<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>mleko - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/mleko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/mleko/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 08 Jun 2025 10:45:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>mleko - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/mleko/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Jun 2025 10:59:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3489</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy? Wszystkie artykuły z tej serii: Czy picie wody sprzyja odchudzaniu? Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/" target="_blank" rel="noopener">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/" target="_blank" rel="noopener">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/lezenie-glowa-w-dol-a-odchudzanie-czy-ta-nietypowa-pozycja-pomaga-spalac-tluszcz/" target="_blank" rel="noopener">Leżenie głową w dół a odchudzanie – czy ta nietypowa pozycja pomaga spalać tłuszcz?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a></li>
</ol>
<p>W 2017 r. opublikowano wyniki 6-miesięcznego badania randomizowanego z udziałem nastolatków z nadwagą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W jednej grupie uczestnicy mieli wypijać codziennie 8 szklanek wody, w drugiej – nie otrzymali w tym zakresie żadnych wytycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakie były wyniki?</p>
<h4>Czy dzieci, które piją więcej wody, szybciej chudną?</h4>
<p>Przy analizowaniu badań interwencyjnych podstawowa kwestia, na jaką należy zwrócić uwagę to, czy uczestnicy wprowadzili otrzymane zalecenia w życie. Przed rozpoczęciem badania obie grupy piły mniej więcej 2 szklanki wody dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Założeniem interwencji było sprawdzenie, czy dodatkowe 6 szklanek dziennie przełoży się na większą redukcję masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niestety jak się ostatecznie okazało, spożycie wody w grupie eksperymentalnej było wyższe tylko o niecałe 1 ½ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Różnica była więc niewystarczająca, toteż nic dziwnego, że picie większych ilości wody nie zostało tutaj powiązane z jakąkolwiek przewagą w kwestii odchudzania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W grupie eksperymentalnej ponad 8 szklanek wody dziennie wypijała tylko 1 osoba, a 7,5 szklanki lub więcej – 2 osoby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, w ramach „zachęty” do przestrzegania założeń interwencji, uczestnicy mieli na bieżąco oceniać swój status nawodnienia organizmu, poprzez monitorowanie koloru swojego moczu. Dzieciom z nadwagą, w wieku 9-12 lat, kazano zwiększać swoje spożycie wody, do momentu aż ich mocz nabierze słomkowego, jasnożółtego koloru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie wszyscy uczestnicy stosowali się do otrzymanych wytycznych, ale ci, co rzeczywiście wzięli je sobie do serca, zrzucili znacznie więcej kilogramów niż uczestnicy, którzy pili wodę w ilości wedle uznania, zamiast napojów z kaloriami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dane z badań pilotażowych wyglądały więc obiecująco. Dodatkowo z Europy docierały doniesienia o kilku udanych interwencjach w środowisku szkolnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19336356/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W obliczu tych optymistycznych wyników naukowcy w Nowym Jorku podjęli się niezwykle ambitnego zadania przeprowadzenia badania z udziałem ponad miliona uczniów tamtejszych szkół publicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Szkoły, które miały zainstalowane dystrybutory filtrowanej wody, porównano tutaj ze szkołami, w których takich urządzeń nie było, a kryterium oceny były wskaźniki występowania otyłości i nadwagi wśród uczniów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. <strong>Zgodnie z wynikami ułatwiony dostęp do wody pitnej przekłada się u dzieci na niższe ryzyko przyrostu masy ciała i redukcję liczby przypadków nadwagi</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W ramach dygresji: stosunkowo często spotykany zwyczaj zakazywania uczniom picia wody podczas lekcji wydaje się w tym kontekście trochę absurdalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35443981/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nawiązując do tego przełomowego badania w 2016 r., na łamach <em>JAMA Pediatrics</em>, czasopisma pediatrycznego publikowanego przez Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne (AMA), ukazał się artykuł pod tytułem: „Prosta interwencja dla poprawy zdrowia uczniów: picie wody to podstawa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26785393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<h4>Nie tylko woda – jak spadek spożycia mleka wpłynął na masę działa dzieci</h4>
<p>A co jeśli odnotowana w tym badaniu poprawa była wynikiem nie tyle samego spożycia wody, ile mimowolnej redukcji spożycia innych napojów? Słodzone napoje gazowane najprawdopodobniej nie miały wpływu na wyniki, ponieważ badanie przeprowadzono dekadę po ich wycofaniu z automatów z przekąskami w nowojorskich szkołach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niezmiennie dostępne było natomiast niskotłuszczowe mleko i właśnie z tym napojem naukowcy powiązali odnotowane w badaniu wyniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. <strong>Po tym, jak w szkołach zainstalowano dystrybutory wody, spożycie mleka wśród uczniów spadło o 12%, co, jak podejrzewali naukowcy, mogło odpowiadać za redukcję wskaźników występowania otyłości</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Spożycie mleka, podobnie jak spożycie słodzonych napojów gazowanych, może skutkować przybieraniem na masie ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28614826/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dotyczy to również mleka odtłuszczonego, czy nawet odżywek białkowych na bazie serwatki, czy kazeiny, a więc wyizolowanego mlecznego białka, bez naturalnie występujących w mleku cukrów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25612082/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mleczne białko zwiększa wydzielanie insuliny, co po części może wyjaśniać, dlaczego spożycie mleka prowadzi do przyrostu tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23077192/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nawet w badaniach sfinansowanych ze środków przemysłu mleczarskiego wykazano, że jeśli posiłek o niskim indeksie glikemicznym popić niecałą szklanką mleka, patrząc przez pryzmat poposiłkowego skoku insuliny, równie dobrze można by było zjeść zwykły, wysokoglikemiczny biały chleb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11641749/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<h4>Czy dobrze nawodniony organizm spala skuteczniej tkankę tłuszczową?</h4>
<p>Podczas gdy mleko jest produktem, który w niektórych przypadkach utrudnia spalanie tłuszczu, woda może działać dokładnie na odwrót <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Aby zbadać związek między spożyciem wody a utratą masy ciała, naukowcy przeprowadzili serię ściśle kontrolowanych eksperymentów metabolicznych, podczas których mierzyli tempo rozpadu białek i tłuszczów u uczestników o różnym poziomie nawodnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. <strong>Najlepsze rezultaty odnotowano wśród osób dobrze nawodnionych </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.<strong> Stwierdzono u nich zwiększone spalanie tłuszczu, przy jednoczesnym obniżeniu rozpadu białek</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oznacza to, że wyższe spożycie wody wywołuje w organizmie taką samą reakcję jak krótkotrwały post – tłuszcz zaczyna być wykorzystywany w roli paliwa, a białko jest oszczędzane, co ma na celu nie dopuścić do utraty mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Warto jednak pamiętać, że celem tych eksperymentów było potwierdzenie istnienia określonych mechanizmów, niezależnie od możliwości zastosowania takich interwencji w rzeczywistych warunkach. Zastosowane metody były więc nieco oderwane od rzeczywistości. Aby osiągnąć optymalny stopień nawodnienia, uczestnicy musieli wypić 10 szklanek wody w ciągu 12 godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oprócz tego wodę podawano im jeszcze drogą dożylną, w postaci kroplówek, a aby zminimalizować wydalanie wody z organizmu, kazano im przyjmować wzmagający retencję płynów hormon antydiuretyczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Istnieją jednak pewne mechanizmy, które sugerują, że stan nawodnienia organizmu rzeczywiście może mieć wpływ na metabolizm.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-tZTs]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3491 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-1024x576.jpg" alt="" width="666" height="375" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna.jpg 1200w" sizes="(max-width: 666px) 100vw, 666px" /></a></h4>
<h4>Czy angiotensyna wpływa na wzrost masy ciała?</h4>
<p>W wyniku odwodnienia zmniejsza się objętość krwi, co dla nerek stanowi sygnał do uwolnienia do krwiobiegu enzymu, który inicjuje serię zdarzeń, skutkującą ostatecznie powstaniem hormonu zwanego <strong>angiotensyną</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21165644/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Angiotensyna sprawia, że stajemy się bardziej spragnieni, a nasze naczynia krwionośne się kurczą, co pozwala dostosować ich średnicę do zmniejszonej objętości krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21165644/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> (na takiej właśnie zasadzie działają inhibitory konwertazy angiotensyny – klasa leków, np. kaptopryl, powszechnie stosowana w terapii nadciśnienia tętniczego). Na tym jednak działanie angiotensyny się nie kończy.</p>
<p><strong>W badaniach na szalkach Petriego wykazano, że w kontakcie z tym hormonem ludzkie komórki tłuszczowe zaczynają kumulować więcej tłuszczu</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9075710/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego wyższe stężenie angiotensyny we krwi koreluje z wyższą masą ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19375596/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Przypuszcza się, że u osób, które piją za mało wody, poziom angiotensyny w krwiobiegu jest nieustannie podwyższony, co może prowadzić do przybierania na wadze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27376070/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Najbardziej przekonujące dowody w tym zakresie pochodzą z badań genetycznych, które pokazały, że osoby z wrodzoną predyspozycją do podwyższonego poziomu angiotensyny są w znacznie wyższym stopniu zagrożone rozwojem otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24150609/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<h4>Ile należy pić wody w ciągu dnia?</h4>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że mamy w zanadrzu sposób, by swój poziom angiotensyny utrzymywać w granicach normy. Kluczem jest odpowiednie nawodnienie organizmu. Co to tak właściwie oznacza? Ile dokładnie powinniśmy pić wody? Poniżej przedstawiamy zalecenia dr. Michaela Gregera, opracowane na podstawie wytycznych amerykańskiej Narodowej Akademii Medycznej (NAM).</p>
<p>Przy założeniu umiarkowanej aktywności fizycznej, w umiarkowanej temperaturze otoczenia, <strong>dzienne spożycie wody podczas odchudzania powinno wyglądać następująco:</strong></p>
<ul>
<li>wiek 9-13 lat: 7 szklanek (dziewczęta), 8 szklanek (chłopcy),</li>
<li>wiek 14-18 lat: 8 szklanek (dziewczęta i kobiety), 11 szklanek (chłopcy i mężczyźni)</li>
<li>wiek 19+: 9 szklanek (kobiety), 13 szklanek (mężczyźni).</li>
</ul>
<p>Ważne zastrzeżenie: zalecenia te nie mają zastosowania w przypadku pacjentów z niewydolnością serca lub nerek oraz wszystkich, którzy na polecenie lekarza, z jakiegokolwiek powodu, muszą ograniczać ilość przyjmowanych płynów.</p>
<p>Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, chociaż woda z kranu ma złą reputację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23098620/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, z badań nie wynika wcale, by ta butelkowana miała być bezpieczniejsza, czystsza, czy lepsza pod względem jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18273738/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Na koniec warto jeszcze wspomnieć o potencjalnym ryzyku. Chociaż picie wody bez wątpienia niesie za sobą liczne korzyści, zbyt duże ilości mogą być niebezpieczne. Nawet dla zdrowych nerek limit maksymalny to około 3 szklanki wody na godzinę <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/11537/dietary-reference-intakes-the-essential-guide-to-nutrient-requirements" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Przekroczenie tej granicy grozi wypłukaniem elektrolitów z mózgu, co może być potencjalnie śmiertelne w skutkach <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/11537/dietary-reference-intakes-the-essential-guide-to-nutrient-requirements" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. To może, zamiast wody lepiej pić napoje izotoniczne? Nie, nie chodzi tu o rodzaj napoju, tylko o ilość. Nie tak dawno temu było głośno o nastoletnim sportowcu, który zmarł po wypiciu prawie 8 litrów napoju izotonicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26102444/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jak widzimy, w nadmiarze wszystko może być niebezpieczne.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">Wong JMW, Ebbeling CB, Robinson L, Feldman HA, Ludwig DS. Effects of advice to drink 8 cups of water per day in adolescents with overweight or obesity: a randomized clinical trial. JAMA Pediatr. 2017;171(5):e170012.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JD, Del Toro R, Hamer J, et al. Qualitative and/or quantitative drinking water recommendations for pediatric obesity treatment. J Obes Weight Loss Ther. 2014;4(4):232.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19336356/" target="_blank" rel="noopener">Muckelbauer R, Libuda L, Clausen K, Toschke AM, Reinehr T, Kersting M. Promotion and provision of drinking water in schools for overweight prevention: randomized, controlled cluster trial. Pediatrics. 2009;123(4):e661-667.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">Schwartz AE, Leardo M, Aneja S, Elbel B. Effect of a school-based water intervention on child body mass index and obesity. JAMA Pediatr. 2016;170(3):220-226.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35443981/" target="_blank" rel="noopener">Phillips B. Towards evidence-based medicine for paediatricians. Arch Dis Child. 2022;107(5):507.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26785393/" target="_blank" rel="noopener">Turner L, Hager E. The power of a simple intervention to improve student health: just add water. JAMA Pediatr. 2016;170(3):199-200.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28614826/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JD. Under what conditions do water-intervention studies significantly improve child body weight? Ann Nutr Metab. 2017;70 Suppl 1:62-67.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25612082/" target="_blank" rel="noopener">Larnkjaer A, Arnberg K, Michaelsen KF, Jensen SM, Mølgaard C. Effect of increased intake of skimmed milk, casein, whey or water on body composition and leptin in overweight adolescents: a randomized trial. Pediatr Obes. 2015;10(6):461-467.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23077192/" target="_blank" rel="noopener">Arnberg K, Mølgaard C, Michaelsen KF, Jensen SM, Trolle E, Larnkjær A. Skim milk, whey, and casein increase body weight and whey and casein increase the plasma C-peptide concentration in overweight adolescents. J Nutr. 2012;142(12):2083-2090.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11641749/" target="_blank" rel="noopener">Liljeberg Elmståhl H, Björck I. Milk as a supplement to mixed meals may elevate postprandial insulinaemia. Eur J Clin Nutr. 2001;55(11):994-999.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JJD. Negative, null and beneficial effects of drinking water on energy intake, energy expenditure, fat oxidation and weight change in randomized trials: a qualitative review. Nutrients. 2016;8(1):19.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">Keller U, Szinnai G, Bilz S, Berneis K. Effects of changes in hydration on protein, glucose and lipid metabolism in man: impact on health. Eur J Clin Nutr. 2003;57 Suppl 2:S69-74.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21165644/" target="_blank" rel="noopener">Thornton SN. Angiotensin inhibition and longevity: a question of hydration. Pflugers Arch. 2011;461(3):317-324.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9075710/" target="_blank" rel="noopener">Jones BH, Standridge MK, Moustaid N. Angiotensin II increases lipogenesis in 3T3-L1 and human adipose cells. Endocrinology. 1997;138(4):1512-1519.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19375596/" target="_blank" rel="noopener">Saiki A, Ohira M, Endo K, et al. Circulating angiotensin II is associated with body fat accumulation and insulin resistance in obese subjects with type 2 diabetes mellitus. Metabolism. 2009;58(5):708-713.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27376070/" target="_blank" rel="noopener">Thornton SN. Increased hydration can be associated with weight loss. Front Nutr. 2016;3:18.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24150609/" target="_blank" rel="noopener">Mao S, Huang S. A meta-analysis of the association between angiotensin-converting enzyme insertion/ deletion gene polymorphism and the risk of overweight/obesity. J Renin Angiotensin Aldosterone Syst. 2015;16(3):687-694.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23098620/" target="_blank" rel="noopener">Onufrak SJ, Park S, Sharkey JR, Sherry B. The relationship of perceptions of tap water safety with intake of sugar-sweetened beverages and plain water among US adults. Public Health Nutr. 2014;17(1):179-185.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18273738/" target="_blank" rel="noopener">Saleh MA, Abdel-Rahman FH, Woodard BB, et al. Chemical, microbial and physical evaluation of commercial bottled waters in greater Houston area of Texas. J Environ Sci Health A Tox Hazard Subst Environ Eng. 2008;43(4):335-347.</a><br />
[20] <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/11537/dietary-reference-intakes-the-essential-guide-to-nutrient-requirements" target="_blank" rel="noopener">Dietary Reference Intakes: The Essential Guide to Nutrient Requirements. National Academies Press; 2006.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26102444/" target="_blank" rel="noopener">Rosner MH. Preventing deaths due to exercise-associated hyponatremia: the 2015 consensus guidelines. Clin J Sport Med. 2015;25(4):301-302.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Czy picie większej ilości wody naprawdę pomaga schudnąć? Okazuje się, że nie chodzi tylko o samą wodę, ale też o to, co dzięki niej wypieramy z diety. Mowa tu np. o słodzonych napojach. Dobrze nawodniony organizm może efektywniej spalać tłuszcz, a nawet ograniczać przyrost masy ciała przez wpływ na hormony. Ale uwaga – nawet z wodą można przesadzić. Interesuje Cię ten temat? Zajrzyj po więcej do naszego artykułu!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego picie mleka skraca życie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Sep 2024 08:51:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[galaktoza]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2878</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego picie mleka skraca życie? W artykule pt. „Wpływ mleka na zdrowie kości” omówiliśmy serię badań przeprowadzonych przez naukowców w Szwecji [1]. Przez okres do 20 lat obserwowano tutaj łącznie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego picie mleka skraca życie?</h3>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/" target="_blank" rel="noopener">„Wpływ mleka na zdrowie kości”</a> omówiliśmy serię badań przeprowadzonych przez naukowców w Szwecji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez okres do 20 lat obserwowano tutaj łącznie 100 000 osób i wykazano, że wśród kobiet wysokie spożycie mleka wiąże się ze zwiększeniem ryzyka złamania biodra o 60% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Autorzy zasugerowali, że może to być wina galaktozy ‒ produktu rozkładu laktozy, czyli zawartego w mleku cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podstawą dla takiej hipotezy był fakt, że słabsze kości mają osoby, których stężenie galaktozy we krwi jest podwyższone w związku z galaktozemią ‒ rzadką wadą wrodzoną przejawiającą się zaburzeniami metabolizmu galaktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25086875/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co gorsza, szkodliwy wpływ tej substancji nie ogranicza się tylko do zdrowia kości.</p>
<p>U zwierząt laboratoryjnych galaktoza wywołuje zmiany degeneracyjne w mózgu, sercu, płucach, wątrobie, czy nerkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jest w tym działaniu na tyle niezawodna, że w badaniach naukowych znalazła zastosowanie jako środek pozwalający przyspieszyć proces starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. „Wśród zwierząt, których długość życia została skrócona, stwierdzono zmiany neurodegeneracyjne, niepełnosprawność umysłową, zaburzenia funkcji poznawczych [&#8230;], osłabienie odpowiedzi immunologicznej oraz redukcję zdolności reprodukcyjnych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15547319/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Trzeba zaznaczyć, że zastosowana tutaj dawka nie była wcale duża ‒ mysi odpowiednik 1-2 szklanek mleka dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Tylko że gryzonie to nie ludzie. Przykładowo niemal 100 lat temu odkryliśmy, że u szczurów wysokie spożycie laktozy czy galaktozy może wywoływać zaćmę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6804198/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak, czy taka sama zależność występuje u ludzi ‒ dane epidemiologiczne w zakresie spożycia nabiału i ryzyka rozwoju zaćmy są niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32148937/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>We wspomnianych już szwedzkich badaniach wpływ mleka został przeanalizowany nie tylko pod kątem zdrowia kości, ale i ryzyka śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyższe spożycie mleka powiązano z wyższą śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wykazano tutaj, że wśród kobiet picie 3 szklanek mleka dziennie podnosi ryzyko przedwczesnej śmierci niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W artykule towarzyszącym podkreślono, że „zależność między mlekiem i śmiertelnością należy określić niezwłocznie i w sposób definitywny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W spożyciu mleka na całym świecie obserwuje się w końcu tendencję wzrostową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W obliczu niepokojących wyników największego wówczas badania nad mlekiem i śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> sprawą zainteresowali się naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. Postanowili oni sprawdzić, czy odkrycia w zakresie szkodliwości mleka nie były tylko zwykłym dziełem przypadku. W tym celu przeprowadzili badanie dwa razy większe, z trzema kohortami, w którym przez okres nawet do 30 lat obserwowali ponad 200 000 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Złe wieści ze Szwecji niestety się potwierdziły. Jak się okazało, wyższe spożycie nabiału rzeczywiście związane jest z krótszym życiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zgodnie z wynikami każde dodatkowe pół porcji mleka dziennie podnosi ryzyko śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych o 9%, a o 11% ryzyko śmierci w wyniku raka, jak również ryzyko śmierci ogółem, w wyniku wszystkich chorób razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jest to tym bardziej znaczące, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że picie mleka łączy się zwykle ze zdrowymi nawykami typu dbanie o regularną aktywność fizyczną, czy unikanie alkoholu i papierosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wszystkie te czynniki były jednak w omawianym badaniu kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Rzecz jasna obniżenie spożycia mleka to nie wszystko, ważne jest też, czym to mleko zastąpimy. W 2020 r. na łamach <em>New England Journal of Medicine</em> opublikowano wyniki analizy przeprowadzonej przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wykazano w niej, że na ryzyko śmierci nabiał wpływa mniej więcej tak samo, jak mięso czerwone, drób i ryby, a w porównaniu z jajkami i mięsem przetworzonym szkodzi nieco mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Znaczący spadek ryzyka śmierci odnotowuje się tylko, gdy nabiał zastąpiony zostaje źródłami białka pochodzenia roślinnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wszystkie badania nad mlekiem i śmiertelnością zestawiono ze sobą w przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z podwyższonym ryzykiem śmierci powiązano tutaj tylko mleko zwykłe, niskotłuszczowego już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niewykluczone więc, że głównym winowajcą są zawarte w mleku tłuszcze nasycone. Z drugiej strony zsiadłe mleko szkodliwego działania już nie wykazuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490510/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, a proces fermentacji pozwala na częściowe usunięcie galaktozy. Można więc przypuszczać, że do szkodliwego działania mleka w pewnym stopniu przyczynia się zarówno tłuszcz mleczny, jak i galaktoza. W 2013 r. opublikowano wyniki randomizowanego badania krzyżowego, w którym porównano ze sobą nabiał niskotłuszczowy, nabiał fermentowany i nabiał niefermentowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, w trakcie kilku tygodni, gdy uczestnicy spożywali nabiał niefermentowany, o nieobniżonej zawartości tłuszczu, ich poziom IL-6 (markera stanu zapalnego) był znacznie wyższy, niż gdy jedli nabiał fermentowany albo niskotłuszczowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Z wiekiem nasza zdolność metabolizowania galaktozy spada nawet o 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przy założeniu, że to między innymi właśnie przez galaktozę mleko zostało powiązane z krótszym życiem, na późniejszych etapach życia unikanie nabiału można by uznać za szczególnie istotne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. No dobrze, ale skoro galaktoza szkodzi, wywołując stres oksydacyjny i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czy wyższe spożycie owoców i warzyw nie powinno tego działania do pewnego stopnia osłabiać? Owszem, w badaniach na zwierzętach wykazano, że włączenie do diety owoców i warzyw może spowolnić spowodowane przez galaktozę postępujące zmiany starzeniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29147751/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Przykładowo u szczurów karmionych borówkami amerykańskimi stwierdzono redukcję uszkodzeń mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A co z ludźmi? Jak warzywa i owoce poradzą sobie z wywołanym przez mleko stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Niestety, jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29083056/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, kobiety, które mleko piją w ilości co najmniej 3 szklanek dziennie, mają ponad dwa razy wyższe ryzyko złamania biodra niż kobiety, które piją mniej niż jedną szklankę, niezależnie od tego, czy owoców i warzyw jedzą mniej, czy więcej. Spadek ryzyka obserwuje się dopiero przy co najmniej 5 porcjach owoców i warzyw dziennie ‒ przy wysokim spożyciu mleka prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci jest wówczas tylko 60% wyższe niż przy spożyciu niskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wychodzi więc na to, że żywność bogata w przeciwutleniacze może modyfikować związek między spożyciem mleka i wyższą śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Wysoce wpływowe organizacje, typu amerykańska National Osteoporosis Foundation, czy europejska International Osteoporosis Foundation, niezmiennie utrzymują, że w trosce o zdrowie kości należy jeść nabiał, przyjmować leki i suplementować wapń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dowody naukowe nie wskazują, by którakolwiek z tych strategii miała być rzeczywiście skuteczna. Dlaczego więc są zalecane? No może dlatego, że organizacje, które te zalecenia wydają, nie są do końca bezstronne. Obiektywność ich stanowiska podważa fakt, że producenci nabiału, leków i suplementów znajdują się na liście ich sponsorów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W angielskojęzycznej literaturze medycznej większość opublikowanych ostatnio przeglądów badań nad nabiałem i osteoporozą napisana została przez naukowców mających powiązania finansowe z przemysłem mleczarskim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32899514/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W USA głównym uzasadnieniem dla uwzględnienia nabiału w krajowych zaleceniach żywieniowych są rzekome korzyści dla zdrowia kości, niepoparte dowodami naukowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A może by tak zalecenia żywieniowe opracowywać bez wpływu interesów komercyjnych? W 2019 r. ten rewolucyjny pomysł wprowadziła w życie Kanada <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przy tworzeniu nowych wytycznych w raporcie uwzględniono wyłącznie wyniki badań naukowych. Analizy branżowe zostały całkowicie wykluczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jak to wpłynęło na treść samych zaleceń? Wśród najistotniejszych zmian wymienić można wyraźny nacisk na wysokie spożycie produktów roślinnych i ograniczenie spożycia żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przełomowe było też pominięcie w nich nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Langenskiöld S, et al. Milk intake and risk of mortality and fractures in women and men: cohort studies. BMJ. 2014;349:g6015.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25086875/" target="_blank" rel="noopener">van Erven B, Römers MMM, Rubio-Gozalbo ME. Revised proposal for the prevention of low bone mass in patients with classic galactosemia. JIMD Rep. 2014;17:41-46.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538262/" target="_blank" rel="noopener">Azman KF, Zakaria R. D-Galactose-induced accelerated aging model: an overview. Biogerontology. 2019;20(6):763-782.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15547319/" target="_blank" rel="noopener">Cui X, Wang L, Zuo P, et al. D-galactose-caused life shortening in Drosophila melanogaster and Musca domestica is associated with oxidative stress. Biogerontology. 2004;5(5):317-325.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6804198/" target="_blank" rel="noopener">Simoons FJ. A geographic approach to senile cataracts: possible links with milk consumption, lactase activity, and galactose metabolism. Dig Dis Sci. 1982;27(3):257-264.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32148937/" target="_blank" rel="noopener">Mustafa OM, Daoud YJ. Is dietary milk intake associated with cataract extraction history in older adults? An analysis from the us population. J Ophthalmol. 2020;2020:2562875.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352270/" target="_blank" rel="noopener">Schooling CM. Milk and mortality. BMJ. 2014;349:g6205.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31776125/" target="_blank" rel="noopener">Ding M, Li J, Qi L, et al. Associations of dairy intake with risk of mortality in women and men: three prospective cohort studies. BMJ. 2019;367:l6204.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27726930/" target="_blank" rel="noopener">Fardellone P, Séjourné A, Blain H, Cortet B, Thomas T, GRIO Scientific Committee. Osteoporosis: Is milk a kindness or a curse? Joint Bone Spine. 2017;84(3):275-281.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32053300/" target="_blank" rel="noopener">Willett WC, Ludwig DS. Milk and health. N Engl J Med. 2020;382(7):644-654.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33397132/" target="_blank" rel="noopener">Naghshi S, Sadeghi O, Larijani B, Esmaillzadeh A. High vs. low-fat dairy and milk differently affects the risk of all-cause, CVD, and cancer death: A systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2022;62(13):3598-3612.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490510/" target="_blank" rel="noopener">Tognon G, Nilsson LM, Shungin D, et al. Nonfermented milk and other dairy products: associations with all-cause mortality. Am J Clin Nutr. 2017;105(6):1502-1511.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23756569/" target="_blank" rel="noopener">Nestel PJ, Mellett N, Pally S, et al. Effects of low-fat or full-fat fermented and non-fermented dairy foods on selected cardiovascular biomarkers in overweight adults. Br J Nutr. 2013;110(12):2242-2249.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3417228/" target="_blank" rel="noopener">Marchesini G, Bua V, Brunori A, et al. Galactose elimination capacity and liver volume in aging man. Hepatology. 1988;8(5):1079-1083.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29147751/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Byberg L. Interpretation of milk research results. Osteoporos Int. 2018;29(3):773-775.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25511550/" target="_blank" rel="noopener">Çoban J, Doğan-Ekici I, Aydın AF, Betül-Kalaz E, Doğru-Abbasoğlu S, Uysal M. Blueberry treatment decreased D-galactose-induced oxidative stress and brain damage in rats. Metab Brain Dis. 2015;30(3):793-802.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29083056/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Lemming EW, Melhus H, Byberg L. Intake of milk or fermented milk combined with fruit and vegetable consumption in relation to hip fracture rates: a cohort study of Swedish women. J Bone Miner Res. 2018;33(3):449-457.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28184428/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Melhus H, Byberg L. Milk, fruit and vegetable, and total antioxidant intakes in relation to mortality rates: cohort studies in women and men. Am J Epidemiol. 2017;185(5):345-361.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26198274/" target="_blank" rel="noopener">Grey A, Bolland M. Web of industry, advocacy, and academia in the management of osteoporosis. BMJ. 2015;351:h3170.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32899514/" target="_blank" rel="noopener">Byberg L, Warensjö Lemming E. Milk consumption for the prevention of fragility fractures. Nutrients. 2020;12(9):2720.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32552917/" target="_blank" rel="noopener">Dai Z, Kroeger CM, Lawrence M, Scrinis G, Bero L. Comparison of methodological quality between the 2007 and 2019 Canadian dietary guidelines. Public Health Nutr. 2020;23(16):2879-2885.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-picie-mleka-skraca-zycie/">Dlaczego picie mleka skraca życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Aug 2024 15:42:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fitoestrogeny]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[izoflawony]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[uderzenia gorąca]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2741</guid>

					<description><![CDATA[<p>Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca Wszystkie artykuły z tej serii: Uderzenia gorąca w okresie menopauzy. Czy istnieje skuteczna profilaktyka? Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca Jak ustaliliśmy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/uderzenia-goraca-w-okresie-menopauzy-czy-istnieje-skuteczna-profilaktyka/" target="_blank" rel="noopener">Uderzenia gorąca w okresie menopauzy. Czy istnieje skuteczna profilaktyka?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/" target="_blank" rel="noopener">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a></li>
</ol>
<p>Jak ustaliliśmy w poprzednim artykule, w Japonii uderzenia gorąca są zjawiskiem spotykanym na tyle rzadko, że sam termin w języku japońskim w ogóle nie istnieje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11296152/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy to możliwe, by była to zasługa wysokiego spożycia produktów sojowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11296152/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Z badań ankietowych wynika, że mniej więcej 80% kobiet w okresie przed- i pomenopauzalnym w leczeniu objawów decyduje się na rozwiązania naturalne, z których najpopularniejszym jest właśnie włączenie do diety produktów sojowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12544679/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy to podejście jest skuteczne?</p>
<p>W USA głównym źródłem izoflawonów w diecie nie jest sojowe jedzenie, tylko sojowe mleko <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400525/Articles/EB09_Isoflavone.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie sposób nie zauważyć, że mamy tu materiał idealny na randomizowane badanie kontrolowane: mleko sojowe kontra mleko krowie albo inne mleko roślinne. Prawdą jest, że spożycie mleka sojowego zostało powiązane ze zmniejszeniem częstotliwości występowania uderzeń gorąca i nocnych potów, a odtłuszczone mleko krowie wręcz przeciwnie ‒ z nasileniem objawów menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak gdy porównano je ze sobą w randomizowanym badaniu kontrolowanym, nie wykazano żadnych różnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przeprowadzono też badania randomizowane, w których mleko sojowe porównano z innym napojem kontrolnym i wykazano redukcję uderzeń gorąca i objawów pochwowych nawet o 70% <a href="https://www.researchgate.net/publication/326752651_Assessment_of_Soy_Phytoestrogens_and_Exercise_on_Lipid_Profiles_and_Menopause_Symptoms_in_Menopausal_Women" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niestety bez grupy placebo nie da się jednoznacznie stwierdzić, do jakiego stopnia mamy tu do czynienia z efektem placebo.</p>
<p>W 2012 r. opublikowano przegląd systematyczny i metaanalizę kilkunastu badań podwójnie zaślepionych, randomizowanych i kontrolowanych placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zaślepienie uzyskano w nich poprzez wyizolowanie izoflawonów sojowych i zamknięcie ich w kapsułkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W grupach placebo podawano identycznie wyglądające kapsułki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazuje, dawka izoflawonów odpowiadająca mniej więcej dwóm porcjom produktów sojowych dziennie wiąże się z 20% bardziej znaczącą redukcją częstotliwości występowania uderzeń gorąca i z 25% bardziej znaczącą redukcją nasilenia uderzeń gorąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dla porównania: od estrogenowej terapii hormonalnej oczekiwać można poprawy o 30-40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ponadto izoflawony sojowe pomagają również na inne niepożądane skutki menopauzy, w tym na suchość pochwy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26440219/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, utratę masy kostnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28768649/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, osłabienie pamięci i ogólnie zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25003621/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jak również na depresję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29717895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Przeprowadzono nawet kilka badań, w których soję porównano bezpośrednio z terapią hormonalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29717895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> podziałały mniej więcej tak samo skutecznie. W podobnym stopniu zredukowały objawy takie jak uderzenia gorąca, bóle mięśni i stawów oraz suchość pochwy. Natomiast w badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> hormony podziałały już dwa razy lepiej. W porównaniu do placebo redukcja uderzeń gorąca wyniosła 54% wśród kobiet leczonych standardową mieszanką estrogenu oraz progesteronu i 24% wśród kobiet przyjmujących izoflawony sojowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Co więcej, hormony mogą działać nie tylko lepiej, ale i szybciej. Podczas gdy w przypadku izoflawonów sojowych na połowę maksymalnego efektu trzeba poczekać 3 miesiące, terapia estrogenowa takie same efekty pozwala uzyskać już po 3 tygodniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25316502/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Z drugiej strony na korzyść soi bez wątpienia przemawia fakt, że nie podnosi ona ryzyka rozwoju raka i wystąpienia zakrzepów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, wręcz przeciwnie: obniża ryzyko rozwoju zarówno raka piersi, na przestrzeni całego życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35241506/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, jak i chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36705465/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W 2016 r. skuteczność soi w leczeniu objawów menopauzy ocenił specjalnie w tym celu powołany panel ekspertów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Zgodnie z wypracowanym przez nich konsensusem „soja może być stosowana w leczeniu pierwszej linii przy menopauzalnych uderzeniach gorąca i nocnych potach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Spośród produktów sojowych jedną z najbardziej wygodnych, a przy tym pełnowartościowych, opcji są „orzechy sojowe”, czyli prażone nasiona soi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W 2007 r. opublikowano wyniki randomizowanego badania krzyżowego, sfinansowanego przez Harvard Medical School Center of Excellence in Women’s Health <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Spożycie niesolonej prażonej soi w ilości pół szklanki dziennie (podzielonej na 3-4 porcje do spożycia w ciągu całego dnia) przez 2 tygodnie przełożyło się na redukcję uderzeń gorąca o 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na niekorzyść orzechów sojowych przemawia jedynie fakt, że pod wpływem prażenia powstają w nich końcowe produkty zaawansowanej glikacji <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0002822310002385" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zawartość tych związków jest, co prawda, mniej więcej 4 razy mniejsza niż w przypadku prażonych prawdziwych orzechów, czy prażonych nasion innych warzyw strączkowych i 10 razy mniejsza niż w pieczonym kurczaku <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0002822310002385" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Mimo wszystko lepszym wyborem będzie przykładowo edamame czy soja w puszce.</p>
<p>Niektóre kobiety w okresie menopauzy przyjmują izoflawony w postaci suplementów, jednak większość decyduje się na włączenie produktów sojowych do swojej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12544679/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ bardzo zresztą słusznie. Izoflawony w postaci wyizolowanej bez wątpienia mają swoje zalety: w badaniach wykazano, że poprawiają czynność tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20709515/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> i obniżają ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21310599/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jednak w przypadku suplementów diety zawsze trzeba mieć na uwadze ryzyko zanieczyszczeń i błędnego oznakowania ‒ problemy, którymi nie musimy się przejmować, wybierając sojowe jedzenie. Nie mówiąc już o tym, że żywieniowe produkty sojowe obniżają dodatkowo poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26268987/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Niewykluczone, że właśnie dlatego powiązane zostały z obniżeniem ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36705465/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Poza tym zmniejszają też prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwory. Oprócz wspomnianego już raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35241506/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> dotyczy to również raka prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29300347/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27170217/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a> i płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23859029/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/" target="_blank" rel="noopener">„Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy”</a> ustaliliśmy, że wśród kobiet na diecie roślinnej odnotowuje się znacznie mniej uderzeń gorąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. A co jeśli dietę roślinną połączyć ze spożyciem soi? W dwóch randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że dieta roślinna o obniżonej podaży tłuszczu, wzbogacona o pół szklanki ugotowanych nasion soi dziennie, w ciągu 12 tygodni może obniżyć liczbę uderzeń gorąca o 84-88% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. U większości uczestniczek na diecie roślinnej udało się całkowicie wyeliminować uderzenia gorąca o nasileniu umiarkowanym do ciężkiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Dla porównania w grupach kontrolnych objawy utrzymywały się u 95% badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11296152/" target="_blank" rel="noopener">Nagata C, Takatsuka N, Kawakami N, Shimizu H. Soy product intake and hot flashes in Japanese women: results from a community-based prospective study. Am J Epidemiol. 2001;153(8):790-793.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12544679/" target="_blank" rel="noopener">Mahady GB, Parrot J, Lee C, Yun GS, Dan A. Botanical dietary supplement use in peri- and postmenopausal women. Menopause. 2003;10(1):65-72.</a><br />
[3] <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400525/Articles/EB09_Isoflavone.pdf" target="_blank" rel="noopener">Haytowitz DB, Bhagwat S. Assessment of Sources and Dietary Intake of Isoflavones in the U.S. Diet. BHNRC. Oct 2010.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">Flor-Alemany M, Marín-Jiménez N, Coll-Risco I, Aranda P, Aparicio VA. Influence of dietary habits and Mediterranean diet adherence on menopausal symptoms. The FLAMENCO project. Menopause. 2020;27(9):1015-1021.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">Nourozi M, Haghollahi F, Ramezanzadeh F, Hanachi P. Effect of soy milk consumption on quality of life in iranian postmenopausal women. J Family Reprod Health. 2015;9(2):93-100.</a><br />
[6] <a href="https://www.researchgate.net/publication/326752651_Assessment_of_Soy_Phytoestrogens_and_Exercise_on_Lipid_Profiles_and_Menopause_Symptoms_in_Menopausal_Women" target="_blank" rel="noopener">Hanachi P, Golkho S. Assessment of soy phytoestrogens and exercise on lipid profiles and menopause symptoms in menopausal women. J Biol Sci. 2008; 8:789-793.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">Taku K, Melby MK, Kronenberg F, Kurzer MS, Messina M. Extracted or synthesized soybean isoflavones reduce menopausal hot flash frequency and severity: systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Menopause. 2012;19(7):776-790.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26440219/" target="_blank" rel="noopener">Ghazanfarpour M, Sadeghi R, Roudsari RL. The application of soy isoflavones for subjective symptoms and objective signs of vaginal atrophy in menopause: A systematic review of randomised controlled trials. J Obstet Gynaecol. 2016;36(2):160-171.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28768649/" target="_blank" rel="noopener">Lambert MNT, Hu LM, Jeppesen PB. A systematic review and meta-analysis of the effects of isoflavone formulations against estrogen-deficient bone resorption in peri- and postmenopausal women. Am J Clin Nutr. 2017;106(3):801-811.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25003621/" target="_blank" rel="noopener">Cheng PF, Chen JJ, Zhou XY, et al. Do soy isoflavones improve cognitive function in postmenopausal women? A meta-analysis. Menopause. 2015;22(2):198-206.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29717895/" target="_blank" rel="noopener">Su BYW, Tung TH, Chien WH. Effects of phytoestrogens on depressive symptoms in climacteric women: a meta-analysis of randomized controlled trials. J Altern Complement Med. 2018;24(8):850-851.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">Carmignani LO, Pedro AO, Costa-Paiva LH, Pinto-Neto AM. The effect of dietary soy supplementation compared to estrogen and placebo on menopausal symptoms: a randomized controlled trial. Maturitas. 2010;67(3):262-269.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">Crisafulli A, Marini H, Bitto A, et al. Effects of genistein on hot flushes in early postmenopausal women: a randomized, double-blind EPT- and placebo-controlled study. Menopause. 2004;11(4):400-404.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25316502/" target="_blank" rel="noopener">Li L, Lv Y, Xu L, Zheng Q. Quantitative efficacy of soy isoflavones on menopausal hot flashes. Br J Clin Pharmacol. 2015;79(4):593-604.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35241506/" target="_blank" rel="noopener">Boutas I, Kontogeorgi A, Dimitrakakis C, Kalantaridou SN. Soy isoflavones and breast cancer risk: a meta-analysis. In Vivo. 2022;36(2):556-562.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36705465/" target="_blank" rel="noopener">Naghshi S, Tutunchi H, Yousefi M, et al. Soy isoflavone intake and risk of cardiovascular disease in adults: A systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2023;27;1-15.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">Schmidt M, Arjomand-Wölkart K, Birkhäuser MH, et al. Consensus: soy isoflavones as a first-line approach to the treatment of menopausal vasomotor complaints. Gynecol Endocrinol. 2016;32(6):427-430.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">Welty FK, Lee KS, Lew NS, Nasca MM, Zhou JR. The association between soy nut consumption and decreased menopausal symptoms. J Womens Health (Larchmt). 2007;16(3):361-369.</a><br />
[19] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0002822310002385" target="_blank" rel="noopener">Advanced glycation end products in foods and a practical guide to their reduction in the diet. Journal of the American Dietetic Association. 2010;110(6):911-916.e12.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20709515/" target="_blank" rel="noopener">Beavers DP, Beavers KM, Miller M, Stamey J, Messina MJ. Exposure to isoflavone-containing soy products and endothelial function: a Bayesian meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2012;22(3):182-191.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21310599/" target="_blank" rel="noopener">Liu XX, Li SH, Chen JZ, et al. Effect of soy isoflavones on blood pressure: a meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2012;22(6):463-470.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26268987/" target="_blank" rel="noopener">Tokede OA, Onabanjo TA, Yansane A, Gaziano JM, Djoussé L. Soya products and serum lipids: a meta-analysis of randomised controlled trials. Br J Nutr. 2015;114(6):831-843.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29300347/" target="_blank" rel="noopener">Applegate CC, Rowles JL, Ranard KM, Jeon S, Erdman JW. Soy consumption and the risk of prostate cancer: an updated systematic review and meta-analysis. Nutrients. 2018;10(1):40.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27170217/" target="_blank" rel="noopener">Yu Y, Jing X, Li H, Zhao X, Wang D. Soy isoflavone consumption and colorectal cancer risk: a systematic review and meta-analysis. Sci Rep. 2016;6:25939.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23859029/" target="_blank" rel="noopener">Wu SH, Liu Z. Soy food consumption and lung cancer risk: a meta-analysis using a common measure across studies. Nutr Cancer. 2013;65(5):625-632.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">Beezhold B, Radnitz C, McGrath RE, Feldman A. Vegans report less bothersome vasomotor and physical menopausal symptoms than omnivores. Maturitas. 2018;112:12-17.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Kahleova H, Holtz DN, et al. The Women’s Study for the Alleviation of Vasomotor Symptoms (Wavs): a randomized, controlled trial of a plant-based diet and whole soybeans for postmenopausal women. Menopause. 2021;28(10):1150-1156.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Kahleova H, Holtz DN, et al. A dietary intervention for vasomotor symptoms of menopause: a randomized, controlled trial. Menopause. 2023;30(1):80-87.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Jun 2024 07:47:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie pochwy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2629</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych Wszystkie artykuły z tej serii: Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-najlepsze-lubrykanty-i-intymne-preparaty-nawilzajace/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/" target="_blank" rel="noopener">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a></li>
</ol>
<p>W USA spośród kobiet w wieku menopauzalnym Amerykanki pochodzenia japońskiego najrzadziej zmagają się nie tylko z uderzeniami gorąca, ale i z objawami suchości pochwy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10981461/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy to możliwe, że po części jest to zasługa wyższego spożycia soi? W 2016 r. swoje stanowisko w tej sprawie opublikował panel ekspertów w dziedzinie endokrynologii ginekologicznej, ginekologii i położnictwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zgodnie z ich ustaleniami spożycie soi może być rozważane jako leczenie pierwszej linii w przypadku uderzeń gorąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A co z suchością pochwy?</p>
<p>W kilku badaniach przetestowano pod tym kątem żele intymne na bazie izoflawonów sojowych. Efekty były, ogólnie rzecz biorąc, zadowalające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25710207/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W porównaniu z żelami placebo, sojowe preparaty przełożyły się na znaczącą redukcję suchości pochwy i bólu podczas stosunków seksualnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24856055/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mało tego, zgodnie z wynikami badania z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23312487/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, stosowane miejscowo izoflawony sojowe skutecznością dorównują nawet analogicznym preparatom na bazie estrogenów. A co jeśli by tak po prostu jeść soję? Badania wykazały, że izoflawony sojowe mogą poprawiać funkcje seksualne u samic myszy, co prawdopodobnie wynika ze zwiększonego przepływu krwi w pochwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31303464/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co z ludźmi?</p>
<p>Jeśli chodzi o suplementy zawierające wyizolowane związki sojowe, wyniki badań są niejednoznaczne. W niektórych wykazano, że takie suplementy działają podobnie jak placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15652899/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z drugiej strony mamy też dane, zgodnie z którymi izoflawony sojowe skutecznością dorównują lekom hormonalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> na uderzenia gorąca, bóle mięśni i suchość pochwy oba rodzaje preparatów wpłynęły równie pozytywnie i nie odnotowano między nimi żadnych znaczących różnic. Jedno jest pewne: soja ma tę niezaprzeczalną zaletę, że, w jej przypadku leczenie objawów menopauzy nie idzie w parze z „podwyższonym ryzykiem rozwoju raka piersi, raka macicy, ani chorób układu krążenia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, czego nie można niestety powiedzieć o ogólnoustrojowej terapii hormonalnej.</p>
<p>No dobrze, to tyle o suplementach. A co z sojowymi produktami spożywczymi? W 2006 r. opublikowano ciekawe badanie nad muffinami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16837885/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Uczestniczki jadły albo muffiny z mąką sojową, albo muffiny z mielonym siemieniem lnianym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16837885/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niestety, jeśli chodzi o poprawę menopauzalnych objawów seksualnych, żadna z wersji nie przyniosła efektów lepszych niż muffiny placebo ze zwykłej mąki pszennej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16837885/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Podobnie wyglądały wyniki badania z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19411814/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Uczestniczki przez 12 tygodni spożywały codziennie jedną miarkę białka sojowego w proszku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19411814/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W efekcie jakość ich życia seksualnego uległa znacznej poprawie, ale równie dobre wyniki odnotowano w grupie kontrolnej, która spożywała białko mleka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19411814/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>A jak bardzo skuteczne w łagodzeniu objawów menopauzy jest mleko sojowe? Jak do tej pory przeprowadzono w tym zakresie trzy badania. W analizie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> interwencja trwała 8 miesięcy. W porównaniu z kobietami, które piły w tym czasie codziennie mniej więcej 2 szklanki mleka krowiego, uczestniczki, które w takiej samej ilości spożywały mleko sojowe miały znacznie mniej menopauzalnych objawów seksualnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wygląda jednak na to, że różnica była tutaj wynikiem nasilenia objawów wśród badanych na mleku krowim, nie poprawy wśród badanych na mleku sojowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Trochę jak w przeprowadzonym w Tajlandii badaniu z 2006 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16297576/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>: gdy pacjentki zaczęły jeść więcej soi niż dotychczas, pod względem objawów suchości pochwy i nadreaktywności pęcherza moczowego nie odnotowano u nich żadnej poprawy, ale w wyniku całkowitego wykluczenia soi z diety, objawy zaczęły się nasilać.</p>
<p>Drugie badanie nad mlekiem sojowym trwało 2 miesiące, a przetestowane spożycie wynosiło 2 szklanki dziennie <a href="https://scholar.google.com/scholar?q=Hanachi+P%2C+Golkho+S.+The+effect+of+soymilk+on+menopausal+symptoms+and+total+antioxidant+levels+in+menopausal+women.+MJMHS+2008%3B+4%3A+33--40." target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W porównaniu z grupą kontrolną, w której nie zastosowano żadnej interwencji, wśród uczestniczek w grupie eksperymentalnej zauważono redukcję objawów pochwowych i seksualnych aż o 60-70% <a href="https://scholar.google.com/scholar?q=Hanachi+P%2C+Golkho+S.+The+effect+of+soymilk+on+menopausal+symptoms+and+total+antioxidant+levels+in+menopausal+women.+MJMHS+2008%3B+4%3A+33--40." target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jednak ze względu na fakt, że w badaniu nie było żadnego napoju kontrolnego, nie można wykluczyć efektu placebo <a href="https://scholar.google.com/scholar?q=Hanachi+P%2C+Golkho+S.+The+effect+of+soymilk+on+menopausal+symptoms+and+total+antioxidant+levels+in+menopausal+women.+MJMHS+2008%3B+4%3A+33--40." target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Trzecie i najnowsze badanie nad mlekiem sojowym opublikowano w 2020 r. <a href="https://ijpsr.com/bft-article/quality-of-life-of-postmenopausal-women-receiving-plant-based-phytoestrogens/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tym razem uczestniczki spożywały niecałą szklankę napoju dziennie, a znaczącą poprawę objawów seksualnych odnotowano u nich po 6 tygodniach <a href="https://ijpsr.com/bft-article/quality-of-life-of-postmenopausal-women-receiving-plant-based-phytoestrogens/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Niestety ponownie, ze względu na bierną grupę kontrolną, nie można wykluczyć udziału efektu placebo <a href="https://ijpsr.com/bft-article/quality-of-life-of-postmenopausal-women-receiving-plant-based-phytoestrogens/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jakie z tego wnioski? Na chwilę obecną nie wiadomo, czy mleko sojowe rzeczywiście pomaga łagodzić objawy menopauzy związane z życiem seksualnym, jednakże warto go wypróbować.</p>
<p>Opis przypadku z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16422864/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>: 44-letnia mieszkanka Nowego Jorku zgłosiła się do ginekologa z powodu „podwyższonego libido, które zmuszało ją do autostymulacji aż do osiągnięcia orgazmu, mniej więcej 15 razy dziennie”. Jak się okazało, miesiąc wcześniej kobieta zaczęła jeść codziennie prawie 2 kg produktów sojowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16422864/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Na szczęście wystarczyło to spożycie ograniczyć i w ciągu 3 miesięcy libido kobiety unormowało się na tyle, że „satysfakcjonującej aktywności seksualnej potrzebowała już tylko 2 razy dziennie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16422864/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10981461/" target="_blank" rel="noopener">Gold EB, Sternfeld B, Kelsey JL, et al. Relation of demographic and lifestyle factors to symptoms in a multi-racial/ethnic population of women 40-55 years of age. Am J Epidemiol. 2000;152(5):463-473.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">Schmidt M, Arjomand-Wölkart K, Birkhäuser MH, et al. Consensus: soy isoflavones as a first-line approach to the treatment of menopausal vasomotor complaints. Gynecol Endocrinol. 2016;32(6):427-430.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25710207/" target="_blank" rel="noopener">Ghazanfarpour M, Latifnejad Roudsari R, Treglia G, Sadeghi R. Topical administration of isoflavones for treatment of vaginal symptoms in postmenopausal women: A systematic review of randomised controlled trials. J Obstet Gynaecol. 2015;35(8):783-787.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24856055/" target="_blank" rel="noopener">Lima SMRR, Bernardo BFA, Yamada SS, Reis BF, da Silva GMD, Galvão MAL. Effects of Glycine max (L.) Merr. soy isoflavone vaginal gel on epithelium morphology and estrogen receptor expression in postmenopausal women: a 12-week, randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Maturitas. 2014;78(3):205-211.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23312487/" target="_blank" rel="noopener">Lima SMRR, Yamada SS, Reis BF, Postigo S, Galvão da Silva MAL, Aoki T. Effective treatment of vaginal atrophy with isoflavone vaginal gel. Maturitas. 2013;74(3):252-258.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31303464/" target="_blank" rel="noopener">Zhang J, Zhu Y, Pan L, Xia H, Ma J, Zhang A. Soy isoflavone improved female sexual dysfunction of mice via endothelial nitric oxide synthase pathway. Sex Med. 2019;7(3):345-351.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15652899/" target="_blank" rel="noopener">Nikander E, Rutanen EM, Nieminen P, Wahlström T, Ylikorkala O, Tiitinen A. Lack of effect of isoflavonoids on the vagina and endometrium in postmenopausal women. Fertil Steril. 2005;83(1):137-142.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">Carmignani LO, Pedro AO, Costa-Paiva LH, Pinto-Neto AM. The effect of dietary soy supplementation compared to estrogen and placebo on menopausal symptoms: a randomized controlled trial. Maturitas. 2010;67(3):262-269.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">Crisafulli A, Marini H, Bitto A, et al. Effects of genistein on hot flushes in early postmenopausal women: a randomized, double-blind EPT- and placebo-controlled study. Menopause. 2004;11(4):400-404.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16837885/" target="_blank" rel="noopener">Lewis JE, Nickell LA, Thompson LU, Szalai JP, Kiss A, Hilditch JR. A randomized controlled trial of the effect of dietary soy and flaxseed muffins on quality of life and hot flashes during menopause. Menopause. 2006;13(4):631-642.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19411814/" target="_blank" rel="noopener">Basaria S, Wisniewski A, Dupree K, et al. Effect of high-dose isoflavones on cognition, quality of life, androgens, and lipoprotein in post-menopausal women. J Endocrinol Invest. 2009;32(2):150-155.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">Nourozi M, Haghollahi F, Ramezanzadeh F, Hanachi P. Effect of soy milk consumption on quality of life in Iranian postmenopausal women. J Family Reprod Health. 2015;9(2):93-100.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16297576/" target="_blank" rel="noopener">Manonai J, Songchitsomboon S, Chanda K, Hong JH, Komindr S. The effect of a soy-rich diet on urogenital atrophy: a randomized, cross-over trial. Maturitas. 2006;54(2):135-140.</a><br />
[14] <a href="https://scholar.google.com/scholar?q=Hanachi+P%2C+Golkho+S.+The+effect+of+soymilk+on+menopausal+symptoms+and+total+antioxidant+levels+in+menopausal+women.+MJMHS+2008%3B+4%3A+33--40." target="_blank" rel="noopener">Hanachi P, Golkho S. The effect of soymilk on menopausal symptoms and total antioxidant levels in menopausal women. Malaysian J Med Health Sci. 2008;4(1):33-40.</a><br />
[15] <a href="https://ijpsr.com/bft-article/quality-of-life-of-postmenopausal-women-receiving-plant-based-phytoestrogens/" target="_blank" rel="noopener">Padmapriya S, Kumar SS. Quality of life of postmenopausal women receiving plant-based phytoestrogens. Int J Pharm Sci. 2020;11(10):4998-5003.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16422864/" target="_blank" rel="noopener">Amsterdam A, Abu-Rustum N, Carter J, Krychman M. Persistent sexual arousal syndrome associated with increased soy intake. J Sex Med. 2005;2(3):338-340.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 May 2024 10:05:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anemia]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca typu 1]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kazeina]]></category>
		<category><![CDATA[kwas fitowy]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko kokosowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[mleko migdałowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko owsiane]]></category>
		<category><![CDATA[mleko ryżowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko z grochu]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wzdęcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2543</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne? W dzisiejszych czasach wybór roślinnych zastępników nabiału jest wprost nieograniczony [1]. Od migdałowych przez konopne, grochowe, ryżowe, czy owsiane, roślinne produkty „nabiałowe” szturmem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</h3>
<p>W dzisiejszych czasach wybór roślinnych zastępników nabiału jest wprost nieograniczony <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Od migdałowych przez konopne, grochowe, ryżowe, czy owsiane, roślinne produkty „nabiałowe” szturmem zdobyły rynek, wypierając swoje tradycyjne, odzwierzęce odpowiedniki, a wielkie koncerny mleczarskie skazując na nieuchronne bankructwo <a href="https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-01-10/distaste-for-dairy-sends-milk-processors-to-bankruptcy-court" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie wszyscy podeszli do tematu entuzjastycznie. W 2019 r. opublikowano zalecenia dotyczące zdrowych napojów dla dzieci w wieku 12-24 miesięcy <a href="http://healthyeatingresearch.org/wp-content/uploads/2019/09/HER-HealthyBeverage-ConsensusStatement.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zgodnie z wytycznymi, pod względem wartości odżywczych, roślinnych zamienników mleka nie można uznać za odpowiedni substytut mleka krowiego <a href="https://healthydrinkshealthykids.org/app/uploads/2019/09/HDHK_One_Pager_Plant-Based-Non-Dairy-Milks.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jedynym wyjątkiem było fortyfikowane mleko sojowe <a href="https://healthydrinkshealthykids.org/app/uploads/2019/09/HDHK_One_Pager_Plant-Based-Non-Dairy-Milks.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Publikacja i zainteresowanie, jakie wzbudziła w prasie, spotkały się z głosami sprzeciwu ze strony środowiska medycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zarzuty dotyczyły, między innymi, potencjalnych konfliktów interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kilka organizacji, które te zalecenia zatwierdziły, otrzymywało bowiem fundusze od przemysłu mleczarskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W grupie tej znalazło się, na przykład, Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (American Heart Association), które oskarżone zostało o próby tuszowania swoich powiązań finansowych <a href="https://www.pcrm.org/news/news-releases/physicians-group-demands-aha-withdraw-new-beverage-guidelines-children" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zaraz po publikacji raportu organizacja usunęła bowiem amerykańską Krajową Radę Mleczarską (National Dairy Council) z listy swoich sponsorów <a href="https://www.pcrm.org/news/news-releases/physicians-group-demands-aha-withdraw-new-beverage-guidelines-children" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. No dobrze, a co z zasadnością samych zaleceń?</p>
<p>Zacznijmy może od tego, że po okresie karmienia piersią mleko przestaje być niezbędnym elementem diety dziecka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie stanowi już dla malucha głównego źródła kalorii, ponieważ dla pełni zdrowia dziecko potrzebuje tylko pełnowartościowego jedzenia i wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem jeśli już mamy dawać dzieciom mleko, dobrze byłoby się upewnić, że taki dodatek do diety nie działa przynajmniej na ich szkodę. Mleko krowie stanowi bogate źródło wapnia, co nie przekłada się jednak na znaczące obniżenie ryzyka złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie mówiąc już o tym, że tyle samo wapnia zawiera większość dostępnych na rynku zamienników roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co bardziej istotne, mleko krowie może być nie tylko mało pomocne, ale wręcz szkodliwe. Jego spożycie stanowi potencjalny czynnik ryzyka wystąpienia cukrzycy typu 1, anemii, nietolerancji laktozy, alergii na mleczne białka oraz kolki niemowlęcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Potencjalne ryzyko związane ze spożyciem roślinnych substytutów mleka musi być zatem rozpatrywane z uwzględnieniem szkodliwego wpływu, jaki na zdrowie wywiera mleko krowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Szczególnie że mleko krowie jest problematyczne nawet przy założeniu spożycia zgodnego z ogólnie przyjętymi normami, a w przypadku napojów roślinnych niepożądane skutki zdrowotne są zazwyczaj wynikiem niewłaściwego stosowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Za przykład może nam tutaj posłużyć odnotowany w Atlancie przypadek niedożywienia typu kwashiorkor. W tym przypadku mleko ryżowe stanowiło tak naprawdę 99% diety dziecka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11335767/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Na korzyść roślinnych zastępników mleka przemawia fakt, że zawierają mało tłuszczów nasyconych i są całkowicie wolne od cholesterolu <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1756464620301997" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jako źródło białka z reguły lepiej wypada mleko krowie, natomiast wśród plusów napojów roślinnych wymienia się wyższą zawartość błonnika <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1756464620301997" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Formalnie rzecz biorąc, jest to prawda; w końcu mleko krowie w ogóle nie dostarcza błonnika. Nie zmienia to jednak faktu, że ilość błonnika w napojach roślinnych jest raczej mało imponująca, szczególnie jeśli porównać je z produktami nieprzetworzonymi, z których są pozyskiwane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przykładowo: szklanka mleka sojowego zawiera 1 gram błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nietrudno chyba się domyślić, że taka sama ilość nasion soi zawierałaby go znacznie więcej. Mimo wszystko mleko sojowe jest jednym z tych napojów roślinnych, które przy produkcji wymagają najmniej „przetwarzania” <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nasiona wystarczy namoczyć, zblendować, ugotować i odcedzić <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mówi się też, że mleko sojowe jest jedyną alternatywą dla mleka krowiego, która pod względem zawartości białka dorównuje odzwierzęcemu odpowiednikowi <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Kiedyś rzeczywiście była to prawda, ale obecnie mamy jeszcze porównywalne pod względem zawartości białka mleko z grochu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Napoje roślinne zawierają zwykle tyle samo wapnia i witaminy D co mleko krowie. Niższa natomiast jest ich wartość energetyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W porównaniu z mlekiem krowim mogą mieć nawet do pięciu razy mniej kalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poza tym mleko sojowe ma też tę zaletę, że obniża ryzyko rozwoju raka piersi i wspiera prawidłowy rozwój dziewczynek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21038502/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Powiązane zostało również z obniżeniem ryzyka rozwoju raka prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10189040/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ponadto, jak pokazują badania interwencyjne, mleko sojowe sprzyja wzrostowi dobrych bakterii jelitowych, wspomagając tym samym zdrowie jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28243549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wykazuje też działanie przeciwzapalne poprzez obniżanie poziomu białka C-reaktywnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30028245/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Mleko sojowe ma lepszy wpływ na metabolizm fosforu niż mleko krowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29892166/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, a w porównaniu z mlekiem ryżowym i krowim w dużym stopniu ogranicza uszkodzenia DNA, wywołane aktywnością wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10443336/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Oprócz tego mleko sojowe zapobiega utracie masy kostnej u kobiet po okresie menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309425/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Może również zmniejszać insulinooporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31126574/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> i wspomagać rekonwalescencję po udarze mózgu: poprawia szybkość chodu, wytrzymałość, siłę chwytu oraz pracę mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30856124/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Ponadto skuteczniej niż mleko krowie obniża ciśnienie krwi, zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12097666/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Należy też tu wspomnieć o jego wpływie na redukcję poziomu cholesterolu LDL, i to aż o 25%, w ciągu zaledwie 21 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21142946/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Widzimy zatem wyraźnie, że z żywieniowego punktu widzenia, mleko sojowe stanowi dla człowieka najlepszą alternatywę dla mleka krowiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>No dobrze wiemy już, że zamienniki roślinne mają niejedną przewagę nad mlekiem odzwierzęcym: są wolne od kazeiny i laktozy, zawierają mniej tłuszczów nasyconych, a nawet dostarczają trochę błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32247441/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. A co z widmem składników antyodżywczych? Czy coś takiego w ogóle istnieje?</p>
<p>Badania od dawna pokazują, że dieta bogata w nieprzetworzone produkty roślinne odgrywa znaczącą rolę w profilaktyce i leczeniu chorób przewlekłych, takich jak choroby sercowo-naczyniowe, rak, udar mózgu, demencja, czy zaćma <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Chociaż zgodnie z dowodami naukowymi udział produktów roślinnych w diecie powinien być jak największy, według niektórych specjalistów obawy mogą wzbudzać tzw. składniki antyodżywcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Prawdą jest, że istnieją pewne związki, które spożywane w dużych ilościach mogą wpływać na zdrowie niekorzystnie, a już szczególnie jeśli przyjmowane są w postaci wyizolowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Nieprzetworzone produkty roślinne zawierają jednak tysiące innych składników, z których duża część przeciwdziała potencjalnie szkodliwym właściwościom „składników antyodżywczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Dieta roślinna związana jest z obniżeniem ryzyka rozwoju chorób przewlekłych, których przyczyną jest niezdrowy styl życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Ten sposób odżywiania dostarcza organizmowi tysięcy różnych fitoskładników, które mają właściwości antyoksydacyjne i zmniejszają stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Zdarza się, że substancje określane mianem „składników antyodżywczych” przy niektórych schorzeniach mogą działać wręcz leczniczo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Weźmy na przykład fityniany, które odgrywają istotną rolę w profilaktyce i leczeniu raka.</p>
<p>W kontekście roślinnych zamienników mleka nie można nie wspomnieć o jednej z ich największych zalet: są to produkty wolne od laktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32247441/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że większość dorosłych na świecie nie jest w stanie strawić mleka krowiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Laktazę, enzym potrzebny do rozkładu laktozy (cukru zawartego w mleku), przestajemy wytwarzać w dzieciństwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Jest to całkiem logiczne ‒ w końcu mleko to pokarm przeznaczony dla niemowląt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Po tym, jak dziecko przestaje być karmione piersią, zdolność trawienia mleka nie jest mu już tak naprawdę do niczego potrzebna. Dlatego też na późniejszych etapach życia spożycie mleka u większości ludzi wywołuje objawy typu wzdęcia, ból brzucha, gazy jelitowe, biegunka, a nawet mdłości i wymioty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Szacuje się, że problem nieprawidłowego przyswajania laktozy dotyczy ponad ⅔ ludzi na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28690131/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. W samym USA natomiast z nietolerancją laktozy zmaga się mniej więcej ⅓ populacji ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28690131/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Wśród przedstawicieli mniejszości etnicznych wskaźniki występowania tego zaburzenia są już dużo wyższe. Z trawieniem mleka problemy ma 95% Amerykanów pochodzenia azjatyckiego, 60-80% Afroamerykanów i Żydów aszkenazyjskich, 80-100% rdzennych Amerykanów oraz 50-80% Amerykanów pochodzenia latynoskiego <a href="https://webarchive.library.unt.edu/eot2008/20090113185727/http://www.nichd.nih.gov/publications/pubs/upload/NICHD_MM_Lactose_FS.pdf" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Zdolność trawienia laktozy w wieku dorosłym zachowują głównie osoby pochodzenia północno-europejskiego <a href="https://webarchive.library.unt.edu/eot2008/20090113185727/http://www.nichd.nih.gov/publications/pubs/upload/NICHD_MM_Lactose_FS.pdf" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Mówienie ludziom w USA, że mleko powinien pić każdy, uznać można zatem za przykład dyskryminacji rasowej w federalnej polityce żywieniowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10203917/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Odnieść można wrażenie, że przy opracowywaniu zaleceń w zakresie spożycia mleka mniejszości etniczne nie są w ogóle brane pod uwagę.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, laktazy nie wytwarza mniej więcej 75% światowej populacji, w tym 25% populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10203917/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Mimo tego w latach 60. XX w., w ramach walki z krzywicą, Amerykanie poszukiwali produktu, który mógłby zostać wzbogacony witaminą D. Wybór padł na nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Trochę to paradoksalne, przecież mleko krowie szkodzi osobom pochodzenia afrykańskiego, a to właśnie ta grupa etniczna, ze względu na swój ciemny kolor skóry, jest szczególnie narażona na niedobory witaminy D <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Na szczęście w ostatnich latach miały miejsce zmiany bardziej optymistyczne.</p>
<p>W Kanadzie w krajowych zaleceniach żywieniowych z 2019 r. nabiał nie został w ogóle uznany za oddzielną grupę pokarmową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Dotychczasowe wytyczne poddano gruntownej analizie i zmodyfikowano, tak aby większy nacisk położyć na istotne znaczenie spożycia produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Trzeba przyznać, że pomysły dosyć nowatorskie, a to jeszcze nie koniec ‒ wśród zalecanych napojów uwzględniono… wodę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>! Picie wody jest zdrowe? Kto by pomyślał!</p>
<p>Zauważalne w kanadyjskich zaleceniach żywieniowych odwrócenie uwagi od nabiału na rzecz produktów roślinnych było efektem współdziałania kilku różnych czynników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Istotną rolę odegrało tutaj, między innymi, usunięcie z analizowanej bazy dowodowej badań finansowanych ze środków przemysłu mleczarskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">Bridges M. Moo-Ove Over, Cow’s Milk: The Rise of Plant-Based Dairy Alternatives. Pract Gastroenterol. 2018;21:20-27.</a><br />
[2] <a href="https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-01-10/distaste-for-dairy-sends-milk-processors-to-bankruptcy-court" target="_blank" rel="noopener">Rockeman O, Mulvany L. Milk Processors Are Going Bankrupt as Americans Ditch Dairy. Bloomberg. January 10, 2020.</a><br />
[3] <a href="http://healthyeatingresearch.org/wp-content/uploads/2019/09/HER-HealthyBeverage-ConsensusStatement.pdf" target="_blank" rel="noopener">&#8222;Lott M, Callahan E, Welker Duffy E, Story M, Daniels S. Healthy Beverage Consumption in Early Childhood: Recommendations from Key National Health and Nutrition Organizations. Consensus Statement. Durham, NC: Healthy Eating Research, 2019.&#8221;</a><br />
[4] <a href="https://healthydrinkshealthykids.org/app/uploads/2019/09/HDHK_One_Pager_Plant-Based-Non-Dairy-Milks.pdf" target="_blank" rel="noopener">Healthy Drinks. Healthy Kids. Healthy Beverage Consumption in Early Childhood. Recommendations from Key National Health and Nutrition Organizations. Healthy Eating Research. September 2019.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">Rosen R. GOT MILK-ish? J Pediatr Gastroenterol Nutr. 2020;71(2):149.</a><br />
[6] <a href="https://www.pcrm.org/news/news-releases/physicians-group-demands-aha-withdraw-new-beverage-guidelines-children" target="_blank" rel="noopener">Physicians Group Demands AHA Withdraw New Beverage Guidelines for Children. Physicians Committee for Responsible Medicine. September 20, 2019.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">Wright NS, Smith M. Guidelines suggesting children avoid plant-based milks: a closer examination. Matern Child Health J. 2020;24(10):1189-1192.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11335767/" target="_blank" rel="noopener">Carvalho NF, Kenney RD, Carrington PH, Hall DE. Severe nutritional deficiencies in toddlers resulting from health food milk alternatives. Pediatrics. 2001;107(4):E46.</a><br />
[9] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1756464620301997" target="_blank" rel="noopener">Aydar EF, Tutuncu S, Ozcelik B. Plant-based milk substitutes: Bioactive compounds, conventional and novel processes, bioavailability studies, and health effects. J Funct Foods. 2020;70:103975.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">Vanga SK, Raghavan V. How well do plant based alternatives fare nutritionally compared to cow’s milk? J Food Sci Technol. 2018;55(1):10-20.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">Merritt RJ, Fleet SE, Fifi A, et al. North American society for pediatric gastroenterology, hepatology, and nutrition position paper: plant-based milks. J Pediatr Gastroenterol Nutr. 2020;71(2):276-281.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21038502/" target="_blank" rel="noopener">Koch L. Nutrition: High isoflavone intake delays puberty onset and may reduce breast cancer risk in girls. Nat Rev Endocrinol. 2010;6(11):595.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10189040/" target="_blank" rel="noopener">Jacobsen BK, Knutsen SF, Fraser GE. Does high soy milk intake reduce prostate cancer incidence? The Adventist Health Study (United states). Cancer Causes Control. 1998;9(6):553-557.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28243549/" target="_blank" rel="noopener">Fujisawa T, Ohashi Y, Shin R, Narai-Kanayama A, Nakagaki T. The effect of soymilk intake on the fecal microbiota, particularly Bifidobacterium species, and intestinal environment of healthy adults: a pilot study. Biosci Microbiota Food Health. 2017;36(1):33-37.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30028245/" target="_blank" rel="noopener">Eslami O, Shidfar F, Maleki Z, et al. Effect of soy milk on metabolic status of patients with nonalcoholic fatty liver disease: a randomized clinical trial. J Am Coll Nutr. 2019;38(1):51-58.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29892166/" target="_blank" rel="noopener">Sakuma M, Suzuki A, Kikuchi M, Arai H. Soymilk intake has desirable effects on phosphorus and calcium metabolism. J Clin Biochem Nutr. 2018;62(3):259-263.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10443336/" target="_blank" rel="noopener">Mitchell JH, Collins AR. Effects of a soy milk supplement on plasma cholesterol levels and oxidative DNA damage in men—a pilot study. Eur J Nutr. 1999;38(3):143-148.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309425/" target="_blank" rel="noopener">Lydeking-Olsen E, Beck-Jensen JE, Setchell KDR, Holm-Jensen T. Soymilk or progesterone for prevention of bone loss&#8211;a 2 year randomized, placebo-controlled trial. Eur J Nutr. 2004;43(4):246-257.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31126574/" target="_blank" rel="noopener">Maleki Z, Jazayeri S, Eslami O, et al. Effect of soy milk consumption on glycemic status, blood pressure, fibrinogen and malondialdehyde in patients with non-alcoholic fatty liver disease: a randomized controlled trial. Complement Ther Med. 2019;44:44-50.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30856124/" target="_blank" rel="noopener">Liao YH, Chen CN, Hu CY, Tsai SC, Kuo YC. Soymilk ingestion immediately after therapeutic exercise enhances rehabilitation outcomes in chronic stroke patients: A randomized controlled trial. NeuroRehabilitation. 2019;44(2):217-229.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12097666/" target="_blank" rel="noopener">Rivas M, Garay RP, Escanero JF, Cia P, Cia P, Alda JO. Soy milk lowers blood pressure in men and women with mild to moderate essential hypertension. J Nutr. 2002;132(7):1900-1902.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21142946/" target="_blank" rel="noopener">Onuegbu AJ, Olisekodiaka JM, Onibon MO, Adesiyan AA, Igbeneghu CA. Consumption of soymilk lowers atherogenic lipid fraction in healthy individuals. J Med Food. 2011;14(3):257-260.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32247441/" target="_blank" rel="noopener">Silva ARA, Silva MMN, Ribeiro BD. Health issues and technological aspects of plant-based alternative milk. Food Res Int. 2020;131:108972.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">Petroski W, Minich DM. Is there such a thing as “anti-nutrients”? A narrative review of perceived problematic plant compounds. Nutrients. 2020;12(10):2929.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">Jacobs ET, Foote JA, Kohler LN, Skiba MB, Thomson CA. Re-examination of dairy as a single commodity in US dietary guidance. Nutr Rev. 2020;78(3):225-234.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28690131/" target="_blank" rel="noopener">Storhaug CL, Fosse SK, Fadnes LT. Country, regional, and global estimates for lactose malabsorption in adults: a systematic review and meta-analysis. Lancet Gastroenterol Hepatol. 2017;2(10):738-746.</a><br />
[27] <a href="https://webarchive.library.unt.edu/eot2008/20090113185727/http://www.nichd.nih.gov/publications/pubs/upload/NICHD_MM_Lactose_FS.pdf" target="_blank" rel="noopener">Lactose Intolerance: Information for Health Care Providers. NIH Publication No. 05-­5305B. NICHD. January 2006.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10203917/" target="_blank" rel="noopener">Bertron P, Barnard ND, Mills M. Racial bias in federal nutrition policy, Part I: The public health implications of variations in lactase persistence. J Natl Med Assoc. 1999;91(3):151-157.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%25e2%2580%2592-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 May 2024 10:30:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[działanie przeciwzapalne]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[pistacje]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[telomeraza]]></category>
		<category><![CDATA[telomery]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2514</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty Wszystkie artykuły z tej serii: Dieta w zapobieganiu skracaniu się telomerów Sposoby na wydłużenie telomerów ‒...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-zapobieganiu-skracaniu-sie-telomerow/" target="_blank" rel="noopener">Dieta w zapobieganiu skracaniu się telomerów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty</a></li>
</ol>
<p>Długość telomerów uważana jest za biomarker starzenia się organizmu; krótsze telomery prognozują zmniejszenie oczekiwanej długości życia i wyższe ryzyko rozwoju chorób przewlekłych związanych z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak pokazują badania, czynniki, które przyspieszają skracanie się telomerów to stres oksydacyjny i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wobec tego skoro produkty roślinne zawierają mnóstwo związków o działaniu antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym, istnieją powody, by przypuszczać, że ich spożycie z czasem może przeciwdziałać postępującej utracie telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I rzeczywiście, hipoteza ta znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. W przeglądzie systematycznym z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> zestawiono ze sobą wszystkie najlepsze badania nad wpływem żywienia na zdrowie telomerów. Spożycie warzyw, owoców, fasoli i orzechów powiązano tutaj z korzystnym wpływem na markery stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego oraz większą długością telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony mięso przetworzone i tłuszcze nasycone, słodzone napoje i inne produkty o wysokiej zawartości cukru, jak również alkohol powiązano ze zwiększeniem stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego oraz z mniejszą długością telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy badanie, w którym wykazano, że dieta roślinna, w połączeniu z innymi elementami zdrowego stylu życia, może wydłużać telomery <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24051140/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy to zasługa wykluczenia z diety niezdrowego jedzenia? W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330232/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> osoby, które spożywały najwięcej żywności wysoko przetworzonej miały niemal dwukrotnie większe ryzyko przyspieszonego skracania się telomerów niż osoby, które takiej żywności jadły najmniej. Niewykluczone, że to wszystko dzięki wyeliminowaniu z diety mięsa przetworzonego, typu bekon, szynka, parówki, wędliny, czy kiełbasa, które powiązane zostało nie tylko z podwyższonym ryzykiem rozwoju raka i cukrzycy, ale i z krótszymi telomerami, a więc z przyspieszonym starzeniem się komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co ciekawe, spożywanie czerwonego mięsa nie zostało uznane za czynnik negatywnie wpływający na długość telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Badanie z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27558579/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: „Przetworzone mięso wiąże się z krótszą długością telomerów. Dla mięsa nieprzetworzonego takiego związku nie wykazano”. Tytuł mówi sam za siebie. Może to wynikać z faktu, że mięso przetworzone zawiera wyjątkowo dużo końcowych produktów zaawansowanej glikacji (AGE) oraz rakotwórczych nitrozoamin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te związki mogą przyczyniać się do rozwoju stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o mięso nieprzetworzone, z krótszymi telomerami powiązano tylko drób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Za szkodliwy wpływ nabiału na telomery odpowiada zawarty w nim tłuszcz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W 2019 r. w USA przeprowadzono krajowe badanie z udziałem tysięcy Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykazano tutaj, że istnieje związek między podwyższonym wiekiem biologicznym i spożyciem wysokotłuszczowego mleka. Już jeden dodatkowy procent tłuszczu wystarczył, by zaszkodzić telomerom w naprawdę znaczącym stopniu. Uczestnicy, którzy zamiast mleka 1-procentowego pili 2-procentowe, albo zamiast niskotłuszczowego ‒ mleko o obniżonej zawartości tłuszczu, mieli wyższy wiek biologiczny o ponad 4 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przypuszcza się, że to wszystko przez tłuszcze nasycone, które, jak wiadomo, wywołują w organizmie reakcję zapalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Szkodliwie mogą działać też niektóre produkty roślinne. Ze skracaniem telomerów powiązano spożywanie frytek ziemniaczanych i chipsów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29695838/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że spożycie błonnika idzie w parze z dłuższymi telomerami, podobnie zresztą jak wysokie spożycie owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jest jednak jeden warunek: nie mogą być smażone w głębokim tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A co z produktami roślinnymi, które naturalnie zawierają dużo tłuszczu? Mowa to m.in. o orzechach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak już wiemy, aktywność telomerazy, enzymu odpowiedzialnego za odbudowę telomerów, jest tym wyższa, im wyższy jest potencjał antyoksydacyjny danej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32056109/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z botanicznego punktu widzenia orzechy to nasiona, a nasiona zawierają całe mnóstwo przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Do tej samej grupy należą zresztą też zboża, fasola, ciecierzyca, czy soczewica ‒ innymi słowy, wszystkie składniki naszej diety, które wsadzone w ziemię zaczynają kiełkować i wyrastają na nową roślinę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1].</a> Są one z natury bogate w związki o działaniu antyoksydacyjnym, które chronią nasiono przed uszkodzeniem DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A jak wygląda wpływ nasion na długość telomerów? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27689688/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> przetestowano białą fasolę ‒ niestety, bez efektów. A co z orzechami? Tempo starzenia się organizmu oszacowuje się na podstawie tempa skracania się telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dwie osoby mogą mieć ten sam wiek metrykalny, ale zupełnie inny wiek biologiczny, wynikający z tempa starzenia się komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przykładowo: komórki osoby, która od 10 lat wypala paczkę papierosów dziennie, starzeją się o około 3 lata szybciej, a w wyniku picia codziennie słodzonych napojów wiek biologiczny wzrasta o prawie 2 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A jak na organizm działają orzechy? Wśród dorosłych Amerykanów spożycie 30 gramów orzechów i nasion dziennie (czyli dokładnie tyle, ile dr Michael Greger zaleca w swojej aplikacji Daily Dozen) przełożyło się na spowolnienie starzenia się komórek o mniej więcej 2 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wynika z tego, że każde 100 kcal z orzechów i nasion dziennie obniża nasz wiek biologiczny o szacunkowy 1 rok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Naukowcy podsumowali badanie następującymi wnioskami: na przykładzie kobiet i mężczyzn w USA widzimy wyraźnie, że spożycie orzechów i nasion przekłada się na znaczne spowolnienie starzenia się komórek ludzkiego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No dobrze, ale jak na razie to tylko korelacja. Teraz wypadałoby sprawdzić, czy spożycie orzechów i hamowanie skracania się telomerów łączy związek przyczynowo-skutkowy.</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono randomizowane badanie kontrolowane, w którym uczestnicy przez okres 2 lat spożywali 30-60 gramów orzechów włoskich dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak wiadomo, telomery naturalnie skracają się z wiekiem. Czy orzechy zdołały ten proces powstrzymać? W grupie kontrolnej w ciągu tych 2 lat telomery uczestników skróciły się zgodnie z przewidywaniami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W grupie, która jadła orzechy, długość telomerów udało się utrzymać, ale wyniki nie osiągnęły istotności statystycznej (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Z tym że wzięto tutaj pod uwagę średnią długość telomerów, a bardziej miarodajne byłyby pomiary telomerów najkrótszych. Jeśli zamiast na średnią długość telomerów spojrzeć na odsetek telomerów wyjątkowo krótkich, okazuje się, że różnica między grupami istotna statystycznie jednak była (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Powszechnie wiadomo, że długość najkrótszego telomeru jest kluczowym biomarkerem początku procesu starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. We wnioskach naukowcy stwierdzili, że uwzględnianie orzechów włoskich w codziennej diecie osób starszych przez okres 2 lat pozwoliło opóźnić skracanie się telomerów w leukocytach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Yjtq]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2516 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1024x397.jpg" alt="wykres 1,2_orzechy i telomery" width="632" height="245" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1024x397.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-300x116.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-768x298.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1536x596.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery.jpg 1577w" sizes="(max-width: 632px) 100vw, 632px" /></a>Przedmiotem badania z 2019 r. były dla odmiany pistacje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Uczestnicy spożywali orzechy w ilości 60 gramów dziennie przez okres 4 miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W efekcie odnotowano u nich redukcję uszkodzeń DNA, lecz nie zaobserwowano znaczącego spowolnienia tempa skracania telomerów (wykres 3 i 4) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnicy uwzględniali w swojej diecie większe ilości różnych rodzajów orzechów. Jak się okazało, u osób, które jadły orzechową mieszankę, odnotowano wręcz szybsze skracanie się telomerów. Niestety naukowcy nie byli w stanie w żaden sposób wyjaśnić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wpływ orzechów na długość telomerów pozostaje więc kwestią nierozstrzygniętą.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Yjtq]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2517 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1024x405.jpg" alt="wykres 3,4_pistacje i telomery" width="644" height="255" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1024x405.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-300x119.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-768x304.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1536x608.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery.jpg 1779w" sizes="(max-width: 644px) 100vw, 644px" /></a>Jeśli chodzi o suplementy diety, w większości przypadków w badaniach interwencyjnych nie wykazano, by miały one jakikolwiek wpływ na długość telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32103672/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jedynym wyjątkiem była zielona herbata. W badaniu z 2016 r. <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> 36 kobiet w podeszłym wieku zostało losowo podzielonych na dwie grupy. Na pierwszej grupie przetestowano działanie samej aktywności fizycznej, na drugiej natomiast ‒ aktywności fizycznej w połączeniu z piciem zielonej herbaty <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Po 5 miesiącach telomery uczestniczek, które piły herbatę znacznie się wydłużyły, a placebo (sama aktywność fizyczna) na długość telomerów nie wpłynęło w ogóle (wykres 5) <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Yjtq]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2518 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg" alt="wykres 5_zielona herbata i telomery" width="525" height="375" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg 915w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery-300x214.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery-768x549.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 525px) 100vw, 525px" /></a>Herbata to w gruncie rzeczy nic innego jak zielone warzywo liściaste, które zalewamy wrzątkiem. A jak na telomery wpływają zielone warzywa do jedzenia? W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> przetestowano te najzdrowsze, czyli warzywa z rodziny krzyżowych, takie jak brokuły, kapusta, czy jarmuż ‒ surowe w porównaniu z ugotowanymi. Jak się okazało, warzywa ugotowane lepiej poradziły sobie z redukcją uszkodzeń DNA, wywołanych przez aflatoksynę B1, związek o działaniu rakotwórczym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Warzywa surowe natomiast skuteczniej zmniejszyły stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Oznacza to, że aby w pełni wykorzystać złożony potencjał zdrowotny jarmużu, a co za tym idzie i innych warzyw z rodziny krzyżowych, należy je włączyć do diety zarówno w postaci surowej, jak i ugotowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. No dobrze, a patrząc przez pryzmat aktywności telomerazy, wydłużania telomerów i odwracania procesu starzenia się organizmu, które będą lepsze? Surowe czy gotowane?</p>
<p>W badaniu z 2019 r. kwestię tę próbowano rozstrzygnąć w ramach krótkotrwałej interwencji żywieniowej z jarmużem w roli głównej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jakie były wyniki? Jarmuż w postaci ugotowanej, spożywany w ilości 1 ¼ szklanki dziennie, zwiększył aktywność telomerazy w ciągu już 5 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Warzywo surowe okazało się natomiast bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wcześniej panowało przekonanie, że zanim dana zmiana w diecie zacznie wywierać jakiś realny wpływ na długość telomerów, muszą minąć mniej więcej 4 miesiące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Odkrycia w tym badaniu były więc przełomowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Po raz pierwszy udowodniono tutaj, że pod wpływem modyfikacji żywieniowej aktywność telomerazy może się zmienić w ciągu kilku dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jedyne zastrzeżenie jest takie, że mowa tu o interwencji nie byle jakiej. Te spektakularne efekty były przecież wynikiem działania najzdrowszego jedzenia na świecie ‒ ciemnozielonych, liściastych warzyw z rodziny krzyżowych.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">Crous-Bou M, Molinuevo JL, Sala-Vila A. Plant-rich dietary patterns, plant foods and nutrients, and telomere length. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S296-S303.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">Galiè S, Canudas S, Muralidharan J, García-Gavilán J, Bulló M, Salas-Salvadó J. Impact of nutrition on telomere health: systematic review of observational cohort studies and randomized clinical trials. Adv Nutr. 2020;11(3):576-601.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24051140/" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Lin J, Chan JM, et al. Effect of comprehensive lifestyle changes on telomerase activity and telomere length in men with biopsy-proven low-risk prostate cancer: 5-year follow-up of a descriptive pilot study. Lancet Oncol. 2013;14(11):1112-1120.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330232/" target="_blank" rel="noopener">Alonso-Pedrero L, Ojeda-Rodríguez A, Martínez-González MA, Zalba G, Bes-Rastrollo M, Marti A. Ultra-processed food consumption and the risk of short telomeres in an elderly population of the Seguimiento Universidad de Navarra (SUN) Project. Am J Clin Nutr. 2020;111(6):1259-1266.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">Nettleton JA, Diez-Roux A, Jenny NS, Fitzpatrick AL, Jacobs DR. Dietary patterns, food groups, and telomere length in the Multi-Ethnic Study of Atherosclerosis (MESA). Am J Clin Nutr. 2008;88(5):1405-1412.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27558579/" target="_blank" rel="noopener">Fretts AM, Howard BV, Siscovick DS, et al. Processed meat, but not unprocessed red meat, is inversely associated with leukocyte telomere length in the strong heart family study. J Nutr. 2016;146(10):2013-2018.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">Tucker LA. Milk fat intake and telomere length in U.S. Women and men: the role of the milk fat fraction. Oxid Med Cell Longev. 2019;2019:1574021.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29695838/" target="_blank" rel="noopener">De Meyer T, Bekaert S, De Buyzere ML, et al. Leukocyte telomere length and diet in the apparently healthy, middle-aged Asklepios population. Sci Rep. 2018;8(1):6540.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">Tucker LA. Consumption of nuts and seeds and telomere length in 5,582 men and women of the national health and nutrition examination survey(NHANES). J Nutr Health Aging. 2017;21(3):233-240.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32056109/" target="_blank" rel="noopener">Farhangi MA, Najafi M. The association between dietary quality indices and serum telomerase activity in patient candidates for CABG. Eat Weight Disord. 2020;25(5):1461-1468.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27689688/" target="_blank" rel="noopener">Borresen EC, Brown DG, Harbison G, et al. A randomized controlled trial to increase navy bean or rice bran consumption in colorectal cancer survivors. Nutr Cancer. 2016;68(8):1269-1280.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">Freitas-Simoes TM, Cofán M, Blasco MA, et al. Walnut consumption for two years and leukocyte telomere attrition in mediterranean elders: results of a randomized controlled trial. Nutrients. 2018;10(12):1907.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">Shay JW, Wright WE. Telomeres and telomerase: three decades of progress. Nat Rev Genet. 2019;20(5):299-309.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">García-Calzón S, Martínez-González MA, Razquin C, et al. Mediterranean diet and telomere length in high cardiovascular risk subjects from the PREDIMED-NAVARRA study. Clin Nutr. 2016;35(6):1399-1405.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32103672/" target="_blank" rel="noopener">Qiao S, Jiang Y, Li X. The impact of health promotion interventions on telomere length: a systematic review. Am J Health Promot. 2020;34(6):633-647.</a><br />
[16] <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">Hovanloo F, Fallah Huseini H, Hedayati M, Teimourian M. Effects of aerobic training combined with green tea extract on leukocyte telomere length, quality of life and body composition in elderly women. J Med Plants. 2016;15(59):47-57.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">Schlotz N, Odongo GA, Herz C, et al. Are raw brassica vegetables healthier than cooked ones? A randomized, controlled crossover intervention trial on the health-promoting potential of ethiopian kale. Nutrients. 2018;10(11):1622.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">Tran HTT, Schreiner M, Schlotz N, Lamy E. Short-term dietary intervention with cooked but not raw brassica leafy vegetables increases telomerase activity in CD8+ lymphocytes in a randomized human trial. Nutrients. 2019;11(4):786.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Apr 2024 11:40:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2458</guid>

					<description><![CDATA[<p>Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn Stosowanie najtrwalszych przemysłowych substancji zanieczyszczających, w tym pestycydów chloroorganicznych, typu DDT czy PCB, zostało zakazane dziesiątki lat temu, a emisja dioksyn jest...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn/">Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn/">Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</h3>
<p>Stosowanie najtrwalszych przemysłowych substancji zanieczyszczających, w tym pestycydów chloroorganicznych, typu DDT czy PCB, zostało zakazane dziesiątki lat temu, a emisja dioksyn jest w pełni uregulowana prawnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie zmienia to niestety faktu, że na działanie tych szkodliwych substancji i tak jesteśmy narażeni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dróg ekspozycji jest wiele, a jedną z najbardziej znaczących jest zanieczyszczona żywność, w szczególności tłuste produkty odzwierzęce, takie jak ryby, mięso i mleko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W naszym organizmie te toksyczne substancje kumulują się głównie w tkance tłuszczowej, skąd powoli przenikają do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mimo wszystko lepiej gdy odkładają się w tkance tłuszczowej niż w mózgu, czy innych narządach wewnętrznych. Oznacza to, że tłuszcz może pełnić w tym przypadku funkcję ochronną. Przechwytuje bowiem toksyny i odizolowuje je od reszty organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problem pojawia się, gdy tracimy na wadze. Wszystkie te zmagazynowane trucizny zostają wtedy nagle uwolnione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>U osób otyłych utrata masy ciała zwiększa w ich organizmie stężenie potencjalnie toksycznych substancji zanieczyszczających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093288/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badanie z 2000 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093288/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wykazało, że u wszystkich 19 obserwowanych związków toksycznych zmniejszenie masy ciała powodowało wzrost ich stężenia we krwi, a w 15 przypadkach wzrost ten był istotny statystycznie. W każdym badaniu z tego zakresu utratę masy ciała, zarówno w wyniku zmian żywieniowych, jak i operacji bariatrycznych, powiązano ze zwiększeniem stężenia toksyn we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16989697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W zależności od liczby utraconych kilogramów wzrost wyniósł od 14% do nawet 388% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16989697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Im większa redukcja masy ciała, tym poziom zanieczyszczeń jest wyższy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16989697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wszystkie te substancje magazynowane przez lata w tkance tłuszczowej wylewają się bowiem do krwiobiegu.</p>
<p>Istnieje uzasadniona obawa, że jeśli tempo uwalniania tych związków do krwi byłoby szybsze niż tempo ich usuwania, mogłoby dojść do zatrucia organizmu i wystąpienia skutków ubocznych takich jak pocenie się, bóle głowy czy mdłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226298/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak się okazuje, kluczem do ich uniknięcia jest post <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6422746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W 1979 r. odkryto, że głodówka pozwala łagodzić objawy zatrucia PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15809109/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W wyniku katastrofy przemysłowej w Tajwanie doszło wówczas do skażenia oleju ryżowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15809109/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W efekcie na szkodliwe działanie PCB narażonych zostało około 2000 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15809109/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Toksyczne obciążenie organizmu było u nich wysokie nawet w porównaniu do osób, które przez wiele lat jadły owoce morza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15809109/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczył jednak odpowiednio dobrany post, a u wszystkich przebadanych 16 pacjentów odnotowano poprawę stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6422746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. U niektórych efekty były naprawdę spektakularne ‒ znaczne zmniejszenie natężenia objawów takich jak np. ostre bóle głowy, lumbago, bóle stawów, kaszel, czy trądzikopodobne wykwity skórne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6422746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tylko że post trwał tutaj tylko kilka dni, więc utrata tkanki tłuszczowej nie była raczej znacząca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6422746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie mówiąc już o tym, że naukowcy nie zmierzyli badanym poziomu PCB, ani przed postem, ani po jego zakończeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25522674/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie ma zatem pewności, czy możemy tu mówić o jakimkolwiek detoksie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25522674/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Poza tym była to interwencja po ostrym zatruciu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25522674/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ciężko więc stwierdzić, jak bardzo te wyniki mogą mieć zastosowanie w przypadku ekspozycji na PCB w niższym stężeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25522674/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Wygląda na to, że początkowy wzrost poziomu zanieczyszczeń, zauważalny w pierwszym roku utraty wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24074050/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, w pewnym momencie zaczyna się stabilizować, a nawet cofać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10630592/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Za przykład niech posłuży nam tutaj Biosfera 2 ‒ pamiętny eksperyment, w ramach którego grupa ludzi spędziła 2 lata w zamkniętym ekosystemie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11010936/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Był to najdłuższy w historii, nieprzerwany okres przetrzymywania człowieka w całkowitej izolacji od świata zewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11010936/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Sytuację utrudniała jeszcze dodatkowo klęska nieurodzaju, przez którą całe badanie przerodziło się w dwuletnią głodówkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11010936/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W ciągu pierwszych 6 miesięcy wszyscy uczestnicy schudli po około 10 kg, a potem ich masa ciała się ustabilizowała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11010936/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o toksyny w ich krwiobiegu, poziom DDE, metabolitu PCB i DDT, wzrósł w początkowej fazie eksperymentu, a później zaczął spadać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10630592/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że na początku stężenie poszło w górę, i to naprawdę znacząco (Wykres 1). Między innymi właśnie dlatego kobietom nie zaleca się odchudzania w okresie karmienia piersią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8405580/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na wykresach 2 i 3 przedstawiono stężenie PCB w mleku kobiety, która w wyniku postu schudła ok. 10 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8405580/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak widzimy, spadek wagi przełożył się na gwałtowny wzrost poziomu toksyn.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_post-i-detoks.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-j2u9]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2460 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_post-i-detoks.jpg" alt="wykres 1_post i detoks" width="300" height="385" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_post-i-detoks.jpg 489w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_post-i-detoks-234x300.jpg 234w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-j2u9]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2461 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks-1024x398.jpg" alt="Wykres 2,3_post i detoks" width="653" height="254" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks-1024x398.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks-300x117.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks-768x299.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks-1536x597.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks.jpg 1743w" sizes="auto, (max-width: 653px) 100vw, 653px" /></a>Tłuszcz zgromadzony w organizmie kobiety podczas laktacji częściowo przenika do mleka matki, co stanowi ważny sposób eliminacji szkodliwych substancji z jej organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27281542/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mimo tego mleko kobiece i tak jest dla dziecka najlepszym pokarmem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27281542/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ważne, aby z odchudzaniem po ciąży karmiąca mama wstrzymała się, aż dziecko zostanie odstawione od piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27281542/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>No dobrze, a skoro toksyny uwalniane z tkanki tłuszczowej w wyniku utraty wagi są z organizmu stopniowo usuwane, może istnieją jakieś sposoby, by ten proces dodatkowo wspomóc? W przypadku uczestników Biosfery 2 jednym z czynników, dzięki którym poziom tych związków w ich krwiobiegu zaczął w końcu spadać, była dieta bogata w błonnik, bazująca na owocach, zbożach pełnoziarnistych, fasoli, orzechach i warzywach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1454844/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Błonnik ma zdolność wiązania tych zanieczyszczeń, dzięki czemu wspomaga ich eliminację z organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15629241/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dlatego też w trakcie utraty wagi istotne znaczenie może mieć wysokie spożycie zbóż pełnoziarnistych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oczywiście jednocześnie należy ograniczać spożycie tłuszczów zwierzęcych, w tym tych pochodzących z ryb ‒ przecież nie po to pozbywamy się toksyn, żeby dokładać sobie następnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Dosyć nietypowy sposób na zmniejszenie obciążenia organizmu substancjami zanieczyszczającymi przetestowano w badaniu randomizowanym z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Żywieniowa interwencja polegała tutaj na jedzeniu chipsów Pringles <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Uczestników podzielono na dwie grupy. Pierwsza grupa jadła codziennie 24 chipsy w wersji bez tłuszczu, druga ‒ tyle samo chipsów w wersji tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Skąd taki pomysł? Wszystko zaczęło się w 2005 r., kiedy to opublikowano opis przypadku mężczyzny, który w organizmie miał naprawdę wysokie stężenie PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15936651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Stężenie udało mu się jednak obniżyć, i to aż o 90%, a kluczem do sukcesu okazała się tutaj kuracja odchudzająca oparta na chipsach ziemniaczanych, które w swoim składzie zamiast tłuszczu zawierały olestrę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15936651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Ten bezkaloryczny zamiennik tłuszczu nie jest przez organizm przyswajany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10520643/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Pojawiła się więc teoria, że może wiązać toksyny z krwiobiegu, umożliwiając tym samym ich eliminację wraz z kałem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10520643/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Hipoteza ta znalazła potwierdzenie w badaniach na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15513954/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wydalanie heksachlorobenzenu udało się zwiększyć trzydziestokrotnie, a jego stężenie w mózgu zmniejszyć o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15513954/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. U ludzi wyniki były już niestety mniej zadowalające. Jeśli chodzi o skuteczność w obniżaniu stężenia PCB we krwi, Pringles na bazie olestry przewyższyły, co prawda, Pringles tradycyjne, ale w stopniu nieistotnym statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Co gorsza, w grupie spożywającej chipsy z olestrą, z jakiegoś powodu, poziom cholesterolu LDL (złego cholesterolu) wzrósł aż o 28 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nie mówiąc już o tym, że olestra czy leki typu cholestyramina owszem, może i wspomagają organizm w eliminacji toksyn, ale przy okazji mogą usuwać też rozpuszczalne w tłuszczach witaminy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego też wszystko wskazuje na to, że naszą najlepszą opcją jest błonnik. Pozwala on pozbyć się zanieczyszczeń, nie pozbawiając nas przy tym witamin.</p>
<p>Innymi słowy, zamiast suplementacji olestry jako kuracji oczyszczającej może na mniej zanieczyszczającą warto byłoby najpierw zmienić swoją dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20030906/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>?</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">Lee YM, Kim KS, Jacobs DR Jr, Lee DH. Persistent organic pollutants in adipose tissue should be considered in obesity research. Obes Rev. 2017 Feb;18(2):129-139. doi: 10.1111/obr.12481. Epub 2016 Dec 2. PMID: 27911986.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093288/" target="_blank" rel="noopener">Chevrier J, Dewailly E, Ayotte P, Mauriège P, Després JP, Tremblay A. Body weight loss increases plasma and adipose tissue concentrations of potentially toxic pollutants in obese individuals. Int J Obes Relat Metab Disord. 2000;24(10):1272-1278.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16989697/" target="_blank" rel="noopener">Hue O, Marcotte J, Berrigan F, Simoneau M, Doré J, Marceau P, Marceau S, Tremblay A, Teasdale N. Increased plasma levels of toxic pollutants accompanying weight loss induced by hypocaloric diet or by bariatric surgery. Obes Surg. 2006 Sep;16(9):1145-54. doi: 10.1381/096089206778392356. PMID: 16989697.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226298/" target="_blank" rel="noopener">Dirks AJ, Leeuwenburgh C. Caloric restriction in humans: potential pitfalls and health concerns. Mech Ageing Dev. 2006 Jan;127(1):1-7. doi: 10.1016/j.mad.2005.09.001. Epub 2005 Oct 13. PMID: 16226298.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6422746/" target="_blank" rel="noopener">Imamura M, Tung TC. A trial of fasting cure for PCB-poisoned patients in Taiwan. Am J Ind Med. 1984;5(1-2):147-53. PMID: 6422746.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15809109/" target="_blank" rel="noopener">Lung SC, Guo YL, Chang HY. Serum concentrations and profiles of polychlorinated biphenyls in Taiwan Yu-cheng victims twenty years after the incident. Environ Pollut. 2005 Jul;136(1):71-9. doi: 10.1016/j.envpol.2004.12.001. PMID: 15809109.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25522674/" target="_blank" rel="noopener">Klein AV, Kiat H. Detox diets for toxin elimination and weight management: a critical review of the evidence. J Hum Nutr Diet. 2015;28(6):675-686.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24074050/" target="_blank" rel="noopener">Dirtu AC, Dirinck E, Malarvannan G, et al. Dynamics of organohalogenated contaminants in human serum from obese individuals during one year of weight loss treatment. Environ Sci Technol. 2013;47(21):12441-12449.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10630592/" target="_blank" rel="noopener">Walford RL, Mock D, MacCallum T, Laseter JL. Physiologic changes in humans subjected to severe, selective calorie restriction for two years in biosphere 2: health, aging, and toxicological perspectives. Toxicol Sci. 1999 Dec;52(2 Suppl):61-5. PMID: 10630592.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11010936/" target="_blank" rel="noopener">Weyer C, Walford RL, Harper IT, Milner M, MacCallum T, Tataranni PA, Ravussin E. Energy metabolism after 2 y of energy restriction: the biosphere 2 experiment. Am J Clin Nutr. 2000 Oct;72(4):946-53. doi: 10.1093/ajcn/72.4.946. PMID: 11010936.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8405580/" target="_blank" rel="noopener">Vaz R, Slorach SA, Hofvander Y. Organochlorine contaminants in Swedish human milk: studies conducted at the National Food Administration 1981-1990. Food Addit Contam. 1993 Jul-Aug;10(4):407-18. doi: 10.1080/02652039309374164. PMID: 8405580.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27281542/" target="_blank" rel="noopener">Lignell S, Winkvist A, Bertz F, Rasmussen KM, Glynn A, Aune M, Brekke HK. Environmental organic pollutants in human milk before and after weight loss. Chemosphere. 2016 Sep;159:96-102. doi: 10.1016/j.chemosphere.2016.05.077. Epub 2016 Jun 7. PMID: 27281542.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1454844/" target="_blank" rel="noopener">Walford RL, Harris SB, Gunion MW. The calorically restricted low-fat nutrient-dense diet in Biosphere 2 significantly lowers blood glucose, total leukocyte count, cholesterol, and blood pressure in humans. Proc Natl Acad Sci U S A. 1992;89(23):11533-11537.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15629241/" target="_blank" rel="noopener">Sera N, Morita K, Nagasoe M, Tokieda H, Kitaura T, Tokiwa H. Binding effect of polychlorinated compounds and environmental carcinogens on rice bran fiber. J Nutr Biochem. 2005;16(1):50-58.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">Jandacek RJ, Heubi JE, Buckley DD, et al. Reduction of the body burden of PCBs and DDE by dietary intervention in a randomized trial. J Nutr Biochem. 2014;25(4):483-488.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15936651/" target="_blank" rel="noopener">Redgrave TG, Wallace P, Jandacek RJ, Tso P. Treatment with a dietary fat substitute decreased Arochlor 1254 contamination in an obese diabetic male. J Nutr Biochem. 2005;16(6):383-384.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10520643/" target="_blank" rel="noopener">Geusau A, Tschachler E, Meixner M, et al. Olestra increases faecal excretion of 2,3,7,8-tetrachlorodibenzo-p-dioxin. Lancet. 1999;354(9186):1266-1267.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15513954/" target="_blank" rel="noopener">Jandacek RJ, Anderson N, Liu M, Zheng S, Yang Q, Tso P. Effects of yo-yo diet, caloric restriction, and olestra on tissue distribution of hexachlorobenzene. Am J Physiol Gastrointest Liver Physiol. 2005;288(2):G292-299.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20030906/" target="_blank" rel="noopener">Arguin H, Sánchez M, Bray GA, et al. Impact of adopting a vegan diet or an olestra supplementation on plasma organochlorine concentrations: results from two pilot studies. Br J Nutr. 2010;103(10):1433-1441.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn/">Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn/">Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bób w leczeniu choroby Parkinsona</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Feb 2024 14:41:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Parkinsona]]></category>
		<category><![CDATA[czerniak]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[soi]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2175</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bób w leczeniu choroby Parkinsona Wstęp: Na naszej stronie mamy już artykuły na temat żywności, która może powodować chorobę Parkinsona („Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona”, „Potencjalna rola mleka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Bób w leczeniu choroby Parkinsona</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Bób w leczeniu choroby Parkinsona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Bób w leczeniu choroby Parkinsona</h3>
<p><em>Wstęp: Na naszej stronie mamy już artykuły na temat żywności, która może powodować chorobę Parkinsona (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-miesa-w-rozwoju-choroby-parkinsona/" target="_blank" rel="noopener">„Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona”</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-mleka-w-rozwoju-choroby-parkinsona/" target="_blank" rel="noopener">„Potencjalna rola mleka w rozwoju choroby Parkinsona”</a>). A co z leczeniem? W tej serii dwóch artykułów sprawdzimy, jak z tym schorzeniem radzą sobie warzywa strączkowe. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/swierzbiec-wlasciwy-mucuna-pruriens-w-leczeniu-choroby-parkinsona/" target="_blank" rel="noopener">Świerzbiec właściwy (<em>Mucuna pruriens</em>) w leczeniu choroby Parkinsona</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/" target="_blank" rel="noopener">Bób w leczeniu choroby Parkinsona</a></li>
</ol>
<p>„Z podwyższonym ryzykiem rozwoju choroby Parkinsona powiązano ekspozycję na pestycydy, spożycie nabiału, chorowanie w przeszłości na czerniaka i pourazowe uszkodzenie mózgu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27751556/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego wysokie spożycie mleka i nabiału wiąże się z wyższym ryzykiem rozwoju choroby Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27751556/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Może to być kwestia albo odzwierzęcego tłuszczu, albo odzwierzęcego białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11516224/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego więc w profilaktyce i leczeniu tego schorzenia nie wykorzystać diety roślinnej? Z pierwotną przyczyną poradzić sobie mogą zawarte w roślinach fitoskładniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941047/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Natomiast jeśli chodzi o leczenie, z informacji zawartych w starożytnych, świętych tekstach, napisanych tysiące lat temu, wynika, że osoby z „drżeniem ciała” były leczone rośliną z rodziny fasolowatych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24332774/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W poprzednim artykule z tej serii w kontekście leczenia choroby Parkinsona omówiliśmy fasolę aksamitną (świerzbiec właściwy) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679598/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak cudowny lek pod nazwą L-dopa wyizolowany został po raz pierwszy w 1913 r. z bobu <a href="https://www.degruyter.com/document/doi/10.1515/bchm2.1913.88.4.276/html" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bób zasługuje więc na uwagę jako potencjalne, naturalne źródło L-dopy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24332774/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ilości tego związku w nasionach bobu zależą od wielu czynników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24332774/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, ale z reguły bób zawiera mniej więcej 10 razy mniej L-dopy niż fasola aksamitna (świerzbiec właściwy) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie jest to jednak żaden problem. W przeciwieństwie do fasoli aksamitnej (świerzbowca właściwego), która dostępna jest tylko w postaci suplementów diety, bób jest standardowym produktem spożywczym i wobec tego można zjadać go w większych ilościach. Ważne, że stężenie L-dopy w bobie jest na tyle duże, że stanowi ona związek farmakologicznie czynny, skuteczny w leczeniu choroby Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561062/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mało tego, są nawet dane, które wskazują, że niektórzy pacjenci mogą reagować lepiej na bób niż na lewodopę w formie leku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561062/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z tym że anegdotyczne opisy przypadków tutaj nie wystarczą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24352104/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Potrzeba nam jeszcze badania interwencyjnego.</p>
<p>W badaniu z 1992 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1527547/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> pacjentom z Parkinsonem podano bób w ilości mniej więcej jednej i jednej trzeciej szklanki i w ciągu kilku godzin odnotowano u nich znaczną poprawę kliniczną. Efekty były porównywalne do rezultatów, jakie można uzyskać przy zastosowaniu standardowej mieszanki farmakologicznej ‒ L-dopa plus karbidopa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1527547/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, będącego inhibitorem dekarboksylazy, który pozwala zwiększyć stężenie L-dopy w mózgu i o którym wspominaliśmy już w poprzednim artykule z tej serii. Podobne efekty nie są tutaj w sumie żadnym zaskoczeniem, bo zbliżone było też stężenie L-dopy we krwi uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1527547/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W połowie przypadków ciężko było w ogóle stwierdzić, czy był to wynik działania bobu, czy leku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1527547/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak to możliwe? Przecież działanie leku wspomagano jeszcze dodatkowo karbidopą. Wygląda na to, że bób z natury może być źródłem nie tylko L-dopy, ale i karbidopy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23905090/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jego spożycie stanowi więc potencjalny sposób na zwiększenie stężenia obu tych związków we krwi, co z kolei przekładać się może na poprawę funkcjonowania mięśni pacjentów z chorobą Parkinsona, i to bez żadnych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23905090/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Bób działa tutaj na tyle skutecznie, że nagłe zaprzestanie jego spożycia może być niebezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Grozi bowiem powikłaniem zwanym złośliwym zespołem neuroleptycznym, przejawiającym się gorączką, sztywnością mięśni, przeróżnymi problemami neurologicznymi, uszkodzeniem mięśni oraz zaburzeniami świadomości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jego przyczyną jest zazwyczaj gwałtowne zaprzestanie przyjmowania L-dopy i, w efekcie, ostry niedobór dopaminy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Taką samą reakcję obserwuje się wśród pacjentów z Parkinsonem w wyniku nagłego zaprzestania leczenia bobem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W 2005 r. opublikowano opis przypadku mężczyzny, któremu na 10 dni przed przyjęciem do szpitala skończyły się zapasy bobu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Brak tego warzywa w diecie spowodował u pacjenta poważną, obezwładniającą sztywność mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na tym przykładzie widzimy, że pod względem ryzyka niekonwencjonalne metody leczenia nie różnią się specjalnie od tych tradycyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Swoją drogą trudno chyba o lekarstwo bardziej tradycyjne niż nasz stary, dobry bób.</p>
<p>Bób ma też oczywiście swoje minusy, które nie są problemem w przypadku leku. Przykładowo: może być przyczyną gazów jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23905090/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ponadto, ze względu na ryzyko interakcji, ze spożyciem warzywa uważać muszą osoby przyjmujące inhibitory MAO, stosowane często w leczeniu depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561062/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Spożycie bobu wiąże się też z ryzykiem wystąpienia schorzenia zwanego fawizmem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15548480/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. U jego podłoża leży mutacja genetyczna, która występuje mniej więcej u 5% światowej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19233695/">[14]</a>. Częściej pojawia się wśród osób z korzeniami afrykańskimi, azjatyckimi i śródziemnomorskimi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561062/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przejawia się ono niedoborem G6PD – enzymu niezbędnego do usunięcia z organizmu pewnych zawartych w bobie związków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Bez tego enzymu spożycie bobu grozi pękaniem czerwonych krwinek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na szczęście testy genetyczne w kierunku tej mutacji są powszechnie dostępne i można je nabyć w przystępnej cenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19678834/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W związku z tym, zanim pacjentowi z Parkinsonem zaleci się codzienne spożycie bobu, dobrze byłoby najpierw wykluczyć fawizm <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19678834/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>A jeśli już zdecydujemy się dać bobowi szansę, pamiętaj, że ten świeży zawiera znacznie więcej L-dopy niż suszony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co ważne, różnica jest naprawdę znacząca. Wygląda wręcz na to, że bób suszony nie niesie za sobą żadnych korzyści klinicznych <a href="https://ift.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12146" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2012 r. wykazano, że prażenie i gotowanie zmniejsza stężenie L-dopy lub wręcz ją całkowicie usuwa <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfq.12006" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Z drugiej strony z innych badań wynika już, że pół szklanki ugotowanego bobu zawiera około 250 mg L-dopy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Najwięcej tego związku jest w bobie skiełkowanym <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfq.12006" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W wyniku kiełkowania nie dość, że do dnia dziewiątego po spożyciu wzrasta stężenie L-dopy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfq.12006" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, to jeszcze wyeliminowane zostają oporne na trawienie cukry, które stanowią przyczynę gazów jelitowych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s00217-008-0876-0" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Kiełki bobu działają więc podwójnie korzystnie, pytanie tylko, czy rzeczywiście pomagają przy chorobie Parkinsona.</p>
<p>W badaniu z 1994 r. <a href="https://journals.lww.com/clinicalneuropharm/abstract/1994/04000/bioavailability_of_levodopa_after_consumption_of.4.aspx" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> uczestnicy zjedli sałatkę z mniej więcej połową szklanki świeżo pokrojonych kiełków bobu. W efekcie zaobserwowano u nich znaczną poprawę kliniczną <a href="https://journals.lww.com/clinicalneuropharm/abstract/1994/04000/bioavailability_of_levodopa_after_consumption_of.4.aspx" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Inne warzywa strączkowe, typu fasola, również z natury zawierają L-dopę, z tym że w mniejszych ilościach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na szczególną uwagę zasługuje soja. Oprócz samej L-dopy dostarcza bowiem dodatkowo genisteiny, związku o działaniu zbliżonym do karbidopy, który pozwala zwiększyć stężenie L-dopy w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26810548/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> tradycyjne leczenie farmakologiczne pacjentów z Parkinsonem uzupełniono prażonymi nasionami soi w ilości półtorej łyżki. Takie leczenie łączone przyniosło znacznie lepsze efekty niż leki bez dodatku soi. Co więcej, w dużo większym stopniu ograniczyło natężenie mimowolnych ruchów mięśni, i to na wiele godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26810548/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Dopóki nie mamy w tym zakresie więcej informacji, leczeniem pierwszej linii przy chorobie Parkinsona powinny pozostać leki z lewodopą i karbidopą, typu Sinemet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Włączenie do diety warzyw strączkowych na pewno jednak nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie, może nawet pomóc.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27751556/" target="_blank" rel="noopener">Ascherio A, Schwarzschild MA. The epidemiology of Parkinson&#8217;s disease: risk factors and prevention. Lancet Neurol. 2016;15(12):1257-1272.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11516224/" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Does a vegan diet reduce risk for Parkinson&#8217;s disease? Med Hypotheses. 2001 Sep;57(3):318-23. doi: 10.1054/mehy.2000.1321. PMID: 11516224.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941047/" target="_blank" rel="noopener">Javed H, Nagoor Meeran MF, Azimullah S, Adem A, Sadek B, Ojha SK. Plant Extracts and Phytochemicals Targeting α-Synuclein Aggregation in Parkinson&#8217;s Disease Models. Front Pharmacol. 2019;9:1555.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24332774/" target="_blank" rel="noopener">Ramírez-Moreno JM, Salguero Bodes I, Romaskevych O, Duran-Herrera MC. Broad bean (Vicia faba) consumption and Parkinson&#8217;s disease: a natural source of L-dopa to consider. Neurologia. 2015;30(6):375-376.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679598/" target="_blank" rel="noopener">Cilia R, Laguna J, Cassani E, et al. Mucuna pruriens in Parkinson disease: A double-blind, randomized, controlled, crossover study. Neurology. 2017;89(5):432-438.</a><br />
[6] <a href="https://www.degruyter.com/document/doi/10.1515/bchm2.1913.88.4.276/html" target="_blank" rel="noopener">Guggenheim M. Dioxyphenylalanin, eine neue Aminosäure aus Vicia faba. Z Phys Chem. 1913;88:276.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31781363/" target="_blank" rel="noopener">Rijntjes M. Knowing Your Beans in Parkinson&#8217;s Disease: A Critical Assessment of Current Knowledge about Different Beans and Their Compounds in the Treatment of Parkinson&#8217;s Disease and in Animal Models. Parkinsons Dis. 2019;2019:1349509.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561062/" target="_blank" rel="noopener">Sarrafchi A, Bahmani M, Shirzad H, Rafieian-Kopaei M. Oxidative stress and Parkinson&#8217;s disease: New hopes in treatment with herbal antioxidants. Curr Pharm Des. 2016;22(2):238-246.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24352104/" target="_blank" rel="noopener">Kempster PA, Bogetic Z, Secombei JW, Martin HD, Balazs ND, Wahlqvist ML. Motor effects of broad beans (Vicia faba) in Parkinson&#8217;s disease: single dose studies. Asia Pac J Clin Nutr. 1993;2(2):85-89.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1527547/" target="_blank" rel="noopener">Rabey JM, Vered Y, Shabtai H, Graff E, Korczyn AD. Improvement of parkinsonian features correlate with high plasma levodopa values after broad bean (Vicia faba) consumption. J Neurol Neurosurg Psychiatry. 1992;55(8):725-727.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23905090/" target="_blank" rel="noopener">Mehran S M M, B G. Simultaneous determination of levodopa and carbidopa from fava bean, green peas and green beans by high performance liquid gas chromatography. J Clin Diagn Res. 2013;7(6):1004-1007.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15719433/" target="_blank" rel="noopener">Ladha SS, Walker R, Shill HA. Case of neuroleptic malignant-like syndrome precipitated by abrupt fava bean discontinuance. Mov Disord. 2005;20(5):630-631.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15548480/" target="_blank" rel="noopener">Katzenschlager R, Evans A, Manson A, et al. Mucuna pruriens in Parkinson&#8217;s disease: a double blind clinical and pharmacological study. J Neurol Neurosurg Psychiatry. 2004;75(12):1672-1677.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19233695/" target="_blank" rel="noopener">Nkhoma ET, Poole C, Vannappagari V, Hall SA, Beutler E. The global prevalence of glucose-6-phosphate dehydrogenase deficiency: a systematic review and meta-analysis. Blood Cells Mol Dis. 2009;42(3):267-278.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19678834/" target="_blank" rel="noopener">Raguthu L, Varanese S, Flancbaum L, Tayler E, Di Rocco A. Fava beans and Parkinson&#8217;s disease: useful 'natural supplement&#8217; or useless risk?. Eur J Neurol. 2009;16(10):e171.</a><br />
[16] <a href="https://ift.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12146" target="_blank" rel="noopener">Multari S, Stewart D, Russell W. Potential of fava bean as future protein supply to partially replace meat intake in the human diet. Comp Rev Food Sci F. 2015;14:511-522.</a><br />
[17] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfq.12006" target="_blank" rel="noopener">Cardador-Martinez A, et al. Effect of roasting and boiling on the content of vicine, convicine and l-3,4-dihydroxyphenylalanine in vicia faba l. J Food Quality. 2012;35(6):419-428.</a><br />
[18] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s00217-008-0876-0" target="_blank" rel="noopener">Goyoaga C. et al. Content and distribution of vicine, convicine and L-DOPA during germination and seeding growth of two Vicia faba L. varieties. Eur Food Res Technol. 2008;227:1537-1542.</a><br />
[19] <a href="https://journals.lww.com/clinicalneuropharm/abstract/1994/04000/bioavailability_of_levodopa_after_consumption_of.4.aspx" target="_blank" rel="noopener">Vered Y, et al. Bioavailability of lveodopa after consumption of Vicia faba seedlings by Parkinsonian patients and controll subjects. Clin Neuropharmacol. 1994;17(2):138-146.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26810548/" target="_blank" rel="noopener">Nagashima Y, Kondo T, Sakata M, Koh J, Ito H. Effects of soybean ingestion on pharmacokinetics of levodopa and motor symptoms of Parkinson&#8217;s disease—In relation to the effects of Mucuna pruriens. J Neurol Sci. 2016;361:229-234.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Bób w leczeniu choroby Parkinsona</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bob-w-leczeniu-choroby-parkinsona/">Bób w leczeniu choroby Parkinsona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jan 2024 12:18:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[burak liściowy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona sezamu]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2041</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań? Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów, z których dowiemy się, czy pod względem gęstości mineralnej kości weganie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów, z których dowiemy się, czy pod względem gęstości mineralnej kości weganie różnią się w jakiś sposób od mięsożerców. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/" target="_blank" rel="noopener">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/" target="_blank" rel="noopener">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a></li>
</ol>
<p>Osteoporoza stanowi obecnie poważny problem w zakresie zdrowia publicznego na całym świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wskaźniki występowania, a nawet śmiertelności powikłań osteoporotycznych, typu złamania szyjki kości udowej, są zastraszająco wysokie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Osteoporozę diagnozuje się na podstawie niskiej gęstości mineralnej kości <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/983/5818440" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wśród osób powyżej 65. roku życia choroba dotyka mniej więcej co dwudziestego mężczyznę i co czwartą kobietę <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/983/5818440" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy gęstość mineralna kości powinna być powodem do niepokoju dla wegetarian i wegan <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/983/5818440" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>Zgodnie z wynikami niektórych badań dieta wegetariańska u nastolatków może wywierać pozytywny wpływ na zdrowie ich kości w okresie wczesnej dorosłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29490662/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak tym, co interesuje nas najbardziej, jest osteoporoza na późniejszych etapach życia. W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-rozwoju-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">„Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko rozwoju osteoporozy?”</a> omówiliśmy metaanalizę, z której wynikało, że dieta wegetariańska, a w szczególności wegańska, jest, co prawda, związana z niższą gęstością mineralną kości, ale że ta różnica jest nieistotna klinicznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19571226/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli wziąć pod uwagę związek między gęstością mineralną kości i ryzykiem złamań, okazuje się, że wśród wegan ryzyko względne złamań jest raptem o jakieś 10% wyższe niż wśród mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19571226/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko że nie brzmi to wcale tak całkiem „nieistotnie”&#8230; Jak ustaliliśmy w tamtym artykule, różnice w gęstości mineralnej kości wynikają tutaj w duże mierze z faktu, że wśród wegetarian, a szczególnie wegan, odnotowuje się bardzo mało przypadków otyłości <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/1266/5735637" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ma to znaczenie, ponieważ osoby otyłe mają niższe ryzyko rozwoju osteoporozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31837611/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przez dodatkowy ciężar, w postaci nadprogramowej tkanki tłuszczowej, praktycznie każda czynność zamienia się dla nich w trening siłowy, a trening siłowy wzmacnia kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31837611/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak istotna jest dla nas nie tylko sama gęstość mineralna kości, co ryzyko złamań.</p>
<p>Właśnie o coś takiego nam chodziło: badanie z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, w którym wegetarian i nie-wegetarian porównano pod względem ryzyka złamań kości. Zgodnie z wynikami w przypadku wegetarian ryzyko jest takie same jak wśród mięsożerców, natomiast wśród wegan ‒ 30% wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Warto zaznaczyć, że mowa tu głównie o złamaniach nadgarstka i ręki; złamań w obrębie biodra w ogóle nie odnotowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Spośród wszystkich tego typu uszkodzeń złamania nadgarstka są jednym z najpowszechniejszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co ciekawe, występują głównie wśród kobiet zdrowych i aktywnych fizycznie, w wyniku wypadków typu potknięcie podczas biegu i upadek na wyprostowaną rękę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z tym że to 30% wyższe ryzyko wśród wegan wykazano po uwzględnieniu czynników nieżywieniowych, w tym aktywności fizycznej, zarówno tej sportowej, jak i w ramach wykonywanej pracy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Różnicę udało się zneutralizować dopiero w wyniku kontroli czynnika spożycia wapnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ryzyko wegan było wyższe, tylko jeśli spożywali oni poniżej 525 mg wapnia dziennie, a tyle właśnie wynosi średnie szacowane zapotrzebowanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Wśród wegan, którzy spożywali powyżej 525 mg wapnia dziennie, ryzyko nie było wyższe niż wśród mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem wygląda na to, że wyższe ryzyko złamań u wegan było po prostu konsekwencją niewystarczającego spożycia wapnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wiadomo, dla zdrowia kości jest to minerał niezbędny, rodzaj diety nie ma tutaj żadnego znaczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wbrew powszechnemu przekonaniu zdrowia kości wcale nie wspiera krowie mleko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30909722/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wysokie spożycie mleka i nabiału nie jest związane z obniżeniem ryzyka osteoporozy czy złamań szyjki kości udowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30909722/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wręcz przeciwnie: w badaniach prospektywnych każde dodatkowe 200 ml mleka powiązano ze wzrostem ryzyka złamania biodra o 9% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30909722/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie zmienia to oczywiście faktu, że skądś tego wapnia musimy sobie dostarczać. Wśród źródeł roślinnych wymienić można migdały, sezam, tofu, wzbogacone wapniem mleka roślinne, no i oczywiście najlepsze ‒ ciemnozielone warzywa liściaste, typu jarmuż <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wyjątek stanowią szpinak i boćwina, które nie stanowią dobrego źródła wapnia ze względu na wysoką zawartość szczawianów.</p>
<p>Większość wegan w tym badaniu spożywała więcej niż 525 mg wapnia dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zdrowych źródeł wapnia jest wiele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, trzeba po prostu zadbać o ich regularne spożycie. No dobrze, ale przecież mamy mnóstwo danych, z których wynika, że wapń w diecie nie ma żadnego związku z ryzykiem złamań kości i że nie ma żadnych dowodów na to, by zwiększenie spożycia wapnia miało złamaniom zapobiegać, wobec czego nie powinno być zalecane w ramach działań profilaktycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26420387/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. To prawda, ale tylko w przypadku osób, których spożycie wapnia i tak jest już wystarczające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26420387/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Powyżej pewnego poziomu dodatkowa dawka wapnia rzeczywiście nie robi już żadnej różnicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26420387/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W 1992 r. przeprowadzono badanie z udziałem kobiet, u których wyjściowe spożycie wapnia wynosiło zaledwie 500 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1331788/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W wyniku suplementacji ich ryzyko złamania kości szyjki udowej w ciągu 18 miesięcy spadło aż o 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1331788/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Uczestniczki przyjmowały też, co prawda, witaminę D, której przed rozpoczęciem badania miały poważne niedobory (15 ng/ml) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1331788/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nie jest jasne, czy odnotowane efekty były wynikiem działania wapnia, czy witaminy D <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1331788/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tak na marginesie warto zaznaczyć, że tak niski poziom witaminy D nie jest wcale rzadkością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W przypadku wegan mieszkających na wyższych szerokościach geograficznych, w miesiącach zimowych, bez odpowiedniej suplementacji o tak duże niedobory naprawdę nietrudno <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Z drugiej strony w badaniu przeprowadzonym w 2019 r. w Szanghaju weganie mieli równie niski poziom witaminy D (15 ng/ml), wapnia również spożywali za mało, a mimo tego ich gęstość mineralna kości nie była wcale znacząco niższa niż mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31192568/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak biorąc pod uwagę wyniki przytoczonego wyżej badania nad ryzykiem złamań wśród wegetarian i nie-wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, lepiej nie ryzykować i zadbać o odpowiednie spożycie zarówno wapnia, jak i witaminy D. Z tym że to badanie opublikowane zostało w 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, a w zaktualizowanej wersji z 2020 r. <a href="https://bmcmedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12916-020-01815-3" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wyższe ryzyko wykazano nawet dla wegan, którzy wapnia spożywali ponad 700 mg dziennie. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">Hsu E. Plant-based diets and bone health: sorting through the evidence. Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes. 2020;27(4):248-252.</a><br />
[2] <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/983/5818440" target="_blank" rel="noopener">Shapses SA. Do we need to be concerned about bone mineral density in vegetarians and vegans? J Nutr. 2020;150(5):983-984.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29490662/" target="_blank" rel="noopener">Movassagh EZ, Baxter-Jones ADG, Kontulainen S, Whiting S, Szafron M, Vatanparast H. Vegetarian-style dietary pattern during adolescence has long-term positive impact on bone from adolescence to young adulthood: a longitudinal study. Nutr J. 2018;17(1):36.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19571226/" target="_blank" rel="noopener">Ho-Pham LT, Nguyen ND, Nguyen TV. Effect of vegetarian diets on bone mineral density: a Bayesian meta-analysis. Am J Clin Nutr. 2009;90(4):943-950.</a><br />
[5] <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/1266/5735637" target="_blank" rel="noopener">Karavasiloglou N, Selinger E, Gojda J, Rohrmann S, Kühn T. Differences in bone mineral density between adult vegetarians and nonvegetarians become marginal when accounting for differences in anthropometric factors. J Nutr. 2020;150(5):1266-1271.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31837611/" target="_blank" rel="noopener">Qiao D, Li Y, Liu X, et al. Association of obesity with bone mineral density and osteoporosis in adults: a systematic review and meta-analysis. Public Health. 2020;180:22-28.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">Appleby P, Roddam A, Allen N, Key T. Comparative fracture risk in vegetarians and nonvegetarians in EPIC-Oxford. Eur J Clin Nutr. 2007;61(12):1400-1406.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">Thorpe DL, Knutsen SF, Beeson WL, Rajaram S, Fraser GE. Effects of meat consumption and vegetarian diet on risk of wrist fracture over 25 years in a cohort of peri- and postmenopausal women. Public Health Nutr. 2008;11(6):564-572.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30909722/" target="_blank" rel="noopener">Malmir H, Larijani B, Esmaillzadeh A. Consumption of milk and dairy products and risk of osteoporosis and hip fracture: a systematic review and Meta-analysis. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(10):1722-1737.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26420387/" target="_blank" rel="noopener">Bolland MJ, Leung W, Tai V, et al. Calcium intake and risk of fracture: systematic review. BMJ. 2015;351:h4580.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1331788/" target="_blank" rel="noopener">Chapuy MC, Arlot ME, Duboeuf F, et al. Vitamin D3 and calcium to prevent hip fractures in elderly women. N Engl J Med. 1992;327(23):1637-1642.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">Crowe FL, Steur M, Allen NE, Appleby PN, Travis RC, Key TJ. Plasma concentrations of 25-hydroxyvitamin D in meat eaters, fish eaters, vegetarians and vegans: results from the EPIC-Oxford study. Public Health Nutr. 2011;14(2):340-346.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31192568/" target="_blank" rel="noopener">Xie L, Wang B, Cui X, Tang Q, Cai W, Shen X. Young adult vegetarians in Shanghai have comparable bone health to omnivores despite lower serum 25(Oh) vitamin D in vegans: a cross-sectional study. Asia Pac J Clin Nutr. 2019;28(2):383-388.</a><br />
[14] <a href="https://bmcmedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12916-020-01815-3" target="_blank" rel="noopener">Tong TYN, Appleby PN, Armstrong MEG, et al. Vegetarian and vegan diets and risks of total and site-specific fractures: results from the prospective EPIC-Oxford study. BMC Med. 2020;18(1):353.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Apr 2023 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwas moczowy]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odwodnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[pH]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[szczawiany]]></category>
		<category><![CDATA[tuńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1605</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej Jak pokazują badania, nadmierne spożycie białka odzwierzęcego stanowi czynnik ryzyka kamicy nerkowej [1]. Prawdopodobną przyczyną jest tutaj wzmożona produkcja kwasu moczowego wywołana, charakterystycznym dla białka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</h3>
<p>Jak pokazują badania, nadmierne spożycie białka odzwierzęcego stanowi czynnik ryzyka kamicy nerkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawdopodobną przyczyną jest tutaj wzmożona produkcja kwasu moczowego wywołana, charakterystycznym dla białka odzwierzęcego, wysokim stężeniem aminokwasów zawierających siarkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak powinno wyglądać leczenie kamicy nerkowej? W większości przypadków kamienie nerkowe powstają ze szczawianu wapnia, gdy mocz staje się tym związkiem przesycony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez wiele lat osobom cierpiącym na kamicę nerkową zalecano zatem ograniczenie spożycia wapnia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przełomem było badanie z 2002 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> opublikowane w New England Journal of Medicine. Dietę o niskiej podaży wapnia porównano tutaj z dietą o niskiej podaży białka i soli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazało, skuteczniejszą ochronę zapewniło ograniczenie spożycia białka i soli: ryzyko powstania nowych kamieni nerkowych w ciągu kolejnych pięciu lat zmniejszyło o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co z ograniczeniem spożycia szczawianów, których skoncentrowanym źródłem są niektóre warzywa? W badaniu z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> nie wykazano, by wysokie spożycie warzyw miało zwiększać ryzyko rozwoju kamieni nerkowych. Wręcz przeciwnie, dietę bogatą w nieprzetworzone produkty roślinne, w tym owoce i warzywa, powiązano z obniżeniem ryzyka, niezależnie od innych znanych czynników ryzyka kamicy nerkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że wysokie spożycie produktów roślinnych samo w sobie niesie za sobą dodatkowe korzyści, które nie wynikają wyłącznie z ograniczenia spożycia produktów odzwierzęcych.</p>
<p>Dobroczynny wpływ ograniczenia spożycia białka odzwierzęcego nie ogranicza się tylko do obniżenia produkcji kwasów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W wyniku zmniejszenia ilości kwasu moczowego maleje ryzyko, że zacznie on odkładać się w postaci moczanów ‒ kryształów kwasu moczowego, które z czasem przekształcać się mogą w kamienie wapniowe lub kamienie z kwasu moczowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Kamienie z kwasu moczowego są drugim najbardziej powszechnym rodzajem kamieni nerkowych, zaraz po kamieniach wapniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Stężenie kwasu moczowego zmniejszyć można na dwa sposoby: ograniczając spożycie białka odzwierzęcego lub przyjmując odpowiednie leki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak pokazało badanie z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, całkowite wykluczenie z diety mięsa zmniejsza ryzyko krystalizacji kwasu moczowego o 93%. Poniższy wykres <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przedstawia ryzyko powstania moczanów na standardowej zachodniej diecie w porównaniu z dietą wegetariańską. Jak widzimy, po pięciu dniach na diecie zachodniej, zaprzestanie spożycia mięsa pozwoliło uczestnikom obniżyć swoje ryzyko o 93% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Ruk2]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1608 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg" alt="wykres_dieta a kamica nerkowa" width="490" height="478" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg 821w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa-300x293.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa-768x749.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 490px) 100vw, 490px" /></a></p>
<p>By zminimalizować ryzyko krystalizacji kwasu moczowego, pH moczu podnieść należy do 6,8 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Cel ten osiągnąć można oczywiście przy pomocy leków, ale nie tylko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Inną opcją są zmiany żywieniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Osoba odżywiająca się w sposób charakterystyczny dla społeczeństw Zachodu może podnieść swoje pH moczu z 5,95 do zalecanego 6,8 poprzez wykluczenie z diety mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Musimy jednak pamiętać, że nie wszystkie produkty roślinne działają zasadowo, a nie wszystkie produkty odzwierzęce są jednakowo zakwaszające.</p>
<p>W celu oceny diety pod względem wpływu na odczyn moczu opracowano specjalny wskaźnik o nazwie LAKE (<em>Load of Acid to Kidney</em>), w którym brano pod uwagę zarówno ładunek kwasu produktów spożywczych, jak i typową dla nich wielkość porcji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wskaźnik służyć miał jako narzędzie pomagające wprowadzić w diecie zmiany wspierające profilaktykę nie tylko kamieni nerkowych, zarówno tych z kwasu moczowego, jak i wapniowych, ale i innych chorób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Które produkty spożywcze okazały się najbardziej szkodliwe? Najwięcej kwasu wytwarzają ryby, np. tuńczyk <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na drugim miejscu plasuje się wieprzowina, potem ser (mleko i inne produkty nabiałowe są dużo niżej), potem wołowina <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ładunek kwasu jajek jest w rzeczywistości większy niż wołowiny, ale typowa porcja jajek jest mniejsza i dlatego zajęły w tym rankingu dopiero szóste miejsce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nieco kwasowo działają też niektóre produkty zbożowe, typu chleb, czy ryż; jedynym wyjątkiem jest tutaj makaron <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W istotnym stopniu zasadowa jest fasola, jeszcze bardziej owoce, jednak najbardziej alkalizująco ze wszystkich produktów żywieniowych działają warzywa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jak pokazało badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, same zmiany żywieniowe wystarczają, by skutecznie pozbyć się kamieni nerkowych. Nie potrzeba tu żadnych leków, czy operacji; wystarczy pić więcej wody i wprowadzić kilka zmian w diecie, na przykład ograniczyć spożycie białka odzwierzęcego, i kamienie nerkowe po prostu znikają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Podsumowując, istnieje pięć różnych rodzajów kamieni nerkowych: szczawianowo-wapniowe, fosforanowo-wapniowe, z kwasu moczowego, cystynowe i struwitowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o dietę, w leczeniu tego schorzenia najbardziej istotne znaczenie ma picie od 10 do 12 szklanek wody dziennie, ograniczenie spożycie białka odzwierzęcego (szczególnie mięsa) i soli oraz zwiększenie spożycia warzyw i produktów roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">C R Tracy, S Best, A Bagrodia, J R Poindexter, B Adams-Huet, K Sakhaee, N Maalouf, C Y Pak, M S Pearle. Animal protein and the risk of kidney stones: a comparative metabolic study of animal protein sources. J Urol. 2014 Jul;192(1):137-41. doi: 10.1016/j.juro.2014.01.093.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">D A Bushinsky. Recurrent hypercalciuric nephrolithiasis&#8211;does diet help? N Engl J Med. 2002 Jan 10;346(2):124-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">L Borghi, T Schianchi, T Meschi, A Guerra, F Allegri, U Maggiore, A Novarini. Comparison of two diets for the prevention of recurrent stones in idiopathic hypercalciuria. N Engl J Med. 2002 Jan 10;346(2):77-84.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">M D Sorensen, R S Hsi, T Chi, N Shara, J Wactawski-Wende, A J Kahn, H Wang, L Hou, M L Stoller; Women’s Health Initiative Writing Group. Dietary intake of fiber, fruit and vegetables decreases the risk of incident kidney stones in women: a Women&#8217;s Health Initiative report. J Urol. 2014 Dec;192(6):1694-9. doi: 10.1016/j.juro.2014.05.086.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">T H Mehta, D S Goldfarb. Uric acid stones and hyperuricosuria. Adv Chronic Kidney Dis. 2012 Nov;19(6):413-8. doi: 10.1053/j.ackd.2012.07.014.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">R Siener, A Hesse. The effect of a vegetarian and different omnivorous diets on urinary risk factors for uric acid stone formation. Eur J Nutr. 2003 Dec;42(6):332-7.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">B Hess. Acid-base metabolism: implications for kidney stones formation. Urol Res. 2006 Apr;34(2):134-8. Epub 2006 Jan 13.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">A Trinchieri. Development of a rapid food screener to assess the potential renal acid load of diet in renal stone formers (LAKE score). Arch Ital Urol Androl. 2012 Mar;84(1):36-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">J Y Chae, J W Kim, J W Kim, C Y Yoon, H S Park, D G Moon, M M Oh. Increased fluid intake and adequate dietary modification may be enough for the successful treatment of uric acid stone. Urolithiasis. 2013 Apr;41(2):179-82. doi: 10.1007/s00240-012-0530-y.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">I P Heilberg, D S Goldfarb. Optimum nutrition for kidney stone disease. Adv Chronic Kidney Dis. 2013 Mar;20(2):165-74. doi: 10.1053/j.ackd.2012.12.001.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rak piersi a wirus enzootycznej białaczki bydła w mięsie i nabiale</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rak-piersi-a-wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-w-miesie-i-nabiale/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rak-piersi-a-wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-w-miesie-i-nabiale</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Sep 2022 10:00:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[geny BRCA]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje wirusowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[wirus białaczki bydła]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1391</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rak piersi a wirus enzootycznej białaczki bydła w mięsie i nabiale Wstęp: Wirus enzootycznej białaczki bydła może leżeć u podłoża aż 37% przypadków raka piersi. W tej serii dwóch artykułów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rak-piersi-a-wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-w-miesie-i-nabiale/">Rak piersi a wirus enzootycznej białaczki bydła w mięsie i nabiale</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rak-piersi-a-wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-w-miesie-i-nabiale/">Rak piersi a wirus enzootycznej białaczki bydła w mięsie i nabiale</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rak piersi a wirus enzootycznej białaczki bydła w mięsie i nabiale</h3>
<p><em>Wstęp: Wirus enzootycznej białaczki bydła może leżeć u podłoża aż 37% przypadków raka piersi. W tej serii dwóch artykułów sprawdzimy, co na temat tego zjawiska mówią badania naukowe. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-jako-przyczyna-raka-piersi/" target="_blank" rel="noopener">Wirus enzootycznej białaczki bydła jako przyczyna raka piersi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/rak-piersi-a-wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-w-miesie-i-nabiale/" target="_blank" rel="noopener">Rak piersi a wirus enzootycznej białaczki bydła w mięsie i nabiale</a></li>
</ol>
<p>W 2015 r. naukowcy w Kaliforni przebadali próbki ludzkiego raka piersi, pobrane podczas mastektomii, w porównaniu ze zdrowymi tkankami piersi, pobranymi podczas operacji zmniejszenia piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26332838/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W testach na obecność wirusa enzootycznej białaczki bydła (BLV) dużo więcej wyników dodatnich uzyskano w przypadku próbek raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26332838/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Związek był na tyle znaczący, że, zgodnie z obliczeniami badaczy, aż 37% przypadków nowotworu piersi może być wynikiem ekspozycji na BLV <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26332838/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Źródłem narażenia jest prawdopodobnie spożycie mleka lub mięsa pochodzącego od zakażonych zwierząt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31661485/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W obliczu tego odkrycia obawy przemysłu mleczarskiego i mięsnego dotyczyły nie zdrowia konsumentów, ale przede wszystkim ich zaufania <a href="https://web.archive.org/web/20160213141252/http://articles.extension.org/pages/73270/bovine-leukosis-virus" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Natomiast dla środowiska naukowego priorytetem stało się sprawdzenie, czy wyniki z Kaliforni znajdą potwierdzenie w kolejnych badaniach. Jak się okazało, owszem, znalazły. Taki sam związek między wirusem BLV i rakiem piersi wykazano w Iranie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31252065/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i w Brazylii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30814631/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Istnienia jeszcze silniejszego związku dowiedziono w badaniu przeprowadzonym w Australii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28640828/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To samo w Teksasie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266207/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>: wykazano tutaj, że w przypadku kobiet, u których zdiagnozowano raka piersi prawdopodobieństwo obecności DNA wirusa BLV w tkance piersiowej jest znacznie wyższe niż u kobiet zdrowych. Różnica była na tyle znacząca, że ryzyko rozwoju raka wynikające z zakażenia wirusem wyliczone zostało na 51,82% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266207/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że spośród wszystkich przebadanych przypadków raka piersi za ponad połowę odpowiedzialny mógł być wirus enzootycznej białaczki bydła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266207/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Spośród ośmiu badań w tym zakresie wirusa w ludzkiej tkance piersiowej wykryto w sześciu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wiadomo zatem, że BLV może zarażać ludzi oraz że celem wirusa mogą być piersi. W przeglądzie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> zestawiono ze sobą pięć badań, w których piersi zajęte nowotworem porównano z piersiami zdrowymi, pod kątem powszechności zakażenia. W czterech z pięciu badań wykazano, że prawdopodobieństwo wykrycia wirusa w piersiach chorych było średnio cztery razy wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jak dużym zagrożeniem jest wirus enzootycznej białaczki bydła w porównaniu z innymi czynnikami ryzyka raka piersi? Pięcioletnia zastępcza terapia hormonalna zwiększa ryzyko o 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W wyniku przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych przez ponad 12 lat ryzyko wzrasta o 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Otyłość po menopauzie podnosi ryzyko o 60% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Rak piersi u krewnej pierwszego stopnia przekłada się na podwojenie ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast w przypadku zakażenia tkanki piersiowej przez wirusa enzootycznej białaczki bydła ryzyko rozwoju choroby wzrasta aż czterokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko dwa czynniki ryzyka są silniejsze od BLV: mutacja genu BRCA (taka jaką wykryto u Angeliny Jolie) i wysoka dawka promieniowania jonizującego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, a więc przebywanie w złym miejscu w zdecydowanie złym czasie (np. w pobliżu wybuchu bomby atomowej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14640793/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29777406/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazało, że w testach na obecność wirusa enzootycznej białaczki bydła większe prawdopodobieństwo wyniku dodatniego mają pacjenci w podeszłym wieku. Bardzo możliwe; w końcu zakładając, że źródłem zakażenia jest mięso i nabiał, im jesteśmy starsi, tym więcej zjedliśmy w życiu posiłków i tym więcej mieliśmy okazji, by się zarazić.</p>
<p>Ponadto naukowcy odkryli, że to wirus pojawia się jako pierwszy i w tkance piersi obecny jest na 3-10 lat przed diagnozą nowotworu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28640828/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. „Podważa to koncepcję wirusa atakującego komórki zajęte już przez nowotwór”, obalając tym samym teorię, że do infekcji dochodzi w następstwie rozwoju raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28640828/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego zatem badania spójnie pokazują, że tkanka piersi objęta nowotworem jest bardziej skłonna do zakażeń? Nie wiadomo, w przypadku BLV wygląda na to, że to wirus pojawia się jako pierwszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak podsumowano w przeglądzie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, przeanalizowane w nim badania nie stanowią niepodważalnego dowodu, że BLV jest przyczyną raka piersi. Najlepsze dostępne dane wskazują jednak, że zakażenie wirusem może być czynnikiem ryzyka choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W ostatnim czasie odkryliśmy jeszcze, że wirus enzootycznej białaczki bydła obecny jest w ludzkiej krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30940091/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, co nieść może za sobą wiele potencjalnych konsekwencji. Przykładowo: banki krwi nie przeprowadzają testów na obecność BLV <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem nawet osoby, które nie jedzą mięsa i nabiału mogą zarazić się wirusem poprzez transfuzję krwi od dawcy, który te produkty spożywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Obecność BLV w ludzkiej krwi oznacza również, że wirus może prowadzić do rozwoju białaczki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30940091/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Związek taki zaobserwowano u szympansów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4370000/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W badaniu z 1974 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4370000/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> dwa szympansiątka karmiono mlekiem od krowy zakażonej wirusem i oba maluchy zmarły na białaczkę. Wcześniej nie wiedzieliśmy nawet, że ta choroba może rozwinąć się u szympansów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4370000/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Odkrycie to sugeruje, że przenoszenie lub wywoływanie białaczki może być wynikiem spożycia mleka od krów zakażonych BLV <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4370000/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast jeśli chodzi o obecność wirusa w ludzkiej krwi, niewykluczone, że w wyniku transfuzji od zakażonego dawcy wirus wraz z krwią docierać może do innych organów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30940091/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. U krów BLV wywołuje tylko białaczkę, ale przecież krowy mleczne w wieku zaledwie 2-8 lat przerabiane są na hamburgery <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30940091/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może gdyby żyły dłużej nowotwory rozwijałyby się u nich również w innych narządach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30940091/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>?</p>
<p>Jak bardzo zaniepokojeni powinniśmy być wirusem enzootycznej białaczki bydła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26834261/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Jak na razie nie mamy pewności, czy odkrycia dotyczące BLV to dla nas dobra wiadomość, czy może jednak zła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26834261/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jeśli kolejne badania potwierdzą teorię, że BLV jest przyczyną raka piersi u ludzi, przemysły mleczarski i wołowy odczują na pewno poważne konsekwencje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26834261/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Z drugiej strony świadomość problemu oznacza, że możemy mu jakoś zaradzić. Działania mające na celu wyeliminowanie wirusa u bydła podjąć należy już teraz; nie ma co czekać na ostateczną decyzję w tej sprawie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26834261/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. BLV u krów mlecznych udało się zwalczyć w 21 krajach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31341609/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W USA natomiast problem staje się coraz bardziej powszechny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31341609/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli przemysły nie są w stanie tej choroby całkowicie wyeliminować, mogłyby przynajmniej skończyć z niektórymi praktykami, przez które wirus rozprzestrzenia się między zwierzętami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>BLV rozprzestrzenia się wraz z krwią przez skażone igły, narzędzia do usuwania rogów, kleszcze do tatuowania, szczypce do oznaczania uszu, noże do kopyt, szczypce do przekłuwania nosa i inne narzędzia stosowane w hodowli zwierząt <a href="https://www.vet.cornell.edu/animal-health-diagnostic-center/programs/nyschap/modules-documents/bovine-leukosis-virus" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jednak w świetle coraz to nowych danych w zakresie roli BLV w rozwoju raka piersi u ludzi to nie zakończenie pojedynczych praktyk wydaje się najbardziej rozsądnym rozwiązaniem, tylko całkowita eliminacja BLV u bydła, szczególnie u krów mlecznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29404275/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Tak czy inaczej, miejmy nadzieję, że zwalczenie wirusa pozwoli nam pokonać plagę raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26332838/" target="_blank" rel="noopener">Buehring GC, Shen HM, Jensen HM, Jin DL, Hudes M, Block G. Exposure to Bovine Leukemia Virus Is Associated with Breast Cancer: A Case-Control Study. PLoS One. 2015;10(9):e0134304.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31661485/" target="_blank" rel="noopener">Bogolyubova AV. Mol Biol (Mosk). 2019;53(5):871-80.</a><br />
[3] <a href="https://web.archive.org/web/20160213141252/http://articles.extension.org/pages/73270/bovine-leukosis-virus" target="_blank" rel="noopener">Sweeney RW. Bovine Leukosis Virus. eXtension. November 2, 2015.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31252065/" target="_blank" rel="noopener">Khalilian M, Hosseini SM, Madadgar O. Bovine leukemia virus detected in the breast tissue and blood of Iranian women. Microb Pathog. 2019;135:103566.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30814631/" target="_blank" rel="noopener">Schwingel D, Andreolla AP, Erpen LMS, Frandoloso R, Kreutz LC. Bovine leukemia virus DNA associated with breast cancer in women from South Brazil. Sci Rep. 2019;9(1):2949.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28640828/" target="_blank" rel="noopener">Buehring GC, Shen H, Schwartz DA, Lawson JS. Bovine leukemia virus linked to breast cancer in Australian women and identified before breast cancer development. PLoS One. 2017;12(6):e0179367.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266207/" target="_blank" rel="noopener">Baltzell KA, Shen HM, Krishnamurthy S, Sison JD, Nuovo GJ, Buehring GC. Bovine leukemia virus linked to breast cancer but not coinfection with human papillomavirus: Case-control study of women in Texas. Cancer. 2018;124(7):1342-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">Buehring GC, Sans HM. Breast Cancer Gone Viral? Review of Possible Role of Bovine Leukemia Virus in Breast Cancer, and Related Opportunities for Cancer Prevention. Int J Environ Res Public Health. 2019;17(1):209.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14640793/" target="_blank" rel="noopener">Land CE, Tokunaga M, Koyama K, et al. Incidence of female breast cancer among atomic bomb survivors, Hiroshima and Nagasaki, 1950-1990. Radiat Res. 2003;160(6):707-17.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29777406/" target="_blank" rel="noopener">Martinez Cuesta L, Lendez PA, Nieto Farias MV, Dolcini GL, Ceriani MC. Can Bovine Leukemia Virus Be Related to Human Breast Cancer? A Review of the Evidence. J Mammary Gland Biol Neoplasia. 2018;23(3):101-7.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30940091/" target="_blank" rel="noopener">Buehring GC, DeLaney A, Shen H, et al. Bovine leukemia virus discovered in human blood. BMC Infect Dis. 2019;19(1):297.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4370000/" target="_blank" rel="noopener">McClure HM, Keeling ME, Custer RP, Marshak RR, Abt DA, Ferrer JF. Erythroleukemia in two infant chimpanzees fed milk from cows naturally infected with the bovine C-type virus. Cancer Res. 1974;34(10):2745-57.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26834261/" target="_blank" rel="noopener">Gyles C. Should we be more concerned about bovine leukemia virus? Can Vet J. 2016;57(2):115-6.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31341609/" target="_blank" rel="noopener">Ruggiero VJ, Bartlett PC. Control of Bovine Leukemia Virus in Three US Dairy Herds by Culling ELISA-Positive Cows. Vet Med Int. 2019;2019:3202184.</a><br />
[15] <a href="https://www.vet.cornell.edu/animal-health-diagnostic-center/programs/nyschap/modules-documents/bovine-leukosis-virus" target="_blank" rel="noopener">Bovine Leukosis Virus. Cornell University.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29404275/" target="_blank" rel="noopener">Lawson JS, Salmons B, Glenn WK. Oncogenic Viruses and Breast Cancer: Mouse Mammary Tumor Virus (MMTV), Bovine Leukemia Virus (BLV), Human Papilloma Virus (HPV), and Epstein-Barr Virus (EBV). Front Oncol. 2018;8:1.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rak-piersi-a-wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-w-miesie-i-nabiale/">Rak piersi a wirus enzootycznej białaczki bydła w mięsie i nabiale</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rak-piersi-a-wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-w-miesie-i-nabiale/">Rak piersi a wirus enzootycznej białaczki bydła w mięsie i nabiale</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wirus enzootycznej białaczki bydła jako przyczyna raka piersi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-jako-przyczyna-raka-piersi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-jako-przyczyna-raka-piersi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Sep 2022 10:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje wirusowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[wirus białaczki bydła]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1387</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wirus enzootycznej białaczki bydła jako przyczyna raka piersi Wstęp: Wirus enzootycznej białaczki bydła może leżeć u podłoża aż 37% przypadków raka piersi. W tej serii dwóch artykułów sprawdzimy, co na...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-jako-przyczyna-raka-piersi/">Wirus enzootycznej białaczki bydła jako przyczyna raka piersi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-jako-przyczyna-raka-piersi/">Wirus enzootycznej białaczki bydła jako przyczyna raka piersi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wirus enzootycznej białaczki bydła jako przyczyna raka piersi</h3>
<p><em>Wstęp: Wirus enzootycznej białaczki bydła może leżeć u podłoża aż 37% przypadków raka piersi. W tej serii dwóch artykułów sprawdzimy, co na temat tego zjawiska mówią badania naukowe. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-jako-przyczyna-raka-piersi/" target="_blank" rel="noopener">Wirus enzootycznej białaczki bydła jako przyczyna raka piersi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/rak-piersi-a-wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-w-miesie-i-nabiale/" target="_blank" rel="noopener">Rak piersi a wirus enzootycznej białaczki bydła w mięsie i nabiale</a></li>
</ol>
<p>W skali światowej zapadalność na raka piersi nieustannie wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29777406/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W USA przed końcem XX w. wzrosła aż o 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29410005/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na chwilę obecną przeważa podejście oparte na wczesnym rozpoznaniu i leczeniu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie da się zaprzeczyć, że są to czynniki istotne, ale może na więcej uwagi zasługuje profilaktyka pierwotna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Innymi słowy, czy nie lepiej byłoby unikać ekspozycji na czynniki ryzyka raka piersi, tak aby do rozwoju choroby w ogóle nie dopuścić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>„Szacuje się, że 20% przypadków nowotworów ogółem ma swoje źródło w chorobach zakaźnych” <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780128194003000235?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wirusy mogą zapoczątkowywać proces rozwoju raka poprzez aktywację genów odpowiedzialnych za powstawanie nowotworów lub dezaktywację genów odpowiedzialnych za ich hamowanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29777406/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Do rozwoju guzów przyczyniać się mogą również, wywołując przewlekły stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29777406/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na chwilę obecną wirusy onkogenne uważane są za jedną z najbardziej prawdopodobnych bezpośrednich przyczyn rozwoju raka piersi u ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29404275/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak doszliśmy do takich wniosków?</p>
<p>Wszystko zaczęło się około 40 lat temu, kiedy to Gertrude C. Buehring, profesor wirusologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley dowiedziała się, w jaki sposób odkryto wirusa wywołującego raka piersi u myszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26864929/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Młode ze szczepu o niskiej zapadalności na raka piersi karmiła mysia matka ze szczepu o wysokiej zapadalności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26864929/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazało, mysie dzieci „przejęły” zachorowalność na raka piersi od swojej matki zastępczej, co oznacza, że choroba nie miała podłoża genetycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26864929/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. „Zdałam sobie wtedy sprawę, że dla ludzi takimi matkami zastępczymi są krowy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26864929/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, wspomina Buehring.</p>
<p>Na przełomie lat 60. i 70. XX w. wirus enzootycznej białaczki bydła (BLV) uznany został za czynnik rakotwórczy u krów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30534354/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W USA zakażeniu ulegało wówczas mniej więcej 10% krów mlecznych, odsetek ten wynosi ponad 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30534354/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z początku zakażonych było ⅔ stad <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30534354/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, potem, jak wynikało z testów na obecność wirusa w mleku, mniej więcej 80% <a href="https://www.aphis.usda.gov/animal_health/nahms/dairy/downloads/dairy07/Dairy07_is_BLV.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na większych fermach przemysłowych wirus dotykał 100% stad <a href="https://www.aphis.usda.gov/animal_health/nahms/dairy/downloads/dairy07/Dairy07_is_BLV.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Obecnie w USA skażonych jest ponad 90% stad i kontynuowany jest historyczny trend nieustannej proliferacji wirusa BLV wśród krów mlecznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30534354/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Od dawna wiemy, że w krajach, w których spożywa się najwięcej mleka odnotowuje się również najwięcej przypadków raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266207/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak związek między spożyciem nabiału i zapadalnością na raka piersi to problem nie tylko na poziomie krajowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pojedyncze kobiety, które, w związku z nietolerancją laktozy, spożywają mniej nabiału obniżają przy okazji swoje ryzyko zachorowania na raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25314053/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, ale przecież to wcale nie musi być kwestia wirusa; mleko zawiera wiele potencjalnie szkodliwych składników, takich jak tłuszcze nasycone, czy sprzyjające rozwojowi nowotworów hormony wzrostu, np. IGF-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25314053/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wirus enzootycznej białaczki bydła obecny jest w wołowinie i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30940091/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W testach na obecność BLV wynik dodatni uzyskano w mniej więcej połowie próbek mleka i mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28956522/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na fermach mleczarskich próbkę wirusa pobrać można nawet z powietrza, a także z różnego rodzaju powierzchni i z samego mleka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32255403/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W większości przypadków mleko dostępne w sklepach jest pasteryzowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32255403/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Tego samego nie można jednak powiedzieć o wielu produktach nabiałowych, np. surowych serach dojrzewających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32255403/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Poza tym komu nie zdarzyło się kiedyś choć raz zjeść niedosmażonego burgera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26332838/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>?</p>
<p>Mamy dowody na to, że ludzie są na wirusa BLV narażeni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14709247/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Mamy dowody na to, że ludzie rzeczywiście się tym wirusem zarażają [16]. Jednak dopiero w 2015 r. odkryliśmy, że zakażenie wirusem może być związane z rozwojem raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26332838/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Gdy na obecność BLV przebadano próbki tkanek piersi, okazało się, że najwięcej wyników dodatnich uzyskano w przypadku tkanek zajętych nowotworem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26332838/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Obecnie uważa się, że aż 37% przypadków choroby może być wynikiem ekspozycji na wirusa enzootycznej białaczki bydła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26332838/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. No dobrze, teraz znamy już cały kontekst. Jakie są najnowsze informacje? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29777406/" target="_blank" rel="noopener">Martinez Cuesta L, Lendez PA, Nieto Farias MV, Dolcini GL, Ceriani MC. Can Bovine Leukemia Virus Be Related to Human Breast Cancer? A Review of the Evidence. J Mammary Gland Biol Neoplasia. 2018;23(3):101-7.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29410005/" target="_blank" rel="noopener">Gannon OM, Antonsson A, Bennett IC, Saunders NA. Viral infections and breast cancer &#8211; A current perspective. Cancer Lett. 2018;420:182-9.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31892207/" target="_blank" rel="noopener">Buehring GC, Sans HM. Breast Cancer Gone Viral? Review of Possible Role of Bovine Leukemia Virus in Breast Cancer, and Related Opportunities for Cancer Prevention. Int J Environ Res Public Health. 2019;17(1):209.</a><br />
[4] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780128194003000235?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Labyed M, Hassou N, Bennani B, Ennaji MM. Chapter 23 Viral etiology involved in the emergence of the breast cancer. Emerging and reemerging viral pathogens. Academic Press. 2020:507-37.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29404275/" target="_blank" rel="noopener">Lawson JS, Salmons B, Glenn WK. Oncogenic Viruses and Breast Cancer: Mouse Mammary Tumor Virus (MMTV), Bovine Leukemia Virus (BLV), Human Papilloma Virus (HPV), and Epstein-Barr Virus (EBV). Front Oncol. 2018;8:1.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26864929/" target="_blank" rel="noopener">Sinha G. Bovine Leukemia Virus Possibly Linked to Breast Cancer. J Natl Cancer Inst. 2016;108(2):djw020.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30534354/" target="_blank" rel="noopener">LaDronka RM, Ainsworth S, Wilkins MJ, Norby B, Byrem TM, Bartlett PC. Prevalence of Bovine Leukemia Virus Antibodies in US Dairy Cattle. Vet Med Int. 2018;2018:5831278.</a><br />
[8] <a href="https://www.aphis.usda.gov/animal_health/nahms/dairy/downloads/dairy07/Dairy07_is_BLV.pdf" target="_blank" rel="noopener">USDA. Bovine leukosis virus (BLV) on U.S. Dairy Operations, 2007. APHIS.USDA.gov. October 2008.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266207/" target="_blank" rel="noopener">Baltzell KA, Shen HM, Krishnamurthy S, Sison JD, Nuovo GJ, Buehring GC. Bovine leukemia virus linked to breast cancer but not coinfection with human papillomavirus: Case-control study of women in Texas. Cancer. 2018;124(7):1342-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25314053/" target="_blank" rel="noopener">Ji J, Sundquist J, Sundquist K. Lactose intolerance and risk of lung, breast and ovarian cancers: aetiological clues from a population-based study in Sweden. Br J Cancer. 2015;112(1):149-52.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30940091/" target="_blank" rel="noopener">Buehring GC, DeLaney A, Shen H, et al. Bovine leukemia virus discovered in human blood. BMC Infect Dis. 2019;19(1):297.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28956522/" target="_blank" rel="noopener">Olaya-Galán NN, Corredor-Figueroa AP, Guzmán-Garzón TC, et al. Bovine leukaemia virus DNA in fresh milk and raw beef for human consumption. Epidemiol Infect. 2017;145(15):3125-30.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32255403/" target="_blank" rel="noopener">Stobnicka-Kupiec A, Gołofit-Szymczak M, Górny RL, Cyprowski M. Prevalence of Bovine Leukemia Virus (BLV) and Bovine Adenovirus (BAdV) genomes among air and surface samples in dairy production. J Occup Environ Hyg. 2020;17(6):312-23.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26332838/" target="_blank" rel="noopener">Buehring GC, Shen HM, Jensen HM, Jin DL, Hudes M, Block G. Exposure to Bovine Leukemia Virus Is Associated with Breast Cancer: A Case-Control Study. PLoS One. 2015;10(9):e0134304.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14709247/" target="_blank" rel="noopener">Buehring GC, Philpott SM, Choi KY. Humans have antibodies reactive with Bovine leukemia virus. AIDS Res Hum Retroviruses. 2003;19(12):1105-13.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24750974/" target="_blank" rel="noopener">Buehring GC, Shen HM, Jensen HM, Choi KY, Sun D, Nuovo G. Bovine leukemia virus DNA in human breast tissue. Emerg Infect Dis. 2014;20(5):772-82.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-jako-przyczyna-raka-piersi/">Wirus enzootycznej białaczki bydła jako przyczyna raka piersi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wirus-enzootycznej-bialaczki-bydla-jako-przyczyna-raka-piersi/">Wirus enzootycznej białaczki bydła jako przyczyna raka piersi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Jul 2022 10:00:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ADHD]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak nie-Hodgkina]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owady]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[wady wrodzone]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jąder]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie penisa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1355</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza? Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy zawiera więcej składników odżywczych niż konwencjonalna. Poznamy także przepis na domowej roboty płyn do mycia owoców i warzyw. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-zawiera-wiecej-skladnikow-odzywczych/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna zawiera więcej składników odżywczych?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/" target="_blank" rel="noopener">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-ekologiczna-%e2%80%92-przeceniana-czy-niedoceniana/" target="_blank" rel="noopener">Żywność ekologiczna ‒ przeceniana czy niedoceniana?</a></li>
</ol>
<p>W literaturze medycznej od zawsze widać było negatywne nastawienie do żywności ekologicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4479305" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Błędne informacje rozpowszechniane przez zwolenników zdrowego odżywiania uważano za jedną z przyczyn społecznej niewiedzy w temacie żywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4479305" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak jeszcze kilka pokoleń wstecz cała nasza żywność była ekologiczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23251938" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Trochę to ironiczne, że żywność, którą nazywamy obecnie konwencjonalną, dla naszego gatunku konwencjonalna wcale nie jest <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23251938" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Wybierając produkty ekologiczne, możemy ograniczyć naszą ekspozycję na pestycydy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23090335" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie mamy jednak pewności, czy jest to zmiana istotna z punktu widzenia klinicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23090335" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W poprzednich artykułach z tej serii mówiliśmy o badaniach w probówkach, w których żywność ekologiczną i konwencjonalną porównano pod kątem wpływu na zdrowie człowieka <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wykazano w nich, że produkty ekologiczne mają większą aktywność antyoksydacyjną i antymutagenną oraz, że są skuteczniejsze w hamowaniu proliferacji komórek nowotworowych <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak jeśli chodzi o badania z udziałem ludzi, jak do tej pory przeprowadzono ich bardzo niewiele <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A może by tak po prostu porównać pod kątem stanu zdrowia osoby, które kupują produkty ekologiczne z osobami, które wybierają konwencjonalne? Zwolennicy żywności ekologicznej są z reguły znacznie zdrowsi niż zwolennicy żywności konwencjonalnej <a href="http://www.czytelniamedyczna.pl/1049,different-aspects-of-organic-and-conventional-food-consumers-lifestyle.html" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie zapominajmy jednak, że osoby, które wybierają żywność ekologiczną jedzą też więcej produktów roślinnych, piją mniej słodzonych napojów gazowanych i alkoholu oraz spożywają mniej mięsa i mleka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24204721" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, ich dieta jest po prostu zdrowsza, nic więc dziwnego, że cieszą się lepszym stanem zdrowia.</p>
<p>Dlatego właśnie istnieje pilna potrzeba przeprowadzenia badań interwencyjnych lub badań kohortowych, w których na przestrzeni czasu obserwowano by osoby żywiące się produktami ekologicznymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jedno z takich badań przeprowadzono w 2014 r. w Wielkiej Brytanii: <em>Million Women Study</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; po raz pierwszy w historii przeanalizowano tutaj związek między spożyciem żywności ekologicznej i ryzykiem rozwoju raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak znaczące ograniczenie ryzyka zaobserwowano tylko w przypadku chłoniaków nieziarniczych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyniki te są spójne z danymi, które pokazują, że wyższe stężenie pestycydów w tkance tłuszczowej pośladków wiąże się ze zwiększeniem ryzyka rozwoju chłoniaka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22328999" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Powodem, dla którego naukowcy zainteresowali się tą zależnością były badania wykazujące wysokie wskaźniki występowania tej choroby wśród pracowników rolnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25337994/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Narażenie pracowników rolnych na pestycydy powiązano również z rozwojem wśród ich potomstwa wrodzonej wady penisa, zwanej spodziectwem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18848807/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naukowcy postanowili więc sprawdzić, czy podwyższone ryzyko dotyczy też matek, które nie wybierają żywności ekologicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, częste spożycie konwencjonalnego, pełnotłustego nabiału wiąże się z mniej więcej dwukrotnym zwiększeniem ryzyka rozwoju spodziectwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednym z możliwych wyjaśnień jest fakt, że osoby, które kupują żywność ekologiczną prowadzą też ogólnie zdrowszy styl życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niewykluczone również, że winę ponoszą tutaj produkty wysokotłuszczowe, w tym przypadku nabiał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23246851" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Kumulują się w nich bowiem obecne w naszym środowisku substancje toksyczne rozpuszczalne w tłuszczach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23246851" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Obawy wzbudzają jeszcze dwa inne badania; w badaniu z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20478945" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wykazano, że dzieci ze stężeniem pestycydów w moczu typowym dla dzieci w USA mają o 50-70% wyższe ryzyko wystąpienia ADHD. Natomiast w badaniu z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21902556" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> wykazano, że mężczyźni z podwyższonym stężeniem pestycydów chloroorganicznych we krwi mają trzykrotnie wyższe ryzyko rozwoju raka jąder. Jeśli chodzi o źródła tego rodzaju pestycydów, 90% pochodzi z ryb, mięsa i nabiału, co by wyjaśniało rosnący odsetek zachorowań na raka jąder w wielu krajach Zachodu od czasu zakończenia II wojny światowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21902556" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>A co badaniami interwencyjnymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Jak na razie w literaturze medycznej znaleźć można tylko badania takie jak to z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, w którym wykazano, że żywność ekologiczna wpływa korzystnie na zdrowie muszek owocówek. Pod kątem ogólnego stanu zdrowia porównano tutaj owady karmione owocami ekologicznymi z owadami, którym podawano owoce konwencjonalne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Nietrudno chyba przewidzieć, że dłużej żyły muszki żywione produktami ekologicznymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A więc owady karmione środkami owadobójczymi nie cieszą się pełnią zdrowia? Kto by pomyślał…</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4479305" target="_blank" rel="noopener">T H Jukes . The organic food myth.JAMA. 1974 Oct 14;230(2):276-7.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23251938" target="_blank" rel="noopener">A W Campbell . Organic vs conventional Altern Ther Health Med. 2012 Nov-Dec;18(6):8-9.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23090335" target="_blank" rel="noopener">J Forman ,J Silverstein. Organic foods: health and environmental advantages and disadvantages. Pediatrics. 2012 Nov;130(5):e1406-15. doi: 10.1542/peds.2012-2579. Epub 2012 Oct 22.</a><br />
[4] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">M Huber, E Rembiałkowska, D Średnicka, S Bügel, L P L Van De Vijver. Organic food and impact on human health: Assessing the status quo and prospects of research. NJAS-Wageningen Journal of Life Sciences 58.3 (2011): 103-109.</a><br />
[5] <a href="http://www.czytelniamedyczna.pl/1049,different-aspects-of-organic-and-conventional-food-consumers-lifestyle.html" target="_blank" rel="noopener">E Rembiałkowska , K Renata, Ś Dominika, B Katarzyna, B Magdalena . Different aspects of organic and conventional food consumers lifestyle. New Medicine (2008).</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24204721" target="_blank" rel="noopener">E Kesse-Guyot , S Péneau , C Méjean , F Szabo de Edelenyi , P Galan ,S Hercberg ,D Lairon . Profiles of organic food consumers in a large sample of French adults: results from the Nutrinet-Santé cohort study.PLoS One. 2013 Oct 18;8(10):e76998.doi: 10.1371/journal.pone.0076998. eCollection 2013.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">M Barański , D Srednicka-Tober , N Volakakis , C Seal , R Sanderson ,G B Stewart ,C Benbrook , B Biavati ,E Markellou , C Giotis , J Gromadzka-Ostrowska , E Rembiałkowska , K Skwarło-Sońta ,R Tahvonen , D Janovská , U Niggli , P Nicot , C Leifert . Higher antioxidant and lower cadmium concentrations and lower incidence of pesticide residues in organically grown crops: a systematic literature review and meta-analyses. Br J Nutr. 2014 Sep 14;112(5):794-811.doi: 10.1017/S0007114514001366. Epub 2014 Jun 26.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">K E Bradbury , A Balkwill ,E A Spencer ,A W Roddam , G K Reeves , J Green ,T J Key , V Beral ,K Pirie ; Million Women Study Collaborators. Organic food consumption and the incidence of cancer in a large prospective study of women in the United Kingdom. Br J Cancer. 2014 Apr 29;110(9):2321-6.doi: 10.1038/bjc.2014.148. Epub 2014 Mar 27</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22328999" target="_blank" rel="noopener">E V Bräuner , M Sørensen , E Gaudreau ,A LeBlanc , K T Eriksen ,A Tjønneland , K Overvad , O Raaschou-Nielsen . A prospective study of organochlorines in adipose tissue and risk of non Hodgkin lymphoma.Environ Health Perspect. 2012 Jan;120(1):105-11.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25337994/" target="_blank" rel="noopener">Alavanja MC, Hofmann JN, Lynch CF, Hines CJ, Barry KH, Barker J, Buckman DW, Thomas K, Sandler DP, Hoppin JA, Koutros S, Andreotti G, Lubin JH, Blair A, Beane Freeman LE. Non-hodgkin lymphoma risk and insecticide, fungicide and fumigant use in the agricultural health study. PLoS One. 2014 Oct 22;9(10):e109332. doi: 10.1371/journal.pone.0109332. PMID: 25337994; PMCID: PMC4206281.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18848807/" target="_blank" rel="noopener">Rocheleau CM, Romitti PA, Dennis LK. Pesticides and hypospadias: a meta-analysis. J Pediatr Urol. 2009 Feb;5(1):17-24. doi: 10.1016/j.jpurol.2008.08.006. Epub 2008 Oct 10. PMID: 18848807; PMCID: PMC6042849.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">J S Christensen , C Asklund ,N E Skakkebæk , N Jørgensen , H R Andersen , T M Jørgensen , L H Olsen , A P Høyer , J Moesgaard , J Thorup , T K Jensen ,J Urol. Association between organic dietary choice during pregnancy and hypospadias in offspring: a study of mothers of 306 boys operated on for hypospadias. 2013 Mar;189(3):1077-82. doi: 10.1016/j.juro.2012.09.116. Epub 2012 Oct 2.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23246851" target="_blank" rel="noopener">R W Grady. Are organic choices really better? J Urol. 2013 Mar;189(3):798-9.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20478945" target="_blank" rel="noopener">M F Bouchard , D C Bellinger , R O Wright , M G Weisskopf . Attention-deficit/hyperactivity disorder and urinary metabolites of organophosphate pesticides. Pediatrics. 2010 Jun;125(6):e1270-7. doi: 10.1542/peds.2009-3058. Epub 2010 May 17.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21902556" target="_blank" rel="noopener">F Giannandrea ,L Gandini , D Paoli , R Turci , I Figà-Talamanca . Pesticide exposure and serum organochlorine residuals among testicular cancer patients and healthy controls.J Environ Sci Health B. 2011;46(8):780-7. doi: 10.1080/03601234.2012.597704.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">R Chhabra ,S Kolli , J H Bauer . Organically grown food provides health benefits to Drosophila melanogaster.PLoS One. 2013;8(1):e52988.doi: 10.1371/journal.pone.0052988. Epub 2013 Jan 9.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jun 2022 10:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[dojrzewanie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kazeina]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko modyfikowane]]></category>
		<category><![CDATA[mleko odtłuszczone]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[wiek nastoletni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1262</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci Już ponad 30 lat temu odkryliśmy, że karmienie niemowląt piersią może chronić je przed rozwojem otyłości w późniejszym życiu [1]. Z czego to wynika?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci/">Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci/">Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</h3>
<p>Już ponad 30 lat temu odkryliśmy, że karmienie niemowląt piersią może chronić je przed rozwojem otyłości w późniejszym życiu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7229789" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z czego to wynika? Mleko krowie to dla ludzkich dzieci pokarm nieco problematyczny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121110" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W końcu cielęta rosną w tempie niemal kilograma dziennie, czyli 40 razy szybciej niż niemowlęta ludzkie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121110" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dla ludzkich dzieci pokarmem idealnym jest, precyzyjnie udoskonalane na przełomie milionów lat, ludzkie mleko matki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121110" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co ciekawe, w porównaniu z pokarmem matki u innych gatunków ssaków, mleko ludzkie charakteryzuje się najniższą zawartością białka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22523661" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przypuszcza się, że to właśnie nadmierna zawartość białka w modyfikowanym mleku krowim sprawia, że u ludzkich dzieci w późniejszym życiu dochodzi do rozwoju otyłości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22523661" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Co gorsza większość z nas nigdy tak naprawdę nie zostaje „odstawiona od piersi”; normą jest przecież picie mleka przez całe życie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21347271" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pojawia się wobec tego pytanie: czy spożycie w dzieciństwie substancji stymulującej wzrost, przeznaczonej dla innego gatunku ssaków, może mieć zasadniczy wpływ na procesy wzrostu i dojrzewania człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21347271" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Przykładowo: w badaniu z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21347271" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że wysokie spożycie mleka związane jest ze zwiększeniem ryzyka przedwczesnego dojrzewania; dziewczynki, które piją dużo mleka wcześniej zaczynają miesiączkować. Zatem karmienie niemowląt i dzieci mlekiem innych gatunków ssaków nieść może za sobą niezamierzone konsekwencje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121110" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W przeciwieństwie do sztucznego mleka modyfikowanego mleko matki pozwala na odpowiednie programowanie metaboliczne niemowląt i zapewnia im ochronę przed rozwojem chorób cywilizacyjnych w późniejszym życiu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3725179/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z drugiej strony spożycie mleka krowiego i nabiału w wieku nastoletnim i dorosłym to, z punktu widzenia ewolucji, zachowanie nietypowe, które nieść może za sobą niekorzystne skutki dla zdrowia człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3725179/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23077192" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wykazano, że wśród nastolatków ekspozycja na białko mleka krowiego, czy to w postaci mleka odtłuszczonego, czy kazeiny lub białka serwatkowego, skutkuje wzrostem wskaźnika BMI i zwiększeniem obwodu talii, w porównaniu z wynikami w grupie kontrolnej. Jeśli chodzi o badania finansowane przez przemysł mleczarski, wyników na niekorzyść mleka nie uzyskano w ani jednym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22583858" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W 2013 r. David S. Ludwig, Dyrektor Ośrodka Profilaktyki Otyłości szpitala dziecięcego w Bostonie i Walter C. Willett, były dziekan wydziału żywienia Uniwersytetu Harvarda, na łamach czasopisma medycznego <em>JAMA Pediatrics</em> opublikowali artykuł, w którym zakwestionowali rolę mleka krowiego w diecie człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23818041" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak wiadomo, mleko innych zwierząt nie jest nam do niczego potrzebne; co więcej, ze względu na wysokie stężenie hormonów płciowych, nabiał przyczyniać się może do rozwoju niektórych rodzajów nowotworów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23818041" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7229789" target="_blank" rel="noopener">M S Kramer. Do breast-feeding and delayed introduction of solid foods protect against subsequent obesity? J Pediatr. 1981 Jun;98(6):883-7.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121110" target="_blank" rel="noopener">A S Wiley. Cow milk consumption, insulin-like growth factor-I, and human biology: a life history approach. Am J Hum Biol. 2012 Mar-Apr;24(2):130-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22523661" target="_blank" rel="noopener">B C Melnik. Excessive Leucine-mTORC1-Signalling of Cow Milk-Based Infant Formula: The Missing Link to Understand Early Childhood Obesity. J Obes. 2012;2012:197653.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21347271" target="_blank" rel="noopener">A S Wiley. Milk intake and total dairy consumption: associations with early menarche in NHANES 1999-2004. PLoS One. 2011 Feb 14;6(2):e14685.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3725179/" target="_blank" rel="noopener">B C Melnik, S M John, G Schmitz. Milk is not just food but most likely a genetic transfection system activating mTORC1 signaling for postnatal growth. Nutr J. 2013; 12: 103.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23077192" target="_blank" rel="noopener">K Arnberg, C Molgaard, K F Michaelsen, S M Jensen, E Trolle, A Larnkjaer. Skim milk, whey, and casein increase body weight and whey and casein increase the plasma C-peptide concentration in overweight adolescents. J Nutr. 2012 Dec;142(12):2083-90.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22583858" target="_blank" rel="noopener">P Wilde, E Morgan, J Roberts, A Schpok, T Wilson. Relationship between funding sources and outcomes of obesity-related research. Physiol Behav. 2012 Aug 20;107(1):172-5.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23818041" target="_blank" rel="noopener">D S Ludwig, W C Willett. Three daily servings of reduced-fat milk: an evidence-based recommendation? JAMA Pediatr. 2013 Sep;167(9):788-9.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci/">Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci/">Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Potencjalna rola mleka w rozwoju choroby Parkinsona</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-mleka-w-rozwoju-choroby-parkinsona/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=potencjalna-rola-mleka-w-rozwoju-choroby-parkinsona</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 May 2022 10:00:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Parkinsona]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1174</guid>

					<description><![CDATA[<p>Potencjalna rola mleka w rozwoju choroby Parkinsona Choroba Parkinsona to schorzenie neurodegeneracyjne, na które cierpią miliony osób [1]. Co jest jego przyczyną? Jeśli chodzi o elementy stylu życia związane z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-mleka-w-rozwoju-choroby-parkinsona/">Potencjalna rola mleka w rozwoju choroby Parkinsona</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-mleka-w-rozwoju-choroby-parkinsona/">Potencjalna rola mleka w rozwoju choroby Parkinsona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Potencjalna rola mleka w rozwoju choroby Parkinsona</h3>
<p>Choroba Parkinsona to schorzenie neurodegeneracyjne, na które cierpią miliony osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941085/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co jest jego przyczyną? Jeśli chodzi o elementy stylu życia związane z rozwojem choroby Parkinsona, największym żywieniowym czynnikiem ryzyka jest spożycie nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31487721/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak naprawdę jest to jedyna grupa produktów spożywczych, którą od dawna, niezmiennie wiąże się z podwyższonym ryzykiem rozwoju choroby Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20411790/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Związek ten potwierdzono w pięciu dużych badaniach prospektywnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31706021/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, w tym w dwóch badaniach kohortowych przeprowadzonych przez Uniwersytet Harvarda: <em>Harvard Nurses&#8217; Health Study</em> i <em>Health Professionals Follow-up Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28596209/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Badania trwały całe dziesięciolecia, wzięło w nich udział ponad 100 tysięcy osób. Była to największa, jak do tej pory, analiza wpływu nabiału na rozwój choroby Parkinsona; przebadano ponad 1000 nowo zdiagnozowanych przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28596209/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wszystkie badania pokazały, że istnieje związek między spożyciem nabiału i rozwojem choroby Parkinsona, w większości przypadków powiązanie było bardzo znaczące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28596209/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla osób pijących najwięcej mleka wykazano 50% wyższe ryzyko niż dla osób, które mleka piły najmniej. Istotność statystyczna wynosiła tutaj p &lt; 0,00001, co oznacza, że w podobnych badaniach prawdopodobieństwo uzyskania tak dużej różnicy przypadkiem wynosi tylko 1 na 100 tysięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28596209/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No dobrze, ale skąd w ogóle bierze się ten związek?</p>
<p>Oto jak brzmiały wnioski przeglądu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25250013/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: „Mimo że związek między spożyciem mleka i częstością występowania choroby Parkinsona zdecydowanie istnieje, na chwilę obecną nie ma dla niego żadnego racjonalnego wyjaśnienia”. Przełomem było badanie z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26658906/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>: „Spożycie mleka w średnim wieku a gęstość neuronów w istocie czarnej w chwili śmierci”. O co tu chodzi? U podłoża choroby Parkinsona leży śmierć komórek nerwowych w istocie czarnej, niezwykle ważnej części naszego mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20411790/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniach autopsyjnych sprawdzono, ile tych neuronów pozostało w mózgu uczestników w chwili ich śmierci, a wyniki przeanalizowano w kontekście danych na temat ilości mleka jaką spożywali w wieku 40, 50, 60 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26658906/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazało, gęstość neuronów była najwyższa u badanych, którzy mleka nie spożywali w ogóle, a najniższa u badanych, którzy spożywali go najwięcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26658906/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nawet jeśli wykluczyć przypadki choroby Parkinsona, osoby, które piły dwie szklanki mleka dziennie miały w istocie czarnej nawet 40% mniej neuronów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26658906/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Który składnik mleka może być odpowiedzialny za zabijanie komórek mózgowych? Spośród osób, które piły najwięcej mleka 9 na 10 miało w mózgu pozostałości pestycydu o nazwie epoksyd heptachloru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26658906/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niewykluczone, że właśnie wyjaśniliśmy, z czego wynikać może potencjalny związek przyczynowo-skutkowy między spożyciem mleka i rozwojem choroby Parkinsona: pozostałości pestycydów w mózgu to zjawisko bardziej powszechne wśród osób, które piją dużo mleka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27751556/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Nie jest to jednak jedyne możliwe wyjaśnienie. W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-miesa-w-rozwoju-choroby-parkinsona/" target="_blank" rel="noopener">artykule na temat wpływu mięsa na ryzyko rozwoju choroby Parkinsona</a> mówiliśmy o neurotoksycznym białku zwanym α-synukleiną. Możliwe, że śladowe ilości tego białka występują również w produktach mlecznych; nie mamy jednak danych naukowych, które potwierdzałyby prawdziwość tej hipotezy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A może brakującym ogniwem jest tutaj zawarty w mleku cukier zwany galaktozą? <a href="https://www.cabdirect.org/globalhealth/abstract/20193233006" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> Jest to produkt rozkładu laktozy, procesu, który zachodzi w naszym organizmie podczas trawienia mleka. Galaktozę wykorzystuje się w badaniach naukowych jako czynnik wywołujący starzenie się mózgu <a href="https://www.cabdirect.org/globalhealth/abstract/20193233006" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W ciągu kilku godzin po wypiciu mleka galaktoza trafia do mózgu, a dawki powyżej 100 mg/kg mogą spowodować patologiczne zmiany komórek mózgowych, podobne do tych charakterystycznych dla choroby Parkinsona <a href="https://www.cabdirect.org/globalhealth/abstract/20193233006" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Takiej ilości galaktozy dostarczyć można pijąc dziennie raptem dwie szklanki mleka, głównego źródła tego białka w diecie człowieka <a href="https://www.cabdirect.org/globalhealth/abstract/20193233006" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Spośród wszystkich naszych komórek mózgowych to właśnie neurony dopaminergiczne, czyli, te które musimy zachować, by zapobiec rozwojowi choroby Parkinsona, są najbardziej wrażliwe na szkodliwe działanie galaktozy, na wywołany przez galaktozę stres oksydacyjny <a href="https://www.cabdirect.org/globalhealth/abstract/20193233006" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Galaktoza może również wyjaśniać powiązanie spożycia mleka z wyższymi wskaźnikami śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Skąd wiadomo, że winy nie ponosi tutaj nasycony tłuszcz mleczny? Ponieważ wysoka śmiertelność wśród populacji spożywających duże ilości mleka jest niezależna od ilości zawartego w nim tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32413977/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W mleku odtłuszczonym tłuszczu nie ma prawie w ogóle; laktozy jest jednak tyle samo co w mleku pełnotłustym.</p>
<p>Może wobec tego lepiej wybierać mleko bez laktozy? Na rynku dostępne jest przecież mleko z dodatkiem laktazy, enzymu, który laktozę rozkłada na galaktozę. To prawda, ale proces ten zachodzi w kartonie, nie w naszym przewodzie pokarmowym. Ilość spożywanej przez nas galaktozy pozostaje więc niezmieniona. Nic więc dziwnego, że wysokie spożycie mleka w średnim wieku może być związane ze zwiększeniem ryzyka wystąpienia zaburzeń funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29039795/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W końcu to właśnie galaktozę wykorzystuje się w badaniach naukowych jako czynnik wywołujący starzenie się mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29039795/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniach na zwierzętach D-galaktozę, pochodną metabolizmu laktozy, stosuje się w celu odwzorowania starzenia się kognitywnego pod wpływem stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29039795/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W porównaniu z osobami, które twierdzą, że mleka nie piją „prawie w ogóle”, osoby spożywające więcej niż jedną szklankę dziennie są w większym stopniu narażone na ogólne osłabienie funkcji poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29039795/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941085/" target="_blank" rel="noopener">Ball N, Teo W-P, Chandra S, Chapman J. Parkinson’s disease and the environment. Front Neurol. 2019;10:218.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31487721/" target="_blank" rel="noopener">Nag N, Jelinek GA. A narrative review of lifestyle factors associated with parkinson’s disease risk and progression. Neurodegener Dis. 2019;19(2):51-9.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20411790/" target="_blank" rel="noopener">Di Giovanni G. A diet for dopaminergic neurons? J Neural Transm Suppl. 2009;(73):317-31.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31706021/" target="_blank" rel="noopener">Belvisi D, Pellicciari R, Fabbrini G, Tinazzi M, Berardelli A, Defazio G. Modifiable risk and protective factors in disease development, progression and clinical subtypes of Parkinson’s disease: What do prospective studies suggest? Neurobiol Dis. 2020;134:104671.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28596209/" target="_blank" rel="noopener">Hughes KC, Gao X, Kim IY, et al. Intake of dairy foods and risk of Parkinson disease. Neurology. 2017;89(1):46-52.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25250013/" target="_blank" rel="noopener">Kistner A, Krack P. Parkinson’s disease: no milk today? Front Neurol. 2014;5:172.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26658906/" target="_blank" rel="noopener">Abbott RD, Ross GW, Petrovitch H, et al. Midlife milk consumption and substantia nigra neuron density at death. Neurology. 2016;86(6):512-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27751556/" target="_blank" rel="noopener">Ascherio A, Schwarzschild MA. The epidemiology of Parkinson’s disease: risk factors and prevention. Lancet Neurol. 2016;15(12):1257-72.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">Killinger BA, Labrie V. Vertebrate food products as a potential source of prion-like α-synuclein. NPJ Parkinsons Dis. 2017;3:33.</a><br />
[10] <a href="https://www.cabdirect.org/globalhealth/abstract/20193233006" target="_blank" rel="noopener">Sarni AR, Baroni L. Milk and Parkinson disease: Could galactose be the missing link. MNM. 2019;12(1):91-118.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25352269/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Wolk A, Langenskiöld S, et al. Milk intake and risk of mortality and fractures in women and men: cohort studies. BMJ. 2014;349:g6015.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32413977/" target="_blank" rel="noopener">Michaëlsson K, Byberg L. Mixing of apples and oranges in milk research: a cohort analysis of non-fermented milk intake and all-cause mortality. Nutrients. 2020;12(5):1393.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29039795/" target="_blank" rel="noopener">Petruski-Ivleva N, Kucharska-Newton A, Palta P, et al. Milk intake at midlife and cognitive decline over 20 years. The atherosclerosis risk in communities (Aric) study. Nutrients. 2017;9(10):1134.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-mleka-w-rozwoju-choroby-parkinsona/">Potencjalna rola mleka w rozwoju choroby Parkinsona</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-mleka-w-rozwoju-choroby-parkinsona/">Potencjalna rola mleka w rozwoju choroby Parkinsona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wpływ mleka na zdrowie kości</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2022 10:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[galaktoza]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jogurt]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[wiek nastoletni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<category><![CDATA[żywność fermentowana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1068</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wpływ mleka na zdrowie kości Picie mleka wychwalane jest jako sposób na mocne kości, jednak zestawienie wszystkich najlepszych badań w tym zakresie nie wykazało żadnego związku między spożyciem mleka i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wpływ mleka na zdrowie kości</h3>
<p>Picie mleka wychwalane jest jako sposób na mocne kości, jednak zestawienie wszystkich najlepszych badań w tym zakresie nie wykazało żadnego związku między spożyciem mleka i ryzykiem złamania biodra <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20949604" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wygląda zatem na to, że picie mleka w wieku dorosłym wcale nie wspiera zdrowia kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20949604" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A w wieku nastoletnim? Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda postanowili to sprawdzić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Z badań wynika, że zwiększone spożycie mleka w dzieciństwie i wieku nastoletnim przyczynia się do osiągnięcia szczytowej masy kostnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pozwala tym samym zapobiec osteoporozie i złamaniom kości na późniejszych etapach życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Teoria ta nie znalazła jednak potwierdzenia w badaniu harvardzkich naukowców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazało, spożycie mleka w wieku nastoletnim nie dość, że ryzyka złamania biodra wcale nie obniża, to jeszcze, w przypadku mężczyzn, ryzyko to wręcz podnosi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Wygląda na to, że zwiększenie mineralnej gęstości kości w wyniku suplementacji wapnia jest zjawiskiem krótkotrwałym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Utrzymuje się tylko przez kilka lat, nawet jeśli podaż wapnia w diecie pozostaje niezmieniona <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Od lat zastanawiamy się, dlaczego złamania biodra zdarzają się najczęściej wśród populacji spożywających największe ilości mleka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Odkrycie, że zwiększona podaż wapnia nie pomaga w profilaktyce złamań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> częściowo tę zagadkę wyjaśnia. Wiemy przynajmniej, dlaczego wskaźniki złamań biodra dla tych populacji nie są niższe, ale co sprawia, że są wyższe?</p>
<p>Zagadka ta nie dawała spokoju pewnej grupie szwedzkich naukowców <a href="http://www.washingtonpost.com/news/to-your-health/wp/2014/10/31/study-milk-may-not-be-very-good-for-bones-or-the-body/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego w tak wielu badaniach wykazano, że wyższe spożycie mleka przekłada się na wyższe ryzyko złamań kości <a href="http://www.washingtonpost.com/news/to-your-health/wp/2014/10/31/study-milk-may-not-be-very-good-for-bones-or-the-body/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Może to kwestia rzadkiej wady wrodzonej zwanej galaktozemią <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Dzieci, które cierpią na tę chorobę rodzą się bez enzymów niezbędnych do przetwarzania zawartej w mleku galaktozy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skutkuje to podwyższonym poziomem galaktozy we krwi, co prowadzić może do utraty masy kostnej, nawet u dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Szwedzcy naukowcy podejrzewali, że ten sam mechanizm leżeć może u podłoża mało korzystnego wpływu mleka na zdrowie kości u osób zdrowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Warto zaznaczyć, że galaktoza nie szkodzi wyłącznie kościom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Cukier ten wykorzystywany jest w badaniach naukowych jako czynnik wywołujący przedwczesne starzenie się zwierząt laboratoryjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczy niewielka dawka galaktozy (równowartość 1-2 szklanek mleka), by skrócić długość życia i doprowadzić do rozwoju stresu oksydacyjnego, stanu zapalnego, czy zmian zwyrodnieniowych mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ludzie to nie szczury, wiadomo, ale z uwagi na wysokie stężenie galaktozy w mleku, zalecenia zwiększenia spożycia mleka w profilaktyce złamań kości wydają się sprzeczne z jakąkolwiek logiką <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Szwedzcy naukowcy postanowili to sprawdzić. W 2014 r. przeprowadzono badanie nad wpływem mleka na śmiertelność i ryzyko złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniu wzięło udział 100 tys. mężczyzn i kobiet; uczestników obserwowano przez 20 lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jakie były wyniki? Wśród kobiet, które piły mleko odnotowano większą liczbę zgonów, więcej przypadków chorób serca i znacznie więcej przypadków raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Trzy szklanki mleka dziennie powiązano z niemal dwa razy wyższym ryzykiem śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ponadto uczestniczki w tej grupie miały znacznie więcej złamań kości i stawu biodrowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o mężczyzn, w badaniu wykazano, że wysokie spożycie mleka przekłada się u nich na większą liczbę zgonów; nie podnosi jednak ryzyka złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podsumowując: picie mleka związane jest z zależnym od dawki zwiększeniem ryzyka zarówno śmiertelności, jak i złamań kości w przypadku kobiet oraz ze zwiększeniem ryzyka śmiertelności w przypadku mężczyzn <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co ważne, mowa tutaj tylko o mleku w czystej postaci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dokładnie na odwrót działają produkty mleczne typu zsiadłe mleko, czy jogurt, co potwierdzałoby teorię o galaktozie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W wyniku fermentacji bakterie rozkładają bowiem część zawartej w mleku laktozy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak na chwilę obecną są to wszystko tylko spekulacje. Przydałoby się jakieś randomizowane, kontrolowane badanie kliniczne, które ostatecznie rozwiałoby wszelkie wątpliwości w zakresie wpływu spożycia mleka na ryzyko zgonu i złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak pisano w artykule towarzyszącym publikacji przytoczonego wyżej badania <a href="http://www.bmj.com/content/349/bmj.g6205" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, biorąc pod uwagę nieustanny wzrost spożycia mleka w skali światowej, odpowiedź dobrze byłoby znaleźć możliwie jak najszybciej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20949604" target="_blank" rel="noopener">H A Bischoff-Ferrari, B Dawson-Hughes, J A Baron, J A Kanis, E J Orav, H B Staehelin, D P Kiel, P Burckhardt, J Henschkowski, D Spiegleman, R Li, J B Wong, D Feskanich, W C Willett. Milk intake and risk of hip fracture in men and women: a meta-analysis of prospective cohort studies.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24247817" target="_blank" rel="noopener">D Feskanich, H A Bischoff-Ferrari, A L Frazier, W C Willet. Milk consumption during teenage years and risk of hip fractures in older adults. JAMA Pediatr. 2014 Jan;168(1):54-60.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15640478" target="_blank" rel="noopener">V Matkovic, P K Goel, N E Badenshop-Stevens, J D Landoll, B Li, J Z Ilich, M Skugor, L A Nagode, S L Mobley, E J Ha, T N Hangartner, A Clairmont. Calcium supplementation and bone mineral density in females from childhood to young adulthood: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2005 Jan;81(1):175-88.</a><br />
[4] <a href="http://www.washingtonpost.com/news/to-your-health/wp/2014/10/31/study-milk-may-not-be-very-good-for-bones-or-the-body/" target="_blank" rel="noopener">Phillip A. Study: Milk may not be very good for bones or the body. The Washington Post. October 31, 2014.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22525982" target="_blank" rel="noopener">L A Batey, C K Welt, F Rohr, A Wessel, V Anastasoaie, H A Feldman, C Y Guo, E Rubio-Gozalbo, G Berry, C M Gordon. Skeletal health in adult patients with classic galactosemia. Osteoporos Int. 2013 Feb;24(2):501-9.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25352269" target="_blank" rel="noopener">K Michaelsson, A Wolk, S Langenskiold, S Basu, Warensjo Lemming, H Melhus, L Byberg. Milk intake and risk of mortality and fractures in women and men: cohort studies. BMJ. 2014 Oct 28;349:g6015.</a><br />
[7] <a href="http://www.bmj.com/content/349/bmj.g6205" target="_blank" rel="noopener">CM Schooling. Milk and mortality. BMJ 2014; 349.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-mleka-na-zdrowie-kosci/">Wpływ mleka na zdrowie kości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Korzyści zdrowotne moringi: najbardziej wartościowy produkt żywieniowy?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/korzysci-zdrowotne-moringi-najbardziej-wartosciowy-produkt-zywieniowy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=korzysci-zdrowotne-moringi-najbardziej-wartosciowy-produkt-zywieniowy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Sep 2021 10:00:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[kalafior]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta galicyjska]]></category>
		<category><![CDATA[marchew]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[moringa]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańcze]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>
		<category><![CDATA[USDA]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[witamina A]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=768</guid>

					<description><![CDATA[<p>Korzyści zdrowotne moringi: najbardziej wartościowy produkt żywieniowy? Wstęp: Moringa ogłoszona została już „cudownym drzewem”; pytanie tylko, czy rzeczywiście warta jest ona całego tego zamieszania? Czy na pewno ma większą wartość...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/korzysci-zdrowotne-moringi-najbardziej-wartosciowy-produkt-zywieniowy/">Korzyści zdrowotne moringi: najbardziej wartościowy produkt żywieniowy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/korzysci-zdrowotne-moringi-najbardziej-wartosciowy-produkt-zywieniowy/">Korzyści zdrowotne moringi: najbardziej wartościowy produkt żywieniowy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Korzyści zdrowotne moringi: najbardziej wartościowy produkt żywieniowy?</h3>
<p><em>Wstęp: Moringa ogłoszona została już „cudownym drzewem”; pytanie tylko, czy rzeczywiście warta jest ona całego tego zamieszania? Czy na pewno ma większą wartość odżywczą, niż inne, łatwiej dostępne owoce i warzywa? Na te pytania odpowiemy w niniejszym artykule, w następnym skupimy się na morindze w kontekście kontroli poziomu cukru we krwi. Sprawdźmy, co mówią badania naukowe.</em></p>
<p>Moringa (<em>Moringa oleifera</em>) to roślina znana powszechnie jako „cudowne drzewo”, ze względu na swoje uzdrawiające moce, nieocenione w leczeniu wielu chorób <a href="https://doi.org/10.3390/plants8110510" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli określenie „cudowne” nie jest dla kogoś wystarczająco hiperboliczne, w internecie moringa nazywana jest również „Bożym darem dla człowieka” <a href="https://doi.org/10.3389/fphar.2012.00024" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pojawia się zatem pytanie: czy moringa to rzeczywiście takie cudo, czy może tylko ułuda? „Zauważyć można obecnie bezpośrednią sprzeczność między entuzjazmem dla prozdrowotnych właściwości moringi, a brakiem solidnych dowodów w postaci eksperymentalnych i klinicznych badań naukowych, które potwierdzałyby prawdziwość tego typu teorii” <a href="https://doi.org/10.3389/fphar.2012.00024" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na szczęście ta „naukowa próżnia” powoli zaczyna się wypełniać. W ostatnim czasie zaobserwować można było gwałtowny wzrost ilości publikacji poświęconych morindze <a href="https://doi.org/10.3389/fphar.2012.00024" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, a w ciągu ostatnich dziesięciu lat roślina była przedmiotem niemal tysiąca artykułów.</p>
<p>Jednym z powodów dla którego moringa zasługuje na uwagę jest zawartość glukozynolanów, związków, które zwiększają aktywność enzymów odpowiedzialnych za detoksykację wątroby <a href="https://doi.org/10.1039/C6FO01231K" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazuje, występują one nie tylko w warzywach krzyżowych takich jak kapusta, brokuł, czy kalafior, ale również i w morindze <a href="https://doi.org/10.3390/plants8110510" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; i to w stężeniu porównywalnym do tego w brokułach <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-26058-4" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To super, tylko po co zamawiać przez internet jakąś egzotyczną roślinę w proszku, skoro można po prostu jeść brokuły? Czy moringę wyróżnia coś wyjątkowego?</p>
<p>Pojawiły się głosy, że „spośród odkrytych jak do tej pory drzew to właśnie moringa jest najbardziej bogata w wartości odżywcze” <a href="https://doi.org/10.3390/plants8110510" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pytanie tylko co to tak naprawdę oznacza; mało kto przecież je drzewa. Moringa zawiera rzekomo więcej składników odżywczych niż większość powszechnie znanych produktów <a href="https://doi.org/10.3390/plants8110510" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>: 10 razy więcej witaminy A niż marchewka, 12 razy więcej witaminy C niż pomarańcze, 17 razy więcej wapnia niż mleko, 15 razy więcej potasu niż banany, 25 razy więcej żelaza niż szpinak i 9 razy więcej białka niż jogurt <a href="https://doi.org/10.7314/APJCP.2014.15.20.8571" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po pierwsze, nawet jeśli to wszystko prawda, mówimy tutaj o 100 g suszonych liści moringi <a href="https://doi.org/10.7314/APJCP.2014.15.20.8571" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. To mniej więcej 14 łyżek albo prawie cała szklanka proszku z moringi. Uczestnicy badań mieli problem ze zjedzeniem nawet 20 g <a href="https://doi.org/10.3390/nu10101494" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dodanie proszku w większej ilości „skutkować może nieprzyjemnym posmakiem, ze względu na gorycz liści moringi” <a href="https://doi.org/10.3390/nu10101494" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Po drugie przytoczone dane na temat wartości odżywczych moringi pochodzą z jakiejś mało wiarygodnej publikacji <a href="https://doi.org/10.1097/HNP.0b013e31820dbb27" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zgodnie z bazą danych USDA bardziej realistyczna dawka moringi, na przykład porcja, którą dodać można by było do smoothie (ok. 1 łyżki), zawiera tyle samo witaminy A, co ćwiartka mini marchewki i tyle samo witaminy C, co jedna setna pomarańczy <a href="https://doi.org/10.7314/APJCP.2014.15.20.8571" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem jedna pomarańcza zawiera tyle samo witaminy C, co 100 łyżek moringi. Wapnia moringa zawiera tyle samo, co pół szklanki mleka, potasu tyle samo, co, nie piętnaście bananów, ale zaledwie jedna czwarta banana, żelaza tyle samo, co jedna czwarta szklanki szpinaku, a białka tyle samo, co jedna trzecia opakowania jogurtu <a href="https://doi.org/10.7314/APJCP.2014.15.20.8571" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tak więc, moringa może i ma dużo wartości odżywczych, ale wygląda na to, że w rzeczywistości nie wyróżnia się specjalnie na tle innych warzyw i owoców, a rozpowszechnione teorie, dotyczące jej profilu składników odżywczych niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Zatem czy nie lepiej byłoby po prostu jeść brokuły? Co do ich wartości odżywczych nikt nie ma chyba wątpliwości.</p>
<p>Na płytce Petriego moringa wykazuje działanie przeciwnowotworowe, zwalczając komórki raka piersi, raka skóry oraz włókniakomięsaka <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0095492" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Normalne komórki pozostawia natomiast w spokoju <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0095492" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak jak na razie nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań klinicznych. Odkrycie, że „moringa wspomaga sprawność seksualną u zestresowanych szczurów” <a href="https://doi.org/10.1631/jzus.B1400197" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> nie jest raczej specjalnie przydatne. W jaki sposób mielibyśmy je niby wykorzystać?</p>
<p>Przełomem były badania takie jak to z 2014 r. <a href="https://doi.org/10.1007/s13197-012-0859-9" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> Naukowcy przetestowali wpływ moringi na status oksydacyjny organizmu. Przez trzy miesiące uczestnicy jedli łyżkę sproszkowanej moringi raz dziennie <a href="https://doi.org/10.1007/s13197-012-0859-9" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W efekcie zaobserwowano zmniejszenie stresu oksydacyjnego <a href="https://doi.org/10.1007/s13197-012-0859-9" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, co było do przewidzenia; moringa to w końcu zdrowy produkt roślinny. Ponadto odnotowano spadek stężenia cukru we krwi na czczo, z poziomu charakterystycznego dla stanu przedcukrzycowego (powyżej 100 mg/dL) do poziomu w granicach normy <a href="https://doi.org/10.1007/s13197-012-0859-9" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Te wyniki są rzeczywiście intrygujące. Może cukrzykom powinno się zalecać dzienną łyżkę moringi? A może to tylko przypadek? Moringa w kontekście kontroli poziomu cukru we krwi <a href="https://doi.org/10.1002/ptr.6473" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>: przegląd dostępnych badań naukowych już w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.3390/plants8110510" target="_blank" rel="noopener">Tshabalala T, Ncube B, Madala NE, et al. Scribbling the Cat: A Case of the “Miracle” Plant, Moringa oleifera. Plants. 2019;8(11):510.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.3389/fphar.2012.00024" target="_blank" rel="noopener">Mbikay M. Therapeutic Potential of Moringa oleifera Leaves in Chronic Hyperglycemia and Dyslipidemia: A Review. Front Pharmacol. 2012;3:24.</a><br />
[3] <a href="https://doi.org/10.1039/C6FO01231K" target="_blank" rel="noopener">Förster N, Mewis I, Glatt H, et al. Characteristic single glucosinolates from Moringa oleifera: Induction of detoxifying enzymes and lack of genotoxic activity in various model systems. Food Funct. 2016;7(11):4660-74.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-26058-4" target="_blank" rel="noopener">Fahey JW, Olson ME, Stephenson KK, et al. The Diversity of Chemoprotective Glucosinolates in Moringaceae (Moringa spp.). Sci Rep. 2018;8(1):7994.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.7314/APJCP.2014.15.20.8571" target="_blank" rel="noopener">Abdull Razis AF, Ibrahim MD, Kntayya SB. Health Benefits of Moringa oleifera. Asian Pac J Cancer Prev. 2014;15(20):8571-6</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.3390/nu10101494" target="_blank" rel="noopener">Leone A, Bertoli S, Di Lello S, et al. Effect of Moringa oleifera Leaf Powder on Postprandial Blood Glucose Response: In Vivo Study on Saharawi People Living in Refugee Camps. Nutrients. 2018;10(10):1494.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1097/HNP.0b013e31820dbb27" target="_blank" rel="noopener">Posmontier B. The Medicinal Qualities of Moringa Oleifera. Holist Nurs Pract. 2011;25(2):80-7.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1371/journal.pone.0095492" target="_blank" rel="noopener">Jung IL. Soluble Extract from Moringa oleifera Leaves with a New Anticancer Activity. PLoS One. 2014;9(4):e95492.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.1631/jzus.B1400197" target="_blank" rel="noopener">Prabsattroo T, Wattanathorn J, Iamsaard S, et al. Moringa oleifera extract enhances sexual performance in stressed rats. J Zhejiang Univ-Sci B. 2015;16(3):179-90.</a><br />
[10] <a href="https://doi.org/10.1007/s13197-012-0859-9" target="_blank" rel="noopener">Kushwaha S, Chawla P, Kochhar A. Effect of supplementation of drumstick (Moringa oleifera) and amaranth (Amaranthus tricolor) leaves powder on antioxidant profile and oxidative status among postmenopausal women. J Food Sci Technol. 2014;51(11):3464-9.</a><br />
[11] <a href="https://doi.org/10.1002/ptr.6473" target="_blank" rel="noopener">Ahmad J, Imran K, Renald B. Moringa oleifera and glycemic control: A review of current evidence and possible mechanisms. Phytother Res. 2019;33(11):2841-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/korzysci-zdrowotne-moringi-najbardziej-wartosciowy-produkt-zywieniowy/">Korzyści zdrowotne moringi: najbardziej wartościowy produkt żywieniowy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/korzysci-zdrowotne-moringi-najbardziej-wartosciowy-produkt-zywieniowy/">Korzyści zdrowotne moringi: najbardziej wartościowy produkt żywieniowy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2021 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskotłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki brokuła]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jajnika]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=648</guid>

					<description><![CDATA[<p>Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych Zarówno badanie Women’s Intervention Nutrition Study (WINS) [1], jak i badanie Women’s Health Initiative (WHI) [2] pokazało, że dieta...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych/">Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych/">Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</strong></p>
<p>Zarówno badanie Women’s Intervention Nutrition Study (WINS) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, jak i badanie Women’s Health Initiative (WHI) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> pokazało, że dieta niskotłuszczowa wpływa pozytywnie na przeżywalność raka piersi. No dobrze, a co z Women’s Healthy Eating and Living Study (WHEL) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17635889/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? W tym badaniu uczestniczki również obniżyły swoje spożycie tłuszczu do 15-20% dziennej dawki kalorycznej. Po siedmiu latach, między grupą interwencyjną i kontrolną, nie zaobserwowano jednak żadnych różnic w liczbie zgonów, czy przypadków nawrotu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17635889/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zawsze, gdy badanie przynosi nieoczekiwane rezultaty, w pierwszej kolejności sprawdzić należy, czy uczestnicy zastosowali się do przedstawionych im instrukcji. Przykładowo: wyobraźmy sobie, że w badaniu nad paleniem w kontekście rozwoju raka płuc w grupie niepalącej odnotowano tyle samo przypadków nowotworu, co w palącej. Uzasadnione byłoby wówczas podejrzenie, że osoby, którym kazano zaprzestać palenia, polecenia po prostu wcale nie wykonały. W badaniu WHEL wyjściowo z tłuszczu pochodziło 30% kalorii uczestniczek, zarówno w grupie interwencyjnej, jak i kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17635889/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Badane w grupie interwencyjnej miały potem obniżyć swoją podaż tłuszczu do 15-20% dziennej dawki kalorii. Zamiast tego ich podaż tłuszczu wzrosła z 28,5% do 28,9% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17635889/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Uczestniczki nie ograniczyły w ogóle swojego spożycia tłuszczu, więc nic dziwnego, że w badaniu nie odnotowano żadnej poprawy ich stanu zdrowia.</p>
<p>Jednak nawet przy uwzględnieniu tego wadliwego badania, metaanaliza wszystkich badań w zakresie wpływu diety niskotłuszczowej na przeżywalność raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24606431/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i tak wykazała obniżenie ryzyka nawrotu choroby oraz obniżenie ryzyka zgonu. Wnioski: wśród kobiet ze zdiagnozowanym rakiem piersi przejście na dietę niskotłuszczową może zwiększyć szanse na przeżycie choroby, poprzez obniżenie ryzyka nawrotu nowotworu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24606431/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak ustaliliśmy w poprzednich artykułach z tej serii, dieta niskotłuszczowa pomaga zwalczać inicjujące przerzuty komórki nowotworowe, które aktywowane zostają przez receptor tłuszczu CD36 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27974793/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, ekspresję tego receptora zwiększają tłuszcze nasycone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26000608/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A czy istnieją jakieś produkty, które mogłyby tę ekspresję zmniejszyć? Brokuły. W badaniach wykazano, że brokuły zmniejszają ekspresję receptora CD36 aż o 35%, z tym że mowa tu o badaniach na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26865652/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że, spośród wszystkich owoców i warzyw, tylko warzywa kapustne, w tym brokuły, związane są ze znacznie niższym całkowitym ryzykiem rozwoju nowotworu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28338764/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I nie chodzi tu tylko o samą profilaktykę. Brokuły korzystnie wpływają również na przeżywalność wśród pacjentów ze zdiagnozowaną już chorobą nowotworową. Spośród osób chorych na raka pęcherza, na przykład, dłużej żyją właśnie pacjenci, którzy jedzą brokuły <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20551305/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To samo w przypadku raka płuc: dłużej żyją osoby spożywające warzywa kapustne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25988580/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie, w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25988580/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> z udziałem chorych na raka płuc, okres jednego roku przeżyło ok. 75% uczestników spożywających więcej niż jedną porcję warzyw kapustnych dziennie. Natomiast większość badanych, którzy jedli mniej niż połowę porcji warzyw kapustnych dziennie nie przeżyła nawet roku.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-sSdD]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-652 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc-1024x573.jpg" alt="wykres 1_jedzenie i przerzuty" width="596" height="334" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc-1024x573.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc-300x168.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc-768x430.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc.jpg 1264w" sizes="auto, (max-width: 596px) 100vw, 596px" /></a></p>
<p>Rak jajnika. „Warzywa kapustne wpływają na przeżywalność raka korzystnie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, podczas gdy „mięso wykazuje działanie niekorzystne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak się okazuje szkodliwe jest również mleko ‒ ryzyko zgonu zwiększa bowiem aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak widzimy na poniższych wykresach przeżywalności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, w ciągu ośmiu lat trwania badania zmarło 40% kobiet, które mięso i mleko spożywały codziennie. Dla porównania, w grupie, która mięso i mleko spożywała co najwyżej kilka razy w tygodniu zmarło tylko 20% pacjentek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-sSdD]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-653 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika-1024x580.jpg" alt="wykres 2_jedzenie i przerzuty" width="563" height="319" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika-1024x580.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika-300x170.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika-768x435.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika.jpg 1336w" sizes="auto, (max-width: 563px) 100vw, 563px" /></a></p>
<p>Jeśli chodzi o przyczyny, możliwe, że tłuszcz i cholesterol w mięsie przyczyniły się do podwyższenia stężenia estrogenu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>; winę ponosić mogą również zawarte w mięsie hormony wzrostu, czy też duże ilości związków rakotwórczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Natomiast w przypadku mleka, galaktoza, naturalnie występujący w mleku cukier, może działać na jajniki toksycznie; szkodliwe mogą być też zawarte w mleku hormony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Innym możliwym wytłumaczeniem jest mechanizm rozwoju przerzutów nowotworowych, związany ze zwiększoną ekspresją receptora tłuszczu CD36, o którym mówiliśmy już w poprzednich artykułach. To by się zgadzało ‒ w końcu ryzyko obniża się w wyniku spożycia praktycznie beztłuszczowych brokułów, a wzrasta w wyniku spożycia tłustego mięsa i nabiału.</p>
<p>Czy ta teoria znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych? W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> pacjentom z zaawansowanym rakiem trzustki w grupie interwencyjnej podawano sproszkowane kiełki brokuła, w kontrolnej ‒ placebo. „Średnia liczba zgonów była niższa wśród pacjentów spożywających kiełki brokuła, w porównaniu z grupą placebo” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W ciągu miesiąca zmarło 18% pacjentów w grupie placebo i żaden w grupie interwencyjnej. Przed upływem trzech miesięcy w grupie placebo zmarło kolejne 25% pacjentów, w grupie interwencyjnej ‒ wciąż nie odnotowano żadnych zgonów. Przed upływem sześciu miesięcy zmarło 43% pozostałych pacjentów w grupie placebo i 25% pacjentów w grupie interwencyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niestety, jak się okazuje niemożliwe było całkowite zaślepienie badania. Pacjentom odbijało się bowiem brokułami, więc mieli świadomość, do której należą grupy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie można tu więc wykluczyć efektu placebo. Co więcej badanie nie było tak naprawdę randomizowane; wielu pacjentów domagało się bowiem przydzielenia do grupy interwencyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, co, chociaż całkowicie zrozumiałe, wpłynąć mogło na rzetelność wyników. Prawda jest jednak taka, że brokuły w diecie nikomu chyba jeszcze nie zaszkodziły. Jedzenie tych warzyw nie jest przecież w jakimkolwiek stopniu szkodliwe, co przekłada się na „zalecanie kobietom poddanym leczeniu raka piersi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30247957/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, na przykład, „stosowania w kuchni dużych ilości warzyw kapustnych”<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30247957/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. To samo w przypadku ograniczenia spożycia tłuszczów nasyconych.</p>
<p>„Czy nadszedł już czas, aby pacjentkom z nowotworem piersi lekarze przepisywać zaczęli dietę niskotłuszczową?” <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> „Chociaż w przypadku kobiet ze zdiagnozowanym rakiem piersi zalecanie zdrowego odżywiania jest bez wątpienia uzasadnione z punktu widzenia dbania o ogólny stan zdrowia” <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, czytamy w czasopiśmie naukowym Amerykańskiego Narodowego Instytutu Raka, „dostępne na chwilę obecną dane nie wykazują jednoznacznie, że zdrowa dieta przyczyni się do obniżenia ryzyka nawrotów raka piersi, czy ryzyka śmierci w wyniku choroby” <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ale przecież nie ma tu nic do stracenia. W końcu zdrowe odżywianie jest „bez wątpienia uzasadnione z punktu widzenia dbania o ogólny stan zdrowia” <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">Chlebowski RT, Blackburn GL, Thomson CA, et al. Dietary fat reduction and breast cancer outcome: Interim efficacy results from the Women&#8217;s Intervention Nutrition Study. J Natl Cancer Inst. 2006;98(24):1767-76.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">Chlebowski RT, Aragaki AK, Anderson GL, et al. Association of low-fat dietary pattern with breast cancer overall survival: A secondary analysis of the Women&#8217;s Health Initiative Randomized Clinical Trial. JAMA Oncol. 2018;4(10):e181212.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17635889/" target="_blank" rel="noopener">Pierce JP, Natarajan L, Caan BJ, et al. Influence of a diet very high in vegetables, fruit, and fiber and low in fat on prognosis following treatment for breast cancer: The Women&#8217;s Healthy Eating and Living (WHEL) randomized trial. JAMA. 2007;298(3):289-98.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24606431/" target="_blank" rel="noopener">Xing MY, Xu SZ, Shen P. Effect of low-fat diet on breast cancer survival: A meta-analysis. Asian Pac J Cancer Prev. 2014;15(3):1141-4.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27974793/" target="_blank" rel="noopener">Pascual G, Avgustinova A, Mejetta S, et al. Targeting metastasis-initiating cells through the fatty acid receptor CD36. Nature. 2017;541(7635):41-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26000608/" target="_blank" rel="noopener">Hua W, Huang HZ, Tan LT, et al. CD36 mediated fatty acid-induced podocyte apoptosis via oxidative stress. PLoS One. 2015;10(5):e0127507.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26865652/" target="_blank" rel="noopener">Chen YJ, Wallig MA, Jeffery EH. Dietary broccoli lessens development of fatty liver and liver cancer in mice given diethylnitrosamine and fed a western or control diet. J Nutr. 2016;146(3):542-50.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28338764/" target="_blank" rel="noopener">Aune D, Giovannucci E, Boffetta P, et al. Fruit and vegetable intake and the risk of cardiovascular disease, total cancer and all-cause mortality-a systematic review and dose-response meta-analysis of prospective studies. Int J Epidemiol. 2017;46(3):1029-56.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20551305/" target="_blank" rel="noopener">Tang L, Zirpoli GR, Guru K, et al. Intake of cruciferous vegetables modifies bladder cancer survival. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2010;19(7):1806-11.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25988580/" target="_blank" rel="noopener">Wu QJ, Yang G, Zheng W, et al. Pre-diagnostic cruciferous vegetables intake and lung cancer survival among Chinese women. Sci Rep. 2015;5:10306.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">Dolecek TA, McCarthy BJ, Joslin CE, et al. Prediagnosis food patterns are associated with length of survival from epithelial ovarian cancer. J Am Diet Assoc. 2010;110(3):369-82.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">Lozanovski VJ, Polychronidis G, Gross W, et al. Broccoli sprout supplementation in patients with advanced pancreatic cancer is difficult despite positive effects-results from the POUDER pilot study. Invest New Drugs. 2020;38(3):776-84.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30247957/" target="_blank" rel="noopener">Lemanne D, Maizes V. Advising women undergoing treatment for breast cancer: A narrative review. J Altern Complement Med. 2018;24(9-10):902-9.</a><br />
[14] <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">Ligibel JA. Is it time to give breast cancer patients a prescription for a low-fat diet? JNCI Cancer Spectr. 2018;2(4):pky066.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych/">Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych/">Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2021 10:00:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lipotoksyczność]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej roślinny]]></category>
		<category><![CDATA[oliwki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze utwardzone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wszystkożercy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie trzustki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=608</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi Powszechnie wiadomo już dzisiaj, że przyczyną insulinooporności jest tłuszcz [1]. Chodzi tutaj o tzw. ektopowe gromadzenie się tłuszczu, czyli gromadzenie się...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</h3>
<p>Powszechnie wiadomo już dzisiaj, że przyczyną insulinooporności jest tłuszcz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22385956" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chodzi tutaj o tzw. ektopowe gromadzenie się tłuszczu, czyli gromadzenie się tłuszczu w tkankach innych niż tłuszczowe, np. w komórkach mięśni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22385956" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nie wszystkie tłuszcze wpływają na mięśnie w jednakowy sposób. Kluczowe znaczenie ma tutaj rodzaj tłuszczu, a więc, czy jest to tłuszcz nasycony, czy nienasycony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tłuszcze nasycone, np. kwas palmitynowy, obecne są głównie w mięsie, nabiale i jajkach. To właśnie ten rodzaj tłuszczów jest przyczyną insulinooporności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Natomiast tłuszcze nienasycone, np. kwas oleinowy, występują głównie w orzechach, oliwkach, czy awokado i mogą przyczyniać się do poprawy wrażliwości insulinowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego tłuszcze nasycone są tak szkodliwe? Przyczyniają się one do powstania większej ilości szkodliwych produktów rozkładu tłuszczu, wystąpienia zaburzeń funkcji mitochondriów, zwiększenia stresu oksydacyjnego oraz rozwoju wolnych rodników i stanu zapalnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zapoczątkowują tym samym błędne koło zdarzeń, w którym wolne rodniki, wywołane działaniem tłuszczu nasyconego, zaburzają funkcje mitochondriów, które w komórkach, w tym przypadku, w komórkach mięśni, odpowiedzialne są za wytwarzanie energii, pełnią rolę elektrowni komórkowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie dochodzi do powstania większej ilości wolnych rodników i zaburzeń transmisji sygnału insulinowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Komórki tłuszczowe wypełnione tłuszczem nasyconym wywołują poważną reakcję zapalną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniach wykazano, że to właśnie nasilenie stanu zapalnego, jak również zwiększone spożycie tłuszczów nasyconych, prowadzi do powstania wolnych rodników i ceramidów, co przyczynia się do rozwoju insulinooporności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tłuszcze nasycone bezpośrednio wpływają również na insulinooporność w mięśniach szkieletowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zgromadzony tłuszcz nasycony zwiększa ilość diacylogliceroli w mięśniach. Jak wynika z badań, związki te wywierają silny wpływ na insulinooporność mięśniową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co ważne nie ma znaczenia, czy tłuszcz we krwi pochodzi z naszej własnej tkanki tłuszczowej, czy z tkanki tłuszczowej zjadanych przez nas zwierząt.</p>
<p>W badaniu z 1999 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10426379" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> przy zastosowaniu biopsji mięśni wykazano związek między zgromadzonymi w mięśniach tłuszczami nasyconymi, a insulinoopornością.</p>
<p>Podczas gdy nasz organizm dobrze radzi sobie z detoksykacją, czy też bezpiecznym gromadzeniem tłuszczów jednonienasyconych, w przypadku tłuszczów nasyconych dochodzi do powstania szkodliwych produktów rozkładu tłuszczu, w tym ceramidów, które prowadzą do rozwoju lipotoksyczności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19646010" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Lipo-, czyli tłuszcz, tak jak w liposukcji; lipotoksyczność ‒ toksyczność tłuszczu. Lipotoksyczność w mięśniach jest pojęciem kluczowym dla wyjaśnienia przyczyn insulinooporności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17346204" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, tłuszcze nasycone i tłuszcze trans odgrywają istotną rolę w rozwoju wielu chorób, w tym chorób autoimmunologicznych, nowotworów, czy chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak tłuszcze te mogą być również przyczyną insulinooporności, która leży u podłoża stanu przedcukrzycowego i cukrzycy typu 2 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W naszej diecie źródłami tłuszczów nasyconych są produkty odzwierzęce, a tłuszczów trans ‒ mięso i mleko oraz częściowo uwodornione i rafinowane oleje roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dlatego właśnie w badaniu z 2001 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11317662" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> zamiana tłuszczów zwierzęcych na roślinne zaskutkowała poprawą wrażliwości na insulinę. Masło w diecie przyczyniło się do osłabienia wrażliwości insulinowej, ale oliwa z oliwek już takiej reakcji nie wywołała.</p>
<p>Jak już wiemy, długotrwałe wystawienie naszych mięśni na działanie dużych ilości tłuszczu prowadzi do rozwoju insulinooporności. Najbardziej szkodliwe są tłuszcze nasycone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22360800" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; nie dość, że zaburzają one transmisję sygnału insulinowego, aktywują szlaki prozapalne i przyczyniają się do rozwoju wolnych rodników, to jeszcze powodują zmiany w ekspresji genów, prowadząc tym samym do zmniejszenia aktywności kluczowych enzymów mitochondrialnych, w tym palmitoilotransferazy karnitynowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22360800" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie ekspresja tego spalającego tłuszcz enzymu jest 60% wyższa wśród wegetarian. Jedzą oni w końcu mniej tłuszczów nasyconych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18772587" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Zatem czy osoby na diecie roślinnej mają nie tylko mniej tłuszczu w mięśniach, ale i mniej insulinooporności? Przez długi czas wrażliwość na insulinę, czy tłuszcz w komórkach mięśniowych wśród wegan i wegetarian nie były przedmiotem żadnych badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18772587" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wszystko zmieniło się w 2005 r.</p>
<p>Naukowcy z uniwersytetu Imperial College of London zbadali insulinooporność i tłuszcz w mięśniach wśród wegan, w porównaniu z wszystkożercami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Badacze wzięli pod uwagę fakt, że osoby na diecie roślinnej mają przewagę w postaci niższej masy ciała; znaleźli więc równie szczupłych wszystkożerców. Celem było sprawdzenie, czy korzystne działanie diety roślinnej ma charakter bezpośredni; że do usuwania tłuszczu z mięśni i poprawy wrażliwości insulinowej dieta roślinna nie przyczynia się wyłącznie pośrednio, przy okazji wspomagania utraty wagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W badaniu wykazano, że weganie mają w komórkach mięśni znacznie mniej tłuszczu niż wszystkożercy, nawet w przypadku osób o takiej samej masie ciała <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W grupie roślinożerców odnotowano ponadto lepszą wrażliwość na insulinę, lepszy poziom cukru we krwi, lepszy poziom insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149445" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> oraz, co bardzo ekscytujące, dużo lepsze funkcjonowanie komórek beta ‒ komórek trzustki odpowiedzialnych za produkcję insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naukowcy podsumowali, że dieta wegańska wykazywać może nie tylko działanie kardioprotekcyjne (wspomagać profilaktykę naszego zabójcy nr 1 ‒ choroby niedokrwiennej serca), ale i działać ochronnie na komórki beta w trzustce, wspomagając tym samym profilaktykę naszej przyczyny śmierci nr 7 ‒ cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22385956" target="_blank" rel="noopener">V T Samuel, G I Shulman. Mechanisms for insulin resistance: common threads and missing links. Cell. 2012 Mar 2;148(5):852-71.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18460913" target="_blank" rel="noopener">E W Kraegen, G J Cooney. Free fatty acids and skeletal muscle insulin resistance. Curr Opin Lipidol. 2008 Jun;19(3):235-41.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23778318" target="_blank" rel="noopener">W J Evans. Oxygen-carrying proteins in meat and risk of diabetes mellitus. JAMA Intern Med. 2013 Jul 22;173(14):1335-6.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10426379" target="_blank" rel="noopener">G Perseghin, P Scifo, F De Cobelli, E Pagliato, A Battezzati, C Arcelloni, A Vanzulli, G Testolin, G Pozza, A Del Maschio, L Luzi. Intramyocellular triglyceride content is a determinant of in vivo insulin resistance in humans: a 1H-13C nuclear magnetic resonance spectroscopy assessment in offspring of type 2 diabetic parents. Diabetes. 1999 Aug;48(8):1600-6.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19646010" target="_blank" rel="noopener">C J Nolan, C Z Larter. Lipotoxicity: why do saturated fatty acids cause and monounsaturates protect against it? J Gastroenterol Hepatol. 2009 May;24(5):703-6.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17346204" target="_blank" rel="noopener">J Ye. Role of insulin in the pathogenesis of free fatty acid-induced insulin resistance in skeletal muscle. Endocr Metab Immune Disord Drug Targets. 2007 Mar;7(1):65-74.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23509418" target="_blank" rel="noopener">D Estadella, C M da Penha Oller do Nascimento, L M Oyama, E B Ribeiro, A R Damaso, A de Piano. Lipotoxicity: effects of dietary saturated and transfatty acids. Mediators Inflamm. 2013; Epub 2013 Jan 31.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11317662" target="_blank" rel="noopener">B Vessby, M Uusitupa, K Hermansen, G Riccardi, AA Rivellese, L C Tapsell, C Nalsen, L Berglund, A Louheranta, B M Rasmussen, G D Calvert, A Maffetone, E Pedersen, I B Gustafsson, L H Storlien, KANWU Study. Substituting dietary saturated for monounsaturated fat impairs insulin sensitivity in healthy men and women: The KANWU Study. Diabetologia. 2001 Mar;44(3):312-9.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22360800" target="_blank" rel="noopener">A R Martins, R T Nachbar, R Gorjao, M A Vinolo, W T Festuccia, R H Lambertucci, M F Cury-Boaventura, L R Silveira, R Curi, S M Hirabara. Mechanisms underlying skeletal muscle insulin resistance induced by fatty acids: importance of the mitochondrial function. Lipids Health Dis. 2012 Feb 23;11:30.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18772587" target="_blank" rel="noopener">H Karlic, D Schuster, F Varga, G Klindert, A Lapin, A Haslberger, M Handschur. Vegetarian diet affects genes of oxidative metabolism and collagen synthesis. Ann Nutr Metab. 2008;53(1):29-32.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15523486" target="_blank" rel="noopener">L M Goff, J D Bell, P W So, A Dornhorst, G S Frost. Veganism and its relationship with insulin resistance and intramyocellular lipid. Eur J Clin Nutr. 2005 Feb;59(2):291-8.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149445" target="_blank" rel="noopener">J Gojda, J Patkova, M Jacek, J Potockova, J Trnka, P Kraml, M Andel. Higher insulin sensitivity in vegans is not associated with higher mitochondrial density. Eur J Clin Nutr. 2013 Dec;67(12):1310-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lipotoksycznosc-jak-tluszcze-nasycone-podnosza-poziom-cukru-we-krwi/">Lipotoksyczność: jak tłuszcze nasycone podnoszą poziom cukru we krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najzdrowsze naturalne źródło jodu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsze-naturalne-zrodlo-jodu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najzdrowsze-naturalne-zrodlo-jodu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Jun 2021 10:00:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dulse]]></category>
		<category><![CDATA[jod]]></category>
		<category><![CDATA[kelp]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nori]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa morskie]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wodorosty]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie tarczycy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=526</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najzdrowsze naturalne źródło jodu Mleko krowie dostarcza ok. 25-50% zalecanej w USA dziennej dawki jodu [1]. Naturalnie występującego jodu mleko zawiera jednak niewiele. Zawartość tego pierwiastka w mleku to w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsze-naturalne-zrodlo-jodu/">Najzdrowsze naturalne źródło jodu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsze-naturalne-zrodlo-jodu/">Najzdrowsze naturalne źródło jodu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najzdrowsze naturalne źródło jodu</h3>
<p>Mleko krowie dostarcza ok. 25-50% zalecanej w USA dziennej dawki jodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29221567/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naturalnie występującego jodu mleko zawiera jednak niewiele. Zawartość tego pierwiastka w mleku to w dużej mierze skutek odkażania wymion krów przy użyciu środków na bazie jodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29221567/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pozostałości tego pierwiastka są zatem wynikiem zanieczyszczenia wymion <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24185833/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wymiona myje się środkami na bazie jodu, część tego minerału przedostaje się do mleka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22192200/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Niestety większość dostępnych na rynku roślinnych substytutów mleka nie jest wzbogacana jodem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27358189/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Najzdrowsze jest prawdopodobnie fortyfikowane mleko sojowe <a href="https://doi.org/10.1093/advances/nmz115" target="_blank" rel="noopener">[5</a>]. Jednak nawet gdyby mleko sojowe wzbogacane było jodem, pozostaje jeszcze kwestia wpływu soi na funkcjonowanie tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16571087/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak na marginesie, zabawna historia: przeszukując literaturę medyczną w zakresie wpływu soi na zdrowie tarczycy, natrafić można na następujące badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30627032/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>: Mało kosztowna metoda szkolenia przyszłych lekarzy w przeprowadzaniu biopsji tarczycy; w roli pacjenta występuje…. tofu. Wystarczy przyłożyć głowicę USG do kostki tofu i ćwiczyć można do woli. Jak się okazuje na USG tofu i gruczoł tarczycy wyglądają bardzo podobnie.</p>
<p>Podejrzenie, że soja może wpływać na funkcjonowanie tarczycy pojawiło się ponad 80 lat temu, kiedy odkryto, że u myszy surowe ziarna soi wywołują wyraźne powiększenie gruczołu tarczowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26450571/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z drugiej strony wysokie spożycie soi w kulturach azjatyckich nie przekłada się wcale na większą liczbę przypadków chorób tarczycy, co oznaczać może, że produkty sojowe są w rzeczywistości bezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26450571/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że wśród osób z prawidłowo funkcjonującą tarczycą spożycie soi nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16571087/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Prawdą jest jednak, że produkty sojowe mogą hamować przyswajanie lewotyroksyny, hormonu stosowanego w leczeniu zastępczym w niedoczynności tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16571087/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak w tym przypadku podobnie działają również wszystkie inne produkty żywieniowe, dlatego właśnie pacjentom zaleca się przyjmowanie leku na czczo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19942153/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co ważne zdrowie tarczycy w dużej mierze zależy od odpowiedniego spożycia jodu. Warto zatem, aby miłośnicy produktów sojowych zwrócili na ilość tego pierwiastka w diecie szczególną uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16571087/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Skąd najlepiej czerpać jod? Osoby spożywające sól wybierać powinny sól jodowaną <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Obecnie jod zawiera tylko połowa dostępnej na rynku soli, a sól w żywności przetworzonej jest zazwyczaj niejodowana <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Oczywiście najlepiej jest soli w ogóle nie spożywać. Sól w diecie stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24786439/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, jest „lekceważonym cichym zabójcą” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19573007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Lekka przesada? Wbrew pozorom, wcale nie. Sól w diecie stanowi główny czynnik ryzyka zgonu na świecie. Zabija ponad 3 miliony ludzi rocznie ‒ dwa razy więcej niż niskie spożycie warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>No dobrze, to które źródło jodu jest wobec tego najlepsze? Warzywa morskie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30258574/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>! Niewielkich ilości jodu dostarczyć sobie można z różnych produktów, jednak najbogatszym źródłem tego pierwiastka są wodorosty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30258574/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Zaledwie jeden gram (mniej więcej tyle samo waży spinacz do papieru) zawierać może nawet do 2000% zalecanej dziennej dawki jodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30258574/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Z uwagi na fakt, że w tarczycy gromadzą się duże ilości jodu, pierwiastka tego nie trzeba sobie dostarczać codziennie <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jest dzięki temu szansa, że wodorosty nam się tak szybko nie przejedzą, bowiem zapotrzebowanie na jod zaspokoić można spożywając je tylko sporadycznie <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jednak niektóre rodzaje wodorostów, np. kelp, jodu zawierają aż za dużo <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Należy pamiętać, by spożywać je z umiarem, ponieważ zbyt duże ilości jodu w diecie mogą prowadzić się do rozwoju nadczynności tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31517826/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Opis przypadku z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31517826/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>: suplement diety zawierający kelp, przyjmowany przez 3 miesiące, w dawce dwóch tabletek dziennie, u 70-letniej kobiety wywołał przyspieszone bicie serca, bezsenność, stany lękowe i gwałtowną utratę wagi.</p>
<p>W poprzednim artykule z tej serii omówiliśmy badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, w którym wykazano, że średnie stężenie jodu w moczu wśród wegan odbiega nieco od ideału. Wyjątkiem od tej reguły był jeden uczestnik ‒ weganin spożywający kelp <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W jego przypadku stężenie jodu w moczu wynosiło ponad 9 000 mcg/litr <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, podczas gdy o odpowiedniej ilości jodu w diecie świadczy stężenie w wysokości 100-199 mcg/litr moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29986412/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. O nadmiernym spożyciu jodu mówić można już przy stężeniu 300 mcg/litr moczu, a 9 437 mcg/litr to zdecydowana przesada <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29986412/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Zalecana dzienna dawka jodu dla osób dorosłych, nieciężarnych, nie karmiących piersią wynosi 150 mcg <a href="https://doi.org/10.17226/11537" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jeśli chodzi o dawkę maksymalną, ważne abyśmy na co dzień nie przekraczali 600 mcg <a href="https://www.efsa.europa.eu/sites/default/files/assets/UL_Summary_tables.pdf" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Łyżka stołowa kelp zawierać może 2 000 mcg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30258574/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, więc może lepiej tego konkretnego rodzaju wodorostów unikać. Uważać należy również z wodorostami hijiki, ale w ich przypadku problemem jest, dla odmiany, wysoka zawartość arszeniku. Spośród dostępnych na rynku wodorostów ilość jodu zbliżona do zalecanej dziennej odpowiada np. dwóm arkuszom nori, które porwane na mniejsze kawałki tworzą świetną przekąskę; łyżeczce płatków dulse, które w formie posypki dodawać można do wszystkiego; łyżeczce suszonego arame ‒ świetny dodatek do zup; czy łyżce stołowej sałatki z wodorostów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15588380/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Jod występuje w głównie w żywności pochodzącej z ekosystemów wodnych. Nasuwa się zatem pytanie: jak wystarczających ilości tego pierwiastka dostarczali sobie wcześni hominini, którzy zamieszkiwali przecież obszary lądowe? Oto jak radzą sobie z tym problemem szympansy, czyli być może nasi najbliżsi krewni: przeczesują bagna w poszukiwaniu roślin wodnych <a href="https://doi.org/10.1186/s40850-019-0043-z" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29221567/" target="_blank" rel="noopener">van der Reijden OL, Zimmermann MB, Galetti V. Iodine in dairy milk: Sources, concentrations and importance to human health. Best Pract Res Clin Endocrinol Metab. 2017;31(4):385-95.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24185833/" target="_blank" rel="noopener">Flachowsky G, Franke K, Meyer U, Leiterer M, Schöne F. Influencing factors on iodine content of cow milk. Eur J Nutr. 2014;53(2):351-65.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22192200/" target="_blank" rel="noopener">Castro SI, Berthiaume R, Robichaud A, Lacasse P. Effects of iodine intake and teat-dipping practices on milk iodine concentrations in dairy cows. J Dairy Sci. 2012;95(1):213-20.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27358189/" target="_blank" rel="noopener">Ma W, He X, Braverman L. Iodine content in milk alternatives. Thyroid. 2016;26(9):1308-10.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1093/advances/nmz115" target="_blank" rel="noopener">Ferruzzi MG, Tanprasertsuk J, Kris-Etherton P, Weaver CM, Johnson EJ. Perspective: The role of beverages as a source of nutrients and phytonutrients. Adv Nutr. 2020;11(3):507-23.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16571087/" target="_blank" rel="noopener">Messina M, Redmond G. Effects of soy protein and soybean isoflavones on thyroid function in healthy adults and hypothyroid patients: A review of the relevant literature. Thyroid. 2006;16(3):249-58.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30627032/" target="_blank" rel="noopener">Zhang YF, Li H, Wang XM. Technical Report: A cost-effective, easily available tofu model for training residents in ultrasound-guided fine needle thyroid nodule targeting punctures. Korean J Radiol. 2019;20(1):166-70.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26450571/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Jaceldo-Siegl K, Messina M, Haddad E, Fraser GE. The association between soya consumption and serum thyroid-stimulating hormone concentrations in the Adventist Health Study-2. Public Health Nutr. 2016;19(8):1464-70.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19942153/" target="_blank" rel="noopener">Liwanpo L, Hershman JM. Conditions and drugs interfering with thyroxine absorption. Best Pract Res Clin Endocrinol Metab. 2009;23(6):781-92.</a><br />
[10] <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">Patel A, et al. Iodine deficiency: Iodine content is low or absent in some US multivitamin and prenatal vitamin brands. Clin Thyroidol. 2019;12(5):3-4.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24786439/" target="_blank" rel="noopener">Neal B. Dietary salt is a public health hazard that requires vigorous attack. Can J Cardiol. 2014;30(5):502-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19573007/" target="_blank" rel="noopener">Shaldon S, Vienken J. Salt, the neglected silent killer. Semin Dial. 2009;22(3):264-6.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">GBD 2017 Diet Collaborators. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990-2017: A systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30258574/" target="_blank" rel="noopener">Choudhry H, Nasrullah M. Iodine consumption and cognitive performance: Confirmation of adequate consumption. Food Sci Nutr. 2018;6(6):1341-51.</a><br />
[15] <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">Combet E. 42 &#8211; Iodine status, thyroid function, and vegetarianism. In: Mariotti F, ed. Vegetarian and Plant-Based Diets in Health and Disease Prevention. Academic Press; 2017:769-90.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31517826/" target="_blank" rel="noopener">Gherbon A, Frandes M, Lungeanu D, Nicula M, Timar R. Transient Hyperthyroidism following the ingestion of complementary medications containing kelp seaweed: A case-report. Medicine (Baltimore). 2019;98(37):e17058.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">Leung AM, Lamar A, He X, Braverman LE, Pearce EN. Iodine status and thyroid function of Boston-area vegetarians and vegans. J Clin Endocrinol Metab. 2011;96(8):E1303-7.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29986412/" target="_blank" rel="noopener">Herrick KA, Perrine CG, Aoki Y, Caldwell KL. Iodine status and consumption of key iodine sources in the U.S. population with special attention to reproductive age women. Nutrients. 2018;10(7):874.</a><br />
[19] <a href="https://doi.org/10.17226/11537" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine. Dietary Reference Intakes: The essential guide to nutrient requirements. Washington, DC: The National Academies Press; 2006.</a><br />
[20] <a href="https://www.efsa.europa.eu/sites/default/files/assets/UL_Summary_tables.pdf" target="_blank" rel="noopener">European Food Safety Authority (EFSA). Overview on tolerable upper intake levels as derived by the Scientific Committee on Food (SCF) and the EFSA Panel on dietetic products, nutrition and allergies (NDA). Parma, Italy: EFSA. 2018:1-4.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15588380/" target="_blank" rel="noopener">Teas J, Pino S, Critchley A, Braverman LE. Variability of iodine content in common commercially available edible seaweeds. Thyroid. 2004;14(10):836-41.</a><br />
[22] <a href="https://doi.org/10.1186/s40850-019-0043-z" target="_blank" rel="noopener">Hohmann G, Ortmann S, Remer T, Fruth B. Fishing for iodine: What aquatic foraging by bonobos tells us about human evolution. BMC Zool. 2019;4:5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsze-naturalne-zrodlo-jodu/">Najzdrowsze naturalne źródło jodu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsze-naturalne-zrodlo-jodu/">Najzdrowsze naturalne źródło jodu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy weganom grozi niedobór jodu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganom-grozi-niedobor-jodu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-weganom-grozi-niedobor-jodu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2021 10:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[jod]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa morskie]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina A]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[wodorosty]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie tarczycy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=513</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy weganom grozi niedobór jodu? Odpowiednia ilość jodu w diecie jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy [1]. Nie bez powodu nazwy dwóch hormonów tarczycy, T3 i T4, pochodzą od liczby...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganom-grozi-niedobor-jodu/">Czy weganom grozi niedobór jodu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganom-grozi-niedobor-jodu/">Czy weganom grozi niedobór jodu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy weganom grozi niedobór jodu?</h3>
<p>Odpowiednia ilość jodu w diecie jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie bez powodu nazwy dwóch hormonów tarczycy, T3 i T4, pochodzą od liczby budujących je atomów jodu <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jodu nie musimy sobie dostarczać codziennie, ponieważ duże ilości tego pierwiastka magazynowane są właśnie w gruczole tarczowym <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niemniej jednak obecność jodu w diecie jest bardzo istotna <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niestety najpopularniejsze źródła tego minerału, sól jodowana i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27244854/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, nie są specjalnie prozdrowotne. Zawartość jodu w nabiale to wynik stosowania w przemyśle mleczarskim środków czyszczących na bazie jodu, np. Betadine, do odkażania wymion krów; część jodu przedostaje się do mleka <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jodem wzbogaca się również paszę dla bydła, a dodatki do żywności zawierające jod są częstym składnikiem dostępnego na amerykańskim rynku pieczywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27244854/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28901333/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> pokazało, że osoby, które przechodzą na dietę typu paleo, a więc przestają spożywać nabiał i sól kuchenną, mogą rozwinąć niedobór jodu, mimo że ich dieta zawiera dwa razy więcej owoców morza, jednego ze źródeł tego pierwiastka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28901333/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co z osobami przechodzącymi na dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych? Jak wiadomo, ten sposób odżywiania również zakłada ograniczenie spożycia produktów typu lody czy wysoko przetworzone pieczywo, i jeśli osoby na diecie roślinnej nie jedzą przy tym żadnych wodorostów mogą nabawić się takich samych niedoborów, jak uczestnicy wspomnianego badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28901333/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Opis przypadku z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30141344/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>: trzyletnią dziewczynkę karmiono tylko nieprzetworzonymi, niesolonymi produktami roślinnymi; nie przyjmowała ponadto żadnych suplementów. Jej rodzice utrzymywali, że ich celem było żywienie swojej córki tylko tym co najzdrowsze. Tego typu odżywianie może okazać się śmiertelne. Dieta w 100% roślinna bez suplementacji witaminy B12 grozi nieodwracalnym uszkodzeniem nerwów. W przypadku trzyletniej dziewczynki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30141344/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> pierwszym ze skutków niedoborowej diety były wole tarczycy, spowodowane niewystarczającym spożyciem jodu.</p>
<p>Kolejny opis przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: „Weganizm jako przyczyna spowodowanej niedoborem jodu niedoczynności tarczycy” u odstawionego od piersi dziecka. Wcześniej chłopiec był zdrowy, ponieważ jego matka przyjmowała suplement diety dla ciężarnych, który, na szczęście, zawierał m.in. jod <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wraz z mlekiem matki pierwiastek trafiał do wówczas organizmu dziecka.</p>
<p>Jak się okazuje, większość wegetarian i wegan, podobnie zresztą jak wszystkożerców, nie zdaje sobie w ogóle sprawy , jak ważny jest jod w okresie ciąży <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Tyreologicznego i Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej nawet kobiety, które planują zajść w ciążę powinny przyjmować dawkę 150 mcg jodu dziennie <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety ten niezwykle ważny minerał jest składnikiem zaledwie 60% dostępnych na amerykańskim rynku suplementów dla kobiet w ciąży <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem, wbrew obowiązującym zaleceniom, 40% kompleksów witamin i minerałów dla ciężarnych nie zawiera jodu <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W związku z powyższym niezwykle istotne jest, by kobiety w ciąży i karmiące sprawdzały etykiety. Tylko wtedy będą miały pewność, że dostarczają sobie odpowiedniej dawki jodu <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Średnie stężenie jodu u kobiet w wieku rozrodczym wynosi 110 mcg/litr <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29986412/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W przypadku kobiet, które nie są w ciąży jest to poziom wystarczający, jednak ciężarne potrzebują przynajmniej 150 mcg/litr <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W celu oceny stężenia jodu w organizmie wykonuje się badanie moczu z dobowej zbiórki. W przypadku osób dorosłych, nieciężarnych, norma wynosi co najmniej 100 mcg/litr moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak pokazało badanie z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> przeciętny weganin ma stężenie jodu na poziomie zaledwie 78,5 mcg/litr.</p>
<p>Dla większości osób zalecana dzienna dawka jodu wynosi średnio 150 mcg, odpowiednik mniej więcej półtorej szklanki krowiego mleka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27358189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Napoje roślinne z reguły nie są niestety fortyfikowane jodem. Szklanka roślinnych odpowiedników mleka zawiera średnio zaledwie 3 mcg tego pierwiastka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27358189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28946925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano, że, choć wiele roślinnych mlek wzbogacanych jest wapniem, spośród badanych 47 produktów jodem wzbogacone były zaledwie 3. Zawartość jodu w napojach fortyfikowanych była taka sama jak w mleku krowim. Dosyć słabo wypadły jednak napoje niefortyfikowane.</p>
<p>Producenci napojów roślinnych szczycą się tym, że ich mleka wzbogacone są wapniem, często również witaminą B12, D i A <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28946925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Fortyfikacja jodem wydaje się jednak mało rozpowszechniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28946925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wysoka zawartość tego minerału w mleku krowim to przecież wynik wzbogacania paszy dla krów i odkażania wymion środkami na bazie jodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego więc fortyfikacji jodem nie stosuję się w przypadku mlek roślinnych? Pod wpływem informacji na temat szkodliwego działania karagenu <a href="https://nutritionfacts.org/video/is-carrageenan-safe/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> amerykańska marka Silk zdecydowała się na zmianę stosowanego w swoich produktach zagęszczacza. Może już czas, by skład napojów roślinnych dostosowany został do rosnącego zapotrzebowania na produkty wzbogacone jodem?</p>
<p>Według naukowców osoby spożywające mleka roślinne nie wzbogacone jodem zagrożone są niedoborem tego pierwiastka, chyba że dostarczają go sobie z innych źródeł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28946925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Najzdrowszym bez wątpienia są warzywa morskie. Powrócimy do nich już w następnym artykule z tej serii.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">Leung AM, Lamar A, He X, Braverman LE, Pearce EN. Iodine status and thyroid function of Boston-area vegetarians and vegans. J Clin Endocrinol Metab. 2011;96(8):E1303-7.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">Combet E. 42 &#8211; Iodine status, thyroid function, and vegetarianism. In: Mariotti F, ed. Vegetarian and Plant-Based Diets in Health and Disease Prevention. Academic Press. 2017:769-90.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27244854/" target="_blank" rel="noopener">Booms S, Hill E, Kulhanek L, Vredeveld J, Gregg B. Iodine deficiency and hypothyroidism from voluntary diet restrictions in the US: Case reports. Pediatrics. 2016;137(6):e20154003.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28901333/" target="_blank" rel="noopener">Manousou S, Stål M, Larsson C, et al. A Paleolithic-type diet results in iodine deficiency: A 2-year randomized trial in postmenopausal obese women. Eur J Clin Nutr. 2018;72(1):124-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30141344/" target="_blank" rel="noopener">Hunter JD, Crudo DF. Unintended consequences of restrictive diets: Two case reports and a review of orthorexia. Clin Pediatr (Phila). 2018;57(14):1693-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">Yeliosof O, Silverman LA. Veganism as a cause of iodine deficient hypothyroidism. J Pediatr Endocrinol Metab. 2018;31(1):91-4.</a><br />
[7] <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">Patel A, et al. Iodine deficiency: Iodine content is low or absent in some US multivitamin and prenatal vitamin brands. Clin Thyroidol. 2019;12(5):3-4.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29986412/" target="_blank" rel="noopener">Herrick KA, Perrine CG, Aoki Y, Caldwell KL. Iodine status and consumption of key iodine sources in the U.S. population with special attention to reproductive age women. Nutrients. 2018;10(7):874.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27358189/" target="_blank" rel="noopener">Ma W, He X, Braverman L. Iodine content in milk alternatives. Thyroid. 2016;26(9):1308-10.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28946925/" target="_blank" rel="noopener">Bath SC, Hill S, Infante HG, Elghul S, Nezianya CJ, Rayman MP. Iodine concentration of milk-alternative drinks available in the UK in comparison with cows&#8217; milk. Br J Nutr. 2017;118(7):525-32.</a><br />
[11] <a href="https://nutritionfacts.org/video/is-carrageenan-safe/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/video/is-carrageenan-safe/</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganom-grozi-niedobor-jodu/">Czy weganom grozi niedobór jodu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganom-grozi-niedobor-jodu/">Czy weganom grozi niedobór jodu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2021 13:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Nauki w Interesie Publicznym]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=435</guid>

					<description><![CDATA[<p>Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle Okładkę magazynu Time z czerwca 2014 r., zachęcającą czytelników do spożywania masła, postrzegać...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</h3>
<p>Okładkę magazynu Time z czerwca 2014 r., zachęcającą czytelników do spożywania masła, postrzegać można było jako desperacką próbę poprawy wyników sprzedaży gazety. Time twierdził jednak, że artykuł oparty był na rzetelnych badaniach naukowych, systematycznym przeglądzie i metaanalizie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmedhealth/PMH0063835/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma naukowego. Wykazano w nich rzekomo, że dostępne obecnie dowody naukowe nie potwierdzają słuszności zaleceń kardiologicznych, które sugerują ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych, czyli tych zawartych m.in.: w mięsie i nabiale, w tym w maśle.</p>
<p>Okładka wzbudziła wówczas spore zainteresowanie, i nic dziwnego! W końcu zalecenia żywieniowe na całym świecie kładą duży nacisk właśnie na ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych, w celu profilaktyki chorób cywilizacyjnych, w tym choroby wieńcowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22591906" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Cytując Centrum Nauki w Interesie Publicznym <a href="http://digitaledition.nutritionaction.com/article/Fat_Under_Fire/1686648/205416/article.html" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, „O co tutaj chodzi? To oczywiste, wątpliwe dowody naukowe… w połączeniu z naczelną misją światowego przemysłu mleczarskiego, walką o zwiększenie sprzedaży”.</p>
<p>Według Martijna Katana, członka środowiska akademickiego <a href="http://digitaledition.nutritionaction.com/article/Fat_Under_Fire/1686648/205416/article.html" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, niektórzy naukowcy obrali sobie za cel wykazanie, że tłuszcze nasycone nie są przyczyną rozwoju chorób serca. W 2008 r., podczas konferencji w Meksyku, światowy przemysł mleczarski zdecydował, że jednym z jego podstawowych priorytetów powinno być „wyeliminowanie panującego wśród organów regulacyjnych i specjalistów w dziedzinie medycyny przekonania o szkodliwości tłuszczu mlecznego”. A gdy przemysł mleczarski sobie coś postanowi, to nie odpuszcza. Zorganizowano więc wielką, dobrze finansowaną kampanię, której celem miało być udowodnienie, że tłuszcze nasycone nie są przyczyną rozwoju chorób serca. Zebrano grupę naukowców przychylnych wobec przemysłu mleczarskiego, zapewniono im odpowiednie finansowanie, nakłaniano ich do wypowiedzi na temat tłuszczu mlecznego w kontekście chorób serca oraz zaplanowano ich wystąpienia na konferencjach naukowych. Publikacje naukowe, które ukazały się po konferencji w Meksyku miały jeden zamierzony cel, złagodzić negatywny wizerunek tłuszczu mlecznego.</p>
<p>Zgodnie z materiałami z konferencji <a href="https://www.globaldairyplatform.com/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, według przemysłu mleczarskiego największą przeszkodą na drodze do zwiększenia popytu na przetwory mleczne nie było wcale globalne ocieplenie, ani nawet szeroki wybór zamienników mleka. Problemem nr 1 były rzekomo „negatywne opinie na temat produktów mlecznych i naciski ze strony rządów i organizacji pozarządowych, ukierunkowane na ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych”. Krótko mówiąc, negatywne opinie przeważały nad pozytywnymi, więc priorytetem nr 1 przemysłu mleczarskiego było wyeliminowanie panującego wśród organów regulacyjnych i specjalistów w dziedzinie medycyny przekonania o związku tłuszczu mlecznego z rozwojem chorób serca.</p>
<p>Jak dokładnie przemysł mleczarski zamierzał tego dokonać? Producenci masła, na przykład, mieli przed sobą nie lada wyzwanie. Zalecenia żywieniowe na całym świecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22591906" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> odzwierciedlają bowiem naukowy konsensus, że spożycie tłuszczów nasyconych należy ograniczać. Większość organizacji działających w obszarze zdrowia zaleca, by z tłuszczów nasyconych pochodziło co najwyżej 10% spożywanych kalorii. Według prestiżowych organizacji takich jak Amerykański Instytut Medycyny i Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, spożycie tłuszczów nasyconych powinno być możliwie jak najniższe.</p>
<p>Opublikowane w 2014 r. wytyczne Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego i Amerykańskiego Kolegium Kardiologicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24222015" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> zalecają ograniczenie spożycia tłuszczów trans i tłuszczów nasyconych (najwyższy poziom dowodów naukowych ‒ poziom A). Jak wiadomo, mięso i nabiał są źródłem zarówno tłuszczów trans, jaki i tłuszczów nasyconych, więc mniejsza ilość tych produktów w diecie przyniesie ze sobą podwójne korzyści. W wytycznych zalecano ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych do ok. 5-6% dziennej podaży kalorycznej. Taką właśnie informację znaleźć można było na stronie Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, nie więcej niż 5-6% spożywanych kalorii. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, co to oznacza w praktyce. Wystarczy średni kawałek kurczaka z KFC albo dwa średnie plastry masła w połączeniu z dwiema kosteczkami sera i dzienny limit wykorzystany, koniec z nabiałem, mięsem i jajkami. Mowa tutaj o ok. 200 kcal, co oznacza, że 90% naszej diety stanowić powinny produkty nie zawierające tłuszczów nasyconych. Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne mogłoby równie dobrze ogłosić, że z mięsa, nabiału i śmieciowego jedzenia składać się mogą dwa posiłki w tygodniu, resztę naszej diety stanowić powinny nieprzetworzone produkty roślinne. Nie da się ukryć, były to zalecenia dosyć kategoryczne.</p>
<p>Producenci mięsa i nabiału znaleźli się wówczas w trudnej sytuacji. Głównym źródłem tłuszczów nasyconych w diecie są przecież produkty takie jak ser, lody, jeszcze więcej sera, mięso z kurczaka, słodkości typu torty czy ciasta, oraz wieprzowina. Jak sobie poradzili poszkodowani? Przekonamy się w <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/" target="_blank" rel="noopener">następnym artykule</a> z tej serii.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmedhealth/PMH0063835/" target="_blank" rel="noopener">R Chowdhury, S Warnakula, S Kunutsor, F Crowe, H A Ward, L Johnson, O H Franco, A S Butterworth, N G Forouhi, S G Thompson, K T Khaw, D Mozaffarian, J Danesh, E Di Angelantonio. Association of Dietary, Circulating, and Supplement Fatty Acids With Coronary Risk. Annals of Internal Medicine 2014; 160(6): 398-406.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22591906" target="_blank" rel="noopener">J Aranceta, C Perez-Rodrigo. Recommended dietary reference intakes, nutritional goals and dietary guidelines for fat and fatty acids: a systematic review. Br J Nutr. 2012 Jun;107 Suppl 2:S8-22.</a><br />
[3] <a href="http://digitaledition.nutritionaction.com/article/Fat_Under_Fire/1686648/205416/article.html" target="_blank" rel="noopener">M Katan. Fat Under Fire New findings or shaky science. Nutrition Action May 2014.</a><br />
[4] <a href="https://www.globaldairyplatform.com/" target="_blank" rel="noopener">Global Dairy Platform. Global Dairy Platform&#8217;s Third Annual Meeting: Discovering The Benefits Of Global Collaboration. Rosemont, IL: Global Dairy Platform.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24222015" target="_blank" rel="noopener">R H Eckel, J M Jakicic, J D Ard, J M de Jesus, N Houston Miller, V S Hubbard, I M Lee, A H Lichtenstein, C M Loria, and more. 2013 AHA/ACC guideline on lifestyle management to reduce cardiovascular risk: a report of the American College of Cardiology/American Heart Association Task Force on Practice Guidelines. Circulation. 2014 Jun 24;129(25 Suppl 2):S76-99.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-manipulacja-opinia-publiczna-idzie-nie-do-konca-jak-po-masle/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (1 z 2): manipulacja opinią publiczną idzie (nie do końca) jak po maśle</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Jun 2021 10:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol HDL]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta Atkinsa]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=441</guid>

					<description><![CDATA[<p>Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę Skąd się wzięły zalecenia tak drastycznego obniżenia spożycia tłuszczów nasyconych [1]? Wytyczne opracowane zostały w oparciu o wyniki setek badań...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</h3>
<p>Skąd się wzięły zalecenia tak drastycznego obniżenia spożycia tłuszczów nasyconych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24222015" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Wytyczne opracowane zostały w oparciu o wyniki setek badań eksperymentalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2125600/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W tego rodzaju badaniach uczestników nie prosi się o zmianę sposobu odżywiania, tylko na czas eksperymentu, trzyma się ich po prostu w zamknięciu, często nawet przez kilka tygodni. Naukowcy mają dzięki temu pełną kontrolę nad dietą badanych. Eksperyment polega na manipulowaniu ilością tłuszczów nasyconych w diecie uczestników i obserwowaniu zmian zachodzących w ich poziomie cholesterolu. Jak się okazuje, wyniki są na tyle systematyczne, że na ich podstawie można stworzyć równanie. Mowa tutaj o słynnym równaniu Hegsteda, przedstawionym na wykresie nr 1. Pozwala ono przewidzieć, o ile wzrośnie cholesterol badanych, w oparciu o ilość tłuszczów nasyconych w ich diecie. Jak pokazuje wykres nr 1, żeby podnieść poziom cholesterolu do 50 mg/dl, 30% spożywanych kalorii pochodzić musi z tłuszczów nasyconych. Na wykresie nr 2 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5846902" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> widzimy, że przewidywane wartości cholesterolu odpowiadają wartościom rzeczywistym. Eksperyment taki można przeprowadzić samemu, przy pomocy domowego zestawu do pomiaru cholesterolu. Wystarczy zjadać kostkę masła dziennie i obserwować, jak poziom cholesterolu staje się coraz wyższy ‒ żadna filozofia. I pomyśleć, że odkrycia tego dokonano w 1965 r. Od ponad 50 lat wiemy o tym, że nawet w przypadku niezmienionej podaży kalorycznej zwiększone spożycie tłuszczów nasyconych związane jest ze znacznym wzrostem poziomu „złego” cholesterolu LDL. Przy okazji podnosi się również poziom „dobrego” cholesterolu, jednak wzrost ten jest mniejszy niż w przypadku złego cholesterolu, co przekłada się na podwyższenie ryzyka zachorowania na choroby serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2125600/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-hupq]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-447 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-1.jpg" alt="wykres_sf studies 1" width="524" height="331" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-1.jpg 856w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-1-300x189.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-1-768x484.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 524px) 100vw, 524px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-hupq]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-446 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-2.jpg" alt="wykres_sf studies 2" width="537" height="512" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-2.jpg 877w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-2-300x286.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-2-768x732.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 537px) 100vw, 537px" /></a></p>
<p>Badanie z 1961 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7019459" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazało, że wśród wegetarian, jeden mięsny posiłek dziennie podnosi poziom cholesterolu o 20% w ciągu miesiąca. W profilaktyce chorób serca poziom cholesterolu całkowitego powininen być niższy niż 150 mg/dl. Wyjściowa wartość cholesterolu wśród badanych wegetarian wynosiła 144 mg/dl. Spożywanie mięsa raz dziennie spowodowało 19-procentowy wzrost poziomu cholesterolu. Dobra wiadomość jest taka, że po powrocie do diety bezmięsnej, w ciągu zaledwie 2 tygodni, cholesterol badanych powrócił do poziomu uważanego za bezpieczny. Co ważne ich poziom „dobrego” cholesterolu HDL praktycznie w ogóle się nie zmienił. Oznacza to, że w ciągu zaledwie kilku tygodni z jednym mięsnym posiłkiem dziennie stosunek cholesterolu całkowitego do HDL wzrósł z ok. 4,5 (związanego z niskim ryzykiem zawału serca) do ponad 5 (związanego z wysokim ryzykiem zawału serca). I rzeczywiście randomizowane badania kliniczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11687015" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> pokazują, że ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych obniża nie tylko poziom cholesterolu, ale i ryzyko wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych, w tym zawałów serca.</p>
<p>Za ograniczeniem spożycia tłuszczów nasyconych przemawiają zatem randomizowane badania kliniczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11687015" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> i kontrolowane eksperymenty interwencyjne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2125600/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, czyli dwa rodzaje badań naukowych o najwyższym stopniu wiarygodności. Nic dziwnego, że naukowy konsensus nakazuje zmniejszenie ilości tłuszczów nasyconych w diecie. Twardy orzech do zgryzienia dla producentów nabiału i mięsa… Jak można zauważyć oś pionowa wykresu nr 1 nie przedstawia poziomu cholesterolu, tylko zmianę w poziomie cholesterolu. A to dlatego, że wartość wyjściowa cholesterolu u każdego wygląda inaczej. Dwie osoby mogą mieć różny poziom cholesterolu, nawet jeśli ich dieta wygląda dokładnie tak samo, spożywają taką samą ilość tłuszczów nasyconych, czy, na przykład, taką samą dzienną porcję nuggetsów z kurczaka. Jedna z nich może jeść 10 nuggetsów dziennie i mieć cholesterol LDL na poziomie 90 mg/dl; u drugiej, przy tej samej liczbie spożywanych nuggetsów wartość cholesterolu LDL wynosić będzie 120 mg/dl. Wszystko zależy od uwarunkowań genetycznych. Musimy jednak pamiętać, że choć mamy różne geny, z punktu widzenia biologii wszyscy jesteśmy tacy sami, co oznacza, że wzrost i spadek poziomu cholesterolu u każdego z nas wygląda tak samo. Przypuśćmy, że każda z tych osób wyeliminowałaby ze swojej diety nuggetsy z kurczaka. Jeśli u jednej z nich poziom cholesterolu LDL obniżyłby się z 90 do 85 mg/dl, u drugiej spadłby ze 120 do 115 mg/dl. Niezależnie od wartości wyjściowej poziom cholesterolu można obniżyć, ograniczając spożycie tłuszczów nasyconych. Jednak sama informacja na temat ilości tłuszczów nasyconych w diecie (w tym przypadku liczby spożywanych nuggetsów) nie wystarczy, by określić wyjściowe stężenie cholesterolu. Nie ulega jednak wątpliwości, że ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych przełoży się prawdopodobnie na poprawę poziomu cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/313701" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Z powodu tak dużych „różnic międzyosobniczych”, czyli znaczących różnic w wartości wyjściowej cholesterolu wśród osób spożywających taką samą ilość tłuszczów nasyconych, badania przekrojowe nie wykazują zależności statystycznej między spożyciem tłuszczów nasyconych a poziomem cholesterolu. W końcu, jak już wiemy, spożycie określonej ilości tłuszczów nasyconych nie wiąże się automatycznie z określonym poziomem cholesterolu. Dietę w kontekście poziomu cholesterolu badać można na trzy sposoby: w kontrolowanych eksperymentach żywieniowych, w eksperymentach, w których uczestnicy na własną rękę wprowadzają w swojej diecie określone zmiany oraz w obserwacyjnych badaniach przekrojowych z udziałem dużych populacji. Wiemy już, że badania interwencyjne pokazują wyraźny, silny związek między zmianą nawyków żywieniowych i stężeniem cholesterolu we krwi. Jednak z powodu wspomnianych już różnic międzyosobniczych w badaniach przekrojowych wykazać można, że między tymi zmiennymi nie ma żadnej zależności. Tak naprawdę, jeśli się nad tym zastanowić, na inny wynik nie ma co liczyć. W żargonie statystycznym powiedzielibyśmy, że badania przekrojowe nie mają mocy, aby wykryć tego typu zależność. Zatem, ze względu na różnice międzyosobnicze, związku między spożyciem tłuszczów nasyconych i poziomem cholesterolu nie powinno się badać w obserwacyjnych badaniach przekrojowych. Skoro tego typu badania wykazują brak zależności między dietą i stężeniem cholesterolu we krwi, w przypadku diety w kontekście ryzyka wystąpienia choroby wieńcowej sytuacja wyglądać musi bardzo podobnie. Można z góry założyć, że przekrojowe badania obserwacyjne nie wykażą praktycznie żadnej zależności między spożyciem tłuszczów nasyconych, a chorobą niedokrwienną serca. Tego typu badania prospektywne sprawdzają się w przypadku innych chorób, jednak w celu udowodnienia lub też podważenia znaczenia diety w kontekście choroby wieńcowej, przeprowadzić należy eksperyment badawczy polegający na zmianie sposobu odżywiania uczestników. W badaniach tego rodzaju wykazano szkodliwy wpływ tłuszczów nasyconych na serce. Dlatego też ich ograniczenie zalecane jest przez wszystkie czołowe autorytety w dziedzinie medycyny. Co więcej wystarczająco niskie spożycie tłuszczów nasyconych może przyczynić się do odwrócenia rozwoju choroby wieńcowej, otwarcia zwężonych tętnic, bez udziału leków, czy interwencji chirurgicznej <a href="http://www.jfponline.com/fileadmin/qhi/jfp/pdfs/6307/JFP_06307_Article1.pdf" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, ale co na to producenci mięsa i nabiału? Badania obserwacyjne wskazują przecież na brak zależności między spożyciem tłuszczów nasyconych i ryzykiem wystąpienia choroby wieńcowej. Od 1979 r. wiadomo, że badania tego rodzaju nie mają mocy, aby wykazać tego typu zależność <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/313701" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Strzał w dziesiątkę!</p>
<p>Teraz trzeba jeszcze tylko znaleźć jakiegoś przychylnego naukowca. Ronald M. Krauss wydaje się kandydatem idealnym. Od 1989 r. otrzymuje on finansowanie od Amerykańskiej Rady Mleczarskiej, związany jest również z grupą lobbingową producentów wołowiny National Cattlemen’s Beef Association i Fundacją Atkinsa. Potem wystarczy już tylko zebrać wszystkie badania obserwacyjne, które nie mają mocy, by dowieść zależności między spożyciem tłuszczów nasyconych i chorobami serca. I tym właśnie sposobem metaanaliza z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20071648" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wykazała, że zależność taka w ogóle nie istnieje.</p>
<p>Metaanaliza z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23386268" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> była w gruncie rzeczy odtworzeniem metaanalizy z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20071648" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wykorzystano w niej te same lub bardzo podobne badania. Walter Willett, były dziekan wydziału żywienia człowieka Harwardzkiej Szkoły Zdrowia Publicznego, stwierdził, że przedstawione wnioski, sugerujące, że bez znaczenia jest rodzaj spożywanych tłuszczów, są niezwykle mylące i nie powinny być brane pod uwagę. Utrzymywał wręcz, że publikacja powinna zostać wycofana, nawet po tym jak autorzy poprawili znaczną liczbę błędów.</p>
<p>Nie można tu raczej mówić o fałszowaniu, czy fabrykowaniu danych naukowych ‒ nie było przecież takiej potrzeby. Badacze zdawali sobie sprawę z ograniczeń badań obserwacyjnych; wiedzieli, że otrzymają „właściwe” wyniki. Opublikowali więc metaanalizę, celem „wyeliminowania panującego wśród organów regulacyjnych i specjalistów w dziedzinie medycyny przekonania o szkodliwości tłuszczu mlecznego” <a href="https://www.cspinet.org/nah/pdfs/covermay2014.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Taktyka okazała się skuteczna. Przemysł mleczarski ogłosił z zadowoleniem, że: „Opinie na temat tłuszczów nasyconych wśród członków środowiska naukowego zaczynają się zmieniać. To dobra wiadomość dla konsumentów, zmęczonych już zapewne wysłuchiwaniem coraz to nowych zakazów żywieniowych”. Nie musieli wcale przekonać konsumentów do swoich racji. Wystarczyło wywołać dezorientację. Dla przemysłu spożywczego wątpliwości konsumentów są idealną okazją do zadbania o własne interesy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21906408" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Sytuacja ta przywodzi na myśl słynne memorandum <a href="https://industrydocuments.library.ucsf.edu/tobacco/docs/#id=psdw0147" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> przemysłu tytoniowego pod hasłem: „naszym produktem są wątpliwości”. „Naszym produktem są wątpliwości, ponieważ stanowią one najlepsze narzędzie do rywalizacji z rzeczywistym stanem rzeczy, istniejącym w świadomości ogółu społeczeństwa”. Nie musieli przekonywać opinii publicznej, że palenie jest zdrowe. Ważne, żeby pojawiły się wątpliwości. Niektóre badania pokazują, że jest niezdrowe, inne, że nie jest niezdrowe. Sprzeczne informacje żywieniowe wywołują u ludzi frustrację i dezorientację. Załamują więc ręce i jedzą, co im się podoba <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11424547" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, co działa na korzyść producentów żywności bogatej w tłuszcze nasycone. Pytanie tylko jakim kosztem dla zdrowia konsumentów&#8230;</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24222015" target="_blank" rel="noopener">R H Eckel, J M Jakicic, J D Ard, J M de Jesus, N Houston Miller, V S Hubbard, I M Lee, A H Lichtenstein, C M Loria, and more. 2013 AHA/ACC guideline on lifestyle management to reduce cardiovascular risk: a report of the American College of Cardiology/American Heart Association Task Force on Practice Guidelines. Circulation. 2014 Jun 24;129(25 Suppl 2):S76-99.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2125600/" target="_blank" rel="noopener">R Clarke, C Frost, R Collins, P Appleby, R Peto. Dietary lipids and blood cholesterol: quantitative meta-analysis of metabolic ward studies. BMJ. Jan 11, 1997; 314(7074): 112–117.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5846902" target="_blank" rel="noopener">G M Hegsted, R B McGandy, M L Myers, F J Stare. Quantitative effects of dietary fat on serum cholesterol in man. Am J Clin Nutr. 1965 Nov;17(5):281-95.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7019459" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, A Donner, W P Castelli, J Gronemeyer, P Pletka, H S Margolius, L Landsberg, E H Kass. Effect of ingestion of meat on plasma cholesterol of vegetarians. JAMA. 1981 Aug 7;246(6):640-4.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11687015" target="_blank" rel="noopener">L Hooper, C D Summerbell, J P Higgins, R L Thompson, G Clements, N Capps, S Davey, R A Riemersma, S Ebrahim. Reduced or modified dietary fat for preventing cardiovascular disease. Cochrane Database Syst Rev. 2001;(3):CD002137.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/313701" target="_blank" rel="noopener">D R Jacobs Jr, J T Anderson, H Blackburn. Diet and serum cholesterol: do zero correlations negate the relationship? Am J Epidemiol. 1979 Jul;110(1):77-87.</a><br />
[7] <a href="http://www.jfponline.com/fileadmin/qhi/jfp/pdfs/6307/JFP_06307_Article1.pdf" target="_blank" rel="noopener">C B Esselstyn; G Gendy; J Doyle; M Golubic; M F Roizen. A way to reverse CAD? J of Am Fam Practice. July 2014; 63(7):356-64b.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20071648" target="_blank" rel="noopener">P W Siri-Tarino. Q Sun, F B Hu, R M Krauss. Meta-analysis of prospective cohort studies evaluating the association of saturated fat with cardiovascular disease. Am J Clin Nutr. 2010 Mar;91(3):535-46.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23386268" target="_blank" rel="noopener">CE Ramsden, D Zamora, et al. Use of dietary linoleic acid for secondary prevention of coronary heart disease and death: evaluation of recovered data from the Sydney Diet Heart Study and updated meta-analysis. BMJ. 2013 Feb 4;346:e8707.</a><br />
[10] <a href="https://www.cspinet.org/nah/pdfs/covermay2014.pdf" target="_blank" rel="noopener">M Katan. Fat Under Fire New findings or shaky science. Nutrition Action May 2014.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21906408" target="_blank" rel="noopener">J I Pedersen, P T James, I A Brouwer, R Clarke, I Elmadfa, M B Katan, P M Kris-Etherton, D Kromhout, B M Margetts, R P Mensink, K R Norum M Rayner, M Uusitupa. The importance of reducing SFA to limit CHD. Br J Nutr. 2011 Oct;106(7):961-3.</a><br />
[12] <a href="https://industrydocuments.library.ucsf.edu/tobacco/docs/#id=psdw0147" target="_blank" rel="noopener">Smoking and Health Proposal.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11424547" target="_blank" rel="noopener">S Borra, L Kelly, M Tuttle, K Neville. Developing actionable dietary guidance messages: dietary fat as a case study. J Am Diet Assoc. 2001 Jun;101(6):678-84.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
