<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>mikrobiom - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/mikrobiom/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/mikrobiom/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Apr 2026 11:31:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>mikrobiom - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/mikrobiom/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dlaczego burger roślinny syci lepiej niż mięsny? Zaskakująca odpowiedź</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2026 11:31:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[Quorn]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=4021</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz/">Dlaczego burger roślinny syci lepiej niż mięsny? Zaskakująca odpowiedź</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz/">Dlaczego burger roślinny syci lepiej niż mięsny? Zaskakująca odpowiedź</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>Zgodnie z wynikami badań diety wegetariańskie mogą istotnie sprzyjać redukcji masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26138004/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy pewną rolę odgrywa tutaj hamujący apetyt hormon GLP-1? Od dawna wiadomo, że spożycie mięsa, zwłaszcza przetworzonego, jest dietetycznym czynnikiem ryzyka cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jedzenie mięsa upośledza wrażliwość na insulinę i prowadzi do zwiększenia stresu oksydacyjnego. Jego wpływ na poposiłkowe wydzielanie hormonów jelitowych, takich jak GLP-1, jeszcze do niedawna pozostawał jednak niejasny. Stąd też właśnie pomysł przeprowadzenia badania, w którym pod kątem wpływu na odpowiedź hormonalną przewodu pokarmowego porównano ze sobą posiłek mięsny i roślinny o tej samej kaloryczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Uczestnikami były osoby z cukrzycą i osoby zdrowe, a celem – sprawdzenie, jak na odpowiedź GLP-1 wpłynie spożycie burgera wieprzowego z serem, w porównaniu z burgerem roślinnym z kuskusu i owsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>U osób z cukrzycą poziom GLP-1 pół godziny po zjedzeniu burgera roślinnego był dwukrotnie wyższy niż po burgerze mięsnym (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-UVQR]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4027 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD-1024x542.jpg" alt="" width="811" height="429" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD-1024x542.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD-300x159.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD-768x407.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD-1536x814.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD.jpg 1654w" sizes="(max-width: 811px) 100vw, 811px" /></a>Jest jednak jedno istotne zastrzeżenie: choć oba posiłki miały taką samą kaloryczność, różniły się między sobą ilością makroskładników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Posiłek mięsny zawierał więcej białka i tłuszczu, a mniej węglowodanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ponieważ poszczególne makroskładniki mogą odmiennie wpływać na GLP-1, różnica w wydzielaniu hormonu mogła tutaj wynikać bardziej z proporcji składników odżywczych niż z samej obecności mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<h3>Szkodliwe są makroskładniki czy samo mięso?</h3>
<p>W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813546/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> w takim samym eksperymencie przetestowano burger z tofu, który proporcje makroskładników miał identyczne co jego mięsny odpowiednik. Podobnie jak w poprzednim badaniu po posiłku wegetariańskim wśród osób z cukrzycą odnotowano znacznie wyższy wzrost uwalniania GLP-1 niż po posiłku mięsnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813546/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A wracając jeszcze do pierwszego badania, z burgerem „wysokowęglowodanowym&#8221;: warto zwrócić uwagę, że posiłek roślinny zdawał się podnosić poziom GLP-1 tylko u osób z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy to również wynikało z różnic w zawartości makroskładników? Jest tylko jeden sposób, by się o tym przekonać.</p>
<p>W randomizowanym badaniu krzyżowym z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33081982/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> przetestowano dwa posiłki o identycznej kaloryczności i proporcjach makroskładników – burger z tofu i tradycyjny burger mięsny. Względnie do posiłku mięsnego danie wegańskie podniosło poziom GLP-1 o 42% u osób z cukrzycą i okazało się niemal równie skuteczne w stymulowaniu produkcji tego hormonu u osób zdrowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33081982/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<h3>Wyższy GLP-1 = większa sytość i mniej kalorii?</h3>
<p>Tylko czy ten wzrost poziomu GLP-1 przekłada się na poprawę sytości? Tak, w badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642053/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> posiłek roślinny zwiększył poziom hormonów żołądkowo-jelitowych i sytość bardziej niż dopasowany pod względem energii i makroskładników posiłek z mięsa przetworzonego. Jak widzimy na poniższym wykresie (Wykres 2), opcja roślinna podziałała lepiej zarówno u mężczyzn z cukrzycą typu 2 (Grupa D) i otyłością (Grupa O), jak i u mężczyzn zdrowych (Grupa H). Po posiłku wegańskim (V, pomarańczowy) wszyscy uczestnicy odczuwali większą sytość niż po posiłku mięsnym (M, niebieski) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642053/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-UVQR]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-4026 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-PBD.jpg" alt="" width="480" height="514" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-PBD.jpg 710w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-PBD-280x300.jpg 280w" sizes="(max-width: 480px) 100vw, 480px" /></a>Dane te pokazują, że posiłki roślinne mogą stanowić skuteczną strategię zwiększania uczucia sytości – jednego z głównych wyzwań w dietetycznym leczeniu otyłości i cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642053/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>To teraz jeszcze pytanie najistotniejsze: czy wzrost poziomu GLP-1 i uczucia sytości przekłada się na faktyczną redukcję spożywanego jedzenia? W badaniu z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36558487/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> uczestnikom podano lunch w formie bufetu „jesz, ile chcesz&#8221;, serwując makaron z mielonym mięsem roślinnym lub mieloną wołowiną. Okazało się, że badani, którym przypadł makaron z roślinnym zamiennikiem mięsa, spożyli znacznie mniej kalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36558487/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednocześnie czuli się równie usatysfakcjonowani, najedzeni i syci co grupa po posiłku mięsnym (Wykres b, c, d) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36558487/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-UVQR]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-4024 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD-1024x695.jpg" alt="" width="744" height="505" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD-1024x695.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD-300x203.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD-768x521.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD.jpg 1442w" sizes="(max-width: 744px) 100vw, 744px" /></a>Mało prawdopodobne jednak, by był to efekt działania GLP-1, ponieważ w tym przypadku to mniejsze spożycie jedzenia zdawało się prowadzić do niższego poziomu GLP-1, nie na odwrót (Wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36558487/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-UVQR]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4025 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-1024x512.jpg" alt="" width="904" height="452" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-1024x512.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-300x150.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-768x384.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-1000x500.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-670x335.jpg 670w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD.jpg 1416w" sizes="auto, (max-width: 904px) 100vw, 904px" /></a>W przeglądzie systematycznym z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32100651/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> zestawiono ze sobą badania, w których pod kątem wpływu na kontrolę poziomu cukru we krwi i podaż kaloryczną przetestowano mykoproteiny, czyli białka grzybów (na bazie których wytwarzane są zamienniki mięsa marki Quorn). Stwierdzono tutaj, że mykoproteiny zmniejszają spożycie kalorii nie tylko podczas posiłku (typu „jesz, ile chcesz&#8221;), ale hamują apetyt na tyle skutecznie, że obniżona podaż kaloryczna utrzymuje się przez cały dzień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32100651/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W jednym z uwzględnionych tutaj badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27198187/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> mykoproteiny porównano z mięsem kurczaka. Jak się okazało, spożycie kalorii w ramach posiłku wegetariańskiego było istotnie niższe i, co ważne, powstały deficyt nie został później „nadrobiony&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27198187/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W rezultacie dzienne spożycie energii wśród uczestników spadło średnio o 188 kcal <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27198187/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co ciekawe, efekt ten osiągnięto bez wpływu na poziom GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27198187/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<h3>Dieta roślinna na odchudzanie: wnioski z badań</h3>
<p>Podsumowując: posiłki roślinne są z reguły bardziej sycące, a diety oparte na nieprzetworzonych produktach roślinnych wydają się najlepszym wyborem na redukcję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28319109/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak, jak się dzisiaj przekonaliśmy, takie działanie może być niezależne od wpływu żywności na poziom GLP-1. Z czego zatem wynika? Możliwości jest wiele, w końcu diety roślinne wiążą się z poprawą mikrobiomu jelitowego, wzrostem wrażliwości na insulinę, lepszym metabolizmem i wyższą podażą pokarmów o niższej gęstości kalorycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34945602/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Już samo spożycie błonnika pokarmowego może przekładać się na poprawę stanu mikrobiomu i idzie w parze z niższą gęstością kaloryczną posiłków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34945602/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co więcej, niektóre jego rodzaje mogą dodatkowo stymulować wydzielanie GLP-1. Szczegóły poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-UVQR]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4032 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20.jpg" alt="" width="630" height="630" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-800x800.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 630px) 100vw, 630px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26138004/" target="_blank" rel="noopener">Vegetarian Diets and Weight Reduction: a Meta-Analysis of Randomized Controlled Trials &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">Differential acute postprandial effects of processed meat and isocaloric vegan meals on the gastrointestinal hormone response in subjects suffering from type 2 diabetes and healthy controls: a randomized crossover study &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813546/" target="_blank" rel="noopener">A Plant-Based Meal Stimulates Incretin and Insulin Secretion More Than an Energy- and Macronutrient-Matched Standard Meal in Type 2 Diabetes: A Randomized Crossover Study &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33081982/" target="_blank" rel="noopener">A plant-based meal affects thalamus perfusion differently than an energy- and macronutrient-matched conventional meal in men with type 2 diabetes, overweight/obese, and healthy men: A three-group randomized crossover study &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642053/" target="_blank" rel="noopener">A Plant-Based Meal Increases Gastrointestinal Hormones and Satiety More Than an Energy- and Macronutrient-Matched Processed-Meat Meal in T2D, Obese, and Healthy Men: A Three-Group Randomized Crossover Study &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36558487/" target="_blank" rel="noopener">Assessing the Effect of Plant-Based Mince on Fullness and Post-Prandial Satiety in Healthy Male Subjects &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32100651/" target="_blank" rel="noopener">Effects of mycoprotein on glycaemic control and energy intake in humans: a systematic review &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27198187/" target="_blank" rel="noopener">Mycoprotein reduces energy intake and postprandial insulin release without altering glucagon-like peptide-1 and peptide tyrosine-tyrosine concentrations in healthy overweight and obese adults: a randomised-controlled trial &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28319109/" target="_blank" rel="noopener">The BROAD study: A randomised controlled trial using a whole food plant-based diet in the community for obesity, ischaemic heart disease or diabetes &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34945602/" target="_blank" rel="noopener">Plant-Based Diet as a Strategy for Weight Control &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz/">Dlaczego burger roślinny syci lepiej niż mięsny? Zaskakująca odpowiedź</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz/">Dlaczego burger roślinny syci lepiej niż mięsny? Zaskakująca odpowiedź</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jun 2025 08:24:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[probiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3597</guid>

					<description><![CDATA[<p>Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania? Mówi się, że szkodliwym bakteriom jelitowym przeciwdziałać mogą tylko bakterie dobroczynne [1]. Jak więc skutecznie zadbać o zdrową mikrobiotę jelit?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania/">Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania/">Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</h3>
<p>Mówi się, że szkodliwym bakteriom jelitowym przeciwdziałać mogą tylko bakterie dobroczynne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31366464/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak więc skutecznie zadbać o zdrową mikrobiotę jelit? Probiotyki stały się filarem przemysłu suplementacyjnego, lecz mimo licznych badań klinicznych, nadal nie mamy pełnej wiedzy o ich działaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31061539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<h4>Probiotyki – komercyjny hit czy realna pomoc dla zdrowia jelit?</h4>
<p>W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32010699/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> naukowcy przeanalizowali 150 pierwszych wyników wyszukiwania Google na hasło „probiotyki”. Większość pozycji stanowiły strony komercyjne, które uznane zostały za najmniej wiarygodne źródło informacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32010699/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Probiotykom przypisywano w nich liczne korzyści zdrowotne, ale dowody naukowe na potwierdzenie tego deklarowanego działania okazały się znikome albo wręcz całkiem nieistniejące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32010699/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W 2021 r. opublikowano wyniki przeglądu systematycznego randomizowanych badań kontrolowanych nad suplementacją probiotyków wśród zdrowych osób starszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34205818/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zgodnie z wynikami nie ma wystarczających dowodów, które wskazywałyby, że przyjmowanie tego typu preparatów może wiązać się z korzystnym wpływem na zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34205818/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo probiotykoterapia nie obniża poziomu TMAO we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34552967/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a wśród pacjentów z demencją nie przekłada się na poprawę sprawności poznawczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32556236/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<h4>Korzyści ze stosowania probiotyków</h4>
<p>Przy jakich objawach probiotyki mogą być pomocne? <strong>Badania pokazują, że niektóre preparaty probiotyczne mogą łagodzić dolegliwości jelitowe, czyli np. poprawiać konsystencję stolca, częstotliwość wypróżnień i redukować wzdęcia </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581563/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a><strong>, jak również obniżać ryzyko wystąpienia poantybiotykowej biegunki</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34385227/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jeśli chodzi o schorzenia spoza przewodu pokarmowego, w badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412879/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że <em>Lactobacillus casei</em> może przyspieszać rekonwalescencję po złamaniach nadgarstka i wspomagać przywrócenie sprawności dłoni wśród osób starszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27633174/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak najlepsze dowody w zakresie pozajelitowych korzyści, jakie niesie za sobą suplementacja probiotyków, dotyczą układu odpornościowego.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-C0mC]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3599 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow-1024x576.jpg" alt="" width="711" height="400" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 711px) 100vw, 711px" /></a></h4>
<h4>Badania nad skutecznością probiotyków</h4>
<p><strong>Już 3-12 tygodni probiotykoterapii wystarczy, by zwiększyć zdolność komórek odpornościowych do zwalczania patogenów i komórek nowotworowych w stosunku do placebo</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30802719/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Czy to przekłada się na redukcję ryzyka chorób zakaźnych? Wśród osób starszych do rozwoju infekcji dochodzi średnio 2-5 razy w roku, a najczęstsze lokalizacje zakażeń to układ oddechowy, pokarmowy i moczowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23830661/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W 2018 r. opublikowano metaanalizę 15 randomizowanych badań kontrolowanych, w których udział wzięło łącznie prawie 6000 osób starszych (średnia wieku: 75 lat) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29415116/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Suplementacji probiotyków nie powiązano tutaj z jakimkolwiek wpływem na całkowite ryzyko wystąpienia czy długość trwania infekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29415116/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Tylko że wrzucając wszystkie choroby zakaźne do przysłowiowego jednego worka, ryzykujemy, że umkną nam pewne istotne niuanse. I rzeczywiście, jeśli dokładniej przeanalizować dane, okazuje się, że <strong>probiotykoterapia może redukować ryzyko wystąpienia, długość trwania i nasilenie objawów przeziębienia, ale nie wpływa w żaden sposób na ryzyko wystąpienia czy przebieg grypy</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581563/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Do jednego worka wrzucono tutaj też wszystkie „probiotyki”, mimo że w każdym z uwzględnionych badań przetestowano inne rodzaje bakterii, w różnych kombinacjach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29868585/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. A co jeśli niektóre z nich wpływają na nasz organizm lepiej niż pozostałe, ale nigdy się o tym nie dowiemy, bo pod względem skuteczności czy bezskuteczności oceniamy je wszystkie jako jedną całość? Badania pokazują przecież, że nawet w obrębie jednego gatunku bakterii dwa różne szczepy działać mogą zupełnie inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25400470/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. A co z ryzykiem? Czy probiotykoterapia może szkodzić? Dane w zakresie potencjalnych zagrożeń są niestety mało wiarygodne.</p>
<h4>Probiotyki a potencjalne skutki uboczne</h4>
<p>W literaturze naukowej opisano pojedyncze przypadki poważnych działań niepożądanych wywołanych przez probiotyki, których nie powiązano z żadną konkretną dawką czy formułą preparatu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29378309/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Z większości badań klinicznych nie wynika jednak, by suplementacja probiotyków miała stanowić zagrożenie dla zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29378309/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Z drugiej strony analiza setek takich badań ujawniła, że negatywne skutki uboczne zgłasza się w nich bardzo wybiórczo albo wręcz nie zgłasza się ich wcale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014150/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W związku z powyższym bezpieczeństwo tych preparatów na chwilę obecną stoi pod dużym znakiem zapytania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014150/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Obawy wzbudza, na przykład, oporność bakterii probiotycznych na antybiotyki.</p>
<h4>Czy probiotyki wywołują antybiotykooporność?</h4>
<p>Do produkcji preparatów probiotycznych często celowo wybiera się szczepy oporne na antybiotyki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34563432/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Dzięki temu możliwe jest ich stosowanie w trakcie antybiotykoterapii, co pozwala zmniejszyć ryzyko <strong>wystąpienia niepożądanych objawów ze strony przewodu pokarmowego </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34563432/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.<strong> Problem polega na tym, że bakterie probiotyczne mogą przenosić geny antybiotykooporności na patogenne mikroorganizmy w naszych jelitach</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34226711/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W badaniu z 2015 r. przetestowano preparaty z różnych krajów i dla wszystkich stwierdzono oporność na wankomycynę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26370532/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, czyli jeden z naszych antybiotyków ostatniej szansy, stosowany tylko wtedy, gdy wszystko inne już zawiedzie.</p>
<p>Ironia polega na tym, że zamiast wspomagać regenerację mikrobiomu po antybiotykoterapii, probiotyki mogą ten proces zaburzać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a> wśród uczestników, którzy nie przyjmowali probiotyków, mikrobiom samoistnie wrócił do normy w ciągu trzech tygodni od zaprzestania przyjmowania antybiotyku. Natomiast wśród pacjentów poddanych probiotykoterapii dysbioza jelitowa utrzymywała się jeszcze 6 miesięcy po zakończeniu leczenia antybiotykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Dużo skuteczniejszą metodą odbudowy zaburzonego mikrobiomu okazał się przeszczep kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Podanie pacjentom ich własnej mikrobioty jelitowej, którą naukowcy pobrali od nich przed rozpoczęciem antybiotykoterapii, pozwoliło przywrócić równowagę mikrobiomu w ciągu kilku dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31366464/" target="_blank" rel="noopener">Galloway-Peña JR, Jenq RR. The only thing that stops a bad microbiome, is a good microbiome. Haematologica. 2019;104(8):1511-1513.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31061539/" target="_blank" rel="noopener">Suez J, Zmora N, Segal E, Elinav E. The pros, cons, and many unknowns of probiotics. Nat Med. 2019;25(5):716-729.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32010699/" target="_blank" rel="noopener">Neunez M, Goldman M, Ghezzi P. Online information on probiotics: does it match scientific evidence? Front Med (Lausanne). 2019;6:296.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34205818/" target="_blank" rel="noopener">Hutchinson AN, Bergh C, Kruger K, et al. The effect of probiotics on health outcomes in the elderly: a systematic review of randomized, placebo-controlled studies. Microorganisms. 2021;9(6):1344.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34552967/" target="_blank" rel="noopener">Miao L, Du J, Chen Z, Shi D, Qu H. Effects of microbiota-driven therapy on circulating trimethylamine-n-oxide metabolism: a systematic review and meta-analysis. Front Cardiovasc Med. 2021;8:710567.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32556236/" target="_blank" rel="noopener">Krüger JF, Hillesheim E, Pereira ACSN, Camargo CQ, Rabito EI. Probiotics for dementia: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Rev. 2021;79(2):160-170.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581563/" target="_blank" rel="noopener">Khalesi S, Bellissimo N, Vandelanotte C, Williams S, Stanley D, Irwin C. A review of probiotic supplementation in healthy adults: helpful or hype? Eur J Clin Nutr. 2019;73(1):24-37.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34385227/" target="_blank" rel="noopener">Goodman C, Keating G, Georgousopoulou E, Hespe C, Levett K. Probiotics for the prevention of antibiotic-associated diarrhoea: a systematic review and meta-analysis. BMJ Open. 2021;11(8):e043054.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412879/" target="_blank" rel="noopener">Zhang C, Xue S, Wang Y, et al. Oral administration of Lactobacillus casei Shirota improves recovery of hand functions after distal radius fracture among elder patients: a placebo-controlled, double-blind, and randomized trial. J Orthop Surg Res. 2019;14(1):257.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27633174/" target="_blank" rel="noopener">Lei M, Hua LM, Wang DW. The effect of probiotic treatment on elderly patients with distal radius fracture: a prospective double-blind, placebo-controlled randomised clinical trial. Benef Microbes. 2016;7(5):631-637.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30802719/" target="_blank" rel="noopener">Miller LE, Lehtoranta L, Lehtinen MJ. Short-term probiotic supplementation enhances cellular immune function in healthy elderly: systematic review and meta-analysis of controlled studies. Nutr Res. 2019;64:1-8.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23830661/" target="_blank" rel="noopener">Hepper HJ, Sieber C, Walger P, Bahrmann P, Singler K. Infections in the elderly. Crit Care Clin. 2013;29(3):757-774.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29415116/" target="_blank" rel="noopener">Wachholz PA, Nunes VDS, Polachini do Valle A, Jacinto AF, Villas-Boas PJF. Effectiveness of probiotics on the occurrence of infections in older people: systematic review and meta-analysis. Age Ageing. 2018;47(4):527-536.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29868585/" target="_blank" rel="noopener">McFarland LV, Evans CT, Goldstein EJC. Strain-specificity and disease-specificity of probiotic efficacy: a systematic review and meta-analysis. Front Med (Lausanne). 2018;5:124.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25400470/" target="_blank" rel="noopener">Dietrich CG, Kottmann T, Alavi M. Commercially available probiotic drinks containing Lactobacillus casei DN-114001 reduce antibiotic-associated diarrhea. World J Gastroenterol. 2014;20(42):15837-15844.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29378309/" target="_blank" rel="noopener">de Simone C. The unregulated probiotic market. Clin Gastroenterol Hepatol. 2019;17(5):809-817.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014150/" target="_blank" rel="noopener">Bafeta A, Koh M, Riveros C, Ravaud P. Harms reporting in randomized controlled trials of interventions aimed at modifying microbiota: a systematic review. Ann Intern Med. 2018;169(4):240-247.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34563432/" target="_blank" rel="noopener">Turjeman S, Koren O. ARGuing the case for (or against) probiotics. Trends Microbiol. 2021;29(11):959-960.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34226711/" target="_blank" rel="noopener">Montassier E, Valdés-Mas R, Batard E, et al. Probiotics impact the antibiotic resistance gene reservoir along the human GI tract in a person-specific and antibiotic-dependent manner. Nat Microbiol. 2021;6(8):1043-1054.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26370532/" target="_blank" rel="noopener">Wong A, Ngu DYS, Dan LA, Ooi A, Lim RLH. Detection of antibiotic resistance in probiotics of dietary supplements. Nutr J. 2015;14:95.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">Suez J, Zmora N, Zilberman-Schapira G, et al. Post-antibiotic gut mucosal microbiome reconstitution is impaired by probiotics and improved by autologous fmt. Cell. 2018;174(6):1406-1423.e16.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE</p>
<p>Probiotyki zyskały reputację niezbędnych dla zdrowia jelit, ale dowody naukowe nie zawsze nadążają za tą narracją. Choć mogą przynieść pewne korzyści, ich skuteczność bywa przeceniana, a potencjalne ryzyka pomijane. Artykuł rzuca światło na to, co faktycznie wiadomo, a co wciąż budzi poważne wątpliwości. Zanim zaufasz deklaracjom z opakowań, sprawdź, co naprawdę mówią badania. Zapraszamy do lektury!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania/">Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania/">Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta przeciwzmarszczkowa – co jeść, żeby zachować młodzieńczy wygląd skóry?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-przeciwzmarszczkowa-co-jesc-zeby-zachowac-mlodzienczy-wyglad-skory/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-przeciwzmarszczkowa-co-jesc-zeby-zachowac-mlodzienczy-wyglad-skory</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Apr 2025 10:55:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[filtry przeciwsłoneczne]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[kolagen]]></category>
		<category><![CDATA[mango]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenie powietrza]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie skóry]]></category>
		<category><![CDATA[zmarszczki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3370</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta przeciwzmarszczkowa – co jeść, żeby zachować młodzieńczy wygląd skóry? Jaką rolę w procesie powstawania zmarszczek odgrywa dieta [1]? Z badań populacyjnych wynika, że zdrowe odżywianie wiąże się redukcją oznak...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-przeciwzmarszczkowa-co-jesc-zeby-zachowac-mlodzienczy-wyglad-skory/">Dieta przeciwzmarszczkowa – co jeść, żeby zachować młodzieńczy wygląd skóry?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-przeciwzmarszczkowa-co-jesc-zeby-zachowac-mlodzienczy-wyglad-skory/">Dieta przeciwzmarszczkowa – co jeść, żeby zachować młodzieńczy wygląd skóry?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta przeciwzmarszczkowa – co jeść, żeby zachować młodzieńczy wygląd skóry?</h3>
<p>Jaką rolę w procesie powstawania zmarszczek odgrywa dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Z badań populacyjnych wynika, że zdrowe odżywianie wiąże się redukcją oznak starzenia się skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34764376/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Prawdopodobnym wyjaśnieniem tej zależności jest fakt, że, jak ustaliliśmy w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-na-zdrowe-starzenie/" target="_blank" rel="noopener">„Najlepsza dieta na zdrowe starzenie”</a>, niezdrowe jedzenie może nasilać stres oksydacyjny, stan zapalny oraz produkcję końcowych produktów zaawansowanej glikacji (tzw. AGE) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<h4>Badania nad wpływem jedzenia na ryzyko wystąpienia zmarszczek</h4>
<p>Wielu naukowców uważa, że zdrowe jedzenie wykazuje działanie ochronne, niczym swoisty, wewnętrzny filtr przeciwsłoneczny – stymuluje produkcję kolagenu i naprawę DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego dieta oparta w dużej mierze na mięsie i żywności przetworzonej wiąże się ze zwiększeniem ryzyka wystąpienia zmarszczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a wyższe spożycie owoców, warzyw i orzechów to ryzyko obniża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17921406/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu z 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że <strong>powstawaniu zmarszczek sprzyja spożycie mięsa i nabiału, a warzywa, fasola i oliwa z oliwek wydają się działać profilaktycznie</strong>. Z początku wyglądało na to, że przeciwzmarszczkowe właściwości wykazują też ryby, jednak korelacja ta nie przetrwała próby analizy regresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że była to zapewne korelacja pozorna, która wynikać mogła z obecności zmiennych zakłócających, jak chociażby spożycie ryb ze zdrowymi dodatkami, typu sałatki czy gotowane warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jak pokazało opublikowane w 2007 r. badanie z udziałem 4000 Amerykanek w średnim wieku, <strong>powstawaniu zmarszczek może przeciwdziałać też wyższe spożycie witaminy C</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17921406/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o konkretne produkty, z wyjątkowo silnym działaniem ochronnym powiązano żółte i zielone warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20085665/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<h4>Ocena zmarszczek według skali Daniella</h4>
<p>W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31234847/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, przy zastosowaniu skali Daniella, w grupie 700 kobiet oceniono stopień zaawansowania zmarszczek wokół oczu, tzw. kurzych łapek. Średni wynik w skali (Zdjęcie 1) wynosił około 3 wśród kobiet spożywających mniej niż jedną porcję żółtych i zielonych warzyw dziennie, natomiast u kobiet, które spożywały ponad dwie porcje dziennie, wynik ten wynosił około 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31234847/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Zdjecie-1_dieta-przeciwzmarszczkowa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-7lOR]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3373 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Zdjecie-1_dieta-przeciwzmarszczkowa-1024x559.jpg" alt="" width="602" height="329" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Zdjecie-1_dieta-przeciwzmarszczkowa-1024x559.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Zdjecie-1_dieta-przeciwzmarszczkowa-300x164.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Zdjecie-1_dieta-przeciwzmarszczkowa-768x420.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Zdjecie-1_dieta-przeciwzmarszczkowa.jpg 1417w" sizes="auto, (max-width: 602px) 100vw, 602px" /></a></h4>
<h4>Jak styl życia wpływa na stan skóry?</h4>
<p>A co jeśli była to zasługa nie tyle samych warzyw, co raczej szeroko pojętych zdrowszych nawyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Przecież osoby, które dbają o odpowiednią podaż warzyw w diecie, prawdopodobnie dbają też o ochronę przeciwsłoneczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Z kolei wyższe spożycie mięsa może iść w parze z częstym grillowaniem na świeżym powietrzu, a więc i zwiększoną ekspozycją na słońce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy, żeby określić rolę samej diety, trzeba wykluczyć rolę czynników zakłócających. Naukowcy sugerują, że „podkreślanie zależności między zdrowym odżywianiem i obniżeniem ryzyka powstawania zmarszczek mogłoby korzystnie wpłynąć na globalne strategie profilaktyki chorób” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Najpierw jednak wypadałoby się upewnić, że mamy tu do czynienia ze związkiem przyczynowo-skutkowym.</p>
<h4>Jakie pokarmy wpływają korzystnie na zdrowie skóry?</h4>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/" target="_blank" rel="noopener">„Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?”</a> omówiliśmy badania interwencyjne, które pokazały, że jedzenie dwóch garści migdałów dziennie może zwiększać odporność skóry na szkodliwe działanie promieniowania UV <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33491323/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> oraz zmniejszać stopień zaawansowania i szerokość zmarszczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jakie jeszcze produkty mogą być pomocne w przeciwdziałaniu starzeniu się skóry? W 6-tygodniowym badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18761778/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> <strong>olej lniany</strong>, w ilości odpowiadającej ¾ łyżki (11,25 g) zmielonego siemienia lnianego dziennie, powiązano ze znacznym zwiększeniem gładkości skóry w stosunku do placebo. W badaniach <em>in vitro</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32659677/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano, że <strong>sulforafan, związek występujący w warzywach kapustnych, może przeciwdziałać starzeniu się skóry wywołanemu przez obecne w powietrzu cząstki stałe</strong>, jednak właściwości tych nie zweryfikowano jak na razie w badaniach interwencyjnych. Przetestowano w nich za to <strong>izoflawony sojowe</strong>. W badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19578653/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> kobiety w okresie postmenopauzalnym przez okres 6 miesięcy przyjmowały izoflawony w ilości odpowiadającej 4 porcjom produktów sojowych dziennie. Nie było tutaj, co prawda, grupy kontrolnej, ale na podstawie biopsji skóry pośladków, wykonanej przed rozpoczęciem eksperymentu i po jego zakończeniu, wśród uczestniczek stwierdzono znaczną poprawę grubości skóry oraz wzrost zawartości kolagenu i włókien elastynowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19578653/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Tylko że 4 porcje produktów sojowych to trochę dużo. Czy istnieją randomizowane badania kontrolowane dotyczące bardziej realistycznych poziomów spożycia? Okazuje się, że tak. W 2007 r. opublikowano wyniki badania z udziałem kobiet w średnim wieku, w którym dzienną dawkę izoflawonów odpowiadającą około 1,5 porcji produktów sojowych przetestowano w porównaniu z placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17484381/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Po upływie 8 tygodni wśród uczestniczek stwierdzono poprawę elastyczności skóry, a po upływie 12 tygodni – redukcję drobnych zmarszczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17484381/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W 2012 r. opublikowano badanie, w którym zamiast izoflawonów zastosowano <strong>ekwol</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21934634/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, czyli związek wytwarzany z izoflawonów przez dobre bakterie jelitowe. <strong>Wyniki pokazały, że suplementacja trwająca 12 tygodni przełożyła się na znaczne zmniejszenie głębokości zmarszczek</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21934634/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Ostatnim produktem, który pod kątem właściwości przeciwzmarszczkowych przetestowano w badaniach interwencyjnych, jest <strong>mango</strong>. Badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23458392/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> pokazało, że owoc ten zapobiega powstawaniu zmarszczek u myszy poddawanych działaniu promieniowania UV.</p>
<p>A u ludzi? W 2020 r. opublikowano wyniki badania z udziałem jasnoskórych kobiet w okresie postmenopauzalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33158079/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przez 16 tygodni uczestniczki jadły mango codziennie, pierwsza grupa w ilości około ½ szklanki (120 ml), druga – w ilości około 1 ½ szklanki (360 ml) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33158079/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niestety, jako że było to badanie rozpoznawcze, brakowało w nim grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33158079/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Nie wiadomo więc, jakie efekty udałoby się uzyskać, gdyby uczestniczki jadły tak jak dotychczas, bez żadnych modyfikacji żywieniowych. Jedynym punktem odniesienia był więc stan skóry uczestniczek sprzed rozpoczęcia interwencji. Właśnie na tej podstawie <strong>w grupie, która spożywała ½ szklanki mango dziennie, po upływie 8 tygodni stwierdzono znaczną redukcję stopnia zaawansowania zmarszczek głębokich</strong>, a efekty udało się utrzymać przez kolejne 8 tygodni, czyli aż do końca trwania badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33158079/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Co ciekawe w drugiej grupie wyniki były gorsze. Wśród uczestniczek, które spożywały mango w ilości 1 ½ szklanki dziennie, w ciągu tych 16 tygodni średni stopień zaawansowania zmarszczek tylko się zwiększył <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33158079/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Według naukowców mógł to być wynik wyższego spożycia cukru, jednak w poziomie cukru we krwi wśród uczestniczek nie odnotowano żadnych istotnych zmian, więc przyczyna pozostaje niewyjaśniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33158079/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<h4>Wpływ diety na widoczność zmarszczek – podsumowanie</h4>
<p>Ze względu na ograniczoną liczbę badań interwencyjnych w tym zakresie wszelkie zalecenia dotyczące przeciwzmarszczkowej diety należy traktować z przymrużeniem oka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32196147/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W świetle dotychczasowych badań można jednak wskazać kilka istotnych elementów charakteryzujących dietę wspierającą zdrowie skóry:</p>
<ul>
<li>wysoka podaż przeciwutleniaczy i żywności o działaniu przeciwzapalnym,</li>
<li>przeciwdziałanie glikacji i skokom cukru we krwi dzięki ograniczonej podaży cukrów dodanych i węglowodanów rafinowanych,</li>
<li>zminimalizowanie narażenia na końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGE), dzięki ograniczonej podaży smażonego, grillowanego i pieczonego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32196147/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</li>
</ul>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Mieso-a-zmarszczki.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-7lOR]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3372 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Mieso-a-zmarszczki-1024x576.jpg" alt="" width="666" height="375" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Mieso-a-zmarszczki-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Mieso-a-zmarszczki-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Mieso-a-zmarszczki-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Mieso-a-zmarszczki.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 666px) 100vw, 666px" /></a>Innymi słowy, pacjentom poszukującym diety na odmłodzenie wyglądu skóry lekarze powinni zalecać dietę roślinną bazującą na produktach nieprzetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">Purba MB, Kouris-Blazos A, Wattanapenpaiboon N, et al. Skin wrinkling: can food make a difference? J Am Coll Nutr. 2001;20(1):71-80.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34764376/" target="_blank" rel="noopener">Wong QYA, Chew FT. Defining skin aging and its risk factors: a systematic review and meta-analysis. Sci Rep. 2021;11(1):22075.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">Mekić S, Jacobs LC, Hamer MA, et al. A healthy diet in women is associated with less facial wrinkles in a large Dutch population-based cohort. J Am Acad Dermatol. 2019;80(5):1358-1363.e2.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17921406/" target="_blank" rel="noopener">Cosgrove MC, Franco OH, Granger SP, Murray PG, Mayes AE. Dietary nutrient intakes and skin-aging appearance among middle-aged American women. Am J Clin Nutr. 2007;86(4):1225-1231.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20085665/" target="_blank" rel="noopener">Nagata C, Nakamura K, Wada K, et al. Association of dietary fat, vegetables and antioxidant micronutrients with skin ageing in Japanese women. Br J Nutr. 2010;103(10):1493-1498.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31234847/" target="_blank" rel="noopener">O’Brien ME, Chandra D, Wilson RC, et al. Loss of skin elasticity is associated with pulmonary emphysema, biomarkers of inflammation, and matrix metalloproteinase activity in smokers. Respir Res. 2019;20(1):128.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33491323/" target="_blank" rel="noopener">Li JN, Henning SM, Thames G, et al. Almond consumption increased UVB resistance in healthy Asian women. J Cosmet Dermatol. 2021;20(9):2975-2980.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">Foolad N, Vaughn AR, Rybak I, et al. Prospective randomized controlled pilot study on the effects of almond consumption on skin lipids and wrinkles. Phytother Res. 2019;33(12):3212-3217.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18761778/" target="_blank" rel="noopener">De Spirt S, Stahl W, Tronnier H, et al. Intervention with flaxseed and borage oil supplements modulates skin condition in women. Br J Nutr. 2009;101(3):440-445.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32659677/" target="_blank" rel="noopener">Ko HJ, Kim JH, Lee GS, Shin T. Sulforaphane controls the release of paracrine factors by keratinocytes and thus mitigates particulate matter-induced premature skin aging by suppressing melanogenesis and maintaining collagen homeostasis. Phytomedicine. 2020;77:153276.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19578653/" target="_blank" rel="noopener">Accorsi-Neto A, Haidar M, Simões R, Simões M, Soares J, Baracat E. Effects of isoflavones on the skin of postmenopausal women: a pilot study. Clinics (Sao Paulo). 2009;64(6):505-510.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17484381/" target="_blank" rel="noopener">Izumi T, Saito M, Obata A, Arii M, Yamaguchi H, Matsuyama A. Oral intake of soy isoflavone aglycone improves the aged skin of adult women. J Nutr Sci Vitaminol (Tokyo). 2007;53(1):57-62.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21934634/" target="_blank" rel="noopener">Oyama A, Ueno T, Uchiyama S, et al. The effects of natural S-equol supplementation on skin aging in postmenopausal women: a pilot randomized placebo-controlled trial. Menopause. 2012;19(2):202-210.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33158079/" target="_blank" rel="noopener">Fam VW, Holt RR, Keen CL, Sivamani RK, Hackman RM. Prospective evaluation of mango fruit intake on facial wrinkles and erythema in postmenopausal women: a randomized clinical pilot study. Nutrients. 2020;12(11):3381.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23458392/" target="_blank" rel="noopener">Song JH, Bae EY, Choi G, et al. Protective effect of mango (Mangifera indica L.) against UVB-induced skin aging in hairless mice. Photodermatol Photoimmunol Photomed. 2013;29(2):84-89.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32196147/" target="_blank" rel="noopener">Katta R, Sanchez A, Tantry E. An anti-wrinkle diet: nutritional strategies to combat oxidation, inflammation and glycation. Skin Therapy Lett. 2020;25(2):3-7.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32802255/" target="_blank" rel="noopener">Solway J, McBride M, Haq F, Abdul W, Miller R. Diet and dermatology: the role of a whole-food, plant-based diet in preventing and reversing skin aging-a review. J Clin Aesthet Dermatol. 2020;13(5):38-43.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Zdrowa dieta może realnie opóźniać powstawanie zmarszczek – wpływa na skórę, redukując stres oksydacyjny, stany zapalne i szkodliwe produkty glikacji (AGE). Badania pokazują, że regularne jedzenie warzyw (szczególnie żółtych i zielonych), owoców, orzechów, oliwy z oliwek, migdałów, oleju lnianego czy produktów sojowych wspiera elastyczność, gładkość i jędrność skóry, a nawet chroni ją przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Z kolei dieta bogata w mięso, nabiał i żywność przetworzoną może nasilać procesy starzenia. Choć potrzebne są dalsze badania, już teraz warto stawiać na roślinne, mało przetworzone produkty, jeśli zależy nam na młodszym wyglądzie skóry i jej długoterminowym zdrowiu. Interesuje Cię ten temat? Więcej informacji znajdziesz w naszym artykule!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-przeciwzmarszczkowa-co-jesc-zeby-zachowac-mlodzienczy-wyglad-skory/">Dieta przeciwzmarszczkowa – co jeść, żeby zachować młodzieńczy wygląd skóry?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-przeciwzmarszczkowa-co-jesc-zeby-zachowac-mlodzienczy-wyglad-skory/">Dieta przeciwzmarszczkowa – co jeść, żeby zachować młodzieńczy wygląd skóry?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Jun 2024 14:43:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[działanie przeciwzapalne]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[masa ciała]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nitraty]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[polifenole]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2615</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID Jaką rolę w profilaktyce i leczeniu COVID-19 odgrywa żywienie [1]? Mitów w tym zakresie w trakcie pandemii zdecydowanie nie brakowało [1]. Prawda...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</h3>
<p>Jaką rolę w profilaktyce i leczeniu COVID-19 odgrywa żywienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Mitów w tym zakresie w trakcie pandemii zdecydowanie nie brakowało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawda jest taka, że żadna dieta nie gwarantuje 100-procentowej ochrony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mamy jednak w zanadrzu pewne żywieniowe strategie, które mogą zminimalizować ryzyko zakażenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Szeroko rozumianą, zdrową dietę powiązano z łagodniejszym przebiegiem choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wygląda jednak na to, że jest to związek pośredni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdrowe odżywiania idzie w parze z niższymi wskaźnikami otyłości i chorób współistniejących, a jak wiadomo, są to czynniki ryzyka ciężkiej postaci COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, a może istnieje jakaś dieta, która na ryzyko zachorowania i przebieg choroby wpływałaby w bezpośredni sposób?</p>
<p>Zgodnie z wynikami badań, przy innych chorobach zakaźnych układu oddechowego, ryzyko infekcji obniża dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak w ramach dygresji: w 1918 r., w czasie pandemii grypy hiszpanki, w jednym z seminariów Adwentystów Dnia Siódmego, których dieta bazuje w dużej mierze na pełnowartościowych produktach roślinnych, nie odnotowano ani jednego przypadku śmiertelnego, czy nawet poważnego, mimo że osób zakażonych było w sumie ponad 90 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z czego może wynikać ochronne działanie diety roślinnej? Ciemnozielone warzywa liściaste są skoncentrowanym źródłem azotanów, z których nasz organizm wytwarza tlenek azotu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Związek ten bierze udział w pierwszej linii obrony płuc przed infekcjami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29162553/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bezpośrednią ochronę przed wirusami zapewniać mogą również zawarte w roślinach polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie bez znaczenia jest też korzystny wpływ produktów roślinnych na nasz mikrobiom jelitowy, który odgrywa kluczową rolę w ogólnoustrojowej odporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35565841/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pokarmy bogate w błonnik sprzyjają rozwojowi jelitowych bakterii symbiotycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dokładnie na odwrót działają natomiast produkty odzwierzęce i żywność przetworzona: pod wpływem ich spożycia w jelitach rozwijają się bakterie dysbiotyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Spośród wszystkich składników pokarmowych błonnik wykazuje najsilniejsze działanie przeciwzapalne, a jego skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Najbardziej prozapalnie działają natomiast tłuszcze nasycone, które obecne są w mięsie, nabiale i żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dieta prozapalna powiązana została z niemal dwunastokrotnie wyższym ryzykiem nie tylko samego zakażenia COVID-19, ale również i ciężkiego przebiegu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zależność utrzymywała się nawet po uwzględnieniu czynników takich jak masa ciała, cukrzyca i ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, ale mowa tu o badaniu z udziałem tylko 60 pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Za to w badaniu z 2023 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> było ich już ponad 11 000. Jak taka większa próba wpłynęła na wyniki badania?</p>
<p>Stan zapalny związany z dietą przełożył się na podwyższone ryzyko zakażenia COVID-19, jak również ciężkiego przebiegu choroby oraz śmierci pacjenta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może to między innymi właśnie dlatego w Afryce Subsaharyjskiej wskaźniki śmiertelności infekcji były kilkaset razy niższe niż, między innymi, w Afryce Północnej, Ameryce Północnej i w Europie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34169470/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Czyżby dieta roślinna stanowiła skuteczne narzędzie w walce z COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>W 2022 r. opublikowano badanie z udziałem osób starszych, w którym dietę wegetariańską i nie-wegetariańską porównano pod względem wpływu na nasilenie objawów COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Statystycznie rzecz biorąc, wśród nie-wegetarian ryzyko skrajnie ciężkiego przebiegu choroby było nawet do 20 razy wyższe, ale grupa wegetarian liczyła tu tylko 9 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Znacznie bardziej miarodajne powinny być wyniki badania z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, na próbie tysięcy pracowników służby zdrowia z sześciu różnych krajów. Wykazano tutaj, że osoby na diecie roślinnej mają 73% niższe ryzyko umiarkowanego lub ciężkiego przebiegu COVID-19 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Prawdopodobieństwo ciężkiej postaci choroby było znacznie niższe, nawet gdy do grupy roślinożerców zaliczono pescowegetarian, czyli osoby, które nie jedzą żadnego mięsa poza rybami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Największy rozdźwięk był między badanymi na diecie roślinnej a tymi na diecie niskowęglowodanowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W porównaniu z pracownikami służby zdrowia stosującymi dietę roślinną, osoby przestrzegające diety niskowęglowodanowej o wysokiej zawartości białka były prawie czterokrotnie bardziej narażone na wystąpienie poważnej infekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Nie powinno to w sumie nikogo dziwić. W końcu wśród współistniejących czynników ryzyka śmiertelnego przebiegu COVID-19 wymienia się otyłość, chorobę niedokrwienną serca, wysokie ciśnienie krwi, czy cukrzycę typu 2, czyli schorzenia, na które najlepszym lekarstwem jest właśnie dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W połączeniu z innymi elementami zdrowego stylu życia roślinny sposób odżywiania nie dość, że pomaga te choroby kontrolować, to wręcz może też odwracać ich rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wygląda jednak na to, że tym razem dieta roślinna przeszła samą siebie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jej działanie ochronne przeciwko COVID-19 było niezależne od wszystkich tych schorzeń współistniejących <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W świetle tego odkrycia naukowcy zasugerowali, że „zdrowa dieta roślinna, bazująca na produktach bogatych w składniki odżywcze, może stanowić potencjalną strategię profilaktyczną ciężkiego przebiegu COVID-19” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Spośród wszystkich grup żywieniowych z łagodzeniem objawów infekcji powiązano przede wszystkim warzywa strączkowe i zboża pełnoziarniste, czyli produkty o najwyższej zawartości błonnika pokarmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przypuszcza się, że u podłoża tych korzyści leżą przeciwzapalne właściwości krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wytwarzanych przez żywiące się błonnikiem, dobroczynne bakterie w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Dietę roślinną na jeszcze większej próbie przetestowali naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, na podstawie punktowego systemu jakości diety, pozyskali oni dane od 600 000 uczestników. Punkty przyznawano tutaj za spożycie pełnowartościowych produktów roślinnych, a odejmowano za spożycie mięsa, jajek, nabiału i żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak się okazało, wyższe wyniki powiązano ze znacznie niższym ryzykiem zakażenia COVID-19 i ze znacznie niższym ryzykiem ciężkiego przebiegu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A wszystko to po uwzględnieniu chorób współistniejących i nieżywieniowych czynników ryzyka, typu brak aktywności fizycznej, czy palenie papierosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jakie z tego wnioski? „Najlepsze dostępne na chwilę obecną dowody sugerują, że dieta roślinna jest bezpośrednio związana z obniżeniem ryzyka zakażenia COVID-19 i wystąpienia poważnych objawów infekcji”, a związek ten jest niezależny od innych czynników zdrowotnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Podczas gdy sposób odżywiania w stylu diety śródziemnomorskiej obniża ryzyko zakażenia o 22%, to dieta w głównej mierze bazująca na produktach roślinnych prawdopodobieństwo infekcji zmniejsza aż o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dieta roślinna wytypowana została również jako potencjalna żywieniowa strategia radzenia sobie z objawami tzw. long-COVID <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36103031/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie brakuje w końcu dowodów potwierdzających związek roślinnego sposobu odżywiania z poprawą odporności, równowagi neuroprzekaźników, jakości snu i stanu zdrowia psychicznego, jak również z łagodzeniem dolegliwości bólowych i redukcją stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jeśli chodzi o zmiany w zakresie stylu życia ukierunkowane na kontrolę objawów long-COVID, na fizyczne i psychiczne zdrowie pacjentów potencjalnie korzystnie może wpłynąć „zakrojone na szeroką skalę promowanie diety roślinnej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34506003/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jednak na chwilę obecną to tylko przypuszczenia. Zależności tej nie przetestowano jeszcze w żadnym badaniu interwencyjnym, a przynajmniej nie takim, w którym uczestnikami byliby ludzie.</p>
<p>W 2022 r. opublikowano badanie kliniczno-kontrolne, w którym wyższe spożycie warzyw powiązano z niższym ryzykiem pocovidowej depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Wyższe spożycie orzechów, fasoli i zbóż pełnoziarnistych może obniżać nasilenie objawów depresyjnych, stanów lękowych i stresu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Z wyższym poziomem stresu powiązano natomiast wyższe spożycie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Mamy też i badania interwencyjne, niestety jak na razie tylko na zwierzętach. Przykładowo: w badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34960775/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a> wykazano, że dieta o wysokiej podaży tłuszczu i cukru wpływa szkodliwie na zdrowie płuc chomików.</p>
<p>Podsumowując, zdrowa dieta roślinna może służyć jako skuteczne narzędzie w profilaktyce ciężkiego przebiegu COVID-19 i powinna być promowana jako jeden ze środków ochrony zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jakieś skutki uboczne? Owszem, opóźnienie procesu starzenia się organizmu i obniżenie ryzyka chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może tego nam właśnie potrzeba <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? W końcu wielu przypadkom śmierci w wyniku COVID-19 mogły zapobiec bardziej zdecydowane działania na rzecz zachęcania ludzi do poprawy jakości diety i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Tak się składa, że tym samym sposobem można by obniżyć wskaźniki śmiertelności również innych współczesnych chorób cywilizacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może dobrze byłoby z tej pandemii wyciągnąć jakąś lekcję na przyszłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33982105/" target="_blank" rel="noopener">James PT, Ali Z, Armitage AE, et al. The role of nutrition in covid-19 susceptibility and severity of disease: a systematic review. J Nutr. 2021;151(7):1854-1878.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35761884/" target="_blank" rel="noopener">Detopoulou P, Tsouma C, Papamikos V. Covid-19 and nutrition: summary of official recommendations. Top Clin Nutr. 2022;37(3):187-202.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35945354/" target="_blank" rel="noopener">Yue Y, Ma W, Accorsi EK, et al. Long-term diet and risk of Severe Acute Respiratory Syndrome Coronavirus 2 (SARS-CoV-2) infection and Coronavirus Disease 2019 (COVID-19) severity. Am J Clin Nutr. 2022;116(6):1672-1681.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36367218/" target="_blank" rel="noopener">Rahmati M, Fatemi R, Yon DK, et al. The effect of adherence to high-quality dietary pattern on COVID-19 outcomes: A systematic review and meta-analysis. J Med Virol. 2023;95(1):e28298.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36628325/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Barnard ND. The role of nutrition in covid-19: taking a lesson from the 1918 h1n1 pandemic. Am J Lifestyle Med. 2023;17(1):161-163.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29162553/" target="_blank" rel="noopener">Ritz T, Trueba AF, Vogel PD, Auchus RJ, Rosenfield D. Exhaled nitric oxide and vascular endothelial growth factor as predictors of cold symptoms after stress. Biol Psychol. 2018;132:116-124.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35565841/" target="_blank" rel="noopener">Hibino S, Hayashida K. Modifiable host factors for the prevention and treatment of covid-19: diet and lifestyle/diet and lifestyle factors in the prevention of covid-19. Nutrients. 2022;14(9):1876.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33012868/" target="_blank" rel="noopener">Rishi P, Thakur K, Vij S, et al. Diet, gut microbiota and covid-19. Indian J Microbiol. 2020;60(4):420-429.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23941862/" target="_blank" rel="noopener">Shivappa N, Steck SE, Hurley TG, Hussey JR, Hébert JR. Designing and developing a literature-derived, population-based dietary inflammatory index. Public Health Nutr. 2014;17(8):1689-1696.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34420546/" target="_blank" rel="noopener">Moludi J, Qaisar SA, Alizadeh M, et al. The relationship between Dietary Inflammatory Index and disease severity and inflammatory status: a case-control study of COVID-19 patients. Br J Nutr. 2022;127(5):773-781.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36839240/" target="_blank" rel="noopener">Zhao L, Wirth MD, Petermann-Rocha F, et al. Diet-related inflammation is associated with worse covid-19 outcomes in the uk biobank cohort. Nutrients. 2023;15(4):884.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34169470/" target="_blank" rel="noopener">Losso JN, Losso MN, Toc M, Inungu JN, Finley JW. The young age and plant-based diet hypothesis for low sars-cov-2 infection and covid-19 pandemic in sub-saharan africa. Plant Foods Hum Nutr. 2021;76(3):270-280.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35064220/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Barnard ND. Can a plant-based diet help mitigate Covid-19? Eur J Clin Nutr. 2022;76(7):911-912.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35571931/" target="_blank" rel="noopener">Hou YC, Su WL, Chao YC. Covid-19 illness severity in the elderly in relation to vegetarian and non-vegetarian diets: a single-center experience. Front Nutr. 2022;9:837458.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34308134/" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Rebholz CM, Hegde S, et al. Plant-based diets, pescatarian diets and COVID-19 severity: a population-based case-control study in six countries. BMJ Nutr Prev Health. 2021;4(1):257-266.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34418980/" target="_blank" rel="noopener">Dessie ZG, Zewotir T. Mortality-related risk factors of COVID-19: a systematic review and meta-analysis of 42 studies and 423,117 patients. BMC Infect Dis. 2021;21(1):855.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35024547/" target="_blank" rel="noopener">Salazar-Robles E, Kalantar-Zadeh K, Badillo H, et al. Association between severity of COVID-19 symptoms and habitual food intake in adult outpatients. BMJ Nutr Prev Health. 2021;4(2):469-478.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34489306/" target="_blank" rel="noopener">Merino J, Joshi AD, Nguyen LH, et al. Diet quality and risk and severity of COVID-19: a prospective cohort study. Gut. 2021;70(11):2096-2104.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36333177/" target="_blank" rel="noopener">Campbell JL. COVID-19: Reducing the risk via diet and lifestyle. J Integr Med. 2023;21(1):1-16.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36103031/" target="_blank" rel="noopener">Picone P, Sanfilippo T, Guggino R, et al. Neurological Consequences, Mental Health, Physical Care, and Appropriate Nutrition in Long-COVID-19 [published online ahead of print, 2022 Sep 14]. Cell Mol Neurobiol. 2022;1-11.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34506003/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA. Lifestyle adjustments in long-covid management: potential benefits of plant-based diets. Curr Nutr Rep. 2021;10(4):352-363.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36369107/" target="_blank" rel="noopener">Khorasanchi Z, Ahmadihoseini A, Hajhoseini O, et al. Adherence to dietary approaches to stop hypertension (Dash) diet in relation to psychological function in recovered COVID-19 patients: a case-control study. BMC Nutr. 2022;8(1):130.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34960775/" target="_blank" rel="noopener">Port JR, Adney DR, Schwarz B, et al. High-fat high-sugar diet-induced changes in the lipid metabolism are associated with mildly increased covid-19 severity and delayed recovery in the syrian hamster. Viruses. 2021;13(12):2506.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-i-leczeniu-covid-19-oraz-long-covid/">Dieta w profilaktyce i leczeniu COVID-19 oraz long-COVID</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Potencjał przeszczepów kału ‒ działanie przeciwstarzeniowe i odchudzające</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/potencjal-przeszczepow-kalu-%e2%80%92-dzialanie-przeciwstarzeniowe-i-odchudzajace/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=potencjal-przeszczepow-kalu-%25e2%2580%2592-dzialanie-przeciwstarzeniowe-i-odchudzajace</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Apr 2024 10:49:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[smoothie]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2482</guid>

					<description><![CDATA[<p>Potencjał przeszczepów kału ‒ działanie przeciwstarzeniowe i odchudzające Cytując Hipokratesa, „wszystkie choroby mają swój początek w jelitach” [1]. Przeszczep kału to zabieg, w ramach którego do jelita pacjenta wprowadza się...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjal-przeszczepow-kalu-%e2%80%92-dzialanie-przeciwstarzeniowe-i-odchudzajace/">Potencjał przeszczepów kału ‒ działanie przeciwstarzeniowe i odchudzające</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjal-przeszczepow-kalu-%e2%80%92-dzialanie-przeciwstarzeniowe-i-odchudzajace/">Potencjał przeszczepów kału ‒ działanie przeciwstarzeniowe i odchudzające</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Potencjał przeszczepów kału ‒ działanie przeciwstarzeniowe i odchudzające</h3>
<p>Cytując Hipokratesa, „wszystkie choroby mają swój początek w jelitach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32296975/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przeszczep kału to zabieg, w ramach którego do jelita pacjenta wprowadza się kał pobrany od osoby zdrowej. Celem jest zwiększenie populacji dobroczynnych bakterii, w nadziei na poprawę stanu zdrowia chorego. W jednym z poprzednich <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/" target="_blank" rel="noopener">artykułów</a> skuteczność tej metody omówiliśmy w kontekście leczenia nieswoistych chorób zapalnych jelit, stwardnienia rozsianego oraz chorób psychicznych, takich jak depresja, choroba afektywna dwubiegunowa i alkoholizm. A jak wygląda wpływ przeszczepów kału na proces starzenia się organizmu? Czyżby to właśnie w odchodach krył się nieznany dotąd sekret długowieczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32832499/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>W 2019 r. przeprowadzono w tym zakresie badanie na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31332389/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zwierzęta z szybciej postępującym starzeniem się organizmu dostały przeszczep kału od myszy zdrowych, a w efekcie rzeczywiście żyły dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31332389/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z ludźmi? Jak do tej pory, w kontekście długowieczności, nie przeprowadzono jeszcze badań nad przeszczepami od człowieka do człowieka. Mamy jednak dane dotyczące myszy, którym do jelita wprowadzono próbki kału pochodzące od stulatka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32176868/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32176868/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> części osobników podano doustnie kał osoby w wieku 101 lat, druga część, dla porównania, dostała kał osoby w wieku 70 lat. W tkance mózgów mysz karmionych kałem stulatka stwierdzono znacznie mniejszą akumulację lipofuscyny, barwnika powszechnie wykorzystywanego w roli biomarkera starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32176868/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niewykluczone więc, że pewnego dnia masa kałowa stulatków będzie stosowana jako remedium na choroby wieku starczego i sposób na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32176868/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na co komu kąpiele w krwi dziewic, skoro możemy zajadać się fekaliami staruszków? Ciąg dalszy nastąpi, czekamy na badania nad przeszczepami człowiek-człowiek.</p>
<p>Czynnikiem dyskwalifikującym potencjalnego dawcę kału może być nadwaga. W 2015 r. opublikowano opis przypadku 32-letniej kobiety, która po przeszczepie zaczęła przybierać na wadze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26034755/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wcześniej jej masa ciała zawsze trzymała się „w granicach normy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26034755/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wszystko zmieniło się po tym, jak pacjentka otrzymała przeszczep kału od zdrowego dawcy, ale z nadwagą (swojej córki) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26034755/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kobieta przytyła ponad 20 kg, więc stała się osobą otyłą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26034755/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. „Mówiła, że ma wrażenie, jakby w jej organizmie coś się zmieniło”, relacjonował doświadczenia pacjentki jej gastroenterolog <a href="https://www.newscientist.com/article/mg22530083-600-not-just-obesity-faecal-transplants-weird-effects/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. „Nieważne ile jadła, nieważne ile ćwiczyła, waga nie spadała. Było to dla niej bardzo frustrujące” <a href="https://www.newscientist.com/article/mg22530083-600-not-just-obesity-faecal-transplants-weird-effects/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>To samo dzieje się u myszy. W badaniu z 2006 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17183312/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> część gryzoni otrzymała przeszczep odchodów pobranych od osobników otyłych, a reszcie podano odchody osobników szczupłych. U myszy w pierwszej grupie odnotowany przyrost tkanki tłuszczowej był niemal dwukrotnie większy, i to pomimo znacznie niższej podaży kalorycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17183312/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mamy więc dowód na to, że mikroflora jelitowa może odgrywać kluczową rolę w rozwoju otyłości… u myszy. A co z ludźmi?</p>
<p>Aby to sprawdzić, naukowcy przeprowadzili badanie z udziałem bliźniąt znacznie różniących się od siebie pod względem masy ciała (jedno z rodzeństwa było otyłe, drugie ‒ szczupłe) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009397/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co by się stało, gdyby taka para bliźniąt zamieniła się mikrobiomami? Samych uczestników wizja przyjmowania kału od własnego rodzeństwa trochę chyba przerosła, więc naukowcom nie pozostało nic innego, jak ponownie zaangażować w badanie myszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009397/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mimo że wszystkie zwierzęta spożywały porównywalną ilość kalorii, osobnicy, którym podano odchody bliźniaka otyłego, błyskawicznie przybrali na wadze, a masa ciała myszy, którym trafił się dawca szczupły pozostała niezmieniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009397/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zapobiec tyciu pozwoliło umieszczenie myszy z każdej z grup w jednym pomieszczeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009397/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Bakterie sprzyjające zachowaniu zdrowej masy ciała „przeskoczyły” bowiem na mysz, która otrzymała przeszczep od bliźniaka otyłego, ratując ją tym samym przed przybieraniem na wadze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009397/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jest jednak jedno zasadnicze „ale”: działanie to zaobserwowano tylko w kontekście zdrowszej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009397/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dobroczynne bakterie mogły wykonać swoje zadanie tylko, gdy myszy jadły mało tłuszczów nasyconych i dużo błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009397/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ma to w sumie sens. W końcu bakterie sprzyjające zachowaniu zdrowej masy ciała żywią się błonnikiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009379/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A oto jak badanie podsumowali sami autorzy: „Wyniki te pokazują, jak szkodliwy może być wpływ wysokiego spożycia tłuszczów nasyconych oraz niskiego spożycia owoców i warzyw na skład ludzkiego mikrobiomu jelitowego. Ten rodzaj diety może zmniejszać liczebność bakterii powiązanych z prawidłowym poziomem tkanki tłuszczowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009397/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Badanie to sugeruje, że w kontekście leczenia otyłości mikrobiota jelitowa odgrywa rolę kluczową, ponieważ pozwala w pełni czerpać korzyści z wprowadzanych zmian żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009379/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Załóżmy zatem hipotetycznie, że otyły bliźniak rzeczywiście otrzymuje przeszczep kału od swojego szczupłego rodzeństwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009379/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niewykluczone, że efekty w postaci utraty wagi odnotowano by tylko pod warunkiem, że zmianie mikrobioty towarzyszyłoby zdrowsze odżywianie, sprzyjające kolonizacji dobroczynnych bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009379/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednocześnie te nowo wszczepione bakterie mogłyby wzmocnić odchudzające działanie zdrowego odżywiania. Przy tej samej podaży kalorycznej pacjent traciłby więcej kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009379/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tylko że jak na razie są to tylko spekulacje. Co na to badania kliniczne?</p>
<p>Naukowcy próbowali już przeprowadzić w tym zakresie badania randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150549/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wyniki za każdym razem były takie same: jako metoda utraty masy ciała przeszczep kału od szczupłego dawcy okazał się bezskuteczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150549/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z tym że otyłość jest wynikiem takich, a nie innych nawyków żywieniowych, a uczestnikom tych badań po transplantacji mikrobioty diety nikt nie zmienił <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150549/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pierwotna przyczyna problemów z masą ciała nie została więc wyeliminowana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150549/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Po co robić przeszczep bakterii żywiących się błonnikiem, co ma sprzyjać odchudzaniu, jeśli po zabiegu biorca nie będzie dostarczał im błonnika? Wiadomo przecież, że bez źródła pożywienia nie będą one miały żadnych szans na przetrwanie i cały wysiłek pójdzie na marne. Niewykluczone więc, że aby temu zapobiec, regulację mikrobiomu jelitowego trzeba połączyć z interwencją żywieniową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150549/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. I tutaj pojawia się jeszcze jeden problem: załóżmy, że pacjent po przeszczepie kału przechodzi na dietę roślinną i udaje mu się schudnąć. Jak sprawdzić do jakiego stopnia i czy w ogóle, była to zasługa samego przeszczepu? Tak oto docieramy do badania z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32860791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Uczestnicy na sześć miesięcy przeszli na zdrową dietę roślinną, uzupełnianą zieloną herbatą i zielonymi smoothie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32860791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po tym, jak waga badanych spadła o ok. 10 kg, naukowcy pobrali od nich próbki kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32860791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przez resztę roku jedna grupa zasilała swoje jelita dobroczynnymi bakteriami, które udało im się wyhodować w trakcie kuracji odchudzającej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32860791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Druga grupa, dla porównania, przyjmowała placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32860791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Celem eksperymentu było sprawdzenie, czy po tym, jak uczestnicy wrócą do swojej standardowej diety, stały dopływ odpowiednich bakterii jelitowych pozwoli im na utrzymanie masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32860791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o dobór bakterii, to lepiej chyba być nie mogło. Badani przyjmowali przecież swoją własną mikrobiotę, pobraną na końcowym etapie udanej redukcji, a więc w składzie bez wątpienia sprzyjającym odchudzaniu. Co się okazało? Uczestnicy, którzy przyjmowali kapsułki z materiałem kałowym pobranym w czasie kuracji odchudzającej, przytyli mniej, niż uczestnicy, którzy przyjmowali kapsułki z placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32860791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wygląda więc na to, że dieta roślinna pozwala zoptymalizować skład mikrobioty pod kątem zmniejszenia ryzyka powrotu utraconych kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32860791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko czy nie prościej byłoby na tej diecie roślinnej po prostu pozostać? Tym sposobem można by utrzymać wagę bez konieczności suplementowania własnych odchodów.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32296975/" target="_blank" rel="noopener">Fadda HM. The route to palatable fecal microbiota transplantation. AAPS PharmSciTech. 2020;21(3):114.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32832499/" target="_blank" rel="noopener">Haifer C, Paramsothy S, Leong RW. Faecal microbiota transplantation as an elixir of youth. Hepatobiliary Surg Nutr. 2020;9(4):488-489.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31332389/" target="_blank" rel="noopener">Bárcena C, Valdés-Mas R, Mayoral P, et al. Healthspan and lifespan extension by fecal microbiota transplantation into progeroid mice. Nat Med. 2019;25(8):1234-1242.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32176868/" target="_blank" rel="noopener">Chen Y, Zhang S, Zeng B, et al. Transplant of microbiota from long-living people to mice reduces aging-related indices and transfers beneficial bacteria. Aging (Albany NY). 2020;12(6):4778-4793.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26034755/" target="_blank" rel="noopener">Alang N, Kelly CR. Weight gain after fecal microbiota transplantation. Open Forum Infect Dis. 2015;2(1):ofv004.</a><br />
[6] <a href="https://www.newscientist.com/article/mg22530083-600-not-just-obesity-faecal-transplants-weird-effects/" target="_blank" rel="noopener">Hamzelou J. Not just obesity – faecal transplants’ weird effects. New Scientist. February 11, 2015.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17183312/" target="_blank" rel="noopener">Turnbaugh PJ, Ley RE, Mahowald MA, Magrini V, Mardis ER, Gordon JI. An obesity-associated gut microbiome with increased capacity for energy harvest. Nature. 2006;444(7122):1027-1031.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009397/" target="_blank" rel="noopener">Ridaura VK, Faith JJ, Rey FE, et al. Gut microbiota from twins discordant for obesity modulate metabolism in mice. Science. 2013;341(6150):1241214.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24009379/" target="_blank" rel="noopener">Walker AW, Parkhill J. Microbiology. Fighting obesity with bacteria. Science. 2013;341(6150):1069-1070.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32860791/" target="_blank" rel="noopener">Rinott E, Youngster I, Yaskolka Meir A, et al. Effects of diet-modulated autologous fecal microbiota transplantation on weight regain. Gastroenterology. 2021;160(1):158-173.e10.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150549/" target="_blank" rel="noopener">Yu EW, Gao L, Stastka P, et al. Fecal microbiota transplantation for the improvement of metabolism in obesity: The FMT-TRIM double-blind placebo-controlled pilot trial. PLoS Med. 2020;17(3):e1003051.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjal-przeszczepow-kalu-%e2%80%92-dzialanie-przeciwstarzeniowe-i-odchudzajace/">Potencjał przeszczepów kału ‒ działanie przeciwstarzeniowe i odchudzające</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjal-przeszczepow-kalu-%e2%80%92-dzialanie-przeciwstarzeniowe-i-odchudzajace/">Potencjał przeszczepów kału ‒ działanie przeciwstarzeniowe i odchudzające</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%25e2%2580%2592-choroba-zmian-minimalnych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Apr 2024 11:12:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dializa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[równowaga kwasowo-zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[sterydy]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2476</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych W USA przewlekła choroba nerek stanowi jedną z głównych przyczyn przedwczesnej śmierci, a jej zapadalność nieustannie wzrasta [1]. Schorzenie to dotyka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</h3>
<p>W USA przewlekła choroba nerek stanowi jedną z głównych przyczyn przedwczesnej śmierci, a jej zapadalność nieustannie wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie to dotyka ponad 10% dorosłych Amerykanów, a w skali roku odnotowuje się ponad 100 000 przypadków progresji choroby do stadium końcowego, które wiąże się z koniecznością rozpoczęcia dializ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co najbardziej szokujące, aż u 96% osób, których czynność nerek zaburzona jest w stopniu lekkim do umiarkowanego i u mniej więcej 50% osób z zaburzeniem ciężkim problem nie został nigdy zdiagnozowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że spośród ludzi, którzy cierpią na przewlekłą chorobę nerek, zdecydowana większość (jakieś 24 z 25) w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy.</p>
<p>Co możemy zrobić, aby wspierać czynność nerek? W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32457981/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, w którym przez 10 lat obserwowano ponad 1000 kobiet w podeszłym wieku, ze spowolnieniem pogarszania czynności nerek powiązano większy udział białka roślinnego w diecie. Oznacza to, że spożywanie dużej ilości produktów roślinnych korzystnie wpływa na zdrowie nerek większości ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32457981/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyniki innych badań w tym zakresie wyglądały bardzo podobnie: w porównaniu z białkiem pochodzenia roślinnego, białko odzwierzęce zostało powiązane z wyższym ryzykiem progresji choroby nerek do stadium końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie wiadomo do końca, z czego to wynika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zależność między białkiem odzwierzęcym i uszkodzeniem nerek może być związana z przeciążeniem nerek kwasami, nadmierną podażą fosforu albo stanem zapalnym wywołanym przez zaburzenie równowagi bakteryjnej jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dominującymi produktami zakwaszającymi w amerykańskiej diecie są przede wszystkim jajka, mięso i ser <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z drugiej strony dieta w 100% roślinna, bogata w alkalizujące produkty, takie jak owoce i warzywa, minimalizuje obciążenie nerek kwasami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Już nawet 2-3 dni w tygodniu bez produktów odzwierzęcych wystarczą, aby znacząco zmniejszyć w organizmie ładunek kwasowy, a roślinne odżywianie w pełnym wymiarze pozwala wręcz na całkowite przejście w stan alkaliczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28677099/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przypadku nie-wegetarian efekty przynosi nawet samo wykluczenie z diety mięsa ‒ zmniejsza obciążenie kwasowe, przybliżając pH organizmu w kierunku zasadowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20054653/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego to takie istotne? Ponieważ żywność kwasotwórcza może powodować uszkodzenia nerek, a w efekcie doprowadzić do stopniowego osłabienia funkcjonowania tego narządu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Spożycie białka odzwierzęcego nasila również produkcję amoniaku i siarkowodoru (gazu o zapachu zgniłych jajek), zaburzając tym samym równowagę mikrobiomu jelitowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Prowadzić to może do rozwoju stanu zapalnego, który to z kolei może osłabiać czynność nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Innym potencjalnie problematycznym składnikiem produktów odzwierzęcych jest tłuszcz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu <em>Harvard Nurses Study</em> wykazano, że istnieje bezpośredni związek między wysokim spożyciem tłuszczów odzwierzęcych i obecnością białka w moczu (oznaką uszkodzenia nerek) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W związku z tym, w ramach profilaktyki, autorzy zalecają obniżenie spożycia białka i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego oraz cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Być może właśnie dlatego w badaniach dietę wegetariańską powiązano z lepszą czynnością nerek niż nie-wegetariańską, nawet po wykluczeniu czynników takich jak płeć, wiek, masa ciała, aktywność fizyczna, picie alkoholu, palenie papierosów itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32652943/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Gdyby porównać osobę jedzącą mięso z wegetarianinem i obie te osoby byłyby tak samo szczupłe, miały równie zdrowy poziom cholesterolu i cukru we krwi oraz równie dobre ciśnienie krwi, czynność nerek mięsożercy i tak byłaby słabsza. Przypuszcza się, że jest to kwestia niższego spożycia błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32652943/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dieta roślinna dostarcza tego składnika w większych ilościach, dzięki czemu działa ochronnie na czynność nerek, za pośrednictwem wspomnianego już mechanizmu przeciwzapalnego. Duży wpływ ma tu też mikrobiom jelitowy: błonnik wspiera dobre bakterie w jelitach, które zmniejszają stan zapalny w organizmie, co z kolei zapobiega osłabieniu czynności nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z drugiej strony spożycie białka odzwierzęcego może skutkować namnażaniem bakterii patogennych, produkcją toksyn mocznicowych i rozszczelnieniem jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie dochodzi do rozwoju stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego, a czynność nerek ulega pogorszeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Aby ten proces zahamować, należy zmniejszyć stan zapalny i obciążenie kwasowe, poprzez zwiększenie spożycia żywności o wysokiej zawartości błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że bezjajeczną dietę wegetariańską powiązano z 37% niższym ryzykiem rozwoju przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30564279/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, profilaktyka profilaktyką, a jak dieta roślinna radzi sobie z leczeniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Czy kompleksowa zmiana stylu życia może jakoś wpłynąć na przebieg przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? W 2019 r. opublikowano opis przypadku pacjenta z chorobą zmian minimalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, czyli stanem chorobowym, w którym nerki zaczynają przepuszczać białko do moczu, mimo że w badaniu pod mikroskopem tkanki nie wykazują żadnych znaczących zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W większości przypadków wystarczy kilka miesięcy leczenia sterydami i problem znika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niestety znaczna część pacjentów (10-30%) jest na działanie tych leków oporna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> i właśnie do tej grupy zaliczał się bohater wspomnianego opisu przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Diagnozę postawiono mu 18 lat wcześniej, ale remisję przewlekłej choroby nerek udało mu się osiągnąć dopiero w wyniku zastąpieniu białka odzwierzęcego białkiem roślinnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W wieku 44 lat, z powodu nadmiernej utraty białka, zaczęły mu nagle puchnąć nogi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Potem obrzęki pojawiły się jeszcze na brzuchu, szyi i twarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mężczyzna był osłabiony, ospały i miał kłopoty z koncentracją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Po zdiagnozowaniu choroby zmian minimalnych pacjentowi przepisano środki moczopędne i cztery różne leki na obniżenie ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Chory nie odpowiadał na leczenie sterydami, nawet w wysokich dawkach, więc podawano mu jeszcze dodatkowo silny środek immunosupresyjny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ciężki białkomocz niestety dalej się utrzymywał, ciśnienie krwi wzrastało, a czynność nerek stopniowo tylko się pogarszała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przełom nastąpił, dopiero gdy mężczyzna przeszedł na dietę roślinną, zaczął ćwiczyć i schudł prawie 30 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Od tego czasu choroba nerek pozostaje dla niego tylko przykrym wspomnieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A oto jak swoje doświadczenia opisuje sam pacjent: „Jestem wdzięczny za zalecenia, jakie dostałem wtedy od swojego lekarza: »wszystkie źródła białka w diecie zamienić na źródła roślinne«. Była to dla mnie zmiana absolutnie przełomowa. To, co wydawało mi się niemożliwe, stało się nagle rzeczywistością ‒ odzyskałem utraconą jakość życia. Jeszcze do niedawna cieszyłem się, jeśli po pracy starczało mi siły na jakąkolwiek aktywność fizyczną. Od 7 miesięcy pływam 3-4 razy w tygodniu, a dystans mam lepszy niż przed chorobą ‒ 5 km na każdym treningu. Zanim zachorowałem, mój styl życia był chyba stosunkowo zdrowy, ale dzisiaj jestem zdrowszy i szczęśliwszy niż kiedykolwiek wcześniej, a to wszystko zasługa moich nerek” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">Adair KE, Bowden RG. Ameliorating chronic kidney disease using a whole food plant-based diet. Nutrients. 2020;12(4):1007.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">Kalantar-Zadeh K, Joshi S, Schlueter R, et al. Plant-dominant low-protein diet for conservative management of chronic kidney disease. Nutrients. 2020;12(7):1931.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32457981/" target="_blank" rel="noopener">Bernier-Jean A, Prince RL, Lewis JR, et al. Dietary plant and animal protein intake and decline in estimated glomerular filtration rate among elderly women: a 10-year longitudinal cohort study. Nephrol Dial Transplant. 2021;36(9):1640-1647.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32669325/" target="_blank" rel="noopener">Ko GJ, Rhee CM, Kalantar-Zadeh K, Joshi S. The effects of high-protein diets on kidney health and longevity. J Am Soc Nephrol. 2020;31(8):1667-1679.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28677099/" target="_blank" rel="noopener">Cosgrove K, Johnston CS. Examining the impact of adherence to a vegan diet on acid-base balance in healthy adults. Plant Foods Hum Nutr. 2017;72(3):308-313.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20054653/" target="_blank" rel="noopener">Deriemaeker P, Aerenhouts D, Hebbelinck M, Clarys P. Nutrient based estimation of acid-base balance in vegetarians and non-vegetarians. Plant Foods Hum Nutr. 2010;65(1):77-82.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20299364/" target="_blank" rel="noopener">Lin J, Hu FB, Curhan GC. Associations of diet with albuminuria and kidney function decline. Clin J Am Soc Nephrol. 2010;5(5):836-843.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32652943/" target="_blank" rel="noopener">Xu K, Cui X, Wang B, Tang Q, Cai J, Shen X. Healthy adult vegetarians have better renal function than matched omnivores: a cross-sectional study in China. BMC Nephrol. 2020;21(1):268.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528189/" target="_blank" rel="noopener">Carrero JJ, González-Ortiz A, Avesani CM, et al. Plant-based diets to manage the risks and complications of chronic kidney disease. Nat Rev Nephrol. 2020;16(9):525-542.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30564279/" target="_blank" rel="noopener">Asghari G, Momenan M, Yuzbashian E, Mirmiran P, Azizi F. Dietary pattern and incidence of chronic kidney disease among adults: a population-based study. Nutr Metab (Lond). 2018;15:88.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">Joshi S, Hashmi S, Shah S, Kalantar-Zadeh K. Plant-based diets for prevention and management of chronic kidney disease. Curr Opin Nephrol Hypertens. 2020;29(1):16-21.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">Tuttle KR, Sunwold D, Kramer H. Can comprehensive lifestyle change alter the course of chronic kidney disease? Semin Nephrol. 2009;29(5):512-523.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30591519/" target="_blank" rel="noopener">Sunwold D. Diet and risk for developing kidney disease. Clin J Am Soc Nephrol. 2019;14(1):1-2.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23431071/" target="_blank" rel="noopener">Hogan J, Radhakrishnan J. The treatment of minimal change disease in adults. J Am Soc Nephrol. 2013;24(5):702-711.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-w-leczeniu-nerek-%e2%80%92-choroba-zmian-minimalnych/">Dieta roślinna w leczeniu nerek ‒ choroba zmian minimalnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Mar 2024 11:11:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[Clostridium difficile]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia afektywne dwubiegunowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2335</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu Rola żywności roślinnej i mikrobiomu dla zachowania zdrowia i profilaktyki chorób: istnieją dowody na to,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</h3>
<p>Rola żywności roślinnej i mikrobiomu dla zachowania zdrowia i profilaktyki chorób: istnieją dowody na to, że dieta roślinna bogata w błonnik może zapobiegać rozwojowi wielu powszechnych chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone, że jest to zasługa wpływu, jaki ten sposób odżywiania wywiera na skład i aktywność metaboliczną mikrobiomu, czyli bakterii jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dobre bakterie w jelitach jedzą błonnik z roślin i wytwarzają z niego metabolity, które wykazują właściwości prozdrowotne i przeciwnowotworowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. To właśnie z błonnika powstają przecież krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe ‒ związki o silnym działaniu przeciwzapalnym i przeciwnowotworowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co więcej, specjalne, żywiące się błonnikiem bakterie w naszych jelitach przegryzają ściany komórkowe roślin i uwalniają wszystkie ukryte w środku fitoskładniki, które wspomagają organizm w walce ze stanem zapalnym, stresem oksydacyjnym i nowotworami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ile nieprzetworzonej żywności roślinnej musimy jeść, aby osiągnąć takie efekty?</p>
<p>Wszystkie dowody w tym zakresie wskazują, że nasze zapotrzebowanie fizjologiczne to około 50 gramów błonnika dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tyle właśnie dostarcza tradycyjna dieta afrykańska i właśnie taką dzienną dawkę powiązano z profilaktyką chorób przewlekłych, powszechnych w krajach Zachodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to porcja nawet do dwóch razy większa niż zalecane dzienne minimum i trzy razy większa niż obecne, średnie spożycie w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak dowieść, że rola mikrobiomu rzeczywiście jest aż tak znacząca? Dwa słowa: przeszczep kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31929989/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Obecnie przeszczep mikrobioty kałowej (<em>donor fecal microbiota transplantation</em>, DFMT) jest podejściem optymalnym w leczeniu nawracającej infekcji <em>Clostridium difficile</em> (C. diff) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. C. diff uważana jest aktualnie za najbardziej powszechną przyczynę biegunki szpitalnej, a zakażenie tą bakterią stanowi zagrożenie dla życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Patogen daje o sobie znać w sytuacji, gdy w jelitach brakuje pożytecznych bakterii, na przykład po leczeniu antybiotykami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Sposobem na pozbycie się C diff. jest zwiększenie liczebności tych pożytecznych bakterii i tutaj właśnie zaczyna się rola przeszczepów kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mikrobiotę pobiera się od zdrowego dawcy i przenosi do jelit chorego w postaci płynnej zawiesiny kałowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W leczeniu nawracającej biegunki wywołanej zakażeniem C. diff przeszczepy kału zdecydowanie dowiodły swojej skuteczności. Odsetek wyleczeń wynosi nawet do 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W związku z tak ogromnym sukcesem pojawiły się pomysły zastosowania przeszczepów kału również przy innych chorobach układu pokarmowego, np. jednej z nieswoistych chorób zapalnych jelit, znanej jako wrzodziejące zapalenie jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak do tej pory przeprowadzono w tym zakresie cztery badania randomizowane, z których wynika, że przeszczep kału zwiększa prawdopodobieństwo remisji klinicznej niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A co z chorobami poza przewodem pokarmowym?</p>
<p>W 2020 r. opublikowano opis przypadku pacjenta cierpiącego na stwardnienie rozsiane (SM) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Seria przeszczepów kału przełożyła się u niego na poprawę stanu mikrobiomu poprzez wzrost liczebności tych dobrych, żywiących się błonnikiem bakterii, które wspierają walkę ze stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Znacznie zwiększył się też jego poziom neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego, białka o potencjalnym działaniu neuroprotekcyjnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26992038/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ponadto zarówno w ocenie obiektywnej, jak i subiektywnej u pacjenta odnotowano poprawę chodzenia, co jest istotne, ponieważ to właśnie zaburzenia chodu były u niego głównym objawem choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Aby te nowe, pożyteczne bakterie w jego jelitach miały co jeść, pacjent przeszedł na dietę wysokobłonnikową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To świetnie, ale możliwe, że wystarczyłaby zwykła dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przecież wśród pacjentów z SM standardowa dieta zachodnia sprzyja nie tylko dysbiozie jelitowej, czyli zaburzeniu równowagi mikrobioty jelitowej, ale również rozwojowi stanu zapalnego układu nerwowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bogata w błonnik dieta roślinna działa natomiast dokładnie na odwrót i czynniki ryzyka SM pozwala zmniejszyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Potwierdzić skuteczność przeszczepów kału w leczeniu SM mogą tylko randomizowane badania kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W międzyczasie o dobre bakterie w naszych jelitach spokojnie możemy dbać starymi, dobrymi sposobami ‒ jedząc bogate w błonnik, nieprzetworzone produkty roślinne.</p>
<p>A jak przeszczepy kału radzą sobie z leczeniem depresji? W ostatnich latach gwałtownie wzrosło zainteresowanie mikrobiomem jelitowym i jego wpływem na zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy dotyczy to również zdrowia psychicznego? Możliwe, że tak. W wielu badaniach wykazano, że pod względem mikrobiomu osoby z depresją różnią się od osób, które na depresję nie cierpią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie mówiąc już o tym, że przyczyna depresji ma związek z zaburzeniem równowagi neuroprzekaźników, a, jak wiadomo, duża część substancji neuroaktywnych, m.in. serotonina, czy dopamina, syntetyzowana jest właśnie przez mikrobiom jelitowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Do tego mamy jeszcze przecież nerw błędny ‒ istotny szlak komunikacyjny między mózgiem a jelitami, który również może powodować zmiany nastroju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na początku kał do organizmu biorcy wprowadzano drogą doodbytniczą, przy pomocy kolonoskopii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Obecnie jednak podaje się go zamkniętego w kapsułkach, dzięki czemu cały proces wymaga dużo mniej zaangażowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W 2019 r. opublikowano opis przypadku 79-letniej kobiety, która w wyniku traumatycznych przeżyć straciła apetyt, stała się introwertyczna, ospała, całe dnie spędzała w łóżku i w ciągu sześciu miesięcy straciła 25 kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pacjentka została przyjęta do szpitala z diagnozą depresji, przyjmowała przeróżne leki przeciwdepresyjne, niestety na próżno <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I wtedy właśnie lekarze postanowili zaprzestać leczenia farmakologicznego i zamiast tego sprawdzić, jak na stan psychiczny kobiety wpłynie przeszczep kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dawcą był jej 6-letni prawnuk, który miał dobry apetyt, towarzyskie usposobienie i dobre trawienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kobieta poczuła się lepiej już cztery dni po zabiegu, a przed upływem dwóch tygodni była już w nastroju wprost euforycznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Została wypisana ze szpitala i w ciągu sześciu tygodni wszystko wróciło u niej do normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A co z chorobą afektywną dwubiegunową? Czy w tym przypadku przeszczepy kału również okażą się pomocne? W 2020 r. opublikowano opis przypadku kobiety, która kilkakrotnie trafiała do szpitala z psychiatrycznego z depresją maniakalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przełom nadszedł u niej wraz z przeszczepem kału, którego dawcą był zresztą jej mąż <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wszystkie objawy ustąpiły w ciągu sześciu miesięcy. Co więcej, od publikacji tego opisu przypadku minęło już kilka lat, a efekty utrzymują się po dziś dzień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pacjentka nie przyjmuje żadnych leków, a do tego jeszcze schudła ponad 30 kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Utrata masy ciała mogła być wynikiem przeszczepu od szczupłego męża, ale niewykluczone też, że była to po prostu kwestia odstawienia leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z osoby niezdolnej do normalnego funkcjonowania kobieta stała się szefową małej firmy i autorką dwóch opublikowanych książek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>No to teraz przechodzimy do alkoholizmu. Swego czasu uzależnienie od alkoholu uważane było za zaburzenie czysto psychiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Teorię tę zaczęto jednak kwestionować, gdy okazało się, że tak wiele chorób psychicznych wiąże się w jakiś sposób z jelitami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> pod względem zdrowia jelit porównano alkoholików i nie alkoholików. Jak się okazało, część badanych uzależnionych od alkoholu miała nieszczelne jelita, co powiązano z nasilonym głodem alkoholowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. No dobrze, a może to nie problemy z jelitami były przyczyną głodu alkoholowego, tylko na odwrót. Może to nadużywanie alkoholu było przyczyną problemów z jelitami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Prawdą jest, że alkohol może wpływać toksycznie na ściany jelit, ale akurat w tamtym czasie obie grupy piły tyle samo alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może alkoholizm rzeczywiście ma jakiś związek ze zdrowiem jelit?</p>
<p>Niesamowitego odkrycia dokonano w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Myszom, które otrzymały przeszczep kału od alkoholików, zaczął bardziej smakować alkohol. Badania dotyczyły zwierząt, które wcześniej nie miały styczności z alkoholem, a po przeszczepie kału od alkoholików zaczęły wykazywać zwiększone preferencje do tej substancji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Normalnie myszy alkoholu raczej nie lubią, ale wystarczy przekazać im niewielką ilość mikrobioty człowieka z chorobą alkoholową i od razu następuje u nich zmiana o 180 stopni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Czy to oznacza, że głód alkoholowy powodują bakterie jelitowe? Sprawdźmy, co na to badania z udziałem ludzi.</p>
<p>W 2021 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie kliniczne nad przeszczepem kału w leczeniu zaburzeń związanych z nadużywaniem alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Uczestnikami byli alkoholicy z marskością wątroby i niekontrolowanym problemem z piciem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Badanych losowo podzielono na dwie grupy: pierwszej grupie zrobiono lewatywę placebo, drugiej lewatywę z kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W ciągu dwóch tygodni przeszczep kału przełożył się na znaczne zmniejszenie głodu alkoholowego w 90% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla porównania, w grupie placebo poprawę odnotowano tylko w 30% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Rezultaty te znalazły też potwierdzenie w badaniach moczu, z których wynikało, że badani po przeszczepie kału pili znacznie mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W efekcie poprawie uległy ich zdolności poznawcze i psychospołeczna jakość życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Należy zaznaczyć, że przeszczepy kału są na razie cały czas jeszcze w fazie eksperymentalnej i nie można wykluczyć związanego z nimi potencjalnego ryzyka. Naukowcy pracują obecnie nad sposobami, by ta metoda leczenia stała się szerzej dostępna i mniej odstraszająca dla samych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32296975/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, z większości dowodów wynika, że przeszczepy kału są bezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103793/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Odnotowano jednak kilka przypadków, w tym jeden śmiertelny, przeniesienia od dawców bakterii szkodliwych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31665575/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co więcej, z teoretycznego punktu widzenia, może się zdarzyć, że wraz z przeszczepem biorca otrzyma komórki nowotworowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31085417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Bonus w postaci raka jelita grubego? Brzmi nieciekawie…</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe SJD. Plant-based foods and the microbiome in the preservation of health and prevention of disease. Am J Clin Nutr. 2019;110(2):265-266.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31929989/" target="_blank" rel="noopener">Gupta N, Hanauer SB. One man&#8217;s trash-another man&#8217;s treasure: fecal transplantation. Hepatobiliary Surg Nutr. 2019;8(6):623-625.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">Rokkas T, Gisbert JP, Gasbarrini A, et al. A network meta-analysis of randomized controlled trials exploring the role of fecal microbiota transplantation in recurrent Clostridium difficile infection. United European Gastroenterol J. 2019;7(8):1051-1063.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31975529/" target="_blank" rel="noopener">Groves HE, Allen UD. Winning with poo? Fecal microbiome transplantation as an emerging strategy for the management of recurrent Clostridioides difficile infection in children. Pediatr Transplant. 2020;24(1):e13651.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">Blanchaert C, Strubbe B, Peeters H. Fecal microbiota transplantation in ulcerative colitis. Acta Gastroenterol Belg. 2019;82(4):519-528.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">Engen PA, Zaferiou A, Rasmussen H, et al. Single-Arm, Non-randomized, Time Series, Single-Subject Study of Fecal Microbiota Transplantation in Multiple Sclerosis. Front Neurol. 2020;11:978.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26992038/" target="_blank" rel="noopener">Wens I, Keytsman C, Deckx N, Cools N, Dalgas U, Eijnde BO. Brain derived neurotrophic factor in multiple sclerosis: effect of 24 weeks endurance and resistance training. Eur J Neurol. 2016;23(6):1028-1035.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">Green J, Castle D, Berk M, et al. Faecal microbiota transplants for depression &#8211; Who gives a crapsule?. Aust N Z J Psychiatry. 2019;53(8):732-734.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">Cai T, Shi X, Yuan LZ, Tang D, Wang F. Fecal microbiota transplantation in an elderly patient with mental depression. Int Psychogeriatr. 2019;31(10):1525-1526.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">Hinton R. A case report looking at the effects of faecal microbiota transplantation in a patient with bipolar disorder. Aust N Z J Psychiatry. 2020;54(6):649-650.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">Leclercq S, Matamoros S, Cani PD, et al. Intestinal permeability, gut-bacterial dysbiosis, and behavioral markers of alcohol-dependence severity. Proc Natl Acad Sci U S A. 2014;111(42):E4485-E4493.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">Zhao W, Hu Y, Li C, et al. Transplantation of fecal microbiota from patients with alcoholism induces anxiety/depression behaviors and decreases brain mGluR1/PKC ε levels in mouse. Biofactors. 2020;46(1):38-54.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">Bajaj JS, Gavis EA, Fagan A, et al. A Randomized Clinical Trial of Fecal Microbiota Transplant for Alcohol Use Disorder. Hepatology. 2021;73(5):1688-1700.</a><br />
<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32296975/" target="_blank" rel="noopener">[14] Fadda HM. The Route to Palatable Fecal Microbiota Transplantation. AAPS PharmSciTech. 2020;21(3):114.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103793/" target="_blank" rel="noopener">Dailey FE, Turse EP, Daglilar E, Tahan V. The dirty aspects of fecal microbiota transplantation: a review of its adverse effects and complications. Curr Opin Pharmacol. 2019;49:29-33.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31665575/" target="_blank" rel="noopener">DeFilipp Z, Bloom PP, Torres Soto M, et al. Drug-Resistant E. coli Bacteremia Transmitted by Fecal Microbiota Transplant. N Engl J Med. 2019;381(21):2043-2050.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31085417/" target="_blank" rel="noopener">Turse EP, Dailey FE, Ghouri YA, Tahan V. Fecal microbiota transplantation donation: the gift that keeps on giving. Curr Opin Pharmacol. 2019;49:24-28.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Mar 2024 09:08:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2301</guid>

					<description><![CDATA[<p>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Wszystkie artykuły z tej serii: O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Post...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/" target="_blank" rel="noopener">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/" target="_blank" rel="noopener">Post i spontaniczna regresja nowotworu</a></li>
</ol>
<p>Po diagnozie raka priorytetem jest kontrola rozprzestrzeniania się i nawrotów choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to oczywiście zrozumiałe, ale pacjenci chcieliby wiedzieć, jakie jeszcze dodatkowe kroki mogą podjąć, by wesprzeć swój organizm w walce z nowotworem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Artykułów o diecie w profilaktyce i leczeniu raka na naszej stronie mamy całe mnóstwo. A co jeśli by tak nie jeść nic? Post żywieniowy ma rzekomo „poprawiać” stan pacjentów nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27499591" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, tyle że na poparcie tego rodzaju twierdzeń przywołuje się publikacje takie jak badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23038057/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, przeprowadzone na wykastrowanych myszach. Wszystko dlatego, że, nad skutecznością postu w leczeniu raka, badań na ludziach po prostu nie ma. Mamy za to kilka opisów przypadków. Przykładowo: „Post wodny i dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych w leczeniu chłoniaka grudkowego w stadium IIIa, o niskim stopniu złośliwości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Podstawową metodą leczenia chłoniaka grudkowego jest tradycyjna chemioterapia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niestety u większości pacjentów po kilku latach następuje nawrót raka, a ze względu na swoją toksyczność stosowane leki wywołują poważne skutki uboczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Prowadzić mogą m.in. do rozwoju nowotworów wtórnych, czyli nowych nowotworów, spowodowanych przez leczenie chemioterapią nowotworu pierwotnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nasuwa się więc pytanie – czy nie nadszedł już czas na oficjalne wycofanie tej metody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>A wracając do naszego opisu przypadku: 42-letnia kobieta zgłosiła się do swojego lekarza pierwszego kontaktu z wyczuwalną masą w pachwinie i została natychmiast skierowana na tomografię komputerową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Biopsja chirurgiczna potwierdziła diagnozę: chłoniak grudkowy o niskim stopniu złośliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Potem wykryto, że nowotwór zajął węzły chłonne pod pachą, co wskazywało na stadium III ‒ zaawansowany, rozprzestrzeniony po całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Rak nie wydawał się agresywny, więc pacjentce zalecono tylko co 3-miesięczną kontrolę, w celu monitorowania progresji choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kobieta nie chciała jednak bezczynnie czekać. Skontaktowała się więc z TrueNorth Health Center w Kaliforni, gdzie, pod nadzorem lekarskim, spróbowała postu wodnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Pacjentka nigdy wcześniej nie paliła tytoniu, ale odżywiała się w stylu standardowej diety amerykańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kurację rozpoczęto więc od diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, bez dodatku soli, oleju i cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Następnie kobieta przeszła 21-dniowy post wodny, po czym wróciła do diety złożonej z produktów roślinnych o minimalnym stopniu przetworzenia. W diecie znalazły się świeże i surowe owoce oraz warzywa, warzywa gotowane na parze, warzywa pieczone, zboża pełnoziarniste, strączki oraz orzechy i nasiona w ilości około 30 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jakie były efekty?</p>
<p>Badanie lekarskie oraz dalsze obserwacje potwierdziły zmniejszenie się zajętych przez raka węzłów chłonnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tomografia komputerowa wykazała, że powiększone węzły chłonne skurczyły się nawet o 90% i nie były już aktywne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-yrS1]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2305 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-1024x483.jpg" alt="zdjęcie_FL reversal" width="671" height="317" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-1024x483.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-300x141.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-768x362.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 671px) 100vw, 671px" /></a>Skąd taka poprawa? Może to kwestia utraty wagi? Kobieta schudła w końcu około 10 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak, ale nic nie wskazuje na to, by istniała jakaś zależność między rozwojem chłoniaka grudkowego i otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17443495/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, a BMI nie wydaje się wpływać na rokowania kliniczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567515/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Możliwe natomiast, że do pewnego stopnia była to zasługa samej diety roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27076059/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chłoniak grudkowy jest drugim z najczęściej diagnozowanych chłoniaków nieziarniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, które to z kolei stanowią najpowszechniejszy rodzaj nowotworów krwi u osób dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ryzyko rozwoju chłoniaków nieziarniczych ogranicza wysokie spożycie błonnika, zbóż pełnoziarnistych oraz wielu różnych owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z drugiej strony obecne w mięsie i nabiale białko oraz tłuszcze odzwierzęce mogą to ryzyko zwiększać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23659580/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> dietę o wysokiej podaży mięsa, tłuszczu i słodyczy powiązano z trzykrotnie wyższym ryzykiem rozwoju chłoniaka grudkowego, a w badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano, że samo wysokie spożycie mięsa i tłuszczu zwiększa ryzyko aż pięciokrotnie. Dlaczego? Obserwacja wyższej zapadalności na nowotwory krwi u osób zawodowo narażonych na kontakt ze zwierzętami hodowlanymi i mięsem (np. hodowcy bydła i drobiu, pracownicy sklepów mięsnych, rzeźni) skłoniła badaczy do postawienia hipotezy o potencjalnym związku między produktami pochodzenia zwierzęcego a wzrostem ryzyka zachorowania na te nowotwory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Produkty odzwierzęce stanowią potencjalne źródło zakażenia wirusami wywołującymi raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> ‒ takie są fakty i trzeba zdać sobie z nich sprawę. Niewykluczone jednak, że dobroczynny wpływ diety roślinnej sprowadza się tutaj wyłącznie do wykluczenia spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Nadmierne spożycie białka odzwierzęcego może sprzyjać wystąpieniu zmian nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mechanizm polega tutaj na przewlekłej i nieustannej stymulacji. Podejrzewa się, że ciągła ekspozycja na te obce białka może działać jak czynnik drażniący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na poparcie tej teorii mamy też fakt, że kazeina, czyli białko mleka, samo w sobie zwiększa liczbę chłoniaków u szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tylko że szczury to nie ludzie.</p>
<p>A może to wina zawartych w mięsie hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Pewną rolę odgrywają tu pewnie też tłuszcze nasycone. Przecież nie dość, że mogą one osłabiać układ odpornościowy, to jeszcze sprzyjają rozwojowi przewlekłego stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, który to z kolei może przyczyniać się do rozwoju chłoniaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co istotne, zależność ta dotyczy wyłącznie tłuszczów odzwierzęcych. Tłuszcze roślinne już takiego szkodliwego działania nie wykazują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może to kwestia czegoś, co się odkłada w zwierzęcej tkance tłuszczowej?</p>
<p>Możliwe, że rozwój chłoniaków nieziarniczych wiąże się z ekspozycją na zanieczyszczenia przemysłowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25748701/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Warto podkreślić, że dla ogółu populacji bezpośrednim źródłem niemal wszystkich dioksyn i PCB jest jedzenie, a w szczególności mięso, mleko i ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279584/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Związki podobne do dioksyn odkładają się w tkance tłuszczowej zwierząt i drogą pokarmową mogą przedostawać się do organizmu człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057668" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W przypadku wegetarian stopień narażenia na dioksyny wynosi ok. 2% tego, z czym musi się zmagać ogół populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9738211/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W USA rekord w stężeniu tych szkodliwych związków odnotowano dla kurczaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na szczęście stopień zanieczyszczenia mięsa ogółem wykazuje obecnie tendencję spadkową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Co więcej, konsumenci mogą sami ograniczyć ekspozycję na toksyczne substancje obecne w produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Przede wszystkim mięso należy okrajać z tłuszczu, zarówno przed obróbką termiczną, jak i po jej zakończeniu, oraz dokładnie odcedzać tłuszcz, który się z mięsa wygotowuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A co z mięsem ekologicznym? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza nam badanie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> i praktycznie wszystko wiadomo już po samym tytule: „Spożycie mięsa ekologicznego nie zmniejsza potencjału rakotwórczego, związanego ze spożyciem trwałych zanieczyszczeń organicznych”. Jeśli chodzi o stężenie rakotwórczych substancji zanieczyszczających, różnica między mięsem ekologicznym i konwencjonalnym była zaskakująco niska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W obu przypadkach poziom zanieczyszczenia przebadanych próbek przekraczał limity maksymalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Co jeszcze bardziej szokujące, nie dość, że spożycie mięsa ekologicznego ekspozycji na związki rakotwórcze nie zmniejsza, to jeszcze, niejednokrotnie, wręcz ją zwiększa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Tym, co rzeczywiście zmniejsza ekspozycję na pestycydy rozpuszczalne w tłuszczach, jest spożycie błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wchłanianie tych szkodliwych związków zachodzi w jelitach, a błonnik może ten proces częściowo hamować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Co więcej, w ponad stu opublikowanych badaniach udowodniono, że dobre bakterie jelitowe wytwarzają z błonnika maślan sodu, który z jelita grubego trafia do całego organizmu i hamuje rozwój nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24270685/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, w tym chłoniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jakby tego było mało, maślan sodu wykazuje też silne właściwości przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Być może właśnie dlatego spożycie owoców i warzyw wiąże się nie tylko z obniżeniem ryzyka rozwoju chłoniaka, ale również ze zwiększeniem szans na przeżycie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23597138" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Niewykluczone, że w przypadku chłoniaka grudkowego ochronne działanie roślin jest wynikiem wysokiej zawartości przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Należy jednak zaznaczyć, że chodzi tu o przeciwutleniacze pochodzące z żywności, nie z suplementów diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Przykładowo witamina C działa profilaktycznie, gdy pochodzi z jedzenia, lecz w postaci suplementów, już nie wykazuje takiego działania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Zatem może powody, dla których weganie i wegetarianie mają niższe ryzyko rozwoju chłoniaków i nowotworów szpiku kostnego nie sprowadzają się wyłącznie do tego, co diety bezmięsne wykluczają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24898235/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Możliwe, że pewne znaczenie mają też produkty roślinne, które stanowią bazę diety wegańskiej i wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Unikanie mięsa wraz z jego potencjalnie rakotwórczymi właściwościami to nie wszystko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Fitoskładniki i przeciwutleniacze z owoców i warzyw mogą hamować progresję nowotworów, a mechanizmów podłoża tych działań jest wiele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Biorąc pod uwagę fakt, że spożycie owoców i warzyw wiąże się z wyższą przeżywalnością osób cierpiących na chłoniaka, dobrze by było, gdyby diagnoza tego rodzaju nowotworu mogła stanowić dla pacjentów swego rodzaju „nauczkę” i bodziec do wprowadzenia w swojej diecie odpowiednich zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20536344/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Bohaterka omówionego w tym artykule opisu przypadku jest najlepszym dowodem na to, że warto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po upływie 6 i 9 miesięcy pacjentka zgłosiła się na wizyty kontrolne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W dalszym ciągu trzymała się diety w 100% roślinnej, opartej na produktach nieprzetworzonych, a po jej powiększonych węzłach chłonnych nadal nie było śladu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, ale przecież mowa tu o publikacji z 2015 r. Jak ta pacjentka miewa się obecnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>? Przekonamy się w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">Frenkel M, Sierpina V, Sapire K. Effects of complementary and integrative medicine on cancer survivorship. Curr Oncol Rep. 2015;17(5):445.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27499591" target="_blank" rel="noopener">Nair PMK, Khawale PG. Role of therapeutic fasting in women’s health: an overview. J Midlife Health. 2016;7(2):61-64.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23038057/" target="_blank" rel="noopener">Caso J, Masko EM, Ii JAT, et al. The effect of carbohydrate restriction on prostate cancer tumor growth in a castrate mouse xenograft model. Prostate. 2013;73(5):449-454.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">Goldhamer AC, Klaper M, Foorohar A, Myers TR. Water-only fasting and an exclusively plant foods diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2015;2015:bcr2015211582.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">Fowler N. Frontline strategy for follicular lymphoma: are we ready to abandon chemotherapy? Hematology Am Soc Hematol Educ Program. 2016;2016(1):277-283.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17443495/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Wolk A. Obesity and risk of non-Hodgkin’s lymphoma: a meta-analysis. Int J Cancer. 2007;121(7):1564-1570.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567515/" target="_blank" rel="noopener">Hong F, Habermann TM, Gordon LI, et al. The role of body mass index in survival outcome for lymphoma patients: US intergroup experience. Ann Oncol. 2014;25(3):669-674.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27076059/" target="_blank" rel="noopener">Solimini AG, Lombardi AM, Palazzo C, De Giusti M. Meat intake and non-Hodgkin lymphoma: a meta-analysis of observational studies. Cancer Causes Control. 2016;27(5):595-606.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">Caini S, Masala G, Gnagnarella P, et al. Food of animal origin and risk of non-Hodgkin lymphoma and multiple myeloma: A review of the literature and meta-analysis. Crit Rev Oncol Hematol. 2016;100:16-24.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23659580/" target="_blank" rel="noopener">Ollberding NJ, Aschebrook-Kilfoy B, Caces DBD, Smith SM, Weisenburger DD, Chiu BCH. Dietary patterns and the risk of non-Hodgkin lymphoma. Public Health Nutr. 2014;17(7):1531-1537.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">Erber E, Maskarinec G, Gill JK, Park SY, Kolonel LN. Dietary patterns and the risk of non-Hodgkin lymphoma: the Multiethnic Cohort. Leuk Lymphoma. 2009;50(8):1269-1275.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">Cunningham AS. Lymphomas and animal-protein consumption. Lancet. 1976;2(7996):1184-1186.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094569/" target="_blank" rel="noopener">Han TJ, Li JS, Luan XT, Wang L, Xu HZ. Dietary fat consumption and non-Hodgkin’s lymphoma risk: a meta-analysis. Nutr Cancer. 2017;69(2):221-228.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25748701/" target="_blank" rel="noopener">Czarnota J, Gennings C, Colt JS, et al. Analysis of environmental chemical mixtures and non-Hodgkin lymphoma risk in the NCI-SEER NHL Study. Environ Health Perspect. 2015;123(10):965-970.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279584/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-González R, Yebra-Pimentel I, Martínez-Carballo E, Simal-Gándara J. A critical review about human exposure to polychlorinated dibenzo-p-dioxins (PCDDs), polychlorinated dibenzofurans (PCDFs) and polychlorinated biphenyls (PCBs) through foods. Crit Rev Food Sci Nutr. 2015;55(11):1590-1617.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057668" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine (US) Committee on the Implications of Dioxin in the Food Supply. Dioxins and Dioxin-like Compounds in the Food Supply: Strategies to Decrease Exposure. National Academies Press (US); 2003.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9738211/" target="_blank" rel="noopener">Schecter A, Startin J, Wright C, et al. Congener-specific levels of dioxins and dibenzofurans in U.S. food and estimated daily dioxin toxic equivalent intake. Environ Health Perspect. 1994;102(11):962-966.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">Lupton SJ, O’Keefe M, Muñiz-Ortiz JG, Clinch N, Basu P. Survey of polychlorinated dibenzo-p-dioxins, polychlorinated dibenzofurans and non-ortho-polychlorinated biphenyls in US meat and poultry, 2012-13: toxic equivalency levels, patterns, temporal trends and implications. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2017;34(11):1970-1981.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Mendoza Z, et al. Consumption of organic meat does not diminish the carcinogenic potential associated with the intake of persistent organic pollutants (POPs). Environ Sci Pollut Res Int. 2017;24(5):4261-4273.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">Ta CA, Zee JA, Desrosiers T, et al. Binding capacity of various fibre to pesticide residues under simulated gastrointestinal conditions. Food Chem Toxicol. 1999;37(12):1147-1151.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24270685/" target="_blank" rel="noopener">Bultman SJ. Molecular pathways: gene-environment interactions regulating dietary fiber induction of proliferation and apoptosis via butyrate for cancer prevention. Clin Cancer Res. 2014;20(4):799-803.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">Wei W, Sun W, Yu S, Yang Y, Ai L. Butyrate production from high-fiber diet protects against lymphoma tumor. Leuk Lymphoma. 2016;57(10):2401-2408.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23597138" target="_blank" rel="noopener">Charbonneau B. Dangling the carrot of improved survival in non-Hodgkin lymphoma: does carotenoid consumption make a difference? Leuk Lymphoma. 2013;54(12):2577-2578.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">Thompson CA, Habermann TM, Wang AH, et al. Antioxidant intake from fruits, vegetables and other sources and risk of non-Hodgkin’s lymphoma: the Iowa Women’s Health Study. Int J Cancer. 2010;126(4):992-1003.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24898235/" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Crowe FL, Bradbury KE, Schmidt JA, Travis RC. Cancer in British vegetarians: updated analyses of 4998 incident cancers in a cohort of 32,491 meat eaters, 8612 fish eaters, 18,298 vegetarians, and 2246 vegans. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1:378S-85S.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">Leo QJN, Ollberding NJ, Wilkens LR, et al. Nutritional factors and non-Hodgkin lymphoma survival in an ethnically diverse population: the Multiethnic Cohort. Eur J Clin Nutr. 2016;70(1):41-46.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20536344/" target="_blank" rel="noopener">Thompson CA, Cerhan JR. Fruit and vegetable intake and survival from non-Hodgkin lymphoma: does an apple a day keep the doctor away? Leuk Lymphoma. 2010;51(6):963-964.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">Myers TR, Zittel M, Goldhamer AC. Follow-up of water-only fasting and an exclusively plant food diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2018;2018:bcr2018225520.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Feb 2024 09:47:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca typu 1]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2251</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi? Wstęp: Jest to drugi z serii trzech artykułów poświęconych płatkom owsianym w leczeniu cukrzycy. Do czasu odkrycia insuliny...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to drugi z serii trzech artykułów poświęconych płatkom owsianym w leczeniu cukrzycy. Do czasu odkrycia insuliny pacjentom z cukrzycą lekarze przepisywali dietę wysokowęglowodanową. Na naszej stronie mamy już kilka artykułów, o tym, jak w leczeniu cukrzycy typu 2 sprawdza się dieta roślinna. Tym razem przyjrzymy się badaniom nad dietą owsianą. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-osoby-z-cukrzyca-moga-jesc-owsianke/" target="_blank" rel="noopener">Czy osoby z cukrzycą mogą jeść owsiankę?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-owsianka-w-kontekscie-leczenia-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Badania nad owsianką w kontekście leczenia cukrzycy</a></li>
</ol>
<p>Obecnie powszechnie wiadomo, że dieta o wysokiej podaży tłuszczów odzwierzęcych i żywności przetworzonej stanowi istotny czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31880995/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problematyczne są nie tylko odzwierzęce tłuszcze, ale i białko, które nasila insulinooporność, predysponując tym samym do rozwoju cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie dziwią więc wyniki badań, które pokazują, że wysokie spożycie produktów odzwierzęcych i niskie spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych podnosi ryzyko rozwoju nie tylko chorób układu krążenia, ale i cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W poprzednim artykule omówiliśmy dane, z których wynika, że przed odkryciem insuliny w leczeniu cukrzycy stosowano owsiankę <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/201873" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego spośród całej gamy dostępnych produktów roślinnych wybrano akurat płatki owsiane <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Od dawna wiadomo, że wysokie spożycie zbóż pełnoziarnistych, w tym owsa, wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32641435/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a co najważniejsze zależność ta znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Do tej pory przeprowadzono już kilkanaście badań nad wpływem spożycia owsa na zdrowie metaboliczne pacjentów z cukrzycą typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wykazano w nich, że owies w znaczącym stopniu poprawia kontrolę poziomu cukru we krwi, zarówno w perspektywie krótko-, jak i długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dodatkową korzyścią jest obniżenie poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przypuszcza się, że jest to zasługa zawartego w owsie fermentowanego rodzaju błonnika zwanego beta-glukanem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego? Bo takie same efekty przynosi owsiany błonnik w postaci wyizolowanej, który równie skutecznie obniża poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27724985/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> oraz poprawia kontrolę poziomu cukru we krwi i wrażliwość na insulinę, zarówno w przypadku cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26771637/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, jak i 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32971156/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na czym dokładnie polega działanie beta-glukanu? Jeśli chodzi o właściwości obniżające cholesterol, u ich podłoża leżeć może zdolność owsa do manipulowania mikrobiomem <a href="https://nutritionandmetabolism.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12986-020-00505-4" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, innymi słowy: wykazuje korzystny wpływ na bakterie w naszych jelitach <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/178609" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Już nawet niewielka ilość błonnika może zrobić w naszym organizmie naprawdę dużo dobrego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768170/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Weźmy na przykład krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które wykazują właściwości przeciwzapalne. Są one wytwarzane z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768170/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W dziesiątkach randomizowanych badań kontrolowanych wykazano, że u osób z cukrzycą błonnik zawarty w owsie i fasoli może poprawiać kontrolę poziomu cukru w perspektywie długoterminowej, i to jeszcze w jakim stopniu. Ustanowione przez FDA standardy skuteczności dla nowych leków przeciwcukrzycowych błonnik przebija niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30617143/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlaczego? Ponieważ bakterie jelitowe, które żywią się błonnikiem pokarmowym, mogą łagodzić objawy cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W badaniu kału, na podstawie 50 różnych markerów bakteryjnych, stwierdzić można, czy dany pacjent ma cukrzycę. Co ciekawe zmiana w diecie może zmienić skład mikrobiomu jelitowego w ciągu nawet jednego dnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wraz z pożywieniem dostarczamy naszym bakteriom jelitowym błonnik, a w zamian otrzymujemy od nich krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, typu maślan sodu, które niosą za sobą wiele niesamowitych korzyści dla naszego zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnicy przeszli na dietę pełną płatków owsianych, fasoli, owoców, warzyw i orzechów. W efekcie liczebność ich bakterii jelitowych wytwarzających dobroczynne krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe od razu wzrosła, a ich poziom cukru we krwi na czczo w ciągu miesiąca obniżył się o około 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Co więcej, kontrola glikemii wśród badanych stawała się tym lepsza, im więcej w ich jelitach było tych dobrych, żywiących się błonnikiem bakterii. Większa różnorodność i liczebność bakterii jelitowych u badanych uczestników wiązała się z efektywniejszą poprawą stężenia hemoglobiny glikowanej (HbA1C) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, czyli wskaźnika glikemii długoterminowej. Przeprowadzone później przeszczepy kału oraz porównanie stanu mikrobiomu jelitowego przed i po pozwoliły dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W badaniach wykazano, że błonnik owsiany, sam w sobie, wykazuje działanie prebiotyczne, wspomagając wzrost dobrych bakterii typu <em>Lactobacillus</em> czy <em>Bifidobacteria</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dieta owsiana wyklucza spożycie białka i tłuszczów odzwierzęcych, dostarczając jednocześnie całej masy prebiotycznego błonnika. Nie ma więc co się dziwić, że ten sposób odżywiania stanowił kiedyś rutynowy element praktyki klinicznej w leczeniu cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z czasem jednak dieta owsiana odeszła w zapomnienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, a jej zniknięcie porównywane było do zgubnego losu, jaki spotkał niepopularne teorie głoszone w kolejnych wydaniach encyklopedii sowieckich <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM197107012850125" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Pomimo postępów w leczeniu kontrola cukrzycy w dalszym ciągu u wielu pacjentów pozostaje nie lada wyzwaniem. Na szczęście do łask ponownie wraca dawno zapomniana dieta owsiana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Najnowsze badania nad jej skutecznością omówimy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31880995/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA. Reduced diabetes medication needs with a plant-based diet. J Am Coll Nutr. 2020;39(6):574-577.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31451269/" target="_blank" rel="noopener">Adeva-Andany MM, González-Lucán M, Fernández-Fernández C, Carneiro-Freire N, Seco-Filgueira M, Pedre-Piñeiro AM. Effect of diet composition on insulin sensitivity in humans. Clin Nutr ESPEN. 2019;33:29-38.</a><br />
[3] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/426682" target="_blank" rel="noopener">Herrick JB. The oatmeal diet in the treatment of diabetes mellitus. JAMA. 1908;L(11):861-865.</a><br />
[4] <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/201873" target="_blank" rel="noopener">Porges O. Carl H. von Noorden. Digestion. 1958;90(2):117-120.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32641435/" target="_blank" rel="noopener">Hu Y, Ding M, Sampson L, et al. Intake of whole grain foods and risk of type 2 diabetes: results from three prospective cohort studies. BMJ. 2020;370:m2206.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26690472/" target="_blank" rel="noopener">Hou Q, Li Y, Li L, et al. The metabolic effects of oats intake in patients with type 2 diabetes: a systematic review and meta-analysis. Nutrients. 2015;7(12):10369-10387.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27724985/" target="_blank" rel="noopener">Ho HVT, Sievenpiper JL, Zurbau A, et al. The effect of oat β-glucan on LDL-cholesterol, non-HDL-cholesterol and apoB for CVD risk reduction: a systematic review and meta-analysis of randomised-controlled trials. Br J Nutr. 2016;116(8):1369-1382.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26771637/" target="_blank" rel="noopener">Shen XL, Zhao T, Zhou Y, Shi X, Zou Y, Zhao G. Effect of oat β-glucan intake on glycaemic control and insulin sensitivity of diabetic patients: a meta-analysis of randomized controlled trials. Nutrients. 2016;8(1):39.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32971156/" target="_blank" rel="noopener">Bozbulut R, Şanlıer N, Döğer E, Bideci A, Çamurdan O, Cinaz P. The effect of beta-glucan supplementation on glycemic control and variability in adolescents with type 1 diabetes mellitus. Diabetes Res Clin Pract. 2020;169:108464.</a><br />
[10] <a href="https://nutritionandmetabolism.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12986-020-00505-4" target="_blank" rel="noopener">Ye M, Sun J, Chen Y, et al. Oatmeal induced gut microbiota alteration and its relationship with improved lipid profiles: a secondary analysis of a randomized clinical trial. Nutr Metab. 2020;17:85.</a><br />
[11] <a href="https://www.karger.com/Article/Abstract/178609" target="_blank" rel="noopener">Zerm R, Kröz M, Girk M. Oatmeal diet in patients with severe insulin resistance – an overview and possible mechanisms of action. Forsch Komplementmed. 2013;20(suppl 3):1-50.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768170/" target="_blank" rel="noopener">Castillo PAC, Hand TW. A little fiber goes a long way. Immunity. 2018;48(5):844-846.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30617143/" target="_blank" rel="noopener">Jovanovski E, Khayyat R, Zurbau A, et al. Should viscous fiber supplements be considered in diabetes control? Results from a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Diabetes Care. 2019;42(5):755-766.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29590046/" target="_blank" rel="noopener">Zhao L, Zhang F, Ding X, et al. Gut bacteria selectively promoted by dietary fibers alleviate type 2 diabetes. Science. 2018;359(6380):1151-1156.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434762/" target="_blank" rel="noopener">Zerm R, Helbrecht B, Jecht M, et al. Oatmeal diet days may improve insulin resistance in patients with type 2 diabetes mellitus. Forsch Komplementmed. 2013;20(6):465-468.</a><br />
[16] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM197107012850125" target="_blank" rel="noopener">Glick SM. Diet for diabetic patients. N Engl J Med. 1971;285(1):58.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866240/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA, Iraci F. Short-term dietary oatmeal interventions in adults with type 2 diabetes: a forgotten tool. Can J Diabetes. 2020;44(4):301-303.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-korzystny-wplyw-owsianki-na-kontrole-poziomu-cukru-we-krwi/">Na czym polega korzystny wpływ owsianki na kontrolę poziomu cukru we krwi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Feb 2024 12:10:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[edamame]]></category>
		<category><![CDATA[fibromialgia]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[Ibuprofen]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[migrena]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[reumatoidalne zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2186</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból [1]. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4%...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</h3>
<p>Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4% populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> (tak naprawdę bliżej 2%), zazwyczaj kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez dziesięciolecia niektórzy specjaliści w dziedzinie medycyny w ogóle nie uznawali tego schorzenia, sprowadzając je do urojeń samych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tę przestarzałą teorię obalono jednak w nowszych badaniach, w których fibromialgię opisuje się jako zaburzenie regulacji i sensytyzacji bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniach przy zastosowaniu obrazowania mózgu wykazano wiele zakłóceń w przetwarzaniu i regulacji bodźców bólowych, przez które osoby z tym schorzeniem odczuwają ból bardziej dotkliwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Badania z udziałem bliźniąt pokazały, że fibromialgia w mniej więcej 50% jest uwarunkowana genetycznie, drugie 50% jest więc w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Objawy tej choroby można łagodzić przy zastosowaniu wielu różnych leków, z którymi wiąże się sporo skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A jaką rolę odgrywa tutaj styl życia? Za nieodłączny element leczenia fibromialgii uznaje się regularną aktywność fizyczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W 2017 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę randomizowanych badań klinicznych nad skutecznością aktywności fizycznej jako metody leczenia fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano tutaj, że wśród osób cierpiących na to schorzenie zarówno ćwiczenia aerobowe, jak i siłowe stanowią skuteczny sposób na łagodzenie dolegliwości bólowych i poprawę ogólnego samopoczucia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niektórzy pacjenci obawiają się, że aktywność fizyczna tylko pogorszy ich stan zdrowia: spowoduje nasilenie bólu i poczucia zmęczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ćwiczenia należy więc wdrażać powoli i stopniowo, w zależności od własnych możliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Docelowo codzienny trening powinien składać się z 30-60 minut ćwiczeń aerobowych, o umiarkowanej intensywności, w połączeniu z ćwiczeniami na wzmocnienie mięśni (1-3 serie, 8-11 ćwiczeń, 8-10 powtórzeń, z obciążeniem ok. 3 kg albo 45% ciężaru maksymalnego) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A czy wrażliwość na ból można zmniejszyć poprzez zmiany w diecie?</p>
<p>Co jest przyczyną bólu? Stan zapalny. W ramach reakcji zapalnej aktywowane zostają receptory bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Długotrwały stan zapalny może wywoływać przewlekłą aktywację, co zwykle jest przyczyną chronicznego bólu, spowodowanego wydłużoną hipersensytyzacją szlaków bólowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nic więc dziwnego, że wśród pacjentów z zespołem fibromialgii dietę prozapalną powiązano z nadwrażliwością na ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Które dokładnie produkty są prozapalne, a które przeciwzapalne? Po szczegóły odsyłamy do artykułów pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">„Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?”</a> i <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/" target="_blank" rel="noopener">„Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?”</a> Mówiąc najogólniej, działanie prozapalne wykazują składniki żywności przetworzonej i produkty odzwierzęce typu tłuszcze nasycone, tłuszcze trans i cholesterol. Silnie przeciwzapalnie działają natomiast części składowe nieprzetworzonych produktów roślinnych, typu błonnik i fitoskładniki.</p>
<p>Spożycie błonnika, którego jedynym skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne, ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia ryzyka bólu nie tylko brzucha, ale też mięśni i stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przypuszcza się, że jest to zasługa krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wytwarzanych z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ze względu na fakt, że te związki regulują stan zapalny, są one istotnymi mediatorami bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem żywiące się błonnikiem bakterie tworzą w jelicie grubym istną fabrykę związków przeciwzapalnych. Z tym, że aby te mikroorganizmy wyhodować, trzeba je odpowiednio dokarmiać, czyli jeść żywność bogatą w błonnik.</p>
<p>Jeśli chodzi o fitoskładniki, za substancje o działaniu przeciwzapalnym powszechnie uznaje się pochodzące z roślin polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ich bogatym źródłem są na przykład: owoce jagodowe, zielone warzywa, cytrusy, orzechy, kurkuma, imbir, edamame, czy zielona herbata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W 2017 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie krzyżowe, w którym wykazano, że truskawki w ilości mniej więcej trzech szklanek dziennie mogą znacząco łagodzić doznania bólowe i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Efekty naprawdę imponujące, a to przecież tylko jedna, pojedyncza roślina. A co jeśli z takich prozdrowotnych, nieprzetworzonych produktów roślinnych skomponować całą dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>?</p>
<p>W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnicy przeszli na dietę w 100% roślinną, bogatą w świeże owoce i warzywa, zboża pełnoziarniste i różne warzywa strączkowe (fasolę, groch, ciecierzycę i soczewicę), jak również orzechy i nasiona. W efekcie w ciągu trzech tygodni ich stężenie białka C-reaktywnego (głównego markera stanu zapalnego) we krwi spadło o 33% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pytanie tylko, czy taka zmiana przekłada się na rzeczywiste złagodzenie dolegliwości bólowych.</p>
<p>Odpowiedź brzmi: tak, przynajmniej jeśli chodzi o migrenowe bóle głowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, czy bolesne miesiączki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2000 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano znaczące zmniejszenie czasu trwania i nasilenia bólu menstruacyjnego, jak również złagodzenie objawów przedmenstruacyjnych. Jeśli chodzi o konkretne produkty roślinne, na bolesne miesiączki pomaga m.in. cynamon w ilości ⅓ łyżeczki podawanej trzy razy dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Działa, co prawda, mniej skutecznie niż ibuprofen <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, za to mielony imbir radzi sobie niemal równie dobrze co leki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wykazano, że u kobiet zmagających się z bólami menstruacyjnymi imbir w proszku przynosi efekty porównywalne do tych, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu ibuprofenu.</p>
<p>Dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych łagodzi też objawy zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W wielu badaniach wykazano, że wykluczenie z diety produktów odzwierzęcych wpływa na zmniejszenie objawów reumatoidalnego zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Niewykluczone jednak, że była to po prostu kwestia zwiększenia spożycia zdrowych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jedno wiemy na pewno: skuteczność diety roślinnej nie sprowadza się tutaj do jej właściwości odchudzających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Poprawę objawów reumatoidalnego zapalenia stawów zaobserwowano nawet po wykluczeniu czynnika masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na tej samej zasadzie dieta roślinna może łagodzić objawy fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono badanie z udziałem osób zmagających się z jakimkolwiek bólem mięśniowo-szkieletowym, niekoniecznie z fibromialgią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dietę o wysokiej podaży białka i tłuszczów odzwierzęcych powiązano z przewlekłym bólem i stanem zapalnym, natomiast dietę roślinną ‒ z działaniem przeciwzapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy przełożyło się ono na złagodzenie bólu? Tak. Dieta roślinna skutecznie poradziła sobie z przewlekłym bólem. A w jakim stopniu? Do określania nasilenia bólu wykorzystuje się Numeryczną Skalę Oceny Bólu (od 1 do 10). Dla przewlekłego bólu mięśniowo-szkieletowego minimalną różnicą istotną klinicznie jest 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzięki diecie roślinnej subiektywnie odczuwany ból zmniejszył się średnio o 3 punkty: z 5-6 do 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że, w przeciwieństwie do badań wcześniejszych, nie było tutaj grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że chodzi tutaj przecież o zdrowsze odżywianie, trudno tu chyba mówić o jakichkolwiek minusach, a tym bardziej zagrożeniach. Wręcz przeciwnie. Osoby zmagające się z przewlekłym bólem mają w końcu większe ryzyko rozwoju otyłości i chorób związanych z dietą typu nadciśnienie, cukrzyca typu II, czy niedokrwienna choroba serca. Wystarczająco zdrowa dieta roślinna to sposób, by wszystkim tym schorzeniom zapobiec albo powstrzymać, a w niektórych przypadkach nawet odwrócić ich rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Także, jeśli chodzi o dobroczynny wpływ diety roślinnej na nasze zdrowie, wszelkie korzyści związane z łagodzeniem bólu to raptem wisienka na torcie.</p>
<p>No dobra, może coś bardziej odpowiedniego: guacamole na fasolowym burrito.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">Bair MJ, Krebs EE. Fibromyalgia. Ann Intern Med. 2020;172(5):ITC33-ITC48.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">Heidari F, Afshari M, Moosazadeh M. Prevalence of fibromyalgia in general population and patients, a systematic review and meta-analysis. Rheumatol Int. 2017;37(9):1527-1539.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">Sosa-Reina MD, Nunez-Nagy S, Gallego-Izquierdo T, Pecos-Martín D, Monserrat J, Álvarez-Mon M. Effectiveness of Therapeutic Exercise in Fibromyalgia Syndrome: A Systematic Review and Meta-Analysis of Randomized Clinical Trials. Biomed Res Int. 2017;2017:2356346.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">Elma Ö, Yilmaz ST, Deliens T, et al. Do Nutritional Factors Interact with Chronic Musculoskeletal Pain? A Systematic Review. J Clin Med. 2020;9(3):702.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">Correa-Rodríguez M, Casas-Barragán A, González-Jiménez E, Schmidt-RioValle J, Molina F, Aguilar-Ferrándiz ME. Dietary Inflammatory Index Scores Are Associated with Pressure Pain Hypersensitivity in Women with Fibromyalgia. Pain Med. 2020;21(3):586-594.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">Bjørklund G, Aaseth J, Doşa MD, et al. Does diet play a role in reducing nociception related to inflammation and chronic pain?. Nutrition. 2019;66:153-165.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">Schell J, Scofield RH, Barrett JR, et al. Strawberries Improve Pain and Inflammation in Obese Adults with Radiographic Evidence of Knee Osteoarthritis. Nutrients. 2017;9(9):949.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">Towery P, Guffey JS, Doerflein C, Stroup K, Saucedo S, Taylor J. Chronic musculoskeletal pain and function improve with a plant-based diet. Complement Ther Med. 2018;40:64-69.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">Sutliffe JT, Wilson LD, de Heer HD, Foster RL, Carnot MJ. C-reactive protein response to a vegan lifestyle intervention. Complement Ther Med. 2015;23(1):32-37.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">Bunner AE, Agarwal U, Gonzales JF, Valente F, Barnard ND. Nutrition intervention for migraine: a randomized crossover trial. J Headache Pain. 2014;15(1):69.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Scialli AR, Hurlock D, Bertron P. Diet and sex-hormone binding globulin, dysmenorrhea, and premenstrual symptoms. Obstet Gynecol. 2000;95(2):245-250.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">Jahangirifar M, Taebi M, Dolatian M. The effect of Cinnamon on primary dysmenorrhea: A randomized, double-blind clinical trial. Complement Ther Clin Pract. 2018;33:56-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">Jaafarpour M, Hatefi M, Khani A, Khajavikhan J. Comparative effect of cinnamon and Ibuprofen for treatment of primary dysmenorrhea: a randomized double-blind clinical trial. J Clin Diagn Res. 2015;9(4):QC04-QC7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">Ozgoli G, Goli M, Moattar F. Comparison of effects of ginger, mefenamic acid, and ibuprofen on pain in women with primary dysmenorrhea. J Altern Complement Med. 2009;15(2):129-132.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">Clinton CM, O&#8217;Brien S, Law J, Renier CM, Wendt MR. Whole-foods, plant-based diet alleviates the symptoms of osteoarthritis. Arthritis. 2015;2015:708152.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">Alwarith J, Kahleova H, Rembert E, et al. Nutrition Interventions in Rheumatoid Arthritis: The Potential Use of Plant-Based Diets. A Review. Front Nutr. 2019;6:141.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">Sköldstam L, Brudin L, Hagfors L, Johansson G. Weight reduction is not a major reason for improvement in rheumatoid arthritis from lacto-vegetarian, vegan or Mediterranean diets. Nutr J. 2005;4:15.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">Kaartinen K, Lammi K, Hypen M, Nenonen M, Hanninen O, Rauma AL. Vegan diet alleviates fibromyalgia symptoms. Scand J Rheumatol. 2000;29(5):308-313.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">Brain K, Burrows TL, Rollo ME, et al. A systematic review and meta-analysis of nutrition interventions for chronic noncancer pain. J Hum Nutr Diet. 2019;32(2):198-225.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jan 2024 14:02:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[luteina]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[sałata]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[witamina K]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność fermentowana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2035</guid>

					<description><![CDATA[<p>Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja? Witamina K ‒ dlaczego akurat K? Mamy przecież witaminy A, B, C, D i E, a co z F, G, H,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</h3>
<p>Witamina K ‒ dlaczego akurat K? Mamy przecież witaminy A, B, C, D i E, a co z F, G, H, I i J? Nazewnictwo nie jest tu kwestią kolejności alfabetycznej. Nazwa witaminy K pochodzi od słowa koagulacja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to bowiem składnik odżywczy odpowiedzialny za prawidłową krzepliwość krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat pojawiły się dowody na to, że witamina K wpływa również na zdrowie naszych kości, serca i mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podobnie wyglądała kiedyś sytuacja z witaminą D. Jak wiadomo, jest ona istotna dla zdrowia kości. Swego czasu pojawiały się jednak dyskusyjne teorie przypisujące witaminie D przeróżne inne funkcje. Część z tych hipotez została w badaniach potwierdzona, część ‒ obalona. A co z witaminą K? Weźmy na przykład zdrowie kości: czy związek między witaminą K i osteoporozą rzeczywiście istnieje, czy może to tylko zwykły mit?</p>
<p>Jak się okazuje, wyniki badań nad witaminą K w kontekście rozwoju osteoporozy są niejednoznaczne i niejasne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na domiar złego jedne z największych badań w tym zakresie są, delikatnie mówiąc, problematyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30083732/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ „najprawdopodobniej sfałszowane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532373/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, zawierają dane całkowicie oderwane od rzeczywistości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532372/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, a ich autorzy otwarcie przyznali się do fabrykacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29150014/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W takiej sytuacji, jeśli z przeglądu systematycznego usunąć wszystkie badania oszukane, okazuje się, że tak naprawdę nie istnieją żadne dowody, które potwierdzałyby wpływ witaminy K na gęstość mineralną kości, czy na złamania kręgów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31076817/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>A co z sercem? W 2020 r. przeprowadzono przegląd badań nad suplementacją witaminy K w profilaktyce chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Białko Gla macierzy kostnej (MGP) jest białkiem aktywowanym przez witaminę K, którego rola polega na wiązaniu z krwiobiegu nadmiaru wapnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zapobiega ono tym samym odkładaniu się wapnia w ścianach tętnic i pomaga zachować ich elastyczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W takim razie dodatkowa dawka witaminy K, teoretycznie, powinna chronić tętnice przed zwapnieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niby brzmi logicznie, niestety nic nie wskazuje na to, by witamina K rzeczywiście konsekwentnie działała profilaktycznie przeciwko progresji zwapnienia, miażdżycy, czy sztywności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Przykładowo: zwapnienie tętnic jest szczególnie powszechne wśród pacjentów z przewlekłą chorobą nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie są oni bardziej narażeni na sztywność tętnic, które stanowi istotny czynnik ryzyka zawału serca i udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W jednym z wcześniejszych badań nie wykazano, by witamina K miała działać profilaktycznie przeciwko zwapnieniu tętnic wieńcowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niewykluczone jednak, że zastosowana tutaj dawka była po prostu zbyt mała (90 μg) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wobec tego w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> uczestnikom przez rok podawano aż 400 μg witaminy K dziennie i…. bez efektu. Suplementacja witaminy K nie przełożyła się ani na zmniejszenie sztywności tętnic, ani na poprawę żadnych innych parametrów zdrowia tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakby tego było mało, w 2019 r. przeprowadzono badanie nad wpływem suplementacji witaminy K na zwapnienie tętnic u pacjentów z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387121/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wykazano tutaj, że MK-7, rodzaj witaminy K, którego źródłem jest natto (fermentowane nasiona soi), zwapnienie tętnic może wręcz nasilać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387121/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Prawdą jest, że wyższe stężenie witaminy K we krwi związane jest z niższym poziomem stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18006902/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, ale to akurat żadne zaskoczenie. W końcu główne źródła witaminy K w diecie człowieka to zielone warzywa liściaste i warzywa kapustne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15354158/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> uczestnicy, którzy mieli wyższe stężenie witaminy K w organizmie jedli więcej warzyw i mniej mięsa. Nic więc dziwnego, że mieli niższy poziom stanu zapalnego.</p>
<p>Zalecane dziennie spożycie witaminy K w Europie wynosi 70 μg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, a w USA ‒ 90-120 μg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057538/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Raptem dwa liście jarmużu to dawka ponad 70 μg, a ¼ szklanki jarmużu gotowanego witaminy K dostarcza niemal 125 μg ‒ więcej nie potrzeba nikomu.</p>
<p>Zawartość witaminy K w mięsie, jajkach i nabiale wynosi średnio 5-10 μg na porcję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16417305/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Innymi słowy, produkty odzwierzęce na głowę bije nawet sałata lodowa – chociaż składa się głównie z wody to i tak zawiera dwa do trzech razy więcej witaminy K. Z tym że produkty roślinne zawierają witaminę K1, a odzwierzęce głównie K2. Tylko czy K2 jest nam w ogóle potrzebna? Najwyraźniej nie. Przy założeniu wystarczającej podaży K1 ze źródeł roślinnych nie jest konieczne przyjmowanie witaminy K2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniach nie wykazano bowiem, by witamina K2 w swoim działaniu różniła się czymkolwiek od witaminy K1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W związku z tym w zaleceniach żywieniowych witaminy K2 nie bierze się w ogóle pod uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ustanowione dawki dotyczą witaminy K1, której źródłem są rośliny, przede wszystkim zielone warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Prawda jest taka, że witaminę K2, pochodzącą ze źródeł odzwierzęcych, wykorzystano w większości z tych badań, które nie potwierdziły dobroczynnego wpływu witaminy K na zdrowie kości, czy serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31076817/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, wiemy już, że na chwilę obecną nie ma żadnych randomizowanych badań kontrolowanych, z których wynikałoby, że witamina K zapobiega progresji chorób układu krążenia, czy pomaga zachować zdrowe, mocne kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A co jeśli kiedyś miałoby się to zmienić? Co, jeśli któregoś dnia okaże się nagle, że ze względu na jakieś wyjątkowe właściwości witamina K2 rzeczywiście jest w naszym organizmie absolutnie nie do zastąpienia? Na całe szczęście witaminę K2 wytwarzają bakterie w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jej dobrym źródłem są też produkty fermentowane. Obecne w nich bakterie, również wytwarzają witaminę K2. Co więcej, nie dość, że witamina K2 jest produkowana przez nasze bakterie jelitowe, to jeszcze z przewodu pokarmowego jest ona wchłaniana do organizmu, i to w ilości pokrywającej dużą część naszego dziennego zapotrzebowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> ‒ takie zabezpieczenie na wypadek kilku dni bez zielonych warzyw.</p>
<p>Wraz z pożywieniem powinniśmy dostarczać głównie witaminy K1, czyli tej wytwarzanej przez rośliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Witaminy K2 natomiast wyróżnia się kilkanaście rodzajów, z których wszystkie syntetyzowane są przez bakterie, między innymi w ludzkich jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wyjątek stanowi typ witaminy K2 o nazwie menachinon 4 (MK-4), który jest syntetyzowany endogennie w organizmach ssaków, więc jego źródłem są produkty odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tylko że przecież do ssaków należą również ludzie. W badaniach wielokrotnie wykazano, że witamina K1 z zielonych warzyw w organizmie człowieka jest endogennie przekształcana w taką samą witaminę K2, jaka występuje w produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20953171/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W 2010 r. odkryliśmy nawet ludzki enzym, który odpowiada za jej biosyntezę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20953171/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Suplementacja jakiejkolwiek witaminy K jest więc całkowicie zbędna. Wystarczy jeść zielone warzywa. Nie mówiąc już o tym, że, jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29724016/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, suplementy z witaminą K2 mogą być problematyczne pod względem zanieczyszczeń i nieprawdziwych informacji umieszczanych na etykietach. Lepiej więc pozostać przy zielonych warzywach.</p>
<p>W niektórych tkankach witamina K2 występuje w wyższym stężeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518386/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jednym z przykładów jest tutaj mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518386/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak już ustaliliśmy, człowiek wytwarza witaminę K2 z witaminy K1, której źródłem w diecie są zielone warzywa. A może akurat nasz mózg na dodatkowej dawce witaminy K2 mógłby rzeczywiście skorzystać? W 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> przeprowadzono badanie z udziałem osób w wieku co najmniej 100 lat. Uczestnikom zmierzono stężenie witaminy K we krwi i w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak się okazało, z korzystnym wpływem na funkcje poznawcze powiązano nie wyższe stężenie witaminy K2 w mózgu, tylko wyższe stężenie pochodzącej z zielonych warzyw witaminy K1 w krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że zielone warzywa zawierają nie tylko witaminę K <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zielone warzywa liściaste są najbardziej skoncentrowanym źródłem luteiny, związku odpowiedzialnego za zdrowie oczu, który gromadzi się w mózgu, a jego wysokie stężenie związane jest z zachowaniem sprawności poznawczej na dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W przypadku tych stulatków wysoki poziom witaminy K1 we krwi szedł w parze z wysokim stężeniem luteiny w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Ciężko więc jednoznacznie stwierdzić, któremu ze składników zielonych warzyw zawdzięczali oni swoje zdrowie poznawcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. To tak samo, jak z danymi, z których wynika, że niskie stężenie witaminy K1 we krwi wiąże się ze zwiększeniem ryzyka śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32359159/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, czyli po prostu z krótszym życiem. Żadne zaskoczenie; źródłem witaminy K1 są przecież zielone warzywa, które w obniżaniu ryzyka śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny zdecydowanie nie mają sobie równych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30971126/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Zgodnie z najlepszymi dowodami w tym zakresie ze wszystkich czynników żywieniowych mających wpływ na śmiertelność z jakiejkolwiek przyczyny to właśnie spożycie zielonych warzyw liściastych wydaje się działać najbardziej dobroczynnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30971126/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Krótko mówiąc, zielone warzywa są dobre praktycznie na wszystko.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28403946/" target="_blank" rel="noopener">Palermo A, Tuccinardi D, D&#8217;Onofrio L, et al. Vitamin K and osteoporosis: Myth or reality?. Metabolism. 2017;70:57-71.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30083732/" target="_blank" rel="noopener">Grey A, Avenell A, Bolland M. Revised Meta-analysis of Vitamin K and Fractures. JAMA Intern Med. 2018;178(8):1135.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532373/" target="_blank" rel="noopener">Alpert JS. Concerns About the Integrity of Ishida Y, Kawai S. Am J Med. 2004;117:549-555: The Reply. Am J Med. 2020;133(6):e315.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32532372/" target="_blank" rel="noopener">Avenell A, Grey A, Gamble GD, Bolland MJ. Concerns About the Integrity of the Yamaguchi Osteoporosis Prevention Study (YOPS) Report, Am J Med. 2004;117:549-555. Am J Med. 2020;133(6):e311-4.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29150014/" target="_blank" rel="noopener">Sato Y, Honda Y, Iwamoto J. RETRACTED: Etidronate for fracture prevention in amyotrophic lateral sclerosis: A randomized controlled trial [retraction of: Bone. 2006 Nov;39(5):1080-1086]. Bone. 2018;106:214.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31076817/" target="_blank" rel="noopener">Mott A, Bradley T, Wright K, et al. Effect of vitamin K on bone mineral density and fractures in adults: an updated systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials [published correction appears in Osteoporos Int. 2020 Nov;31(11):2269-2270]. Osteoporos Int. 2019;30(8):1543-59.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32977548/" target="_blank" rel="noopener">Vlasschaert C, Goss CJ, Pilkey NG, McKeown S, Holden RM. Vitamin K Supplementation for the Prevention of Cardiovascular Disease: Where Is the Evidence? A Systematic Review of Controlled Trials. Nutrients. 2020;12(10):2909.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32817311/" target="_blank" rel="noopener">Witham MD, Lees JS, White M, et al. Vitamin K Supplementation to Improve Vascular Stiffness in CKD: The K4Kidneys Randomized Controlled Trial. J Am Soc Nephrol. 2020;31(10):2434-45.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387121/" target="_blank" rel="noopener">Zwakenberg SR, de Jong PA, Bartstra JW, et al. The effect of menaquinone-7 supplementation on vascular calcification in patients with diabetes: a randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Am J Clin Nutr. 2019;110(4):883-90.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18006902/" target="_blank" rel="noopener">Shea MK, Booth SL, Massaro JM, et al. Vitamin K and vitamin D status: associations with inflammatory markers in the Framingham Offspring Study. Am J Epidemiol. 2008;167(3):313-20.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32625486/" target="_blank" rel="noopener">EFSA Panel on Dietetic Products, Nutrition and Allergies (NDA), Turck D, Bresson JL, et al. Dietary reference values for vitamin K. EFSA J. 2017;15(5):e04780.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15354158/" target="_blank" rel="noopener">Braam L, McKeown N, Jacques P, et al. Dietary phylloquinone intake as a potential marker for a heart-healthy dietary pattern in the Framingham Offspring cohort. J Am Diet Assoc. 2004;104(9):1410-4.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057538/" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine (US) Panel on Micronutrients. Dietary Reference Intakes for Vitamin A, Vitamin K, Arsenic, Boron, Chromium, Copper, Iodine, Iron, Manganese, Molybdenum, Nickel, Silicon, Vanadium, and Zinc. Washington (DC): National Academies Press (US); 2001.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16417305/" target="_blank" rel="noopener">Elder SJ, Haytowitz DB, Howe J, Peterson JW, Booth SL. Vitamin k contents of meat, dairy, and fast food in the U.S. Diet. J Agric Food Chem. 2006;54(2):463-7.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26016865/" target="_blank" rel="noopener">Karl JP, Fu X, Wang X, et al. Fecal menaquinone profiles of overweight adults are associated with gut microbiota composition during a gut microbiota-targeted dietary intervention. Am J Clin Nutr. 2015;102(1):84-93.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20953171/" target="_blank" rel="noopener">Nakagawa K, Hirota Y, Sawada N, et al. Identification of UBIAD1 as a novel human menaquinone-4 biosynthetic enzyme. Nature. 2010;468(7320):117-21.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29724016/" target="_blank" rel="noopener">Szterk A, Bus K, Zmysłowski A, Ofiara K. Analysis of Menaquinone-7 Content and Impurities in Oil and Non-Oil Dietary Supplements. Molecules. 2018;23(5):1056.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518386/" target="_blank" rel="noopener">McCann A, Jeffery IB, Ouliass B, et al. Exploratory analysis of covariation of microbiota-derived vitamin K and cognition in older adults. Am J Clin Nutr. 2019;110(6):1404-15.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31504672/" target="_blank" rel="noopener">Tanprasertsuk J, Ferland G, Johnson MA, et al. Concentrations of Circulating Phylloquinone, but Not Cerebral Menaquinone-4, Are Positively Correlated with a Wide Range of Cognitive Measures: Exploratory Findings in Centenarians. J Nutr. 2020;150(1):82-90.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32359159/" target="_blank" rel="noopener">Shea MK, Barger K, Booth SL, et al. Vitamin K status, cardiovascular disease, and all-cause mortality: a participant-level meta-analysis of 3 US cohorts. Am J Clin Nutr. 2020;111(6):1170-7.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30971126/" target="_blank" rel="noopener">Kwok CS, Gulati M, Michos ED, et al. Dietary components and risk of cardiovascular disease and all-cause mortality: a review of evidence from meta-analyses. Eur J Prev Cardiol. 2019;26(13):1415-29.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalne-dobroczynne-wlasciwosci-witaminy-k2-czy-konieczna-jest-suplementacja/">Potencjalne dobroczynne właściwości witaminy K2: czy konieczna jest suplementacja?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Dec 2023 16:09:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholina]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[karnityna]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2016</guid>

					<description><![CDATA[<p>Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek Na przewlekłą chorobę nerek cierpi mniej więcej co siódmy dorosły Amerykanin [1]. Prawdopodobieństwo rozwoju schorzenia zwiększają metaboliczne...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</h3>
<p>Na przewlekłą chorobę nerek cierpi mniej więcej co siódmy dorosły Amerykanin <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawdopodobieństwo rozwoju schorzenia zwiększają metaboliczne czynniki ryzyka, takie jak wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, czy otyłość <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Brzmi jak zadanie dla diety roślinnej, która w profilaktyce i leczeniu tych trzech plag nękających obecnie ludzkość zdecydowanie nie ma sobie równych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ze względu na skuteczność tego sposobu odżywiania w leczeniu tak wielu chorób towarzyszących, coraz więcej mówi się o jego potencjalnej przydatności w profilaktyce i leczeniu samej przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Teoretycznie w kontekście leczenia choroby nerek z dietą roślinną wiąże się wiele korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Spożycie tłuszczów zwierzęcych powiązano przecież m.in. z podwyższonym stężeniem białka w moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Natomiast z choliny i karnityny, problematycznych składników mięsa, szkodliwe bakterie jelitowe wytwarzają TMAO, związek, który powiązano z bliznowaceniem nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dieta roślinna, dzięki wysokiej podaży alkalizujących owoców i warzyw, pozwala zmniejszyć obciążenie kwasowe organizmu. Jednakże spożycie kwasotwórczych produktów odzwierzęcych, a więc mięsa, jajek i nabiału, nasila wytwarzanie m.in. amoniaku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Fosfor zawarty w białku roślinnym jest słabiej przyswajalny, co w przypadku chorych nerek jest akurat dużym plusem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pod względem zawartości fosforu szczególnie szkodliwe mogą być produkty mięsne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W roli konserwantów dodaje się do nich bowiem fosforany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak pokazało badanie z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21183586/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, przy zastosowaniu diety wegetariańskiej pacjenci z chorobą nerek mogą obniżyć swoje stężenie fosforu we krwi w ciągu zaledwie tygodnia.</p>
<p>Wysokie spożycie błonnika pozwala pozbyć się z organizmu końcowych produktów zaawansowanej glikacji (tzw. glikotoksyn) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zapobiega również zaparciom, które u pacjentów z chorobą nerek mogą być przyczyną przeciążenia nerek potasem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co więcej, na diecie roślinnej niższe jest prawdopodobieństwo ekspozycji na potas w postaci dodatków do żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykorzystywane w produkcji mięsa fosforany to w wielu przypadkach sole potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818297/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>I wreszcie ‒ dieta roślinna wpływa korzystnie na mikrobiotę jelitową, co przekłada się na ograniczenie powstawania toksyn mocznicowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Te szkodliwe związki są produktem rozkładu białka w jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27187743/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dieta bogata w produkty roślinne pozwala zmniejszyć ilość tych substancji w organizmie, po części dzięki wysokiej podaży błonnika i obniżonej podaży białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32981834/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Im niższe spożycie białka, tym wolniejsza progresja choroby nerek w kierunku stadium końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29340320/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by podwyższone ryzyko postępu w kierunku końcowego stadium choroby miało być związane ze spożyciem białka powyżej jakiegoś określonego progu. Oznacza to po prostu, że zastosowanie ma tutaj zasada „im mniej, tym lepiej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29340320/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak nawet ograniczenie spożycia białka raptem o jakieś 10 gramów wystarczy, by ryzyko progresji choroby, a zarazem i śmierci pacjenta, obniżyć o ponad 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dosyć to niesamowite, szczególnie że mowa tu o randomizowanym badaniu kontrolowanym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z założenia podaż białka wśród uczestników wynosić miała ok. 0,6 g/kg masy ciała, czyli mniej więcej 40 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ostatecznie poprzestano jednak na dawce w wysokości 60 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, co oznacza, że, formalnie rzecz biorąc, przetestowanej tutaj diety nie można nawet uznać za niskobiałkową <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zalecane dzienne spożycie białka wynosi 0,8 g/kg masy ciała, czyli jakieś 50 gramów <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W przytoczonym wyżej badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> uczestnicy w grupie kontrolnej zjadali średnio ok. 70 gramów białka dziennie, co oznacza, że w ramach żywieniowej interwencji grupie badawczej spożycie białka obniżono raptem o 10 gramów. Zmiana była zatem naprawdę niewielka, a efekty i tak spektakularne. U badanych zmniejszyło się ryzyko dializ lub zgonu aż o 77% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przedstawiono odsetek zgonów lub dializ spowodowanych progresją choroby do stadium końcowego. Jak widzimy, w ciągu czterech lat w grupie kontrolnej było to 25%, w grupie na diecie o obniżonej podaży białka ‒ niecałe 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-nSKc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2018 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-1024x429.jpg" alt="wykres_choroba nerek" width="621" height="260" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-1024x429.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-300x126.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek-768x322.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/12/Wykres_choroba-nerek.jpg 1186w" sizes="auto, (max-width: 621px) 100vw, 621px" /></a></p>
<p>Mamy więc randomizowane badanie kontrolowane, w którym wykazano wyraźnie, że korzyści wynikające z zastosowania diety roślinnej w leczeniu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek mogą być naprawdę ogromne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niestety mimo tak solidnych dowodów wielu lekarzy w dalszym ciągu podchodzi do tej kwestii sceptycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33022709/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlaczego? „Przyczyny tego nihilizmu pozostają niejasne. Niewykluczone jednak, że taka postawa może być kwestią niedostatecznej wiedzy, braku zainteresowania dziedziną żywienia i dietetyki oraz ograniczonej znajomości najnowszej literatury naukowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33022709/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">Campbell TM, Liebman SE. Plant-based dietary approach to stage 3 chronic kidney disease with hyperphosphataemia. BMJ Case Reports CP 2019;12:e232080.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">Joshi S, Hashmi S, Shah S, Kalantar-Zadeh K. Plant-based diets for prevention and management of chronic kidney disease. Curr Opin Nephrol Hypertens. 2020;29(1):16-21.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782404/" target="_blank" rel="noopener">Kalantar-Zadeh K, Moore LW. Does kidney longevity mean healthy vegan food and less meat or is any low-protein diet good enough? J Ren Nutr. 2019;29(2):79-81.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21183586/" target="_blank" rel="noopener">Moe SM, Zidehsarai MP, Chambers MA, et al. Vegetarian compared with meat dietary protein source and phosphorus homeostasis in chronic kidney disease. Clin J Am Soc Nephrol. 2011;6(2):257-264.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818297/" target="_blank" rel="noopener">Sherman RA, Mehta O. Potassium in food additives: something else to consider. J Ren Nutr. 2009;19(6):441-442.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27187743/" target="_blank" rel="noopener">Nallu A, Sharma S, Ramezani A, Muralidharan J, Raj D. Gut microbiome in chronic kidney disease: challenges and opportunities. Transl Res. 2017;179:24-37.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32981834/" target="_blank" rel="noopener">Stanford J, Charlton K, Stefoska-Needham A, et al. Associations among plant-based diet quality, uremic toxins, and gut microbiota profile in adults undergoing hemodialysis therapy. J Ren Nutr. 2021;31(2):177-188.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29340320/" target="_blank" rel="noopener">Metzger M, Yuan WL, Haymann JP, et al. Association of a low-protein diet with slower progression of ckd. Kidney Int Rep. 2018;3(1):105-114.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19751897/" target="_blank" rel="noopener">Tuttle KR, Sunwold D, Kramer H. Can comprehensive lifestyle change alter the course of chronic kidney disease? Semin Nephrol. 2009;29(5):512-523.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">Hansen HP, Tauber-Lassen E, Jensen BR, Parving HH. Effect of dietary protein restriction on prognosis in patients with diabetic nephropathy. Kidney Int. 2002;62(1):220-228.</a><br />
[11] <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine. Dietary Reference Intakes for Energy, Carbohydrate, Fiber, Fat, Fatty Acids, Cholesterol, Protein and Amino Acids. Washington D.C.: National Academy Press; 2005.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33022709/" target="_blank" rel="noopener">Fouque D, Ikizler TA. Editorial: Implementing low protein diets in clinical practice in patients with chronic kidney disease. Nephrol Dial Transplant. 2020;35(10):1643-1645.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/">Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Nov 2023 11:00:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[arszenik]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[celiakia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[gluten]]></category>
		<category><![CDATA[jęczmień]]></category>
		<category><![CDATA[metale ciężkie]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[pszenica]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rtęć]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sorgo]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żyto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1985</guid>

					<description><![CDATA[<p>Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych Wstęp: Dla osób z celiakią eliminacja glutenu to absolutna konieczność, ale dieta bezglutenowa może nieść za sobą negatywne skutki zdrowotne. Dlaczego? Zaraz...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych/">Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych/">Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</h3>
<p><em>Wstęp: Dla osób z celiakią eliminacja glutenu to absolutna konieczność, ale dieta bezglutenowa może nieść za sobą negatywne skutki zdrowotne. Dlaczego? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>W ciągu ostatnich dziesięciu lat w literaturze medycznej wzrosło zainteresowanie dietą określaną szeroko jako „roślinną” <a href="https://www.nature.com/articles/s41398-019-0552-0" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Termin ten pojawia się w publikacjach naukowych znacznie częściej niż pojęcia typu „wegetariański”, czy „wegański”, wskazujące jedynie na produkty, których dany sposób odżywiania nie obejmuje <a href="https://www.nature.com/articles/s41398-019-0552-0" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W przeszłości tego typu badania miały swoje ograniczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Uczestnicy dzieleni byli bowiem na nie-wegetarian i wegetarian wykluczających z diety wszystkie albo niektóre produkty odzwierzęce. Jednakże nigdy nie brano pod uwagę jakości spożywanych przez nich produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak na dobrą sprawę weganie mogli się żywić frytkami, ciastkami Oreo i Coca-Colą. Przełom nastąpił w 2019 r., wraz z publikacją badania pt. „Zmiany w jakości diety roślinnej jako czynnik warunkujący śmiertelność całkowitą i z określonych przyczyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Było to pierwsze badanie mające na celu ustalenie powiązań między zmianami w jakości diety roślinnej a późniejszym ryzykiem śmierci.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, dieta roślinna obniża ryzyko śmierci tym bardziej, im w większym stopniu opiera się na produktach roślinnych i im mniej zawiera produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z tym że muszą to być produkty roślinne o wysokim potencjale zdrowotnym typu owoce i warzywa. Co więcej, wysokoprzetworzona żywność roślinna może z czasem ryzyko śmiertelności wręcz podnosić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z klinicznego punktu widzenia oznacza to, że obniżenie ryzyka przedwczesnej śmierci może być kwestią zwiększenia spożycia zdrowych produktów roślinnych, przy jednoczesnym ograniczeniu spożycia nie tylko produktów odzwierzęcych, ale i wysokoprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dokładnie na odwrót działa natomiast zmniejszenie podaży węglowodanów ogółem, czyli nie tylko zbóż rafinowanych i cukrów dodanych, ale i z natury wysokowęglowodanowych, pełnowartościowych produktów roślinnych, takich jak owoce, czy pełne zboża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Taką zmianę w diecie powiązano ze zwiększeniem ryzyka zarówno śmiertelności całkowitej (czyli po prostu ze skróceniem długości życia), jak i śmiertelności w wyniku m.in. choroby niedokrwiennej serca, udaru mózgu i raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Dlaczego nieprzetworzone produkty roślinne są takie zdrowe? Ich korzystne działanie może w dużym stopniu wpływać na mikrobiotę jelitową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30588210/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naszym dobroczynnym bakteriom jelitowym zagraża cała masa różnych czynników, np. nadużywanie antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W badaniach empirycznych przeanalizowano rolę diety ubogiej w tzw. węglowodany dostępne dla mikrobioty (tzw. MAC, z ang. <em>microbiota-accessible carbohydrates</em>), czyli innymi słowy, prebiotyki, takie jak błonnik, czy skrobia oporna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Bogate źródło tych składników jest jedno: nieprzetworzone produkty roślinne. Niestety ich miejsce w naszej diecie w dużej mierze zajmują obecnie produkty odzwierzęce i żywność wysoko przetworzona, co ma niestety przykre konsekwencje dla naszego zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31089293/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Nasze obecne spożycie błonnika, głównego źródła MAC, jest skrajnie wręcz niskie, szczególnie biorąc pod uwagę ilość, do jakiej przystosowani zostaliśmy na drodze ewolucji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tak niska podaż błonnika w diecie oznacza niewystarczającą ilość pożywienia dla naszych bakterii jelitowych, a niedożywiona mikrobiota nie ma z czego wytwarzać dobroczynnych dla naszego zdrowia substancji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dieta uboga w błonnik stanowi kluczowy czynnik powodujący uszczuplenie składu mikrobioty jelitowej, które powiązane zostało z gwałtownym wzrostem występowania chorób przewlekłych ‒ plagi nękającej współczesny świat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W czasie ewolucji jedliśmy nawet do 100 gramów błonnika dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19857053/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nasze bakterie jelitowe musiały być wówczas w siódmym niebie, ale jakoś trudno sobie taką dietę w ogóle wyobrazić. Przecież szklanka owoców zawiera zaledwie ok. 3 gramy błonnika, a szklanka warzyw ‒ około 5 gramów. Dlaczego tak mało? Ponieważ owoce i warzywa w 80-90% składają się z wody. Aby naprawdę zwiększyć swoją dzienną podaż błonnika, sięgać należy po źródła bardziej skoncentrowane, takie jak fasola (15 gramów błonnika na szklankę), czy pełnoziarniste zboża, typu kasza pęczak (ponad 30 gramów błonnika na szklankę). Niestety w dzisiejszych czasach dużo osób unika zbóż takich jak pszenica, jęczmień, czy żyto, a powodem jest tutaj gluten <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dieta bezglutenowa ma jednak swoją ciemną stronę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Przy schorzeniach typu celiakia unikanie glutenu jest absolutną koniecznością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast rozważając dietę bezglutenową z innych powodów, warto wziąć pod uwagę potencjalne szkody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Taki sposób odżywiania grozi na przykład wystąpieniem niedoborów żywieniowych (między innymi błonnika) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dieta bezglutenowa wiąże się też ze zwiększeniem ekspozycji na trujące związki, na przykład metale ciężkie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28223206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28223206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> we krwi osób na diecie bezglutenowej wykryto znacząco podwyższone stężenie rtęci i arszeniku. Nadmiar arszeniku to prawdopodobnie wynik wysokiego spożycia ryżu, jednego z głównych składników produktów bezglutenowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28223206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To akurat niewielki problem, ryż można przecież zastąpić innymi zbożami, chociażby sorgo. Natomiast jeśli chodzi o podwyższone stężenie rtęci, przyczyną był tutaj prawdopodobnie fakt, że osoby na diecie bezglutenowej, z jakiegoś powodu, jedzą więcej ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28223206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Najbardziej niepokojące są jednak wyniki badania z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Uczestnikami były tutaj osoby na diecie bezglutenowej, mimo, że nie miały zdiagnozowanej celiakii i nietolerancji glutenu. Wszyscy badani mieli w swoim przewodzie pokarmowym środowisko prozapalne, najprawdopodobniej w konsekwencji zagłodzenia mikrobioty jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wykluczając z diety zboża takie jak pszenica, uczestnicy nie dostarczali sobie po prostu wystarczającej ilości prebiotyków, ponieważ jedli za mało błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakie z tego wnioski? Niezależnie od tego, jaką wybieramy dietę, odpowiednia podaż błonnika to podstawa.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.nature.com/articles/s41398-019-0552-0" target="_blank" rel="noopener">Medawar E, Huhn S, Villringer A, Veronica Witte A. The effects of plant-based diets on the body and the brain: a systematic review. Transl Psychiatry. 2019;9(1):1-17.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31401846/" target="_blank" rel="noopener">Baden MY, Liu G, Satija A, et al. Changes in plant-based diet quality and total and cause-specific mortality. Circulation. 2019;140(12):979-91.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">Mazidi M, Katsiki N, Mikhailidis DP, Sattar N, Banach M. Lower carbohydrate diets and all-cause and cause-specific mortality: a population-based cohort study and pooling of prospective studies. Eur Heart J. 2019;40(34):2870-9.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30588210/" target="_blank" rel="noopener">Swain Ewald HA, Ewald PW. Natural selection, the microbiome, and public health. Yale J Biol Med. 2018;91(4):445-55.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27079516/" target="_blank" rel="noopener">Deehan EC, Walter J. The fiber gap and the disappearing gut microbiome: implications for human nutrition. Trends Endocrinol Metab. 2016;27(5):239-42.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31089293/" target="_blank" rel="noopener">Sonnenburg ED, Sonnenburg JL. The ancestral and industrialized gut microbiota and implications for human health. Nat Rev Microbiol. 2019;17(6):383-90.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19857053/" target="_blank" rel="noopener">Jew S, AbuMweis SS, Jones PJH. Evolution of the human diet: linking our ancestral diet to modern functional foods as a means of chronic disease prevention. J Med Food. 2009;12(5):925-34.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31681712/" target="_blank" rel="noopener">Lerner A, O’Bryan T, Matthias T. Navigating the gluten-free boom: the dark side of gluten free diet. Front Pediatr. 2019;7:414.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28223206/" target="_blank" rel="noopener">Raehsler SL, Choung RS, Marietta EV, Murray JA. Accumulation of heavy metals in people on a gluten-free diet. Clin Gastroenterol Hepatol. 2018;16(2):244-51.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych/">Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-szkodliwosc-stosowania-diety-bezglutenowej-bez-wskazan-medycznych/">Potencjalna szkodliwość stosowania diety bezglutenowej bez wskazań medycznych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Nov 2023 11:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1880</guid>

					<description><![CDATA[<p>Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców Każdego roku w USA wśród dzieci do 10. roku życia odnotowuje się prawie milion przypadków zakażenia bakteriami salmonella i campylobacter [1]. Te infekcje...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</h3>
<p>Każdego roku w USA wśród dzieci do 10. roku życia odnotowuje się prawie milion przypadków zakażenia bakteriami salmonella i campylobacter <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Te infekcje są niejednokrotnie na tyle poważne, że skutkują zapaleniem opon mózgowych i śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ze względu na fakt, że nieustannie zwiększa się zasięg występowania szczepów antybiotykoopornych nasze możliwości w zakresie zwalczania tych bakterii stają się coraz bardziej ograniczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problem polega po części na tym, że te same niezwykle istotne antybiotyki, które służyć mają ratowaniu ludzkiego życia są marnotrawione w przemysłowej hodowli zwierząt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W końcu zwierzęta stłoczone w zamkniętych pomieszczeniach, w wysoce niehigienicznych warunkach, stanowią podatny grunt dla rozwoju wszelkiego rodzaju patogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niestety rozpowszechnienie stosowania antybiotyków u zwierząt hodowlanych oznacza, że bakterie typu salmonella czy campylobacter stają się w coraz większym stopniu antybiotykooporne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/" target="_blank" rel="noopener">„Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność”</a>.</p>
<p>A to jeszcze nie koniec problemów. Spożywanie produktów pochodzących od zwierząt hodowlanych grozi przeniesieniem determinantów oporności, tj. genów, które kodują antybiotykooporność u ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Większość bakterii antybiotykoopornych ma ruchome elementy genetyczne, na przykład koliste cząsteczki DNA zwane plazmidami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Znajdujące się na nich geny oporności na antybiotyki mogą być przenoszone na inne bakterie, w tym te w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zwierzęta hodowlane stanowią zatem rezerwuar genów oporności na antybiotyki i są potencjalnymi wektorami przenoszącymi te geny na ludzką mikrobiotę jelitową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, przy zastosowaniu modelu imitującego ludzkie jelita, zasymulowano przeniesienie na ludzkie bakterie jelitowe plazmidu z genami antybiotykooporności, wyizolowanego z bakterii <em>E. coli</em>, pochodzącej od hodowanego na mięso kurczaka. Jak się okazało, przeniesienie nastąpiło w ciągu dwóch godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Takie rozprzestrzenianie się genów oporności na antybiotyki jawi się jako scenariusz wysoce niepokojący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Istnieje rosnąca obawa, że bakterie oporne na antybiotyki mają zdolność przenoszenia swoich genów antybiotykooporności na mikrobiotę człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy jest to obawa uzasadniona? Sprawdźmy, co na to badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>: Porównanie mikrobioty jelitowej wegan, wegetarian i wszystkożerców, pod względem obciążenia genami antybiotykooporności.</p>
<p>Wydawałoby się, że wyniki powinny być oczywiste, ale przez stosowane w rolnictwie odzwierzęce nawozy naturalne geny antybiotykooporności przenoszone są też na warzywa i owoce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21546307/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Prawdą jest, że masowe stosowanie antybiotyków w hodowli zwierząt jest przyczyną obecności bakterii antybiotykoopornych głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego: mięsie, jajkach i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że z uwagi na stosowanie odchodów zwierząt hodowlanych w roli nawozu, problem ten może dotyczyć również żywności roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Do tej pory nie było pewności, czy i w jakim stopniu bakterie antybiotykooporne są przenoszone na rośliny i, w efekcie, na ludzkie bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przełomem było wspomniane już badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Naukowcy szukali tutaj genów oporności na sulfonamidy, np. kotrimoksazol, tetracykliny, penicyliny, cefalosporyny oraz aminoglikozydy, w tym streptomycynę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazało, zarówno wszystkożercy, jak i wegetarianie mieli w jelitach dużo więcej genów antybiotykooporności niż weganie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Różnica między wszystkożercami i wegetarianami były niewielka, ale w porównaniu z weganami, w przypadku obu tych grup obciążenie genami antybiotykooporności było zdecydowanie większe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mamy tu pierwszy dowód na to, że dieta wegańska wiąże się mniejszym obciążeniem ludzkich bakterii jelitowych genami antybiotykooporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na tym jednak dowody się nie kończą. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28464483/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> w jelitach wegan wykryto mniej genów oporności na tetracykliny, a w jelitach mięsożerców ‒ więcej genów oporności na wankomycynę. W sumie nic dziwnego, w końcu wykazano tutaj, że istnieje korelacja między genami oporności na tetracykliny i spożyciem jajek, mleka i sera, a geny oporności na wankomycynę występują częściej wśród osób spożywających jajka, drób, ryby i owoce morza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28464483/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A przecież wankomycyna jest jednym z tych antybiotyków, które stosuje się jako ostatnią deskę ratunku, w leczeniu poważnych, zagrażających życiu przypadków zakażenia paciorkowcem i gronkowcem, np. gronkowcem złocistym opornym na metycylinę (MRSA).</p>
<p>Mimo związku między obecnością genów antybiotykooporności i spożyciem nabiału i jajek, jak pokazują badania, do pewnego stopnia pomocne jest wykluczenie z diety samego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31374082/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bakterie wyizolowane z próbek kału mięsożerców okazały się oporne na większą liczbę antybiotyków i miały więcej genów antybiotykooporności, niż bakterie wyizolowane z próbek kału wegan i wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31374082/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">Angulo FJ, Baker NL, Olsen SJ, Anderson A, Barrett TJ. Antimicrobial use in agriculture: controlling the transfer of antimicrobial resistance to humans. Semin Pediatr Infect Dis. 2004;15(2):78-85.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">Lambrecht E, Van Coillie E, Van Meervenne E, Boon N, Heyndrickx M, Van de Wiele T. Commensal E. coli rapidly transfer antibiotic resistance genes to human intestinal microbiota in the Mucosal Simulator of the Human Intestinal Microbial Ecosystem (M-SHIME). Int J Food Microbiol. 2019;311:108357.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">Losasso C, Di Cesare A, Mastrorilli E, et al. Assessing antimicrobial resistance gene load in vegan, vegetarian and omnivore human gut microbiota. Int J Antimicrob Agents. 2018;52(5):702-5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21546307/" target="_blank" rel="noopener">Heuer H, Schmitt H, Smalla K. Antibiotic resistance gene spread due to manure application on agricultural fields. Curr Opin Microbiol. 2011;14(3):236-43.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28464483/" target="_blank" rel="noopener">Milanović V, Osimani A, Aquilanti L, et al. Occurrence of antibiotic resistance genes in the fecal DNA of healthy omnivores, ovo-lacto vegetarians and vegans. Mol Nutr Food Res. 2017;61(9).</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31374082/" target="_blank" rel="noopener">Milanović V, Osimani A, Cardinali F, et al. Erythromycin-resistant lactic acid bacteria in the healthy gut of vegans, ovo-lacto vegetarians and omnivores. PLoS One. 2019;14(8):e0220549.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy alluloza wywołuje jakieś skutki uboczne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-alluloza-wywoluje-jakies-skutki-uboczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-alluloza-wywoluje-jakies-skutki-uboczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jul 2023 10:00:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[erytrytol]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[fruktoza]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[ksylitol]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[sorbitol]]></category>
		<category><![CDATA[Splenda]]></category>
		<category><![CDATA[substancje słodzące]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczne substancje słodzące]]></category>
		<category><![CDATA[wysokofruktozowy syrop kukurydziany]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<category><![CDATA[zespół metaboliczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1868</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy alluloza wywołuje jakieś skutki uboczne? Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych allulozie. Czy jest to słodzik bezpieczny? Czy wywołuje jakieś skutki uboczne? A może jego spożycie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-alluloza-wywoluje-jakies-skutki-uboczne/">Czy alluloza wywołuje jakieś skutki uboczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-alluloza-wywoluje-jakies-skutki-uboczne/">Czy alluloza wywołuje jakieś skutki uboczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy alluloza wywołuje jakieś skutki uboczne?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych allulozie. Czy jest to słodzik bezpieczny? Czy wywołuje jakieś skutki uboczne? A może jego spożycie niesie za sobą jakieś wyjątkowe korzyści zdrowotne? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-alluloza-wywoluje-jakies-skutki-uboczne/" target="_blank" rel="noopener">Czy alluloza wywołuje jakieś skutki uboczne?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-alluloza-jest-zdrowa/" target="_blank" rel="noopener">Czy alluloza jest zdrowa?</a></li>
</ol>
<p>Wszystko zaczęło się od cukru i syropu glukozowo-fruktozowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Były to pierwsze substancje słodzące stosowane w przemyśle spożywczym ‒ tanie, skoncentrowane źródła pustych kalorii, które powiązano z rozwojem chorób takich jak otyłość, cukrzyca typu 2., próchnica, czy zespół metaboliczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Potem pojawiły się słodziki drugiej generacji, sztuczne substancje słodzące, typu neotam, sukraloza, czy sacharyna ‒ praktycznie bezkaloryczne, ale ich skutki uboczne wzbudzają pewne obawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wykazano, na przykład, że, zmieniając skład mikrobiomu jelitowego, sztuczne słodziki wywołują nietolerancję glukozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25231862/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> i tym samym, wbrew temu co mogłoby się wydawać, przyczyniają się do rozwoju zaburzeń metabolicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23850261/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie mówiąc już o tym, że mają dosyć specyficzny posmak <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Potem przyszedł czas na słodziki trzeciej generacji: alkohole cukrowe, takie jak sorbitol, ksylitol, czy erytrytol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Są to substancje niskokaloryczne, ale problematyczne ze względu na działanie przeczyszczające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I tak oto docieramy do ostatniej kategorii substancji słodzących, tzw. „cukrów rzadkich” ‒ słodzików naturalnych, nisko- lub bezkalorycznych, o smaku zbliżonym do cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Do tej właśnie grupy należy alluloza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Dla tych, co o allulozie słyszą po raz pierwszy, wcześniej ta sama substancja znana była pod nazwą psikoza <a href="https://www.jstage.jst.go.jp/article/fstr/12/2/12_2_137/_article" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nazwa „psikoza” pochodzi od antybiotyku, z którego ta substancja została wyizolowana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie da się ukryć, że dla słodzika jest to pochodzenie dosyć nietypowe. W przeglądzie opublikowanym w 2020 r. czasopiśmie <em>Frontiers of Bioengineering and Biotechnology</em> kładzie się nacisk na fakt, że alluloza jest cukrem naturalnym, nie sztucznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32117915/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak na ironię, na poparcie tej tezy przytacza się tutaj artykuł, według którego alluloza powstaje z funkcjonalizowanych nanokoralików polihydroksyalkanianów, z zastosowaniem enzymu o nazwie D-tagatoza-3-epimeraza, produkowanym przez bakterie rekombinowane i wolne od endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31260936/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Teoretycznie alluloza rzeczywiście jest cukrem naturalnym, jednym z tzw. cukrów rzadkich, które Międzynarodowe Stowarzyszenie Cukrów Rzadkich (ang. <em>International Society of Rare Sugars</em>) definiuje jako cukry w naturze występujące w ograniczonych ilościach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32212974/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak dzięki poczynionym w ostatnim czasie postępom technologicznym, w tym w zakresie inżynierii enzymatycznej, przy zastosowaniu mikroorganizmów modyfikowanych genetycznie, cukry rzadkie, w tym alluloza, mogą być teraz produkowane na skalę przemysłową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32212974/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ze względu na fakt, że w małych ilościach alluloza od zawsze występowała w niektórych produktach spożywczych, m.in. w syropie klonowym, ketchupie, figach suszonych, czy rodzynkach, FDA nadało jej status substancji ogólnie uważanej za bezpieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z tym że jej zawartość w tych produktach była naprawdę znikoma, rzędu kilkudziesięciu miligramów, czy jednej sześćdziesiątej czwartej łyżeczki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224918/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Alluloza powstaje w wyniku podgrzewania fruktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6140512/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie bohater opisu przypadku z 1983 r. dostawał wysypki po spożyciu, z pozoru ze sobą niepowiązanych, produktów typu hamburgery, spaghetti, czy słodycze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6140512/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak się okazało, mężczyzna miał alergię na allulozę, która jest produktem ubocznym procesu produkcji syropu glukozowo-fruktozowego, słodzika powszechnie stosowanego w przemyśle spożywczym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6140512/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mało przekonująca jest wobec tego teoria, że alluloza jest na pewno bezpieczna, bo występuje naturalnie w jedzeniu. Pewności co do jej bezpieczeństwa dostarczyć nam mogą wyłącznie badania naukowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20208358/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W przeciwieństwie do zwykłego cukru alluloza nie szkodzi naszym zębom; nie jest metabolizowana przez bakterie w jamie ustnej, które, wytwarzając kwasy, prowadzą do nagromadzenia kamienia nazębnego i rozwoju próchnicy <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/nn1bia08r4omj51thm3j92hyn9ro1m5w" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nie podnosi też poziomu cukru we krwi, nawet u cukrzyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32117915/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Opisywana jest jako słodzik bezkaloryczny, ale, formalnie rzecz biorąc, zawiera jakieś 1,5 kcal w jednej łyżeczce, mniej więcej tyle samo co erytrytol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19765780/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Również podobnie jak erytrytol pod względem słodkości zwykłemu cukrowi dorównuje w mniej więcej 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32117915/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Za to pod względem smaku, konsystencji i wszechstronności zastosowania jest praktycznie nie do odróżnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32117915/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A czy alluloza wykazuje jakieś działanie toksyczne?</p>
<p>Alluloza uważana jest za cukier stosunkowo nietoksyczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224918/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co to tak właściwie oznacza? Jako punkt odniesienia niech posłuży nam tutaj przykład ksylitolu; jak wiadomo jest to słodzik bardzo niebezpieczny dla psów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26972334/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W przypadku ok. 15-kilogramowego psa zagrażająca życiu może być dawka w wysokości raptem ½ łyżeczki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28478098/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Za to alluloza już tak silnego działania trującego nie wykazuje; ½ łyżeczki nie wywołuje jeszcze żadnych problemów, ryzyko niepożądanych skutków ubocznych pojawia się dopiero przy dawce w wysokości ponad ½ szklanki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26972334/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W tym badaniu przetestowano jednak tylko działanie pojedynczej dawki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26972334/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo allulozy w perspektywie długoterminowej, w trwającym kilka miesięcy badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28924091/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> dawkę mniej więcej 1,5 łyżeczki przetestowano na zdrowych psach o wadze ok. 15 kg i nie odnotowano żadnych negatywnych skutków ubocznych. Wręcz przeciwnie, wśród badanych zwierząt zaobserwowano spadek poziomu cholesterolu, w związku z czym naukowcy zasugerowali, że może warto byłoby przeprowadzić w tym zakresie jakieś badania kliniczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28924091/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Kto wie, może otyłym psom weterynarze powinni zacząć przepisywać właśnie allulozę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28924091/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>?</p>
<p>No dobrze, a co z badaniami z udziałem ludzi? W badaniu z 2010 r. uczestnikom stopniowo podwyższano dawkę allulozy, w celu ustalenia maksymalnej dawki jednorazowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30572580/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Ostre objawy ze strony przewodu pokarmowego odnotowano dopiero przy dawce 0,4 g/kg masy ciała, czyli średnio przy 7 łyżeczkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30572580/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Spożycie 9 łyżeczek allulozy zaskutkowało już wśród uczestników ostrą biegunką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30572580/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Mogłoby się wydawać, że są to rozważania czysto teoretyczne; w końcu kto byłby w stanie zjeść na raz taką ilość cukru? Otóż już jedna puszka Coca-Coli cukru zawiera 10 łyżeczek, a butelka Mountain Dew ‒ dwa razy tyle <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/qyrxyu1fd6e64jg6j8vnwlpjfxrcapbf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wiemy już zatem, że alluloza bez wątpienia nie może być stosowana jako jedyna substancja słodząca w produkcji napojów.</p>
<p>Jeśli chodzi o maksymalny limit dobowy, podzielony na mniejsze dawki spożywane w ciągu dnia, silne mdłości, bóle brzucha, bóle głowy i biegunkę odnotowano wśród uczestników przy mnie więcej 17 łyżeczkach allulozy, z niewielkimi różnicami, w zależności od masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30572580/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wygląda więc na to, że jednorazowa dawka allulozy nie powinna przekraczać 7 łyżeczek, a w ciągu doby lepiej nie przekraczać 15 łyżeczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30572580/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Problem polega na tym, że przeciętny Amerykanin spożywa jakieś 17 łyżeczek cukru dziennie <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400530/pdf/DBrief/18_Added_Sugars_Intake_of_Americans_2013-2014.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie zanosi się zatem, by przemysł spożywczy mógł się całkiem przerzucić na allulozę.</p>
<p>Maksymalną dawkę jednorazową alluloza ma zbliżoną do ksylitolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27840639/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dla porównania, erytrytolu przeciętny wagowo mężczyzna jednorazowo zjeść może ok. 14 łyżeczek, a kobieta ‒ ok. 15 łyżeczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27840639/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wciąż za mało, by posłodzić butelkę Coca-Coli, ale zawsze trochę większe pole manewru ‒ erytrytolem bez obaw można przynajmniej posłodzić herbatę, czy posypać grejpfruta.</p>
<p>Jednak w przeciwieństwie do erytrytolu alluloza, rzekomo, ma nie tylko nie szkodzić, ale wręcz pomagać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32212974/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mówi się, że tym co wyróżnia słodziki czwartej generacji na tle innych substancji słodzących jest jakieś dobroczynne działanie dodatkowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy to prawda? Przekonamy się w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26297965/" target="_blank" rel="noopener">Hossain A, Yamaguchi F, Matsuo T, et al. Rare sugar D-allulose: Potential role and therapeutic monitoring in maintaining obesity and type 2 diabetes mellitus. Pharmacol Ther. 2015;155:49-59.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25231862/" target="_blank" rel="noopener">Suez J, Korem T, Zeevi D, et al. Artificial sweeteners induce glucose intolerance by altering the gut microbiota. Nature. 2014;514(7521):181-6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23850261/" target="_blank" rel="noopener">Swithers SE. Artificial sweeteners produce the counterintuitive effect of inducing metabolic derangements. Trends Endocrinol Metab. 2013;24(9):431-41.</a><br />
[4] <a href="https://www.jstage.jst.go.jp/article/fstr/12/2/12_2_137/_article" target="_blank" rel="noopener">Oshima H, Kimura I, Izumori K. Psicose Contents in Various Food Products and its Origin. Food Sci Technolo Res. 2006; 12:137-43.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32117915/" target="_blank" rel="noopener">Jiang S, Xiao W, Zhu X, et al. Review on D-Allulose: In vivo Metabolism, Catalytic Mechanism, Engineering Strain Construction, Bio-Production Technology. Front Bioeng Biotechnol. 2020;8:26.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31260936/" target="_blank" rel="noopener">Ran G, Tan D, Zhao J, et al. Functionalized polyhydroxyalkanoate nano-beads as a stable biocatalyst for cost-effective production of the rare sugar d-allulose. Bioresour Technol. 2019;289:121673.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32212974/" target="_blank" rel="noopener">Van Laar ADE, Grootaert C, Van Camp J. Rare mono- and disaccharides as healthy alternative for traditional sugars and sweeteners? Crit Rev Food Sci Nutr. 2021;61(5):713-41.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224918/" target="_blank" rel="noopener">Chung MY, Oh DK, Lee KW. Hypoglycemic health benefits of D-psicose. J Agric Food Chem. 2012;60(4):863-9.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6140512/" target="_blank" rel="noopener">Nishioka K, Katayama I, Sano S. Urticaria induced by D-psicose. Lancet. 1983;2(8364):1417-8.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20208358/" target="_blank" rel="noopener">Hayashi N, Iida T, Yamada T, et al. Study on the postprandial blood glucose suppression effect of D-psicose in borderline diabetes and the safety of long-term ingestion by normal human subjects. Biosci Biotechnol Biochem. 2010;74(3):510-9.</a><br />
[11] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/nn1bia08r4omj51thm3j92hyn9ro1m5w" target="_blank" rel="noopener">Memorandum. U.S. Food &amp; Drug Administration. February 28, 2019.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19765780/" target="_blank" rel="noopener">Iida T, Hayashi N, Yamada T, et al. Failure of d-psicose absorbed in the small intestine to metabolize into energy and its low large intestinal fermentability in humans. Metabolism. 2010;59(2):206-14.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26972334/" target="_blank" rel="noopener">Nishii N, Nomizo T, Takashima S, Matsubara T, Tokuda M, Kitagawa H. Single oral dose safety of D-allulose in dogs. J Vet Med Sci. 2016;78(6):1079-83.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28478098/" target="_blank" rel="noopener">Eapen AK, de Cock P, Crincoli CM, Means C, Wismer T, Pappas C. Acute and sub-chronic oral toxicity studies of erythritol in Beagle dogs [published correction appears in Food Chem Toxicol. 2017 Dec;110:443]. Food Chem Toxicol. 2017;105:448-55.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28924091/" target="_blank" rel="noopener">Nishii N, Takashima S, Kobatake Y, Tokuda M, Kitagawa H. The long-term safety of D-allulose administration in healthy dogs. J Vet Med Sci. 2017;79(11):1780-4.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30572580/" target="_blank" rel="noopener">Han Y, Choi BR, Kim SY, et al. Gastrointestinal Tolerance of D-Allulose in Healthy and Young Adults. A Non-Randomized Controlled Trial. Nutrients. 2018;10(12):2010.</a><br />
[17] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/qyrxyu1fd6e64jg6j8vnwlpjfxrcapbf" target="_blank" rel="noopener">How much sugar are you drinking? City of Meridan Department of Health and Human Services. April 2009.</a><br />
[18] <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400530/pdf/DBrief/18_Added_Sugars_Intake_of_Americans_2013-2014.pdf" target="_blank" rel="noopener">Bowman SA, Clemens JC, Martin CL, et al. Added sugars intake of Americans: what we eat in America, NHANES 2013-2014. Food Surveys Research Group. Dietary Data Brief No. 18. May 2017.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27840639/" target="_blank" rel="noopener">Mäkinen KK. Gastrointestinal Disturbances Associated with the Consumption of Sugar Alcohols with Special Consideration of Xylitol: Scientific Review and Instructions for Dentists and Other Health-Care Professionals. Int J Dent. 2016;2016:5967907.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-alluloza-wywoluje-jakies-skutki-uboczne/">Czy alluloza wywołuje jakieś skutki uboczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-alluloza-wywoluje-jakies-skutki-uboczne/">Czy alluloza wywołuje jakieś skutki uboczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Jul 2023 10:00:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[jęczmień]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[Prevotella]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1830</guid>

					<description><![CDATA[<p>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego? Mięso, nabiał, jajka i owoce morza zawierają karnitynę i cholinę, związki, z których nasze bakterie jelitowe wytwarzają TMA [1]. Następnie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</h3>
<p>Mięso, nabiał, jajka i owoce morza zawierają karnitynę i cholinę, związki, z których nasze bakterie jelitowe wytwarzają TMA <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Następnie substancja ta utleniana jest do postaci szkodliwego związku o nazwie TMAO, który powiązany został z podwyższonym ryzykiem zawału serca, udaru mózgu i śmierci <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2013 r. wykazano, że spożycie dwóch jajek w ciągu zaledwie kilku godzin skutkuje podwyższeniem stężenia TMAO we krwi <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak ponieważ kluczową rolę w tym procesie odgrywają bakterie jelitowe, kiedy uczestnikom przeprowadzono tygodniową kurację antybiotykową, po czym ponownie podano im jajka, wzrostu poziomu TMAO już nie odnotowano <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badani nie mieli w krwiobiegu TMAO, ponieważ w jelitach nie mieli żywiących się jajkami bakterii, które by ten związek wytworzyły <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wystarczył jednak miesiąc, by mikroflora jelit zaczęła wracać do stanu sprzed antybiotyków, a spożycie jajek znowu zaczęło skutkować produkcją TMAO <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>To samo z mięsem. W badaniu z 2019 r. gdy uczestnicy zjedli mniej więcej 300-gramowego steka ich poziom TMAO we krwi gwałtownie wzrósł <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wystarczył jednak tydzień na antybiotykach, by taka sama ilość mięsa nie wywołała już żadnej reakcji <a href="https://www.jci.org/articles/view/94601/pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zatem aby nabawić się problemów zdrowotnych potrzeba zarówno mięsa, jak i żywiących się mięsem bakterii <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie, jak pokazało badanie z 2013 r., weganie nie wytwarzają TMAO, nawet po zjedzeniu steka <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W ich jelitach nie ma po prostu odpowiednich bakterii.</p>
<p>Dla tych co wyniki badań naukowych śledzą na bieżąco wszystkie te informacje nie będą żadną nowością. Celem tego artykułu jest pokazanie, że to zjawisko działa w obie strony <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy spożywamy nieprzetworzone produkty roślinne, czyli owoce, warzywa, zboża pełnoziarniste, warzywa strączkowe oraz orzechy i nasiona, na bazie zawartych w nich składników (błonnik i skrobia oporna) nasze bakterie jelitowe wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które rozwojowi chorób pomagają zapobiegać <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak kwas masłowy, uszczelniają ściany jelit, zwalczają stan zapalny, pomagają utrzymać zdrową masę ciała, poprawiają wrażliwość na insulinę, przyspieszają odchudzanie i wspierają walkę z nowotworami <a href="https://genomemedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13073-016-0296-x" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład badanie z 2015 r. <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: uczestnikom podawano tutaj zboża pełnoziarniste, a konkretnie kaszę pęczak (trzy porcje dziennie ‒ dokładnie tyle samo dr Michael Greger zaleca w swojej aplikacji Daily Dozen). Jak się okazało, dzięki tym 30+ dodatkowych gramów błonnika i skrobi opornej dziennie w ciągu raptem trzech dni bakterie jelitowe uczestników były na tyle szczęśliwe i wytwarzały tak duże ilości krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, że wśród badanych odnotowano 25-procentową poprawę poziomu insuliny <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W praktyce oznacza to, że ich organizm stał się bardziej wydajny w radzeniu sobie ze skokami cukru we krwi <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z taką samą ilością białego chleba był w stanie się rozprawić przy zastosowaniu mniejszej niż wcześniej ilości insuliny <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z tym, że mowa tu o wynikach uśrednionych <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Niektórzy badani na dodatkową dawkę błonnika zareagowali obniżeniem poziomu cukru i insuliny we krwi, u innych natomiast ta sama ilość błonnika i skrobi opornej nie przyniosła żadnych efektów <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dlaczego? Bo sam błonnik tutaj nie wystarczy, potrzeba jeszcze żywiących się błonnikiem bakterii, takich jak <em>Prevotella</em> <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co zrobić, by w jelitach mieć więcej bakterii <em>Prevotella</em> i w pełni wykorzystać zdrowotne właściwości roślin? Jeść więcej roślin <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Duża liczebność tego rodzaju bakterii związana jest z długotrwałym spożyciem błonnika <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W porównaniu z dziećmi na standardowej diecie zachodniej dzieci zamieszkujące wiejskie obszary Afryki, których dieta w 97% składa się z nieprzetworzonych produktów roślinnych, bakterii <em>Prevotella</em> mają w swoich jelitach bez porównania więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A większa liczebność tego rodzaju bakterii przekłada się na większą ilość krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych w stolcu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W naszym zindustrializowanym świecie sposobem na wzbogacenie mikroflory jelit o jak największą ilość bakterii żywiących się błonnikiem jest dieta wegetariańska i wegańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26416813/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Poniższy wykres przedstawia, jak pod względem liczebności bakterii rodzaju <em>Prevotella</em> różnią się między sobą jelita mięsożerców, wegetarian i wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31703241/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-QLmm]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1832 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg" alt="wykres_dieta i mikrobiom" width="435" height="390" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom.jpg 900w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom-300x268.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/07/wykres_dieta-i-mikrobiom-768x687.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 435px) 100vw, 435px" /></a></p>
<p>Być może właśnie dlatego wszystkożercy mają gorszy profil zapalny niż wegetarianie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na podstawie swoich odkryć w zakresie liczebności poszczególnych rodzajów bakterii naukowcy „sugerują, że spożycie produktów odzwierzęcych może prowadzić do rozwoju środowiska jelitowego wywołującego ogólnoustrojowy stan zapalny i zaburzenia metaboliczne związane z insulioopornością” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, takie jak cukrzyca typu 2. Z drugiej strony to może właśnie obniżenie stanu zapalnego leży u podłoża profilaktycznego działania diety roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4245565/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a co jeśli mięsożercy zaczęliby po prostu jeść więcej produktów roślinnych? Problemem w ich przypadku będzie określony skład „mikrobioty jelit i jej ograniczone możliwości w zakresie zależnej od diety produkcji metabolitów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Innymi słowy, jest to przypadek analogiczny do weganina jedzącego steka <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkożercy mogą sobie jeść tyle błonnika ile im się żywnie podoba, tylko co z tego, jeśli nie mają w jelitach żywiących się błonnikiem bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Przy niskim spożyciu błonnika każda kolejna porcja przekłada się na zwiększenie wytwarzania krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Na pewnym poziomie produkcja zaczyna jednak zwalniać; w końcu bakterie też mają swoje granice wytrzymałości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Natomiast osoby, które na diecie roślinnej są od dłuższego czasu (o ile nie żywiły się głównie wegańskim jedzeniem śmieciowym) zdążyły już sobie wyhodować pokaźną populację tych dobroczynnych bakterii; błonnikiem mogą więc zajadać się do woli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wszystko wskazuje na to, że dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych „wspomaga rozwój zróżnicowanego ekosystemu dobroczynnych bakterii, wspierając tym samym zarówno nasz mikrobiom jelitowy, jak i ogólny stan zdrowia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058160/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.nature.com/articles/nature09922" target="_blank" rel="noopener">Wang Z, Klipfell E, Bennett BJ, et al. Gut flora metabolism of phosphatidylcholine promotes cardiovascular disease. Nature. 2011;472(7341):57-63.</a><br />
[2] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/nejmoa1109400" target="_blank" rel="noopener">Tang WHW, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbial metabolism of phosphatidylcholine and cardiovascular risk. NEJM. 2013;368(17):1575-84.</a><br />
[3] <a href="https://www.jci.org/articles/view/94601/pdf" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Lam-Galvez BR, Kirsop J, et al. L-carnitine in omnivorous diets induces an atherogenic gut microbial pathway in humans. J Clin Invest. 2019;129(1):373-87.</a><br />
[4] <a href="https://www.nature.com/articles/nm.3145" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbiota metabolism of l-carnitine, a nutrient in red meat, promotes atherosclerosis. Nat Med. 2013;19(5):576-85.</a><br />
[5] <a href="https://genomemedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13073-016-0296-x" target="_blank" rel="noopener">Zhang LS, Davies SS. Microbial metabolism of dietary components to bioactive metabolites: opportunities for new therapeutic interventions. Genome Med. 2016;8(1):46.</a><br />
[6] <a href="https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/increased-gut-hormones-and-insulin-sensitivity-index-following-a-3d-intervention-with-a-barley-kernelbased-product-a-randomised-crossover-study-in-healthy-middleaged-subjects/684C3571B1990C20F8AA3E5AAFDCA792" target="_blank" rel="noopener">Nilsson AC, Johansson-Boll EV, Björck IME. Increased gut hormones and insulin sensitivity index following a 3-d intervention with a barley kernel-based product: a randomised cross-over study in healthy middle-aged subjects. Br J Nutr. 2015;114(6):899-907.</a><br />
[7] <a href="https://www.cell.com/cell-metabolism/fulltext/S1550-4131(15)00517-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1550413115005173%3Fshowall%3Dtrue" target="_blank" rel="noopener">Kovatcheva-Datchary P, Nilsson A, Akrami R, et al. Dietary fiber-induced improvement in glucose metabolism is associated with increased abundance of prevotella. Cell Metab. 2015;22(6):971-82.</a><br />
[8] <a href="https://www.nature.com/articles/nature12820" target="_blank" rel="noopener">David LA, Maurice CF, Carmody RN, et al. Diet rapidly and reproducibly alters the human gut microbiome. Nature. 2014;505(7484):559-63.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29081768/" target="_blank" rel="noopener">De Filippo C, Di Paola M, Ramazzotti M, et al. Diet, environments, and gut microbiota. A preliminary investigation in children living in rural and urban burkina faso and italy. Front Microbiol. 2017;8:1979.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26416813/" target="_blank" rel="noopener">De Filippis F, Pellegrini N, Vannini L, et al. High-level adherence to a Mediterranean diet beneficially impacts the gut microbiota and associated metabolome. Gut. 2016;65(11):1812-21.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31703241/" target="_blank" rel="noopener">Wang F, Wan Y, Yin K, et al. Lower circulating branched-chain amino acid concentrations among vegetarians are associated with changes in gut microbial composition and function. Mol Nutr Food Res. 2019;63(24):e1900612.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5557559/" target="_blank" rel="noopener">Franco-de-Moraes AC, de Almeida-Pititto B, da Rocha Fernandes G, Gomes EP, da Costa Pereira A, Ferreira SRG. Worse inflammatory profile in omnivores than in vegetarians associates with the gut microbiota composition. Diabetol Metab Syndr. 2017;9:62.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4245565/" target="_blank" rel="noopener">Glick-Bauer M, Yeh MC. The health advantage of a vegan diet: exploring the gut microbiota connection. Nutrients. 2014;6(11):4822-38.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25431456/" target="_blank" rel="noopener">Wu GD, Compher C, Chen EZ, et al. Comparative metabolomics in vegans and omnivores reveal constraints on diet-dependent gut microbiota metabolite production. Gut. 2016;65(1):63-72.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058160/" target="_blank" rel="noopener">Tomova A, Bukovsky I, Rembert E, et al. The effects of vegetarian and vegan diets on gut microbiota. Front Nutr. 2019;6:47.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jaki-sposob-jedzenie-moze-wspierac-zdrowie-naszego-mikrobiomu-jelitowego/">W jaki sposób jedzenie może wspierać zdrowie naszego mikrobiomu jelitowego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 May 2023 10:00:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[efekt placebo]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbaty ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki przeciwdepresyjne]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[mięta]]></category>
		<category><![CDATA[mięta pieprzowa]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[olejek z mięty pieprzowej]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[Prozac]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[smoothie]]></category>
		<category><![CDATA[zawroty głowy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1723</guid>

					<description><![CDATA[<p>Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego Zespół jelita drażliwego (IBS) to przewlekłe zaburzenie czynnościowe jelit, o charakterze epizodczynym, którego główne objawy obejmują bóle brzucha i nieprawidłowy rytm...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</h3>
<p>Zespół jelita drażliwego (IBS) to przewlekłe zaburzenie czynnościowe jelit, o charakterze epizodczynym, którego główne objawy obejmują bóle brzucha i nieprawidłowy rytm wypróżnień <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15932367" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szacuje się, że choroba dotyka co siódmego Amerykanina, chociaż w większości przypadków problem pozostaje niezdiagnozowany <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15932367" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Lekarze bagatelizują często istotny wpływ, jaki IBS, w szczególności ból i dyskomfort, wywierać może na samopoczucie i stan zdrowia pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21666428" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jakość życia obniżać może w stopniu porównywalnym do innych, dużo poważniejszych schorzeń, takich jak cukrzyca, niewydolność nerek, czy nieswoiste choroby zapalne jelit <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21666428" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zatem aby leczenie IBS miało szansę przynosić oczekiwane rezultaty, lekarze muszą najpierw uznać to schorzenie za realny problemem zdrowotny, nie zbywać pacjentów jako przewrażliwionych histeryków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24845149" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Innym powodem, dla którego osoby cierpiące na IBS nie są skłonne zasięgać pomocy lekarskiej może być fakt, że dostępne obecnie metody leczenia są nieskuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15932367" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W związku z tym istnieje pilna potrzeba wynalezienia nowych rozwiązań terapeutycznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15932367" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jako że na chwilę obecną IBS nie da się wyleczyć, jedynym wyjściem jest łagodzenie objawów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Standardowe leki przeciwskurczowe wywoływać mogą skutki uboczne, typu suchość w ustach, zawroty głowy, nieostre widzenie, czy większa skłonność do upadków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oprócz tego na rynku dostępne są jeszcze nowsze leki, np. lubiprostone, które kosztować mogą nawet 2 000 $ rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o skutki uboczne, wiele z nich pokrywa się z objawami, które z założenia mają być w ramach takiej kuracji leczone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednym z najnowszych leków jest linaklotyd: koszt rzędu 3 000 $ rocznie, a skutki uboczne obejmują biegunkę, wzdęcia i ból brzucha, czyli dokładnie te same objawy, które teoretycznie chcemy przy jego zastosowaniu wyeliminować <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Pacjentom z IBS często przepisuje się leki przeciwdepresyjne, jednak na efekty takiego leczenia trzeba trochę poczekać ‒ 4-6 tygodni w przypadku fluoksetyny czy citalopramu i nawet 12 tygodni w przypadku paroksetyny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Skutków ubocznych też oczywiście nie brakuje; wszystkie trzy wymienione wyżej leki u 70% pacjentów wywołują zaburzenia funkcji seksualnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19440080" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Musi istnieć jakieś lepsze wyjście…</p>
<p>Akupunktura jest skuteczna, ale nie bardziej niż placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19455132" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak wygląda placebo w przypadku badania nad akupunkturą? Uczestników nakłuwa się udawaną igłą w obszarach ciała oddalonych od jakichkolwiek punktów akupunkturowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19455132" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazało, była to metoda równie skuteczna co prawdziwa akupunktura. Na tym przykładzie widzimy, jak ogromna może być moc efektu placebo. Chcąc zrobić z niej użytek, niektórzy lekarze podają pacjentom placebo jako prawdziwe leki, argumentując, że cel uświęca środki. Jednak efekt placebo osiągnąć można i bez konieczności okłamywania pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wystarczy ich po prostu poinformować, że dostają zwykłe tabletki z cukru, tak jak to zrobili autorzy badania z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Pacjentów cierpiących na zespół jelita drażliwego losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; w pierwszej grupie pacjenci nie przyjmowali niczego, w drugiej grupie dostali lek opisany wyraźnie jako „Tabletki placebo”, z instrukcją: „Przyjmować dwie tabletki placebo dziennie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To wcale nie żarty.</p>
<p>A najlepsze, że to rzeczywiście podziałało; oto jak skuteczny może być efekt placebo w leczeniu IBS <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy podsumowali, że przy niektórych schorzeniach lekarze powinni zalecać pacjentom wypróbowanie przystępnego cenowo i bezpiecznego placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No i słusznie, na placebo nie trzeba przynajmniej wydawać 3 000 $ rocznie; ale może istnieje jakaś równie bezpieczna alternatywa, która byłaby, dla odmiany, sama w sobie skuteczna?</p>
<p>W dziewięciu randomizowanych badaniach kontrolowanych placebo wykazano, że bezpiecznym i skutecznym lekarstwem na zespół jelita drażliwego jest olejek z mięty pieprzowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Odnotowano kilka zdarzeń niepożądanych, ale były one z natury łagodne i przejściowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mowa tutaj o miętowym posmaku w ustach, miętowym zapachu z ust, czy uczuciu chłodu w okolicach odbytu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tego typu objawy to nic w porównaniu ze skutkami ubocznymi leków konwencjonalnych, które w niektórych przypadkach okazywały się na tyle nie do zniesienia, że uczestnicy byli zmuszeni wycofać się z badania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że sensowne może być stosowanie olejku z mięty pieprzowej jako pierwszej linii leczenia IBS, jeszcze przed wypróbowaniem jakichkolwiek innych rozwiązań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Najdłuższe badanie w tym zakresie trwało zaledwie 12 tygodni, nie mamy więc żadnych danych w zakresie skuteczności olejku z mięty pieprzowej w perspektywie długoterminowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że korzyści utrzymują się przynajmniej przez miesiąc od czasu zaprzestania kuracji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17420159" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niewykluczone, że jest to kwestia długotrwałych zmian w mikroflorze jelitowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17420159" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W przytoczonych wyżej badaniach wykorzystano olejek miętowy w kapsułkach, dzięki czemu łatwiej było stworzyć niemożliwe do odróżnienia placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17420159" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A co z miętą w postaci herbaty? Nie była przedmiotem żadnych badań, ale przypuszczać by można, że nie jest wystarczająco skoncentrowanym źródłem olejku miętowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24574705" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, w przeciwieństwie do mięty świeżej. Dawce olejku przetestowanej w badaniach odpowiada mniej więcej jedna czwarta szklanki liści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24574705" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> ‒ idealny dodatek, na przykład, do smoothie. Dodatkowym plusem jest fakt, że miętę bez problemu hodować można samemu na własnym parapecie.</p>
<p>Lekarze potrzebują rozwiązań terapeutycznych, które byłyby nie tylko skuteczne, ale i tanie, bezpieczne oraz powszechnie dostępne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19507027" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jest to problem tym bardziej naglący, im większa jest liczba nowych i drogich leków, które albo okazują się nieskuteczne albo zostają wycofane z rynku ze względu na poważne działania niepożądane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19507027" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Podobnie jak dobrym pomysłem jest spożycie wyłącznie produktów bez składników, których nazw nie jesteśmy nawet w stanie wymówić, warto przetestować skuteczność mięty, zanim jeszcze zdecydujemy się na nowatorskie rozwiązania farmakologiczne, typu lek o tajemniczej nazwie JNJ27018966 ‒ agonista receptora opioidowego μ i antagonista receptora opioidowego δ <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15932367" target="_blank" rel="noopener">A P Hungin, L Chang, G R Locke, E H Dennis, V Barghout. Irritable bowel syndrome in the United States: prevalence, symptom patterns and impact. Aliment Pharmacol Ther. 2005 Jun 1;21(11):1365-75.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21666428" target="_blank" rel="noopener">H Mönnikes. Quality of life in patients with irritable bowel syndrome. J Clin Gastroenterol. 2011 Aug;45 Suppl:S98-101. doi: 10.1097/MCG.0b013e31821fbf44.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24845149" target="_blank" rel="noopener">T Vanuytsel, J F Tack, G E Boeckxstaens. Treatment of abdominal pain in irritable bowel syndrome. J Gastroenterol. 2014 Aug;49(8):1193-205. doi: 10.1007/s00535-014-0966-7.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">K E Trinkley, M C Nahata. Medication management of irritable bowel syndrome. Digestion. 2014;89(4):253-67. doi: 10.1159/000362405.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19440080" target="_blank" rel="noopener">A Serretti, A Chiesa. Treatment-emergent sexual dysfunction related to antidepressants: a meta-analysis. J Clin Psychopharmacol. 2009 Jun;29(3):259-66. doi: 10.1097/JCP.0b013e3181a5233f.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19455132" target="_blank" rel="noopener">A J Lembo, L Conboy, J M Kelley, R S Schnyer, C A McManus, M T Quilty, C E Kerr, D Drossman, E E Jacobson, R B Davis. A treatment trial of acupuncture in IBS patients. Am J Gastroenterol. 2009 Jun;104(6):1489-97. doi: 10.1038/ajg.2009.156.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">T J Kaptchuk, E Friedlander, J M Kelley, M N Sanchez, E Kokkotou, J P Singer, M Kowalczykowski, F G Miller, I Kirsch, A J Lembo. Placebos without deception: a randomized controlled trial in irritable bowel syndrome. PLoS One. 2010 Dec 22;5(12):e15591. doi: 10.1371/journal.pone.0015591.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">R Khanna, J K MacDonald, B G Levesque. Peppermint oil for the treatment of irritable bowel syndrome: a systematic review and meta-analysis. J Clin Gastroenterol. 2014 Jul;48(6):505-12. doi: 10.1097/MCG.0b013e3182a88357.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17420159" target="_blank" rel="noopener">G Cappello, M Spezzaferro, L Grossi, L Manzoli, L Marzio. Peppermint oil (Mintoil) in the treatment of irritable bowel syndrome: a prospective double blind placebo-controlled randomized trial. Dig Liver Dis. 2007 Jun;39(6):530-6.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24574705" target="_blank" rel="noopener">O Grundmann, S L Yoon. Complementary and alternative medicines in irritable bowel syndrome: an integrative view. World J Gastroenterol. 2014 Jan 14;20(2):346-62. doi: 10.3748/wjg.v20.i2.346.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19507027" target="_blank" rel="noopener">S Merat, S Khalili, P Mostajabi, A Ghorbani, R Ansari, R Malekzadeh. The effect of enteric-coated, delayed-release peppermint oil on irritable bowel syndrome. Dig Dis Sci. 2010 May;55(5):1385-90. doi: 10.1007/s10620-009-0854-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jedzenie na porost włosów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jedzenie-na-porost-wlosow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Apr 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[izoflawony]]></category>
		<category><![CDATA[kapsaicyna]]></category>
		<category><![CDATA[łagodny rozrost stercza]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<category><![CDATA[pestki dyni]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tempeh]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie włosów]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1702</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jedzenie na porost włosów Wstęp: Przed nami seria trzech artykułów na temat utraty włosów. Co jest przyczyną tej przykrej dolegliwości? Jakie leki, suplementy, czy produkty żywieniowe wspierają jej profilaktykę i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/">Jedzenie na porost włosów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/">Jedzenie na porost włosów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jedzenie na porost włosów</h3>
<p><em>Wstęp: Przed nami seria trzech artykułów na temat utraty włosów. Co jest przyczyną tej przykrej dolegliwości? Jakie leki, suplementy, czy produkty żywieniowe wspierają jej profilaktykę i leczenie? Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplementy-na-porost-wlosow/" target="_blank" rel="noopener">Suplementy na porost włosów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-na-porost-wlosow/" target="_blank" rel="noopener">Leki na porost włosów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/" target="_blank" rel="noopener">Jedzenie na porost włosów</a></li>
</ol>
<p>Łysienie androgenowe to jedno z najbardziej powszechnych schorzeń dermatologicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24848508/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy występuje u mężczyzn, nazywane jest łysieniem androgenowym typu męskiego, u kobiet ‒ łysieniem androgenowym typu żeńskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32279398/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Choroba charakteryzuje się postępującą utratą włosów, szczególnie w środkowej części głowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24848508/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W poprzednich artykułach mówiliśmy o tym, jak z utratą włosów radzą sobie suplementy diety i leki. A co z jedzeniem? Jaką rolę w leczeniu wypadania włosów odgrywa dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32258051/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Informacji o tym jak istotne znaczenie ma w tym kontekście mikrobiom jelitowy dostarczyły nam badania przy zastosowaniu przeszczepów kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32306706/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wśród osób zmagających się z utratą włosów wprowadzenie do jelita grubego zawiesiny kałowej przygotowanej ze świeżo oddanego przez dawcę stolca przełożyło się na poprawę objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32306706/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, i to poprawę naprawdę znaczącą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28932754/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeden z uczestników przed eksperymentem był całkowicie łysy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28932754/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kilka miesięcy po przeszczepie włosy zaczęły mu odrastać, po upływie trochę ponad roku po łysinie nie było nawet śladu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28932754/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Efekty leczenia widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28932754/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jaki z tego morał? Nie, nie musimy liczyć na przeszczep kału. Wystarczy, że będziemy dbać o zdrowie naszych dobrych bakterii jelitowych.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-biCv]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1704 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow.jpg" alt="zdjęcie 1_jedzenie na porost włosów" width="429" height="226" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow.jpg 904w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow-300x158.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow-768x404.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_jedzenie-na-porost-wlosow-900x476.jpg 900w" sizes="auto, (max-width: 429px) 100vw, 429px" /></a></p>
<p>Jak pokazują badania populacyjne, łysienie androgenowe typu męskiego związane jest ze złymi nawykami dotyczącymi snu oraz ze spożyciem mięsa i jedzenia śmieciowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32061036/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Profilaktycznie działa natomiast spożycie surowych warzyw i świeżych ziół <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29181579/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, jak również częste spożycie mleka sojowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24386074/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Picie napojów sojowych przynajmniej raz w tygodniu powiązano z obniżeniem ryzyka wystąpienia umiarkowanej do poważnej utraty włosów o 62% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24386074/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niewykluczone więc, że ochronnie działają jakieś związki zawarte w produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31240739/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Rozwiązania z zakresu medycyny uzupełniającej i niekonwencjonalnej „wychwalane są jako ‘bezpieczne’ sposoby na ‘wyleczenie’ łysienia, które wywołują ‘mniej skutków ubocznych’, niż leki konwencjonalne. Warto jednak wyjrzeć poza takie ogólnikowe twierdzenia i innego rodzaju działania marketingowe, aby w sposób krytyczny przyjrzeć się stosownej literaturze naukowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30815439/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przykładowo: wiele badań jest mało przydatnych, ze względu na fakt, że przeprowadzone zostały na ogolonych gryzoniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28695329/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Co nam, na przykład, po informacji, jak ogolone myszy reagują na jad pszczeli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27040904/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? A nawet jeśli już przeprowadza się jakieś badania kliniczne z udziałem ludzi, czasem zdarza się, że nie ma w nich grup kontrolnych, więc ciężko stwierdzić, czy uzyskane rezultaty były zasługą samego testowanego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31680356/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jednak w 2007 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie kontrolowane placebo, w którym wykazano, że porost włosów wspierają związki zawarte w ostrych papryczkach i soi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17569567/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Efekty interwencji widać na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17569567/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli chodzi o dawki, badanym podawano codziennie 6 mg kapsaicyny i 75 mg izoflawonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17569567/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Co to oznacza w przełożeniu na produkty w formie nieprzetworzonej? Dawki 6 mg kapsaicyny dostarczyć sobie można, zjadając jedną czwartą świeżej papryczki jalapeño <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0022030281826227" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, co wydaje się całkiem wykonalne. Natomiast jeśli chodzi o izoflawony, 75 mg to równowartość mniej więcej 120 g tempehu albo ugotowanej soi <a href="https://www.ars.usda.gov/arsuserfiles/80400525/data/isoflav/isoflav_r2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jeszcze bardziej skoncentrowanym źródłem tych związków są tzw. orzeszki sojowe, czyli surowa soja prażona <a href="https://www.ars.usda.gov/arsuserfiles/80400525/data/isoflav/isoflav_r2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, jednak biorąc pod fakt, że w jedzeniu o wysokiej zawartości białka/tłuszczu, w wyniku obróbki termicznej w wysokich temperaturach powstają końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs), orzechów i soi w wersji prażonej lepiej jest unikać.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-biCv]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1705 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow-1024x624.jpg" alt="zdjęcie 2_jedzenie na porost włosów" width="601" height="366" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow-1024x624.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow-300x183.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow-768x468.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_jedzenie-na-porost-wlosow.jpg 1138w" sizes="auto, (max-width: 601px) 100vw, 601px" /></a></p>
<p>W 2014 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie kontrolowane placebo nad olejem z pestek dyni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Skąd taki pomysł? W 2009 r. naukowcy w Korei Południowej odkryli, że wśród mężczyzn cierpiących na powiększenie prostaty (BPH) dzienna dawka oleju z pestek dyni w wysokości zaledwie 320 mg (mniej więcej jedna szesnasta łyżeczki) poprawia parametry przepływu moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20098586/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Podczas gdy wśród uczestników w grupie kontrolnej przepływ moczu stawał się stopniowo coraz słabszy, wśród mężczyzn przyjmujących codziennie równowartość raptem jakiś dwóch pestek dyni odnotowano znaczną poprawę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20098586/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zatem wygląda na to, że pestki dyni wykazują działanie antyandrogenowe. Może okażą się więc skuteczne w walce z wypadaniem włosów?</p>
<p>W badaniu na myszach olej z pestek dyni sprawdził się nakładany miejscowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31763209/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. A co z badaniami z udziałem ludzi? I co jeśli zamiast nakładać miejscowo olej, jedlibyśmy pestki dyni w całości? Spróbować nie zaszkodzi. Niestety za część jadalną roślin dyniowatych, w tym dyni czy arbuzów, uznajemy z reguły tylko miąższ, pestki lądują zazwyczaj w koszu, a szkoda; kryje się w nich przecież cały wachlarz składników odżywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28463796/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jak pestki dyni sprawdzają się w walce z wypadaniem włosów? Odpowiedzi na to pytanie dostarczyło nam badanie z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a></p>
<p>Uczestnikami było 76 mężczyzn zmagających się z łysieniem androgenowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przez kilka miesięcy naukowcy podawali im codziennie albo 400 mg oleju z pestek dyni w kapsułkach albo kapsułki z placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przetestowana tutaj dawka oleju to równowartość zaledwie 2-2,5 pestek dyni. Porost włosów mierzono przy zastosowaniu wielu różnych metod obiektywnych i subiektywnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Po 24 tygodniach wskaźniki subiektywnie ocenianej poprawy i satysfakcji z leczenia były wyższe w grupie, której podawano olej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Ponadto, jeśli chodzi o dane obiektywne, wśród uczestników przyjmujących olej ilość włosów zwiększyła się o 40%, wśród uczestników przyjmujących placebo ‒ zaledwie o 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Efekty leczenia przedstawiono na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na ich podstawie naukowcy, którzy nie wiedzieli który uczestnik był w której grupie, ocenili rezultaty w grupie kontrolnej na nieznaczne pogorszenie, a w grupie interwencyjnej ‒ na znaczną poprawę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-3_jedzenie-na-porost-wlosow-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-biCv]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1706 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-3_jedzenie-na-porost-wlosow-1.jpg" alt="zdjęcie 3_jedzenie na porost włosów" width="387" height="608" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-3_jedzenie-na-porost-wlosow-1.jpg 511w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-3_jedzenie-na-porost-wlosow-1-191x300.jpg 191w" sizes="auto, (max-width: 387px) 100vw, 387px" /></a></p>
<p>W grupie przyjmującej olej u 95% uczestników nie odnotowano żadnych zmian lub odnotowano zmiany na lepsze, w grupie kontrolnej ‒ u ponad 90% nie odnotowano żadnych zmian lub odnotowano zmiany na gorsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Widzimy zatem, że działanie oleju z pestek dyni jest naprawdę silne. Czy wobec tego nie powinniśmy przypadkiem wziąć pod uwagę potencjalnych skutków ubocznych w sferze seksualnej? Naukowcy porównali wskaźniki zaburzeń erekcji sprzed i po interwencji i nie zaobserwowali żadnych oznak działań niepożądanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24848508/" target="_blank" rel="noopener">Varothai S, Bergfeld WF. Androgenetic alopecia: an evidence-based treatment update. Am J Clin Dermatol. 2014;15(3):217-30.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32279398/" target="_blank" rel="noopener">Dhurat R, Sharma A, Rudnicka L, et al. 5-Alpha reductase inhibitors in androgenetic alopecia: Shifting paradigms, current concepts, comparative efficacy, and safety. Dermatol Ther. 2020;33(3):e13379.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32258051/" target="_blank" rel="noopener">Pham CT, Romero K, Almohanna HM, Griggs J, Ahmed A, Tosti A. The Role of Diet as an Adjuvant Treatment in Scarring and Nonscarring Alopecia. Skin Appendage Disord. 2020;6(2):88-96.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32306706/" target="_blank" rel="noopener">Mahajan R, Midha V, Singh A, et al. Incidental benefits after fecal microbiota transplant for ulcerative colitis. Intest Res. 2020;18(3):337-40.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28932754/" target="_blank" rel="noopener">Rebello D, Wang E, Yen E, Lio PA, Kelly CR. Hair Growth in Two Alopecia Patients after Fecal Microbiota Transplant. ACG Case Rep J. 2017;4:e107.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32061036/" target="_blank" rel="noopener">Yi Y, Qiu J, Jia J, et al. Severity of androgenetic alopecia associated with poor sleeping habits and carnivorous eating and junk food consumption-A web-based investigation of male pattern hair loss in China. Dermatol Ther. 2020;33(2):e13273.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29181579/" target="_blank" rel="noopener">Fortes C, Mastroeni S, Mannooranparampil T, Abeni D, Panebianco A. Mediterranean diet: fresh herbs and fresh vegetables decrease the risk of Androgenetic Alopecia in males. Arch Dermatol Res. 2018;310(1):71-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24386074/" target="_blank" rel="noopener">Lai CH, Chu NF, Chang CW, et al. Androgenic alopecia is associated with less dietary soy, lower [corrected] blood vanadium and rs1160312 1 polymorphism in Taiwanese communities [published correction appears in PLoS One. 2014;9(8):e105915]. PLoS One. 2013;8(12):e79789.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31240739/" target="_blank" rel="noopener">Daniels G, Akram S, Westgate GE, Tamburic S. Can plant-derived phytochemicals provide symptom relief for hair loss? A critical review. Int J Cosmet Sci. 2019;41(4):332-45.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30815439/" target="_blank" rel="noopener">Hosking AM, Juhasz M, Atanaskova Mesinkovska N. Complementary and Alternative Treatments for Alopecia: A Comprehensive Review. Skin Appendage Disord. 2019;5(2):72-89.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28695329/" target="_blank" rel="noopener">Herman A, Herman AP. Topically used herbal products for the treatment of hair loss: preclinical and clinical studies. Arch Dermatol Res. 2017;309(8):595-610.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27040904/" target="_blank" rel="noopener">Park S, Erdogan S, Hwang D, Hwang S, Han EH, Lim YH. Bee Venom Promotes Hair Growth in Association with Inhibiting 5α-Reductase Expression. Biol Pharm Bull. 2016;39(6):1060-8.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31680356/" target="_blank" rel="noopener">Grothe T, Wandrey F, Schuerch C. Short communication: Clinical evaluation of pea sprout extract in the treatment of hair loss. Phytother Res. 2020;34(2):428-31.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17569567/" target="_blank" rel="noopener">Harada N, Okajima K, Arai M, Kurihara H, Nakagata N. Administration of capsaicin and isoflavone promotes hair growth by increasing insulin-like growth factor-I production in mice and in humans with alopecia. Growth Horm IGF Res. 2007;17(5):408-15.</a><br />
[15] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0022030281826227" target="_blank" rel="noopener">Marshall JT, Doperalski VL. Jalapeno pepper pungency as a quality controll factor for process cheese. J Dairy Sci. 1981;64:627-33.</a><br />
[16] <a href="https://www.ars.usda.gov/arsuserfiles/80400525/data/isoflav/isoflav_r2.pdf" target="_blank" rel="noopener">Bhawat S, Haytowitz DB, Holden JM. USDA database for the isoflavone content of selected foods: Release 2.0. US Department of Agriculture. 2008;1-67.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24864154/" target="_blank" rel="noopener">Cho YH, Lee SY, Jeong DW, et al. Effect of pumpkin seed oil on hair growth in men with androgenetic alopecia: a randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Evid Based Complement Alternat Med. 2014;2014:549721.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20098586/" target="_blank" rel="noopener">Hong H, Kim CS, Maeng S. Effects of pumpkin seed oil and saw palmetto oil in Korean men with symptomatic benign prostatic hyperplasia. Nutr Res Pract. 2009;3(4):323-7.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31763209/" target="_blank" rel="noopener">Hajhashemi V, Rajabi P, Mardani M. Beneficial effects of pumpkin seed oil as a topical hair growth promoting agent in a mice model. Avicenna J Phytomed. 2019;9(6):499-504.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28463796/" target="_blank" rel="noopener">Patel S, Rauf A. Edible seeds from Cucurbitaceae family as potential functional foods: Immense promises, few concerns. Biomed Pharmacother. 2017;91:330-7.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/">Jedzenie na porost włosów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jedzenie-na-porost-wlosow/">Jedzenie na porost włosów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Apr 2023 10:00:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[rak żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1626</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</h3>
<p><em>Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo mniej niż zalecana dawka potasu. W tej serii trzech artykułów dowiemy się, jakie stężenie sodu i potasu we krwi jest optymalne oraz czym można zastąpić sól, by zrównoważyć spożycie tych dwóch minerałów. Temat jest bardzo istotny, stawką jest tutaj w końcu ludzkie życie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/" target="_blank" rel="noopener">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
</ol>
<p>W skali światowej siedzący tryb życia zabiera nam 10 milionów lat życia w zdrowiu, nasza dieta ‒ niemal 20 razy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niezdrowe odżywianie co roku skraca ludziom życie w zdrowiu o setki milionów lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Które aspekty naszej diety są najgorsze? Cztery z pięciu najgroźniejszych pułapek żywieniowych związanych jest z niewystarczającym spożyciem pewnych produktów, a konkretnie: zbóż pełnoziarnistych, owoców, orzechów i nasion oraz warzyw <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak najbardziej śmiercionośnym minusem naszej diety jest zbyt duża podaż soli <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak żeby lepiej nakreślić skalę problemu: około 15 razy mniej niebezpieczne jest wysokie spożycie słodzonych napojów gazowanych <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Z punktu widzenia zdrowia publicznego najbardziej skuteczną interwencją żywieniową jest ograniczenie spożycia sodu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Dlatego właśnie krajowe i międzynarodowe organizacje ochrony zdrowia wzywają do umieszczania na opakowaniach soli i solniczkach etykiet z ostrzeżeniami typu: „zbyt duża ilość sodu w diecie jest przyczyną wysokiego ciśnienia krwi i podnosi ryzyko raka żołądka, udaru mózgu oraz chorób serca i nerek. Ogranicz spożycie soli” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jakby tego było mało, sól nasila też stan zapalny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31672939" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: wśród pacjentów cierpiących na stwardnienie rozsiane (SM), zapalną chorobę autoimmunologiczną układu nerwowego, spożycie sodu związane jest ze zwiększeniem aktywności choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W porównaniu z dzienną dawką soli w wysokości niecałej łyżeczki (6 g), średnie lub wysokie spożycie sodu powiązano z trzy- do czterokrotnie większym nasileniem objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Podobnie jak wyższe stężenie sodu w tkance mięśniowej mają osoby cierpiące na toczeń, inną poważną zapalną chorobę autoimmunologiczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32070186/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, wśród pacjentów cierpiących na SM wysokie stężenie sodu w rdzeniu kręgowym powiązano z rozwojem choroby i obniżoną integralnością strukturalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32537800/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Tylko że najwięcej sodu zawiera jedzenie śmieciowe; ciężko zatem stwierdzić, czy wysokie spożycie sodu nie jest przypadkiem zaledwie jednym z elementów ogólnie niezdrowej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31079157/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wiemy natomiast, że związek przyczynowo-skutkowy istnieje między spożyciem soli i wysokim ciśnieniem krwi <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skąd taka pewność? W ponad stu randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że ograniczenie spożycia soli dodanej skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi, a efekty są tym lepsze, im bardziej znacząca różnica w codziennej podaży sodu <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po części może to być kwestia szkód jakie sól wyrządza naszemu mikrobiomowi, przyjaznym bakteriom w naszych jelitach <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.120.316816" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>I nic dziwnego. Dawka sodu do jakiej przystosowany jest nasz organizm wynosi ok. 750 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego nie powinniśmy przekraczać 1500 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W praktyce natomiast przeciętny człowiek spożywa codziennie ponad 3000 mg sodu, swoje naturalne zapotrzebowanie przekraczając ponad czterokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co gorsza, jak wynika z danych statystycznych z ostatnich dziesięciu lat, nic nie zapowiada zmiany na lepsze, wręcz przeciwnie ‒ spożycie sodu nieustannie wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jaki odsetek Amerykanów przekracza zalecane 1500 mg dziennie? 98,8% ‒ a to dane sprzed 10 lat! <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a></p>
<p>Zdecydowana większość dorosłych Amerykanów spożywa zbyt dużo sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast jeśli chodzi o potas, minerał, który obniża ciśnienie krwi, większość populacji spożywa go zbyt mało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zalecanej dziennej dawki potasu dostarcza sobie niecałe 2% dorosłych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zatem potas jest składnikiem niedoborowym w diecie ponad 98% Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30122481/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Problem staje się jeszcze bardziej oczywisty, jeśli zdamy sobie sprawę, jak ogromne ilości tego minerału spożywali nasi przodkowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W trakcie ewolucji nasza dzienna dawka potasu wynosiła prawdopodobnie ponad 10 000 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zgodnie z obecnymi zaleceniami spożywać powinniśmy przynajmniej 4 700 mg dziennie, a w praktyce przeciętny człowiek dostarcza sobie ledwo 2500 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli zestawić ze sobą zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu, okazuje się, że odpowiednią ilość obu minerałów w diecie ma zaledwie 0,015% populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Oznacza to, że zaleceń nie spełnia niemal 99,99% Amerykanów; spożycie sodu i potasu jest zgodne z wytycznymi zaledwie u 1 na 6 000 Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Może rozwiązaniem są tutaj substytuty soli na bazie potasu? Może by tak chlorek sodu, czyli tradycyjną sól, zastąpić chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>? Wydaje się zbyt piękne, żeby było prawdziwe: ten sam słony smak, ale nie dość, że mniej sodu, to jeszcze więcej potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>? Gdzieś tu musi być jakiś haczyk… Czy substytuty soli są bezpieczne? Skuteczne? Odpowiedzi na te pytania poznamy w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">Gebreslassie M, Sampaio F, Nystrand C, Ssegonja R, Feldman I. Economic evaluations of public health interventions for physical activity and healthy diet: A systematic review. Prev Med. 2020;136:106100.</a><br />
[2] <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Afshin A, Sur PJ, Fay KA, et al. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990–2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">Brouillard AM, Kraja AT, Rich MW. Trends in dietary sodium intake in the united states and the impact of usda guidelines: nhanes 1999-2016. Am J Med. 2019;132(10):1199-206.e5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">Campbell NRC, Webster J, Blanco-Metzler A, et al. Packages of sodium (Salt) sold for consumption and salt dispensers should be required to have a front of package health warning label: A position statement of the World Hypertension League, national and international health and scientific organizations. J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(11):1623-5.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31672939" target="_blank" rel="noopener">Wenstedt EF, Verberk SG, Kroon J, et al. Salt increases monocyte CCR2 expression and inflammatory responses in humans. JCI Insight. 2019;4(21):130508.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">Farez MF, Fiol MP, Gaitán MI, Quintana FJ, Correale J. Sodium intake is associated with increased disease activity in multiple sclerosis. J Neurol Neurosurg Psychiatry. 2015;86(1):26-31.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32070186/" target="_blank" rel="noopener">Carranza-León DA, Oeser A, Marton A, et al. Tissue sodium content in patients with systemic lupus erythematosus: association with disease activity and markers of inflammation. Lupus. 2020;29(5):455-62.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32537800/" target="_blank" rel="noopener">Hori M. Editorial for: “sodium in the relapsing-remitting multiple sclerosis spinal cord: increased concentrations and associations with microstructural tissue anisotropy.” J Magn Reson Imaging. 2020;52(5):1439-40.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31079157/" target="_blank" rel="noopener">Probst Y, Mowbray E, Svensen E, Thompson K. A systematic review of the impact of dietary sodium on autoimmunity and inflammation related to multiple sclerosis. Adv Nutr. 2019;10(5):902-10.</a><br />
[10] <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Trieu K, Yoshimura S, et al. Effect of dose and duration of reduction in dietary sodium on blood pressure levels: systematic review and meta-analysis of randomised trials. BMJ. 2020;368:m315.</a><br />
[11] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.120.316816" target="_blank" rel="noopener">Jama HA, Marques FZ. Don’t take it with a pinch of salt. Circ Res. 2020;126(7):854-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">Eaton SB, Eaton SB. Paleolithic vs. modern diets&#8211;selected pathophysiological implications. Eur J Nutr. 2000;39(2):67-70.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">Cogswell ME, Zhang Z, Carriquiry AL, et al. Sodium and potassium intakes among US adults: NHANES 2003-2008. Am J Clin Nutr. 2012;96(3):647-57.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30122481/" target="_blank" rel="noopener">Sebastian A, Cordain L, Frassetto L, Banerjee T, Morris RC. Postulating the major environmental condition resulting in the expression of essential hypertension and its associated cardiovascular diseases: Dietary imprudence in daily selection of foods in respect of their potassium and sodium content resulting in oxidative stress-induced dysfunction of the vascular endothelium, vascular smooth muscle, and perivascular tissues. Med Hypotheses. 2018;119:110-9.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">Palmer BF, Clegg DJ. Achieving the benefits of a high-potassium, paleolithic diet, without the toxicity. Mayo Clin Proc. 2016;91(4):496-508.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">Drewnowski A, Maillot M, Rehm C. Reducing the sodium-potassium ratio in the US diet: a challenge for public health. Am J Clin Nutr. 2012;96(2):439-44.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">van Buren L, Dötsch-Klerk M, Seewi G, Newson RS. Dietary impact of adding potassium chloride to foods as a sodium reduction technique. Nutrients. 2016;8(4):235.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">Lambert K, Conley M, Dumont R, et al. Letter to the editor on “Potential use of salt substitutes to reduce blood pressure.” J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(10):1609-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2023 11:00:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[masło orzechowe]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy ziemne]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1455</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność? Jak pokazało największe w historii badanie nad czynnikami ryzyka śmierci, przyczyną największej liczby zgonów jest niezdrowa dieta [1]. W skali roku...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</h3>
<p>Jak pokazało największe w historii badanie nad czynnikami ryzyka śmierci, przyczyną największej liczby zgonów jest niezdrowa dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W skali roku papierosy zabijają ok. 8 milionów osób, dieta ludzkości ‒ całe miliony więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Które elementy naszej diety są najgorsze? Mięso przetworzone? Słodycze? Słodzone napoje gazowane? Nie, pięć najbardziej szkodliwych aspektów naszej diety to: niewystarczające spożycie owoców, niewystarczające spożycie zbóż pełnoziarnistych, niewystarczające spożycie warzyw, nadmierne spożycie soli oraz niewystarczające spożycie orzechów i nasion <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Orzechy nie powinny być żadną niespodzianką; w badaniach interwencyjnych wykazano bowiem, że spożycie orzechów poprawia funkcję tętnic, a choroby tętnic, np. choroba niedokrwienna serca, są jednym z naszych czołowych zabójców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29478408/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na tym jednak nie kończą się dobroczynne właściwości orzechów. Wpływają one korzystnie także na poziom cukru we krwi, obniżają poziom cholesterolu, łagodzą stan zapalny, zmniejszają stres oksydacyjny i odżywiają nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817639/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wszystkie orzechy, czy tylko te z drzew orzechowych?</p>
<p>A co z orzechami ziemnymi? Co z masłem z orzechów ziemnych? W USA mniej więcej 50% fistaszków spożywa się w formie fistaszkowego masła <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak związek między spożyciem masła orzechowego i śmiertelnością nie był jak do tej pory przedmiotem wielu badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli się uprzeć, można w tym kontekście przywołać badanie NIH-AARP, największe prospektywne badanie nad wpływem diety na zdrowie człowieka, w którym od lat 90. XX w. obserwowano ponad pół miliona osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak się okazało, spożycie orzechów ogółem chroni przed śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny, co oznacza, że miłośnicy orzechów żyją średnio dłużej niż reszta populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mówiąc konkretnie, mają niższe ryzyko śmierci w wyniku nowotworów, chorób układu krążenia, chorób układu oddechowego, chorób zakaźnych (możliwe zatem, że orzechy wspierają też naszą odporność), chorób wątroby i chorób nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety żadnej tego typu zależności nie wykazano dla masła z orzechów ziemnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zatem wygląda na to, że masło fistaszkowe nie zwiększa naszych szans na długowieczność. Dlaczego?</p>
<p>Uczestnicy badania, którzy spożywali masło orzechowe z reguły jedli też więcej mięsa, palili papierosy i byli mniej aktywni fizycznie; wszystkie te czynniki były jednak kontrolowane: mięso czerwone, mięso białe, palenie, aktywność fizyczna, spożycie warzyw, owoców i zbóż pełnoziarnistych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niemożliwe jest zatem, żeby gorsze wyniki osób spożywających masło orzechowe były kwestią, na przykład, spożycia większej ilości białego pieczywa. Naukowcy nie wzięli jednak pod uwagę cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, więc niewykluczone, że badani jedli masło orzechowe w połączeniu ze słodzonym dżemem.</p>
<p>Możliwe również, że to kwestia składu masła orzechowego ‒ dodatków typu tłuszcze trans, oleje, sól i cukier <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko że inne rodzaje orzechów też je się często w połączeniu z olejem, cukrem, czy solą. A co jeśli winę ponoszą tutaj same orzechy ziemne? Formalnie rzecz biorąc, nie są to w ogóle orzechy, więc może nie powinniśmy oczekiwać od nich takich samych korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>?</p>
<p>Ale nie, metaanaliza z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazała, że orzechy ziemne w postaci nieprzetworzonej wpływają na nasze zdrowie równie korzystnie, co inne rodzaje orzechów. Tracą jednak swoje właściwości prozdrowotne, gdy przerobione zostają na masło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przewagą orzechów nad masłem orzechowym, nawet takim bez dodatku soli, cukru, czy oleju, jest nienaruszona struktura komórkowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak dr Michael Greger pisze w swojej książce pt. <em>How Not to Diet</em>, gdy jemy orzechy w całości lub siekane, nieważne jak dokładnie je przeżuwamy, część składników odżywczych i tak pozostaje zamknięta w malutkich cząsteczkach, które dla naszych dobrych bakterii jelitowych stanowią istną prebiotyczną ucztę. Ciekawe czy wobec tego masło z kawałkami orzechów byłoby zdrowsze niż gładkie.</p>
<p>Tak czy inaczej, przekonujące dowody pokazują, że spożycie orzechów przynajmniej trzy razy w tygodniu zwiększa nasze szanse na długie życie w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Najlepiej wybierać orzechy surowe, nie prażone czy solone, a masło orzechowe zastąpić orzechami w całości lub siekanymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">GBD 2017 Diet Collaborators. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990-2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017 [correction appears in Lancet. 2021 Jun 26;397(10293):2466]. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29478408/" target="_blank" rel="noopener">Huang Y, Zheng S, Wang T, Yang X, Luo Q, Li H. Effect of oral nut supplementation on endothelium-dependent vasodilation &#8211; a meta-analysis. Vasa. 2018;47(3):203-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817639/" target="_blank" rel="noopener">Kim Y, Keogh JB, Clifton PM. Does Nut Consumption Reduce Mortality and/or Risk of Cardiometabolic Disease? An Updated Review Based on Meta-Analyses. Int J Environ Res Public Health. 2019;16(24):4957.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">Amba V, Murphy G, Etemadi A, Wang S, Abnet CC, Hashemian M. Nut and Peanut Butter Consumption and Mortality in the National Institutes of Health-AARP Diet and Health Study. Nutrients. 2019;11(7):1508.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31361320/" target="_blank" rel="noopener">Becerra-Tomás N, Paz-Graniel I, W C Kendall C, et al. Nut consumption and incidence of cardiovascular diseases and cardiovascular disease mortality: a meta-analysis of prospective cohort studies. Nutr Rev. 2019;77(10):691-709.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26163683/" target="_blank" rel="noopener">Estruch R, Sierra C. Commentary: Frequent nut consumption protects against cardiovascular and cancer mortality, but the effects may be even greater if nuts are included in a healthy diet. Int J Epidemiol. 2015;44(3):1049-50.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-maslo-z-orzechow-ziemnych-zwieksza-szanse-na-dlugowiecznosc/">Czy masło z orzechów ziemnych zwiększa szanse na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-dlugowiecznosci-%25e2%2580%2592-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2022 11:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Caldwell Esselstyn]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[metionina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wszystkożercy]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1436</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia? Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów poświęconych FGF21. Dowiemy się z nich, na czym polega dobroczynny wpływ tego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów poświęconych FGF21. Dowiemy się z nich, na czym polega dobroczynny wpływ tego hormonu na nasze zdrowie i poznamy sposoby na zwiększenie jego poziomu w naszym organizmie. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dluzsze-zycie-dzieki-fgf21/" target="_blank" rel="noopener">Dłuższe życie dzięki FGF21</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/" target="_blank" rel="noopener">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a></li>
</ol>
<p>Ponad sto lat temu post ogłoszony został nie tylko strategią walki ze „zmęczeniem intelektualnym”, ale i sposobem na długie życie w zdrowiu <a href="https://www.jstor.org/stable/25292424" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli to prawda, niewykluczone, że kluczową rolę odgrywa tutaj FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17550773" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Hormon ten uważany jest za ogólnoustrojowy czynnik wspomagający długowieczność <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28844867" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Poziom FGF21 zwiększyć można, między innymi, przy zastosowaniu postu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na szczęście istnieją również inne, mniej drastyczne środki, np. zwiększenie spożycia węglowodanów, czy zmniejszenie spożycia białka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2017 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28123934" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazano, że dieta bogata w produkty o wysokiej zawartości skrobi przyczynia się do zwiększenia poziomu FGF21. Najzdrowszym wyborem byłyby prawdopodobnie pełnoziarniste zboża i warzywa strączkowe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22338096" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Produkcję FGF21 wspomaga bowiem również maślan sodu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22338096" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, czyli jeden ze związków, które nasze dobre bakterie jelitowe wytwarzają z błonnika <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27285327" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Stężenie FGF21 we krwi znacząco zwiększa również dieta niskobiałkowa: wzrost o ponad 150% w ciągu 4 tygodni <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133427" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ograniczenie spożycia białka oznacza w tym przypadku zejście z ilości nadmiernej, typowej dla diety przeciętnego Amerykanina, do ilości zalecanej.</p>
<p>W przypadku większości mężczyzn zalecane dzienne spożycie białka wynosi 56 g <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; przeciętny Amerykanin zjada natomiast ponad 100 g <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29931213" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> spożycie białka uczestników zmniejszono z mniej więcej 112 g do 64 g; uczestnicy w dalszym ciągu spożywali zatem więcej niż zalecane 56 g białka. W wyniku interwencji badani praktycznie dwukrotnie podnieśli swój poziom FGF21 we krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Być może właśnie dlatego, wśród uczestników odnotowano spadek w ilości tkanki tłuszczowej, mimo że kalorii spożywali więcej niż dotychczas <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Utrata jednego dodatkowego kilograma tkanki tłuszczowej przy nadwyżce kalorycznej w wysokości 300 kcal dziennie? Jak to możliwe? Wystarczy obniżyć do normalnego poziomu dzienne spożycie białka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Każdemu z nas marzy się przecież dieta, która umożliwiałaby nam zjadanie większej liczby kalorii, bez niechcianych konsekwencji w postaci nadprogramowych kilogramów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133420" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wygląda na to, że skutecznym sposobem na zmaksymalizowanie wydajności naszego metabolizmu jest zminimalizowanie spożycia białka; a wszystko dzięki FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133420" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2016 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano, że już nawet niewielkie ograniczenie spożycia białka, do poziomu zgodnego z zaleceniami żywieniowymi, nieść może za sobą istotne korzyści kliniczne. Interwencja trwała tutaj co prawda aż półtora miesiąca <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, ale podobne badanie z tego samego roku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> pokazało, że u mężczyzn zmniejszenie spożycia białka do 73 gramów dziennie skutkować może sześciokrotnym zwiększeniem poziomu FGF21, w ciągu zaledwie tygodnia. Dodatkową korzyścią był tutaj znaczny wzrost wrażliwości na insulinę <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy podsumowali, że „zmniejszenie ilości białka pokarmowego” wspomaga zdrowy metabolizm u ludzi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Już od dawna coraz to nowe dowody sugerują, że niższe spożycie białka wiąże się z lepszym stanem zdrowia, większymi szansami na długowieczność i poprawą wrażliwości na insulinę; pytanie tylko dlaczego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może brakującym elementem układanki jest właśnie FGF21? Co ciekawe w diecie uczestników niektórych badań z białka pochodziło 9% dziennej dawki kalorii; mnie więcej tyle samo białka jedli mieszkańcy Okinawy w czasach, gdy byli jedną z najzdrowszych i długowiecznych populacji na świecie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30975545" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Ograniczenie spożycia metioniny jest sposobem nie tylko na walkę z rakiem, ale i wydłużenie życia. Metionina jest aminokwasem występującym głównie w białku odzwierzęcym, zatem żeby ograniczyć jej spożycie, wystarczy jeść mniej produktów pochodzenia zwierzęcego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30975545" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niewykluczone, że wynikające z takiej zmiany korzyści to zasługa FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30817309" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Ograniczenie spożycia metioniny podnosi poziom FGF21 na tyle znacząco, że hormon ten ogłoszony został najważniejszym mediatorem przeprogramowania metabolicznego, wywoływanego ograniczeniem spożycia metioniny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30817309" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Zatem wygląda na to, że niektóre rodzaje białek są bardziej szkodliwe niż pozostałe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Najwięcej metioniny zawiera mięso <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Warzywa strączkowe (czyli fasola, groch, ciecierzyca i soczewica) zawierają około trzy razy mniej tego aminokwasu niż mięso <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Pojawiły się przypuszczenia, że FGF21 może być mediatorem ochrony przeciwko nowotworom, chorobom autoimmunologicznym, otyłości i cukrzycy, jaką zapewnia dieta roślinna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25015767" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Być może wyjątkowe korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych są po części zasługą FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Weźmy na przykład dr. Esselstyna, który wykazał, że rozwój choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości, może zostać nie tylko zatrzymany, ale wręcz odwrócony <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ryzyko wystąpienia zawału serca można natomiast praktycznie całkowicie wyeliminować <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A to wszystko dzięki niskotłuszczowej diecie roślinnej, opartej na żywności nieprzetworzonej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niemożliwe, by była to kwestia wyłącznie obniżenia poziomu cholesterolu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na rynku dostępne są przecież obecnie silne leki, dzięki którym cholesterol obniżyć można do poziomu typowego dla osób na zdrowej diecie; ich dobroczynny wpływ na nasze zdrowie jest jednak dużo bardziej ograniczony <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zatem wyraźne korzyści jakie odnotował w swoich badaniach dr Esselstyn muszą stanowić odzwierciedlenie szeregu różnych mechanizmów ochronnych, powiązanych z dietą roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych; jednym z tych mechanizmów może być FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Możliwe, że istotną rolę odgrywa tutaj nie tylko ilość tłuszczu i poziom cholesterolu, ale również ilość i jakość białka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niestety poziom FGF21 wśród wegan przez długi czas nie był przedmiotem żadnego badania naukowego <a href="https://doi.org/10.1515/hmbci-2015-0057" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wszystko zmieniło się w 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a></p>
<p>Wbrew temu co mówi tytuł („Ograniczenie spożycia metioniny zapobiega rozwojowi cukrzycy typu 2. u nowozelandzkich myszy”), uczestnikami badania były nie tylko otyłe myszy z Nowej Zelandii, ale i osoby na diecie roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Naukowcy zbadali im krew pod kątem stężenia FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Właściwości diety roślinnej przetestowano również na wszystkożercach; celem było sprawdzenie, czy wyeliminowanie z ich diety mięsa skutkowałoby zwiększeniem produkcji FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jak się okazało, weganie mieli dużo wyższy poziom FGF21 niż wszystkożercy, a gdy wszystkożercy przeszli na dietę wegetariańską ich FGF21 wzrósł w ciągu zaledwie 4 dni <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. I to wzrósł wcale niemało; poziom hormonu udało się podnieść aż o 232% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Podsumowując, „skuteczność wszelkiego rodzaju postów wydaje się ograniczona, szczególnie jeśli chodzi o profilaktykę starzenia się organizmu i schorzeń innych niż otyłość. W celu osiągnięcia oczekiwanych rezultatów konieczne jest połączenie postów z pełnowartościową dietą, w stylu diety śródziemnomorskiej czy diety mieszkańców Okinawy. Oba te sposoby odżywiania charakteryzuje umiarkowana podaż kaloryczna, nacisk na spożycie żywności pochodzenia roślinnego i niska ilość białka” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24440038" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, gdzie „niska” oznacza ilość zgodną z zaleceniami żywieniowymi.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.jstor.org/stable/25292424" target="_blank" rel="noopener">Guelpa G. Starvation and purgation in the relief of disease. BMJ. 1910;2(2597):1050-1.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17550773" target="_blank" rel="noopener">Reitman ML. FGF21: a missing link in the biology of fasting. Cell Metab. 2007;5(6):405-7.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28844867" target="_blank" rel="noopener">Salminen A, Kaarniranta K, Kauppinen A. Integrated stress response stimulates FGF21 expression: Systemic enhancer of longevity. Cell Signal. 2017;40:10-21.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">Fazeli PK, Lun M, Kim SM, et al. FGF21 and the late adaptive response to starvation in humans. J Clin Invest. 2015;125(12):4601-11.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28123934" target="_blank" rel="noopener">Lundsgaard A-M, Fritzen AM, Sjøberg KA, et al. Circulating FGF21 in humans is potently induced by short term overfeeding of carbohydrates. Mol Metab. 2017;6(1):22-9.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22338096" target="_blank" rel="noopener">Li H, Gao Z, Zhang J, et al. Sodium butyrate stimulates expression of fibroblast growth factor 21 in liver by inhibition of histone deacetylase 3. Diabetes. 2012;61(4):797-806.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27285327" target="_blank" rel="noopener">Erickson A, Moreau R. The regulation of FGF21 gene expression by metabolic factors and nutrients. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(1):1-14.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133427" target="_blank" rel="noopener">Laeger T, Henagan TM, Albarado DC, et al. FGF21 is an endocrine signal of protein restriction. J Clin Invest. 2014;124(9):3913-22.</a><br />
[9] <a href="https://www.worldcat.org/title/dietary-reference-intakes-for-energy-carbohydrate-fiber-fat-fatty-acids-cholesterol-protein-and-amino-acids/oclc/398057384&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine. Dietary Reference Intakes for Energy, Carbohydrate, Fiber, Fat, Fatty Acids, Cholesterol, Protein and Amino Acids. Washington D.C.: National Academy Press; 2005.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29931213" target="_blank" rel="noopener">Berryman CE, Lieberman HR, Fulgoni VL, Pasiakos SM. Protein intake trends and conformity with the dietary reference intakes in the united states: analysis of the national health and nutrition examination survey, 2001-2014. Am J Clin Nutr. 2018;108(2):405-13.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27346343" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Cummings NE, Arriola Apelo SI, et al. Decreased consumption of branched-chain amino acids improves metabolic health. Cell Rep. 2016;16(2):520-30.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25133420" target="_blank" rel="noopener">Müller TD, Tschöp MH. Play down protein to play up metabolism? J Clin Invest. 2014;124(9):3691-3.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27548521" target="_blank" rel="noopener">Maida A, Zota A, Sjøberg KA, et al. A liver stress-endocrine nexus promotes metabolic integrity during dietary protein dilution. J Clin Invest. 2016;126(9):3263-78.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30975545" target="_blank" rel="noopener">Kitada M, Ogura Y, Monno I, Koya D. The impact of dietary protein intake on longevity and metabolic health. EBioMedicine. 2019;43:632-40.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30817309" target="_blank" rel="noopener">Mladenović D, Radosavljević T, Hrnčić D, Rasic-Markovic A, Stanojlović O. The effects of dietary methionine restriction on the function and metabolic reprogramming in the liver and brain &#8211; implications for longevity. Rev Neurosci. 2019;30(6):581-93.</a><br />
[16] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28108330" target="_blank" rel="noopener">Ables GP, Johnson JE. Pleiotropic responses to methionine restriction. Exp Gerontol. 2017;94:83-8.</a><br />
[17] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25015767" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. GCN2 and FGF21 are likely mediators of the protection from cancer, autoimmunity, obesity, and diabetes afforded by vegan diets. Med Hypotheses. 2014;83(3):365-71.</a><br />
[18] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26872317" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. The moderate essential amino acid restriction entailed by low-protein vegan diets may promote vascular health by stimulating FGF21 secretion. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(1).</a><br />
[19] <a href="https://doi.org/10.1515/hmbci-2015-0057" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Practical prospects for boosting hepatic production of the “pro-longevity” hormone FGF21. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(2).</a><br />
[20] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30841758" target="_blank" rel="noopener">Castaño-Martinez T, Schumacher F, Schumacher S, et al. Methionine restriction prevents onset of type 2 diabetes in NZO mice. FASEB J. 2019;33(6):7092-102.</a><br />
[21] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24440038" target="_blank" rel="noopener">Longo VD, Mattson MP. Fasting: molecular mechanisms and clinical applications. Cell Metab. 2014;19(2):181-92.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego dieta roślinna pomaga w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-dieta-roslinna-pomaga-w-leczeniu-reumatoidalnego-zapalenia-stawow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-dieta-roslinna-pomaga-w-leczeniu-reumatoidalnego-zapalenia-stawow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2022 11:00:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[lignany]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[reumatoidalne zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie stawów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1416</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego dieta roślinna pomaga w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów? Reumatoidalne zapalenie stawów jest przewlekłą, układową chorobą autoimmunologiczną, która dotyka miliony osób [1]. Charakterystyczne objawy obejmują nieustępujący ból, sztywność i stopniowe...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-dieta-roslinna-pomaga-w-leczeniu-reumatoidalnego-zapalenia-stawow/">Dlaczego dieta roślinna pomaga w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-dieta-roslinna-pomaga-w-leczeniu-reumatoidalnego-zapalenia-stawow/">Dlaczego dieta roślinna pomaga w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego dieta roślinna pomaga w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów?</h3>
<p>Reumatoidalne zapalenie stawów jest przewlekłą, układową chorobą autoimmunologiczną, która dotyka miliony osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23072761" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Charakterystyczne objawy obejmują nieustępujący ból, sztywność i stopniowe niszczenie stawów, szczególnie dłoni i stóp <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23072761" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W efekcie zaatakowane stawy ulegają poważnej deformacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23072761" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak wygląda profilaktyka i leczenie choroby?</p>
<p>W 1999 r. przeprowadzono słynne 13-miesięczne randomizowane badanie kontrolowane nad dietą roślinną w kontekście reumatoidalnego zapalenia stawów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479237" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez trzy i pół miesiąca uczestnicy byli na diecie wegańskiej, a na pozostałe dziewięć i pół miesiąca przeszli na wolną od jajek dietę laktowegetariańską <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479237" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W porównaniu z grupą kontrolną, w której nie wprowadzono żadnych zmian żywieniowych, w grupie interwencyjnej w ciągu pierwszego miesiąca odnotowano znaczne złagodzenie porannej sztywności stawów; liczbę godzin ze sztywnością stawów udało się zmniejszyć o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479237" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o dolegliwości bólowe, w skali od jednego do dziesięciu, uczestnicy z pięciu zeszli do poniżej trzech <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479237" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badani doświadczyli ponadto poprawy sprawności fizycznej, subiektywnie lepszego samopoczucia i znacznego zwiększenia siły chwytu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479237" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zmniejszyła się liczba przypadków i nasilenie tkliwości stawów, jak również ich opuchlizna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479237" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dodatkową korzyścią była utrata ok. 6 kg i utrzymanie tej wagi przez cały rok <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479237" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wśród uczestników odnotowano również obniżenie markerów stanu zapalnego, w tym OB, białka C-reaktywnego, i liczby białych krwinek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479237" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pytanie tylko dlaczego; co ma dieta do choroby zapalnej stawów?</p>
<p>Reumatoidalne zapalenie stawów to choroba autoimmunologiczna, w której organizm atakuje wyściółkę stawów. Dlaczego? Z tego samego powodu, dla którego w innej chorobie autoimmunologicznej, zwanej gorączką reumatyczną, organizm atakuje swoje własne serce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15103230" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wygląda na to, że mamy tu do czynienia ze swego rodzaju bratobójczym ogniem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15103230" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Przyczyną rozwoju gorączki reumatycznej jest angina wywołana przez bakterię zwaną paciorkowcem, której białko do złudzenia przypomina białko w naszym sercu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15103230" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dlatego gdy układ odpornościowy atakuje te bakterie, przy okazji atakuje również zastawki serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16455580" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z powodu „mimikry cząsteczkowej” zapoczątkowany zostaje zatem atak autoimmunologiczny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16455580" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ponieważ białko paciorkowca wygląda tak samo jak białko w naszym sercu, zdezorientowany organizm zaczyna atakować oba <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16455580" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlatego właśnie w przypadku anginy bardzo istotne jest niezwłoczne rozpoczęcie leczenia. Nie chcemy przecież, by nasze serce padło przypadkową ofiarą walki z chorobą.</p>
<p>Naukowcy podejrzewali, że jakaś infekcja bakteryjna leżeć może również u podłoża reumatoidalnego zapalenia stawów. Pierwszą wskazówką na drodze do znalezienia winowajcy był fakt, że u kobiet choroba ta występuje trzy razy częściej niż u mężczyzn <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23072761" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jaki rodzaj infekcji występuje częściej u kobiet niż u mężczyzn? Zakażenia układu moczowego. Naukowcy przebadali więc mocz osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów i wykryli szczep bakterii o nazwie <em>Proteus mirabilis</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10342649" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Stężenie bakterii było niewystarczające, by wywołać objawy zakażenia układu moczowego, ale wystarczyło, by zapoczątkować reakcję immunologiczną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10342649" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak się okazało, jedna z cząsteczek zawarta w tych bakteriach łudząco przypomina cząsteczkę obecną w naszych stawach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11099935" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem przeciwciała wytwarzane w celu obrony przed <em>Proteus mirabilis</em> mogą nieumyślnie powodować uszkodzenia tkanek stawowych, doprowadzając ostatecznie do zniszczenia stawów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11099935" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W związku z powyższym interwencje terapeutyczne ukierunkowane na usunięcie tej bakterii z organizmu i zmniejszenie produkcji przeciwciał powinny skutkować obniżeniem stanu zapalnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11099935" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, zakażenia układu moczowego mają swoje źródło w bakteriach kałowych, które z odbytu mogą przedostawać się do pęcherza <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9072556" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak zmienić mikroflorę jelit? Poprzez zmianę diety. Jedno z pierwszych badań w tym zakresie przeprowadzono w 1992 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1482187" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Celem była drastyczna zmiana mikroflory jelitowej uczestników przy zastosowaniu surowej diety wegańskiej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1482187" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; trudno chyba o bardziej drastyczną zmianę żywieniową niż przejście ze standardowej diety zachodniej na dietę nie dość, że w 100% roślinną, to jeszcze surową. Jak się okazało, w ciągu zaledwie kilku dni zaobserwowano znaczące zmiany w mikroflorze jelitowej uczestników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1482187" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu z 1998 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9566667" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> ten sam sposób odżywiania przetestowano u osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów. Interwencja zaskutkowała złagodzeniem objawów, a im bardziej znaczące były zmiany w mikroflorze badanych, tym bardziej znacząca była ich poprawa stanu zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9117178" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Sama dieta okazała się jednak nie do wytrzymania i połowa pacjentów zaprzestała leczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9566667" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nic dziwnego, karmiono ich w końcu daniami typu kotlety z gryki i buraków posmarowane pastą z migdałów i soku z kiszonych ogórków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9566667" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Na szczęście mamy jeszcze zwykłą dietę wegetariańską i wegańską, które równie skutecznie zmieniają ludzką mikroflorę jelitową i łagodzą objawy reumatoidalnego zapalenia stawów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8019792" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jednak o tym, że dieta roślinna przyczynia się do zmniejszenia produkcji przeciwciał anty-<em>Proteus mirabilis</em> dowiedzieliśmy się dopiero w 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23992372" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> W porównaniu z grupą kontrolną wśród uczestników na diecie roślinnej, którzy zareagowali na zastosowaną zmianę żywieniową, odnotowano znaczny spadek stężenia tych przeciwciał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23992372" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. A może to kwestia złagodzenia reakcji immunologicznych ogółem? Nie, stężenia innych przeciwciał pozostały niezmienione; można zatem przypuszczać, że dieta roślinna zadziałała konkretnie na <em>Proteus mirabilis</em>, zmniejszając stężenie tej bakterii w moczu lub w jelitach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23992372" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Przejście z diety wszystkożernej na wegetariańską w znacznym stopniu wpływa na skład moczu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17206398" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: wegetarianie mają w moczu wyższe stężenie lignanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3027456" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wcześnie wydawało nam się, że lignany chronią tylko przed zachorowaniem na raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3027456" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Teraz wiemy już jednak, że związki te wykazują właściwości przeciwbakteryjne, wobec czego mogą wspomagać eliminację <em>Proteus mirabilis</em> z organizmu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16311631" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Podsumowując, omówione tutaj odkrycia wskazują na nową metodę leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów, która obejmować powinna działania ukierunkowane na walkę z <em>Proteus mirabilis</em>, w tym zmianę żywieniową w postaci przejścia na dietę wegetariańską <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16603443" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23072761" target="_blank" rel="noopener">G Furneri, LG Mantovani, A Belisari, M Mosca, M Cristiani, S Bellelli, PA Cortesi, G Turchetti. Systematic literature review on economic implications and pharmacoeconomic issues of rheumatoid arthritis. Clin Exp Rheumatol. 2012 Jul-Aug;30(4 Suppl 73):S72-84.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10479237" target="_blank" rel="noopener">J Kjeldsen-Kragh. Rheumatoid arthritis treated with vegetarian diets. Am J Clin Nutr. 1999 Sep;70(3 Suppl):594S-600S.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15103230" target="_blank" rel="noopener">L Guilherme, J Kalil. Rheumatic fever: from sore throat to autoimmune heart lesions. Int Arch Allergy Immunol. 2004 May;134(1):56-64.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16455580" target="_blank" rel="noopener">L Guilherme, J Kalil, M Cunningham. Molecular mimicry in the autoimmune pathogenesis of rheumatic heart disease. Autoimmunity. 2006 Feb;39(1):31-9.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10342649" target="_blank" rel="noopener">BW Senior, GA Anderson, KD Morley, MA Kerr. Evidence that patients with rheumatoid arthritis have asymptomatic 'non-significant&#8217; Proteus mirabilis bacteriuria more frequently than healthy controls. J Infect. 1999 Mar;38(2):99-106.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11099935" target="_blank" rel="noopener">C Wilson, H Tiwana, A Ebringer. Molecular mimicry between HLA-DR alleles associated with rheumatoid arthritis and Proteus mirabilis as the Aetiological basis for autoimmunity. Microbes Infect. 2000 Oct;2(12):1489-96.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9072556" target="_blank" rel="noopener">S. Yamamoto, T. Tsukamoto, A. Terai, H. Kurazono, Y. Takeda, O. Yoshida. Genetic evidence supporting the fecal-perineal-urethral hypothesis in cystitis caused by Escherichia coli. J. Urol. 1997 157(3):1127 &#8211; 1129</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1482187" target="_blank" rel="noopener">R Peltonen, WH Ling, O Hänninen, E Eerola. An uncooked vegan diet shifts the profile of human fecal microflora: computerized analysis of direct stool sample gas-liquid chromatography profiles of bacterial cellular fatty acids. Appl Environ Microbiol. 1992 Nov;58(11):3660-6.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9566667" target="_blank" rel="noopener">MT Nenonen, TA Helve, AL Rauma, OO Hänninen. Uncooked, lactobacilli-rich, vegan food and rheumatoid arthritis. Br J Rheumatol. 1998 Mar;37(3):274-81.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9117178" target="_blank" rel="noopener">R Peltonen, M Nenonen, T Helve, O Hänninen, P Toivanen, E Eerola. Faecal microbial flora and disease activity in rheumatoid arthritis during a vegan diet. Br J Rheumatol. 1997 Jan;36(1):64-8.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8019792" target="_blank" rel="noopener">R Peltonen, J Kjeldsen-Kragh, M Haugen, J Tuominen, P Toivanen, O Førre, E Eerola. Changes of faecal flora in rheumatoid arthritis during fasting and one-year vegetarian diet. Br J Rheumatol. 1994 Jul;33(7):638-43.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23992372" target="_blank" rel="noopener">A Ebringer, T Rashid. Rheumatoid arthritis is caused by a Proteus urinary tract infection. APMIS. 2014 May;122(5):363-8.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17206398" target="_blank" rel="noopener">A Ebringer, T Rashid. Rheumatoid arthritis is linked to Proteus&#8211;the evidence. Clin Rheumatol. 2007 Jul;26(7):1036-43.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3027456" target="_blank" rel="noopener">H Adlercreutz, T Fotsis, C Bannwart, K Wähälä, T Mäkelä, G Brunow, T Hase. Determination of urinary lignans and phytoestrogen metabolites, potential antiestrogens and anticarcinogens, in urine of women on various habitual diets. J Steroid Biochem. 1986 Nov;25(5B):791-7.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16311631" target="_blank" rel="noopener">M Saleem, HJ Kim, MS Ali, YS Lee. An update on bioactive plant lignans. Nat Prod Rep. 2005 Dec;22(6):696-716.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16603443" target="_blank" rel="noopener">A Ebringer, T Rashid. Rheumatoid arthritis is an autoimmune disease triggered by Proteus urinary tract infection. Clin Dev Immunol. 2006 Mar;13(1):41-8.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-dieta-roslinna-pomaga-w-leczeniu-reumatoidalnego-zapalenia-stawow/">Dlaczego dieta roślinna pomaga w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-dieta-roslinna-pomaga-w-leczeniu-reumatoidalnego-zapalenia-stawow/">Dlaczego dieta roślinna pomaga w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Sep 2022 10:00:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[indeks glikemiczny]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[prebiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[probiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[promieniowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1404</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego Jeśli chodzi o klasykę literatury medycznej, spośród najczęściej cytowanych artykułów w dziedzinie żywienia pierwsza publikacja dotycząca indeksu glikemicznego zajmuje 10. miejsce; odwołano...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego/">Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego/">Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</h3>
<p>Jeśli chodzi o klasykę literatury medycznej, spośród najczęściej cytowanych artykułów w dziedzinie żywienia pierwsza publikacja dotycząca indeksu glikemicznego zajmuje 10. miejsce; odwołano się do niej ponad 1 000 razy <a href="https://doi.org/10.1111/1747-0080.12173" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przełomowe było również badanie nad spożyciem owoców i warzyw w kontekście profilaktyki raka <a href="https://doi.org/10.1111/1747-0080.12173" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W pierwszej piątce znalazło się natomiast cytowane ponad 2 000 razy badanie pt. „Modulacja ludzkiego mikrobiomu jelitowego przy zastosowaniu diety: wprowadzenie pojęcia prebiotyków” <a href="https://doi.org/10.1111/1747-0080.12173" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Prebiotyki to te składniki jedzenia, które stanowią pożywienie dla dobrych bakterii w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31120342/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zaliczają się do nich m.in. błonnik i skrobia oporna. Ogólnie rzecz biorąc, podstawą diety bogatej w prebiotyki jest wysokie spożycie bogatych w błonnik produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31120342/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dawno temu błonnik uważany był za nietrawiony składnik jedzenia, którego jedynym zadaniem miało być zwiększanie objętości stolca i wspomaganie regularnego rytmu naszych wypróżnień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30746776/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Potem odkryliśmy jednak, że w ludzkim organizmie istnieje szereg receptorów, do których produkty rozkładu błonnika pasują niczym klucz do zamka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Gdy karmimy je błonnikiem nasze dobre bakterie odwdzięczają się, wytwarzając krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Te dobroczynne substancje przenikają następnie do krwiobiegu i przyłączają się do receptorów znajdujących się na powierzchni komórek odpornościowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tym samym zapoczątkowana zostaje reakcja przeciwzapalna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Zatem powodem, dla którego dieta roślinna obniża ogólnoustrojowy stan zapalny nie jest tylko wysoka podaż związków o działaniu przeciwzapalnym, obecnych w produktach roślinnych, czy eliminacja związków o działaniu prozapalnym, obecnych w produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31515473/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, ale i produkcja całkiem nowych związków przeciwzapalnych, wytwarzanych z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe. O tym jak silne może być działanie ochronne produktów bogatych w błonnik świadczą wyniki badania z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679552/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> W przypadku pacjentów, którym w trakcie radioterapii zalecono jedzenie produktów roślinnych o dużej zawartości błonnika toksyczność naświetlań była niższa nie tylko w trakcie leczenia, ale nawet i rok później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679552/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Na potwierdzenie korzyści wynikających ze spożycia błonnika mamy ponad sto lat badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak pokazują badania prospektywne, błonnik w spektakularnym stopniu obniża ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Odnotowano spadek „liczby zgonów w wyniku wszystkich rodzajów nowotworów i chorób układu krążenia razem wziętych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> oraz ograniczenie „zapadalności na choroby układu krążenia, udary mózgu, jak również raka jelita grubego, piersi i przełyku” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ponadto zaobserwowana zależność dawka-odpowiedź sugeruje, że, jeśli chodzi o profilaktykę zawałów serca, udarów mózgu, cukrzycy typu 2. i raka, im więcej błonnika tym lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Minimalna dzienna dawka błonnika wynosić powinna nie mniej niż 25-29 gramów, z zaznaczeniem, że przy wyższym spożyciu spodziewać się można dodatkowych korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przeciętny Amerykanin zjada jednak zaledwie 16 gramów błonnika dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Przez tysiąclecia ewoluowaliśmy wspólnie z naszymi bakteriami jelitowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Łączy nas z nimi swego rodzaju relacja symbiotyczna; polegamy na nich w kwestiach takich jak trawienie błonnika i wytwarzanie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, a nawet i niektórych witamin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie dotrzymujemy jednak naszej części umowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30746776/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nasze bakterie jelitowe potrzebują nawet do 100 gramów błonnika dziennie, a my dostarczamy im marne 16 gramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30746776/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o strategie przeciwdziałania temu problemowi powszechnego niedoboru błonnika, najprostszym rozwiązaniem jest promowanie spożycia nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.1111/1747-0080.12173" target="_blank" rel="noopener">Lo KK, Wong AH, Tam WW, Ho SC. Citation classics in the nutrition and dietetics literature: 50 frequently cited articles. Nutr Diet. 2016;73(4):356-68.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31120342/" target="_blank" rel="noopener">Shurney D, Pauly K. The Gut Microbiome and Food as Medicine: Healthy Microbiomes = Healthy Humans. Am J Health Promot. 2019;33(5):821-4.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30746776/" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Grady J, O&#8217;Connor EM, Shanahan F. Review article: dietary fibre in the era of microbiome science. Aliment Pharmacol Ther. 2019;49(5):506-15.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24950203/" target="_blank" rel="noopener">Thorburn AN, Macia L, Mackay CR. Diet, metabolites, and &#8222;western-lifestyle&#8221; inflammatory diseases. Immunity. 2014;40(6):833-42.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31515473/" target="_blank" rel="noopener">Medawar E, Huhn S, Villringer A, Veronica Witte A. The effects of plant-based diets on the body and the brain: a systematic review. Transl Psychiatry. 2019;9(1):226.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679552/" target="_blank" rel="noopener">Wedlake L, Shaw C, McNair H, et al. Randomized controlled trial of dietary fiber for the prevention of radiation-induced gastrointestinal toxicity during pelvic radiotherapy. Am J Clin Nutr. 2017;106(3):849-57.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638909/" target="_blank" rel="noopener">Reynolds A, Mann J, Cummings J, Winter N, Mete E, Te Morenga L. Carbohydrate quality and human health: a series of systematic reviews and meta-analyses [correction appears in Lancet. 2019 Feb 2;393(10170):406]. Lancet. 2019;393(10170):434-45.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">Chassaing B, Vijay-Kumar M, Gewirtz AT. How diet can impact gut microbiota to promote or endanger health. Curr Opin Gastroenterol. 2017;33(6):417-21.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego/">Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-bogata-w-prebiotyki-a-zdrowie-mikrobiomu-jelitowego/">Żywność bogata w prebiotyki a zdrowie mikrobiomu jelitowego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jul 2022 10:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dodatki do żywności]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[konserwanty]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce suszone]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1325</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu Slogan amerykańskiego przemysłu wołowego: Beef: It’s What’s For Dinner („Wołowina: to właśnie twoja kolacja”) doczekał się swojej parodii: Beef: It’s What’s Rotting in Your...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</h3>
<p>Slogan amerykańskiego przemysłu wołowego: <em>Beef: It’s What’s For Dinner</em> („Wołowina: to właśnie twoja kolacja”) doczekał się swojej parodii: <em>Beef: It’s What’s Rotting in Your Colon</em> („Wołowina: to właśnie to, co gnije w twoim jelicie grubym”). Tylko czy mięso nie zostaje przypadkiem strawione w jelicie cienkim, a do jelita grubego nigdy nie dociera? No właśnie najwyraźniej nie.</p>
<p>Szacuje się, że w przypadku standardowej zachodniej diety dzienna ilość niestrawionego białka wynosić może aż 12 gramów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/484528" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Gdy dociera ono do jelita grubego, prowadzić może do powstania substancji trujących, typu amoniak <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/484528" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Proces rozkładu niestrawionego białka w jelicie grubym zwany jest gniciem, więc ta parodia sloganu była najwyraźniej bardzo trafna: mięso rzeczywiście gnije w naszym jelicie grubym. Problem polega na tym, że niektóre z produktów ubocznych tego procesu mogą wykazywać działanie toksyczne.</p>
<p>Ogólnie przyjmuje się, że fermentacja węglowodanów (błonnika i skrobi opornej, które docierają do jelita grubego) niesie za sobą korzyści dla naszego zdrowia, ponieważ jej produktem są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, typu maślan sodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Fermentacja białka jest natomiast szkodliwa; zachodzi głównie w dolnym odcinku jelita grubego, gdy zapas węglowodanów ulega wyczerpaniu i prowadzi do powstania potencjalnie trujących metabolitów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Być może właśnie dlatego to w tej części jelita najczęściej dochodzi do rozwoju raka i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego ‒ ponieważ tutaj właśnie gnije niestrawione białko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Najprostszym sposobem na zmniejszenie ilości tych potencjalnie szkodliwych produktów fermentacji białka jest prawdopodobnie ograniczenie ilości białka w diecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Powstawanie tych szkodliwych produktów ubocznych metabolizmu białka może zostać zahamowane przez fermentację niestrawionych resztek roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu z 1996 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wykazano, że żywność zawierająca skrobię oporną (skrobię, która nie zostaje strawiona w jelicie cienkim i odżywia nasze dobre bakterie w jelicie grubym), czyli produkty takie jak fasola, groch, soczewica, surowe płatki owsiane, i schłodzony makaron, mogą zablokować proces wytwarzania potencjalnie szkodliwych produktów ubocznych metabolizmu białka. Im więcej w stolcu było skrobi, tym mniej wykrywano, na przykład, amoniaku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Białko obecne jest również w roślinach, ale różnica polega na tym, że białko pochodzenia zwierzęcego zawiera więcej aminokwasów zawierających siarkę, takich jak metionina, z których w jelicie grubym powstaje siarkowodór, gaz o zapachu zgniłych jaj <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Może on odgrywać rolę w rozwoju nieswoistych chorób zapalnych jelit, np. wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, o czym mówiliśmy już w poprzednich artykułach (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/" target="_blank" rel="noopener">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/" target="_blank" rel="noopener">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a>).</p>
<p>Szkodliwe działanie siarkowodoru polega na blokowaniu zdolności komórek jelita grubego do wykorzystywania maślanu sodu, który nasze dobre bakterie wytwarzają z błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15361498" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W jelicie grubym toczy się więc nieustanna walka między złymi metabolitami białka, typu siarkowodór, i dobrymi metabolitami węglowodanów, typu maślan sodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9011461" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Analiza próbek pobranych z ludzkiego jelita grubego wykazała, że maślan sodu może neutralizować niepożądane działanie siarkowodoru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9011461" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mamy zatem do wyboru kilka opcji: możemy ograniczyć spożycie mięsa, jeść więcej roślin, albo i to i to.</p>
<p>Białko odzwierzęce nie jest jednak jedynym źródłem powstawania siarkowodoru. Chociaż obecność tego gazu w naszym jelicie grubym to w dużej mierze wynik rozkładu aminokwasów zawierających siarkę, do jego produkcji przyczyniają się również nieorganiczne środki konserwujące, takie jak siarczyny, czy dwutlenek siarki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dwutlenek siarki dodaje się w roli konserwantu do suszonych owoców, a siarczyny ‒ do wina <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157583710161" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Siarki w żywności da się uniknąć; wystarczy czytać etykiety albo wybierać produkty ekologiczne, które zgodnie z prawem muszą być wolne od tego typu substancji. Związki siarki naturalnie występują w warzywach z rodziny kapustnych, ale na szczęście, w 25-letnim badaniu z udziałem 100 000 kobiet wykazano, że warzywa krzyżowe nie są związane z podwyższonym ryzykiem rozwoju wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23912083" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Natomiast jeśli chodzi o standardową dietę amerykańską, ze względu na wysoką podaż białka odzwierzęcego i pełnej konserwantów żywności przetworzonej, ten sposób odżywiania dostarczać może od pięciu do sześciu razy więcej związków siarki niż dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1383219/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Być może właśnie dlatego w regionach świata, gdzie taka dieta roślinna jest normą rzadko kiedy odnotowuje się przypadki nieswoistych chorób zapalnych jelit <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2628138" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/484528" target="_blank" rel="noopener">J H Cummings, M J Hill, E S Bone, W J Branch, D J Jenkins. The effect of meat protein and dietary fiber on colonic function and metabolism. II. Bacterial metabolites in feces and urine. Am J Clin Nutr. 1979 Oct;32(10):2094-101.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121108" target="_blank" rel="noopener">K Windey, V De Preter, K Verbeke. Relevance of protein fermentation to gut health. Mol Nutr Food Res. 2012 Jan;56(1):184-96.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615362" target="_blank" rel="noopener">A Birkett, J Muir, J Phillips, G Jones, K O’Dea. Resistant starch lowers fecal concentrations of ammonia and phenols in humans. Am J Clin Nutr. 1996 May;63(5):766-72.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">E Magee. A nutritional component to inflammatory bowel disease: the contribution of meat to fecal sulfide excretion. Nutrition. 1999 Mar;15(3):244-6.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15361498" target="_blank" rel="noopener">S L Jowett, C J Seal, M S Pearce, E Phillips, W Gregory, J R Barton, M R Welfare. Influence of dietary factors on the clinical course of ulcerative colitis: a prospective cohort study. Gut. 2004 Oct;53(10):1479-84.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9011461" target="_blank" rel="noopener">S U Christi, H D Eisner, G Fusel, H Kasper, W Scheppach. Antagonistic effects of sulfide and butyrate on proliferation of colonic mucosa: a potential role for these agents in the pathogenesis of ulcerative colitis. Dig Dis Sci. 1996 Dec;41(12):2477-81.</a><br />
[7] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0889157583710161" target="_blank" rel="noopener">T H J Florin, G Neale, S Goretski, J H Cummings. The Sulfate Content of Foods and Beverages. Journal of Food Composition and Analysis Volume 6, Issue 2, June 1993, Pages 140–151.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23912083" target="_blank" rel="noopener">A N Ananthakrishnan, H Khalili, G G Konijeti, L M Higuchi, P de Silva, J R Korzenik, C S Fuchs, W C Willett, J M Richter, A T Chan. A prospective study of long-term intake of dietary fiber and risk of Crohn&#8217;s disease and ulcerative colitis. Gastroenterology. 2013 Nov;145(5):970-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1383219/" target="_blank" rel="noopener">M C Pitcher, J H Cummings. Hydrogen sulphide: a bacterial toxin in ulcerative colitis? Gut. 1996 Jul; 39(1): 1–4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2628138" target="_blank" rel="noopener">J Mayberry, R Mann. Inflammatory bowel disease in rural sub-Saharan Africa: rarity of diagnosis in patients attending mission hospitals. Digestion. 1989;44(3):172-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jelitowe-wojny-siarkowodor-vs-maslan-sodu/">Jelitowe wojny: siarkowodór vs. maślan sodu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Apr 2022 10:00:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cynk]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1146</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu nieszczelności jelit Jelita stanowią największą barierę pomiędzy organizmem człowieka a otoczeniem [1]. Naszą główną formą ekspozycji na świat zewnętrzny nie jest dotyk, czy oddech, tylko jedzenie [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</h3>
<p>Jelita stanowią największą barierę pomiędzy organizmem człowieka a otoczeniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naszą główną formą ekspozycji na świat zewnętrzny nie jest dotyk, czy oddech, tylko jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Normalnie jelita są nieprzepuszczalne, dzięki czemu to nasz organizm decyduje, co powinno zostać przyswojone, a co wydalone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Istnieją jednak pewne czynniki, przez które jelita stają się nieszczelne; najważniejszym z nich jest dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31243854/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Sposób odżywiania w stylu standardowej diety amerykańskiej może skutkować dysbiozą jelit, czyli zaburzeniem równowagi mikrobiomu jelitowego, co prowadzić może do rozwoju stanu zapalnego i powodować nieszczelność jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie niestrawione resztki jedzenia, drobnoustroje i toksyny przedostawać się mogą do krwiobiegu i wywoływać przewlekły ogólnoustrojowy stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W profilaktyce dysbiozy i stanu zapalnego jelit podstawę diety stanowić powinny produkty roślinne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dieta wegetariańska związana jest z równowagą mikrobiomu jelit, wysoką bioróżnorodnością bakteryjną i integralnością bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wegetarianie z reguły mają dużo niższe stężenie toksyn mocznicowych, takich jak indol, czy p-krezol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ponadto, ponieważ głównym źródłem pożywienia dla naszego mikrobiomu jelitowego jest błonnik <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, bakterie jelitowe osób na diecie roślinnej wytwarzają więcej substancji o działaniu dobroczynnym, takich jak krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które chronią i odżywiają komórki wyściełające ściany jelit i zapobiegają przepuszczalności bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zawarty w roślinach błonnik jest zatem kluczowy dla zachowania integralności bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co na to badania naukowe?</p>
<p>W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> uczestnikom podawano zboża pełnoziarniste, fasolę, soczewicę, owoce, warzywa, orzechy i nasiona. W efekcie wśród badanych odnotowano znaczne obniżenie stężenia zonuliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zonulina to białko, które powoduje rozszczelnienie ścisłych połączeń pomiędzy komórkami wyściółki jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31243854/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Stanowi zatem biomarker uszkodzenia bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31243854/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy, zonulina uważana jest za marker nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25493023/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skoro w przytoczonym wyżej badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> włączenie do diety produktów roślinnych zaskutkowało obniżeniem poziomu zonuliny, możliwe, że dla utrzymania prawidłowej struktury i funkcji bariery jelitowej istotne znaczenie ma spożycie wystarczającej ilości błonnika. Ale przecież błonnik to nie jedyny składnik nieprzetworzonych produktów roślinnych; nie wiemy zatem, czy odnotowane korzyści były jego zasługą. Co więcej w tym badaniu nie było nawet grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dlatego właśnie naukowcy podsumowali, że błonnik pokarmowy może zmniejszać przepuszczalność jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. By mieć pewność, że rzeczywiście mamy tutaj do czynienia ze związkiem przyczynowo-skutkowym, przydałoby się jakieś randomizowane, podwójnie zaślepione badanie krzyżowe, w którym porównano by działanie dwóch wersji tego samego produktu żywieniowego: z błonnikiem i bez błonnika. I proszę, jak na życzenie…</p>
<p>Badanie z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23244539" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>: uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwszej grupie podawano zwykły makaron, drugiej ‒ makaron z dodatkiem błonnika. W grupie z błonnikiem odnotowano znaczący spadek poziomu zonuliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23244539" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem wygląda na to, że błonnik rzeczywiście zmniejsza nieszczelność jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23244539" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Na jakie konkretnie produkty warto zwrócić uwagę? Przykładowo: kurkuma, a konkretnie zawarty w niej żółty barwnik zwany kurkuminą, może zapobiegać uszkodzeniom jelit wywoływanym przez leki typu ibuprofen; z tym że mowa tutaj o badaniu na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28733234" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. To samo w przypadku sulforafanu, związku zawartego w brokułach: wykazano, że działa ochronnie, ale tylko w badaniu na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22950492/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Brokuły w kontekście nieszczelności jelit nie były, jak do tej pory, przedmiotem badań na ludziach, w przeciwieństwie do kurkumy. Badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28935827/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>: uczestnikom przez trzy dni podawano 2-3 łyżeczki kurkumy dziennie, co zmniejszyło uszkodzenia bariery jelitowej wywołane aktywnością fizyczną. Możliwe, że mniejsza ilość przyprawy okazałaby się wystarczająca. Mniejszych dawek nie przetestowano jednak w badaniach naukowych.</p>
<p>Jeśli chodzi o zalecenia specjalistów w dziedzinie medycyny niekonwencjonalnej, numerem jeden, zaraz po ograniczeniu spożycia alkoholu, jest suplementacja cynku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31038350/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W kontekście profilaktyki uszkodzeń jelit wywołanych lekami typu aspiryna cynk był przedmiotem zarówno badania na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21185825" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, jak i randomizowanego badania na ludziach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16777920/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W obu przypadkach kuracja okazała się skuteczna. Jak można się spodziewać, wykorzystany w badaniu niesteroidowy lek przeciwzapalny, indometacyna, wywołał trzykrotne zwiększenie przepuszczalności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16777920/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak w wyniku suplementacji cynku nasileniu schorzenia udało się zapobiec, co oznacza, że ten minerał może działać ochronnie na jelito cienkie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16777920/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zastosowana dawka była, co prawda, ogromna: 75 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16777920/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> to niemal dwukrotnie więcej niż dopuszczalny dzienny limit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057538/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. A jak sprawdza się cynk w normalnych dawkach, których dostarczyć sobie można wraz z jedzeniem?</p>
<p>Znacznie zmniejsza nieszczelność jelit, nawet przyjmowany w dawce zaledwie 3 mg, co oznacza, że spożycie cynku może być skuteczne nawet w stosunkowo małych ilościach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25520366/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dostarczyć sobie dodatkowych 3 mg cynku można, na przykład, poprzez włączenie do swojej codziennej diety szklanki gotowanej soczewicy.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/" target="_blank" rel="noopener">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">Rohr MW, Narasimhulu CA, Rudeski-Rohr TA, Parthasarathy S. Negative effects of a high-fat diet on intestinal permeability: a review. Adv Nutr. 2020;11(1):77-91.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31717475/" target="_blank" rel="noopener">Riccio P, Rossano R. Undigested food and gut microbiota may cooperate in the pathogenesis of neuroinflammatory diseases: a matter of barriers and a proposal on the origin of organ specificity. Nutrients. 2019;11(11):2714.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31243854/" target="_blank" rel="noopener">Leech B, McIntyre E, Steel A, Sibbritt D. Risk factors associated with intestinal permeability in an adult population: A systematic review. Int J Clin Pract. 2019;73(10):e13385.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">Wan Y, Wang F, Yuan J, et al. Effects of dietary fat on gut microbiota and faecal metabolites, and their relationship with cardiometabolic risk factors: a 6-month randomised controlled-feeding trial. Gut. 2019;68(8):1417-29.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30453660/" target="_blank" rel="noopener">Krawczyk M, Maciejewska D, Ryterska K, et al. Gut permeability might be improved by dietary fiber in individuals with nonalcoholic fatty liver disease (Nafld) undergoing weight reduction. Nutrients. 2018;10(11):1793.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25493023/" target="_blank" rel="noopener">Pacifico L, Bonci E, Marandola L, Romaggioli S, Bascetta S, Chiesa C. Increased circulating zonulin in children with biopsy-proven nonalcoholic fatty liver disease. World J Gastroenterol. 2014;20(45):17107-14.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23244539" target="_blank" rel="noopener">Russo F, Linsalata M, Clemente C, et al. Inulin-enriched pasta improves intestinal permeability and modifies the circulating levels of zonulin and glucagon-like peptide 2 in healthy young volunteers. Nutr Res. 2012;32(12):940-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28733234" target="_blank" rel="noopener">Singh DP, Borse SP, Rana R, Nivsarkar M. Curcumin, a component of turmeric, efficiently prevents diclofenac sodium-induced gastroenteropathic damage in rats: A step towards translational medicine. Food Chem Toxicol. 2017;108(Pt A):43-52.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22950492/" target="_blank" rel="noopener">Yanaka A, Sato J, Ohmori S. Sulforaphane protects small intestinal mucosa from aspirin/NSAID-induced injury by enhancing host defense systems against oxidative stress and by inhibiting mucosal invasion of anaerobic enterobacteria. Curr Pharm Des. 2013;19(1):157-62.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28935827/" target="_blank" rel="noopener">Szymanski MC, Gillum TL, Gould LM, Morin DS, Kuennen MR. Short-term dietary curcumin supplementation reduces gastrointestinal barrier damage and physiological strain responses during exertional heat stress. J Appl Physiol (1985). 2018;124(2):330-40.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31038350/" target="_blank" rel="noopener">Leech B, Schloss J, Steel A. Treatment interventions for the management of intestinal permeability: a cross-sectional survey of complementary and integrative medicine practitioners. J Altern Complement Med. 2019;25(6):623-36.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21185825" target="_blank" rel="noopener">Sivalingam N, Pichandi S, Chapla A, Dinakaran A, Jacob M. Zinc protects against indomethacin-induced damage in the rat small intestine. Eur J Pharmacol. 2011;654(1):106-16.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16777920/" target="_blank" rel="noopener">Mahmood A, FitzGerald AJ, Marchbank T, et al. Zinc carnosine, a health food supplement that stabilises small bowel integrity and stimulates gut repair processes. Gut. 2007;56(2):168-75.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057538/" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine (US) Panel on Micronutrients. Dietary Reference Intakes for Vitamin a, Vitamin k, Arsenic, Boron, Chromium, Copper, Iodine, Iron, Manganese, Molybdenum, Nickel, Silicon, Vanadium, and Zinc. National Academies Press (US); 2001.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25520366/" target="_blank" rel="noopener">Tran CD, Hawkes J, Graham RD, et al. Zinc-fortified oral rehydration solution improved intestinal permeability and small intestinal mucosal recovery. Clin Pediatr (Phila). 2015;54(7):676-82.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 10:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[aspiryna]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Ibuprofen]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1138</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita? Wstęp: Przepuszczalność jelit jest wynikiem wielu czynników, które stanowią stały element naszego codziennego życia. Po więcej informacji na ten temat zapraszamy do...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</h3>
<p><em>Wstęp: Przepuszczalność jelit jest wynikiem wielu czynników, które stanowią stały element naszego codziennego życia. Po więcej informacji na ten temat zapraszamy do lektury poniższego artykułu; w następnym artykule omówimy sposoby na wyleczenie tego schorzenia.</em></p>
<p>Przepuszczalność, czy też nieszczelność, jelit może być zagadnieniem kluczowym w kontekście profilaktyki i leczenia chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25407511/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nasze jelita po „rozłożeniu” zajmują powierzchnię ok. 400 m2 (to więcej niż kort tenisowy) i odpowiedzialne są za mniej więcej 40% całkowitego dobowego wydatku energetycznego naszego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25407511/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Coraz więcej dowodów wskazuje na istotną rolę naruszenia bariery jelitowej w rozwoju wielu schorzeń, w tym nieswoistych chorób zapalnych jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> naukowcy zmierzyli przepuszczalność jelit przy zastosowaniu niebieskiego barwnika spożywczego. W przypadku jelit zdrowych barwnik pozostaje w jelitach, ale u ciężko chorych osób, w wyniku uszkodzenia bariery jelitowej, substancja przedostaje się do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak by nabawić się nieszczelności jelit, nie trzeba wcale kwalifikować się do leczenia na OIOM-ie. Wystarczy wziąć aspirynę albo ibuprofen.</p>
<p>Zaledwie dwie tabletki aspiryny przyczynić się mogą do nasilenia nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Oznacza to, że przy stosowaniu aspiryny ostrożność zachować powinny nawet osoby zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przyjmowanie tego leku skutkować może bowiem zaburzeniami funkcji bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co z aspiryną buforowaną? Nie ma żadnej różnicy: w badaniu z 1982 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> zarówno zwykła, jak i buforowana aspiryna wywołały liczne erozje wyściółki żołądka i jelit. W badaniu przy zastosowaniu endoskopu u 90% osób przyjmujących aspirynę w zalecanych dawkach stwierdzono rozległe erozje i zaczerwienienie błony śluzowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po ilu godzinach pojawiają się te zmiany? Nie jest to kwestia godzin, cały proces trwa zaledwie pięć minut <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29094594/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zamiast aspiryny lepszym wyborem jest acetaminofen, ale tylko dla osób ze zdrową wątrobą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o suplementy z witaminą C, wygląda na to, że wyrządzają one więcej szkody niż pożytku; w wyniku ich stosowaniu wywołana aspiryną nieszczelność jelit ulega nasileniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25641731" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Co ciekawe, być może właśnie dlatego niesteroidowe leki przeciwzapalne, typu aspiryna, ibuprofen, czy naproksen, są jedną z przyczyn 25% przypadków anafilaksji pokarmowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Innymi słowy, leki te ponad dziesięciokrotnie zwiększają ryzyko wystąpienia zagrażających życiu pokarmowych reakcji alergicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przypuszcza się, że przyczyną jest tutaj nasilenie nieszczelności jelit, przez które resztki jedzenie przedostają się do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, a dlaczego jednym z czynników ryzyka wstrząsu anafilaktycznego jest aktywność fizyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>?</p>
<p>Intensywny wysiłek fizyczny, typu godzina ćwiczeń na 70% możliwości, znacząco nasila dopływ krwi do mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811592/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie mniej krwi dociera do narządów wewnętrznych, co skutkować może łagodną formą nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811592/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Sytuacja jest bardziej poważna w przypadku sportowców, którzy przyjmują ibuprofen lub inne niesteroidowe leki przeciwzapalne, co niestety nie jest wcale rzadkością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22776871/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Z tego samego powodu czynnikiem ryzyka dla pokarmowych reakcji alergicznych jest alkohol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jego spożycie przyczynia się do nasilenia nieszczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; wystarczy jednak skończyć z alkoholem, a w jelitach zapoczątkowuje się proces leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29030980/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Na jakie jeszcze czynniki żywieniowe warto zwrócić uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Wysokie spożycie tłuszczów nasyconych, zawartych w produktach takich jak mięso, nabiał i śmieciowe jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>; przyczyniają się one do rozwoju szkodliwych bakterii, wytwarzających siarkowodór, czyli gaz o zapachu zgniłego jaja, który może uszkadzać ochronną warstwę śluzową jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Powszechnie uważa się, że tłuszcze nasycone wpływają na zdrowie jelit negatywnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wiadomo, że biorą one udział w wielu różnych mechanizmach, które zaburzają funkcję bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak większość badań nad dietą wysokotłuszczową w kontekście nieszczelności jelit przeprowadzono na zwierzętach laboratoryjnych lub przy użyciu szalek Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wątpliwości w tym zakresie rozwiać mogło tylko badanie z udziałem ludzi.</p>
<p>Kiedy tradycyjne diety niskotłuszczowe zastąpione zostały dietą wysokotłuszczową, odnotowano gwałtowny wzrost w częstości występowania otyłości i innych schorzeń kardiometabolicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak wiadomo, podwyższone ryzyko rozwoju tych chorób wynika również z braku równowagi mikroflory jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Badania na gryzoniach pokazują, że dieta wysokotłuszczowa zaburza równowagę mikrobiomu i narusza barierę jelitową, co skutkuje rozwojem chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. A co z badaniami na ludziach? W 2019 r. przeprowadzono 6-miesięczne randomizowane, kontrolowane badanie żywieniowe nad wpływem tłuszczów pokarmowych na mikrobiotę jelitową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, wysokie spożycie tłuszczu związane jest z niekorzystnymi zmianami w mikrobiomie jelit oraz z podwyższeniem markerów prozapalnych we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Należy zaznaczyć, że nie mówimy tutaj o diecie opartej na mięsie i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy zamienili po prostu przetworzone produkty zbożowe na rafinowane oleje; zamiast białego ryżu i białej mąki badani spożywali olej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wyniki tego badania pokazują, że państwa, w których dieta tradycyjna stopniowo zastąpiona zostaje przez dietę zachodnią w swoich zaleceniach żywieniowych powinny odradzać zwiększania podaży tłuszczu, natomiast państwa już zwesternizowane swoje spożycie tłuszczu powinny ograniczać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jak na razie omówiliśmy sposoby na profilaktykę nieszczelności jelit. A co z jedzeniem, które pomaga to schorzenie wyleczyć? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-nieszczelnosci-jelit/" target="_blank" rel="noopener">Dieta w leczeniu nieszczelności jelit</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25407511/" target="_blank" rel="noopener">Bischoff SC, Barbara G, Buurman W, et al. Intestinal permeability—a new target for disease prevention and therapy. BMC Gastroenterol. 2014;14:189.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30502249/" target="_blank" rel="noopener">Angarita SAK, Duarte S, Russell TA, et al. Quantitative measure of intestinal permeability using blue food coloring. J Surg Res. 2019;233:20-5.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22377941/" target="_blank" rel="noopener">Lambert GP, Schmidt A, Schwarzkopf K, Lanspa S. Effect of aspirin dose on gastrointestinal permeability. Int J Sports Med. 2012;33(6):421-5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7095565/" target="_blank" rel="noopener">Hoftiezer JW, O’Laughlin JC, Ivey KJ. Effects of 24 hours of aspirin, Bufferin, paracetamol and placebo on normal human gastroduodenal mucosa. Gut. 1982;23(8):692-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29094594/" target="_blank" rel="noopener">Bhatt AP, Gunasekara DB, Speer J, et al. Nonsteroidal anti-inflammatory drug-induced leaky gut modeled using polarized monolayers of primary human intestinal epithelial cells. ACS Infect Dis. 2018;4(1):46-52.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25641731" target="_blank" rel="noopener">Sequeira IR, Kruger MC, Hurst RD, Lentle RG. Ascorbic acid may exacerbate aspirin-induced increase in intestinal permeability. Basic Clin Pharmacol Toxicol. 2015;117(3):195-203.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889141/" target="_blank" rel="noopener">Bartra J, Araujo G, Muñoz-Cano R. Interaction between foods and nonsteroidal anti-inflammatory drugs and exercise in the induction of anaphylaxis. Curr Opin Allergy Clin Immunol. 2018;18(4):310-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811592/" target="_blank" rel="noopener">van Wijck K, Lenaerts K, van Loon LJC, Peters WHM, Buurman WA, Dejong CHC. Exercise-induced splanchnic hypoperfusion results in gut dysfunction in healthy men. PLoS One. 2011;6(7):e22366.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22776871/" target="_blank" rel="noopener">van Wijck K, Lenaerts K, van Bijnen AA, et al. Aggravation of exercise-induced intestinal injury by Ibuprofen in athletes. Med Sci Sports Exerc. 2012;44(12):2257-62.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29030980/" target="_blank" rel="noopener">Donnadieu-Rigole H, Pansu N, Mura T, et al. Beneficial effect of alcohol withdrawal on gut permeability and microbial translocation in patients with alcohol use disorder. Alcohol Clin Exp Res. 2018;42(1):32-40.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31591348/" target="_blank" rel="noopener">Rinninella E, Cintoni M, Raoul P, et al. Food components and dietary habits: keys for a healthy gut microbiota composition. Nutrients. 2019;11(10):2393.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268137/" target="_blank" rel="noopener">Rohr MW, Narasimhulu CA, Rudeski-Rohr TA, Parthasarathy S. Negative effects of a high-fat diet on intestinal permeability: a review. Adv Nutr. 2020;11(1):77-91.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782617/" target="_blank" rel="noopener">Wan Y, Wang F, Yuan J, et al. Effects of dietary fat on gut microbiota and faecal metabolites, and their relationship with cardiometabolic risk factors: a 6-month randomised controlled-feeding trial. Gut. 2019;68(8):1417-29.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czego-nalezy-unikac-w-profilaktyce-zespolu-nieszczelnego-jelita/">Czego należy unikać w profilaktyce zespołu nieszczelnego jelita?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2022 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholina]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[karnityna]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[przewlekła obturacyjna choroba płuc COPD]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zespół policystycznych jajników]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1018</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO? Niemal 2 500 lat temu Hipokrates powiedział, że „wszystkie choroby zaczynają się w jelitach” [1]. Jeśli zapewnimy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</h3>
<p>Niemal 2 500 lat temu Hipokrates powiedział, że „wszystkie choroby zaczynają się w jelitach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27488742/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli zapewnimy naszym bakteriom jelitowym odpowiedni dla nich pokarm w postaci nieprzetworzonych produktów roślinnych, w zamian odwdzięczą się nam, wytwarzając z błonnika dobroczynne związki, takie jak maślan sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27383980/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony, jeśli zapewnimy naszym bakteriom pokarm dla nich nieodpowiedni, w postaci sera, owoców morza, jajek, czy mięsa, produkować będą związki szkodliwe, takie jak TMAO <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27383980/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Kiedyś uważano, że TMAO przyczynia się wyłącznie do rozwoju chorób układu krążenia, typu choroby serca czy udar mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak w ostatnim czasie substancję tę powiązano z wieloma innymi schorzeniami, od łuszczycowego zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30620278/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> po zespół policystycznych jajników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31556132/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W tym artykule skupimy się jednak na naszych czołowych zabójcach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli chodzi o główne przyczyny śmierci w USA, wiemy już, że TMAO odgrywa pewną rolę w rozwoju chorób serca i udaru mózgu, zabójców nr 1 i 5 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; jakby tego było mało, ostatnio wykazano, że istnieje związek między stężeniem TMAO we krwi i rozwojem różnych rodzajów nowotworu, zabójcy nr 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31737123/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Możliwe, że winę ponosi tutaj wywoływany przez TMAO stan zapalny; niewykluczone również, że jest to kwestia stresu oksydacyjnego (wolnych rodników), uszkodzenia DNA lub nieprawidłowego fałdowania białek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31737123/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Zabójca nr 4 to przewlekłe obturacyjne choroby płuc, takie jak rozedma płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. TMAO związany jest z przedwczesną śmiercią wśród pacjentów z zaostrzoną przewlekłą obturacyjną chorobą płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28870405/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Możliwe jednak, że w tych przypadkach rzeczywistą przyczyną śmierci są, ponownie, choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28870405/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Związek TMAO z udarem mózgu to żadne zaskoczenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142624/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; w końcu wysokie stężenie tego związku we krwi przekłada się na podwyższone ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269204/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jak również większe prawdopodobieństwo powstawania skrzepów u osób cierpiących na migotanie przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31666184/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Co więcej w przypadku osób z wysokim poziomem TMAO we krwi udary mózgu są poważniejsze, a ryzyko zgonu cztery razy wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31332666/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Zabójcą nr 6 jest choroba Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Czy TMAO do naszego mózgu w ogóle dociera? Tak, związek ten jest wykrywalny w ludzkim płynie mózgowo-rdzeniowym, czyli cieczy opływającej ludzki mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28937600/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wyższe stężenie tego związku mają osoby z łagodnymi zaburzeniami funkcji poznawczych i osoby cierpiące na chorobę Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30579367/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Badania pokazały, że TMAO w mózgu zapoczątkowuje proces starzenia się neuronów, nasila stres oksydacyjny i zaburza funkcję mitochondriów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30579367/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wszystkie te zmiany skutkować mogą starzeniem się mózgu i zaburzeniami kognitywnymi.</p>
<p>Zabójcą nr 7 jest cukrzyca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W przypadku osób z podwyższonym poziomem TMAO we krwi ryzyko rozwoju cukrzycy jest mniej więcej 50% wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30868721/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Zabójcą nr 8 jest zapalenie płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. U pacjentów cierpiących na zapalenie płuc wysokie stężenie TMAO związane jest z niekorzystnymi rokowaniami co do przeżycia, nawet u osób bez zdiagnozowanej choroby wieńcowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27567042/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zabójcą nr 9 są choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Istnieje ścisły związek między TMAO i funkcją nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tutaj również wysokie stężenie tego związku wiąże się z niekorzystnymi rokowaniami co do przeżycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W 2016 r. przeprowadzono badanie z udziałem pacjentów cierpiących na przewlekłą chorobę nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Spośród uczestników, których wyjściowy poziom TMAO był średni lub wyższy w ciągu 5 lat zmarło ponad 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Natomiast spośród pacjentów z niskim wyjściowym poziomem TMAO okres 5 lat przeżyło niemal 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Czy istnieją jakieś sposoby na obniżenie poziomu TMAO we krwi? Związek ten powstaje jako produkt uboczny trawienia produktów bogatych w cholinę i karnitynę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dobrym pomysłem byłoby więc ograniczenie ich spożycia; problem polega na tym, że mowa tutaj o całych grupach żywieniowych, a konkretnie mięsie, jajkach i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyeliminowanie ich z diety może być dla niektórych rozwiązaniem mało realistycznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A może by tak spróbować przeszczepu kału od wegańskiego dawcy? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> Dzięki uprzejmości wegan naukowcy otrzymali świeży materiał badawczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> wykazało, że, w porównaniu z mięsożercą, weganin po zjedzeniu steka TMAO nie wytwarza prawie w ogóle, pomimo dużej dawki zawartej w mięsie karnityny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przyczyną jest tutaj zapewne fakt, że weganie nie hodują w swoich jelitach bakterii żywiących się stekami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jak pokazało badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30530985/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, nawet codzienna suplementacja karnityny w dawce odpowiadającej 200-gramowemu stekowi w ciągu dwóch miesięcy skutkuje nasileniem produkcji TMAO tylko u 50% roślinożerców, co wskazuje na znaczne różnice między mikroflorą jelitową wegan i mięsożerców. Zdolność roślinnych odchodów do wytwarzania TMAO jest praktycznie nieistniejąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30530985/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Zatem może zamiast się zdrowiej odżywiać, lepiej po prostu przeszczepić sobie trochę takiego dobroczynnego wegańskiego kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>?</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono podwójnie zaślepione, randomizowane, kontrolowane badanie, w którym części uczestników przeszczepiono z powrotem ich własny kał, drugiej części ‒ odchody wegańskich dawców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Masa kałowa została wprowadzona specjalną rurką przez nos do przewodu pokarmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Eksperyment nie przyniósł niestety oczekiwanych rezultatów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Dlaczego? Po pierwsze, w przeciwieństwie do badania z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>, weganie biorący udział w tym badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> mieli zdolność wytwarzania TMAO. Różnica ta wynikać mogła z faktu, że w badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> wszyscy weganie musieli być na diecie wolnej od produktów odzwierzęcych od co najmniej roku, a w badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> takiego wymogu już nie postawiono. Po upływie dwóch tygodni od przeszczepu wegańskiego kału nie zaobserwowano żadnej znaczącej różnicy w poziomie TMAO uczestników, być może dlatego, że użyty w badaniu kał do pewnego stopnia sam ten związek wytwarzał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Zatem możliwe, że przeszczep wegańskiego kału nie przyniósł oczekiwanej poprawy, ponieważ wyjściowy mikrobiom biorcy nie różnił się znacząco od mikrobiomu dawcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie bez znaczenia jest również fakt, że po przeszczepie biorcy nie zmienili swojej diety, nadal odżywiali się wszystkożernie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jaki sens mają próby zresetowania mikrobiomu, jeśli pacjenci i tak dalej będą jeść mięso? Badacze nie chcieli, żeby uczestnicy przeszli na dietę roślinną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wiedzieli bowiem, że taka zmiana, sama w sobie, miałaby określony wpływ na ich mikrobiom, a celem było wyeliminowanie wszelkich czynników dodatkowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Krótko mówiąc, wygląda na to, że do zdrowej mikroflory jelitowej nie ma drogi na skróty. Jedyne wyjście to zdrowe odżywianie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27488742/" target="_blank" rel="noopener">Sieck GC. Physiology in Perspective: The Body&#8217;s Tubes Sustain Life but Underlie Disease. Physiology (Bethesda). 2016;31(5):314-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27383980/" target="_blank" rel="noopener">Sonnenburg JL, Bäckhed F. Diet-microbiota interactions as moderators of human metabolism. Nature. 2016;535(7610):56-64.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28650144/" target="_blank" rel="noopener">He Z, Chen ZY. What Are Missing Parts in the Research Story of Trimethylamine-N-oxide (TMAO)?. J Agric Food Chem. 2017;65(26):5227-8.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30620278/" target="_blank" rel="noopener">Coras R, Kavanaugh A, Boyd T, et al. Choline metabolite, trimethylamine N-oxide (TMAO), is associated with inflammation in psoriatic arthritis. Clin Exp Rheumatol. 2019;37(3):481-4.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31556132/" target="_blank" rel="noopener">Eyupoglu ND, Caliskan Guzelce E, Acikgoz A, et al. Circulating gut microbiota metabolite trimethylamine N-oxide and oral contraceptive use in polycystic ovary syndrome. Clin Endocrinol (Oxf). 2019;91(6):810-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32501203/" target="_blank" rel="noopener">Heron M. Deaths: Leading Causes for 2017. Natl Vital Stat Rep. 2019;68(6):1-77.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31737123/" target="_blank" rel="noopener">Chan CWH, Law BMH, Waye MMY, Chan JYW, So WKW, Chow KM. Trimethylamine-N-oxide as One Hypothetical Link for the Relationship between Intestinal Microbiota and Cancer &#8211; Where We Are and Where Shall We Go?. J Cancer. 2019;10(23):5874-82.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28870405/" target="_blank" rel="noopener">Ottiger M, Nickler M, Steuer C, et al. Gut, microbiota-dependent trimethylamine-N-oxide is associated with long-term all-cause mortality in patients with exacerbated chronic obstructive pulmonary disease. Nutrition. 2018;45:135-41.e1.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142624/" target="_blank" rel="noopener">Rexidamu M, Li H, Jin H, Huang J. Serum levels of Trimethylamine-N-oxide in patients with ischemic stroke. Biosci Rep. 2019;39(6):BSR20190515.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269204/" target="_blank" rel="noopener">Ge X, Zheng L, Zhuang R, et al. The Gut Microbial Metabolite Trimethylamine N-Oxide and Hypertension Risk: A Systematic Review and Dose-Response Meta-analysis. Adv Nutr. 2020;11(1):66-76.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31666184/" target="_blank" rel="noopener">Gong D, Zhang L, Zhang Y, Wang F, Zhao Z, Zhou X. Gut Microbial Metabolite Trimethylamine N-Oxide Is Related to Thrombus Formation in Atrial Fibrillation Patients. Am J Med Sci. 2019;358(6):422-8.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31332666/" target="_blank" rel="noopener">Zhai Q, Wang X, Chen C, et al. Prognostic Value of Plasma Trimethylamine N-Oxide Levels in Patients with Acute Ischemic Stroke. Cell Mol Neurobiol. 2019;39(8):1201-6.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28937600/" target="_blank" rel="noopener">Del Rio D, Zimetti F, Caffarra P, et al. The Gut Microbial Metabolite Trimethylamine-N-Oxide Is Present in Human Cerebrospinal Fluid. Nutrients. 2017;9(10):1053.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30579367/" target="_blank" rel="noopener">Vogt NM, Romano KA, Darst BF, et al. The gut microbiota-derived metabolite trimethylamine N-oxide is elevated in Alzheimer&#8217;s disease. Alzheimers Res Ther. 2018;10(1):124.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30868721/" target="_blank" rel="noopener">Zhuang R, Ge X, Han L, et al. Gut microbe-generated metabolite trimethylamine N-oxide and the risk of diabetes: A systematic review and dose-response meta-analysis. Obes Rev. 2019;20(6):883-94.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27567042/" target="_blank" rel="noopener">Ottiger M, Nickler M, Steuer C, et al. Trimethylamine-N-oxide (TMAO) predicts fatal outcomes in community-acquired pneumonia patients without evident coronary artery disease. Eur J Intern Med. 2016;36:67-73.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26751065/" target="_blank" rel="noopener">Missailidis C, Hällqvist J, Qureshi AR, et al. Serum Trimethylamine-N-Oxide Is Strongly Related to Renal Function and Predicts Outcome in Chronic Kidney Disease. PLoS One. 2016;11(1):e0141738.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581220/" target="_blank" rel="noopener">Smits LP, Kootte RS, Levin E, et al. Effect of Vegan Fecal Microbiota Transplantation on Carnitine- and Choline-Derived Trimethylamine-N-Oxide Production and Vascular Inflammation in Patients With Metabolic Syndrome. J Am Heart Assoc. 2018;7(7):e008342.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23563705/" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Wang Z, Levison BS, et al. Intestinal microbiota metabolism of L-carnitine, a nutrient in red meat, promotes atherosclerosis. Nat Med. 2013;19(5):576-85.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30530985/" target="_blank" rel="noopener">Koeth RA, Lam-Galvez BR, Kirsop J, et al. l-Carnitine in omnivorous diets induces an atherogenic gut microbial pathway in humans. J Clin Invest. 2019;129(1):373-87.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-przeszczep-kalu-od-weganskiego-dawcy-to-skuteczny-sposob-na-obnizenie-poziomu-tmao/">Czy przeszczep kału od wegańskiego dawcy to skuteczny sposób na obniżenie poziomu TMAO?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-miesa-w-rozwoju-choroby-parkinsona/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=potencjalna-rola-miesa-w-rozwoju-choroby-parkinsona</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Nov 2021 11:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Parkinsona]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[Prevotella]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=907</guid>

					<description><![CDATA[<p>Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona Choroba Parkinsona jest postępującym, śmiertelnym zaburzeniem neurodegeneracyjnym, które dotyka mniej więcej co pięćdziesiątą osobę w podeszłym wieku [1]. Niewielki odsetek przypadków uwarunkowany jest...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-miesa-w-rozwoju-choroby-parkinsona/">Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-miesa-w-rozwoju-choroby-parkinsona/">Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona</h3>
<p>Choroba Parkinsona jest postępującym, śmiertelnym zaburzeniem neurodegeneracyjnym, które dotyka mniej więcej co pięćdziesiątą osobę w podeszłym wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941085/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewielki odsetek przypadków uwarunkowany jest genetycznie, choroba przekazywana jest z pokolenia na pokolenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941085/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak w 85-90% schorzenie jest sporadyczne, co oznacza, że rozwija się samoistnie, pojawia się jakby znikąd <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941085/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przyczyną jest obumieranie określonego rodzaju komórek nerwowych w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941085/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Objawy zaczynają się pojawiać gdy ich liczba zmniejsza się o 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941085/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co jest przyczyną śmierci tych komórek? Wciąż nie mamy pewności, ale możliwe, że pewną rolę odgrywa tutaj nieprawidłowe fałdowanie białka zwanego α-synukleiną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd takie przypuszczenie? Ponieważ wszczepienie szczurom i małpom zmiksowanych mózgów osób chorych na Parkinsona może wywołać rozwój zmian chorobowych i pojawienie się objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Podobne rezultaty może przynieść wszczepienie samych łańcuchów α-synukleiny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. No dobrze, ale jak te złogi dostają się do mózgu w warunkach nie laboratoryjnych?</p>
<p>Wygląda na to, że źródło problemu leży w jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Część mózgu, w której pojawiają się pierwsze zmiany chorobowe jest bezpośrednio połączona z jelitami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Istnieją dowody na to, że patologia choroby Parkinsona rozprzestrzenia się z przewodu pokarmowego do mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25296989/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. U osób chorych na Parkinsona α-synukleina powstaje w ścianach jelit i nerwem błędnym przedostaje się do mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25296989/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tyle że odkrycia tego dokonano w badaniu na szczurach. A może istnieje jakiś sposób, by sprawdzić jak wyglądały jelita pacjentów jeszcze zanim zachorowali na Parkinsona. Owszem, istnieje. W badaniu z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22550057/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> przeanalizowano wyniki dawnych biopsji jelita grubego osób, u których później rozwinęła się choroba Parkinsona. Jak się okazało, α-synukleina obecna była w ich jelitach na długo przed pojawieniem się pierwszych objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22550057/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Badania finansowane przez Fundację Michaela J. Foxa wykazały, że obecność α-synukleiny w ścianach jelita pozwala w niezawodny sposób odróżnić jelito osoby chorującej na Parkinsona od jelita osoby zdrowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27589538/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skąd bierze się to białko? Możliwe, że z kręgowców w naszym jedzeniu, potencjalnego źródła podobnej do prionów α-synukleiny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niemal u wszystkich zwierząt z kręgosłupem, które zjada człowiek, w tym u krów, kurczaków, świń i ryb, zachodzi ekspresja α-synukleiny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Gdy spożywamy produkty mięsne, gdy zjadamy mięśnie szkieletowe, zjadamy również nerwy, krwinki i komórki mięśniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Każde 0,5 kg mięsa zawiera od 1 łyżeczki do 1 łyżki krwi. Stanowi ona zatem bogate źródło α-synukleiny, w ilości, która potencjalnie mogłaby zapoczątkować proces nieprawidłowego fałdowania tego białka w jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wydaje się to oczywiste: α-synukleina w diecie przyczynia się do zwiększenia ilości α-synukleiny w jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak czy ta zależność potwierdzona została w badaniach naukowych?</p>
<p>Dane naukowe w tym zakresie są naprawdę interesujące. Istnieje zabieg chirurgiczny zwany wagotomią, który polega na przecięciu nerwu błędnego, łączącego jelita z mózgiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26031848/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W dawnych czasach była to jedna z metod leczenia wrzodów żołądka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26031848/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Czy przerwanie szlaku komunikacyjnego między jelitami, a mózgiem zmniejszy ryzyko zachorowania na Parkinsona? Najwyraźniej tak, co oznacza, że nerw błędny może odgrywać kluczową rolę w rozwoju choroby Parkinsona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26031848/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Ale przecież mięso na co dzień spożywa wiele ludzi, a na Parkinsona zachoruje jedynie niewielki odsetek populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zatem w grę wchodzić muszą jeszcze jakieś inne czynniki, które umożliwiają pochodzącej z jedzenia α-synukleinie zapoczątkowanie procesu chorobowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Weźmy na przykład fakt, że wraz z wiekiem ludzkie jelita stają się coraz mniej szczelne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>; możliwe, że jest to jeden z czynników ryzyka. Co oprócz wieku przyczynia się do rozwoju nieszczelności jelit? Badania pokazały, że niedobór błonnika w diecie związany jest z utratą szczelności bariery jelitowej, co ułatwia patogenom przedostawanie się do środka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Istotnym elementem leczenia może być zatem dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28549787/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Pacjenci cierpiący na Parkinsona mają w swoich jelitach znacznie mniej bakterii rodzaju <em>Prevotella</em>, przyjaznych bakterii, żywiących się błonnikiem, które wspierają funkcję bariery jelitowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26364043/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niskie stężenie <em>Prevotelli</em> związane jest z rozwojem zespołu nieszczelnego jelita, który z kolei wiąże się z odkładaniem α-synukleiny w jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26364043/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na szczęście poziom <em>Prevotelli</em> podnieść może żywność bogata w błonnik <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26364043/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W związku z tym dieta roślinna, nie dość, że dostarcza nam większych ilości dobroczynnych fitoskładników, to jeszcze, dzięki zwiększonej podaży błonnika, zmienić może skład naszego mikrobiomu, przyczyniając się do poprawy szczelności jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26364043/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Zatem czy dieta wegańska, która wyklucza mięso i dostarcza dużych ilości błonnika, zmniejsza ryzyko zachorowania na Parkinsona? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11516224/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> Wygląda na to, że w niemal wegańskich kulturach choroba występuje rzadko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11516224/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; na obszarach wiejskich Afryki Subsaharyjskiej, na przykład, pięć razy rzadziej niż w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3352927/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak do tej pory myśleliśmy, że profilaktyczne działanie diety roślinnej było zasługą przeciwutleniaczy i właściwości przeciwzapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26364043/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Możliwe jednak, że pewną rolę odgrywa tutaj również dostarczanie jelitom większych ilości błonnika i ograniczenie ich kontaktu z nerwami, mięśniami i krwią.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30941085/" target="_blank" rel="noopener">Ball N, Teo WP, Chandra S, Chapman J. Parkinson&#8217;s Disease and the Environment. Front Neurol. 2019;10:218.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29184902/" target="_blank" rel="noopener">Killinger BA, Labrie V. Vertebrate food products as a potential source of prion-like α-synuclein. NPJ Parkinsons Dis. 2017;3:33.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25296989/" target="_blank" rel="noopener">Holmqvist S, Chutna O, Bousset L, et al. Direct evidence of Parkinson pathology spread from the gastrointestinal tract to the brain in rats. Acta Neuropathol. 2014;128(6):805-20.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22550057/" target="_blank" rel="noopener">Shannon KM, Keshavarzian A, Dodiya HB, Jakate S, Kordower JH. Is alpha-synuclein in the colon a biomarker for premotor Parkinson&#8217;s disease? Evidence from 3 cases. Mov Disord. 2012;27(6):716-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27589538/" target="_blank" rel="noopener">Beach TG, Corbillé AG, Letournel F, et al. Multicenter Assessment of Immunohistochemical Methods for Pathological Alpha-Synuclein in Sigmoid Colon of Autopsied Parkinson&#8217;s Disease and Control Subjects. J Parkinsons Dis. 2016;6(4):761-70.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26031848/" target="_blank" rel="noopener">Svensson E, Horváth-Puhó E, Thomsen RW, et al. Vagotomy and subsequent risk of Parkinson&#8217;s disease. Ann Neurol. 2015;78(4):522-9.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28549787/" target="_blank" rel="noopener">Perez-Pardo P, Kliest T, Dodiya HB, et al. The gut-brain axis in Parkinson&#8217;s disease: Possibilities for food-based therapies. Eur J Pharmacol. 2017;817:86-95.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26364043/" target="_blank" rel="noopener">Shah SP, Duda JE. Dietary modifications in Parkinson&#8217;s disease: A neuroprotective intervention?. Med Hypotheses. 2015;85(6):1002-5.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11516224/" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Does a vegan diet reduce risk for Parkinson&#8217;s disease?. Med Hypotheses. 2001;57(3):318-23.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3352927/" target="_blank" rel="noopener">Schoenberg BS, Osuntokun BO, Adeuja AO, et al. Comparison of the prevalence of Parkinson&#8217;s disease in black populations in the rural United States and in rural Nigeria: door-to-door community studies. Neurology. 1988;38(4):645-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-miesa-w-rozwoju-choroby-parkinsona/">Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/potencjalna-rola-miesa-w-rozwoju-choroby-parkinsona/">Potencjalna rola mięsa w rozwoju choroby Parkinsona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Leczenie objawów SIBO: błonnik vs. dieta FODMAP</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-sibo-blonnik-vs-dieta-fodmap/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leczenie-objawow-sibo-blonnik-vs-dieta-fodmap</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Oct 2021 10:00:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ból brzucha]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[FODMAP]]></category>
		<category><![CDATA[gazy jelitowe]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[Prevotella]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wzdęcia]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=856</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leczenie objawów SIBO: błonnik vs. dieta FODMAP W badaniu z 2020 r. [1] udział wzięło tysiące pacjentów z objawami charakterystycznymi dla zespołu jelita drażliwego, typu nadmierna produkcja gazów, wzdęcia, biegunka,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-sibo-blonnik-vs-dieta-fodmap/">Leczenie objawów SIBO: błonnik vs. dieta FODMAP</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-sibo-blonnik-vs-dieta-fodmap/">Leczenie objawów SIBO: błonnik vs. dieta FODMAP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Leczenie objawów SIBO: błonnik vs. dieta FODMAP</h3>
<p>W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31617133/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> udział wzięło tysiące pacjentów z objawami charakterystycznymi dla zespołu jelita drażliwego, typu nadmierna produkcja gazów, wzdęcia, biegunka, czy ból brzucha, utrzymującymi się przez ponad sześć miesięcy. Co ważne, badani nie cierpieli na żadną poważniejszą chorobę, jak na przykład nieswoiste zapalenie jelit. Jak się okazało, u znaczącej liczby badanych przyczyną problemów trawiennych była nietolerancja laktozy, nietolerancja cukru zawartego w mleku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31617133/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jako niemowlęta mamy enzym w jelicie cienkim, odpowiedzialny za trawienie tego mlecznego cukru, jednak, co zrozumiałe, większość z nas traci go, gdy przestajemy pić mleko matki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31617133/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Chociaż w wyniku mutacji genetycznej niewielki ułamek dorosłych nie przestaje wytwarzać tego enzymu, około 75% populacji po 30. roku życia nie przyswaja laktozy i rozwija dla tego cukru nietolerancję pokarmową” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31617133/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nie była to jedyna przyczyna problemów trawiennych uczestników badania. U jednej trzeciej pacjentów źródłem objawów ze strony układu pokarmowego okazało się SIBO, przerost bakterii w jelicie cienkim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31617133/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Z punktu widzenia dowodów naukowych SIBO i zespół jelita drażliwego są przedmiotem wielu kontrowersji, głównie dlatego, że, jak ustaliliśmy w poprzednim artykule z tej serii, testy oddechowe stosowane w diagnostyce SIBO są niewiarygodne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28257307/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak naprawdę nie wiadomo nawet, jakie konsekwencje niesie ze sobą większa vs. mniejsza liczba bakterii w jelicie cienkim, ponieważ liczebność nie koreluje w żaden sposób z objawami ze strony układu pokarmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28257307/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazuje znaczenie ma tutaj nie liczba, ale rodzaj bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31043597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Liczy się tutaj rodzaj bakterii rozwijających się w jelicie cienkim. Zatem wygląda na to, że u podłoża objawów związanych z zaburzeniami czynnościowymi przewodu pokarmowego, typu zespół jelita drażliwego, leży „dysbioza mikrobiomu w jelicie cienkim” ‒ nie przerost ogólnie, tylko przerost złego rodzaju bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31043597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jak możemy mu zapobiec? Objawy trawienne wydają się związane ze znaczącym spadkiem w liczbie bakterii rodzaju <em>Prevotella</em>, dobrych bakterii żywiących się błonnikiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31043597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ich obecność świadczy o wysokiej podaży błonnika w diecie, podczas gdy u pacjentów zmagających się z objawami ze strony układu pokarmowego przeważają bakterie żywiące się cukrem, co oznacza, że osoby takie spożywać mogą nadmierną ilość cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31043597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Korelacja nie oznacza jednak przyczynowości. Dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego można tylko w badaniu naukowym. Jakie były wyniki? Zaraz się przekonamy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31043597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W ciągu zaledwie siedmiu dni od „przejścia ze swojej normalnej diety bogatej w błonnik na dietę zbliżoną do standardowej diety amerykańskiej, ubogiej w błonnik, o dużej podaży cukru, zdrowi jak do tej pory badani zauważyli u siebie wyraźne zmiany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31213706/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po pierwsze, u 80% uczestników, ni z tego ni z owego, rozwinęły się nowe objawy ze strony przewodu pokarmowego, typu wzdęcia czy ból brzucha, które ustąpiły wraz z powrotem badanych do ich normalnej diety, o wyższej zawartości błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31213706/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Związane dietą zmiany w mikrobiomie jelita cienkiego wywoływały określone objawy ze strony układu pokarmowego, powodując zmianę przepuszczalności jelit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31213706/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Innymi słowy u badanych w ciągu zaledwie siedmiu dni rozwinął się zespół nieszczelnego jelita. I chociaż w przypadku części uczestników wyniki testów na SIBO przeszły z dodatnich w ujemne lub na odwrót, nie miało to żadnego znaczenia, ponieważ nie wykazano żadnej korelacji między objawami, a liczbą bakterii w jelicie cienkim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31213706/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Istotnym czynnikiem okazał się tylko rodzaj bakterii.</p>
<p>Nic dziwnego, że ich jelita stały się nieszczelne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31043597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Gwałtownie spadł przecież ich poziom krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, magicznych produktów ubocznych, które nasze bakterie jelitowe wytwarzają z błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31043597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. „Odgrywają one kluczową rolę w zachowaniu szczelności bariery jelitowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31043597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czyli w zapobieganiu przepuszczalności jelit.</p>
<p>Podczas gdy nie ma żadnych sensownych danych, które potwierdzałyby skuteczność diety FODMAP w leczeniu pacjentów z SIBO <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31584459/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, działanie błonnika przetestowano w kilkunastu randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25070054/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazało, wśród badanych w grupach o zwiększonej podaży błonnika, ogólnie rzecz biorąc, odnotowywano znaczną poprawę objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26148247/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Być może właśnie dlatego bogata w błonnik dieta roślinna może zapobiegać tak wielu powszechnym chorobom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Możliwe, że jest to zasługa wpływu tego rodzaju sposobu odżywiania na skład i aktywność metaboliczną naszego mikrobiomu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z roślinnych resztek pokarmowych, np. z błonnika, dobre bakterie w naszych jelitach wytwarzają „metabolity o działaniu prozdrowotnym i przeciwnowotworowym”, np. krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które „wykazują silne właściwości przeciwzapalne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystkie dowody naukowe wskazują, że, z punktu widzenia fizjologii, potrzebujemy ok. 50 g błonnika dziennie. Takiej właśnie ilości dostarcza tradycyjna dieta afrykańska; taka właśnie ilość powiązana została z profilaktyką chorób cywilizacji zachodniej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niestety w wytycznych żywieniowych zaleca się z reguły dawkę mniej więcej dwa razy mniejszą; trzy razy mniejsza jest średnia dzienna dawka przeciętnego człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. A przecież nasze wysokie zapotrzebowanie na błonnik nie powinno być dla nikogo żadną niespodzianką. Chociaż od szympansów oddzieliliśmy się miliony lat temu, „po dziś dzień skład naszych mikrobiomów jest w dużej mierze do siebie zbliżony” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30622302/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Różnica polega na tym, że dieta szympansów w dalszym ciągu jest w 98-99% roślinna, dzięki czemu żywiące się błonnikiem dobre bakterie w ich jelitach są cały czas najedzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30622302/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. My natomiast żywność bogatą w błonnik z naszej diety w znacznym stopniu wyeliminowaliśmy.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31617133/" target="_blank" rel="noopener">Amieva-Balmori M, Coss-Adame E, Rao NS, Dávalos-Pantoja BM, Rao SSC. Diagnostic utility of carbohydrate breath tests for sibo, fructose, and lactose intolerance. Dig Dis Sci. 2020;65(5):1405-13.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28257307/" target="_blank" rel="noopener">Aziz I, Törnblom H, Simrén M. Small intestinal bacterial overgrowth as a cause for irritable bowel syndrome: guilty or not guilty? Curr Opin Gastroenterol. 2017;33(3):196-202.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31043597/" target="_blank" rel="noopener">Saffouri GB, Shields-Cutler RR, Chen J, et al. Small intestinal microbial dysbiosis underlies symptoms associated with functional gastrointestinal disorders. Nat Commun. 2019;10(1):2012.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31213706/" target="_blank" rel="noopener">Quigley EMM. Symptoms and the small intestinal microbiome &#8211; the unknown explored. Nat Rev Gastroenterol Hepatol. 2019;16(8):457-8.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31584459/" target="_blank" rel="noopener">Rao SSC, Bhagatwala J. Small intestinal bacterial overgrowth: clinical features and therapeutic management. Clin Transl Gastroenterol. 2019;10(10):e00078.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25070054/" target="_blank" rel="noopener">Moayyedi P, Quigley EMM, Lacy BE, et al. The effect of fiber supplementation on irritable bowel syndrome: a systematic review and meta-analysis. Am J Gastroenterol. 2014;109(9):1367-74.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26148247/" target="_blank" rel="noopener">&#8222;Nagarajan N, Morden A, Bischof D, et al. The role of fiber supplementation in the treatment of irritable bowel syndrome: a systematic review and meta-analysis. Eur J Gastroenterol Hepatol. 2015;27(9):1002-10. &#8222;</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">&#8222;O’Keefe SJD. Plant-based foods and the microbiome in the preservation of health and prevention of disease. Am J Clin Nutr. 2019;110(2):265-6. &#8222;</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30622302/" target="_blank" rel="noopener">Nishida AH, Ochman H. A great-ape view of the gut microbiome. Nat Rev Genet. 2019;20(4):195-206.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-sibo-blonnik-vs-dieta-fodmap/">Leczenie objawów SIBO: błonnik vs. dieta FODMAP</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-sibo-blonnik-vs-dieta-fodmap/">Leczenie objawów SIBO: błonnik vs. dieta FODMAP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy testy na SIBO są wiarygodne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Oct 2021 10:00:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[ból brzucha]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[gazy jelitowe]]></category>
		<category><![CDATA[glukoza]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[wzdęcia]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=848</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy testy na SIBO są wiarygodne? Wstęp: SIBO to temat, który w ostatnim czasie cieszy się coraz większym zainteresowaniem. To właśnie na tym schorzeniu skupimy się w kolejnych dwóch artykułach....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne/">Czy testy na SIBO są wiarygodne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne/">Czy testy na SIBO są wiarygodne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy testy na SIBO są wiarygodne?</h3>
<p><em>Wstęp: SIBO to temat, który w ostatnim czasie cieszy się coraz większym zainteresowaniem. To właśnie na tym schorzeniu skupimy się w kolejnych dwóch artykułach. Odpowiemy w nich na następujące pytania: Czy SIBO w ogóle istnieje? Czy testy diagnostyczne są wiarygodne? Czy pomocna może być dieta FODMAP? I w końcu, co w przypadku osób zmagających się z SIBO czy zespołem jelita drażliwego? Jak najlepiej radzić sobie z tymi schorzeniami? Zaraz się przekonamy.</em></p>
<p>Każdego roku objawy ze strony układu pokarmowego, takie jak ból brzucha czy wzdęcia, są przyczyną milionów wizyt lekarskich <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednym ze schorzeń, uważanych za możliwą przyczynę tego typu objawów niespecyficznych jest SIBO, czyli przerost bakterii w jelicie cienkim <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Pojęcie to stało się w ostatnim czasie bardzo popularne, zarówno w internecie, jak i w niektórych kręgach naukowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „SIBO szeroko definiuje się jako nadmierny rozrost flory bakteryjnej w jelicie cienkim” <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; schorzenie leczy się z reguły przy zastosowaniu antybiotyków <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak „przepisywanie antybiotyków pacjentom z tego typu objawami niespecyficznymi wiąże się z pewnym ryzykiem” <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Może prowadzić do oporności na antybiotyki, wystąpić mogą niepożądane skutki uboczne, a pozbycie się z jelit dobrych bakterii grozi inwazją patogenów takich jak <em>C. difficile</em> <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A to wszystko w imię leczenia schorzenia, które może nawet nie być prawdziwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Nawet w czasopismach naukowych poświęconych medycynie niekonwencjonalnej przyznaje się, że diagnozy SIBO stawiane są zbyt często, co wywołuje wśród pacjentów strach i dezorientację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Testy diagnostyczne są nadużywane, chorzy diagnozowani są zbyt pochopnie, bez odpowiedniego uzasadnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pacjentom często wmawia się, że SIBO jest schorzeniem przewlekłym, nieuleczalnym, z którym zmagać się będą do końca życia, podczas gdy, w większości przypadków, jest to po prostu nieprawda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Widzimy tutaj, jak bardzo szkodliwa może być nadgorliwość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Może się okazać, że „potwór, za jakiego uważane jest obecnie SIBO to w rzeczywistości zwykła zjawa” <a href="https://doi.org/10.1007/s11894-019-0671-z" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dawniej SIBO diagnozowano przy zastosowaniu aspiracji jelita cienkiego, inwazyjnego badania, w którym przez jamę ustną wprowadza się długą rurkę, by pobrać próbkę z jelita cienkiego i przebadać florę bakteryjną <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Obecnie metoda ta praktycznie całkowicie zastąpiona została przez testy oddechowe <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13494" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na czym one polegają? Cukier zwany glukozą praktycznie w całości przyswajany jest w jelicie cienkim i nigdy nie dociera do jelita grubego <a href="https://doi.org/10.1016/j.gtc.2017.09.008" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Fermentacja glukozy sugeruje więc obecność bakterii w jelicie cienkim, co wychwycić mogą właśnie testy oddechowe <a href="https://doi.org/10.1016/j.gtc.2017.09.008" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bakterie wytwarzają bowiem gazy, które wchłaniają się do krwiobiegu, a następnie wydychane są przez płuca i wykrywane przez urządzenie przypominające alkomat <a href="https://doi.org/10.1016/j.gtc.2017.09.008" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wcześniej w diagnostyce SIBO stosowano cukier zwany laktulozą, ale „testy oddechowe z laktulozą nie były w stanie w wiarygodny sposób wykryć przerostu bakteryjnego”, więc naukowcy przerzucili się na glukozę <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13350" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak testy z glukozą również okazały się nieskuteczne <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13350" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Liczba bakterii w jelicie cienkim w przypadku wyniku dodatniego i ujemnego była bardzo zbliżona; test był więc bezużyteczny <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13350" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazuje, glukoza do jelita grubego jednak dociera <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2015.07.032" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Naukowcy oznakowali dawkę glukozy i odkryli, że niemal połowa testów dała fałszywy wynik dodatni, ponieważ glukoza fermentowała w jelicie grubym, czyli tam gdzie bakterie znajdować się akurat powinny <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2015.07.032" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem „pacjentom z błędnie zdiagnozowanym SIBO przepisuje się kuracje antybiotykowe, by wyleczyć schorzenie”, na które w rzeczywistości mogą oni w ogóle nie cierpieć <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2015.07.032" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Dlaczego więc eksperci wciąż zalecają wykonywanie testów oddechowych? <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2017.46" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> No może dlatego, że mowa tutaj o ekspertach z konferencji finansowanej przez producenta takich testów; nie mówiąc już o tym, że większość tych specjalistów osobiście otrzymuje wsparcie finansowe od firm zajmujących się diagnostyką SIBO, czy produkcją antybiotyków <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2017.198" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A nawet gdyby SIBO dało się jakoś w wiarygodny sposób zdiagnozować, na ile jest to w ogóle istotne? Osoby z objawami ze strony układu pokarmowego wynik dodatni w teście na SIBO uzyskują w przedziale 4-84% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>; co więcej, „możliwe, że wynik dodatni nie wiąże się wcale z różnicą w nasileniu objawów, w porównaniu z wynikiem ujemnym” <a href="https://doi.org/10.1097/MOG.0000000000000348" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, zatem wynik dodatni może w rzeczywistości nic nie oznaczać. Kogo obchodzą bakterie w jelicie cienkim, jeśli nie ma wcale pewności, że wywołują one jakieś niepożądane objawy?</p>
<p>Ale przecież dzięki antybiotykom pacjenci z objawami charakterystycznymi dla zespołu jelita drażliwego, u których zdiagnozowano SIBO zauważają poprawę swojego stanu zdrowia <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy nie oznacza to, że przyczyną problemów musi być właśnie SIBO? Nie, ponieważ poprawę stanu zdrowia zauważają również osoby z ujemnym wynikiem testu na SIBO <a href="https://doi.org/10.14423/SMJ.0000000000000454" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Obecnie w leczeniu tego schorzenia stosuje się najczęściej rifaksyminę <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak „jako lekarstwo na SIBO, antybiotyk ten nie został zatwierdzony przez FDA, więc koszty leczenia mogą się okazać wygórowane” <a href="https://doi.org/10.1016/j.gtc.2017.09.008" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak naprawdę, jeśli chodzi o leki na SIBO, FDA nie zatwierdziło jak do tej pory ani jednego <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, więc nawet osoby ubezpieczone z własnej kieszeni ponosić muszą koszty rzędu ok. 200 zł dziennie, a leczenie trwa z reguły dwa tygodnie <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2015.07.032" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Co więcej, podczas gdy, w perspektywie krótkoterminowej antybiotyki mogą przynieść poprawę, długoterminowo w wyniku ich stosowania stan zdrowia pacjentów ulec może pogorszeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11808932/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W przypadku „osób przyjmujących antybiotyki prawdopodobieństwo nasilenia objawów ze strony układu pokarmowego po czterech miesiącach jest trzy razy wyższe, niż wśród osób z grupy kontrolnej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11808932/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zatem jak radzić sobie z tego typu objawami? Odpowiedź na to pytanie już w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">Krajicek EJ, Hansel SL. Small Intestinal Bacterial Overgrowth: A Primary Care Review. Mayo Clin Proc. 2016;91(12):1828-33.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">Ruscio M. Is SIBO A Real Condition? Altern Ther Health Med. 2019;25(5):30-8.</a><br />
[3] <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">Rao SSC, Bhagatwala J. Small Intestinal Bacterial Overgrowth: Clinical Features and Therapeutic Management. Clin Transl Gastroenterol. 2019;10(10):e00078.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1007/s11894-019-0671-z" target="_blank" rel="noopener">Quigley EMM. The Spectrum of Small Intestinal Bacterial Overgrowth (SIBO). Curr Gastroenterol Rep. 2019;21(1):3.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13494" target="_blank" rel="noopener">Di Stefano M, Quigley EMM. The diagnosis of small intestinal bacterial overgrowth: Two steps forward, one step backwards? Neurogastroenterol Motil. 2018;30(11):e13494.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1016/j.gtc.2017.09.008" target="_blank" rel="noopener">Adike A, DiBaise JK. Small Intestinal Bacterial Overgrowth: Nutritional Implications, Diagnosis, and Management. Gastroenterol Clin North Am. 2018;47(1):193-208.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13350" target="_blank" rel="noopener">Sundin OH, Mendoza-Ladd A, Morales E, et al. Does a glucose-based hydrogen and methane breath test detect bacterial overgrowth in the jejunum? Neurogastroenterol Motil. 2018;30(11):e13350.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2015.07.032" target="_blank" rel="noopener">Lin EC, Massey BT. Scintigraphy Demonstrates High Rate of False-positive Results From Glucose Breath Tests for Small Bowel Bacterial Overgrowth. Clin Gastroenterol Hepatol. 2016;14(2):203-8.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2017.46" target="_blank" rel="noopener">Rezaie A, Buresi M, Lembo A, et al. Hydrogen and Methane-Based Breath Testing in Gastrointestinal Disorders: The North American Consensus. Am J Gastroenterol. 2017;112(5):775-84.</a><br />
[10] <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2017.198" target="_blank" rel="noopener">Maltz C. Conflicts of Interest in the North American Consensus on Breath Testing. Am J Gastroenterol. 2017; 112(12):1892.</a><br />
[11] <a href="https://doi.org/10.1097/MOG.0000000000000348" target="_blank" rel="noopener">Aziz I, Törnblom H, Simrén M. Small intestinal bacterial overgrowth as a cause for irritable bowel syndrome: guilty or not guilty?. Curr Opin Gastroenterol. 2017;33(3):196-202.</a><br />
[12] <a href="https://doi.org/10.14423/SMJ.0000000000000454" target="_blank" rel="noopener">Long SK, Di Palma JA. Does Carbohydrate Challenge Testing Predict Clinical Response in Small Intestinal Bacterial Overgrowth?. South Med J. 2016;109(5):296-9.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11808932/" target="_blank" rel="noopener">Maxwell PR, Rink E, Kumar D, Mendall MA. Antibiotics increase functional abdominal symptoms. Am J Gastroenterol. 2002;97(1):104-8.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne/">Czy testy na SIBO są wiarygodne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne/">Czy testy na SIBO są wiarygodne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2021 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dodatki do żywności]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lecytyna]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczelność jelit]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Splenda]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[sukraloza]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczne substancje słodzące]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=753</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne? W dzisiejszych czasach w sklepach spożywczych, jeśli wychodzimy gdzieś poza dział z owocami i warzywami, „produkty przetworzone są praktycznie nie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</h3>
<p>W dzisiejszych czasach w sklepach spożywczych, jeśli wychodzimy gdzieś poza dział z owocami i warzywami, „produkty przetworzone są praktycznie nie do uniknięcia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szczególnie w przypadku osób na typowej diecie zachodniej, dla której charakterystyczna jest nie tylko niewystarczająca podaż produktów roślinnych oraz nadmierne spożycie mięsa, nabiału i jajek, ale i zbyt duża ilość śmieciowego, przetworzonego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; przy okazji ten sposób odżywiania wiąże się ze „zwiększoną ekspozycją na dodatki do żywności…” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a></p>
<p>Przykładowo: sukraloza, słodzik, który w USA sprzedawany jest jako Splenda, może zaburzyć równowagę ludzkiej mikroflory jelitowej <a href="https://doi.org/10.1016/j.fct.2019.110692" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> i „być przyczyną rozwoju nietolerancji glukozy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25231862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy może przyczynić się do pogorszenia poziomu cukru we krwi, nie jego poprawy. Unikanie słodzików jest stosunkowo łatwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; „trudniejsze może być unikanie emulgatorów, ponieważ są one powszechnie dodawane do wielu produktów spożywczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rzeczywistości emulgatory są najczęściej stosowanymi dodatkami do żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i przynajmniej jeden ich rodzaj zawarty jest w większości produktów przetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W skali roku emulgatorów spożywamy obecnie całe megatony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, natomiast przemysł emulgatorów spożywczych wart jest miliardy dolarów <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Emulgatory są częstym składnikiem tłustych sosów, past kanapkowych, wypieków, majonezu, sosów sałatkowych, słodyczy i napojów <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dlaczego powinno nas to interesować? „Podobnie jak wszystkie inne aktualnie dopuszczone dodatki do żywności, emulgatory uznane zostały za bezpieczne przez specjalistów ds. oceny ryzyka. Jednak wśród naukowców pojawiają się coraz większe obawy dotyczące potencjalnie szkodliwego wpływu tych substancji na naszą barierę jelitową” <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mogą się one przyczyniać do rozwoju zespołu nieszczelnego jelita oraz wyrządzać szkody w naszym mikrobiomie jelitowym. Oprócz tego możliwe, że te substancje „zwiększają wchłanianie obecnych w żywności toksyn środowiskowych” <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, spożycie produktów wysoko przetworzonych może przyczyniać się, na przykład, do wzrostu wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dietę zdrowych, długowiecznych populacji charakteryzuje nie tylko ograniczanie mięsa na rzecz produktów roślinnych, ale i spożycie żywności w jak najmniejszym stopniu przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z badań przedklinicznych wynika, że za właściwości tuczące żywności przetworzonej odpowiedzialne mogą być właśnie zawarte w niej emulgatory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko że jak na razie badania w tym zakresie przeprowadzono tylko na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Fakt, że „emulgatory wywołują przybieranie na wadze u szczurów” niewiele nam mówi o wpływie tych substancji na zdrowie człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wnioski typu: „emulgatory mogą powodować uderzające zmiany w mikroflorze jelit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> nie dotyczą wcale ludzi.</p>
<p>Badania nad wpływem diety na ludzki mikrobiom przeprowadza się często na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Problem polega na tym, że z tymi zwierzętami łączy nas zaledwie „kilka procent genów bakteryjnych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Mikroflorą jelitową różnią się nawet myszy z różnych szczepów, a co dopiero myszy i ludzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem jeśli nie można nawet założyć, że badanie przyniesie takie same wyniki u dwóch różnych myszy, z jakiej racji dane z badań na myszach miałyby mieć zastosowanie u ludzi? „Potencjalnie szkodliwy wpływ emulgatorów na ludzki organizm był jak na razie przedmiotem niewielu badań” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Lecytyna, na przykład, znana powszechnie jako składnik żółtka jajek, okazuje się bardziej szkodliwa niż polisorbat 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W większym stopniu przyczynia się do rozwoju zespołu nieszczelnego jelita, powodując przenikanie bakterii przez ściany jelit do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wciąż nie ma jednak pewności, czy spożycie lecytyny wywołuje takie same problemy w organizmie człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Liczba badań na ludziach nad zawartymi w żywności przetworzonej emulgatorami i ich wpływem na zdrowie człowieka jest zdecydowanie niewystarczająca” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dobrze, że dostępne są przynajmniej dane dotyczące ludzkich tkanek, komórek i bakterii jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>„W badaniach ex vivo emulgatory spożywcze w bezpośredni sposób zmieniają skład ludzkiego mikrobiomu, potencjalnie przyczyniając się, tym samym, do rozwoju stanu zapalnego jelit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Ex vivo” czyli na zewnątrz organizmu. Do sztucznego jelita naukowcy wszczepili ludzki kał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Gdy wytworzył się już zrównoważony, stabilny mikrobiom dodawali karboksymetylocelulozę albo polisorbat 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W efekcie w jelicie wzrósł potencjał prozapalny, w ciągu jednego dnia w przypadku karboksymetylocelulozy i w ciągu tygodnia w przypadku polisorbatu 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Wykazano tutaj, że oba rodzaje emulgatorów wywierają bezpośredni wpływ na bakterie w ludzkim przewodzie pokarmowym, zwiększając ich potencjał prozapalny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli chodzi o wpływ emulgatorów na ochronną błonę śluzową jelit, przetestować go można w badaniach przy użyciu płytek Petriego <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Odpowiedzialne za produkcję śluzu komórki wystawiono na działanie emulgatorów <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazało, substancje przyczyniły się do uszkodzenia ochronnej warstwy jelita <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Proces ten zilustrowano na poniższych zdjęciach <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Kolor zielony to śluz. Jak widzimy oba rodzaje emulgatorów przyczyniają się do częściowego zaniku tej ochronnej substancji. Jednak zarówno w badaniu ze sztucznym jelitem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, jak i w tym z płytkami Petriego <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> emulgatory stosowano w stężeniu znacznie wyższym, niż typowe dawki spożywane na co dzień, przez przeciętnego człowieka <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-UEDC]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-761 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg" alt="zdjęcie_emulgatory" width="1753" height="620" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione.jpg 1753w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-300x106.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-1024x362.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-768x272.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/08/zdjecie_emulgatory-poprawione-1536x543.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1753px) 100vw, 1753px" /></a></p>
<p>Największy niepokój wzbudziło badanie z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W wyniku interwencji chirurgicznej naukowcy pobrali nie tylko pojedyncze komórki, ale całą tkankę ścian jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W badaniu odkryto, że polisorbat 80 może dwukrotnie nasilić przenikanie bakterii E. coli przez tkankę tworzącą wyściółkę jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast w wyniku działania błonnika (w tym przypadku błonnika z platanów) tkanka ścian jelit staje się dwa razy bardziej szczelna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31866761/" target="_blank" rel="noopener">Partridge D, Lloyd KA, Rhodes JM, Walker AW, Johnstone AM, Campbell BJ. Food additives: Assessing the impact of exposure to permitted emulsifiers on bowel and metabolic health &#8211; introducing the FADiets study. Nutr Bull. 2019;44(4):329-49.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1016/j.fct.2019.110692" target="_blank" rel="noopener">Schiffman SS, Nagle HT. Revisited: Assessing the in vivo data on low/no-calorie sweeteners and the gut microbiota. Food Chem Toxicol. 2019;132:110692.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25231862/" target="_blank" rel="noopener">Suez J, Korem T, Zeevi D, et al. Artificial sweeteners induce glucose intolerance by altering the gut microbiota. Nature. 2014;514(7521):181-6.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31792622/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Bonnes SL, Rocha J. Increased use of emulsifiers in processed foods and the links to obesity. Curr Gastroenterol Rep. 2019;21(11):61.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29019865/" target="_blank" rel="noopener">Chassaing B, Vijay-Kumar M, Gewirtz AT. How diet can impact gut microbiota to promote or endanger health. Curr Opin Gastroenterol. 2017;33(6):417-21.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30945554/" target="_blank" rel="noopener">Miclotte L, Van de Wiele T. Food processing, gut microbiota and the globesity problem. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(11):1769-82.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-018-27957-2" target="_blank" rel="noopener">Lock JY, Carlson TL, Wang CM, et al. Acute exposure to commonly ingested emulsifiers alters intestinal mucus structure and transport properties. Sci Rep. 2018;8:10008.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1111/1541-4337.12410" target="_blank" rel="noopener">Vo TD, Lynch BS, Roberts A. Dietary exposures to common emulsifiers and their impact on the gut microbiota: Is there a cause for concern? Compr REv Food Sci Food Saf. 2018;18(1):31-47.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.1016/j.fshw.2019.04.001" target="_blank" rel="noopener">Csaki KF, Sebestyen E. Who will carry out the tests that would be necessary for proper safety evaluation of food emulsifiers? Food Sci Hum Wellness. 2019; 8(2):126-35.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Frame LA. Beyond the calories-Is the problem in the processing? Curr Treat Options Gastroenterol. 2019;17(4):577-86.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124307/" target="_blank" rel="noopener">Hugenholtz F, de Vos WM. Mouse models for human intestinal microbiota research: A critical evaluation. Cell Mol Life Sci. 2018;75(1):149-60.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28325746/" target="_blank" rel="noopener">Chassaing B, Van de Wiele T, De Bodt J, Marzorati M, Gewirtz AT. Dietary emulsifiers directly alter human microbiota composition and gene expression ex vivo potentiating intestinal inflammation. Gut. 2017;66(8):1414-27.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20813719/" target="_blank" rel="noopener">Roberts CL, Keita AV, Duncan SH, et al. Translocation of Crohn&#8217;s disease Escherichia coli across M-cells: contrasting effects of soluble plant fibres and emulsifiers. Gut. 2010;59(10):1331-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-emulgatory-takie-jak-karboksymetyloceluloza-albo-polisorbat-80-sa-bezpieczne/">Czy emulgatory takie jak karboksymetyloceluloza albo polisorbat 80 są bezpieczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odczyn pH kału a rak jelita grubego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Aug 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bakterie kałowe]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta kiszona]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[ocet]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pH]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[równowaga kwasowo-zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=717</guid>

					<description><![CDATA[<p>Odczyn pH kału a rak jelita grubego Ponad 30 lat temu po raz pierwszy wysunięto teorię, że wysokie pH w jelicie grubym sprzyja rozwojowi raka jelita grubego [1]. Możliwe, że...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Odczyn pH kału a rak jelita grubego</h3>
<p>Ponad 30 lat temu po raz pierwszy wysunięto teorię, że wysokie pH w jelicie grubym sprzyja rozwojowi raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Możliwe, że pod wpływem wysokiego pH w jelicie grubym z kwasów żółciowych wytwarzane są substancje rakotwórcze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Proces ten zostaje zatrzymany, gdy wartość pH wynosi poniżej ok. 6,5 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teoria ta znajduje potwierdzenie między innymi w badaniu z 1982 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, które wykazało, że wysokie ryzyko rozwoju raka jelita grubego wiązać się może z wyższym pH kału, a niskie ryzyko ‒ z niskim pH kału. We wspomnianym badaniu dla większości osób z podwyższonym ryzykiem odnotowano pH powyżej 8, a dla większości osób z niskim ryzykiem ‒ pH poniżej 6.</p>
<p>Być może właśnie dlatego w Afryce częstość raka jelita grubego jest 50 razy mniejsza niż w USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Rodzaj bakterii w naszych jelitach zależy od tego co jemy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli jemy dużo błonnika, karmimy bakterie żywiące się błonnikiem. W zamian wytwarzają one w naszym organizmie wiele dobroczynnych substancji, np. krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które wykazują działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak wynika z badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, kał rdzennych Afrykanów zawiera większe ilości tych kwasów niż kał Afroamerykanów. Większa ilość kwasów oznacza niższą wartość pH. Natomiast bakterie gnilne, żywiące się białkiem odzwierzęcym, mają zdolność podnoszenia pH kału, poprzez wytwarzanie metabolitów zasadowych, takich jak amoniak <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W badaniu z 1979 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> porównano pH kału afrykańskich dzieci białych i czarnych. Uczestnikami były dzieci, ponieważ pobór próbek kału jest w ich przypadku znacznie łatwiejszy, co okazało się szczególnie prawdziwe dla dzieci czarnych, zamieszkujących wiejskie obszary Afryki. Dzięki diecie bogatej w błonnik (opartej na pełnoziarnistych zbożach, strączkach, orzechach, warzywach, owocach i dziko rosnących warzywach liściastych) 90% dzieci w tej grupie było w stanie oddać stolec praktycznie na żądanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dzięki brzuchom pełnym roślin w dowolnym momencie dostarczały one próbek kału, równie bezproblemowo, co w przypadku oddawania moczu. Skłonne do współpracy nie były jednak dzieci białe. Nie chciały one brać udziału w badaniu, mimo że kał oddawać miały do woskowanych pojemników z pokrywką, podczas gdy dzieci czarne wyposażone zostały jedynie w talerzyk i kawałek papierowego ręcznika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jakie były wyniki badania? Wartość pH kału u dzieci na tradycyjnej afrykańskiej diecie roślinnej była znacznie niższa, niż w przypadku dzieci na diecie zachodniej, które produkty roślinne spożywały w dużo mniejszych ilościach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ważne zamiana pełnowartościowych produktów roślinnych na żywność bardziej przetworzoną, np. kukurydzy na biały chleb, w ciągu kilku dni zaskutkowała podwyższeniem pH kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z drugiej strony w wyniku zwiększenia podaży pełnowartościowych produktów roślinnych, np. dodania pięciu do siedmiu porcji owoców dziennie, pH kału dodatkowo się jeszcze obniżyło, odczyn stał się jeszcze bardziej kwasowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W sumie ma to sens. W końcu w wyniku fermentacji rośliny (owoce, warzywa, czy zboża) kwaśnieją. Tak właśnie powstają produkty typu ocet, kapusta kiszona, czy chleb na zakwasie; dobre bakterie, np. lactobacillus, produkują kwasy organiczne, takie jak kwas mlekowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Więcej takich dobrych bakterii mają w swoich jelitach osoby spożywające dużo roślin <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25156389" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Nietrudno się więc chyba domyślić, co wyniknie z porównania próbek kału wegetarian czy wegan z próbkami osób na diecie standardowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dieta roślinna zmienia skład naszej mikroflory jelitowej, co przyczynia się do znacznego obniżenia pH kału; im więcej roślin w diecie, tym niższe pH kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. To takie jakby dodatnie sprzężenie zwrotne. Bakterie żywiące się błonnikiem wytwarzają kwasy, dzięki czemu odczyn pH w jelitach staje się optymalny dla bakterii żywiących się błonnikiem i mało przyjazny dla bakterii bardziej szkodliwych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Ile czasu potrzeba, by obniżyć pH kału na diecie roślinnej? Zaledwie dwa tygodnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 1983 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> z udziałem dwunastu ochotników, starannie dobranych ze względu na swoją wiarygodność, uczestników losowo przydzielono do jednej z trzech grup; w jednej grupie uczestnicy byli na diecie standardowej, w drugiej, na diecie wegetariańskiej, w trzeciej ‒ na wegańskiej. W ciągu dwóch tygodni w grupie wegańskiej odnotowano znaczny spadek pH kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak dieta roślinna diecie roślinnej przecież nie równa. W przytoczonym na początku badaniu z 1982 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, mimo że wszyscy uczestnicy byli wegetarianami, dla dwóch grup odnotowano zupełnie różne wartości pH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To dlatego, że badani w grupie z podwyższonym ryzykiem żywili się głównie rafinowanymi zbożami i jedli bardzo mało błonnika, podczas gdy badani w grupie z niskim ryzykiem opierali swoją dietę na pełnoziarnistych zbożach i warzywach strączkowych, a więc produktach bogatych w błonnik, którym żywią się nasze dobroczynne bakterie jelitowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Podobnie jak obniżenie poziomu cholesterolu wspomaga profilaktykę choroby wieńcowej, obniżenie wartości pH kału może wspomagać profilaktykę raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1374083/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Środek do celu jest w obu przypadkach ten sam: jedzenie większej ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">J R Thornton. High colonic pH promotes colorectal cancer. Lancet. 1981 May 16;1(8229):1081-3.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">S L Malhotra. Faecal urobilinogen levels and pH of stools in population groups with different incidence of cancer of the colon, and their possible role in its aetiology. J R Soc Med. 1982 Sep;75(9):709-14.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">J Ou, F Carbonero, E G Zoetendal, J P Delany, M Wang, K Newton, H R Gaskins, S J O’Keefe. Diet, microbiota, and microbial metabolites in colon cancer risk in rural Africans and African Americans. Am J Clin Nutr. 2013 Jul;98(1):111-20.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">A R Walker, B F Walker, I Segal. Faecal pH value and its modification by dietary means in South African black and white schoolchildren. S Afr Med J. 1979 Mar 24;55(13):495-8.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">J Zimmer, B Lange, JS Frick, H Sauer, K Zimmermann, et al. A vegan or vegetarian diet substantially alters the human colonic faecal microbiota. Eur J Clin Nutr. 2012 Jan;66(1):53-60.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25156389" target="_blank" rel="noopener">J Maukonen, M Saarela. Human gut microbiota: does diet matter? Proc Nutr Soc. 2015 Feb;74(1):23-36.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">W Van Dokkum, B C de Boer, A Van Faassen, N A Pikaar, R J Hermus. Diet, faecal pH and colorectal cancer. Br J Cancer. 1983 Jul; 48(1): 109–110.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1374083/" target="_blank" rel="noopener">A R Walker, B F Walker. Faecal pH and colon cancer. Gut. 1992 Apr; 33(4): 572.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Aug 2021 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[bakterie kałowe]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[gazy jelitowe]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[maślan sodu]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=713</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego Wśród społeczeństw, w których obserwuje się rosnące wpływy cywilizacji zachodniej zmianom kulturowym towarzyszy gwałtowny wzrost chorobowości jednego z nieswoistych zapaleń jelit, choroby Leśniowskiego-Crohna...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong> Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</strong></p>
<p>Wśród społeczeństw, w których obserwuje się rosnące wpływy cywilizacji zachodniej zmianom kulturowym towarzyszy gwałtowny wzrost chorobowości jednego z nieswoistych zapaleń jelit, choroby Leśniowskiego-Crohna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24913390" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skąd wzięła się ta choroba? Przecież zaledwie sto lat temu praktycznie nikt o niej jeszcze nie słyszał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24913390" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co takiego zmieniło się w naszym środowisku wewnętrznym i zewnętrznym, co mogło doprowadzić do pojawienia się tej okropnej choroby?</p>
<p>Jeden z najbardziej gwałtownych wzrostów zachorowalności zaobserwowano w Japonii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615358" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda na to, że, spośród wszystkich zmian żywieniowych, z rozwojem choroby najsilniej związane jest zwiększenie spożycia białka odzwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615358" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Znaczący wzrost liczby nowych zachorowań powiązano z codziennym spożyciem białka odzwierzęcego, podczas gdy zwiększenie podaży białka roślinnego przekłada się na mniejszą liczbę przypadków choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615358" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To by się zgadzało, w końcu badania pokazują, że zwiększenie ilości produktów roślinnych w diecie może być skuteczną strategią zarówno w profilaktyce, jak i leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna. A w leczeniu nieswoistych zapaleń jelit ogólnie, jako grupy chorób?</p>
<p>Badanie największe w swoim rodzaju: 60 tys. osób obserwowano przez ponad dziesięć lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazuje, wysokie całkowite spożycie białka, a konkretnie białka odzwierzęcego, wiąże się ze znacznie podwyższonym ryzykiem rozwoju również drugiej nieswoistej choroby zapalnej jelit ‒ wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie chodzi tutaj o białko ogólnie. Związek między wysokim spożyciem białka i ryzykiem rozwoju nieswoistych chorób zapalnych jelit wykazano wyłącznie dla białka odzwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Od czasu II wojny światowej spożycie białka odzwierzęcego wzrosło nie tylko w Japonii, ale również we wszystkich pozostałych krajach rozwiniętych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Być może właśnie dlatego w drugiej połowie XX w. odnotowano zwiększenie zapadalności na choroby zapalne jelit <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Badanie to nie było jedyne; podobną zależność wykazano w większości badań w tym zakresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22055893" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pytanie tylko, z czego ona wynika? Jaka jest różnica między białkiem odzwierzęcym a roślinnym? Cóż, białko odzwierzęce ma więcej aminokwasów zawierających siarkę, np. metioniny, z których nasze bakterie jelitowe wytwarzać mogą trujący gaz o zapachu zgniłych jajek ‒ siarkowodór <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że związki siarki mogą przyczyniać się do rozwoju wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, przewlekłej choroby zapalnej jelita grubego i odbytnicy, której charakterystycznym objawem jest krwawa biegunka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Pierwsze wskazówki przemawiające za istotnym znaczeniem flory bakteryjnej jelit pojawiły się w latach 70. XX w., kiedy to analiza próbek kału wykazała, że na jego masę składają się głównie bakterie, a nie niestrawione resztki pokarmowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18043233" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Większość wagi naszego kału stanowią bakterie. Wydalamy biliony bakterii dziennie, a one nieustannie się namnażają. Mają bardzo dobroczynny wpływ na nasz organizm; z błonnika, który spożywamy wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, np. maślan sodu. Niestety w przypadku dużych ilości mięsa w diecie bakterie jelitowe z resztek pokarmowych produkować mogą substancje toksyczne, takie jak siarkowodór <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18043233" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Siarkowodór jest wytwarzaną przez bakterie trucizną dla naszych komórek, powiązaną z rozwojem wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18043233" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Od dawna przypuszczano, że u źródła produkcji siarkowodoru w jelicie grubym leżą składniki pokarmowe, takie jak aminokwasy zawierające siarkę. Jednak pewności nabraliśmy dopiero dzięki badaniu z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11101476" target="_blank" rel="noopener">[7]</a></p>
<p>W badaniu przetestowano pięć diet o różnej zawartości mięsa: od wegetariańskiej po coś w stylu „jeden stek dziennie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11101476" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazuje, im więcej mięsa, tym więcej siarkowodoru; dziesięć razy więcej mięsa w diecie przekłada się na dziesięć razy więcej siarkowodoru w jelitach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11101476" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy podsumowali, że białko pochodzące z mięsa w dużej mierze przyczynia się do produkcji siarkowodoru przez bakterie w ludzkim jelicie grubym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11101476" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Siarkowodór zachowuje się w naszym organizmie jak wolny rodnik <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17475672" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; do uszkodzenia DNA doprowadzić może nawet w stężeniu dużo niższym niż ilość, na którą nabłonek naszego biednego jelita grubego narażany jest praktycznie bez przerwy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17475672" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Być może właśnie dlatego tzw. „woda kałowa” z kału osób na diecie bogatej w mięso i ubogiej w błonnik wyrządza w DNA dwa razy więcej szkód, niż woda z kału osób na diecie z dużą ilością błonnika i małą ilością mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10590225" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Woda kałowa to taka jakby herbata z czyjegoś kału.</p>
<p>Jeszcze do niedawna siarkowodór w ludzkim przewodzie pokarmowym nie był przedmiotem większego zainteresowania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17475672" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Postrzegany było po prostu jako śmierdzący gaz jelitowy o zapachu zgniłych jajek. Jednak wywołany suplementacją białka odzwierzęcego wzrost ilości związków siarki to zagadnienie ważne nie tylko dla flatologii, nauki o ludzkich gazach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9274475" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak się okazuje proces ten może odgrywać istotną rolę w rozwoju wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9274475" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24913390" target="_blank" rel="noopener">G J Mantzaris. When can we cure Crohn&#8217;s? Best Pract Res Clin Gastroenterol. 2014 Jun;28(3):519-29.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8615358" target="_blank" rel="noopener">R Shoda, K Matsueda, S Yamato, N Umeda. Epidemiologic analysis of Crohn disease in Japan: increased dietary intake of n-6 polyunsaturated fatty acids and animal protein relates to the increased incidence of Crohn disease in Japan. Am J Clin Nutr. 1996 May;63(5):741-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20461067" target="_blank" rel="noopener">P Jantchou, S Morois, F Clavel-Chapelon, M C Boutron-Ruault, F Carbonnel. Animal protein intake and risk of inflammatory bowel disease: The E3N prospective study. Am J Gastroenterol. 2010 Oct;105(10):2195-201.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22055893" target="_blank" rel="noopener">V Andersen, A Olsen, F Carbonnel, A Tjonneland, U Vogel. Diet and risk of inflammatory bowel disease. Dig Liver Dis. 2012 Mar;44(3):185-94.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10198924" target="_blank" rel="noopener">E Magee. A nutritional component to inflammatory bowel disease: the contribution of meat to fecal sulfide excretion. Nutrition. 1999 Mar;15(3):244-6.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18043233" target="_blank" rel="noopener">S J O’Keefe. Nutrition and colonic health: the critical role of the microbiota. Curr Opin Gastroenterol. 2008 Jan;24(1):51-8.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11101476" target="_blank" rel="noopener">E A Magee, C J Richardson, R Hughes, J H Cummings. Contribution of dietary protein to sulfide production in the large intestine: an in vitro and a controlled feeding study in humans. Am J Clin Nutr. 2000 Dec;72(6):1488-94.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17475672" target="_blank" rel="noopener">M S Attene-Ramos, E D Wagner, H R Gaskins, M J Plewa. Hydrogen sulfide induces direct radical-associated DNA damage. Mol Cancer Res. 2007 May;5(5):455-9.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10590225" target="_blank" rel="noopener">M A Rieger, A Parlesak, B L Pool-Zobel, G Rechkemmer, C Bode. A diet high in fat and meat but low in dietary fibre increases the genotoxic potential of 'faecal water&#8217;. Carcinogenesis. 1999 Dec;20(12):2311-6.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9274475" target="_blank" rel="noopener">B Geypens, D Claus, P Evenepoel, M Hiele, B Maes, M Peeters, P Rutgeerts, Y Ghoos. Influence of dietary protein supplements on the formation of bacterial metabolites in the colon. Gut. 1997 Jul;41(1):70-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Dieta w profilaktyce wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 May 2021 10:00:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[groszek]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=388</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna Dla zrozumienia globalnego wzrostu zachorowalności na nieswoiste zapalenia jelit i ustanowienia w tym zakresie skutecznych działań profilaktycznych kluczowe znaczenie ma fakt, że błonnik pokarmowy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</h3>
<p>Dla zrozumienia globalnego wzrostu zachorowalności na nieswoiste zapalenia jelit i ustanowienia w tym zakresie skutecznych działań profilaktycznych kluczowe znaczenie ma fakt, że błonnik pokarmowy wydaje się zmniejszać ryzyko zachorowania, podczas gdy tłuszcze pokarmowe, białko odzwierzęce i cukier mogą to ryzyko zwiększać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27793607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Mimo że popularyzacja zachodniego stylu życia uznana została za jedną z głównych przyczyn wzrostu wskaźników występowania nieswoistych chorób zapalnych jelit, nie wydano jak do tej pory żadnych zaleceń w zakresie środków zapobiegawczych, które miałyby przeciwdziałać jego rozpowszechnianiu. W wytycznych zaznacza się jedynie, że pacjenci cierpiący na chorobę Leśniowskiego-Crohna nie powinni palić papierosów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A przecież nie od dzisiaj wiadomo, że dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych ma działanie przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Działanie prozapalne wykazują produkty takie jak mięso, nabiał, zamienniki cukru i przetworzone cukry, żywność przetworzona oraz alkohol; przeciwzapalnie działają na nasz organizm warzywa, grzyby, owoce, warzywa strączkowe, pełnoziarniste zboża, pestki i nasiona, roślinne zamienniki nabiału oraz orzechy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak dieta roślinna wypada w badaniach naukowych? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>Samo ograniczenie spożycia czerwonego i przetworzonego mięsa okazało się nieskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30872105/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co w przypadku wyeliminowania spożycia wszystkich rodzajów mięsa? Opis przypadku z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>: dwudziestopięcioletni mężczyzna ze zdiagnozowaną chorobą Leśniowskiego-Crohna, pomimo zastosowania tradycyjnej terapii farmakologicznej pacjent nie osiągnął remisji klinicznej. Po przejściu na dietę opartą wyłącznie na zbożach, strączkach (takich jak fasola, groch, ciecierzyca, czy soczewica), warzywach i owocach mężczyzna uzyskał remisję kliniczną, i to bez udziału żadnych leków. Przeprowadzona później kolonoskopia nie wykazała żadnych oznak choroby.</p>
<p>To może teraz trochę więcej szczegółów. We wspomnianej terapii farmakologicznej zastosowano infliksymab, w USA sprzedawany jako REMICADE. Lek ten może doprowadzić do udaru mózgu oraz zwiększyć ryzyko zachorowania na chłoniaka i inne rodzaje nowotworów <a href="https://www.remicade.com/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Za to cena bardzo okazyjna: jedyne 35 000 USD rocznie… <a href="https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/13696998.2019.1609481#supplemental-material-section" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Co gorsza infliksymab może okazać się nieskuteczny w przypadku 35-40% pacjentów <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2011.05.027" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I wygląda na to, że nasz badany był jednym z nich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po 37 tygodniach terapii zwiększono dawkę leku, co nie przyniosło jednak zamierzonych efektów; objawy nie ustąpiły nawet po dwóch latach przyjmowania leku. Poprawę stanu swojego zdrowia pacjent zauważył dopiero po wyeliminowaniu z diety produktów pochodzenia zwierzęcego i żywności przetworzonej. Jego cierpienie w końcu dobiegło końca.</p>
<p>Wcześniej pacjent odżywiał się w sposób charakterystyczny dla standardowej diety amerykańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak pod wpływem pierwszej remisji klinicznej postanowił na stałe przejść na dietę opartą na pełnowartościowych produktach roślinnych. Znacząco obniżył swoje spożycie żywności przetworzonej, a produkty pochodzenia zwierzęcego ograniczył do najwyżej jednej porcji w tygodniu. Każde odstępstwo od diety kończyło się nawrotem objawów, które ustępowały jednak wraz z powrotem do zdrowych nawyków żywieniowych. Oprócz nowej diety mężczyzna wprowadził również zmiany w swoim stylu życia, m.in.: w zakresie aktywności fizycznej, czy radzenia sobie ze stresem. Przeprowadzona sześć miesięcy później kolonoskopia wykazała całkowite wygojenie błony śluzowej jelit i brak widocznych oznak choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, „badania pokazały, że dieta złożona z pełnoziarnistych zbóż, strączków, owoców i warzyw może wspomóc profilaktykę i leczenie chorób serca, otyłości, nadciśnienia, chorób woreczka żółciowego, reumatoidalnego zapalenia stawów i wielu rodzajów nowotworów. Chociaż wciąż istnieje potrzeba przeprowadzenia większej liczby badań w tym zakresie (…), niniejszy opis przypadku może oznaczać, że do powyższej listy dodać należy chorobę Leśniowskiego-Crohna” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ale te dodatkowe badania zostały już przecież przeprowadzone! Badanie z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20503448/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: ok. 20 pacjentów cierpiących na chorobę Leśniowskiego-Crohna przeszło na dietę semi-wegetariańską (nie więcej niż połowa porcji ryby raz w tygodniu i połowa porcji mięsa raz na dwa tygodnie). Przez okres jednego roku chorobę w remisji udało się utrzymać w przypadku 100% badanych, przez okres dwóch lat ‒ w przypadku 90% badanych.</p>
<p>Niektórzy uczestnicy badania porzucili dietę roślinną. Z jakim skutkiem? Jak widzimy na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20503448/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, w ciągu jednego roku nawrót choroby nastąpił u połowy pacjentów, w ciągu dwóch lat ‒ u 80% pacjentów. Natomiast uczestnicy, którzy trzymali się roślinnego sposobu odżywiania odnieśli ogromny sukces. Było to co prawda badanie niewielkie , bez grupy kontrolnej, jednak nigdy wcześniej w literaturze medycznej nie odnotowano lepszych wyników w profilaktyce nawrotów choroby Leśniowskiego-Crohna.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-xEiV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-392 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns.jpg" alt="wykres 2_crohn's" width="636" height="418" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns.jpg 973w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-300x197.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-768x505.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 636px) 100vw, 636px" /></a></p>
<p>W dzisiejszych czasach pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna leczy się często tzw. lekami biologicznymi, drogimi przeciwciałami wstrzykiwanymi chorym, w celu osłabienia ich układu odpornościowego. Pozwalają skutecznie osiągnąć i utrzymać remisję choroby, jednak nie u wszystkich. Obecnie, przy zastosowaniu na wczesnych etapach terapii infliksymabem, wskaźnik remisji choroby Leśniowskiego-Crohna wynosi 64%. A więc w przypadku 30-40% pacjentów objawy choroby prawdopodobnie nie ustąpią, nawet po zakończeniu leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035182/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jakie efekty przynosi uzupełnienie terapii farmakologicznej dietą roślinną? Wśród uczestników, którzy nie musieli opuścić badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035182/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> z powodu niepożądanych działań leków, wskaźnik remisji wzrósł do 100%. Nawet jeśli wykluczymy pacjentów z lżejszą postacią choroby, remisję udało się osiągnąć w 100% poważnych przypadków o przebiegu piorunującym.</p>
<p>Jednak zgodnie z przeglądami systematycznymi, złotym standardem badań naukowych, w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit, a więc choroby Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, skuteczność interwencji żywieniowych jest niepewna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30736095/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pod uwagę brano bowiem tylko randomizowane badania kontrolowane, co jest całkowicie zrozumiałe. Jest to w końcu rodzaj badań o najwyższym stopniu wiarygodności. „Jednak brak zaleceń w tym zakresie nie jest dobrym rozwiązaniem. Wytyczne dla osób cierpiących na nieswoiste choroby zapalne jelit powinny opierać się na najlepszych dostępnych dowodach naukowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24102340/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak pokazują badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, dieta roślinna przynosi znacznie lepsze efekty niż leczenie tradycyjne, zarówno w fazie aktywnej, jak i w remisji choroby Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Poniższy wykres <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> przedstawia wskaźniki remisji choroby Leśniowskiego-Crohna po roku leczenia dietą roślinną, w porównaniu z terapią farmakologiczną budezonidem (lek immunosupresyjny, kortykosteryd), dietą półelementarną (żywienie dojelitowe), terapią infliksymabem (REMICADE, roczny koszt: 35 tys. dolarów) oraz terapią Humirą (roczny koszt: 75 tys. dolarów). Jak widzimy, dla diety roślinnej wskaźnik remisji wynosi 100%. Wygląda na to, że jest to rozwiązanie bezpieczniejsze, tańsze i bardziej skuteczne. Może już czas, żeby przejście na dietę roślinną znalazło się wśród zaleceń w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-xEiV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-391 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-1024x666.jpg" alt="wykres 1_crohn's" width="661" height="430" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-1024x666.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-300x195.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2-768x499.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_crohns-2.jpg 1307w" sizes="auto, (max-width: 661px) 100vw, 661px" /></a>Wydawałoby się, że oczywistym wyborem powinno być leczenie pozwalające poradzić sobie z przyczyną choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Rozpowszechnienie wiedzy na temat zdrowego odżywiania może powstrzymać panującą obecnie plagę chorób zapalnych jelit. Większość ludzi nie ma jednak pojęcia o istnieniu wszystkich tych niesamowitych badań naukowych. Potrzeba tu pewnego rodzaju kampanii edukacji publicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Od tego właśnie jest strona NutritionFacts.org [w Polsce Akademia.SilaRoslin.pl &#8211; przyp. red.].</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27793607/" target="_blank" rel="noopener">Kaplan GG, Ng SC. Understanding and preventing the global increase of inflammatory bowel disease. Gastroenterology. 2017;152(2):313-21.e2.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Tsuji T, et al. Relapse prevention in ulcerative colitis by plant-based diet through educational hospitalization: A single-group trial. Perm J. 2018;22:17-167.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035175/" target="_blank" rel="noopener">Bodai BI, Nakata TE, Wong WT, et al. Lifestyle Medicine: A brief review of its dramatic impact on health and survival. Perm J. 2018;22:17-25.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30872105/" target="_blank" rel="noopener">Albenberg L, Brensinger CM, Wu Q, et al. A diet low in red and processed meat does not reduce rate of Crohn&#8217;s disease flares. Gastroenterology. 2019;157(1):128-36.e5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31226766/" target="_blank" rel="noopener">Sandefur K, Kahleova H, Desmond AN, Elfrink E, Barnard ND. Crohn&#8217;s disease remission with a plant-based diet: A case report. Nutrients. 2019;11(6):1385.</a><br />
[6] <a href="https://www.remicade.com/" target="_blank" rel="noopener">Remicade.com</a><br />
[7] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/13696998.2019.1609481#supplemental-material-section" target="_blank" rel="noopener">Milev S, DiBonaventura MD, Quon P, et al. An economic evaluation of tofacitinib for the treatment of moderately-to-severely active ulcerative colitis: Modeling the cost of treatment strategies in the United States. Supplementary Info. J Med Econ. 2019;22(9):859-68.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31012362/" target="_blank" rel="noopener">Milev S, DiBonaventura MD, Quon P, et al. An economic evaluation of tofacitinib for the treatment of moderately-to-severely active ulcerative colitis: Modeling the cost of treatment strategies in the United States. J Med Econ. 2019;22(9):859-68.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2011.05.027" target="_blank" rel="noopener">Maharshak N, Plevy SE. A Crohn&#8217;s disease patient who does not respond to infliximab: What is next? Clin Gastroenterol Hepatol. 2011;9(12):1033-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20503448/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Abe T, Tsuda H, et al. Lifestyle-related disease in Crohn&#8217;s disease: Relapse prevention by a semi-vegetarian diet. World J Gastroenterol. 2010;16(20):2484-95.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29035182/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Tsuji T, Nakane K, Tsuda S, Ishii H, Ohno H, Watanabe K, Ito M, Komatsu M, Sugawara T. Induction with Infliximab and a Plant-Based Diet as First-Line (IPF) Therapy for Crohn Disease: A Single-Group Trial. Perm J. 2017;21:17-009.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30736095/" target="_blank" rel="noopener">Limketkai BN, Iheozor-Ejiofor Z, Gjuladin-Hellon T, et al. Dietary interventions for induction and maintenance of remission in inflammatory bowel disease. Cochrane Database Syst Rev. 2019;2(2):CD012839.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24102340/" target="_blank" rel="noopener">Richman E, Rhodes JM. Review article: Evidence-based dietary advice for patients with inflammatory bowel disease. Aliment Pharmacol Ther. 2013;38(10):1156-71.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624192/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Komatsu M. Westernized diet is the most ubiquitous environmental factor in inflammatory bowel disease. Perm J. 2019;23:18-107.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Ishii H, Komatsu M. Recommendation of plant-based diets for inflammatory bowel disease. Transl Pediatr. 2019;8(1):23-7.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-choroby-lesniowskiego-crohna/">Najlepsza dieta w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2021 10:00:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=384</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego Jedno z najczęstszych pytań, jakie lekarze otrzymują od pacjentów cierpiących na nieswoiste zapalenie jelit to: czy zmiana sposobu odżywiania może mieć wpływ...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</h3>
<p>Jedno z najczęstszych pytań, jakie lekarze otrzymują od pacjentów cierpiących na nieswoiste zapalenie jelit to: czy zmiana sposobu odżywiania może mieć wpływ na przebieg choroby? Jak do tej pory odpowiedź brzmiała: nie wiadomo. Jednak w świetle odkrycia potencjalnej roli siarkowodoru w rozwoju wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, aktualny stan wiedzy może ulec zmianie. Podwyższenie poziomu gazu o zapachu zgniłych jaj w jelicie grubym spowodowane jest przez aminokwasy zawierające siarkę, których skoncentrowanym źródłem jest mięso. Wobec tego wyeliminowanie mięsa z diety byłoby prawdopodobnie wskazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361484/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Białko odzwierzęce związane jest z podwyższonym ryzykiem nie tylko zachorowania na nieswoiste zapalenie jelit, ale również nawrotu choroby wśród osób, które już się z nią zmagają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055893/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Mechanizm ten odkryto stosunkowo niedawno. Teoria nieswoistych zapaleń jelit jako chorób cywilizacyjnych, których główną przyczyną jest zachodnia dieta nie ma zbyt wielu zwolenników. Przez długi czas nikt nawet nie rozważał przeprowadzenia badań nad dietą osób, u których zdiagnozowano nieswoiste zapalenie jelit, w kontekście ryzyka nawrotu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27768566/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na szczęście to już przeszłość. Badanie z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361498/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, z udziałem pacjentów w remisji, polegało na rocznej obserwacji diety uczestników, w celu zidentyfikowania produktów odpowiedzialnych za gwałtowne nawroty krwawej biegunki. Jak się okazało, głównym żywieniowym czynnikiem ryzyka nawrotu choroby jest wysokie spożycie mięsa.</p>
<p>A co jeśli chorzy zaczęliby jeść mniej produktów odzwierzęcych, ograniczając tym samym swoje spożycie aminokwasów zawierających siarkę? W badaniu z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10326542/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, z udziałem czterech pacjentów cierpiących na wrzodziejące zapalenie jelita grubego, uczestnicy zauważyli u siebie czterokrotną poprawę rytmu wypróżnień, i to bez żadnych zmian w przyjmowanych lekach. Czuli się na tyle dobrze, że według autorów badania, zmuszanie ich do powrotu do starych nawyków żywieniowych byłoby nieetyczne. Aminokwasy zawierające siarkę są głównym źródłem siarki w pożywieniu. Przejście na dietę o niskiej zawartości siarki oznacza po prostu zmianę z typowej diety bogatej w białko i tłuszcze odzwierzęce, a ubogiej w błonnik, na dietę opartą na produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31027194/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zachodnia dieta ma działanie prozapalne, dieta roślinna ‒ przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>To teraz zobaczmy, jak dieta roślinna poradzi sobie z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego, wywołanym przez odchudzającą dietę niskowęglowodanową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26824967/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Trzydziestosześcioletni mężczyzna zrzucił na diecie niskowęglowodanowej ok. 6 kg. Jednak oprócz nadprogramowych kilogramów stracił również swoje zdrowie: zdiagnozowano u niego wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Przeszedł na dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych i co? Objawy natychmiast ustąpiły, i to bez udziału leków. No dobrze, ale przecież to tylko pojedynczy przypadek. Opisy przypadków są niczym dane anegdotyczne. Ich wartość leży w potencjale do inspirowania nowych badań naukowych. Taki właśnie efekt udało się osiągnąć i tym razem.</p>
<p>Jak do tej pory dieta roślinna w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego nie była przedmiotem żadnych badań naukowych. Brak odpowiednich zaleceń żywieniowych był największym ograniczeniem metod stosowanych w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit, powiązanych w dużej mierze z naszą wszystkożerną dietą. W związku z powyższym grupa japońskich gastrologów przeprowadziła badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> z udziałem pacjentów cierpiących na nieswoiste zapalenie jelit. Przez ponad 10 lat wszyscy uczestnicy byli na diecie roślinnej. Opublikowane dane były zdumiewające. Nigdy wcześniej w literaturze medycznej nie odnotowano tak dobrych wyników. Co więcej, jak pokazało badanie tych samych autorów z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, remisję choroby Leśniowskiego-Crohna dieta roślinna jest w stanie utrzymać przez rok w przypadku 100% badanych i przez dwa lata w przypadku 90% badanych. Jak dieta roślinna poradzi sobie w profilaktyce nawrotów wrzodziejącego zapalenia jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>?</p>
<p>Badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> opierało się na edukacji hospitalizowanych pacjentów. W szpitalu naukowcy kontrolowali dietę badanych i jednocześnie dokształcali ich w zakresie korzyści płynących z odżywiania opartego na produktach roślinnych. Celem było zmotywowanie pacjentów do utrzymania zdrowych nawyków żywieniowych po powrocie do domu. Większość uczestników badania (77%) doświadczyła poprawy swojego stanu zdrowia ‒ całkowitego ustąpienia lub złagodzenia objawów takich jak krwawe stolce, jeszcze w trakcie pobytu w szpitalu. Wspaniale!</p>
<p>Jednak najlepsze dopiero przed nami. Przez kolejne 5 lat pacjenci byli pod obserwacją i jak się okazało, 81% badanych utrzymało chorobę w remisji przez cały ten czas, a 98% ‒ przez przynajmniej rok; efekty bez porównania lepsze niż w przypadku innych metod leczenia. Wskaźniki nawrotu choroby okazały się znacznie niższe niż przy zastosowaniu terapii lekami. Jak pokazują badania, dla konwencjonalnych metod leczenia wskaźnik nawrotu choroby wynosi ok. 50%, dla leczenia za pomocą zdrowego odżywiania ‒ zaledwie 2% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Od jakiegoś czasu wiadomo było, że dieta roślinna sprawdza się w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna, zarówno w fazie zaostrzenia, jak i w remisji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazało, że dieta roślinna skutecznie radzi sobie również z fazą aktywną i remisją wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Przeprowadzono więc kolejne badanie w tym zakresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31050638/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, z udziałem osób cierpiących na ciężką postać choroby, w fazie zaostrzenia. Dieta roślinna ponownie okazała się bardziej skuteczna niż tradycyjne leczenie farmakologiczne. Badani poczuli się na tyle dobrze, że jeszcze sześć lat później ich dieta wciąż była bogata w produkty pochodzenia roślinnego. Naukowcy podsumowali, że dieta roślinna jest skuteczną metodą profilaktyki nawrotów wrzodziejącego zapalenia jelita grubego.</p>
<p>Dlaczego? Dieta roślinna bogata jest w błonnik, pożywienie dla naszych dobrych bakterii jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jest to prawdopodobnie jeden z powodów, dla których roślinne odżywianie zapobiega wielu chorobom przewlekłym, między innymi nieswoistym zapaleniom jelit. Zastąpienie diety wszystkożernej roślinną wydaje się zatem dobrym rozwiązaniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Dobrą analogią byłoby tutaj stosowanie diety roślinnej w leczeniu chorób serca, naszego zabójcy nr 1. Dieta roślinna jest nie tylko bardziej bezpieczna i tańsza niż tradycyjne metody leczenia, ale również bardziej skuteczna. Nie mówiąc już o tym, że zwiększone spożycie produktów roślinnych nie wiąże się z żadnymi niepożądanymi skutkami ubocznymi. Dla porównania, jakie skutki uboczne mają leki immunosupresyjne, stosowane w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, np. cyklosporyna? Zaraz się przekonamy… Wśród najczęstszych objawów niepożądanych wymienia się m.in.: nudności i wymioty, problemy z oddychaniem, zaburzenia rytmu serca, czy żółte zabarwienie skóry i oczu; rzadziej występują objawy takie jak krew w moczu, konwulsje, czy ucisk w klatce piersiowej; wśród rzadko występujących objawów wyróżnić można ciemne zabarwienie moczu, niestrawność, nocne poty, czy wymioty krwią bądź treścią przypominającą zmielone ziarna kawy <a href="https://www.mayoclinic.org/drugs-supplements/cyclosporine-oral-route/description/drg-20075815" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Obecnie na rynku w USA dostępne są jeszcze bardziej wyszukane leki, których koszt wynosi ok. 60 tys. dolarów rocznie (5 tys. dolarów miesięcznie) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31012362/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co gorsza nie są one nawet specjalnie skuteczne; w wyniku rocznej terapii remisję kliniczną odnotowano jedynie w 17-34% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553842/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ponadto, w przeciwieństwie do diety roślinnej, leki te związane są z niepokojącymi skutkami ubocznymi. Doprowadzić mogą do udaru <a href="https://www.remicade.com/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, niewydolności serca <a href="https://www.simponi.com/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, rozwoju nowotworu, w tym rzadkiego, wyjątkowo śmiertelnego rodzaju nowotworu, zwanego chłoniakiem z komórek T wątrobowo-śledzionowym <a href="https://www.humira.com/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>; do tego dochodzi jeszcze postępująca leukoencefalopatia wieloogniskowa <a href="https://www.entyvio.com/vedolizumab" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, poważna, śmiertelna choroba mózgu, na którą nie wynaleziono jak do tej pory leczenia ani lekarstwa. Dobra, dobra, większe ryzyko zgonu… Ale czy wspominaliśmy już może jak malutkie są nasze tabletki? A buteleczka? Tak łatwo ją przecież otworzyć… <a href="https://www.xeljanz.com/how-xeljanz-works" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361484/" target="_blank" rel="noopener">Tilg H, Kaser A. Diet and relapsing ulcerative colitis: Take off the meat? Gut. 2004;53(10):1399-401.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055893/" target="_blank" rel="noopener">Andersen V, Olsen A, Carbonnel F, Tjønneland A, Vogel U. Diet and risk of inflammatory bowel disease. Dig Liver Dis. 2012;44(3):185-94.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27768566/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Takayama Y, et al. Development and application of a plant-based diet scoring system for Japanese patients with inflammatory bowel disease. Perm J. 2016;20(4):16-019.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15361498/" target="_blank" rel="noopener">Jowett SL, Seal CJ, Pearce MS, et al. Influence of dietary factors on the clinical course of ulcerative colitis: A prospective cohort study. Gut. 2004;53(10):1479-84.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10326542/" target="_blank" rel="noopener">Roediger WE. Decreased sulphur aminoacid intake in ulcerative colitis. Lancet. 1998;351(9115):1555.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31027194/" target="_blank" rel="noopener">Teigen LM, Geng Z, Sadowsky MJ, Vaughn BP, Hamilton MJ, Khoruts A. Dietary factors in sulfur metabolism and pathogenesis of ulcerative colitis. Nutrients. 2019;11(4):931.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881895/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Ishii H, Komatsu M. Recommendation of plant-based diets for inflammatory bowel disease. Transl Pediatr. 2019;8(1):23-7.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26824967/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Tsuda S, Komatsu M, Tozawa H, Takayama Y. Onset of ulcerative colitis during a low-carbohydrate weight-loss diet and treatment with a plant-based diet: A case report. Perm J. 2016;20(1):80-4.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30005726/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Tsuji T, et al. Relapse prevention in ulcerative colitis by plant-based diet through educational hospitalization: A single-group trial. Perm J. 2018;22:17-167.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31050638/" target="_blank" rel="noopener">Chiba M, Nakane K, Tsuji T, et al. Relapse prevention by plant-based diet incorporated into induction therapy for ulcerative colitis: A single-group trial. Perm J. 2019;23:18-220.</a><br />
[11] <a href="https://www.mayoclinic.org/drugs-supplements/cyclosporine-oral-route/description/drg-20075815" target="_blank" rel="noopener">Mayo Clinic. Cyclosporine (oral route): Description and brand names. September 1, 2020.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31012362/" target="_blank" rel="noopener">Milev S, DiBonaventura MD, Quon P, et al. An economic evaluation of tofacitinib for the treatment of moderately-to-severely active ulcerative colitis: Modeling the cost of treatment strategies in the United States. J Med Econ. 2019;22(9):859-68.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553842/" target="_blank" rel="noopener">Farrell RJ. Biologics beyond anti-TNF agents for ulcerative colitis &#8211; efficacy, safety, and cost? N Engl J Med. 2019;381(13):1279-81.</a><br />
[14] <a href="https://www.remicade.com/" target="_blank" rel="noopener">REMICADE.</a><br />
[15] <a href="https://www.simponi.com/" target="_blank" rel="noopener">Simponi.</a><br />
[16] <a href="https://www.humira.com/" target="_blank" rel="noopener">HUMIRA.</a><br />
[17] <a href="https://www.entyvio.com/vedolizumab" target="_blank" rel="noopener">Entyvio.</a><br />
[18] <a href="https://www.xeljanz.com/how-xeljanz-works" target="_blank" rel="noopener">Xeljanz.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego/">Najlepsza dieta w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
