<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>żywność przetworzona - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/zywnosc-przetworzona/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/zywnosc-przetworzona/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 Apr 2025 08:57:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>żywność przetworzona - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/zywnosc-przetworzona/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Aluminium a choroba Alzheimera – co mówią najnowsze badania?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aluminium-a-choroba-alzheimera-co-mowia-najnowsze-badania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aluminium-a-choroba-alzheimera-co-mowia-najnowsze-badania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Apr 2025 08:57:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aluminium]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3336</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aluminium a choroba Alzheimera – co mówią najnowsze badania? Początki hipotezy, że aluminium przyczynia się do rozwoju choroby Alzheimera [1] sięgają 1965 r. [2] W trakcie prowadzonych wówczas eksperymentów naukowych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aluminium-a-choroba-alzheimera-co-mowia-najnowsze-badania/">Aluminium a choroba Alzheimera – co mówią najnowsze badania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aluminium-a-choroba-alzheimera-co-mowia-najnowsze-badania/">Aluminium a choroba Alzheimera – co mówią najnowsze badania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aluminium a choroba Alzheimera – co mówią najnowsze badania?</h3>
<p>Początki hipotezy, że aluminium przyczynia się do rozwoju choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3412205/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> sięgają 1965 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14280496/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> W trakcie prowadzonych wówczas eksperymentów naukowych aluminium wstrzyknięto przypadkowo do mózgów królików <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14280496/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie zwierzęta zaczęły wykazywać objawy neurologiczne, a w ich mózgach wykryto niepokojące zmiany, na pierwszy rzut oka przypominające splątki neurofibrylarne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14280496/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, czyli zwyrodnienia charakterystyczne dla choroby Alzheimera. Jak wyglądały dalsze badania w tym zakresie?</p>
<h4>Początki badań dotyczących wpływu aluminium na chorobę Alzheimera</h4>
<p>W latach 70. pojawiły się pierwsze doniesienia, że w badaniach autopsyjnych w mózgach osób z Alzheimerem wykryto wyższe stężenie aluminium niż w mózgach kontrolnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4735595/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na koniec nadeszła jeszcze fala śmiertelnych przypadków encefalopatii (uszkodzenia mózgu), które powiązano z obecnością aluminium w płynach dializacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1244532/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wnioskując na podstawie tych trzech odkryć, naukowcy postawili hipotezę, że aluminium, trzeci z najbardziej rozpowszechnionych pierwiastków na Ziemi (zaraz po tlenie i krzemie), może odgrywać rolę w rozwoju choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24806729/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jak się później okazało, teoria ta miała pewne luki. Po pierwsze, naukowcy zdali sobie sprawę, że jeśli się im dokładnie przyjrzeć, zmiany wykryte u eksperymentalnych królików tak naprawdę znacznie różniły się od splątków neurofibrylarnych obecnych w ludzkim mózgu dotkniętym chorobą Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1490420/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wyraźnych podobieństw nie zaobserwowano też między patologią Alzheimera i encefalopatią wywołaną przez aluminium w płynach dializacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24806729/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie ulega wątpliwości, że aluminium może działać na mózg toksycznie. Nie oznacza to jednak, że szkody, które wyrządza, muszą mieć jakikolwiek związek z chorobą Alzheimera. Poza tym <strong>w późniejszych badaniach autopsyjnych nie wykazano, by osoby, które zmarły na Alzheimera miały w mózgu podwyższone stężenie aluminium</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26098935/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A nawet gdyby tak było, wyższy poziom aluminium w mózgu wcale nie musi być w tym scenariuszu przyczyną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26098935/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Równie dobrze może to być konsekwencja następującego w wyniku Alzheimera uszkodzenia bariery krew-mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26098935/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<h4>Źródła aluminium w pokarmach i lekach</h4>
<p>Próby powiązania aluminium z chorobą Alzheimera spotkały się z ostrym sprzeciwem ze strony środowiska naukowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17004365/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się później okazało, najbardziej zagorzali krytycy byli opłacani przez producentów wyrobów aluminiowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17004365/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z perspektywy czasu wiemy już, że była to akcja trochę na wyrost, bo w późniejszych badaniach teoria o potencjalnej roli aluminium została ostatecznie obalona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24806729/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jednym z najbardziej przekonujących dowodów była metaanaliza z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26098935/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Nie wykazano w niej, by do rozwoju Alzheimera miało przyczyniać się regularne stosowanie leków zobojętniających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26098935/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dlaczego to takie istotne? Bo leki te stanowią główne źródło narażenia człowieka na aluminium <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14583063" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. <strong>Dodatków na bazie tego pierwiastka nie brakuje też w żywności przetworzonej</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23380995/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mowa tu, między innymi, o środkach przeciwzbrylających w produktach sproszkowanych typu mieszanki na placki i naleśniki, emulgatorach w serach typu amerykańskiego, zagęstnikach w sosach, substancjach spulchniających w niektórych proszkach do pieczenia, czy substancjach poprawiających trwałość barwników w kolorowych cukierkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23380995/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pod względem zawartości aluminium, dostępne bez recepty leki zobojętniające mogą stanowić większy problem niż żywność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14583063" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Gdzie-znajduje-sie-aluminium.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-azev]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3338 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Gdzie-znajduje-sie-aluminium-1024x576.jpg" alt="" width="643" height="362" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Gdzie-znajduje-sie-aluminium-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Gdzie-znajduje-sie-aluminium-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Gdzie-znajduje-sie-aluminium-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Gdzie-znajduje-sie-aluminium.jpg 1200w" sizes="(max-width: 643px) 100vw, 643px" /></a></strong></p>
<p><strong>Jeśli chodzi o bezpieczną ilość aluminium w diecie, w ciągu tygodnia dopuszczalne spożycie wynosi 1 mg/kg masy ciała</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37213837/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oznacza to, że osoba o masie 70 kg nie powinna spożywać więcej niż 10 mg aluminium dziennie. Jeśli jednym ze źródeł narażenia są leki zobojętniające, zmieszczenie się w tym limicie jest praktycznie niemożliwe. Maalox, na przykład, w ciągu jednego dnia dostarcza aluminium w dawce prawie 400 razy większej – aż 3800 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14583063" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co gorsza, producent nie zaznacza na etykiecie, że tabletek nie wolno popijać kwaśnymi napojami, typu soki owocowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37213837/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, a w wyniku takiego połączenia wchłanianie aluminium może wzrosnąć nawet ośmiokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3100311/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W większości krajów średnie narażenie na aluminium z wody pitnej i żywności przetworzonej wynosi tylko kilka miligramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26098935/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Widzimy zatem, że <strong>leki zobojętniające mogą zwiększać nasze dzienne narażenie na aluminium nawet tysiąckrotnie</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26098935/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mimo tego ich stosowanie nie zostało powiązane ze wzrostem ryzyka rozwoju Alzheimera, więc mało prawdopodobne jest, żeby podwyższone stężenie aluminium w organizmie było jedną z przyczyn choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26098935/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<h4>Aluminium w przedmiotach kuchennych</h4>
<p>Oczywiście brak związku z chorobą Alzheimera nie oznacza od razu, że aluminium jest całkowicie bezpieczne. Stosowanie aluminiowych naczyń do gotowania i przechowywania żywności o odczynie kwasowym, typu jogurty, czy pomidory, może prowadzić do znacznego wzrostu uszkodzeń DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22981396/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W związku z tym niektóre organy regulacyjne, w tym niemiecki Federalny Instytut ds. Oceny Ryzyka (BfR), zalecają, by konsumenci nie używali aluminiowych naczyń do przygotowywania potraw kwaśnych lub słonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28458988/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<h4>Aluminium w antyperspirantach</h4>
<p>Szkodliwe dla zdrowia może być też aluminium w antyperspirantach, które w badaniach powiązane zostało z podwyższonym ryzykiem rozwoju raka piersi. FDA i analogiczne instytucje europejskie zalecają, by antyperspirantów na bazie aluminium nie aplikować na skórę uszkodzoną np. zaraz depilacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23899626/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Aluminium zaliczane jest do tzw. metaloestrogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16489580/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, co może tłumaczyć, dlaczego u kobiet stosujących antyperspiranty po goleniu częściej niż trzy razy w tygodniu, rak piersi może rozwinąć się nawet 20 lat wcześniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14639125/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<h4>Jak ograniczyć ekspozycję na aluminium?</h4>
<p>Aby ograniczyć narażenie na aluminium z żywności, warto wybierać proszki do pieczenia niezawierające tego pierwiastka oraz unikać przetworzonych serów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18436363/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Sery te często zawierają sole aluminium, które poprawiają ich konsystencję i ułatwiają krojenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18436363/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niestety, jednocześnie znacząco zwiększa się w nich zawartość aluminium – do tego stopnia, że już jedna kanapka z takim serem może przekroczyć dzienny limit spożycia ustalony przez Światową Organizację Zdrowia aż o 400% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535864/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3412205/" target="_blank" rel="noopener">Zatta P, Giordano R, Corain B, Bombi GG. Alzheimer dementia and the aluminum hypothesis. Med Hypotheses. 1988;26(2):139-142.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14280496/" target="_blank" rel="noopener">Klatzo I, Wisniewski H, Streicher E. Experimental production of neurofibrillary degeneration. I. Light microscopic observations. J Neuropathol Exp Neurol. 1965;24:187-199.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4735595/" target="_blank" rel="noopener">Crapper DR, Krishnan SS, Dalton AJ. Brain aluminum distribution in Alzheimer’s disease and experimental neurofibrillary degeneration. Science. 1973;180(4085):511-513.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1244532/" target="_blank" rel="noopener">Alfrey AC, LeGendre GR, Kaehny WD. The dialysis encephalopathy syndrome. Possible aluminum intoxication. N Engl J Med. 1976;294(4):184-188.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24806729/" target="_blank" rel="noopener">Lidsky TI. Is the aluminum hypothesis dead? J Occup Environ Med. 2014;56(5 Suppl):S73-79.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1490420/" target="_blank" rel="noopener">Wisniewski HM, Wen GY. Aluminium and Alzheimer’s disease. Ciba Found Symp. 1992;169:142-154.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26098935/" target="_blank" rel="noopener">Virk SA, Eslick GD. Brief report: meta-analysis of antacid use and Alzheimer’s disease: implications for the aluminum hypothesis. Epidemiology. 2015;26(5):769-773.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17004365/" target="_blank" rel="noopener">Perl DP, Moalem S. Aluminum and Alzheimer’s disease, a personal perspective after 25 years. J Alzheimers Dis. 2006;9(3 Suppl):291-300.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23380995/" target="_blank" rel="noopener">Walton JR. Aluminum involvement in the progression of Alzheimer’s disease. J Alzheimers Dis. 2013;35(1):7-43.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14583063" target="_blank" rel="noopener">Reinke CM, Breitkreutz J, Leuenberger H. Aluminium in over-the-counter drugs: risks outweigh benefits? Drug Saf. 2003;26(14):1011-1025.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37213837/" target="_blank" rel="noopener">European Food Safety Authority (EFSA). Safety of aluminium from dietary intake &#8211; scientific opinion of the panel on food additives, flavourings, processing aids and food contact materials(Afc). EFSA J. 2008;6(7):754.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3100311/" target="_blank" rel="noopener">Weberg R, Berstad A. Gastrointestinal absorption of aluminium from single doses of aluminium containing antacids in man. Eur J Clin Invest. 1986;16(5):428-432.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22981396/" target="_blank" rel="noopener">Celik H, Celik N, Kocyigit A, Dikilitas M. The relationship between plasma aluminum content, lymphocyte DNA damage, and oxidative status in persons using aluminum containers and utensils daily. Clin Biochem. 2012;45(18):1629-1633.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28458988/" target="_blank" rel="noopener">Stahl T, Falk S, Rohrbeck A, et al. Migration of aluminum from food contact materials to food-a health risk for consumers? Part II of III: migration of aluminum from drinking bottles and moka pots made of aluminum to beverages. Environ Sci Eur. 2017;29(1):18.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23899626/" target="_blank" rel="noopener">Darbre PD, Mannello F, Exley C. Aluminium and breast cancer: Sources of exposure, tissue measurements and mechanisms of toxicological actions on breast biology. J Inorg Biochem. 2013;128:257-261.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16489580/" target="_blank" rel="noopener">Darbre PD. Metalloestrogens: an emerging class of inorganic xenoestrogens with potential to add to the oestrogenic burden of the human breast. J Appl Toxicol. 2006;26(3):191-197.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14639125/" target="_blank" rel="noopener">McGrath KG. An earlier age of breast cancer diagnosis related to more frequent use of antiperspirants/deodorants and underarm shaving. Eur J Cancer Prev. 2003;12(6):479-485.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18436363/" target="_blank" rel="noopener">Yokel RA, Hicks CL, Florence RL. Aluminum bioavailability from basic sodium aluminum phosphate, an approved food additive emulsifying agent, incorporated in cheese. Food Chem Toxicol. 2008;46(6):2261-2266.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535864/" target="_blank" rel="noopener">Al-Ashmawy MAM. Prevalence and public health significance of aluminum residues in milk and some dairy products. J Food Sci. 2011;76(3):T73-76.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Naukowcy od lat badają związek między aluminium a chorobą Alzheimera. Choć w latach 60. i 70. pojawiły się badania sugerujące taki związek, nowsze dane temu przeczą. Współczesne analizy nie potwierdzają, by osoby z Alzheimerem miały wyższy poziom aluminium w mózgu.</p>
<p>Największe narażenie na aluminium pochodzi z leków zobojętniających i przetworzonej żywności, jednak nie wykazano, by zwiększały one ryzyko Alzheimera. Aluminium może jednak szkodzić w inny sposób – np. uszkadzać DNA przy kontakcie z kwaśnymi produktami lub zwiększać ryzyko raka piersi, zwłaszcza gdy kobiety stosują antyperspiranty, w których znajduje się ten pierwiastek na uszkodzoną skórę np. po depilacji. Interesujesz się tematem wpływu aluminium na zdrowie? Zajrzyj do naszego artykułu po więcej informacji!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aluminium-a-choroba-alzheimera-co-mowia-najnowsze-badania/">Aluminium a choroba Alzheimera – co mówią najnowsze badania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aluminium-a-choroba-alzheimera-co-mowia-najnowsze-badania/">Aluminium a choroba Alzheimera – co mówią najnowsze badania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Oct 2024 09:23:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2975</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi Wszystkie artykuły z tej serii: „Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi Aktywność fizyczna a odchudzanie. W czym tkwi...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/">„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/">„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/" target="_blank" rel="noopener">„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-a-odchudzanie-w-czym-tkwi-sekret/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna a odchudzanie. W czym tkwi sekret?</a></li>
</ol>
<p>Co jest bardziej istotne w kontekście utraty masy ciała: dieta czy aktywność fizyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17908517/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Jak pokazało przeprowadzone w USA krajowe badanie ankietowe, spośród Amerykanów, którzy starają się schudnąć „zdecydowana większość”, bo aż 70%, uważa, że aktywność fizyczna jest równie ważna co spożywane jedzenie i napoje <a href="https://foodinsight.org/wp-content/uploads/2011/05/2011-IFIC-FDTN-Food-and-Health-Survey.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mniej więcej 20% ankietowanych za bardziej znaczący uznała wpływ aktywności fizycznej, a na samą dietę postawiło tylko około 10% <a href="https://foodinsight.org/wp-content/uploads/2011/05/2011-IFIC-FDTN-Food-and-Health-Survey.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jakie z tego wnioski? Zdecydowana większość Amerykanów jest w błędzie.</p>
<p>Skąd bierze się przekonanie, że aktywność fizyczna odgrywa rolę równie istotną co dieta? To proste, powszechnie wiadomo przecież, że naszą masę ciała determinuje bilans między kaloriami spożywanymi a kaloriami spalanymi. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że dużo większy wpływ mamy na kalorie spożywane. Tak na dobrą sprawę mamy nad nimi wręcz pełną kontrolę. To my przecież decydujemy czy przyjmiemy 0 kcal, czy 10 000 kcal w ciągu dnia. W dużej mierze poza naszą kontrolą są natomiast kalorie spalane.</p>
<p>W przeciwieństwie do zwierząt dzikich, u których za większą część dziennego wydatku energetycznego odpowiada aktywność fizyczna, organizm człowieka mniej więcej 60% dostarczanych mu kalorii przeznacza na utrzymanie się przy życiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14692598/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jest to tzw. podstawowa przemiana materii, w której spory udział ma wysoce energochłonna praca ludzkiego mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3782471/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nawet leżąc cały dzień w łóżku, organizm człowieka i tak spala ponad 1000 kcal na samo podtrzymanie czynności absolutnie podstawowych typu myślenie, oddychanie, czy bicie serca. Z drugiej strony nawet najbardziej „aktywne” osoby ćwiczą ok. 2 godziny tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17697152/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oznacza to, że w ramach aktywności fizycznej spalamy średnio 100 kcal dziennie, co stanowi jedynie 5% naszego dziennego wydatku energetycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30058919/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wobec tego, przy założeniu dziennej podaży kalorycznej w wysokości 2000 kcal, wychodzi na to, że to, co jemy, wpływa na naszą masę ciała w stopniu 20 razy bardziej znaczącym, niż to, jak ćwiczymy.</p>
<p>Większość ludzi uważa aktywność fizyczną za „bardzo skuteczny” sposób na utratę masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26500086/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, co w literaturze naukowej określane jest jako „mit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25390301/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, albo wręcz „najpowszechniejsze błędne przekonanie na temat otyłości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21441937/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mimo tego o aktywności fizycznej wspomina się praktycznie we wszystkich oficjalnych wytycznych w zakresie utraty masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19127177/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Czy ćwiczeniami da się zneutralizować skutki nieodpowiedniej diety? Sprawdźmy, co na to badania naukowe.</p>
<p>Prawdą jest, że zgodnie z wynikami badań populacyjnych istnieje silna korelacja między brakiem aktywności fizycznej i otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27044438/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pytanie tylko, czy to siedzący tryb życia prowadzi do otyłości, czy może raczej na odwrót: otyłość prowadzi do siedzącego trybu życia. Można przypuszczać, że do pewnego stopnia jest to zależność dwukierunkowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27044438/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dowieść istnienia, a także określić siłę związku przyczynowo-skutkowego można wyłącznie w randomizowanym badaniu kontrolowanym.</p>
<p>Nad aktywnością fizyczną w kontekście utraty masy ciała takich badań opublikowano już ponad 40, a udział wzięło w nich łącznie prawie 3500 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ogólne wnioski są takie, że aktywność fizyczna jako strategia odchudzająca jest bezskuteczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24251706/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: w badaniach, w których utratę masy ciała próbowano wywołać samymi ćwiczeniami, na przestrzeni średnio 5 miesięcy uczestnicy schudli jedynie 1,4 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29701297/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. No dobrze, a co jeśli aktywność fizyczną połączyć z odpowiednią dietą?</p>
<p>W przeglądzie systematycznym z 2006 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> porównano badania, które analizowały połączenie aktywności fizycznej i diety z badaniami dotyczącymi samej diety. Uczestnicy ćwiczący rzeczywiście schudli więcej, ale różnica była minimalna: średnio 1 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przeanalizowane tutaj badania trwały od 3 do 12 miesięcy i we wszystkich przypadkach dodatek aktywności fizycznej pozwolił uczestnikom zrzucić zaledwie kilka kilogramów więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Różnica 1 kg była, co prawda, istotna statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wiemy zatem przynajmniej, że ruch ma na masę ciała realny wpływ, a odnotowane efekty nie były zwykłym dziełem przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niestety, jeśli chodzi o istotność kliniczną, 1 kg rocznie to zdecydowanie za mało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ogólnie przyjęte minimum to redukcja w wysokości 2-3 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29701297/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W metaanalizie 18 randomizowanych badań kontrolowanych, z których najkrótsze trwało 6 miesięcy, przewaga diety w połączeniu z aktywnością fizyczną nad dietą w izolacji nie osiągnęła już nawet istotności statystycznej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK279077/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wynika z tego, że w tym konkretnym kontekście, jakim jest utrata masy ciała, w perspektywie długoterminowej, ruch nie niesie za sobą żadnych korzyści <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK279077/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. No dobrze, czyli nie odchudza, a może chociaż zapobiega przybieraniu na wadze? Niestety nie. Spośród przeprowadzonych w tym zakresie randomizowanych badań kontrolowanych w przeważającej większości nie wykazano, by aktywność fizyczna miała wspomagać utrzymanie masy ciała po redukcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Z czego to wynika? Istotnym czynnikiem jest na pewno skłonność uczestników badań do przestrzegania treningowych wytycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Nie wystarczy przecież, żeby naukowcy powiedzieli badanym, jak i ile mają ćwiczyć, ważne, żeby te instrukcje zostały rzeczywiście wcielone w życie. Mając to na uwadze, naukowcy ponownie zestawili ze sobą te same randomizowane badania kontrolowane nad aktywnością fizyczną w kontekście odchudzania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Tym razem osoby, które zignorowały ćwiczeniowe instrukcje, nie zostały w ogóle wzięte pod uwagę, a analizę ograniczono tylko do tych naprawdę zaangażowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co się okazało? Korzystny wpływ aktywności fizycznej był już niezaprzeczalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Żeby ćwiczenia mogły przynieść efekty, trzeba rzeczywiście ćwiczyć. Niestety często zdarza się, że początkowy zapał do treningów szybko przemija <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25390301/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystko przez to, że znacznie przeszacowujemy możliwości aktywności fizycznej w zakresie spalania nadmiarowych kilokalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25390301/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Kawałek pizzy ma około 300 kcal. Spalenie takiej porcji wymaga godziny szybkiego marszu. Jeden Happy Meal to 2 godziny biegania, natomiast aby rozprawić się z ilością kalorii pochodzącą z jednego ciastka Oreo, trzeba wejść po schodach na 50. piętro.</p>
<p>Między innymi właśnie dlatego w kontekście utraty masy ciała czynnikiem najistotniejszym jest dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35329181/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Stąd też pomysł naukowców działających w obszarze zdrowia publicznego, żeby wprowadzić nowy system oznaczania produktów wysoko przetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35329181/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tradycyjne tabele wartości odżywczych to jedno, ale czy nie daje bardziej do myślenia etykieta informująca, że spalenie czekolady będzie wymagało 2 godzin chodzenia, a ciastek ‒ 81 minut skakania na skakance <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35329181/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>?</p>
<p>W restauracjach typu fast-food oznaczanie menu piktogramami przedstawiającymi różne rodzaje aktywności fizycznej okazało się dla konsumentów skuteczną zachętą do wyboru opcji mniej kalorycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23220355/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zdrowsze odżywianie staje się bardziej atrakcyjne, gdy okazuje się, że spalenie większej porcji frytek wymaga dodatkowych 5 km spaceru, a panierowany kurczak w sałatce może oznaczać konieczność przebiegnięcia niemal 5 km <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23220355/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17908517/" target="_blank" rel="noopener">Cudjoe S, Moss S, Nguyen L, Domke H. Clinical inquiries. How do exercise and diet compare for weight loss? J Fam Pract. 2007;56(10):841-842, 844.</a><br />
[2] <a href="https://foodinsight.org/wp-content/uploads/2011/05/2011-IFIC-FDTN-Food-and-Health-Survey.pdf" target="_blank" rel="noopener">2011 Food and Health Survey. International Food Information Council. May 2011.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14692598/" target="_blank" rel="noopener">Speakman JR, Selman C. Physical activity and resting metabolic rate. Proc Nutr Soc. 2003;62(3):621-634.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3782471/" target="_blank" rel="noopener">Ravussin E, Lillioja S, Anderson TE, Christin L, Bogardus C. Determinants of 24-hour energy expenditure in man. Methods and results using a respiratory chamber. J Clin Invest. 1986;78(6):1568-1578.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17697152/" target="_blank" rel="noopener">Levine JA. Nonexercise activity thermogenesis&#8211;liberating the life-force. J Intern Med. 2007;262(3):273-287.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30058919/" target="_blank" rel="noopener">Shook RP. Obesity and energy balance: What is the role of physical activity? Expert Rev Endocrinol Metab. 2016;11(6):511-520.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26500086/" target="_blank" rel="noopener">Thomas DM, Kyle TK, Stanford FC. The gap between expectations and reality of exercise-induced weight loss is associated with discouragement. Prev Med. 2015;81:357-360.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25390301/" target="_blank" rel="noopener">Kelly AS. Debunking the myth: exercise is an effective weight loss treatment. Exerc Sport Sci Rev. 2015;43(1):2.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21441937/" target="_blank" rel="noopener">Flatt JP. Issues and misconceptions about obesity. Obesity (Silver Spring). 2011;19(4):676-686.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19127177/" target="_blank" rel="noopener">Donnelly JE, Blair SN, Jakicic JM, et al. American College of Sports Medicine Position Stand. Appropriate physical activity intervention strategies for weight loss and prevention of weight regain for adults. Med Sci Sports Exerc. 2009;41(2):459-471.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27044438/" target="_blank" rel="noopener">Myers A, Gibbons C, Finlayson G, Blundell J. Associations among sedentary and active behaviours, body fat and appetite dysregulation: investigating the myth of physical inactivity and obesity. Br J Sports Med. 2017;51(21):1540-1544.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">Shaw K, Gennat H, O’Rourke P, Del Mar C. Exercise for overweight or obesity. Cochrane Database Syst Rev. 2006;2006(4):CD003817.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24251706/" target="_blank" rel="noopener">Fock KM, Khoo J. Diet and exercise in management of obesity and overweight. J Gastroenterol Hepatol. 2013;28 Suppl 4:59-63.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29701297/" target="_blank" rel="noopener">Williamson PJ, Atkinson G, Batterham AM. Inter-individual differences in weight change following exercise interventions: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Obes Rev. 2018;19(7):960-975.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK279077/" target="_blank" rel="noopener">von Loeffelholz C, Birkenfeld AL. Non-exercise activity thermogenesis in human energy homeostasis. In: Feingold KR, Anawalt B, Blackman MR, et al., eds. Endotext. MDText.com, Inc.; 2000.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">Foright RM, Presby DM, Sherk VD, et al. Is regular exercise an effective strategy for weight loss maintenance? Physiol Behav. 2018;188:86-93.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35329181/" target="_blank" rel="noopener">Huang Y, Yang X, Chen Q. The negative effects of long time physical activity calorie equivalent labeling on purchase intention for unhealthy food. Int J Environ Res Public Health. 2022;19(6):3463.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23220355/" target="_blank" rel="noopener">Dowray S, Swartz JJ, Braxton D, Viera AJ. Potential effect of physical activity based menu labels on the calorie content of selected fast food meals. Appetite. 2013;62:173-181.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/">„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/">„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Sep 2024 09:16:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2853</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach. Restrykcja kaloryczna jako sposób na wydłużenie życia ssaków naczelnych? Czy to może się udać [1]? Zaraz się przekonamy. Jak do tej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach/">Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach/">Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</h3>
<p>Restrykcja kaloryczna jako sposób na wydłużenie życia ssaków naczelnych? Czy to może się udać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10404938/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Zaraz się przekonamy. Jak do tej pory nad wpływem ograniczenia spożywanych kalorii na długość życia małp przeprowadzono cztery badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pierwsze z nich zostało opublikowane w 2003 r. i dotyczyło analizy śmiertelności 117 makaków królewskich, które były poddawane 25-letniej obserwacji laboratoryjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Restrykcję kaloryczną zastosowano u 8 badanych osobników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jakie były wyniki? Małpy, które dostawały mniej pokarmu żyły średnio 32 lata ‒ 7 lat dłużej niż małpy w grupie kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że zwierzęta nie zostały przydzielone do grup w sposób losowy, więc nie było to randomizowane badanie kontrolowane, tylko raczej obserwacyjne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15123747/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ponadto, chociaż w abstrakcie autorzy mówią o tym, że wśród małp na diecie <em>ad libitum</em> (łac. według upodobania) ryzyko śmierci było ponad dwa razy wyższe, w dalszej części publikacji przyznają już, że różnica nie osiągnęła tutaj istotności statystycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, co oznacza, że mogło to być nic innego jak zwykłe dzieło przypadku. Przez pewien czas tak właśnie wyglądało nasze jedyne źródło wiedzy w tym zakresie. Przełomem były wyniki dwóch słynnych badań, na 200 makakach królewskich, którym losowo przydzielono albo dietę standardową, albo o obniżonej podaży kalorycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jedno z badań przeprowadzone zostało przez Uniwersytet w Wisconsin-Madison (UW) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, drugie ‒ przez amerykański National Institute of Aging (NIA) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W badaniu UW obniżenie małpom podaży kalorycznej o 30% przełożyło się na opóźnienie rozwoju chorób i wydłużenie życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, ale w badaniu NIA takich efektów już nie odnotowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu UW restrykcja kaloryczna pozwoliła obniżyć liczbę przypadków schorzeń związanych z wiekiem, w tym raka, chorób układu sercowo-naczyniowego, atrofii mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i zaniku mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18559628/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykazano tutaj zatem, że mniejsza liczba kalorii w diecie może opóźniać proces starzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie potwierdziły tego jednak wyniki badania NIA. Różnica w zapadalności na choroby związane z wiekiem nie osiągnęła tutaj istotności statystycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu UW małpy, które dostawały mniej pokarmu żyły średnio 29 lat, osobniki w grupie kontrolnej ‒ średnio tyle samo ile zwierzęta tego gatunku trzymane w niewoli, czyli około 26 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094793/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Badanie NIA nie pokazało natomiast, by restrykcja kaloryczna miała się wiązać z jakimikolwiek korzyściami w zakresie długości życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094793/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chociaż jedna z małp w grupie badanej pobiła tutaj gatunkowy rekord długowieczności ‒ żyła 43 lata. Jeśli wziąć pod uwagę dane uśrednione, osobnicy na diecie o obniżonej kaloryczności nie żyli wcale dłużej niż osobnicy w grupie kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094793/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Skąd takie rozbieżne wyniki?</p>
<p>W badaniu NIA, w którym nie wykazano istotnej różnicy w długości życia, zwierzęta w grupie kontrolnej nie były karmione <em>ad libitum</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jedzenie podawano im w określonych ilościach, aby nie dopuścić do przyrostu masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu UW natomiast małpy w grupie kontrolnej mogły jeść, ile chciały i w efekcie przybrały na masie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22963324/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wiadome jest, że jeśli punktem odniesienia jest dieta skutkująca nadwagą, restrykcja kaloryczna powiązana zostanie z działaniem prozdrowotnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34673082/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Taka sama zasada obowiązuje przecież wśród ludzi: jeśli osoby z nadwagą zrzucą nadprogramowe kilogramy, ich stan zdrowia ulegnie poprawie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34673082/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wyniki badania NIA sugerują jednak, że na takie same korzyści nie mogą liczyć osoby, których masa ciała mieści się w granicach normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30067295/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Dieta małp w badaniu NIA była też zdrowsza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28977341/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W badaniu UW, w którym ograniczenie spożywanego jedzenia przełożyło się na istotne korzyści zdrowotne, zwierzęta karmione były produktami wysoko przetworzonymi ‒ głównie białkiem mleka, olejem kukurydzianym, skrobią kukurydzianą i cukrem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28977341/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tymczasem w badaniu NIA małpy żywiły się nieprzetworzonymi produktami roślinnymi w tym kukurydzą, soją i pszenicą, dzięki czemu miały w diecie chociaż trochę fitoskładników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094793/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu UW dieta zwierząt składała się z cukru w 29%, w badaniu NIA tylko w 4% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22963324/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dla porównania w USA przeciętny dorosły zjada około 17 łyżeczek cukru dziennie, co stanowi mniej więcej 13% dziennej dawki kalorii <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400530/pdf/1718/Table_5_EIN_GEN_17.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Różnice w wynikach między tymi dwoma badaniami sugerują, że im bardziej niezdrowa jest dana dieta, tym istotniejsza staje się restrykcja kaloryczna.</p>
<p>Czwarte badanie nad wpływem ograniczania podaży kalorycznej na długość życia małp przeprowadzono na mikruskach myszatych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Są to jedne z najmniejszych ssaków naczelnych. W pozycji stojącej mają niecałe 8 cm wzrostu. Osobniki, którym obniżono o 30% dzienną dawkę kalorii żyły aż 50% dłużej niż zwierzęta w grupie kontrolnej, karmione <em>ad libitum</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mowa tutaj akurat o średniej długości życia, ale to nie wszystko. Różnicę odnotowano też pod względem długości maksymalnej, która wśród zwierząt na diecie mniej kalorycznej była wyższa o około 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30911682/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet mikruski myszate poddane restrykcji kalorycznej i tak ważyły więcej niż osobniki tego gatunku żyjące na wolności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30067295/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niewykluczone zatem, że mamy tu tylko kolejny dowód na szkodliwość otyłości i kolejny argument przeciwko bufetom w stylu „jesz, ile chcesz” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30067295/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Warto też wspomnieć, że w grupie, która dostawała mniej jedzenia, w szybszym tempie postępował proces związanej z wiekiem utraty istoty szarej w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie przełożyło się to jednak na różnice kognitywne czy behawioralne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wyniki metaanalizy trzech omówionych badań nad makakami pokazują, że wśród małp poddanych restrykcji kalorycznej wskaźniki śmiertelności związanej z wiekiem były niższe. Jednak ogólna średnia długość życia tych małp była mniej więcej taka sama jak wśród osobników w grupach kontrolnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25683337/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Biorąc pod uwagę ilość czasu i funduszy potrzebnych na realizację tego typu przedsięwzięcia, nie mamy raczej co liczyć na kolejne długoterminowe badania nad restrykcją kaloryczną jako potencjalnym sposobem na wydłużenie życia ssaków naczelnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30067295/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jakie zatem wnioski możemy wyciągnąć z tych przeprowadzonych jak do tej pory? Ograniczenie jedzenia powinny rozważyć osoby, które mają nadwagę lub opierają swoją dietę głównie na żywności wysoko przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29300833/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10404938/" target="_blank" rel="noopener">Roth GS, Ingram DK, Lane MA. Calorie restriction in primates: will it work and how will we know? J Am Geriatr Soc. 1999;47(7):896-903.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12634286/" target="_blank" rel="noopener">Bodkin NL, Alexander TM, Ortmeyer HK, Johnson E, Hansen BC. Mortality and morbidity in laboratory-maintained rhesus monkeys and effects of long-term dietary restriction. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2003;58(3):212-219.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22932268/" target="_blank" rel="noopener">Mattison JA, Roth GS, Beasley TM, et al. Impact of caloric restriction on health and survival in rhesus monkeys from the NIA study. Nature. 2012;489(7415):318-21.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19590001/" target="_blank" rel="noopener">Colman RJ, Anderson RM, Johnson SC, et al. Caloric restriction delays disease onset and mortality in rhesus monkeys. Science. 2009;325(5937):201-204.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30271916/" target="_blank" rel="noopener">Pifferi F, Terrien J, Marchal J, et al. Caloric restriction increases lifespan but affects brain integrity in grey mouse lemur primates. Commun Biol. 2018;1:30.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15123747/" target="_blank" rel="noopener">Lane MA, Mattison JA, Roth GS, Brant LJ, Ingram DK. Effects of long-term diet restriction on aging and longevity in primates remain uncertain. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2004;59(5):B405-7.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18559628/" target="_blank" rel="noopener">Colman RJ, Beasley MT, Allison DB, Weindruch R. Attenuation of sarcopenia by dietary restriction in rhesus monkeys. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2008;63(6):556-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094793/" target="_blank" rel="noopener">Mattison JA, Colman RJ, Beasley TM, et al. Caloric restriction improves health and survival of rhesus monkeys. Nat Commun. 2017;8:14063.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22963324/" target="_blank" rel="noopener">Mendelsohn AR, Larrick JW. Dietary restriction: critical co-factors to separate health span from life span benefits. Rejuvenation Res. 2012;15(5):523-529.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34673082/" target="_blank" rel="noopener">Wolf AM. Rodent diet aids and the fallacy of caloric restriction. Mech Ageing Dev. 2021;200:111584.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30067295/" target="_blank" rel="noopener">Le Bourg E. Does calorie restriction in primates increase lifespan? Revisiting studies on macaques (Macaca mulatta) and mouse lemurs (Microcebus murinus). Bioessays. 2018;40(10):e1800111.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28977341/" target="_blank" rel="noopener">Vaughan KL, Kaiser T, Peaden R, Anson RM, de Cabo R, Mattison JA. Caloric restriction study design limitations in rodent and nonhuman primate studies. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2017;73(1):48-53.</a><br />
[13] <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400530/pdf/1718/Table_5_EIN_GEN_17.pdf" target="_blank" rel="noopener">Energy Intakes: Percentages of Energy from Protein, Carbohydrate, Fat, and Alcohol, by Gender and Age, What We Eatin America, NHANES 2017-2018. USDA. 2020.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29300833/" target="_blank" rel="noopener">Le Bourg E. Is it time to state that diet restriction does not increase life span in primates? J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2018;73(3):308-309.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30911682/" target="_blank" rel="noopener">Pifferi F, Terrien J, Perret M, et al. Promoting healthspan and lifespan with caloric restriction in primates. Commun Biol. 2019;2:107.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25683337/" target="_blank" rel="noopener">Hultström M. Caloric restriction reduces age-related but not all-cause mortality. Acta Physiol (Oxf). 2015;214(1):3-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach/">Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-jedzac-mniej-bedziemy-zyc-dluzej-badania-na-malpach/">Czy jedząc mniej, będziemy żyć dłużej? Badania na małpach.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%25e2%2580%2592-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 May 2024 10:30:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[działanie przeciwzapalne]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[pistacje]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[telomeraza]]></category>
		<category><![CDATA[telomery]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2514</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty Wszystkie artykuły z tej serii: Dieta w zapobieganiu skracaniu się telomerów Sposoby na wydłużenie telomerów ‒...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-zapobieganiu-skracaniu-sie-telomerow/" target="_blank" rel="noopener">Dieta w zapobieganiu skracaniu się telomerów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty</a></li>
</ol>
<p>Długość telomerów uważana jest za biomarker starzenia się organizmu; krótsze telomery prognozują zmniejszenie oczekiwanej długości życia i wyższe ryzyko rozwoju chorób przewlekłych związanych z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak pokazują badania, czynniki, które przyspieszają skracanie się telomerów to stres oksydacyjny i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wobec tego skoro produkty roślinne zawierają mnóstwo związków o działaniu antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym, istnieją powody, by przypuszczać, że ich spożycie z czasem może przeciwdziałać postępującej utracie telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I rzeczywiście, hipoteza ta znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. W przeglądzie systematycznym z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> zestawiono ze sobą wszystkie najlepsze badania nad wpływem żywienia na zdrowie telomerów. Spożycie warzyw, owoców, fasoli i orzechów powiązano tutaj z korzystnym wpływem na markery stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego oraz większą długością telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony mięso przetworzone i tłuszcze nasycone, słodzone napoje i inne produkty o wysokiej zawartości cukru, jak również alkohol powiązano ze zwiększeniem stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego oraz z mniejszą długością telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy badanie, w którym wykazano, że dieta roślinna, w połączeniu z innymi elementami zdrowego stylu życia, może wydłużać telomery <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24051140/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy to zasługa wykluczenia z diety niezdrowego jedzenia? W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330232/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> osoby, które spożywały najwięcej żywności wysoko przetworzonej miały niemal dwukrotnie większe ryzyko przyspieszonego skracania się telomerów niż osoby, które takiej żywności jadły najmniej. Niewykluczone, że to wszystko dzięki wyeliminowaniu z diety mięsa przetworzonego, typu bekon, szynka, parówki, wędliny, czy kiełbasa, które powiązane zostało nie tylko z podwyższonym ryzykiem rozwoju raka i cukrzycy, ale i z krótszymi telomerami, a więc z przyspieszonym starzeniem się komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co ciekawe, spożywanie czerwonego mięsa nie zostało uznane za czynnik negatywnie wpływający na długość telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Badanie z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27558579/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: „Przetworzone mięso wiąże się z krótszą długością telomerów. Dla mięsa nieprzetworzonego takiego związku nie wykazano”. Tytuł mówi sam za siebie. Może to wynikać z faktu, że mięso przetworzone zawiera wyjątkowo dużo końcowych produktów zaawansowanej glikacji (AGE) oraz rakotwórczych nitrozoamin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te związki mogą przyczyniać się do rozwoju stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o mięso nieprzetworzone, z krótszymi telomerami powiązano tylko drób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Za szkodliwy wpływ nabiału na telomery odpowiada zawarty w nim tłuszcz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W 2019 r. w USA przeprowadzono krajowe badanie z udziałem tysięcy Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykazano tutaj, że istnieje związek między podwyższonym wiekiem biologicznym i spożyciem wysokotłuszczowego mleka. Już jeden dodatkowy procent tłuszczu wystarczył, by zaszkodzić telomerom w naprawdę znaczącym stopniu. Uczestnicy, którzy zamiast mleka 1-procentowego pili 2-procentowe, albo zamiast niskotłuszczowego ‒ mleko o obniżonej zawartości tłuszczu, mieli wyższy wiek biologiczny o ponad 4 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przypuszcza się, że to wszystko przez tłuszcze nasycone, które, jak wiadomo, wywołują w organizmie reakcję zapalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Szkodliwie mogą działać też niektóre produkty roślinne. Ze skracaniem telomerów powiązano spożywanie frytek ziemniaczanych i chipsów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29695838/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że spożycie błonnika idzie w parze z dłuższymi telomerami, podobnie zresztą jak wysokie spożycie owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jest jednak jeden warunek: nie mogą być smażone w głębokim tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A co z produktami roślinnymi, które naturalnie zawierają dużo tłuszczu? Mowa to m.in. o orzechach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak już wiemy, aktywność telomerazy, enzymu odpowiedzialnego za odbudowę telomerów, jest tym wyższa, im wyższy jest potencjał antyoksydacyjny danej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32056109/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z botanicznego punktu widzenia orzechy to nasiona, a nasiona zawierają całe mnóstwo przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Do tej samej grupy należą zresztą też zboża, fasola, ciecierzyca, czy soczewica ‒ innymi słowy, wszystkie składniki naszej diety, które wsadzone w ziemię zaczynają kiełkować i wyrastają na nową roślinę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1].</a> Są one z natury bogate w związki o działaniu antyoksydacyjnym, które chronią nasiono przed uszkodzeniem DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A jak wygląda wpływ nasion na długość telomerów? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27689688/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> przetestowano białą fasolę ‒ niestety, bez efektów. A co z orzechami? Tempo starzenia się organizmu oszacowuje się na podstawie tempa skracania się telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dwie osoby mogą mieć ten sam wiek metrykalny, ale zupełnie inny wiek biologiczny, wynikający z tempa starzenia się komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przykładowo: komórki osoby, która od 10 lat wypala paczkę papierosów dziennie, starzeją się o około 3 lata szybciej, a w wyniku picia codziennie słodzonych napojów wiek biologiczny wzrasta o prawie 2 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A jak na organizm działają orzechy? Wśród dorosłych Amerykanów spożycie 30 gramów orzechów i nasion dziennie (czyli dokładnie tyle, ile dr Michael Greger zaleca w swojej aplikacji Daily Dozen) przełożyło się na spowolnienie starzenia się komórek o mniej więcej 2 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wynika z tego, że każde 100 kcal z orzechów i nasion dziennie obniża nasz wiek biologiczny o szacunkowy 1 rok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Naukowcy podsumowali badanie następującymi wnioskami: na przykładzie kobiet i mężczyzn w USA widzimy wyraźnie, że spożycie orzechów i nasion przekłada się na znaczne spowolnienie starzenia się komórek ludzkiego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No dobrze, ale jak na razie to tylko korelacja. Teraz wypadałoby sprawdzić, czy spożycie orzechów i hamowanie skracania się telomerów łączy związek przyczynowo-skutkowy.</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono randomizowane badanie kontrolowane, w którym uczestnicy przez okres 2 lat spożywali 30-60 gramów orzechów włoskich dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak wiadomo, telomery naturalnie skracają się z wiekiem. Czy orzechy zdołały ten proces powstrzymać? W grupie kontrolnej w ciągu tych 2 lat telomery uczestników skróciły się zgodnie z przewidywaniami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W grupie, która jadła orzechy, długość telomerów udało się utrzymać, ale wyniki nie osiągnęły istotności statystycznej (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Z tym że wzięto tutaj pod uwagę średnią długość telomerów, a bardziej miarodajne byłyby pomiary telomerów najkrótszych. Jeśli zamiast na średnią długość telomerów spojrzeć na odsetek telomerów wyjątkowo krótkich, okazuje się, że różnica między grupami istotna statystycznie jednak była (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Powszechnie wiadomo, że długość najkrótszego telomeru jest kluczowym biomarkerem początku procesu starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. We wnioskach naukowcy stwierdzili, że uwzględnianie orzechów włoskich w codziennej diecie osób starszych przez okres 2 lat pozwoliło opóźnić skracanie się telomerów w leukocytach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-v0af]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2516 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1024x397.jpg" alt="wykres 1,2_orzechy i telomery" width="632" height="245" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1024x397.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-300x116.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-768x298.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1536x596.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery.jpg 1577w" sizes="(max-width: 632px) 100vw, 632px" /></a>Przedmiotem badania z 2019 r. były dla odmiany pistacje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Uczestnicy spożywali orzechy w ilości 60 gramów dziennie przez okres 4 miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W efekcie odnotowano u nich redukcję uszkodzeń DNA, lecz nie zaobserwowano znaczącego spowolnienia tempa skracania telomerów (wykres 3 i 4) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnicy uwzględniali w swojej diecie większe ilości różnych rodzajów orzechów. Jak się okazało, u osób, które jadły orzechową mieszankę, odnotowano wręcz szybsze skracanie się telomerów. Niestety naukowcy nie byli w stanie w żaden sposób wyjaśnić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wpływ orzechów na długość telomerów pozostaje więc kwestią nierozstrzygniętą.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-v0af]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2517 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1024x405.jpg" alt="wykres 3,4_pistacje i telomery" width="644" height="255" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1024x405.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-300x119.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-768x304.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1536x608.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery.jpg 1779w" sizes="(max-width: 644px) 100vw, 644px" /></a>Jeśli chodzi o suplementy diety, w większości przypadków w badaniach interwencyjnych nie wykazano, by miały one jakikolwiek wpływ na długość telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32103672/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jedynym wyjątkiem była zielona herbata. W badaniu z 2016 r. <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> 36 kobiet w podeszłym wieku zostało losowo podzielonych na dwie grupy. Na pierwszej grupie przetestowano działanie samej aktywności fizycznej, na drugiej natomiast ‒ aktywności fizycznej w połączeniu z piciem zielonej herbaty <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Po 5 miesiącach telomery uczestniczek, które piły herbatę znacznie się wydłużyły, a placebo (sama aktywność fizyczna) na długość telomerów nie wpłynęło w ogóle (wykres 5) <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-v0af]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2518 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg" alt="wykres 5_zielona herbata i telomery" width="525" height="375" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg 915w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery-300x214.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery-768x549.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 525px) 100vw, 525px" /></a>Herbata to w gruncie rzeczy nic innego jak zielone warzywo liściaste, które zalewamy wrzątkiem. A jak na telomery wpływają zielone warzywa do jedzenia? W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> przetestowano te najzdrowsze, czyli warzywa z rodziny krzyżowych, takie jak brokuły, kapusta, czy jarmuż ‒ surowe w porównaniu z ugotowanymi. Jak się okazało, warzywa ugotowane lepiej poradziły sobie z redukcją uszkodzeń DNA, wywołanych przez aflatoksynę B1, związek o działaniu rakotwórczym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Warzywa surowe natomiast skuteczniej zmniejszyły stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Oznacza to, że aby w pełni wykorzystać złożony potencjał zdrowotny jarmużu, a co za tym idzie i innych warzyw z rodziny krzyżowych, należy je włączyć do diety zarówno w postaci surowej, jak i ugotowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. No dobrze, a patrząc przez pryzmat aktywności telomerazy, wydłużania telomerów i odwracania procesu starzenia się organizmu, które będą lepsze? Surowe czy gotowane?</p>
<p>W badaniu z 2019 r. kwestię tę próbowano rozstrzygnąć w ramach krótkotrwałej interwencji żywieniowej z jarmużem w roli głównej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jakie były wyniki? Jarmuż w postaci ugotowanej, spożywany w ilości 1 ¼ szklanki dziennie, zwiększył aktywność telomerazy w ciągu już 5 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Warzywo surowe okazało się natomiast bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wcześniej panowało przekonanie, że zanim dana zmiana w diecie zacznie wywierać jakiś realny wpływ na długość telomerów, muszą minąć mniej więcej 4 miesiące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Odkrycia w tym badaniu były więc przełomowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Po raz pierwszy udowodniono tutaj, że pod wpływem modyfikacji żywieniowej aktywność telomerazy może się zmienić w ciągu kilku dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jedyne zastrzeżenie jest takie, że mowa tu o interwencji nie byle jakiej. Te spektakularne efekty były przecież wynikiem działania najzdrowszego jedzenia na świecie ‒ ciemnozielonych, liściastych warzyw z rodziny krzyżowych.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">Crous-Bou M, Molinuevo JL, Sala-Vila A. Plant-rich dietary patterns, plant foods and nutrients, and telomere length. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S296-S303.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">Galiè S, Canudas S, Muralidharan J, García-Gavilán J, Bulló M, Salas-Salvadó J. Impact of nutrition on telomere health: systematic review of observational cohort studies and randomized clinical trials. Adv Nutr. 2020;11(3):576-601.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24051140/" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Lin J, Chan JM, et al. Effect of comprehensive lifestyle changes on telomerase activity and telomere length in men with biopsy-proven low-risk prostate cancer: 5-year follow-up of a descriptive pilot study. Lancet Oncol. 2013;14(11):1112-1120.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330232/" target="_blank" rel="noopener">Alonso-Pedrero L, Ojeda-Rodríguez A, Martínez-González MA, Zalba G, Bes-Rastrollo M, Marti A. Ultra-processed food consumption and the risk of short telomeres in an elderly population of the Seguimiento Universidad de Navarra (SUN) Project. Am J Clin Nutr. 2020;111(6):1259-1266.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">Nettleton JA, Diez-Roux A, Jenny NS, Fitzpatrick AL, Jacobs DR. Dietary patterns, food groups, and telomere length in the Multi-Ethnic Study of Atherosclerosis (MESA). Am J Clin Nutr. 2008;88(5):1405-1412.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27558579/" target="_blank" rel="noopener">Fretts AM, Howard BV, Siscovick DS, et al. Processed meat, but not unprocessed red meat, is inversely associated with leukocyte telomere length in the strong heart family study. J Nutr. 2016;146(10):2013-2018.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">Tucker LA. Milk fat intake and telomere length in U.S. Women and men: the role of the milk fat fraction. Oxid Med Cell Longev. 2019;2019:1574021.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29695838/" target="_blank" rel="noopener">De Meyer T, Bekaert S, De Buyzere ML, et al. Leukocyte telomere length and diet in the apparently healthy, middle-aged Asklepios population. Sci Rep. 2018;8(1):6540.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">Tucker LA. Consumption of nuts and seeds and telomere length in 5,582 men and women of the national health and nutrition examination survey(NHANES). J Nutr Health Aging. 2017;21(3):233-240.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32056109/" target="_blank" rel="noopener">Farhangi MA, Najafi M. The association between dietary quality indices and serum telomerase activity in patient candidates for CABG. Eat Weight Disord. 2020;25(5):1461-1468.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27689688/" target="_blank" rel="noopener">Borresen EC, Brown DG, Harbison G, et al. A randomized controlled trial to increase navy bean or rice bran consumption in colorectal cancer survivors. Nutr Cancer. 2016;68(8):1269-1280.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">Freitas-Simoes TM, Cofán M, Blasco MA, et al. Walnut consumption for two years and leukocyte telomere attrition in mediterranean elders: results of a randomized controlled trial. Nutrients. 2018;10(12):1907.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">Shay JW, Wright WE. Telomeres and telomerase: three decades of progress. Nat Rev Genet. 2019;20(5):299-309.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">García-Calzón S, Martínez-González MA, Razquin C, et al. Mediterranean diet and telomere length in high cardiovascular risk subjects from the PREDIMED-NAVARRA study. Clin Nutr. 2016;35(6):1399-1405.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32103672/" target="_blank" rel="noopener">Qiao S, Jiang Y, Li X. The impact of health promotion interventions on telomere length: a systematic review. Am J Health Promot. 2020;34(6):633-647.</a><br />
[16] <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">Hovanloo F, Fallah Huseini H, Hedayati M, Teimourian M. Effects of aerobic training combined with green tea extract on leukocyte telomere length, quality of life and body composition in elderly women. J Med Plants. 2016;15(59):47-57.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">Schlotz N, Odongo GA, Herz C, et al. Are raw brassica vegetables healthier than cooked ones? A randomized, controlled crossover intervention trial on the health-promoting potential of ethiopian kale. Nutrients. 2018;10(11):1622.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">Tran HTT, Schreiner M, Schlotz N, Lamy E. Short-term dietary intervention with cooked but not raw brassica leafy vegetables increases telomerase activity in CD8+ lymphocytes in a randomized human trial. Nutrients. 2019;11(4):786.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Feb 2024 09:47:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca typu 1]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2251</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi? Wstęp: Jest to drugi z serii trzech artykułów poświęconych płatkom owsianym w leczeniu cukrzycy. Do czasu odkrycia insuliny...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to drugi z serii trzech artykułów poświęconych płatkom owsianym w leczeniu cukrzycy. Do czasu odkrycia insuliny pacjentom z cukrzycą lekarze przepisywali dietę wysokowęglowodanową. Na naszej stronie mamy już kilka artykułów, o tym, jak w leczeniu cukrzycy typu 2 sprawdza się dieta roślinna. Tym razem przyjrzymy się badaniom nad dietą owsianą. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke/" target="_blank" rel="noopener">Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</a></li>
</ol>
<p>Obecnie powszechnie wiadomo, że dieta o wysokiej podaży tłuszczów odzwierzęcych i żywności przetworzonej stanowi istotny czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31880995/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problematyczne są nie tylko odzwierzęce tłuszcze, ale i białko, które nasila insulinooporność, predysponując tym samym do rozwoju cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie dziwią więc wyniki badań, które pokazują, że wysokie spożycie produktów odzwierzęcych i niskie spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych podnosi ryzyko rozwoju nie tylko chorób układu krążenia, ale i cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W poprzednim artykule omówiliśmy dane, z których wynika, że przed odkryciem insuliny w leczeniu cukrzycy stosowano owsiankę <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/201873" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego spośród całej gamy dostępnych produktów roślinnych wybrano akurat płatki owsiane <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Od dawna wiadomo, że wysokie spożycie zbóż pełnoziarnistych, w tym owsa, wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32641435/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a co najważniejsze zależność ta znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Do tej pory przeprowadzono już kilkanaście badań nad wpływem spożycia owsa na zdrowie metaboliczne pacjentów z cukrzycą typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wykazano w nich, że owies w znaczącym stopniu poprawia kontrolę poziomu cukru we krwi, zarówno w perspektywie krótko-, jak i długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dodatkową korzyścią jest obniżenie poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przypuszcza się, że jest to zasługa zawartego w owsie fermentowanego rodzaju błonnika zwanego beta-glukanem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego? Bo takie same efekty przynosi owsiany błonnik w postaci wyizolowanej, który równie skutecznie obniża poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27724985/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> oraz poprawia kontrolę poziomu cukru we krwi i wrażliwość na insulinę, zarówno w przypadku cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26771637/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, jak i 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32971156/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na czym dokładnie polega działanie beta-glukanu? Jeśli chodzi o właściwości obniżające cholesterol, u ich podłoża leżeć może zdolność owsa do manipulowania mikrobiomem <a href="https://nutritionandmetabolism.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12986-020-00505-4" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, innymi słowy: wykazuje korzystny wpływ na bakterie w naszych jelitach <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/178609" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Już nawet niewielka ilość błonnika może zrobić w naszym organizmie naprawdę dużo dobrego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768170/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Weźmy na przykład krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które wykazują właściwości przeciwzapalne. Są one wytwarzane z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768170/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W dziesiątkach randomizowanych badań kontrolowanych wykazano, że u osób z cukrzycą błonnik zawarty w owsie i fasoli może poprawiać kontrolę poziomu cukru w perspektywie długoterminowej, i to jeszcze w jakim stopniu. Ustanowione przez FDA standardy skuteczności dla nowych leków przeciwcukrzycowych błonnik przebija niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30617143/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlaczego? Ponieważ bakterie jelitowe, które żywią się błonnikiem pokarmowym, mogą łagodzić objawy cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W badaniu kału, na podstawie 50 różnych markerów bakteryjnych, stwierdzić można, czy dany pacjent ma cukrzycę. Co ciekawe zmiana w diecie może zmienić skład mikrobiomu jelitowego w ciągu nawet jednego dnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wraz z pożywieniem dostarczamy naszym bakteriom jelitowym błonnik, a w zamian otrzymujemy od nich krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, typu maślan sodu, które niosą za sobą wiele niesamowitych korzyści dla naszego zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnicy przeszli na dietę pełną płatków owsianych, fasoli, owoców, warzyw i orzechów. W efekcie liczebność ich bakterii jelitowych wytwarzających dobroczynne krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe od razu wzrosła, a ich poziom cukru we krwi na czczo w ciągu miesiąca obniżył się o około 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Co więcej, kontrola glikemii wśród badanych stawała się tym lepsza, im więcej w ich jelitach było tych dobrych, żywiących się błonnikiem bakterii. Większa różnorodność i liczebność bakterii jelitowych u badanych uczestników wiązała się z efektywniejszą poprawą stężenia hemoglobiny glikowanej (HbA1C) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, czyli wskaźnika glikemii długoterminowej. Przeprowadzone później przeszczepy kału oraz porównanie stanu mikrobiomu jelitowego przed i po pozwoliły dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W badaniach wykazano, że błonnik owsiany, sam w sobie, wykazuje działanie prebiotyczne, wspomagając wzrost dobrych bakterii typu <em>Lactobacillus</em> czy <em>Bifidobacteria</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dieta owsiana wyklucza spożycie białka i tłuszczów odzwierzęcych, dostarczając jednocześnie całej masy prebiotycznego błonnika. Nie ma więc co się dziwić, że ten sposób odżywiania stanowił kiedyś rutynowy element praktyki klinicznej w leczeniu cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z czasem jednak dieta owsiana odeszła w zapomnienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, a jej zniknięcie porównywane było do zgubnego losu, jaki spotkał niepopularne teorie głoszone w kolejnych wydaniach encyklopedii sowieckich <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM197107012850125" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Pomimo postępów w leczeniu kontrola cukrzycy w dalszym ciągu u wielu pacjentów pozostaje nie lada wyzwaniem. Na szczęście do łask ponownie wraca dawno zapomniana dieta owsiana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Najnowsze badania nad jej skutecznością omówimy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31880995/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA. Reduced diabetes medication needs with a plant-based diet. J Am Coll Nutr. 2020;39(6):574-577.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">Adeva-Andany MM, González-Lucán M, Fernández-Fernández C, Carneiro-Freire N, Seco-Filgueira M, Pedre-Piñeiro AM. Effect of diet composition on insulin sensitivity in humans. Clin Nutr ESPEN. 2019;33:29-38.</a><br />
[3] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">Herrick JB. The oatmeal diet in the treatment of diabetes mellitus. JAMA. 1908;L(11):861-865.</a><br />
[4] <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/201873" target="_blank" rel="noopener">Porges O. Carl H. von Noorden. Digestion. 1958;90(2):117-120.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32641435/" target="_blank" rel="noopener">Hu Y, Ding M, Sampson L, et al. Intake of whole grain foods and risk of type 2 diabetes: results from three prospective cohort studies. BMJ. 2020;370:m2206.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">Hou Q, Li Y, Li L, et al. The metabolic effects of oats intake in patients with type 2 diabetes: a systematic review and meta-analysis. Nutrients. 2015;7(12):10369-10387.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27724985/" target="_blank" rel="noopener">Ho HVT, Sievenpiper JL, Zurbau A, et al. The effect of oat β-glucan on LDL-cholesterol, non-HDL-cholesterol and apoB for CVD risk reduction: a systematic review and meta-analysis of randomised-controlled trials. Br J Nutr. 2016;116(8):1369-1382.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26771637/" target="_blank" rel="noopener">Shen XL, Zhao T, Zhou Y, Shi X, Zou Y, Zhao G. Effect of oat β-glucan intake on glycaemic control and insulin sensitivity of diabetic patients: a meta-analysis of randomized controlled trials. Nutrients. 2016;8(1):39.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32971156/" target="_blank" rel="noopener">Bozbulut R, Şanlıer N, Döğer E, Bideci A, Çamurdan O, Cinaz P. The effect of beta-glucan supplementation on glycemic control and variability in adolescents with type 1 diabetes mellitus. Diabetes Res Clin Pract. 2020;169:108464.</a><br />
[10] <a href="https://nutritionandmetabolism.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12986-020-00505-4" target="_blank" rel="noopener">Ye M, Sun J, Chen Y, et al. Oatmeal induced gut microbiota alteration and its relationship with improved lipid profiles: a secondary analysis of a randomized clinical trial. Nutr Metab. 2020;17:85.</a><br />
[11] <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/178609" target="_blank" rel="noopener">Zerm R, Kröz M, Girk M. Oatmeal diet in patients with severe insulin resistance – an overview and possible mechanisms of action. Forsch Komplementmed. 2013;20(suppl 3):1-50.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768170/" target="_blank" rel="noopener">Castillo PAC, Hand TW. A little fiber goes a long way. Immunity. 2018;48(5):844-846.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30617143/" target="_blank" rel="noopener">Jovanovski E, Khayyat R, Zurbau A, et al. Should viscous fiber supplements be considered in diabetes control? Results from a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Diabetes Care. 2019;42(5):755-766.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">Zhao L, Zhang F, Ding X, et al. Gut bacteria selectively promoted by dietary fibers alleviate type 2 diabetes. Science. 2018;359(6380):1151-1156.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">Zerm R, Helbrecht B, Jecht M, et al. Oatmeal diet days may improve insulin resistance in patients with type 2 diabetes mellitus. Forsch Komplementmed. 2013;20(6):465-468.</a><br />
[16] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM197107012850125" target="_blank" rel="noopener">Glick SM. Diet for diabetic patients. N Engl J Med. 1971;285(1):58.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA, Iraci F. Short-term dietary oatmeal interventions in adults with type 2 diabetes: a forgotten tool. Can J Diabetes. 2020;44(4):301-303.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Feb 2024 12:10:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[edamame]]></category>
		<category><![CDATA[fibromialgia]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[Ibuprofen]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[migrena]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[reumatoidalne zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2186</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból [1]. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4%...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</h3>
<p>Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4% populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> (tak naprawdę bliżej 2%), zazwyczaj kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez dziesięciolecia niektórzy specjaliści w dziedzinie medycyny w ogóle nie uznawali tego schorzenia, sprowadzając je do urojeń samych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tę przestarzałą teorię obalono jednak w nowszych badaniach, w których fibromialgię opisuje się jako zaburzenie regulacji i sensytyzacji bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniach przy zastosowaniu obrazowania mózgu wykazano wiele zakłóceń w przetwarzaniu i regulacji bodźców bólowych, przez które osoby z tym schorzeniem odczuwają ból bardziej dotkliwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Badania z udziałem bliźniąt pokazały, że fibromialgia w mniej więcej 50% jest uwarunkowana genetycznie, drugie 50% jest więc w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Objawy tej choroby można łagodzić przy zastosowaniu wielu różnych leków, z którymi wiąże się sporo skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A jaką rolę odgrywa tutaj styl życia? Za nieodłączny element leczenia fibromialgii uznaje się regularną aktywność fizyczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W 2017 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę randomizowanych badań klinicznych nad skutecznością aktywności fizycznej jako metody leczenia fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano tutaj, że wśród osób cierpiących na to schorzenie zarówno ćwiczenia aerobowe, jak i siłowe stanowią skuteczny sposób na łagodzenie dolegliwości bólowych i poprawę ogólnego samopoczucia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niektórzy pacjenci obawiają się, że aktywność fizyczna tylko pogorszy ich stan zdrowia: spowoduje nasilenie bólu i poczucia zmęczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ćwiczenia należy więc wdrażać powoli i stopniowo, w zależności od własnych możliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Docelowo codzienny trening powinien składać się z 30-60 minut ćwiczeń aerobowych, o umiarkowanej intensywności, w połączeniu z ćwiczeniami na wzmocnienie mięśni (1-3 serie, 8-11 ćwiczeń, 8-10 powtórzeń, z obciążeniem ok. 3 kg albo 45% ciężaru maksymalnego) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A czy wrażliwość na ból można zmniejszyć poprzez zmiany w diecie?</p>
<p>Co jest przyczyną bólu? Stan zapalny. W ramach reakcji zapalnej aktywowane zostają receptory bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Długotrwały stan zapalny może wywoływać przewlekłą aktywację, co zwykle jest przyczyną chronicznego bólu, spowodowanego wydłużoną hipersensytyzacją szlaków bólowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nic więc dziwnego, że wśród pacjentów z zespołem fibromialgii dietę prozapalną powiązano z nadwrażliwością na ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Które dokładnie produkty są prozapalne, a które przeciwzapalne? Po szczegóły odsyłamy do artykułów pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">„Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?”</a> i <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/" target="_blank" rel="noopener">„Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?”</a> Mówiąc najogólniej, działanie prozapalne wykazują składniki żywności przetworzonej i produkty odzwierzęce typu tłuszcze nasycone, tłuszcze trans i cholesterol. Silnie przeciwzapalnie działają natomiast części składowe nieprzetworzonych produktów roślinnych, typu błonnik i fitoskładniki.</p>
<p>Spożycie błonnika, którego jedynym skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne, ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia ryzyka bólu nie tylko brzucha, ale też mięśni i stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przypuszcza się, że jest to zasługa krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wytwarzanych z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ze względu na fakt, że te związki regulują stan zapalny, są one istotnymi mediatorami bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem żywiące się błonnikiem bakterie tworzą w jelicie grubym istną fabrykę związków przeciwzapalnych. Z tym, że aby te mikroorganizmy wyhodować, trzeba je odpowiednio dokarmiać, czyli jeść żywność bogatą w błonnik.</p>
<p>Jeśli chodzi o fitoskładniki, za substancje o działaniu przeciwzapalnym powszechnie uznaje się pochodzące z roślin polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ich bogatym źródłem są na przykład: owoce jagodowe, zielone warzywa, cytrusy, orzechy, kurkuma, imbir, edamame, czy zielona herbata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W 2017 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie krzyżowe, w którym wykazano, że truskawki w ilości mniej więcej trzech szklanek dziennie mogą znacząco łagodzić doznania bólowe i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Efekty naprawdę imponujące, a to przecież tylko jedna, pojedyncza roślina. A co jeśli z takich prozdrowotnych, nieprzetworzonych produktów roślinnych skomponować całą dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>?</p>
<p>W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnicy przeszli na dietę w 100% roślinną, bogatą w świeże owoce i warzywa, zboża pełnoziarniste i różne warzywa strączkowe (fasolę, groch, ciecierzycę i soczewicę), jak również orzechy i nasiona. W efekcie w ciągu trzech tygodni ich stężenie białka C-reaktywnego (głównego markera stanu zapalnego) we krwi spadło o 33% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pytanie tylko, czy taka zmiana przekłada się na rzeczywiste złagodzenie dolegliwości bólowych.</p>
<p>Odpowiedź brzmi: tak, przynajmniej jeśli chodzi o migrenowe bóle głowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, czy bolesne miesiączki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2000 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano znaczące zmniejszenie czasu trwania i nasilenia bólu menstruacyjnego, jak również złagodzenie objawów przedmenstruacyjnych. Jeśli chodzi o konkretne produkty roślinne, na bolesne miesiączki pomaga m.in. cynamon w ilości ⅓ łyżeczki podawanej trzy razy dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Działa, co prawda, mniej skutecznie niż ibuprofen <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, za to mielony imbir radzi sobie niemal równie dobrze co leki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wykazano, że u kobiet zmagających się z bólami menstruacyjnymi imbir w proszku przynosi efekty porównywalne do tych, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu ibuprofenu.</p>
<p>Dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych łagodzi też objawy zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W wielu badaniach wykazano, że wykluczenie z diety produktów odzwierzęcych wpływa na zmniejszenie objawów reumatoidalnego zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Niewykluczone jednak, że była to po prostu kwestia zwiększenia spożycia zdrowych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jedno wiemy na pewno: skuteczność diety roślinnej nie sprowadza się tutaj do jej właściwości odchudzających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Poprawę objawów reumatoidalnego zapalenia stawów zaobserwowano nawet po wykluczeniu czynnika masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na tej samej zasadzie dieta roślinna może łagodzić objawy fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono badanie z udziałem osób zmagających się z jakimkolwiek bólem mięśniowo-szkieletowym, niekoniecznie z fibromialgią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dietę o wysokiej podaży białka i tłuszczów odzwierzęcych powiązano z przewlekłym bólem i stanem zapalnym, natomiast dietę roślinną ‒ z działaniem przeciwzapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy przełożyło się ono na złagodzenie bólu? Tak. Dieta roślinna skutecznie poradziła sobie z przewlekłym bólem. A w jakim stopniu? Do określania nasilenia bólu wykorzystuje się Numeryczną Skalę Oceny Bólu (od 1 do 10). Dla przewlekłego bólu mięśniowo-szkieletowego minimalną różnicą istotną klinicznie jest 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzięki diecie roślinnej subiektywnie odczuwany ból zmniejszył się średnio o 3 punkty: z 5-6 do 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że, w przeciwieństwie do badań wcześniejszych, nie było tutaj grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że chodzi tutaj przecież o zdrowsze odżywianie, trudno tu chyba mówić o jakichkolwiek minusach, a tym bardziej zagrożeniach. Wręcz przeciwnie. Osoby zmagające się z przewlekłym bólem mają w końcu większe ryzyko rozwoju otyłości i chorób związanych z dietą typu nadciśnienie, cukrzyca typu II, czy niedokrwienna choroba serca. Wystarczająco zdrowa dieta roślinna to sposób, by wszystkim tym schorzeniom zapobiec albo powstrzymać, a w niektórych przypadkach nawet odwrócić ich rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Także, jeśli chodzi o dobroczynny wpływ diety roślinnej na nasze zdrowie, wszelkie korzyści związane z łagodzeniem bólu to raptem wisienka na torcie.</p>
<p>No dobra, może coś bardziej odpowiedniego: guacamole na fasolowym burrito.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">Bair MJ, Krebs EE. Fibromyalgia. Ann Intern Med. 2020;172(5):ITC33-ITC48.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">Heidari F, Afshari M, Moosazadeh M. Prevalence of fibromyalgia in general population and patients, a systematic review and meta-analysis. Rheumatol Int. 2017;37(9):1527-1539.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">Sosa-Reina MD, Nunez-Nagy S, Gallego-Izquierdo T, Pecos-Martín D, Monserrat J, Álvarez-Mon M. Effectiveness of Therapeutic Exercise in Fibromyalgia Syndrome: A Systematic Review and Meta-Analysis of Randomized Clinical Trials. Biomed Res Int. 2017;2017:2356346.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">Elma Ö, Yilmaz ST, Deliens T, et al. Do Nutritional Factors Interact with Chronic Musculoskeletal Pain? A Systematic Review. J Clin Med. 2020;9(3):702.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">Correa-Rodríguez M, Casas-Barragán A, González-Jiménez E, Schmidt-RioValle J, Molina F, Aguilar-Ferrándiz ME. Dietary Inflammatory Index Scores Are Associated with Pressure Pain Hypersensitivity in Women with Fibromyalgia. Pain Med. 2020;21(3):586-594.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">Bjørklund G, Aaseth J, Doşa MD, et al. Does diet play a role in reducing nociception related to inflammation and chronic pain?. Nutrition. 2019;66:153-165.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">Schell J, Scofield RH, Barrett JR, et al. Strawberries Improve Pain and Inflammation in Obese Adults with Radiographic Evidence of Knee Osteoarthritis. Nutrients. 2017;9(9):949.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">Towery P, Guffey JS, Doerflein C, Stroup K, Saucedo S, Taylor J. Chronic musculoskeletal pain and function improve with a plant-based diet. Complement Ther Med. 2018;40:64-69.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">Sutliffe JT, Wilson LD, de Heer HD, Foster RL, Carnot MJ. C-reactive protein response to a vegan lifestyle intervention. Complement Ther Med. 2015;23(1):32-37.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">Bunner AE, Agarwal U, Gonzales JF, Valente F, Barnard ND. Nutrition intervention for migraine: a randomized crossover trial. J Headache Pain. 2014;15(1):69.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Scialli AR, Hurlock D, Bertron P. Diet and sex-hormone binding globulin, dysmenorrhea, and premenstrual symptoms. Obstet Gynecol. 2000;95(2):245-250.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">Jahangirifar M, Taebi M, Dolatian M. The effect of Cinnamon on primary dysmenorrhea: A randomized, double-blind clinical trial. Complement Ther Clin Pract. 2018;33:56-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">Jaafarpour M, Hatefi M, Khani A, Khajavikhan J. Comparative effect of cinnamon and Ibuprofen for treatment of primary dysmenorrhea: a randomized double-blind clinical trial. J Clin Diagn Res. 2015;9(4):QC04-QC7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">Ozgoli G, Goli M, Moattar F. Comparison of effects of ginger, mefenamic acid, and ibuprofen on pain in women with primary dysmenorrhea. J Altern Complement Med. 2009;15(2):129-132.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">Clinton CM, O&#8217;Brien S, Law J, Renier CM, Wendt MR. Whole-foods, plant-based diet alleviates the symptoms of osteoarthritis. Arthritis. 2015;2015:708152.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">Alwarith J, Kahleova H, Rembert E, et al. Nutrition Interventions in Rheumatoid Arthritis: The Potential Use of Plant-Based Diets. A Review. Front Nutr. 2019;6:141.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">Sköldstam L, Brudin L, Hagfors L, Johansson G. Weight reduction is not a major reason for improvement in rheumatoid arthritis from lacto-vegetarian, vegan or Mediterranean diets. Nutr J. 2005;4:15.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">Kaartinen K, Lammi K, Hypen M, Nenonen M, Hanninen O, Rauma AL. Vegan diet alleviates fibromyalgia symptoms. Scand J Rheumatol. 2000;29(5):308-313.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">Brain K, Burrows TL, Rollo ME, et al. A systematic review and meta-analysis of nutrition interventions for chronic noncancer pain. J Hum Nutr Diet. 2019;32(2):198-225.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Feb 2024 12:34:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[chlorofil]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[Codzienny Tuzin]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[trawa pszeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2153</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt W swojej bestsellerowej książce pt. How Not to Diet rozdział na temat jedzenia blokującego wchłanianie tłuszczu dr Michael Greger otwiera...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt/">Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt/">Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</h3>
<p>W swojej bestsellerowej książce pt. <em>How Not to Diet</em> rozdział na temat jedzenia blokującego wchłanianie tłuszczu dr Michael Greger otwiera poleceniem „Jedz tylakoidy”. Tylakoidy? A co to w ogóle jest? Właściwie to nic innego jak źródło tlenu i życia dla niemal wszystkich organizmów na naszej planecie. To właśnie w tylakoidach zachodzi fotosynteza, czyli proces, w ramach którego rośliny ze światła wytwarzają sobie pożywienie. Tylakoidy to istny motor życia ‒ skoncentrowane w liściach roślin mikroskopijne woreczki, zbudowane z błon o wysokiej zawartości chlorofilu.</p>
<p>Kiedy jemy tylakoidy w postaci na przykład liści szpinaku, ich zielone błony nie zostają od razu strawione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26115760/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W jelitach potrafią spędzić całe godziny i to właśnie wtedy dają pokaz swoich niezwykłych właściwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26115760/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Błony tylakoidów wiążą się z lipazami, czyli enzymami, które nasz organizm wykorzystuje do trawienia tłuszczów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17044813/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wiążąc lipazy, tylakoidy spowalniają zatem przyswajanie tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17044813/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To taki jakby naturalny odpowiednik orlistatu ‒ leku na odchudzanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228461/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Z tym że tylakoidy mają nad nim jedną istotną przewagę: nie wywołują wycieków z odbytu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228461/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wszystko dzięki temu, że tylakoidy działają tylko przez jakiś czas <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27777602/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W przeciwieństwie do orlistatu tylakoidy w końcu się w jelitach rozkładają, uwalniając tym samym lipazy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27777602/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dzięki temu tłuszcz zostaje przyswojony, zanim jeszcze zacznie wyciekać odbytem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27777602/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Trawienie tłuszczów jest tutaj zatem nie tyle hamowane, ile po prostu opóźniane.</p>
<p>No dobrze, ale skoro cały ten tłuszcz i tak zostaje w końcu przyswojony, jaki z tego opóźnienia pożytek? Kluczowe znaczenie ma tutaj zjawisko zwane „hamulcem jelita krętego” (<em>ileal brake</em>) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dzięki przesunięciu w czasie wchłanianie tłuszczów następuje w innym odcinku układu pokarmowego, a mianowicie w jelicie krętym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jest to końcowa część jelita cienkiego, zaraz po nim zaczyna się jelito grube <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kiedy tak nisko w przewodzie pokarmowym nasz organizm wykrywa nieprzyswojone kalorie, jest to dla niego znak, że jesteśmy najedzeni do syta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zmniejsza nam więc apetyt, byśmy nie zjedli nic więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mechanizm ten został zresztą potwierdzony eksperymentalnie. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> przy pomocy prawie 3-metrowej rurki naukowcy wprowadzili uczestnikom do jelita krętego kalorie (białko, tłuszcze i węglowodany), aktywując tym samym hamulec jelita krętego. Następnie z grupą placebo, której przez rurkę podano tylko wodę, porównali ich pod względem liczby kalorii spożytych w ramach posiłku w formie bufetu szwedzkiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak się okazało, badani z grupy eksperymentalnej zjedli ponad 100 kcal mniej (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Czuli się po prostu mniej głodni i byli w stanie się najeść znacznie mniejszą liczbą kalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tak właśnie działa hamulec jelita krętego.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-aWDw]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2156 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy-1024x625.jpg" alt="wykres 1_tylakoidy" width="570" height="348" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy-1024x625.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy-300x183.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy-768x469.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy.jpg 1264w" sizes="auto, (max-width: 570px) 100vw, 570px" /></a>Kiedy dzięki tylakoidom kalorie przyswojone zostają dopiero na samym końcu jelita cienkiego, do mózgu wysyłane są sygnały sytości, co skutkuje zmniejszeniem apetytu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28816350/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Po zjedzeniu posiłku z dodatkiem tylakoidów (np. w postaci sproszkowanego szpinaku) w ciągu 6 godzin we krwi znacząco wzrasta poziom hormonu sytości ‒ cholecystokininy (CCK), a spada poziom hormonu głodu – greliny (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19308799/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Czy to przekłada się na spadek apetytu? Naukowcy postanowili to sprawdzić.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-aWDw]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2155 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy-1024x744.jpg" alt="wykres 2_tylakoidy" width="465" height="338" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy-1024x744.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy-300x218.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy-768x558.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy.jpg 1051w" sizes="auto, (max-width: 465px) 100vw, 465px" /></a></p>
<p>Tylakoidy przemycono uczestnikom do posiłków wraz z dżemem lub sokiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23632035/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26029978/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Badani, którzy nieświadomie zjadali równowartość mniej więcej połowy szklanki gotowanego szpinaku, przez kilka godzin czuli się dużo bardziej najedzeni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26029978/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25895695/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano, że rozpoczęcie dnia od tylakoidów w ilości odpowiadającej shotowi z trawy pszenicznej, zielonemu sokowi albo smoothie nie dość, że hamuje apetyt i zwiększa uczucie sytości, to jeszcze mniej więcej o jedną trzecią zmniejsza zachcianki na słone, słodkie i tłuste przekąski, typu chipsy, żelki, czekolada, czy drożdżówki. Co więcej, nawet gdy uczestnikom te słodycze i tak podawano, po zjedzeniu szpinaku wydawały im się dużo mniej smaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25895695/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Uważa się, że sycąca moc zielonych warzyw to zasługa wysokiej zawartości wody i błonnika oraz niskiej gęstości kalorycznej, ale ich sekretną bronią mogą być tylakoidy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8574859/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W większości badań nad tylakoidami wykazano ich związek ze zwiększeniem sytości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228461/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, ale prawdziwym testem jest tutaj realny wpływ na masę ciała. W 2014 r. naukowcy w Szwecji przeprowadzili badanie z udziałem kobiet z nadwagą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Uczestniczki zostały losowo podzielone na dwie grupy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wszystkie badane codziennie rano piły koktajl ze zblendowanych borówek amerykańskich, z tą różnicą, że grupie eksperymentalnej do napoju dodawano „błony roślin zielonych” (innymi słowy: dosypywano im do koktajlu sproszkowany szpinak) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, zielony dodatek przełożył się na wzrost poziomu hormonów hamujących apetyt (wykres 3) i zmniejszenie ochoty na słodycze (wykres 4) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zachcianki na czekoladę? Wystarczy zjeść trochę szpinaku. Po siedmiu godzinach czekolada odchodzi w niepamięć, za to dodatkowy szpinak brzmi naprawdę kusząco (wykres 5). No i proszę, waga sama zaczyna spadać (wykres 6), a to wszystko zasługa zieleniny, a nawet konkretnie samego koloru zielonego ‒ pełnych chlorofilu błon w liściach roślin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-aWDw]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2157 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy-1024x661.jpg" alt="wykres 3_tylakoidy" width="515" height="333" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy-1024x661.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy-300x194.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy-768x496.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy.jpg 1136w" sizes="auto, (max-width: 515px) 100vw, 515px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-aWDw]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2158 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_tylakoidy.jpg" alt="wykres 4_tylakoidy" width="449" height="306" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_tylakoidy.jpg 896w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_tylakoidy-300x205.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_tylakoidy-768x524.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 449px) 100vw, 449px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-aWDw]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2161 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_tylakoidy.jpg" alt="wykres 5_tylakoidy" width="523" height="357" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_tylakoidy.jpg 904w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_tylakoidy-300x205.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_tylakoidy-768x525.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 523px) 100vw, 523px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-aWDw]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2159 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy-1024x617.jpg" alt="wykres 6_tylakoidy" width="486" height="293" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy-1024x617.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy-300x181.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy-768x463.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy.jpg 1252w" sizes="auto, (max-width: 486px) 100vw, 486px" /></a>W ciągu 12 tygodni kobiety, które nieświadomie jadły szpinak schudły ok. 5 kg ‒ znacznie więcej niż grupa kontrolna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Miłym bonusem był spadek poziomu cholesterolu LDL, który miał miejsce, zanim jeszcze uczestniczki zaczęły tracić na wadze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tylakoidy mogą być też pomocne przy odchudzaniu z narzuconym deficytem kalorycznym. Zmniejszenie ilości spożywanego jedzenia byłoby prawdopodobnie łatwiejsze dla uczestniczek, którym do posiłków przemycano szpinak <a href="https://www.omicsonline.org/open-access/decreased-urge-for-palatable-food-after-a-twomonth-dietary-intervention-with-greenplant-membranes-in-overweight-women-2165-7904-4-238.php?aid=33711" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Po kilku miesiącach zielonego odżywiania dostały bowiem posiłek testowy i, jak się okazało, w porównaniu z grupą kontrolną odczuwały mniejszy głodu <a href="https://www.omicsonline.org/open-access/decreased-urge-for-palatable-food-after-a-twomonth-dietary-intervention-with-greenplant-membranes-in-overweight-women-2165-7904-4-238.php?aid=33711" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W przytoczonych badaniach wykorzystano szpinak w postaci ekstraktów, dzięki czemu możliwe było stworzenie przekonującego placebo. Natomiast jeśli chodzi o dawkę, takiej samej ilości tylakoidów dostarcza mniej więcej pół szklanki ugotowanych zielonych warzyw, czyli, zgodnie z zaleceniami dr Michaela Gregera, jedna z dwóch dziennych porcji. W ramach swojego planu żywieniowego Daily Dozen dr Greger opracował listę najzdrowszych ze zdrowych produktów roślinnych, które każdy z nas powinien włączyć do swojej codziennej diety. Jak można się domyślić, zielonych warzyw zabraknąć na niej zdecydowanie nie mogło.</p>
<p>A które z zielonych warzyw zawierają najwięcej tylakoidów? Najlepiej kierować się ich kolorem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26115760/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Im bardziej zielone warzywo, tym więcej chlorofilu, a więc i silniejsze jego dobroczynne działanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26115760/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Należy więc wybierać warzywa w jak najciemniejszym odcieniu zielonego, takie jak np. jarmuż toskański.</p>
<p>A co się dzieje z zielonymi warzywami pod wpływem obróbki termicznej? Blanszowanie we wrzątku przez 15 sekund jeszcze dodatkowo uwydatnia kolor zielony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25016966/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Zbyt długie gotowanie zmienia go natomiast w coś w rodzaju sinozielonego brązu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25016966/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W wyniku rozgotowania tylakoidy w zielonych warzywach ulegają rozkładowi i tracą zdolność opóźniania działania lipaz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25016966/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Natomiast w granicach tej pierwszej minuty, kiedy to warzywa nabierają żywej, zielonej barwy, zdolność tylakoidów do hamowania wchłaniania tłuszczów jeszcze dodatkowo trochę wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25016966/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Zawartość tylakoidów oceniać możemy zatem „na oko”, zarówno w sklepie, jak i w kuchni.</p>
<p>Prawda jest jednak taka, że zielone warzywa i metody ich gotowania najlepiej wybierać według własnych upodobań. W końcu chodzi o to, żeby jeść ich jak najwięcej. Zieleniną zajadaliśmy się przez miliony lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22781583/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, a teraz najbardziej zielonym elementem diety niektórych ludzi jest zielone piwo na Dzień Św. Patryka. Amerykanie jedzą obecnie średnio mniej niż 2 gramy szpinaku dziennie, czyli niecałe pół łyżeczki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27353735/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A przecież tylakoidy powinniśmy mieć w organizmie na okrągło. Do tego jesteśmy przecież przystosowani <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27286339/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Można więc uznać, że tłuszcze z założenia powinniśmy wchłaniać z opóźnieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27286339/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Natomiast gdy w diecie mamy niedobór zielonych warzyw, przyswajanie tłuszczu zachodzi za szybko, przez co nasze naturalne mechanizmy sytości zostają zakłócone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27286339/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W <em>Journal of the Society of Chemical Industry</em> grupa technologów żywności argumentowała, że, „ze względu na ich właściwości spowalniające wchłanianie tłuszczu, błony tylakoidów mogłyby zostać wykorzystane przy produkcji żywności funkcjonalnej, w roli nowego, obiecującego składnika hamującego apetyt&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28816350/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Alternatywnie można też pozostać przy tylakoidach prosto z natury.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26115760/" target="_blank" rel="noopener">Erlanson-Albertsson C, Albertsson PÅ. The Use of Green Leaf Membranes to Promote Appetite Control, Suppress Hedonic Hunger and Loose Body Weight. Plant Foods Hum Nutr. 2015;70(3):281-290.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17044813/" target="_blank" rel="noopener">Albertsson PA, Köhnke R, Emek SC, et al. Chloroplast membranes retard fat digestion and induce satiety: effect of biological membranes on pancreatic lipase/co-lipase [published correction appears in Biochem J. 2007 Nov 1;407(3):471]. Biochem J. 2007;401(3):727-733.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228461/" target="_blank" rel="noopener">Rebello CJ, O&#8217;Neil CE, Greenway FL. Gut fat signaling and appetite control with special emphasis on the effect of thylakoids from spinach on eating behavior. Int J Obes (Lond). 2015;39(12):1679-1688.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27777602/" target="_blank" rel="noopener">Stenblom EL, Weström B, Linninge C, et al. Dietary green-plant thylakoids decrease gastric emptying and gut transit, promote changes in the gut microbial flora, but does not cause steatorrhea. Nutr Metab (Lond). 2016;13:67.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">van Avesaat M, Troost FJ, Ripken D, Hendriks HF, Masclee A a. M. Ileal brake activation: macronutrient-specific effects on eating behavior? Int J Obes (Lond). 2015;39(2):235-243.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28816350/" target="_blank" rel="noopener">Östbring K, Sjöholm I, Sörenson H, Ekholm A, Erlanson-Albertsson C, Rayner M. Characteristics and functionality of appetite-reducing thylakoid powders produced by three different drying processes. J Sci Food Agric. 2018;98(4):1554-1565.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19308799/" target="_blank" rel="noopener">Köhnke R, Lindbo A, Larsson T, et al. Thylakoids promote release of the satiety hormone cholecystokinin while reducing insulin in healthy humans. Scand J Gastroenterol. 2009;44(6):712-719.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23632035/" target="_blank" rel="noopener">Stenblom EL, Montelius C, Östbring K, et al. Supplementation by thylakoids to a high carbohydrate meal decreases feelings of hunger, elevates CCK levels and prevents postprandial hypoglycaemia in overweight women. Appetite. 2013;68:118-123.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26029978/" target="_blank" rel="noopener">Rebello CJ, Chu J, Beyl R, Edwall D, Erlanson-Albertsson C, Greenway FL. Acute Effects of a Spinach Extract Rich in Thylakoids on Satiety: A Randomized Controlled Crossover Trial. J Am Coll Nutr. 2015;34(6):470-477.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25895695/" target="_blank" rel="noopener">Stenblom EL, Egecioglu E, Landin-Olsson M, Erlanson-Albertsson C. Consumption of thylakoid-rich spinach extract reduces hunger, increases satiety and reduces cravings for palatable food in overweight women. Appetite. 2015;91:209-219.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8574859/" target="_blank" rel="noopener">Gustafsson K, Asp NG, Hagander B, Nyman M. Satiety effects of spinach in mixed meals: comparison with other vegetables. Int J Food Sci Nutr. 1995;46(4):327-334.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">Montelius C, Erlandsson D, Vitija E, Stenblom EL, Egecioglu E, Erlanson-Albertsson C. Body weight loss, reduced urge for palatable food and increased release of GLP-1 through daily supplementation with green-plant membranes for three months in overweight women [published correction appears in Appetite. 2016 Jan 1;96:645-6] [published correction appears in Appetite. 2016 Jun 1;101:239]. Appetite. 2014;81:295-304.</a><br />
[13] <a href="https://www.omicsonline.org/open-access/decreased-urge-for-palatable-food-after-a-twomonth-dietary-intervention-with-greenplant-membranes-in-overweight-women-2165-7904-4-238.php?aid=33711" target="_blank" rel="noopener">Stenblom EL, Montelius C, Erlandsson D, Skarping L, Fransson M, et al. Decreased Urge for Palatable Food after a Two-month Dietary Intervention with Green-plant Membranes in Overweight Women. J Obes Weight Loss Ther. 2014. 4:238.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25016966/" target="_blank" rel="noopener">Östbring K, Rayner M, Sjöholm I, et al. The effect of heat treatment of thylakoids on their ability to inhibit in vitro lipase/co-lipase activity. Food Funct. 2014;5(9):2157-2165.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22781583/" target="_blank" rel="noopener">Estebaranz F, Galbany J, Martínez L, Turbón D, Pérez-Pérez A. Buccal dental microwear analyses support greater specialization in consumption of hard foodstuffs for Australopithecus anamensis. J Anthropol Sci. 2012;90:163-185.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27353735/" target="_blank" rel="noopener">Roberts JL, Moreau R. Functional properties of spinach (Spinacia oleracea L.) phytochemicals and bioactives. Food Funct. 2016;7(8):3337-3353.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27286339/" target="_blank" rel="noopener">Gertsch J. The Metabolic Plant Feedback Hypothesis: How Plant Secondary Metabolites Nonspecifically Impact Human Health. Planta Med. 2016;82(11-12):920-929.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt/">Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt/">Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jan 2024 13:16:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2108</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych W skali całego naszego życia ryzyko rozwoju nowotworu inwazyjnego wynosi 40% [1]. I nie chodzi tu przykładowo o podstawnokomórkowego raka skóry, czy przewodowego raka piersi,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</h3>
<p>W skali całego naszego życia ryzyko rozwoju nowotworu inwazyjnego wynosi 40% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I nie chodzi tu przykładowo o podstawnokomórkowego raka skóry, czy przewodowego raka piersi, tylko nowotwory złośliwe, w których rokowania nie są optymistyczne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dwie piąte światowej populacji usłyszy w swoim życiu diagnozę raka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co możemy zrobić, żeby to ryzyko ograniczyć? Geny są przyczyną raptem 5% wszystkich przypadków raka. Pozostałe 95% jest wynikiem mutacji genetycznych, do których dochodzi na przestrzeni całego naszego życia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23329041" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przykładowo: na podstawie analizy genetycznej raka płuc ustalono, że u palaczy średnio jedna mutacja genetyczna rozwija się na każde 15 wypalonych papierosów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20016488" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Palenie szkodzi zdrowiu, co do tego nie ma chyba wątpliwości. Jednak główną przyczyną tych mutacji jest nasza dieta, nawet po wykluczeniu wszystkich nowotworów związanych z otyłością <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23329041" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dieta w profilaktyce raka to jedno, ale co jeśli na zapobieganie jest już za późno? Lekarze w dobrej wierze zalecają pacjentom nowotworowym, by „jedli to, na co tylko mają ochotę” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11235249" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Biorąc pod uwagę nakładane na lekarzy ograniczenia czasowe, może nie ma co się dziwić, że taki onkolog nie będzie skłonny wdawać się z pacjentem w dyskusję na temat odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z drugiej strony ze względu na kluczową rolę diety w profilaktyce i leczeniu raka może równie „istotnym obowiązkiem lekarzy powinno być odpowiadanie pacjentom na pytania w zakresie żywienia, zarówno przed rozpoczęciem leczenia, jak i po jego zakończeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Porady w stylu ‘nieważne, proszę jeść to, na co ma pan/-i ochotę’ są mało pomocne i nie stanowią przykładu działania w najlepszym interesie pacjenta” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zgodnie z oficjalnymi zaleceniami Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem (<em>American Institute for Cancer Research</em>), głównego autorytetu w dziedzinie diety i nowotworów, w leczeniu raka zastosowanie mają te same zasady żywieniowe co w jego profilaktyce <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zwiększyć należy spożycie zbóż pełnoziarnistych, warzyw, owoców i fasoli, a ograniczyć podaż żywności typu fast food i przetworzonej oraz mięsa, słodzonych napojów i alkoholu <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zalecenia innych organizacji wyglądają bardzo podobnie: więcej owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych i fasoli, mniej soli, cukru, mięsa i alkoholu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29482780" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak wykazano w badaniu z 2013 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23462914" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> przestrzeganie tych zaleceń znacznie wydłuża życie osobom zmagającym się z nowotworem. Konkretnie mowa tu o cierpiących na raka kobietach w podeszłym wieku, jedynej grupie, na której jak do tej pory skuteczność wytycznych została w ogóle przetestowana.</p>
<p>Jakie konkretnie produkty, powinny się znaleźć w diecie pacjentów onkologicznych? Jest to np. fasola, owoce jagodowe, warzywa z rodziny krzyżowych, siemię lniane, czosnek, zielona herbata, czy pomidory <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zaznacza się jednak, że nie ma czegoś takiego jak jeden magiczny produkt, czy składnik odżywczy, który byłby receptą na wszystko <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kluczem jest dieta w przeważającym stopniu roślinna i połączenie wszystkich tych produktów ze sobą <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A tak oto prezentuje się zdrowotny ranking diet najczęściej stosowanych przez pacjentów nowotworowych. Dużo punktów przyznano tzw. diecie alkalicznej. Nacisk kładzie bowiem na wysokie spożycie warzyw i ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Najgorzej wypadła dieta ketogeniczna. Zaplusowała jedynie wykluczeniem zbóż rafinowanych, alkoholu i słodzonych napojów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pierwsze miejsce zajęła dieta makrobiotyczna ‒ najbardziej zbliżona do diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych. Skoncentrowana jest wokół zbóż pełnoziarnistych, warzyw i fasoli. Jedynym minusem może być niewystarczająca ilość owoców <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W diecie paleo jest za mało zbóż pełnoziarnistych i fasoli, za dużo mięsa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dieta wegańska zapowiada się obiecująco, problematyczne mogą być jednak wszelkiego rodzaju wegańskie produkty wysokoprzetworzone zastępujące mięsa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Czy któraś z tych diet została przetestowana w badaniach?</p>
<p>Jako metoda walki z rakiem dieta keto poniosła sromotną porażkę. Dietę alkaliczną przetestowano w badaniu z 2017 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> z udziałem 11 pacjentów cierpiących na raka płuc. Uczestnicy przeżyli średnio 28,5 miesiąca, czyli około 40% dłużej niż większość pacjentów w badaniach wcześniejszych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Problem polega na tym, że nie było tu grupy kontrolnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jedyną dietą, którą z odwróceniem rozwoju raka powiązano w randomizowanym badaniu kontrolowanym, jest dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych – podstawowy element programu w zakresie zdrowego stylu życia autorstwa dr. Deana Ornisha <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, o którym mówiliśmy w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/" target="_blank" rel="noopener">„Jak nie umrzeć na raka”</a>.</p>
<p>Spośród przeprowadzonych jak do tej pory randomizowanych badań kontrolowanych nad dietą i nowotworami większość wygląda następująco: studium wykonalności mające na celu sprawdzenie, czy poprawa nawyków żywieniowych jest wśród pacjentów nowotworowych w ogóle możliwa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30661935" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jest to jakiś punkt wyjścia. W końcu, po co testować skuteczność zmian żywieniowych, których pacjenci nie byliby nawet w stanie wprowadzić w życie. W badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30661935" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> pacjenci z rakiem szyi i głowy zwiększyli swoje spożycie zielonych warzyw liściastych i warzyw z rodziny krzyżowych do 9 szklanek tygodniowo. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by przetestować skuteczność takiej zmiany w leczeniu raka. Na oficjalne dane w tym zakresie musimy jeszcze poczekać. Nie oznacza to jednak, że już teraz nie możemy zacząć się zdrowiej odżywiać. Zaszkodzić na pewno nie zaszkodzi, a może uratować nam życie. Rak jest w końcu jednym z naszych głównych zabójców, ale na pewno nie jedynym.</p>
<p>W zestawieniu głównych przyczyn śmierci wśród kobiet w podeszłym wieku cierpiących na raka piersi na równi z rakiem piersi idą choroby układu krążenia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W 2011 r. przeprowadzono badanie z udziałem 60 000 kobiet powyżej 65. roku życia, u których zdiagnozowano raka piersi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Naukowcy obserwowali kobiety przez okres średnio 9 lat, a połowa uczestniczek w tym czasie zmarła <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Najbardziej powszechną przyczyną śmierci nie był jednak rak piersi, tylko właśnie choroby układu krążenia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jedynym sposobem odżywiania, który zgodnie z wynikami badań u większości pacjentów odwraca rozwój choroby niedokrwiennej serca, jest dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5466936/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Widzimy zatem, że korzyści ze zdrowego odżywiania dotyczą każdego, nie tylko osób cierpiących na nowotwór.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">Wallace TC, Bultman S, D’Adamo C, et al. Personalized Nutrition in Disrupting Cancer — Proceedings From the 2017 American College of Nutrition Annual Meeting. J Am Coll Nutr. 2019;38(1):1-14.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23329041" target="_blank" rel="noopener">Coussens LM, Zitvogel L, Palucka AK. Neutralizing Tumor-Promoting Chronic Inflammation: A Magic Bullet? Science. 2013;339(6117):286-291.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20016488" target="_blank" rel="noopener">Pleasance ED, Stephens PJ, O’Meara S, et al. A small-cell lung cancer genome with complex signatures of tobacco exposure. Nature. 2010;463(7278):184-190.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11235249" target="_blank" rel="noopener">Whitman MM. The starving patient: supportive care for people with cancer. Clin J Oncol Nurs. 2000;4(3):121-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">Abrams DI. Milking the evidence: diet does matter. J Clin Oncol. 2014 Aug 1;32(22):2290-2. doi: 10.1200/JCO.2014.56.6299. Epub 2014 Jun 23. PMID: 24958828.</a><br />
[6] <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer" target="_blank" rel="noopener">World Cancer Research Fund/American Institute for Cancer Research. Diet, Nutrition, Physical Activity and Cancer: a Global Perspective. Continuous Update Project Expert Report 2018.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29482780" target="_blank" rel="noopener">Vernieri C, Nichetti F, Raimondi A, et al. Diet and supplements in cancer prevention and treatment: Clinical evidences and future perspectives. Crit Rev Oncol Hematol. 2018;123:57-73.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23462914" target="_blank" rel="noopener">Inoue-Choi M, Robien K, Lazovich D. Adherence to the WCRF/AICR Guidelines for Cancer Prevention Is Associated with Lower Mortality among Older Female Cancer Survivors. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2013;22(5):792-802.</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">Frenkel M, Sierpina V, Sapire K. Effects of complementary and integrative medicine on cancer survivorship. Curr Oncol Rep. 2015;17(5):445.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">Zick SM, Snyder D, Abrams DI. Pros and Cons of Dietary Strategies Popular Among Cancer Patients. Oncology (Williston Park, NY). 2018;32(11):542-7.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">Hamaguchi R, Okamoto T, Sato M, Hasegawa M, Wada H. Effects of an Alkaline Diet on EGFR-TKI Therapy in EGFR Mutation-positive NSCLC. Anticancer Res. 2017;37(9):5141-5145.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Weidner G, Fair WR, et al. Intensive lifestyle changes may affect the progression of prostate cancer. J Urol. 2005;174(3):1065-9.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30661935" target="_blank" rel="noopener">Crowder SL, Frugé AD, Douglas KG, et al. Feasibility Outcomes of a Pilot Randomized Clinical Trial to Increase Cruciferous and Green Leafy Vegetable Intake in Posttreatment Head and Neck Cancer Survivors. J Acad Nutr Diet. 2019;119(4):659-671.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">Patnaik JL, Byers T, DiGuiseppi C, Dabelea D, Denberg TD. Cardiovascular disease competes with breast cancer as the leading cause of death for older females diagnosed with breast cancer: a retrospective cohort study. Breast Cancer Res. 2011;13(3).</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5466936/" target="_blank" rel="noopener">Esselstyn CB. A plant-based diet and coronary artery disease: a mandate for effective therapy. J Geriatr Cardiol. 2017 May;14(5):317-320. doi: 10.11909/j.issn.1671-5411.2017.05.004. PMID: 28630609; PMCID: PMC5466936.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szkodliwe działanie diety Południa USA</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jan 2024 11:05:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta galicyjska]]></category>
		<category><![CDATA[oszczędność kosztów]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2085</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szkodliwe działanie diety Południa USA „W porównaniu z innymi grupami etnicznymi w USA Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni chorobami układu krążenia i cukrzycą” [1]. W ostatnim czasie pojawiły się...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Szkodliwe działanie diety Południa USA</h3>
<p>„W porównaniu z innymi grupami etnicznymi w USA Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni chorobami układu krążenia i cukrzycą” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W ostatnim czasie pojawiły się dowody, z których wynika, że dieta roślinna może te nierówności zdrowotne wyeliminować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/" target="_blank" rel="noopener">„Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych”</a>. Spośród wszystkich grup etnicznych Afroamerykanie spożywają najwięcej mięsa i najmniej warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to po części kwestia dostępności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, ale najwyraźniej nie tylko. Jak wynika z opublikowanego w 2018 r. artykułu opisującego doświadczenia Morehouse Lifestyle Medical Clinic, problemem mogą być też pewne aspekty afroamerykańskiej kuchni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład badanie REGARDS, nad przyczynami geograficznymi i rasowymi różnic w zakresie ryzyka wystąpienia udaru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15990444/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wykazano tutaj, że wśród Afroamerykanów, niezależnie od tego, w której części USA mieszkają, dużo bardziej powszechny jest sposób odżywiania przez autorów badania określany mianem „diety Południa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Charakterystyczne dla niej elementy to tłuszcze dodane, jedzenie smażone, jajka, podroby mięsne, mięso przetworzone i napoje słodzone cukrem” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naukowcy odkryli, że ten model żywieniowy stanowi główne źródło nierówności zdrowotnych na tle rasowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24159061/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. „Południowy sposób odżywiania wśród Afroamerykanów powiązano ze wzrostem ryzyka udaru o 39%. Z drugiej strony najkorzystniejsze działanie wykazano dla diety opartej na produktach roślinnych, która, zgodnie z wynikami tego badania, obniża ryzyko udaru o 29%” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>To samo z niewydolnością serca. Większa proporcja produktów roślinnych w diecie powiązana została z obniżeniem ryzyka niewydolności serca o 41% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Południowy sposób odżywiania powiązano natomiast ze zwiększeniem ryzyka o 72%, i to po uwzględnieniu czynników takich jak poziom wykształcenia, czy wysokość dochodów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Śmierć w wyniku choroby nerek – ta sama historia. Dieta bazująca na produktach roślinnych wiąże się z obniżeniem śmiertelności, podczas gdy dieta Południa ryzyko śmiertelności zwiększa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24679894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, sposób odżywiania w stylu południowym przekłada się na 56% wyższe ryzyko wystąpienia ostrej postaci choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Szczególnie interesujące są wyniki badania z 2015 r.: „Modele żywieniowe i ryzyko rozwoju sepsy wśród samotnych dorosłych, żyjących w społecznościach lokalnych: badanie kohortowe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Sepsa jest zespołem ogólnoustrojowego stanu zapalnego w odpowiedzi na infekcję i stanowi poważny problem dla zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku, gdy dojdzie do rozwoju sepsy, zakażenie skończyć się może nawet śmiercią. Jak wiadomo, jeśli chodzi o zdrowy układ odpornościowy, rola diety jest kluczowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przez długi czas nie mieliśmy jednak pewności co do związku między sposobem odżywiania i sepsą. Wszystko stało się jednak jasne dzięki przytoczonemu wyżej badaniu. Południowy model żywieniowy powiązano tutaj z wyższym ryzykiem rozwoju sepsy, szczególnie wśród uczestników czarnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A co ze zdolnościami poznawczymi? Tutaj ponownie dietę Południa powiązano z gorszymi wynikami, niższą liczbą punktów w ocenie poszczególnych domen poznawczych, takich jak uczenie się i pamięć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VPLE]">[10]</a>. Z lepszymi wynikami powiązano natomiast wyższe spożycie produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VPLE]">[10]</a>. Wszystko to widać na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VPLE]">[10]</a>. W im większym stopniu uczestnicy odżywiali się roślinnie, tym lepsza była ich zdolność uczenia się <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VPLE]">[10]</a>. Z drugiej strony im bardziej sposób odżywiania badanych był zbliżony do diety Południa, tym ich zdolność uczenia się była gorsza (wykresy górne) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VPLE]">[10]</a>. To samo z pamięcią: im więcej roślin, tym lepsza pamięć; im dalej w stronę diety Południa, tym pamięć gorsza (wykresy dolne) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VPLE]">[10]</a>. Niewykluczone zatem, że problem zwiększonej zapadalności na chorobę Alzheimera wśród Afroamerykanów częściowo można by rozwiązać poprzez wprowadzenie odpowiednich zmian żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30569086/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VPLE]">[11]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2087 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x433.jpg" alt="wykres 1_dieta Płd. vs. roślinna" width="674" height="285" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x433.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-300x127.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-768x325.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1536x649.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg 1788w" sizes="auto, (max-width: 674px) 100vw, 674px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-VPLE]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2088 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x330.jpg" alt="wykres 2_dieta Płd. vs. roślinna" width="693" height="223" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x330.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-300x97.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-768x248.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1536x495.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg 1827w" sizes="auto, (max-width: 693px) 100vw, 693px" /></a></p>
<p>Tylko czy dieta roślinna nie jest przypadkiem droga? Może nie każdy jest na tyle uprzywilejowany, by sobie na taki sposób odżywiania pozwolić? Uprzywilejowany? Sądząc po cenie, fasola nie należy do towarów luksusowych, ponieważ jest stosunkowo tania. Istnieje błędne i niestety powszechne przekonanie, że produkty roślinne są droższe niż odzwierzęce. Konieczne będzie więc przeprowadzenie odpowiednich działań edukacyjnych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W skali roku dieta wegetariańska przekładać się może na oszczędności w wysokości około 750 dolarów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> – nie dość, że zdrowsza to jeszcze najwyraźniej i tańsza. Dodatkowe 750 dolarów w kieszeni to naprawdę nie byle co. Nie można nie wspomnieć tu też o zmniejszeniu wydatków na opiekę zdrowotną. „Roślinna kolacja w postaci czerwonej fasoli, ryżu brązowego, kapusty, batatów i chleba dla 4-osobowej rodziny to koszt rzędu 12 dolarów (3 dolary na osobę)” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak się dobrze składa, że produkty najzdrowsze są też przy okazji najtańsze <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Opisany posiłek to opcja korzystna pod względem nie tylko finansowym, ale i zdrowotnym. Cała masa składników odżywczych plus bogactwo przeciwutleniaczy wspierających profilaktykę wielu chorób, w tym choroby niedokrwiennej serca i raka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jak to możliwe, że dieta roślinna pozwala zaoszczędzić aż 750 dolarów rocznie? To proste – wyklucza mięso, drób i owoce morza <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Spośród wszystkich elementów zakupowego koszyka najdroższe są właśnie produkty odzwierzęce <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kosztować potrafią ponad dwa razy więcej niż porcja warzyw, czy warzyw strączkowych (takich jak fasola, groch, ciecierzyca, czy soczewica) i 60% więcej niż porcja owoców <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">Rooke J. Advancing health equity with lifestyle medicine. Am J Lifestyle Med. 2018;12(6):472-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15990444/" target="_blank" rel="noopener">Howard VJ, Cushman M, Pulley L, et al. The reasons for geographic and racial differences in stroke study: objectives and design. Neuroepidemiology. 2005;25(3):135-43.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">Carnethon MR, Pu J, Howard G, et al. Cardiovascular health in African Americans: a scientific statement from the American Heart Association. Circulation. 2017;136(21):e393-423.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">Shikany JM, Safford MM, Newby PK, Durant RW, Brown TM, Judd SE. Southern dietary pattern is associated with hazard of acute coronary heart disease in the reasons for geographic and racial differences in stroke (Regards) study. Circulation. 2015;132(9):804-14.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24159061/" target="_blank" rel="noopener">Judd SE, Gutiérrez OM, Newby PK, et al. Dietary patterns are associated with incident stroke and contribute to excess risk of stroke in black Americans. Stroke. 2013;44(12):3305-11.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">Sterling SR, Bowen SA. The potential for plant-based diets to promote health among blacks living in the United States. Nutrients. 2019;11(12):2915.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">Lara KM, Levitan EB, Gutierrez OM, et al. Dietary patterns and incident heart failure in U.S. adults without known coronary disease. J Am Coll Cardiol. 2019;73(16):2036-45.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24679894/" target="_blank" rel="noopener">Gutiérrez OM, Muntner P, Rizk DV, et al. Dietary patterns and risk of death and progression to ESRD in individuals with CKD: a cohort study. Am J Kidney Dis. 2014;64(2):204-13.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">Gutiérrez OM, Judd SE, Voeks JH, et al. Diet patterns and risk of sepsis in community-dwelling adults: a cohort study. BMC Infect Dis. 2015;15:231.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="noopener">Pearson KE, Wadley VG, McClure LA, Shikany JM, Unverzagt FW, Judd SE. Dietary patterns are associated with cognitive function in the REasons for Geographic And Racial Differences in Stroke (Regards) cohort. J Nutr Sci. 2016;5:e38.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30569086/" target="_blank" rel="noopener">Nutaitis AC, Tharwani SD, Serra MC, et al. Diet as a risk factor for cognitive decline in african americans and caucasians with a parental history of alzheimer’s disease: a cross-sectional pilot study dietary patterns. J Prev Alzheimers Dis. 2019;6(1):50-5.</a><br />
[12] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">Flynn MM, Schiff AR. Economical healthy diets (2012): including lean animal protein costs more than using extra virgin olive oil. J Hunger Environ Nutr. 2015;10(4):467-82.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Jan 2024 13:55:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2055</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów Przewiduje się, że zapadalność na nowotwory będzie mieć tendencję wzrostową [1]. Dobra wiadomość jest taka, że spośród najpowszechniejszych rodzajów nowotworów 30-50%...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</h3>
<p>Przewiduje się, że zapadalność na nowotwory będzie mieć tendencję wzrostową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że spośród najpowszechniejszych rodzajów nowotworów 30-50% to choroby, którym zapobiec mogą zmiany w zakresie diety i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Weźmy na przykład raka piersi. Wśród kobiet w USA jest to najczęściej diagnozowany rodzaj nowotworu i druga z głównych przyczyn zgonów nowotworowych, zaraz po raku płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak „coraz więcej dowodów wskazuje na to, że zapadalność na raka piersi ograniczyć można przy pomocy zdrowego stylu życia, na który składać powinna się, między innymi, wysokiej jakości dieta, złożona z owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych i warzyw strączkowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, czyli fasoli, grochu, ciecierzycy, czy soczewicy.</p>
<p>Stosowanie się do zasad diety w stylu śródziemnomorskim powiązano z niższą śmiertelnością w wyniku nowotworów, w tym raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954418/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o poszczególne elementy diety śródziemnomorskiej, przeprowadzona analiza wykazała, że najsilniejsze działanie ochronne wykazują owoce, warzywa i zboża pełnoziarniste <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954418/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> ‒ kolejny dowód na to, że dla kobiet, u których zdiagnozowano raka piersi, jako model żywieniowy dieta roślinna zdecydowanie nie ma sobie równych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ale chwila, czy to oznacza, że ta sama dieta, która pomaga nowotworom zapobiegać, może też zwiększać szanse na to, że w razie zachorowania, raka uda się pokonać? Dokładnie tak; przecież nie bez powodu zalecenia Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem (<em>American Institute for Cancer Research</em>) w zakresie profilaktyki nowotworów mają zastosowanie również w przypadku osób, u których chorobę już zdiagnozowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W obu przypadkach wytyczne obejmują utrzymanie zdrowej masy ciała, dbanie o aktywność fizyczną oraz wysokie spożycie produktów roślinnych z następujących czterech grup: zboża pełnoziarniste, warzywa, owoce i fasola <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ograniczyć natomiast należy spożycie żywności typu fast food i przetworzonej oraz mięsa, napojów gazowanych i alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>No dobrze, tylko czy stosowanie się do tych zaleceń rzeczywiście przekłada się na zmniejszenie ryzyka rozwoju raka? Tak, w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że przestrzeganie wytycznych znacząco obniża prawdopodobieństwo zachorowania na którykolwiek z rodzajów nowotworów. Wyniki te dowodzą, że zalecenia w zakresie profilaktyki raka powinny być szeroko rozpowszechniane w społeczeństwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W kwestii zdrowej masy ciała i aktywności fizycznej do wytycznych nie stosowała się mniej więcej połowa badanych, a jeśli chodzi o spożycie wystarczających ilości produktów roślinnych oraz ograniczenie spożycia mięsa i żywności przetworzonej egzaminu nie zdało aż 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wyniki te interpretować można przecież jako przysłowiową szklankę w 10% pełną: skoro tak dużo ludzi tych zaleceń obecnie nie przestrzega, największe sukcesy w zakresie profilaktyki raka muszą być jeszcze przed nami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi konkretnie o raka piersi, kobiety, które stosowały się do większości tych zaleceń, ryzyko zachorowania miały o połowę mniejsze niż te, które wdrożyły tylko kilka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804371/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A jeśli już wybierać, spośród wszystkich wytycznych najskuteczniejszą ochronę wydaje się zapewniać ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804371/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Przestrzeganie tych zaleceń powiązano również ze zwiększeniem szans na przeżycie wśród pacjentów, którzy na raka już chorują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dotyczy to również kobiet w podeszłym wieku, z których większość cierpiała na raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23462914/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Dobrym wskaźnikiem zastępczym korzyści wynikających ze spożycia nieprzetworzonych produktów roślinnych jest spożycie błonnika. Nie występuje on bowiem w produktach odzwierzęcych, a żywność przetworzona albo również nie zawiera go wcale, albo, jeśli już, to w bardzo ograniczonej ilości. Jak się okazuje, zwiększenie spożycia błonnika wiąże się z 37% niższym ryzykiem śmierci z jakiejkolwiek przyczyny i 28% niższym ryzykiem śmierci w wyniku konkretnie raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32795218/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I nie chodzi tu wcale o jakieś drastyczne zmiany żywieniowe. Ryzyko śmierci spada o 10% z każdą dodatkową dzienną dawką błonnika w wysokości 5 gramów, co odpowiadałoby jakiejś szklance płatków owsianych, czy brokułów albo ⅓ szklanki fasoli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32795218/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Diagnoza raka może być dla pacjentów dobrym „momentem na refleksję” i okazją do poprawy swoich nawyków zdrowotnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23462914/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Co jeszcze bardziej istotne, wyższe spożycie błonnika zwiększa szanse, że do rozwoju raka piersi w ogóle nie dojdzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249416/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Możliwe, że błonnik działa tutaj w sposób bezpośredni, jako pożywienie dla dobrych bakterii jelitowych, które wytwarzają z niego związki przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niewykluczone również, że działanie profilaktyczne jest tutaj zasługą nieprzetworzonych produktów roślinnych ogółem, z którym siłą rzeczy wiąże się też zwiększona podaż błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Stosowanie się do zaleceń w zakresie profilaktyki raka związane jest nie tylko ze zwiększeniem szans na przeżycie wśród pacjentów, którzy na raka już chorują i obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku nowotworu, ale i obniżeniem ryzyka śmierci w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na tym właśnie polega piękno diety roślinnej. Jednym sposobem odżywiania zapewniamy sobie ochronę nie tylko przed rakiem, ale i chorobami serca, a nawet, jak się okazuje, również i chorobami płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wnioski: wyniki tego badania sugerują, że przestrzeganie zaleceń w zakresie diety i stylu życia w profilaktyce nowotworów może w znaczącym stopniu zwiększać szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">Solans M, Chan DSM, Mitrou P, Norat T, Romaguera D. A systematic review and meta-analysis of the 2007 WCRF/AICR score in relation to cancer-related health outcomes. Ann Oncol. 2020;31(3):352-368.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">Orman A, Johnson DL, Comander A, Brockton N. Breast cancer: a lifestyle medicine approach. Am J Lifestyle Med. 2020;14(5):483-494.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954418/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Schwedhelm C, Galbete C, Hoffmann G. Adherence to mediterranean diet and risk of cancer: an updated systematic review and meta-analysis. Nutrients. 2017;9(10):1063.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">Kaluza J, Harris HR, Håkansson N, Wolk A. Adherence to the WCRF/AICR 2018 recommendations for cancer prevention and risk of cancer: prospective cohort studies of men and women. Br J Cancer. 2020;122(10):1562-1570.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804371/" target="_blank" rel="noopener">Harris HR, Bergkvist L, Wolk A. Adherence to the world cancer research fund/american institute for cancer research recommendations and breast cancer risk. Int J Cancer. 2016;138(11):2657-2664.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23462914/" target="_blank" rel="noopener">Inoue-Choi M, Robien K, Lazovich D. Adherence to the WCRF/AICR guidelines for cancer prevention is associated with lower mortality among older female cancer survivors. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2013;22(5):792-802.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32795218/" target="_blank" rel="noopener">Jayedi A, Emadi A, Khan TA, Abdolshahi A, Shab-Bidar S. Dietary fiber and survival in women with breast cancer: a dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Nutr Cancer. 2021;73(9):1570-1580.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249416/" target="_blank" rel="noopener">Farvid MS, Spence ND, Holmes MD, Barnett JB. Fiber consumption and breast cancer incidence: A systematic review and meta-analysis of prospective studies. Cancer. 2020;126(13):3061-3075.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">Vergnaud AC, Romaguera D, Peeters PH, et al. Adherence to the world cancer research fund/american institute for cancer research guidelines and risk of death in europe: results from the european prospective investigation into nutrition and cancer cohort study1,4. Am J Clin Nutr. 2013;97(5):1107-1120.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 Dec 2023 11:41:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2022</guid>

					<description><![CDATA[<p>Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych O tym, że produkty roślinne są istotne dla zdrowia, wie chyba każdy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z ich korzystnego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</h3>
<p>O tym, że produkty roślinne są istotne dla zdrowia, wie chyba każdy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z ich korzystnego wpływu na zdrowie poznawcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o profilaktykę choroby Alzheimera i innych postaci demencji, według niektórych danych osoby spożywające mięso, w tym drób i ryby, mają 2-3 razy wyższe ryzyko rozwoju tych schorzeń niż wegetarianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A co ze zwykłym funkcjonowaniem na co dzień? W badaniu z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> zwiększenie proporcji produktów roślinnych w diecie powiązano z lepszymi wynikami we wszystkich przetestowanych zadaniach poznawczych.</p>
<p>Z początku przypuszczano, że jeden z mechanizmów leżących u podłoża tych wyników mógł mieć związek z masą ciała. Dieta roślinna obniża BMI, a niższe BMI wiąże z poprawą funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nawet po uwzględnieniu czynnika masy ciała naukowcy i tak wykazali, że większe spożycie produktów roślinnych przekłada się na poprawę czynności mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Innym mechanizmem łączącym dietę ze zdolnościami poznawczymi jest stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W końcu to właśnie poprzez stan zapalny mózgu tłuszcze nasycone osłabiają pamięć szczurów laboratoryjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak wiadomo, przeciwzapalnie może działać błonnik, prozapalnie ‒ mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone zatem, że między innymi dlatego na zdrowie mózgu i funkcje poznawcze korzystnie wpływa dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zależność między spożyciem tłuszczów nasyconych i pogorszeniem pamięci nie dotyczy tylko szczurów. Potwierdzono ją również w badaniach z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2019 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę dziewięciu badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano tutaj, że w wyniku wysokiego spożycia tłuszczów nasyconych (obecnych przede wszystkim w mięsie, nabiale i jedzeniu śmieciowym) ryzyko wystąpienia zaburzeń funkcji poznawczych wzrasta o 40%, a ryzyko rozwoju choroby Alzheimera ‒ aż o 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy to oznacza, że dieta niskowęglowodanowa powoduje pogorszenie czynności mózgu? Jak najbardziej, dieta wysokotłuszczowa wpływa szkodliwie na czynność nie tylko serca, ale i mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W 2011 r. przeprowadzono 5-dniowe badanie z udziałem mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup. Pierwsza grupa przeszła na dietę wysokotłuszczową i niskowęglowodanową, a druga ‒ na dietę o obniżonej podaży tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Badanym przeprowadzono testy kognitywne i w grupie na diecie niskowęglowodanowej odnotowano zaburzenia koncentracji uwagi i szybkości przetwarzania informacji oraz pogorszenie nastroju. A to wszystko w ciągu zaledwie pięciu dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wnioski: podwyższone stężenie lipidów we krwi nie dość, że skutkuje osłabieniem produkcji energii w sercu, to jeszcze wywołuje zaburzenia funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że tłuszcze nasycone wpływają szkodliwie zarówno na serce, jak i na mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z początku uważano, że osłabiona produkcja energii w sercu odpowiada również za pogorszenie czynności mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, ale innym czynnikiem łączącym dietę wysokotłuszczową z obniżeniem sprawności poznawczej może być ekspozycja na glikotoksyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Glikotoksyny, znane również jako końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs), to klasa oksydantów, związków nasilających stres oksydacyjny, zwiększających produkcję wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. AGEs przyczyniają się do rozwoju cukrzycy i przyspieszają starzenie się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zwiększają ponadto ryzyko udaru mózgu i wystąpienia uszkodzeń mózgu w wyniku choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Uważa się nawet, że w przypadku Alzheimera to właśnie AGEs stanowią pierwotną przyczynę rozwoju choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Związki te odkładają się w mózgu, co prowadzi do tworzenia się splotów neurofibrylarnych i blaszek amyloidowych – dwóch nieodłącznych elementów choroby Alzheimera, odkrytych w badaniach autopsyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak szkodliwe skutki ekspozycji na AGEs to nie tylko pełnoobjawowa demencja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak pokazują badania, związki te przyczyniają się do rozwoju zaburzeń funkcji poznawczych ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> żywieniową ekspozycję na końcowe produkty zaawansowanej glikacji powiązano z osłabieniem pamięci. „Jako że spożycie AGEs jest stosunkowo łatwo ograniczyć, wyniki te podsuwają nam prosty sposób na zminimalizowanie ryzyka pogorszenia funkcji poznawczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jakich produktów należy unikać? Mięsa poddanego obróbce cieplnej w wysokich temperaturach, a więc pieczonego, grillowanego i smażonego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Po więcej informacji na temat zawartości AGEs w poszczególnych produktach spożywczych odsyłamy do naszego artykułu pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/" target="_blank" rel="noopener">„Najlepsza dieta na zdrowe starzenie”</a>.</p>
<p>AGEs związane są nie tylko z samym rozwojem Alzheimera, ale i progresją choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31561370/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, jak również ogólnym pogorszeniem sprawności poznawczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32083579/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ciekawe do pomiaru stężenia AGEs wykorzystuje się autofluorescencję skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32083579/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Związki te są z natury fluorescencyjne, dzięki czemu, przy zastosowaniu specjalnego detektora <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, można w prosty, nieinwazyjny sposób ocenić stopień ich akumulacji w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243705/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Im więcej mięsa w diecie, tym wyższa autofluorescencja skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28656390/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, co z kolei koreluje z zaburzeniami zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak na marginesie: badanie takim wykrywaczem fluorescencji w przyszłości może wejść w zakres rutynowych wizyt lekarskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak już ustaliliśmy, mięso jest jednym z produktów o najwyższej zawartości AGEs <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nic więc dziwnego, że w pomiarach autofluorescencji skóry lepsze wyniki uzyskują osoby, których dieta w większym stopniu oparta jest na produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25761438/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Podsumowując, zgodnie z wynikami badań ograniczenie żywieniowej ekspozycji na AGEs jest wykonalne i może stanowić skuteczną strategię walki ze współczesną epidemią choroby Alzheimera i zespołu metabolicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32297555/" target="_blank" rel="noopener">Ramey MM, Shields GS, Yonelinas AP. Markers of a plant-based diet relate to memory and executive function in older adults. Nutr Neurosci. 2022;25(2):276-285.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">Sherzai D, Sherzai A. Preventing alzheimer’s: our most urgent health care priority. Am J Lifestyle Med. 2019;13(5):451-461.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31062836/" target="_blank" rel="noopener">Cao GY, Li M, Han L, et al. Dietary fat intake and cognitive function among older populations: a systematic review and meta-analysis. J Prev Alzheimers Dis. 2019;6(3):204-211.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21270386/" target="_blank" rel="noopener">Holloway CJ, Cochlin LE, Emmanuel Y, et al. A high-fat diet impairs cardiac high-energy phosphae metabolism and cognitive function in healthy human subjects. Am J Clin Nutr. 2011;93(4):748-755.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567379/" target="_blank" rel="noopener">Cai W, Uribarri J, Zhu L, et al. Oral glycotoxins are a modifiable cause of dementia and the metabolic syndrome in mice and humans. Proc Natl Acad Sci U S A. 2014;111(13):4940-4945.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27858716/" target="_blank" rel="noopener">Igase M, Ohara M, Igase K, et al. Skin autofluorescence examination as a diagnostic tool for mild cognitive impairment in healthy people. J Alzheimers Dis. 2017;55(4):1481-1487.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25037023/" target="_blank" rel="noopener">West RK, Moshier E, Lubitz I, et al. Dietary advanced glycation end products are associated with decline in memory in young elderly. Mech Ageing Dev. 2014;140:10-12.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">Abate G, Marziano M, Rungratanawanich W, Memo M, Uberti D. Nutrition and age-ing: focusing on alzheimer’s disease. Oxid Med Cell Longev. 2017;2017:7039816.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31561370/" target="_blank" rel="noopener">Chou PS, Wu MN, Yang CC, Shen CT, Yang YH. Effect of advanced glycation end products on the progression of alzheimer’s disease. J Alzheimers Dis. 2019;72(1):191-197.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32083579/" target="_blank" rel="noopener">Tabara Y, Yamanaka M, Setoh K, et al. Advanced glycation end product accumulation is associated with lower cognitive performance in an older general population: the nagahama study. J Alzheimers Dis. 2020;74(3):741-746.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243705/" target="_blank" rel="noopener">Meerwaldt R, Graaff R, Oomen PHN, et al. Simple non-invasive assessment of advanced glycation endproduct accumulation. Diabetologia. 2004;47(7):1324-1330.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28656390/" target="_blank" rel="noopener">Kellow NJ, Coughlan MT, Reid CM. Association between habitual dietary and lifestyle behaviours and skin autofluorescence (Saf), a marker of tissue accumulation of advanced glycation endproducts (Ages), in healthy adults. Eur J Nutr. 2018;57(6):2209-2216.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25761438/" target="_blank" rel="noopener">Nongnuch A, Davenport A. The effect of vegetarian diet on skin autofluorescence measurements in haemodialysis patients. Br J Nutr. 2015;113(7):1040-1043.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/koncowe-produkty-zaawansowanej-glikacji-ages-a-zaburzenia-funkcji-poznawczych/">Końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) a zaburzenia funkcji poznawczych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Dec 2023 16:34:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2003</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu? Wprowadzone w Danii podatki od tłuszczów nasyconych (mięso, nabiał) i cukru zostały ostatecznie zniesione [1]. Sektor spożywczo-rolny utrzymywał bowiem, że konsekwencją...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</h3>
<p>Wprowadzone w Danii podatki od tłuszczów nasyconych (mięso, nabiał) i cukru zostały ostatecznie zniesione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Sektor spożywczo-rolny utrzymywał bowiem, że konsekwencją zdrowszego odżywiania społeczeństwa będzie utrata zbyt dużej liczby miejsc pracy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Zdrowie” gospodarki uznano najwyraźniej za ważniejsze niż zdrowie obywateli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak na ironię, zniesienie podatku od tłuszczów nasyconych nastąpiło akurat wtedy, gdy zaczęły pojawiać się badania nad jego wpływem na zdrowie ludzi. Spożycie mięsa i nabiału było wśród Duńczyków coraz niższe. Jedyny wyjątek stanowiła tutaj śmietana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ograniczyli co prawda spożycie śmietany wysokotłuszczowej, ale tej niskotłuszczowej jedli na tyle dużo, że różnicę w podaży tłuszczów nasyconych udało im się nadrobić, i to z nawiązką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na tym przykładzie widzimy, że zawsze trzeba mieć na względzie możliwość wystąpienia konsekwencji niezamierzonych.</p>
<p>Co z tego, że pod wpływem zachęty finansowej ludzie ograniczą spożycie, na przykład, pełnych cukru ciastek, jeśli w zamian objadać się będą pełnymi soli chipsami? Zdrowie publiczne na takiej zmianie specjalnie by raczej nie skorzystało. Jak pokazało badanie terenowe z 2014 r. <a href="https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2473623" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, zmniejszenie sprzedaży słodzonych napojów gazowanych nie musi wcale oznaczać zmiany na lepsze. Co ciekawe ich miejsce w koszykach konsumentów zająć może bowiem piwo. W badaniu z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23073558/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazano natomiast, że oznaczanie wartości energetycznej słodzonych napojów na opakowaniach paradoksalnie może zwiększać sprzedaż takich produktów ‒ przypuszczalnie dlatego, że wcześniej, bez odpowiedniej informacji na etykiecie, konsumenci przeszacowywali kaloryczność produktu.</p>
<p>Przed polityką zdrowotną ukierunkowaną na walkę z otyłością surowo przestrzegają ci, którym zmiany w tym zakresie są najbardziej nie na rękę: Coca-Cola, Kraft, PepsiCo, Wrigley, Red Bull, Światowa Organizacja Badań nad Cukrem, National Cattlemen’s Association (amerykańskie stowarzyszenie producentów wołowiny), Mars, czy Archer Daniels Midland <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23566784/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie można jednak pozwolić, by obawa przed niezamierzonymi konsekwencjami była czynnikiem utrudniającym wdrażanie stosownych działań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ważne jedynie, by do zmian politycznych w tym zakresie podchodzić ze zdrową dawką pokory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A może by tak stworzyć grę dla dzieci, w której promowane będzie spożycie owoców? Brzmi dobrze, prawda? W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> dzieci posadzone zostały przed miskami pełnymi owoców i słodyczy oraz losowo podzielone na trzy grupy. Każda z grup grała w inną „reklamogrę”, promującą albo słodycze, albo owoce, albo zabawki (grupa kontrolna). Jakie były wyniki eksperymentu? Grupa zachęcana do spożycia słodyczy zjadła więcej słodyczy niż grupa kontrolna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niestety analogicznych efektów nie zaobserwowano w grupie, która grała w grę pro-owocową ‒ ilość zjedzonych owoców wcale nie była większa niż w grupie kontrolnej, większa była za to, ponownie, ilość zjedzonych słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I to właśnie jest najciekawsze: grając w grę promującą spożycie owoców, dzieci zjadły więcej słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypuszczalnie dlatego, że zarówno pod wpływem pierwszej, jak i drugiej gry zaczęły myśleć o jedzeniu i odruchowo sięgnęły po przekąskę, która im po prostu bardziej odpowiadała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Niezwykle fascynującym zjawiskiem jest efekt bumerangu, jakim może skutkować „reklamowanie środków pomocniczych” <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wydawałoby się, że produkty wspomagające rzucenie palenia, typu gumy nikotynowe, powinny rzeczywiście ułatwiać zerwanie z nałogiem <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W końcu większość palaczy chce z papierosami skończyć <a href="https://www.hhs.gov/surgeongeneral/reports-and-publications/tobacco/2020-cessation-sgr-factsheet-key-findings/index.html#:~:text=2020%20Surgeon%20General's%20Report%20Findings,a%20decade%20to%20life%20expectancy." target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wobec tego wszelkie udostępnione im formy pomocy mogą cały proces tylko usprawnić, prawda?</p>
<p>No właśnie najwyraźniej nie. Takie promowanie środków pomocniczych może przynosić efekty odwrotne do zamierzonych i szansy na zaprzestanie zachowań ryzykownych w rzeczywistości wcale nie zmniejszać <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2006 r. <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że ekspozycja na reklamy produktów zastępujących nikotynę może udaremniać zamiary rzucenia palenia. Dotyczy to szczególnie palaczy nałogowych, a więc tych, którzy chęci do rzucenia nałogu potrzebują najbardziej <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Uważa się, że palacze mogą w pewien sposób podświadomie interpretować dostępność takiego środka pomocniczego jako dowód na to, że mają nad swoim nałogiem większą kontrolę <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W związku z tym zakładają, że ryzyko nie jest już tak wysokie, i tym sposobem, w ich przekonaniu, dalsze palenie papierosów staje się usprawiedliwione <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W taki sam sposób rozumować mogą osoby, których celem jest utrata wagi. W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/" target="_blank" rel="noopener">„Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?”</a> mówiliśmy o tzw. efekcie self-licensing. Ustaliliśmy tutaj, że osoby, które przyjmują suplementy na odchudzanie, podświadomie mogą spożywać więcej kalorii. Ale to nie wszystko. Jak się okazuje, w podobny sposób już same reklamy preparatów odchudzających mogą utrudniać utratę wagi <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Możliwe więc, że producenci nieumyślnie działają na szkodę konsumentów, nawet jeśli sprzedają wyroby, które z pozoru mają wpływać korzystnie na stan zdrowia <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zamiast środków pomocniczych wypadałoby promować unikanie ryzyka <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niestety samo zwiększanie świadomości opinii publicznej to strategia mało opłacalna <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Aby dane rozwiązanie mogło generować zyski, musi być w jakiś sposób powiązane ze sprzedażą produktów i usług <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ciekawym, z życia wziętym przykładem tego kontrintuicyjnego efektu promowania środków pomocniczych jest sytuacja we Francji, gdzie burgery sprzedają się obecnie lepiej niż bagietki <a href="https://www.thelocal.fr/20180320/burgers-triumph-against-baguettes-in-french-fast-food-wars/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Lobbyści przemysłowi zmienili tam zakaz reklamowania jedzenia śmieciowego w obowiązek umieszczania na takich reklamach wskazówek nawiązujących do profilaktyki zdrowotnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17901436/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W praktyce oznacza to, że na opakowaniach produktów typu <em>Lay’s Chips Saveur Poulet Rôti</em> (chipsy o smaku kurczaka) znajdziemy informacje w stylu <em>Pour votre santé, pratiquez une activité physique régulière</em> („W trosce o zdrowie zadbaj o regularną aktywność fizyczną”). Brzmi dobrze, prawda? Jednak zawsze, gdy jakiś przepis spotyka się z aprobatą przemysłu, do kwestii jego skuteczności należy podchodzić z dużą dozą sceptycyzmu.</p>
<p>Aby sprawdzić, czy taka strategia może wywołać efekt bumerangu, w 2012 r. przeprowadzono badanie <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, w którym uczestników przydzielono losowo do jednej z dwóch grup. Obie grupy obejrzały reklamę Big Maca, z tą różnicą, że jedynie pierwszej przedstawiono wersję zawierającą przekaz w zakresie profilaktyki zdrowotnej: „Jedz pięć porcji owoców i warzyw dziennie”. McDonald zmuszony do promowania zdrowego odżywiania? Całkiem przyjemna wizja. Uczestnicy wypełnili następnie odpowiedni kwestionariusz, a na pożegnanie, w nagrodę za udział w badaniu, mogli sobie wybrać jeden z dwóch kuponów McDonalda: na darmowy deser lodowy albo na darmowy worek owoców <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Która grupa była bardziej skłonna do wyboru owoców?</p>
<p>Spośród badanych, którzy obejrzeli zwykłą reklamę Big Maca, zaledwie jedna trzecia wybrała owoce zamiast deseru lodowego <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Najciekawsze jest jednak to, że jeszcze gorzej wypadli uczestnicy zachęcani przed chwilą do zdrowego odżywiania ‒ na owoce zdecydowała się raptem jedna szósta grupy <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dosyć to zaskakujące. Brak prozdrowotnego przekazu dwukrotnie zwiększył prawdopodobieństwo wyboru zdrowej przekąski <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wskazówka nawiązująca do zdrowszych wyborów żywieniowych przyniosła efekty odwrotne do zamierzonych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No i wygląda na to, że mamy przykład efektu bumerangu w akcji. Uczestników wystawiono na widok kuszącego posiłku, jednocześnie zapewniając im sposób na późniejsze „odpokutowanie” ewentualnego dietetycznego odstępstwa <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Mieli zatem wymówkę, by sobie pofolgować <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Niewykluczone, że tego typu przekazy stanowią swego rodzaju usprawiedliwienie dla niezdrowych wyborów żywieniowych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Taki konsument tłumaczy sobie, że przecież „następnego dnia spali to wszystko podczas treningu”, nawet jeśli sam nie wierzy, by ten „następny dzień” na siłowni miał się kiedykolwiek wydarzyć <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Zalecanym antidotum na skutki takiego samousprawiedliwienia jest zamiana przekazów zachęcających na odradzające <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zamiast wskazówek prozdrowotnych, w których konsumenci znajdują jedynie pretekst, by „ten jeden jedyny raz” sobie pofolgować, skuteczniejsze mogą okazać się informacje ku przestrodze <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: opakowanie kanapki z serem i szynką, czy czekoladowego croissanta z napisem w stylu: „W trosce o swoje zdrowie unikaj produktów o zbyt wysokiej zawartości tłuszczu, cukru albo soli” <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Na taką inicjatywę McDonald by już raczej entuzjastycznie nie zareagował.</p>
<p>Dane dotyczące tego efektu bumerangu skłoniły do refleksji dr. Michaela Gregera. W końcu trudno chyba o większy zbiór prozdrowotnych wskazówek niż jego strona NutritionFacts.org, czy książka pt. „Jak nie umrzeć przedwcześnie”. Dowiadujemy się z nich przecież, że zmiany w zakresie diety i stylu życia mogą przynieść spektakularne efekty nawet na późniejszych etapach życia, i to jeszcze w bardzo krótkim czasie. Nie można wykluczyć, że niektórzy mogą tę wiedzę wykorzystać trochę „na opak”. Teoretycznie nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by przez pierwsze kilkadziesiąt lat życia rozkoszować się obżarstwem i lenistwem, a wszystkie wyrządzone w międzyczasie szkody naprawić po pięćdziesiątce, kiedy to uznamy, że może czas już o siebie zadbać. Problem polega na tym, że w pewnym momencie na taką zmianę może być już za późno. Pierwszy objaw chorobowy może być jednocześnie tym ostatnim.</p>
<p>Większość ludzi wie, że w USA główną przyczyną śmierci, zarówno mężczyzn, jak i kobiet są choroby serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31992061/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że, jak wynika z danych Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, u większości osób, które umierają w wyniku choroby niedokrwiennej serca, między pierwszym objawem i zgonem nie mija wiele lat, tylko dosłownie kilka minut <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W większości przypadków, szczególnie wśród kobiet, pierwszą oznaką tej choroby jest nagła śmierć sercowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. O tym, że coś im dolega, chorzy dowiadują się dopiero w momencie, gdy schorzenie ich dosłownie zabija. Odwracanie rozwoju choroby niedokrwiennej serca to jedno, ale powyższe dane pokazują wyraźnie, że kluczowe znaczenie ma przede wszystkim profilaktyka. Jeśli chodzi o nagłą śmierć sercową, gram profilaktyki naprawdę wart jest więcej niż kilogram leczenia. Leczyć można bowiem tylko osoby żywe.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">Stafford N. Denmark cancels “fat tax” and shelves “sugar tax” because of threat of job losses. BMJ. 2012;345:e7889.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">Bødker M, Pisinger C, Toft U, Jørgensen T. The rise and fall of the world’s first fat tax. Health Policy. 2015;119(6):737-42.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">Jensen JD, Smed S, Aarup L, Nielsen E. Effects of the Danish saturated fat tax on the demand for meat and dairy products. Public Health Nutr. 2016;19(17):3085-94.</a><br />
[4] <a href="https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2473623" target="_blank" rel="noopener">Wansink B, Hanks A, Cawley J, Just DR. From Coke to Coors: A Field Study of a Fat Tax and Its Unintended Consequences. Social Science Research Network. July 30, 2014.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23073558/" target="_blank" rel="noopener">Jue JJS, Press MJ, McDonald D, et al. The impact of price discounts and calorie messaging on beverage consumption: a multi-site field study. Prev Med. 2012;55(6):629-33.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23566784/" target="_blank" rel="noopener">Brown AW, Allison DB. Unintended consequences of obesity-targeted health policy. Virtual Mentor. 2013;15(4):339-46.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">Richardson MB, Williams MS, Fontaine KR, Allison DB. The development of scientific evidence for health policies for obesity: why and how? Int J Obes (Lond). 2017;41(6):840-8.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">Folkvord F, Anschütz DJ, Buijzen M, Valkenburg PM. The effect of playing advergames that promote energy-dense snacks or fruit on actual food intake among children. Am J Clin Nutr. 2013;97(2):239-45.</a><br />
[9] <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">Bolton LE, Cohen JB, Bloom PN. Does marketing products as remedies create “get out of jail free cards”? J Consum Res. 2006;33(1):71-81.</a><br />
[10] <a href="https://www.hhs.gov/surgeongeneral/reports-and-publications/tobacco/2020-cessation-sgr-factsheet-key-findings/index.html#:~:text=2020%20Surgeon%20General's%20Report%20Findings,a%20decade%20to%20life%20expectancy." target="_blank" rel="noopener">Smoking Cessation: A Report of the Surgeon General – Key Findings. HHS.gov. January 23, 2020.</a><br />
[11] <a href="https://www.thelocal.fr/20180320/burgers-triumph-against-baguettes-in-french-fast-food-wars/" target="_blank" rel="noopener">Burgers triumph over baguettes in French fast food wars. The Local France. March 20, 2018.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17901436/" target="_blank" rel="noopener">Hawkes C. Regulating and litigating in the public interest: regulating food marketing to young people worldwide: trends and policy drivers. Am J Public Health. 2007;97(11):1962-73.</a><br />
[13] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">Werle COC, Cuny C. The boomerang effect of mandatory sanitary messages to prevent obesity. Mark Lett. 2012;23(3):883-91.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31992061/" target="_blank" rel="noopener">Virani SS, Alonso A, Benjamin EJ, et al. Heart disease and stroke statistics—2020 update: a report from the American Heart Association. Circulation. 2020;141(9):e139-596.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">Chiuve SE, Fung TT, Rexrode KM, et al. Adherence to a low-risk, healthy lifestyle and risk of sudden cardiac death among women. JAMA. 2011;306(1):62-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%e2%80%92-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%25e2%2580%2592-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Dec 2023 10:06:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[ołów]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1999</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu Cytując dwóch wybitnych specjalistów w dziedzinie zdrowia publicznego, „doświadczenia z przemysłem tytoniowym pokazały nam, jak silnym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%e2%80%92-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu/">Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%e2%80%92-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu/">Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</h3>
<p>Cytując dwóch wybitnych specjalistów w dziedzinie zdrowia publicznego, „doświadczenia z przemysłem tytoniowym pokazały nam, jak silnym motywatorem potrafi być żądza zysku, nawet jeśli ceną są miliony ludzkich istnień i niewyobrażalne cierpienie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez nieczyste zagrywki przemysłu tytoniowego życie straciły miliony ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy przemysł spożywczy działa zatem podobnie? Wiemy na pewno, że wykorzystuje taktyki rodem z repertuaru przemysłu tytoniowego. Może wobec tego sprawdzone już strategie walki z tytoniem okażą się pomocne w przeciwdziałaniu obecnej epidemii otyłości?</p>
<p>W USA zwycięstwo nad tytoniem jest jednym z największych sukcesów w dziedzinie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21597455/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W latach 1965-2016 odsetek dorosłych palących udało się obniżyć z 42% do 15% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29346338/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że na każde dwanaście osób w 1965 r. paliło pięć, a w 2016 r. paliły już tylko dwie. Dzięki temu obecnie papierosy zabijają w tym kraju tylko ok. pół miliona ludzi rocznie. Niestety ofiar obecnego sposobu odżywiania jest natomiast dziesiątki tysięcy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Główną przyczyną śmierci Amerykanów jest właśnie amerykańska dieta.</p>
<p>A może te same strategie, które okazały się takie skuteczne w przypadku przemysłu tytoniowego, Amerykanie powinni wykorzystać również przeciwko przemysłowi spożywczemu? Nie jest chyba przypadkiem, że trzy najbardziej opłacalne taktyki przeciwdziałania otyłości do złudzenia przypominają metody zastosowane w walce z tytoniem: opodatkowanie produktów niezdrowych, etykiety na przodzie opakowań oraz ograniczenia w zakresie reklam skierowanych do dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23320052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Akcyza na papierosy uważana jest za czynnik, który do zmniejszenia wskaźników palenia przysłużył się najbardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dochody z podatku w wysokości 25 centów na paczkę przeznaczono na przeciwdziałanie społecznym skutkom palenia tytoniu, a wprowadzenie akcyzy powiązano z obniżeniem liczby osób palących aż o 9% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9736885/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia globalny wzrost ceny papierosów o 70% mógłby zapobiec nawet jednej czwartej zgonów związanych ze stosowaniem tytoniu <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/43818" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Pomysł, by podatkiem na alkohol i tytoń objąć również produkty spożywcze został po raz pierwszy przedstawiony przez Adama Smitha w jego książce pt. „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów”: „Cukier, rum i tytoń to towary, których nie można określić mianem niezbędnych do życia. Stały się one obecnie przedmiotem niemal powszechnej konsumpcji. Nie ulega więc wątpliwości, że są to dobra, które powinny podlegać odpowiedniemu opodatkowaniu” <a href="https://www.worldcat.org/title/inquiry-into-the-nature-and-causes-of-the-wealth-of-nations/oclc/762139&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Założenie jest takie, że jeśli ludzie chcą palić, pić i żywić się tuczącym jedzeniem, to mają do tego pełne prawo, jednak wynikające z takich wyborów dodatkowe wydatki na opiekę zdrowotną nie powinny być w całości pokrywane z pieniędzy publicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dzięki opodatkowaniu częścią kosztów obciąża się samych nabywających szkodliwe produkty konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Skoro tak, to dlaczego nie nałożyć po prostu na osoby otyłe podatku bezpośredniego?</p>
<p>Początki pomysłu opodatkowania ze względu na masę ciała sięgają przynajmniej roku 1904 <a href="https://www.jstor.org/stable/20280628?refreqid=excelsior%3A1df121a767d2e889ad202669d34daba8" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wtedy to w <em>British Medical Journal</em> przedstawiona została strategia, zgodnie z którą za każdy kilogram masy ciała ludzie mieli płacić jakieś 7 szylingów podatku <a href="https://www.jstor.org/stable/20280628?refreqid=excelsior%3A1df121a767d2e889ad202669d34daba8" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Poza rekompensatą wydatków publicznych celem było również skłonienie społeczeństwa do poprawy codziennych wyborów żywieniowych <a href="https://www.jstor.org/stable/20280628?refreqid=excelsior%3A1df121a767d2e889ad202669d34daba8" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak twierdzili sami autorzy pomysłu, „podatek od masy ciała wpłynąłby korzystnie również na zdrowie narodu. Stanowiłby bowiem bodziec do zmiany niezdrowych nawyków w zakresie jedzenia i picia” <a href="https://www.jstor.org/stable/20280628?refreqid=excelsior%3A1df121a767d2e889ad202669d34daba8" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jeśli na słodzone napoje gazowane nałożono by podatek w wysokości raptem jakiś 30 centów za litr, w stanach takich jak Teksas czy Kalifornia w skali roku dochody publiczne mogłyby wzrosnąć o mniej więcej miliard dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224883/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na poziomie całego kraju opodatkowanie tuczącego jedzenia stawką 10% w ciągu 10 lat mogłoby przynieść zyski rzędu pół biliona dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nawet jeśli w obliczeniach uwzględnić subwencję, która obniżyłaby ceny owoców i warzyw o 10%, wpływy netto i tak wyniosłyby miliardy dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pytanie tylko, czy taki podatek skłoniłby społeczeństwo do zmiany nawyków żywieniowych.</p>
<p>W przypadku branży motoryzacyjnej nawet niewielka różnica w cenie (ok. 10%) między benzyną ołowiową i bezołowiową wystarczyła, by paliwo ołowiowe odeszło w zapomnienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10650031/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Czy istnieje jakaś szansa na analogiczną zmianę w przemyśle spożywczym? Czy kwestie finansowe miałyby szansę skłonić Amerykanów do porzucenia szarlotki na rzecz świeżych jabłek? Przeprowadzony w 2014 r. przegląd systematyczny pokazał, że w obszarze żywienia bodźce i anty-bodźce finansowe rzeczywiście działają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25091552/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Im owoce i warzywa są tańsze, tym większa ich sprzedaż, a im wyżej opodatkowana jest żywność niezdrowa, tym ludzie kupują jej mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25091552/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Na podstawie tej tendencji można przypuszczać, że podatek od tłuszczów nasyconych (czyli tych obecnych przede wszystkim w mięsie, nabiale i jedzeniu śmieciowym) w skali roku mógłby ocalić tysiące ludzkich istnień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10650031/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Tylko czy taki podatek w nieproporcjonalnie wysokim stopniu nie wpłynąłby przypadkiem na osoby ubogie? Owszem, ale tylko w sensie pozytywnym; osoby ubogie najbardziej by na takim podatku skorzystały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10650031/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. To tak samo, jak z akcyzą na papierosy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9035358/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przemysł tytoniowy utrzymywał, że opodatkowanie papierosów jest niesprawiedliwe, regresywne i najmocniej uderza w osoby ubogie, na co sektor zdrowia publicznego odpowiedział: „To rak jest niesprawiedliwy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9035358/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wśród osób ubogich wskaźniki występowania nowotworów są nieproporcjonalnie wysokie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9035358/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wobec tego można oczekiwać, że ze zdrowotnego punktu widzenia, to właśnie osoby w najtrudniejszej sytuacji finansowej powinny skorzystać na opodatkowaniu najbardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9035358/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Z akcyzą na papierosy przemysł tytoniowy walczył na wszelkie możliwe sposoby ‒ od grup frontowych aż po jawne opłacanie polityków <a href="https://tobaccocontrol.bmj.com/content/22/2/e1" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Taka zaciekłość wskazywałaby, że podatki mogą wywierać realny wpływ na wzorce konsumpcji <a href="https://tobaccocontrol.bmj.com/content/22/2/e1" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jednak duża część badań nad zmianami nawyków żywieniowych nie polegała na zbieraniu danych na temat zachowań ludzi w prawdziwym życiu. To prawda, w eksperymentach polegających na wirtualnych zakupach, przy zastosowaniu symulatorów 3D, wykazano, że obniżenie ceny owoców i warzyw o 25% podnosi ich sprzedaż o mniej więcej taki sam odsetek (do 1 kg tygodniowo na konsumenta) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22316357/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Tylko że z warzyw wirtualnych nie będzie raczej żadnego pożytku. Czy takie metody działają na konsumentów również w realnym świecie? Najwyraźniej tak.</p>
<p>Największa firma ubezpieczeniowa w RPA zaczęła nagradzać za kupowanie zdrowej żywności zwrotem do 25% kosztów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266677/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Inicjatywą objęto setki tysięcy gospodarstw domowych. W skali miesiąca każde z nich otrzymywało z powrotem kwotę w wysokości nawet do 799 dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266677/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Skąd taki pomysł? Efekty mówią same za siebie: klienci firmy zwiększyli swoje spożycie owoców, warzyw i produktów pełnoziarnistych, jednocześnie obniżając konsumpcję produktów o wysokiej zawartości cukru, soli i tłuszczu, w tym mięsa przetworzonego i fast-foodów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22943101/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A może by tak, w ramach motywacji do schudnięcia, dawać ludziom pieniądze bezpośrednio <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266677/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>? W przeprowadzonym w 2018 r. przeglądzie systematycznym pozytywne efekty przyniosło 11 z 12 opisanych zachęt finansowych do utraty wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266677/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wyjątkiem okazał się tutaj jedynie bodziec finansowy w wysokości raptem 2,80 dolarów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29795365/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jeśli chodzi o dzieci, wystarczyło już kilka centów, czy nawet naklejka i od razu były skłonne zamienić swoje ciastka jako popołudniową przekąskę na suszone owoce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921381/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie była to jednak zmiana długotrwała – bez atrakcyjnych nagród nastąpił powrót do podwieczorku w wersji wyjściowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921381/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Nawet jeśli takie zachęty finansowe miałyby zostać wprowadzone na stałe, inwestycja i tak praktycznie sama by się zwracała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22365570" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Szacuje się, że w USA każdy dolar wydany na opodatkowanie żywności przetworzonej i mleka może zmniejszać koszty opieki zdrowotnej o 2 dolary netto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22365570" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Każdy dolar wydany na obniżenie ceny warzyw może się przekładać na oszczędności w wysokości 3 dolarów netto, a dla subwencji do produkcji produktów pełnoziarnistych zwrot z inwestycji mógłby wynieść nawet 1000% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22365570" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wystarczy, że średnią cenę wszystkich warzyw i owoców obniżono by raptem o 1%, a w skali roku można by zapobiec aż 10 000 zawałów serca i udarów mózgu <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/16507540500534879?journalCode=sagc20" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Od subwencji na obniżenie cen żywności zdrowej mniejszą popularnością cieszy się strategia opodatkowania jedzenia niezdrowego. W Europie w wielu państwach wprowadzono podatki od produktów o wysokiej zawartości cukru, czy soli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25413832/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Natomiast jeśli chodzi o podatek od tłuszczów nasyconych, pionierem była Dania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25413832/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Niestety w ciągu raptem jakiegoś roku sektor spożywczo-rolny skutecznie stłamsił tę inicjatywę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, co pokazuje, jak bardzo bezradni są specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego w obliczu potęgi korporacyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25998882/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Przyczyny takiego obrotu spraw sprowadzono tutaj do „ogromnego braku równowagi” między wpływami politycznymi sektora zdrowia publicznego i siłą przemysłowego lobbingu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD, Warner KE. The perils of ignoring history: Big Tobacco played dirty and millions died. How similar is Big Food? Milbank Q. 2009;87(1):259-94.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21597455/" target="_blank" rel="noopener">Centers for Disease Control and Prevention (CDC). Ten great public health achievements–United States, 2001-2010. MMWR Morb Mortal Wkly Rep. 2011;60(19):619-23.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">Engelhard CL, Garson A, Dorn S. Reducing obesity: policy strategies from the tobacco wars. Methodist Debakey Cardiovasc J. 2009;5(4):46-50.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29346338/" target="_blank" rel="noopener">Jamal A, Phillips E, Gentzke AS, et al. Current cigarette smoking among adults &#8211; United States, 2016. MMWR Morb Mortal Wkly Rep. 2018;67(2):53-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The state of us health, 1990-2016: burden of diseases, injuries, and risk factors among us states. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23320052/" target="_blank" rel="noopener">Lagerros YT, Rössner S. Obesity management: what brings success? Therap Adv Gastroenterol. 2013;6(1):77-88.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9736885/" target="_blank" rel="noopener">Biener L, Aseltine RH, Cohen B, Anderka M. Reactions of adult and teenaged smokers to the Massachusetts tobacco tax. Am J Public Health. 1998;88(9):1389-91.</a><br />
[8] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/43818" target="_blank" rel="noopener">World Health Organization. WHO report on the global tobacco epidemic, 2008: the MPOWER package. Geneva: World Health Organization; 2008.</a><br />
[9] <a href="https://www.worldcat.org/title/inquiry-into-the-nature-and-causes-of-the-wealth-of-nations/oclc/762139&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Smith A, Strahan W, Cadell T. An Inquiry into the Nature and Causes of the Wealth of Nations. 1776.</a><br />
[10] <a href="https://www.jstor.org/stable/20280628?refreqid=excelsior%3A1df121a767d2e889ad202669d34daba8" target="_blank" rel="noopener">Taxation by weight. Br Med J. 1904;1:1094.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224883/" target="_blank" rel="noopener">Graff SK, Kappagoda M, Wooten HM, McGowan AK, Ashe M. Policies for healthier communities: historical, legal, and practical elements of the obesity prevention movement. Annu Rev Public Health. 2012;33:307-24.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10650031/" target="_blank" rel="noopener">Marshall T. Exploring a fiscal food policy: the case of diet and ischaemic heart disease. BMJ. 2000;320(7230):301-5.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25091552/" target="_blank" rel="noopener">Thow AM, Downs S, Jan S. A systematic review of the effectiveness of food taxes and subsidies to improve diets: understanding the recent evidence. Nutr Rev. 2014;72(9):551-65.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9035358/" target="_blank" rel="noopener">Koh HK. An analysis of the successful 1992 Massachusetts tobacco tax initiative. Tob Control. 1996;5(3):220-5.</a><br />
[15] <a href="https://tobaccocontrol.bmj.com/content/22/2/e1" target="_blank" rel="noopener">Smith KE, Savell E, Gilmore AB. What is known about tobacco industry efforts to influence tobacco tax? A systematic review of empirical studies. Tob Control. 2013;22(2):e1.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22316357/" target="_blank" rel="noopener">Waterlander WE, Steenhuis IHM, de Boer MR, Schuit AJ, Seidell JC. The effects of a 25% discount on fruits and vegetables: results of a randomized trial in a three-dimensional web-based supermarket. Int J Behav Nutr Phys Act. 2012;9:11.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266677/" target="_blank" rel="noopener">Ananthapavan J, Peterson A, Sacks G. Paying people to lose weight: the effectiveness of financial incentives provided by health insurers for the prevention and management of overweight and obesity &#8211; a systematic review. Obes Rev. 2018;19(5):605-13.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22943101/" target="_blank" rel="noopener">An R, Patel D, Segal D, Sturm R. Eating better for less: a national discount program for healthy food purchases in South Africa. Am J Health Behav. 2013;37(1):56-61.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29795365/" target="_blank" rel="noopener">Yancy WS, Shaw PA, Wesby L, et al. Financial incentive strategies for maintenance of weight loss: results from an internet-based randomized controlled trial. Nutr Diabetes. 2018;8(1):33.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921381/" target="_blank" rel="noopener">Cawley J. Does Anything Work to Reduce Obesity? (Yes, Modestly). J Health Polit Policy Law. 2016;41(3):463-72.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22365570" target="_blank" rel="noopener">Rahkovsky I, Gregory CA. Food prices and blood cholesterol. Econ Hum Biol. 2013;11(1):95-107.</a><br />
[22] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/16507540500534879?journalCode=sagc20" target="_blank" rel="noopener">Cash SB, Sunding DL, Zilberman D. Fat taxes and thin subsidies: prices, diet, and health outcomes. Acta Agr Scand Section C. 2005;2(3-4):167-74.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25413832/" target="_blank" rel="noopener">Lloyd-Williams F, Bromley H, Orton L, et al. Smorgasbord or symphony? Assessing public health nutrition policies across 30 European countries using a novel framework. BMC Public Health. 2014;14:1195.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">Bødker M, Pisinger C, Toft U, Jørgensen T. The rise and fall of the world’s first fat tax. Health Policy. 2015;119(6):737-42.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25998882/" target="_blank" rel="noopener">Caraher M, Cowburn G. Guest Commentary: Fat and other taxes, lessons for the implementation of preventive policies. Prev Med. 2015;77:204-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%e2%80%92-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu/">Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%e2%80%92-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu/">Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Dec 2023 10:29:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[gluten]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1993</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem Wygląda na to, że sektor zdrowia publicznego zrezygnował już z działań na rzecz eliminacji otyłości [1]. Światowa Organizacja Zdrowia za jeden z najnowszych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</h3>
<p>Wygląda na to, że sektor zdrowia publicznego zrezygnował już z działań na rzecz eliminacji otyłości <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/312281" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Światowa Organizacja Zdrowia za jeden z najnowszych celów postawiła sobie jedynie nie dopuścić, by do 2025 r. skala rozpowszechnienia schorzenia jeszcze bardziej wzrosła <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/148114" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Brzmi skromnie, ale wszystko wskazuje na to, że nawet tak nisko zawieszona poprzeczka może okazać się nie lada wyzwaniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://www.worldobesity.org/news/world-obesity-day-all-countries-significantly-off-track-to-meet-2025-who-targets-on-obesity#:~:text=Other%20Image%20Banks-,World%20Obesity%20Day%3A%20'All%20countries%20significantly%20off%20track%20to%20meet,2025%20WHO%20targets%20on%20Obesity'&amp;text=Obesity%20increases%20the%20risk%20of,diabetes%2C%20cancer%20and%20heart%20disease." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Odosobnione przykłady na pewne, aczkolwiek niejednolite, postępy nie zmieniają faktu, że żadne państwo do tej pory nie odwróciło pandemii otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wina za taki stan rzeczy leży po stronie grup nacisku przemysłu spożywczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Za główny czynnik napędzający współczesną pandemię otyłości uważa się promowanie spożycia produktów i napojów wysokokalorycznych, ale ubogich w składniki odżywcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Teraz gdy w dużej mierze udało nam się uwolnić od problemów takich jak głód na świecie, czy choroby zakaźne, niektórzy specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego sugerują nawet, że mamy obecnie do czynienia z nowym rodzajem „nosicieli chorób”, w postaci „międzynarodowych koncernów spożywczych, które dostarczają konsumentom soli, tłuszczu, cukru i kalorii w ilościach bezprecedensowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842428/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Branża spożywcza uważana jest za największy przemysł na świecie <a href="https://www.forbes.com/2007/11/11/growth-agriculture-business-forbeslife-food07-cx_sm_1113bigfood.html?sh=424c3a16373e" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Już sama produkcja żywności przetworzonej może przynosić zyski rzędu bilionów dolarów <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/packaged-food-market-is-expected-to-reach-303-trillion-worldwide-by-2020---allied-market-research-518286391.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Cytując słowa Bruce’a Neala, dyrektora George Institute for Global Health w Australii, „ogromny sukces rynkowy przemysłu spożywczego jest obecnie przyczyną zjawiska, które zapowiada się na jedną z największych katastrof w obszarze zdrowia publicznego naszych czasów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842428/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Sam przemysł niczym tu jednak nie zawinił. Korporacje robią po prostu, co do nich należy. Ich celem nie jest utuczenie społeczeństwa, tylko zarabianie pieniędzy <a href="https://www.mercatus.org/publications/regulation/weight-loss-nudges-market-test-or-government-guess" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Manipulując składnikami takimi jak sól, cukier, tłuszcz, kofeina i chemiczne wzmacniacze smaku, przemysł spożywczy nie ma żadnych niecnych intencji – dąży jedynie do maksymalizacji zysków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niestety tak się składa, że skutecznym środkiem do osiągnięcia tego celu jest wykorzystanie naszych ludzkich, biologicznie uwarunkowanych słabości. Przemawianie do słabych stron naszej natury to strategia, do której te firmy są wręcz zachęcane <a href="https://www.mercatus.org/publications/regulation/weight-loss-nudges-market-test-or-government-guess" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dyrektorzy koncernów spożywczych nie przemierzają przecież triumfalnym krokiem korytarzy szpitali dziecięcych, rozkoszując się swoim dziełem. Najprawdopodobniej nie kieruje nimi nic innego jak obowiązek powierniczy wobec swoich udziałowców, czyli innymi słowy: maksymalizacja zysków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26910361/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tak po prostu działa ten system.</p>
<p>Tylko dlaczego koncerny spożywcze zamiast owoców sprzedają owocowe cukierki i słodzone napoje? William Francis Sutton, zapytany o przyczyny, dla których rabował banki odpowiedział: „Przecież tam właśnie są pieniądze”. Tak samo rozumuje przemysł spożywczy. Powód, dla którego najbardziej nachalnie reklamowane są produkty najmniej zdrowe to tak naprawdę kwestia czystej ekonomii: prawdziwe jedzenie ma krótki termin przydatności do spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Owoce i warzywa szybko się psują, a koncernom spożywczym zależy na produkcie, który może leżeć na sklepowych półkach tygodniami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Prawdziwe jedzenie nie jest sprzedawane pod nazwą określonej marki. Hodowca brokułów reklamując swoje warzywa w telewizji, przy okazji promowałby również produkty konkurencji. Z punktu widzenia konsumenta wszystkie brokuły wyglądają przecież tak samo. W tak funkcjonującym systemie sprzedaż produktów zdrowych jest po prostu nieopłacalna. W końcu ile może wynosić marża zysku ze sprzedaży ziemniaków?</p>
<p>Prawdziwe jedzenie trzeba wyhodować, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Producenci żywności nie chcą zboża, tylko tanich jak zboże towarów, w cenach pomniejszonych o subwencje z pieniędzy podatników. Potem wystarczy już tylko trochę gazowanej wody i mamy gotowy produkt, do sprzedaży za raptem kilka dolarów za butelkę. Fakt, że w restauracjach typu fast-food zjeść można „burgera za dolara” to po części zasługa miliardów dolarów rządowych subwencji, pokrywających koszty paszy dla zwierząt hodowlanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21151043/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przeciwnicy bardziej „stanowczych” regulacji rządowych nie zdają sobie chyba sprawy, jak bardzo stanowczy w swoich działaniach jest przemysł spożywczy.</p>
<p>Rynek produktów spożywczych potrafi być niezwykle dynamiczny nawet bez interwencji rządu, ale tylko w pewnych granicach. Za przykład niech posłuży nam tutaj moda na produkty bezglutenowe <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeszcze dziesięć lat temu o glutenie mało kto w ogóle słyszał, a dzisiaj, jak wynika z niektórych badań, w USA unika go nawet do 30% populacji <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W efekcie w sprzedaży pojawiło się ponad 10 000 produktów bezglutenowych <a href="https://web.archive.org/web/20180804005027/http://www.agr.gc.ca/eng/industry-markets-and-trade/canadian-agri-food-sector-intelligence/processed-food-and-beverages/trends-and-market-opportunities-for-the-food-processing-sector/gluten-free-claims-in-the-marketplace/?id=1397673574797" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nowy trend podłapali nawet czołowi gracze na rynku. Tyson Foods, na przykład, zaczął sprzedawać bezglutenowe wędliny <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak na ironię, produkty bezglutenowe mogą być jeszcze mniej zdrowe niż ich tradycyjne odpowiedniki. Zawierają one duże ilości soli i cukru i znikomą ilość błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28851025/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Krótko mówiąc, jest to po prostu kolejna wariacja na temat, dobrze wszystkim znanej, żywności wysoko przetworzonej. Jakby nie patrzeć, pączek bezglutenowy to przecież wciąż pączek. W 2018 r. przeprowadzono analizę żywieniową produktów spożywczych przeznaczonych dla dzieci, zarówno bezglutenowych, jak i tych tradycyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30037975/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jak się okazało, 90% przebadanych wyrobów uznanych zostało za „niezdrowe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30037975/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>I na tym właśnie polega paradoks rynku produktów spożywczych: źródłem zysku może być każdy dietetyczny wymysł, z wyjątkiem prawdziwego jedzenia. Jeśli chodzi o żywność tzw. śmieciową, wybór jest praktycznie nieograniczony: niskotłuszczowa, niskowęglowodanowa, wolna od GMO, ekologiczna, czy, o ironio, wysokoprzetworzona żywność paleo. Przemysł spożywczy zarobić może na każdej żywieniowej fanaberii. Zdrowe, pełnowartościowe jedzenie jest natomiast całkiem nieopłacalne. Podczas gdy cebulowe chipsy to dla firm spożywczych potencjalna żyła złota, zysk z prawdziwej cebuli wygląda już nieco gorzej. Na bazie kilku składników i dodatków chemicznych stworzyć można niezliczoną liczbę receptur, które zaspokoją wszelkie, modne w danej chwili dietetyczne potrzeby. Świeże owoce i warzywa tak dochodowe nigdy nie będą.</p>
<p>Ze względu na zasady działania rynku producenci nie mogą sobie pozwolić na najmniejsze nawet kroki w kierunku zmniejszenia szkodliwości swoich wyrobów, na przykład poprzez obniżenie zawartości soli, czy cukru. Każde odstępstwo od przyjętej normy, czyli produkcji nastawionej na maksymalizację uzależniających wręcz smaków, jest równoznaczne z natychmiastową utratą przewagi konkurencyjnej.</p>
<p>Jakim więc cudem w Anglii tak skutecznie obniżono spożycie sodu, co przełożyło się na spektakularny spadek liczby zgonów w wyniku udaru mózgu i choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24732242/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Kluczem do sukcesu, był fakt, że zmianami objęto cały sektor spożywczy i nie było tu miejsca na żadne wyjątki. Nuggetsy z McDonalda w UK mają dwa i pół raza mniej soli niż w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22508978/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby analogicznych zmian w swoim menu nie wprowadził, chociażby brytyjski Burger King.</p>
<p>W UK przeprowadzono najlepiej jak do tej pory udokumentowaną redukcję spożycia sodu w skali całej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Rząd brytyjski zawiązał partnerstwo publiczno-prywatne z największymi producentami i sprzedawcami żywności, jak również z sieciami restauracji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Celem było jednoczesne ograniczenie stosowania soli, na tyle stopniowe i rozłożone w czasie, żeby konsumenci w ogóle tej zmiany nie zauważyli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Inicjatywa powiodła się, dzięki zaangażowaniu całego sektora spożywczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22511213/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Stanowiło ono gwarancję równych szans i eliminowało ryzyko, że jakaś firma, nie szczędząc w swoim jedzeniu soli, zyska przewagę handlową nad konkurentami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22511213/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Od tego czasu pojawiły się pomysły, by w taki sam sposób poradzić sobie z cukrem ‒ stopniowo i dyskretnie zmniejszać jego zawartość w napojach gazowanych, aby docelowo doprowadzić do zmiany preferencji smakowych w skali całej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26777597/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Brzmi trochę jak rodem z Big Brothera, ale pamiętajmy, że Anglicy nadal mogą sobie dosalać i dosładzać swoje jedzenie, ile dusza zapragnie. Do nuggetsów w McDonaldzie można dodawać soli wedle własnych upodobań, choćby i całą solniczkę. To samo z cukrem, jeśli ktoś ma ochotę wypić całą butelkę syropu glukozowo-fruktozowego, ma do tego prawo ‒ jego ciało, jego wybór. Analogicznym przypadkiem był pomysł ograniczenia rozmiarów napojów gazowanych. Nie chodziło przecież o narzucenie jakiegoś odgórnego limitu. Ludzie mogą pić tyle słodzonych napojów, ile im się żywnie podoba. Takie zmiany mają na celu jedynie zmniejszenie szkodliwości produktów w wersji wyjściowej. Łatwiej jest dosolić jedzenie na talerzu, niż usunąć z niego sól.</p>
<p>Zarówno w przypadku zakazu stosowania tłuszczów nasyconych w USA, jak i ograniczenia spożycia sodu w skali całej populacji w UK sukces interwencji mógł być zasługą swego rodzaju „pójścia na rękę” konsumentom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19088151/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Poprawa diety nie wymagała od nich żadnego wysiłku w postaci zmiany nawyków żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19088151/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Są tacy, którzy twierdzą, że rząd posunął się tutaj za daleko, ale każda strategia jest chyba lepsza niż bezczynność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jak zauważył Kelly D. Brownell, dyrektor prowadzonego przez Uniwersytet Yale’a ośrodka badań nad polityką żywieniową i otyłością, na początku walki z tytoniem rząd nie skupiał się na ochronie interesów handlowych, próbując przeciwstawić się wszelkim kłamstwom branży słabymi i nieskutecznymi próbami edukacji konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Czym się to skończyło? „Milionami zgonów, którym można było przecież zapobiec. Teraz przyszedł czas na przemysł spożywczy i drugi raz tego samego błędu USA już popełnić nie może” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Tak długo jak wśród rządów państw brakuje woli politycznej do wprowadzenia odgórnych zmian w zasadach działania przemysłu spożywczego, o zdrowie swoje i swoich najbliższych musimy troszczyć się na własną rękę. Sprawa jest poważna, może to być w końcu, dosłownie, kwestia życia i śmierci. Jakieś rozwiązania, które można by wcielić w życie już teraz? Oczywiście, i to nie jedno. Wszystkim zainteresowanym polecamy książkę dr. Michaela Gregera pt. „How Not to Diet”.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/312281" target="_blank" rel="noopener">Global NCD target: halt the rise in obesity. World Health Organization. 2016.</a><br />
[2] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/148114" target="_blank" rel="noopener">Global status report on noncommunicable diseases 2014. World Health Organization. 2014.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">Roberto CA, Swinburn B, Hawkes C, et al. Patchy progress on obesity prevention: emerging examples, entrenched barriers, and new thinking. Lancet. 2015;385(9985):2400-9.</a><br />
[4] <a href="https://www.worldobesity.org/news/world-obesity-day-all-countries-significantly-off-track-to-meet-2025-who-targets-on-obesity#:~:text=Other%20Image%20Banks-,World%20Obesity%20Day%3A%20'All%20countries%20significantly%20off%20track%20to%20meet,2025%20WHO%20targets%20on%20Obesity'&amp;text=Obesity%20increases%20the%20risk%20of,diabetes%2C%20cancer%20and%20heart%20disease." target="_blank" rel="noopener">World Obesity Day: ‘All countries significantly off track to meet 2025 WHO targets on Obesity.’ World Obesity.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842428/" target="_blank" rel="noopener">Neal B. Fat chance for physical activity. Popul Health Metr. 2013;11(1):9.</a><br />
[6] <a href="https://www.forbes.com/2007/11/11/growth-agriculture-business-forbeslife-food07-cx_sm_1113bigfood.html?sh=424c3a16373e" target="_blank" rel="noopener">Murray S. The world’s biggest industry. Forbes. November 15, 2007.</a><br />
[7] <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/packaged-food-market-is-expected-to-reach-303-trillion-worldwide-by-2020---allied-market-research-518286391.html" target="_blank" rel="noopener">Packaged Food Market Expected to Reach $3,407.2 Billion by 2030. Cision. July 23, 2015.</a><br />
[8] <a href="https://www.mercatus.org/publications/regulation/weight-loss-nudges-market-test-or-government-guess" target="_blank" rel="noopener">Marlow ML. Weight loss nudges: market test or government guess? Mercatus Center. September 3, 2014.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26910361/" target="_blank" rel="noopener">Cohen DA, Lesser LI. Obesity prevention at the point of purchase. Obes Rev. 2016 May;17(5):389-96. doi: 10.1111/obr.12387. Epub 2016 Feb 22. PMID: 26910361; PMCID: PMC5406228.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">Kirkwood K. Lipids, liberty, and the integrity of free actions. Am J Bioeth. 2010;10(3):45-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21151043/" target="_blank" rel="noopener">Popkin BM. Agricultural policies, food and public health. EMBO Rep. 2011;12(1):11-8.</a><br />
[12] <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">Jargon J. Gluten-free craze: is it healthy? Wall Street Journal. June 22, 2014.</a><br />
[13] <a href="https://web.archive.org/web/20180804005027/http://www.agr.gc.ca/eng/industry-markets-and-trade/canadian-agri-food-sector-intelligence/processed-food-and-beverages/trends-and-market-opportunities-for-the-food-processing-sector/gluten-free-claims-in-the-marketplace/?id=1397673574797" target="_blank" rel="noopener">&#8222;Gluten Free&#8221; Claims in the Marketplace. Agriculture and Agri-Food Canada. November 10, 2017.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28851025/" target="_blank" rel="noopener">Fry L, Madden AM, Fallaize R. An investigation into the nutritional composition and cost of gluten-free versus regular food products in the UK. J Hum Nutr Diet. 2018;31(1):108-20.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30037975/" target="_blank" rel="noopener">Elliott C. The nutritional quality of gluten-free products for children. Pediatrics. 2018;142(2):e20180525.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24732242/" target="_blank" rel="noopener">He FJ, Pombo-Rodrigues S, Macgregor GA. Salt reduction in England from 2003 to 2011: its relationship to blood pressure, stroke and ischaemic heart disease mortality. BMJ Open. 2014;4(4):e004549.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22508978/" target="_blank" rel="noopener">Dunford E, Webster J, Woodward M, et al. The variability of reported salt levels in fast foods across six countries: opportunities for salt reduction. CMAJ. 2012;184(9):1023-8.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">Wyness LA, Butriss JL, Stanner SA. Reducing the population’s sodium intake: the UK Food Standards Agency’s salt reduction programme. Public Health Nutr. 2012;15(2):254-61.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22511213/" target="_blank" rel="noopener">Roehr B. US tops salty fast food league table. BMJ. 2012;344:e2769.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26777597/" target="_blank" rel="noopener">Ma Y, He FJ, Yin Y, Hashem KM, MacGregor GA. Gradual reduction of sugar in soft drinks without substitution as a strategy to reduce overweight, obesity, and type 2 diabetes: a modelling study. Lancet Diabetes Endocrinol. 2016;4(2):105-14.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19088151/" target="_blank" rel="noopener">Hill JO. Can a small-changes approach help address the obesity epidemic? A report of the joint task force of the american society for nutrition, institute of food technologists, and international food information council. Am J Clin Nutr. 2009;89(2):477-84.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD. Government intervention and the nation’s diet: the slippery slope of inaction. Am J Bioeth. 2010;10(3):1-2.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Nov 2023 11:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1892</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych W czasie pandemii COVID-19 wskaźniki śmiertelności wśród Afroamerykanów były aż do sześciu razy wyższe niż wśród białych Amerykanów [1]. Większa liczba...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</h3>
<p>W czasie pandemii COVID-19 wskaźniki śmiertelności wśród Afroamerykanów były aż do sześciu razy wyższe niż wśród białych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Większa liczba zgonów wśród Amerykanów czarnoskórych w dobitny sposób uwidoczniła zadawnione, nierozwiązane problemy, których początki sięgają czasów na długo przed rozpoczęciem pandemii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Rasowe nierówności pod względem śmiertelności i oczekiwanej długości życia w amerykańskim społeczeństwie istnieją od dziesiątek lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330545/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Różnica w oczekiwanej długości życia między czarnymi i białymi mieszkańcami USA w przypadku kobiet wynosi ok. 3 lata, w przypadku mężczyzn ‒ prawie 5 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Przyczyną różnic we wskaźnikach śmiertelności w wyniku COVID-19 może być fakt, że społeczności, w których przeważają Afroamerykanie, mają ograniczony dostęp do zdrowej żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone też, że jest to kwestia gęstości zabudowy zamieszkiwanych przez nie obszarów, czy konieczności pracy w czasie pandemii i braku możliwości ograniczenia kontaktów społecznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nie bez znaczenia jest też słaby ogólny stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyższe ryzyko śmierci w wyniku COVID-19 i poważnych powikłań w przebiegu choroby mają osoby cierpiące na schorzenia współistniejące, typu nadciśnienie, otyłość, cukrzyca, czy choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te choroby towarzyszące rozpowszechnione są bardziej wśród Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Członkowie tej populacji częściej mają stwierdzone wysokie ciśnienie krwi, czy cukrzycę <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mają też wyższe ryzyko udaru mózgu oraz przedwczesnej śmierci z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pytanie tylko dlaczego? Dlaczego czarnoskórzy Amerykanie chorują częściej i umierają młodziej niż biali Amerykanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>Jednym z istotnych czynników jest status socjoekonomiczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W USA rasa jest silnie powiązana z klasą społeczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Afroamerykanie są niemal dwa razy bardziej zagrożeni ubóstwem; niższy jest też ich średni poziom wykształcenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak więcej problemów zdrowotnych mają nawet ci Afroamerykanie, którzy statusem socjoekonomicznym niewiele różnią się od białych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to, że ich sytuacji nie poprawia nawet wykształcenie wyższe i dostęp do większej ilości zasobów socjoekonomicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Po części jest to kwestia stylu życia. Przykładowo: zaleceń w zakresie aktywności fizycznej trzyma się mniej niż 5% dorosłych Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli chodzi o palenie, czarni i biali Amerykanie wypadają mniej więcej tak samo, ale Afroamerykanie są w większym stopniu narażeni na palenie bierne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co więcej, odnotowuje się u nich niższe wskaźniki zrywania z nałogiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przyczyną może być tutaj fakt, że częściej palą oni papierosy mentolowe, które zwiększają potencjał uzależniający nikotyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego akurat mentole? Ponieważ producenci wyrobów tytoniowych za cel kampanii marketingowych papierosów mentolowych obierają sobie właśnie Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/7hc9s43dxj58ltjv3kvpw0oeleyk02aw" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ui9t9f2y86jdkmgz2mvoa31ax5dqphhi" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/2eogjrbmy4ubzpo1q0z7yxbsg0e2sre5" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Do tego dochodzą jeszcze reklamy jedzenia; w czasie programów telewizyjnych oglądanych głównie przez widownię afroamerykańską, nie dość, że reklam produktów spożywczych puszcza się więcej ogółem, to jeszcze do trzech razy większa może być liczba emitowanych w tym czasie reklam żywności ubogiej w składniki odżywcze, typu słodycze, czy napoje gazowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12604491/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Być może między innymi z tego powodu czarnoskórzy Amerykanie spożywają z reguły mniej świeżych owoców i warzyw, a więcej jedzenia śmieciowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, w końcu Afroamerykanie tych świeżych owoców i warzyw nie mają nawet za bardzo, gdzie kupić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Afroamerykanie mają w swojej okolicy średnio cztery razy mniej supermarketów niż Amerykanie biali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11777675/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zupełnie odwrotnie wygląda sytuacja z restauracjami typu fast-food <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15450633/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na obszarach zamieszkiwanych głównie przez Afroamerykanów jest ich 60% więcej niż na obszarach zamieszkiwanych głównie przez osoby białe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15450633/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Rasowe różnice w zakresie zapadalności i śmiertelności chorób związanych z dietą są jednak na tyle znaczące, że nie można ich wyjaśnić samym sposobem odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Należy wziąć pod uwagę również różnice we wskaźnikach zatrudnienia i występowania zjawiska ubóstwa, odsetkach osób posiadających mieszkania i domy, czy dostępie do usług opieki zdrowotnej <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak chociaż nierówności zdrowotne bez wątpienia są wynikiem wielu czynników społecznych i ekonomicznych, takich jak rasizm, czy nierówność dochodów, istnieją dowody na to, że jeśli chodzi o choroby układu krążenia i cukrzycę, eliminacja dysproporcji rasowych jest kwestią zwykłego zwiększenia spożycia produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Zacznijmy może od cukrzycy. Nawet po uwzględnieniu czynników takich jak poziom wykształcenia, wysokość dochodów, aktywność fizyczna, czy BMI, dieta w 100% roślinna wśród osób nie-czarnoskórych obniża ryzyko rozwoju cukrzycy o 57%, a wśród osób czarnoskórych wyniki są jeszcze bardziej imponujące ‒ ryzyko obniża się aż o 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. I pamiętajmy, że wzięto tutaj pod uwagę BMI, co oznacza, że nawet przy założeniu braku różnic w masie ciała, Afroamerykanie na diecie wegańskiej mają 70% niższe ryzyko rozwoju cukrzycy niż Afroamerykanie na diecie tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. A dysproporcja rasowa wynosi w tym przypadku 36%, czyli mniej więcej o połowę mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Zatem podczas gdy ryzyko rozwoju cukrzycy wśród Afroamerykanów jest o około jedną trzecią wyższe niż wśród osób białych, profilaktyczne działanie diety roślinnej obniża je o około 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Oznacza to, że dieta wegańska pozwala tę dysproporcję rasową nadrobić, i to ze sporą nawiązką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Skuteczna w tym przypadku może okazać się nawet dieta wegetariańska, czyli nie wykluczająca spożycia jajek i nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nierówności rasowe pod względem prawdopodobieństwa zachorowania na cukrzycę obniża o ok. 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Istotnym problemem są również różnice pod względem masy ciała <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0950329319301569?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wśród Amerykanów pochodzenia afrykańskiego odnotowuje się więcej przypadków otyłości, przez co średnią długość życia mają oni krótszą o około sześć lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23682156/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jednak w przypadku czarnoskórych wegan i wegetarian ryzyko rozwoju otyłości jest o ponad połowę niższe niż w przypadku mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. I to po uwzględnieniu różnic w poziomie aktywności fizycznej, co oznacza, że Afroamerykanie na diecie roślinnej mieliby o ponad połowę niższe ryzyko rozwoju otyłości, nawet jeśli ruchu zażywaliby dokładnie tyle samo co Afroamerykanie na diecie tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>To teraz pora na nadciśnienie. Wśród Amerykanów pochodzenia afrykańskiego nadciśnienie jest głównym czynnikiem odpowiedzialnym za podwyższone w tej części populacji wskaźniki śmiertelności i zapadalności na choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak, jak pokazało badanie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, czarnoskórzy wegetarianie i weganie ogółem mają aż o 44% mniejsze ryzyko rozwoju nadciśnienia. Jest to odkrycie bardzo istotne, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że skala rozpowszechnienia wysokiego ciśnienia krwi wśród Afroamerykanów jest naprawdę wysoka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Żadnych korzyści nie przyniosło im nawet wykluczenie z diety wszystkich rodzajów mięsa z wyjątkiem ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Czarnoskórzy wegetarianie i weganie mają też o połowę niższe ryzyko wystąpienia zbyt wysokiego poziomu cholesterolu całkowitego i cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Naukowcy podsumowali wyniki stwierdzeniem, że u osób czarnoskórych dieta wegetariańska przekłada się na znaczące korzyści zdrowotne, tak samo jak w przypadku osób nie-czarnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A jak dieta wegetariańska wypada w porównaniu z dietą wegańską? Tytuł mówi tutaj sam za siebie: „Jeszcze niższe czynniki ryzyka chorób układu krążenia odnotowuje się wśród afroamerykańskich wegan” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>O tym, że, w porównaniu z dietą wegetariańską, dieta wegańska wpływa korzystniej na poziom cholesterolu u osób rasy białej, wiemy już od jakiegoś czasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Do niedawna nie mieliśmy jednak pewności, czy to korzystne działanie dotyczy także osób pochodzenia afrykańskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przełomem było badanie z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak się okazało, wśród wegan odnotowano znacznie niższy poziom cholesterolu LDL niż wśród wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Prawdą jest, że weganie byli też dużo szczuplejsi; średnia masa ciała mieściła się w tej grupie w granicach normy, podczas gdy wśród wegetarian była to nadwaga <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jednak nawet po uwzględnieniu tego czynnika znacznie niższy poziom cholesterolu w dalszym ciągu miały osoby na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Widzimy zatem, że „Potencjał diety roślinnej w zakresie wspierania zdrowia czarnoskórych mieszkańców USA” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> jest naprawdę ogromny. Afroamerykanie na przejściu na dietę wegańską skorzystać mogą nawet bardziej niż reszta populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przykładowo: Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni ryzykiem rozwoju chorób nerek, a przyczyną są tutaj nie tylko wyższe wskaźniki występowania chorób układu krążenia oraz cukrzycy, ale i czynniki genetyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Spośród Amerykanów pochodzenia afrykańskiego 8-12% jest nosicielami genu anemii sierpowatej, co znacząco zwiększa ich ryzyko rozwoju chorób nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z tego powodu, chociaż Amerykanie czarnoskórzy reprezentują stosunkowo niewielki odsetek populacji USA, stanowią oni ponad jedną trzecią pacjentów dializowanych z powodu przewlekłej choroby nerek <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. I tutaj właśnie rozpoczyna się rola diety roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jak pokazują badania, ten sposób odżywiania chroni przed rozwojem przewlekłej choroby nerek oraz hamuje jej postęp <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Nie bez znaczenia jest też fakt, że 75% osób czarnoskórych cierpi na nietolerancję laktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3140651/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Mamy więc kolejny przykład na to, że z przejścia na dietę roślinną Amerykanie pochodzenia afrykańskiego skorzystaliby nawet bardziej niż reszta populacji. Niedopuszczalne jest, że w zakresie profilaktyki głównych przyczyn śmierci Afroamerykanie i inne społeczności mniejszościowe od dziesięcioleci nie mogą liczyć na wsparcie ze strony amerykańskiego systemu opieki zdrowotnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Brak pomocy ze strony państwa sprawia jednak, że tym bardziej istotne jest, aby swoje zdrowie wzięli oni we własne ręce.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">Yancy CW. COVID-19 and African Americans. JAMA. 2020;323(19):1891-2.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">Ferdinand K, Batieste T, Fleurestil M. Contemporary and Future Concepts on Hypertension in African Americans: COVID-19 and Beyond. J Natl Med Assoc. 2020;112(3):315-23.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330545/" target="_blank" rel="noopener">Ferdinand KC, Nasser SA. African-American COVID-19 Mortality: A Sentinel Event. J Am Coll Cardiol. 2020;75(21):2746-8.</a><br />
[4] <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">US Vital Statistics. 2015.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">Sankofa J, Johnson-Taylor WL. News coverage of diet-related health disparities experienced by black Americans: a steady diet of misinformation. J Nutr Educ Behav. 2007;39(2 Suppl):S41-4.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">Carnethon MR, Pu J, Howard G, et al. Cardiovascular Health in African Americans: A Scientific Statement From the American Heart Association. Circulation. 2017;136(21):e393-423.</a><br />
[7] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/7hc9s43dxj58ltjv3kvpw0oeleyk02aw" target="_blank" rel="noopener">Virginia Slims.</a><br />
[8] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ui9t9f2y86jdkmgz2mvoa31ax5dqphhi" target="_blank" rel="noopener">Kool.</a><br />
[9] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/2eogjrbmy4ubzpo1q0z7yxbsg0e2sre5" target="_blank" rel="noopener">Newport.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12604491/" target="_blank" rel="noopener">Tirodkar MA, Jain A. Food messages on African American television shows. Am J Public Health. 2003;93(3):439-41.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11777675/" target="_blank" rel="noopener">Morland K, Wing S, Diez Roux A, Poole C. Neighborhood characteristics associated with the location of food stores and food service places. Am J Prev Med. 2002;22(1):23-9.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15450633/" target="_blank" rel="noopener">Block JP, Scribner RA, DeSalvo KB. Fast food, race/ethnicity, and income: a geographic analysis. Am J Prev Med. 2004;27(3):211-7.</a><br />
[13] <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">BRFSS, US Census Bureau.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">Rooke J. Advancing Health Equity With Lifestyle Medicine. Am J Lifestyle Med. 2018;12(6):472-5.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Stewart K, Oda K, Batech M, Herring RP, Fraser GE. Vegetarian diets and incidence of diabetes in the Adventist Health Study-2. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013;23(4):292-9.</a><br />
[16] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0950329319301569?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Crimarco A, Dias CH, Turner-McGrievy GM, et al. Outcomes of a short term dietary intervention involving vegan soul food restaurants on African American adults’ perceived barriers, benefits, and dietary acceptability of adopting a plant-based diet. Food Qual Prefer. 2020;79:103788.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23682156/" target="_blank" rel="noopener">Singh PN, Clark RW, Herring P, Sabaté J, Shavlik D, Fraser GE. Obesity and life expectancy among long-lived Black adults. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2014;69(1):63-72.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">Fraser G, Katuli S, Anousheh R, Knutsen S, Herring P, Fan J. Vegetarian diets and cardiovascular risk factors in black members of the Adventist Health Study-2. Public Health Nutr. 2015;18(3):537-45.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">Toohey ML, Harris MA, DeWitt W, Foster G, Schmidt WD, Melby CL. Cardiovascular disease risk factors are lower in African-American vegans compared to lacto-ovo-vegetarians. J Am Coll Nutr. 1998;17(5):425-34.</a><br />
[20] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">Sterling SR, Bowen SA. The potential for plant-based diets to promote health among blacks living in the united states. Nutrients. 2019;11(12):2915.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3140651/" target="_blank" rel="noopener">Scrimshaw NS, Murray EB. The acceptability of milk and milk products in populations with a high prevalence of lactose intolerance. Am J Clin Nutr. 1988;48(4 Suppl):1079-159.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Jul 2023 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1864</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta na zdrowe starzenie Wstęp: Starzenie się będzie tematem kolejnej książki dr. Michaela Gregera pt. „How Not to Age”. Poniższy artykuł stanowić ma przedsmak wszystkich badań naukowych omówionych w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/">Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/">Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</h3>
<p><em>Wstęp: Starzenie się będzie tematem kolejnej książki dr. Michaela Gregera pt. „How Not to Age”. Poniższy artykuł stanowić ma przedsmak wszystkich badań naukowych omówionych w książce. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Jak pokazało przeprowadzone w 2020 r. badanie z udziałem 400 000 osób, w przeliczeniu na kalorie, zastąpienie zaledwie 3% białka odzwierzęcego białkiem roślinnym wiąże się z obniżeniem ryzyka śmiertelności całkowitej o 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że w zasięgu ręki mamy mniej więcej jeden dodatkowy rok życia, a jedyne, co musimy zrobić to zastąpić raptem 3% białka odzwierzęcego białkiem roślinnym. Najgorsze okazało się białko jajek; zamianę 3% kalorii pochodzących z białka jajek na białko roślinne powiązano z obniżeniem śmiertelności całkowitej aż o 20% ‒ więcej niż w przypadku czerwonego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ale przecież długość życia to nie wszystko; równie ważna jest jego jakość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak zmiany w spożyciu białka odzwierzęcego vs. roślinnego wpływają na proces starzenia się organizmu?</p>
<p>Zdrowe starzenie się definiowane jest jako „proces rozwijania i utrzymywania sprawności funkcjonalnej, umożliwiającej dobre samopoczucie w podeszłym wieku” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nikt nie chce przecież na starość stać się warzywem. Na szczęście da się tego uniknąć, a klucz, paradoksalnie, tkwić może tutaj w jedzeniu większej ilości warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, w oparciu o dane dotyczące zaburzeń sprawności funkcjonalnej, subiektywnej oceny zdrowia i witalności, jak również zdrowia psychicznego i chorób psychicznych oraz korzystania z usług opieki zdrowotnej, wyższe spożycie białka roślinnego powiązano z mniejszą akumulacją deficytów.</p>
<p>Wystarczy zamienić raptem 1% kalorii pochodzących z białka odzwierzęcego na kalorie z białka roślinnego, a akumulację deficytów można ograniczyć w naprawdę znaczącym stopniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tylko że białko odzwierzęce idzie z reguły w parze z odzwierzęcymi tłuszczami. Może za całe to szkodliwe działanie odpowiedzialne są po prostu tłuszcze nasycone? Nie, nawet jeśli wykluczyć różnice w zawartości tłuszczu białko roślinne i tak wypada lepiej niż odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie ma jednak pewności, czy te zdrowotne właściwości to wynik dobroczynnego działania roślin, eliminacji szkodliwego działania produktów odzwierzęcych, czy może każdego z tych czynników po trochu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31895244/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W 2020 r. w jednym z czasopism dermatologicznych opublikowano artykuł dotyczący roli, jaką w profilaktyce i odwracaniu starzenia się skóry odgrywa dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Autorzy zwracają tutaj uwagę na fakt, że pełnowartościowa dieta roślinna to nie to samo co dieta wegańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dieta wegańska może być bardzo niezdrowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Określenie „dieta wegańska” informuje nas tylko o tym, czego dana osoba nie je, a czy sięga czasem chociażby po jakieś warzywo? Tego już niestety nie wiadomo. Dlatego właśnie lepszym określeniem jest dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych. W takiej wersji roślinne odżywianie może wspomagać profilaktykę, a niejednokrotnie nawet i odwracanie rozwoju, jednych z najbardziej powszechnych chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dodatkowym plusem może być odmłodzenie wyglądu skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pełnowartościowa dieta roślinna przyczynia się bowiem do wydłużania telomerów i maksymalizacji potencjału antyoksydacyjnego komórek oraz zapobiega przedostawaniu się do krwiobiegu szkodliwych kancerogenów i gerontotoksyn, czyli toksyn przyspieszających starzenie się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że spośród wszystkich formalnie opisanych populacji na świecie najdłuższą średnią długość życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> mają adwentyści dnia siódmego, społeczność mieszkająca w mieście Loma Linda w Kaliforni, znanym jako jedna z pięciu „niebieskich stref” długowieczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32062815/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mężczyźni i kobiety dożywają tam odpowiednio ok. 83 i 86 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Żyją więc mniej więcej 6-10 lat dłużej niż kalifornijska populacja ogółem, przy czym adwentyści, którzy nie jedzą mięsa, dbają o regularną aktywność fizyczną, spożywają orzechy, masę ciała mają poniżej średniej i nie palą papierosów żyją mniej więcej 9-11 lat dłużej, niż członkowie tej społeczności, które powyższych kryteriów nie spełniają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No proszę, wystarczy trochę zachodu i w zasięgu ręki można mieć 10 dodatkowych lat życia.</p>
<p>Z tym, że wydłużanie długości życia ma sens tylko, jeśli będzie to życie dobrej jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Chociaż bezpośrednio ogólnego stanu zdrowia adwentystów jak do tej pory nie zmierzono, wiadomo, że, w porównaniu z ogółem populacji, przyjmują oni mniej leków oraz rzadziej wymagają nocnych pobytów w szpitalu, interwencji chirurgicznych, czy badań rentgenowskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie mówiąc już o mniejszej zapadalności na wiele chorób przewlekłych, co samo w sobie świadczy o tym, że jakość życia mają oni nie najgorszą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Spośród chorób powszechnie kojarzonych ze starością prawdopodobnie najbardziej przerażająca jest choroba Alzheimera. Demencja jest jedną z naszych najszybciej szerzących się epidemii, która dotyka co dziesiątą osobę po 65. roku życia i połowę osób po 85. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Choroba Alzheimera jest najpowszechniejszą formą demencji i, jak pokazało badanie z 2019 r., spośród wszystkich możliwych schorzeń to właśnie Alzheimera osoby powyżej 55. roku życia boją się najbardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dlatego też w temacie „Diety roślinnej w kontekście zdrowego starzenia się organizmu”, szczególnie intrygujące są pojawiające się w ostatnim czasie dowody na to, że dieta odgrywa istotną rolę w profilaktyce związanych z wiekiem zaburzeń funkcji poznawczych i rozwoju choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32643581/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Badania pokazują, że dieta bogata w owoce, zboża, strączki, warzywa oraz orzechy i nasiona może zmniejszać ryzyko rozwoju choroby Alzheimera o ponad połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32643581/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Mowa tu konkretnie o badaniu z 2015 r., nad tzw. dietą MIND <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25681666/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jest to sposób odżywiania oparty na naturalnych produktach roślinnych, w tym owocach jagodowych (najzdrowszym rodzaju owoców), zielonych warzywach liściastych (najzdrowszym rodzaju warzyw), przy jednoczesnym ograniczeniu spożycia produktów odzwierzęcych, takich jak mięso i nabiał, jak również innych produktów o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25681666/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ścisłe trzymanie się diety MIND powiązano z obniżeniem ryzyka rozwoju choroby Alzheimera o 53% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Skuteczne okazało się nawet przestrzeganie diety w stopniu umiarkowanym ‒ ryzyko rozwoju choroby obniżyło o mniej więcej jedną trzecią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, uczestnicy, którzy najpilniej przestrzegali zasad diety MIND mieli funkcje poznawcze na poziomie osoby 7,5 lat młodszej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Nic więc dziwnego, że w przypadku osób, które jedzą mięso, w tym drób i ryby, prawdopodobieństwo wystąpienia demencji jest ponad dwa razy wyższe niż wśród wegetarian (ryzyko względne 2,18; p = 0,065) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8327020/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A jeśli wziąć pod uwagę spożycie mięsa w przeszłości, mówić możemy o ryzyku nawet trzykrotnie wyższym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8327020/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Powodem może być tutaj fakt, że dieta roślinna chroni tkanki organizmu zarówno przed stresem oksydacyjnym, jak i stanem zapalnym, które stanowią nieodłączny element chorób degeneracyjnych <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0924224414001642" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Być może właśnie dlatego tak silne działanie ochronne wykazują owoce jagodowe ‒ stanowią przecież bardzo bogate źródło przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728502/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. A jeśli chodzi o stan zapalny, osoby, które unikają spożycia mięsa mają w organizmie więcej związków o działaniu przeciwzapalnym i niższe stężenie markerów stanu zapalnego, np. białka C-reaktywnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32062815/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Pod wpływem czynników żywieniowych funkcje poznawcze poddawane mogą być również szkodliwemu działaniu stresu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32062815/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wysokie spożycie białka odzwierzęcego, tłuszczów nasyconych i cukrów dodanych, w połączeniu z niskim spożyciem produktów roślinnych, może podnosić poziom wydzielanych przez nadnercza kortykosteroidów, czyli hormonów stresu, m.in. kortyzolu, co może sprzyjać rozwojowi choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32062815/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W rozwoju choroby Alzheimera pewną rolę mogą odgrywać też gerontotoksyny, takie jak końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31356838/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wśród produktów bezpiecznych, o niskiej zawartości AGEs, wymienić można pełnoziarniste zboża, strączki, owoce i warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31356838/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Najwyższą zawartość AGEs ma natomiast pieczone, grillowane i smażone mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31356838/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Metoda gotowania ma tutaj duże znaczenie. Pierś z kurczaka zawiera 1 000 kU AGEs, jeśli gotowana jest w wodzie, np. w zupie, ale już w wyniku grillowania jej stężenie AGEs wzrasta do 9 000 kU <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Na liście 40 produktów o najwyższej zawartości AGEs w porcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> wymienia się praktycznie wyłącznie różnego rodzaju produkty mięsne: kurczak, bekon, parówki, itp. Wydawałoby się, że gdzieś na tej liście powinny się znaleźć prażone orzechy, ale nie ‒ najwyraźniej do mięsa im jeszcze daleko. Mimo wszystko w celu ograniczenia ekspozycji na te szkodliwe związki orzechy lepiej spożywać w postaci surowej.</p>
<p>Na koniec warto jeszcze zaznaczyć, że dieta to oczywiście nie wszystko. Istotne znaczenie ma też odpowiednia ilość snu, odpoczynku i aktywności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728502/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przykładowo: codzienny szybki marsz obniża ryzyko rozwoju choroby Alzheimera w późniejszym okresie życia o 40%, podczas gdy palenie może zwiększać ryzyko rozwoju demencji aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak jeśli chodzi konkretnie o dietę, w profilaktyce choroby Alzheimera największe znaczenie mają następujące czynniki: ograniczenie spożycia cukrów dodanych, tłuszczów nasyconych, produktów odzwierzęcych, żywności przetworzonej i soli, przy jednoczesnym zwiększeniu spożycia produktów roślinnych, a w szczególności zielonych warzyw liściastych, warzyw strączkowych i owoców, przede wszystkim jagodowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">Huang J, Liao LM, Weinstein SJ, Sinha R, Graubard BI, Albanes D. Association Between Plant and Animal Protein Intake and Overall and Cause-Specific Mortality. JAMA Intern Med. 2020;180(9):1173-84.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31369726/" target="_blank" rel="noopener">Ortolá R, Struijk EA, García-Esquinas E, Rodríguez-Artalejo F, Lopez-Garcia E. Changes in Dietary Intake of Animal and Vegetable Protein and Unhealthy Aging. Am J Med. 2020;133(2):231-9.e7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31895244/" target="_blank" rel="noopener">Norman K, Klaus S. Veganism, aging and longevity: new insight into old concepts. Curr Opin Clin Nutr Metab Care. 2020;23(2):145-50.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">Solway J, McBride M, Haq F, Abdul W, Miller R. Diet and Dermatology: The Role of a Whole-food, Plant-based Diet in Preventing and Reversing Skin Aging-A Review. J Clin Aesthet Dermatol. 2020;13(5):38-43.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11434797/" target="_blank" rel="noopener">Fraser GE, Shavlik DJ. Ten years of life: Is it a matter of choice? Arch Intern Med. 2001;161(13):1645-52.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32062815/" target="_blank" rel="noopener">Sherchan P, Miles F, Orlich M, et al. Effects of Lifestyle Factors on Cognitive Resilience: Commentary on &#8222;What This Sunny, Religious Town in California Teaches Us About Living Longer&#8221;. Transl Stroke Res. 2020;11(2):161-4.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31523210/" target="_blank" rel="noopener">Sherzai D, Sherzai A. Preventing Alzheimer&#8217;s: Our Most Urgent Health Care Priority. Am J Lifestyle Med. 2019;13(5):451-61.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32643581/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Plant-Based Diets for Healthy Aging. J Am Coll Nutr. 2021;40(5):478-9.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25681666/" target="_blank" rel="noopener">Morris MC, Tangney CC, Wang Y, Sacks FM, Bennett DA, Aggarwal NT. MIND diet associated with reduced incidence of Alzheimer&#8217;s disease. Alzheimers Dement. 2015;11(9):1007-14.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8327020/" target="_blank" rel="noopener">Giem P, Beeson WL, Fraser GE. The incidence of dementia and intake of animal products: preliminary findings from the Adventist Health Study. Neuroepidemiology. 1993;12(1):28-36.</a><br />
[11] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0924224414001642" target="_blank" rel="noopener">Pistollato F, Battino M. Role of plant-based diets in the prevention and regression of metabolic syndrome and neurodegenerative diseases. Trends Food Sci Technol. 2014;40(1):62-81.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728502/" target="_blank" rel="noopener">Rajaram S, Jones J, Lee GJ. Plant-Based Dietary Patterns, Plant Foods, and Age-Related Cognitive Decline. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S422-S436.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31356838/" target="_blank" rel="noopener">Szczechowiak K, Diniz BS, Leszek J. Diet and Alzheimer&#8217;s dementia &#8211; Nutritional approach to modulate inflammation. Pharmacol Biochem Behav. 2019;184:172743.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28168012/" target="_blank" rel="noopener">Abate G, Marziano M, Rungratanawanich W, Memo M, Uberti D. Nutrition and AGE-ing: Focusing on Alzheimer&#8217;s Disease. Oxid Med Cell Longev. 2017;2017:7039816.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">Uribarri J, Woodruff S, Goodman S, et al. Advanced glycation end products in foods and a practical guide to their reduction in the diet. J Am Diet Assoc. 2010;110(6):911-16.e12.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/">Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/">Najlepsza dieta na zdrowe starzenie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2023 10:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1778</guid>

					<description><![CDATA[<p>Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa Wstęp: Jest to piąty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to piąty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>W 2019 r. w <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano serię artykułów, którą podsumowano stwierdzeniem, że spożycia mięsa wcale nie trzeba ograniczać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Publikacja spotkała się z ostrą krytyką ze strony specjalistów w dziedzinie żywienia, którzy okrzyknęli ją „nieodpowiedzialną i nieetyczną”, „parodią nauki”, „zamachem na zdrowie publiczne” i „najbardziej rażącym nadużyciem danych naukowych” z jakim kiedykolwiek mieli do czynienia <a href="https://www.psychologytoday.com/intl/blog/the-gravity-weight/201911/sacred-cow-controversial-recommendations-about-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zanim jeszcze cała seria została w ogóle opublikowana do wycofania artykułów wzywali czołowi specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego, od byłego naczelnego lekarza USA, Richarda Carmony, przez byłego przewodniczącego American College of Cardiology, Kima Williamsa, aż po dyrektorów instytutów żywienia i medycyny prewencyjnej Uniwersytetów Harvarda, Yale’a, Tuftsa i Stanforda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W poprzednim artykule ten przypadek przeinaczenia dowodów naukowych omówiliśmy z punktu widzenia zastosowanej metody; w tym artykule skupimy się natomiast na jego przyczynach.</p>
<p>Naczelny autor publikacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, Bradley Johnston, wcześniej w podobny sposób próbował podważyć zalecenia w zakresie ograniczenia spożycia cukru <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Otwarcie zadeklarował wówczas, że publikacja sfinansowana została przez ILSI <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, grupę lobbingową przemysłu cukrowniczego, zrzeszającą korporacje typu Coca-Cola, Dr. Peppers, Mars, czy Pepsi <a href="https://web.archive.org/web/20220101225028/https://ilsi.org/wp-content/uploads/2016/01/Members.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast w artykułach dotyczących spożycia mięsa autorzy nie ujawnili żadnych konfliktów interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Źródeł finansowania nie zadeklarował nawet Bradley Johnston <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; trochę podejrzane, biorąc pod uwagę fakt, że ILSI, organizacja, z którą był już przecież od jakiegoś czasu związany, wśród swoich członków miała nie tylko producentów słodzonych napojów gazowanych i słodyczy, ale i korporacje takie jak McDonald, czy Cargill, jeden z największych dostawców mięsa na świecie <a href="https://web.archive.org/web/20220101225028/https://ilsi.org/wp-content/uploads/2016/01/Members.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Mimo tego jako działacz na rzecz mięsa, Johnston nie czuł potrzeby ujawnienia tej współpracy jako potencjalnego konfliktu interesów <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co miał na swoją obronę? Chociaż badanie nad cukrem zostało opublikowane w 2016 r., finansowanie na nie otrzymał w roku 2015. Obowiązkowi ujawnienia podlegają tylko fundusze pozyskane w trakcie trzyletniego okresu poprzedzającego początek badania, a seria artykułów na temat spożycia mięsa ukazała się rok po jego zakończeniu, w roku 2019 r. <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> I to mówi ten sam człowiek, który upierał się, że ILSI nie była w tę publikację w żaden sposób zaangażowana, a swoją wersję wydarzeń zmienił dopiero, gdy Associated Press odkryło prawdę, a <em>Annals of Internal Medicine</em> było zmuszone opublikować badanie w poprawionej wersji <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Tym razem Johnston poszedł jednak w zaparte, twierdząc, że doszukiwanie się jakichkolwiek wpływów jego wcześniejszej współpracy przy badaniu nad cukrem na najnowsze zalecenia w zakresie spożycia mięsa to insynuacje, „w najlepszym wypadku, łatwo podważalne” <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawda jest taka, że „z przemysłem mięsnym nie łączą nas żadne powiązania” <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy aby na pewno? Kilka miesięcy później prawda wyszła na jaw: korekta opublikowanych przez zespół NutriRECS zaleceń w zakresie spożycia mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31887739/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak się okazuje, Bradley Johnston zapomniał wspomnieć o swoim grancie od Texas A&amp;M AgriLife Research, instytutu badawczego, który od przemysłu mięsnego otrzymuje miliony dolarów rocznie <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, na cele takie jak organizacja Beef Boot Camp (wirtualnego wydarzenia dla producentów wołowiny) <a href="https://web.archive.org/web/20210511163426/https://agrilifeextension.tamu.edu/solutions/beef-boot-camp/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, zachwalanie właściwości zdrowotnych mostków wołowych <a href="https://animalscience.tamu.edu/2016/08/25/health-benefits-of-beef-brisket-discussed-at-texas-am-beef-cattle-short-course/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, czy promowanie obchodów Narodowego Dnia Bekonu <a href="https://today.tamu.edu/2019/12/26/bacon-has-its-day/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W końcu Texas A&amp;M AgriLife Extension to organizacja, która zapewnia producentom wieprzowiny wsparcie w postaci odpowiednich materiałów edukacyjnych, z nastawieniem na poprawę wydajności produkcji i zyskowności <a href="https://animalscience.tamu.edu/livestock-species/swine/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Grupa ta nie dość, że dała panu Johnstonowi (rzekomo nie powiązanemu w żaden sposób z przemysłem mięsnym) grant w wysokości ponad 75 000 dolarów <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/1tevewj2dj0hfg4omy9x4trj3zvf2zfq" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, to jeszcze otwarcie dołączyła do konsorcjum NutriRECS, by, jak to określił Johnston, zapewnić hojne wsparcie oraz brać udział w procesach decyzyjnych i kształtowaniu polityki w zakresie żywienia, w Ameryce Północnej i nie tylko <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Żadna z tych informacji nie została ujawniona w publikacji w <em>Annals of Internal Medicine</em> <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie wspomniano tutaj o żadnych potencjalnych konfliktach interesów, mimo że autorzy zawarli współpracę z Texas A&amp;M, organizacją, która od przemysłu wołowego otrzymuje miliony dolarów rocznie <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jakby tego było mało, Patrick Stover, jeden z członków zespołu, który zarzekał się, że nie dotyczą go żadne konflikty interesów, w AgriLife pełni funkcję dyrektora <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31924663/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Poza tym na miesiąc przed ukazaniem się artykułów posadę w tej firmie przyjął również Bradley Johnston <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W momencie publikacji Johnston był więc ich pracownikiem, a nie wspomniał o tym ani słowem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Biorąc to wszystko pod uwagę, nie sposób nie zauważyć, że publikując swoje pierwotne (później poprawione) oświadczenie prasowe, z którego wynikało, że dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne ograniczanie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, <em>Annals of Internal Medicine</em> mogło zostać zwyczajnie wykorzystane w roli rzecznika dla propagandowych celów przemysłu mięsnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. „Przedstawiona w tych artykułach pseudonauka wydaje się służyć wyłącznie wzbudzaniu wśród społeczeństwa wątpliwości i wywoływaniu ogólnego zamieszania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. „Zamierzonymi adresatami tych mylących zaleceń nie są przecież naukowcy; ci bowiem doskonale rozumieją zależność między stanem zdrowia i spożyciem mięsa, czy cukru. Tę pseudonaukę rozpowszechnia się wyłącznie w celu wzbudzenia wątpliwości i wywołania zamieszania wśród ogółu społeczeństwa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Prawda jest taka, że „przemysły mają jeden główny cel ‒ sprzedaż jak największej liczby produktów, a na drodze do jego realizacji nie cofną się praktycznie przed niczym. Dlatego też wszelkimi możliwymi sposobami będą starać się ukryć szkodliwy wpływ ich produktów na zdrowie człowieka i stan naszej planety. Widzieliśmy to na przykładzie tytoniu, paliw kopalnych, glifosatu (Roundup produkcji Monsanto), czy cukru; teraz przyszedł czas na mięso” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[2] <a href="https://www.psychologytoday.com/intl/blog/the-gravity-weight/201911/sacred-cow-controversial-recommendations-about-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Karasu SR. A Sacred Cow? Controversial Recommendations About Red Meat. Psychology Today. November 2, 2019.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Food fight: controversy over red meat guidelines rumbles on. BMJ. 2020;368:m397.</a><br />
[4] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2016;166(4):257-67.</a><br />
[5] <a href="https://web.archive.org/web/20220101225028/https://ilsi.org/wp-content/uploads/2016/01/Members.pdf" target="_blank" rel="noopener">2015 Member and Supporting Companies. International Life Sciences Institute.</a><br />
[6] <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">Reiley L. Research group that discounted risks of red meat has ties to program partly backed by beef industry. Washington Post. October 23, 2019.</a><br />
[7] <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">Choi C. Snickers maker criticizes industry-funded paper on sugar. AP News. December 21, 2016.</a><br />
[8] <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Akpan N. Should you eat more red meat? PBS News Hour. October 7, 2019.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31887739/" target="_blank" rel="noopener">Correction: nutritional recommendations (Nutrirecs) on consumption of red and processed meat. Ann Intern Med. 2020;172(3):228.</a><br />
[10] <a href="https://web.archive.org/web/20210511163426/https://agrilifeextension.tamu.edu/solutions/beef-boot-camp/" target="_blank" rel="noopener">Beef Boot Camp. Texas A&amp;M AgriLife.</a><br />
[11] <a href="https://animalscience.tamu.edu/2016/08/25/health-benefits-of-beef-brisket-discussed-at-texas-am-beef-cattle-short-course/" target="_blank" rel="noopener">Fannin B. Health benefits of beef brisket discussed at Texas A&amp;M Beef Cattle Short Course. Texas A&amp;M. August 25, 2016.</a><br />
[12] <a href="https://today.tamu.edu/2019/12/26/bacon-has-its-day/" target="_blank" rel="noopener">Russell A. Bacon Has Its Day. Texas A&amp;M AgriLife. December 26, 2019.</a><br />
[13] <a href="https://animalscience.tamu.edu/livestock-species/swine/" target="_blank" rel="noopener">Swine Programs. Texas A&amp;M AgriLife.</a><br />
[14] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/1tevewj2dj0hfg4omy9x4trj3zvf2zfq" target="_blank" rel="noopener">Schulze S. Grant funding for Dr. Bradley Johnston. Texas A&amp;M AgriLife. March 26, 2019.</a><br />
[15] <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">Stover P. Texas A&amp;M AgriLife Joins International NutriRECS Consortium. Cision. April 25, 2019.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31924663/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Controversial red meat study adds correction over undisclosed industry funding. BMJ. 2020;368:m111.</a><br />
[17] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">Searcy S, Stover PJ. Dear Dr. Johnston. Texas A&amp;M AgriLife. August 21, 2019.</a><br />
[18] <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">Annals of Internal Medicine.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">Potter JD, Jackson R. On meat, butter, and fudge. Nutr Cancer. 2020;72(1):1-4.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jun 2023 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1761</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe Wstęp: Jest to pierwszy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>W 2019 r. w czasopiśmie naukowym <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano serię przeglądów systematycznych, których wnioski nie były raczej specjalnie odkrywcze. Stanowiły w gruncie rzeczy powielenie wniosków publikacji wcześniejszych: ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego może przekładać się na obniżenie ryzyka przedwczesnej śmierci, ryzyka rozwoju i śmierci w wyniku chorób kardiometabolicznych, czyli schorzeń takich jak choroba niedokrwienna serca, czy cukrzyca typu 2. oraz ryzyka rozwoju i śmierci w wyniku nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569214/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569217/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W związku z powyższym całą serię podsumowano zaleceniami żywieniowymi o następującej treści: „mięso czerwone spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas”, „mięso przetworzone spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Chwila, co takiego?! A co tam, przedwczesna śmierć, rak, miażdżyca, cukrzyca ‒ kto by się tym przejmował… Burgerami i bekonem zajadajmy się dalej do woli!</p>
<p>Aby zrozumieć o co tu chodzi, musimy cofnąć się w czasie do roku 2015. Wtedy to właśnie amerykańskie zalecenia żywieniowe miały czelność zasugerować ludziom ograniczenie spożycia cukru <a href="https://escholarship.org/content/qt7rc08737/qt7rc08737_noSplash_ba22620e271997af1d0bcbab1bbf9294.pdf?t=mc2syh" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Postawmy się na chwilę w ówczesnej sytuacji przemysłu cukrowniczego: co robić, jeśli badania naukowe działają zdecydowanie na naszą niekorzyść? Cóż, najlepszym źródłem inspiracji będzie w tym przypadku przemysł tytoniowy. Jedna ze stosowanych przez tę branżę metod polega na finansowaniu i infiltrowaniu pozornie bezstronnych zespołów naukowców, w celu manipulowania debatą naukową w zakresie wpływu tytoniu na zdrowie człowieka <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Weźmy na przykład International Life Sciences Institute (ILSI); przemysł tytoniowy od dawna prowadzi z tą organizacją poważną współpracę <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, a ta sama grupa przemysłowa kształtuje światową politykę żywieniową <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>International Life Sciences Institute (ILSI), teoretycznie organizacja non-profit i, wydawałoby się, nieszkodliwa „od lat potajemnie infiltruje organy rządowe zajmujące się polityką w zakresie zdrowia i żywienia człowieka na całym świecie” <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Założona została przez dyrektora Coca-Coli i finansowana jest niemal wyłącznie przez istnych Goliatów przemysłu rolnego, spożywczego i farmaceutycznego” <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „Przez dziesięciolecia działania organizacji nie podlegały jakiejkolwiek kontroli. Obecnie zainteresowali się nimi specjaliści w dziedzinie zdrowia zarówno w USA, jak i poza granicami kraju. Ich zdaniem ILSI nie jest niczym innym jak grupą lobbingową promującą interesy swoich 400 korporacyjnych członków”, w tym Coca-Coli i Pepsi <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Zatem gdy w 2015 r. Amerykanom zalecono ograniczenie spożycia cukru, ILSI, finansowane przez producentów słodzonych napojów gazowanych, opłaciło artykuł, zgodnie z którym nowe wytyczne w kwestii spożycia cukru były po prostu niewiarygodne <a href="https://ajph.aphapublications.org/doi/10.2105/AJPH.2019.305153" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kogo wyznaczono na wykonawcę tego oszczerczego zlecenia? Bradleya Johnstona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. No i proszę, oto efekt końcowy, opublikowany w <em>Annals of Internal Medicine</em>: „Podstawa naukowa dla zaleceń żywieniowych w zakresie spożycia cukru”; wnioski: podstawa taka w zasadzie nie istnieje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. „Ze względu na fakt, że oparte są na badaniach naukowych niskiej jakości, zalecenia w zakresie spożycia cukru nie spełniają kryteriów wiarygodności” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jak powiedział profesor Marion Nestle, „jest to zagrywka typowa dla przemysłu tytoniowego: podać w wątpliwość wyniki badań naukowych” <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Mamy tutaj haniebny, klasyczny przykład na to, jak finansowanie badań przez producentów żywności prowadzi do całkowitego zatracenia obiektywizmu” <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawdą jest, że badanie sfinansowane zostało przez grupę, której członkami są korporacje typu Coca-Cola, Hershey, Red Bull, czy Mondelez ‒ producent Oreo <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Autorzy zarzekali się jednak, że wszelkie konflikty interesów ujawnione zostały w protokole, a badanie przeprowadzone zostało zgodnie z zasadami bezstronności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niestety, jak się okazało, była to nieprawda <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Po tym jak Associated Press uzyskało dostęp do e-maili, w których ILSI naciskało na autorów badania o „wprowadzenie stosownych poprawek”, <em>Annals of Internal Medicine</em> nie miało innego wyjścia ‒ artykuł opublikowany został ponownie, tym razem w wersji nie wypaczonej przez interesy przemysłu <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jakby tego było mało, współautorka badania niby przypadkiem zapomniała wspomnieć, że Coca-Cola przyznała jej grant w wysokości 25 000 dolarów <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli badanie przemawiające za spożyciem cukru krytykują nawet producenci słodyczy, można być pewnym, że sytuacja jest poważna. Sfinansowany ze środków przemysłu artykuł potępił, należący zresztą do ILSI, Mars Inc., producent Snickersów, Skittlesów i M&amp;M&#8217;sów <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Decyzja pewnie trochę ryzykowna, ale w tej sytuacji jedyna słuszna; jak można sugerować ludziom, żeby zignorowali zalecenia w zakresie ograniczenia spożycia cukru?! Komu miałoby to niby służyć?! Według Mars Inc. publikacja postawiła całą organizację w bardzo niekorzystnym świetle <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli artykuły naukowe w zakresie żywienia przeanalizować pod kątem zależności między źródłem finansowania i wnioskami, okazuje się, że w przypadku badań finansowanych ze środków przemysłu prawdopodobieństwo przeinaczenia wyników na korzyść sponsora jest mniej więcej siedem do ośmiu razy wyższe niż badaniach, w których takie konflikty interesów nie występują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Odsetek badań interwencyjnych, w których mimo finansowania ze strony przemysłu wnioski dotyczące testowanych produktów nie byłyby pozytywne wynosi 0% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, co dla nikogo nie powinno być chyba żadnym zaskoczeniem.</p>
<p>Co w takiej sytuacji mogą zrobić czasopisma naukowe, które chciałyby przeciwdziałać taktykom stosowanym przez przemysły, próbujące przedstawić swoje niebezpieczne produkty jako bezpieczne, czy też podać w wątpliwość wiarygodność badań naukowych, które to bezpieczeństwo kwestionują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>? Chcąc zakończyć manipulowanie dyskursem naukowym w wydaniu przemysłu tytoniowego, redaktorzy czołowych czasopism odmówili dalszej działalności w roli biernego medium dla artykułów finansowanych ze środków tytoniowej branży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Badania opłacone przez przemysł tytoniowy nie będą przez nich w ogóle akceptowane, koniec kropka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Na tej samej zasadzie szanujące się czasopisma mogłyby odmówić publikacji badań nad cukrem, które sfinansowane zostały przez producentów słodzonych napojów gazowanych i słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tak się niestety nie stało i w efekcie <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano artykuł kwestionujący wiarygodność zaleceń ograniczenia spożycia cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Cztery lata później przyszedł czas na kolejną turę amerykańskich zaleceń żywieniowych <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/sites/default/files/2020-02/PublicParticipationHandout-UpdatedFeb2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, a komitet odpowiedzialny za ich publikację wydał raport, w którym promował ograniczenie spożycia nie tylko cukru, ale i mięsa <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przemysł mięsny zareagował natychmiast, wykorzystując taktyki prosto z repertuaru przemysłu cukrowniczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>: to samo czasopismo, ten sam naukowiec do wynajęcia, Bradley Johnston, w roli głównego autora <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, a resztę już znamy. Szczegóły omówimy w następnym artykule z tej serii.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Johnston BC, Bartoszko J, et al. Effect of lower versus higher red meat intake on cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review of randomized trials. Ann Intern Med. 2019;171(10):721-31.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Han MA, Guyatt GH, et al. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):703-10.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569214/" target="_blank" rel="noopener">Han MA, Zeraatkar D, Guyatt GH, et al. Reduction of red and processed meat intake and cancer mortality and incidence: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):711-20.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">Valli C, Rabassa M, Johnston BC, et al. Health-related values and preferences regarding meat consumption: a mixed-methods systematic review. Ann Intern Med. 2019;171(10):742-55.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569217/" target="_blank" rel="noopener">Vernooij RWM, Zeraatkar D, Han MA, et al. Patterns of red and processed meat consumption and risk for cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):732-41.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[7] <a href="https://escholarship.org/content/qt7rc08737/qt7rc08737_noSplash_ba22620e271997af1d0bcbab1bbf9294.pdf?t=mc2syh" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Health and Human Services, U.S. Department of Agriculture. 2015-2020 Dietary Guidelines for Americans. 8th ed. Published December 2015.</a><br />
[8] <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">Tobacco Free Initiative, WHO. The Tobacco Industry and Scientific Groups. ILSI: A Case Study. February 2001.</a><br />
[9] <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">Jacobs A. A shadowy industry group shapes food policy around the world. The New York Times. September 16, 2019.</a><br />
[10] <a href="https://ajph.aphapublications.org/doi/10.2105/AJPH.2019.305153" target="_blank" rel="noopener">Lajous M. The elephant in the spoon: recognizing food industry influence in nutrition research. Am J Public Health. 2019;109(7):952-3.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake: a systematic review. Ann Intern Med. 2017;166(4):257-67.</a><br />
[12] <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">O’Connor A. Study tied to food industry tries to discredit sugar guidelines. The New York Times. December 19, 2016.</a><br />
[13] <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">Choi C. Snickers maker criticizes industry-funded paper on sugar. AP NEWS. December 21, 2016.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">Lesser LI, Ebbeling CB, Goozner M, Wypij D, Ludwig DS. Relationship between funding source and conclusion among nutrition-related scientific articles. PLoS Med. 2007;4(1):e5.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">Schillinger D, Kearns C. Guidelines to limit added sugar intake: junk science or junk food? Ann Intern Med. 2017;166(4):305-6.</a><br />
[16] <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/sites/default/files/2020-02/PublicParticipationHandout-UpdatedFeb2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">&#8222;The 2020-2025 Dietary Guidelines for Americans development process is under way. Public Participation Opportunities and the Dietary Guidelines Advisory Committee. February 2020.&#8221;</a><br />
[17] <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">Scientific Report of the 2015 Dietary Guidelines Advisory Committee. United States Department of Agriculture. February 2015.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 May 2023 10:00:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[substytuty mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1739</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo? American Journal of Clinical Nutrition to najbardziej cenione czasopismo naukowe w zakresie żywienia [1]. Niezbyt dobrze to...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</h3>
<p><em>American Journal of Clinical Nutrition</em> to najbardziej cenione czasopismo naukowe w zakresie żywienia <a href="https://nutrition.org/publications" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niezbyt dobrze to świadczy o żywieniu jako dziedzinie badawczej, bowiem czasopismo publikowane jest przez American Society of Nutrition (Amerykańskie Stowarzyszenie ds. Żywienia), organizację sponsorowaną, między innymi, przez Sugar Association, producentów słodyczy, słodzonych napojów gazowanych, syropu glukozowo-fruktozowego oraz przemysł mięsny, mleczarski i jajeczny <a href="https://nutrition.org/our-members/sustaining-partners" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I to ma być najlepsze czasopismo naukowe w dziedzinie żywienia… Fakt, że organizacja otrzymuje również finansowanie od National Cattlemen’s Beef Association, stowarzyszenia i grupy lobbingowej producentów wołowiny, stanowi prawdopodobne wyjaśnienie publikacji artykułu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a></p>
<p>American Society of Nutrition, całkowicie podporządkowane przemysłowi mięsnemu, musiało w jakiś sposób wykazać, że czerwone mięso nie wywiera negatywnego wpływu na czynniki ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. I tak też zrobiło: metaanaliza randomizowanych badań kontrolowanych, w której wykazano, że większa vs. mniejsza ilość czerwonego mięsa w diecie nie ma żadnego wpływu na poziom cholesterolu czy ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W odpowiedzi na publikację w artykule pt. „Niewłaściwe wykorzystanie metaanalizy w badaniach w dziedzinie żywienia” dr Neal Barnard i dr Walter Willett postawili jedno kluczowe pytanie: „W porównaniu z czym?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28975260/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Spośród zestawionych w tej metaanalizie 39 badań nad cholesterolem LDL w niemal 90% interwencja polegała na zastąpieniu mięsa mięsem tyle że innego rodzaju; mięso czerwone porównywano z białym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28975260/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dieta w grupach kontrolnych oparta była na kurczaku albo rybach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a przecież, jak wiadomo, jeśli chodzi o wpływ na poziom cholesterolu, wołowina nie jest wcale bardziej szkodliwa niż drób czy ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22836072/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. I stąd właśnie zamiana mięsa czerwonego na białe. To tak jakby w badaniu wykazać, że negatywnego wpływu na czynniki ryzyka rozwoju chorób nie wywierają Snickersy, w porównaniu z Twixami. Jasne, że wśród uczestników, którzy nie jedliby Snickersów nie odnotowano by żadnej poprawy stanu zdrowia; w końcu teraz żywiliby się Twixami. Jest to sztandarowa taktyka przemysłu farmaceutycznego: testowanie nowych leków w porównaniu z takimi, o których wiadomo, że są szkodliwe.</p>
<p>Natomiast w badaniu z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15931612" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> mięso zamieniono na mięso roślinne (roślinne kiełbaski, filety z kurczaka i parówki), a poziom cholesterolu uczestników uległ znacznemu obniżeniu. Niby logiczne, produkty roślinne zawierają przecież mniej tłuszczów nasyconych, jednak nawet po wykluczeniu tego czynnika, spożycie mięsa czerwonego i białego skutkuje wyższym poziomem cholesterolu niż spożycie białka z innych źródeł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31161217/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy podsumowali, że ich wyniki są spójne z zaleceniami promującymi dietę złożoną w dużym stopniu z produktów roślinnych, a jeśli chodzi o sam poziom cholesterolu, mięso białe, typu kurczak czy indyk, jest równie szkodliwe co czerwone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31161217/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeszcze gorsze wydają się ryby, z tym że w celu ujednolicenia zawartości tłuszczów nasyconych uczestnikom podawano je z dodatkami typu masło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli wyeliminować różnice w zawartości tłuszczów nasyconych, ryby okazują się bardziej szkodliwe niż wołowina, a kurczak‒ równie szkodliwy co wołowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Za to roślinne źródła białka typu warzywa strączkowe (fasola, groch, ciecierzyca, soczewica, soja) i orzechy wypadły już dużo lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Zamiana jednej porcji chudej wołowiny na taką samą liczbę kalorii w postaci orzechów czy soi pozwala obniżyć poziom złego cholesterolu LDL, który stanowi kluczowy czynnik ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy mężczyzn i kobiet, zarówno w USA, jak i w wielu innych miejscach na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ale chwila, czy to możliwe, że to właśnie dlatego jedna porcja orzechów dziennie związana jest z 22-procentowym spadkiem ryzyka przedwczesnej śmierci, a miliony zgonów rocznie mogą być wynikiem niewystarczającego spożycia orzechów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916000/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Może korzyści związane ze spożyciem orzechów to wynik zastąpienia orzechami mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916000/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Nie, wśród osób spożywających duże ilości orzechów związek między ograniczeniem występowania zawałów serca w przypadku wegetarian jest równie silny, o ile nie silniejszy, co u wszystkożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479222/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Związane ze spożyciem orzechów obniżenie śmiertelności jest niezależne od stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28446499/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> porównano ze sobą 12 różnych grup produktów spożywczych i, jak się okazało, jeśli chodzi o obniżanie ryzyka przedwczesnej śmierci, orzechy biją na głowę nawet warzywa.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://nutrition.org/publications" target="_blank" rel="noopener">Publications. American Society for Nutrition.</a><br />
[2] <a href="https://nutrition.org/our-members/sustaining-partners" target="_blank" rel="noopener">Sustaining Partners. American Society for Nutrition.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">O’Connor LE, Kim JE, Campbell WW. Total red meat intake of ≥0.5 servings/d does not negatively influence cardiovascular disease risk factors: a systemically searched meta-analysis of randomized controlled trials. Am J Clin Nutr. 2017;105(1):57-69.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28975260/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Willett WC, Ding EL. The misuse of meta-analysis in nutrition research. JAMA. 2017;318(15):1435-6.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22836072/" target="_blank" rel="noopener">Maki KC, Van Elswyk ME, Alexander DD, Rains TM, Sohn EL, McNeill S. A meta-analysis of randomized controlled trials that compare the lipid effects of beef versus poultry and/or fish consumption. J Clin Lipidol. 2012;6(4):352-61.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15931612" target="_blank" rel="noopener">Haub MD, Wells AM, Campbell WW. Beef and soy-based food supplements differentially affect serum lipoprotein-lipid profiles because of changes in carbohydrate intake and novel nutrient intake ratios in older men who resistive-train. Metabolism. 2005;54(6):769-74.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31161217/" target="_blank" rel="noopener">Bergeron N, Chiu S, Williams PT, M King S, Krauss RM. Effects of red meat, white meat, and nonmeat protein sources on atherogenic lipoprotein measures in the context of low compared with high saturated fat intake: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2019;110(1):24-33.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">Guasch-Ferré M, Satija A, Blondin SA, et al. Meta-analysis of randomized controlled trials of red meat consumption in comparison with various comparison diets on cardiovascular risk factors. Circulation. 2019;139(15):1828-45.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916000/" target="_blank" rel="noopener">Aune D, Keum N, Giovannucci E, et al. Nut consumption and risk of cardiovascular disease, total cancer, all-cause and cause-specific mortality: a systematic review and dose-response meta-analysis of prospective studies. BMC Med. 2016;14(1):207.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479222/" target="_blank" rel="noopener">Sabaté J. Nut consumption, vegetarian diets, ischemic heart disease risk, and all-cause mortality: evidence from epidemiologic studies. Am J Clin Nutr. 1999;70(3 Suppl):500S-3S.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">Amba V, Murphy G, Etemadi A, Wang S, Abnet CC, Hashemian M. Nut and peanut butter consumption and mortality in the national institutes of health-aarp diet and health study. Nutrients. 2019;11(7):E1508.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28446499/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Schwedhelm C, Hoffmann G, et al. Food groups and risk of all-cause mortality: a systematic review and meta-analysis of prospective studies. Am J Clin Nutr. 2017;105(6):1462-73.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jedzenie na porost włosów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jedzenie-na-porost-wlosow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Apr 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[izoflawony]]></category>
		<category><![CDATA[kapsaicyna]]></category>
		<category><![CDATA[łagodny rozrost stercza]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<category><![CDATA[pestki dyni]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tempeh]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie włosów]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1702</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jedzenie na porost włosów Wstęp: Przed nami seria trzech artykułów na temat utraty włosów. Co jest przyczyną tej przykrej dolegliwości? Jakie leki, suplementy, czy produkty żywieniowe wspierają jej profilaktykę i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/">Jedzenie na porost włosów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/">Jedzenie na porost włosów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jedzenie na porost włosów</h3>
<p><em>Wstęp: Przed nami seria trzech artykułów na temat utraty włosów. Co jest przyczyną tej przykrej dolegliwości? Jakie leki, suplementy, czy produkty żywieniowe wspierają jej profilaktykę i leczenie? Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplementy-na-porost-wlosow/" target="_blank" rel="noopener">Suplementy na porost włosów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-na-porost-wlosow/" target="_blank" rel="noopener">Leki na porost włosów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/" target="_blank" rel="noopener">Jedzenie na porost włosów</a></li>
</ol>
<p>Łysienie androgenowe to jedno z najbardziej powszechnych schorzeń dermatologicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24848508/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy występuje u mężczyzn, nazywane jest łysieniem androgenowym typu męskiego, u kobiet ‒ łysieniem androgenowym typu żeńskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32279398/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Choroba charakteryzuje się postępującą utratą włosów, szczególnie w środkowej części głowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24848508/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W poprzednich artykułach mówiliśmy o tym, jak z utratą włosów radzą sobie suplementy diety i leki. A co z jedzeniem? Jaką rolę w leczeniu wypadania włosów odgrywa dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32258051/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Informacji o tym jak istotne znaczenie ma w tym kontekście mikrobiom jelitowy dostarczyły nam badania przy zastosowaniu przeszczepów kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32306706/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wśród osób zmagających się z utratą włosów wprowadzenie do jelita grubego zawiesiny kałowej przygotowanej ze świeżo oddanego przez dawcę stolca przełożyło się na poprawę objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32306706/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, i to poprawę naprawdę znaczącą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28932754/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeden z uczestników przed eksperymentem był całkowicie łysy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28932754/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kilka miesięcy po przeszczepie włosy zaczęły mu odrastać, po upływie trochę ponad roku po łysinie nie było nawet śladu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28932754/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Efekty leczenia widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28932754/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jaki z tego morał? Nie, nie musimy liczyć na przeszczep kału. Wystarczy, że będziemy dbać o zdrowie naszych dobrych bakterii jelitowych.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-czth]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1704 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow.jpg" alt="zdjęcie 1_jedzenie na porost włosów" width="429" height="226" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow.jpg 904w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow-300x158.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow-768x404.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow-900x476.jpg 900w" sizes="auto, (max-width: 429px) 100vw, 429px" /></a></p>
<p>Jak pokazują badania populacyjne, łysienie androgenowe typu męskiego związane jest ze złymi nawykami dotyczącymi snu oraz ze spożyciem mięsa i jedzenia śmieciowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32061036/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Profilaktycznie działa natomiast spożycie surowych warzyw i świeżych ziół <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29181579/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, jak również częste spożycie mleka sojowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24386074/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Picie napojów sojowych przynajmniej raz w tygodniu powiązano z obniżeniem ryzyka wystąpienia umiarkowanej do poważnej utraty włosów o 62% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24386074/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niewykluczone więc, że ochronnie działają jakieś związki zawarte w produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31240739/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Rozwiązania z zakresu medycyny uzupełniającej i niekonwencjonalnej „wychwalane są jako ‘bezpieczne’ sposoby na ‘wyleczenie’ łysienia, które wywołują ‘mniej skutków ubocznych’, niż leki konwencjonalne. Warto jednak wyjrzeć poza takie ogólnikowe twierdzenia i innego rodzaju działania marketingowe, aby w sposób krytyczny przyjrzeć się stosownej literaturze naukowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30815439/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przykładowo: wiele badań jest mało przydatnych, ze względu na fakt, że przeprowadzone zostały na ogolonych gryzoniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28695329/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Co nam, na przykład, po informacji, jak ogolone myszy reagują na jad pszczeli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27040904/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? A nawet jeśli już przeprowadza się jakieś badania kliniczne z udziałem ludzi, czasem zdarza się, że nie ma w nich grup kontrolnych, więc ciężko stwierdzić, czy uzyskane rezultaty były zasługą samego testowanego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31680356/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jednak w 2007 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie kontrolowane placebo, w którym wykazano, że porost włosów wspierają związki zawarte w ostrych papryczkach i soi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17569567/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Efekty interwencji widać na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17569567/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli chodzi o dawki, badanym podawano codziennie 6 mg kapsaicyny i 75 mg izoflawonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17569567/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Co to oznacza w przełożeniu na produkty w formie nieprzetworzonej? Dawki 6 mg kapsaicyny dostarczyć sobie można, zjadając jedną czwartą świeżej papryczki jalapeño <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0022030281826227" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, co wydaje się całkiem wykonalne. Natomiast jeśli chodzi o izoflawony, 75 mg to równowartość mniej więcej 120 g tempehu albo ugotowanej soi <a href="https://www.ars.usda.gov/arsuserfiles/80400525/data/isoflav/isoflav_r2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jeszcze bardziej skoncentrowanym źródłem tych związków są tzw. orzeszki sojowe, czyli surowa soja prażona <a href="https://www.ars.usda.gov/arsuserfiles/80400525/data/isoflav/isoflav_r2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, jednak biorąc pod fakt, że w jedzeniu o wysokiej zawartości białka/tłuszczu, w wyniku obróbki termicznej w wysokich temperaturach powstają końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs), orzechów i soi w wersji prażonej lepiej jest unikać.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-czth]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1705 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow-1024x624.jpg" alt="zdjęcie 2_jedzenie na porost włosów" width="601" height="366" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow-1024x624.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow-300x183.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow-768x468.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow.jpg 1138w" sizes="auto, (max-width: 601px) 100vw, 601px" /></a></p>
<p>W 2014 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie kontrolowane placebo nad olejem z pestek dyni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Skąd taki pomysł? W 2009 r. naukowcy w Korei Południowej odkryli, że wśród mężczyzn cierpiących na powiększenie prostaty (BPH) dzienna dawka oleju z pestek dyni w wysokości zaledwie 320 mg (mniej więcej jedna szesnasta łyżeczki) poprawia parametry przepływu moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20098586/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Podczas gdy wśród uczestników w grupie kontrolnej przepływ moczu stawał się stopniowo coraz słabszy, wśród mężczyzn przyjmujących codziennie równowartość raptem jakiś dwóch pestek dyni odnotowano znaczną poprawę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20098586/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zatem wygląda na to, że pestki dyni wykazują działanie antyandrogenowe. Może okażą się więc skuteczne w walce z wypadaniem włosów?</p>
<p>W badaniu na myszach olej z pestek dyni sprawdził się nakładany miejscowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31763209/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. A co z badaniami z udziałem ludzi? I co jeśli zamiast nakładać miejscowo olej, jedlibyśmy pestki dyni w całości? Spróbować nie zaszkodzi. Niestety za część jadalną roślin dyniowatych, w tym dyni czy arbuzów, uznajemy z reguły tylko miąższ, pestki lądują zazwyczaj w koszu, a szkoda; kryje się w nich przecież cały wachlarz składników odżywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28463796/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jak pestki dyni sprawdzają się w walce z wypadaniem włosów? Odpowiedzi na to pytanie dostarczyło nam badanie z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a></p>
<p>Uczestnikami było 76 mężczyzn zmagających się z łysieniem androgenowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przez kilka miesięcy naukowcy podawali im codziennie albo 400 mg oleju z pestek dyni w kapsułkach albo kapsułki z placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przetestowana tutaj dawka oleju to równowartość zaledwie 2-2,5 pestek dyni. Porost włosów mierzono przy zastosowaniu wielu różnych metod obiektywnych i subiektywnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Po 24 tygodniach wskaźniki subiektywnie ocenianej poprawy i satysfakcji z leczenia były wyższe w grupie, której podawano olej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Ponadto, jeśli chodzi o dane obiektywne, wśród uczestników przyjmujących olej ilość włosów zwiększyła się o 40%, wśród uczestników przyjmujących placebo ‒ zaledwie o 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Efekty leczenia przedstawiono na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na ich podstawie naukowcy, którzy nie wiedzieli który uczestnik był w której grupie, ocenili rezultaty w grupie kontrolnej na nieznaczne pogorszenie, a w grupie interwencyjnej ‒ na znaczną poprawę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-3_jedzenie-na-porost-wlosow-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-czth]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1706 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-3_jedzenie-na-porost-wlosow-1.jpg" alt="zdjęcie 3_jedzenie na porost włosów" width="387" height="608" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-3_jedzenie-na-porost-wlosow-1.jpg 511w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-3_jedzenie-na-porost-wlosow-1-191x300.jpg 191w" sizes="auto, (max-width: 387px) 100vw, 387px" /></a></p>
<p>W grupie przyjmującej olej u 95% uczestników nie odnotowano żadnych zmian lub odnotowano zmiany na lepsze, w grupie kontrolnej ‒ u ponad 90% nie odnotowano żadnych zmian lub odnotowano zmiany na gorsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Widzimy zatem, że działanie oleju z pestek dyni jest naprawdę silne. Czy wobec tego nie powinniśmy przypadkiem wziąć pod uwagę potencjalnych skutków ubocznych w sferze seksualnej? Naukowcy porównali wskaźniki zaburzeń erekcji sprzed i po interwencji i nie zaobserwowali żadnych oznak działań niepożądanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24848508/" target="_blank" rel="noopener">Varothai S, Bergfeld WF. Androgenetic alopecia: an evidence-based treatment update. Am J Clin Dermatol. 2014;15(3):217-30.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32279398/" target="_blank" rel="noopener">Dhurat R, Sharma A, Rudnicka L, et al. 5-Alpha reductase inhibitors in androgenetic alopecia: Shifting paradigms, current concepts, comparative efficacy, and safety. Dermatol Ther. 2020;33(3):e13379.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32258051/" target="_blank" rel="noopener">Pham CT, Romero K, Almohanna HM, Griggs J, Ahmed A, Tosti A. The Role of Diet as an Adjuvant Treatment in Scarring and Nonscarring Alopecia. Skin Appendage Disord. 2020;6(2):88-96.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32306706/" target="_blank" rel="noopener">Mahajan R, Midha V, Singh A, et al. Incidental benefits after fecal microbiota transplant for ulcerative colitis. Intest Res. 2020;18(3):337-40.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28932754/" target="_blank" rel="noopener">Rebello D, Wang E, Yen E, Lio PA, Kelly CR. Hair Growth in Two Alopecia Patients after Fecal Microbiota Transplant. ACG Case Rep J. 2017;4:e107.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32061036/" target="_blank" rel="noopener">Yi Y, Qiu J, Jia J, et al. Severity of androgenetic alopecia associated with poor sleeping habits and carnivorous eating and junk food consumption-A web-based investigation of male pattern hair loss in China. Dermatol Ther. 2020;33(2):e13273.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29181579/" target="_blank" rel="noopener">Fortes C, Mastroeni S, Mannooranparampil T, Abeni D, Panebianco A. Mediterranean diet: fresh herbs and fresh vegetables decrease the risk of Androgenetic Alopecia in males. Arch Dermatol Res. 2018;310(1):71-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24386074/" target="_blank" rel="noopener">Lai CH, Chu NF, Chang CW, et al. Androgenic alopecia is associated with less dietary soy, lower [corrected] blood vanadium and rs1160312 1 polymorphism in Taiwanese communities [published correction appears in PLoS One. 2014;9(8):e105915]. PLoS One. 2013;8(12):e79789.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31240739/" target="_blank" rel="noopener">Daniels G, Akram S, Westgate GE, Tamburic S. Can plant-derived phytochemicals provide symptom relief for hair loss? A critical review. Int J Cosmet Sci. 2019;41(4):332-45.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30815439/" target="_blank" rel="noopener">Hosking AM, Juhasz M, Atanaskova Mesinkovska N. Complementary and Alternative Treatments for Alopecia: A Comprehensive Review. Skin Appendage Disord. 2019;5(2):72-89.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28695329/" target="_blank" rel="noopener">Herman A, Herman AP. Topically used herbal products for the treatment of hair loss: preclinical and clinical studies. Arch Dermatol Res. 2017;309(8):595-610.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27040904/" target="_blank" rel="noopener">Park S, Erdogan S, Hwang D, Hwang S, Han EH, Lim YH. Bee Venom Promotes Hair Growth in Association with Inhibiting 5α-Reductase Expression. Biol Pharm Bull. 2016;39(6):1060-8.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31680356/" target="_blank" rel="noopener">Grothe T, Wandrey F, Schuerch C. Short communication: Clinical evaluation of pea sprout extract in the treatment of hair loss. Phytother Res. 2020;34(2):428-31.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17569567/" target="_blank" rel="noopener">Harada N, Okajima K, Arai M, Kurihara H, Nakagata N. Administration of capsaicin and isoflavone promotes hair growth by increasing insulin-like growth factor-I production in mice and in humans with alopecia. Growth Horm IGF Res. 2007;17(5):408-15.</a><br />
[15] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0022030281826227" target="_blank" rel="noopener">Marshall JT, Doperalski VL. Jalapeno pepper pungency as a quality controll factor for process cheese. J Dairy Sci. 1981;64:627-33.</a><br />
[16] <a href="https://www.ars.usda.gov/arsuserfiles/80400525/data/isoflav/isoflav_r2.pdf" target="_blank" rel="noopener">Bhawat S, Haytowitz DB, Holden JM. USDA database for the isoflavone content of selected foods: Release 2.0. US Department of Agriculture. 2008;1-67.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">Cho YH, Lee SY, Jeong DW, et al. Effect of pumpkin seed oil on hair growth in men with androgenetic alopecia: a randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Evid Based Complement Alternat Med. 2014;2014:549721.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20098586/" target="_blank" rel="noopener">Hong H, Kim CS, Maeng S. Effects of pumpkin seed oil and saw palmetto oil in Korean men with symptomatic benign prostatic hyperplasia. Nutr Res Pract. 2009;3(4):323-7.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31763209/" target="_blank" rel="noopener">Hajhashemi V, Rajabi P, Mardani M. Beneficial effects of pumpkin seed oil as a topical hair growth promoting agent in a mice model. Avicenna J Phytomed. 2019;9(6):499-504.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28463796/" target="_blank" rel="noopener">Patel S, Rauf A. Edible seeds from Cucurbitaceae family as potential functional foods: Immense promises, few concerns. Biomed Pharmacother. 2017;91:330-7.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/">Jedzenie na porost włosów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/">Jedzenie na porost włosów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2023 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[subwencje]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1663</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca ograniczenie spożycia soli, tłuszczów trans, tłuszczów nasyconych i cukrów dodanych [1]. Dlaczego? Ponieważ w skali roku ich spożycie jest...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia/">Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia/">Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</h3>
<p>Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca ograniczenie spożycia soli, tłuszczów trans, tłuszczów nasyconych i cukrów dodanych <a href="http://whqlibdoc.who.int/publications/2009/9789241597418_eng.pdf?ua=1" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego? Ponieważ w skali roku ich spożycie jest przyczyną przynajmniej 14 milionów zgonów w wyniku chorób przewlekłych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22178469" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jeszcze kilkadziesiąt lat temu temat nieuchronnej pandemii otyłości bagatelizowany był jako herezja <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22221213" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Obecnie widzimy jednak, że wskaźniki występowania chorób przewlekłych szybują w górę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22221213" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dieta zachodnia dotarła już do wszystkich zakątków naszej planety; miejsce fasoli, grochu, soczewicy, warzyw, czy pełnoziarnistych zbóż zajęły produkty takie jak biała mąka, cukier, tłuszcz i żywność pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22221213" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Zrozumienie powodów leżących u podłoża zwiększenia spożycia produktów odzwierzęcych, oleju i cukru, przy jednoczesnym zmniejszeniu spożycia nieprzetworzonych produktów roślinnych, wymaga zrozumienia umyślnych manipulacji gospodarczych w zakresie polityki rolnej, które miały miejsce na całym świecie od czasów II wojny światowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22221213" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Przykładowo: od początku XX w. rząd USA wspierał produkcję żywności poprzez subwencje i innego rodzaju działania polityczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21494244" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Skutkiem była ogromna nadwyżka towarów żywnościowych, mięsa i kalorii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21494244" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na tym sztucznym rynku bardzo wzbogacili się producenci żywności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21494244" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I na tym w dużej mierze polega problem.</p>
<p>W 2013 r. dr Margaret Chan, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia, wygłosiła przemówienie w ramach 8. Światowej Konferencji Promocji Zdrowia <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Za najistotniejszy czynnik utrudniający promocję zdrowia na świecie uznała fakt, że działania na rzecz profilaktyki głównych przyczyn śmierci człowieka „są sprzeczne z interesami biznesowymi potężnych podmiotów gospodarczych” <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie chodzi już tylko o przemysł tytoniowy <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Obecnie zdrowie publiczne ma przeciwko sobie jeszcze przemysł spożywczy, w tym producentów alkoholu i słodzonych napojów gazowanych <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ich największym wrogiem są przepisy, przed którymi chronią się wszelkimi możliwymi sposobami; wśród stosowanych taktyk wymienić można grupy frontowe, grupy nacisku, obietnice samoregulacji, pozwy sądowe, czy badania naukowe finansowane ze środków danego przemysłu <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Celem jest stworzenie wrażenia niejednoznaczności dowodów i zdezorientowanie opinii publicznej <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>A mają w tej dziedzinie sporo doświadczenia. W 2003 r. Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała projekt raportu dotyczącego globalnej strategii w zakresie współczesnych problemów żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zawarte w nim zalecenia były raczej mało rewolucyjne; na uwagę zasługuje jednak seria wydarzeń dla których punktem zapalnym była fraza „ograniczenie spożycia wolnych cukrów” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> (wolne cukry czyli cukry dodane).</p>
<p>Przemysł spożywczy od razu wziął się do działania. W ciągu kilku dni przemysł cukrowniczy zyskał sobie poparcie ważnych przedstawicieli amerykańskiego rządu i przeprowadził atak pod adresem zarówno opublikowanego raportu, jak i samej Światowej Organizacji Zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zwieńczeniem interwencji były groźby przekonania Kongresu do odcięcia WHO od źródeł finansowania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem organizacja, która zajmuje się problemami w zakresie zdrowia publicznego typu AIDS, niedożywienie, choroby zakaźne, czy bioterroryzm stała się przedmiotem pogróżek z powodu swojego stanowiska w sprawie spożycia cukru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Taka sama sytuacja miała miejsce, gdy WHO zajęła głos w sprawie stosowania tytoniu: rząd USA wraz z przemysłem tytoniowym wypowiedzieli organizacji wojnę w obliczu przyjęcia Konwencji WHO dla ograniczenia zdrowotnych następstw palenia tytoniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jednak według WHO groźby ze strony przemysłu cukrowniczego były gorsze niż jakiekolwiek naciski wywierane na organizację przez przemysł tytoniowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14758862" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak ujawniła wewnętrzna notatka, rząd USA przedstawił WHO listę żądań, m.in. usunięcie wszelkich odwołań do źródeł naukowych, czy wzmianek o „tłuszczu, oleju, cukrze i soli” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15153268" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Pogróżki nie przyniosły zamierzonych rezultatów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12894338" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Raport pt. <em>Diet, Nutrition And The Prevention Of Chronic Disease</em> („Dieta, żywienie i profilaktyka chorób przewlekłych”) oficjalnie opublikowany został w kwietniu 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12894338" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> Stwierdzono w nim, że dieta o niskiej podaży tłuszczów nasyconych, cukru i soli oraz wysokiej podaży owoców i warzyw stanowi kluczowy element skutecznej walki z ogólnoświatową epidemią chorób przewlekłych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12894338" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Cały przekaz został jednak nieco złagodzony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15112708" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Usunięto odniesienie do raportu naukowego, jak również wezwania do przełożenia opublikowanych zaleceń na wytyczne dla poszczególnych krajów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15112708" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W 2011 r. mieliśmy powtórkę z historii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21865280" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podczas zgromadzenia ONZ, pod wpływem nacisków ze strony przemysłu alkoholowego, spożywczego, tytoniowego i farmaceutycznego, rząd USA uniemożliwił osiągniecie konsensusu w sprawie działań na rzecz zwalczania chorób przewlekłych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21865280" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na pytanie o przyczyny, dla których zainicjowane przez Michelle Obamę programy walki z otyłością wśród dzieci nie mogłyby zostać odtworzone na całym świecie, jeden z przedstawicieli rządu USA odpowiedział, że mogłoby to niekorzystnie wpłynąć na amerykański eksport <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21865280" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://whqlibdoc.who.int/publications/2009/9789241597418_eng.pdf?ua=1" target="_blank" rel="noopener">WHO. 2008-2013 Action Plan for the Global Strategy for the Prevention and Control of Noncommunicable Diseases. 2008. ISBN 978 92 4 159741 8</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22178469" target="_blank" rel="noopener">K H Wagner, H Brath. A global view on the development of non communicable diseases. Prev Med. 2012 May;54 Suppl:S38-41. doi: 10.1016/j.ypmed.2011.11.012.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22221213" target="_blank" rel="noopener">B M Popkin, L S Adair, S W Ng. Global nutrition transition and the pandemic of obesity in developing countries. Nutr Rev. 2012 Jan;70(1):3-21. doi: 10.1111/j.1753-4887.2011.00456.x</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21494244" target="_blank" rel="noopener">A Robbins, M Nestle. Obesity as collateral damage: a call for papers on the Obesity Epidemic. J Public Health Policy. 2011 May;32(2):143-5. doi: 10.1057/jphp.2011.14.</a><br />
[5] <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">M Chan. WHO Director-General addresses health promotion conference 8th Global Conference on Health Promotion Helsinki, Finland. June 10 2013</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">K D Brownell, K E Warner. The perils of ignoring history: Big Tobacco played dirty and millions died. How similar is Big Food? Milbank Q. 2009 Mar;87(1):259-94. doi: 10.1111/j.1468-0009.2009.00555.x.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14758862" target="_blank" rel="noopener">S Boseley. Political context of the World Health Organization: sugar industry threatens to scupper the WHO. Int J Health Serv. 2003;33(4):831-3.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15153268" target="_blank" rel="noopener">G Cannon. Why the Bush administration and the global sugar industry are determined to demolish the 2004 WHO global strategy on diet, physical activity and health. Public Health Nutr. 2004 May;7(3):369-80.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12894338" target="_blank" rel="noopener">M Hagmann. Nutritionists unimpressed by sugar lobby&#8217;s outcry. Bull World Health Organ. 2003;81(6):469-70. Epub 2003 Jul 25.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15112708" target="_blank" rel="noopener">J Zarocostas. WHO waters down draft strategy on diet and health. Lancet. 2004 Apr 24;363(9418):1373.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21865280" target="_blank" rel="noopener">D Stuckler, S Basu, M McKee. Commentary: UN high level meeting on non-communicable diseases: an opportunity for whom? BMJ. 2011 Aug 23;343:d5336. doi: 10.1136/bmj.d5336.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia/">Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia/">Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Apr 2023 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[arbuz]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[dieta DASH]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[impotencja]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiwi]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[osoby starsze]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1640</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi W skali światowej wysokie ciśnienie krwi stanowi główny czynnik ryzyka śmierci i niepełnosprawności [1]. W artykule na temat diety w profilaktyce wysokiego ciśnienia ustaliliśmy,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</h3>
<p>W skali światowej wysokie ciśnienie krwi stanowi główny czynnik ryzyka śmierci i niepełnosprawności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23536128" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/" target="_blank" rel="noopener">artykule na temat diety w profilaktyce wysokiego ciśnienia</a> ustaliliśmy, że zapobiegać rozwojowi tego schorzenia może dieta roślinna. A co jeśli na profilaktykę jest już za późno?</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, American College of Cardiology i Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) pierwszą linię leczenia powinny stanowić zmiany z zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dopiero gdy taka strategia okaże się bezskuteczna zastosować należy leki moczopędne z grupy tiazydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Leczenie farmakologiczne polega na stopniowym dodawaniu kolejnych leków, aż ciśnienie krwi uda się w końcu obniżyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zazwyczaj kończy się na trzech różnych lekach, naukowcy testują jednak skuteczność stosowania czterech na raz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17178976" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a niektórzy pacjenci przyjmują pięć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22387105" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dlaczego nie przejść od razu do leczenia farmakologicznego? Po pierwsze, leki nie eliminują pierwotnej przyczyny problemu, po drugie, wywoływać mogą skutki uboczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nawet leki pierwszej linii na dłuższą metę przyjmuje niecała połowa pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przyczyną są zapewne działania niepożądane typu zaburzenia erekcji, zmęczenie, czy skurcze mięśni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A jak wyglądają te zalecane zmiany w zakresie stylu życia? Kontrola masy ciała oraz spożycia soli i alkoholu, regularna aktywność fizyczna i przejście na dietę DASH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dieta DASH opisywana jest jako laktowegetariańska, ale to nieprawda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Duży nacisk kładzie na owoce, warzywa i niskotłuszczowy nabiał; mięsa jednak nie wyklucza, tylko zakłada ograniczenie jego spożycia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego pacjentom z wysokim ciśnieniem krwi nie zaleca się diety wegetariańskiej? Przecież już dziesiątki lat temu odkryliśmy, że istnieje silny związek między jedzeniem pochodzenia zwierzęcego i podwyższonym ciśnieniem krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4418801/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 1926 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18739909" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> gdy wegetarianie zaczęli jeść mięso, wzrost w ich ciśnieniu krwi odnotowano po zaledwie 11 dniach.</p>
<p>Z wieloma korzyściami dla naszego zdrowia wiążą się wartości ciśnienia rzędu 110/70 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tylko czy tak niskie ciśnienie jest w ogóle możliwe do osiągnięcia? Tak, wśród populacji, których dieta opiera się na nieprzetworzonych produktach roślinnych jest to wręcz norma <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Weźmy na przykład wiejskie obszary Chin: mięso je się tutaj tylko przy specjalnych okazjach, a ludzie przez całe życie mają ciśnienie na poziomie 110/70 <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. To samo na wiejskich obszarach Afryki, gdzie osoby starsze nie chorują na nadciśnienie, w przeciwieństwie do analogicznych grup wiekowych w państwach Zachodu <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600492482" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jak zauważyło w swoim oświadczeniu Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, wśród społeczeństw zachodnich tak niskie ciśnienie krwi, ok. 110/65, mają tylko wegetarianie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16434724" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Czy to przełomowe odkrycie autorstwa naukowca z Uniwersytetu Harvarda, Franka Sacksa, umknęło uwadze twórców diety DASH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Nie, doskonale zdawali sobie z niego sprawę. Przewodniczącym zespołu, który opracował dietę DASH był sam dr Sacks, a głównym założeniem tego planu żywieniowego miało być połączenie korzystnego wpływu na ciśnienie krwi, charakterystycznego dla diety wegetariańskiej, z wystarczającą podażą produktów odzwierzęcych, dzięki której cały program miał być bardziej przystępny dla ogółu społeczeństwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sacks wykazał nawet, że im więcej laktowegetarianie jedzą nabiału, tym wyższe jest ich ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dieta miała być jednak wykonalna dla każdego, więc naukowcy musieli iść na pewne kompromisy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ale przecież w opublikowanych od tamtego czasu badaniach wykazano, że w leczeniu wysokiego ciśnienia największe znaczenie ma dodawanie do diety produktów roślinnych, nie zmiany w spożyciu oleju, słodyczy, czy nabiału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego więc nie spróbować diety w 100% roślinnej?</p>
<p>Metaanaliza z 2014 r. wykazała, że dieta wegetariańska wpływa na ciśnienie krwi dobroczynnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24566947" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>; niewykluczone jednak, że jeszcze bardziej skuteczna jest dieta w 100% roślinna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dieta wegetariańska zapewnia ochronę przed chorobami układu krążenia, niektórymi rodzajami nowotworów i śmiercią, a dieta złożona wyłącznie z produktów roślinnych zapewnia jeszcze dodatkową ochronę przed otyłością, nadciśnieniem, cukrzycą typu 2. i śmiertelnością w wyniku chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Przeprowadzone w 2014 r. badanie z udziałem 89 000 uczestników wykazało, że w przypadku osób na diecie bezmięsnej ryzyko rozwoju wysokiego ciśnienia krwi jest niższe o 55%, natomiast osoby na diecie wykluczającej mięso, jajka i nabiał obniżają swoje ryzyko aż o 75% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Zdarza się też, że ciśnienie na poziomie 110/70 jest trudne do osiągnięcia nawet dla osób na diecie roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, które nie spożywają jedzenia śmieciowego czy soli. W takich przypadkach warto rozważyć włączenie do diety konkretnych produktów, które na ciśnienie wpływają wyjątkowo dobroczynnie. Jednym z nich jest siemię lniane; w badaniu z 2013 r. dla siemienia w dawce raptem kilku łyżek dziennie wykazano działanie przeciwnadciśnieniowe najsilniejsze w historii interwencji żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> i dwa do trzech razy silniejsze niż efekty jakie daje aerobowy trening wytrzymałościowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23325392" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Na uwagę zasługują również arbuzy; z tym, że trzeba by ich zjadać jakiś kilogram dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22402472" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Teoretycznie lekarstwo idealne, ale łatwo dostępne są tylko o określonej porze roku. Wino czerwone może okazać się pomocne, ale tylko w wersji bezalkoholowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22955728" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Warzywa działają dobroczynnie zarówno w postaci surowej, jak i gotowanej, ale bardziej skuteczne wydają się surowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257514" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W niewielkim stopniu ciśnienie krwi poprawia również fasola, groch, ciecierzyca i soczewica <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24014659" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Zupełnie bezskuteczne okazało się natomiast kiwi, mimo że przetestowano je w badaniu sfinansowanym przez producenta tych właśnie owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24655490" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Może trzeba było wziąć przykład z kalifornijskiego związku branżowego producentów rodzynek (<em>California Raisin Marketing Board</em>). Z inicjatywy organizacji przeprowadzono badanie, w którym wykazano, że rodzynki obniżają ciśnienie krwi; szkoda tylko, że jako punkt odniesienia wykorzystano tutaj ciastka i serowe krakersy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23536128" target="_blank" rel="noopener">S Bromfield, P Muntner. High blood pressure: the leading global burden of disease risk factor and the need for worldwide prevention programs. Curr Hypertens Rep. 2013 Jun;15(3):134-6. doi: 10.1007/s11906-013-0340-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">A S Go, M A Bauman, S M Coleman King, G C Fonarow, W Lawrence, K A Williams, E Sanchez. An effective approach to high blood pressure control: a science advisory from the American Heart Association, the American College of Cardiology, and the Centers for Disease Control and Prevention. J Am Coll Cardiol. 2014 Apr 1;63(12):1230-8. doi: 10.1016/j.jacc.2013.11.007.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17178976" target="_blank" rel="noopener">A Mahmud, J Feely. Low-dose quadruple antihypertensive combination: more efficacious than individual agents&#8211;a preliminary report. Hypertension. 2007 Feb;49(2):272-5.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22387105" target="_blank" rel="noopener">F Mizokami, Y Koide, T Noro, K Furuta. Polypharmacy with common diseases in hospitalized elderly patients. Am J Geriatr Pharmacother. 2012 Apr;10(2):123-8. doi: 10.1016/j.amjopharm.2012.02.003.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">F H Messerli, S Bangalore. Half a century of hydrochlorothiazide: facts, fads, fiction, and follies. Am J Med. 2011 Oct;124(10):896-9. doi: 10.1016/j.amjmed.2011.05.009.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">T P de Paula, T Steemburgo, J C de Almeida, V Dall&#8217;Alba, J L Gross, M J de Azevedo. The role of Dietary Approaches to Stop Hypertension (DASH) diet food groups in blood pressure in type 2 diabetes. Br J Nutr. 2012 Jul 14;108(1):155-62. doi: 10.1017/S0007114511005381.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4418801/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Rosner B, Kass EH. Blood pressure in vegetarians. Am J Epidemiol. 1974 Nov;100(5):390-8. doi: 10.1093/oxfordjournals.aje.a112050. PMID: 4418801.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18739909" target="_blank" rel="noopener">A N Donaldson. The relation of protein foods to hypertension. Cal West Med. 1926 Mar;24(3):328-31.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">M Ezzati, E Riboli. Can noncommunicable diseases be prevented? Lessons from studies of populations and individuals. Science. 2012 Sep 21;337(6101):1482-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">W R Morse, Y T Beh. Blood pressure amongst aboriginal ethnic groups of Szechwan Province, West China. Lancet, 1937 Apr 229;5929:966-968.</a><br />
[11] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600492482" target="_blank" rel="noopener">C P Donnison, B S Lond. Blood pressure in the African Native. It’s bearing upon the aetiology of hyperplasia and aterio-sclerosis. 1929 Jan 5-213;5497:6-7. doi:10.1016/S0140-6736(00)49248-2.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16434724" target="_blank" rel="noopener">L J Appel, M W Brands, S R Daniels, N Karanja, P J Elmer, F M Sacks; American Heart Association. Dietary approaches to prevent and treat hypertension: a scientific statement from the American Heart Association. Hypertension. 2006 Feb;47(2):296-308.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, E H Kass. Low blood pressure in vegetarians: effects of specific foods and nutrients. Am J Clin Nutr. 1988 Sep;48(3 Suppl):795-800.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, E Obarzanek, M M Windhauser, L P Svetkey, W M Vollmer, M McCullough, N Karanja, P H Lin, P Steele, M A Proschan. Rationale and design of the Dietary Approaches to Stop Hypertension trial (DASH). A multicenter controlled-feeding study of dietary patterns to lower blood pressure. Ann Epidemiol. 1995 Mar;5(2):108-18.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24566947" target="_blank" rel="noopener">Y Yokoyama, K Nishimura, N D Barnard, M Takegami, M Watanabe, A Sekikawa, T Okamura, Y Miyamoto. Vegetarian diets and blood pressure: a meta-analysis. JAMA Intern Med. 2014 Apr;174(4):577-87. doi: 10.1001/jamainternmed.2013.14547.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">L T Le, J Sabate. Beyond meatless, the health effects of vegan diets: findings from the Adventist cohorts. Nutrients. 2014 May 27;6(6):2131-47. doi: 10.3390/nu6062131.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">D Rodriguez-Leyva, W Weighell, A L Edel,R LaVallee, E Dibrov,R Pinneker, T G Maddaford, B Ramjiawan, M Aliani, R Guzman R, G N Pierce. Potent antihypertensive action of dietary flaxseed in hypertensive patients. Hypertension. 2013 Dec;62(6):1081-9. doi: 10.1161/HYPERTENSIONAHA.113.02094.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23325392" target="_blank" rel="noopener">V A Cornelissen, R Buys, N A Smart. Endurance exercise beneficially affects ambulatory blood pressure: a systematic review and meta-analysis. J Hypertens. 2013 Apr;31(4):639-48. doi: 10.1097/HJH.0b013e32835ca964.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22402472" target="_blank" rel="noopener">A Figueroa, M A Sanchez-Gonzalez, A Wong, B H Arjmandi. Watermelon extract supplementation reduces ankle blood pressure and carotid augmentation index in obese adults with prehypertension or hypertension. Am J Hypertens. 2012 Jun;25(6):640-3. doi: 10.1038/ajh.2012.20.</a><br />
[20] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22955728" target="_blank" rel="noopener">Dealcoholized red wine decreases systolic and diastolic blood pressure and increases plasma nitric oxide: short communication. G Chiva-Blanch, M Urpi-Sarda, E Ros, S Arranz, P Valderas-Martínez, R Casas, E Sacanella, R Llorach, R M Lamuela-Raventos, C Andres-Lacueva, R Estruch. Circ Res. 2012 Sep 28;111(8):1065-8.</a><br />
[21] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257514" target="_blank" rel="noopener">Q Chan, J Stamler, I J Brown, M L Daviglus, L Van Horn, A R Dyer, L M Oude Griep, K Miura, H Ueshima, L Zhao, J K Nicholson, E Holmes, P Elliott; INTERMAP Research Group. Relation of raw and cooked vegetable consumption to blood pressure: the INTERMAP Study. J Hum Hypertens. 2014 Jun;28(6):353-9. doi: 10.1038/jhh.2013.115.</a><br />
[22] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24014659" target="_blank" rel="noopener">V H Jayalath, R J de Souza, J L Sievenpiper, V Ha, L Chiavaroli, A Mirrahimi, M Di Buono M, Bernstein, L A Leiter, P M Kris-Etherton, V Vuksan, J Beyene, C W Kendall, D J Jenkins. Effect of dietary pulses on blood pressure: a systematic review and meta-analysis of controlled feeding trials. Am J Hypertens. 2014 Jan;27(1):56-64. doi: 10.1093/ajh/hpt155. Epub 2013 Sep 7.</a><br />
[23] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24655490" target="_blank" rel="noopener">C S Gammon, R Kruger, S J Brown, C A Conlon, P R von Hurst, W Stonehouse. Daily kiwifruit consumption did not improve blood pressure and markers of cardiovascular function in men with hypercholesterolemia. Nutr Res. 2014 Mar;34(3):235-40. doi: 10.1016/j.nutres.2014.01.005.</a><br />
[24] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">J W Anderson, K M Weiter, A L Christian, M B Ritchey, H E Bays. Raisins compared with other snack effects on glycemia and blood pressure: a randomized, controlled trial. Postgrad Med. 2014 Jan;126(1):37-43. doi: 10.3810/pgm.2014.01.2723.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Apr 2023 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1631</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</h3>
<p><em>Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo mniej niż zalecana dawka potasu. W tej serii trzech artykułów dowiemy się, jakie stężenie sodu i potasu we krwi jest optymalne oraz czym można zastąpić sól, by zrównoważyć spożycie tych dwóch minerałów. Temat jest bardzo istotny, stawką jest tutaj w końcu ludzkie życie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/" target="_blank" rel="noopener">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
</ol>
<p>Spośród wszystkich szkodliwych elementów naszej diety najbardziej ryzykowne jest wysokie spożycie sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szacuje się, że nadmiar soli zabija miliony ludzi rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a przyczyną jest tutaj, przede wszystkim, szkodliwy wpływ na ciśnienie krwi oraz wzrost ryzyka wystąpienia udaru mózgu, zawału serca, czy uszkodzenia nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nadciśnienie nazywane jest „cichym, niewidzialnym zabójcą”, ponieważ rzadko kiedy daje jakiekolwiek objawy, a stanowi jeden z najistotniejszych niezależnych czynników prognostycznych niektórych z naszych głównych przyczyn śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W trakcie naszej ewolucji jedliśmy bardzo dużo potasu i mało sodu; obecnie te proporcje kompletnie się odwróciły <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ta zmiana stanowi odzwierciedlenie naszego przejścia z tradycyjnej diety bogatej w potas, pełnej owoców, zielonych warzyw i warzyw korzeniowych, na dietę opartą na żywności przetworzonej, o wysokiej zawartości soli i pozbawionej potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak już wspominaliśmy w poprzednim artykule, 98% populacji USA nie dostarcza sobie nawet minimalnej zalecanej dziennej dawki potasu, co uważane jest za problematyczne z punktu widzenia zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niskie spożycie potasu związane jest z wysokim ciśnieniem krwi i rozwojem chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mimo tego zalecenia lekarskie w zakresie poprawy kontroli ciśnienia rzadko kiedy obejmują zwiększenie spożycia produktów w bogatych potas, takich jak owoce i warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A przecież w wielu metaanalizach wykazano, że wysokie spożycie potasu zmniejsza ryzyko wystąpienia udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Ograniczenie ryzyka wystąpienia udaru odnotowuje się nawet po wykluczeniu czynnika poprawy kontroli ciśnienia krwi, co by potwierdzało hipotezę, że pewną rolę odgrywają tutaj również inne korzyści związane ze spożyciem potasu, takie jak ograniczenie ryzyka powstawania zakrzepów, zmniejszenie sztywności tętnic, czy hamowanie powstawania wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27792643/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podczas gdy wysokie spożycie sodu związane jest z 20% wyższym ryzykiem przedwczesnej śmierci, wysokie spożycie potasu ryzyko przedwczesnej śmierci o 20% obniża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z tym że sód występuje w śmieciowym jedzeniu przetworzonym, a źródłem potasu są produkty zdrowe takie jak fasola, czy zielone warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem niskie spożycie sodu i wysokie spożycie potasu stanowić może zaledwie jeden z elementów zdrowej diety, w dużej mierze roślinnej, o niskiej podaży żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Skąd pewność, że między wysokim ciśnieniem krwi i spożyciem sodu istnieje związek przyczynowo-skutkowy? Z randomizowanych badań kontrolowanych; wykazano w nich, że ograniczenie spożycia sodu skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mamy też randomizowane badania kontrolowane, z których wynika, że do obniżenia ciśnienia krwi prowadzi zwiększenie podaży potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28419159/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Może wobec tego zamiast chlorku sodu do solenia potraw używać powinniśmy chlorku potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Jest to główny składnik zamienników soli niezawierających sodu.</p>
<p>Chlorek potasu to naturalna sól mineralna, pozyskiwana tak samo jak tradycyjna sól sodowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skoro w naszej diecie jest za dużo sodu i za mało potasu, wydawałoby się, że idealnym sposobem na zrównoważenie podaży tych dwóch minerałów powinno być właśnie zastąpienie chlorku sodu chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Oczywiście jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby zwiększenie spożycia bogatych w potas nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747016/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Owoce i warzywa oprócz potasu zawierają dodatkowo całą masę innych prozdrowotnych substancji. Nie zmienia to jednak faktu, że już sama zamiana tradycyjnej soli na chlorek potasu u osób cierpiących na nadciśnienie może w znacznym stopniu obniżyć ciśnienie krwi, co, na chwilę obecną znalazło potwierdzenie już w 10 randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32106813/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wykazano nawet, że zamienniki soli wspomagać mogą nie tylko leczenie, ale i profilaktykę nadciśnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25411279/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wiemy już, że substytuty soli mogą obniżać ciśnienie krwi; pytanie tylko czy to przekłada się na niższą zapadalność na nadciśnienie oraz, co jeszcze bardziej istotne, na ograniczenie częstości występowania np. udarów mózgu i ogólne zmniejszenie śmiertelności <a href="https://heart.bmj.com/content/105/12/953" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Odpowiedzi na te pytania dostarczyło nam badanie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a></p>
<p>W tym randomizowanym badaniu kontrolowanym gospodarstwom domowym tradycyjną sól w jednej czwartej zastąpiono chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W takich proporcjach różnica jest z reguły niewyczuwalna, a niektórym sól z dodatkiem potasu smakuje wręcz bardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, a jakie były rezultaty zamiany? Ryzyko rozwoju nadciśnienia obniżone zostało o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>A może jakieś badanie bardziej długoterminowe, w którym uczestników obserwowano by przez dłuższy czas, żeby sprawdzić, jak zamiana wpłynęłaby na ryzyko śmierci w wyniku chorób układu krążenia? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> pięć kuchni w domu opieki dla weteranów na dwa i pół roku zrandomizowano do jednej z dwóch grup. W pierwszej grupie stosowano sól tradycyjną, w drugiej, bez wiedzy personelu, chlorek sodu w połowie zastąpiono chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Osoby w drugiej grupie obniżyły swoje ryzyko śmierci w wyniku chorób układu krążenia o ok. 40% i żyły niemal rok dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W wieku 70 lat uczestnicy mieli przewidywaną dalszą długość życia typową dla osób o 14 lat młodszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Oznacza to, że jeśli chodzi o ryzyko śmierci, zastąpienie raptem połowy codziennej dawki tradycyjnej soli chlorkiem potasu odmładza ludzi o ponad 10 lat. W Chinach prowadzone jest właśnie bardzo obszerne randomizowane badanie kontrolowane, w 600 miejscowościach, z udziałem ponad 20 000 osób, które ma na celu sprawdzić, do jakiego stopnia zamiana chlorku sodu na chlorek potasu może ograniczyć ryzyko udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31986290/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Chiny są tutaj lokalizacją idealną, ponieważ 75% spożywanego w tym kraju sodu pochodzi z posiłków przygotowywanych w domu, w przeciwieństwie, na przykład, do USA, gdzie sól spożywa się głównie wraz z żywnością przetworzoną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Z drugiej strony producenci mogliby z własnej inicjatywy zastąpić sód w swoich produktach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Dlaczego tego nie robią? I dlaczego zamienniki soli nie cieszą się większym zainteresowaniem konsumentów? Są przecież skuteczne, a smakują wcale nie gorzej niż sól tradycyjna. Może wypadałoby wykorzystać taką szansę i cieszyć się korzyściami, jakie niesie za sobą bogata w potas dieta z epoki paleolitu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Może nadszedł już czas, by zamienniki soli podbiły świat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa. Prawdą jest, że argumenty za są bardzo przekonujące, ale co z ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>? Pojawiają się przecież głosy sprzeciwu wobec „dodawania do żywności potencjalnie śmiercionośnych zamienników soli” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Chwila, ale jak to?! Potencjalne zagrożenia omówimy w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">Campbell NRC, Webster J, Blanco-Metzler A, et al. Packages of sodium (Salt) sold for consumption and salt dispensers should be required to have a front of package health warning label: A position statement of the World Hypertension League, national and international health and scientific organizations. J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(11):1623-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">Neal B, Marklund M. Is salt substitution ready for prime time? Nat Rev Cardiol. 2020;17:325-6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">Maleki A, Soltanian AR, Zeraati F, Sheikh V, Poorolajal J. The flavor and acceptability of six different potassium-enriched (Sodium reduced) iodized salts: a single-blind, randomized, crossover design. Clin Hypertens. 2016;22:18.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">Burnier M. Should we eat more potassium to better control blood pressure in hypertension? Nephrol Dial Transplant. 2019;34(2):184-93.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">Palmer BF, Clegg DJ. Achieving the benefits of a high-potassium, paleolithic diet, without the toxicity. Mayo Clin Proc. 2016;91(4):496-508.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27792643/" target="_blank" rel="noopener">Vinceti M, Filippini T, Crippa A, de Sesmaisons A, Wise LA, Orsini N. Meta-analysis of potassium intake and the risk of stroke. J Am Heart Assoc. 2016;5(10):e004210.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">Yang Q, Liu T, Kuklina EV, et al. Sodium and potassium intake and mortality among US adults: prospective data from the Third National Health and Nutrition Examination Survey. Arch Intern Med. 2011;171(13):1183-91.</a><br />
[8] <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Trieu K, Yoshimura S, et al. Effect of dose and duration of reduction in dietary sodium on blood pressure levels: systematic review and meta-analysis of randomised trials. BMJ. 2020;368:m315.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28419159/" target="_blank" rel="noopener">Poorolajal J, Zeraati F, Soltanian AR, Sheikh V, Hooshmand E, Maleki A. Oral potassium supplementation for management of essential hypertension: A meta-analysis of randomized controlled trials. PLoS One. 2017;12(4):e0174967.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">van Buren L, Dötsch-Klerk M, Seewi G, Newson RS. Dietary impact of adding potassium chloride to foods as a sodium reduction technique. Nutrients. 2016;8(4):235.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747016/" target="_blank" rel="noopener">Silver LD, Farley TA. Sodium and potassium intake: mortality effects and policy implications: comment on “Sodium and potassium intake and mortality among US adults.” Arch Intern Med. 2011;171(13):1191-2.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32106813/" target="_blank" rel="noopener">Jafarnejad S, Mirzaei H, Clark CCT, Taghizadeh M, Ebrahimzadeh A. The hypotensive effect of salt substitutes in stage 2 hypertension: a systematic review and meta-analysis. BMC Cardiovasc Disord. 2020;20(1):98.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25411279/" target="_blank" rel="noopener">Peng Y-G, Li W, Wen X-X, Li Y, Hu J-H, Zhao L-C. Effects of salt substitutes on blood pressure: a meta-analysis of randomized controlled trials. Am J Clin Nutr. 2014;100(6):1448-54.</a><br />
[14] <a href="https://heart.bmj.com/content/105/12/953" target="_blank" rel="noopener">Hernandez AV, Emonds EE, Chen BA, et al. Effect of low-sodium salt substitutes on blood pressure, detected hypertension, stroke and mortality: A systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. Heart. 2019;105(12):953-60.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">Bernabe-Ortiz A, Sal Y Rosas VG, Ponce-Lucero V, et al. Effect of salt substitution on community-wide blood pressure and hypertension incidence. Nat Med. 2020;26(3):374-8.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">Chang H-Y, Hu Y-W, Yue C-SJ, et al. Effect of potassium-enriched salt on cardiovascular mortality and medical expenses of elderly men. Am J Clin Nutr. 2006;83(6):1289-96.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31986290/" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Tian M, Yu J, et al. Interim effects of salt substitution on urinary electrolytes and blood pressure in the China Salt Substitute and Stroke Study (Ssass). Am Heart J. 2020;221:136-45.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902" target="_blank" rel="noopener">Greer RC, Marklund M, Anderson CAM, et al. Potassium-enriched salt substitutes as a means to lower blood pressure: benefits and risks. Hypertension. 2020;75(2):266-74.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">Lambert K, Conley M, Dumont R, et al. Letter to the editor on “Potential use of salt substitutes to reduce blood pressure.” J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(10):1609-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Apr 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1616</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego W USA rak jelita grubego jest drugą z najpowszechniejszych przyczyn zgonów nowotworowych, zaraz po raku płuc [1]. Jeśli chodzi o wskaźniki występowania choroby, pomiędzy poszczególnymi...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</h3>
<p>W USA rak jelita grubego jest drugą z najpowszechniejszych przyczyn zgonów nowotworowych, zaraz po raku płuc <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o wskaźniki występowania choroby, pomiędzy poszczególnymi regionami świata występują różnice rzędu wielokrotności dziesięciu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12527563" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wydawałoby się, że jeśli nowotworowi płuc nie dałoby się w żaden sposób zapobiec, gdyby pojawiał się znikąd, u całkiem przypadkowych osób, częstość występowania powinna być wszędzie taka sama. Na tyle znaczące różnice wskazują natomiast na udział czynników zewnętrznych. I rzeczywiście: jak wiadomo, przyczyną 90% przypadków raka płuc jest palenie papierosów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12527563" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zatem jeśli chcemy zapobiec śmierci w wyniku naszej głównej przyczyny zgonów nowotworowych, wystarczy, że nie będziemy palić, a nasze ryzyko, jak gdyby nigdy nic, obniża się o całe 90%. W przypadku raka jelita grubego różnice między poszczególnymi państwami są jeszcze większe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8223063" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wygląda zatem na to, że rak jelita grubego nie pojawia się samoistnie, coś musi rozwój tej choroby zapoczątkowywać. Skoro nasze płuca wypełniają się substancjami rakotwórczymi w wyniku palenia, może nasze jelita wypełniają się substancjami rakotwórczymi z jedzenia? Naukowcy z Uniwersytetu Pittsburskiego i Uniwersytetu w Limpopo postanowili znaleźć odpowiedź na następujące pytanie: „Dlaczego Afroamerykanie chorują na raka jelita grubego częściej niż rdzenni Afrykanie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Dlaczego akurat Afrykanie? Ponieważ wśród rdzennych Afrykanów rak jelita grubego występuje bardzo rzadko, 50 razy rzadziej niż wśród Amerykanów, zarówno białych, jak i czarnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Intuicyjnie założyć by można, że to wszystko kwestia błonnika. Jako pierwszy tematem niskiej zapadalności na raka jelita grubego wśród rdzennych Afrykanów zajął się Dr Denis Parsons Burkitt <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Działanie ochronne przypisywał ich tradycyjnej diecie złożonej w dużej mierze ze zbóż pełnoziarnistych, czyli bogatego źródła błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Każde 10 g błonnika dziennie przekłada się na zmniejszenie ryzyka rozwoju raka jelita grubego o 10% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22074852" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Skoro każdy gram błonnika to ryzyko niższe o 1%, a mieszkańcy wiejskich obszarów Afryki Subsaharyjskiej jedli ponad 100 g błonnika dziennie, nic dziwnego, że na raka jelita grubego chorowali wyjątkowo rzadko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19442166" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Ale chwila, przecież współczesna dieta Afrykanów składa się głównie z żywności wysokoprzetworzonej, błonnika zawiera niewiele, a mimo wszystko dla tej populacji nie odnotowano żadnego znaczącego wzrostu zapadalności na raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Współczesna dieta afrykańska jest uboga w błonnik, ponieważ jednym z jej podstawowych elementów jest produkowana przemysłowo, rafinowana mąka kukurydziana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Spożycie błonnika wśród Afrykanów jest niskie nawet jak na standardy amerykańskie: w USA zalecana dzienna dawka jest dwa razy większa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mimo wszystko rak jelita grubego wśród populacji afrykańskich i tak występuje rzadko ‒ 50 razy rzadziej niż w USA.</p>
<p>A może Afrykanie są po prostu szczuplejsi i więcej ćwiczą? Nie są, a ich poziom aktywności fizycznej może być wręcz niższy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem skoro tryb życia prowadzą równie siedzący co Amerykanie, a jedzą, tak samo jak Amerykanie, głównie rafinowane węglowodany oraz znikome ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych i błonnika, dlaczego wśród Afrykanów rak jelita grubego występuje 50 razy rzadziej? Wszystko sprowadza się do jednej istotnej różnicy. Podczas gdy dieta zarówno Afroamerykanów, jak i Amerykanów pochodzenia kaukaskiego zawiera duże ilości mięsa, dieta rdzennych Afrykanów mięsa i tłuszczów nasyconych zawiera na tyle mało, że ich średni poziom cholesterolu wynosi 139 mg/dl (w USA ‒ ponad 200 mg/dl) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22136517" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Prawdą jest zatem, że Afrykanie jedzą teraz mniej błonnika; w dalszym ciągu ograniczają jednak spożycie mięsa i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Możliwe więc, że najistotniejszym wyznacznikiem ryzyka rozwoju raka jelita grubego jest spożycie mięsa i tłuszczów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego zatem Afroamerykanie chorują na raka jelita grubego częściej niż rdzenni Afrykanie? Niewykluczone, że niska zapadalność wśród Afrykanów nie ma nic wspólnego z błonnikiem, a wynika raczej z niskiego spożycia produktów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Opinie w tej kwestii są podzielone; niektórzy uważają, że ryzyko rozwoju nowotworu w największym stopniu podnoszą tłuszcze odzwierzęce, inni obwiniają cholesterol, czy białko odzwierzęce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak pokazały badania, działanie rakotwórcze wykazują wszystkie trzy, a który z nich jest najgorszy może być kwestią drugorzędną. W końcu dieta bogata w którykolwiek z tych elementów, z reguły, zawiera też duże ilości pozostałych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">S J O&#8217;Keefe, D Chung, N Mahmoud, A R Sepulveda, M Manafe, J Arch, H Adada, T van der Merwe. Why do African Americans get more colon cancer than Native Africans? J Nutr. 2007 Jan;137(1 Suppl):175S-182S.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12527563" target="_blank" rel="noopener">A J Alberg, J M Samet. Epidemiology of lung cancer. Chest. 2003 Jan;123(1 Suppl):21S-49S.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8223063" target="_blank" rel="noopener">D P Burkitt. Epidemiology of cancer of the colon and rectum. 1971. Dis Colon Rectum. 1993 Nov;36(11):1071-82.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22074852" target="_blank" rel="noopener">D Aune, D S Chan, R Lau, R Vieira, D C Greenwood, E Kampman, T Norat. Dietary fibre, whole grains, and risk of colorectal cancer: systematic review and dose-response meta-analysis of prospective studies. BMJ. 2011 Nov 10;343:d6617. doi: 10.1136/bmj.d6617.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19442166" target="_blank" rel="noopener">K M Tuohy, C Gougoulias, Q Shen, G Walton, F Fava, P Ramnani. Studying the human gut microbiota in the trans-omics era&#8211;focus on metagenomics and metabonomics. Curr Pharm Des. 2009;15(13):1415-27.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">I Segal, C A Edwards, A R Walker. Continuing low colon cancer incidence in African populations. Am J Gastroenterol. 2000 Apr;95(4):859-60.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22136517" target="_blank" rel="noopener">J Ou, J P DeLany, M Zhang, S Sharma, S J O&#8217;Keefe. Association between low colonic short-chain fatty acids and high bile acids in high colon cancer risk populations. Nutr Cancer. 2012;64(1):34-40. doi: 10.1080/01635581.2012.630164.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">S J O&#8217;Keefe, M Kidd, G Espitalier-Noel, P Owira. Rarity of colon cancer in Africans is associated with low animal product consumption, not fiber. Am J Gastroenterol. 1999 May;94(5):1373-80.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Apr 2023 10:00:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[jagody acai]]></category>
		<category><![CDATA[maliny]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sok pomarańczowy]]></category>
		<category><![CDATA[sok z żurawiny]]></category>
		<category><![CDATA[soki]]></category>
		<category><![CDATA[soki owocowe]]></category>
		<category><![CDATA[śródbłonek]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1587</guid>

					<description><![CDATA[<p>Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi? Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>W badaniu z 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wegetarian i mięsożerców porównano pod względem czynności tętnic. Jak się okazało, zdolność tętnic do rozszerzania się i wspierania przepływu krwi była aż czterokrotnie lepsza wśród wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W sumie nic dziwnego; wegetarianie są w końcu, z reguły, młodsi, szczuplejsi, mniej palą i rzadziej cierpią na schorzenia typu cukrzyca, wysoki poziom cholesterolu, wysokie ciśnienie krwi, czy choroba niedokrwienna serca. Jednak wszystkie te czynniki były w tym badaniu kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uczestnikami były wyłącznie zdrowe osoby niepalące, a mięsożercy nie różnili się od wegetarian pod względem masy ciała, ciśnienia krwi, czy nawet poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mimo wszystko ich tętnice wypadły zdecydowanie gorzej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tętnice w najlepszym stanie miały osoby, które najdłużej były na diecie wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Stopień, do którego dana osoba miała lepszą czynność tętnic skorelowano z liczbą jej lat na diecie bezmięsnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z wiekiem wegetarianie nie doświadczali pogorszenia czynności tętnic, wręcz przeciwnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Im dłużej nie jedli mięsa, tym ich tętnice stawały się coraz zdrowsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że dieta wegetariańska, sama w sobie, ma bezpośredni wpływ na czynność tętnic i może przyczynić się do obniżenia zapadalności na miażdżycę oraz śmiertelności w wyniku chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Skoro w badaniu udało się wykluczyć wszystkie inne znane czynniki ryzyka, winę za różnice w czynności tętnic ponosić musiało samo jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakie konkretnie aspekty jedzenia? Może była to po prostu kwestia wyeliminowania szkodliwego działania mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? A może pewną rolę odgrywało tutaj też, charakterystyczne dla diety wegetariańskiej, wyższe spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych, na przykład jednej dodatkowej porcji warzyw dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24523914/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>W badaniu z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> naukowcy porównali ze sobą dwa niezdrowe posiłki (McMuffin wieprzowy z jajkiem i słodzone płatki śniadaniowe) i odkryli, że posiłek wysokotłuszczowy osłabił czynność tętnic w ciągu kilku godzin, a posiłek wysokocukrowy już takich skutków nie wywołał. Uznali wobec tego, że była to wina tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Możliwe jednak, że chodzi tu wyłącznie o tłuszcze odzwierzęce. Inaczej na zdrowie tętnic wpływają bowiem bogate w tłuszcze nieprzetworzone produkty roślinne, takie jak orzechy. Jak pokazał przegląd systematyczny wszystkich randomizowanych badań kontrolowanych nad wpływem orzechów na czynność tętnic, dzięki spożyciu orzechów stan zdrowia tętnic z czasem ulega wręcz poprawie <a href="https://bmjopen.bmj.com/content/7/11/e016863" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A czy ich dobroczynne działanie wystarczy, by zneutralizować szkodliwy wpływ kanapki z salami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30170643/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Zaraz się przekonamy. Jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30170643/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, odpowiedź brzmi „tak” w przypadku orzechów włoskich i „nie” w przypadku migdałów. Podobnie jak niektóre owoce są zdrowsze od pozostałych, np. borówki amerykańskie vs. banany, tak samo niezwykłymi właściwościami prozdrowotnymi wyróżniają się niektóre rodzaje orzechów. I wygląda na to, że orzechy włoskie to taka sama gwiazda wśród orzechów jak borówki amerykańskie wśród owoców.</p>
<p>A skoro już mowa o borówkach, w 2014 r. przeprowadzono randomizowane, kontrolowane badanie krzyżowe, w którym uczestników przydzielono do jednej z trzech grup <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pierwsza grupa jadła borówki gotowane, druga ‒ surowe, trzecia borówek nie jadła w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Gdy uczestnikom podano słodkie bułki na bazie białej mąki, cukru, jajek, masła i soli, w ciągu kolejnych sześciu godzin ich czynność tętnic uległa stopniowemu osłabieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczyło jednak do bułek dodać odpowiednik jednej szklanki borówek, a posiłek podziałał dokładnie na odwrót ‒ czynność tętnic uległa znacznej poprawie, porównywalnej do efektów jakie udało się osiągnąć w grupie, która wypiła smoothie z surowych borówek zmiksowanych z wodą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Mniej skuteczne okazały się truskawki; w ilości mniej więcej jednej szklanki owoce nie zdołały uchronić tętnic przez szkodliwym wpływem naleśników z serem, z dodatkiem bitej śmietany, słodkiego syropu, jajek i bekonu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28003205/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W obronie truskawek należy jednak przyznać, że postawiono je tutaj przed nie lada wyzwaniem.</p>
<p>A jak z posiłkiem o zbliżonej zawartości tłuszczu poradzą sobie jagody açai? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680990/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> smoothie ze 150 g mrożonych jagód i małego banana zmiksowanych z wodą znacząco poprawiło czynność tętnic. W grupie kontrolnej uczestnicy wypili smoothie z takiego samego banana zmiksowanego z wodą zabarwioną na fioletową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680990/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyglądem napój przypominał więc smoothie z açai, można jednak przypuszczać, że różnił się nieco smakiem. Za to w 2018 r. pewna grupa naukowców wzięła już pod uwagę wszystkie możliwe czynniki i przeprowadziła podwójnie zaślepione, randomizowane badanie kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tym razem przetestowano skuteczność malin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W jednej grupie uczestnicy wypili smoothie z ¾ szklanki mrożonych malin zmiksowanych z wodą, w drugiej ‒ takie samo smoothie tylko z podwójną ilością malin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Badani w grupie placebo dostali napój nie do odróżnienia od malinowego smoothie, zarówno pod względem wyglądu, jak i smaku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Czynność tętnic uczestników zmierzono, po raz pierwszy, 2 godziny po posiłku, a potem jeszcze raz, 24 godziny po posiłku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Malinowe smoothie podziałało w obu wersjach, a placebo okazało się bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Warto zauważyć, że dawka ¾ szklanki zadziałała równie dobrze co 1½ szklanki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wygląda na to, że korzystny wpływ owoców narasta tylko, gdy spożywamy je w ilości do jednej szklanki, a powyżej tej granicy następuje zastój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24004888/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Taką samą prawidłowość zaobserwowano w przypadku borówek amerykańskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24004888/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Ale to tak na marginesie; najważniejszy jest fakt, że spożycie realistycznej ilości malin doraźnie poprawia czynność tętnic, a efekty utrzymują się do 24 godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No dobrze, tylko że pod koniec dnia tej poprawy pozostaje już tylko 1% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To prawda, ale na poziomie populacji każdy 1% powiązany jest z 12-procentowym spadkiem ryzyka wystąpienia zdarzenia sercowo-naczyniowego, typu zawał serca czy udar mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26567372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A to wszystko dzięki zwykłemu owocowemu smoothie.</p>
<p>A jak owoce jagodowe sprawdzą się w formie soku? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> przetestowano sok żurawinowy w pięciu różnych stężeniach, w porównaniu z placebo, rzekomo nie do odróżnienia pod względem koloru i smaku. Sok w stężeniu 25% wywołał nieznaczną poprawę po dwóch godzinach; po wypiciu soku w stężeniu 50% efekty utrzymywały się jeszcze po ośmiu godzinach. Czynność tętnic w ciągu kilku godzin poprawił też sok w stężeniu 75%, sok niemal w ogóle nierozcieńczony i sok wysoko skoncentrowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Należy jednak zaznaczyć, że w tym przypadku, podobnie zresztą jak w badaniu nad malinami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, owoce przetestowano w izolacji, nie jako strategię ratowania tętnic po spożyciu jakiegoś zabójczo tłustego posiłku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A jak z wysokotłuszczowym posiłkiem poradzi sobie sok z mieszanki owoców jagodowych? W badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31208093" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> naukowcy przetestowali sok z winogron, borówki brusznicy, borówek amerykańskich, truskawek i aronii. Jak się okazało, podczas gdy spożyty bez dodatku napoju posiłek osłabił czynność tętnic w ciągu raptem kilku godzin, owocowy sok zdołał to szkodliwe działanie zneutralizować; wśród uczestników, którzy wypili sok nie odnotowano żadnych znaczących zmian w czynności tętnic <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31208093" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Oczywiście gdyby nie przeszkoda w postaci nadmiaru tłuszczu napój zdołałby zapewne stan tętnic poprawić, ale lepsze coś niż nic.</p>
<p>A na ile skuteczny jest zwykły sok pomarańczowy? W innym badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31681007" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnikom podano posiłek wysokotłuszczowy w postaci croissantów z szynką i z serem oraz jeden z czterech napojów: wodę, sok pomarańczowy, zieloną herbatę lub czerwone wino. Posiłek tętnicom zdecydowanie zaszkodził, czego nie zdołał niestety powstrzymać żaden z przetestowanych napojów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31681007" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Croissantów z szynką i serem lepiej jest najwyraźniej po prostu unikać.</p>
<p>Popijanie tłustego posiłku sokiem pomarańczowym może być wręcz szkodliwe. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27901186/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> wszyscy uczestnicy zjedli kanapki z bekonem i serem, z tą różnicą, że w jednej grupie dostali do posiłku sok pomarańczowy, a w drugiej nie. Jak się okazało, sok spowodował, że podwyższone stężenie tłuszczu we krwi utrzymywało się przez dłuższy czas <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27901186/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wszystko dlatego, że nasz organizm w pierwszej kolejności, jako źródło energii, wykorzystuje cukry wolne, zawarte, między innymi, właśnie w owocowych sokach. W przeciwieństwie do cukrów w owocach nieprzetworzonych, cukry wolne nie są zamknięte w ścianach komórkowych.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">Lin CL, Fang TC, Gueng MK. Vascular dilatory functions of ovo-lactovegetarians compared with omnivores. Atherosclerosis. 2001;158(1):247-51.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24523914/" target="_blank" rel="noopener">Chiu THT, Huang H-Y, Chiu Y-F, et al. Taiwanese vegetarians and omnivores: dietary composition, prevalence of diabetes and IFG. PLoS One. 2014;9(2):e88547.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">Vogel RA, Corretti MC, Plotnick GD. Effect of a single high-fat meal on endothelial function in healthy subjects. Am J Cardiol. 1997;79(3):350-4.</a><br />
[4] <a href="https://bmjopen.bmj.com/content/7/11/e016863" target="_blank" rel="noopener">Neale EP, Tapsell LC, Guan V, Batterham MJ. The effect of nut consumption on markers of inflammation and endothelial function: a systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. BMJ Open. 2017;7(11):e016863.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30170643/" target="_blank" rel="noopener">Bhardwaj R, Dod H, Sandhu MS, et al. Acute effects of diets rich in almonds and walnuts on endothelial function. Indian Heart J. 2018;70(4):497-501.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">Rodriguez-Mateos A, Del Pino-García R, George TW, Vidal-Diez A, Heiss C, Spencer JPE. Impact of processing on the bioavailability and vascular effects of blueberry (Poly)phenols. Mol Nutr Food Res. 2014;58(10):1952-61.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28003205/" target="_blank" rel="noopener">Richter CK, Skulas-Ray AC, Gaugler TL, Lambert JD, Proctor DN, Kris-Etherton PM. Incorporating freeze-dried strawberry powder into a high-fat meal does not alter postprandial vascular function or blood markers of cardiovascular disease risk: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2017;105(2):313-22.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680990/" target="_blank" rel="noopener">Alqurashi RM, Galante LA, Rowland IR, Spencer JP, Commane DM. Consumption of a flavonoid-rich açai meal is associated with acute improvements in vascular function and a reduction in total oxidative status in healthy overweight men. Am J Clin Nutr. 2016;104(5):1227-35.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">Istas G, Feliciano RP, Weber T, et al. Plasma urolithin metabolites correlate with improvements in endothelial function after red raspberry consumption: A double-blind randomized controlled trial. Arch Biochem Biophys. 2018;651:43-51.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24004888/" target="_blank" rel="noopener">Rodriguez-Mateos A, Rendeiro C, Bergillos-Meca T, et al. Intake and time dependence of blueberry flavonoid-induced improvements in vascular function: a randomized, controlled, double-blind, crossover intervention study with mechanistic insights into biological activity. Am J Clin Nutr. 2013;98(5):1179-91.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26567372/" target="_blank" rel="noopener">Matsuzawa Y, Kwon T-G, Lennon RJ, Lerman LO, Lerman A. Prognostic value of flow-mediated vasodilation in brachial artery and fingertip artery for cardiovascular events: a systematic review and meta-analysis. J Am Heart Assoc. 2015;4(11):e002270.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">Rodriguez-Mateos A, Feliciano RP, Boeres A, et al. Cranberry (Poly)phenol metabolites correlate with improvements in vascular function: A double-blind, randomized, controlled, dose-response, crossover study. Mol Nutr Food Res. 2016;60(10):2130-40.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31208093" target="_blank" rel="noopener">Rouyer O, Auger C, Charles A-L, et al. Effects of a high fat meal associated with water, juice, or champagne consumption on endothelial function and markers of oxidative stress and inflammation in young, healthy subjects. J Clin Med. 2019;8(6):859.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31681007" target="_blank" rel="noopener">Muggeridge DJ, Goszcz K, Treweeke A, et al. Co-ingestion of antioxidant drinks with an unhealthy challenge meal fails to prevent post-prandial endothelial dysfunction: an open-label, crossover study in older overweight volunteers. Front Physiol. 2019;10:1293.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27901186/" target="_blank" rel="noopener">Coelho RCLA, Hermsdorff HHM, Gomide RS, Alves RDM, Bressan J. Orange juice with a high-fat meal prolongs postprandial lipemia in apparently healthy overweight/obese women. Arch Endocrinol Metab. 2017;61(3):263-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 10:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1579</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy badania, w których wykazano, że u mężczyzn pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może osłabić czynność tętnic, w tym przypadku tętnicy ramiennej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Bardziej istotny jest jednak dopływ krwi do ścian serca. W badaniu z 2002 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwszej grupie podano posiłek wysokotłuszczowy ‒ 60% tłuszczu, z czego połowa to tłuszcze nasycone, plus 6 mg cholesterolu, czyli więcej niż w jednym jajku. Druga grupa dostała natomiast posiłek niskotłuszczowy, złożony głównie z węglowodanów ‒ niecałe 10% tłuszczu i 50 razy mniej cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Zmiany w czynności tętnic po posiłkach obserwowano przy zastosowaniu USG Dopplera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu wykonanym pięć godzin po posiłku wysokotłuszczowym w tętnicy lewej przedniej zstępującej odnotowano zmniejszenie rezerwy wieńcowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyniki przedstawiono na poniższych zdjęciach; na górze widzimy obraz sprzed posiłku, na dole ‒ stan poposiłkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Posiłek niskotłuszczowy już takich efektów nie wywołał, mimo że kaloryczność była w obu przypadkach taka sama <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-28aH]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1583 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg" alt="zdjęcie 1_exercise and junk food" width="210" height="389" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg 426w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food-162x300.jpg 162w" sizes="auto, (max-width: 210px) 100vw, 210px" /></a></p>
<p>Co oznacza termin „rezerwa wieńcowa”? Jeśli jakaś część tętnicy z jakiegokolwiek powodu zostaje zablokowana, otaczające ją naczynia krwionośne zaczynają się rozszerzać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tę zdolność rozszerzania się tętnic nazywamy rezerwą wieńcową, a już jeden tłusty posiłek wystarczy, by ją w ciągu kilku godzin osłabić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie spada skuteczność naszego serca w radzeniu sobie z zatkanymi tętnicami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak właśnie wygląda wpływ posiłków wysokotłuszczowych na dopływ krwi do serca.</p>
<p>W skrajnych przypadkach zjawisko to widoczne jest nawet w tylnej części oka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdjęcie na górze przedstawia oko pacjenta przed interwencją leczniczą; jak widzimy, niedokrwione naczynia są tutaj białe jak mleko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdjęcie na dole przedstawia natomiast to samo oko, po tym jak pacjent przeszedł na dietę niskotłuszczową i zaczął przyjmować leki, które pomogły pozbyć się z krwiobiegu tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Różnica jest naprawdę wyraźna. Przed rozpoczęciem leczenia krew badanego wyglądała jak mleczny koktajl.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-28aH]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-1584" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-300x284.jpg" alt="zdjęcie 2_exercise and junk food" width="300" height="284" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-300x284.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-768x728.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food.jpg 858w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p>A co jeśli zaraz po posiłku wysokotłuszczowym zaczęlibyśmy ćwiczyć? Prawdopodobnym wyjaśnieniem związku między spożyciem tłustego jedzenia i osłabieniem czynności tętnic jest poposiłkowy stan zapalny, będący wynikiem długotrwale podwyższonego stężenia tłuszczu we krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak wiele dowodów wskazuje na to, że skutecznym sposobem na częściowe pozbycie się tego tłuszczu może być stosowana doraźnie aktywność fizyczna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety wygląda na to, że korzystny wpływ aktywności fizycznej na lipemię poposiłkową, na poposiłkowe podwyższenie stężenia tłuszczu we krwi, jest stosunkowo krótkoterminowy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wystarczy kilka dni bez wysiłku fizycznego i wszystkie korzyści zostają zneutralizowane, niezależnie od tego, jak bardzo ktoś jest wysportowany <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o optymalną porę na trening, przedział czasowy mieści się w granicach od 18 godzin przed posiłkiem do ok. 90 minut po posiłku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A jak długo należy ćwiczyć? Wystarczy mniej więcej godzina wysiłku fizycznego o umiarkowanej intensywności <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jednak w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> efekty przyniosło raptem 20 minut wchodzenia po schodach, podzielone na 5-minutowe interwały, powtarzane co godzinę, przez okres 4 godzin. Posiłkiem wysokotłuszczowym było w tym przypadku śniadanie z McDonalda: smażone ziemniaki, jajka, amerykańskie naleśniki, muffiny, kiełbaski i mleczny koktajl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Gdy po posiłku uczestnicy tylko bezczynnie siedzieli, czynność tętnic uległa znacznemu osłabieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak wchodzenie po schodach pozwoliło tym niepożądanym skutkom zapobiec <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Podsumowując, cogodzinny wysiłek fizyczny może łagodzić szkodliwy wpływ nie tylko długotrwałego siedzenia, ale i spożycia jedzenia wysokotłuszczowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oznacza to, że wchodzenie po schodach stanowić może łatwo dostępną strategię wspierania czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oczywiście nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że czynność naszych tętnic wspieramy najlepiej, gdy śniadań w McDonald’s po prostu unikamy.</p>
<p>Oprócz nadmiaru tłuszczu taki posiłek zawiera też ponad 2000 mg sodu, a zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego dzienna dawka nie powinna przekraczać 1500 mg <a href="https://www.mcdonalds.com/us/en-us/product/big-breakfast-with-hotcakes.html" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla porównania, posiłek o niższej zawartości soli (o jedną trzecią niższej) może osłabić czynność tętnic w ciągu raptem jednej godziny, nawet po wykluczeniu czynnika wzrostu ciśnienia krwi <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1110260815300120" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o ciśnienie krwi, niektórzy ludzie są „wrażliwi na sól”, co oznacza, że po spożyciu soli dochodzi u nich do znaczącego skoku ciśnienia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast wśród członków populacji „opornych na sól” spożycie soli nie ma istotnego wpływu na ciśnienie krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy to oznacza, że te osoby mogą do woli objadać się solą? Nie; wysokie spożycie sodu zaburza czynność tętnic, niezależnie od tego, czy u danej osoby ciśnienie krwi jest wrażliwe czy oporne na sól <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W obu przypadkach przejście na dietę o wysokiej podaży soli wiązałoby się z osłabieniem czynności tętnic <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak widzimy, wpływ soli na nasz organizm nie ogranicza się wyłącznie do zmian w ciśnieniu krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31025198/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Pomimo, wydawałoby się, jednomyślnego konsensusu, niektórzy naukowcy (często powiązani finansowo z przemysłem solnym) utrzymują, że ograniczenie spożycia soli jest w rzeczywistości niezdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dowody naukowe pokazują jednak wyraźnie: sód działa na nasz organizm szkodliwie, tak samo jak tłuszcze nasycone w mięsie, nabiale i jedzeniu śmieciowym. Winę za nasze problemy zdrowotne ponosi spożycie sodu, nie jego ograniczanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">Hozumi T, Eisenberg M, Sugioka K, et al. Change in coronary flow reserve on transthoracic Doppler echocardiography after a single high-fat meal in young healthy men. Ann Intern Med. 2002;136(7):523-8.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">Summary for patients. How a high-fat meal affects blood flow to the heart. Ann Intern Med. 2002;136(7):I41.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">Birger Y, Blumenfeld O, Bartov E, Burgansky-Eliash Z. Reduced retinal blood flow-velocity in severe hyperlipidemia measured by the retinal function imager. Graefes Arch Clin Exp Ophthalmol. 2011;249(10):1587-90.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">Teeman CS, Kurti SP, Cull BJ, Emerson SR, Haub MD, Rosenkranz SK. Postprandial lipemic and inflammatory responses to high-fat meals: a review of the roles of acute and chronic exercise. Nutr Metab (Lond). 2016;13:80.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">Cho MJ, Bunsawat K, Kim HJ, Yoon ES, Jae SY. The acute effects of interrupting prolonged sitting with stair climbing on vascular and metabolic function after a high-fat meal. Eur J Appl Physiol. 2020;120(4):829-39.</a><br />
[6] <a href="https://www.mcdonalds.com/us/en-us/product/big-breakfast-with-hotcakes.html" target="_blank" rel="noopener">Big Breakfast® with Hotcakes. McDonalds. January 2021.</a><br />
[7] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1110260815300120" target="_blank" rel="noopener">Vascular effects of a single high salt meal. The Egyptian Heart Journal. 2016;68(3):159-64.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">Matthews EL, Brian MS, Ramick MG, Lennon-Edwards S, Edwards DG, Farquhar WB. High dietary sodium reduces brachial artery flow-mediated dilation in humans with salt-sensitive and salt-resistant blood pressure. J Appl Physiol (1985). 2015;118(12):1510-5.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31025198/" target="_blank" rel="noopener">Robinson AT, Edwards DG, Farquhar WB. The influence of dietary salt beyond blood pressure. Curr Hypertens Rep. 2019;21(6):42.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">Nista F, Gatto F, Albertelli M, Musso N. Sodium intake and target organ damage in hypertension-an update about the role of a real villain. Int J Environ Res Public Health. 2020;17(8):E2811.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[endotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełbasa]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[płatki śniadaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1575</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>Najlepszym odzwierciedleniem naszego zdrowia jest zdrowie naszego układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co możemy zrobić, by z wiekiem nie utracić prawidłowej czynności tętnic? Niezdrowa dieta i siedzący tryb życia powodować mogą niepożądane procesy związane ze starzeniem się organizmu, takie jak zaburzenia funkcji mitochondriów, zwanych elektrowniami naszych komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skutkować to może produkcją wolnych rodników, stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym, które prowadzą do zaburzeń czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W efekcie może dojść do rozwoju chorób układu krążenia, które w wielu przypadkach kończą się śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W przełomowym badaniu z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wykazano, że pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy w ciągu kilku godzin może zaburzyć czynność tętnic. Dla porównania, posiłek niskotłuszczowy nie wywołał żadnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Posiłkiem wysokotłuszczowym był w tym przypadku McMuffin wieprzowy z jajkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd wiadomo, że szkodliwe działanie dania to wina wieprzowiny, jajka albo sera, a nie, na przykład, węglowodanów przetworzonych, w postaci pszennej bułki? Posiłkiem niskotłuszczowym, który czynności tętnic nie zaburzył, była tutaj istna cukrowa bomba ‒ słodzone płatki śniadaniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>A jak tylko po pięciu, sześciu godzinach od takiego wysokotłuszczowego posiłku tętnice zaczynają powoli dochodzić do siebie… pora na obiad! I znowu radzić sobie muszą z kolejną porcją mięsa, jajek, nabiału, czy oleju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego tak istotne jest, co dzieje się w naszym organizmie po posiłku? Ponieważ większość z nas w takim stanie poposiłkowym spędza ok. 16 godzin dziennie, co oznacza, że nasze tętnice nie mają nawet chwili wytchnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nic dziwnego, że choroby układu krążenia są naszym czołowym zabójcą.</p>
<p>Jakby tego było mało, posiłki wysokotłuszczowe wywołują stan zapalny nie tylko w tętnicach naszego serca, ale również w tętnicach płucnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. „U pacjentów cierpiących na astmę posiłki wysokotłuszczowe nasilają stan zapalny dróg oddechowych i zaburzają działanie leków rozszerzających oskrzela” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W 2011 r. przeprowadzono badania z udziałem osób z astmą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Cztery godziny po posiłku wysokotłuszczowym uczestnicy mieli odkaszlnąć flegmę z płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Analiza wydzieliny wykazała znaczny wzrost liczby komórek prozapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o czynność płuc, dwa wdechy z inhalatora (z lekiem o nazwie salbutamol) pozwoliły na prawidłowe otwarcie dróg oddechowych, ale tylko po posiłku niskotłuszczowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast po posiłku wysokotłuszczowym ten sam inhalator okazał się już mniej skuteczny; z uwagi na nasilony stan zapalny w płucach uczestników inhalator po kilku godzinach przestał przynosić efekty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To co jemy może mieć wpływ na to jak oddychamy.</p>
<p>W tym przypadku mówimy, co prawda, o osobach z astmą, ale w badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> taki sam wzrost liczby komórek prozapalnych we flegmie zaobserwowano u osób zdrowych, cztery godziny po tym jak zjadły posiłek wysokotłuszczowy w postaci bekonu i kiełbasy z dodatkiem jajek, ziemniaków i sera.</p>
<p>Oprócz zwiększenia liczby komórek prozapalnych odnotowano również podwojenie ilości prozapalnego, utlenionego cholesterolu LDL, wchłanianego przez konkretny rodzaj leukocytów, które w efekcie przekształcają się w komórki piankowate <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To właśnie te komórki budują blaszkę miażdżycową, której rozwój w tętnicach grozi zawałem serca. Wszystkie te szkodliwe zmiany zachodzą w ciągu zaledwie kilku godzin po spożyciu wysokotłuszczowego posiłku, w tym przypadku pizzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wraz ze wzrostem stężenia tłuszczu we krwi zwiększa się też poziom endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Endotoksyny są składnikiem ścian komórkowych bakterii; produkty typu mięso mogą być skażone bakteriami (zarówno żywymi, jak i martwymi) w stopniu na tyle znaczącym, że stają się skumulowanym źródłem endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I mowa tutaj zarówno o mięsie czerwonym, jak i białym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak jak pokazują najnowsze badania (opublikowane w 2020 r.) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, możliwe, że głównym winowajcą nie są wcale endotoksyny, tylko sam tłuszcz. Tłuszcze nasycone, które pływają w naszym krwiobiegu po niezdrowym posiłku stanowić mogą bardziej bezpośrednią przyczynę rozwoju stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak czy inaczej, modyfikacja czynników ryzyka przewlekłych chorób metabolicznych leży w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystko zależy od naszych codziennych wyborów żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">Seals DR, Kaplon RE, Gioscia-Ryan RA, LaRocca TJ. You’re only as old as your arteries: translational strategies for preserving vascular endothelial function with aging. Physiology (Bethesda). 2014;29(4):250-64.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">Vogel RA, Corretti MC, Plotnick GD. Effect of a single high-fat meal on endothelial function in healthy subjects. Am J Cardiol. 1997;79(3):350-4.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">Meessen ECE, Warmbrunn MV, Nieuwdorp M, Soeters MR. Human postprandial nutrient metabolism and low-grade inflammation: a narrative review. Nutrients. 2019;11(12):3000.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">Wood LG, Garg ML, Gibson PG. A high-fat challenge increases airway inflammation and impairs bronchodilator recovery in asthma. J Allergy Clin Immunol. 2011;127(5):1133-40.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">Kurti SP, Rosenkranz SK, Chapes SK, et al. Does chronic physical activity level modify the airway inflammatory response to an acute bout of exercise in the postprandial period? Appl Physiol Nutr Metab. 2017;42(2):173-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">Henning AL, Venable AS, Vingren JL, Hill DW, McFarlin BK. Consumption of a high-fat meal was associated with an increase in monocyte adhesion molecules, scavenger receptors, and Propensity to Form Foam Cells. Cytometry B Clin Cytom. 2018;94(4):606-12.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">Erridge C. Accumulation of stimulants of Toll-like receptor (Tlr)-2 and TLR4 in meat products stored at 5 °C. J Food Sci. 2011;76(2):H72-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">Mo Z, Huang S, Burnett DJ, Rutledge JC, Hwang DH. Endotoxin may not be the major cause of postprandial inflammation in adults who consume a single high-fat or moderately high-fat meal. J Nutr. 2020;150(5):1303-12.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Mar 2023 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1549</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców W USA terminem junk food, czyli śmieciowe jedzenie, określa się produkty znane powszechnie jako mniej zdrowe, takie jak słodycze, lody, czy chipsy [1]. Nie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</h3>
<p>W USA terminem <em>junk food</em>, czyli śmieciowe jedzenie, określa się produkty znane powszechnie jako mniej zdrowe, takie jak słodycze, lody, czy chipsy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie istnieje jednak jedna spójna definicja, więc naukowcy wymyślili pojęcie żywności wysoko przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Termin żywność wysoko przetworzona, jeśli w ogóle można tu jeszcze mówić o żywności, odnosi się do wyrobów spożywczych produkowanych na skalę przemysłową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Charakteryzują się one długimi listami składników, których, z wyjątkiem soli, cukru i tłuszczu, nie znajdziemy raczej w żadnej książce kucharskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tutaj o wzmacniaczach smaku, barwnikach, substancjach słodzących, emulgatorach i innych dodatkach stosowanych w tworzeniu imitacji prawdziwego jedzenia lub w celu zamaskowania niechcianych właściwości produktu końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W swojej książce „Jak nie umrzeć przedwcześnie” dr Michael Greger do oceny żywności stosuje system sygnalizacji świetlnej <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Patrząc z takiego punktu widzenia, jedzenie wysoko przetworzone zaliczylibyśmy do kategorii, dla której obowiązuje światło czerwone <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Chodzi tutaj o produkty typu napoje gazowane, lody, słodycze, ciasta, większość rodzajów pieczywa i płatków śniadaniowych, obiadowe dania gotowe, nuggetsy z kurczaka, paluszki rybne, kiełbasa, burgery, parówki, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> W ostatnim czasie żywność wysoko przetworzona stała się dużo bardziej rozpowszechniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383720/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; amerykański rynek produktów spożywczych jest wręcz przez nią zdominowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przeprowadzono ocenę ponad 200 000 produktów, z których do kategorii żywności wysoko przetworzonej zaklasyfikowano 71%.</p>
<p>Tego typu produkty sprzedawane są nie tylko w sklepach spożywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Słodzone napoje i żywność przetworzona są wszechobecne również w innych obiektach handlowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zewsząd namawia się nas do spożycia żywności o wysokiej gęstości kalorycznej i znikomej wartości odżywczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Robert Woodruff, były prezes Coca-coli, miał na celu, by jego napój pozostawał „na wyciągnięcie ręki pragnienia” <a href="https://www.marketscreener.com/quote/stock/THE-COCA-COLA-COMPANY-4819/news/Coca-Cola-Forefather-Robert-Woodruff-s-Enduring-Legacy-World-Belongs-to-Discontented--18341951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Cytując przechwałki jednego z producentów słodyczy, „nasze wyroby sprzedajemy wszędzie: w sklepach spożywczych i supermarketach, na stacjach benzynowych, w gabinetach kręgarzy, w kręgielniach i w sklepach spożywczych, o których już chyba wspominaliśmy, ale to nic” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak się sprawy mają obecnie? Jaki odsetek jedzenia spożywanego w USA przez dzieci i nastolatków stanowi żywność śmieciowa? Aż trudno w to uwierzyć, ale 56-70% diety amerykańskich dzieci i nastolatków to produkty wysoko przetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobra, dzieci to dzieci; gorsze jest to, że w USA z jedzenia śmieciowego pochodzi ponad 50% kalorii spożywanych przez społeczeństwo ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I podobnie wygląda sytuacja w skali światowej; żywność wysoko przetworzona stanowi ponad 50% dziennej podaży kalorycznej przeciętnego mieszkańca kraju o wysokich dochodach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, że niezdrowa dieta jest czołowym zabójcą ludzkości, głównym czynnikiem ryzyka śmierci na świecie <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jakie dokładnie konsekwencje zdrowotne niesie za sobą spożycie tego typu produktów? W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wpływ biologiczny współczesnej żywności przetestowano na szczurach. Jak się okazało, zwierzęta rozwinęły niepohamowany apetyt, co przełożyło się na błyskawiczny przyrost wagi, nasilenie stanu zapalnego oraz rozwój zaburzeń metabolicznych i poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ciekawe wraz z rozpowszechnieniem żywności wysoko przetworzonej pojawił się nowy rodzaj zaburzeń odżywiania, który szybko stał się rodzajem najczęściej występującym; mowa tutaj o kompulsywnym objadaniu się <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846028/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak można się domyślić, osoby dotknięte chorobą objadają się wyłącznie żywnością wysoko przetworzoną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33153827/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nic dziwnego, są to w końcu produkty celowo opracowywane w taki sposób, żeby niemożliwe było poprzestanie na jednej porcji. Nikt raczej kompulsywnie nie objada się brokułami.</p>
<p>W przeglądzie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> w 9 z 10 badań spożycie żywności wysoko przetworzonej powiązano z niepożądanymi skutkami zdrowotnymi; nie tylko z otyłością, ale i rakiem, cukrzycą typu 2, chorobami układu krążenia, zespołem jelita drażliwego, depresją, ogólnym osłabieniem i ze wzrostem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny. Jak pokazały badania z udziałem ludzi młodych, do tej listy dochodzi jeszcze astma i nasilenie uszkodzeń DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32513316/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W żadnym badaniu nie wykazano, by spożycie żywności przetworzonej wiązało się z jakimikolwiek skutkami pozytywnymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony, w populacjach o niskim spożyciu mięsa oraz wysokim spożyciu błonnika i żywności w minimalnym stopniu przetworzonej dużo rzadziej dochodzi do rozwoju chorób przewlekłych, niższe są wskaźniki występowania otyłości, a ludzie cieszą się dłuższym życiem w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wyniki te pochodzą jednak w większości z badań obserwacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Pewności co do szkodliwego wpływu żywności przetworzonej na zdrowie człowieka dostarczyć nam mogło tylko randomizowane badanie kontrolowane.</p>
<p>Przez długi czas żywność wysoko przetworzona nie była przedmiotem tego rodzaju badań. Wszystko zmieniło się w 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> Dwudziestu uczestników zostało praktycznie zamkniętych na oddziale szpitalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Przez 14 dni podawano im jedzenie przetworzone, przez kolejne 14 dni ‒ jedzenie nieprzetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co najlepsze, przez cały ten czas badani spożywali tyle samo kalorii, cukru, tłuszczu, błonnika i makroskładników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wszystko dlatego, że w odpowiedzi na krytykę producenci żywności przetworzonej zaczęli w ostatnim czasie przeformułowywać swoje wyroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W dalszym ciągu są to produkty wysoko przetworzone, tylko że z dodatkiem błonnika albo o obniżonej zawartości cukru, tłuszczu, czy soli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dlatego właśnie, czy to w postaci jedzenia przetworzonego, czy nieprzetworzonego, badani dostawali tyle samo kalorii, cukru, tłuszczu, błonnika, węglowodanów, czy białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Celem było sprawdzenie, jaki wpływ na zdrowie ma sam stopień przetworzenia żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. I tak przykładowo: w tygodniach pod znakiem produktów wysoko przetworzonych na śniadanie podawano uczestnikom płatki Cheerios i muffina albo muffina z jajkiem, serem i bekonem z indyka, plus sok pomarańczowy, w tygodniach z jedzeniem nieprzetworzonym ‒ owsiankę z borówkami amerykańskimi i migdałami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wszystkie posiłki zawierały tyle samo cukru i tłuszczu, z tą różnicą, że w przypadku opcji nieprzetworzonej składniki odżywcze pochodziły z produktów w ich naturalnej formie <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na obiad przykładową opcją wysoko przetworzoną była kanapka z kurczakiem, odtłuszczony jogurt grecki, brzoskwinie z puszki, pieczone chipsy ziemniaczane i lemoniada bez cukru, opcją nieprzetworzoną ‒ sałatka z czarną fasolą, awokado, orzechami, winogronami i jabłkami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Oba posiłki miały taką samą wartość energetyczną, a uczestnicy mogli jeść, ile tylko chcieli <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jakie były wyniki? Na diecie wysoko przetworzonej uczestnicy zjadali dziennie ok. 500 kcal więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie w ciągu tych dwóch tygodni przytyli średnio 1 kg, a w ciągu analogicznego okresu na diecie nieprzetworzonej 1 kg schudli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zatem szkodliwe działanie żywności wysoko przetworzonej nie wynika wyłącznie z jej nieodpowiednio zbilansowanego profilu składników odżywczych, a jego poprawa nie sprawi magicznie, że tego typu produkty staną się nagle zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przemysłowi spożywczemu zależy jednak, byśmy myśleli, że jest inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przeformułowanie to strategia, która ma za zadanie dawać konsumentom złudne poczucie że odżywiają się zdrowiej, mimo że nie wprowadzają w swojej diecie żadnych realnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak pokazało omówione wyżej badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, żywności wysoko przetworzonej lepiej jest po prostu unikać.</p>
<p>Skąd u przemysłu spożywczego takie zamiłowanie do tego rodzaju żywności? Są to produkty wytwarzane ze śmiesznie tanich składników, typu subsydiowany z pieniędzy podatników syrop glukozowo-fruktozowy, co przekłada się na ogromne zyski przedsiębiorstw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31685143/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Pytanie tylko jakim kosztem; amerykański przemysł spożywczy zarabia ponad bilion dolarów rocznie. Większość funduszy na służbę zdrowia w USA idzie na leczenie chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca czy niedokrwienna choroba serca ‒ schorzeń, których jednym z czynników ryzyka jest spożycie właśnie żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Zatem te same produkty, które przemysłowi spożywczemu przynoszą tak ogromne zyski dla systemu ochrony zdrowia wiążą się tylko z dodatkowymi stratami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przemysł spożywczy utrzymuje, że we współczesnym świecie, z uwagi na ograniczenia czasowe i trudności wynikające z konieczności przygotowywania posiłków <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, unikanie żywności przetworzonej to dla większości ludzi rozwiązanie „mało realistyczne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142449/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Do złudzenia przypomina to jednak tę samą kampanię propagandową i dezinformacyjną, jaką przemysł żywności przetworzonej stosuje w celu manipulacji konsumentami od dziesięcioleci <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Jeśli komuś wydaje się, że zdrowe odżywianie jest jednoznaczne z godzinami spędzonymi w kuchni, to chyba nigdy nie zjadł jabłka.</p>
<p>W tym miejscu warto przytoczyć esej dr. Roberta Lustiga, dotyczący żywności przetworzonej jako nieudanego eksperymentu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jaka jest recepta autora na ten szeroko rozpowszechniony problem? „Rozwiązanie jest tylko jedno ‒ prawdziwe jedzenie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">Dunford EK, Popkin BM, Ng SW. Recent trends in junk food intake in u. S. Children and adolescents, 2003-2016. Am J Prev Med. 2020;59(1):49-58.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">Martínez Steele E, Baraldi LG, Louzada ML da C, Moubarac J-C, Mozaffarian D, Monteiro CA. Ultra-processed foods and added sugars in the US diet: evidence from a nationally representative cross-sectional study. BMJ Open. 2016;6(3):e009892.</a><br />
[3] <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">Greger M, Stone G. How Not to Die. Flatiron Books. 2015.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">Adams J, Hofman K, Moubarac J-C, Thow AM. Public health response to ultra-processed food and drinks. BMJ. 2020;369:m2391.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383720/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. The dramatic rise of ultra-processed foods. BMJ. 2019;366:l4970.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">Baldridge AS, Huffman MD, Taylor F, et al. The healthfulness of the us packaged food and beverage supply: a cross-sectional study. Nutrients. 2019;11(8):1704.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">Mezzacca TA, Anekwe AV, Farley SM, et al. Ubiquity of sugary drinks and processed food throughout food and non-food retail settings in nyc. J Community Health. 2020;45(5):973-8.</a><br />
[8] <a href="https://www.marketscreener.com/quote/stock/THE-COCA-COLA-COMPANY-4819/news/Coca-Cola-Forefather-Robert-Woodruff-s-Enduring-Legacy-World-Belongs-to-Discontented--18341951/" target="_blank" rel="noopener">Coca Cola : Forefather Robert Woodruff&#8217;s Enduring Legacy (&#8217; World Belongs to Discontented&#8217;) | MarketScreener</a><br />
[9] <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">Healthy eating saves lives. Institute for Health Metrics and Evaluation.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. Obesity is a public health emergency. BMJ. 2019;366:l5463.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846028/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. The Western diet: a blind spot of eating disorder research?-a narrative review and recommendations for treatment and research. Nutr Rev. 2020;78(7):579-96.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33153827/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A, Dugan J, Galvin E, Wright OW. Ultra-processed foods and binge eating: A retrospective observational study. Nutrition. 2021;84:111023.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">Elizabeth L, Machado P, Zinöcker M, Baker P, Lawrence M. Ultra-processed foods and health outcomes: a narrative review. Nutrients. 2020;12(7):1955.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32513316/" target="_blank" rel="noopener">Edalati S, Bagherzadeh F, Asghari Jafarabadi M, Ebrahimi-Mamaghani M. Higher ultra-processed food intake is associated with higher DNA damage in healthy adolescents. Br J Nutr. 2021;125(5):568-76.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Frame LA. Beyond the calories-is the problem in the processing? Curr Treat Options Gastroenterol. 2019;17(4):577-86.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">Hall KD, Ayuketah A, Brychta R, et al. Ultra-processed diets cause excess calorie intake and weight gain: an inpatient randomized controlled trial of ad libitum food intake. Cell Metab. 2019;30(1):67-77.e3.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">Monteiro CA, Cannon G, Moubarac J-C, Levy RB, Louzada MLC, Jaime PC. Freshly prepared meals and not ultra-processed foods. Cell Metab. 2019;30(1):5-6.</a><br />
[18] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">Hall KD, Ayuketah A, Brychta R, et al. Ultra-processed diets cause excess calorie intake and weight gain: an inpatient randomized controlled trial of ad libitum food intake. Supplemental Information. Cell Metab. 2019;30(1):67-77.e3.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">Scrinis G, Monteiro CA. Ultra-processed foods and the limits of product reformulation. Public Health Nutr. 2018;21(1):247-52.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31685143/" target="_blank" rel="noopener">Martínez-González MÁ, Martín-Calvo N. Ultraprocessed foods and public health: a need for education. Mayo Clin Proc. 2019;94(11):2156-7.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">Lustig RH. Processed food-an experiment that failed. JAMA Pediatr. 2017;171(3):212-4.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142449/" target="_blank" rel="noopener">Lawrence MA, Baker PI. Ultra-processed food and adverse health outcomes. BMJ. 2019;365:l2289.</a><br />
[23] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">Lustig RH. Ethical considerations for nutrition counseling about processed food—reply. JAMA Pediatrics. 2017;171(9):914-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Mar 2023 10:00:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1537</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA? Istnieją trzy kompleksowe podejścia do radzenia sobie z zachowaniami ryzykownymi: informowanie (np. poprzez odpowiednie oznaczanie), oddziaływanie (np. poprzez oferowanie zachęt finansowych) [1],...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</h3>
<p>Istnieją trzy kompleksowe podejścia do radzenia sobie z zachowaniami ryzykownymi: informowanie (np. poprzez odpowiednie oznaczanie), oddziaływanie (np. poprzez oferowanie zachęt finansowych) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25170442/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, oraz bezpośrednia interwencja w celu zmniejszenia szkodliwości danego zachowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25182094/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Największej liczbie zgonów w wyniku wypadków samochodowych nie zapobiegły rozwiązania typu obowiązek kształcenia kierowców, czy naklejki na samochodach informujące o ryzyku wypadków. Najbardziej skuteczne okazało się całkowite wyeliminowanie czynnika ludzkiego, poprzez montowanie w samochodach poduszek powietrznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25182094/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W USA prowadzonych jest wiele kampani na rzecz edukacji żywieniowej społeczeństwa, od reklam informujących konsumentów o ilości cukru zawartego w słodzonych napojach gazowanych <a href="http://www.gethealthysmc.org/general-information/choose-healthy-drinks-awareness-campaign" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, po bilbordy mówiące o związku między mięsem przetworzonym i rakiem jelita grubego <a href="https://www.cbsnews.com/news/advocacy-group-claims-hot-dogs-cause-butt-cancer-on-chicago-billboard/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A może by tak zamiast tego spróbować zmniejszyć szkodliwość samych produktów?</p>
<p>Wiele na ten temat nauczył nas zakaz stosowania tłuszczów trans. W 1993 r. w badaniu <em>Harvard Nurses’ Study</em> wykazano, że wysokie spożycie tłuszczów trans może zwiększać ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca o 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8094827/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wtedy właśnie w Danii rozpoczęła się historia z tłuszczami trans w roli głównej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723283/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zakończenie nadeszło 10 lat później w postaci krajowego zakazu ich stosowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723283/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Kolejnych 10 lat musiało minąć zanim nad podobnym zakazem zaczęło się zastanawiać USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24212566/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W międzyczasie, według danych szacunkowych, tłuszcze trans zabijały dziesiątki tysięcy Amerykanów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620167/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ich spożycie związane było z utratą takiej samej liczby lat życia w zdrowiu, co schorzenia typu zapalenie opon mózgowych, rak szyjki macicy, czy stwardnienie rozsiane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636817/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Skoro tłuszcze trans powodowały tyle śmierci i cierpienia, dlaczego USA tyle czasu zwlekało z podjęciem w tym zakresie jakiś działań?</p>
<p>Debatę krajową w mikroskali trafnie ilustruje walka o zakaz stosowania tłuszczów trans w mieście Nowy Jork <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pomysł wywołał ostry sprzeciw ze strony przemysłu spożywczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pojawiły się głosy, że przez taką „nadmierną ingerencję rządu”, miasto przypominać zaczyna „państwo nadopiekuńcze” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jako że tłuszcze trans występują naturalnie w mięsie i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24806156/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, do debaty przyłączył się przemysł hodowlany <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/uccup1xan62i0time6gysn4fbx8th9y7" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, przywołując argument autorstwa Institute of Shortening and Edible Oils (ISEO) ‒ „wszystko z umiarem” <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM199101313240513" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Głosy krytyki utrzymywały, że tego typu pomysły świadczą o „narodzinach faszyzmu żywieniowego” <a href="https://www.washingtontimes.com/news/2003/may/31/20030531-092643-1371r/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Głównym winowajcą były tutaj jednak przemysły restauracyjny i spożywczy, które ograniczyły konsumentom możliwość wyboru, poprzez upowszechnienie tych niebezpiecznych tłuszczów jako składnika żywności <a href="https://www.acpjournals.org/doi/abs/10.7326/0003-4819-152-3-201002020-00018" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Jeśli „fanatykom żywieniowym” uda się wprowadzić zakaz stosowania tłuszczów trans, co będzie dalej? ‒ pytali oburzeni przeciwnicy zmiany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229412/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Za tego typu argumentami „równi pochyłej” z reguły stoją przedsiębiorstwa, dla których odwracanie uwagi od faktu, że ludzie umierają jest sposobem na ochronę własnych interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24092587/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Co by to było, gdyby rząd, nie daj Boże, kazał nam jeść brokuły?! Kwestię tę omówiono nawet przed amerykańskim Sądem Najwyższym, w sprawie dotyczącej Obamacare <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Prezes Sądu Najwyższego przedstawił przerażającą wizję Kongresu zmuszającego Amerykanów do kupowania warzyw <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zdaniem jednego z sędziów, chociaż z teoretycznego punktu widzenia Kongres mógłby zmusić amerykańskie społeczeństwo do odżywiania w większym stopniu roślinnego, „hipotetyczną i nierealną wizję państwa wegetariańskiego trudno uznać w tej kwestii za wiarygodny argument na rzecz pozbawienia Kongresu uprawnień w tym zakresie” <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak to trafnie ujął pewien uczony, „poruszanie się po równi pochyłej analogii to dla sędziów i prawników codzienność; powinni wiedzieć jak nie stoczyć się na samo dno” <a href="https://www.worldcat.org/title/tempting-of-america-political-seduction-of-the-law/oclc/890354736&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Miasto Nowy Jork wygrało ostatecznie walkę o zakaz stosowania tłuszczów trans, zachowując tym samym swój status lidera w dziedzinie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wcześniej Nowy Jork przodował również jeśli chodzi o zakaz stosowania farb ołowiowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mimo że dowody na potwierdzenie ich szkodliwości były niezaprzeczalne, na szczeblu federalnym działania w tym zakresie podjęto dopiero 18 lat później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na podstawie danych dotyczących zawałów serca i udarów mózgu w poszczególnych hrabstwach, naukowcy oszacowali, że zakaz stosowania tłuszczów trans w Nowym Jorku ograniczył liczbę zgonów w wyniku zdarzeń sercowo-naczyniowych o ok. 5% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wiele lat później Nowy Jork posłużył jako model dla zmian na szczeblu krajowym <a href="https://www.bmj.com/content/350/bmj.h3315" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jak to możliwe, że sektor zdrowia publicznego odniósł w tym przypadku zwycięstwo, podczas gdy wcześniejsze próby uregulowania przemysłu spożywczego zawsze kończyły się porażką?</p>
<p>Weźmy na przykład Danię; cytując jednego z wybitnych duńskich kardiologów, „zamiast wyjaśniać, czym są tłuszcze trans i ostrzegać konsumentów przed związanych z nimi ryzykiem, postanowiliśmy się ich po prostu pozbyć” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21900347/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Tylko że USA to nie Dania. Jak to się mówi w Stanach „do żywności dodawać można nawet truciznę, ważne tylko, żeby ją odpowiednio oznaczyć” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21900347/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Jeśli ludzie są świadomi podejmowanego ryzyka, mają prawo jeść, na co tylko mają ochotę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Może i tak, ale tylko przy założeniu, że udostępnia się im wszystkie istotne informacje, co niestety nie zawsze jest normą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W przemyśle spożywczym dominuje bowiem „model systemowej nieuczciwości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Biorąc pod uwagę zamiłowanie tej branży do podstępnych oszustw i manipulacji, interwencję rządową uznano za konieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Jak to wyglądało w praktyce?</p>
<p>Najpierw wprowadzono wymóg w zakresie etykietowania <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Informacje dotyczące zawartości tłuszczów trans zaczęły pojawiać się w oznaczeniach wartości odżywczej produktów <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Teoretycznie celem było tutaj wpłynięcie na konsumentów, jednak w rzeczywistości zmianę bardziej odczuli producenci <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Jako że teraz nie mogli już ukrywać prawdy, robili wszystko, by przeformułować swoje produkty i zyskać przewagę konkurencyjną w postaci oznaczenia „wolne od tłuszczów trans” <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p>W ciągu kilku lat od wprowadzenia wymogu na rynku pojawiło się ponad 5000 produktów promowanych jako wolne od lub o niskiej zawartości tłuszczów trans <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. KFC, kiedyś pozywane za zbyt wysoką zawartość tłuszczów trans w swoich posiłkach <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/u7qrrer8t6nqszpi3tze1ff9qftrvi3u" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>, teraz wypuściło reklamę, w której mama mówi tacie, w obecności dzieci, że jedzenie w KFC nie zawiera ani grama tłuszczów trans, na co mężczyzna wydaje okrzyk radości i zaczyna objadać się smażonym kurczakiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. I tym właśnie sposobem udało się wprowadzić zakaz; oto cały sekret: wystarczyło, że czołowi gracze przemysłu spożywczego przeformułowali swoje produkty i z dumą te zmiany, wszem i wobec ogłaszali. Dzięki temu stawką przestały być tutaj ogromne sumy pieniężne i zabrakło woli politycznej do dalszego blokowania zakazu. Tak oto w USA rozwiązany został problem dodanych tłuszczów trans.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25170442/" target="_blank" rel="noopener">Galizzi MM. Label, nudge or tax? A review of health policies for risky behaviours. J Public Health Res. 2012;1(1):14-21.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25182094/" target="_blank" rel="noopener">Mozaffarian D, Rogoff KS, Ludwig DS. The real cost of food: can taxes and subsidies improve public health? JAMA. 2014;312(9):889-90.</a><br />
[3] <a href="http://www.gethealthysmc.org/general-information/choose-healthy-drinks-awareness-campaign" target="_blank" rel="noopener">Choose Healthy Drinks Awareness Campaign. Get Healthy San Mateo County.</a><br />
[4] <a href="https://www.cbsnews.com/news/advocacy-group-claims-hot-dogs-cause-butt-cancer-on-chicago-billboard/" target="_blank" rel="noopener">Castillo M. Advocacy group claims hot dogs cause &#8222;butt cancer&#8221; on Chicago billboard. CBS News. March 14, 2012.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8094827/" target="_blank" rel="noopener">Willett WC, Stampfer MJ, Manson JE, et al. Intake of trans fatty acids and risk of coronary heart disease among women. Lancet. 1993;341(8845):581-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723283/" target="_blank" rel="noopener">Astrup A. The trans fatty acid story in Denmark. Atheroscler Suppl. 2006;7(2):43-6.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24212566/" target="_blank" rel="noopener">McCarthy M. US moves to ban trans fats. BMJ. 2013;347:f6749.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620167/" target="_blank" rel="noopener">Gerberding JL. Safer fats for healthier hearts: the case for eliminating dietary artificial trans fat intake. Ann Intern Med. 2009;151(2):137-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636817/" target="_blank" rel="noopener">Cohen JT. FDA’s proposed ban on trans fats: How do the costs and benefits stack up? Clin Ther. 2014;36(3):322-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">Angell SY, Silver LD, Goldstein GP, et al. Cholesterol control beyond the clinic: New York City’s trans fat restriction. Ann Intern Med. 2009;151(2):129-34.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24806156/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD, Pomeranz JL. The trans-fat ban&#8211;food regulation and long-term health. N Engl J Med. 2014;370(19):1773-5.</a><br />
[12] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/uccup1xan62i0time6gysn4fbx8th9y7" target="_blank" rel="noopener">Trans Fatty Acids: Questions &amp; Answers. European Dairy Association. 2015.</a><br />
[13] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM199101313240513" target="_blank" rel="noopener">Effect of dietary trans fatty acids on cholesterol levels. N Engl J Med. 1991;324(5):338-40.</a><br />
[14] <a href="https://www.washingtontimes.com/news/2003/may/31/20030531-092643-1371r/" target="_blank" rel="noopener">Ferrara P. The rise of food fascism. The Washington Times. May 31, 2003.</a><br />
[15] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/abs/10.7326/0003-4819-152-3-201002020-00018" target="_blank" rel="noopener">Angell SY, Silver LD, Goldstein GP. Determining the benefits of the new york city trans fat ban. Ann Intern Med. 2010;152(3):194-5.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229412/" target="_blank" rel="noopener">Resnik D. Trans fat bans and human freedom. Am J Bioeth. 2010;10(3):27-32.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24092587/" target="_blank" rel="noopener">Gostin LO. Bloomberg’s Health Legacy: urban innovator or meddling nanny? Hastings Cent Rep. 2013;43(5):19-25.</a><br />
[18] <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">National Federation of Independent Business v. Sebelius, 567 U.S. 519 (2012).</a><br />
[19] <a href="https://www.worldcat.org/title/tempting-of-america-political-seduction-of-the-law/oclc/890354736&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Bork RH. The Tempting of America. Free Pr New York. 1997.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">Lichtenstein AH. New York City trans fat ban: improving the default option when purchasing foods prepared outside of the home. Ann Intern Med. 2012;157(2):144-5.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">Restrepo BJ, Rieger M. Trans fat and cardiovascular disease mortality: Evidence from bans in restaurants in New York. J Health Econ. 2016;45:176-96.</a><br />
[22] <a href="https://www.bmj.com/content/350/bmj.h3315" target="_blank" rel="noopener">McCarthy M. US gives food manufacturers three years to ban trans fats. BMJ. 2015;350:h3315.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21900347/" target="_blank" rel="noopener">Coombes R. Trans fats: chasing a global ban. BMJ. 2011;343:d5567.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">Kirkwood K. Lipids, liberty, and the integrity of free actions. Am J Bioeth. 2010;10(3):45-46.</a><br />
[25] <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">Golan E, Kuchler F, Krissoff B. Do Food Labels Make a Difference?&#8230;Sometimes. USDA. November 1, 2007.</a><br />
[26] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/u7qrrer8t6nqszpi3tze1ff9qftrvi3u" target="_blank" rel="noopener">Hoyte v. YUM! Brands, Inc., 489 F. Supp. 2d 24 (D.D.C. 2007).</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD, Warner KE. The perils of ignoring history: Big Tobacco played dirty and millions died. How similar is Big Food? Milbank Q. 2009;87(1):259-94.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Mar 2023 10:00:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[efekt placebo]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1532</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów? W 2017 r. w USA z wielką pompą wprowadzono nakaz podawania kaloryczności potraw przez krajowe restauracje...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/">Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/">Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</h3>
<p>W 2017 r. w USA z wielką pompą wprowadzono nakaz podawania kaloryczności potraw przez krajowe restauracje sieciowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teoretycznie była to zmiana pozytywna; konsumenci powinni przecież mieć dostęp do informacji, które pozwolą im na zdrowsze wybory żywieniowe, również poza domem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wydawałoby się, że świadomość kaloryczności poszczególnych pozycji w menu powinna pomóc gościom restauracji ograniczyć ilość spożywanego jedzenia, tak żeby nie przekraczali swojego dziennego zapotrzebowania energetycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niestety pomysł nie sprawdził się w praktyce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, informacje na temat kaloryczności są bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pod ich wpływem liczba kalorii w posiłku przeciętnego konsumenta zmniejszała się, co najwyżej, o marne 8 kcal <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25790388/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Prawdę mówiąc, było to do przewidzenia. Dlaczego? Podobnie jak o sensowności stosowania tzw. systemu sygnalizacji świetlnej do oznaczania żywności świadczy skierowany w jego kierunku zawzięty sprzeciw przemysłu spożywczego, tak samo na daremność podawania kaloryczności potraw wskazuje łatwość, z jaką przyjęto niektóre przepisy w tym zakresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247988/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2012 r. McDonald’s na ochotnika zaczął podawać informacje na temat wartości energetycznej swoich posiłków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26526245/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Było to po tym jak stwierdzono, że nakaz podawania kaloryczności potraw w restauracjach w mieście Nowy Jork nie miał żadnego wpływu na zachowania konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21791497/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak pokazują badania, takie oznaczanie pozycji w menu pozwala restauracjom na „zachowanie pozorów troski o dobro konsumenta”, przy jednoczesnym dbaniu o własne interesy <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S002243591730074X?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W tym samym czasie McDonald’s ogłosił, że planuje dodać do swojego menu sezonowe owoce i warzywa <a href="https://www.nytimes.com/2012/09/13/business/mcdonalds-to-start-posting-calorie-counts.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Trzeba przyznać, że to akurat był pomysł bardzo dobry. Jednak, jak na ironię, pod wpływem zdrowszych opcji w menu żywieniowe decyzje konsumentów stały się jeszcze gorsze <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Gotowi na nie lada szok?</p>
<p>Jeśli dać ludziom do wyboru kilka dodatków do dania głównego, coś niezdrowego, typu frytki i coś bardziej neutralnego, typu pieczony ziemniak, frytki wybierze zaledwie 10% osób z wysokim poziomem samokontroli <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No i bardzo dobrze. Tylko biorąc pod uwagę, jak bardzo niezdrowe są frytki, z myślą o poprawie zdrowia publicznego, dobrze by było dodać jeszcze trzecią opcję, jeszcze zdrowszą niż pieczony ziemniak, np. sałatkę, jako sposób na dotarcie do żywieniowego sumienia konsumentów <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzięki temu oprócz rozpustnych frytek i neutralnego pieczonego ziemniaka goście restauracji mają do wyboru jeszcze opcję naprawdę zdrową <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nawet jeśli nie wszyscy zdecydują się na sałatkę, można przynajmniej mieć nadzieję, że więcej osób wybierze kompromisowego pieczonego ziemniaka zamiast frytek. Czy frytki rzeczywiście straciły na atrakcyjności, gdy w menu pojawiła się sałatka? Nie, wręcz przeciwnie; po zmianie frytki zamówiło 33% osób <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przed dodaniem trzeciej opcji, frytki wybrał co dziesiąty badany, jednak wystarczyło, by w menu pojawiła się sałatka i nagle na najmniej zdrową opcję decyduje się co trzeci <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>To samo dzieje się w przypadku wyboru między cheeseburgerem z bekonem, kanapką z kurczakiem i burgerem warzywnym <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Bez żadnej zdrowej opcji, gdy badanym zaproponowano cheeseburgera, kanapkę z kurczakiem lub kanapkę z rybą, burgera wybrało 17% <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wystarczyło jednak zamienić kanapkę z rybą na warzywnego burgera i na cheeseburgera z bekonem zdecydowało się nagle 37% osób <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak to możliwe, że na sam widok zdrowej opcji w menu ludzie wybierają opcję jak najmniej zdrową?</p>
<p>Badanie w ramach, którego przeprowadzono wszystkie te eksperymenty zatytułowane zostało: „Realizacja celu zastępczego: kiedy już sama dostępność zdrowej opcji w menu, jak na ironię, prowadzi do wyboru opcji najbardziej rozpustnej” <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypuszcza się, że widząc w menu sałatkę, czy burgera warzywnego, ludzie obiecują sobie, że to będzie ich wybór jakimś, bliżej nieokreślonym, następnym razem, w związku z czym na razie mogą sobie pofolgować <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W psychologii to fascynujące zjawisko nazywa się efektem <em>self-licensing</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422003/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Polega ono na podświadomym usprawiedliwianiu zachowania sprzecznego z naszymi celami, po tym jak zrobiliśmy coś, co nas do osiągnięcia tych celów przybliża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422003/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, np. niedawna utrata wagi jako usprawiedliwienie dla zjedzenia pączka. Nagradzając się, podświadomie sabotujemy realizację własnych celów.</p>
<p>W 2011 r. przeprowadzono badanie z udziałem palaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21806694/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Części uczestników podawano tabletki opisywane jako witamina C, pozostali dostawali tabletki opisywane jako placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21806694/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mimo że w rzeczywistości wszyscy badani dostawali takie same tabletki z cukru, uczestnicy w grupie z niby witaminą C paliły niemal dwa razy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21806694/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Podświadomie zakładali pewnie, że skoro przyjmują suplementy, to już w pewien sposób dbają o swoje zdrowie, więc „coś im się od życia należy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21806694/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Szkoda tylko, że w efekcie to ich życie mogło ulec skróceniu.</p>
<p>Taki sam sposób rozumowania stosujemy również w odniesieniu do innych elementów stylu życia. W badaniu z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21764996/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> osoby, które przyjmowały placebo opisywane jako suplementy diety nie dość, że miały mniej zapału do ćwiczeń, to jeszcze zmniejszyły swoją ogólną aktywność, bo ich dzienna liczba kroków spadła mniej więcej o jedną trzecią. Ponadto, w porównaniu z osobami, które wiedziały, że przyjmują placebo, uczestnicy nieświadomi zamiast „zdrowego, ekologicznego posiłku” częściej wybierali szwedzki stół <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21764996/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem przekonani, że przyjmujemy suplementy diety jesteśmy bardziej skłonni wybierać jedzenie gorszej jakości; a co z ilością? W tym miejscu przywołać należy przełomowe badanie pt. „Wyzwolicielski wpływ suplementów odchudzających na samokontrolę dietetyczną” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24976417/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W pierwszej grupie uczestnicy wiedzieli, że przyjmują placebo, w drugiej ‒ myśleli, że przyjmują tabletki odchudzające (w rzeczywistości dostawali to samo placebo) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24976417/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wszyscy badani byli ukradkiem obserwowani podczas posiłków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24976417/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, uczestnicy przyjmujący „suplementy” nie dość, że jedli więcej, to jeszcze wybierali posiłki mniej zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24976417/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ponadto badani w tej grupie zamawiali więcej słodzonych napojów, a w udawanej „degustacji” zjedli ok. 30% więcej słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24096084/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy podsumowali więc, że „osoby, które w ochronie swojego zdrowia polegają na suplementach diety mogą płacić za to ukrytą cenę w postaci przekleństwa pozornie usprawiedliwionej rozpusty” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21764996/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Wracając do badania nad realizacją celu zastępczego <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; jak już wiemy wykazano tutaj, że postępy w realizacji celu służyć mogą jako usprawiedliwienie decyzji, która nas od tego celu oddala, ale to nie wszystko <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazuje, podobnie działać może już samo rozważanie realizacji celu <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Gdy w menu pojawiły się posiłki zdrowe, badani zaczęli wybierać nie tyle posiłki mniej zdrowe, co te najbardziej niezdrowe <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jeśli już nie chcieli sałatki czy burgera warzywnego, wydawałoby się, że już sama dostępność zdrowszych alternatyw powinna ich skłonić do wyboru czegoś pomiędzy, nie opcji najzdrowszej, ale może przynajmniej nie najbardziej niezdrowej <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zamiast tego badani zdecydowali się na przeciwną skrajność <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W eksperymencie przy zastosowaniu ciastek Oreo, gdy oprócz opcji niezdrowych, a więc Oreo w polewie czekoladowej, Oreo tradycyjne i Oreo Golden, pojawiły się ciastka o obniżonej zawartości kalorii, prawdopodobieństwo, że uczestnicy wybiorą, najbardziej rozpustną wersję z polewą czekoladową wzrosło dwukrotnie <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Uważa się, że winę ponosi tutaj kolejne nielogiczne dziwactwo ludzkiej psychiki, nazywane efektem „a co mi tam” („<em>What the hell effect</em>”) <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dobrym przykładem może być tutaj sytuacja, gdy zjedzenie jednego zakazanego ciastka prowadzić może osobę na diecie do pochłonięcia całej paczki. Skoro i tak już zboczyliśmy z obranego kursu, równie dobrze możemy sobie zaszaleć. Zatem gdy taki gość restauracji postanawia sobie, że sałatkę zamówi następnym razem, a na razie, jeszcze ten jeden raz, może sobie pofolgować, jedynym słusznym wyborem staje się opcja najbardziej rozpustna.</p>
<p>Na nasze postrzeganie jedzenia wpływa już nawet sama roztaczana wokół poszczególnych produktów aureola zdrowia <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2011 r. <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnikom pokazano burgera i poproszono ich o oszacowanie jego kaloryczności. Badani ocenili potrawę na średnio 734 kcal <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Następnie badanym pokazano tego samego burgera tylko, że w towarzystwie trzech słupków selera naciowego i nagle w oczach uczestników kaloryczność posiłku spadła do 619 kcal <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Może z jakiegoś powodu wydawało im się, że seler ma ujemną wartość energetyczną? Nie, większość uczestników wiedziała, że seler zawiera jakieś kalorie; w wyniku zestawienia burgera z warzywem posiłek wydawał im się po prostu zdrowszy <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Taki sam efekt wywołuje dodatek jabłka do gofrów z bekonem i serem, sałatki do wołowego chilli, czy marchewek do kanapki z mięsem i serem: ok. 100 kcal nagle magicznie gdzieś znika <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Być może to właśnie taki efekt aureoli zdrowia sprawia, że, jak pokazało badanie z 2007 r. <a href="https://www.jstor.org/stable/10.1086/519499?origin=JSTOR-pdf&amp;seq=1#metadata_info_tab_contents" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, desery i słodzone napoje częściej niż do Big Maca w McDonaldzie zamawiane są jako dodatki do „zdrowszej” kanapki w Subwayu, mimo że akurat w tym przypadku kanapka (z szynką, salami i pepperoni) miała 50% więcej kalorii niż burger.</p>
<p>Tak samo działa już nawet sama wzmianka o zdrowym jedzeniu. W badaniu z 2012 r. <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> kaloryczność Big Maca ze zdjęcia została oszacowana przez uczestników na 646 kcal. Wystarczyło jednak dodać tekst: „W trosce o zdrowie należy jeść przynajmniej pięć porcji owoców i warzyw dziennie” i nagle ten sam burger, z tej samej reklamy oceniony został na zaledwie 503 kcal <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zatem McDonald’s musi tylko mieć sałatki i owoce w swoim menu, czy nawet, tylko zachęcać konsumentów do ich spożycia <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tym sposobem może zbierać pochwały i wzmacniać lojalność konsumentów <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Szkoda tylko, że z ich strony, jak na ironię, nie przekłada się to na zdrowsze wybory żywieniowe <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">Fly AD. National Menu Labeling. J Nutr Educ Behav. 2017;49(4):273.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25790388/" target="_blank" rel="noopener">Long MW, Tobias DK, Cradock AL, Batchelder H, Gortmaker SL. Systematic review and meta-analysis of the impact of restaurant menu calorie labeling. Am J Public Health. 2015;105(5):e11-24.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247988/" target="_blank" rel="noopener">Mindell JS, Reynolds L, Cohen DL, McKee M. All in this together: the corporate capture of public health. BMJ. 2012;345:e8082.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26526245/" target="_blank" rel="noopener">Bleich SN, Wolfson JA, Jarlenski MP, Block JP. Restaurants With Calories Displayed On Menus Had Lower Calorie Counts Compared To Restaurants Without Such Labels. Health Aff (Millwood). 2015;34(11):1877-84.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21791497/" target="_blank" rel="noopener">Dumanovsky T, Huang CY, Nonas CA, Matte TD, Bassett MT, Silver LD. Changes in energy content of lunchtime purchases from fast food restaurants after introduction of calorie labelling: cross sectional customer surveys. BMJ. 2011;343:d4464.</a><br />
[6] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S002243591730074X?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Berry C, Burton S, Howlett E. The effects of voluntary versus mandatory menu calorie labeling on consumers&#8217; retailer-related responses. J Retail. 2018;94(1):73-88.</a><br />
[7] <a href="https://www.nytimes.com/2012/09/13/business/mcdonalds-to-start-posting-calorie-counts.html" target="_blank" rel="noopener">Strom S. McDonald’s Menu to Post Calorie Data. The New York Times. September 12, 2012.</a><br />
[8] <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">Wilcox K, Vallen B, Block L, Fitzsimons G. Vicarious goal fullfillment: when the mere presence of a health option leads to an ironically indulgent deciscion. J Consum Res. 2009;36(3):380-93.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422003/" target="_blank" rel="noopener">Prinsen S, Evers C, de Ridder DTD. Justified indulgence: self-licensing effects on caloric consumption. Psychol Health. 2019;34(1):24-43.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21806694/" target="_blank" rel="noopener">Chiou WB, Wan CS, Wu WH, Lee KT. A randomized experiment to examine unintended consequences of dietary supplement use among daily smokers: taking supplements reduces self-regulation of smoking. Addiction. 2011;106(12):2221-8.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21764996/" target="_blank" rel="noopener">Chiou WB, Yang CC, Wan CS. Ironic effects of dietary supplementation: illusory invulnerability created by taking dietary supplements licenses health-risk behaviors. Psychol Sci. 2011;22(8):1081-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24976417/" target="_blank" rel="noopener">Chang YY, Chiou WB. The liberating effect of weight loss supplements on dietary control: a field experiment. Nutrition. 2014;30(9):1007-10.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24096084/" target="_blank" rel="noopener">Chang YY, Chiou WB. Taking weight-loss supplements may elicit liberation from dietary control. A laboratory experiment. Appetite. 2014;72:8-12.</a><br />
[14] <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">Chernev A. The dieter’s paradox. J Consum Psychol. 2011;21(2):178-83.</a><br />
[15] <a href="https://www.jstor.org/stable/10.1086/519499?origin=JSTOR-pdf&amp;seq=1#metadata_info_tab_contents" target="_blank" rel="noopener">Chandon P, Wansink B. The biasing Health halos of fast-food restaurant health claims: lower calorie estimates and high self-dish consumption intentions. J Consum Res. 2007;34(3):301-14.</a><br />
[16] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">Werle COC, Cuny C. The boomerang effect of mandatory sanitary messages to prevent obesity. Mark Lett. 2012;23(3):883-91.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/">Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/">Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2023 11:00:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[masło orzechowe]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy ziemne]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1455</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność? Jak pokazało największe w historii badanie nad czynnikami ryzyka śmierci, przyczyną największej liczby zgonów jest niezdrowa dieta [1]. W skali roku...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</h3>
<p>Jak pokazało największe w historii badanie nad czynnikami ryzyka śmierci, przyczyną największej liczby zgonów jest niezdrowa dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W skali roku papierosy zabijają ok. 8 milionów osób, dieta ludzkości ‒ całe miliony więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Które elementy naszej diety są najgorsze? Mięso przetworzone? Słodycze? Słodzone napoje gazowane? Nie, pięć najbardziej szkodliwych aspektów naszej diety to: niewystarczające spożycie owoców, niewystarczające spożycie zbóż pełnoziarnistych, niewystarczające spożycie warzyw, nadmierne spożycie soli oraz niewystarczające spożycie orzechów i nasion <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Orzechy nie powinny być żadną niespodzianką; w badaniach interwencyjnych wykazano bowiem, że spożycie orzechów poprawia funkcję tętnic, a choroby tętnic, np. choroba niedokrwienna serca, są jednym z naszych czołowych zabójców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29478408/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na tym jednak nie kończą się dobroczynne właściwości orzechów. Wpływają one korzystnie także na poziom cukru we krwi, obniżają poziom cholesterolu, łagodzą stan zapalny, zmniejszają stres oksydacyjny i odżywiają nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817639/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wszystkie orzechy, czy tylko te z drzew orzechowych?</p>
<p>A co z orzechami ziemnymi? Co z masłem z orzechów ziemnych? W USA mniej więcej 50% fistaszków spożywa się w formie fistaszkowego masła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak związek między spożyciem masła orzechowego i śmiertelnością nie był jak do tej pory przedmiotem wielu badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli się uprzeć, można w tym kontekście przywołać badanie NIH-AARP, największe prospektywne badanie nad wpływem diety na zdrowie człowieka, w którym od lat 90. XX w. obserwowano ponad pół miliona osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak się okazało, spożycie orzechów ogółem chroni przed śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny, co oznacza, że miłośnicy orzechów żyją średnio dłużej niż reszta populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mówiąc konkretnie, mają niższe ryzyko śmierci w wyniku nowotworów, chorób układu krążenia, chorób układu oddechowego, chorób zakaźnych (możliwe zatem, że orzechy wspierają też naszą odporność), chorób wątroby i chorób nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety żadnej tego typu zależności nie wykazano dla masła z orzechów ziemnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zatem wygląda na to, że masło fistaszkowe nie zwiększa naszych szans na długowieczność. Dlaczego?</p>
<p>Uczestnicy badania, którzy spożywali masło orzechowe z reguły jedli też więcej mięsa, palili papierosy i byli mniej aktywni fizycznie; wszystkie te czynniki były jednak kontrolowane: mięso czerwone, mięso białe, palenie, aktywność fizyczna, spożycie warzyw, owoców i zbóż pełnoziarnistych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niemożliwe jest zatem, żeby gorsze wyniki osób spożywających masło orzechowe były kwestią, na przykład, spożycia większej ilości białego pieczywa. Naukowcy nie wzięli jednak pod uwagę cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, więc niewykluczone, że badani jedli masło orzechowe w połączeniu ze słodzonym dżemem.</p>
<p>Możliwe również, że to kwestia składu masła orzechowego ‒ dodatków typu tłuszcze trans, oleje, sól i cukier <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko że inne rodzaje orzechów też je się często w połączeniu z olejem, cukrem, czy solą. A co jeśli winę ponoszą tutaj same orzechy ziemne? Formalnie rzecz biorąc, nie są to w ogóle orzechy, więc może nie powinniśmy oczekiwać od nich takich samych korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>?</p>
<p>Ale nie, metaanaliza z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazała, że orzechy ziemne w postaci nieprzetworzonej wpływają na nasze zdrowie równie korzystnie, co inne rodzaje orzechów. Tracą jednak swoje właściwości prozdrowotne, gdy przerobione zostają na masło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przewagą orzechów nad masłem orzechowym, nawet takim bez dodatku soli, cukru, czy oleju, jest nienaruszona struktura komórkowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak dr Michael Greger pisze w swojej książce pt. <em>How Not to Diet</em>, gdy jemy orzechy w całości lub siekane, nieważne jak dokładnie je przeżuwamy, część składników odżywczych i tak pozostaje zamknięta w malutkich cząsteczkach, które dla naszych dobrych bakterii jelitowych stanowią istną prebiotyczną ucztę. Ciekawe czy wobec tego masło z kawałkami orzechów byłoby zdrowsze niż gładkie.</p>
<p>Tak czy inaczej, przekonujące dowody pokazują, że spożycie orzechów przynajmniej trzy razy w tygodniu zwiększa nasze szanse na długie życie w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Najlepiej wybierać orzechy surowe, nie prażone czy solone, a masło orzechowe zastąpić orzechami w całości lub siekanymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">GBD 2017 Diet Collaborators. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990-2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017 [correction appears in Lancet. 2021 Jun 26;397(10293):2466]. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29478408/" target="_blank" rel="noopener">Huang Y, Zheng S, Wang T, Yang X, Luo Q, Li H. Effect of oral nut supplementation on endothelium-dependent vasodilation &#8211; a meta-analysis. Vasa. 2018;47(3):203-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817639/" target="_blank" rel="noopener">Kim Y, Keogh JB, Clifton PM. Does Nut Consumption Reduce Mortality and/or Risk of Cardiometabolic Disease? An Updated Review Based on Meta-Analyses. Int J Environ Res Public Health. 2019;16(24):4957.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">Amba V, Murphy G, Etemadi A, Wang S, Abnet CC, Hashemian M. Nut and Peanut Butter Consumption and Mortality in the National Institutes of Health-AARP Diet and Health Study. Nutrients. 2019;11(7):1508.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">Becerra-Tomás N, Paz-Graniel I, W C Kendall C, et al. Nut consumption and incidence of cardiovascular diseases and cardiovascular disease mortality: a meta-analysis of prospective cohort studies. Nutr Rev. 2019;77(10):691-709.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">Estruch R, Sierra C. Commentary: Frequent nut consumption protects against cardiovascular and cancer mortality, but the effects may be even greater if nuts are included in a healthy diet. Int J Epidemiol. 2015;44(3):1049-50.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Sep 2022 10:00:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1400</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej? Wstęp: Wzięcie odpowiedzialności za swoje własne zdrowie to jedna z najważniejszych życiowych decyzji. Regularna aktywność fizyczna, niepalenie i zdrowa dieta to skuteczne sposoby na profilaktykę,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej/">Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej/">Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</h3>
<p><em>Wstęp: Wzięcie odpowiedzialności za swoje własne zdrowie to jedna z najważniejszych życiowych decyzji. Regularna aktywność fizyczna, niepalenie i zdrowa dieta to skuteczne sposoby na profilaktykę, a nawet i odwrócenie rozwoju wielu z naszych najbardziej powszechnych chorób. Większość ludzi ma tego świadomość; dlaczego więc nie odżywiamy się zdrowiej? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Prawdą jest, że w kwestii żywienia informacje rozpowszechniane w mediach są często niespójne i mylące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak wielu Amerykanów wie, co powinno się składać na zdrową dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przecież nikt się chyba nie łudzi, że picie brązowego roztworu cukru niesie za sobą jakiekolwiek korzyści zdrowotne. Problem polega na tym, że mało kto umie tę swoją wiedzę żywieniową wykorzystać w praktyce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Trudności ze zmianą nawyków żywieniowych mogą wynikać z różnych przyczyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15702586/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pewną rolę odgrywać tu może niewiedza i dezorientacja; większe znaczenie ma jednak brak motywacji do zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15702586/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Żyjemy przecież w świecie, w którym zachęca się nas do jedzenia wszystkiego, na co mamy ochotę, niezależnie od długoterminowych konsekwencji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23984815/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak zawsze kiedy próbujemy kogoś nakłonić do zmiany swojego postępowania, jednym z największych wyzwań jest uświadomienie takiej osobie, że tych zmian rzeczywiście potrzebuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12133209/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Przykładowo: na pytanie o ilość w diecie produktów takich jak mięso, tłuste jedzenie, jajka, słodycze, alkohol, czy masło, uczestnicy badań odpowiadają, że spożywają ich mniej niż przeciętna osoba <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19079933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ludzie żyją zatem w przekonaniu, że ich ryzyko jest niższe niż reszty społeczeństwa; skoro wydaje im się, że odżywiają się zdrowiej niż pozostali, nic dziwnego, że lekceważą porady w zakresie zdrowego odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19079933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A może ich założenia są słuszne? Nie, uczestnicy badań oceniają swoją dietę na ponadprzeciętną, nawet jeśli w rzeczywistości odżywiają się fatalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25770914/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W związku z powyższym celem kampanii promocji zdrowia powinno być uświadomienie ludziom, jak bardzo niezdrowe są ich nawyki żywieniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19079933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Problem polega na tym, że taka konfrontacja wywołuje często dziwne reakcje <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/0146167293196008" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W obliczu informacji na temat rzeczywistej diety przeciętnej osoby badani zaczynają zmieniać swoje odpowiedzi, nie dopuszczając do siebie możliwości, że może jednak ich odżywianie nie jest wcale ponadprzeciętne <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/0146167293196008" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Kiedy ich wygodne porównania w kwestii zachowań ryzykownych zostają zakwestionowane, ludzie nie dość, że zmniejszają swoje szacunki dotyczące własnej częstotliwości takich zachowań („Mięsa jem w zasadzie niewiele”), to jeszcze starają się bagatelizować ich znaczenie („Przecież mięso nie jest wcale takie niezdrowe”) <a href="https://guilfordjournals.com/doi/10.1521/jscp.1996.15.1.120" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Taką samą historyjkę wmawiają sobie palacze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25883917/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak pokazują badania, palacze mają silną tendencję do bagatelizowania ryzyka związanego z paleniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25883917/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Szereg złudzeń i błędnych przekonań służy im jako pretekst do kontynuowania nałogu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25883917/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlaczego tak wiele ludzi wciąż pali, mimo że papierosy są szkodliwe dla ich zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27624614/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Przyczyny są w dużej mierze takie same jak w przypadku niezdrowego odżywiania. Po pierwsze, osoby palące wmawiają sobie, że ich ryzyko jest niższe niż innych palaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15735301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Do tego przesadnego optymizmu dochodzi jeszcze bagatelizowanie stopnia, w jakim palenie zwiększa ryzyko rozwoju raka płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15735301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Palaczom wydaje się, że dwie paczki dziennie podnoszą ryzyko tylko pięciokrotnie, podczas gdy w rzeczywistości taka liczba papierosów zwiększa ryzyko aż dwudziestokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15735301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nie mówiąc już o tym, że wielu palaczy uważa raka płuc za chorobę uwarunkowaną przede wszystkim genetycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15735301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Taki przesadny optymizm zaobserwować można również w odniesieniu do wielu schorzeń związanych z dietą, takich jak zawał serca, choroba niedokrwienna serca (nasz zabójca nr 1), otyłość, cukrzyca, itd. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19079933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> Ludzie wykazują się często wyjątkową pomysłowością, wyszukując powodów, które pozwalają im wierzyć, że ich własne ryzyko jest niższe niż stopień narażenia reszty populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3430590/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wobec tego może taką samą pomysłowością powinny się wykazywać organizacje działające na rzecz zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3430590/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Może pozwoliłoby im to na zrozumienie podłoża tego mało realistycznego optymizmu i na przyjęcie odpowiedniego podejścia, które pomogłoby ludziom zyskać bardziej realny obraz swojej sytuacji zdrowotnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3430590/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prowadzonych jest obecnie wiele działań ukierunkowanych na wyeliminowanie lub ograniczenie występowania tego złudnego sposobu myślenia, „musimy zdać sobie jednak sprawę, że pozbawienie ludzi tego nadmiernego optymizmu może przełożyć się na zmniejszenie ich poczucia własnej wartości i dobrobytu psychologicznego” <a href="https://www.cabi.org/bookshop/book/9781845937232/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ludzie zrozumieją przecież, że ich stopień narażenia jest wyższy niż im się wcześniej zdawało i że wina za taki stan rzeczy, w dużej mierze, leży po ich stronie <a href="https://www.cabi.org/bookshop/book/9781845937232/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Informując swoich pacjentów w zakresie istotnego wpływu naszych codziennych wyborów na ryzyko rozwoju raka, lekarze stąpają po cienkim lodzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak wykazano w badaniu z 1969 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4893432/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, zapobiec można mniej więcej 90% przypadków nowotworów. Mówiąc o „współczesnych tendencjach” naukowcy mają tutaj na myśli tendencje współczesne latom 60. XX w. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4893432/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, kiedy to opublikowane zostało przytoczone badanie. Przedstawione informacje aktualne są jednak po dziś dzień, mimo że od czasu publikacji upłynęło już mniej więcej 50 lat. Czynniki genetyczne nie stanowią głównej przyczyny chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27105432/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W 2016 r. przeprowadzono w tym zakresie badanie z udziałem bliźniąt jednojajowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27105432/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak się okazało, spośród wszystkich przeanalizowanych chorób przewlekłych w najmniejszym stopniu uwarunkowane genetycznie są nowotwory; jedynie ok. 10% ryzyka przypisuje w ich przypadku się genom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27105432/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Większym problemem są przekazywane z pokolenia na pokolenie niezdrowe nawyki.</p>
<p>No dobrze, załóżmy, że lekarze przekazują te dobre nowiny wszystkim swoim pacjentom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Tylko co w obliczu informacji, że sami możemy się uchronić przed zachorowaniem na raka mają zrobić osoby, które na raka już chorują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Pacjenci, u których zdiagnozowano nowotwór pytają często: „Dlaczego ja? Co ja takiego zrobiłem? To wszystko moja wina?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> Jak możemy sobie wyobrazić, odpowiedź w stylu: „No, tak jakby” byłaby raczej mało pomocna, zarówno dla osób chorych, jak i tych, którym chorobę udało się pokonać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Innymi słowy, informacje, które w kontekście profilaktyki nowotworowej działać mają na odbiorców motywująco, w przypadku osób dotkniętych chorobą wywoływać mogą jedynie poczucie winy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Prawda jest jednak prawdą, niezależnie od tego, jak trudno ją zaakceptować. Zadaniem lekarzy powinna być zatem pomoc pacjentom w zamianie poczucia winy na poczucie odpowiedzialności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Pacjenci muszą zdać sobie sprawę, że mają kontrolę nad swoimi wyborami i że w każdej chwili mogą je zmienić na lepsze; ważne, aby poczuli, że są w swoim życiu siłą sprawczą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Oczywiście tego typu kroki najlepiej jest podjąć w ramach profilaktyki nowotworowej, tak aby do rozwoju choroby w ogóle nie dopuścić.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">Goldberg JP, Hellwig JP. Nutrition research in the media: the challenge facing scientists. J Am Coll Nutr. 1997;16(6):544-50.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15702586/" target="_blank" rel="noopener">Shepherd R. Influences on food choice and dietary behavior. Forum Nutr. 2005;57:36-43.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23984815/" target="_blank" rel="noopener">Cole JA, Smith SM, Hart N, Cupples ME. Do practitioners and friends support patients with coronary heart disease in lifestyle change? a qualitative study. BMC Fam Pract. 2013;14:126.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12133209/" target="_blank" rel="noopener">Shepherd R, Shepherd R. Resistance to changes in diet. Proc Nutr Soc. 2002;61(2):267-72.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19079933/" target="_blank" rel="noopener">Miles S, Scaife V. Optimistic bias and food. Nutr Res Rev. 2003;16(1):3-19.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25770914/" target="_blank" rel="noopener">Sproesser G, Klusmann V, Schupp HT, Renner B. Comparative optimism about healthy eating. Appetite. 2015;90:212-8.</a><br />
[7] <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/0146167293196008" target="_blank" rel="noopener">Klein WM, Kunda Z. Maintaining Self-Serving Social Comparisons: Biased Reconstruction of One’s Past Behaviors. Pers Soc Psychol Bull. 1993;19(6):732-9</a><br />
[8] <a href="https://guilfordjournals.com/doi/10.1521/jscp.1996.15.1.120" target="_blank" rel="noopener">Klein WM. Maintaining self-serving social comparisons: attenuating the perceived significance of risk-increasing behaviors. J Soc Clin Psychol. 1996;15(1):120-42.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25883917/" target="_blank" rel="noopener">Masiero M, Lucchiari C, Pravettoni G. Personal fable: optimistic bias in cigarette smokers. Int J High Risk Behav Addict. 2015;4(1):e20939.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27624614/" target="_blank" rel="noopener">Masiero M, Riva S, Oliveri S, Fioretti C, Pravettoni G. Optimistic bias in young adults for cancer, cardiovascular and respiratory diseases: A pilot study on smokers and drinkers. J Health Psychol. 2018;23(5):645-56.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15735301/" target="_blank" rel="noopener">Weinstein ND, Marcus SE, Moser RP. Smokers&#8217; unrealistic optimism about their risk. Tob Control. 2005;14(1):55-9.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3430590/" target="_blank" rel="noopener">Weinstein ND. Unrealistic optimism about susceptibility to health problems: conclusions from a community-wide sample. J Behav Med. 1987;10(5):481-500.</a><br />
[13] <a href="https://www.cabi.org/bookshop/book/9781845937232/" target="_blank" rel="noopener">Scaife V, Miles S, Harris P. Chapter 16 The impact of optimistic bias on dietary behavior. Shepherd R, Raats M. The Psychology of food choice. Oxfordshire, United Kingdom. CABI. 2006. 311-27.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">Oliveri S, Scotto L, Ongaro G, Triberti S, Guiddi P, Pravettoni G. &#8222;You do not get cancer by chance&#8221;: Communicating the role of environmental causes in cancer diseases and the risk of a &#8222;guilt rhetoric&#8221;. Psychooncology. 2019;28(12):2422-4.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4893432/" target="_blank" rel="noopener">Higginson J. Present trends in cancer epidemiology. Proc Can Cancer Conf. 1969;8:40-75.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27105432/" target="_blank" rel="noopener">Rappaport SM. Genetic Factors Are Not the Major Causes of Chronic Diseases. PLoS One. 2016;11(4):e0154387.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej/">Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej/">Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jul 2022 10:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dodatki do żywności]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[konserwanty]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce suszone]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1325</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu Slogan amerykańskiego przemysłu wołowego: Beef: It’s What’s For Dinner („Wołowina: to właśnie twoja kolacja”) doczekał się swojej parodii: Beef: It’s What’s Rotting in Your...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</h3>
<p>Slogan amerykańskiego przemysłu wołowego: <em>Beef: It’s What’s For Dinner</em> („Wołowina: to właśnie twoja kolacja”) doczekał się swojej parodii: <em>Beef: It’s What’s Rotting in Your Colon</em> („Wołowina: to właśnie to, co gnije w twoim jelicie grubym”). Tylko czy mięso nie zostaje przypadkiem strawione w jelicie cienkim, a do jelita grubego nigdy nie dociera? No właśnie najwyraźniej nie.</p>
<p>Szacuje się, że w przypadku standardowej zachodniej diety dzienna ilość niestrawionego białka wynosić może aż 12 gramów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/484528" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy dociera ono do jelita grubego, prowadzić może do powstania substancji trujących, typu amoniak <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/484528" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Proces rozkładu niestrawionego białka w jelicie grubym zwany jest gniciem, więc ta parodia sloganu była najwyraźniej bardzo trafna: mięso rzeczywiście gnije w naszym jelicie grubym. Problem polega na tym, że niektóre z produktów ubocznych tego procesu mogą wykazywać działanie toksyczne.</p>
<p>Ogólnie przyjmuje się, że fermentacja węglowodanów (błonnika i skrobi opornej, które docierają do jelita grubego) niesie za sobą korzyści dla naszego zdrowia, ponieważ jej produktem są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, typu maślan sodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Fermentacja białka jest natomiast szkodliwa; zachodzi głównie w dolnym odcinku jelita grubego, gdy zapas węglowodanów ulega wyczerpaniu i prowadzi do powstania potencjalnie trujących metabolitów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Być może właśnie dlatego to w tej części jelita najczęściej dochodzi do rozwoju raka i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego ‒ ponieważ tutaj właśnie gnije niestrawione białko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Najprostszym sposobem na zmniejszenie ilości tych potencjalnie szkodliwych produktów fermentacji białka jest prawdopodobnie ograniczenie ilości białka w diecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Powstawanie tych szkodliwych produktów ubocznych metabolizmu białka może zostać zahamowane przez fermentację niestrawionych resztek roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu z 1996 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wykazano, że żywność zawierająca skrobię oporną (skrobię, która nie zostaje strawiona w jelicie cienkim i odżywia nasze dobre bakterie w jelicie grubym), czyli produkty takie jak fasola, groch, soczewica, surowe płatki owsiane, i schłodzony makaron, mogą zablokować proces wytwarzania potencjalnie szkodliwych produktów ubocznych metabolizmu białka. Im więcej w stolcu było skrobi, tym mniej wykrywano, na przykład, amoniaku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Białko obecne jest również w roślinach, ale różnica polega na tym, że białko pochodzenia zwierzęcego zawiera więcej aminokwasów zawierających siarkę, takich jak metionina, z których w jelicie grubym powstaje siarkowodór, gaz o zapachu zgniłych jaj <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Może on odgrywać rolę w rozwoju nieswoistych chorób zapalnych jelit, np. wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, o czym mówiliśmy już w poprzednich artykułach (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/" target="_blank" rel="noopener">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/" target="_blank" rel="noopener">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a>).</p>
<p>Szkodliwe działanie siarkowodoru polega na blokowaniu zdolności komórek jelita grubego do wykorzystywania maślanu sodu, który nasze dobre bakterie wytwarzają z błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15361498" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W jelicie grubym toczy się więc nieustanna walka między złymi metabolitami białka, typu siarkowodór, i dobrymi metabolitami węglowodanów, typu maślan sodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9011461" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Analiza próbek pobranych z ludzkiego jelita grubego wykazała, że maślan sodu może neutralizować niepożądane działanie siarkowodoru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9011461" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mamy zatem do wyboru kilka opcji: możemy ograniczyć spożycie mięsa, jeść więcej roślin, albo i to i to.</p>
<p>Białko odzwierzęce nie jest jednak jedynym źródłem powstawania siarkowodoru. Chociaż obecność tego gazu w naszym jelicie grubym to w dużej mierze wynik rozkładu aminokwasów zawierających siarkę, do jego produkcji przyczyniają się również nieorganiczne środki konserwujące, takie jak siarczyny, czy dwutlenek siarki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dwutlenek siarki dodaje się w roli konserwantu do suszonych owoców, a siarczyny ‒ do wina <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157583710161" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Siarki w żywności da się uniknąć; wystarczy czytać etykiety albo wybierać produkty ekologiczne, które zgodnie z prawem muszą być wolne od tego typu substancji. Związki siarki naturalnie występują w warzywach z rodziny kapustnych, ale na szczęście, w 25-letnim badaniu z udziałem 100 000 kobiet wykazano, że warzywa krzyżowe nie są związane z podwyższonym ryzykiem rozwoju wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23912083" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Natomiast jeśli chodzi o standardową dietę amerykańską, ze względu na wysoką podaż białka odzwierzęcego i pełnej konserwantów żywności przetworzonej, ten sposób odżywiania dostarczać może od pięciu do sześciu razy więcej związków siarki niż dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1383219/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Być może właśnie dlatego w regionach świata, gdzie taka dieta roślinna jest normą rzadko kiedy odnotowuje się przypadki nieswoistych chorób zapalnych jelit <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2628138" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/484528" target="_blank" rel="noopener">J H Cummings, M J Hill, E S Bone, W J Branch, D J Jenkins. The effect of meat protein and dietary fiber on colonic function and metabolism. II. Bacterial metabolites in feces and urine. Am J Clin Nutr. 1979 Oct;32(10):2094-101.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">K Windey, V De Preter, K Verbeke. Relevance of protein fermentation to gut health. Mol Nutr Food Res. 2012 Jan;56(1):184-96.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">A Birkett, J Muir, J Phillips, G Jones, K O’Dea. Resistant starch lowers fecal concentrations of ammonia and phenols in humans. Am J Clin Nutr. 1996 May;63(5):766-72.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">E Magee. A nutritional component to inflammatory bowel disease: the contribution of meat to fecal sulfide excretion. Nutrition. 1999 Mar;15(3):244-6.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15361498" target="_blank" rel="noopener">S L Jowett, C J Seal, M S Pearce, E Phillips, W Gregory, J R Barton, M R Welfare. Influence of dietary factors on the clinical course of ulcerative colitis: a prospective cohort study. Gut. 2004 Oct;53(10):1479-84.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9011461" target="_blank" rel="noopener">S U Christi, H D Eisner, G Fusel, H Kasper, W Scheppach. Antagonistic effects of sulfide and butyrate on proliferation of colonic mucosa: a potential role for these agents in the pathogenesis of ulcerative colitis. Dig Dis Sci. 1996 Dec;41(12):2477-81.</a><br />
[7] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157583710161" target="_blank" rel="noopener">T H J Florin, G Neale, S Goretski, J H Cummings. The Sulfate Content of Foods and Beverages. Journal of Food Composition and Analysis Volume 6, Issue 2, June 1993, Pages 140–151.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23912083" target="_blank" rel="noopener">A N Ananthakrishnan, H Khalili, G G Konijeti, L M Higuchi, P de Silva, J R Korzenik, C S Fuchs, W C Willett, J M Richter, A T Chan. A prospective study of long-term intake of dietary fiber and risk of Crohn&#8217;s disease and ulcerative colitis. Gastroenterology. 2013 Nov;145(5):970-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1383219/" target="_blank" rel="noopener">M C Pitcher, J H Cummings. Hydrogen sulphide: a bacterial toxin in ulcerative colitis? Gut. 1996 Jul; 39(1): 1–4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2628138" target="_blank" rel="noopener">J Mayberry, R Mann. Inflammatory bowel disease in rural sub-Saharan Africa: rarity of diagnosis in patients attending mission hospitals. Digestion. 1989;44(3):172-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przeciwutleniacze i depresja</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przeciwutleniacze-i-depresja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przeciwutleniacze-i-depresja</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jun 2022 10:00:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[grejpfruty]]></category>
		<category><![CDATA[kwas foliowy]]></category>
		<category><![CDATA[likopen]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1317</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przeciwutleniacze i depresja Jak wynika z danych Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), w ostatnich latach odnotowano spadek lub stabilizację wskaźników występowania wszystkich dziesięciu głównych zabójców ludzkości, z wyjątkiem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeciwutleniacze-i-depresja/">Przeciwutleniacze i depresja</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeciwutleniacze-i-depresja/">Przeciwutleniacze i depresja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przeciwutleniacze i depresja</h3>
<p>Jak wynika z danych Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), w ostatnich latach odnotowano spadek lub stabilizację wskaźników występowania wszystkich dziesięciu głównych zabójców ludzkości, z wyjątkiem jednego: samobójstwa <a href="http://www.cdc.gov/nchs/data/databriefs/db168.htm" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że w rozwoju wielu zaburzeń neuropsychiatrycznych, w tym ciężkiej depresji, istotną rolę odgrywać mogą, działające oksydacyjnie, wolne rodniki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23123357" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Przykładowo: w badaniu z udziałem niemal 300 tys. Kanadyjczyków większe spożycie owoców i warzyw powiązano z niższym prawdopodobieństwem rozwoju depresji, stresu psychologicznego, subiektywnie odczuwanych zaburzeń nastroju i zaburzeń lękowych oraz problemów ze zdrowiem psychicznym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23295173" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Naukowcy podsumowali, że zdrowa dieta, obejmująca duże ilości owoców i warzyw, jest bogata w przeciwutleniacze, dzięki czemu może częściowo neutralizować szkodliwy wpływ stresu oksydacyjnego na zdrowie psychiczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23295173" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Z tym że spożycie owoców i warzyw nie było tutaj oceniane w sposób obiektywny, tylko na podstawie danych samoopisowych pochodzących od samych badanych. A co jeśli zmierzyć stężenie fitoskładników? W badaniu z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935166" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> dwóm tysiącom osób z całego USA zmierzono poziom karotenoidów. Wyższe stężenie tych związków we krwi powiązano tutaj z niższym prawdopodobieństwem wystąpienia poważnych objawów depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935166" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej, w badaniu zaobserwowano zależność dawka-skutek ‒ im wyższy poziom karotenoidów, tym lepsze samopoczucie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935166" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Spośród wszystkich karotenoidów najsilniejszym przeciwutleniaczem jest likopen, czerwony barwnik w dużych ilościach występujący, przede wszystkim, w pomidorach, ale obecny również w arbuzach, grejpfrutach czerwonych, guawie i papai <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22840609" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W probówce związek ten hamuje wolne rodniki mniej więcej 100 razy bardziej skutecznie niż, na przykład, witamina E <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22840609" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W badaniu z udziałem około tysiąca kobiet i mężczyzn w podeszłym wieku wykazano, że osoby, które jedzą najwięcej produktów na bazie pomidorów mają mniej więcej 50% niższe ryzyko rozwoju depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22840609" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Naukowcy podsumowali, że dieta bogata w pomidory może wpływać korzystnie na profilaktykę objawów depresyjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22840609" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wysokie spożycie owoców i warzyw wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ale skoro to wszystko zasługa przeciwutleniaczy, czy nie lepiej byłoby je przyjmować w tabletkach? Nie, skuteczne w profilaktyce depresji są tylko przeciwutleniacze pochodzące ze źródeł pokarmowych, nie suplementów diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Chociaż korzystnie na nasze zdrowie wpływają zarówno produkty roślinne w całości, jak i pozyskiwane z nich fitoskładniki, przeciwutleniacze w postaci suplementów nie tylko wydają się mniej dobroczynne, ale mogą być wręcz szkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to, że w przypadku przeciwutleniaczy istotne znaczenie może mieć postać, w jakiej dostarczamy je naszemu organizmowi. Możliwe również, że zaobserwowane powiązania nie są kwestią przeciwutleniaczy, tylko innych składników pokarmowych, na przykład folianów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W końcu warzywa, owoce i produkty roślinne ogółem dostarczają tych związków pod dostatkiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniu z udziałem tysięcy pracowników biurowych w średnim wieku wykazano, że spożycie dużej ilości żywności przetworzonej po upływie pięciu lat grozić może rozwojem przynajmniej łagodnej do umiarkowanej depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19880930" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Żywność nieprzetworzona natomiast wykazuje działanie ochronne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19880930" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Może to być kwestia wysokiej zawartości przeciwutleniaczy w warzywach i owocach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19880930" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niewykluczone również, że jest to zasługa folianów w zielonych warzywach i strączkach; w kilku badaniach niedobór tych związków powiązano bowiem z podwyższonym ryzykiem rozwoju depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19880930" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Niskie stężenie folianów we krwi ma związek z depresją, ale ponieważ na początku prowadzano w tym zakresie głównie badania przekrojowe (analiza występowania danej choroby w jednym, określonym punkcie czasowym), nie było jasne, czy to niski poziom folianów prowadził do rozwoju depresji, czy depresja prowadziła do niskiego poziomu folianów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2465760/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Może przy słabym samopoczuciu nie mamy ochoty na zieleninę?</p>
<p>Od tego czasu opublikowano jednak wiele badań kohortowych, w których uczestników obserwowano przez dłuższy czas i, jak się okazało, niskie spożycie folianów rzeczywiście stanowić może czynnik ryzyka rozwoju ciężkiej depresji ‒ ryzyko zwiększać może nawet trzykrotnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15479987" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Należy zaznaczyć, że chodzi tutaj o foliany ze źródeł pokarmowym, nie kwas foliowy w postaci suplementów diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15479987" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przeciwieństwie do folianów pochodzących ze zdrowego jedzenia kwas foliowy w tabletkach okazał się bezskuteczny w łagodzeniu zaburzeń nastroju <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25010374" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jedną z możliwych przyczyn jest fakt, że kwas foliowy wpływa na nasz organizm inaczej niż foliany, których dostarczamy sobie wraz z żywnością <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25010374" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Foliany występują naturalnie w produktach takich jak ciemnozielone warzywa liściaste, typu szpinak <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25010374" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kwas foliowy natomiast to utleniony związek syntetyczny, który, ze względu na długi okres przydatności do spożycia, wykorzystywany jest przy produkcji żywności fortyfikowanej i suplementów diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25010374" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Odkrycia tego typu wskazują na istotne znaczenie przyjmowania przeciwutleniaczy ze źródeł pokarmowych, nie w postaci suplementów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak w 2002 r. przeprowadzono ciekawe badanie, w którym uczestnikom podawano duże dawki witaminy C, znanej również jako kwas askorbinowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W porównaniu z grupą placebo, w grupie interwencyjnej odnotowano spadek wskaźników depresji i wzrost częstotliwości stosunków seksualnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Wygląda na to, że w dużych dawkach witamina C poprawia nastrój i częstotliwość stosunków płciowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dotyczy to jednak tylko partnerów, którzy ze sobą nie mieszkają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W grupie placebo pary mieszkające oddzielnie uprawiały seks mniej więcej raz w tygodniu, a pary mieszkające razem ‒ raz na pięć dni; trochę częściej, ale suplementacja witaminy C nie przyniosła u nich żadnych znaczących zmian <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Natomiast pary mieszkające oddzielnie dzięki witaminie C zaczęły uprawiać seks co drugi dzień <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Odnotowane różnice oznaczają, że nie mamy tu do czynienia z mechanizmem obwodowym, czyli takim, który zachodzi poza mózgiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Byłby on bowiem zauważalny wśród osób, które mieszkają ze swoimi partnerami seksualnymi na co dzień <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W tym przypadku musi to być kwestia mechanizmu ośrodkowego, pewnej zmiany psychologicznej, w wyniku której, w imię częstszego seksu, partnerzy mają większą motywację, by się nieco wysilić i częściej się ze sobą spotykać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Umiarkowane działanie antydepresyjne nie miało związku ze wspólnym mieszkaniem, czy częstotliwością stosunków, zatem nie wygląda na to, by złagodzenie objawów depresji miało być jedynie konsekwencją częstszego współżycia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.cdc.gov/nchs/data/databriefs/db168.htm" target="_blank" rel="noopener">NCHS Data Brief. Mortality in the United States, 2012. CDC. Number 168, October 2014.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23123357" target="_blank" rel="noopener">C D Pandya, K R Howell, A PIllai. Antioxidants as potential therapeutics for neuropsychiatric disorders. Prog Neuropsychopharmacol Biol Psychiatry. 2013 Oct 1;46:214-23.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23295173" target="_blank" rel="noopener">SE McMartin, FN Jacka, I Colman. The association between fruit and vegetable consumption and mental health disorders: evidence from five waves of a national survey of Canadians. Prev Med. 2013 Mar;56(3-4):225-30.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935166" target="_blank" rel="noopener">M A Beydoun, H A Beydoun, A Boueiz, M R Shroff, A B Zonderman. Antioxidant status and its association with elevated depressive symptoms among US adults: National Health and Nutrition Examination Surveys 2005-6. Br J Nutr. 2013 May;109(9):1714-29.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22840609" target="_blank" rel="noopener">K Niu, H Guo, M Kakizaki, Y Cui, K Ohmori-Matsuda, L Guan, A Hozawa, S Kuriyama, T Tsuboya, T Ohrui, K Furukawa, H Arai, I Tsuji, R Nagatomi. A tomato-rich diet is related to depressive symptoms among an elderly population aged 70 years and over: a population-based, cross-sectional analysis. J Affect Disord. 2013 Jan 10;144(1-2):165-70.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">M E Payne, S E Steck, R R George, D C Steffens. Fruit, vegetable, and antioxidant intakes are lower in older adults with depression. J Acad Nutr Diet. 2012 Dec;112(12):2022-7.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19880930" target="_blank" rel="noopener">T N Akbaraly, E J Brunner, J E Ferrie, M G Marmot, A Singh-Manoux. Dietary pattern and depressive symptoms in middle age. Br J Psychiatry. 2009 Nov;195(5):408-13.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2465760/" target="_blank" rel="noopener">S Gilbody, T Lightfoot, T Sheldon. Is low folate a risk factor for depression? A meta‐analysis and exploration of heterogeneity. J Epidemiol Community Health. 2007 Jul; 61(7): 631–637.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15479987" target="_blank" rel="noopener">T Tolmunen, J Hintikka, A Ruusunen, S Voutilainen, A Tanskanen, V P Valkonen, H Viinamaki, G A Kaplan, J T Salonen. Dietary folate and the risk of depression in Finnish middle-aged men. A prospective follow-up study. Psychother Psychosom. 2004 Nov-Dec;73(6):334-9.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25010374" target="_blank" rel="noopener">A L Sharpley, R Hockney. L McPeake, J R Gedes, P J Cowen. Folic acid supplementation for prevention of mood disorders in young people at familial risk: a randomised, double blind, placebo controlled trial. J Affect Disord. 2014 Oct;167:306-11.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">S Brody. High-dose ascorbic acid increases intercourse frequency and improves mood: a randomized controlled clinical trial. Biol Psychiatry. 2002 Aug 15;52(4):371-4.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeciwutleniacze-i-depresja/">Przeciwutleniacze i depresja</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeciwutleniacze-i-depresja/">Przeciwutleniacze i depresja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jun 2022 10:00:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1284</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci? Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków jest najlepszy.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/" target="_blank" rel="noopener">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a></p>
<p>„Spożycie ziemniaków a zapadalność na nadciśnienie”; naukowcy z Uniwersytetu Harvarda przez dziesięciolecia obserwowali dietę i choroby ponad 100 tys. kobiet i mężczyzn <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazało, osoby, które niemal codziennie spożywały ziemniaki (nawet ziemniaki gotowane, czy pieczone; nie chodzi tu tylko o frytki i chipsy) miały podwyższone ryzyko rozwoju wysokiego ciśnienia krwi <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobrze, ale czym te ziemniaki były doprawiane? Solą i, co gorsza, masłem; zatem może w tym układzie winowajcą nie są wcale ziemniaki <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Możliwe, ale nawet jak naukowcy wykluczyli wpływ spożycia soli i tłuszczów nasyconych, ziemniaki i tak powiązano z rozwojem wysokiego ciśnienia krwi <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A może miłośnicy ziemniaków jedzą też dużo mięsa? W końcu ci sami naukowcy z Uniwersytetu Harvarda odkryli też, że mięso, w tym drób, wiąże się z podwyższonym ryzykiem nadciśnienia; to samo w przypadku tuńczyka z puszki, nawet w umiarkowanych ilościach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26237562/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W związku z tym w badaniu nad ziemniakami <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> naukowcy starali się wykluczyć wpływ spożycia wszelkiego rodzaju mięsa. Jednak ziemniaki i tak okazały się czynnikiem ryzyka, przez co badacze zaczęli się obawiać, że związek spożycia tych warzyw z rozwojem nadciśnienia może stanowić poważny problem z punktu widzenia zdrowia publicznego <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wcześniej zakładaliśmy, że, z uwagi na wysoką zawartość potasu, ziemniaki powinny ciśnienie krwi wręcz obniżać, a tutaj okazuje się, że może być dokładnie na odwrót <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony w dwóch podobnych badaniach przeprowadzonych w Europie Śródziemnomorskiej nie wykazano już, by spożycie ziemniaków wiązało się z wysokim ciśnieniem krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Może to dlatego, że w tej części świata ziemniaki na talerzu nie pływają w maśle i śmietanie, tylko podawane są w towarzystwie innych warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Prawdą jest, że naukowcy z Harvardu starali się wykluczyć wpływ wszystkich tłustych i przesolonych składników diety, z którymi ziemniaki jedzą Amerykanie <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a naukowcy w Europie starali się wykluczyć wpływ spożycia dodatkowych warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie da się jednak kontrolować wszystkiego.</p>
<p>Nadciśnienie interesuje nas przede wszystkim dlatego, że interesują nas jego konsekwencje. W dwóch badaniach przeprowadzonych w Szwecji, gdzie ziemniaki spożywa się głównie w formie gotowanej, warzyw tych nie powiązano z ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680993/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Podobnie wyglądały wyniki badania przeprowadzonego w południowych Włoszech: nie wykazano tutaj, by spożycie ziemniaków wiązało się z podwyższonym ryzykiem przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29806862/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast w USA spożycie ziemniaków powiązano ze zwiększeniem śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zgodnie z wynikami badania z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> warzywa te podnoszą ryzyko śmierci w wyniku chorób serca aż o 65%, w wyniku udaru mózgu ‒ o 26%, a w wyniku nowotworów ‒ o 50%; zwiększają też ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny. Wszystkie te powiązania zniknęły jednak po kontroli czynników zakłócających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Innymi słowy, wzrost ryzyka nie był tutaj winą ziemniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Badani, którzy jedli dużo ziemniaków musieli też dużo palić, albo pić dużo alkoholu, albo jeść dużo tłuszczów nasyconych, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> W każdym razie, po kontroli wszystkich tego typu czynników związek między spożyciem ziemniaków i zwiększoną śmiertelnością przestaje istnieć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wyniki te znajdują potwierdzenie w badaniu NIH-AARP, największym w historii badaniu nad dietą i zdrowiem człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ziemniaki w izolacji nie wiążą się z podwyższonym ryzykiem śmierci, no może z wyjątkiem frytek, które powiązano z podwyższonym ryzykiem zgonu w wyniku raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W metaanalizie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638040/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> zestawiono ze sobą 20 badań w tym zakresie i nie wykazano żadnego znaczącego związku między spożyciem ziemniaków i śmiertelnością; wyjątek ponownie stanowiły tu ziemniaki smażone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zaledwie dwie porcje frytek tygodniowo mogą podwoić ryzyko przedwczesnej śmierci, niezależnie od innych czynników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak spożycie ziemniaków niesmażonych wydaje się działać neutralnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, produkty roślinne produktom roślinnym nierówne, zatem i dieta roślinna może być zdrowa albo niezdrowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W związku z tym naukowcy opracowali nie tylko wskaźnik oceny diety roślinnej ogółem (produkty roślinne vs. produkty odzwierzęce), ale również wskaźnik oceny diety roślinnej zdrowej i wskaźnik oceny diety roślinnej niezdrowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W tym pierwszym większy nacisk kładzie się na żywność nieprzetworzoną, natomiast w drugim punkty przyznaje się za spożycie produktów roślinnych niskiej jakości, do których ziemniaki zalicza się na równi ze słodzonymi napojami gazowanymi, słodyczami, czy białym pieczywem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po podliczeniu punktów okazuje się, że większa podaż produktów roślinnych w diecie przekłada się na dłuższe życie i niższe ryzyko rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Innymi słowy, większe spożycie produktów roślinnych i mniejsze spożycie produktów odzwierzęcych wiąże się ze znacznym obniżeniem ryzyka przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Te korzyści ograniczały się tylko do zdrowej wersji diety roślinnej, jednak, co zaskakujące, osoby, które żywiły się roślinnym jedzeniem śmieciowym nie żyły wcale o wiele krócej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Możliwe, że to zasługa mniejszego spożycia produktów odzwierzęcych, które stanowiłoby wtedy główny wyznacznik długości życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niewykluczone również, że niezdrowej diety roślinnej nie powiązano tutaj ze zwiększeniem śmiertelności, ponieważ sytuację w pewnym sensie ratowały ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. I rzeczywiście, wygląda na to, że ziemniaki działały tutaj ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem biorąc pod uwagę te sprzeczne wyniki, w przyszłych badaniach do kategorii produktów niezdrowych z góry zaliczyć można ziemniaki smażone, nie ziemniaki ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o śmiertelność, smażone ziemniaki mogą być mniej szkodliwe, niż smażone mięso (kurczak, ryby, itp.) <a href="https://www.bmj.com/content/364/bmj.k5420" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, tylko, że to w sumie żadne osiągnięcie. Dane w zakresie związku między frytkami i śmiertelnością oburzyły nieco amerykańskie stowarzyszenie branżowe producentów ziemniaków, Potatoes USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29635271/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Organizacja zwróciła uwagę czytelników na fakt, że w badaniach obserwacyjnych dowieść można istnienia jedynie korelacji, nie związku przyczynowo-skutkowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29635271/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, na co autorzy badania odparli: „nasze dane potwierdzają istnienie, naglącej z punktu widzenia zdrowia publicznego, potrzeby ograniczenia spożycia frytek” <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/107/5/849/4990741" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Frytki mogą być na tyle niezdrowe, że nieetyczne byłoby podawanie ich uczestnikom w ramach interwencji w randomizowanym badaniu naukowym <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/107/5/849/4990741" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">Borgi L, Rimm EB, Willett WC, Forman JP. Potato intake and incidence of hypertension: results from three prospective US cohort studies. BMJ. 2016;353:i2351.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26237562/" target="_blank" rel="noopener">Borgi L, Curhan GC, Willett WC, Hu FB, Satija A, Forman JP. Long-term intake of animal flesh and risk of developing hypertension in three prospective cohort studies. J Hypertens. 2015;33(11):2231-8.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">Hu EA, Martínez-González MA, Salas-Salvadó J, et al. Potato consumption does not increase blood pressure or incident hypertension in 2 cohorts of spanish adults. J Nutr. 2017;147(12):2272-81.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680993/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Wolk A. Potato consumption and risk of cardiovascular disease: 2 prospective cohort studies. Am J Clin Nutr. 2016;104(5):1245-52.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29806862/" target="_blank" rel="noopener">Osella AR, Veronese N, Notarnicola M, et al. Potato consumption is not associated with higher risk of mortality: a longitudinal study among southern italian older adults. J Nutr Health Aging. 2018;22(6):726-30.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">Mazidi M, Katsiki N, Mikhailidis DP, Pella D, Banach M. Potato consumption is associated with total and cause-specific mortality: a population-based cohort study and pooling of prospective studies with 98,569 participants. Arch Med Sci. 2020;16(2):260-72.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">Hashemian M, Murphy G, Etemadi A, et al. Potato consumption and the risk of overall and cause specific mortality in the NIH-AARP study. PLoS One. 2019;14(5):e0216348.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638040/" target="_blank" rel="noopener">Darooghegi Mofrad M, Milajerdi A, Sheikhi A, Azadbakht L. Potato consumption and risk of all cause, cancer and cardiovascular mortality: a systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(7):1063-76.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">Veronese N, Stubbs B, Noale M, et al. Fried potato consumption is associated with elevated mortality: an 8-y longitudinal cohort study. Am J Clin Nutr. 2017;106(1):162-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">Hemler EC, Hu FB. Plant-based diets for cardiovascular disease prevention: all plant foods are not created equal. Curr Atheroscler Rep. 2019;21(5):18.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Caulfield LE, Garcia-Larsen V, Steffen LM, Coresh J, Rebholz CM. Plant-based diets are associated with a lower risk of incident cardiovascular disease, cardiovascular disease mortality, and all-cause mortality in a general population of middle-aged adults. J Am Heart Assoc. 2019;8(16):e012865.</a><br />
[12] <a href="https://www.bmj.com/content/364/bmj.k5420" target="_blank" rel="noopener">Sun Y, Liu B, Snetselaar LG, et al. Association of fried food consumption with all cause, cardiovascular, and cancer mortality: prospective cohort study. BMJ. 2019;364:k5420.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29635271/" target="_blank" rel="noopener">Beals KA. Methodologic weaknesses notwithstanding, can a study examining the association between potatoes (Or really any food or nutrient) and “all-cause mortality” truly tell us anything meaningful? Am J Clin Nutr. 2018;107(5):847-9.</a><br />
[14] <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/107/5/849/4990741" target="_blank" rel="noopener">Parks C. Response to: Fried potato consumption is associated with elevated mortality: an 8-y longitudinal cohort study. Am J Clin Nutr. 2018;107(5):849.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jun 2022 10:00:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1228</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Wstęp: Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Jakie jedzenie pozwala stan zapalny złagodzić? Dlaczego to takie ważne? Odpowiedzi na te pytania poznamy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</h3>
<p><em>Wstęp: Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Jakie jedzenie pozwala stan zapalny złagodzić? Dlaczego to takie ważne? Odpowiedzi na te pytania poznamy w tym i następnym artykule.</em></p>
<p>Nadmierny stan zapalny może odgrywać rolę w rozwoju naszych najbardziej powszechnych przyczyn śmierci i niepełnosprawności, w tym cukrzycy typu 2., otyłości, czy chorób serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co leży u podłoża tych zgubnych w skutkach procesów zapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Często słyszy się o prozapalnym działaniu diety wysokotłuszczowej; niewykluczone jednak, że problem ten „nie ogranicza się do spożycia przewlekłego . Do rozwoju stanu zapalnego przyczyniać się może każdy pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Gdy zjadamy niezdrowy posiłek nasze markery stanu zapalnego, w tym interleukina 6 (IL-6), w ciągu zaledwie sześciu godzin wzrastają aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak wynika z większości badań, już jednorazowe spożycie dużej ilości tłuszczu skutkuje zwiększeniem poziomu IL-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak przetestowane tutaj posiłki pełne były nie tylko mięsa, jajek, nabiału i oleju, ale również niezdrowych węglowodanów przetworzonych, typu biała mąka, czy cukry dodane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Spożycie samego tłuszczu w postaci masła, bez dodatku węglowodanów, w ciągu kilku godzin nasila stan zapalny, co oznacza, że tłuszcze dodane wykazują działanie prozapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak taką samą reakcję zaobserwować można po spożyciu samego cukru, bez dodatku tłuszczu, co oznacza, że prozapalnie działają również dodane cukry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dlaczego reakcje zapalne po niezdrowych posiłkach powinny być dla nas powodem do niepokoju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Ponieważ w niejednym badaniu naukowym wykazano, że przewlekły stan zapalny o niewielkim nasileniu leży u podłoża wielu wysoce śmiertelnych chorób, a dieta może ten stan zapalny albo nasilać albo łagodzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> widać, że stężenie IL-6 wzrosło do ok. 3 pg/ml. Notoryczne podnoszenie IL-6 do tego poziomu wiąże się z dwa razy wyższym ryzykiem śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335721/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Istnienia tego związku dowiedziono we wszystkich dziewięciu badaniach zestawionych w metaanalizie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Przyczyną jest tutaj prawdopodobnie fakt, że podwyższony poziom IL-6 wiąże się ze zwiększeniem ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca, zabójcy ludzkości nr 1; korelacja jest mniej więcej tak samo silna, jak w przypadku innych powszechnie uznanych czynników ryzyka, np. wysokiego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18399716/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-p9Nz]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1231 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg" alt="wykres_jedzenie prozapalne" width="367" height="283" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg 792w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny-300x232.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny-768x593.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 367px) 100vw, 367px" /></a></p>
<p>Należy zaznaczyć, że jedzenie wysokotłuszczowe nie jest równoznaczne z jedzeniem prozapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W metaanalizie kilkunastu badań wykazano, że nieprzetworzone produkty roślinne, np. orzechy, nie podnoszą markerów stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet w dawce kilku garści dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26080804/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; mało tego, mogą one wręcz działać ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Połówka awokado jako dodatek do burgera wołowego może częściowo zneutralizować reakcję zapalną wywołaną spożyciem mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Mięso działa prozapalnie, niezależnie od zawartości tłuszczu. W niektórych publikacjach naukowych utrzymuje się, co prawda, że spożycie mięsa dziko żyjących zwierząt, czyli najchudszego z możliwych, pozwala markery stanu zapalnego obniżyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29672133/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; to prawda, ale tylko jeśli punktem odniesienia jest mięso ze sklepu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mięso o bardzo wysokiej zawartości tłuszczu podnosi poziom nie tylko IL-6, ale również czynnika martwicy nowotworów oraz białka C-reaktywnego ‒ wyraźna reakcja zapalna, i to w ciągu zaledwie kilku godzin od spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A co jeśli tłuste mięso zastąpić stekiem z kangura, o bardzo niskiej zawartości tłuszczu, mniej więcej takiej samej jak w mięsie jelenia czy łosia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? To samo: wyraźna reakcja zapalna w ciągu zaledwie kilku godzin od spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mięso dzikich zwierząt jest oczywiście mniej szkodliwe niż zwykłe mięso ze sklepu, nie zmienia to jednak faktu, że działa prozapalnie: zwiększa markery stanu zapalnego w ciągu raptem kilku godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/" target="_blank" rel="noopener">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">Emerson SR, Kurti SP, Harms CA, et al. Magnitude and timing of the postprandial inflammatory response to a high-fat meal in healthy adults: a systematic review. Adv Nutr. 2017;8(2):213-25.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">Deopurkar R, Ghanim H, Friedman J, et al. Differential effects of cream, glucose, and orange juice on inflammation, endotoxin, and the expression of Toll-like receptor-4 and suppressor of cytokine signaling-3. Diabetes Care. 2010;33(5):991-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335721/" target="_blank" rel="noopener">Harris TB, Ferrucci L, Tracy RP, et al. Associations of elevated interleukin-6 and C-reactive protein levels with mortality in the elderly. Am J Med. 1999;106(5):506-12.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">Li H, Liu W, Xie J. Circulating interleukin-6 levels and cardiovascular and all-cause mortality in the elderly population: A meta-analysis. Arch Gerontol Geriatr. 2017;73:257-62.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18399716/" target="_blank" rel="noopener">Danesh J, Kaptoge S, Mann AG, et al. Long-term interleukin-6 levels and subsequent risk of coronary heart disease: two new prospective studies and a systematic review. PLoS Med. 2008;5(4):e78.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">Neale EP, Tapsell LC, Guan V, Batterham MJ. The effect of nut consumption on markers of inflammation and endothelial function: a systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. BMJ Open. 2017;7(11):e016863.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26080804/" target="_blank" rel="noopener">Chen C-YO, Holbrook M, Duess M-A, et al. Effect of almond consumption on vascular function in patients with coronary artery disease: a randomized, controlled, cross-over trial. Nutr J. 2015;14:61.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">Li Z, Wong A, Henning SM, et al. Hass avocado modulates postprandial vascular reactivity and postprandial inflammatory responses to a hamburger meal in healthy volunteers. Food Funct. 2013;4(3):384-91.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29672133/" target="_blank" rel="noopener">Haskins CP, Henderson G, Champ CE. Meat, eggs, full-fat dairy, and nutritional boogeymen: Does the way in which animals are raised affect health differently in humans? Crit Rev Food Sci Nutr. 2019;59(17):2709-19.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">Arya F, Egger S, Colquhoun D, Sullivan D, Pal S, Egger G. Differences in postprandial inflammatory responses to a “modern” v. traditional meat meal: a preliminary study. Br J Nutr. 2010;104(5):724-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 May 2022 10:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1205</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety „Zamiast skupiać się na profilaktyce zdecydowana większość badań nad rakiem poświęcona jest poszukiwaniu lekarstwa” [1]. Efekty tej wypaczonej hierarchii priorytetów widoczne są gołym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</h3>
<p>„Zamiast skupiać się na profilaktyce zdecydowana większość badań nad rakiem poświęcona jest poszukiwaniu lekarstwa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Efekty tej wypaczonej hierarchii priorytetów widoczne są gołym okiem: w 2021 r. minęło 50 lat odkąd prezydent Nixon ogłosił wojnę z rakiem, a w USA śmiertelność w wyniku najbardziej powszechnych rodzajów nowotworów wciąż rośnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>„W niewłaściwy sposób patrzymy na samą naturę raka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Rozwój raka piersi nie zapoczątkowuje się w momencie wykrycia pierwszego guza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wszystkie powszechne rodzaje nowotworów, w tym rak płuc, jelita grubego, piersi i prostaty (które odpowiedzialne są za większość zgonów nowotworowych) mają długi okres latencji, który w wielu przypadkach trwa co najmniej 20 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie jest przecież tak, że całkowicie zdrowa osoba pewnego dnia, ni z tego ni z owego, budzi się z rakiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Osoba taka nie była zdrowa na długo przed usłyszeniem diagnozy; od dziesiątek lat w jej organizmie rozwijał się nowotwór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W społeczeństwie panuje dziwne przekonanie, że do momentu pojawienia się rzeczywistych objawów raka inwazyjnego nie ma mowy o żadnej chorobie. Jednak „stodoła, w której siano tli się, tuż przed tym jak stanie w płomieniach nie jest miejscem bezpiecznym” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jakie są zalecenia Michaela B. Sporna, profesora farmakologii i autora artykułu z 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Leczenie farmakologiczne, jakżeby inaczej: chemioprofilaktyka ‒ zapobieganie rozwojowi raka przy zastosowaniu leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przemysł farmaceutyczny wydaje przecież fortunę na promocję chemioprofilaktyki chorób serca i udarów mózgu przy pomocy statyn i leków rozrzedzających krew <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego więc nie nakłaniać pacjentów do dożywotniego przyjmowania leków również w profilaktyce raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? No nie, tak być nie może; musi istnieć jakiś lepszy sposób.</p>
<p>A może by tak w profilaktyce i leczeniu raka zastosować podejście żywieniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29461280/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? No dobrze, tylko jakiego raka? Istnieje przecież ponad 200 różnych typów nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie rodzaje choroby mają takie same właściwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10647931/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W serii publikacji, do których w literaturze biomedycznej odwoływano się ponad 40 000 razy, zidentyfikowano dziesięć właściwości raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zwiększona wrażliwość na działanie czynników wzrostu; odporność na geny supresorowe; umiejętność wymykania się układowi odpornościowemu; nieograniczony wzrost; stan zapalny sprzyjający rozwojowi guzów; zdolność do dawania przerzutów; rozwój podporządkowanych rakowi nowych naczyń krwionośnych; nagromadzenie mutacji DNA; udaremnianie uruchamianych przez układ odpornościowy mechanizmów samoniszczenia komórek nowotworowych; przejmowanie metabolizmu komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Każdej z tych cech można oczywiście przeciwdziałać przy zastosowaniu określonych leków ‒ środków chemioterapeutycznych ukierunkowanych na zwalczanie poszczególnych elementów nowotworowej układanki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W idealnym świecie istniałyby leki pozwalające przeciwdziałać kilku właściwościom raka jednocześnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Jest to jeden z głównych powodów, dla których, w kontekście badań nad rakiem, wielu specjalistów opowiada się za testowaniem właściwości produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dostarczają one bowiem szeregu związków bioaktywnych, które mogą okazać się skuteczne w zwalczaniu większości, o ile nie wszystkich, właściwości raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niektóre ze związków zawartych w owocach i warzywach, takich jak owoce jagodowe, zielone warzywa liściaste, czy brokuły wykazują zdolności zwalczania wszystkich dziesięciu właściwości raka, przynajmniej na szalce Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Co więcej, spełniają one kryteria idealnego środka chemioterapeutycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Taki lek doskonały zwalczałby wyłącznie komórki nowotworowe i przednowotworowe, zdrowe komórki pozostawiając w spokoju, nie wywoływałby żadnych skutków ubocznych, byłby skuteczny w przypadku większości rodzajów nowotworów, mógłby być przyjmowany codziennie, byłby dostępny łatwo, powszechnie i w stosunkowo przystępnej cenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Produkty roślinne mają wszystkie te cechy, nic więc dziwnego, że osoby na diecie w dużym stopniu roślinnej z reguły rzadziej chorują na raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Należy jednak zaznaczyć, że nie chodzi tu o przyjmowanie suplementów diety zawierających roślinne ekstrakty, czy wyizolowane fitoskładniki, tylko o dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych; o zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Produkty żywieniowe zawierają tysiące substancji, co otwiera pole dla nieskończonej liczby przeróżnych interakcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niestety epidemiologia żywienia od dawna koncentruje się na badaniu pojedynczych składników pokarmowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Prawdą jest, że takie podejście „redukcjonistyczne” pozwala określić rolę, jaką w rozwoju chorób odgrywają poszczególne produkty żywieniowe lub składniki odżywcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Musimy się jednak zastanowić, czy aby na pewno jest to strategia optymalna. Może już czas zweryfikować nasze podejście do badań w zakresie wpływu naturalnych, bioaktywnych związków roślinnych na profilaktykę chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zamiast wyizolowanych fitoskładników w leczeniu raka wykorzystywać powinniśmy produkty nieprzetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29198744/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czasem zdarza się bowiem, że całość jest skuteczniejsza niż zsumowane oddziaływanie jej poszczególnych elementów; koncepcję taką nazywamy synergią składników odżywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: hamowanie progresji raka piersi w kilku stadiach rozwoju jednocześnie, przy zastosowaniu mieszanki fitoskładników. Dwie linie komórek raka piersi wystawiono na działanie sześciu różnych związków roślinnych, najpierw wyizolowanych, potem wszystkich naraz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Stężenie substancji było zbliżone do tego jakie mamy we krwi po zjedzeniu produktów typu brokuły, winogrona, soja, czy kurkuma <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podczas gdy stosowane indywidualnie badane związki okazały się bezskuteczne, wspólnymi siłami udało im się zmniejszyć proliferację komórek rakowych o ponad 80%, zahamować ich migrację i inwazję; fitoskładniki zatrzymały rozwój komórek nowotworowych, a następnie je pozabijały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jeśli chodzi o wpływ na wykorzystane w roli kontroli zdrowe komórki nienowotworowe, badane związki roślinne okazały się wobec nich całkowicie nieszkodliwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że zgodnie z najbardziej, na chwilę obecną, wyczerpującym raportem w zakresie żywienia w kontekście nowotworów, podstawę profilaktyki raka stanowić powinny rośliny, nie leki <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer/a-summary-of-the-third-expert-report/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Należy ograniczyć spożycie alkoholu, słodzonych napojów, mięsa i śmieciowego jedzenia przetworzonego, a dietę opierać na zbożach pełnoziarnistych, warzywach, owocach i fasoli <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer/a-summary-of-the-third-expert-report/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">Sporn MB. Perspective: the big c &#8211; for chemoprevention. Nature. 2011;471(7339):S10-1.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29461280/" target="_blank" rel="noopener">Logan J, Bourassa MW. The rationale for a role for diet and nutrition in the prevention and treatment of cancer. Eur J Cancer Prev. 2018;27(4):406-10.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">Lachance JC, Radhakrishnan S, Madiwale G, Guerrier S, Vanamala JKP. Targeting hallmarks of cancer with a food-system-based approach. Nutrition. 2020;69:110563.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10647931/" target="_blank" rel="noopener">Hanahan D, Weinberg RA. The hallmarks of cancer. Cell. 2000;100(1):57-70.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">Hanahan D, Weinberg RA. Hallmarks of cancer: the next generation. Cell. 2011;144(5):646-74.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">Temple NJ. What is the optimum research strategy to study the effects of phytochemicals on disease prevention? Nutrition. 2012;28(6):611-2.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">Waijers PM, Feskens EJ, Ocké MC. A critical review of predefined diet quality scores. Br J Nutr. 2007 Feb;97(2):219-31. doi: 10.1017/S0007114507250421. PMID: 17298689.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29198744/" target="_blank" rel="noopener">Kapinova A, Stefanicka P, Kubatka P, et al. Are plant-based functional foods better choice against cancer than single phytochemicals? A critical review of current breast cancer research. Biomed Pharmacother. 2017;96:1465-77.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">Ouhtit A, Gaur RL, Abdraboh M, et al. Simultaneous inhibition of cell-cycle, proliferation, survival, metastatic pathways and induction of apoptosis in breast cancer cells by a phytochemical super-cocktail: genes that underpin its mode of action. J Cancer. 2013;4(9):703-15.</a><br />
[10] <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer/a-summary-of-the-third-expert-report/" target="_blank" rel="noopener">World Cancer Research Fund, American Institute for Cancer Research. Diet, nutrition, physical activity and cancer: a global perspective. Continuous update project expert report 2018.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 10:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[aspiryna]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Ibuprofen]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1138</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita? Wstęp: Przepuszczalność jelit jest wynikiem wielu czynników, które stanowią stały element naszego codziennego życia. Po więcej informacji na ten temat zapraszamy do...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</h3>
<p><em>Wstęp: Przepuszczalność jelit jest wynikiem wielu czynników, które stanowią stały element naszego codziennego życia. Po więcej informacji na ten temat zapraszamy do lektury poniższego artykułu; w następnym artykule omówimy sposoby na wyleczenie tego schorzenia.</em></p>
<p>Przepuszczalność, czy też nieszczelność, jelit może być zagadnieniem kluczowym w kontekście profilaktyki i leczenia chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25407511/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nasze jelita po „rozłożeniu” zajmują powierzchnię ok. 400 m2 (to więcej niż kort tenisowy) i odpowiedzialne są za mniej więcej 40% całkowitego dobowego wydatku energetycznego naszego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25407511/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Coraz więcej dowodów wskazuje na istotną rolę naruszenia bariery jelitowej w rozwoju wielu schorzeń, w tym nieswoistych chorób zapalnych jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> naukowcy zmierzyli przepuszczalność jelit przy zastosowaniu niebieskiego barwnika spożywczego. W przypadku jelit zdrowych barwnik pozostaje w jelitach, ale u ciężko chorych osób, w wyniku uszkodzenia bariery jelitowej, substancja przedostaje się do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak by nabawić się nieszczelności jelit, nie trzeba wcale kwalifikować się do leczenia na OIOM-ie. Wystarczy wziąć aspirynę albo ibuprofen.</p>
<p>Zaledwie dwie tabletki aspiryny przyczynić się mogą do nasilenia nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Oznacza to, że przy stosowaniu aspiryny ostrożność zachować powinny nawet osoby zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przyjmowanie tego leku skutkować może bowiem zaburzeniami funkcji bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co z aspiryną buforowaną? Nie ma żadnej różnicy: w badaniu z 1982 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> zarówno zwykła, jak i buforowana aspiryna wywołały liczne erozje wyściółki żołądka i jelit. W badaniu przy zastosowaniu endoskopu u 90% osób przyjmujących aspirynę w zalecanych dawkach stwierdzono rozległe erozje i zaczerwienienie błony śluzowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po ilu godzinach pojawiają się te zmiany? Nie jest to kwestia godzin, cały proces trwa zaledwie pięć minut <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29094594/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zamiast aspiryny lepszym wyborem jest acetaminofen, ale tylko dla osób ze zdrową wątrobą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o suplementy z witaminą C, wygląda na to, że wyrządzają one więcej szkody niż pożytku; w wyniku ich stosowaniu wywołana aspiryną nieszczelność jelit ulega nasileniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25641731" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Co ciekawe, być może właśnie dlatego niesteroidowe leki przeciwzapalne, typu aspiryna, ibuprofen, czy naproksen, są jedną z przyczyn 25% przypadków anafilaksji pokarmowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Innymi słowy, leki te ponad dziesięciokrotnie zwiększają ryzyko wystąpienia zagrażających życiu pokarmowych reakcji alergicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przypuszcza się, że przyczyną jest tutaj nasilenie nieszczelności jelit, przez które resztki jedzenie przedostają się do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, a dlaczego jednym z czynników ryzyka wstrząsu anafilaktycznego jest aktywność fizyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>?</p>
<p>Intensywny wysiłek fizyczny, typu godzina ćwiczeń na 70% możliwości, znacząco nasila dopływ krwi do mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811592/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie mniej krwi dociera do narządów wewnętrznych, co skutkować może łagodną formą nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811592/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Sytuacja jest bardziej poważna w przypadku sportowców, którzy przyjmują ibuprofen lub inne niesteroidowe leki przeciwzapalne, co niestety nie jest wcale rzadkością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22776871/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Z tego samego powodu czynnikiem ryzyka dla pokarmowych reakcji alergicznych jest alkohol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jego spożycie przyczynia się do nasilenia nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; wystarczy jednak skończyć z alkoholem, a w jelitach zapoczątkowuje się proces leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29030980/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Na jakie jeszcze czynniki żywieniowe warto zwrócić uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Wysokie spożycie tłuszczów nasyconych, zawartych w produktach takich jak mięso, nabiał i śmieciowe jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>; przyczyniają się one do rozwoju szkodliwych bakterii, wytwarzających siarkowodór, czyli gaz o zapachu zgniłego jaja, który może uszkadzać ochronną warstwę śluzową jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Powszechnie uważa się, że tłuszcze nasycone wpływają na zdrowie jelit negatywnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wiadomo, że biorą one udział w wielu różnych mechanizmach, które zaburzają funkcję bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak większość badań nad dietą wysokotłuszczową w kontekście nieszczelności jelit przeprowadzono na zwierzętach laboratoryjnych lub przy użyciu szalek Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wątpliwości w tym zakresie rozwiać mogło tylko badanie z udziałem ludzi.</p>
<p>Kiedy tradycyjne diety niskotłuszczowe zastąpione zostały dietą wysokotłuszczową, odnotowano gwałtowny wzrost w częstości występowania otyłości i innych schorzeń kardiometabolicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak wiadomo, podwyższone ryzyko rozwoju tych chorób wynika również z braku równowagi mikroflory jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Badania na gryzoniach pokazują, że dieta wysokotłuszczowa zaburza równowagę mikrobiomu i narusza barierę jelitową, co skutkuje rozwojem chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. A co z badaniami na ludziach? W 2019 r. przeprowadzono 6-miesięczne randomizowane, kontrolowane badanie żywieniowe nad wpływem tłuszczów pokarmowych na mikrobiotę jelitową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, wysokie spożycie tłuszczu związane jest z niekorzystnymi zmianami w mikrobiomie jelit oraz z podwyższeniem markerów prozapalnych we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Należy zaznaczyć, że nie mówimy tutaj o diecie opartej na mięsie i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy zamienili po prostu przetworzone produkty zbożowe na rafinowane oleje; zamiast białego ryżu i białej mąki badani spożywali olej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wyniki tego badania pokazują, że państwa, w których dieta tradycyjna stopniowo zastąpiona zostaje przez dietę zachodnią w swoich zaleceniach żywieniowych powinny odradzać zwiększania podaży tłuszczu, natomiast państwa już zwesternizowane swoje spożycie tłuszczu powinny ograniczać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jak na razie omówiliśmy sposoby na profilaktykę nieszczelności jelit. A co z jedzeniem, które pomaga to schorzenie wyleczyć? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/" target="_blank" rel="noopener">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25407511/" target="_blank" rel="noopener">Bischoff SC, Barbara G, Buurman W, et al. Intestinal permeability—a new target for disease prevention and therapy. BMC Gastroenterol. 2014;14:189.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">Angarita SAK, Duarte S, Russell TA, et al. Quantitative measure of intestinal permeability using blue food coloring. J Surg Res. 2019;233:20-5.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">Lambert GP, Schmidt A, Schwarzkopf K, Lanspa S. Effect of aspirin dose on gastrointestinal permeability. Int J Sports Med. 2012;33(6):421-5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">Hoftiezer JW, O’Laughlin JC, Ivey KJ. Effects of 24 hours of aspirin, Bufferin, paracetamol and placebo on normal human gastroduodenal mucosa. Gut. 1982;23(8):692-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29094594/" target="_blank" rel="noopener">Bhatt AP, Gunasekara DB, Speer J, et al. Nonsteroidal anti-inflammatory drug-induced leaky gut modeled using polarized monolayers of primary human intestinal epithelial cells. ACS Infect Dis. 2018;4(1):46-52.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25641731" target="_blank" rel="noopener">Sequeira IR, Kruger MC, Hurst RD, Lentle RG. Ascorbic acid may exacerbate aspirin-induced increase in intestinal permeability. Basic Clin Pharmacol Toxicol. 2015;117(3):195-203.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">Bartra J, Araujo G, Muñoz-Cano R. Interaction between foods and nonsteroidal anti-inflammatory drugs and exercise in the induction of anaphylaxis. Curr Opin Allergy Clin Immunol. 2018;18(4):310-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811592/" target="_blank" rel="noopener">van Wijck K, Lenaerts K, van Loon LJC, Peters WHM, Buurman WA, Dejong CHC. Exercise-induced splanchnic hypoperfusion results in gut dysfunction in healthy men. PLoS One. 2011;6(7):e22366.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22776871/" target="_blank" rel="noopener">van Wijck K, Lenaerts K, van Bijnen AA, et al. Aggravation of exercise-induced intestinal injury by Ibuprofen in athletes. Med Sci Sports Exerc. 2012;44(12):2257-62.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29030980/" target="_blank" rel="noopener">Donnadieu-Rigole H, Pansu N, Mura T, et al. Beneficial effect of alcohol withdrawal on gut permeability and microbial translocation in patients with alcohol use disorder. Alcohol Clin Exp Res. 2018;42(1):32-40.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">Rinninella E, Cintoni M, Raoul P, et al. Food components and dietary habits: keys for a healthy gut microbiota composition. Nutrients. 2019;11(10):2393.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">Rohr MW, Narasimhulu CA, Rudeski-Rohr TA, Parthasarathy S. Negative effects of a high-fat diet on intestinal permeability: a review. Adv Nutr. 2020;11(1):77-91.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">Wan Y, Wang F, Yuan J, et al. Effects of dietary fat on gut microbiota and faecal metabolites, and their relationship with cardiometabolic risk factors: a 6-month randomised controlled-feeding trial. Gut. 2019;68(8):1417-29.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Apr 2022 10:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1086</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu? Na standardowej diecie amerykańskiej miażdżyca, czyli twardnienie tętnic ‒ czołowy zabójca mężczyzn i kobiet, zaczyna się już w wieku nastoletnim [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</h3>
<p>Na standardowej diecie amerykańskiej miażdżyca, czyli twardnienie tętnic ‒ czołowy zabójca mężczyzn i kobiet, zaczyna się już w wieku nastoletnim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy przebadali tętnice wieńcowe i aorty (tętnice główne), pochodzące od ok. 3000 ofiar wypadków, zabójstw i samobójstw w wieku 15-34 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyniki badania prezentowały się następująco. W wieku nastoletnim w naszych tętnicach zaczynają się złogi tłuszczowe, które po 20. roku życia przekształcają się w blaszkę miażdżycową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po 30. roku życia zmiany stają się coraz bardziej zaawansowane, aż w końcu doprowadzić mogą do przedwczesnej śmierci, czy to w wyniku zawału serca, czy udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Na ile jest to zjawisko powszechne? Sto procent przebadanych nastolatków miało już w tętnicach złogi tłuszczowe; po 30. roku życia w większości przypadków złogi zaczęły już przekształcać się w blaszkę miażdżycową, w coraz większym stopniu zatykającą ich tętnice <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-y2wV]">[3]</a>. Na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-y2wV]">[3]</a> widzimy, jak zmieniała się aorta brzuszna badanych wraz z upływem czasu. Na etapie 15-19 lat widoczne są już złogi tłuszczowe, nie ma jednak jeszcze blaszki miażdżycowej. Ta zaczyna pojawiać się po 20. roku życia; przez kolejnych dziesięć lat zmiany miażdżycowe stają się coraz bardziej zaawansowane, a złogi zajmują całą aortę. Po 30. roku życia stan tętnicy jest już bardzo kiepski. Mowa tu jednak o aorcie, tętnicy głównej, która biegnie w dół, wzdłuż naszego tułowia i rozdziela się na dwie tętnice biodrowe. A co z tętnicami wieńcowymi, które doprowadzają krew do naszego serca?<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1092 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 1_za niski cholesterol" width="1805" height="622" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg 1805w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-300x103.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-1024x353.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-768x265.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-1536x529.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1805px) 100vw, 1805px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-y2wV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1091 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 2_za niski cholesterol" width="1740" height="526" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg 1740w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-300x91.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-1024x310.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-768x232.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-1536x464.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1740px) 100vw, 1740px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-y2wV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1090 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 3_za niski cholesterol" width="1730" height="532" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg 1730w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-300x92.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-1024x315.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-768x236.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-1536x472.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1730px) 100vw, 1730px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-y2wV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1089 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 4_za niski cholesterol" width="1716" height="546" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg 1716w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-300x95.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-1024x326.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-768x244.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-1536x489.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1716px) 100vw, 1716px" /></a></p>
<p>To samo; jak widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-y2wV]">[3]</a>, złogi tłuszczowe zaczynają się odkładać w wieku nastoletnim, blaszka miażdżycowa pojawia się po 20. roku życia; w wieku 30-34 lat większość osób ma już zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych. Miażdżyca zaczyna się w młodości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-y2wV]">[3]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1099 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1024x239.jpg" alt="zdjęcie 5_za niski cholesterol" width="1024" height="239" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1024x239.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-300x70.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-768x179.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1536x358.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol.jpg 1733w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-y2wV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1093 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 6_za niski cholesterol" width="1757" height="401" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg 1757w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-300x68.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-1024x234.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-768x175.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-1536x351.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1757px) 100vw, 1757px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-y2wV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1094 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 7_za niski cholesterol" width="1737" height="384" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg 1737w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-300x66.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-1024x226.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-768x170.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-1536x340.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1737px) 100vw, 1737px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-y2wV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1095 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 8_za niski cholesterol" width="1743" height="449" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg 1743w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-300x77.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-1024x264.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-768x198.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-1536x396.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1743px) 100vw, 1743px" /></a></p>
<p>Dlatego właśnie z leczeniem miażdżycy nie należy czekać, aż pojawią się objawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli choroba zaczyna się w młodości, w młodości powinno się również rozpoczynać leczenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To tak samo jak z innego rodzaju schorzeniami: po diagnozie nowotworu nikt przecież nie czeka z leczeniem, aż guz osiągnie określony rozmiar; osoby z cukrzycą nie wstrzymują leczenia do czasu, aż zaczną tracić wzrok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, a jak wygląda leczenie miażdżycy? Należy obniżyć poziom cholesterolu LDL poprzez przestrzeganie rygorystycznej diety o niskiej zawartości cholesterolu i tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Innymi słowy, ograniczyć trzeba spożycie jajek, mięsa, nabiału i śmieciowego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Powstrzymanie epidemii miażdżycy wymagać będzie od nas odpowiednich zmian w zakresie stylu życia, które należy zacząć wprowadzać możliwie jak najwcześniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Najwyraźniej niektórym to niezwykle radykalne rozwiązanie wydawać się może kompletnie niepraktyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naprawdę? Zdrowe odżywianie to rozwiązanie radykalne? Taka zmiana wymagać będzie od nas oczywiście pełnego zaangażowania, ale pamiętajmy, że mowa tutaj o naszej głównej przyczynie śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli już mamy się w coś angażować, walka z miażdżycą powinna być na czele naszej listy priorytetów. Całkiem nieźle poradziliśmy sobie z papierosami; wystarczyło zmniejszyć odsetek palaczy i wskaźniki występowania raka płuc natychmiast zaczęły spadać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uprzedzając pytania: tak, zdrowe odżywianie jest bezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Według amerykańskiej Akademii Żywienia i Dietetyki, największego i najstarszego stowarzyszenia specjalistów w dziedzinie żywienia na świecie, nawet dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych jest odpowiednia dla osób na każdym etapie życia, w tym kobiet ciężarnych, niemowląt, czy osób w podeszłym wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla zainteresowanych tematem Akademia opracowała listę polecanych stron internetowych. Pojawia się tam, na przykład, niejakie nutritionfacts.org.</p>
<p>Leczenie miażdżycy stanowić powinno główny cel w zakresie profilaktyki chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skąd pewność, że utrzymanie cholesterolu LDL na niskim poziomie przez całe życie pomoże nam ten cel osiągnąć? Mniej więcej 1 na 50 Afroamerykanów rodzi się z mutacją genu PCSK9, dzięki której przez całe życie mają oni o ok. 40% niższy poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ta mutacja genetyczna przekłada się na dużo niższe wskaźniki występowania choroby niedokrwiennej serca: ryzyko rozwoju choroby jest aż 88% niższe, mimo obecności poważnych czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Większość badanych miała wysokie ciśnienie krwi i nadwagę; niemal jedna trzecia paliła; prawie 20% cierpiało na cukrzycę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mamy zatem dowód na to, że utrzymanie cholesterolu LDL na niskim poziomie przez całe życie znacząco obniża ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, nawet w kontekście wielu czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Ten niemal 90-procentowy spadek w częstości występowania zdarzeń typu zawał serca, czy nagła śmierć, odnotowano dla cholesterolu LDL na poziomie 100 mg/dl (w porównaniu z 138 mg/dl u osób bez mutacji genetycznej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeszcze lepsze rezultaty dałoby zejście do poziomu poniżej 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ale chwila! Dlaczego obniżenie cholesterolu o ok. 40 mg/dl w wyniku mutacji genetycznej zmniejsza ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca o niemal 90%, a taki sam spadek w poziomie cholesterolu w wyniku stosowania statyn ogranicza ryzyko zaledwie o ok. 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Jest to prawdopodobnie kwestia czasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o cholesterol LDL, znaczenie ma nie tylko, jak niski udaje się osiągnąć poziom, ale również, jak długo się ten niski poziom utrzymuje.</p>
<p>Dlatego właśnie zdrowy styl życia może obniżyć ryzyko zawału serca o prawie 90%, a leki zaledwie o 20-30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku leczenia statynami na późniejszych etapach życia powstrzymanie postępu miażdżycy wymagać może obniżenia LDL do poziomu poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak jeśli zaczniemy odpowiednio wcześnie, możliwe, że wystarczające będzie zejście do poziomu 100 mg/dl, który w większości przypadków powinien być możliwy do osiągnięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teoria ta znajduje potwierdzenie w danych dla poszczególnych krajów, według których najniższe wskaźniki zgonów w wyniku choroby niedokrwiennej serca udaje się osiągnąć, gdy średni poziom cholesterolu LDL dla populacji wynosi 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z tym że takie stężenie utrzymać należy przez całe życie.</p>
<p>Powstrzymanie postępu choroby przy zastosowaniu leków na późniejszych etapach życia wymaga obniżenia LDL do poziomu poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeśli chcemy zniwelować skutki całego życia złych wyborów żywieniowych, czystą kartę mamy dopiero przy cholesterolu LDL na poziomie ok. 55 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Osoby, których choroba niedokrwienna serca jest na tyle zaawansowana, że przeszły już pierwszy zawał serca i starają się uniknąć kolejnego mogą być zmuszone obniżyć LDL do poziomu ok. 30 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tak niskie stężenie nie dość, że pozwala zapobiec rozwojowi kolejnych blaszek miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, to jeszcze stabilizuje blaszki już istniejące, co zmniejsza ryzyko ich pęknięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26298740/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, które w większości przypadków skutkuje śmiercią. Tylko czy tak niski poziom cholesterolu jest w ogóle bezpieczny? Innymi słowy, czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226163/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/" target="_blank" rel="noopener">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">Brown MS, Goldstein JL. Biomedicine. Lowering LDL—not only how low, but how long? Science. 2006;311(5768):1721-3.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">McGill HC Jr, McMahan CA. Determinants of atherosclerosis in the young. Pathobiological Determinants of Atherosclerosis in Youth (PDAY) Research Group. Am J Cardiol. 1998;82(10B):30T-6T.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="noopener">Strong JP, Malcom GT, McMahan CA, et al. Prevalence and extent of atherosclerosis in adolescents and young adults: implications for prevention from the Pathobiological Determinants of Atherosclerosis in Youth Study. JAMA. 1999;281(8):727-35.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D, Glass CK, Witztum JL. Evidence mandating earlier and more aggressive treatment of hypercholesterolemia. Circulation. 2008;118(6):672-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">Melina V, Craig W, Levin S. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: Vegetarian Diets. J Acad Nutr Diet. 2016;116(12):1970-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">Robinson JG, Gidding SS. Curing atherosclerosis should be the next major cardiovascular prevention goal. J Am Coll Cardiol. 2014;63(25 Pt A):2779-85.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">Cohen J, Pertsemlidis A, Kotowski IK, Graham R, Garcia CK, Hobbs HH. Low LDL cholesterol in individuals of African descent resulting from frequent nonsense mutations in PCSK9. Nat Genet. 2005;37(2):161-5.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">Cohen JC, Boerwinkle E, Mosley TH Jr, Hobbs HH. Sequence variations in PCSK9, low LDL, and protection against coronary heart disease. N Engl J Med. 2006;354(12):1264-72.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Vegetarian Dietary Patterns and Cardiovascular Disease. Prog Cardiovasc Dis. 2018;61(1):54-61.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. Eur Heart J. 2017;38(32):2459-72.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe JH Jr, Cordain L, Harris WH, Moe RM, Vogel R. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004;43(11):2142-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Cholesterol is the Cause of Atherosclerosis. Am J Cardiol. 2017;120(9):1696.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26298740/" target="_blank" rel="noopener">Kataoka Y, Hammadah M, Puri R, et al. Plaque microstructures in patients with coronary artery disease who achieved very low low-density lipoprotein cholesterol levels. Atherosclerosis. 2015;242(2):490-5.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226163/" target="_blank" rel="noopener">Wiviott SD, Cannon CP, Morrow DA, et al. Can low-density lipoprotein be too low? The safety and efficacy of achieving very low low-density lipoprotein with intensive statin therapy: a PROVE IT-TIMI 22 substudy. J Am Coll Cardiol. 2005;46(8):1411-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skutki uboczne 3-MCPD zawartego w sosie sojowym i liquid aminos</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-3-mcpd-zawartego-w-sosie-sojowym-i-liquid-aminos/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutki-uboczne-3-mcpd-zawartego-w-sosie-sojowym-i-liquid-aminos</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Feb 2022 11:00:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[margaryna]]></category>
		<category><![CDATA[mleko modyfikowane]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[olej roślinny]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[sos sojowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=948</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skutki uboczne 3-MCPD zawartego w sosie sojowym i liquid aminos Wstęp: Wielu z Was zastanawia się pewnie, czym właściwie jest ten 3-MCPD. Otóż jest to chlorohydryna, związek chemiczny zawarty w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-3-mcpd-zawartego-w-sosie-sojowym-i-liquid-aminos/">Skutki uboczne 3-MCPD zawartego w sosie sojowym i liquid aminos</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-3-mcpd-zawartego-w-sosie-sojowym-i-liquid-aminos/">Skutki uboczne 3-MCPD zawartego w sosie sojowym i liquid aminos</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skutki uboczne 3-MCPD zawartego w sosie sojowym i liquid aminos</h3>
<p><em>Wstęp: Wielu z Was zastanawia się pewnie, czym właściwie jest ten 3-MCPD. Otóż jest to chlorohydryna, związek chemiczny zawarty w produktach takich jak liquid aminos czy sos sojowy. Czy jest bezpieczny? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>W 1978 r. w hydrolizatach białkowych wykryto chlorohydryny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/716635/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co to znaczy? W wyniku reakcji chemicznej zwanej hydrolizą białko rozkłada się na aminokwasy, a wolne aminokwasy, takie jak kwas glutaminowy, wykazywać mogą właściwości wzmacniające smak <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/716635/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tak właśnie powstaje tani sos sojowy i inne sosy, m.in. liquid aminos. Proces ten wymaga wysokiej temperatury, wysokiego ciśnienia oraz kwasu solnego, który rozkłada białko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/716635/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problem polega na tym, że, gdy takim warunkom poddane zostaną jakiekolwiek pozostałości tłuszczu, powstać mogą trujące związki zwane chlorohydrynami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/716635/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z tym że, jak na razie odkryliśmy jedynie, że są one trujące dla myszy i szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/716635/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Chlorohydryny, w tym 3-MCPD, uważane są za problem chemii spożywczej na skalę światową, jednak, jak do tej pory, nie przeprowadzono nad nimi żadnych badań klinicznych na ludziach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25830907/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Główne obawy dotyczą szkodliwego działania tych substancji na nerki i płodność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25830907/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ich wpływ na produkcję spermy jest na tyle znaczący, że uważano je kiedyś za potencjalny środek antykoncepcyjny dla mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Finansowanie badań zostało jednak wstrzymane, po tym jak u ssaków naczelnych zaobserwowano niedopuszczalne skutki uboczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. U szczurów, zgodnie z oczekiwaniami, podawanie substancji zaskutkowało obwisłymi jądrami. Jednak u małp wytworzyły się blizny neurologiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/418534/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak postępuje się w sytuacji, gdy nie są dostępne żadne wyniki badań na ludziach? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> Jak wyznaczyć jakikolwiek współczynnik bezpieczeństwa? Cóż, nie jest to łatwe zadanie. Do najniższego poziomu, przy którym w badaniach na zwierzętach obserwuje się szkodliwe zmiany (w tym przypadku uszkodzenie nerek) dodaje się margines błędu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tym sposobem otrzymujemy szacunkową dopuszczalną dzienną dawkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przypadku 3-MCPD osoby spożywające duże ilości sosu sojowego przekraczać mogą dozwolony dzienny limit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak zalecenia te opracowane zostały w oparciu o testy na produktach o nadzwyczaj wysokim poziomie zanieczyszczenia <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Od tego czasu wprowadzono limity regulacyjne dla stężenia 3-MCPD w produktach na bazie hydrolizowanego białka roślinnego, takich jak liquid aminos czy sos sojowy. W Europie limit ten wynosi 20 części na miliard <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, w USA, 50 razy więcej, 1000 części na miliard <a href="https://www.fda.gov/regulatory-information/search-fda-guidance-documents/cpg-sec-500500-guidance-levels-3-mcpd-3-chloro-12-propanediol-acid-hydrolyzed-protein-and-asian" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dr Michael Greger z nutritionfacts.org skontaktował się z firmą Bragg, amerykańskiego producenta liquid aminos, z prośbą o komentarz w tej sprawie. Dobra wiadomość jest taka, że stężenie 3-MCPD w ich produkcie sprawdzane jest przez niezależne organizacje. Zła wiadomość jest taka, że firma nie jest skłonna udostępnić wyników tych badań. Dr Greger miał do nich wgląd; wolno mu jednak jedynie ujawnić, że ich produkt spełnia wymogi amerykańskie i nie spełnia wymogów europejskich.</p>
<p>Na tym jednak problemy z 3-MCPD się jeszcze nie kończą. Jeśli przebadać ludziom mocz na obecność tego związku lub jego metabolitów, okazuje się, że wynik dodatni otrzymuje 100% badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25862474/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że żywność zanieczyszczona tą substancją jest zjawiskiem bardzo powszechnym i nie ogranicza się tylko do sosu sojowego czy liquid aminos <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25862474/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przecież to chyba niemożliwe, żeby te 100% badanych na co dzień przesadzało ze spożyciem akurat tych dwóch produktów. To prawda i, jak już ustaliliśmy, chlorohydryny powstają, gdy warunkom hydrolizy białek poddane zostają pozostałości tłuszczów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25830907/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Podobna reakcja zachodzić może podczas rafinowania olejów roślinnych; ich dezodoryzacja i bielenie również prowadzić może do powstania 3-MCPD <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>O tym, że zanieczyszczonych 3-MCPD jest wiele produktów spożywczych wiadomo było od lat <a href="https://www.researchgate.net/publication/284193508_Esters_of_3-chloropropane-12-diol_in_foodstuffs" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. O jakich konkretnie produktach tutaj mowa? Skoro chlorohydryny występują w olejach i innych tłuszczach, występować muszą również w zawierających je tłustych produktach, a więc w margarynie, ciastach, ciasteczkach i innych wypiekach, jedzeniu smażonym na głębokim tłuszczu, tłustych przekąskach typu chipsy ziemniaczane, czy kukurydziane, jak również w mleku modyfikowanym dla niemowląt <a href="https://www.bfr.bund.de/en/frequently_asked_questions_regarding_the_contamination_of_foods_with_3_mcpd__2_mcpd_and_glycidyl_fatty_acid_esters-60844.html" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Według danych Amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) limit dla sosu sojowego wynosi 1000 części na miliard. Natomiast donuty zawierać mogą 1200 części na miliard, salami, 1500, szynka, niemal 3000, a frytki, ponad 6000.</p>
<p>Podsumowując, 3-MCPD powinien być powodem do niepokoju tylko dla wielbicieli smażonego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26161901/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przykładowo: przy założeniu braku innych źródeł narażenia, osoba o masie ciała ok. 70 kg dopuszczalną dzienną dawkę 3-MCPD przekroczyłaby zjadając 116 g donutów dziennie (ok. 2 sztuki) <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Trochę gorzej wygląda sytuacja w przypadku frytek; ta sama osoba dzienny limit 3-MCPD przekroczyłaby, zjadając zaledwie 5 frytek <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/716635/" target="_blank" rel="noopener">Velísek J, Davídek J, Hajslová J, Kubelka V, Janícek G, Mánková B. Chlorohydrins in protein hydrolysates. Z Lebensm Unters Forsch. 1978;167(4):241-4.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25830907/">Jędrkiewicz R, Kupska M, Głowacz A, Gromadzka J, Namieśnik J. 3-MCPD: A Worldwide Problem of Food Chemistry. Crit Rev Food Sci Nutr. 2016;56(14):2268-77.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">Bakhiya N, Abraham K, Gürtler R, Appel KE, Lampen A. Toxicological assessment of 3-chloropropane-1,2-diol and glycidol fatty acid esters in food. Mol Nutr Food Res. 2011;55(4):509-21.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/418534/" target="_blank" rel="noopener">Heywood R, Sortwell RJ, Prentice DE. The toxicity of 1-amino-3-chloro-2-propanol hydrochloride (CL88,236) in the rhesus monkey. Toxicology. 1978;9(3):219-25.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">Tritscher AM. Human health risk assessment of processing-related compounds in food. Toxicol Lett. 2004;149(1-3):177-86.</a><br />
[6] <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">Larsen JC. 3-MCPD esters in food products. Brussels: ILSI Europe; 2009.</a><br />
[7] <a href="https://www.fda.gov/regulatory-information/search-fda-guidance-documents/cpg-sec-500500-guidance-levels-3-mcpd-3-chloro-12-propanediol-acid-hydrolyzed-protein-and-asian" target="_blank" rel="noopener">Food and Drug Administration Office of Regulatory Affairs, Center for Food Safety and Applied Nutrition. CPG Sec. 500.500 Guidance Levels for 3-MCPD(3-chloro-1,2-propanediol) in Acid-Hydrolyzed Protein and Asian-Style Sauces. Issued: March 14, 2008.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25862474/" target="_blank" rel="noopener">Andreoli R, Cirlini M, Mutti A. Quantification of 3-MCPD and its mercapturic metabolite in human urine: validation of an LC-MS-MS method and its application in the general population. Anal Bioanal Chem. 2015;407(16):4823-7.</a><br />
[9] <a href="https://www.researchgate.net/publication/284193508_Esters_of_3-chloropropane-12-diol_in_foodstuffs" target="_blank" rel="noopener">Svejkovska B, Novotny O, Divinova V, Réblová Z, Doležal M, Velisek J. Esters of 3-chloropropane-1,2-diol in foodstuffs. Czech J Food Sci. 2004;22:190-6.</a><br />
[10] <a href="https://www.bfr.bund.de/en/frequently_asked_questions_regarding_the_contamination_of_foods_with_3_mcpd__2_mcpd_and_glycidyl_fatty_acid_esters-60844.html" target="_blank" rel="noopener">BfR, Bundesinstitut für Risikobewertung. Frequently asked questions regarding the contamination of foods with 3-MCPD, 2-MCPD and glycidyl fatty acid esters. BfR, Bundesinstitut für Risikobewertung website. July 7, 2016.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26161901/" target="_blank" rel="noopener">Arisseto AP, Marcolino PF, Vicente E. 3-Monochloropropane-1,2-diol fatty acid esters in commercial deep-fat fried foods. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2015;32(9):1431-5.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-3-mcpd-zawartego-w-sosie-sojowym-i-liquid-aminos/">Skutki uboczne 3-MCPD zawartego w sosie sojowym i liquid aminos</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-3-mcpd-zawartego-w-sosie-sojowym-i-liquid-aminos/">Skutki uboczne 3-MCPD zawartego w sosie sojowym i liquid aminos</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Oct 2021 10:00:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=861</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu? „Zarówno w skali światowej, jak i w samym USA w rankingu głównych przyczyn śmierci ludzkości niezdrowa dieta plasuje się teraz wyżej niż palenie”...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu/">Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu/">Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</h3>
<p>„Zarówno w skali światowej, jak i w samym USA w rankingu głównych przyczyn śmierci ludzkości niezdrowa dieta plasuje się teraz wyżej niż palenie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31670744/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, czołowym zabójcą Amerykanów jest amerykańska dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wydawałoby się, że jeśli dieta jest głównym zabójcą ludzkości, żywienie człowieka powinno być głównym punktem programu kształcenia lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niestety „w dziedzinie odżywiania wiedza studentów medycyny na całym świecie jest bardzo znikoma” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31670744/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I nie chodzi tu wcale o to, że studenci nie są zainteresowani nauką. Problem polega na tym, że w szkołach medycznych żywienia się nie naucza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31670744/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Bez solidnych podstaw w postaci wiedzy i umiejętności w zakresie żywienia klinicznego lekarze na całym świecie z reguły nie są przygotowani, by prowadzić z pacjentami merytoryczne rozmowy na temat odżywiania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31670744/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jak bardzo poważny jest to problem? W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> „przetestowano wiedzę lekarzy w zakresie żywienia klinicznego”. Jak się okazało, udzielili oni nieprawidłowych odpowiedzi na 70% zadanych im pytań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A były to pytania wielokrotnego wyboru, więc nawet „strzelając w ciemno”, mniej więcej na co piąte powinni byli odpowiedzieć dobrze. Co gorsza, „błędne odpowiedzi nie ograniczały się tylko do pytań trudnych, czy wymagających” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo: liczbę kalorii w tłuszczu, węglowodanach i białku potrafiła podać mniej niż połowa badanych, zalecaną dzienną dawkę białka znała zaledwie jedna dziesiąta, a czym jest zdrowe BMI wiedziała zaledwie jedna trzecia lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie da się ukryć, mowa tutaj o absolutnych podstawach żywienia człowieka.</p>
<p>Co gorsza, nie dość, że większość lekarzy testu nie zdała, to jeszcze 30% z tych co oblali miało „wysokie mniemanie o swoich kompetencjach w zakresie żywienia klinicznego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że nie tylko nie mieli oni zielonego pojęcia o odżywianiu, ale w dodatku nie mieli nawet zielonego pojęcia o swoim braku zielonego pojęcia ‒ wyjątkowo niebezpieczne połączenie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że lekarze uchodzą za ważne i godne zaufania źródło informacji na temat zdrowego odżywiania <a href="https://foodinsight.org/2018-food-and-health-survey/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Spośród osób, które wiedzy w tym zakresie zasięgają u swoich lekarzy „78% utrzymuje, że pod wpływem usłyszanych porad jest skłonna wprowadzić zmiany w swojej diecie” <a href="https://foodinsight.org/2018-food-and-health-survey/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem jeśli wiedza lekarzy ogranicza się do informacji zaczerpniętych z wątpliwej wiarygodności magazynów, ich pacjenci stosować się będą do wątpliwej wiarygodności zaleceń.</p>
<p>„Zaledwie jedna czwarta ankietowanych lekarzy podała prawidłową dzienną liczbę porcji owoców i warzyw, zalecaną przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne; jeszcze mniejsza liczba badanych była świadoma istnienia wytycznych w zakresie ograniczenia spożycia cukru dodanego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32477033/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak lekarze mogą doradzać pacjentom w kwestiach, o których sami wiedzą tak niewiele? Ponownie spośród lekarzy przekonanych o swojej obszernej wiedzy w zakresie żywienia człowieka, 93% z nich nie była w stanie prawidłowo odpowiedzieć na przytoczone wyżej, elementarne dwa pytania wielokrotnego wyboru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32477033/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Lekarze bez kwalifikacji w zakresie, na przykład, operacji mózgu nie będą raczej wygłaszać na ten temat swoich opinii, a nawet jeśli, to media o tego typu „opinie ekspertów” zabiegać raczej nie będą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Większość dziedzin medycyny cieszy się właśnie takim szacunkiem: wygłaszanie specjalistycznych opinii i komentarzy jest domeną wyłącznie prawdziwych ekspertów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku żywienia. Chociaż powszechnie wiadomo, że lekarze, z reguły, o odżywianiu wiedzą niewiele, notorycznie prosi się ich o wygłaszanie na ten temat swoich opinii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wielu z nich jest skłonnych się tymi opiniami dzielić, mimo że nie są one poparte jakąkolwiek fachową wiedzą w zakresie żywienia” lub, co gorsza, „są wynikiem stronniczości i indywidualnych preferencji samych lekarzy, niejednokrotnie motywowanych korzyściami osobistymi w postaci, na przykład, sprzedaży książek dietetycznych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dlatego właśnie dr Michael Greger z nutritionfacts.org wszystkie przychody ze sprzedaży swoich książek przekazuje na cele charytatywne. Dzięki temu nie ma tutaj mowy o żadnym konflikcie interesów.</p>
<p>„W kulturze, która notorycznie myli zwykłe opinie i osobiste anegdoty z kompetencjami i fachową wiedzą, jako lekarze powinniśmy robić wszystko, co w naszej mocy, by w zakresie diety i odżywiania dla opinii ekspertów ustanowić odpowiednie granice dopuszczalności. Bierzmy przykład ze wszystkich innych obszarów wiedzy istotnych z punktu widzenia medycyny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie chodzi tutaj przecież o plotki z życia gwiazd. Mimo że stawką jest w tej sytuacji ludzkie życie, „głównym celem przekazu marketingowego wielu przemysłów jest podważanie popartych dowodami naukowymi zaleceń w zakresie zdrowego odżywiania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>„Edukacja medyczna musi zostać uaktualniona. Żywienie to dziedzina najbardziej znacząca z punktu widzenia wskaźników przedwczesnej śmierci w skali populacji. Fakt, że lekarze nie otrzymują odpowiedniego kształcenia w tym zakresie to absurdalny przeżytek” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. „Misją medycyny jest ochrona i poprawa zdrowia ludzi. Lekceważenie kwestii odżywiania sprawia, że misja ta jest niemożliwa do zrealizowania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Może na początek lekarze i organizacje działające w obszarze opieki zdrowotnej, na dowód swojego zrozumienia istotnego znaczenia żywienia w skutecznym leczeniu pacjentów, powinny sami wcielić w życie, to co zalecają, albo przynajmniej powinny zalecać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy na konferencji lekarzy rezydentów poświęconej wysokiej częstości występowania otyłości i zachęcaniu pacjentów do zdrowszego odżywiania wypada podawać pizzę i słodzone napoje gazowane? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> To samo dzieje się na konferencjach medycznych, w tym na spotkaniach krajowych. Podczas porannych posiedzeń często serwuje się jedzenie typu pączki i kiełbasa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31670744/" target="_blank" rel="noopener">Abbasi J. Medical Students Around the World Poorly Trained in Nutrition. JAMA. 2019.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The state of us health, 1990-2016: burden of diseases, injuries, and risk factors among us states. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">GBD 2017 Diet Collaborators. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990-2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">Grammatikopoulou MG, Katsouda A, Lekka K, et al. Is continuing medical education sufficient? Assessing the clinical nutrition knowledge of medical doctors. Nutrition. 2019;57:69-73.</a><br />
[5] <a href="https://foodinsight.org/2018-food-and-health-survey/" target="_blank" rel="noopener">2018 Food and Health Survey. Food Insight.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32477033/" target="_blank" rel="noopener">Aggarwal M, Singh Ospina N, Kazory A, et al. The mismatch of nutrition and lifestyle beliefs and actions among physicians: a wake-up call. Am J Lifestyle Med. 2020;14(3):304-15.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. How to improve clinical practice and medical education about nutrition. AMA J Ethics. 2018;20(10):E994-1000.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Willett W, Bonow RO. Nutrition education in medical school, residency training, and practice. JAMA. 2019;321(14):1351-2.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu/">Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu/">Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy owoce i warzywa mogą poprawiać nastrój?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-moga-poprawiac-nastroj/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-owoce-i-warzywa-moga-poprawiac-nastroj</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Oct 2021 10:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[Codzienny Tuzin]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=842</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy owoce i warzywa mogą poprawiać nastrój? Na zdrowie psychiczne składają się dwa elementy: „po pierwsze, brak zaburzeń umysłowych, takich jak depresja, po drugie, dobrostan psychiczny” [1]. To właśnie dobrym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-moga-poprawiac-nastroj/">Czy owoce i warzywa mogą poprawiać nastrój?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-moga-poprawiac-nastroj/">Czy owoce i warzywa mogą poprawiać nastrój?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy owoce i warzywa mogą poprawiać nastrój?</h3>
<p>Na zdrowie psychiczne składają się dwa elementy: „po pierwsze, brak zaburzeń umysłowych, takich jak depresja, po drugie, dobrostan psychiczny” <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/nqz080" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. To właśnie dobrym samopoczuciem zajmuje się „psychologia pozytywna, nowa dziedzina psychologii skupiona wokół szczęścia, poczucia spełnienia i zadowolenia z życia” <a href="https://doi.org/10.1159/000499147" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, które przełożyć się mogą na korzyści w zakresie zdrowia fizycznego „takie jak poprawa ciśnienia krwi, lepsze funkcjonowanie układu odpornościowego i zwiększenie szans na długowieczność” <a href="https://doi.org/10.1159/000499147" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jaki „wpływ na nasz dobrostan psychiczny ma dieta?” <a href="https://doi.org/10.1159/000499147" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> Badania pokazały, że spożycie owoców i warzyw wiąże się z lepszym samopoczuciem <a href="https://doi.org/10.1159/000499147" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W przeglądzie systematycznym z 2019 r. <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/nqz080" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że spożycie owoców i warzyw „związane jest z poprawą samopoczucia psychicznego”. No dobrze, ale to przecież jeszcze nie oznacza, że mamy tu do czynienia ze związkiem przyczynowo-skutkowym.</p>
<p>„Głosy krytyki w stosunku do badań naukowych w tej dziedzinie zwracają uwagę na fakt, że powodem, dla którego zdrowe odżywianie idzie niejednokrotnie w parze z dobrostanem psychicznym może być jakaś wrodzona cecha osobowości; możliwe również, że jest to kwestia wychowania. Oznaczałoby to, że istnieje pewna korelacja pomiędzy dietą a dobrym samopoczuciem psychicznym, ale nie można tu mówić o przyczynowości” <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2019.01.004" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na szczęście w opublikowanym w ostatnim czasie badaniu udało się ten problem skutecznie obejść, sprawdzając, „czy zmiany w diecie wiążą się ze zmianami w stanie zdrowia psychicznego” <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2019.01.004" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W praktyce przedmiotem badania był „wpływ zwiększenia spożycia owoców i warzyw na kształtowanie się dobrostanu psychicznego i szczęścia” <a href="https://doi.org/10.2105/AJPH.2016.303260" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie <a href="https://doi.org/10.2105/AJPH.2016.303260" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, im więcej owoców i warzyw jedli uczestnicy badania, tym bardziej, z biegiem czasu, wzrastało ich zadowolenie z życia.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_owoce-i-warzywa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-9Fy4]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-846 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_owoce-i-warzywa.jpg" alt="wykres_owoce i warzywa" width="572" height="428" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_owoce-i-warzywa.jpg 841w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_owoce-i-warzywa-300x224.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_owoce-i-warzywa-768x574.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 572px) 100vw, 572px" /></a></p>
<p>„Wygląda na to, że zwiększone spożycie owoców i warzyw prognozuje zwiększenie poczucia szczęścia, zadowolenia z życia i ogólnego dobrostanu; nawet do 0,24 punktów więcej w kategorii zadowolenia z życia (przy 8 dodatkowych porcjach owoców i warzyw dziennie)” <a href="https://doi.org/10.2105/AJPH.2016.303260" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co to oznacza? To dużo, czy mało? Dużo; tak samo zmienia się samopoczucie osoby bezrobotnej w wyniku znalezienia pracy <a href="https://doi.org/10.2105/AJPH.2016.303260" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zgodnie z Codziennym Tuzinem (<em>Daily Dozen</em>) dr. Michaela Gregera powinniśmy zjadać przynajmniej dziewięć porcji owoców i warzyw dziennie.</p>
<p>Przytoczone wyżej badanie <a href="https://doi.org/10.2105/AJPH.2016.303260" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> przeprowadzone zostało w Australii. Później powtórzono je jeszcze w Wielkiej Brytanii <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2018.12.017" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; wyniki były takie same, chociaż w przypadku Brytyjczyków minimalna dzienna dawka owoców i warzyw okazała się nieco większa ‒ ok. 10-11 porcji dziennie <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2018.12.017" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No dobrze, ale „czy jedzenie owoców i warzyw ogranicza również ryzyko rozwoju depresji i zaburzeń lękowych?” <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2019.01.004" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dobre samopoczucie jest oczywiście bardzo ważne, ale „przedmiotem zainteresowania rządów państw i autorytetów w dziedzinie medycyny są czynniki warunkujące rozwój poważnych chorób psychicznych” <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2019.01.004" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, nie poczucia zadowolenia z życia. To prawda, na szczęście w tym przypadku owoce i warzywa również nie zawodzą. Jeśli wykorzystać ten sam zbiór danych w kontekście chorób psychicznych, okazuje się, że „spożycie owoców i warzyw zapobiegać może rozwojowi depresji klinicznej w przyszłości” <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2019.01.004" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W przeglądzie systematycznym i metaanalizie dziesiątek badań wykazano, że „każde dodatkowe 100 g owoców w diecie wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju depresji o 3%” <a href="https://doi.org/10.1017/S0007114518000697" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To odpowiednik zaledwie około połowy jabłka, problem polega na tym, że „nawet zalecaną minimalną dzienną dawkę owoców spożywa niecałe 10% populacji zachodnich” <a href="https://doi.org/10.3390/nu10121833" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Może przyczyną jest fakt, że w kontekście prozdrowotnych właściwości owoców ludzi informuje się tylko o korzyściach długoterminowych, jak na przykład zapobieganie chorobom przewlekłym, pomijając korzyści niemalże natychmiastowe, typu poprawa samopoczucia? <a href="https://doi.org/10.2105/AJPH.2016.303260" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Może potencjalny wzrost poczucia szczęścia zasługuje na trochę więcej rozgłosu? <a href="https://doi.org/10.2105/AJPH.2016.303260" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Najpierw jednak musimy się upewnić, że te teorie znajdują potwierdzenie w rzeczywistości.</p>
<p>Jak na razie ustaliliśmy tylko, że spożycie owoców i warzyw jest w pewien sposób powiązane z dobrostanem psychicznym <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2019.01.004" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To prawda, „zdrowa dieta może ograniczyć ryzyko rozwoju depresji lub zaburzeń lękowych w przyszłości; z drugiej strony diagnoza depresji lub zaburzeń lękowych prowadzić może do obniżenia spożycia owoców i warzyw” <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2019.01.004" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W przytoczonych wyżej badaniach widać wyraźnie, że pierwszym zdarzeniem było zwiększenie podaży owoców i warzyw, nie poprawa samopoczucia psychicznego <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0171206" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak, cytując jednego z filozofów oświecenia, Davida Hume’a, fakt, że kogut pieje o świcie nie oznacza, że to właśnie dzięki kogutowi wschodzi słońce <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2019.01.004" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego można tylko w badaniu interwencyjnym <a href="https://doi.org/10.3389/fnut.2014.00010" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niestety jak do tej pory wiele badań w tym zakresie wyglądało tak jak to z 2014 r. <a href="https://doi.org/10.3389/fnut.2014.00010" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: wśród uczestników losowo przydzielonych do grupy jedzącej owoce odnotowano znaczne złagodzenie objawów depresji, zaburzeń lękowych, przemęczenia i problemów emocjonalnych <a href="https://doi.org/10.3389/fnut.2014.00010" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niesamowite! Problem polega na tym, że owoce porównano tutaj do czekolady i chipsów <a href="https://doi.org/10.3389/fnut.2014.00010" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W wyniku spożycia jabłek, mandarynek i bananów czujemy się lepiej niż, gdy żywimy się czekoladą i chipsami ‒ żadna nowość.</p>
<p>Właśnie takiego badania było nam trzeba: randomizowane, kontrolowane, z udziałem młodych osób <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0171206" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z trzech grup; w jednej grupie badani nie wprowadzili żadnych zmian w swojej diecie, drugiej grupie zalecono zwiększenie spożycia owoców i warzyw, a trzeciej, „na tacy” podawano codziennie dwie dodatkowe porcje owoców i warzyw, jako uzupełnienie normalnej diety <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0171206" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazało, „wśród uczestników, którzy dostawali dodatkowe owoce i warzywa, w ciągu zaledwie dwóch tygodni, odnotowano poprawę samopoczucia psychicznego, w tym podwyższenie poziomu sił witalnych, motywacji i poczucia spełnienia” <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0171206" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak, by w pełni cieszyć się prozdrowotnymi właściwościami świeżych produktów roślinnych, ludzie potrzebują najwyraźniej czegoś więcej niż świadomość potencjalnych korzyści <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0171206" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Możliwe, że większy nacisk należy położyć na bezpośredni dostęp do owoców i warzyw, na przykład oferowanie klientom sklepów darmowych owoców w ramach zakupów spożywczych <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0171206" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/nqz080" target="_blank" rel="noopener">Tuck NJ, Farrow C, Thomas JM. Assessing the effects of vegetable consumption on the psychological health of healthy adults: a systematic review of prospective research. Am J Clin Nutr. 2019;110(1):196-211.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1159/000499147" target="_blank" rel="noopener">Holder MD. The Contribution of Food Consumption to Well-Being. Ann Nutr Metab. 2019;74(Suppl 2):44-51.</a><br />
[3] <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2019.01.004" target="_blank" rel="noopener">Mujcic R, Oswald AJ. Does eating fruit and vegetables also reduce the longitudinal risk of depression and anxiety? A commentary on 'Lettuce be happy&#8217;. Soc Sci Med. 2019;222:346-8.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.2105/AJPH.2016.303260" target="_blank" rel="noopener">Mujcic R, J Oswald A. Evolution of Well-Being and Happiness After Increases in Consumption of Fruit and Vegetables. Am J Public Health. 2016;106(8):1504-10.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1016/j.socscimed.2018.12.017" target="_blank" rel="noopener">Ocean N, Howley P, Ensor J. Lettuce be happy: A longitudinal UK study on the relationship between fruit and vegetable consumption and well-being. Soc Sci Med. 2019;222:335-45.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1017/S0007114518000697" target="_blank" rel="noopener">Saghafian F, Malmir H, Saneei P, Milajerdi A, Larijani B, Esmaillzadeh A. Fruit and vegetable consumption and risk of depression: accumulative evidence from an updated systematic review and meta-analysis of epidemiological studies. Br J Nutr. 2018;119(10):1087-101.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.3390/nu10121833" target="_blank" rel="noopener">Dreher ML. Whole Fruits and Fruit Fiber Emerging Health Effects. Nutrients. 2018;10(12):1833.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0171206" target="_blank" rel="noopener">Conner TS, Brookie KL, Carr AC, Mainvil LA, Vissers MC. Let them eat fruit! The effect of fruit and vegetable consumption on psychological well-being in young adults: A randomized controlled trial. PLoS One. 2017;12(2):e0171206.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.3389/fnut.2014.00010" target="_blank" rel="noopener">Smith AP, Rogers R. Positive effects of a healthy snack (fruit) versus an unhealthy snack (chocolate/crisps) on subjective reports of mental and physical health: a preliminary intervention study. Front Nutr. 2014;1:10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-moga-poprawiac-nastroj/">Czy owoce i warzywa mogą poprawiać nastrój?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-moga-poprawiac-nastroj/">Czy owoce i warzywa mogą poprawiać nastrój?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Oct 2021 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=826</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się? Co jest kluczowym elementem diety dostarczającej wszystkich niezbędnych składników odżywczych? Różnorodność [1]. Spożywanie szerokiej gamy produktów zmniejsza ryzyko...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</h3>
<p>Co jest kluczowym elementem diety dostarczającej wszystkich niezbędnych składników odżywczych? Różnorodność <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Spożywanie szerokiej gamy produktów zmniejsza ryzyko niedoborów żywieniowych <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jedząc wyłącznie dla przyjemności możemy się ograniczać do kilku ulubionych przysmaków, wykluczając jednocześnie całą resztę dostępnego jedzenia <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dbanie o różnorodność w diecie jest jednak naszą wrodzoną tendencją <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Gdy mamy do wyboru trzy różne smaki jogurtu, zjadamy więcej kalorii, niż w przypadku, gdy jesteśmy ograniczeni do jogurtu w jednym smaku (nawet jeśli byłaby to nasza ulubiona wersja smakowa) <a href="https://doi.org/10.1016/0031-9384(81)90014-7" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Różnorodność może zatem przyćmiewać zmysły. Nie bez powodu mówi się, że to ona nadaje życiu smaku.</p>
<p>Wygląda na to, że zamiłowanie do różnorodności towarzyszy nam od urodzenia <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07599.x" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu sprzed niemal stu lat <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07599.x" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> dzieci dopiero co odstawione od piersi, gdy do wyboru miały do wyboru swój ulubiony przysmak lub kilka różnych rodzajów produktów żywieniowych, wybierały różnorodność. Tendencja ta wydaje się mieć swoje źródło w zjawisku zwanym „sytością sensorycznie specyficzną” <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>„Po upływie dwóch minut od rozpoczęcia jedzenia smak, zapach, konsystencja i wygląd posiłku sprawiają nam mniejszą przyjemność, niż wrażenia zmysłowe które odczuwamy przed pierwszym kęsem” <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. To tak samo jak z czekoladą: pierwsza kostka zawsze smakuje lepiej niż ostatnia. Doznania zmysłowe szybko się naszemu organizmowi nudzą; w poszukiwaniu urozmaicenia zwiększa się nam apetyt za każdym razem, gdy pojawia się jakieś nowe jedzenie. To by wyjaśniało, skąd bierze się tzw. „efekt deseru” ‒ nawet gdy teoretycznie jedzenie wychodzi nam już bokiem, jakimś cudem zawsze jesteśmy w stanie znaleźć jeszcze miejsce na deser <a href="https://doi.org/10.1037/a0015327" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To co w czasach pierwotnych świadczyło o właściwym przystosowaniu naszych przodków do życia w ówczesnych warunkach i pozwalało na utrzymanie adekwatności odżywczej ich diety, współcześnie, w czasach powszechnej otyłości, działać może na naszą niekorzyść <a href="https://doi.org/10.1037/a0015327" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W ramach jednego posiłku, w obliczu czterech różnych dań jesteśmy w stanie zjeść 60% kalorii więcej, niż w przypadku czterech dań, które niczym się od siebie nie różnią <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie chodzi tutaj tylko o nasze znudzenie; jest to również kwestia reakcji fizjologicznej naszego organizmu. W badaniu z 1992 r. <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> uczestnikom podawano sok z cytryny. Przy pierwszej dawce ich gruczoły ślinowe produkować zaczęły ślinę. Jednak w przypadku dziesięciu dawek pod rząd produkcja śliny stopniowo zaczęła słabnąć <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczyło jednak sok z cytryny zamienić na sok z limonki, by wydzielanie śliny z powrotem wzrosło <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem każde nowe jedzenie wywołuje określoną reakcją ze strony naszego organizmu.</p>
<p>Na jednym talerzu <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2012.01.006" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, w ramach jednego posiłku <a href="https://doi.org/10.1016/j.physbeh.2012.06.012" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, czy nawet na przestrzeni kilku dni <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.110.009035" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, im większa różnorodność w naszej diecie, tym więcej jemy. W badaniu z 2013 r. <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2012.08.030" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> dzieci, które przez pięć dni z rzędu na kolację dostawały makaron z serem pod koniec eksperymentu zjadały 60% kalorii mniej, niż dzieci, którym codziennie podawano inną potrawę. Do spożycia nadmiernej liczby kalorii doprowadzić może nawet zmiana kształtu jedzenia. W badaniu z 2010 r. <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2009.09.001" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> dzieci, którym podano dwie porcje makaronu z serem przygotowanego na bazie kolanek zjadły dużo mniej kalorii, niż dzieci, których druga porcja, zamiast kolanek, zawierała świderki. W badaniu z 2004 r. <a href="https://doi.org/10.1086/380286" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> uczestnicy zjedli 77% więcej M&amp;Msów, kiedy, zamiast siedmiu, do wyboru mieli 10 kolorów, mimo że wszystkie kolory smakują przecież tak samo. Z reguły jednak nasz apetyt napędzany jest tym bardziej, im bardziej znaczące są różnice między spożywanymi produktami <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szczególne działanie pobudzające wykazywać może naprzemienne jedzenie potraw słodkich i wytrawnych <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie połączenie słodkiego napoju gazowanego (nawet jeśli jest to napój bezcukrowy) z posiłkiem typu fast-food skutkować może przejedzeniem.</p>
<p>Jednym z czynników osłabiających naszą kontrolę apetytu może być szeroki wybór dostępnego jedzenia <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2012.01.006" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na sklepowych półkach znaleźć możemy obecnie dziesiątki tysięcy różnych produktów <a href="https://www.consumerreports.org/cro/magazine/2014/03/too-many-product-choices-in-supermarkets/index.htm" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Tzw. „dieta supermarketowa” jest jednym z najszybszych sposobów na utuczenie szczurów [14]. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305256/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, gdy zwierzęta dostały karmę wysokokaloryczną, jadły po prostu mniej, równoważąc tym samym swoją podaż energetyczną. Naukowcy postanowili wówczas zastosować u szczurów „dietę bardziej ekstremalną”, karmiąc je produktami kupionymi w pobliskim supermarkecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305256/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>: ciastkami, słodyczami, bekonem, czy serem <a href="https://doi.org/10.1093/jn/118.12.1593" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W efekcie zwierzęta zaczęły natychmiast przybierać na wadze <a href="https://doi.org/10.1093/jn/118.12.1593" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W badaniach na ludziach dieta supermarketowa nazwana została „dietą bufetową” <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>To takie jakby przeciwieństwo dozownika jedzenia, o którym mówiliśmy w poprzednich artykułach. Nieograniczony dostęp do maszyny dozującej bezsmakowy płyn został w tym przypadku zastąpiony nieograniczonym dostępem do automatów z jedzeniem, zaopatrzonych w 40 tac po brzegi wypełnionych produktami takimi jak słodkie wypieki, czy frytki <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W obliczu tego typu jedzenia uczestnicy nie byli w stanie zrównoważyć swojej dziennej podaży kalorycznej; konsekwentnie spożywali ponad 120% swojego zapotrzebowania energetycznego <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Wiemy już, że nasze rozumienie zjawiska sytości sensorycznie specyficznej może być pomocne gdy chcemy kogoś utuczyć, ale czy możemy je jakoś wykorzystać na swoją korzyść? Przykładowo: czy mniej zróżnicowany wybór niezdrowych przekąsek mógłby stanowić skuteczną strategię odchudzającą? Teorię tę przetestowano w dwóch randomizowanych, kontrolowanych badaniach klinicznych <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2005.05.005" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.111.031153" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>; nie wykazano w nich, by mniej zróżnicowana dieta wiązała się z większą utratą wagi. Należy jednak zaznaczyć, że wprowadzone w ramach tych badań zmiany żywieniowe były bardzo znikome. Wykluczenie z diety jednego czy dwóch rodzajów produktów <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.111.031153" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> może być niewystarczające, by w znacznym stopniu wspomóc utratę zbędnych kilogramów. Być może potrzeba tutaj zmian nieco bardziej drastycznych. Więcej na ten temat w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">Rolls BJ. Sensory-specific Satiety. Nutr Rev. 1986;44(3):93-101.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1016/0031-9384(81)90014-7" target="_blank" rel="noopener">Rolls BJ, Rowe EA, Rolls ET, Kingston B, Megson A, Gunary R. Variety in a meal enhances food intake in man. Physiol Behav. 1981;26(2):215-21.</a><br />
[3] <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07599.x" target="_blank" rel="noopener">Davis CM. Self selection of diet by newly weaned infants: an experimental study. Am J Dis Child 1928;36(4):651-79.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1037/a0015327" target="_blank" rel="noopener">Remick AK, Polivy J, Pliner P. Internal and external moderators of the effect of variety on food intake. Psychol Bull. 2009;135(3):434-51.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">Raynor HA, Epstein LH. Dietary variety, energy regulation, and obesity. Psychol Bull. 2001;127(3):325-41.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Rodefer JS, Wisniewski L, Caggiula AR. Habituation and dishabituation of human salivary response. Physiol Behav. 1992;51(5):945-50.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2012.01.006" target="_blank" rel="noopener">Levitsky DA, Iyer S, Pacanowski CR. Number of foods available at a meal determines the amount consumed. Eat Behav. 2012;13(3):183-7.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.physbeh.2012.06.012" target="_blank" rel="noopener">McCrory MA, Burke A, Roberts SB. Dietary (sensory) variety and energy balance. Physiol Behav. 2012;107(4):576-83.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.110.009035" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Carr KA, Cavanaugh MD, Paluch RA, Bouton ME. Long-term habituation to food in obese and nonobese women. Am J Clin Nutr. 2011;94(2):371-6.</a><br />
[10] <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2012.08.030" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Fletcher KD, O&#8217;Neill J, Roemmich JN, Raynor H, Bouton ME. Food characteristics, long-term habituation and energy intake. Laboratory and field studies. Appetite. 2013;60(1):40-50.</a><br />
[11] <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2009.09.001" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Robinson JL, Roemmich JN, Marusewski AL, Roba LG. What constitutes food variety? Stimulus specificity of food. Appetite. 2010;54(1):23-9.</a><br />
[12] <a href="https://doi.org/10.1086/380286" target="_blank" rel="noopener">Kahn B, Wansink B. The Influence of Assortment Structure on Perceived Variety and Consumption Qualities. J Consum Res. 2004;30(4):519-33.</a><br />
[13] <a href="https://www.consumerreports.org/cro/magazine/2014/03/too-many-product-choices-in-supermarkets/index.htm" target="_blank" rel="noopener">What to Do When There Are Too Many Product Choices on the Store Shelves? Learn how to navigate the flood of options-and save money. Consum Rep. Published January 2014.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305256/" target="_blank" rel="noopener">Sclafani A. From appetite setpoint to appetition: 50 years of ingestive behavior research. Physiol Behav. 2018;192:210-7.</a><br />
[15] <a href="https://doi.org/10.1093/jn/118.12.1593" target="_blank" rel="noopener">Argilés JM. The Rise and Fall of the Cafeteria Diet: Some Observations. J Nutr. 1988;118(12):1593-4.</a><br />
[16] <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">Larson DE, Tataranni PA, Ferraro RT, Ravussin E. Ad libitum food intake on a &#8222;cafeteria diet&#8221; in Native American women: relations with body composition and 24-h energy expenditure. Am J Clin Nutr. 1995;62(5):911-7.</a><br />
[17] <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2005.05.005" target="_blank" rel="noopener">Raynor HA, Niemeier HM, Wing RR. Effect of limiting snack food variety on long-term sensory-specific satiety and monotony during obesity treatment. Eat Behav. 2006;7(1):1-14.</a><br />
[18] <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.111.031153" target="_blank" rel="noopener">Raynor HA, Steeves EA, Hecht J, Fava JL, Wing RR. Limiting variety in non-nutrient-dense, energy-dense foods during a lifestyle intervention: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2012;95(6):1305-14.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy fleksitarianie żyją dłużej?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-fleksitarianie-zyja-dluzej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Sep 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy ziemniaczane]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=746</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy fleksitarianie żyją dłużej? Czym można wytłumaczyć korzyści sposobu odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej? W badaniu z 2009 r. [1] wykazano, że jest to zasługa, przede wszystkim, wysokiego spożycia produktów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy fleksitarianie żyją dłużej?</h3>
<p>Czym można wytłumaczyć korzyści sposobu odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej? W badaniu z 2009 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że jest to zasługa, przede wszystkim, wysokiego spożycia produktów roślinnych. Natomiast ryby i owoce morza, jedyne produkty odzwierzęce zalecane na diecie śródziemnomorskiej, nie wykazują najwyraźniej żadnego działania prozdrowotnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jeśli porównać wszystkie cztery najważniejsze wskaźniki jakości diety (HEI-2010, AHEI-2010, DASH, aMED) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, z których każdy związany jest z wydłużaniem długości życia i ograniczaniem śmiertelności w wyniku chorób serca i raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24572039" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, okazuje się że wspólne dla nich są tylko cztery czynniki żywieniowe: więcej owoców, więcej warzyw, więcej pełnoziarnistych zbóż oraz więcej orzechów i fasoli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te wskaźniki opracowane zostały w oparciu o wspólną podstawę ‒ dietę bogatą w produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Natomiast model żywieniowy bogaty w produkty odzwierzęce i ubogi w produkty roślinne (innymi słowy: dieta zachodnia) związany jest ze zwiększonym ryzykiem rozwoju chorób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24572039" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W związku z tym bardzo istotne jest, aby nasze środowisko żywnościowe sprzyjało wyborowi produktów takich jak pełnoziarniste zboża, warzywa, owoce i roślinne źródła białka.</p>
<p>To właśnie łączy wszystkie tzw. niebieskie strefy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>; dla najbardziej długowiecznych populacji wspólne są nie tylko elementy stylu życia takie jak wartościowe relacje społeczne, czy codzienna aktywność fizyczna, ale również ich wybory żywieniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Swoją dietę opierają na produktach roślinnych, mięso spożywają tylko okazjonalnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast populacja o najwyższej średniej oczekiwanej długości życia (adwentyści dnia siódmego w Kalifornii) mięsa nie je w ogóle <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11434797" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zatem jeśli korzyści diety śródziemnomorskiej to zasługa, przede wszystkim, produktów roślinnych, może by tak powtórzyć to słynne badanie PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> i opracować wskaźnik pro-wegetariański? Wiadomo przecież, że wegetarianie żyją dłużej. Problem polega na tym, że mało kto jest skłonny przejść na dietę czysto wegetariańską <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Może łatwiejsze w realizacji byłoby po prostu zwiększenie podaży produktów roślinnych i ograniczenie ilości spożywanych produktów odzwierzęcych? Tylko czy zmiana w postaci przejścia w stronę diety bardziej roślinnej wystarczy, by wydłużyć długość życia? Model żywieniowy opracowany w ramach badania z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> to taka „łagodniejsza wersja” diety wegetariańskiej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Głównym plusem miały być bardzo proste zasady: więcej produktów roślinnych, mniej odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Autorzy uznali, że jeśli ten sposób odżywiania okaże się sukcesem i rzeczywiście wspierać będzie długowieczność, ze zrozumieniem wytycznych nikt nie powinien mieć większych problemów.</p>
<p>Zatem punkty przyznawano za jedzenie owoców, warzyw, orzechów, zbóż, fasoli, oliwy z oliwek i ziemniaków, a odejmowano za spożycie tłuszczów odzwierzęcych, jajek, ryb, nabiału, czy mięsa lub produktów mięsnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to oczywiście, że punkty dawano również za jedzenie chipsów i frytek ziemniaczanych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlatego właśnie lepszym określeniem jest dieta roślinna, oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nacisk kładzie się tutaj bowiem na to, co należy jeść, nie na to czego trzeba unikać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niektórzy weganie swoją dietę opierają na frytkach i piwie. Fakt, że coś jest wegańskie nie znaczy od razu, że jest zdrowe. Jak sprawdził się ten pro-wegetariański wskaźnik? Niezależnie od aspektów zdrowotnych, jeśli punkty przyznawano za jedzenie produktów roślinnych i odejmowano za spożycie produktów odzwierzęcych, większa liczba punktów przekładała się, rzecz jasna, na dłuższe życie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Maksymalna liczba punktów wynosiła 60, ale nawet wynik 40 punktów wiązał się z obniżeniem śmiertelności o 40% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazało, w grupie, w której uczestnicy przestrzegali zasad diety najściślej liczba zgonów była na tyle niska, że wyniki analizowano razem z rezultatami grupy nieco mniej rygorystycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Widzimy tutaj, że korzyści w zakresie długowieczności, mogą być wynikiem prostych zaleceń żywieniowych: zwiększenia spożycia produktów pochodzenia roślinnego i ograniczenia produktów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Takie niewielkie zmiany żywieniowe są łatwe w realizacji i przystępne cenowo, ponieważ znaczna część populacji już się w ten sposób odżywia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem korzyści w zakresie długowieczności czerpać można bez żadnych radykalnych zmian w postaci nagłego przejścia na dietę opartą w 100% na produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla ogółu społeczeństwa bardziej przystępne będzie podejście łagodniejsze, bardziej stopniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W USA, na przykład, obniżenie śmiertelności o 41% pozwoliłoby ocalić życie setek tysięcy Amerykanów rocznie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">A Trichopoulou, C Barnia, D Trichopoulos. Anatomy of health effects of Mediterranean diet: Greek EPIC prospective cohort study. BMJ. 2009 Jun 23;338:b2337.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">M L McCullough. Diet patterns and mortality: common threads and consistent results. J Nutr. 2014 Jun;144(6):795-6.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24572039" target="_blank" rel="noopener">J Reedy, S M Krebs-Smith, P E Miller, A D Liese, L L Kahle, Y Park, A F Subar. Higher diet quality is associated with decreased risk of all-cause, cardiovascular disease, and cancer mortality among older adults. J Nutr. 2014 Jun;144(6):881-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">C Chrysohoou, C Sefanadis. Longevity and diet. Myth or pragmatism? Maturitas. 2013 Dec;76(4):303-7.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11434797" target="_blank" rel="noopener">G E Fraser, D J Shavlik. Ten years of life: Is it a matter of choice? Arch Intern Med. 2001 Jul 9;161(13):1645-52.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">M A Martinez-Gonzalez, A Sanchez-Tainta, D Corella, J Salas-Salvado, E Ros, F Aros, E Gomez-Gracia, M Fiol, R M Lamuela-Raventos, H Schroder, J Lapetra, L Serra-Majem, X Pinto, V Ruiz-Gutierrez, Ramon Estruch for the PREDIMED Group. A provegetarian food pattern and reduction in total mortality in the Prevención con Dieta Mediterránea (PREDIMED) study. Am J Clin Nutr. 2014 May 28;100(Supplement 1):320S-328S.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">A Trichopoulou, M A Martinez-Gonzalez, T Y Tong, N G Forouhi, S Khandelwal, D Prabhakaran. D Mozaffarian, M de Lorgeril. Definitions and potential health benefits of the Mediterranean diet: views from experts around the world. BMC Med. 2014 Jul 24;12:112.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2021 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dodatki do żywności]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lecytyna]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Splenda]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[sukraloza]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczne substancje słodzące]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=753</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne? W dzisiejszych czasach w sklepach spożywczych, jeśli wychodzimy gdzieś poza dział z owocami i warzywami, „produkty przetworzone są praktycznie nie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</h3>
<p>W dzisiejszych czasach w sklepach spożywczych, jeśli wychodzimy gdzieś poza dział z owocami i warzywami, „produkty przetworzone są praktycznie nie do uniknięcia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szczególnie w przypadku osób na typowej diecie zachodniej, dla której charakterystyczna jest nie tylko niewystarczająca podaż produktów roślinnych oraz nadmierne spożycie mięsa, nabiału i jajek, ale i zbyt duża ilość śmieciowego, przetworzonego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; przy okazji ten sposób odżywiania wiąże się ze „zwiększoną ekspozycją na dodatki do żywności…” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a></p>
<p>Przykładowo: sukraloza, słodzik, który w USA sprzedawany jest jako Splenda, może zaburzyć równowagę ludzkiej mikroflory jelitowej <a href="https://doi.org/10.1016/j.fct.2019.110692" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> i „być przyczyną rozwoju nietolerancji glukozy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25231862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy może przyczynić się do pogorszenia poziomu cukru we krwi, nie jego poprawy. Unikanie słodzików jest stosunkowo łatwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; „trudniejsze może być unikanie emulgatorów, ponieważ są one powszechnie dodawane do wielu produktów spożywczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rzeczywistości emulgatory są najczęściej stosowanymi dodatkami do żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i przynajmniej jeden ich rodzaj zawarty jest w większości produktów przetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W skali roku emulgatorów spożywamy obecnie całe megatony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, natomiast przemysł emulgatorów spożywczych wart jest miliardy dolarów <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Emulgatory są częstym składnikiem tłustych sosów, past kanapkowych, wypieków, majonezu, sosów sałatkowych, słodyczy i napojów <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dlaczego powinno nas to interesować? „Podobnie jak wszystkie inne aktualnie dopuszczone dodatki do żywności, emulgatory uznane zostały za bezpieczne przez specjalistów ds. oceny ryzyka. Jednak wśród naukowców pojawiają się coraz większe obawy dotyczące potencjalnie szkodliwego wpływu tych substancji na naszą barierę jelitową” <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mogą się one przyczyniać do rozwoju zespołu nieszczelnego jelita oraz wyrządzać szkody w naszym mikrobiomie jelitowym. Oprócz tego możliwe, że te substancje „zwiększają wchłanianie obecnych w żywności toksyn środowiskowych” <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, spożycie produktów wysoko przetworzonych może przyczyniać się, na przykład, do wzrostu wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dietę zdrowych, długowiecznych populacji charakteryzuje nie tylko ograniczanie mięsa na rzecz produktów roślinnych, ale i spożycie żywności w jak najmniejszym stopniu przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z badań przedklinicznych wynika, że za właściwości tuczące żywności przetworzonej odpowiedzialne mogą być właśnie zawarte w niej emulgatory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko że jak na razie badania w tym zakresie przeprowadzono tylko na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Fakt, że „emulgatory wywołują przybieranie na wadze u szczurów” niewiele nam mówi o wpływie tych substancji na zdrowie człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wnioski typu: „emulgatory mogą powodować uderzające zmiany w mikroflorze jelit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> nie dotyczą wcale ludzi.</p>
<p>Badania nad wpływem diety na ludzki mikrobiom przeprowadza się często na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Problem polega na tym, że z tymi zwierzętami łączy nas zaledwie „kilka procent genów bakteryjnych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Mikroflorą jelitową różnią się nawet myszy z różnych szczepów, a co dopiero myszy i ludzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem jeśli nie można nawet założyć, że badanie przyniesie takie same wyniki u dwóch różnych myszy, z jakiej racji dane z badań na myszach miałyby mieć zastosowanie u ludzi? „Potencjalnie szkodliwy wpływ emulgatorów na ludzki organizm był jak na razie przedmiotem niewielu badań” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Lecytyna, na przykład, znana powszechnie jako składnik żółtka jajek, okazuje się bardziej szkodliwa niż polisorbat 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W większym stopniu przyczynia się do rozwoju zespołu nieszczelnego jelita, powodując przenikanie bakterii przez ściany jelit do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wciąż nie ma jednak pewności, czy spożycie lecytyny wywołuje takie same problemy w organizmie człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Liczba badań na ludziach nad zawartymi w żywności przetworzonej emulgatorami i ich wpływem na zdrowie człowieka jest zdecydowanie niewystarczająca” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dobrze, że dostępne są przynajmniej dane dotyczące ludzkich tkanek, komórek i bakterii jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>„W badaniach ex vivo emulgatory spożywcze w bezpośredni sposób zmieniają skład ludzkiego mikrobiomu, potencjalnie przyczyniając się, tym samym, do rozwoju stanu zapalnego jelit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Ex vivo” czyli na zewnątrz organizmu. Do sztucznego jelita naukowcy wszczepili ludzki kał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Gdy wytworzył się już zrównoważony, stabilny mikrobiom dodawali karboksymetylocelulozę albo polisorbat 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W efekcie w jelicie wzrósł potencjał prozapalny, w ciągu jednego dnia w przypadku karboksymetylocelulozy i w ciągu tygodnia w przypadku polisorbatu 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Wykazano tutaj, że oba rodzaje emulgatorów wywierają bezpośredni wpływ na bakterie w ludzkim przewodzie pokarmowym, zwiększając ich potencjał prozapalny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli chodzi o wpływ emulgatorów na ochronną błonę śluzową jelit, przetestować go można w badaniach przy użyciu płytek Petriego <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Odpowiedzialne za produkcję śluzu komórki wystawiono na działanie emulgatorów <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazało, substancje przyczyniły się do uszkodzenia ochronnej warstwy jelita <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Proces ten zilustrowano na poniższych zdjęciach <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Kolor zielony to śluz. Jak widzimy oba rodzaje emulgatorów przyczyniają się do częściowego zaniku tej ochronnej substancji. Jednak zarówno w badaniu ze sztucznym jelitem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, jak i w tym z płytkami Petriego <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> emulgatory stosowano w stężeniu znacznie wyższym, niż typowe dawki spożywane na co dzień, przez przeciętnego człowieka <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-rPWg]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-761 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg" alt="zdjęcie_emulgatory" width="1753" height="620" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg 1753w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-300x106.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-1024x362.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-768x272.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-1536x543.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1753px) 100vw, 1753px" /></a></p>
<p>Największy niepokój wzbudziło badanie z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W wyniku interwencji chirurgicznej naukowcy pobrali nie tylko pojedyncze komórki, ale całą tkankę ścian jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniu odkryto, że polisorbat 80 może dwukrotnie nasilić przenikanie bakterii E. coli przez tkankę tworzącą wyściółkę jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast w wyniku działania błonnika (w tym przypadku błonnika z platanów) tkanka ścian jelit staje się dwa razy bardziej szczelna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">Partridge D, Lloyd KA, Rhodes JM, Walker AW, Johnstone AM, Campbell BJ. Food additives: Assessing the impact of exposure to permitted emulsifiers on bowel and metabolic health &#8211; introducing the FADiets study. Nutr Bull. 2019;44(4):329-49.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1016/j.fct.2019.110692" target="_blank" rel="noopener">Schiffman SS, Nagle HT. Revisited: Assessing the in vivo data on low/no-calorie sweeteners and the gut microbiota. Food Chem Toxicol. 2019;132:110692.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25231862/" target="_blank" rel="noopener">Suez J, Korem T, Zeevi D, et al. Artificial sweeteners induce glucose intolerance by altering the gut microbiota. Nature. 2014;514(7521):181-6.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Bonnes SL, Rocha J. Increased use of emulsifiers in processed foods and the links to obesity. Curr Gastroenterol Rep. 2019;21(11):61.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">Chassaing B, Vijay-Kumar M, Gewirtz AT. How diet can impact gut microbiota to promote or endanger health. Curr Opin Gastroenterol. 2017;33(6):417-21.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">Miclotte L, Van de Wiele T. Food processing, gut microbiota and the globesity problem. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(11):1769-82.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">Lock JY, Carlson TL, Wang CM, et al. Acute exposure to commonly ingested emulsifiers alters intestinal mucus structure and transport properties. Sci Rep. 2018;8:10008.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">Vo TD, Lynch BS, Roberts A. Dietary exposures to common emulsifiers and their impact on the gut microbiota: Is there a cause for concern? Compr REv Food Sci Food Saf. 2018;18(1):31-47.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">Csaki KF, Sebestyen E. Who will carry out the tests that would be necessary for proper safety evaluation of food emulsifiers? Food Sci Hum Wellness. 2019; 8(2):126-35.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Frame LA. Beyond the calories-Is the problem in the processing? Curr Treat Options Gastroenterol. 2019;17(4):577-86.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">Hugenholtz F, de Vos WM. Mouse models for human intestinal microbiota research: A critical evaluation. Cell Mol Life Sci. 2018;75(1):149-60.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">Chassaing B, Van de Wiele T, De Bodt J, Marzorati M, Gewirtz AT. Dietary emulsifiers directly alter human microbiota composition and gene expression ex vivo potentiating intestinal inflammation. Gut. 2017;66(8):1414-27.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">Roberts CL, Keita AV, Duncan SH, et al. Translocation of Crohn&#8217;s disease Escherichia coli across M-cells: contrasting effects of soluble plant fibres and emulsifiers. Gut. 2010;59(10):1331-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2021 13:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Nauki w Interesie Publicznym]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=435</guid>

					<description><![CDATA[<p>Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle Okładkę magazynu Time z czerwca 2014 r., zachęcającą czytelników do spożywania masła, postrzegać...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</h3>
<p>Okładkę magazynu Time z czerwca 2014 r., zachęcającą czytelników do spożywania masła, postrzegać można było jako desperacką próbę poprawy wyników sprzedaży gazety. Time twierdził jednak, że artykuł oparty był na rzetelnych badaniach naukowych, systematycznym przeglądzie i metaanalizie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmedhealth/PMH0063835/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma naukowego. Wykazano w nich rzekomo, że dostępne obecnie dowody naukowe nie potwierdzają słuszności zaleceń kardiologicznych, które sugerują ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych, czyli tych zawartych m.in.: w mięsie i nabiale, w tym w maśle.</p>
<p>Okładka wzbudziła wówczas spore zainteresowanie, i nic dziwnego! W końcu zalecenia żywieniowe na całym świecie kładą duży nacisk właśnie na ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych, w celu profilaktyki chorób cywilizacyjnych, w tym choroby wieńcowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22591906" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Cytując Centrum Nauki w Interesie Publicznym <a href="http://digitaledition.nutritionaction.com/article/Fat_Under_Fire/1686648/205416/article.html" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, „O co tutaj chodzi? To oczywiste, wątpliwe dowody naukowe… w połączeniu z naczelną misją światowego przemysłu mleczarskiego, walką o zwiększenie sprzedaży”.</p>
<p>Według Martijna Katana, członka środowiska akademickiego <a href="http://digitaledition.nutritionaction.com/article/Fat_Under_Fire/1686648/205416/article.html" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, niektórzy naukowcy obrali sobie za cel wykazanie, że tłuszcze nasycone nie są przyczyną rozwoju chorób serca. W 2008 r., podczas konferencji w Meksyku, światowy przemysł mleczarski zdecydował, że jednym z jego podstawowych priorytetów powinno być „wyeliminowanie panującego wśród organów regulacyjnych i specjalistów w dziedzinie medycyny przekonania o szkodliwości tłuszczu mlecznego”. A gdy przemysł mleczarski sobie coś postanowi, to nie odpuszcza. Zorganizowano więc wielką, dobrze finansowaną kampanię, której celem miało być udowodnienie, że tłuszcze nasycone nie są przyczyną rozwoju chorób serca. Zebrano grupę naukowców przychylnych wobec przemysłu mleczarskiego, zapewniono im odpowiednie finansowanie, nakłaniano ich do wypowiedzi na temat tłuszczu mlecznego w kontekście chorób serca oraz zaplanowano ich wystąpienia na konferencjach naukowych. Publikacje naukowe, które ukazały się po konferencji w Meksyku miały jeden zamierzony cel, złagodzić negatywny wizerunek tłuszczu mlecznego.</p>
<p>Zgodnie z materiałami z konferencji <a href="https://www.globaldairyplatform.com/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, według przemysłu mleczarskiego największą przeszkodą na drodze do zwiększenia popytu na przetwory mleczne nie było wcale globalne ocieplenie, ani nawet szeroki wybór zamienników mleka. Problemem nr 1 były rzekomo „negatywne opinie na temat produktów mlecznych i naciski ze strony rządów i organizacji pozarządowych, ukierunkowane na ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych”. Krótko mówiąc, negatywne opinie przeważały nad pozytywnymi, więc priorytetem nr 1 przemysłu mleczarskiego było wyeliminowanie panującego wśród organów regulacyjnych i specjalistów w dziedzinie medycyny przekonania o związku tłuszczu mlecznego z rozwojem chorób serca.</p>
<p>Jak dokładnie przemysł mleczarski zamierzał tego dokonać? Producenci masła, na przykład, mieli przed sobą nie lada wyzwanie. Zalecenia żywieniowe na całym świecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22591906" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> odzwierciedlają bowiem naukowy konsensus, że spożycie tłuszczów nasyconych należy ograniczać. Większość organizacji działających w obszarze zdrowia zaleca, by z tłuszczów nasyconych pochodziło co najwyżej 10% spożywanych kalorii. Według prestiżowych organizacji takich jak Amerykański Instytut Medycyny i Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, spożycie tłuszczów nasyconych powinno być możliwie jak najniższe.</p>
<p>Opublikowane w 2014 r. wytyczne Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego i Amerykańskiego Kolegium Kardiologicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24222015" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> zalecają ograniczenie spożycia tłuszczów trans i tłuszczów nasyconych (najwyższy poziom dowodów naukowych ‒ poziom A). Jak wiadomo, mięso i nabiał są źródłem zarówno tłuszczów trans, jaki i tłuszczów nasyconych, więc mniejsza ilość tych produktów w diecie przyniesie ze sobą podwójne korzyści. W wytycznych zalecano ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych do ok. 5-6% dziennej podaży kalorycznej. Taką właśnie informację znaleźć można było na stronie Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, nie więcej niż 5-6% spożywanych kalorii. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, co to oznacza w praktyce. Wystarczy średni kawałek kurczaka z KFC albo dwa średnie plastry masła w połączeniu z dwiema kosteczkami sera i dzienny limit wykorzystany, koniec z nabiałem, mięsem i jajkami. Mowa tutaj o ok. 200 kcal, co oznacza, że 90% naszej diety stanowić powinny produkty nie zawierające tłuszczów nasyconych. Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne mogłoby równie dobrze ogłosić, że z mięsa, nabiału i śmieciowego jedzenia składać się mogą dwa posiłki w tygodniu, resztę naszej diety stanowić powinny nieprzetworzone produkty roślinne. Nie da się ukryć, były to zalecenia dosyć kategoryczne.</p>
<p>Producenci mięsa i nabiału znaleźli się wówczas w trudnej sytuacji. Głównym źródłem tłuszczów nasyconych w diecie są przecież produkty takie jak ser, lody, jeszcze więcej sera, mięso z kurczaka, słodkości typu torty czy ciasta, oraz wieprzowina. Jak sobie poradzili poszkodowani? Przekonamy się w <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/" target="_blank" rel="noopener">następnym artykule</a> z tej serii.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmedhealth/PMH0063835/" target="_blank" rel="noopener">R Chowdhury, S Warnakula, S Kunutsor, F Crowe, H A Ward, L Johnson, O H Franco, A S Butterworth, N G Forouhi, S G Thompson, K T Khaw, D Mozaffarian, J Danesh, E Di Angelantonio. Association of Dietary, Circulating, and Supplement Fatty Acids With Coronary Risk. Annals of Internal Medicine 2014; 160(6): 398-406.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22591906" target="_blank" rel="noopener">J Aranceta, C Perez-Rodrigo. Recommended dietary reference intakes, nutritional goals and dietary guidelines for fat and fatty acids: a systematic review. Br J Nutr. 2012 Jun;107 Suppl 2:S8-22.</a><br />
[3] <a href="http://digitaledition.nutritionaction.com/article/Fat_Under_Fire/1686648/205416/article.html" target="_blank" rel="noopener">M Katan. Fat Under Fire New findings or shaky science. Nutrition Action May 2014.</a><br />
[4] <a href="https://www.globaldairyplatform.com/" target="_blank" rel="noopener">Global Dairy Platform. Global Dairy Platform&#8217;s Third Annual Meeting: Discovering The Benefits Of Global Collaboration. Rosemont, IL: Global Dairy Platform.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24222015" target="_blank" rel="noopener">R H Eckel, J M Jakicic, J D Ard, J M de Jesus, N Houston Miller, V S Hubbard, I M Lee, A H Lichtenstein, C M Loria, and more. 2013 AHA/ACC guideline on lifestyle management to reduce cardiovascular risk: a report of the American College of Cardiology/American Heart Association Task Force on Practice Guidelines. Circulation. 2014 Jun 24;129(25 Suppl 2):S76-99.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 May 2021 10:00:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[groszek]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=388</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna Dla zrozumienia globalnego wzrostu zachorowalności na nieswoiste zapalenia jelit i ustanowienia w tym zakresie skutecznych działań profilaktycznych kluczowe znaczenie ma fakt, że błonnik pokarmowy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</h3>
<p>Dla zrozumienia globalnego wzrostu zachorowalności na nieswoiste zapalenia jelit i ustanowienia w tym zakresie skutecznych działań profilaktycznych kluczowe znaczenie ma fakt, że błonnik pokarmowy wydaje się zmniejszać ryzyko zachorowania, podczas gdy tłuszcze pokarmowe, białko odzwierzęce i cukier mogą to ryzyko zwiększać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27793607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Mimo że popularyzacja zachodniego stylu życia uznana została za jedną z głównych przyczyn wzrostu wskaźników występowania nieswoistych chorób zapalnych jelit, nie wydano jak do tej pory żadnych zaleceń w zakresie środków zapobiegawczych, które miałyby przeciwdziałać jego rozpowszechnianiu. W wytycznych zaznacza się jedynie, że pacjenci cierpiący na chorobę Leśniowskiego-Crohna nie powinni palić papierosów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A przecież nie od dzisiaj wiadomo, że dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych ma działanie przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Działanie prozapalne wykazują produkty takie jak mięso, nabiał, zamienniki cukru i przetworzone cukry, żywność przetworzona oraz alkohol; przeciwzapalnie działają na nasz organizm warzywa, grzyby, owoce, warzywa strączkowe, pełnoziarniste zboża, pestki i nasiona, roślinne zamienniki nabiału oraz orzechy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak dieta roślinna wypada w badaniach naukowych? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>Samo ograniczenie spożycia czerwonego i przetworzonego mięsa okazało się nieskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30872105/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co w przypadku wyeliminowania spożycia wszystkich rodzajów mięsa? Opis przypadku z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>: dwudziestopięcioletni mężczyzna ze zdiagnozowaną chorobą Leśniowskiego-Crohna, pomimo zastosowania tradycyjnej terapii farmakologicznej pacjent nie osiągnął remisji klinicznej. Po przejściu na dietę opartą wyłącznie na zbożach, strączkach (takich jak fasola, groch, ciecierzyca, czy soczewica), warzywach i owocach mężczyzna uzyskał remisję kliniczną, i to bez udziału żadnych leków. Przeprowadzona później kolonoskopia nie wykazała żadnych oznak choroby.</p>
<p>To może teraz trochę więcej szczegółów. We wspomnianej terapii farmakologicznej zastosowano infliksymab, w USA sprzedawany jako REMICADE. Lek ten może doprowadzić do udaru mózgu oraz zwiększyć ryzyko zachorowania na chłoniaka i inne rodzaje nowotworów <a href="https://www.remicade.com/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Za to cena bardzo okazyjna: jedyne 35 000 USD rocznie… <a href="https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/13696998.2019.1609481#supplemental-material-section" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Co gorsza infliksymab może okazać się nieskuteczny w przypadku 35-40% pacjentów <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2011.05.027" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I wygląda na to, że nasz badany był jednym z nich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po 37 tygodniach terapii zwiększono dawkę leku, co nie przyniosło jednak zamierzonych efektów; objawy nie ustąpiły nawet po dwóch latach przyjmowania leku. Poprawę stanu swojego zdrowia pacjent zauważył dopiero po wyeliminowaniu z diety produktów pochodzenia zwierzęcego i żywności przetworzonej. Jego cierpienie w końcu dobiegło końca.</p>
<p>Wcześniej pacjent odżywiał się w sposób charakterystyczny dla standardowej diety amerykańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak pod wpływem pierwszej remisji klinicznej postanowił na stałe przejść na dietę opartą na pełnowartościowych produktach roślinnych. Znacząco obniżył swoje spożycie żywności przetworzonej, a produkty pochodzenia zwierzęcego ograniczył do najwyżej jednej porcji w tygodniu. Każde odstępstwo od diety kończyło się nawrotem objawów, które ustępowały jednak wraz z powrotem do zdrowych nawyków żywieniowych. Oprócz nowej diety mężczyzna wprowadził również zmiany w swoim stylu życia, m.in.: w zakresie aktywności fizycznej, czy radzenia sobie ze stresem. Przeprowadzona sześć miesięcy później kolonoskopia wykazała całkowite wygojenie błony śluzowej jelit i brak widocznych oznak choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, „badania pokazały, że dieta złożona z pełnoziarnistych zbóż, strączków, owoców i warzyw może wspomóc profilaktykę i leczenie chorób serca, otyłości, nadciśnienia, chorób woreczka żółciowego, reumatoidalnego zapalenia stawów i wielu rodzajów nowotworów. Chociaż wciąż istnieje potrzeba przeprowadzenia większej liczby badań w tym zakresie (…), niniejszy opis przypadku może oznaczać, że do powyższej listy dodać należy chorobę Leśniowskiego-Crohna” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ale te dodatkowe badania zostały już przecież przeprowadzone! Badanie z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20503448/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: ok. 20 pacjentów cierpiących na chorobę Leśniowskiego-Crohna przeszło na dietę semi-wegetariańską (nie więcej niż połowa porcji ryby raz w tygodniu i połowa porcji mięsa raz na dwa tygodnie). Przez okres jednego roku chorobę w remisji udało się utrzymać w przypadku 100% badanych, przez okres dwóch lat ‒ w przypadku 90% badanych.</p>
<p>Niektórzy uczestnicy badania porzucili dietę roślinną. Z jakim skutkiem? Jak widzimy na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20503448/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, w ciągu jednego roku nawrót choroby nastąpił u połowy pacjentów, w ciągu dwóch lat ‒ u 80% pacjentów. Natomiast uczestnicy, którzy trzymali się roślinnego sposobu odżywiania odnieśli ogromny sukces. Było to co prawda badanie niewielkie , bez grupy kontrolnej, jednak nigdy wcześniej w literaturze medycznej nie odnotowano lepszych wyników w profilaktyce nawrotów choroby Leśniowskiego-Crohna.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-4IK2]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-392 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns.jpg" alt="wykres 2_crohn's" width="636" height="418" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns.jpg 973w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-300x197.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-768x505.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 636px) 100vw, 636px" /></a></p>
<p>W dzisiejszych czasach pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna leczy się często tzw. lekami biologicznymi, drogimi przeciwciałami wstrzykiwanymi chorym, w celu osłabienia ich układu odpornościowego. Pozwalają skutecznie osiągnąć i utrzymać remisję choroby, jednak nie u wszystkich. Obecnie, przy zastosowaniu na wczesnych etapach terapii infliksymabem, wskaźnik remisji choroby Leśniowskiego-Crohna wynosi 64%. A więc w przypadku 30-40% pacjentów objawy choroby prawdopodobnie nie ustąpią, nawet po zakończeniu leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035182/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jakie efekty przynosi uzupełnienie terapii farmakologicznej dietą roślinną? Wśród uczestników, którzy nie musieli opuścić badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035182/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> z powodu niepożądanych działań leków, wskaźnik remisji wzrósł do 100%. Nawet jeśli wykluczymy pacjentów z lżejszą postacią choroby, remisję udało się osiągnąć w 100% poważnych przypadków o przebiegu piorunującym.</p>
<p>Jednak zgodnie z przeglądami systematycznymi, złotym standardem badań naukowych, w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit, a więc choroby Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, skuteczność interwencji żywieniowych jest niepewna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30736095/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pod uwagę brano bowiem tylko randomizowane badania kontrolowane, co jest całkowicie zrozumiałe. Jest to w końcu rodzaj badań o najwyższym stopniu wiarygodności. „Jednak brak zaleceń w tym zakresie nie jest dobrym rozwiązaniem. Wytyczne dla osób cierpiących na nieswoiste choroby zapalne jelit powinny opierać się na najlepszych dostępnych dowodach naukowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24102340/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak pokazują badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, dieta roślinna przynosi znacznie lepsze efekty niż leczenie tradycyjne, zarówno w fazie aktywnej, jak i w remisji choroby Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Poniższy wykres <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> przedstawia wskaźniki remisji choroby Leśniowskiego-Crohna po roku leczenia dietą roślinną, w porównaniu z terapią farmakologiczną budezonidem (lek immunosupresyjny, kortykosteryd), dietą półelementarną (żywienie dojelitowe), terapią infliksymabem (REMICADE, roczny koszt: 35 tys. dolarów) oraz terapią Humirą (roczny koszt: 75 tys. dolarów). Jak widzimy, dla diety roślinnej wskaźnik remisji wynosi 100%. Wygląda na to, że jest to rozwiązanie bezpieczniejsze, tańsze i bardziej skuteczne. Może już czas, żeby przejście na dietę roślinną znalazło się wśród zaleceń w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-4IK2]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-391 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-1024x666.jpg" alt="wykres 1_crohn's" width="661" height="430" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-1024x666.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-300x195.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-768x499.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2.jpg 1307w" sizes="auto, (max-width: 661px) 100vw, 661px" /></a>Wydawałoby się, że oczywistym wyborem powinno być leczenie pozwalające poradzić sobie z przyczyną choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Rozpowszechnienie wiedzy na temat zdrowego odżywiania może powstrzymać panującą obecnie plagę chorób zapalnych jelit. Większość ludzi nie ma jednak pojęcia o istnieniu wszystkich tych niesamowitych badań naukowych. Potrzeba tu pewnego rodzaju kampanii edukacji publicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Od tego właśnie jest strona NutritionFacts.org [w Polsce Akademia.SilaRoslin.pl &#8211; przyp. red.].</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27793607/" target="_blank" rel="noopener">Kaplan GG, Ng SC. Understanding and preventing the global increase of inflammatory bowel disease. Gastroenterology. 2017;152(2):313-21.e2.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Tsuji T, et al. Relapse prevention in ulcerative colitis by plant-based diet through educational hospitalization: A single-group trial. Perm J. 2018;22:17-167.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">Bodai BI, Nakata TE, Wong WT, et al. Lifestyle Medicine: A brief review of its dramatic impact on health and survival. Perm J. 2018;22:17-25.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30872105/" target="_blank" rel="noopener">Albenberg L, Brensinger CM, Wu Q, et al. A diet low in red and processed meat does not reduce rate of Crohn&#8217;s disease flares. Gastroenterology. 2019;157(1):128-36.e5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">Sandefur K, Kahleova H, Desmond AN, Elfrink E, Barnard ND. Crohn&#8217;s disease remission with a plant-based diet: A case report. Nutrients. 2019;11(6):1385.</a><br />
[6] <a href="https://www.remicade.com/" target="_blank" rel="noopener">Remicade.com</a><br />
[7] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/13696998.2019.1609481#supplemental-material-section" target="_blank" rel="noopener">Milev S, DiBonaventura MD, Quon P, et al. An economic evaluation of tofacitinib for the treatment of moderately-to-severely active ulcerative colitis: Modeling the cost of treatment strategies in the United States. Supplementary Info. J Med Econ. 2019;22(9):859-68.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31012362/" target="_blank" rel="noopener">Milev S, DiBonaventura MD, Quon P, et al. An economic evaluation of tofacitinib for the treatment of moderately-to-severely active ulcerative colitis: Modeling the cost of treatment strategies in the United States. J Med Econ. 2019;22(9):859-68.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2011.05.027" target="_blank" rel="noopener">Maharshak N, Plevy SE. A Crohn&#8217;s disease patient who does not respond to infliximab: What is next? Clin Gastroenterol Hepatol. 2011;9(12):1033-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20503448/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Abe T, Tsuda H, et al. Lifestyle-related disease in Crohn&#8217;s disease: Relapse prevention by a semi-vegetarian diet. World J Gastroenterol. 2010;16(20):2484-95.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035182/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Tsuji T, Nakane K, Tsuda S, Ishii H, Ohno H, Watanabe K, Ito M, Komatsu M, Sugawara T. Induction with Infliximab and a Plant-Based Diet as First-Line (IPF) Therapy for Crohn Disease: A Single-Group Trial. Perm J. 2017;21:17-009.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30736095/" target="_blank" rel="noopener">Limketkai BN, Iheozor-Ejiofor Z, Gjuladin-Hellon T, et al. Dietary interventions for induction and maintenance of remission in inflammatory bowel disease. Cochrane Database Syst Rev. 2019;2(2):CD012839.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24102340/" target="_blank" rel="noopener">Richman E, Rhodes JM. Review article: Evidence-based dietary advice for patients with inflammatory bowel disease. Aliment Pharmacol Ther. 2013;38(10):1156-71.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Komatsu M. Westernized diet is the most ubiquitous environmental factor in inflammatory bowel disease. Perm J. 2019;23:18-107.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Ishii H, Komatsu M. Recommendation of plant-based diets for inflammatory bowel disease. Transl Pediatr. 2019;8(1):23-7.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 May 2021 10:00:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ketogeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[Indie]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[marskość wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[niealkoholowe stłuszczenie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[olej kokosowy]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stłuszczenie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=346</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby W dzisiejszych czasach niealkoholowe stłuszczenie wątroby jest najczęściej występującą przewlekłą chorobą wątroby. Winę w dużej mierze ponosi tutaj epidemia otyłości [1], zauważalna obecnie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</h3>
<p>W dzisiejszych czasach niealkoholowe stłuszczenie wątroby jest najczęściej występującą przewlekłą chorobą wątroby. Winę w dużej mierze ponosi tutaj epidemia otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, zauważalna obecnie nawet wśród dzieci. Na stłuszczenie wątroby cierpieć może nawet 70-80% otyłych dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954437/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego powinien to być dla nas powód do zmartwień? Ponieważ stłuszczenie wątroby może przerodzić się w stłuszczeniowe zapalenie wątroby, które prowadzić może do powstania blizn i wystąpienia marskości wątroby. Jakby tego było mało, marska wątroba wiąże się dodatkowo z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka wątroby.</p>
<p>Dlaczego w wątrobie chorych zaczyna gromadzić się tłuszcz? Mechanizm rozwoju choroby zilustrowano na poniższym rysunku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak widzimy, trzy główne przyczyny to: nadmiar cukru w diecie (lipogeneza de novo ‒ proces przekształcania cukrów w tłuszcze), nadmiar tłuszczu w diecie (tłuszcze pokarmowe) oraz nadmiar tkanki tłuszczowej (tłuszcz z komórek tłuszczowych przedostaje się do wątroby).</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-7dCi]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-349" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-1024x618.jpg" alt="zdjęcie-stłuszczenie wątroby" width="500" height="302" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-1024x618.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-300x181.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-768x463.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3.jpg 1210w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a>Skąd wiadomo, że nadmiar cukru w diecie jest niezdrowy? Rzecz jasna, z badań naukowych. Wśród nastolatków cierpiących na stłuszczenie wątroby ograniczenie spożycia wolnych cukrów (cukrów dodanych i słodzonych napojów) w ciągu 8 tygodni przyczyniło się do znacznej poprawy stanu zdrowia badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30667502/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W świetle tego odkrycia w publikacji z dziedziny hepatologii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31446629/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> oświadczono, że „można wysunąć silny argument, iż okres niepewności w zakresie szkodliwego wpływu nadmiernego spożycia cukru na zdrowie człowieka dobiegł właśnie końca. Przyszedł teraz czas na podjęcie zdecydowanych działań celem uświadomienia społeczeństwu ryzyka związanego z jedzeniem zbyt dużych ilości cukru”.</p>
<p>Skąd wiadomo, że nadmiar tłuszczu w diecie jest niezdrowy? Rzecz jasna, z badań naukowych. Wszyscy uczestnicy badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15741262/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> spożywali taką samą liczbę kalorii. W jednej grupie zastosowano dietę niskotłuszczową, w drugiej ‒ wysokotłuszczową. W ciągu dwóch tygodni wśród badanych na diecie niskotłuszczowej zaobserwowano 20% spadek w poziomie tłuszczu w wątrobie. Natomiast wśród badanych na diecie wysokotłuszczowej taka sama liczba kalorii spowodowała 35% wzrost poziomu tłuszczu w wątrobie.</p>
<p>U osób na diecie niskotłuszczowej poziom insuliny obniżył się o 15%; u osób na diecie wysokotłuszczowej poziom insuliny wzrósł o 15%. Według zwolenników diet niskowęglowodanowych i ketogenicznych utrzymanie niskiego stężenia insuliny możliwe jest tylko na diecie ubogiej w węglowodany i bogatej w tłuszcze. Badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112681/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> pokazują jednak, że jest dokładnie na odwrót. Już nawet pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy podnosi nie tylko poziom tłuszczu w wątrobie, ale również insulinooporność. W ciągu czterech godzin wrażliwość na insulinę obniżyć się może nawet o 25%; organizm musi wówczas zwiększyć ilość wydzielanej insuliny. Cytując Journal of Clinical Investigation <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112684/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, „odrobina tłuszczu, a cios zadaje poważny”.</p>
<p>Zatem aby wspomóc profilaktykę lub leczenie stłuszczenia wątroby, pacjenci powinni unikać produktów o wysokiej zawartości tłuszczu lub ograniczyć ich spożycie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30968561/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Choć nadal istnieje potrzeba przeprowadzenia większej liczby długoterminowych badań w tym zakresie, w oparciu o dostępne dowody naukowe, zalecenia żywieniowe w stłuszczeniu wątroby obejmować powinny ograniczenie spożycia tłuszczów, przede wszystkim tłuszczów nasyconych, pochodzących z produktów takich jak mięso, nabiał, czy żywność przetworzona, jak również ograniczenie węglowodanów przetworzonych, przede wszystkim słodzonych napojów gazowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Tłuszcze nasycone są bardziej metabolicznie szkodliwe dla ludzkiej wątroby niż tłuszcze nienasycone oraz, jak się okazuje, niż zwykły biały cukier. Nadwyżka energetyczna w wysokości 1000 kcal pochodzących z tłuszczów nasyconych (np. ser, olej kokosowy) wpłynie na organizm człowieka inaczej niż taka sama liczba nadmiarowych kalorii pochodzących z tłuszczów nienasyconych (np. orzechy, oliwa z oliwek), czy z cukru (np. słodzone napoje gazowane, słodycze). Spożywanie dodatkowych 1000 kcal dziennie samo w sobie nie jest zdrowe, jednak tłuszcze nasycone podnoszą poziom tłuszczu w wątrobie o 55%, dużo bardziej niż tłuszcze nienasycone. Pomiędzy nimi znajduje się cukier <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29844096/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o odchudzanie, choć obniżenie masy ciała jest bez wątpienia zalecane, niektóre diety wspomagające utratę zbędnych kilogramów, mogą być jednocześnie przyczyną wystąpienia stłuszczenia wątroby lub nasilenia objawów choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mowa tutaj głównie o dietach niskowęglowodanowych i wysokotłuszczowych. Natomiast profilaktykę stłuszczenia wątroby wspomagać może dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30578029/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przykładowo: spożycie warzyw strączkowych (fasoli, grochu, ciecierzycy i soczewicy) wiąże się z obniżeniem ryzyka zachorowania na stłuszczenie wątroby nawet o 65% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30796701/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Przedstawione dane pochodzą z badań z udziałem uczestników na diecie opartej w większości na produktach roślinnych, czyli nie w 100% roślinnej. Przeprowadzenie badania na osobach nie spożywających mięsa to nie lada wyzwanie, ponieważ stanowią one wciąż niewielki procent populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30578029/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A co z Amerykanami pochodzenia hinduskiego? Tworzą oni obecnie jedną z najszybciej rozwijających się grup etnicznych w Stanach Zjednoczonych i wygląda na to, że w dużej mierze trzymają się swojego tradycyjnego sposobu odżywiania; 40% ich społeczności stanowią wegetarianie, podobnie jak w Indiach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418560/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak wiadomo, w Indiach nie-wegetarianie (osoby spożywające mięso) mają znacznie wyższe ryzyko zachorowania na stłuszczenie wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26900270/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Podobnie sytuacja wygląda na Tajwanie: ryzyko dla wegetarian jest zdecydowanie niższe. Ponadto wśród wegetarian dotkniętych chorobą zaobserwowano znacznie mniej blizn w wątrobie. Zgodnie z danymi dla tych krajów zastąpienie porcji soi porcją mięsa lub ryb wiąże się z 12-13% wyższym ryzykiem zachorowania na stłuszczenie wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29875591/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak wyglądają dane dla USA?</p>
<p>Dieta wegetariańska związana jest z niższą masą ciała, lepszym poziomem cukru we krwi, lepszym poziomem cholesterolu oraz ponad 50% niższym ryzykiem zachorowania na stłuszczenie wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418560/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak związek przyczynowo skutkowy ustalić można tylko w oparciu o badania naukowe. U pacjenta cierpiącego na stłuszczenie wątroby próba odwrócenia rozwoju nieswoistego zapalenia jelit za pomocą diety roślinnej zakończyła się znacznym ograniczeniem stanu zapalnego wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31560040/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Należy zaznaczyć, że dzięki zdrowemu odżywianiu, w ciągu pierwszych 11 dni badany zrzucił ok. 5 kg, więc ciężko określić, jaką rolę odegrała tutaj sama dieta. Musimy również pamiętać, żeby ostrożnie podchodzić do szybkiej utraty wagi, ponieważ tłuszcz szybko uwalniany z komórek tłuszczowych może przedostać się do krwiobiegu, co czasami skutkować może pogorszeniem stanu chorego. W przypadku pacjentów cierpiących na stłuszczenie wątroby zalecane tempo chudnięcia to ok. 1,5 kg tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30968561/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Choć nie przeprowadzono jak do tej pory randomizowanych badań klinicznych w tym zakresie, dieta roślinna wydaje się optymalnym modelem żywieniowym dla osób ze stłuszczeniem wątroby. Nie opierając się na badaniu z udziałem jednego pacjenta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31560040/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, za dietą roślinną przemawia fakt, że wśród osób cierpiących na stłuszczenie wątroby najczęstszą przyczyną zgonów są choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052624/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> (nie niewydolność wątroby). Wpływ diety roślinnej na choroby układu krążenia był przedmiotem randomizowanych kontrolowanych badań klinicznych. Udowodniono w nich, że zdrowa dieta roślinna, w połączeniu z innymi elementami stylu życia, może odwrócić rozwój chorób serca ‒ otworzyć tętnice bez udziału leków, bez interwencji chirurgicznej, bez stentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9863851/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Prawdą jest, że u pacjentów ze stłuszczeniem wątroby i stłuszczeniowym zapaleniem wątroby może rozwinąć się marskość wątroby, pod warunkiem, że wcześniej nie umrą na choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052624/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<p><span style="font-weight: 400;">[1] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Asrih M, Jornayvaz FR. Diets and nonalcoholic fatty liver disease: the good and the bad. Clin Nutr. 2014;33(2):186-90.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[2] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954437/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Della Pepa G, Vetrani C, Lombardi G, Bozzetto L, Annuzzi G, Rivellese AA. Isocaloric Dietary Changes and Non-Alcoholic Fatty Liver Disease in High Cardiometabolic Risk Individuals. Nutrients. 2017;9(10):1065.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[3]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30667502/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Schwimmer JB, Ugalde-Nicalo P, Welsh JA, et al. Effect of a Low Free Sugar Diet vs Usual Diet on Nonalcoholic Fatty Liver Disease in Adolescent Boys: A Randomized Clinical Trial. JAMA. 2019;321(3):256-65.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[4]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31446629/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Neuschwander-Tetri BA. Too Much Sugar-The Not-So-Sweet Reality of Its Impact on Our Health. Hepatology. 2020;71(1):377-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[5] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15741262/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Westerbacka J, Lammi K, Häkkinen AM, et al. Dietary fat content modifies liver fat in overweight nondiabetic subjects. J Clin Endocrinol Metab. 2005;90(5):2804-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[6] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112681/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hernández EÁ, Kahl S, Seelig A, et al. Acute dietary fat intake initiates alterations in energy metabolism and insulin resistance. J Clin Invest. 2017;127(2):695-708.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[7]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112684/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Parks E, Yki-Järvinen H, Hawkins M. Out of the frying pan: dietary saturated fat influences nonalcoholic fatty liver disease. J Clin Invest. 2017;127(2):454-6.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[8] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30968561/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Mansour A, Hekmatdoost A, Mirmiran P. What are the main areas of focus to prevent or treat non-alcoholic fatty liver disease?. J Dig Dis. 2019;20(6):271-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[9] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29844096/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Luukkonen PK, Sädevirta S, Zhou Y, et al. Saturated Fat Is More Metabolically Harmful for the Human Liver Than Unsaturated Fat or Simple Sugars. Diabetes Care. 2018;41(8):1732-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[10] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30578029/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Mazidi M, Kengne AP. Higher adherence to plant-based diets are associated with lower likelihood of fatty liver. Clin Nutr. 2019;38(4):1672-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[11] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30796701/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bahrami A, Teymoori F, Eslamparast T, et al. Legume intake and risk of nonalcoholic fatty liver disease. Indian J Gastroenterol. 2019;38(1):55-60.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[12] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418560/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jin Y, Kanaya AM, Kandula NR, Rodriguez LA, Talegawkar SA. Vegetarian Diets Are Associated with Selected Cardiometabolic Risk Factors among Middle-Older Aged South Asians in the United States. J Nutr. 2018;148(12):1954-60.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[13] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26900270/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Singh SP, Singh A, Misra D, et al. Risk Factors Associated With Non-Alcoholic Fatty Liver Disease in Indians: A Case-Control Study. J Clin Exp Hepatol. 2015;5(4):295-302.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[14] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29875591/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chiu TH, Lin MN, Pan WH, Chen YC, Lin CL. Vegetarian diet, food substitution, and nonalcoholic fatty liver. Ci Ji Yi Xue Za Zhi. 2018;30(2):102-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[15] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31560040/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chiba M, Nakane K, Abe H, Komatsu M, Tozawa H. Onset of Ulcerative Colitis in a Patient with Nonalcoholic Fatty Liver Disease (NAFLD): Dramatic Effect of Plant-based Diet for NAFLD. Inflamm Bowel Dis. 2019;25(11):e146-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[16] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052624/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bellentani S. The epidemiology of non-alcoholic fatty liver disease. Liver Int. 2017;37 Suppl 1:81-4.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[17] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9863851/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ornish D, Scherwitz LW, Billings JH, et al. Intensive lifestyle changes for reversal of coronary heart disease. JAMA. 1998;280(23):2001-7.</span></a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=334</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu Szpitalnemu jedzeniu potrzebna jest rewolucja [1]. Jak się okazuje, większość szpitalnych posiłków nie musi być nawet zgodna z krajowymi normami żywienia [2]. I rzeczywiście, analiza...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</h3>
<p>Szpitalnemu jedzeniu potrzebna jest rewolucja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21140886/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, większość szpitalnych posiłków nie musi być nawet zgodna z krajowymi normami żywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I rzeczywiście, analiza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8927088/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wartości odżywczych jedzenia podawanego pacjentom w szpitalach akademickich wykazała, że w dużej mierze nie spełnia ono aktualnych zaleceń żywieniowych. „Uwaga”, brzmiały nagłówki gazet, „Szpitalne jedzenie jest szkodliwe dla zdrowia” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/h98xo8jqu902xsz4dnu0xioww7yauo9k" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W obronie szpitali stanęła amerykańska dietetyk Carol Porter, twierdząc, że co najmniej ponad połowa badanych placówek spełniła co najmniej ponad połowę zaleceń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121534/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A tak w ogóle to nie ma znaczenia, bo obowiązujące zalecenia są zdecydowanie zbyt rygorystyczne. Wystarczy odrobina jajek czy nabiału i dzienny limit znacząco przekroczony. „Kontrowersyjne wnioski wysnute z tego badania pozostawiły media i opinię publiczną z przekonaniem, że jesteśmy jedynie bandą nieuków, którzy zupełnie nie rozumieją zależności między odżywianiem i profilaktyką chorób”.</p>
<p>Cóż… wypowiedzi pani Porter specjalnie temu przekonaniu nie zaprzeczają&#8230;</p>
<p>Na szkolenie lekarzy wydajemy przecież fortunę. Wydawałoby się, że w pewnych obszarach powinniśmy już poczynić jakieś postępy. Weźmy na przykład kwestię odżywiania. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921246/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> „[Podobnie jak dobra opieka pielęgniarska, udana operacja, czy odpowiednio dobrane leki], właściwa dieta również stanowi niezbędny czynnik powrotu do zdrowia. Głupotą jest myśleć, że wyjaśnienie błędnych przekonań w tym zakresie wykracza poza kompetencje przedstawicieli naszego zawodu” <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673645915455" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> ‒ cytat z publikacji sprzed 75 lat.</p>
<p>A głosom sprzeciwu po dziś dzień nie ma końca. „Należy się zastanowić, czy karmienie bezbronnego pacjenta ‘zdrowym jedzeniem’, w ciągu jego dwu- do dziesięciodniowego pobytu w szpitalu, przyniesie komukolwiek jakieś korzyści, no może poza dietetykiem i jego wewnętrznym przeświadczeniem o ‘należytym wypełnianiu swoich obowiązków’” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121532/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, sugerował jeden z lekarzy. Skrytykował następnie pomysł odmawiania pacjentom jajecznych śniadań, w imię „zdrowego” odżywiania, zgodnego z zaleceniami lekarza. Kilka dni szkodliwej dla serca diety nikogo przecież jeszcze nie zabiło…<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26746678/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a></p>
<p>Warto się jednak zastanowić, jak to wygląda z punktu widzenia samych pacjentów. „Jedzenie na szpitalnym talerzu komunikuje pacjentom, które produkty są zdrowym i dopuszczalnym elementem diety” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850103/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, skomentowali autorzy wspomnianego już badania nad żywieniem pacjentów w szpitalach. „Trudno o lepszą okazję do propagowania zasad zdrowego odżywiania niż pobyt pacjenta w szpitalu”.</p>
<p>W Kaliforni sprzedaży słodzonych napojów gazowanych w szkołach publicznych zabroniono przecież ponad 10 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23445326/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może należałoby objąć tym zakazem również szpitale dziecięce? Jak pokazało badanie dziecięcych placówek medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19470605/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, trzy czwarte podawanych tam posiłków i napojów nie spełnia norm żywieniowych obowiązujących w szkołach publicznych. Jak się okazuje, w szpitalach dziecięcych pacjentom oferuje się słodzone napoje gazowane i słodycze. Dostępność niezdrowych produktów w placówkach medycznych, jak również personel, który te produkty spożywa to całkowite zaprzeczenie wpajanych dzieciom zasad zdrowego odżywiania.</p>
<p>Jeśli chodzi o posiłki dla dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801878/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, niemal wszystkie zawierały zbyt dużo soli; 100% jadłospisów przekraczało dzienną, zalecaną przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, dawkę 1500 mg sodu dziennie. Oznacza to, że posiłki podawane pacjentom mogą przyczyniać się do pogorszenia schorzeń będących przyczyną hospitalizacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Jeden z członków amerykańskiej organizacji Instytut Soli (Salt Institute) podkreślił, że jeśli szpitale zaczną przestrzegać zalecanego limitu dla spożycia soli, posiłki będą mniej smaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23479107/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, na co naukowcy odparli: Mniej smaczne? Szpitalne jedzenie nigdy nie jest smaczne, niezależnie od zawartości soli.</p>
<p>Szpitale powinny przygotowywać posiłki o niskiej zawartości sodu; jeśli pacjenci chcą dodać więcej soli, ich wybór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli pacjenci chcą palić, ich sprawa; nie oznacza to jednak, że szpitale powinny rozpylać dym papierosowy we wszystkich pokojach, trzy razy dziennie, niezależnie od życzeń samych pacjentów. Co ciekawe, jak pokazują badania, kiedy ludzie solą swoje posiłki „do smaku”, ilość dodanej soli okazuje się zazwyczaj mniejsza, niż w przypadku jedzenia już wcześniej doprawionego. Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3682116/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> widzimy, że po przejściu na dietę niskosodową badani spożywają mniej soli, mimo, że po solniczkę sięgają znacznie częściej. Co ważne, uczestnikom badania jedzenie nie wydawało się wcale mniej słone. Dosalanie potraw dopiero na talerzu sprawia bowiem, że smak soli staje się bardziej wyczuwalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2596842/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Otrzymując w szpitalu posiłki już wcześniej posolone, pacjenci nie mają możliwości obniżenia swojego dziennego spożycia sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-w1JB]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-337" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres--238x300.jpg" alt="wykres-szpitalne jedzenie" width="297" height="374" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres--238x300.jpg 238w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-.jpg 675w" sizes="auto, (max-width: 297px) 100vw, 297px" /></a></p>
<p>W obronie swoich niezdrowych posiłków stanął jeden z dostawców usług żywienia szpitalnego, twierdząc, że jedzenie, które podaje dostosowane jest do życzeń kulinarnych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29786502/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ci ludzie przeżywają przecież trudne chwile. To chyba dobrze, że zapewniamy im jakieś minimalne poczucie komfortu?</p>
<p>Między innymi właśnie z tego samego powodu w niektórych szpitalach pacjentom z nowotworem podaje się batoniki i lody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850101/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może jeszcze zacznijmy zaopatrywać chorych w papierosy? Poprawa samopoczucia gwarantowana! A tak na poważnie, w szpitalach naprawdę sprzedawano kiedyś papierosy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, głównie z myślą o „wygodzie pacjenta”. „Nie wydaje mi, się żebym miała prawo zabronić pacjentom palenia papierosów”, utrzymywała administrator jednego z amerykańskich szpitali. „Pobyt tutaj nie jest przecież darmowy. Uważam, że szpitale powinny zapewniać dostęp do automatów z papierosami, w ramach przysługi dla pacjentów” <a href="https://www.nytimes.com/1964/02/09/archives/hospitals-act-to-curb-cigarette-sales-smoking.html" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>W latach 80. pojawiła się „zwariowana” sugestia, że szpitale nie powinny sprzedawać produktów tytoniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jednak w literaturze medycznej rzadko kiedy omawiano fakt, że w szpitalach, jak na ironię, sprzedawano produkt będący jedną z głównych przyczyn choroby, której można zapobiec. Co gorsza, w pokojach lekarskich palenie było jak najbardziej dozwolone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Na szczęście w połowie lat 90. palenie papierosów było już w amerykańskich szpitalach zakazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14759925/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Obecnie „szpitale mają szansę przejąć inicjatywę w zakresie propagowania zasad zdrowego odżywiania. Szpitalne środowisko żywieniowe powinno odzwierciedlać misję placówek medycznych: wspierać leczenie chorych i promocję zdrowia. Podając posiłki spełniające krajowe normy żywieniowe, szpitale działać będą w najlepszym interesie swoich pacjentów i pracowników. Przyjmą ponadto rolę lidera w działaniach ukierunkowanych na poprawę zaopatrzenia w żywność, co przyczyni się do poprawy stanu zdrowia nas wszystkich” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Surowe przepisy antynikotynowe krytykowane były często jako „zbyt restrykcyjne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>; bo przecież wywołane przez palenie choroby i przedwczesna śmierć to wizja rzeczywistości wolnej od jakichkolwiek restrykcji, prawda? Do wszystkich, którym porównywanie palenia do niezdrowego odżywiania wydaje się przesadą: w dzisiejszych czasach w USA główną przyczyną umieralności i chorób, którym można zapobiec nie jest już palenie tytoniu. Podstawową przyczyną zgonów w Ameryce Północnej jest teraz amerykańska dieta <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Szpitale w USA przygotowują pacjentom na co dzień miliony posiłków. Trudno o lepsze warunki do propagowania zasad zdrowego odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<ol>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21140886/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Walker C. Hospital food needs a revolution. Paediatr Nurs. 2010;22(9):3.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Moran A, Lederer A, Johnson Curtis C. Use of Nutrition Standards to Improve Nutritional Quality of Hospital Patient Meals: Findings from New York City&#8217;s Healthy Hospital Food Initiative. J Acad Nutr Diet. 2015;115(11):1847-54.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8927088/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Singer AJ, Werther K, Nestle M. The nutritional value of university-hospital diets. N Engl J Med. 1996;335(19):1466-7.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://nutritionfacts.box.com/s/h98xo8jqu902xsz4dnu0xioww7yauo9k" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bowman L. Warning: hospital food bad for health. San Francisco Examiner. November 9, 1996. A-7.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121534/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Porter C. Hospital food. N Engl J Med. 1997;336(17):1262.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921246/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Kidd M. Simple stuff. CMAJ. 2010;182(15):1696.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673645915455" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Who should feed the sick? Lancet. 1945;245(6332):19-20.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121532/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hanauer L. Hospital food. N Engl J Med. 1997;336(17):1261.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26746678/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Sriram K, Ramasubramanian V, Meguid MM. Special postoperative diet orders: Irrational, obsolete, and imprudent. Nutrition. 2016;32(4):498-502.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850103/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Fellers RB. Should hospital diets meet the dietary guidelines for healthy persons? J Am Diet Assoc. 1998 Dec;98(12):1401-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23445326/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Wojcicki JM. Healthy hospital food initiatives in the United States: time to ban sugar sweetened beverages to reduce childhood obesity. Acta Paediatr. 2013;102(6):560-1.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19470605/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Lawrence S, Boyle M, Craypo L, Samuels S. The food and beverage vending environment in health care facilities participating in the healthy eating, active communities program. Pediatrics. 2009;123 Suppl 5:S287-92.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801878/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Arcand J, Steckham K, Tzianetas R, L&#8217;Abbe MR, Newton GE. Evaluation of sodium levels in hospital patient menus. Arch Intern Med. 2012;172(16):1261-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bibbins-Domingo K. A call to our hospitals: please hold the salt!: comment on &#8222;evaluation of sodium levels in hospital patient menus&#8221;. Arch Intern Med. 2012;172(16):1262-3.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23479107/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Satin M. Hospital salt. JAMA Intern Med. 2013;173(5):391-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3682116/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Beauchamp GK, Bertino M, Engelman K. Failure to compensate decreased dietary sodium with increased table salt usage. JAMA. 1987;258(22):3275-8.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2596842/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Shepherd R, Farleigh CA, Wharf SG. Limited compensation by table salt for reduced salt within a meal. Appetite. 1989;13(3):193-200.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29786502/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jilcott Pitts S, Schwartz B, Graham J, et al. Best Practices for Financial Sustainability of Healthy Food Service Guidelines in Hospital Cafeterias. Prev Chronic Dis. 2018;15:E58.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850101/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chima CS. Should hospital diets meet the dietary guidelines for healthy persons?. J Am Diet Assoc. 1998;98(12):1400-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Berman EJ, Richards JW Jr, Fischer PM, Creten DA. Tobacco in hospitals. JAMA. 1985;254(24):3420.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://www.nytimes.com/1964/02/09/archives/hospitals-act-to-curb-cigarette-sales-smoking.html" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hospitals act to curb cigarette sales, smoking. New York Times. February 9, 1964.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ho AM. Reducing smoking in hospitals. A time for action. JAMA. 1985;253(20):2999-3000.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14759925/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Fee E, Brown TM. Hospital smoking bans and their impact. Am J Public Health. 2004;94(2):185.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The State of US Health, 1990-2016: Burden of Diseases, Injuries, and Risk Factors Among US States. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</span></a></li>
</ol>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[jacek.pawlonka@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 10:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak gardła]]></category>
		<category><![CDATA[rak jamy ustnej]]></category>
		<category><![CDATA[rak nerki]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=300</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych W 1982 r. amerykańska Naukowa Akademia Nauk opublikowała przełomowy raport dotyczący diety i żywienia w kontekście chorób nowotworowych. [1] Sporządzony w oparciu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych/">Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych/">Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</h3>
<p>W 1982 r. amerykańska Naukowa Akademia Nauk opublikowała przełomowy raport dotyczący diety i żywienia w kontekście chorób nowotworowych. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28742399" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> Sporządzony w oparciu o badania naukowe, był to pierwszy istotny raport instytucjonalny w tej dziedzinie. Na wstępie w publikacji pojawia się zastrzeżenie, że w sytuacji, gdy naukowcy nie są pewni znaczenia swoich odkryć, istotne znaczenie ma ostrożny dobór słów. Jeśli się dobrze zastanowić, zalecenie to okazuje się nieco problematyczne. Jako przykład posłużyć tu może palenie papierosów. Dzisiaj nie mamy już żadnych wątpliwości, że palenie podnosi ryzyko śmierci. Gdyby jednak ludziom zalecano wyjście z nałogu wraz z pierwszymi podejrzeniami związku między paleniem i ryzykiem zachorowania na raka płuc, liczba zgonów w wyniku tego nowotworu byłaby teraz znacznie mniejsza. Jeśli z wydaniem odpowiednich zaleceń czekać będziemy na osiągnięcie absolutnej pewności, życie stracić mogą w międzyczasie miliony osób. Dlatego właśnie czasami należy się kierować zasadą ostrożności.<a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24870117" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> Lepiej jest zaprzestać pewnych działań zgodnie z zaleceniami niż czekać na ich ostateczne potwierdzenie.</p>
<p>Nie jesteśmy przecież w 100% pewni, że owoce i warzywa mogą wspomagać profilaktykę najczęściej występujących chorób nowotworowych. Jednak dowody naukowe przemawiające za zwiększonym spożyciem owoców i warzyw są zdecydowanie przekonujące, więc czy nie warto spróbować?</p>
<p>Z dalszej części wspomnianego już raportu z 1982 r. wynika, że ludzie domagają się teraz informacji na temat innych czynników ryzyka chorób nowotworowych nie związanych z paleniem papierosów. O jakich czynnikach tutaj mowa i jak powinna wyglądać profilaktyka tych chorób? „Na chwilę obecną nie jesteśmy niestety w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na temat związku między sposobem odżywiania, a ryzykiem zachorowania na raka. Nasza wiedza na ten temat jest obecnie na etapie przejściowym. Podobnie 20 lat temu wyglądało nasze zrozumienie tematu wpływu palenia na zdrowie człowieka. W związku z powyższym uważamy, że nadszedł czas na wydanie tymczasowych wytycznych w zakresie diety i chorób nowotworowych”.</p>
<p>W raporcie zawarto również pierwsze dane na temat związku przetworzonego mięsa z ryzykiem wystąpienia nowotworu. Dzisiaj wiemy już, że przetworzone mięso jest produktem rakotwórczym.<a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26514947" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> Uzyskanie pewności w tej sprawie zajęło nam jednak całe 30 lat. Może gdybyśmy wzięli pod uwagę już pierwsze podejrzenia dotyczące szkodliwości tego rodzaju produktów żywieniowych, mielibyśmy szansę uniknąć spożywania posiłków, z których według Prezesa Philip Morris &#8211; producenta papierosów, “najzdrowszym elementem, była prawdopodobnie dołączona do nich serwetka”.</p>
<p>Raport spotkał się z ostrą krytyką ze strony społeczności onkologicznej.<a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28594590" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Wywołał również otwartą wrogość wśród osób i gałęzi przemysłu, których źródło utrzymania zależne było od kwestionowanych w publikacji produktów żywieniowych. Jeden z autorów raportu został nawet oskarżony o „zabijanie ludzi”. Powstały petycje na rzecz wydalenia badaczy z ich stowarzyszeń zawodowych. Publikacja trafiła bez wątpienia w jakiś czuły punkt.</p>
<p>Raport spotkał się również z krytyką ze strony Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań nad Mięsem i pozostałych członków Rady ds. Nauki i Technologii Rolniczej (CAST).<a href="https://www.cast-science.org/media//cms/CAST_SP13_Diet_Nutrition_and_Cancer_274868D6475AA.PDF" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> Powodem był fakt, że mimo iż przedstawione w publikacji zalecenia miały szansę uratować życie wielu ludzi, “ograniczenie spożycia mięsa wiązałoby się z zagrożeniem źródła przychodów przemysłu przetwórstwa mięsnego. Wcielenie w życie zalecanych zmian żywieniowych przyniosłoby bez wątpienia korzyści dla przemysłu przetwórstwa owoców i warzyw&#8230; Stanowi on jednak jedynie 15 % przychodów. Większość wpływów pochodzi z uboju i przetwórstwa bydła, trzody chlewnej i drobiu oraz uprawy zbóż paszowych oraz roślin oleistych”. Tego typu argumenty przywodzą na myśl dawne skargi producentów papierosów, jak Philip Morris, przytaczające potencjalne bankructwo przemysłu tytoniowego.</p>
<p>Przemysł mięsny sugerował, że przyczyną chorób nowotworowych nie jest wcale spożycie mięsa, ale coraz bardziej powszechne palenie marihuany. Autorów raportu porównano również do Purytanów, którzy zakazali tradycji szczucia przez psy przykutego do ściany niedźwiedzia, nie z uwagi na dobro samej ofiary, tylko w celu odebrania przyjemności obserwatorom „widowiska”. Sugerowano tym samym, że zwolennicy teorii dotyczącej szkodliwego wpływu mięsa na zdrowie człowieka zazdrościli ludziom pysznego jedzenia jakie ma do zaoferowania standardowa dieta amerykańska. Autorów raportu oskarżano o odbieranie ludziom jednej z nielicznych dostępnych jeszcze przyjemności.</p>
<p>Dzień publikacji raportu Narodowej Akademii Nauk ogłoszony został dniem, w którym „jedzenie zrównane zostało z trucizną” zgodnie ze stwierdzeniem Thomas’a Jukes, człowieka, który odkrył, że antybiotyki przyspieszają wzrost kurczaków.<a href="https://www.cast-science.org/media//cms/CAST_SP13_Diet_Nutrition_and_Cancer_274868D6475AA.PDF" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> Jak Naukowa Akademia Nauk śmie zalecać ludziom zwiększenie dziennego spożycia owoców, warzyw i pełnoziarnistych zbóż skoro zawierają “niezidentyfikowane jeszcze związki o potencjalnym działaniu przeciwnowotworowym”? &#8211; pytał Jukes z oburzeniem. „Kto przy zdrowych zmysłach wybierze produkty żywieniowe zawierające związki, które nie są jeszcze zidentyfikowane? To nie są rekomendacje naukowe; brzmią raczej jak literatura, którą można znaleźć w sklepie ze zdrową żywnością”.</p>
<p>Nic nie przebije jednak argumentu dotyczącego karmienia piersią. Skoro mleko matki zawiera duże ilości tłuszczu, tłuszcze odzwierzęce nie mogą nam w żaden sposób szkodzić. Zgodnie z tym sposobem rozumowania jako ludzie nie musimy ograniczać spożycia mięsa ponieważ kobiety to również zwierzęta, a ich gruczoły mlekowe produkują pokarm o dużej zawartości tłuszczu. Logika iście żelazna!</p>
<p>Warto w tym miejscu omówić najnowsze zalecenia naukowe w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych.<a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24870117" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Po pierwsze, istotne znaczenie ma wspomniane już zwiększenie spożycia owoców i warzyw. Ważne jest również wzbogacenie diety o produkty sojowe. Związane są one bowiem z ograniczeniem ryzyka zachorowania na raka piersi, jak również ryzyka śmierci w przypadku wystąpienia tego rodzaju nowotworu. Wśród produktów, których należy unikać wymienić można: nabiał (w celu ograniczenia ryzyka zachorowania na raka prostaty), alkohol (w celu ograniczenia ryzyka zachorowania na raka jamy ustnej, gardła, przełyku, jelita grubego, odbytnicy oraz piersi), czerwone mięso (w celu ograniczenia ryzyka zachorowania na raka jelita grubego i odbytnicy), mięso grillowane, smażone i pieczone, w tym mięso czerwone, drób i ryby (w celu ograniczenia ryzyka zachorowania na raka jelita grubego, odbytnicy, piersi, prostaty, nerek i trzustki).</p>
<p>Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje codzienne wybory żywieniowe. “Nie możemy czekać na osiągnięcie konsensusu naukowego”. Decyzje powinniśmy podejmować w oparciu o najlepsze, dostępne na chwilę obecną dowody naukowe.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<ol>
<li><cite><a title="Campbell TC. Nutrition and Cancer: An Historical Perspective.-The Past, Present, and Future of Nutrition and Cancer. Part 2. Misunderstanding and Ignoring Nutrition. Nutr Cancer. 2017;69(6):962-968." href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28742399" target="_blank" rel="noopener">Campbell TC. Nutrition and Cancer: An Historical Perspective.-The Past, Present, and Future of Nutrition and Cancer. Part 2. Misunderstanding and Ignoring Nutrition. Nutr Cancer. 2017;69(6):962-968.</a></cite></li>
<li><a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24870117" target="_blank" rel="noopener">Gonzales JF, Barnard ND, Jenkins DJ, et al. Applying the precautionary principle to nutrition and cancer. J Am Coll Nutr. 2014;33(3):239-46.</a></li>
<li><a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26514947" target="_blank" rel="noopener">Bouvard V, Loomis D, Guyton KZ, et al. Carcinogenicity of consumption of red and processed meat. Lancet Oncol. 2015;16(16):1599-600.</a></li>
<li><a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28594590" target="_blank" rel="noopener">Campbell TC. The Past, Present, and Future of Nutrition and Cancer: Part 1-Was A Nutritional Association Acknowledged a Century Ago?. Nutr Cancer. 2017;69(5):811-817.</a></li>
<li><a href="https://www.cast-science.org/media//cms/CAST_SP13_Diet_Nutrition_and_Cancer_274868D6475AA.PDF" target="_blank" rel="noopener">Council for Agricultural Science and Technology. Diet, Nutrition, and Cancer: A Critique. CAST Special Publication No. 13. 1982.</a></li>
<li><a href="https://www.cast-science.org/media//cms/CAST_SP13_Diet_Nutrition_and_Cancer_274868D6475AA.PDF" target="_blank" rel="noopener">Jukes TH: The Day that Food was Declared a Poison. Ames, IO: Council for Agricultural Science and Technology, 1982, pp. 42–45</a></li>
<li><cite><a title="Gonzales JF, Barnard ND, Jenkins DJ, et al. Applying the precautionary principle to nutrition and cancer. J Am Coll Nutr. 2014;33(3):239-46." href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24870117" target="_blank" rel="noopener">Gonzales JF, Barnard ND, Jenkins DJ, et al. Applying the precautionary principle to nutrition and cancer. J Am Coll Nutr. 2014;33(3):239-46.</a></cite></li>
</ol><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych/">Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych/">Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak nie umrzeć na cukrzycę</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-nie-umrzec-na-cukrzyce</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[asr_edit_admin_200]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Apr 2021 21:14:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=194</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak nie umrzeć na cukrzycę Dietę roślinną można stosować w celu profilaktyki, leczenia, a nawet odwrócenia cukrzycy typu 2 &#8211; to coś o czym wiemy już od 1930 r. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak nie umrzeć na cukrzycę</h3>
<p>Dietę roślinną można stosować w celu profilaktyki, leczenia, a nawet odwrócenia cukrzycy typu 2 &#8211; to coś o czym wiemy już od 1930 r. W efekcie, w ciągu pięciu lat, niemal jedna czwarta diabetyków przestała być zależna od insuliny. <a href="#przypisy">[1]</a></p>
<p>Diety roślinne charakteryzują się stosunkowo niską gęstością kaloryczną. Być może zatem, poprawa stanu zdrowia pacjentów wynikała ze zrzucenia nadprogramowych kilogramów? By rozwiać wszelkie wątpliwości w tym zakresie należałoby przeprowadzić badanie, w którym podaż kaloryczna uczestników byłaby kontrolowana, celem uniknięcia utraty wagi. Wówczas możliwe byłoby sprawdzenie, czy pozytywny wpływ diety roślinnej rzeczywiście związany jest jedynie z redukcją wagi badanych.</p>
<p>Cóż, musieliśmy czekać 44 lata, ale oto są &#8211; wyniki takiego badania.<a href="#przypisy">[2]</a> Uczestnicy byli codziennie ważeni. Jeśli zauważono u nich spadek masy ciała, zmuszano ich do zwiększenia ilości spożywanego jedzenia. Zdarzało się, że badani z trudem kończyli wszystkie przewidziane dla nich posiłki. Koniec końców udało się jednak uniknąć znaczących zmian w masie ciała uczestników, pomimo wykluczenia z ich diety mięsa, jajek, nabiału i żywności wysoko przetworzonej.</p>
<p>Tak więc, wykluczając czynnik redukcji wagi, jak dieta roślinna wpłynęła na stan zdrowia badanych? Pomimo braku jakichkolwiek zmian w masie ciała uczestników ich zapotrzebowanie na insulinę udało się zmniejszyć o 60%. U połowy uczestników uzyskano całkowite odstawienie insuliny. Ile lat to zajęło? Nie lat, opisane wyżej rezultaty były kwestią zaledwie 16 dni na diecie roślinnej.</p>
<p>Niektórzy badani chorowali na cukrzycę od 20 lat, przyjmowali po kilkadziesiąt jednostek insuliny dziennie. Wystarczyły jednak zaledwie dwa tygodnie na diecie roślinnej, by nawet bez redukcji wagi, udało im się całkowicie odstawić insulinę.</p>
<p>Weźmy na przykład pacjenta nr 15. Na diecie standardowej przyjmował 32 jednostki insuliny dziennie. Po 18 dniach na diecie roślinnej liczba przyjmowanych codziennie jednostek insuliny została zredukowana do zera [patrz wykres poniżej]. To jest właśnie uzdrawiająca moc roślin! Nawet bez spadku masy ciała, stan zdrowia pacjentów ulega znacznej poprawie.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-bnpP]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-198" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres.jpg" alt="Wykres cukrzyca" width="643" height="861" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres.jpg 643w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres-224x300.jpg 224w" sizes="auto, (max-width: 643px) 100vw, 643px" /></a>Oprócz poziomu cukru we krwi badanym udało się również obniżyć poziom cholesterolu. Większość pacjentów zakończyła dwutygodniowy eksperyment z poziomem poniżej 150 mg/dL.</p>
<p>W kontekście zmiany nawyków żywieniowych, dużo mówi się na temat umiaru. Prawda jest jednak taka, że umiarkowane zmiany w sposobie odżywiania przyniosą jedynie umiarkowaną poprawę stanu zdrowia.<a href="#przypisy">[3]</a></p>
<p>Jeśli się dobrze zastanowić, znaczenie powiedzenia „wszystko z umiarem” staje się dużo szersze niż mogło nam się z początku wydawać. „Umiarkowane” zmiany w nawykach żywieniowych diabetyków oznaczać będą „umiarkowaną” utratę wzroku, „umiarkowaną” niewydolność nerek, czy „umiarkowaną” amputację kończyn. A więc „wszystko z umiarem”, tak? Czy aby na pewno?</p>
<p>Warto w tym miejscu przytoczyć wspomniane już w artykule na temat chorób nowotworowych badanie, z którego wynikało, że mięso, nabiał i jajka mogą być równie szkodliwe dla zdrowia człowieka co palenie papierosów.<a href="#przypisy">[4]</a> W publikacji sugerowano, że spożycie dużych ilości białka odzwierzęcego wiąże się z czterokrotnie wyższym ryzykiem zgonu w wyniku nowotworu, czy cukrzycy. Szczegółowa analiza samego badania pozwala jednak zauważyć, że w rzeczywistości produkty odzwierzęce podnoszą nasze ryzyko śmierci z powodu cukrzycy nie cztery, ale aż 73 razy.<a href="#przypisy">[5]</a></p>
<p>Na 23 razy wyższe ryzyko zgonu w wyniku cukrzycy narażone są natomiast osoby kierujące się w swoim sposobie odżywiania zasadą „umiaru” (spożywające „umiarkowane” ilości białka odzwierzęcego).</p>
<div id="przypisy">
<h6>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></h6>
<div>1. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20319961/" target="_blank" rel="noopener">Rabinowitch IM. Effects of the High Carbohydrate-Low Calorie Diet Upon Carbohydrate Tolerance in Diabetes Mellitus. Can Med Assoc J. 1935 Aug;33(2):136-44.</a></div>
<div>2. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/495550/" target="_blank" rel="noopener">Anderson JW, Ward K. High-carbohydrate, high-fiber diets for insulin-treated men with diabetes mellitus. Am J Clin Nutr. 1979 Nov;32(11):2312-21.</a></div>
<div>3. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20425575/" target="_blank" rel="noopener">Trapp CB, Barnard ND. Usefulness of vegetarian and vegan diets for treating type 2 diabetes. Curr Diab Rep. 2010 Apr;10(2):152-8.</a></div>
<div>4. <a href="https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy" target="_blank" rel="noopener">Sample, I. (2014). Diets high in meat, eggs and dairy could be as harmful to health as smoking. Retrieved August 22, 2016.</a></div>
<div>5. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24606898/" target="_blank" rel="noopener">Levine ME, Suarez JA, Brandhorst S, Balasubramanian P, Cheng CW, Madia F, Fontana L, Mirisola MG, Guevara-Aguirre J, Wan J, Passarino G, Kennedy BK, Wei M, Cohen P, Crimmins EM, Longo VD. Low protein intake is associated with a major reduction in IGF-1, cancer, and overall mortality in the 65 and younger but not older population. Cell Metab. 2014 Mar 4;19(3):407-17.</a></div>
</div><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
