<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>napoje gazowane - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/napoje-gazowane/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/napoje-gazowane/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 08 Jun 2025 10:45:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>napoje gazowane - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/napoje-gazowane/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Jun 2025 10:59:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3489</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy? Wszystkie artykuły z tej serii: Czy picie wody sprzyja odchudzaniu? Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/" target="_blank" rel="noopener">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/" target="_blank" rel="noopener">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/lezenie-glowa-w-dol-a-odchudzanie-czy-ta-nietypowa-pozycja-pomaga-spalac-tluszcz/" target="_blank" rel="noopener">Leżenie głową w dół a odchudzanie – czy ta nietypowa pozycja pomaga spalać tłuszcz?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a></li>
</ol>
<p>W 2017 r. opublikowano wyniki 6-miesięcznego badania randomizowanego z udziałem nastolatków z nadwagą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W jednej grupie uczestnicy mieli wypijać codziennie 8 szklanek wody, w drugiej – nie otrzymali w tym zakresie żadnych wytycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakie były wyniki?</p>
<h4>Czy dzieci, które piją więcej wody, szybciej chudną?</h4>
<p>Przy analizowaniu badań interwencyjnych podstawowa kwestia, na jaką należy zwrócić uwagę to, czy uczestnicy wprowadzili otrzymane zalecenia w życie. Przed rozpoczęciem badania obie grupy piły mniej więcej 2 szklanki wody dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Założeniem interwencji było sprawdzenie, czy dodatkowe 6 szklanek dziennie przełoży się na większą redukcję masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niestety jak się ostatecznie okazało, spożycie wody w grupie eksperymentalnej było wyższe tylko o niecałe 1 ½ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Różnica była więc niewystarczająca, toteż nic dziwnego, że picie większych ilości wody nie zostało tutaj powiązane z jakąkolwiek przewagą w kwestii odchudzania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W grupie eksperymentalnej ponad 8 szklanek wody dziennie wypijała tylko 1 osoba, a 7,5 szklanki lub więcej – 2 osoby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, w ramach „zachęty” do przestrzegania założeń interwencji, uczestnicy mieli na bieżąco oceniać swój status nawodnienia organizmu, poprzez monitorowanie koloru swojego moczu. Dzieciom z nadwagą, w wieku 9-12 lat, kazano zwiększać swoje spożycie wody, do momentu aż ich mocz nabierze słomkowego, jasnożółtego koloru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie wszyscy uczestnicy stosowali się do otrzymanych wytycznych, ale ci, co rzeczywiście wzięli je sobie do serca, zrzucili znacznie więcej kilogramów niż uczestnicy, którzy pili wodę w ilości wedle uznania, zamiast napojów z kaloriami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dane z badań pilotażowych wyglądały więc obiecująco. Dodatkowo z Europy docierały doniesienia o kilku udanych interwencjach w środowisku szkolnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19336356/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W obliczu tych optymistycznych wyników naukowcy w Nowym Jorku podjęli się niezwykle ambitnego zadania przeprowadzenia badania z udziałem ponad miliona uczniów tamtejszych szkół publicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Szkoły, które miały zainstalowane dystrybutory filtrowanej wody, porównano tutaj ze szkołami, w których takich urządzeń nie było, a kryterium oceny były wskaźniki występowania otyłości i nadwagi wśród uczniów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. <strong>Zgodnie z wynikami ułatwiony dostęp do wody pitnej przekłada się u dzieci na niższe ryzyko przyrostu masy ciała i redukcję liczby przypadków nadwagi</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W ramach dygresji: stosunkowo często spotykany zwyczaj zakazywania uczniom picia wody podczas lekcji wydaje się w tym kontekście trochę absurdalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35443981/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nawiązując do tego przełomowego badania w 2016 r., na łamach <em>JAMA Pediatrics</em>, czasopisma pediatrycznego publikowanego przez Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne (AMA), ukazał się artykuł pod tytułem: „Prosta interwencja dla poprawy zdrowia uczniów: picie wody to podstawa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26785393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<h4>Nie tylko woda – jak spadek spożycia mleka wpłynął na masę działa dzieci</h4>
<p>A co jeśli odnotowana w tym badaniu poprawa była wynikiem nie tyle samego spożycia wody, ile mimowolnej redukcji spożycia innych napojów? Słodzone napoje gazowane najprawdopodobniej nie miały wpływu na wyniki, ponieważ badanie przeprowadzono dekadę po ich wycofaniu z automatów z przekąskami w nowojorskich szkołach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niezmiennie dostępne było natomiast niskotłuszczowe mleko i właśnie z tym napojem naukowcy powiązali odnotowane w badaniu wyniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. <strong>Po tym, jak w szkołach zainstalowano dystrybutory wody, spożycie mleka wśród uczniów spadło o 12%, co, jak podejrzewali naukowcy, mogło odpowiadać za redukcję wskaźników występowania otyłości</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Spożycie mleka, podobnie jak spożycie słodzonych napojów gazowanych, może skutkować przybieraniem na masie ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28614826/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dotyczy to również mleka odtłuszczonego, czy nawet odżywek białkowych na bazie serwatki, czy kazeiny, a więc wyizolowanego mlecznego białka, bez naturalnie występujących w mleku cukrów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25612082/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mleczne białko zwiększa wydzielanie insuliny, co po części może wyjaśniać, dlaczego spożycie mleka prowadzi do przyrostu tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23077192/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nawet w badaniach sfinansowanych ze środków przemysłu mleczarskiego wykazano, że jeśli posiłek o niskim indeksie glikemicznym popić niecałą szklanką mleka, patrząc przez pryzmat poposiłkowego skoku insuliny, równie dobrze można by było zjeść zwykły, wysokoglikemiczny biały chleb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11641749/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<h4>Czy dobrze nawodniony organizm spala skuteczniej tkankę tłuszczową?</h4>
<p>Podczas gdy mleko jest produktem, który w niektórych przypadkach utrudnia spalanie tłuszczu, woda może działać dokładnie na odwrót <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Aby zbadać związek między spożyciem wody a utratą masy ciała, naukowcy przeprowadzili serię ściśle kontrolowanych eksperymentów metabolicznych, podczas których mierzyli tempo rozpadu białek i tłuszczów u uczestników o różnym poziomie nawodnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. <strong>Najlepsze rezultaty odnotowano wśród osób dobrze nawodnionych </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.<strong> Stwierdzono u nich zwiększone spalanie tłuszczu, przy jednoczesnym obniżeniu rozpadu białek</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oznacza to, że wyższe spożycie wody wywołuje w organizmie taką samą reakcję jak krótkotrwały post – tłuszcz zaczyna być wykorzystywany w roli paliwa, a białko jest oszczędzane, co ma na celu nie dopuścić do utraty mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Warto jednak pamiętać, że celem tych eksperymentów było potwierdzenie istnienia określonych mechanizmów, niezależnie od możliwości zastosowania takich interwencji w rzeczywistych warunkach. Zastosowane metody były więc nieco oderwane od rzeczywistości. Aby osiągnąć optymalny stopień nawodnienia, uczestnicy musieli wypić 10 szklanek wody w ciągu 12 godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oprócz tego wodę podawano im jeszcze drogą dożylną, w postaci kroplówek, a aby zminimalizować wydalanie wody z organizmu, kazano im przyjmować wzmagający retencję płynów hormon antydiuretyczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Istnieją jednak pewne mechanizmy, które sugerują, że stan nawodnienia organizmu rzeczywiście może mieć wpływ na metabolizm.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-ID0z]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3491 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-1024x576.jpg" alt="" width="666" height="375" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna.jpg 1200w" sizes="(max-width: 666px) 100vw, 666px" /></a></h4>
<h4>Czy angiotensyna wpływa na wzrost masy ciała?</h4>
<p>W wyniku odwodnienia zmniejsza się objętość krwi, co dla nerek stanowi sygnał do uwolnienia do krwiobiegu enzymu, który inicjuje serię zdarzeń, skutkującą ostatecznie powstaniem hormonu zwanego <strong>angiotensyną</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21165644/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Angiotensyna sprawia, że stajemy się bardziej spragnieni, a nasze naczynia krwionośne się kurczą, co pozwala dostosować ich średnicę do zmniejszonej objętości krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21165644/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> (na takiej właśnie zasadzie działają inhibitory konwertazy angiotensyny – klasa leków, np. kaptopryl, powszechnie stosowana w terapii nadciśnienia tętniczego). Na tym jednak działanie angiotensyny się nie kończy.</p>
<p><strong>W badaniach na szalkach Petriego wykazano, że w kontakcie z tym hormonem ludzkie komórki tłuszczowe zaczynają kumulować więcej tłuszczu</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9075710/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego wyższe stężenie angiotensyny we krwi koreluje z wyższą masą ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19375596/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Przypuszcza się, że u osób, które piją za mało wody, poziom angiotensyny w krwiobiegu jest nieustannie podwyższony, co może prowadzić do przybierania na wadze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27376070/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Najbardziej przekonujące dowody w tym zakresie pochodzą z badań genetycznych, które pokazały, że osoby z wrodzoną predyspozycją do podwyższonego poziomu angiotensyny są w znacznie wyższym stopniu zagrożone rozwojem otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24150609/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<h4>Ile należy pić wody w ciągu dnia?</h4>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że mamy w zanadrzu sposób, by swój poziom angiotensyny utrzymywać w granicach normy. Kluczem jest odpowiednie nawodnienie organizmu. Co to tak właściwie oznacza? Ile dokładnie powinniśmy pić wody? Poniżej przedstawiamy zalecenia dr. Michaela Gregera, opracowane na podstawie wytycznych amerykańskiej Narodowej Akademii Medycznej (NAM).</p>
<p>Przy założeniu umiarkowanej aktywności fizycznej, w umiarkowanej temperaturze otoczenia, <strong>dzienne spożycie wody podczas odchudzania powinno wyglądać następująco:</strong></p>
<ul>
<li>wiek 9-13 lat: 7 szklanek (dziewczęta), 8 szklanek (chłopcy),</li>
<li>wiek 14-18 lat: 8 szklanek (dziewczęta i kobiety), 11 szklanek (chłopcy i mężczyźni)</li>
<li>wiek 19+: 9 szklanek (kobiety), 13 szklanek (mężczyźni).</li>
</ul>
<p>Ważne zastrzeżenie: zalecenia te nie mają zastosowania w przypadku pacjentów z niewydolnością serca lub nerek oraz wszystkich, którzy na polecenie lekarza, z jakiegokolwiek powodu, muszą ograniczać ilość przyjmowanych płynów.</p>
<p>Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, chociaż woda z kranu ma złą reputację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23098620/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, z badań nie wynika wcale, by ta butelkowana miała być bezpieczniejsza, czystsza, czy lepsza pod względem jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18273738/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Na koniec warto jeszcze wspomnieć o potencjalnym ryzyku. Chociaż picie wody bez wątpienia niesie za sobą liczne korzyści, zbyt duże ilości mogą być niebezpieczne. Nawet dla zdrowych nerek limit maksymalny to około 3 szklanki wody na godzinę <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/11537/dietary-reference-intakes-the-essential-guide-to-nutrient-requirements" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Przekroczenie tej granicy grozi wypłukaniem elektrolitów z mózgu, co może być potencjalnie śmiertelne w skutkach <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/11537/dietary-reference-intakes-the-essential-guide-to-nutrient-requirements" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. To może, zamiast wody lepiej pić napoje izotoniczne? Nie, nie chodzi tu o rodzaj napoju, tylko o ilość. Nie tak dawno temu było głośno o nastoletnim sportowcu, który zmarł po wypiciu prawie 8 litrów napoju izotonicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26102444/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jak widzimy, w nadmiarze wszystko może być niebezpieczne.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">Wong JMW, Ebbeling CB, Robinson L, Feldman HA, Ludwig DS. Effects of advice to drink 8 cups of water per day in adolescents with overweight or obesity: a randomized clinical trial. JAMA Pediatr. 2017;171(5):e170012.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JD, Del Toro R, Hamer J, et al. Qualitative and/or quantitative drinking water recommendations for pediatric obesity treatment. J Obes Weight Loss Ther. 2014;4(4):232.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19336356/" target="_blank" rel="noopener">Muckelbauer R, Libuda L, Clausen K, Toschke AM, Reinehr T, Kersting M. Promotion and provision of drinking water in schools for overweight prevention: randomized, controlled cluster trial. Pediatrics. 2009;123(4):e661-667.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">Schwartz AE, Leardo M, Aneja S, Elbel B. Effect of a school-based water intervention on child body mass index and obesity. JAMA Pediatr. 2016;170(3):220-226.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35443981/" target="_blank" rel="noopener">Phillips B. Towards evidence-based medicine for paediatricians. Arch Dis Child. 2022;107(5):507.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26785393/" target="_blank" rel="noopener">Turner L, Hager E. The power of a simple intervention to improve student health: just add water. JAMA Pediatr. 2016;170(3):199-200.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28614826/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JD. Under what conditions do water-intervention studies significantly improve child body weight? Ann Nutr Metab. 2017;70 Suppl 1:62-67.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25612082/" target="_blank" rel="noopener">Larnkjaer A, Arnberg K, Michaelsen KF, Jensen SM, Mølgaard C. Effect of increased intake of skimmed milk, casein, whey or water on body composition and leptin in overweight adolescents: a randomized trial. Pediatr Obes. 2015;10(6):461-467.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23077192/" target="_blank" rel="noopener">Arnberg K, Mølgaard C, Michaelsen KF, Jensen SM, Trolle E, Larnkjær A. Skim milk, whey, and casein increase body weight and whey and casein increase the plasma C-peptide concentration in overweight adolescents. J Nutr. 2012;142(12):2083-2090.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11641749/" target="_blank" rel="noopener">Liljeberg Elmståhl H, Björck I. Milk as a supplement to mixed meals may elevate postprandial insulinaemia. Eur J Clin Nutr. 2001;55(11):994-999.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JJD. Negative, null and beneficial effects of drinking water on energy intake, energy expenditure, fat oxidation and weight change in randomized trials: a qualitative review. Nutrients. 2016;8(1):19.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">Keller U, Szinnai G, Bilz S, Berneis K. Effects of changes in hydration on protein, glucose and lipid metabolism in man: impact on health. Eur J Clin Nutr. 2003;57 Suppl 2:S69-74.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21165644/" target="_blank" rel="noopener">Thornton SN. Angiotensin inhibition and longevity: a question of hydration. Pflugers Arch. 2011;461(3):317-324.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9075710/" target="_blank" rel="noopener">Jones BH, Standridge MK, Moustaid N. Angiotensin II increases lipogenesis in 3T3-L1 and human adipose cells. Endocrinology. 1997;138(4):1512-1519.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19375596/" target="_blank" rel="noopener">Saiki A, Ohira M, Endo K, et al. Circulating angiotensin II is associated with body fat accumulation and insulin resistance in obese subjects with type 2 diabetes mellitus. Metabolism. 2009;58(5):708-713.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27376070/" target="_blank" rel="noopener">Thornton SN. Increased hydration can be associated with weight loss. Front Nutr. 2016;3:18.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24150609/" target="_blank" rel="noopener">Mao S, Huang S. A meta-analysis of the association between angiotensin-converting enzyme insertion/ deletion gene polymorphism and the risk of overweight/obesity. J Renin Angiotensin Aldosterone Syst. 2015;16(3):687-694.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23098620/" target="_blank" rel="noopener">Onufrak SJ, Park S, Sharkey JR, Sherry B. The relationship of perceptions of tap water safety with intake of sugar-sweetened beverages and plain water among US adults. Public Health Nutr. 2014;17(1):179-185.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18273738/" target="_blank" rel="noopener">Saleh MA, Abdel-Rahman FH, Woodard BB, et al. Chemical, microbial and physical evaluation of commercial bottled waters in greater Houston area of Texas. J Environ Sci Health A Tox Hazard Subst Environ Eng. 2008;43(4):335-347.</a><br />
[20] <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/11537/dietary-reference-intakes-the-essential-guide-to-nutrient-requirements" target="_blank" rel="noopener">Dietary Reference Intakes: The Essential Guide to Nutrient Requirements. National Academies Press; 2006.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26102444/" target="_blank" rel="noopener">Rosner MH. Preventing deaths due to exercise-associated hyponatremia: the 2015 consensus guidelines. Clin J Sport Med. 2015;25(4):301-302.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Czy picie większej ilości wody naprawdę pomaga schudnąć? Okazuje się, że nie chodzi tylko o samą wodę, ale też o to, co dzięki niej wypieramy z diety. Mowa tu np. o słodzonych napojach. Dobrze nawodniony organizm może efektywniej spalać tłuszcz, a nawet ograniczać przyrost masy ciała przez wpływ na hormony. Ale uwaga – nawet z wodą można przesadzić. Interesuje Cię ten temat? Zajrzyj po więcej do naszego artykułu!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 May 2025 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3481</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy picie wody sprzyja odchudzaniu? Wszystkie artykuły z tej serii: Czy picie wody sprzyja odchudzaniu? Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy? Leżenie głową...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/" target="_blank" rel="noopener">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/" target="_blank" rel="noopener">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/lezenie-glowa-w-dol-a-odchudzanie-czy-ta-nietypowa-pozycja-pomaga-spalac-tluszcz/" target="_blank" rel="noopener">Leżenie głową w dół a odchudzanie – czy ta nietypowa pozycja pomaga spalać tłuszcz?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a></li>
</ol>
<p>Woda jako sprzymierzeniec odchudzania? Przyjęło się, że chcąc zrzucić zbędne kilogramy, trzeba dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu, ale czy jest to teoria potwierdzona naukowo? Zaraz się przekonamy.</p>
<h4>Woda a odchudzanie – skuteczna strategia czy przereklamowany mit?</h4>
<p><strong>Picie wody stymuluje wydzielanie noradrenaliny – hormonu nadnerczy, który wspomaga metabolizm, wspierając tym samym utratę masy ciała</strong> <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14671205" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pomocne może być też wypijanie 1-2 szklanek wody tuż przed posiłkami. Jest to jedna ze strategii omówionych przez dr. Michaela Gregera w książce pt. <em>How Not to Diet</em>. Poprzedzenie posiłku tzw. ujemnymi kaloriami przekładać się może na zmniejszenie jego całkowitej wartości energetycznej. A co z piciem wody ogółem, niekoniecznie przed jedzeniem?</p>
<p>W przeprowadzonym w USA krajowym badaniu ankietowym picie dużych ilości wody okazało się jedną z praktyk najsilniej powiązanych ze skutecznym odchudzaniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednocześnie jednak wskazywane było jako strategia odchudzająca, która prowadzi do porażki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zdania są więc podzielone i nic dziwnego. Ile osób, tyle doświadczeń, a w mediach picie dużych ilości wody jest jedną z najpopularniejszych wskazówek w zakresie skutecznej utraty masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27401419/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Powszechnie zalecane jest też pacjentom przez lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27401419/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W jakim stopniu jest to strategia skuteczna?</p>
<h4>Wpływ wody na odchudzanie w badaniach naukowych</h4>
<p>Jak do tej pory opublikowano w tym zakresie kilkanaście badań, które zestawiono ze sobą w przeglądzie systematycznym z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803882/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Ogólne wnioski były takie, że wyższe spożycie wody rzeczywiście wydaje się wspomagać utratę masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803882/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie sposób jednak nie zauważyć wysoce prawdopodobnej roli pewnych oczywistych czynników zakłócających.</p>
<p>Czynnik zakłócający (inaczej: zmienna zakłócająca) to jakiś element trzeci, który okazuje się prawdziwym wyjaśnieniem rzekomej zależności między dwoma elementami badanymi <a href="https://www.jstor.org/stable/2683295" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo istnieje silna korelacja między sprzedażą lodów i liczbą zgonów w wyniku utonięcia. Nie oznacza to jednak, że jedzenie lodów prowadzi do utonięcia. Bardziej prawdopodobny jest udział jakiegoś trzeciego czynnika zakłócającego, typu wysokie temperatury, lato, wakacje itp., który wyjaśnia, dlaczego liczba zgonów w wyniku utonięcia jest najwyższa, gdy spożycie lodów osiąga poziom szczytowy.</p>
<p>A wracając do odchudzania, co może być czynnikiem zakłócającym, który stanowiłby alternatywne wyjaśnienie zależności między wyższym spożyciem wody i większą utratą wagi? Może osoby, które piją więcej wody, siłą rzeczy, piją mniej słodzonych napojów gazowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26899737/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-GOUD]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3483 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-1024x576.jpg" alt="" width="1024" height="576" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Picie wody jako strategia kontrolowania masy ciała zalecane jest przez Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA), Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (AHA) i Amerykańską Akademię Pediatryczną (AAP) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powód jest prosty: chodzi o wyparcie z diety napojów z kaloriami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. <strong>Jak pokazało badanie z 2016 r. </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27809239/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a><strong>, zastąpienie wodą już jednego piwa lub słodzonego napoju dziennie wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju otyłości w perspektywie długoterminowej.</strong> W USA spożycie słodzonych napojów gazowanych wśród dzieci i nastolatków jest na tyle wysokie, że gdyby zastąpić je wodą, dzienna podaż kaloryczna w tej grupie demograficznej spadłaby średnio o 235 kcal <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19349562/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Innym oczywistym czynnikiem zakłócającym może być aktywność fizyczna. Wiadomo przecież, że osoby, które dużo ćwiczą, piją też dużo wody, co by wyjaśniało, dlaczego picie wody zostało powiązane z niższą masą ciała. Jednak w badaniu z 2008 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> naukowcy wzięli pod uwagę zarówno spożycie słodzonych napojów gazowanych, jak i aktywność fizyczną. Oba czynniki zostały więc skontrolowane, a i tak wykazano, że wyższe spożycie wody rzeczywiście sprzyja odchudzaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. <strong>Osoby, które wypijały codziennie przynajmniej litr wody, w ciągu roku zrzuciły średnio 2,3 kg więcej niż osoby, których spożycie wody było niższe</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>No dobrze, możemy więc wykluczyć rolę innych napojów i aktywności fizycznej. A co z jedzeniem? Przecież wyższe spożycie wody idzie z reguły w parze z wyższym spożyciem owoców, warzyw, roślin strączkowych i zbóż pełnoziarnistych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29338950/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, jak również z niższym całkowitym spożyciem cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20685949/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> oraz niższym spożyciem żywności typu fast-food <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23578399/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Trudno, żeby nie wiązało się to ze zdrowszą masą ciała.</p>
<h4>Woda jako niezależny czynnik w kontroli masy ciała</h4>
<p>Celem skontrolowania czynników żywieniowych świat naukowy musiał sięgnąć po broń największego kalibru. Mowa tutaj o przeprowadzonych przez Uniwersytet Harvarda obszernych badaniach kohortowych, w ramach których pod kątem diety i stanu zdrowia dziesiątkami lat obserwowano ponad 100 000 lekarzy i pielęgniarek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Naukowcy skontrolowali tutaj oczywiście czynniki takie jak spożycie innych napojów oraz wybory w zakresie stylu życia, w tym aktywność fizyczną, palenie, czy ilość snu i czasu spędzanego przed telewizorem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, ale to nie wszystko. Wzięli też pod uwagę spożycie szerokiej gamy zdrowych i niezdrowych produktów żywnościowych – od owoców i warzyw aż po mięso i słodycze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. <strong>Po raz pierwszy w historii wykazano tutaj, że „wyższe spożycie wody, samo w sobie, jest niezależnie i w istotnym stopniu związane z niższym ryzykiem wzrostu masy ciała” w perspektywie długoterminowej</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Jest jednak jedno istotne zastrzeżenie: wzorce żywieniowe w tych badaniach ustalone zostały na podstawie deklaracji samych uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wypełniali oni kwestionariusze, w których odpowiadali na szczegółowe pytania odnośnie do swojej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Bardziej obiektywną miarą nawodnienia organizmu jest osmolalność krwi i moczu. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367255/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> niższe wyniki powiązane zostały ze zdrowszą masą ciała. Najmniej przypadków otyłości stwierdzono wśród osób najlepiej nawodnionych, zarówno dorosłych, jak i dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367255/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> przeanalizowano próbki moczu od niemal 10 000 mężczyzn i kobiet. Na tej podstawie ustalono, że problem odwodnienia organizmu dotyczy prawie 50% osób otyłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dla porównania wśród osób o BMI w granicach normy lub niższym odwodnienie stwierdzono w mniej niż 30% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<h4>Nawodnienie a masa ciała – związek wciąż niejasny</h4>
<p>Na koniec jeszcze jedna istotna uwaga: omówione wyniki w zakresie nawodnienia organizmu pochodzą z tzw. badań przekrojowych. Ich założeniem jest gromadzenie danych w konkretnym, ograniczonym przedziale czasowym, przez co nie wiadomo do końca, które z badanych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem. To odwodnienie prowadzi do otyłości, czy może raczej otyłość prowadzi do odwodnienia? Osoby o wyższej masie ciała potrzebują przecież więcej wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W przypadku przeciętnego wzrostu mężczyzny przyrost wagi z 73 kg do 95 kg może być równoznaczny ze zwiększeniem zapotrzebowania na wodę nawet o litr dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Poza tym ponownie nie można tutaj wykluczyć roli czynników zakłócających: nawodnieniu organizmu sprzyja przecież wysokie spożycie owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Sedno sprawy jest takie, że dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego można wyłącznie w badaniu interwencyjnym. Właśnie tym rodzajem badań zajmiemy się w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14671205" target="_blank" rel="noopener">Boschmann M, Steiniger J, Hille U, et al. Water-induced thermogenesis. J Clin Endocrinol Metab. 2003;88(12):6015-9.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">Sciamanna CN, Kiernan M, Rolls BJ, et al. Practices associated with weight loss versus weight-loss maintenance results of a national survey. Am J Prev Med. 2011;41(2):159-166.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27401419/" target="_blank" rel="noopener">Chang T, Ravi N, Plegue MA, Sonneville KR, Davis MM. Inadequate hydration, BMI, and obesity among US adults: NHANES 2009-2012. Ann Fam Med. 2016;14(4):320-324.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803882/" target="_blank" rel="noopener">Muckelbauer R, Sarganas G, Grüneis A, Müller-Nordhorn J. Association between water consumption and body weight outcomes: a systematic review. Am J Clin Nutr. 2013;98(2):282-299.</a><br />
[5] <a href="https://www.jstor.org/stable/2683295" target="_blank" rel="noopener">Joiner BL. Lurking variables: some examples. Am Stat. 1981;35(4):227-233.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26899737/" target="_blank" rel="noopener">An R, McCaffrey J. Plain water consumption in relation to energy intake and diet quality among US adults, 2005-2012. J Hum Nutr Diet. 2016;29(5):624-632.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JJD. Negative, null and beneficial effects of drinking water on energy intake, energy expenditure, fat oxidation and weight change in randomized trials: a qualitative review. Nutrients. 2016;8(1):19.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27809239/" target="_blank" rel="noopener">Fresán U, Gea A, Bes-Rastrollo M, Ruiz-Canela M, Martínez-Gonzalez MA. Substitution models of water for other beverages, and the incidence of obesity and weight gain in the SUN cohort. Nutrients. 2016;8(11):688.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19349562/" target="_blank" rel="noopener">Wang YC, Ludwig DS, Sonneville K, Gortmaker SL. Impact of change in sweetened caloric beverage consumption on energy intake among children and adolescents. Arch Pediatr Adolesc Med. 2009;163(4):336-343.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JD, Constant F, Popkin BM, Gardner CD. Drinking water is associated with weight loss in overweight dieting women independent of diet and activity. Obesity (Silver Spring). 2008;16(11):2481-2488.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29338950/" target="_blank" rel="noopener">Leung CW, DiMatteo SG, Gosliner WA, Ritchie LD. Sugar-sweetened beverage and water intake in relation to diet quality in U.S. children. Am J Prev Med. 2018;54(3):394-402.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20685949/" target="_blank" rel="noopener">Kant AK, Graubard BI. Contributors of water intake in US children and adolescents: associations with dietary and meal characteristics&#8211;National Health and Nutrition Examination Survey 2005-2006. Am J Clin Nutr. 2010;92(4):887-896.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23578399/" target="_blank" rel="noopener">Goodman AB, Blanck HM, Sherry B, Park S, Nebeling L, Yaroch AL. Behaviors and attitudes associated with low drinking water intake among US adults, Food Attitudes and Behaviors Survey, 2007. Prev Chronic Dis. 2013;10:E51.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">Pan A, Malik VS, Hao T, Willett WC, Mozaffarian D, Hu FB. Changes in water and beverage intake and long-term weight changes: results from three prospective cohort studies. Int J Obes (Lond). 2013;37(10):1378-1385.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367255/" target="_blank" rel="noopener">Carretero-Gómez J, Arévalo Lorido JC, Gómez Huelgas R, et al. Hydration and obesity among outpatient-based population: H2Ob study. J Investig Med. 2018;66(4):780-783.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">Rosinger AY, Lawman HG, Akinbami LJ, Ogden CL. The role of obesity in the relation between total water intake and urine osmolality in US adults, 2009-2012. Am J Clin Nutr. 2016;104(6):1554-1561.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Czy picie wody naprawdę pomaga schudnąć, czy to tylko kolejny dietetyczny mit? Choć wielu ekspertów zaleca regularne nawadnianie jako element strategii odchudzania, nauka ma w tej sprawie więcej niż jedno zdanie. Sprawdź, co mówią badania – niektóre mogą Cię zaskoczyć.</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%25e2%2580%2592-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 May 2024 10:30:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[działanie przeciwzapalne]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[pistacje]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[telomeraza]]></category>
		<category><![CDATA[telomery]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2514</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty Wszystkie artykuły z tej serii: Dieta w zapobieganiu skracaniu się telomerów Sposoby na wydłużenie telomerów ‒...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-zapobieganiu-skracaniu-sie-telomerow/" target="_blank" rel="noopener">Dieta w zapobieganiu skracaniu się telomerów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty</a></li>
</ol>
<p>Długość telomerów uważana jest za biomarker starzenia się organizmu; krótsze telomery prognozują zmniejszenie oczekiwanej długości życia i wyższe ryzyko rozwoju chorób przewlekłych związanych z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak pokazują badania, czynniki, które przyspieszają skracanie się telomerów to stres oksydacyjny i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wobec tego skoro produkty roślinne zawierają mnóstwo związków o działaniu antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym, istnieją powody, by przypuszczać, że ich spożycie z czasem może przeciwdziałać postępującej utracie telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I rzeczywiście, hipoteza ta znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. W przeglądzie systematycznym z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> zestawiono ze sobą wszystkie najlepsze badania nad wpływem żywienia na zdrowie telomerów. Spożycie warzyw, owoców, fasoli i orzechów powiązano tutaj z korzystnym wpływem na markery stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego oraz większą długością telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony mięso przetworzone i tłuszcze nasycone, słodzone napoje i inne produkty o wysokiej zawartości cukru, jak również alkohol powiązano ze zwiększeniem stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego oraz z mniejszą długością telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy badanie, w którym wykazano, że dieta roślinna, w połączeniu z innymi elementami zdrowego stylu życia, może wydłużać telomery <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24051140/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy to zasługa wykluczenia z diety niezdrowego jedzenia? W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330232/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> osoby, które spożywały najwięcej żywności wysoko przetworzonej miały niemal dwukrotnie większe ryzyko przyspieszonego skracania się telomerów niż osoby, które takiej żywności jadły najmniej. Niewykluczone, że to wszystko dzięki wyeliminowaniu z diety mięsa przetworzonego, typu bekon, szynka, parówki, wędliny, czy kiełbasa, które powiązane zostało nie tylko z podwyższonym ryzykiem rozwoju raka i cukrzycy, ale i z krótszymi telomerami, a więc z przyspieszonym starzeniem się komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co ciekawe, spożywanie czerwonego mięsa nie zostało uznane za czynnik negatywnie wpływający na długość telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Badanie z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27558579/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: „Przetworzone mięso wiąże się z krótszą długością telomerów. Dla mięsa nieprzetworzonego takiego związku nie wykazano”. Tytuł mówi sam za siebie. Może to wynikać z faktu, że mięso przetworzone zawiera wyjątkowo dużo końcowych produktów zaawansowanej glikacji (AGE) oraz rakotwórczych nitrozoamin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te związki mogą przyczyniać się do rozwoju stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o mięso nieprzetworzone, z krótszymi telomerami powiązano tylko drób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Za szkodliwy wpływ nabiału na telomery odpowiada zawarty w nim tłuszcz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W 2019 r. w USA przeprowadzono krajowe badanie z udziałem tysięcy Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykazano tutaj, że istnieje związek między podwyższonym wiekiem biologicznym i spożyciem wysokotłuszczowego mleka. Już jeden dodatkowy procent tłuszczu wystarczył, by zaszkodzić telomerom w naprawdę znaczącym stopniu. Uczestnicy, którzy zamiast mleka 1-procentowego pili 2-procentowe, albo zamiast niskotłuszczowego ‒ mleko o obniżonej zawartości tłuszczu, mieli wyższy wiek biologiczny o ponad 4 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przypuszcza się, że to wszystko przez tłuszcze nasycone, które, jak wiadomo, wywołują w organizmie reakcję zapalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Szkodliwie mogą działać też niektóre produkty roślinne. Ze skracaniem telomerów powiązano spożywanie frytek ziemniaczanych i chipsów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29695838/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że spożycie błonnika idzie w parze z dłuższymi telomerami, podobnie zresztą jak wysokie spożycie owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jest jednak jeden warunek: nie mogą być smażone w głębokim tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A co z produktami roślinnymi, które naturalnie zawierają dużo tłuszczu? Mowa to m.in. o orzechach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak już wiemy, aktywność telomerazy, enzymu odpowiedzialnego za odbudowę telomerów, jest tym wyższa, im wyższy jest potencjał antyoksydacyjny danej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32056109/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z botanicznego punktu widzenia orzechy to nasiona, a nasiona zawierają całe mnóstwo przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Do tej samej grupy należą zresztą też zboża, fasola, ciecierzyca, czy soczewica ‒ innymi słowy, wszystkie składniki naszej diety, które wsadzone w ziemię zaczynają kiełkować i wyrastają na nową roślinę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1].</a> Są one z natury bogate w związki o działaniu antyoksydacyjnym, które chronią nasiono przed uszkodzeniem DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A jak wygląda wpływ nasion na długość telomerów? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27689688/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> przetestowano białą fasolę ‒ niestety, bez efektów. A co z orzechami? Tempo starzenia się organizmu oszacowuje się na podstawie tempa skracania się telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dwie osoby mogą mieć ten sam wiek metrykalny, ale zupełnie inny wiek biologiczny, wynikający z tempa starzenia się komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przykładowo: komórki osoby, która od 10 lat wypala paczkę papierosów dziennie, starzeją się o około 3 lata szybciej, a w wyniku picia codziennie słodzonych napojów wiek biologiczny wzrasta o prawie 2 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A jak na organizm działają orzechy? Wśród dorosłych Amerykanów spożycie 30 gramów orzechów i nasion dziennie (czyli dokładnie tyle, ile dr Michael Greger zaleca w swojej aplikacji Daily Dozen) przełożyło się na spowolnienie starzenia się komórek o mniej więcej 2 lata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wynika z tego, że każde 100 kcal z orzechów i nasion dziennie obniża nasz wiek biologiczny o szacunkowy 1 rok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Naukowcy podsumowali badanie następującymi wnioskami: na przykładzie kobiet i mężczyzn w USA widzimy wyraźnie, że spożycie orzechów i nasion przekłada się na znaczne spowolnienie starzenia się komórek ludzkiego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No dobrze, ale jak na razie to tylko korelacja. Teraz wypadałoby sprawdzić, czy spożycie orzechów i hamowanie skracania się telomerów łączy związek przyczynowo-skutkowy.</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono randomizowane badanie kontrolowane, w którym uczestnicy przez okres 2 lat spożywali 30-60 gramów orzechów włoskich dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak wiadomo, telomery naturalnie skracają się z wiekiem. Czy orzechy zdołały ten proces powstrzymać? W grupie kontrolnej w ciągu tych 2 lat telomery uczestników skróciły się zgodnie z przewidywaniami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W grupie, która jadła orzechy, długość telomerów udało się utrzymać, ale wyniki nie osiągnęły istotności statystycznej (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Z tym że wzięto tutaj pod uwagę średnią długość telomerów, a bardziej miarodajne byłyby pomiary telomerów najkrótszych. Jeśli zamiast na średnią długość telomerów spojrzeć na odsetek telomerów wyjątkowo krótkich, okazuje się, że różnica między grupami istotna statystycznie jednak była (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Powszechnie wiadomo, że długość najkrótszego telomeru jest kluczowym biomarkerem początku procesu starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. We wnioskach naukowcy stwierdzili, że uwzględnianie orzechów włoskich w codziennej diecie osób starszych przez okres 2 lat pozwoliło opóźnić skracanie się telomerów w leukocytach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-HQnm]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2516 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1024x397.jpg" alt="wykres 1,2_orzechy i telomery" width="632" height="245" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1024x397.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-300x116.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-768x298.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery-1536x596.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-12_orzechy-i-telomery.jpg 1577w" sizes="(max-width: 632px) 100vw, 632px" /></a>Przedmiotem badania z 2019 r. były dla odmiany pistacje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Uczestnicy spożywali orzechy w ilości 60 gramów dziennie przez okres 4 miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W efekcie odnotowano u nich redukcję uszkodzeń DNA, lecz nie zaobserwowano znaczącego spowolnienia tempa skracania telomerów (wykres 3 i 4) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnicy uwzględniali w swojej diecie większe ilości różnych rodzajów orzechów. Jak się okazało, u osób, które jadły orzechową mieszankę, odnotowano wręcz szybsze skracanie się telomerów. Niestety naukowcy nie byli w stanie w żaden sposób wyjaśnić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wpływ orzechów na długość telomerów pozostaje więc kwestią nierozstrzygniętą.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-HQnm]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2517 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1024x405.jpg" alt="wykres 3,4_pistacje i telomery" width="644" height="255" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1024x405.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-300x119.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-768x304.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery-1536x608.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-34_pistacje-i-telomery.jpg 1779w" sizes="auto, (max-width: 644px) 100vw, 644px" /></a>Jeśli chodzi o suplementy diety, w większości przypadków w badaniach interwencyjnych nie wykazano, by miały one jakikolwiek wpływ na długość telomerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32103672/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jedynym wyjątkiem była zielona herbata. W badaniu z 2016 r. <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> 36 kobiet w podeszłym wieku zostało losowo podzielonych na dwie grupy. Na pierwszej grupie przetestowano działanie samej aktywności fizycznej, na drugiej natomiast ‒ aktywności fizycznej w połączeniu z piciem zielonej herbaty <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Po 5 miesiącach telomery uczestniczek, które piły herbatę znacznie się wydłużyły, a placebo (sama aktywność fizyczna) na długość telomerów nie wpłynęło w ogóle (wykres 5) <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-HQnm]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2518 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg" alt="wykres 5_zielona herbata i telomery" width="525" height="375" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery.jpg 915w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery-300x214.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/05/wykres-5_zielona-herbata-i-telomery-768x549.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 525px) 100vw, 525px" /></a>Herbata to w gruncie rzeczy nic innego jak zielone warzywo liściaste, które zalewamy wrzątkiem. A jak na telomery wpływają zielone warzywa do jedzenia? W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> przetestowano te najzdrowsze, czyli warzywa z rodziny krzyżowych, takie jak brokuły, kapusta, czy jarmuż ‒ surowe w porównaniu z ugotowanymi. Jak się okazało, warzywa ugotowane lepiej poradziły sobie z redukcją uszkodzeń DNA, wywołanych przez aflatoksynę B1, związek o działaniu rakotwórczym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Warzywa surowe natomiast skuteczniej zmniejszyły stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Oznacza to, że aby w pełni wykorzystać złożony potencjał zdrowotny jarmużu, a co za tym idzie i innych warzyw z rodziny krzyżowych, należy je włączyć do diety zarówno w postaci surowej, jak i ugotowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. No dobrze, a patrząc przez pryzmat aktywności telomerazy, wydłużania telomerów i odwracania procesu starzenia się organizmu, które będą lepsze? Surowe czy gotowane?</p>
<p>W badaniu z 2019 r. kwestię tę próbowano rozstrzygnąć w ramach krótkotrwałej interwencji żywieniowej z jarmużem w roli głównej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jakie były wyniki? Jarmuż w postaci ugotowanej, spożywany w ilości 1 ¼ szklanki dziennie, zwiększył aktywność telomerazy w ciągu już 5 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Warzywo surowe okazało się natomiast bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wcześniej panowało przekonanie, że zanim dana zmiana w diecie zacznie wywierać jakiś realny wpływ na długość telomerów, muszą minąć mniej więcej 4 miesiące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Odkrycia w tym badaniu były więc przełomowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Po raz pierwszy udowodniono tutaj, że pod wpływem modyfikacji żywieniowej aktywność telomerazy może się zmienić w ciągu kilku dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jedyne zastrzeżenie jest takie, że mowa tu o interwencji nie byle jakiej. Te spektakularne efekty były przecież wynikiem działania najzdrowszego jedzenia na świecie ‒ ciemnozielonych, liściastych warzyw z rodziny krzyżowych.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31728493/" target="_blank" rel="noopener">Crous-Bou M, Molinuevo JL, Sala-Vila A. Plant-rich dietary patterns, plant foods and nutrients, and telomere length. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S296-S303.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31688893/" target="_blank" rel="noopener">Galiè S, Canudas S, Muralidharan J, García-Gavilán J, Bulló M, Salas-Salvadó J. Impact of nutrition on telomere health: systematic review of observational cohort studies and randomized clinical trials. Adv Nutr. 2020;11(3):576-601.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24051140/" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Lin J, Chan JM, et al. Effect of comprehensive lifestyle changes on telomerase activity and telomere length in men with biopsy-proven low-risk prostate cancer: 5-year follow-up of a descriptive pilot study. Lancet Oncol. 2013;14(11):1112-1120.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330232/" target="_blank" rel="noopener">Alonso-Pedrero L, Ojeda-Rodríguez A, Martínez-González MA, Zalba G, Bes-Rastrollo M, Marti A. Ultra-processed food consumption and the risk of short telomeres in an elderly population of the Seguimiento Universidad de Navarra (SUN) Project. Am J Clin Nutr. 2020;111(6):1259-1266.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18996878/" target="_blank" rel="noopener">Nettleton JA, Diez-Roux A, Jenny NS, Fitzpatrick AL, Jacobs DR. Dietary patterns, food groups, and telomere length in the Multi-Ethnic Study of Atherosclerosis (MESA). Am J Clin Nutr. 2008;88(5):1405-1412.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27558579/" target="_blank" rel="noopener">Fretts AM, Howard BV, Siscovick DS, et al. Processed meat, but not unprocessed red meat, is inversely associated with leukocyte telomere length in the strong heart family study. J Nutr. 2016;146(10):2013-2018.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31772698/" target="_blank" rel="noopener">Tucker LA. Milk fat intake and telomere length in U.S. Women and men: the role of the milk fat fraction. Oxid Med Cell Longev. 2019;2019:1574021.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29695838/" target="_blank" rel="noopener">De Meyer T, Bekaert S, De Buyzere ML, et al. Leukocyte telomere length and diet in the apparently healthy, middle-aged Asklepios population. Sci Rep. 2018;8(1):6540.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28244560/" target="_blank" rel="noopener">Tucker LA. Consumption of nuts and seeds and telomere length in 5,582 men and women of the national health and nutrition examination survey(NHANES). J Nutr Health Aging. 2017;21(3):233-240.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32056109/" target="_blank" rel="noopener">Farhangi MA, Najafi M. The association between dietary quality indices and serum telomerase activity in patient candidates for CABG. Eat Weight Disord. 2020;25(5):1461-1468.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27689688/" target="_blank" rel="noopener">Borresen EC, Brown DG, Harbison G, et al. A randomized controlled trial to increase navy bean or rice bran consumption in colorectal cancer survivors. Nutr Cancer. 2016;68(8):1269-1280.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30518050/" target="_blank" rel="noopener">Freitas-Simoes TM, Cofán M, Blasco MA, et al. Walnut consumption for two years and leukocyte telomere attrition in mediterranean elders: results of a randomized controlled trial. Nutrients. 2018;10(12):1907.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30760854/" target="_blank" rel="noopener">Shay JW, Wright WE. Telomeres and telomerase: three decades of progress. Nat Rev Genet. 2019;20(5):299-309.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27083496/" target="_blank" rel="noopener">García-Calzón S, Martínez-González MA, Razquin C, et al. Mediterranean diet and telomere length in high cardiovascular risk subjects from the PREDIMED-NAVARRA study. Clin Nutr. 2016;35(6):1399-1405.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32103672/" target="_blank" rel="noopener">Qiao S, Jiang Y, Li X. The impact of health promotion interventions on telomere length: a systematic review. Am J Health Promot. 2020;34(6):633-647.</a><br />
[16] <a href="http://jmp.ir/article-1-1464-en.html" target="_blank" rel="noopener">Hovanloo F, Fallah Huseini H, Hedayati M, Teimourian M. Effects of aerobic training combined with green tea extract on leukocyte telomere length, quality of life and body composition in elderly women. J Med Plants. 2016;15(59):47-57.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30400138/" target="_blank" rel="noopener">Schlotz N, Odongo GA, Herz C, et al. Are raw brassica vegetables healthier than cooked ones? A randomized, controlled crossover intervention trial on the health-promoting potential of ethiopian kale. Nutrients. 2018;10(11):1622.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30959753/" target="_blank" rel="noopener">Tran HTT, Schreiner M, Schlotz N, Lamy E. Short-term dietary intervention with cooked but not raw brassica leafy vegetables increases telomerase activity in CD8+ lymphocytes in a randomized human trial. Nutrients. 2019;11(4):786.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-wydluzenie-telomerow-%e2%80%92-badania-nad-skutecznoscia-orzechow-zielonych-warzyw-i-zielonej-herbaty/">Sposoby na wydłużenie telomerów ‒ badania nad skutecznością orzechów, zielonych warzyw i zielonej herbaty.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Jan 2024 13:55:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2055</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów Przewiduje się, że zapadalność na nowotwory będzie mieć tendencję wzrostową [1]. Dobra wiadomość jest taka, że spośród najpowszechniejszych rodzajów nowotworów 30-50%...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</h3>
<p>Przewiduje się, że zapadalność na nowotwory będzie mieć tendencję wzrostową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że spośród najpowszechniejszych rodzajów nowotworów 30-50% to choroby, którym zapobiec mogą zmiany w zakresie diety i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Weźmy na przykład raka piersi. Wśród kobiet w USA jest to najczęściej diagnozowany rodzaj nowotworu i druga z głównych przyczyn zgonów nowotworowych, zaraz po raku płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak „coraz więcej dowodów wskazuje na to, że zapadalność na raka piersi ograniczyć można przy pomocy zdrowego stylu życia, na który składać powinna się, między innymi, wysokiej jakości dieta, złożona z owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych i warzyw strączkowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, czyli fasoli, grochu, ciecierzycy, czy soczewicy.</p>
<p>Stosowanie się do zasad diety w stylu śródziemnomorskim powiązano z niższą śmiertelnością w wyniku nowotworów, w tym raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954418/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o poszczególne elementy diety śródziemnomorskiej, przeprowadzona analiza wykazała, że najsilniejsze działanie ochronne wykazują owoce, warzywa i zboża pełnoziarniste <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954418/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> ‒ kolejny dowód na to, że dla kobiet, u których zdiagnozowano raka piersi, jako model żywieniowy dieta roślinna zdecydowanie nie ma sobie równych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ale chwila, czy to oznacza, że ta sama dieta, która pomaga nowotworom zapobiegać, może też zwiększać szanse na to, że w razie zachorowania, raka uda się pokonać? Dokładnie tak; przecież nie bez powodu zalecenia Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem (<em>American Institute for Cancer Research</em>) w zakresie profilaktyki nowotworów mają zastosowanie również w przypadku osób, u których chorobę już zdiagnozowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W obu przypadkach wytyczne obejmują utrzymanie zdrowej masy ciała, dbanie o aktywność fizyczną oraz wysokie spożycie produktów roślinnych z następujących czterech grup: zboża pełnoziarniste, warzywa, owoce i fasola <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ograniczyć natomiast należy spożycie żywności typu fast food i przetworzonej oraz mięsa, napojów gazowanych i alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>No dobrze, tylko czy stosowanie się do tych zaleceń rzeczywiście przekłada się na zmniejszenie ryzyka rozwoju raka? Tak, w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że przestrzeganie wytycznych znacząco obniża prawdopodobieństwo zachorowania na którykolwiek z rodzajów nowotworów. Wyniki te dowodzą, że zalecenia w zakresie profilaktyki raka powinny być szeroko rozpowszechniane w społeczeństwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W kwestii zdrowej masy ciała i aktywności fizycznej do wytycznych nie stosowała się mniej więcej połowa badanych, a jeśli chodzi o spożycie wystarczających ilości produktów roślinnych oraz ograniczenie spożycia mięsa i żywności przetworzonej egzaminu nie zdało aż 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wyniki te interpretować można przecież jako przysłowiową szklankę w 10% pełną: skoro tak dużo ludzi tych zaleceń obecnie nie przestrzega, największe sukcesy w zakresie profilaktyki raka muszą być jeszcze przed nami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi konkretnie o raka piersi, kobiety, które stosowały się do większości tych zaleceń, ryzyko zachorowania miały o połowę mniejsze niż te, które wdrożyły tylko kilka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804371/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A jeśli już wybierać, spośród wszystkich wytycznych najskuteczniejszą ochronę wydaje się zapewniać ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804371/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Przestrzeganie tych zaleceń powiązano również ze zwiększeniem szans na przeżycie wśród pacjentów, którzy na raka już chorują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dotyczy to również kobiet w podeszłym wieku, z których większość cierpiała na raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23462914/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Dobrym wskaźnikiem zastępczym korzyści wynikających ze spożycia nieprzetworzonych produktów roślinnych jest spożycie błonnika. Nie występuje on bowiem w produktach odzwierzęcych, a żywność przetworzona albo również nie zawiera go wcale, albo, jeśli już, to w bardzo ograniczonej ilości. Jak się okazuje, zwiększenie spożycia błonnika wiąże się z 37% niższym ryzykiem śmierci z jakiejkolwiek przyczyny i 28% niższym ryzykiem śmierci w wyniku konkretnie raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32795218/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I nie chodzi tu wcale o jakieś drastyczne zmiany żywieniowe. Ryzyko śmierci spada o 10% z każdą dodatkową dzienną dawką błonnika w wysokości 5 gramów, co odpowiadałoby jakiejś szklance płatków owsianych, czy brokułów albo ⅓ szklanki fasoli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32795218/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Diagnoza raka może być dla pacjentów dobrym „momentem na refleksję” i okazją do poprawy swoich nawyków zdrowotnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23462914/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Co jeszcze bardziej istotne, wyższe spożycie błonnika zwiększa szanse, że do rozwoju raka piersi w ogóle nie dojdzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249416/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Możliwe, że błonnik działa tutaj w sposób bezpośredni, jako pożywienie dla dobrych bakterii jelitowych, które wytwarzają z niego związki przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niewykluczone również, że działanie profilaktyczne jest tutaj zasługą nieprzetworzonych produktów roślinnych ogółem, z którym siłą rzeczy wiąże się też zwiększona podaż błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Stosowanie się do zaleceń w zakresie profilaktyki raka związane jest nie tylko ze zwiększeniem szans na przeżycie wśród pacjentów, którzy na raka już chorują i obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku nowotworu, ale i obniżeniem ryzyka śmierci w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na tym właśnie polega piękno diety roślinnej. Jednym sposobem odżywiania zapewniamy sobie ochronę nie tylko przed rakiem, ale i chorobami serca, a nawet, jak się okazuje, również i chorobami płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wnioski: wyniki tego badania sugerują, że przestrzeganie zaleceń w zakresie diety i stylu życia w profilaktyce nowotworów może w znaczącym stopniu zwiększać szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">Solans M, Chan DSM, Mitrou P, Norat T, Romaguera D. A systematic review and meta-analysis of the 2007 WCRF/AICR score in relation to cancer-related health outcomes. Ann Oncol. 2020;31(3):352-368.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">Orman A, Johnson DL, Comander A, Brockton N. Breast cancer: a lifestyle medicine approach. Am J Lifestyle Med. 2020;14(5):483-494.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954418/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Schwedhelm C, Galbete C, Hoffmann G. Adherence to mediterranean diet and risk of cancer: an updated systematic review and meta-analysis. Nutrients. 2017;9(10):1063.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">Kaluza J, Harris HR, Håkansson N, Wolk A. Adherence to the WCRF/AICR 2018 recommendations for cancer prevention and risk of cancer: prospective cohort studies of men and women. Br J Cancer. 2020;122(10):1562-1570.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804371/" target="_blank" rel="noopener">Harris HR, Bergkvist L, Wolk A. Adherence to the world cancer research fund/american institute for cancer research recommendations and breast cancer risk. Int J Cancer. 2016;138(11):2657-2664.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23462914/" target="_blank" rel="noopener">Inoue-Choi M, Robien K, Lazovich D. Adherence to the WCRF/AICR guidelines for cancer prevention is associated with lower mortality among older female cancer survivors. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2013;22(5):792-802.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32795218/" target="_blank" rel="noopener">Jayedi A, Emadi A, Khan TA, Abdolshahi A, Shab-Bidar S. Dietary fiber and survival in women with breast cancer: a dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Nutr Cancer. 2021;73(9):1570-1580.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249416/" target="_blank" rel="noopener">Farvid MS, Spence ND, Holmes MD, Barnett JB. Fiber consumption and breast cancer incidence: A systematic review and meta-analysis of prospective studies. Cancer. 2020;126(13):3061-3075.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">Vergnaud AC, Romaguera D, Peeters PH, et al. Adherence to the world cancer research fund/american institute for cancer research guidelines and risk of death in europe: results from the european prospective investigation into nutrition and cancer cohort study1,4. Am J Clin Nutr. 2013;97(5):1107-1120.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Dec 2023 16:34:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2003</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu? Wprowadzone w Danii podatki od tłuszczów nasyconych (mięso, nabiał) i cukru zostały ostatecznie zniesione [1]. Sektor spożywczo-rolny utrzymywał bowiem, że konsekwencją...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</h3>
<p>Wprowadzone w Danii podatki od tłuszczów nasyconych (mięso, nabiał) i cukru zostały ostatecznie zniesione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Sektor spożywczo-rolny utrzymywał bowiem, że konsekwencją zdrowszego odżywiania społeczeństwa będzie utrata zbyt dużej liczby miejsc pracy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Zdrowie” gospodarki uznano najwyraźniej za ważniejsze niż zdrowie obywateli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak na ironię, zniesienie podatku od tłuszczów nasyconych nastąpiło akurat wtedy, gdy zaczęły pojawiać się badania nad jego wpływem na zdrowie ludzi. Spożycie mięsa i nabiału było wśród Duńczyków coraz niższe. Jedyny wyjątek stanowiła tutaj śmietana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ograniczyli co prawda spożycie śmietany wysokotłuszczowej, ale tej niskotłuszczowej jedli na tyle dużo, że różnicę w podaży tłuszczów nasyconych udało im się nadrobić, i to z nawiązką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na tym przykładzie widzimy, że zawsze trzeba mieć na względzie możliwość wystąpienia konsekwencji niezamierzonych.</p>
<p>Co z tego, że pod wpływem zachęty finansowej ludzie ograniczą spożycie, na przykład, pełnych cukru ciastek, jeśli w zamian objadać się będą pełnymi soli chipsami? Zdrowie publiczne na takiej zmianie specjalnie by raczej nie skorzystało. Jak pokazało badanie terenowe z 2014 r. <a href="https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2473623" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, zmniejszenie sprzedaży słodzonych napojów gazowanych nie musi wcale oznaczać zmiany na lepsze. Co ciekawe ich miejsce w koszykach konsumentów zająć może bowiem piwo. W badaniu z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23073558/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazano natomiast, że oznaczanie wartości energetycznej słodzonych napojów na opakowaniach paradoksalnie może zwiększać sprzedaż takich produktów ‒ przypuszczalnie dlatego, że wcześniej, bez odpowiedniej informacji na etykiecie, konsumenci przeszacowywali kaloryczność produktu.</p>
<p>Przed polityką zdrowotną ukierunkowaną na walkę z otyłością surowo przestrzegają ci, którym zmiany w tym zakresie są najbardziej nie na rękę: Coca-Cola, Kraft, PepsiCo, Wrigley, Red Bull, Światowa Organizacja Badań nad Cukrem, National Cattlemen’s Association (amerykańskie stowarzyszenie producentów wołowiny), Mars, czy Archer Daniels Midland <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23566784/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie można jednak pozwolić, by obawa przed niezamierzonymi konsekwencjami była czynnikiem utrudniającym wdrażanie stosownych działań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ważne jedynie, by do zmian politycznych w tym zakresie podchodzić ze zdrową dawką pokory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A może by tak stworzyć grę dla dzieci, w której promowane będzie spożycie owoców? Brzmi dobrze, prawda? W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> dzieci posadzone zostały przed miskami pełnymi owoców i słodyczy oraz losowo podzielone na trzy grupy. Każda z grup grała w inną „reklamogrę”, promującą albo słodycze, albo owoce, albo zabawki (grupa kontrolna). Jakie były wyniki eksperymentu? Grupa zachęcana do spożycia słodyczy zjadła więcej słodyczy niż grupa kontrolna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niestety analogicznych efektów nie zaobserwowano w grupie, która grała w grę pro-owocową ‒ ilość zjedzonych owoców wcale nie była większa niż w grupie kontrolnej, większa była za to, ponownie, ilość zjedzonych słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I to właśnie jest najciekawsze: grając w grę promującą spożycie owoców, dzieci zjadły więcej słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypuszczalnie dlatego, że zarówno pod wpływem pierwszej, jak i drugiej gry zaczęły myśleć o jedzeniu i odruchowo sięgnęły po przekąskę, która im po prostu bardziej odpowiadała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Niezwykle fascynującym zjawiskiem jest efekt bumerangu, jakim może skutkować „reklamowanie środków pomocniczych” <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wydawałoby się, że produkty wspomagające rzucenie palenia, typu gumy nikotynowe, powinny rzeczywiście ułatwiać zerwanie z nałogiem <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W końcu większość palaczy chce z papierosami skończyć <a href="https://www.hhs.gov/surgeongeneral/reports-and-publications/tobacco/2020-cessation-sgr-factsheet-key-findings/index.html#:~:text=2020%20Surgeon%20General's%20Report%20Findings,a%20decade%20to%20life%20expectancy." target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wobec tego wszelkie udostępnione im formy pomocy mogą cały proces tylko usprawnić, prawda?</p>
<p>No właśnie najwyraźniej nie. Takie promowanie środków pomocniczych może przynosić efekty odwrotne do zamierzonych i szansy na zaprzestanie zachowań ryzykownych w rzeczywistości wcale nie zmniejszać <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2006 r. <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że ekspozycja na reklamy produktów zastępujących nikotynę może udaremniać zamiary rzucenia palenia. Dotyczy to szczególnie palaczy nałogowych, a więc tych, którzy chęci do rzucenia nałogu potrzebują najbardziej <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Uważa się, że palacze mogą w pewien sposób podświadomie interpretować dostępność takiego środka pomocniczego jako dowód na to, że mają nad swoim nałogiem większą kontrolę <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W związku z tym zakładają, że ryzyko nie jest już tak wysokie, i tym sposobem, w ich przekonaniu, dalsze palenie papierosów staje się usprawiedliwione <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W taki sam sposób rozumować mogą osoby, których celem jest utrata wagi. W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/" target="_blank" rel="noopener">„Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?”</a> mówiliśmy o tzw. efekcie self-licensing. Ustaliliśmy tutaj, że osoby, które przyjmują suplementy na odchudzanie, podświadomie mogą spożywać więcej kalorii. Ale to nie wszystko. Jak się okazuje, w podobny sposób już same reklamy preparatów odchudzających mogą utrudniać utratę wagi <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Możliwe więc, że producenci nieumyślnie działają na szkodę konsumentów, nawet jeśli sprzedają wyroby, które z pozoru mają wpływać korzystnie na stan zdrowia <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zamiast środków pomocniczych wypadałoby promować unikanie ryzyka <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niestety samo zwiększanie świadomości opinii publicznej to strategia mało opłacalna <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Aby dane rozwiązanie mogło generować zyski, musi być w jakiś sposób powiązane ze sprzedażą produktów i usług <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ciekawym, z życia wziętym przykładem tego kontrintuicyjnego efektu promowania środków pomocniczych jest sytuacja we Francji, gdzie burgery sprzedają się obecnie lepiej niż bagietki <a href="https://www.thelocal.fr/20180320/burgers-triumph-against-baguettes-in-french-fast-food-wars/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Lobbyści przemysłowi zmienili tam zakaz reklamowania jedzenia śmieciowego w obowiązek umieszczania na takich reklamach wskazówek nawiązujących do profilaktyki zdrowotnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17901436/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W praktyce oznacza to, że na opakowaniach produktów typu <em>Lay’s Chips Saveur Poulet Rôti</em> (chipsy o smaku kurczaka) znajdziemy informacje w stylu <em>Pour votre santé, pratiquez une activité physique régulière</em> („W trosce o zdrowie zadbaj o regularną aktywność fizyczną”). Brzmi dobrze, prawda? Jednak zawsze, gdy jakiś przepis spotyka się z aprobatą przemysłu, do kwestii jego skuteczności należy podchodzić z dużą dozą sceptycyzmu.</p>
<p>Aby sprawdzić, czy taka strategia może wywołać efekt bumerangu, w 2012 r. przeprowadzono badanie <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, w którym uczestników przydzielono losowo do jednej z dwóch grup. Obie grupy obejrzały reklamę Big Maca, z tą różnicą, że jedynie pierwszej przedstawiono wersję zawierającą przekaz w zakresie profilaktyki zdrowotnej: „Jedz pięć porcji owoców i warzyw dziennie”. McDonald zmuszony do promowania zdrowego odżywiania? Całkiem przyjemna wizja. Uczestnicy wypełnili następnie odpowiedni kwestionariusz, a na pożegnanie, w nagrodę za udział w badaniu, mogli sobie wybrać jeden z dwóch kuponów McDonalda: na darmowy deser lodowy albo na darmowy worek owoców <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Która grupa była bardziej skłonna do wyboru owoców?</p>
<p>Spośród badanych, którzy obejrzeli zwykłą reklamę Big Maca, zaledwie jedna trzecia wybrała owoce zamiast deseru lodowego <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Najciekawsze jest jednak to, że jeszcze gorzej wypadli uczestnicy zachęcani przed chwilą do zdrowego odżywiania ‒ na owoce zdecydowała się raptem jedna szósta grupy <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dosyć to zaskakujące. Brak prozdrowotnego przekazu dwukrotnie zwiększył prawdopodobieństwo wyboru zdrowej przekąski <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wskazówka nawiązująca do zdrowszych wyborów żywieniowych przyniosła efekty odwrotne do zamierzonych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No i wygląda na to, że mamy przykład efektu bumerangu w akcji. Uczestników wystawiono na widok kuszącego posiłku, jednocześnie zapewniając im sposób na późniejsze „odpokutowanie” ewentualnego dietetycznego odstępstwa <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Mieli zatem wymówkę, by sobie pofolgować <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Niewykluczone, że tego typu przekazy stanowią swego rodzaju usprawiedliwienie dla niezdrowych wyborów żywieniowych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Taki konsument tłumaczy sobie, że przecież „następnego dnia spali to wszystko podczas treningu”, nawet jeśli sam nie wierzy, by ten „następny dzień” na siłowni miał się kiedykolwiek wydarzyć <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Zalecanym antidotum na skutki takiego samousprawiedliwienia jest zamiana przekazów zachęcających na odradzające <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zamiast wskazówek prozdrowotnych, w których konsumenci znajdują jedynie pretekst, by „ten jeden jedyny raz” sobie pofolgować, skuteczniejsze mogą okazać się informacje ku przestrodze <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: opakowanie kanapki z serem i szynką, czy czekoladowego croissanta z napisem w stylu: „W trosce o swoje zdrowie unikaj produktów o zbyt wysokiej zawartości tłuszczu, cukru albo soli” <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Na taką inicjatywę McDonald by już raczej entuzjastycznie nie zareagował.</p>
<p>Dane dotyczące tego efektu bumerangu skłoniły do refleksji dr. Michaela Gregera. W końcu trudno chyba o większy zbiór prozdrowotnych wskazówek niż jego strona NutritionFacts.org, czy książka pt. „Jak nie umrzeć przedwcześnie”. Dowiadujemy się z nich przecież, że zmiany w zakresie diety i stylu życia mogą przynieść spektakularne efekty nawet na późniejszych etapach życia, i to jeszcze w bardzo krótkim czasie. Nie można wykluczyć, że niektórzy mogą tę wiedzę wykorzystać trochę „na opak”. Teoretycznie nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by przez pierwsze kilkadziesiąt lat życia rozkoszować się obżarstwem i lenistwem, a wszystkie wyrządzone w międzyczasie szkody naprawić po pięćdziesiątce, kiedy to uznamy, że może czas już o siebie zadbać. Problem polega na tym, że w pewnym momencie na taką zmianę może być już za późno. Pierwszy objaw chorobowy może być jednocześnie tym ostatnim.</p>
<p>Większość ludzi wie, że w USA główną przyczyną śmierci, zarówno mężczyzn, jak i kobiet są choroby serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31992061/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że, jak wynika z danych Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, u większości osób, które umierają w wyniku choroby niedokrwiennej serca, między pierwszym objawem i zgonem nie mija wiele lat, tylko dosłownie kilka minut <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W większości przypadków, szczególnie wśród kobiet, pierwszą oznaką tej choroby jest nagła śmierć sercowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. O tym, że coś im dolega, chorzy dowiadują się dopiero w momencie, gdy schorzenie ich dosłownie zabija. Odwracanie rozwoju choroby niedokrwiennej serca to jedno, ale powyższe dane pokazują wyraźnie, że kluczowe znaczenie ma przede wszystkim profilaktyka. Jeśli chodzi o nagłą śmierć sercową, gram profilaktyki naprawdę wart jest więcej niż kilogram leczenia. Leczyć można bowiem tylko osoby żywe.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">Stafford N. Denmark cancels “fat tax” and shelves “sugar tax” because of threat of job losses. BMJ. 2012;345:e7889.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">Bødker M, Pisinger C, Toft U, Jørgensen T. The rise and fall of the world’s first fat tax. Health Policy. 2015;119(6):737-42.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">Jensen JD, Smed S, Aarup L, Nielsen E. Effects of the Danish saturated fat tax on the demand for meat and dairy products. Public Health Nutr. 2016;19(17):3085-94.</a><br />
[4] <a href="https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2473623" target="_blank" rel="noopener">Wansink B, Hanks A, Cawley J, Just DR. From Coke to Coors: A Field Study of a Fat Tax and Its Unintended Consequences. Social Science Research Network. July 30, 2014.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23073558/" target="_blank" rel="noopener">Jue JJS, Press MJ, McDonald D, et al. The impact of price discounts and calorie messaging on beverage consumption: a multi-site field study. Prev Med. 2012;55(6):629-33.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23566784/" target="_blank" rel="noopener">Brown AW, Allison DB. Unintended consequences of obesity-targeted health policy. Virtual Mentor. 2013;15(4):339-46.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">Richardson MB, Williams MS, Fontaine KR, Allison DB. The development of scientific evidence for health policies for obesity: why and how? Int J Obes (Lond). 2017;41(6):840-8.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">Folkvord F, Anschütz DJ, Buijzen M, Valkenburg PM. The effect of playing advergames that promote energy-dense snacks or fruit on actual food intake among children. Am J Clin Nutr. 2013;97(2):239-45.</a><br />
[9] <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">Bolton LE, Cohen JB, Bloom PN. Does marketing products as remedies create “get out of jail free cards”? J Consum Res. 2006;33(1):71-81.</a><br />
[10] <a href="https://www.hhs.gov/surgeongeneral/reports-and-publications/tobacco/2020-cessation-sgr-factsheet-key-findings/index.html#:~:text=2020%20Surgeon%20General's%20Report%20Findings,a%20decade%20to%20life%20expectancy." target="_blank" rel="noopener">Smoking Cessation: A Report of the Surgeon General – Key Findings. HHS.gov. January 23, 2020.</a><br />
[11] <a href="https://www.thelocal.fr/20180320/burgers-triumph-against-baguettes-in-french-fast-food-wars/" target="_blank" rel="noopener">Burgers triumph over baguettes in French fast food wars. The Local France. March 20, 2018.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17901436/" target="_blank" rel="noopener">Hawkes C. Regulating and litigating in the public interest: regulating food marketing to young people worldwide: trends and policy drivers. Am J Public Health. 2007;97(11):1962-73.</a><br />
[13] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">Werle COC, Cuny C. The boomerang effect of mandatory sanitary messages to prevent obesity. Mark Lett. 2012;23(3):883-91.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31992061/" target="_blank" rel="noopener">Virani SS, Alonso A, Benjamin EJ, et al. Heart disease and stroke statistics—2020 update: a report from the American Heart Association. Circulation. 2020;141(9):e139-596.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">Chiuve SE, Fung TT, Rexrode KM, et al. Adherence to a low-risk, healthy lifestyle and risk of sudden cardiac death among women. JAMA. 2011;306(1):62-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Dec 2023 10:29:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[gluten]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1993</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem Wygląda na to, że sektor zdrowia publicznego zrezygnował już z działań na rzecz eliminacji otyłości [1]. Światowa Organizacja Zdrowia za jeden z najnowszych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</h3>
<p>Wygląda na to, że sektor zdrowia publicznego zrezygnował już z działań na rzecz eliminacji otyłości <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/312281" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Światowa Organizacja Zdrowia za jeden z najnowszych celów postawiła sobie jedynie nie dopuścić, by do 2025 r. skala rozpowszechnienia schorzenia jeszcze bardziej wzrosła <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/148114" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Brzmi skromnie, ale wszystko wskazuje na to, że nawet tak nisko zawieszona poprzeczka może okazać się nie lada wyzwaniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://www.worldobesity.org/news/world-obesity-day-all-countries-significantly-off-track-to-meet-2025-who-targets-on-obesity#:~:text=Other%20Image%20Banks-,World%20Obesity%20Day%3A%20'All%20countries%20significantly%20off%20track%20to%20meet,2025%20WHO%20targets%20on%20Obesity'&amp;text=Obesity%20increases%20the%20risk%20of,diabetes%2C%20cancer%20and%20heart%20disease." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Odosobnione przykłady na pewne, aczkolwiek niejednolite, postępy nie zmieniają faktu, że żadne państwo do tej pory nie odwróciło pandemii otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wina za taki stan rzeczy leży po stronie grup nacisku przemysłu spożywczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Za główny czynnik napędzający współczesną pandemię otyłości uważa się promowanie spożycia produktów i napojów wysokokalorycznych, ale ubogich w składniki odżywcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Teraz gdy w dużej mierze udało nam się uwolnić od problemów takich jak głód na świecie, czy choroby zakaźne, niektórzy specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego sugerują nawet, że mamy obecnie do czynienia z nowym rodzajem „nosicieli chorób”, w postaci „międzynarodowych koncernów spożywczych, które dostarczają konsumentom soli, tłuszczu, cukru i kalorii w ilościach bezprecedensowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842428/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Branża spożywcza uważana jest za największy przemysł na świecie <a href="https://www.forbes.com/2007/11/11/growth-agriculture-business-forbeslife-food07-cx_sm_1113bigfood.html?sh=424c3a16373e" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Już sama produkcja żywności przetworzonej może przynosić zyski rzędu bilionów dolarów <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/packaged-food-market-is-expected-to-reach-303-trillion-worldwide-by-2020---allied-market-research-518286391.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Cytując słowa Bruce’a Neala, dyrektora George Institute for Global Health w Australii, „ogromny sukces rynkowy przemysłu spożywczego jest obecnie przyczyną zjawiska, które zapowiada się na jedną z największych katastrof w obszarze zdrowia publicznego naszych czasów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842428/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Sam przemysł niczym tu jednak nie zawinił. Korporacje robią po prostu, co do nich należy. Ich celem nie jest utuczenie społeczeństwa, tylko zarabianie pieniędzy <a href="https://www.mercatus.org/publications/regulation/weight-loss-nudges-market-test-or-government-guess" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Manipulując składnikami takimi jak sól, cukier, tłuszcz, kofeina i chemiczne wzmacniacze smaku, przemysł spożywczy nie ma żadnych niecnych intencji – dąży jedynie do maksymalizacji zysków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niestety tak się składa, że skutecznym środkiem do osiągnięcia tego celu jest wykorzystanie naszych ludzkich, biologicznie uwarunkowanych słabości. Przemawianie do słabych stron naszej natury to strategia, do której te firmy są wręcz zachęcane <a href="https://www.mercatus.org/publications/regulation/weight-loss-nudges-market-test-or-government-guess" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dyrektorzy koncernów spożywczych nie przemierzają przecież triumfalnym krokiem korytarzy szpitali dziecięcych, rozkoszując się swoim dziełem. Najprawdopodobniej nie kieruje nimi nic innego jak obowiązek powierniczy wobec swoich udziałowców, czyli innymi słowy: maksymalizacja zysków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26910361/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tak po prostu działa ten system.</p>
<p>Tylko dlaczego koncerny spożywcze zamiast owoców sprzedają owocowe cukierki i słodzone napoje? William Francis Sutton, zapytany o przyczyny, dla których rabował banki odpowiedział: „Przecież tam właśnie są pieniądze”. Tak samo rozumuje przemysł spożywczy. Powód, dla którego najbardziej nachalnie reklamowane są produkty najmniej zdrowe to tak naprawdę kwestia czystej ekonomii: prawdziwe jedzenie ma krótki termin przydatności do spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Owoce i warzywa szybko się psują, a koncernom spożywczym zależy na produkcie, który może leżeć na sklepowych półkach tygodniami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Prawdziwe jedzenie nie jest sprzedawane pod nazwą określonej marki. Hodowca brokułów reklamując swoje warzywa w telewizji, przy okazji promowałby również produkty konkurencji. Z punktu widzenia konsumenta wszystkie brokuły wyglądają przecież tak samo. W tak funkcjonującym systemie sprzedaż produktów zdrowych jest po prostu nieopłacalna. W końcu ile może wynosić marża zysku ze sprzedaży ziemniaków?</p>
<p>Prawdziwe jedzenie trzeba wyhodować, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Producenci żywności nie chcą zboża, tylko tanich jak zboże towarów, w cenach pomniejszonych o subwencje z pieniędzy podatników. Potem wystarczy już tylko trochę gazowanej wody i mamy gotowy produkt, do sprzedaży za raptem kilka dolarów za butelkę. Fakt, że w restauracjach typu fast-food zjeść można „burgera za dolara” to po części zasługa miliardów dolarów rządowych subwencji, pokrywających koszty paszy dla zwierząt hodowlanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21151043/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przeciwnicy bardziej „stanowczych” regulacji rządowych nie zdają sobie chyba sprawy, jak bardzo stanowczy w swoich działaniach jest przemysł spożywczy.</p>
<p>Rynek produktów spożywczych potrafi być niezwykle dynamiczny nawet bez interwencji rządu, ale tylko w pewnych granicach. Za przykład niech posłuży nam tutaj moda na produkty bezglutenowe <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeszcze dziesięć lat temu o glutenie mało kto w ogóle słyszał, a dzisiaj, jak wynika z niektórych badań, w USA unika go nawet do 30% populacji <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W efekcie w sprzedaży pojawiło się ponad 10 000 produktów bezglutenowych <a href="https://web.archive.org/web/20180804005027/http://www.agr.gc.ca/eng/industry-markets-and-trade/canadian-agri-food-sector-intelligence/processed-food-and-beverages/trends-and-market-opportunities-for-the-food-processing-sector/gluten-free-claims-in-the-marketplace/?id=1397673574797" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nowy trend podłapali nawet czołowi gracze na rynku. Tyson Foods, na przykład, zaczął sprzedawać bezglutenowe wędliny <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak na ironię, produkty bezglutenowe mogą być jeszcze mniej zdrowe niż ich tradycyjne odpowiedniki. Zawierają one duże ilości soli i cukru i znikomą ilość błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28851025/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Krótko mówiąc, jest to po prostu kolejna wariacja na temat, dobrze wszystkim znanej, żywności wysoko przetworzonej. Jakby nie patrzeć, pączek bezglutenowy to przecież wciąż pączek. W 2018 r. przeprowadzono analizę żywieniową produktów spożywczych przeznaczonych dla dzieci, zarówno bezglutenowych, jak i tych tradycyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30037975/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jak się okazało, 90% przebadanych wyrobów uznanych zostało za „niezdrowe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30037975/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>I na tym właśnie polega paradoks rynku produktów spożywczych: źródłem zysku może być każdy dietetyczny wymysł, z wyjątkiem prawdziwego jedzenia. Jeśli chodzi o żywność tzw. śmieciową, wybór jest praktycznie nieograniczony: niskotłuszczowa, niskowęglowodanowa, wolna od GMO, ekologiczna, czy, o ironio, wysokoprzetworzona żywność paleo. Przemysł spożywczy zarobić może na każdej żywieniowej fanaberii. Zdrowe, pełnowartościowe jedzenie jest natomiast całkiem nieopłacalne. Podczas gdy cebulowe chipsy to dla firm spożywczych potencjalna żyła złota, zysk z prawdziwej cebuli wygląda już nieco gorzej. Na bazie kilku składników i dodatków chemicznych stworzyć można niezliczoną liczbę receptur, które zaspokoją wszelkie, modne w danej chwili dietetyczne potrzeby. Świeże owoce i warzywa tak dochodowe nigdy nie będą.</p>
<p>Ze względu na zasady działania rynku producenci nie mogą sobie pozwolić na najmniejsze nawet kroki w kierunku zmniejszenia szkodliwości swoich wyrobów, na przykład poprzez obniżenie zawartości soli, czy cukru. Każde odstępstwo od przyjętej normy, czyli produkcji nastawionej na maksymalizację uzależniających wręcz smaków, jest równoznaczne z natychmiastową utratą przewagi konkurencyjnej.</p>
<p>Jakim więc cudem w Anglii tak skutecznie obniżono spożycie sodu, co przełożyło się na spektakularny spadek liczby zgonów w wyniku udaru mózgu i choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24732242/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Kluczem do sukcesu, był fakt, że zmianami objęto cały sektor spożywczy i nie było tu miejsca na żadne wyjątki. Nuggetsy z McDonalda w UK mają dwa i pół raza mniej soli niż w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22508978/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby analogicznych zmian w swoim menu nie wprowadził, chociażby brytyjski Burger King.</p>
<p>W UK przeprowadzono najlepiej jak do tej pory udokumentowaną redukcję spożycia sodu w skali całej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Rząd brytyjski zawiązał partnerstwo publiczno-prywatne z największymi producentami i sprzedawcami żywności, jak również z sieciami restauracji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Celem było jednoczesne ograniczenie stosowania soli, na tyle stopniowe i rozłożone w czasie, żeby konsumenci w ogóle tej zmiany nie zauważyli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Inicjatywa powiodła się, dzięki zaangażowaniu całego sektora spożywczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22511213/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Stanowiło ono gwarancję równych szans i eliminowało ryzyko, że jakaś firma, nie szczędząc w swoim jedzeniu soli, zyska przewagę handlową nad konkurentami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22511213/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Od tego czasu pojawiły się pomysły, by w taki sam sposób poradzić sobie z cukrem ‒ stopniowo i dyskretnie zmniejszać jego zawartość w napojach gazowanych, aby docelowo doprowadzić do zmiany preferencji smakowych w skali całej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26777597/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Brzmi trochę jak rodem z Big Brothera, ale pamiętajmy, że Anglicy nadal mogą sobie dosalać i dosładzać swoje jedzenie, ile dusza zapragnie. Do nuggetsów w McDonaldzie można dodawać soli wedle własnych upodobań, choćby i całą solniczkę. To samo z cukrem, jeśli ktoś ma ochotę wypić całą butelkę syropu glukozowo-fruktozowego, ma do tego prawo ‒ jego ciało, jego wybór. Analogicznym przypadkiem był pomysł ograniczenia rozmiarów napojów gazowanych. Nie chodziło przecież o narzucenie jakiegoś odgórnego limitu. Ludzie mogą pić tyle słodzonych napojów, ile im się żywnie podoba. Takie zmiany mają na celu jedynie zmniejszenie szkodliwości produktów w wersji wyjściowej. Łatwiej jest dosolić jedzenie na talerzu, niż usunąć z niego sól.</p>
<p>Zarówno w przypadku zakazu stosowania tłuszczów nasyconych w USA, jak i ograniczenia spożycia sodu w skali całej populacji w UK sukces interwencji mógł być zasługą swego rodzaju „pójścia na rękę” konsumentom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19088151/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Poprawa diety nie wymagała od nich żadnego wysiłku w postaci zmiany nawyków żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19088151/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Są tacy, którzy twierdzą, że rząd posunął się tutaj za daleko, ale każda strategia jest chyba lepsza niż bezczynność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jak zauważył Kelly D. Brownell, dyrektor prowadzonego przez Uniwersytet Yale’a ośrodka badań nad polityką żywieniową i otyłością, na początku walki z tytoniem rząd nie skupiał się na ochronie interesów handlowych, próbując przeciwstawić się wszelkim kłamstwom branży słabymi i nieskutecznymi próbami edukacji konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Czym się to skończyło? „Milionami zgonów, którym można było przecież zapobiec. Teraz przyszedł czas na przemysł spożywczy i drugi raz tego samego błędu USA już popełnić nie może” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Tak długo jak wśród rządów państw brakuje woli politycznej do wprowadzenia odgórnych zmian w zasadach działania przemysłu spożywczego, o zdrowie swoje i swoich najbliższych musimy troszczyć się na własną rękę. Sprawa jest poważna, może to być w końcu, dosłownie, kwestia życia i śmierci. Jakieś rozwiązania, które można by wcielić w życie już teraz? Oczywiście, i to nie jedno. Wszystkim zainteresowanym polecamy książkę dr. Michaela Gregera pt. „How Not to Diet”.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/312281" target="_blank" rel="noopener">Global NCD target: halt the rise in obesity. World Health Organization. 2016.</a><br />
[2] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/148114" target="_blank" rel="noopener">Global status report on noncommunicable diseases 2014. World Health Organization. 2014.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">Roberto CA, Swinburn B, Hawkes C, et al. Patchy progress on obesity prevention: emerging examples, entrenched barriers, and new thinking. Lancet. 2015;385(9985):2400-9.</a><br />
[4] <a href="https://www.worldobesity.org/news/world-obesity-day-all-countries-significantly-off-track-to-meet-2025-who-targets-on-obesity#:~:text=Other%20Image%20Banks-,World%20Obesity%20Day%3A%20'All%20countries%20significantly%20off%20track%20to%20meet,2025%20WHO%20targets%20on%20Obesity'&amp;text=Obesity%20increases%20the%20risk%20of,diabetes%2C%20cancer%20and%20heart%20disease." target="_blank" rel="noopener">World Obesity Day: ‘All countries significantly off track to meet 2025 WHO targets on Obesity.’ World Obesity.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842428/" target="_blank" rel="noopener">Neal B. Fat chance for physical activity. Popul Health Metr. 2013;11(1):9.</a><br />
[6] <a href="https://www.forbes.com/2007/11/11/growth-agriculture-business-forbeslife-food07-cx_sm_1113bigfood.html?sh=424c3a16373e" target="_blank" rel="noopener">Murray S. The world’s biggest industry. Forbes. November 15, 2007.</a><br />
[7] <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/packaged-food-market-is-expected-to-reach-303-trillion-worldwide-by-2020---allied-market-research-518286391.html" target="_blank" rel="noopener">Packaged Food Market Expected to Reach $3,407.2 Billion by 2030. Cision. July 23, 2015.</a><br />
[8] <a href="https://www.mercatus.org/publications/regulation/weight-loss-nudges-market-test-or-government-guess" target="_blank" rel="noopener">Marlow ML. Weight loss nudges: market test or government guess? Mercatus Center. September 3, 2014.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26910361/" target="_blank" rel="noopener">Cohen DA, Lesser LI. Obesity prevention at the point of purchase. Obes Rev. 2016 May;17(5):389-96. doi: 10.1111/obr.12387. Epub 2016 Feb 22. PMID: 26910361; PMCID: PMC5406228.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">Kirkwood K. Lipids, liberty, and the integrity of free actions. Am J Bioeth. 2010;10(3):45-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21151043/" target="_blank" rel="noopener">Popkin BM. Agricultural policies, food and public health. EMBO Rep. 2011;12(1):11-8.</a><br />
[12] <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">Jargon J. Gluten-free craze: is it healthy? Wall Street Journal. June 22, 2014.</a><br />
[13] <a href="https://web.archive.org/web/20180804005027/http://www.agr.gc.ca/eng/industry-markets-and-trade/canadian-agri-food-sector-intelligence/processed-food-and-beverages/trends-and-market-opportunities-for-the-food-processing-sector/gluten-free-claims-in-the-marketplace/?id=1397673574797" target="_blank" rel="noopener">&#8222;Gluten Free&#8221; Claims in the Marketplace. Agriculture and Agri-Food Canada. November 10, 2017.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28851025/" target="_blank" rel="noopener">Fry L, Madden AM, Fallaize R. An investigation into the nutritional composition and cost of gluten-free versus regular food products in the UK. J Hum Nutr Diet. 2018;31(1):108-20.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30037975/" target="_blank" rel="noopener">Elliott C. The nutritional quality of gluten-free products for children. Pediatrics. 2018;142(2):e20180525.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24732242/" target="_blank" rel="noopener">He FJ, Pombo-Rodrigues S, Macgregor GA. Salt reduction in England from 2003 to 2011: its relationship to blood pressure, stroke and ischaemic heart disease mortality. BMJ Open. 2014;4(4):e004549.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22508978/" target="_blank" rel="noopener">Dunford E, Webster J, Woodward M, et al. The variability of reported salt levels in fast foods across six countries: opportunities for salt reduction. CMAJ. 2012;184(9):1023-8.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">Wyness LA, Butriss JL, Stanner SA. Reducing the population’s sodium intake: the UK Food Standards Agency’s salt reduction programme. Public Health Nutr. 2012;15(2):254-61.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22511213/" target="_blank" rel="noopener">Roehr B. US tops salty fast food league table. BMJ. 2012;344:e2769.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26777597/" target="_blank" rel="noopener">Ma Y, He FJ, Yin Y, Hashem KM, MacGregor GA. Gradual reduction of sugar in soft drinks without substitution as a strategy to reduce overweight, obesity, and type 2 diabetes: a modelling study. Lancet Diabetes Endocrinol. 2016;4(2):105-14.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19088151/" target="_blank" rel="noopener">Hill JO. Can a small-changes approach help address the obesity epidemic? A report of the joint task force of the american society for nutrition, institute of food technologists, and international food information council. Am J Clin Nutr. 2009;89(2):477-84.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD. Government intervention and the nation’s diet: the slippery slope of inaction. Am J Bioeth. 2010;10(3):1-2.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2023 10:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1778</guid>

					<description><![CDATA[<p>Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa Wstęp: Jest to piąty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to piąty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>W 2019 r. w <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano serię artykułów, którą podsumowano stwierdzeniem, że spożycia mięsa wcale nie trzeba ograniczać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Publikacja spotkała się z ostrą krytyką ze strony specjalistów w dziedzinie żywienia, którzy okrzyknęli ją „nieodpowiedzialną i nieetyczną”, „parodią nauki”, „zamachem na zdrowie publiczne” i „najbardziej rażącym nadużyciem danych naukowych” z jakim kiedykolwiek mieli do czynienia <a href="https://www.psychologytoday.com/intl/blog/the-gravity-weight/201911/sacred-cow-controversial-recommendations-about-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zanim jeszcze cała seria została w ogóle opublikowana do wycofania artykułów wzywali czołowi specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego, od byłego naczelnego lekarza USA, Richarda Carmony, przez byłego przewodniczącego American College of Cardiology, Kima Williamsa, aż po dyrektorów instytutów żywienia i medycyny prewencyjnej Uniwersytetów Harvarda, Yale’a, Tuftsa i Stanforda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W poprzednim artykule ten przypadek przeinaczenia dowodów naukowych omówiliśmy z punktu widzenia zastosowanej metody; w tym artykule skupimy się natomiast na jego przyczynach.</p>
<p>Naczelny autor publikacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, Bradley Johnston, wcześniej w podobny sposób próbował podważyć zalecenia w zakresie ograniczenia spożycia cukru <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Otwarcie zadeklarował wówczas, że publikacja sfinansowana została przez ILSI <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, grupę lobbingową przemysłu cukrowniczego, zrzeszającą korporacje typu Coca-Cola, Dr. Peppers, Mars, czy Pepsi <a href="https://web.archive.org/web/20220101225028/https://ilsi.org/wp-content/uploads/2016/01/Members.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast w artykułach dotyczących spożycia mięsa autorzy nie ujawnili żadnych konfliktów interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Źródeł finansowania nie zadeklarował nawet Bradley Johnston <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; trochę podejrzane, biorąc pod uwagę fakt, że ILSI, organizacja, z którą był już przecież od jakiegoś czasu związany, wśród swoich członków miała nie tylko producentów słodzonych napojów gazowanych i słodyczy, ale i korporacje takie jak McDonald, czy Cargill, jeden z największych dostawców mięsa na świecie <a href="https://web.archive.org/web/20220101225028/https://ilsi.org/wp-content/uploads/2016/01/Members.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Mimo tego jako działacz na rzecz mięsa, Johnston nie czuł potrzeby ujawnienia tej współpracy jako potencjalnego konfliktu interesów <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co miał na swoją obronę? Chociaż badanie nad cukrem zostało opublikowane w 2016 r., finansowanie na nie otrzymał w roku 2015. Obowiązkowi ujawnienia podlegają tylko fundusze pozyskane w trakcie trzyletniego okresu poprzedzającego początek badania, a seria artykułów na temat spożycia mięsa ukazała się rok po jego zakończeniu, w roku 2019 r. <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> I to mówi ten sam człowiek, który upierał się, że ILSI nie była w tę publikację w żaden sposób zaangażowana, a swoją wersję wydarzeń zmienił dopiero, gdy Associated Press odkryło prawdę, a <em>Annals of Internal Medicine</em> było zmuszone opublikować badanie w poprawionej wersji <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Tym razem Johnston poszedł jednak w zaparte, twierdząc, że doszukiwanie się jakichkolwiek wpływów jego wcześniejszej współpracy przy badaniu nad cukrem na najnowsze zalecenia w zakresie spożycia mięsa to insynuacje, „w najlepszym wypadku, łatwo podważalne” <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawda jest taka, że „z przemysłem mięsnym nie łączą nas żadne powiązania” <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy aby na pewno? Kilka miesięcy później prawda wyszła na jaw: korekta opublikowanych przez zespół NutriRECS zaleceń w zakresie spożycia mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31887739/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak się okazuje, Bradley Johnston zapomniał wspomnieć o swoim grancie od Texas A&amp;M AgriLife Research, instytutu badawczego, który od przemysłu mięsnego otrzymuje miliony dolarów rocznie <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, na cele takie jak organizacja Beef Boot Camp (wirtualnego wydarzenia dla producentów wołowiny) <a href="https://web.archive.org/web/20210511163426/https://agrilifeextension.tamu.edu/solutions/beef-boot-camp/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, zachwalanie właściwości zdrowotnych mostków wołowych <a href="https://animalscience.tamu.edu/2016/08/25/health-benefits-of-beef-brisket-discussed-at-texas-am-beef-cattle-short-course/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, czy promowanie obchodów Narodowego Dnia Bekonu <a href="https://today.tamu.edu/2019/12/26/bacon-has-its-day/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W końcu Texas A&amp;M AgriLife Extension to organizacja, która zapewnia producentom wieprzowiny wsparcie w postaci odpowiednich materiałów edukacyjnych, z nastawieniem na poprawę wydajności produkcji i zyskowności <a href="https://animalscience.tamu.edu/livestock-species/swine/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Grupa ta nie dość, że dała panu Johnstonowi (rzekomo nie powiązanemu w żaden sposób z przemysłem mięsnym) grant w wysokości ponad 75 000 dolarów <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/1tevewj2dj0hfg4omy9x4trj3zvf2zfq" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, to jeszcze otwarcie dołączyła do konsorcjum NutriRECS, by, jak to określił Johnston, zapewnić hojne wsparcie oraz brać udział w procesach decyzyjnych i kształtowaniu polityki w zakresie żywienia, w Ameryce Północnej i nie tylko <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Żadna z tych informacji nie została ujawniona w publikacji w <em>Annals of Internal Medicine</em> <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie wspomniano tutaj o żadnych potencjalnych konfliktach interesów, mimo że autorzy zawarli współpracę z Texas A&amp;M, organizacją, która od przemysłu wołowego otrzymuje miliony dolarów rocznie <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jakby tego było mało, Patrick Stover, jeden z członków zespołu, który zarzekał się, że nie dotyczą go żadne konflikty interesów, w AgriLife pełni funkcję dyrektora <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31924663/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Poza tym na miesiąc przed ukazaniem się artykułów posadę w tej firmie przyjął również Bradley Johnston <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W momencie publikacji Johnston był więc ich pracownikiem, a nie wspomniał o tym ani słowem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Biorąc to wszystko pod uwagę, nie sposób nie zauważyć, że publikując swoje pierwotne (później poprawione) oświadczenie prasowe, z którego wynikało, że dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne ograniczanie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, <em>Annals of Internal Medicine</em> mogło zostać zwyczajnie wykorzystane w roli rzecznika dla propagandowych celów przemysłu mięsnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. „Przedstawiona w tych artykułach pseudonauka wydaje się służyć wyłącznie wzbudzaniu wśród społeczeństwa wątpliwości i wywoływaniu ogólnego zamieszania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. „Zamierzonymi adresatami tych mylących zaleceń nie są przecież naukowcy; ci bowiem doskonale rozumieją zależność między stanem zdrowia i spożyciem mięsa, czy cukru. Tę pseudonaukę rozpowszechnia się wyłącznie w celu wzbudzenia wątpliwości i wywołania zamieszania wśród ogółu społeczeństwa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Prawda jest taka, że „przemysły mają jeden główny cel ‒ sprzedaż jak największej liczby produktów, a na drodze do jego realizacji nie cofną się praktycznie przed niczym. Dlatego też wszelkimi możliwymi sposobami będą starać się ukryć szkodliwy wpływ ich produktów na zdrowie człowieka i stan naszej planety. Widzieliśmy to na przykładzie tytoniu, paliw kopalnych, glifosatu (Roundup produkcji Monsanto), czy cukru; teraz przyszedł czas na mięso” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[2] <a href="https://www.psychologytoday.com/intl/blog/the-gravity-weight/201911/sacred-cow-controversial-recommendations-about-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Karasu SR. A Sacred Cow? Controversial Recommendations About Red Meat. Psychology Today. November 2, 2019.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Food fight: controversy over red meat guidelines rumbles on. BMJ. 2020;368:m397.</a><br />
[4] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2016;166(4):257-67.</a><br />
[5] <a href="https://web.archive.org/web/20220101225028/https://ilsi.org/wp-content/uploads/2016/01/Members.pdf" target="_blank" rel="noopener">2015 Member and Supporting Companies. International Life Sciences Institute.</a><br />
[6] <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">Reiley L. Research group that discounted risks of red meat has ties to program partly backed by beef industry. Washington Post. October 23, 2019.</a><br />
[7] <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">Choi C. Snickers maker criticizes industry-funded paper on sugar. AP News. December 21, 2016.</a><br />
[8] <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Akpan N. Should you eat more red meat? PBS News Hour. October 7, 2019.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31887739/" target="_blank" rel="noopener">Correction: nutritional recommendations (Nutrirecs) on consumption of red and processed meat. Ann Intern Med. 2020;172(3):228.</a><br />
[10] <a href="https://web.archive.org/web/20210511163426/https://agrilifeextension.tamu.edu/solutions/beef-boot-camp/" target="_blank" rel="noopener">Beef Boot Camp. Texas A&amp;M AgriLife.</a><br />
[11] <a href="https://animalscience.tamu.edu/2016/08/25/health-benefits-of-beef-brisket-discussed-at-texas-am-beef-cattle-short-course/" target="_blank" rel="noopener">Fannin B. Health benefits of beef brisket discussed at Texas A&amp;M Beef Cattle Short Course. Texas A&amp;M. August 25, 2016.</a><br />
[12] <a href="https://today.tamu.edu/2019/12/26/bacon-has-its-day/" target="_blank" rel="noopener">Russell A. Bacon Has Its Day. Texas A&amp;M AgriLife. December 26, 2019.</a><br />
[13] <a href="https://animalscience.tamu.edu/livestock-species/swine/" target="_blank" rel="noopener">Swine Programs. Texas A&amp;M AgriLife.</a><br />
[14] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/1tevewj2dj0hfg4omy9x4trj3zvf2zfq" target="_blank" rel="noopener">Schulze S. Grant funding for Dr. Bradley Johnston. Texas A&amp;M AgriLife. March 26, 2019.</a><br />
[15] <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">Stover P. Texas A&amp;M AgriLife Joins International NutriRECS Consortium. Cision. April 25, 2019.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31924663/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Controversial red meat study adds correction over undisclosed industry funding. BMJ. 2020;368:m111.</a><br />
[17] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">Searcy S, Stover PJ. Dear Dr. Johnston. Texas A&amp;M AgriLife. August 21, 2019.</a><br />
[18] <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">Annals of Internal Medicine.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">Potter JD, Jackson R. On meat, butter, and fudge. Nutr Cancer. 2020;72(1):1-4.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%25e2%2580%2592-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jun 2023 10:00:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1774</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny? Wstęp: Jest to czwarty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to czwarty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>Serię artykułów opublikowaną w 2019 r. w <em>Annals of Internal Medicine</em> podsumowano zaleceniami, według których nie trzeba ograniczać spożycia czerwonego i przetworzonego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy specjalizujący się w dziedzinie żywienia nie pozostawili na tej publikacji suchej nitki <a href="https://www.psychologytoday.com/intl/blog/the-gravity-weight/201911/sacred-cow-controversial-recommendations-about-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Frank Hu, dziekan wydziału żywienia Szkoły Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Harvarda nazwał wytyczne „niezwykle nieodpowiedzialnymi zaleceniami w zakresie zdrowia publicznego” <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeszcze mniej powściągliwie zareagował jego poprzednik, Walter Willett: „Nigdy wcześniej nie spotkałem się z bardziej rażącym nadużyciem danych naukowych ‒ problematyczne na tak wielu poziomach…” <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> No cóż, przyjrzyjmy się zatem wszystkim tym problemom, poziom po poziomie.</p>
<p>Pierwszym z wielu poważnych niedociągnięć był fakt, że analiza i zalecenia oparte były w dużej mierze na systemie GRADE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, o którym mówiliśmy już w poprzednich artykułach z tej serii. Zastosowanie GRADE było w tym przypadku błędem; jest to bowiem narzędzie opracowane z myślą o ocenie badań, konkretnie, nad lekami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31611191/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W systemie GRADE „pewność dowodów” badań obserwacyjnych automatycznie oceniana jest jako „niska” lub „bardzo niska”, co w przypadku oceny badań nad lekami jest jak najbardziej uzasadnione <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W celu wykazania ryzyka i korzyści związanych z przyjmowaniem danego leku stosować należy wyłącznie badania randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo. W tego rodzaju badaniach nie da się jednak sprawdzić, jak na zdrowie wpływają czynniki żywieniowe, środowiskowe, czy związane ze stylem życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Naukowcy musieliby bowiem obserwować uczestników przez dziesięciolecia i sprawować nieustanną kontrolę nad ich codzienną dietą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>„Nad wpływem spożycia czerwonego mięsa czy jakichkolwiek innych produktów żywieniowych na ryzyko zawału serca, czy rozwoju raka nie da się przeprowadzić badania podwójnie zaślepionego i kontrolowanego placebo. Dla czynników żywieniowych i związanych ze stylem życia nie można stosować takich samych standardów jak dla leków” <a href="https://www.nytimes.com/2019/10/04/well/eat/scientist-who-discredited-meat-guidelines-didnt-report-past-food-industry-ties.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie do pomyślenia byłoby przecież kazać uczestnikom przez 20 lat wypalać paczkę papierosów dziennie, po to tylko żeby udowodnić, że palenie jest przyczyną rozwoju raka płuc <a href="https://blog.ucsusa.org/sarah-reinhardt/new-studies-on-red-and-processed-meat-are-a-big-fat-nothingburger" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie mówiąc już o podwójnym zaślepieniu ‒ na czym miałoby ono tutaj niby polegać? Grupa kontrolna paliłaby papierosy placebo?</p>
<p>Mimo tego we wspomnianej wyżej publikacji oceniającej badania nad mięsem brak zaślepienia traktowany był jako czynnik degradujący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Czyli uczestnicy powinni być jakimś cudem nieświadomi tego co jedzą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Widać tutaj wyraźnie, że GRADE nie nadaje się po prostu do oceny badań w dziedzinie żywienia. Nawet sami autorzy przyznają, że powodem dla którego ich zalecenia różnią się od wszystkich innych wytycznych jest właśnie zastosowanie systemu GRADE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przy opracowywaniu innych zaleceń dowody naukowe oceniano innymi metodami, a to dlatego, że „nie można przeprowadzić badania randomizowanego, w którym uczestnikom kazano by przez 40 lat palić, unikać aktywności fizycznej, oddychać zanieczyszczonym powietrzem i jeść dużo cukru, czy czerwonego mięsa, po to tylko żeby sprawdzić, dla jakiej części badanych eksperyment zakończy się śmiercią. Nie oznacza to jednak, że dowody w tym zakresie nie istnieją. Trzeba po prostu spojrzeć na nie w nieco bardziej wyrafinowany sposób” <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. GRADE nie jest przecież jedyną opcją; dobrą alternatywą byłby w tym przypadku, na przykład, NutriGrade, system opracowany specjalnie z myślą o ocenie dowodów pochodzących z badań w dziedzinie odżywiania i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wobec tego nie sposób nie zadać sobie pytania: czy powołując się na standardy dowodów naukowych autorzy rzeczywiście próbowali jedynie dotrzeć do sedna sprawy, czy może motywowała nimi raczej dbałość o interesy finansowe przemysłu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Można założyć, że główny autor z tego typu współpracą nie miałby żadnych problemów; wcześniej napisał w końcu podobny artykuł na zlecenie przemysłu cukrowniczego <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. „Przy założeniu takich samych nadużyć, jakich w swoich badaniach nad mięsem i cukrem dopuścił się Bradley Johnston, przy zastosowaniu tych samych narzędzi, podważyć by można niemal każde powszechnie uznane zagrożenie dla zdrowia publicznego, w tym, na przykład, zależność między biernym paleniem i rozwojem chorób serca, między zanieczyszczeniami powietrza i problemami zdrowotnymi, aktywnością fizyczną i rozwojem chorób przewlekłych, czy między tłuszczami trans i rozwojem chorób serca” <a href="https://www.nytimes.com/2019/10/04/well/eat/scientist-who-discredited-meat-guidelines-didnt-report-past-food-industry-ties.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tym sposobem można by zasiać wątpliwości w każdej kwestii, której nie da się rozstrzygnąć w randomizowanych badaniach kontrolowanych, w tym, na przykład, w temacie zmian klimatycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie ma przecież czegoś takiego jak planeta placebo. Jak się okazuje, ściśle przestrzegając kryteriów GRADE, można nawet zakwestionować zależność między paleniem i rozwojem raka płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Nie ma oczywiście opcji, żeby w ramach badania randomizowanego kazać ludziom palić, ale rzucić palenie? To już inna historia. W 1978 r. przeprowadzono randomizowane badanie kontrolowane z udziałem mężczyzn w podeszłym wieku, którym zalecono rzucenie palenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W grupie, która miała przestać palić, w czasie trwania badania, zmarło 13,7% uczestników, a w grupie kontrolnej, której nie wydano żadnych szczególnych zaleceń, zmarło tylko 12,9% uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Innymi słowy interwencja okazała się nieskuteczna. Na koniec naukowcy oświadczyli, że nie znaleźli niestety żadnych dowodów wskazujących na to, by rzucenie palenia miało zmniejszać ryzyko śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Chwila, czy to oznacza, że palenie nie jest wcale niezdrowe? Jasne, że jest. Zwróćmy uwagę na jeden istotny szczegół: zalecenie rzucenia palenia to nie to samo, co rzucenie palenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Naukowcy nie mogli przecież trzymać uczestników przez kilka lat w zamknięciu. Podczas ostatniej kontroli okazało się, że grupa, która miała niby nie palić paliła 8 papierosów dziennie, a grupa kontrolna ‒ 12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nic więc dziwnego, że nie odnotowano żadnych różnic pod względem śmiertelności ‒ różnica w liczbie wypalanych papierosów też była raczej mało znacząca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tak samo wyglądają badania nad odżywianiem.</p>
<p>W obszernych badaniach randomizowanych nad odżywianiem, typu Women’s Health Initiative, czy Multiple Risk Factor Intervention Trial, setki milionów dolarów poszły na marne, ponieważ uczestnicy nie trzymali się wydanych im zaleceń <a href="https://watermark.silverchair.com/829.pdf?token=AQECAHi208BE49Ooan9kkhW_Ercy7Dm3ZL_9Cf3qfKAc485ysgAAAr0wggK5BgkqhkiG9w0BBwagggKqMIICpgIBADCCAp8GCSqGSIb3DQEHATAeBglghkgBZQMEAS4wEQQM3pCz-nTI3MkRBLsIAgEQgIICcNx8YfUErHFHjrD0ZOK6OI-q8_UD3cKdvegTqV4iZtOPkH3IHSDUTIyxq5nyRbXDmHMyh-CpLH01I2dpYaQNqnqYuy1EgriWuU6bG1gzNohI56G10Kz2_YtZYqxkUumPGFhLrkngd56Es0Cp6jdYK_uZ9mk8qLkH-MjriIXjQhcU5_TTtlehM_xRuyEdy8GyE511EjrA314KPKoXEd4dk9VctIZxQ0oJV_mkg5dWzkn67n96hjb2WNkK_NNMriWR8f0T7YgGGvLJL-8GCbKEYqaCDvma04W1KqSiinZXl5Hj_hNr1528nV17ku1K34NEoFYdvUB8F6hwFru6OfmOk8d_YxSHccRmlry5n_wziLWtKl6ci2iNIo99O7-qBvgryYoXT888LdzIIVUGvidro2xItOEOXz_kng-xb-adGD55zNoRQ6wvAbN2H-f7gfZ_IAZ_syqtrbHMNO38UVx4KMUt-huJgYHNTd5NGqiiVjl3rRS5gkGO6FYPFHdxdslP2ly6dQ1GTsH5ZXeT8i0m18z9LDOTCLZ3tb36JGYVTnxQXWD1eTdaHlmsaOZX0XTnq2h9ufckweWG9TmR9YcOeNX2eQUCnQt0U_4TysW2qvqhGng368jpd6VouuucrEASRBMOkGDi-NQZb9DVAEe_xSmS4vBvMrRirlXayb2QsgVw66cdVk1lgLh0NqtyqXSRRsr2esJfu-N7L02ooraqkE3TUzH3SZ1h3TNPrXtJlwwVBNzysU7SzDgNczYVSjjHkQ8MhJ1dLz3nvrU4ZkmFpQNi7yI1CnJqe9q6k1xCBj_mrqUDjPiimNmNHfJhYCy6CA" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie wszystkie grupy miały bardzo podobną dietę, więc bardzo podobne były też rezultaty <a href="https://watermark.silverchair.com/829.pdf?token=AQECAHi208BE49Ooan9kkhW_Ercy7Dm3ZL_9Cf3qfKAc485ysgAAAr0wggK5BgkqhkiG9w0BBwagggKqMIICpgIBADCCAp8GCSqGSIb3DQEHATAeBglghkgBZQMEAS4wEQQM3pCz-nTI3MkRBLsIAgEQgIICcNx8YfUErHFHjrD0ZOK6OI-q8_UD3cKdvegTqV4iZtOPkH3IHSDUTIyxq5nyRbXDmHMyh-CpLH01I2dpYaQNqnqYuy1EgriWuU6bG1gzNohI56G10Kz2_YtZYqxkUumPGFhLrkngd56Es0Cp6jdYK_uZ9mk8qLkH-MjriIXjQhcU5_TTtlehM_xRuyEdy8GyE511EjrA314KPKoXEd4dk9VctIZxQ0oJV_mkg5dWzkn67n96hjb2WNkK_NNMriWR8f0T7YgGGvLJL-8GCbKEYqaCDvma04W1KqSiinZXl5Hj_hNr1528nV17ku1K34NEoFYdvUB8F6hwFru6OfmOk8d_YxSHccRmlry5n_wziLWtKl6ci2iNIo99O7-qBvgryYoXT888LdzIIVUGvidro2xItOEOXz_kng-xb-adGD55zNoRQ6wvAbN2H-f7gfZ_IAZ_syqtrbHMNO38UVx4KMUt-huJgYHNTd5NGqiiVjl3rRS5gkGO6FYPFHdxdslP2ly6dQ1GTsH5ZXeT8i0m18z9LDOTCLZ3tb36JGYVTnxQXWD1eTdaHlmsaOZX0XTnq2h9ufckweWG9TmR9YcOeNX2eQUCnQt0U_4TysW2qvqhGng368jpd6VouuucrEASRBMOkGDi-NQZb9DVAEe_xSmS4vBvMrRirlXayb2QsgVw66cdVk1lgLh0NqtyqXSRRsr2esJfu-N7L02ooraqkE3TUzH3SZ1h3TNPrXtJlwwVBNzysU7SzDgNczYVSjjHkQ8MhJ1dLz3nvrU4ZkmFpQNi7yI1CnJqe9q6k1xCBj_mrqUDjPiimNmNHfJhYCy6CA" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> ‒ schemat identyczny jak w badaniu nad rzucaniem palenia. W żadnym z tych przypadków wina nie leżała po stronie samych naukowców; badania te przeprowadzone zostały przez najlepsze zespoły badawcze, które włożyły ogromny wysiłek w realizację postawionych sobie celów <a href="https://watermark.silverchair.com/829.pdf?token=AQECAHi208BE49Ooan9kkhW_Ercy7Dm3ZL_9Cf3qfKAc485ysgAAAr0wggK5BgkqhkiG9w0BBwagggKqMIICpgIBADCCAp8GCSqGSIb3DQEHATAeBglghkgBZQMEAS4wEQQM3pCz-nTI3MkRBLsIAgEQgIICcNx8YfUErHFHjrD0ZOK6OI-q8_UD3cKdvegTqV4iZtOPkH3IHSDUTIyxq5nyRbXDmHMyh-CpLH01I2dpYaQNqnqYuy1EgriWuU6bG1gzNohI56G10Kz2_YtZYqxkUumPGFhLrkngd56Es0Cp6jdYK_uZ9mk8qLkH-MjriIXjQhcU5_TTtlehM_xRuyEdy8GyE511EjrA314KPKoXEd4dk9VctIZxQ0oJV_mkg5dWzkn67n96hjb2WNkK_NNMriWR8f0T7YgGGvLJL-8GCbKEYqaCDvma04W1KqSiinZXl5Hj_hNr1528nV17ku1K34NEoFYdvUB8F6hwFru6OfmOk8d_YxSHccRmlry5n_wziLWtKl6ci2iNIo99O7-qBvgryYoXT888LdzIIVUGvidro2xItOEOXz_kng-xb-adGD55zNoRQ6wvAbN2H-f7gfZ_IAZ_syqtrbHMNO38UVx4KMUt-huJgYHNTd5NGqiiVjl3rRS5gkGO6FYPFHdxdslP2ly6dQ1GTsH5ZXeT8i0m18z9LDOTCLZ3tb36JGYVTnxQXWD1eTdaHlmsaOZX0XTnq2h9ufckweWG9TmR9YcOeNX2eQUCnQt0U_4TysW2qvqhGng368jpd6VouuucrEASRBMOkGDi-NQZb9DVAEe_xSmS4vBvMrRirlXayb2QsgVw66cdVk1lgLh0NqtyqXSRRsr2esJfu-N7L02ooraqkE3TUzH3SZ1h3TNPrXtJlwwVBNzysU7SzDgNczYVSjjHkQ8MhJ1dLz3nvrU4ZkmFpQNi7yI1CnJqe9q6k1xCBj_mrqUDjPiimNmNHfJhYCy6CA" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Problem polega na tym, że nie można oczekiwać, by w ramach badania randomizowanego uczestnicy przez dziesięć lat trzymali się przypisanego im, nowego sposobu odżywiania <a href="https://watermark.silverchair.com/829.pdf?token=AQECAHi208BE49Ooan9kkhW_Ercy7Dm3ZL_9Cf3qfKAc485ysgAAAr0wggK5BgkqhkiG9w0BBwagggKqMIICpgIBADCCAp8GCSqGSIb3DQEHATAeBglghkgBZQMEAS4wEQQM3pCz-nTI3MkRBLsIAgEQgIICcNx8YfUErHFHjrD0ZOK6OI-q8_UD3cKdvegTqV4iZtOPkH3IHSDUTIyxq5nyRbXDmHMyh-CpLH01I2dpYaQNqnqYuy1EgriWuU6bG1gzNohI56G10Kz2_YtZYqxkUumPGFhLrkngd56Es0Cp6jdYK_uZ9mk8qLkH-MjriIXjQhcU5_TTtlehM_xRuyEdy8GyE511EjrA314KPKoXEd4dk9VctIZxQ0oJV_mkg5dWzkn67n96hjb2WNkK_NNMriWR8f0T7YgGGvLJL-8GCbKEYqaCDvma04W1KqSiinZXl5Hj_hNr1528nV17ku1K34NEoFYdvUB8F6hwFru6OfmOk8d_YxSHccRmlry5n_wziLWtKl6ci2iNIo99O7-qBvgryYoXT888LdzIIVUGvidro2xItOEOXz_kng-xb-adGD55zNoRQ6wvAbN2H-f7gfZ_IAZ_syqtrbHMNO38UVx4KMUt-huJgYHNTd5NGqiiVjl3rRS5gkGO6FYPFHdxdslP2ly6dQ1GTsH5ZXeT8i0m18z9LDOTCLZ3tb36JGYVTnxQXWD1eTdaHlmsaOZX0XTnq2h9ufckweWG9TmR9YcOeNX2eQUCnQt0U_4TysW2qvqhGng368jpd6VouuucrEASRBMOkGDi-NQZb9DVAEe_xSmS4vBvMrRirlXayb2QsgVw66cdVk1lgLh0NqtyqXSRRsr2esJfu-N7L02ooraqkE3TUzH3SZ1h3TNPrXtJlwwVBNzysU7SzDgNczYVSjjHkQ8MhJ1dLz3nvrU4ZkmFpQNi7yI1CnJqe9q6k1xCBj_mrqUDjPiimNmNHfJhYCy6CA" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Szanse, że to się uda są naprawdę niewielkie. W randomizowanych badaniach kontrolowanych nie udało się nawet wykazać zależności między śmiertelnością i paleniem, co o czymś chyba świadczy; palenie jest w końcu jednym z najsilniejszych czynników ryzyka śmierci na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Wyniki badań randomizowanych nad czynnikami żywieniowymi czy związanymi ze stylem życia są, w gruncie rzeczy, z góry przesądzone. Wnioski za każdym razem będą takie same jak w przypadku wspomnianej już serii artykułów na temat mięsa: niech każdy je i robi na co tylko ma ochotę <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mamy tutaj do czynienia ze swego rodzaju „przejęciem” medycyny opartej na dowodach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28532611/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jakość dowodów jest oczywiście bardzo istotna, ale cały proces ich oceny jest obecnie przedmiotem „manipulacji i nadużyć, ukierunkowanych na realizację wypaczonych, niemoralnych celów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28532611/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>„Dla opinii publicznej zwolnienie z konieczności ograniczenia spożycia mięsa to wiadomość ekscytująca i przyciągająca uwagę. Mniej ekscytujące byłoby, oświadczenie naukowców, że przeanalizowali badania naukowe w celu oceny ich prawidłowości, przy zastosowaniu systemu, który do oceny prawidłowości tego typu badań w ogóle się nie nadaje i w efekcie nie wykazali właściwie niczego” <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na pytanie czy lekarze mogą sugerować swoim pacjentom, że sałatka jest wyborem zdrowszym niż miska cukru, jeden ze współautorów publikacji oceniającej badania nad mięsem oświadczył, że lekarze powinni mówić pacjentom, że „jakość dowodów jest niska, więc wszystko zależy tutaj niemal wyłącznie od indywidualnych preferencji” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. „Jeśli kryteria GRADE nie pozwalają nam odradzać pacjentom palenia papierosów i zajadania się cukrem, należałoby chyba rozważyć metody alternatywne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[2] <a href="https://www.psychologytoday.com/intl/blog/the-gravity-weight/201911/sacred-cow-controversial-recommendations-about-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Karasu SR. A Sacred Cow? Controversial Recommendations About Red Meat. Psychology Today. November 2, 2019.</a><br />
[3] <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">LaMotte S. Red and processed meat are OK to eat, controversial new guidelines claim. Don’t believe it, leading experts say. CNN. September 30, 2019.</a><br />
[4] <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Koenig D. Controversial Studies Say It’s OK to Eat Red Meat. WebMD. September 30, 2019.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">Qian F, Riddle MC, Wylie-Rosett J, Hu FB. Red and processed meats and health risks: how strong is the evidence? Diabetes Care. 2020;43(2):265-71.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31611191/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. New red meat guidelines are undermined by undisclosed ties and faulty methods, say critics. BMJ. 2019;367:l6001.</a><br />
[7] <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">New “guidelines” say continue red meat consumption habits, but recommendations contradict evidence. Harvard T.H. Chan. September 30, 2019.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Food fight: controversy over red meat guidelines rumbles on. BMJ. 2020;368:m397.</a><br />
[9] <a href="https://www.nytimes.com/2019/10/04/well/eat/scientist-who-discredited-meat-guidelines-didnt-report-past-food-industry-ties.html" target="_blank" rel="noopener">Parker-Pope T, O&#8217;Connor A. Scientist Who Discredited Meat Guidelines Didn’t Report Past Food Industry Ties. The New York Times. October 4, 2019.</a><br />
[10] <a href="https://blog.ucsusa.org/sarah-reinhardt/new-studies-on-red-and-processed-meat-are-a-big-fat-nothingburger" target="_blank" rel="noopener">Reinhardt S. New Studies on Red and Processed Meat Are a Big, Fat Nothingburger. Union of Concerned Scientists. October 2, 2019.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Johnston BC, Bartoszko J, et al. Effect of lower versus higher red meat intake on cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review of randomized trials. Ann Intern Med. 2019;171(10):721-31.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">Jukola S. On the evidentiary standards for nutrition advice. Stud Hist Philos Biol Biomed Sci. 2019;73:1-9.</a><br />
[13] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2016;166(4):257-67.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">Giovannucci E, Rimm E. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes. Ann Intern Med. 2020;172(7):510-1.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">Rose G, Hamilton PJ. A randomised controlled trial of the effect on middle-aged men of advice to stop smoking. J Epidemiol Community Health (1978). 1978;32(4):275-81.</a><br />
[16] <a href="https://watermark.silverchair.com/829.pdf?token=AQECAHi208BE49Ooan9kkhW_Ercy7Dm3ZL_9Cf3qfKAc485ysgAAAr0wggK5BgkqhkiG9w0BBwagggKqMIICpgIBADCCAp8GCSqGSIb3DQEHATAeBglghkgBZQMEAS4wEQQM3pCz-nTI3MkRBLsIAgEQgIICcNx8YfUErHFHjrD0ZOK6OI-q8_UD3cKdvegTqV4iZtOPkH3IHSDUTIyxq5nyRbXDmHMyh-CpLH01I2dpYaQNqnqYuy1EgriWuU6bG1gzNohI56G10Kz2_YtZYqxkUumPGFhLrkngd56Es0Cp6jdYK_uZ9mk8qLkH-MjriIXjQhcU5_TTtlehM_xRuyEdy8GyE511EjrA314KPKoXEd4dk9VctIZxQ0oJV_mkg5dWzkn67n96hjb2WNkK_NNMriWR8f0T7YgGGvLJL-8GCbKEYqaCDvma04W1KqSiinZXl5Hj_hNr1528nV17ku1K34NEoFYdvUB8F6hwFru6OfmOk8d_YxSHccRmlry5n_wziLWtKl6ci2iNIo99O7-qBvgryYoXT888LdzIIVUGvidro2xItOEOXz_kng-xb-adGD55zNoRQ6wvAbN2H-f7gfZ_IAZ_syqtrbHMNO38UVx4KMUt-huJgYHNTd5NGqiiVjl3rRS5gkGO6FYPFHdxdslP2ly6dQ1GTsH5ZXeT8i0m18z9LDOTCLZ3tb36JGYVTnxQXWD1eTdaHlmsaOZX0XTnq2h9ufckweWG9TmR9YcOeNX2eQUCnQt0U_4TysW2qvqhGng368jpd6VouuucrEASRBMOkGDi-NQZb9DVAEe_xSmS4vBvMrRirlXayb2QsgVw66cdVk1lgLh0NqtyqXSRRsr2esJfu-N7L02ooraqkE3TUzH3SZ1h3TNPrXtJlwwVBNzysU7SzDgNczYVSjjHkQ8MhJ1dLz3nvrU4ZkmFpQNi7yI1CnJqe9q6k1xCBj_mrqUDjPiimNmNHfJhYCy6CA" target="_blank" rel="noopener">Willett WC. The WHI joins MRFIT: a revealing look beneath the covers. Am J Clin Nutr. 2010;91(4):829-30.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">Satija A, Yu E, Willett WC, Hu FB. Understanding nutritional epidemiology and its role in policy. Adv Nutr. 2015;6(1):5-18.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28532611/" target="_blank" rel="noopener">Ioannidis JPA. Hijacked evidence-based medicine: stay the course and throw the pirates overboard. J Clin Epidemiol. 2017;84:11-3.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Jun 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[jatrogenny]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1769</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone Wstęp: Jest to trzeci z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to trzeci z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>Podczas gdy randomizowane badania kontrolowane świetnie sprawdzają się, na przykład, w testowaniu działania leków, w przypadku interwencji żywieniowych wypadają już trochę gorzej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Po pierwsze nie istnieje coś takiego jak jedzenie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Po drugie choroby związane z dietą rozwijać się mogą dziesiątkami lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Diety przydzielonej im w ramach randomizacji uczestnicy na pewno nie będą trzymać się na tyle długo, żeby możliwe było zaobserwowanie skutków typu rozwój choroby serca czy raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie zależności między jedzeniem i chorobami szukać należy przy zastosowaniu badań obserwacyjnych, w których przez długi okres czasu dużą liczbę uczestników obserwuje się pod kątem ich diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co ciekawe jeśli dane z obserwacyjnych badań populacyjnych przeanalizować w porównaniu z wynikami badań randomizowanych, niewiele wskazuje na to, by występowały między nimi jakieś znaczące różnice <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24782322/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I to nie tylko w kwestii szacowanych efektów leczenia, ale w 90% przypadków również w kwestii ich skali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10861324/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>No dobrze, a co z rozbieżnością w kwestii zastępczej terapii hormonalnej Premarinem, o której mówiliśmy w poprzednim artykule? Jeśli dokładnie przeanalizować dane, okazuje się, że jedyną różnicą był czas rozpoczęcia leczenia; wyniki były natomiast identyczne w przypadku obu rodzajów badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19362661/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Przypuśćmy jednak, że badania obserwacyjne rzeczywiście dostarczają dowodów niższej jakości niż badania randomizowane. Czy wydanie zaleceń w kwestii zwiększenia spożycia brokułów, czy ograniczenia spożycia słodzonych napojów gazowanych naprawdę wymaga takiego samego stopnia pewności, co dobieranie pacjentom odpowiednich leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20646225/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Przecież w USA leki na receptę są trzecią z głównych przyczyn śmierci; na pierwszym miejscu mamy chorobę niedokrwienną serca, na drugim raka, a na trzecim właśnie lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25355584/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mniej więcej 100 000 Amerykanów rocznie umiera w wyniku skutków ubocznych leków, stosowanych zgodnie z zaleceniami lekarza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10904513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To chyba oczywiste, że podejmować tak ogromne ryzyko warto wyłącznie w obliczu jeszcze większych korzyści, i to popartych solidnymi dowodami naukowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20646225/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Igramy w tym przypadku z ogniem, więc jasne, leki testować należy w badaniach randomizowanych, podwójnie zaślepionych i kontrolowanych placebo. Natomiast zalecenia w stylu ograniczenia spożycia słodyczy tej jakości dowodów już raczej nie wymagają.</p>
<p>Koniec końców omówione w poprzednich artykułach badanie finansowane ze środków przemysłu cukrowniczego, które podsumowano stwierdzeniem, że zalecenia ograniczenia spożycia cukru oparte są na dowodach niskiej jakości i, tym samym niewiarygodne <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, stanowi przykład niewłaściwego zastosowania paradygmatu badań nad lekami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No dobrze, ale przecież autorzy zrobili tutaj wszystko jak należy. Wykorzystali GRADE, system opracowany specjalnie z myślą o ocenie zaleceń. Teoretycznie wszystko bez zarzutu, ale w praktyce do dyspozycji mieli również inne, bardziej odpowiednie narzędzia, jak na przykład NutriGrade ‒ system przeznaczony do oceny jakości dowodów pochodzących z badań konkretnie w dziedzinie żywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jednym z plusów NutriGrade jest fakt, że bierze się tu pod uwagę stronniczość ze względu na źródło finansowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Finansowanie ze środków przemysłu działa tutaj na niekorzyść badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, nic więc dziwnego, że autorzy publikacji opłaconej przez przemysł cukrowniczy zdecydowali się na mało odpowiedni, ale za to bardziej dla nich wygodny system GRADE. W ocenie badań w dziedzinie żywienia dobrze sprawdza się również HEALM (Hierarchies of Evidence Applied to Lifestyle Medicine), system opracowany jako alternatywa dla narzędzi typu GRADE, zawodnych w przypadku kwestii, których nie da się w pełni rozstrzygnąć w randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Każda z metod badawczych wnosi do nauki coś wyjątkowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Badania laboratoryjne dostarczają informacji na temat mechanizmów, randomizowane badania kontrolowane dowodzą istnienia związków przyczynowo-skutkowych, a duże badania populacyjne pozwalają dziesiątkami lat obserwować setki tysięcy ludzi na raz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład tłuszcze trans. W randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że tłuszcze trans zwiększają ryzyko rozwoju chorób serca, a w badaniach populacyjnych ‒ że im wyższe spożycie tłuszczów trans, tym to ryzyko staje się większe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Razem wzięte te wyniki stanowiły mocny dowód na szkodliwy wpływ tłuszczów trans na zdrowie serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie w USA w dużej mierze przestały one być stosowane jako składnik żywności, co pozwoliło zapobiec aż 200 000 zawałów serca rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16611951/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawdą jest, że w kwestii skutków ostatecznych, typu zawały serca, czy śmierć nie mamy dowodów pochodzących z randomizowanych badań kontrolowanych ‒ i całe szczęście. Nie można przecież wymagać od ludzi, żeby latami zajadali się codziennie hurtowymi ilościami margaryny. Nie możemy pozwolić, by dążenie do doskonałości przysłoniło nam to, co wystarczająco dobre. Stawką jest tutaj przecież życie dziesiątek tysięcy ludzi.</p>
<p>Działania sektora zdrowia publicznego powinny być oparte na najlepszych dostępnych dowodach naukowych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28761953" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, tak jak to miało miejsce w przypadku ustanowienia maksymalnego limitu ekspozycji na ołów i PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16960157/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Nikomu nie przyszło przecież do głowy przeprowadzać badanie randomizowane, w którym dzieciom podawano by różne dawki ołowiu, a na koniec okazałoby się, jaka ilość wywołuje uszkodzenia mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16960157/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Tego typu eksperymentów przeprowadzać nie można, więc najlepszym dostępnym rozwiązaniem było tutaj zabranie dowodów z jak największej liczby różnych źródeł i obliczenie na ich podstawie wartości przybliżonej.</p>
<p>„Nawet jeśli nad żywieniem pod kątem rozwoju nowotworów nie przeprowadzono lub nie da się przeprowadzić randomizowanych badań kontrolowanych, wystarczająco dużo dowodów w tym zakresie dostarczają nam badania obserwacyjne. Wynika z nich, że u podłoża wielu rodzajów nowotworów leżą przyczyny żywieniowe; mięso czerwone, na przykład, zwiększa ryzyko rozwoju raka jelita grubego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jeśli zalecenia żywieniowe w zakresie profilaktyki nowotworów miałyby być oceniane przy zastosowaniu systemu GRADE (przeznaczonego do oceny badań nad lekami), wnioski byłyby takie same jak w przypadku publikacji dotyczącej zaleceń ograniczenia spożycia cukru ‒ dowody niskiej jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nie jest więc żadnym zaskoczeniem, że instytucja finansowana ze środków przemysłu mięsnego wynajęła tego samego naukowca <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, który wymyślił i zaprojektował badanie opłacone przez przemysł cukrowniczy <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No i proszę, historia zatacza koło: ten sam autor, Bradley Johnston, każe opinii publicznej ignorować zalecenia żywieniowe, tylko tym razem w zakresie ograniczenia spożycia nie cukru, tylko czerwonego i przetworzonego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wszystko przez to, że do oceny jakości dowodów ponownie wykorzystano tutaj system GRADE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tym sposobem autorzy publikacji mogli ocenić aktualne zalecenia ograniczenia spożycia mięsa jako niewiarygodne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>; zgodnie z GRADE badania obserwacyjne dostarczają bowiem dowodów niskiej jakości.</p>
<p>Zanim na dobre zagłębimy się w publikacjach dotyczących mięsa, zwróćmy uwagę na jeszcze jeden paradoks w artykule na temat cukru <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Autorzy zakwestionowali wiarygodność zaleceń w zakresie spożycia cukru, ze względu na fakt, że na przełomie 20 lat zauważalne były w nich rozbieżności <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zalecenia żywieniowe z założenia powinny z czasem ewoluować i nie ma w tym nic dziwnego, jednak te z ostatnich lat były nadzwyczaj konsekwentne <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wyjątek stanowią opublikowane w 2002 r. zalecenia amerykańskiego Institute of Medicine, według których jedną czwartą naszej diety stanowić by mógł cukier, i to bez ryzyka rozwoju jakichkolwiek niedoborów <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Te nietypowe wytyczne były jednak wynikiem finansowania ze strony ILSI, organizacji zrzeszającej korporacje typu Coca-Cola, Pepsi i producentów przeróżnych słodyczy. Grupa ta opłaciła również publikację, w której zakwestionowano zalecenia w zakresie spożycia cukru, a powodem był zauważalny w nich brak konsekwencji <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wymienione w artykule zarzuty wobec zaleceń były więc po części winą tej samej organizacji, która ten artykuł sfinansowała. Co za ironia!</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">Qian F, Riddle MC, Wylie-Rosett J, Hu FB. Red and processed meats and health risks: how strong is the evidence? Diabetes Care. 2020;43(2):265-71.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24782322/" target="_blank" rel="noopener">Anglemyer A, Horvath HT, Bero L. Healthcare outcomes assessed with observational study designs compared with those assessed in randomized trials. Cochrane Database Syst Rev. 2014;(4):MR000034.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10861324/" target="_blank" rel="noopener">Benson K, Hartz AJ. A comparison of observational studies and randomized, controlled trials. N Engl J Med. 2000;342(25):1878-86.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19362661/" target="_blank" rel="noopener">Vandenbroucke JP. The HRT controversy: observational studies and RCTs fall in line. Lancet. 2009;373(9671):1233-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20646225/" target="_blank" rel="noopener">Blumberg J, Heaney RP, Huncharek M, et al. Evidence-based criteria in the nutritional context. Nutr Rev. 2010;68(8):478-84.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25355584/" target="_blank" rel="noopener">Gøtzsche PC. Our prescription drugs kill us in large numbers. Pol Arch Med Wewn. 2014;124(11):628-34.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10904513/" target="_blank" rel="noopener">Starfield B. Is US health really the best in the world? JAMA. 2000;284(4):483-5.</a><br />
[8] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2016;166(4):257-67.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">Satija A, Yu E, Willett WC, Hu FB. Understanding nutritional epidemiology and its role in policy. Adv Nutr. 2015;6(1):5-18.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Knüppel S, Schwedhelm C, et al. Perspective: nutrigrade: a scoring system to assess and judge the meta-evidence of randomized controlled trials and cohort studies in nutrition research. Adv Nutr. 2016;7(6):994-1004.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL, Karlsen MC, Chung M, et al. Hierarchies of evidence applied to lifestyle Medicine (Healm): introduction of a strength-of-evidence approach based on a methodological systematic review. BMC Med Res Methodol. 2019;19(1):178.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16611951/" target="_blank" rel="noopener">Mozaffarian D, Katan MB, Ascherio A, Stampfer MJ, Willett WC. Trans fatty acids and cardiovascular disease. N Engl J Med. 2006;354(15):1601-13.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28761953" target="_blank" rel="noopener">Sadeghirad B, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2017;167(3):219.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16960157/" target="_blank" rel="noopener">Heaney RP. Nutrition, chronic disease, and the problem of proof. Am J Clin Nutr. 2006;84(3):471-2.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">Jukola S. On the evidentiary standards for nutrition advice. Stud Hist Philos Biol Biomed Sci. 2019;73:1-9.</a><br />
[16] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">Texas A&amp;M University. August 21, 2019.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Han MA, Guyatt GH, et al. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):703-10.</a><br />
[19] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">Schillinger D, Kearns C. Guidelines to limit added sugar intake: junk science or junk food? Ann Intern Med. 2016;166(4):305-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jun 2023 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1761</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe Wstęp: Jest to pierwszy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>W 2019 r. w czasopiśmie naukowym <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano serię przeglądów systematycznych, których wnioski nie były raczej specjalnie odkrywcze. Stanowiły w gruncie rzeczy powielenie wniosków publikacji wcześniejszych: ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego może przekładać się na obniżenie ryzyka przedwczesnej śmierci, ryzyka rozwoju i śmierci w wyniku chorób kardiometabolicznych, czyli schorzeń takich jak choroba niedokrwienna serca, czy cukrzyca typu 2. oraz ryzyka rozwoju i śmierci w wyniku nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569214/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569217/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W związku z powyższym całą serię podsumowano zaleceniami żywieniowymi o następującej treści: „mięso czerwone spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas”, „mięso przetworzone spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Chwila, co takiego?! A co tam, przedwczesna śmierć, rak, miażdżyca, cukrzyca ‒ kto by się tym przejmował… Burgerami i bekonem zajadajmy się dalej do woli!</p>
<p>Aby zrozumieć o co tu chodzi, musimy cofnąć się w czasie do roku 2015. Wtedy to właśnie amerykańskie zalecenia żywieniowe miały czelność zasugerować ludziom ograniczenie spożycia cukru <a href="https://escholarship.org/content/qt7rc08737/qt7rc08737_noSplash_ba22620e271997af1d0bcbab1bbf9294.pdf?t=mc2syh" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Postawmy się na chwilę w ówczesnej sytuacji przemysłu cukrowniczego: co robić, jeśli badania naukowe działają zdecydowanie na naszą niekorzyść? Cóż, najlepszym źródłem inspiracji będzie w tym przypadku przemysł tytoniowy. Jedna ze stosowanych przez tę branżę metod polega na finansowaniu i infiltrowaniu pozornie bezstronnych zespołów naukowców, w celu manipulowania debatą naukową w zakresie wpływu tytoniu na zdrowie człowieka <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Weźmy na przykład International Life Sciences Institute (ILSI); przemysł tytoniowy od dawna prowadzi z tą organizacją poważną współpracę <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, a ta sama grupa przemysłowa kształtuje światową politykę żywieniową <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>International Life Sciences Institute (ILSI), teoretycznie organizacja non-profit i, wydawałoby się, nieszkodliwa „od lat potajemnie infiltruje organy rządowe zajmujące się polityką w zakresie zdrowia i żywienia człowieka na całym świecie” <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Założona została przez dyrektora Coca-Coli i finansowana jest niemal wyłącznie przez istnych Goliatów przemysłu rolnego, spożywczego i farmaceutycznego” <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „Przez dziesięciolecia działania organizacji nie podlegały jakiejkolwiek kontroli. Obecnie zainteresowali się nimi specjaliści w dziedzinie zdrowia zarówno w USA, jak i poza granicami kraju. Ich zdaniem ILSI nie jest niczym innym jak grupą lobbingową promującą interesy swoich 400 korporacyjnych członków”, w tym Coca-Coli i Pepsi <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Zatem gdy w 2015 r. Amerykanom zalecono ograniczenie spożycia cukru, ILSI, finansowane przez producentów słodzonych napojów gazowanych, opłaciło artykuł, zgodnie z którym nowe wytyczne w kwestii spożycia cukru były po prostu niewiarygodne <a href="https://ajph.aphapublications.org/doi/10.2105/AJPH.2019.305153" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kogo wyznaczono na wykonawcę tego oszczerczego zlecenia? Bradleya Johnstona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. No i proszę, oto efekt końcowy, opublikowany w <em>Annals of Internal Medicine</em>: „Podstawa naukowa dla zaleceń żywieniowych w zakresie spożycia cukru”; wnioski: podstawa taka w zasadzie nie istnieje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. „Ze względu na fakt, że oparte są na badaniach naukowych niskiej jakości, zalecenia w zakresie spożycia cukru nie spełniają kryteriów wiarygodności” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jak powiedział profesor Marion Nestle, „jest to zagrywka typowa dla przemysłu tytoniowego: podać w wątpliwość wyniki badań naukowych” <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Mamy tutaj haniebny, klasyczny przykład na to, jak finansowanie badań przez producentów żywności prowadzi do całkowitego zatracenia obiektywizmu” <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawdą jest, że badanie sfinansowane zostało przez grupę, której członkami są korporacje typu Coca-Cola, Hershey, Red Bull, czy Mondelez ‒ producent Oreo <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Autorzy zarzekali się jednak, że wszelkie konflikty interesów ujawnione zostały w protokole, a badanie przeprowadzone zostało zgodnie z zasadami bezstronności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niestety, jak się okazało, była to nieprawda <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Po tym jak Associated Press uzyskało dostęp do e-maili, w których ILSI naciskało na autorów badania o „wprowadzenie stosownych poprawek”, <em>Annals of Internal Medicine</em> nie miało innego wyjścia ‒ artykuł opublikowany został ponownie, tym razem w wersji nie wypaczonej przez interesy przemysłu <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jakby tego było mało, współautorka badania niby przypadkiem zapomniała wspomnieć, że Coca-Cola przyznała jej grant w wysokości 25 000 dolarów <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli badanie przemawiające za spożyciem cukru krytykują nawet producenci słodyczy, można być pewnym, że sytuacja jest poważna. Sfinansowany ze środków przemysłu artykuł potępił, należący zresztą do ILSI, Mars Inc., producent Snickersów, Skittlesów i M&amp;M&#8217;sów <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Decyzja pewnie trochę ryzykowna, ale w tej sytuacji jedyna słuszna; jak można sugerować ludziom, żeby zignorowali zalecenia w zakresie ograniczenia spożycia cukru?! Komu miałoby to niby służyć?! Według Mars Inc. publikacja postawiła całą organizację w bardzo niekorzystnym świetle <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli artykuły naukowe w zakresie żywienia przeanalizować pod kątem zależności między źródłem finansowania i wnioskami, okazuje się, że w przypadku badań finansowanych ze środków przemysłu prawdopodobieństwo przeinaczenia wyników na korzyść sponsora jest mniej więcej siedem do ośmiu razy wyższe niż badaniach, w których takie konflikty interesów nie występują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Odsetek badań interwencyjnych, w których mimo finansowania ze strony przemysłu wnioski dotyczące testowanych produktów nie byłyby pozytywne wynosi 0% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, co dla nikogo nie powinno być chyba żadnym zaskoczeniem.</p>
<p>Co w takiej sytuacji mogą zrobić czasopisma naukowe, które chciałyby przeciwdziałać taktykom stosowanym przez przemysły, próbujące przedstawić swoje niebezpieczne produkty jako bezpieczne, czy też podać w wątpliwość wiarygodność badań naukowych, które to bezpieczeństwo kwestionują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>? Chcąc zakończyć manipulowanie dyskursem naukowym w wydaniu przemysłu tytoniowego, redaktorzy czołowych czasopism odmówili dalszej działalności w roli biernego medium dla artykułów finansowanych ze środków tytoniowej branży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Badania opłacone przez przemysł tytoniowy nie będą przez nich w ogóle akceptowane, koniec kropka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Na tej samej zasadzie szanujące się czasopisma mogłyby odmówić publikacji badań nad cukrem, które sfinansowane zostały przez producentów słodzonych napojów gazowanych i słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tak się niestety nie stało i w efekcie <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano artykuł kwestionujący wiarygodność zaleceń ograniczenia spożycia cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Cztery lata później przyszedł czas na kolejną turę amerykańskich zaleceń żywieniowych <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/sites/default/files/2020-02/PublicParticipationHandout-UpdatedFeb2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, a komitet odpowiedzialny za ich publikację wydał raport, w którym promował ograniczenie spożycia nie tylko cukru, ale i mięsa <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przemysł mięsny zareagował natychmiast, wykorzystując taktyki prosto z repertuaru przemysłu cukrowniczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>: to samo czasopismo, ten sam naukowiec do wynajęcia, Bradley Johnston, w roli głównego autora <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, a resztę już znamy. Szczegóły omówimy w następnym artykule z tej serii.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Johnston BC, Bartoszko J, et al. Effect of lower versus higher red meat intake on cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review of randomized trials. Ann Intern Med. 2019;171(10):721-31.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Han MA, Guyatt GH, et al. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):703-10.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569214/" target="_blank" rel="noopener">Han MA, Zeraatkar D, Guyatt GH, et al. Reduction of red and processed meat intake and cancer mortality and incidence: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):711-20.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">Valli C, Rabassa M, Johnston BC, et al. Health-related values and preferences regarding meat consumption: a mixed-methods systematic review. Ann Intern Med. 2019;171(10):742-55.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569217/" target="_blank" rel="noopener">Vernooij RWM, Zeraatkar D, Han MA, et al. Patterns of red and processed meat consumption and risk for cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):732-41.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[7] <a href="https://escholarship.org/content/qt7rc08737/qt7rc08737_noSplash_ba22620e271997af1d0bcbab1bbf9294.pdf?t=mc2syh" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Health and Human Services, U.S. Department of Agriculture. 2015-2020 Dietary Guidelines for Americans. 8th ed. Published December 2015.</a><br />
[8] <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">Tobacco Free Initiative, WHO. The Tobacco Industry and Scientific Groups. ILSI: A Case Study. February 2001.</a><br />
[9] <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">Jacobs A. A shadowy industry group shapes food policy around the world. The New York Times. September 16, 2019.</a><br />
[10] <a href="https://ajph.aphapublications.org/doi/10.2105/AJPH.2019.305153" target="_blank" rel="noopener">Lajous M. The elephant in the spoon: recognizing food industry influence in nutrition research. Am J Public Health. 2019;109(7):952-3.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake: a systematic review. Ann Intern Med. 2017;166(4):257-67.</a><br />
[12] <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">O’Connor A. Study tied to food industry tries to discredit sugar guidelines. The New York Times. December 19, 2016.</a><br />
[13] <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">Choi C. Snickers maker criticizes industry-funded paper on sugar. AP NEWS. December 21, 2016.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">Lesser LI, Ebbeling CB, Goozner M, Wypij D, Ludwig DS. Relationship between funding source and conclusion among nutrition-related scientific articles. PLoS Med. 2007;4(1):e5.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">Schillinger D, Kearns C. Guidelines to limit added sugar intake: junk science or junk food? Ann Intern Med. 2017;166(4):305-6.</a><br />
[16] <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/sites/default/files/2020-02/PublicParticipationHandout-UpdatedFeb2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">&#8222;The 2020-2025 Dietary Guidelines for Americans development process is under way. Public Participation Opportunities and the Dietary Guidelines Advisory Committee. February 2020.&#8221;</a><br />
[17] <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">Scientific Report of the 2015 Dietary Guidelines Advisory Committee. United States Department of Agriculture. February 2015.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Apr 2023 10:00:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[rak żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1626</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</h3>
<p><em>Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo mniej niż zalecana dawka potasu. W tej serii trzech artykułów dowiemy się, jakie stężenie sodu i potasu we krwi jest optymalne oraz czym można zastąpić sól, by zrównoważyć spożycie tych dwóch minerałów. Temat jest bardzo istotny, stawką jest tutaj w końcu ludzkie życie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/" target="_blank" rel="noopener">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
</ol>
<p>W skali światowej siedzący tryb życia zabiera nam 10 milionów lat życia w zdrowiu, nasza dieta ‒ niemal 20 razy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niezdrowe odżywianie co roku skraca ludziom życie w zdrowiu o setki milionów lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Które aspekty naszej diety są najgorsze? Cztery z pięciu najgroźniejszych pułapek żywieniowych związanych jest z niewystarczającym spożyciem pewnych produktów, a konkretnie: zbóż pełnoziarnistych, owoców, orzechów i nasion oraz warzyw <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak najbardziej śmiercionośnym minusem naszej diety jest zbyt duża podaż soli <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak żeby lepiej nakreślić skalę problemu: około 15 razy mniej niebezpieczne jest wysokie spożycie słodzonych napojów gazowanych <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Z punktu widzenia zdrowia publicznego najbardziej skuteczną interwencją żywieniową jest ograniczenie spożycia sodu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Dlatego właśnie krajowe i międzynarodowe organizacje ochrony zdrowia wzywają do umieszczania na opakowaniach soli i solniczkach etykiet z ostrzeżeniami typu: „zbyt duża ilość sodu w diecie jest przyczyną wysokiego ciśnienia krwi i podnosi ryzyko raka żołądka, udaru mózgu oraz chorób serca i nerek. Ogranicz spożycie soli” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jakby tego było mało, sól nasila też stan zapalny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31672939" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: wśród pacjentów cierpiących na stwardnienie rozsiane (SM), zapalną chorobę autoimmunologiczną układu nerwowego, spożycie sodu związane jest ze zwiększeniem aktywności choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W porównaniu z dzienną dawką soli w wysokości niecałej łyżeczki (6 g), średnie lub wysokie spożycie sodu powiązano z trzy- do czterokrotnie większym nasileniem objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Podobnie jak wyższe stężenie sodu w tkance mięśniowej mają osoby cierpiące na toczeń, inną poważną zapalną chorobę autoimmunologiczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32070186/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, wśród pacjentów cierpiących na SM wysokie stężenie sodu w rdzeniu kręgowym powiązano z rozwojem choroby i obniżoną integralnością strukturalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32537800/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Tylko że najwięcej sodu zawiera jedzenie śmieciowe; ciężko zatem stwierdzić, czy wysokie spożycie sodu nie jest przypadkiem zaledwie jednym z elementów ogólnie niezdrowej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31079157/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wiemy natomiast, że związek przyczynowo-skutkowy istnieje między spożyciem soli i wysokim ciśnieniem krwi <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skąd taka pewność? W ponad stu randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że ograniczenie spożycia soli dodanej skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi, a efekty są tym lepsze, im bardziej znacząca różnica w codziennej podaży sodu <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po części może to być kwestia szkód jakie sól wyrządza naszemu mikrobiomowi, przyjaznym bakteriom w naszych jelitach <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.120.316816" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>I nic dziwnego. Dawka sodu do jakiej przystosowany jest nasz organizm wynosi ok. 750 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego nie powinniśmy przekraczać 1500 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W praktyce natomiast przeciętny człowiek spożywa codziennie ponad 3000 mg sodu, swoje naturalne zapotrzebowanie przekraczając ponad czterokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co gorsza, jak wynika z danych statystycznych z ostatnich dziesięciu lat, nic nie zapowiada zmiany na lepsze, wręcz przeciwnie ‒ spożycie sodu nieustannie wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jaki odsetek Amerykanów przekracza zalecane 1500 mg dziennie? 98,8% ‒ a to dane sprzed 10 lat! <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a></p>
<p>Zdecydowana większość dorosłych Amerykanów spożywa zbyt dużo sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast jeśli chodzi o potas, minerał, który obniża ciśnienie krwi, większość populacji spożywa go zbyt mało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zalecanej dziennej dawki potasu dostarcza sobie niecałe 2% dorosłych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zatem potas jest składnikiem niedoborowym w diecie ponad 98% Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30122481/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Problem staje się jeszcze bardziej oczywisty, jeśli zdamy sobie sprawę, jak ogromne ilości tego minerału spożywali nasi przodkowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W trakcie ewolucji nasza dzienna dawka potasu wynosiła prawdopodobnie ponad 10 000 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zgodnie z obecnymi zaleceniami spożywać powinniśmy przynajmniej 4 700 mg dziennie, a w praktyce przeciętny człowiek dostarcza sobie ledwo 2500 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli zestawić ze sobą zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu, okazuje się, że odpowiednią ilość obu minerałów w diecie ma zaledwie 0,015% populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Oznacza to, że zaleceń nie spełnia niemal 99,99% Amerykanów; spożycie sodu i potasu jest zgodne z wytycznymi zaledwie u 1 na 6 000 Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Może rozwiązaniem są tutaj substytuty soli na bazie potasu? Może by tak chlorek sodu, czyli tradycyjną sól, zastąpić chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>? Wydaje się zbyt piękne, żeby było prawdziwe: ten sam słony smak, ale nie dość, że mniej sodu, to jeszcze więcej potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>? Gdzieś tu musi być jakiś haczyk… Czy substytuty soli są bezpieczne? Skuteczne? Odpowiedzi na te pytania poznamy w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">Gebreslassie M, Sampaio F, Nystrand C, Ssegonja R, Feldman I. Economic evaluations of public health interventions for physical activity and healthy diet: A systematic review. Prev Med. 2020;136:106100.</a><br />
[2] <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Afshin A, Sur PJ, Fay KA, et al. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990–2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">Brouillard AM, Kraja AT, Rich MW. Trends in dietary sodium intake in the united states and the impact of usda guidelines: nhanes 1999-2016. Am J Med. 2019;132(10):1199-206.e5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">Campbell NRC, Webster J, Blanco-Metzler A, et al. Packages of sodium (Salt) sold for consumption and salt dispensers should be required to have a front of package health warning label: A position statement of the World Hypertension League, national and international health and scientific organizations. J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(11):1623-5.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31672939" target="_blank" rel="noopener">Wenstedt EF, Verberk SG, Kroon J, et al. Salt increases monocyte CCR2 expression and inflammatory responses in humans. JCI Insight. 2019;4(21):130508.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">Farez MF, Fiol MP, Gaitán MI, Quintana FJ, Correale J. Sodium intake is associated with increased disease activity in multiple sclerosis. J Neurol Neurosurg Psychiatry. 2015;86(1):26-31.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32070186/" target="_blank" rel="noopener">Carranza-León DA, Oeser A, Marton A, et al. Tissue sodium content in patients with systemic lupus erythematosus: association with disease activity and markers of inflammation. Lupus. 2020;29(5):455-62.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32537800/" target="_blank" rel="noopener">Hori M. Editorial for: “sodium in the relapsing-remitting multiple sclerosis spinal cord: increased concentrations and associations with microstructural tissue anisotropy.” J Magn Reson Imaging. 2020;52(5):1439-40.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31079157/" target="_blank" rel="noopener">Probst Y, Mowbray E, Svensen E, Thompson K. A systematic review of the impact of dietary sodium on autoimmunity and inflammation related to multiple sclerosis. Adv Nutr. 2019;10(5):902-10.</a><br />
[10] <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Trieu K, Yoshimura S, et al. Effect of dose and duration of reduction in dietary sodium on blood pressure levels: systematic review and meta-analysis of randomised trials. BMJ. 2020;368:m315.</a><br />
[11] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.120.316816" target="_blank" rel="noopener">Jama HA, Marques FZ. Don’t take it with a pinch of salt. Circ Res. 2020;126(7):854-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">Eaton SB, Eaton SB. Paleolithic vs. modern diets&#8211;selected pathophysiological implications. Eur J Nutr. 2000;39(2):67-70.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">Cogswell ME, Zhang Z, Carriquiry AL, et al. Sodium and potassium intakes among US adults: NHANES 2003-2008. Am J Clin Nutr. 2012;96(3):647-57.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30122481/" target="_blank" rel="noopener">Sebastian A, Cordain L, Frassetto L, Banerjee T, Morris RC. Postulating the major environmental condition resulting in the expression of essential hypertension and its associated cardiovascular diseases: Dietary imprudence in daily selection of foods in respect of their potassium and sodium content resulting in oxidative stress-induced dysfunction of the vascular endothelium, vascular smooth muscle, and perivascular tissues. Med Hypotheses. 2018;119:110-9.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">Palmer BF, Clegg DJ. Achieving the benefits of a high-potassium, paleolithic diet, without the toxicity. Mayo Clin Proc. 2016;91(4):496-508.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">Drewnowski A, Maillot M, Rehm C. Reducing the sodium-potassium ratio in the US diet: a challenge for public health. Am J Clin Nutr. 2012;96(2):439-44.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">van Buren L, Dötsch-Klerk M, Seewi G, Newson RS. Dietary impact of adding potassium chloride to foods as a sodium reduction technique. Nutrients. 2016;8(4):235.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">Lambert K, Conley M, Dumont R, et al. Letter to the editor on “Potential use of salt substitutes to reduce blood pressure.” J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(10):1609-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Mar 2023 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1549</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców W USA terminem junk food, czyli śmieciowe jedzenie, określa się produkty znane powszechnie jako mniej zdrowe, takie jak słodycze, lody, czy chipsy [1]. Nie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</h3>
<p>W USA terminem <em>junk food</em>, czyli śmieciowe jedzenie, określa się produkty znane powszechnie jako mniej zdrowe, takie jak słodycze, lody, czy chipsy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie istnieje jednak jedna spójna definicja, więc naukowcy wymyślili pojęcie żywności wysoko przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Termin żywność wysoko przetworzona, jeśli w ogóle można tu jeszcze mówić o żywności, odnosi się do wyrobów spożywczych produkowanych na skalę przemysłową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Charakteryzują się one długimi listami składników, których, z wyjątkiem soli, cukru i tłuszczu, nie znajdziemy raczej w żadnej książce kucharskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tutaj o wzmacniaczach smaku, barwnikach, substancjach słodzących, emulgatorach i innych dodatkach stosowanych w tworzeniu imitacji prawdziwego jedzenia lub w celu zamaskowania niechcianych właściwości produktu końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W swojej książce „Jak nie umrzeć przedwcześnie” dr Michael Greger do oceny żywności stosuje system sygnalizacji świetlnej <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Patrząc z takiego punktu widzenia, jedzenie wysoko przetworzone zaliczylibyśmy do kategorii, dla której obowiązuje światło czerwone <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Chodzi tutaj o produkty typu napoje gazowane, lody, słodycze, ciasta, większość rodzajów pieczywa i płatków śniadaniowych, obiadowe dania gotowe, nuggetsy z kurczaka, paluszki rybne, kiełbasa, burgery, parówki, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> W ostatnim czasie żywność wysoko przetworzona stała się dużo bardziej rozpowszechniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383720/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; amerykański rynek produktów spożywczych jest wręcz przez nią zdominowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przeprowadzono ocenę ponad 200 000 produktów, z których do kategorii żywności wysoko przetworzonej zaklasyfikowano 71%.</p>
<p>Tego typu produkty sprzedawane są nie tylko w sklepach spożywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Słodzone napoje i żywność przetworzona są wszechobecne również w innych obiektach handlowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zewsząd namawia się nas do spożycia żywności o wysokiej gęstości kalorycznej i znikomej wartości odżywczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Robert Woodruff, były prezes Coca-coli, miał na celu, by jego napój pozostawał „na wyciągnięcie ręki pragnienia” <a href="https://www.marketscreener.com/quote/stock/THE-COCA-COLA-COMPANY-4819/news/Coca-Cola-Forefather-Robert-Woodruff-s-Enduring-Legacy-World-Belongs-to-Discontented--18341951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Cytując przechwałki jednego z producentów słodyczy, „nasze wyroby sprzedajemy wszędzie: w sklepach spożywczych i supermarketach, na stacjach benzynowych, w gabinetach kręgarzy, w kręgielniach i w sklepach spożywczych, o których już chyba wspominaliśmy, ale to nic” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak się sprawy mają obecnie? Jaki odsetek jedzenia spożywanego w USA przez dzieci i nastolatków stanowi żywność śmieciowa? Aż trudno w to uwierzyć, ale 56-70% diety amerykańskich dzieci i nastolatków to produkty wysoko przetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobra, dzieci to dzieci; gorsze jest to, że w USA z jedzenia śmieciowego pochodzi ponad 50% kalorii spożywanych przez społeczeństwo ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I podobnie wygląda sytuacja w skali światowej; żywność wysoko przetworzona stanowi ponad 50% dziennej podaży kalorycznej przeciętnego mieszkańca kraju o wysokich dochodach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, że niezdrowa dieta jest czołowym zabójcą ludzkości, głównym czynnikiem ryzyka śmierci na świecie <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jakie dokładnie konsekwencje zdrowotne niesie za sobą spożycie tego typu produktów? W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wpływ biologiczny współczesnej żywności przetestowano na szczurach. Jak się okazało, zwierzęta rozwinęły niepohamowany apetyt, co przełożyło się na błyskawiczny przyrost wagi, nasilenie stanu zapalnego oraz rozwój zaburzeń metabolicznych i poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ciekawe wraz z rozpowszechnieniem żywności wysoko przetworzonej pojawił się nowy rodzaj zaburzeń odżywiania, który szybko stał się rodzajem najczęściej występującym; mowa tutaj o kompulsywnym objadaniu się <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846028/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak można się domyślić, osoby dotknięte chorobą objadają się wyłącznie żywnością wysoko przetworzoną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33153827/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nic dziwnego, są to w końcu produkty celowo opracowywane w taki sposób, żeby niemożliwe było poprzestanie na jednej porcji. Nikt raczej kompulsywnie nie objada się brokułami.</p>
<p>W przeglądzie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> w 9 z 10 badań spożycie żywności wysoko przetworzonej powiązano z niepożądanymi skutkami zdrowotnymi; nie tylko z otyłością, ale i rakiem, cukrzycą typu 2, chorobami układu krążenia, zespołem jelita drażliwego, depresją, ogólnym osłabieniem i ze wzrostem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny. Jak pokazały badania z udziałem ludzi młodych, do tej listy dochodzi jeszcze astma i nasilenie uszkodzeń DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32513316/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W żadnym badaniu nie wykazano, by spożycie żywności przetworzonej wiązało się z jakimikolwiek skutkami pozytywnymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony, w populacjach o niskim spożyciu mięsa oraz wysokim spożyciu błonnika i żywności w minimalnym stopniu przetworzonej dużo rzadziej dochodzi do rozwoju chorób przewlekłych, niższe są wskaźniki występowania otyłości, a ludzie cieszą się dłuższym życiem w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wyniki te pochodzą jednak w większości z badań obserwacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Pewności co do szkodliwego wpływu żywności przetworzonej na zdrowie człowieka dostarczyć nam mogło tylko randomizowane badanie kontrolowane.</p>
<p>Przez długi czas żywność wysoko przetworzona nie była przedmiotem tego rodzaju badań. Wszystko zmieniło się w 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> Dwudziestu uczestników zostało praktycznie zamkniętych na oddziale szpitalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Przez 14 dni podawano im jedzenie przetworzone, przez kolejne 14 dni ‒ jedzenie nieprzetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co najlepsze, przez cały ten czas badani spożywali tyle samo kalorii, cukru, tłuszczu, błonnika i makroskładników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wszystko dlatego, że w odpowiedzi na krytykę producenci żywności przetworzonej zaczęli w ostatnim czasie przeformułowywać swoje wyroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W dalszym ciągu są to produkty wysoko przetworzone, tylko że z dodatkiem błonnika albo o obniżonej zawartości cukru, tłuszczu, czy soli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dlatego właśnie, czy to w postaci jedzenia przetworzonego, czy nieprzetworzonego, badani dostawali tyle samo kalorii, cukru, tłuszczu, błonnika, węglowodanów, czy białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Celem było sprawdzenie, jaki wpływ na zdrowie ma sam stopień przetworzenia żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. I tak przykładowo: w tygodniach pod znakiem produktów wysoko przetworzonych na śniadanie podawano uczestnikom płatki Cheerios i muffina albo muffina z jajkiem, serem i bekonem z indyka, plus sok pomarańczowy, w tygodniach z jedzeniem nieprzetworzonym ‒ owsiankę z borówkami amerykańskimi i migdałami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wszystkie posiłki zawierały tyle samo cukru i tłuszczu, z tą różnicą, że w przypadku opcji nieprzetworzonej składniki odżywcze pochodziły z produktów w ich naturalnej formie <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na obiad przykładową opcją wysoko przetworzoną była kanapka z kurczakiem, odtłuszczony jogurt grecki, brzoskwinie z puszki, pieczone chipsy ziemniaczane i lemoniada bez cukru, opcją nieprzetworzoną ‒ sałatka z czarną fasolą, awokado, orzechami, winogronami i jabłkami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Oba posiłki miały taką samą wartość energetyczną, a uczestnicy mogli jeść, ile tylko chcieli <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jakie były wyniki? Na diecie wysoko przetworzonej uczestnicy zjadali dziennie ok. 500 kcal więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie w ciągu tych dwóch tygodni przytyli średnio 1 kg, a w ciągu analogicznego okresu na diecie nieprzetworzonej 1 kg schudli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zatem szkodliwe działanie żywności wysoko przetworzonej nie wynika wyłącznie z jej nieodpowiednio zbilansowanego profilu składników odżywczych, a jego poprawa nie sprawi magicznie, że tego typu produkty staną się nagle zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przemysłowi spożywczemu zależy jednak, byśmy myśleli, że jest inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przeformułowanie to strategia, która ma za zadanie dawać konsumentom złudne poczucie że odżywiają się zdrowiej, mimo że nie wprowadzają w swojej diecie żadnych realnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak pokazało omówione wyżej badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, żywności wysoko przetworzonej lepiej jest po prostu unikać.</p>
<p>Skąd u przemysłu spożywczego takie zamiłowanie do tego rodzaju żywności? Są to produkty wytwarzane ze śmiesznie tanich składników, typu subsydiowany z pieniędzy podatników syrop glukozowo-fruktozowy, co przekłada się na ogromne zyski przedsiębiorstw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31685143/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Pytanie tylko jakim kosztem; amerykański przemysł spożywczy zarabia ponad bilion dolarów rocznie. Większość funduszy na służbę zdrowia w USA idzie na leczenie chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca czy niedokrwienna choroba serca ‒ schorzeń, których jednym z czynników ryzyka jest spożycie właśnie żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Zatem te same produkty, które przemysłowi spożywczemu przynoszą tak ogromne zyski dla systemu ochrony zdrowia wiążą się tylko z dodatkowymi stratami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przemysł spożywczy utrzymuje, że we współczesnym świecie, z uwagi na ograniczenia czasowe i trudności wynikające z konieczności przygotowywania posiłków <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, unikanie żywności przetworzonej to dla większości ludzi rozwiązanie „mało realistyczne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142449/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Do złudzenia przypomina to jednak tę samą kampanię propagandową i dezinformacyjną, jaką przemysł żywności przetworzonej stosuje w celu manipulacji konsumentami od dziesięcioleci <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Jeśli komuś wydaje się, że zdrowe odżywianie jest jednoznaczne z godzinami spędzonymi w kuchni, to chyba nigdy nie zjadł jabłka.</p>
<p>W tym miejscu warto przytoczyć esej dr. Roberta Lustiga, dotyczący żywności przetworzonej jako nieudanego eksperymentu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jaka jest recepta autora na ten szeroko rozpowszechniony problem? „Rozwiązanie jest tylko jedno ‒ prawdziwe jedzenie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">Dunford EK, Popkin BM, Ng SW. Recent trends in junk food intake in u. S. Children and adolescents, 2003-2016. Am J Prev Med. 2020;59(1):49-58.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">Martínez Steele E, Baraldi LG, Louzada ML da C, Moubarac J-C, Mozaffarian D, Monteiro CA. Ultra-processed foods and added sugars in the US diet: evidence from a nationally representative cross-sectional study. BMJ Open. 2016;6(3):e009892.</a><br />
[3] <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">Greger M, Stone G. How Not to Die. Flatiron Books. 2015.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">Adams J, Hofman K, Moubarac J-C, Thow AM. Public health response to ultra-processed food and drinks. BMJ. 2020;369:m2391.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383720/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. The dramatic rise of ultra-processed foods. BMJ. 2019;366:l4970.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">Baldridge AS, Huffman MD, Taylor F, et al. The healthfulness of the us packaged food and beverage supply: a cross-sectional study. Nutrients. 2019;11(8):1704.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">Mezzacca TA, Anekwe AV, Farley SM, et al. Ubiquity of sugary drinks and processed food throughout food and non-food retail settings in nyc. J Community Health. 2020;45(5):973-8.</a><br />
[8] <a href="https://www.marketscreener.com/quote/stock/THE-COCA-COLA-COMPANY-4819/news/Coca-Cola-Forefather-Robert-Woodruff-s-Enduring-Legacy-World-Belongs-to-Discontented--18341951/" target="_blank" rel="noopener">Coca Cola : Forefather Robert Woodruff&#8217;s Enduring Legacy (&#8217; World Belongs to Discontented&#8217;) | MarketScreener</a><br />
[9] <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">Healthy eating saves lives. Institute for Health Metrics and Evaluation.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. Obesity is a public health emergency. BMJ. 2019;366:l5463.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846028/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. The Western diet: a blind spot of eating disorder research?-a narrative review and recommendations for treatment and research. Nutr Rev. 2020;78(7):579-96.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33153827/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A, Dugan J, Galvin E, Wright OW. Ultra-processed foods and binge eating: A retrospective observational study. Nutrition. 2021;84:111023.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">Elizabeth L, Machado P, Zinöcker M, Baker P, Lawrence M. Ultra-processed foods and health outcomes: a narrative review. Nutrients. 2020;12(7):1955.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32513316/" target="_blank" rel="noopener">Edalati S, Bagherzadeh F, Asghari Jafarabadi M, Ebrahimi-Mamaghani M. Higher ultra-processed food intake is associated with higher DNA damage in healthy adolescents. Br J Nutr. 2021;125(5):568-76.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Frame LA. Beyond the calories-is the problem in the processing? Curr Treat Options Gastroenterol. 2019;17(4):577-86.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">Hall KD, Ayuketah A, Brychta R, et al. Ultra-processed diets cause excess calorie intake and weight gain: an inpatient randomized controlled trial of ad libitum food intake. Cell Metab. 2019;30(1):67-77.e3.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">Monteiro CA, Cannon G, Moubarac J-C, Levy RB, Louzada MLC, Jaime PC. Freshly prepared meals and not ultra-processed foods. Cell Metab. 2019;30(1):5-6.</a><br />
[18] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">Hall KD, Ayuketah A, Brychta R, et al. Ultra-processed diets cause excess calorie intake and weight gain: an inpatient randomized controlled trial of ad libitum food intake. Supplemental Information. Cell Metab. 2019;30(1):67-77.e3.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">Scrinis G, Monteiro CA. Ultra-processed foods and the limits of product reformulation. Public Health Nutr. 2018;21(1):247-52.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31685143/" target="_blank" rel="noopener">Martínez-González MÁ, Martín-Calvo N. Ultraprocessed foods and public health: a need for education. Mayo Clin Proc. 2019;94(11):2156-7.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">Lustig RH. Processed food-an experiment that failed. JAMA Pediatr. 2017;171(3):212-4.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142449/" target="_blank" rel="noopener">Lawrence MA, Baker PI. Ultra-processed food and adverse health outcomes. BMJ. 2019;365:l2289.</a><br />
[23] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">Lustig RH. Ethical considerations for nutrition counseling about processed food—reply. JAMA Pediatrics. 2017;171(9):914-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>IARC: Mięso przetworzone wywołuje raka.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/iarc-mieso-przetworzone-wywoluje-raka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=iarc-mieso-przetworzone-wywoluje-raka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Mar 2023 11:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[indyk]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[kiełbasa]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[szynka]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[wędliny]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1477</guid>

					<description><![CDATA[<p>IARC: Mięso przetworzone wywołuje raka. Wstęp: W 2018 r. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) opublikowała raport, w którym mięso przetworzone, czyli bekon, parówki, czy wędliny, uznane zostało za kancerogen...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/iarc-mieso-przetworzone-wywoluje-raka/">IARC: Mięso przetworzone wywołuje raka.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/iarc-mieso-przetworzone-wywoluje-raka/">IARC: Mięso przetworzone wywołuje raka.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>IARC: Mięso przetworzone wywołuje raka.</h3>
<p><em>Wstęp: W 2018 r. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) opublikowała raport, w którym mięso przetworzone, czyli bekon, parówki, czy wędliny, uznane zostało za kancerogen z grupy 1. Jak na tę wiadomość zareagowały rządy państw i przemysł mięsny? Jaki odsetek przypadków raka jest wynikiem spożycia mięsa przetworzonego? Odpowiedzi na te pytania poznamy w tej serii dwóch artykułów.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/iarc-mieso-przetworzone-wywoluje-raka/" target="_blank" rel="noopener">IARC: Mięso przetworzone wywołuje raka.</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-odsetek-przypadkow-raka-jest-wynikiem-spozycia-miesa-przetworzonego/" target="_blank" rel="noopener">Jaki odsetek przypadków raka jest wynikiem spożycia mięsa przetworzonego?</a></li>
</ol>
<p>„Historia niewiele zna sytuacji, kiedy istniały dobre powody, by wychwalać rządy i osoby sprawujące władzę za ich hojność i altruizm, ale narodziny Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC) zdecydowanie stanowią jedną z takich rzadkich okazji” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ozgormifmabd6ey11ls7oi9pv6vhj4rn" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wszystko zaczęło się od listu napisanego przez pogrążonego w żałobie męża, opisującego cierpienie swojej żony, po tym jak zdiagnozowano u niej raka <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ozgormifmabd6ey11ls7oi9pv6vhj4rn" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W późniejszym liście otwartym mężczyzna wzywał rządy państw, by 0,5% swoich budżetów wojskowych przeznaczyły na obronę ludzkiego życia, poprzez walkę z jedną z największych plag, z jakimi zmaga się ludzkość <a href="https://www.nytimes.com/1963/11/08/archives/use-of-arms-funds-on-cancer-is-urged.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Osiemnaście miesięcy później, w ramach Światowej Organizacji Zdrowia, narodziła się Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ozgormifmabd6ey11ls7oi9pv6vhj4rn" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jaki był jej nadrzędny cel? Profilaktyka raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26613677/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>IARC znana jest przede wszystkim ze swoich monografii, czyli raportów, w których ocenia, czy dany potencjalny kancerogen rzeczywiście wywołuje raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27312293/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Powszechnie uznaje się, że w kwestii oceny właściwości rakotwórczych poszczególnych czynników to właśnie tym raportom najbliżej jest do ostatecznego rozstrzygnięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16321758/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Opublikowana w 2018 r. 114. monografia IARC dotyczyła mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29949327/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W wyniku gruntownej analizy literatury naukowej <a href="http://www.emro.who.int/noncommunicable-diseases/highlights/red-and-processed-meats-cause-cancer.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, z uwzględnieniem ponad 800 badań <a href="https://www.iarc.who.int/wp-content/uploads/2018/07/Monographs-QA_Vol114.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, grupa robocza złożona z 22 ekspertów pochodzących z 10 różnych krajów <a href="http://www.emro.who.int/noncommunicable-diseases/highlights/red-and-processed-meats-cause-cancer.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> opracowała 500-stronny raport <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29949327/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ustalono w nim, że produkty mięsne typu burger, czy kotlet wieprzowy są możliwymi czynnikami rakotwórczymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29949327/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Natomiast mięso przetworzone uznane zostało za kancerogen z grupy 1, co oznacza, że zgodnie z najlepszymi dostępnymi dowodami naukowymi spożycie mięsa przetworzonego prowadzi do rozwoju raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29949327/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Oznacza to, że produkty takie jak bekon, parówki, kiełbasa, czy wędliny powodują raka <a href="http://www.emro.who.int/noncommunicable-diseases/highlights/red-and-processed-meats-cause-cancer.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, a konkretnie raka jelita grubego, co obejmuje nowotwory w obszarze jelita grubego i odbytnicy <a href="https://www.iarc.who.int/wp-content/uploads/2018/07/Monographs-QA_Vol114.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jest to drugi najbardziej śmiertelny nowotwór na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31616522/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, zaraz po raku płuc, który to z kolei wywoływany jest, w dużej mierze, przez palenie. Rak jelita grubego jest drugą najpowszechniejszą przyczyną zgonów nowotworowych także w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31198660/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dotyka nie tylko osoby starsze; zapadalność i śmiertelność wśród osób poniżej 50. roku życia jest w USA wyższa niż dla jakiegokolwiek innego rodzaju nowotworu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27864324/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Z raportu nie ucieszył się przemysł mięsny; publikację określił mianem „przejaskrawionej i alarmistycznej przesady” <a href="https://www.meatinstitute.org/index.php?ht=display/ReleaseDetails/i/116652/pid/287" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. A skoro już mowa o przejaskrawionej i alarmistycznej przesadzie, jedna z grup producentów wyrobów mięsnych we Włoszech wydała komunikat prasowy zatytułowany: „Powiedzmy NIE anty-mięsnemu terroryzmowi” <a href="https://www.ilpuntocoldiretti.it/attualita/no-a-terrorismo-su-carne-quella-italiana-e-la-piu-sana/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Rękawice zostały rzucone. Przemysł mięsny w Kanadzie naciskał na rząd, by IARC odciąć od źródeł finansowania <a href="https://ipolitics.ca/2016/09/28/meat-industry-wants-ottawa-to-cut-off-cash-for-anti-cancer-agency/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Na ministra zdrowia wywierano presję w kwestii wycofania dotacji dla agencji; śmiała przecież zakwestionować status mięsa <a href="https://ipolitics.ca/2016/09/28/meat-industry-wants-ottawa-to-cut-off-cash-for-anti-cancer-agency/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Amerykański przemysł mięsny zareagował bardzo podobnie <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/0yiqwo1hnhv5bafge0q6l5607e8y1wqk" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jak można sobie wyobrazić, IARC znajduje się pod nieustannym ostrzałem korporacji, starających się podważyć jej wiarygodność i pozbawić ją źródeł finansowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29397007/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Gdy agencja zajęła się pestycydem Roundup firmy Monsanto, dokumenty wewnętrzne ujawniły, że naukowcy korporacji „jak gdyby nigdy nic omawiali skorzystanie z usług ghostwriterów w celu publikacji badań służących interesom firmy i zatuszowaniu jakichkolwiek dowodów naukowych podważających bezpieczeństwo jej produktów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31486846/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Do korporacyjnej kakofonii przyłączył się przemysł chemiczny, monografie IARC nazywając „problematycznymi i mylącymi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29397007/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Typowe zagrywki rodem z repertuaru przemysłu tytoniowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25943987/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>; „niewiele wskazuje na to, by, jako podmiot korporacyjny, przemysł tytoniowy znacząco różnił się, na przykład, od przemysłu alkoholowego czy spożywczego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31486846/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W korporacyjnej debacie często przewija się argument, że spośród substancji przebadanych przez IARC tylko jedna uznana została za „prawdopodobnie nie rakotwórczą” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ehz0hgn7g2hmx1hjbxsr3msk70czq1lg" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Większość przebadanych czynników uznanych zostaje za możliwie rakotwórcze albo ich status pozostaje nierozstrzygnięty ze względu na niewystarczającą ilość danych <a href="https://monographs.iarc.fr/agents-classified-by-the-iarc/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Możliwym wytłumaczeniem jest tutaj fakt, że IARC zajmuje się wyłącznie substancjami, dla których pewien stopień zagrożenia rakotwórczego wykazano już w badaniach naukowych <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/zhpvbet9hk00e9hk1nsd2tm4fqiq7pt7" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Nic więc dziwnego, że wiele z tych substancji rzeczywiście okazuje się kancerogenami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/zhpvbet9hk00e9hk1nsd2tm4fqiq7pt7" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Jak na tę falę krytyki zareagowała sama IARC? Po publikacji raportu dotyczącego rakotwórczego działania mięsa Światowa Organizacja Zdrowia otrzymała całą masę wiadomości z pytaniami, wyrazami niepokoju i prośbami o wyjaśnienie <a href="https://apps.who.int/mediacentre/news/statements/2015/processed-meat-cancer/en/index.html" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Organizacja odpowiedziała, że przecież nie każe nikomu zaprzestać jedzenia mięsa przetworzonego, każdy ma prawo do decydowania o własnym ciele <a href="https://apps.who.int/mediacentre/news/statements/2015/processed-meat-cancer/en/index.html" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Celem raportu miało być jedynie pokazanie, że ograniczenie spożycia tego typu produktów może zmniejszyć ryzyko rozwoju jednego z najpowszechniejszych rodzajów nowotworów <a href="https://apps.who.int/mediacentre/news/statements/2015/processed-meat-cancer/en/index.html" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Może niektórych wizja zachorowania na raka wcale nie odstrasza, ich wybór.</p>
<p>IARC jest organizacją badawczą, zajmującą się oceną dowodów naukowych w zakresie przyczyn rozwoju nowotworów, nie wydawaniem zaleceń <a href="https://www.iarc.who.int/wp-content/uploads/2018/07/Monographs-QA_Vol114.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Konsumenci mogą zrobić z tymi informacjami, co sami uważają za słuszne. W kwestii alkoholu Amerykańskie Stowarzyszenie Raka nie pozostawiło żadnych wątpliwości: w profilaktyce nowotworów najlepiej jest alkoholu w ogóle nie spożywać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32515498/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Jednak jeśli chodzi o mięso przetworzone, zalecenia organizacji były już mniej bezpośrednie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32515498/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Sugerowała, że wystarczy spożycie produktów z tej grupy jedynie ograniczyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32515498/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p>Nieco bardziej precyzyjne wytyczne opublikowała Komisja Europejska. By zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka należy jeść dużo zbóż pełnoziarnistych, warzyw strączkowych (czyli fasoli, grochu, ciecierzycy i soczewicy), warzyw, owoców, ograniczyć spożycie produktów o dużej zawartości cukru, tłuszczu i soli oraz całkowicie wyeliminować z diety słodzone napoje gazowane i mięso przetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26164653/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W końcu na pytanie o bezpieczną ilość mięsa w diecie IARC odpowiedziała, że jak na razie nie wiadomo, czy taka ilość w ogóle istnieje <a href="https://www.iarc.who.int/wp-content/uploads/2018/07/Monographs-QA_Vol114.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ozgormifmabd6ey11ls7oi9pv6vhj4rn" target="_blank" rel="noopener">The Birth of IARC. International Agency for Research on Cancer.</a><br />
[2] <a href="https://www.nytimes.com/1963/11/08/archives/use-of-arms-funds-on-cancer-is-urged.html" target="_blank" rel="noopener">Use of arms funds on cancer is urged. The New York Times. November 8, 1963.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26613677/" target="_blank" rel="noopener">Saracci R, Wild CP. Fifty years of the International Agency for Research on Cancer (1965 to 2015). Int J Cancer. 2016;138(6):1309-11.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27312293/" target="_blank" rel="noopener">Maurice J. IARC celebrates 50 years of cancer research. Lancet. 2016;387(10036):2367-8.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16321758/" target="_blank" rel="noopener">Needleman H, Huff J. The International Agency for Research on Cancer and obligate transparency. Lancet Oncol. 2005;6(12):920-1.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29949327/" target="_blank" rel="noopener">IARC Working Group on the Evaluation of Carcinogenic Risks to Humans. Red Meat and Processed Meat. Lyon (FR): International Agency for Research on Cancer; 2018.</a><br />
[7] <a href="http://www.emro.who.int/noncommunicable-diseases/highlights/red-and-processed-meats-cause-cancer.html" target="_blank" rel="noopener">IARC monographs evaluate red and processed meats. World Health Organization. October 26, 2015.</a><br />
[8] <a href="https://www.iarc.who.int/wp-content/uploads/2018/07/Monographs-QA_Vol114.pdf" target="_blank" rel="noopener">Q&amp;A on the carcinogenicity of the consumption of red meat and processed meat. International Agency for Research on Cancer. 2015.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31616522/" target="_blank" rel="noopener">Rawla P, Sunkara T, Barsouk A. Epidemiology of colorectal cancer: incidence, mortality, survival, and risk factors. Prz Gastroenterol. 2019;14(2):89-103.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31198660/" target="_blank" rel="noopener">Modica C, Lewis JH, Bay C. Colorectal Cancer: Applying the Value Transformation Framework to increase the percent of patients receiving screening in Federally Qualified Health Centers [correction appears in Prev Med Rep. 2020 Dec 12;20:101284]. Prev Med Rep. 2019;15:100894.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27864324/" target="_blank" rel="noopener">Bhandari A, Woodhouse M, Gupta S. Colorectal cancer is a leading cause of cancer incidence and mortality among adults younger than 50 years in the USA: a SEER-based analysis with comparison to other young-onset cancers. J Investig Med. 2017;65(2):311-5.</a><br />
[12] <a href="https://www.meatinstitute.org/index.php?ht=display/ReleaseDetails/i/116652/pid/287" target="_blank" rel="noopener">IARC Meat Vote Is Dramatic and Alarmist Overreach. North American Meat Institute. October 26, 2015.</a><br />
[13] <a href="https://www.ilpuntocoldiretti.it/attualita/no-a-terrorismo-su-carne-quella-italiana-e-la-piu-sana/" target="_blank" rel="noopener">No a terrorismo su carne, quella italiana è la più sana. Il Punto Coldiretti. October 27, 2015.</a><br />
[14] <a href="https://ipolitics.ca/2016/09/28/meat-industry-wants-ottawa-to-cut-off-cash-for-anti-cancer-agency/" target="_blank" rel="noopener">Johnson K. Meat industry wants Ottawa to cut off cash for anti-cancer agency. iPolitics. September 28, 2016.</a><br />
[15] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/0yiqwo1hnhv5bafge0q6l5607e8y1wqk" target="_blank" rel="noopener">Johnston T. U.S. House questions funding, research of WHO’s cancer research wing. Meatingplace. September 27, 2016.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29397007/" target="_blank" rel="noopener">Infante PF, Melnick R, Vainio H, Huff J. Commentary: IARC Monographs Program and public health under siege by corporate interests. Am J Ind Med. 2018;61(4):277-81.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31486846/" target="_blank" rel="noopener">Vainio H. Public health and evidence-informed policy-making: The case of a commonly used herbicide. Scand J Work Environ Health. 2020;46(1):105-9.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25943987/" target="_blank" rel="noopener">Samet JM. The IARC monographs: critics and controversy. Carcinogenesis. 2015;36(7):707-9.</a><br />
[19] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ehz0hgn7g2hmx1hjbxsr3msk70czq1lg" target="_blank" rel="noopener">Chaffetz J. Letter to Francis S. Collins. Congress of the United States. September 26, 2016.</a><br />
[20] <a href="https://monographs.iarc.fr/agents-classified-by-the-iarc/" target="_blank" rel="noopener">Agents Classified by the IARC Monographs, Volumes 1–129. International Agency for Research on Cancer. Updated September 27, 2021.</a><br />
[21] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/zhpvbet9hk00e9hk1nsd2tm4fqiq7pt7" target="_blank" rel="noopener">Wild CP. IARC Monographs on the Evaluation of Carcinogenic Risks to Humans. International Agency for Research on Cancer. October 5, 2016.</a><br />
[22] <a href="https://apps.who.int/mediacentre/news/statements/2015/processed-meat-cancer/en/index.html" target="_blank" rel="noopener">Links between processed meat and colorectal cancer. World Health Organization. October 29, 2015.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32515498/" target="_blank" rel="noopener">Rock CL, Thomson C, Gansler T, et al. American Cancer Society guideline for diet and physical activity for cancer prevention. CA Cancer J Clin. 2020;70(4):245-71.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26164653/" target="_blank" rel="noopener">Norat T, Scoccianti C, Boutron-Ruault MC, et al. European Code against Cancer 4th Edition: Diet and cancer. Cancer Epidemiol. 2015;39 Suppl 1:S56-S66.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/iarc-mieso-przetworzone-wywoluje-raka/">IARC: Mięso przetworzone wywołuje raka.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/iarc-mieso-przetworzone-wywoluje-raka/">IARC: Mięso przetworzone wywołuje raka.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2022 11:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[aspartam]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy ziemniaczane]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[choroby odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje wirusowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[szpiczak mnogi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa marynowane]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1421</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi Szpiczak mnogi to jeden z najbardziej przerażających nowotworów; jest to rak komórek plazmatycznych, odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał [1]. Przez wiele lat uważany był za jedną...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</h3>
<p>Szpiczak mnogi to jeden z najbardziej przerażających nowotworów; jest to rak komórek plazmatycznych, odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21411440" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez wiele lat uważany był za jedną z najmniej uleczalnych chorób krwi. Jej prekursorem jest tzw. gammapatia monoklonalna o nieustalonym znaczeniu (MGUS) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Znaczenie schorzenia było nieustalone, gdy nadawano mu nazwę; teraz wiemy już jednak, że w niemal wszystkich przypadkach zanim pojawi się szpiczak mnogi, dochodzi do rozwoju MGUS, co czyni z tej choroby jeden z najbardziej powszechnych stanów przednowotworowych, o zapadalności rzędu 3%, w przypadku osób białych powyżej 50 roku życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>; w przypadku populacji afroamerykańskich zapadalność jest około dwa do trzech razy większa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22193966" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Samo MGUS jest schorzeniem bezobjawowym; pacjenci dowiadują się, że coś jest nie tak dopiero, gdy ich lekarz stwierdzi nieprawidłowości przy okazji rutynowego badania krwi. Jednak w momencie gdy MGUS przejdzie już w szpiczaka mnogiego, pacjentowi pozostają mniej więcej 4 lata życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego właśnie MGUS wypadałoby leczyć odpowiednio wcześnie, tak aby nie miało szans przekształcić się w nowotwór. Problem polega na tym, że na chwilę obecną lekarstwa na tę chorobę nie wynaleziono <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pacjenci czekają po prostu na dalszy rozwój wydarzeń, wykonując częste badania kontrolne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A może zamiast tak bezczynnie czekać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, warto by było wypróbować pewne strategie żywieniowe?</p>
<p>Potencjalna rola kurkuminy, żółtego barwnika kurkumy, w leczeniu MGUS <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego akurat kurkuminy? Po pierwsze, jest to związek stosunkowo bezpieczny; kurkumę w roli przyprawy stosuje się przecież od wieków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej kurkumina zabija szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na poniższych wykresach widzimy, jak wygląda niczym niezakłócony wzrost czterech różnych linii komórek szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na początku tygodnia mamy 5 000 komórek i na przestrzeni zaledwie kilku dni liczba ta wzrasta dwu-, trzy-, a nawet czterokrotnie. Wystarczy jednak trochę kurkuminy i wzrost zostaje spowolniony lub całkowicie zatrzymany <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z tym że mówimy tu o działaniu na szalce Petriego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na szczęście efekty były na tyle obiecujące, że sześć lat później naukowcy postanowili przetestować kurkuminę w badaniu klinicznym.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-5bKi]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1424 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg" alt="wykres_szpiczak mnogi" width="412" height="470" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg 770w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi-263x300.jpg 263w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi-768x876.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 412px) 100vw, 412px" /></a></p>
<p>Stopień zaawansowania choroby ustalić można na podstawie podwyższonego stężenia paraprotein we krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Produkcja tych białek przez komórki plazmatyczne świadczy o rozwoju MGUS lub szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. U mniej więcej jednej trzeciej pacjentów w wyniku zastosowania kurkuminy odnotowano spadek poziomu paraprotein we krwi; w grupie placebo nie zaobserwowano natomiast żadnych zmian <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Te obiecujące odkrycia skłoniły naukowców do przeprowadzenia podwójnie zaślepionego, randomizowanego badania kontrolowanego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyniki były równie imponujące: takie same pozytywne zmiany w biomarkerach, zarówno wśród pacjentów z MGUS, jak i z tzw. tlącym się szpiczakiem mnogim, czyli wczesnym stadium choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Odkrycia te sugerują, że kurkumina może potencjalnie spowalniać postępowanie choroby, opóźniając przejście MGUS w szpiczaka mnogiego lub nawet całkowicie mu zapobiegając <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Na razie nie mamy jednak pewności, potrzebujemy więcej badań w tym zakresie.</p>
<p>Ze szpiczakiem mnogim najlepiej radzić sobie w ogóle nie dopuszczając do jego rozwoju. W badaniu z 2009 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19536095" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> wykazano, że w przypadku wegetarian ryzyko zachorowania na ten nowotwór jest cztery razy niższe niż w przypadku mięsożerców. Już nawet praca w otoczeniu mięsa z kurczaka może aż dwukrotnie zwiększać ryzyko rozwoju choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypuszcza się, że u źródła nowotworów takich jak białaczka, chłoniaki, czy szpiczak mnogi leżeć mogą wirusy, zarówno bydła jak i kurczaków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mowa tutaj o tzw. wirusach odzwierzęcych lub wirusach onkogennych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wołowiny nie powiązano jednak z rozwojem szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Niebezpieczne mogą być również niektóre produkty wegetariańskie. W badaniu przeprowadzonym w 2012 r. przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda wykazano, że istnieje związek między spożyciem dietetycznych napojów gazowanych i rozwojem szpiczaka mnogiego; głównym podejrzanym był w tym przypadku aspartam <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23097267" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Lepiej unikać ziemniaczanych frytek i chipsów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, a warzyw nie spożywać w formie marynowanej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podczas gdy spożycie szalotek, czosnku, produktów sojowych, czy zielonej herbaty powiązano ze znacznym ograniczeniem ryzyka rozwoju szpiczaka mnogiego, to już spożycie warzyw marynowanych co najmniej trzy razy w tygodniu powiązano z ryzykiem podwyższonym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21411440" target="_blank" rel="noopener">O Landgren, RA Kyle, SV Rajkumar. From myeloma precursor disease to multiple myeloma: new diagnostic concepts and opportunities for early intervention. Clin Cancer Res. 2011 Mar 15;17(6):1243-52.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">O Landgren, RA Kyle, RM Pfeiffer, JA Katzmann, NE Caporaso, RB Hayes, A Dispenzieri, S Kumar, RJ Clark, D Baris, R Hoover, SV Rajkumar. Monoclonal gammopathy of undetermined significance (MGUS) consistently precedes multiple myeloma: a prospective study. Blood. 2009 May 28;113(22):5412-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22193966" target="_blank" rel="noopener">AJ Greenberg, CM Vachon, SV Rajkumar. Disparities in the prevalence, pathogenesis and progression of monoclonal gammopathy of undetermined significance and multiple myeloma between blacks and whites. Leukemia. 2012 Apr;26(4):609-14.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">T Golombick, TH Diamond, V Badmaev, A Manoharan, R Ramakrishna. The potential role of curcumin in patients with monoclonal gammopathy of undefined significance&#8211;its effect on paraproteinemia and the urinary N-telopeptide of type I collagen bone turnover marker. Clin Cancer Res. 2009 Sep 15;15(18):5917-22.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">AC Bharti, N Donato, S Singh, BB Aggarwal. Curcumin (diferuloylmethane) down-regulates the constitutive activation of nuclear factor-kappa B and IkappaBalpha kinase in human multiple myeloma cells, leading to suppression of proliferation and induction of apoptosis. Blood. 2003 Feb 1;101(3):1053-62.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">T Golombick, TH Diamond, A Manoharan, R Ramakrishna. Monoclonal gammopathy of undetermined significance, smoldering multiple myeloma, and curcumin: a randomized, double-blind placebo-controlled cross-over 4g study and an open-label 8g extension study. Am J Hematol. 2012 May;87(5):455-60.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19536095" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Spencer EA, Travis RC, Allen NE, Thorogood M, Mann JI. Cancer incidence in British vegetarians. Br J Cancer. 2009 Jul 7;101(1):192-7. Epub 2009 Jun 16.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">T Moore, P Brennan, N Becker, S de Sanjosé, M Maynadié, L Foretova, P Cocco, A Staines, A Nieters, R Font, A Mannetje, V Benhaim-Luzon, P Boffetta. Occupational exposure to meat and risk of lymphoma: a multicenter case-control study from Europe. Int J Cancer. 2007 Dec 15;121(12):2761-6.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23097267" target="_blank" rel="noopener">ES Schernhammer, KA Bertrand, BM Birmann, L Sampson, WC Willett, D Feskanich. Consumption of artificial sweetener- and sugar-containing soda and risk of lymphoma and leukemia in men and women. Am J Clin Nutr. 2012 Dec;96(6):1419-28.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">ML Bongers, JG Hogervorst, LJ Schouten, RA Goldbohm, HC Schouten, PA van den Brandt. Dietary acrylamide intake and the risk of lymphatic malignancies: the Netherlands Cohort Study on diet and cancer. PLoS One. 2012;7(6):e38016.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">Q Wang, Y Wang, Z Ji, X Chen, Y Pan, G Gao, H Gu, Y Yang, BC Choi, Y Yan. Risk factors for multiple myeloma: a hospital-based case-control study in Northwest China. Cancer Epidemiol. 2012 Oct;36(5):439-44.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Jul 2022 10:00:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ADHD]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak nie-Hodgkina]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owady]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[wady wrodzone]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jąder]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie penisa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1355</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza? Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy zawiera więcej składników odżywczych niż konwencjonalna. Poznamy także przepis na domowej roboty płyn do mycia owoców i warzyw. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-zawiera-wiecej-skladnikow-odzywczych/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna zawiera więcej składników odżywczych?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/" target="_blank" rel="noopener">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-ekologiczna-%e2%80%92-przeceniana-czy-niedoceniana/" target="_blank" rel="noopener">Żywność ekologiczna ‒ przeceniana czy niedoceniana?</a></li>
</ol>
<p>W literaturze medycznej od zawsze widać było negatywne nastawienie do żywności ekologicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4479305" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Błędne informacje rozpowszechniane przez zwolenników zdrowego odżywiania uważano za jedną z przyczyn społecznej niewiedzy w temacie żywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4479305" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak jeszcze kilka pokoleń wstecz cała nasza żywność była ekologiczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23251938" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Trochę to ironiczne, że żywność, którą nazywamy obecnie konwencjonalną, dla naszego gatunku konwencjonalna wcale nie jest <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23251938" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Wybierając produkty ekologiczne, możemy ograniczyć naszą ekspozycję na pestycydy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23090335" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie mamy jednak pewności, czy jest to zmiana istotna z punktu widzenia klinicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23090335" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W poprzednich artykułach z tej serii mówiliśmy o badaniach w probówkach, w których żywność ekologiczną i konwencjonalną porównano pod kątem wpływu na zdrowie człowieka <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wykazano w nich, że produkty ekologiczne mają większą aktywność antyoksydacyjną i antymutagenną oraz, że są skuteczniejsze w hamowaniu proliferacji komórek nowotworowych <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak jeśli chodzi o badania z udziałem ludzi, jak do tej pory przeprowadzono ich bardzo niewiele <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A może by tak po prostu porównać pod kątem stanu zdrowia osoby, które kupują produkty ekologiczne z osobami, które wybierają konwencjonalne? Zwolennicy żywności ekologicznej są z reguły znacznie zdrowsi niż zwolennicy żywności konwencjonalnej <a href="http://www.czytelniamedyczna.pl/1049,different-aspects-of-organic-and-conventional-food-consumers-lifestyle.html" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie zapominajmy jednak, że osoby, które wybierają żywność ekologiczną jedzą też więcej produktów roślinnych, piją mniej słodzonych napojów gazowanych i alkoholu oraz spożywają mniej mięsa i mleka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24204721" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, ich dieta jest po prostu zdrowsza, nic więc dziwnego, że cieszą się lepszym stanem zdrowia.</p>
<p>Dlatego właśnie istnieje pilna potrzeba przeprowadzenia badań interwencyjnych lub badań kohortowych, w których na przestrzeni czasu obserwowano by osoby żywiące się produktami ekologicznymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jedno z takich badań przeprowadzono w 2014 r. w Wielkiej Brytanii: <em>Million Women Study</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; po raz pierwszy w historii przeanalizowano tutaj związek między spożyciem żywności ekologicznej i ryzykiem rozwoju raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak znaczące ograniczenie ryzyka zaobserwowano tylko w przypadku chłoniaków nieziarniczych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyniki te są spójne z danymi, które pokazują, że wyższe stężenie pestycydów w tkance tłuszczowej pośladków wiąże się ze zwiększeniem ryzyka rozwoju chłoniaka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22328999" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Powodem, dla którego naukowcy zainteresowali się tą zależnością były badania wykazujące wysokie wskaźniki występowania tej choroby wśród pracowników rolnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25337994/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Narażenie pracowników rolnych na pestycydy powiązano również z rozwojem wśród ich potomstwa wrodzonej wady penisa, zwanej spodziectwem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18848807/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naukowcy postanowili więc sprawdzić, czy podwyższone ryzyko dotyczy też matek, które nie wybierają żywności ekologicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, częste spożycie konwencjonalnego, pełnotłustego nabiału wiąże się z mniej więcej dwukrotnym zwiększeniem ryzyka rozwoju spodziectwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednym z możliwych wyjaśnień jest fakt, że osoby, które kupują żywność ekologiczną prowadzą też ogólnie zdrowszy styl życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niewykluczone również, że winę ponoszą tutaj produkty wysokotłuszczowe, w tym przypadku nabiał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23246851" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Kumulują się w nich bowiem obecne w naszym środowisku substancje toksyczne rozpuszczalne w tłuszczach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23246851" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Obawy wzbudzają jeszcze dwa inne badania; w badaniu z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20478945" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wykazano, że dzieci ze stężeniem pestycydów w moczu typowym dla dzieci w USA mają o 50-70% wyższe ryzyko wystąpienia ADHD. Natomiast w badaniu z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21902556" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> wykazano, że mężczyźni z podwyższonym stężeniem pestycydów chloroorganicznych we krwi mają trzykrotnie wyższe ryzyko rozwoju raka jąder. Jeśli chodzi o źródła tego rodzaju pestycydów, 90% pochodzi z ryb, mięsa i nabiału, co by wyjaśniało rosnący odsetek zachorowań na raka jąder w wielu krajach Zachodu od czasu zakończenia II wojny światowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21902556" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>A co badaniami interwencyjnymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Jak na razie w literaturze medycznej znaleźć można tylko badania takie jak to z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, w którym wykazano, że żywność ekologiczna wpływa korzystnie na zdrowie muszek owocówek. Pod kątem ogólnego stanu zdrowia porównano tutaj owady karmione owocami ekologicznymi z owadami, którym podawano owoce konwencjonalne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Nietrudno chyba przewidzieć, że dłużej żyły muszki żywione produktami ekologicznymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A więc owady karmione środkami owadobójczymi nie cieszą się pełnią zdrowia? Kto by pomyślał…</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4479305" target="_blank" rel="noopener">T H Jukes . The organic food myth.JAMA. 1974 Oct 14;230(2):276-7.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23251938" target="_blank" rel="noopener">A W Campbell . Organic vs conventional Altern Ther Health Med. 2012 Nov-Dec;18(6):8-9.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23090335" target="_blank" rel="noopener">J Forman ,J Silverstein. Organic foods: health and environmental advantages and disadvantages. Pediatrics. 2012 Nov;130(5):e1406-15. doi: 10.1542/peds.2012-2579. Epub 2012 Oct 22.</a><br />
[4] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">M Huber, E Rembiałkowska, D Średnicka, S Bügel, L P L Van De Vijver. Organic food and impact on human health: Assessing the status quo and prospects of research. NJAS-Wageningen Journal of Life Sciences 58.3 (2011): 103-109.</a><br />
[5] <a href="http://www.czytelniamedyczna.pl/1049,different-aspects-of-organic-and-conventional-food-consumers-lifestyle.html" target="_blank" rel="noopener">E Rembiałkowska , K Renata, Ś Dominika, B Katarzyna, B Magdalena . Different aspects of organic and conventional food consumers lifestyle. New Medicine (2008).</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24204721" target="_blank" rel="noopener">E Kesse-Guyot , S Péneau , C Méjean , F Szabo de Edelenyi , P Galan ,S Hercberg ,D Lairon . Profiles of organic food consumers in a large sample of French adults: results from the Nutrinet-Santé cohort study.PLoS One. 2013 Oct 18;8(10):e76998.doi: 10.1371/journal.pone.0076998. eCollection 2013.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">M Barański , D Srednicka-Tober , N Volakakis , C Seal , R Sanderson ,G B Stewart ,C Benbrook , B Biavati ,E Markellou , C Giotis , J Gromadzka-Ostrowska , E Rembiałkowska , K Skwarło-Sońta ,R Tahvonen , D Janovská , U Niggli , P Nicot , C Leifert . Higher antioxidant and lower cadmium concentrations and lower incidence of pesticide residues in organically grown crops: a systematic literature review and meta-analyses. Br J Nutr. 2014 Sep 14;112(5):794-811.doi: 10.1017/S0007114514001366. Epub 2014 Jun 26.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">K E Bradbury , A Balkwill ,E A Spencer ,A W Roddam , G K Reeves , J Green ,T J Key , V Beral ,K Pirie ; Million Women Study Collaborators. Organic food consumption and the incidence of cancer in a large prospective study of women in the United Kingdom. Br J Cancer. 2014 Apr 29;110(9):2321-6.doi: 10.1038/bjc.2014.148. Epub 2014 Mar 27</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22328999" target="_blank" rel="noopener">E V Bräuner , M Sørensen , E Gaudreau ,A LeBlanc , K T Eriksen ,A Tjønneland , K Overvad , O Raaschou-Nielsen . A prospective study of organochlorines in adipose tissue and risk of non Hodgkin lymphoma.Environ Health Perspect. 2012 Jan;120(1):105-11.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25337994/" target="_blank" rel="noopener">Alavanja MC, Hofmann JN, Lynch CF, Hines CJ, Barry KH, Barker J, Buckman DW, Thomas K, Sandler DP, Hoppin JA, Koutros S, Andreotti G, Lubin JH, Blair A, Beane Freeman LE. Non-hodgkin lymphoma risk and insecticide, fungicide and fumigant use in the agricultural health study. PLoS One. 2014 Oct 22;9(10):e109332. doi: 10.1371/journal.pone.0109332. PMID: 25337994; PMCID: PMC4206281.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18848807/" target="_blank" rel="noopener">Rocheleau CM, Romitti PA, Dennis LK. Pesticides and hypospadias: a meta-analysis. J Pediatr Urol. 2009 Feb;5(1):17-24. doi: 10.1016/j.jpurol.2008.08.006. Epub 2008 Oct 10. PMID: 18848807; PMCID: PMC6042849.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">J S Christensen , C Asklund ,N E Skakkebæk , N Jørgensen , H R Andersen , T M Jørgensen , L H Olsen , A P Høyer , J Moesgaard , J Thorup , T K Jensen ,J Urol. Association between organic dietary choice during pregnancy and hypospadias in offspring: a study of mothers of 306 boys operated on for hypospadias. 2013 Mar;189(3):1077-82. doi: 10.1016/j.juro.2012.09.116. Epub 2012 Oct 2.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23246851" target="_blank" rel="noopener">R W Grady. Are organic choices really better? J Urol. 2013 Mar;189(3):798-9.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20478945" target="_blank" rel="noopener">M F Bouchard , D C Bellinger , R O Wright , M G Weisskopf . Attention-deficit/hyperactivity disorder and urinary metabolites of organophosphate pesticides. Pediatrics. 2010 Jun;125(6):e1270-7. doi: 10.1542/peds.2009-3058. Epub 2010 May 17.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21902556" target="_blank" rel="noopener">F Giannandrea ,L Gandini , D Paoli , R Turci , I Figà-Talamanca . Pesticide exposure and serum organochlorine residuals among testicular cancer patients and healthy controls.J Environ Sci Health B. 2011;46(8):780-7. doi: 10.1080/03601234.2012.597704.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">R Chhabra ,S Kolli , J H Bauer . Organically grown food provides health benefits to Drosophila melanogaster.PLoS One. 2013;8(1):e52988.doi: 10.1371/journal.pone.0052988. Epub 2013 Jan 9.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jul 2022 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[mortadela]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[szynka]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1321</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi W 2012 r. przeprowadzono najbardziej, jak do tej pory, kompleksową i systematyczną analizę naszych przyczyn śmierci [1]. Publikacja ta zawiera odpowiedzi na pytania typu:...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</h3>
<p>W 2012 r. przeprowadzono najbardziej, jak do tej pory, kompleksową i systematyczną analizę naszych przyczyn śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Publikacja ta zawiera odpowiedzi na pytania typu: ilu ludzi moglibyśmy ocalić, gdybyśmy ograniczyli nasze spożycie słodzonych napojów gazowanych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Najbardziej prawdopodobny szacunek: 299 521 osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tego typu napoje nie dość, że dostarczają pustych kalorii, nie są więc produktem prozdrowotnym, to jeszcze mogą wręcz działać szkodliwie, zwiększając nasze ryzyko śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Daleko im oczywiście do produktów takich jak bekon, kiełbasa, szynka, czy parówki, które w skali roku zabijają 800 tys. osób, pięć razy więcej niż wszystkie nielegalne narkotyki razem wzięte; dwa razy więcej kobiet umiera w wyniku wysokiego spożycia tego rodzaju produktów mięsnych niż w wyniku przemocy domowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony większe spożycie zbóż pełnoziarnistych w skali roku mogłoby ocalić 1,7 miliona osób, a większe spożycie warzyw ‒ 1,8 miliona osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Większa ilość orzechów i nasion w naszej diecie pozwoliłaby zapobiec 2,5 milionom zgonów rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak tym czego potrzeba nam najbardziej są owoce (warzyw strączkowych nie brano tutaj w ogóle pod uwagę): stawką jest w tym przypadku życie 4,9 miliona osób rocznie, a ratunkiem nie są tutaj leki, czy szczepionki; ratunkiem są owoce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jednym z powodów, dla których dieta roślinna może uratować życie tak wielu osób jest fakt, że głównym czynnikiem ryzyka zgonu na świecie jest wysokie ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie to zabija 9 milionów ludzi rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W USA wysokie ciśnienie krwi dotyka niemal 78 milionów osób, czyli co trzeciego Amerykanina <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ciśnienie wzrasta z wiekiem i u ponad połowy populacji jeszcze przed 60. rokiem życia rozwija się nadciśnienie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skoro to schorzenie jest takie powszechne, może nie jest to o tyle choroba, co nieunikniona konsekwencja starzenia się organizmu? Nie; już ponad sto lat temu odkryliśmy, że wysokiemu ciśnieniu krwi można zapobiec <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu z 1929 r. <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> naukowcy zmierzyli ciśnienie tysiącowi mieszkańców wiejskich obszarów Kenii, dla których podstawą diety były nieprzetworzone produkty roślinne: zboża pełnoziarniste, fasola, warzywa, owoce i ciemnozielone warzywa liściaste. Jak się okazało, do 40. roku życia mieszkańcy wiejskich obszarów Afryki mieli mniej więcej takie same ciśnienie jak Europejczycy czy Amerykanie ‒ ok. 120/80 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak z wiekiem ciśnienie mieszkańców państw Zachodu staje się coraz wyższe i przed 60. rokiem życia większość osób w tej części świata ma już ciśnienie za wysokie ‒ ponad 140/90 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z mieszkańcami Afryki, którym dieta zachodnia była zupełnie obca? Wraz z wiekiem ich ciśnienie nie tylko nie wzrasta, ale wręcz staje się coraz lepsze <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Wartość 140/90 jako górna granica normy ustalona została w sposób arbitralny. To tak samo jak w przypadku cholesterolu; badania pokazują, że im niższy poziom tym lepiej, a powyżej 150 mg/dl nie można już mówić o stężeniu bezpiecznym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22607822" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o ciśnienie krwi, tutaj również badania przemawiają za podejściem typu „im niższe tym lepiej” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Obniżenie ciśnienia wpływa na zdrowie korzystnie nawet w przypadku osób z wartością wyjściową poniżej 120/80 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tylko czy spadek ciśnienia do poziomu poniżej 110/70 jest w ogóle możliwy? Jak najbardziej; nie dość, że możliwy, to jeszcze przy wystarczająco zdrowej diecie jest to wręcz norma <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W jednym ze szpitali na wiejskich obszarach Kenii w ciągu dwóch lat przyjęto 1800 pacjentów <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ile odnotowano przypadków wysokiego ciśnienia? Ani jednego <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W takim razie choroby serca wśród tej populacji muszą być chyba rzadkością? Nie, choroby serca to wśród tej populacji zjawisko w ogóle niespotykane <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ryzyko rozwoju tego typu schorzeń w ogóle ich nie dotyczy <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ciągu dwóch lat w tym regionie nie odnotowano ani jednego przypadku miażdżycy, zabójcy ludzkości nr 1 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">SS Lim, T Vos, A D Flaxman, G Danaei, K Shibuya, H Adair-ROhani, M Amann, H R Anderson, K G Andrews and more. A comparative risk assessment of burden of disease and injury attributable to 67 risk factors and risk factor clusters in 21 regions, 1990-2010: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2010. Lancet. 2012 Dec 15;380(9859):2224-60.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">A S Go, M A Bauman, S M Coleman King, G C Fonarow, W Lawrence, K A Williams, E Sanchez. An effective approach to high blood pressure control: a science advisory from the American Heart Association, the American College of Cardiology, and the Centers for Disease Control and Prevention. J Am Coll Cardiol. 2014 Apr 1;63(12):1230-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">C P Donnison. BLOOD PRESSURE IN THE AFRICAN NATIVE. The Lancet Volume 213, No. 5497, p6–7, 5 January 1929.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22607822" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol Treatment Trialists (CTT) Collaborators, B Mihaylova, J Emberson, L Blackwell, A Keech, J Simes, E H Barnes M Voysey, A Gray, R Collins, C Baigent. The effects of lowering LDL cholesterol with statin therapy in people at low risk of vascular disease: meta-analysis of individual data from 27 randomised trials. Lancet. 2012 Aug 11;380(9841):581-90.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">M R Law, J K Morris, N J Wald. Use of blood pressure lowering drugs in the prevention of cardiovascular disease: meta-analysis of 147 randomised trials in the context of expectations from prospective epidemiological studies. BMJ. 2009 May 19;338:b1665.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jun 2022 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy ziemniaczane]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dr Walter Willett]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1266</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy? Wstęp: Jest to pierwszy z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków jest najlepszy.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/" target="_blank" rel="noopener">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a></p>
<p>Początki kontrowersji wokół ziemniaków sięgają 2006 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16469985/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> To właśnie wtedy w badaniu <em>Harvard Nurses’ Health Study</em>, w którym przez 20 lat obserwowano dietę i choroby tysięcy kobiet, spożycie ziemniaków powiązano ze zwiększeniem ryzyka zachorowania na cukrzycę typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16469985/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobrze, ale chwila; przecież na mniej więcej 50 kg ziemniaków, które przeciętny Amerykanin zjada każdego roku, większość spożywana jest w postaci smażonych na głębokim tłuszczu frytek lub chipsów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29806862/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A co z ziemniakami pieczonymi i gotowanymi? Bez różnicy; wykazano dla nich taki sam związek z rozwojem cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16469985/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobrze, ale przecież mało kto je same ziemniaki;. zazwyczaj podaje się je jako dodatek do… otóż to ‒ mięsa. I rzeczywiście, jak się okazuje, osoby, które jedzą więcej ziemniaków, jedzą też więcej mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16469985/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A przecież, jak wiadomo, białko odzwierzęce, samo w sobie, związane jest z podwyższonym ryzykiem rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29858629/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak spożycie ziemniaków okazało się czynnikiem ryzyka nawet po odpowiedniej korekcie statystycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16469985/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A może to kwestia masła i śmietany, którymi polewa się pieczone i gotowane ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674803/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Nie, naukowcy wykluczyli wszelkie tego typu dodatkowe czynniki żywieniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16469985/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przeanalizowali też dietę miłośników ziemniaków pod względem stosunku tłuszczów roślinnych do zwierzęcych, spożycia słodzonych napojów gazowanych i ilości innych warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16469985/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mimo wszystko ziemniaki i tak powiązano z podwyższonym ryzykiem rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16469985/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>No dobrze, ale to tylko jedno badanie. Do 2015 r. naukowcy z Uniwersytetu Harvarda przeanalizowali jeszcze trzy inne badania kohortowe, w tym <em>Health Professionals Follow-up Study</em>, badanie z udziałem wyłącznie mężczyzn, uzupełniające <em>Harvard Nurses’ Health Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26681722/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ponownie wykazano tutaj, że pieczone i gotowane ziemniaki zwiększają nieznacznie ryzyko rozwoju cukrzycy; smażone frytki okazały się jednak niemal pięć razy bardziej szkodliwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26681722/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Autorzy badania podsumowali, że chociaż w zaleceniach żywieniowych ziemniaki zalicza się obecnie do grupy warzyw prozdrowotnych, najnowsze odkrycia stawiają tę klasyfikację pod dużym znakiem zapytania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26681722/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Walter C. Willett, ówczesny dziekan wydziału żywienia Uniwersytetu Harvarda, posunął się o krok dalej, sugerując, że ziemniaki należy stawiać na równi ze słodyczami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17957208/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W opublikowanej w 2018 r. metaanalizie w zakresie spożycia ziemniaków w kontekście ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2. zestawiono ze sobą wszystkie sześć przeprowadzonych jak do tej pory badań prospektywnych w tej dziedzinie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykazano tutaj, że każda porcja ziemniaków wiąże się z 20-procentowym wzrostem ryzyka zachorowania na cukrzycę, zatem w perspektywie długoterminowej wysokie spożycie tych warzyw może być ściśle powiązane z podwyższonym ryzykiem rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Problem polega na tym, że ponownie mowa tutaj głównie o ziemniakach smażonych, a, jak wiadomo, smażone jedzenie pełne jest szkodliwych związków, takich jak końcowe produkty zaawansowanej glikacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy nie sprawdzili niestety, jak w porównaniu z frytkami, wypadłyby ziemniaki niesmażone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Raptem trzy porcje frytek tygodniowo powiązano z niemal 20-procentowym wzrostem ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30581777/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast jeśli chodzi ziemniaki ogółem, wliczając w to frytki, ryzyko okazało się bardzo niewielkie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30581777/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Wyniki badania nie spodobały się największemu na świecie producentowi mrożonych frytek, McCain Foods Limited <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23855880/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W skali światowej co trzecia frytka to dzieło właśnie tej firmy, a z budżetem wysokości miliardów dolarów <a href="https://www.mccain.com/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> nie brakuje jej funduszy na finansowanie publikacji, które podawać będą w wątpliwość wyniki badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23855880/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W tym przypadku mają jednak trochę racji. Prawdą jest, że w badaniach obserwacyjnych nie można dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23855880/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niewykluczone przecież, że spożycie ziemniaków, nawet ziemniaków pieczonych, jest tylko jednym z elementów ogólnie niezdrowej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23855880/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mimo że naukowcy robią, co w swojej mocy, by kontrolować wszelkie czynniki dodatkowe, jak podkreślono w czasopiśmie amerykańskiego przemysłu ziemniaczanego <em>American Journal of Potato Research</em>, nie jest możliwe precyzyjne oddzielenie skutków spożycia frytek od wpływu, jaki na zdrowie populacji USA wywiera, ogólnie mało prozdrowotna, standardowa dieta amerykańska <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s12230-018-09705-4" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Gdyby tylko istniało jakieś państwo, gdzie spożycie ziemniaków byłoby częścią zdrowej diety. Jeśli tam też ziemniaki powiązano by z cukrzycą, wtedy rzeczywiście mielibyśmy powód do niepokoju. No i proszę: badanie przeprowadzone w 2018 r. w Iranie, państwie, w którym nie dość, że ziemniaki spożywa się głównie w formie gotowanej, to jeszcze najzdrowiej odżywiają się właśnie miłośnicy ziemniaków; ich dieta pełna jest nieprzetworzonych produktów roślinnych, takich jak owoce, warzywa, pełnoziarniste zboża i fasola <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29909965/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nawet po wykluczeniu wszystkich tych czynników dodatkowych, spożycie ziemniaków powiązano z ograniczeniem ryzyka rozwoju cukrzycy aż o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29909965/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Potwierdzałoby to teorię, że trudne może być zdecydowane wydzielenie wpływu samych ziemniaków. Cytując przegląd systematyczny z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27413134/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, na chwilę obecną nie ma przekonujących dowodów, które wskazywałyby na istnienie związku między spożyciem ziemniaków i rozwojem cukrzycy typu 2. Dobrym pomysłem może być jednak odstawienie frytek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27413134/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16469985/" target="_blank" rel="noopener">Halton TL, Willett WC, Liu S, Manson JE, Stampfer MJ, Hu FB. Potato and french fry consumption and risk of type 2 diabetes in women. Am J Clin Nutr. 2006;83(2):284-90.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29806862/" target="_blank" rel="noopener">Osella AR, Veronese N, Notarnicola M, et al. Potato consumption is not associated with higher risk of mortality: a longitudinal study among southern italian older adults. J Nutr Health Aging. 2018;22(6):726-30.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29858629/" target="_blank" rel="noopener">Zhao L-G, Zhang Q-L, Liu X-L, Wu H, Zheng J-L, Xiang Y-B. Dietary protein intake and risk of type 2 diabetes: a dose-response meta-analysis of prospective studies. Eur J Nutr. 2019;58(4):1351-67.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674803/" target="_blank" rel="noopener">Decker EA, Ferruzzi MG. Innovations in food chemistry and processing to enhance the nutrient profile of the white potato in all forms. Adv Nutr. 2013;4(3):345S-50S.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26681722/" target="_blank" rel="noopener">Muraki I, Rimm EB, Willett WC, Manson JE, Hu FB, Sun Q. Potato consumption and risk of type 2 diabetes: results from three prospective cohort studies. Diabetes Care. 2016;39(3):376-84.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17957208/" target="_blank" rel="noopener">Chiuve SE, Willett WC. The 2005 Food Guide Pyramid: an opportunity lost? Nat Clin Pract Cardiovasc Med. 2007;4(11):610-20.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">Bidel Z, Teymoori F, Davari SJ, Nazarzadeh M. Potato consumption and risk of type 2 diabetes: A dose-response meta-analysis of cohort studies. Clin Nutr ESPEN. 2018;27:86-91.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30581777/" target="_blank" rel="noopener">Zhang Y, You D, Lu N, et al. Potatoes consumption and risk of type 2 diabetes: a meta-analysis. Iran J Public Health. 2018;47(11):1627-35.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23855880/" target="_blank" rel="noopener">McGill CR, Kurilich AC, Davignon J. The role of potatoes and potato components in cardiometabolic health: a review. Ann Med. 2013;45(7):467-73.</a><br />
[10] <a href="https://www.mccain.com/" target="_blank" rel="noopener">McCain Foods.</a><br />
[11] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s12230-018-09705-4" target="_blank" rel="noopener">Beals KA. Potatoes, nutrition and health. Am J Potato Res. 2019;96(2):102-10.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29909965/" target="_blank" rel="noopener">Farhadnejad H, Teymoori F, Asghari G, Mirmiran P, Azizi F. The association of potato intake with risk for incident type 2 diabetes in adults. Can J Diabetes. 2018;42(6):613-8.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27413134/" target="_blank" rel="noopener">Borch D, Juul-Hindsgaul N, Veller M, Astrup A, Jaskolowski J, Raben A. Potatoes and risk of obesity, type 2 diabetes, and cardiovascular disease in apparently healthy adults: a systematic review of clinical intervention and observational studies. Am J Clin Nutr. 2016;104(2):489-98.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 May 2022 10:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1205</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety „Zamiast skupiać się na profilaktyce zdecydowana większość badań nad rakiem poświęcona jest poszukiwaniu lekarstwa” [1]. Efekty tej wypaczonej hierarchii priorytetów widoczne są gołym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</h3>
<p>„Zamiast skupiać się na profilaktyce zdecydowana większość badań nad rakiem poświęcona jest poszukiwaniu lekarstwa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Efekty tej wypaczonej hierarchii priorytetów widoczne są gołym okiem: w 2021 r. minęło 50 lat odkąd prezydent Nixon ogłosił wojnę z rakiem, a w USA śmiertelność w wyniku najbardziej powszechnych rodzajów nowotworów wciąż rośnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>„W niewłaściwy sposób patrzymy na samą naturę raka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Rozwój raka piersi nie zapoczątkowuje się w momencie wykrycia pierwszego guza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wszystkie powszechne rodzaje nowotworów, w tym rak płuc, jelita grubego, piersi i prostaty (które odpowiedzialne są za większość zgonów nowotworowych) mają długi okres latencji, który w wielu przypadkach trwa co najmniej 20 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie jest przecież tak, że całkowicie zdrowa osoba pewnego dnia, ni z tego ni z owego, budzi się z rakiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Osoba taka nie była zdrowa na długo przed usłyszeniem diagnozy; od dziesiątek lat w jej organizmie rozwijał się nowotwór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W społeczeństwie panuje dziwne przekonanie, że do momentu pojawienia się rzeczywistych objawów raka inwazyjnego nie ma mowy o żadnej chorobie. Jednak „stodoła, w której siano tli się, tuż przed tym jak stanie w płomieniach nie jest miejscem bezpiecznym” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jakie są zalecenia Michaela B. Sporna, profesora farmakologii i autora artykułu z 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Leczenie farmakologiczne, jakżeby inaczej: chemioprofilaktyka ‒ zapobieganie rozwojowi raka przy zastosowaniu leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przemysł farmaceutyczny wydaje przecież fortunę na promocję chemioprofilaktyki chorób serca i udarów mózgu przy pomocy statyn i leków rozrzedzających krew <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego więc nie nakłaniać pacjentów do dożywotniego przyjmowania leków również w profilaktyce raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? No nie, tak być nie może; musi istnieć jakiś lepszy sposób.</p>
<p>A może by tak w profilaktyce i leczeniu raka zastosować podejście żywieniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29461280/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? No dobrze, tylko jakiego raka? Istnieje przecież ponad 200 różnych typów nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie rodzaje choroby mają takie same właściwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10647931/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W serii publikacji, do których w literaturze biomedycznej odwoływano się ponad 40 000 razy, zidentyfikowano dziesięć właściwości raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zwiększona wrażliwość na działanie czynników wzrostu; odporność na geny supresorowe; umiejętność wymykania się układowi odpornościowemu; nieograniczony wzrost; stan zapalny sprzyjający rozwojowi guzów; zdolność do dawania przerzutów; rozwój podporządkowanych rakowi nowych naczyń krwionośnych; nagromadzenie mutacji DNA; udaremnianie uruchamianych przez układ odpornościowy mechanizmów samoniszczenia komórek nowotworowych; przejmowanie metabolizmu komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Każdej z tych cech można oczywiście przeciwdziałać przy zastosowaniu określonych leków ‒ środków chemioterapeutycznych ukierunkowanych na zwalczanie poszczególnych elementów nowotworowej układanki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W idealnym świecie istniałyby leki pozwalające przeciwdziałać kilku właściwościom raka jednocześnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Jest to jeden z głównych powodów, dla których, w kontekście badań nad rakiem, wielu specjalistów opowiada się za testowaniem właściwości produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dostarczają one bowiem szeregu związków bioaktywnych, które mogą okazać się skuteczne w zwalczaniu większości, o ile nie wszystkich, właściwości raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niektóre ze związków zawartych w owocach i warzywach, takich jak owoce jagodowe, zielone warzywa liściaste, czy brokuły wykazują zdolności zwalczania wszystkich dziesięciu właściwości raka, przynajmniej na szalce Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Co więcej, spełniają one kryteria idealnego środka chemioterapeutycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Taki lek doskonały zwalczałby wyłącznie komórki nowotworowe i przednowotworowe, zdrowe komórki pozostawiając w spokoju, nie wywoływałby żadnych skutków ubocznych, byłby skuteczny w przypadku większości rodzajów nowotworów, mógłby być przyjmowany codziennie, byłby dostępny łatwo, powszechnie i w stosunkowo przystępnej cenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Produkty roślinne mają wszystkie te cechy, nic więc dziwnego, że osoby na diecie w dużym stopniu roślinnej z reguły rzadziej chorują na raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Należy jednak zaznaczyć, że nie chodzi tu o przyjmowanie suplementów diety zawierających roślinne ekstrakty, czy wyizolowane fitoskładniki, tylko o dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych; o zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Produkty żywieniowe zawierają tysiące substancji, co otwiera pole dla nieskończonej liczby przeróżnych interakcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niestety epidemiologia żywienia od dawna koncentruje się na badaniu pojedynczych składników pokarmowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Prawdą jest, że takie podejście „redukcjonistyczne” pozwala określić rolę, jaką w rozwoju chorób odgrywają poszczególne produkty żywieniowe lub składniki odżywcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Musimy się jednak zastanowić, czy aby na pewno jest to strategia optymalna. Może już czas zweryfikować nasze podejście do badań w zakresie wpływu naturalnych, bioaktywnych związków roślinnych na profilaktykę chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zamiast wyizolowanych fitoskładników w leczeniu raka wykorzystywać powinniśmy produkty nieprzetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29198744/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czasem zdarza się bowiem, że całość jest skuteczniejsza niż zsumowane oddziaływanie jej poszczególnych elementów; koncepcję taką nazywamy synergią składników odżywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: hamowanie progresji raka piersi w kilku stadiach rozwoju jednocześnie, przy zastosowaniu mieszanki fitoskładników. Dwie linie komórek raka piersi wystawiono na działanie sześciu różnych związków roślinnych, najpierw wyizolowanych, potem wszystkich naraz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Stężenie substancji było zbliżone do tego jakie mamy we krwi po zjedzeniu produktów typu brokuły, winogrona, soja, czy kurkuma <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podczas gdy stosowane indywidualnie badane związki okazały się bezskuteczne, wspólnymi siłami udało im się zmniejszyć proliferację komórek rakowych o ponad 80%, zahamować ich migrację i inwazję; fitoskładniki zatrzymały rozwój komórek nowotworowych, a następnie je pozabijały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jeśli chodzi o wpływ na wykorzystane w roli kontroli zdrowe komórki nienowotworowe, badane związki roślinne okazały się wobec nich całkowicie nieszkodliwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że zgodnie z najbardziej, na chwilę obecną, wyczerpującym raportem w zakresie żywienia w kontekście nowotworów, podstawę profilaktyki raka stanowić powinny rośliny, nie leki <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer/a-summary-of-the-third-expert-report/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Należy ograniczyć spożycie alkoholu, słodzonych napojów, mięsa i śmieciowego jedzenia przetworzonego, a dietę opierać na zbożach pełnoziarnistych, warzywach, owocach i fasoli <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer/a-summary-of-the-third-expert-report/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21430710/" target="_blank" rel="noopener">Sporn MB. Perspective: the big c &#8211; for chemoprevention. Nature. 2011;471(7339):S10-1.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29461280/" target="_blank" rel="noopener">Logan J, Bourassa MW. The rationale for a role for diet and nutrition in the prevention and treatment of cancer. Eur J Cancer Prev. 2018;27(4):406-10.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31622909/" target="_blank" rel="noopener">Lachance JC, Radhakrishnan S, Madiwale G, Guerrier S, Vanamala JKP. Targeting hallmarks of cancer with a food-system-based approach. Nutrition. 2020;69:110563.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10647931/" target="_blank" rel="noopener">Hanahan D, Weinberg RA. The hallmarks of cancer. Cell. 2000;100(1):57-70.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21376230/" target="_blank" rel="noopener">Hanahan D, Weinberg RA. Hallmarks of cancer: the next generation. Cell. 2011;144(5):646-74.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">Temple NJ. What is the optimum research strategy to study the effects of phytochemicals on disease prevention? Nutrition. 2012;28(6):611-2.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">Waijers PM, Feskens EJ, Ocké MC. A critical review of predefined diet quality scores. Br J Nutr. 2007 Feb;97(2):219-31. doi: 10.1017/S0007114507250421. PMID: 17298689.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29198744/" target="_blank" rel="noopener">Kapinova A, Stefanicka P, Kubatka P, et al. Are plant-based functional foods better choice against cancer than single phytochemicals? A critical review of current breast cancer research. Biomed Pharmacother. 2017;96:1465-77.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24312140/" target="_blank" rel="noopener">Ouhtit A, Gaur RL, Abdraboh M, et al. Simultaneous inhibition of cell-cycle, proliferation, survival, metastatic pathways and induction of apoptosis in breast cancer cells by a phytochemical super-cocktail: genes that underpin its mode of action. J Cancer. 2013;4(9):703-15.</a><br />
[10] <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer/a-summary-of-the-third-expert-report/" target="_blank" rel="noopener">World Cancer Research Fund, American Institute for Cancer Research. Diet, nutrition, physical activity and cancer: a global perspective. Continuous update project expert report 2018.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwalczanie-dziesieciu-wlasciwosci-raka-przy-pomocy-diety/">Zwalczanie dziesięciu właściwości raka przy pomocy diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 May 2022 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[burgery warzywne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[Coca-cola]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[smalec]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1199</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu W swoich wytycznych w zakresie diety zdrowej dla serca amerykańskie organizacje żywieniowe zalecają ograniczenie spożycia mięsa [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</h3>
<p>W swoich wytycznych w zakresie diety zdrowej dla serca amerykańskie organizacje żywieniowe zalecają ograniczenie spożycia mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W świetle tych rekomendacji producenci wołowiny, we współpracy z grupą naukowców, przeprowadzili metaanalizę wszystkich opublikowanych w ciągu ostatnich 60 lat randomizowanych badań klinicznych, w których, w kontekście wpływu na poziom cholesterolu, wołowinę porównano z kurczakiem i rybami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wykazano w niej, że wołowina działa na profil cholesterolowy w mniej więcej taki sam sposób co ryby i/lub drób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mało prawdopodobne jest zatem, by zamiana mięsa czerwonego na białe skutkować miała obniżeniem cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W sumie nic dziwnego, w końcu w wyniku naszych manipulacji genetycznych współczesne kurczaki są nawet do dziesięciu razy bardziej tłuste niż te hodowane jeszcze sto lat temu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19728900" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o zawartość podnoszących cholesterol tłuszczów nasyconych, mięso z kurczaka wypada gorzej niż wiele rodzajów wołowiny. Nie powinno więc zaskakiwać, że mięso białe nie okazało się wcale mniej szkodliwe niż czerwone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest jednak jeden problem: badacze podsumowali, że wołowina może stanowić część dobrze zbilansowanej diety, pozwalającej utrzymać zdrowy poziom cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pytanie tylko na jakiej podstawie; równie dobrze Coca-Colę ogłosić by można napojem prozdrowotnym; w końcu w przeliczeniu na butelki zawiera aż o jedną łyżkę cukru mniej niż Pepsi. Jeśli w badaniach naukowych wykazano by, że oba napoje wpływają na poziom cukru prawie tak samo niekorzystnie, Coca-Cola nie byłaby zalecana jako element dobrze zbilansowanej diety, pozwalającej kontrolować glikemię. Zarówno Coca-Cola, jak i Pepsi zostałyby uznane za napoje szkodliwe, a ich spożycie byłoby odradzane.</p>
<p>Jest to taktyka typowa dla przemysłu farmaceutycznego: zamiast porównywać nowe leki do preparatów najlepszych na rynku, producenci za punkt odniesienia przyjmują leki najbardziej podrzędne, tak aby promowane produkty przedstawić w jak najlepszym świetle. Taką samą strategię przyjęli w przytoczonej wyżej metaanalizie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> producenci wołowiny; białka wołowego nie porównano tutaj przecież do białka roślinnego. Tego zadania podjęli się autorzy badania z 1984 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> Co zaskakujące, nie wykazano w nim, by zamiana białka zwierzęcego na roślinne niosła ze sobą jakiekolwiek korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czym żywili się uczestnicy? Śniadanie w obu grupach wyglądało dokładnie tak samo: sok pomarańczowy, granola z mlekiem sojowym i chleb razowy z dżemem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o obiad, w pierwszej grupie porcji białka dostarczała ciecierzyca i fasola kidney, w drugiej ‒ wołowina; na kolację grupa roślinna jadła tłuczone ziemniaki z groszkiem, grupa z białkiem zwierzęcym ‒ tłuczone ziemniaki z burgerem wołowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dlaczego badani na diecie roślinnej mieli poziom cholesterolu równie wysoki co wszystkożercy? No może dlatego, że grupie roślinnej podawano codziennie trzy łyżki tłuszczu wołowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Teraz wszystko jasne…</p>
<p>Było to jedno z całej serii badań, których celem było zidentyfikowanie składnika mięsa odpowiedzialnego za podnoszenie poziomu cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Winę ponosi tu odzwierzęce białko, czy może tłuszcz? Naukowcy stworzyli więc własną wersję roślinnych zamienników mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dodali do nich tłuszcz odzwierzęcy i cholesterol, dzięki czemu powstały produkty o takie samej zawartości tłuszczów nasyconych i cholesterolu, co ich prototypy pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kto podjął się realizacji tak wymyślnego przedsięwzięcia? Ralston Purina ‒ producent jedzenia dla psów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Co najlepsze, mimo że wykorzystane w badaniu roślinne zamienniki mięsa zawierały tyle samo tłuszczów nasyconych i cholesterolu co produkty odzwierzęce, a dietę roślinną suplementowano tutaj cholesterolem, białko roślinne i tak wypadło lepiej niż odzwierzęce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie, gdy w połowie czasu trwania badania grupy zamieniły się dietami, zamianie uległy również ich stężenia cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-QDlL]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1202 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-1024x616.jpg" alt="wykres_wołowina vs. kurczak a poziom cholesterolu" width="591" height="356" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-1024x616.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-300x180.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-768x462.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken.jpg 1370w" sizes="auto, (max-width: 591px) 100vw, 591px" /></a></p>
<p>Zamiana mięsa na tofu skutkuje spadkiem w poziomie cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10694766" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co jeśli mięso zamienić na tofu w połączeniu ze smalcem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Cholesterol utrzymuje się na tym samym poziomie, jednak tofu ze smalcem i tak ma pewną przewagę: w porównaniu z mięsem, wiąże się z niższym stężeniem cholesterolu utlenionego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem korzystna dla naszego zdrowia może być już sama zamiana białka zwierzęcego na roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21912836" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak najlepszym sposobem na obniżenie poziomu cholesterolu jest przejście na dietę w 100% roślinną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19766762" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podczas gdy stosowanie się do ogólnie przyjętych zaleceń ograniczenia spożycia tłustego mięsa, nabiału i jajek może obniżyć poziom cholesterolu o 5-10%, dieta wegetariańska czy fleksitariańska skutkować może spadkiem o 10-15%, dieta wegańska ‒ o 15-25%. Natomiast jeśli chodzi o zdrowszą wersję diety wegańskiej, w badaniu z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14624410" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano, że w ciągu zaledwie kilku tygodni taki sposób odżywiania może obniżyć poziom cholesterolu LDL aż o 35%.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">K C Maki, M E Van Elswyk, T M Rains, E L Sohn, S McNeill. A meta-analysis of randomized controlled trials that compare the lipid effects of beef versus poultry and/or fish consumption. J Clin Lipidol. 2012 Jul-Aug;6(4):352-61.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19728900" target="_blank" rel="noopener">Y Wang, C Lehane, K Ghebremeskel, M A Crawford. Modern organic and broiler chickens sold for human consumption provide more energy from fat than protein. Public Health Nutr. 2010 Mar;13(3):400-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">S L Wiebe, V M Bruce, B E McDonald. A comparison of the effect of diets containing beef protein and plant proteins on blood lipids of healthy young men. Am J Clin Nutr. 1984 Nov;40(5):982-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">R L Shorey, B Bazan, G S Lo, F H Steinke. Determinants of hypocholesterolemic response to soy and animal protein-based diets. Am J Clin Nutr. 1981 Sep;34(9):1769-78.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">K K Carroll, P M Giovannetti, M W Huff, O Moase, D C Roberts, B M Wolfe. Hypocholesterolemic effect of substituting soybean protein for animal protein in the diet of healthy young women. Am J Clin Nutr. 1978 Aug;31(8):1312-21.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10694766" target="_blank" rel="noopener">E Ashton, M Ball. Effects of soy as tofu vs meat on lipoprotein concentrations. Eur J Clin Nutr. 2000 Jan;54(1):14-9.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">E L Ashton, F S Dalais, M J Ball. Effect of meat replacement by tofu on CHD risk factors including copper induced LDL oxidation. J Am Coll Nutr. 2000 Nov-Dec;19(6):761-7.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21912836" target="_blank" rel="noopener">P M Clifton. Protein and coronary heart disease: the role of different protein sources. Curr Atheroscler Rep. 2011 Dec;13(6):493-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19766762" target="_blank" rel="noopener">H R Ferdowsian, N D Barnard. Effects of plant-based diets on plasma lipids. Am J Cardiol. 2009 Oct 1;104(7):947-56.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14624410" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, A Marchie, D Faulkner, E Vidgen, K G Lapsley, E A Trautwein, T L Parker, R G Josse, L A Leiter, P W Connelly. The effect of combining plant sterols, soy protein, viscous fibers, and almonds in treating hypercholesterolemia. Metabolism. 2003 Nov;52(11):1478-83.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaki jest limit spożycia owoców?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jaki-jest-limit-spozycia-owocow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 May 2022 12:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[fruktoza]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[płatki śniadaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar stolca]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokofruktozowy syrop kukurydziany]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1194</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jaki jest limit spożycia owoców? W badaniu z 2013 r. [1] wykazano, że dodawanie do posiłków borówek amerykańskich może neutralizować szkodliwe działanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym; o jakiej ilości...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jaki jest limit spożycia owoców?</h3>
<p>W badaniu z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23365108" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że dodawanie do posiłków borówek amerykańskich może neutralizować szkodliwe działanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym; o jakiej ilości borówek tu mowa? Celem było określenie minimalnego poziomu spożycia, przy którym właściwości antyoksydacyjne borówek pozwoliłyby zminimalizować szkody wynikające ze zjedzenia słodkich płatków śniadaniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Miska płatków bez dodatku borówek w ciągu dwóch godzin przyczynia się do powstania nadmiaru wolnych rodników i rozwoju stresu oksydacyjnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W porównaniu ze stanem sprzed takiego słodkiego śniadania, w miarę jak organizm zużywa kolejne przeciwutleniacze, zdolności antyoksydacyjne naszej krwi stają się coraz słabsze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Porcja jednej czwartej szklanki borówek okazała się mało pomocna, za to pół szklanki przyniosło już wyraźną poprawę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>A co w przypadku osób z cukrzycą? W większości wytycznych cukrzykom zaleca się spożycie dużej ilości produktów bogatych w błonnik, w tym owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazują one bowiem cenne właściwości prozdrowotne ‒ działają przeciwutleniająco, przeciwzapalnie, poprawiają funkcję tętnic i ograniczają ryzyko rozwoju raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak niektórzy eksperci zalecają ograniczenie spożycia owoców, ze względu na obawy co do ilości zawartego w nich cukru. Co na to badania naukowe? W 2013 r. przeprowadzono badanie z udziałem osób z cukrzycą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwsza grupa miała spożywać przynajmniej dwie sztuki owoców dziennie, druga ‒ najwyżej dwie sztuki owoców dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W drugiej grupie nie odnotowano żadnych korzyści w zakresie kontroli nad objawami cukrzycy, czy masą ciała, wobec czego „pacjenci z cukrzycą typu 2. nie powinni ograniczać spożycia owoców” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Coraz więcej badań pokazuje, że, spożywana w małych dawkach, fruktoza może na poziom cukru we krwi wpływać korzystnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że dodawanie owoców do posiłków przyczyniać się może do obniżenia glikemii, nie jej zwiększenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Próg działania toksycznego fruktozy wynosi ok. 50 g. Problem polega na tym, że tyle właśnie fruktozy spożywa obecnie przeciętny dorosły <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem w przypadku połowy dorosłych dzienna dawka fruktozy mieści się najprawdopodobniej powyżej progu działania toksycznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast jeśli chodzi o nastolatków, średnie spożycie fruktozy wynosi 75 g <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Winę ponoszą tutaj cukry przemysłowe, takie jak cukier stołowy, czy syrop glukozowo-fruktozowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Ten limit dotyczy tylko cukrów dodanych, czy fruktozy ogółem? Jeśli nie chcemy przekraczać progu 50 g, a jeden owoc zawiera ok. 10 g fruktozy, czy to oznacza, że nie możemy zjadać więcej niż pięć owoców dziennie? Cytując <em>Harvard Health Letter</em>, „fruktoza i cukier stanowią problem tylko w postaci przetworzonych dodatków do żywności. Owoce natomiast wpływają na nasze zdrowie dobroczynnie w niemal każdej ilości”. Jak to „niemal”? Dziesięć owoców dziennie będzie w porządku? A dwadzieścia? Zobaczmy co na to badania naukowe.</p>
<p>Badanie z 1971 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: siedemnastu uczestników zjadało 20 porcji owoców dziennie. Pomimo nadzwyczaj wysokiej podaży fruktozy (prawdopodobnie ok. 200 g, czyli równowartość ok. 8 puszek napojów gazowanych), po 3-6 miesiącach wśród badanych nie odnotowano żadnych negatywnych skutków zdrowotnych, wręcz przeciwnie: owocowa dieta podziałała korzystnie na parametry takie jak masa ciała, ciśnienie krwi, czy poziom insuliny i lipidów (tłuszczu we krwi) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2001 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> uczestnicy zjadali 20 porcji owoców dziennie przez kilka tygodni. Tutaj również nie odnotowano szkodliwego wpływu na masę ciała, ciśnienie krwi, czy poziom trójglicerydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dodatkową korzyścią był oszałamiający spadek w poziomie cholesterolu LDL: aż o 38 punktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Nie obyło się jednak bez skutków ubocznych. Jako że oprócz wszystkich tych owoców uczestnicy zjadali jeszcze codziennie 44 porcje warzyw, w badaniu odnotowano największe stolce w historii interwencji żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23365108" target="_blank" rel="noopener">R Törrönen, M Kolehmainen, E Sarkkinen, K Poutanen, H Mykkänen, L Niskanen. Berries reduce postprandial insulin responses to wheat and rye breads in healthy women. J Nutr. 2013 Apr;143(4):430-6.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">B C Blacker, S M Snyder, D L Eggett, T L Parker. Consumption of blueberries with a high-carbohydrate, low-fat breakfast decreases postprandial serum markers of oxidation. Br J Nutr. 2013 May;109(9):1670-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">A S Christensen, L Viggers, K Hasselström, S Gregersen. Effect of fruit restriction on glycemic control in patients with type 2 diabetes&#8211;a randomized trial. Nutr J. 2013 Mar 5;12:29.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">J L Sievenpiper, L Chiavaroli, R J de Souza, A Mirrahimi, A I Cozma, V Ha, D D Wang, M E Yu, A J Carleton, J Beyene, M Di Buono, A L Jenkins, L A Leiter, T M Wolever, C W Kendall, D J Jenkins. 'Catalytic&#8217; doses of fructose may benefit glycaemic control without harming cardiometabolic risk factors: a small meta-analysis of randomised controlled feeding trials. Br J Nutr. 2012 Aug;108(3):418-23.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">R H Lustig. Fructose: it&#8217;s &#8222;alcohol without the buzz&#8221;. Adv Nutr. 2013 Mar 1;4(2):226-35.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">B J Meyer, E J de Bruin, D G Du Plessis, M van der Merwe, A C Meyer. Some biochemical effects of a mainly fruit diet in man. S Afr Med J. 1971 Mar 6;45(10):253-61.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, D G Popovich, E Vidgen, C C Mehling, V Vuksan, T P Ransom, A V Rao, R Rosenberg-Zand, N Tariq, P Corey, P J Jones, M Raeini, J A Story, E J Furumoto, D R Illingworth, A S Pappu, P W Connelly. Effect of a very-high-fiber vegetable, fruit, and nut diet on serum lipids and colonic function. Metabolism. 2001 Apr;50(4):494-503.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Oct 2021 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=826</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się? Co jest kluczowym elementem diety dostarczającej wszystkich niezbędnych składników odżywczych? Różnorodność [1]. Spożywanie szerokiej gamy produktów zmniejsza ryzyko...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</h3>
<p>Co jest kluczowym elementem diety dostarczającej wszystkich niezbędnych składników odżywczych? Różnorodność <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Spożywanie szerokiej gamy produktów zmniejsza ryzyko niedoborów żywieniowych <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jedząc wyłącznie dla przyjemności możemy się ograniczać do kilku ulubionych przysmaków, wykluczając jednocześnie całą resztę dostępnego jedzenia <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dbanie o różnorodność w diecie jest jednak naszą wrodzoną tendencją <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Gdy mamy do wyboru trzy różne smaki jogurtu, zjadamy więcej kalorii, niż w przypadku, gdy jesteśmy ograniczeni do jogurtu w jednym smaku (nawet jeśli byłaby to nasza ulubiona wersja smakowa) <a href="https://doi.org/10.1016/0031-9384(81)90014-7" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Różnorodność może zatem przyćmiewać zmysły. Nie bez powodu mówi się, że to ona nadaje życiu smaku.</p>
<p>Wygląda na to, że zamiłowanie do różnorodności towarzyszy nam od urodzenia <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07599.x" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu sprzed niemal stu lat <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07599.x" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> dzieci dopiero co odstawione od piersi, gdy do wyboru miały do wyboru swój ulubiony przysmak lub kilka różnych rodzajów produktów żywieniowych, wybierały różnorodność. Tendencja ta wydaje się mieć swoje źródło w zjawisku zwanym „sytością sensorycznie specyficzną” <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>„Po upływie dwóch minut od rozpoczęcia jedzenia smak, zapach, konsystencja i wygląd posiłku sprawiają nam mniejszą przyjemność, niż wrażenia zmysłowe które odczuwamy przed pierwszym kęsem” <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. To tak samo jak z czekoladą: pierwsza kostka zawsze smakuje lepiej niż ostatnia. Doznania zmysłowe szybko się naszemu organizmowi nudzą; w poszukiwaniu urozmaicenia zwiększa się nam apetyt za każdym razem, gdy pojawia się jakieś nowe jedzenie. To by wyjaśniało, skąd bierze się tzw. „efekt deseru” ‒ nawet gdy teoretycznie jedzenie wychodzi nam już bokiem, jakimś cudem zawsze jesteśmy w stanie znaleźć jeszcze miejsce na deser <a href="https://doi.org/10.1037/a0015327" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To co w czasach pierwotnych świadczyło o właściwym przystosowaniu naszych przodków do życia w ówczesnych warunkach i pozwalało na utrzymanie adekwatności odżywczej ich diety, współcześnie, w czasach powszechnej otyłości, działać może na naszą niekorzyść <a href="https://doi.org/10.1037/a0015327" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W ramach jednego posiłku, w obliczu czterech różnych dań jesteśmy w stanie zjeść 60% kalorii więcej, niż w przypadku czterech dań, które niczym się od siebie nie różnią <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie chodzi tutaj tylko o nasze znudzenie; jest to również kwestia reakcji fizjologicznej naszego organizmu. W badaniu z 1992 r. <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> uczestnikom podawano sok z cytryny. Przy pierwszej dawce ich gruczoły ślinowe produkować zaczęły ślinę. Jednak w przypadku dziesięciu dawek pod rząd produkcja śliny stopniowo zaczęła słabnąć <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczyło jednak sok z cytryny zamienić na sok z limonki, by wydzielanie śliny z powrotem wzrosło <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem każde nowe jedzenie wywołuje określoną reakcją ze strony naszego organizmu.</p>
<p>Na jednym talerzu <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2012.01.006" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, w ramach jednego posiłku <a href="https://doi.org/10.1016/j.physbeh.2012.06.012" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, czy nawet na przestrzeni kilku dni <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.110.009035" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, im większa różnorodność w naszej diecie, tym więcej jemy. W badaniu z 2013 r. <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2012.08.030" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> dzieci, które przez pięć dni z rzędu na kolację dostawały makaron z serem pod koniec eksperymentu zjadały 60% kalorii mniej, niż dzieci, którym codziennie podawano inną potrawę. Do spożycia nadmiernej liczby kalorii doprowadzić może nawet zmiana kształtu jedzenia. W badaniu z 2010 r. <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2009.09.001" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> dzieci, którym podano dwie porcje makaronu z serem przygotowanego na bazie kolanek zjadły dużo mniej kalorii, niż dzieci, których druga porcja, zamiast kolanek, zawierała świderki. W badaniu z 2004 r. <a href="https://doi.org/10.1086/380286" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> uczestnicy zjedli 77% więcej M&amp;Msów, kiedy, zamiast siedmiu, do wyboru mieli 10 kolorów, mimo że wszystkie kolory smakują przecież tak samo. Z reguły jednak nasz apetyt napędzany jest tym bardziej, im bardziej znaczące są różnice między spożywanymi produktami <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szczególne działanie pobudzające wykazywać może naprzemienne jedzenie potraw słodkich i wytrawnych <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie połączenie słodkiego napoju gazowanego (nawet jeśli jest to napój bezcukrowy) z posiłkiem typu fast-food skutkować może przejedzeniem.</p>
<p>Jednym z czynników osłabiających naszą kontrolę apetytu może być szeroki wybór dostępnego jedzenia <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2012.01.006" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na sklepowych półkach znaleźć możemy obecnie dziesiątki tysięcy różnych produktów <a href="https://www.consumerreports.org/cro/magazine/2014/03/too-many-product-choices-in-supermarkets/index.htm" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Tzw. „dieta supermarketowa” jest jednym z najszybszych sposobów na utuczenie szczurów [14]. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305256/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, gdy zwierzęta dostały karmę wysokokaloryczną, jadły po prostu mniej, równoważąc tym samym swoją podaż energetyczną. Naukowcy postanowili wówczas zastosować u szczurów „dietę bardziej ekstremalną”, karmiąc je produktami kupionymi w pobliskim supermarkecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305256/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>: ciastkami, słodyczami, bekonem, czy serem <a href="https://doi.org/10.1093/jn/118.12.1593" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W efekcie zwierzęta zaczęły natychmiast przybierać na wadze <a href="https://doi.org/10.1093/jn/118.12.1593" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W badaniach na ludziach dieta supermarketowa nazwana została „dietą bufetową” <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>To takie jakby przeciwieństwo dozownika jedzenia, o którym mówiliśmy w poprzednich artykułach. Nieograniczony dostęp do maszyny dozującej bezsmakowy płyn został w tym przypadku zastąpiony nieograniczonym dostępem do automatów z jedzeniem, zaopatrzonych w 40 tac po brzegi wypełnionych produktami takimi jak słodkie wypieki, czy frytki <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W obliczu tego typu jedzenia uczestnicy nie byli w stanie zrównoważyć swojej dziennej podaży kalorycznej; konsekwentnie spożywali ponad 120% swojego zapotrzebowania energetycznego <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Wiemy już, że nasze rozumienie zjawiska sytości sensorycznie specyficznej może być pomocne gdy chcemy kogoś utuczyć, ale czy możemy je jakoś wykorzystać na swoją korzyść? Przykładowo: czy mniej zróżnicowany wybór niezdrowych przekąsek mógłby stanowić skuteczną strategię odchudzającą? Teorię tę przetestowano w dwóch randomizowanych, kontrolowanych badaniach klinicznych <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2005.05.005" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.111.031153" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>; nie wykazano w nich, by mniej zróżnicowana dieta wiązała się z większą utratą wagi. Należy jednak zaznaczyć, że wprowadzone w ramach tych badań zmiany żywieniowe były bardzo znikome. Wykluczenie z diety jednego czy dwóch rodzajów produktów <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.111.031153" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> może być niewystarczające, by w znacznym stopniu wspomóc utratę zbędnych kilogramów. Być może potrzeba tutaj zmian nieco bardziej drastycznych. Więcej na ten temat w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">Rolls BJ. Sensory-specific Satiety. Nutr Rev. 1986;44(3):93-101.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1016/0031-9384(81)90014-7" target="_blank" rel="noopener">Rolls BJ, Rowe EA, Rolls ET, Kingston B, Megson A, Gunary R. Variety in a meal enhances food intake in man. Physiol Behav. 1981;26(2):215-21.</a><br />
[3] <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07599.x" target="_blank" rel="noopener">Davis CM. Self selection of diet by newly weaned infants: an experimental study. Am J Dis Child 1928;36(4):651-79.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1037/a0015327" target="_blank" rel="noopener">Remick AK, Polivy J, Pliner P. Internal and external moderators of the effect of variety on food intake. Psychol Bull. 2009;135(3):434-51.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">Raynor HA, Epstein LH. Dietary variety, energy regulation, and obesity. Psychol Bull. 2001;127(3):325-41.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Rodefer JS, Wisniewski L, Caggiula AR. Habituation and dishabituation of human salivary response. Physiol Behav. 1992;51(5):945-50.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2012.01.006" target="_blank" rel="noopener">Levitsky DA, Iyer S, Pacanowski CR. Number of foods available at a meal determines the amount consumed. Eat Behav. 2012;13(3):183-7.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.physbeh.2012.06.012" target="_blank" rel="noopener">McCrory MA, Burke A, Roberts SB. Dietary (sensory) variety and energy balance. Physiol Behav. 2012;107(4):576-83.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.110.009035" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Carr KA, Cavanaugh MD, Paluch RA, Bouton ME. Long-term habituation to food in obese and nonobese women. Am J Clin Nutr. 2011;94(2):371-6.</a><br />
[10] <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2012.08.030" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Fletcher KD, O&#8217;Neill J, Roemmich JN, Raynor H, Bouton ME. Food characteristics, long-term habituation and energy intake. Laboratory and field studies. Appetite. 2013;60(1):40-50.</a><br />
[11] <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2009.09.001" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Robinson JL, Roemmich JN, Marusewski AL, Roba LG. What constitutes food variety? Stimulus specificity of food. Appetite. 2010;54(1):23-9.</a><br />
[12] <a href="https://doi.org/10.1086/380286" target="_blank" rel="noopener">Kahn B, Wansink B. The Influence of Assortment Structure on Perceived Variety and Consumption Qualities. J Consum Res. 2004;30(4):519-33.</a><br />
[13] <a href="https://www.consumerreports.org/cro/magazine/2014/03/too-many-product-choices-in-supermarkets/index.htm" target="_blank" rel="noopener">What to Do When There Are Too Many Product Choices on the Store Shelves? Learn how to navigate the flood of options-and save money. Consum Rep. Published January 2014.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305256/" target="_blank" rel="noopener">Sclafani A. From appetite setpoint to appetition: 50 years of ingestive behavior research. Physiol Behav. 2018;192:210-7.</a><br />
[15] <a href="https://doi.org/10.1093/jn/118.12.1593" target="_blank" rel="noopener">Argilés JM. The Rise and Fall of the Cafeteria Diet: Some Observations. J Nutr. 1988;118(12):1593-4.</a><br />
[16] <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">Larson DE, Tataranni PA, Ferraro RT, Ravussin E. Ad libitum food intake on a &#8222;cafeteria diet&#8221; in Native American women: relations with body composition and 24-h energy expenditure. Am J Clin Nutr. 1995;62(5):911-7.</a><br />
[17] <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2005.05.005" target="_blank" rel="noopener">Raynor HA, Niemeier HM, Wing RR. Effect of limiting snack food variety on long-term sensory-specific satiety and monotony during obesity treatment. Eat Behav. 2006;7(1):1-14.</a><br />
[18] <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.111.031153" target="_blank" rel="noopener">Raynor HA, Steeves EA, Hecht J, Fava JL, Wing RR. Limiting variety in non-nutrient-dense, energy-dense foods during a lifestyle intervention: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2012;95(6):1305-14.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2021 10:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Ancel Keys]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[oliwki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy laskowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[PREDIMED]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[smalec]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=741</guid>

					<description><![CDATA[<p>Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie? Jak to możliwe, że włączenie do diety kilku orzechów dziennie, dokładnie czterech orzechów włoskich, migdałów lub orzechów laskowych, obniża ryzyko udaru mózgu niemal o...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</h3>
<p>Jak to możliwe, że włączenie do diety kilku orzechów dziennie, dokładnie czterech orzechów włoskich, migdałów lub orzechów laskowych, obniża ryzyko udaru mózgu niemal o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Cóż, oliwki i orzechy to produkty roślinne i, jako takie, są bogate w przeciwutleniacze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Podnoszą więc poziom przeciwutleniaczy w naszym krwiobiegu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ograniczając tym samym utlenianie tłuszczów. Hamują również działanie wolnych rodników, które są przyczyną uszkodzeń DNA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22999065" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co dzieje się wewnątrz naszych tętnic?</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> naukowcy zmierzyli ilość blaszki miażdżycowej w tętnicach szyjnych biegnących w kierunku mózgu u osób, które od lat włączały do swojej diety dodatkową porcję orzechów lub oliwy z oliwek extra virgin, w porównaniu z osobami, które nie spożywały żadnego z tych produktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W grupie kontrolnej odnotowano postęp zmian miażdżycowych ‒ nieunikniona konsekwencja zapychającej tętnice diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast w grupie z oliwą z oliwek nie zaobserwowano żadnych znaczących zmian, a w grupie z orzechami stan badanych się nawet poprawił <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Orzechy zainicjowały najwyraźniej proces cofania się zmian miażdżycowych, albo przynajmniej znacznie spowolniły postęp choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co prawda w grupie spożywającej orzechy udarów nie udało się uniknąć całkowicie; w porównaniu z grupą kontrolną odnotowano ich jednak aż o połowę mniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Była to prawdopodobnie zasługa, wywołanego spożyciem orzechów, zmniejszenia objętości blaszki miażdżycowej w tętnicach, które przyczyniło się do jej stabilizacji i ograniczyło ryzyko jej pęknięcia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Ponadto włączenie orzechów do diety może poprawić funkcję śródbłonka, zwiększając naturalną zdolność naszych tętnic do rozszerzania się o ok. 30% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19647416" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przy założeniu przestrzegania podstawowych zasad diety śródziemnomorskiej i kontroli zmiennych takich jak palenie, czy aktywność fizyczna, okazuje się, że ze znaczącym ograniczeniem ryzyka zawałów serca i udarów związane są tylko dwa czynniki: zwiększone spożycie warzyw i zwiększone spożycie orzechów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla oliwy z oliwek, wina, ryb, czy ograniczenia spożycia słodzonych napojów gazowanych i słodyczy nie stwierdzono żadnych istotnych korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Spośród poszczególnych elementów diety śródziemnomorskiej z ograniczeniem ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych wiąże się tylko zwiększone spożycie warzyw i orzechów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Z jednej strony to dosyć niesamowite, że zaledwie garść orzechów dziennie może ograniczyć ryzyko udaru aż o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak w badaniu PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> uczestnicy w grupie jedzącej dodatkowe orzechy nie żyli wcale dłużej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pozytywny wpływ orzechów na długowieczność wykazano natomiast w innych badaniach w tym zakresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24322654" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przykładowo: badania Harvard Health Professionals <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4121755/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> z udziałem aż trzech milionów uczestników, których obserwowano dziesiątkami lat w ramach badań uzupełniających; wykazano w nich, że spożycie orzechów wiąże się z ograniczeniem liczby zgonów wyniku raka, chorób serca, chorób układu oddechowego oraz, co najważniejsze, liczby zgonów ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4121755/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyniki te potwierdzone zostały we wszystkich największych badaniach prospektywnych, opublikowanych przed rokiem 2014 włącznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24847854" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, m.in. w pięcioletnim badaniu z udziałem 17 tys. uczestników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24976427" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak się okazało, mniejsze ryzyko zgonu miały osoby spożywające orzechy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24976427" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A może ludzie żyją dłużej, ponieważ orzechami zastępują w diecie mięso, jajka i nabiał? Nie, ponieważ wegetarianie, którzy często jedzą orzechy mają dużo niższe ryzyko, niż wegetarianie, którzy orzechów nie jedzą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479222" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Dlaczego więc z badania PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wynika, że w kwestii długowieczności, spożycie orzechów nie przynosi żadnych korzyści? Może potrzeba było więcej czasu? Poza tym tylko dlatego, że uczestnicy zostali przydzieleni do grupy, która miała jeść orzechy, nie znaczy jeszcze, że rzeczywiście jedli więcej orzechów; tak samo osoby, które przydzielone zostały do pozostałych grup niekoniecznie musiały jedzenia orzechów całkowicie unikać. W badaniu z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> ponownie przeanalizowano wyniki badania PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> i porównano wskaźniki śmiertelności wśród osób, które faktycznie jadły więcej orzechów i tych, które tak naprawdę orzechów nie jadły. Jak się okazało, spożycie orzechów rzeczywiście wiąże się ze znacznym obniżeniem ryzyka zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast analiza post-hoc danych dotyczących oliwy z oliwek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24886626" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> nie wykazała żadnych korzyści w zakresie wspierania długowieczności, nawet w przypadku oliwy extra virgin. Jest to spójne z podejściem Ancela Keysa, zwanego ojcem diety śródziemnomorskiej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2882379" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Oliwę z oliwek postrzegał on po prostu jako zdrowszy zamiennik dla tłuszczów zwierzęcych ‒ wszystko lepsze niż smalec i masło <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2882379" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Które rodzaje orzechów są najlepsze? Najbardziej prozdrowotne działanie wykazują orzechy włoskie, szczególnie jeśli chodzi o profilaktykę zgonów w wyniku nowotworów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Osoby spożywające więcej niż trzy porcje orzechów włoskich tygodniowo ograniczają swoje ryzyko śmierci na raka aż o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Pozostaje jeszcze przekazać wyniki wszystkich tych badań naukowych do wiadomości opinii publicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Największe organizacje działające na rzecz walki z rakiem podkreślają znaczenie diety opartej w dużej mierze na produktach roślinnych, co znajduje potwierdzenie w zaleceniach żywieniowych Światowej Organizacji Zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dla poprawy zdrowia społeczeństwa nic nie ma prawdopodobnie większego znaczenia, niż powszechna świadomość dalekosiężnego, pozytywnego wpływu diety roślinnej, w tym orzechów włoskich, na zdrowie człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23432189" target="_blank" rel="noopener">R Estruch, E Ros, J Salas=Salvado, M I Covas, D Coreela, F Aros, E Gomez-Gracia, V Ruiz-Gutierrez,M Fiol, J Lapetra, R M Lamuela-Raventos, L Serra-Majem, X Pinto, J Basora, M A Munoz, J V Sorli, J A Martinez, M A Martinez-Gonzalez, PREMIDED Study Investigators. Primary prevention of cardiovascular disease with a Mediterranean diet. N Engl J Med. 2013 Apr 4;368(14):1279-90.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">R Zamora-Ros, M Serafini, R Estruch, R M Lamuela-Raventos, M A Martinez-Gonzalez, J Salas-Salvado, M Fiol, J Lapetra, F Aros, M I Covas, C Andres-Lacueva, PREMIDED Study Investigators. Mediterranean diet and non enzymatic antioxidant capacity in the PREDIMED study: evidence for a mechanism of antioxidant tuning. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1167-74.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22999065" target="_blank" rel="noopener">M T Mitiavila, M Fandos, J Salas-Salvado, M I Covas, S Borrego, R Estruch, R Lamuela-Raventos, D Corella, M A Martinez-Gonzalez, J M Sanchez, M Bullo, M Fito, C TOrnos, C Cerda, R Casillas, J J Moreno, A Iradi, C Zaragoza, J Chaves, G T Saez. The Mediterranean diet improves the systemic lipid and DNA oxidative damage in metabolic syndrome individuals. A randomized, controlled, trial. Clin Nutr. 2013 Apr;32(2):172-8.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24285581" target="_blank" rel="noopener">A Sala-Vila, E S Romero-Mamani, R Gilabert, I Nunez, R de la Torre, D Corella, V Ruiz-Gutierrez, M C Lopez-Sabater, X Pinto, J Rekondo, M A Martinzez-Gonzalez, R Estruch, E Ros. Changes in ultrasound-assessed carotid intima-media thickness and plaque with a Mediterranean diet: a substudy of the PREDIMED trial. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2014 Feb;34(2):439-45.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19647416" target="_blank" rel="noopener">I Sari, Y Baltaci, C Bagci, V Davutoglu, O Erel, H Celik, O Ozer, N Aksoy, M Aksoy. Effect of pistachio diet on lipid parameters, endothelial function, inflammation, and oxidative status: a prospective study. Nutrition. 2010 Apr;26(4):399-404.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25111658" target="_blank" rel="noopener">H Schroder, J Salas-Salvado, M A Martinez-Gonzalez, M Fito, D Corella, R Estruch, E Ros. Baseline adherence to the Mediterranean diet and major cardiovascular events: Prevención con Dieta Mediterránea trial. JAMA Intern Med. 2014 Oct;174(10):1690-2.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24322654" target="_blank" rel="noopener">C Wilson. Nutrition: Consuming nuts frequently might help extend life. Nat Rev Endocrinol. 2014 Feb;10(2):64.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4121755/" target="_blank" rel="noopener">M Bansal. Association of nut consumption with total and cause-specific mortality. Indian Heart J. 2014 May; 66(3): 388–389.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24847854" target="_blank" rel="noopener">C Luo, Y Zhang, Y Ding, Z Shan, S Chen, M Yu, F B Hu, L Liu. Nut consumption and risk of type 2 diabetes, cardiovascular disease, and all-cause mortality: a systematic review and meta-analysis. Am J Clin Nutr. 2014 May 21;100(1):256-269.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24976427" target="_blank" rel="noopener">A Fernandez-Montero, M Bes-Rastrollo, M T Barrio-Lopez, L Cuente-Arrillage Cde, J Salas-Salvado, L Moreno-Galarraga, M A Martinez-Gonzalez. Nut consumption and 5-y all-cause mortality in a Mediterranean cohort: the SUN project. Nutrition. 2014 Sep;30(9):1022-7.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479222" target="_blank" rel="noopener">J Sabate. Nut consumption, vegetarian diets, ischemic heart disease risk, and all-cause mortality: evidence from epidemiologic studies. Am J Clin Nutr. 1999 Sep;70(3 Suppl):500S-503S.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23866098" target="_blank" rel="noopener">M Guasch-Ferre, M Bullo, M A Martinez-Gonzalez, E Ros, D Corella, R Estruch, M Fito, F Aros, J Wamberg, M Fiol, J Lapetra, E Vinyoles, R M Lamuela-Raventos, L Serra-Majem, X Pinto, V Ruiz-Gutierrez, J Basora, J Salas-Salvado, PREMIDED Study Group. Frequency of nut consumption and mortality risk in the PREDIMED nutrition intervention trial. BMC Med. 2013 Jul 16;11:</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24886626" target="_blank" rel="noopener">M Guasch-Ferre, F B Hu, M A Martinez-Gonzalez, M Fito, M BUllo, R Estruch, E Ros, D Corella, J Recondo, E Gomez-Gracia, M Fiol, J Lapetra, L Serra-Majem, M A Munoz, X Pinto, R M Lamuela-Raventos, J Basora, P Buil-Cosiales, J V Sorli, V Ruiz-Gutierrez, J A Martinez, J Salas-Salvado. Olive oil intake and risk of cardiovascular disease and mortality in the PREDIMED Study. BMC Med. 2014 May 13;12:78.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2882379" target="_blank" rel="noopener">A Keys. Olive oil and coronary heart disease. Lancet. 1987 Apr 25;1(8539):983-4.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25110552" target="_blank" rel="noopener">C D Toner. Communicating clinical research to reduce cancer risk through diet: Walnuts as a case example. Nutr Res Pract. 2014 Aug;8(4):347-51.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-elementy-diety-srodziemnomorskiej-wydluzaja-zycie/">Które elementy diety śródziemnomorskiej wydłużają życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Aug 2021 10:00:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=721</guid>

					<description><![CDATA[<p>Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania Mniej więcej dziesięć lat temu Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne wyraziło obawy, że „jeśli ówczesne trendy się utrzymają cel w zakresie poprawy zdrowia układu krążenia o...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania/">Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania/">Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</h3>
<p>Mniej więcej dziesięć lat temu Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne wyraziło obawy, że „jeśli ówczesne trendy się utrzymają cel w zakresie poprawy zdrowia układu krążenia o 20% do 2020 r. nie zostanie osiągnięty” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22547667/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak widzimy na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22547667/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, do roku 2006 większość ludzi już nie paliła i była bliska osiągnięcia swoich celów w kwestii aktywności fizycznej. Jednak jeśli chodzi o zdrowe odżywianie, w skali od 0 do 5, za jakość diety 4-5 punktów przyznano tylko ok. 1% populacji. Należy zaznaczyć, że za zdrowotny „ideał” uważano tutaj picie mniej niż czterech i pół szklanki słodzonych napojów gazowanych w tygodniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22547667/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-TOFt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-726 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus-1024x608.jpg" alt="wykres 1_scientific consensus" width="606" height="360" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus-1024x608.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus-300x178.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus-768x456.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus-1536x912.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-1_-scientific-consensus.jpg 1616w" sizes="auto, (max-width: 606px) 100vw, 606px" /></a></p>
<p>W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba osób spełniających tego typu kryteria żywienia „idealnego” wzrosła do 1% populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22547667/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak celem Stowarzyszenia była poprawa o 20% do 2020 r., co oznacza, że liczyli na 1,2%. No dobrze, to jak wypadli Amerykanie? Jak wynika z przedstawionych na poniższych wykresach danych na rok 2019 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30700139/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, kryteria zdrowego odżywiania spełnia zaledwie co tysięczny Amerykanin; zielonego koloru w ogóle na wykresie nawet nie widać. Natomiast wśród amerykańskich nastolatków „idealnie” nie odżywia się ani jedna osoba <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30700139/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-TOFt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-727 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus-1024x590.jpg" alt="wykres 2_scientific consensus" width="631" height="364" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus-1024x590.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus-300x173.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus-768x443.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-2_scientific-consensus.jpg 1403w" sizes="auto, (max-width: 631px) 100vw, 631px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-TOFt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-729 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus-1024x568.jpg" alt="wykres 4_scientific consensus" width="616" height="341" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus-1024x568.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus-300x166.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus-768x426.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-4_scientific-consensus.jpg 1395w" sizes="auto, (max-width: 616px) 100vw, 616px" /></a></p>
<p>Nic dziwnego, że „we wszystkich kategoriach związanych ze śmiertelnością, w rankingu 34 państw uprzemysłowionych USA zajęło 27 lub 28 miejsce” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842577/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. „Wśród obywateli krajów o znacznie niższym PKB i niższych wydatkach na opiekę zdrowotną na osobę odnotowuje się niższe wskaźniki śmiertelności niż wśród Amerykanów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842577/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Trzy miejsca wyżej, dwudziesta czwarta, była Słowenia. Co ciekawe, USA spadło ostatnio najwyraźniej na pozycję 43, mimo że na opiekę zdrowotną wydaje przecież biliony dolarów, więcej niż jakiekolwiek inne państwo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Co jest głównym czynnikiem ryzyka zgonu w USA? Jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Standardowa dieta amerykańska jest, dosłownie, zabójcza. Te biliony wydawane na opiekę zdrowotną nie pozwolą poradzić sobie z pierwotną przyczyną problemu.</p>
<p>Poniższy wykres przedstawia krzywe umieralności w wyniku raka płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22997325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zanim wyszliśmy na prostą minęły co prawda, dziesiątki lat, ale dobrze, że w końcu widoczna jest tutaj tendencja spadkowa. Może nadszedł już czas na podobny przełom w kwestii odżywiania?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-3_scientific-consensus.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-TOFt]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-728 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-3_scientific-consensus.jpg" alt="wykres 3_scientific consensus" width="565" height="498" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-3_scientific-consensus.jpg 920w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-3_scientific-consensus-300x264.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres-3_scientific-consensus-768x676.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 565px) 100vw, 565px" /></a></p>
<p>„Mniej więcej 80% chorób przewlekłych i przypadków przedwczesnej śmierci można by zapobiec poprzez niepalenie, aktywność fizyczną oraz kultywowanie zdrowych nawyków żywieniowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pytanie tylko, co pojęcie „zdrowej diety” tak naprawdę oznacza… Niestety informacje w zakresie żywienia podawane w mediach są często mylące i pełne sprzeczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. „Współczesny rynek dziennikarski opiera się na rywalizacji, co przekłada się na nieustanną pogoń za sensacją. Rzetelne przedstawianie faktów może być wręcz nieopłacalne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, nie napędza bowiem sprzedaży. Co ciekawe cytat ten pochodzi z badania opublikowanego w 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, na długo przed tym jak media całkowicie opanowało szaleństwo chwytliwych nagłówków. Tak naprawdę mniej więcej 75 lat temu zauważono, że „tematyką żywienia wydają się interesować w szczególności osoby łatwowierne, fanatycy, a w kontekście komercyjnym, osoby pozbawione skrupułów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20288136/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> ‒ połączenie, które „dla trzeźwo myślących, obiektywnych naukowców jest powodem do rozpaczy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20288136/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>„Współcześnie największym problemem zdrowotnym są prawdopodobnie nasze niezdrowe wybory w zakresie stylu życia, podejmowane w oparciu o nieprawdziwe informacje rozpowszechniane w mediach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podobnie jak w kwestii zmian klimatycznych słyszy się głównie głosy negujących to zjawisko cyników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, tak i w przypadku żywienia „rzetelne porady przysłaniane są przez głosy krytyki, książki dietetyczne, interesy przemysłu spożywczego i błędne informacje przekazywane w mediach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przydałoby się coś w stylu Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu <a href="https://www.ipcc.ch/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, tylko że w dziedzinie żywienia.</p>
<p>W dzisiejszych czasach „żaden ekspert, niezależnie od swojego statusu akademickiego, czy reputacji, nie jest w stanie pokonać przeszkody w postaci mylącego przekazu medialnego. W związku z tym skuteczne przekazanie podstaw zdrowego stylu życia do wiadomości opinii publicznej jest dzisiaj po prostu niemożliwe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A może sytuację pomogłaby uratować „globalna koalicja złożona z różnych ekspertów w dziedzinie żywienia, którzy wspólnie reprezentowaliby stanowisko większości naukowców, lekarzy i innych specjalistów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? „Naprowadzałaby ona opinię publiczną na rzetelne informacje w dziedzinie żywienia, wspierające poprawę zdrowia i profilaktykę chorób” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. No i proszę bardzo! „W tym właśnie celu powstała True Health Initiative (Inicjatywa na rzecz prawdziwego zdrowia)” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; koalicja non-profit złożona z setek ekspertów z dziesiątek różnych krajów, którzy wydają wspólne oświadczenia na temat najważniejszych zagadnień związanych ze zdrowym stylem życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Więcej informacji na stronie <a href="https://www.truehealthinitiative.org/" target="_blank" rel="noopener">https://www.truehealthinitiative.org/</a>. Uwaga, spoiler: najzdrowsza dieta to taka, która składa się głównie z jak najmniej przetworzonych produktów roślinnych <a href="https://www.truehealthinitiative.org/wp-content/uploads/2020/01/THI_Pledge_2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22547667/" target="_blank" rel="noopener">Huffman MD, Capewell S, Ning H, Shay CM, Ford ES, Lloyd-Jones DM. Cardiovascular health behavior and health factor changes (1988-2008) and projections to 2020: Results from the National Health and Nutrition Examination Surveys. Circulation. 2012;125(21):2595-602.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30700139/" target="_blank" rel="noopener">Benjamin EJ, Muntner P, Alonso A, et al. Heart disease and stroke statistics-2019 update: A report from the American Heart Association. Circulation. 2019;139(10):e56-e528.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842577/" target="_blank" rel="noopener">Murray CJ, Atkinson C, Bhalla K, et al. The state of US health, 1990-2010: Burden of diseases, injuries, and risk factors. JAMA. 2013;310(6):591-608.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The state of US health, 1990-2016: Burden of diseases, injuries, and risk factors among US states. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22997325/" target="_blank" rel="noopener">Ezzati M, Riboli E. Can noncommunicable diseases be prevented? Lessons from studies of populations and individuals. Science. 2012;337(6101):1482-7.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28523941/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL, Frates EP, Bonnet JP, Gupta SK, Vartiainen E, Carmona RH. Lifestyle as medicine: The case for a true health initiative. Am J Health Promot. 2018;32(6):1452-8.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9430082/" target="_blank" rel="noopener">Goldberg JP, Hellwig JP. Nutrition research in the media: The challenge facing scientists. J Am Coll Nutr. 1997;16(6):544-50.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20288136/" target="_blank" rel="noopener">Keys A. Nutrition and capacity for work. Occup Med (Chic Ill). 1946;2(6):536-45.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">Bodai BI, Nakata TE, Wong WT, et al. Lifestyle Medicine: A brief review of its dramatic impact on health and survival. Perm J. 2018;22:17-025.</a><br />
[10] <a href="https://www.ipcc.ch/" target="_blank" rel="noopener">https://www.ipcc.ch/</a><br />
[11] <a href="https://www.truehealthinitiative.org/wp-content/uploads/2020/01/THI_Pledge_2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">True Health Initiative. A global consensus on lifestyle as medicine: Pledge of support for core principles. Updated 2020.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania/">Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/naukowy-konsensus-w-kwestii-zdrowego-odzywiania/">Naukowy konsensus w kwestii zdrowego odżywiania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2021 10:00:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy ziemniaczane]]></category>
		<category><![CDATA[Coca-cola]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce suszone]]></category>
		<category><![CDATA[pizza]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=490</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci? Rodzynki, podobnie jak wszystkie owoce, mają wiele właściwości zdrowotnych [1]. Suszone owoce są jednak bardziej kaloryczne od świeżych owoców. Czy wobec tego rodzynki...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci/">Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci/">Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</h3>
<p>Rodzynki, podobnie jak wszystkie owoce, mają wiele właściwości zdrowotnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789935" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Suszone owoce są jednak bardziej kaloryczne od świeżych owoców. Czy wobec tego rodzynki mogą przyczyniać się do przyrostu masy ciała <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789935" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Kres tego typu obawom położyło badanie z 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2329638/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> Przez sześć tygodni kobiety i mężczyźni spożywali szklankę rodzynek dziennie. Dzienną podaż kaloryczną udało im się najwyraźniej skutecznie zrównoważyć, poprzez ograniczenie spożycia innych produktów. Na koniec badania u uczestników nie zaobserwowano bowiem żadnych znaczących zmian w masie ciała, czy obwodzie talii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2329638/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A co w przypadku dzieci?</p>
<p>Tego typu badanie wymyślić mogła tylko rada ds. marketingu rodzynek (California Raisin Marketing Board): „Przekąska po szkole w postaci rodzynek obniża łączną ilość spożywanego przez dzieci jedzenia” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789934" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Brzmi dobrze, prawda? Problem polega na tym, że rodzynki porównano tutaj do chipsów i ciastek. Dzieciom po szkole losowo podawano 4 różne rodzaje przekąsek: rodzynki, winogrona, chipsy lub ciastka. Wielkości porcji w żaden sposób nie kontrolowano, dzieci mogły jeść, ile chciały. Cóż za niespodzianka, ciastka i chipsy cieszyły się większym powodzeniem niż owoce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789934" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tylko że publikacji zatytułowanej „Dzieci wolą ciastka” rada by raczej nie sfinansowała.</p>
<p>Artykuł ten przywodzi na myśl inne badanie nad rodzynkami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: „Regularne spożycie rodzynek może być związane z niższym poziomem cukru we krwi”… w porównaniu z ciastkami w polewie czekoladowej i Oreo. Albo to: Skok poziomu cukru we krwi w wyniku spożycia rodzynek jest mniej gwałtowny niż w przypadku Coca Coli i czekoladowych batonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3541564" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wnioski z tego drugiego badania wskazują wyraźnie, że nie było ono sfinansowane przez producentów rodzynek: „Opracowanie wytycznych zalecających zastąpienie czekoladowych batonów przekąską w postaci owoców poprzedzone powinno zostać dalszą debatą i badaniami w tym zakresie”. Ciekawe kto był sponsorem tego badania… Jakieś pomysły?</p>
<p>Porównywanie rodzynek do chipsów i ciastek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789934" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> nie jest specjalnie pomocne. Za to badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23713530" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wydaje się już bardziej sensowne: uczestnikami byli chłopcy i dziewczynki w wieku 9-11 lat; 30 minut przed posiłkiem głównym, w postaci dowolnej ilości pizzy, dzieci zjeść miały dowolną ilość winogron lub rodzynek. Bez przekąski przed posiłkiem dzieci spożyły 837 kcal. Kiedy przed posiłkiem podano winogrona, z samych owoców dzieci dostarczyły sobie 128 kcal. Po zjedzeniu przekąski czuły się najwyraźniej częściowo najedzone i w efekcie zjadły mniej pizzy. Łączna liczba kalorii okazała się jednak wyższa niż w przypadku posiłku głównego, nie poprzedzonego winogronami. Tak na marginesie: kalorie z owoców są oczywiście zdrowsze niż kalorie z pizzy, ale nie o to tutaj chodzi. Co ciekawe kiedy winogrona zastąpiono rodzynkami, dzieci zjadły więcej kalorii przed posiłkiem, jednak przekąska była najwyraźniej bardziej sycąca. W efekcie bardziej zmalała ilość zjedzonej później pizzy i łączna liczba kalorii okazała się niższa niż w przypadku samego posiłku głównego, nie poprzedzonego owocami.</p>
<p>Rodzice często martwią się, że przez przekąski dzieci nie będą miały apetytu na kolację. Prawda jest jednak taka, że jeśli przekąska to owoce, a kolacja to pizza „trzy sery” z dodatkiem pepperoni, im mniej apetytu dzieci mają na kolację, tym lepiej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789935" target="_blank" rel="noopener">J E Painter, A R Waters. A review of the health benefits of raisins. J Food Sci. 2013 Jun;78 Suppl 1:ii-iii.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2329638/" target="_blank" rel="noopener">M J Puglist, U Vaishnav, S Shrestha, M T Gonzalezz, R J Wood, J S Volek, M L Fernandez. Raisins and additional walking have distinct effects on plasma lipids and inflammatory cytokines. Lipids Health Dis. 2008; 7: 14.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789934" target="_blank" rel="noopener">B P Patel, N Bellissimo, B Luhovyy, L J Bennett, E Hurton, J E Painter, G H Anderson. An after-school snack of raisins lowers cumulative food intake in young children. J Food Sci. 2013 Jun;78 Suppl 1:A5-A10.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">J W Anderson, K M Weiter, A L Christian M B Ritchey, H E Bays. Raisins compared with other snack effects on glycemia and blood pressure: a randomized, controlled trial. Postgrad Med. 2014 Jan;126(1):37-43.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3541564" target="_blank" rel="noopener">G J Oettle, P M Emmett, K W Heaton. Glucose and insulin responses to manufactured and whole-food snacks. Am J Clin Nutr. 1987 Jan;45(1):86-91.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23713530" target="_blank" rel="noopener">B P Patel, B Luhovyy, R Mollard, J E Painter, G H Anderson. A premeal snack of raisins decreases mealtime food intake more than grapes in young children. Appl Physiol Nutr Metab. 2013 Apr;38(4):382-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci/">Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci/">Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna a cukrzyca</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-a-cukrzyca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2021 10:00:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=455</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna a cukrzyca Pierwsze przypuszczenia, że dieta roślinna może zapobiegać rozwojowi cukrzycy pojawiły się dziesiątki lat temu [1]. W rozpoczętym w 1960 r. badaniu nad Adwentystami [2], wśród osób...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna a cukrzyca</h3>
<p>Pierwsze przypuszczenia, że dieta roślinna może zapobiegać rozwojowi cukrzycy pojawiły się dziesiątki lat temu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5100965" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rozpoczętym w 1960 r. badaniu nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3985239" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, wśród osób spożywających mięso przynajmniej raz w tygodniu, odnotowano znacznie więcej przypadków tej choroby. Odkryto również, że częstsze spożycie mięsa wiąże się z częstszym występowaniem cukrzycy. Co ważne w badaniu tym kontrolowano czynnik masy ciała. Jak się okazuje, nawet w przypadku badanych o tej samej wadze, znacznie niższy odsetek cukrzyków odnotowano wśród osób na diecie roślinnej. Tak na dobrą sprawę najbardziej dotknięci chorobą powinni być właśnie wegetarianie. Wszystko wskazuje na to, że żyją oni znacznie dłużej, więc tego typu choroby cywilizacyjne mają w ich przypadku znacznie więcej czasu, by się rozwinąć. Mimo wszystko dla tej grupy odnotowano niższe wskaźniki nie tylko umieralności, ale i cukrzycy.</p>
<p>Pięćdziesiąt lat później rozpoczęto drugi cykl badań nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, z udziałem 89 000 osób. Jak się okazało, stopniowy wzrost udziału produktów roślinnych w diecie wiąże się ze stopniowym spadkiem częstości występowania cukrzycy. W przypadku osób na diecie w 100% roślinnej współczynnik chorobowości jest aż 78% niższy. Ochrona przed cukrzycą wzmacnia się stopniowo wraz z postępującymi zmianami żywieniowymi, od diety mięsożernej przez ograniczenie ilości spożywanego mięsa, jedzenie tylko ryb, całkowite wyeliminowanie mięsa, aż po wykluczenie z diety jajek i nabiału.</p>
<p>Sytuacja wygląda podobnie w przypadku innego czołowego zabójcy ludzkości, wysokiego ciśnienia krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Im wyższy procent produktów roślinnych w diecie, tym niższe wskaźniki nadciśnienia. To samo w przypadku nadmiernej tkanki tłuszczowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jedyną grupę, w której średnia masa ciała nie była klasyfikowana jako nadwaga tworzyły osoby na diecie złożonej wyłącznie z produktów pochodzenia roślinnego. I ponownie, stopniowy spadek wskaźników wraz ze stopniowym wykluczaniem z diety produktów odzwierzęcych. Jak widzimy, nie chodzi tutaj o myślenie czarno-białe, podejście typu „wszystko albo nic”. Nawet najmniejszy krok w stronę lepszych nawyków żywieniowych może przynieść ogromne korzyści.</p>
<p>W perspektywie długoterminowej dieta wegetariańska wiąże się ze znacznym zmniejszeniem zapadalności na cukrzycę, z mniejszą liczbą nowych przypadków, co wskazuje na potencjał tego sposobu odżywiania do powstrzymania obecnej epidemii choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co w przypadku naprawdę zdrowej diety z niewielką tylko ilością mięsa? Przynosi jakieś korzyści? Czy może lepszym rozwiązaniem jest dieta całkowicie bezmięsna? Odpowiedzi na te pytania dostarczyło nam badanie przeprowadzone w 2014 r. w Tajwanie <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W porównaniu z dietą zachodnią dieta azjatycka zawiera zazwyczaj mniej mięsa i więcej produktów pochodzenia roślinnego. Wcześniej nie wiadomo było jednak, czy właściwości ochronne diety opartej w dużej mierze na produktach roślinnych zostałyby dodatkowo wzmocnione w wyniku całkowitego wyeliminowania mięsa i ryb. Na szczęście tajwańskie badanie <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> rozwiało wszelkie wątpliwości w tym zakresie.</p>
<p>Do czasu wybuchu epidemii cukrzycy liczba przypadków tej choroby wśród populacji azjatyckich była stosunkowo niska <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ciekawe zmiany na gorsze zbiegły się tam najwyraźniej w czasie ze wzrostem spożycia mięsa, a więc białka i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego. Jednak westernizacja diety azjatyckiej przyniosła ze sobą również fast-foody i dużo śmieciowego jedzenia. Autorzy badania <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> nie chcieli więc porównywać wegetarian do przeciętnych mięsożerców. Postanowili zatem porównać buddystów-wegetarian do buddystów-nie-wegetarian. Obie grupy odżywiały się w sposób charakterystyczny dla tradycyjnej diety azjatyckiej, co oznacza, że nawet nie-wegetarianie jedli głównie produkty pochodzenia roślinnego, z dodatkiem niewielkich ilości mięsa i ryb. Kobiety spożywały mniej więcej jedną porcję tygodniowo; mężczyźni ‒ jedną porcję co kilka dni. To mniej więcej 8% ilości spożywanej w USA, w przypadku kobiet ‒ 3%. Pytanie brzmi, która opcja okaże się lepsza, 3% czy 0%?</p>
<p>Obie grupy odżywiały się zdrowo, żadna z nich nie spożywała, na przykład, słodzonych napojów gazowanych. Pomimo wszystkich podobieństw między dwoma rodzajami diety i skontrolowaniu czynników takich jak masa ciała, uwarunkowania genetyczne, aktywność fizyczna, czy palenie papierosów, wśród wegetarian częstość występowania cukrzycy była o połowę mniejsza; wśród wegetarianek ‒ o 75% mniejsza <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak więc nawet w kontekście populacji odżywiającej się w dużej mierze roślinnie, z niewielkim dodatkiem mięsa i ryb, oraz po wykluczeniu innych czynników ryzyka, całkowite wykluczenie mięsa z diety i spożywanie tym samym większej ilości zdrowych produktów roślinnych, wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju stanu przedcukrzycowego i cukrzycy <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Później zamierzano jeszcze porównać wegan do laktoowowegetarian, tak samo jak w drugiej serii badań nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wśród wegan jednak nie odnotowano ani jednego przypadku cukrzycy <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5100965" target="_blank" rel="noopener">K M West, J M Kalbfleisch. Influence of nutritional factors on prevalence of diabetes. Diabetes. 1971 Feb;20(2):99-108.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3985239" target="_blank" rel="noopener">D A Snowdon,R L Phillips. x Does a vegetarian diet reduce the occurrence of diabetes? Am J Public Health. 1985 May;75(5):507-12.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">S Tonstad, K Stewart, K Oda, M Batech, R P Herring, G E Fraser. Vegetarian diets and incidence of diabetes in the Adventist Health Study-2. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Apr;23(4):292-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">T H T Chiu, H Y Huang, Y F Chiu, W H Pan, H Y Kao, J P C Chiu, M N Lin, C L Lin. Taiwanese Vegetarians and Omnivores: Dietary Composition, Prevalence of Diabetes and IFG. PLOS February 2014 Volume 9 Issue 2.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 May 2021 10:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=412</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”? W szkołach zdrowia publicznego studentów uczy się o trzech poziomach medycyny prewencyjnej [1]. Profilaktyka pierwotna oznacza zapobieganie pierwszemu zawałowi w przypadku osób...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</h3>
<p>W szkołach zdrowia publicznego studentów uczy się o trzech poziomach medycyny prewencyjnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11125774" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Profilaktyka pierwotna oznacza zapobieganie pierwszemu zawałowi w przypadku osób o podwyższonym ryzyku rozwoju chorób serca. O profilaktyce wtórnej mówimy w przypadku pacjentów ze zdiagnozowaną już chorobą serca. Celem jest tutaj nie dopuścić do drugiego zawału. Profilaktyka trzeciorzędowa, natomiast, to coś w rodzaju rehabilitacji kardiologicznej, ukierunkowanej na ograniczenie ryzyka powikłań. W 2000 r. pojawił się pomysł dodania do tej listy profilaktyki czwartorzędowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10979319" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, która polegać miała na naprawianiu szkód wyrządzonych przez leki i zabiegi chirurgiczne, stosowane w ramach pierwszych trzech poziomów. Mało kto pamięta jednak o jeszcze jednym, piątym rodzaju profilaktyki, zwanym profilaktyką wczesną <a href="http://www.maneyonline.com/doi/abs/10.1179/030801878791925921" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Termin ten wprowadzony został w 1978 r. przez Światową Organizację Zdrowia. Pojawił się również w celach na rok 2020, w zakresie planowania strategicznego Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Profilaktyka wczesna wymyślona została jako strategia ochrony społeczeństwa przed epidemią czynników ryzyka chorób serca. Z punktu widzenia jednostki oznacza to zapobieganie rozwojowi tych czynników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zamiast profilaktyki zawału serca wśród osób z wysokim poziomem cholesterolu, priorytetem jest tutaj profilaktyka przyczyny pierwotnej, w tym przypadku wysokiego poziomu cholesterolu.</p>
<p>Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne opracowało tzw. „Simple 7” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, czyli zbiór siedmiu prostych czynników wspomagających profilaktykę chorób serca: niepalenie, zdrowa masa ciała, „wysoka” aktywność fizyczna (czyli przynajmniej 22 minut spaceru dziennie), spożycie owoców i warzyw, cholesterol poniżej normy, ciśnienie krwi i poziom cukru we krwi ‒ w normie.</p>
<p>Celem było obniżenie liczby zgonów w wyniku chorób serca o 20% do 2020 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Dlaczego tak skromnie? Ograniczenie o 25% uznane zostało za nierealne, o 15% uważane było za niewystarczające. Ostatecznie zdecydowano się więc na 20% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Prawda jest jednak taka, że o 90% ryzyko wystąpienia chorób serca obniżyć można dzięki prostym zmianom w zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15364185" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego więc 25-procentowe ograniczenie liczby zgonów uznane zostało za tak bardzo nierealne? By zrozumieć przyczyny, musimy zdać sobie sprawę, jak bardzo niezdrowa w dzisiejszych czasach jest dieta przeciętnego człowieka.</p>
<p>Najczęstszym powodem, dla którego pacjenci nie stosują diety obniżającej cholesterol jest przekonanie, że ich sposób odżywiania jest już wystarczająco zdrowy i nie wymaga żadnej poprawy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23177484" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak analiza stanu zdrowia układu sercowo-naczyniowego wśród dorosłych Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22095826" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wykazała, że zdrowych nawyków żywieniowych trzyma się zaledwie ok. 1% populacji. Mowa tutaj o absolutnym minimum zdrowej diety: pięć porcji warzyw i owoców dziennie, spożycie strączków i pełnoziarnistych zbóż, czy ograniczenie słodzonych napojów gazowanych do trzech puszek tygodniowo. Jaki procent Amerykanów wciela w życie wszystkie siedem elementów zdrowego stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Jak pokazało badanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22095826" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> z udziałem 14 000 kobiet i mężczyzn, większość spełnia dwa lub trzy zalecenia, jednak do wszystkich siedmiu nie stosuje się prawie nikt. Wyniki badania przedstawione zostały na poniższych wykresach. Siedem z siedmiu zasad praktykuje zaledwie 1 na 2 000 Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321154" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Który z czynników okazał się najbardziej problematyczny? Rzecz jasna ‒ dieta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321154" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dane te zdecydowanie skłonić nas powinny do odrobiny refleksji.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-qaya]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-416 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-1024x326.jpg" alt="wykres_simple 7" width="1024" height="326" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-1024x326.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-300x96.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-768x245.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7.jpg 1513w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Co gorsza niezdrowe nawyki powszechne są również wśród przedstawicieli zawodów medycznych. Mniej prawdopodobne jest, by palący lekarze zalecali swoim pacjentom rzucenie palenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18774670" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, a lekarze unikający ruchu, zachęcali swoich podopiecznych do aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20860642" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Czy to w przypadku spożycia owoców i warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23382404" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, czy innych elementów zdrowego stylu życia, to właśnie lekarze powinni stanowić wzór do naśladowania dla reszty społeczeństwa. Zwiększa to zarówno ich wiarygodność, jak i skuteczność <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3825914" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Minęły już czasy, gdy otyły lekarz, strzepujący popiół z papierosa na swoją ubrudzoną sosem pieczeniowym kamizelkę, stanowił wiarygodny autorytet w zakresie zdrowego stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3825914" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11125774" target="_blank" rel="noopener">D R Offord. Selection of levels of prevention. Addict Behav. 2000 Nov-Dec;25(6):833-42.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10979319" target="_blank" rel="noopener">O N Gofrit, J Shemer, D Leibovici, B Modan, S C Shapira. Quaternary prevention: a new look at an old challenge. Isr Med Assoc J. 2000 Jul;2(7):498-500.</a><br />
[3] <a href="http://www.maneyonline.com/doi/abs/10.1179/030801878791925921" target="_blank" rel="noopener">T Strasser. Reflections on Cardiovascular Diseases. Maney Volume 3, Issue 3 (01 September 1978), pp. 225-230.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">D M Lloyd-Jones, Y Hong, D Labarthe, D Mozaffarian, L J Appel, L Van Horn, K Greelund. S Daniels, G Nichol, G F Tomaselli, D K Arnett, G C Fonarow. P M Ho, and more. Defining and setting national goals for cardiovascular health promotion and disease reduction: the American Heart Association&#8217;s strategic Impact Goal through 2020 and beyond. Circulation. 2010 Feb 2;121(4):586-613.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321158" target="_blank" rel="noopener">C W Yancy. Is ideal cardiovascular health attainable? Circulation. 2011 Mar 1;123(8):835-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15364185" target="_blank" rel="noopener">S Yusuf, S Hawken, S Ounpuu, T Dans, A Avezum, F Lanas, M McQueen, A Budaj, P Pais, J Varigos, L Lisheng, INTERHEART Study Investigators. Effect of potentially modifiable risk factors associated with myocardial infarction in 52 countries (the INTERHEART study): case-control study. Lancet. 2004 Sep 11-17;364(9438):937-52.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23177484" target="_blank" rel="noopener">E Bruckert, D Pouchain, S Auboiron, C Mulet. Cross-analysis of dietary prescriptions and adherence in 356 hypercholesterolaemic patients. Arch Cardiovasc Dis. 2012 Nov;105(11):557-65.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22095826" target="_blank" rel="noopener">C M Shay, H Ning, N B Allen, M R Carnethon, S E Chiuve, K J Greenlund, M L Daviglus, D M Lloyd-Jones. Status of cardiovascular health in US adults: prevalence estimates from the National Health and Nutrition Examination Surveys (NHANES) 2003-2008. Circulation. 2012 Jan 3;125(1):45-56.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321154" target="_blank" rel="noopener">C Bambs, K E Kip, A Singa, S R Mulukutla, A N Aiyer, S E Reis. Low prevalence of &#8222;ideal cardiovascular health&#8221; in a community-based population: the heart strategies concentrating on risk evaluation (Heart SCORE) study. Circulation. 2011 Mar 1;123(8):850-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18774670" target="_blank" rel="noopener">A Pipe, M Sorensen, R Reid. Physician smoking status, attitudes toward smoking, and cessation advice to patients: an international survey. Patient Educ Couns. 2009 Jan;74(1):118-23.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20860642" target="_blank" rel="noopener">M Howe, A Leidel, S M Krishnan, A Weber, M Rubenfire, E A Jackson. Patient-related diet and exercise counseling: do providers&#8217; own lifestyle habits matter? Prev Cardiol. 2010 Fall;13(4):180-5.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23382404" target="_blank" rel="noopener">O Y Hung, N L Keenan, J Fang. Physicians&#8217; health habits are associated with lifestyle counseling for hypertensive patients. Am J Hypertens. 2013 Feb;26(2):201-8.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3825914" target="_blank" rel="noopener">T E Kottke, H Blackburn, M L Brekke, L I Solberg. The systematic practice of preventive cardiology. Am J Cardiol. 1987 Mar 1;59(6):690-4.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 May 2021 10:00:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ketogeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[Indie]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[marskość wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[niealkoholowe stłuszczenie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[olej kokosowy]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stłuszczenie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=346</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby W dzisiejszych czasach niealkoholowe stłuszczenie wątroby jest najczęściej występującą przewlekłą chorobą wątroby. Winę w dużej mierze ponosi tutaj epidemia otyłości [1], zauważalna obecnie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</h3>
<p>W dzisiejszych czasach niealkoholowe stłuszczenie wątroby jest najczęściej występującą przewlekłą chorobą wątroby. Winę w dużej mierze ponosi tutaj epidemia otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, zauważalna obecnie nawet wśród dzieci. Na stłuszczenie wątroby cierpieć może nawet 70-80% otyłych dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954437/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego powinien to być dla nas powód do zmartwień? Ponieważ stłuszczenie wątroby może przerodzić się w stłuszczeniowe zapalenie wątroby, które prowadzić może do powstania blizn i wystąpienia marskości wątroby. Jakby tego było mało, marska wątroba wiąże się dodatkowo z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka wątroby.</p>
<p>Dlaczego w wątrobie chorych zaczyna gromadzić się tłuszcz? Mechanizm rozwoju choroby zilustrowano na poniższym rysunku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak widzimy, trzy główne przyczyny to: nadmiar cukru w diecie (lipogeneza de novo ‒ proces przekształcania cukrów w tłuszcze), nadmiar tłuszczu w diecie (tłuszcze pokarmowe) oraz nadmiar tkanki tłuszczowej (tłuszcz z komórek tłuszczowych przedostaje się do wątroby).</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-qwau]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-349" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-1024x618.jpg" alt="zdjęcie-stłuszczenie wątroby" width="500" height="302" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-1024x618.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-300x181.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-768x463.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3.jpg 1210w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a>Skąd wiadomo, że nadmiar cukru w diecie jest niezdrowy? Rzecz jasna, z badań naukowych. Wśród nastolatków cierpiących na stłuszczenie wątroby ograniczenie spożycia wolnych cukrów (cukrów dodanych i słodzonych napojów) w ciągu 8 tygodni przyczyniło się do znacznej poprawy stanu zdrowia badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30667502/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W świetle tego odkrycia w publikacji z dziedziny hepatologii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31446629/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> oświadczono, że „można wysunąć silny argument, iż okres niepewności w zakresie szkodliwego wpływu nadmiernego spożycia cukru na zdrowie człowieka dobiegł właśnie końca. Przyszedł teraz czas na podjęcie zdecydowanych działań celem uświadomienia społeczeństwu ryzyka związanego z jedzeniem zbyt dużych ilości cukru”.</p>
<p>Skąd wiadomo, że nadmiar tłuszczu w diecie jest niezdrowy? Rzecz jasna, z badań naukowych. Wszyscy uczestnicy badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15741262/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> spożywali taką samą liczbę kalorii. W jednej grupie zastosowano dietę niskotłuszczową, w drugiej ‒ wysokotłuszczową. W ciągu dwóch tygodni wśród badanych na diecie niskotłuszczowej zaobserwowano 20% spadek w poziomie tłuszczu w wątrobie. Natomiast wśród badanych na diecie wysokotłuszczowej taka sama liczba kalorii spowodowała 35% wzrost poziomu tłuszczu w wątrobie.</p>
<p>U osób na diecie niskotłuszczowej poziom insuliny obniżył się o 15%; u osób na diecie wysokotłuszczowej poziom insuliny wzrósł o 15%. Według zwolenników diet niskowęglowodanowych i ketogenicznych utrzymanie niskiego stężenia insuliny możliwe jest tylko na diecie ubogiej w węglowodany i bogatej w tłuszcze. Badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112681/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> pokazują jednak, że jest dokładnie na odwrót. Już nawet pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy podnosi nie tylko poziom tłuszczu w wątrobie, ale również insulinooporność. W ciągu czterech godzin wrażliwość na insulinę obniżyć się może nawet o 25%; organizm musi wówczas zwiększyć ilość wydzielanej insuliny. Cytując Journal of Clinical Investigation <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112684/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, „odrobina tłuszczu, a cios zadaje poważny”.</p>
<p>Zatem aby wspomóc profilaktykę lub leczenie stłuszczenia wątroby, pacjenci powinni unikać produktów o wysokiej zawartości tłuszczu lub ograniczyć ich spożycie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30968561/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Choć nadal istnieje potrzeba przeprowadzenia większej liczby długoterminowych badań w tym zakresie, w oparciu o dostępne dowody naukowe, zalecenia żywieniowe w stłuszczeniu wątroby obejmować powinny ograniczenie spożycia tłuszczów, przede wszystkim tłuszczów nasyconych, pochodzących z produktów takich jak mięso, nabiał, czy żywność przetworzona, jak również ograniczenie węglowodanów przetworzonych, przede wszystkim słodzonych napojów gazowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Tłuszcze nasycone są bardziej metabolicznie szkodliwe dla ludzkiej wątroby niż tłuszcze nienasycone oraz, jak się okazuje, niż zwykły biały cukier. Nadwyżka energetyczna w wysokości 1000 kcal pochodzących z tłuszczów nasyconych (np. ser, olej kokosowy) wpłynie na organizm człowieka inaczej niż taka sama liczba nadmiarowych kalorii pochodzących z tłuszczów nienasyconych (np. orzechy, oliwa z oliwek), czy z cukru (np. słodzone napoje gazowane, słodycze). Spożywanie dodatkowych 1000 kcal dziennie samo w sobie nie jest zdrowe, jednak tłuszcze nasycone podnoszą poziom tłuszczu w wątrobie o 55%, dużo bardziej niż tłuszcze nienasycone. Pomiędzy nimi znajduje się cukier <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29844096/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o odchudzanie, choć obniżenie masy ciała jest bez wątpienia zalecane, niektóre diety wspomagające utratę zbędnych kilogramów, mogą być jednocześnie przyczyną wystąpienia stłuszczenia wątroby lub nasilenia objawów choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mowa tutaj głównie o dietach niskowęglowodanowych i wysokotłuszczowych. Natomiast profilaktykę stłuszczenia wątroby wspomagać może dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30578029/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przykładowo: spożycie warzyw strączkowych (fasoli, grochu, ciecierzycy i soczewicy) wiąże się z obniżeniem ryzyka zachorowania na stłuszczenie wątroby nawet o 65% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30796701/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Przedstawione dane pochodzą z badań z udziałem uczestników na diecie opartej w większości na produktach roślinnych, czyli nie w 100% roślinnej. Przeprowadzenie badania na osobach nie spożywających mięsa to nie lada wyzwanie, ponieważ stanowią one wciąż niewielki procent populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30578029/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A co z Amerykanami pochodzenia hinduskiego? Tworzą oni obecnie jedną z najszybciej rozwijających się grup etnicznych w Stanach Zjednoczonych i wygląda na to, że w dużej mierze trzymają się swojego tradycyjnego sposobu odżywiania; 40% ich społeczności stanowią wegetarianie, podobnie jak w Indiach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418560/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak wiadomo, w Indiach nie-wegetarianie (osoby spożywające mięso) mają znacznie wyższe ryzyko zachorowania na stłuszczenie wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26900270/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Podobnie sytuacja wygląda na Tajwanie: ryzyko dla wegetarian jest zdecydowanie niższe. Ponadto wśród wegetarian dotkniętych chorobą zaobserwowano znacznie mniej blizn w wątrobie. Zgodnie z danymi dla tych krajów zastąpienie porcji soi porcją mięsa lub ryb wiąże się z 12-13% wyższym ryzykiem zachorowania na stłuszczenie wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29875591/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak wyglądają dane dla USA?</p>
<p>Dieta wegetariańska związana jest z niższą masą ciała, lepszym poziomem cukru we krwi, lepszym poziomem cholesterolu oraz ponad 50% niższym ryzykiem zachorowania na stłuszczenie wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418560/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak związek przyczynowo skutkowy ustalić można tylko w oparciu o badania naukowe. U pacjenta cierpiącego na stłuszczenie wątroby próba odwrócenia rozwoju nieswoistego zapalenia jelit za pomocą diety roślinnej zakończyła się znacznym ograniczeniem stanu zapalnego wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31560040/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Należy zaznaczyć, że dzięki zdrowemu odżywianiu, w ciągu pierwszych 11 dni badany zrzucił ok. 5 kg, więc ciężko określić, jaką rolę odegrała tutaj sama dieta. Musimy również pamiętać, żeby ostrożnie podchodzić do szybkiej utraty wagi, ponieważ tłuszcz szybko uwalniany z komórek tłuszczowych może przedostać się do krwiobiegu, co czasami skutkować może pogorszeniem stanu chorego. W przypadku pacjentów cierpiących na stłuszczenie wątroby zalecane tempo chudnięcia to ok. 1,5 kg tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30968561/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Choć nie przeprowadzono jak do tej pory randomizowanych badań klinicznych w tym zakresie, dieta roślinna wydaje się optymalnym modelem żywieniowym dla osób ze stłuszczeniem wątroby. Nie opierając się na badaniu z udziałem jednego pacjenta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31560040/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, za dietą roślinną przemawia fakt, że wśród osób cierpiących na stłuszczenie wątroby najczęstszą przyczyną zgonów są choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052624/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> (nie niewydolność wątroby). Wpływ diety roślinnej na choroby układu krążenia był przedmiotem randomizowanych kontrolowanych badań klinicznych. Udowodniono w nich, że zdrowa dieta roślinna, w połączeniu z innymi elementami stylu życia, może odwrócić rozwój chorób serca ‒ otworzyć tętnice bez udziału leków, bez interwencji chirurgicznej, bez stentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9863851/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Prawdą jest, że u pacjentów ze stłuszczeniem wątroby i stłuszczeniowym zapaleniem wątroby może rozwinąć się marskość wątroby, pod warunkiem, że wcześniej nie umrą na choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052624/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<p><span style="font-weight: 400;">[1] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Asrih M, Jornayvaz FR. Diets and nonalcoholic fatty liver disease: the good and the bad. Clin Nutr. 2014;33(2):186-90.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[2] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954437/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Della Pepa G, Vetrani C, Lombardi G, Bozzetto L, Annuzzi G, Rivellese AA. Isocaloric Dietary Changes and Non-Alcoholic Fatty Liver Disease in High Cardiometabolic Risk Individuals. Nutrients. 2017;9(10):1065.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[3]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30667502/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Schwimmer JB, Ugalde-Nicalo P, Welsh JA, et al. Effect of a Low Free Sugar Diet vs Usual Diet on Nonalcoholic Fatty Liver Disease in Adolescent Boys: A Randomized Clinical Trial. JAMA. 2019;321(3):256-65.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[4]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31446629/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Neuschwander-Tetri BA. Too Much Sugar-The Not-So-Sweet Reality of Its Impact on Our Health. Hepatology. 2020;71(1):377-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[5] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15741262/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Westerbacka J, Lammi K, Häkkinen AM, et al. Dietary fat content modifies liver fat in overweight nondiabetic subjects. J Clin Endocrinol Metab. 2005;90(5):2804-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[6] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112681/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hernández EÁ, Kahl S, Seelig A, et al. Acute dietary fat intake initiates alterations in energy metabolism and insulin resistance. J Clin Invest. 2017;127(2):695-708.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[7]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112684/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Parks E, Yki-Järvinen H, Hawkins M. Out of the frying pan: dietary saturated fat influences nonalcoholic fatty liver disease. J Clin Invest. 2017;127(2):454-6.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[8] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30968561/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Mansour A, Hekmatdoost A, Mirmiran P. What are the main areas of focus to prevent or treat non-alcoholic fatty liver disease?. J Dig Dis. 2019;20(6):271-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[9] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29844096/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Luukkonen PK, Sädevirta S, Zhou Y, et al. Saturated Fat Is More Metabolically Harmful for the Human Liver Than Unsaturated Fat or Simple Sugars. Diabetes Care. 2018;41(8):1732-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[10] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30578029/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Mazidi M, Kengne AP. Higher adherence to plant-based diets are associated with lower likelihood of fatty liver. Clin Nutr. 2019;38(4):1672-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[11] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30796701/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bahrami A, Teymoori F, Eslamparast T, et al. Legume intake and risk of nonalcoholic fatty liver disease. Indian J Gastroenterol. 2019;38(1):55-60.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[12] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418560/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jin Y, Kanaya AM, Kandula NR, Rodriguez LA, Talegawkar SA. Vegetarian Diets Are Associated with Selected Cardiometabolic Risk Factors among Middle-Older Aged South Asians in the United States. J Nutr. 2018;148(12):1954-60.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[13] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26900270/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Singh SP, Singh A, Misra D, et al. Risk Factors Associated With Non-Alcoholic Fatty Liver Disease in Indians: A Case-Control Study. J Clin Exp Hepatol. 2015;5(4):295-302.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[14] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29875591/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chiu TH, Lin MN, Pan WH, Chen YC, Lin CL. Vegetarian diet, food substitution, and nonalcoholic fatty liver. Ci Ji Yi Xue Za Zhi. 2018;30(2):102-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[15] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31560040/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chiba M, Nakane K, Abe H, Komatsu M, Tozawa H. Onset of Ulcerative Colitis in a Patient with Nonalcoholic Fatty Liver Disease (NAFLD): Dramatic Effect of Plant-based Diet for NAFLD. Inflamm Bowel Dis. 2019;25(11):e146-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[16] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052624/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bellentani S. The epidemiology of non-alcoholic fatty liver disease. Liver Int. 2017;37 Suppl 1:81-4.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[17] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9863851/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ornish D, Scherwitz LW, Billings JH, et al. Intensive lifestyle changes for reversal of coronary heart disease. JAMA. 1998;280(23):2001-7.</span></a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=334</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu Szpitalnemu jedzeniu potrzebna jest rewolucja [1]. Jak się okazuje, większość szpitalnych posiłków nie musi być nawet zgodna z krajowymi normami żywienia [2]. I rzeczywiście, analiza...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</h3>
<p>Szpitalnemu jedzeniu potrzebna jest rewolucja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21140886/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, większość szpitalnych posiłków nie musi być nawet zgodna z krajowymi normami żywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I rzeczywiście, analiza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8927088/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wartości odżywczych jedzenia podawanego pacjentom w szpitalach akademickich wykazała, że w dużej mierze nie spełnia ono aktualnych zaleceń żywieniowych. „Uwaga”, brzmiały nagłówki gazet, „Szpitalne jedzenie jest szkodliwe dla zdrowia” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/h98xo8jqu902xsz4dnu0xioww7yauo9k" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W obronie szpitali stanęła amerykańska dietetyk Carol Porter, twierdząc, że co najmniej ponad połowa badanych placówek spełniła co najmniej ponad połowę zaleceń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121534/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A tak w ogóle to nie ma znaczenia, bo obowiązujące zalecenia są zdecydowanie zbyt rygorystyczne. Wystarczy odrobina jajek czy nabiału i dzienny limit znacząco przekroczony. „Kontrowersyjne wnioski wysnute z tego badania pozostawiły media i opinię publiczną z przekonaniem, że jesteśmy jedynie bandą nieuków, którzy zupełnie nie rozumieją zależności między odżywianiem i profilaktyką chorób”.</p>
<p>Cóż… wypowiedzi pani Porter specjalnie temu przekonaniu nie zaprzeczają&#8230;</p>
<p>Na szkolenie lekarzy wydajemy przecież fortunę. Wydawałoby się, że w pewnych obszarach powinniśmy już poczynić jakieś postępy. Weźmy na przykład kwestię odżywiania. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921246/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> „[Podobnie jak dobra opieka pielęgniarska, udana operacja, czy odpowiednio dobrane leki], właściwa dieta również stanowi niezbędny czynnik powrotu do zdrowia. Głupotą jest myśleć, że wyjaśnienie błędnych przekonań w tym zakresie wykracza poza kompetencje przedstawicieli naszego zawodu” <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673645915455" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> ‒ cytat z publikacji sprzed 75 lat.</p>
<p>A głosom sprzeciwu po dziś dzień nie ma końca. „Należy się zastanowić, czy karmienie bezbronnego pacjenta ‘zdrowym jedzeniem’, w ciągu jego dwu- do dziesięciodniowego pobytu w szpitalu, przyniesie komukolwiek jakieś korzyści, no może poza dietetykiem i jego wewnętrznym przeświadczeniem o ‘należytym wypełnianiu swoich obowiązków’” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121532/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, sugerował jeden z lekarzy. Skrytykował następnie pomysł odmawiania pacjentom jajecznych śniadań, w imię „zdrowego” odżywiania, zgodnego z zaleceniami lekarza. Kilka dni szkodliwej dla serca diety nikogo przecież jeszcze nie zabiło…<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26746678/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a></p>
<p>Warto się jednak zastanowić, jak to wygląda z punktu widzenia samych pacjentów. „Jedzenie na szpitalnym talerzu komunikuje pacjentom, które produkty są zdrowym i dopuszczalnym elementem diety” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850103/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, skomentowali autorzy wspomnianego już badania nad żywieniem pacjentów w szpitalach. „Trudno o lepszą okazję do propagowania zasad zdrowego odżywiania niż pobyt pacjenta w szpitalu”.</p>
<p>W Kaliforni sprzedaży słodzonych napojów gazowanych w szkołach publicznych zabroniono przecież ponad 10 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23445326/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może należałoby objąć tym zakazem również szpitale dziecięce? Jak pokazało badanie dziecięcych placówek medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19470605/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, trzy czwarte podawanych tam posiłków i napojów nie spełnia norm żywieniowych obowiązujących w szkołach publicznych. Jak się okazuje, w szpitalach dziecięcych pacjentom oferuje się słodzone napoje gazowane i słodycze. Dostępność niezdrowych produktów w placówkach medycznych, jak również personel, który te produkty spożywa to całkowite zaprzeczenie wpajanych dzieciom zasad zdrowego odżywiania.</p>
<p>Jeśli chodzi o posiłki dla dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801878/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, niemal wszystkie zawierały zbyt dużo soli; 100% jadłospisów przekraczało dzienną, zalecaną przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, dawkę 1500 mg sodu dziennie. Oznacza to, że posiłki podawane pacjentom mogą przyczyniać się do pogorszenia schorzeń będących przyczyną hospitalizacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Jeden z członków amerykańskiej organizacji Instytut Soli (Salt Institute) podkreślił, że jeśli szpitale zaczną przestrzegać zalecanego limitu dla spożycia soli, posiłki będą mniej smaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23479107/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, na co naukowcy odparli: Mniej smaczne? Szpitalne jedzenie nigdy nie jest smaczne, niezależnie od zawartości soli.</p>
<p>Szpitale powinny przygotowywać posiłki o niskiej zawartości sodu; jeśli pacjenci chcą dodać więcej soli, ich wybór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli pacjenci chcą palić, ich sprawa; nie oznacza to jednak, że szpitale powinny rozpylać dym papierosowy we wszystkich pokojach, trzy razy dziennie, niezależnie od życzeń samych pacjentów. Co ciekawe, jak pokazują badania, kiedy ludzie solą swoje posiłki „do smaku”, ilość dodanej soli okazuje się zazwyczaj mniejsza, niż w przypadku jedzenia już wcześniej doprawionego. Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3682116/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> widzimy, że po przejściu na dietę niskosodową badani spożywają mniej soli, mimo, że po solniczkę sięgają znacznie częściej. Co ważne, uczestnikom badania jedzenie nie wydawało się wcale mniej słone. Dosalanie potraw dopiero na talerzu sprawia bowiem, że smak soli staje się bardziej wyczuwalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2596842/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Otrzymując w szpitalu posiłki już wcześniej posolone, pacjenci nie mają możliwości obniżenia swojego dziennego spożycia sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-9vdo]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-337" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres--238x300.jpg" alt="wykres-szpitalne jedzenie" width="297" height="374" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres--238x300.jpg 238w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-.jpg 675w" sizes="auto, (max-width: 297px) 100vw, 297px" /></a></p>
<p>W obronie swoich niezdrowych posiłków stanął jeden z dostawców usług żywienia szpitalnego, twierdząc, że jedzenie, które podaje dostosowane jest do życzeń kulinarnych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29786502/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ci ludzie przeżywają przecież trudne chwile. To chyba dobrze, że zapewniamy im jakieś minimalne poczucie komfortu?</p>
<p>Między innymi właśnie z tego samego powodu w niektórych szpitalach pacjentom z nowotworem podaje się batoniki i lody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850101/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może jeszcze zacznijmy zaopatrywać chorych w papierosy? Poprawa samopoczucia gwarantowana! A tak na poważnie, w szpitalach naprawdę sprzedawano kiedyś papierosy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, głównie z myślą o „wygodzie pacjenta”. „Nie wydaje mi, się żebym miała prawo zabronić pacjentom palenia papierosów”, utrzymywała administrator jednego z amerykańskich szpitali. „Pobyt tutaj nie jest przecież darmowy. Uważam, że szpitale powinny zapewniać dostęp do automatów z papierosami, w ramach przysługi dla pacjentów” <a href="https://www.nytimes.com/1964/02/09/archives/hospitals-act-to-curb-cigarette-sales-smoking.html" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>W latach 80. pojawiła się „zwariowana” sugestia, że szpitale nie powinny sprzedawać produktów tytoniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jednak w literaturze medycznej rzadko kiedy omawiano fakt, że w szpitalach, jak na ironię, sprzedawano produkt będący jedną z głównych przyczyn choroby, której można zapobiec. Co gorsza, w pokojach lekarskich palenie było jak najbardziej dozwolone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Na szczęście w połowie lat 90. palenie papierosów było już w amerykańskich szpitalach zakazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14759925/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Obecnie „szpitale mają szansę przejąć inicjatywę w zakresie propagowania zasad zdrowego odżywiania. Szpitalne środowisko żywieniowe powinno odzwierciedlać misję placówek medycznych: wspierać leczenie chorych i promocję zdrowia. Podając posiłki spełniające krajowe normy żywieniowe, szpitale działać będą w najlepszym interesie swoich pacjentów i pracowników. Przyjmą ponadto rolę lidera w działaniach ukierunkowanych na poprawę zaopatrzenia w żywność, co przyczyni się do poprawy stanu zdrowia nas wszystkich” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Surowe przepisy antynikotynowe krytykowane były często jako „zbyt restrykcyjne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>; bo przecież wywołane przez palenie choroby i przedwczesna śmierć to wizja rzeczywistości wolnej od jakichkolwiek restrykcji, prawda? Do wszystkich, którym porównywanie palenia do niezdrowego odżywiania wydaje się przesadą: w dzisiejszych czasach w USA główną przyczyną umieralności i chorób, którym można zapobiec nie jest już palenie tytoniu. Podstawową przyczyną zgonów w Ameryce Północnej jest teraz amerykańska dieta <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Szpitale w USA przygotowują pacjentom na co dzień miliony posiłków. Trudno o lepsze warunki do propagowania zasad zdrowego odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<ol>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21140886/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Walker C. Hospital food needs a revolution. Paediatr Nurs. 2010;22(9):3.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Moran A, Lederer A, Johnson Curtis C. Use of Nutrition Standards to Improve Nutritional Quality of Hospital Patient Meals: Findings from New York City&#8217;s Healthy Hospital Food Initiative. J Acad Nutr Diet. 2015;115(11):1847-54.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8927088/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Singer AJ, Werther K, Nestle M. The nutritional value of university-hospital diets. N Engl J Med. 1996;335(19):1466-7.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://nutritionfacts.box.com/s/h98xo8jqu902xsz4dnu0xioww7yauo9k" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bowman L. Warning: hospital food bad for health. San Francisco Examiner. November 9, 1996. A-7.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121534/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Porter C. Hospital food. N Engl J Med. 1997;336(17):1262.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921246/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Kidd M. Simple stuff. CMAJ. 2010;182(15):1696.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673645915455" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Who should feed the sick? Lancet. 1945;245(6332):19-20.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121532/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hanauer L. Hospital food. N Engl J Med. 1997;336(17):1261.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26746678/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Sriram K, Ramasubramanian V, Meguid MM. Special postoperative diet orders: Irrational, obsolete, and imprudent. Nutrition. 2016;32(4):498-502.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850103/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Fellers RB. Should hospital diets meet the dietary guidelines for healthy persons? J Am Diet Assoc. 1998 Dec;98(12):1401-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23445326/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Wojcicki JM. Healthy hospital food initiatives in the United States: time to ban sugar sweetened beverages to reduce childhood obesity. Acta Paediatr. 2013;102(6):560-1.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19470605/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Lawrence S, Boyle M, Craypo L, Samuels S. The food and beverage vending environment in health care facilities participating in the healthy eating, active communities program. Pediatrics. 2009;123 Suppl 5:S287-92.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801878/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Arcand J, Steckham K, Tzianetas R, L&#8217;Abbe MR, Newton GE. Evaluation of sodium levels in hospital patient menus. Arch Intern Med. 2012;172(16):1261-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bibbins-Domingo K. A call to our hospitals: please hold the salt!: comment on &#8222;evaluation of sodium levels in hospital patient menus&#8221;. Arch Intern Med. 2012;172(16):1262-3.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23479107/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Satin M. Hospital salt. JAMA Intern Med. 2013;173(5):391-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3682116/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Beauchamp GK, Bertino M, Engelman K. Failure to compensate decreased dietary sodium with increased table salt usage. JAMA. 1987;258(22):3275-8.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2596842/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Shepherd R, Farleigh CA, Wharf SG. Limited compensation by table salt for reduced salt within a meal. Appetite. 1989;13(3):193-200.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29786502/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jilcott Pitts S, Schwartz B, Graham J, et al. Best Practices for Financial Sustainability of Healthy Food Service Guidelines in Hospital Cafeterias. Prev Chronic Dis. 2018;15:E58.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850101/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chima CS. Should hospital diets meet the dietary guidelines for healthy persons?. J Am Diet Assoc. 1998;98(12):1400-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Berman EJ, Richards JW Jr, Fischer PM, Creten DA. Tobacco in hospitals. JAMA. 1985;254(24):3420.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://www.nytimes.com/1964/02/09/archives/hospitals-act-to-curb-cigarette-sales-smoking.html" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hospitals act to curb cigarette sales, smoking. New York Times. February 9, 1964.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ho AM. Reducing smoking in hospitals. A time for action. JAMA. 1985;253(20):2999-3000.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14759925/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Fee E, Brown TM. Hospital smoking bans and their impact. Am J Public Health. 2004;94(2):185.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The State of US Health, 1990-2016: Burden of Diseases, Injuries, and Risk Factors Among US States. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</span></a></li>
</ol>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
