezerwą wieńcową, a już jeden tłusty posiłek wystarczy, by ją w ciągu kilku godzin osłabić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie spada skuteczność naszego serca w radzeniu sobie z zatkanymi tętnicami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak właśnie wygląda wpływ posiłków wysokotłuszczowych na dopływ krwi do serca.</p>
<p>W skrajnych przypadkach zjawisko to widoczne jest nawet w tylnej części oka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdjęcie na górze przedstawia oko pacjenta przed interwencją leczniczą; jak widzimy, niedokrwione naczynia są tutaj białe jak mleko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdjęcie na dole przedstawia natomiast to samo oko, po tym jak pacjent przeszedł na dietę niskotłuszczową i zaczął przyjmować leki, które pomogły pozbyć się z krwiobiegu tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Różnica jest naprawdę wyraźna. Przed rozpoczęciem leczenia krew badanego wyglądała jak mleczny koktajl.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-pX75]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-1584" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-300x284.jpg" alt="zdjęcie 2_exercise and junk food" width="300" height="284" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-300x284.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-768x728.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food.jpg 858w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p>A co jeśli zaraz po posiłku wysokotłuszczowym zaczęlibyśmy ćwiczyć? Prawdopodobnym wyjaśnieniem związku między spożyciem tłustego jedzenia i osłabieniem czynności tętnic jest poposiłkowy stan zapalny, będący wynikiem długotrwale podwyższonego stężenia tłuszczu we krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak wiele dowodów wskazuje na to, że skutecznym sposobem na częściowe pozbycie się tego tłuszczu może być stosowana doraźnie aktywność fizyczna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety wygląda na to, że korzystny wpływ aktywności fizycznej na lipemię poposiłkową, na poposiłkowe podwyższenie stężenia tłuszczu we krwi, jest stosunkowo krótkoterminowy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wystarczy kilka dni bez wysiłku fizycznego i wszystkie korzyści zostają zneutralizowane, niezależnie od tego, jak bardzo ktoś jest wysportowany <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o optymalną porę na trening, przedział czasowy mieści się w granicach od 18 godzin przed posiłkiem do ok. 90 minut po posiłku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A jak długo należy ćwiczyć? Wystarczy mniej więcej godzina wysiłku fizycznego o umiarkowanej intensywności <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jednak w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> efekty przyniosło raptem 20 minut wchodzenia po schodach, podzielone na 5-minutowe interwały, powtarzane co godzinę, przez okres 4 godzin. Posiłkiem wysokotłuszczowym było w tym przypadku śniadanie z McDonalda: smażone ziemniaki, jajka, amerykańskie naleśniki, muffiny, kiełbaski i mleczny koktajl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Gdy po posiłku uczestnicy tylko bezczynnie siedzieli, czynność tętnic uległa znacznemu osłabieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak wchodzenie po schodach pozwoliło tym niepożądanym skutkom zapobiec <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Podsumowując, cogodzinny wysiłek fizyczny może łagodzić szkodliwy wpływ nie tylko długotrwałego siedzenia, ale i spożycia jedzenia wysokotłuszczowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oznacza to, że wchodzenie po schodach stanowić może łatwo dostępną strategię wspierania czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oczywiście nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że czynność naszych tętnic wspieramy najlepiej, gdy śniadań w McDonald’s po prostu unikamy.</p>
<p>Oprócz nadmiaru tłuszczu taki posiłek zawiera też ponad 2000 mg sodu, a zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego dzienna dawka nie powinna przekraczać 1500 mg <a href="https://www.mcdonalds.com/us/en-us/product/big-breakfast-with-hotcakes.html" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla porównania, posiłek o niższej zawartości soli (o jedną trzecią niższej) może osłabić czynność tętnic w ciągu raptem jednej godziny, nawet po wykluczeniu czynnika wzrostu ciśnienia krwi <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1110260815300120" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o ciśnienie krwi, niektórzy ludzie są „wrażliwi na sól”, co oznacza, że po spożyciu soli dochodzi u nich do znaczącego skoku ciśnienia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast wśród członków populacji „opornych na sól” spożycie soli nie ma istotnego wpływu na ciśnienie krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy to oznacza, że te osoby mogą do woli objadać się solą? Nie; wysokie spożycie sodu zaburza czynność tętnic, niezależnie od tego, czy u danej osoby ciśnienie krwi jest wrażliwe czy oporne na sól <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W obu przypadkach przejście na dietę o wysokiej podaży soli wiązałoby się z osłabieniem czynności tętnic <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak widzimy, wpływ soli na nasz organizm nie ogranicza się wyłącznie do zmian w ciśnieniu krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31025198/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Pomimo, wydawałoby się, jednomyślnego konsensusu, niektórzy naukowcy (często powiązani finansowo z przemysłem solnym) utrzymują, że ograniczenie spożycia soli jest w rzeczywistości niezdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dowody naukowe pokazują jednak wyraźnie: sód działa na nasz organizm szkodliwie, tak samo jak tłuszcze nasycone w mięsie, nabiale i jedzeniu śmieciowym. Winę za nasze problemy zdrowotne ponosi spożycie sodu, nie jego ograniczanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">Hozumi T, Eisenberg M, Sugioka K, et al. Change in coronary flow reserve on transthoracic Doppler echocardiography after a single high-fat meal in young healthy men. Ann Intern Med. 2002;136(7):523-8.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">Summary for patients. How a high-fat meal affects blood flow to the heart. Ann Intern Med. 2002;136(7):I41.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">Birger Y, Blumenfeld O, Bartov E, Burgansky-Eliash Z. Reduced retinal blood flow-velocity in severe hyperlipidemia measured by the retinal function imager. Graefes Arch Clin Exp Ophthalmol. 2011;249(10):1587-90.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">Teeman CS, Kurti SP, Cull BJ, Emerson SR, Haub MD, Rosenkranz SK. Postprandial lipemic and inflammatory responses to high-fat meals: a review of the roles of acute and chronic exercise. Nutr Metab (Lond). 2016;13:80.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">Cho MJ, Bunsawat K, Kim HJ, Yoon ES, Jae SY. The acute effects of interrupting prolonged sitting with stair climbing on vascular and metabolic function after a high-fat meal. Eur J Appl Physiol. 2020;120(4):829-39.</a><br />
[6] <a href="https://www.mcdonalds.com/us/en-us/product/big-breakfast-with-hotcakes.html" target="_blank" rel="noopener">Big Breakfast® with Hotcakes. McDonalds. January 2021.</a><br />
[7] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1110260815300120" target="_blank" rel="noopener">Vascular effects of a single high salt meal. The Egyptian Heart Journal. 2016;68(3):159-64.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">Matthews EL, Brian MS, Ramick MG, Lennon-Edwards S, Edwards DG, Farquhar WB. High dietary sodium reduces brachial artery flow-mediated dilation in humans with salt-sensitive and salt-resistant blood pressure. J Appl Physiol (1985). 2015;118(12):1510-5.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31025198/" target="_blank" rel="noopener">Robinson AT, Edwards DG, Farquhar WB. The influence of dietary salt beyond blood pressure. Curr Hypertens Rep. 2019;21(6):42.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">Nista F, Gatto F, Albertelli M, Musso N. Sodium intake and target organ damage in hypertension-an update about the role of a real villain. Int J Environ Res Public Health. 2020;17(8):E2811.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[endotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełbasa]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[płatki śniadaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1575</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>Najlepszym odzwierciedleniem naszego zdrowia jest zdrowie naszego układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co możemy zrobić, by z wiekiem nie utracić prawidłowej czynności tętnic? Niezdrowa dieta i siedzący tryb życia powodować mogą niepożądane procesy związane ze starzeniem się organizmu, takie jak zaburzenia funkcji mitochondriów, zwanych elektrowniami naszych komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skutkować to może produkcją wolnych rodników, stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym, które prowadzą do zaburzeń czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W efekcie może dojść do rozwoju chorób układu krążenia, które w wielu przypadkach kończą się śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W przełomowym badaniu z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wykazano, że pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy w ciągu kilku godzin może zaburzyć czynność tętnic. Dla porównania, posiłek niskotłuszczowy nie wywołał żadnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Posiłkiem wysokotłuszczowym był w tym przypadku McMuffin wieprzowy z jajkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd wiadomo, że szkodliwe działanie dania to wina wieprzowiny, jajka albo sera, a nie, na przykład, węglowodanów przetworzonych, w postaci pszennej bułki? Posiłkiem niskotłuszczowym, który czynności tętnic nie zaburzył, była tutaj istna cukrowa bomba ‒ słodzone płatki śniadaniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>A jak tylko po pięciu, sześciu godzinach od takiego wysokotłuszczowego posiłku tętnice zaczynają powoli dochodzić do siebie… pora na obiad! I znowu radzić sobie muszą z kolejną porcją mięsa, jajek, nabiału, czy oleju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego tak istotne jest, co dzieje się w naszym organizmie po posiłku? Ponieważ większość z nas w takim stanie poposiłkowym spędza ok. 16 godzin dziennie, co oznacza, że nasze tętnice nie mają nawet chwili wytchnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nic dziwnego, że choroby układu krążenia są naszym czołowym zabójcą.</p>
<p>Jakby tego było mało, posiłki wysokotłuszczowe wywołują stan zapalny nie tylko w tętnicach naszego serca, ale również w tętnicach płucnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. „U pacjentów cierpiących na astmę posiłki wysokotłuszczowe nasilają stan zapalny dróg oddechowych i zaburzają działanie leków rozszerzających oskrzela” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W 2011 r. przeprowadzono badania z udziałem osób z astmą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Cztery godziny po posiłku wysokotłuszczowym uczestnicy mieli odkaszlnąć flegmę z płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Analiza wydzieliny wykazała znaczny wzrost liczby komórek prozapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o czynność płuc, dwa wdechy z inhalatora (z lekiem o nazwie salbutamol) pozwoliły na prawidłowe otwarcie dróg oddechowych, ale tylko po posiłku niskotłuszczowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast po posiłku wysokotłuszczowym ten sam inhalator okazał się już mniej skuteczny; z uwagi na nasilony stan zapalny w płucach uczestników inhalator po kilku godzinach przestał przynosić efekty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To co jemy może mieć wpływ na to jak oddychamy.</p>
<p>W tym przypadku mówimy, co prawda, o osobach z astmą, ale w badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> taki sam wzrost liczby komórek prozapalnych we flegmie zaobserwowano u osób zdrowych, cztery godziny po tym jak zjadły posiłek wysokotłuszczowy w postaci bekonu i kiełbasy z dodatkiem jajek, ziemniaków i sera.</p>
<p>Oprócz zwiększenia liczby komórek prozapalnych odnotowano również podwojenie ilości prozapalnego, utlenionego cholesterolu LDL, wchłanianego przez konkretny rodzaj leukocytów, które w efekcie przekształcają się w komórki piankowate <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To właśnie te komórki budują blaszkę miażdżycową, której rozwój w tętnicach grozi zawałem serca. Wszystkie te szkodliwe zmiany zachodzą w ciągu zaledwie kilku godzin po spożyciu wysokotłuszczowego posiłku, w tym przypadku pizzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wraz ze wzrostem stężenia tłuszczu we krwi zwiększa się też poziom endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Endotoksyny są składnikiem ścian komórkowych bakterii; produkty typu mięso mogą być skażone bakteriami (zarówno żywymi, jak i martwymi) w stopniu na tyle znaczącym, że stają się skumulowanym źródłem endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I mowa tutaj zarówno o mięsie czerwonym, jak i białym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak jak pokazują najnowsze badania (opublikowane w 2020 r.) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, możliwe, że głównym winowajcą nie są wcale endotoksyny, tylko sam tłuszcz. Tłuszcze nasycone, które pływają w naszym krwiobiegu po niezdrowym posiłku stanowić mogą bardziej bezpośrednią przyczynę rozwoju stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak czy inaczej, modyfikacja czynników ryzyka przewlekłych chorób metabolicznych leży w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystko zależy od naszych codziennych wyborów żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">Seals DR, Kaplon RE, Gioscia-Ryan RA, LaRocca TJ. You’re only as old as your arteries: translational strategies for preserving vascular endothelial function with aging. Physiology (Bethesda). 2014;29(4):250-64.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">Vogel RA, Corretti MC, Plotnick GD. Effect of a single high-fat meal on endothelial function in healthy subjects. Am J Cardiol. 1997;79(3):350-4.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">Meessen ECE, Warmbrunn MV, Nieuwdorp M, Soeters MR. Human postprandial nutrient metabolism and low-grade inflammation: a narrative review. Nutrients. 2019;11(12):3000.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">Wood LG, Garg ML, Gibson PG. A high-fat challenge increases airway inflammation and impairs bronchodilator recovery in asthma. J Allergy Clin Immunol. 2011;127(5):1133-40.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">Kurti SP, Rosenkranz SK, Chapes SK, et al. Does chronic physical activity level modify the airway inflammatory response to an acute bout of exercise in the postprandial period? Appl Physiol Nutr Metab. 2017;42(2):173-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">Henning AL, Venable AS, Vingren JL, Hill DW, McFarlin BK. Consumption of a high-fat meal was associated with an increase in monocyte adhesion molecules, scavenger receptors, and Propensity to Form Foam Cells. Cytometry B Clin Cytom. 2018;94(4):606-12.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">Erridge C. Accumulation of stimulants of Toll-like receptor (Tlr)-2 and TLR4 in meat products stored at 5 °C. J Food Sci. 2011;76(2):H72-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">Mo Z, Huang S, Burnett DJ, Rutledge JC, Hwang DH. Endotoxin may not be the major cause of postprandial inflammation in adults who consume a single high-fat or moderately high-fat meal. J Nutr. 2020;150(5):1303-12.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Mar 2023 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1549</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców W USA terminem junk food, czyli śmieciowe jedzenie, określa się produkty znane powszechnie jako mniej zdrowe, takie jak słodycze, lody, czy chipsy [1]. Nie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</h3>
<p>W USA terminem <em>junk food</em>, czyli śmieciowe jedzenie, określa się produkty znane powszechnie jako mniej zdrowe, takie jak słodycze, lody, czy chipsy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie istnieje jednak jedna spójna definicja, więc naukowcy wymyślili pojęcie żywności wysoko przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Termin żywność wysoko przetworzona, jeśli w ogóle można tu jeszcze mówić o żywności, odnosi się do wyrobów spożywczych produkowanych na skalę przemysłową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Charakteryzują się one długimi listami składników, których, z wyjątkiem soli, cukru i tłuszczu, nie znajdziemy raczej w żadnej książce kucharskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tutaj o wzmacniaczach smaku, barwnikach, substancjach słodzących, emulgatorach i innych dodatkach stosowanych w tworzeniu imitacji prawdziwego jedzenia lub w celu zamaskowania niechcianych właściwości produktu końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W swojej książce „Jak nie umrzeć przedwcześnie” dr Michael Greger do oceny żywności stosuje system sygnalizacji świetlnej <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Patrząc z takiego punktu widzenia, jedzenie wysoko przetworzone zaliczylibyśmy do kategorii, dla której obowiązuje światło czerwone <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Chodzi tutaj o produkty typu napoje gazowane, lody, słodycze, ciasta, większość rodzajów pieczywa i płatków śniadaniowych, obiadowe dania gotowe, nuggetsy z kurczaka, paluszki rybne, kiełbasa, burgery, parówki, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> W ostatnim czasie żywność wysoko przetworzona stała się dużo bardziej rozpowszechniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383720/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; amerykański rynek produktów spożywczych jest wręcz przez nią zdominowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przeprowadzono ocenę ponad 200 000 produktów, z których do kategorii żywności wysoko przetworzonej zaklasyfikowano 71%.</p>
<p>Tego typu produkty sprzedawane są nie tylko w sklepach spożywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Słodzone napoje i żywność przetworzona są wszechobecne również w innych obiektach handlowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zewsząd namawia się nas do spożycia żywności o wysokiej gęstości kalorycznej i znikomej wartości odżywczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Robert Woodruff, były prezes Coca-coli, miał na celu, by jego napój pozostawał „na wyciągnięcie ręki pragnienia” <a href="https://www.marketscreener.com/quote/stock/THE-COCA-COLA-COMPANY-4819/news/Coca-Cola-Forefather-Robert-Woodruff-s-Enduring-Legacy-World-Belongs-to-Discontented--18341951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Cytując przechwałki jednego z producentów słodyczy, „nasze wyroby sprzedajemy wszędzie: w sklepach spożywczych i supermarketach, na stacjach benzynowych, w gabinetach kręgarzy, w kręgielniach i w sklepach spożywczych, o których już chyba wspominaliśmy, ale to nic” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak się sprawy mają obecnie? Jaki odsetek jedzenia spożywanego w USA przez dzieci i nastolatków stanowi żywność śmieciowa? Aż trudno w to uwierzyć, ale 56-70% diety amerykańskich dzieci i nastolatków to produkty wysoko przetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobra, dzieci to dzieci; gorsze jest to, że w USA z jedzenia śmieciowego pochodzi ponad 50% kalorii spożywanych przez społeczeństwo ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I podobnie wygląda sytuacja w skali światowej; żywność wysoko przetworzona stanowi ponad 50% dziennej podaży kalorycznej przeciętnego mieszkańca kraju o wysokich dochodach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, że niezdrowa dieta jest czołowym zabójcą ludzkości, głównym czynnikiem ryzyka śmierci na świecie <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jakie dokładnie konsekwencje zdrowotne niesie za sobą spożycie tego typu produktów? W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wpływ biologiczny współczesnej żywności przetestowano na szczurach. Jak się okazało, zwierzęta rozwinęły niepohamowany apetyt, co przełożyło się na błyskawiczny przyrost wagi, nasilenie stanu zapalnego oraz rozwój zaburzeń metabolicznych i poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ciekawe wraz z rozpowszechnieniem żywności wysoko przetworzonej pojawił się nowy rodzaj zaburzeń odżywiania, który szybko stał się rodzajem najczęściej występującym; mowa tutaj o kompulsywnym objadaniu się <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846028/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak można się domyślić, osoby dotknięte chorobą objadają się wyłącznie żywnością wysoko przetworzoną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33153827/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nic dziwnego, są to w końcu produkty celowo opracowywane w taki sposób, żeby niemożliwe było poprzestanie na jednej porcji. Nikt raczej kompulsywnie nie objada się brokułami.</p>
<p>W przeglądzie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> w 9 z 10 badań spożycie żywności wysoko przetworzonej powiązano z niepożądanymi skutkami zdrowotnymi; nie tylko z otyłością, ale i rakiem, cukrzycą typu 2, chorobami układu krążenia, zespołem jelita drażliwego, depresją, ogólnym osłabieniem i ze wzrostem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny. Jak pokazały badania z udziałem ludzi młodych, do tej listy dochodzi jeszcze astma i nasilenie uszkodzeń DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32513316/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W żadnym badaniu nie wykazano, by spożycie żywności przetworzonej wiązało się z jakimikolwiek skutkami pozytywnymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony, w populacjach o niskim spożyciu mięsa oraz wysokim spożyciu błonnika i żywności w minimalnym stopniu przetworzonej dużo rzadziej dochodzi do rozwoju chorób przewlekłych, niższe są wskaźniki występowania otyłości, a ludzie cieszą się dłuższym życiem w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wyniki te pochodzą jednak w większości z badań obserwacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Pewności co do szkodliwego wpływu żywności przetworzonej na zdrowie człowieka dostarczyć nam mogło tylko randomizowane badanie kontrolowane.</p>
<p>Przez długi czas żywność wysoko przetworzona nie była przedmiotem tego rodzaju badań. Wszystko zmieniło się w 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> Dwudziestu uczestników zostało praktycznie zamkniętych na oddziale szpitalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Przez 14 dni podawano im jedzenie przetworzone, przez kolejne 14 dni ‒ jedzenie nieprzetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co najlepsze, przez cały ten czas badani spożywali tyle samo kalorii, cukru, tłuszczu, błonnika i makroskładników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wszystko dlatego, że w odpowiedzi na krytykę producenci żywności przetworzonej zaczęli w ostatnim czasie przeformułowywać swoje wyroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W dalszym ciągu są to produkty wysoko przetworzone, tylko że z dodatkiem błonnika albo o obniżonej zawartości cukru, tłuszczu, czy soli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dlatego właśnie, czy to w postaci jedzenia przetworzonego, czy nieprzetworzonego, badani dostawali tyle samo kalorii, cukru, tłuszczu, błonnika, węglowodanów, czy białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Celem było sprawdzenie, jaki wpływ na zdrowie ma sam stopień przetworzenia żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. I tak przykładowo: w tygodniach pod znakiem produktów wysoko przetworzonych na śniadanie podawano uczestnikom płatki Cheerios i muffina albo muffina z jajkiem, serem i bekonem z indyka, plus sok pomarańczowy, w tygodniach z jedzeniem nieprzetworzonym ‒ owsiankę z borówkami amerykańskimi i migdałami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wszystkie posiłki zawierały tyle samo cukru i tłuszczu, z tą różnicą, że w przypadku opcji nieprzetworzonej składniki odżywcze pochodziły z produktów w ich naturalnej formie <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na obiad przykładową opcją wysoko przetworzoną była kanapka z kurczakiem, odtłuszczony jogurt grecki, brzoskwinie z puszki, pieczone chipsy ziemniaczane i lemoniada bez cukru, opcją nieprzetworzoną ‒ sałatka z czarną fasolą, awokado, orzechami, winogronami i jabłkami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Oba posiłki miały taką samą wartość energetyczną, a uczestnicy mogli jeść, ile tylko chcieli <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jakie były wyniki? Na diecie wysoko przetworzonej uczestnicy zjadali dziennie ok. 500 kcal więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie w ciągu tych dwóch tygodni przytyli średnio 1 kg, a w ciągu analogicznego okresu na diecie nieprzetworzonej 1 kg schudli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zatem szkodliwe działanie żywności wysoko przetworzonej nie wynika wyłącznie z jej nieodpowiednio zbilansowanego profilu składników odżywczych, a jego poprawa nie sprawi magicznie, że tego typu produkty staną się nagle zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przemysłowi spożywczemu zależy jednak, byśmy myśleli, że jest inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przeformułowanie to strategia, która ma za zadanie dawać konsumentom złudne poczucie że odżywiają się zdrowiej, mimo że nie wprowadzają w swojej diecie żadnych realnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak pokazało omówione wyżej badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, żywności wysoko przetworzonej lepiej jest po prostu unikać.</p>
<p>Skąd u przemysłu spożywczego takie zamiłowanie do tego rodzaju żywności? Są to produkty wytwarzane ze śmiesznie tanich składników, typu subsydiowany z pieniędzy podatników syrop glukozowo-fruktozowy, co przekłada się na ogromne zyski przedsiębiorstw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31685143/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Pytanie tylko jakim kosztem; amerykański przemysł spożywczy zarabia ponad bilion dolarów rocznie. Większość funduszy na służbę zdrowia w USA idzie na leczenie chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca czy niedokrwienna choroba serca ‒ schorzeń, których jednym z czynników ryzyka jest spożycie właśnie żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Zatem te same produkty, które przemysłowi spożywczemu przynoszą tak ogromne zyski dla systemu ochrony zdrowia wiążą się tylko z dodatkowymi stratami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przemysł spożywczy utrzymuje, że we współczesnym świecie, z uwagi na ograniczenia czasowe i trudności wynikające z konieczności przygotowywania posiłków <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, unikanie żywności przetworzonej to dla większości ludzi rozwiązanie „mało realistyczne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142449/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Do złudzenia przypomina to jednak tę samą kampanię propagandową i dezinformacyjną, jaką przemysł żywności przetworzonej stosuje w celu manipulacji konsumentami od dziesięcioleci <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Jeśli komuś wydaje się, że zdrowe odżywianie jest jednoznaczne z godzinami spędzonymi w kuchni, to chyba nigdy nie zjadł jabłka.</p>
<p>W tym miejscu warto przytoczyć esej dr. Roberta Lustiga, dotyczący żywności przetworzonej jako nieudanego eksperymentu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jaka jest recepta autora na ten szeroko rozpowszechniony problem? „Rozwiązanie jest tylko jedno ‒ prawdziwe jedzenie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">Dunford EK, Popkin BM, Ng SW. Recent trends in junk food intake in u. S. Children and adolescents, 2003-2016. Am J Prev Med. 2020;59(1):49-58.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">Martínez Steele E, Baraldi LG, Louzada ML da C, Moubarac J-C, Mozaffarian D, Monteiro CA. Ultra-processed foods and added sugars in the US diet: evidence from a nationally representative cross-sectional study. BMJ Open. 2016;6(3):e009892.</a><br />
[3] <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">Greger M, Stone G. How Not to Die. Flatiron Books. 2015.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">Adams J, Hofman K, Moubarac J-C, Thow AM. Public health response to ultra-processed food and drinks. BMJ. 2020;369:m2391.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383720/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. The dramatic rise of ultra-processed foods. BMJ. 2019;366:l4970.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">Baldridge AS, Huffman MD, Taylor F, et al. The healthfulness of the us packaged food and beverage supply: a cross-sectional study. Nutrients. 2019;11(8):1704.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">Mezzacca TA, Anekwe AV, Farley SM, et al. Ubiquity of sugary drinks and processed food throughout food and non-food retail settings in nyc. J Community Health. 2020;45(5):973-8.</a><br />
[8] <a href="https://www.marketscreener.com/quote/stock/THE-COCA-COLA-COMPANY-4819/news/Coca-Cola-Forefather-Robert-Woodruff-s-Enduring-Legacy-World-Belongs-to-Discontented--18341951/" target="_blank" rel="noopener">Coca Cola : Forefather Robert Woodruff&#8217;s Enduring Legacy (&#8217; World Belongs to Discontented&#8217;) | MarketScreener</a><br />
[9] <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">Healthy eating saves lives. Institute for Health Metrics and Evaluation.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. Obesity is a public health emergency. BMJ. 2019;366:l5463.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846028/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. The Western diet: a blind spot of eating disorder research?-a narrative review and recommendations for treatment and research. Nutr Rev. 2020;78(7):579-96.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33153827/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A, Dugan J, Galvin E, Wright OW. Ultra-processed foods and binge eating: A retrospective observational study. Nutrition. 2021;84:111023.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">Elizabeth L, Machado P, Zinöcker M, Baker P, Lawrence M. Ultra-processed foods and health outcomes: a narrative review. Nutrients. 2020;12(7):1955.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32513316/" target="_blank" rel="noopener">Edalati S, Bagherzadeh F, Asghari Jafarabadi M, Ebrahimi-Mamaghani M. Higher ultra-processed food intake is associated with higher DNA damage in healthy adolescents. Br J Nutr. 2021;125(5):568-76.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Frame LA. Beyond the calories-is the problem in the processing? Curr Treat Options Gastroenterol. 2019;17(4):577-86.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">Hall KD, Ayuketah A, Brychta R, et al. Ultra-processed diets cause excess calorie intake and weight gain: an inpatient randomized controlled trial of ad libitum food intake. Cell Metab. 2019;30(1):67-77.e3.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">Monteiro CA, Cannon G, Moubarac J-C, Levy RB, Louzada MLC, Jaime PC. Freshly prepared meals and not ultra-processed foods. Cell Metab. 2019;30(1):5-6.</a><br />
[18] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">Hall KD, Ayuketah A, Brychta R, et al. Ultra-processed diets cause excess calorie intake and weight gain: an inpatient randomized controlled trial of ad libitum food intake. Supplemental Information. Cell Metab. 2019;30(1):67-77.e3.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">Scrinis G, Monteiro CA. Ultra-processed foods and the limits of product reformulation. Public Health Nutr. 2018;21(1):247-52.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31685143/" target="_blank" rel="noopener">Martínez-González MÁ, Martín-Calvo N. Ultraprocessed foods and public health: a need for education. Mayo Clin Proc. 2019;94(11):2156-7.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">Lustig RH. Processed food-an experiment that failed. JAMA Pediatr. 2017;171(3):212-4.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142449/" target="_blank" rel="noopener">Lawrence MA, Baker PI. Ultra-processed food and adverse health outcomes. BMJ. 2019;365:l2289.</a><br />
[23] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">Lustig RH. Ethical considerations for nutrition counseling about processed food—reply. JAMA Pediatrics. 2017;171(9):914-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2023 11:00:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[masło orzechowe]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy ziemne]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1455</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność? Jak pokazało największe w historii badanie nad czynnikami ryzyka śmierci, przyczyną największej liczby zgonów jest niezdrowa dieta [1]. W skali roku...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</h3>
<p>Jak pokazało największe w historii badanie nad czynnikami ryzyka śmierci, przyczyną największej liczby zgonów jest niezdrowa dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W skali roku papierosy zabijają ok. 8 milionów osób, dieta ludzkości ‒ całe miliony więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Które elementy naszej diety są najgorsze? Mięso przetworzone? Słodycze? Słodzone napoje gazowane? Nie, pięć najbardziej szkodliwych aspektów naszej diety to: niewystarczające spożycie owoców, niewystarczające spożycie zbóż pełnoziarnistych, niewystarczające spożycie warzyw, nadmierne spożycie soli oraz niewystarczające spożycie orzechów i nasion <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Orzechy nie powinny być żadną niespodzianką; w badaniach interwencyjnych wykazano bowiem, że spożycie orzechów poprawia funkcję tętnic, a choroby tętnic, np. choroba niedokrwienna serca, są jednym z naszych czołowych zabójców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29478408/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na tym jednak nie kończą się dobroczynne właściwości orzechów. Wpływają one korzystnie także na poziom cukru we krwi, obniżają poziom cholesterolu, łagodzą stan zapalny, zmniejszają stres oksydacyjny i odżywiają nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817639/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wszystkie orzechy, czy tylko te z drzew orzechowych?</p>
<p>A co z orzechami ziemnymi? Co z masłem z orzechów ziemnych? W USA mniej więcej 50% fistaszków spożywa się w formie fistaszkowego masła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak związek między spożyciem masła orzechowego i śmiertelnością nie był jak do tej pory przedmiotem wielu badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli się uprzeć, można w tym kontekście przywołać badanie NIH-AARP, największe prospektywne badanie nad wpływem diety na zdrowie człowieka, w którym od lat 90. XX w. obserwowano ponad pół miliona osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak się okazało, spożycie orzechów ogółem chroni przed śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny, co oznacza, że miłośnicy orzechów żyją średnio dłużej niż reszta populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mówiąc konkretnie, mają niższe ryzyko śmierci w wyniku nowotworów, chorób układu krążenia, chorób układu oddechowego, chorób zakaźnych (możliwe zatem, że orzechy wspierają też naszą odporność), chorób wątroby i chorób nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety żadnej tego typu zależności nie wykazano dla masła z orzechów ziemnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zatem wygląda na to, że masło fistaszkowe nie zwiększa naszych szans na długowieczność. Dlaczego?</p>
<p>Uczestnicy badania, którzy spożywali masło orzechowe z reguły jedli też więcej mięsa, palili papierosy i byli mniej aktywni fizycznie; wszystkie te czynniki były jednak kontrolowane: mięso czerwone, mięso białe, palenie, aktywność fizyczna, spożycie warzyw, owoców i zbóż pełnoziarnistych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niemożliwe jest zatem, żeby gorsze wyniki osób spożywających masło orzechowe były kwestią, na przykład, spożycia większej ilości białego pieczywa. Naukowcy nie wzięli jednak pod uwagę cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, więc niewykluczone, że badani jedli masło orzechowe w połączeniu ze słodzonym dżemem.</p>
<p>Możliwe również, że to kwestia składu masła orzechowego ‒ dodatków typu tłuszcze trans, oleje, sól i cukier <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko że inne rodzaje orzechów też je się często w połączeniu z olejem, cukrem, czy solą. A co jeśli winę ponoszą tutaj same orzechy ziemne? Formalnie rzecz biorąc, nie są to w ogóle orzechy, więc może nie powinniśmy oczekiwać od nich takich samych korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>?</p>
<p>Ale nie, metaanaliza z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazała, że orzechy ziemne w postaci nieprzetworzonej wpływają na nasze zdrowie równie korzystnie, co inne rodzaje orzechów. Tracą jednak swoje właściwości prozdrowotne, gdy przerobione zostają na masło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przewagą orzechów nad masłem orzechowym, nawet takim bez dodatku soli, cukru, czy oleju, jest nienaruszona struktura komórkowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak dr Michael Greger pisze w swojej książce pt. <em>How Not to Diet</em>, gdy jemy orzechy w całości lub siekane, nieważne jak dokładnie je przeżuwamy, część składników odżywczych i tak pozostaje zamknięta w malutkich cząsteczkach, które dla naszych dobrych bakterii jelitowych stanowią istną prebiotyczną ucztę. Ciekawe czy wobec tego masło z kawałkami orzechów byłoby zdrowsze niż gładkie.</p>
<p>Tak czy inaczej, przekonujące dowody pokazują, że spożycie orzechów przynajmniej trzy razy w tygodniu zwiększa nasze szanse na długie życie w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Najlepiej wybierać orzechy surowe, nie prażone czy solone, a masło orzechowe zastąpić orzechami w całości lub siekanymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">GBD 2017 Diet Collaborators. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990-2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017 [correction appears in Lancet. 2021 Jun 26;397(10293):2466]. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29478408/" target="_blank" rel="noopener">Huang Y, Zheng S, Wang T, Yang X, Luo Q, Li H. Effect of oral nut supplementation on endothelium-dependent vasodilation &#8211; a meta-analysis. Vasa. 2018;47(3):203-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817639/" target="_blank" rel="noopener">Kim Y, Keogh JB, Clifton PM. Does Nut Consumption Reduce Mortality and/or Risk of Cardiometabolic Disease? An Updated Review Based on Meta-Analyses. Int J Environ Res Public Health. 2019;16(24):4957.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">Amba V, Murphy G, Etemadi A, Wang S, Abnet CC, Hashemian M. Nut and Peanut Butter Consumption and Mortality in the National Institutes of Health-AARP Diet and Health Study. Nutrients. 2019;11(7):1508.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">Becerra-Tomás N, Paz-Graniel I, W C Kendall C, et al. Nut consumption and incidence of cardiovascular diseases and cardiovascular disease mortality: a meta-analysis of prospective cohort studies. Nutr Rev. 2019;77(10):691-709.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">Estruch R, Sierra C. Commentary: Frequent nut consumption protects against cardiovascular and cancer mortality, but the effects may be even greater if nuts are included in a healthy diet. Int J Epidemiol. 2015;44(3):1049-50.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2022 11:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[aspartam]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy ziemniaczane]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[choroby odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje wirusowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[szpiczak mnogi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa marynowane]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1421</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi Szpiczak mnogi to jeden z najbardziej przerażających nowotworów; jest to rak komórek plazmatycznych, odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał [1]. Przez wiele lat uważany był za jedną...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</h3>
<p>Szpiczak mnogi to jeden z najbardziej przerażających nowotworów; jest to rak komórek plazmatycznych, odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21411440" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez wiele lat uważany był za jedną z najmniej uleczalnych chorób krwi. Jej prekursorem jest tzw. gammapatia monoklonalna o nieustalonym znaczeniu (MGUS) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Znaczenie schorzenia było nieustalone, gdy nadawano mu nazwę; teraz wiemy już jednak, że w niemal wszystkich przypadkach zanim pojawi się szpiczak mnogi, dochodzi do rozwoju MGUS, co czyni z tej choroby jeden z najbardziej powszechnych stanów przednowotworowych, o zapadalności rzędu 3%, w przypadku osób białych powyżej 50 roku życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>; w przypadku populacji afroamerykańskich zapadalność jest około dwa do trzech razy większa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22193966" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Samo MGUS jest schorzeniem bezobjawowym; pacjenci dowiadują się, że coś jest nie tak dopiero, gdy ich lekarz stwierdzi nieprawidłowości przy okazji rutynowego badania krwi. Jednak w momencie gdy MGUS przejdzie już w szpiczaka mnogiego, pacjentowi pozostają mniej więcej 4 lata życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego właśnie MGUS wypadałoby leczyć odpowiednio wcześnie, tak aby nie miało szans przekształcić się w nowotwór. Problem polega na tym, że na chwilę obecną lekarstwa na tę chorobę nie wynaleziono <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pacjenci czekają po prostu na dalszy rozwój wydarzeń, wykonując częste badania kontrolne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A może zamiast tak bezczynnie czekać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, warto by było wypróbować pewne strategie żywieniowe?</p>
<p>Potencjalna rola kurkuminy, żółtego barwnika kurkumy, w leczeniu MGUS <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego akurat kurkuminy? Po pierwsze, jest to związek stosunkowo bezpieczny; kurkumę w roli przyprawy stosuje się przecież od wieków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej kurkumina zabija szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na poniższych wykresach widzimy, jak wygląda niczym niezakłócony wzrost czterech różnych linii komórek szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na początku tygodnia mamy 5 000 komórek i na przestrzeni zaledwie kilku dni liczba ta wzrasta dwu-, trzy-, a nawet czterokrotnie. Wystarczy jednak trochę kurkuminy i wzrost zostaje spowolniony lub całkowicie zatrzymany <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z tym że mówimy tu o działaniu na szalce Petriego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na szczęście efekty były na tyle obiecujące, że sześć lat później naukowcy postanowili przetestować kurkuminę w badaniu klinicznym.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-EKoI]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1424 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg" alt="wykres_szpiczak mnogi" width="412" height="470" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg 770w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi-263x300.jpg 263w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi-768x876.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 412px) 100vw, 412px" /></a></p>
<p>Stopień zaawansowania choroby ustalić można na podstawie podwyższonego stężenia paraprotein we krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Produkcja tych białek przez komórki plazmatyczne świadczy o rozwoju MGUS lub szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. U mniej więcej jednej trzeciej pacjentów w wyniku zastosowania kurkuminy odnotowano spadek poziomu paraprotein we krwi; w grupie placebo nie zaobserwowano natomiast żadnych zmian <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Te obiecujące odkrycia skłoniły naukowców do przeprowadzenia podwójnie zaślepionego, randomizowanego badania kontrolowanego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyniki były równie imponujące: takie same pozytywne zmiany w biomarkerach, zarówno wśród pacjentów z MGUS, jak i z tzw. tlącym się szpiczakiem mnogim, czyli wczesnym stadium choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Odkrycia te sugerują, że kurkumina może potencjalnie spowalniać postępowanie choroby, opóźniając przejście MGUS w szpiczaka mnogiego lub nawet całkowicie mu zapobiegając <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Na razie nie mamy jednak pewności, potrzebujemy więcej badań w tym zakresie.</p>
<p>Ze szpiczakiem mnogim najlepiej radzić sobie w ogóle nie dopuszczając do jego rozwoju. W badaniu z 2009 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19536095" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> wykazano, że w przypadku wegetarian ryzyko zachorowania na ten nowotwór jest cztery razy niższe niż w przypadku mięsożerców. Już nawet praca w otoczeniu mięsa z kurczaka może aż dwukrotnie zwiększać ryzyko rozwoju choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypuszcza się, że u źródła nowotworów takich jak białaczka, chłoniaki, czy szpiczak mnogi leżeć mogą wirusy, zarówno bydła jak i kurczaków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mowa tutaj o tzw. wirusach odzwierzęcych lub wirusach onkogennych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wołowiny nie powiązano jednak z rozwojem szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Niebezpieczne mogą być również niektóre produkty wegetariańskie. W badaniu przeprowadzonym w 2012 r. przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda wykazano, że istnieje związek między spożyciem dietetycznych napojów gazowanych i rozwojem szpiczaka mnogiego; głównym podejrzanym był w tym przypadku aspartam <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23097267" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Lepiej unikać ziemniaczanych frytek i chipsów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, a warzyw nie spożywać w formie marynowanej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podczas gdy spożycie szalotek, czosnku, produktów sojowych, czy zielonej herbaty powiązano ze znacznym ograniczeniem ryzyka rozwoju szpiczaka mnogiego, to już spożycie warzyw marynowanych co najmniej trzy razy w tygodniu powiązano z ryzykiem podwyższonym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21411440" target="_blank" rel="noopener">O Landgren, RA Kyle, SV Rajkumar. From myeloma precursor disease to multiple myeloma: new diagnostic concepts and opportunities for early intervention. Clin Cancer Res. 2011 Mar 15;17(6):1243-52.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">O Landgren, RA Kyle, RM Pfeiffer, JA Katzmann, NE Caporaso, RB Hayes, A Dispenzieri, S Kumar, RJ Clark, D Baris, R Hoover, SV Rajkumar. Monoclonal gammopathy of undetermined significance (MGUS) consistently precedes multiple myeloma: a prospective study. Blood. 2009 May 28;113(22):5412-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22193966" target="_blank" rel="noopener">AJ Greenberg, CM Vachon, SV Rajkumar. Disparities in the prevalence, pathogenesis and progression of monoclonal gammopathy of undetermined significance and multiple myeloma between blacks and whites. Leukemia. 2012 Apr;26(4):609-14.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">T Golombick, TH Diamond, V Badmaev, A Manoharan, R Ramakrishna. The potential role of curcumin in patients with monoclonal gammopathy of undefined significance&#8211;its effect on paraproteinemia and the urinary N-telopeptide of type I collagen bone turnover marker. Clin Cancer Res. 2009 Sep 15;15(18):5917-22.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">AC Bharti, N Donato, S Singh, BB Aggarwal. Curcumin (diferuloylmethane) down-regulates the constitutive activation of nuclear factor-kappa B and IkappaBalpha kinase in human multiple myeloma cells, leading to suppression of proliferation and induction of apoptosis. Blood. 2003 Feb 1;101(3):1053-62.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">T Golombick, TH Diamond, A Manoharan, R Ramakrishna. Monoclonal gammopathy of undetermined significance, smoldering multiple myeloma, and curcumin: a randomized, double-blind placebo-controlled cross-over 4g study and an open-label 8g extension study. Am J Hematol. 2012 May;87(5):455-60.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19536095" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Spencer EA, Travis RC, Allen NE, Thorogood M, Mann JI. Cancer incidence in British vegetarians. Br J Cancer. 2009 Jul 7;101(1):192-7. Epub 2009 Jun 16.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">T Moore, P Brennan, N Becker, S de Sanjosé, M Maynadié, L Foretova, P Cocco, A Staines, A Nieters, R Font, A Mannetje, V Benhaim-Luzon, P Boffetta. Occupational exposure to meat and risk of lymphoma: a multicenter case-control study from Europe. Int J Cancer. 2007 Dec 15;121(12):2761-6.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23097267" target="_blank" rel="noopener">ES Schernhammer, KA Bertrand, BM Birmann, L Sampson, WC Willett, D Feskanich. Consumption of artificial sweetener- and sugar-containing soda and risk of lymphoma and leukemia in men and women. Am J Clin Nutr. 2012 Dec;96(6):1419-28.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">ML Bongers, JG Hogervorst, LJ Schouten, RA Goldbohm, HC Schouten, PA van den Brandt. Dietary acrylamide intake and the risk of lymphatic malignancies: the Netherlands Cohort Study on diet and cancer. PLoS One. 2012;7(6):e38016.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">Q Wang, Y Wang, Z Ji, X Chen, Y Pan, G Gao, H Gu, Y Yang, BC Choi, Y Yan. Risk factors for multiple myeloma: a hospital-based case-control study in Northwest China. Cancer Epidemiol. 2012 Oct;36(5):439-44.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Sep 2022 10:00:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[indeks glikemiczny]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[probiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[promieniowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1404</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego Jeśli chodzi o klasykę literatury medycznej, spośród najczęściej cytowanych artykułów w dziedzinie żywienia pierwsza publikacja dotycząca indeksu glikemicznego zajmuje 10. miejsce; odwołano...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego/">Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego/">Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</h3>
<p>Jeśli chodzi o klasykę literatury medycznej, spośród najczęściej cytowanych artykułów w dziedzinie żywienia pierwsza publikacja dotycząca indeksu glikemicznego zajmuje 10. miejsce; odwołano się do niej ponad 1 000 razy <a href="https://doi.org/10.1111/1747-0080.12173" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przełomowe było również badanie nad spożyciem owoców i warzyw w kontekście profilaktyki raka <a href="https://doi.org/10.1111/1747-0080.12173" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W pierwszej piątce znalazło się natomiast cytowane ponad 2 000 razy badanie pt. „Modulacja ludzkiego mikrobiomu jelitowego przy zastosowaniu diety: wprowadzenie pojęcia prebiotyków” <a href="https://doi.org/10.1111/1747-0080.12173" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Prebiotyki to te składniki jedzenia, które stanowią pożywienie dla dobrych bakterii w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31120342/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zaliczają się do nich m.in. błonnik i skrobia oporna. Ogólnie rzecz biorąc, podstawą diety bogatej w prebiotyki jest wysokie spożycie bogatych w błonnik produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31120342/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dawno temu błonnik uważany był za nietrawiony składnik jedzenia, którego jedynym zadaniem miało być zwiększanie objętości stolca i wspomaganie regularnego rytmu naszych wypróżnień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30746776/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Potem odkryliśmy jednak, że w ludzkim organizmie istnieje szereg receptorów, do których produkty rozkładu błonnika pasują niczym klucz do zamka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Gdy karmimy je błonnikiem nasze dobre bakterie odwdzięczają się, wytwarzając krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Te dobroczynne substancje przenikają następnie do krwiobiegu i przyłączają się do receptorów znajdujących się na powierzchni komórek odpornościowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tym samym zapoczątkowana zostaje reakcja przeciwzapalna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Zatem powodem, dla którego dieta roślinna obniża ogólnoustrojowy stan zapalny nie jest tylko wysoka podaż związków o działaniu przeciwzapalnym, obecnych w produktach roślinnych, czy eliminacja związków o działaniu prozapalnym, obecnych w produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31515473/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, ale i produkcja całkiem nowych związków przeciwzapalnych, wytwarzanych z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe. O tym jak silne może być działanie ochronne produktów bogatych w błonnik świadczą wyniki badania z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679552/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> W przypadku pacjentów, którym w trakcie radioterapii zalecono jedzenie produktów roślinnych o dużej zawartości błonnika toksyczność naświetlań była niższa nie tylko w trakcie leczenia, ale nawet i rok później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679552/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Na potwierdzenie korzyści wynikających ze spożycia błonnika mamy ponad sto lat badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak pokazują badania prospektywne, błonnik w spektakularnym stopniu obniża ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Odnotowano spadek „liczby zgonów w wyniku wszystkich rodzajów nowotworów i chorób układu krążenia razem wziętych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> oraz ograniczenie „zapadalności na choroby układu krążenia, udary mózgu, jak również raka jelita grubego, piersi i przełyku” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ponadto zaobserwowana zależność dawka-odpowiedź sugeruje, że, jeśli chodzi o profilaktykę zawałów serca, udarów mózgu, cukrzycy typu 2. i raka, im więcej błonnika tym lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Minimalna dzienna dawka błonnika wynosić powinna nie mniej niż 25-29 gramów, z zaznaczeniem, że przy wyższym spożyciu spodziewać się można dodatkowych korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przeciętny Amerykanin zjada jednak zaledwie 16 gramów błonnika dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Przez tysiąclecia ewoluowaliśmy wspólnie z naszymi bakteriami jelitowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Łączy nas z nimi swego rodzaju relacja symbiotyczna; polegamy na nich w kwestiach takich jak trawienie błonnika i wytwarzanie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, a nawet i niektórych witamin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie dotrzymujemy jednak naszej części umowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30746776/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nasze bakterie jelitowe potrzebują nawet do 100 gramów błonnika dziennie, a my dostarczamy im marne 16 gramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30746776/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o strategie przeciwdziałania temu problemowi powszechnego niedoboru błonnika, najprostszym rozwiązaniem jest promowanie spożycia nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.1111/1747-0080.12173" target="_blank" rel="noopener">Lo KK, Wong AH, Tam WW, Ho SC. Citation classics in the nutrition and dietetics literature: 50 frequently cited articles. Nutr Diet. 2016;73(4):356-68.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31120342/" target="_blank" rel="noopener">Shurney D, Pauly K. The Gut Microbiome and Food as Medicine: Healthy Microbiomes = Healthy Humans. Am J Health Promot. 2019;33(5):821-4.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30746776/" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Grady J, O&#8217;Connor EM, Shanahan F. Review article: dietary fibre in the era of microbiome science. Aliment Pharmacol Ther. 2019;49(5):506-15.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">Thorburn AN, Macia L, Mackay CR. Diet, metabolites, and &#8222;western-lifestyle&#8221; inflammatory diseases. Immunity. 2014;40(6):833-42.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31515473/" target="_blank" rel="noopener">Medawar E, Huhn S, Villringer A, Veronica Witte A. The effects of plant-based diets on the body and the brain: a systematic review. Transl Psychiatry. 2019;9(1):226.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679552/" target="_blank" rel="noopener">Wedlake L, Shaw C, McNair H, et al. Randomized controlled trial of dietary fiber for the prevention of radiation-induced gastrointestinal toxicity during pelvic radiotherapy. Am J Clin Nutr. 2017;106(3):849-57.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">Reynolds A, Mann J, Cummings J, Winter N, Mete E, Te Morenga L. Carbohydrate quality and human health: a series of systematic reviews and meta-analyses [correction appears in Lancet. 2019 Feb 2;393(10170):406]. Lancet. 2019;393(10170):434-45.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">Chassaing B, Vijay-Kumar M, Gewirtz AT. How diet can impact gut microbiota to promote or endanger health. Curr Opin Gastroenterol. 2017;33(6):417-21.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego/">Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego/">Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jun 2022 10:00:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1310</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic Blaszki miażdżycowe porównać można do objętych stanem zapalnym skupisk ropy. Jako dzieci mamy jeszcze zdrowe tętnice wieńcowe, jednak potem zachodnia dieta,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic/">Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic/">Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</h3>
<p>Blaszki miażdżycowe porównać można do objętych stanem zapalnym skupisk ropy. Jako dzieci mamy jeszcze zdrowe tętnice wieńcowe, jednak potem zachodnia dieta, tłuszcze nasycone, tłuszcze trans i cholesterol pokarmowy podnoszą nam poziom cholesterolu we krwi, który odkłada się w ścianach tętnic, wywołując reakcję zapalną. Z czasem złogi tłuszczowe zmieniają się w blaszki miażdżycowe. Jeśli któraś z nich pęknie, tworzy się zakrzep, który odcina dopływ krwi do pewnego obszaru mięśnia sercowego, a gdy umiera serce, umiera i człowiek.</p>
<p>Co jest przyczyną pękania blaszek miażdżycowych? W 2005 r. swoją hipotezę w tym zakresie przedstawili naukowcy z Uniwersytetu Stanu Michigan <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na podstawie wyników badań autopsyjnych zauważyli oni, że u osób, które zmarły w wyniku zawału serca pęknięte blaszki wypełnione są kryształami cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Możliwe zatem, że przesycenie blaszek cholesterolem prowadzi do jego krystalizacji (analogicznym procesem byłoby otrzymywanie cukierków z przesyconego roztworu cukru) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nietrudno sobie wyobrazić, że takie rosnące kryształy cholesterolu mogłyby w końcu przebić blaszkę miażdżycową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy przygotowali więc w probówce przesycony roztwór cholesterolu, żeby sprawdzić, czy w procesie krystalizacji zwiększa się jego objętość <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I rzeczywiście, w stałym stanie skupienia cholesterol ma większą objętość niż w stanie ciekłym, podobnie zresztą jak woda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Poniższe zdjęcie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> przedstawia kryształy cholesterolu „wylewające się” górą z probówki. Pod mikroskopem ich czubki przypominają ostre, poszarpane kolce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Badacze przykryli probówkę cienką błoną, a kryształy bez problemu się przez nią przebiły <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy cholesterol ulega krystalizacji, w ciągu zaledwie kilku minut jego objętość zwiększyć się może nawet o 45%, a ostre kryształy mogą przebić błonę blaszki miażdżycowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że krystalizacja cholesterolu prowadzić może do śmiertelnego w skutkach pękania blaszek miażdżycowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_krysztaly-cholesterolu.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-gtIf]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1313" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_krysztaly-cholesterolu-208x300.jpg" alt="zdjęcie_kryształy cholesterolu" width="167" height="241" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_krysztaly-cholesterolu-208x300.jpg 208w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_krysztaly-cholesterolu.jpg 358w" sizes="auto, (max-width: 167px) 100vw, 167px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-gtIf]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1314 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu-1024x270.jpg" alt="zdjęcie 1_kryształy cholesterolu" width="523" height="138" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu-1024x270.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu-300x79.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu-768x203.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu-1536x406.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie-1_krysztaly-cholesterolu.jpg 1583w" sizes="auto, (max-width: 523px) 100vw, 523px" /></a></p>
<p>Wyniki w probówce to jedno; a czy kryształy cholesterolu przebijające blaszki miażdżycowe widoczne są w badaniach autopsyjnych? Tak, wykryto je u pacjentów, którzy zmarli w wyniku zawału serca ‒ ostry zespół wieńcowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21122648" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Kryształy cholesterolu wydobywają się na zewnątrz zmian miażdżycowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21122648" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd przypuszczenie, że to właśnie kryształy są odpowiedzialne za pękanie blaszek miażdżycowych?</p>
<p>Wszyscy pacjenci, którzy zmarli w wyniku ostrego zawału serca mieli kryształy cholesterolu wystające ze zmian miażdżycowych; nie wykryto ich natomiast u osób z zaawansowaną miażdżycą, które zmarły z przyczyn niekardiologicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19327423" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego znaczące obniżenie poziomu cholesterolu, przy zastosowaniu diety lub leków, może ograniczyć ryzyko wystąpienia śmiertelnego zawału serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Usuwając część cholesterolu ze ścian tętnic, zmniejszamy prawdopodobieństwo wytworzenia się ostrych kryształów, które doprowadzić by mogły do pęknięcia blaszek miażdżycowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16250264" target="_blank" rel="noopener">G S Abela, K Aziz. Cholesterol crystals cause mechanical damage to biological membranes: a proposed mechanism of plaque rupture and erosion leading to arterial thrombosis. Clin Cardiol. 2005 Sep;28(9):413-20.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21122648" target="_blank" rel="noopener">G S Abela. Cholesterol crystals piercing the arterial plaque and intima trigger local and systemic inflammation. J Clin Lipidol. 2010 May-Jun;4(3):156-64.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19327423" target="_blank" rel="noopener">G S Abela, K Aziz, A Vedre, D R Pathak, J D Talbott, J Dejong. Effect of cholesterol crystals on plaques and intima in arteries of patients with acute coronary and cerebrovascular syndromes. Am J Cardiol. 2009 Apr 1;103(7):959-68.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">C B Esselstyn Jr, G Gendy, J Doyle, M Golubic, M Foizen. A way to reverse CAD? J Fam Pract. 2014 Jul;63(7):356-364b.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic/">Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/krysztaly-cholesterolu-moga-przebijac-sie-przez-wysciolke-naszych-tetnic/">Kryształy cholesterolu mogą przebijać się przez wyściółkę naszych tętnic</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najzdrowsza odmiana ziemniaków</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najzdrowsza-odmiana-ziemniakow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2022 10:00:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cytryny]]></category>
		<category><![CDATA[indeks glikemiczny]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[maliny]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[ocet]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1276</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najzdrowsza odmiana ziemniaków Wstęp: Jest to ostatni z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najzdrowsza odmiana ziemniaków</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków jest najlepszy.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/" target="_blank" rel="noopener">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a></p>
<p>Wysoki indeks glikemiczny ziemniaków może zwiększać ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone, że przyczyną jest tutaj przewlekła, nadmierna stymulacja komórek trzustki, odpowiedzialnych za produkcję insuliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W poprzednich dwóch artykułach ustaliliśmy, że indeks glikemiczny ziemniaków można obniżyć, czy to spożywając je na zimno, czy schładzając i ponownie je podgrzewając, czy też jedząc je w połączeniu z brokułami, sokiem z cytryny lub octem. Co jeszcze możemy zrobić?</p>
<p>Naturalne barwniki w owocach jagodowych mogą blokować trawienie skrobi i łagodzić szkodliwe działanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21329358/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak możemy wykorzystywać te właściwości na co dzień? Przykładowo: na kanapce rozsmarować można trochę świeżych malin, do płatków śniadaniowych dodać truskawki, a naleśniki posypać borówkami amerykańskimi. Nie oznacza to oczywiście, że ziemniaki powinniśmy jeść z dodatkiem, na przykład, jeżyn, ale skoro naturalne barwniki w owocach mogą hamować trawienie skrobi, może podobne działanie wykazywać będą kolorowe ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24577454/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Od białych ziemniaków lepszym wyborem będą nawet ziemniaki żółte <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24577454/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, jednak zdecydowanym faworytem są ziemniaki fioletowe; i to te, które fioletową mają nie tylko skórkę, ale i miąższ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27163964/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zachwycają już samym wyglądem, ich neonowy niebieski kolor jest naprawdę niesamowity, co widać na poniższym zdjęciu <a href="https://web.archive.org/web/20190116184850/https://www.flickr.com/photos/gazeronly/23254069046/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W dodatku mają też wyjątkowe właściwości zdrowotne; w mniejszym stopniu podnoszą poziom cukru i insuliny we krwi, nawet w porównaniu z ziemniakami żółtymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27163964/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że zamiana ziemniaków żółtych czy białych na fioletowe mogłaby nieść za sobą istotne korzyści w zakresie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27163964/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_ziemniaki-fioletowe.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-KtEV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-1279" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_ziemniaki-fioletowe-265x300.jpg" alt="zdjęcie_najzdrowsza odmiana ziemniaków" width="265" height="300" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_ziemniaki-fioletowe-265x300.jpg 265w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_ziemniaki-fioletowe.jpg 717w" sizes="auto, (max-width: 265px) 100vw, 265px" /></a></p>
<p>Skąd wiadomo, że to zasługa samych barwników, a nie innych różnic pomiędzy poszczególnymi rodzajami ziemniaków? W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27163964/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> grupie kontrolnej podawano owoce jagodowe w galaretce na bazie skrobi ziemniaczanej; niestety wiele to nie wyjaśniło, a doszły tylko dodatkowe zmienne. W probówce ekstrakty z fioletowych i czerwonych ziemniaków mogą blokować rozkład skrobi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24577454/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem dodatek barwników wyizolowanych z ziemniaków fioletowych <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0960308516300360" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> powinien zneutralizować szkodliwe działanie innych odmian <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I rzeczywiście, dzięki zastosowaniu tej metody udało się złagodzić skoki cukru i insuliny we krwi wywołane zjedzeniem ziemniaków żółtych <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tym sposobem nasz organizm nie musi nasilać produkcji insuliny, by przeciwdziałać nadmiarowi cukru, dzięki czemu nie kończymy potem ze stężeniem glukozy poniżej poziomu na czczo <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zamiast tego zmiany w poziomie cukru są bardziej łagodne, tak jak w przypadku produktów o niższym indeksie glikemicznym <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Według autorów badania na bazie ekstraktu z fioletowych ziemniaków powstać powinny suplementy diety, czy jakaś wymyślna żywność funkcjonalna <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak przecież tych prozdrowotnych związków dostarczyć sobie można jedząc po prostu fioletowe ziemniaki; jest to na pewno opcja bardziej opłacalna finansowo <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Barwniki zawarte we fioletowych ziemniakach wpływają również na stan zapalny <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Stowarzyszenie amerykańskiego przemysłu ziemniaczanego (<em>Potato Association of America</em>) przedstawia ziemniaki jako produkt o działaniu przeciwzapalnym <a href="https://pennstate.pure.elsevier.com/en/publications/potato-an-anti-inflammatory-food" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; pomija jednak fakt, że te właściwości mogą się ograniczać tylko do ziemniaków kolorowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z trzech grup; pierwsza grupa przez sześć tygodni jadła codziennie ziemniaki białe, druga ‒ żółte, trzecia ‒ fioletowe. Jak się okazało, w porównaniu z ziemniakami białymi ziemniaki fioletowe powiązano ze znacznie niższym poziomem markerów stanu zapalnego, zarówno białka C-reaktywnego, jak i interleukiny-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Spożycie kolorowych ziemniaków wpływa również na poziom stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W ciągu zaledwie kilku godzin od zjedzenia dużego ziemniaka fioletowego zdolność antyoksydacyjna naszej krwi wzrasta o 60%, co przekłada się na ograniczenie uszkodzeń DNA wywoływanych działaniem wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o aktywność antyoksydacyjną, ziemniaki żółte wypadają mniej więcej dwa razy lepiej niż białe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23039105/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nic nie przebije jednak ziemniaków fioletowych; mają one dwadzieścia razy więcej przeciwutleniaczy niż ziemniaki białe i dorównują w tym zakresie owocom jagodowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23039105/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Połówka ziemniaka fioletowego zawiera mniej więcej tyle samo polifenoli co pół szklanki borówek amerykańskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23039105/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Ziemniaki fioletowe mogą zdolność antyoksydacyjną naszej krwi zwiększać, natomiast skrobia ziemniaczana może ją zmniejszać, działając na nasz organizm prooksydacyjnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Gdy zjemy ziemniaka fioletowego zdolność antyoksydacyjna naszej krwi wzrasta przez kilka godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast skrobia ziemniaczana, pozbawiona jakichkolwiek barwników, działa dokładnie na odwrót i sytuację tylko pogarsza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tylko czy te zależności przekładają się na jakieś rzeczywiste skutki fizjologiczne?</p>
<p>Owszem, przekładają się. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29947011/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> uczestnikom przez dwa tygodnie podawano albo ziemniaki fioletowe albo białe. Jak się okazało, w przeciwieństwie do ziemniaków białych, ziemniaki fioletowe zmniejszyły sztywność tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29947011/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, co przełożyło się również na spadek ciśnienia krwi, nawet wśród uczestników przyjmujących leki na nadciśnienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oznacza to, że ziemniaki fioletowe mogą być skutecznym środkiem obniżającym ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A co z zawartymi w ziemniakach trującymi glikoalkaloidami <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814607006371" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Dawka toksyczna dla człowieka wynosi ok. 2-5 mg/kg masy ciała, a dawka śmiertelna ‒ 3-6 mg/kg masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17090106/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Średnia zawartość glikoalkaloidów w większości odmian ziemniaków wynosi poniżej 100 mg/kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15649828/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zatem dla przeciętnego Amerykanina o wadze mniej więcej 80 kg dawka toksyczna wynosi ok. 2-4 kg ziemniaków. Czym grozi zjedzenie takiej ilości? Możliwe objawy obejmują mdłości, wymioty i biegunkę; przedawkowanie ziemniaków łatwo można więc pomylić z zapaleniem żołądka i jelit, czy zatruciem pokarmowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15649828/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W przypadku niektórych osób problematyczna może być już dawka 1,25 mg/kg masy ciała, czy nawet 1 mg/kg masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15649828/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dla przeciętnego Amerykanina byłby to raptem niecały kilogram ziemniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1564109/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Co więcej, jeśli jemy ziemniaki na okrągło, glikoalkaloidy mogą zacząć odkładać się w naszym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15649828/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A co z osobami, które w ramach diety cud jedzą 1-2 kg ziemniaków dziennie? W ich przypadku jedynym sposobem na uniknięcie ryzyka zatrucia jest obieranie ziemniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17090106/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Usuwając skórkę, pozbywamy się bowiem niemal wszystkich glikoalkaloidów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17090106/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">Bidel Z, Teymoori F, Davari SJ, Nazarzadeh M. Potato consumption and risk of type 2 diabetes: A dose-response meta-analysis of cohort studies. Clin Nutr ESPEN. 2018;27:86-91.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21329358/" target="_blank" rel="noopener">Grussu D, Stewart D, McDougall GJ. Berry polyphenols inhibit α-amylase in vitro: identifying active components in rowanberry and raspberry. J Agric Food Chem. 2011;59(6):2324-31.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24577454/" target="_blank" rel="noopener">Ramdath DD, Padhi E, Hawke A, Sivaramalingam T, Tsao R. The glycemic index of pigmented potatoes is related to their polyphenol content. Food Funct. 2014;5(5):909-15.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27163964/" target="_blank" rel="noopener">Linderborg KM, Salo JE, Kalpio M, et al. Comparison of the postprandial effects of purple-fleshed and yellow-fleshed potatoes in healthy males with chemical characterization of the potato meals. Int J Food Sci Nutr. 2015;67(5):581-91.</a><br />
[5] <a href="https://web.archive.org/web/20190116184850/https://www.flickr.com/photos/gazeronly/23254069046/" target="_blank" rel="noopener">holiday moussaka by torbakhopper : purple and gold, potatoes. Flickr. November 24, 2015.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24577454/" target="_blank" rel="noopener">Ramdath DD, Padhi E, Hawke A, Sivaramalingam T, Tsao R. The glycemic index of pigmented potatoes is related to their polyphenol content. Food Funct. 2014;5(5):909-15.</a><br />
[7] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0960308516300360" target="_blank" rel="noopener">Extraction and purification of anthocyanins from purple-fleshed potato. Food Bioprod Process. 2016;99:136-46.</a><br />
[8] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">Anthocyanin-rich extract from purple potatoes decreases postprandial glycemic response and affects inflammation markers in healthy men. Food Chem. 2020;310:125797.</a><br />
[9] <a href="https://pennstate.pure.elsevier.com/en/publications/potato-an-anti-inflammatory-food" target="_blank" rel="noopener">Reddivari L, Wang T, Wu B, Li S. Potato: an anti-inflammatory food. Am J Potato Res. 2019;96(2):164-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">Kaspar KL, Park JS, Brown CR, Mathison BD, Navarre DA, Chew BP. Pigmented potato consumption alters oxidative stress and inflammatory damage in men. J Nutr. 2011;141(1):108-11.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23039105/" target="_blank" rel="noopener">Madiwale GP, Reddivari L, Stone M, Holm DG, Vanamala J. Combined effects of storage and processing on the bioactive compounds and pro-apoptotic properties of color-fleshed potatoes in human colon cancer cells. J Agric Food Chem. 2012;60(44):11088-96.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">Vinson JA, Demkosky CA, Navarre DA, Smyda MA. High-antioxidant potatoes: acute in vivo antioxidant source and hypotensive agent in humans after supplementation to hypertensive subjects. J Agric Food Chem. 2012;60(27):6749-54.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29947011/" target="_blank" rel="noopener">Tsang C, Smail NF, Almoosawi S, McDougall GJM, Al-Dujaili E a. S. Antioxidant rich potato improves arterial stiffness in healthy adults. Plant Foods Hum Nutr. 2018;73(3):203-8.</a><br />
[14] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814607006371" target="_blank" rel="noopener">Changes in glycoalkaloids content of potatoes destined for consumption. Food Chem. 2008;106(2):706-11.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17090106/" target="_blank" rel="noopener">Friedman M. Potato glycoalkaloids and metabolites: roles in the plant and in the diet. J Agric Food Chem. 2006;54(23):8655-81.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15649828/" target="_blank" rel="noopener">Mensinga TT, Sips AJAM, Rompelberg CJM, et al. Potato glycoalkaloids and adverse effects in humans: an ascending dose study. Regul Toxicol Pharmacol. 2005;41(1):66-72.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1564109/" target="_blank" rel="noopener">Hellenäs KE, Nyman A, Slanina P, Lööf L, Gabrielsson J. Determination of potato glycoalkaloids and their aglycone in blood serum by high-performance liquid chromatography. Application to pharmacokinetic studies in humans. J Chromatogr. 1992;573(1):69-78.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jun 2022 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[antocyjany]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[beta karoten]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[granat]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[maliny]]></category>
		<category><![CDATA[mango]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[selen]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[szynka]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[witaminy]]></category>
		<category><![CDATA[wszystkożercy]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1240</guid>

					<description><![CDATA[<p>Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie? „Badania interwencyjne nad wspieraniem zdrowego starzenia się wymagają odpowiednich metod pomiaru wyników, np. z zastosowaniem biomarkerów krwiopochodnych. Narzędzia takie powinny być oszczędne finansowo, powszechnie uznane...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</h3>
<p>„Badania interwencyjne nad wspieraniem zdrowego starzenia się wymagają odpowiednich metod pomiaru wyników, np. z zastosowaniem biomarkerów krwiopochodnych. Narzędzia takie powinny być oszczędne finansowo, powszechnie uznane i umożliwiać bezproblemowe pozyskiwanie danych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Potrzeba nam biomarkerów krwiopochodnych, które byłyby pomocne w ocenie ryzyka śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przykładowo: podwyższone stężenie białka C-reaktywnego we krwi może zwiększać ryzyko przedwczesnej śmierci o 42% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W prognozowaniu śmiertelności najpowszechniej stosowanym biomarkerem stanu zapalnego jest właśnie białko C-reaktywne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak podwyższony poziom innego markera, interleukiny 6 (IL-6), może zwiększać ryzyko przedwczesnej śmierci aż o 49% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy istnieją jakieś sposoby, by to stężenie obniżyć?</p>
<p>W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">poprzednim artykule</a> mówiliśmy o produktach żywieniowych, takich jak mięso i cukier, które przyczyniają się do rozwoju stanu zapalnego oraz o produktach takich jak orzechy, które reakcji zapalnej nie wywołują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z jedzeniem o działaniu przeciwzapalnym? Takim, które stan zapalny może łagodzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: zobaczmy, co się stanie, gdy do posiłku wysokutłuszczowego, o wysokim ładunku glikemicznym dodamy borówki amerykańskie. Ziemniaki, biały chleb, szynka, ser, masło i jeszcze więcej sera, plus jedna szklanka borówek, w porównaniu z takim samym posiłkiem, minus borówki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak się okazuje, w wyniku dodania owoców odnotowano znaczny spadek poposiłkowego poziomu IL-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A jak ze stanem zapalnym radzą sobie maliny? Kolejne badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>: uczestnicy żywili się jajkami, masłem, ziemniakami, białym pieczywem i kiełbasą. Badanych podzielono na dwie grupy: pierwsza grupa spożywała smoothie z dwóch szklanek mrożonych malin zmiksowanych z wodą, w drugiej grupie maliny zastąpiono równoważną dawką kalorii i węglowodanów, ale w postaci bananów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Banany nie poradziły sobie z prozapalnym działaniem mięsa, jajek, nabiału i przetworzonych węglowodanów; w ciągu czterech godzin poziom IL-6 wzrósł aż trzykrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Maliny natomiast wypadły świetnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dlaczego maliny okazały się skuteczne, a banany już nie? Może to kwestia przeciwutleniaczy?</p>
<p>Przeciwutleniacze w postaci suplementów poniosły sromotną klęskę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20399082/#:~:text=No%20significant%20differences%20were%20observed,mineral%20supplementation%20and%20placebo%20control.&amp;text=However%2C%20no%20significance%20was%20detected,%3A%20%2D0.135%20to%200.044)." target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przyjmowanie wyizolowanych witamin i minerałów o działaniu antyoksydacyjnym, takich jak witaminy C i E, beta karoten, czy selen, nie niesie za sobą żadnych korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20399082/#:~:text=No%20significant%20differences%20were%20observed,mineral%20supplementation%20and%20placebo%20control.&amp;text=However%2C%20no%20significance%20was%20detected,%3A%20%2D0.135%20to%200.044)." target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A może działanie przeciwzapalne jest zasługą barwników przeciwutleniających, które nadają owocom jagodowym taki żywy czerwony, niebieski, czy fioletowy kolor <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31669599/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Na to wygląda; hipoteza ta znalazła potwierdzenie w dziesiątkach randomizowanych badań kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31669599/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli chodzi o inne owoce, na uwagę zasługują granaty, bogate źródło barwników antocyjanowych. W zestawieniu sześciu badań wykazano, że owoce granatu z czasem mogą zmniejszać nasilenie stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147056/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A na ile skuteczne w walce ze stanem zapalnym są przyprawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32275313/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29546309/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> suplementacja ekstraktów z winogron i kurkumy nie wpłynęła w żaden sposób na reakcję zapalną, wywołaną wypiciem koktajlu mlecznego. Za to kurkuma w całości to już zupełnie inna historia: wystarczy łyżeczka sproszkowanego korzenia dziennie, a poziom IL-6 znacząco się obniża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31121255/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem w przypadku kurkumy kluczowe znaczenie ma przyjmowanie całej przyprawy, nie suplementów z wyizolowaną kurkuminą.</p>
<p>Poziom IL-6 obniżyć może również sproszkowany czosnek; dawka minimalna to ok. pół łyżeczki dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30949665/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tak samo skuteczny okazał się sproszkowany imbir, w ilości od pół do półtorej łyżeczki dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147845/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Istnieje jeszcze jeden sposób na radzenie sobie ze stanem zapalnym wywołanym przez niezdrowe posiłki: wykluczenie tego typu jedzenia z diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31452602" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. A może warto przerzucić się na odżywianie roślinne? Co zaskakujące w badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27405372/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> spadek w poziomie IL-6 wśród uczestników na diecie skupionej wokół produktów roślinnych nie osiągnął istotności statystycznej. Zawsze, gdy interwencja żywieniowa nie przynosi oczekiwanych rezultatów, musimy zadać sobie następujące pytanie: czym dokładnie żywili się uczestnicy? W badaniu przetestowano działanie diety śródziemnomorskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27405372/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Prawdą jest, że jest to sposób odżywiania w dużym stopniu roślinny, pytanie tylko, czy w stopniu wystarczającym…</p>
<p>Odpowiedzi szukać będziemy w słynnym badaniu New DIET autorstwa dr Turner-McGrievy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z pięciu grup; każdej grupie przydzielono inny rodzaj diety: wszystkożerną, wegańską, wegetariańską, pescowegetariańską albo semiwegetariańską (czyli, na przykład, ograniczającą spożycie czerwonego mięsa) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Podczas gdy weganie na kolację jedli, na przykład, czerwoną fasolę, z ryżem brązowym, pomidorami i pieczoną papryką, wegetarianom podawano dodatkowo porcję sera, pescowegetarianom ‒ trochę krewetek, a semiwegetarianom ‒ kiełbasę z indyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Jak ta dwumiesięczna interwencja żywieniowa wpłynęła na Dietary Inflammatory Index uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Dietary Inflammatory Index to wskaźnik pozwalający ocenić, na ile dana dieta wykazuje działanie prozapalne. Wynik ujemny oznacza, że dany sposób odżywiania działa przeciwzapalnie; oceniana dieta jest tym lepsza, im większa jest liczba punktów poniżej zera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Natomiast wynik dodatni oznacza, że dany sposób odżywiania działa prozapalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie, przed rozpoczęciem badania wszyscy uczestnicy mieli wynik dodatni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W sumie nic dziwnego, odżywiali się w końcu w sposób typowy dla przeciętnego Amerykanina, a choroby związane ze stanem zapalnym to w USA chleb powszedni. Jednak gdy uczestnicy zaczęli odżywiać się roślinnie, ich liczba punktów spadła poniżej zera ‒ ich dieta z prozapalnej zmieniła się w przeciwzapalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. I to nie tylko w przypadku grupy wegańskiej; zmianę tę zaobserwowano również wśród badanych, którzy wykluczyli z diety tylko mięso, albo wszystkie rodzaje mięsa z wyjątkiem ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Bezskuteczna okazała się natomiast sama zamiana mięsa czerwonego na drób, czy samo ograniczenie spożycia mięsa; w grupie semiwegetariańskiej dieta uczestników w dalszym ciągu działała prozapalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-s9iP]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1244 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne.jpg" alt="wykres_jedzenie przeciwzapalne" width="342" height="409" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne.jpg 679w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne-251x300.jpg 251w" sizes="auto, (max-width: 342px) 100vw, 342px" /></a></p>
<p>Należy zaznaczyć, że nie wszystkie produkty roślinne mają właściwości przeciwzapalne. Zwiększone spożycie produktów takich jak soki owocowe, biały chleb, ziemniaki, słodzone napoje gazowane i słodycze przynieść może efekt wręcz odwrotny: przyczynić się do nasilenia stanu zapalnego <a href="https://academic.oup.com/jn/article/149/4/676/5423556" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Za to zdrowa dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych nie dość, że wiąże się ze znaczącym spadkiem poziomu Lp(a) (co jeszcze do niedawna uważane było za niemożliwe do osiągnięcia przy zastosowaniu samej diety), to jeszcze pozwala obniżyć stężenie cholesterolu LDL, w tym najbardziej szkodliwych małych gęstych cząsteczek LDL (sdLDL) <a href="https://academic.oup.com/jn/article/149/4/676/5423556" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Co więcej w badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> odżywianie roślinne niemal u wszystkich uczestników zaskutkowało zmniejszeniem markerów stanu zapalnego: 30-procentowy spadek w poziomie białka C-reaktywnego i 20-procentowy spadek w poziomie IL-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Może wcześniejsze badania, nad dietą w dużej mierze roślinną, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, ponieważ niewystarczająca była przewaga produktów roślinnych nad zwierzęcymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zatem wygląda na to, że najrozsądniejszą strategią walki ze stanem zapalnym jest całkowite wykluczenie z diety żywności pochodzenia zwierzęcego i produktów przetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">Barron E, Lara J, White M, Mathers JC. Blood-borne biomarkers of mortality risk: systematic review of cohort studies. PLoS One. 2015;10(6):e0127550.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">Li H, Liu W, Xie J. Circulating interleukin-6 levels and cardiovascular and all-cause mortality in the elderly population: A meta-analysis. Arch Gerontol Geriatr. 2017;73:257-62.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">Emerson SR, Kurti SP, Harms CA, et al. Magnitude and timing of the postprandial inflammatory response to a high-fat meal in healthy adults: a systematic review. Adv Nutr. 2017;8(2):213-25.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">Sobolev AP, Ciampa A, Ingallina C, et al. Blueberry-based meals for obese patients with metabolic syndrome: a multidisciplinary metabolomic pilot study. Metabolites. 2019;9(7):E138.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">Schell J, Betts NM, Lyons TJ, Basu A. Raspberries improve postprandial glucose and acute and chronic inflammation in adults with type 2 diabetes. Ann Nutr Metab. 2019;74(2):165-74.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20399082/#:~:text=No%20significant%20differences%20were%20observed,mineral%20supplementation%20and%20placebo%20control.&amp;text=However%2C%20no%20significance%20was%20detected,%3A%20%2D0.135%20to%200.044)." target="_blank" rel="noopener">Sun CH, Li Y, Zhang YB, Wang F, Zhou XL, Wang F. The effect of vitamin-mineral supplementation on CRP and IL-6: a systemic review and meta-analysis of randomised controlled trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2011 Aug;21(8):576-83. doi: 10.1016/j.numecd.2009.12.014. Epub 2010 Apr 17. PMID: 20399082.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31669599/" target="_blank" rel="noopener">Fallah AA, Sarmast E, Fatehi P, Jafari T. Impact of dietary anthocyanins on systemic and vascular inflammation: Systematic review and meta-analysis on randomised clinical trials. Food Chem Toxicol. 2020;135:110922.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147056/" target="_blank" rel="noopener">Wang P, Zhang Q, Hou H, et al. The effects of pomegranate supplementation on biomarkers of inflammation and endothelial dysfunction: A meta-analysis and systematic review. Complement Ther Med. 2020;49:102358.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32275313/" target="_blank" rel="noopener">Basu A. Spices in meals: a novel approach to cool down inflammation. J Nutr. 2020;150(6):1348-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29546309/" target="_blank" rel="noopener">Vors C, Couillard C, Paradis M-E, et al. Supplementation with resveratrol and curcumin does not affect the inflammatory response to a high-fat meal in older adults with abdominal obesity: a randomized, placebo-controlled crossover trial. J Nutr. 2018;148(3):379-88.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31121255/" target="_blank" rel="noopener">White CM, Pasupuleti V, Roman YM, Li Y, Hernandez AV. Oral turmeric/curcumin effects on inflammatory markers in chronic inflammatory diseases: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Pharmacol Res. 2019;146:104280.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30949665/" target="_blank" rel="noopener">Darooghegi Mofrad M, Milajerdi A, Koohdani F, Surkan PJ, Azadbakht L. Garlic supplementation reduces circulating c-reactive protein, tumor necrosis factor, and interleukin-6 in adults: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. J Nutr. 2019;149(4):605-18.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147845/" target="_blank" rel="noopener">Jalali M, Mahmoodi M, Moosavian SP, et al. The effects of ginger supplementation on markers of inflammatory and oxidative stress: A systematic review and meta-analysis of clinical trials. Phytother Res. 2020;34(8):1723-33.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31452602" target="_blank" rel="noopener">O’Hara C, Ojo B, Emerson SR, et al. Acute freeze-dried mango consumption with a high-fat meal has minimal effects on postprandial metabolism, inflammation and antioxidant enzymes. Nutr Metab Insights. 2019;12:1178638819869946.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27405372/" target="_blank" rel="noopener">Eichelmann F, Schwingshackl L, Fedirko V, Aleksandrova K. Effect of plant-based diets on obesity-related inflammatory profiles: a systematic review and meta-analysis of intervention trials. Obes Rev. 2016;17(11):1067-79.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">Turner-McGrievy GM, Wirth MD, Shivappa N, et al. Randomization to plant-based dietary approaches leads to larger short-term improvements in Dietary Inflammatory Index scores and macronutrient intake compared with diets that contain meat. Nutr Res. 2015;35(2):97-106.</a><br />
[17] <a href="https://academic.oup.com/jn/article/149/4/676/5423556" target="_blank" rel="noopener">Baden MY, Satija A, Hu FB, Huang T. Change in plant-based diet quality is associated with changes in plasma adiposity-associated biomarker concentrations in women. J Nutr. 2019;149(4):676-86.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">Najjar RS, Moore CE, Montgomery BD. Consumption of a defined, plant-based diet reduces lipoprotein(A), inflammation, and other atherogenic lipoproteins and particles within 4 weeks. Clin Cardiol. 2018;41(8):1062-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jun 2022 10:00:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1228</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Wstęp: Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Jakie jedzenie pozwala stan zapalny złagodzić? Dlaczego to takie ważne? Odpowiedzi na te pytania poznamy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</h3>
<p><em>Wstęp: Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Jakie jedzenie pozwala stan zapalny złagodzić? Dlaczego to takie ważne? Odpowiedzi na te pytania poznamy w tym i następnym artykule.</em></p>
<p>Nadmierny stan zapalny może odgrywać rolę w rozwoju naszych najbardziej powszechnych przyczyn śmierci i niepełnosprawności, w tym cukrzycy typu 2., otyłości, czy chorób serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co leży u podłoża tych zgubnych w skutkach procesów zapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Często słyszy się o prozapalnym działaniu diety wysokotłuszczowej; niewykluczone jednak, że problem ten „nie ogranicza się do spożycia przewlekłego . Do rozwoju stanu zapalnego przyczyniać się może każdy pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Gdy zjadamy niezdrowy posiłek nasze markery stanu zapalnego, w tym interleukina 6 (IL-6), w ciągu zaledwie sześciu godzin wzrastają aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak wynika z większości badań, już jednorazowe spożycie dużej ilości tłuszczu skutkuje zwiększeniem poziomu IL-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak przetestowane tutaj posiłki pełne były nie tylko mięsa, jajek, nabiału i oleju, ale również niezdrowych węglowodanów przetworzonych, typu biała mąka, czy cukry dodane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Spożycie samego tłuszczu w postaci masła, bez dodatku węglowodanów, w ciągu kilku godzin nasila stan zapalny, co oznacza, że tłuszcze dodane wykazują działanie prozapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak taką samą reakcję zaobserwować można po spożyciu samego cukru, bez dodatku tłuszczu, co oznacza, że prozapalnie działają również dodane cukry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dlaczego reakcje zapalne po niezdrowych posiłkach powinny być dla nas powodem do niepokoju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Ponieważ w niejednym badaniu naukowym wykazano, że przewlekły stan zapalny o niewielkim nasileniu leży u podłoża wielu wysoce śmiertelnych chorób, a dieta może ten stan zapalny albo nasilać albo łagodzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> widać, że stężenie IL-6 wzrosło do ok. 3 pg/ml. Notoryczne podnoszenie IL-6 do tego poziomu wiąże się z dwa razy wyższym ryzykiem śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335721/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Istnienia tego związku dowiedziono we wszystkich dziewięciu badaniach zestawionych w metaanalizie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Przyczyną jest tutaj prawdopodobnie fakt, że podwyższony poziom IL-6 wiąże się ze zwiększeniem ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca, zabójcy ludzkości nr 1; korelacja jest mniej więcej tak samo silna, jak w przypadku innych powszechnie uznanych czynników ryzyka, np. wysokiego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18399716/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-oqJl]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1231 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg" alt="wykres_jedzenie prozapalne" width="367" height="283" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg 792w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny-300x232.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny-768x593.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 367px) 100vw, 367px" /></a></p>
<p>Należy zaznaczyć, że jedzenie wysokotłuszczowe nie jest równoznaczne z jedzeniem prozapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W metaanalizie kilkunastu badań wykazano, że nieprzetworzone produkty roślinne, np. orzechy, nie podnoszą markerów stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet w dawce kilku garści dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26080804/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; mało tego, mogą one wręcz działać ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Połówka awokado jako dodatek do burgera wołowego może częściowo zneutralizować reakcję zapalną wywołaną spożyciem mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Mięso działa prozapalnie, niezależnie od zawartości tłuszczu. W niektórych publikacjach naukowych utrzymuje się, co prawda, że spożycie mięsa dziko żyjących zwierząt, czyli najchudszego z możliwych, pozwala markery stanu zapalnego obniżyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29672133/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; to prawda, ale tylko jeśli punktem odniesienia jest mięso ze sklepu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mięso o bardzo wysokiej zawartości tłuszczu podnosi poziom nie tylko IL-6, ale również czynnika martwicy nowotworów oraz białka C-reaktywnego ‒ wyraźna reakcja zapalna, i to w ciągu zaledwie kilku godzin od spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A co jeśli tłuste mięso zastąpić stekiem z kangura, o bardzo niskiej zawartości tłuszczu, mniej więcej takiej samej jak w mięsie jelenia czy łosia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? To samo: wyraźna reakcja zapalna w ciągu zaledwie kilku godzin od spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mięso dzikich zwierząt jest oczywiście mniej szkodliwe niż zwykłe mięso ze sklepu, nie zmienia to jednak faktu, że działa prozapalnie: zwiększa markery stanu zapalnego w ciągu raptem kilku godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/" target="_blank" rel="noopener">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">Emerson SR, Kurti SP, Harms CA, et al. Magnitude and timing of the postprandial inflammatory response to a high-fat meal in healthy adults: a systematic review. Adv Nutr. 2017;8(2):213-25.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">Deopurkar R, Ghanim H, Friedman J, et al. Differential effects of cream, glucose, and orange juice on inflammation, endotoxin, and the expression of Toll-like receptor-4 and suppressor of cytokine signaling-3. Diabetes Care. 2010;33(5):991-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335721/" target="_blank" rel="noopener">Harris TB, Ferrucci L, Tracy RP, et al. Associations of elevated interleukin-6 and C-reactive protein levels with mortality in the elderly. Am J Med. 1999;106(5):506-12.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">Li H, Liu W, Xie J. Circulating interleukin-6 levels and cardiovascular and all-cause mortality in the elderly population: A meta-analysis. Arch Gerontol Geriatr. 2017;73:257-62.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18399716/" target="_blank" rel="noopener">Danesh J, Kaptoge S, Mann AG, et al. Long-term interleukin-6 levels and subsequent risk of coronary heart disease: two new prospective studies and a systematic review. PLoS Med. 2008;5(4):e78.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">Neale EP, Tapsell LC, Guan V, Batterham MJ. The effect of nut consumption on markers of inflammation and endothelial function: a systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. BMJ Open. 2017;7(11):e016863.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26080804/" target="_blank" rel="noopener">Chen C-YO, Holbrook M, Duess M-A, et al. Effect of almond consumption on vascular function in patients with coronary artery disease: a randomized, controlled, cross-over trial. Nutr J. 2015;14:61.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">Li Z, Wong A, Henning SM, et al. Hass avocado modulates postprandial vascular reactivity and postprandial inflammatory responses to a hamburger meal in healthy volunteers. Food Funct. 2013;4(3):384-91.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29672133/" target="_blank" rel="noopener">Haskins CP, Henderson G, Champ CE. Meat, eggs, full-fat dairy, and nutritional boogeymen: Does the way in which animals are raised affect health differently in humans? Crit Rev Food Sci Nutr. 2019;59(17):2709-19.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">Arya F, Egger S, Colquhoun D, Sullivan D, Pal S, Egger G. Differences in postprandial inflammatory responses to a “modern” v. traditional meat meal: a preliminary study. Br J Nutr. 2010;104(5):724-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Owoce granatu: naturalne lekarstwo na reumatoidalne zapalenie stawów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/owoce-granatu-naturalne-lekarstwo-na-reumatoidalne-zapalenie-stawow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=owoce-granatu-naturalne-lekarstwo-na-reumatoidalne-zapalenie-stawow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jun 2022 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[granat]]></category>
		<category><![CDATA[impotencja]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przewlekła obturacyjna choroba płuc COPD]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[reumatoidalne zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[rozedma płuc]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1213</guid>

					<description><![CDATA[<p>Owoce granatu: naturalne lekarstwo na reumatoidalne zapalenie stawów Przełomowa w historii USA sprawa POM Wonderful (producent soku z granatu) vs. Federalna Komisja ds. Handlu trafiła aż do amerykańskiego Sądu Apelacyjnego,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/owoce-granatu-naturalne-lekarstwo-na-reumatoidalne-zapalenie-stawow/">Owoce granatu: naturalne lekarstwo na reumatoidalne zapalenie stawów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/owoce-granatu-naturalne-lekarstwo-na-reumatoidalne-zapalenie-stawow/">Owoce granatu: naturalne lekarstwo na reumatoidalne zapalenie stawów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Owoce granatu: naturalne lekarstwo na reumatoidalne zapalenie stawów</h3>
<p>Przełomowa w historii USA sprawa POM Wonderful (producent soku z granatu) vs. Federalna Komisja ds. Handlu trafiła aż do amerykańskiego Sądu Apelacyjnego, po czym została odrzucona przez amerykański Sąd Najwyższy <a href="https://www.ftc.gov/system/files/documents/cases/pom_dc_circuit1_0.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Sędziowie orzekli, że wiele reklam POM Wonderful zawiera mylące lub nieprawdziwe informacje na temat badań naukowych, które, wykazywać miały, rzekomo, że produkty na bazie granatu mogą być pomocne w leczeniu wielu licznych schorzeń, w tym chorób serca, raka prostaty, czy zaburzeń erekcji, a pierwsza poprawka nie chroni zwodniczych treści reklamowych, które wprowadzają konsumentów w błąd <a href="https://www.ftc.gov/system/files/documents/cases/pom_dc_circuit1_0.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ku niezadowoleniu właścicieli-miliarderów <a href="https://www.forbes.com/sites/chloesorvino/2016/05/02/the-verdict-pom-wonderful-misled-its-customers-a-blow-to-its-billionaire-owners/?sh=20221acf4b94" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> Sąd orzekł, że na potwierdzenie prawdziwości swoich twierdzeń w zakresie leczenia i profilaktyki chorób potrzebować będą przynajmniej jednego randomizowanego badania klinicznego <a href="https://www.nutritionletter.tufts.edu/todays-newsbites/court-mostly-backs-ftc-vs-pomegranate-claims/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Przeszukując literaturę medyczną pod kątem ogólnych właściwości prozdrowotnych granatu, natrafić można na tego typu publikacje: przegląd w zakresie „leczniczych właściwości granatu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33467822/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak jeśli dokładnie się mu przyjrzeć, okazuje się, że przeanalizowano tutaj badania w stylu „skuteczność ekstraktu z liści granatu w przeciwdziałaniu otyłości u myszy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33467822/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po pierwsze, kto je liście granatu? Po drugie, myszy to nie ludzie. Tak na marginesie: przyczyną otyłości u myszy była tutaj dieta wysokotłuszczowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33467822/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Może wystarczyłoby po prostu nie dawać im tyle smalcu?</p>
<p>Czy spożycie owoców granatu ma wpływ na masę ciała u ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30882964/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Jak pokazują randomizowane, kontrolowane badania kliniczne (czyli badania z udziałem ludzi), wśród osób spożywających granaty nie odnotowuje się żadnych znaczących zmian w parametrach takich jak masa ciała, BMI, ilość tłuszczu brzusznego, czy nawet procent tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30882964/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A co z profilaktyką i leczeniem chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25611333/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? W przeglądzie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25611333/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> naukowcy przeanalizowali 25 badań klinicznych z uwzględnieniem czynników takich jak cholesterol, ciśnienie krwi, funkcja tętnic, rozwój blaszki miażdżycowej i czynność płytek krwi. Niestety istotnych korzyści nie wykazano nawet w najlepszych badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25611333/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17568759/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> sok z granatu przetestowano pod kątem leczenia zaburzeń erekcji. Kolejna porażka, mimo że sponsorem było tutaj POM Wonderful <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17568759/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Owoce granatu nie poprawiły też markerów cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28985741/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> i okazały się bezskuteczne w leczeniu przewlekłych obturacyjnych chorób płuc, takich jak rozedma płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16278692/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Naukowcy pokładali nadzieję w aktywności antyoksydacyjnej soku z granatu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16278692/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Problem polega na tym, że jej istnienia dowiedziono tylko w badaniach in vitro (czyli w probówce lub na szalce Petriego) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16278692/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Opublikowana w 2020 r. metaanaliza jedenastu randomizowanych badań kontrolowanych nie wykazała, by spożycie granatów miało się wiązać ze zwiększeniem zdolności antyoksydacyjnej krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31987244/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jedne z najsilniejszych przeciwutleniaczy nie są bowiem przyswajane przez ludzki organizm <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309440/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nic więc dziwnego, że suplementacja granatu nie wywarła żadnego wpływu na stres oksydacyjny w próbkach tkanek pobranych od pacjentów z rakiem prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23985577/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak tym co interesuje nas najbardziej nie jest wpływ tego owocu na stres oksydacyjny, tylko na sam nowotwór.</p>
<p>Uważa się, że najbardziej solidne dowody na potwierdzenie działania przeciwnowotworowego granatu pochodzą z badań nad rakiem prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26180600/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Niestety obiecujące wyniki wstępne nie znalazły potwierdzenia w badaniach kontrolowanych placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28440320/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przykładowo: w randomizowanym, kontrolowanym badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24069070/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> wykazano, że codzienne spożycie granatu nie ma żadnego wpływu na poziom PSA, markera progresji nowotworu. Wyniki te potwierdzono w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26169045/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>: randomizowanym, podwójnie zaślepionym i kontrolowanym placebo; granat okazał się bezskuteczny w hamowaniu progresji raka prostaty.</p>
<p>Naukowcy ponownie pokładali tutaj nadzieję w aktywności antyoksydacyjnej soku z granatu, ale, jak już ustaliliśmy, jej istnienia dowiedziono tylko w badaniach in vitro <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26169045/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jeśli chodzi o badania z udziałem ludzi, zgodnie z wynikami opublikowanej w 2016 r. metaanalizy pięciu randomizowanych badań kontrolowanych, sok z granatu nie wywiera istotnego wpływu na poziom białka C-reaktywnego, jednego z głównych markerów stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26922037/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jednak jak widzimy na poniższym wykresie forest plot <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26922037/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, we wszystkich pięciu badaniach stężenie białka C-reaktywnego wykazywało tendencję spadkową, a wszystkie dane razem wzięte były bliskie osiągnięcia istotności statystycznej. I rzeczywiście, w opublikowanej w 2020 r. zaktualizowanej metaanalizie, opartej na siedmiu badaniach, różnice w poziomie białka C-reaktywnego osiągnęły istotność statystyczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147056/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Co więcej, odnotowano tutaj znaczący spadek jeszcze dwóch innych markerów stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147056/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/forest-plot-.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-nWMM]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1217 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/forest-plot-.jpg" alt="wykres_granat na rzs" width="393" height="332" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/forest-plot-.jpg 470w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/forest-plot--300x253.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 393px) 100vw, 393px" /></a></p>
<p>No proszę, może picie soku z granatu to dobry sposób na choroby zapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28867799/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>? Co na to badania naukowe?</p>
<p>Choroba zwyrodnieniowa stawów przejawia się degeneracją chrząstki amortyzującej, najczęściej w stawie kolanowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804926/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W badaniu z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16140882/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a> próbki chrząstki stawowej dotkniętej chorobą zwyrodnieniową poddano działaniu ekstraktu z granatu. Jak się okazało, owoc ten wpływa na chrząstkę stawową ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16140882/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Rozległość procesu rozkładu chrząstki sprzed rozpoczęcia eksperymentu uległa potrojeniu w wyniku działania stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16140882/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wystarczyło jednak dodać trochę ekstraktu z granatu, a sytuacja zaczęła się uspokajać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16140882/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Z tym że mowa tu o efektach na szalce Petriego. Skąd pewność, że gdy jemy owoce granatu, ich składniki aktywne rzeczywiście przedostają się do krwiobiegu, by ostatecznie dotrzeć do naszych stawów? W badaniu z 2017 r. wykazano, że związki działające ochronnie na chrząstkę stawową są biodostępne (przynajmniej dla organizmu królika) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18554383/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>, co oznacza, że granat stanowić może bezpieczne i nietoksyczne lekarstwo na chorobę zwyrodnieniową stawów, które, w przeciwieństwie do leków stosowanych obecnie, nie wywołuje żadnych przykrych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27103912/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Pytanie tylko, czy jest skuteczne…</p>
<p>Badania kliniczne są w toku, jednak na wiele pytań odpowiedzieć możemy już teraz. W 2016 r. opublikowano pierwsze i, jak do tej pory jedyne, badanie nad sokiem z granatu w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804926/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie było to badanie kontrolowane placebo, uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup: pierwszej grupie podawano sok z granatu, drugiej nie podawano nic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804926/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wśród osób pijących sok odnotowano złagodzenie sztywności stawów i poprawę sprawności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804926/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Efekty były jednak niewiele lepsze niż w drugiej grupie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804926/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Trochę szkoda…</p>
<p>Ale może jeszcze nie wszystko stracone? Badanie z 2008 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18490140/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>: spożycie ekstraktu z granatu hamuje powstawanie uszkodzeń spowodowanych reumatoidalnym zapaleniem stawów. A nie, już nieważne, to tylko kolejne badanie na myszach z inicjatywy POM Wonderful: wywoływanie uszkodzeń stawów u zwierząt laboratoryjnych jako model reumatoidalnego zapalenia stawów? Litości!</p>
<p>A co badaniem z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21910371/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>? Było to badanie otwarte, więc uczestnicy wiedzieli, co im podawano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21910371/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Osiem osób cierpiących na aktywną postać reumatoidalnego zapalenia stawów codziennie przyjmowało ekstrakt z granatu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21910371/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Wśród sześciu badanych, którzy nie porzucili kuracji zaobserwowano złagodzenie bólu stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21910371/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Jednak, jak przekonaliśmy się na przykładzie badania nad chorobą zwyrodnieniową stawów, bez grupy kontrolnej ciężko jest stwierdzić, na ile, i czy w ogóle, poprawa stanu zdrowia badanych była zasługą samego leczenia.</p>
<p>No w końcu! Jakieś światełko w tunelu: randomizowane, podwójnie zaślepione badanie kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27577177/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Czas najwyższy! Połowa uczestników nieświadomie przyjmowała ekstrakt z granatu, druga połowa ‒ kapsułki z cukrem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27577177/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. W porównaniu z grupą placebo w grupie interwencyjnej odnotowano znaczącą poprawę w zakresie liczby opuchniętych i obolałych stawów, intensywności bólu, stopnia aktywności choroby, wyników kwestionariusza oceny stanu zdrowia, jak również sztywności stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27577177/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Wygląda na to, że osoby cierpiące na reumatoidalne zapalenie stawów zdecydowanie powinny włączyć do swojej diety granaty. A dlaczego nie owoce w kapsułkach? Przecież w tym badaniu poprawę odnotowano w wyniku zastosowania ekstraktu z granatu, nie owoców w całości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27577177/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Mimo wszystko lepiej pozostać przy granatach w postaci nieprzetworzonej; jednym z powodów jest fakt, że większość suplementów na bazie granatu w ogóle tego owocu nie zawiera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815026/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. W badaniu z 2009 r. <a href="https://linkinghub.elsevier.com/retrieve/pii/S1756464609000358" target="_blank" rel="noopener">[28]</a> skład zgodny z deklaracjami producentów miało tylko 6 z 19 przebadanych preparatów.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://www.ftc.gov/system/files/documents/cases/pom_dc_circuit1_0.pdf" target="_blank" rel="noopener">POM Wonderful, LLC v. Federal Trade Commission, 777 F.3d 478 (D.C. Cir. 2015)</a><br />
[2] <a href="https://www.forbes.com/sites/chloesorvino/2016/05/02/the-verdict-pom-wonderful-misled-its-customers-a-blow-to-its-billionaire-owners/?sh=20221acf4b94" target="_blank" rel="noopener">Sorvino C. The Verdict: POM Wonderful Misled Its Customers, A Blow To Its Billionaire Owners. Forbes. May 2, 2016.</a><br />
[3] <a href="https://www.nutritionletter.tufts.edu/todays-newsbites/court-mostly-backs-ftc-vs-pomegranate-claims/" target="_blank" rel="noopener">Court Mostly Backs FTC vs. Pomegranate Claims. Tufts Health &amp; Nutrition Letter. March 11, 2015.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33467822/" target="_blank" rel="noopener">Viuda-Martos M, Fernández-López J, Pérez-Álvarez JA. Pomegranate and its many functional components as related to human health: a review. Compr Rev Food Sci Food Saf. 2010;9(6):635-54.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30882964/" target="_blank" rel="noopener">Gheflati A, Mohammadi M, Ramezani-Jolfaie N, Heidari Z, Salehi-Abargouei A, Nadjarzadeh A. Does pomegranate consumption affect weight and body composition? A systematic review and meta-analysis of randomized controlled clinical trials. Phytother Res. 2019;33(5):1277-88.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25611333/" target="_blank" rel="noopener">Vlachojannis C, Erne P, Schoenenberger AW, Chrubasik-Hausmann S. A critical evaluation of the clinical evidence for pomegranate preparations in the prevention and treatment of cardiovascular diseases. Phytother Res. 2015;29(4):501-8.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17568759/" target="_blank" rel="noopener">Forest CP, Padma-Nathan H, Liker HR. Efficacy and safety of pomegranate juice on improvement of erectile dysfunction in male patients with mild to moderate erectile dysfunction: a randomized, placebo-controlled, double-blind, crossover study. Int J Impot Res. 2007;19(6):564-7.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28985741/" target="_blank" rel="noopener">Huang H, Liao D, Chen G, Chen H, Zhu Y. Lack of efficacy of pomegranate supplementation for glucose management, insulin levels and sensitivity: evidence from a systematic review and meta-analysis. Nutr J. 2017;16(1):67.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16278692/" target="_blank" rel="noopener">Cerdá B, Soto C, Albaladejo MD, et al. Pomegranate juice supplementation in chronic obstructive pulmonary disease: a 5-week randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Eur J Clin Nutr. 2006;60(2):245-53.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31987244/" target="_blank" rel="noopener">Morvaridzadeh M, Sepidarkish M, Daneshzad E, Akbari A, Mobini GR, Heshmati J. The effect of pomegranate on oxidative stress parameters: A systematic review and meta-analysis. Complement Ther Med. 2020;48:102252.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309440/" target="_blank" rel="noopener">Cerdá B, Espín JC, Parra S, Martínez P, Tomás-Barberán FA. The potent in vitro antioxidant ellagitannins from pomegranate juice are metabolised into bioavailable but poor antioxidant hydroxy-6H-dibenzopyran-6-one derivatives by the colonic microflora of healthy humans. Eur J Nutr. 2004;43(4):205-20.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23985577/" target="_blank" rel="noopener">Freedland SJ, Carducci M, Kroeger N, et al. A double-blind, randomized, neoadjuvant study of the tissue effects of POMx pills in men with prostate cancer before radical prostatectomy. Cancer Prev Res (Phila). 2013;6(10):1120-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26180600/" target="_blank" rel="noopener">Turrini E, Ferruzzi L, Fimognari C. Potential effects of pomegranate polyphenols in cancer prevention and therapy. Oxid Med Cell Longev. 2015;2015:938475.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28440320/" target="_blank" rel="noopener">Paller CJ, Pantuck A, Carducci MA. A review of pomegranate in prostate cancer. Prostate Cancer Prostatic Dis. 2017;20(3):265-70.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24069070/" target="_blank" rel="noopener">Stenner-Liewen F, Liewen H, Cathomas R, et al. Daily pomegranate intake has no impact on psa levels in patients with advanced prostate cancer &#8211; results of a phase iib randomized controlled trial. J Cancer. 2013;4(7):597-605.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26169045/" target="_blank" rel="noopener">Pantuck AJ, Pettaway CA, Dreicer R, et al. A randomized, double-blind, placebo-controlled study of the effects of pomegranate extract on rising PSA levels in men following primary therapy for prostate cancer. Prostate Cancer Prostatic Dis. 2015;18(3):242-8.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26922037/" target="_blank" rel="noopener">Sahebkar A, Gurban C, Serban A, Andrica F, Serban M-C. Effects of supplementation with pomegranate juice on plasma C-reactive protein concentrations: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Phytomedicine. 2016;23(11):1095-102.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147056/" target="_blank" rel="noopener">Wang P, Zhang Q, Hou H, et al. The effects of pomegranate supplementation on biomarkers of inflammation and endothelial dysfunction: A meta-analysis and systematic review. Complement Ther Med. 2020;49:102358.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28867799/" target="_blank" rel="noopener">Danesi F, Ferguson LR. Could pomegranate juice help in the control of inflammatory diseases? Nutrients. 2017;9(9):E958.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804926/" target="_blank" rel="noopener">Ghoochani N, Karandish M, Mowla K, Haghighizadeh MH, Jalali MT. The effect of pomegranate juice on clinical signs, matrix metalloproteinases and antioxidant status in patients with knee osteoarthritis. J Sci Food Agric. 2016;96(13):4377-81.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16140882/" target="_blank" rel="noopener">Ahmed S, Wang N, Hafeez BB, Cheruvu VK, Haqqi TM. Punica granatum L. extract inhibits IL-1beta-induced expression of matrix metalloproteinases by inhibiting the activation of MAP kinases and NF-kappaB in human chondrocytes in vitro. J Nutr. 2005;135(9):2096-102.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18554383/" target="_blank" rel="noopener">Shukla M, Gupta K, Rasheed Z, Khan KA, Haqqi TM. Bioavailable constituents/metabolites of pomegranate (Punica granatum L) preferentially inhibit COX2 activity ex vivo and IL-1beta-induced PGE2 production in human chondrocytes in vitro. J Inflamm (Lond). 2008;5:9.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27103912/" target="_blank" rel="noopener">Rasheed Z. Intake of pomegranate prevents the onset of osteoarthritis: molecular evidences. Int J Health Sci (Qassim). 2016;10(2):V-VIII.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18490140/" target="_blank" rel="noopener">Shukla M, Gupta K, Rasheed Z, Khan KA, Haqqi TM. Consumption of hydrolyzable tannins-rich pomegranate extract suppresses inflammation and joint damage in rheumatoid arthritis. Nutrition. 2008;24(7-8):733-43.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21910371/" target="_blank" rel="noopener">Balbir-Gurman A, Fuhrman B, Braun-Moscovici Y, Markovits D, Aviram M. Consumption of pomegranate decreases serum oxidative stress and reduces disease activity in patients with active rheumatoid arthritis: a pilot study. Isr Med Assoc J. 2011;13(8):474-9.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27577177/" target="_blank" rel="noopener">Ghavipour M, Sotoudeh G, Tavakoli E, Mowla K, Hasanzadeh J, Mazloom Z. Pomegranate extract alleviates disease activity and some blood biomarkers of inflammation and oxidative stress in Rheumatoid Arthritis patients. Eur J Clin Nutr. 2017;71(1):92-6.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815026/" target="_blank" rel="noopener">Vlachojannis C, Zimmermann BF, Chrubasik-Hausmann S. Efficacy and safety of pomegranate medicinal products for cancer. Evid Based Complement Alternat Med. 2015;2015:258598.</a><br />
[28] <a href="https://linkinghub.elsevier.com/retrieve/pii/S1756464609000358" target="_blank" rel="noopener">Madrigal-Carballo S, Rodriguez G, Krueger CG, Dreher M, Reed JD. Pomegranate (Punica granatum) supplements: Authenticity, antioxidant and polyphenol composition. J Funct Foods. 2009;1(3):324-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/owoce-granatu-naturalne-lekarstwo-na-reumatoidalne-zapalenie-stawow/">Owoce granatu: naturalne lekarstwo na reumatoidalne zapalenie stawów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/owoce-granatu-naturalne-lekarstwo-na-reumatoidalne-zapalenie-stawow/">Owoce granatu: naturalne lekarstwo na reumatoidalne zapalenie stawów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 May 2022 10:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1205</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety „Zamiast skupiać się na profilaktyce zdecydowana większość badań nad rakiem poświęcona jest poszukiwaniu lekarstwa” [1]. Efekty tej wypaczonej hierarchii priorytetów widoczne są gołym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</h3>
<p>„Zamiast skupiać się na profilaktyce zdecydowana większość badań nad rakiem poświęcona jest poszukiwaniu lekarstwa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Efekty tej wypaczonej hierarchii priorytetów widoczne są gołym okiem: w 2021 r. minęło 50 lat odkąd prezydent Nixon ogłosił wojnę z rakiem, a w USA śmiertelność w wyniku najbardziej powszechnych rodzajów nowotworów wciąż rośnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>„W niewłaściwy sposób patrzymy na samą naturę raka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Rozwój raka piersi nie zapoczątkowuje się w momencie wykrycia pierwszego guza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wszystkie powszechne rodzaje nowotworów, w tym rak płuc, jelita grubego, piersi i prostaty (które odpowiedzialne są za większość zgonów nowotworowych) mają długi okres latencji, który w wielu przypadkach trwa co najmniej 20 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie jest przecież tak, że całkowicie zdrowa osoba pewnego dnia, ni z tego ni z owego, budzi się z rakiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Osoba taka nie była zdrowa na długo przed usłyszeniem diagnozy; od dziesiątek lat w jej organizmie rozwijał się nowotwór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W społeczeństwie panuje dziwne przekonanie, że do momentu pojawienia się rzeczywistych objawów raka inwazyjnego nie ma mowy o żadnej chorobie. Jednak „stodoła, w której siano tli się, tuż przed tym jak stanie w płomieniach nie jest miejscem bezpiecznym” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jakie są zalecenia Michaela B. Sporna, profesora farmakologii i autora artykułu z 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Leczenie farmakologiczne, jakżeby inaczej: chemioprofilaktyka ‒ zapobieganie rozwojowi raka przy zastosowaniu leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przemysł farmaceutyczny wydaje przecież fortunę na promocję chemioprofilaktyki chorób serca i udarów mózgu przy pomocy statyn i leków rozrzedzających krew <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego więc nie nakłaniać pacjentów do dożywotniego przyjmowania leków również w profilaktyce raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? No nie, tak być nie może; musi istnieć jakiś lepszy sposób.</p>
<p>A może by tak w profilaktyce i leczeniu raka zastosować podejście żywieniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29461280/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? No dobrze, tylko jakiego raka? Istnieje przecież ponad 200 różnych typów nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie rodzaje choroby mają takie same właściwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10647931/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W serii publikacji, do których w literaturze biomedycznej odwoływano się ponad 40 000 razy, zidentyfikowano dziesięć właściwości raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zwiększona wrażliwość na działanie czynników wzrostu; odporność na geny supresorowe; umiejętność wymykania się układowi odpornościowemu; nieograniczony wzrost; stan zapalny sprzyjający rozwojowi guzów; zdolność do dawania przerzutów; rozwój podporządkowanych rakowi nowych naczyń krwionośnych; nagromadzenie mutacji DNA; udaremnianie uruchamianych przez układ odpornościowy mechanizmów samoniszczenia komórek nowotworowych; przejmowanie metabolizmu komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Każdej z tych cech można oczywiście przeciwdziałać przy zastosowaniu określonych leków ‒ środków chemioterapeutycznych ukierunkowanych na zwalczanie poszczególnych elementów nowotworowej układanki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W idealnym świecie istniałyby leki pozwalające przeciwdziałać kilku właściwościom raka jednocześnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Jest to jeden z głównych powodów, dla których, w kontekście badań nad rakiem, wielu specjalistów opowiada się za testowaniem właściwości produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dostarczają one bowiem szeregu związków bioaktywnych, które mogą okazać się skuteczne w zwalczaniu większości, o ile nie wszystkich, właściwości raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niektóre ze związków zawartych w owocach i warzywach, takich jak owoce jagodowe, zielone warzywa liściaste, czy brokuły wykazują zdolności zwalczania wszystkich dziesięciu właściwości raka, przynajmniej na szalce Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Co więcej, spełniają one kryteria idealnego środka chemioterapeutycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Taki lek doskonały zwalczałby wyłącznie komórki nowotworowe i przednowotworowe, zdrowe komórki pozostawiając w spokoju, nie wywoływałby żadnych skutków ubocznych, byłby skuteczny w przypadku większości rodzajów nowotworów, mógłby być przyjmowany codziennie, byłby dostępny łatwo, powszechnie i w stosunkowo przystępnej cenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Produkty roślinne mają wszystkie te cechy, nic więc dziwnego, że osoby na diecie w dużym stopniu roślinnej z reguły rzadziej chorują na raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Należy jednak zaznaczyć, że nie chodzi tu o przyjmowanie suplementów diety zawierających roślinne ekstrakty, czy wyizolowane fitoskładniki, tylko o dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych; o zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Produkty żywieniowe zawierają tysiące substancji, co otwiera pole dla nieskończonej liczby przeróżnych interakcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niestety epidemiologia żywienia od dawna koncentruje się na badaniu pojedynczych składników pokarmowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Prawdą jest, że takie podejście „redukcjonistyczne” pozwala określić rolę, jaką w rozwoju chorób odgrywają poszczególne produkty żywieniowe lub składniki odżywcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Musimy się jednak zastanowić, czy aby na pewno jest to strategia optymalna. Może już czas zweryfikować nasze podejście do badań w zakresie wpływu naturalnych, bioaktywnych związków roślinnych na profilaktykę chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zamiast wyizolowanych fitoskładników w leczeniu raka wykorzystywać powinniśmy produkty nieprzetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29198744/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czasem zdarza się bowiem, że całość jest skuteczniejsza niż zsumowane oddziaływanie jej poszczególnych elementów; koncepcję taką nazywamy synergią składników odżywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: hamowanie progresji raka piersi w kilku stadiach rozwoju jednocześnie, przy zastosowaniu mieszanki fitoskładników. Dwie linie komórek raka piersi wystawiono na działanie sześciu różnych związków roślinnych, najpierw wyizolowanych, potem wszystkich naraz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Stężenie substancji było zbliżone do tego jakie mamy we krwi po zjedzeniu produktów typu brokuły, winogrona, soja, czy kurkuma <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podczas gdy stosowane indywidualnie badane związki okazały się bezskuteczne, wspólnymi siłami udało im się zmniejszyć proliferację komórek rakowych o ponad 80%, zahamować ich migrację i inwazję; fitoskładniki zatrzymały rozwój komórek nowotworowych, a następnie je pozabijały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jeśli chodzi o wpływ na wykorzystane w roli kontroli zdrowe komórki nienowotworowe, badane związki roślinne okazały się wobec nich całkowicie nieszkodliwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że zgodnie z najbardziej, na chwilę obecną, wyczerpującym raportem w zakresie żywienia w kontekście nowotworów, podstawę profilaktyki raka stanowić powinny rośliny, nie leki <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer/a-summary-of-the-third-expert-report/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Należy ograniczyć spożycie alkoholu, słodzonych napojów, mięsa i śmieciowego jedzenia przetworzonego, a dietę opierać na zbożach pełnoziarnistych, warzywach, owocach i fasoli <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer/a-summary-of-the-third-expert-report/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">Sporn MB. Perspective: the big c &#8211; for chemoprevention. Nature. 2011;471(7339):S10-1.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29461280/" target="_blank" rel="noopener">Logan J, Bourassa MW. The rationale for a role for diet and nutrition in the prevention and treatment of cancer. Eur J Cancer Prev. 2018;27(4):406-10.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">Lachance JC, Radhakrishnan S, Madiwale G, Guerrier S, Vanamala JKP. Targeting hallmarks of cancer with a food-system-based approach. Nutrition. 2020;69:110563.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10647931/" target="_blank" rel="noopener">Hanahan D, Weinberg RA. The hallmarks of cancer. Cell. 2000;100(1):57-70.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">Hanahan D, Weinberg RA. Hallmarks of cancer: the next generation. Cell. 2011;144(5):646-74.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">Temple NJ. What is the optimum research strategy to study the effects of phytochemicals on disease prevention? Nutrition. 2012;28(6):611-2.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">Waijers PM, Feskens EJ, Ocké MC. A critical review of predefined diet quality scores. Br J Nutr. 2007 Feb;97(2):219-31. doi: 10.1017/S0007114507250421. PMID: 17298689.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29198744/" target="_blank" rel="noopener">Kapinova A, Stefanicka P, Kubatka P, et al. Are plant-based functional foods better choice against cancer than single phytochemicals? A critical review of current breast cancer research. Biomed Pharmacother. 2017;96:1465-77.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">Ouhtit A, Gaur RL, Abdraboh M, et al. Simultaneous inhibition of cell-cycle, proliferation, survival, metastatic pathways and induction of apoptosis in breast cancer cells by a phytochemical super-cocktail: genes that underpin its mode of action. J Cancer. 2013;4(9):703-15.</a><br />
[10] <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer/a-summary-of-the-third-expert-report/" target="_blank" rel="noopener">World Cancer Research Fund, American Institute for Cancer Research. Diet, nutrition, physical activity and cancer: a global perspective. Continuous update project expert report 2018.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 May 2022 10:00:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zespół policystycznych jajników]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1170</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS W ostatnim artykule na temat cebuli omówiliśmy badania, w których wykazano (lub też nie wykazano), że cebula może podnosić poziom testosteronu, wspierać...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos/">Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos/">Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</h3>
<p>W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-cebuli-na-poziom-testosteronu-osteoporoze-alergie-i-raka/" target="_blank" rel="noopener">ostatnim artykule na temat cebuli</a> omówiliśmy badania, w których wykazano (lub też nie wykazano), że cebula może podnosić poziom testosteronu, wspierać zdrowie kości, kontrolować objawy alergii i łagodzić skutki uboczne chemioterapii. A co z utratą wagi? Badanie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>: wpływ gotowanej cebuli na poziom tkanki tłuszczowej u osób z nadwagą; naukowcy wykorzystali tutaj cebulę gotowaną, która wysuszona i sproszkowana była nie do odróżnienia od placebo. Zastosowana w badaniu dawka była naprawdę mikroskopijna ‒ ok. jedna ósma łyżeczki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Można by przypuszczać, że tak mała ilość sproszkowanej cebuli nie powinna mieć żadnego wpływu na masę ciała uczestników, a jednak; zgodnie z wynikami przedstawionymi w abstrakcie wśród uczestników odnotowano znaczny spadek poziomu tkanki tłuszczowej (zarówno w pomiarach DEXA, jak i przy zastosowaniu tomografii komputerowej), znaczne obniżenie poziomu tkanki tłuszczowej ogółem oraz ilości tłuszczu trzewnego i podskórnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Ale chwila, skoro odrobina sproszkowanej cebuli niesie za sobą takie spektakularne efekty, dlaczego dr Greger nie wspomniał o niej w swojej książce <em>How Not to Diet</em>? Ponieważ, podobnie jak w wielu innych badaniach, przedstawiona tutaj w abstrakcie interpretacja wyników nie stanowi wiernego odzwierciedlenia rzeczywistych danych. Z pomiarów DEXA wynika, że w grupie placebo nie odnotowano żadnych znaczących zmian w poziomie tkanki tłuszczowej; uczestnicy stracili zaledwie około jedną łyżeczkę tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Natomiast badani, którzy nieświadomie przyjmowali kapsułki wypełnione jedną ósmą łyżeczki sproszkowanej cebuli stracili niemal 700 g tkanki tłuszczowej ‒ spadek znaczący w stosunku do wartości wyjściowej, ale nieistotny statystycznie w porównaniu z efektami w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Innymi słowy, utrata tkanki tłuszczowej w grupie interwencyjnej mogła być zwykłym dziełem przypadku. Tak samo prezentują się wyniki pomiarów przy zastosowaniu tomografii komputerowej: pięciokrotnie większy spadek w poziomie tkanki tłuszczowej ogółem i trzydziestokrotnie większy spadek w poziomie niebezpiecznego dla zdrowia tłuszczu trzewnego; wyniki nie osiągnęły jednak istotności statystycznej w porównaniu z rezultatami w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31905615/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> przetestowano sproszkowaną cebulę w dawce czterech łyżeczek dziennie. Utrata wagi w grupie interwencyjnej nie była szybsza niż w grupie placebo, z tym że w tym przypadku grupa placebo również przyjmowała cztery łyżeczki sproszkowanej cebuli dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31905615/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Porównano tutaj bowiem dwa rodzaje cebuli: żółtą i białą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31905615/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda na to, że do utraty wagi przyczyniają się oba, bez znaczących różnic w zakresie skuteczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31905615/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Patrząc na te dwa badania, uznać by można, że właściwie nie ma się tutaj nad czym zastanawiać. W końcu spożycie raptem jednej ósmej łyżeczki cebuli w proszku dziennie nie wiąże się chyba z żadnym ryzykiem. Co nam szkodzi spróbować? Zaszkodzić nie zaszkodzi, ale nie ma też pewności, że w jakikolwiek sposób pomoże.</p>
<p>Przejdźmy teraz zespołu policystycznych jajników, znanego również jako PCOS <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jest to jedno z najbardziej powszechnych form zaburzeń hormonalnych; dotyka od 5 do 10% kobiet w wieku rozrodczym <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Poza objawami takimi jak nieregularne miesiączki, oznaką PCOS jest również stan przedcukrzycowy i obniżona wrażliwość na insulinę <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ze względu na skutki uboczne leków leczenie tego schorzenia stanowi ogromne wyzwanie <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Może warto wobec tego spróbować podejścia żywieniowego <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Jak w randomizowanym badaniu kontrolowanym wypadła surowa cebula czerwona <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Dlaczego cebula? Ekstrakt z cebuli jest skuteczny w przypadku szczurów z cukrzycą, ludzi z cukrzycą, ale najwyraźniej nie w przypadku ludzi bez cukrzycy <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Osoby cierpiące na PCOS są w stanie przedcukrzycowym; jak poradzi sobie cebula z tego rodzaju schorzeniem? O tym za chwilę, przyjrzyjmy się najpierw wspomnianym wyżej badaniom z udziałem osób z cukrzycą i bez cukrzycy. Jeśli chodzi o badanie, którego uczestnikami były osoby z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6393443/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, przetestowano tutaj korzyści metaboliczne związane ze spożyciem cebuli i zielonej fasolki szparagowej. Dieta wszystkich uczestników wyglądała dokładnie tak samo, z tą różnicą, że część z nich przez tydzień zjadała jedną małą cebulę dziennie, pozostali ‒ około pięć szklanek fasolki szparagowej dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6393443/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pozytywne zmiany odnotowano w obu grupach; badani spożywający cebulę obniżyli swój poziom cukru we krwi o ok. 10%, fasolkę szparagową ‒ o ok. 15% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6393443/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>To teraz spójrzmy na badanie z udziałem osób bez cukrzycy, w którym cebula okazała się, rzekomo, całkiem bezskuteczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Prawdą jest, że cebula nie obniża poziomu cukru we krwi, który mieści się w granicach normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> ‒ i bardzo dobrze. A jak poradzi sobie ze stężeniem glukozy powyżej normy? W wyniku spożycia około dwóch łyżek syropu glukozowo-fruktozowego, wśród uczestników badania w ciągu dwóch godzin odnotowano gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wystarczy jednak taką samą ilość cukru połączyć z cebulą, a skok cukru we krwi staje się znacznie mniejszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Efekty są tutaj porównywalne z rezultatami, których oczekiwać można od leków przeciwcukrzycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. To samo w przypadku hiperglikemii wywołanej zastrzykiem adrenaliny; wzrost poziomu cukru we krwi staje się mniej znaczący w wyniku zastosowania cebuli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem czy to warzywo wpływa korzystnie na poziom cukru we krwi zarówno u cukrzyków, jak i osób bez cukrzycy? W przypadku pacjentek cierpiących na PCOS nie odnotowano żadnych różnic między dwiema grupami spożywającymi cebulę w różnych ilościach <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>; i to nie tylko w zakresie poziomu cukru we krwi, ale i stężenia białka C-reaktywnego, markera stanu zapalnego <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01460996/full" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tylko że PCOS stanowi czynnik ryzyka nie tylko cukrzycy i stanu zapalnego, ale i podwyższonego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Kobiety cierpiące na PCOS mają siedem razy większe ryzyko wystąpienia zawału serca, czołowego zabójcy kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wygląda na to, że pomocna może się tutaj okazać surowa cebula czerwona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wynika z badania z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, warzywo to pozwala skutecznie obniżyć poziom cholesterolu, chociaż uczestnicy w grupie spożywającej duże ilości cebuli obniżyli swój cholesterol LDL zaledwie o ok. 5 punktów, niewiele więcej niż badani spożywający cebulę w małych ilościach.</p>
<p>Warto jeszcze na koniec wspomnieć o badaniu sprzed niemal 50 lat, w którym naukowcy kazali uczestnikom zjeść pół kostki masła <a href="http://www.informaticsjournals.in/index.php/ijnd/article/view/11455" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W ciągu kilku godzin cholesterol badanych wzrósł o ok. 30 punktów <a href="http://www.informaticsjournals.in/index.php/ijnd/article/view/11455" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyjątek stanowiły osoby, które masło zjadły w połączeniu z mniej więcej jedną trzecią szklanki surowej lub gotowanej cebuli; w ich przypadku cholesterol wzrósł odpowiednio o 3 i 9 punktów <a href="http://www.informaticsjournals.in/index.php/ijnd/article/view/11455" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jaki jest morał tej historii? Nie można jeść tyle masła.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">Jeong S, Chae J, Lee G, et al. Effect of steamed onion (Oniro) consumption on body fat and metabolic profiles in overweight subjects: a 12-week randomized, double-blind, placebo-controlled clinical trial. J Am Coll Nutr. 2020;39(3):206-15.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31905615/" target="_blank" rel="noopener">Nishimura M, Muro T, Kobori M, Nishihira J. Effect of daily ingestion of quercetin-rich onion powder for 12 weeks on visceral fat: a randomised, double-blind, placebo-controlled, parallel-group study. Nutrients. 2019;12(1):91.</a><br />
[3] <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">Ebrahimi-Mameghani M, Saghafi-Asl M, Niafar M, Asghari-Jafarabadi M, Mesgari-Abbasi M. Raw red onion intake and insulin resistance markers in overweight or obese patients with polycystic ovary syndrome: a randomized controlled-clinical trial. Prog Nutr. 2018;20(1-S):199-208.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6393443/" target="_blank" rel="noopener">Tjokroprawiro A, Pikir BS, Budhiarta AA, et al. Metabolic effects of onion and green beans on diabetic patients. Tohoku J Exp Med. 1983;141 Suppl:671-6.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">Sharma KK, Gupta RK, Gupta S, Samuel KC. Antihyperglycemic effect of onion: effect on fasting blood sugar and induced hyperglycemia in man. Indian J Med Res. 1977;65(3):422-9.</a><br />
[6] <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01460996/full" target="_blank" rel="noopener">Saghafi-Asl M, Ebrahimi-Mameghani M. The effects of raw red onion consumption on serum levels of adiponectin, leptin, and hs-crp in overweight/obese females with polycystic ovarian syndrome: a randomized controlled-clinical trial. Iran Red Crescent Med J. 2017;19(11):e58674.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612081/" target="_blank" rel="noopener">Ebrahimi-Mamaghani M, Saghafi-Asl M, Pirouzpanah S, Asghari-Jafarabadi M. Effects of raw red onion consumption on metabolic features in overweight or obese women with polycystic ovary syndrome: a randomized controlled clinical trial. J Obstet Gynaecol Res. 2014;40(4):1067-76.</a><br />
[8] <a href="http://www.informaticsjournals.in/index.php/ijnd/article/view/11455" target="_blank" rel="noopener">Sharma KK, Choudhury NK, Sharma AL, Misra MB. Studies on hypo-cholesterolemic activity of onion: effect on serum cholesterol in alimentary lipemia in man. Indian J Nutr Dietet. 1975;12:288-91.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos/">Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos/">Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 May 2022 10:00:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[beta glukan]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dna moczanowa]]></category>
		<category><![CDATA[drożdże]]></category>
		<category><![CDATA[drożdże piwowarskie]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwas moczowy]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna sportowa]]></category>
		<category><![CDATA[metale ciężkie]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[ołów]]></category>
		<category><![CDATA[płatki drożdżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Prop 65]]></category>
		<category><![CDATA[przeziębienie]]></category>
		<category><![CDATA[puryny]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[sportowcy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1165</guid>

					<description><![CDATA[<p>Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień Naturalnych związków immunomodulujących, czyli substancji, które pomagają regulować działanie naszego układu odpornościowego bez skutków ubocznych, szukaliśmy przez całe stulecia [1]. Jak się okazuje, obiekt naszych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</h3>
<p>Naturalnych związków immunomodulujących, czyli substancji, które pomagają regulować działanie naszego układu odpornościowego bez skutków ubocznych, szukaliśmy przez całe stulecia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24778031" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, obiekt naszych poszukiwań przez cały ten czas czekał na nas w owocowo-warzywnym dziale każdego sklepu. Rośliny wytwarzają tysiące różnych substancji aktywnych, z których duża część moduluje nasz układ odpornościowy na tyle skutecznie, że może zapobiegać infekcjom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24564587" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na uwagę zasługują również grzyby. W medycynie ludowej stosuje się je od wieków, i to zresztą nie bez powodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18296732" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak pokazują badania, niektóre gatunki grzybów wspierają działanie naszego układu odpornościowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18296732" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Grzyby shiitake, na przykład, stosuje się w leczeniu uzupełniającym przy chemioterapii. Podawane dożylnie wzmacniają mechanizmy obronne ludzkiego organizmu i pomagają w zwalczaniu wielu rodzajów nowotworów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23793824" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Na temat tzw. beta-glukanów opublikowano ponad 6000 artykułów naukowych, ale niemal wszystkie dane w zakresie profilaktyki infekcji jeszcze do niedawna pochodziły z badań z zastosowaniem szalek Petriego i badań na zwierzętach <a href="http://benthamopen.com/ABSTRACT/TOGLYJ-3-1" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wszystko zmieniło się w 2009 r., kiedy to przeprowadzono serię eksperymentów z udziałem sportowców. Wyniki były pozytywne, ale chodziło tutaj o maratończyków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149590" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co z resztą populacji? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>W 2013 r. przeprowadzono w tym zakresie podwójnie zaślepione, randomizowane, kontrolowane placebo badanie z udziałem osób niebędących sportowcami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykazano w nim, że beta-glukan zawarty w produktach takich jak drożdże piekarskie i piwowarskie oraz płatki drożdżowe, wspomaga obronę naszego organizmu przed patogenami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wśród osób, które zjadały mniej więcej łyżkę płatków drożdżowych dziennie ryzyko nawrotów przeziębienia było o 25% niższe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co więcej, nawet jeśli zdarzyło im się zachorować, wywołane przeziębieniem problemy ze snem były w ich przypadku mniej uciążliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A jakie efekty przyniosłoby pół łyżki płatków drożdżowych dziennie? Równie imponujące: duży spadek w liczbie przypadków przeziębienia i złagodzenie objawów <a href="http://www.scirp.org/journal/PaperInformation.aspx?PaperID=19913#.VRCbRsv5JhE" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z czego to wynika? W badaniu z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że płatki drożdżowe nie tylko łagodzą objawy infekcji górnych dróg oddechowych, ale również poprawiają chorym nastrój i wiążą się z wyraźnym przypływem sił witalnych. Naukowcy podejrzewają, że to zasługa zawartego w płatkach drożdżowych błonnika, który przeciwdziałać może negatywnym skutkom przeciążenia układu odpornościowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o skutki uboczne, dwóch uczestników skarżyło się na bóle brzucha, ale obaj należeli do grupy placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Działanie antybiotyków i leków przeciwwirusowych polega na zabijaniu patogenów w sposób bezpośredni, natomiast związki zawarte w płatkach drożdżowych pobudzają naturalne mechanizmy obronne naszego organizmu, dzięki czemu, w przeciwieństwie do substancji syntetycznych, nie wpływają negatywnie na zdrowie naszych komórek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16419618" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Reakcja immunologiczna wynikać może z faktu, że nasz organizm tych związków po prostu nie rozpoznaje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16419618" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko, czy takie przekonanie o obecności intruza nie grozi przypadkiem reakcją zapalną? Wręcz przeciwnie; płatki drożdżowe wywołują najwyraźniej reakcję przeciwzapalną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19410976" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wygląda na to, że stanowią one takie lekarstwo dwa w jednym: z jednej strony wspierają nasz układ odpornościowy w walce z infekcją, z drugiej ‒ przeciwdziałają rozwojowi stanu zapalnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Naukowcy podsumowali, że doustne przyjmowanie płatków drożdżowych jest bezpieczne i skuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kluczowe znaczenie ma tutaj słowo „doustne”. Podawanie dożylne jest zdecydowanie niezalecane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, niezależnie od stopnia zamiłowania do tego produktu.</p>
<p>Płatki drożdżowe zawierają dużo puryn, więc w przypadku osób po przeszczepie oraz cierpiących na dnę moczanową albo kamienie nerkowe z kwasu moczowego dzienna dawka nie powinna przekraczać jednej łyżeczki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. A co z resztą populacji? Płatki drożdżowe możemy sobie jeść do woli, czy lepiej jednak zachować ostrożność? W Kalifornii, na przykład, na opakowaniach płatków drożdżowych znaleźć można ostrzeżenie, że stężenie pewnej zawartej w tym produkcie substancji przekracza dopuszczalne limity bezpieczeństwa, co grozić może rozwojem raka lub wad wrodzonych płodu <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazuje, chodzi tutaj o ołów <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Zgodnie z prawem stanowym Kalifornii produkty spożywcze nie mogą zawierać więcej niż pół mikrograma ołowiu na dzienną porcję <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak w tym kontekście wypadają popularni amerykańscy producenci płatków drożdżowych? Według firmy KAL stężenie ołowiu w ich produkcie wynosi mniej niż 3 ppm, czyli niecałe 45 mikrogramów na porcję ‒ obowiązujący w Kalifornii limit przekraczają więc niemal stukrotnie. Plus za to, że przynajmniej mają tego świadomość, bo już Bob’s Red Mill, czy Frontier Coop swoich produktów na zawartość ołowiu w ogóle nie testują. Byli za to skłonni do udzielenia informacji w tym zakresie, w przeciwieństwie do firmy Red Star, która nie odpowiedziała na wielokrotne próby nawiązania kontaktu. Now Foods utrzymywało, że bada swoje płatki drożdżowe na zawartość ołowiu i że stężenie tego związku w ich produkcie, a przynajmniej w ostatnich jego partiach, nie przekracza kalifornijskiego limitu w wysokości pół mikrograma na porcję. Nie byli jednak skłonni przedstawić żadnej dokumentacji, która potwierdzałaby prawdziwość tych twierdzeń.</p>
<p>Najlepiej wypadła firma Bragg; stężenie ołowiu w ich płatkach drożdżowych wynosi poniżej 0,01 ppm, co potwierdzili wynikami testów laboratoryjnych. Jest to mniej niż połowa limitu obowiązującego w Kalifornii, a bardziej rygorystycznego nie ma chyba nigdzie. Dla porównania: jeśli chodzi o dopuszczalne stężenie ołowiu w słodyczach przeznaczonych do spożycia przez małe dzieci, dla lizaków, na przykład, limit ustanowiony przez FDA wynosi 2 mikrogramy dziennie <a href="http://www.fda.gov/OHRMS/DOCKETS/98fr/E6-19809.pdf" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jednak, jak wiadomo, im mniej ołowiu tym lepiej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24778031" target="_blank" rel="noopener">V Vetvicka, J Vetvickova. Natural immunomodulators and their stimulation of immune reaction: true or false? Anticancer Res. 2014 May;34(5):2275-82.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24564587" target="_blank" rel="noopener">M T Sultan, M S Butt, M M Qayyum, H A Suleria. Immunity: plants as effective mediators. Crit Rev Food Sci Nutr. 2014;54(10):1298-308.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18296732" target="_blank" rel="noopener">A T Borchers, A Krishnamurthy, C L Keen, F J Meyers, M E Gershwin. The immunobiology of mushrooms. Exp Biol Med (Maywood). 2008 Mar;233(3):259-76.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23793824" target="_blank" rel="noopener">S Kapoor. Lentinan: clinical benefit in the management of systemic malignancies. Surg Today. 2014 Jul;44(7):1389.</a><br />
[5] <a href="http://benthamopen.com/ABSTRACT/TOGLYJ-3-1" target="_blank" rel="noopener">V Vetvicka, J Vetvickova. β-1,3:Glucan Silver Bullet or Hot Air? Open Glycoscience. 2010;3:1-6.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149590" target="_blank" rel="noopener">S Talbott, J Talbott. Effect of BETA 1, 3/1, 6 GLUCAN on Upper Respiratory Tract Infection Symptoms and Mood State in Marathon Athletes.J Sports Sci Med. 2009 Dec 1;8(4):509-15.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">A Auinger, L Riede, G Bothe, R Busch, J Gruenwald. Yeast (1,3)-(1,6)-beta-glucan helps to maintain the body&#8217;s defence against pathogens: a double-blind, randomized, placebo-controlled, multicentric study in healthy subjects. Eur J Nutr. 2013 Dec;52(8):1913-8.</a><br />
[8] <a href="http://www.scirp.org/journal/PaperInformation.aspx?PaperID=19913#.VRCbRsv5JhE" target="_blank" rel="noopener">H J Graubaum, R Busch, H Stier, J Gruenwald. A Double-Blind, Randomized, Placebo-Controlled Nutritional Study Using an Insoluble Yeast Beta-Glucan to Improve the Immune Defense System. Food and Nutrition Sciences. 2012;3(6):738-46.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">S M Talbott, J A Talbott. Baker&#8217;s yeast beta-glucan supplement reduces upper respiratory symptoms and improves mood state in stressed women. J Am Coll Nutr. 2012 Aug;31(4):295-300.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16419618" target="_blank" rel="noopener">D B Zeković, S Kwiatkowski, M M Vrvić, D Jakovljević, C A Moran. Natural and modified (1&#8211;&gt;3)-beta-D-glucans in health promotion and disease alleviation. Crit Rev Biotechnol. 2005 Oct-Dec;25(4):205-30.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19410976" target="_blank" rel="noopener">A Kohl, O Gögebakan, M Möhlig, M Osterhoff, F Isken, A F Pfeiffer, M O Weickert. Increased interleukin-10 but unchanged insulin sensitivity after 4 weeks of (1, 3)(1, 6)-beta-glycan consumption in overweight humans. Nutr Res. 2009 Apr;29(4):248-54.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">H Stier, V Ebbeskotte, J Gruenwald. Immune-modulatory effects of dietary Yeast Beta-1,3/1,6-D-glucan. Nutr J. 2014 Apr 28;13:38.</a><br />
[13] <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">R Liva. Facing the Problem of Dietary-Supplement Heavy-Metal Contamination: How to Take Responsible Action. IMCJ. 2007;6(3):36-8.</a><br />
[14] <a href="http://www.fda.gov/OHRMS/DOCKETS/98fr/E6-19809.pdf" target="_blank" rel="noopener">U.S. Food and Drug Administration. Guidance for Industry: Lead in Candy Likely to Be Consumed Frequently by Small Children; Recommended Maximum Level and Enforcement Policy, Availability; and Supporting Document: SU.S. Food and Drug Administration.upporting Document for Maximum Recommended Level for Lead in Candy Likely to Be Consumed Frequently By Small Children; Availability. Fed Registration Nov 2006; 71 (226): 67882.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Apr 2022 10:00:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cynk]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1146</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu nieszczelności jelit Jelita stanowią największą barierę pomiędzy organizmem człowieka a otoczeniem [1]. Naszą główną formą ekspozycji na świat zewnętrzny nie jest dotyk, czy oddech, tylko jedzenie [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</h3>
<p>Jelita stanowią największą barierę pomiędzy organizmem człowieka a otoczeniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naszą główną formą ekspozycji na świat zewnętrzny nie jest dotyk, czy oddech, tylko jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Normalnie jelita są nieprzepuszczalne, dzięki czemu to nasz organizm decyduje, co powinno zostać przyswojone, a co wydalone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Istnieją jednak pewne czynniki, przez które jelita stają się nieszczelne; najważniejszym z nich jest dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31243854/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Sposób odżywiania w stylu standardowej diety amerykańskiej może skutkować dysbiozą jelit, czyli zaburzeniem równowagi mikrobiomu jelitowego, co prowadzić może do rozwoju stanu zapalnego i powodować nieszczelność jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie niestrawione resztki jedzenia, drobnoustroje i toksyny przedostawać się mogą do krwiobiegu i wywoływać przewlekły ogólnoustrojowy stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W profilaktyce dysbiozy i stanu zapalnego jelit podstawę diety stanowić powinny produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dieta wegetariańska związana jest z równowagą mikrobiomu jelit, wysoką bioróżnorodnością bakteryjną i integralnością bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wegetarianie z reguły mają dużo niższe stężenie toksyn mocznicowych, takich jak indol, czy p-krezol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ponadto, ponieważ głównym źródłem pożywienia dla naszego mikrobiomu jelitowego jest błonnik <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, bakterie jelitowe osób na diecie roślinnej wytwarzają więcej substancji o działaniu dobroczynnym, takich jak krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które chronią i odżywiają komórki wyściełające ściany jelit i zapobiegają przepuszczalności bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zawarty w roślinach błonnik jest zatem kluczowy dla zachowania integralności bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co na to badania naukowe?</p>
<p>W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> uczestnikom podawano zboża pełnoziarniste, fasolę, soczewicę, owoce, warzywa, orzechy i nasiona. W efekcie wśród badanych odnotowano znaczne obniżenie stężenia zonuliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zonulina to białko, które powoduje rozszczelnienie ścisłych połączeń pomiędzy komórkami wyściółki jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31243854/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Stanowi zatem biomarker uszkodzenia bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31243854/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy, zonulina uważana jest za marker nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25493023/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skoro w przytoczonym wyżej badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> włączenie do diety produktów roślinnych zaskutkowało obniżeniem poziomu zonuliny, możliwe, że dla utrzymania prawidłowej struktury i funkcji bariery jelitowej istotne znaczenie ma spożycie wystarczającej ilości błonnika. Ale przecież błonnik to nie jedyny składnik nieprzetworzonych produktów roślinnych; nie wiemy zatem, czy odnotowane korzyści były jego zasługą. Co więcej w tym badaniu nie było nawet grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dlatego właśnie naukowcy podsumowali, że błonnik pokarmowy może zmniejszać przepuszczalność jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. By mieć pewność, że rzeczywiście mamy tutaj do czynienia ze związkiem przyczynowo-skutkowym, przydałoby się jakieś randomizowane, podwójnie zaślepione badanie krzyżowe, w którym porównano by działanie dwóch wersji tego samego produktu żywieniowego: z błonnikiem i bez błonnika. I proszę, jak na życzenie…</p>
<p>Badanie z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23244539" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>: uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwszej grupie podawano zwykły makaron, drugiej ‒ makaron z dodatkiem błonnika. W grupie z błonnikiem odnotowano znaczący spadek poziomu zonuliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23244539" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem wygląda na to, że błonnik rzeczywiście zmniejsza nieszczelność jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23244539" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Na jakie konkretnie produkty warto zwrócić uwagę? Przykładowo: kurkuma, a konkretnie zawarty w niej żółty barwnik zwany kurkuminą, może zapobiegać uszkodzeniom jelit wywoływanym przez leki typu ibuprofen; z tym że mowa tutaj o badaniu na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28733234" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. To samo w przypadku sulforafanu, związku zawartego w brokułach: wykazano, że działa ochronnie, ale tylko w badaniu na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22950492/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Brokuły w kontekście nieszczelności jelit nie były, jak do tej pory, przedmiotem badań na ludziach, w przeciwieństwie do kurkumy. Badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28935827/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>: uczestnikom przez trzy dni podawano 2-3 łyżeczki kurkumy dziennie, co zmniejszyło uszkodzenia bariery jelitowej wywołane aktywnością fizyczną. Możliwe, że mniejsza ilość przyprawy okazałaby się wystarczająca. Mniejszych dawek nie przetestowano jednak w badaniach naukowych.</p>
<p>Jeśli chodzi o zalecenia specjalistów w dziedzinie medycyny niekonwencjonalnej, numerem jeden, zaraz po ograniczeniu spożycia alkoholu, jest suplementacja cynku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31038350/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W kontekście profilaktyki uszkodzeń jelit wywołanych lekami typu aspiryna cynk był przedmiotem zarówno badania na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21185825" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, jak i randomizowanego badania na ludziach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16777920/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W obu przypadkach kuracja okazała się skuteczna. Jak można się spodziewać, wykorzystany w badaniu niesteroidowy lek przeciwzapalny, indometacyna, wywołał trzykrotne zwiększenie przepuszczalności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16777920/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak w wyniku suplementacji cynku nasileniu schorzenia udało się zapobiec, co oznacza, że ten minerał może działać ochronnie na jelito cienkie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16777920/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zastosowana dawka była, co prawda, ogromna: 75 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16777920/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> to niemal dwukrotnie więcej niż dopuszczalny dzienny limit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057538/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. A jak sprawdza się cynk w normalnych dawkach, których dostarczyć sobie można wraz z jedzeniem?</p>
<p>Znacznie zmniejsza nieszczelność jelit, nawet przyjmowany w dawce zaledwie 3 mg, co oznacza, że spożycie cynku może być skuteczne nawet w stosunkowo małych ilościach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25520366/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dostarczyć sobie dodatkowych 3 mg cynku można, na przykład, poprzez włączenie do swojej codziennej diety szklanki gotowanej soczewicy.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/" target="_blank" rel="noopener">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">Rohr MW, Narasimhulu CA, Rudeski-Rohr TA, Parthasarathy S. Negative effects of a high-fat diet on intestinal permeability: a review. Adv Nutr. 2020;11(1):77-91.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">Riccio P, Rossano R. Undigested food and gut microbiota may cooperate in the pathogenesis of neuroinflammatory diseases: a matter of barriers and a proposal on the origin of organ specificity. Nutrients. 2019;11(11):2714.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31243854/" target="_blank" rel="noopener">Leech B, McIntyre E, Steel A, Sibbritt D. Risk factors associated with intestinal permeability in an adult population: A systematic review. Int J Clin Pract. 2019;73(10):e13385.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">Wan Y, Wang F, Yuan J, et al. Effects of dietary fat on gut microbiota and faecal metabolites, and their relationship with cardiometabolic risk factors: a 6-month randomised controlled-feeding trial. Gut. 2019;68(8):1417-29.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">Krawczyk M, Maciejewska D, Ryterska K, et al. Gut permeability might be improved by dietary fiber in individuals with nonalcoholic fatty liver disease (Nafld) undergoing weight reduction. Nutrients. 2018;10(11):1793.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25493023/" target="_blank" rel="noopener">Pacifico L, Bonci E, Marandola L, Romaggioli S, Bascetta S, Chiesa C. Increased circulating zonulin in children with biopsy-proven nonalcoholic fatty liver disease. World J Gastroenterol. 2014;20(45):17107-14.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23244539" target="_blank" rel="noopener">Russo F, Linsalata M, Clemente C, et al. Inulin-enriched pasta improves intestinal permeability and modifies the circulating levels of zonulin and glucagon-like peptide 2 in healthy young volunteers. Nutr Res. 2012;32(12):940-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28733234" target="_blank" rel="noopener">Singh DP, Borse SP, Rana R, Nivsarkar M. Curcumin, a component of turmeric, efficiently prevents diclofenac sodium-induced gastroenteropathic damage in rats: A step towards translational medicine. Food Chem Toxicol. 2017;108(Pt A):43-52.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22950492/" target="_blank" rel="noopener">Yanaka A, Sato J, Ohmori S. Sulforaphane protects small intestinal mucosa from aspirin/NSAID-induced injury by enhancing host defense systems against oxidative stress and by inhibiting mucosal invasion of anaerobic enterobacteria. Curr Pharm Des. 2013;19(1):157-62.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28935827/" target="_blank" rel="noopener">Szymanski MC, Gillum TL, Gould LM, Morin DS, Kuennen MR. Short-term dietary curcumin supplementation reduces gastrointestinal barrier damage and physiological strain responses during exertional heat stress. J Appl Physiol (1985). 2018;124(2):330-40.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31038350/" target="_blank" rel="noopener">Leech B, Schloss J, Steel A. Treatment interventions for the management of intestinal permeability: a cross-sectional survey of complementary and integrative medicine practitioners. J Altern Complement Med. 2019;25(6):623-36.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21185825" target="_blank" rel="noopener">Sivalingam N, Pichandi S, Chapla A, Dinakaran A, Jacob M. Zinc protects against indomethacin-induced damage in the rat small intestine. Eur J Pharmacol. 2011;654(1):106-16.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16777920/" target="_blank" rel="noopener">Mahmood A, FitzGerald AJ, Marchbank T, et al. Zinc carnosine, a health food supplement that stabilises small bowel integrity and stimulates gut repair processes. Gut. 2007;56(2):168-75.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057538/" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine (US) Panel on Micronutrients. Dietary Reference Intakes for Vitamin a, Vitamin k, Arsenic, Boron, Chromium, Copper, Iodine, Iron, Manganese, Molybdenum, Nickel, Silicon, Vanadium, and Zinc. National Academies Press (US); 2001.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25520366/" target="_blank" rel="noopener">Tran CD, Hawkes J, Graham RD, et al. Zinc-fortified oral rehydration solution improved intestinal permeability and small intestinal mucosal recovery. Clin Pediatr (Phila). 2015;54(7):676-82.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 10:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[aspiryna]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Ibuprofen]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1138</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita? Wstęp: Przepuszczalność jelit jest wynikiem wielu czynników, które stanowią stały element naszego codziennego życia. Po więcej informacji na ten temat zapraszamy do...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</h3>
<p><em>Wstęp: Przepuszczalność jelit jest wynikiem wielu czynników, które stanowią stały element naszego codziennego życia. Po więcej informacji na ten temat zapraszamy do lektury poniższego artykułu; w następnym artykule omówimy sposoby na wyleczenie tego schorzenia.</em></p>
<p>Przepuszczalność, czy też nieszczelność, jelit może być zagadnieniem kluczowym w kontekście profilaktyki i leczenia chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25407511/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nasze jelita po „rozłożeniu” zajmują powierzchnię ok. 400 m2 (to więcej niż kort tenisowy) i odpowiedzialne są za mniej więcej 40% całkowitego dobowego wydatku energetycznego naszego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25407511/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Coraz więcej dowodów wskazuje na istotną rolę naruszenia bariery jelitowej w rozwoju wielu schorzeń, w tym nieswoistych chorób zapalnych jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> naukowcy zmierzyli przepuszczalność jelit przy zastosowaniu niebieskiego barwnika spożywczego. W przypadku jelit zdrowych barwnik pozostaje w jelitach, ale u ciężko chorych osób, w wyniku uszkodzenia bariery jelitowej, substancja przedostaje się do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak by nabawić się nieszczelności jelit, nie trzeba wcale kwalifikować się do leczenia na OIOM-ie. Wystarczy wziąć aspirynę albo ibuprofen.</p>
<p>Zaledwie dwie tabletki aspiryny przyczynić się mogą do nasilenia nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Oznacza to, że przy stosowaniu aspiryny ostrożność zachować powinny nawet osoby zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przyjmowanie tego leku skutkować może bowiem zaburzeniami funkcji bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co z aspiryną buforowaną? Nie ma żadnej różnicy: w badaniu z 1982 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> zarówno zwykła, jak i buforowana aspiryna wywołały liczne erozje wyściółki żołądka i jelit. W badaniu przy zastosowaniu endoskopu u 90% osób przyjmujących aspirynę w zalecanych dawkach stwierdzono rozległe erozje i zaczerwienienie błony śluzowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po ilu godzinach pojawiają się te zmiany? Nie jest to kwestia godzin, cały proces trwa zaledwie pięć minut <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29094594/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zamiast aspiryny lepszym wyborem jest acetaminofen, ale tylko dla osób ze zdrową wątrobą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o suplementy z witaminą C, wygląda na to, że wyrządzają one więcej szkody niż pożytku; w wyniku ich stosowaniu wywołana aspiryną nieszczelność jelit ulega nasileniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25641731" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Co ciekawe, być może właśnie dlatego niesteroidowe leki przeciwzapalne, typu aspiryna, ibuprofen, czy naproksen, są jedną z przyczyn 25% przypadków anafilaksji pokarmowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Innymi słowy, leki te ponad dziesięciokrotnie zwiększają ryzyko wystąpienia zagrażających życiu pokarmowych reakcji alergicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przypuszcza się, że przyczyną jest tutaj nasilenie nieszczelności jelit, przez które resztki jedzenie przedostają się do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, a dlaczego jednym z czynników ryzyka wstrząsu anafilaktycznego jest aktywność fizyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>?</p>
<p>Intensywny wysiłek fizyczny, typu godzina ćwiczeń na 70% możliwości, znacząco nasila dopływ krwi do mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811592/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie mniej krwi dociera do narządów wewnętrznych, co skutkować może łagodną formą nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811592/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Sytuacja jest bardziej poważna w przypadku sportowców, którzy przyjmują ibuprofen lub inne niesteroidowe leki przeciwzapalne, co niestety nie jest wcale rzadkością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22776871/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Z tego samego powodu czynnikiem ryzyka dla pokarmowych reakcji alergicznych jest alkohol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jego spożycie przyczynia się do nasilenia nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; wystarczy jednak skończyć z alkoholem, a w jelitach zapoczątkowuje się proces leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29030980/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Na jakie jeszcze czynniki żywieniowe warto zwrócić uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Wysokie spożycie tłuszczów nasyconych, zawartych w produktach takich jak mięso, nabiał i śmieciowe jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>; przyczyniają się one do rozwoju szkodliwych bakterii, wytwarzających siarkowodór, czyli gaz o zapachu zgniłego jaja, który może uszkadzać ochronną warstwę śluzową jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Powszechnie uważa się, że tłuszcze nasycone wpływają na zdrowie jelit negatywnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wiadomo, że biorą one udział w wielu różnych mechanizmach, które zaburzają funkcję bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak większość badań nad dietą wysokotłuszczową w kontekście nieszczelności jelit przeprowadzono na zwierzętach laboratoryjnych lub przy użyciu szalek Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wątpliwości w tym zakresie rozwiać mogło tylko badanie z udziałem ludzi.</p>
<p>Kiedy tradycyjne diety niskotłuszczowe zastąpione zostały dietą wysokotłuszczową, odnotowano gwałtowny wzrost w częstości występowania otyłości i innych schorzeń kardiometabolicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak wiadomo, podwyższone ryzyko rozwoju tych chorób wynika również z braku równowagi mikroflory jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Badania na gryzoniach pokazują, że dieta wysokotłuszczowa zaburza równowagę mikrobiomu i narusza barierę jelitową, co skutkuje rozwojem chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. A co z badaniami na ludziach? W 2019 r. przeprowadzono 6-miesięczne randomizowane, kontrolowane badanie żywieniowe nad wpływem tłuszczów pokarmowych na mikrobiotę jelitową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, wysokie spożycie tłuszczu związane jest z niekorzystnymi zmianami w mikrobiomie jelit oraz z podwyższeniem markerów prozapalnych we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Należy zaznaczyć, że nie mówimy tutaj o diecie opartej na mięsie i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy zamienili po prostu przetworzone produkty zbożowe na rafinowane oleje; zamiast białego ryżu i białej mąki badani spożywali olej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wyniki tego badania pokazują, że państwa, w których dieta tradycyjna stopniowo zastąpiona zostaje przez dietę zachodnią w swoich zaleceniach żywieniowych powinny odradzać zwiększania podaży tłuszczu, natomiast państwa już zwesternizowane swoje spożycie tłuszczu powinny ograniczać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jak na razie omówiliśmy sposoby na profilaktykę nieszczelności jelit. A co z jedzeniem, które pomaga to schorzenie wyleczyć? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/" target="_blank" rel="noopener">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25407511/" target="_blank" rel="noopener">Bischoff SC, Barbara G, Buurman W, et al. Intestinal permeability—a new target for disease prevention and therapy. BMC Gastroenterol. 2014;14:189.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">Angarita SAK, Duarte S, Russell TA, et al. Quantitative measure of intestinal permeability using blue food coloring. J Surg Res. 2019;233:20-5.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">Lambert GP, Schmidt A, Schwarzkopf K, Lanspa S. Effect of aspirin dose on gastrointestinal permeability. Int J Sports Med. 2012;33(6):421-5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">Hoftiezer JW, O’Laughlin JC, Ivey KJ. Effects of 24 hours of aspirin, Bufferin, paracetamol and placebo on normal human gastroduodenal mucosa. Gut. 1982;23(8):692-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29094594/" target="_blank" rel="noopener">Bhatt AP, Gunasekara DB, Speer J, et al. Nonsteroidal anti-inflammatory drug-induced leaky gut modeled using polarized monolayers of primary human intestinal epithelial cells. ACS Infect Dis. 2018;4(1):46-52.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25641731" target="_blank" rel="noopener">Sequeira IR, Kruger MC, Hurst RD, Lentle RG. Ascorbic acid may exacerbate aspirin-induced increase in intestinal permeability. Basic Clin Pharmacol Toxicol. 2015;117(3):195-203.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">Bartra J, Araujo G, Muñoz-Cano R. Interaction between foods and nonsteroidal anti-inflammatory drugs and exercise in the induction of anaphylaxis. Curr Opin Allergy Clin Immunol. 2018;18(4):310-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811592/" target="_blank" rel="noopener">van Wijck K, Lenaerts K, van Loon LJC, Peters WHM, Buurman WA, Dejong CHC. Exercise-induced splanchnic hypoperfusion results in gut dysfunction in healthy men. PLoS One. 2011;6(7):e22366.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22776871/" target="_blank" rel="noopener">van Wijck K, Lenaerts K, van Bijnen AA, et al. Aggravation of exercise-induced intestinal injury by Ibuprofen in athletes. Med Sci Sports Exerc. 2012;44(12):2257-62.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29030980/" target="_blank" rel="noopener">Donnadieu-Rigole H, Pansu N, Mura T, et al. Beneficial effect of alcohol withdrawal on gut permeability and microbial translocation in patients with alcohol use disorder. Alcohol Clin Exp Res. 2018;42(1):32-40.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">Rinninella E, Cintoni M, Raoul P, et al. Food components and dietary habits: keys for a healthy gut microbiota composition. Nutrients. 2019;11(10):2393.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">Rohr MW, Narasimhulu CA, Rudeski-Rohr TA, Parthasarathy S. Negative effects of a high-fat diet on intestinal permeability: a review. Adv Nutr. 2020;11(1):77-91.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">Wan Y, Wang F, Yuan J, et al. Effects of dietary fat on gut microbiota and faecal metabolites, and their relationship with cardiometabolic risk factors: a 6-month randomised controlled-feeding trial. Gut. 2019;68(8):1417-29.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wpływ mleka na zdrowie kości</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2022 10:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[galaktoza]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jogurt]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[wiek nastoletni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<category><![CDATA[żywność fermentowana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1068</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wpływ mleka na zdrowie kości Picie mleka wychwalane jest jako sposób na mocne kości, jednak zestawienie wszystkich najlepszych badań w tym zakresie nie wykazało żadnego związku między spożyciem mleka i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wpływ mleka na zdrowie kości</h3>
<p>Picie mleka wychwalane jest jako sposób na mocne kości, jednak zestawienie wszystkich najlepszych badań w tym zakresie nie wykazało żadnego związku między spożyciem mleka i ryzykiem złamania biodra <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20949604" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wygląda zatem na to, że picie mleka w wieku dorosłym wcale nie wspiera zdrowia kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20949604" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A w wieku nastoletnim? Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda postanowili to sprawdzić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Z badań wynika, że zwiększone spożycie mleka w dzieciństwie i wieku nastoletnim przyczynia się do osiągnięcia szczytowej masy kostnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pozwala tym samym zapobiec osteoporozie i złamaniom kości na późniejszych etapach życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Teoria ta nie znalazła jednak potwierdzenia w badaniu harvardzkich naukowców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazało, spożycie mleka w wieku nastoletnim nie dość, że ryzyka złamania biodra wcale nie obniża, to jeszcze, w przypadku mężczyzn, ryzyko to wręcz podnosi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Wygląda na to, że zwiększenie mineralnej gęstości kości w wyniku suplementacji wapnia jest zjawiskiem krótkotrwałym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Utrzymuje się tylko przez kilka lat, nawet jeśli podaż wapnia w diecie pozostaje niezmieniona <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Od lat zastanawiamy się, dlaczego złamania biodra zdarzają się najczęściej wśród populacji spożywających największe ilości mleka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Odkrycie, że zwiększona podaż wapnia nie pomaga w profilaktyce złamań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> częściowo tę zagadkę wyjaśnia. Wiemy przynajmniej, dlaczego wskaźniki złamań biodra dla tych populacji nie są niższe, ale co sprawia, że są wyższe?</p>
<p>Zagadka ta nie dawała spokoju pewnej grupie szwedzkich naukowców <a href="http://www.washingtonpost.com/news/to-your-health/wp/2014/10/31/study-milk-may-not-be-very-good-for-bones-or-the-body/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego w tak wielu badaniach wykazano, że wyższe spożycie mleka przekłada się na wyższe ryzyko złamań kości <a href="http://www.washingtonpost.com/news/to-your-health/wp/2014/10/31/study-milk-may-not-be-very-good-for-bones-or-the-body/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Może to kwestia rzadkiej wady wrodzonej zwanej galaktozemią <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Dzieci, które cierpią na tę chorobę rodzą się bez enzymów niezbędnych do przetwarzania zawartej w mleku galaktozy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skutkuje to podwyższonym poziomem galaktozy we krwi, co prowadzić może do utraty masy kostnej, nawet u dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Szwedzcy naukowcy podejrzewali, że ten sam mechanizm leżeć może u podłoża mało korzystnego wpływu mleka na zdrowie kości u osób zdrowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Warto zaznaczyć, że galaktoza nie szkodzi wyłącznie kościom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Cukier ten wykorzystywany jest w badaniach naukowych jako czynnik wywołujący przedwczesne starzenie się zwierząt laboratoryjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczy niewielka dawka galaktozy (równowartość 1-2 szklanek mleka), by skrócić długość życia i doprowadzić do rozwoju stresu oksydacyjnego, stanu zapalnego, czy zmian zwyrodnieniowych mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ludzie to nie szczury, wiadomo, ale z uwagi na wysokie stężenie galaktozy w mleku, zalecenia zwiększenia spożycia mleka w profilaktyce złamań kości wydają się sprzeczne z jakąkolwiek logiką <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Szwedzcy naukowcy postanowili to sprawdzić. W 2014 r. przeprowadzono badanie nad wpływem mleka na śmiertelność i ryzyko złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniu wzięło udział 100 tys. mężczyzn i kobiet; uczestników obserwowano przez 20 lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jakie były wyniki? Wśród kobiet, które piły mleko odnotowano większą liczbę zgonów, więcej przypadków chorób serca i znacznie więcej przypadków raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Trzy szklanki mleka dziennie powiązano z niemal dwa razy wyższym ryzykiem śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ponadto uczestniczki w tej grupie miały znacznie więcej złamań kości i stawu biodrowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o mężczyzn, w badaniu wykazano, że wysokie spożycie mleka przekłada się u nich na większą liczbę zgonów; nie podnosi jednak ryzyka złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podsumowując: picie mleka związane jest z zależnym od dawki zwiększeniem ryzyka zarówno śmiertelności, jak i złamań kości w przypadku kobiet oraz ze zwiększeniem ryzyka śmiertelności w przypadku mężczyzn <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co ważne, mowa tutaj tylko o mleku w czystej postaci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dokładnie na odwrót działają produkty mleczne typu zsiadłe mleko, czy jogurt, co potwierdzałoby teorię o galaktozie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W wyniku fermentacji bakterie rozkładają bowiem część zawartej w mleku laktozy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak na chwilę obecną są to wszystko tylko spekulacje. Przydałoby się jakieś randomizowane, kontrolowane badanie kliniczne, które ostatecznie rozwiałoby wszelkie wątpliwości w zakresie wpływu spożycia mleka na ryzyko zgonu i złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak pisano w artykule towarzyszącym publikacji przytoczonego wyżej badania <a href="http://www.bmj.com/content/349/bmj.g6205" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, biorąc pod uwagę nieustanny wzrost spożycia mleka w skali światowej, odpowiedź dobrze byłoby znaleźć możliwie jak najszybciej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20949604" target="_blank" rel="noopener">H A Bischoff-Ferrari, B Dawson-Hughes, J A Baron, J A Kanis, E J Orav, H B Staehelin, D P Kiel, P Burckhardt, J Henschkowski, D Spiegleman, R Li, J B Wong, D Feskanich, W C Willett. Milk intake and risk of hip fracture in men and women: a meta-analysis of prospective cohort studies.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">D Feskanich, H A Bischoff-Ferrari, A L Frazier, W C Willet. Milk consumption during teenage years and risk of hip fractures in older adults. JAMA Pediatr. 2014 Jan;168(1):54-60.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">V Matkovic, P K Goel, N E Badenshop-Stevens, J D Landoll, B Li, J Z Ilich, M Skugor, L A Nagode, S L Mobley, E J Ha, T N Hangartner, A Clairmont. Calcium supplementation and bone mineral density in females from childhood to young adulthood: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2005 Jan;81(1):175-88.</a><br />
[4] <a href="http://www.washingtonpost.com/news/to-your-health/wp/2014/10/31/study-milk-may-not-be-very-good-for-bones-or-the-body/" target="_blank" rel="noopener">Phillip A. Study: Milk may not be very good for bones or the body. The Washington Post. October 31, 2014.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">L A Batey, C K Welt, F Rohr, A Wessel, V Anastasoaie, H A Feldman, C Y Guo, E Rubio-Gozalbo, G Berry, C M Gordon. Skeletal health in adult patients with classic galactosemia. Osteoporos Int. 2013 Feb;24(2):501-9.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">K Michaelsson, A Wolk, S Langenskiold, S Basu, Warensjo Lemming, H Melhus, L Byberg. Milk intake and risk of mortality and fractures in women and men: cohort studies. BMJ. 2014 Oct 28;349:g6015.</a><br />
[7] <a href="http://www.bmj.com/content/349/bmj.g6205" target="_blank" rel="noopener">CM Schooling. Milk and mortality. BMJ 2014; 349.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Oliwa z oliwek w leczeniu zapalenia stawów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/oliwa-z-oliwek-w-leczeniu-zapalenia-stawow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=oliwa-z-oliwek-w-leczeniu-zapalenia-stawow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Apr 2022 10:00:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[czereśnie]]></category>
		<category><![CDATA[fibromialgia]]></category>
		<category><![CDATA[granat]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[oliwki]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[reumatoidalne zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[sok z granatu]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1049</guid>

					<description><![CDATA[<p>Oliwa z oliwek w leczeniu zapalenia stawów Na zapalenie stawów cierpi 50 milionów Amerykanów [1]. Najpowszechniejszą formą tego schorzenia jest choroba zwyrodnieniowa kolana, która stanowi główną przyczynę niepełnosprawności [1]. U...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/oliwa-z-oliwek-w-leczeniu-zapalenia-stawow/">Oliwa z oliwek w leczeniu zapalenia stawów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/oliwa-z-oliwek-w-leczeniu-zapalenia-stawow/">Oliwa z oliwek w leczeniu zapalenia stawów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Oliwa z oliwek w leczeniu zapalenia stawów</h3>
<p>Na zapalenie stawów cierpi 50 milionów Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30382270/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Najpowszechniejszą formą tego schorzenia jest choroba zwyrodnieniowa kolana, która stanowi główną przyczynę niepełnosprawności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30382270/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. U podłoża rozwoju i postępu choroby leży wiele różnych szlaków zapalnych, zatem w poszukiwaniu remedium przebadano wiele różnych produktów o działaniu przeciwzapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30382270/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Truskawki, na przykład, obniżają stężenie krążącego we krwi czynnika martwicy nowotworów, jednego z mediatorów zapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30382270/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie musi się to jednak wcale przekładać na poprawę kliniczną. Przykładowo: jak pokazało badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23727631/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, picie soku wiśniowego skutkować może obniżeniem poziomu białka c-reaktywnego, którego obecność we krwi jest oznaką stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23727631/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Kuracja nie przyniosła jednak ulgi w chorobie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23727631/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Sok wiśniowy złagodził, co prawda, objawy, ale efekty nie były wcale lepsze, niż przy zastosowaniu placebo, co oznacza, że równie skuteczny byłby brak jakiegokolwiek leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23727631/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wiśnie mogą okazać się pomocne w przypadku innego rodzaju zapalenia stawów, zwanego dną moczanową, ale jeśli chodzi o chorobę zwyrodnieniową stawów nie przyniosły oczekiwanych rezultatów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31205513/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Bezskuteczny okazał się również sok z granatu: nie wykazano żadnej znaczącej poprawy objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804926/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak tutaj nie odnotowano też żadnej znaczącej poprawy w poziomie mediatorów zapalnych, więc w sumie nie ma się co dziwić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26922037/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Za to truskawki obniżają przecież poziom czynnika martwicy nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30382270/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak wypadły w randomizowanym, podwójnie zaślepionym badaniu krzyżowym? Wygląda na to, że całkiem nieźle; w badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> dla truskawek wykazano znaczące działanie analgetyczne. Przyczyniły się do znacznego złagodzenia dolegliwości bólowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Na rynku farmaceutycznym dostępne są inhibitory czynnika martwicy nowotworów, w bardzo przystępnej cenie, zaledwie 40 tys. dolarów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30776053/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Za takie pieniądze oczekiwać można jakichś wyjątkowo przyjemnych skutków ubocznych&#8230; I proszę, jak na życzenie! Szczególnie kusząco brzmi śmiertelny chłoniak <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24246991/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Może jednak lepiej pozostać przy truskawkach.</p>
<p>Skuteczność owoców jagodowych w łagodzeniu objawów zapalenia stawów wynikać może, między innymi, z ich korzystnego wpływu na zmniejszanie stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31746877/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31746877/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wśród uczestników, którym podawano codziennie jedną szklankę borówek amerykańskich lub dwie szklanki truskawek odnotowano większy spadek wartości markerów stanu zapalnego, niż wśród uczestników, którym podawano placebo. Co więcej, stan zapalny ustępował wraz z biegiem czasu, zatem wygląda na to, że owoce jagodowe dobrze jest spożywać możliwie jak najdłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31746877/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A jak w leczeniu zapalenia stawów sprawdzają się inne produkty żywieniowe?</p>
<p>Francuscy naukowcy pobrali chrząstkę pozostałą po operacjach wymiany stawu kolanowego, a następnie wystawili ją na działanie krwi uczestników badania, którym podano wcześniej ogromną dawkę ekstraktów z oliwek i z pestek winogron <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31888255/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Odnotowano znaczny spadek stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31888255/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pestki winogron w kontekście leczenia zapalenia stawów nie były jak do tej pory przedmiotem żadnych badań na ludziach, w przeciwieństwie do ekstraktu z oliwek. W badaniu z udziałem osób cierpiących na chorobę zwyrodnieniową stawów wykazano, że łagodzi on dolegliwości bólowe i przyczynia się do poprawy wykonywania codziennych czynności <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0271531707001315?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Czy to oznacza, że osoby cierpiące na zapalenie stawów powinny włączyć do swojej diety oliwę z oliwek? Nie, w badaniu użyto bowiem liofilizowanej wody wegetacyjnej <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0271531707001315?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, czyli płynu, który pozostaje po wyciśnięciu z oliwek oleju. Zawiera on wszystkie obecne w oliwkach substancje, które rozpuszczalne są w wodzie. Innymi słowy, w badaniu przetestowano wszystkie składniki oliwek, których brakuje w oliwie z oliwek.</p>
<p>W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27053940/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> uczestnikom podawano oliwki w całości, 12 dużych oliwek zielonych dziennie. W efekcie odnotowano znaczne obniżenie stężenia mediatora zapalnego we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27053940/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak, jak wykazano w metaanalizie i przeglądzie systematycznym z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31539817/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, sama oliwa z oliwek nie wykazuje żadnych właściwości przeciwzapalnych.</p>
<p>No dobrze, a co z artykułami, które przypisują oliwie z oliwek extra virgin istotne działanie przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25802541/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Zbyt wiele te publikacje nie wnoszą, ponieważ na potwierdzenie tej teorii przywołuje się tylko badania na gryzoniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25802541/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli chodzi o wpływ oliwy z oliwek na ludzi, wygląda na to, że w zwalczaniu stanu zapalnego jest ona równie mało skuteczna co masło, a w porównaniu z olejem kokosowym wypada wręcz gorzej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29511019/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Może zatem lepiej pozostać przy oliwkach w postaci nieprzetworzonej? Problemem jest w ich przypadku zawartość sodu: zaledwie 12 oliwek dostarcza tego pierwiastka w ilości równej niemal połowie dziennego limitu spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27053940/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W badaniach nie wykazano również, by oliwa z oliwek była pomocna przy fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27443526/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Trochę lepiej sprawdza się u pacjentów cierpiących na nieswoiste choroby zapalne jelit. W łagodzeniu objawów okazała się bardziej skuteczna niż olej rzepakowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31901082/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Niestety wpływ oliwy z oliwek na zapalenie stawów nie był jak do tej pory przedmiotem żadnych badań naukowych. Dlaczego w takim razie tytuł tego artykułu brzmi „Oliwa z oliwek w leczeniu zapalenia stawów”? Ponieważ, jak się okazuje, stanowi ona skuteczny środek leczniczy, ale tylko, gdy stosowana jest miejscowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22334264/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>W 2012 r. przeprowadzono podwójnie zaślepione, randomizowane badanie kliniczne, z udziałem pacjentów cierpiących na chorobę zwyrodnieniową stawu kolanowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22334264/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nakładaną miejscowo oliwę z oliwek porównano tutaj z żelem zawierającym lek typu ibuprofen <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22334264/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Uczestnicy trzy razy dziennie smarowali kolana mniej więcej jednym gramem oliwy (równowartość około jednej czwartej łyżeczki) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22334264/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Cena takiej kuracji wyniosłaby zatem niecałe 15 groszy dziennie. A najlepsze, że leczenie okazało się skuteczne! Jeśli chodzi o łagodzenie dolegliwości bólowych, stosowana miejscowo oliwa z oliwek zadziałała zdecydowanie lepiej niż żel <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22334264/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Co więcej, badanie to trwało tylko miesiąc. Możliwe zatem, że z czasem stan zdrowia badanych uległby jeszcze większej poprawie.</p>
<p>A jak wygląda skuteczność oliwy z oliwek w łagodzeniu porannego bólu zapalnego palców i kolan wśród kobiet cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30192341/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>? W tym przypadku naukowcy naprawdę poszli na całość: wcieranie oliwy z oliwek porównali z masażem na sucho oraz, ponownie, z wcieraniem żelu zawierającego lek typu ibuprofen <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30192341/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Najbardziej znaczący spadek wskaźnika aktywności choroby odnotowano wśród uczestniczek stosujących oliwę z oliwek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30192341/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30382270/" target="_blank" rel="noopener">Basu A , Kurien BT , Tran H , et al. Strawberries decrease circulating levels of tumor necrosis factor and lipid peroxides in obese adults with knee osteoarthritis. Food Funct. 2018;9(12):6218-26.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23727631/" target="_blank" rel="noopener">Schumacher HR, Pullman-Mooar S, Gupta SR, Dinnella JE, Kim R, McHugh MP. Randomized double-blind crossover study of the efficacy of a tart cherry juice blend in treatment of osteoarthritis (OA) of the knee. Osteoarthritis Cartilage. 2013;21(8):1035-41.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31205513/" target="_blank" rel="noopener">Collins MW, Saag KG, Singh JA. Is there a role for cherries in the management of gout?. Ther Adv Musculoskelet Dis. 2019;11:1759720X19847018.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804926/" target="_blank" rel="noopener">Ghoochani N, Karandish M, Mowla K, Haghighizadeh MH, Jalali MT. The effect of pomegranate juice on clinical signs, matrix metalloproteinases and antioxidant status in patients with knee osteoarthritis. J Sci Food Agric. 2016;96(13):4377-81.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26922037/" target="_blank" rel="noopener">Sahebkar A, Gurban C, Serban A, Andrica F, Serban MC. Effects of supplementation with pomegranate juice on plasma C-reactive protein concentrations: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Phytomedicine. 2016;23(11):1095-102.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">Schell J, Scofield RH, Barrett JR, et al. Strawberries Improve Pain and Inflammation in Obese Adults with Radiographic Evidence of Knee Osteoarthritis. Nutrients. 2017;9(9):949.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30776053/" target="_blank" rel="noopener">San-Juan-Rodriguez A, Prokopovich MV, Shrank WH, Good CB, Hernandez I. Assessment of Price Changes of Existing Tumor Necrosis Factor Inhibitors After the Market Entry of Competitors. JAMA Intern Med. 2019;179(5):713-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24246991/" target="_blank" rel="noopener">Fellermann K. Adverse events of tumor necrosis factor inhibitors. Dig Dis. 2013;31(3-4):374-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31746877/" target="_blank" rel="noopener">Rutledge GA, Fisher DR, Miller MG, Kelly ME, Bielinski DF, Shukitt-Hale B. The effects of blueberry and strawberry serum metabolites on age-related oxidative and inflammatory signaling in vitro. Food Funct. 2019;10(12):7707-13.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31888255/" target="_blank" rel="noopener">Wauquier F, Mevel E, Krisa S, et al. Chondroprotective Properties of Human-Enriched Serum Following Polyphenol Extract Absorption: Results from an Exploratory Clinical Trial. Nutrients. 2019;11(12):3071.</a><br />
[11] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0271531707001315?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Bitler CM, Matt K, Irving M, et al. Olive extract supplement decreases pain and improves daily activities in adults with osteoarthritis and decreases plasma homocysteine in those with rheumatoid arthritis. Nutrition Research. 2007;27(8):470-7.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27053940/" target="_blank" rel="noopener">Accardi G, Aiello A, Gargano V, et al. Nutraceutical effects of table green olives: a pilot study with Nocellara del Belice olives. Immun Ageing. 2016;13:11.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31539817/" target="_blank" rel="noopener">Fernandes J, Fialho M, Santos R, et al. Is olive oil good for you? A systematic review and meta-analysis on anti-inflammatory benefits from regular dietary intake. Nutrition. 2020;69:110559.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25802541/" target="_blank" rel="noopener">Hashmi MA, Khan A, Hanif M, Farooq U, Perveen S. Traditional Uses, Phytochemistry, and Pharmacology of Olea europaea (Olive). Evid Based Complement Alternat Med. 2015;2015:541591.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29511019/" target="_blank" rel="noopener">Khaw KT, Sharp SJ, Finikarides L, et al. Randomised trial of coconut oil, olive oil or butter on blood lipids and other cardiovascular risk factors in healthy men and women. BMJ Open. 2018;8(3):e020167.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27443526/" target="_blank" rel="noopener">Rus A, Molina F, Ramos MM, Martínez-Ramírez MJ, Del Moral ML. Extra Virgin Olive Oil Improves Oxidative Stress, Functional Capacity, and Health-Related Psychological Status in Patients With Fibromyalgia: A Preliminary Study. Biol Res Nurs. 2017;19(1):106-15.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31901082/" target="_blank" rel="noopener">Morvaridi M, Jafarirad S, Seyedian SS, Alavinejad P, Cheraghian B. The effects of extra virgin olive oil and canola oil on inflammatory markers and gastrointestinal symptoms in patients with ulcerative colitis. Eur J Clin Nutr. 2020;74(6):891-9.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22334264/" target="_blank" rel="noopener">Bohlooli S, Jastan M, Nakhostin-Roohi B, Mohammadi S, Baghaei Z. A pilot double-blinded, randomized, clinical trial of topical virgin olive oil versus piroxicam gel in osteoarthritis of the knee. J Clin Rheumatol. 2012;18(2):99-101.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30192341/" target="_blank" rel="noopener">Hekmatpou D, Mortaji S, Rezaei M, Shaikhi M. The Effectiveness of Olive Oil in Controlling Morning Inflammatory Pain of Phalanges and Knees Among Women With Rheumatoid Arthritis: A Randomized Clinical Trial. Rehabil Nurs. 2020;45(2):106-13.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/oliwa-z-oliwek-w-leczeniu-zapalenia-stawow/">Oliwa z oliwek w leczeniu zapalenia stawów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/oliwa-z-oliwek-w-leczeniu-zapalenia-stawow/">Oliwa z oliwek w leczeniu zapalenia stawów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Apr 2022 10:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[grillowanie]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[pieczenie]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1024</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów? W ostatnim czasie na rynku pojawił się nowy rodzaj orzechów, zwany orzechami baru [1]. Formalnie rzecz biorąc, nie są to orzechy, tylko nasiona...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</h3>
<p>W ostatnim czasie na rynku pojawił się nowy rodzaj orzechów, zwany orzechami baru <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0101-20612015000100127&amp;lng=en&amp;nrm=iso&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Formalnie rzecz biorąc, nie są to orzechy, tylko nasiona <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0101-20612015000100127&amp;lng=en&amp;nrm=iso&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; pochodzą z brazylijskiej sawanny znanej pod nazwą Cerrado <a href="http://www.ucsusa.org/Cerrado" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, która należy obecnie do najbardziej zagrożonych ekosystemów na świecie <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ciągu ostatnich 30 lat region ten wyniszczony został przez hodowlę bydła i produkcję roślin paszowych, uprawianych, by to hodowane bydło utuczyć <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli zyski ze sprzedaży orzechów baru powstrzymałyby wycinkę miejscowych gatunków drzew, z pewnością zyskałoby na tym zdrowie tamtejszego ekosystemu <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z naszym zdrowiem?</p>
<p>Chociaż orzechy baru są popularne i powszechnie spożywane, ich właściwości biologiczne nie były jak do tej pory przedmiotem wielu badań naukowych <a href="https://www.researchgate.net/publication/267037295_Effect_of_different_extraction_conditions_on_the_antioxidant_potential_of_baru_almonds_Dipteryx_alata_Vog_Comparison_to_common_nuts_from_Brazil" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ich wysoki potencjał antyoksydacyjny jest zapewne zasługą dużej zawartości polifenoli <a href="https://www.researchgate.net/publication/267037295_Effect_of_different_extraction_conditions_on_the_antioxidant_potential_of_baru_almonds_Dipteryx_alata_Vog_Comparison_to_common_nuts_from_Brazil" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ciekawe, 90% obecnych w tych orzechach fitoskładników występuje w skórce <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem czy jest to produkt wartościowy odżywczo? Jasne, że tak. Pytanie tylko, czy orzechy te wyróżnia jakieś wyjątkowe działanie prozdrowotne (inne niż korzystny wpływ na leczenie otyłości u myszy <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0103-84782017000200405&amp;lng=en&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>).</p>
<p>W badaniach naukowych grupy, którym podawano orzechy baru miały niższy poziom cholesterolu <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Orzechy te mogą zatem znaleźć zastosowanie jako produkt wspomagający profilaktykę i kontrolowanie problemów z cholesterolem <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mowa tutaj jednak o grupach szczurów, a orzechy porównane zostały ze smalcem <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W porównaniu ze smalcem właściwości obniżające cholesterol ma praktycznie każdy produkt żywieniowy. W każdym razie orzechy baru w kontekście zdrowia człowieka przez długi czas nie były przedmiotem żadnych badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przełomem było badanie z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>: randomizowane, kontrolowane i z udziałem ludzi. Jak się okazało, spożycie 20 gramów orzechów baru dziennie w ciągu sześciu tygodni zaskutkowało 9-procentowym spadkiem w poziomie cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dwadzieścia gramów tych orzechów to mniej więcej 15 sztuk albo jedna garść.</p>
<p>Podobnie jak w innych badaniach nad orzechami, tutaj również, mimo że uczestnicy dodali orzechy do swojej normalnej diety, nie odnotowano żadnych przypadków wzrostu wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem jest fakt, że orzechy są bardzo sycące, dzięki czemu uczestnicy mimowolnie ograniczali spożycie innych produktów, równoważąc tym samym swoją dzienną podaż kaloryczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na ile imponujący jest spadek cholesterolu o 9,4%? Podobne rezultaty osiągnąć można spożywając migdały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; jeszcze bardziej skuteczne wydają się orzechy makadamia i pistacje, jednak w ich przypadku w badaniach użyto dużo wyższych dawek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jeśli chodzi o migdały, okazuje się, że 73 gramom migdałów skutecznością dorównuje zaledwie 20 gramów orzechów baru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda zatem na to, że w przeliczeniu na porcję lub kalorię, orzechy baru rzeczywiście wypadają wyjątkowo obiecująco <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Podobne a nawet i lepsze rezultaty osiągnięto też w badaniach z zastosowaniem mniejszych dawek orzechów <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2005 r. <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnikom przez cztery tygodnie podawano 25 gramów migdałów. W efekcie poziom cholesterolu badanych obniżył się o ok. 6% <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przetestowano dawkę zaledwie 10 gramów migdałów dziennie (odpowiednik zaledwie 7 sztuk). W ciągu sześciu tygodni (taki sam przedział czasowy jak w badaniu nad orzechami baru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>) uczestnicy obniżyli swój poziom cholesterolu aż o 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zatem w porównaniu z orzechami baru zwykłe migdały przyniosły trzy razy lepsze rezultaty przy zastosowaniu dwa razy mniejszej dawki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jednak najważniejszym powodem, dla którego migdały są produktem bardziej wiarygodnym niż orzechy baru, jest fakt, że te pierwsze były przedmiotem większej liczby badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Właściwości migdałów przetestowano w kilkunastu randomizowanych, kontrolowanych badaniach klinicznych, orzechów baru ‒ zaledwie w dwóch. Oprócz przytoczonego wyżej badania z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wpływ orzechów baru na poziom cholesterolu LDL był przedmiotem badania z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dawkę 20 gramów podawano uczestnikom aż przez 8 tygodni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie odnotowano jednak żadnej istotnej poprawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Trochę szkoda&#8230;</p>
<p>Głównym powodem, dla którego lepiej wybierać inne rodzaje orzechów jest fakt, że orzechy baru nie są dostępne w wersji surowej <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zawierają one pewne związki, które muszą zostać dezaktywowane przy zastosowaniu obróbki cieplnej. Dopiero wtedy orzechy baru nadają się do spożycia przez ludzi <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlaczego orzechy surowe są lepsze niż prażone? Ze względu na powstające w wyniku prażenia końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs), tzw. glikotoksyny, które przyczyniają się do nasilenia stresu oksydacyjnego i stanów zapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Glikotoksyny to związki naturalnie występujące w surowych produktach odzwierzęcych; ich szkodliwe działanie spotęgowane zostaje w wyniku obróbki cieplnej bez udziału wody, np. grillowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, produkty o najwyższym stężeniu glikotoksyn to bekon, pieczone parówki i przypieczona skórka kurczaka z rożna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ta ostatnia zdecydowanie nie ma sobie równych; nuggetsy z kurczaka, na przykład, glikotoksyn zawierają około dwa razy mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Krótko mówiąc, w odpowiednio wysokiej temperaturze AGEs powstać mogą w dowolnym produkcie bogatym w tłuszcz i białko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Chociaż stężenie AGEs w żywności roślinnej, nawet po obróbce cieplnej, jest stosunkowo niskie, wiele produktów roślinnych zawiera dużo białka i tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-UQoD]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1027 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-1024x420.jpg" alt="wykres_orzechy baru" width="1024" height="420" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-1024x420.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-300x123.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-768x315.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-1536x631.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru.jpg 1661w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Przykładowo: jak widzimy na wykresie powyżej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, tofu gotowane w wodzie, np. w zupie, AGEs zawiera bardzo niewiele, ale już w takiej samej porcji tofu pieczonego stężenie tych związków jest znacznie wyższe. Należy zaznaczyć, że w przypadku większości produktów roślinnych AGEs nie są żadnym powodem do niepokoju. Weźmy na przykład jabłka: AGEs nie zawierają prawie w ogóle, zarówno w wersji surowej, jak i pieczonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jako że jabłka nie są produktem bogatym w białko, czy tłuszcz, obróbka cieplna nie robi tutaj żadnej różnicy. Co zaskakujące, niskie stężenie AGEs mają również burgery sojowe, nawet w wersji pieczonej, czy smażonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Orzechy i nasiona plasują się mniej więcej w tym samym przedziale co tofu. Jak widzimy zawartość AGEs wzrasta w wyniku prażenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dlatego właśnie lepiej, w miarę możliwości, wybierać orzechy i nasiona oraz masła z orzechów i nasion w wersji surowej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0101-20612015000100127&amp;lng=en&amp;nrm=iso&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">Siqueira APS, Pacheco MTB, Naves MMV. Nutritional quality and bioactive compounds of partially defatted baru almond flour. Food Sci Tech (Campinas). 2015; 35(1):127-32.</a><br />
[2] <a href="http://www.ucsusa.org/Cerrado" target="_blank" rel="noopener">Union of Concerned Scientists. Fact sheet: The importance of Brazil&#8217;s Cerrado. October, 2016.</a><br />
[3] <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">Marques T. Chemical composition of processed baru (Dipteryx alata Vog.) almonds: Lyophilization and roasting. Afr J Agr Res. 2014;9(13):1061-9.</a><br />
[4] <a href="https://www.researchgate.net/publication/267037295_Effect_of_different_extraction_conditions_on_the_antioxidant_potential_of_baru_almonds_Dipteryx_alata_Vog_Comparison_to_common_nuts_from_Brazil" target="_blank" rel="noopener">Borges TH, Rodrigues N, De Souza AM, Pereira JA. Effect of different extraction conditions on the antioxidant potential of baru almonds (Dipteryx alata Vog.): comparison to common nuts from Brazil. J Food Nutr Res. 2014;53(2):180-8.</a><br />
[5] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Lemos MRB, de Almeida Siqueira EM, Arruda SF, Zambiazi RC. The effect of roasting on the phenolic compounds and antioxidant potential of baru nuts [Dipteryx alata Vog.]. Food Res Int. 2012;48(2):592-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0103-84782017000200405&amp;lng=en&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">Araujo ACF, et al. Consumption of baru nuts (Dipteryx alata) in the treatment of obese mice. Cienc Rural. 2017;47(2):1-4.</a><br />
[7] <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">Fernandes DC, Alves AM, De Castro G, Jordao AA. J Food Res. 2015; 4(4):38-46.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">Bento AP, Cominetti C, Simões Filho A, Naves MM. Baru almond improves lipid profile in mildly hypercholesterolemic subjects: a randomized, controlled, crossover study. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2014;24(12):1330-6.</a><br />
[9] <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">Tamizifar B, et al. A low-dose almond-based diet decreases LDL-C while preserving HDL-C. Arch Iranian Med. 2005;8(1):45-51.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">Jamshed H, Sultan FA, Iqbal R, Gilani AH. Dietary Almonds Increase Serum HDL Cholesterol in Coronary Artery Disease Patients in a Randomized Controlled Trial. J Nutr. 2015;145(10):2287-92.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752301/" target="_blank" rel="noopener">Musa-Veloso K, Paulionis L, Poon T, Lee HY. The effects of almond consumption on fasting blood lipid levels: a systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. J Nutr Sci. 2016;5:e34.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">de Souza RGM, Gomes AC, de Castro IA, Mota JF. A baru almond-enriched diet reduces abdominal adiposity and improves high-density lipoprotein concentrations: a randomized, placebo-controlled trial. Nutrition. 2018;55-56:154-60.</a><br />
[13] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Lemos MRB, de Almeida Siqueira EM, Arruda SF, Zambiazi RC. The effect of roasting on the phenolic compounds and antioxidant potential of baru nuts [Dipteryx alata Vog.]. Food Res Int. 2012;48(2):592-7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">Uribarri J, Woodruff S, Goodman S, et al. Advanced glycation end products in foods and a practical guide to their reduction in the diet. J Am Diet Assoc. 2010;110(6):911-16.e12.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy grzyby lecznicze zwiększają szanse na przeżycie raka?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-grzyby-lecznicze-zwiekszaja-szanse-na-przezycie-raka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-grzyby-lecznicze-zwiekszaja-szanse-na-przezycie-raka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Feb 2022 11:00:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[promieniowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=955</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy grzyby lecznicze zwiększają szanse na przeżycie raka? Czy grzyby mogą wykazywać właściwości lecznicze [1]? Produkty na bazie grzybów stanowią pokaźną część rynku suplementów diety wartego 50 miliardów dolarów [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-grzyby-lecznicze-zwiekszaja-szanse-na-przezycie-raka/">Czy grzyby lecznicze zwiększają szanse na przeżycie raka?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-grzyby-lecznicze-zwiekszaja-szanse-na-przezycie-raka/">Czy grzyby lecznicze zwiększają szanse na przeżycie raka?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy grzyby lecznicze zwiększają szanse na przeżycie raka?</h3>
<p>Czy grzyby mogą wykazywać właściwości lecznicze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27020147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Produkty na bazie grzybów stanowią pokaźną część rynku suplementów diety wartego 50 miliardów dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27020147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Zyskowność tej branży stanowi dla firm silną zachętę do wykorzystywania łatwowierności konsumentów. W efekcie niczym niepoparte twierdzenia stały się niestety nieodłącznym elementem przemysłu grzybów leczniczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27020147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przykładowo: producenci grzybowych suplementów, w swoich działaniach marketingowych, często odwołują się do badań na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27020147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Potwierdzać mają one rzekomą skuteczność tych specyfików w leczeniu wszelkiego rodzaju schorzeń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27020147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest tylko jeden mały problem: myszy to nie ludzie.</p>
<p>Niewykluczone, że grzyby rzeczywiście mają jakieś niezwykłe właściwości. W końcu to właśnie z grzybów pozyskiwanych jest wiele leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27020147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mowa tutaj m.in.: o penicylinie, lowastatynie (lek obniżający cholesterol), czy cyklosporynie (silny lek immunosupresyjny) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27020147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dla tych co w dalszym ciągu do tematu farmakologicznego działania grzybów podchodzą nieco sceptycznie: nie zapominajmy, że to właśnie przez te organizmy wytwarzanych jest wiele z najsilniejszych znanych nam trucizn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1114308/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niektórzy z tych grzybowych zabójców odstraszają już samym wyglądem, jak na przykład widoczna na zdjęciu po lewej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26965743/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> piestrzenica kasztanowata; inne natomiast, na pierwszy rzut oka wydają się całkiem niewinne. Widoczny na zdjęciu po prawej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26965743/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> muchomor jadowity nie bez powodu zwany jest również „aniołem zniszczenia”. Niemalże anielski wygląd to w jego przypadku tylko pozory; spożycie zaledwie łyżeczki tego grzyba skutkuje bolesną, powolną śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17791229/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/02/zdjecie_grzyby-w-leczeniu-raka.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-teHt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-959 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/02/zdjecie_grzyby-w-leczeniu-raka-1024x515.jpg" alt="zdjęcie_grzyby w leczeniu raka" width="483" height="243" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/02/zdjecie_grzyby-w-leczeniu-raka-1024x515.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/02/zdjecie_grzyby-w-leczeniu-raka-300x151.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/02/zdjecie_grzyby-w-leczeniu-raka-768x386.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/02/zdjecie_grzyby-w-leczeniu-raka-1000x500.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/02/zdjecie_grzyby-w-leczeniu-raka-670x335.jpg 670w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/02/zdjecie_grzyby-w-leczeniu-raka.jpg 1380w" sizes="auto, (max-width: 483px) 100vw, 483px" /></a></p>
<p>No dobrze, wiemy już, że grzyby zdecydowanie wykazują potencjał farmakologiczny; pytanie tylko, czy któreś z nich wpływają na nasze zdrowie dobroczynnie? Cóż, codzienne spożycie grzybów shiitake, na przykład, poprawia funkcjonowanie naszego układu odpornościowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25866155/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25866155/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> uczestnicy przez cztery tygodnie zjadali od jednego do dwóch suszonych grzybów shiitake dziennie (odpowiednik od pięciu do dziesięciu grzybów świeżych). W efekcie u badanych odnotowano zwiększenie proliferacji limfocytów T gamma delta oraz dwukrotny wzrost proliferacji komórek NK (ang. <em>natural killer cells</em> ‒ „urodzeni zabójcy”) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25866155/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Limfocyty T gamma delta tworzą pierwszą linię obrony immunologicznej, a komórki NK zabijają komórki nowotworowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25866155/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jakby tego było mało, grzyby shiitake, tak przy okazji, obniżyły również markery układowego stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25866155/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W innym badaniu z tego samego roku sprawdzono, jak na nasz układ odpornościowy wpływa ekstrakt z boczniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27774430/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Efekty były niestety mniej imponujące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27774430/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak tym co interesuje nas najbardziej jest skuteczność grzybów w leczeniu nowotworów. Jak do tej pory nie przetestowano jeszcze w tym kontekście grzybów shiitake. Przeprowadzono jednak badanie nad grzybami reishi, które w Azji stosowane są w leczeniu raka od wieków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24083788/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Grzyby reishi w leczeniu raka: co na to nauka? Metaanaliza pięciu randomizowanych badań kontrolowanych wykazała, że, w porównaniu z samą chemio-/radioterapią, większe szanse na pozytywny wynik leczenia daje chemio-/radioterapia w połączeniu z suplementacją grzybów reishi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22696372/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chociaż w wyniku zastosowania ekstraktu z grzybów reishi zaobserwowano wzrost wskaźnika odpowiedzi guza na leczenie, w badaniu nie wykazano, by do zmniejszenia rozmiaru guzów przyczynić się mogły same grzyby, bez chemio-/radioterapii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22696372/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Grzyby reishi nie powinny zatem stanowić jedynej metody leczenia; stosować je można w ramach leczenia wspomagającego u pacjentów z nowotworem w stadium zaawansowanym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22696372/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>„Odpowiedź na leczenie” oznacza po prostu, że guz zaczyna się kurczyć. Większe znaczenie ma jednak wpływ leczenia na szanse przeżycia, czy jakość życia pacjentów. Na chwilę obecną nie ma żadnych przekonujących danych, które sugerowałyby, że grzyby reishi przyczynić się mogą do zwiększenia szans na przeżycie nowotworu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22696372/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak jeśli chodzi o jakość życia, w przytoczonym wyżej badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22696372/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, wśród osób które przyjmowały reishi zaobserwowano w tym zakresie względną poprawę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22696372/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> ‒ zmiana zdecydowanie na plus.</p>
<p>A co z innymi grzybami? Chociaż przedmiotem badań nie były jak do tej pory grzyby shiitake w całości, pozyskiwany z nich związek zwany lentianem w badaniach na myszach zdołał całkowicie zahamować wzrost jednego z rodzajów mięsaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24980757/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak w rzeczywistości lentinan okazał się skuteczny tylko w przypadku jednego, konkretnego szczepu myszy, a u dziewięciu pozostałych nie przyniósł oczekiwanych rezultatów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7390659/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A jak związek ten wpływa na nowotwór u ludzi? Czy jest równie bezskuteczny jak u tych 90% myszy? W 2019 r. działanie lentinanu w kontekście leczenia raka po raz pierwszy przetestowano w badaniu na ludziach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31030752/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Uczestnikami było 10 000 pacjentów z nowotworem, którym dożylnie podawano ekstrakt z grzybów shiitake <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31030752/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jakie były wyniki? Przekonamy się w następnym artykule z tej serii.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27020147/" target="_blank" rel="noopener">Money NP. Are mushrooms medicinal?. Fungal Biol. 2016;120(4):449-53.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1114308/" target="_blank" rel="noopener">Litten W. The most poisonous mushrooms. Sci Am. 1975;232(3):90-101.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26965743/" target="_blank" rel="noopener">Lim CS, Chhabra N, Leikin S, Fischbein C, Mueller GM, Nelson ME. Atlas of select poisonous plants and mushrooms. Dis Mon. 2016;62(3):41-66.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17791229/" target="_blank" rel="noopener">Culliton BJ. The destroying angel: a story of a search for an antidote. Science. 1974;185(4151):600-1.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25866155/" target="_blank" rel="noopener">Dai X, Stanilka JM, Rowe CA, et al. Consuming Lentinula edodes (Shiitake) Mushrooms Daily Improves Human Immunity: A Randomized Dietary Intervention in Healthy Young Adults. J Am Coll Nutr. 2015;34(6):478-87.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27774430/" target="_blank" rel="noopener">Tanaka A, Nishimura M, Sato Y, Sato H, Nishihira J. Enhancement of the Th1-phenotype immune system by the intake of oyster mushroom (Tamogitake) extract in a double-blind, placebo-controlled study. J Tradit Complement Med. 2015;6(4):424-30.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24083788/" target="_blank" rel="noopener">Popović V, Živković J, Davidović S, Stevanović M, Stojković D. Mycotherapy of cancer: An update on cytotoxic and antitumor activities of mushrooms, bioactive principles and molecular mechanisms of their action. Curr Top Med Chem. 2013;13(21):2791-806.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22696372/" target="_blank" rel="noopener">Jin X, Ruiz Beguerie J, Sze DM, Chan GC. Ganoderma lucidum (Reishi mushroom) for cancer treatment. Cochrane Database Syst Rev. 2012;(6):CD007731.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24980757/" target="_blank" rel="noopener">Ivanova TS, Krupodorova TA, Barshteyn VY, Artamonova AB, Shlyakhovenko VA. Anticancer substances of mushroom origin. Exp Oncol. 2014;36(2):58-66.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7390659/" target="_blank" rel="noopener">Zákány J, Chihara G, Fachet J. Effect of lentinan on tumor growth in murine allogeneic and syngeneic hosts. Int J Cancer. 1980;25(3):371-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31030752/" target="_blank" rel="noopener">Zhang M, Zhang Y, Zhang L, Tian Q. Mushroom polysaccharide lentinan for treating different types of cancers: A review of 12 years clinical studies in China. Prog Mol Biol Transl Sci. 2019;163:297-328</a>.</p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-grzyby-lecznicze-zwiekszaja-szanse-na-przezycie-raka/">Czy grzyby lecznicze zwiększają szanse na przeżycie raka?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-grzyby-lecznicze-zwiekszaja-szanse-na-przezycie-raka/">Czy grzyby lecznicze zwiększają szanse na przeżycie raka?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Feb 2022 14:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[ból brzucha]]></category>
		<category><![CDATA[FODMAP]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[pszenica]]></category>
		<category><![CDATA[sos sojowy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[wzdęcia]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=919</guid>

					<description><![CDATA[<p>Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego Zespół jelita drażliwego (IBS) to przewlekła choroba układu pokarmowego, która dotyka mniej więcej co dziesiątą osobę [1]. W kontekście metod leczenia w ostatnim czasie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</h3>
<p>Zespół jelita drażliwego (IBS) to przewlekła choroba układu pokarmowego, która dotyka mniej więcej co dziesiątą osobę <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31313689" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W kontekście metod leczenia w ostatnim czasie dużo mówi się o tzw. diecie FODMAP <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak tak naprawdę nie jest ona wcale bardziej skuteczna niż inne, tradycyjne zalecenia żywieniowe, np. unikanie kawy i pikantnych, czy tłustych potraw <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Efekty wynikające ze wszystkich tych interwencji są praktycznie identyczne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26255043" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Prawdą jest jednak, że większość pacjentów z IBS źle reaguje na produkty takie jak pszenica, nabiał, sos sojowy, czy jajka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31145873/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mimo to, dla typowych alergii pokarmowych, w punktowych testach skórnych, osoby takie mogą uzyskać wynik ujemny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31145873/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Reakcja skórna na typowe alergeny jest jednak mniej istotna, niż reakcja jaką wywołują one w przewodzie pokarmowym. Dzięki laserowej endomikroskopii konfokalnej, badaniu, które polega na wprowadzeniu mikroskopu przez jamę ustną do jelit <a href="https://doi.org/10.1038/nrgastro.2014.147" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> w czasie rzeczywistym można obserwować, jak, w wyniku kontaktu z jedzeniem, ściany jelit obejmuje stan zapalny, przez co stają się one coraz mniej szczelne <a href="https://doi.org/10.1038/nrgastro.2014.147" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Widoczne na poniższym zdjęciu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> pęknięcia pojawiają się w ciągu zaledwie kilku minut <a href="https://doi.org/10.1038/nrgastro.2014.147" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przez długi czas to zjawisko nie było przedmiotem badania z udziałem dużej grupy pacjentów z IBS. Wszystko zmieniło się w 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-cUEO]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-923" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-300x300.jpg" alt="zdjęcie_post i IBS" width="300" height="300" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-768x765.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS.jpg 798w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p>Dzięki tej nowej technologii naukowcy odkryli, że w przypadku ponad połowy osób cierpiących na IBS zachodzą właśnie tego typu reakcje na różnego rodzaju produkty żywieniowe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Są to tzw. nietypowe alergie pokarmowe, których tradycyjne testy w ogóle nie wykrywają <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyłączenie problematycznych produktów z diety przynosi natychmiastową ulgę w objawach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25083606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak poza warunkami klinicznymi jedynym sposobem na zidentyfikowanie tych spożywczych winowajców jest dieta eliminacyjna. A skoro już idziemy w tym kierunku, może by tak od razu wyeliminować z diety wszystko?</p>
<p>Opis przypadku z 2006 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>: 25-letnia kobieta przez rok cierpiała na ból brzucha, wzdęcia i biegunkę. Leki nie przynosiły żadnych efektów, jednak w wyniku 10-dniowego postu objawy uległy znacznemu złagodzeniu i takie już pozostały, nawet 18 miesięcy po zakończeniu kuracji <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co ważne, poprawa stanu zdrowia pacjentki nie była czysto subiektywna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przeprowadzone biopsje wykazały zmniejszenie stanu zapalnego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Bezpośrednio zmierzono również wrażliwość jelit badanej, wprowadzając jej do odbytnicy balony i elektrody; określono tym sposobem zakres zmian we wrażliwości jelit na uczucie parcia i stymulację elektryczną <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wszystko wskazywało na to, że w wyniku postu jelita badanej się jakby „zresetowały”.</p>
<p>Jednak fakt, że jakaś kuracja okazuje się skuteczna w przypadku jednej osoby nie oznacza, że takie same efekty przyniesie u wszystkich. Opisy przypadków służyć powinny przede wszystkim jako źródło inspiracji dla naukowców do przeprowadzania nowych badań naukowych.</p>
<p>Pomimo wysiłków badawczych skuteczność leczenia IBS wciąż nie jest w pełni zadowalająca <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jedną z metod jest tłumienie objawów przy zastosowaniu leków. Ale co jeśli takie podejście nie przyniesie oczekiwanych rezultatów? W 2006 r. przeprowadzono badanie z udziałem 84 pacjentów cierpiących na IBS. W przypadku 58 badanych podstawowe metody leczenia (farmakologiczne w połączeniu z psychoterapią) okazały się nieskuteczne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Spośród pacjentów w tej grupie u 36 zastosowano 10-dniowy post, a u pozostałych 22 kontynuowano dotychczasowe leczenie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazało, uczestnicy na poście doświadczyli znacznego złagodzenia objawów takich jak ból brzucha, biegunka, utrata apetytu, mdłości i stany lękowe; ogólnie rzecz biorąc, choroba nie utrudniała im już tak bardzo życia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Efekty w grupie interwencyjnej były dużo lepsze, niż w grupie kontrolnej. Naukowcy podsumowali, że post może stanowić skuteczną metodę leczenia pacjentów z zespołem jelita drażliwego w postaci umiarkowanej do ciężkiej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Problem polega na tym, że przydzielanie pacjentów do grup nie było ani zaślepione ani losowe [8]; w związku z tym porównania z grupą kontrolną wiele nam niestety nie mówią. Ponadto pacjentom podawano dożylnie witaminy B1 i C <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że w japońskich badaniach nad postem taka suplementacja jest normą, jednak 10 dni postu to zdecydowanie za mało by nabawić się chorób wywołanych niedoborem tych witamin (beri-beri i szkorbutu).</p>
<p>Istotną rolę mógł również odegrać fakt, że uczestnicy przetrzymywani byli w izolacji <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; możliwe, że wpłynęło to na skuteczność psychoterapii. Trudno stwierdzić, które z efektów były zasługą samego postu; przecież psychoterapia sama w sobie przynieść może długotrwałe korzyści <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6136745" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 1983 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6136745" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> 101 pacjentów ambulatoryjnych z IBS losowo przydzielono do jednej z dwóch grup. W pierwszej grupie zastosowano leczenie tradycyjne, w drugiej ‒ leczenie tradycyjne w połączeniu z trzema miesiącami psychoterapii. Po upływie trzech miesięcy lepsze efekty zaobserwowano w grupie z psychoterapią <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6136745" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Różnica ta stała się nawet bardziej wyraźna po upływie roku, rok po zakończeniu psychoterapii <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6136745" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W porównaniu z grupą kontrolną stan zdrowia uczestników po psychoterapii był lepszy już po upływie 3 miesięcy; po upływie 15 miesięcy różnica była jeszcze bardziej znacząca.</p>
<p>Wygląda na to, że w leczeniu IBS terapia psychologiczna sprawdza się równie dobrze co leki przeciwdepresyjne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30177784" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak u pacjentów z IBS w ok. 40% przypadków obserwuje się efekt placebo, zarówno dla interwencji psychologicznych, czy leków, jak i metod medycyny niekonwencjonalnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28405151" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oznacza to, że u 40% chorych objawy łagodzi zwykła tabletka z cukru. Może więc w pierwszej kolejności lepiej jest wybrać metodę leczenia, która będzie tania, bezpieczna, mało skomplikowana i wolna od skutków ubocznych. Długotrwały post zdecydowanie tych warunków nie spełnia. Jednak jeśli wszystko inne zawiedzie, warto taką kurację rozważyć. Należy tylko pamiętać, że pościć można wyłącznie pod ścisłym nadzorem lekarza.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31313689" target="_blank" rel="noopener">Guerreiro M, Sousa Guerreiro C, Cravo M. Irritable bowel syndrome: how can symptoms and quality of life be improved with diet? Current Opinion in Clinical Nutrition and Metabolic Care. 2019;22(5):377-82.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">Fritscher-Ravens A, Pflaum T, Mösinger M, et al. Many Patients With Irritable Bowel Syndrome Have Atypical Food Allergies Not Associated With Immunoglobulin E. Gastroenterology. 2019;157(1):109-18.e5.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26255043" target="_blank" rel="noopener">Böhn L, Störsrud S, Liljebo T, et al. Diet Low in FODMAPs Reduces Symptoms of Irritable Bowel Syndrome as Well as Traditional Dietary Advice: A Randomized Controlled Trial. Gastroenterology. 2015;149(6):1399-1407.e2.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31145873/" target="_blank" rel="noopener">Choung RS, Murray JA. The Role for Food Allergies in the Pathogenesis of Irritable Bowel Syndrome: Understanding Mechanisms of Intestinal Mucosal Responses Against Food Antigens. Gastroenterology. 2019 Jul;157(1):15-17. doi: 10.1053/j.gastro.2019.05.042. Epub 2019 May 27. PMID: 31145873.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1038/nrgastro.2014.147" target="_blank" rel="noopener">Ray K. A window into the gut—real-time visualization of the effects of food intolerance using confocal laser endomicroscopy. Nature Reviews Gastroenterology &amp; Hepatology. 2014;11(10):578.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25083606" target="_blank" rel="noopener">Fritscher-ravens A, Schuppan D, Ellrichmann M, et al. Confocal endomicroscopy shows food-associated changes in the intestinal mucosa of patients with irritable bowel syndrome. Gastroenterology. 2014;147(5):1012-20.e4.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">Kano M, Fukudo S, Kanazawa M, et al. Changes in intestinal motility, visceral sensitivity and minor mucosal inflammation after fasting therapy in a patient with irritable bowel syndrome. Journal of Gastroenterology and Hepatology. 2006;21(6):1078-9.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">Kanazawa M, Fukudo S. Effects of fasting therapy on irritable bowel syndrome. International Journal of Behavioral Medicine. 2006;13(3):214-20.</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6136745" target="_blank" rel="noopener">Svedlund J, Ottosson J-O, Sjödin I, Dotevall G. Controlled study of psychotherapy in irritable bowel syndrome. The Lancet. 1983;322(8350):589-92.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30177784" target="_blank" rel="noopener">Ford AC, Lacy BE, Harris LA, Quigley EMM, Moayyedi P. Effect of Antidepressants and Psychological Therapies in Irritable Bowel Syndrome: An Updated Systematic Review and Meta-Analysis. The American Journal of Gastroenterology. 2019;114(1):21-39.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28405151" target="_blank" rel="noopener">Flik CE, Bakker L, Laan W, van Rood YR, Smout AJPM, de Wit NJ. Systematic review: The placebo effect of psychological interventions in the treatment of irritable bowel syndrome. World Journal of Gastroenterology. 2017;23(12):2223.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kto powinien przyjmować statyny?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kto-powinien-przyjmowac-statyny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Nov 2021 11:00:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=869</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kto powinien przyjmować statyny? Wstęp: Jest to pierwszy z serii czterech artykułów poświęconych statynom. Przeanalizujemy w niej skuteczność tych leków, związane z nimi korzyści i zagrożenia oraz sprawdzimy, dla kogo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kto powinien przyjmować statyny?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii czterech artykułów poświęconych statynom. Przeanalizujemy w niej skuteczność tych leków, związane z nimi korzyści i zagrożenia oraz sprawdzimy, dla kogo są one przeznaczone. Przeprowadzimy tu dokładną ocenę ryzyka i korzyści stosowania statyn. Celem jest umożliwienie pacjentom podejmowania w pełni świadomych decyzji. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Objawy mięśniowe wywoływane przez obniżające cholesterol statyny „niejednokrotnie są na tyle poważne, że pacjenci zaprzestają przyjmowania leków. Te skutki uboczne mogą być oczywiście wynikiem zbiegu okoliczności lub zjawiskiem czysto psychosomatycznym, nie związanym w żaden sposób z samymi lekami” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; wiele badań wykazało przecież, że tego typu objawy niepożądane występują rzadko. Możliwe również, że „we wspomnianych badaniach, finansowanych przez samych producentów testowanych leków, zaobserwowane skutki uboczne zostały częściowo zatuszowane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tak czy inaczej, pewne jest, że istnieje pilna potrzeba ustalenia rzeczywistej częstości występowania skutków ubocznych stosowania statyn.</p>
<p>„Jaki procent objawowych skutków ubocznych przyjmowania statyn rzeczywiście powodowany jest przez same leki?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> W badaniach przeprowadzonych przez przemysł farmaceutyczny wykazano, że statyny powiązać można „jedynie z niewielkim odsetkiem objawów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak nawet tutaj naukowcy odkryli, że w przypadku pacjentów przyjmujących leki ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. było znacznie wyższe niż w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego? Nadal nie mamy pewności, ale niewykluczone, że statyny działają w tym zakresie dwutorowo: zaburzają wydzielanie insuliny przez trzustkę i jednocześnie zmniejszają skuteczność insuliny, zwiększając insulinooporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30737072/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Nawet krótkoterminowe stosowanie statyn może „mniej więcej dwukrotnie zwiększyć prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy i związanych z nią powikłań” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> widzimy, jak w ciągu około pięciu lat cukrzyca i związane z nią powikłania rozwijają się u osób nie przyjmujących statyn, w porównaniu z osobami statyny przyjmującymi. Jakby tego było mało, „zwiększone ryzyko utrzymuje się latami, nawet po tym jak pacjenci zaprzestają stosowania statyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-IiEa]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-874 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1024x385.jpg" alt="wykres_statyny_cukrzyca" width="1024" height="385" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1024x385.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-300x113.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-768x289.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1536x578.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca.jpg 1832w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>„W obliczu skuteczności statyn w profilaktyce zdarzeń sercowo-naczyniowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, głównego zabójcy ludzkości, wydawać by się mogło, że „korzyści dla układu sercowo-naczyniowego przewyższają zwiększenie ryzyka rozwoju cukrzycy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W końcu w rankingu zabójców ludzkości choroba ta zajmuje dopiero miejsce siódme. Taki sposób myślenia to tzw. fałszywa dychotomia. Nie musimy wybierać między chorobami serca a cukrzycą. Przyczynę wszystkich tych chorób leczyć można, wprowadzając odpowiednie zmiany w diecie i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838702/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Sposób odżywiania, który chorobę wieńcową może nie tylko powstrzymać, ale i odwrócić jej rozwój, może również odwrócić rozwój cukrzycy typu 2. Co w przypadku osób, które, z jakiegokolwiek powodu, nie chcą zmieniać swojej diety i stylu życia? Jakie są zagrożenia i korzyści wynikające z rozpoczęcia leczenia statynami? Przede wszystkim nie należy spodziewać się, że wszystkich istotnych informacji w tym zakresie udzielą lekarze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Większość z nich nie ma nawet pojęcia o związku między stosowaniem statyn i ryzykiem rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W rozmowach z pacjentami temat ten porusza zaledwie niewielki odsetek lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>„W przypadku pacjentów, którym, zgodnie z aktualnymi wytycznymi, zaleca się przyjmowanie statyn uważa się, że korzyści w znacznym stopniu przewyższają ryzyko” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ostateczna decyzja należy jednak do samych pacjentów. Zanim przejdziemy do dokładnej analizy wszystkich korzyści i zagrożeń, warto sprawdzić jak wyglądają aktualne wytyczne.</p>
<p>Skąd pacjenci mają wiedzieć, czy statyny są dla nich odpowiednie? „W przypadku osób cierpiących na choroby serca lub po udarze mózgu przyjmowanie statyn jest zalecane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> ‒ koniec, kropka, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. „W przypadku osób, u których nie zdiagnozowano żadnych chorób serca” decyzję podjąć należy w oparciu o ocenę indywidualnego ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Obliczyć je można przy pomocy kalkulatorów ryzyka, wystarczy podać swój poziom cholesterolu i ciśnienie krwi. Wśród dostępnych opcji wyróżnić można: American College of Cardiology Risk Estimator (<a href="http://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/#!/calculate/estimate/" target="_blank" rel="noopener">tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator</a>), Framingham Risk Score (<a href="https://reference.medscape.com/calculator/252/framingham-risk-score-2008" target="_blank" rel="noopener">reference.medscape.com/calculator/framingham-cardiovascular-disease-risk</a>), czy Reynolds Risk Score (<a href="http://www.reynoldsriskscore.org/" target="_blank" rel="noopener">www.reynoldsriskscore.org</a>). Linki w nawiasach są bezpośrednie. Poniżej podajemy linki skrócone:</p>
<p>American College of Cardiology Risk Estimator: <a href="http://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/#!/calculate/estimate/" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/ACCrisk</a><br />
Framingham Risk Score: <a href="https://reference.medscape.com/calculator/252/framingham-risk-score-2008" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/FRArisk</a><br />
Reynolds Risk Score: <a href="http://www.reynoldsriskscore.org/" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/REYrisk</a></p>
<p>Najlepszy jest American College of Cardiology Risk Estimator <a href="https://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pozwala on oszacować ryzyko nie tylko na najbliższe 10 lat, ale i ryzyko dożywotnie. Przykładowo: nawet jeśli dla danej osoby ryzyko na najbliższe 10 lat wynosi mniej niż 10%, bez poprawy w poziomie cholesterolu i ciśnieniu krwi, ryzyko dożywotnie wynosić może nawet niemal 50%. Z drugiej strony jeśli wartości te uda się obniżyć, ryzyko dożywotnie spadnie do mniej więcej 4%, a więc zmniejszy się ponad dziesięciokrotnie. Jednak decyzję o stosowaniu statyn podejmuje się w oparciu o ryzyko na najbliższe 10 lat. Jak wyglądają aktualne zalecenia? Jak widzimy na poniższym grafie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, jeśli ryzyko na najbliższe 10 lat wynosi mniej niż 5%, z wyjątkiem okoliczności wyjątkowych, obniżenie poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi wymagać powinno jedynie zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej i niepalenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z drugiej strony jeśli ryzyko na kolejne 10 lat osiągnie poziom 20%, zmianom w zakresie stylu życia towarzyszyć powinno leczenie statynami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poniżej 7,5% zaleca się ograniczenie do zmian w zakresie stylu życia, chyba że w grę wchodzą jakieś dodatkowe czynniki zwiększające ryzyko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Natomiast w przypadku osób z ryzykiem powyżej 7,5% wytyczne nakazują stosowanie statyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-IiEa]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-875 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-1024x574.jpg" alt="graf_ascvd risk" width="1024" height="574" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-1024x574.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-300x168.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-768x431.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk.jpg 1354w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Lista czynników zwiększających ryzyko obejmuje: skłonności do chorób serca w rodzinie, bardzo wysoki poziom LDL, zespół metaboliczny, przewlekłe schorzenia nerek, przewlekłe schorzenia zapalne, długotrwale utrzymujący się poziom trójglicerydów, białka C-reaktywnego lub lipoproteiny (a) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W razie dalszych wątpliwości zaleca się sprawdzenie uwapnienia tętnic wieńcowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Należy jednak pamiętać, że chociaż ekspozycja na promieniowanie w ramach tego badania jest w dzisiejszych czasach stosunkowo niska, według U.S. Preventive Services Task Force dostępne obecnie dowody są niewystarczające, by jednoznacznie stwierdzić, że korzyści przeważają nad ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29998297/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">Majeed A, Molokhia M. Urgent need to establish the true incidence of the side effects of statins. BMJ. 2014;348:g3650.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">Finegold JA, Manisty CH, Goldacre B, Barron AJ, Francis DP. What proportion of symptomatic side effects in patients taking statins are genuinely caused by the drug? Systematic review of randomized placebo-controlled trials to aid individual patient choice. Eur J Prev Cardiol. 2014;21(4):464-74.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30737072/" target="_blank" rel="noopener">Climent E, Benaiges D, Pedro-Botet J. Statin treatment and increased diabetes risk. Possible mechanisms. Clin Investig Arterioscler. 2019;31(5):228-32.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">Mansi IA, English J, Zhang S, Mortensen EM, Halm EA. Long-Term Outcomes of Short-Term Statin Use in Healthy Adults: A Retrospective Cohort Study. Drug Saf. 2016;39(6):543-59.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">Jukema JW, Cannon CP, de Craen AJ, Westendorp RG, Trompet S. The controversies of statin therapy: weighing the evidence. J Am Coll Cardiol. 2012;60(10):875-81.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838702/" target="_blank" rel="noopener">Redberg RF, Katz MH. Statins for Primary Prevention: The Debate Is Intense, but the Data Are Weak. JAMA. 2016;316(19):1979-81.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">Clough JD, Martin SS, Navar AM, et al. Association of Primary Care Providers&#8217; Beliefs of Statins for Primary Prevention and Statin Prescription. J Am Heart Assoc. 2019;8(3):e010241.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">Newman CB, Preiss D, Tobert JA, et al. Statin Safety and Associated Adverse Events: A Scientific Statement From the American Heart Association. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(2):e38-81.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">Ziaeian B, Fonarow GC. Statins and the Prevention of Heart Disease. JAMA Cardiol. 2017;2(4):464.</a><br />
[10] <a href="https://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/" target="_blank" rel="noopener">American College of Cardiology. ASCVD Risk Estimator Plus.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">Lloyd-Jones DM, Braun LT, Ndumele CE, et al. Use of Risk Assessment Tools to Guide Decision-Making in the Primary Prevention of Atherosclerotic Cardiovascular Disease: A Special Report From the American Heart Association and American College of Cardiology. Circulation. 2019;139(25):e1162-77.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29998297/" target="_blank" rel="noopener">US Preventive Services Task Force, Curry SJ, Krist AH, et al. Risk Assessment for Cardiovascular Disease With Nontraditional Risk Factors: US Preventive Services Task Force Recommendation Statement. JAMA. 2018;320(3):272-80.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Sep 2021 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[dr Ancel Keys]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo hemowe]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=682</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego? Kilka lat temu temat diety śródziemnomorskiej był bardzo „na czasie”, zarówno w literaturze medycznej, jak i w mediach. Tylko w 2014...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego/">Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego/">Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</h3>
<p>Kilka lat temu temat diety śródziemnomorskiej był bardzo „na czasie”, zarówno w literaturze medycznej, jak i w mediach. Tylko w 2014 r. w literaturze medycznej pojawiło się aż 450 publikacji w tym zakresie; to więcej niż jedna dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Bezkrytyczne wychwalanie” jest bardzo powszechne, trudno jednak natrafić na jakieś konkrety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co to takiego? Skąd się wzięło? Jakie przynosi korzyści? „O zaletach mówi się tylko ogólnikami; o potencjalnych minusach w ogóle się nie wspomina”. Na czym polega fenomen tej diety? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>Po raz pierwszy oceny diety w regionie śródziemnomorskim dokonano niedługo po zakończeniu II wojny światowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na prośbę rządu Grecji sytuację w tym kraju ocenić miała Fundacja Rockefellera <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pod wrażeniem niskiego wskaźnika występowania chorób serca był Ancel Keys, badacz w dziedzinie żywienia, od którego nazwiska pochodzi nazwa k-rations, określająca racje żywnościowe amerykańskich żołnierzy podczas II wojny światowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Keys rozpoczął wówczas swoje słynne Seven Countries Study (Badanie Siedmiu Krajów), w którym odkrył, że częstość występowania śmiertelnych chorób serca na greckiej wyspie Krecie była 20 razy niższa niż w USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Rzadziej występowały tam również choroby nowotworowe, niższa była też liczba zgonów ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co jedli mieszkańcy wyspy? Ponad 90% ich diety stanowiły produkty roślinne; prawdopodobnie właśnie dlatego choroby serca były na Krecie rzadkością <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyjątek stanowiła „niewielka grupa bogaczy, którzy odżywiali się inaczej, niż reszta populacji: mięso jedli oni codziennie, nie co tydzień lub dwa” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, jak mieszkańcy mniej zamożni.</p>
<p>Zatem dieta śródziemnomorska jest w dużej mierze wegetariańska, zakłada znaczne ograniczenie spożycia mięsa i nabiału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, które, według Keysa, ze względu na ich wysoką zawartość tłuszczów nasyconych, są najbardziej szkodliwymi elementami diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Niestety do zasad diety śródziemnomorskiej praktycznie nikt się już dzisiaj nie stosuje, nawet w rejonie Morza Śródziemnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ciągu kilkudziesięciu lat na Krecie odnotowano gwałtowny wzrost częstości występowania choroby niedokrwiennej serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8546344" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Winę ponosi tutaj zwiększenie spożycia mięsa i nabiału, kosztem produktów roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8546344" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>O diecie śródziemnomorskiej słyszał chyba każdy, ale mało kto wie jak ten sposób odżywiania powinien tak naprawdę wyglądać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3684452/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Często pierwsze skojarzenia to pizza i spaghetti bolognese <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3684452/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; niestety „chociaż włoskie restauracje wychwalają dietę śródziemnomorską, serwowane w tych lokalach potrawy tego sposobu odżywiania w żaden sposób nie odzwierciedlają” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Zatem jeśli nie ma już praktycznie osób na prawdziwej diecie śródziemnomorskiej, jak przetestować jej właściwości w badaniu? Naukowcy opracowali różnego rodzaju systemy punktacji, pozwalające ocenić, czy osoby odżywiające się w sposób zbliżony do diety śródziemnomorskiej czerpią z tego jakieś korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24476641" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Za produkty roślinne w diecie punkty są dodawane, za każdą porcję mięsa lub nabiału ‒ odejmowane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24476641" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wyniki nie są specjalnie zaskakujące: większa liczbą punktów wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju chorób serca, nowotworów i, ogólnie, niższym ryzykiem zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24476641" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W końcu „dieta śródziemnomorska jest dietą prawie wegetariańską. Nic więc dziwnego, że przynosi, charakterystyczne dla diet wegetariańskich, powszechnie uznane korzyści” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Obejmują one: niższe ryzyko rozwoju chorób serca, raka i ograniczenie ryzyka zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24476641" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, zmniejszenie stanów zapalnych, poprawę funkcjonowania tętnic <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24787907" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, niższe ryzyko udaru, rozwoju depresji i zaburzeń funkcji poznawczych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23720230" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> oraz zachorowania na cukrzycę typu 2 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24931280" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jakie jest podłoże wszystkich tych korzyści? Badania pokazują, że osoby na diecie roślinnej dostarczają sobie większych ilości naturalnie występujących w roślinach związków, np. aspiryny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23102775" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zawarte w produktach roślinnych polifenole związane są ze znacznym ograniczeniem ryzyka zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24886552" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podobnie zresztą jak magnez, minerał obecny ciemnozielonych warzywach liściastych, owocach, fasoli, orzechach, soi, czy pełnoziarnistych zbożach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24259558" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony żelazo hemowe, występujące we krwi i w mięśniach, wykazuje działanie proutleniające <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24188615" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wiele wskazuje na to, że ten rodzaj żelaza zwiększa ryzyko rozwoju cukrzycy, podczas gdy żelazo niehemowe, występujące w produktach roślinnych, wydaje się bezpieczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24188615" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. To samo z chorobami serca: badania pokazują, że żelazo zawarte w produktach odzwierzęcych znacząco podnosi ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości, podczas gdy żelazo w produktach roślinnych okazuje się nieszkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W porównaniu ze standardową dietą amerykańską dieta śródziemnomorska bez wątpienia jest dużo zdrowsza. Każda dieta oparta na produktach roślinnych, która zakłada ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych to szansa na ochronę przed wieloma czołowymi zabójcami ludzkości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21392646" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">J Stamler. Toward a modern Mediterranean diet for the 21st century. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1159-62.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754981" target="_blank" rel="noopener">M Nestle. Mediterranean diets: historical and research overview. Am J Clin Nutr. 1995 Jun;61(6 Suppl):1313S-1320S.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">A Keys. Mediterranean diet and public health: personal reflections. Am J Clin Nutr. 1995 Jun;61(6 Suppl):1321S-1323S.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8546344" target="_blank" rel="noopener">G E Voukiklaris, A Kafatos, A S Dontas. Changing prevalence of coronary heart disease risk factors and cardiovascular diseases in men of a rural area of Crete from 1960 to 1991. Angiology. 1996 Jan;47(1):43-9.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3684452/" target="_blank" rel="noopener">R Altomare, F Cacciabaudo, G Damiano, V D Palumbo, M C Gioviale, M Bellavia, G Tomasello, A I Lo Monte. The Mediterranean Diet: A History of Health. Iran J Public Health.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24476641" target="_blank" rel="noopener">F Sofi, C Macchi, R Abbate, G F Genzini, A Casini. Mediterranean diet and health status: an updated meta-analysis and a proposal for a literature-based adherence score. Public Health Nutr. 2014 Dec;17(12):2769-82.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24787907" target="_blank" rel="noopener">L Schwingshackl, G Hoffmann. Mediterranean dietary pattern, inflammation and endothelial function: a systematic review and meta-analysis of intervention trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2014 Sep;24(9):929-39.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23720230" target="_blank" rel="noopener">T Psaltopoulou, T N Sergentanis, D B Panagiotakos, I N Sergentanis, R Kosti, N Scarmeas. Mediterranean diet, stroke, cognitive impairment, and depression: A meta-analysis. Ann Neurol. 2013 Oct;74(4):580-91.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24931280" target="_blank" rel="noopener">E Koloverou, K Esposito, D Giugliano, D Panagiotakos. The effect of Mediterranean diet on the development of type 2 diabetes mellitus: a meta-analysis of 10 prospective studies and 136,846 participants. Metabolism. 2014 Jul;63(7):903-11. Metabolism. 2014 Jul;63(7):903-11.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23102775" target="_blank" rel="noopener">E Siniorakis, S Arvanitakis, E Zarreas, M Saridakis, A Balanis, P Tzevelekos, G Bokos, S Limberi. Mediterranean diet: natural salicylates and other secrets of the pyramid. Int J Cardiol. 2013 Jun 20;166(2):538-9.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24886552" target="_blank" rel="noopener">A Tresserra-Rimbau, E B Rimm, A Medina-Remon, M A Martinez-Gonzalez, M C Lopez-Sabater, M I Covas, D Corella, J Salas-Salvado, E Gomez-Gracia, J Lapetra, F Aros. M Fiol, E Ros, L Serra-Majem, X Pinto, M A Munoz, A Gea, V Ruiz-Gutierrez, R Estruch, R M Lamuela-Raventos, PREDIMED Study Investigators. Polyphenol intake and mortality risk: a re-analysis of the PREDIMED trial. BMC Med. 2014 May 13;12:77.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24259558" target="_blank" rel="noopener">M Guasch-Ferre, M Bullo, R Estruch, D Corella, M A Martinez-Gonzalez, E Ros, M Covas, F Aros, E Gomez-Gracia, M Fiol, J Lapetra, M A Munoz, L Serra-Majem, N Babio, X Pinto, R M Lamuela-Raventos, V Ruiz-Gutierrez, J Salas-Salvado, PREDIMED Study Group. Dietary Magnesium Intake Is Inversely Associated with Mortality in Adults at High Cardiovascular Disease Risk 1. J Nutr. 2014 Jan;144(1):55-60.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24188615" target="_blank" rel="noopener">J C Fernandez-Cao, V Arija, N Aranda, M Bullo, J Basora, M A Martinez-Gonzalez, J Diez-Espino, J Salas-Salvado. Heme iron intake and risk of new-onset diabetes in a Mediterranean population at high risk of cardiovascular disease: an observational cohort analysis. BMC Public Health. 2013 Nov 4;13:1042.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">J Hunnicultt, K He, P Xun. Dietary iron intake and body iron stores are associated with risk of coronary heart disease in a meta-analysis of prospective cohort studies. J Nutr. 2014 Mar;144(3):359-66.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21392646" target="_blank" rel="noopener">C M Kastorini, H J Millionis, K Esposito, D Giugliano, J A Goudevenos, D B Panagiotakos. The effect of Mediterranean diet on metabolic syndrome and its components: a meta-analysis of 50 studies and 534,906 individuals. J Am Coll Cardiol. 2011 Mar 15;57(11):1299-313.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego/">Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-choroby-serca-byly-rzadkoscia-w-rejonie-morza-srodziemnego/">Dlaczego choroby serca były rzadkością w rejonie Morza Śródziemnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2021 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dodatki do żywności]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lecytyna]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Splenda]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[sukraloza]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczne substancje słodzące]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=753</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne? W dzisiejszych czasach w sklepach spożywczych, jeśli wychodzimy gdzieś poza dział z owocami i warzywami, „produkty przetworzone są praktycznie nie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</h3>
<p>W dzisiejszych czasach w sklepach spożywczych, jeśli wychodzimy gdzieś poza dział z owocami i warzywami, „produkty przetworzone są praktycznie nie do uniknięcia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szczególnie w przypadku osób na typowej diecie zachodniej, dla której charakterystyczna jest nie tylko niewystarczająca podaż produktów roślinnych oraz nadmierne spożycie mięsa, nabiału i jajek, ale i zbyt duża ilość śmieciowego, przetworzonego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; przy okazji ten sposób odżywiania wiąże się ze „zwiększoną ekspozycją na dodatki do żywności…” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a></p>
<p>Przykładowo: sukraloza, słodzik, który w USA sprzedawany jest jako Splenda, może zaburzyć równowagę ludzkiej mikroflory jelitowej <a href="https://doi.org/10.1016/j.fct.2019.110692" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> i „być przyczyną rozwoju nietolerancji glukozy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25231862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy może przyczynić się do pogorszenia poziomu cukru we krwi, nie jego poprawy. Unikanie słodzików jest stosunkowo łatwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; „trudniejsze może być unikanie emulgatorów, ponieważ są one powszechnie dodawane do wielu produktów spożywczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rzeczywistości emulgatory są najczęściej stosowanymi dodatkami do żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i przynajmniej jeden ich rodzaj zawarty jest w większości produktów przetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W skali roku emulgatorów spożywamy obecnie całe megatony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, natomiast przemysł emulgatorów spożywczych wart jest miliardy dolarów <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Emulgatory są częstym składnikiem tłustych sosów, past kanapkowych, wypieków, majonezu, sosów sałatkowych, słodyczy i napojów <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dlaczego powinno nas to interesować? „Podobnie jak wszystkie inne aktualnie dopuszczone dodatki do żywności, emulgatory uznane zostały za bezpieczne przez specjalistów ds. oceny ryzyka. Jednak wśród naukowców pojawiają się coraz większe obawy dotyczące potencjalnie szkodliwego wpływu tych substancji na naszą barierę jelitową” <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mogą się one przyczyniać do rozwoju zespołu nieszczelnego jelita oraz wyrządzać szkody w naszym mikrobiomie jelitowym. Oprócz tego możliwe, że te substancje „zwiększają wchłanianie obecnych w żywności toksyn środowiskowych” <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, spożycie produktów wysoko przetworzonych może przyczyniać się, na przykład, do wzrostu wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dietę zdrowych, długowiecznych populacji charakteryzuje nie tylko ograniczanie mięsa na rzecz produktów roślinnych, ale i spożycie żywności w jak najmniejszym stopniu przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z badań przedklinicznych wynika, że za właściwości tuczące żywności przetworzonej odpowiedzialne mogą być właśnie zawarte w niej emulgatory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko że jak na razie badania w tym zakresie przeprowadzono tylko na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Fakt, że „emulgatory wywołują przybieranie na wadze u szczurów” niewiele nam mówi o wpływie tych substancji na zdrowie człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wnioski typu: „emulgatory mogą powodować uderzające zmiany w mikroflorze jelit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> nie dotyczą wcale ludzi.</p>
<p>Badania nad wpływem diety na ludzki mikrobiom przeprowadza się często na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Problem polega na tym, że z tymi zwierzętami łączy nas zaledwie „kilka procent genów bakteryjnych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Mikroflorą jelitową różnią się nawet myszy z różnych szczepów, a co dopiero myszy i ludzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem jeśli nie można nawet założyć, że badanie przyniesie takie same wyniki u dwóch różnych myszy, z jakiej racji dane z badań na myszach miałyby mieć zastosowanie u ludzi? „Potencjalnie szkodliwy wpływ emulgatorów na ludzki organizm był jak na razie przedmiotem niewielu badań” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Lecytyna, na przykład, znana powszechnie jako składnik żółtka jajek, okazuje się bardziej szkodliwa niż polisorbat 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W większym stopniu przyczynia się do rozwoju zespołu nieszczelnego jelita, powodując przenikanie bakterii przez ściany jelit do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wciąż nie ma jednak pewności, czy spożycie lecytyny wywołuje takie same problemy w organizmie człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Liczba badań na ludziach nad zawartymi w żywności przetworzonej emulgatorami i ich wpływem na zdrowie człowieka jest zdecydowanie niewystarczająca” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dobrze, że dostępne są przynajmniej dane dotyczące ludzkich tkanek, komórek i bakterii jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>„W badaniach ex vivo emulgatory spożywcze w bezpośredni sposób zmieniają skład ludzkiego mikrobiomu, potencjalnie przyczyniając się, tym samym, do rozwoju stanu zapalnego jelit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Ex vivo” czyli na zewnątrz organizmu. Do sztucznego jelita naukowcy wszczepili ludzki kał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Gdy wytworzył się już zrównoważony, stabilny mikrobiom dodawali karboksymetylocelulozę albo polisorbat 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W efekcie w jelicie wzrósł potencjał prozapalny, w ciągu jednego dnia w przypadku karboksymetylocelulozy i w ciągu tygodnia w przypadku polisorbatu 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Wykazano tutaj, że oba rodzaje emulgatorów wywierają bezpośredni wpływ na bakterie w ludzkim przewodzie pokarmowym, zwiększając ich potencjał prozapalny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli chodzi o wpływ emulgatorów na ochronną błonę śluzową jelit, przetestować go można w badaniach przy użyciu płytek Petriego <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Odpowiedzialne za produkcję śluzu komórki wystawiono na działanie emulgatorów <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazało, substancje przyczyniły się do uszkodzenia ochronnej warstwy jelita <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Proces ten zilustrowano na poniższych zdjęciach <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Kolor zielony to śluz. Jak widzimy oba rodzaje emulgatorów przyczyniają się do częściowego zaniku tej ochronnej substancji. Jednak zarówno w badaniu ze sztucznym jelitem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, jak i w tym z płytkami Petriego <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> emulgatory stosowano w stężeniu znacznie wyższym, niż typowe dawki spożywane na co dzień, przez przeciętnego człowieka <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-oK74]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-761 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg" alt="zdjęcie_emulgatory" width="1753" height="620" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg 1753w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-300x106.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-1024x362.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-768x272.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-1536x543.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1753px) 100vw, 1753px" /></a></p>
<p>Największy niepokój wzbudziło badanie z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W wyniku interwencji chirurgicznej naukowcy pobrali nie tylko pojedyncze komórki, ale całą tkankę ścian jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniu odkryto, że polisorbat 80 może dwukrotnie nasilić przenikanie bakterii E. coli przez tkankę tworzącą wyściółkę jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast w wyniku działania błonnika (w tym przypadku błonnika z platanów) tkanka ścian jelit staje się dwa razy bardziej szczelna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">Partridge D, Lloyd KA, Rhodes JM, Walker AW, Johnstone AM, Campbell BJ. Food additives: Assessing the impact of exposure to permitted emulsifiers on bowel and metabolic health &#8211; introducing the FADiets study. Nutr Bull. 2019;44(4):329-49.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1016/j.fct.2019.110692" target="_blank" rel="noopener">Schiffman SS, Nagle HT. Revisited: Assessing the in vivo data on low/no-calorie sweeteners and the gut microbiota. Food Chem Toxicol. 2019;132:110692.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25231862/" target="_blank" rel="noopener">Suez J, Korem T, Zeevi D, et al. Artificial sweeteners induce glucose intolerance by altering the gut microbiota. Nature. 2014;514(7521):181-6.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Bonnes SL, Rocha J. Increased use of emulsifiers in processed foods and the links to obesity. Curr Gastroenterol Rep. 2019;21(11):61.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">Chassaing B, Vijay-Kumar M, Gewirtz AT. How diet can impact gut microbiota to promote or endanger health. Curr Opin Gastroenterol. 2017;33(6):417-21.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">Miclotte L, Van de Wiele T. Food processing, gut microbiota and the globesity problem. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(11):1769-82.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">Lock JY, Carlson TL, Wang CM, et al. Acute exposure to commonly ingested emulsifiers alters intestinal mucus structure and transport properties. Sci Rep. 2018;8:10008.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">Vo TD, Lynch BS, Roberts A. Dietary exposures to common emulsifiers and their impact on the gut microbiota: Is there a cause for concern? Compr REv Food Sci Food Saf. 2018;18(1):31-47.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">Csaki KF, Sebestyen E. Who will carry out the tests that would be necessary for proper safety evaluation of food emulsifiers? Food Sci Hum Wellness. 2019; 8(2):126-35.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Frame LA. Beyond the calories-Is the problem in the processing? Curr Treat Options Gastroenterol. 2019;17(4):577-86.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">Hugenholtz F, de Vos WM. Mouse models for human intestinal microbiota research: A critical evaluation. Cell Mol Life Sci. 2018;75(1):149-60.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">Chassaing B, Van de Wiele T, De Bodt J, Marzorati M, Gewirtz AT. Dietary emulsifiers directly alter human microbiota composition and gene expression ex vivo potentiating intestinal inflammation. Gut. 2017;66(8):1414-27.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">Roberts CL, Keita AV, Duncan SH, et al. Translocation of Crohn&#8217;s disease Escherichia coli across M-cells: contrasting effects of soluble plant fibres and emulsifiers. Gut. 2010;59(10):1331-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konopie w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/konopie-w-leczeniu-nieswoistych-chorob-zapalnych-jelit/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=konopie-w-leczeniu-nieswoistych-chorob-zapalnych-jelit</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jul 2021 10:00:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[efekt placebo]]></category>
		<category><![CDATA[konopie siewne]]></category>
		<category><![CDATA[marihuana]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=667</guid>

					<description><![CDATA[<p>Konopie w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit „Medyczna marihuana: Panaceum czy utrapienie?” [1] Przez 5 000 lat konopie stosowano w celach leczniczych na całym świecie [2]. Amerykańscy lekarze przepisywali je...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konopie-w-leczeniu-nieswoistych-chorob-zapalnych-jelit/">Konopie w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konopie-w-leczeniu-nieswoistych-chorob-zapalnych-jelit/">Konopie w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Konopie w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit</h3>
<p>„Medyczna marihuana: Panaceum czy utrapienie?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24778478/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> Przez 5 000 lat konopie stosowano w celach leczniczych na całym świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22305029/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Amerykańscy lekarze przepisywali je swoim pacjentom już w XVII i XVIII w. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22305029/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Fakt ten wykorzystywany jest obecnie jako argument przemawiający za zastosowaniem marihuany w medycynie współczesnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14723476/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Problem polega na tym, że w pewnym momencie miejsce medycyny zajęły bzdury w stylu „cudowne lekarstwo na wszystko”, nie wspominając już o upuszczaniu krwi i innych problematycznych, potencjalnie niebezpiecznych rozwiązaniach.</p>
<p>Przeciwnicy oskarżają ruch zwolenników medycznej marihuany o wykorzystywanie dzieci z epilepsją i osób śmiertelnie chorych jako „konia trojańskiego” w dążeniu do legalizacji marihuany w celach rekreacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26339208/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>; albo o propagowanie bredni w stylu „cudowne lekarstwo na raka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26398734/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> i utrudnianie życia naukowcom, którzy pragną jedynie, by rozpowszechniane informacje znajdowały potwierdzenie w nauce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26398734/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład zastosowanie konopi w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28035196/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: choroby Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Tradycyjne metody leczenia polegają w dużej mierze na osłabianiu układu odpornościowego w celu złagodzenia stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28035196/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Biorąc pod uwagę ograniczony wybór dostępnych opcji leczenia i znane niepożądane skutki uboczne stosowanych leków, osoby cierpiące na tego typu choroby z reguły zmuszone są poddać się operacyjnemu usunięciu części jelit objętych stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28035196/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlatego właśnie dużym zainteresowaniem cieszą się obecnie alternatywne metody leczenia.</p>
<p>Spośród pacjentów z nieswoistym zapaleniem jelit, którzy stosują marihuanę mniej więcej co szósty utrzymuje, że tego typu terapia pomaga w łagodzeniu objawów choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24185313/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy postanowili więc możliwości konopi oficjalnie przetestować. Badanie z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22095142/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>: trzynastu pacjentów z nieswoistym zapaleniem jelit; każdy z badanych dostał ok. 140 g marihuany do wypalenia w wolnym czasie w ciągu trzech miesięcy. Jak się okazało, stan zdrowia pacjentów uległ znacznej poprawie. Należy zaznaczyć, że w tym badaniu nie było grupy kontrolnej; nie wiadomo więc, czy zaobserwowana poprawa miała coś wspólnego z marihuaną, czy może pacjenci poczuliby się lepiej i bez zastosowanego leczenia. Ciężko również stwierdzić, jaką rolę odegrał tutaj efekt placebo. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku badań nad zastosowaniem konopi u dzieci z epilepsją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25845492/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: wskaźniki reakcji powyżej 30%, o połowę mniejsza częstotliwość napadów padaczkowych u jednej trzeciej dzieci. Wyniki niesamowite, z tym że później okazuje się, że takie same niesamowite rezultaty osiągnąć można przy zastosowaniu placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21956725/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlatego właśnie kluczowe znaczenie mają badania randomizowane, podwójnie zaślepione, kontrolowane placebo. Jednak przez długi czas konopie w kontekście nieswoistych chorób zapalnych jelit nie były przedmiotem tego typu badań. Wszystko zmieniło się w 2013 r.</p>
<p>Dwudziestu jeden pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna, u których zastosowane jak do tej pory metody leczenia nie przyniosły żadnej poprawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23648372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu chorych losowo przydzielono do dwóch grup: interwencyjna paliła dwa jointy dziennie z prawdziwej marihuany, kontrolna ‒ dwa jointy dziennie z podobnie wyglądającego placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23648372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zmiany na lepsze zaobserwowano u 90% uczestników w grupie interwencyjnej, w porównaniu z 40% w grupie kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23648372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wyniki badania przedstawione zostały na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23648372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>: po dwóch miesiącach trwania badania nie odnotowano znaczącej poprawy w grupie placebo, ale wśród uczestników palących marihuanę wskaźnik aktywności choroby udało się obniżyć o połowę.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_CD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-pHLw]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-672 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_CD.jpg" alt="wykres_konopie" width="510" height="447" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_CD.jpg 983w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_CD-300x262.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_CD-768x672.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 510px) 100vw, 510px" /></a></p>
<p>Autorzy badania zaznaczają, że długoterminowe stosowanie konopi wiąże się z pewnym ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23648372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jednak to nic w porównaniu z potencjalnymi zagrażającymi życiu skutkami ubocznymi niektórych tradycyjnych metod leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23648372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z wynikami badania wiązano „wysokie nadzieje” na przełom w leczeniu zaburzeń trawiennych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26832655/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Jednak badanie to zostało sfinansowane przez głównego dostawcę marihuany w USA, a więc organizację zdecydowanie „za” stosowaniem marihuany w celach medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28035196/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niewykluczone, że od uczestników oczekiwano, poniekąd, żeby poczuli się lepiej, co stwarza idealne warunki do wystąpienia efektu placebo. Ale badacze wzięli przecież tego typu czynniki pod uwagę, prawda? Wśród uczestników palących prawdziwą marihuanę odnotowano znacznie większą poprawę niż w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23648372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ale chwila, przecież placebo ma sens, tylko jeśli jest nie do odróżnienia od prawdziwego leku. Chodzi o to, żeby uczestnicy nie wiedzieli do której należą grupy. Jak osiągnąć taki efekt w przypadku substancji psychoaktywnej? Nie da się, i na tym właśnie polega problem. Autorzy badania próbowali temu jakoś zaradzić, wybierając na uczestników osoby, które nie paliły nigdy wcześniej marihuany, ale ich starania na niewiele się zdały ‒ większość badanych zorientowała się do której należy grupy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23648372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem w gruncie rzeczy było to kolejne badanie nie zaślepione <a href="http://dx.doi.org/10.1016/j.cgh.2013.11.016" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy zadawali uczestnikom jakieś subiektywne pytania w stylu „Jak się pan/pani czuje?” i osoby, które wiedziały, że paliły marihuanę, odpowiadały, że czują się lepiej <a href="http://dx.doi.org/10.1016/j.cgh.2013.11.016" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W badaniu nie odnotowano żadnych zmian we wskaźnikach obiektywnych, takich jak poziom CRP ‒ białka pojawiającego się we krwi w obecności stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28035196/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Może to oznaczać, że marihuana maskuje po prostu objawy choroby, nie wpływając zupełnie na ich przyczynę ‒ stan zapalny jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28035196/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Za tą teorią przemawia również fakt, że objawy powróciły niedługo po zakończeniu leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24161351/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W ciągu dwóch tygodni uczestnicy z grupy interwencyjnej wrócili do stanu sprzed badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24161351/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Podsumowując, z uwagi na brak zmian we wskaźnikach obiektywnych i szybki powrót badanych do punktu wyjścia, założyć można, że konopie uśmierzyły jedynie objawy choroby Leśniowskiego-Crohna, a stan zapalny jelit pozostał niewyleczony <a href="http://dx.doi.org/10.1016/j.cgh.2013.11.016" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, ale objawy tej choroby są przecież okropne; ulga w bólu to zdecydowanie jakaś zmiana na lepsze <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2014.01.007" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nawet jeśli leczenie nie poradziło sobie z leżącym u źródła problemów stanem zapalnym, z punktu widzenia pacjenta znaczące złagodzenie objawów i możliwość powrotu do normalnego życia to wcale nie byle co <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2014.01.007" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. No chyba że zastosowanie marihuany miałoby się wiązać z jakimiś negatywnymi skutkami w perspektywie długoterminowej.</p>
<p>Opublikowane rok później badanie ankietowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24407485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> wykazało, że marihuana owszem, łagodzi objawy doraźnie, ale jej stosowanie wiąże się z pogorszeniem rokowań na przyszłość. Pacjenci z nieswoistym zapaleniem jelit twierdzili, że konopie łagodziły objawy bólowe i biegunkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24407485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jednak, jak się okazuje, stosowanie marihuany przez dłużej niż sześć miesięcy przekłada się na wyższe prawdopodobieństwo, że chory wyląduje na stole operacyjnym ‒ ryzyko wzrasta aż pięciokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24407485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Zależność tę wyjaśnić można na dwa sposoby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24407485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Całkiem możliwe, że nasilenie choroby było tutaj przyczyną zastosowania konopi, nie na odwrót <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24407485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Niewykluczone również, że marihuana przyczyniła się do pogorszenia przebiegu choroby, doprowadzając do większej liczby przypadków interwencji chirurgicznej i hospitalizacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24407485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Bardzo pomocne byłoby tutaj prospektywne badanie kliniczne. Uczestnicy obserwowani byliby długoterminowo, co pozwoliłoby określić, co w tym przypadku było skutkiem, a co przyczyną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24407485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Na razie jednak stosowanie konopi w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit uznać należy za potencjalnie szkodliwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24407485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. I to wcale nie tylko „tak na wszelki wypadek”. Przecież w badaniu z 2008 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18166478/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> wykazano, że wśród pacjentów z zapaleniem wątroby typu C codzienne stosowanie marihuany wiąże się z niemal siedmiokrotnie większym prawdopodobieństwem nasilenia włóknienia wątroby (tworzenia się blizn w tkance tego narządu). Zakładając, że to prawda, mamy potencjalne wyjaśnienie, dlaczego w przypadku nieswoistego zapalenia jelit, palenie marihuany przekładać się może na wyższe prawdopodobieństwo, że chory wyląduje na stole operacyjnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24407485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24778478/" target="_blank" rel="noopener">Kashyap S, Kashyap K. Medical marijuana: A panacea or scourge. Lung India. 2014;31(2):145-8.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22305029/" target="_blank" rel="noopener">Bostwick JM. Blurred boundaries: the therapeutics and politics of medical marijuana. Mayo Clin Proc. 2012;87(2):172-86.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14723476/" target="_blank" rel="noopener">Voth EA. A peek into Pandora&#8217;s box: The medical excuse marijuana controversy. J Addict Dis. 2003;22(4):27-46.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26339208/" target="_blank" rel="noopener">Hall W. U.S. policy responses to calls for the medical use of cannabis. Yale J Biol Med. 2015;88(3):257-64.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26398734/" target="_blank" rel="noopener">Eisenstein M. Medical marijuana: Showdown at the cannabis corral. Nature. 2015;525(7570):S15-7.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28035196/" target="_blank" rel="noopener">Ahmed W, Katz S. Therapeutic use of cannabis in inflammatory bowel disease. Gastroenterol Hepatol (N Y). 2016;12(11):668-79.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24185313/" target="_blank" rel="noopener">Ravikoff Allegretti J, Courtwright A, Lucci M, Korzenik JR, Levine J. Marijuana use patterns among patients with inflammatory bowel disease. Inflamm Bowel Dis. 2013;19(13):2809-14.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22095142/" target="_blank" rel="noopener">Lahat A, Lang A, Ben-Horin S. Impact of cannabis treatment on the quality of life, weight and clinical disease activity in inflammatory bowel disease patients: A pilot prospective study. Digestion. 2012;85(1):1-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25845492/" target="_blank" rel="noopener">Press CA, Knupp KG, Chapman KE. Parental reporting of response to oral cannabis extracts for treatment of refractory epilepsy. Epilepsy Behav. 2015;45:49-52.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21956725/" target="_blank" rel="noopener">Ng YT, Conry JA, Drummond R, Stolle J, Weinberg MA; OV-1012 Study Investigators. Randomized, phase III study results of clobazam in Lennox-Gastaut syndrome. Neurology. 2011;77(15):1473-81.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23648372/" target="_blank" rel="noopener">Naftali T, Bar-Lev Schleider L, Dotan I, Lansky EP, Sklerovsky Benjaminov F, Konikoff FM. Cannabis induces a clinical response in patients with Crohn&#8217;s disease: A prospective placebo-controlled study. Clin Gastroenterol Hepatol. 2013;11(10):1276-80.e1.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26832655/" target="_blank" rel="noopener">Isfort RW, Gerich ME. High hope for medical marijuana in digestive disorders. Am J Gastroenterol. 2016;111(2):159-60.</a><br />
[13] <a href="http://dx.doi.org/10.1016/j.cgh.2013.11.016" target="_blank" rel="noopener">Vu MP, Melmed GY, Targan SR. Weeding out the facts: The reality about cannabis and Crohn&#8217;s disease. Clin Gastroenterol Hepatol. 2013;12(5):898-9.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24161351/" target="_blank" rel="noopener">Herfarth HH, Long MD, Isaacs KL. If your physician cannot help, try cannabis: How trial design may lead to hazardous conclusions. Clin Gastroenterol Hepatol. 2014;12(5):897-8.</a><br />
[15] <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2014.01.007" target="_blank" rel="noopener">Naftali T, Konikoff FM. Letter to the editor: Reply. Clin Gastroenterol Hepatol. 2014;12(5):899-900.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24407485/" target="_blank" rel="noopener">Storr M, Devlin S, Kaplan GG, Panaccione R, Andrews CN. Cannabis use provides symptom relief in patients with inflammatory bowel disease but is associated with worse disease prognosis in patients with Crohn&#8217;s disease. Inflamm Bowel Dis. 2014;20(3):472-80.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18166478/" target="_blank" rel="noopener">Ishida JH, Peters MG, Jin C, et al. Influence of cannabis use on severity of hepatitis C disease. Clin Gastroenterol Hepatol. 2008;6(1):69-75.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konopie-w-leczeniu-nieswoistych-chorob-zapalnych-jelit/">Konopie w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konopie-w-leczeniu-nieswoistych-chorob-zapalnych-jelit/">Konopie w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kolendrowy gen</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kolendrowy-gen/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kolendrowy-gen</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2021 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[dna moczanowa]]></category>
		<category><![CDATA[kolendra]]></category>
		<category><![CDATA[kwas moczowy]]></category>
		<category><![CDATA[leki ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[oparzenie słoneczne]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[salsa]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[sterydy]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie stawów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=624</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolendrowy gen Jedną z oznak zmian demograficznych w USA jest fakt, że zamiast ketchupu pierwsze miejsce w rankingu ulubionych przez Amerykanów sosów zajmuje obecnie salsa [1]. Częstym składnikiem tego sosu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kolendrowy-gen/">Kolendrowy gen</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kolendrowy-gen/">Kolendrowy gen</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kolendrowy gen</h3>
<p>Jedną z oznak zmian demograficznych w USA jest fakt, że zamiast ketchupu pierwsze miejsce w rankingu ulubionych przez Amerykanów sosów zajmuje obecnie salsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3577155/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Częstym składnikiem tego sosu jest kolendra <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3577155/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, jeden z najbardziej kontrowersyjnych produktów spożywczych <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/8" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niektórzy ją uwielbiają, inni jej nie znoszą. Co ciekawe miłośnicy i przeciwnicy kolendry wydają się w różny sposób odbierać jej smak <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/8" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Osoby, które kolendrę lubią opisują smak zioła jako świeży, aromatyczny, czy cytrusowy, podczas gdy osoby, które kolendry nie lubią twierdzą, że smakuje ona jak mydło, pleśń, ziemia, czy robaki <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/8" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd ludzie wiedzą jak smakują robaki? Ciężko powiedzieć. Nie zmienia to jednak faktu, że nie często słyszy się tak skrajnie przeciwstawne opinie dotyczące wrażeń smakowych <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/8" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Może to kwestia genów?</p>
<p>W końcu różny stopień awersji do kolendry zaobserwować można w różnych grupach etnicznych <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/8" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Najbardziej zaciekłymi przeciwnikami zioła są żydzi aszkanezyjscy <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/8" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ponadto badania z udziałem bliźniąt pokazują, że takie samo zdanie na temat kolendry mają z reguły bliźnięta jednojajowe, a bliźnięta dwujajowe częściej się ze sobą w tej kwestii nie zgadzają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22977065" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Problem polega na tym, że nasz kod genetyczny jest na tyle obszerny (składa się z mniej więcej trzech miliardów liter), że znalezienie genu odpowiedzialnego za odbieranie smaku kolendry wymagałoby przeanalizowania DNA i wrażeń smakowych jakichś 10 tys. osób. Wydawałoby się, że naukowcy mają ciekawsze rzeczy do roboty. Cóż, najwyraźniej jednak niekoniecznie&#8230;</p>
<p>„Przedstawiamy niniejszym wyniki badania asocjacyjnego całego genomu, z udziałem 14 tys. uczestników, których zapytano, czy ich zdaniem kolendra smakuje jak mydło, oraz replikacji badania, z udziałem 11 tys. uczestników, których zapytano czy lubią kolendrę” <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/22" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak oto na chromosomie 11 naukowcy odkryli gen odpowiedzialny za wyczuwanie posmaku mydła. Chodzi tutaj o gen OR6A2, dzięki któremu czujemy zapach niektórych związków chemicznych <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/22" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, w tym aldehydu E2D, głównego składnika nie tylko liści kolendry <a href="http://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf950814c" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, ale i wydzieliny obronnej tzw. śmierdzących robaków <a href="http://link.springer.com/article/10.1007/BF02118429" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Może to właśnie dlatego według niektórych kolendra smakuje jak robaki? Miłośnicy kolendry mogą być zatem mutantami genetycznymi, którzy nie czują nieprzyjemnego zapachu zawartego w liściach aldehydu <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/8" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W rzeczywistości taka mutacja genetyczna okazać się może całkiem korzystna. Kolendra ma przecież wiele właściwości zdrowotnych. Dlatego właśnie naukowcy przeprowadzają tego typu badania, żeby sprawdzić, dlaczego ludzie nie lubią smaku zdrowego jedzenia <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/8" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jak wiele tracą osoby które kolendry nie lubią? Matkę naturę nie bez powodu nazywa się najstarszą i najbardziej kompleksową apteką wszechczasów, a kolendra jest jednym z jej najstarszych ziołowych leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23281145" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ceniona jest ze względu na swoje właściwości antybakteryjne, przeciwutleniające, przeciwcukrzycowe, przeciwlękowe, przeciwpadaczkowe, itd. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23281145" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak dane te pochodzą z badań przedklinicznych, czyli z badań na szczurach lub komórkach w probówce, np. testowanie działania uspokajającego kolendry na myszach, które poddawane były stresującym sytuacjom <a href="http://cat.inist.fr/?aModele=afficheN&amp;cpsidt=15164789" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jest i badanie na ludziach, nad kolendrą w kontekście zapalenia stawów <a href="http://www.e-spenjournal.org/article/S2212-8263(12)00049-8/abstract?cc=y" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co więcej w Niemczech przeprowadzono badanie przy użyciu kremu z nasion kolendry <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18371049" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak się okazało, kosmetyk łagodził wywołane oparzeniem słonecznym zaczerwienienie skóry i wykazywał nieznaczne właściwości przeciwzapalne. Zaobserwowane działanie było jednak słabsze niż w przypadku kremów na bazie sterydów bez recepty, hydrokortyzonu, czy silnych kremów na bazie sterydów na receptę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18371049" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skoro kolendra działa przeciwzapalnie, może by tak zastosować ją u osób z chorobą zwyrodnieniową stawów? Tak właśnie zrobili naukowcy w ramach badania z 2012 r. <a href="http://www.e-spenjournal.org/article/S2212-8263(12)00049-8/abstract?cc=y" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przez dwa miesiące uczestnicy jedli 20 łodyg kolendry dziennie <a href="http://www.e-spenjournal.org/article/S2212-8263(12)00049-8/abstract?cc=y" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie odnotowano u nich znaczący spadek OB, nieswoistego markera stanów zapalnych <a href="http://www.e-spenjournal.org/article/S2212-8263(12)00049-8/abstract?cc=y" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jakie były wyniki kliniczne? Nie wiadomo. Jednak u badanych zaobserwowano na pewno znaczące, bo aż 50-procentowe, obniżenie stężenia kwasu moczowego <a href="http://www.e-spenjournal.org/article/S2212-8263(12)00049-8/abstract?cc=y" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, co oznacza, że duże ilości kolendry w diecie zalecane mogą być w przypadku innego rodzaju zapalenia stawów ‒ dny moczanowej.</p>
<p>Źródło:<a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3577155/" target="_blank" rel="noopener">T L Marsh, P E Arriola. The Science of Salsa: Antimicrobial Properties of Salsa Components to Learn Scientific Methodology. J Microbiol Biol Educ. 2009; 10(1): 3–8.</a><br />
[2] <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/8" target="_blank" rel="noopener">L Mauer, A El-Sohemy. Prevalence of cilantro (Coriandrum sativum) disliking among different ethnocultural groups. Flavour 2012, 1:8.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22977065" target="_blank" rel="noopener">A Knaapila, L D Hwang, A Lysenk, F F Duke, B Fesi, A Khoshnevisan, R S James, C J Wysocki, M Rhyu, M G Tardoff, A A Bachmanov, E Mura, H Nagai, D R Reed. Genetic analysis of chemosensory traits in human twins. Chem Senses. 2012 Nov;37(9):869-81.</a><br />
[4] <a href="http://www.flavourjournal.com/content/1/1/22" target="_blank" rel="noopener">N Eriksson, S Wu, C B Do, A K Kiefer, J Y Tung, J L Mountain, D A Hinds, U Francke. A genetic variant near olfactory receptor genes influences cilantro preference. Flavour 2012, 1:22.</a><br />
[5] <a href="http://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf950814c" target="_blank" rel="noopener">T L Potter. Essential Oil Composition of Cilantro. J. Agric. Food Chem., 1996, 44 (7), pp 1824–1826.</a><br />
[6] <a href="http://link.springer.com/article/10.1007/BF02118429" target="_blank" rel="noopener">M Borges, J R Aldrich. Instar-specific defensive secretions of stink bugs (Heteroptera: Pentatomidae). Experientia 15 September 1992, Volume 48, Issue 9, pp 893-896.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23281145" target="_blank" rel="noopener">N G Sahib, F Anwar, A H Gilani, A A Hamid, N Saari, K M Alkharfy. Coriander (Coriandrum sativum L.): a potential source of high-value components for functional foods and nutraceuticals&#8211;a review. Phytother Res. 2013 Oct;27(10):1439-56.</a><br />
[8] <a href="http://cat.inist.fr/?aModele=afficheN&amp;cpsidt=15164789" target="_blank" rel="noopener">Kishore, K.; Siddiqui, N.A. Anti-despair activity of green and dried plant extract of Coriandrum sativum in mice. Indian Drugs v. 40(7): p. 419-421, 2003 (Eng; 18 ref).</a><br />
[9] <a href="http://www.e-spenjournal.org/article/S2212-8263(12)00049-8/abstract?cc=y" target="_blank" rel="noopener">C U Rajeshward, S Siri, B Andallu. Antioxidant and antiarthritic potential of coriander (Coriandrum sativum L.) leaves. Clinical Nutrition ESPEN December 2012 Volume 7, Issue 6, Pages e223–e228.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18371049" target="_blank" rel="noopener">J Reuter, C Huyke, F Casetti, C THeek, U Frank, M Augustin, C Chempp. Anti-inflammatory potential of a lipolotion containing coriander oil in the ultraviolet erythema test. J Dtsch Dermatol Ges. 2008 Oct;6(10):847-51.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kolendrowy-gen/">Kolendrowy gen</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kolendrowy-gen/">Kolendrowy gen</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2021 10:00:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lipotoksyczność]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej roślinny]]></category>
		<category><![CDATA[oliwki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze utwardzone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wszystkożercy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie trzustki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=608</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi Powszechnie wiadomo już dzisiaj, że przyczyną insulinooporności jest tłuszcz [1]. Chodzi tutaj o tzw. ektopowe gromadzenie się tłuszczu, czyli gromadzenie się...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</h3>
<p>Powszechnie wiadomo już dzisiaj, że przyczyną insulinooporności jest tłuszcz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22385956" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chodzi tutaj o tzw. ektopowe gromadzenie się tłuszczu, czyli gromadzenie się tłuszczu w tkankach innych niż tłuszczowe, np. w komórkach mięśni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22385956" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nie wszystkie tłuszcze wpływają na mięśnie w jednakowy sposób. Kluczowe znaczenie ma tutaj rodzaj tłuszczu, a więc, czy jest to tłuszcz nasycony, czy nienasycony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tłuszcze nasycone, np. kwas palmitynowy, obecne są głównie w mięsie, nabiale i jajkach. To właśnie ten rodzaj tłuszczów jest przyczyną insulinooporności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Natomiast tłuszcze nienasycone, np. kwas oleinowy, występują głównie w orzechach, oliwkach, czy awokado i mogą przyczyniać się do poprawy wrażliwości insulinowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego tłuszcze nasycone są tak szkodliwe? Przyczyniają się one do powstania większej ilości szkodliwych produktów rozkładu tłuszczu, wystąpienia zaburzeń funkcji mitochondriów, zwiększenia stresu oksydacyjnego oraz rozwoju wolnych rodników i stanu zapalnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zapoczątkowują tym samym błędne koło zdarzeń, w którym wolne rodniki, wywołane działaniem tłuszczu nasyconego, zaburzają funkcje mitochondriów, które w komórkach, w tym przypadku, w komórkach mięśni, odpowiedzialne są za wytwarzanie energii, pełnią rolę elektrowni komórkowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie dochodzi do powstania większej ilości wolnych rodników i zaburzeń transmisji sygnału insulinowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Komórki tłuszczowe wypełnione tłuszczem nasyconym wywołują poważną reakcję zapalną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniach wykazano, że to właśnie nasilenie stanu zapalnego, jak również zwiększone spożycie tłuszczów nasyconych, prowadzi do powstania wolnych rodników i ceramidów, co przyczynia się do rozwoju insulinooporności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tłuszcze nasycone bezpośrednio wpływają również na insulinooporność w mięśniach szkieletowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zgromadzony tłuszcz nasycony zwiększa ilość diacylogliceroli w mięśniach. Jak wynika z badań, związki te wywierają silny wpływ na insulinooporność mięśniową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co ważne nie ma znaczenia, czy tłuszcz we krwi pochodzi z naszej własnej tkanki tłuszczowej, czy z tkanki tłuszczowej zjadanych przez nas zwierząt.</p>
<p>W badaniu z 1999 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10426379" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> przy zastosowaniu biopsji mięśni wykazano związek między zgromadzonymi w mięśniach tłuszczami nasyconymi, a insulinoopornością.</p>
<p>Podczas gdy nasz organizm dobrze radzi sobie z detoksykacją, czy też bezpiecznym gromadzeniem tłuszczów jednonienasyconych, w przypadku tłuszczów nasyconych dochodzi do powstania szkodliwych produktów rozkładu tłuszczu, w tym ceramidów, które prowadzą do rozwoju lipotoksyczności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19646010" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Lipo-, czyli tłuszcz, tak jak w liposukcji; lipotoksyczność ‒ toksyczność tłuszczu. Lipotoksyczność w mięśniach jest pojęciem kluczowym dla wyjaśnienia przyczyn insulinooporności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17346204" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, tłuszcze nasycone i tłuszcze trans odgrywają istotną rolę w rozwoju wielu chorób, w tym chorób autoimmunologicznych, nowotworów, czy chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak tłuszcze te mogą być również przyczyną insulinooporności, która leży u podłoża stanu przedcukrzycowego i cukrzycy typu 2 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W naszej diecie źródłami tłuszczów nasyconych są produkty odzwierzęce, a tłuszczów trans ‒ mięso i mleko oraz częściowo uwodornione i rafinowane oleje roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dlatego właśnie w badaniu z 2001 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11317662" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> zamiana tłuszczów zwierzęcych na roślinne zaskutkowała poprawą wrażliwości na insulinę. Masło w diecie przyczyniło się do osłabienia wrażliwości insulinowej, ale oliwa z oliwek już takiej reakcji nie wywołała.</p>
<p>Jak już wiemy, długotrwałe wystawienie naszych mięśni na działanie dużych ilości tłuszczu prowadzi do rozwoju insulinooporności. Najbardziej szkodliwe są tłuszcze nasycone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22360800" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; nie dość, że zaburzają one transmisję sygnału insulinowego, aktywują szlaki prozapalne i przyczyniają się do rozwoju wolnych rodników, to jeszcze powodują zmiany w ekspresji genów, prowadząc tym samym do zmniejszenia aktywności kluczowych enzymów mitochondrialnych, w tym palmitoilotransferazy karnitynowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22360800" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie ekspresja tego spalającego tłuszcz enzymu jest 60% wyższa wśród wegetarian. Jedzą oni w końcu mniej tłuszczów nasyconych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18772587" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Zatem czy osoby na diecie roślinnej mają nie tylko mniej tłuszczu w mięśniach, ale i mniej insulinooporności? Przez długi czas wrażliwość na insulinę, czy tłuszcz w komórkach mięśniowych wśród wegan i wegetarian nie były przedmiotem żadnych badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18772587" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wszystko zmieniło się w 2005 r.</p>
<p>Naukowcy z uniwersytetu Imperial College of London zbadali insulinooporność i tłuszcz w mięśniach wśród wegan, w porównaniu z wszystkożercami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Badacze wzięli pod uwagę fakt, że osoby na diecie roślinnej mają przewagę w postaci niższej masy ciała; znaleźli więc równie szczupłych wszystkożerców. Celem było sprawdzenie, czy korzystne działanie diety roślinnej ma charakter bezpośredni; że do usuwania tłuszczu z mięśni i poprawy wrażliwości insulinowej dieta roślinna nie przyczynia się wyłącznie pośrednio, przy okazji wspomagania utraty wagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W badaniu wykazano, że weganie mają w komórkach mięśni znacznie mniej tłuszczu niż wszystkożercy, nawet w przypadku osób o takiej samej masie ciała <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W grupie roślinożerców odnotowano ponadto lepszą wrażliwość na insulinę, lepszy poziom cukru we krwi, lepszy poziom insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149445" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> oraz, co bardzo ekscytujące, dużo lepsze funkcjonowanie komórek beta ‒ komórek trzustki odpowiedzialnych za produkcję insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naukowcy podsumowali, że dieta wegańska wykazywać może nie tylko działanie kardioprotekcyjne (wspomagać profilaktykę naszego zabójcy nr 1 ‒ choroby niedokrwiennej serca), ale i działać ochronnie na komórki beta w trzustce, wspomagając tym samym profilaktykę naszej przyczyny śmierci nr 7 ‒ cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22385956" target="_blank" rel="noopener">V T Samuel, G I Shulman. Mechanisms for insulin resistance: common threads and missing links. Cell. 2012 Mar 2;148(5):852-71.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">E W Kraegen, G J Cooney. Free fatty acids and skeletal muscle insulin resistance. Curr Opin Lipidol. 2008 Jun;19(3):235-41.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">W J Evans. Oxygen-carrying proteins in meat and risk of diabetes mellitus. JAMA Intern Med. 2013 Jul 22;173(14):1335-6.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10426379" target="_blank" rel="noopener">G Perseghin, P Scifo, F De Cobelli, E Pagliato, A Battezzati, C Arcelloni, A Vanzulli, G Testolin, G Pozza, A Del Maschio, L Luzi. Intramyocellular triglyceride content is a determinant of in vivo insulin resistance in humans: a 1H-13C nuclear magnetic resonance spectroscopy assessment in offspring of type 2 diabetic parents. Diabetes. 1999 Aug;48(8):1600-6.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19646010" target="_blank" rel="noopener">C J Nolan, C Z Larter. Lipotoxicity: why do saturated fatty acids cause and monounsaturates protect against it? J Gastroenterol Hepatol. 2009 May;24(5):703-6.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17346204" target="_blank" rel="noopener">J Ye. Role of insulin in the pathogenesis of free fatty acid-induced insulin resistance in skeletal muscle. Endocr Metab Immune Disord Drug Targets. 2007 Mar;7(1):65-74.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">D Estadella, C M da Penha Oller do Nascimento, L M Oyama, E B Ribeiro, A R Damaso, A de Piano. Lipotoxicity: effects of dietary saturated and transfatty acids. Mediators Inflamm. 2013; Epub 2013 Jan 31.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11317662" target="_blank" rel="noopener">B Vessby, M Uusitupa, K Hermansen, G Riccardi, AA Rivellese, L C Tapsell, C Nalsen, L Berglund, A Louheranta, B M Rasmussen, G D Calvert, A Maffetone, E Pedersen, I B Gustafsson, L H Storlien, KANWU Study. Substituting dietary saturated for monounsaturated fat impairs insulin sensitivity in healthy men and women: The KANWU Study. Diabetologia. 2001 Mar;44(3):312-9.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22360800" target="_blank" rel="noopener">A R Martins, R T Nachbar, R Gorjao, M A Vinolo, W T Festuccia, R H Lambertucci, M F Cury-Boaventura, L R Silveira, R Curi, S M Hirabara. Mechanisms underlying skeletal muscle insulin resistance induced by fatty acids: importance of the mitochondrial function. Lipids Health Dis. 2012 Feb 23;11:30.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18772587" target="_blank" rel="noopener">H Karlic, D Schuster, F Varga, G Klindert, A Lapin, A Haslberger, M Handschur. Vegetarian diet affects genes of oxidative metabolism and collagen synthesis. Ann Nutr Metab. 2008;53(1):29-32.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">L M Goff, J D Bell, P W So, A Dornhorst, G S Frost. Veganism and its relationship with insulin resistance and intramyocellular lipid. Eur J Clin Nutr. 2005 Feb;59(2):291-8.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149445" target="_blank" rel="noopener">J Gojda, J Patkova, M Jacek, J Potockova, J Trnka, P Kraml, M Andel. Higher insulin sensitivity in vegans is not associated with higher mitochondrial density. Eur J Clin Nutr. 2013 Dec;67(12):1310-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Jun 2021 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Gravesa-Basedowa]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flawonoidy]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie tarczycy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=532</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy Istnieje wiele chorób autoimmunologicznych, które mają wpływ na funkcjonowanie tarczycy; najpowszechniejsze to choroba Gravesa-Basedowa i zapalenie tarczycy Hashimoto [1]. Choroba Gravesa-Basedowa jest...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy/">Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy/">Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</h3>
<p>Istnieje wiele chorób autoimmunologicznych, które mają wpływ na funkcjonowanie tarczycy; najpowszechniejsze to choroba Gravesa-Basedowa i zapalenie tarczycy Hashimoto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29407432/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Choroba Gravesa-Basedowa jest przyczyną nadczynności tarczycy, czyli stanu, w którym tarczyca wytwarza nadmierną ilość hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29407432/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chociaż w rzeźniach zwierzętom powinno się z założenia usuwać gruczoły tarczycy, może się zdarzyć, że kawałek mięsa z okolicy szyjnej wyląduje na naszym talerzu <a href="https://www.govinfo.gov/app/details/CFR-2012-title9-vol2/CFR-2012-title9-vol2-sec310-15" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dojść może wówczas do wystąpienia tzw. „tyreotoksykozy hamburgerowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28361645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czyli objawów nadczynności gruczołu tarczowego, wywołanych spożyciem hamburgera, zawierającego kawałki tarczycy. W tym przypadku problemem nie jest jednak nadmierna produkcja hormonów tarczycy, tylko raczej ich zjedzenie. Spośród tych dwóch przypadków nadczynności tarczycy dużo bardziej powszechna jest choroba Gravesa-Basedowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niezależnie od przyczyny w leczeniu nadmiernej aktywności tarczycy pomocne może okazać się wykluczenie z diety mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dieta roślinna może być związana z niską częstością występowania chorób autoimmunologicznych. Zależność taką zaobserwowano np. na wiejskich obszarach Afryki Subsaharyjskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Możliwe, że to zasługa dużej ilości przeciwutleniaczy, zawartych w produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Związki te stanowią przecież potencjalny czynnik profilaktyczny chorób autoimmunologicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Możliwe, że to zasługa zawartych w roślinach związków przeciwzapalnych. Dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych to w końcu synonim diety przeciwzapalnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Możliwości jest wiele, na szczęście z pomocą przychodzą badania naukowe.</p>
<p>Badanie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazało, że wykluczenie z diety wszystkich produktów odzwierzęcych, w porównaniu z dietą wszystkożerną, wiąże się z dwa razy niższą częstością występowania nadczynności tarczycy. Średnie działanie ochronne wykazały dieta laktoowowegetariańska i roślinna z dodatkiem ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak osoby spożywające wyłącznie produkty roślinne, w porównaniu z wszystkożercami, obniżyły swoje ryzyko rozwoju nadczynności tarczycy aż o 52% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Zaobserwowane działanie ochronne może wynikać albo z wyeliminowania z diety produktów odzwierzęcych, albo z korzyści związanych ze spożyciem roślin, albo z połączenia obu tych czynników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Produkty odzwierzęce, czyli mięso, jajka i nabiał, mogą zawierać, na przykład, duże ilości estrogenu, hormonu, który w badaniach przedklinicznych powiązano z autoimmunizacją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Możliwe też, że w wyniku ograniczenia spożycia produktów odzwierzęcych w naszym organizmie obniża się poziom IGF-1, hormonu wzrostu sprzyjającego rozwojowi nowotworów, który może przyczyniać się również do rozwoju chorób autoimmunologicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A może nasze komórki chronione są przez dobroczynne związki zawarte w roślinach, np. fitochemiczne związki polifenolowe, w tym flawonoidy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? A może to kwestia zanieczyszczeń środowiskowych, które gromadzą się w łańcuchu pokarmowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Przykładowo: ryby skażone zanieczyszczeniami przemysłowymi, np. PCB, związane są ze zwiększoną częstością występowania zaburzeń tarczycy <a href="https://doi.org/10.1016/j.chemosphere.2006.05.132" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>No dobrze, a co z drugą autoimmunologiczną chorobą tarczycy ‒ zapaleniem tarczycy Hashimoto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29407432/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Przy założeniu odpowiedniego spożycia jodu, choroba ta stanowi główną przyczynę niedoczynności tarczycy, stanu, w którym gruczoł tarczowy wytwarza niewystarczające ilości hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29407432/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, choroba Gravesa-Basedowa nie jest jedynym zaburzeniem autoimmunologicznym, które na wiejskich obszarach Afryki Subsaharyjskiej jest rzadko spotykane, lub wręcz w ogóle nieznane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wygląda na to, że wśród zamieszkałych tam, prawie wegańskich, społeczności rzadziej występuje również choroba Hashimoto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Istnieją dowody na to, że osoby cierpiące na chorobę Hashimoto mają zaburzony status antyoksydacyjny w organizmie, lecz nie wiadomo czy to skutek czy przyczyna samej choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26340971/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jedną z oznak zaburzeń autoimmunologicznych jest podwyższony poziom przeciwciał przeciwtarczycowych we krwi. Ich stężenie zależne jest od czynników żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29143786/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że podwyższony poziom tych przeciwciał związany jest ze spożyciem tłuszczów zwierzęcych, a niski ‒ ze spożyciem warzyw i innych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29143786/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zależność ta sugeruje, że pomocna może okazać się dieta przeciwzapalna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29143786/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I nic dziwnego, choroba Hashimoto to w końcu choroba zapalna, przewlekłe zapalenie gruczołu tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434360/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Innym wytłumaczeniem ochronnego działania diety roślinnej może być ograniczenie spożycia metioniny, aminokwasu, którego skoncentrowanym źródłem są produkty odzwierzęce <a href="https://doi.org/10.1039/C8FO00685G" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Uważa się, że jest to jeden z powodów, dla których spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych korzystnie wpływa na naszą długowieczność, poprzez obniżenie ryzyka rozwoju nowotworów, chorób serca i cukrzycy [10]. Co więcej u myszy niższe spożycie metioniny poprawia funkcjonowanie tarczycy <a href="https://doi.org/10.1039/C8FO00685G" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak, jak do tej pory, zależność między spożyciem metioniny i rozwojem choroby Hashimoto nie była przedmiotem badań na ludziach <a href="https://doi.org/10.1039/C8FO00685G" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jeśli porównać próbki kału pacjentów z Hashimoto do próbek kontrolnych, okazuje się, że ten rodzaj zaburzenia tarczycy związany jest z wyraźnym obniżeniem liczebności bakterii rodzaju <em>Prevotella</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294759/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. <em>Prevotella</em> to dobre bakterie, żywiące się błonnikiem, znane z tego, że wspierają procesy przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294759/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Obniżony poziom tych bakterii zaobserwowano również w przypadku innych schorzeń autoimmunologicznych, w tym chorób takich jak stwardnienie rozsiane, czy cukrzyca typu 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29320965/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak zwiększyć liczebność bakterii <em>Prevotella</em>? Wystarczy jeść więcej produktów roślinnych <a href="https://doi.org/10.1016/j.biopha.2017.08.101" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W odwrotnym przypadku, jeśli wegetarianin postanowiłby wrócić do diety opartej na mięsie, jajkach i nabiale, mógłby obniżyć poziom bakterii w ciągu zaledwie czterech dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Można by więc założyć, że wśród osób na diecie roślinnej choroba Hashimoto występować powinna rzadziej. Jednak, jak ustaliliśmy w poprzednim artykule, średnie spożycie jodu wśród wegan jest niepokojąco niskie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, a przecież niedobór tego pierwiastka również może prowadzić do rozwoju niedoczynności tarczycy. Jak to wygląda w rzeczywistości? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>Dieta wegańska, z reguły, związana jest z niższym, nie wyższym, ryzykiem rozwoju niedoczynności tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dlaczego „z reguły”? Ponieważ wyniki badań nad dietą roślinną w kontekście obniżania zapadalności i chorobowości niedoczynności tarczycy nie osiągnęły istotności statystycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak wiadomo weganie są zazwyczaj szczuplejsi, jednak działanie ochronne diety roślinnej nie ogranicza się jedynie do jej wpływu na ilość tkanki tłuszczowej. Ograniczenie ryzyka odnotowano nawet przy kontrolowaniu czynnika masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Może zatem działanie profilaktyczne diety wegańskiej wynika z tego, że produkty odzwierzęce mogą wywoływać stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Pozostaje jeszcze pytanie: jak zmiana sposobu odżywiania sprawdzi się wśród pacjentów, u których choroba Hashimoto została już zdiagnozowana? Więcej na ten temat już w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29407432/" target="_blank" rel="noopener">Merrill SJ, Minucci SB. Thyroid autoimmunity: an interplay of factors. Vitam Horm. 2018;106:129-45.</a><br />
[2] <a href="https://www.govinfo.gov/app/details/CFR-2012-title9-vol2/CFR-2012-title9-vol2-sec310-15" target="_blank" rel="noopener">53 FR 45890, Nov. 15, 1988.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28361645/" target="_blank" rel="noopener">Wartique L, Pothen L, Pirson N, Hermans MP, Lambert M, Yildiz H. An unusual cause of epidemic thyrotoxicosis. Acta Clin Belg. 2017;72(6):451-3.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Nathan E, Oda K, Fraser GE. Prevalence of hyperthyroidism according to type of vegetarian diet. Public Health Nutr. 2015;18(8):1482-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">Bodai BI, Nakata TE, Wong WT, et al. Lifestyle Medicine: A brief review of its dramatic impact on health and survival. Perm J. 2018;22:17-25.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1016/j.chemosphere.2006.05.132" target="_blank" rel="noopener">Langer P, Kočan A, Tajtakovác M, et al. Fish from industrially polluted freshwater as the main source of organochlorinated pollutants and increased frequency of thyroid disorders and dysglycemia. Chemosphere. 2007;67(9):S379-85.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26340971/" target="_blank" rel="noopener">Ates I, Yilmaz FM, Altay M, Yilmaz N, Berker D, Güler S. The relationship between oxidative stress and autoimmunity in Hashimoto&#8217;s thyroiditis. Eur J Endocrinol. 2015;173(6):791-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29143786/" target="_blank" rel="noopener">Matana A, Torlak V, Brdar D, et al. Dietary factors associated with plasma thyroid peroxidase and thyroglobulin antibodies. Nutrients. 2017;9(11):1186.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434360/" target="_blank" rel="noopener">Caturegli P, De Remigis A, Rose NR. Hashimoto thyroiditis: clinical and diagnostic criteria. Autoimmun Rev. 2014;13(4-5):391-7.</a><br />
[10] <a href="https://doi.org/10.1039/C8FO00685G" target="_blank" rel="noopener">Yang Y, Zhang J, Wu G, et al. Dietary methionine restriction regulated energy and protein homeostasis by improving thyroid function in high fat diet mice. Food Funct. 2018;9:3718-31.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294759/" target="_blank" rel="noopener">Virili C, Fallahi P, Antonelli A, Benvenga S, Centanni M. Gut microbiota and Hashimoto&#8217;s thyroiditis. Rev Endocr Metab Disord. 2018;19(4):293-300.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29320965/" target="_blank" rel="noopener">Zhao F, Feng J, Li J, et al. Alterations of the gut microbiota in Hashimoto&#8217;s Thyroiditis patients. Thyroid. 2018;28(2):175-86.</a><br />
[13] <a href="https://doi.org/10.1016/j.biopha.2017.08.101" target="_blank" rel="noopener">Ishaq HM, Mohammad, IS, Guo H, et al. Molecular estimation of alteration in intestinal microbial composition in Hashimoto’s thyroiditis patients. Biomed Pharmacother. 2017;95:865-74.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">David LA, Maurice CF, Carmody RN, et al. Diet rapidly and reproducibly alters the human gut microbiome. Nature. 2014;505(7484):559-63.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">Leung AM, Lamar A, He X, Braverman LE, Pearce EN. Iodine status and thyroid function of Boston-area vegetarians and vegans. J Clin Endocrinol Metab. 2011;96(8):E1303-7.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Nathan E, Oda K, Fraser G. Vegan diets and hypothyroidism. Nutrients. 2013;5(11):4642-52.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy/">Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy/">Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kurkumina vs. aktywność fizyczna: wpływ na funkcjonowanie tętnic</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-vs-aktywnosc-fizyczna-wplyw-na-funkcjonowanie-tetnic/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kurkumina-vs-aktywnosc-fizyczna-wplyw-na-funkcjonowanie-tetnic</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2021 10:00:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[śródbłonek]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=517</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kurkumina vs. aktywność fizyczna: wpływ na funkcjonowanie tętnic Przeciętny Amerykanin spędza większość swojego życia w pozycji siedzącej, co wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zgonu, nawet w przypadku osób, które po...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-vs-aktywnosc-fizyczna-wplyw-na-funkcjonowanie-tetnic/">Kurkumina vs. aktywność fizyczna: wpływ na funkcjonowanie tętnic</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-vs-aktywnosc-fizyczna-wplyw-na-funkcjonowanie-tetnic/">Kurkumina vs. aktywność fizyczna: wpływ na funkcjonowanie tętnic</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kurkumina vs. aktywność fizyczna: wpływ na funkcjonowanie tętnic</h3>
<p>Przeciętny Amerykanin spędza większość swojego życia w pozycji siedzącej, co wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zgonu, nawet w przypadku osób, które po pracy chodzą na siłownię i dbają o regularną aktywność fizyczną.</p>
<p>To że ktoś siedzi nie znaczy jeszcze, że prowadzi siedzący tryb życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22890825" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W pozycji siedzącej uprawia się przecież sporty typu kolarstwo czy kajakarstwo. Nie chodzi tutaj o samo siedzenie, ale o siedzenie bierne, bezczynne, które w nadmiarze grozi dwa razy większym ryzykiem rozwoju cukrzycy i chorób serca i znacznie krótszą długością życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22890825" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, nawet w przypadku osób o najwyższym poziomie aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20650954" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Sześć lub więcej godzin siedzenia dziennie wiązać się może ze zwiększeniem wskaźnika śmiertelności, nawet wśród osób, które na bieganiu czy pływaniu spędzają godzinę dziennie, siedem dni w tygodniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20650954" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego?</p>
<p>Jednym z czynników mogą być zaburzenia czynności śródbłonka naczyniowego, czyli stan, w którym tkanka wyściełająca wewnętrzne ściany naczyń krwionośnych traci swoją naturalną zdolność rozkurczania tętnic w odpowiedzi na przepływ krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23197245" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Podobnie jak nieużywane mięśnie zaczynają po jakimś czasie zanikać, funkcjonowanie tętnic staje się z czasem coraz bardziej osłabione <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23197245" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tym co pomaga utrzymać śródbłonek w zdrowiu jest w końcu prawidłowy przepływ krwi. Komórki wyściełające tętnice wyczuwają siłę strumienia krwi napierającego na ściany naczyń <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23197245" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To właśnie przepływ krwi pozwala zachować stabilność śródbłonka naczyniowego i chronić go przed uszkodzeniami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23197245" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zaburzenia przepływu krwi grozić mogą rozwojem chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23197245" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co jeśli mamy siedzącą pracę? Jednym z rozwiązań jest biurko stojące lub wyposażone w bieżnię. Opublikowano już nawet badania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23417995" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, w których wykazano, że biurka wyposażone w bieżnie mogą pozytywnie wpłynąć na zdrowie pracowników biurowych, bez pogorszenia ich wydajności pracy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23417995" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ponadto, jeśli chodzi o usuwanie z krwiobiegu nadmiaru tłuszczu, jednego z potencjalnych czynników ryzyka zaburzeń funkcjonowania tętnic, chodzenie wydaje się bardziej skuteczne niż stanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22895871" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Co jeśli nie mamy w pracy miejsca na biurko stojące lub wyposażone w bieżnię? Po upływie zaledwie godziny w pozycji siedzącej krew zaczyna gromadzić się w kończynach dolnych, a przepływ krwi ulega osłabieniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6874492" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem im częstsze będziemy sobie robić przerwy, im częściej będziemy stawać w imię naszego zdrowia, dołączając do zdrowotnego powstania, tym lepiej. Wstępne dowody w postaci badań obserwacyjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18252901" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> i interwencyjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23803893" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> pokazują, że regularne przerwy w siedzeniu mogą okazać się pomocne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23803893" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I nie muszą one wcale być długie. Wystarczy zaledwie jedna minuta, spędzona niekoniecznie na tradycyjnie rozumianych „ćwiczeniach” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21224291" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; korzyści przynieść może nawet aktywność typu: wyniesienie śmieci podczas przerwy reklamowej, itp.</p>
<p>A co jeśli charakter naszej pracy nie pozwala nam na częste przerwy (jak np. w przypadku kierowców ciężarówek)? Istnieje jakiś sposób na poprawę funkcji śródbłonka w pozycji siedzącej? Cóż po pierwsze: rzucenie palenia. Nawet pojedynczy papieros może w znacznym stopniu zaburzyć funkcję śródbłonka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15564694" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zmiany w zakresie stylu życia to jeden z najlepszych sposobów leczenia zaburzeń czynności śródbłonka naczyniowego, bez konieczności przyjmowania leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15564694" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o wpływ diety na funkcję śródbłonka, w 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23146777" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> przeprowadzono badanie nad działaniem kurkuminy, żółtego składnika kurkumy.</p>
<p>Naukowcy wykazali, że regularne spożycie kurkuminy przyczynia się do znacznej poprawy funkcji śródbłonka, tak samo jak godzina treningu aerobowego dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23146777" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Stopień poprawy funkcji śródbłonka w przypadku przyjmowania kurkuminy był taki sam, co w przypadku aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23146777" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Czy to znaczy, że tak długo jak w naszej diecie regularnie gości przyprawa curry możemy sobie spokojnie prowadzić kanapowy styl życia? Nie, zamiast wybierać między jednym a drugim, lepszym rozwiązaniem będzie połączenie kurkuminy i aktywności fizycznej. Efekty mogą okazać się nawet bardziej spektakularne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22421908" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22890825" target="_blank" rel="noopener">E G Wilmot, CL Edwardson, F A Ahana, M J Davies, T Gorely, L J Gray, K Khunti, T Yates, S J Biddle. Sedentary time in adults and the association with diabetes, cardiovascular disease and death: systematic review and meta-analysis. Diabetologia. 2012 Nov;55(11):2895-905.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20650954" target="_blank" rel="noopener">A V Patel, L Bernstein, A Deka, H S Feigelson, P T Campbell, S M Gapstur, G A Colditz, M J Thun. Leisure time spent sitting in relation to total mortality in a prospective cohort of US adults. Am J Epidemiol. 2010 Aug 15;172(4):419-29.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23197245" target="_blank" rel="noopener">S S Thosar, B D Johnson, J D Johnston, J P Wallace. Sitting and endothelial dysfunction: the role of shear stress. Med Sci Monit. 2012 Dec;18(12):RA173-80.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23417995" target="_blank" rel="noopener">G A Koepp, C U Manohar, S K McCrady-Spitzer, A Ben-Ner, D J Harnann, C F Runge, J A Levine.. Treadmill desks: A 1-year prospective trial. Obesity (Silver Spring). 2013 Apr;21(4):705-11.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22895871" target="_blank" rel="noopener">M Miyashita, J H Park, M Takahashi, K Suzuki, D Stensel, Y Nakamura. Postprandial lipaemia: effects of sitting, standing and walking in healthy normolipidaemic humans. Int J Sports Med. 2013 Jan;34(1):21-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6874492" target="_blank" rel="noopener">E Shvartz, J G Guame, R T White, R C Reibold. Hemodynamic responses during prolonged sitting. J Appl Physiol Respir Environ Exerc Physiol. 1983 Jun;54(6):1673-80.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18252901" target="_blank" rel="noopener">G N Healy D W Dunstan, J Salmon, E Cerin, J E Shaw, P Z Zimmet, N Owen. Breaks in sedentary time: beneficial associations with metabolic risk. Diabetes Care. 2008 Apr;31(4):661-6.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23803893" target="_blank" rel="noopener">M C Peddie, J L Bone, N J Rehrer, C M Skeaff, A R Gray, T L Perry. Breaking prolonged sitting reduces postprandial glycemia i n healthy, normal-weight adults: a randomized crossover trial. Am J Clin Nutr. 2013 Aug;98(2):358-66.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21224291" target="_blank" rel="noopener">G N Healy, C E Matthews, D W Dunstan, E A Winkler, N Owen. Sedentary time and cardio-metabolic biomarkers in US adults: NHANES 2003-06. Eur Heart J. 2011 Mar;32(5):590-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15564694" target="_blank" rel="noopener">AM Esen, I Barutcu, M Acar, et al. Effect of smoking on endothelial function and wall thickness of brachial artery. Circ J. 2004 Dec;68(12):1123-6.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23146777" target="_blank" rel="noopener">N Akazawa, Y Choi, A Miyaki, Y Tanabe, J Sugawara, R Ajisaka, S Maeda. Curcumin ingestion and exercise training improve vascular endothelial function in postmenopausal women. Nutr Res. 2012 Oct;32(10):795-9.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22421908" target="_blank" rel="noopener">J Sugawara, N Akazawa, A Miyaki, Y Choi, Y Tanabe, T Imai, S Maeda. Effect of endurance exercise training and curcumin intake on central arterial hemodynamics in postmenopausal women: pilot study. Am J Hypertens. 2012 Jun;25(6):651-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-vs-aktywnosc-fizyczna-wplyw-na-funkcjonowanie-tetnic/">Kurkumina vs. aktywność fizyczna: wpływ na funkcjonowanie tętnic</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-vs-aktywnosc-fizyczna-wplyw-na-funkcjonowanie-tetnic/">Kurkumina vs. aktywność fizyczna: wpływ na funkcjonowanie tętnic</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Jun 2021 10:00:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[szafran]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=520</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera Spożycie tłuszczów nasyconych i cukrów dodanych, dwóch podstawowych składników zachodniej diety, związane jest z rozwojem choroby Alzheimera [1]. W ostatnich dziesięcioleciach nastąpiła globalna zmiana nawyków...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/">Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/">Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</h3>
<p>Spożycie tłuszczów nasyconych i cukrów dodanych, dwóch podstawowych składników zachodniej diety, związane jest z rozwojem choroby Alzheimera <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21167850" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W ostatnich dziesięcioleciach nastąpiła globalna zmiana nawyków żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23291218" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Diety bogate w skrobię i błonnik wyparte zostały przez tzw. dietę zachodnią, bogatą w tłuszcze i cukry, ubogą w nieprzetworzone produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23291218" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co takiego niezwykłego kryją w sobie owoce i warzywa?</p>
<p>Produkty pochodzenia roślinnego zawierają tysiące związków o właściwościach przeciwutleniających <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23517914" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niektóre z tych substancji mogą przenikać barierę krew-mózg i wykazywać działanie neuroochronne, wspierając obronę antyoksydacyjną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23517914" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zgodnie z koncepcją „rdzewienia mózgu” przyczyną chorób neurodegeneracyjnych jest nadmiar stresu oksydacyjnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22583954" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak natura ma nam do zaoferowania całe bogactwo roślin, w tym owoce, warzywa, orzechy, itp. Zawarty w tych produktach szeroki wachlarz bioaktywnych składników odżywczych może odgrywać kluczową rolę w profilaktyce, a pewnego dnia może nawet i w leczeniu, chorób neurodegeneracyjnych, w tym choroby Alzheimera <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22614926" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zgromadzone dowody wskazują, że naturalnie występujące związki roślinne mogą hamować procesy neurodegeneracyjne, a nawet poprawiać pamięć i funkcje poznawcze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22614926" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wiele wskazuje na to, że najbardziej znaczące działanie ochronne wykazują warzywa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836704" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jest to po części zasługa pewnych związków zawartych w zielonych warzywach liściastych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23053547" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Substancje te koncentrują się w mózgu, a ich spożycie związane jest ze spowolnieniem rozwoju związanych z wiekiem zaburzeń funkcji poznawczych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23053547" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak w przeglądach systematycznych w zakresie profilaktyki zaburzeń funkcji poznawczych natrafić można na wnioski w stylu: „Dostępne na chwilę obecną dane nie dostarczają wystarczających dowodów w tym zakresie, co uniemożliwia opracowanie zaleceń postępowania w profilaktyce zaburzeń funkcji poznawczych” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20547887" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Podobnie w przypadku choroby Alzheimera: „Dostępne obecnie dowody są niewystarczające, by na ich podstawie wyciągać jednoznaczne wnioski w zakresie związku między jakimikolwiek czynnikami modyfikowalnymi, a ryzykiem rozwoju choroby Alzheimera” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21555601" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przytoczone wnioski poparte zostały brakiem randomizowanych kontrolowanych badań klinicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21555601" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W testowaniu nowych leków badania tego rodzaju stanowią złoty standard badań klinicznych. Uczestników losowo przydziela się do jednej z dwóch grup; w jednej grupie badanym podaje się lek, w drugiej ‒ nie, co pozwala na kontrolowanie czynników zakłócających. Dowody naukowe o najwyższym stopniu wiarygodności to w przypadku testowania nowych leków zdecydowana konieczność. Leki zabijać mogą nawet 100 tys. Amerykanów rocznie <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=187436" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>; i nie chodzi tu wcale o przypadki przedawkowania, błędy w przyjmowaniu leków, czy zażywanie narkotyków. Szóstą najczęstszą przyczyną śmierci w USA są leki na receptę, zatwierdzone przez FDA. Lepiej zatem upewnić się, że korzyści wynikające ze stosowania danego leku przeważać będą nad zagrażającym życiu ryzykiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21555601" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jednak jeśli chodzi o dietę i aktywność fizyczną, wszystkie skutki uboczne są pozytywne. Zalecenia w zakresie zdrowego odżywiania i regularnych ćwiczeń nie powinny zatem wymagać dowodów naukowych o tak wysokim stopniu wiarygodności.</p>
<p>W artykule opublikowanym w 2013 r. w Journal of Alzheimer’s Disease <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> pojawiła się „nieśmiała” propozycja, by przeprowadzić długoterminowe badanie w zakresie profilaktyki demencji. Autorzy przyznali, że rzeczywiście brakuje jednoznacznych dowodów na skuteczność metod profilaktyki demencji, w związku z czym istnieje potrzeba przeprowadzenia randomizowanych badań na dużą skalę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Projekt przykładowego badania: 10 tys. zdrowych ochotników w wieku 20-30 lat podzielić należy na pięć grup <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Istnieją przecież dowody, że urazowe uszkodzenie mózgu, na przykład, stanowi czynnik ryzyka choroby Alzheimera, ponieważ w większym stopniu są na nią narażone osoby z urazami głowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22390915" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zależność ta nigdy nie była jednak przedmiotem badań naukowych. Może wobec tego spośród tych 10 tys. ochotników weźmy, na przykład, 2 tys. osób i połowę z nich bijmy w głowę kijem do baseballa, a drugą połowę, w ramach grupy kontrolnej, styropianem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Bez danych z randomizowanych badań klinicznych pacjentom nie można przecież zalecać unikania uderzeń w głowę. . .</p>
<p>Wypadałoby też prawdopodobnie przykuć tysiąc osób do bieżni na 40 lat, a drugi tysiąc, do kanapy. Bez tego typu badania lekarze nie powinni przecież zalecać swoim pacjentom aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. To samo w przypadku aktywności umysłowej: tysiąc osób będzie przez 40 lat rozwiązywać krzyżówki, drugi tysiąc ‒ oglądać głupie programy telewizyjne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeśli chodzi o odżywianie: tysiąc osób przez 40 lat na diecie o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych, drugi tysiąc ‒ na diecie o niskiej zawartości tłuszczów nasyconych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. I w końcu palenie: niepalący vs. osoby palące, powiedzmy, tak dla pewności, cztery paczki papierosów dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przecież na chwilę obecną lekarze pomagają swoim pacjentom rzucić palenie, mimo że nie przeprowadzono jak na razie żadnych randomizowanych badań kontrolowanych, w których uczestnikom przez kilkadziesiąt lat wpuszczano by dym papierosowy prosto do płuc. „Już czas, byśmy zdali sobie sprawę, że w badaniach naukowych nie jesteśmy w stanie definitywnie określić wpływu zmian w zakresie stylu życia na zdrowie kognitywne. Jednak brak jednoznacznych dowodów w tym zakresie nie powinien powstrzymywać lekarzy przed wydawaniem uzasadnionych zaleceń, w oparciu o dowody na daną chwilę dostępne” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21167850" target="_blank" rel="noopener">S E Kanoski, T L Davidson. Western diet consumption and cognitive impairment: links to hippocampal dysfunction and obesity. Physiol Behav. 2011 Apr 18;103(1):59-68.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23291218" target="_blank" rel="noopener">H Francis, R Stevenson. The longer-term impacts of Western diet on human cognition and the brain. Appetite. 2013 Apr;63:119-28.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23517914" target="_blank" rel="noopener">N Parletta, C M Milte, B J Meyer. Nutritional modulation of cognitive function and mental health. J Nutr Biochem. 2013 May;24(5):725-43.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22583954" target="_blank" rel="noopener">D M de Oliveira, R M Ferreira, R S El=Bacha. Brain rust: recent discoveries on the role of oxidative stress in neurodegenerative diseases. Nutr Neurosci. 2012 May;15(3):94-102.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22614926" target="_blank" rel="noopener">M M Essa, R K Vijayan, G Castellano-Gonzalez, M A Mernon, N Braidy, G J Guillemin. Neuroprotective effect of natural products against Alzheimer&#8217;s disease. Neurochem Res. 2012 Sep;37(9):1829-42.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836704" target="_blank" rel="noopener">M Loef, H Walach. Fruit, vegetables and prevention of cognitive decline or dementia: a systematic review of cohort studies. J Nutr Health Aging. 2012 Jul;16(7):626-30.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23053547" target="_blank" rel="noopener">E J Johnson. A possible role for lutein and zeaxanthin in cognitive function in the elderly. Am J Clin Nutr. 2012 Nov;96(5):1161S-5S.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20547887" target="_blank" rel="noopener">B L Plassman, J W Jr Williams. J R Burke, T Holsinger, S Benjamin. Systematic review: factors associated with risk for and possible prevention of cognitive decline in later life. Ann Intern Med. 2010 Aug 3;153(3):182-93.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21555601" target="_blank" rel="noopener">M L Daviglus, B L Plassman, A Pirzada, C C Bell, P E Bowen, J R Burke, E S Jr Connolly, J M Dunbar-Jacob, E C Granieri, K McGarry, D Patel, M Trevisan, J W Jr Williams. Risk factors and preventive interventions for Alzheimer disease: state of the science. Arch Neurol. 2011 Sep;68(9):1185-90.</a><br />
[10] <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=187436" target="_blank" rel="noopener">J Lazarou, B H Pomeranz, P N Corey. Incidence of Adverse Drug Reactions in Hospitalized Patients: A Meta-analysis of Prospective Studies. JAMA. 1998, April 15. 279(15):1200-1205.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">R P Friedland. S Nandi. A modest proposal for a longitudinal study of dementia prevention (with apologies to Jonathan Swift, 1729). J Alzheimers Dis. 2013;33(2):313-5.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22390915" target="_blank" rel="noopener">T M Sivanandam. M K Thakur. Traumatic brain injury: a risk factor for Alzheimer&#8217;s disease. Neurosci Biobehav Rev. 2012 May;36(5):1376-81.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/">Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/">Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 May 2021 10:00:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[groszek]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=388</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna Dla zrozumienia globalnego wzrostu zachorowalności na nieswoiste zapalenia jelit i ustanowienia w tym zakresie skutecznych działań profilaktycznych kluczowe znaczenie ma fakt, że błonnik pokarmowy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</h3>
<p>Dla zrozumienia globalnego wzrostu zachorowalności na nieswoiste zapalenia jelit i ustanowienia w tym zakresie skutecznych działań profilaktycznych kluczowe znaczenie ma fakt, że błonnik pokarmowy wydaje się zmniejszać ryzyko zachorowania, podczas gdy tłuszcze pokarmowe, białko odzwierzęce i cukier mogą to ryzyko zwiększać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27793607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Mimo że popularyzacja zachodniego stylu życia uznana została za jedną z głównych przyczyn wzrostu wskaźników występowania nieswoistych chorób zapalnych jelit, nie wydano jak do tej pory żadnych zaleceń w zakresie środków zapobiegawczych, które miałyby przeciwdziałać jego rozpowszechnianiu. W wytycznych zaznacza się jedynie, że pacjenci cierpiący na chorobę Leśniowskiego-Crohna nie powinni palić papierosów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A przecież nie od dzisiaj wiadomo, że dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych ma działanie przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Działanie prozapalne wykazują produkty takie jak mięso, nabiał, zamienniki cukru i przetworzone cukry, żywność przetworzona oraz alkohol; przeciwzapalnie działają na nasz organizm warzywa, grzyby, owoce, warzywa strączkowe, pełnoziarniste zboża, pestki i nasiona, roślinne zamienniki nabiału oraz orzechy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak dieta roślinna wypada w badaniach naukowych? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>Samo ograniczenie spożycia czerwonego i przetworzonego mięsa okazało się nieskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30872105/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co w przypadku wyeliminowania spożycia wszystkich rodzajów mięsa? Opis przypadku z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>: dwudziestopięcioletni mężczyzna ze zdiagnozowaną chorobą Leśniowskiego-Crohna, pomimo zastosowania tradycyjnej terapii farmakologicznej pacjent nie osiągnął remisji klinicznej. Po przejściu na dietę opartą wyłącznie na zbożach, strączkach (takich jak fasola, groch, ciecierzyca, czy soczewica), warzywach i owocach mężczyzna uzyskał remisję kliniczną, i to bez udziału żadnych leków. Przeprowadzona później kolonoskopia nie wykazała żadnych oznak choroby.</p>
<p>To może teraz trochę więcej szczegółów. We wspomnianej terapii farmakologicznej zastosowano infliksymab, w USA sprzedawany jako REMICADE. Lek ten może doprowadzić do udaru mózgu oraz zwiększyć ryzyko zachorowania na chłoniaka i inne rodzaje nowotworów <a href="https://www.remicade.com/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Za to cena bardzo okazyjna: jedyne 35 000 USD rocznie… <a href="https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/13696998.2019.1609481#supplemental-material-section" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Co gorsza infliksymab może okazać się nieskuteczny w przypadku 35-40% pacjentów <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2011.05.027" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I wygląda na to, że nasz badany był jednym z nich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po 37 tygodniach terapii zwiększono dawkę leku, co nie przyniosło jednak zamierzonych efektów; objawy nie ustąpiły nawet po dwóch latach przyjmowania leku. Poprawę stanu swojego zdrowia pacjent zauważył dopiero po wyeliminowaniu z diety produktów pochodzenia zwierzęcego i żywności przetworzonej. Jego cierpienie w końcu dobiegło końca.</p>
<p>Wcześniej pacjent odżywiał się w sposób charakterystyczny dla standardowej diety amerykańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak pod wpływem pierwszej remisji klinicznej postanowił na stałe przejść na dietę opartą na pełnowartościowych produktach roślinnych. Znacząco obniżył swoje spożycie żywności przetworzonej, a produkty pochodzenia zwierzęcego ograniczył do najwyżej jednej porcji w tygodniu. Każde odstępstwo od diety kończyło się nawrotem objawów, które ustępowały jednak wraz z powrotem do zdrowych nawyków żywieniowych. Oprócz nowej diety mężczyzna wprowadził również zmiany w swoim stylu życia, m.in.: w zakresie aktywności fizycznej, czy radzenia sobie ze stresem. Przeprowadzona sześć miesięcy później kolonoskopia wykazała całkowite wygojenie błony śluzowej jelit i brak widocznych oznak choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, „badania pokazały, że dieta złożona z pełnoziarnistych zbóż, strączków, owoców i warzyw może wspomóc profilaktykę i leczenie chorób serca, otyłości, nadciśnienia, chorób woreczka żółciowego, reumatoidalnego zapalenia stawów i wielu rodzajów nowotworów. Chociaż wciąż istnieje potrzeba przeprowadzenia większej liczby badań w tym zakresie (…), niniejszy opis przypadku może oznaczać, że do powyższej listy dodać należy chorobę Leśniowskiego-Crohna” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ale te dodatkowe badania zostały już przecież przeprowadzone! Badanie z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20503448/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: ok. 20 pacjentów cierpiących na chorobę Leśniowskiego-Crohna przeszło na dietę semi-wegetariańską (nie więcej niż połowa porcji ryby raz w tygodniu i połowa porcji mięsa raz na dwa tygodnie). Przez okres jednego roku chorobę w remisji udało się utrzymać w przypadku 100% badanych, przez okres dwóch lat ‒ w przypadku 90% badanych.</p>
<p>Niektórzy uczestnicy badania porzucili dietę roślinną. Z jakim skutkiem? Jak widzimy na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20503448/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, w ciągu jednego roku nawrót choroby nastąpił u połowy pacjentów, w ciągu dwóch lat ‒ u 80% pacjentów. Natomiast uczestnicy, którzy trzymali się roślinnego sposobu odżywiania odnieśli ogromny sukces. Było to co prawda badanie niewielkie , bez grupy kontrolnej, jednak nigdy wcześniej w literaturze medycznej nie odnotowano lepszych wyników w profilaktyce nawrotów choroby Leśniowskiego-Crohna.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-m7jz]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-392 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns.jpg" alt="wykres 2_crohn's" width="636" height="418" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns.jpg 973w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-300x197.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-768x505.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 636px) 100vw, 636px" /></a></p>
<p>W dzisiejszych czasach pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna leczy się często tzw. lekami biologicznymi, drogimi przeciwciałami wstrzykiwanymi chorym, w celu osłabienia ich układu odpornościowego. Pozwalają skutecznie osiągnąć i utrzymać remisję choroby, jednak nie u wszystkich. Obecnie, przy zastosowaniu na wczesnych etapach terapii infliksymabem, wskaźnik remisji choroby Leśniowskiego-Crohna wynosi 64%. A więc w przypadku 30-40% pacjentów objawy choroby prawdopodobnie nie ustąpią, nawet po zakończeniu leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035182/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jakie efekty przynosi uzupełnienie terapii farmakologicznej dietą roślinną? Wśród uczestników, którzy nie musieli opuścić badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035182/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> z powodu niepożądanych działań leków, wskaźnik remisji wzrósł do 100%. Nawet jeśli wykluczymy pacjentów z lżejszą postacią choroby, remisję udało się osiągnąć w 100% poważnych przypadków o przebiegu piorunującym.</p>
<p>Jednak zgodnie z przeglądami systematycznymi, złotym standardem badań naukowych, w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit, a więc choroby Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, skuteczność interwencji żywieniowych jest niepewna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30736095/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pod uwagę brano bowiem tylko randomizowane badania kontrolowane, co jest całkowicie zrozumiałe. Jest to w końcu rodzaj badań o najwyższym stopniu wiarygodności. „Jednak brak zaleceń w tym zakresie nie jest dobrym rozwiązaniem. Wytyczne dla osób cierpiących na nieswoiste choroby zapalne jelit powinny opierać się na najlepszych dostępnych dowodach naukowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24102340/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak pokazują badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, dieta roślinna przynosi znacznie lepsze efekty niż leczenie tradycyjne, zarówno w fazie aktywnej, jak i w remisji choroby Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Poniższy wykres <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> przedstawia wskaźniki remisji choroby Leśniowskiego-Crohna po roku leczenia dietą roślinną, w porównaniu z terapią farmakologiczną budezonidem (lek immunosupresyjny, kortykosteryd), dietą półelementarną (żywienie dojelitowe), terapią infliksymabem (REMICADE, roczny koszt: 35 tys. dolarów) oraz terapią Humirą (roczny koszt: 75 tys. dolarów). Jak widzimy, dla diety roślinnej wskaźnik remisji wynosi 100%. Wygląda na to, że jest to rozwiązanie bezpieczniejsze, tańsze i bardziej skuteczne. Może już czas, żeby przejście na dietę roślinną znalazło się wśród zaleceń w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-m7jz]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-391 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-1024x666.jpg" alt="wykres 1_crohn's" width="661" height="430" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-1024x666.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-300x195.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-768x499.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2.jpg 1307w" sizes="auto, (max-width: 661px) 100vw, 661px" /></a>Wydawałoby się, że oczywistym wyborem powinno być leczenie pozwalające poradzić sobie z przyczyną choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Rozpowszechnienie wiedzy na temat zdrowego odżywiania może powstrzymać panującą obecnie plagę chorób zapalnych jelit. Większość ludzi nie ma jednak pojęcia o istnieniu wszystkich tych niesamowitych badań naukowych. Potrzeba tu pewnego rodzaju kampanii edukacji publicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Od tego właśnie jest strona NutritionFacts.org [w Polsce Akademia.SilaRoslin.pl &#8211; przyp. red.].</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27793607/" target="_blank" rel="noopener">Kaplan GG, Ng SC. Understanding and preventing the global increase of inflammatory bowel disease. Gastroenterology. 2017;152(2):313-21.e2.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Tsuji T, et al. Relapse prevention in ulcerative colitis by plant-based diet through educational hospitalization: A single-group trial. Perm J. 2018;22:17-167.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">Bodai BI, Nakata TE, Wong WT, et al. Lifestyle Medicine: A brief review of its dramatic impact on health and survival. Perm J. 2018;22:17-25.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30872105/" target="_blank" rel="noopener">Albenberg L, Brensinger CM, Wu Q, et al. A diet low in red and processed meat does not reduce rate of Crohn&#8217;s disease flares. Gastroenterology. 2019;157(1):128-36.e5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">Sandefur K, Kahleova H, Desmond AN, Elfrink E, Barnard ND. Crohn&#8217;s disease remission with a plant-based diet: A case report. Nutrients. 2019;11(6):1385.</a><br />
[6] <a href="https://www.remicade.com/" target="_blank" rel="noopener">Remicade.com</a><br />
[7] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/13696998.2019.1609481#supplemental-material-section" target="_blank" rel="noopener">Milev S, DiBonaventura MD, Quon P, et al. An economic evaluation of tofacitinib for the treatment of moderately-to-severely active ulcerative colitis: Modeling the cost of treatment strategies in the United States. Supplementary Info. J Med Econ. 2019;22(9):859-68.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31012362/" target="_blank" rel="noopener">Milev S, DiBonaventura MD, Quon P, et al. An economic evaluation of tofacitinib for the treatment of moderately-to-severely active ulcerative colitis: Modeling the cost of treatment strategies in the United States. J Med Econ. 2019;22(9):859-68.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2011.05.027" target="_blank" rel="noopener">Maharshak N, Plevy SE. A Crohn&#8217;s disease patient who does not respond to infliximab: What is next? Clin Gastroenterol Hepatol. 2011;9(12):1033-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20503448/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Abe T, Tsuda H, et al. Lifestyle-related disease in Crohn&#8217;s disease: Relapse prevention by a semi-vegetarian diet. World J Gastroenterol. 2010;16(20):2484-95.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035182/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Tsuji T, Nakane K, Tsuda S, Ishii H, Ohno H, Watanabe K, Ito M, Komatsu M, Sugawara T. Induction with Infliximab and a Plant-Based Diet as First-Line (IPF) Therapy for Crohn Disease: A Single-Group Trial. Perm J. 2017;21:17-009.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30736095/" target="_blank" rel="noopener">Limketkai BN, Iheozor-Ejiofor Z, Gjuladin-Hellon T, et al. Dietary interventions for induction and maintenance of remission in inflammatory bowel disease. Cochrane Database Syst Rev. 2019;2(2):CD012839.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24102340/" target="_blank" rel="noopener">Richman E, Rhodes JM. Review article: Evidence-based dietary advice for patients with inflammatory bowel disease. Aliment Pharmacol Ther. 2013;38(10):1156-71.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Komatsu M. Westernized diet is the most ubiquitous environmental factor in inflammatory bowel disease. Perm J. 2019;23:18-107.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Ishii H, Komatsu M. Recommendation of plant-based diets for inflammatory bowel disease. Transl Pediatr. 2019;8(1):23-7.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2021 10:00:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=384</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego Jedno z najczęstszych pytań, jakie lekarze otrzymują od pacjentów cierpiących na nieswoiste zapalenie jelit to: czy zmiana sposobu odżywiania może mieć wpływ...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</h3>
<p>Jedno z najczęstszych pytań, jakie lekarze otrzymują od pacjentów cierpiących na nieswoiste zapalenie jelit to: czy zmiana sposobu odżywiania może mieć wpływ na przebieg choroby? Jak do tej pory odpowiedź brzmiała: nie wiadomo. Jednak w świetle odkrycia potencjalnej roli siarkowodoru w rozwoju wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, aktualny stan wiedzy może ulec zmianie. Podwyższenie poziomu gazu o zapachu zgniłych jaj w jelicie grubym spowodowane jest przez aminokwasy zawierające siarkę, których skoncentrowanym źródłem jest mięso. Wobec tego wyeliminowanie mięsa z diety byłoby prawdopodobnie wskazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361484/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Białko odzwierzęce związane jest z podwyższonym ryzykiem nie tylko zachorowania na nieswoiste zapalenie jelit, ale również nawrotu choroby wśród osób, które już się z nią zmagają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Mechanizm ten odkryto stosunkowo niedawno. Teoria nieswoistych zapaleń jelit jako chorób cywilizacyjnych, których główną przyczyną jest zachodnia dieta nie ma zbyt wielu zwolenników. Przez długi czas nikt nawet nie rozważał przeprowadzenia badań nad dietą osób, u których zdiagnozowano nieswoiste zapalenie jelit, w kontekście ryzyka nawrotu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27768566/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na szczęście to już przeszłość. Badanie z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361498/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, z udziałem pacjentów w remisji, polegało na rocznej obserwacji diety uczestników, w celu zidentyfikowania produktów odpowiedzialnych za gwałtowne nawroty krwawej biegunki. Jak się okazało, głównym żywieniowym czynnikiem ryzyka nawrotu choroby jest wysokie spożycie mięsa.</p>
<p>A co jeśli chorzy zaczęliby jeść mniej produktów odzwierzęcych, ograniczając tym samym swoje spożycie aminokwasów zawierających siarkę? W badaniu z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10326542/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, z udziałem czterech pacjentów cierpiących na wrzodziejące zapalenie jelita grubego, uczestnicy zauważyli u siebie czterokrotną poprawę rytmu wypróżnień, i to bez żadnych zmian w przyjmowanych lekach. Czuli się na tyle dobrze, że według autorów badania, zmuszanie ich do powrotu do starych nawyków żywieniowych byłoby nieetyczne. Aminokwasy zawierające siarkę są głównym źródłem siarki w pożywieniu. Przejście na dietę o niskiej zawartości siarki oznacza po prostu zmianę z typowej diety bogatej w białko i tłuszcze odzwierzęce, a ubogiej w błonnik, na dietę opartą na produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31027194/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zachodnia dieta ma działanie prozapalne, dieta roślinna ‒ przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>To teraz zobaczmy, jak dieta roślinna poradzi sobie z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego, wywołanym przez odchudzającą dietę niskowęglowodanową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26824967/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Trzydziestosześcioletni mężczyzna zrzucił na diecie niskowęglowodanowej ok. 6 kg. Jednak oprócz nadprogramowych kilogramów stracił również swoje zdrowie: zdiagnozowano u niego wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Przeszedł na dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych i co? Objawy natychmiast ustąpiły, i to bez udziału leków. No dobrze, ale przecież to tylko pojedynczy przypadek. Opisy przypadków są niczym dane anegdotyczne. Ich wartość leży w potencjale do inspirowania nowych badań naukowych. Taki właśnie efekt udało się osiągnąć i tym razem.</p>
<p>Jak do tej pory dieta roślinna w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego nie była przedmiotem żadnych badań naukowych. Brak odpowiednich zaleceń żywieniowych był największym ograniczeniem metod stosowanych w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit, powiązanych w dużej mierze z naszą wszystkożerną dietą. W związku z powyższym grupa japońskich gastrologów przeprowadziła badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> z udziałem pacjentów cierpiących na nieswoiste zapalenie jelit. Przez ponad 10 lat wszyscy uczestnicy byli na diecie roślinnej. Opublikowane dane były zdumiewające. Nigdy wcześniej w literaturze medycznej nie odnotowano tak dobrych wyników. Co więcej, jak pokazało badanie tych samych autorów z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, remisję choroby Leśniowskiego-Crohna dieta roślinna jest w stanie utrzymać przez rok w przypadku 100% badanych i przez dwa lata w przypadku 90% badanych. Jak dieta roślinna poradzi sobie w profilaktyce nawrotów wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>?</p>
<p>Badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> opierało się na edukacji hospitalizowanych pacjentów. W szpitalu naukowcy kontrolowali dietę badanych i jednocześnie dokształcali ich w zakresie korzyści płynących z odżywiania opartego na produktach roślinnych. Celem było zmotywowanie pacjentów do utrzymania zdrowych nawyków żywieniowych po powrocie do domu. Większość uczestników badania (77%) doświadczyła poprawy swojego stanu zdrowia ‒ całkowitego ustąpienia lub złagodzenia objawów takich jak krwawe stolce, jeszcze w trakcie pobytu w szpitalu. Wspaniale!</p>
<p>Jednak najlepsze dopiero przed nami. Przez kolejne 5 lat pacjenci byli pod obserwacją i jak się okazało, 81% badanych utrzymało chorobę w remisji przez cały ten czas, a 98% ‒ przez przynajmniej rok; efekty bez porównania lepsze niż w przypadku innych metod leczenia. Wskaźniki nawrotu choroby okazały się znacznie niższe niż przy zastosowaniu terapii lekami. Jak pokazują badania, dla konwencjonalnych metod leczenia wskaźnik nawrotu choroby wynosi ok. 50%, dla leczenia za pomocą zdrowego odżywiania ‒ zaledwie 2% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Od jakiegoś czasu wiadomo było, że dieta roślinna sprawdza się w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna, zarówno w fazie zaostrzenia, jak i w remisji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazało, że dieta roślinna skutecznie radzi sobie również z fazą aktywną i remisją wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Przeprowadzono więc kolejne badanie w tym zakresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31050638/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, z udziałem osób cierpiących na ciężką postać choroby, w fazie zaostrzenia. Dieta roślinna ponownie okazała się bardziej skuteczna niż tradycyjne leczenie farmakologiczne. Badani poczuli się na tyle dobrze, że jeszcze sześć lat później ich dieta wciąż była bogata w produkty pochodzenia roślinnego. Naukowcy podsumowali, że dieta roślinna jest skuteczną metodą profilaktyki nawrotów wrzodziejącego zapalenia jelita grubego.</p>
<p>Dlaczego? Dieta roślinna bogata jest w błonnik, pożywienie dla naszych dobrych bakterii jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jest to prawdopodobnie jeden z powodów, dla których roślinne odżywianie zapobiega wielu chorobom przewlekłym, między innymi nieswoistym zapaleniom jelit. Zastąpienie diety wszystkożernej roślinną wydaje się zatem dobrym rozwiązaniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Dobrą analogią byłoby tutaj stosowanie diety roślinnej w leczeniu chorób serca, naszego zabójcy nr 1. Dieta roślinna jest nie tylko bardziej bezpieczna i tańsza niż tradycyjne metody leczenia, ale również bardziej skuteczna. Nie mówiąc już o tym, że zwiększone spożycie produktów roślinnych nie wiąże się z żadnymi niepożądanymi skutkami ubocznymi. Dla porównania, jakie skutki uboczne mają leki immunosupresyjne, stosowane w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, np. cyklosporyna? Zaraz się przekonamy… Wśród najczęstszych objawów niepożądanych wymienia się m.in.: nudności i wymioty, problemy z oddychaniem, zaburzenia rytmu serca, czy żółte zabarwienie skóry i oczu; rzadziej występują objawy takie jak krew w moczu, konwulsje, czy ucisk w klatce piersiowej; wśród rzadko występujących objawów wyróżnić można ciemne zabarwienie moczu, niestrawność, nocne poty, czy wymioty krwią bądź treścią przypominającą zmielone ziarna kawy <a href="https://www.mayoclinic.org/drugs-supplements/cyclosporine-oral-route/description/drg-20075815" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Obecnie na rynku w USA dostępne są jeszcze bardziej wyszukane leki, których koszt wynosi ok. 60 tys. dolarów rocznie (5 tys. dolarów miesięcznie) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31012362/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co gorsza nie są one nawet specjalnie skuteczne; w wyniku rocznej terapii remisję kliniczną odnotowano jedynie w 17-34% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553842/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ponadto, w przeciwieństwie do diety roślinnej, leki te związane są z niepokojącymi skutkami ubocznymi. Doprowadzić mogą do udaru <a href="https://www.remicade.com/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, niewydolności serca <a href="https://www.simponi.com/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, rozwoju nowotworu, w tym rzadkiego, wyjątkowo śmiertelnego rodzaju nowotworu, zwanego chłoniakiem z komórek T wątrobowo-śledzionowym <a href="https://www.humira.com/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>; do tego dochodzi jeszcze postępująca leukoencefalopatia wieloogniskowa <a href="https://www.entyvio.com/vedolizumab" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, poważna, śmiertelna choroba mózgu, na którą nie wynaleziono jak do tej pory leczenia ani lekarstwa. Dobra, dobra, większe ryzyko zgonu… Ale czy wspominaliśmy już może jak malutkie są nasze tabletki? A buteleczka? Tak łatwo ją przecież otworzyć… <a href="https://www.xeljanz.com/how-xeljanz-works" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361484/" target="_blank" rel="noopener">Tilg H, Kaser A. Diet and relapsing ulcerative colitis: Take off the meat? Gut. 2004;53(10):1399-401.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055893/" target="_blank" rel="noopener">Andersen V, Olsen A, Carbonnel F, Tjønneland A, Vogel U. Diet and risk of inflammatory bowel disease. Dig Liver Dis. 2012;44(3):185-94.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27768566/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Takayama Y, et al. Development and application of a plant-based diet scoring system for Japanese patients with inflammatory bowel disease. Perm J. 2016;20(4):16-019.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361498/" target="_blank" rel="noopener">Jowett SL, Seal CJ, Pearce MS, et al. Influence of dietary factors on the clinical course of ulcerative colitis: A prospective cohort study. Gut. 2004;53(10):1479-84.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10326542/" target="_blank" rel="noopener">Roediger WE. Decreased sulphur aminoacid intake in ulcerative colitis. Lancet. 1998;351(9115):1555.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31027194/" target="_blank" rel="noopener">Teigen LM, Geng Z, Sadowsky MJ, Vaughn BP, Hamilton MJ, Khoruts A. Dietary factors in sulfur metabolism and pathogenesis of ulcerative colitis. Nutrients. 2019;11(4):931.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Ishii H, Komatsu M. Recommendation of plant-based diets for inflammatory bowel disease. Transl Pediatr. 2019;8(1):23-7.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26824967/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Tsuda S, Komatsu M, Tozawa H, Takayama Y. Onset of ulcerative colitis during a low-carbohydrate weight-loss diet and treatment with a plant-based diet: A case report. Perm J. 2016;20(1):80-4.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Tsuji T, et al. Relapse prevention in ulcerative colitis by plant-based diet through educational hospitalization: A single-group trial. Perm J. 2018;22:17-167.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31050638/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Tsuji T, et al. Relapse prevention by plant-based diet incorporated into induction therapy for ulcerative colitis: A single-group trial. Perm J. 2019;23:18-220.</a><br />
[11] <a href="https://www.mayoclinic.org/drugs-supplements/cyclosporine-oral-route/description/drg-20075815" target="_blank" rel="noopener">Mayo Clinic. Cyclosporine (oral route): Description and brand names. September 1, 2020.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31012362/" target="_blank" rel="noopener">Milev S, DiBonaventura MD, Quon P, et al. An economic evaluation of tofacitinib for the treatment of moderately-to-severely active ulcerative colitis: Modeling the cost of treatment strategies in the United States. J Med Econ. 2019;22(9):859-68.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553842/" target="_blank" rel="noopener">Farrell RJ. Biologics beyond anti-TNF agents for ulcerative colitis &#8211; efficacy, safety, and cost? N Engl J Med. 2019;381(13):1279-81.</a><br />
[14] <a href="https://www.remicade.com/" target="_blank" rel="noopener">REMICADE.</a><br />
[15] <a href="https://www.simponi.com/" target="_blank" rel="noopener">Simponi.</a><br />
[16] <a href="https://www.humira.com/" target="_blank" rel="noopener">HUMIRA.</a><br />
[17] <a href="https://www.entyvio.com/vedolizumab" target="_blank" rel="noopener">Entyvio.</a><br />
[18] <a href="https://www.xeljanz.com/how-xeljanz-works" target="_blank" rel="noopener">Xeljanz.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 May 2021 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[Bilophila wadsworthia]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=359</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit Szukając w internecie informacji na temat żywienia w chorobie Leśniowskiego-Crohna albo we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego, natrafić można na całą serię sprzecznych porad [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</h3>
<p>Szukając w internecie informacji na temat żywienia w chorobie Leśniowskiego-Crohna albo we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego, natrafić można na całą serię sprzecznych porad <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24107394/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co na to nauka? Według systematycznego przeglądu literatury w dziedzinie wpływu diety na ryzyko rozwoju nieswoistego zapalenia jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21468064/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> choroba Leśniowskiego-Crohna związana jest ze spożyciem tłuszczów i mięsa, natomiast błonnik pokarmowy i owoce wydają się działać profilaktycznie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku innego rodzaju nieswoistego zapalenia jelit ‒ wrzodziejącego zapalenia jelita grubego: tłuszcze i mięso jako czynniki ryzyka, spożycie warzyw jako czynnik profilaktyczny.</p>
<p>Opublikowana w 2015 r. metaanaliza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26575042/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wykazała, że osoby spożywające mięso mają ok. 50% wyższe ryzyko zachorowania na nieswoiste zapalenie jelit. Dlaczego? Istnieje hipoteza, że mięso stanowi nośnik dla bakterii, które przyczyniają się do rozwoju tego typu chorób. Yersinia na przykład występuje w mięsie w ogromnych ilościach. Możliwe również, że spore zamieszanie w naszym mikrobiomie robią zawarte w mięsie pozostałości antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055893/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Należy jednak pamiętać, że Yersinia należy do tzw. bakterii psychrofilnych. Oznacza to, że jest w stanie rozwijać się w temperaturach chłodniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14683664/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Odkryto wyraźny związek tej bakterii ze n nieswoistym zapaleniem jelit, co przemawia za hipotezą, że zakażenie Yersinią może być czynnikiem wywołującym przewlekłe nieswoiste zapalenie jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15967332/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jednym z powodów, dla których to właśnie białko odzwierzęce, nie roślinne, związane jest z trzy razy wyższym ryzykiem zachorowania na nieswoiste zapalenie jelit jest fakt, że prowadzić może ono do powstania toksycznych produktów przemian bakterii, między innymi siarkowodoru, gazu o zapachu zgniłych jaj <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2010.192" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Siarkowodór jest nie tylko jednym z głównych „brzydko pachnących składników ludzkich gazów jelitowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361484/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; gaz ten jest również trucizną, powiązaną z rozwojem wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11101476/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem każda dieta niskowęglowodanowa, oparta na produktach mięsnych wiąże się nie tylko z „brzydko pachnącymi gazami jelitowymi”, ale i wyższym ryzykiem zachorowania na zespół jelita drażliwego, wrzodziejące zapalenie jelita grubego i, ostatecznie, na raka jelita grubego <a href="https://doi.org/10.1111/apt.13456" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Siarkowodór w jelicie grubym pochodzi z aminokwasów zawierających siarkę, takich jak metionina, których skoncentrowanym źródłem są produkty pochodzenia zwierzęcego. Ponadto w roli konserwantów przy produkcji nieekologicznego wina i nieekologicznych suszonych owoców stosuje się siarczyny. Jednak wiele wskazuje na to, że większym zmartwieniem powinny być dla nas aminokwasy zawierające siarkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361498/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak pokazuje poniższy wykres <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11101476/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, zwiększone spożycie mięsa powodować może u ludzi gwałtowny wzrost zawartości sulfidów w kale.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-ITad]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-370 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1.jpg" alt="wykres 1 IBD" width="438" height="422" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1.jpg 847w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1-300x289.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1-768x741.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 438px) 100vw, 438px" /></a></p>
<p>Ze związków siarki w jelicie grubym niektóre bakterie, np. Biophilia wadsworthia, mogą wytwarzać siarkowodór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Rozwojowi tego konkretnego szczepu bakterii sprzyja dieta oparta na produktach pochodzenia zwierzęcego (mięsie, jajkach i nabiale) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25665875/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wpływ żywienia na bakteryjną florę jelitową człowieka jest często bagatelizowany. Jak pokazuje poniższy wykres, przeszczep kału w ciągu trzech dni może przyczynić się do zmian w ludzkim mikrobiomie. W przypadku kuracji silnym antybiotykiem (Ciprofloxacin) proces ten zająć może tydzień. Natomiast zwiększone spożycie mięsa i jajek może zmienić ludzki mikrobiom w ciągu zaledwie jednego dnia, i to nie na lepsze.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-ITad]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-369 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-1024x559.jpg" alt="wykres 2 IBD" width="1024" height="559" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-1024x559.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-300x164.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-768x419.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1.jpg 1410w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> widzimy, że liczba bakterii zdolnych do produkcji siarkowodoru może się zwiększyć ponad dwukrotnie. Zależność ta potwierdza hipotezę, że spowodowane dietą zmiany we florze bakteryjnej jelit przyczyniać się mogą do rozwoju nieswoistego zapalenia jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-ITad]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-368 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3.jpg" alt="wykres 3 IBD" width="313" height="463" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3.jpg 516w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3-203x300.jpg 203w" sizes="auto, (max-width: 313px) 100vw, 313px" /></a></p>
<p>Innymi słowy, wywołany spożyciem mięsa wzrost ilości związków siarki w jelicie grubym to zagadnienie „ważne nie tylko dla flatologii” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274475/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, nauki o ludzkich gazach.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<p><span style="font-weight: 400;">[1] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24107394/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hou JK, Lee D, Lewis J. Diet and inflammatory bowel disease: Review of patient-targeted recommendations. Clin Gastroenterol Hepatol. 2014;12(10):1592-1600.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[2] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21468064/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hou JK, Abraham B, El-Serag H. Dietary intake and risk of developing inflammatory bowel disease: A systematic review of the literature. Am J Gastroenterol. 2011;106(4):563-73.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[3] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26575042/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ge J, Han TJ, Liu J, et al. Meat intake and risk of inflammatory bowel disease: A meta-analysis. Turk J Gastroenterol. 2015;26(6):492-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[4] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055893/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Andersen V, Olsen A, Carbonnel F, Tjønneland A, Vogel U. Diet and risk of inflammatory bowel disease. Dig Liver Dis. 2012;44(3):185-94.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[5]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14683664/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Hugot JP, Alberti C, Berrebi D, Bingen E, Cézard JP. Crohn&#8217;s disease: The cold chain hypothesis. Lancet. 2003;362(9400):2012-5.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[6] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15967332/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Saebo A, Vik E, Lange OJ, Matuszkiewicz L. Inflammatory bowel disease associated with Yersinia enterocolitica O:3 infection. Eur J Intern Med. 2005;16(3):176-82.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[7] </span><a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2010.192" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jantchou P, Morois S, Clavel-Chapelon F, Boutron-Ruault M, Carbonnel F. Animal protein intake and risk of inflammatory bowel disease: The E3N Prospective Study. Am J Gastroenterol. 2010;105(10):2195-201.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[8] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361484/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Tilg H, Kaser A. Diet and relapsing ulcerative colitis: Take off the meat? Gut. 2004;53(10):1399-401.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[9] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11101476/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Magee EA, Richardson CJ, Hughes R, Cummings JH. Contribution of dietary protein to sulfide production in the large intestine: An in vitro and a controlled feeding study in humans. Am J Clin Nutr. 2000;72(6):1488-94.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[10] </span><a href="https://doi.org/10.1111/apt.13456" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Yao CK, Muir JG, Gibson PR. Review article: Insights into colonic protein fermentation, its modulation and potential health implications. Aliment Pharmacol Ther. 23016;43(2):181-96.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[11] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361498/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jowett SL, Seal CJ, Pearce MS, et al. Influence of dietary factors on the clinical course of ulcerative colitis: A prospective cohort study. Gut. 2004;53(10):1479-84.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[12]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> David LA, Maurice CF, Carmody RN, et al. Diet rapidly and reproducibly alters the human gut microbiome. Nature. 2014;505(7484):559-63.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[13] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25665875/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Berg D, Clemente JC, Colombel JF. Can inflammatory bowel disease be permanently treated with short-term interventions on the microbiome? Expert Rev Gastroenterol Hepatol. 2015;9(6):781-95.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[14] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274475/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Geypens B, Claus D, Evenepoel P, et al. Influence of dietary protein supplements on the formation of bacterial metabolites in the colon. Gut. 1997;41(1):70-6</span></a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
