<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>jajka - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/jajka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/jajka/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Mar 2026 04:02:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>jajka - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/jajka/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Siwienie włosów: przyczyny biologiczne i skuteczne rozwiązania</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/siwienie-wlosow-przyczyny-biologiczne-i-skuteczne-rozwiazania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=siwienie-wlosow-przyczyny-biologiczne-i-skuteczne-rozwiazania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Mar 2026 10:19:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kadm]]></category>
		<category><![CDATA[metale ciężkie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[ołów]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rtęć]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie włosów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3776</guid>

					<description><![CDATA[<p>W tej serii dwóch artykułów poświęconych siwieniu włosów omówimy przyczyny tego zjawiska, rolę czynników genetycznych, jak również dostępne rozwiązania terapeutyczne. Wszystkie artykuły z tej serii: Siwienie włosów: przyczyny biologiczne i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siwienie-wlosow-przyczyny-biologiczne-i-skuteczne-rozwiazania/">Siwienie włosów: przyczyny biologiczne i skuteczne rozwiązania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siwienie-wlosow-przyczyny-biologiczne-i-skuteczne-rozwiazania/">Siwienie włosów: przyczyny biologiczne i skuteczne rozwiązania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>W tej serii dwóch artykułów poświęconych siwieniu włosów omówimy przyczyny tego zjawiska, rolę czynników genetycznych, jak również dostępne rozwiązania terapeutyczne.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/siwienie-wlosow-przyczyny-biologiczne-i-skuteczne-rozwiazania/" target="_blank" rel="noopener">Siwienie włosów: przyczyny biologiczne i skuteczne rozwiązania</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-stres-naprawde-siwi-wlosy-nauka-obala-mity/" target="_blank" rel="noopener">Czy stres naprawdę siwi włosy? Nauka obala mity</a></li>
</ol>
<p>Siwienie włosów, w żargonie medycznym określane również łacińskim terminem <em>canities</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24033376/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, stanowi jedną z najbardziej widocznych oznak starzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5885957/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co ciekawe, siwe włosy (podobnie zresztą jak sierść niedźwiedzi polarnych) tylko wydają nam się idealnie białe, ze względu na sposób, w jaki odbija się od nich światło. W rzeczywistości ich barwa jest raczej blado żółta, co zawdzięczają budującemu je białku – keratynie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30607038/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Zanim przejdziemy do omawiania przyczyn siwienia włosów, zastanówmy się może najpierw, jaką funkcję pełni obecny w nich barwnik.</p>
<h3>Po co włosom w ogóle potrzebny barwnik?</h3>
<p>Niektórzy twierdzą, że pigmentacja może służyć celom detoksykacyjnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31991014/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Toksyny naturalne, takie jak metale ciężkie, wiążą się z barwnikiem – melaniną – i są w ten sposób usuwane z organizmu wraz ze wzrostem włosa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31991014/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlatego właśnie na podstawie zawartości rtęci we włosach dzieci można oszacować ich spożycie ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18987591/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z tego samego powodu u kobiet spożywających duże ilości ryb „przed planowaną ciążą uzasadnione może być zbadanie włosów pod kątem zawartości rtęci&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20338578/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wykazano również, że poziom rtęci we włosach osób stosujących dietę roślinną jest nawet dziesięciokrotnie niższy niż u osób, które okazjonalnie spożywają ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9646524/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Poziom rtęci, ołowiu i kadmu w odrastających włosach znacząco spada już w ciągu trzech miesięcy od przejścia na dietę roślinną, a po włączeniu do jadłospisu mięsa i jaj – zaczyna ponownie wzrastać (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1550072/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_siwienie-wlosow.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Jxfz]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3779 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_siwienie-wlosow-1024x556.jpg" alt="" width="1024" height="556" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_siwienie-wlosow-1024x556.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_siwienie-wlosow-300x163.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_siwienie-wlosow-768x417.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_siwienie-wlosow.jpg 1068w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Tyle tytułem naukowych ciekawostek. Przejdźmy teraz do głównego tematu dzisiejszego artykułu: co jest przyczyną siwienia włosów i jak możemy temu procesowi przeciwdziałać?</p>
<h3>Kiedy zaczyna się siwienie włosów?</h3>
<p>W toku edukacji medycznej omawiana jest tak zwana reguła 50-50-50 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22716034/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zgodnie z tą zasadą, do 50. roku życia 50% populacji ma siwe włosy w przynajmniej 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22716034/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Twierdzenie to oparte jest jednak na badaniach populacji bardzo mało zróżnicowanej, złożonej głównie z jasnowłosych Australijczyków rasy białej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22716034/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W skali globalnej odsetek osób, które w wieku 50 lat są w połowie siwe jest bliższy 6–23% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22716034/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wygląda na to, że reguła 50-50-50, choć łatwa do zapamiętania, nie odzwierciedla do końca rzeczywistości. Zgodnie z bardziej wiarygodnymi szacunkami około 75% ludzi w wieku od 45 do 65 lat ma siwe włosy w około 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22716034/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Siwienie włosów jest zjawiskiem mniej powszechnym wśród osób pochodzenia afrykańskiego lub azjatyckiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22716034/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. U osób rasy białej proces ten rozpoczyna się zazwyczaj ok. 35. roku życia, u Azjatów – bliżej 40. roku życia, a u osób pochodzenia afrykańskiego – ok. 45. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30213423/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ze względu na te różnice przedwczesne siwienie u rasy kaukaskiej definiuje się jako występujące przed 20. rokiem życia, a w przypadku Afroamerykanów – przed 30. rokiem życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30607038/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dla populacji indyjskiej natomiast jako granicę sugeruje się wiek 25 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30607038/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, wiemy już zatem, kiedy proces siwienia włosów się rozpoczyna. A co jest jego przyczyną?</p>
<p>Mieszek włosowy to złożony, niewielki mini-narząd, który zakotwicza pojedynczy włos w skórze głowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11162910/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. U podstawy opuszki (cebulki) włosa znajduje się około 100 komórek barwnikowych (melanocytów), które nasycają wyrastającą łodygę włosa pigmentem (melaniną) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24033376/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, nadając jej kolor od czarnego po rudy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30607038/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pojedynczy włos rośnie przez około 3,5 roku, po czym wypada, a na jego miejscu zaczyna rosnąć nowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24033376/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Początek siwienia następuje więc po około dziesięciu cyklach wzrostu włosa, kiedy to odkładanie pigmentu maleje, a melanocyty zaczynają zanikać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24033376/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co jest przyczyną ich obumierania?</p>
<h3>Wolne rodniki – główna przyczyna siwizny</h3>
<p>Istnieje zaburzenie pigmentacji zwane bielactwem (inaczej <em>vitiligo</em>), w przebiegu którego melanocyty w skórze są niszczone przez nagromadzony nadtlenek wodoru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19237503/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Związek ten rozkłada się bowiem do toksycznych wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19237503/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Naukowcy postanowili sprawdzić ten trop i rzeczywiście potwierdzili, że w starzejących się mieszkach włosowych nadtlenek wodoru kumuluje się w stężeniach równie „ogromnych&#8221; co w skórze pacjentów cierpiących na bielactwo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19237503/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Skąd bierze się ten związek? Powstaje on naturalnie jako produkt uboczny syntezy melaniny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15885091/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, ale w normalnych warunkach jest neutralizowany przez enzym antyoksydacyjny zwany katalazą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23974581/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Problem polega na tym, że aktywność katalazy, i innych mechanizmów obrony przed stresem oksydacyjnym, spada wraz z wiekiem, pozostawiając melanocyty bezbronne wobec niszczycielskiego wpływu wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23974581/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W kontekście siwienia włosów intrygującą zagadkę stanowią nasze rzęsy. Są to z reguły najciemniejsze włosy na ciele człowieka i siwieją zdecydowanie najpóźniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26452071/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Przypuszcza się, że jest to zasługa pewnego szczególnego białka antyoksydacyjnego o nazwie TRP-2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19804590/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, które nie występuje we włosach na głowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15357835/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Hipoteza ta jest spójna z omówioną wcześniej, dominującą teorią siwienia jako wyniku działania wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723385/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Jxfz]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3953 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-1024x1024.jpg" alt="" width="784" height="784" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-1024x1024.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-1536x1536.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o-800x800.jpg 800w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Gemini_Generated_Image_o3m34o3m34o3m34o.jpg 2048w" sizes="(max-width: 784px) 100vw, 784px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5885957/" target="_blank" rel="noopener">Rate of greying of human hair &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24033376/" target="_blank" rel="noopener">Age-induced hair greying &#8211; the multiple effects of oxidative stress &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30607038/" target="_blank" rel="noopener">Premature Graying of Hair: Review with Updates &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31991014/" target="_blank" rel="noopener">Do hair follicles operate as primitive, multifocal kidney-like excretory (mini-) organs? &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18987591/" target="_blank" rel="noopener">Mercury in human hair as an indicator of the fish consumption &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20338578/" target="_blank" rel="noopener">Hair mercury levels of women of reproductive age in Ontario, Canada: implications to fetal safety and fish consumption &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9646524/" target="_blank" rel="noopener">Hong Kong male subfertility links to mercury in human hair and fish &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1550072/" target="_blank" rel="noopener">Trace element status in healthy subjects switching from a mixed to a lactovegetarian diet for 12 mo &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22716034/" target="_blank" rel="noopener">Greying of the human hair: a worldwide survey, revisiting the &#8217;50&#8217; rule of thumb &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30213423/" target="_blank" rel="noopener">Hair Biology: Growth and Pigmentation &#8211; PubMed</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11162910/" target="_blank" rel="noopener">Graying: gerontobiology of the hair follicle pigmentary unit &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19237503/" target="_blank" rel="noopener">Senile hair graying: H2O2-mediated oxidative stress affects human hair color by blunting methionine sulfoxide repair &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15885091/" target="_blank" rel="noopener">Production and utilization of hydrogen peroxide associated with melanogenesis and tyrosinase-mediated oxidations of DOPA and dopamine &#8211; PubMed</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23974581/" target="_blank" rel="noopener">Premature graying of hair &#8211; PubMed</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26452071/" target="_blank" rel="noopener">Biology of the eyelash hair follicle: an enigma in plain sight &#8211; PubMed</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19804590/" target="_blank" rel="noopener">Human eyelash characterization &#8211; PubMed</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15357835/" target="_blank" rel="noopener">Absence of TRP-2 in melanogenic melanocytes of human hair &#8211; PubMed</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723385/" target="_blank" rel="noopener">Towards a &#8222;free radical theory of graying&#8221;: melanocyte apoptosis in the aging human hair follicle is an indicator of oxidative stress induced tissue damage &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siwienie-wlosow-przyczyny-biologiczne-i-skuteczne-rozwiazania/">Siwienie włosów: przyczyny biologiczne i skuteczne rozwiązania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siwienie-wlosow-przyczyny-biologiczne-i-skuteczne-rozwiazania/">Siwienie włosów: przyczyny biologiczne i skuteczne rozwiązania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Jul 2024 09:57:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2687</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu Wszystkie artykuły z tej serii: Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Suplement diety, który spowalnia proces związanej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/" target="_blank" rel="noopener">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
</ol>
<p>W 2021 r. opublikowano przegląd literatury naukowej na temat wpływu odżywiania na rozwój i profilaktykę utraty słuchu związanej z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32473863/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Analiza tysięcy badań doprowadziła naukowców do następujących wniosków: „Dieta bogata w tłuszcze nasycone i cholesterol wpływa na słuch szkodliwie, a ograniczenie spożycia tych składników pokarmowych może zapobiegać ich niepożądanemu działaniu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32473863/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co dokładnie stanowiło podstawę dla takiego podsumowania? Omówiony w poprzednich artykułach przypadek plemienia Mabaan jest bez wątpienia fascynujący, ale to chyba nie wystarczy. Pewną wskazówką są też na pewno badania na zwierzętach. Karmiąc szczury tłuszczami nasyconymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3762287/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> albo szynszyle cholesterolem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, naukowcy wykazali, że dieta powodująca rozwój miażdżycy może nasilać uszkodzenia ucha wewnętrznego i prowadzić do pogorszenia słuchu, nawet bez ekspozycji na hałas. Nie oznacza to jednak, że taka sama zależność występuje u ludzi.</p>
<p>Dane z przeprowadzonych w tym zakresie badań epidemiologicznych wydają się wiarygodne. Przykładowo: w badaniu z udziałem tysięcy bliźniąt wykazano znaczącą zależność między wysokim spożyciem cholesterolu i zaburzeniami słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu <em>Blue Mountains Hearing Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> udział wzięły tysiące kobiet i mężczyzn w podeszłym wieku. Spośród wszystkich składników pokarmowych z utratą słuchu najsilniej powiązany został tutaj cholesterol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Osoby spożywające codziennie dawkę cholesterolu odpowiadającą mniej więcej dwóm jajkom miały o 34% wyższe ryzyko utraty słuchu niż osoby, których dzienne spożycie odpowiadało mniej więcej jednemu jajku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Za zaburzeniami naczyniowymi jako pierwotną przyczyną utraty słuchu przemawia również fakt, że niższe ryzyko miały osoby przyjmujące statyny, szczególnie w dużych dawkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Naukowcy podejrzewają, że cholesterol pokarmowy może zakłócać krążenie w samym uchu wewnętrznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niewykluczone też, że miażdżycowe zmiany zapalne ograniczają przepływ krwi w drobnych tętnicach, które prowadzą do ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A może by tak zajrzeć do wnętrza naczyń krwionośnych i przekonać się, czy te teorie znajdą potwierdzenie w rzeczywistości?</p>
<p>Określony na podstawie angiografii zasięg i stopień zaawansowania miażdżycy tętnic wieńcowych ściśle koreluje z utratą słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Miażdżyca jest chorobą ogólnoustrojową, obejmującą cały układ tętniczy, więc zależność ta powinna dotyczyć również tętnic doprowadzających krew do ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla tętnic szyjnych już ją potwierdzono: im więcej zmian miażdżycowych, tym gorszy słuch <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31399361/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> i tym wyższe ryzyko dalszego pogłębienia się zaburzeń na przestrzeni kolejnych 5 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25555266/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No dobrze, a co z tętnicami, które prowadzą bezpośrednio do ucha wewnętrznego? Ze wstępnych badań autopsyjnych wynikało, że u osób starszych zmiany miażdżycowe w naczyniach krwionośnych w obrębie uszu mogą przyczyniać się do degeneracji ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25555266/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Hipotezę tę potwierdzono później w badaniach przy zastosowaniu obrazowania bezpośredniego, w których stopień utraty słuchu skorelowano ze zwężeniem światła tętnic ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>No to teraz czas na ostateczne rozstrzygnięcie: mamy w tym zakresie jakieś badania interwencyjne? U zwierząt laboratoryjnych wysokie spożycie tłuszczów nasyconych i cholesterolu prowadzi do śmierci komórek rzęsatych w uchu wewnętrznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> i w konsekwencji do utraty słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3778299/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tylko jak przeprowadzić taką interwencję z udziałem ludzi? Nie można przecież trzymać setek osób przez kilka lat w zamknięciu, zmuszać ich do jedzenia różnych ilości tłuszczów nasyconych, tylko po to, żeby sprawdzić, co stanie się z ich słuchem. Cóż… wbrew pozorom najwyraźniej jednak można: <em>The Finnish Mental Hospital Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Badanie rozpoczęto w 1960 r., a uczestnikami byli pacjenci dwóch szpitali psychiatrycznych, położonych w pobliżu Helsinek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Eksperyment polegał na zmniejszeniu w szpitalnych jadłospisach ilości tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przez pierwsze kilka lat pacjenci jednej z placówek karmieni byli jak dotychczas (kontrola), a w drugiej menu zostało odpowiednio zmodyfikowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Po upływie tego czasu zrobiono zamianę. Pierwszej grupie obniżono spożycie tłuszczów nasyconych, a druga wróciła do diety wyjściowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Był to jeden z pierwszych takich przypadków w historii: badanie interwencyjne sugerujące, że obniżenie spożycia tłuszczów nasyconych może obniżać ryzyko śmierci w wyniku choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/758101/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a co ze słuchem? Zmiany w jadłospisie wpłynęły na słuch badanych dokładnie tak samo, jak na ich układ krążenia: wraz z pogorszeniem się stanu naczyń krwionośnych pogorszył się też ich słuch <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586880/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. To samo w przypadku zmian korzystnych: poprawa jednego szła w parze z poprawą drugiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586880/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, i to wcale nie małą. Pacjenci w wieku 50-59 lat, po okresie niższego spożycia tłuszczów nasyconych mieli znacznie lepszy słuch niż 10 lat młodsi badani w szpitalu kontrolnym <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/00016487009181884" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Naukowcy podsumowali swoje odkrycia następującymi wnioskami: „Z naszego badania audiologicznego wynika, że dieta stanowi istotny element profilaktyki utraty słuchu” <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/00016487009181884" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32473863/" target="_blank" rel="noopener">Rodrigo L, Campos-Asensio C, Rodríguez MÁ, Crespo I, Olmedillas H. Role of nutrition in the development and prevention of age-related hearing loss: A scoping review. J Formos Med Assoc. 2021;120(1 Pt 1):107-120.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3762287/" target="_blank" rel="noopener">Pillsbury HC. Hypertension, hyperlipoproteinemia, chronic noise exposure: is there synergism in cochlear pathology? Laryngoscope. 1986;96(10):1112-1138.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">Sikora MA, Morizono T, Ward WD, Paparella MM, Leslie K. Diet-induced hyperlipidemia and auditory dysfunction. Acta Otolaryngol. 1986;102(5-6):372-381.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">Momi SK, Wolber LE, Fabiane SM, MacGregor AJ, Williams FMK. Genetic and environmental factors in age-related hearing impairment. Twin Res Hum Genet. 2015;18(4):383-392.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613455/" target="_blank" rel="noopener">Gopinath B, Flood VM, Teber E, McMahon CM, Mitchell P. Dietary intake of cholesterol is positively associated and use of cholesterol-lowering medication is negatively associated with prevalent age-related hearing loss. J Nutr. 2011;141(7):1355-1361.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">Erkan AF, Beriat GK, Ekici B, Doğan C, Kocatürk S, Töre HF. Link between angiographic extent and severity of coronary artery disease and degree of sensorineural hearing loss. Herz. 2015;40(3):481-486.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31399361/" target="_blank" rel="noopener">Croll PH, Bos D, Vernooij MW, et al. Carotid atherosclerosis is associated with poorer hearing in older adults. J Am Med Dir Assoc. 2019;20(12):1617-1622.e1.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25555266/" target="_blank" rel="noopener">Fischer ME, Schubert CR, Nondahl DM, et al. Subclinical atherosclerosis and increased risk of hearing impairment. Atherosclerosis. 2015;238(2):344-349.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24357091/" target="_blank" rel="noopener">Erkan AF, Beriat GK, Ekici B, Doğan C, Kocatürk S, Töre HF. Link between angiographic extent and severity of coronary artery disease and degree of sensorineural hearing loss. Herz. 2015;40(3):481-486.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3788535/" target="_blank" rel="noopener">Sikora MA, Morizono T, Ward WD, Paparella MM, Leslie K. Diet-induced hyperlipidemia and auditory dysfunction. Acta Otolaryngol. 1986;102(5-6):372-381.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3778299/" target="_blank" rel="noopener">Saito T, Sato K, Saito H. An experimental study of auditory dysfunction associated with hyperlipoproteinemia. Arch Otorhinolaryngol. 1986;243(4):242-245.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5897421/" target="_blank" rel="noopener">Hearing loss and coronary heart disease. JAMA. 1965;194(4):452.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/758101/" target="_blank" rel="noopener">Turpeinen O. Effect of cholesterol-lowering diet on mortality from coronary heart disease and other causes. Circulation. 1979;59(1):1-7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586880/" target="_blank" rel="noopener">Puga AM, Pajares MA, Varela-Moreiras G, Partearroyo T. Interplay between nutrition and hearing loss: state of art. Nutrients. 2018;11(1):35.</a><br />
[15] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3109/00016487009181884" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Olin P, Rosen HV. Dietary prevention of hearing loss. Acta Oto-Laryngologica. 1970;70(4):242-247.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Jun 2024 14:43:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[działanie przeciwzapalne]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[masa ciała]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nitraty]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[polifenole]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2615</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID Jaką rolę w profilaktyce i leczeniu COVID-19 odgrywa żywienie [1]? Mitów w tym zakresie w trakcie pandemii zdecydowanie nie brakowało [1]. Prawda...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</h3>
<p>Jaką rolę w profilaktyce i leczeniu COVID-19 odgrywa żywienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Mitów w tym zakresie w trakcie pandemii zdecydowanie nie brakowało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawda jest taka, że żadna dieta nie gwarantuje 100-procentowej ochrony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mamy jednak w zanadrzu pewne żywieniowe strategie, które mogą zminimalizować ryzyko zakażenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Szeroko rozumianą, zdrową dietę powiązano z łagodniejszym przebiegiem choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wygląda jednak na to, że jest to związek pośredni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdrowe odżywiania idzie w parze z niższymi wskaźnikami otyłości i chorób współistniejących, a jak wiadomo, są to czynniki ryzyka ciężkiej postaci COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, a może istnieje jakaś dieta, która na ryzyko zachorowania i przebieg choroby wpływałaby w bezpośredni sposób?</p>
<p>Zgodnie z wynikami badań, przy innych chorobach zakaźnych układu oddechowego, ryzyko infekcji obniża dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak w ramach dygresji: w 1918 r., w czasie pandemii grypy hiszpanki, w jednym z seminariów Adwentystów Dnia Siódmego, których dieta bazuje w dużej mierze na pełnowartościowych produktach roślinnych, nie odnotowano ani jednego przypadku śmiertelnego, czy nawet poważnego, mimo że osób zakażonych było w sumie ponad 90 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z czego może wynikać ochronne działanie diety roślinnej? Ciemnozielone warzywa liściaste są skoncentrowanym źródłem azotanów, z których nasz organizm wytwarza tlenek azotu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Związek ten bierze udział w pierwszej linii obrony płuc przed infekcjami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29162553/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bezpośrednią ochronę przed wirusami zapewniać mogą również zawarte w roślinach polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie bez znaczenia jest też korzystny wpływ produktów roślinnych na nasz mikrobiom jelitowy, który odgrywa kluczową rolę w ogólnoustrojowej odporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35565841/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pokarmy bogate w błonnik sprzyjają rozwojowi jelitowych bakterii symbiotycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dokładnie na odwrót działają natomiast produkty odzwierzęce i żywność przetworzona: pod wpływem ich spożycia w jelitach rozwijają się bakterie dysbiotyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Spośród wszystkich składników pokarmowych błonnik wykazuje najsilniejsze działanie przeciwzapalne, a jego skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Najbardziej prozapalnie działają natomiast tłuszcze nasycone, które obecne są w mięsie, nabiale i żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dieta prozapalna powiązana została z niemal dwunastokrotnie wyższym ryzykiem nie tylko samego zakażenia COVID-19, ale również i ciężkiego przebiegu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zależność utrzymywała się nawet po uwzględnieniu czynników takich jak masa ciała, cukrzyca i ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, ale mowa tu o badaniu z udziałem tylko 60 pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Za to w badaniu z 2023 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> było ich już ponad 11 000. Jak taka większa próba wpłynęła na wyniki badania?</p>
<p>Stan zapalny związany z dietą przełożył się na podwyższone ryzyko zakażenia COVID-19, jak również ciężkiego przebiegu choroby oraz śmierci pacjenta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może to między innymi właśnie dlatego w Afryce Subsaharyjskiej wskaźniki śmiertelności infekcji były kilkaset razy niższe niż, między innymi, w Afryce Północnej, Ameryce Północnej i w Europie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34169470/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Czyżby dieta roślinna stanowiła skuteczne narzędzie w walce z COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>W 2022 r. opublikowano badanie z udziałem osób starszych, w którym dietę wegetariańską i nie-wegetariańską porównano pod względem wpływu na nasilenie objawów COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Statystycznie rzecz biorąc, wśród nie-wegetarian ryzyko skrajnie ciężkiego przebiegu choroby było nawet do 20 razy wyższe, ale grupa wegetarian liczyła tu tylko 9 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Znacznie bardziej miarodajne powinny być wyniki badania z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, na próbie tysięcy pracowników służby zdrowia z sześciu różnych krajów. Wykazano tutaj, że osoby na diecie roślinnej mają 73% niższe ryzyko umiarkowanego lub ciężkiego przebiegu COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Prawdopodobieństwo ciężkiej postaci choroby było znacznie niższe, nawet gdy do grupy roślinożerców zaliczono pescowegetarian, czyli osoby, które nie jedzą żadnego mięsa poza rybami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Największy rozdźwięk był między badanymi na diecie roślinnej a tymi na diecie niskowęglowodanowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W porównaniu z pracownikami służby zdrowia stosującymi dietę roślinną, osoby przestrzegające diety niskowęglowodanowej o wysokiej zawartości białka były prawie czterokrotnie bardziej narażone na wystąpienie poważnej infekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Nie powinno to w sumie nikogo dziwić. W końcu wśród współistniejących czynników ryzyka śmiertelnego przebiegu COVID-19 wymienia się otyłość, chorobę niedokrwienną serca, wysokie ciśnienie krwi, czy cukrzycę typu 2, czyli schorzenia, na które najlepszym lekarstwem jest właśnie dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W połączeniu z innymi elementami zdrowego stylu życia roślinny sposób odżywiania nie dość, że pomaga te choroby kontrolować, to wręcz może też odwracać ich rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wygląda jednak na to, że tym razem dieta roślinna przeszła samą siebie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jej działanie ochronne przeciwko COVID-19 było niezależne od wszystkich tych schorzeń współistniejących <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W świetle tego odkrycia naukowcy zasugerowali, że „zdrowa dieta roślinna, bazująca na produktach bogatych w składniki odżywcze, może stanowić potencjalną strategię profilaktyczną ciężkiego przebiegu COVID-19” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Spośród wszystkich grup żywieniowych z łagodzeniem objawów infekcji powiązano przede wszystkim warzywa strączkowe i zboża pełnoziarniste, czyli produkty o najwyższej zawartości błonnika pokarmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przypuszcza się, że u podłoża tych korzyści leżą przeciwzapalne właściwości krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wytwarzanych przez żywiące się błonnikiem, dobroczynne bakterie w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Dietę roślinną na jeszcze większej próbie przetestowali naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, na podstawie punktowego systemu jakości diety, pozyskali oni dane od 600 000 uczestników. Punkty przyznawano tutaj za spożycie pełnowartościowych produktów roślinnych, a odejmowano za spożycie mięsa, jajek, nabiału i żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak się okazało, wyższe wyniki powiązano ze znacznie niższym ryzykiem zakażenia COVID-19 i ze znacznie niższym ryzykiem ciężkiego przebiegu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A wszystko to po uwzględnieniu chorób współistniejących i nieżywieniowych czynników ryzyka, typu brak aktywności fizycznej, czy palenie papierosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jakie z tego wnioski? „Najlepsze dostępne na chwilę obecną dowody sugerują, że dieta roślinna jest bezpośrednio związana z obniżeniem ryzyka zakażenia COVID-19 i wystąpienia poważnych objawów infekcji”, a związek ten jest niezależny od innych czynników zdrowotnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Podczas gdy sposób odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej obniża ryzyko zakażenia o 22%, to dieta w głównej mierze bazująca na produktach roślinnych prawdopodobieństwo infekcji zmniejsza aż o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dieta roślinna wytypowana została również jako potencjalna żywieniowa strategia radzenia sobie z objawami tzw. long-COVID <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36103031/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie brakuje w końcu dowodów potwierdzających związek roślinnego sposobu odżywiania z poprawą odporności, równowagi neuroprzekaźników, jakości snu i stanu zdrowia psychicznego, jak również z łagodzeniem dolegliwości bólowych i redukcją stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jeśli chodzi o zmiany w zakresie stylu życia ukierunkowane na kontrolę objawów long-COVID, na fizyczne i psychiczne zdrowie pacjentów potencjalnie korzystnie może wpłynąć „zakrojone na szeroką skalę promowanie diety roślinnej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34506003/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jednak na chwilę obecną to tylko przypuszczenia. Zależności tej nie przetestowano jeszcze w żadnym badaniu interwencyjnym, a przynajmniej nie takim, w którym uczestnikami byliby ludzie.</p>
<p>W 2022 r. opublikowano badanie kliniczno-kontrolne, w którym wyższe spożycie warzyw powiązano z niższym ryzykiem pocovidowej depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Wyższe spożycie orzechów, fasoli i zbóż pełnoziarnistych może obniżać nasilenie objawów depresyjnych, stanów lękowych i stresu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Z wyższym poziomem stresu powiązano natomiast wyższe spożycie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Mamy też i badania interwencyjne, niestety jak na razie tylko na zwierzętach. Przykładowo: w badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34960775/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a> wykazano, że dieta o wysokiej podaży tłuszczu i cukru wpływa szkodliwie na zdrowie płuc chomików.</p>
<p>Podsumowując, zdrowa dieta roślinna może służyć jako skuteczne narzędzie w profilaktyce ciężkiego przebiegu COVID-19 i powinna być promowana jako jeden ze środków ochrony zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jakieś skutki uboczne? Owszem, opóźnienie procesu starzenia się organizmu i obniżenie ryzyka chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może tego nam właśnie potrzeba <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? W końcu wielu przypadkom śmierci w wyniku COVID-19 mogły zapobiec bardziej zdecydowane działania na rzecz zachęcania ludzi do poprawy jakości diety i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Tak się składa, że tym samym sposobem można by obniżyć wskaźniki śmiertelności również innych współczesnych chorób cywilizacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może dobrze byłoby z tej pandemii wyciągnąć jakąś lekcję na przyszłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">James PT, Ali Z, Armitage AE, et al. The role of nutrition in covid-19 susceptibility and severity of disease: a systematic review. J Nutr. 2021;151(7):1854-1878.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">Detopoulou P, Tsouma C, Papamikos V. Covid-19 and nutrition: summary of official recommendations. Top Clin Nutr. 2022;37(3):187-202.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">Yue Y, Ma W, Accorsi EK, et al. Long-term diet and risk of Severe Acute Respiratory Syndrome Coronavirus 2 (SARS-CoV-2) infection and Coronavirus Disease 2019 (COVID-19) severity. Am J Clin Nutr. 2022;116(6):1672-1681.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">Rahmati M, Fatemi R, Yon DK, et al. The effect of adherence to high-quality dietary pattern on COVID-19 outcomes: A systematic review and meta-analysis. J Med Virol. 2023;95(1):e28298.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Barnard ND. The role of nutrition in covid-19: taking a lesson from the 1918 h1n1 pandemic. Am J Lifestyle Med. 2023;17(1):161-163.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29162553/" target="_blank" rel="noopener">Ritz T, Trueba AF, Vogel PD, Auchus RJ, Rosenfield D. Exhaled nitric oxide and vascular endothelial growth factor as predictors of cold symptoms after stress. Biol Psychol. 2018;132:116-124.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35565841/" target="_blank" rel="noopener">Hibino S, Hayashida K. Modifiable host factors for the prevention and treatment of covid-19: diet and lifestyle/diet and lifestyle factors in the prevention of covid-19. Nutrients. 2022;14(9):1876.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">Rishi P, Thakur K, Vij S, et al. Diet, gut microbiota and covid-19. Indian J Microbiol. 2020;60(4):420-429.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">Shivappa N, Steck SE, Hurley TG, Hussey JR, Hébert JR. Designing and developing a literature-derived, population-based dietary inflammatory index. Public Health Nutr. 2014;17(8):1689-1696.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">Moludi J, Qaisar SA, Alizadeh M, et al. The relationship between Dietary Inflammatory Index and disease severity and inflammatory status: a case-control study of COVID-19 patients. Br J Nutr. 2022;127(5):773-781.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">Zhao L, Wirth MD, Petermann-Rocha F, et al. Diet-related inflammation is associated with worse covid-19 outcomes in the uk biobank cohort. Nutrients. 2023;15(4):884.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34169470/" target="_blank" rel="noopener">Losso JN, Losso MN, Toc M, Inungu JN, Finley JW. The young age and plant-based diet hypothesis for low sars-cov-2 infection and covid-19 pandemic in sub-saharan africa. Plant Foods Hum Nutr. 2021;76(3):270-280.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Barnard ND. Can a plant-based diet help mitigate Covid-19? Eur J Clin Nutr. 2022;76(7):911-912.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">Hou YC, Su WL, Chao YC. Covid-19 illness severity in the elderly in relation to vegetarian and non-vegetarian diets: a single-center experience. Front Nutr. 2022;9:837458.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Rebholz CM, Hegde S, et al. Plant-based diets, pescatarian diets and COVID-19 severity: a population-based case-control study in six countries. BMJ Nutr Prev Health. 2021;4(1):257-266.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">Dessie ZG, Zewotir T. Mortality-related risk factors of COVID-19: a systematic review and meta-analysis of 42 studies and 423,117 patients. BMC Infect Dis. 2021;21(1):855.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">Salazar-Robles E, Kalantar-Zadeh K, Badillo H, et al. Association between severity of COVID-19 symptoms and habitual food intake in adult outpatients. BMJ Nutr Prev Health. 2021;4(2):469-478.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">Merino J, Joshi AD, Nguyen LH, et al. Diet quality and risk and severity of COVID-19: a prospective cohort study. Gut. 2021;70(11):2096-2104.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">Campbell JL. COVID-19: Reducing the risk via diet and lifestyle. J Integr Med. 2023;21(1):1-16.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36103031/" target="_blank" rel="noopener">Picone P, Sanfilippo T, Guggino R, et al. Neurological Consequences, Mental Health, Physical Care, and Appropriate Nutrition in Long-COVID-19 [published online ahead of print, 2022 Sep 14]. Cell Mol Neurobiol. 2022;1-11.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34506003/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA. Lifestyle adjustments in long-covid management: potential benefits of plant-based diets. Curr Nutr Rep. 2021;10(4):352-363.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">Khorasanchi Z, Ahmadihoseini A, Hajhoseini O, et al. Adherence to dietary approaches to stop hypertension (Dash) diet in relation to psychological function in recovered COVID-19 patients: a case-control study. BMC Nutr. 2022;8(1):130.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34960775/" target="_blank" rel="noopener">Port JR, Adney DR, Schwarz B, et al. High-fat high-sugar diet-induced changes in the lipid metabolism are associated with mildly increased covid-19 severity and delayed recovery in the syrian hamster. Viruses. 2021;13(12):2506.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Jun 2024 10:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2566</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin W USA głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko śmierci jest amerykańska dieta [1]. Nic nie zabija w tym kraju więcej ludzi niż niewłaściwy sposób odżywiania. Każdego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</h3>
<p>W USA głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko śmierci jest amerykańska dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nic nie zabija w tym kraju więcej ludzi niż niewłaściwy sposób odżywiania. Każdego roku, przez takie, a nie inne wybory żywieniowe, umiera mniej więcej pół miliona Amerykanów ‒ matek i ojców, sióstr i braci, przyjaciół i członków rodziny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W większości przypadków przyczyną śmierci są choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi dieta roślinna: związana z niższym ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia, niższym ryzykiem śmierci w wyniku chorób układu krążenia, jak również ogólnie z niższym ryzykiem śmierci, z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Stopniowe zwiększanie spożycia produktów roślinnych, przy jednoczesnym zmniejszaniu spożycia produktów odzwierzęcych, może być receptą na długie życie w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A zmiany wcale nie muszą być jakieś drastyczne.</p>
<p>W 2020 r. opublikowano badanie NIH-AARP <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, największe w historii badanie kohortowe nad wpływem diety na zdrowie. Wykazano w nim, że zastąpienie zaledwie 3% białka zwierzęcego w diecie białkiem roślinnym wiązało się ze znaczącym, 10-procentowym spadkiem śmiertelności ogólnej oraz zgonów z powodu chorób układu krążenia. Obserwacja ta dotyczyła zarówno mężczyzn, jak i kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Spośród wszystkich odzwierzęcych źródeł białka najgorsze okazały się jajka. Zastąpienie białkiem roślinnym 3% energii pochodzącej konkretnie z białka jajek powiązano z obniżeniem śmiertelności o ponad 20%, czyli dwukrotnie więcej niż w przypadku białka odzwierzęcego ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Naukowcy podsumowali badanie stwierdzeniem, że ich odkrycia stanowią podstawę do opracowania zaleceń w zakresie zdrowia publicznego, dotyczących zmian żywieniowych, ukierunkowanych na dobór takich źródeł białka, które będą wspierać zdrowie i zwiększać szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy: najlepsze w tym przypadku będzie białko roślinne.</p>
<p>Jeden istotny szczegół: z obniżeniem śmiertelności całkowitej powiązano zdrową dietę roślinną, z naciskiem na „zdrową” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29659968/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zdarza się, że zmniejszając spożycie produktów odzwierzęcych na rzecz produktów roślinnych, ludzie wybierają opcje mniej zdrowe m.in. żywność wysoko przetworzoną, typu napoje słodzone cukrem, czy rafinowane produkty zbożowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29659968/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie można zakładać, że samo unikanie produktów odzwierzęcych będzie automatycznie równoznaczne z dietą prozdrowotną <a href="https://academic.oup.com/advances/article/10/Supplement_4/S284/5624062" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W celu rozróżnienia między dietą wegańską w wersji zdrowej i niezdrowej ustanowiono pojęcie „diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Autorstwo sformułowania przypisuje się dr. T. Colinowi Campbellowi, emerytowanemu profesorowi biochemii żywienia na Uniwersytecie Cornella <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Na przykładzie Indii widzimy, że ryzyko rozwoju otyłości i niezakaźnych chorób przewlekłych wzrasta wraz ze zmniejszeniem w diecie udziału nieprzetworzonej żywności roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego choroby cywilizacyjne są w tym kraju coraz bardziej powszechne, mimo że dużą część populacji stanowią tam wegetarianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>To by również wyjaśniało, dlaczego ze zdrowotnego punktu widzenia weganie w USA wypadają lepiej niż weganie w Wielkiej Brytanii <a href="https://www.dovepress.com/health-benefits-of-a-vegan-diet-current-insights-peer-reviewed-fulltext-article-NDS" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wśród Amerykanów głównym powodem do przejścia na dietę roślinną jest zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przekłada się to na wyższe spożycie żywności pełnowartościowej i składników odżywczych, takich jak błonnik czy witamina C, których skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne <a href="https://www.dovepress.com/health-benefits-of-a-vegan-diet-current-insights-peer-reviewed-fulltext-article-NDS" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W Wielkiej Brytanii natomiast powodem nr 1 jest chęć ograniczenia cierpienia zwierząt. Bardziej powszechne jest więc spożycie wegańskich produktów wysoko przetworzonych.</p>
<p>No dobrze, ale na razie to tylko domysły. Skąd możemy mieć pewność, że podstawę diety wegańskiej rzeczywiście powinny stanowić produkty nieprzetworzone? Rzecz jasna, z badań interwencyjnych. W 2019 r. opublikowano wyniki 8-tygodniowego programu, w ramach którego uczestnicy przeszli na dietę roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W eksperymencie wzięło udział 79 osób, z czego 24 były już na diecie wegetariańskiej czy wegańskiej, tyle że niekoniecznie opartej na produktach nieprzetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niby szczegół, ale jak się okazało, dosyć istotny, bo po upływie 8 tygodni nawet wśród tych doświadczonych roślinożerców odnotowano znaczącą poprawę stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Udało im się schudnąć prawie 5 kg, a poziom cholesterolu LDL obniżyć aż o 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na tym przykładzie widzimy, że dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych, nawet jeśli stosowana jest krótkoterminowo, może nieść za sobą istotne korzyści zdrowotne nie tylko dla nie-wegetarian, ale również dla wegetarian, a nawet i wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W dzisiejszych czasach jedzenie „śmieciowe” stanowi oddzielną grupę żywieniową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dla przemysłu spożywczego głównym celem jest maksymalizacja zysków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlatego też produkty wysoko przetworzone mają to do siebie, że jak już zacznie się je jeść, to potem ciężko przestać. Chodzi przecież o to, byśmy jako konsumenci zjadali ich jak najwięcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przemysł spożywczy z chęcią będzie produkował taką żywność również w wersji wegańskiej, o ile tylko będzie na nią popyt. A popyt zdecydowanie jest. Jeśli pod względem spożycia takiego jedzenia porównać przedstawicieli różnych modeli żywieniowych, okazuje się, że najwięcej produktów wysoko przetworzonych, typu chipsy czy ciastka, mają w swojej diecie właśnie wegetarianie i weganie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692345/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Odżywianie roślinne nie jest równoznaczne z odżywianiem zdrowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A co z produktami odzwierzęcymi? W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, na podstawie wskaźnika jakości diety roślinnej oceniono jakość różnych produktów roślinnych, a na podstawie wskaźnika jakości diety tradycyjnej, oceniono jakość różnych produktów odzwierzęcych. Mięso przetworzone i mięso czerwone uznano tutaj za niezdrowe produkty odzwierzęce, a ryby, owoce morza, nabiał i drób ‒ za produkty odzwierzęce zdrowe (do niezdrowych, na podstawie najnowszych dowodów naukowych, dorzucono jeszcze jajka) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, w przypadku produktów roślinnych, wyższą jakość powiązano z większymi szansami na długowieczność i niższą śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast w przypadku produktów odzwierzęcych, w kontekście ich wpływu na zdrowie, jakość nie ma najwyraźniej żadnego znaczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wszystkie okazały się równie szkodliwe, zarówno pod względem ryzyka śmierci w wyniku raka i choroby wieńcowej, jak i ryzyka śmierci ogółem, z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W obliczu rosnącej globalnej epidemii chorób układu krążenia priorytetem dla zdrowia przyszłych pokoleń staje się transformacja systemów żywieniowych na rzecz diety bogatej w produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Musimy tylko pamiętać, że nie każdy produkt roślinny jest automatycznie produktem zdrowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">Hemler EC, Hu FB. Plant-based diets for cardiovascular disease prevention: all plant foods are not created equal. Curr Atheroscler Rep. 2019;21(5):18.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433/" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Caulfield LE, Garcia-Larsen V, Steffen LM, Coresh J, Rebholz CM. Plant-based diets are associated with a lower risk of incident cardiovascular disease, cardiovascular disease mortality, and all-cause mortality in a general population of middle-aged adults. J Am Heart Assoc. 2019;8(16):e012865.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">Huang J, Liao LM, Weinstein SJ, Sinha R, Graubard BI, Albanes D. Association between plant and animal protein intake and overall and cause-specific mortality. JAMA Intern Med. 2020;180(9):1173-1184.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29659968/" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Caulfield LE, Rebholz CM. Healthy plant-based diets are associated with lower risk of all-cause mortality in US adults. J Nutr. 2018;148(4):624-631.</a><br />
[5] <a href="https://academic.oup.com/advances/article/10/Supplement_4/S284/5624062" target="_blank" rel="noopener">Orlich MJ, Chiu THT, Dhillon PK, et al. Vegetarian epidemiology: review and discussion of findings from geographically diverse cohorts. Adv Nutr. 2019;10:S284-S295.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">Rocha JP, Laster J, Parag B, Shah NU. Multiple health benefits and minimal risks associated with vegetarian diets. Curr Nutr Rep. 2019;8(4):374-381.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">Singh PN, Arthur KN, Orlich MJ, et al. Global epidemiology of obesity, vegetarian dietary patterns, and noncommunicable disease in Asian Indians. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1(1):359S-64S.</a><br />
[8] <a href="https://www.dovepress.com/health-benefits-of-a-vegan-diet-current-insights-peer-reviewed-fulltext-article-NDS" target="_blank" rel="noopener">Radnitz C, Ni J, Dennis D, Cerrito B. Health Benefits of a Vegan Diet: Current Insights. Nutr Diet Suppl. 2020;12:57-85.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484341/" target="_blank" rel="noopener">Campbell EK, Fidahusain M, Campbell Ii TM. Evaluation of an eight-week whole-food plant-based lifestyle modification program. Nutrients. 2019;11(9):2068.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728489/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. Plant-based diets for reversing disease and saving the planet: past, present, and future. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S304-S307.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32692345/" target="_blank" rel="noopener">Gehring J, Touvier M, Baudry J, et al. Consumption of ultra-processed foods by pesco-vegetarians, vegetarians, and vegans: associations with duration and age at diet initiation. J Nutr. 2021;151(1):120-131.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">Keaver L, Ruan M, Chen F, et al. Plant- and animal-based diet quality and mortality among US adults: a cohort study. Br J Nutr. 2021;125(12):1405-1415.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-weganie-powinni-jesc-wiecej-roslin/">Dlaczego weganie powinni jeść więcej roślin</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy roślinne zastępniki mięsa są zdrowe?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-roslinne-zastepniki-miesa-sa-zdrowe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-roslinne-zastepniki-miesa-sa-zdrowe</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 May 2024 15:26:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[burgery warzywne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[kiełbasa]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[substytuty mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany klimatyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2503</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy roślinne zastępniki mięsa są zdrowe? W artykule z 2019 r. [1] Frank B. Hu, dziekan wydziału żywienia Uniwersytetu Harvarda, przekonuje, że w skali populacji światowej przejście na roślinny model...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-roslinne-zastepniki-miesa-sa-zdrowe/">Czy roślinne zastępniki mięsa są zdrowe?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-roslinne-zastepniki-miesa-sa-zdrowe/">Czy roślinne zastępniki mięsa są zdrowe?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy roślinne zastępniki mięsa są zdrowe?</h3>
<p>W artykule z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728495/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> Frank B. Hu, dziekan wydziału żywienia Uniwersytetu Harvarda, przekonuje, że w skali populacji światowej przejście na roślinny model żywieniowy wymagałoby szeroko zakrojonych działań w zakresie zdrowia publicznego. Podjęcie takiego wysiłku może mieć jednak znaczenie kluczowe dla zdrowia ludzi i naszej planety w przyszłości.</p>
<p>W swojej książce pt. <em>How Not to Diet</em>, w rozdziale dotyczącym wyrabiania nawyków, dr Michael Greger mówi o tzw. intencjach implementacyjnych, czyli technice, dzięki której możemy albo nasze dotychczasowe złe nawyki zamienić w dobre, albo wyrobić sobie nowe nawyki, całkiem od zera. Zamiast mało obiecanek typu „dam z siebie wszystko” intencje implementacyjne przybierają formę konkretnych planów, żeby w określonym kontekście zachować się w taki, a nie inny sposób. Są to zdania typu „Jeśli/kiedy X, to Y”, np. „Jeśli zgłodnieję po kolacji, to zjem jabłko”. Jeśli X zdarza się regularnie, na co dzień, taka intencja implementacyjna może dać początek pięknemu nawykowi.</p>
<p>Skoro tak, to może warto byłoby wykorzystać tę technikę w celu ograniczenia spożycia mięsa <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01973533.2018.1449111" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? W końcu w większości przypadków wybory żywieniowe są wynikiem głęboko zakorzenionych nawyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32088475/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> i jedzenie mięsa nie jest tutaj żadnym wyjątkiem <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01973533.2018.1449111" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2018 r. <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01973533.2018.1449111" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> uczestnicy mieli zmienić swoją dietę w trosce o dobro klimatu. Hodowla zwierząt odpowiedzialna jest przecież za emisję większej ilości gazów cieplarnianych niż wszystkie środki transportu razem wzięte (samochody, ciężarówki, pociągi, statki i samoloty). No dobrze, ale mniejsza o pobudki moralne. Uczestnicy badania zaplanowali swoje zachowania w formie zdań „jeśli-to” (np. „Jeśli jutro będę jadł/-a lunch na uczelni, wybiorę opcję wegetariańską”) <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01973533.2018.1449111" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niby taka prosta technika, a działa. Badani świadomie sformułowali swoje intencje implementacyjne, określając dokładnie, co muszą zrobić, aby osiągnąć swój cel <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01973533.2018.1449111" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie nie dość, że o swoim zamiarze ograniczenia spożycia mięsa częściej myśleli, to jeszcze udało im się go rzeczywiście wcielić w życie, i to wbrew nie lada przeszkodzie, jaką jest siła przyzwyczajenia <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01973533.2018.1449111" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z jednej strony zerwanie z jakimś nawykiem należy prawdopodobnie do najtrudniejszych wyzwań, jakie możemy przed sobą postawić <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01973533.2018.1449111" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony pierwszy krok na drodze do celu wymaga od nas naprawdę niewiele, a szanse na sukces zwiększa znacząco <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01973533.2018.1449111" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Trudno uwierzyć, żeby zapisanie jednego zdania na kartce papieru mogło rzeczywiście coś zmienić, ale od czegoś trzeba przecież zacząć <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01973533.2018.1449111" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jakieś jeszcze sposoby na ograniczenie w diecie mięsa? W jednym z poprzednich <a href="https://akademia.silaroslin.pl/strategie-ograniczania-spozycia-miesa/" target="_blank" rel="noopener">artykułów</a> mówiliśmy o konieczności zmiany opcji domyślnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32088475/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ludzie będą bardziej skłonni trzymać się diety roślinnej, jeśli włączenie do jadłospisu mięsa będzie wyborem niewygodnym, wymagającym jakiegoś dodatkowego wysiłku. Z drugiej strony można też zminimalizować potencjalne niedogodności związane z odżywianiem wegetariańskim, oferując konsumentom przystępne cenowo i smaczne roślinne alternatywy dla znanych i lubianych produktów mięsnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32088475/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. O roślinnych zastępnikach mięsa mówi się od dziesięcioleci, ale dopiero w ostatnim czasie temat ten stał się jednym z głównych przedmiotów zainteresowania środowisk żywieniowych i badawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33336979/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W końcu jedną z najpoważniejszych subiektywnie postrzeganych przeszkód powstrzymujących ludzi przed przejściem na dietę wegetariańską jest przyjemność, jaką sprawia im jedzenie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33336979/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zatem teoretycznie, podobne pod względem smaku i konsystencji alternatywy roślinne powinny taką zmianę ułatwiać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33336979/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I chyba rzeczywiście coś w tym jest, bo w ostatnich latach w Ameryce Północnej sprzedaż roślinnych produktów mięsnych wzrosła o 37% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W 2020 r. opublikowano badanie znane jako SWAP-MEAT (<em>Study With Appetizing Plantfood—Meat Eating Alternative Trial</em>) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Firma Beyond Meat (producent Beyond Burgerów) postanowiła, że nadszedł już czas na jakieś zdecydowane kroki i sfinansowała badanie, w którym mięso i roślinne zastępniki mięsa porównano pod względem ich wpływu na zdrowie człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Było to badanie randomizowane typu cross-over, a przeprowadzone zostało przez prestiżowe laboratorium Chrisa Gardnera, profesora Uniwersytetu Stanforda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jedna grupa przez pierwsze 8 tygodni jadła codziennie przynajmniej dwie porcje mięsa roślinnego, przez kolejne 8 tygodni ‒ tyle samo mięsa odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Druga grupa, dokładnie na odwrót, na pierwszym etapie badania jadła mięso odzwierzęce, a potem roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wszelkie inne zmienne starano się ograniczyć do minimum <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jedyna różnica miała polegać na tym, że jedna grupa jadła burgery wołowe, kiełbasę wieprzową i filety z kurczaka, a druga ‒ burgery, kiełbasę i filety zrobione z roślin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Gdyby autorzy chcieli dać produktom roślinnym przewagę, porównaliby je do mięsa najgorszej możliwej jakości. Widać więc, że zależało im na tym, aby porównanie było jak najbardziej sprawiedliwe, bo przetestowali tu mięso ekologiczne, pochodzące od zwierząt karmionych trawą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jakie były wyniki? Gdy uczestnicy jedli mięso roślinne, odnotowano u nich znaczny spadek poziomu TMAO <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Szkodliwe działanie tego związku omówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/" target="_blank" rel="noopener">„Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?&#8221;</a>. Z mięsa, nabiału i jajek złe bakterie w naszych jelitach mogą wytwarzać trimetyloaminę, która w wątrobie utleniana jest do postaci TMAO, tj. związku powiązanego z niewydolnością serca, niewydolnością nerek oraz z rozwojem miażdżycy ‒ głównego zabójcy ludzkości <a href="https://consultqd.clevelandclinic.org/gut-flora-dependent-tmao-new-studies-extend-its-reach-beyond-the-arteries-to-the-heart-and-kidneys/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Spożycie mięsa w wersji roślinnej przełożyło się również na znaczący spadek poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Było to w sumie do przewidzenia, w końcu mięso odzwierzęce zawiera więcej tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Rzecz jasna, gdyby uczestnicy jedli produkty roślinne w postaci nieprzetworzonej, np. fasolę, ich spożycie tłuszczów nasyconych byłoby jeszcze niższe, a dodatkową korzyścią byłaby większa podaż błonnika. Nie mówiąc już o tym, że jedliby wówczas mniej sodu, co byłoby dużym plusem, bo akurat pod względem zawartości sodu mięso roślinne nie było wcale lepsze od odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nic więc dziwnego, że lepszy nie był też jego wpływ na ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Dużym zaskoczeniem była zmiana wagi. Uczestnicy schudli kilka kilogramów, gdy jedli mięso roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zastępniki mięsa to z reguły produkty wysoko przetworzone, więc wydawałoby się, że waga powinna raczej pójść w górę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A tu proszę, po 8 tygodniach na mięsie roślinnym masa ciała uczestników okazała się niższa niż po analogicznym okresie na mięsie odzwierzęcym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Różnica była, co prawda, niewielka, ale ważne, że istotna statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co ciekawe, spadek wagi odnotowano tutaj, mimo że raportowane przez uczestników spożycie kalorii i poziom aktywności fizycznej były niezmienne przez cały okres trwania badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kalorii niby tyle samo, a masa ciała jednak niższa. Już to chyba skądś znamy. W 2011 r. przeprowadzono badanie z udziałem pacjentów z cukrzycą typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21480966/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wśród osób na diecie w większym stopniu roślinnej ten sam deficyt kaloryczny przełożył się na utratę większej liczby kilogramów i centymetrów w talii oraz większą redukcję tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21480966/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wynikać to może z faktu, że, w porównaniu z białkiem odzwierzęcym, białko roślinne zawiera mniej aminokwasów rozgałęzionych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Innym możliwym wyjaśnieniem jest fakt, że spoczynkowa przemiana materii wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8177051/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> jest nawet do 20% wyższa niż mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26193314/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Innymi słowy, oznacza to po prostu, że osoby na diecie bezmięsnej spalają więcej kalorii podczas snu.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728495/" target="_blank" rel="noopener">Hemler EC, Hu FB. Plant-based diets for personal, population, and planetary health. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S275-S283.</a><br />
[2] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01973533.2018.1449111" target="_blank" rel="noopener">Rees JH, Bamberg S, Jäger A, Victor L, Bergmeyer M, Friese M. Breaking the habit: on the highly habitualized nature of meat consumption and implementation intentions as one effective way of reducing it. Basic Appl Soc Psych. 2018;40(3):136-147.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32088475/" target="_blank" rel="noopener">Rust NA, Ridding L, Ward C, et al. How to transition to reduced-meat diets that benefit people and the planet. Sci Total Environ. 2020;718:137208.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33336979/" target="_blank" rel="noopener">He J, Evans NM, Liu H, Shao S. A review of research on plant-based meat alternatives: Driving forces, history, manufacturing, and consumer attitudes. Compr Rev Food Sci Food Saf. 2020;19(5):2639-2656.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32780794/" target="_blank" rel="noopener">Crimarco A, Springfield S, Petlura C, et al. A randomized crossover trial on the effect of plant-based compared with animal-based meat on trimethylamine-N-oxide and cardiovascular disease risk factors in generally healthy adults: Study With Appetizing Plantfood-Meat Eating Alternative Trial (Swap-meat). Am J Clin Nutr. 2020;112(5):1188-1199.</a><br />
[6] <a href="https://consultqd.clevelandclinic.org/gut-flora-dependent-tmao-new-studies-extend-its-reach-beyond-the-arteries-to-the-heart-and-kidneys/" target="_blank" rel="noopener">Cleveland Clinic. Gut flora-dependent tmao: new studies extend its reach beyond the arteries to the heart and kidneys. Consult QD. February 12, 2015.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21480966/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Matoulek M, Malinska H, et al. Vegetarian diet improves insulin resistance and oxidative stress markers more than conventional diet in subjects with Type 2 diabetes. Diabet Med. 2011;28(5):549-559.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Cummings NE, Arriola Apelo SI, et al. Decreased consumption of branched-chain amino acids improves metabolic health. Cell Rep. 2016;16(2):520-530.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8177051/" target="_blank" rel="noopener">Toth MJ, Poehlman ET. Sympathetic nervous system activity and resting metabolic rate in vegetarians. Metabolism. 1994;43(5):621-625.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26193314/" target="_blank" rel="noopener">Montalcini T, De Bonis D, Ferro Y, et al. High vegetable fats intake is associated with high resting energy expenditure in vegetarians. Nutrients. 2015;7(7):5933-5947.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-roslinne-zastepniki-miesa-sa-zdrowe/">Czy roślinne zastępniki mięsa są zdrowe?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-roslinne-zastepniki-miesa-sa-zdrowe/">Czy roślinne zastępniki mięsa są zdrowe?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%25e2%2580%2592-choroba-zmian-minimalnych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Apr 2024 11:12:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dializa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[równowaga kwasowo-zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[sterydy]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2476</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych W USA przewlekła choroba nerek stanowi jedną z głównych przyczyn przedwczesnej śmierci, a jej zapadalność nieustannie wzrasta [1]. Schorzenie to dotyka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</h3>
<p>W USA przewlekła choroba nerek stanowi jedną z głównych przyczyn przedwczesnej śmierci, a jej zapadalność nieustannie wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie to dotyka ponad 10% dorosłych Amerykanów, a w skali roku odnotowuje się ponad 100 000 przypadków progresji choroby do stadium końcowego, które wiąże się z koniecznością rozpoczęcia dializ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co najbardziej szokujące, aż u 96% osób, których czynność nerek zaburzona jest w stopniu lekkim do umiarkowanego i u mniej więcej 50% osób z zaburzeniem ciężkim problem nie został nigdy zdiagnozowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że spośród ludzi, którzy cierpią na przewlekłą chorobę nerek, zdecydowana większość (jakieś 24 z 25) w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy.</p>
<p>Co możemy zrobić, aby wspierać czynność nerek? W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32457981/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, w którym przez 10 lat obserwowano ponad 1000 kobiet w podeszłym wieku, ze spowolnieniem pogarszania czynności nerek powiązano większy udział białka roślinnego w diecie. Oznacza to, że spożywanie dużej ilości produktów roślinnych korzystnie wpływa na zdrowie nerek większości ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32457981/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyniki innych badań w tym zakresie wyglądały bardzo podobnie: w porównaniu z białkiem pochodzenia roślinnego, białko odzwierzęce zostało powiązane z wyższym ryzykiem progresji choroby nerek do stadium końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie wiadomo do końca, z czego to wynika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zależność między białkiem odzwierzęcym i uszkodzeniem nerek może być związana z przeciążeniem nerek kwasami, nadmierną podażą fosforu albo stanem zapalnym wywołanym przez zaburzenie równowagi bakteryjnej jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dominującymi produktami zakwaszającymi w amerykańskiej diecie są przede wszystkim jajka, mięso i ser <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z drugiej strony dieta w 100% roślinna, bogata w alkalizujące produkty, takie jak owoce i warzywa, minimalizuje obciążenie nerek kwasami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Już nawet 2-3 dni w tygodniu bez produktów odzwierzęcych wystarczą, aby znacząco zmniejszyć w organizmie ładunek kwasowy, a roślinne odżywianie w pełnym wymiarze pozwala wręcz na całkowite przejście w stan alkaliczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28677099/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przypadku nie-wegetarian efekty przynosi nawet samo wykluczenie z diety mięsa ‒ zmniejsza obciążenie kwasowe, przybliżając pH organizmu w kierunku zasadowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20054653/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego to takie istotne? Ponieważ żywność kwasotwórcza może powodować uszkodzenia nerek, a w efekcie doprowadzić do stopniowego osłabienia funkcjonowania tego narządu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Spożycie białka odzwierzęcego nasila również produkcję amoniaku i siarkowodoru (gazu o zapachu zgniłych jajek), zaburzając tym samym równowagę mikrobiomu jelitowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Prowadzić to może do rozwoju stanu zapalnego, który to z kolei może osłabiać czynność nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Innym potencjalnie problematycznym składnikiem produktów odzwierzęcych jest tłuszcz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu <em>Harvard Nurses Study</em> wykazano, że istnieje bezpośredni związek między wysokim spożyciem tłuszczów odzwierzęcych i obecnością białka w moczu (oznaką uszkodzenia nerek) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W związku z tym, w ramach profilaktyki, autorzy zalecają obniżenie spożycia białka i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego oraz cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Być może właśnie dlatego w badaniach dietę wegetariańską powiązano z lepszą czynnością nerek niż nie-wegetariańską, nawet po wykluczeniu czynników takich jak płeć, wiek, masa ciała, aktywność fizyczna, picie alkoholu, palenie papierosów itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32652943/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Gdyby porównać osobę jedzącą mięso z wegetarianinem i obie te osoby byłyby tak samo szczupłe, miały równie zdrowy poziom cholesterolu i cukru we krwi oraz równie dobre ciśnienie krwi, czynność nerek mięsożercy i tak byłaby słabsza. Przypuszcza się, że jest to kwestia niższego spożycia błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32652943/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dieta roślinna dostarcza tego składnika w większych ilościach, dzięki czemu działa ochronnie na czynność nerek, za pośrednictwem wspomnianego już mechanizmu przeciwzapalnego. Duży wpływ ma tu też mikrobiom jelitowy: błonnik wspiera dobre bakterie w jelitach, które zmniejszają stan zapalny w organizmie, co z kolei zapobiega osłabieniu czynności nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z drugiej strony spożycie białka odzwierzęcego może skutkować namnażaniem bakterii patogennych, produkcją toksyn mocznicowych i rozszczelnieniem jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie dochodzi do rozwoju stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego, a czynność nerek ulega pogorszeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Aby ten proces zahamować, należy zmniejszyć stan zapalny i obciążenie kwasowe, poprzez zwiększenie spożycia żywności o wysokiej zawartości błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że bezjajeczną dietę wegetariańską powiązano z 37% niższym ryzykiem rozwoju przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30564279/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, profilaktyka profilaktyką, a jak dieta roślinna radzi sobie z leczeniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Czy kompleksowa zmiana stylu życia może jakoś wpłynąć na przebieg przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? W 2019 r. opublikowano opis przypadku pacjenta z chorobą zmian minimalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, czyli stanem chorobowym, w którym nerki zaczynają przepuszczać białko do moczu, mimo że w badaniu pod mikroskopem tkanki nie wykazują żadnych znaczących zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W większości przypadków wystarczy kilka miesięcy leczenia sterydami i problem znika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niestety znaczna część pacjentów (10-30%) jest na działanie tych leków oporna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> i właśnie do tej grupy zaliczał się bohater wspomnianego opisu przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Diagnozę postawiono mu 18 lat wcześniej, ale remisję przewlekłej choroby nerek udało mu się osiągnąć dopiero w wyniku zastąpieniu białka odzwierzęcego białkiem roślinnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W wieku 44 lat, z powodu nadmiernej utraty białka, zaczęły mu nagle puchnąć nogi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Potem obrzęki pojawiły się jeszcze na brzuchu, szyi i twarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mężczyzna był osłabiony, ospały i miał kłopoty z koncentracją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Po zdiagnozowaniu choroby zmian minimalnych pacjentowi przepisano środki moczopędne i cztery różne leki na obniżenie ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Chory nie odpowiadał na leczenie sterydami, nawet w wysokich dawkach, więc podawano mu jeszcze dodatkowo silny środek immunosupresyjny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ciężki białkomocz niestety dalej się utrzymywał, ciśnienie krwi wzrastało, a czynność nerek stopniowo tylko się pogarszała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przełom nastąpił, dopiero gdy mężczyzna przeszedł na dietę roślinną, zaczął ćwiczyć i schudł prawie 30 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Od tego czasu choroba nerek pozostaje dla niego tylko przykrym wspomnieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A oto jak swoje doświadczenia opisuje sam pacjent: „Jestem wdzięczny za zalecenia, jakie dostałem wtedy od swojego lekarza: »wszystkie źródła białka w diecie zamienić na źródła roślinne«. Była to dla mnie zmiana absolutnie przełomowa. To, co wydawało mi się niemożliwe, stało się nagle rzeczywistością ‒ odzyskałem utraconą jakość życia. Jeszcze do niedawna cieszyłem się, jeśli po pracy starczało mi siły na jakąkolwiek aktywność fizyczną. Od 7 miesięcy pływam 3-4 razy w tygodniu, a dystans mam lepszy niż przed chorobą ‒ 5 km na każdym treningu. Zanim zachorowałem, mój styl życia był chyba stosunkowo zdrowy, ale dzisiaj jestem zdrowszy i szczęśliwszy niż kiedykolwiek wcześniej, a to wszystko zasługa moich nerek” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">Adair KE, Bowden RG. Ameliorating chronic kidney disease using a whole food plant-based diet. Nutrients. 2020;12(4):1007.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">Kalantar-Zadeh K, Joshi S, Schlueter R, et al. Plant-dominant low-protein diet for conservative management of chronic kidney disease. Nutrients. 2020;12(7):1931.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32457981/" target="_blank" rel="noopener">Bernier-Jean A, Prince RL, Lewis JR, et al. Dietary plant and animal protein intake and decline in estimated glomerular filtration rate among elderly women: a 10-year longitudinal cohort study. Nephrol Dial Transplant. 2021;36(9):1640-1647.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">Ko GJ, Rhee CM, Kalantar-Zadeh K, Joshi S. The effects of high-protein diets on kidney health and longevity. J Am Soc Nephrol. 2020;31(8):1667-1679.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28677099/" target="_blank" rel="noopener">Cosgrove K, Johnston CS. Examining the impact of adherence to a vegan diet on acid-base balance in healthy adults. Plant Foods Hum Nutr. 2017;72(3):308-313.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20054653/" target="_blank" rel="noopener">Deriemaeker P, Aerenhouts D, Hebbelinck M, Clarys P. Nutrient based estimation of acid-base balance in vegetarians and non-vegetarians. Plant Foods Hum Nutr. 2010;65(1):77-82.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">Lin J, Hu FB, Curhan GC. Associations of diet with albuminuria and kidney function decline. Clin J Am Soc Nephrol. 2010;5(5):836-843.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32652943/" target="_blank" rel="noopener">Xu K, Cui X, Wang B, Tang Q, Cai J, Shen X. Healthy adult vegetarians have better renal function than matched omnivores: a cross-sectional study in China. BMC Nephrol. 2020;21(1):268.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">Carrero JJ, González-Ortiz A, Avesani CM, et al. Plant-based diets to manage the risks and complications of chronic kidney disease. Nat Rev Nephrol. 2020;16(9):525-542.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30564279/" target="_blank" rel="noopener">Asghari G, Momenan M, Yuzbashian E, Mirmiran P, Azizi F. Dietary pattern and incidence of chronic kidney disease among adults: a population-based study. Nutr Metab (Lond). 2018;15:88.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">Joshi S, Hashmi S, Shah S, Kalantar-Zadeh K. Plant-based diets for prevention and management of chronic kidney disease. Curr Opin Nephrol Hypertens. 2020;29(1):16-21.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">Tuttle KR, Sunwold D, Kramer H. Can comprehensive lifestyle change alter the course of chronic kidney disease? Semin Nephrol. 2009;29(5):512-523.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">Sunwold D. Diet and risk for developing kidney disease. Clin J Am Soc Nephrol. 2019;14(1):1-2.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">Hogan J, Radhakrishnan J. The treatment of minimal change disease in adults. J Am Soc Nephrol. 2013;24(5):702-711.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Apr 2024 10:37:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Rada Jajeczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz brzuszny]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2450</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej Wstęp: Jakie konsekwencje niesie za sobą akumulacja dużych ilości cholesterolu w naszych komórkach tłuszczowych? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dzisiejszym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</h3>
<p><em>Wstęp: Jakie konsekwencje niesie za sobą akumulacja dużych ilości cholesterolu w naszych komórkach tłuszczowych? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dzisiejszym artykule. Nie zabraknie też informacji na temat wymyślnych taktyk z repertuaru przemysłu jajecznego. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Istnieje cała masa dowodów na to, że cholesterol pokarmowy zwiększa ryzyko rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przemysł jajeczny w swojej kampanii dezinformacyjnej skupia się na poziomie cholesterolu LDL na czczo, którego spożycie żółtka jajek zwiększa tylko o jakieś 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tym kontekście najistotniejszy jest jednak stan poposiłkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zjedzenie posiłku o wysokiej zawartości tłuszczu i cholesterolu skutkuje zwiększeniem stresu oksydacyjnego i zaburzeniem czynności tętnic, które utrzymują się przez nawet 4 godziny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szkodliwe działanie odnotowuje się już przy dawce cholesterolu wynoszącej ok. 140 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> ‒ więcej zawiera nawet pojedyncze jajko. Zatem chociaż przemysł jajeczny przeznacza setki milionów dolarów na próby przekonania opinii publicznej, że cholesterol pokarmowy jest tak naprawdę nieszkodliwy, istnieją uzasadnione powody, dla których osoby narażone na rozwój chorób układu krążenia powinny ograniczać spożycie cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ale chwila, przecież głównym zabójcą ludzkości jest choroba niedokrwienna serca, więc tak na logikę, narażeni na rozwój chorób układu krążenia jesteśmy wszyscy. To prawda, mało kto zdaje sobie sprawę, że w krajach rozwiniętych wszyscy ci, którym zależy na długim życiu w zdrowiu, powinni ograniczyć spożycie jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W odpowiedzi na te odkrycia przemysł jajeczny zaczął eksperymentować z różnymi sposobami na obniżenie stężenia cholesterolu w jajkach, m.in. poprzez podawanie kurom nioskom statyn <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00098a003" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Próbowano nawet obniżyć zawartość cholesterolu w samym żółtku, już po powstaniu jajka, na przykład przy zastosowaniu acetonu ‒ rozpuszczalnika wchodzącego w skład wielu zmywaczy do paznokci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Metody te jednak się nie przyjęły, między innymi ze względu na ich wątpliwą zgodność z zasadami bezpieczeństwa żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Inną taktyką stosowaną przez przemysł jajeczny jest prześladowanie konkurencji ‒ producentów roślinnych zastępników jajek. Za przykład niech posłuży nam tutaj sytuacja z firmą Eat Just. USDA przeprowadziło dochodzenie w sprawie zarzutów dotyczących nadużyć ze strony Amerykańskiej Rady Jajecznej (ang. <em>American Egg Board</em>), która zarządzana jest zresztą przez rząd federalny USA <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AEBMemo.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zarzuty dotyczyły, między innymi, maili wymienianych między Joshem Tetrickiem ‒ prezesem Eat Just ‒ i pracownikami Rady Jajecznej <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pod adresem Tetricka padać miały tutaj groźby karalne <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No i rzeczywiście, USDA dotarło do wiadomości, w których autorzy snuli rozważania w stylu „Trzeba opłacić kogoś, kto go załatwi. Może jakaś zrzutka?” i pisali o „kumplach z Brooklynu, którzy chętnie złożą mu wizytę” <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jakie środki zaradcze podjęło USDA? Amerykańska Rada Jajeczna przyznała, że komentarze w mailach były niestosowne i przeprosiła <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ponadto pracownicy i członkowie zarządu organizacji musieli przejść nadprogramowe szkolenie w zakresie etykiety i etyki korespondencji mailowej <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Cholesterol pokarmowy przyczynia się również do rozwoju stanu zapalnego tkanki tłuszczowej, który następnie może przenosić się do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tkanka tłuszczowa magazynuje znaczną część cholesterolu w ludzkim organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Komórki tłuszczowe mogą akumulować duże ilości wolnego cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problem polega na tym, że nie są w stanie go rozłożyć, a w wysokich stężeniach wolny cholesterol działa toksycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prowadzić to może do akumulacji makrofagów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na poniższym zdjęciu widzimy próbkę tkanki tłuszczowej pobraną w wyniku biopsji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Malutkie niebieskie punkciki to właśnie umierające makrofagi, czyli rodzaj komórek układu odpornościowego, z których uwalniane są związki o działaniu prozapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mechanizm ten uważany jest za przyczynę powstawania wielu zaburzeń metabolicznych, w tym insulinooporności, ogólnoustrojowego stanu zapalnego i miażdżycy, które towarzyszą otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W związku z tym ograniczenie spożycia cholesterolu jest zalecane jako prosta metoda radzenia sobie ze związanymi z otyłością chorobami metabolicznymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-xXy7]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2453 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg" alt="zdjęcie_cholesterol i stan zapalny" width="352" height="262" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg 782w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny-300x224.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny-768x573.jpg 768w" sizes="(max-width: 352px) 100vw, 352px" /></a>Pytanie tylko, czy zostało to kiedykolwiek przetestowane w badaniach na ludziach. Jak na razie wiemy tylko, że cholesterol pokarmowy przyczynia się do powiększenia komórek tłuszczowych i rozwoju stanu zapalnego w brzusznej tkance tłuszczowej małp <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety równie dużo mówią nam badania, w których wykazano, że cholesterol pokarmowy wywołuje ostre zapalenie jelit u myszy i u gatunku ryb o nazwie danio pręgowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536194/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak to się ma do organizmu człowieka? Do pewnego czasu nie było wiadomo. Na szczęście w 2019 r. opublikowano przełomowe badanie w tym zakresie z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wegetarianie spożywają znacznie mniej cholesterolu niż mięsożercy. Chociaż spośród poszczególnych produktów spożywczych głównym źródłem cholesterolu w diecie Amerykanów są jajka (przewyższają wszystkie rodzaje mięsa rozpatrywane indywidualnie), jeśli chodzi o grupy produktów spożywczych, pierwsze miejsce zajmuje mięso ‒ wszystkie rodzaje razem wzięte <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Warto zaznaczyć, że w obrębie tej kategorii najwięcej cholesterolu nie pochodzi wcale z mięsa czerwonego, tylko z drobiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>We wspomnianym już badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> naukowcy porównali próbki tkanki tłuszczowej pobrane od wegetarian i mięsożerców. Jak się okazało, wegetarianie mieli ponad połowę niższą średnią liczbę makrofagów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jakby tego było mało, ekspresja czynnika martwicy nowotworu (TNF) w brzusznej tkance tłuszczowej wśród mięsożerców była o 50% wyższa niż wśród wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. TNF jest istotnym markerem stanu zapalnego, jednak akurat w tym przypadku potencjalnych winowajców jest wielu. Cholesterol nie jest przecież jedynym składnikiem mięsa, który wykazuje działanie prozapalne.</p>
<p>No dobrze, przyjmijmy hipotetycznie, że za rozwój stanu zapalnego w tkance tłuszczowej cholesterol akurat nie odpowiada. Jakie to ma znaczenie? Wiemy przecież na pewno, że cholesterol pokarmowy zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca. Co do jego szkodliwości naprawdę nie powinno nam to pozostawiać żadnych wątpliwości. Mark Hegsted, wybitny profesor żywienia z Uniwersytetu Harvarda <a href="http://t.ly/l6X5" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, w jednej ze swoich publikacji napisał, że jeśli cholesterol zostałby wprowadzony jako nowy dodatek do żywności, od razu zaczęlibyśmy się powoływać na badania dowodzące jego powiązań z podwyższonym poziomem cholesterolu we krwi i zwiększeniem ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ostatecznie niemal na pewno doszlibyśmy do wniosku, że żadna ilość cholesterolu w diecie nie może zostać uznana za bezpieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, ponieważ każda dawka powyżej zera zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">David Spence J. Dietary cholesterol and egg yolk should be avoided by patients at risk of vascular disease. J Transl Int Med. 2016;4(1):20-24.</a><br />
[2] <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00098a003" target="_blank" rel="noopener">Elkin RG, Rogler JC. Reduction of the cholesterol content of eggs by the oral administration of lovastatin to laying hens. J Agric Food Chem. 1990;38(8):1635-1641.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">Puertas G, Vázquez M. Advances in techniques for reducing cholesterol in egg yolk: A review. Crit Rev Food Sci Nutr. 2019;59(14):2276-2286.</a><br />
[4] <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AEBMemo.pdf" target="_blank" rel="noopener">Coale DH. Informational memorandum for the administrator. USDA. October 3, 2016.</a><br />
[5] <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">Summary of allegations and findings. USDA.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Parks JS. Dietary cholesterol effects on adipose tissue inflammation. Curr Opin Lipidol. 2016;27(1):19-25.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Cuffe H, Marshall SM, et al. Dietary cholesterol promotes adipocyte hypertrophy and adipose tissue inflammation in visceral, but not in subcutaneous, fat in monkeys. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2014;34(9):1880-1887.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Parks JS. Dietary cholesterol effects on adipose tissue inflammation. Curr Opin Lipidol. 2016;27(1):19-25.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">Subramanian S, Chait A. The effect of dietary cholesterol on macrophage accumulation in adipose tissue: implications for systemic inflammation and atherosclerosis. Curr Opin Lipidol. 2009;20(1):39-44.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">Morgan-Bathke ME, Jensen MD. Preliminary evidence for reduced adipose tissue inflammation in vegetarians compared with omnivores. Nutr J. 2019;18(1):45.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536194/" target="_blank" rel="noopener">Progatzky F, Sangha NJ, Yoshida N, et al. Dietary cholesterol directly induces acute inflammasome-dependent intestinal inflammation. Nat Commun. 2014;5:5864.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">Xu Z, McClure ST, Appel LJ. Dietary Cholesterol Intake and Sources among U.S Adults: Results from National Health and Nutrition Examination Surveys (NHANES), 2001-2014. Nutrients. 2018;10(6):771.</a><br />
[13] <a href="http://t.ly/l6X5" target="_blank" rel="noopener">D. Mark Hegsted, national force in science of human nutrition, dies. Harvard T.H. Chan. June 19, 2009.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">Hegsted DM. Dietary goals—a progressive view. Am J Clin Nutr. 1978;31(9):1504-1509.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">Trumbo PR, Shimakawa T. Tolerable upper intake levels for trans fat, saturated fat, and cholesterol. Nutr Rev. 2011;69(5):270-278.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Apr 2024 11:08:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholina]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[DHA]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kwas foliowy]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy tłuszczowe omega-3]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2369</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki? Dieta w 100% roślinna to sposób odżywiania odpowiedni dla człowieka na każdym etapie życia, w tym dla kobiet w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki/">Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki/">Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</h3>
<p>Dieta w 100% roślinna to sposób odżywiania odpowiedni dla człowieka na każdym etapie życia, w tym dla kobiet w ciąży i karmiących piersią oraz dla niemowląt i dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Takie właśnie stanowisko w tej kwestii opublikowała w 2016 r. Amerykańska Akademia Żywienia i Dietetyki, największe i najstarsze stowarzyszenie ekspertów w dziedzinie żywienia na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niestety mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Jak się okazuje, dotyczy to nawet tych, od których wiedzy w tym zakresie oczekuje się najbardziej. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31126037/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> spośród 100 ankietowanych przedstawicieli personelu medycznego o stanowisku organizacji wiedziała raptem jedna trzecia. Kobiety w ciąży muszą oczywiście zadbać o to, by ich dieta była odpowiednio zbilansowana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W przypadku diety wegańskiej w praktyce oznacza to spożycie szerokiej gamy wszystkich rodzajów produktów roślinnych, w tym zbóż pełnoziarnistych, warzyw strączkowych (soja, fasola, groch, ciecierzyca i soczewica), innych warzyw, owoców oraz orzechów i nasion <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Istotna jest też odpowiednia dzienna dawka wapnia, jak również dostarczanie sobie wystarczających ilości witaminy D, albo poprzez ekspozycję na słońce, albo suplementację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No i na koniec najistotniejsze: regularna podaż witaminy B12 ‒ z wiarygodnych źródeł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Co mówią nam dane w zakresie wpływu diety wegańskiej na przebieg ciąży? W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873905/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że, w porównaniu z kobietami na diecie tradycyjnej, weganki mają w ciąży znacznie niższą masę ciała ‒ o około 3 kg. Ponadto z ciążą wegańską powiązano niższą masę urodzeniową, ale tutaj różnica wynosiła już tylko kilkaset gramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873905/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkie noworodki ważyły mniej więcej 3 kilogramy, czyli w granicach normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873905/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Współczynnik przedwczesnych urodzeń był taki sam wśród weganek i nie-weganek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873905/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Między grupami nie odnotowano też żadnych znaczących różnic pod względem stężenia witaminy B12, kwasu foliowego, czy żelaza we krwi pępowinowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32347355/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W sumie nic dziwnego, w końcu w obu grupach większość badanych przyjmowała kompleks witamin i minerałów dla kobiet w ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32347355/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> ‒ zresztą bardzo słusznie.</p>
<p>A jaki jest wpływ diety wegetariańskiej i wegańskiej na skład mleka matki? Przegląd systematyczny z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32319307/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> pokazał, że nie-wegetarianki, wegetarianki i weganki wytwarzają mleko o zbliżonej wartości odżywczej. Nawet pod względem ilości kwasów omega-3? Między grupami nie odnotowano żadnych różnic w zakresie zawartości DHA w mleku matki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30051170/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mało to jednak pocieszające, bo w przypadku 80% uczestniczek stężenie tych długołańcuchowych kwasów tłuszczowych było poniżej normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30051170/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Cholina to ulubiony temat przemysłu mięsnego i jajecznego ‒ okazja do siania paniki, którą wykorzystują, jak tylko mogą. Żadnych konfliktów interesów z początku nie zadeklarował autor publikacji z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33235962/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Potem jednak musiał się z tego wycofywać. W poprawionej wersji zmieniony został akapit dotyczący „Sprzeczności interesów” i co się okazało? No oczywiście ‒ autor był członkiem panelu doradczego finansowanego ze środków przemysłu mięsnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33235962/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawda jest taka, że pod względem zawartości choliny mleko matek weganek niczym nie różni się od mleka matek, które jedzą jajka, czy mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32133524/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ciekawe jest to, że matki na diecie bezmięsnej i bezjajecznej wraz z mlekiem przekazują swoim dzieciom mniej pewnych składników niż kobiety na diecie tradycyjnej. Mowa tu mianowicie o zanieczyszczeniach przemysłowych, typu zakazany pestycyd DDT, czy rakotwórcze PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Najwyższe stężenie tych związków wykryto w mleku kobiet jedzących ryby, a najniższe w mleku wegetarianek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Już samo wykluczenie z diety mięsa może obniżyć poziom DDT w organizmie matki o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Za przykład niech posłuży nam tutaj przypadek opisany w publikacji z 1983 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Badanie opisuje dwie siostry, matki karmiące, o różnych sposobach odżywiania. Kobiety porównano pod względem stężenia w mleku pestycydów i rakotwórczych PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W porównaniu ze swoją niewegetariańską siostrą kobieta na diecie laktowegetariańskiej miała w mleku dużo niższy poziom DDT, DDE (produktu rozkładu DDT), dieldryny, beta-heksachlorocykloheksanu (dwóch innych zakazanych pestycydów), jak również PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A wszystko przez to, że substancje te odkładają się w tkance tłuszczowej zarówno ludzi, jak i wszystkich innych zwierząt, a więc między innymi tych, które lądują na naszych talerzach.</p>
<p>A co z kobietami na diecie w 100% roślinnej? Zanieczyszczenie mleka u nich jest jeszcze mniejsze niż u wegetarianek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 1981 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> przedziały wyników poszczególnych grup nie nakładały się na siebie, co oznacza, że najwyższy (najgorszy) wynik wegetarianek był niższy niż najniższy (najlepszy) wynik odnotowany dla próbek z mleka nie-wegetarianek. A pisząc o wegetariankach, autorzy mają tutaj na myśli kobiety, które wykluczają ze swojej diety wszystkie produkty odzwierzęce, w tym jajka i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jedyna mama wegetarianka, której mleko zawierało więcej niż śladowe ilości szkodliwych substancji, stosowała dietę roślinną krócej niż rok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jednak ogólnie rzecz biorąc, dla niektórych z tych związków średnie stężenie u wegetarianek stanowiło tylko jakieś 1-2% średniego stężenia wśród kobiet na diecie tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podsumowując, mleko matki zawsze jest dla dziecka pożywieniem optymalnym, niezależnie od tego, jak się ta matka odżywia. Nie zmienia to jednak faktu, że niemowlęta weganek są w mniejszym stopniu narażone na szkodliwy wpływ chemicznych substancji zanieczyszczających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ich mamy jedzą bowiem wyłącznie rośliny, czyli organizmy, które znajdują się na samym dole łańcucha pokarmowego.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">Baroni L, Goggi S, Battaglino R, et al. Vegan Nutrition for Mothers and Children: Practical Tools for Healthcare Providers. Nutrients. 2018;11(1):5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">Melina V, Craig W, Levin S. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: Vegetarian Diets. J Acad Nutr Diet. 2016;116(12):1970-1980.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31126037/" target="_blank" rel="noopener">Bettinelli ME, Bezze E, Morasca L, et al. Knowledge of Health Professionals Regarding Vegetarian Diets from Pregnancy to Adolescence: An Observational Study. Nutrients. 2019;11(5):1149.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873905/" target="_blank" rel="noopener">Avnon T, Paz Dubinsky E, Lavie I, Ben-Mayor Bashi T, Anbar R, Yogev Y. The impact of a vegan diet on pregnancy outcomes. J Perinatol. 2021;41(5):1129-1133.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32347355/" target="_blank" rel="noopener">Avnon T, Anbar R, Lavie I, et al. Does vegan diet influence umbilical cord vitamin B12, folate, and ferritin levels?. Arch Gynecol Obstet. 2020;301(6):1417-1422.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32319307/" target="_blank" rel="noopener">Karcz K, Królak-Olejnik B. Vegan or vegetarian diet and breast milk composition &#8211; a systematic review. Crit Rev Food Sci Nutr. 2021;61(7):1081-1098.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30051170/" target="_blank" rel="noopener">Perrin MT, Pawlak R, Dean LL, Christis A, Friend L. A cross-sectional study of fatty acids and brain-derived neurotrophic factor (BDNF) in human milk from lactating women following vegan, vegetarian, and omnivore diets. Eur J Nutr. 2019;58(6):2401-2410.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33235962/" target="_blank" rel="noopener">Derbyshire E. Could we be overlooking a potential choline crisis in the United Kingdom?. BMJ Nutr Prev Health. 2019;2(2):86-89.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32133524/" target="_blank" rel="noopener">Perrin MT, Pawlak R, Allen LH, Hampel D. Total Water-Soluble Choline Concentration Does Not Differ in Milk from Vegan, Vegetarian, and Nonvegetarian Lactating Women. J Nutr. 2020;150(3):512-517.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">Norén K. Levels of organochlorine contaminants in human milk in relation to the dietary habits of the mothers. Acta Paediatr Scand. 1983;72(6):811-816.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">Hergenrather J, Hlady G, Wallace B, Savage E. Pollutants in breast milk of vegetarians. N Engl J Med. 1981;304(13):792.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki/">Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki/">Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Mar 2024 12:31:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fosfor]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2327</guid>

					<description><![CDATA[<p>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III Czy dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może łagodzić objawy przewlekłej choroby nerek [1]? W artykule...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</h3>
<p>Czy dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może łagodzić objawy przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/" target="_blank" rel="noopener">„Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek”</a> omówiliśmy badanie, w którym wykazano, że ograniczenie dziennego spożycia białka o zaledwie 10 gramów może uchronić przed koniecznością przeprowadzania dializ i obniżać ryzyko śmierci aż o 77% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tutaj o białku ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ale warto zaznaczyć, że spożycie białka odzwierzęcego (mięsa, nabiału i jajek) przyczynia się do rozwoju stanu zapalnego, wytwarza w nerkach środowisko kwasowe i zmusza je do przejścia w tzw. tryb hiperfiltracji. Białko roślinne może działać zasadotwórczo, przeciwzapalnie i wykazywać właściwości ochronne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Może wobec tego pacjentom z chorobą nerek powinno się przepisywać dietę niskobiałkową, opartą głównie na produktach roślinnych (<em>low-protein, plant-dominant diet</em>, w skrócie PLADO) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Jeśli do oceny sposobu odżywiania zastosować system, w którym punkty przyznaje się za zdrowe produkty roślinne, a odejmuje za produkty odzwierzęce, okazuje się, że wśród osób z poważną chorobą nerek wyższa punktacja idzie w parze z niższym ogólnoustrojowym stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32514991/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko czy to przekłada się na dłuższe życie?</p>
<p>Najwyraźniej tak. Zwiększenie udziału białka roślinnego w diecie zaledwie o 10% powiązano ze znacznym ograniczeniem śmiertelności całkowitej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249138/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Życie wydłuża nawet samo zwiększenie spożycia owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczy zmiana z dwóch porcji tygodniowo na dwie porcje dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Tylko że przy zaburzeniach funkcjonowania nerek dieta roślinna może wzbudzać obawy ze względu na ryzyko przeciążenia fosforem i potasem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na szczęście wygląda na to, że niepotrzebnie. Od fosforu zawartego w żywności roślinnej większym problemem są fosforany w przetworzonych produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Natomiast jeśli chodzi o przeciążenie potasem, wszystko wskazuje na to, że ryzyko jest w tym przypadku wyolbrzymione i nie znajduje potwierdzenia w dowodach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A mamy jakieś dowody, które potwierdzałyby skuteczność pełnowartościowej diety roślinnej w leczeniu przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>?</p>
<p>W 2019 r. opublikowano opis przypadku 69-letniego mężczyzny cierpiącego na cukrzycę typu 2, wysokie ciśnienie krwi i przewlekłą chorobę nerek w stadium III, która skutkowała podwyższonym stężeniem fosforu i potasu we krwi <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W celu poprawy stanu zdrowia pacjent chciał zmienić swoją dietę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przed rozpoczęciem kuracji przyjmował 12 różnych leków, a odżywiał się w sumie nie najgorzej. Jadł trochę zbóż pełnoziarnistych i warzyw strączkowych, więc na pewno lepiej niż przeciętny Amerykanin <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I wtedy właśnie lekarz zalecił mu przejście na dietę roślinną opartą o produkty nieprzetworzone: owsianka z owocami i siemieniem lnianym na śniadanie, fasola i zielone warzywa na obiad, pełnoziarniste spaghetti z warzywami na kolację, a na przekąskę owoce <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Pacjent miał jeść tyle pełnowartościowych produktów roślinnych, ile tylko chciał. Żadnego liczenia węglowodanów, kalorii, czy ograniczania wielkości porcji <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Głównym celem nie było tu ograniczanie ilości jedzenia, lecz poprawa jego jakości <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami pacjent przeszedł na dietę roślinną, opartą na produktach nieprzetworzonych <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jego spożycie węglowodanów było naprawdę wysokie, a mimo tego swoje zapotrzebowanie na insulinę w krótkim czasie udało mu się obniżyć o ponad 50% <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie korzystne zmiany zaobserwowano też w zakresie jego masy ciała, ciśnienia krwi i poziomu cholesterolu <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ze względu na fakt, że wpływ zdrowego odżywiania na wrażliwość insulinową był niemal natychmiastowy, dawkowanie insuliny zostało od razu odpowiednio dostosowane <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W ciągu czterech dni dawkę insuliny zmniejszono z około 210 do 70 jednostek dziennie <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, w związku z szybko poprawiającym się poziomem cukru we krwi, pacjent musiał całkowicie zaprzestać przyjmowania glimepirydu, tj. doustnego leku przeciwcukrzycowego <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W ciągu pierwszych dwóch miesięcy, ze względu na poprawę ciśnienia krwi i poziomu cukru we krwi, mężczyzna odstawił też karwedilol, hydrochlorotiazyd, amlodypinę i sitagliptynę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-iYy4]">[8]</a>. Insuliny przyjmował coraz mniej, a dawkę prawastatyny zmniejszono mu o połowę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-iYy4]">[8]</a>. Co więcej, udało mu się schudnąć ponad 20 kilogramów <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-iYy4]">[8]</a>. A co się stało z jego niewydolnością nerek w stadium III? Wyleczona! Na poniższym wykresie widzimy, jak na przestrzeni lat wyglądało jego GFR, czyli wskaźnik czynności nerek <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-iYy4]">[8]</a>. Po wieloletniej tendencji spadkowej wystarczyła zmiana diety, a wyniki od razu zaczęły się poprawiać <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-iYy4]">[8]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2329 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1024x450.jpg" alt="wykres_dieta roślinna i choroba nerek" width="617" height="271" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1024x450.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-300x132.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-768x338.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1536x675.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek.jpg 1551w" sizes="auto, (max-width: 617px) 100vw, 617px" /></a>Jego szacunkowe GFR wzrosło o 73%, co by sugerowało, że nie była to raczej zasługa samej utraty wagi, ponieważ poprawa była zbyt znacząca <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przykładowo redukcja o mniej więcej 30 kilogramów w wyniku operacji bariatrycznej zwiększa wskaźnik GFR o ok. 12-15% <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakie z tego wnioski? W przypadku przewlekłej choroby nerek, szczególnie jeśli towarzyszy jej jeszcze dodatkowo otyłość, nadciśnienie i cukrzyca, znaczące korzyści nieść może za sobą ścisła dieta roślinna, a jedynym ograniczeniem w jej realizowaniu będzie jedynie apetyt pacjenta <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przecież roślinne odżywianie wywiera dobroczynny wpływ nie tylko na same nerki <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wśród pacjentów z chorobą nerek dieta roślinna zmniejsza też ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ma to znaczenie kluczowe, ponieważ w większości przypadków osoby z chorymi nerkami umierają jeszcze przed pierwszą dializą, zazwyczaj w wyniku chorób układu krążenia <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A oto jak swoje doświadczenia opisuje sam pacjent: „Na początku wydawało mi się, że będzie to dieta trudna i restrykcyjna”, ale „różnicę poczułem niemal natychmiast, a dawkę insuliny musieliśmy zmniejszyć już po jednym dniu. Tyle energii nie miałem od wielu lat, a tutaj ta zmiana przyszła jakby z dnia na dzień. Nadprogramowe kilogramy, których próbowałem pozbyć się od dekady, w końcu zaczęły spadać. Wraz z utratą wagi czułem się coraz lżejszy, a ruch znowu zaczął sprawiać mi przyjemność” <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>„Ta zmiana stylu życia była dla mnie największym darem, jaki kiedykolwiek otrzymałem. Odstawiłem większość leków, zrzuciłem ponad 30 kilogramów i odzyskałem kontrolę nad własnym zdrowiem. Ta zmiana stylu życia dodała mi wiary we własne możliwości. W końcu czuję, że w kwestii swojego zdrowia mam siłę sprawczą; że nie jestem tylko jakąś nieszczęsną ofiarą, błąkającą się od jednego specjalisty do drugiego. Jedyne czego żałuję to, że nie dowiedziałem się o tym wszystkim wcześniej” <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">Adair KE, Bowden RG. Ameliorating chronic kidney disease using a whole food plant-based diet. Nutrients. 2020;12(4):1007.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">Hansen HP, Tauber-Lassen E, Jensen BR, Parving HH. Effect of dietary protein restriction on prognosis in patients with diabetic nephropathy. Kidney Int. 2002;62(1):220-228.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">Kalantar-Zadeh K, Joshi S, Schlueter R, et al. Plant-dominant low-protein diet for conservative management of chronic kidney disease. Nutrients. 2020;12(7):1931.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32514991/" target="_blank" rel="noopener">González-Ortiz A, Xu H, Avesani CM, et al. Plant-based diets, insulin sensitivity and inflammation in elderly men with chronic kidney disease. J Nephrol. 2020;33(5):1091-1101.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249138/" target="_blank" rel="noopener">Liu X, Hu Z, Xu X, Li Z, Chen Y, Dong J. The associations of plant-based protein intake with all-cause and cardiovascular mortality in patients on peritoneal dialysis. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2020;30(6):967-976.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">Saglimbene VM, Wong G, Ruospo M, et al. Fruit and vegetable intake and mortality in adults undergoing maintenance hemodialysis. Clin J Am Soc Nephrol. 2019;14(2):250-260.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">Joshi S, Hashmi S, Shah S, Kalantar-Zadeh K. Plant-based diets for prevention and management of chronic kidney disease. Curr Opin Nephrol Hypertens. 2020;29(1):16-21.</a><br />
[8] <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">Campbell TM, Liebman SE. Plant-based dietary approach to stage 3 chronic kidney disease with hyperphosphataemia. BMJ Case Rep. 2019;12(12):e232080.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Mar 2024 15:36:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Kim Williams]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[USDA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2287</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;. W 2020 r. opublikowano przegląd systematyczny w zakresie wpływu spożycia jajek na poziom cholesterolu [1]. Uwzględniono tutaj ponad 50 randomizowanych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu”.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</h3>
<p>W 2020 r. opublikowano przegląd systematyczny w zakresie wpływu spożycia jajek na poziom cholesterolu <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uwzględniono tutaj ponad 50 randomizowanych badań kontrolowanych, z których niemal wszystkie pokazały, że większe spożycie jajek przekłada się na wyższy poziom cholesterolu LDL <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Warto zaznaczyć, że mowa tutaj o cholesterolu na czczo, czyli tym wytwarzanym przez wątrobę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177013/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jest to swego rodzaju poziom bazowy, a wszystko, co powyżej jest już efektem diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177013/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ludzie większość życia spędzają w stanie poposiłkowym, a nie na czczo. A co się dzieje ze stężeniem cholesterolu we krwi po posiłku o wysokiej zawartości cholesterolu? Natychmiast gwałtownie wzrasta i na takim podwyższonym poziomie utrzymuje się całymi godzinami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7868978/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co gorsza, potem nie ma nawet szans wrócić do normy, bo przecież po tych kilku godzinach przychodzi czas na kolejną porcję cholesterolu, tym razem w ramach obiadu. I tak oto nasze tętnice nieustannie bombardowane są cholesterolem z jedzenia, w momencie, gdy podwyższony poziom cholesterolu na czczo jest już dla nas wystarczającym obciążeniem.</p>
<p>Oczywiście cholesterol interesuje nas tylko przy założeniu, że jego nadmiar ma jakiś związek z rozwojem choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy kobiet i mężczyzn. No i wygląda na to, że pewien związek tu istnieje. Przykładowo: w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26062990/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wysokie spożycie jajek powiązano z wyższym stopniem zwapnienia tętnic ‒ objawem wskazującym na obecność blaszek miażdżycowych. Tylko czy to przekłada się na wyższe ryzyko zawału serca i śmierci? Najwyraźniej tak. W 2019 r. opublikowano analizę sześciu badań populacyjnych przeprowadzonych w USA, z udziałem dziesiątek tysięcy uczestników, których obserwowano przez okres nawet do 30 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wykazano tutaj, że każda zjedzona połowa jajka w znaczącym stopniu wiąże się z podwyższeniem ryzyka rozwoju chorób układu krążenia i śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Innymi słowy: ze znacznym skróceniem długości życia.</p>
<p>Ale chwila, przecież spożycie jajek z reguły idzie w parze z niezdrowymi nawykami typu brak aktywności fizycznej, palenie i niezdrowe odżywianie ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skąd wiadomo, że winę ponosi tutaj akurat cholesterol, a nie na przykład tłuszcze nasycone i białko odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Rzeczywiście, nieuwzględnienie tych czynników mogłoby zmienić wyniki badania, ale akurat w tym przypadku naukowcy wzięli je wszystkie pod uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Poza tym uzupełniające badanie kontrolne było tutaj dłuższe niż przy wcześniejszych publikacjach w tym zakresie, co zwiększyło szansę na wykrycie zależności nawet dla pojedynczych produktów żywieniowych, w tym przypadku jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W badaniu tym wykazano, że znaczący związek między spożyciem cholesterolu i śmiertelnością jest niezależny od jakości diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No dobrze, to przypuśćmy, że ktoś zjada dwa jajka dziennie, a poza tym jego dieta to same warzywa i niska podaż sodu. Czy te dwa jajka zwiastują zwiększenie ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? Szkodliwy wpływ spożycia jajek i cholesterolu wykazano nawet w kontekście modelu żywieniowego dobrego dla zdrowia serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874737/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że ten znaczący wzrost ryzyka, z którym powiązano spożycie raptem połowy jajka dziennie, utrzymywał się nawet po uwzględnieniu całościowej jakości diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mamy zatem pewność, że jest to wina samych jajek, a nie na przykład, towarzyszącego im na talerzu bekonu.</p>
<p>Zależność utrzymywała się nawet po uwzględnieniu całościowej jakości diety i spożycia konkretnych produktów, takich jak mięso czerwone, czy mięso przetworzone, a więc także bekon <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Widzimy zatem, że ten związek nie jest zależny ani od bekonu, ani żadnego innego produktu spożywanego z jajkami i dotyczy wyłącznie samych jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ze względu na fakt, że spożycie jajek i cholesterolu wywołuje negatywne skutki, nawet gdy stanowi element ogólnego modelu żywieniowego dobrego dla zdrowia serca, nie można lekceważyć istotnego znaczenia przestrzegania zaleceń żywieniowych popartych badaniami naukowymi, w tym tych dotyczących ograniczenia w diecie podaży produktów o wysokiej zawartości cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874737/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dokładnie na przekór tym wnioskom w 2015 r. wydawał się działać Dietary Guidelines Advisory Committee, czyli amerykański ekspercki komitet ds. wytycznych żywieniowych <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Panel ten uznał, że nadmierne spożycie cholesterolu nie powinno być powodem do niepokoju, ponieważ z dostępnych na chwilę obecną dowodów naukowych nie wynika, by miała istnieć jakakolwiek znacząca zależność między spożyciem cholesterolu i poziomem cholesterolu we krwi <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, co jest spójne z wnioskami raportu opublikowanego przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (American Heart Association) i Amerykańskie Kolegium Kardiologiczne (American College of Cardiology) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Chwila, co takiego?!</p>
<p>Przecież już w 1997 r. opublikowano metaanalizę dosłownie setek badań, z której jasno wynika, że obniżając spożycie cholesterolu, można obniżyć poziom cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9174470/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Od tego czasu z badaniami nad cholesterolem stało się jednak coś niepokojącego. Podczas gdy kiedyś finansowanie badań nad cholesterolem przez przemysł jajeczny było zjawiskiem niespotykanym, obecnie jest to już praktycznie norma i rzadko zdarza się, żeby było inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Problematyczne badania opłacane przez Amerykańską Radę Jajeczną projektowane są w taki sposób, by zminimalizować negatywne skutki zdrowotne <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W efekcie obecnie jeśli w danym przeglądzie uwzględnia się tylko badania opublikowane w ostatnich latach (kiedy to niemal wszystkie badania sfinansowane zostały przez przemysł jajeczny i zaprojektowane tak, aby uzyskać konkretne, z góry ustalone wyniki), jajka nietrudno jest przedstawić w bardziej pozytywnym świetle, niż gdyby wziąć pod uwagę badania bardziej obiektywne <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przykładowo: w tym wspomnianym już raporcie Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego i Amerykańskiego Kolegium Kardiologicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wzięto pod uwagę tylko badania z lat 1998-2009 <a href="https://www.ahajournals.org/doi/suppl/10.1161/01.cir.0000437740.48606.d1" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Autorzy zdawali sobie sprawę z istnienia istotnych w tym kontekście publikacji wcześniejszych, takich jak na przykład, ta przytoczona wyżej metaanaliza z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9174470/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> Nie uwzględnili ich jednak w swoim przeglądzie, ponieważ opublikowane zostały w latach poprzedzających ustalony przedział czasowy <a href="https://www.ahajournals.org/doi/suppl/10.1161/01.cir.0000437740.48606.d1" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W tamtym czasie przewodniczącym Amerykańskiego Kolegium Kardiologicznego był dr Kim Williams <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sprawdźmy może, jak to wszystko wyglądało z jego perspektywy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dziesięciolecia badań wskazują wyraźnie, że spożycie cholesterolu podnosi poziom cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Mimo tego z przytoczonego już raportu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wynikało, że nie ma wystarczających dowodów, by jednoznacznie stwierdzić, czy niższa podaż cholesterolu z jedzenia ma w ogóle jakiś wpływ na cholesterol we krwi. Mało kto zdawał sobie jednak sprawę, że były to wnioski przeglądu badań opublikowanych w ograniczonym przedziale czasowym, i stąd też takie, a nie inne zalecenia ze strony Dietary Guidelines Advisory Committee <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Po tym, jak Amerykańskie Kolegium Kardiologiczne wyjaśniło całą sprawę, oficjalne wytyczne żywieniowe na lata 2015-2020 w ostatecznej wersji były już zgodne ze stanowiskiem amerykańskiego Institute of Medicine (IOM). Amerykanom zalecono, by „cholesterolu spożywali możliwie jak najmniej” <a href="https://health.gov/our-work/nutrition-physical-activity/dietary-guidelines/previous-dietary-guidelines/2015" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, co powtórzone zostało potem w wytycznych na lata 2020-2025: „spożycie cholesterolu powinno być możliwie jak najniższe” <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/resources/2020-2025-dietary-guidelines-online-materials" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W USA za ustalanie zalecanych dziennych dawek odpowiada Institute of Medicine (IOM), którego stanowisko w kwestii cholesterolu nie pozostawia żadnych wątpliwości: jeśli wziąć pod uwagę wszystkie dowody w tym zakresie, nie tylko te opublikowane w jakimś konkretnym okresie, oczywistym staje się, że spożycie cholesterolu, a więc mięsa, nabiału i jajek, powinno być możliwie jak najniższe <a href="https://nap.nationalacademies.org/read/11537/chapter/1#iv" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Każda ilość cholesterolu z jedzenia podnosi bowiem stężenie cholesterolu LDL we krwi i co za tym idzie, zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, zabójcy ludzi nr 1 na świecie.</p>
<p>Za rozsiewanie fałszywych informacji na temat prozdrowotnych właściwości jajek przemysł jajeczny oskarżony został o uciekanie się do mylących chwytów marketingowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Działania mające na celu przekonanie opinii publicznej, lekarzy i decydentów politycznych, że cholesterol pokarmowy i żółtka jajek są nieszkodliwe, kosztowały branżę setki miliony dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Prawda jest jednak taka, że regularnego spożycia żółtka jajek powinny unikać wszystkie osoby narażone na rozwój chorób układu krążenia, czyli w gruncie rzeczy wszyscy Amerykanie, którzy nie chcą, by ich życie skończyło się w wieku średnim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">Khalighi Sikaroudi M, Soltani S, Kolahdouz-Mohammadi R, et al. The responses of different dosages of egg consumption on blood lipid profile: an updated systematic review and meta-analysis of randomized clinical trials. J Food Biochem. 2020;44(8):e13263.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177013/" target="_blank" rel="noopener">Spence JD, Jenkins DJA, Davignon J. Egg yolk consumption, smoking and carotid plaque: reply to letters to the Editor by Sean Lucan and T Dylan Olver et al. Atherosclerosis. 2013;227(1):189-191.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7868978/" target="_blank" rel="noopener">Dubois C, Armand M, Mekki N, et al. Effects of increasing amounts of dietary cholesterol on postprandial lipemia and lipoproteins in human subjects. J Lipid Res. 1994;35(11):1993-2007.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26062990/" target="_blank" rel="noopener">Choi Y, Chang Y, Lee JE, et al. Egg consumption and coronary artery calcification in asymptomatic men and women. Atherosclerosis. 2015;241(2):305-312.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">Zhong VW, Van Horn L, Cornelis MC, et al. Associations of dietary cholesterol or egg consumption with incident cardiovascular disease and mortality. JAMA. 2019;321(11):1081-1095.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">Abbasi J. Study puts eggs and dietary cholesterol back on the radar. JAMA. 2019;321(20):1959-1961</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874737/" target="_blank" rel="noopener">Eckel RH. Reconsidering the importance of the association of egg consumption and dietary cholesterol with cardiovascular disease risk. JAMA. 2019;321(11):1055-1056.</a><br />
[8] <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">Scientific Report of the 2015 Dietary Guidelines Advisory Committee. USDA. February 2015.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9174470/" target="_blank" rel="noopener">Howell WH, McNamara DJ, Tosca MA, Smith BT, Gaines JA. Plasma lipid and lipoprotein responses to dietary fat and cholesterol: a meta-analysis. Am J Clin Nutr. 1997;65(6):1747-1764.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Long MB, Ferguson JM, Flores R, Kahleova H. Industry funding and cholesterol research: a systematic review. Am J Lifestyle Med. 2021;15(2):165-172.</a><br />
[11] <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">PCRM, McDougall J, Agarwal U, Shapiro D, Forrester DD. Complaint for declaratory and injunctive relief case 3:16-cv-00069. Filed January 6, 2016.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">Eckel RH, Jakicic JM, Ard JD, et al. 2013 AHA/ACC guideline on lifestyle management to reduce cardiovascular risk: a report of the American College of Cardiology/American Heart Association task force on practice guidelines. Circulation. 2014;129(25 Suppl 2):S76-99.</a><br />
[13] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/suppl/10.1161/01.cir.0000437740.48606.d1" target="_blank" rel="noopener">Eckel RH, Jakicic JM, Ard JD, et al. 2013 AHA/ACC guideline on lifestyle management to reduce cardiovascular risk: a report of the American College of Cardiology/American Heart Association task force on practice guidelines. Circulation. 2014;129(25_suppl_2).</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">Patel H, Chandra S, Alexander S, Soble J, Williams KA. Plant-based nutrition: an essential component of cardiovascular disease prevention and management. Curr Cardiol Rep. 2017;19(10):104.</a><br />
[15] <a href="https://health.gov/our-work/nutrition-physical-activity/dietary-guidelines/previous-dietary-guidelines/2015" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Agriculture and U.S. Department of Health and Human Services. 2015 – 2020 Dietary Guidelines for Americans. 8th Edition. December 2015.</a><br />
[16] <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/resources/2020-2025-dietary-guidelines-online-materials" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Agriculture and U.S. Department of Health and Human Services. Dietary Guidelines for Americans, 2020-2025. 9th Edition. December 2020.</a><br />
[17] <a href="https://nap.nationalacademies.org/read/11537/chapter/1#iv" target="_blank" rel="noopener">Dietary Reference Intakes: The Essential Guide to Nutrient Requirements. National Academies Press; 2006.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">Trumbo PR, Shimakawa T. Tolerable upper intake levels for trans fat, saturated fat, and cholesterol. Nutr Rev. 2011;69(5):270-278.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">Spence JD. Dietary cholesterol and egg yolk should be avoided by patients at risk of vascular disease. J Transl Int Med. 2016;4(1):20-24.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu”.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna w kontekście profilaktyki i leczenia raka piersi oraz raka prostaty</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-kontekscie-profilaktyki-i-leczenia-raka-piersi-oraz-raka-prostaty/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-w-kontekscie-profilaktyki-i-leczenia-raka-piersi-oraz-raka-prostaty</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Feb 2024 10:56:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[rak jajnika]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak szyjki macicy]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzonu macicy]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2237</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna w kontekście profilaktyki i leczenia raka piersi oraz raka prostaty Dieta wegetariańska, a w szczególności wegańska, wydaje się w znaczącym stopniu chronić przed rozwojem choroby niedokrwiennej serca i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-kontekscie-profilaktyki-i-leczenia-raka-piersi-oraz-raka-prostaty/">Dieta roślinna w kontekście profilaktyki i leczenia raka piersi oraz raka prostaty</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-kontekscie-profilaktyki-i-leczenia-raka-piersi-oraz-raka-prostaty/">Dieta roślinna w kontekście profilaktyki i leczenia raka piersi oraz raka prostaty</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna w kontekście profilaktyki i leczenia raka piersi oraz raka prostaty</h3>
<p>Dieta wegetariańska, a w szczególności wegańska, wydaje się w znaczącym stopniu chronić przed rozwojem choroby niedokrwiennej serca i raka, z tym że chodzi tu o wszystkie rodzaje nowotworów razem wzięte <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26853923/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A co konkretnie z rakiem piersi i prostaty?</p>
<p>Do tej pory przeprowadzono około sześciu badań nad rakiem piersi i różnymi roślinnymi modelami żywieniowymi. Jak można się domyślić, wnioski w każdym przypadku były takie same: dieta roślinna obniża ryzyko rozwoju choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29017525/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z niektórych badań wynika wręcz, że wegetarianie mają ponad połowę niższe prawdopodobieństwo zachorowania na raka piersi niż nie-wegetarianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29017525/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Oznacza to, że dieta wegetariańska wspiera profilaktykę raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29017525/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878422/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> dieta nie-wegetariańska uznana została za jeden z najistotniejszych czynników ryzyka, który zwiększa niemal trzykrotnie prawdopodobieństwo rozwoju raka piersi. W badaniu <em>California Teachers Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24108781/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> ze znaczącym obniżeniem ryzyka rozwoju raka piersi powiązano większy udział produktów roślinnych w diecie, nawet bez wykluczania mięsa, czy innych produktów odzwierzęcych. Widzimy zatem, że znaczenie mają tutaj nawet najmniejsze zmiany, na przykład w postaci zwiększenia spożycia owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24108781/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ciekawe, dotyczy to w szczególności guzów najtrudniejszych do wyleczenia, a więc możliwe, że mamy tutaj potencjalną drogę profilaktyki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24108781/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W niektórych przypadkach obniżenie ryzyka było istotne statystycznie tylko po uwzględnieniu korzystnego wpływu diety roślinnej i innych elementów stylu życia na zmniejszenie masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20358467/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zdarzało się też, że obniżenie ryzyka nie było w ogóle istotne statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26931668/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ryzyko było więc niższe, ale różnica nie była istotna statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11979439/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17943732/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że w mniej więcej połowie tych badań spadek ryzyka mógł być zwykłym dziełem przypadku. No dobrze, ale na przykład w badaniu z 2008 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17943732/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> uczestniczkami były wegetarianki. Może lepsze efekty odnotowano by wśród weganek?</p>
<p>Jak pokazało badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23169929/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, dieta wegetariańska zapewnia ochronę przed nowotworami w obrębie układu pokarmowego, a dieta wegańska obniża ryzyko dla wszystkich rodzajów raka razem wziętych, a w szczególności nowotworów kobiecych, w tym raka piersi, ale również szyjki macicy, trzonu macicy i jajników. Po kilku latach pojawiły się dane dotyczące konkretnie raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26987270/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wynikało z nich, że ryzyko weganek jest konsekwentnie niższe, ale w stopniu nieistotnym statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26987270/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W badaniu przeprowadzonym w 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30200632/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> w Indiach sugerowano nawet, że wegetarianki, które jedzą jajka, mają niższe ryzyko niż te, które jajek nie jedzą. Zupełnie inaczej wyglądały natomiast wyniki metaanalizy z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26293984/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, w której zestawiono ze sobą wszystkie badania nad spożyciem jajek w kontekście ryzyka rozwoju raka piersi. Wykazano tutaj, że w porównaniu z dietą całkiem bezjajeczną, ryzyko podnosi spożycie już mniej więcej jednego jajka dziennie (pięciu lub więcej jajek w tygodniu).</p>
<p>Spożycie pięciu jajek w tygodniu powiązano również z 47-procentowym wzrostem ryzyka rozwoju śmiertelnego raka prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26293984/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o wpływ produktów roślinnych i zwierzęcych na ryzyko rozwoju raka prostaty, w większości badań wykazano, że produkty roślinne albo działają neutralnie, albo zmniejszają ryzyko. W przypadku produktów odzwierzęcych (mowa tu zwłaszcza o nabiale) wykazują one działanie neutralne albo zwiększają wręcz ryzyko zachorowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31633743/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Obniżenie ryzyka odnotowano we wszystkich trzech badaniach nad rakiem prostaty i dietą wegańską, ale już w przypadku diety wegetariańskiej w połowie badań nie wykazano żadnej różnicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31633743/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przypuszcza się, że winę ponoszą tutaj jajka i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31633743/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Nie chodzi tu jednak tylko o produkty, których należy unikać, ale i o te, które mogą pomóc. Z obniżeniem ryzyka rozwoju raka prostaty powiązano warzywa i fasolę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31633743/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. To samo w przypadku raka piersi: w badaniu z 2002 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11979439/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> wykazano, że wysokie spożycie warzyw i roślin strączkowych, typu fasola, soczewica, czy ciecierzyca, chroni przed rozwojem raka piersi, i to w naprawdę znaczącym stopniu. Wystarczą co najmniej cztery porcje warzyw dziennie i codzienna porcja fasoli, czy soczewicy, a ryzyko spada mniej więcej o połowę, niezależnie od tego, czy dieta zawiera też mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11979439/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Należy zaznaczyć, że mowa tu o jednym z tych badań, w których obniżenie ryzyka związane z dietą wegetariańską okazało się nieistotne statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11979439/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wygląda więc na to, że lepiej być mięsożercą, który je dużo warzyw i fasoli niż wegetarianinem, który je dużo żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11979439/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Zalecenia żywieniowe nie powinny się ograniczać do promowania jakichś konkretnych grup żywieniowych, tylko informować o korzyściach, jakie niesie za sobą wysokie spożycie produktów roślinnych ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19065589/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Załóżmy jednak hipotetycznie, że w takich wytycznych zachęcano by do jedzenia konkretnie tylko warzyw. Jakie byłyby efekty? Badanie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31935026/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>: „Wpływ interwencji behawioralnej ukierunkowanej na zwiększenie spożycia warzyw na progresję nowotworu wśród mężczyzn z wczesnym stadium raka prostaty”. W przeciwieństwie do poprzednich badań wysokie spożycie warzyw przetestowano tutaj w kontekście leczenia raka, nie tylko profilaktyki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31935026/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Uczestnikami byli mężczyźni, u których na podstawie biopsji rozpoznano raka prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31935026/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Badanych losowo podzielono na dwie grupy. Pierwszej grupie zalecono spożycie co najmniej siedmiu porcji warzyw dziennie, druga dostała tylko bardzo ogólne wytyczne żywieniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31935026/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Jakie były wyniki? Wśród mężczyzn z wczesnym stadium raka prostaty interwencja behawioralna ukierunkowana na zwiększenie spożycia warzyw nie zmniejszyła w znaczącym stopniu ryzyka progresji nowotworu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31935026/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tylko że w tym badaniu nie przetestowano przecież wyższego spożycia warzyw, tylko zalecenie, by to spożycie zwiększyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31935026/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Czy ci mężczyźni się do tych wytycznych w ogóle stosowali? Według autorów badania w wyniku przeprowadzonej interwencji behawioralnej uczestnicy znacznie zwiększyli swoje spożycie warzyw na okres 2 lat, niestety ‒ bezskutecznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31935026/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Problem polega na tym, że mówiąc o znacznym zwiększeniu spożycia warzyw, naukowcy mają tutaj na myśli raptem dwie dodatkowe porcje dziennie, a przecież zgodnie z pierwotnymi założeniami miało ich być aż siedem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31935026/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Zatem grupa eksperymentalna jadła dziennie niecałe dwie porcje warzyw więcej niż grupa kontrolna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31935026/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jakby tego było mało, uczestnicy mieli jeść też codziennie przynajmniej dwie porcje pomidorów i dwie porcje warzyw z rodziny krzyżowych, np. typu brokuły <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/2758598#supplemental-tab" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Niestety tutaj również zalecenia nie zostały wcielone w życie. Badani jedli niecałe 30 gramów warzyw z rodziny krzyżowych dziennie, a pomidorów ‒ mniej niż jedną dziesiątą porcji <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/2758598#supplemental-tab" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Biorąc pod uwagę fakt, że zmiany w ich diecie były tak niewielkie, nie ma co się dziwić, że niewielkie były też zmiany w zakresie ryzyka progresji raka.</p>
<p>Jednak oprócz zwiększenia spożycia produktów roślinnych konieczne może być też ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18400281/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W 2008 r. przeprowadzono 3-miesięczne badanie z udziałem mężczyzn, którzy mieli nawrót raka prostaty po leczeniu w postaci operacji i radioterapii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18400281/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Uczestnicy zaczęli jeść więcej produktów roślinnych i mniej produktów odzwierzęcych. Udało im się nawet zwiększyć swoje spożycie pomidorów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18400281/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W efekcie ich czas podwojenia PSA (wskaźnik szybkości wzrostu guza) z 22 miesięcy wzrósł do 59 miesięcy. Na początku podwojenie wielkości guza było kwestią niecałych 2 lat, po eksperymencie ten sam proces zająłby już prawie 5 lat i to wszystko dzięki raptem 3-miesięcznej interwencji żywieniowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18400281/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W grupie kontrolnej natomiast nie odnotowano żadnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18400281/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. No dobrze, spowolnienie wzrostu raka to jedno, a może dałoby się ten wzrost wręcz odwrócić i zmniejszyć guza?</p>
<p>Czy dieta w 100% roślinna chroni przed rozwojem raka prostaty? Tak, z dietą wegańską związane jest nieporównywalnie wręcz niższe ryzyko samego zachorowania, ale to nie wszystko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561618/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W tym miejscu należy przywołać badanie dr. Ornisha <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16094059/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>, które szczegółowo omówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/" target="_blank" rel="noopener">„Jak nie umrzeć na raka?”</a> Mężczyźni z rakiem prostaty losowo przydzieleni do grupy eksperymentalnej przeszli na dietę złożoną z owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych i fasoli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16094059/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W efekcie ich guzy zaczęły się zmniejszać, na co wskazywała tendencja spadkowa w stężeniu PSA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16094059/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W grupie kontrolnej natomiast nowotwór dalej wzrastał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16094059/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Kiedy w naczyniu Petriego komórki raka prostaty wystawiono na działanie krwi uczestników na diecie roślinnej, wzrost nowotworu został zahamowany niemal osiem razy bardziej skutecznie niż w takim samym eksperymencie z krwią uczestników z grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16094059/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. A im dłużej badani trzymali się roślinnego odżywiania, tym działanie przeciwnowotworowe stawało się jeszcze silniejsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16094059/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26853923/" target="_blank" rel="noopener">Dinu M, Abbate R, Gensini GF, Casini A, Sofi F. Vegetarian, vegan diets and multiple health outcomes: A systematic review with meta-analysis of observational studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2017;57(17):3640-3649.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29017525/" target="_blank" rel="noopener">Chang YJ, Hou YC, Chen LJ, et al. Is vegetarian diet associated with a lower risk of breast cancer in Taiwanese women? BMC Public Health. 2017;17(1):800.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878422/" target="_blank" rel="noopener">Kamath R, Mahajan KS, Ashok L, Sanal TS. A study on risk factors of breast cancer among patients attending the tertiary care hospital, in udupi district. Indian J Community Med. 2013;38(2):95-99.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24108781/" target="_blank" rel="noopener">Link LB, Canchola AJ, Bernstein L, et al. Dietary patterns and breast cancer risk in the California Teachers Study cohort. Am J Clin Nutr. 2013;98(6):1524-1532.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20358467/" target="_blank" rel="noopener">Cade JE, Taylor EF, Burley VJ, Greenwood DC. Common dietary patterns and risk of breast cancer: analysis from the United Kingdom Women’s Cohort Study. Nutr Cancer. 2010;62(3):300-306.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26931668/" target="_blank" rel="noopener">Gilsing AMJ, Weijenberg MP, Goldbohm RA, Dagnelie PC, van den Brandt PA, Schouten LJ. Vegetarianism, low meat consumption and the risk of lung, postmenopausal breast and prostate cancer in a population-based cohort study. Eur J Clin Nutr. 2016;70(6):723-729.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11979439/" target="_blank" rel="noopener">Dos Santos Silva I, Mangtani P, McCormack V, Bhakta D, Sevak L, McMichael AJ. Lifelong vegetarianism and risk of breast cancer: a population-based case-control study among South Asian migrant women living in England. Int J Cancer. 2002;99(2):238-244.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17943732/" target="_blank" rel="noopener">Travis RC, Allen NE, Appleby PN, Spencer EA, Roddam AW, Key TJ. A prospective study of vegetarianism and isoflavone intake in relation to breast cancer risk in British women. Int J Cancer. 2008;122(3):705-710.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23169929/" target="_blank" rel="noopener">Tantamango-Bartley Y, Jaceldo-Siegl K, Fan J, Fraser G. Vegetarian diets and the incidence of cancer in a low-risk population. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2013;22(2):286-294.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26987270/" target="_blank" rel="noopener">Penniecook-Sawyers JA, Jaceldo-Siegl K, Fan J, et al. Vegetarian dietary patterns and the risk of breast cancer in a low-risk population. Br J Nutr. 2016;115(10):1790-1797.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30200632/" target="_blank" rel="noopener">Shridhar K, Singh G, Dey S, et al. Dietary patterns and breast cancer risk: a multi-centre case control study among north indian women. Int J Environ Res Public Health. 2018;15(9):1946.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26293984/" target="_blank" rel="noopener">Keum N, Lee DH, Marchand N, et al. Egg intake and cancers of the breast, ovary and prostate: a dose-response meta-analysis of prospective observational studies. Br J Nutr. 2015;114(7):1099-1107.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31633743/" target="_blank" rel="noopener">Shin J, Millstine D, Ruddy B, Wallace M, Fields H. Effect of plant- and animal-based foods on prostate cancer risk. J Am Osteopath Assoc. 2019;119(11):736-746.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19065589/" target="_blank" rel="noopener">Chan R, Lok K, Woo J. Prostate cancer and vegetable consumption. Mol Nutr Food Res. 2009;53(2):201-216.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31935026/" target="_blank" rel="noopener">Parsons JK, Zahrieh D, Mohler JL, et al. Effect of a behavioral intervention to increase vegetable consumption on cancer progression among men with early-stage prostate cancer: the meal randomized clinical trial. JAMA. 2020;323(2):140-148.</a><br />
[16] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/2758598#supplemental-tab" target="_blank" rel="noopener">Parsons JK, Zahrieh D, Mohler JL, et al. Effect of a behavioral intervention to increase vegetable consumption on cancer progression among men with early-stage prostate cancer: the meal randomized clinical trial. JAMA. 2020;323(2):140-148. Supplemental Info.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18400281/" target="_blank" rel="noopener">Carmody J, Olendzki B, Reed G, Andersen V, Rosenzweig P. A dietary intervention for recurrent prostate cancer after definitive primary treatment: results of a randomized pilot trial. Urology. 2008;72(6):1324-1328.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561618/" target="_blank" rel="noopener">Tantamango-Bartley Y, Knutsen SF, Knutsen R, et al. Are strict vegetarians protected against prostate cancer? Am J Clin Nutr. 2016;103(1):153-160.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16094059/" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Weidner G, Fair WR, et al. Intensive lifestyle changes may affect the progression of prostate cancer. J Urol. 2005;174(3):1065-1070.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-kontekscie-profilaktyki-i-leczenia-raka-piersi-oraz-raka-prostaty/">Dieta roślinna w kontekście profilaktyki i leczenia raka piersi oraz raka prostaty</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-kontekscie-profilaktyki-i-leczenia-raka-piersi-oraz-raka-prostaty/">Dieta roślinna w kontekście profilaktyki i leczenia raka piersi oraz raka prostaty</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szkodliwe działanie diety Południa USA</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jan 2024 11:05:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta galicyjska]]></category>
		<category><![CDATA[oszczędność kosztów]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2085</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szkodliwe działanie diety Południa USA „W porównaniu z innymi grupami etnicznymi w USA Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni chorobami układu krążenia i cukrzycą” [1]. W ostatnim czasie pojawiły się...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Szkodliwe działanie diety Południa USA</h3>
<p>„W porównaniu z innymi grupami etnicznymi w USA Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni chorobami układu krążenia i cukrzycą” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W ostatnim czasie pojawiły się dowody, z których wynika, że dieta roślinna może te nierówności zdrowotne wyeliminować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/" target="_blank" rel="noopener">„Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych”</a>. Spośród wszystkich grup etnicznych Afroamerykanie spożywają najwięcej mięsa i najmniej warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to po części kwestia dostępności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, ale najwyraźniej nie tylko. Jak wynika z opublikowanego w 2018 r. artykułu opisującego doświadczenia Morehouse Lifestyle Medical Clinic, problemem mogą być też pewne aspekty afroamerykańskiej kuchni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład badanie REGARDS, nad przyczynami geograficznymi i rasowymi różnic w zakresie ryzyka wystąpienia udaru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15990444/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wykazano tutaj, że wśród Afroamerykanów, niezależnie od tego, w której części USA mieszkają, dużo bardziej powszechny jest sposób odżywiania przez autorów badania określany mianem „diety Południa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Charakterystyczne dla niej elementy to tłuszcze dodane, jedzenie smażone, jajka, podroby mięsne, mięso przetworzone i napoje słodzone cukrem” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naukowcy odkryli, że ten model żywieniowy stanowi główne źródło nierówności zdrowotnych na tle rasowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24159061/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. „Południowy sposób odżywiania wśród Afroamerykanów powiązano ze wzrostem ryzyka udaru o 39%. Z drugiej strony najkorzystniejsze działanie wykazano dla diety opartej na produktach roślinnych, która, zgodnie z wynikami tego badania, obniża ryzyko udaru o 29%” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>To samo z niewydolnością serca. Większa proporcja produktów roślinnych w diecie powiązana została z obniżeniem ryzyka niewydolności serca o 41% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Południowy sposób odżywiania powiązano natomiast ze zwiększeniem ryzyka o 72%, i to po uwzględnieniu czynników takich jak poziom wykształcenia, czy wysokość dochodów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Śmierć w wyniku choroby nerek – ta sama historia. Dieta bazująca na produktach roślinnych wiąże się z obniżeniem śmiertelności, podczas gdy dieta Południa ryzyko śmiertelności zwiększa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24679894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, sposób odżywiania w stylu południowym przekłada się na 56% wyższe ryzyko wystąpienia ostrej postaci choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Szczególnie interesujące są wyniki badania z 2015 r.: „Modele żywieniowe i ryzyko rozwoju sepsy wśród samotnych dorosłych, żyjących w społecznościach lokalnych: badanie kohortowe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Sepsa jest zespołem ogólnoustrojowego stanu zapalnego w odpowiedzi na infekcję i stanowi poważny problem dla zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku, gdy dojdzie do rozwoju sepsy, zakażenie skończyć się może nawet śmiercią. Jak wiadomo, jeśli chodzi o zdrowy układ odpornościowy, rola diety jest kluczowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przez długi czas nie mieliśmy jednak pewności co do związku między sposobem odżywiania i sepsą. Wszystko stało się jednak jasne dzięki przytoczonemu wyżej badaniu. Południowy model żywieniowy powiązano tutaj z wyższym ryzykiem rozwoju sepsy, szczególnie wśród uczestników czarnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A co ze zdolnościami poznawczymi? Tutaj ponownie dietę Południa powiązano z gorszymi wynikami, niższą liczbą punktów w ocenie poszczególnych domen poznawczych, takich jak uczenie się i pamięć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Ik3V]">[10]</a>. Z lepszymi wynikami powiązano natomiast wyższe spożycie produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Ik3V]">[10]</a>. Wszystko to widać na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Ik3V]">[10]</a>. W im większym stopniu uczestnicy odżywiali się roślinnie, tym lepsza była ich zdolność uczenia się <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Ik3V]">[10]</a>. Z drugiej strony im bardziej sposób odżywiania badanych był zbliżony do diety Południa, tym ich zdolność uczenia się była gorsza (wykresy górne) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Ik3V]">[10]</a>. To samo z pamięcią: im więcej roślin, tym lepsza pamięć; im dalej w stronę diety Południa, tym pamięć gorsza (wykresy dolne) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Ik3V]">[10]</a>. Niewykluczone zatem, że problem zwiększonej zapadalności na chorobę Alzheimera wśród Afroamerykanów częściowo można by rozwiązać poprzez wprowadzenie odpowiednich zmian żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30569086/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-Ik3V]">[11]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2087 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x433.jpg" alt="wykres 1_dieta Płd. vs. roślinna" width="674" height="285" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x433.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-300x127.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-768x325.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1536x649.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg 1788w" sizes="auto, (max-width: 674px) 100vw, 674px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Ik3V]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2088 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x330.jpg" alt="wykres 2_dieta Płd. vs. roślinna" width="693" height="223" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x330.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-300x97.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-768x248.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1536x495.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg 1827w" sizes="auto, (max-width: 693px) 100vw, 693px" /></a></p>
<p>Tylko czy dieta roślinna nie jest przypadkiem droga? Może nie każdy jest na tyle uprzywilejowany, by sobie na taki sposób odżywiania pozwolić? Uprzywilejowany? Sądząc po cenie, fasola nie należy do towarów luksusowych, ponieważ jest stosunkowo tania. Istnieje błędne i niestety powszechne przekonanie, że produkty roślinne są droższe niż odzwierzęce. Konieczne będzie więc przeprowadzenie odpowiednich działań edukacyjnych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W skali roku dieta wegetariańska przekładać się może na oszczędności w wysokości około 750 dolarów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> – nie dość, że zdrowsza to jeszcze najwyraźniej i tańsza. Dodatkowe 750 dolarów w kieszeni to naprawdę nie byle co. Nie można nie wspomnieć tu też o zmniejszeniu wydatków na opiekę zdrowotną. „Roślinna kolacja w postaci czerwonej fasoli, ryżu brązowego, kapusty, batatów i chleba dla 4-osobowej rodziny to koszt rzędu 12 dolarów (3 dolary na osobę)” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak się dobrze składa, że produkty najzdrowsze są też przy okazji najtańsze <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Opisany posiłek to opcja korzystna pod względem nie tylko finansowym, ale i zdrowotnym. Cała masa składników odżywczych plus bogactwo przeciwutleniaczy wspierających profilaktykę wielu chorób, w tym choroby niedokrwiennej serca i raka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jak to możliwe, że dieta roślinna pozwala zaoszczędzić aż 750 dolarów rocznie? To proste – wyklucza mięso, drób i owoce morza <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Spośród wszystkich elementów zakupowego koszyka najdroższe są właśnie produkty odzwierzęce <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kosztować potrafią ponad dwa razy więcej niż porcja warzyw, czy warzyw strączkowych (takich jak fasola, groch, ciecierzyca, czy soczewica) i 60% więcej niż porcja owoców <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">Rooke J. Advancing health equity with lifestyle medicine. Am J Lifestyle Med. 2018;12(6):472-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15990444/" target="_blank" rel="noopener">Howard VJ, Cushman M, Pulley L, et al. The reasons for geographic and racial differences in stroke study: objectives and design. Neuroepidemiology. 2005;25(3):135-43.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">Carnethon MR, Pu J, Howard G, et al. Cardiovascular health in African Americans: a scientific statement from the American Heart Association. Circulation. 2017;136(21):e393-423.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">Shikany JM, Safford MM, Newby PK, Durant RW, Brown TM, Judd SE. Southern dietary pattern is associated with hazard of acute coronary heart disease in the reasons for geographic and racial differences in stroke (Regards) study. Circulation. 2015;132(9):804-14.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24159061/" target="_blank" rel="noopener">Judd SE, Gutiérrez OM, Newby PK, et al. Dietary patterns are associated with incident stroke and contribute to excess risk of stroke in black Americans. Stroke. 2013;44(12):3305-11.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">Sterling SR, Bowen SA. The potential for plant-based diets to promote health among blacks living in the United States. Nutrients. 2019;11(12):2915.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">Lara KM, Levitan EB, Gutierrez OM, et al. Dietary patterns and incident heart failure in U.S. adults without known coronary disease. J Am Coll Cardiol. 2019;73(16):2036-45.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24679894/" target="_blank" rel="noopener">Gutiérrez OM, Muntner P, Rizk DV, et al. Dietary patterns and risk of death and progression to ESRD in individuals with CKD: a cohort study. Am J Kidney Dis. 2014;64(2):204-13.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">Gutiérrez OM, Judd SE, Voeks JH, et al. Diet patterns and risk of sepsis in community-dwelling adults: a cohort study. BMC Infect Dis. 2015;15:231.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="noopener">Pearson KE, Wadley VG, McClure LA, Shikany JM, Unverzagt FW, Judd SE. Dietary patterns are associated with cognitive function in the REasons for Geographic And Racial Differences in Stroke (Regards) cohort. J Nutr Sci. 2016;5:e38.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30569086/" target="_blank" rel="noopener">Nutaitis AC, Tharwani SD, Serra MC, et al. Diet as a risk factor for cognitive decline in african americans and caucasians with a parental history of alzheimer’s disease: a cross-sectional pilot study dietary patterns. J Prev Alzheimers Dis. 2019;6(1):50-5.</a><br />
[12] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">Flynn MM, Schiff AR. Economical healthy diets (2012): including lean animal protein costs more than using extra virgin olive oil. J Hunger Environ Nutr. 2015;10(4):467-82.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jan 2024 10:55:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2063</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi? Wstęp: Zgodnie z konsensusem naukowym obniżenie cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Dlaczego więc wpływ cholesterolu w jedzeniu na poziom...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</h3>
<p><em>Wstęp: Zgodnie z konsensusem naukowym obniżenie cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Dlaczego więc wpływ cholesterolu w jedzeniu na poziom cholesterolu we krwi w dalszym ciągu jest przedmiotem tak wielu kontrowersji? Gdzie w tym wszystkim mieszczą się jajka? Odpowiedzi na te pytania poznamy w tej serii dwóch artykułów.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a></li>
</ol>
<p>Odpowiedź na pytanie: „Czy spożycie jajek (innymi słowy cholesterolu) wpływa na poziom cholesterolu we krwi?”, poznaliśmy ponad 40 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu z 1981 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> w wyniku spożycia pół szklanki jajek dziennie poziom cholesterolu uczestników wzrastał z każdym kolejnym tygodniem. Wystarczyło jednak jajka zastąpić zamiennikiem, a poziom cholesterolu od razu zaczął spadać. To samo w drugą stronę: w drugiej grupie eksperyment rozpoczęto od zamiennika jajek ‒ bez większych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Za to, gdy uczestnicy zaczęli jeść jajka, ich cholesterol od razu poszedł w górę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyniki badania zilustrowano na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-urjN]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2068 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol-1024x619.jpg" alt="" width="547" height="330" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol-1024x619.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol-300x181.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol-768x464.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol.jpg 1317w" sizes="auto, (max-width: 547px) 100vw, 547px" /></a></p>
<p>Poniższy wykres przedstawia wyniki badania z 1961 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695088/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak widzimy, gdy uczestnicy przeszli na dietę wolną od cholesterolu, ich poziom cholesterolu we krwi uległ obniżeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695088/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak tylko do diety włączono im żółtka jajek, cholesterol od razu zaczął wzrastać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695088/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wystarczyło jednak jajka usunąć, a stężenie znowu poszło w dół <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695088/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Można by tak w nieskończoność…</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_jajka-i-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-urjN]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2067 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_jajka-i-cholesterol.jpg" alt="wykres 2_jajka i cholesterol" width="466" height="420" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_jajka-i-cholesterol.jpg 706w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_jajka-i-cholesterol-300x270.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 466px) 100vw, 466px" /></a></p>
<p>Te zmiany to kwestia raptem kilku dni. W badaniu z 1963 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13999890/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> w ciągu 10 dni diety bazującej na jajkach cholesterol uczestników wzrósł o 50 mg/100 ml. Wystarczyło jajka usunąć i cholesterol od razu wrócił do poziomu wyjściowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13999890/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Można by tak w kółko i, jak widzimy na poniższych wykresach, efekty za każdym razem będą takie same <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13999890/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Chociaż, jak się okazuje, jajka jajkom nierówne. Pingwinie jaja na przykład, są ok. 50% mniej szkodliwe niż kurze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13999890/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-urjN]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2066 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol-1024x471.jpg" alt="wykres 3_jajka i cholesterol" width="679" height="312" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol-1024x471.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol-300x138.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol-768x353.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol.jpg 1314w" sizes="auto, (max-width: 679px) 100vw, 679px" /></a></p>
<p>W badaniu z 1961 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695087/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> uczestnicy przeszli z diety o wysokiej podaży cholesterolu na dietę bez cholesterolu. W efekcie ich poziom cholesterolu spadł aż o 100 mg/100 ml <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695087/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z tym że ich spożycie wyjściowe było naprawdę wysokie ‒ ponad pół szklanki żółtek jajek dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695087/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To prawda, ale nawet jedno jajko dziennie może podnieść poziom cholesterolu LDL o 12% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6142348/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W 2020 r. przeprowadzono metaanalizę ponad 50 randomizowanych badań kontrolowanych, w których interwencja żywieniowa polegała na karmieniu uczestników jajkami <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jakie były wnioski? Spożycie jajek w znaczącym stopniu podnosi poziom cholesterolu LDL <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Oczywiście w badaniach finansowanych ze środków Amerykańskiej Rady Jajecznej wszelkimi możliwymi sposobami próbowano bagatelizować negatywny wpływ jajek na zdrowie <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Utrzymywano, na przykład, że spożycie cholesterolu szkodzi tylko niewielkiej części populacji <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Teoria ta została przetestowana w badaniu i, jak się okazało, potencjalnie odpornych na działanie cholesterolu było zaledwie 3% uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6882289/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, a i tak mało prawdopodobne jest, by nie wystąpiły u nich żadne skutki niepożądane.</p>
<p>Chwila, w takim razie, jakim cudem w badaniu Amerykańskiej Rady Jajecznej wykazano, że spożycie jajek nie ma wpływu na poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1734677/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Wystarczyło, że uczestnicy, oprócz jajek, jedli też wystarczające ilości nabiału i mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1734677/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na pewnym poziomie spożycie cholesterolu rzeczywiście przestaje wpływać na stężenie cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Chociaż wszystkie rodzaje dowodów naukowych są zgodne co do tego, że cholesterol w żywności jest jednym z głównych czynników powodujących twardnienie tętnic, temat ten wciąż jest przedmiotem kontrowersji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Źródłem zamieszania jest tutaj fakt, że powyżej pewnego limitu cholesterol po prostu przestaje być przyswajany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wszystko widać na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1534437/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. U osób, które nie spożywają cholesterolu, wprowadzenie do diety mięsa, nabiału lub jajek powoduje natychmiastowy i znaczący wzrost poziomu cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1534437/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Inną reakcję obserwuje się, gdy sporo produktów odzwierzęcych jest już w diecie wyjściowej. W pewnym momencie dochodzi do swego rodzaju przesycenia organizmu i cholesterol z jedzenia przestaje mieć wpływ na stężenie cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1534437/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dlatego właśnie Amerykańska Rada Jajeczna, chcąc zatuszować szkodliwe działanie jajek, do diety uczestników włączyła tyle mięsa i nabiału, ile tylko się dało <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/57/1/87/4715567" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-4_jajka-i-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-urjN]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2065 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-4_jajka-i-cholesterol.jpg" alt="wykres 4_jajka i cholesterol" width="487" height="379" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-4_jajka-i-cholesterol.jpg 921w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-4_jajka-i-cholesterol-300x233.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-4_jajka-i-cholesterol-768x597.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 487px) 100vw, 487px" /></a></p>
<p>W 2021 r. przeprowadzono przegląd systematyczny w zakresie finansowania badań nad cholesterolem ze środków przemysłu jajecznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Celem było sprawdzenie, czy badania opłacone przez przemysł częściej podsumowywane są wnioskami, które nie znajdują potwierdzenia w wynikach obiektywnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, spośród wszystkich badań nad wpływem spożycia jajek na poziom cholesterolu, wzrost odnotowano w 90% przypadków, i to niezależnie od źródła finansowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Innymi słowy, nawet badania opłacone przez branżę jajeczną pokazały, że spożywanie jajek podnosi poziom cholesterolu, w ani jednym nie wykazano natomiast, by miały go w znaczącym stopniu obniżać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>No dobrze, a teraz najlepsze: mniej więcej połowa badań opłaconych przez przemysł jajeczny podsumowana została wnioskami niezgodnymi z rzeczywistymi wynikami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Innymi słowy, poziom cholesterolu poszedł w górę, jednak we wnioskach czytamy, że jajka są zupełnie nieszkodliwe. Dlatego właśnie czytając badania, nie można poprzestawać na samym streszczeniu. Ważne jest, żeby sprawdzić, jakie tak naprawdę były wyniki. „Interpretując wyniki i wnioski badań, czytelnicy, redaktorzy i opinia publiczna zawsze powinni mieć na uwadze źródło finansowania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">Roberts SL, McMurry MP, Connor WE. Does egg feeding (I. E. , dietary cholesterol) affect plasma cholesterol levels in humans? The results of a double-blind study. Am J Clin Nutr. 1981;34(10):2092-2099.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695088/" target="_blank" rel="noopener">Connor WE, Hodges RE, Bleiler RE. The serum lipids in men receiving high cholesterol and cholesterol-free diets. J Clin Invest. 1961;40(5):894-901.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13999890/" target="_blank" rel="noopener">Wells VM, Bronte-Stewart B. Egg yolk and serumcholesterol levels: importance of dietary cholesterol intake. Br Med J. 1963;1(5330):577-581.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695087/" target="_blank" rel="noopener">Connor WE, Hodges RE, Bleiler RE. Effect of dietary cholesterol upon serum lipids in man. J Lab Clin Med. 1961;57:331-342.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6142348/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Salazar J, Miller L, et al. Ingestion of egg raises plasma low density lipoproteins in free-living subjects. Lancet. 1984;1(8378):647-649.</a><br />
[6] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">Khalighi Sikaroudi M, Soltani S, Kolahdouz-Mohammadi R, et al. The responses of different dosages of egg consumption on blood lipid profile: An updated systematic review and meta-analysis of randomized clinical trials. J Food Biochem. 2020;44(8):e13263.</a><br />
[7] <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">PCRM, McDougall J, Agarwal U, Shapiro D, Forrester DD. Complaint for declaratory and injunctive relief case 3:16-cv-00069. Filed January 6, 2016.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6882289/" target="_blank" rel="noopener">Jacobs DR, Anderson JT, Hannan P, Keys A, Blackburn H. Variability in individual serum cholesterol response to change in diet. Arteriosclerosis. 1983;3(4):349-356.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1734677/" target="_blank" rel="noopener">Vorster HH, Benadé AJ, Barnard HC, et al. Egg intake does not change plasma lipoprotein and coagulation profiles. Am J Clin Nutr. 1992;55(2):400-410.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">Connor WE, Connor SL. Dietary cholesterol and coronary heart disease. Curr Atheroscler Rep. 2002;4(6):425-432.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1534437/" target="_blank" rel="noopener">Hopkins PN. Effects of dietary cholesterol on serum cholesterol: a meta-analysis and review. Am J Clin Nutr. 1992;55(6):1060-1070.</a><br />
[12] <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/57/1/87/4715567" target="_blank" rel="noopener">Hegsted DM. Egg consumption and serum cholesterol. Am J Clin Nutr. 1993;57(1):87-88.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Long MB, Ferguson JM, Flores R, Kahleova H. Industry funding and cholesterol research: a systematic review. Am J Lifestyle Med. 2021;15(2):165-172.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2024 11:11:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2059</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji? Wstęp: Zgodnie z konsensusem naukowym obniżenie cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Dlaczego więc wpływ cholesterolu w jedzeniu na poziom cholesterolu we krwi...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</h3>
<p><em>Wstęp: Zgodnie z konsensusem naukowym obniżenie cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Dlaczego więc wpływ cholesterolu w jedzeniu na poziom cholesterolu we krwi w dalszym ciągu jest przedmiotem tak wielu kontrowersji? Gdzie w tym wszystkim mieszczą się jajka? Odpowiedzi na te pytania poznamy w tej serii dwóch artykułów.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a></li>
</ol>
<p>Kontrowersje wokół cholesterolu to już przeszłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Można by nawet założyć, że temat ten został zamknięty ponad 100 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Już 1920 r. wydawało się oczywistym, że cholesterol odkładający się w ścianach tętnic jest przyczyną choroby niedokrwiennej serca, czołowego zabójcy człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zależność ta nie podlegała wówczas żadnym wątpliwościom. Dowody były równie jednoznaczne, co w przypadku odkrycia, że krew krąży po całym organizmie czy, że bakteria gruźlicy wywołuje gruźlicę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Temat cholesterolu poruszyliśmy już w poprzednich artykułach, m.in.: <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">„Optymalny poziom cholesterolu”</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">„Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?”</a> i <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">„Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?”</a>. Pytanie tylko dlaczego po tylu latach odnieść można wrażenie, że debata wciąż trwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zastanawiające jest, że mimo bezkonkurencyjnej ilości niezbitych dowodów, fakty w tym zakresie nadal są negowane <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wielu specjalistów uznało, że cholesterol nie ma żadnego związku z chorobą niedokrwienną serca, bo przecież pacjenci umierają na to schorzenie, nawet jeśli ich poziom cholesterolu mieści się w granicach tzw. normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko że „normalny” poziom cholesterolu w społeczeństwie, w którym „normą” jest zgon w wyniku zawału serca, jest raczej mało miarodajny. Za optymalny uznaje się cholesterol całkowity na poziomie dużo poniżej 150 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16389367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wysoki poziom cholesterolu we krwi uważany jest bowiem za jedyny bezpośredni czynnik ryzyka miażdżycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16389367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkie pozostałe czynniki, typu palenie, wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, brak aktywności fizycznej, czy otyłość, tylko nasilają szkody wywołane przez wysoki poziom cholesterolu.</p>
<p>Pewną rolę odgrywać może tutaj też fakt, że kardiolodzy zbyt dużą wagę przywiązują do wszystkich najnowocześniejszych wynalazków i najnowszych zabiegów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Trochę jak gdyby lekarze byli pilotami myśliwców, wyszkolonymi w zaawansowanych technologiach, gotowymi do udziału w wojnie, a tu wysyłani są na jakąś nudną misję dyplomatyczną w postaci medycyny prewencyjnej. Jednak powody, dla których negują fakty na temat cholesterolu, mogą być jeszcze bardziej osobiste.</p>
<p>Niemal 50 lat temu w <em>Circulation</em>, czasopiśmie Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, opublikowano artykuł pt.: „Dlaczego udajemy, że przyczyna rozwoju choroby niedokrwiennej serca jest jakąś nierozwiązaną zagadką?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie ma w tym przecież nic zagadkowego, przyczynę ustalono już dziesiątki lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego więc zapadalność wciąż wzrasta? Pod tym względem choroba wieńcowa niczym nie różni się od raka płuc, czy chorób wenerycznych: liczba przypadków nieustannie się zwiększa, ponieważ „ludzie, a lekarze nie są tu żadnym wyjątkiem, chwycą się każdego pretekstu, byle tylko nie stawić czoła niewygodnym faktom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego właśnie nieustannie oddają się zachowaniom, które są ryzykowne, ale za to dostarczają przyjemności” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Nowe teorie, z reguły, są z góry odrzucane, nawet jeśli nie wprowadzają do naszego życia żadnych zmian” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego też „dla większości ludzi niemal niemożliwe jest przyjęcie do wiadomości faktu, że hedonistyczne nawyki, typu palenie, seks bez zabezpieczeń, czy zajadanie się ulubionymi smakołykami, tak naprawdę najlepiej byłoby porzucić” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Wiadomo, że problem jest poważny, jeśli wpływ zmian żywieniowych na przebieg choroby niedokrwiennej serca kwestionują nawet profesorowie medycyny <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. „Ci profesorowie znają wszystkie potrzebne fakty. Problem polega na tym, że podobnie zresztą jak duża część pacjentów, nie pozwalają sobie w te informacje uwierzyć. Zbyt wielu ludzi jest po prostu za bardzo przywiązanych do swoich ulubionych smakołyków” <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> i na nic zdaje się tu tłumaczenie, że taka żywieniowa rozpusta jest poważnym zagrożeniem dla ich własnego życia.</p>
<p>Konsensus naukowy od dziesięcioleci jest niezmienny – obniżenie cholesterolu LDL ponad wszelką wątpliwość zmniejsza ryzyko zawału serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3839391/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dowody naukowe konsekwentnie i jednoznacznie pokazują, że cholesterol LDL jest przyczyną rozwoju choroby sercowo-naczyniowej wynikającej z zaawansowanej miażdżycy – naszego czołowego zabójcy <a href="https://academic.oup.com/eurheartj/article/38/32/2459/3745109" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co podnosi poziom cholesterolu LDL? Tłuszcze nasycone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28620111/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A w jakich produktach obecne są tłuszcze nasycone? Źródłem nr 1 jest nabiał, źródłem nr 2 jest kurczak, a potem, kolejno, słodkie wypieki, wieprzowina i burgery <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Oprócz tłuszczów nasyconych problematyczny jest też cholesterol z żywności, który za jedną z głównych przyczyn rozwoju miażdżycy uznany został już w 1908 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie tłuszczów nasyconych, tłuszczów trans oraz cholesterolu spożywać powinniśmy możliwie jak najmniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30596814/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jest to zgodne z naszymi uwarunkowaniami biologicznymi. „Liczne dowody wskazują wyraźnie, że tradycyjnym sposobem odżywiania naszych odległych przodków była dieta roślinna” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ich spożycie cholesterolu było więc z reguły bardzo niskie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poza tym jedli też dużo nieprzetworzonych produktów roślinnych, które stanowią bogate źródło błonnika, a błonnik pomaga usuwać cholesterol z organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jakie produkty w diecie są źródłem cholesterolu? Przede wszystkim jajka, a potem, kolejno, kurczak, wołowina, nabiał i wieprzowina <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak na logikę, skoro zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Instytutu Medycznego cholesterolu spożywać należy jak najmniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30596814/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, produkty takie jak jajka wypadałoby z diety całkowicie wykluczyć. Tylko czy jedzenie cholesterolu rzeczywiście podnosi poziom cholesterolu we krwi? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D. The cholesterol controversy is over. Why did it take so long? Circulation. 1989;80(4):1070-1078.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">Dock W. Atherosclerosis. Why do we pretend the pathogenesis is mysterious? Circulation. 1974;50(4):647-649.</a><br />
[3] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">Dock DS. The cholesterol controversy. Circulation. 1990;81(4):1440.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16389367/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Twenty questions on atherosclerosis. Proc (Bayl Univ Med Cent). 2000;13(2):139-143.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3839391/" target="_blank" rel="noopener">Lowering blood cholesterol to prevent heart disease. NIH Consensus Development Conference statement. Arteriosclerosis. 1985;5(4):404-412.</a><br />
[6] <a href="https://academic.oup.com/eurheartj/article/38/32/2459/3745109" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. European Heart Journal. 2017;38(32):2459-2472.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28620111/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Lichtenstein AH, Wu JHY, et al. Dietary fats and cardiovascular disease: a presidential advisory from the american heart association. Circulation. 2017;136(3):e1-e23.</a><br />
[8] <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">National Cancer Institute. Identification of Top Food Sources of Various Dietary Components. Epidemiology and Genomics Research Program. Updated November 30, 2019.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">Connor WE, Connor SL. Dietary cholesterol and coronary heart disease. Curr Atheroscler Rep. 2002;4(6):425-432.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30596814/" target="_blank" rel="noopener">Vincent MJ, Allen B, Palacios OM, Haber LT, Maki KC. Meta-regression analysis of the effects of dietary cholesterol intake on LDL and HDL cholesterol. Am J Clin Nutr. 2019;109(1):7-16.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">Plat J, Baumgartner S, Vanmierlo T, et al. Plant-based sterols and stanols in health &amp; disease: “Consequences of human development in a plant-based environment?” Prog Lipid Res. 2019;74:87-102.</a><br />
<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/">Res. 2019;74:87-102.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jan 2024 14:02:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[luteina]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[sałata]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[witamina K]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność fermentowana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2035</guid>

					<description><![CDATA[<p>Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja? Witamina K ‒ dlaczego akurat K? Mamy przecież witaminy A, B, C, D i E, a co z F, G, H,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</h3>
<p>Witamina K ‒ dlaczego akurat K? Mamy przecież witaminy A, B, C, D i E, a co z F, G, H, I i J? Nazewnictwo nie jest tu kwestią kolejności alfabetycznej. Nazwa witaminy K pochodzi od słowa koagulacja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to bowiem składnik odżywczy odpowiedzialny za prawidłową krzepliwość krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat pojawiły się dowody na to, że witamina K wpływa również na zdrowie naszych kości, serca i mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podobnie wyglądała kiedyś sytuacja z witaminą D. Jak wiadomo, jest ona istotna dla zdrowia kości. Swego czasu pojawiały się jednak dyskusyjne teorie przypisujące witaminie D przeróżne inne funkcje. Część z tych hipotez została w badaniach potwierdzona, część ‒ obalona. A co z witaminą K? Weźmy na przykład zdrowie kości: czy związek między witaminą K i osteoporozą rzeczywiście istnieje, czy może to tylko zwykły mit?</p>
<p>Jak się okazuje, wyniki badań nad witaminą K w kontekście rozwoju osteoporozy są niejednoznaczne i niejasne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na domiar złego jedne z największych badań w tym zakresie są, delikatnie mówiąc, problematyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30083732/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ „najprawdopodobniej sfałszowane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532373/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, zawierają dane całkowicie oderwane od rzeczywistości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532372/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, a ich autorzy otwarcie przyznali się do fabrykacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29150014/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W takiej sytuacji, jeśli z przeglądu systematycznego usunąć wszystkie badania oszukane, okazuje się, że tak naprawdę nie istnieją żadne dowody, które potwierdzałyby wpływ witaminy K na gęstość mineralną kości, czy na złamania kręgów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31076817/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>A co z sercem? W 2020 r. przeprowadzono przegląd badań nad suplementacją witaminy K w profilaktyce chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Białko Gla macierzy kostnej (MGP) jest białkiem aktywowanym przez witaminę K, którego rola polega na wiązaniu z krwiobiegu nadmiaru wapnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zapobiega ono tym samym odkładaniu się wapnia w ścianach tętnic i pomaga zachować ich elastyczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W takim razie dodatkowa dawka witaminy K, teoretycznie, powinna chronić tętnice przed zwapnieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niby brzmi logicznie, niestety nic nie wskazuje na to, by witamina K rzeczywiście konsekwentnie działała profilaktycznie przeciwko progresji zwapnienia, miażdżycy, czy sztywności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Przykładowo: zwapnienie tętnic jest szczególnie powszechne wśród pacjentów z przewlekłą chorobą nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie są oni bardziej narażeni na sztywność tętnic, które stanowi istotny czynnik ryzyka zawału serca i udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W jednym z wcześniejszych badań nie wykazano, by witamina K miała działać profilaktycznie przeciwko zwapnieniu tętnic wieńcowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niewykluczone jednak, że zastosowana tutaj dawka była po prostu zbyt mała (90 μg) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wobec tego w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> uczestnikom przez rok podawano aż 400 μg witaminy K dziennie i…. bez efektu. Suplementacja witaminy K nie przełożyła się ani na zmniejszenie sztywności tętnic, ani na poprawę żadnych innych parametrów zdrowia tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakby tego było mało, w 2019 r. przeprowadzono badanie nad wpływem suplementacji witaminy K na zwapnienie tętnic u pacjentów z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387121/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wykazano tutaj, że MK-7, rodzaj witaminy K, którego źródłem jest natto (fermentowane nasiona soi), zwapnienie tętnic może wręcz nasilać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387121/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Prawdą jest, że wyższe stężenie witaminy K we krwi związane jest z niższym poziomem stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18006902/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, ale to akurat żadne zaskoczenie. W końcu główne źródła witaminy K w diecie człowieka to zielone warzywa liściaste i warzywa kapustne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15354158/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> uczestnicy, którzy mieli wyższe stężenie witaminy K w organizmie jedli więcej warzyw i mniej mięsa. Nic więc dziwnego, że mieli niższy poziom stanu zapalnego.</p>
<p>Zalecane dziennie spożycie witaminy K w Europie wynosi 70 μg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, a w USA ‒ 90-120 μg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057538/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Raptem dwa liście jarmużu to dawka ponad 70 μg, a ¼ szklanki jarmużu gotowanego witaminy K dostarcza niemal 125 μg ‒ więcej nie potrzeba nikomu.</p>
<p>Zawartość witaminy K w mięsie, jajkach i nabiale wynosi średnio 5-10 μg na porcję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16417305/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Innymi słowy, produkty odzwierzęce na głowę bije nawet sałata lodowa – chociaż składa się głównie z wody to i tak zawiera dwa do trzech razy więcej witaminy K. Z tym że produkty roślinne zawierają witaminę K1, a odzwierzęce głównie K2. Tylko czy K2 jest nam w ogóle potrzebna? Najwyraźniej nie. Przy założeniu wystarczającej podaży K1 ze źródeł roślinnych nie jest konieczne przyjmowanie witaminy K2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniach nie wykazano bowiem, by witamina K2 w swoim działaniu różniła się czymkolwiek od witaminy K1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W związku z tym w zaleceniach żywieniowych witaminy K2 nie bierze się w ogóle pod uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ustanowione dawki dotyczą witaminy K1, której źródłem są rośliny, przede wszystkim zielone warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Prawda jest taka, że witaminę K2, pochodzącą ze źródeł odzwierzęcych, wykorzystano w większości z tych badań, które nie potwierdziły dobroczynnego wpływu witaminy K na zdrowie kości, czy serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31076817/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, wiemy już, że na chwilę obecną nie ma żadnych randomizowanych badań kontrolowanych, z których wynikałoby, że witamina K zapobiega progresji chorób układu krążenia, czy pomaga zachować zdrowe, mocne kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A co jeśli kiedyś miałoby się to zmienić? Co, jeśli któregoś dnia okaże się nagle, że ze względu na jakieś wyjątkowe właściwości witamina K2 rzeczywiście jest w naszym organizmie absolutnie nie do zastąpienia? Na całe szczęście witaminę K2 wytwarzają bakterie w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jej dobrym źródłem są też produkty fermentowane. Obecne w nich bakterie, również wytwarzają witaminę K2. Co więcej, nie dość, że witamina K2 jest produkowana przez nasze bakterie jelitowe, to jeszcze z przewodu pokarmowego jest ona wchłaniana do organizmu, i to w ilości pokrywającej dużą część naszego dziennego zapotrzebowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> ‒ takie zabezpieczenie na wypadek kilku dni bez zielonych warzyw.</p>
<p>Wraz z pożywieniem powinniśmy dostarczać głównie witaminy K1, czyli tej wytwarzanej przez rośliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Witaminy K2 natomiast wyróżnia się kilkanaście rodzajów, z których wszystkie syntetyzowane są przez bakterie, między innymi w ludzkich jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wyjątek stanowi typ witaminy K2 o nazwie menachinon 4 (MK-4), który jest syntetyzowany endogennie w organizmach ssaków, więc jego źródłem są produkty odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tylko że przecież do ssaków należą również ludzie. W badaniach wielokrotnie wykazano, że witamina K1 z zielonych warzyw w organizmie człowieka jest endogennie przekształcana w taką samą witaminę K2, jaka występuje w produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20953171/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W 2010 r. odkryliśmy nawet ludzki enzym, który odpowiada za jej biosyntezę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20953171/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Suplementacja jakiejkolwiek witaminy K jest więc całkowicie zbędna. Wystarczy jeść zielone warzywa. Nie mówiąc już o tym, że, jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29724016/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, suplementy z witaminą K2 mogą być problematyczne pod względem zanieczyszczeń i nieprawdziwych informacji umieszczanych na etykietach. Lepiej więc pozostać przy zielonych warzywach.</p>
<p>W niektórych tkankach witamina K2 występuje w wyższym stężeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518386/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jednym z przykładów jest tutaj mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518386/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak już ustaliliśmy, człowiek wytwarza witaminę K2 z witaminy K1, której źródłem w diecie są zielone warzywa. A może akurat nasz mózg na dodatkowej dawce witaminy K2 mógłby rzeczywiście skorzystać? W 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> przeprowadzono badanie z udziałem osób w wieku co najmniej 100 lat. Uczestnikom zmierzono stężenie witaminy K we krwi i w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak się okazało, z korzystnym wpływem na funkcje poznawcze powiązano nie wyższe stężenie witaminy K2 w mózgu, tylko wyższe stężenie pochodzącej z zielonych warzyw witaminy K1 w krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że zielone warzywa zawierają nie tylko witaminę K <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zielone warzywa liściaste są najbardziej skoncentrowanym źródłem luteiny, związku odpowiedzialnego za zdrowie oczu, który gromadzi się w mózgu, a jego wysokie stężenie związane jest z zachowaniem sprawności poznawczej na dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W przypadku tych stulatków wysoki poziom witaminy K1 we krwi szedł w parze z wysokim stężeniem luteiny w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Ciężko więc jednoznacznie stwierdzić, któremu ze składników zielonych warzyw zawdzięczali oni swoje zdrowie poznawcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. To tak samo, jak z danymi, z których wynika, że niskie stężenie witaminy K1 we krwi wiąże się ze zwiększeniem ryzyka śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32359159/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, czyli po prostu z krótszym życiem. Żadne zaskoczenie; źródłem witaminy K1 są przecież zielone warzywa, które w obniżaniu ryzyka śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny zdecydowanie nie mają sobie równych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30971126/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Zgodnie z najlepszymi dowodami w tym zakresie ze wszystkich czynników żywieniowych mających wpływ na śmiertelność z jakiejkolwiek przyczyny to właśnie spożycie zielonych warzyw liściastych wydaje się działać najbardziej dobroczynnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30971126/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Krótko mówiąc, zielone warzywa są dobre praktycznie na wszystko.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">Palermo A, Tuccinardi D, D&#8217;Onofrio L, et al. Vitamin K and osteoporosis: Myth or reality?. Metabolism. 2017;70:57-71.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30083732/" target="_blank" rel="noopener">Grey A, Avenell A, Bolland M. Revised Meta-analysis of Vitamin K and Fractures. JAMA Intern Med. 2018;178(8):1135.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532373/" target="_blank" rel="noopener">Alpert JS. Concerns About the Integrity of Ishida Y, Kawai S. Am J Med. 2004;117:549-555: The Reply. Am J Med. 2020;133(6):e315.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532372/" target="_blank" rel="noopener">Avenell A, Grey A, Gamble GD, Bolland MJ. Concerns About the Integrity of the Yamaguchi Osteoporosis Prevention Study (YOPS) Report, Am J Med. 2004;117:549-555. Am J Med. 2020;133(6):e311-4.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29150014/" target="_blank" rel="noopener">Sato Y, Honda Y, Iwamoto J. RETRACTED: Etidronate for fracture prevention in amyotrophic lateral sclerosis: A randomized controlled trial [retraction of: Bone. 2006 Nov;39(5):1080-1086]. Bone. 2018;106:214.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31076817/" target="_blank" rel="noopener">Mott A, Bradley T, Wright K, et al. Effect of vitamin K on bone mineral density and fractures in adults: an updated systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials [published correction appears in Osteoporos Int. 2020 Nov;31(11):2269-2270]. Osteoporos Int. 2019;30(8):1543-59.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">Vlasschaert C, Goss CJ, Pilkey NG, McKeown S, Holden RM. Vitamin K Supplementation for the Prevention of Cardiovascular Disease: Where Is the Evidence? A Systematic Review of Controlled Trials. Nutrients. 2020;12(10):2909.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">Witham MD, Lees JS, White M, et al. Vitamin K Supplementation to Improve Vascular Stiffness in CKD: The K4Kidneys Randomized Controlled Trial. J Am Soc Nephrol. 2020;31(10):2434-45.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387121/" target="_blank" rel="noopener">Zwakenberg SR, de Jong PA, Bartstra JW, et al. The effect of menaquinone-7 supplementation on vascular calcification in patients with diabetes: a randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Am J Clin Nutr. 2019;110(4):883-90.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18006902/" target="_blank" rel="noopener">Shea MK, Booth SL, Massaro JM, et al. Vitamin K and vitamin D status: associations with inflammatory markers in the Framingham Offspring Study. Am J Epidemiol. 2008;167(3):313-20.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">EFSA Panel on Dietetic Products, Nutrition and Allergies (NDA), Turck D, Bresson JL, et al. Dietary reference values for vitamin K. EFSA J. 2017;15(5):e04780.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15354158/" target="_blank" rel="noopener">Braam L, McKeown N, Jacques P, et al. Dietary phylloquinone intake as a potential marker for a heart-healthy dietary pattern in the Framingham Offspring cohort. J Am Diet Assoc. 2004;104(9):1410-4.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057538/" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine (US) Panel on Micronutrients. Dietary Reference Intakes for Vitamin A, Vitamin K, Arsenic, Boron, Chromium, Copper, Iodine, Iron, Manganese, Molybdenum, Nickel, Silicon, Vanadium, and Zinc. Washington (DC): National Academies Press (US); 2001.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16417305/" target="_blank" rel="noopener">Elder SJ, Haytowitz DB, Howe J, Peterson JW, Booth SL. Vitamin k contents of meat, dairy, and fast food in the U.S. Diet. J Agric Food Chem. 2006;54(2):463-7.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">Karl JP, Fu X, Wang X, et al. Fecal menaquinone profiles of overweight adults are associated with gut microbiota composition during a gut microbiota-targeted dietary intervention. Am J Clin Nutr. 2015;102(1):84-93.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20953171/" target="_blank" rel="noopener">Nakagawa K, Hirota Y, Sawada N, et al. Identification of UBIAD1 as a novel human menaquinone-4 biosynthetic enzyme. Nature. 2010;468(7320):117-21.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29724016/" target="_blank" rel="noopener">Szterk A, Bus K, Zmysłowski A, Ofiara K. Analysis of Menaquinone-7 Content and Impurities in Oil and Non-Oil Dietary Supplements. Molecules. 2018;23(5):1056.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518386/" target="_blank" rel="noopener">McCann A, Jeffery IB, Ouliass B, et al. Exploratory analysis of covariation of microbiota-derived vitamin K and cognition in older adults. Am J Clin Nutr. 2019;110(6):1404-15.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">Tanprasertsuk J, Ferland G, Johnson MA, et al. Concentrations of Circulating Phylloquinone, but Not Cerebral Menaquinone-4, Are Positively Correlated with a Wide Range of Cognitive Measures: Exploratory Findings in Centenarians. J Nutr. 2020;150(1):82-90.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32359159/" target="_blank" rel="noopener">Shea MK, Barger K, Booth SL, et al. Vitamin K status, cardiovascular disease, and all-cause mortality: a participant-level meta-analysis of 3 US cohorts. Am J Clin Nutr. 2020;111(6):1170-7.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30971126/" target="_blank" rel="noopener">Kwok CS, Gulati M, Michos ED, et al. Dietary components and risk of cardiovascular disease and all-cause mortality: a review of evidence from meta-analyses. Eur J Prev Cardiol. 2019;26(13):1415-29.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy dieta zasadowa poprawia osiągnięcia sportowe?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-dieta-zasadowa-poprawia-osiagniecia-sportowe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-dieta-zasadowa-poprawia-osiagniecia-sportowe</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jan 2024 12:11:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[dieta zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nitraty]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[równowaga kwasowo-zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[soda oczyszczona]]></category>
		<category><![CDATA[sportowcy]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2031</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy dieta zasadowa poprawia osiągnięcia sportowe? Z teoretycznego punktu widzenia środowisko zasadowe powinno przyspieszać usuwanie z mięśni kwasu mlekowego, opóźniając tym samym ich zmęczenie [1]. Przecież na takiej właśnie zasadzie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-dieta-zasadowa-poprawia-osiagniecia-sportowe/">Czy dieta zasadowa poprawia osiągnięcia sportowe?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-dieta-zasadowa-poprawia-osiagniecia-sportowe/">Czy dieta zasadowa poprawia osiągnięcia sportowe?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy dieta zasadowa poprawia osiągnięcia sportowe?</h3>
<p>Z teoretycznego punktu widzenia środowisko zasadowe powinno przyspieszać usuwanie z mięśni kwasu mlekowego, opóźniając tym samym ich zmęczenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28050921/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przecież na takiej właśnie zasadzie ergogenicznie, czyli wspomagająco na wydolność organizmu, działa wodorowęglan sodu, znany powszechnie jako soda oczyszczona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34794476/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Problem polega na tym, że w zbyt dużych dawkach soda oczyszczona może wywoływać dolegliwości ze strony układu pokarmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie mówiąc już o nadmiernym spożyciu sodu. W ilościach, w jakich sodę oczyszczoną suplementują sportowcy, górny dzienny limit spożycia sodu można bardzo łatwo przekroczyć nawet dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A może by tak poziom kwasu w organizmie obniżyć przy pomocy diety o wysokiej podaży owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Jako sposób na poprawę możliwości wysiłkowych organizmu podczas treningu anaerobowego, czyli ćwiczeń krótkotrwałych o wysokiej intensywności (typu sprint), taki niskokwasowy sposób odżywiania może stanowić dobrą alternatywę dla suplementacji wodorowęglanu sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Współcześnie dieta przeciętnego człowieka jest kwasotwórcza: dużo produktów odzwierzęcych, mało owoców i warzyw <a href="https://www.mattioli1885journals.com/index.php/progressinnutrition/article/view/9762#:~:text=Conclusion%3A%20The%20alkaline%20diet%20with,composition%20and%20aerobic%20exercise%20performances." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dieta zasadowa natomiast z założenia powinna się opierać na pełnowartościowych produktach roślinnych <a href="https://www.mattioli1885journals.com/index.php/progressinnutrition/article/view/9762#:~:text=Conclusion%3A%20The%20alkaline%20diet%20with,composition%20and%20aerobic%20exercise%20performances." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Spożycie żywności przetworzonej, mięsa, nabiału i jajek należy natomiast ograniczać <a href="https://www.mattioli1885journals.com/index.php/progressinnutrition/article/view/9762#:~:text=Conclusion%3A%20The%20alkaline%20diet%20with,composition%20and%20aerobic%20exercise%20performances." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Produkty te uznaje się bowiem za kwasotwórcze <a href="https://www.mattioli1885journals.com/index.php/progressinnutrition/article/view/9762#:~:text=Conclusion%3A%20The%20alkaline%20diet%20with,composition%20and%20aerobic%20exercise%20performances." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak pokazują badania, suplementacja zasadowych związków chemicznych, takich jak wodorowęglan sodu, przekłada się na konsekwentną poprawę osiągów sportowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28050921/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niestety jak na razie nic nie wskazuje na to, by takie samo działanie miała wykazywać dieta zasadowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28050921/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przegląd 10 badań, w których pod względem wpływu na wyniki sportowe porównano dietę wysoko- i niskokwasową nie wykazał, by przy wysiłku o maksymalnej lub submaksymalnej intensywności niższe obciążenie organizmu kwasem miało się wiązać z konsekwentną poprawą osiągów sportowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28050921/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A może przetestowana w tych badaniach dieta nie była wystarczająco zasadowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28050921/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>?</p>
<p>Przykładowo: w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32143278/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> uczestnicy zaczęli jeść więcej owoców i warzyw, ograniczając jednocześnie swoje spożycie mięsa, sera, płatków śniadaniowych i jajek. Mimo wszystko nie odnotowano tutaj żadnych różnic w parametrach istotnych z punktu widzenia poprawy osiągów sportowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32143278/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tylko że dieta zasadowa to z definicji taka, która przekłada się na zasadowy odczyn moczu ‒ pH moczu powinno wynosić co najmniej 7 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29855319/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli spojrzeć na wyniki uczestników, widać wyraźnie, że w większości przypadków nie udało im się osiągnąć nawet tej wartości minimalnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29855319/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wygląda więc na to, że ich dieta nie była po prostu wystarczająco zasadowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29855319/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29855319/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> dietę zasadową powiązano z poprawą wyników w biegu na 400 metrów. Tutaj również uczestnicy ograniczyli swoje spożycie mięsa, jajek, sera i płatków śniadaniowych, a w zamian zaczęli jeść więcej owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29855319/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W tym przypadku zmiany były już jednak bardziej znaczące, bo pH moczu badanych udało się osiągnąć do wartości 7 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29855319/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W efekcie ich wyniki sportowe rzeczywiście uległy poprawie, co oznacza, że w przypadku biegów krótkodystansowych z dużym prawdopodobieństwem udaje się zwiększyć możliwości organizmu przy zastosowaniu naturalnych, zasadotwórczych produktów żywieniowych i napojów. Suplementacja sody oczyszczonej nie jest tu wcale konieczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29855319/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dieta zasadowa może zatem stanowić prosty i naturalny sposób na poprawę osiągów sportowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29855319/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z tym że akurat w tym badaniu była to poprawa o raptem 2% ‒ czas biegu skrócił się zaledwie o kilka sekund <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29855319/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dużo bardziej imponująco wyglądają wyniki badania z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Ogólna strategia była taka sama: więcej owoców i warzyw, mniej produktów kwasotwórczych, typu mięso, ser i rafinowane zboża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Różnica jest taka, że w tym przypadku naukowcy naprawdę poszli na całość: badanym podawali 6-8 szklanek warzyw dziennie i do tego jeszcze 4 porcje owoców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W efekcie pH moczu uczestników wzrosło do ponad 7, a ich możliwości wysiłkowe poprawiły się o 21% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dosyć to niesamowite.</p>
<p>Nie jest oczywiście powiedziane, że odnotowana poprawa miała cokolwiek wspólnego z odczynem pH <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Badani jedli przecież więcej warzyw, a warzywa stanowią źródło azotanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Związki te same w sobie mogą doraźnie wspierać możliwości wysiłkowe organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niewykluczone więc, że korzystny wpływ przetestowanej tutaj diety niskokwasowej wynikał właśnie z wysokiej podaży azotanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tylko zakładając, że to prawda, zmniejszeniu musiałyby ulec koszty tlenowe wysiłku, a takich efektów tutaj akurat nie zaobserwowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ze względu na fakt, że dietę uczestników zmieniono w tak znaczącym stopniu, ciężko jest stwierdzić, co dokładnie przesądziło o ostatecznych wynikach. Nie ma to jednak większego znaczenia ‒ dodatkowych korzyści przecież nigdy za wiele. Dieta zasadowa zakłada zwiększenie spożycia owoców i warzyw, przy jednoczesnym ograniczeniu podaży jedzenia niezdrowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W związku z powyższym ten sposób odżywiania może nieść za sobą korzyści związane nie tylko z poprawą osiągów sportowych, ale i zmniejszeniem ryzyka rozwoju chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jak dieta zasadowa wpływa na osoby, które sportu nie uprawiają na poziomie profesjonalnym? Pokazuje to badanie z 2020 r. <a href="https://www.mattioli1885journals.com/index.php/progressinnutrition/article/view/9762#:~:text=Conclusion%3A%20The%20alkaline%20diet%20with,composition%20and%20aerobic%20exercise%20performances." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: „Wpływ diety zasadowej na skład ciała i możliwości wysiłkowe podczas treningu aerobowego u kobiet prowadzących siedzący tryb życia”. Było to randomizowane badanie kontrolowane, w którym białko odzwierzęce w diecie uczestniczek zastąpiono białkiem roślinnym (np. w postaci warzyw strączkowych) <a href="https://www.mattioli1885journals.com/index.php/progressinnutrition/article/view/9762#:~:text=Conclusion%3A%20The%20alkaline%20diet%20with,composition%20and%20aerobic%20exercise%20performances." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W porównaniu z grupą kontrolną w grupie badawczej odnotowano większy spadek masy ciała, tkanki tłuszczowej, akumulacji kwasu mlekowego i subiektywnie odczuwanego poziomu zmęczenia <a href="https://www.mattioli1885journals.com/index.php/progressinnutrition/article/view/9762#:~:text=Conclusion%3A%20The%20alkaline%20diet%20with,composition%20and%20aerobic%20exercise%20performances." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zaobserwowano też wydłużenie czasu ćwiczeń i zwiększenie poziomu pułapu tlenowego (VO2Max) <a href="https://www.mattioli1885journals.com/index.php/progressinnutrition/article/view/9762#:~:text=Conclusion%3A%20The%20alkaline%20diet%20with,composition%20and%20aerobic%20exercise%20performances." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Podsumowując, korzystny wpływ zdrowego odżywiania na osiągi sportowe wynikać może z wielu czynników, a odczyn pH jest tylko jednym z wielu możliwych wyjaśnień <a href="https://www.mattioli1885journals.com/index.php/progressinnutrition/article/view/9762#:~:text=Conclusion%3A%20The%20alkaline%20diet%20with,composition%20and%20aerobic%20exercise%20performances." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak czy inaczej, w diecie sportowców w każdym wieku należy uwzględniać duże ilości owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28050921/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Osiągi sportowe to jedno, ale na długim życiu w zdrowiu zależy przecież każdemu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28050921/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28050921/" target="_blank" rel="noopener">Applegate C, Mueller M, Zuniga KE. Influence of dietary acid load on exercise performance. Int J Sport Nutr Exerc Metab. 2017;27(3):213-219.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34794476/" target="_blank" rel="noopener">Grgic J, Grgic I, Del Coso J, Schoenfeld BJ, Pedisic Z. Effects of sodium bicarbonate supplementation on exercise performance: an umbrella review. J Int Soc Sports Nutr. 2021;18(1):71.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25983586" target="_blank" rel="noopener">Caciano SL, Inman CL, Gockel-Blessing EE, Weiss EP. Effects of dietary Acid load on exercise metabolism and anaerobic exercise performance. J Sports Sci Med. 2015;14(2):364-371.</a><br />
[4] <a href="https://www.mattioli1885journals.com/index.php/progressinnutrition/article/view/9762#:~:text=Conclusion%3A%20The%20alkaline%20diet%20with,composition%20and%20aerobic%20exercise%20performances." target="_blank" rel="noopener">Yalcinkaya N, Cetin O, Beyleroglu M, Isik O, Eker S, Bilge M. Effect of alkaline diet with 8-week step aerobic exercise on body composition and aerobic exercise performance of sedentary women. Progress in Nutrition. 2020;22(1-S):11-18.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32143278/" target="_blank" rel="noopener">Limmer M, Sonntag J, de Marées M, Platen P. Effects of an alkalizing or acidizing diet on high-intensity exercise performance under normoxic and hypoxic conditions in physically active adults: a randomized, crossover trial. Nutrients. 2020;12(3):E688.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29855319/" target="_blank" rel="noopener">Limmer M, Eibl AD, Platen P. Enhanced 400-m sprint performance in moderately trained participants by a 4-day alkalizing diet: a counterbalanced, randomized controlled trial. J Int Soc Sports Nutr. 2018;15(1):25.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-dieta-zasadowa-poprawia-osiagniecia-sportowe/">Czy dieta zasadowa poprawia osiągnięcia sportowe?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-dieta-zasadowa-poprawia-osiagniecia-sportowe/">Czy dieta zasadowa poprawia osiągnięcia sportowe?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%25e2%2580%2592-wegetarianie-vs-miesozercy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jan 2024 11:25:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2027</guid>

					<description><![CDATA[<p>Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy W artykule pt. „Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców” ustaliliśmy, że osoby spożywające mięso, nabiał i jajka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Antybiotykooporne bakterie <em>E. coli</em> i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</h3>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/" target="_blank" rel="noopener">„Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców”</a> ustaliliśmy, że osoby spożywające mięso, nabiał i jajka mają w swoich jelitach więcej genów oporności na antybiotyki niż osoby na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko czy przeniesienie bakterii z produktów odzwierzęcych do ludzkich jelit wywołuje jakieś skutki kliniczne? Najbardziej oczywistym są oczywiście zatrucia pokarmowe. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia bakterie przenoszone przez żywność co roku są przyczyną około 350 milionów przypadków infekcji układu pokarmowego <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/199350" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Głównym źródłem zakażenia są produkty odzwierzęce: mięso, nabiał i jajka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32684938/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z infekcjami „pozajelitowymi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, tj. infekcjami toczącymi się poza układem pokarmowym? Przykładowo: obecne w mięsie z piersi kurczaka patogenne i oporne na antybiotyki bakterie <em>E. coli</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> mogą wywoływać infekcje układu moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>ST131 jest typem bakterii <em>E. coli</em> zaliczanym do grupy przenoszonych przez żywność uropatogenów, czyli patogenów wywołujących infekcje układu moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W większości przypadków są to niegroźne, choć bolesne i irytujące infekcje pęcherza moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Problem polega na tym, że mogą one przeradzać się w zakażenia inwazyjne, atakować nerki i przedostawać się do krwiobiegu, co może się skończyć nawet śmiercią <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. <em>E. coli</em> ST131 gwałtownie rozprzestrzeniała się przez okres ostatnich 20 lat <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skutki są takie, że „obecnie jest to uropatogen najbardziej rozpowszechniony i oporny na wiele rodzajów antybiotyków” <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Do infekcji układu moczowego w większości przypadków dochodzi, gdy <em>E. coli</em> z jelit wraz z kałem przedostają się do cewki moczowej <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Szczep wywołujący infekcje układu moczowego należy do grupy tzw. pozajelitowych patogennych szczepów <em>E. coli</em> (ExPEC) <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bakterie z okrężnicy trafiają do odbytu, skąd przedostają się do cewki moczowej, którą to z kolei docierają do pęcherza <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A skąd biorą się w okrężnicy? I tutaj właśnie rozpoczyna się rola kurczaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Wraz z mięsem drobiowym bakterie ExPEC przedostają się do organizmu, kolonizują odbytnicę i czekają na okazję do wywołania infekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z okolic odbytu do cewki moczowej bakterie przenoszone mogą być, na przykład, podczas stosunku seksualnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zależność między pojawieniem się bakterii ExPEC w jelitach i rozwojem infekcji pęcherza moczowego była trudna do ustalenia ze względu na fakt, że zdarzenia te dzieli długi odstęp czasowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Obecnie mamy jednak mocne dowody na to, że duża część szczepów ST131 wywołujących zakażenia u ludzi pochodzi z drobiu <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Trudno było jednak stwierdzić, czy do infekcji dochodzi w wyniku ekspozycji bezpośredniej na skażony drób, czy może raczej pośredniej ‒ bakterie z mięsa drobiowego przenoszą się z człowieka na człowieka, przykładowo: jedna osoba w związku zjada zanieczyszczonego kurczaka i przekazuje bakterie swojemu partnerowi <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Za jaki odsetek ludzkich infekcji układu moczowego odpowiedzialny jest drób? W badaniu z 2018 r., korzystając z metod opartych na tzw. genetycznym odcisku palca (<em>DNA fingerprinting</em>), naukowcy przeanalizowali bakterie <em>E. coli</em> wyizolowane z próbek moczu pacjentów, u których podejrzewano infekcję układu moczowego i porównali je z bakteriami obecnymi w próbkach mięsa dostępnego w lokalnych sklepach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazało, mniej więcej jedna piąta (21%) rodzajów <em>E. coli</em> wyizolowanych z moczu pacjentów z podejrzeniem infekcji układu moczowego pokrywała się z typami bakterii wykrytymi w przebadanym mięsie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Teoretycznie 21% to wcale nie tak dużo, ale w USA zakażenia układu moczowego wywołane przez bakterie <em>E. coli</em> należą do jednych z najbardziej powszechnych chorób zakaźnych ‒ zmaga się z nimi mniej więcej 7 milionów kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że każdego roku skażone mięso z kurczaka może być przyczyną infekcji układu moczowego u ponad miliona Amerykanek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Pewnie właśnie dlatego w badaniu z 2007 r. wykazano, że częste spożycie kurczaka aż czterokrotnie zwiększa ryzyko zakażenia bakteriami <em>E. coli</em> opornymi na wiele rodzajów antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jakby tego było mało, niebezpieczna okazała się również wieprzowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Czy to oznacza, że <em>E. coli</em> atakują i świnie? Bakterie ExPEC, czyli pozajelitowe bakterie <em>E. coli</em>, które wywołują infekcje układu moczowego, wykryto także na fermach trzody chlewnej, wśród świń, jak również w wieprzowinie przeznaczonej do sprzedaży detalicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że w porównaniu z drobiem poziom zanieczyszczenia był zdecydowanie niższy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Najbardziej ryzykowny jest zatem kurczak, na drugim miejscu ‒ wieprzowina, a najbezpieczniejsza, pod względem ryzyka infekcji moczowego, wydaje się wołowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wygląda bowiem na to, że ten konkretny typ <em>E. coli</em> u bydła akurat nie występuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>No dobrze, skoro mięso, w tym drób i wieprzowina, stanowi dla tych bakterii rezerwuar, tak na logikę, w mniejszym stopniu narażeni powinni być wegetarianie, którzy przecież unikają mięsa <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pierwsze oficjalne badanie w tym zakresie przeprowadzono stosunkowo niedawno, bo w 2020 r. Było to badanie prospektywne, w którym pod względem ryzyka infekcji układu moczowego porównano wegetarian i nie-wegetarian <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak już wiemy, ok. 20% tych zakażeń powiązano ze spożyciem mięsa kurczaka. Nic więc dziwnego, że właśnie o 20% niższe ryzyko infekcji układu moczowego mają osoby, a szczególnie kobiety, na diecie wegetariańskiej <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co więcej, wykazano tutaj, że związek ten jest niezależny od chorób współistniejących i innych czynników ryzyka, typu nadciśnienie, cukrzyca, czy za wysoki poziom cholesterolu <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to po prostu, że przewagi wegetarian nie można tutaj sprowadzić do faktu, że rzadziej chorują oni, chociażby na cukrzycę.</p>
<p>A co z kurczakiem ekologicznym? W próbkach pobranych z kurczaka oznaczonego jako „ekologiczny” wykryto mniej bakterii antybiotykoopornych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak jeśli chodzi o ryzyko skażenia bakteriami ExPEC, kurczak ekologiczny niczym nie różni się od konwencjonalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyniki te sugerują, że w USA mięso z kurczaka przeznaczone do sprzedaży detalicznej, nawet to oznaczone jako „ekologiczne”, stanowi potencjalne zagrożenie dla zdrowia konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zanieczyszczone jest bowiem wysoce opornymi na antybiotyki szczepami <em>E. coli</em>, między innymi tymi odpowiedzialnymi za infekcje układu moczowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak na razie w USA sprzedaż mięsa jest nielegalna tylko w przypadku skażenia szczepami <em>E. coli</em> wytwarzającymi toksyny Shiga (STEC), np. O157:H7 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703468/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Może teraz takie same przepisy wypadałoby wprowadzić dla bakterii ExPEC? Najnowsze dane pokazują nam przecież wyraźnie, że skala zakażeń jest w ich przypadku naprawdę znacząca, szczególnie wśród kobiet. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> pod kątem skażenia bakteryjnego przebadano piersi z kurczaka sprzedawane w sklepach w całym USA. Jak się okazało, spośród wszystkich wykrytych szczepów <em>E. coli</em> 14,3% należało do grupy ExPEC <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jako że bakterie zawiera ok. 90% mięsa z indyka i kurczaka, po wprowadzeniu takich przepisów w śmietniku lądowałyby, dosłownie, miliardy kilogramów mięsa z kurczaka rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390618/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">Losasso C, Di Cesare A, Mastrorilli E, et al. Assessing antimicrobial resistance gene load in vegan, vegetarian and omnivore human gut microbiota. Int J Antimicrob Agents. 2018;52(5):702-705.</a><br />
[2] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/199350" target="_blank" rel="noopener">World Health Organization, ed. WHO Estimates of the Global Burden of Foodborne Diseases: Foodborne Disease Burden Epidemiology Reference Group 2007-2015. World Health Organization. 2015.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32684938/" target="_blank" rel="noopener">Abebe E, Gugsa G, Ahmed M. Review on major food-borne zoonotic bacterial pathogens. J Trop Med. 2020;2020:4674235.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">Johnson JR, Porter SB, Johnston B, et al. Extraintestinal pathogenic and antimicrobial-resistant escherichia coli, including sequence type 131 (St131), from retail chicken breasts in the united states in 2013. Appl Environ Microbiol. 2017;83(6):e02956-16.</a><br />
[5] <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">Liu CM, Stegger M, Aziz M, et al. Escherichia coli ST131- H 22 as a Foodborne Uropathogen. Mobley HLT, Ravel J, eds. mBio. 2018;9(4):e00470-18.</a><br />
[6] <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">Chen YC, Chang CC, Chiu THT, Lin MN, Lin CL. The risk of urinary tract infection in vegetarians and non-vegetarians: a prospective study. Sci Rep. 2020;10(1):906.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">Manges AR. Escherichia coli and urinary tract infections: the role of poultry-meat. Clin Microbiol Infect. 2016;22(2):122-129.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">Yamaji R, Friedman CR, Rubin J, et al. A population-based surveillance study of shared genotypes of escherichia coli isolates from retail meat and suspected cases of urinary tract infections. mSphere. 2018;3(4):e00179-18.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">Manges AR, Smith SP, Lau BJ, et al. Retail meat consumption and the acquisition of antimicrobial resistant Escherichia coli causing urinary tract infections: a case-control study. Foodborne Pathog Dis. 2007;4(4):419-431.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703468/" target="_blank" rel="noopener">Mellata M, Johnson JR, Curtiss R. Escherichia coli isolates from commercial chicken meat and eggs cause sepsis, meningitis and urinary tract infection in rodent models of human infections. Zoonoses Public Health. 2018;65(1):103-113.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390618/" target="_blank" rel="noopener">Davis GS, Waits K, Nordstrom L, et al. Antibiotic-resistant Escherichia coli from retail poultry meat with different antibiotic use claims. BMC Microbiol. 2018;18(1):174.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Dec 2023 16:09:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholina]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[karnityna]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2016</guid>

					<description><![CDATA[<p>Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek Na przewlekłą chorobę nerek cierpi mniej więcej co siódmy dorosły Amerykanin [1]. Prawdopodobieństwo rozwoju schorzenia zwiększają metaboliczne...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</h3>
<p>Na przewlekłą chorobę nerek cierpi mniej więcej co siódmy dorosły Amerykanin <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawdopodobieństwo rozwoju schorzenia zwiększają metaboliczne czynniki ryzyka, takie jak wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, czy otyłość <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Brzmi jak zadanie dla diety roślinnej, która w profilaktyce i leczeniu tych trzech plag nękających obecnie ludzkość zdecydowanie nie ma sobie równych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ze względu na skuteczność tego sposobu odżywiania w leczeniu tak wielu chorób towarzyszących, coraz więcej mówi się o jego potencjalnej przydatności w profilaktyce i leczeniu samej przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Teoretycznie w kontekście leczenia choroby nerek z dietą roślinną wiąże się wiele korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Spożycie tłuszczów zwierzęcych powiązano przecież m.in. z podwyższonym stężeniem białka w moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Natomiast z choliny i karnityny, problematycznych składników mięsa, szkodliwe bakterie jelitowe wytwarzają TMAO, związek, który powiązano z bliznowaceniem nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dieta roślinna, dzięki wysokiej podaży alkalizujących owoców i warzyw, pozwala zmniejszyć obciążenie kwasowe organizmu. Jednakże spożycie kwasotwórczych produktów odzwierzęcych, a więc mięsa, jajek i nabiału, nasila wytwarzanie m.in. amoniaku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Fosfor zawarty w białku roślinnym jest słabiej przyswajalny, co w przypadku chorych nerek jest akurat dużym plusem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pod względem zawartości fosforu szczególnie szkodliwe mogą być produkty mięsne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W roli konserwantów dodaje się do nich bowiem fosforany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak pokazało badanie z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21183586/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, przy zastosowaniu diety wegetariańskiej pacjenci z chorobą nerek mogą obniżyć swoje stężenie fosforu we krwi w ciągu zaledwie tygodnia.</p>
<p>Wysokie spożycie błonnika pozwala pozbyć się z organizmu końcowych produktów zaawansowanej glikacji (tzw. glikotoksyn) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zapobiega również zaparciom, które u pacjentów z chorobą nerek mogą być przyczyną przeciążenia nerek potasem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co więcej, na diecie roślinnej niższe jest prawdopodobieństwo ekspozycji na potas w postaci dodatków do żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykorzystywane w produkcji mięsa fosforany to w wielu przypadkach sole potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818297/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>I wreszcie ‒ dieta roślinna wpływa korzystnie na mikrobiotę jelitową, co przekłada się na ograniczenie powstawania toksyn mocznicowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Te szkodliwe związki są produktem rozkładu białka w jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27187743/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dieta bogata w produkty roślinne pozwala zmniejszyć ilość tych substancji w organizmie, po części dzięki wysokiej podaży błonnika i obniżonej podaży białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32981834/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Im niższe spożycie białka, tym wolniejsza progresja choroby nerek w kierunku stadium końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29340320/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by podwyższone ryzyko postępu w kierunku końcowego stadium choroby miało być związane ze spożyciem białka powyżej jakiegoś określonego progu. Oznacza to po prostu, że zastosowanie ma tutaj zasada „im mniej, tym lepiej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29340320/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak nawet ograniczenie spożycia białka raptem o jakieś 10 gramów wystarczy, by ryzyko progresji choroby, a zarazem i śmierci pacjenta, obniżyć o ponad 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dosyć to niesamowite, szczególnie że mowa tu o randomizowanym badaniu kontrolowanym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z założenia podaż białka wśród uczestników wynosić miała ok. 0,6 g/kg masy ciała, czyli mniej więcej 40 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ostatecznie poprzestano jednak na dawce w wysokości 60 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, co oznacza, że, formalnie rzecz biorąc, przetestowanej tutaj diety nie można nawet uznać za niskobiałkową <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zalecane dzienne spożycie białka wynosi 0,8 g/kg masy ciała, czyli jakieś 50 gramów <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W przytoczonym wyżej badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> uczestnicy w grupie kontrolnej zjadali średnio ok. 70 gramów białka dziennie, co oznacza, że w ramach żywieniowej interwencji grupie badawczej spożycie białka obniżono raptem o 10 gramów. Zmiana była zatem naprawdę niewielka, a efekty i tak spektakularne. U badanych zmniejszyło się ryzyko dializ lub zgonu aż o 77% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przedstawiono odsetek zgonów lub dializ spowodowanych progresją choroby do stadium końcowego. Jak widzimy, w ciągu czterech lat w grupie kontrolnej było to 25%, w grupie na diecie o obniżonej podaży białka ‒ niecałe 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-VKyH]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2018 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-1024x429.jpg" alt="wykres_choroba nerek" width="621" height="260" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-1024x429.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-300x126.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-768x322.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek.jpg 1186w" sizes="auto, (max-width: 621px) 100vw, 621px" /></a></p>
<p>Mamy więc randomizowane badanie kontrolowane, w którym wykazano wyraźnie, że korzyści wynikające z zastosowania diety roślinnej w leczeniu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek mogą być naprawdę ogromne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niestety mimo tak solidnych dowodów wielu lekarzy w dalszym ciągu podchodzi do tej kwestii sceptycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33022709/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlaczego? „Przyczyny tego nihilizmu pozostają niejasne. Niewykluczone jednak, że taka postawa może być kwestią niedostatecznej wiedzy, braku zainteresowania dziedziną żywienia i dietetyki oraz ograniczonej znajomości najnowszej literatury naukowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33022709/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">Campbell TM, Liebman SE. Plant-based dietary approach to stage 3 chronic kidney disease with hyperphosphataemia. BMJ Case Reports CP 2019;12:e232080.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">Joshi S, Hashmi S, Shah S, Kalantar-Zadeh K. Plant-based diets for prevention and management of chronic kidney disease. Curr Opin Nephrol Hypertens. 2020;29(1):16-21.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">Kalantar-Zadeh K, Moore LW. Does kidney longevity mean healthy vegan food and less meat or is any low-protein diet good enough? J Ren Nutr. 2019;29(2):79-81.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21183586/" target="_blank" rel="noopener">Moe SM, Zidehsarai MP, Chambers MA, et al. Vegetarian compared with meat dietary protein source and phosphorus homeostasis in chronic kidney disease. Clin J Am Soc Nephrol. 2011;6(2):257-264.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818297/" target="_blank" rel="noopener">Sherman RA, Mehta O. Potassium in food additives: something else to consider. J Ren Nutr. 2009;19(6):441-442.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27187743/" target="_blank" rel="noopener">Nallu A, Sharma S, Ramezani A, Muralidharan J, Raj D. Gut microbiome in chronic kidney disease: challenges and opportunities. Transl Res. 2017;179:24-37.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32981834/" target="_blank" rel="noopener">Stanford J, Charlton K, Stefoska-Needham A, et al. Associations among plant-based diet quality, uremic toxins, and gut microbiota profile in adults undergoing hemodialysis therapy. J Ren Nutr. 2021;31(2):177-188.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29340320/" target="_blank" rel="noopener">Metzger M, Yuan WL, Haymann JP, et al. Association of a low-protein diet with slower progression of ckd. Kidney Int Rep. 2018;3(1):105-114.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">Tuttle KR, Sunwold D, Kramer H. Can comprehensive lifestyle change alter the course of chronic kidney disease? Semin Nephrol. 2009;29(5):512-523.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">Hansen HP, Tauber-Lassen E, Jensen BR, Parving HH. Effect of dietary protein restriction on prognosis in patients with diabetic nephropathy. Kidney Int. 2002;62(1):220-228.</a><br />
[11] <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine. Dietary Reference Intakes for Energy, Carbohydrate, Fiber, Fat, Fatty Acids, Cholesterol, Protein and Amino Acids. Washington D.C.: National Academy Press; 2005.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33022709/" target="_blank" rel="noopener">Fouque D, Ikizler TA. Editorial: Implementing low protein diets in clinical practice in patients with chronic kidney disease. Nephrol Dial Transplant. 2020;35(10):1643-1645.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2023 11:00:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[halitoza]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kazeina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieświeży oddech]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1955</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć? Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów na temat halitozy. Dowiemy się z nich, czym przejawia się to schorzenie i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/">Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/">Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów na temat halitozy. Dowiemy się z nich, czym przejawia się to schorzenie i jakie jest jego podłoże. Przeanalizujemy również potencjalne metody leczenia. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-w-naturalny-sposob-pozbyc-sie-osadu-na-jezyku-i-zwiazanej-z-nim-halitozy/" target="_blank" rel="noopener">Jak w naturalny sposób pozbyć się osadu na języku i związanej z nim halitozy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/" target="_blank" rel="noopener">Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</a></li>
</ol>
<p>Szacuje się, że obecnie z nieświeżym oddechem zmaga się na co dzień 90 milionów Amerykanów, czyli 30% populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20961381/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przykra wiadomość dla tych, którym wydaje się, że problem halitozy ich nie dotyczy: osoby z tym schorzeniem często mogą nie zdawać sobie sprawy z nieprzyjemnego zapachu z ust <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Być może dlatego, że są do niego po prostu przyzwyczajone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Inną możliwą przyczyną jest fakt, że gdy wąchamy, nie wdychamy powietrza z przestrzeni na wysokości powietrza wydychanego, tylko poniżej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak czy inaczej, przy przewlekłej halitozie powietrze w jamie ustnej pełne jest związków takich jak np. siarkowodór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W efekcie oddech osób cierpiących na to schorzenie nabiera brzydkiego zapachu, co może być źródłem poważnego dyskomfortu dla każdego, kto znajduje się w ich najbliższym otoczeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Charakterystyczne zapachy w halitozie są wynikiem obecności związków typu skatol (zapach kału), siarkowodór (zapach zgniłych jajek), kadaweryna (zapach rozkładających się zwłok), kwas izowalerianowy (zapach spoconych stóp), putrescyna (zapach gnijącego mięsa), siarczek dimetylu (zapach zepsutej kapusty), trimetyloamina (zapach zepsutej ryby), czy ketony (zapach jabłek) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak spośród wszystkich tych substancji, do brzydkiego zapachu z ust w największym stopniu przyczyniają się lotne związki siarki, w tym siarkowodór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30927516/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Bakterie w jamie ustnej, a szczególnie na języku, wytwarzają te cuchnące związki w wyniku procesu rozkładu białek zawierających siarkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19138189/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>No dobrze, to co możemy na to poradzić? Jedną z przetestowanych strategii zmniejszania ilości bakterii jest zastosowanie antybakteryjnych płynów do płukania jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Próbowano również znaleźć jakiś sposób na przekształcenie lotnych związków siarki w ich nielotne substraty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o metody mechaniczne, biofilm bakteryjny można naruszyć przy zastosowaniu różnych technik skrobania języka, z tym że czyszczenie wydaje się usuwać z języka jedynie substraty rozkładu białek zawierających siarkę, nie same przeprowadzające ten proces bakterie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, ale jeśli substratami produkcji lotnych związków siarki są aminokwasy zawierające siarkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, które pochodzą głównie z produktów odzwierzęcych (mięso i nabiał) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3938488/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, może w leczeniu halitozy dobrze sprawdziłoby się wprowadzenie odpowiedniej diety? Być może to właśnie pochodzące z białka odzwierzęcego lotne związki siarki sprawiają, że kał mięsożerców swoim zapachem tak bardzo różni się od kału roślinożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>No i rzeczywiście, zmniejszenie spożycia białka może znacznie ograniczyć problem <em>fetor ex ore</em>, co z łaciny oznacza „brzydki zapach z ust” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Do listy problematycznych produktów warto dodać również tłuszcze i alkohol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Powodują one bowiem relaksację dolnego zwieracza przełyku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Normalnie powietrze z żołądka wydychamy tylko, gdy nam się odbija; cofaniu się treści żołądkowej zapobiega bowiem dolny zwieracz przełyku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15341360/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak pod wpływem alkoholu, czy diety wysokotłuszczowej zwieracz ten ulega rozluźnieniu, co może zwiększać zarówno ryzyko wystąpienia nieświeżego oddechu, jak i jego intensywność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Mimo wszystko w większości przypadków halitoza jest wynikiem procesów gnilnych resztek pokarmowych z udziałem zasiedlających jamę ustną bakterii, które rozkładają białko i wytwarzają lotne związki siarki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30584498/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem w leczeniu halitozy uwzględnić należy nie tylko prawidłową higienę jamy ustnej, ale również dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15591601/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Weźmy na przykład białko zawarte w nabiale; bakterie obecne w jamie ustnej rozkładają białko do postaci aminokwasów zawierających duże ilości siarki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15591601/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nabiał jest bogatym źródłem kazeiny, białka mlecznego o wysokiej zawartości cysteiny, czyli aminokwasu, który stanowi prekursor do produkcji siarkowodoru ‒ gazu o zapachu zgniłych jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W ramach badań nad nieświeżym oddechem uczestnikom nie bez powodu każe się przepłukiwać jamę ustną właśnie cysteiną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12090457/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W wyniku rozkładu cysteiny powstaje nie tylko siarkowodór, który sam w sobie odpowiada za znaczną część gamy zapachowej nieświeżego oddechu, ale i aniony tiolowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21386162/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Związki te promują w jamie ustnej wzrost bakterii odpowiedzialnych za rozkład białka ‒ proces, który nie dość, że leży u podłoża nieświeżego oddechu, to również odgrywa kluczową rolę w rozwoju chorób dziąseł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21386162/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Widzimy zatem, że brzydki zapach z ust nie jest problemem czysto estetycznym. Lotne związki siarki, nawet w bardzo niskich stężeniach, mogą wpływać szkodliwie na zdrowie dziąseł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26062259/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Siarkowodór wchodzi w reakcję z kolagenem, zmieniając jego strukturę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W efekcie dziąsła i zęby stają się bardziej podatne na uszkodzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Może to prowadzić do powstania wypełnionych ropą kieszonek dziąsłowych, przez które problem halitozy może się jeszcze dodatkowo nasilać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Kieszonki dziąsłowe stanowią drugie główne źródło lotnych związków siarki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Już nawet łagodna postać paradontozy zwiększa ryzyko wystąpienia nieświeżego oddechu aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31981254/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Na koniec warto jeszcze wspomnieć o roli diety w rozwoju halitozy pochodzenia pozaustnego, czyli jak nazwa wskazuje, ma swoje źródło poza jamą ustną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32515409/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Nieświeży oddech może być wynikiem przyjmowania niektórych leków i suplementów diety, np. oleju rybnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32515409/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przyczyną brzydkiego zapachu może być też trimetyloamina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30927516/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Trimetyloaminuria jest główną przyczyną trudnego do zdiagnozowania nieprzyjemnego zapachu ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jest to zaburzenie metabolizmu brzydko pachnącego związku o nazwie trimetyloamina, który powstaje w jelitach w wyniku wysokiego spożycia choliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zgodnie z definicją podręcznikową z tym schorzeniem mamy do czynienia, gdy mocz, oddech, pot i płyny rozrodcze śmierdzą zgniłą, zepsutą rybą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20301282/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wielu lekarzy nie zdaje sobie jednak sprawy z faktu, że rybi zapach występuje tylko w jakiś 10% przypadków schorzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. To prawda, w dużym stężeniu trimetyloamina ma intensywny zapach zepsutej ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Za to w niskim stężeniu jej obecność przejawiać się może jedynie zapachem po prostu nieprzyjemnym. A ponieważ bogatym źródłem choliny jest tak wiele różnych produktów (chociażby wszystkie, które zawierają w swoim składzie jajka), trudno jest skojarzyć, że brzydki zapach ciała może mieć jakiś związek z dietą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Warto zatem na kilka tygodni zrezygnować z jedzenia, na przykład, żółtka jajek i zobaczyć, jakie będą efekty.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20961381/" target="_blank" rel="noopener">Van der Sleen MI, Slot DE, Van Trijffel E, Winkel EG, Van der Weijden GA. Effectiveness of mechanical tongue cleaning on breath odour and tongue coating: a systematic review. Int J Dent Hyg. 2010;8(4):258-68.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23082699/" target="_blank" rel="noopener">Zalewska A, Zatoński M, Jabłonka-Strom A, Paradowska A, Kawala B, Litwin A. Halitosis&#8211;a common medical and social problem. A review on pathology, diagnosis and treatment. Acta Gastroenterol Belg. 2012;75(3):300-9.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19838550/" target="_blank" rel="noopener">Cortelli JR, Barbosa MDS, Westphal MA. Halitosis: a review of associated factors and therapeutic approach. Braz Oral Res. 2008;22 Suppl 1:44-54.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30927516/" target="_blank" rel="noopener">Suzuki N, Yoneda M, Takeshita T, Hirofuji T, Hanioka T. Induction and inhibition of oral malodor. Mol Oral Microbiol. 2019;34(3):85-96.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19138189/" target="_blank" rel="noopener">Chérel F, Mobilia A, Lundgren T, et al. Rate of reformation of tongue coatings in young adults. Int J Dent Hyg. 2008;6(4):371-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3938488/" target="_blank" rel="noopener">Ogawa M, Takahara A, Ishijima M, Tazaki S. Decrease of plasma sulfur amino acids in essential hypertension. Jpn Circ J. 1985;49(12):1217-24.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274475/" target="_blank" rel="noopener">Geypens B, Claus D, Evenepoel P, et al. Influence of dietary protein supplements on the formation of bacterial metabolites in the colon. Gut. 1997;41(1):70-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15341360/" target="_blank" rel="noopener">Pedrazzi V, Sato S, de Mattos M da GC, Lara EHG, Panzeri H. Tongue-cleaning methods: a comparative clinical trial employing a toothbrush and a tongue scraper. J Periodontol. 2004;75(7):1009-12.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30584498/" target="_blank" rel="noopener">Shon HS, Kim KO, Jung JK, Cha EJ, Lee SO, Kim KA. Intra-oral factors influencing halitosis in young women. Osong Public Health Res Perspect. 2018;9(6):340-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15591601/" target="_blank" rel="noopener">Lee PPC, Mak WY, Newsome P. The aetiology and treatment of oral halitosis: an update. Hong Kong Med J. 2004;10(6):414-8.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29269592/" target="_blank" rel="noopener">Seerangaiyan K, Jüch F, Winkel EG. Tongue coating: its characteristics and role in intra-oral halitosis and general health-a review. J Breath Res. 2018;12(3):034001.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12090457/" target="_blank" rel="noopener">Kleinberg I, Codipilly DM. Cysteine challenge testing: a powerful tool for examining oral malodour processes and treatments in vivo. Int Dent J. 2002;52 Suppl 3:221-8.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21386162/" target="_blank" rel="noopener">Kleinberg I, Codipilly D. H(2)S generation and E(H) reduction in cysteine challenge testing as a means of determining the potential of test products and treatments for inhibiting oral malodor. J Breath Res. 2008;2(1):017018.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26062259/" target="_blank" rel="noopener">Singh VP, Malhotra N, Apratim A, Verma M. Assessment and management of halitosis. Dent Update. 2015;42(4):346-8, 351-3.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">De Geest S, Laleman I, Teughels W, Dekeyser C, Quirynen M. Periodontal diseases as a source of halitosis: a review of the evidence and treatment approaches for dentists and dental hygienists. Periodontol 2000. 2016;71(1):213-27.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31981254/" target="_blank" rel="noopener">Silva MF, Nascimento GG, Leite FRM, Horta BL, Demarco FF. Periodontitis and self-reported halitosis among young adults from the 1982 Pelotas Birth Cohort. Oral Dis. 2020;26(4):843-6.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32515409/" target="_blank" rel="noopener">Mortazavi H, Rahbani Nobar B, Shafiei S. Drug-related halitosis: a systematic review. Oral Health Prev Dent. 2020;18(1):399-407.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17435133/" target="_blank" rel="noopener">Whittle CL, Fakharzadeh S, Eades J, Preti G. Human breath odors and their use in diagnosis. Ann N Y Acad Sci. 2007;1098:252-66.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20301282/" target="_blank" rel="noopener">Phillips IR, Shephard EA. Primary trimethylaminuria. In: Adam MP, Ardinger HH, Pagon RA, et al., eds. GeneReviews®. University of Washington, Seattle; 1993.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/">Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-wywoluje-halitoze-a-jakie-pomaga-ja-leczyc/">Jakie jedzenie wywołuje halitozę, a jakie pomaga ją leczyć?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Nov 2023 11:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1880</guid>

					<description><![CDATA[<p>Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców Każdego roku w USA wśród dzieci do 10. roku życia odnotowuje się prawie milion przypadków zakażenia bakteriami salmonella i campylobacter [1]. Te infekcje...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</h3>
<p>Każdego roku w USA wśród dzieci do 10. roku życia odnotowuje się prawie milion przypadków zakażenia bakteriami salmonella i campylobacter <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Te infekcje są niejednokrotnie na tyle poważne, że skutkują zapaleniem opon mózgowych i śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ze względu na fakt, że nieustannie zwiększa się zasięg występowania szczepów antybiotykoopornych nasze możliwości w zakresie zwalczania tych bakterii stają się coraz bardziej ograniczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problem polega po części na tym, że te same niezwykle istotne antybiotyki, które służyć mają ratowaniu ludzkiego życia są marnotrawione w przemysłowej hodowli zwierząt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W końcu zwierzęta stłoczone w zamkniętych pomieszczeniach, w wysoce niehigienicznych warunkach, stanowią podatny grunt dla rozwoju wszelkiego rodzaju patogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niestety rozpowszechnienie stosowania antybiotyków u zwierząt hodowlanych oznacza, że bakterie typu salmonella czy campylobacter stają się w coraz większym stopniu antybiotykooporne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/" target="_blank" rel="noopener">„Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność”</a>.</p>
<p>A to jeszcze nie koniec problemów. Spożywanie produktów pochodzących od zwierząt hodowlanych grozi przeniesieniem determinantów oporności, tj. genów, które kodują antybiotykooporność u ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Większość bakterii antybiotykoopornych ma ruchome elementy genetyczne, na przykład koliste cząsteczki DNA zwane plazmidami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Znajdujące się na nich geny oporności na antybiotyki mogą być przenoszone na inne bakterie, w tym te w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zwierzęta hodowlane stanowią zatem rezerwuar genów oporności na antybiotyki i są potencjalnymi wektorami przenoszącymi te geny na ludzką mikrobiotę jelitową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, przy zastosowaniu modelu imitującego ludzkie jelita, zasymulowano przeniesienie na ludzkie bakterie jelitowe plazmidu z genami antybiotykooporności, wyizolowanego z bakterii <em>E. coli</em>, pochodzącej od hodowanego na mięso kurczaka. Jak się okazało, przeniesienie nastąpiło w ciągu dwóch godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Takie rozprzestrzenianie się genów oporności na antybiotyki jawi się jako scenariusz wysoce niepokojący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Istnieje rosnąca obawa, że bakterie oporne na antybiotyki mają zdolność przenoszenia swoich genów antybiotykooporności na mikrobiotę człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy jest to obawa uzasadniona? Sprawdźmy, co na to badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>: Porównanie mikrobioty jelitowej wegan, wegetarian i wszystkożerców, pod względem obciążenia genami antybiotykooporności.</p>
<p>Wydawałoby się, że wyniki powinny być oczywiste, ale przez stosowane w rolnictwie odzwierzęce nawozy naturalne geny antybiotykooporności przenoszone są też na warzywa i owoce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21546307/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Prawdą jest, że masowe stosowanie antybiotyków w hodowli zwierząt jest przyczyną obecności bakterii antybiotykoopornych głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego: mięsie, jajkach i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że z uwagi na stosowanie odchodów zwierząt hodowlanych w roli nawozu, problem ten może dotyczyć również żywności roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Do tej pory nie było pewności, czy i w jakim stopniu bakterie antybiotykooporne są przenoszone na rośliny i, w efekcie, na ludzkie bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przełomem było wspomniane już badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Naukowcy szukali tutaj genów oporności na sulfonamidy, np. kotrimoksazol, tetracykliny, penicyliny, cefalosporyny oraz aminoglikozydy, w tym streptomycynę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazało, zarówno wszystkożercy, jak i wegetarianie mieli w jelitach dużo więcej genów antybiotykooporności niż weganie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Różnica między wszystkożercami i wegetarianami były niewielka, ale w porównaniu z weganami, w przypadku obu tych grup obciążenie genami antybiotykooporności było zdecydowanie większe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mamy tu pierwszy dowód na to, że dieta wegańska wiąże się mniejszym obciążeniem ludzkich bakterii jelitowych genami antybiotykooporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na tym jednak dowody się nie kończą. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28464483/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> w jelitach wegan wykryto mniej genów oporności na tetracykliny, a w jelitach mięsożerców ‒ więcej genów oporności na wankomycynę. W sumie nic dziwnego, w końcu wykazano tutaj, że istnieje korelacja między genami oporności na tetracykliny i spożyciem jajek, mleka i sera, a geny oporności na wankomycynę występują częściej wśród osób spożywających jajka, drób, ryby i owoce morza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28464483/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A przecież wankomycyna jest jednym z tych antybiotyków, które stosuje się jako ostatnią deskę ratunku, w leczeniu poważnych, zagrażających życiu przypadków zakażenia paciorkowcem i gronkowcem, np. gronkowcem złocistym opornym na metycylinę (MRSA).</p>
<p>Mimo związku między obecnością genów antybiotykooporności i spożyciem nabiału i jajek, jak pokazują badania, do pewnego stopnia pomocne jest wykluczenie z diety samego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31374082/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bakterie wyizolowane z próbek kału mięsożerców okazały się oporne na większą liczbę antybiotyków i miały więcej genów antybiotykooporności, niż bakterie wyizolowane z próbek kału wegan i wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31374082/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">Angulo FJ, Baker NL, Olsen SJ, Anderson A, Barrett TJ. Antimicrobial use in agriculture: controlling the transfer of antimicrobial resistance to humans. Semin Pediatr Infect Dis. 2004;15(2):78-85.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">Lambrecht E, Van Coillie E, Van Meervenne E, Boon N, Heyndrickx M, Van de Wiele T. Commensal E. coli rapidly transfer antibiotic resistance genes to human intestinal microbiota in the Mucosal Simulator of the Human Intestinal Microbial Ecosystem (M-SHIME). Int J Food Microbiol. 2019;311:108357.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">Losasso C, Di Cesare A, Mastrorilli E, et al. Assessing antimicrobial resistance gene load in vegan, vegetarian and omnivore human gut microbiota. Int J Antimicrob Agents. 2018;52(5):702-5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21546307/" target="_blank" rel="noopener">Heuer H, Schmitt H, Smalla K. Antibiotic resistance gene spread due to manure application on agricultural fields. Curr Opin Microbiol. 2011;14(3):236-43.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28464483/" target="_blank" rel="noopener">Milanović V, Osimani A, Aquilanti L, et al. Occurrence of antibiotic resistance genes in the fecal DNA of healthy omnivores, ovo-lacto vegetarians and vegans. Mol Nutr Food Res. 2017;61(9).</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31374082/" target="_blank" rel="noopener">Milanović V, Osimani A, Cardinali F, et al. Erythromycin-resistant lactic acid bacteria in the healthy gut of vegans, ovo-lacto vegetarians and omnivores. PLoS One. 2019;14(8):e0220549.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu migotania przedsionków</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jul 2023 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[Framingham Heart Study]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migotanie przedsionków]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stenty]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1859</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu migotania przedsionków Migotanie przedsionków jest najbardziej powszechną formą arytmii, czyli zaburzeń rytmu serca [1]. Schorzenie to dotyka milionów Amerykanów, a ze względu na to, że znacząco zwiększa...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu migotania przedsionków</h3>
<p>Migotanie przedsionków jest najbardziej powszechną formą arytmii, czyli zaburzeń rytmu serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie to dotyka milionów Amerykanów, a ze względu na to, że znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia udaru mózgu oraz zawału i niewydolności serca, uważane jest za światowej skali problem w zakresie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy profilaktykę i leczenie migotania przedsionków można jakoś wspomóc dietą?</p>
<p>Od niedawna wiemy już czego jeść nie należy. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> dietę niskowęglowodanową powiązano ze zwiększeniem ryzyka rozwoju migotania przedsionków. Możliwych przyczyn jest tutaj kilka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po pierwsze, osoby na diecie niskowęglowodanowej jedzą często mniej produktów o działaniu przeciwzapalnym, takich jak warzywa, owoce, czy zboża pełnoziarniste <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niewykluczone, że to właśnie ograniczenie ich spożycia stanowi główny czynnik ryzyka migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po drugie, dieta niskowęglowodanowa jest równoznaczna ze zwiększonym spożyciem białka i tłuszczu, które mogą powodować wzrost stresu oksydacyjnego i prowadzić do nadmiaru wolnych rodników, co również powiązane zostało z rozwojem migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po trzecie, szkodliwe działanie diety niskowęglowodanowej może być tutaj wynikiem wyższego ryzyka rozwoju innych chorób układu krążenia, w ramach których nabawić się można i migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dieta niskowęglowodanowa związana jest przecież ze zwiększeniem ryzyka śmiertelności całkowitej, czyli śmierci z jakiejkolwiek przyczyny, jak również ryzyka śmierci w wyniku, konkretnie, chorób układu krążenia i raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Pacjentom z zaburzeniami rytmu serca zaleca się sposób odżywiania, który, w dużym uproszczeniu, stanowi dokładne przeciwieństwo diety niskowęglowodanowej: oparty na owocach, warzywach, zbożach, strączkach i orzechach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30075892/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Owoce morza spożywać należy, co najwyżej, kilka razy w tygodniu; jajka, nabiał, kurczaka ‒ jakoś raz w tygodniu; inne rodzaje mięsa ‒ raczej raz w miesiącu, po części dlatego, że celem jest tutaj ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych i trans <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30075892/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Szczególnie korzystnie działać może pełnowartościowa dieta roślinna oparta na produktach takich jak pełnoziarniste zboża, warzywa strączkowe (fasola, groch, ciecierzyca i soczewica), warzywach, owocach i orzechach, w dużej mierze (lub całkowicie) wykluczająca produkty odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to bowiem sposób na zmaksymalizowanie spożycia produktów o działaniu ochronnym, przy jednoczesnym wyeliminowaniu potencjalnie szkodliwych produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Istnieją przekonujące dowody na to, że w profilaktyce migotania przedsionków pewnych produktów rzeczywiście warto unikać, na przykład ryb o ciemnym mięsie i alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Dane dotyczące szkodliwości ryb o ciemnym mięsie pochodzą z badania Framingham Heart Study i chodzi tutaj o ryby takie jak łosoś, miecznik, lufar, makrela, czy sardynki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106919/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przeprowadzona analiza wykazała, że w przypadku uczestników, którzy spożywali więcej niż cztery porcje ryb o ciemnym mięsie w tygodniu ryzyko rozwoju migotania przedsionków było aż sześć razy wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106919/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast spożycie ryb ogółem na prawdopodobieństwo zachorowania nie wpływa w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28850090/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o zależność między zaburzeniami rytmu serca i alkoholem, dokładna przyczyna jest jak na razie nieznana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wiemy natomiast, że każda porcja alkoholu przekładać się może na wzrost względnego ryzyka rozwoju migotania przedsionków aż o 8% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Żadnego związku z ryzykiem rozwoju zaburzeń serca nie wykazano natomiast dla kawy i innych napojów zawierających kofeinę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183549/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Obszarem, w którym dieta roślinna naprawdę może zabłysnąć jest kontrola czynników ryzyka migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Roślinne odżywianie może obniżyć prawdopodobieństwo wystąpienia nadciśnienia, nadczynności tarczycy, otyłości, czy cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Wysokie ciśnienie krwi jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Leży u podłoża mniej więcej jednej piątej przypadków migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21444879/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I tutaj właśnie rozpoczyna się rola diety roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ten sposób odżywiania nie dość, że poprawia wazodylatację, czyli naturalną zdolność tętnic do rozszerzania się, to jeszcze wykazuje działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne, wiąże się ze zwiększeniem spożycia potasu oraz pozwala zmniejszyć lepkość i gęstość krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o nadczynność tarczycy, w porównaniu z dietą tradycyjną, wykluczenie z diety wszystkich produktów odzwierzęcych wiąże się z obniżeniem zapadalności na to schorzenie o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Gdzieś pomiędzy plasuje się natomiast dieta wegetariańska i peskatariańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Za jedną piątą przypadków migotania przedsionków odpowiadać może nadmiar tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21444879/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że duża utrata wagi wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju tego schorzenia aż sześć razy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> spośród uczestników, którzy na początku zmagali się z nadwagą, ale zrzucili potem 10% swojej masy ciała, po 5 latach na migotanie przedsionków cierpiało tylko 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Natomiast spośród uczestników, którzy zrzucili mniej niż 3% swojej masy ciała lub przytyli na migotanie przedsionków zachorowało 60% ‒ sześć razy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A oto wszystkie czynniki ryzyka migotania przedsionków, których profilaktykę, powstrzymanie, a nawet odwrócenie wspierać może zdrowa dieta roślinna: nadciśnienie, cukrzyca typu 2., otyłość, ogólnoustrojowy stan zapalny i choroba niedokrwienna serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W świetle tych odkryć widać jak ogromne znaczenie mają tutaj odpowiednie zmiany żywieniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ale czy dieta może migotanie przedsionków wyleczyć? Odpowiedzi na to pytanie szukać należy w badaniach naukowych.</p>
<p>Niestety jak na razie pozostaje nam zadowolić się jedynie opisami przypadków. Ten z 2018 r. wydaje się jednak całkiem przekonujący: 82-letni mężczyzna, u którego zastosowano polifarmakoterapię, co oznacza, że przyjmował kilka różnych leków jednocześnie, ponieważ cierpiał na chorobę niedokrwienną serca, przeszedł zawał serca, zdiagnozowano u niego kardiomiopatię niedokrwienną, wysoki poziom cholesterolu, wysokie ciśnienie krwi i przetrwałe migotanie przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zmagał się ponadto z utratą pamięci, zaburzeniami funkcji poznawczych, zmęczeniem i osłabieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W sytuacji, gdy pacjent nie chce zmienić swojego sposobu odżywiania i stylu życia, pierwotnej przyczyny swoich problemów zdrowotnych, nie ma innego wyjścia ‒ lepsze leczenie farmakologiczne niż żadne. Prawda jest jednak taka, że powszechnie stosowane leki obniżające ciśnienie krwi i poziom cholesterolu ryzyko bezwzględne zmniejszają jedynie w niewielkim stopniu, a prawdopodobieństwo wystąpienia niepożądanych skutków ubocznych mają naprawdę znaczące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> (o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/" target="_blank" rel="noopener">„Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?”</a>). Na szczęście bohater opisu przypadku, zamiast leczyć objawy, postanowił zająć się pierwotną przyczyną swoich dolegliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przeszedł więc na dietę roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych, co, w połączeniu z umiarkowaną aktywnością fizyczną, przełożyło się na szybkie obniżenie poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi oraz zaprzestanie stosowania statyn, leków na nadciśnienie i beta blokerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. U pacjenta odnotowano również odwrócenie zaburzeń funkcji poznawczych oraz objawów związanych z migotaniem przedsionków i kardiomiopatią niedokrwienną, w tym zawrotów głowy, zmęczenia i osłabienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Liczby mówią same za siebie. Na początku, w grudniu 2017 r., mężczyzna przyjmował jeszcze aż cztery różne leki, potem w lutym 2018 r. zaczął się zdrowiej odżywiać, a w maju 2018 r. jego poziom cholesterolu był już niższy aż o 37% ‒ z 115 mg/dl spadł do 72 mg/dl. Co prawda pacjent przyjmował wtedy jeszcze obniżające cholesterol statyny, ale leki przestał brać w czerwcu 2018 r., a w lipcu cholesterol nadal utrzymywał się na tym samym poziomie. I to samo z ciśnieniem krwi; nawet gdy pacjent przestał przyjmować leki na nadciśnienie, wartości nadal utrzymywały się w normie. No dobrze, a co z migotaniem przedsionków? Całkowicie wyleczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>A oto jak swoją historię opisał sam pacjent: „W grudniu 2017 r. przeszedłem zawał serca, który prawie mnie zabił. Zostałem przewieziony do szpitala, gdzie natychmiast wszczepiono mi stent. Następnego dnia przepisano mi szereg leków, które miały mi pomóc radzić sobie z chorobę. Z jasnością umysłu było coraz gorzej, zmęczony byłem bez przerwy. W końcu stwierdziłem, że mam już tego dosyć. Przez wszystkie te leki od czterech lat miałem mózg jak we mgle, nie zamierzałem stracić ani chwili więcej. W tamtym czasie byłem na diecie śródziemnomorskiej. Potem zdałem sobie jednak sprawę z korzyści, jakie niesie za sobą odżywianie w 100% roślinne. A teraz? Oprócz treningu siłowego codziennie przez godzinę chodzę i biegam na bieżni. Po wielu latach w końcu czuję, że żyję. Każdego ranka budzę się z bystrym umysłem i radością w sercu, wdzięczny, że nie muszę już przyjmować wszystkich tych leków. Chociaż moja dieta nie jest idealna, po zmianie sposobu odżywiania zauważyłem u siebie ogromne korzyści. Dzięki temu, że moje wyniki badań krwi uległy znacznej poprawie, mam motywację, by pozostać na dobrej drodze, a mój kardiolog pozwolił mi odstawić ostatni już lek. Dieta roślinna pozwoliła mi odzyskać zdrowie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA, Helle P. Atrial fibrillation risk factor management with a plant-based diet: A review. J Arrhythm. 2019;35(6):781-8.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">Zhang S, Zhuang X, Lin X, et al. Low-Carbohydrate Diets and Risk of Incident Atrial Fibrillation: A Prospective Cohort Study. J Am Heart Assoc. 2019;8(9):e011955.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">Mazidi M, Katsiki N, Mikhailidis DP, Sattar N, Banach M. Lower carbohydrate diets and all-cause and cause-specific mortality: a population-based cohort study and pooling of prospective studies. Eur Heart J. 2019;40(34):2870-9.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30075892/" target="_blank" rel="noopener">Voskoboinik A, Prabhu S, Sugumar H, Kistler PM. Effect of Dietary Factors on Cardiac Rhythm. Am J Cardiol. 2018;122(7):1265-71.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106919/" target="_blank" rel="noopener">Shen J, Johnson VM, Sullivan LM, et al. Dietary factors and incident atrial fibrillation: the Framingham Heart Study. Am J Clin Nutr. 2011;93(2):261-6.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28850090/" target="_blank" rel="noopener">Li FR, Chen GC, Qin J, Wu X. Dietary Fish and Long-Chain n-3 Polyunsaturated Fatty Acids Intake and Risk of Atrial Fibrillation: A Meta-Analysis. Nutrients. 2017;9(9):955.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183549/" target="_blank" rel="noopener">Krittanawong C, Tunhasiriwet A, Wang Z, et al. Is caffeine or coffee consumption a risk for new-onset atrial fibrillation? A systematic review and meta-analysis. Eur J Prev Cardiol. 2021;28(12):e13-5.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21444879/" target="_blank" rel="noopener">Huxley RR, Lopez FL, Folsom AR, et al. Absolute and attributable risks of atrial fibrillation in relation to optimal and borderline risk factors: the Atherosclerosis Risk in Communities (ARIC) study. Circulation. 2011;123(14):1501-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Nathan E, Oda K, Fraser GE. Prevalence of hyperthyroidism according to type of vegetarian diet. Public Health Nutr. 2015;18(8):1482-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">Pathak RK, Middeldorp ME, Meredith M, et al. Long-Term Effect of Goal-Directed Weight Management in an Atrial Fibrillation Cohort: A Long-Term Follow-Up Study (LEGACY). J Am Coll Cardiol. 2015;65(20):2159-69.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">Beauchesne AB, Goldhamer AC, Myers TR. Exclusively plant, whole-food diet for polypharmacy due to persistent atrial fibrillation, ischaemic cardiomyopathy, hyperlipidaemia and hypertension in an octogenarian. BMJ Case Rep. 2018;11(1):e227059.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Jul 2023 10:00:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[jęczmień]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[Prevotella]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1830</guid>

					<description><![CDATA[<p>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego? Mięso, nabiał, jajka i owoce morza zawierają karnitynę i cholinę, związki, z których nasze bakterie jelitowe wytwarzają TMA [1]. Następnie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</h3>
<p>Mięso, nabiał, jajka i owoce morza zawierają karnitynę i cholinę, związki, z których nasze bakterie jelitowe wytwarzają TMA <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Następnie substancja ta utleniana jest do postaci szkodliwego związku o nazwie TMAO, który powiązany został z podwyższonym ryzykiem zawału serca, udaru mózgu i śmierci <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2013 r. wykazano, że spożycie dwóch jajek w ciągu zaledwie kilku godzin skutkuje podwyższeniem stężenia TMAO we krwi <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak ponieważ kluczową rolę w tym procesie odgrywają bakterie jelitowe, kiedy uczestnikom przeprowadzono tygodniową kurację antybiotykową, po czym ponownie podano im jajka, wzrostu poziomu TMAO już nie odnotowano <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badani nie mieli w krwiobiegu TMAO, ponieważ w jelitach nie mieli żywiących się jajkami bakterii, które by ten związek wytworzyły <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wystarczył jednak miesiąc, by mikroflora jelit zaczęła wracać do stanu sprzed antybiotyków, a spożycie jajek znowu zaczęło skutkować produkcją TMAO <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>To samo z mięsem. W badaniu z 2019 r. gdy uczestnicy zjedli mniej więcej 300-gramowego steka ich poziom TMAO we krwi gwałtownie wzrósł <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wystarczył jednak tydzień na antybiotykach, by taka sama ilość mięsa nie wywołała już żadnej reakcji <a href="https://www.jci.org/articles/view/94601/pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zatem aby nabawić się problemów zdrowotnych potrzeba zarówno mięsa, jak i żywiących się mięsem bakterii <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie, jak pokazało badanie z 2013 r., weganie nie wytwarzają TMAO, nawet po zjedzeniu steka <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W ich jelitach nie ma po prostu odpowiednich bakterii.</p>
<p>Dla tych co wyniki badań naukowych śledzą na bieżąco wszystkie te informacje nie będą żadną nowością. Celem tego artykułu jest pokazanie, że to zjawisko działa w obie strony <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy spożywamy nieprzetworzone produkty roślinne, czyli owoce, warzywa, zboża pełnoziarniste, warzywa strączkowe oraz orzechy i nasiona, na bazie zawartych w nich składników (błonnik i skrobia oporna) nasze bakterie jelitowe wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które rozwojowi chorób pomagają zapobiegać <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak kwas masłowy, uszczelniają ściany jelit, zwalczają stan zapalny, pomagają utrzymać zdrową masę ciała, poprawiają wrażliwość na insulinę, przyspieszają odchudzanie i wspierają walkę z nowotworami <a href="https://genomemedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13073-016-0296-x" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład badanie z 2015 r. <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: uczestnikom podawano tutaj zboża pełnoziarniste, a konkretnie kaszę pęczak (trzy porcje dziennie ‒ dokładnie tyle samo dr Michael Greger zaleca w swojej aplikacji Daily Dozen). Jak się okazało, dzięki tym 30+ dodatkowych gramów błonnika i skrobi opornej dziennie w ciągu raptem trzech dni bakterie jelitowe uczestników były na tyle szczęśliwe i wytwarzały tak duże ilości krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, że wśród badanych odnotowano 25-procentową poprawę poziomu insuliny <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W praktyce oznacza to, że ich organizm stał się bardziej wydajny w radzeniu sobie ze skokami cukru we krwi <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z taką samą ilością białego chleba był w stanie się rozprawić przy zastosowaniu mniejszej niż wcześniej ilości insuliny <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z tym, że mowa tu o wynikach uśrednionych <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Niektórzy badani na dodatkową dawkę błonnika zareagowali obniżeniem poziomu cukru i insuliny we krwi, u innych natomiast ta sama ilość błonnika i skrobi opornej nie przyniosła żadnych efektów <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dlaczego? Bo sam błonnik tutaj nie wystarczy, potrzeba jeszcze żywiących się błonnikiem bakterii, takich jak <em>Prevotella</em> <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co zrobić, by w jelitach mieć więcej bakterii <em>Prevotella</em> i w pełni wykorzystać zdrowotne właściwości roślin? Jeść więcej roślin <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Duża liczebność tego rodzaju bakterii związana jest z długotrwałym spożyciem błonnika <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W porównaniu z dziećmi na standardowej diecie zachodniej dzieci zamieszkujące wiejskie obszary Afryki, których dieta w 97% składa się z nieprzetworzonych produktów roślinnych, bakterii <em>Prevotella</em> mają w swoich jelitach bez porównania więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A większa liczebność tego rodzaju bakterii przekłada się na większą ilość krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych w stolcu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W naszym zindustrializowanym świecie sposobem na wzbogacenie mikroflory jelit o jak największą ilość bakterii żywiących się błonnikiem jest dieta wegetariańska i wegańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26416813/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Poniższy wykres przedstawia, jak pod względem liczebności bakterii rodzaju <em>Prevotella</em> różnią się między sobą jelita mięsożerców, wegetarian i wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31703241/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-lctA]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1832 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg" alt="wykres_dieta i mikrobiom" width="435" height="390" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg 900w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom-300x268.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom-768x687.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 435px) 100vw, 435px" /></a></p>
<p>Być może właśnie dlatego wszystkożercy mają gorszy profil zapalny niż wegetarianie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na podstawie swoich odkryć w zakresie liczebności poszczególnych rodzajów bakterii naukowcy „sugerują, że spożycie produktów odzwierzęcych może prowadzić do rozwoju środowiska jelitowego wywołującego ogólnoustrojowy stan zapalny i zaburzenia metaboliczne związane z insulioopornością” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, takie jak cukrzyca typu 2. Z drugiej strony to może właśnie obniżenie stanu zapalnego leży u podłoża profilaktycznego działania diety roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4245565/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a co jeśli mięsożercy zaczęliby po prostu jeść więcej produktów roślinnych? Problemem w ich przypadku będzie określony skład „mikrobioty jelit i jej ograniczone możliwości w zakresie zależnej od diety produkcji metabolitów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Innymi słowy, jest to przypadek analogiczny do weganina jedzącego steka <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkożercy mogą sobie jeść tyle błonnika ile im się żywnie podoba, tylko co z tego, jeśli nie mają w jelitach żywiących się błonnikiem bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Przy niskim spożyciu błonnika każda kolejna porcja przekłada się na zwiększenie wytwarzania krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Na pewnym poziomie produkcja zaczyna jednak zwalniać; w końcu bakterie też mają swoje granice wytrzymałości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Natomiast osoby, które na diecie roślinnej są od dłuższego czasu (o ile nie żywiły się głównie wegańskim jedzeniem śmieciowym) zdążyły już sobie wyhodować pokaźną populację tych dobroczynnych bakterii; błonnikiem mogą więc zajadać się do woli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wszystko wskazuje na to, że dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych „wspomaga rozwój zróżnicowanego ekosystemu dobroczynnych bakterii, wspierając tym samym zarówno nasz mikrobiom jelitowy, jak i ogólny stan zdrowia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058160/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">Wang Z, Klipfell E, Bennett BJ, et al. Gut flora metabolism of phosphatidylcholine promotes cardiovascular disease. Nature. 2011;472(7341):57-63.</a><br />
[2] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">Tang WHW, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbial metabolism of phosphatidylcholine and cardiovascular risk. NEJM. 2013;368(17):1575-84.</a><br />
[3] <a href="https://www.jci.org/articles/view/94601/pdf" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Lam-Galvez BR, Kirsop J, et al. L-carnitine in omnivorous diets induces an atherogenic gut microbial pathway in humans. J Clin Invest. 2019;129(1):373-87.</a><br />
[4] <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbiota metabolism of l-carnitine, a nutrient in red meat, promotes atherosclerosis. Nat Med. 2013;19(5):576-85.</a><br />
[5] <a href="https://genomemedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13073-016-0296-x" target="_blank" rel="noopener">Zhang LS, Davies SS. Microbial metabolism of dietary components to bioactive metabolites: opportunities for new therapeutic interventions. Genome Med. 2016;8(1):46.</a><br />
[6] <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">Nilsson AC, Johansson-Boll EV, Björck IME. Increased gut hormones and insulin sensitivity index following a 3-d intervention with a barley kernel-based product: a randomised cross-over study in healthy middle-aged subjects. Br J Nutr. 2015;114(6):899-907.</a><br />
[7] <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">Kovatcheva-Datchary P, Nilsson A, Akrami R, et al. Dietary fiber-induced improvement in glucose metabolism is associated with increased abundance of prevotella. Cell Metab. 2015;22(6):971-82.</a><br />
[8] <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">David LA, Maurice CF, Carmody RN, et al. Diet rapidly and reproducibly alters the human gut microbiome. Nature. 2014;505(7484):559-63.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">De Filippo C, Di Paola M, Ramazzotti M, et al. Diet, environments, and gut microbiota. A preliminary investigation in children living in rural and urban burkina faso and italy. Front Microbiol. 2017;8:1979.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26416813/" target="_blank" rel="noopener">De Filippis F, Pellegrini N, Vannini L, et al. High-level adherence to a Mediterranean diet beneficially impacts the gut microbiota and associated metabolome. Gut. 2016;65(11):1812-21.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31703241/" target="_blank" rel="noopener">Wang F, Wan Y, Yin K, et al. Lower circulating branched-chain amino acid concentrations among vegetarians are associated with changes in gut microbial composition and function. Mol Nutr Food Res. 2019;63(24):e1900612.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">Franco-de-Moraes AC, de Almeida-Pititto B, da Rocha Fernandes G, Gomes EP, da Costa Pereira A, Ferreira SRG. Worse inflammatory profile in omnivores than in vegetarians associates with the gut microbiota composition. Diabetol Metab Syndr. 2017;9:62.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4245565/" target="_blank" rel="noopener">Glick-Bauer M, Yeh MC. The health advantage of a vegan diet: exploring the gut microbiota connection. Nutrients. 2014;6(11):4822-38.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">Wu GD, Compher C, Chen EZ, et al. Comparative metabolomics in vegans and omnivores reveal constraints on diet-dependent gut microbiota metabolite production. Gut. 2016;65(1):63-72.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058160/" target="_blank" rel="noopener">Tomova A, Bukovsky I, Rembert E, et al. The effects of vegetarian and vegan diets on gut microbiota. Front Nutr. 2019;6:47.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jun 2023 10:00:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta DASH]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1786</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi Wstęp: Jest to siódmy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to siódmy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>W badaniach opublikowanych w 2019 r. w <em>Annals of Internal Medicine</em> jednogłośnie stwierdzono, że istnieje statystycznie istotny związek między obniżeniem spożycia mięsa czerwonego oraz przetworzonego i obniżeniem śmiertelności całkowitej (innymi słowy zwiększeniem szans na długowieczność), obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku chorób układu krążenia, jak również obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku nowotworów <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mimo tego autorzy podsumowali publikację stwierdzeniem, że na wszystkie zalecenia w tym zakresie nie należy w ogóle zwracać uwagi, a mięsem można objadać się do woli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Ich wnioski były sprzeczne z innymi obowiązującymi obecnie zaleceniami żywieniowymi, według których spożycie mięsa należy ograniczać. Rozbieżności te naukowcy uzasadnili trzema powodami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po pierwsze: smak. Najprościej rzecz ujmując, jedzenie mięsa sprawia ludziom przyjemność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Temat ten szczegółowo omówiliśmy już w poprzednim artykule, ale w skrócie: przy opracowywaniu zaleceń żywieniowych preferencje smakowe raczej nie powinny być czynnikiem decydującym <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Duża część społeczeństwa nie chce rzucić palenia, odstawić alkoholu, czy zwiększyć swojego poziomu aktywności fizycznej, co nie powinno jednak mieć wpływu na zalecenia w zakresie zdrowia publicznego <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyniki badań naukowych pozostają niezmienione, niezależnie od naszych indywidualnych upodobań.</p>
<p>Drugim powodem, dla którego zalecenia tej grupy naukowców różniły się od pozostałych był fakt, że przy opracowywaniu innych wytycznych nie zastosowano systemu GRADE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nic dziwnego, w końcu GRADE przeznaczony jest głównie do oceny dowodów pochodzących z badań nad lekami <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Istnieją systemy alternatywne, stworzone specjalnie z myślą o badaniach nad dietą i stylem życia <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ten panel naukowców finansowany był jednak ze środków przemysłu mięsnego, więc, bardzo sprytnie, zdecydował się na GRADE <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przy zastosowaniu tego systemu równie dobrze można by podważyć zalecenia dotyczące obszarów takich jak palenie tytoniu, zanieczyszczenie powietrza, tłuszcze trans, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31611191/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> W poprzednich artykułach omówiliśmy ten problem bardziej szczegółowo; tym razem skupimy się natomiast na powodzie numer trzy: w innych zaleceniach nie zwraca się uwagi na „bardzo niewielką siłę” szkodliwego działania mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Innymi słowy, nawet jeśli mięso rzeczywiście stanowi przyczynę rozwoju chorób serca, nowotworów, cukrzycy i prowadzi do wcześniejszej śmierci, liczba spowodowanych jego spożyciem zawałów serca, zgonów, czy przypadków raka nie jest na tyle duża, by z ich powodu rezygnować z tak niesamowitych doznań smakowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Ograniczenie spożycia mięsa to oczywiście nie wszystko; znaczenie ma również, czym to mięso zastąpimy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W przeliczeniu na kalorie zastąpienie 3% białka odzwierzęcego białkiem roślinnym wiąże się z wydłużeniem długości życia, ale już na przykład jajka są jeszcze gorsze niż mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Podczas gdy zastąpienie białka z mięsa czerwonego białkiem roślinnym śmiertelność całkowitą obniżyć może o 10%, wykluczenie z diety białka jajek obniża ryzyko przedwczesnej śmierci o ponad 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem ograniczenie spożycia mięsa w postaci wymiany burgera na kanapkę z pastą jajeczną śmiertelność może akurat zwiększać.</p>
<p>Niewykluczone jednak, że autorzy uznali szkodliwe działanie mięsa za mało znaczące, ponieważ w swojej analizie „pominęli dużą część literatury naukowej i, ze względu na niewygodne wyniki, wykluczyli istotne dla tego zagadnienia badania” <a href="https://www.agri-pulse.com/articles/13083-nutrition-beef-goes-high-level-as-texas-am-goes-after-harvard" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problemem nie była tutaj mała liczba randomizowanych badań kontrolowanych nad mięsem, bo tych akurat jest pod dostatkiem <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Autorzy wybrali po prostu tylko te, które najbardziej im pasowały <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> i odrzucili wszystkie badania niewygodne, nawet jeśli spełniały stosowane w ramach analizy kryteria <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wyeliminowali tym samym randomizowane badania kontrolowane, w których jednoznacznie wykazano, że mięso wywiera szkodliwy wpływ na czynniki ryzyka chorób, takie jak cholesterol, czy ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlaczego nie uwzględniono tutaj badania PREDIMED? Albo dosłownie setek badań randomizowanych nad dietą DASH?</p>
<p>A co z Lyon Diet Heart Study, w którym w ramach interwencji żywieniowej uczestnicy przeszli na dietę w stylu śródziemnomorskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9989956/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, znacząco obniżając tym samym swoje spożycie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7911176/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? W porównaniu z grupą kontrolną ich ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny spadło o 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9989956/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dlaczego autorzy nie uwzględnili tego badania w swojej analizie? Otóż, jak sami wyjaśnili, „efekty leczenia były na tyle spektakularne, że aż mało prawdopodobne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Innymi słowy, interwencja okazała się aż nadto skuteczna.</p>
<p>W sumie nie ma się co dziwić, w końcu stojący za tą analizą panel NutriRECS prowadzi ścisłą współpracę finansową z Texas A&amp;M Agrilife, która od przemysłu mięsnego otrzymuje, dosłownie, miliony dolarów rocznie <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dla nikogo nie będzie więc chyba żadnym zaskoczeniem, że autorzy analizy odrzucili również badania, w których pod względem stanu zdrowia porównano wegetarian i mięsożerców <a href="https://www.phipps.conservatory.org/blog/detail/4-things-you-should-know-about-the-annals-of-internal-medicine-red-meat-stu" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Stwierdzili bowiem, że dieta wegetariańska to przesada, a ich interesuje tylko ograniczenie mięsa w stopniu realistycznym, typu trzy porcje mniej tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W związku z powyższym opierali się głównie na badaniu Women’s Health Initiative, w którym w skali tygodnia grupa kontrolna zjadała zaledwie 1,4 porcji mięsa więcej niż grupa badawcza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W ciągu jednego dnia mówimy więc o różnicy zaledwie jakiś 14 gramów, czyli mniej więcej jednej piątej przeciętnego burgera <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/09/30/new-study-says-full-speed-ahead-processed-red-meat-consumption-nutrition-scientists-say-not-so-fast/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>„W Women’s Health Initiative uczestniczki ograniczyły swoje spożycie mięsa bardzo nieznacznie; nieznaczne było więc również ograniczenie ryzyka śmierci w wyniku raka piersi. Nie oznacza to jednak, że ‘dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego’. Na tym przykładzie widzimy jedynie, że nieznaczne zmiany żywieniowe przekładają się na nieznaczne korzyści zdrowotne” <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. „Analogicznie, jeśli w badaniach wykazano by, że nieznaczne ograniczenie palenia tytoniu przekłada się tylko na nieznaczne korzyści dla zdrowia, niebezpiecznym błędem byłoby sugerowanie, że ‘dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne ograniczenie palenia tytoniu’” <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. „Fakt, że niewielki wzrost spożycia mięsa powoduje jedynie niewielki wzrost ryzyka rozwoju chorób nie oznacza, że mięso jest zdrowe. To tak jakby stwierdzić, że wypalanie 24 papierosów dziennie zwiększa ryzyko rozwoju raka płuc w stopniu tylko trochę bardziej znaczącym niż wypalanie 20 (z zastrzeżeniem wykluczenia z analizy wszelkich badań, w których wypalanie 24 papierosów dziennie porównano by do niewypalania żadnego), więc, w gruncie rzeczy, palenie papierosów wcale nie jest takie niezdrowe” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Mimo tych wszystkich przekrętów, mimo zignorowania i wykluczenia dużej części dowodów, naukowcy „i tak wykazali, że istnieje całkowicie konsekwentna oraz istotna klinicznie i statystycznie zależność między wyższym spożyciem mięsa czerwonego oraz przetworzonego i wzrostem ryzyka śmierci z jakiejkolwiek przyczyny oraz rozwoju chorób układu krążenia, raka i cukrzycy <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Nie przeszkodziły im nawet ich własne usilne starania, przez które uzyskanie takich wyników było niemal niemożliwe, co świadczy jedynie o tym, jak ogromna jest siła szkodliwego wpływu mięsa czerwonego i przetworzonego na zdrowie człowieka” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jak pokazała ich metaanaliza obszernych badań kohortowych, już umiarkowane ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego związane jest z obniżeniem śmiertelności ogółem o 13%, śmiertelności w wyniku chorób serca ‒ o 14%, śmiertelności w wyniku nowotworów ‒ o 11%, a ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. ‒ o 24% <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W USA na działania mające na celu osiągnięcie takich efektów przeznacza się dziesiątki miliardów dolarów rocznie. A tu proszę, ograniczenie spożycia mięsa ‒ niby taka prosta interwencja żywieniowa, a wygląda na to, że radzi sobie z najpoważniejszymi problemami w zakresie zdrowia publicznego, i to ze wszystkimi na raz <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Statyny, na przykład, mogą zmniejszyć ryzyko związane z chorobami serca, ale już ryzyko związane z cukrzycą typu 2. to wręcz zwiększają, a na raka nie wpływają w ogóle <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jeśli istniałby lek, który na zdrowie wpływałby równie dobroczynnie, co ograniczenie spożycia mięsa, bez wątpienia byłby to farmaceutyczny hit, o wartości miliardów dolarów <a href="https://www.marketwatch.com/story/nutritionists-see-red-over-study-downplaying-the-health-risks-of-red-meat-2019-10-02" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Zgodnie z szacunkami dziekana wydziału żywienia Szkoły Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Harvarda umiarkowane ograniczenie spożycia mięsa mogłoby zapobiec 200 000 zgonom rocznie <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Może dla panelu NutriRECS jest to rezultat mało znaczący, ale można założyć, że dla tych 200 000 rodzin miałby znaczenie nieocenione.</p>
<p>Jeśli spojrzeć na wykazane przez nich wartości liczbowe, wychodzi na to, że stopień, w jakim mięso przyczynia się do rozwoju tych wszystkich chorób dorównuje roli jaką palenie bierne odgrywa w rozwoju raka i chorób serca, i to zgodnie z wynikami tego samego rodzaju badań ‒ badań populacyjnych <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wpływu palenia biernego na zdrowie nie przetestowano przecież w badaniu randomizowanym, w którym uczestnicy musieliby siedzieć całymi dniami w zadymionych pomieszczeniach. Mimo tego patrząc na dane w zakresie zdrowia publicznego dotyczące skuteczności stref wolnych od dymu, nikt o zdrowych zmysłach nie stwierdziłby, że tak właściwie ekspozycji na bierne palenie wcale nie trzeba ograniczać. I tak samo powinno być z zaleceniami w zakresie ekspozycji na szkodliwe działanie mięsa czerwonego i przetworzonego.</p>
<p>Palenie stanowi tutaj naprawdę dobrą analogię. „Wyobraźmy sobie, że naukowcy wybierają do analizy tylko badania, w których grupa kontrolna i badawcza paliły praktycznie tyle samo, odrzucając jednocześnie wszelkie badania, w których palenie porównane zostało do niepalenia (tak samo jak NutriRECS odrzuciło wszelkie badania, w których mięsożerców porównano do wegetarian). Pomimo niewielkich różnic w stopniu ekspozycji przeprowadzona analiza wykazuje, że ograniczenie palenia niesie za sobą wyraźne i konsekwentne korzyści. Następnie naukowcy przeprowadzają ocenę zgromadzonej literatury przy zastosowaniu systemu, zgodnie z którym za dowody wysokiej jakości uznać można tylko randomizowane badania kontrolowane. Jako że tego rodzaju badań nad paleniem przeprowadzono bardzo niewiele (jeśli w ogóle jakiekolwiek), autorzy podsumowują analizę stwierdzeniem, że przedstawione wyniki charakteryzuje bardzo niski stopień pewności. Na tej podstawie publikują zalecenia, zgodnie z którymi nie ma konieczności ograniczać palenia. W końcu palaczom palenie sprawia przecież przyjemność” <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Tak właśnie w skrócie wyglądał proces powstawania pro-mięsnych badań opublikowanych <em>Annals of Internal Medicine</em>.</p>
<p>W tym miejscu warto przywołać cytat ze słynnej publikacji z 1958 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> Zebrano tutaj wszystkie najbardziej znaczące badania wiążące palenie z rozwojem raka płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Podobnie jak teraz artykułom na temat szkodliwego działania mięsa, badaniom tym również zarzucono wówczas, że dostarczają dowodów niskiej jakości. Cytatem tym równie dobrze można by podsumować obecny stan wiedzy naukowej w zakresie spożycia mięsa. Jeśli mowa byłaby tutaj o „jakimś całkiem nowym produkcie, od którego miliony dorosłych nie byłyby jeszcze uzależnione i który nie byłby produktem wpływowego przemysłu, specjalizującego się w sztuce masowej perswazji, dowody na niebezpieczną naturę tego produktu powszechnie uważane byłyby za bezdyskusyjne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">New “guidelines” say continue red meat consumption habits, but recommendations contradict evidence. Harvard T.H. Chan. September 30, 2019.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[3] <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Koenig D. Controversial Studies Say It’s OK to Eat Red Meat. WebMD. September 30, 2019.</a><br />
[4] <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/919221" target="_blank" rel="noopener">Swift D. Red Meat OK&#8217;d in New Guideline But Critics Call Foul. Medscape. September 30, 2019.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31611191/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. New red meat guidelines are undermined by undisclosed ties and faulty methods, say critics. BMJ. 2019;367:l6001.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Han MA, Guyatt GH, et al. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):703-10.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31682257/" target="_blank" rel="noopener">Budhathoki S, Sawada N, Iwasaki M, et al. Association of animal and plant protein intake with all-cause and cause-specific mortality in a japanese cohort. JAMA Intern Med. 2019;179(11):1509-18.</a><br />
[8] <a href="https://www.agri-pulse.com/articles/13083-nutrition-beef-goes-high-level-as-texas-am-goes-after-harvard" target="_blank" rel="noopener">Davies S. Nutrition beef goes high-level as Texas A&amp;M goes after Harvard. AgriPulse. January 22, 2020.</a><br />
[9] <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Akpan N. Should you eat more red meat? PBS News Hour. October 7, 2019.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Food fight: controversy over red meat guidelines rumbles on. BMJ. 2020;368:m397.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9989956/" target="_blank" rel="noopener">Leaf A. Dietary prevention of coronary heart disease: the Lyon Diet Heart Study. Circulation. 1999;99(6):733-5.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7911176/" target="_blank" rel="noopener">de Lorgeril M, Renaud S, Mamelle N, et al. Mediterranean alpha-linolenic acid-rich diet in secondary prevention of coronary heart disease. Lancet. 1994;343(8911):1454-9.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Johnston BC, Bartoszko J, et al. Effect of lower versus higher red meat intake on cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review of randomized trials. Ann Intern Med. 2019;171(10):721-31.</a><br />
[14] <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">Stover P. Texas A&amp;M AgriLife Joins International NutriRECS Consortium. Cision. April 25, 2019.</a><br />
[15] <a href="https://www.phipps.conservatory.org/blog/detail/4-things-you-should-know-about-the-annals-of-internal-medicine-red-meat-stu" target="_blank" rel="noopener">Altieri M. 4 Things You Should Know About the Annals of Internal Medicine Red Meat Study. Phipps. December 17, 2019.</a><br />
[16] <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/09/30/new-study-says-full-speed-ahead-processed-red-meat-consumption-nutrition-scientists-say-not-so-fast/" target="_blank" rel="noopener">Reiley L. A study says full speed ahead on processed and red meat consumption. Nutrition scientists say not so fast. Washington Post. September 30, 2019.</a><br />
[17] <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">PETITION TO HALT MISLEADING ) Docket No.: ___________ ADVERTISING BY ANNALS OF ) Date: September 30, 2019 INTERNAL MEDICINE</a><br />
[18] <a href="https://www.linkedin.com/pulse/red-meat-really-good-you-dean-ornish-m-d-" target="_blank" rel="noopener">Ornish D. Is Red Meat Really Good for You? LinkedIn. September 30, 2019.</a><br />
[19] <a href="https://www.linkedin.com/pulse/meat-eating-your-health-really-news-david" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. Meat Eating and Your Health: Is There, Really, News? LinkedIn. September 30, 2019.</a><br />
[20] <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">LaMotte S. Red and processed meat are OK to eat, controversial new guidelines claim. Don’t believe it, leading experts say. CNN. September 30, 2019.</a><br />
[21] <a href="https://www.marketwatch.com/story/nutritionists-see-red-over-study-downplaying-the-health-risks-of-red-meat-2019-10-02" target="_blank" rel="noopener">Arends B. ‘Totally bizarre!’ — nutritionists see red over study downplaying the serious health risks of red meat. MarketWatch. January 7, 2020.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13621204/" target="_blank" rel="noopener">Cornfield J, Haenszel W, Hammond EC, Lilienfeld AM, Shimkin MB, Wynder EL. Smoking and lung cancer: recent evidence and a discussion of some questions. J Natl Cancer Inst. 1959;22(1):173-203.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Apr 2023 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr David Katz]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[trwałe zanieczyszczenia organiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1673</guid>

					<description><![CDATA[<p>Białko odzwierzęce vs. białko roślinne W 2019 r. dr David Katz wraz ze swoimi współpracownikami opublikowali artykuł na rzecz zaktualizowania definicji jakości białka [1]. Obowiązująca definicja zamiast na wpływie białka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</h3>
<p>W 2019 r. dr David Katz wraz ze swoimi współpracownikami opublikowali artykuł na rzecz zaktualizowania definicji jakości białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-I5ES]">[1]</a>. Obowiązująca definicja zamiast na wpływie białka na zdrowie człowieka skupiała się raczej na jego właściwościach biochemicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-I5ES]">[1]</a>. Panuje powszechne przekonanie, że białko jest zdrowe i że im więcej białka w diecie tym lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-I5ES]">[1]</a>. Do tego dochodzi jeszcze definicja jakości białka, zgodnie z którą lepsze od roślinnego jest białko odzwierzęce i odnieść można wrażenie, że właściwa dieta obejmować powinna wysokie spożycia mięsa, jajek i nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-I5ES]">[1]</a>. Zalecenia żywieniowe mówią jednak coś dokładnie odwrotnego: spożywać powinniśmy więcej produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-I5ES]">[1]</a>. Chociaż w wielu częściach świata niedobory białka są nadal powszechne, w państwach uprzemysłowionych występują niezwykle rzadko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-I5ES]">[1]</a>. Największym zagrożeniem dla zdrowia publicznego nie są tutaj schorzenia typu kwashiorkor, a więc niedobór białka czy kalorii, tylko choroby przewlekłe <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/Template:Potd/2008-08#/media/File:Starved_girl.jpg" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-I5ES]">[2]</a>.</p>
<p>W 2016 r. naukowcy z Uniwersytetu Harvarda opublikowali przełomowe badanie, z udziałem ponad 100 000 kobiet i mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano w nim, że zastąpienie białka odzwierzęcego białkiem roślinnym wiąże się z obniżeniem ryzyka przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Najbardziej szkodliwe okazało się mięso przetworzone, np. bekon, i białko jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak niezależnie od tego, czy białko odzwierzęce pochodziło z mięsa przetworzonego, mięsa nieprzetworzonego, kurczaka, ryb, jajek, czy nabiału, zastąpieniem raptem 3% białkiem roślinnym powiązano ze znacznym obniżeniem ryzyka prawdopodobnie najgorszego ze wszystkich możliwych zdarzeń niepożądanych ‒ śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Skąd pewność, że to kwestia białka? Naukowcy kontrolowali czynniki takie jak spożycie tłuszczów nasyconych, co oznacza, że w produktach odzwierzęcych szkodliwe są nie tylko tłuszcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, ale czy nasz organizm jest w ogóle w stanie odróżnić białko pochodzenia zwierzęcego od białka pochodzenia roślinnego? Przecież białko to białko. Nieprawda, w przeciwieństwie do białka odzwierzęcego białko roślinne zawiera z reguły małe ilości aminokwasów rozgałęzionych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, których niższe spożycie przekłada się na poprawę zdrowia metabolicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Możliwe również, że winę ponosi tutaj IGF-1, hormon wzrostu, który sprzyja rozwojowi raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10687887/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jego poziom wzrasta przecież w wyniku wysokiego spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10687887/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podejrzewa się nawet, że między ryzykiem śmierci i IGF-1 istnieje związek przyczynowo-skutkowy, ponieważ osoby, u których wyższy poziom tego hormonu jest cechą wrodzoną, niezależną od ich sposobu odżywiania, częściej chorują na cukrzycę typu 2., czy chorobę niedokrwienną serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32548700/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A może to kwestia jakiegoś czynnika, którego naukowcy w tym badaniu nie kontrolowali, typu ekspozycja na dioksyny czy PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Te związki kumulują się przecież w łańcuchu pokarmowym, w tkankach krów, świń, kurczaków i ryb, i tym sposobem lądują na naszym talerzu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem wybierając białko roślinne, ograniczamy narażenie naszego organizmu na szkodliwe działanie substancji zanieczyszczających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A jeśli 100 000 uczestników to dla kogoś za mało, w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> było ich aż 400 000. Badanie NIH-AARP to największe żywieniowe badanie kohortowe w historii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I ponownie zastąpienie białkiem roślinnym 3% kalorii pochodzących z białka odzwierzęcego ogółem powiązano tutaj z obniżeniem śmiertelności całkowitej o 10%, a w przypadku wyeliminowania z diety konkretnie białka jajek spadek był aż dwukrotnie wyższy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I nic dziwnego; spożycie jajek wiąże się przecież z podwyższonym ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W metaanalizie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> zestawiono ze sobą wszystkie badania nad wpływem, jaki na śmiertelność wywiera spożycie białka. Wykazano tutaj, że osoby, które jedzą więcej białka żyją z reguły krócej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mowa tu jednak o szkodliwym działaniu białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dla spożycia białka roślinnego i śmiertelności wykazano zależność odwrotną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, co oznacza, że osoby, które jedzą więcej białka roślinnego żyją z reguły dłużej. Podczas gdy większa ilość białka odzwierzęcego przekłada się na wyższą śmiertelność, większa ilość białka roślinnego przekłada się na niższą śmiertelność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Rozwiązaniem optymalnym byłoby zatem zwiększenie spożycia białka roślinnego, przy jednoczesnym obniżeniu spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Innymi słowy, cytując wnioski innej metaanalizy z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32451273/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, „zwiększenie spożycia białka roślinnego powinno być zalecane jako potencjalny sposób na obniżenie ryzyka śmierci”.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066877/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL, Doughty KN, Geagan K, Jenkins DA, Gardner CD. Perspective: The Public Health Case for Modernizing the Definition of Protein Quality. Adv Nutr. 2019;10(5):755-64.</a><br />
[2] <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/Template:Potd/2008-08#/media/File:Starved_girl.jpg" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-I5ES]">CDC.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27479196/" target="_blank" rel="noopener">Song M, Fung TT, Hu FB, et al. Association of Animal and Plant Protein Intake With All-Cause and Cause-Specific Mortality. JAMA Intern Med. 2016;176(10):1453-63.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">Chen Z, Glisic M, Song M, et al. Dietary protein intake and all-cause and cause-specific mortality: results from the Rotterdam Study and a meta-analysis of prospective cohort studies. Eur J Epidemiol. 2020;35(5):411-29.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27346343/" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Cummings NE, Arriola Apelo SI, et al. Decreased Consumption of Branched-Chain Amino Acids Improves Metabolic Health. Cell Rep. 2016;16(2):520-30.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10687887/" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Vegan proteins may reduce risk of cancer, obesity, and cardiovascular disease by promoting increased glucagon activity. Med Hypotheses. 1999;53(6):459-85.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32548700/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Michaëlsson K, Burgess S. IGF-1 and cardiometabolic diseases: a Mendelian randomisation study. Diabetologia. 2020;63(9):1775-82.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32419015/" target="_blank" rel="noopener">Dórea JG. Comments on &#8222;The Public Health Case for Modernizing the Definition of Protein Quality&#8221;. Adv Nutr. 2020;11(3):739.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32658243/" target="_blank" rel="noopener">Huang J, Liao LM, Weinstein SJ, et al. Association Between Plant and Animal Protein Intake and Overall and Cause-Specific Mortality. JAMA Intern Med. 2020;180(9):1173-84.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">Zhong VW, Van Horn L, Cornelis MC, et al. Associations of Dietary Cholesterol or Egg Consumption With Incident Cardiovascular Disease and Mortality. JAMA. 2019;321(11):1081-95.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32451273/" target="_blank" rel="noopener">Qi XX, Shen P. Associations of dietary protein intake with all-cause, cardiovascular disease, and cancer mortality: A systematic review and meta-analysis of cohort studies. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2020;30(7):1094-105.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bialko-odzwierzece-vs-bialko-roslinne/">Białko odzwierzęce vs. białko roślinne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Apr 2023 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[arbuz]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[dieta DASH]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[impotencja]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiwi]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[osoby starsze]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1640</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi W skali światowej wysokie ciśnienie krwi stanowi główny czynnik ryzyka śmierci i niepełnosprawności [1]. W artykule na temat diety w profilaktyce wysokiego ciśnienia ustaliliśmy,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</h3>
<p>W skali światowej wysokie ciśnienie krwi stanowi główny czynnik ryzyka śmierci i niepełnosprawności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23536128" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/" target="_blank" rel="noopener">artykule na temat diety w profilaktyce wysokiego ciśnienia</a> ustaliliśmy, że zapobiegać rozwojowi tego schorzenia może dieta roślinna. A co jeśli na profilaktykę jest już za późno?</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, American College of Cardiology i Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) pierwszą linię leczenia powinny stanowić zmiany z zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dopiero gdy taka strategia okaże się bezskuteczna zastosować należy leki moczopędne z grupy tiazydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Leczenie farmakologiczne polega na stopniowym dodawaniu kolejnych leków, aż ciśnienie krwi uda się w końcu obniżyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zazwyczaj kończy się na trzech różnych lekach, naukowcy testują jednak skuteczność stosowania czterech na raz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17178976" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a niektórzy pacjenci przyjmują pięć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22387105" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dlaczego nie przejść od razu do leczenia farmakologicznego? Po pierwsze, leki nie eliminują pierwotnej przyczyny problemu, po drugie, wywoływać mogą skutki uboczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nawet leki pierwszej linii na dłuższą metę przyjmuje niecała połowa pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przyczyną są zapewne działania niepożądane typu zaburzenia erekcji, zmęczenie, czy skurcze mięśni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A jak wyglądają te zalecane zmiany w zakresie stylu życia? Kontrola masy ciała oraz spożycia soli i alkoholu, regularna aktywność fizyczna i przejście na dietę DASH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dieta DASH opisywana jest jako laktowegetariańska, ale to nieprawda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Duży nacisk kładzie na owoce, warzywa i niskotłuszczowy nabiał; mięsa jednak nie wyklucza, tylko zakłada ograniczenie jego spożycia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego pacjentom z wysokim ciśnieniem krwi nie zaleca się diety wegetariańskiej? Przecież już dziesiątki lat temu odkryliśmy, że istnieje silny związek między jedzeniem pochodzenia zwierzęcego i podwyższonym ciśnieniem krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4418801/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 1926 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18739909" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> gdy wegetarianie zaczęli jeść mięso, wzrost w ich ciśnieniu krwi odnotowano po zaledwie 11 dniach.</p>
<p>Z wieloma korzyściami dla naszego zdrowia wiążą się wartości ciśnienia rzędu 110/70 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tylko czy tak niskie ciśnienie jest w ogóle możliwe do osiągnięcia? Tak, wśród populacji, których dieta opiera się na nieprzetworzonych produktach roślinnych jest to wręcz norma <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Weźmy na przykład wiejskie obszary Chin: mięso je się tutaj tylko przy specjalnych okazjach, a ludzie przez całe życie mają ciśnienie na poziomie 110/70 <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. To samo na wiejskich obszarach Afryki, gdzie osoby starsze nie chorują na nadciśnienie, w przeciwieństwie do analogicznych grup wiekowych w państwach Zachodu <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600492482" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jak zauważyło w swoim oświadczeniu Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, wśród społeczeństw zachodnich tak niskie ciśnienie krwi, ok. 110/65, mają tylko wegetarianie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16434724" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Czy to przełomowe odkrycie autorstwa naukowca z Uniwersytetu Harvarda, Franka Sacksa, umknęło uwadze twórców diety DASH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Nie, doskonale zdawali sobie z niego sprawę. Przewodniczącym zespołu, który opracował dietę DASH był sam dr Sacks, a głównym założeniem tego planu żywieniowego miało być połączenie korzystnego wpływu na ciśnienie krwi, charakterystycznego dla diety wegetariańskiej, z wystarczającą podażą produktów odzwierzęcych, dzięki której cały program miał być bardziej przystępny dla ogółu społeczeństwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sacks wykazał nawet, że im więcej laktowegetarianie jedzą nabiału, tym wyższe jest ich ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dieta miała być jednak wykonalna dla każdego, więc naukowcy musieli iść na pewne kompromisy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ale przecież w opublikowanych od tamtego czasu badaniach wykazano, że w leczeniu wysokiego ciśnienia największe znaczenie ma dodawanie do diety produktów roślinnych, nie zmiany w spożyciu oleju, słodyczy, czy nabiału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego więc nie spróbować diety w 100% roślinnej?</p>
<p>Metaanaliza z 2014 r. wykazała, że dieta wegetariańska wpływa na ciśnienie krwi dobroczynnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24566947" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>; niewykluczone jednak, że jeszcze bardziej skuteczna jest dieta w 100% roślinna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dieta wegetariańska zapewnia ochronę przed chorobami układu krążenia, niektórymi rodzajami nowotworów i śmiercią, a dieta złożona wyłącznie z produktów roślinnych zapewnia jeszcze dodatkową ochronę przed otyłością, nadciśnieniem, cukrzycą typu 2. i śmiertelnością w wyniku chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Przeprowadzone w 2014 r. badanie z udziałem 89 000 uczestników wykazało, że w przypadku osób na diecie bezmięsnej ryzyko rozwoju wysokiego ciśnienia krwi jest niższe o 55%, natomiast osoby na diecie wykluczającej mięso, jajka i nabiał obniżają swoje ryzyko aż o 75% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Zdarza się też, że ciśnienie na poziomie 110/70 jest trudne do osiągnięcia nawet dla osób na diecie roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, które nie spożywają jedzenia śmieciowego czy soli. W takich przypadkach warto rozważyć włączenie do diety konkretnych produktów, które na ciśnienie wpływają wyjątkowo dobroczynnie. Jednym z nich jest siemię lniane; w badaniu z 2013 r. dla siemienia w dawce raptem kilku łyżek dziennie wykazano działanie przeciwnadciśnieniowe najsilniejsze w historii interwencji żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> i dwa do trzech razy silniejsze niż efekty jakie daje aerobowy trening wytrzymałościowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23325392" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Na uwagę zasługują również arbuzy; z tym, że trzeba by ich zjadać jakiś kilogram dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22402472" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Teoretycznie lekarstwo idealne, ale łatwo dostępne są tylko o określonej porze roku. Wino czerwone może okazać się pomocne, ale tylko w wersji bezalkoholowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22955728" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Warzywa działają dobroczynnie zarówno w postaci surowej, jak i gotowanej, ale bardziej skuteczne wydają się surowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257514" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W niewielkim stopniu ciśnienie krwi poprawia również fasola, groch, ciecierzyca i soczewica <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24014659" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Zupełnie bezskuteczne okazało się natomiast kiwi, mimo że przetestowano je w badaniu sfinansowanym przez producenta tych właśnie owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24655490" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Może trzeba było wziąć przykład z kalifornijskiego związku branżowego producentów rodzynek (<em>California Raisin Marketing Board</em>). Z inicjatywy organizacji przeprowadzono badanie, w którym wykazano, że rodzynki obniżają ciśnienie krwi; szkoda tylko, że jako punkt odniesienia wykorzystano tutaj ciastka i serowe krakersy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23536128" target="_blank" rel="noopener">S Bromfield, P Muntner. High blood pressure: the leading global burden of disease risk factor and the need for worldwide prevention programs. Curr Hypertens Rep. 2013 Jun;15(3):134-6. doi: 10.1007/s11906-013-0340-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">A S Go, M A Bauman, S M Coleman King, G C Fonarow, W Lawrence, K A Williams, E Sanchez. An effective approach to high blood pressure control: a science advisory from the American Heart Association, the American College of Cardiology, and the Centers for Disease Control and Prevention. J Am Coll Cardiol. 2014 Apr 1;63(12):1230-8. doi: 10.1016/j.jacc.2013.11.007.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17178976" target="_blank" rel="noopener">A Mahmud, J Feely. Low-dose quadruple antihypertensive combination: more efficacious than individual agents&#8211;a preliminary report. Hypertension. 2007 Feb;49(2):272-5.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22387105" target="_blank" rel="noopener">F Mizokami, Y Koide, T Noro, K Furuta. Polypharmacy with common diseases in hospitalized elderly patients. Am J Geriatr Pharmacother. 2012 Apr;10(2):123-8. doi: 10.1016/j.amjopharm.2012.02.003.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">F H Messerli, S Bangalore. Half a century of hydrochlorothiazide: facts, fads, fiction, and follies. Am J Med. 2011 Oct;124(10):896-9. doi: 10.1016/j.amjmed.2011.05.009.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">T P de Paula, T Steemburgo, J C de Almeida, V Dall&#8217;Alba, J L Gross, M J de Azevedo. The role of Dietary Approaches to Stop Hypertension (DASH) diet food groups in blood pressure in type 2 diabetes. Br J Nutr. 2012 Jul 14;108(1):155-62. doi: 10.1017/S0007114511005381.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4418801/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Rosner B, Kass EH. Blood pressure in vegetarians. Am J Epidemiol. 1974 Nov;100(5):390-8. doi: 10.1093/oxfordjournals.aje.a112050. PMID: 4418801.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18739909" target="_blank" rel="noopener">A N Donaldson. The relation of protein foods to hypertension. Cal West Med. 1926 Mar;24(3):328-31.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">M Ezzati, E Riboli. Can noncommunicable diseases be prevented? Lessons from studies of populations and individuals. Science. 2012 Sep 21;337(6101):1482-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">W R Morse, Y T Beh. Blood pressure amongst aboriginal ethnic groups of Szechwan Province, West China. Lancet, 1937 Apr 229;5929:966-968.</a><br />
[11] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600492482" target="_blank" rel="noopener">C P Donnison, B S Lond. Blood pressure in the African Native. It’s bearing upon the aetiology of hyperplasia and aterio-sclerosis. 1929 Jan 5-213;5497:6-7. doi:10.1016/S0140-6736(00)49248-2.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16434724" target="_blank" rel="noopener">L J Appel, M W Brands, S R Daniels, N Karanja, P J Elmer, F M Sacks; American Heart Association. Dietary approaches to prevent and treat hypertension: a scientific statement from the American Heart Association. Hypertension. 2006 Feb;47(2):296-308.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, E H Kass. Low blood pressure in vegetarians: effects of specific foods and nutrients. Am J Clin Nutr. 1988 Sep;48(3 Suppl):795-800.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, E Obarzanek, M M Windhauser, L P Svetkey, W M Vollmer, M McCullough, N Karanja, P H Lin, P Steele, M A Proschan. Rationale and design of the Dietary Approaches to Stop Hypertension trial (DASH). A multicenter controlled-feeding study of dietary patterns to lower blood pressure. Ann Epidemiol. 1995 Mar;5(2):108-18.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24566947" target="_blank" rel="noopener">Y Yokoyama, K Nishimura, N D Barnard, M Takegami, M Watanabe, A Sekikawa, T Okamura, Y Miyamoto. Vegetarian diets and blood pressure: a meta-analysis. JAMA Intern Med. 2014 Apr;174(4):577-87. doi: 10.1001/jamainternmed.2013.14547.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">L T Le, J Sabate. Beyond meatless, the health effects of vegan diets: findings from the Adventist cohorts. Nutrients. 2014 May 27;6(6):2131-47. doi: 10.3390/nu6062131.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">D Rodriguez-Leyva, W Weighell, A L Edel,R LaVallee, E Dibrov,R Pinneker, T G Maddaford, B Ramjiawan, M Aliani, R Guzman R, G N Pierce. Potent antihypertensive action of dietary flaxseed in hypertensive patients. Hypertension. 2013 Dec;62(6):1081-9. doi: 10.1161/HYPERTENSIONAHA.113.02094.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23325392" target="_blank" rel="noopener">V A Cornelissen, R Buys, N A Smart. Endurance exercise beneficially affects ambulatory blood pressure: a systematic review and meta-analysis. J Hypertens. 2013 Apr;31(4):639-48. doi: 10.1097/HJH.0b013e32835ca964.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22402472" target="_blank" rel="noopener">A Figueroa, M A Sanchez-Gonzalez, A Wong, B H Arjmandi. Watermelon extract supplementation reduces ankle blood pressure and carotid augmentation index in obese adults with prehypertension or hypertension. Am J Hypertens. 2012 Jun;25(6):640-3. doi: 10.1038/ajh.2012.20.</a><br />
[20] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22955728" target="_blank" rel="noopener">Dealcoholized red wine decreases systolic and diastolic blood pressure and increases plasma nitric oxide: short communication. G Chiva-Blanch, M Urpi-Sarda, E Ros, S Arranz, P Valderas-Martínez, R Casas, E Sacanella, R Llorach, R M Lamuela-Raventos, C Andres-Lacueva, R Estruch. Circ Res. 2012 Sep 28;111(8):1065-8.</a><br />
[21] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257514" target="_blank" rel="noopener">Q Chan, J Stamler, I J Brown, M L Daviglus, L Van Horn, A R Dyer, L M Oude Griep, K Miura, H Ueshima, L Zhao, J K Nicholson, E Holmes, P Elliott; INTERMAP Research Group. Relation of raw and cooked vegetable consumption to blood pressure: the INTERMAP Study. J Hum Hypertens. 2014 Jun;28(6):353-9. doi: 10.1038/jhh.2013.115.</a><br />
[22] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24014659" target="_blank" rel="noopener">V H Jayalath, R J de Souza, J L Sievenpiper, V Ha, L Chiavaroli, A Mirrahimi, M Di Buono M, Bernstein, L A Leiter, P M Kris-Etherton, V Vuksan, J Beyene, C W Kendall, D J Jenkins. Effect of dietary pulses on blood pressure: a systematic review and meta-analysis of controlled feeding trials. Am J Hypertens. 2014 Jan;27(1):56-64. doi: 10.1093/ajh/hpt155. Epub 2013 Sep 7.</a><br />
[23] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24655490" target="_blank" rel="noopener">C S Gammon, R Kruger, S J Brown, C A Conlon, P R von Hurst, W Stonehouse. Daily kiwifruit consumption did not improve blood pressure and markers of cardiovascular function in men with hypercholesterolemia. Nutr Res. 2014 Mar;34(3):235-40. doi: 10.1016/j.nutres.2014.01.005.</a><br />
[24] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">J W Anderson, K M Weiter, A L Christian, M B Ritchey, H E Bays. Raisins compared with other snack effects on glycemia and blood pressure: a randomized, controlled trial. Postgrad Med. 2014 Jan;126(1):37-43. doi: 10.3810/pgm.2014.01.2723.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Apr 2023 10:00:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[impotencja]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[łagodny rozrost stercza]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pestki dyni]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[żurawina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1620</guid>

					<description><![CDATA[<p>Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH) Ponad 50% mężczyzn po 50. roku życia i co najmniej 70% mężczyzn po 60. roku życia cierpi na łagodny rozrost gruczołu krokowego (BPH), znany...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph/">Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph/">Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</h3>
<p>Ponad 50% mężczyzn po 50. roku życia i co najmniej 70% mężczyzn po 60. roku życia cierpi na łagodny rozrost gruczołu krokowego (BPH), znany również jako powiększenie prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33415211/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie niesie za sobą uciążliwe objawy ze strony dolnego odcinka układu moczowego, na przykład częste oddawanie moczu w nocy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33415211/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Stosowane obecnie metody leczenia są klinicznie skuteczne, pacjenci nastawieni są jednak do nich niechętnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33415211/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Powodem są prawdopodobnie potencjalne skutki uboczne typu zaburzenia funkcji seksualnych, złośliwy rak prostaty, czy depresja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24955220/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Gdy zawodzi leczenie farmakologiczne, rozważa się interwencję chirurgiczną w postaci, na przykład, przezcewkowej resekcji prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33415211/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A może coś mniej inwazyjnego?</p>
<p>Jak sugerują badania populacyjne, ochronnie działać może niskie spożycie białka odzwierzęcego oraz wysokie spożycie owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31577095/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie wszystkie źródła białka odzwierzęcego są jednakowo szkodliwe; najgorsze wydają się jajka i drób (które, tak na marginesie, plasują się na równi z rafinowanymi zbożami) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16413336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ryzyka nie zwiększa natomiast mięso czerwone i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16413336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, to tyle z badań populacyjnych; a czy jakieś produkty żywieniowe przetestowane zostały w badaniu klinicznym? Przeprowadzono ponad 30 randomizowanych badań kontrolowanych nad ziołem zwanym palmą sabałową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23235581/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Okazało się niestety całkowicie bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23235581/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Rdzenni Amerykanie w leczeniu dolegliwości ze strony układu moczowego stosowali żurawinę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu naukowym przetestowano ją w 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20804630/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Naukowcy użyli tutaj żurawiny suszonej, z tym że nie takiej z dodatkiem cukru i oleju, tylko sproszkowanych owoców w czystej postaci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20804630/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zastosowana dawka była niewielka, zaledwie jedna łyżeczka (ok. 3 gramy) proszku dziennie, a wśród uczestników i tak odnotowano znaczną poprawę objawów BPH, jakości życia i wszystkich parametrów oddawania moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20804630/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Wiemy zatem, że skuteczna jest dawka jednej łyżeczki; a jak poradzi sobie jedna trzecia łyżeczki? Albo jedna szósta? Niemal tak samo skutecznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wpływ poszczególnych dawek na wartość Międzynarodowego Wskaźnika Objawów Towarzyszących Chorobom Prostaty (IPSS) przedstawiono na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jedna łyżeczka odpowiada 1500 mg, jedna trzecia łyżeczki ‒ 500 mg, a jedna szósta łyżeczki ‒ 250 mg. Z uwagi na fakt, że to badanie sfinansowane zostało przez jednego z producentów suplementów diety, przetestowano tutaj konkretny produkt o nazwie Flowens <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie było to jednak nic innego jak sproszkowana żurawina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Równie dobrze można więc kupić taki proszek na wagę, po dużo niższej cenie, i stosować jako dodatek, na przykład, do smoothie.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-MQwY]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1623 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH-1024x603.jpg" alt="wykres_żurawina na BPH" width="494" height="291" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH-1024x603.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH-300x177.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH-768x452.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_zurawina-na-BPH.jpg 1386w" sizes="auto, (max-width: 494px) 100vw, 494px" /></a></p>
<p>A co z owocami nieco smaczniejszymi, na przykład winogronami? Sok z ciemnych winogron okazał się całkowicie bezskuteczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22907790/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A może jakieś nasiona i pestki? Korzyści wynikające ze spożycia siemienia lnianego są porównywalne do rezultatów, jakie można osiągnąć przy pomocy powszechnie stosowanych leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18358071/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, a skutki uboczne są w tym przypadku tylko pozytywne. Oprócz tego, jak się okazuje, w medycynie tradycyjnej na zaburzenia czynności prostaty od wieków stosowano pestki dyni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26976217/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na szalce Petriego są one w stanie ograniczyć rozrost komórek prostaty o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26976217/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skuteczność ekstraktu z pestek dyni przetestowano też w badaniu na królikach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7760436/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A co z ludźmi?</p>
<p>Wygląda na to, że przy problemach z prostatą pomaga olej z pestek dyni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20098586/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25252490/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> przetestowano go w porównaniu z lekiem o nazwie prazosyna. Jak się okazało, olej podziałał równie dobrze co opcja farmakologiczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25252490/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://doaj.org/article/15c8421d6aed4950b00bd0814a5d25e8" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> olej porównano natomiast z terazosyną i ponownie wykazano, że jest równie skuteczny co leki. Nie było tu niestety grupy placebo <a href="https://doaj.org/article/15c8421d6aed4950b00bd0814a5d25e8" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ciekawie byłoby zobaczyć, jak olej z pestek dyni sprawdziłby się w porównaniu z placebo. A już w całkiem idealnym świecie w badaniu mielibyśmy jeszcze grupę, która dostawałaby pestki dyni w całości. No i proszę, jak na życzenie: badanie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> Ponad tysiąc mężczyzn przydzielono do jednej z trzech grup; w pierwszej grupie uczestnicy przyjmowali ekstrakt z pestek dyni, w drugiej ‒ placebo, a w trzeciej ‒ zwykłe pestki dyni, w dawce około łyżeczki (7,5 g) dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Badanie sfinansowane zostało przez producenta ekstraktu z pestek dyni, a mimo tego nie udało się wykazać, by suplement miał być bardziej skuteczny niż placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dobrze podziałały za to pestki dyni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Ekstrakt złagodził, co prawda, objawy, jednak, w przeciwieństwie do pestek dyni w całości, nie sprawdził się lepiej niż placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Oznacza to, że korzyści nie sprowadzają się tutaj do jakiejś jednej konkretnej substancji zawartej w oleju z pestek dyni. Później wykazano zresztą, że skuteczny jest również ekstrakt bez oleju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31017505/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Naukowcy podsumowali, że spożycie pestek dyni zalecać można pacjentom cierpiącym na łagodną do umiarkowanej postać BPH <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wnioski z badania znalazły potwierdzenie w raporcie Europejskiej Agencji Leków <a href="https://www.ema.europa.eu/en/documents/herbal-report/final-assessment-report-cucurbita-pepo-l-semen_en.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>: „przy założeniu, że poważniejsze schorzenia zostały wykluczone przez lekarza, pestki dyni mogą być stosowane w łagodzeniu objawów ze strony dolnego odcinka układu moczowego, związanych z powiększeniem prostaty”.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33415211/" target="_blank" rel="noopener">Zhang AY, Xu X. Prevalence, burden, and treatment of lower urinary tract symptoms in men aged 50 and older: a systematic review of the literature. SAGE Open Nurs. 2018;4:2377960818811773.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24955220/" target="_blank" rel="noopener">Traish AM, Mulgaonkar A, Giordano N. The dark side of 5α-reductase inhibitors’ therapy: sexual dysfunction, high Gleason grade prostate cancer and depression. Korean J Urol. 2014;55(6):367-79.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31577095/" target="_blank" rel="noopener">Cicero AFG, Allkanjari O, Busetto GM, et al. Nutraceutical treatment and prevention of benign prostatic hyperplasia and prostate cancer. Arch Ital Urol Androl. 2019;91(3).</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16413336/" target="_blank" rel="noopener">Bravi F, Bosetti C, Dal Maso L, et al. Food groups and risk of benign prostatic hyperplasia. Urology. 2006;67(1):73-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23235581/" target="_blank" rel="noopener">Tacklind J, Macdonald R, Rutks I, Stanke JU, Wilt TJ. Serenoa repens for benign prostatic hyperplasia. Cochrane Database Syst Rev. 2012;12(12):CD001423.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26049866/" target="_blank" rel="noopener">Vidlar A, Student V, Vostalova J, et al. Cranberry fruit powder (Flowens™) improves lower urinary tract symptoms in men: a double-blind, randomized, placebo-controlled study. World J Urol. 2016;34(3):419-24.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20804630/" target="_blank" rel="noopener">Vidlar A, Vostalova J, Ulrichova J, et al. The effectiveness of dried cranberries ( Vaccinium macrocarpon) in men with lower urinary tract symptoms. Br J Nutr. 2010;104(8):1181-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22907790/" target="_blank" rel="noopener">Spettel S, Chughtai B, Feustel P, Kaufman A, Levin RM, De E. A prospective randomized double-blind trial of grape juice antioxidants in men with lower urinary tract symptoms. Neurourol Urodyn. 2013;32(3):261-5.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18358071/" target="_blank" rel="noopener">Zhang W, Wang X, Liu Y, et al. Effects of dietary flaxseed lignan extract on symptoms of benign prostatic hyperplasia. J Med Food. 2008;11(2):207-14.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26976217/" target="_blank" rel="noopener">Medjakovic S, Hobiger S, Ardjomand-Woelkart K, Bucar F, Jungbauer A. Pumpkin seed extract: Cell growth inhibition of hyperplastic and cancer cells, independent of steroid hormone receptors. Fitoterapia. 2016;110:150-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7760436/" target="_blank" rel="noopener">Zhang X, Ouyang JZ, Zhang YS, Tayalla B, Zhou XC, Zhou SW. Effect of the extracts of pumpkin seeds on the urodynamics of rabbits: an experimental study. J Tongji Med Univ. 1994;14(4):235-8. doi: 10.1007/BF02897676. PMID: 7760436.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20098586/" target="_blank" rel="noopener">Hong H, Kim C-S, Maeng S. Effects of pumpkin seed oil and saw palmetto oil in Korean men with symptomatic benign prostatic hyperplasia. Nutr Res Pract. 2009;3(4):323-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25252490/" target="_blank" rel="noopener">Shirvan MK, Mahboob MRD, Masuminia M, Mohammadi S. Pumpkin seed oil (Prostafit) or prazosin? Which one is better in the treatment of symptomatic benign prostatic hyperplasia. J Pak Med Assoc. 2014;64(6):683-5.</a><br />
[14] <a href="https://doaj.org/article/15c8421d6aed4950b00bd0814a5d25e8" target="_blank" rel="noopener">Machado-Leiva M, Jiménez-Rodríguez D, Festary-Casanovas T, et al. Clinical evaluation of patients with benign prostatic hyperplasia, treated with the natural product Calprost®: a randomized, controlled study. J Pharm Pharmacogn Res. 2016;4(5):187-98.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25196580/" target="_blank" rel="noopener">Vahlensieck W, Theurer C, Pfitzer E, Patz B, Banik N, Engelmann U. Effects of pumpkin seed in men with lower urinary tract symptoms due to benign prostatic hyperplasia in the one-year, randomized, placebo-controlled GRANU study. Urol Int. 2015;94(3):286-95.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31017505/" target="_blank" rel="noopener">Leibbrand M, Siefer S, Schön C, et al. Effects of an oil-free hydroethanolic pumpkin seed extract on symptom frequency and severity in men with benign prostatic hyperplasia: a pilot study in humans. J Med Food. 2019;22(6):551-9.</a><br />
[17] <a href="https://www.ema.europa.eu/en/documents/herbal-report/final-assessment-report-cucurbita-pepo-l-semen_en.pdf" target="_blank" rel="noopener">Assessment report on Cucurbita pepo L., semen. European Medicines Agency. November 20, 2012.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph/">Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naturalne-sposoby-na-powiekszenie-prostaty-bph/">Naturalne sposoby na powiększenie prostaty (BPH)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Apr 2023 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwas moczowy]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odwodnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[pH]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[szczawiany]]></category>
		<category><![CDATA[tuńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1605</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej Jak pokazują badania, nadmierne spożycie białka odzwierzęcego stanowi czynnik ryzyka kamicy nerkowej [1]. Prawdopodobną przyczyną jest tutaj wzmożona produkcja kwasu moczowego wywołana, charakterystycznym dla białka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</h3>
<p>Jak pokazują badania, nadmierne spożycie białka odzwierzęcego stanowi czynnik ryzyka kamicy nerkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawdopodobną przyczyną jest tutaj wzmożona produkcja kwasu moczowego wywołana, charakterystycznym dla białka odzwierzęcego, wysokim stężeniem aminokwasów zawierających siarkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak powinno wyglądać leczenie kamicy nerkowej? W większości przypadków kamienie nerkowe powstają ze szczawianu wapnia, gdy mocz staje się tym związkiem przesycony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez wiele lat osobom cierpiącym na kamicę nerkową zalecano zatem ograniczenie spożycia wapnia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przełomem było badanie z 2002 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> opublikowane w New England Journal of Medicine. Dietę o niskiej podaży wapnia porównano tutaj z dietą o niskiej podaży białka i soli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazało, skuteczniejszą ochronę zapewniło ograniczenie spożycia białka i soli: ryzyko powstania nowych kamieni nerkowych w ciągu kolejnych pięciu lat zmniejszyło o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co z ograniczeniem spożycia szczawianów, których skoncentrowanym źródłem są niektóre warzywa? W badaniu z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> nie wykazano, by wysokie spożycie warzyw miało zwiększać ryzyko rozwoju kamieni nerkowych. Wręcz przeciwnie, dietę bogatą w nieprzetworzone produkty roślinne, w tym owoce i warzywa, powiązano z obniżeniem ryzyka, niezależnie od innych znanych czynników ryzyka kamicy nerkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że wysokie spożycie produktów roślinnych samo w sobie niesie za sobą dodatkowe korzyści, które nie wynikają wyłącznie z ograniczenia spożycia produktów odzwierzęcych.</p>
<p>Dobroczynny wpływ ograniczenia spożycia białka odzwierzęcego nie ogranicza się tylko do obniżenia produkcji kwasów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W wyniku zmniejszenia ilości kwasu moczowego maleje ryzyko, że zacznie on odkładać się w postaci moczanów ‒ kryształów kwasu moczowego, które z czasem przekształcać się mogą w kamienie wapniowe lub kamienie z kwasu moczowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Kamienie z kwasu moczowego są drugim najbardziej powszechnym rodzajem kamieni nerkowych, zaraz po kamieniach wapniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Stężenie kwasu moczowego zmniejszyć można na dwa sposoby: ograniczając spożycie białka odzwierzęcego lub przyjmując odpowiednie leki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak pokazało badanie z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, całkowite wykluczenie z diety mięsa zmniejsza ryzyko krystalizacji kwasu moczowego o 93%. Poniższy wykres <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przedstawia ryzyko powstania moczanów na standardowej zachodniej diecie w porównaniu z dietą wegetariańską. Jak widzimy, po pięciu dniach na diecie zachodniej, zaprzestanie spożycia mięsa pozwoliło uczestnikom obniżyć swoje ryzyko o 93% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-3KxC]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1608 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg" alt="wykres_dieta a kamica nerkowa" width="490" height="478" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg 821w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa-300x293.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa-768x749.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 490px) 100vw, 490px" /></a></p>
<p>By zminimalizować ryzyko krystalizacji kwasu moczowego, pH moczu podnieść należy do 6,8 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Cel ten osiągnąć można oczywiście przy pomocy leków, ale nie tylko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Inną opcją są zmiany żywieniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Osoba odżywiająca się w sposób charakterystyczny dla społeczeństw Zachodu może podnieść swoje pH moczu z 5,95 do zalecanego 6,8 poprzez wykluczenie z diety mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Musimy jednak pamiętać, że nie wszystkie produkty roślinne działają zasadowo, a nie wszystkie produkty odzwierzęce są jednakowo zakwaszające.</p>
<p>W celu oceny diety pod względem wpływu na odczyn moczu opracowano specjalny wskaźnik o nazwie LAKE (<em>Load of Acid to Kidney</em>), w którym brano pod uwagę zarówno ładunek kwasu produktów spożywczych, jak i typową dla nich wielkość porcji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wskaźnik służyć miał jako narzędzie pomagające wprowadzić w diecie zmiany wspierające profilaktykę nie tylko kamieni nerkowych, zarówno tych z kwasu moczowego, jak i wapniowych, ale i innych chorób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Które produkty spożywcze okazały się najbardziej szkodliwe? Najwięcej kwasu wytwarzają ryby, np. tuńczyk <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na drugim miejscu plasuje się wieprzowina, potem ser (mleko i inne produkty nabiałowe są dużo niżej), potem wołowina <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ładunek kwasu jajek jest w rzeczywistości większy niż wołowiny, ale typowa porcja jajek jest mniejsza i dlatego zajęły w tym rankingu dopiero szóste miejsce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nieco kwasowo działają też niektóre produkty zbożowe, typu chleb, czy ryż; jedynym wyjątkiem jest tutaj makaron <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W istotnym stopniu zasadowa jest fasola, jeszcze bardziej owoce, jednak najbardziej alkalizująco ze wszystkich produktów żywieniowych działają warzywa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jak pokazało badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, same zmiany żywieniowe wystarczają, by skutecznie pozbyć się kamieni nerkowych. Nie potrzeba tu żadnych leków, czy operacji; wystarczy pić więcej wody i wprowadzić kilka zmian w diecie, na przykład ograniczyć spożycie białka odzwierzęcego, i kamienie nerkowe po prostu znikają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Podsumowując, istnieje pięć różnych rodzajów kamieni nerkowych: szczawianowo-wapniowe, fosforanowo-wapniowe, z kwasu moczowego, cystynowe i struwitowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o dietę, w leczeniu tego schorzenia najbardziej istotne znaczenie ma picie od 10 do 12 szklanek wody dziennie, ograniczenie spożycie białka odzwierzęcego (szczególnie mięsa) i soli oraz zwiększenie spożycia warzyw i produktów roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">C R Tracy, S Best, A Bagrodia, J R Poindexter, B Adams-Huet, K Sakhaee, N Maalouf, C Y Pak, M S Pearle. Animal protein and the risk of kidney stones: a comparative metabolic study of animal protein sources. J Urol. 2014 Jul;192(1):137-41. doi: 10.1016/j.juro.2014.01.093.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">D A Bushinsky. Recurrent hypercalciuric nephrolithiasis&#8211;does diet help? N Engl J Med. 2002 Jan 10;346(2):124-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">L Borghi, T Schianchi, T Meschi, A Guerra, F Allegri, U Maggiore, A Novarini. Comparison of two diets for the prevention of recurrent stones in idiopathic hypercalciuria. N Engl J Med. 2002 Jan 10;346(2):77-84.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">M D Sorensen, R S Hsi, T Chi, N Shara, J Wactawski-Wende, A J Kahn, H Wang, L Hou, M L Stoller; Women’s Health Initiative Writing Group. Dietary intake of fiber, fruit and vegetables decreases the risk of incident kidney stones in women: a Women&#8217;s Health Initiative report. J Urol. 2014 Dec;192(6):1694-9. doi: 10.1016/j.juro.2014.05.086.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">T H Mehta, D S Goldfarb. Uric acid stones and hyperuricosuria. Adv Chronic Kidney Dis. 2012 Nov;19(6):413-8. doi: 10.1053/j.ackd.2012.07.014.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">R Siener, A Hesse. The effect of a vegetarian and different omnivorous diets on urinary risk factors for uric acid stone formation. Eur J Nutr. 2003 Dec;42(6):332-7.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">B Hess. Acid-base metabolism: implications for kidney stones formation. Urol Res. 2006 Apr;34(2):134-8. Epub 2006 Jan 13.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">A Trinchieri. Development of a rapid food screener to assess the potential renal acid load of diet in renal stone formers (LAKE score). Arch Ital Urol Androl. 2012 Mar;84(1):36-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">J Y Chae, J W Kim, J W Kim, C Y Yoon, H S Park, D G Moon, M M Oh. Increased fluid intake and adequate dietary modification may be enough for the successful treatment of uric acid stone. Urolithiasis. 2013 Apr;41(2):179-82. doi: 10.1007/s00240-012-0530-y.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">I P Heilberg, D S Goldfarb. Optimum nutrition for kidney stone disease. Adv Chronic Kidney Dis. 2013 Mar;20(2):165-74. doi: 10.1053/j.ackd.2012.12.001.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[endotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełbasa]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[płatki śniadaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1575</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>Najlepszym odzwierciedleniem naszego zdrowia jest zdrowie naszego układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co możemy zrobić, by z wiekiem nie utracić prawidłowej czynności tętnic? Niezdrowa dieta i siedzący tryb życia powodować mogą niepożądane procesy związane ze starzeniem się organizmu, takie jak zaburzenia funkcji mitochondriów, zwanych elektrowniami naszych komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skutkować to może produkcją wolnych rodników, stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym, które prowadzą do zaburzeń czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W efekcie może dojść do rozwoju chorób układu krążenia, które w wielu przypadkach kończą się śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W przełomowym badaniu z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wykazano, że pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy w ciągu kilku godzin może zaburzyć czynność tętnic. Dla porównania, posiłek niskotłuszczowy nie wywołał żadnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Posiłkiem wysokotłuszczowym był w tym przypadku McMuffin wieprzowy z jajkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd wiadomo, że szkodliwe działanie dania to wina wieprzowiny, jajka albo sera, a nie, na przykład, węglowodanów przetworzonych, w postaci pszennej bułki? Posiłkiem niskotłuszczowym, który czynności tętnic nie zaburzył, była tutaj istna cukrowa bomba ‒ słodzone płatki śniadaniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>A jak tylko po pięciu, sześciu godzinach od takiego wysokotłuszczowego posiłku tętnice zaczynają powoli dochodzić do siebie… pora na obiad! I znowu radzić sobie muszą z kolejną porcją mięsa, jajek, nabiału, czy oleju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego tak istotne jest, co dzieje się w naszym organizmie po posiłku? Ponieważ większość z nas w takim stanie poposiłkowym spędza ok. 16 godzin dziennie, co oznacza, że nasze tętnice nie mają nawet chwili wytchnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nic dziwnego, że choroby układu krążenia są naszym czołowym zabójcą.</p>
<p>Jakby tego było mało, posiłki wysokotłuszczowe wywołują stan zapalny nie tylko w tętnicach naszego serca, ale również w tętnicach płucnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. „U pacjentów cierpiących na astmę posiłki wysokotłuszczowe nasilają stan zapalny dróg oddechowych i zaburzają działanie leków rozszerzających oskrzela” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W 2011 r. przeprowadzono badania z udziałem osób z astmą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Cztery godziny po posiłku wysokotłuszczowym uczestnicy mieli odkaszlnąć flegmę z płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Analiza wydzieliny wykazała znaczny wzrost liczby komórek prozapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o czynność płuc, dwa wdechy z inhalatora (z lekiem o nazwie salbutamol) pozwoliły na prawidłowe otwarcie dróg oddechowych, ale tylko po posiłku niskotłuszczowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast po posiłku wysokotłuszczowym ten sam inhalator okazał się już mniej skuteczny; z uwagi na nasilony stan zapalny w płucach uczestników inhalator po kilku godzinach przestał przynosić efekty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To co jemy może mieć wpływ na to jak oddychamy.</p>
<p>W tym przypadku mówimy, co prawda, o osobach z astmą, ale w badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> taki sam wzrost liczby komórek prozapalnych we flegmie zaobserwowano u osób zdrowych, cztery godziny po tym jak zjadły posiłek wysokotłuszczowy w postaci bekonu i kiełbasy z dodatkiem jajek, ziemniaków i sera.</p>
<p>Oprócz zwiększenia liczby komórek prozapalnych odnotowano również podwojenie ilości prozapalnego, utlenionego cholesterolu LDL, wchłanianego przez konkretny rodzaj leukocytów, które w efekcie przekształcają się w komórki piankowate <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To właśnie te komórki budują blaszkę miażdżycową, której rozwój w tętnicach grozi zawałem serca. Wszystkie te szkodliwe zmiany zachodzą w ciągu zaledwie kilku godzin po spożyciu wysokotłuszczowego posiłku, w tym przypadku pizzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wraz ze wzrostem stężenia tłuszczu we krwi zwiększa się też poziom endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Endotoksyny są składnikiem ścian komórkowych bakterii; produkty typu mięso mogą być skażone bakteriami (zarówno żywymi, jak i martwymi) w stopniu na tyle znaczącym, że stają się skumulowanym źródłem endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I mowa tutaj zarówno o mięsie czerwonym, jak i białym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak jak pokazują najnowsze badania (opublikowane w 2020 r.) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, możliwe, że głównym winowajcą nie są wcale endotoksyny, tylko sam tłuszcz. Tłuszcze nasycone, które pływają w naszym krwiobiegu po niezdrowym posiłku stanowić mogą bardziej bezpośrednią przyczynę rozwoju stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak czy inaczej, modyfikacja czynników ryzyka przewlekłych chorób metabolicznych leży w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystko zależy od naszych codziennych wyborów żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">Seals DR, Kaplon RE, Gioscia-Ryan RA, LaRocca TJ. You’re only as old as your arteries: translational strategies for preserving vascular endothelial function with aging. Physiology (Bethesda). 2014;29(4):250-64.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">Vogel RA, Corretti MC, Plotnick GD. Effect of a single high-fat meal on endothelial function in healthy subjects. Am J Cardiol. 1997;79(3):350-4.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">Meessen ECE, Warmbrunn MV, Nieuwdorp M, Soeters MR. Human postprandial nutrient metabolism and low-grade inflammation: a narrative review. Nutrients. 2019;11(12):3000.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">Wood LG, Garg ML, Gibson PG. A high-fat challenge increases airway inflammation and impairs bronchodilator recovery in asthma. J Allergy Clin Immunol. 2011;127(5):1133-40.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">Kurti SP, Rosenkranz SK, Chapes SK, et al. Does chronic physical activity level modify the airway inflammatory response to an acute bout of exercise in the postprandial period? Appl Physiol Nutr Metab. 2017;42(2):173-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">Henning AL, Venable AS, Vingren JL, Hill DW, McFarlin BK. Consumption of a high-fat meal was associated with an increase in monocyte adhesion molecules, scavenger receptors, and Propensity to Form Foam Cells. Cytometry B Clin Cytom. 2018;94(4):606-12.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">Erridge C. Accumulation of stimulants of Toll-like receptor (Tlr)-2 and TLR4 in meat products stored at 5 °C. J Food Sci. 2011;76(2):H72-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">Mo Z, Huang S, Burnett DJ, Rutledge JC, Hwang DH. Endotoxin may not be the major cause of postprandial inflammation in adults who consume a single high-fat or moderately high-fat meal. J Nutr. 2020;150(5):1303-12.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Mar 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[dieta neutropeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1544</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną? W latach 60. XX w. rozpoczęto badania nad izolatkami dla pacjentów w trakcie chemioterapii [1]. Skąd taki pomysł? Ponieważ w walce z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</h3>
<p>W latach 60. XX w. rozpoczęto badania nad izolatkami dla pacjentów w trakcie chemioterapii <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skąd taki pomysł? Ponieważ w walce z nowotworem ofiarami bratobójczego ognia padają często komórki układu odpornościowego, nawet do 50% pacjentów onkologicznych umierało w wyniku infekcji <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ich odporność stawała się na tyle osłabiona, że nie mogli nawet dokończyć leczenia <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy postanowili więc wypróbować izolację; przed wejściem do pomieszczenia pacjenci byli goleni, kąpani w środkach dezynfekujących, a ciało przemywano im antybiotykami <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tym celu na zmianę stosowano dwanaście z najsilniejszych dostępnych wówczas antybiotyków <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zabiegi przeprowadzano zza plastikowej osłony, a wszystko wnoszone lub wynoszone musiało być sterylne i przepuszczone przez śluzę powietrzną <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Świeże owoce i warzywa były więc niedozwolone <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zamkniętym w czterech ścianach pacjentom trochę odbijało; 38% miało nawet halucynacje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/848587" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Piętnaście lat później opublikowano wyniki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Eksperyment zakończył się niestety porażką ‒ śmiertelność nowotworów utrzymywała się na tym samym poziomie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Cały pomysł został więc porzucony, z wyjątkiem diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Śluza powietrzna i kąpiele dezynfekujące uznane zostały za bezsensowne, za to w dalszym ciągu pilnowano, by żaden z pacjentów nie zjadł przypadkiem sałatki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Neutrofile to leukocyty, które stanowią dla naszego organizmu pierwszą linię obrony. Gdy ich liczba we krwi spada poniżej normy mówi się o tzw. neutropenii, czyli obniżonej odporności. Pacjentom zalecano więc dietę neutropeniczną, bez żadnych owoców i warzyw. Tylko że dowody na skuteczność tej diety są bardzo ograniczone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak na ironię, dieta neutropeniczna to jedyny element tamtego eksperymentu, który praktykowany jest po dziś dzień, jednak dowodów na potwierdzenie jego skuteczności mamy akurat najmniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Założenie jest takie, że surowe warzywa i owoce mają na sobie bakterie, bakterie są przyczyną infekcji, a pacjenci z obniżoną odpornością są na infekcje szczególnie narażeni, więc lepiej żeby surowych owoców i warzyw w ogóle nie jedli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. I w zasadzie to całe szczęście, że nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań, bo podanie pacjentowi nowotworowemu sałatki to zbyt duże ryzyko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem wygląda na to, że na poparcie nieustającego stosowania tej diety mamy tylko filozofię w stylu „lepiej dmuchać na zimne” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18524677" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Problem polega na tym, że osoby ze zdiagnozowanym nowotworem i tak mają już w organizmie niski poziom przeciwutleniaczy, więc ostatnim co powinno się im zalecać jest wykluczenie z diety świeżych owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9212847" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak więc nie dość że nic nie wskazuje na to, by ta dieta miała nieść za sobą jakiekolwiek korzyści, to jeszcze może wręcz działać szkodliwie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przecież wykluczenie z diety owoców i warzyw może zwiększać ryzyko infekcji, poprzez pogorszenie stanu odżywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>To jaka jest prawda: dieta neutropeniczna to uzasadniona zapobiegliwość, czy może raczej zwykły kliniczny przesąd <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Badania w tym zakresie wznowione zostały w latach 90. XX w., kiedy to zaczęto kłaść większy nacisk na stosowanie w praktyce klinicznej rozwiązań popartych, uwaga, uwaga: dowodami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Coś takiego!</p>
<p>Innymi słowy, pewności co do działania diety neutropenicznej dostarczyć nam mogły tylko badania naukowe. Opublikowano w tym zakresie trzy randomizowane badania kontrolowane; skuteczności tej diety nie potwierdzono w ani jednym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22972091" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Najbardziej obszerne było badanie z 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>: dieta złożona wyłącznie z produktów gotowanych vs. dieta dopuszczająca spożycie surowych owoców i warzyw. Nie wykazano tutaj żadnych różnic, jeśli chodzi o częstotliwość infekcji czy zgonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Po publikacji tego badania główny badacz MD Anderson Cancer Center ogłosił, że instytut zmienił swoje podejście do leczenia pacjentów nowotworowych i że teraz nikomu już nie zabrania się jedzenia warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870543" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla porównania: 31 lat wcześniej ośrodek ten nawoływał do zaprzestania jedzenia sałatek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7453770" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, także różnica jest naprawdę spora.</p>
<p>Obecnie diety neutropenicznej nie zaleca ani Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA), ani Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, ani Amerykańskie Stowarzyszenie Raka (American Cancer Society) <a href="https://www.cancer.org/content/dam/cancer-org/cancer-control/en/booklets-flyers/nutrition-for-the-patient-with-cancer-during-treatment.pdf" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Realne zagrożenie stanowią jednak bakterie wywołujące zatrucia pokarmowe takie jak <em>Campylobacter</em>, <em>Salmonella</em>, czy <em>E. coli</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pacjenci nowotworowi powinni więc unikać produktów ryzykownych typu niedogotowane jajka, mięso, nabiał, czy kiełki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kwestia ta wydaje się rozstrzygnięta, a mimo tego w wielu placówkach pacjentom nowotworowym nadal zaleca się wykluczenie z diety świeżych owoców i warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21471277" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak pokazało badanie z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, ponad połowa onkologów dziecięcych w dalszym ciągu przepisuje swoim pacjentom dietę neutropeniczną. Różnice między poszczególnymi lekarzami są jednak znaczące, nawet wśród tych działających w ramach jednej placówki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Dlaczego lekarze w dalszym ciągu trzymają się diety neutropenicznej? Istnieje wiele możliwych powodów, dla których lekarze niechętnie wdrażają do swojej praktyki rozwiązania poparte dowodami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Przykładowo: ograniczona ilość czasu; niewykluczone, że lekarze chcieliby regularnie przeglądać dostępne badania naukowe, ale zwyczajnie nie mają na to czasu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi nutritionfacts.org (w Polsce: akademia.silaroslin.pl).</p>
<p>Najbardziej skrajnym przypadkiem są pacjenci po przeszczepie szpiku kostnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Czasem zdarza się, że układ odpornościowy sam w sobie zaatakowany zostaje przez nowotwór (białaczka, chłoniak) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Konieczne jest wówczas celowe zniszczenie układu odpornościowego, tak aby możliwe było jego ponowne odbudowanie od podstaw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Nieodłącznym skutkiem tego zabiegu jest ciężki niedobór immunologiczny, przy którym dieta neutropeniczna jest zalecana, jednak przez długi czas jej skuteczności nie przetestowano w żadnym badaniu naukowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wszystko zmieniło się w 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>: nie dość, że nie wykazano tutaj, by ta dieta miała zmniejszać ryzyko infekcji, to jeszcze powiązano ją wręcz z ryzykiem podwyższonym. Możliwym wyjaśnieniem jest tutaj fakt, że brak owoców i warzyw oznacza brak pożywienia dla dobrych bakterii jelitowych, które wypierałyby bakterie szkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Naukowcy podsumowali, że dieta neutropeniczna jest nie tylko bezskuteczna, ale wręcz potencjalnie szkodliwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie byłby to pierwszy raz, kiedy strategia lecznicza wydaje się sensowna w teorii, ale zawodzi w praktyce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">G P Bodey, J Hart, E J Freireich, E Frei. Studies of a patient isolator unit and prophylactic antibiotics in cancer chemotherapy. General techniques and preliminary results. Cancer, 1968 22(5), 1018-1026.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/848587" target="_blank" rel="noopener">J Kellerman, D Rigler, S E Siegel. The psychological effects of isolation in protected environments. Am J Psychiatry. 1977 May;134(5):563-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">D Armstrong. Symposium on infectious complications of neoplastic disease (Part II). Protected environments are discomforting and expensive and do not offer meaningful protection. Am J Med. 1984 Apr;76(4):685-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">N Fox, A G Freifeld. The neutropenic diet reviewed: moving toward a safe food handling approach. Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):572-5, 580, 582 passim.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">J Restau, A P Clark. The neutropenic diet: does the evidence support this intervention? Clin Nurse Spec. 2008 Sep-Oct;22(5):208-11. doi: 10.1097/01.NUR.0000325363.31174.9e.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">BJ Wilson. Dietary recommendations for neutropenic patients. Semin Oncol Nurs. 2002 Feb;18(1):44-9.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18524677" target="_blank" rel="noopener">A P Mank, M Davies, research subgroup of the European Group for Blood and Marrow Transplantation Nurses Group (EBMT-NG). Examining low bacterial dietary practice: a survey on low bacterial food. Eur J Oncol Nurs. 2008 Sep;12(4):342-8. doi: 10.1016/j.ejon.2008.03.005.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9212847" target="_blank" rel="noopener">D J Malvy, J Arnaud, B Burtschy, D Sommelet, G Leverger, L Dostalova, O Amédée-Manesme. Antioxidant micronutrients and childhood malignancy during oncological treatment. Med Pediatr Oncol. 1997 Sep;29(3):213-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">K Moody, M E Charlson, J Finlay. The neutropenic diet: what&#8217;s the evidence? J Pediatr Hematol Oncol. 2002 Dec;24(9):717-21.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">J Todd, M Schmidt, J Christain, R Williams. The low-bacteria diet for immunocompromised patients. Reasonable prudence or clinical superstition? Cancer Pract. 1999 Jul-Aug;7(4):205-7.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22972091" target="_blank" rel="noopener">E C van Dalen, A Mank, E Leclercq, R L Mulder, M Davies, M J Kersten, M D van de Wetering. Low bacterial diet versus control diet to prevent infection in cancer patients treated with chemotherapy causing episodes of neutropenia. Cochrane Database Syst Rev. 2012 Sep 12;9:CD006247. doi: 10.1002/14651858.CD006247</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">A Gardner, G Mattiuzzi, S Faderl, G Borthakur, G Garcia-Manero, S Pierce, M Brandt, E Estey. Randomized comparison of cooked and noncooked diets in patients undergoing remission induction therapy for acute myeloid leukemia. J Clin Oncol. 2008 Dec 10;26(35):5684-8. doi: 10.1200/JCO.2008.16.4681.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870543" target="_blank" rel="noopener">A E Gardner. Eat your vegetables. Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):585-6.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7453770" target="_blank" rel="noopener">J S Remington, S C Schimpff. Occasional notes. Please don&#8217;t eat the salads. N Engl J Med. 1981 Feb 12;304(7):433-5.</a><br />
[15] <a href="https://www.cancer.org/content/dam/cancer-org/cancer-control/en/booklets-flyers/nutrition-for-the-patient-with-cancer-during-treatment.pdf" target="_blank" rel="noopener">Nutrition for the Person with Cancer During Treatment</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21471277" target="_blank" rel="noopener">S J Jubelirer. The benefit of the neutropenic diet: fact or fiction? Oncologist. 2011;16(5):704-7. doi: 10.1634/theoncologist.2011-0001.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">L E Braun, H Chen, H Frangoul. Significant inconsistency among pediatric oncologists in the use of the neutropenic diet. Pediatr Blood Cancer. 2014 Oct;61(10):1806-10. doi: 10.1002/pbc.25104.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">C C Aftandilian, C Milotich, K M Sakamoto.The neutropenic diet&#8230; still ageless? Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):586, 588-9.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">M Boeckh. Neutropenic diet&#8211;good practice or myth? Biol Blood Marrow Transplant. 2012 Sep;18(9):1318-9. doi: 10.1016/j.bbmt.2012.07.006.</a><br />
[20] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">S Trifilio, I Helenowski, M Giel, B Gobel, J Pi, D Greenberg, J Mehta. Questioning the role of a neutropenic diet following hematopoetic stem cell transplantation. Biol Blood Marrow Transplant. 2012 Sep;18(9):1385-90. doi: 10.1016/j.bbmt.2012.02.015.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2023 11:00:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kasza jaglana]]></category>
		<category><![CDATA[kukurydza]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1462</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca? Z punktu widzenia zdrowia publicznego błonnik niezmiennie uważany jest za składnik pokarmowy o znaczeniu kluczowym [1], którego niedobór w społeczeństwie amerykańskim jest zjawiskiem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</h3>
<p>Z punktu widzenia zdrowia publicznego błonnik niezmiennie uważany jest za składnik pokarmowy o znaczeniu kluczowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25006857" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, którego niedobór w społeczeństwie amerykańskim jest zjawiskiem powszechnym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W zależności od wieku i płci zalecana minimalna dzienna dawka błonnika wynosi ok. 20-40 g <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Średnie rzeczywiste spożycie w USA jest natomiast mniej więcej o połowę niższe, co stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Minimum błonnika w swojej diecie ma niecałe 3% Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Oznacza to, że mniej niż 3% Amerykanów spożywa wystarczająco dużo produktów roślinnych, wyłącznego źródła błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Chociaż jeśli mamy być skrupulatni, zawartość 0,1 g przypisuje się kategorii produktów mięsnych. Błonnik nie pochodzi tu jednak z samego mięsa, tylko z dodatków typu panierka, czy dekoracja z posiekanej zieleniny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Nawet gdyby tylko połowa dorosłej populacji w USA jadła trzy dodatkowe gramy błonnika dziennie (równowartość mniej więcej jednej czwartej szklanki fasoli, czy miski owsianki) wydatki na służbę zdrowia można by zmniejszyć o ponad 2 miliardy dolarów; a mowa tu tylko o leczeniu zaparć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24739472" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A przecież spożycie produktów roślinnych, a więc produktów bogatych w błonnik, zmniejsza też ryzyko cukrzycy, chorób serca, udaru mózgu, raka i otyłości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24739472" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Spożycie błonnika z profilaktyką chorób jako pierwszy dziesiątki lat temu powiązał dr Hugh Trowell <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przez 30 lat pracował on jako lekarz w Afryce i podejrzewał, że czynnikiem, który chronił tamtejszą ludność przed chorobami przewlekłymi było wysokie spożycie kukurydzy, prosa, batatów, zielonych warzyw i fasoli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Potem jego obserwacje zostały trochę przekręcone i tak narodziła się tzw. hipoteza błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Sam Trowell nie uważał jednak, by te korzyści były zasługą samego błonnika, tylko produktów, które ten błonnik zawierają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pełnoziarniste zboża oprócz błonnika zawierają setki różnych potencjalnie dobroczynnych substancji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: błonnik w płatkach owsianych obniża poziom cholesterolu, co zapobiega odkładaniu się cholesterolu w tętnicach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22764134" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak oprócz błonnika płatki owsiane zawierają też fitoskładniki o działaniu przeciwzapalnym i przeciwutleniającym, które wspierają prawidłową funkcję tętnic i profilaktykę miażdżycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22764134" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Zamiast przyjmować podejście redukcjonistyczne i skupiać się wyłącznie na samym błonniku, wizjonerzy tacy jak Trowell utrzymywali, że na uwagę zasługują produkty roślinne jako całość <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10875600" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Spożycie błonnika miało według nich stanowić jedynie odzwierciedlenie spożycia żywności pochodzenia roślinnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10875600" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Najwięcej błonnika, i najmniej cholesterolu, jedzą osoby na diecie w 100% roślinnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Czynniki ryzyka, takie jak poziom cholesterolu, to jedno, ale czy produkty roślinne mają rzeczywisty wpływ na przebieg choroby niedokrwiennej serca? Odpowiedzi na to pytanie dostarczyło nam badanie z 2005 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Setki kobiet w podeszłym wieku poddano angiografii tętnic, badaniu, które polega na wstrzyknięciu barwnika do wnętrza tętnic wieńcowych, w celu oceny ich średnicy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Pierwszą angiografię wykonano przed rozpoczęciem badania, a drugą kilka lat później; przedmiotem obserwacji była tutaj dieta uczestniczek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakie były wyniki? Tętnice kobiet, które spożywały mniej niż jedną porcję zbóż pełnoziarnistych dziennie uległy znacznemu zwężeniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast jeśli chodzi o uczestniczki, które jadły co najmniej jedną porcję zbóż dziennie, ich tętnice też uległy zwężeniu, ale zmiana była mniej znacząca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Uczestniczkami w tym badaniu były kobiety na standardowej diecie amerykańskiej, więc to normalne, że ich tętnice stopniowo stawały się coraz bardziej zamknięte <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W USA choroba niedokrwienna serca jest główną przyczyną śmierci kobiet. Jednak wśród uczestniczek, które spożywały więcej zbóż pełnoziarnistych zmiany miażdżycowe postępowały znacznie wolniej; efekty były porównywalne do rezultatów, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu obniżających cholesterol statyn <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Statyny również mogą spowolnić proces zamykania się tętnic. Pytanie tylko, czy chcemy aby choroba serca nas zabijała, tyle że w wolniejszym tempie, czy może jednak wolelibyśmy całkowicie ją powstrzymać.</p>
<p>Jak pokazują badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832674/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może odwrócić przebieg choroby niedokrwiennej serca, na nowo otwierając nasze tętnice. Zboża pełnoziarniste, podobnie jak leki, mogą częściowo przeciwdziałać skutkom spożycia produktów, które na nasze tętnice wpływają w sposób szkodliwy. Jajka na bekonie w połączeniu z owsianką będą lepszą opcją niż same jajka na bekonie, ale może najlepiej byłoby produktów związanych z rozwojem miażdżycy nie jeść w ogóle?</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25006857" target="_blank" rel="noopener">AR Mobley, JM Jones, J Rodriguez, J Slavin, KM Zelman. Identifying practical solutions to meet America&#8217;s fiber needs: proceedings from the Food &amp; Fiber Summit. Nutrients. 2014 Jul 8;6(7):2540-51.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">R Clemens, S Kranz, AR Mobley, TA Nicklas, MP Raimondi, JC Rodriguez, JL Slavin, H Warshaw. Filling America&#8217;s fiber intake gap: summary of a roundtable to probe realistic solutions with a focus on grain-based foods. J Nutr. 2012 Jul;142(7):1390S-401S.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24739472" target="_blank" rel="noopener">JK Schmier, PE Miller, JA Levine, V Perez, KC Maki, TM Rains, L Devareddy, LM Sanders, DD Alexander. Cost savings of reduced constipation rates attributed to increased dietary fiber intakes: a decision-analytic model. BMC Public Health. 2014 Apr 17;14:374.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">H Trowell. Ischemic heart disease and dietary fiber. Am J Clin Nutr. 1972 Sep;25(9):926-32.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">JW Anderson. Whole grains and coronary heart disease: the whole kernel of truth. Am J Clin Nutr. 2004 Dec;80(6):1459-60.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22764134" target="_blank" rel="noopener">KE Andersson, P Hellstrand. Dietary oats and modulation of atherogenic pathways. Mol Nutr Food Res. 2012 Jul;56(7):1003-13.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10875600" target="_blank" rel="noopener">JW Anderson, TJ Hanna, X Peng, RJ Kryscio. Whole grain foods and heart disease risk. J Am Coll Nutr. 2000 Jun;19(3 Suppl):291S-299S.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">AT Erkkilä, DM Herrington, D Mozaffarian, AH Lichtenstein. Cereal fiber and whole-grain intake are associated with reduced progression of coronary-artery atherosclerosis in postmenopausal women with coronary artery disease. Am Heart J. 2005 Jul;150(1):94-101.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832674/" target="_blank" rel="noopener">Esselstyn CB Jr. Resolving the Coronary Artery Disease Epidemic Through Plant-Based Nutrition. Prev Cardiol. 2001 Autumn;4(4):171-177. doi: 10.1111/j.1520-037x.2001.00538.x. PMID: 11832674.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta i choroba refluksowa przełyku</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2023 11:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba refluksowa przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[czerniak]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przełyk Barretta]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[refluks]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[zgaga]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1458</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta i choroba refluksowa przełyku Choroba refluksowa przełyku jest jednym z najpowszechniejszych schorzeń układu trawiennego [1]. Najbardziej charakterystyczne objawy to zgaga i cofanie się treści żołądkowej do przełyku [1]. Chociaż...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta i choroba refluksowa przełyku</h3>
<p>Choroba refluksowa przełyku jest jednym z najpowszechniejszych schorzeń układu trawiennego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Najbardziej charakterystyczne objawy to zgaga i cofanie się treści żołądkowej do przełyku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chociaż wydawać by się mogło, że to tylko uczucie pieczenia i kwaśny posmak w ustach, problem jest naprawdę poważny. W skali roku choroba refluksowa jest przyczyną milionów wizyt lekarskich i milionów hospitalizacji <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o powikłania, najbardziej przerażającym jest nowotwór <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W wyniku ciągłego zarzucania kwaśnej treści pokarmowej z żołądka może dojść do rozwoju zapalenia przełyku, które przerodzić się może w przełyk Barretta, który z kolei przerodzić się może w nowotwór ‒ gruczolakoraka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. By temu wszystkiemu zapobiec, nie można dopuścić do rozwoju choroby refluksowej.</p>
<p>W ciągu ostatnich 30 lat w USA zapadalność na gruczolakoraka przełyku wzrosła sześciokrotnie ‒ więcej niż w przypadku czerniaka, raka piersi, czy prostaty <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22428928" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przyczyną jest rosnąca częstość występowania choroby refluksowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23998980" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W USA ze zgagą i/lub odbijaniem kwasem przynajmniej raz w tygodniu zmaga się mniej więcej co czwarta osoba; dla porównania: w Azji odsetek ten wynosi zaledwie ok. 5% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda zatem na to, że pewną rolę odgrywa dieta.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, z podwyższonym ryzykiem rozwoju choroby refluksowej wiąże się wysokie spożycie tłuszczu, natomiast produkty bogate w błonnik wydają się działać profilaktycznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Powodem, dla którego spożycie tłuszczu jest czynnikiem ryzyka choroby refluksowej i erozyjnego zapalenia przełyku jest fakt, że, jak pokazały badania z udziałem ochotników, tłuste jedzenie prowadzi do obniżenia napięcia zwieracza dolnego przełyku, odpowiedzialnego za zatrzymywanie treści pokarmowej w żołądku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15591498" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Przykładowo: w badaniu z 1989 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> uczestnicy najpierw zjedli posiłek wysokotłuszczowy (McMuffin wieprzowy z jajkiem), a następnie posiłek niskotłuszczowy (naleśniki dostępne w McDonaldach w USA). Jak się okazało, cofanie się kwaśnej treści żołądkowej do przełyku było dużo bardziej znaczące po posiłku wysokotłuszczowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o późniejsze fazy choroby, w przeglądzie z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> przeanalizowano 45 badań w zakresie związku między przełykiem Barretta, rakiem przełyku i dietą. Mówiąc najogólniej, wykazano w nich, że z podwyższonym ryzykiem rozwoju nowotworu wiąże się spożycie mięsa i dieta wysokotłuszczowa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W zależności od rodzaju mięsa do rozwoju nowotworu dochodzić może w różnych narządach; mięso czerwone w większym stopniu powiązano z rakiem przełyku, a drób ‒ z rakiem w górnej części żołądka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast „alternatywy mięsa”, takie jak fasola, czy orzechy, ryzyko rozwoju nowotworu znacząco obniżają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Podobnie prezentowały się wyniki poprzednich badań w tym zakresie, w których działanie profilaktyczne przypisano roślinnym źródłom białka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, jak również owocom, warzywom i przeciwutleniaczom (pochodzącym ze źródeł pokarmowych, nie suplementów diety) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Badanie z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> pokazało, że osoby spożywające najwięcej produktów bogatych w przeciwutleniacze mają o połowę niższe ryzyko rozwoju raka przełyku. Działania ochronnego nie wykazano jednak dla przeciwutleniaczy w postaci suplementów diety, typu witamina C czy E w tabletkach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Wśród produktów najbardziej dobroczynnych wymienić można warzywa czerwone i pomarańczowe, zielone warzywa liściaste, sok z owoców jagodowych, jabłka oraz cytrusy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co ważne, możliwe, że nie jest to zasługa samych roślin <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zdrowe produkty automatycznie wypierają z naszej diety produkty niezdrowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zaobserwowane korzyści mogą być więc wynikiem większego spożycia produktów roślinnych w połączeniu z niższym spożyciem mięsa i żywności wysokotłuszczowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak wynika z przeprowadzonego w 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> badania z udziałem 3000 osób, spożycie żywności nie wegetariańskiej jest niezależnym czynnikiem prognostycznym choroby refluksowej. Jako że jest to badanie z Indii, żywność nie wegetariańska obejmowała prawdopodobnie jajka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Żółtko jajka wywołuje wzrost stężenia hormonu zwanego cholecystokininą, co może powodować nadmierne rozluźnienie zwieracza oddzielającego przełyk od żołądka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poziom tego hormonu wzrasta także w wyniku spożycia mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, co by wyjaśniało, dlaczego dieta wegetariańska wydaje się czynnikiem profilaktycznym refluksowego zapalenia przełyku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Naukowcy wykazali, że osoby spożywające mięso mają dwa razy wyższe ryzyko rozwoju stanu zapalnego przełyku, wywołanego chorobą refluksową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W związku z powyższym dieta wegetariańska może działać ochronnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie mamy jednak pewności, czy jest to kwestia wykluczenia mięsa, czy może raczej wyższego spożycia żywności prozdrowotnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W porównaniu z dietą wszystkożerną dieta wegetariańska charakteryzuje się większą podażą owoców i warzyw, które stanowią bogate źródło fitoskładników, błonnika pokarmowego i przeciwutleniaczy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ponadto wegetarianie jedzą też mniej produktów pochodzenia zwierzęcego, które, z reguły, zawierają więcej tłuszczu, przez co mogą powodować zmniejszenie napięcia zwieracza przełyku i nasilać objawy choroby refluksowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Podsumowując, choroba refluksowa to schorzenie bardzo powszechne i niezwykle uciążliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ma charakter nawracający i może wiązać się z powikłaniami typu krwawienie czy zwężenie przełyku, nie mówiąc już o nowotworze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Podstawę leczenia stanowią inhibitory pompy protonowej, które przemysłowi farmaceutycznemu przynoszą zyski w wysokości miliardów dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W USA w skali roku sam esomeprazol generuje przychody w wysokości 4 miliardów dolarów, lanzoprazol ‒ 3 miliardów dolarów, pantoprazol ‒ 2 miliardów dolarów, a rabeprazol ‒ 1 miliarda dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te leki powodować mogą niedobory żywieniowe i zwiększać ryzyko wystąpienia zapalenia płuc, zatrucia pokarmowego, czy złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlatego właśnie tak istotne znaczenie ma znalezienie czynników ryzyka możliwych do wyeliminowania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mowa tutaj, między innymi, o otyłości, paleniu, czy spożyciu alkoholu. Jeszcze do niedawna nie wiedzieliśmy, jak na ryzyko rozwoju choroby refluksowej wpływa dieta obejmująca mięso w porównaniu z dieta bezmięsną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na szczęście to już przeszłość; teraz do naszej listy dodać możemy jeszcze jeden czynnik, którego eliminacja działać może profilaktycznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">AJ Bredenoord, JE Pandolfino, AJ Smout. Gastro-oesophageal reflux disease. Lancet. 2013 Jun 1;381(9881):1933-42.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">JH Rubenstein, JW Chen. Epidemiology of gastroesophageal reflux disease. Gastroenterol Clin North Am. 2014 Mar;43(1):1-14.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22428928" target="_blank" rel="noopener">H Winberg, M Lindblad, J Lagergren, H Dahlstrand. Risk factors and chemoprevention in Barrett&#8217;s esophagus&#8211;an update. Scand J Gastroenterol. 2012 Apr;47(4):397-406.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23998980" target="_blank" rel="noopener">S Parasa, P Sharma. Complications of gastro-oesophageal reflux disease. Best Pract Res Clin Gastroenterol. 2013 Jun;27(3):433-42.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15591498" target="_blank" rel="noopener">HB El-Serag, JA Satia, L Rabeneck. Dietary intake and the risk of gastro-oesophageal reflux disease: a cross sectional study in volunteers. Gut. 2005 Jan;54(1):11-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">DJ Becker, J Sinclair, DO Castell, WC Wu. A comparison of high and low fat meals on postprandial esophageal acid exposure. Am J Gastroenterol. 1989 Jul;84(7):782-6.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">A De Ceglie, DA Fisher, R Filiberti, S Blanchi, M Conio. Barrett&#8217;s esophagus, esophageal and esophagogastric junction adenocarcinomas: the role of diet. Clin Res Hepatol Gastroenterol. 2011 Jan;35(1):7-16.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">SA Navarro Silvera, ST Mayne, H Risch, MD Gammon, TL Vaughan, WH Chow, R Dubrow, JB Schoenberg, JL Stanford, AB West, H Rotterdam, WJ Blot, JF Fraumeni Jr. Food group intake and risk of subtypes of esophageal and gastric cancer. Int J Cancer. 2008 Aug 15;123(4):852-60.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">P Terry, J Lagergren, W Ye, O Nyrén, A Wolk. Antioxidants and cancers of the esophagus and gastric cardia. Int J Cancer. 2000 Sep 1;87(5):750-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">SJ Bhatia, DN Reddy, UC Ghoshal, et al. Epidemiology and symptom profile of gastroesophageal reflux in the Indian population: report of the Indian Society of Gastroenterology Task Force. Indian J Gastroenterol. 2011 May;30(3):118-27.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">N Matsuki, T Fujita, N Watanabe, et al. Lifestyle factors associated with gastroesophageal reflux disease in the Japanese population. J Gastroenterol. 2013 Mar;48(3):340-9.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">JG Jung, HW Kang, SJ Hahn, JH Kim, JK Lee, YJ Lim, MS Koh, JH Lee. Vegetarianism as a protective factor for reflux esophagitis: a retrospective, cross-sectional study between Buddhist priests and general population. Dig Dis Sci. 2013 Aug;58(8):2244-52.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Sep 2022 10:00:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1400</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej? Wstęp: Wzięcie odpowiedzialności za swoje własne zdrowie to jedna z najważniejszych życiowych decyzji. Regularna aktywność fizyczna, niepalenie i zdrowa dieta to skuteczne sposoby na profilaktykę,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej/">Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej/">Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</h3>
<p><em>Wstęp: Wzięcie odpowiedzialności za swoje własne zdrowie to jedna z najważniejszych życiowych decyzji. Regularna aktywność fizyczna, niepalenie i zdrowa dieta to skuteczne sposoby na profilaktykę, a nawet i odwrócenie rozwoju wielu z naszych najbardziej powszechnych chorób. Większość ludzi ma tego świadomość; dlaczego więc nie odżywiamy się zdrowiej? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Prawdą jest, że w kwestii żywienia informacje rozpowszechniane w mediach są często niespójne i mylące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak wielu Amerykanów wie, co powinno się składać na zdrową dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przecież nikt się chyba nie łudzi, że picie brązowego roztworu cukru niesie za sobą jakiekolwiek korzyści zdrowotne. Problem polega na tym, że mało kto umie tę swoją wiedzę żywieniową wykorzystać w praktyce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Trudności ze zmianą nawyków żywieniowych mogą wynikać z różnych przyczyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15702586/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pewną rolę odgrywać tu może niewiedza i dezorientacja; większe znaczenie ma jednak brak motywacji do zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15702586/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Żyjemy przecież w świecie, w którym zachęca się nas do jedzenia wszystkiego, na co mamy ochotę, niezależnie od długoterminowych konsekwencji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23984815/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak zawsze kiedy próbujemy kogoś nakłonić do zmiany swojego postępowania, jednym z największych wyzwań jest uświadomienie takiej osobie, że tych zmian rzeczywiście potrzebuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12133209/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Przykładowo: na pytanie o ilość w diecie produktów takich jak mięso, tłuste jedzenie, jajka, słodycze, alkohol, czy masło, uczestnicy badań odpowiadają, że spożywają ich mniej niż przeciętna osoba <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19079933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ludzie żyją zatem w przekonaniu, że ich ryzyko jest niższe niż reszty społeczeństwa; skoro wydaje im się, że odżywiają się zdrowiej niż pozostali, nic dziwnego, że lekceważą porady w zakresie zdrowego odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19079933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A może ich założenia są słuszne? Nie, uczestnicy badań oceniają swoją dietę na ponadprzeciętną, nawet jeśli w rzeczywistości odżywiają się fatalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25770914/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W związku z powyższym celem kampanii promocji zdrowia powinno być uświadomienie ludziom, jak bardzo niezdrowe są ich nawyki żywieniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19079933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Problem polega na tym, że taka konfrontacja wywołuje często dziwne reakcje <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/0146167293196008" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W obliczu informacji na temat rzeczywistej diety przeciętnej osoby badani zaczynają zmieniać swoje odpowiedzi, nie dopuszczając do siebie możliwości, że może jednak ich odżywianie nie jest wcale ponadprzeciętne <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/0146167293196008" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Kiedy ich wygodne porównania w kwestii zachowań ryzykownych zostają zakwestionowane, ludzie nie dość, że zmniejszają swoje szacunki dotyczące własnej częstotliwości takich zachowań („Mięsa jem w zasadzie niewiele”), to jeszcze starają się bagatelizować ich znaczenie („Przecież mięso nie jest wcale takie niezdrowe”) <a href="https://guilfordjournals.com/doi/10.1521/jscp.1996.15.1.120" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Taką samą historyjkę wmawiają sobie palacze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25883917/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak pokazują badania, palacze mają silną tendencję do bagatelizowania ryzyka związanego z paleniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25883917/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Szereg złudzeń i błędnych przekonań służy im jako pretekst do kontynuowania nałogu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25883917/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlaczego tak wiele ludzi wciąż pali, mimo że papierosy są szkodliwe dla ich zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27624614/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Przyczyny są w dużej mierze takie same jak w przypadku niezdrowego odżywiania. Po pierwsze, osoby palące wmawiają sobie, że ich ryzyko jest niższe niż innych palaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15735301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Do tego przesadnego optymizmu dochodzi jeszcze bagatelizowanie stopnia, w jakim palenie zwiększa ryzyko rozwoju raka płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15735301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Palaczom wydaje się, że dwie paczki dziennie podnoszą ryzyko tylko pięciokrotnie, podczas gdy w rzeczywistości taka liczba papierosów zwiększa ryzyko aż dwudziestokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15735301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nie mówiąc już o tym, że wielu palaczy uważa raka płuc za chorobę uwarunkowaną przede wszystkim genetycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15735301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Taki przesadny optymizm zaobserwować można również w odniesieniu do wielu schorzeń związanych z dietą, takich jak zawał serca, choroba niedokrwienna serca (nasz zabójca nr 1), otyłość, cukrzyca, itd. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19079933/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> Ludzie wykazują się często wyjątkową pomysłowością, wyszukując powodów, które pozwalają im wierzyć, że ich własne ryzyko jest niższe niż stopień narażenia reszty populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3430590/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wobec tego może taką samą pomysłowością powinny się wykazywać organizacje działające na rzecz zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3430590/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Może pozwoliłoby im to na zrozumienie podłoża tego mało realistycznego optymizmu i na przyjęcie odpowiedniego podejścia, które pomogłoby ludziom zyskać bardziej realny obraz swojej sytuacji zdrowotnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3430590/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prowadzonych jest obecnie wiele działań ukierunkowanych na wyeliminowanie lub ograniczenie występowania tego złudnego sposobu myślenia, „musimy zdać sobie jednak sprawę, że pozbawienie ludzi tego nadmiernego optymizmu może przełożyć się na zmniejszenie ich poczucia własnej wartości i dobrobytu psychologicznego” <a href="https://www.cabi.org/bookshop/book/9781845937232/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ludzie zrozumieją przecież, że ich stopień narażenia jest wyższy niż im się wcześniej zdawało i że wina za taki stan rzeczy, w dużej mierze, leży po ich stronie <a href="https://www.cabi.org/bookshop/book/9781845937232/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Informując swoich pacjentów w zakresie istotnego wpływu naszych codziennych wyborów na ryzyko rozwoju raka, lekarze stąpają po cienkim lodzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak wykazano w badaniu z 1969 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4893432/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, zapobiec można mniej więcej 90% przypadków nowotworów. Mówiąc o „współczesnych tendencjach” naukowcy mają tutaj na myśli tendencje współczesne latom 60. XX w. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4893432/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, kiedy to opublikowane zostało przytoczone badanie. Przedstawione informacje aktualne są jednak po dziś dzień, mimo że od czasu publikacji upłynęło już mniej więcej 50 lat. Czynniki genetyczne nie stanowią głównej przyczyny chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27105432/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W 2016 r. przeprowadzono w tym zakresie badanie z udziałem bliźniąt jednojajowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27105432/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak się okazało, spośród wszystkich przeanalizowanych chorób przewlekłych w najmniejszym stopniu uwarunkowane genetycznie są nowotwory; jedynie ok. 10% ryzyka przypisuje w ich przypadku się genom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27105432/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Większym problemem są przekazywane z pokolenia na pokolenie niezdrowe nawyki.</p>
<p>No dobrze, załóżmy, że lekarze przekazują te dobre nowiny wszystkim swoim pacjentom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Tylko co w obliczu informacji, że sami możemy się uchronić przed zachorowaniem na raka mają zrobić osoby, które na raka już chorują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Pacjenci, u których zdiagnozowano nowotwór pytają często: „Dlaczego ja? Co ja takiego zrobiłem? To wszystko moja wina?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> Jak możemy sobie wyobrazić, odpowiedź w stylu: „No, tak jakby” byłaby raczej mało pomocna, zarówno dla osób chorych, jak i tych, którym chorobę udało się pokonać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Innymi słowy, informacje, które w kontekście profilaktyki nowotworowej działać mają na odbiorców motywująco, w przypadku osób dotkniętych chorobą wywoływać mogą jedynie poczucie winy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Prawda jest jednak prawdą, niezależnie od tego, jak trudno ją zaakceptować. Zadaniem lekarzy powinna być zatem pomoc pacjentom w zamianie poczucia winy na poczucie odpowiedzialności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Pacjenci muszą zdać sobie sprawę, że mają kontrolę nad swoimi wyborami i że w każdej chwili mogą je zmienić na lepsze; ważne, aby poczuli, że są w swoim życiu siłą sprawczą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Oczywiście tego typu kroki najlepiej jest podjąć w ramach profilaktyki nowotworowej, tak aby do rozwoju choroby w ogóle nie dopuścić.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">Goldberg JP, Hellwig JP. Nutrition research in the media: the challenge facing scientists. J Am Coll Nutr. 1997;16(6):544-50.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15702586/" target="_blank" rel="noopener">Shepherd R. Influences on food choice and dietary behavior. Forum Nutr. 2005;57:36-43.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23984815/" target="_blank" rel="noopener">Cole JA, Smith SM, Hart N, Cupples ME. Do practitioners and friends support patients with coronary heart disease in lifestyle change? a qualitative study. BMC Fam Pract. 2013;14:126.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12133209/" target="_blank" rel="noopener">Shepherd R, Shepherd R. Resistance to changes in diet. Proc Nutr Soc. 2002;61(2):267-72.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19079933/" target="_blank" rel="noopener">Miles S, Scaife V. Optimistic bias and food. Nutr Res Rev. 2003;16(1):3-19.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25770914/" target="_blank" rel="noopener">Sproesser G, Klusmann V, Schupp HT, Renner B. Comparative optimism about healthy eating. Appetite. 2015;90:212-8.</a><br />
[7] <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/0146167293196008" target="_blank" rel="noopener">Klein WM, Kunda Z. Maintaining Self-Serving Social Comparisons: Biased Reconstruction of One’s Past Behaviors. Pers Soc Psychol Bull. 1993;19(6):732-9</a><br />
[8] <a href="https://guilfordjournals.com/doi/10.1521/jscp.1996.15.1.120" target="_blank" rel="noopener">Klein WM. Maintaining self-serving social comparisons: attenuating the perceived significance of risk-increasing behaviors. J Soc Clin Psychol. 1996;15(1):120-42.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25883917/" target="_blank" rel="noopener">Masiero M, Lucchiari C, Pravettoni G. Personal fable: optimistic bias in cigarette smokers. Int J High Risk Behav Addict. 2015;4(1):e20939.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27624614/" target="_blank" rel="noopener">Masiero M, Riva S, Oliveri S, Fioretti C, Pravettoni G. Optimistic bias in young adults for cancer, cardiovascular and respiratory diseases: A pilot study on smokers and drinkers. J Health Psychol. 2018;23(5):645-56.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15735301/" target="_blank" rel="noopener">Weinstein ND, Marcus SE, Moser RP. Smokers&#8217; unrealistic optimism about their risk. Tob Control. 2005;14(1):55-9.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3430590/" target="_blank" rel="noopener">Weinstein ND. Unrealistic optimism about susceptibility to health problems: conclusions from a community-wide sample. J Behav Med. 1987;10(5):481-500.</a><br />
[13] <a href="https://www.cabi.org/bookshop/book/9781845937232/" target="_blank" rel="noopener">Scaife V, Miles S, Harris P. Chapter 16 The impact of optimistic bias on dietary behavior. Shepherd R, Raats M. The Psychology of food choice. Oxfordshire, United Kingdom. CABI. 2006. 311-27.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31512349/" target="_blank" rel="noopener">Oliveri S, Scotto L, Ongaro G, Triberti S, Guiddi P, Pravettoni G. &#8222;You do not get cancer by chance&#8221;: Communicating the role of environmental causes in cancer diseases and the risk of a &#8222;guilt rhetoric&#8221;. Psychooncology. 2019;28(12):2422-4.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4893432/" target="_blank" rel="noopener">Higginson J. Present trends in cancer epidemiology. Proc Can Cancer Conf. 1969;8:40-75.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27105432/" target="_blank" rel="noopener">Rappaport SM. Genetic Factors Are Not the Major Causes of Chronic Diseases. PLoS One. 2016;11(4):e0154387.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej/">Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-nie-odzywiamy-sie-zdrowiej/">Dlaczego nie odżywiamy się zdrowiej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Jul 2022 10:00:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[ocet]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[sałata]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1346</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców Wstęp: Jest to trzeci z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to trzeci z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy zawiera więcej składników odżywczych niż konwencjonalna. Poznamy także przepis na domowej roboty płyn do mycia owoców i warzyw. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-zawiera-wiecej-skladnikow-odzywczych/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna zawiera więcej składników odżywczych?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/" target="_blank" rel="noopener">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-ekologiczna-%e2%80%92-przeceniana-czy-niedoceniana/" target="_blank" rel="noopener">Żywność ekologiczna ‒ przeceniana czy niedoceniana?</a></li>
</ol>
<p>Jak możemy ograniczyć naszą ekspozycję na pozostałości pestycydów obecne w warzywach i owocach? Może wystarczy trzymać się z daleka od produktów importowanych? Niestety nie; jak się okazuje, bardziej zanieczyszczona może być żywność lokalna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22335627" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Odkrycie to obala teorię, że importowane warzywa i owoce stanowić mogą większe zagrożenie dla zdrowia konsumentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22335627" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Wybór produktów ekologicznych znacząco obniża naszą ekspozycję na pestycydy; pewne ryzyko nadal jednak istnieje <a href="http://www.mdpi.com/2071-1050/6/6/3552/htm" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W metaanalizie i przeglądzie systematycznym z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> pozostałości pestycydów wykryto w jednej dziesiątej próbek z upraw ekologicznych. Wśród przyczyn wymienia się zanieczyszczenia krzyżowe pochodzące z sąsiednich pól, nieustająca obecność w glebie pestycydów bardzo trwałych, takich jak DDT, oraz użycie przypadkowe lub nieuprawnione <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Wybierając produkty ekologiczne, liczymy, na to, że nasze ryzyko z poziomu bliżej nieokreślonego zredukowane zostanie do poziomu minimalnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12611667" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak nawet gdybyśmy wszyscy mieli się żywić najbardziej pryskanymi produktami konwencjonalnymi, naukowy konsensus wskazuje wyraźnie, że korzyści wynikające ze spożycia owoców i warzyw przeważają nad jakimkolwiek potencjalnym ryzykiem związanym z ekspozycją na pestycydy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22335627" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Poza tym łatwym sposobem na ograniczenie ryzyka jest mycie owoców i warzyw pod bieżącą wodą.</p>
<p>Na rynku dostępne są jednak przeróżne produkty przeznaczone do mycia owoców i warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zaniepokojonym konsumentom reklamowane są one jako środki, które pozostałości pestycydów mają usuwać rzekomo skuteczniej niż woda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: w 2000 r. swój płyn do mycia owoców i warzyw wprowadziła na rynek amerykańska firma Procter &amp; Gamble <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Do akcji marketingowej przyłączyła się sieć restauracji T.G.I. Fridays; na stronach swojego menu z dumą informowała klientów, że nowego płynu używa do mycia produktów, z których przygotowuje tzw. łódeczki ziemniaczane, czyli nic innego jak pieczone połówki ziemniaków po brzegi wypełnione serem i boczkiem <a href="https://www.nytimes.com/2000/04/20/business/p-g-to-market-a-cleaner-for-produce.html" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Według producenta nowy płyn miał usuwać pestycydy 98% bardziej skutecznie niż woda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Naukowcy postanowili to sprawdzić i, jak się okazało, równie dobrze co testowany produkt wypadła zwykła woda z kranu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niedługo potem Procter &amp; Gamble zaprzestało produkcji płynu <a href="https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2003-jan-01-fi-pesticide1-story.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Lukę na rynku szybko wykorzystały inne firmy, utrzymując, że ich produkty są trzy, cztery, pięć, a nawet dziesięć razy bardziej skuteczne niż woda, na co naukowcy odparli: „To matematycznie niemożliwe” <a href="https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2003-jan-01-fi-pesticide1-story.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zakładając, że woda usuwa jakieś 50% zanieczyszczeń, nie da się przecież pozbyć 500% <a href="https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2003-jan-01-fi-pesticide1-story.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W rzeczywistości wykazano, że woda usuwa aż 80% pozostałości środków ochrony roślin, np. fungicydu o nazwie kaptan <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie ma wobec tego wątpliwości, że trzy, cztery, pięć, czy dziesięć razy lepsze efekty, którymi chwalą się producenci, istotnie, są matematycznie niemożliwe.</p>
<p>Od tego czasu przetestowano jeszcze inne płyny do mycia owoców i warzyw. Fruit &amp; Vegetable Wash porównano z FIT, OrganiClean, Vegi-Clean i płynem do mycia naczyń <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystkie środki myjące porównano dodatkowo ze zwykłą wodą z kranu <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu wykorzystano 196 próbek sałaty, truskawek i pomidorów <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazało, jeśli chodzi o skuteczność w usuwaniu pozostałości pestycydów, nie wykazano, by przetestowane produkty przewyższały w znaczącym stopniu zwykłą wodę <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że kupowanie tego typu płynów to po prostu strata pieniędzy <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Naukowcy podsumowali, że aby pozbyć się pestycydów wystarczy myć owoce i warzywa pod bieżącą wodą, a stosowanie do tego specjalnych płynów nie niesie za sobą żadnych dodatkowych korzyści <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Pytanie tylko, co to tak naprawdę oznacza. Woda usuwa 80% pozostałości kaptanu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; taki poziom skuteczności nie jest jednak regułą. W przypadku innych pestycydów mycie owoców i warzyw pod bieżącą wodą usuwa mniej niż połowę pozostałości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11052716" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Lepiej sprawdził się zmywacz do paznokci, ale celem jest tutaj ograniczenie naszej ekspozycji na substancje szkodliwe, nie jej nasilenie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23601120" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Potrzeba nam prostego, przystępnego i bezpiecznego sposobu na zwiększenie skuteczności eliminacji pestycydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23601120" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niestety jak do tej pory przeprowadzono w tym zakresie bardzo niewiele badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23601120" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A może istnieją jakieś substancje, dzięki którym działanie wody stałoby się jeszcze bardziej efektywne?</p>
<p>Moczenie ziemniaków w wodzie pozwala pozbyć się ok. 2-13% pestycydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11397522" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Za to 5-procentowy roztwór kwasu octowego usuwa nawet do 100% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11397522" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Mowa tutaj o zwykłym occie spirytusowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11397522" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A co jeśli ocet rozcieńczyć w wodzie? W usuwaniu pozostałości pestycydów rozcieńczony ocet jest tylko nieznacznie bardziej skuteczny niż woda z kranu <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0956713506002696" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast stosowanie w tym celu octu nierozcieńczonego byłoby rozwiązaniem kosztownym. Na szczęście istnieje jeszcze jeden sposób, tańczy i w dodatku bardziej skuteczny: 10-procentowy roztwór soli z pestycydami radzi sobie równie dobrze co nierozcieńczony ocet, albo nawet lepiej <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0956713506002696" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. By przygotować taki domowy płyn wystarczy wymieszać sól z wodą w proporcjach 1:9. Należy tylko pamiętać, by przed spożyciem owoce i warzywa dokładnie opłukać z soli.</p>
<p>Niewiele możemy jednak poradzić na pestycydy w produktach odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23140444" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Owoce i warzywa są głównym źródłem niektórych pestycydów, ale pozostałe obecne są w nabiale, jajkach i mięsie; środki ochrony roślin odkładają się bowiem w tkance tłuszczowej zwierząt <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23140444" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak możemy pozbyć się pestycydów z mięsa, czy żółtka i białka jajek? Gotowanie jajek na twardo usuwa więcej pestycydów niż smażenie jajecznicy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24493878" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Natomiast jeśli chodzi o pestycydy skumulowane w tkance tłuszczowej ryb czy kurczaka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24493878" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, obróbka termiczna może czasami przyczyniać się do zwiększenia poziomu pestycydów, których z produktów odzwierzęcych nie da się tak po prostu zmyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19162122" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Mycie mięsa, czy jajek uważane jest wręcz za jeden z dziesięciu najpoważniejszych błędów w zakresie bezpieczeństwa żywności <a href="https://www.cdc.gov/foodsafety/ten-dangerous-mistakes.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22335627" target="_blank" rel="noopener">C K Winter . Pesticide residues in imported, organic, and &#8222;&#8221;suspect&#8221;&#8221; fruits and vegetables. J Agric Food Chem. 2012 May 9;60(18):4425-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.mdpi.com/2071-1050/6/6/3552/htm" target="_blank" rel="noopener">M C Benbrook., and B P Baker. Perspective on Dietary Risk Assessment of Pesticide Residues in Organic Food. Sustainability 6.6 (2014): 3552-3570.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">M Barański ,D Srednicka-Tober ,N Volakakis ,C Seal , R Sanderson , G B Stewart , C Benbrook , B Biavati ,E Markellou ,C Giotis , J Gromadzka-Ostrowska ,E Rembiałkowska , K Skwarło-Sońta , R Tahvonen , D Janovská , U Niggli , P Nicot , C Leifert . Higher antioxidant and lower cadmium concentrations and lower incidence of pesticide residues in organically grown crops: a systematic literature review and meta-analyses.Br J Nutr. 2014 Sep 14;112(5):794-811. doi: 10.1017/S0007114514001366. Epub 2014 Jun 26.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12611667" target="_blank" rel="noopener">C L Curl , R A Fenske , K Elgethun . Organophosphorus pesticide exposure of urban and suburban preschool children with organic and conventional diets. Environ Health Perspect. 2003 Mar;111(3):377-82.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">R I Krieger , P Brutsche-Keiper , H R Crosby , A D Krieger . Reduction of Pesticide Residues of Fruit Using Water Only or Plus Fit™ Fruit and Vegetable Wash.Bull Environ Contam Toxicol. 2003 Feb;70(2):213-8.</a><br />
[6] <a href="https://www.nytimes.com/2000/04/20/business/p-g-to-market-a-cleaner-for-produce.html" target="_blank" rel="noopener">P.&amp; G. to Market a Cleaner for Produce &#8211; The New York Times</a><br />
[7] <a href="https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2003-jan-01-fi-pesticide1-story.html" target="_blank" rel="noopener">&#8217;Produce Washes&#8217; Not as Effective as Some Claim &#8211; Los Angeles Times</a><br />
[8] <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">Removal of Trace Pesticide Residues from Produce</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11052716" target="_blank" rel="noopener">W J Krol , T L Arsenault , H M Pylypiw , M J Incorvia Mattina . Reduction of pesticide residues on produce by rinsing.J Agric Food Chem. 2000 Oct;48(10):4666-70.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23601120" target="_blank" rel="noopener">Z Wang , J Huang , J Chen , F Li . Effectiveness of dishwashing liquids in removing chlorothalonil and chlorpyrifos residues from cherry tomatoes.Chemosphere. 2013 Aug;92(8):1022-8</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11397522" target="_blank" rel="noopener">A Zohair . Behaviour of some organophosphorus and organochlorine pesticides in potatoes during soaking in different solutions.Food Chem Toxicol. 2001 Jul;39(7):751-5.</a><br />
[12] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0956713506002696" target="_blank" rel="noopener">ZY Zhang, XJ Liu, XY Hong. Effects of home preparation on pesticide residues in cabbage. Food Control 18.12 (2007): 1484-1487.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23140444" target="_blank" rel="noopener">R Vogt , D Bennett , D Cassady ,J Frost , B Ritz , I Hertz-Picciotto . Cancer and non-cancer health effects from food contaminant exposures for children and adults in California: a risk assessment.Environ Health. 2012 Nov 9;11:83.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24493878" target="_blank" rel="noopener">U Bajwa , K S Sandhu . Effect of handling and processing on pesticide residues in food- a review.J Food Sci Technol. 2014 Feb;51(2):201-20.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19162122" target="_blank" rel="noopener">G Perelló , R Martí-Cid,V Castell ,J M Llobet , J LDomingo .Concentrations of polybrominated diphenyl ethers, hexachlorobenzene and polycyclic aromatichydrocarbons in various foodstuffs before and after cooking. Food Chem Toxicol. 2009 Apr;47(4):709-15</a><br />
[16] <a href="https://www.cdc.gov/foodsafety/ten-dangerous-mistakes.html" target="_blank" rel="noopener">10 Dangerous Food Safety Mistakes | CDC</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jun 2022 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[antocyjany]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[beta karoten]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[granat]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[maliny]]></category>
		<category><![CDATA[mango]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[selen]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[szynka]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[witaminy]]></category>
		<category><![CDATA[wszystkożercy]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1240</guid>

					<description><![CDATA[<p>Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie? „Badania interwencyjne nad wspieraniem zdrowego starzenia się wymagają odpowiednich metod pomiaru wyników, np. z zastosowaniem biomarkerów krwiopochodnych. Narzędzia takie powinny być oszczędne finansowo, powszechnie uznane...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</h3>
<p>„Badania interwencyjne nad wspieraniem zdrowego starzenia się wymagają odpowiednich metod pomiaru wyników, np. z zastosowaniem biomarkerów krwiopochodnych. Narzędzia takie powinny być oszczędne finansowo, powszechnie uznane i umożliwiać bezproblemowe pozyskiwanie danych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Potrzeba nam biomarkerów krwiopochodnych, które byłyby pomocne w ocenie ryzyka śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przykładowo: podwyższone stężenie białka C-reaktywnego we krwi może zwiększać ryzyko przedwczesnej śmierci o 42% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W prognozowaniu śmiertelności najpowszechniej stosowanym biomarkerem stanu zapalnego jest właśnie białko C-reaktywne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak podwyższony poziom innego markera, interleukiny 6 (IL-6), może zwiększać ryzyko przedwczesnej śmierci aż o 49% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy istnieją jakieś sposoby, by to stężenie obniżyć?</p>
<p>W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">poprzednim artykule</a> mówiliśmy o produktach żywieniowych, takich jak mięso i cukier, które przyczyniają się do rozwoju stanu zapalnego oraz o produktach takich jak orzechy, które reakcji zapalnej nie wywołują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z jedzeniem o działaniu przeciwzapalnym? Takim, które stan zapalny może łagodzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: zobaczmy, co się stanie, gdy do posiłku wysokutłuszczowego, o wysokim ładunku glikemicznym dodamy borówki amerykańskie. Ziemniaki, biały chleb, szynka, ser, masło i jeszcze więcej sera, plus jedna szklanka borówek, w porównaniu z takim samym posiłkiem, minus borówki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak się okazuje, w wyniku dodania owoców odnotowano znaczny spadek poposiłkowego poziomu IL-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A jak ze stanem zapalnym radzą sobie maliny? Kolejne badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>: uczestnicy żywili się jajkami, masłem, ziemniakami, białym pieczywem i kiełbasą. Badanych podzielono na dwie grupy: pierwsza grupa spożywała smoothie z dwóch szklanek mrożonych malin zmiksowanych z wodą, w drugiej grupie maliny zastąpiono równoważną dawką kalorii i węglowodanów, ale w postaci bananów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Banany nie poradziły sobie z prozapalnym działaniem mięsa, jajek, nabiału i przetworzonych węglowodanów; w ciągu czterech godzin poziom IL-6 wzrósł aż trzykrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Maliny natomiast wypadły świetnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dlaczego maliny okazały się skuteczne, a banany już nie? Może to kwestia przeciwutleniaczy?</p>
<p>Przeciwutleniacze w postaci suplementów poniosły sromotną klęskę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20399082/#:~:text=No%20significant%20differences%20were%20observed,mineral%20supplementation%20and%20placebo%20control.&amp;text=However%2C%20no%20significance%20was%20detected,%3A%20%2D0.135%20to%200.044)." target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przyjmowanie wyizolowanych witamin i minerałów o działaniu antyoksydacyjnym, takich jak witaminy C i E, beta karoten, czy selen, nie niesie za sobą żadnych korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20399082/#:~:text=No%20significant%20differences%20were%20observed,mineral%20supplementation%20and%20placebo%20control.&amp;text=However%2C%20no%20significance%20was%20detected,%3A%20%2D0.135%20to%200.044)." target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A może działanie przeciwzapalne jest zasługą barwników przeciwutleniających, które nadają owocom jagodowym taki żywy czerwony, niebieski, czy fioletowy kolor <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31669599/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Na to wygląda; hipoteza ta znalazła potwierdzenie w dziesiątkach randomizowanych badań kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31669599/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli chodzi o inne owoce, na uwagę zasługują granaty, bogate źródło barwników antocyjanowych. W zestawieniu sześciu badań wykazano, że owoce granatu z czasem mogą zmniejszać nasilenie stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147056/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A na ile skuteczne w walce ze stanem zapalnym są przyprawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32275313/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29546309/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> suplementacja ekstraktów z winogron i kurkumy nie wpłynęła w żaden sposób na reakcję zapalną, wywołaną wypiciem koktajlu mlecznego. Za to kurkuma w całości to już zupełnie inna historia: wystarczy łyżeczka sproszkowanego korzenia dziennie, a poziom IL-6 znacząco się obniża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31121255/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem w przypadku kurkumy kluczowe znaczenie ma przyjmowanie całej przyprawy, nie suplementów z wyizolowaną kurkuminą.</p>
<p>Poziom IL-6 obniżyć może również sproszkowany czosnek; dawka minimalna to ok. pół łyżeczki dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30949665/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tak samo skuteczny okazał się sproszkowany imbir, w ilości od pół do półtorej łyżeczki dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147845/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Istnieje jeszcze jeden sposób na radzenie sobie ze stanem zapalnym wywołanym przez niezdrowe posiłki: wykluczenie tego typu jedzenia z diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31452602" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. A może warto przerzucić się na odżywianie roślinne? Co zaskakujące w badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27405372/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> spadek w poziomie IL-6 wśród uczestników na diecie skupionej wokół produktów roślinnych nie osiągnął istotności statystycznej. Zawsze, gdy interwencja żywieniowa nie przynosi oczekiwanych rezultatów, musimy zadać sobie następujące pytanie: czym dokładnie żywili się uczestnicy? W badaniu przetestowano działanie diety śródziemnomorskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27405372/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Prawdą jest, że jest to sposób odżywiania w dużym stopniu roślinny, pytanie tylko, czy w stopniu wystarczającym…</p>
<p>Odpowiedzi szukać będziemy w słynnym badaniu New DIET autorstwa dr Turner-McGrievy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z pięciu grup; każdej grupie przydzielono inny rodzaj diety: wszystkożerną, wegańską, wegetariańską, pescowegetariańską albo semiwegetariańską (czyli, na przykład, ograniczającą spożycie czerwonego mięsa) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Podczas gdy weganie na kolację jedli, na przykład, czerwoną fasolę, z ryżem brązowym, pomidorami i pieczoną papryką, wegetarianom podawano dodatkowo porcję sera, pescowegetarianom ‒ trochę krewetek, a semiwegetarianom ‒ kiełbasę z indyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Jak ta dwumiesięczna interwencja żywieniowa wpłynęła na Dietary Inflammatory Index uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Dietary Inflammatory Index to wskaźnik pozwalający ocenić, na ile dana dieta wykazuje działanie prozapalne. Wynik ujemny oznacza, że dany sposób odżywiania działa przeciwzapalnie; oceniana dieta jest tym lepsza, im większa jest liczba punktów poniżej zera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Natomiast wynik dodatni oznacza, że dany sposób odżywiania działa prozapalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie, przed rozpoczęciem badania wszyscy uczestnicy mieli wynik dodatni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W sumie nic dziwnego, odżywiali się w końcu w sposób typowy dla przeciętnego Amerykanina, a choroby związane ze stanem zapalnym to w USA chleb powszedni. Jednak gdy uczestnicy zaczęli odżywiać się roślinnie, ich liczba punktów spadła poniżej zera ‒ ich dieta z prozapalnej zmieniła się w przeciwzapalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. I to nie tylko w przypadku grupy wegańskiej; zmianę tę zaobserwowano również wśród badanych, którzy wykluczyli z diety tylko mięso, albo wszystkie rodzaje mięsa z wyjątkiem ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Bezskuteczna okazała się natomiast sama zamiana mięsa czerwonego na drób, czy samo ograniczenie spożycia mięsa; w grupie semiwegetariańskiej dieta uczestników w dalszym ciągu działała prozapalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-y0q5]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1244 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne.jpg" alt="wykres_jedzenie przeciwzapalne" width="342" height="409" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne.jpg 679w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne-251x300.jpg 251w" sizes="auto, (max-width: 342px) 100vw, 342px" /></a></p>
<p>Należy zaznaczyć, że nie wszystkie produkty roślinne mają właściwości przeciwzapalne. Zwiększone spożycie produktów takich jak soki owocowe, biały chleb, ziemniaki, słodzone napoje gazowane i słodycze przynieść może efekt wręcz odwrotny: przyczynić się do nasilenia stanu zapalnego <a href="https://academic.oup.com/jn/article/149/4/676/5423556" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Za to zdrowa dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych nie dość, że wiąże się ze znaczącym spadkiem poziomu Lp(a) (co jeszcze do niedawna uważane było za niemożliwe do osiągnięcia przy zastosowaniu samej diety), to jeszcze pozwala obniżyć stężenie cholesterolu LDL, w tym najbardziej szkodliwych małych gęstych cząsteczek LDL (sdLDL) <a href="https://academic.oup.com/jn/article/149/4/676/5423556" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Co więcej w badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> odżywianie roślinne niemal u wszystkich uczestników zaskutkowało zmniejszeniem markerów stanu zapalnego: 30-procentowy spadek w poziomie białka C-reaktywnego i 20-procentowy spadek w poziomie IL-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Może wcześniejsze badania, nad dietą w dużej mierze roślinną, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, ponieważ niewystarczająca była przewaga produktów roślinnych nad zwierzęcymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zatem wygląda na to, że najrozsądniejszą strategią walki ze stanem zapalnym jest całkowite wykluczenie z diety żywności pochodzenia zwierzęcego i produktów przetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">Barron E, Lara J, White M, Mathers JC. Blood-borne biomarkers of mortality risk: systematic review of cohort studies. PLoS One. 2015;10(6):e0127550.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">Li H, Liu W, Xie J. Circulating interleukin-6 levels and cardiovascular and all-cause mortality in the elderly population: A meta-analysis. Arch Gerontol Geriatr. 2017;73:257-62.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">Emerson SR, Kurti SP, Harms CA, et al. Magnitude and timing of the postprandial inflammatory response to a high-fat meal in healthy adults: a systematic review. Adv Nutr. 2017;8(2):213-25.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">Sobolev AP, Ciampa A, Ingallina C, et al. Blueberry-based meals for obese patients with metabolic syndrome: a multidisciplinary metabolomic pilot study. Metabolites. 2019;9(7):E138.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">Schell J, Betts NM, Lyons TJ, Basu A. Raspberries improve postprandial glucose and acute and chronic inflammation in adults with type 2 diabetes. Ann Nutr Metab. 2019;74(2):165-74.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20399082/#:~:text=No%20significant%20differences%20were%20observed,mineral%20supplementation%20and%20placebo%20control.&amp;text=However%2C%20no%20significance%20was%20detected,%3A%20%2D0.135%20to%200.044)." target="_blank" rel="noopener">Sun CH, Li Y, Zhang YB, Wang F, Zhou XL, Wang F. The effect of vitamin-mineral supplementation on CRP and IL-6: a systemic review and meta-analysis of randomised controlled trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2011 Aug;21(8):576-83. doi: 10.1016/j.numecd.2009.12.014. Epub 2010 Apr 17. PMID: 20399082.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31669599/" target="_blank" rel="noopener">Fallah AA, Sarmast E, Fatehi P, Jafari T. Impact of dietary anthocyanins on systemic and vascular inflammation: Systematic review and meta-analysis on randomised clinical trials. Food Chem Toxicol. 2020;135:110922.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147056/" target="_blank" rel="noopener">Wang P, Zhang Q, Hou H, et al. The effects of pomegranate supplementation on biomarkers of inflammation and endothelial dysfunction: A meta-analysis and systematic review. Complement Ther Med. 2020;49:102358.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32275313/" target="_blank" rel="noopener">Basu A. Spices in meals: a novel approach to cool down inflammation. J Nutr. 2020;150(6):1348-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29546309/" target="_blank" rel="noopener">Vors C, Couillard C, Paradis M-E, et al. Supplementation with resveratrol and curcumin does not affect the inflammatory response to a high-fat meal in older adults with abdominal obesity: a randomized, placebo-controlled crossover trial. J Nutr. 2018;148(3):379-88.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31121255/" target="_blank" rel="noopener">White CM, Pasupuleti V, Roman YM, Li Y, Hernandez AV. Oral turmeric/curcumin effects on inflammatory markers in chronic inflammatory diseases: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Pharmacol Res. 2019;146:104280.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30949665/" target="_blank" rel="noopener">Darooghegi Mofrad M, Milajerdi A, Koohdani F, Surkan PJ, Azadbakht L. Garlic supplementation reduces circulating c-reactive protein, tumor necrosis factor, and interleukin-6 in adults: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. J Nutr. 2019;149(4):605-18.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147845/" target="_blank" rel="noopener">Jalali M, Mahmoodi M, Moosavian SP, et al. The effects of ginger supplementation on markers of inflammatory and oxidative stress: A systematic review and meta-analysis of clinical trials. Phytother Res. 2020;34(8):1723-33.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31452602" target="_blank" rel="noopener">O’Hara C, Ojo B, Emerson SR, et al. Acute freeze-dried mango consumption with a high-fat meal has minimal effects on postprandial metabolism, inflammation and antioxidant enzymes. Nutr Metab Insights. 2019;12:1178638819869946.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27405372/" target="_blank" rel="noopener">Eichelmann F, Schwingshackl L, Fedirko V, Aleksandrova K. Effect of plant-based diets on obesity-related inflammatory profiles: a systematic review and meta-analysis of intervention trials. Obes Rev. 2016;17(11):1067-79.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">Turner-McGrievy GM, Wirth MD, Shivappa N, et al. Randomization to plant-based dietary approaches leads to larger short-term improvements in Dietary Inflammatory Index scores and macronutrient intake compared with diets that contain meat. Nutr Res. 2015;35(2):97-106.</a><br />
[17] <a href="https://academic.oup.com/jn/article/149/4/676/5423556" target="_blank" rel="noopener">Baden MY, Satija A, Hu FB, Huang T. Change in plant-based diet quality is associated with changes in plasma adiposity-associated biomarker concentrations in women. J Nutr. 2019;149(4):676-86.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">Najjar RS, Moore CE, Montgomery BD. Consumption of a defined, plant-based diet reduces lipoprotein(A), inflammation, and other atherogenic lipoproteins and particles within 4 weeks. Clin Cardiol. 2018;41(8):1062-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jun 2022 10:00:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1228</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Wstęp: Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Jakie jedzenie pozwala stan zapalny złagodzić? Dlaczego to takie ważne? Odpowiedzi na te pytania poznamy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</h3>
<p><em>Wstęp: Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego? Jakie jedzenie pozwala stan zapalny złagodzić? Dlaczego to takie ważne? Odpowiedzi na te pytania poznamy w tym i następnym artykule.</em></p>
<p>Nadmierny stan zapalny może odgrywać rolę w rozwoju naszych najbardziej powszechnych przyczyn śmierci i niepełnosprawności, w tym cukrzycy typu 2., otyłości, czy chorób serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co leży u podłoża tych zgubnych w skutkach procesów zapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Często słyszy się o prozapalnym działaniu diety wysokotłuszczowej; niewykluczone jednak, że problem ten „nie ogranicza się do spożycia przewlekłego . Do rozwoju stanu zapalnego przyczyniać się może każdy pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Gdy zjadamy niezdrowy posiłek nasze markery stanu zapalnego, w tym interleukina 6 (IL-6), w ciągu zaledwie sześciu godzin wzrastają aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak wynika z większości badań, już jednorazowe spożycie dużej ilości tłuszczu skutkuje zwiększeniem poziomu IL-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak przetestowane tutaj posiłki pełne były nie tylko mięsa, jajek, nabiału i oleju, ale również niezdrowych węglowodanów przetworzonych, typu biała mąka, czy cukry dodane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Spożycie samego tłuszczu w postaci masła, bez dodatku węglowodanów, w ciągu kilku godzin nasila stan zapalny, co oznacza, że tłuszcze dodane wykazują działanie prozapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak taką samą reakcję zaobserwować można po spożyciu samego cukru, bez dodatku tłuszczu, co oznacza, że prozapalnie działają również dodane cukry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dlaczego reakcje zapalne po niezdrowych posiłkach powinny być dla nas powodem do niepokoju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Ponieważ w niejednym badaniu naukowym wykazano, że przewlekły stan zapalny o niewielkim nasileniu leży u podłoża wielu wysoce śmiertelnych chorób, a dieta może ten stan zapalny albo nasilać albo łagodzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> widać, że stężenie IL-6 wzrosło do ok. 3 pg/ml. Notoryczne podnoszenie IL-6 do tego poziomu wiąże się z dwa razy wyższym ryzykiem śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335721/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Istnienia tego związku dowiedziono we wszystkich dziewięciu badaniach zestawionych w metaanalizie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Przyczyną jest tutaj prawdopodobnie fakt, że podwyższony poziom IL-6 wiąże się ze zwiększeniem ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca, zabójcy ludzkości nr 1; korelacja jest mniej więcej tak samo silna, jak w przypadku innych powszechnie uznanych czynników ryzyka, np. wysokiego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18399716/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-ExW4]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1231 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg" alt="wykres_jedzenie prozapalne" width="367" height="283" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny.jpg 792w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny-300x232.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-i-stan-zapalny-768x593.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 367px) 100vw, 367px" /></a></p>
<p>Należy zaznaczyć, że jedzenie wysokotłuszczowe nie jest równoznaczne z jedzeniem prozapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W metaanalizie kilkunastu badań wykazano, że nieprzetworzone produkty roślinne, np. orzechy, nie podnoszą markerów stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet w dawce kilku garści dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26080804/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; mało tego, mogą one wręcz działać ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Połówka awokado jako dodatek do burgera wołowego może częściowo zneutralizować reakcję zapalną wywołaną spożyciem mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Mięso działa prozapalnie, niezależnie od zawartości tłuszczu. W niektórych publikacjach naukowych utrzymuje się, co prawda, że spożycie mięsa dziko żyjących zwierząt, czyli najchudszego z możliwych, pozwala markery stanu zapalnego obniżyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29672133/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; to prawda, ale tylko jeśli punktem odniesienia jest mięso ze sklepu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mięso o bardzo wysokiej zawartości tłuszczu podnosi poziom nie tylko IL-6, ale również czynnika martwicy nowotworów oraz białka C-reaktywnego ‒ wyraźna reakcja zapalna, i to w ciągu zaledwie kilku godzin od spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A co jeśli tłuste mięso zastąpić stekiem z kangura, o bardzo niskiej zawartości tłuszczu, mniej więcej takiej samej jak w mięsie jelenia czy łosia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? To samo: wyraźna reakcja zapalna w ciągu zaledwie kilku godzin od spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mięso dzikich zwierząt jest oczywiście mniej szkodliwe niż zwykłe mięso ze sklepu, nie zmienia to jednak faktu, że działa prozapalnie: zwiększa markery stanu zapalnego w ciągu raptem kilku godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/" target="_blank" rel="noopener">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">Emerson SR, Kurti SP, Harms CA, et al. Magnitude and timing of the postprandial inflammatory response to a high-fat meal in healthy adults: a systematic review. Adv Nutr. 2017;8(2):213-25.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067961/" target="_blank" rel="noopener">Deopurkar R, Ghanim H, Friedman J, et al. Differential effects of cream, glucose, and orange juice on inflammation, endotoxin, and the expression of Toll-like receptor-4 and suppressor of cytokine signaling-3. Diabetes Care. 2010;33(5):991-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335721/" target="_blank" rel="noopener">Harris TB, Ferrucci L, Tracy RP, et al. Associations of elevated interleukin-6 and C-reactive protein levels with mortality in the elderly. Am J Med. 1999;106(5):506-12.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">Li H, Liu W, Xie J. Circulating interleukin-6 levels and cardiovascular and all-cause mortality in the elderly population: A meta-analysis. Arch Gerontol Geriatr. 2017;73:257-62.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18399716/" target="_blank" rel="noopener">Danesh J, Kaptoge S, Mann AG, et al. Long-term interleukin-6 levels and subsequent risk of coronary heart disease: two new prospective studies and a systematic review. PLoS Med. 2008;5(4):e78.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29170286/" target="_blank" rel="noopener">Neale EP, Tapsell LC, Guan V, Batterham MJ. The effect of nut consumption on markers of inflammation and endothelial function: a systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. BMJ Open. 2017;7(11):e016863.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26080804/" target="_blank" rel="noopener">Chen C-YO, Holbrook M, Duess M-A, et al. Effect of almond consumption on vascular function in patients with coronary artery disease: a randomized, controlled, cross-over trial. Nutr J. 2015;14:61.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23196671/" target="_blank" rel="noopener">Li Z, Wong A, Henning SM, et al. Hass avocado modulates postprandial vascular reactivity and postprandial inflammatory responses to a hamburger meal in healthy volunteers. Food Funct. 2013;4(3):384-91.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29672133/" target="_blank" rel="noopener">Haskins CP, Henderson G, Champ CE. Meat, eggs, full-fat dairy, and nutritional boogeymen: Does the way in which animals are raised affect health differently in humans? Crit Rev Food Sci Nutr. 2019;59(17):2709-19.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20377925/" target="_blank" rel="noopener">Arya F, Egger S, Colquhoun D, Sullivan D, Pal S, Egger G. Differences in postprandial inflammatory responses to a “modern” v. traditional meat meal: a preliminary study. Br J Nutr. 2010;104(5):724-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 May 2022 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[burgery warzywne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[Coca-cola]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[smalec]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1199</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu W swoich wytycznych w zakresie diety zdrowej dla serca amerykańskie organizacje żywieniowe zalecają ograniczenie spożycia mięsa [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</h3>
<p>W swoich wytycznych w zakresie diety zdrowej dla serca amerykańskie organizacje żywieniowe zalecają ograniczenie spożycia mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W świetle tych rekomendacji producenci wołowiny, we współpracy z grupą naukowców, przeprowadzili metaanalizę wszystkich opublikowanych w ciągu ostatnich 60 lat randomizowanych badań klinicznych, w których, w kontekście wpływu na poziom cholesterolu, wołowinę porównano z kurczakiem i rybami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wykazano w niej, że wołowina działa na profil cholesterolowy w mniej więcej taki sam sposób co ryby i/lub drób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mało prawdopodobne jest zatem, by zamiana mięsa czerwonego na białe skutkować miała obniżeniem cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W sumie nic dziwnego, w końcu w wyniku naszych manipulacji genetycznych współczesne kurczaki są nawet do dziesięciu razy bardziej tłuste niż te hodowane jeszcze sto lat temu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19728900" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o zawartość podnoszących cholesterol tłuszczów nasyconych, mięso z kurczaka wypada gorzej niż wiele rodzajów wołowiny. Nie powinno więc zaskakiwać, że mięso białe nie okazało się wcale mniej szkodliwe niż czerwone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest jednak jeden problem: badacze podsumowali, że wołowina może stanowić część dobrze zbilansowanej diety, pozwalającej utrzymać zdrowy poziom cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pytanie tylko na jakiej podstawie; równie dobrze Coca-Colę ogłosić by można napojem prozdrowotnym; w końcu w przeliczeniu na butelki zawiera aż o jedną łyżkę cukru mniej niż Pepsi. Jeśli w badaniach naukowych wykazano by, że oba napoje wpływają na poziom cukru prawie tak samo niekorzystnie, Coca-Cola nie byłaby zalecana jako element dobrze zbilansowanej diety, pozwalającej kontrolować glikemię. Zarówno Coca-Cola, jak i Pepsi zostałyby uznane za napoje szkodliwe, a ich spożycie byłoby odradzane.</p>
<p>Jest to taktyka typowa dla przemysłu farmaceutycznego: zamiast porównywać nowe leki do preparatów najlepszych na rynku, producenci za punkt odniesienia przyjmują leki najbardziej podrzędne, tak aby promowane produkty przedstawić w jak najlepszym świetle. Taką samą strategię przyjęli w przytoczonej wyżej metaanalizie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> producenci wołowiny; białka wołowego nie porównano tutaj przecież do białka roślinnego. Tego zadania podjęli się autorzy badania z 1984 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> Co zaskakujące, nie wykazano w nim, by zamiana białka zwierzęcego na roślinne niosła ze sobą jakiekolwiek korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czym żywili się uczestnicy? Śniadanie w obu grupach wyglądało dokładnie tak samo: sok pomarańczowy, granola z mlekiem sojowym i chleb razowy z dżemem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o obiad, w pierwszej grupie porcji białka dostarczała ciecierzyca i fasola kidney, w drugiej ‒ wołowina; na kolację grupa roślinna jadła tłuczone ziemniaki z groszkiem, grupa z białkiem zwierzęcym ‒ tłuczone ziemniaki z burgerem wołowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dlaczego badani na diecie roślinnej mieli poziom cholesterolu równie wysoki co wszystkożercy? No może dlatego, że grupie roślinnej podawano codziennie trzy łyżki tłuszczu wołowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Teraz wszystko jasne…</p>
<p>Było to jedno z całej serii badań, których celem było zidentyfikowanie składnika mięsa odpowiedzialnego za podnoszenie poziomu cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Winę ponosi tu odzwierzęce białko, czy może tłuszcz? Naukowcy stworzyli więc własną wersję roślinnych zamienników mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dodali do nich tłuszcz odzwierzęcy i cholesterol, dzięki czemu powstały produkty o takie samej zawartości tłuszczów nasyconych i cholesterolu, co ich prototypy pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kto podjął się realizacji tak wymyślnego przedsięwzięcia? Ralston Purina ‒ producent jedzenia dla psów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Co najlepsze, mimo że wykorzystane w badaniu roślinne zamienniki mięsa zawierały tyle samo tłuszczów nasyconych i cholesterolu co produkty odzwierzęce, a dietę roślinną suplementowano tutaj cholesterolem, białko roślinne i tak wypadło lepiej niż odzwierzęce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie, gdy w połowie czasu trwania badania grupy zamieniły się dietami, zamianie uległy również ich stężenia cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-8XM1]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1202 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-1024x616.jpg" alt="wykres_wołowina vs. kurczak a poziom cholesterolu" width="591" height="356" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-1024x616.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-300x180.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-768x462.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken.jpg 1370w" sizes="auto, (max-width: 591px) 100vw, 591px" /></a></p>
<p>Zamiana mięsa na tofu skutkuje spadkiem w poziomie cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10694766" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co jeśli mięso zamienić na tofu w połączeniu ze smalcem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Cholesterol utrzymuje się na tym samym poziomie, jednak tofu ze smalcem i tak ma pewną przewagę: w porównaniu z mięsem, wiąże się z niższym stężeniem cholesterolu utlenionego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem korzystna dla naszego zdrowia może być już sama zamiana białka zwierzęcego na roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21912836" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak najlepszym sposobem na obniżenie poziomu cholesterolu jest przejście na dietę w 100% roślinną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19766762" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podczas gdy stosowanie się do ogólnie przyjętych zaleceń ograniczenia spożycia tłustego mięsa, nabiału i jajek może obniżyć poziom cholesterolu o 5-10%, dieta wegetariańska czy fleksitariańska skutkować może spadkiem o 10-15%, dieta wegańska ‒ o 15-25%. Natomiast jeśli chodzi o zdrowszą wersję diety wegańskiej, w badaniu z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14624410" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano, że w ciągu zaledwie kilku tygodni taki sposób odżywiania może obniżyć poziom cholesterolu LDL aż o 35%.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">K C Maki, M E Van Elswyk, T M Rains, E L Sohn, S McNeill. A meta-analysis of randomized controlled trials that compare the lipid effects of beef versus poultry and/or fish consumption. J Clin Lipidol. 2012 Jul-Aug;6(4):352-61.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19728900" target="_blank" rel="noopener">Y Wang, C Lehane, K Ghebremeskel, M A Crawford. Modern organic and broiler chickens sold for human consumption provide more energy from fat than protein. Public Health Nutr. 2010 Mar;13(3):400-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">S L Wiebe, V M Bruce, B E McDonald. A comparison of the effect of diets containing beef protein and plant proteins on blood lipids of healthy young men. Am J Clin Nutr. 1984 Nov;40(5):982-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">R L Shorey, B Bazan, G S Lo, F H Steinke. Determinants of hypocholesterolemic response to soy and animal protein-based diets. Am J Clin Nutr. 1981 Sep;34(9):1769-78.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">K K Carroll, P M Giovannetti, M W Huff, O Moase, D C Roberts, B M Wolfe. Hypocholesterolemic effect of substituting soybean protein for animal protein in the diet of healthy young women. Am J Clin Nutr. 1978 Aug;31(8):1312-21.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10694766" target="_blank" rel="noopener">E Ashton, M Ball. Effects of soy as tofu vs meat on lipoprotein concentrations. Eur J Clin Nutr. 2000 Jan;54(1):14-9.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">E L Ashton, F S Dalais, M J Ball. Effect of meat replacement by tofu on CHD risk factors including copper induced LDL oxidation. J Am Coll Nutr. 2000 Nov-Dec;19(6):761-7.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21912836" target="_blank" rel="noopener">P M Clifton. Protein and coronary heart disease: the role of different protein sources. Curr Atheroscler Rep. 2011 Dec;13(6):493-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19766762" target="_blank" rel="noopener">H R Ferdowsian, N D Barnard. Effects of plant-based diets on plasma lipids. Am J Cardiol. 2009 Oct 1;104(7):947-56.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14624410" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, A Marchie, D Faulkner, E Vidgen, K G Lapsley, E A Trautwein, T L Parker, R G Josse, L A Leiter, P W Connelly. The effect of combining plant sterols, soy protein, viscous fibers, and almonds in treating hypercholesterolemia. Metabolism. 2003 Nov;52(11):1478-83.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skuteczność systemu punktowej oceny diety</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Apr 2022 10:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[trójglicerydy]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1129</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skuteczność systemu punktowej oceny diety Jak ocenić jakość czyjejś diety [1]? Przypuszczać by można, że najbardziej wartościowa powinna być dieta wegetariańska [2]. I rzeczywiście, w porównaniu z dietą obejmującą mięso,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety/">Skuteczność systemu punktowej oceny diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety/">Skuteczność systemu punktowej oceny diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skuteczność systemu punktowej oceny diety</h3>
<p>Jak ocenić jakość czyjejś diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Przypuszczać by można, że najbardziej wartościowa powinna być dieta wegetariańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21616188/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I rzeczywiście, w porównaniu z dietą obejmującą mięso, dieta wegetariańska wypada zdecydowanie lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Być może właśnie dlatego dieta bezmięsna przekłada się na poprawę stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wegetarianie jedzą jednak więcej przetworzonych produktów zbożowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, typu biały ryż, czy biały chleb, które pozbawione zostały dużej części zawartych w nich pierwotnie składników odżywczych. Zatem dieta wegetariańska nie jest wcale równoznaczna z dietą optymalną dla naszego zdrowia.</p>
<p>Każdy kto jest obeznany z nauką wie, jak istotne znaczenie ma spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Stąd też wziął się pomysł opracowania systemu punktacji, który pozwala obliczyć, ile na każde 1000 kcal zjadamy owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych, fasoli, ciecierzycy, grochu, soczewicy, orzechów i nasion; opcjonalnie wliczać tu można również ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety biorąc pod uwagę jedynie łączne spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, pomijamy całą resztę diety, na którą składać się mogą, na przykład, same pączki. Lepszą miarą jakości danego sposobu odżywiania byłby zatem stosunek nieprzetworzonych produktów roślinnych do pozostałych składników diety, w przeliczeniu na jednostki masy lub kalorie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Punkty odejmowane byłyby za spożycie produktów odzwierzęcych, czyli mięsa, nabiału i jajek, oraz cukrów i tłuszczów dodanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Najlepsza tego rodzaju metoda pomiaru opracowana została przez Marka F. McCarty’ego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dużym plusem jego „wskaźnika związków fitochemicznych” (<em>phytochemical index</em>) jest prostota; definiowany jest jako odsetek kalorii pochodzący z produktów żywieniowych bogatych w związki fitochemiczne. Zatem w skali od 0 do 100 ocenia się, jaki procent dziennej liczby kalorii pochodzi z żywności bogatej w związki fitochemiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, czyli biologicznie aktywne substancje, naturalnie występujące w roślinach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niewykluczone, że w dużej mierze to właśnie ich zasługą jest korzystny wpływ, jaki spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych wywiera na nasze zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Monitorowanie spożycia związków fitochemicznych w warunkach klinicznych pozwoliłoby udoskonalić dietę pacjentów, tak aby w sposób optymalny wspierała ich zdrowie i profilaktykę chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak pomiar zawartości związków fitochemicznych w jedzeniu czy próbkach tkanek ludzkich jest rozwiązaniem mało praktycznym ‒ drogim i pracochłonnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi wskaźnik związków fitochemicznych, który służyć może jako alternatywna, łatwiejsza metoda monitorowania spożycia tych dobroczynnych substancji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Teoretycznie pełnowartościowa dieta roślinna, wykluczająca produkty takie jak przetworzone zboża, białe ziemniaki, wysokoprocentowe napoje alkoholowe oraz cukry i tłuszcze dodane pozwala osiągnąć wynik 100 punktów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast sposób odżywiania przeciętnego Amerykanina ledwo dobija do 20 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z czego to wynika? Jeszcze w 1998 r. koszyki zakupowe mieszkańców USA w ok. 20% wypełnione były nieprzetworzonymi produktami roślinnymi <a href="https://ageconsearch.umn.edu/record/262129/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W ostatnim czasie ten odsetek uległ jednak zmniejszeniu <a href="https://ageconsearch.umn.edu/record/262129/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Naukowcy postanowili sprawdzić, jak wygląda korelacja między wskaźnikiem związków fitochemicznych i stanem zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak wiadomo, z przeprowadzonych dotychczas badań wynika, że dieta wegetariańska wpływa korzystnie na masę ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; w kilkudziesięciu badaniach wykazano, że wegetarianie mają niższą masę ciała i niższy wskaźnik BMI, niż osoby spożywające mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jeszcze więcej badań pokazało, że wysokie spożycie owoców, warzyw, pełnoziarnistych zbóż i fasoli może działać ochronnie, nawet jeśli dana osoba spożywa również mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Naukowcy chcieli wykorzystać w badaniu wskaźnik, w którym punkty przyznawano by za spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych. Wybór padł na wskaźnik związków fitochemicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Masę ciała uczestników monitorowano przez kilka lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nawet w najzdrowiej odżywiającej się grupie średni wynik wynosił zaledwie 40, co oznacza, że podstawę diety uczestników w dalszym ciągu stanowiła żywność przetworzona i produkty odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wystarczyło jednak samo zwiększenie podaży nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu pokazano, że dieta złożona w niecałych 40% z żywności bogatej w związki fitochemiczne pozwala zredukować ilość tkanki tłuszczowej i zapobiega przybieraniu na wadze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kluczem do sukcesu nie jest zatem podejście typu wszystko albo nic; pozytywne zmiany przynieść może każdy krok w kierunku zwiększenia spożycia nieprzetworzonych produktów roślinnych.</p>
<p>Później przeprowadzono jeszcze kilka badań w tym zakresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27608733" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ich wnioski były bardzo podobne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27608733" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wyższe spożycie zdrowej żywności roślinnej związane jest z mniej więcej 60% niższym ryzykiem rozwoju otyłości brzusznej i ze znacznym ograniczeniem ryzyka wystąpienia podwyższonego poziomu trójglicerydów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23581519/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wskaźnik związków fitochemicznych stanowić może zatem przydatne narzędzie, dla osób, które starają się pozbyć zbędnych kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nacisk kładzie się tutaj bowiem nie na liczenie kalorii, a na stopniowe zwiększenie spożycia produktów bogatych w wartości odżywcze, które, przy okazji, są również niskokaloryczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Badanie opublikowane w 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32138761/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wykazało, że ta sama strategia sprawdza się również w walce z otyłością wśród dzieci.</p>
<p>Nawet przy takiej samej masie ciała, takiej samej ilości tłuszczu brzusznego, wyższą wrażliwość na insulinę mają osoby na diecie roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30956029/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Oznacza to, że insulina wytwarzana przez ich organizm jest bardziej skuteczna, być może dzięki zawartym w roślinach związkom, które łagodzą stan zapalny i zwalczają wolne rodniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30956029/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. I rzeczywiście, w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26600067/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> stan zdrowia uczestników poprawiał się wraz ze zwiększaniem podaży roślin w ich diecie.</p>
<p>Nic dziwnego, że dla osób, które ponad połowę kalorii spożywają w postaci zdrowych produktów roślinnych badania wykazały 91% niższe ryzyko rozwoju stanu przedcukrzycowego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30147853" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> oraz znacznie niższe ryzyko rozwoju zespołu metabolicznego, czy wystąpienia podwyższonego ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528632/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W przypadku osób jedzących dużo roślin prawdopodobieństwo diagnozy nadciśnienia w ciągu 3 lat jest mniej więcej o połowę mniejsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25387902/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Roślinne odżywianie wpływa dobroczynnie nawet na zdrowie psychiczne: ryzyko depresji ogranicza o 80%, stanów lękowych ‒ o około 60%, a stresu psychologicznego ‒ o 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30714542/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A jak wskaźnik związków fitochemicznych sprawdza się w przypadku łagodnych chorób piersi, takich jak fibrocystyczna choroba piersi, ektazja przewodu mlekowego, martwica tłuszczowa piersi, czy wszelkiego rodzaju łagodne guzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31475586/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>? Podobnie jak przy pozostałych schorzeniach, ryzyko rozwoju tych chorób zmniejsza się o ok. 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31475586/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. No dobrze, a co z rakiem piersi? W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803026/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> większe spożycie zdrowych produktów roślinnych powiązano z niższym ryzykiem rozwoju raka piersi, nawet po wykluczeniu długiej listy innych czynników. I to nie mówimy tutaj wcale o jakiejś minimalnej różnicy; podwojenie podaży roślin w stosunku do standardowej diety amerykańskiej wiąże się z obniżeniem ryzyka raka piersi o ponad 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803026/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">Waijers PMCM, Feskens EJM, Ocké MC. A critical review of predefined diet quality scores. Br J Nutr. 2007;97(2):219-31.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21616188/" target="_blank" rel="noopener">Van Horn L. Achieving nutrient density: a vegetarian approach. J Am Diet Assoc. 2011;111(6):799.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624697/" target="_blank" rel="noopener">Parker HW, Vadiveloo MK. Diet quality of vegetarian diets compared with nonvegetarian diets: a systematic review. Nutr Rev. 2019;77(3):144-60.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">Lipsky LM, Cheon K, Nansel TR, Albert PS. Candidate measures of whole plant food intake are related to biomarkers of nutrition and health in the US population (National health and nutrition examination survey 1999-2002). Nutr Res. 2012;32(4):251-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Proposal for a dietary “phytochemical index.” Med Hypotheses. 2004;63(5):813-7.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">Temple NJ. What is the optimum research strategy to study the effects of phytochemicals on disease prevention? Nutrition. 2012;28(6):611-2.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">Vincent HK, Bourguignon CM, Taylor AG. Relationship of the dietary phytochemical index to weight gain, oxidative stress and inflammation in overweight young adults. J Hum Nutr Diet. 2010;23(1):20-9.</a><br />
[8] <a href="https://ageconsearch.umn.edu/record/262129/" target="_blank" rel="noopener">Volpe R, Okrent AM. Assessing the Healthfulness of Consumers’ Grocery Purchases. Department of Agricultture Economic Research Service; Washington, DC, USA: 2012. EIB-102.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">Mirmiran P, Bahadoran Z, Golzarand M, Shiva N, Azizi F. Association between dietary phytochemical index and 3-year changes in weight, waist circumference and body adiposity index in adults: Tehran Lipid and Glucose study. Nutr Metab (Lond). 2012;9(1):108.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27608733" target="_blank" rel="noopener">Carnauba RA, Chaves DFS, Baptistella AB, Paschoal V, Naves A, Buehler AM. Association between high consumption of phytochemical-rich foods and anthropometric measures: a systematic review. Int J Food Sci Nutr. 2017;68(2):158-66.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23581519/" target="_blank" rel="noopener">Bahadoran Z, Golzarand M, Mirmiran P, Saadati N, Azizi F. The association of dietary phytochemical index and cardiometabolic risk factors in adults: Tehran Lipid and Glucose Study. J Hum Nutr Diet. 2013;26 Suppl 1:145-53.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32138761/" target="_blank" rel="noopener">Eslami O, Khoshgoo M, Shidfar F. Dietary phytochemical index and overweight/obesity in children: a cross-sectional study. BMC Res Notes. 2020;13(1):132.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30956029/" target="_blank" rel="noopener">Cui X, Wang B, Wu Y, et al. Vegetarians have a lower fasting insulin level and higher insulin sensitivity than matched omnivores: A cross-sectional study. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2019;29(5):467-73.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26600067/" target="_blank" rel="noopener">Bahadoran Z, Mirmiran P, Tohidi M, Azizi F. Dietary phytochemical index and the risk of insulin resistance and β-cell dysfunction: a prospective approach in Tehran lipid and glucose study. Int J Food Sci Nutr. 2015;66(8):950-5.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30147853" target="_blank" rel="noopener">Abshirini M, Mahaki B, Bagheri F, Siassi F, Koohdani F, Sotoudeh G. Higher intake of phytochemical-rich foods is inversely related to prediabetes: a case-control study. Int J Prev Med. 2018;9:64.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528632/" target="_blank" rel="noopener">Kim M, Park K. Association between phytochemical index and metabolic syndrome. Nutr Res Pract. 2020;14(3):252-61.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25387902/" target="_blank" rel="noopener">Golzarand M, Bahadoran Z, Mirmiran P, Sadeghian-Sharif S, Azizi F. Dietary phytochemical index is inversely associated with the occurrence of hypertension in adults: a 3-year follow-up (The tehran lipid and glucose study). Eur J Clin Nutr. 2015;69(3):392-8.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30714542/" target="_blank" rel="noopener">Darooghegi Mofrad M, Siassi F, Guilani B, Bellissimo N, Azadbakht L. Association of dietary phytochemical index and mental health in women: a cross-sectional study. Br J Nutr. 2019;121(9):1049-56.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31475586/" target="_blank" rel="noopener">Aghababayan S, Sheikhi Mobarakeh Z, Qorbani M, et al. Dietary phytochemical index and benign breast diseases: a case-control study. Nutr Cancer. 2020;72(6):1067-73.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803026/" target="_blank" rel="noopener">Bahadoran Z, Karimi Z, Houshiar-rad A, Mirzayi H-R, Rashidkhani B. Dietary phytochemical index and the risk of breast cancer: a case control study in a population of Iranian women. Asian Pac J Cancer Prev. 2013;14(5):2747-51.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety/">Skuteczność systemu punktowej oceny diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety/">Skuteczność systemu punktowej oceny diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Apr 2022 10:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1086</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu? Na standardowej diecie amerykańskiej miażdżyca, czyli twardnienie tętnic ‒ czołowy zabójca mężczyzn i kobiet, zaczyna się już w wieku nastoletnim [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</h3>
<p>Na standardowej diecie amerykańskiej miażdżyca, czyli twardnienie tętnic ‒ czołowy zabójca mężczyzn i kobiet, zaczyna się już w wieku nastoletnim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy przebadali tętnice wieńcowe i aorty (tętnice główne), pochodzące od ok. 3000 ofiar wypadków, zabójstw i samobójstw w wieku 15-34 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyniki badania prezentowały się następująco. W wieku nastoletnim w naszych tętnicach zaczynają się złogi tłuszczowe, które po 20. roku życia przekształcają się w blaszkę miażdżycową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po 30. roku życia zmiany stają się coraz bardziej zaawansowane, aż w końcu doprowadzić mogą do przedwczesnej śmierci, czy to w wyniku zawału serca, czy udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Na ile jest to zjawisko powszechne? Sto procent przebadanych nastolatków miało już w tętnicach złogi tłuszczowe; po 30. roku życia w większości przypadków złogi zaczęły już przekształcać się w blaszkę miażdżycową, w coraz większym stopniu zatykającą ich tętnice <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-OUM0]">[3]</a>. Na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-OUM0]">[3]</a> widzimy, jak zmieniała się aorta brzuszna badanych wraz z upływem czasu. Na etapie 15-19 lat widoczne są już złogi tłuszczowe, nie ma jednak jeszcze blaszki miażdżycowej. Ta zaczyna pojawiać się po 20. roku życia; przez kolejnych dziesięć lat zmiany miażdżycowe stają się coraz bardziej zaawansowane, a złogi zajmują całą aortę. Po 30. roku życia stan tętnicy jest już bardzo kiepski. Mowa tu jednak o aorcie, tętnicy głównej, która biegnie w dół, wzdłuż naszego tułowia i rozdziela się na dwie tętnice biodrowe. A co z tętnicami wieńcowymi, które doprowadzają krew do naszego serca?<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1092 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 1_za niski cholesterol" width="1805" height="622" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg 1805w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-300x103.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-1024x353.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-768x265.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-1536x529.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1805px) 100vw, 1805px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OUM0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1091 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 2_za niski cholesterol" width="1740" height="526" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg 1740w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-300x91.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-1024x310.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-768x232.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-1536x464.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1740px) 100vw, 1740px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OUM0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1090 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 3_za niski cholesterol" width="1730" height="532" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg 1730w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-300x92.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-1024x315.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-768x236.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-1536x472.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1730px) 100vw, 1730px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OUM0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1089 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 4_za niski cholesterol" width="1716" height="546" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg 1716w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-300x95.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-1024x326.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-768x244.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-1536x489.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1716px) 100vw, 1716px" /></a></p>
<p>To samo; jak widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-OUM0]">[3]</a>, złogi tłuszczowe zaczynają się odkładać w wieku nastoletnim, blaszka miażdżycowa pojawia się po 20. roku życia; w wieku 30-34 lat większość osób ma już zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych. Miażdżyca zaczyna się w młodości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-OUM0]">[3]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1099 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1024x239.jpg" alt="zdjęcie 5_za niski cholesterol" width="1024" height="239" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1024x239.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-300x70.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-768x179.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1536x358.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol.jpg 1733w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OUM0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1093 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 6_za niski cholesterol" width="1757" height="401" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg 1757w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-300x68.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-1024x234.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-768x175.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-1536x351.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1757px) 100vw, 1757px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OUM0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1094 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 7_za niski cholesterol" width="1737" height="384" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg 1737w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-300x66.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-1024x226.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-768x170.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-1536x340.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1737px) 100vw, 1737px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OUM0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1095 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 8_za niski cholesterol" width="1743" height="449" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg 1743w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-300x77.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-1024x264.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-768x198.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-1536x396.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1743px) 100vw, 1743px" /></a></p>
<p>Dlatego właśnie z leczeniem miażdżycy nie należy czekać, aż pojawią się objawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli choroba zaczyna się w młodości, w młodości powinno się również rozpoczynać leczenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To tak samo jak z innego rodzaju schorzeniami: po diagnozie nowotworu nikt przecież nie czeka z leczeniem, aż guz osiągnie określony rozmiar; osoby z cukrzycą nie wstrzymują leczenia do czasu, aż zaczną tracić wzrok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, a jak wygląda leczenie miażdżycy? Należy obniżyć poziom cholesterolu LDL poprzez przestrzeganie rygorystycznej diety o niskiej zawartości cholesterolu i tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Innymi słowy, ograniczyć trzeba spożycie jajek, mięsa, nabiału i śmieciowego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Powstrzymanie epidemii miażdżycy wymagać będzie od nas odpowiednich zmian w zakresie stylu życia, które należy zacząć wprowadzać możliwie jak najwcześniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Najwyraźniej niektórym to niezwykle radykalne rozwiązanie wydawać się może kompletnie niepraktyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naprawdę? Zdrowe odżywianie to rozwiązanie radykalne? Taka zmiana wymagać będzie od nas oczywiście pełnego zaangażowania, ale pamiętajmy, że mowa tutaj o naszej głównej przyczynie śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli już mamy się w coś angażować, walka z miażdżycą powinna być na czele naszej listy priorytetów. Całkiem nieźle poradziliśmy sobie z papierosami; wystarczyło zmniejszyć odsetek palaczy i wskaźniki występowania raka płuc natychmiast zaczęły spadać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uprzedzając pytania: tak, zdrowe odżywianie jest bezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Według amerykańskiej Akademii Żywienia i Dietetyki, największego i najstarszego stowarzyszenia specjalistów w dziedzinie żywienia na świecie, nawet dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych jest odpowiednia dla osób na każdym etapie życia, w tym kobiet ciężarnych, niemowląt, czy osób w podeszłym wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla zainteresowanych tematem Akademia opracowała listę polecanych stron internetowych. Pojawia się tam, na przykład, niejakie nutritionfacts.org.</p>
<p>Leczenie miażdżycy stanowić powinno główny cel w zakresie profilaktyki chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skąd pewność, że utrzymanie cholesterolu LDL na niskim poziomie przez całe życie pomoże nam ten cel osiągnąć? Mniej więcej 1 na 50 Afroamerykanów rodzi się z mutacją genu PCSK9, dzięki której przez całe życie mają oni o ok. 40% niższy poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ta mutacja genetyczna przekłada się na dużo niższe wskaźniki występowania choroby niedokrwiennej serca: ryzyko rozwoju choroby jest aż 88% niższe, mimo obecności poważnych czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Większość badanych miała wysokie ciśnienie krwi i nadwagę; niemal jedna trzecia paliła; prawie 20% cierpiało na cukrzycę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mamy zatem dowód na to, że utrzymanie cholesterolu LDL na niskim poziomie przez całe życie znacząco obniża ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, nawet w kontekście wielu czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Ten niemal 90-procentowy spadek w częstości występowania zdarzeń typu zawał serca, czy nagła śmierć, odnotowano dla cholesterolu LDL na poziomie 100 mg/dl (w porównaniu z 138 mg/dl u osób bez mutacji genetycznej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeszcze lepsze rezultaty dałoby zejście do poziomu poniżej 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ale chwila! Dlaczego obniżenie cholesterolu o ok. 40 mg/dl w wyniku mutacji genetycznej zmniejsza ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca o niemal 90%, a taki sam spadek w poziomie cholesterolu w wyniku stosowania statyn ogranicza ryzyko zaledwie o ok. 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Jest to prawdopodobnie kwestia czasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o cholesterol LDL, znaczenie ma nie tylko, jak niski udaje się osiągnąć poziom, ale również, jak długo się ten niski poziom utrzymuje.</p>
<p>Dlatego właśnie zdrowy styl życia może obniżyć ryzyko zawału serca o prawie 90%, a leki zaledwie o 20-30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku leczenia statynami na późniejszych etapach życia powstrzymanie postępu miażdżycy wymagać może obniżenia LDL do poziomu poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak jeśli zaczniemy odpowiednio wcześnie, możliwe, że wystarczające będzie zejście do poziomu 100 mg/dl, który w większości przypadków powinien być możliwy do osiągnięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teoria ta znajduje potwierdzenie w danych dla poszczególnych krajów, według których najniższe wskaźniki zgonów w wyniku choroby niedokrwiennej serca udaje się osiągnąć, gdy średni poziom cholesterolu LDL dla populacji wynosi 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z tym że takie stężenie utrzymać należy przez całe życie.</p>
<p>Powstrzymanie postępu choroby przy zastosowaniu leków na późniejszych etapach życia wymaga obniżenia LDL do poziomu poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeśli chcemy zniwelować skutki całego życia złych wyborów żywieniowych, czystą kartę mamy dopiero przy cholesterolu LDL na poziomie ok. 55 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Osoby, których choroba niedokrwienna serca jest na tyle zaawansowana, że przeszły już pierwszy zawał serca i starają się uniknąć kolejnego mogą być zmuszone obniżyć LDL do poziomu ok. 30 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tak niskie stężenie nie dość, że pozwala zapobiec rozwojowi kolejnych blaszek miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, to jeszcze stabilizuje blaszki już istniejące, co zmniejsza ryzyko ich pęknięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26298740/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, które w większości przypadków skutkuje śmiercią. Tylko czy tak niski poziom cholesterolu jest w ogóle bezpieczny? Innymi słowy, czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226163/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/" target="_blank" rel="noopener">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">Brown MS, Goldstein JL. Biomedicine. Lowering LDL—not only how low, but how long? Science. 2006;311(5768):1721-3.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">McGill HC Jr, McMahan CA. Determinants of atherosclerosis in the young. Pathobiological Determinants of Atherosclerosis in Youth (PDAY) Research Group. Am J Cardiol. 1998;82(10B):30T-6T.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="noopener">Strong JP, Malcom GT, McMahan CA, et al. Prevalence and extent of atherosclerosis in adolescents and young adults: implications for prevention from the Pathobiological Determinants of Atherosclerosis in Youth Study. JAMA. 1999;281(8):727-35.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D, Glass CK, Witztum JL. Evidence mandating earlier and more aggressive treatment of hypercholesterolemia. Circulation. 2008;118(6):672-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">Melina V, Craig W, Levin S. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: Vegetarian Diets. J Acad Nutr Diet. 2016;116(12):1970-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">Robinson JG, Gidding SS. Curing atherosclerosis should be the next major cardiovascular prevention goal. J Am Coll Cardiol. 2014;63(25 Pt A):2779-85.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">Cohen J, Pertsemlidis A, Kotowski IK, Graham R, Garcia CK, Hobbs HH. Low LDL cholesterol in individuals of African descent resulting from frequent nonsense mutations in PCSK9. Nat Genet. 2005;37(2):161-5.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">Cohen JC, Boerwinkle E, Mosley TH Jr, Hobbs HH. Sequence variations in PCSK9, low LDL, and protection against coronary heart disease. N Engl J Med. 2006;354(12):1264-72.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Vegetarian Dietary Patterns and Cardiovascular Disease. Prog Cardiovasc Dis. 2018;61(1):54-61.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. Eur Heart J. 2017;38(32):2459-72.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe JH Jr, Cordain L, Harris WH, Moe RM, Vogel R. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004;43(11):2142-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Cholesterol is the Cause of Atherosclerosis. Am J Cardiol. 2017;120(9):1696.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26298740/" target="_blank" rel="noopener">Kataoka Y, Hammadah M, Puri R, et al. Plaque microstructures in patients with coronary artery disease who achieved very low low-density lipoprotein cholesterol levels. Atherosclerosis. 2015;242(2):490-5.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226163/" target="_blank" rel="noopener">Wiviott SD, Cannon CP, Morrow DA, et al. Can low-density lipoprotein be too low? The safety and efficacy of achieving very low low-density lipoprotein with intensive statin therapy: a PROVE IT-TIMI 22 substudy. J Am Coll Cardiol. 2005;46(8):1411-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2022 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholina]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[karnityna]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[przewlekła obturacyjna choroba płuc COPD]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zespół policystycznych jajników]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1018</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO? Niemal 2 500 lat temu Hipokrates powiedział, że „wszystkie choroby zaczynają się w jelitach” [1]. Jeśli zapewnimy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</h3>
<p>Niemal 2 500 lat temu Hipokrates powiedział, że „wszystkie choroby zaczynają się w jelitach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27488742/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli zapewnimy naszym bakteriom jelitowym odpowiedni dla nich pokarm w postaci nieprzetworzonych produktów roślinnych, w zamian odwdzięczą się nam, wytwarzając z błonnika dobroczynne związki, takie jak maślan sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27383980/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony, jeśli zapewnimy naszym bakteriom pokarm dla nich nieodpowiedni, w postaci sera, owoców morza, jajek, czy mięsa, produkować będą związki szkodliwe, takie jak TMAO <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27383980/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Kiedyś uważano, że TMAO przyczynia się wyłącznie do rozwoju chorób układu krążenia, typu choroby serca czy udar mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak w ostatnim czasie substancję tę powiązano z wieloma innymi schorzeniami, od łuszczycowego zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30620278/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> po zespół policystycznych jajników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31556132/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W tym artykule skupimy się jednak na naszych czołowych zabójcach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli chodzi o główne przyczyny śmierci w USA, wiemy już, że TMAO odgrywa pewną rolę w rozwoju chorób serca i udaru mózgu, zabójców nr 1 i 5 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; jakby tego było mało, ostatnio wykazano, że istnieje związek między stężeniem TMAO we krwi i rozwojem różnych rodzajów nowotworu, zabójcy nr 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31737123/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Możliwe, że winę ponosi tutaj wywoływany przez TMAO stan zapalny; niewykluczone również, że jest to kwestia stresu oksydacyjnego (wolnych rodników), uszkodzenia DNA lub nieprawidłowego fałdowania białek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31737123/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Zabójca nr 4 to przewlekłe obturacyjne choroby płuc, takie jak rozedma płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. TMAO związany jest z przedwczesną śmiercią wśród pacjentów z zaostrzoną przewlekłą obturacyjną chorobą płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28870405/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Możliwe jednak, że w tych przypadkach rzeczywistą przyczyną śmierci są, ponownie, choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28870405/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Związek TMAO z udarem mózgu to żadne zaskoczenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142624/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; w końcu wysokie stężenie tego związku we krwi przekłada się na podwyższone ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269204/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jak również większe prawdopodobieństwo powstawania skrzepów u osób cierpiących na migotanie przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31666184/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Co więcej w przypadku osób z wysokim poziomem TMAO we krwi udary mózgu są poważniejsze, a ryzyko zgonu cztery razy wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31332666/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Zabójcą nr 6 jest choroba Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Czy TMAO do naszego mózgu w ogóle dociera? Tak, związek ten jest wykrywalny w ludzkim płynie mózgowo-rdzeniowym, czyli cieczy opływającej ludzki mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28937600/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wyższe stężenie tego związku mają osoby z łagodnymi zaburzeniami funkcji poznawczych i osoby cierpiące na chorobę Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30579367/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Badania pokazały, że TMAO w mózgu zapoczątkowuje proces starzenia się neuronów, nasila stres oksydacyjny i zaburza funkcję mitochondriów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30579367/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wszystkie te zmiany skutkować mogą starzeniem się mózgu i zaburzeniami kognitywnymi.</p>
<p>Zabójcą nr 7 jest cukrzyca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W przypadku osób z podwyższonym poziomem TMAO we krwi ryzyko rozwoju cukrzycy jest mniej więcej 50% wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30868721/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Zabójcą nr 8 jest zapalenie płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. U pacjentów cierpiących na zapalenie płuc wysokie stężenie TMAO związane jest z niekorzystnymi rokowaniami co do przeżycia, nawet u osób bez zdiagnozowanej choroby wieńcowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27567042/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zabójcą nr 9 są choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Istnieje ścisły związek między TMAO i funkcją nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tutaj również wysokie stężenie tego związku wiąże się z niekorzystnymi rokowaniami co do przeżycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W 2016 r. przeprowadzono badanie z udziałem pacjentów cierpiących na przewlekłą chorobę nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Spośród uczestników, których wyjściowy poziom TMAO był średni lub wyższy w ciągu 5 lat zmarło ponad 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Natomiast spośród pacjentów z niskim wyjściowym poziomem TMAO okres 5 lat przeżyło niemal 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Czy istnieją jakieś sposoby na obniżenie poziomu TMAO we krwi? Związek ten powstaje jako produkt uboczny trawienia produktów bogatych w cholinę i karnitynę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dobrym pomysłem byłoby więc ograniczenie ich spożycia; problem polega na tym, że mowa tutaj o całych grupach żywieniowych, a konkretnie mięsie, jajkach i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyeliminowanie ich z diety może być dla niektórych rozwiązaniem mało realistycznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A może by tak spróbować przeszczepu kału od wegańskiego dawcy? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> Dzięki uprzejmości wegan naukowcy otrzymali świeży materiał badawczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> wykazało, że, w porównaniu z mięsożercą, weganin po zjedzeniu steka TMAO nie wytwarza prawie w ogóle, pomimo dużej dawki zawartej w mięsie karnityny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przyczyną jest tutaj zapewne fakt, że weganie nie hodują w swoich jelitach bakterii żywiących się stekami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jak pokazało badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30530985/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, nawet codzienna suplementacja karnityny w dawce odpowiadającej 200-gramowemu stekowi w ciągu dwóch miesięcy skutkuje nasileniem produkcji TMAO tylko u 50% roślinożerców, co wskazuje na znaczne różnice między mikroflorą jelitową wegan i mięsożerców. Zdolność roślinnych odchodów do wytwarzania TMAO jest praktycznie nieistniejąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30530985/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Zatem może zamiast się zdrowiej odżywiać, lepiej po prostu przeszczepić sobie trochę takiego dobroczynnego wegańskiego kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>?</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono podwójnie zaślepione, randomizowane, kontrolowane badanie, w którym części uczestników przeszczepiono z powrotem ich własny kał, drugiej części ‒ odchody wegańskich dawców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Masa kałowa została wprowadzona specjalną rurką przez nos do przewodu pokarmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Eksperyment nie przyniósł niestety oczekiwanych rezultatów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Dlaczego? Po pierwsze, w przeciwieństwie do badania z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>, weganie biorący udział w tym badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> mieli zdolność wytwarzania TMAO. Różnica ta wynikać mogła z faktu, że w badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> wszyscy weganie musieli być na diecie wolnej od produktów odzwierzęcych od co najmniej roku, a w badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> takiego wymogu już nie postawiono. Po upływie dwóch tygodni od przeszczepu wegańskiego kału nie zaobserwowano żadnej znaczącej różnicy w poziomie TMAO uczestników, być może dlatego, że użyty w badaniu kał do pewnego stopnia sam ten związek wytwarzał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Zatem możliwe, że przeszczep wegańskiego kału nie przyniósł oczekiwanej poprawy, ponieważ wyjściowy mikrobiom biorcy nie różnił się znacząco od mikrobiomu dawcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie bez znaczenia jest również fakt, że po przeszczepie biorcy nie zmienili swojej diety, nadal odżywiali się wszystkożernie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jaki sens mają próby zresetowania mikrobiomu, jeśli pacjenci i tak dalej będą jeść mięso? Badacze nie chcieli, żeby uczestnicy przeszli na dietę roślinną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wiedzieli bowiem, że taka zmiana, sama w sobie, miałaby określony wpływ na ich mikrobiom, a celem było wyeliminowanie wszelkich czynników dodatkowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Krótko mówiąc, wygląda na to, że do zdrowej mikroflory jelitowej nie ma drogi na skróty. Jedyne wyjście to zdrowe odżywianie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27488742/" target="_blank" rel="noopener">Sieck GC. Physiology in Perspective: The Body&#8217;s Tubes Sustain Life but Underlie Disease. Physiology (Bethesda). 2016;31(5):314-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27383980/" target="_blank" rel="noopener">Sonnenburg JL, Bäckhed F. Diet-microbiota interactions as moderators of human metabolism. Nature. 2016;535(7610):56-64.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">He Z, Chen ZY. What Are Missing Parts in the Research Story of Trimethylamine-N-oxide (TMAO)?. J Agric Food Chem. 2017;65(26):5227-8.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30620278/" target="_blank" rel="noopener">Coras R, Kavanaugh A, Boyd T, et al. Choline metabolite, trimethylamine N-oxide (TMAO), is associated with inflammation in psoriatic arthritis. Clin Exp Rheumatol. 2019;37(3):481-4.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31556132/" target="_blank" rel="noopener">Eyupoglu ND, Caliskan Guzelce E, Acikgoz A, et al. Circulating gut microbiota metabolite trimethylamine N-oxide and oral contraceptive use in polycystic ovary syndrome. Clin Endocrinol (Oxf). 2019;91(6):810-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">Heron M. Deaths: Leading Causes for 2017. Natl Vital Stat Rep. 2019;68(6):1-77.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31737123/" target="_blank" rel="noopener">Chan CWH, Law BMH, Waye MMY, Chan JYW, So WKW, Chow KM. Trimethylamine-N-oxide as One Hypothetical Link for the Relationship between Intestinal Microbiota and Cancer &#8211; Where We Are and Where Shall We Go?. J Cancer. 2019;10(23):5874-82.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28870405/" target="_blank" rel="noopener">Ottiger M, Nickler M, Steuer C, et al. Gut, microbiota-dependent trimethylamine-N-oxide is associated with long-term all-cause mortality in patients with exacerbated chronic obstructive pulmonary disease. Nutrition. 2018;45:135-41.e1.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142624/" target="_blank" rel="noopener">Rexidamu M, Li H, Jin H, Huang J. Serum levels of Trimethylamine-N-oxide in patients with ischemic stroke. Biosci Rep. 2019;39(6):BSR20190515.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269204/" target="_blank" rel="noopener">Ge X, Zheng L, Zhuang R, et al. The Gut Microbial Metabolite Trimethylamine N-Oxide and Hypertension Risk: A Systematic Review and Dose-Response Meta-analysis. Adv Nutr. 2020;11(1):66-76.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31666184/" target="_blank" rel="noopener">Gong D, Zhang L, Zhang Y, Wang F, Zhao Z, Zhou X. Gut Microbial Metabolite Trimethylamine N-Oxide Is Related to Thrombus Formation in Atrial Fibrillation Patients. Am J Med Sci. 2019;358(6):422-8.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31332666/" target="_blank" rel="noopener">Zhai Q, Wang X, Chen C, et al. Prognostic Value of Plasma Trimethylamine N-Oxide Levels in Patients with Acute Ischemic Stroke. Cell Mol Neurobiol. 2019;39(8):1201-6.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28937600/" target="_blank" rel="noopener">Del Rio D, Zimetti F, Caffarra P, et al. The Gut Microbial Metabolite Trimethylamine-N-Oxide Is Present in Human Cerebrospinal Fluid. Nutrients. 2017;9(10):1053.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30579367/" target="_blank" rel="noopener">Vogt NM, Romano KA, Darst BF, et al. The gut microbiota-derived metabolite trimethylamine N-oxide is elevated in Alzheimer&#8217;s disease. Alzheimers Res Ther. 2018;10(1):124.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30868721/" target="_blank" rel="noopener">Zhuang R, Ge X, Han L, et al. Gut microbe-generated metabolite trimethylamine N-oxide and the risk of diabetes: A systematic review and dose-response meta-analysis. Obes Rev. 2019;20(6):883-94.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27567042/" target="_blank" rel="noopener">Ottiger M, Nickler M, Steuer C, et al. Trimethylamine-N-oxide (TMAO) predicts fatal outcomes in community-acquired pneumonia patients without evident coronary artery disease. Eur J Intern Med. 2016;36:67-73.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">Missailidis C, Hällqvist J, Qureshi AR, et al. Serum Trimethylamine-N-Oxide Is Strongly Related to Renal Function and Predicts Outcome in Chronic Kidney Disease. PLoS One. 2016;11(1):e0141738.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">Smits LP, Kootte RS, Levin E, et al. Effect of Vegan Fecal Microbiota Transplantation on Carnitine- and Choline-Derived Trimethylamine-N-Oxide Production and Vascular Inflammation in Patients With Metabolic Syndrome. J Am Heart Assoc. 2018;7(7):e008342.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbiota metabolism of L-carnitine, a nutrient in red meat, promotes atherosclerosis. Nat Med. 2013;19(5):576-85.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30530985/" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Lam-Galvez BR, Kirsop J, et al. l-Carnitine in omnivorous diets induces an atherogenic gut microbial pathway in humans. J Clin Invest. 2019;129(1):373-87.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Post w leczeniu pourazowego bólu głowy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-pourazowego-bolu-glowy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=post-w-leczeniu-pourazowego-bolu-glowy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Feb 2022 16:00:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kwas arachidonowy]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migrena]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=925</guid>

					<description><![CDATA[<p>Post w leczeniu pourazowego bólu głowy Niekontrolowane i nieopublikowane badanie z 2013 r. [1] wykazało rzekomo, że post może być skuteczną metodą leczenia migrenowych bólów głowy. Prawda jest jednak taka,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-pourazowego-bolu-glowy/">Post w leczeniu pourazowego bólu głowy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-pourazowego-bolu-glowy/">Post w leczeniu pourazowego bólu głowy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Post w leczeniu pourazowego bólu głowy</h3>
<p>Niekontrolowane i nieopublikowane badanie z 2013 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24434759" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazało rzekomo, że post może być skuteczną metodą leczenia migrenowych bólów głowy. Prawda jest jednak taka, że post bóle migrenowe raczej wywołuje, nie leczy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25160711" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pomijanie posiłków to przecież jedna z najbardziej powszechnych żywieniowych przyczyn bólu głowy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27714637" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Analiza setek postów przeprowadzonych w TrueNorth Health Center w Kalifornii wykazała, że bólu głowy doświadczyła niemal jedna trzecia pacjentów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29458369" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. TrueNorth opublikowało również bardzo interesujący opis przypadku pourazowego bólu głowy <a href="https://doi.org/10.1089/act.2017.29117.acg" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Według szacunków Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) urazowych uszkodzeń mózgu doznaje ponad milion Amerykanów rocznie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18698069" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednym z najczęstszych powikłań po tego typu urazach jest przewlekły ból <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18698069" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; pojawia się w mniej więcej trzech czwartych przypadków <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18698069" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Schorzenie leczyć można oczywiście przy zastosowaniu leków <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25701908" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Lekami wyleczyć można przecież wszystko&#8230; Jeśli nie zadziałają, pozostaje jeszcze operacja ‒ przecięcie nerwów przekazujących sygnały do mózgu, w celu uśmierzenia bólu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26409037" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A co z postem i dietą roślinną? Opis przypadku z 2017 r. <a href="https://doi.org/10.1089/act.2017.29117.acg" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>: 52-letnia kobieta z wyniszczającym, trudnym do opanowania schorzeniem; cierpiała na nieustający, przewlekły pourazowy ból głowy. I słowo „przewlekły” pojawia się tutaj nie bez powodu, ból utrzymywał się bowiem aż przez 16 lat <a href="https://doi.org/10.1089/act.2017.29117.acg" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Długotrwałą ulgę w objawach przyniósł dopiero post <a href="https://doi.org/10.1089/act.2017.29117.acg" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po jego zakończeniu pacjentka przeszła na dietę opartą wyłącznie na produktach roślinnych, bez dodatku cukru, oleju czy soli <a href="https://doi.org/10.1089/act.2017.29117.acg" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wcześniej kobieta spróbowała wszystkich możliwych leków i żaden nie przyniósł oczekiwanych rezultatów <a href="https://doi.org/10.1089/act.2017.29117.acg" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; cierpienie pacjentki było nieustające. Jednak w wyniku postu nasilenie bólu zmniejszyło się o połowę i chociaż w dalszym ciągu pojawiał się on codziennie, teraz przerywany był przynajmniej okresami wolnymi od tej nieprzyjemnej dolegliwości <a href="https://doi.org/10.1089/act.2017.29117.acg" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Sześć miesięcy później kobieta ponownie spróbowała postu; w efekcie bóle głowy stały się łagodne, sporadyczne i utrzymywały się nie dłużej niż 10 minut. Pacjentka kontynuowała ten sam schemat leczenia w kolejnych miesiącach, a nawet i latach <a href="https://doi.org/10.1089/act.2017.29117.acg" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Trudno niestety stwierdzić, które z efektów były zasługą postu, a które następującej po nim diety roślinnej <a href="https://doi.org/10.1089/act.2017.29117.acg" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. O analgetykach (lekach przeciwbólowych) słyszał chyba każdy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26900907" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co ciekawe, niektóre produkty żywieniowe wykazują działanie algetyczne (wywołują ból) <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26900907" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Do tej grupy należą, na przykład, produkty bogate w kwas arachidonowy, w tym mięso, nabiał i jajka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26900907" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem by ograniczyć spożycie kwasu arachidonowego, z którego nasz organizm wytwarza wiele związku o działaniu prozapalnym, wystarczy przejść na dietę opartą na produktach roślinnych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26900907" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Być może właśnie dlatego w wyniku postu stan pacjentki uległ poprawie, kwasu arachidonowego nie jadła przecież w ogóle. Natomiast produkty roślinne dostarczyły jej wielu związków o działaniu przeciwzapalnym <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25339342" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Biorąc to wszystko pod uwagę, można przypuszczać, że przy migrenowych bólach głowy dobrym pomysłem może być ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych i zwiększenie spożycia produktów roślinnych. Co na to badania naukowe?</p>
<p>Naukowcy doszli do wniosku, że dieta roślinna wydaje się w tym przypadku rozwiązaniem optymalnym. By przetestować tę teorię, przeprowadzono randomizowane, kontrolowane badanie krzyżowe, z udziałem osób cierpiących na nawracające migrenowe bóle głowy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25339342" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; w pierwszej zastosowano w 100% roślinną dietę, w drugiej uczestnikom podawano placebo. Następnie grupy „zamieniły się miejscami”, pierwsza dostawała placebo, druga przeszła na dietę roślinną. W fazie placebo połowa uczestników utrzymywała, że ból częściowo ustąpił, druga połowa, że ból był taki sam lub dodatkowo się jeszcze nasilił <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25339342" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Natomiast na diecie roślinnej poprawę stanu zdrowia odnotowano niemal u wszystkich uczestników <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25339342" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Na pierwszym etapie badania grupa na diecie roślinnej doświadczyła znacznej poprawy czynników takich jak liczba bólów głowy, nasilenie bólu, liczba dni z bólem głowy i ilość przyjmowanych leków przeciwbólowych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25339342" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Efekty były wręcz trochę zbyt dobre. Wielu uczestników nie było bowiem skłonnych powrócić do swojej poprzedniej diety <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25339342" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z założenia mieli przecież wznowić swoje stare nawyki żywieniowe i zacząć przyjmować placebo, ale wielu się na taką zmianę nie zgodziło <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25339342" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ciekawe badanie to nie było wcale odosobnionym przypadkiem. Już wcześniej zdarzało się, że uczestnicy na diecie roślinnej czuli się na tyle dobrze, że nie chcieli porzucać tego sposobu odżywiania, przez co badanie nie mogło zostać ukończone <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25339342" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zatem wygląda na to, że dieta roślinna czasami działać może aż za dobrze.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24434759" target="_blank" rel="noopener">Michalsen A, Li C. Fasting therapy for treating and preventing disease &#8211; Current state of evidence. Forsch Komplementarmed. 2013;20(6):444-53.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25160711" target="_blank" rel="noopener">Peroutka SJ. What Turns on a Migraine? A Systematic Review of Migraine Precipitating Factors. Current Pain and Headache Reports. 2014;18(10):454.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27714637" target="_blank" rel="noopener">Zaeem Z, Zhou L, Dilli E. Headaches: a Review of the Role of Dietary Factors. Current Neurology and Neuroscience Reports. 2016;16(11):101.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29458369" target="_blank" rel="noopener">Finnell JS, Saul BC, Goldhamer AC, Myers TR. Is fasting safe? A chart review of adverse events during medically supervised, water-only fasting. BMC Complementary and Alternative Medicine. 2018;18(1):67.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1089/act.2017.29117.acg" target="_blank" rel="noopener">Goldhamer AC, Gershfeld N, Goldman DM, Myers TR. Challenging Case in Clinical Practice: Long-Term Relief from Chronic Posttraumatic Headache After Water-Only Fasting and an Exclusively Plant-Foods Diet. Alternative and Complementary Therapies. 2017;23(4):1-3.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18698069" target="_blank" rel="noopener">Nampiaparampil DE. Prevalence of Chronic Pain After Traumatic Brain Injury: A Systematic Review. JAMA. 2008;300(6):711.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25701908" target="_blank" rel="noopener">Riechers RG, Walker MF, Ruff RL. Post-traumatic headaches. Handb Clin Neurol. 2015;128:567-78.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26409037" target="_blank" rel="noopener">Ducic I, Sinkin JC, Crutchfield KE. Interdisciplinary treatment of post-concussion and post-traumatic headaches: Post-Concussion and Post-Traumatic Headaches. Microsurgery. 2015;35(8):603-7.</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26900907" target="_blank" rel="noopener">Cairns BE. Influence of pro-algesic foods on chronic pain conditions. Expert Review of Neurotherapeutics. 2016;16(4):415-23.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25339342" target="_blank" rel="noopener">Bunner AE, Agarwal U, Gonzales JF, Valente F, Barnard ND. Nutrition intervention for migraine: a randomized crossover trial. The Journal of Headache and Pain. 2014;15(1):69.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-pourazowego-bolu-glowy/">Post w leczeniu pourazowego bólu głowy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-pourazowego-bolu-glowy/">Post w leczeniu pourazowego bólu głowy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Feb 2022 14:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[ból brzucha]]></category>
		<category><![CDATA[FODMAP]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[pszenica]]></category>
		<category><![CDATA[sos sojowy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[wzdęcia]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=919</guid>

					<description><![CDATA[<p>Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego Zespół jelita drażliwego (IBS) to przewlekła choroba układu pokarmowego, która dotyka mniej więcej co dziesiątą osobę [1]. W kontekście metod leczenia w ostatnim czasie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</h3>
<p>Zespół jelita drażliwego (IBS) to przewlekła choroba układu pokarmowego, która dotyka mniej więcej co dziesiątą osobę <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31313689" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W kontekście metod leczenia w ostatnim czasie dużo mówi się o tzw. diecie FODMAP <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak tak naprawdę nie jest ona wcale bardziej skuteczna niż inne, tradycyjne zalecenia żywieniowe, np. unikanie kawy i pikantnych, czy tłustych potraw <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Efekty wynikające ze wszystkich tych interwencji są praktycznie identyczne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26255043" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Prawdą jest jednak, że większość pacjentów z IBS źle reaguje na produkty takie jak pszenica, nabiał, sos sojowy, czy jajka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31145873/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mimo to, dla typowych alergii pokarmowych, w punktowych testach skórnych, osoby takie mogą uzyskać wynik ujemny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31145873/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Reakcja skórna na typowe alergeny jest jednak mniej istotna, niż reakcja jaką wywołują one w przewodzie pokarmowym. Dzięki laserowej endomikroskopii konfokalnej, badaniu, które polega na wprowadzeniu mikroskopu przez jamę ustną do jelit <a href="https://doi.org/10.1038/nrgastro.2014.147" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> w czasie rzeczywistym można obserwować, jak, w wyniku kontaktu z jedzeniem, ściany jelit obejmuje stan zapalny, przez co stają się one coraz mniej szczelne <a href="https://doi.org/10.1038/nrgastro.2014.147" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Widoczne na poniższym zdjęciu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> pęknięcia pojawiają się w ciągu zaledwie kilku minut <a href="https://doi.org/10.1038/nrgastro.2014.147" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przez długi czas to zjawisko nie było przedmiotem badania z udziałem dużej grupy pacjentów z IBS. Wszystko zmieniło się w 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-uY78]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-923" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-300x300.jpg" alt="zdjęcie_post i IBS" width="300" height="300" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-768x765.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/01/zdjecie_post-i-IBS.jpg 798w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p>Dzięki tej nowej technologii naukowcy odkryli, że w przypadku ponad połowy osób cierpiących na IBS zachodzą właśnie tego typu reakcje na różnego rodzaju produkty żywieniowe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Są to tzw. nietypowe alergie pokarmowe, których tradycyjne testy w ogóle nie wykrywają <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyłączenie problematycznych produktów z diety przynosi natychmiastową ulgę w objawach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25083606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak poza warunkami klinicznymi jedynym sposobem na zidentyfikowanie tych spożywczych winowajców jest dieta eliminacyjna. A skoro już idziemy w tym kierunku, może by tak od razu wyeliminować z diety wszystko?</p>
<p>Opis przypadku z 2006 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>: 25-letnia kobieta przez rok cierpiała na ból brzucha, wzdęcia i biegunkę. Leki nie przynosiły żadnych efektów, jednak w wyniku 10-dniowego postu objawy uległy znacznemu złagodzeniu i takie już pozostały, nawet 18 miesięcy po zakończeniu kuracji <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co ważne, poprawa stanu zdrowia pacjentki nie była czysto subiektywna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przeprowadzone biopsje wykazały zmniejszenie stanu zapalnego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Bezpośrednio zmierzono również wrażliwość jelit badanej, wprowadzając jej do odbytnicy balony i elektrody; określono tym sposobem zakres zmian we wrażliwości jelit na uczucie parcia i stymulację elektryczną <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wszystko wskazywało na to, że w wyniku postu jelita badanej się jakby „zresetowały”.</p>
<p>Jednak fakt, że jakaś kuracja okazuje się skuteczna w przypadku jednej osoby nie oznacza, że takie same efekty przyniesie u wszystkich. Opisy przypadków służyć powinny przede wszystkim jako źródło inspiracji dla naukowców do przeprowadzania nowych badań naukowych.</p>
<p>Pomimo wysiłków badawczych skuteczność leczenia IBS wciąż nie jest w pełni zadowalająca <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jedną z metod jest tłumienie objawów przy zastosowaniu leków. Ale co jeśli takie podejście nie przyniesie oczekiwanych rezultatów? W 2006 r. przeprowadzono badanie z udziałem 84 pacjentów cierpiących na IBS. W przypadku 58 badanych podstawowe metody leczenia (farmakologiczne w połączeniu z psychoterapią) okazały się nieskuteczne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Spośród pacjentów w tej grupie u 36 zastosowano 10-dniowy post, a u pozostałych 22 kontynuowano dotychczasowe leczenie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazało, uczestnicy na poście doświadczyli znacznego złagodzenia objawów takich jak ból brzucha, biegunka, utrata apetytu, mdłości i stany lękowe; ogólnie rzecz biorąc, choroba nie utrudniała im już tak bardzo życia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Efekty w grupie interwencyjnej były dużo lepsze, niż w grupie kontrolnej. Naukowcy podsumowali, że post może stanowić skuteczną metodę leczenia pacjentów z zespołem jelita drażliwego w postaci umiarkowanej do ciężkiej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Problem polega na tym, że przydzielanie pacjentów do grup nie było ani zaślepione ani losowe [8]; w związku z tym porównania z grupą kontrolną wiele nam niestety nie mówią. Ponadto pacjentom podawano dożylnie witaminy B1 i C <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że w japońskich badaniach nad postem taka suplementacja jest normą, jednak 10 dni postu to zdecydowanie za mało by nabawić się chorób wywołanych niedoborem tych witamin (beri-beri i szkorbutu).</p>
<p>Istotną rolę mógł również odegrać fakt, że uczestnicy przetrzymywani byli w izolacji <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; możliwe, że wpłynęło to na skuteczność psychoterapii. Trudno stwierdzić, które z efektów były zasługą samego postu; przecież psychoterapia sama w sobie przynieść może długotrwałe korzyści <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6136745" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 1983 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6136745" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> 101 pacjentów ambulatoryjnych z IBS losowo przydzielono do jednej z dwóch grup. W pierwszej grupie zastosowano leczenie tradycyjne, w drugiej ‒ leczenie tradycyjne w połączeniu z trzema miesiącami psychoterapii. Po upływie trzech miesięcy lepsze efekty zaobserwowano w grupie z psychoterapią <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6136745" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Różnica ta stała się nawet bardziej wyraźna po upływie roku, rok po zakończeniu psychoterapii <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6136745" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W porównaniu z grupą kontrolną stan zdrowia uczestników po psychoterapii był lepszy już po upływie 3 miesięcy; po upływie 15 miesięcy różnica była jeszcze bardziej znacząca.</p>
<p>Wygląda na to, że w leczeniu IBS terapia psychologiczna sprawdza się równie dobrze co leki przeciwdepresyjne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30177784" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak u pacjentów z IBS w ok. 40% przypadków obserwuje się efekt placebo, zarówno dla interwencji psychologicznych, czy leków, jak i metod medycyny niekonwencjonalnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28405151" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oznacza to, że u 40% chorych objawy łagodzi zwykła tabletka z cukru. Może więc w pierwszej kolejności lepiej jest wybrać metodę leczenia, która będzie tania, bezpieczna, mało skomplikowana i wolna od skutków ubocznych. Długotrwały post zdecydowanie tych warunków nie spełnia. Jednak jeśli wszystko inne zawiedzie, warto taką kurację rozważyć. Należy tylko pamiętać, że pościć można wyłącznie pod ścisłym nadzorem lekarza.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31313689" target="_blank" rel="noopener">Guerreiro M, Sousa Guerreiro C, Cravo M. Irritable bowel syndrome: how can symptoms and quality of life be improved with diet? Current Opinion in Clinical Nutrition and Metabolic Care. 2019;22(5):377-82.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31100380" target="_blank" rel="noopener">Fritscher-Ravens A, Pflaum T, Mösinger M, et al. Many Patients With Irritable Bowel Syndrome Have Atypical Food Allergies Not Associated With Immunoglobulin E. Gastroenterology. 2019;157(1):109-18.e5.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26255043" target="_blank" rel="noopener">Böhn L, Störsrud S, Liljebo T, et al. Diet Low in FODMAPs Reduces Symptoms of Irritable Bowel Syndrome as Well as Traditional Dietary Advice: A Randomized Controlled Trial. Gastroenterology. 2015;149(6):1399-1407.e2.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31145873/" target="_blank" rel="noopener">Choung RS, Murray JA. The Role for Food Allergies in the Pathogenesis of Irritable Bowel Syndrome: Understanding Mechanisms of Intestinal Mucosal Responses Against Food Antigens. Gastroenterology. 2019 Jul;157(1):15-17. doi: 10.1053/j.gastro.2019.05.042. Epub 2019 May 27. PMID: 31145873.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1038/nrgastro.2014.147" target="_blank" rel="noopener">Ray K. A window into the gut—real-time visualization of the effects of food intolerance using confocal laser endomicroscopy. Nature Reviews Gastroenterology &amp; Hepatology. 2014;11(10):578.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25083606" target="_blank" rel="noopener">Fritscher-ravens A, Schuppan D, Ellrichmann M, et al. Confocal endomicroscopy shows food-associated changes in the intestinal mucosa of patients with irritable bowel syndrome. Gastroenterology. 2014;147(5):1012-20.e4.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16725003" target="_blank" rel="noopener">Kano M, Fukudo S, Kanazawa M, et al. Changes in intestinal motility, visceral sensitivity and minor mucosal inflammation after fasting therapy in a patient with irritable bowel syndrome. Journal of Gastroenterology and Hepatology. 2006;21(6):1078-9.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17078771" target="_blank" rel="noopener">Kanazawa M, Fukudo S. Effects of fasting therapy on irritable bowel syndrome. International Journal of Behavioral Medicine. 2006;13(3):214-20.</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6136745" target="_blank" rel="noopener">Svedlund J, Ottosson J-O, Sjödin I, Dotevall G. Controlled study of psychotherapy in irritable bowel syndrome. The Lancet. 1983;322(8350):589-92.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30177784" target="_blank" rel="noopener">Ford AC, Lacy BE, Harris LA, Quigley EMM, Moayyedi P. Effect of Antidepressants and Psychological Therapies in Irritable Bowel Syndrome: An Updated Systematic Review and Meta-Analysis. The American Journal of Gastroenterology. 2019;114(1):21-39.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28405151" target="_blank" rel="noopener">Flik CE, Bakker L, Laan W, van Rood YR, Smout AJPM, de Wit NJ. Systematic review: The placebo effect of psychological interventions in the treatment of irritable bowel syndrome. World Journal of Gastroenterology. 2017;23(12):2223.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Post w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jedzenie, przez które tracimy kontrolę nad naszym apetytem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-przez-ktore-tracimy-kontrole-nad-naszym-apetytem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jedzenie-przez-ktore-tracimy-kontrole-nad-naszym-apetytem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Oct 2021 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=820</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jedzenie, przez które tracimy kontrolę nad naszym apetytem Jak ważne jest uczucie sytości widać na przykładzie rzadkiej choroby genetycznej znanej jako zespół Pradera-Williego [1]. U dzieci, które rodzą się z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-przez-ktore-tracimy-kontrole-nad-naszym-apetytem/">Jedzenie, przez które tracimy kontrolę nad naszym apetytem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-przez-ktore-tracimy-kontrole-nad-naszym-apetytem/">Jedzenie, przez które tracimy kontrolę nad naszym apetytem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jedzenie, przez które tracimy kontrolę nad naszym apetytem</h3>
<p>Jak ważne jest uczucie sytości widać na przykładzie rzadkiej choroby genetycznej znanej jako zespół Pradera-Williego <a href="https://doi.org/10.3928/02793695-20150212-01" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. U dzieci, które rodzą się z tym zaburzeniem występują zakłócenia na szlaku sygnalizacyjnym między mózgiem a układem trawiennym <a href="https://doi.org/10.3928/02793695-20150212-01" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W efekcie nie są one w stanie wyczuć, kiedy są najedzone, przez co zjeść mogą zdecydowanie zbyt dużo; dojść może nawet do „śmiertelnego pęknięcia żołądka” <a href="https://doi.org/10.3928/02793695-20150212-01" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Bez uczucia sytości jedzenie może być jednoznaczne z wyrokiem śmierci <a href="https://www.nytimes.com/2015/01/25/magazine/food-is-a-death-sentence-to-these-kids.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Często słyszy się, że najbardziej sycącym makroskładnikiem jest białko <a href="https://doi.org/10.1016/j.jada.2004.04.027" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Z reguły czujemy się bardziej najedzeni po posiłku wysokobiałkowym, niż wysokowęglowodanowym, czy wysokotłuszczowym <a href="https://doi.org/10.1016/j.jada.2004.04.027" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pytanie tylko, jak długo się to uczucie sytości utrzymuje. Z punktu widzenia odchudzania sycące właściwości danego składnika pokarmowego mają znaczenie tylko jeśli jego spożycie wiąże się z obniżeniem podaży kalorycznej w ramach kolejnych posiłków <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2010.08.009" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Białko takiego działania najwyraźniej nie wykazuje, co potwierdzone zostało nawet w przeglądzie sfinansowanym przez przemysł mięsny, mleczarski i jajeczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25926512/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po upływie kilku godzin od spożycia białko apetytu z reguły już nie hamuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25926512/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Natomiast produkty bogate w błonnik mogą zmniejszać apetyt i obniżać spożycie kalorii w ramach następnych posiłków nawet po upływie 10 godzin, a więc i następnego dnia <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0059985" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; ich miejsce działania znajduje się bowiem dopiero na mniej więcej siódmym metrze jelita cienkiego <a href="https://doi.org/10.1139/h11-071" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mowa tutaj o zjawisku zwanym „hamulcem jelita krętego” (ang. ileal brake). W badaniu z 2017 r. <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.117.157248" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> uczestnikom potajemnie wprowadzono składniki odżywcze do jelita cienkiego. W efekcie przy każdym posiłku badani zaczęli nagle zjadać nawet o kilkaset kalorii mniej. A to wszystko dzięki temu, że ich mózg zaczął odbierać sygnały sytości z całego przewodu pokarmowego.</p>
<p>Musimy pamiętać, że łakomstwo jest naszym wrodzonym mechanizmem przetrwania <a href="https://doi.org/10.6061/clinics/2012(04)01" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To nasze zabezpieczenie na wypadek niedoboru żywności <a href="https://doi.org/10.6061/clinics/2012(04)01" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W czasach pierwotnych, gdy trafiła nam się długo wyczekiwana uczta, pochłonięcie dużych ilości jedzenia i nagromadzenie rezerw kalorycznych zwiększało nasze szanse na przekazanie genów <a href="https://doi.org/10.6061/clinics/2012(04)01" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Oznacza to, że jesteśmy zaprogramowani, by jeść nie tylko do momentu, gdy wypełni się nasz żołądek, ale gdy trawieniem zajęty jest cały nasz przewód pokarmowy <a href="https://doi.org/10.6061/clinics/2012(04)01" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Apetyt zmniejsza się dopiero, gdy mózg wyczuwa jedzenie we wszystkich zakątkach układu trawiennego, od początku, aż do samego do końca <a href="https://doi.org/10.6061/clinics/2012(04)01" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Natomiast produkty pozbawione błonnika przyswajane są szybko, we wcześniejszych odcinkach przewodu pokarmowego, przez co do jelita krętego nigdy nie docierają <a href="https://doi.org/10.6061/clinics/2012(04)01" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nic więc dziwnego, że na diecie ubogiej w błonnik jesteśmy nieustannie głodni, co prowadzi do spożycia nadmiernej liczby kalorii; nasz mózg nadaremnie czeka na sygnał sytości z jelita cienkiego <a href="https://doi.org/10.6061/clinics/2012(04)01" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie osoby po operacji zmniejszenia żołądka, mimo malutkiego żołądka o objętości jakiś dwóch łyżek, są w stanie zjeść na tyle dużo, że odzyskują wszystkie początkowo utracone kilogramy <a href="https://doi.org/10.6061/clinics/2012(04)01" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Bez wystarczającej ilości błonnika, dzięki któremu składniki pokarmowe docierają do końcowego odcinka naszego układu trawiennego, możemy nigdy nie czuć się w pełni nasyceni <a href="https://doi.org/10.6061/clinics/2012(04)01" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak, jak mówiliśmy w poprzednim artykule z tej serii, w jednej z najbardziej udanych eksperymentalnych interwencji w zakresie odchudzania płyn, którym żywili się badani nie zawierał przecież ani grama błonnika <a href="https://doi.org/10.1056/NEJM197112162852504" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak to możliwe?</p>
<p>Na pierwszy rzut oka to oczywiste; nie byłoby żadnym zaskoczeniem, gdyby, nie czerpiąc z jedzenia żadnej przyjemności, badani zaczęli jeść mniej. Problem polega na tym, że wyniki eksperymentu wyglądały nieco inaczej. Podaż kaloryczna szczupłych uczestników nie uległa przecież żadnej zmianie; zjadali oni tysiące kalorii w postaci bezsmakowej papki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5216999/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Swoją dzienną dawkę kalorii drastycznie obniżyli tylko uczestnicy otyli; z tysięcy kalorii dziennie zeszli nagle do zaledwie kilkuset <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5216999/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Spadek ten był zupełnie nieświadomy, badani nie poczuli najwyraźniej żadnej różnicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5216999/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak widać, otyli uczestnicy zdołali przejąć kontrolę nad swoimi nadprogramowymi kilogramami dopiero, gdy jedzenie przestało być dla nich formą samonagradzania.</p>
<p>Duże znaczenie ma tutaj fakt, że istnieją dwa różne rodzaje głodu: homeostatyczny i hedoniczny <a href="https://doi.org/10.3945/jn.108.097618" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Głód homeostatyczny pojawia się, gdy nasze zapasy energii ulegają wyczerpaniu i znika, gdy zapasy energii zostają uzupełnione, równoważąc tym samym naszą podaż kaloryczną <a href="https://doi.org/10.3945/jn.108.097618" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast głód hedoniczny wynika z potrzeby sprawienia sobie przyjemności. To właśnie ten rodzaj głodu może przejąć kontrolę nad naszym apetytem w obliczu jedzenia nadmiernie smacznego <a href="https://doi.org/10.3945/jn.108.097618" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>; głód homeostatyczny i jedzenie jako reakcja na potrzeby fizjologiczne organizmu schodzą w takiej sytuacji na dalszy plan. Ma to sens z punktu widzenia ewolucji. W czasach pierwotnych, gdy od wielkiego dzwonu natrafiliśmy na jakieś wysokokaloryczne jedzenie, na przykład niestrzeżony zapas miodu, nasz głód hedoniczny był wówczas bardzo pomocny <a href="https://doi.org/10.1080/17437199.2016.1260489" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. To dzięki niemu byliśmy w stanie pochłonąć ogromne ilości zdobytego towaru deficytowego <a href="https://doi.org/10.1080/17437199.2016.1260489" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nawet jeśli w danym momencie nie potrzebowalibyśmy nadwyżki kalorycznej, nasz organizm nie pozwoliłby nam zmarnować rzadkiej okazji zgromadzenia zapasów energetycznych <a href="https://doi.org/10.1080/17437199.2016.1260489" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak w obecnych czasach takie okazje nie są już rzadkością. Jedzenie pełne cukru i tłuszczu czyha na nas na każdym rogu, co oznacza, że kontrolę nad naszym apetytem może na stałe sprawować głód hedoniczny, a intuicyjna mądrość naszego organizmu nie ma nawet szansy dojść do głosu.</p>
<p>Jak możemy temu zaradzić? Na zawsze odstawić pyszne jedzenie? Nie, ale warto zdać sobie sprawę, że w obliczu nadmiernie smacznych produktów bardzo łatwo jest nam stracić kontrolę nad apetytem, a wrodzona zdolność naszego organizmu do równoważenia podaży kalorycznej może ulegać osłabieniu.</p>
<p>Co ciekawe naukowcy zasugerowali, że w walce z pokusami w postaci nienaturalnie skoncentrowanych źródeł kalorii przydatna może być również przeciwstawna strategia ewolucyjna. Podobnie jak przyjemność, na nasz apetyt wpływ ma także cierpienie <a href="https://doi.org/10.1080/10284150290013059" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. „Uwarunkowane awersje żywieniowe” czyli niechęć, jaką odczuwamy do jedzenia, które utożsamiamy z zatruciem pokarmowym <a href="https://doi.org/10.1080/10284150290013059" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wydawać by się mogło, że to kwestia zdrowego rozsądku; w rzeczywistości jest to jednak głęboko zakorzeniony mechanizm ewolucyjny, który niewiele ma wspólnego z racjonalnością <a href="https://doi.org/10.1016/s0899-9007(98)00192-0" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nawet jeśli wiemy, że dany produkt nie był przyczyną mdłości i wymiotów, nasz organizm może nierozerwalnie wiązać go z tymi nieprzyjemnymi doświadczeniami <a href="https://doi.org/10.1080/10284150290013059" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Właśnie coś takiego dzieje się, na przykład, w przypadku chorych na raka, którzy poddają się chemioterapii. Pocieszanie się ulubionymi przysmakami tuż przed rozpoczęciem leczenia może się dla nich skończyć awersją do ulubionego jedzenia <a href="https://doi.org/10.1080/17437199.2016.1260489" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlatego właśnie onkolodzy zalecają często swoim pacjentom „strategię kozła ofiarnego”, czyli jedzenie przed chemioterapią wyłącznie tych produktów, do których chorzy nie są jakoś specjalnie przywiązani <a href="https://doi.org/10.1080/10284150290013059" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W badaniu z 1989 r. <a href="https://doi.org/10.1016/0005-7967(89)90049-1" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> uczestnicy tuż po jedzeniu mieli kręcić się w fotelu obrotowym. Celem było wywołanie choroby lokomocyjnej i, tym samym, awersji pokarmowych. Bingo! Grupa psychologów zasugerowała, że ta strategia służyć by mogła jako „zachęta do ograniczenia spożycia niezdrowego jedzenia; obrzydliwe skojarzenia z tego typu produktami obrzydzają ludziom same produkty” <a href="https://doi.org/10.1080/17437199.2016.1260489" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Czy to możliwe, by w walce z niezdrowym odżywianiem najskuteczniejszą bronią była odraza? W końcu nawet dzieci w wieku zaledwie dwóch i pół roku nie tkną swoich ulubionych słodyczy, jeśli wiedzą, że miały one styczność z muszlą klozetową <a href="https://doi.org/10.1080/17437199.2016.1260489" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Na szczęście podążanie za naszą żywieniową intuicją możliwe jest również bez obrzydzenia, awersji, czy bezsmakowego jedzenia. Więcej na ten temat w następnym artykule z tej serii.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.3928/02793695-20150212-01" target="_blank" rel="noopener">Smoyak SA. Is Satiety (Lack Thereof) the Culprit with Obesity? J Psychosoc Nurs Ment Health Serv. 2015;53(3):3-4.</a><br />
[2]<a href="https://www.nytimes.com/2015/01/25/magazine/food-is-a-death-sentence-to-these-kids.html" target="_blank" rel="noopener">https://www.nytimes.com/2015/01/25/magazine/food-is-a-death-sentence-to-these-kids.html</a><br />
[3] <a href="https://doi.org/10.1016/j.jada.2004.04.027" target="_blank" rel="noopener">Gerstein DE, Woodward-Lopez G, Evans AE, Kelsey K, Drewnowski A. Clarifying concepts about macronutrients&#8217; effects on satiation and satiety. J Am Diet Assoc. 2004;104(7):1151-3.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2010.08.009" target="_blank" rel="noopener">Booth DA, Nouwen A. Satiety. No way to slim. Appetite. 2010;55(3):718-21.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25926512/" target="_blank" rel="noopener">Leidy HJ, Clifton PM, Astrup A, Wycherley TP, Westerterp-Plantenga MS, Luscombe-Marsh ND, Woods SC, Mattes RD. The role of protein in weight loss and maintenance. Am J Clin Nutr. 2015 Jun;101(6):1320S-1329S. doi: 10.3945/ajcn.114.084038. Epub 2015 Apr 29. PMID: 25926512.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0059985" target="_blank" rel="noopener">Nilsson A, Johansson E, Ekström L, Björck I. Effects of a brown beans evening meal on metabolic risk markers and appetite regulating hormones at a subsequent standardized breakfast: a randomized cross-over study. PLoS One. 2013;8(4):e59985.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1139/h11-071" target="_blank" rel="noopener">Mollard RC, Wong CL, Luhovyy BL, Anderson GH. First and second meal effects of pulses on blood glucose, appetite, and food intake at a later meal. Appl Physiol Nutr Metab. 2011;36(5):634-42.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.117.157248" target="_blank" rel="noopener">Poppitt SD, Shin HS, McGill AT, et al. Duodenal and ileal glucose infusions differentially alter gastrointestinal peptides, appetite response, and food intake: a tube feeding study. Am J Clin Nutr. 2017;106(3):725-35.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.6061/clinics/2012(04)01" target="_blank" rel="noopener">Santoro S. Stomachs: does the size matter? Aspects of intestinal satiety, gastric satiety, hunger and gluttony. Clinics (Sao Paulo). 2012;67(4):301-3.</a><br />
[10] <a href="https://doi.org/10.1056/NEJM197112162852504" target="_blank" rel="noopener">Campbell RG, Hashim SA, Van Itallie TB. Studies of Food-Intake Regulation in Man — Responses to Variations in Nutritive Density in Lean and Obese Subjects. N Engl J Med. 1971;285:1402-7.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5216999/" target="_blank" rel="noopener">Hashim SA, Van Itallie TB. Studies in normal and obese subjects with a monitored food dispensing device. Ann N Y Acad Sci. 1965;131(1):654-61.</a><br />
[12] <a href="https://doi.org/10.3945/jn.108.097618" target="_blank" rel="noopener">Lutter M, Nestler EJ. Homeostatic and hedonic signals interact in the regulation of food intake. J Nutr. 2009;139(3):629-32.</a><br />
[13] <a href="https://doi.org/10.1080/17437199.2016.1260489" target="_blank" rel="noopener">Ahlstrom B, Dinh T, Haselton MG, Tomiyama AJ. Understanding eating interventions through an evolutionary lens. Health Psychol Rev. 2017;11(1):72-88.</a><br />
[14] <a href="https://doi.org/10.1080/10284150290013059" target="_blank" rel="noopener">Scalera G. Effects of conditioned food aversions on nutritional behavior in humans. Nutr Neurosci. 2002;5(3):159-88.</a><br />
[15] <a href="https://doi.org/10.1016/s0899-9007(98)00192-0" target="_blank" rel="noopener">Bernstein IL. Taste aversion learning: a contemporary perspective. Nutrition. 1999;15(3):229-34.</a><br />
[16] <a href="https://doi.org/10.1016/0005-7967(89)90049-1" target="_blank" rel="noopener">Arwas S, Rolnick A, Lubow RE. Conditioned taste aversion in humans using motion-induced sickness as the US. Behav Res Ther. 1989;27(3):295-301.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-przez-ktore-tracimy-kontrole-nad-naszym-apetytem/">Jedzenie, przez które tracimy kontrolę nad naszym apetytem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-przez-ktore-tracimy-kontrole-nad-naszym-apetytem/">Jedzenie, przez które tracimy kontrolę nad naszym apetytem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy fleksitarianie żyją dłużej?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-fleksitarianie-zyja-dluzej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Sep 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy ziemniaczane]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=746</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy fleksitarianie żyją dłużej? Czym można wytłumaczyć korzyści sposobu odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej? W badaniu z 2009 r. [1] wykazano, że jest to zasługa, przede wszystkim, wysokiego spożycia produktów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy fleksitarianie żyją dłużej?</h3>
<p>Czym można wytłumaczyć korzyści sposobu odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej? W badaniu z 2009 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że jest to zasługa, przede wszystkim, wysokiego spożycia produktów roślinnych. Natomiast ryby i owoce morza, jedyne produkty odzwierzęce zalecane na diecie śródziemnomorskiej, nie wykazują najwyraźniej żadnego działania prozdrowotnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jeśli porównać wszystkie cztery najważniejsze wskaźniki jakości diety (HEI-2010, AHEI-2010, DASH, aMED) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, z których każdy związany jest z wydłużaniem długości życia i ograniczaniem śmiertelności w wyniku chorób serca i raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24572039" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, okazuje się że wspólne dla nich są tylko cztery czynniki żywieniowe: więcej owoców, więcej warzyw, więcej pełnoziarnistych zbóż oraz więcej orzechów i fasoli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te wskaźniki opracowane zostały w oparciu o wspólną podstawę ‒ dietę bogatą w produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Natomiast model żywieniowy bogaty w produkty odzwierzęce i ubogi w produkty roślinne (innymi słowy: dieta zachodnia) związany jest ze zwiększonym ryzykiem rozwoju chorób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24572039" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W związku z tym bardzo istotne jest, aby nasze środowisko żywnościowe sprzyjało wyborowi produktów takich jak pełnoziarniste zboża, warzywa, owoce i roślinne źródła białka.</p>
<p>To właśnie łączy wszystkie tzw. niebieskie strefy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>; dla najbardziej długowiecznych populacji wspólne są nie tylko elementy stylu życia takie jak wartościowe relacje społeczne, czy codzienna aktywność fizyczna, ale również ich wybory żywieniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Swoją dietę opierają na produktach roślinnych, mięso spożywają tylko okazjonalnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast populacja o najwyższej średniej oczekiwanej długości życia (adwentyści dnia siódmego w Kalifornii) mięsa nie je w ogóle <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11434797" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zatem jeśli korzyści diety śródziemnomorskiej to zasługa, przede wszystkim, produktów roślinnych, może by tak powtórzyć to słynne badanie PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> i opracować wskaźnik pro-wegetariański? Wiadomo przecież, że wegetarianie żyją dłużej. Problem polega na tym, że mało kto jest skłonny przejść na dietę czysto wegetariańską <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Może łatwiejsze w realizacji byłoby po prostu zwiększenie podaży produktów roślinnych i ograniczenie ilości spożywanych produktów odzwierzęcych? Tylko czy zmiana w postaci przejścia w stronę diety bardziej roślinnej wystarczy, by wydłużyć długość życia? Model żywieniowy opracowany w ramach badania z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> to taka „łagodniejsza wersja” diety wegetariańskiej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Głównym plusem miały być bardzo proste zasady: więcej produktów roślinnych, mniej odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Autorzy uznali, że jeśli ten sposób odżywiania okaże się sukcesem i rzeczywiście wspierać będzie długowieczność, ze zrozumieniem wytycznych nikt nie powinien mieć większych problemów.</p>
<p>Zatem punkty przyznawano za jedzenie owoców, warzyw, orzechów, zbóż, fasoli, oliwy z oliwek i ziemniaków, a odejmowano za spożycie tłuszczów odzwierzęcych, jajek, ryb, nabiału, czy mięsa lub produktów mięsnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to oczywiście, że punkty dawano również za jedzenie chipsów i frytek ziemniaczanych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlatego właśnie lepszym określeniem jest dieta roślinna, oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nacisk kładzie się tutaj bowiem na to, co należy jeść, nie na to czego trzeba unikać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niektórzy weganie swoją dietę opierają na frytkach i piwie. Fakt, że coś jest wegańskie nie znaczy od razu, że jest zdrowe. Jak sprawdził się ten pro-wegetariański wskaźnik? Niezależnie od aspektów zdrowotnych, jeśli punkty przyznawano za jedzenie produktów roślinnych i odejmowano za spożycie produktów odzwierzęcych, większa liczba punktów przekładała się, rzecz jasna, na dłuższe życie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Maksymalna liczba punktów wynosiła 60, ale nawet wynik 40 punktów wiązał się z obniżeniem śmiertelności o 40% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazało, w grupie, w której uczestnicy przestrzegali zasad diety najściślej liczba zgonów była na tyle niska, że wyniki analizowano razem z rezultatami grupy nieco mniej rygorystycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Widzimy tutaj, że korzyści w zakresie długowieczności, mogą być wynikiem prostych zaleceń żywieniowych: zwiększenia spożycia produktów pochodzenia roślinnego i ograniczenia produktów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Takie niewielkie zmiany żywieniowe są łatwe w realizacji i przystępne cenowo, ponieważ znaczna część populacji już się w ten sposób odżywia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem korzyści w zakresie długowieczności czerpać można bez żadnych radykalnych zmian w postaci nagłego przejścia na dietę opartą w 100% na produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla ogółu społeczeństwa bardziej przystępne będzie podejście łagodniejsze, bardziej stopniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W USA, na przykład, obniżenie śmiertelności o 41% pozwoliłoby ocalić życie setek tysięcy Amerykanów rocznie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">A Trichopoulou, C Barnia, D Trichopoulos. Anatomy of health effects of Mediterranean diet: Greek EPIC prospective cohort study. BMJ. 2009 Jun 23;338:b2337.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717365" target="_blank" rel="noopener">M L McCullough. Diet patterns and mortality: common threads and consistent results. J Nutr. 2014 Jun;144(6):795-6.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24572039" target="_blank" rel="noopener">J Reedy, S M Krebs-Smith, P E Miller, A D Liese, L L Kahle, Y Park, A F Subar. Higher diet quality is associated with decreased risk of all-cause, cardiovascular disease, and cancer mortality among older adults. J Nutr. 2014 Jun;144(6):881-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24210636" target="_blank" rel="noopener">C Chrysohoou, C Sefanadis. Longevity and diet. Myth or pragmatism? Maturitas. 2013 Dec;76(4):303-7.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11434797" target="_blank" rel="noopener">G E Fraser, D J Shavlik. Ten years of life: Is it a matter of choice? Arch Intern Med. 2001 Jul 9;161(13):1645-52.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871477" target="_blank" rel="noopener">M A Martinez-Gonzalez, A Sanchez-Tainta, D Corella, J Salas-Salvado, E Ros, F Aros, E Gomez-Gracia, M Fiol, R M Lamuela-Raventos, H Schroder, J Lapetra, L Serra-Majem, X Pinto, V Ruiz-Gutierrez, Ramon Estruch for the PREDIMED Group. A provegetarian food pattern and reduction in total mortality in the Prevención con Dieta Mediterránea (PREDIMED) study. Am J Clin Nutr. 2014 May 28;100(Supplement 1):320S-328S.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">A Trichopoulou, M A Martinez-Gonzalez, T Y Tong, N G Forouhi, S Khandelwal, D Prabhakaran. D Mozaffarian, M de Lorgeril. Definitions and potential health benefits of the Mediterranean diet: views from experts around the world. BMC Med. 2014 Jul 24;12:112.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fleksitarianie-zyja-dluzej/">Czy fleksitarianie żyją dłużej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2021 10:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Ancel Keys]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[oliwki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy laskowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[smalec]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=741</guid>

					<description><![CDATA[<p>Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie? Jak to możliwe, że włączenie do diety kilku orzechów dziennie, dokładnie czterech orzechów włoskich, migdałów lub orzechów laskowych, obniża ryzyko udaru mózgu niemal o...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</h3>
<p>Jak to możliwe, że włączenie do diety kilku orzechów dziennie, dokładnie czterech orzechów włoskich, migdałów lub orzechów laskowych, obniża ryzyko udaru mózgu niemal o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Cóż, oliwki i orzechy to produkty roślinne i, jako takie, są bogate w przeciwutleniacze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Podnoszą więc poziom przeciwutleniaczy w naszym krwiobiegu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ograniczając tym samym utlenianie tłuszczów. Hamują również działanie wolnych rodników, które są przyczyną uszkodzeń DNA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22999065" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co dzieje się wewnątrz naszych tętnic?</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> naukowcy zmierzyli ilość blaszki miażdżycowej w tętnicach szyjnych biegnących w kierunku mózgu u osób, które od lat włączały do swojej diety dodatkową porcję orzechów lub oliwy z oliwek extra virgin, w porównaniu z osobami, które nie spożywały żadnego z tych produktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W grupie kontrolnej odnotowano postęp zmian miażdżycowych ‒ nieunikniona konsekwencja zapychającej tętnice diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast w grupie z oliwą z oliwek nie zaobserwowano żadnych znaczących zmian, a w grupie z orzechami stan badanych się nawet poprawił <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Orzechy zainicjowały najwyraźniej proces cofania się zmian miażdżycowych, albo przynajmniej znacznie spowolniły postęp choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co prawda w grupie spożywającej orzechy udarów nie udało się uniknąć całkowicie; w porównaniu z grupą kontrolną odnotowano ich jednak aż o połowę mniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Była to prawdopodobnie zasługa, wywołanego spożyciem orzechów, zmniejszenia objętości blaszki miażdżycowej w tętnicach, które przyczyniło się do jej stabilizacji i ograniczyło ryzyko jej pęknięcia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Ponadto włączenie orzechów do diety może poprawić funkcję śródbłonka, zwiększając naturalną zdolność naszych tętnic do rozszerzania się o ok. 30% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19647416" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przy założeniu przestrzegania podstawowych zasad diety śródziemnomorskiej i kontroli zmiennych takich jak palenie, czy aktywność fizyczna, okazuje się, że ze znaczącym ograniczeniem ryzyka zawałów serca i udarów związane są tylko dwa czynniki: zwiększone spożycie warzyw i zwiększone spożycie orzechów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla oliwy z oliwek, wina, ryb, czy ograniczenia spożycia słodzonych napojów gazowanych i słodyczy nie stwierdzono żadnych istotnych korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Spośród poszczególnych elementów diety śródziemnomorskiej z ograniczeniem ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych wiąże się tylko zwiększone spożycie warzyw i orzechów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Z jednej strony to dosyć niesamowite, że zaledwie garść orzechów dziennie może ograniczyć ryzyko udaru aż o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak w badaniu PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> uczestnicy w grupie jedzącej dodatkowe orzechy nie żyli wcale dłużej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pozytywny wpływ orzechów na długowieczność wykazano natomiast w innych badaniach w tym zakresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24322654" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przykładowo: badania Harvard Health Professionals <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4121755/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> z udziałem aż trzech milionów uczestników, których obserwowano dziesiątkami lat w ramach badań uzupełniających; wykazano w nich, że spożycie orzechów wiąże się z ograniczeniem liczby zgonów wyniku raka, chorób serca, chorób układu oddechowego oraz, co najważniejsze, liczby zgonów ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4121755/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyniki te potwierdzone zostały we wszystkich największych badaniach prospektywnych, opublikowanych przed rokiem 2014 włącznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24847854" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, m.in. w pięcioletnim badaniu z udziałem 17 tys. uczestników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24976427" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak się okazało, mniejsze ryzyko zgonu miały osoby spożywające orzechy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24976427" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A może ludzie żyją dłużej, ponieważ orzechami zastępują w diecie mięso, jajka i nabiał? Nie, ponieważ wegetarianie, którzy często jedzą orzechy mają dużo niższe ryzyko, niż wegetarianie, którzy orzechów nie jedzą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479222" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Dlaczego więc z badania PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wynika, że w kwestii długowieczności, spożycie orzechów nie przynosi żadnych korzyści? Może potrzeba było więcej czasu? Poza tym tylko dlatego, że uczestnicy zostali przydzieleni do grupy, która miała jeść orzechy, nie znaczy jeszcze, że rzeczywiście jedli więcej orzechów; tak samo osoby, które przydzielone zostały do pozostałych grup niekoniecznie musiały jedzenia orzechów całkowicie unikać. W badaniu z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> ponownie przeanalizowano wyniki badania PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> i porównano wskaźniki śmiertelności wśród osób, które faktycznie jadły więcej orzechów i tych, które tak naprawdę orzechów nie jadły. Jak się okazało, spożycie orzechów rzeczywiście wiąże się ze znacznym obniżeniem ryzyka zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast analiza post-hoc danych dotyczących oliwy z oliwek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24886626" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> nie wykazała żadnych korzyści w zakresie wspierania długowieczności, nawet w przypadku oliwy extra virgin. Jest to spójne z podejściem Ancela Keysa, zwanego ojcem diety śródziemnomorskiej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2882379" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Oliwę z oliwek postrzegał on po prostu jako zdrowszy zamiennik dla tłuszczów zwierzęcych ‒ wszystko lepsze niż smalec i masło <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2882379" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Które rodzaje orzechów są najlepsze? Najbardziej prozdrowotne działanie wykazują orzechy włoskie, szczególnie jeśli chodzi o profilaktykę zgonów w wyniku nowotworów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Osoby spożywające więcej niż trzy porcje orzechów włoskich tygodniowo ograniczają swoje ryzyko śmierci na raka aż o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Pozostaje jeszcze przekazać wyniki wszystkich tych badań naukowych do wiadomości opinii publicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Największe organizacje działające na rzecz walki z rakiem podkreślają znaczenie diety opartej w dużej mierze na produktach roślinnych, co znajduje potwierdzenie w zaleceniach żywieniowych Światowej Organizacji Zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dla poprawy zdrowia społeczeństwa nic nie ma prawdopodobnie większego znaczenia, niż powszechna świadomość dalekosiężnego, pozytywnego wpływu diety roślinnej, w tym orzechów włoskich, na zdrowie człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">R Estruch, E Ros, J Salas=Salvado, M I Covas, D Coreela, F Aros, E Gomez-Gracia, V Ruiz-Gutierrez,M Fiol, J Lapetra, R M Lamuela-Raventos, L Serra-Majem, X Pinto, J Basora, M A Munoz, J V Sorli, J A Martinez, M A Martinez-Gonzalez, PREMIDED Study Investigators. Primary prevention of cardiovascular disease with a Mediterranean diet. N Engl J Med. 2013 Apr 4;368(14):1279-90.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">R Zamora-Ros, M Serafini, R Estruch, R M Lamuela-Raventos, M A Martinez-Gonzalez, J Salas-Salvado, M Fiol, J Lapetra, F Aros, M I Covas, C Andres-Lacueva, PREMIDED Study Investigators. Mediterranean diet and non enzymatic antioxidant capacity in the PREDIMED study: evidence for a mechanism of antioxidant tuning. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1167-74.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22999065" target="_blank" rel="noopener">M T Mitiavila, M Fandos, J Salas-Salvado, M I Covas, S Borrego, R Estruch, R Lamuela-Raventos, D Corella, M A Martinez-Gonzalez, J M Sanchez, M Bullo, M Fito, C TOrnos, C Cerda, R Casillas, J J Moreno, A Iradi, C Zaragoza, J Chaves, G T Saez. The Mediterranean diet improves the systemic lipid and DNA oxidative damage in metabolic syndrome individuals. A randomized, controlled, trial. Clin Nutr. 2013 Apr;32(2):172-8.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">A Sala-Vila, E S Romero-Mamani, R Gilabert, I Nunez, R de la Torre, D Corella, V Ruiz-Gutierrez, M C Lopez-Sabater, X Pinto, J Rekondo, M A Martinzez-Gonzalez, R Estruch, E Ros. Changes in ultrasound-assessed carotid intima-media thickness and plaque with a Mediterranean diet: a substudy of the PREDIMED trial. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2014 Feb;34(2):439-45.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19647416" target="_blank" rel="noopener">I Sari, Y Baltaci, C Bagci, V Davutoglu, O Erel, H Celik, O Ozer, N Aksoy, M Aksoy. Effect of pistachio diet on lipid parameters, endothelial function, inflammation, and oxidative status: a prospective study. Nutrition. 2010 Apr;26(4):399-404.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">H Schroder, J Salas-Salvado, M A Martinez-Gonzalez, M Fito, D Corella, R Estruch, E Ros. Baseline adherence to the Mediterranean diet and major cardiovascular events: Prevención con Dieta Mediterránea trial. JAMA Intern Med. 2014 Oct;174(10):1690-2.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24322654" target="_blank" rel="noopener">C Wilson. Nutrition: Consuming nuts frequently might help extend life. Nat Rev Endocrinol. 2014 Feb;10(2):64.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4121755/" target="_blank" rel="noopener">M Bansal. Association of nut consumption with total and cause-specific mortality. Indian Heart J. 2014 May; 66(3): 388–389.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24847854" target="_blank" rel="noopener">C Luo, Y Zhang, Y Ding, Z Shan, S Chen, M Yu, F B Hu, L Liu. Nut consumption and risk of type 2 diabetes, cardiovascular disease, and all-cause mortality: a systematic review and meta-analysis. Am J Clin Nutr. 2014 May 21;100(1):256-269.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24976427" target="_blank" rel="noopener">A Fernandez-Montero, M Bes-Rastrollo, M T Barrio-Lopez, L Cuente-Arrillage Cde, J Salas-Salvado, L Moreno-Galarraga, M A Martinez-Gonzalez. Nut consumption and 5-y all-cause mortality in a Mediterranean cohort: the SUN project. Nutrition. 2014 Sep;30(9):1022-7.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479222" target="_blank" rel="noopener">J Sabate. Nut consumption, vegetarian diets, ischemic heart disease risk, and all-cause mortality: evidence from epidemiologic studies. Am J Clin Nutr. 1999 Sep;70(3 Suppl):500S-503S.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">M Guasch-Ferre, M Bullo, M A Martinez-Gonzalez, E Ros, D Corella, R Estruch, M Fito, F Aros, J Wamberg, M Fiol, J Lapetra, E Vinyoles, R M Lamuela-Raventos, L Serra-Majem, X Pinto, V Ruiz-Gutierrez, J Basora, J Salas-Salvado, PREMIDED Study Group. Frequency of nut consumption and mortality risk in the PREDIMED nutrition intervention trial. BMC Med. 2013 Jul 16;11:</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24886626" target="_blank" rel="noopener">M Guasch-Ferre, F B Hu, M A Martinez-Gonzalez, M Fito, M BUllo, R Estruch, E Ros, D Corella, J Recondo, E Gomez-Gracia, M Fiol, J Lapetra, L Serra-Majem, M A Munoz, X Pinto, R M Lamuela-Raventos, J Basora, P Buil-Cosiales, J V Sorli, V Ruiz-Gutierrez, J A Martinez, J Salas-Salvado. Olive oil intake and risk of cardiovascular disease and mortality in the PREDIMED Study. BMC Med. 2014 May 13;12:78.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2882379" target="_blank" rel="noopener">A Keys. Olive oil and coronary heart disease. Lancet. 1987 Apr 25;1(8539):983-4.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">C D Toner. Communicating clinical research to reduce cancer risk through diet: Walnuts as a case example. Nutr Res Pract. 2014 Aug;8(4):347-51.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2021 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dodatki do żywności]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lecytyna]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Splenda]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[sukraloza]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczne substancje słodzące]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=753</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne? W dzisiejszych czasach w sklepach spożywczych, jeśli wychodzimy gdzieś poza dział z owocami i warzywami, „produkty przetworzone są praktycznie nie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</h3>
<p>W dzisiejszych czasach w sklepach spożywczych, jeśli wychodzimy gdzieś poza dział z owocami i warzywami, „produkty przetworzone są praktycznie nie do uniknięcia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szczególnie w przypadku osób na typowej diecie zachodniej, dla której charakterystyczna jest nie tylko niewystarczająca podaż produktów roślinnych oraz nadmierne spożycie mięsa, nabiału i jajek, ale i zbyt duża ilość śmieciowego, przetworzonego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; przy okazji ten sposób odżywiania wiąże się ze „zwiększoną ekspozycją na dodatki do żywności…” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a></p>
<p>Przykładowo: sukraloza, słodzik, który w USA sprzedawany jest jako Splenda, może zaburzyć równowagę ludzkiej mikroflory jelitowej <a href="https://doi.org/10.1016/j.fct.2019.110692" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> i „być przyczyną rozwoju nietolerancji glukozy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25231862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy może przyczynić się do pogorszenia poziomu cukru we krwi, nie jego poprawy. Unikanie słodzików jest stosunkowo łatwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; „trudniejsze może być unikanie emulgatorów, ponieważ są one powszechnie dodawane do wielu produktów spożywczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rzeczywistości emulgatory są najczęściej stosowanymi dodatkami do żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i przynajmniej jeden ich rodzaj zawarty jest w większości produktów przetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W skali roku emulgatorów spożywamy obecnie całe megatony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, natomiast przemysł emulgatorów spożywczych wart jest miliardy dolarów <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Emulgatory są częstym składnikiem tłustych sosów, past kanapkowych, wypieków, majonezu, sosów sałatkowych, słodyczy i napojów <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dlaczego powinno nas to interesować? „Podobnie jak wszystkie inne aktualnie dopuszczone dodatki do żywności, emulgatory uznane zostały za bezpieczne przez specjalistów ds. oceny ryzyka. Jednak wśród naukowców pojawiają się coraz większe obawy dotyczące potencjalnie szkodliwego wpływu tych substancji na naszą barierę jelitową” <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mogą się one przyczyniać do rozwoju zespołu nieszczelnego jelita oraz wyrządzać szkody w naszym mikrobiomie jelitowym. Oprócz tego możliwe, że te substancje „zwiększają wchłanianie obecnych w żywności toksyn środowiskowych” <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, spożycie produktów wysoko przetworzonych może przyczyniać się, na przykład, do wzrostu wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dietę zdrowych, długowiecznych populacji charakteryzuje nie tylko ograniczanie mięsa na rzecz produktów roślinnych, ale i spożycie żywności w jak najmniejszym stopniu przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z badań przedklinicznych wynika, że za właściwości tuczące żywności przetworzonej odpowiedzialne mogą być właśnie zawarte w niej emulgatory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko że jak na razie badania w tym zakresie przeprowadzono tylko na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Fakt, że „emulgatory wywołują przybieranie na wadze u szczurów” niewiele nam mówi o wpływie tych substancji na zdrowie człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wnioski typu: „emulgatory mogą powodować uderzające zmiany w mikroflorze jelit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> nie dotyczą wcale ludzi.</p>
<p>Badania nad wpływem diety na ludzki mikrobiom przeprowadza się często na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Problem polega na tym, że z tymi zwierzętami łączy nas zaledwie „kilka procent genów bakteryjnych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Mikroflorą jelitową różnią się nawet myszy z różnych szczepów, a co dopiero myszy i ludzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem jeśli nie można nawet założyć, że badanie przyniesie takie same wyniki u dwóch różnych myszy, z jakiej racji dane z badań na myszach miałyby mieć zastosowanie u ludzi? „Potencjalnie szkodliwy wpływ emulgatorów na ludzki organizm był jak na razie przedmiotem niewielu badań” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Lecytyna, na przykład, znana powszechnie jako składnik żółtka jajek, okazuje się bardziej szkodliwa niż polisorbat 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W większym stopniu przyczynia się do rozwoju zespołu nieszczelnego jelita, powodując przenikanie bakterii przez ściany jelit do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wciąż nie ma jednak pewności, czy spożycie lecytyny wywołuje takie same problemy w organizmie człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Liczba badań na ludziach nad zawartymi w żywności przetworzonej emulgatorami i ich wpływem na zdrowie człowieka jest zdecydowanie niewystarczająca” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dobrze, że dostępne są przynajmniej dane dotyczące ludzkich tkanek, komórek i bakterii jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>„W badaniach ex vivo emulgatory spożywcze w bezpośredni sposób zmieniają skład ludzkiego mikrobiomu, potencjalnie przyczyniając się, tym samym, do rozwoju stanu zapalnego jelit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Ex vivo” czyli na zewnątrz organizmu. Do sztucznego jelita naukowcy wszczepili ludzki kał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Gdy wytworzył się już zrównoważony, stabilny mikrobiom dodawali karboksymetylocelulozę albo polisorbat 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W efekcie w jelicie wzrósł potencjał prozapalny, w ciągu jednego dnia w przypadku karboksymetylocelulozy i w ciągu tygodnia w przypadku polisorbatu 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Wykazano tutaj, że oba rodzaje emulgatorów wywierają bezpośredni wpływ na bakterie w ludzkim przewodzie pokarmowym, zwiększając ich potencjał prozapalny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli chodzi o wpływ emulgatorów na ochronną błonę śluzową jelit, przetestować go można w badaniach przy użyciu płytek Petriego <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Odpowiedzialne za produkcję śluzu komórki wystawiono na działanie emulgatorów <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazało, substancje przyczyniły się do uszkodzenia ochronnej warstwy jelita <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Proces ten zilustrowano na poniższych zdjęciach <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Kolor zielony to śluz. Jak widzimy oba rodzaje emulgatorów przyczyniają się do częściowego zaniku tej ochronnej substancji. Jednak zarówno w badaniu ze sztucznym jelitem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, jak i w tym z płytkami Petriego <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> emulgatory stosowano w stężeniu znacznie wyższym, niż typowe dawki spożywane na co dzień, przez przeciętnego człowieka <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-pSMs]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-761 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg" alt="zdjęcie_emulgatory" width="1753" height="620" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg 1753w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-300x106.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-1024x362.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-768x272.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-1536x543.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1753px) 100vw, 1753px" /></a></p>
<p>Największy niepokój wzbudziło badanie z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W wyniku interwencji chirurgicznej naukowcy pobrali nie tylko pojedyncze komórki, ale całą tkankę ścian jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniu odkryto, że polisorbat 80 może dwukrotnie nasilić przenikanie bakterii E. coli przez tkankę tworzącą wyściółkę jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast w wyniku działania błonnika (w tym przypadku błonnika z platanów) tkanka ścian jelit staje się dwa razy bardziej szczelna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">Partridge D, Lloyd KA, Rhodes JM, Walker AW, Johnstone AM, Campbell BJ. Food additives: Assessing the impact of exposure to permitted emulsifiers on bowel and metabolic health &#8211; introducing the FADiets study. Nutr Bull. 2019;44(4):329-49.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1016/j.fct.2019.110692" target="_blank" rel="noopener">Schiffman SS, Nagle HT. Revisited: Assessing the in vivo data on low/no-calorie sweeteners and the gut microbiota. Food Chem Toxicol. 2019;132:110692.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25231862/" target="_blank" rel="noopener">Suez J, Korem T, Zeevi D, et al. Artificial sweeteners induce glucose intolerance by altering the gut microbiota. Nature. 2014;514(7521):181-6.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Bonnes SL, Rocha J. Increased use of emulsifiers in processed foods and the links to obesity. Curr Gastroenterol Rep. 2019;21(11):61.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">Chassaing B, Vijay-Kumar M, Gewirtz AT. How diet can impact gut microbiota to promote or endanger health. Curr Opin Gastroenterol. 2017;33(6):417-21.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">Miclotte L, Van de Wiele T. Food processing, gut microbiota and the globesity problem. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(11):1769-82.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">Lock JY, Carlson TL, Wang CM, et al. Acute exposure to commonly ingested emulsifiers alters intestinal mucus structure and transport properties. Sci Rep. 2018;8:10008.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">Vo TD, Lynch BS, Roberts A. Dietary exposures to common emulsifiers and their impact on the gut microbiota: Is there a cause for concern? Compr REv Food Sci Food Saf. 2018;18(1):31-47.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">Csaki KF, Sebestyen E. Who will carry out the tests that would be necessary for proper safety evaluation of food emulsifiers? Food Sci Hum Wellness. 2019; 8(2):126-35.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Frame LA. Beyond the calories-Is the problem in the processing? Curr Treat Options Gastroenterol. 2019;17(4):577-86.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">Hugenholtz F, de Vos WM. Mouse models for human intestinal microbiota research: A critical evaluation. Cell Mol Life Sci. 2018;75(1):149-60.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">Chassaing B, Van de Wiele T, De Bodt J, Marzorati M, Gewirtz AT. Dietary emulsifiers directly alter human microbiota composition and gene expression ex vivo potentiating intestinal inflammation. Gut. 2017;66(8):1414-27.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">Roberts CL, Keita AV, Duncan SH, et al. Translocation of Crohn&#8217;s disease Escherichia coli across M-cells: contrasting effects of soluble plant fibres and emulsifiers. Gut. 2010;59(10):1331-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zwiększanie poziomu BDNF w mózgu w leczeniu depresji</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zwiekszanie-poziomu-bdnf-w-mozgu-w-leczeniu-depresji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zwiekszanie-poziomu-bdnf-w-mozgu-w-leczeniu-depresji</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2021 10:00:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[brzoskwinie]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flawonoidy]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[morele]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[schizofrenia]]></category>
		<category><![CDATA[śliwki]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=688</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zwiększanie poziomu BDNF w mózgu w leczeniu depresji Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że neurotroficzny czynnik pochodzenia mózgowego (BDNF) może odgrywać rolę w rozwoju depresji [1]. BDNF kontroluje wzrost...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiekszanie-poziomu-bdnf-w-mozgu-w-leczeniu-depresji/">Zwiększanie poziomu BDNF w mózgu w leczeniu depresji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiekszanie-poziomu-bdnf-w-mozgu-w-leczeniu-depresji/">Zwiększanie poziomu BDNF w mózgu w leczeniu depresji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zwiększanie poziomu BDNF w mózgu w leczeniu depresji</h3>
<p>Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że neurotroficzny czynnik pochodzenia mózgowego (BDNF) może odgrywać rolę w rozwoju depresji <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29387021" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. BDNF kontroluje wzrost komórek nerwowych „więc to właśnie niski poziom tego czynnika może być przyczyną atrofii niektórych obszarów mózgu ‒ procesu, który zaobserwować można u pacjentów z depresją” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22005283" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Być może właśnie dlatego dobroczynny wpływ na zdrowie mózgu ma aktywność fizyczna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22548651" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Godzina ruchu dziennie w ciągu trzech miesięcy może aż czterokrotnie zwiększyć stężenie BDNF w mózgu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19923361" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W sumie ma to sens. W dawnych czasach, żeby zdobyć pożywienie, czy żeby nie skończyć jako czyjeś pożywienie, musieliśmy być bystrzy i czujni <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22548651" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zatem w obliczu deficytu kalorycznego, czy to wywołanego postem, czy aktywnością fizyczną, nasz mózg zwiększa produkcję BDNF, żebyśmy mogli działać na pełnych obrotach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22548651" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przemysł farmaceutyczny, aż się pali, rzecz jasna, do odtworzenia tego efektu przy pomocy leków <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22548651" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A istnieje jakiś sposób by poziom BDNF zwiększyć bez udziału leków? No przecież, że tak, dopiero co o tym mówiliśmy ‒ post i aktywność fizyczna. Dobra, dobra; ale czy możemy podnieść poziom BDNF, wzbogacając czymś naszą dietę?</p>
<p>Najwyraźniej tak; zwiększone spożycie flawonoidów, na przykład, może wykazywać działanie ochronne przeciwko objawom depresji <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29695122" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W badaniu Harvard Nurses Study <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27413131" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> całymi latami obserwowano dziesiątki tysięcy kobiet; jak się okazało, najniższe ryzyko zachorowania na depresję miały uczestniczki, które jadły najwięcej flawonoidów. Związki te występują naturalnie w roślinach, więc ich bogatym źródłem jest wiele zdrowych produktów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27413131" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ale chwila, skąd wiadomo, że zaobserwowane korzyści to zasługa flawonoidów, a nie zdrowszego odżywiania ogółem? Rzecz jasna, z badań naukowych.</p>
<p>Niektóre warzywa i owoce zawierają więcej flawonoidów niż pozostałe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28035345" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jabłka, na przykład mają ich więcej niż morele, śliwki więcej niż brzoskwinie, czerwona kapusta więcej niż biała, a jarmuż więcej niż ogórki <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22476876" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28035345" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z trzech grup; w jednej grupie badani jedli więcej warzyw i owoców o wysokiej zawartości flawonoidów, w drugiej, więcej warzyw i owoców o niskiej zawartości flawonoidów, a w trzeciej do diety badanych nie włączono żadnych dodatkowych warzyw i owoców <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28035345" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Po upływie 18 tygodni znaczący wzrost poziomu BDNF, i tym samym poprawę funkcji poznawczych, odnotowano tylko w grupie z wysoką zawartością flawonoidów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28035345" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego każda dodatkowa porcja owoców i warzyw dziennie wiąże się z obniżeniem ryzyka depresji o 3% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29759102" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Łyżeczka kurkumy dziennie w ciągu miesiąca może podnieść poziom BDNF o ponad 50% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26608718" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, co znajduje potwierdzenie w wielu przeprowadzonych jak do tej pory randomizowanych badaniach klinicznych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31279955" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Pomocne mogą okazać się również orzechy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22005283" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu PREDIMED <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22005283" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup: w jednej grupie uczestnicy jedli orzechy, w drugiej ‒ oliwę z oliwek. Badani spożywający orzechy obniżyli swoje ryzyko niedoboru BDNF o 78% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22005283" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Co więcej, neurotroficzny czynnik pochodzenia mózgowego ma duże znaczenie w kontekście nie tylko depresji, ale również schizofrenii <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25446461" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W badaniu z 2014 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25446461" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> pacjenci ze schizofrenią przez 12 tygodni uprawiali regularną aktywność fizyczną. W efekcie odnotowano u nich znaczący wzrost poziomu BDNF <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25446461" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Naukowcy podsumowali, że „wywołana aktywnością fizyczną regulacja poziomu BDNF może odegrać kluczową rolę w opracowywaniu niefarmakologicznych metod leczenia przewlekłej schizofrenii” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25446461" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. No dobra, ale czy wyższe stężenie BDNF przełożyło się na złagodzenie objawów choroby? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>Badanie z 2008 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19012672" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>: trzydziestu uczestników ze schizofrenią losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; jedna grupa ćwiczyła aerobowo przez 40 minut dziennie, trzy razy w tygodniu, druga grupa nie ćwiczyła w ogóle. Jak się okazało, aktywność fizyczna zaskutkowała złagodzeniem objawów psychiatrycznych, np. halucynacji, jak również poprawą jakości życia uczestników <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19012672" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wszystko to wynik zmian w mózgu badanych. Wygląda na to, że dla schizofrenii charakterystyczne jest zmniejszenie objętości obszaru mózgu zwanego hipokampem <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20124113" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jednak wystarczy 30 minut aktywności fizycznej dziennie, trzy razy w tygodniu, by w ciągu trzech miesięcy rozmiar tego obszaru mózgu zwiększyć o 20% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20124113" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W jednym z badań <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18582525" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> wykazano, że poziom BDNF u osób ze schizofrenią podnieść można również, poprzez zmniejszenie ich dziennej podaży kalorycznej. Jednak w tym przypadku uczestnicy jedli nie tylko mniej, ale i zdrowiej ‒ mniej tłuszczów nasyconych i cukru, więcej owoców i warzyw <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18582525" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Podobne wyniki uzyskano w sowieckich badaniach na schizofrenią <a href="https://pdfs.semanticscholar.org/542b/4954547b280b2a12dcc3d0fa4525952cbda4.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Opisywane rezultaty były naprawdę niesamowite, badani byli rzekomo w stanie powrócić do normalnego funkcjonowania <a href="https://pdfs.semanticscholar.org/542b/4954547b280b2a12dcc3d0fa4525952cbda4.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Leczenie postem ogłoszono „bezprecedensowym postępem w leczeniu schizofrenii” <a href="https://pdfs.semanticscholar.org/542b/4954547b280b2a12dcc3d0fa4525952cbda4.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Problem polega na tym, że Sowieci stosowali całkiem innym system diagnostyczny, przez co wyniki są trudne w interpretacji <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9853788" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jednak w niektórych badaniach zastosowana definicja pokrywa się z definicją amerykańską, a rezultaty i tak są bardzo obiecujące: wskaźniki wywołanej postem poprawy stanu pacjentów o wysokości od 40 do 60% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/887908" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Na tym jednak Sowieci nie poprzestali. W badaniu z 1974 r. <a href="https://pdfs.semanticscholar.org/542b/4954547b280b2a12dcc3d0fa4525952cbda4.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, po miesięcznym poście, uczestników przestawiono na dietę wykluczającą spożycie mięsa i jajek. Tylko uczestnikom, którzy przestrzegali zasad diety długoterminowo udało się utrzymać opisywane w badaniu niesamowite efekty zastosowanego leczenia <a href="https://pdfs.semanticscholar.org/542b/4954547b280b2a12dcc3d0fa4525952cbda4.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. U reszty badanych odnotowano nawrót choroby; im bardziej sposób odżywiania uczestników pozostawał zbliżony do zastosowanej w badaniu diety bezmięsnej i bezjajecznej tym lepszy był ich stan zdrowia <a href="https://pdfs.semanticscholar.org/542b/4954547b280b2a12dcc3d0fa4525952cbda4.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Autorzy badania zaznaczyli, że „nie wszyscy pacjenci zdołali utrzymać dietę wegetariańską” <a href="https://pdfs.semanticscholar.org/542b/4954547b280b2a12dcc3d0fa4525952cbda4.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, ale wszyscy starali się spożycie mięsa jak najbardziej ograniczać. Należy również zaznaczyć, że, jak pokazują randomizowane kontrolowane badania kliniczne, wykluczenie z diety mięsa i jajek może przyczynić się do poprawy zdrowia psychicznego w ciągu zaledwie dwóch tygodni <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22333737" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Nie wiadomo wobec tego, jaką rolę odegrał tutaj sam post.</p>
<p>Pojedynczy tłusty posiłek może obniżyć poziom BDNF w ciągu zaledwie kilku godzin <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22210566" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wiadomo, że winę ponosi tutaj tłuszcz, bo taki sam efekt wywołuje tłuszcz wstrzykiwany dożylnie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22210566" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Być może właśnie dlatego wysokie spożycie tłuszczów nasyconych na diecie wysokotłuszczowej może przyczyniać się do rozwoju zaburzeń funkcjonowania mózgu ‒ chorób neurodegeneracyjnych, utraty pamięci długotrwałej, zaburzeń funkcji poznawczych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20670674" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Możliwe, że właśnie dlatego standardowa dieta amerykańska związana jest ze zwiększonym ryzykiem rozwoju depresji; czynniki żywieniowe wpływają na poziom neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22005283" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29387021" target="_blank" rel="noopener">Kishi T, Yoshimura R, Ikuta T, Iwata N. Brain-Derived Neurotrophic Factor and Major Depressive Disorder: Evidence from Meta-Analyses. Front Psychiatry. 2017;8:308.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22005283" target="_blank" rel="noopener">Sánchez-Villegas A, Galbete C, Martinez-González MÁ, et al. The effect of the Mediterranean diet on plasma brain-derived neurotrophic factor (BDNF) levels: The PREDIMED-NAVARRA randomized trial. Nutr Neurosci. 2011;14(5):195-201.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22548651" target="_blank" rel="noopener">Rothman SM, Griffioen KJ, Wan R, Mattson MP. Brain-derived neurotrophic factor as a regulator of systemic and brain energy metabolism and cardiovascular health: BDNF regulates metabolic and cardiovascular health. Ann N Y Acad Sci. 2012;1264(1):49-63.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19923361" target="_blank" rel="noopener">Seifert T, Brassard P, Wissenberg M, et al. Endurance training enhances BDNF release from the human brain. Am J Physiol Regul Integr Comp Physiol. 2010;298(2):R372-7.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29695122" target="_blank" rel="noopener">Godos J, Castellano S, Ray S, Grosso G, Galvano F. Dietary Polyphenol Intake and Depression: Results from the Mediterranean Healthy Eating, Lifestyle and Aging (MEAL) Study. Molecules. 2018;23(5):999.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27413131" target="_blank" rel="noopener">Chang SC, Cassidy A, Willett WC, Rimm EB, O&#8217;Reilly EJ, Okereke OI. Dietary flavonoid intake and risk of incident depression in midlife and older women. Am J Clin Nutr. 2016;104(3):704-14.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28035345" target="_blank" rel="noopener">Neshatdoust S, Saunders C, Castle SM, et al. High-flavonoid intake induces cognitive improvements linked to changes in serum brain-derived neurotrophic factor: Two randomised, controlled trials. Nutr Healthy Aging. 2016;4(1):81-93.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22476876" target="_blank" rel="noopener">Chong MF, George TW, Alimbetov D, et al. Impact of the quantity and flavonoid content of fruits and vegetables on markers of intake in adults with an increased risk of cardiovascular disease: the FLAVURS trial. Eur J Nutr. 2013;52(1):361-78.</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29759102" target="_blank" rel="noopener">Saghafian F, Malmir H, Saneei P, Milajerdi A, Larijani B, Esmaillzadeh A. Fruit and vegetable consumption and risk of depression: accumulative evidence from an updated systematic review and meta-analysis of epidemiological studies. Br J Nutr. 2018;119(10):1087-101.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26608718" target="_blank" rel="noopener">Fanaei H, Khayat S, Kasaeian A, Javadimehr M. Effect of curcumin on serum brain-derived neurotrophic factor levels in women with premenstrual syndrome: A randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Neuropeptides. 2016;56:25-31.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31279955" target="_blank" rel="noopener">Sarraf P, Parohan M, Javanbakht MH, Ranji-Burachaloo S, Djalali M. Short-term curcumin supplementation enhances serum brain-derived neurotrophic factor in adult men and women: a systematic review and dose-response meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Res. 2019;69:1-8.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25446461" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Song B, So B, Lee O, Song W, Kim Y. Increase of circulating BDNF levels and its relation to improvement of physical fitness following 12 weeks of combined exercise in chronic patients with schizophrenia: a pilot study. Psychiatry Res. 2014;220(3):792-6.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19012672" target="_blank" rel="noopener">Acil AA, Dogan S, Dogan O. The effects of physical exercises to mental state and quality of life in patients with schizophrenia. J Psychiatr Ment Health Nurs. 2008;15(10):808-15.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20124113" target="_blank" rel="noopener">Pajonk FG, Wobrock T, Gruber O, et al. Hippocampal plasticity in response to exercise in schizophrenia. Arch Gen Psychiatry. 2010;67(2):133-43.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18582525" target="_blank" rel="noopener">Guimarães LR, Jacka FN, Gama CS, et al. Serum levels of brain-derived neurotrophic factor in schizophrenia on a hypocaloric diet. Prog Neuropsychopharmacol Biol Psychiatry. 2008;32(6):1595-8.</a><br />
[16] <a href="https://pdfs.semanticscholar.org/542b/4954547b280b2a12dcc3d0fa4525952cbda4.pdf" target="_blank" rel="noopener">Cott A. Controlled fasting treatment for schizophrenia. J Orthomol Med. 1974;3(4):301-11.</a><br />
[17] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9853788" target="_blank" rel="noopener">Lavretsky H. The Russian concept of schizophrenia: a review of the literature. Schizophr Bull. 1998;24(4):537-57.</a><br />
[18] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/887908" target="_blank" rel="noopener">Boehme DH. Preplanned fasting in the treatment of mental disease: survey of current Soviet literature. Schizophr Bull. 1977;3(2):288-96.</a><br />
[19] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22333737" target="_blank" rel="noopener">Beezhold BL, Johnston CS. Restriction of meat, fish, and poultry in omnivores improves mood: A pilot randomized controlled trial. Nutrition J. 2012;11(1).</a><br />
[20] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22210566" target="_blank" rel="noopener">Karczewska-Kupczewska M, Kowalska I, Nikolajuk A, et al. Circulating Brain-Derived Neurotrophic Factor Concentration Is Downregulated by Intralipid/Heparin Infusion or High-Fat Meal in Young Healthy Male Subjects. Diabetes Care. 2012;35(2):358-62.</a><br />
[21] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20670674" target="_blank" rel="noopener">Park HR, Park M, Choi J, Park KY, Chung HY, Lee J. A high-fat diet impairs neurogenesis: involvement of lipid peroxidation and brain-derived neurotrophic factor. Neurosci Lett. 2010;482(3):235-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiekszanie-poziomu-bdnf-w-mozgu-w-leczeniu-depresji/">Zwiększanie poziomu BDNF w mózgu w leczeniu depresji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiekszanie-poziomu-bdnf-w-mozgu-w-leczeniu-depresji/">Zwiększanie poziomu BDNF w mózgu w leczeniu depresji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Roślinne interwencje w miejscu pracy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2021 10:00:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie w miejscu pracy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=620</guid>

					<description><![CDATA[<p>Roślinne interwencje w miejscu pracy Przemysł spożywczy, alkoholowy i tytoniowy obwinia się za „wytwarzanie” epidemii chorób przewlekłych [1]. Prawda jest jednak taka, że ich celem, podobnie jak każdego innego przemysłu,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy/">Roślinne interwencje w miejscu pracy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy/">Roślinne interwencje w miejscu pracy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Roślinne interwencje w miejscu pracy</h3>
<p>Przemysł spożywczy, alkoholowy i tytoniowy obwinia się za „wytwarzanie” epidemii chorób przewlekłych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22745605" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawda jest jednak taka, że ich celem, podobnie jak każdego innego przemysłu, jest po prostu zwiększenie sprzedaży <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22745605" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli w ramach jego realizacji dopuszczają się fałszowania badań naukowych, tworzenia grup frontowych, wykorzystywania naukowców, mieszania się w politykę w zakresie zdrowia publicznego ‒ to wszystko w imię ochrony swoich interesów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22745605" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Nie chodzi o zadowolenie klientów ale zadowolenie udziałowców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22915664" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego też np.: firmy tytoniowe mogą dalej wytwarzać produkty, które zabijają co drugiego z ich najbardziej lojalnych klientów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22915664" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Organizacje społeczeństwa obywatelskiego działające w obszarze zdrowia publicznego zyskały sobie reputację podmiotów „antyprzemysłowych” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22802734" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Problemem nie jest tu jednak przemysł w całości, tylko konkretny sektor przemysłu, którego wyroby są szkodliwe dla zdrowia publicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22802734" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przemysł brokułowy, na przykład, nie ma chyba żadnych przeciwników. Jak się zaraz przekonamy, świat korporacji ma szansę stanąć na czele rewolucji medycyny stylu życia.</p>
<p>Roczne koszty przypisywane otyłości wśród pracowników etatowych szacowane są na 70 miliardów dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881629" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Główną przyczyną jest fakt, że osoby otyłe są z reguły mniej produktywne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881629" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zdrowi pracownicy sprzyjają więc wynikom finansowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20075081" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Każdy dolar wydany na programy promocji zdrowia przynieść może trzy dolary zwrotu z inwestycji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20075081" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wyniki rynkowe pokazują, że na tle konkurencji najlepiej wypadają przedsiębiorstwa, które starają się pielęgnować kulturę zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24013656" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Dlatego właśnie firmy takie jak GEICO decydują się na wdrażanie interwencji żywieniowych w miejscu pracy. W związku z niezwykłym sukcesem inicjatywy w siedzibie głównej GEICO firma objęła programem swoje oddziały na terenie całego USA, od San Diego w Kaliforni, po Macon w Georgii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. We wcześniejszych badaniach w miejscu pracy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21802560" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wykazano, że duże ilości białka zwierzęcego w diecie wiążą się z niemal pięć razy większym ryzykiem wystąpienia otyłości, podczas gdy białko roślinne wydaje się działać ochronnie. W związku z powyższym pracownicy otyli i chorujący na cukrzycę przeszli w ramach badania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> na dietę roślinną, opartą na pełnoziarnistych zbożach, warzywach, strączkach (grochu, ciecierzycy i soczewicy) oraz owocach, unikając jednocześnie spożycia mięsa, nabiału i jajek. Uczestnicy nie stosowali się za bardzo do zasad diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Spożycie produktów odzwierzęcych znacząco ograniczyła zaledwie niecała połowa badanych; zdecydowanie zaobserwowano jednak pewne zmiany na lepsze: uczestnicy obniżyli, na przykład, ilość spożywanych tłuszczów nasyconych, przy jednoczesnym zwiększeniu ilości składników odżywczych o działaniu ochronnym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Czy te zmiany okazały się wystarczające? Najwyraźniej tak: u badanych zaobserwowano spadek masy ciała, obniżenie poziomu cholesterolu, a w przypadku cukrzyków ‒ lepszą kontrolę nad poziomem cukru we krwi.</p>
<p>I to wszystko bez liczenia kalorii, kontrolowania porcji i bez aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Spadek wagi był prawdopodobnie wynikiem zwiększonej podaży błonnika, który wywołuje szybkie uczucie sytości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Więcej kilogramów zrzucili uczestnicy w grupie wegańskiej. Możliwe, że nieznaczną przewagę nad grupą kontrolną dał im w tym przypadku wyższy efekt termiczny pożywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W procesie wytwarzania ciepła więcej kalorii spalają z reguły osoby na diecie roślinnej.</p>
<p>Wygląda na to, że jedzenie roślin przyspiesza metabolizm <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16164885" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Możliwe, że przyczyną jest tutaj zwiększona wrażliwość insulinowa komórek, która usprawnia metabolizm węglowodanów, dzięki czemu nie są one odkładane w postaci tkanki tłuszczowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16164885" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak pokazują badania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16164885" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, dieta wegańska zwiększa poposiłkowe spalanie kalorii o ok. 16%, w ciągu trzech godzin od spożycia posiłku.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22745605" target="_blank" rel="noopener">D Stuckler, M McKee, S Ebrahim, S Basu. Manufacturing epidemics: the role of global producers in increased consumption of unhealthy commodities including processed foods, alcohol, and tobacco. PLoS Med. 2012;9(6):e1001235.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22915664" target="_blank" rel="noopener">G Hastings. Why corporate power is a public health priority. BMJ. 2012 Aug 21;345:e5124.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22802734" target="_blank" rel="noopener">K D Brownell. Thinking forward: the quicksand of appeasing the food industry. PLoS Med. 2012;9(7).</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881629" target="_blank" rel="noopener">E A Finkelstein, M Dibonaventura, S M Burgess, B C Hale. The costs of obesity in the workplace. J Occup Environ Med. 2010.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20075081" target="_blank" rel="noopener">K Baicker, D Culter, Z Song. Workplace wellness programs can generate savings. Health Aff (Millwood). 2010 Feb;29(2):304-11.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24013656" target="_blank" rel="noopener">R Fabius, R D Thayer, D L Konicki, C M Yarborough,, K W Peterson, F Isaac, R R Loeppke, B S Eisenberg, M Greger. The link between workforce health and safety and the health of the bottom line: tracking market performance of companies that nurture a &#8222;culture of health&#8221;. J Occup Environ Med. 2013 Sep;55(9):993-1000.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23695207" target="_blank" rel="noopener">S Mishra, J Xu, U Agarwal, J Gonzales, S Levin, N D Barnard. A multicenter randomized controlled trial of a plant-based nutrition program to reduce body weight and cardiovascular risk in the corporate setting: the GEICO study. Eur J Clin Nutr. 2013 Jul;67(7):718-24.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21802560" target="_blank" rel="noopener">D Bujnowski, P Xun, M L Daviglus, L Van Horn, K He, J Stamler. Longitudinal association between animal and vegetable protein intake and obesity among men in the United States: the Chicago Western Electric Study. J Am Diet Assoc. 2011 Aug;111(8):1150-1155.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16164885" target="_blank" rel="noopener">N D Barnard, A R Scialli, G urner-McGrievy, A J Lanou, J Glass. The effects of a low-fat, plant-based dietary intervention on body weight, metabolism, and insulin sensitivity. Am J Med. 2005 Sep;118(9):991-7.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy/">Roślinne interwencje w miejscu pracy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/roslinne-interwencje-w-miejscu-pracy/">Roślinne interwencje w miejscu pracy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2021 10:00:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lipotoksyczność]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej roślinny]]></category>
		<category><![CDATA[oliwki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze utwardzone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wszystkożercy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie trzustki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=608</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi Powszechnie wiadomo już dzisiaj, że przyczyną insulinooporności jest tłuszcz [1]. Chodzi tutaj o tzw. ektopowe gromadzenie się tłuszczu, czyli gromadzenie się...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</h3>
<p>Powszechnie wiadomo już dzisiaj, że przyczyną insulinooporności jest tłuszcz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22385956" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chodzi tutaj o tzw. ektopowe gromadzenie się tłuszczu, czyli gromadzenie się tłuszczu w tkankach innych niż tłuszczowe, np. w komórkach mięśni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22385956" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nie wszystkie tłuszcze wpływają na mięśnie w jednakowy sposób. Kluczowe znaczenie ma tutaj rodzaj tłuszczu, a więc, czy jest to tłuszcz nasycony, czy nienasycony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tłuszcze nasycone, np. kwas palmitynowy, obecne są głównie w mięsie, nabiale i jajkach. To właśnie ten rodzaj tłuszczów jest przyczyną insulinooporności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Natomiast tłuszcze nienasycone, np. kwas oleinowy, występują głównie w orzechach, oliwkach, czy awokado i mogą przyczyniać się do poprawy wrażliwości insulinowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego tłuszcze nasycone są tak szkodliwe? Przyczyniają się one do powstania większej ilości szkodliwych produktów rozkładu tłuszczu, wystąpienia zaburzeń funkcji mitochondriów, zwiększenia stresu oksydacyjnego oraz rozwoju wolnych rodników i stanu zapalnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zapoczątkowują tym samym błędne koło zdarzeń, w którym wolne rodniki, wywołane działaniem tłuszczu nasyconego, zaburzają funkcje mitochondriów, które w komórkach, w tym przypadku, w komórkach mięśni, odpowiedzialne są za wytwarzanie energii, pełnią rolę elektrowni komórkowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie dochodzi do powstania większej ilości wolnych rodników i zaburzeń transmisji sygnału insulinowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Komórki tłuszczowe wypełnione tłuszczem nasyconym wywołują poważną reakcję zapalną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniach wykazano, że to właśnie nasilenie stanu zapalnego, jak również zwiększone spożycie tłuszczów nasyconych, prowadzi do powstania wolnych rodników i ceramidów, co przyczynia się do rozwoju insulinooporności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tłuszcze nasycone bezpośrednio wpływają również na insulinooporność w mięśniach szkieletowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zgromadzony tłuszcz nasycony zwiększa ilość diacylogliceroli w mięśniach. Jak wynika z badań, związki te wywierają silny wpływ na insulinooporność mięśniową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co ważne nie ma znaczenia, czy tłuszcz we krwi pochodzi z naszej własnej tkanki tłuszczowej, czy z tkanki tłuszczowej zjadanych przez nas zwierząt.</p>
<p>W badaniu z 1999 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10426379" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> przy zastosowaniu biopsji mięśni wykazano związek między zgromadzonymi w mięśniach tłuszczami nasyconymi, a insulinoopornością.</p>
<p>Podczas gdy nasz organizm dobrze radzi sobie z detoksykacją, czy też bezpiecznym gromadzeniem tłuszczów jednonienasyconych, w przypadku tłuszczów nasyconych dochodzi do powstania szkodliwych produktów rozkładu tłuszczu, w tym ceramidów, które prowadzą do rozwoju lipotoksyczności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19646010" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Lipo-, czyli tłuszcz, tak jak w liposukcji; lipotoksyczność ‒ toksyczność tłuszczu. Lipotoksyczność w mięśniach jest pojęciem kluczowym dla wyjaśnienia przyczyn insulinooporności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17346204" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, tłuszcze nasycone i tłuszcze trans odgrywają istotną rolę w rozwoju wielu chorób, w tym chorób autoimmunologicznych, nowotworów, czy chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak tłuszcze te mogą być również przyczyną insulinooporności, która leży u podłoża stanu przedcukrzycowego i cukrzycy typu 2 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W naszej diecie źródłami tłuszczów nasyconych są produkty odzwierzęce, a tłuszczów trans ‒ mięso i mleko oraz częściowo uwodornione i rafinowane oleje roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dlatego właśnie w badaniu z 2001 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11317662" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> zamiana tłuszczów zwierzęcych na roślinne zaskutkowała poprawą wrażliwości na insulinę. Masło w diecie przyczyniło się do osłabienia wrażliwości insulinowej, ale oliwa z oliwek już takiej reakcji nie wywołała.</p>
<p>Jak już wiemy, długotrwałe wystawienie naszych mięśni na działanie dużych ilości tłuszczu prowadzi do rozwoju insulinooporności. Najbardziej szkodliwe są tłuszcze nasycone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22360800" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; nie dość, że zaburzają one transmisję sygnału insulinowego, aktywują szlaki prozapalne i przyczyniają się do rozwoju wolnych rodników, to jeszcze powodują zmiany w ekspresji genów, prowadząc tym samym do zmniejszenia aktywności kluczowych enzymów mitochondrialnych, w tym palmitoilotransferazy karnitynowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22360800" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie ekspresja tego spalającego tłuszcz enzymu jest 60% wyższa wśród wegetarian. Jedzą oni w końcu mniej tłuszczów nasyconych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18772587" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Zatem czy osoby na diecie roślinnej mają nie tylko mniej tłuszczu w mięśniach, ale i mniej insulinooporności? Przez długi czas wrażliwość na insulinę, czy tłuszcz w komórkach mięśniowych wśród wegan i wegetarian nie były przedmiotem żadnych badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18772587" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wszystko zmieniło się w 2005 r.</p>
<p>Naukowcy z uniwersytetu Imperial College of London zbadali insulinooporność i tłuszcz w mięśniach wśród wegan, w porównaniu z wszystkożercami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Badacze wzięli pod uwagę fakt, że osoby na diecie roślinnej mają przewagę w postaci niższej masy ciała; znaleźli więc równie szczupłych wszystkożerców. Celem było sprawdzenie, czy korzystne działanie diety roślinnej ma charakter bezpośredni; że do usuwania tłuszczu z mięśni i poprawy wrażliwości insulinowej dieta roślinna nie przyczynia się wyłącznie pośrednio, przy okazji wspomagania utraty wagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W badaniu wykazano, że weganie mają w komórkach mięśni znacznie mniej tłuszczu niż wszystkożercy, nawet w przypadku osób o takiej samej masie ciała <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W grupie roślinożerców odnotowano ponadto lepszą wrażliwość na insulinę, lepszy poziom cukru we krwi, lepszy poziom insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149445" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> oraz, co bardzo ekscytujące, dużo lepsze funkcjonowanie komórek beta ‒ komórek trzustki odpowiedzialnych za produkcję insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naukowcy podsumowali, że dieta wegańska wykazywać może nie tylko działanie kardioprotekcyjne (wspomagać profilaktykę naszego zabójcy nr 1 ‒ choroby niedokrwiennej serca), ale i działać ochronnie na komórki beta w trzustce, wspomagając tym samym profilaktykę naszej przyczyny śmierci nr 7 ‒ cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22385956" target="_blank" rel="noopener">V T Samuel, G I Shulman. Mechanisms for insulin resistance: common threads and missing links. Cell. 2012 Mar 2;148(5):852-71.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">E W Kraegen, G J Cooney. Free fatty acids and skeletal muscle insulin resistance. Curr Opin Lipidol. 2008 Jun;19(3):235-41.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">W J Evans. Oxygen-carrying proteins in meat and risk of diabetes mellitus. JAMA Intern Med. 2013 Jul 22;173(14):1335-6.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10426379" target="_blank" rel="noopener">G Perseghin, P Scifo, F De Cobelli, E Pagliato, A Battezzati, C Arcelloni, A Vanzulli, G Testolin, G Pozza, A Del Maschio, L Luzi. Intramyocellular triglyceride content is a determinant of in vivo insulin resistance in humans: a 1H-13C nuclear magnetic resonance spectroscopy assessment in offspring of type 2 diabetic parents. Diabetes. 1999 Aug;48(8):1600-6.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19646010" target="_blank" rel="noopener">C J Nolan, C Z Larter. Lipotoxicity: why do saturated fatty acids cause and monounsaturates protect against it? J Gastroenterol Hepatol. 2009 May;24(5):703-6.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17346204" target="_blank" rel="noopener">J Ye. Role of insulin in the pathogenesis of free fatty acid-induced insulin resistance in skeletal muscle. Endocr Metab Immune Disord Drug Targets. 2007 Mar;7(1):65-74.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">D Estadella, C M da Penha Oller do Nascimento, L M Oyama, E B Ribeiro, A R Damaso, A de Piano. Lipotoxicity: effects of dietary saturated and transfatty acids. Mediators Inflamm. 2013; Epub 2013 Jan 31.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11317662" target="_blank" rel="noopener">B Vessby, M Uusitupa, K Hermansen, G Riccardi, AA Rivellese, L C Tapsell, C Nalsen, L Berglund, A Louheranta, B M Rasmussen, G D Calvert, A Maffetone, E Pedersen, I B Gustafsson, L H Storlien, KANWU Study. Substituting dietary saturated for monounsaturated fat impairs insulin sensitivity in healthy men and women: The KANWU Study. Diabetologia. 2001 Mar;44(3):312-9.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22360800" target="_blank" rel="noopener">A R Martins, R T Nachbar, R Gorjao, M A Vinolo, W T Festuccia, R H Lambertucci, M F Cury-Boaventura, L R Silveira, R Curi, S M Hirabara. Mechanisms underlying skeletal muscle insulin resistance induced by fatty acids: importance of the mitochondrial function. Lipids Health Dis. 2012 Feb 23;11:30.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18772587" target="_blank" rel="noopener">H Karlic, D Schuster, F Varga, G Klindert, A Lapin, A Haslberger, M Handschur. Vegetarian diet affects genes of oxidative metabolism and collagen synthesis. Ann Nutr Metab. 2008;53(1):29-32.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">L M Goff, J D Bell, P W So, A Dornhorst, G S Frost. Veganism and its relationship with insulin resistance and intramyocellular lipid. Eur J Clin Nutr. 2005 Feb;59(2):291-8.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149445" target="_blank" rel="noopener">J Gojda, J Patkova, M Jacek, J Potockova, J Trnka, P Kraml, M Andel. Higher insulin sensitivity in vegans is not associated with higher mitochondrial density. Eur J Clin Nutr. 2013 Dec;67(12):1310-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na czym polega problem z dietą paleo?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2021 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ketogeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta paleo]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Caldwell Esselstyn]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mity żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[Pritikin]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=585</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na czym polega problem z dietą paleo? Współczesna epidemia chorób związanych z dietą była bodźcem dla wielu badań w zakresie optymalnego żywienia człowieka [1]. W artykule z 1985 r. [2]...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo/">Na czym polega problem z dietą paleo?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo/">Na czym polega problem z dietą paleo?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Na czym polega problem z dietą paleo?</h3>
<p>Współczesna epidemia chorób związanych z dietą była bodźcem dla wielu badań w zakresie optymalnego żywienia człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23865796" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W artykule z 1985 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2981409" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> sugerowano, że przyczyną chorób przewlekłych jest odejście od sposobu odżywiania, do którego organizm człowieka przystosowany został w wyniku ewolucji; rozbieżność między tym, co jedliśmy przez ostatnie dwa miliony lat, od epoki kamienia, a tym czym objadamy się obecnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2981409" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Autorzy artykułu przekonywali, że człowiek powinien powrócić do diety zbieracko-łowieckiej, opartej na chudym mięsie, owocach, warzywach i orzechach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2981409" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Chociaż założenie, że nasze potrzeby żywieniowe wykształciły się w czasach prehistorycznych można uznać za uzasadnione, kluczowe pytanie brzmi: w jakich prehistorycznych czasach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23865796" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Dlaczego tylko dwa miliony lat temu? Ewolucja człowieka rozpoczęła się przecież 25 mln lat temu, wraz z pojawieniem się naszych przodków, małp człekokształtnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10702155" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To właśnie w tym czasie wykształciły się nasze potrzeby żywieniowe i fizjologia trawienia, a późniejszy zbieracko-łowiecki tryb życia wiele w tym zakresie nie zmienił <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10702155" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co jedliśmy przez pierwsze 90% naszej ewolucji? To samo co reszta człowiekowatych: 95% naszej diety stanowiły rośliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10906529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Być może właśnie dlatego jesteśmy tak podatni na choroby serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10906529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Możliwe, że przez większość ewolucji cholesterol nie był w ogóle częścią naszej diety; zero bekonu, masła, tłuszczów trans, za to ogromne ilości błonnika, który poziom cholesterolu dodatkowo jeszcze obniża <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14527636" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Człowiek potrzebuje jednak pewnych ilości cholesterolu, więc na drodze ewolucji nasz organizm nauczył się nie tylko cholesterol wytwarzać, ale również przechowywać i ponownie go wykorzystywać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14527636" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Organizm człowieka jest przystosowany do magazynowania cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14527636" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeśli spojrzymy na człowieka jak na maszynę do przechowywania cholesterolu, jasne staje się, dlaczego we współczesnym świecie, pełnym bekonu, jajek, sera, mięsa oraz różnego rodzaju ciast i ciasteczek, naszą główną przyczyną śmierci jest choroba wieńcowa, choroba zapchanych tętnic. Przez 90% naszej ewolucji oszczędzanie cholesterolu za wszelką cenę było dla nas mechanizmem przystosowania do ubogiej w cholesterol diety. Współcześnie jednak ten aspekt naszej fizjologii działa na naszą niekorzyść <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14527636" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie jesteśmy przystosowani do spożywania tak dużych ilości cholesterolu, nasz organizm nie jest w stanie sobie z nimi poradzić, co przyczynia się do rozwoju chorób serca.</p>
<p>William Clifford Roberts, redaktor naczelny American Journal of Cardiology, 25 lat temu zwrócił uwagę na fakt, że mięsożercy nie chorują na miażdżycę, niezależnie od ilości spożywanego tłuszczu i cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2220599" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Psy, na przykład, bez problemu mogłyby jeść tyle cholesterolu ile znajduje się w 500 jajkach i kostce masła dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2220599" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; ewoluowały one w końcu od wilków i są przystosowane do spożywania i pozbywania się nadmiernych ilości cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2220599" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. U zwierząt przystosowanych do odżywiania bardziej roślinnego zaledwie ułamek tej ilości cholesterolu w ciągu kilku miesięcy mógłby zapoczątkować proces rozwoju miażdżycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2220599" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Nawet jeśli organizm człowieka, na drodze selekcji naturalnej, przystosował się do jedzenia głównie owoców, warzyw liściastych i nasion przez 90% naszej ewolucji, dlaczego nie wykształciliśmy cech mięsożerców w ciągu ostatnich 10% naszej ewolucji, w epoce paleolitu? Na przystosowanie się do jedzenia dużych ilości tłuszczów nasyconych i cholesterolu mieliśmy w końcu całe dwa miliony lat <a href="http://www.nature.com/nature/journal/v291/n5816/abs/291574a0.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli całe życie takiego odżywiania zatyka tętnice niemal każdego człowieka, dlaczego geny osób zmarłych w wyniku zawału serca nie zostały zastąpione genami szczęściarzy, którzy dożywali starości, bez zmian miażdżycowych, niezależnie od tego, jak wyglądała ich dieta?</p>
<p>Bo mało kto dożywał wtedy starości; mało kto dożywał wieku, w którym pojawiają się zawały serca <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1046/j.1467-3010.2000.00019.x/abstract" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jeśli średnia oczekiwana długość trwania życia wynosi 25 lat <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1046/j.1467-3010.2000.00019.x/abstract" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, przekazywane dalej są geny, które zapewnią przedstawicielom gatunku osiągnięcie wieku rozrodczego. Priorytetem było nie umrzeć z głodu, a więc im więcej kalorii miało nasze jedzenie, tym lepiej. Spożywanie dużych ilości szpiku kostnego i mózgów, ludzkich i nie tylko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10506562" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, zapewniało więc przewagę selekcyjną. Jednak w takiej sytuacji równie pomocny byłby, na przykład, zapas słodyczy, prosto z przyszłości. Jeśli celem jest jedynie dożycie wieku rozrodczego i przekazanie genów, ochrona przed chorobami przewlekłymi, z punktu widzenia ewolucji, nie ma większego znaczenia.</p>
<p>W poszukiwaniu populacji, w której ludzie dożywają starości bez chorób przewlekłych nie musimy się wcale cofać o milion lat. W XX w. lekarze pracujący w sieci szpitali misyjnych na wiejskich obszarach Afryki odkryli, że choroba niedokrwienna serca na tym kontynencie praktycznie nie występuje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11157335" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>; podobnie zresztą jak wysokie ciśnienie krwi, udary mózgu, cukrzyca, najbardziej powszechne rodzaje nowotworów i wiele innych schorzeń <a href="http://ncp.sagepub.com/content/23/5/464" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W pewnym sensie populacje wiejskich obszarów Chin i Afryki odżywiały się tak samo jak nasz gatunek przez 90% naszej, trwającej mniej więcej 20 milionów lat, ewolucji. Ich dieta oparta była niemal wyłącznie na produktach roślinnych. Skąd wiadomo, że ochronnie działała właśnie dieta, a nie jakieś inne czynniki?</p>
<p>Po 25 latach autorzy wspomnianego artykułu z 1985 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23865796" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wyjaśnili, że ich celem nie było wówczas, i nie jest teraz, przekonanie ludzi do wzorowania swojego sposobu odżywiania na diecie naszych przodków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21139123" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zalecenia żywieniowe powinny opierać się na badaniach naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21139123" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlatego właśnie tak cenne są pionierskie badania Nathana Pritikina, Deana Ornisha i Caldwella Esselstyna. Wykazano w nich, że dieta roślinna może nie tylko powstrzymać rozwój choroby niedokrwiennej serca, ale i, w większości przypadków, cofnąć zmiany chorobowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25198208/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, co przedstawione zostało na poniższych zdjęciach. Jak do tej pory takie działanie lecznicze wykazano wyłącznie dla diety roślinnej. Być może dlatego, że przez większą część naszej ewolucji odżywialiśmy się właśnie roślinnie.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-kUKR]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-247" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie.jpg" alt="cofnięcie choroby serca" width="598" height="217" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie.jpg 940w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-300x109.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-768x279.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 598px) 100vw, 598px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-kUKR]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-246 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-2.jpg" alt="Jak nie umrzeć na chorobę serca?" width="333" height="423" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-2.jpg 569w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-2-236x300.jpg 236w" sizes="auto, (max-width: 333px) 100vw, 333px" /></a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23865796" target="_blank" rel="noopener">B L Turner, A L Thompson. Beyond the Paleolithic prescription: incorporating diversity and flexibility in the study of human diet evolution. Nutr Rev. 2013 Aug;71(8):501-10.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2981409" target="_blank" rel="noopener">S B Eaton, M Konner. Paleolithic nutrition. A consideration of its nature and current implications. N Engl J Med. 1985 Jan 31;312(5):283-9.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10702155" target="_blank" rel="noopener">K Milton. Hunter-gatherer diets-a different perspective. Am J Clin Nutr. 2000 Mar;71(3):665-7.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10906529" target="_blank" rel="noopener">K Milton. Back to basics: why foods of wild primates have relevance for modern human health. Nutrition. 2000 Jul-Aug;16(7-8):480-3.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14527636" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, A Marchie, A L Jenkins, P W Connelly, P J Jones, V Vuksan. The Garden of Eden&#8211;plant based diets, the genetic drive to conserve cholesterol and its implications for heart disease in the 21st century. Comp Biochem Physiol A Mol Integr Physiol. 2003 Sep;136(1):141-51.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2220599" target="_blank" rel="noopener">W C Roberts, We think we are one, we act as if we are one, but we are not one. Am J Cardiol. 1990 Oct 1;66(10):896.</a><br />
[7] <a href="http://www.nature.com/nature/journal/v291/n5816/abs/291574a0.html" target="_blank" rel="noopener">H T Bunn. Archaeological evidence for meat-eating by Plio-Pleistocene hominids from Koobi Fora and Olduvai Gorge. Nature 291, 574 &#8211; 577 (18 June 1981).</a><br />
[8] <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1046/j.1467-3010.2000.00019.x/abstract" target="_blank" rel="noopener">M Nestle. Paleolithic diets: a sceptical view. Nutrition Bulletin 25.1 (2000) 43-47.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10506562" target="_blank" rel="noopener">A Defieur, T White, P Valensi, L Slimak, E Cregut-Bonnoure. Neanderthal cannibalism at Moula-Guercy, Ardèche, France. Science. 1999 Oct 1;286(5437):128-31.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11157335" target="_blank" rel="noopener">A R Walker. Are health and ill-health lessons from hunter-gatherers currently relevant? Am J Clin Nutr. 2001 Feb;73(2):353-6.</a><br />
[11] <a href="http://ncp.sagepub.com/content/23/5/464" target="_blank" rel="noopener">W C Roberts. The Cause of Atherosclerosis. Nutr Clin Pract October 2008 vol. 23 no. 5 464-467.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21139123" target="_blank" rel="noopener">M Konner, S B Eaton. Paleolithic nutrition: twenty-five years later. Nutr Clin Pract. 2010 Dec;25(6):594-602.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25198208/" target="_blank" rel="noopener">Esselstyn CB Jr, Gendy G, Doyle J, Golubic M, Roizen MF. A way to reverse CAD? J Fam Pract. 2014 Jul;63(7):356-364b. PMID: 25198208.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo/">Na czym polega problem z dietą paleo?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo/">Na czym polega problem z dietą paleo?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Jun 2021 10:00:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[czarnuszka]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta paleo]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne WWA]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie tarczycy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=562</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, zwane również chorobą Hashimoto, to narządowo swoista choroba autoimmunologiczna, w której organizm atakuje gruczoł tarczowy [1]. Z powodu urazów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto/">Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto/">Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</h3>
<p>Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, zwane również chorobą Hashimoto, to narządowo swoista choroba autoimmunologiczna, w której organizm atakuje gruczoł tarczowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z powodu urazów tkanki tarczycy i powstałych w efekcie blizn często dochodzi do rozwoju niedoczynności tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z badań nad bliźniętami jedno i dwujajowymi wynika, że za występowanie choroby częściowo odpowiedzialne są geny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ryzyko rozwoju Hashimoto u obu bliźniąt jest bowiem wyższe w przypadku bliźniąt jednojajowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nawet dla bliźniąt jednojajowych wskaźnik zgodności wynosi zaledwie 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, co oznacza, że nawet jeśli jedno z bliźniąt ma Hashimoto, prawdopodobieństwo zachorowania u drugiego z bliźniąt, mimo praktycznie identycznego DNA, wynosi zaledwie 50%. Dane te wskazują, że, poza uwarunkowaniami genetycznymi, w rozwoju choroby istotną rolę odgrywają również inne czynniki. Geny ładują broń, ale za spust pociągać mogą czynniki środowiskowe.</p>
<p>Istnieje ponad 90 substancji chemicznych zaburzających równowagę hormonalną, czy funkcjonowanie tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Do rozwoju autoimmunologicznych chorób tarczycy przyczynia się jednak tylko kilka, w tym policykliczne węglowodory aromatyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wśród palaczy głównym źródłem narażenia na związki z tej grupy są papierosy, wśród osób niepalących ‒ niemal wyłącznie jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7927844/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Policykliczne węglowodory aromatyczne powstają, gdy mięso (wołowina, wieprzowina, kurczak, czy ryby) poddawane jest obróbce cieplnej w wysokich temperaturach, np. podczas grillowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22132129/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Inną grupą substancji niebezpiecznych są polibromowane bifenyle (PBB), rodzaj uniepalniaczy, których produkcja w USA jest obecnie zabroniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Związki te wciąż obecne są jednak w wodnym łańcuchu pokarmowym <a href="https://doi.org/10.1016/S0749-0720(15)30210-3" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kolejna grupa substancji niebezpiecznych ‒ polichlorowane bifenyle (PCB) to związki wykorzystywane w przetwórstwie przemysłowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Źródłem narażenia dla człowieka jest przede wszystkim spożycie ryb, ale również innych rodzajów mięsa i jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30464877/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zatem można by założyć, że niedoczynność tarczycy powinna występować rzadziej wśród osób na diecie roślinnej. I rzeczywiście, pomimo mniejszych ilości jodu dieta wegańska wydaje się działać ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak dieta roślinna w kontekście niedoczynności tarczycy nie była jak do tej pory przedmiotem interwencyjnych badań naukowych. W 2019 r. przeprowadzono badanie nad zmienioną wersją diety paleo w leczeniu pacjentów z chorobą Hashimoto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31275780/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wśród uczestników nie odnotowano jednak poprawy funkcjonowania tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31275780/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Tym co poprawia funkcjonowanie tarczycy jest natomiast <em>Nigella Sativa</em>, zwana również czarnuszką <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie bez powodu pojawia się ona w najnowszej książce dr. Michaela Gregera pod tytułem How not to diet. Ta niepozorna przyprawa stosowana jest nie tylko w celach kulinarnych, ale również i leczniczych <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.<br />
W 2016 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione, kontrolowane badanie placebo, z udziałem pacjentów z chorobą Hashimoto <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przez osiem tygodni uczestnicy spożywali pół łyżeczki sproszkowanej czarnuszki dziennie <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Poza znaczącym spadkiem masy ciała, wśród uczestników zaobserwowano również znaczące obniżenie poziomu hormonu stymulującego tarczycę, co wskazuje na poprawę funkcjonowania tego gruczołu <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej odnotowano również zmniejszenie poziomu przeciwciał przeciwtarczycowych oraz wzrost stężenia hormonu tarczycy T3 <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Za przeciwzapalnymi właściwościami czarnuszki przemawia również zaobserwowane w badaniu obniżenie poziomu interleukiny 23, czyli produkowanej przez komórki cytokiny prozapalnej, która może przyczyniać się do rozwoju autoimmunologicznego zapalenia tarczycy <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakieś skutki uboczne? Tak, 17-procentowy spadek poziomu „złego” cholesterolu LDL <a href="https://doi.org/10.1186/s12944-018-0704-x" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Biorąc pod uwagę fakt, że pacjenci z chorobą Hashimoto są szczególnie narażeni na choroby serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25272307/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, tego typu skutki uboczne są jak najbardziej pożądane. „Ze względu na zaobserwowane prozdrowotne właściwości czarnuszki, przyprawa ta może być stosowana w leczeniu zaburzeń metabolicznych związanych z chorobą Hashimoto” <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jednak w badaniu z 2019 r. <a href="https://www.researchgate.net/publication/334361421_Effect_of_Nigella_sativa_on_thyroid_function_in_patients_with_hypothyroidism_treated_with_levothyroxine_a_triple-blind_randomized_controlled_trial_Medical_Science" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> czarnuszka wypadła już trochę słabiej. Taka sama dawka, taki sam czas trwania badania, ale nie odnotowano żadnych znaczących zmian w funkcjonowaniu tarczycy. Należy zaznaczyć, że w przeciwieństwie do badania z 2016 r., <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> tutaj uczestnikami nie byli już pacjenci z Hashimoto <a href="https://www.researchgate.net/publication/334361421_Effect_of_Nigella_sativa_on_thyroid_function_in_patients_with_hypothyroidism_treated_with_levothyroxine_a_triple-blind_randomized_controlled_trial_Medical_Science" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, tylko z szeroko pojętą niedoczynnością tarczycy, co mogło mieć wpływ na ostateczne wyniki. Ponadto czarnuszka, podobnie, jak inne produkty żywieniowe, a także leki, może hamować wchłanianie hormonów stosowanych w leczeniu zastępczym niedoczynności tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19942153/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W związku z tym leki należy przyjmować na czczo, a uczestnicy tego badania swoje hormony brali razem z czarnuszką <a href="https://www.researchgate.net/publication/334361421_Effect_of_Nigella_sativa_on_thyroid_function_in_patients_with_hypothyroidism_treated_with_levothyroxine_a_triple-blind_randomized_controlled_trial_Medical_Science" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, co mogło wpłynąć na skuteczność stosowanego leczenia. Podsumowując, czarnuszce zdecydowanie warto dać szansę. Zaszkodzić nie zaszkodzi, w najgorszym wypadku grozi nam po prostu pysznie doprawione jedzenie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">Burek CL, Talor MV. Environmental triggers of autoimmune thyroiditis. J Autoimmun. 2009;33(3-4):183-9.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7927844/" target="_blank" rel="noopener">Scheepers PT, Jongeneelen FJ. Smoking and dietary intake of polycyclic aromatic hydrocarbons as sources of interindividual variability in the baseline excretion of 1-hydroxypyrene in urine. Int Arch Occup Environ Health. 1994;66(1):55-65.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22132129/" target="_blank" rel="noopener">Punnen S, Hardin J, Cheng I, Klein EA, Witte JS. Impact of meat consumption, preparation, and mutagens on aggressive prostate cancer. PLoS One. 2011;6(11):e27711.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1016/S0749-0720(15)30210-3" target="_blank" rel="noopener">Headrick ML, Hollinger K, Lovell RA, Matheson JC. PBBs, PCBs, and dioxins in food animals, their public health implications. In: Tollefson L, ed. Veterinary Clinics of North America: Food Animal Practice. Vol 4. W. B. Saunders Company; 1999:109-31.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30464877/" target="_blank" rel="noopener">Weber R, Herold C, Hollert H, Kamphues J, Blepp M, Ballschmiter K. Reviewing the relevance of dioxin and PCB sources for food from animal origin and the need for their inventory, control and management. Environ Sci Eur. 2018;30(1):42.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Nathan E, Oda K, Fraser G. Vegan diets and hypothyroidism. Nutrients. 2013;5(11):4642-52.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31275780/" target="_blank" rel="noopener">Abbott RD, Sadowski A, Alt AG. Efficacy of the Autoimmune Protocol Diet as part of a multi-disciplinary, supported lifestyle intervention for Hashimoto&#8217;s thyroiditis. Cureus. 2019;11(4):e4556.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">Tajmiri S, Farhangic MA, Dehghan P. Nigella Sativa treatment and serum concentrations of thyroid hormones, transforming growth factor β (TGF-β) and interleukin 23 (IL-23) in patients with Hashimoto’s Thyroiditis. Eur J Integr Med. 2016;8(4):576-80.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.1186/s12944-018-0704-x" target="_blank" rel="noopener">Farhangi MA, Dehghan P, Tajmiri S. Powdered black cumin seeds strongly improves serum lipids, atherogenic index of plasma and modulates anthropometric features in patients with Hashimoto’s thyroiditis. Lipids Health Dis. 2018;17:59.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25272307/" target="_blank" rel="noopener">Chen WH, Chen YK, Lin CL, Yeh JH, Kao CH. Hashimoto&#8217;s thyroiditis, risk of coronary heart disease, and L-thyroxine treatment: a nationwide cohort study. J Clin Endocrinol Metab. 2015;100(1):109-14.</a><br />
[11] <a href="https://www.researchgate.net/publication/334361421_Effect_of_Nigella_sativa_on_thyroid_function_in_patients_with_hypothyroidism_treated_with_levothyroxine_a_triple-blind_randomized_controlled_trial_Medical_Science" target="_blank" rel="noopener">Tekieh MF, Esfahanian F, Emadi F, Gholami M, Emaratkar E. Effect of Nigella sativa on thyroid function in patients with hypothyroidism treated with levothyroxine: A triple-blind randomized controlled trial. Medical Science. 2019;23(98):606-14.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19942153/" target="_blank" rel="noopener">Liwanpo L, Hershman JM. Conditions and drugs interfering with thyroxine absorption. Best Pract Res Clin Endocrinol Metab. 2009;23(6):781-92.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto/">Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto/">Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Jun 2021 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Gravesa-Basedowa]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flawonoidy]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie tarczycy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=532</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy Istnieje wiele chorób autoimmunologicznych, które mają wpływ na funkcjonowanie tarczycy; najpowszechniejsze to choroba Gravesa-Basedowa i zapalenie tarczycy Hashimoto [1]. Choroba Gravesa-Basedowa jest...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy/">Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy/">Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</h3>
<p>Istnieje wiele chorób autoimmunologicznych, które mają wpływ na funkcjonowanie tarczycy; najpowszechniejsze to choroba Gravesa-Basedowa i zapalenie tarczycy Hashimoto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29407432/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Choroba Gravesa-Basedowa jest przyczyną nadczynności tarczycy, czyli stanu, w którym tarczyca wytwarza nadmierną ilość hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29407432/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chociaż w rzeźniach zwierzętom powinno się z założenia usuwać gruczoły tarczycy, może się zdarzyć, że kawałek mięsa z okolicy szyjnej wyląduje na naszym talerzu <a href="https://www.govinfo.gov/app/details/CFR-2012-title9-vol2/CFR-2012-title9-vol2-sec310-15" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dojść może wówczas do wystąpienia tzw. „tyreotoksykozy hamburgerowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28361645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czyli objawów nadczynności gruczołu tarczowego, wywołanych spożyciem hamburgera, zawierającego kawałki tarczycy. W tym przypadku problemem nie jest jednak nadmierna produkcja hormonów tarczycy, tylko raczej ich zjedzenie. Spośród tych dwóch przypadków nadczynności tarczycy dużo bardziej powszechna jest choroba Gravesa-Basedowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niezależnie od przyczyny w leczeniu nadmiernej aktywności tarczycy pomocne może okazać się wykluczenie z diety mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dieta roślinna może być związana z niską częstością występowania chorób autoimmunologicznych. Zależność taką zaobserwowano np. na wiejskich obszarach Afryki Subsaharyjskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Możliwe, że to zasługa dużej ilości przeciwutleniaczy, zawartych w produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Związki te stanowią przecież potencjalny czynnik profilaktyczny chorób autoimmunologicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Możliwe, że to zasługa zawartych w roślinach związków przeciwzapalnych. Dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych to w końcu synonim diety przeciwzapalnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Możliwości jest wiele, na szczęście z pomocą przychodzą badania naukowe.</p>
<p>Badanie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazało, że wykluczenie z diety wszystkich produktów odzwierzęcych, w porównaniu z dietą wszystkożerną, wiąże się z dwa razy niższą częstością występowania nadczynności tarczycy. Średnie działanie ochronne wykazały dieta laktoowowegetariańska i roślinna z dodatkiem ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak osoby spożywające wyłącznie produkty roślinne, w porównaniu z wszystkożercami, obniżyły swoje ryzyko rozwoju nadczynności tarczycy aż o 52% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Zaobserwowane działanie ochronne może wynikać albo z wyeliminowania z diety produktów odzwierzęcych, albo z korzyści związanych ze spożyciem roślin, albo z połączenia obu tych czynników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Produkty odzwierzęce, czyli mięso, jajka i nabiał, mogą zawierać, na przykład, duże ilości estrogenu, hormonu, który w badaniach przedklinicznych powiązano z autoimmunizacją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Możliwe też, że w wyniku ograniczenia spożycia produktów odzwierzęcych w naszym organizmie obniża się poziom IGF-1, hormonu wzrostu sprzyjającego rozwojowi nowotworów, który może przyczyniać się również do rozwoju chorób autoimmunologicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A może nasze komórki chronione są przez dobroczynne związki zawarte w roślinach, np. fitochemiczne związki polifenolowe, w tym flawonoidy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? A może to kwestia zanieczyszczeń środowiskowych, które gromadzą się w łańcuchu pokarmowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Przykładowo: ryby skażone zanieczyszczeniami przemysłowymi, np. PCB, związane są ze zwiększoną częstością występowania zaburzeń tarczycy <a href="https://doi.org/10.1016/j.chemosphere.2006.05.132" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>No dobrze, a co z drugą autoimmunologiczną chorobą tarczycy ‒ zapaleniem tarczycy Hashimoto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29407432/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Przy założeniu odpowiedniego spożycia jodu, choroba ta stanowi główną przyczynę niedoczynności tarczycy, stanu, w którym gruczoł tarczowy wytwarza niewystarczające ilości hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29407432/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, choroba Gravesa-Basedowa nie jest jedynym zaburzeniem autoimmunologicznym, które na wiejskich obszarach Afryki Subsaharyjskiej jest rzadko spotykane, lub wręcz w ogóle nieznane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wygląda na to, że wśród zamieszkałych tam, prawie wegańskich, społeczności rzadziej występuje również choroba Hashimoto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Istnieją dowody na to, że osoby cierpiące na chorobę Hashimoto mają zaburzony status antyoksydacyjny w organizmie, lecz nie wiadomo czy to skutek czy przyczyna samej choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26340971/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jedną z oznak zaburzeń autoimmunologicznych jest podwyższony poziom przeciwciał przeciwtarczycowych we krwi. Ich stężenie zależne jest od czynników żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29143786/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że podwyższony poziom tych przeciwciał związany jest ze spożyciem tłuszczów zwierzęcych, a niski ‒ ze spożyciem warzyw i innych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29143786/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zależność ta sugeruje, że pomocna może okazać się dieta przeciwzapalna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29143786/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I nic dziwnego, choroba Hashimoto to w końcu choroba zapalna, przewlekłe zapalenie gruczołu tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434360/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Innym wytłumaczeniem ochronnego działania diety roślinnej może być ograniczenie spożycia metioniny, aminokwasu, którego skoncentrowanym źródłem są produkty odzwierzęce <a href="https://doi.org/10.1039/C8FO00685G" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Uważa się, że jest to jeden z powodów, dla których spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych korzystnie wpływa na naszą długowieczność, poprzez obniżenie ryzyka rozwoju nowotworów, chorób serca i cukrzycy [10]. Co więcej u myszy niższe spożycie metioniny poprawia funkcjonowanie tarczycy <a href="https://doi.org/10.1039/C8FO00685G" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak, jak do tej pory, zależność między spożyciem metioniny i rozwojem choroby Hashimoto nie była przedmiotem badań na ludziach <a href="https://doi.org/10.1039/C8FO00685G" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jeśli porównać próbki kału pacjentów z Hashimoto do próbek kontrolnych, okazuje się, że ten rodzaj zaburzenia tarczycy związany jest z wyraźnym obniżeniem liczebności bakterii rodzaju <em>Prevotella</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294759/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. <em>Prevotella</em> to dobre bakterie, żywiące się błonnikiem, znane z tego, że wspierają procesy przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294759/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Obniżony poziom tych bakterii zaobserwowano również w przypadku innych schorzeń autoimmunologicznych, w tym chorób takich jak stwardnienie rozsiane, czy cukrzyca typu 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29320965/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak zwiększyć liczebność bakterii <em>Prevotella</em>? Wystarczy jeść więcej produktów roślinnych <a href="https://doi.org/10.1016/j.biopha.2017.08.101" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W odwrotnym przypadku, jeśli wegetarianin postanowiłby wrócić do diety opartej na mięsie, jajkach i nabiale, mógłby obniżyć poziom bakterii w ciągu zaledwie czterech dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Można by więc założyć, że wśród osób na diecie roślinnej choroba Hashimoto występować powinna rzadziej. Jednak, jak ustaliliśmy w poprzednim artykule, średnie spożycie jodu wśród wegan jest niepokojąco niskie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, a przecież niedobór tego pierwiastka również może prowadzić do rozwoju niedoczynności tarczycy. Jak to wygląda w rzeczywistości? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>Dieta wegańska, z reguły, związana jest z niższym, nie wyższym, ryzykiem rozwoju niedoczynności tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dlaczego „z reguły”? Ponieważ wyniki badań nad dietą roślinną w kontekście obniżania zapadalności i chorobowości niedoczynności tarczycy nie osiągnęły istotności statystycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak wiadomo weganie są zazwyczaj szczuplejsi, jednak działanie ochronne diety roślinnej nie ogranicza się jedynie do jej wpływu na ilość tkanki tłuszczowej. Ograniczenie ryzyka odnotowano nawet przy kontrolowaniu czynnika masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Może zatem działanie profilaktyczne diety wegańskiej wynika z tego, że produkty odzwierzęce mogą wywoływać stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Pozostaje jeszcze pytanie: jak zmiana sposobu odżywiania sprawdzi się wśród pacjentów, u których choroba Hashimoto została już zdiagnozowana? Więcej na ten temat już w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29407432/" target="_blank" rel="noopener">Merrill SJ, Minucci SB. Thyroid autoimmunity: an interplay of factors. Vitam Horm. 2018;106:129-45.</a><br />
[2] <a href="https://www.govinfo.gov/app/details/CFR-2012-title9-vol2/CFR-2012-title9-vol2-sec310-15" target="_blank" rel="noopener">53 FR 45890, Nov. 15, 1988.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28361645/" target="_blank" rel="noopener">Wartique L, Pothen L, Pirson N, Hermans MP, Lambert M, Yildiz H. An unusual cause of epidemic thyrotoxicosis. Acta Clin Belg. 2017;72(6):451-3.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Nathan E, Oda K, Fraser GE. Prevalence of hyperthyroidism according to type of vegetarian diet. Public Health Nutr. 2015;18(8):1482-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">Bodai BI, Nakata TE, Wong WT, et al. Lifestyle Medicine: A brief review of its dramatic impact on health and survival. Perm J. 2018;22:17-25.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1016/j.chemosphere.2006.05.132" target="_blank" rel="noopener">Langer P, Kočan A, Tajtakovác M, et al. Fish from industrially polluted freshwater as the main source of organochlorinated pollutants and increased frequency of thyroid disorders and dysglycemia. Chemosphere. 2007;67(9):S379-85.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26340971/" target="_blank" rel="noopener">Ates I, Yilmaz FM, Altay M, Yilmaz N, Berker D, Güler S. The relationship between oxidative stress and autoimmunity in Hashimoto&#8217;s thyroiditis. Eur J Endocrinol. 2015;173(6):791-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29143786/" target="_blank" rel="noopener">Matana A, Torlak V, Brdar D, et al. Dietary factors associated with plasma thyroid peroxidase and thyroglobulin antibodies. Nutrients. 2017;9(11):1186.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434360/" target="_blank" rel="noopener">Caturegli P, De Remigis A, Rose NR. Hashimoto thyroiditis: clinical and diagnostic criteria. Autoimmun Rev. 2014;13(4-5):391-7.</a><br />
[10] <a href="https://doi.org/10.1039/C8FO00685G" target="_blank" rel="noopener">Yang Y, Zhang J, Wu G, et al. Dietary methionine restriction regulated energy and protein homeostasis by improving thyroid function in high fat diet mice. Food Funct. 2018;9:3718-31.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294759/" target="_blank" rel="noopener">Virili C, Fallahi P, Antonelli A, Benvenga S, Centanni M. Gut microbiota and Hashimoto&#8217;s thyroiditis. Rev Endocr Metab Disord. 2018;19(4):293-300.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29320965/" target="_blank" rel="noopener">Zhao F, Feng J, Li J, et al. Alterations of the gut microbiota in Hashimoto&#8217;s Thyroiditis patients. Thyroid. 2018;28(2):175-86.</a><br />
[13] <a href="https://doi.org/10.1016/j.biopha.2017.08.101" target="_blank" rel="noopener">Ishaq HM, Mohammad, IS, Guo H, et al. Molecular estimation of alteration in intestinal microbial composition in Hashimoto’s thyroiditis patients. Biomed Pharmacother. 2017;95:865-74.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">David LA, Maurice CF, Carmody RN, et al. Diet rapidly and reproducibly alters the human gut microbiome. Nature. 2014;505(7484):559-63.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">Leung AM, Lamar A, He X, Braverman LE, Pearce EN. Iodine status and thyroid function of Boston-area vegetarians and vegans. J Clin Endocrinol Metab. 2011;96(8):E1303-7.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Nathan E, Oda K, Fraser G. Vegan diets and hypothyroidism. Nutrients. 2013;5(11):4642-52.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy/">Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-niedoczynnosci-i-nadczynnosci-tarczycy/">Najlepsza dieta w leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna a cukrzyca</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-a-cukrzyca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2021 10:00:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=455</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna a cukrzyca Pierwsze przypuszczenia, że dieta roślinna może zapobiegać rozwojowi cukrzycy pojawiły się dziesiątki lat temu [1]. W rozpoczętym w 1960 r. badaniu nad Adwentystami [2], wśród osób...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna a cukrzyca</h3>
<p>Pierwsze przypuszczenia, że dieta roślinna może zapobiegać rozwojowi cukrzycy pojawiły się dziesiątki lat temu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5100965" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rozpoczętym w 1960 r. badaniu nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3985239" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, wśród osób spożywających mięso przynajmniej raz w tygodniu, odnotowano znacznie więcej przypadków tej choroby. Odkryto również, że częstsze spożycie mięsa wiąże się z częstszym występowaniem cukrzycy. Co ważne w badaniu tym kontrolowano czynnik masy ciała. Jak się okazuje, nawet w przypadku badanych o tej samej wadze, znacznie niższy odsetek cukrzyków odnotowano wśród osób na diecie roślinnej. Tak na dobrą sprawę najbardziej dotknięci chorobą powinni być właśnie wegetarianie. Wszystko wskazuje na to, że żyją oni znacznie dłużej, więc tego typu choroby cywilizacyjne mają w ich przypadku znacznie więcej czasu, by się rozwinąć. Mimo wszystko dla tej grupy odnotowano niższe wskaźniki nie tylko umieralności, ale i cukrzycy.</p>
<p>Pięćdziesiąt lat później rozpoczęto drugi cykl badań nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, z udziałem 89 000 osób. Jak się okazało, stopniowy wzrost udziału produktów roślinnych w diecie wiąże się ze stopniowym spadkiem częstości występowania cukrzycy. W przypadku osób na diecie w 100% roślinnej współczynnik chorobowości jest aż 78% niższy. Ochrona przed cukrzycą wzmacnia się stopniowo wraz z postępującymi zmianami żywieniowymi, od diety mięsożernej przez ograniczenie ilości spożywanego mięsa, jedzenie tylko ryb, całkowite wyeliminowanie mięsa, aż po wykluczenie z diety jajek i nabiału.</p>
<p>Sytuacja wygląda podobnie w przypadku innego czołowego zabójcy ludzkości, wysokiego ciśnienia krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Im wyższy procent produktów roślinnych w diecie, tym niższe wskaźniki nadciśnienia. To samo w przypadku nadmiernej tkanki tłuszczowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jedyną grupę, w której średnia masa ciała nie była klasyfikowana jako nadwaga tworzyły osoby na diecie złożonej wyłącznie z produktów pochodzenia roślinnego. I ponownie, stopniowy spadek wskaźników wraz ze stopniowym wykluczaniem z diety produktów odzwierzęcych. Jak widzimy, nie chodzi tutaj o myślenie czarno-białe, podejście typu „wszystko albo nic”. Nawet najmniejszy krok w stronę lepszych nawyków żywieniowych może przynieść ogromne korzyści.</p>
<p>W perspektywie długoterminowej dieta wegetariańska wiąże się ze znacznym zmniejszeniem zapadalności na cukrzycę, z mniejszą liczbą nowych przypadków, co wskazuje na potencjał tego sposobu odżywiania do powstrzymania obecnej epidemii choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co w przypadku naprawdę zdrowej diety z niewielką tylko ilością mięsa? Przynosi jakieś korzyści? Czy może lepszym rozwiązaniem jest dieta całkowicie bezmięsna? Odpowiedzi na te pytania dostarczyło nam badanie przeprowadzone w 2014 r. w Tajwanie <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W porównaniu z dietą zachodnią dieta azjatycka zawiera zazwyczaj mniej mięsa i więcej produktów pochodzenia roślinnego. Wcześniej nie wiadomo było jednak, czy właściwości ochronne diety opartej w dużej mierze na produktach roślinnych zostałyby dodatkowo wzmocnione w wyniku całkowitego wyeliminowania mięsa i ryb. Na szczęście tajwańskie badanie <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> rozwiało wszelkie wątpliwości w tym zakresie.</p>
<p>Do czasu wybuchu epidemii cukrzycy liczba przypadków tej choroby wśród populacji azjatyckich była stosunkowo niska <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ciekawe zmiany na gorsze zbiegły się tam najwyraźniej w czasie ze wzrostem spożycia mięsa, a więc białka i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego. Jednak westernizacja diety azjatyckiej przyniosła ze sobą również fast-foody i dużo śmieciowego jedzenia. Autorzy badania <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> nie chcieli więc porównywać wegetarian do przeciętnych mięsożerców. Postanowili zatem porównać buddystów-wegetarian do buddystów-nie-wegetarian. Obie grupy odżywiały się w sposób charakterystyczny dla tradycyjnej diety azjatyckiej, co oznacza, że nawet nie-wegetarianie jedli głównie produkty pochodzenia roślinnego, z dodatkiem niewielkich ilości mięsa i ryb. Kobiety spożywały mniej więcej jedną porcję tygodniowo; mężczyźni ‒ jedną porcję co kilka dni. To mniej więcej 8% ilości spożywanej w USA, w przypadku kobiet ‒ 3%. Pytanie brzmi, która opcja okaże się lepsza, 3% czy 0%?</p>
<p>Obie grupy odżywiały się zdrowo, żadna z nich nie spożywała, na przykład, słodzonych napojów gazowanych. Pomimo wszystkich podobieństw między dwoma rodzajami diety i skontrolowaniu czynników takich jak masa ciała, uwarunkowania genetyczne, aktywność fizyczna, czy palenie papierosów, wśród wegetarian częstość występowania cukrzycy była o połowę mniejsza; wśród wegetarianek ‒ o 75% mniejsza <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak więc nawet w kontekście populacji odżywiającej się w dużej mierze roślinnie, z niewielkim dodatkiem mięsa i ryb, oraz po wykluczeniu innych czynników ryzyka, całkowite wykluczenie mięsa z diety i spożywanie tym samym większej ilości zdrowych produktów roślinnych, wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju stanu przedcukrzycowego i cukrzycy <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Później zamierzano jeszcze porównać wegan do laktoowowegetarian, tak samo jak w drugiej serii badań nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wśród wegan jednak nie odnotowano ani jednego przypadku cukrzycy <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5100965" target="_blank" rel="noopener">K M West, J M Kalbfleisch. Influence of nutritional factors on prevalence of diabetes. Diabetes. 1971 Feb;20(2):99-108.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3985239" target="_blank" rel="noopener">D A Snowdon,R L Phillips. x Does a vegetarian diet reduce the occurrence of diabetes? Am J Public Health. 1985 May;75(5):507-12.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">S Tonstad, K Stewart, K Oda, M Batech, R P Herring, G E Fraser. Vegetarian diets and incidence of diabetes in the Adventist Health Study-2. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Apr;23(4):292-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">T H T Chiu, H Y Huang, Y F Chiu, W H Pan, H Y Kao, J P C Chiu, M N Lin, C L Lin. Taiwanese Vegetarians and Omnivores: Dietary Composition, Prevalence of Diabetes and IFG. PLOS February 2014 Volume 9 Issue 2.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak nie umrzeć na raka</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-nie-umrzec-na-raka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Jun 2021 10:00:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[filmiki wprowadzające]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=453</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak nie umrzeć na raka Po tym jak dr Dean Ornish rozprawił się z naszym czołowym zabójcą, przyszedł czas na zabójcę nr 2. Jak dieta roślinna wpływa na rozwój nowotworów?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/">Jak nie umrzeć na raka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/">Jak nie umrzeć na raka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak nie umrzeć na raka</h3>
<p>Po tym jak dr Dean Ornish rozprawił się z naszym czołowym zabójcą, przyszedł czas na zabójcę nr 2. Jak dieta roślinna wpływa na rozwój nowotworów? Ornish i jego współpracownicy odkryli, że w przypadku raka prostaty, sposób odżywiania skupiony wokół produktów roślinnych, w połączeniu z innymi zdrowymi nawykami, może wspomagać odwrócenie rozwoju choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Przeprowadzono badanie przy użyciu płytek Petriego. W pierwszym etapie ustalono, że krew mężczyzn na standardowej diecie amerykańskiej spowalnia rozwój komórek nowotworowych o ok. 9% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez następny rok uczestnicy stosowali dietę roślinną. Jak widać na poniższym wykresie, po upływie tego okresu krew badanych okazała się niemal osiem razy bardziej skuteczna w hamowaniu rozwoju komórek rakowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-v4Jr]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-465 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1-1024x509.jpg" alt="wykres_jak nie umrzeć na raka 4" width="606" height="301" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1-1024x509.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1-300x149.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1-768x381.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1-1536x763.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-1-1.jpg 1915w" sizes="auto, (max-width: 606px) 100vw, 606px" /></a></p>
<p>Powyższe dane dotyczą raka prostaty, głównej przyczyny zgonów nowotworowych wśród mężczyzn. W przypadku kobiet, szczególnie kobiet w młodym wieku, najbardziej śmiertelnym nowotworem jest rak piersi. Naukowcy powtórzyli więc badanie, zastępując komórki raka prostaty komórkami raka piersi. Zależało im jednak na szybszym uzyskaniu wyników. Postanowili zatem sprawdzić, czy okres zaledwie dwóch tygodni wystarczy, by dieta roślinna w znaczącym stopniu wpłynęła na rozwój trzech różnych rodzajów nowotworu piersi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16965238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Na początku komórki nowotworowe rozwijały się swoim tempem. Jednak dzięki diecie roślinnej w ciągu zaledwie 14 dni proces ten udało się znacznie spowolnić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16965238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-v4Jr]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-464 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2-1024x779.jpg" alt="wykres_jak nie umrzeć na raka 2" width="568" height="433" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2-1024x779.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2-300x228.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2-768x584.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-2.jpg 1388w" sizes="auto, (max-width: 568px) 100vw, 568px" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-v4Jr]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-477 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1-1024x407.jpg" alt="zdjęcie_how not to die from cancer 1" width="666" height="265" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1-1024x407.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1-300x119.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1-768x305.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-1.jpg 1042w" sizes="auto, (max-width: 666px) 100vw, 666px" /></a></p>
<p>Zdjęcie po lewej przedstawia zachowanie komórek raka piersi w kontakcie z krwią kobiet spożywających standardową dietę amerykańską. Jak można zauważyć, mimo złych nawyków żywieniowych uczestniczek, ich krew powstrzymuje do pewnego stopnia rozwój komórek nowotworowych.</p>
<p>Przez kolejne dwa tygodnie uczestniczki badania trzymały się zasad zdrowego odżywiania. Jak widzimy na zdjęciu po prawej, zdolność ich krwi do niszczenia komórek nowotworowych znacząco w tym okresie wzrosła. Na płytce Petriego pozostało zaledwie kilka pojedynczych komórek rakowych. Powyższe zdjęcia „przed” i „po” pokazują wyraźnie, że wzmocnienie organizmu człowieka do skutecznej walki z nowotworem to często kwestia zaledwie dwóch tygodni zdrowego odżywiania.</p>
<p>O ile zdolność do spowolnienia rozwoju komórek nowotworowych jest bez wątpienia przydatna, bardziej korzystną opcją byłoby oczywiście całkowite ich zniszczenie. By do niego doszło w organizmie człowieka uruchomiony musi zostać mechanizm zwany apoptozą, polegający na zaprogramowanej śmierci komórek. Dzięki zdrowemu odżywianiu organizmy badanych kobiet były w stanie odpowiednio “przeprogramować” komórki rakowe, doprowadzając w efekcie do ich destrukcji.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-v4Jr]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-478 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2-1024x409.jpg" alt="zdjęcie_how not to die from cancer 2" width="659" height="263" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2-1024x409.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2-300x120.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2-768x307.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/zdjecie_how-not-to-die-from-cancer-2.jpg 1076w" sizes="auto, (max-width: 659px) 100vw, 659px" /></a></p>
<p>Do oceny zdolności wywołania apoptozy w badaniu wykorzystano test TUNEL, pozwalający zmierzyć stopień fragmentacji DNA: śmierci komórek. Na zdjęciu po lewej umierające komórki rakowe widoczne są w postaci drobnych białych kropek. Widzimy tutaj, jak z komórkami rakowymi radzi sobie krew każdej przeciętnej kobiety na standardowej diecie amerykańskiej.</p>
<p>Jednak, jak pokazuje zdjęcie po prawej, wystarczyło zaledwie 14 dni na zdrowej diecie roślinnej, by skuteczność walki z nowotworem wśród badanych kobiet znacząco wzrosła.</p>
<p>Dzięki zaledwie dwóm tygodniom na diecie roślinnej krew uczestniczek badania była w stanie znacząco spowolnić, a nawet powstrzymać rozwój komórek nowotworowych.</p>
<p>Nie ulega chyba wątpliwości, że każdy z nas chciałby mieć silny układ odpornościowy. Zależy nam, by w przypadku pojawienia się komórek rakowych nasza krew potrafiła w efektywny sposób sobie z nimi poradzić.</p>
<p>Zaobserwowane w badaniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16965238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wzmocnienie mechanizmów obrony przeciwnowotworowej było efektem 14 dni zdrowego odżywiania, opartego na produktach roślinnych, w połączeniu z regularną aktywnością fizyczną. Uczestniczki badania chodziły 30-60 min dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16965238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd zatem wiadomo, jaką rolę w procesie zdrowienia organizmu odegrała sama dieta? Naukowcy postanowili to sprawdzić.</p>
<p>Powtórzyli więc wcześniejszy eksperyment przy użyciu płytek Petriego. Tym razem zbadano reakcję komórek nowotworowych na krew osób na standardowej diecie amerykańskiej po 14 latach codziennej, intensywnej aktywności fizycznej takiej jak kalistenika <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12772189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Badacze chcieli się przekonać, jakie efekty przyniesie sama aktywność fizyczna, bez żadnych zmian w zakresie sposobu odżywiania <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12772189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jak widać na poniższym wykresie, aktywność fizyczna przynosi bez wątpienia zauważalne efekty. Jednak nawet 5000 godzin spędzonych na siłowni nie jest w stanie przebić potencjału diety roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12772189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-4-poprawiony.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-v4Jr]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-463 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-4-poprawiony.jpg" alt="wykres_jak nie umrzeć na raka 1" width="541" height="428" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-4-poprawiony.jpg 798w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-4-poprawiony-300x238.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres-4-poprawiony-768x608.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 541px) 100vw, 541px" /></a></p>
<p>Badacze ponownie wykorzystali test TUNEL. Nawet w przypadku osób o złych nawykach żywieniowych, prowadzących siedzący tryb życia zaobserwować można pewne mechanizmy obrony przeciwnowotworowej. W wyniku 5000 godzin ćwiczeń na siłowni skuteczność walki z nowotworem znacząco wzrasta. Najlepsze efekty przynosi jednak zdrowe odżywianie, oparte na produktach roślinnych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12772189" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jest to zapewne zasługa wyeliminowania z diety białka pochodzenia zwierzęcego. Białko w mięsie, jajkach i nabiale podnosi poziom insulinopodobnego czynnika wzrostu IGF-1 (z ang. insulin-like growth hormone, IGF-1). Jest to hormon utożsamiany z rozwojem i postępowaniem nowotworów, w tym nowotworów złośliwych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21325617" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Na poniższym wykresie przedstawiono wyniki eksperymentu, który ostatecznie rozwiał wszelkie wątpliwości w kwestii szkodliwości IGF-1 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21325617" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak widzimy, dieta roślinna spowalnia rozwój komórek nowotworowych i przyspiesza proces ich niszczenia. Wystarczy jednak ponownie wystawić komórki rakowe na działanie IGF-1, by wszystkie korzyści płynące ze zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej zostały skutecznie zneutralizowane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21325617" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-v4Jr]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-461 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres3.jpg" alt="wykres_jak nie umrzeć na raka 3" width="529" height="362" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres3.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres3-300x205.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-wykres3-768x525.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 529px) 100vw, 529px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-v4Jr]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-470 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51-1024x274.jpg" alt="zdjęcie_jak nie umrzeć na raka 5" width="668" height="179" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51-1024x274.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51-300x80.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51-768x205.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/nowotwor-zdjecie-4-51.jpg 1299w" sizes="auto, (max-width: 668px) 100vw, 668px" /></a></p>
<p>W jednym z największych badań prospektywnych dotyczących wpływu diety roślinnej na rozwój wszystkich rodzajów raka odkryto, że wskaźnik występowania chorób nowotworowych był niższy u osób, w których diecie przeważały produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19279082" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tendencja ta związana jest prawdopodobnie z ograniczonym spożyciem białek pochodzenia zwierzęcego, ze źródeł takich jak mięso, jajka, czy nabiał. Mniej białka odzwierzęcego oznacza mniejszą ilość IGF-1 w organizmie, więc szanse na rozwój nowotworu znacząco spadają.</p>
<p>W jakim stopniu dieta roślinna zmniejsza ryzyko zachorowania na raka? U kobiet i mężczyzn w średnim wieku spożycie dużych ilości białka wiąże się z 75% wzrostem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny i czterokrotnie większym ryzykiem zgonu w wyniku nowotworu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24606898" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co ważne dane te dotyczą tylko białek pochodzenia zwierzęcego, utożsamianych z podwyższonym poziomem IGF-1 w organizmie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24606898" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W tym miejscu warto przytoczyć pamiętny cytat jednej z amerykańskich instytucji akademickich: „Skrzydełka kurczaka mogą być równie śmiercionośne co papierosy” <a href="http://pressroom.usc.edu/meat-and-cheese-may-be-as-bad-for-you-as-smoking/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Były to słowa wstępu do artykułu wyjaśniającego zależność między białkiem pochodzenia zwierzęcego, a rozwojem nowotworów. W publikacji zwrócono uwagę na fakt, że wśród osób w średnim wieku dieta oparta na produktach odzwierzęcych czterokrotnie zwiększa ryzyko zgonu w wyniku nowotworu. Spożycie białka odzwierzęcego stanowi zatem czynnik ryzyka zgonu w stopniu porównywalnym do palenia papierosów.</p>
<p>Z jakimi reakcjami spotkało się odkrycie, że spożycie mięsa, jajek i nabiału może być równie szkodliwe co palenie papierosów? Według Guntera Kuhnle’a, specjalisty w dziedzinie żywienia, porównywanie ryzyka związanego z paleniem papierosów do ryzyka wynikającego ze spożycia produktów odzwierzęcych mogło być potencjalnie niebezpieczne <a href="https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Palacze mogliby bowiem uznać, że skoro kanapki z serem i szynką szkodzą im równie bardzo co papierosy, walka z nałogiem jest całkiem bezcelowa <a href="https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zgodnie z takim sposobem rozumowania, lepiej byłoby, gdyby prawda o białku zwierzęcym w ogóle nie ujrzała światła dziennego.</p>
<p>Sytuacja ta przywodzi na myśl słynną reklamę papierosów marki Philip Morris <a href="https://www.industrydocumentslibrary.ucsf.edu/tobacco/docs/#id=qjhf0104" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Była to próba bagatelizowania ryzyka związanego z paleniem. Palenie bierne, które zwiększa ryzyko zachorowania na raka płuc o 19%, porównano do picia dwóch szklanek mleka dziennie (ryzyko wyższe o 62%), używania oleju w kuchni (dwa razy wyższe ryzyko), spożywania mięsa (trzy razy wyższe ryzyko), czy spożywania dużych ilości mięsa i nabiału (sześć razy wyższe ryzyko). Celem było przekonanie opinii publicznej, że skoro ryzyko związane z paleniem biernym jest dużo niższe, niż w przypadku wszystkich innych wymienionych wyżej elementów stylu życia, wdychanie dymu papierosowego nie powinno być właściwie powodem do niepokoju.</p>
<p>Równie dobrze można by uznać, że powodem do niepokoju nie powinna być perspektywa dźgnięcia nożem, bo przecież postrzał byłby dużo gorszy.</p>
<p>A może by tak uniknąć obu źródeł zagrożenia? Mniejsze ryzyko nie równa się przecież bezpieczeństwu.</p>
<p>Jeśli chodzi o markę Philip Morris, wraz z przejęciem Kraft Foods, przestali nagle robić z nabiału swojego głównego kozła ofiarnego. Cóż za zbieg okoliczności&#8230;</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Weidner G, Fair WR, et al. Intensive lifestyle changes may affect the progression of prostate cancer. J Urol. 2005;174(3):1065-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16965238" target="_blank" rel="noopener">Barnard RJ, Gonzalez JH, Liva ME, Ngo TH. Effects of a low-fat, high-fiber diet and exercise program on breast cancer risk factors in vivo and tumor cell growth and apoptosis in vitro. Nutr Cancer. 2006;55(1):28-34.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12772189" target="_blank" rel="noopener">Barnard RJ, Ngo TH, Leung PS, Aronson WJ, Golding LA. A low-fat diet and/or strenuous exercise alters the IGF axis in vivo and reduces prostate tumor cell growth in vitro. Prostate. 2003;56(3):201-6.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21325617" target="_blank" rel="noopener">Guevara-Aguirre J, Balasubramanian P, Guevara-Aguirre M, Wei M, Madia F, Cheng CW, Hwang D, Martin-Montalvo A, Saavedra J, Ingles S, de Cabo R, Cohen P, Longo VD. Growth hormone receptor deficiency is associated with a major reduction in pro-aging signaling, cancer, and diabetes in humans. Sci Transl Med. 2011 Feb 16;3(70):70ra13.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19279082" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Spencer EA, Travis RC, Roddam AW, Allen NE. Cancer incidence in vegetarians: results from the European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition (EPIC-Oxford). Am J Clin Nutr. 2009 May;89(5):1620S-1626S.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24606898" target="_blank" rel="noopener">Levine ME, Suarez JA, Brandhorst S, Balasubramanian P, Cheng CW, Madia F, Fontana L, Mirisola MG, Guevara-Aguirre J, Wan J, Passarino G, Kennedy BK, Wei M, Cohen P, Crimmins EM, Longo VD. Low protein intake is associated with a major reduction in IGF-1, cancer, and overall mortality in the 65 and younger but not older population. Cell Metab. 2014 Mar 4;19(3):407-17.</a><br />
[7] <a href="http://pressroom.usc.edu/meat-and-cheese-may-be-as-bad-for-you-as-smoking/" target="_blank" rel="noopener">University of Southern California. (n.d.). Retrieved August 22, 2016, from http://pressroom.usc.edu/meat-and-cheese-may-be-as-bad-for-you-as-smoking/</a><br />
[8]<a href="https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy" target="_blank" rel="noopener"> Sample, I. (2014). Diets high in meat, eggs and dairy could be as harmful to health as smoking. Retrieved August 22, 2016, from https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy</a><br />
[9] <a href="https://www.industrydocumentslibrary.ucsf.edu/tobacco/docs/#id=qjhf0104" target="_blank" rel="noopener">Second-Hand Tobacco Smoke in Perspective [Advertisement]. (n.d.).</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/">Jak nie umrzeć na raka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/">Jak nie umrzeć na raka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 May 2021 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[Bilophila wadsworthia]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=359</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit Szukając w internecie informacji na temat żywienia w chorobie Leśniowskiego-Crohna albo we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego, natrafić można na całą serię sprzecznych porad [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</h3>
<p>Szukając w internecie informacji na temat żywienia w chorobie Leśniowskiego-Crohna albo we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego, natrafić można na całą serię sprzecznych porad <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24107394/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co na to nauka? Według systematycznego przeglądu literatury w dziedzinie wpływu diety na ryzyko rozwoju nieswoistego zapalenia jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21468064/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> choroba Leśniowskiego-Crohna związana jest ze spożyciem tłuszczów i mięsa, natomiast błonnik pokarmowy i owoce wydają się działać profilaktycznie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku innego rodzaju nieswoistego zapalenia jelit ‒ wrzodziejącego zapalenia jelita grubego: tłuszcze i mięso jako czynniki ryzyka, spożycie warzyw jako czynnik profilaktyczny.</p>
<p>Opublikowana w 2015 r. metaanaliza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26575042/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wykazała, że osoby spożywające mięso mają ok. 50% wyższe ryzyko zachorowania na nieswoiste zapalenie jelit. Dlaczego? Istnieje hipoteza, że mięso stanowi nośnik dla bakterii, które przyczyniają się do rozwoju tego typu chorób. Yersinia na przykład występuje w mięsie w ogromnych ilościach. Możliwe również, że spore zamieszanie w naszym mikrobiomie robią zawarte w mięsie pozostałości antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055893/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Należy jednak pamiętać, że Yersinia należy do tzw. bakterii psychrofilnych. Oznacza to, że jest w stanie rozwijać się w temperaturach chłodniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14683664/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Odkryto wyraźny związek tej bakterii ze n nieswoistym zapaleniem jelit, co przemawia za hipotezą, że zakażenie Yersinią może być czynnikiem wywołującym przewlekłe nieswoiste zapalenie jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15967332/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jednym z powodów, dla których to właśnie białko odzwierzęce, nie roślinne, związane jest z trzy razy wyższym ryzykiem zachorowania na nieswoiste zapalenie jelit jest fakt, że prowadzić może ono do powstania toksycznych produktów przemian bakterii, między innymi siarkowodoru, gazu o zapachu zgniłych jaj <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2010.192" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Siarkowodór jest nie tylko jednym z głównych „brzydko pachnących składników ludzkich gazów jelitowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361484/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; gaz ten jest również trucizną, powiązaną z rozwojem wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11101476/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem każda dieta niskowęglowodanowa, oparta na produktach mięsnych wiąże się nie tylko z „brzydko pachnącymi gazami jelitowymi”, ale i wyższym ryzykiem zachorowania na zespół jelita drażliwego, wrzodziejące zapalenie jelita grubego i, ostatecznie, na raka jelita grubego <a href="https://doi.org/10.1111/apt.13456" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Siarkowodór w jelicie grubym pochodzi z aminokwasów zawierających siarkę, takich jak metionina, których skoncentrowanym źródłem są produkty pochodzenia zwierzęcego. Ponadto w roli konserwantów przy produkcji nieekologicznego wina i nieekologicznych suszonych owoców stosuje się siarczyny. Jednak wiele wskazuje na to, że większym zmartwieniem powinny być dla nas aminokwasy zawierające siarkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361498/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak pokazuje poniższy wykres <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11101476/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, zwiększone spożycie mięsa powodować może u ludzi gwałtowny wzrost zawartości sulfidów w kale.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-O7P7]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-370 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1.jpg" alt="wykres 1 IBD" width="438" height="422" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1.jpg 847w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1-300x289.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-1-768x741.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 438px) 100vw, 438px" /></a></p>
<p>Ze związków siarki w jelicie grubym niektóre bakterie, np. Biophilia wadsworthia, mogą wytwarzać siarkowodór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Rozwojowi tego konkretnego szczepu bakterii sprzyja dieta oparta na produktach pochodzenia zwierzęcego (mięsie, jajkach i nabiale) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25665875/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wpływ żywienia na bakteryjną florę jelitową człowieka jest często bagatelizowany. Jak pokazuje poniższy wykres, przeszczep kału w ciągu trzech dni może przyczynić się do zmian w ludzkim mikrobiomie. W przypadku kuracji silnym antybiotykiem (Ciprofloxacin) proces ten zająć może tydzień. Natomiast zwiększone spożycie mięsa i jajek może zmienić ludzki mikrobiom w ciągu zaledwie jednego dnia, i to nie na lepsze.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-O7P7]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-369 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-1024x559.jpg" alt="wykres 2 IBD" width="1024" height="559" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-1024x559.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-300x164.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1-768x419.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres-2-1.jpg 1410w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> widzimy, że liczba bakterii zdolnych do produkcji siarkowodoru może się zwiększyć ponad dwukrotnie. Zależność ta potwierdza hipotezę, że spowodowane dietą zmiany we florze bakteryjnej jelit przyczyniać się mogą do rozwoju nieswoistego zapalenia jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-O7P7]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-368 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3.jpg" alt="wykres 3 IBD" width="313" height="463" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3.jpg 516w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_3-203x300.jpg 203w" sizes="auto, (max-width: 313px) 100vw, 313px" /></a></p>
<p>Innymi słowy, wywołany spożyciem mięsa wzrost ilości związków siarki w jelicie grubym to zagadnienie „ważne nie tylko dla flatologii” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274475/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, nauki o ludzkich gazach.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<p><span style="font-weight: 400;">[1] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24107394/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hou JK, Lee D, Lewis J. Diet and inflammatory bowel disease: Review of patient-targeted recommendations. Clin Gastroenterol Hepatol. 2014;12(10):1592-1600.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[2] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21468064/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hou JK, Abraham B, El-Serag H. Dietary intake and risk of developing inflammatory bowel disease: A systematic review of the literature. Am J Gastroenterol. 2011;106(4):563-73.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[3] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26575042/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ge J, Han TJ, Liu J, et al. Meat intake and risk of inflammatory bowel disease: A meta-analysis. Turk J Gastroenterol. 2015;26(6):492-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[4] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055893/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Andersen V, Olsen A, Carbonnel F, Tjønneland A, Vogel U. Diet and risk of inflammatory bowel disease. Dig Liver Dis. 2012;44(3):185-94.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[5]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14683664/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Hugot JP, Alberti C, Berrebi D, Bingen E, Cézard JP. Crohn&#8217;s disease: The cold chain hypothesis. Lancet. 2003;362(9400):2012-5.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[6] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15967332/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Saebo A, Vik E, Lange OJ, Matuszkiewicz L. Inflammatory bowel disease associated with Yersinia enterocolitica O:3 infection. Eur J Intern Med. 2005;16(3):176-82.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[7] </span><a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2010.192" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jantchou P, Morois S, Clavel-Chapelon F, Boutron-Ruault M, Carbonnel F. Animal protein intake and risk of inflammatory bowel disease: The E3N Prospective Study. Am J Gastroenterol. 2010;105(10):2195-201.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[8] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361484/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Tilg H, Kaser A. Diet and relapsing ulcerative colitis: Take off the meat? Gut. 2004;53(10):1399-401.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[9] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11101476/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Magee EA, Richardson CJ, Hughes R, Cummings JH. Contribution of dietary protein to sulfide production in the large intestine: An in vitro and a controlled feeding study in humans. Am J Clin Nutr. 2000;72(6):1488-94.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[10] </span><a href="https://doi.org/10.1111/apt.13456" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Yao CK, Muir JG, Gibson PR. Review article: Insights into colonic protein fermentation, its modulation and potential health implications. Aliment Pharmacol Ther. 23016;43(2):181-96.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[11] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361498/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jowett SL, Seal CJ, Pearce MS, et al. Influence of dietary factors on the clinical course of ulcerative colitis: A prospective cohort study. Gut. 2004;53(10):1479-84.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[12]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24336217/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> David LA, Maurice CF, Carmody RN, et al. Diet rapidly and reproducibly alters the human gut microbiome. Nature. 2014;505(7484):559-63.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[13] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25665875/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Berg D, Clemente JC, Colombel JF. Can inflammatory bowel disease be permanently treated with short-term interventions on the microbiome? Expert Rev Gastroenterol Hepatol. 2015;9(6):781-95.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[14] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274475/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Geypens B, Claus D, Evenepoel P, et al. Influence of dietary protein supplements on the formation of bacterial metabolites in the colon. Gut. 1997;41(1):70-6</span></a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-nieswoistego-zapalenia-jelit/">Dieta w profilaktyce nieswoistego zapalenia jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=334</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu Szpitalnemu jedzeniu potrzebna jest rewolucja [1]. Jak się okazuje, większość szpitalnych posiłków nie musi być nawet zgodna z krajowymi normami żywienia [2]. I rzeczywiście, analiza...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</h3>
<p>Szpitalnemu jedzeniu potrzebna jest rewolucja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21140886/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, większość szpitalnych posiłków nie musi być nawet zgodna z krajowymi normami żywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I rzeczywiście, analiza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8927088/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wartości odżywczych jedzenia podawanego pacjentom w szpitalach akademickich wykazała, że w dużej mierze nie spełnia ono aktualnych zaleceń żywieniowych. „Uwaga”, brzmiały nagłówki gazet, „Szpitalne jedzenie jest szkodliwe dla zdrowia” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/h98xo8jqu902xsz4dnu0xioww7yauo9k" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W obronie szpitali stanęła amerykańska dietetyk Carol Porter, twierdząc, że co najmniej ponad połowa badanych placówek spełniła co najmniej ponad połowę zaleceń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121534/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A tak w ogóle to nie ma znaczenia, bo obowiązujące zalecenia są zdecydowanie zbyt rygorystyczne. Wystarczy odrobina jajek czy nabiału i dzienny limit znacząco przekroczony. „Kontrowersyjne wnioski wysnute z tego badania pozostawiły media i opinię publiczną z przekonaniem, że jesteśmy jedynie bandą nieuków, którzy zupełnie nie rozumieją zależności między odżywianiem i profilaktyką chorób”.</p>
<p>Cóż… wypowiedzi pani Porter specjalnie temu przekonaniu nie zaprzeczają&#8230;</p>
<p>Na szkolenie lekarzy wydajemy przecież fortunę. Wydawałoby się, że w pewnych obszarach powinniśmy już poczynić jakieś postępy. Weźmy na przykład kwestię odżywiania. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921246/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> „[Podobnie jak dobra opieka pielęgniarska, udana operacja, czy odpowiednio dobrane leki], właściwa dieta również stanowi niezbędny czynnik powrotu do zdrowia. Głupotą jest myśleć, że wyjaśnienie błędnych przekonań w tym zakresie wykracza poza kompetencje przedstawicieli naszego zawodu” <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673645915455" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> ‒ cytat z publikacji sprzed 75 lat.</p>
<p>A głosom sprzeciwu po dziś dzień nie ma końca. „Należy się zastanowić, czy karmienie bezbronnego pacjenta ‘zdrowym jedzeniem’, w ciągu jego dwu- do dziesięciodniowego pobytu w szpitalu, przyniesie komukolwiek jakieś korzyści, no może poza dietetykiem i jego wewnętrznym przeświadczeniem o ‘należytym wypełnianiu swoich obowiązków’” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121532/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, sugerował jeden z lekarzy. Skrytykował następnie pomysł odmawiania pacjentom jajecznych śniadań, w imię „zdrowego” odżywiania, zgodnego z zaleceniami lekarza. Kilka dni szkodliwej dla serca diety nikogo przecież jeszcze nie zabiło…<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26746678/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a></p>
<p>Warto się jednak zastanowić, jak to wygląda z punktu widzenia samych pacjentów. „Jedzenie na szpitalnym talerzu komunikuje pacjentom, które produkty są zdrowym i dopuszczalnym elementem diety” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850103/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, skomentowali autorzy wspomnianego już badania nad żywieniem pacjentów w szpitalach. „Trudno o lepszą okazję do propagowania zasad zdrowego odżywiania niż pobyt pacjenta w szpitalu”.</p>
<p>W Kaliforni sprzedaży słodzonych napojów gazowanych w szkołach publicznych zabroniono przecież ponad 10 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23445326/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może należałoby objąć tym zakazem również szpitale dziecięce? Jak pokazało badanie dziecięcych placówek medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19470605/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, trzy czwarte podawanych tam posiłków i napojów nie spełnia norm żywieniowych obowiązujących w szkołach publicznych. Jak się okazuje, w szpitalach dziecięcych pacjentom oferuje się słodzone napoje gazowane i słodycze. Dostępność niezdrowych produktów w placówkach medycznych, jak również personel, który te produkty spożywa to całkowite zaprzeczenie wpajanych dzieciom zasad zdrowego odżywiania.</p>
<p>Jeśli chodzi o posiłki dla dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801878/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, niemal wszystkie zawierały zbyt dużo soli; 100% jadłospisów przekraczało dzienną, zalecaną przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, dawkę 1500 mg sodu dziennie. Oznacza to, że posiłki podawane pacjentom mogą przyczyniać się do pogorszenia schorzeń będących przyczyną hospitalizacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Jeden z członków amerykańskiej organizacji Instytut Soli (Salt Institute) podkreślił, że jeśli szpitale zaczną przestrzegać zalecanego limitu dla spożycia soli, posiłki będą mniej smaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23479107/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, na co naukowcy odparli: Mniej smaczne? Szpitalne jedzenie nigdy nie jest smaczne, niezależnie od zawartości soli.</p>
<p>Szpitale powinny przygotowywać posiłki o niskiej zawartości sodu; jeśli pacjenci chcą dodać więcej soli, ich wybór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli pacjenci chcą palić, ich sprawa; nie oznacza to jednak, że szpitale powinny rozpylać dym papierosowy we wszystkich pokojach, trzy razy dziennie, niezależnie od życzeń samych pacjentów. Co ciekawe, jak pokazują badania, kiedy ludzie solą swoje posiłki „do smaku”, ilość dodanej soli okazuje się zazwyczaj mniejsza, niż w przypadku jedzenia już wcześniej doprawionego. Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3682116/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> widzimy, że po przejściu na dietę niskosodową badani spożywają mniej soli, mimo, że po solniczkę sięgają znacznie częściej. Co ważne, uczestnikom badania jedzenie nie wydawało się wcale mniej słone. Dosalanie potraw dopiero na talerzu sprawia bowiem, że smak soli staje się bardziej wyczuwalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2596842/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Otrzymując w szpitalu posiłki już wcześniej posolone, pacjenci nie mają możliwości obniżenia swojego dziennego spożycia sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-QXLh]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-337" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres--238x300.jpg" alt="wykres-szpitalne jedzenie" width="297" height="374" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres--238x300.jpg 238w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-.jpg 675w" sizes="auto, (max-width: 297px) 100vw, 297px" /></a></p>
<p>W obronie swoich niezdrowych posiłków stanął jeden z dostawców usług żywienia szpitalnego, twierdząc, że jedzenie, które podaje dostosowane jest do życzeń kulinarnych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29786502/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ci ludzie przeżywają przecież trudne chwile. To chyba dobrze, że zapewniamy im jakieś minimalne poczucie komfortu?</p>
<p>Między innymi właśnie z tego samego powodu w niektórych szpitalach pacjentom z nowotworem podaje się batoniki i lody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850101/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może jeszcze zacznijmy zaopatrywać chorych w papierosy? Poprawa samopoczucia gwarantowana! A tak na poważnie, w szpitalach naprawdę sprzedawano kiedyś papierosy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, głównie z myślą o „wygodzie pacjenta”. „Nie wydaje mi, się żebym miała prawo zabronić pacjentom palenia papierosów”, utrzymywała administrator jednego z amerykańskich szpitali. „Pobyt tutaj nie jest przecież darmowy. Uważam, że szpitale powinny zapewniać dostęp do automatów z papierosami, w ramach przysługi dla pacjentów” <a href="https://www.nytimes.com/1964/02/09/archives/hospitals-act-to-curb-cigarette-sales-smoking.html" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>W latach 80. pojawiła się „zwariowana” sugestia, że szpitale nie powinny sprzedawać produktów tytoniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jednak w literaturze medycznej rzadko kiedy omawiano fakt, że w szpitalach, jak na ironię, sprzedawano produkt będący jedną z głównych przyczyn choroby, której można zapobiec. Co gorsza, w pokojach lekarskich palenie było jak najbardziej dozwolone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Na szczęście w połowie lat 90. palenie papierosów było już w amerykańskich szpitalach zakazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14759925/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Obecnie „szpitale mają szansę przejąć inicjatywę w zakresie propagowania zasad zdrowego odżywiania. Szpitalne środowisko żywieniowe powinno odzwierciedlać misję placówek medycznych: wspierać leczenie chorych i promocję zdrowia. Podając posiłki spełniające krajowe normy żywieniowe, szpitale działać będą w najlepszym interesie swoich pacjentów i pracowników. Przyjmą ponadto rolę lidera w działaniach ukierunkowanych na poprawę zaopatrzenia w żywność, co przyczyni się do poprawy stanu zdrowia nas wszystkich” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Surowe przepisy antynikotynowe krytykowane były często jako „zbyt restrykcyjne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>; bo przecież wywołane przez palenie choroby i przedwczesna śmierć to wizja rzeczywistości wolnej od jakichkolwiek restrykcji, prawda? Do wszystkich, którym porównywanie palenia do niezdrowego odżywiania wydaje się przesadą: w dzisiejszych czasach w USA główną przyczyną umieralności i chorób, którym można zapobiec nie jest już palenie tytoniu. Podstawową przyczyną zgonów w Ameryce Północnej jest teraz amerykańska dieta <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Szpitale w USA przygotowują pacjentom na co dzień miliony posiłków. Trudno o lepsze warunki do propagowania zasad zdrowego odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<ol>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21140886/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Walker C. Hospital food needs a revolution. Paediatr Nurs. 2010;22(9):3.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Moran A, Lederer A, Johnson Curtis C. Use of Nutrition Standards to Improve Nutritional Quality of Hospital Patient Meals: Findings from New York City&#8217;s Healthy Hospital Food Initiative. J Acad Nutr Diet. 2015;115(11):1847-54.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8927088/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Singer AJ, Werther K, Nestle M. The nutritional value of university-hospital diets. N Engl J Med. 1996;335(19):1466-7.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://nutritionfacts.box.com/s/h98xo8jqu902xsz4dnu0xioww7yauo9k" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bowman L. Warning: hospital food bad for health. San Francisco Examiner. November 9, 1996. A-7.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121534/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Porter C. Hospital food. N Engl J Med. 1997;336(17):1262.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921246/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Kidd M. Simple stuff. CMAJ. 2010;182(15):1696.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673645915455" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Who should feed the sick? Lancet. 1945;245(6332):19-20.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121532/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hanauer L. Hospital food. N Engl J Med. 1997;336(17):1261.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26746678/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Sriram K, Ramasubramanian V, Meguid MM. Special postoperative diet orders: Irrational, obsolete, and imprudent. Nutrition. 2016;32(4):498-502.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850103/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Fellers RB. Should hospital diets meet the dietary guidelines for healthy persons? J Am Diet Assoc. 1998 Dec;98(12):1401-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23445326/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Wojcicki JM. Healthy hospital food initiatives in the United States: time to ban sugar sweetened beverages to reduce childhood obesity. Acta Paediatr. 2013;102(6):560-1.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19470605/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Lawrence S, Boyle M, Craypo L, Samuels S. The food and beverage vending environment in health care facilities participating in the healthy eating, active communities program. Pediatrics. 2009;123 Suppl 5:S287-92.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801878/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Arcand J, Steckham K, Tzianetas R, L&#8217;Abbe MR, Newton GE. Evaluation of sodium levels in hospital patient menus. Arch Intern Med. 2012;172(16):1261-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bibbins-Domingo K. A call to our hospitals: please hold the salt!: comment on &#8222;evaluation of sodium levels in hospital patient menus&#8221;. Arch Intern Med. 2012;172(16):1262-3.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23479107/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Satin M. Hospital salt. JAMA Intern Med. 2013;173(5):391-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3682116/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Beauchamp GK, Bertino M, Engelman K. Failure to compensate decreased dietary sodium with increased table salt usage. JAMA. 1987;258(22):3275-8.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2596842/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Shepherd R, Farleigh CA, Wharf SG. Limited compensation by table salt for reduced salt within a meal. Appetite. 1989;13(3):193-200.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29786502/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jilcott Pitts S, Schwartz B, Graham J, et al. Best Practices for Financial Sustainability of Healthy Food Service Guidelines in Hospital Cafeterias. Prev Chronic Dis. 2018;15:E58.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850101/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chima CS. Should hospital diets meet the dietary guidelines for healthy persons?. J Am Diet Assoc. 1998;98(12):1400-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Berman EJ, Richards JW Jr, Fischer PM, Creten DA. Tobacco in hospitals. JAMA. 1985;254(24):3420.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://www.nytimes.com/1964/02/09/archives/hospitals-act-to-curb-cigarette-sales-smoking.html" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hospitals act to curb cigarette sales, smoking. New York Times. February 9, 1964.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ho AM. Reducing smoking in hospitals. A time for action. JAMA. 1985;253(20):2999-3000.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14759925/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Fee E, Brown TM. Hospital smoking bans and their impact. Am J Public Health. 2004;94(2):185.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The State of US Health, 1990-2016: Burden of Diseases, Injuries, and Risk Factors Among US States. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</span></a></li>
</ol>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak nie umrzeć na cukrzycę</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-nie-umrzec-na-cukrzyce</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[asr_edit_admin_200]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Apr 2021 21:14:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=194</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak nie umrzeć na cukrzycę Dietę roślinną można stosować w celu profilaktyki, leczenia, a nawet odwrócenia cukrzycy typu 2 &#8211; to coś o czym wiemy już od 1930 r. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak nie umrzeć na cukrzycę</h3>
<p>Dietę roślinną można stosować w celu profilaktyki, leczenia, a nawet odwrócenia cukrzycy typu 2 &#8211; to coś o czym wiemy już od 1930 r. W efekcie, w ciągu pięciu lat, niemal jedna czwarta diabetyków przestała być zależna od insuliny. <a href="#przypisy">[1]</a></p>
<p>Diety roślinne charakteryzują się stosunkowo niską gęstością kaloryczną. Być może zatem, poprawa stanu zdrowia pacjentów wynikała ze zrzucenia nadprogramowych kilogramów? By rozwiać wszelkie wątpliwości w tym zakresie należałoby przeprowadzić badanie, w którym podaż kaloryczna uczestników byłaby kontrolowana, celem uniknięcia utraty wagi. Wówczas możliwe byłoby sprawdzenie, czy pozytywny wpływ diety roślinnej rzeczywiście związany jest jedynie z redukcją wagi badanych.</p>
<p>Cóż, musieliśmy czekać 44 lata, ale oto są &#8211; wyniki takiego badania.<a href="#przypisy">[2]</a> Uczestnicy byli codziennie ważeni. Jeśli zauważono u nich spadek masy ciała, zmuszano ich do zwiększenia ilości spożywanego jedzenia. Zdarzało się, że badani z trudem kończyli wszystkie przewidziane dla nich posiłki. Koniec końców udało się jednak uniknąć znaczących zmian w masie ciała uczestników, pomimo wykluczenia z ich diety mięsa, jajek, nabiału i żywności wysoko przetworzonej.</p>
<p>Tak więc, wykluczając czynnik redukcji wagi, jak dieta roślinna wpłynęła na stan zdrowia badanych? Pomimo braku jakichkolwiek zmian w masie ciała uczestników ich zapotrzebowanie na insulinę udało się zmniejszyć o 60%. U połowy uczestników uzyskano całkowite odstawienie insuliny. Ile lat to zajęło? Nie lat, opisane wyżej rezultaty były kwestią zaledwie 16 dni na diecie roślinnej.</p>
<p>Niektórzy badani chorowali na cukrzycę od 20 lat, przyjmowali po kilkadziesiąt jednostek insuliny dziennie. Wystarczyły jednak zaledwie dwa tygodnie na diecie roślinnej, by nawet bez redukcji wagi, udało im się całkowicie odstawić insulinę.</p>
<p>Weźmy na przykład pacjenta nr 15. Na diecie standardowej przyjmował 32 jednostki insuliny dziennie. Po 18 dniach na diecie roślinnej liczba przyjmowanych codziennie jednostek insuliny została zredukowana do zera [patrz wykres poniżej]. To jest właśnie uzdrawiająca moc roślin! Nawet bez spadku masy ciała, stan zdrowia pacjentów ulega znacznej poprawie.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Raaq]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-198" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres.jpg" alt="Wykres cukrzyca" width="643" height="861" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres.jpg 643w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cukrzyca-wykres-224x300.jpg 224w" sizes="auto, (max-width: 643px) 100vw, 643px" /></a>Oprócz poziomu cukru we krwi badanym udało się również obniżyć poziom cholesterolu. Większość pacjentów zakończyła dwutygodniowy eksperyment z poziomem poniżej 150 mg/dL.</p>
<p>W kontekście zmiany nawyków żywieniowych, dużo mówi się na temat umiaru. Prawda jest jednak taka, że umiarkowane zmiany w sposobie odżywiania przyniosą jedynie umiarkowaną poprawę stanu zdrowia.<a href="#przypisy">[3]</a></p>
<p>Jeśli się dobrze zastanowić, znaczenie powiedzenia „wszystko z umiarem” staje się dużo szersze niż mogło nam się z początku wydawać. „Umiarkowane” zmiany w nawykach żywieniowych diabetyków oznaczać będą „umiarkowaną” utratę wzroku, „umiarkowaną” niewydolność nerek, czy „umiarkowaną” amputację kończyn. A więc „wszystko z umiarem”, tak? Czy aby na pewno?</p>
<p>Warto w tym miejscu przytoczyć wspomniane już w artykule na temat chorób nowotworowych badanie, z którego wynikało, że mięso, nabiał i jajka mogą być równie szkodliwe dla zdrowia człowieka co palenie papierosów.<a href="#przypisy">[4]</a> W publikacji sugerowano, że spożycie dużych ilości białka odzwierzęcego wiąże się z czterokrotnie wyższym ryzykiem zgonu w wyniku nowotworu, czy cukrzycy. Szczegółowa analiza samego badania pozwala jednak zauważyć, że w rzeczywistości produkty odzwierzęce podnoszą nasze ryzyko śmierci z powodu cukrzycy nie cztery, ale aż 73 razy.<a href="#przypisy">[5]</a></p>
<p>Na 23 razy wyższe ryzyko zgonu w wyniku cukrzycy narażone są natomiast osoby kierujące się w swoim sposobie odżywiania zasadą „umiaru” (spożywające „umiarkowane” ilości białka odzwierzęcego).</p>
<div id="przypisy">
<h6>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></h6>
<div>1. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20319961/" target="_blank" rel="noopener">Rabinowitch IM. Effects of the High Carbohydrate-Low Calorie Diet Upon Carbohydrate Tolerance in Diabetes Mellitus. Can Med Assoc J. 1935 Aug;33(2):136-44.</a></div>
<div>2. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/495550/" target="_blank" rel="noopener">Anderson JW, Ward K. High-carbohydrate, high-fiber diets for insulin-treated men with diabetes mellitus. Am J Clin Nutr. 1979 Nov;32(11):2312-21.</a></div>
<div>3. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20425575/" target="_blank" rel="noopener">Trapp CB, Barnard ND. Usefulness of vegetarian and vegan diets for treating type 2 diabetes. Curr Diab Rep. 2010 Apr;10(2):152-8.</a></div>
<div>4. <a href="https://www.theguardian.com/science/2014/mar/04/animal-protein-diets-smoking-meat-eggs-dairy" target="_blank" rel="noopener">Sample, I. (2014). Diets high in meat, eggs and dairy could be as harmful to health as smoking. Retrieved August 22, 2016.</a></div>
<div>5. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24606898/" target="_blank" rel="noopener">Levine ME, Suarez JA, Brandhorst S, Balasubramanian P, Cheng CW, Madia F, Fontana L, Mirisola MG, Guevara-Aguirre J, Wan J, Passarino G, Kennedy BK, Wei M, Cohen P, Crimmins EM, Longo VD. Low protein intake is associated with a major reduction in IGF-1, cancer, and overall mortality in the 65 and younger but not older population. Cell Metab. 2014 Mar 4;19(3):407-17.</a></div>
</div><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/">Jak nie umrzeć na cukrzycę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
