<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>cholesterol LDL - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/cholesterol-ldl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/cholesterol-ldl/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 17 Feb 2025 13:12:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>cholesterol LDL - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/cholesterol-ldl/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Feb 2025 13:08:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[nieswoiste zapalenie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3164</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania. Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</h3>
<p><em>Wstęp: Resweratrol zyskał sławę jako składnik czerwonego wina, któremu przypisuje się wszelkiego rodzaju właściwości zdrowotne. W tej serii czterech artykułów sprawdzimy, czy jego deklarowane korzystne działanie znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. Dowiemy się również, z jakimi skutkami ubocznymi wiąże się przyjmowanie resweratrolu w postaci suplementów diety.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-resweratrol-wydluza-zycie-oto-co-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Czy resweratrol wydłuża życie? Oto co mówią badania.</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-a-zdrowie-metaboliczne-opinia-naukowcow/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol a zdrowie metaboliczne – opinia naukowców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/resweratrol-w-terapii-choroby-alzheimera-chorob-stawow-i-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">Resweratrol w terapii choroby Alzheimera, chorób stawów i osteoporozy</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a></li>
</ol>
<p>Jak ustaliliśmy w poprzednim artykule, resweratrol może łagodzić objawy schorzeń takich jak stopa cukrzycowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24701359/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, wrzodziejące zapalenie jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27664491/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, czy dolegliwości bólowe związane z menopauzą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32881835/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z ryzykiem? Oczywistym minusem suplementacji są koszty, które wynosić mogą nawet do 11 dolarów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27834152/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Czy oprócz tego należy mieć na uwadze jakieś niepokojące skutki uboczne?</p>
<p>Po pierwsze: wpływ na poziom cholesterolu LDL. W metaanalizie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305228/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> chociaż wnioski ogólne były takie, że resweratrol jest pod tym względem neutralny, kilka z uwzględnionych tutaj badań pokazało, że może podnosić poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28182820/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet o 25% w stosunku do placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23918588/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wiadomo, choroby sercowo-naczyniowe stanowią główną przyczynę śmierci współczesnego człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33832610/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dotyczy to także osób cierpiących na cukrzycę i wszystkie pozostałe schorzenia, przy których suplementacja resweratrolu może być rzeczywiście uzasadniona. W związku z powyższym przyjmując resweratrol, należy uważnie monitorować swój poziom cholesterolu.</p>
<p>Literatura naukowa dotycząca wpływu resweratrolu na zdrowie układu krążenia jest „pełna sprzecznych informacji i kontrowersji” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak do tej pory nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań z udziałem ludzi. Mamy za to rzadko przytaczane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32911765/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> badanie pt. „Resweratrol sprzyja rozwojowi miażdżycy u królików z hipercholesterolemią” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8684261/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wykazano tutaj, że u królików karmionych cholesterolem suplementacja resweratrolu przekłada się na przyspieszony rozwój zmian miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8684261/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niestety mało kto o tych danych w ogóle słyszał, bo w środowisku badaczy resweratrolu wyniki negatywne i neutralne są często marginalizowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29425727/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Na chwilę obecną nie wiemy nic na temat bezpieczeństwa resweratrolu w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jeśli chodzi o suplementację krótkoterminową, przyjmuje się, że dla osoby o wadze 60 kg bezpieczna ilość wynosi 450 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28820474/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W większych porcjach resweratrol może wykazywać działanie toksyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28820474/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przyjmowanie 1 g resweratrolu dziennie grozi objawami ze strony przewodu pokarmowego, o nasileniu łagodnym do umiarkowanego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21261655/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wywoływać może mdłości, biegunkę, bóle brzucha <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21261655/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, jak również „świąd odbytu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32197410/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> suplementacja 5 g dziennie doprowadziła do toksyczności, a w kilku przypadkach wręcz ostrej niewydolności nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że były to osoby cierpiące na szpiczaka mnogiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, rodzaj nowotworu, który szczególnie dla nerek może stanowić duże obciążenie.</p>
<p>Mamy też dwa badania, z których wynika, że uważać trzeba nawet z porcjami tzw. bezpiecznymi ‒ 150-250 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak się okazuje, w takiej ilości resweratrol może do pewnego stopnia hamować korzyści płynące z aktywności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. U gryzoni suplementacja przekłada się na redukcję czynników ryzyka sercowo-naczyniowego oraz poprawę czynności układu sercowo-naczyniowego i wydolności fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niestety u ludzi resweratrol działa dokładnie na odwrót <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W normalnych okolicznościach aktywność fizyczna obniża ciśnienie krwi, poziom cholesterolu i poziom trójglicerydów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Natomiast gdy w badaniu z udziałem mężczyzn w wieku średnio 65 lat treningi połączono z suplementacją resweratrolu, całe to korzystne działanie zostało zneutralizowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Co więcej, resweratrol sprawił, że pod wpływem wysiłku tętnice uczestników, zamiast się rozszerzać, to raczej się tylko zwężały, a wzrost pułapu tlenowego wśród uczestników przyjmujących resweratrol był 45% mniej znaczący niż wśród uczestników przyjmujących placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Innymi słowy: na suplementacji resweratrolu osiągi sportowe badanych tylko ucierpiały. Równie rozczarowujące były wyniki badania z udziałem młodych mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25211703/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W porównaniu z placebo resweratrol powiązano z obniżeniem szczytowej mocy aerobowej, generowanej w ramach treningów interwałowych o wysokiej intensywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25211703/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>W odpowiedzi na te dane ukazał się artykuł, którego autorzy zasugerowali, że „żywność zawierająca resweratrol nie powinna być spożywana podczas wysiłku fizycznego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183376/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Trochę przesada, bo praktycznie niemożliwe jest dostarczenie sobie takich ilości resweratrolu z samego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Już nawet porcja najniższa wynosząca 150 mg wymagałaby zjedzenia 50 kg winogron <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Natomiast resweratrol w suplementach diety to już zupełnie inna historia. Jeśli wziąć pod uwagę mechanizm jego działania, można założyć, że na wyniki sportowe rzeczywiście może wpływać niekorzystnie. Uważa się, że resweratrol aktywuje sirtuiny, poprzez aktywację AMPK <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23104101/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Enzym ten pełni w organizmie człowieka funkcję swego rodzaju miernika poziomu paliwa, toteż aby pobudzić go do działania, resweratrol zakłóca proces produkcji energii przez mitochondria <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23104101/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Komórki myszy ten deficyt energetyczny sobie wyrównują, zwiększając liczbę mitochondriów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17112576/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. W komórkach ludzkich taki mechanizm kompensacyjny nie zachodzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055504/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, więc nic dziwnego, że suplementacja resweratrolu negatywnie odbija się na naszych wynikach sportowych.</p>
<p>To, co działa u zwierząt, niekoniecznie musi być skuteczne u ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25180457/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. W artykule z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a> autorzy dobitnie orzekli, że całe to zamieszanie wokół resweratrolu może „okazać się niczym innym jak sprytnym chwytem marketingowym, w którym w charakterze przykrywki wykorzystano badania zrecenzowane i opublikowane, ale mało istotne w kontekście wpływu suplementacji na organizm człowieka”. Z drugiej strony mamy osobistości typu Dr. Oz. To popularny amerykański lekarz i prezenter telewizyjny, który ogłosił resweratrol wydłużającą życie „cudowną cząsteczką” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30332889/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Ze względu na fakt, że dowody naukowe w tym zakresie są „nieliczne i dyskusyjne” tego typu „deklaracje, insynuacje i hiperbole” określa się jako „oburzające” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30332889/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>.</p>
<p>Przytoczone wyżej badanie z udziałem mężczyzn w wieku około 60. roku życia po części zostało sfinansowane przez producenta suplementów z resweratrolem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Trzeba jednak przyznać, że sami autorzy wykazali się uczciwością, bo na list z pretensjami od niezadowolonego sponsora odpowiedzieli następującymi słowami: „Uważamy, że jako naukowcy mamy obowiązek zgłaszać nasze odkrycia w sposób rzetelny. Odmawiamy celowego przeinaczania wyników w imię ochrony czyichś interesów biznesowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24488075/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24701359/" target="_blank" rel="noopener">Bashmakov YK, Assaad-Khalil SH, Abou Seif M, et al. Resveratrol promotes foot ulcer size reduction in type 2 diabetes patients. ISRN Endocrinol. 2014;2014:816307.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27664491/" target="_blank" rel="noopener">Samsamikor M, Daryani NE, Asl PR, Hekmatdoost A. Resveratrol supplementation and oxidative/anti-oxidative status in patients with ulcerative colitis: a randomized, double-blind, placebo-controlled pilot study. Arch Med Res. 2016;47(4):304-309.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32881835/" target="_blank" rel="noopener">Thaung Zaw JJ, Howe PRC, Wong RHX. Long-term resveratrol supplementation improves pain perception, menopausal symptoms, and overall well-being in postmenopausal women: findings from a 24-month randomized, controlled, crossover trial. Menopause. 2020;28(1):40-49.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27834152/" target="_blank" rel="noopener">Monika null, Garg R, Sardana S. Research problems associated with resveratrol (Trans-3, 5, 4’- trihydroxystilbene; rsv) and various strategies to overcome those problems(Review). Curr Drug Deliv. 2017;14(3):364-376.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305228/" target="_blank" rel="noopener">Haghighatdoost F, Hariri M. Effect of resveratrol on lipid profile: An updated systematic review and meta-analysis on randomized clinical trials. Pharmacol Res. 2018;129:141-150.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28182820/" target="_blank" rel="noopener">Kjær TN, Ornstrup MJ, Poulsen MM, et al. No beneficial effects of resveratrol on the metabolic syndrome: a randomized placebo-controlled clinical trial. J Clin Endocrinol Metab. 2017;102(5):1642-1651.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23918588/" target="_blank" rel="noopener">Goh KP, Lee HY, Lau DP, Supaat W, Chan YH, Koh AFY. Effects of resveratrol in patients with type 2 diabetes mellitus on skeletal muscle SIRT1 expression and energy expenditure. Int J Sport Nutr Exerc Metab. 2014;24(1):2-13.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33832610/" target="_blank" rel="noopener">Cavallari I, Bhatt DL, Steg PG, et al. Causes and risk factors for death in diabetes: a competing-risk analysis from the savor-timi 53 trial. J Am Coll Cardiol. 2021;77(14):1837-1840.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">Tang PCT, Ng YF, Ho S, Gyda M, Chan SW. Resveratrol and cardiovascular health&#8211;promising therapeutic or hopeless illusion? Pharmacol Res. 2014;90:88-115.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32911765/" target="_blank" rel="noopener">Visioli F, Panaite SA, Tomé-Carneiro J. Wine’s phenolic compounds and health: a pythagorean view. Molecules. 2020;25(18):4105.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8684261/" target="_blank" rel="noopener">Wilson T, Knight TJ, Beitz DC, Lewis DS, Engen RL. Resveratrol promotes atherosclerosis in hypercholesterolemic rabbits. Life Sci. 1996;59(1):PL15-21.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29425727/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L. What are the chances that resveratrol will be the drug of tomorrow? Pharmacol Res. 2018;129:139-140.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24819981/" target="_blank" rel="noopener">Semba RD, Ferrucci L, Bartali B, et al. Resveratrol levels and all-cause mortality in older community-dwelling adults. JAMA Intern Med. 2014;174(7):1077-1084.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28820474/" target="_blank" rel="noopener">Wahab A, Gao K, Jia C, et al. Significance of resveratrol in clinical management of chronic diseases. Molecules. 2017;22(8):1329.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21261655/" target="_blank" rel="noopener">Patel KR, Scott E, Brown VA, Gescher AJ, Steward WP, Brown K. Clinical trials of resveratrol. Ann N Y Acad Sci. 2011;1215:161-169.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32197410/" target="_blank" rel="noopener">Shaito A, Posadino AM, Younes N, et al. Potential adverse effects of resveratrol: a literature review. Int J Mol Sci. 2020;21(6):2084.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23205612/" target="_blank" rel="noopener">Popat R, Plesner T, Davies F, et al. A phase 2 study of SRT501 (Resveratrol) with bortezomib for patients with relapsed and or refractory multiple myeloma. Br J Haematol. 2013;160(5):714-717.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23878368/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L, Schmidt JF, Olesen J, et al. Resveratrol blunts the positive effects of exercise training on cardiovascular health in aged men. J Physiol. 2013;591(20):5047-5059.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25211703/" target="_blank" rel="noopener">Scribbans TD, Ma JK, Edgett BA, et al. Resveratrol supplementation does not augment performance adaptations or fibre-type-specific responses to high-intensity interval training in humans. Appl Physiol Nutr Metab. 2014;39(11):1305-1313.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183376/" target="_blank" rel="noopener">Meng X, Zhou J, Zhao CN, Gan RY, Li HB. Health benefits and molecular mechanisms of resveratrol: a narrative review. Foods. 2020;9(3):340.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32900519/" target="_blank" rel="noopener">Thaung Zaw JJ, Howe PR, Wong RH. Long-term effects of resveratrol on cognition, cerebrovascular function and cardio-metabolic markers in postmenopausal women: A 24-month randomised, double-blind, placebo-controlled, crossover study. Clin Nutr. 2021;40(3):820-829.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23104101/" target="_blank" rel="noopener">Morris BJ. Seven sirtuins for seven deadly diseases of aging. Free Radic Biol Med. 2013;56:133-171.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17112576/" target="_blank" rel="noopener">Lagouge M, Argmann C, Gerhart-Hines Z, et al. Resveratrol improves mitochondrial function and protects against metabolic disease by activating SIRT1 and PGC-1alpha. Cell. 2006 Dec 15;127(6):1109-22.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22055504/" target="_blank" rel="noopener">Timmers S, Konings E, Bilet L, et al. Calorie restriction-like effects of 30 days of resveratrol supplementation on energy metabolism and metabolic profile in obese humans. Cell Metab. 2011;14(5):612-622.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25180457/" target="_blank" rel="noopener">Visioli F. The resveratrol fiasco. Pharmacol Res. 2014;90:87.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25151891/" target="_blank" rel="noopener">Tang PCT, Ng YF, Ho S, Gyda M, Chan SW. Resveratrol and cardiovascular health&#8211;promising therapeutic or hopeless illusion? Pharmacol Res. 2014;90:88-115.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30332889/" target="_blank" rel="noopener">Pezzuto JM. Resveratrol: twenty years of growth, development and controversy. Biomol Ther (Seoul). 2019;27(1):1-14.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24488075/" target="_blank" rel="noopener">Gliemann L, Olesen J, Biensø RS, et al. Reply from Lasse Gliemann, Jesper Olesen, Rasmus Sjorup Bienso, Stefan Peter Mortensen, Michael Nyberg, Jens Bangsbo, Henriette Pilegaard and Ylva Hellsten. J Physiol. 2014;592(3):553.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-resweratrolu-co-na-ten-temat-mowia-badania/">Skutki uboczne resweratrolu – co na ten temat mówią badania.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gen ApoE ‒ z czego wynika jego istotny wpływ na długowieczność?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/gen-apoe-%e2%80%92-z-czego-wynika-jego-istotny-wplyw-na-dlugowiecznosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gen-apoe-%25e2%2580%2592-z-czego-wynika-jego-istotny-wplyw-na-dlugowiecznosc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Oct 2024 10:22:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[gen ApoE]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2937</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gen ApoE ‒ z czego wynika jego istotny wpływ na długowieczność? Wstęp: Wracamy dzisiaj do tematyki anti-aging, z serią kolejnych dwóch artykułów zainspirowanych najnowszą książką dr. Michaela Gregera pt. „How...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/gen-apoe-%e2%80%92-z-czego-wynika-jego-istotny-wplyw-na-dlugowiecznosc/">Gen ApoE ‒ z czego wynika jego istotny wpływ na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/gen-apoe-%e2%80%92-z-czego-wynika-jego-istotny-wplyw-na-dlugowiecznosc/">Gen ApoE ‒ z czego wynika jego istotny wpływ na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Gen ApoE ‒ z czego wynika jego istotny wpływ na długowieczność?</h3>
<p><em>Wstęp: Wracamy dzisiaj do tematyki anti-aging, z serią kolejnych dwóch artykułów zainspirowanych najnowszą książką dr. Michaela Gregera pt. „How Not to Age”. Tym razem dowiemy się, do jakiego stopnia długowieczność uwarunkowana jest genetycznie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-dlugowiecznosc-jest-dziedziczna/" target="_blank" rel="noopener">Czy długowieczność jest dziedziczna?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/gen-apoe-%e2%80%92-z-czego-wynika-jego-istotny-wplyw-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Gen ApoE ‒ z czego wynika jego istotny wpływ na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>Jak ustaliliśmy w poprzednim artykule, długość życia uwarunkowana jest genetycznie w stopniu raczej znikomym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26637439/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak mimo wszystko może istnieją jakieś konkretne geny, które powiązane zostały z długowiecznością? Główną metodą kompleksowego mapowania genetycznego jest analiza asocjacyjna całego genomu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253123/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Polega ona na porównywaniu kodów DNA grup podobnych do siebie ludzi. To taka swego rodzaju gra, w której analizuje się przynajmniej milion sekwencji DNA, w poszukiwaniu zbieżności między osobami w danej grupie <a href="https://www.nature.com/articles/s43586-021-00056-9" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przykładowo: jeśli pod względem łańcuchów DNA porównać setki osób, które dożyły 100. roku życia z osobami, które takiego wieku nie dożyły, czy stulatków łączy jakaś jedna struktura, która w danym miejscu w sekwencji DNA jest wśród nich nieproporcjonalnie bardziej powszechna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31068683/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Problem polega na tym, że „setki” to w przypadku stulatków liczebność maksymalna, bo zebranie większej próby badawczej stanowi już niestety nie lada wyzwanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25916588/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Osoby, które dożywają tak późnego wieku, stanowią bardzo niewielką część populacji (w USA mniej więcej 0,01-0,02%) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32719537/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak można się domyślić, w analizie asocjacyjnej całego genomu im więcej mamy uczestników badania, tym większe prawdopodobieństwo, że uda się odnaleźć przysłowiową „igłę” w stogu genetycznego „siana”. Ze względu na fakt, że w dziedzinie skrajnej długowieczności osób kwalifikujących się do uczestnictwa w badaniach jest tak niewiele, dużo trudniej jest zidentyfikować trendy. Naukowcy próbowali rozwiązać ten problem, obniżając wiek minimalny do 85 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25916588/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. O ile wtedy rzeczywiście da się znaleźć do badania tysiące uczestników, 90 lat życia to nie to samo co 100 lat życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25916588/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dane statystyczne wskazują wręcz, że szanse na przeżycie od 90. do 100. roku życia są mniej więcej takie same jak szanse na dożycie 90. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25916588/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Naukowcy uważają jednak, obniżenie wieku minimalnego może być równoznaczne z przegapieniem okazji do odkrycia, w czym tkwi sekret długowieczności stulatków.</p>
<p>I tak oto przechodzimy do największego, jak do tej pory badania asocjacyjnego całego genomu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642433/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przeanalizowano tutaj dane pochodzące od miliona osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642433/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak to możliwe? Skąd naukowcy wzięli aż tylu uczestników? Profile genetyczne pół miliona osób w średnim wieku skorelowali z wiekiem ich rodziców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642433/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tym sposobem udało im się zidentyfikować 12 fragmentów DNA związanych z długością życia, które zdawały się warunkować do 5 lat różnicy między poszczególnymi osobami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642433/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tylko 12 markerów DNA to tak naprawdę wyjątkowo mało. Dla porównania: fragmentów DNA determinujących, na przykład, wzrost jest aż 400 (prawdopodobnie dlatego, że wzrost, w przeciwieństwie do długości życia, jest w dużej mierze dziedziczny) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25282103/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Wszystkie związane z długowiecznością badania asocjacyjne całego genomu zestawiono ze sobą w przeglądzie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31413261/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> Zgodnie z wynikami jedynym genem w stopniu znaczącym determinującym długość życia, o działaniu potwierdzonym w wielu niezależnych metaanalizach, jest ApoE, zwany także „genem Alzheimera” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31413261/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak sama nazwa wskazuje, warunkuje on ryzyko rozwoju demencji, ale to nie wszystko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26133292/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Spośród wszystkich genów to właśnie ApoE ma największy wpływ na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26133292/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> (choć jak wiemy, „największy” to w tym przypadku określenie mało znaczące, bo geny w ogóle wpływają na długowieczność w stopniu znikomym). ApoE to skrót od nazwy białka złożonego z 299 aminokwasów ‒ apolipoproteiny E <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854843/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Istnieją trzy odmiany tego białka, różniące się między sobą położeniem cysteiny i argininy w pozycji 112 i 158 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854843/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W ApoE2 w obu pozycjach znajduje się cysteina, w ApoE4 ‒ arginina, a w ApoE3 cysteina znajduje się w pozycji 112, a arginina w 158 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854843/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nosiciele genu kodującego ApoE4 mają podwyższone ryzyko zaburzeń funkcji poznawczych i choroby Alzheimera, jak również przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30060062/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Osoby, które gen ApoE4 odziedziczyły tylko od jednego z rodziców, szanse na dożycie 100. roku życia mają niższe mniej więcej o 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25385258/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast wśród tych, którzy ten sam nieszczęsny gen dostali zarówno od ojca, jak i od matki prawdopodobieństwo dołączenia do grona stulatków spada u nich o ponad 80% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25385258/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlaczego wpływ tego genu na nasze zdrowie i długość życia jest aż tak znaczący?</p>
<p>ApoE jest głównym nośnikiem cholesterolu w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30587772/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> i odgrywa istotną rolę w wychwytywaniu i transporcie cholesterolu LDL w całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33671529/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W porównaniu z genotypem ApoE2 e2/e2 genotyp ApoE4 e4/e4 powiązano z wyższym poziomem cholesterolu LDL średnio o 40 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17878422/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Cholesterol LDL wpływa szkodliwie na tętnice doprowadzające krew zarówno do serca, jak i do mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26133292/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, w związku z czym stanowi czynnik ryzyka nie tylko choroby niedokrwiennej serca, ale i choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32570800/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tym niesprzyjającym uwarunkowaniom genetycznym można jednak przeciwdziałać, a kluczem jest zmiana diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2317162/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Obniżając spożycie tłuszczów zwierzęcych i cholesterolu, poziom LDL można zredukować niemal o 60 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2317162/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niekorzystny wpływ genów da się więc całkowicie zneutralizować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1525119/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Odpowiednio niska podaż cholesterolu i tłuszczów nasyconych w diecie może wyeliminować różnicę w poziomie cholesterolu LDL, zależną od posiadanego wariantu genu ApoE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1525119/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wychodzi więc na to, że dieta ma moc większą niż geny.</p>
<p>Niewykluczone zresztą, że z tego właśnie wynika tzw. paradoks nigeryjski <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7668835/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jak już ustaliliśmy, gen ApoE4 zwiększa ryzyko rozwoju choroby Alzheimera trzykrotnie, jeśli odziedziczony zostaje po jednym z rodziców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7765750/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Natomiast osoby, które ten sam gen dostały i od matki i od ojca, co zdarza się mniej więcej u 1 na 50 Amerykanów, ryzyko mają wyższe aż dziewięciokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7765750/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Gen ApoE4 występuje najczęściej wśród Nigeryjczyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2491016/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> i to właśnie ta populacja, paradoksalnie, ma jedne z najniższych wskaźników zachorowań na chorobę Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1490131/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Jak to możliwe? Najwyższy odsetek nosicieli „genu Alzheimera”, ale odsetek zachorowań jeden z najniższych? Prawdopodobnym wyjaśnieniem tej sprzeczności jest, charakterystyczny dla Nigeryjczyków, wyjątkowo niski poziom cholesterolu ‒ zasługa niskiego spożycia tłuszczów zwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2491016/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> i diety złożonej głównie ze zbóż i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16917194/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Wiele wskazuje na to, że dla człowieka optymalny poziom cholesterolu LDL to około 25 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30169643/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Wśród mieszkańców Zachodu średnia wynosi 120 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30169643/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>, więc nic dziwnego, że w krajach wysokodochodowych, według Światowej Organizacji Zdrowia, główną przyczyną śmierci jest choroba niedokrwienna serca, a na drugim miejscu plasuje się choroba Alzheimera <a href="https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/the-top-10-causes-of-death" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>.</p>
<p>W odniesieniu do przewlekłych chorób neurodegeneracyjnych, w tym do choroby Alzheimera, wśród lekarzy i pacjentów dominuje podejście fatalistyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12160362" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Mówi się, że „wszystko zależy od genów”, więc „co ma być, to będzie”. Z badań wynika jednak coś zupełnie innego. Nawet jeśli geny trafiły nam się kiepskie, nie oznacza to wcale, że nasz los jest przesądzony. Czynnikiem decydującym jest bowiem dieta. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12160362" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26637439/" target="_blank" rel="noopener">Milman S, Barzilai N. Dissecting the mechanisms underlying unusually successful human health span and life span. Cold Spring Harb Perspect Med. 2015;6(1):a025098.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253123/" target="_blank" rel="noopener">van den Berg N. Family matters in unraveling human longevity. Aging (Albany NY). 2020;12(22):22354-22355.</a><br />
[3] <a href="https://www.nature.com/articles/s43586-021-00056-9" target="_blank" rel="noopener">Uffelmann E, Huang QQ, Munung NS, et al. Genome-wide association studies. Nat Rev Methods Primers. 2021;1(59):1-21.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31068683/" target="_blank" rel="noopener">Tam V, Patel N, Turcotte M, Bossé Y, Paré G, Meyre D. Benefits and limitations of genome-wide association studies. Nat Rev Genet. 2019;20(8):467-484.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25916588/" target="_blank" rel="noopener">Broer L, van Duijn CM. Gwas and meta-analysis in aging/longevity. Adv Exp Med Biol. 2015;847:107-125.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32719537/" target="_blank" rel="noopener">Zhang ZD, Milman S, Lin JR, et al. Genetics of extreme human longevity to guide drug discovery for healthy ageing. Nat Metab. 2020;2(8):663-672.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642433/" target="_blank" rel="noopener">Timmers PR, Mounier N, Lall K, et al. Genomics of 1 million parent lifespans implicates novel pathways and common diseases and distinguishes survival chances. Elife. 2019;8:e39856.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25282103/" target="_blank" rel="noopener">Wood AR, Esko T, Yang J, et al. Defining the role of common variation in the genomic and biological architecture of adult human height. Nat Genet. 2014;46(11):1173-1186.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31413261/" target="_blank" rel="noopener">Deelen J, Evans DS, Arking DE, et al. A meta-analysis of genome-wide association studies identifies multiple longevity genes. Nat Commun. 2019;10(1):3669.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26133292/" target="_blank" rel="noopener">Rea IM, Dellet M, Mills KI, ACUME2 Project. Living long and ageing well: is epigenomics the missing link between nature and nurture? Biogerontology. 2016;17(1):33-54.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854843/" target="_blank" rel="noopener">Hauser PS, Narayanaswami V, Ryan RO. Apolipoprotein E: from lipid transport to neurobiology. Prog Lipid Res. 2011;50(1):62-74.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30060062/" target="_blank" rel="noopener">Sebastiani P, Gurinovich A, Nygaard M, et al. Apoe alleles and extreme human longevity. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2019;74(1):44-51.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25385258/" target="_blank" rel="noopener">Garatachea N, Marín PJ, Santos-Lozano A, Sanchis-Gomar F, Emanuele E, Lucia A. The ApoE gene is related with exceptional longevity: a systematic review and meta-analysis. Rejuvenation Res. 2015;18(1):3-13.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30587772/" target="_blank" rel="noopener">Wolfe CM, Fitz NF, Nam KN, Lefterov I, Koldamova R. The role of apoe and trem2 in alzheimer’s disease-current understanding and perspectives. Int J Mol Sci. 2018;20(1):81.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33671529/" target="_blank" rel="noopener">Abdullah MMH, Vazquez-Vidal I, Baer DJ, House JD, Jones PJH, Desmarchelier C. Common genetic variations involved in the inter-individual variability of circulating cholesterol concentrations in response to diets: a narrative review of recent evidence. Nutrients. 2021;13(2):695.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17878422/" target="_blank" rel="noopener">Bennet AM, Di Angelantonio E, Ye Z, et al. Association of apolipoprotein E genotypes with lipid levels and coronary risk. JAMA. 2007;298(11):1300-1311.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32570800/" target="_blank" rel="noopener">Sáiz-Vazquez O, Puente-Martínez A, Ubillos-Landa S, Pacheco-Bonrostro J, Santabárbara J. Cholesterol and alzheimer’s disease risk: a meta-meta-analysis. Brain Sci. 2020;10(6):386.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2317162/" target="_blank" rel="noopener">Tikkanen MJ, Huttunen JK, Ehnholm C, Pietinen P. Apolipoprotein E4 homozygosity predisposes to serum cholesterol elevation during high fat diet. Arteriosclerosis. 1990;10(2):285-288.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1525119/" target="_blank" rel="noopener">Miettinen TA, Gylling H, Vanhanen H, Ollus A. Cholesterol absorption, elimination, and synthesis related to LDL kinetics during varying fat intake in men with different apoprotein E phenotypes. Arterioscler Thromb. 1992;12(9):1044-1052.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7668835/" target="_blank" rel="noopener">Osuntokun BO, Sahota A, Ogunniyi AO, et al. Lack of an association between apolipoprotein E epsilon 4 and Alzheimer’s disease in elderly Nigerians. Ann Neurol. 1995;38(3):463-465.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7765750/" target="_blank" rel="noopener">Roses AD, Saunders AM. APOE is a major susceptibility gene for Alzheimer’s disease. Curr Opin Biotechnol. 1994;5(6):663-667.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2491016/" target="_blank" rel="noopener">Sepehrnia B, Kamboh MI, Adams-Campbell LL, et al. Genetic studies of human apolipoproteins. X. The effect of the apolipoprotein E polymorphism on quantitative levels of lipoproteins in Nigerian blacks. Am J Hum Genet. 1989;45(4):586-591.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1490131/" target="_blank" rel="noopener">Osuntokun BO, Hendrie HC, Ogunniyi AO, et al. Cross-cultural studies in Alzheimer’s disease. Ethn Dis. 1992;2(4):352-357.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16917194/" target="_blank" rel="noopener">Hendrie HC, Murrell J, Gao S, Unverzagt FW, Ogunniyi A, Hall KS. International studies in dementia with particular emphasis on populations of African origin. Alzheimer Dis Assoc Disord. 2006;20(3 Suppl 2):S42-46.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30169643/" target="_blank" rel="noopener">Laufs U, Dent R, Kostenuik PJ, Toth PP, Catapano AL, Chapman MJ. Why is hypercholesterolaemia so prevalent? A view from evolutionary medicine. Eur Heart J. 2019;40(33):2825-2830.</a><br />
[26] <a href="https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/the-top-10-causes-of-death" target="_blank" rel="noopener">The top 10 causes of death. WHO. Dec 2020.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12160362" target="_blank" rel="noopener">Kivipelto M, Helkala EL, Laakso MP, et al. Apolipoprotein E epsilon4 allele, elevated midlife total cholesterol level, and high midlife systolic blood pressure are independent risk factors for late-life Alzheimer disease. Ann Intern Med. 2002;137(3):149-155.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/gen-apoe-%e2%80%92-z-czego-wynika-jego-istotny-wplyw-na-dlugowiecznosc/">Gen ApoE ‒ z czego wynika jego istotny wpływ na długowieczność?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/gen-apoe-%e2%80%92-z-czego-wynika-jego-istotny-wplyw-na-dlugowiecznosc/">Gen ApoE ‒ z czego wynika jego istotny wpływ na długowieczność?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zachować młode serce?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-zachowac-mlode-serce/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-zachowac-mlode-serce</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Sep 2024 08:27:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[czynność tętnic]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[śródbłonek]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2861</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak zachować młode serce? Zdolność naczyń krwionośnych do autoregeneracji jest zależna od komórek progenitorowych śródbłonka (ang. endothelial progenitor cells – EPC), które powstają z komórek macierzystych w szpiku kostnym [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zachowac-mlode-serce/">Jak zachować młode serce?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zachowac-mlode-serce/">Jak zachować młode serce?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak zachować młode serce?</h3>
<p>Zdolność naczyń krwionośnych do autoregeneracji jest zależna od komórek progenitorowych śródbłonka (ang. <em>endothelial progenitor cells</em> – EPC), które powstają z komórek macierzystych w szpiku kostnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20397830/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ich zadanie polega na naprawianiu uszkodzeń śródbłonka ‒ warstwy komórek wyściełającej wewnętrzne ściany naczyń krwionośnych, która odgrywa istotną rolę w profilaktyce zaburzeń krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20397830/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niski poziom komórek progenitorowych we krwi koreluje z chorobami tętnic, np. z zaburzeniami erekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20657539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z drugiej strony większa liczebność tych komórek koreluje ze znacznym obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16148285/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zanim sprawdzimy, jak tę liczebność zwiększyć, upewnijmy się najpierw, że mamy tu rzeczywiście do czynienia ze związkiem przyczynowo-skutkowym.</p>
<p>W 2002 r. opublikowano badanie randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo z udziałem kobiet i mężczyzn cierpiących na chorobę naczyń obwodowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jest to rodzaj zaburzeń krążenia, który dotykać może wszystkich naczyń krwionośnych, z wyjątkiem tych w sercu i w mózgu. Uczestnicy mieli na tyle wyniszczone tętnice doprowadzające krew do kończyn dolnych, że nie mogli chodzić dłużej niż przez minutę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po tym czasie, w wyniku niedoboru tlenu, nogi przeszywał im potworny ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Każdy z uczestników w jedną, losowo wybraną nogę, miał wstrzykiwane swoje własne komórki szpiku kostnego, a w drugą w ramach kontroli ‒ swoją własną krew obwodową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak się okazało, dla kończyn ostrzykiwanych szpikiem kostnym stwierdzono znaczne wydłużenie czasu chodzenia bez dolegliwości bólowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mało tego, niższe było też w ich przypadku ryzyko późniejszej amputacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31113463/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przypadku ostrego niedokrwienia kończyn spowodowanego chorobą naczyń obwodowych, ryzyko konieczności amputacji w ciągu następnych 6 miesięcy wynosi od 10% do 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33248918/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W grupie kontrolnej kończyny straciło 14% uczestników, w grupie leczonej szpikiem kostnym ‒ 0% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33248918/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Biorąc pod uwagę te spektakularne rezultaty, można przypuszczać, że związek między większą liczebnością komórek progenitorowych i obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych rzeczywiście może być przyczynowy. Z tym że w tym badaniu zwiększenie poziomu tych dobroczynnych komórek w organizmie wiązało się z koniecznością pobrania szpiku. Mamy może w zanadrzu jakieś sposoby nieco bardziej praktyczne?</p>
<p>Tak, przede wszystkim należy rzucić palenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26919825/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dla zwiększenia liczebności i aktywności komórek progenitorowych śródbłonka najistotniejszą i najskuteczniejszą zmianą w zakresie stylu życia jest właśnie odstawienie papierosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26919825/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Trzeba zaznaczyć, że „odstawienie” to w tym przypadku słowo-klucz, bo samo ograniczenie tutaj nie wystarczy. Jeśli cała paczka to 20 papierosów, czy nie logicznym byłoby zakładać, że wypalając tylko jednego dziennie, ryzyko rozwoju chorób układu krążenia mamy 20 razy niższe, niż gdybyśmy wypalali całą paczkę? No właśnie najwyraźniej nie. Zgodnie z wynikami metaanalizy ponad 100 badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367388/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wystarczy zapalić jednego papierosa dziennie, aby dziesięciokrotnie zwiększyć ryzyko wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej. W kontekście ryzyka wystąpienia zawału serca czy udaru mózgu coś takiego jak bezpieczny limit papierosów w ogóle nie istnieje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367388/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na liczebność komórek progenitorowych śródbłonka szkodliwie wpływać może nawet palenie bierne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26919825/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ryzykowne jest więc nawet samo przebywanie w otoczeniu palaczy.</p>
<p>Randomizowane badania kontrolowane pokazują, że poziom komórek progenitorowych śródbłonka zwiększać może aktywność fizyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32037059/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W 2007 r. opublikowano wyniki badania z udziałem mężczyzn w średnim wieku i starszych, prowadzących siedzący tryb życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17158243/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po 3 miesiącach ćwiczeń aerobowych o umiarkowanej intensywności (głównie chodzenie, przy czym niektórzy uczestnicy, wraz z poprawą kondycji, zaczęli trochę biegać) stężenie komórek progenitorowych w krwiobiegu badanych wzrosło aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17158243/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Regularne ćwiczenia aerobowe można więc uznać za strategię „pierwszej linii” w profilaktyce i leczeniu starzenia się tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33103036/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A co z dietą?</p>
<p>W 2018 r. opublikowano randomizowane badanie kontrolowane, w którym dowiedziono, że ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych (przede wszystkim z masła) przełożyło się na znaczny wzrost liczebności komórek progenitorowych śródbłonka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29741564/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na taką samą zależność wskazują wyniki badania z 2007 r. przeprowadzonego na pawianach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17277030/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wystarczyło tylko kilka tygodni na diecie o wysokiej zawartości tłuszczu i cholesterolu, by wśród komórek nabłonkowych pobranych z tętnic badanych zwierząt pojawiły się oznaki szybko postępującego procesu starzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17277030/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jeśli chodzi o konkretne produkty, które zwiększają poziom komórek progenitorowych śródbłonka, wymienić tu można owoce jagodowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26891216/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, cebulę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26233871/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> i zieloną herbatę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16864941/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Natomiast dieta bazująca wyłącznie na nieprzetworzonych produktach roślinnych wpływa na te komórki korzystnie nie tylko pod względem ich liczebności, ale i aktywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25023926/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dodatkowym plusem jest też spadek cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25023926/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20397830/" target="_blank" rel="noopener">Möbius-Winkler S, Linke A, Adams V, Schuler G, Erbs S. How to improve endothelial repair mechanisms: the lifestyle approach. Expert Rev Cardiovasc Ther. 2010;8(4):573-580.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20657539/" target="_blank" rel="noopener">Ichim TE, Zhong Z, Mikirova NA, et al. Circulating endothelial progenitor cells and erectile dysfunction: possibility of nutritional intervention? Panminerva Med. 2010;52(2 Suppl 1):75-80.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16148285/" target="_blank" rel="noopener">Werner N, Kosiol S, Schiegl T, et al. Circulating endothelial progenitor cells and cardiovascular outcomes. N Engl J Med. 2005;353(10):999-1007.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12241713/" target="_blank" rel="noopener">Tateishi-Yuyama E, Matsubara H, Murohara T, et al. Therapeutic angiogenesis for patients with limb ischaemia by autologous transplantation of bone-marrow cells: a pilot study and a randomised controlled trial. Lancet. 2002;360(9331):427-435.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31113463/" target="_blank" rel="noopener">Gao W, Chen D, Liu G, Ran X. Autologous stem cell therapy for peripheral arterial disease: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Stem Cell Res Ther. 2019;10(1):140.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33248918/" target="_blank" rel="noopener">Sharma S, Pandey NN, Sinha M, et al. Randomized, double-blind, placebo-controlled trial to evaluate safety and therapeutic efficacy of angiogenesis induced by intraarterial autologous bone marrow-derived stem cells in patients with severe peripheral arterial disease. J Vasc Interv Radiol. 2021;32(2):157-163.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26919825/" target="_blank" rel="noopener">Altabas V, Altabas K, Kirigin L. Endothelial progenitor cells (Epcs) in ageing and age-related diseases: How currently available treatment modalities affect EPC biology, atherosclerosis, and cardiovascular outcomes. Mech Ageing Dev. 2016;159:49-62.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367388/" target="_blank" rel="noopener">Hackshaw A, Morris JK, Boniface S, Tang JL, Milenković D. Low cigarette consumption and risk of coronary heart disease and stroke: meta-analysis of 141 cohort studies in 55 study reports. BMJ. 2018;360:j5855.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32037059/" target="_blank" rel="noopener">Cavalcante SL, Lopes S, Bohn L, et al. Effects of exercise on endothelial progenitor cells in patients with cardiovascular disease: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Rev Port Cardiol (Engl Ed). 2019;38(11):817-827.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17158243/" target="_blank" rel="noopener">Hoetzer GL, Van Guilder GP, Irmiger HM, Keith RS, Stauffer BL, DeSouza CA. Aging, exercise, and endothelial progenitor cell clonogenic and migratory capacity in men. J Appl Physiol (1985). 2007;102(3):847-852.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33103036/" target="_blank" rel="noopener">Wang M, Monticone RE, McGraw KR. Proinflammation, profibrosis, and arterial aging. Aging Med (Milton). 2020;3(3):159-168.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29741564/" target="_blank" rel="noopener">Weech M, Altowaijri H, Mayneris-Perxachs J, et al. Replacement of dietary saturated fat with unsaturated fats increases numbers of circulating endothelial progenitor cells and decreases numbers of microparticles: findings from the randomized, controlled Dietary Intervention and VAScular function (DIVAS) study. Am J Clin Nutr. 2018;107(6):876-882.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17277030/" target="_blank" rel="noopener">Shi Q, Hubbard GB, Kushwaha RS, et al. Endothelial senescence after high-cholesterol, high-fat diet challenge in baboons. Am J Physiol Heart Circ Physiol. 2007;292(6):H2913-2920.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26891216/" target="_blank" rel="noopener">Jeong HS, Kim S, Hong SJ, et al. Black raspberry extract increased circulating endothelial progenitor cells and improved arterial stiffness in patients with metabolic syndrome: a randomized controlled trial. J Med Food. 2016;19(4):346-352.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26233871/" target="_blank" rel="noopener">Choi EY, Lee H, Woo JS, et al. Effect of onion peel extract on endothelial function and endothelial progenitor cells in overweight and obese individuals. Nutrition. 2015;31(9):1131-1135.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16864941/" target="_blank" rel="noopener">Kim W, Jeong MH, Cho SH, et al. Effect of green tea consumption on endothelial function and circulating endothelial progenitor cells in chronic smokers. Circ J. 2006;70(8):1052-1057.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25023926/" target="_blank" rel="noopener">Keith M, Kuliszewski MA, Liao C, et al. A modified portfolio diet complements medical management to reduce cardiovascular risk factors in diabetic patients with coronary artery disease. Clin Nutr. 2015;34(3):541-548.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zachowac-mlode-serce/">Jak zachować młode serce?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zachowac-mlode-serce/">Jak zachować młode serce?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Aug 2024 15:42:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fitoestrogeny]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[izoflawony]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[uderzenia gorąca]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2741</guid>

					<description><![CDATA[<p>Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca Wszystkie artykuły z tej serii: Uderzenia gorąca w okresie menopauzy. Czy istnieje skuteczna profilaktyka? Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca Jak ustaliliśmy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/uderzenia-goraca-w-okresie-menopauzy-czy-istnieje-skuteczna-profilaktyka/" target="_blank" rel="noopener">Uderzenia gorąca w okresie menopauzy. Czy istnieje skuteczna profilaktyka?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/" target="_blank" rel="noopener">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a></li>
</ol>
<p>Jak ustaliliśmy w poprzednim artykule, w Japonii uderzenia gorąca są zjawiskiem spotykanym na tyle rzadko, że sam termin w języku japońskim w ogóle nie istnieje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11296152/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy to możliwe, by była to zasługa wysokiego spożycia produktów sojowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11296152/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Z badań ankietowych wynika, że mniej więcej 80% kobiet w okresie przed- i pomenopauzalnym w leczeniu objawów decyduje się na rozwiązania naturalne, z których najpopularniejszym jest właśnie włączenie do diety produktów sojowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12544679/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy to podejście jest skuteczne?</p>
<p>W USA głównym źródłem izoflawonów w diecie nie jest sojowe jedzenie, tylko sojowe mleko <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400525/Articles/EB09_Isoflavone.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie sposób nie zauważyć, że mamy tu materiał idealny na randomizowane badanie kontrolowane: mleko sojowe kontra mleko krowie albo inne mleko roślinne. Prawdą jest, że spożycie mleka sojowego zostało powiązane ze zmniejszeniem częstotliwości występowania uderzeń gorąca i nocnych potów, a odtłuszczone mleko krowie wręcz przeciwnie ‒ z nasileniem objawów menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak gdy porównano je ze sobą w randomizowanym badaniu kontrolowanym, nie wykazano żadnych różnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przeprowadzono też badania randomizowane, w których mleko sojowe porównano z innym napojem kontrolnym i wykazano redukcję uderzeń gorąca i objawów pochwowych nawet o 70% <a href="https://www.researchgate.net/publication/326752651_Assessment_of_Soy_Phytoestrogens_and_Exercise_on_Lipid_Profiles_and_Menopause_Symptoms_in_Menopausal_Women" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niestety bez grupy placebo nie da się jednoznacznie stwierdzić, do jakiego stopnia mamy tu do czynienia z efektem placebo.</p>
<p>W 2012 r. opublikowano przegląd systematyczny i metaanalizę kilkunastu badań podwójnie zaślepionych, randomizowanych i kontrolowanych placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zaślepienie uzyskano w nich poprzez wyizolowanie izoflawonów sojowych i zamknięcie ich w kapsułkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W grupach placebo podawano identycznie wyglądające kapsułki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazuje, dawka izoflawonów odpowiadająca mniej więcej dwóm porcjom produktów sojowych dziennie wiąże się z 20% bardziej znaczącą redukcją częstotliwości występowania uderzeń gorąca i z 25% bardziej znaczącą redukcją nasilenia uderzeń gorąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dla porównania: od estrogenowej terapii hormonalnej oczekiwać można poprawy o 30-40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ponadto izoflawony sojowe pomagają również na inne niepożądane skutki menopauzy, w tym na suchość pochwy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26440219/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, utratę masy kostnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28768649/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, osłabienie pamięci i ogólnie zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25003621/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jak również na depresję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29717895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Przeprowadzono nawet kilka badań, w których soję porównano bezpośrednio z terapią hormonalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29717895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> podziałały mniej więcej tak samo skutecznie. W podobnym stopniu zredukowały objawy takie jak uderzenia gorąca, bóle mięśni i stawów oraz suchość pochwy. Natomiast w badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> hormony podziałały już dwa razy lepiej. W porównaniu do placebo redukcja uderzeń gorąca wyniosła 54% wśród kobiet leczonych standardową mieszanką estrogenu oraz progesteronu i 24% wśród kobiet przyjmujących izoflawony sojowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Co więcej, hormony mogą działać nie tylko lepiej, ale i szybciej. Podczas gdy w przypadku izoflawonów sojowych na połowę maksymalnego efektu trzeba poczekać 3 miesiące, terapia estrogenowa takie same efekty pozwala uzyskać już po 3 tygodniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25316502/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Z drugiej strony na korzyść soi bez wątpienia przemawia fakt, że nie podnosi ona ryzyka rozwoju raka i wystąpienia zakrzepów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, wręcz przeciwnie: obniża ryzyko rozwoju zarówno raka piersi, na przestrzeni całego życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35241506/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, jak i chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36705465/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W 2016 r. skuteczność soi w leczeniu objawów menopauzy ocenił specjalnie w tym celu powołany panel ekspertów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Zgodnie z wypracowanym przez nich konsensusem „soja może być stosowana w leczeniu pierwszej linii przy menopauzalnych uderzeniach gorąca i nocnych potach” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Spośród produktów sojowych jedną z najbardziej wygodnych, a przy tym pełnowartościowych, opcji są „orzechy sojowe”, czyli prażone nasiona soi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W 2007 r. opublikowano wyniki randomizowanego badania krzyżowego, sfinansowanego przez Harvard Medical School Center of Excellence in Women’s Health <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Spożycie niesolonej prażonej soi w ilości pół szklanki dziennie (podzielonej na 3-4 porcje do spożycia w ciągu całego dnia) przez 2 tygodnie przełożyło się na redukcję uderzeń gorąca o 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na niekorzyść orzechów sojowych przemawia jedynie fakt, że pod wpływem prażenia powstają w nich końcowe produkty zaawansowanej glikacji <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0002822310002385" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zawartość tych związków jest, co prawda, mniej więcej 4 razy mniejsza niż w przypadku prażonych prawdziwych orzechów, czy prażonych nasion innych warzyw strączkowych i 10 razy mniejsza niż w pieczonym kurczaku <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0002822310002385" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Mimo wszystko lepszym wyborem będzie przykładowo edamame czy soja w puszce.</p>
<p>Niektóre kobiety w okresie menopauzy przyjmują izoflawony w postaci suplementów, jednak większość decyduje się na włączenie produktów sojowych do swojej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12544679/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ bardzo zresztą słusznie. Izoflawony w postaci wyizolowanej bez wątpienia mają swoje zalety: w badaniach wykazano, że poprawiają czynność tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20709515/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> i obniżają ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21310599/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jednak w przypadku suplementów diety zawsze trzeba mieć na uwadze ryzyko zanieczyszczeń i błędnego oznakowania ‒ problemy, którymi nie musimy się przejmować, wybierając sojowe jedzenie. Nie mówiąc już o tym, że żywieniowe produkty sojowe obniżają dodatkowo poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26268987/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Niewykluczone, że właśnie dlatego powiązane zostały z obniżeniem ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36705465/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Poza tym zmniejszają też prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwory. Oprócz wspomnianego już raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35241506/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> dotyczy to również raka prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29300347/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27170217/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a> i płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23859029/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/" target="_blank" rel="noopener">„Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy”</a> ustaliliśmy, że wśród kobiet na diecie roślinnej odnotowuje się znacznie mniej uderzeń gorąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. A co jeśli dietę roślinną połączyć ze spożyciem soi? W dwóch randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że dieta roślinna o obniżonej podaży tłuszczu, wzbogacona o pół szklanki ugotowanych nasion soi dziennie, w ciągu 12 tygodni może obniżyć liczbę uderzeń gorąca o 84-88% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. U większości uczestniczek na diecie roślinnej udało się całkowicie wyeliminować uderzenia gorąca o nasileniu umiarkowanym do ciężkiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Dla porównania w grupach kontrolnych objawy utrzymywały się u 95% badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11296152/" target="_blank" rel="noopener">Nagata C, Takatsuka N, Kawakami N, Shimizu H. Soy product intake and hot flashes in Japanese women: results from a community-based prospective study. Am J Epidemiol. 2001;153(8):790-793.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12544679/" target="_blank" rel="noopener">Mahady GB, Parrot J, Lee C, Yun GS, Dan A. Botanical dietary supplement use in peri- and postmenopausal women. Menopause. 2003;10(1):65-72.</a><br />
[3] <a href="https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/80400525/Articles/EB09_Isoflavone.pdf" target="_blank" rel="noopener">Haytowitz DB, Bhagwat S. Assessment of Sources and Dietary Intake of Isoflavones in the U.S. Diet. BHNRC. Oct 2010.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">Flor-Alemany M, Marín-Jiménez N, Coll-Risco I, Aranda P, Aparicio VA. Influence of dietary habits and Mediterranean diet adherence on menopausal symptoms. The FLAMENCO project. Menopause. 2020;27(9):1015-1021.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">Nourozi M, Haghollahi F, Ramezanzadeh F, Hanachi P. Effect of soy milk consumption on quality of life in iranian postmenopausal women. J Family Reprod Health. 2015;9(2):93-100.</a><br />
[6] <a href="https://www.researchgate.net/publication/326752651_Assessment_of_Soy_Phytoestrogens_and_Exercise_on_Lipid_Profiles_and_Menopause_Symptoms_in_Menopausal_Women" target="_blank" rel="noopener">Hanachi P, Golkho S. Assessment of soy phytoestrogens and exercise on lipid profiles and menopause symptoms in menopausal women. J Biol Sci. 2008; 8:789-793.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22433977/" target="_blank" rel="noopener">Taku K, Melby MK, Kronenberg F, Kurzer MS, Messina M. Extracted or synthesized soybean isoflavones reduce menopausal hot flash frequency and severity: systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Menopause. 2012;19(7):776-790.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26440219/" target="_blank" rel="noopener">Ghazanfarpour M, Sadeghi R, Roudsari RL. The application of soy isoflavones for subjective symptoms and objective signs of vaginal atrophy in menopause: A systematic review of randomised controlled trials. J Obstet Gynaecol. 2016;36(2):160-171.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28768649/" target="_blank" rel="noopener">Lambert MNT, Hu LM, Jeppesen PB. A systematic review and meta-analysis of the effects of isoflavone formulations against estrogen-deficient bone resorption in peri- and postmenopausal women. Am J Clin Nutr. 2017;106(3):801-811.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25003621/" target="_blank" rel="noopener">Cheng PF, Chen JJ, Zhou XY, et al. Do soy isoflavones improve cognitive function in postmenopausal women? A meta-analysis. Menopause. 2015;22(2):198-206.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29717895/" target="_blank" rel="noopener">Su BYW, Tung TH, Chien WH. Effects of phytoestrogens on depressive symptoms in climacteric women: a meta-analysis of randomized controlled trials. J Altern Complement Med. 2018;24(8):850-851.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">Carmignani LO, Pedro AO, Costa-Paiva LH, Pinto-Neto AM. The effect of dietary soy supplementation compared to estrogen and placebo on menopausal symptoms: a randomized controlled trial. Maturitas. 2010;67(3):262-269.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">Crisafulli A, Marini H, Bitto A, et al. Effects of genistein on hot flushes in early postmenopausal women: a randomized, double-blind EPT- and placebo-controlled study. Menopause. 2004;11(4):400-404.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25316502/" target="_blank" rel="noopener">Li L, Lv Y, Xu L, Zheng Q. Quantitative efficacy of soy isoflavones on menopausal hot flashes. Br J Clin Pharmacol. 2015;79(4):593-604.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35241506/" target="_blank" rel="noopener">Boutas I, Kontogeorgi A, Dimitrakakis C, Kalantaridou SN. Soy isoflavones and breast cancer risk: a meta-analysis. In Vivo. 2022;36(2):556-562.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36705465/" target="_blank" rel="noopener">Naghshi S, Tutunchi H, Yousefi M, et al. Soy isoflavone intake and risk of cardiovascular disease in adults: A systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2023;27;1-15.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">Schmidt M, Arjomand-Wölkart K, Birkhäuser MH, et al. Consensus: soy isoflavones as a first-line approach to the treatment of menopausal vasomotor complaints. Gynecol Endocrinol. 2016;32(6):427-430.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17439381/" target="_blank" rel="noopener">Welty FK, Lee KS, Lew NS, Nasca MM, Zhou JR. The association between soy nut consumption and decreased menopausal symptoms. J Womens Health (Larchmt). 2007;16(3):361-369.</a><br />
[19] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0002822310002385" target="_blank" rel="noopener">Advanced glycation end products in foods and a practical guide to their reduction in the diet. Journal of the American Dietetic Association. 2010;110(6):911-916.e12.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20709515/" target="_blank" rel="noopener">Beavers DP, Beavers KM, Miller M, Stamey J, Messina MJ. Exposure to isoflavone-containing soy products and endothelial function: a Bayesian meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2012;22(3):182-191.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21310599/" target="_blank" rel="noopener">Liu XX, Li SH, Chen JZ, et al. Effect of soy isoflavones on blood pressure: a meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2012;22(6):463-470.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26268987/" target="_blank" rel="noopener">Tokede OA, Onabanjo TA, Yansane A, Gaziano JM, Djoussé L. Soya products and serum lipids: a meta-analysis of randomised controlled trials. Br J Nutr. 2015;114(6):831-843.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29300347/" target="_blank" rel="noopener">Applegate CC, Rowles JL, Ranard KM, Jeon S, Erdman JW. Soy consumption and the risk of prostate cancer: an updated systematic review and meta-analysis. Nutrients. 2018;10(1):40.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27170217/" target="_blank" rel="noopener">Yu Y, Jing X, Li H, Zhao X, Wang D. Soy isoflavone consumption and colorectal cancer risk: a systematic review and meta-analysis. Sci Rep. 2016;6:25939.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23859029/" target="_blank" rel="noopener">Wu SH, Liu Z. Soy food consumption and lung cancer risk: a meta-analysis using a common measure across studies. Nutr Cancer. 2013;65(5):625-632.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">Beezhold B, Radnitz C, McGrath RE, Feldman A. Vegans report less bothersome vasomotor and physical menopausal symptoms than omnivores. Maturitas. 2018;112:12-17.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34260478/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Kahleova H, Holtz DN, et al. The Women’s Study for the Alleviation of Vasomotor Symptoms (Wavs): a randomized, controlled trial of a plant-based diet and whole soybeans for postmenopausal women. Menopause. 2021;28(10):1150-1156.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36253903/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Kahleova H, Holtz DN, et al. A dietary intervention for vasomotor symptoms of menopause: a randomized, controlled trial. Menopause. 2023;30(1):80-87.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/produkty-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-uderzen-goraca/">Produkty sojowe w leczeniu menopauzalnych uderzeń gorąca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Apr 2024 10:37:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Rada Jajeczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz brzuszny]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2450</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej Wstęp: Jakie konsekwencje niesie za sobą akumulacja dużych ilości cholesterolu w naszych komórkach tłuszczowych? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dzisiejszym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</h3>
<p><em>Wstęp: Jakie konsekwencje niesie za sobą akumulacja dużych ilości cholesterolu w naszych komórkach tłuszczowych? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dzisiejszym artykule. Nie zabraknie też informacji na temat wymyślnych taktyk z repertuaru przemysłu jajecznego. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Istnieje cała masa dowodów na to, że cholesterol pokarmowy zwiększa ryzyko rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przemysł jajeczny w swojej kampanii dezinformacyjnej skupia się na poziomie cholesterolu LDL na czczo, którego spożycie żółtka jajek zwiększa tylko o jakieś 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tym kontekście najistotniejszy jest jednak stan poposiłkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zjedzenie posiłku o wysokiej zawartości tłuszczu i cholesterolu skutkuje zwiększeniem stresu oksydacyjnego i zaburzeniem czynności tętnic, które utrzymują się przez nawet 4 godziny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szkodliwe działanie odnotowuje się już przy dawce cholesterolu wynoszącej ok. 140 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> ‒ więcej zawiera nawet pojedyncze jajko. Zatem chociaż przemysł jajeczny przeznacza setki milionów dolarów na próby przekonania opinii publicznej, że cholesterol pokarmowy jest tak naprawdę nieszkodliwy, istnieją uzasadnione powody, dla których osoby narażone na rozwój chorób układu krążenia powinny ograniczać spożycie cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ale chwila, przecież głównym zabójcą ludzkości jest choroba niedokrwienna serca, więc tak na logikę, narażeni na rozwój chorób układu krążenia jesteśmy wszyscy. To prawda, mało kto zdaje sobie sprawę, że w krajach rozwiniętych wszyscy ci, którym zależy na długim życiu w zdrowiu, powinni ograniczyć spożycie jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W odpowiedzi na te odkrycia przemysł jajeczny zaczął eksperymentować z różnymi sposobami na obniżenie stężenia cholesterolu w jajkach, m.in. poprzez podawanie kurom nioskom statyn <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00098a003" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Próbowano nawet obniżyć zawartość cholesterolu w samym żółtku, już po powstaniu jajka, na przykład przy zastosowaniu acetonu ‒ rozpuszczalnika wchodzącego w skład wielu zmywaczy do paznokci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Metody te jednak się nie przyjęły, między innymi ze względu na ich wątpliwą zgodność z zasadami bezpieczeństwa żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Inną taktyką stosowaną przez przemysł jajeczny jest prześladowanie konkurencji ‒ producentów roślinnych zastępników jajek. Za przykład niech posłuży nam tutaj sytuacja z firmą Eat Just. USDA przeprowadziło dochodzenie w sprawie zarzutów dotyczących nadużyć ze strony Amerykańskiej Rady Jajecznej (ang. <em>American Egg Board</em>), która zarządzana jest zresztą przez rząd federalny USA <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AEBMemo.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zarzuty dotyczyły, między innymi, maili wymienianych między Joshem Tetrickiem ‒ prezesem Eat Just ‒ i pracownikami Rady Jajecznej <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pod adresem Tetricka padać miały tutaj groźby karalne <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No i rzeczywiście, USDA dotarło do wiadomości, w których autorzy snuli rozważania w stylu „Trzeba opłacić kogoś, kto go załatwi. Może jakaś zrzutka?” i pisali o „kumplach z Brooklynu, którzy chętnie złożą mu wizytę” <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jakie środki zaradcze podjęło USDA? Amerykańska Rada Jajeczna przyznała, że komentarze w mailach były niestosowne i przeprosiła <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ponadto pracownicy i członkowie zarządu organizacji musieli przejść nadprogramowe szkolenie w zakresie etykiety i etyki korespondencji mailowej <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Cholesterol pokarmowy przyczynia się również do rozwoju stanu zapalnego tkanki tłuszczowej, który następnie może przenosić się do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tkanka tłuszczowa magazynuje znaczną część cholesterolu w ludzkim organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Komórki tłuszczowe mogą akumulować duże ilości wolnego cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problem polega na tym, że nie są w stanie go rozłożyć, a w wysokich stężeniach wolny cholesterol działa toksycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prowadzić to może do akumulacji makrofagów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na poniższym zdjęciu widzimy próbkę tkanki tłuszczowej pobraną w wyniku biopsji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Malutkie niebieskie punkciki to właśnie umierające makrofagi, czyli rodzaj komórek układu odpornościowego, z których uwalniane są związki o działaniu prozapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mechanizm ten uważany jest za przyczynę powstawania wielu zaburzeń metabolicznych, w tym insulinooporności, ogólnoustrojowego stanu zapalnego i miażdżycy, które towarzyszą otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W związku z tym ograniczenie spożycia cholesterolu jest zalecane jako prosta metoda radzenia sobie ze związanymi z otyłością chorobami metabolicznymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-6LAt]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2453 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg" alt="zdjęcie_cholesterol i stan zapalny" width="352" height="262" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny.jpg 782w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny-300x224.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/zdjecie_cholesterol-i-stan-zapalny-768x573.jpg 768w" sizes="(max-width: 352px) 100vw, 352px" /></a>Pytanie tylko, czy zostało to kiedykolwiek przetestowane w badaniach na ludziach. Jak na razie wiemy tylko, że cholesterol pokarmowy przyczynia się do powiększenia komórek tłuszczowych i rozwoju stanu zapalnego w brzusznej tkance tłuszczowej małp <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety równie dużo mówią nam badania, w których wykazano, że cholesterol pokarmowy wywołuje ostre zapalenie jelit u myszy i u gatunku ryb o nazwie danio pręgowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536194/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak to się ma do organizmu człowieka? Do pewnego czasu nie było wiadomo. Na szczęście w 2019 r. opublikowano przełomowe badanie w tym zakresie z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wegetarianie spożywają znacznie mniej cholesterolu niż mięsożercy. Chociaż spośród poszczególnych produktów spożywczych głównym źródłem cholesterolu w diecie Amerykanów są jajka (przewyższają wszystkie rodzaje mięsa rozpatrywane indywidualnie), jeśli chodzi o grupy produktów spożywczych, pierwsze miejsce zajmuje mięso ‒ wszystkie rodzaje razem wzięte <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Warto zaznaczyć, że w obrębie tej kategorii najwięcej cholesterolu nie pochodzi wcale z mięsa czerwonego, tylko z drobiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>We wspomnianym już badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> naukowcy porównali próbki tkanki tłuszczowej pobrane od wegetarian i mięsożerców. Jak się okazało, wegetarianie mieli ponad połowę niższą średnią liczbę makrofagów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jakby tego było mało, ekspresja czynnika martwicy nowotworu (TNF) w brzusznej tkance tłuszczowej wśród mięsożerców była o 50% wyższa niż wśród wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. TNF jest istotnym markerem stanu zapalnego, jednak akurat w tym przypadku potencjalnych winowajców jest wielu. Cholesterol nie jest przecież jedynym składnikiem mięsa, który wykazuje działanie prozapalne.</p>
<p>No dobrze, przyjmijmy hipotetycznie, że za rozwój stanu zapalnego w tkance tłuszczowej cholesterol akurat nie odpowiada. Jakie to ma znaczenie? Wiemy przecież na pewno, że cholesterol pokarmowy zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca. Co do jego szkodliwości naprawdę nie powinno nam to pozostawiać żadnych wątpliwości. Mark Hegsted, wybitny profesor żywienia z Uniwersytetu Harvarda <a href="http://t.ly/l6X5" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, w jednej ze swoich publikacji napisał, że jeśli cholesterol zostałby wprowadzony jako nowy dodatek do żywności, od razu zaczęlibyśmy się powoływać na badania dowodzące jego powiązań z podwyższonym poziomem cholesterolu we krwi i zwiększeniem ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ostatecznie niemal na pewno doszlibyśmy do wniosku, że żadna ilość cholesterolu w diecie nie może zostać uznana za bezpieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, ponieważ każda dawka powyżej zera zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">David Spence J. Dietary cholesterol and egg yolk should be avoided by patients at risk of vascular disease. J Transl Int Med. 2016;4(1):20-24.</a><br />
[2] <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00098a003" target="_blank" rel="noopener">Elkin RG, Rogler JC. Reduction of the cholesterol content of eggs by the oral administration of lovastatin to laying hens. J Agric Food Chem. 1990;38(8):1635-1641.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29513557/" target="_blank" rel="noopener">Puertas G, Vázquez M. Advances in techniques for reducing cholesterol in egg yolk: A review. Crit Rev Food Sci Nutr. 2019;59(14):2276-2286.</a><br />
[4] <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AEBMemo.pdf" target="_blank" rel="noopener">Coale DH. Informational memorandum for the administrator. USDA. October 3, 2016.</a><br />
[5] <a href="https://www.ams.usda.gov/sites/default/files/media/AllegationsandSummaryAEBReview.pdf" target="_blank" rel="noopener">Summary of allegations and findings. USDA.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Parks JS. Dietary cholesterol effects on adipose tissue inflammation. Curr Opin Lipidol. 2016;27(1):19-25.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24969772/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Cuffe H, Marshall SM, et al. Dietary cholesterol promotes adipocyte hypertrophy and adipose tissue inflammation in visceral, but not in subcutaneous, fat in monkeys. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2014;34(9):1880-1887.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655292/" target="_blank" rel="noopener">Chung S, Parks JS. Dietary cholesterol effects on adipose tissue inflammation. Curr Opin Lipidol. 2016;27(1):19-25.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19133410/" target="_blank" rel="noopener">Subramanian S, Chait A. The effect of dietary cholesterol on macrophage accumulation in adipose tissue: implications for systemic inflammation and atherosclerosis. Curr Opin Lipidol. 2009;20(1):39-44.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31405384/" target="_blank" rel="noopener">Morgan-Bathke ME, Jensen MD. Preliminary evidence for reduced adipose tissue inflammation in vegetarians compared with omnivores. Nutr J. 2019;18(1):45.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536194/" target="_blank" rel="noopener">Progatzky F, Sangha NJ, Yoshida N, et al. Dietary cholesterol directly induces acute inflammasome-dependent intestinal inflammation. Nat Commun. 2014;5:5864.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903993/" target="_blank" rel="noopener">Xu Z, McClure ST, Appel LJ. Dietary Cholesterol Intake and Sources among U.S Adults: Results from National Health and Nutrition Examination Surveys (NHANES), 2001-2014. Nutrients. 2018;10(6):771.</a><br />
[13] <a href="http://t.ly/l6X5" target="_blank" rel="noopener">D. Mark Hegsted, national force in science of human nutrition, dies. Harvard T.H. Chan. June 19, 2009.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28662/" target="_blank" rel="noopener">Hegsted DM. Dietary goals—a progressive view. Am J Clin Nutr. 1978;31(9):1504-1509.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">Trumbo PR, Shimakawa T. Tolerable upper intake levels for trans fat, saturated fat, and cholesterol. Nutr Rev. 2011;69(5):270-278.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-pokarmowy-a-stan-zapalny-w-brzusznej-tkance-tluszczowej/">Cholesterol pokarmowy a stan zapalny w brzusznej tkance tłuszczowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Mar 2024 15:36:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Kim Williams]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[USDA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2287</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;. W 2020 r. opublikowano przegląd systematyczny w zakresie wpływu spożycia jajek na poziom cholesterolu [1]. Uwzględniono tutaj ponad 50 randomizowanych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu”.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</h3>
<p>W 2020 r. opublikowano przegląd systematyczny w zakresie wpływu spożycia jajek na poziom cholesterolu <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uwzględniono tutaj ponad 50 randomizowanych badań kontrolowanych, z których niemal wszystkie pokazały, że większe spożycie jajek przekłada się na wyższy poziom cholesterolu LDL <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Warto zaznaczyć, że mowa tutaj o cholesterolu na czczo, czyli tym wytwarzanym przez wątrobę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177013/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jest to swego rodzaju poziom bazowy, a wszystko, co powyżej jest już efektem diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177013/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ludzie większość życia spędzają w stanie poposiłkowym, a nie na czczo. A co się dzieje ze stężeniem cholesterolu we krwi po posiłku o wysokiej zawartości cholesterolu? Natychmiast gwałtownie wzrasta i na takim podwyższonym poziomie utrzymuje się całymi godzinami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7868978/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co gorsza, potem nie ma nawet szans wrócić do normy, bo przecież po tych kilku godzinach przychodzi czas na kolejną porcję cholesterolu, tym razem w ramach obiadu. I tak oto nasze tętnice nieustannie bombardowane są cholesterolem z jedzenia, w momencie, gdy podwyższony poziom cholesterolu na czczo jest już dla nas wystarczającym obciążeniem.</p>
<p>Oczywiście cholesterol interesuje nas tylko przy założeniu, że jego nadmiar ma jakiś związek z rozwojem choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy kobiet i mężczyzn. No i wygląda na to, że pewien związek tu istnieje. Przykładowo: w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26062990/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wysokie spożycie jajek powiązano z wyższym stopniem zwapnienia tętnic ‒ objawem wskazującym na obecność blaszek miażdżycowych. Tylko czy to przekłada się na wyższe ryzyko zawału serca i śmierci? Najwyraźniej tak. W 2019 r. opublikowano analizę sześciu badań populacyjnych przeprowadzonych w USA, z udziałem dziesiątek tysięcy uczestników, których obserwowano przez okres nawet do 30 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wykazano tutaj, że każda zjedzona połowa jajka w znaczącym stopniu wiąże się z podwyższeniem ryzyka rozwoju chorób układu krążenia i śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Innymi słowy: ze znacznym skróceniem długości życia.</p>
<p>Ale chwila, przecież spożycie jajek z reguły idzie w parze z niezdrowymi nawykami typu brak aktywności fizycznej, palenie i niezdrowe odżywianie ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skąd wiadomo, że winę ponosi tutaj akurat cholesterol, a nie na przykład tłuszcze nasycone i białko odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Rzeczywiście, nieuwzględnienie tych czynników mogłoby zmienić wyniki badania, ale akurat w tym przypadku naukowcy wzięli je wszystkie pod uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Poza tym uzupełniające badanie kontrolne było tutaj dłuższe niż przy wcześniejszych publikacjach w tym zakresie, co zwiększyło szansę na wykrycie zależności nawet dla pojedynczych produktów żywieniowych, w tym przypadku jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W badaniu tym wykazano, że znaczący związek między spożyciem cholesterolu i śmiertelnością jest niezależny od jakości diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No dobrze, to przypuśćmy, że ktoś zjada dwa jajka dziennie, a poza tym jego dieta to same warzywa i niska podaż sodu. Czy te dwa jajka zwiastują zwiększenie ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? Szkodliwy wpływ spożycia jajek i cholesterolu wykazano nawet w kontekście modelu żywieniowego dobrego dla zdrowia serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874737/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że ten znaczący wzrost ryzyka, z którym powiązano spożycie raptem połowy jajka dziennie, utrzymywał się nawet po uwzględnieniu całościowej jakości diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mamy zatem pewność, że jest to wina samych jajek, a nie na przykład, towarzyszącego im na talerzu bekonu.</p>
<p>Zależność utrzymywała się nawet po uwzględnieniu całościowej jakości diety i spożycia konkretnych produktów, takich jak mięso czerwone, czy mięso przetworzone, a więc także bekon <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Widzimy zatem, że ten związek nie jest zależny ani od bekonu, ani żadnego innego produktu spożywanego z jajkami i dotyczy wyłącznie samych jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ze względu na fakt, że spożycie jajek i cholesterolu wywołuje negatywne skutki, nawet gdy stanowi element ogólnego modelu żywieniowego dobrego dla zdrowia serca, nie można lekceważyć istotnego znaczenia przestrzegania zaleceń żywieniowych popartych badaniami naukowymi, w tym tych dotyczących ograniczenia w diecie podaży produktów o wysokiej zawartości cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874737/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dokładnie na przekór tym wnioskom w 2015 r. wydawał się działać Dietary Guidelines Advisory Committee, czyli amerykański ekspercki komitet ds. wytycznych żywieniowych <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Panel ten uznał, że nadmierne spożycie cholesterolu nie powinno być powodem do niepokoju, ponieważ z dostępnych na chwilę obecną dowodów naukowych nie wynika, by miała istnieć jakakolwiek znacząca zależność między spożyciem cholesterolu i poziomem cholesterolu we krwi <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, co jest spójne z wnioskami raportu opublikowanego przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (American Heart Association) i Amerykańskie Kolegium Kardiologiczne (American College of Cardiology) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Chwila, co takiego?!</p>
<p>Przecież już w 1997 r. opublikowano metaanalizę dosłownie setek badań, z której jasno wynika, że obniżając spożycie cholesterolu, można obniżyć poziom cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9174470/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Od tego czasu z badaniami nad cholesterolem stało się jednak coś niepokojącego. Podczas gdy kiedyś finansowanie badań nad cholesterolem przez przemysł jajeczny było zjawiskiem niespotykanym, obecnie jest to już praktycznie norma i rzadko zdarza się, żeby było inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Problematyczne badania opłacane przez Amerykańską Radę Jajeczną projektowane są w taki sposób, by zminimalizować negatywne skutki zdrowotne <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W efekcie obecnie jeśli w danym przeglądzie uwzględnia się tylko badania opublikowane w ostatnich latach (kiedy to niemal wszystkie badania sfinansowane zostały przez przemysł jajeczny i zaprojektowane tak, aby uzyskać konkretne, z góry ustalone wyniki), jajka nietrudno jest przedstawić w bardziej pozytywnym świetle, niż gdyby wziąć pod uwagę badania bardziej obiektywne <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przykładowo: w tym wspomnianym już raporcie Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego i Amerykańskiego Kolegium Kardiologicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wzięto pod uwagę tylko badania z lat 1998-2009 <a href="https://www.ahajournals.org/doi/suppl/10.1161/01.cir.0000437740.48606.d1" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Autorzy zdawali sobie sprawę z istnienia istotnych w tym kontekście publikacji wcześniejszych, takich jak na przykład, ta przytoczona wyżej metaanaliza z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9174470/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> Nie uwzględnili ich jednak w swoim przeglądzie, ponieważ opublikowane zostały w latach poprzedzających ustalony przedział czasowy <a href="https://www.ahajournals.org/doi/suppl/10.1161/01.cir.0000437740.48606.d1" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W tamtym czasie przewodniczącym Amerykańskiego Kolegium Kardiologicznego był dr Kim Williams <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sprawdźmy może, jak to wszystko wyglądało z jego perspektywy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dziesięciolecia badań wskazują wyraźnie, że spożycie cholesterolu podnosi poziom cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Mimo tego z przytoczonego już raportu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wynikało, że nie ma wystarczających dowodów, by jednoznacznie stwierdzić, czy niższa podaż cholesterolu z jedzenia ma w ogóle jakiś wpływ na cholesterol we krwi. Mało kto zdawał sobie jednak sprawę, że były to wnioski przeglądu badań opublikowanych w ograniczonym przedziale czasowym, i stąd też takie, a nie inne zalecenia ze strony Dietary Guidelines Advisory Committee <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Po tym, jak Amerykańskie Kolegium Kardiologiczne wyjaśniło całą sprawę, oficjalne wytyczne żywieniowe na lata 2015-2020 w ostatecznej wersji były już zgodne ze stanowiskiem amerykańskiego Institute of Medicine (IOM). Amerykanom zalecono, by „cholesterolu spożywali możliwie jak najmniej” <a href="https://health.gov/our-work/nutrition-physical-activity/dietary-guidelines/previous-dietary-guidelines/2015" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, co powtórzone zostało potem w wytycznych na lata 2020-2025: „spożycie cholesterolu powinno być możliwie jak najniższe” <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/resources/2020-2025-dietary-guidelines-online-materials" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W USA za ustalanie zalecanych dziennych dawek odpowiada Institute of Medicine (IOM), którego stanowisko w kwestii cholesterolu nie pozostawia żadnych wątpliwości: jeśli wziąć pod uwagę wszystkie dowody w tym zakresie, nie tylko te opublikowane w jakimś konkretnym okresie, oczywistym staje się, że spożycie cholesterolu, a więc mięsa, nabiału i jajek, powinno być możliwie jak najniższe <a href="https://nap.nationalacademies.org/read/11537/chapter/1#iv" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Każda ilość cholesterolu z jedzenia podnosi bowiem stężenie cholesterolu LDL we krwi i co za tym idzie, zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, zabójcy ludzi nr 1 na świecie.</p>
<p>Za rozsiewanie fałszywych informacji na temat prozdrowotnych właściwości jajek przemysł jajeczny oskarżony został o uciekanie się do mylących chwytów marketingowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Działania mające na celu przekonanie opinii publicznej, lekarzy i decydentów politycznych, że cholesterol pokarmowy i żółtka jajek są nieszkodliwe, kosztowały branżę setki miliony dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Prawda jest jednak taka, że regularnego spożycia żółtka jajek powinny unikać wszystkie osoby narażone na rozwój chorób układu krążenia, czyli w gruncie rzeczy wszyscy Amerykanie, którzy nie chcą, by ich życie skończyło się w wieku średnim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">Khalighi Sikaroudi M, Soltani S, Kolahdouz-Mohammadi R, et al. The responses of different dosages of egg consumption on blood lipid profile: an updated systematic review and meta-analysis of randomized clinical trials. J Food Biochem. 2020;44(8):e13263.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23177013/" target="_blank" rel="noopener">Spence JD, Jenkins DJA, Davignon J. Egg yolk consumption, smoking and carotid plaque: reply to letters to the Editor by Sean Lucan and T Dylan Olver et al. Atherosclerosis. 2013;227(1):189-191.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7868978/" target="_blank" rel="noopener">Dubois C, Armand M, Mekki N, et al. Effects of increasing amounts of dietary cholesterol on postprandial lipemia and lipoproteins in human subjects. J Lipid Res. 1994;35(11):1993-2007.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26062990/" target="_blank" rel="noopener">Choi Y, Chang Y, Lee JE, et al. Egg consumption and coronary artery calcification in asymptomatic men and women. Atherosclerosis. 2015;241(2):305-312.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874756/" target="_blank" rel="noopener">Zhong VW, Van Horn L, Cornelis MC, et al. Associations of dietary cholesterol or egg consumption with incident cardiovascular disease and mortality. JAMA. 2019;321(11):1081-1095.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">Abbasi J. Study puts eggs and dietary cholesterol back on the radar. JAMA. 2019;321(20):1959-1961</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31066864/" target="_blank" rel="noopener">.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30874737/" target="_blank" rel="noopener">Eckel RH. Reconsidering the importance of the association of egg consumption and dietary cholesterol with cardiovascular disease risk. JAMA. 2019;321(11):1055-1056.</a><br />
[8] <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">Scientific Report of the 2015 Dietary Guidelines Advisory Committee. USDA. February 2015.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9174470/" target="_blank" rel="noopener">Howell WH, McNamara DJ, Tosca MA, Smith BT, Gaines JA. Plasma lipid and lipoprotein responses to dietary fat and cholesterol: a meta-analysis. Am J Clin Nutr. 1997;65(6):1747-1764.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Long MB, Ferguson JM, Flores R, Kahleova H. Industry funding and cholesterol research: a systematic review. Am J Lifestyle Med. 2021;15(2):165-172.</a><br />
[11] <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">PCRM, McDougall J, Agarwal U, Shapiro D, Forrester DD. Complaint for declaratory and injunctive relief case 3:16-cv-00069. Filed January 6, 2016.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24222015/" target="_blank" rel="noopener">Eckel RH, Jakicic JM, Ard JD, et al. 2013 AHA/ACC guideline on lifestyle management to reduce cardiovascular risk: a report of the American College of Cardiology/American Heart Association task force on practice guidelines. Circulation. 2014;129(25 Suppl 2):S76-99.</a><br />
[13] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/suppl/10.1161/01.cir.0000437740.48606.d1" target="_blank" rel="noopener">Eckel RH, Jakicic JM, Ard JD, et al. 2013 AHA/ACC guideline on lifestyle management to reduce cardiovascular risk: a report of the American College of Cardiology/American Heart Association task force on practice guidelines. Circulation. 2014;129(25_suppl_2).</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28887684/" target="_blank" rel="noopener">Patel H, Chandra S, Alexander S, Soble J, Williams KA. Plant-based nutrition: an essential component of cardiovascular disease prevention and management. Curr Cardiol Rep. 2017;19(10):104.</a><br />
[15] <a href="https://health.gov/our-work/nutrition-physical-activity/dietary-guidelines/previous-dietary-guidelines/2015" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Agriculture and U.S. Department of Health and Human Services. 2015 – 2020 Dietary Guidelines for Americans. 8th Edition. December 2015.</a><br />
[16] <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/resources/2020-2025-dietary-guidelines-online-materials" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Agriculture and U.S. Department of Health and Human Services. Dietary Guidelines for Americans, 2020-2025. 9th Edition. December 2020.</a><br />
[17] <a href="https://nap.nationalacademies.org/read/11537/chapter/1#iv" target="_blank" rel="noopener">Dietary Reference Intakes: The Essential Guide to Nutrient Requirements. National Academies Press; 2006.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21521229/" target="_blank" rel="noopener">Trumbo PR, Shimakawa T. Tolerable upper intake levels for trans fat, saturated fat, and cholesterol. Nutr Rev. 2011;69(5):270-278.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28191513/" target="_blank" rel="noopener">Spence JD. Dietary cholesterol and egg yolk should be avoided by patients at risk of vascular disease. J Transl Int Med. 2016;4(1):20-24.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu”.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wytyczne-zywieniowe-w-usa-powinnismy-spozywac-mozliwie-jak-najmniej-cholesterolu/">Wytyczne żywieniowe w USA: ,,Powinniśmy spożywać możliwie jak najmniej cholesterolu&#8221;.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Feb 2024 12:34:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[chlorofil]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[Codzienny Tuzin]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[trawa pszeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2153</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt W swojej bestsellerowej książce pt. How Not to Diet rozdział na temat jedzenia blokującego wchłanianie tłuszczu dr Michael Greger otwiera...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt/">Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt/">Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</h3>
<p>W swojej bestsellerowej książce pt. <em>How Not to Diet</em> rozdział na temat jedzenia blokującego wchłanianie tłuszczu dr Michael Greger otwiera poleceniem „Jedz tylakoidy”. Tylakoidy? A co to w ogóle jest? Właściwie to nic innego jak źródło tlenu i życia dla niemal wszystkich organizmów na naszej planecie. To właśnie w tylakoidach zachodzi fotosynteza, czyli proces, w ramach którego rośliny ze światła wytwarzają sobie pożywienie. Tylakoidy to istny motor życia ‒ skoncentrowane w liściach roślin mikroskopijne woreczki, zbudowane z błon o wysokiej zawartości chlorofilu.</p>
<p>Kiedy jemy tylakoidy w postaci na przykład liści szpinaku, ich zielone błony nie zostają od razu strawione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26115760/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W jelitach potrafią spędzić całe godziny i to właśnie wtedy dają pokaz swoich niezwykłych właściwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26115760/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Błony tylakoidów wiążą się z lipazami, czyli enzymami, które nasz organizm wykorzystuje do trawienia tłuszczów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17044813/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wiążąc lipazy, tylakoidy spowalniają zatem przyswajanie tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17044813/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To taki jakby naturalny odpowiednik orlistatu ‒ leku na odchudzanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228461/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Z tym że tylakoidy mają nad nim jedną istotną przewagę: nie wywołują wycieków z odbytu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228461/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wszystko dzięki temu, że tylakoidy działają tylko przez jakiś czas <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27777602/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W przeciwieństwie do orlistatu tylakoidy w końcu się w jelitach rozkładają, uwalniając tym samym lipazy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27777602/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dzięki temu tłuszcz zostaje przyswojony, zanim jeszcze zacznie wyciekać odbytem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27777602/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Trawienie tłuszczów jest tutaj zatem nie tyle hamowane, ile po prostu opóźniane.</p>
<p>No dobrze, ale skoro cały ten tłuszcz i tak zostaje w końcu przyswojony, jaki z tego opóźnienia pożytek? Kluczowe znaczenie ma tutaj zjawisko zwane „hamulcem jelita krętego” (<em>ileal brake</em>) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dzięki przesunięciu w czasie wchłanianie tłuszczów następuje w innym odcinku układu pokarmowego, a mianowicie w jelicie krętym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jest to końcowa część jelita cienkiego, zaraz po nim zaczyna się jelito grube <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kiedy tak nisko w przewodzie pokarmowym nasz organizm wykrywa nieprzyswojone kalorie, jest to dla niego znak, że jesteśmy najedzeni do syta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zmniejsza nam więc apetyt, byśmy nie zjedli nic więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mechanizm ten został zresztą potwierdzony eksperymentalnie. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> przy pomocy prawie 3-metrowej rurki naukowcy wprowadzili uczestnikom do jelita krętego kalorie (białko, tłuszcze i węglowodany), aktywując tym samym hamulec jelita krętego. Następnie z grupą placebo, której przez rurkę podano tylko wodę, porównali ich pod względem liczby kalorii spożytych w ramach posiłku w formie bufetu szwedzkiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak się okazało, badani z grupy eksperymentalnej zjedli ponad 100 kcal mniej (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Czuli się po prostu mniej głodni i byli w stanie się najeść znacznie mniejszą liczbą kalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tak właśnie działa hamulec jelita krętego.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-a09P]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2156 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy-1024x625.jpg" alt="wykres 1_tylakoidy" width="570" height="348" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy-1024x625.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy-300x183.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy-768x469.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_tylakoidy.jpg 1264w" sizes="(max-width: 570px) 100vw, 570px" /></a>Kiedy dzięki tylakoidom kalorie przyswojone zostają dopiero na samym końcu jelita cienkiego, do mózgu wysyłane są sygnały sytości, co skutkuje zmniejszeniem apetytu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28816350/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Po zjedzeniu posiłku z dodatkiem tylakoidów (np. w postaci sproszkowanego szpinaku) w ciągu 6 godzin we krwi znacząco wzrasta poziom hormonu sytości ‒ cholecystokininy (CCK), a spada poziom hormonu głodu – greliny (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19308799/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Czy to przekłada się na spadek apetytu? Naukowcy postanowili to sprawdzić.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-a09P]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2155 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy-1024x744.jpg" alt="wykres 2_tylakoidy" width="465" height="338" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy-1024x744.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy-300x218.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy-768x558.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_tylakoidy.jpg 1051w" sizes="(max-width: 465px) 100vw, 465px" /></a></p>
<p>Tylakoidy przemycono uczestnikom do posiłków wraz z dżemem lub sokiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23632035/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26029978/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Badani, którzy nieświadomie zjadali równowartość mniej więcej połowy szklanki gotowanego szpinaku, przez kilka godzin czuli się dużo bardziej najedzeni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26029978/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25895695/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano, że rozpoczęcie dnia od tylakoidów w ilości odpowiadającej shotowi z trawy pszenicznej, zielonemu sokowi albo smoothie nie dość, że hamuje apetyt i zwiększa uczucie sytości, to jeszcze mniej więcej o jedną trzecią zmniejsza zachcianki na słone, słodkie i tłuste przekąski, typu chipsy, żelki, czekolada, czy drożdżówki. Co więcej, nawet gdy uczestnikom te słodycze i tak podawano, po zjedzeniu szpinaku wydawały im się dużo mniej smaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25895695/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Uważa się, że sycąca moc zielonych warzyw to zasługa wysokiej zawartości wody i błonnika oraz niskiej gęstości kalorycznej, ale ich sekretną bronią mogą być tylakoidy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8574859/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W większości badań nad tylakoidami wykazano ich związek ze zwiększeniem sytości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228461/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, ale prawdziwym testem jest tutaj realny wpływ na masę ciała. W 2014 r. naukowcy w Szwecji przeprowadzili badanie z udziałem kobiet z nadwagą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Uczestniczki zostały losowo podzielone na dwie grupy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wszystkie badane codziennie rano piły koktajl ze zblendowanych borówek amerykańskich, z tą różnicą, że grupie eksperymentalnej do napoju dodawano „błony roślin zielonych” (innymi słowy: dosypywano im do koktajlu sproszkowany szpinak) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, zielony dodatek przełożył się na wzrost poziomu hormonów hamujących apetyt (wykres 3) i zmniejszenie ochoty na słodycze (wykres 4) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zachcianki na czekoladę? Wystarczy zjeść trochę szpinaku. Po siedmiu godzinach czekolada odchodzi w niepamięć, za to dodatkowy szpinak brzmi naprawdę kusząco (wykres 5). No i proszę, waga sama zaczyna spadać (wykres 6), a to wszystko zasługa zieleniny, a nawet konkretnie samego koloru zielonego ‒ pełnych chlorofilu błon w liściach roślin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-a09P]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2157 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy-1024x661.jpg" alt="wykres 3_tylakoidy" width="515" height="333" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy-1024x661.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy-300x194.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy-768x496.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-3_tylakoidy.jpg 1136w" sizes="auto, (max-width: 515px) 100vw, 515px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-a09P]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2158 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_tylakoidy.jpg" alt="wykres 4_tylakoidy" width="449" height="306" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_tylakoidy.jpg 896w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_tylakoidy-300x205.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-4_tylakoidy-768x524.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 449px) 100vw, 449px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-a09P]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2161 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_tylakoidy.jpg" alt="wykres 5_tylakoidy" width="523" height="357" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_tylakoidy.jpg 904w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_tylakoidy-300x205.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-5_tylakoidy-768x525.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 523px) 100vw, 523px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-a09P]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2159 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy-1024x617.jpg" alt="wykres 6_tylakoidy" width="486" height="293" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy-1024x617.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy-300x181.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy-768x463.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-6_tylakoidy.jpg 1252w" sizes="auto, (max-width: 486px) 100vw, 486px" /></a>W ciągu 12 tygodni kobiety, które nieświadomie jadły szpinak schudły ok. 5 kg ‒ znacznie więcej niż grupa kontrolna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Miłym bonusem był spadek poziomu cholesterolu LDL, który miał miejsce, zanim jeszcze uczestniczki zaczęły tracić na wadze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tylakoidy mogą być też pomocne przy odchudzaniu z narzuconym deficytem kalorycznym. Zmniejszenie ilości spożywanego jedzenia byłoby prawdopodobnie łatwiejsze dla uczestniczek, którym do posiłków przemycano szpinak <a href="https://www.omicsonline.org/open-access/decreased-urge-for-palatable-food-after-a-twomonth-dietary-intervention-with-greenplant-membranes-in-overweight-women-2165-7904-4-238.php?aid=33711" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Po kilku miesiącach zielonego odżywiania dostały bowiem posiłek testowy i, jak się okazało, w porównaniu z grupą kontrolną odczuwały mniejszy głodu <a href="https://www.omicsonline.org/open-access/decreased-urge-for-palatable-food-after-a-twomonth-dietary-intervention-with-greenplant-membranes-in-overweight-women-2165-7904-4-238.php?aid=33711" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W przytoczonych badaniach wykorzystano szpinak w postaci ekstraktów, dzięki czemu możliwe było stworzenie przekonującego placebo. Natomiast jeśli chodzi o dawkę, takiej samej ilości tylakoidów dostarcza mniej więcej pół szklanki ugotowanych zielonych warzyw, czyli, zgodnie z zaleceniami dr Michaela Gregera, jedna z dwóch dziennych porcji. W ramach swojego planu żywieniowego Daily Dozen dr Greger opracował listę najzdrowszych ze zdrowych produktów roślinnych, które każdy z nas powinien włączyć do swojej codziennej diety. Jak można się domyślić, zielonych warzyw zabraknąć na niej zdecydowanie nie mogło.</p>
<p>A które z zielonych warzyw zawierają najwięcej tylakoidów? Najlepiej kierować się ich kolorem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26115760/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Im bardziej zielone warzywo, tym więcej chlorofilu, a więc i silniejsze jego dobroczynne działanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26115760/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Należy więc wybierać warzywa w jak najciemniejszym odcieniu zielonego, takie jak np. jarmuż toskański.</p>
<p>A co się dzieje z zielonymi warzywami pod wpływem obróbki termicznej? Blanszowanie we wrzątku przez 15 sekund jeszcze dodatkowo uwydatnia kolor zielony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25016966/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Zbyt długie gotowanie zmienia go natomiast w coś w rodzaju sinozielonego brązu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25016966/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W wyniku rozgotowania tylakoidy w zielonych warzywach ulegają rozkładowi i tracą zdolność opóźniania działania lipaz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25016966/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Natomiast w granicach tej pierwszej minuty, kiedy to warzywa nabierają żywej, zielonej barwy, zdolność tylakoidów do hamowania wchłaniania tłuszczów jeszcze dodatkowo trochę wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25016966/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Zawartość tylakoidów oceniać możemy zatem „na oko”, zarówno w sklepie, jak i w kuchni.</p>
<p>Prawda jest jednak taka, że zielone warzywa i metody ich gotowania najlepiej wybierać według własnych upodobań. W końcu chodzi o to, żeby jeść ich jak najwięcej. Zieleniną zajadaliśmy się przez miliony lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22781583/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, a teraz najbardziej zielonym elementem diety niektórych ludzi jest zielone piwo na Dzień Św. Patryka. Amerykanie jedzą obecnie średnio mniej niż 2 gramy szpinaku dziennie, czyli niecałe pół łyżeczki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27353735/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A przecież tylakoidy powinniśmy mieć w organizmie na okrągło. Do tego jesteśmy przecież przystosowani <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27286339/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Można więc uznać, że tłuszcze z założenia powinniśmy wchłaniać z opóźnieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27286339/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Natomiast gdy w diecie mamy niedobór zielonych warzyw, przyswajanie tłuszczu zachodzi za szybko, przez co nasze naturalne mechanizmy sytości zostają zakłócone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27286339/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W <em>Journal of the Society of Chemical Industry</em> grupa technologów żywności argumentowała, że, „ze względu na ich właściwości spowalniające wchłanianie tłuszczu, błony tylakoidów mogłyby zostać wykorzystane przy produkcji żywności funkcjonalnej, w roli nowego, obiecującego składnika hamującego apetyt&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28816350/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Alternatywnie można też pozostać przy tylakoidach prosto z natury.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26115760/" target="_blank" rel="noopener">Erlanson-Albertsson C, Albertsson PÅ. The Use of Green Leaf Membranes to Promote Appetite Control, Suppress Hedonic Hunger and Loose Body Weight. Plant Foods Hum Nutr. 2015;70(3):281-290.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17044813/" target="_blank" rel="noopener">Albertsson PA, Köhnke R, Emek SC, et al. Chloroplast membranes retard fat digestion and induce satiety: effect of biological membranes on pancreatic lipase/co-lipase [published correction appears in Biochem J. 2007 Nov 1;407(3):471]. Biochem J. 2007;401(3):727-733.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228461/" target="_blank" rel="noopener">Rebello CJ, O&#8217;Neil CE, Greenway FL. Gut fat signaling and appetite control with special emphasis on the effect of thylakoids from spinach on eating behavior. Int J Obes (Lond). 2015;39(12):1679-1688.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27777602/" target="_blank" rel="noopener">Stenblom EL, Weström B, Linninge C, et al. Dietary green-plant thylakoids decrease gastric emptying and gut transit, promote changes in the gut microbial flora, but does not cause steatorrhea. Nutr Metab (Lond). 2016;13:67.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24957485/" target="_blank" rel="noopener">van Avesaat M, Troost FJ, Ripken D, Hendriks HF, Masclee A a. M. Ileal brake activation: macronutrient-specific effects on eating behavior? Int J Obes (Lond). 2015;39(2):235-243.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28816350/" target="_blank" rel="noopener">Östbring K, Sjöholm I, Sörenson H, Ekholm A, Erlanson-Albertsson C, Rayner M. Characteristics and functionality of appetite-reducing thylakoid powders produced by three different drying processes. J Sci Food Agric. 2018;98(4):1554-1565.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19308799/" target="_blank" rel="noopener">Köhnke R, Lindbo A, Larsson T, et al. Thylakoids promote release of the satiety hormone cholecystokinin while reducing insulin in healthy humans. Scand J Gastroenterol. 2009;44(6):712-719.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23632035/" target="_blank" rel="noopener">Stenblom EL, Montelius C, Östbring K, et al. Supplementation by thylakoids to a high carbohydrate meal decreases feelings of hunger, elevates CCK levels and prevents postprandial hypoglycaemia in overweight women. Appetite. 2013;68:118-123.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26029978/" target="_blank" rel="noopener">Rebello CJ, Chu J, Beyl R, Edwall D, Erlanson-Albertsson C, Greenway FL. Acute Effects of a Spinach Extract Rich in Thylakoids on Satiety: A Randomized Controlled Crossover Trial. J Am Coll Nutr. 2015;34(6):470-477.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25895695/" target="_blank" rel="noopener">Stenblom EL, Egecioglu E, Landin-Olsson M, Erlanson-Albertsson C. Consumption of thylakoid-rich spinach extract reduces hunger, increases satiety and reduces cravings for palatable food in overweight women. Appetite. 2015;91:209-219.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8574859/" target="_blank" rel="noopener">Gustafsson K, Asp NG, Hagander B, Nyman M. Satiety effects of spinach in mixed meals: comparison with other vegetables. Int J Food Sci Nutr. 1995;46(4):327-334.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24993695/" target="_blank" rel="noopener">Montelius C, Erlandsson D, Vitija E, Stenblom EL, Egecioglu E, Erlanson-Albertsson C. Body weight loss, reduced urge for palatable food and increased release of GLP-1 through daily supplementation with green-plant membranes for three months in overweight women [published correction appears in Appetite. 2016 Jan 1;96:645-6] [published correction appears in Appetite. 2016 Jun 1;101:239]. Appetite. 2014;81:295-304.</a><br />
[13] <a href="https://www.omicsonline.org/open-access/decreased-urge-for-palatable-food-after-a-twomonth-dietary-intervention-with-greenplant-membranes-in-overweight-women-2165-7904-4-238.php?aid=33711" target="_blank" rel="noopener">Stenblom EL, Montelius C, Erlandsson D, Skarping L, Fransson M, et al. Decreased Urge for Palatable Food after a Two-month Dietary Intervention with Green-plant Membranes in Overweight Women. J Obes Weight Loss Ther. 2014. 4:238.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25016966/" target="_blank" rel="noopener">Östbring K, Rayner M, Sjöholm I, et al. The effect of heat treatment of thylakoids on their ability to inhibit in vitro lipase/co-lipase activity. Food Funct. 2014;5(9):2157-2165.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22781583/" target="_blank" rel="noopener">Estebaranz F, Galbany J, Martínez L, Turbón D, Pérez-Pérez A. Buccal dental microwear analyses support greater specialization in consumption of hard foodstuffs for Australopithecus anamensis. J Anthropol Sci. 2012;90:163-185.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27353735/" target="_blank" rel="noopener">Roberts JL, Moreau R. Functional properties of spinach (Spinacia oleracea L.) phytochemicals and bioactives. Food Funct. 2016;7(8):3337-3353.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27286339/" target="_blank" rel="noopener">Gertsch J. The Metabolic Plant Feedback Hypothesis: How Plant Secondary Metabolites Nonspecifically Impact Human Health. Planta Med. 2016;82(11-12):920-929.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt/">Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tylakoidy-i-ich-wlasciwosci-opozniajace-wchlanianie-tluszczow-i-hamujace-apetyt/">Tylakoidy i ich właściwości opóźniające wchłanianie tłuszczów i hamujące apetyt</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jan 2024 10:55:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2063</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi? Wstęp: Zgodnie z konsensusem naukowym obniżenie cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Dlaczego więc wpływ cholesterolu w jedzeniu na poziom...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</h3>
<p><em>Wstęp: Zgodnie z konsensusem naukowym obniżenie cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Dlaczego więc wpływ cholesterolu w jedzeniu na poziom cholesterolu we krwi w dalszym ciągu jest przedmiotem tak wielu kontrowersji? Gdzie w tym wszystkim mieszczą się jajka? Odpowiedzi na te pytania poznamy w tej serii dwóch artykułów.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a></li>
</ol>
<p>Odpowiedź na pytanie: „Czy spożycie jajek (innymi słowy cholesterolu) wpływa na poziom cholesterolu we krwi?”, poznaliśmy ponad 40 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu z 1981 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> w wyniku spożycia pół szklanki jajek dziennie poziom cholesterolu uczestników wzrastał z każdym kolejnym tygodniem. Wystarczyło jednak jajka zastąpić zamiennikiem, a poziom cholesterolu od razu zaczął spadać. To samo w drugą stronę: w drugiej grupie eksperyment rozpoczęto od zamiennika jajek ‒ bez większych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Za to, gdy uczestnicy zaczęli jeść jajka, ich cholesterol od razu poszedł w górę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyniki badania zilustrowano na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-JAZO]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2068 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol-1024x619.jpg" alt="" width="547" height="330" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol-1024x619.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol-300x181.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol-768x464.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_jajka-i-cholesterol.jpg 1317w" sizes="auto, (max-width: 547px) 100vw, 547px" /></a></p>
<p>Poniższy wykres przedstawia wyniki badania z 1961 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695088/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak widzimy, gdy uczestnicy przeszli na dietę wolną od cholesterolu, ich poziom cholesterolu we krwi uległ obniżeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695088/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak tylko do diety włączono im żółtka jajek, cholesterol od razu zaczął wzrastać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695088/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wystarczyło jednak jajka usunąć, a stężenie znowu poszło w dół <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695088/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Można by tak w nieskończoność…</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_jajka-i-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-JAZO]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2067 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_jajka-i-cholesterol.jpg" alt="wykres 2_jajka i cholesterol" width="466" height="420" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_jajka-i-cholesterol.jpg 706w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_jajka-i-cholesterol-300x270.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 466px) 100vw, 466px" /></a></p>
<p>Te zmiany to kwestia raptem kilku dni. W badaniu z 1963 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13999890/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> w ciągu 10 dni diety bazującej na jajkach cholesterol uczestników wzrósł o 50 mg/100 ml. Wystarczyło jajka usunąć i cholesterol od razu wrócił do poziomu wyjściowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13999890/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Można by tak w kółko i, jak widzimy na poniższych wykresach, efekty za każdym razem będą takie same <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13999890/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Chociaż, jak się okazuje, jajka jajkom nierówne. Pingwinie jaja na przykład, są ok. 50% mniej szkodliwe niż kurze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13999890/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-JAZO]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2066 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol-1024x471.jpg" alt="wykres 3_jajka i cholesterol" width="679" height="312" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol-1024x471.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol-300x138.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol-768x353.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-3_jajka-i-cholesterol.jpg 1314w" sizes="auto, (max-width: 679px) 100vw, 679px" /></a></p>
<p>W badaniu z 1961 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695087/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> uczestnicy przeszli z diety o wysokiej podaży cholesterolu na dietę bez cholesterolu. W efekcie ich poziom cholesterolu spadł aż o 100 mg/100 ml <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695087/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z tym że ich spożycie wyjściowe było naprawdę wysokie ‒ ponad pół szklanki żółtek jajek dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695087/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To prawda, ale nawet jedno jajko dziennie może podnieść poziom cholesterolu LDL o 12% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6142348/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W 2020 r. przeprowadzono metaanalizę ponad 50 randomizowanych badań kontrolowanych, w których interwencja żywieniowa polegała na karmieniu uczestników jajkami <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jakie były wnioski? Spożycie jajek w znaczącym stopniu podnosi poziom cholesterolu LDL <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Oczywiście w badaniach finansowanych ze środków Amerykańskiej Rady Jajecznej wszelkimi możliwymi sposobami próbowano bagatelizować negatywny wpływ jajek na zdrowie <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Utrzymywano, na przykład, że spożycie cholesterolu szkodzi tylko niewielkiej części populacji <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Teoria ta została przetestowana w badaniu i, jak się okazało, potencjalnie odpornych na działanie cholesterolu było zaledwie 3% uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6882289/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, a i tak mało prawdopodobne jest, by nie wystąpiły u nich żadne skutki niepożądane.</p>
<p>Chwila, w takim razie, jakim cudem w badaniu Amerykańskiej Rady Jajecznej wykazano, że spożycie jajek nie ma wpływu na poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1734677/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Wystarczyło, że uczestnicy, oprócz jajek, jedli też wystarczające ilości nabiału i mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1734677/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Na pewnym poziomie spożycie cholesterolu rzeczywiście przestaje wpływać na stężenie cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Chociaż wszystkie rodzaje dowodów naukowych są zgodne co do tego, że cholesterol w żywności jest jednym z głównych czynników powodujących twardnienie tętnic, temat ten wciąż jest przedmiotem kontrowersji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Źródłem zamieszania jest tutaj fakt, że powyżej pewnego limitu cholesterol po prostu przestaje być przyswajany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wszystko widać na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1534437/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. U osób, które nie spożywają cholesterolu, wprowadzenie do diety mięsa, nabiału lub jajek powoduje natychmiastowy i znaczący wzrost poziomu cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1534437/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Inną reakcję obserwuje się, gdy sporo produktów odzwierzęcych jest już w diecie wyjściowej. W pewnym momencie dochodzi do swego rodzaju przesycenia organizmu i cholesterol z jedzenia przestaje mieć wpływ na stężenie cholesterolu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1534437/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dlatego właśnie Amerykańska Rada Jajeczna, chcąc zatuszować szkodliwe działanie jajek, do diety uczestników włączyła tyle mięsa i nabiału, ile tylko się dało <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/57/1/87/4715567" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-4_jajka-i-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-JAZO]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2065 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-4_jajka-i-cholesterol.jpg" alt="wykres 4_jajka i cholesterol" width="487" height="379" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-4_jajka-i-cholesterol.jpg 921w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-4_jajka-i-cholesterol-300x233.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-4_jajka-i-cholesterol-768x597.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 487px) 100vw, 487px" /></a></p>
<p>W 2021 r. przeprowadzono przegląd systematyczny w zakresie finansowania badań nad cholesterolem ze środków przemysłu jajecznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Celem było sprawdzenie, czy badania opłacone przez przemysł częściej podsumowywane są wnioskami, które nie znajdują potwierdzenia w wynikach obiektywnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, spośród wszystkich badań nad wpływem spożycia jajek na poziom cholesterolu, wzrost odnotowano w 90% przypadków, i to niezależnie od źródła finansowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Innymi słowy, nawet badania opłacone przez branżę jajeczną pokazały, że spożywanie jajek podnosi poziom cholesterolu, w ani jednym nie wykazano natomiast, by miały go w znaczącym stopniu obniżać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>No dobrze, a teraz najlepsze: mniej więcej połowa badań opłaconych przez przemysł jajeczny podsumowana została wnioskami niezgodnymi z rzeczywistymi wynikami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Innymi słowy, poziom cholesterolu poszedł w górę, jednak we wnioskach czytamy, że jajka są zupełnie nieszkodliwe. Dlatego właśnie czytając badania, nie można poprzestawać na samym streszczeniu. Ważne jest, żeby sprawdzić, jakie tak naprawdę były wyniki. „Interpretując wyniki i wnioski badań, czytelnicy, redaktorzy i opinia publiczna zawsze powinni mieć na uwadze źródło finansowania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7293937/" target="_blank" rel="noopener">Roberts SL, McMurry MP, Connor WE. Does egg feeding (I. E. , dietary cholesterol) affect plasma cholesterol levels in humans? The results of a double-blind study. Am J Clin Nutr. 1981;34(10):2092-2099.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695088/" target="_blank" rel="noopener">Connor WE, Hodges RE, Bleiler RE. The serum lipids in men receiving high cholesterol and cholesterol-free diets. J Clin Invest. 1961;40(5):894-901.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13999890/" target="_blank" rel="noopener">Wells VM, Bronte-Stewart B. Egg yolk and serumcholesterol levels: importance of dietary cholesterol intake. Br Med J. 1963;1(5330):577-581.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13695087/" target="_blank" rel="noopener">Connor WE, Hodges RE, Bleiler RE. Effect of dietary cholesterol upon serum lipids in man. J Lab Clin Med. 1961;57:331-342.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6142348/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Salazar J, Miller L, et al. Ingestion of egg raises plasma low density lipoproteins in free-living subjects. Lancet. 1984;1(8378):647-649.</a><br />
[6] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/jfbc.13263" target="_blank" rel="noopener">Khalighi Sikaroudi M, Soltani S, Kolahdouz-Mohammadi R, et al. The responses of different dosages of egg consumption on blood lipid profile: An updated systematic review and meta-analysis of randomized clinical trials. J Food Biochem. 2020;44(8):e13263.</a><br />
[7] <a href="https://www.drmcdougall.com/misc/2016nl/jan/lawsuitdgac.pdf" target="_blank" rel="noopener">PCRM, McDougall J, Agarwal U, Shapiro D, Forrester DD. Complaint for declaratory and injunctive relief case 3:16-cv-00069. Filed January 6, 2016.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6882289/" target="_blank" rel="noopener">Jacobs DR, Anderson JT, Hannan P, Keys A, Blackburn H. Variability in individual serum cholesterol response to change in diet. Arteriosclerosis. 1983;3(4):349-356.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1734677/" target="_blank" rel="noopener">Vorster HH, Benadé AJ, Barnard HC, et al. Egg intake does not change plasma lipoprotein and coagulation profiles. Am J Clin Nutr. 1992;55(2):400-410.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">Connor WE, Connor SL. Dietary cholesterol and coronary heart disease. Curr Atheroscler Rep. 2002;4(6):425-432.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1534437/" target="_blank" rel="noopener">Hopkins PN. Effects of dietary cholesterol on serum cholesterol: a meta-analysis and review. Am J Clin Nutr. 1992;55(6):1060-1070.</a><br />
[12] <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/57/1/87/4715567" target="_blank" rel="noopener">Hegsted DM. Egg consumption and serum cholesterol. Am J Clin Nutr. 1993;57(1):87-88.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33786032/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Long MB, Ferguson JM, Flores R, Kahleova H. Industry funding and cholesterol research: a systematic review. Am J Lifestyle Med. 2021;15(2):165-172.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2024 11:11:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2059</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji? Wstęp: Zgodnie z konsensusem naukowym obniżenie cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Dlaczego więc wpływ cholesterolu w jedzeniu na poziom cholesterolu we krwi...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</h3>
<p><em>Wstęp: Zgodnie z konsensusem naukowym obniżenie cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Dlaczego więc wpływ cholesterolu w jedzeniu na poziom cholesterolu we krwi w dalszym ciągu jest przedmiotem tak wielu kontrowersji? Gdzie w tym wszystkim mieszczą się jajka? Odpowiedzi na te pytania poznamy w tej serii dwóch artykułów.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-cholesterol-z-jedzenia-jajek-podnosi-poziom-cholesterolu-we-krwi/" target="_blank" rel="noopener">Czy cholesterol z jedzenia (jajek) podnosi poziom cholesterolu we krwi?</a></li>
</ol>
<p>Kontrowersje wokół cholesterolu to już przeszłość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Można by nawet założyć, że temat ten został zamknięty ponad 100 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Już 1920 r. wydawało się oczywistym, że cholesterol odkładający się w ścianach tętnic jest przyczyną choroby niedokrwiennej serca, czołowego zabójcy człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zależność ta nie podlegała wówczas żadnym wątpliwościom. Dowody były równie jednoznaczne, co w przypadku odkrycia, że krew krąży po całym organizmie czy, że bakteria gruźlicy wywołuje gruźlicę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Temat cholesterolu poruszyliśmy już w poprzednich artykułach, m.in.: <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">„Optymalny poziom cholesterolu”</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">„Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?”</a> i <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">„Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?”</a>. Pytanie tylko dlaczego po tylu latach odnieść można wrażenie, że debata wciąż trwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zastanawiające jest, że mimo bezkonkurencyjnej ilości niezbitych dowodów, fakty w tym zakresie nadal są negowane <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wielu specjalistów uznało, że cholesterol nie ma żadnego związku z chorobą niedokrwienną serca, bo przecież pacjenci umierają na to schorzenie, nawet jeśli ich poziom cholesterolu mieści się w granicach tzw. normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko że „normalny” poziom cholesterolu w społeczeństwie, w którym „normą” jest zgon w wyniku zawału serca, jest raczej mało miarodajny. Za optymalny uznaje się cholesterol całkowity na poziomie dużo poniżej 150 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16389367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wysoki poziom cholesterolu we krwi uważany jest bowiem za jedyny bezpośredni czynnik ryzyka miażdżycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16389367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkie pozostałe czynniki, typu palenie, wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, brak aktywności fizycznej, czy otyłość, tylko nasilają szkody wywołane przez wysoki poziom cholesterolu.</p>
<p>Pewną rolę odgrywać może tutaj też fakt, że kardiolodzy zbyt dużą wagę przywiązują do wszystkich najnowocześniejszych wynalazków i najnowszych zabiegów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Trochę jak gdyby lekarze byli pilotami myśliwców, wyszkolonymi w zaawansowanych technologiach, gotowymi do udziału w wojnie, a tu wysyłani są na jakąś nudną misję dyplomatyczną w postaci medycyny prewencyjnej. Jednak powody, dla których negują fakty na temat cholesterolu, mogą być jeszcze bardziej osobiste.</p>
<p>Niemal 50 lat temu w <em>Circulation</em>, czasopiśmie Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, opublikowano artykuł pt.: „Dlaczego udajemy, że przyczyna rozwoju choroby niedokrwiennej serca jest jakąś nierozwiązaną zagadką?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie ma w tym przecież nic zagadkowego, przyczynę ustalono już dziesiątki lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego więc zapadalność wciąż wzrasta? Pod tym względem choroba wieńcowa niczym nie różni się od raka płuc, czy chorób wenerycznych: liczba przypadków nieustannie się zwiększa, ponieważ „ludzie, a lekarze nie są tu żadnym wyjątkiem, chwycą się każdego pretekstu, byle tylko nie stawić czoła niewygodnym faktom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego właśnie nieustannie oddają się zachowaniom, które są ryzykowne, ale za to dostarczają przyjemności” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Nowe teorie, z reguły, są z góry odrzucane, nawet jeśli nie wprowadzają do naszego życia żadnych zmian” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego też „dla większości ludzi niemal niemożliwe jest przyjęcie do wiadomości faktu, że hedonistyczne nawyki, typu palenie, seks bez zabezpieczeń, czy zajadanie się ulubionymi smakołykami, tak naprawdę najlepiej byłoby porzucić” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Wiadomo, że problem jest poważny, jeśli wpływ zmian żywieniowych na przebieg choroby niedokrwiennej serca kwestionują nawet profesorowie medycyny <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. „Ci profesorowie znają wszystkie potrzebne fakty. Problem polega na tym, że podobnie zresztą jak duża część pacjentów, nie pozwalają sobie w te informacje uwierzyć. Zbyt wielu ludzi jest po prostu za bardzo przywiązanych do swoich ulubionych smakołyków” <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> i na nic zdaje się tu tłumaczenie, że taka żywieniowa rozpusta jest poważnym zagrożeniem dla ich własnego życia.</p>
<p>Konsensus naukowy od dziesięcioleci jest niezmienny – obniżenie cholesterolu LDL ponad wszelką wątpliwość zmniejsza ryzyko zawału serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3839391/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dowody naukowe konsekwentnie i jednoznacznie pokazują, że cholesterol LDL jest przyczyną rozwoju choroby sercowo-naczyniowej wynikającej z zaawansowanej miażdżycy – naszego czołowego zabójcy <a href="https://academic.oup.com/eurheartj/article/38/32/2459/3745109" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co podnosi poziom cholesterolu LDL? Tłuszcze nasycone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28620111/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A w jakich produktach obecne są tłuszcze nasycone? Źródłem nr 1 jest nabiał, źródłem nr 2 jest kurczak, a potem, kolejno, słodkie wypieki, wieprzowina i burgery <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Oprócz tłuszczów nasyconych problematyczny jest też cholesterol z żywności, który za jedną z głównych przyczyn rozwoju miażdżycy uznany został już w 1908 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie tłuszczów nasyconych, tłuszczów trans oraz cholesterolu spożywać powinniśmy możliwie jak najmniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30596814/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jest to zgodne z naszymi uwarunkowaniami biologicznymi. „Liczne dowody wskazują wyraźnie, że tradycyjnym sposobem odżywiania naszych odległych przodków była dieta roślinna” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ich spożycie cholesterolu było więc z reguły bardzo niskie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poza tym jedli też dużo nieprzetworzonych produktów roślinnych, które stanowią bogate źródło błonnika, a błonnik pomaga usuwać cholesterol z organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jakie produkty w diecie są źródłem cholesterolu? Przede wszystkim jajka, a potem, kolejno, kurczak, wołowina, nabiał i wieprzowina <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak na logikę, skoro zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Instytutu Medycznego cholesterolu spożywać należy jak najmniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30596814/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, produkty takie jak jajka wypadałoby z diety całkowicie wykluczyć. Tylko czy jedzenie cholesterolu rzeczywiście podnosi poziom cholesterolu we krwi? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2676235/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D. The cholesterol controversy is over. Why did it take so long? Circulation. 1989;80(4):1070-1078.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4423969/" target="_blank" rel="noopener">Dock W. Atherosclerosis. Why do we pretend the pathogenesis is mysterious? Circulation. 1974;50(4):647-649.</a><br />
[3] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.81.4.2369438" target="_blank" rel="noopener">Dock DS. The cholesterol controversy. Circulation. 1990;81(4):1440.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16389367/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Twenty questions on atherosclerosis. Proc (Bayl Univ Med Cent). 2000;13(2):139-143.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3839391/" target="_blank" rel="noopener">Lowering blood cholesterol to prevent heart disease. NIH Consensus Development Conference statement. Arteriosclerosis. 1985;5(4):404-412.</a><br />
[6] <a href="https://academic.oup.com/eurheartj/article/38/32/2459/3745109" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. European Heart Journal. 2017;38(32):2459-2472.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28620111/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Lichtenstein AH, Wu JHY, et al. Dietary fats and cardiovascular disease: a presidential advisory from the american heart association. Circulation. 2017;136(3):e1-e23.</a><br />
[8] <a href="https://epi.grants.cancer.gov/diet/foodsources/" target="_blank" rel="noopener">National Cancer Institute. Identification of Top Food Sources of Various Dietary Components. Epidemiology and Genomics Research Program. Updated November 30, 2019.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12361489/" target="_blank" rel="noopener">Connor WE, Connor SL. Dietary cholesterol and coronary heart disease. Curr Atheroscler Rep. 2002;4(6):425-432.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30596814/" target="_blank" rel="noopener">Vincent MJ, Allen B, Palacios OM, Haber LT, Maki KC. Meta-regression analysis of the effects of dietary cholesterol intake on LDL and HDL cholesterol. Am J Clin Nutr. 2019;109(1):7-16.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/" target="_blank" rel="noopener">Plat J, Baumgartner S, Vanmierlo T, et al. Plant-based sterols and stanols in health &amp; disease: “Consequences of human development in a plant-based environment?” Prog Lipid Res. 2019;74:87-102.</a><br />
<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30822462/">Res. 2019;74:87-102.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cholesterol-i-choroba-wiencowa-skad-tyle-kontrowersji/">Cholesterol i choroba wieńcowa: skąd tyle kontrowersji?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2023 11:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[daktyle]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy ziemne]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śliwki suszone]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie skóry]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zmarszczki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1989</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek? W 2019 r. opublikowano dość zaskakujące randomizowane badanie kontrolowane nad migdałami i ich potencjalnym działaniem przeciwzmarszczkowym [1]. Skąd w ogóle...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/">Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/">Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</h3>
<p>W 2019 r. opublikowano dość zaskakujące randomizowane badanie kontrolowane nad migdałami i ich potencjalnym działaniem przeciwzmarszczkowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skąd w ogóle taki pomysł?</p>
<p>W badaniach populacyjnych rzeczywiście wykazano, że zdrowe odżywianie wiąże się z redukcją zmarszczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazuje, dieta oparta na mięsie i jedzeniu śmieciowym podnosi ryzyko powstawania zmarszczek, natomiast dieta, w której przeważają owoce, to ryzyko obniża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o konkretne produkty, działanie ochronne mogą wykazywać żółte warzywa i soja, a szkodliwie ‒ wino <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przypuszczalnych przyczyn jest tutaj wiele. Może to być kwestia zawartych w zdrowym jedzeniu przeciwutleniaczy, które zmniejszają stres oksydacyjny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, działają przeciwzapalnie, chronią przed uszkodzeniami spowodowanymi promieniowaniem słonecznym, wspierają produkcję kolagenu i wspomagają naprawę DNA. Wszystkie te właściwości mogą dodatkowo wykazywać działanie przeciwzmarszczkowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak czy inaczej, wiemy na pewno, że zdrowe odżywianie może zmniejszać widoczność zmarszczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dodatkową korzyścią są większe szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dosyć to niesamowite: dbając o młodszy wygląd, tak przy okazji, możemy zmniejszyć u siebie ryzyko rozwoju chorób przewlekłych i przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Trudno chyba o lepsze skutki uboczne.</p>
<p>Bardzo podobnie wyglądały wyniki badania z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17921406/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Potwierdzono tutaj słuszność zwiększenia spożycia zdrowych produktów spożywczych typu owoce, warzywa, czy orzechy. W badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20085665/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> ponownie wskazano na wyjątkowo korzystne działanie żółtych warzyw. Oprócz tego wyróżniono również warzywa zielone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20085665/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu z 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wysokie spożycie warzyw, fasoli i oliwy z oliwek powiązano z ochroną przed przednowotworowymi zmianami skórnymi, powstającymi wskutek uszkodzeń słonecznych. Dokładnie odwrotne działanie wykazano natomiast dla wysokiego spożycia mięsa i nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeśli chodzi o konkretne produkty, szczególnie dobroczynne okazały się śliwki suszone, jabłka i herbata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Było to jednak badanie przekrojowe, co oznacza, że dane zbierano w dość krótkim czasie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A może osoby, które spożywają więcej mięsa, spędzają też więcej czasu na słońcu? Albo może osoby, które jedzą śliwki suszone, częściej używają kremów z filtrem? Aby przekonać się, czy jedzenie rzeczywiście ma jakiś wpływ na zmarszczki, potrzebujemy randomizowanego badania kontrolowanego. Weźmy na przykład to wspomniane już badanie nad migdałami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Dlaczego akurat migdały? Ponieważ źródłem finansowania był tutaj amerykański branżowy związek producentów migdałów (<em>Almond Board</em>) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, jakżeby inaczej… Plusem jest fakt, że było to badanie podwójnie zaślepione ‒ o tym, którzy uczestnicy należeli do grupy przyjmującej orzechy, naukowcy dowiedzieli się dopiero z wyników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Grupa badawcza dostawała ok. 60 gramów (mniej więcej dwie garście) migdałów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Grupie kontrolnej podawano natomiast niezawierające orzechów przekąski, typu batoniki zbożowe, czy precle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Badanym wykonano wysokiej rozdzielczości zdjęcia „przed” i „po”, a do pomiaru głębokości i nasilenia zmarszczek wykorzystano komputerową analizę obrazu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazało, po upływie 16 tygodni, w porównaniu z grupą kontrolną, w grupie spożywającej migdały odnotowano znaczne zmniejszenie nasilenia zmarszczek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Publikację podsumowano następującym stwierdzeniem: „Nasze badanie pokazuje, że codzienne spożycie migdałów może zmniejszać nasilenie zmarszczek” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Przetestowana tutaj porcja orzechów była co prawda dosyć duża, bo wynosiła aż ok. 60 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dla porównania: kardioprotekcyjne działanie orzechów występuje już przy spożyciu niecałych 15 gramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu z 2015 r. uczestnicy spożywali 10 gramów migdałów dziennie (dosłownie jakieś 8 sztuk), co w ciągu sześciu tygodni przełożyło się na znaczący spadek cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Także kto wie, może i ze zmarszczkami migdały w mniejszej dawce poradziłyby sobie równie skutecznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Na nasze szczęście zdrowe jedzenie ma to do siebie, że wywołuje wyłącznie pozytywne skutki uboczne. W ramach światowych strategii w zakresie profilaktyki chorób nie zaszkodzi więc wspomnieć, że zdrowe odżywianie wiąże się również z redukcją zmarszczek. Może przemawiając do ludzkiej próżności, tak przy okazji uda nam się zapobiec kilku zawałom serca?</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31576607/" target="_blank" rel="noopener">Foolad N, Vaughn AR, Rybak I, et al. Prospective randomized controlled pilot study on the effects of almond consumption on skin lipids and wrinkles. Phytother Res. 2019;33(12):3212-7.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29601935/" target="_blank" rel="noopener">Mekić S, Jacobs LC, Hamer MA, et al. A healthy diet in women is associated with less facial wrinkles in a large Dutch population-based cohort. J Am Acad Dermatol. 2019;80(5):1358-63.e2.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17921406/" target="_blank" rel="noopener">Cosgrove MC, Franco OH, Granger SP, Murray PG, Mayes AE. Dietary nutrient intakes and skin-aging appearance among middle-aged American women. Am J Clin Nutr. 2007;86(4):1225-31.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20085665/" target="_blank" rel="noopener">Nagata C, Nakamura K, Wada K, et al. Association of dietary fat, vegetables and antioxidant micronutrients with skin ageing in Japanese women. Br J Nutr. 2010;103(10):1493-8.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11293471/" target="_blank" rel="noopener">Purba MB, Kouris-Blazos A, Wattanapenpaiboon N, et al. Skin wrinkling: can food make a difference? J Am Coll Nutr. 2001;20(1):71-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">Jamshed H, Sultan FAT, Iqbal R, Gilani AH. Dietary almonds increase serum hdl cholesterol in coronary artery disease patients in a randomized controlled trial. J Nutr. 2015;145(10):2287-92.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/">Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-za-pomoca-jedzenia-w-naturalny-sposob-zmniejszyc-widocznosc-zmarszczek/">Jak za pomocą jedzenia w naturalny sposób zmniejszyć widoczność zmarszczek?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 May 2023 10:00:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[substytuty mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1739</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo? American Journal of Clinical Nutrition to najbardziej cenione czasopismo naukowe w zakresie żywienia [1]. Niezbyt dobrze to...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</h3>
<p><em>American Journal of Clinical Nutrition</em> to najbardziej cenione czasopismo naukowe w zakresie żywienia <a href="https://nutrition.org/publications" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niezbyt dobrze to świadczy o żywieniu jako dziedzinie badawczej, bowiem czasopismo publikowane jest przez American Society of Nutrition (Amerykańskie Stowarzyszenie ds. Żywienia), organizację sponsorowaną, między innymi, przez Sugar Association, producentów słodyczy, słodzonych napojów gazowanych, syropu glukozowo-fruktozowego oraz przemysł mięsny, mleczarski i jajeczny <a href="https://nutrition.org/our-members/sustaining-partners" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I to ma być najlepsze czasopismo naukowe w dziedzinie żywienia… Fakt, że organizacja otrzymuje również finansowanie od National Cattlemen’s Beef Association, stowarzyszenia i grupy lobbingowej producentów wołowiny, stanowi prawdopodobne wyjaśnienie publikacji artykułu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a></p>
<p>American Society of Nutrition, całkowicie podporządkowane przemysłowi mięsnemu, musiało w jakiś sposób wykazać, że czerwone mięso nie wywiera negatywnego wpływu na czynniki ryzyka rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. I tak też zrobiło: metaanaliza randomizowanych badań kontrolowanych, w której wykazano, że większa vs. mniejsza ilość czerwonego mięsa w diecie nie ma żadnego wpływu na poziom cholesterolu czy ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W odpowiedzi na publikację w artykule pt. „Niewłaściwe wykorzystanie metaanalizy w badaniach w dziedzinie żywienia” dr Neal Barnard i dr Walter Willett postawili jedno kluczowe pytanie: „W porównaniu z czym?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28975260/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Spośród zestawionych w tej metaanalizie 39 badań nad cholesterolem LDL w niemal 90% interwencja polegała na zastąpieniu mięsa mięsem tyle że innego rodzaju; mięso czerwone porównywano z białym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28975260/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dieta w grupach kontrolnych oparta była na kurczaku albo rybach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a przecież, jak wiadomo, jeśli chodzi o wpływ na poziom cholesterolu, wołowina nie jest wcale bardziej szkodliwa niż drób czy ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22836072/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. I stąd właśnie zamiana mięsa czerwonego na białe. To tak jakby w badaniu wykazać, że negatywnego wpływu na czynniki ryzyka rozwoju chorób nie wywierają Snickersy, w porównaniu z Twixami. Jasne, że wśród uczestników, którzy nie jedliby Snickersów nie odnotowano by żadnej poprawy stanu zdrowia; w końcu teraz żywiliby się Twixami. Jest to sztandarowa taktyka przemysłu farmaceutycznego: testowanie nowych leków w porównaniu z takimi, o których wiadomo, że są szkodliwe.</p>
<p>Natomiast w badaniu z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15931612" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> mięso zamieniono na mięso roślinne (roślinne kiełbaski, filety z kurczaka i parówki), a poziom cholesterolu uczestników uległ znacznemu obniżeniu. Niby logiczne, produkty roślinne zawierają przecież mniej tłuszczów nasyconych, jednak nawet po wykluczeniu tego czynnika, spożycie mięsa czerwonego i białego skutkuje wyższym poziomem cholesterolu niż spożycie białka z innych źródeł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31161217/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy podsumowali, że ich wyniki są spójne z zaleceniami promującymi dietę złożoną w dużym stopniu z produktów roślinnych, a jeśli chodzi o sam poziom cholesterolu, mięso białe, typu kurczak czy indyk, jest równie szkodliwe co czerwone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31161217/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeszcze gorsze wydają się ryby, z tym że w celu ujednolicenia zawartości tłuszczów nasyconych uczestnikom podawano je z dodatkami typu masło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli wyeliminować różnice w zawartości tłuszczów nasyconych, ryby okazują się bardziej szkodliwe niż wołowina, a kurczak‒ równie szkodliwy co wołowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Za to roślinne źródła białka typu warzywa strączkowe (fasola, groch, ciecierzyca, soczewica, soja) i orzechy wypadły już dużo lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Zamiana jednej porcji chudej wołowiny na taką samą liczbę kalorii w postaci orzechów czy soi pozwala obniżyć poziom złego cholesterolu LDL, który stanowi kluczowy czynnik ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy mężczyzn i kobiet, zarówno w USA, jak i w wielu innych miejscach na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ale chwila, czy to możliwe, że to właśnie dlatego jedna porcja orzechów dziennie związana jest z 22-procentowym spadkiem ryzyka przedwczesnej śmierci, a miliony zgonów rocznie mogą być wynikiem niewystarczającego spożycia orzechów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916000/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Może korzyści związane ze spożyciem orzechów to wynik zastąpienia orzechami mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916000/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Nie, wśród osób spożywających duże ilości orzechów związek między ograniczeniem występowania zawałów serca w przypadku wegetarian jest równie silny, o ile nie silniejszy, co u wszystkożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479222/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Związane ze spożyciem orzechów obniżenie śmiertelności jest niezależne od stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28446499/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> porównano ze sobą 12 różnych grup produktów spożywczych i, jak się okazało, jeśli chodzi o obniżanie ryzyka przedwczesnej śmierci, orzechy biją na głowę nawet warzywa.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://nutrition.org/publications" target="_blank" rel="noopener">Publications. American Society for Nutrition.</a><br />
[2] <a href="https://nutrition.org/our-members/sustaining-partners" target="_blank" rel="noopener">Sustaining Partners. American Society for Nutrition.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881394/" target="_blank" rel="noopener">O’Connor LE, Kim JE, Campbell WW. Total red meat intake of ≥0.5 servings/d does not negatively influence cardiovascular disease risk factors: a systemically searched meta-analysis of randomized controlled trials. Am J Clin Nutr. 2017;105(1):57-69.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28975260/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Willett WC, Ding EL. The misuse of meta-analysis in nutrition research. JAMA. 2017;318(15):1435-6.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22836072/" target="_blank" rel="noopener">Maki KC, Van Elswyk ME, Alexander DD, Rains TM, Sohn EL, McNeill S. A meta-analysis of randomized controlled trials that compare the lipid effects of beef versus poultry and/or fish consumption. J Clin Lipidol. 2012;6(4):352-61.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15931612" target="_blank" rel="noopener">Haub MD, Wells AM, Campbell WW. Beef and soy-based food supplements differentially affect serum lipoprotein-lipid profiles because of changes in carbohydrate intake and novel nutrient intake ratios in older men who resistive-train. Metabolism. 2005;54(6):769-74.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31161217/" target="_blank" rel="noopener">Bergeron N, Chiu S, Williams PT, M King S, Krauss RM. Effects of red meat, white meat, and nonmeat protein sources on atherogenic lipoprotein measures in the context of low compared with high saturated fat intake: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2019;110(1):24-33.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30958719/" target="_blank" rel="noopener">Guasch-Ferré M, Satija A, Blondin SA, et al. Meta-analysis of randomized controlled trials of red meat consumption in comparison with various comparison diets on cardiovascular risk factors. Circulation. 2019;139(15):1828-45.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916000/" target="_blank" rel="noopener">Aune D, Keum N, Giovannucci E, et al. Nut consumption and risk of cardiovascular disease, total cancer, all-cause and cause-specific mortality: a systematic review and dose-response meta-analysis of prospective studies. BMC Med. 2016;14(1):207.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479222/" target="_blank" rel="noopener">Sabaté J. Nut consumption, vegetarian diets, ischemic heart disease risk, and all-cause mortality: evidence from epidemiologic studies. Am J Clin Nutr. 1999;70(3 Suppl):500S-3S.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31269682/" target="_blank" rel="noopener">Amba V, Murphy G, Etemadi A, Wang S, Abnet CC, Hashemian M. Nut and peanut butter consumption and mortality in the national institutes of health-aarp diet and health study. Nutrients. 2019;11(7):E1508.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28446499/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Schwedhelm C, Hoffmann G, et al. Food groups and risk of all-cause mortality: a systematic review and meta-analysis of prospective studies. Am J Clin Nutr. 2017;105(6):1462-73.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-korzysci-wynikajace-ze-spozycia-orzechow-dotycza-tylko-osob-ktore-odzywiaja-sie-niezdrowo/">Czy korzyści wynikające ze spożycia orzechów dotyczą tylko osób, które odżywiają się niezdrowo?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[endotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełbasa]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[płatki śniadaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1575</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>Najlepszym odzwierciedleniem naszego zdrowia jest zdrowie naszego układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co możemy zrobić, by z wiekiem nie utracić prawidłowej czynności tętnic? Niezdrowa dieta i siedzący tryb życia powodować mogą niepożądane procesy związane ze starzeniem się organizmu, takie jak zaburzenia funkcji mitochondriów, zwanych elektrowniami naszych komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skutkować to może produkcją wolnych rodników, stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym, które prowadzą do zaburzeń czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W efekcie może dojść do rozwoju chorób układu krążenia, które w wielu przypadkach kończą się śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W przełomowym badaniu z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wykazano, że pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy w ciągu kilku godzin może zaburzyć czynność tętnic. Dla porównania, posiłek niskotłuszczowy nie wywołał żadnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Posiłkiem wysokotłuszczowym był w tym przypadku McMuffin wieprzowy z jajkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd wiadomo, że szkodliwe działanie dania to wina wieprzowiny, jajka albo sera, a nie, na przykład, węglowodanów przetworzonych, w postaci pszennej bułki? Posiłkiem niskotłuszczowym, który czynności tętnic nie zaburzył, była tutaj istna cukrowa bomba ‒ słodzone płatki śniadaniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>A jak tylko po pięciu, sześciu godzinach od takiego wysokotłuszczowego posiłku tętnice zaczynają powoli dochodzić do siebie… pora na obiad! I znowu radzić sobie muszą z kolejną porcją mięsa, jajek, nabiału, czy oleju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego tak istotne jest, co dzieje się w naszym organizmie po posiłku? Ponieważ większość z nas w takim stanie poposiłkowym spędza ok. 16 godzin dziennie, co oznacza, że nasze tętnice nie mają nawet chwili wytchnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nic dziwnego, że choroby układu krążenia są naszym czołowym zabójcą.</p>
<p>Jakby tego było mało, posiłki wysokotłuszczowe wywołują stan zapalny nie tylko w tętnicach naszego serca, ale również w tętnicach płucnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. „U pacjentów cierpiących na astmę posiłki wysokotłuszczowe nasilają stan zapalny dróg oddechowych i zaburzają działanie leków rozszerzających oskrzela” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W 2011 r. przeprowadzono badania z udziałem osób z astmą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Cztery godziny po posiłku wysokotłuszczowym uczestnicy mieli odkaszlnąć flegmę z płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Analiza wydzieliny wykazała znaczny wzrost liczby komórek prozapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o czynność płuc, dwa wdechy z inhalatora (z lekiem o nazwie salbutamol) pozwoliły na prawidłowe otwarcie dróg oddechowych, ale tylko po posiłku niskotłuszczowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast po posiłku wysokotłuszczowym ten sam inhalator okazał się już mniej skuteczny; z uwagi na nasilony stan zapalny w płucach uczestników inhalator po kilku godzinach przestał przynosić efekty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To co jemy może mieć wpływ na to jak oddychamy.</p>
<p>W tym przypadku mówimy, co prawda, o osobach z astmą, ale w badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> taki sam wzrost liczby komórek prozapalnych we flegmie zaobserwowano u osób zdrowych, cztery godziny po tym jak zjadły posiłek wysokotłuszczowy w postaci bekonu i kiełbasy z dodatkiem jajek, ziemniaków i sera.</p>
<p>Oprócz zwiększenia liczby komórek prozapalnych odnotowano również podwojenie ilości prozapalnego, utlenionego cholesterolu LDL, wchłanianego przez konkretny rodzaj leukocytów, które w efekcie przekształcają się w komórki piankowate <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To właśnie te komórki budują blaszkę miażdżycową, której rozwój w tętnicach grozi zawałem serca. Wszystkie te szkodliwe zmiany zachodzą w ciągu zaledwie kilku godzin po spożyciu wysokotłuszczowego posiłku, w tym przypadku pizzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wraz ze wzrostem stężenia tłuszczu we krwi zwiększa się też poziom endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Endotoksyny są składnikiem ścian komórkowych bakterii; produkty typu mięso mogą być skażone bakteriami (zarówno żywymi, jak i martwymi) w stopniu na tyle znaczącym, że stają się skumulowanym źródłem endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I mowa tutaj zarówno o mięsie czerwonym, jak i białym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak jak pokazują najnowsze badania (opublikowane w 2020 r.) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, możliwe, że głównym winowajcą nie są wcale endotoksyny, tylko sam tłuszcz. Tłuszcze nasycone, które pływają w naszym krwiobiegu po niezdrowym posiłku stanowić mogą bardziej bezpośrednią przyczynę rozwoju stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak czy inaczej, modyfikacja czynników ryzyka przewlekłych chorób metabolicznych leży w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystko zależy od naszych codziennych wyborów żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">Seals DR, Kaplon RE, Gioscia-Ryan RA, LaRocca TJ. You’re only as old as your arteries: translational strategies for preserving vascular endothelial function with aging. Physiology (Bethesda). 2014;29(4):250-64.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">Vogel RA, Corretti MC, Plotnick GD. Effect of a single high-fat meal on endothelial function in healthy subjects. Am J Cardiol. 1997;79(3):350-4.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">Meessen ECE, Warmbrunn MV, Nieuwdorp M, Soeters MR. Human postprandial nutrient metabolism and low-grade inflammation: a narrative review. Nutrients. 2019;11(12):3000.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">Wood LG, Garg ML, Gibson PG. A high-fat challenge increases airway inflammation and impairs bronchodilator recovery in asthma. J Allergy Clin Immunol. 2011;127(5):1133-40.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">Kurti SP, Rosenkranz SK, Chapes SK, et al. Does chronic physical activity level modify the airway inflammatory response to an acute bout of exercise in the postprandial period? Appl Physiol Nutr Metab. 2017;42(2):173-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">Henning AL, Venable AS, Vingren JL, Hill DW, McFarlin BK. Consumption of a high-fat meal was associated with an increase in monocyte adhesion molecules, scavenger receptors, and Propensity to Form Foam Cells. Cytometry B Clin Cytom. 2018;94(4):606-12.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">Erridge C. Accumulation of stimulants of Toll-like receptor (Tlr)-2 and TLR4 in meat products stored at 5 °C. J Food Sci. 2011;76(2):H72-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">Mo Z, Huang S, Burnett DJ, Rutledge JC, Hwang DH. Endotoxin may not be the major cause of postprandial inflammation in adults who consume a single high-fat or moderately high-fat meal. J Nutr. 2020;150(5):1303-12.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jun 2022 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[antocyjany]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[beta karoten]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[granat]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[maliny]]></category>
		<category><![CDATA[mango]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[selen]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[szynka]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[witaminy]]></category>
		<category><![CDATA[wszystkożercy]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1240</guid>

					<description><![CDATA[<p>Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie? „Badania interwencyjne nad wspieraniem zdrowego starzenia się wymagają odpowiednich metod pomiaru wyników, np. z zastosowaniem biomarkerów krwiopochodnych. Narzędzia takie powinny być oszczędne finansowo, powszechnie uznane...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</h3>
<p>„Badania interwencyjne nad wspieraniem zdrowego starzenia się wymagają odpowiednich metod pomiaru wyników, np. z zastosowaniem biomarkerów krwiopochodnych. Narzędzia takie powinny być oszczędne finansowo, powszechnie uznane i umożliwiać bezproblemowe pozyskiwanie danych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Potrzeba nam biomarkerów krwiopochodnych, które byłyby pomocne w ocenie ryzyka śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przykładowo: podwyższone stężenie białka C-reaktywnego we krwi może zwiększać ryzyko przedwczesnej śmierci o 42% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W prognozowaniu śmiertelności najpowszechniej stosowanym biomarkerem stanu zapalnego jest właśnie białko C-reaktywne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak podwyższony poziom innego markera, interleukiny 6 (IL-6), może zwiększać ryzyko przedwczesnej śmierci aż o 49% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy istnieją jakieś sposoby, by to stężenie obniżyć?</p>
<p>W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">poprzednim artykule</a> mówiliśmy o produktach żywieniowych, takich jak mięso i cukier, które przyczyniają się do rozwoju stanu zapalnego oraz o produktach takich jak orzechy, które reakcji zapalnej nie wywołują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z jedzeniem o działaniu przeciwzapalnym? Takim, które stan zapalny może łagodzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: zobaczmy, co się stanie, gdy do posiłku wysokutłuszczowego, o wysokim ładunku glikemicznym dodamy borówki amerykańskie. Ziemniaki, biały chleb, szynka, ser, masło i jeszcze więcej sera, plus jedna szklanka borówek, w porównaniu z takim samym posiłkiem, minus borówki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak się okazuje, w wyniku dodania owoców odnotowano znaczny spadek poposiłkowego poziomu IL-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A jak ze stanem zapalnym radzą sobie maliny? Kolejne badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>: uczestnicy żywili się jajkami, masłem, ziemniakami, białym pieczywem i kiełbasą. Badanych podzielono na dwie grupy: pierwsza grupa spożywała smoothie z dwóch szklanek mrożonych malin zmiksowanych z wodą, w drugiej grupie maliny zastąpiono równoważną dawką kalorii i węglowodanów, ale w postaci bananów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Banany nie poradziły sobie z prozapalnym działaniem mięsa, jajek, nabiału i przetworzonych węglowodanów; w ciągu czterech godzin poziom IL-6 wzrósł aż trzykrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Maliny natomiast wypadły świetnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dlaczego maliny okazały się skuteczne, a banany już nie? Może to kwestia przeciwutleniaczy?</p>
<p>Przeciwutleniacze w postaci suplementów poniosły sromotną klęskę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20399082/#:~:text=No%20significant%20differences%20were%20observed,mineral%20supplementation%20and%20placebo%20control.&amp;text=However%2C%20no%20significance%20was%20detected,%3A%20%2D0.135%20to%200.044)." target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przyjmowanie wyizolowanych witamin i minerałów o działaniu antyoksydacyjnym, takich jak witaminy C i E, beta karoten, czy selen, nie niesie za sobą żadnych korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20399082/#:~:text=No%20significant%20differences%20were%20observed,mineral%20supplementation%20and%20placebo%20control.&amp;text=However%2C%20no%20significance%20was%20detected,%3A%20%2D0.135%20to%200.044)." target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A może działanie przeciwzapalne jest zasługą barwników przeciwutleniających, które nadają owocom jagodowym taki żywy czerwony, niebieski, czy fioletowy kolor <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31669599/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Na to wygląda; hipoteza ta znalazła potwierdzenie w dziesiątkach randomizowanych badań kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31669599/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli chodzi o inne owoce, na uwagę zasługują granaty, bogate źródło barwników antocyjanowych. W zestawieniu sześciu badań wykazano, że owoce granatu z czasem mogą zmniejszać nasilenie stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147056/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A na ile skuteczne w walce ze stanem zapalnym są przyprawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32275313/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29546309/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> suplementacja ekstraktów z winogron i kurkumy nie wpłynęła w żaden sposób na reakcję zapalną, wywołaną wypiciem koktajlu mlecznego. Za to kurkuma w całości to już zupełnie inna historia: wystarczy łyżeczka sproszkowanego korzenia dziennie, a poziom IL-6 znacząco się obniża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31121255/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem w przypadku kurkumy kluczowe znaczenie ma przyjmowanie całej przyprawy, nie suplementów z wyizolowaną kurkuminą.</p>
<p>Poziom IL-6 obniżyć może również sproszkowany czosnek; dawka minimalna to ok. pół łyżeczki dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30949665/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tak samo skuteczny okazał się sproszkowany imbir, w ilości od pół do półtorej łyżeczki dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147845/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Istnieje jeszcze jeden sposób na radzenie sobie ze stanem zapalnym wywołanym przez niezdrowe posiłki: wykluczenie tego typu jedzenia z diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31452602" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. A może warto przerzucić się na odżywianie roślinne? Co zaskakujące w badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27405372/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> spadek w poziomie IL-6 wśród uczestników na diecie skupionej wokół produktów roślinnych nie osiągnął istotności statystycznej. Zawsze, gdy interwencja żywieniowa nie przynosi oczekiwanych rezultatów, musimy zadać sobie następujące pytanie: czym dokładnie żywili się uczestnicy? W badaniu przetestowano działanie diety śródziemnomorskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27405372/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Prawdą jest, że jest to sposób odżywiania w dużym stopniu roślinny, pytanie tylko, czy w stopniu wystarczającym…</p>
<p>Odpowiedzi szukać będziemy w słynnym badaniu New DIET autorstwa dr Turner-McGrievy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z pięciu grup; każdej grupie przydzielono inny rodzaj diety: wszystkożerną, wegańską, wegetariańską, pescowegetariańską albo semiwegetariańską (czyli, na przykład, ograniczającą spożycie czerwonego mięsa) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Podczas gdy weganie na kolację jedli, na przykład, czerwoną fasolę, z ryżem brązowym, pomidorami i pieczoną papryką, wegetarianom podawano dodatkowo porcję sera, pescowegetarianom ‒ trochę krewetek, a semiwegetarianom ‒ kiełbasę z indyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Jak ta dwumiesięczna interwencja żywieniowa wpłynęła na Dietary Inflammatory Index uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Dietary Inflammatory Index to wskaźnik pozwalający ocenić, na ile dana dieta wykazuje działanie prozapalne. Wynik ujemny oznacza, że dany sposób odżywiania działa przeciwzapalnie; oceniana dieta jest tym lepsza, im większa jest liczba punktów poniżej zera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Natomiast wynik dodatni oznacza, że dany sposób odżywiania działa prozapalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie, przed rozpoczęciem badania wszyscy uczestnicy mieli wynik dodatni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W sumie nic dziwnego, odżywiali się w końcu w sposób typowy dla przeciętnego Amerykanina, a choroby związane ze stanem zapalnym to w USA chleb powszedni. Jednak gdy uczestnicy zaczęli odżywiać się roślinnie, ich liczba punktów spadła poniżej zera ‒ ich dieta z prozapalnej zmieniła się w przeciwzapalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. I to nie tylko w przypadku grupy wegańskiej; zmianę tę zaobserwowano również wśród badanych, którzy wykluczyli z diety tylko mięso, albo wszystkie rodzaje mięsa z wyjątkiem ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Bezskuteczna okazała się natomiast sama zamiana mięsa czerwonego na drób, czy samo ograniczenie spożycia mięsa; w grupie semiwegetariańskiej dieta uczestników w dalszym ciągu działała prozapalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Of2T]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1244 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne.jpg" alt="wykres_jedzenie przeciwzapalne" width="342" height="409" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne.jpg 679w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/wykres_jedzenie-przeciwzapalne-251x300.jpg 251w" sizes="auto, (max-width: 342px) 100vw, 342px" /></a></p>
<p>Należy zaznaczyć, że nie wszystkie produkty roślinne mają właściwości przeciwzapalne. Zwiększone spożycie produktów takich jak soki owocowe, biały chleb, ziemniaki, słodzone napoje gazowane i słodycze przynieść może efekt wręcz odwrotny: przyczynić się do nasilenia stanu zapalnego <a href="https://academic.oup.com/jn/article/149/4/676/5423556" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Za to zdrowa dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych nie dość, że wiąże się ze znaczącym spadkiem poziomu Lp(a) (co jeszcze do niedawna uważane było za niemożliwe do osiągnięcia przy zastosowaniu samej diety), to jeszcze pozwala obniżyć stężenie cholesterolu LDL, w tym najbardziej szkodliwych małych gęstych cząsteczek LDL (sdLDL) <a href="https://academic.oup.com/jn/article/149/4/676/5423556" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Co więcej w badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> odżywianie roślinne niemal u wszystkich uczestników zaskutkowało zmniejszeniem markerów stanu zapalnego: 30-procentowy spadek w poziomie białka C-reaktywnego i 20-procentowy spadek w poziomie IL-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Może wcześniejsze badania, nad dietą w dużej mierze roślinną, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, ponieważ niewystarczająca była przewaga produktów roślinnych nad zwierzęcymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zatem wygląda na to, że najrozsądniejszą strategią walki ze stanem zapalnym jest całkowite wykluczenie z diety żywności pochodzenia zwierzęcego i produktów przetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26039142/" target="_blank" rel="noopener">Barron E, Lara J, White M, Mathers JC. Blood-borne biomarkers of mortality risk: systematic review of cohort studies. PLoS One. 2015;10(6):e0127550.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28866452/" target="_blank" rel="noopener">Li H, Liu W, Xie J. Circulating interleukin-6 levels and cardiovascular and all-cause mortality in the elderly population: A meta-analysis. Arch Gerontol Geriatr. 2017;73:257-62.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28298267/" target="_blank" rel="noopener">Emerson SR, Kurti SP, Harms CA, et al. Magnitude and timing of the postprandial inflammatory response to a high-fat meal in healthy adults: a systematic review. Adv Nutr. 2017;8(2):213-25.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31295937/" target="_blank" rel="noopener">Sobolev AP, Ciampa A, Ingallina C, et al. Blueberry-based meals for obese patients with metabolic syndrome: a multidisciplinary metabolomic pilot study. Metabolites. 2019;9(7):E138.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30763939/" target="_blank" rel="noopener">Schell J, Betts NM, Lyons TJ, Basu A. Raspberries improve postprandial glucose and acute and chronic inflammation in adults with type 2 diabetes. Ann Nutr Metab. 2019;74(2):165-74.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20399082/#:~:text=No%20significant%20differences%20were%20observed,mineral%20supplementation%20and%20placebo%20control.&amp;text=However%2C%20no%20significance%20was%20detected,%3A%20%2D0.135%20to%200.044)." target="_blank" rel="noopener">Sun CH, Li Y, Zhang YB, Wang F, Zhou XL, Wang F. The effect of vitamin-mineral supplementation on CRP and IL-6: a systemic review and meta-analysis of randomised controlled trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2011 Aug;21(8):576-83. doi: 10.1016/j.numecd.2009.12.014. Epub 2010 Apr 17. PMID: 20399082.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31669599/" target="_blank" rel="noopener">Fallah AA, Sarmast E, Fatehi P, Jafari T. Impact of dietary anthocyanins on systemic and vascular inflammation: Systematic review and meta-analysis on randomised clinical trials. Food Chem Toxicol. 2020;135:110922.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147056/" target="_blank" rel="noopener">Wang P, Zhang Q, Hou H, et al. The effects of pomegranate supplementation on biomarkers of inflammation and endothelial dysfunction: A meta-analysis and systematic review. Complement Ther Med. 2020;49:102358.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32275313/" target="_blank" rel="noopener">Basu A. Spices in meals: a novel approach to cool down inflammation. J Nutr. 2020;150(6):1348-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29546309/" target="_blank" rel="noopener">Vors C, Couillard C, Paradis M-E, et al. Supplementation with resveratrol and curcumin does not affect the inflammatory response to a high-fat meal in older adults with abdominal obesity: a randomized, placebo-controlled crossover trial. J Nutr. 2018;148(3):379-88.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31121255/" target="_blank" rel="noopener">White CM, Pasupuleti V, Roman YM, Li Y, Hernandez AV. Oral turmeric/curcumin effects on inflammatory markers in chronic inflammatory diseases: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Pharmacol Res. 2019;146:104280.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30949665/" target="_blank" rel="noopener">Darooghegi Mofrad M, Milajerdi A, Koohdani F, Surkan PJ, Azadbakht L. Garlic supplementation reduces circulating c-reactive protein, tumor necrosis factor, and interleukin-6 in adults: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. J Nutr. 2019;149(4):605-18.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147845/" target="_blank" rel="noopener">Jalali M, Mahmoodi M, Moosavian SP, et al. The effects of ginger supplementation on markers of inflammatory and oxidative stress: A systematic review and meta-analysis of clinical trials. Phytother Res. 2020;34(8):1723-33.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31452602" target="_blank" rel="noopener">O’Hara C, Ojo B, Emerson SR, et al. Acute freeze-dried mango consumption with a high-fat meal has minimal effects on postprandial metabolism, inflammation and antioxidant enzymes. Nutr Metab Insights. 2019;12:1178638819869946.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27405372/" target="_blank" rel="noopener">Eichelmann F, Schwingshackl L, Fedirko V, Aleksandrova K. Effect of plant-based diets on obesity-related inflammatory profiles: a systematic review and meta-analysis of intervention trials. Obes Rev. 2016;17(11):1067-79.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25532675" target="_blank" rel="noopener">Turner-McGrievy GM, Wirth MD, Shivappa N, et al. Randomization to plant-based dietary approaches leads to larger short-term improvements in Dietary Inflammatory Index scores and macronutrient intake compared with diets that contain meat. Nutr Res. 2015;35(2):97-106.</a><br />
[17] <a href="https://academic.oup.com/jn/article/149/4/676/5423556" target="_blank" rel="noopener">Baden MY, Satija A, Hu FB, Huang T. Change in plant-based diet quality is associated with changes in plasma adiposity-associated biomarker concentrations in women. J Nutr. 2019;149(4):676-86.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014498/" target="_blank" rel="noopener">Najjar RS, Moore CE, Montgomery BD. Consumption of a defined, plant-based diet reduces lipoprotein(A), inflammation, and other atherogenic lipoproteins and particles within 4 weeks. Clin Cardiol. 2018;41(8):1062-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/">Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 May 2022 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[burgery warzywne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[Coca-cola]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[smalec]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1199</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu W swoich wytycznych w zakresie diety zdrowej dla serca amerykańskie organizacje żywieniowe zalecają ograniczenie spożycia mięsa [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</h3>
<p>W swoich wytycznych w zakresie diety zdrowej dla serca amerykańskie organizacje żywieniowe zalecają ograniczenie spożycia mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W świetle tych rekomendacji producenci wołowiny, we współpracy z grupą naukowców, przeprowadzili metaanalizę wszystkich opublikowanych w ciągu ostatnich 60 lat randomizowanych badań klinicznych, w których, w kontekście wpływu na poziom cholesterolu, wołowinę porównano z kurczakiem i rybami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wykazano w niej, że wołowina działa na profil cholesterolowy w mniej więcej taki sam sposób co ryby i/lub drób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mało prawdopodobne jest zatem, by zamiana mięsa czerwonego na białe skutkować miała obniżeniem cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W sumie nic dziwnego, w końcu w wyniku naszych manipulacji genetycznych współczesne kurczaki są nawet do dziesięciu razy bardziej tłuste niż te hodowane jeszcze sto lat temu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19728900" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o zawartość podnoszących cholesterol tłuszczów nasyconych, mięso z kurczaka wypada gorzej niż wiele rodzajów wołowiny. Nie powinno więc zaskakiwać, że mięso białe nie okazało się wcale mniej szkodliwe niż czerwone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest jednak jeden problem: badacze podsumowali, że wołowina może stanowić część dobrze zbilansowanej diety, pozwalającej utrzymać zdrowy poziom cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pytanie tylko na jakiej podstawie; równie dobrze Coca-Colę ogłosić by można napojem prozdrowotnym; w końcu w przeliczeniu na butelki zawiera aż o jedną łyżkę cukru mniej niż Pepsi. Jeśli w badaniach naukowych wykazano by, że oba napoje wpływają na poziom cukru prawie tak samo niekorzystnie, Coca-Cola nie byłaby zalecana jako element dobrze zbilansowanej diety, pozwalającej kontrolować glikemię. Zarówno Coca-Cola, jak i Pepsi zostałyby uznane za napoje szkodliwe, a ich spożycie byłoby odradzane.</p>
<p>Jest to taktyka typowa dla przemysłu farmaceutycznego: zamiast porównywać nowe leki do preparatów najlepszych na rynku, producenci za punkt odniesienia przyjmują leki najbardziej podrzędne, tak aby promowane produkty przedstawić w jak najlepszym świetle. Taką samą strategię przyjęli w przytoczonej wyżej metaanalizie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> producenci wołowiny; białka wołowego nie porównano tutaj przecież do białka roślinnego. Tego zadania podjęli się autorzy badania z 1984 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> Co zaskakujące, nie wykazano w nim, by zamiana białka zwierzęcego na roślinne niosła ze sobą jakiekolwiek korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czym żywili się uczestnicy? Śniadanie w obu grupach wyglądało dokładnie tak samo: sok pomarańczowy, granola z mlekiem sojowym i chleb razowy z dżemem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o obiad, w pierwszej grupie porcji białka dostarczała ciecierzyca i fasola kidney, w drugiej ‒ wołowina; na kolację grupa roślinna jadła tłuczone ziemniaki z groszkiem, grupa z białkiem zwierzęcym ‒ tłuczone ziemniaki z burgerem wołowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dlaczego badani na diecie roślinnej mieli poziom cholesterolu równie wysoki co wszystkożercy? No może dlatego, że grupie roślinnej podawano codziennie trzy łyżki tłuszczu wołowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Teraz wszystko jasne…</p>
<p>Było to jedno z całej serii badań, których celem było zidentyfikowanie składnika mięsa odpowiedzialnego za podnoszenie poziomu cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Winę ponosi tu odzwierzęce białko, czy może tłuszcz? Naukowcy stworzyli więc własną wersję roślinnych zamienników mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dodali do nich tłuszcz odzwierzęcy i cholesterol, dzięki czemu powstały produkty o takie samej zawartości tłuszczów nasyconych i cholesterolu, co ich prototypy pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kto podjął się realizacji tak wymyślnego przedsięwzięcia? Ralston Purina ‒ producent jedzenia dla psów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Co najlepsze, mimo że wykorzystane w badaniu roślinne zamienniki mięsa zawierały tyle samo tłuszczów nasyconych i cholesterolu co produkty odzwierzęce, a dietę roślinną suplementowano tutaj cholesterolem, białko roślinne i tak wypadło lepiej niż odzwierzęce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie, gdy w połowie czasu trwania badania grupy zamieniły się dietami, zamianie uległy również ich stężenia cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-t4d9]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1202 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-1024x616.jpg" alt="wykres_wołowina vs. kurczak a poziom cholesterolu" width="591" height="356" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-1024x616.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-300x180.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-768x462.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken.jpg 1370w" sizes="auto, (max-width: 591px) 100vw, 591px" /></a></p>
<p>Zamiana mięsa na tofu skutkuje spadkiem w poziomie cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10694766" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co jeśli mięso zamienić na tofu w połączeniu ze smalcem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Cholesterol utrzymuje się na tym samym poziomie, jednak tofu ze smalcem i tak ma pewną przewagę: w porównaniu z mięsem, wiąże się z niższym stężeniem cholesterolu utlenionego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem korzystna dla naszego zdrowia może być już sama zamiana białka zwierzęcego na roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21912836" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak najlepszym sposobem na obniżenie poziomu cholesterolu jest przejście na dietę w 100% roślinną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19766762" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podczas gdy stosowanie się do ogólnie przyjętych zaleceń ograniczenia spożycia tłustego mięsa, nabiału i jajek może obniżyć poziom cholesterolu o 5-10%, dieta wegetariańska czy fleksitariańska skutkować może spadkiem o 10-15%, dieta wegańska ‒ o 15-25%. Natomiast jeśli chodzi o zdrowszą wersję diety wegańskiej, w badaniu z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14624410" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano, że w ciągu zaledwie kilku tygodni taki sposób odżywiania może obniżyć poziom cholesterolu LDL aż o 35%.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">K C Maki, M E Van Elswyk, T M Rains, E L Sohn, S McNeill. A meta-analysis of randomized controlled trials that compare the lipid effects of beef versus poultry and/or fish consumption. J Clin Lipidol. 2012 Jul-Aug;6(4):352-61.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19728900" target="_blank" rel="noopener">Y Wang, C Lehane, K Ghebremeskel, M A Crawford. Modern organic and broiler chickens sold for human consumption provide more energy from fat than protein. Public Health Nutr. 2010 Mar;13(3):400-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">S L Wiebe, V M Bruce, B E McDonald. A comparison of the effect of diets containing beef protein and plant proteins on blood lipids of healthy young men. Am J Clin Nutr. 1984 Nov;40(5):982-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">R L Shorey, B Bazan, G S Lo, F H Steinke. Determinants of hypocholesterolemic response to soy and animal protein-based diets. Am J Clin Nutr. 1981 Sep;34(9):1769-78.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">K K Carroll, P M Giovannetti, M W Huff, O Moase, D C Roberts, B M Wolfe. Hypocholesterolemic effect of substituting soybean protein for animal protein in the diet of healthy young women. Am J Clin Nutr. 1978 Aug;31(8):1312-21.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10694766" target="_blank" rel="noopener">E Ashton, M Ball. Effects of soy as tofu vs meat on lipoprotein concentrations. Eur J Clin Nutr. 2000 Jan;54(1):14-9.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">E L Ashton, F S Dalais, M J Ball. Effect of meat replacement by tofu on CHD risk factors including copper induced LDL oxidation. J Am Coll Nutr. 2000 Nov-Dec;19(6):761-7.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21912836" target="_blank" rel="noopener">P M Clifton. Protein and coronary heart disease: the role of different protein sources. Curr Atheroscler Rep. 2011 Dec;13(6):493-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19766762" target="_blank" rel="noopener">H R Ferdowsian, N D Barnard. Effects of plant-based diets on plasma lipids. Am J Cardiol. 2009 Oct 1;104(7):947-56.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14624410" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, A Marchie, D Faulkner, E Vidgen, K G Lapsley, E A Trautwein, T L Parker, R G Josse, L A Leiter, P W Connelly. The effect of combining plant sterols, soy protein, viscous fibers, and almonds in treating hypercholesterolemia. Metabolism. 2003 Nov;52(11):1478-83.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaki jest limit spożycia owoców?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jaki-jest-limit-spozycia-owocow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 May 2022 12:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[fruktoza]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[płatki śniadaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar stolca]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokofruktozowy syrop kukurydziany]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1194</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jaki jest limit spożycia owoców? W badaniu z 2013 r. [1] wykazano, że dodawanie do posiłków borówek amerykańskich może neutralizować szkodliwe działanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym; o jakiej ilości...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jaki jest limit spożycia owoców?</h3>
<p>W badaniu z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23365108" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że dodawanie do posiłków borówek amerykańskich może neutralizować szkodliwe działanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym; o jakiej ilości borówek tu mowa? Celem było określenie minimalnego poziomu spożycia, przy którym właściwości antyoksydacyjne borówek pozwoliłyby zminimalizować szkody wynikające ze zjedzenia słodkich płatków śniadaniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Miska płatków bez dodatku borówek w ciągu dwóch godzin przyczynia się do powstania nadmiaru wolnych rodników i rozwoju stresu oksydacyjnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W porównaniu ze stanem sprzed takiego słodkiego śniadania, w miarę jak organizm zużywa kolejne przeciwutleniacze, zdolności antyoksydacyjne naszej krwi stają się coraz słabsze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Porcja jednej czwartej szklanki borówek okazała się mało pomocna, za to pół szklanki przyniosło już wyraźną poprawę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>A co w przypadku osób z cukrzycą? W większości wytycznych cukrzykom zaleca się spożycie dużej ilości produktów bogatych w błonnik, w tym owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazują one bowiem cenne właściwości prozdrowotne ‒ działają przeciwutleniająco, przeciwzapalnie, poprawiają funkcję tętnic i ograniczają ryzyko rozwoju raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak niektórzy eksperci zalecają ograniczenie spożycia owoców, ze względu na obawy co do ilości zawartego w nich cukru. Co na to badania naukowe? W 2013 r. przeprowadzono badanie z udziałem osób z cukrzycą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwsza grupa miała spożywać przynajmniej dwie sztuki owoców dziennie, druga ‒ najwyżej dwie sztuki owoców dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W drugiej grupie nie odnotowano żadnych korzyści w zakresie kontroli nad objawami cukrzycy, czy masą ciała, wobec czego „pacjenci z cukrzycą typu 2. nie powinni ograniczać spożycia owoców” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Coraz więcej badań pokazuje, że, spożywana w małych dawkach, fruktoza może na poziom cukru we krwi wpływać korzystnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że dodawanie owoców do posiłków przyczyniać się może do obniżenia glikemii, nie jej zwiększenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Próg działania toksycznego fruktozy wynosi ok. 50 g. Problem polega na tym, że tyle właśnie fruktozy spożywa obecnie przeciętny dorosły <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem w przypadku połowy dorosłych dzienna dawka fruktozy mieści się najprawdopodobniej powyżej progu działania toksycznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast jeśli chodzi o nastolatków, średnie spożycie fruktozy wynosi 75 g <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Winę ponoszą tutaj cukry przemysłowe, takie jak cukier stołowy, czy syrop glukozowo-fruktozowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Ten limit dotyczy tylko cukrów dodanych, czy fruktozy ogółem? Jeśli nie chcemy przekraczać progu 50 g, a jeden owoc zawiera ok. 10 g fruktozy, czy to oznacza, że nie możemy zjadać więcej niż pięć owoców dziennie? Cytując <em>Harvard Health Letter</em>, „fruktoza i cukier stanowią problem tylko w postaci przetworzonych dodatków do żywności. Owoce natomiast wpływają na nasze zdrowie dobroczynnie w niemal każdej ilości”. Jak to „niemal”? Dziesięć owoców dziennie będzie w porządku? A dwadzieścia? Zobaczmy co na to badania naukowe.</p>
<p>Badanie z 1971 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: siedemnastu uczestników zjadało 20 porcji owoców dziennie. Pomimo nadzwyczaj wysokiej podaży fruktozy (prawdopodobnie ok. 200 g, czyli równowartość ok. 8 puszek napojów gazowanych), po 3-6 miesiącach wśród badanych nie odnotowano żadnych negatywnych skutków zdrowotnych, wręcz przeciwnie: owocowa dieta podziałała korzystnie na parametry takie jak masa ciała, ciśnienie krwi, czy poziom insuliny i lipidów (tłuszczu we krwi) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2001 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> uczestnicy zjadali 20 porcji owoców dziennie przez kilka tygodni. Tutaj również nie odnotowano szkodliwego wpływu na masę ciała, ciśnienie krwi, czy poziom trójglicerydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dodatkową korzyścią był oszałamiający spadek w poziomie cholesterolu LDL: aż o 38 punktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Nie obyło się jednak bez skutków ubocznych. Jako że oprócz wszystkich tych owoców uczestnicy zjadali jeszcze codziennie 44 porcje warzyw, w badaniu odnotowano największe stolce w historii interwencji żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23365108" target="_blank" rel="noopener">R Törrönen, M Kolehmainen, E Sarkkinen, K Poutanen, H Mykkänen, L Niskanen. Berries reduce postprandial insulin responses to wheat and rye breads in healthy women. J Nutr. 2013 Apr;143(4):430-6.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">B C Blacker, S M Snyder, D L Eggett, T L Parker. Consumption of blueberries with a high-carbohydrate, low-fat breakfast decreases postprandial serum markers of oxidation. Br J Nutr. 2013 May;109(9):1670-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">A S Christensen, L Viggers, K Hasselström, S Gregersen. Effect of fruit restriction on glycemic control in patients with type 2 diabetes&#8211;a randomized trial. Nutr J. 2013 Mar 5;12:29.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">J L Sievenpiper, L Chiavaroli, R J de Souza, A Mirrahimi, A I Cozma, V Ha, D D Wang, M E Yu, A J Carleton, J Beyene, M Di Buono, A L Jenkins, L A Leiter, T M Wolever, C W Kendall, D J Jenkins. 'Catalytic&#8217; doses of fructose may benefit glycaemic control without harming cardiometabolic risk factors: a small meta-analysis of randomised controlled feeding trials. Br J Nutr. 2012 Aug;108(3):418-23.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">R H Lustig. Fructose: it&#8217;s &#8222;alcohol without the buzz&#8221;. Adv Nutr. 2013 Mar 1;4(2):226-35.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">B J Meyer, E J de Bruin, D G Du Plessis, M van der Merwe, A C Meyer. Some biochemical effects of a mainly fruit diet in man. S Afr Med J. 1971 Mar 6;45(10):253-61.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, D G Popovich, E Vidgen, C C Mehling, V Vuksan, T P Ransom, A V Rao, R Rosenberg-Zand, N Tariq, P Corey, P J Jones, M Raeini, J A Story, E J Furumoto, D R Illingworth, A S Pappu, P W Connelly. Effect of a very-high-fiber vegetable, fruit, and nut diet on serum lipids and colonic function. Metabolism. 2001 Apr;50(4):494-503.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 May 2022 10:00:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zespół policystycznych jajników]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1170</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS W ostatnim artykule na temat cebuli omówiliśmy badania, w których wykazano (lub też nie wykazano), że cebula może podnosić poziom testosteronu, wspierać...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos/">Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos/">Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</h3>
<p>W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-cebuli-na-poziom-testosteronu-osteoporoze-alergie-i-raka/" target="_blank" rel="noopener">ostatnim artykule na temat cebuli</a> omówiliśmy badania, w których wykazano (lub też nie wykazano), że cebula może podnosić poziom testosteronu, wspierać zdrowie kości, kontrolować objawy alergii i łagodzić skutki uboczne chemioterapii. A co z utratą wagi? Badanie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>: wpływ gotowanej cebuli na poziom tkanki tłuszczowej u osób z nadwagą; naukowcy wykorzystali tutaj cebulę gotowaną, która wysuszona i sproszkowana była nie do odróżnienia od placebo. Zastosowana w badaniu dawka była naprawdę mikroskopijna ‒ ok. jedna ósma łyżeczki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Można by przypuszczać, że tak mała ilość sproszkowanej cebuli nie powinna mieć żadnego wpływu na masę ciała uczestników, a jednak; zgodnie z wynikami przedstawionymi w abstrakcie wśród uczestników odnotowano znaczny spadek poziomu tkanki tłuszczowej (zarówno w pomiarach DEXA, jak i przy zastosowaniu tomografii komputerowej), znaczne obniżenie poziomu tkanki tłuszczowej ogółem oraz ilości tłuszczu trzewnego i podskórnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Ale chwila, skoro odrobina sproszkowanej cebuli niesie za sobą takie spektakularne efekty, dlaczego dr Greger nie wspomniał o niej w swojej książce <em>How Not to Diet</em>? Ponieważ, podobnie jak w wielu innych badaniach, przedstawiona tutaj w abstrakcie interpretacja wyników nie stanowi wiernego odzwierciedlenia rzeczywistych danych. Z pomiarów DEXA wynika, że w grupie placebo nie odnotowano żadnych znaczących zmian w poziomie tkanki tłuszczowej; uczestnicy stracili zaledwie około jedną łyżeczkę tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Natomiast badani, którzy nieświadomie przyjmowali kapsułki wypełnione jedną ósmą łyżeczki sproszkowanej cebuli stracili niemal 700 g tkanki tłuszczowej ‒ spadek znaczący w stosunku do wartości wyjściowej, ale nieistotny statystycznie w porównaniu z efektami w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Innymi słowy, utrata tkanki tłuszczowej w grupie interwencyjnej mogła być zwykłym dziełem przypadku. Tak samo prezentują się wyniki pomiarów przy zastosowaniu tomografii komputerowej: pięciokrotnie większy spadek w poziomie tkanki tłuszczowej ogółem i trzydziestokrotnie większy spadek w poziomie niebezpiecznego dla zdrowia tłuszczu trzewnego; wyniki nie osiągnęły jednak istotności statystycznej w porównaniu z rezultatami w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31905615/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> przetestowano sproszkowaną cebulę w dawce czterech łyżeczek dziennie. Utrata wagi w grupie interwencyjnej nie była szybsza niż w grupie placebo, z tym że w tym przypadku grupa placebo również przyjmowała cztery łyżeczki sproszkowanej cebuli dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31905615/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Porównano tutaj bowiem dwa rodzaje cebuli: żółtą i białą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31905615/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda na to, że do utraty wagi przyczyniają się oba, bez znaczących różnic w zakresie skuteczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31905615/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Patrząc na te dwa badania, uznać by można, że właściwie nie ma się tutaj nad czym zastanawiać. W końcu spożycie raptem jednej ósmej łyżeczki cebuli w proszku dziennie nie wiąże się chyba z żadnym ryzykiem. Co nam szkodzi spróbować? Zaszkodzić nie zaszkodzi, ale nie ma też pewności, że w jakikolwiek sposób pomoże.</p>
<p>Przejdźmy teraz zespołu policystycznych jajników, znanego również jako PCOS <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jest to jedno z najbardziej powszechnych form zaburzeń hormonalnych; dotyka od 5 do 10% kobiet w wieku rozrodczym <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Poza objawami takimi jak nieregularne miesiączki, oznaką PCOS jest również stan przedcukrzycowy i obniżona wrażliwość na insulinę <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ze względu na skutki uboczne leków leczenie tego schorzenia stanowi ogromne wyzwanie <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Może warto wobec tego spróbować podejścia żywieniowego <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Jak w randomizowanym badaniu kontrolowanym wypadła surowa cebula czerwona <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Dlaczego cebula? Ekstrakt z cebuli jest skuteczny w przypadku szczurów z cukrzycą, ludzi z cukrzycą, ale najwyraźniej nie w przypadku ludzi bez cukrzycy <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Osoby cierpiące na PCOS są w stanie przedcukrzycowym; jak poradzi sobie cebula z tego rodzaju schorzeniem? O tym za chwilę, przyjrzyjmy się najpierw wspomnianym wyżej badaniom z udziałem osób z cukrzycą i bez cukrzycy. Jeśli chodzi o badanie, którego uczestnikami były osoby z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6393443/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, przetestowano tutaj korzyści metaboliczne związane ze spożyciem cebuli i zielonej fasolki szparagowej. Dieta wszystkich uczestników wyglądała dokładnie tak samo, z tą różnicą, że część z nich przez tydzień zjadała jedną małą cebulę dziennie, pozostali ‒ około pięć szklanek fasolki szparagowej dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6393443/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pozytywne zmiany odnotowano w obu grupach; badani spożywający cebulę obniżyli swój poziom cukru we krwi o ok. 10%, fasolkę szparagową ‒ o ok. 15% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6393443/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>To teraz spójrzmy na badanie z udziałem osób bez cukrzycy, w którym cebula okazała się, rzekomo, całkiem bezskuteczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Prawdą jest, że cebula nie obniża poziomu cukru we krwi, który mieści się w granicach normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> ‒ i bardzo dobrze. A jak poradzi sobie ze stężeniem glukozy powyżej normy? W wyniku spożycia około dwóch łyżek syropu glukozowo-fruktozowego, wśród uczestników badania w ciągu dwóch godzin odnotowano gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wystarczy jednak taką samą ilość cukru połączyć z cebulą, a skok cukru we krwi staje się znacznie mniejszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Efekty są tutaj porównywalne z rezultatami, których oczekiwać można od leków przeciwcukrzycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. To samo w przypadku hiperglikemii wywołanej zastrzykiem adrenaliny; wzrost poziomu cukru we krwi staje się mniej znaczący w wyniku zastosowania cebuli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem czy to warzywo wpływa korzystnie na poziom cukru we krwi zarówno u cukrzyków, jak i osób bez cukrzycy? W przypadku pacjentek cierpiących na PCOS nie odnotowano żadnych różnic między dwiema grupami spożywającymi cebulę w różnych ilościach <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>; i to nie tylko w zakresie poziomu cukru we krwi, ale i stężenia białka C-reaktywnego, markera stanu zapalnego <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01460996/full" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tylko że PCOS stanowi czynnik ryzyka nie tylko cukrzycy i stanu zapalnego, ale i podwyższonego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Kobiety cierpiące na PCOS mają siedem razy większe ryzyko wystąpienia zawału serca, czołowego zabójcy kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wygląda na to, że pomocna może się tutaj okazać surowa cebula czerwona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wynika z badania z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, warzywo to pozwala skutecznie obniżyć poziom cholesterolu, chociaż uczestnicy w grupie spożywającej duże ilości cebuli obniżyli swój cholesterol LDL zaledwie o ok. 5 punktów, niewiele więcej niż badani spożywający cebulę w małych ilościach.</p>
<p>Warto jeszcze na koniec wspomnieć o badaniu sprzed niemal 50 lat, w którym naukowcy kazali uczestnikom zjeść pół kostki masła <a href="http://www.informaticsjournals.in/index.php/ijnd/article/view/11455" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W ciągu kilku godzin cholesterol badanych wzrósł o ok. 30 punktów <a href="http://www.informaticsjournals.in/index.php/ijnd/article/view/11455" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyjątek stanowiły osoby, które masło zjadły w połączeniu z mniej więcej jedną trzecią szklanki surowej lub gotowanej cebuli; w ich przypadku cholesterol wzrósł odpowiednio o 3 i 9 punktów <a href="http://www.informaticsjournals.in/index.php/ijnd/article/view/11455" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jaki jest morał tej historii? Nie można jeść tyle masła.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31368861/" target="_blank" rel="noopener">Jeong S, Chae J, Lee G, et al. Effect of steamed onion (Oniro) consumption on body fat and metabolic profiles in overweight subjects: a 12-week randomized, double-blind, placebo-controlled clinical trial. J Am Coll Nutr. 2020;39(3):206-15.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31905615/" target="_blank" rel="noopener">Nishimura M, Muro T, Kobori M, Nishihira J. Effect of daily ingestion of quercetin-rich onion powder for 12 weeks on visceral fat: a randomised, double-blind, placebo-controlled, parallel-group study. Nutrients. 2019;12(1):91.</a><br />
[3] <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01644409/full" target="_blank" rel="noopener">Ebrahimi-Mameghani M, Saghafi-Asl M, Niafar M, Asghari-Jafarabadi M, Mesgari-Abbasi M. Raw red onion intake and insulin resistance markers in overweight or obese patients with polycystic ovary syndrome: a randomized controlled-clinical trial. Prog Nutr. 2018;20(1-S):199-208.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6393443/" target="_blank" rel="noopener">Tjokroprawiro A, Pikir BS, Budhiarta AA, et al. Metabolic effects of onion and green beans on diabetic patients. Tohoku J Exp Med. 1983;141 Suppl:671-6.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/336527/" target="_blank" rel="noopener">Sharma KK, Gupta RK, Gupta S, Samuel KC. Antihyperglycemic effect of onion: effect on fasting blood sugar and induced hyperglycemia in man. Indian J Med Res. 1977;65(3):422-9.</a><br />
[6] <a href="https://www.cochranelibrary.com/central/doi/10.1002/central/CN-01460996/full" target="_blank" rel="noopener">Saghafi-Asl M, Ebrahimi-Mameghani M. The effects of raw red onion consumption on serum levels of adiponectin, leptin, and hs-crp in overweight/obese females with polycystic ovarian syndrome: a randomized controlled-clinical trial. Iran Red Crescent Med J. 2017;19(11):e58674.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612081/" target="_blank" rel="noopener">Ebrahimi-Mamaghani M, Saghafi-Asl M, Pirouzpanah S, Asghari-Jafarabadi M. Effects of raw red onion consumption on metabolic features in overweight or obese women with polycystic ovary syndrome: a randomized controlled clinical trial. J Obstet Gynaecol Res. 2014;40(4):1067-76.</a><br />
[8] <a href="http://www.informaticsjournals.in/index.php/ijnd/article/view/11455" target="_blank" rel="noopener">Sharma KK, Choudhury NK, Sharma AL, Misra MB. Studies on hypo-cholesterolemic activity of onion: effect on serum cholesterol in alimentary lipemia in man. Indian J Nutr Dietet. 1975;12:288-91.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos/">Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/cebula-w-leczeniu-nadwagi-wysokiego-cholesterolu-i-pcos/">Cebula w leczeniu nadwagi, wysokiego cholesterolu i PCOS</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Apr 2022 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[nadnercza]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1105</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL? Dane pochodzące z dużych badań nad obniżaniem cholesterolu przy zastosowaniu statyn pokazują, że częstość występowania zdarzeń sercowo-naczyniowych, typu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</h3>
<p>Dane pochodzące z dużych badań nad obniżaniem cholesterolu przy zastosowaniu statyn pokazują, że częstość występowania zdarzeń sercowo-naczyniowych, typu zawały serca, dla osób, które starają się zapobiec pierwszemu zawałowi, byłaby bliska zeru przy cholesterolu LDL na poziomie poniżej 60 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o profilaktykę drugiego zawału serca, konieczne jest zejście do ok. 30 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko czy niższy LDL rzeczywiście równa się lepszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? I czy tak niski poziom cholesterolu jest w ogóle bezpieczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>Odpowiedź na to pytanie poznaliśmy wraz z wynalezieniem inhibitorów genu PCSK9 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19506257/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli ta nazwa brzmi znajomo, to dlatego, że pojawiła się już w poprzednim artykule <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Chodzi tutaj o gen, którego mutacja przekłada się na 40% niższy poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przemysł farmaceutyczny znalazł sposób, by taki sam efekt osiągnąć przy zastosowaniu leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28721159/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wygląda na to, że w przypadku osób po zawale serca najbezpieczniejszy jest poziom LDL poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Stężenie LDL poniżej 30 mg/dl wiąże się z mniejszą liczbą zgonów w wyniku chorób układu krążenia, zawałów serca i udarów mózgu, niż stężenie równe 70 mg/dl lub więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, czy nawet poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ryzyko ulega obniżeniu nawet w przypadku zejścia z 63 mg/dl do 21 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nawet przy tak niskim poziomie LDL nie odnotowuje się żadnych niepożądanych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W sumie nie powinno być to dla nas jakimś wielkim zaskoczeniem; w końcu z takim właśnie stężeniem cholesterolu przychodzimy na świat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co więcej, istnieje jeszcze jeden rodzaj mutacji genetycznej, która przejawia się bardzo niskim cholesterolem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Osoby z tą mutacją przez całe życie mają LDL na poziomie ok. 30 mg/dl, a ich oczekiwana długość życia jest wyjątkowo wysoka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W takim razie skąd wzięło się przekonanie, że istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</p>
<p>Często powtarzane twierdzenie, że obniżenie cholesterolu może być niebezpieczne ze względu na możliwe wyczerpanie zapasów cholesterolu komórkowego nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ponadto nie bierze się tutaj pod uwagę wyszukanych mechanizmów równoważących naszego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W końcu do takiego właśnie stężenia cholesterolu zostaliśmy przystosowani na drodze ewolucji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeszcze do niedawna większość z nas miała LDL na poziomie ok. 50 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dla gatunku ludzkiego są to wartości całkowicie normalne. Teoria, że niski lub obniżony poziom cholesterolu może być w jakiś sposób szkodliwy nie została potwierdzona w badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na podstawie solidnych dowodów naukowych wiemy natomiast, że obniżenie cholesterolu zapobiega rozwojowi choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, naszego czołowego zabójcy.</p>
<p>A co z produkcją hormonów? Ludzki organizm potrzebuje przecież cholesterolu do syntezy hormonów steroidowych, takich jak hormony nadnerczy, czy hormony płciowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co jeśli przy tak niskim stężeniu ilość cholesterolu będzie niewystarczająca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? Wątpliwości w tym zakresie rozwiać mogły tylko badania naukowe. Dziesiątki lat temu dowiedziono, że kobiety przyjmujące leki obniżające cholesterol nie mają żadnych problemów z produkcją estrogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12517361/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niższy poziom cholesterolu nie zaburza również funkcji nadnerczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19246973" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>; nie wpływa też negatywnie na funkcję jąder ‒ produkcja testosteronu pozostaje nienaruszona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18523929/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Statyny związane są wręcz z poprawą erekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24684744" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, co wydaje się logicznym następstwem obniżenia cholesterolu. Problem polega na tym, że w tych badaniach przetestowano LDL na poziomie 70 mg/dl i poniżej. A co jeśli cholesterol jest naprawdę niski?</p>
<p>Inhibitory PCSK9 mogą obniżyć cholesterol LDL do poziomu 40 mg/dl, a czasem nawet i do 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26405182/">[16]</a>. Nie odnotowuje się żadnych oznak zaburzeń syntezy hormonów nadnerczy, jajników, czy jąder, nawet wśród pacjentów z LDL poniżej 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228031/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wraz z obniżaniem poziomu LDL zmniejsza się ryzyko zawału serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wygląda na to, że przy zastosowaniu tych leków możliwe do osiągnięcia jest nawet stężenie LDL poniżej 10 mg/dl, też bez żadnych wyraźnych powodów do niepokoju w kwestii bezpieczeństwa. Mowa tutaj jednak o ograniczonym czasie ekspozycji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; najdłuższe badanie w tym zakresie trwało 6 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co więcej, pacjentom podawano w tym czasie dużo różnych leków, ponieważ celem było osiągnięcie największego możliwego spadku w poziomie cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pocieszający jest fakt, że osoby ze skrajną mutacją genu PCSK9, w wyniku której ich LDL przez całe życie utrzymuje się na poziomie poniżej 20 mg/dl, są zdrowe i mają zdrowe dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mutacje genetyczne mające wpływ na poziom cholesterolu są w końcu przyczyną tzw. syndromu długowieczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/186545/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie oznacza to jednak, że leki obniżające cholesterol są bezpieczne. Podsumowując: jak najniższy poziom cholesterolu LDL zdecydowanie powinien być naszym celem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Działanie inhibitorów PCSK9 wciąż jednak wymaga dalszych badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zapowiadają się obiecująco, ale od ich wynalezienia minęło dopiero kilka lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Weźmy, na przykład, statyny: przecież o tym, że leki te zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy dowiedzieliśmy się dopiero dziesiątki lat po ich wprowadzeniu do praktyki klinicznej; w międzyczasie stosowane były w leczeniu milionów pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku inhibitorów PCSK9 odstraszająca jest również cena: ok. 14 tys. dolarów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">Hochholzer W, Giugliano RP. Lipid lowering goals: back to nature? Ther Adv Cardiovasc Dis. 2010;4(3):185-91.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">Stein EA, Raal FJ. Targeting LDL: is lower better and is it safe? Best Pract Res Clin Endocrinol Metab. 2014;28(3):309-24.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19506257/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D, Witztum JL. Inhibition of PCSK9: a powerful weapon for achieving ideal LDL cholesterol levels. Proc Natl Acad Sci U S A. 2009;106(24):9546-7.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">Cohen J, Pertsemlidis A, Kotowski IK, Graham R, Garcia CK, Hobbs HH. Low LDL cholesterol in individuals of African descent resulting from frequent nonsense mutations in PCSK9. Nat Genet. 2005;37(2):161-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28721159/" target="_blank" rel="noopener">Jaworski K, Jankowski P, Kosior DA. PCSK9 inhibitors &#8211; from discovery of a single mutation to a groundbreaking therapy of lipid disorders in one decade. Arch Med Sci. 2017;13(4):914-29.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">Qamar A, Libby P. Low-Density Lipoprotein Cholesterol After an Acute Coronary Syndrome: How Low to Go? Curr Cardiol Rep. 2019;21(8):77.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">Giugliano RP, Wiviott SD, Blazing MA, et al. Long-term Safety and Efficacy of Achieving Very Low Levels of Low-Density Lipoprotein Cholesterol: A Prespecified Analysis of the IMPROVE-IT Trial. JAMA Cardiol. 2017;2(5):547-55.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">Sabatine MS, Wiviott SD, Im K, Murphy SA, Giugliano RP. Efficacy and Safety of Further Lowering of Low-Density Lipoprotein Cholesterol in Patients Starting With Very Low Levels: A Meta-analysis. JAMA Cardiol. 2018;3(9):823-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">Gotto AM Jr. Low-Density Lipoprotein Cholesterol and Cardiovascular Risk Reduction: How Low Is Low Enough Without Causing Harm? JAMA Cardiol. 2018;3(9):802-3.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">Lewis B, Tikkanen MJ. Low blood total cholesterol and mortality: causality, consequence and confounders. Am J Cardiol. 1994;73(1):80-5.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">Gitin A, Pfeffer MA, Hennekens CH. Editorial commentary: The lower the LDL the better but how and how much? Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):355-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12517361/" target="_blank" rel="noopener">Bairey Merz CN, Olson MB, Johnson BD, et al. Cholesterol-lowering medication, cholesterol level, and reproductive hormones in women: the Women&#8217;s Ischemia Syndrome Evaluation (WISE). Am J Med. 2002;113(9):723-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19246973" target="_blank" rel="noopener">Sezer K, Emral R, Corapcioglu D, Gen R, Akbay E. Effect of very low LDL-cholesterol on cortisol synthesis. J Endocrinol Invest. 2008;31(12):1075-8.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18523929/" target="_blank" rel="noopener">Kocum TH, Ozcan TI, Gen R, et al. Does atorvastatin affect androgen levels in men in the era of very-low LDL targeting therapy? Exp Clin Endocrinol Diabetes. 2009;117(2):60-3.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24684744" target="_blank" rel="noopener">Kostis JB, Dobrzynski JM. The effect of statins on erectile dysfunction: a meta-analysis of randomized trials. J Sex Med. 2014;11(7):1626-35.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26405182/" target="_blank" rel="noopener">Qamar A, Bhatt DL. Effect of Low Cholesterol on Steroid Hormones and Vitamin E Levels: Just a Theory or Real Concern? Circ Res. 2015;117(8):662-4.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228031/" target="_blank" rel="noopener">Blom DJ, Djedjos CS, Monsalvo ML, et al. Effects of Evolocumab on Vitamin E and Steroid Hormone Levels: Results From the 52-Week, Phase 3, Double-Blind, Randomized, Placebo-Controlled DESCARTES Study. Circ Res. 2015;117(8):731-41.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/186545/" target="_blank" rel="noopener">Glueck CJ, Gartside P, Fallat RW, Sielski J, Steiner PM. Longevity syndromes: familial hypobeta and familial hyperalpha lipoproteinemia. J Lab Clin Med. 1976;88(6):941-57.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">Packard CJ. LDL cholesterol: How low to go? Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):348-54.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Apr 2022 10:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1086</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu? Na standardowej diecie amerykańskiej miażdżyca, czyli twardnienie tętnic ‒ czołowy zabójca mężczyzn i kobiet, zaczyna się już w wieku nastoletnim [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</h3>
<p>Na standardowej diecie amerykańskiej miażdżyca, czyli twardnienie tętnic ‒ czołowy zabójca mężczyzn i kobiet, zaczyna się już w wieku nastoletnim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy przebadali tętnice wieńcowe i aorty (tętnice główne), pochodzące od ok. 3000 ofiar wypadków, zabójstw i samobójstw w wieku 15-34 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyniki badania prezentowały się następująco. W wieku nastoletnim w naszych tętnicach zaczynają się złogi tłuszczowe, które po 20. roku życia przekształcają się w blaszkę miażdżycową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po 30. roku życia zmiany stają się coraz bardziej zaawansowane, aż w końcu doprowadzić mogą do przedwczesnej śmierci, czy to w wyniku zawału serca, czy udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Na ile jest to zjawisko powszechne? Sto procent przebadanych nastolatków miało już w tętnicach złogi tłuszczowe; po 30. roku życia w większości przypadków złogi zaczęły już przekształcać się w blaszkę miażdżycową, w coraz większym stopniu zatykającą ich tętnice <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-lQQ0]">[3]</a>. Na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-lQQ0]">[3]</a> widzimy, jak zmieniała się aorta brzuszna badanych wraz z upływem czasu. Na etapie 15-19 lat widoczne są już złogi tłuszczowe, nie ma jednak jeszcze blaszki miażdżycowej. Ta zaczyna pojawiać się po 20. roku życia; przez kolejnych dziesięć lat zmiany miażdżycowe stają się coraz bardziej zaawansowane, a złogi zajmują całą aortę. Po 30. roku życia stan tętnicy jest już bardzo kiepski. Mowa tu jednak o aorcie, tętnicy głównej, która biegnie w dół, wzdłuż naszego tułowia i rozdziela się na dwie tętnice biodrowe. A co z tętnicami wieńcowymi, które doprowadzają krew do naszego serca?<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1092 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 1_za niski cholesterol" width="1805" height="622" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg 1805w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-300x103.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-1024x353.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-768x265.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-1536x529.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1805px) 100vw, 1805px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-lQQ0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1091 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 2_za niski cholesterol" width="1740" height="526" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg 1740w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-300x91.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-1024x310.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-768x232.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-1536x464.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1740px) 100vw, 1740px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-lQQ0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1090 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 3_za niski cholesterol" width="1730" height="532" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg 1730w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-300x92.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-1024x315.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-768x236.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-1536x472.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1730px) 100vw, 1730px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-lQQ0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1089 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 4_za niski cholesterol" width="1716" height="546" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg 1716w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-300x95.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-1024x326.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-768x244.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-1536x489.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1716px) 100vw, 1716px" /></a></p>
<p>To samo; jak widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-lQQ0]">[3]</a>, złogi tłuszczowe zaczynają się odkładać w wieku nastoletnim, blaszka miażdżycowa pojawia się po 20. roku życia; w wieku 30-34 lat większość osób ma już zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych. Miażdżyca zaczyna się w młodości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-lQQ0]">[3]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1099 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1024x239.jpg" alt="zdjęcie 5_za niski cholesterol" width="1024" height="239" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1024x239.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-300x70.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-768x179.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1536x358.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol.jpg 1733w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-lQQ0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1093 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 6_za niski cholesterol" width="1757" height="401" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg 1757w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-300x68.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-1024x234.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-768x175.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-1536x351.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1757px) 100vw, 1757px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-lQQ0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1094 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 7_za niski cholesterol" width="1737" height="384" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg 1737w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-300x66.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-1024x226.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-768x170.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-1536x340.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1737px) 100vw, 1737px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-lQQ0]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1095 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 8_za niski cholesterol" width="1743" height="449" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg 1743w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-300x77.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-1024x264.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-768x198.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-1536x396.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1743px) 100vw, 1743px" /></a></p>
<p>Dlatego właśnie z leczeniem miażdżycy nie należy czekać, aż pojawią się objawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli choroba zaczyna się w młodości, w młodości powinno się również rozpoczynać leczenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To tak samo jak z innego rodzaju schorzeniami: po diagnozie nowotworu nikt przecież nie czeka z leczeniem, aż guz osiągnie określony rozmiar; osoby z cukrzycą nie wstrzymują leczenia do czasu, aż zaczną tracić wzrok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, a jak wygląda leczenie miażdżycy? Należy obniżyć poziom cholesterolu LDL poprzez przestrzeganie rygorystycznej diety o niskiej zawartości cholesterolu i tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Innymi słowy, ograniczyć trzeba spożycie jajek, mięsa, nabiału i śmieciowego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Powstrzymanie epidemii miażdżycy wymagać będzie od nas odpowiednich zmian w zakresie stylu życia, które należy zacząć wprowadzać możliwie jak najwcześniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Najwyraźniej niektórym to niezwykle radykalne rozwiązanie wydawać się może kompletnie niepraktyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naprawdę? Zdrowe odżywianie to rozwiązanie radykalne? Taka zmiana wymagać będzie od nas oczywiście pełnego zaangażowania, ale pamiętajmy, że mowa tutaj o naszej głównej przyczynie śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli już mamy się w coś angażować, walka z miażdżycą powinna być na czele naszej listy priorytetów. Całkiem nieźle poradziliśmy sobie z papierosami; wystarczyło zmniejszyć odsetek palaczy i wskaźniki występowania raka płuc natychmiast zaczęły spadać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uprzedzając pytania: tak, zdrowe odżywianie jest bezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Według amerykańskiej Akademii Żywienia i Dietetyki, największego i najstarszego stowarzyszenia specjalistów w dziedzinie żywienia na świecie, nawet dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych jest odpowiednia dla osób na każdym etapie życia, w tym kobiet ciężarnych, niemowląt, czy osób w podeszłym wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla zainteresowanych tematem Akademia opracowała listę polecanych stron internetowych. Pojawia się tam, na przykład, niejakie nutritionfacts.org.</p>
<p>Leczenie miażdżycy stanowić powinno główny cel w zakresie profilaktyki chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skąd pewność, że utrzymanie cholesterolu LDL na niskim poziomie przez całe życie pomoże nam ten cel osiągnąć? Mniej więcej 1 na 50 Afroamerykanów rodzi się z mutacją genu PCSK9, dzięki której przez całe życie mają oni o ok. 40% niższy poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ta mutacja genetyczna przekłada się na dużo niższe wskaźniki występowania choroby niedokrwiennej serca: ryzyko rozwoju choroby jest aż 88% niższe, mimo obecności poważnych czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Większość badanych miała wysokie ciśnienie krwi i nadwagę; niemal jedna trzecia paliła; prawie 20% cierpiało na cukrzycę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mamy zatem dowód na to, że utrzymanie cholesterolu LDL na niskim poziomie przez całe życie znacząco obniża ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, nawet w kontekście wielu czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Ten niemal 90-procentowy spadek w częstości występowania zdarzeń typu zawał serca, czy nagła śmierć, odnotowano dla cholesterolu LDL na poziomie 100 mg/dl (w porównaniu z 138 mg/dl u osób bez mutacji genetycznej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeszcze lepsze rezultaty dałoby zejście do poziomu poniżej 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ale chwila! Dlaczego obniżenie cholesterolu o ok. 40 mg/dl w wyniku mutacji genetycznej zmniejsza ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca o niemal 90%, a taki sam spadek w poziomie cholesterolu w wyniku stosowania statyn ogranicza ryzyko zaledwie o ok. 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Jest to prawdopodobnie kwestia czasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o cholesterol LDL, znaczenie ma nie tylko, jak niski udaje się osiągnąć poziom, ale również, jak długo się ten niski poziom utrzymuje.</p>
<p>Dlatego właśnie zdrowy styl życia może obniżyć ryzyko zawału serca o prawie 90%, a leki zaledwie o 20-30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku leczenia statynami na późniejszych etapach życia powstrzymanie postępu miażdżycy wymagać może obniżenia LDL do poziomu poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak jeśli zaczniemy odpowiednio wcześnie, możliwe, że wystarczające będzie zejście do poziomu 100 mg/dl, który w większości przypadków powinien być możliwy do osiągnięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teoria ta znajduje potwierdzenie w danych dla poszczególnych krajów, według których najniższe wskaźniki zgonów w wyniku choroby niedokrwiennej serca udaje się osiągnąć, gdy średni poziom cholesterolu LDL dla populacji wynosi 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z tym że takie stężenie utrzymać należy przez całe życie.</p>
<p>Powstrzymanie postępu choroby przy zastosowaniu leków na późniejszych etapach życia wymaga obniżenia LDL do poziomu poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeśli chcemy zniwelować skutki całego życia złych wyborów żywieniowych, czystą kartę mamy dopiero przy cholesterolu LDL na poziomie ok. 55 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Osoby, których choroba niedokrwienna serca jest na tyle zaawansowana, że przeszły już pierwszy zawał serca i starają się uniknąć kolejnego mogą być zmuszone obniżyć LDL do poziomu ok. 30 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tak niskie stężenie nie dość, że pozwala zapobiec rozwojowi kolejnych blaszek miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, to jeszcze stabilizuje blaszki już istniejące, co zmniejsza ryzyko ich pęknięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26298740/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, które w większości przypadków skutkuje śmiercią. Tylko czy tak niski poziom cholesterolu jest w ogóle bezpieczny? Innymi słowy, czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226163/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/" target="_blank" rel="noopener">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">Brown MS, Goldstein JL. Biomedicine. Lowering LDL—not only how low, but how long? Science. 2006;311(5768):1721-3.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">McGill HC Jr, McMahan CA. Determinants of atherosclerosis in the young. Pathobiological Determinants of Atherosclerosis in Youth (PDAY) Research Group. Am J Cardiol. 1998;82(10B):30T-6T.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="noopener">Strong JP, Malcom GT, McMahan CA, et al. Prevalence and extent of atherosclerosis in adolescents and young adults: implications for prevention from the Pathobiological Determinants of Atherosclerosis in Youth Study. JAMA. 1999;281(8):727-35.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D, Glass CK, Witztum JL. Evidence mandating earlier and more aggressive treatment of hypercholesterolemia. Circulation. 2008;118(6):672-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">Melina V, Craig W, Levin S. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: Vegetarian Diets. J Acad Nutr Diet. 2016;116(12):1970-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">Robinson JG, Gidding SS. Curing atherosclerosis should be the next major cardiovascular prevention goal. J Am Coll Cardiol. 2014;63(25 Pt A):2779-85.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">Cohen J, Pertsemlidis A, Kotowski IK, Graham R, Garcia CK, Hobbs HH. Low LDL cholesterol in individuals of African descent resulting from frequent nonsense mutations in PCSK9. Nat Genet. 2005;37(2):161-5.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">Cohen JC, Boerwinkle E, Mosley TH Jr, Hobbs HH. Sequence variations in PCSK9, low LDL, and protection against coronary heart disease. N Engl J Med. 2006;354(12):1264-72.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Vegetarian Dietary Patterns and Cardiovascular Disease. Prog Cardiovasc Dis. 2018;61(1):54-61.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. Eur Heart J. 2017;38(32):2459-72.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe JH Jr, Cordain L, Harris WH, Moe RM, Vogel R. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004;43(11):2142-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Cholesterol is the Cause of Atherosclerosis. Am J Cardiol. 2017;120(9):1696.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26298740/" target="_blank" rel="noopener">Kataoka Y, Hammadah M, Puri R, et al. Plaque microstructures in patients with coronary artery disease who achieved very low low-density lipoprotein cholesterol levels. Atherosclerosis. 2015;242(2):490-5.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226163/" target="_blank" rel="noopener">Wiviott SD, Cannon CP, Morrow DA, et al. Can low-density lipoprotein be too low? The safety and efficacy of achieving very low low-density lipoprotein with intensive statin therapy: a PROVE IT-TIMI 22 substudy. J Am Coll Cardiol. 2005;46(8):1411-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Apr 2022 10:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[grillowanie]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[pieczenie]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1024</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów? W ostatnim czasie na rynku pojawił się nowy rodzaj orzechów, zwany orzechami baru [1]. Formalnie rzecz biorąc, nie są to orzechy, tylko nasiona...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</h3>
<p>W ostatnim czasie na rynku pojawił się nowy rodzaj orzechów, zwany orzechami baru <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0101-20612015000100127&amp;lng=en&amp;nrm=iso&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Formalnie rzecz biorąc, nie są to orzechy, tylko nasiona <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0101-20612015000100127&amp;lng=en&amp;nrm=iso&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; pochodzą z brazylijskiej sawanny znanej pod nazwą Cerrado <a href="http://www.ucsusa.org/Cerrado" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, która należy obecnie do najbardziej zagrożonych ekosystemów na świecie <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ciągu ostatnich 30 lat region ten wyniszczony został przez hodowlę bydła i produkcję roślin paszowych, uprawianych, by to hodowane bydło utuczyć <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli zyski ze sprzedaży orzechów baru powstrzymałyby wycinkę miejscowych gatunków drzew, z pewnością zyskałoby na tym zdrowie tamtejszego ekosystemu <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z naszym zdrowiem?</p>
<p>Chociaż orzechy baru są popularne i powszechnie spożywane, ich właściwości biologiczne nie były jak do tej pory przedmiotem wielu badań naukowych <a href="https://www.researchgate.net/publication/267037295_Effect_of_different_extraction_conditions_on_the_antioxidant_potential_of_baru_almonds_Dipteryx_alata_Vog_Comparison_to_common_nuts_from_Brazil" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ich wysoki potencjał antyoksydacyjny jest zapewne zasługą dużej zawartości polifenoli <a href="https://www.researchgate.net/publication/267037295_Effect_of_different_extraction_conditions_on_the_antioxidant_potential_of_baru_almonds_Dipteryx_alata_Vog_Comparison_to_common_nuts_from_Brazil" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ciekawe, 90% obecnych w tych orzechach fitoskładników występuje w skórce <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem czy jest to produkt wartościowy odżywczo? Jasne, że tak. Pytanie tylko, czy orzechy te wyróżnia jakieś wyjątkowe działanie prozdrowotne (inne niż korzystny wpływ na leczenie otyłości u myszy <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0103-84782017000200405&amp;lng=en&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>).</p>
<p>W badaniach naukowych grupy, którym podawano orzechy baru miały niższy poziom cholesterolu <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Orzechy te mogą zatem znaleźć zastosowanie jako produkt wspomagający profilaktykę i kontrolowanie problemów z cholesterolem <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mowa tutaj jednak o grupach szczurów, a orzechy porównane zostały ze smalcem <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W porównaniu ze smalcem właściwości obniżające cholesterol ma praktycznie każdy produkt żywieniowy. W każdym razie orzechy baru w kontekście zdrowia człowieka przez długi czas nie były przedmiotem żadnych badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przełomem było badanie z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>: randomizowane, kontrolowane i z udziałem ludzi. Jak się okazało, spożycie 20 gramów orzechów baru dziennie w ciągu sześciu tygodni zaskutkowało 9-procentowym spadkiem w poziomie cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dwadzieścia gramów tych orzechów to mniej więcej 15 sztuk albo jedna garść.</p>
<p>Podobnie jak w innych badaniach nad orzechami, tutaj również, mimo że uczestnicy dodali orzechy do swojej normalnej diety, nie odnotowano żadnych przypadków wzrostu wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem jest fakt, że orzechy są bardzo sycące, dzięki czemu uczestnicy mimowolnie ograniczali spożycie innych produktów, równoważąc tym samym swoją dzienną podaż kaloryczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na ile imponujący jest spadek cholesterolu o 9,4%? Podobne rezultaty osiągnąć można spożywając migdały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; jeszcze bardziej skuteczne wydają się orzechy makadamia i pistacje, jednak w ich przypadku w badaniach użyto dużo wyższych dawek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jeśli chodzi o migdały, okazuje się, że 73 gramom migdałów skutecznością dorównuje zaledwie 20 gramów orzechów baru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda zatem na to, że w przeliczeniu na porcję lub kalorię, orzechy baru rzeczywiście wypadają wyjątkowo obiecująco <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Podobne a nawet i lepsze rezultaty osiągnięto też w badaniach z zastosowaniem mniejszych dawek orzechów <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2005 r. <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnikom przez cztery tygodnie podawano 25 gramów migdałów. W efekcie poziom cholesterolu badanych obniżył się o ok. 6% <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przetestowano dawkę zaledwie 10 gramów migdałów dziennie (odpowiednik zaledwie 7 sztuk). W ciągu sześciu tygodni (taki sam przedział czasowy jak w badaniu nad orzechami baru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>) uczestnicy obniżyli swój poziom cholesterolu aż o 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zatem w porównaniu z orzechami baru zwykłe migdały przyniosły trzy razy lepsze rezultaty przy zastosowaniu dwa razy mniejszej dawki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jednak najważniejszym powodem, dla którego migdały są produktem bardziej wiarygodnym niż orzechy baru, jest fakt, że te pierwsze były przedmiotem większej liczby badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Właściwości migdałów przetestowano w kilkunastu randomizowanych, kontrolowanych badaniach klinicznych, orzechów baru ‒ zaledwie w dwóch. Oprócz przytoczonego wyżej badania z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wpływ orzechów baru na poziom cholesterolu LDL był przedmiotem badania z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dawkę 20 gramów podawano uczestnikom aż przez 8 tygodni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie odnotowano jednak żadnej istotnej poprawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Trochę szkoda&#8230;</p>
<p>Głównym powodem, dla którego lepiej wybierać inne rodzaje orzechów jest fakt, że orzechy baru nie są dostępne w wersji surowej <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zawierają one pewne związki, które muszą zostać dezaktywowane przy zastosowaniu obróbki cieplnej. Dopiero wtedy orzechy baru nadają się do spożycia przez ludzi <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlaczego orzechy surowe są lepsze niż prażone? Ze względu na powstające w wyniku prażenia końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs), tzw. glikotoksyny, które przyczyniają się do nasilenia stresu oksydacyjnego i stanów zapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Glikotoksyny to związki naturalnie występujące w surowych produktach odzwierzęcych; ich szkodliwe działanie spotęgowane zostaje w wyniku obróbki cieplnej bez udziału wody, np. grillowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, produkty o najwyższym stężeniu glikotoksyn to bekon, pieczone parówki i przypieczona skórka kurczaka z rożna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ta ostatnia zdecydowanie nie ma sobie równych; nuggetsy z kurczaka, na przykład, glikotoksyn zawierają około dwa razy mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Krótko mówiąc, w odpowiednio wysokiej temperaturze AGEs powstać mogą w dowolnym produkcie bogatym w tłuszcz i białko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Chociaż stężenie AGEs w żywności roślinnej, nawet po obróbce cieplnej, jest stosunkowo niskie, wiele produktów roślinnych zawiera dużo białka i tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-uJQ9]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1027 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-1024x420.jpg" alt="wykres_orzechy baru" width="1024" height="420" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-1024x420.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-300x123.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-768x315.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-1536x631.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru.jpg 1661w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Przykładowo: jak widzimy na wykresie powyżej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, tofu gotowane w wodzie, np. w zupie, AGEs zawiera bardzo niewiele, ale już w takiej samej porcji tofu pieczonego stężenie tych związków jest znacznie wyższe. Należy zaznaczyć, że w przypadku większości produktów roślinnych AGEs nie są żadnym powodem do niepokoju. Weźmy na przykład jabłka: AGEs nie zawierają prawie w ogóle, zarówno w wersji surowej, jak i pieczonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jako że jabłka nie są produktem bogatym w białko, czy tłuszcz, obróbka cieplna nie robi tutaj żadnej różnicy. Co zaskakujące, niskie stężenie AGEs mają również burgery sojowe, nawet w wersji pieczonej, czy smażonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Orzechy i nasiona plasują się mniej więcej w tym samym przedziale co tofu. Jak widzimy zawartość AGEs wzrasta w wyniku prażenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dlatego właśnie lepiej, w miarę możliwości, wybierać orzechy i nasiona oraz masła z orzechów i nasion w wersji surowej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0101-20612015000100127&amp;lng=en&amp;nrm=iso&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">Siqueira APS, Pacheco MTB, Naves MMV. Nutritional quality and bioactive compounds of partially defatted baru almond flour. Food Sci Tech (Campinas). 2015; 35(1):127-32.</a><br />
[2] <a href="http://www.ucsusa.org/Cerrado" target="_blank" rel="noopener">Union of Concerned Scientists. Fact sheet: The importance of Brazil&#8217;s Cerrado. October, 2016.</a><br />
[3] <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">Marques T. Chemical composition of processed baru (Dipteryx alata Vog.) almonds: Lyophilization and roasting. Afr J Agr Res. 2014;9(13):1061-9.</a><br />
[4] <a href="https://www.researchgate.net/publication/267037295_Effect_of_different_extraction_conditions_on_the_antioxidant_potential_of_baru_almonds_Dipteryx_alata_Vog_Comparison_to_common_nuts_from_Brazil" target="_blank" rel="noopener">Borges TH, Rodrigues N, De Souza AM, Pereira JA. Effect of different extraction conditions on the antioxidant potential of baru almonds (Dipteryx alata Vog.): comparison to common nuts from Brazil. J Food Nutr Res. 2014;53(2):180-8.</a><br />
[5] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Lemos MRB, de Almeida Siqueira EM, Arruda SF, Zambiazi RC. The effect of roasting on the phenolic compounds and antioxidant potential of baru nuts [Dipteryx alata Vog.]. Food Res Int. 2012;48(2):592-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0103-84782017000200405&amp;lng=en&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">Araujo ACF, et al. Consumption of baru nuts (Dipteryx alata) in the treatment of obese mice. Cienc Rural. 2017;47(2):1-4.</a><br />
[7] <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">Fernandes DC, Alves AM, De Castro G, Jordao AA. J Food Res. 2015; 4(4):38-46.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">Bento AP, Cominetti C, Simões Filho A, Naves MM. Baru almond improves lipid profile in mildly hypercholesterolemic subjects: a randomized, controlled, crossover study. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2014;24(12):1330-6.</a><br />
[9] <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">Tamizifar B, et al. A low-dose almond-based diet decreases LDL-C while preserving HDL-C. Arch Iranian Med. 2005;8(1):45-51.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">Jamshed H, Sultan FA, Iqbal R, Gilani AH. Dietary Almonds Increase Serum HDL Cholesterol in Coronary Artery Disease Patients in a Randomized Controlled Trial. J Nutr. 2015;145(10):2287-92.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752301/" target="_blank" rel="noopener">Musa-Veloso K, Paulionis L, Poon T, Lee HY. The effects of almond consumption on fasting blood lipid levels: a systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. J Nutr Sci. 2016;5:e34.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">de Souza RGM, Gomes AC, de Castro IA, Mota JF. A baru almond-enriched diet reduces abdominal adiposity and improves high-density lipoprotein concentrations: a randomized, placebo-controlled trial. Nutrition. 2018;55-56:154-60.</a><br />
[13] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Lemos MRB, de Almeida Siqueira EM, Arruda SF, Zambiazi RC. The effect of roasting on the phenolic compounds and antioxidant potential of baru nuts [Dipteryx alata Vog.]. Food Res Int. 2012;48(2):592-7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">Uribarri J, Woodruff S, Goodman S, et al. Advanced glycation end products in foods and a practical guide to their reduction in the diet. J Am Diet Assoc. 2010;110(6):911-16.e12.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Feb 2022 11:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=931</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu? Wstęp: Podwyższony cholesterol LDL jest jednym z głównych czynników ryzyka chorób serca, zabójcy ludzkości nr 1. Jaki niski powinien być poziom optymalny? Zaraz...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</h3>
<p><em>Wstęp: Podwyższony cholesterol LDL jest jednym z głównych czynników ryzyka chorób serca, zabójcy ludzkości nr 1. Jaki niski powinien być poziom optymalny? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Spójne dowody z wielu różnych źródeł wskazują wyraźnie, że podwyższony poziom cholesterolu LDL jest przyczyną miażdżycowej choroby układu sercowo-naczyniowego, udarów mózgu i zawałów serca ‒ naszej głównej przyczyny śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dowody naukowe w tym zakresie obejmują setki badań z udziałem milionów pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Cholesterol jest przyczyną miażdżycy, czyli twardnienia tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „To wina cholesterolu, głuptasie!” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21029840/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, napisał William Clifford Roberts, redaktor naczelny <em>American Journal of Cardiology</em>, który jako autor ok. 1 700 artykułów w recenzowanej literaturze medycznej ma CV o długości ponad 100 stron <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/kjfgjpb3dcjiifki573rqfvfbzwt375p" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To prawda, tradycyjnie uważa się, że dla miażdżycy istnieje co najmniej 10 czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak, jak zauważył dr Roberts, rozwój tej choroby wymaga tak naprawdę tylko jednego ‒ podwyższonego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wielu z Was odetchnęło pewnie w tym momencie z ulgą: „Uff! Poziom cholesterolu mam na szczęście w normie, dzięki Bogu”. Ale chwila… normalny poziom cholesterolu w społeczeństwie, w którym normą jest śmierć w wyniku zawału serca nie jest chyba żadnym powodem do radości. Choroby serca są przecież głównym zabójcą ludzkości. Naszym celem nie powinien być normalny poziom cholesterolu, tylko poziom optymalny; i to optymalny z punktu widzenia fizjologii człowieka, nie obowiązujących obecnie standardów.</p>
<p>Normalny poziom cholesterolu związany jest z ukrytym odkładaniem się blaszki miażdżycowej w tętnicach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet w przypadku osób, dla których, zgodnie z obowiązującymi standardami, istotne czynniki diagnostyczne utrzymują się na tzw. poziomie optymalnym: ciśnienie krwi poniżej 120/80 mmHg, poziom cukru we krwi w normie i całkowity cholesterol poniżej 200 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W gabinecie lekarskim takie liczby nagradza się naklejką i lizakiem. Jednak u 38% osób z takimi „optymalnymi” wynikami, USG i tomografia komputerowa wykazałyby wyraźne zmiany miażdżycowe w tętnicach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Może jednak nie są one wcale takie optymalne&#8230;</p>
<p>Może za optymalny powinniśmy uznać taki poziom cholesterolu LDL, który nie przyczynia się do rozwoju chorób? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Nie do pomyślenia, prawda? W 2017 r. przeprowadzono badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> z udziałem tysiąca kobiet i mężczyzn po 40. roku życia, z cholesterolem LDL poniżej 130 mg/dl, który większość laboratoriów uznałaby za normalny. Uczestników przebadano metodą tomografii komputerowej i, jak się okazało, miażdżycę mieli w całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zmian miażdżycowych nie wykryto tylko u osób z cholesterolem LDL na poziomie ok. 50-60 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak się składa, że przed nadejściem naszej współczesnej diety takie właśnie stężenie zaobserwować można było u większości ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Większość dorosłych miała cholesterol LDL na poziomie 50 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; tyle zatem wynosi prawdziwa norma. W dzisiejszych czasach średnie wartości nie powinny być uważane za „normalne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie chcemy przecież, by nasz poziom cholesterolu był normalny w kontekście chorego społeczeństwa; chcemy, by nasz poziom cholesterolu był normalny w kontekście fizjologii gatunku ludzkiego; możliwe zatem, że wynosić powinien zaledwie 30-70 mg/dl (0,8-1,8 mmol/l) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Chociaż jak na współczesne standardy amerykańskie LDL na poziomie 50-70 mg/dl może wydawać się przesadnie niski, przedział ten jest normą wśród osób prowadzących zdrowy styl życia i odżywiających się w sposób, do którego zostali genetycznie przystosowani na przełomie milionów lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>; mowa tutaj o diecie opartej na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11022871/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli optymalny dla naszego organizmu poziom LDL jest dwa razy niższy od współczesnej „normy”, trudno się dziwić, że mierzymy się obecnie z epidemią miażdżycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W medycynie istnieje niedorzeczna tendencja do dopuszczania niewielkich zmian wskaźników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A przecież celem powinno być nie tylko obniżenie ryzyka, ale i profilaktyka zmian miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak niski powinien być nasz poziom cholesterolu? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> W świetle ostatnich dowodów pochodzących z badań nad korzyściami i ryzykiem wynikającymi ze znacznego obniżenia cholesterolu LDL, odpowiedź na pytanie „Jak niski powinien być nasz poziom cholesterolu?” jest dosyć prosta: „Tak niski jak to tylko możliwe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>; i owszem, niższy praktycznie zawsze równa się lepszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak osoby, które swój poziom cholesterolu postanowią obniżyć przy pomocy leków muszą wziąć pod uwagę ryzyko wystąpienia skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powodem, dla którego statynami nie faszeruje się całej populacji, (np. dodając je do wody pitnej) jest fakt, że chociaż obniżenie wszystkim cholesterolu byłoby oczywiście zmianą na lepsze, przyjmowanie tych leków wiąże się z pewnym ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W związku z tym lekarze z reguły przepisują pacjentom najwyższą możliwą dawkę, by jak najbardziej obniżyć poziom cholesterolu LDL, przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka uszkodzenia mięśni, do którego doprowadzić mogą te leki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21067804/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Obniżanie cholesterolu poprzez wprowadzanie zmian w zakresie stylu życia niesie ze sobą wyłącznie korzyści, żadnych negatywnych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Pytanie tylko, czy sama dieta to nie za mało, by uzyskać wystarczający spadek w poziomie cholesterolu? Czołowi eksperci w tej dziedzinie na pytanie o idealny ich zdaniem poziom LDL odpowiedziliby pewnie, że poniżej 70 mg/dl <a href="https://www.health.harvard.edu/heart-health/sliding-scale-for-ldl-how-low-should-you-go" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Powinniśmy oczywiście unikać tłuszczów nasyconych i trans zawartych w śmieciowym jedzeniu, czy w mięsie i cholesterolu pokarmowego, zawartego głównie w jajkach, ale „mało prawdopodobne jest, żeby, samo ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych i cholesterolu umożliwiło komukolwiek obniżenie poziomu LDL do 70 mg/dl” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15584114/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Wśród lekarzy to przekonanie jest bardzo powszechne. Jednak cholesterol LDL na poziomie 70 mg/dl jest nie tylko możliwy do uzyskania, ale może być wręcz normalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W końcu tyle właśnie wynosi średnie stężenie LDL u osób na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nic dziwnego, że dieta roślinna jest jedynym potwierdzonym naukowo modelem żywieniowym, który u większości pacjentów pozwala odwrócić rozwój choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jakieś skutki uboczne? Tak, na przykład lepsze samopoczucie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wiele randomizowanych badań klinicznych wykazało, że dieta oparta w dużej mierze na produktach roślinnych w znacznym stopniu przyczynia się do poprawy samopoczucia psychicznego i jakości życia: łagodzi depresję, stany lękowe, zapewnia dobrostan fizyczny i emocjonalny oraz pozwala osiągnąć lepszy ogólny stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. Eur Heart J. 2017;38(32):2459-72.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Cholesterol is the Cause of Atherosclerosis. Am J Cardiol. 2017;120(9):1696.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21029840/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. It&#8217;s the cholesterol, stupid! Am J Cardiol. 2010;106(9):1364-6. Roberts WC. It&#8217;s the cholesterol, stupid! Am J Cardiol. 2010;106(9):1364-6.</a><br />
[4] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/kjfgjpb3dcjiifki573rqfvfbzwt375p" target="_blank" rel="noopener">William Clifford Roberts, MD.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Quantitative Extent of Atherosclerotic Plaque in the Major Epicardial Coronary Arteries in Patients with Fatal Coronary Heart Disease, in Coronary Endarterectomy Specimens, in Aorta-Coronary Saphenous Venous Conduits, and Means to Prevent the Plaques: A Review after Studying the Coronary Arteries for 50 Years. Am J Cardiol. 2018;121(11):1413-35.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-Friera L, Fuster V, López-Melgar B, et al. Normal LDL-Cholesterol Levels Are Associated With Subclinical Atherosclerosis in the Absence of Risk Factors. J Am Coll Cardiol. 2017;70(24):2979-91.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">Nambi V, Bhatt DL. Primary Prevention of Atherosclerosis: Time to Take a Selfie?. J Am Coll Cardiol. 2017;70(24):2992-4.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">Hochholzer W, Giugliano RP. Lipid lowering goals: back to nature?. Ther Adv Cardiovasc Dis. 2010;4(3):185-91.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">Gitin A, Pfeffer MA, Hennekens CH. Editorial commentary: The lower the LDL the better but how and how much?. Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):355-6.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">Law MR, Wald NJ. Risk factor thresholds: their existence under scrutiny. BMJ. 2002;324(7353):1570-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426/" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe JH Jr, Cordain L, Harris WH, Moe RM, Vogel R. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004;43(11):2142-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11022871/" target="_blank" rel="noopener">Anderson JW, Konz EC, Jenkins DJ. Health advantages and disadvantages of weight-reducing diets: a computer analysis and critical review. J Am Coll Nutr. 2000;19(5):578-90.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">Packard CJ. LDL cholesterol: How low to go?. Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):348-54.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">Hong KN, Fuster V, Rosenson RS, Rosendorff C, Bhatt DL. How Low to Go With Glucose, Cholesterol, and Blood Pressure in Primary Prevention of CVD. J Am Coll Cardiol. 2017;70(17):2171-85.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21067804/" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol Treatment Trialists’ (CTT) Collaboration, Baigent C, Blackwell L, et al. Efficacy and safety of more intensive lowering of LDL cholesterol: a meta-analysis of data from 170,000 participants in 26 randomised trials. Lancet. 2010;376(9753):1670-81.</a><br />
[16] <a href="https://www.health.harvard.edu/heart-health/sliding-scale-for-ldl-how-low-should-you-go" target="_blank" rel="noopener">Sliding scale for LDL: how low should you go? The target for the safest amount of &#8222;bad&#8221; cholesterol continues to drift downward. Harv Heart Lett. 2011;21(12):5.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15584114/" target="_blank" rel="noopener">How low should your cholesterol go? Even lower may be better. For those at highest risk, very low cholesterol levels may help prevent a second heart attack or stroke. Health News. 2004;10(10):6.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">De Biase SG, Fernandes SF, Gianini RJ, Duarte JL. Vegetarian diet and cholesterol and triglycerides levels. Arq Bras Cardiol. 2007;88(1):35-9.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Vegetarian Dietary Patterns and Cardiovascular Disease. Prog Cardiovasc Dis. 2018;61(1):54-61.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Nov 2021 11:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=895</guid>

					<description><![CDATA[<p>W jakim stopniu statyny wydłużają życie? Przedstawianie korzyści wynikających ze stosowania statyn tylko z perspektywy ograniczenia ryzyka względnego określono mianem statystycznego oszustwa, ukierunkowanego na przesadne wyolbrzymianie rzeczywistego pozytywnego działania tych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie/">W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie/">W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</h3>
<p>Przedstawianie korzyści wynikających ze stosowania statyn tylko z perspektywy ograniczenia ryzyka względnego określono mianem statystycznego oszustwa, ukierunkowanego na przesadne wyolbrzymianie rzeczywistego pozytywnego działania tych leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W odpowiedzi na te zarzuty zwrócono uwagę na problem z opisywaniem leków przez pryzmat ograniczania ryzyka bezwzględnego, czy liczby pacjentów, których trzeba poddać leczeniu, by zapobiec jednemu zdarzeniu niepożądanemu, mianowicie: liczby te zależeć mogą od czasu trwania badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26524403/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przykładowo: wyobraźmy sobie, że istnieje choroba, dla której każdego roku prawdopodobieństwo śmierci wynosi 2%, a pewien lek zmniejsza to ryzyko o 50%. Brzmi świetnie, tylko pod koniec roku okazuje się, że w rzeczywistości ryzyko spadło z 2% do 1%, więc ryzyko bezwzględne zmniejszyło się tylko o 1%. Jeśli ten lek zastosowano by u 100 osób, zamiast dwóch zgonów odnotowano by jeden; zatem ocalenie jednego życia wymagałoby leczenia 100 osób, a całoroczne przyjmowanie leku na 99% i tak nie przyniosłoby żadnych rezultatów. W związku z tym twierdzenie, że lek zmniejsza ryzyko zgonu o 50% wydaje się przesadzone. Jednak jeśli się nad tym zastanowić, korzyści narastają wraz z upływem czasu. Jeśli każdego roku ryzyko zgonu wynosi 2%, po kilkudziesięciu latach, większość osób, które odmówiły leczenia będzie już martwa, podczas gdy większość osób, które przyjmowały lek wciąż będzie żyła. Zatem, mimo że w pierwszym roku przyjmowania statyny szanse, że leczenie pomoże zapobiec śmierci wynoszą zaledwie 1%, po kilkudziesięciu latach liczby te wyglądać mogą już bardziej obiecująco.</p>
<p>Dlatego właśnie ma sens wykorzystywanie ryzyka względnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26524403/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ryzyko bezwzględne zmienia się w zależności od omawianych ram czasowych. Natomiast w przypadku ryzyka względnego wiadomo, że, niezależnie od wartości wyjściowej, przyjmowanie leku może obniżyć ryzyko o połowę. Co prawda statyny zmniejszają ryzyko tylko o 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>; jednak ponieważ choroby układu krążenia są naszą główną przyczyną śmierci, dla osób, które nie są skłonne wprowadzić zmian w swojej diecie jest to silny argument przemawiający za przyjmowaniem tego typu leków. Taką samą zależność między czasem trwania badania a ryzykiem bezwzględnym zaobserwować można na przykładzie badania „opóźnienia śmierci w wyniku zastosowania statyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. O ile wydłuża się nasze życie dzięki leczeniu statynami?</p>
<p>„Na tle innych danych statystycznych średnie opóźnienie śmierci ma pewną przewagę. W większym stopniu może być bowiem intuicyjnie zrozumiałe dla ogółu społeczeństwa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast statystyki takie jak liczba pacjentów, których trzeba poddać leczeniu, by zapobiec jednemu zdarzeniu niepożądanemu są zbyt „czarno-białe”, opisują rzeczywistość w kategoriach „wszystko albo nic” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli w ciągu pięciu lat dana statyna zapobiega jednemu zawałowi serca na sto osób, pozostałe 99 pacjentów nie jest przecież całkowicie stracona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ich poziom cholesterolu również się obniża, a postępowanie choroby wieńcowej zostaje zapewne spowolnione, tyle tylko, że w stopniu niewystarczającym, by uchronić pacjenta przed zawałem serca w tak wąskim przedziale czasowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Zatem jak statyny wpływają na średni czas przeżycia? Według wczesnych szacunków, jak wynika z zestawienia wszystkich randomizowanych badań w tym zakresie, średnie opóźnienie śmierci wynosi mniej więcej 3-4 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26408281/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ale jak to? Kto byłby skłonny codziennie przyjmować jakiś lek tylko po to, by żyć kilka dni dłużej? Cóż, przede wszystkim duże znaczenie ma tutaj kontekst. Średnia długość życia wydłużona o 3-4 dni to rezultaty porównywalne do korzyści wynikających z innych interwencji medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9691106/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Przykładowo: praktycznie identycznie wyglądają statystyki dla „wysoce skutecznych szczepionek dla dzieci” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9691106/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z uwagi na fakt, że szczepionki skutecznie pozbyły się chorób zakaźnych, obecnie wydłużają one życie dzieci zaledwie o średnio 3 dni. W rzadkich przypadkach, gdy szczepionka ratuje dziecko przed śmiercią, nie zyskuje ono tylko dodatkowych 3 dni, ale całe życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9691106/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlatego właśnie dzieci się szczepi. Korzyści mogą wydawać się niewielkie, ale to tylko pozory. Rozkładają się one po prostu na miliony szczepionych dzieci. A jak wygląda sytuacja w przypadku statyn?</p>
<p>W 2019 r. opublikowano uaktualnione dane szacunkowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, w których wyjaśniono, że poprzednie szacunki w wysokości 3-4 dni były „znacząco zaniżone” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i że, w rzeczywistości, dzięki lekom, śmierć opóźnić można średnio o całe 10 dni. Po publikacji tych danych prasa oszalała <a href="https://www.irishtimes.com/life-and-style/health-family/is-statin-use-a-waste-of-time-and-money-1.3486799" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, zapominano jednak o jednym ważnym szczególe: dotyczyły one tylko czasu trwania badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli czyjaś przewidywana długość życia wynosi zaledwie 5 lat, to owszem, statyny mogą je wydłużyć tylko o dodatkowe 10 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26408281/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak z założenia statyny przyjmuje się dużo dłużej. O ile dłużej ma szansę żyć osoba, która statyny przyjmować będzie przez całe życie?</p>
<p>W tym przypadku życie wydłuża się nie o dodatkowe 10 dni, ale o dodatkowe 10 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27539057/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzięki statynom pacjenci mogą żyć ładnych parę lat dłużej. Wszystko dzięki temu, że każdy milimol mniej w poziomie „złego” cholesterolu LDL wiązać się może z wydłużeniem życia o trzy, a, według niektórych badań, nawet i sześć lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27539057/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Aktywność fizyczna wydłuża życie zaledwie o 6 miesięcy, rzucenie palenia ‒ o 9 miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9691106/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; wystarczy jednak obniżyć poziom LDL o 39 mg/dl, a żyć można nawet o kilka lat dłużej. Jak tego dokonać? Jednym ze sposobów jest zastosowanie leków; takie same efekty osiągnąć można jednak w ciągu zaledwie dwóch tygodni na diecie bogatej w owoce, warzywa i orzechy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11288049/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Alternatywa dla leczenia farmakologicznego? „W ramach kontrowersji dotyczących znacznego upowszechnienia leczenia statynami zapomnieliśmy o pewnej zasadniczej kwestii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21059984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niezwykle ważne jest, by lekarze (podobnie zresztą jak etykiety na lekach) informowali pacjentów, że zarówno poziom cholesterolu, jak również ryzyko wynikające z rozwoju chorób układu krążenia w znacznym stopniu obniżyć można, przechodząc na dietę roślinną, bez udziału żadnych leków” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21059984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. „Wykazano przecież, że zmiany żywieniowe ukierunkowane na obniżenie ryzyka związanego z rozwojem chorób układu krążenia, w tym dieta roślinna, mogą stanowić skuteczną metodę leczenia w przypadku zarówno zbyt wysokiego poziomu cholesterolu, jak i otyłości, nadciśnienia, ogólnoustrojowego stanu zapalnego i wielu innych schorzeń” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21059984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. „Istotne znaczenie diety roślinnej dodatkowo potęguje fakt, że, w przeciwieństwie do statyn, wiąże się ona wyłącznie z pozytywnymi skutkami ubocznymi, w tym z utratą wagi, większą ilością energii i poprawą jakości życia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21059984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">Diamond DM, Ravnskov U. How statistical deception created the appearance that statins are safe and effective in primary and secondary prevention of cardiovascular disease. Expert Rev Clin Pharmacol. 2015;8(2):201-10.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26524403/" target="_blank" rel="noopener">Ferenci T. Absolute risk reduction may depend on the duration of the follow-up. Expert Rev Clin Pharmacol. 2017;10(12):1409-10.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">Barrett B, Ricco J, Wallace M, Kiefer D, Rakel D. Communicating statin evidence to support shared decision-making. BMC Fam Pract. 2016;17:41.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31073857/" target="_blank" rel="noopener">Hansen MR, Hróbjartsson A, Pottegård A, et al. Postponement of Death by Statin Use: a Systematic Review and Meta-analysis of Randomized Clinical Trials. J Gen Intern Med. 2019;34(8):1607-14.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26408281/" target="_blank" rel="noopener">Kristensen ML, Christensen PM, Hallas J. The effect of statins on average survival in randomised trials, an analysis of end point postponement. BMJ Open. 2015;5(9):e007118.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9691106/" target="_blank" rel="noopener">Wright JC, Weinstein MC. Gains in life expectancy from medical interventions—standardizing data on outcomes. N Engl J Med. 1998;339(6):380-6.</a><br />
[7] <a href="https://www.irishtimes.com/life-and-style/health-family/is-statin-use-a-waste-of-time-and-money-1.3486799" target="_blank" rel="noopener">Winter G. Is statin use a waste of time and money? The Irish Times. May 15, 2018.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27539057/" target="_blank" rel="noopener">Chang SC, Wang M, Beckerman JG, Sanz M, Gluckman TJ, Grunkemeier GL. A method to estimate the mean lifetime survival increase of statin therapy. Future Cardiol. 2016;12(5):539-44.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11288049/" target="_blank" rel="noopener">Jenkins DJ, Kendall CW, Popovich DG, et al. Effect of a very-high-fiber vegetable, fruit, and nut diet on serum lipids and colonic function. Metabolism. 2001;50(4):494-503.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21059984/" target="_blank" rel="noopener">Pippin JJ. Primary prevention cardiovascular disease: better than drugs. Arch Intern Med. 2010;170(20):1860-1.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie/">W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-statyny-wydluzaja-zycie/">W jakim stopniu statyny wydłużają życie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Nov 2021 11:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=889</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn „Lekarze mają obowiązek informować pacjentów o ryzyku i korzyściach wynikających z każdej przepisywanej metody leczenia [1]. Jednak o liczbach bezwzględnych chorzy dowiadują...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn/">Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn/">Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</h3>
<p>„Lekarze mają obowiązek informować pacjentów o ryzyku i korzyściach wynikających z każdej przepisywanej metody leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak o liczbach bezwzględnych chorzy dowiadują się rzadko. Mowa tutaj np. o liczbie pacjentów, których trzeba poddać leczeniu, by zapobiec jednemu zdarzeniu niepożądanemu (<em>number needed to treat, NNT</em>) ”, innymi słowy, ilu pacjentom leczenie pomaga; czy „liczbie osób, która musi zostać poddana leczeniu, by zaobserwować jeden przypadek działania niepożądanego (<em>number needed to harm, NNH</em>), innymi słowy ilu pacjentom leczenie szkodzi; z chorymi nie rozmawia się również na temat „wydłużania życia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, czyli o ile dłużej mają szansę żyć, dzięki zastosowaniu danego leku. „Mimo że pacjenci chcą być o wszystkim informowani”, lekarze się z nimi tą wiedzą nie dzielą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jeśli pacjentom powie się tylko, o ile obniży się ryzyko względne, np., że ich ryzyko zawału serca zmniejszy się o 34%, na leczenie godzi się 9 z 10 chorych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7783576/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Natomiast jeśli tę samą informację poda się w postaci danych na temat obniżenia ryzyka bezwzględnego: „mniej zawałów serca odnotowano u 1,4% pacjentów”, liczba chorych skłonnych podjąć leczenie spada do 4 z 10 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7783576/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli dodatkowo pacjentom przedstawi się liczbę osób, które trzeba poddać leczeniu, by zapobiec jednemu zdarzeniu niepożądanemu, na przyjmowanie leku zgodzi się tylko 3 z 10 chorych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7783576/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Spróbujmy więc postawić się w sytuacji lekarza: które z tych statystyk przedstawimy pacjentowi, którego chcemy przekonać do stosowania danego leku?</p>
<p>Wykorzystywanie ryzyka względnego do wyolbrzymiania korzyści i ryzyka bezwzględnego do bagatelizowania wszelkich skutków ubocznych określa się mianem „statystycznego oszustwa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zjawisko to zobrazować można na przykładzie wyników badania z 1996 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8801446/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: zapadalność na zawały serca w ciągu pięciu lat w grupie placebo w porównaniu z osobami przyjmującymi lek. Jak widzimy na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8801446/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, w grupie eksperymentalnej, przyjmującej prawastatynę, ryzyko było znacznie niższe. Jeśli komuś zależałoby na przedstawieniu statyn w pozytywnym świetle, wykorzystałby obniżenie ryzyka względnego: ryzyko zmniejszyło się o 24%. Natomiast jeśli komuś zależałoby na przedstawieniu statyn w negatywnym świetle, wykorzystałby obniżenie ryzyka bezwzględnego: mniej zawałów serca odnotowano tylko u 3% badanych.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-TfRA]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-893 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits-1024x796.jpg" alt="wykres_statyny risk vs. benefits" width="673" height="524" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits-1024x796.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits-300x233.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits-768x597.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/11/wykres_statyny-risk-vs.-benefits.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 673px) 100vw, 673px" /></a></p>
<p>Odwrotną strategię zastosowano by dla skutków ubocznych. Przykładowo: w tym samym badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8801446/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że 0,3%, 1 z 290, kobiet w grupie placebo, w ciągu pięciu lat zachorowała na raka piersi, w porównaniu z 4,1%, 12 z 286, w grupie przyjmującej statyny. Interpretując te wyniki na korzyść leków, powiedzielibyśmy, że ryzyko zawałów serca obniżyło się o 24%, a było jedynie o 3,8% więcej przypadków raka piersi . Natomiast interpretacja anty-statynowa wyglądałaby następująco: 3% mniej zawałów serca i 1 267% wyższe ryzyko rozwoju raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26496064/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Teoretycznie w obu przypadkach przedstawiane informacje są prawdziwe; widzimy tutaj jednak, że takie wybiórcze przedstawianie wyników badań to łatwy i skuteczny sposób na manipulację pacjentami. Optymalnym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie obu statystyk: obniżenie ryzyka względnego i bezwzględnego.</p>
<p>Jeśli chodzi o korzyści wynikające z przyjmowania statyn, z zestawienia kilku badań w tym zakresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wynika, że ryzyko względne obniża się o 25%. Zatem w przypadku osoby o 10-letnim ryzyku zawału serca lub udaru mózgu w wysokości 5% przyjmowanie statyn mogłoby zmniejszyć tę liczbę do 3,75%; ryzyko bezwzględne obniżyłoby się więc o 1,25%, a liczba osób, które trzeba poddać leczeniu, by zapobiec jednemu zdarzeniu niepożądanemu wyniosłaby 80 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to, że w ciągu najbliższych 10 lat szanse na uniknięcie zawału serca lub udaru mózgu w wyniku przyjmowania leków wynoszą ok. 1 do 80. Wraz ze wzrostem ryzyka wyjściowego, obniżenie ryzyka bezwzględnego staje się coraz bardziej znaczące, mimo że spadek ryzyka względnego utrzymuje się na poziomie 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przykładowo przy ryzyku wyjściowym w wysokości 20% szanse na uniknięcie zawału serca lub udaru mózgu w ciągu najbliższych 10 lat w wyniku przyjmowania leków wynoszą już 1 do 20 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Tak wyglądają korzyści. Natomiast jeśli chodzi o ryzyko, wyniki przytoczonego wyżej badania nad rakiem piersi okazały się dziełem przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29469081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zestawienie wszystkich badań w tym zakresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29469081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> nie wykazało żadnego związku między przyjmowaniem statyn i ryzykiem rozwoju raka piersi. Natomiast ryzyko wystąpienia objawów mięśniowych, według danych szacunkowych, mieści się w przedziale od 1 na 1000 do 1 na 50 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29469081/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dla tych, którym wszystkie te liczby zlewają się w jedno pomocne może okazać się narzędzie wizualizacji opracowane przez Mayo Clinic <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W przypadku osób o średnim ryzyku, rozważających rozpoczęcie przyjmowania statyn w ciągu najbliższych 10 lat, spośród stu osób nie podejmujących żadnego leczenia, zawał serca przejść może dziesięć <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak jeśli wszystkie sto osób codziennie przyjmowałoby statyny, osiem z nich przeszłoby zawał serca, ale dwóm zawału serca udałoby się uniknąć <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem szanse, że statyny pomogą zapobiec zawałowi serca w ciągu kolejnych 10 lat wynoszą ok. 1 do 50.</p>
<p>Jakie są minusy? Koszt i konieczność przyjmowania tych tabletek codziennie. Tak częste branie leków u ok. 5% pacjentów może wiązać się ze skutkami ubocznymi ze strony przewodu pokarmowego oraz bólem i sztywnością mięśni, u ok. 2% pacjentów wywołać może odwracalne zapalenie wątroby, a poważniejsze objawy niepożądane wystąpić mogą u mniej więcej 1 na 20 tys. pacjentów <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Co ważne, jeśli chodzi o korzyści, mówimy tutaj o zapobieganiu zawałom serca, nie ratowaniu życia. Prawdopodobieństwo, że kilkuletnie leczenie statynami uratuje życie osobie bez zdiagnozowanych chorób serca wynosi ok. 1 do 250 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838722/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Dla tych, którzy potrzebują bardziej zindywidualizowanego Mayo Clinic opracowało interaktywne narzędzie, które pozwala obliczyć ryzyko zawału serca na najbliższe 10 lat. Dostępne jest pod tym linkiem: <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/index.php/statin/" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/statindecision</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">Diprose W, Verster F. The Preventive-Pill Paradox: How Shared Decision Making Could Increase Cardiovascular Morbidity and Mortality. Circulation. 2016;134(21):1599-600.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7783576/" target="_blank" rel="noopener">Hux JE, Naylor CD. Communicating the benefits of chronic preventive therapy: does the format of efficacy data determine patients&#8217; acceptance of treatment? Med Decis Making. 1995;15(2):152-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">Diamond DM, Ravnskov U. How statistical deception created the appearance that statins are safe and effective in primary and secondary prevention of cardiovascular disease. Expert Rev Clin Pharmacol. 2015;8(2):201-10.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8801446/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Pfeffer MA, Moye LA, et al. The effect of pravastatin on coronary events after myocardial infarction in patients with average cholesterol levels. Cholesterol and Recurrent Events Trial investigators. N Engl J Med. 1996;335(14):1001-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26496064/" target="_blank" rel="noopener">Diamond DM, Ravnskov U. Additional commentary on deception in statin research. Expert Rev Clin Pharmacol. 2017;10(12):1411-2.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">Barrett B, Ricco J, Wallace M, Kiefer D, Rakel D. Communicating statin evidence to support shared decision-making. BMC Fam Pract. 2016;17:41.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29469081/" target="_blank" rel="noopener">Kim MK, Myung SK, Tran BT, Park B. Statins and risk of cancer: A meta-analysis of randomized, double-blind, placebo-controlled trials. Indian J Cancer. 2017;54(2):470-7.</a><br />
[8] <a href="https://statindecisionaid.mayoclinic.org/" target="_blank" rel="noopener">Should I take statins? A decision making tool. Mayo Foundation for Education and Research. 2010.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838722/" target="_blank" rel="noopener">Chou R, Dana T, Blazina I, Daeges M, Jeanne TL. Statins for Prevention of Cardiovascular Disease in Adults: Evidence Report and Systematic Review for the US Preventive Services Task Force. JAMA. 2016;316(19):2008-24.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn/">Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzeczywiste-korzysci-i-ryzyko-wynikajace-z-przyjmowania-statyn/">Rzeczywiste korzyści i ryzyko wynikające z przyjmowania statyn</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Nov 2021 11:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Towarzystwo Medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=877</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn? Firmy farmaceutyczne robią wszystko co w ich mocy, by, np. w skierowanych bezpośrednio do konsumentów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</h3>
<p>Firmy farmaceutyczne robią wszystko co w ich mocy, by, np. w skierowanych bezpośrednio do konsumentów reklamach, „spośród metod kontroli poziomu cholesterolu, to leki przedstawiane były jako rozwiązanie najbardziej optymalne. Znaczenie zmian w zakresie stylu życia jest natomiast bagatelizowane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23444915/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tendencja ta znajduje swoje potwierdzenie w literaturze medycznej. „Pomimo dziesiątek lat nawoływania do zmiany na lepsze” w jednym z artykułów opublikowanych w Journal of the American Medical Association pisano: „niezdrowy styl życia jest w dalszym ciągu bardzo powszechny, a zawały serca i udary mózgu wciąż stanowią główną przyczynę śmierci w USA” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24276744/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda na to, że same leki tu nie wystarczą. Na artykuł odpowiedział British Medical Journal. „Po raz kolejny apeluje się do lekarzy, by “zeszli na ziemię”; by przestali się łudzić, że pomoc pacjentom we wprowadzaniu zmian w zakresie stylu życia przyniesie jakiekolwiek rezultaty. Zamiast tego przepisywać powinni więcej statyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nietrudno zauważyć, że mamy tu do czynienia z „samospełniającą się przepowiednią” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Należy „zaznaczyć, że autorzy artykułu przemawiającego za stosowaniem statyn, otrzymali finansowanie od 11 różnych firm farmaceutycznych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, które na produkcji leków obniżających cholesterol zarabiają miliardy dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Za każdym razem, gdy zalecenia dotyczące cholesterolu poszerzają liczbę osób, u których wskazane jest leczenie statynami pojawiają się zarzuty, że chodzi tu jedynie o „przypodobanie się przemysłowi farmaceutycznemu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264770/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, w końcu w przypadku większości członków zespołu opracowującego te zalecenia zachodzić może finansowy konflikt interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264770/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak w dzisiejszych czasach większość statyn nie jest opatentowana, więc dostępne są przystępne cenowo, generyczne wersje tych leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25946288/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: najbezpieczniejsza i najbardziej skuteczna ze statyn, atorwastatyna, w USA sprzedawana pod nazwą Lipitor, w wersji generycznej kosztuje zaledwie kilka dolarów miesięcznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30716508/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem wygląda na to, że wytyczne dotyczące cholesterolu raczej nie są obecnie wynikiem knowania przemysłu farmaceutycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25946288/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Problemem nie są tutaj zalecenia, tylko amerykański styl życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powodem, dla którego w tak wielu przypadkach konieczne może być zastosowanie leków obniżających cholesterol i ciśnienie krwi jest fakt, że ludzie o siebie nie dbają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zasadnicze znaczenie ma tutaj „branie odpowiedzialności za swoje własne zachowania zdrowotne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Korzyści płynące ze stosowania statyn przeważają nad ryzykiem tylko w przypadku osób, które nie są skłonne lub nie są w stanie wprowadzić zmian w swojej diecie i stylu życia, oraz których ryzyko zawału serca w ciągu kolejnych 10 lat wynosi 7,5% lub więcej i takie już pozostanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Decyzja należy tutaj do samych pacjentów. Każdy ma prawo decydować o własnym ciele.<br />
„W obliczu bilansu korzyści i szkód decyzja dotycząca zasadności leczenia statynami należy do samego pacjenta, nie komitetu opracowującego wytyczne, systemu opieki zdrowotnej, czy nawet konkretnego lekarza. Każdy pacjent ma prawo zadecydować, czy przyjmowanie danego leku jest warte potencjalnego ryzyka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Już jakiś czas temu fakt ten został dostrzeżony przez pewne medyczne znakomitości, jednak dopiero niedawno „środowisko lekarskie zmieniło podejście z paternalistycznego ‘lekarz wie najlepiej’ na opiekę skupioną wokół dobra pacjenta, opartą na dowodach naukowych i wspólnym podejmowaniu decyzji” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jednym z problemów utrudniających takie wspólne podejmowanie decyzji jest fakt, że lekarze nie rozumieją często pojęć takich jak ryzyko, prawdopodobieństwo czy dane statystyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, przez co przedstawianie dowodów naukowych w zakresie leczenia statynami staje się dużym wyzwaniem. A w medycynie prewencyjnej kluczowe znaczenie ma właśnie to zrozumienie. Proponowanie pacjentom leczenia statynami to co innego niż leczenie chorych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Lekarze są tutaj niemal jak „sprzedawcy ubezpieczeń na życie, oferujący świadczenia odroczone w zamian za bieżące koszty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dla tego nowego rodzaju medycyny niezrozumienie ryzyka jest odpowiednikiem braku znajomości podstaw anatomii” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Warto zatem poświęcić temu tematowi nieco więcej uwagi.</p>
<p>Kiedy firmy farmaceutyczne twierdzą, że dana statyna obniża ryzyko zawału serca o 36%, chodzi im o ryzyko względne <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/x7kgxkbe1k100x6zo8r0k4tx4hfrnboh" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Co to dokładnie oznacza? W dużym badaniu klinicznym, przed upływem określonego czasu, spośród pacjentów nie przyjmujących statyn zawał serca przeszło 3%, w porównaniu z 2%, spośród uczestników, którzy statyny przyjmowali. Zatem statyny obniżyły ryzyko zawału serca z 3% do 2%, czyli o ok. jedną trzecią, a więc ryzyko względne zmniejszone zostało o 36% <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/rkwpysi5rhg58uhnkbgua577uklb7knm" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak spadek z 3% do 2% interpretować można również w inny sposób: ryzyko bezwzględne zmniejszyło się zaledwie o 1%. Oznacza to, że „szanse na uniknięcie zawału serca w ciągu najbliższych kilku lat bez leczenia statynami wynoszą 97%, a codzienne przyjmowanie leków może je zwiększyć do 98%” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Innymi słowy zastosowanie statyn u 100 osób pozwoliłoby na uniknięcie jednego zawału serca. Statystyki te dla wielu mogą być bardzo zaskakujące.</p>
<p>Pacjenci myślą, że dzięki leczeniu statynami szanse na uniknięcie zawału serca w ciągu najbliższych kilku lat wynoszą 1 do 2, nie 1 do 100 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. „Panuje przekonanie, że zawałowi serca zapobiegnie większość pacjentów”, nie tylko 1% pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. I to właśnie ta rozbieżność między korzyściami rzeczywistymi, a oczekiwanymi może być postrzegana jako lekarski dylemat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Z jednej strony to nieetyczne, by lekarze celowo wprowadzali pacjentów w błąd, nie informując ich o faktycznej skuteczności leków. Z drugiej strony, jak inaczej przekonać pacjentów do przyjmowania tych leków? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a></p>
<p>Aby codziennie przyjmować lek obniżający cholesterol większość pacjentów oczekuje efektów w postaci zmniejszenia bezwzględnego ryzyka o co najmniej 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>; a przecież w rzeczywistości mówimy tutaj o ograniczeniu ryzyka o zaledwie 1% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Gdyby pacjenci wiedzieli jak mało skuteczne są tak naprawdę statyny, większość nie byłaby w ogóle skłonna podjąć leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wygląda więc na to, że lekarze albo pomijają ten temat w rozmowach z pacjentami albo celowo ich okłamują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Biorąc pod uwagę fakt, że pacjenci oczekują od statyn dużo większych korzyści „pojawia się konflikt: z jednej strony pacjent ma prawo do informacji, z drugiej, wiadomo, że jeśli pozna prawdę prawdopodobnie odmówi leczenia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Brzmi strasznie paternalistycznie, ale stawką jest tutaj życie setek tysięcy ludzi.</p>
<p>Informowanie o wszystkim pacjentów zaskutkowałoby większą liczbą zgonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Statyny przyjmuje ok. 20 milionów Amerykanów. Nawet jeśli te leki ratują życie tylko 1 na 100 osób, zaprzestanie leczenia przełożyłoby się na śmierć setek tysięcy pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. „Jak na ironię, informowanie pacjentów o rzeczywistej skuteczności statyn doprowadziłoby do zwiększenia liczby zdarzeń, którym leki te z założenia mają zapobiegać” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23444915/" target="_blank" rel="noopener">Byrne S, Niederdeppe J, Avery RJ, Cantor J. &#8222;When diet and exercise are not enough&#8221;: an examination of lifestyle change inefficacy claims in direct-to-consumer advertising. Health Commun. 2013;28(8):800-13.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24276744/" target="_blank" rel="noopener">Robinson JG. Accumulating evidence for statins in primary prevention. JAMA. 2013;310(22):2405-6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">Abramson JD, Rosenberg HG, Jewell N, Wright JM. Authors&#8217; reply to Huffman and colleagues. BMJ. 2014;348:g1523.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264770/" target="_blank" rel="noopener">Lenzer J. Half of panelists on controversial new cholesterol guideline have current or recent ties to drug manufacturers. BMJ. 2013;347:f6989.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25946288/" target="_blank" rel="noopener">Rosenbaum L. Conflicts of interest: part 1: Reconnecting the dots—reinterpreting industry-physician relations. N Engl J Med. 2015;372(19):1860-4.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30716508/" target="_blank" rel="noopener">Yebyo HG, Aschmann HE, Kaufmann M, Puhan MA. Comparative effectiveness and safety of statins as a class and of specific statins for primary prevention of cardiovascular disease: A systematic review, meta-analysis, and network meta-analysis of randomized trials with 94,283 participants. Am Heart J. 2019;210:18-28.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">Greenland P. Cardiovascular Guideline Skepticism vs Lifestyle Realism? JAMA. 2018;319(2):117-8.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">Newman CB, Preiss D, Tobert JA, et al. Statin Safety and Associated Adverse Events: A Scientific Statement From the American Heart Association. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(2):e38-81.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">Barrett B, Ricco J, Wallace M, Kiefer D, Rakel D. Communicating statin evidence to support shared decision-making. BMC Fam Pract. 2016;17:41.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">Martyn C. Risky business: doctors&#8217; understanding of statistics. BMJ. 2014;349:g5619.</a><br />
[11] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/x7kgxkbe1k100x6zo8r0k4tx4hfrnboh" target="_blank" rel="noopener">Lipitor.</a><br />
[12] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/rkwpysi5rhg58uhnkbgua577uklb7knm" target="_blank" rel="noopener">Lipitor.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">Diamond DM, Ravnskov U. How statistical deception created the appearance that statins are safe and effective in primary and secondary prevention of cardiovascular disease. Expert Rev Clin Pharmacol. 2015;8(2):201-10.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">Lytsy P, Westerling R. Patient expectations on lipid-lowering drugs. Patient Educ Couns. 2007;67(1-2):143-50.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">Trewby PN, Reddy AV, Trewby CS, Ashton VJ, Brennan G, Inglis J. Are preventive drugs preventive enough? A study of patients&#8217; expectation of benefit from preventive drugs. Clin Med (Lond). 2002;2(6):527-33.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">Diprose W, Verster F. The Preventive-Pill Paradox: How Shared Decision Making Could Increase Cardiovascular Morbidity and Mortality. Circulation. 2016;134(21):1599-600.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kto powinien przyjmować statyny?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kto-powinien-przyjmowac-statyny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Nov 2021 11:00:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=869</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kto powinien przyjmować statyny? Wstęp: Jest to pierwszy z serii czterech artykułów poświęconych statynom. Przeanalizujemy w niej skuteczność tych leków, związane z nimi korzyści i zagrożenia oraz sprawdzimy, dla kogo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kto powinien przyjmować statyny?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii czterech artykułów poświęconych statynom. Przeanalizujemy w niej skuteczność tych leków, związane z nimi korzyści i zagrożenia oraz sprawdzimy, dla kogo są one przeznaczone. Przeprowadzimy tu dokładną ocenę ryzyka i korzyści stosowania statyn. Celem jest umożliwienie pacjentom podejmowania w pełni świadomych decyzji. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Objawy mięśniowe wywoływane przez obniżające cholesterol statyny „niejednokrotnie są na tyle poważne, że pacjenci zaprzestają przyjmowania leków. Te skutki uboczne mogą być oczywiście wynikiem zbiegu okoliczności lub zjawiskiem czysto psychosomatycznym, nie związanym w żaden sposób z samymi lekami” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; wiele badań wykazało przecież, że tego typu objawy niepożądane występują rzadko. Możliwe również, że „we wspomnianych badaniach, finansowanych przez samych producentów testowanych leków, zaobserwowane skutki uboczne zostały częściowo zatuszowane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tak czy inaczej, pewne jest, że istnieje pilna potrzeba ustalenia rzeczywistej częstości występowania skutków ubocznych stosowania statyn.</p>
<p>„Jaki procent objawowych skutków ubocznych przyjmowania statyn rzeczywiście powodowany jest przez same leki?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> W badaniach przeprowadzonych przez przemysł farmaceutyczny wykazano, że statyny powiązać można „jedynie z niewielkim odsetkiem objawów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak nawet tutaj naukowcy odkryli, że w przypadku pacjentów przyjmujących leki ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. było znacznie wyższe niż w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego? Nadal nie mamy pewności, ale niewykluczone, że statyny działają w tym zakresie dwutorowo: zaburzają wydzielanie insuliny przez trzustkę i jednocześnie zmniejszają skuteczność insuliny, zwiększając insulinooporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30737072/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Nawet krótkoterminowe stosowanie statyn może „mniej więcej dwukrotnie zwiększyć prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy i związanych z nią powikłań” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> widzimy, jak w ciągu około pięciu lat cukrzyca i związane z nią powikłania rozwijają się u osób nie przyjmujących statyn, w porównaniu z osobami statyny przyjmującymi. Jakby tego było mało, „zwiększone ryzyko utrzymuje się latami, nawet po tym jak pacjenci zaprzestają stosowania statyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Xfjm]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-874 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1024x385.jpg" alt="wykres_statyny_cukrzyca" width="1024" height="385" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1024x385.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-300x113.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-768x289.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1536x578.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca.jpg 1832w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>„W obliczu skuteczności statyn w profilaktyce zdarzeń sercowo-naczyniowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, głównego zabójcy ludzkości, wydawać by się mogło, że „korzyści dla układu sercowo-naczyniowego przewyższają zwiększenie ryzyka rozwoju cukrzycy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W końcu w rankingu zabójców ludzkości choroba ta zajmuje dopiero miejsce siódme. Taki sposób myślenia to tzw. fałszywa dychotomia. Nie musimy wybierać między chorobami serca a cukrzycą. Przyczynę wszystkich tych chorób leczyć można, wprowadzając odpowiednie zmiany w diecie i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838702/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Sposób odżywiania, który chorobę wieńcową może nie tylko powstrzymać, ale i odwrócić jej rozwój, może również odwrócić rozwój cukrzycy typu 2. Co w przypadku osób, które, z jakiegokolwiek powodu, nie chcą zmieniać swojej diety i stylu życia? Jakie są zagrożenia i korzyści wynikające z rozpoczęcia leczenia statynami? Przede wszystkim nie należy spodziewać się, że wszystkich istotnych informacji w tym zakresie udzielą lekarze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Większość z nich nie ma nawet pojęcia o związku między stosowaniem statyn i ryzykiem rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W rozmowach z pacjentami temat ten porusza zaledwie niewielki odsetek lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>„W przypadku pacjentów, którym, zgodnie z aktualnymi wytycznymi, zaleca się przyjmowanie statyn uważa się, że korzyści w znacznym stopniu przewyższają ryzyko” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ostateczna decyzja należy jednak do samych pacjentów. Zanim przejdziemy do dokładnej analizy wszystkich korzyści i zagrożeń, warto sprawdzić jak wyglądają aktualne wytyczne.</p>
<p>Skąd pacjenci mają wiedzieć, czy statyny są dla nich odpowiednie? „W przypadku osób cierpiących na choroby serca lub po udarze mózgu przyjmowanie statyn jest zalecane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> ‒ koniec, kropka, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. „W przypadku osób, u których nie zdiagnozowano żadnych chorób serca” decyzję podjąć należy w oparciu o ocenę indywidualnego ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Obliczyć je można przy pomocy kalkulatorów ryzyka, wystarczy podać swój poziom cholesterolu i ciśnienie krwi. Wśród dostępnych opcji wyróżnić można: American College of Cardiology Risk Estimator (<a href="http://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/#!/calculate/estimate/" target="_blank" rel="noopener">tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator</a>), Framingham Risk Score (<a href="https://reference.medscape.com/calculator/252/framingham-risk-score-2008" target="_blank" rel="noopener">reference.medscape.com/calculator/framingham-cardiovascular-disease-risk</a>), czy Reynolds Risk Score (<a href="http://www.reynoldsriskscore.org/" target="_blank" rel="noopener">www.reynoldsriskscore.org</a>). Linki w nawiasach są bezpośrednie. Poniżej podajemy linki skrócone:</p>
<p>American College of Cardiology Risk Estimator: <a href="http://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/#!/calculate/estimate/" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/ACCrisk</a><br />
Framingham Risk Score: <a href="https://reference.medscape.com/calculator/252/framingham-risk-score-2008" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/FRArisk</a><br />
Reynolds Risk Score: <a href="http://www.reynoldsriskscore.org/" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/REYrisk</a></p>
<p>Najlepszy jest American College of Cardiology Risk Estimator <a href="https://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pozwala on oszacować ryzyko nie tylko na najbliższe 10 lat, ale i ryzyko dożywotnie. Przykładowo: nawet jeśli dla danej osoby ryzyko na najbliższe 10 lat wynosi mniej niż 10%, bez poprawy w poziomie cholesterolu i ciśnieniu krwi, ryzyko dożywotnie wynosić może nawet niemal 50%. Z drugiej strony jeśli wartości te uda się obniżyć, ryzyko dożywotnie spadnie do mniej więcej 4%, a więc zmniejszy się ponad dziesięciokrotnie. Jednak decyzję o stosowaniu statyn podejmuje się w oparciu o ryzyko na najbliższe 10 lat. Jak wyglądają aktualne zalecenia? Jak widzimy na poniższym grafie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, jeśli ryzyko na najbliższe 10 lat wynosi mniej niż 5%, z wyjątkiem okoliczności wyjątkowych, obniżenie poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi wymagać powinno jedynie zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej i niepalenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z drugiej strony jeśli ryzyko na kolejne 10 lat osiągnie poziom 20%, zmianom w zakresie stylu życia towarzyszyć powinno leczenie statynami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poniżej 7,5% zaleca się ograniczenie do zmian w zakresie stylu życia, chyba że w grę wchodzą jakieś dodatkowe czynniki zwiększające ryzyko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Natomiast w przypadku osób z ryzykiem powyżej 7,5% wytyczne nakazują stosowanie statyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Xfjm]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-875 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-1024x574.jpg" alt="graf_ascvd risk" width="1024" height="574" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-1024x574.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-300x168.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-768x431.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk.jpg 1354w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Lista czynników zwiększających ryzyko obejmuje: skłonności do chorób serca w rodzinie, bardzo wysoki poziom LDL, zespół metaboliczny, przewlekłe schorzenia nerek, przewlekłe schorzenia zapalne, długotrwale utrzymujący się poziom trójglicerydów, białka C-reaktywnego lub lipoproteiny (a) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W razie dalszych wątpliwości zaleca się sprawdzenie uwapnienia tętnic wieńcowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Należy jednak pamiętać, że chociaż ekspozycja na promieniowanie w ramach tego badania jest w dzisiejszych czasach stosunkowo niska, według U.S. Preventive Services Task Force dostępne obecnie dowody są niewystarczające, by jednoznacznie stwierdzić, że korzyści przeważają nad ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29998297/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">Majeed A, Molokhia M. Urgent need to establish the true incidence of the side effects of statins. BMJ. 2014;348:g3650.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">Finegold JA, Manisty CH, Goldacre B, Barron AJ, Francis DP. What proportion of symptomatic side effects in patients taking statins are genuinely caused by the drug? Systematic review of randomized placebo-controlled trials to aid individual patient choice. Eur J Prev Cardiol. 2014;21(4):464-74.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30737072/" target="_blank" rel="noopener">Climent E, Benaiges D, Pedro-Botet J. Statin treatment and increased diabetes risk. Possible mechanisms. Clin Investig Arterioscler. 2019;31(5):228-32.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">Mansi IA, English J, Zhang S, Mortensen EM, Halm EA. Long-Term Outcomes of Short-Term Statin Use in Healthy Adults: A Retrospective Cohort Study. Drug Saf. 2016;39(6):543-59.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">Jukema JW, Cannon CP, de Craen AJ, Westendorp RG, Trompet S. The controversies of statin therapy: weighing the evidence. J Am Coll Cardiol. 2012;60(10):875-81.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838702/" target="_blank" rel="noopener">Redberg RF, Katz MH. Statins for Primary Prevention: The Debate Is Intense, but the Data Are Weak. JAMA. 2016;316(19):1979-81.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">Clough JD, Martin SS, Navar AM, et al. Association of Primary Care Providers&#8217; Beliefs of Statins for Primary Prevention and Statin Prescription. J Am Heart Assoc. 2019;8(3):e010241.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">Newman CB, Preiss D, Tobert JA, et al. Statin Safety and Associated Adverse Events: A Scientific Statement From the American Heart Association. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(2):e38-81.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">Ziaeian B, Fonarow GC. Statins and the Prevention of Heart Disease. JAMA Cardiol. 2017;2(4):464.</a><br />
[10] <a href="https://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/" target="_blank" rel="noopener">American College of Cardiology. ASCVD Risk Estimator Plus.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">Lloyd-Jones DM, Braun LT, Ndumele CE, et al. Use of Risk Assessment Tools to Guide Decision-Making in the Primary Prevention of Atherosclerotic Cardiovascular Disease: A Special Report From the American Heart Association and American College of Cardiology. Circulation. 2019;139(25):e1162-77.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29998297/" target="_blank" rel="noopener">US Preventive Services Task Force, Curry SJ, Krist AH, et al. Risk Assessment for Cardiovascular Disease With Nontraditional Risk Factors: US Preventive Services Task Force Recommendation Statement. JAMA. 2018;320(3):272-80.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Sep 2021 10:00:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[HIV/AIDS]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[moringa]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=781</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi „Pomimo powszechnego przeświadczenia o prozdrowotnych właściwościach moringi, zainteresowanie międzynarodowej społeczności biomedycznej w zakresie leczniczego potencjału tej rośliny jak do tej pory było raczej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi/">Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi/">Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</h3>
<p>„Pomimo powszechnego przeświadczenia o prozdrowotnych właściwościach moringi, zainteresowanie międzynarodowej społeczności biomedycznej w zakresie leczniczego potencjału tej rośliny jak do tej pory było raczej znikome” <a href="https://doi.org/10.3389/fphar.2012.00024" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; „w rzeczywistości do odkrywania odżywczego i leczniczego potencjału moringi środowisko medyczne nastawione było wyjątkowo negatywnie; lepiej przyjęte zostały inne „superfoods” takie jak czosnek, czy zielona herbata” <a href="https://doi.org/10.1177/0379572117749814" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, których właściwości znajdują potwierdzenie w większej liczbie badań naukowych. Czosnek był przedmiotem tysięcy badań na ludziach, nad zieloną herbatą przeprowadzono ich ponad 10 tys., natomiast nad moringą ‒ zaledwie kilkaset.</p>
<p>Najbardziej obiecujące dowody naukowe dotyczą wpływu moringi na kontrolę poziomu cukru we krwi <a href="https://doi.org/10.1002/ptr.6473" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na poniższym wykresie <a href="https://doi.org/10.1080/07315724.2017.1372821" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> widzimy wzrost stężenia cukru we krwi w wyniku spożycia pięciu tradycyjnych ciastek, w porównaniu z ciastkami z dodatkiem sproszkowanej moringi. Jak się okazuje, dodanie do masy ciasteczkowej dwóch łyżeczek moringi skutkuje złagodzeniem skoku cukru we krwi, mimo że ilość spożytych cukrów i węglowodanów pozostaje niezmieniona <a href="https://doi.org/10.1080/07315724.2017.1372821" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Y8ds]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-786 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa-1024x694.jpg" alt="wykres 1_moringa" width="599" height="406" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa-1024x694.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa-300x203.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa-768x521.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa.jpg 1118w" sizes="auto, (max-width: 599px) 100vw, 599px" /></a></p>
<p>W badaniu z 2016 r. <a href="http://dx.doi.org/10.4236/fns.2016.711099" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wśród uczestników, którzy przed spożyciem dużej dawki cukru wypili 1-2 szklanki herbaty z liści moringi „we wszystkich przypadkach odnotowano mniejszy wzrost poziomu glukozy we krwi, niż wśród osób, które zamiast naparu wypiły zwykłą wodę” <a href="http://dx.doi.org/10.4236/fns.2016.711099" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na poniższym wykresie <a href="http://dx.doi.org/10.4236/fns.2016.711099" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> widzimy wzrost stężenia glukozy we krwi po spożyciu cukru nie poprzedzonego herbatą z moringi, w porównaniu z reakcją na taką samą ilość cukru zjedzoną 30 minut po wypiciu naparu. Nic dziwnego, że w medycynie tradycyjnej moringę stosuje się w leczeniu cukrzycy <a href="https://doi.org/10.1186/s12906-016-1262-2" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co na ten temat mówią badania naukowe?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Y8ds]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-785 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa-1024x675.jpg" alt="wykres 2_moringa" width="611" height="403" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa-1024x675.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa-300x198.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa-768x506.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa.jpg 1086w" sizes="auto, (max-width: 611px) 100vw, 611px" /></a></p>
<p>W badaniu z 2015 r. <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=Philipp.+J.+Intern.+Med.&amp;title=The+effects+of+Malunggay+(Moringa+oleifera)+leaves+capsule+supplements+on+high+specificity+C-reactive+protein+and+hemoglobin+A1c+levels+of+diabetic+patients+in+Ospital+ng+Maynila+Medical+Center:+A+prospective+cohort+study&amp;author=R.N.+Mozo&amp;author=I.+Caole-Ang&amp;volume=53&amp;publication_year=2015&amp;pages=1-10&amp;" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> cukrzykom przez 12 tygodni codziennie podawano ¾ łyżeczki sproszkowanych liści moringi. W efekcie wśród uczestników odnotowano znaczną poprawę we wskaźnikach stanu zapalnego, jak również lepszą długotrwałą kontrolę poziomu cukru we krwi <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=Philipp.+J.+Intern.+Med.&amp;title=The+effects+of+Malunggay+(Moringa+oleifera)+leaves+capsule+supplements+on+high+specificity+C-reactive+protein+and+hemoglobin+A1c+levels+of+diabetic+patients+in+Ospital+ng+Maynila+Medical+Center:+A+prospective+cohort+study&amp;author=R.N.+Mozo&amp;author=I.+Caole-Ang&amp;volume=53&amp;publication_year=2015&amp;pages=1-10&amp;" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak badanie to, nie bez powodu, określono mianem pseudo-eksperymentalnego; nie było tu bowiem grupy kontrolnej <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=Philipp.+J.+Intern.+Med.&amp;title=The+effects+of+Malunggay+(Moringa+oleifera)+leaves+capsule+supplements+on+high+specificity+C-reactive+protein+and+hemoglobin+A1c+levels+of+diabetic+patients+in+Ospital+ng+Maynila+Medical+Center:+A+prospective+cohort+study&amp;author=R.N.+Mozo&amp;author=I.+Caole-Ang&amp;volume=53&amp;publication_year=2015&amp;pages=1-10&amp;" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy zbadali po prostu uczestników przed rozpoczęciem eksperymentu i po jego zakończeniu <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=Philipp.+J.+Intern.+Med.&amp;title=The+effects+of+Malunggay+(Moringa+oleifera)+leaves+capsule+supplements+on+high+specificity+C-reactive+protein+and+hemoglobin+A1c+levels+of+diabetic+patients+in+Ospital+ng+Maynila+Medical+Center:+A+prospective+cohort+study&amp;author=R.N.+Mozo&amp;author=I.+Caole-Ang&amp;volume=53&amp;publication_year=2015&amp;pages=1-10&amp;" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wiadomo, sam udział w badaniu żywieniowym może sprawić, że uczestnicy, czy to świadomie czy nieświadomie, zaczną odżywiać się zdrowiej. Nie ma więc pewności, jaką rolę odegrała tutaj moringa. W badaniu z 2011 r. <a href="https://www.semanticscholar.org/paper/Anti-Diabetic-Property-of-Drumstick-(Moringa-Leaf-Giridhari-Malathi/500138e86ae7e7c0483433091e5dd94c3aa297f6" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> grupę kontrolną rzeczywiście już uwzględniono, jednak nie wiadomo, czy uczestników do poszczególnych grup przydzielono w sposób losowy. Co więcej w tym samym badaniu <a href="https://www.semanticscholar.org/paper/Anti-Diabetic-Property-of-Drumstick-(Moringa-Leaf-Giridhari-Malathi/500138e86ae7e7c0483433091e5dd94c3aa297f6" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> naukowcy nie sprecyzowali, jaką dokładnie dawkę moringi podawali uczestnikom. Jedna tabletka <a href="https://www.semanticscholar.org/paper/Anti-Diabetic-Property-of-Drumstick-(Moringa-Leaf-Giridhari-Malathi/500138e86ae7e7c0483433091e5dd94c3aa297f6" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Co to w ogóle oznacza? W badaniu nie odnotowano żadnej znaczącej poprawy <a href="https://www.semanticscholar.org/paper/Anti-Diabetic-Property-of-Drumstick-(Moringa-Leaf-Giridhari-Malathi/500138e86ae7e7c0483433091e5dd94c3aa297f6" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; może zastosowana ilość była więc niewystarczająca? W badaniu z 2010 r. <a href="http://thebioscan.in/Journals_PDF/5208%20D.%20JALAJA%20KUMARI.pdf" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnicy dostawali jedną łyżkę dziennie; dawka ta zaskutkowała nie tylko znacznym obniżeniem poziomu cukru we krwi na czczo, ale i znacznym obniżeniem poziomu cholesterolu LDL. Dwie łyżeczki to za mało <a href="https://d1wqtxts1xzle7.cloudfront.net/46189553/Impact_of_antioxidants_from_drumstick_le20160602-20761-wyusuu.pdf?1464936908=&amp;response-content-disposition=inline%3B+filename%3DImpact_of_antioxidants_from_drumstick_le.pdf&amp;Expires=1608574596&amp;Signature=U4D2KXUbMGCZYiHZfqUF6wD6UHYqcbMjxBWJR7ZYWk~PIlEb7Tp7mvrXXJswboCGn2~kPyu~alp07KvqgNuPRbJUYPEQdywzt52MlhpfxXM-lrgfR420NbaEoUXIrXKRMcLYEZVO9RHrFSV-5L~YL5uIVCFaKF0HczD-7BdOEAZkPIPmt~eSvIqtC14to~YoAZseGxIIeBDt1zlY2xrGozNDrjCm~c2cHTerYeKyW7Sxs~YBFwMJnu-cIIxOougXpGR52Wdu3sWV16w99nkRdsVbYFctdFaU1jzOWMAycERXvK0T7ktX2krNO71NK4UaIrFLyyi5SMfI-z9yHvQsPA__&amp;Key-Pair-Id=APKAJLOHF5GGSLRBV4ZA" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>; czy to możliwe, że kluczem do sukcesu jest tutaj cała łyżka moringi? Najwyraźniej nie; w randomizowanym, kontrolowanym placebo badaniu, z udziałem osób cierpiących na cukrzycę typu 2., w którym zastosowano całą łyżkę moringi, wśród uczestników nie odnotowano żadnej poprawy w zakresie kontroli poziomu cukru we krwi <a href="https://doi.org/10.1155/2017/6581390" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Mamy zatem kilka badań, które wykazały potencjał moringi, większość nie dowiodła jednak, by spożycie tej rośliny wiązało się z jakimikolwiek korzyściami dla zdrowia <a href="https://doi.org/10.3390/nu11122907" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Może by tak spróbować moringi i przetestować jej właściwości na własnej skórze? Biorąc pod uwagę brak jednoznacznych danych w tym zakresie, byłby to całkowicie uzasadniony sposób postępowania. Tego typu eksperymenty sprawdzają się jednak tylko w przypadku rozwiązań bezpiecznych, wolnych od skutków ubocznych. Czy moringa jest bezpieczna? W okresie ciąży, raczej nie, bowiem w niektórych regionach świata ok. 80% kobiet stosuje roślinę jako metodę usuwania ciąży <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22557610" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Skuteczność moringi w tym zakresie potwierdzona została w badaniach na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1608272/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli chodzi o karmienie piersią, „w sześciu randomizowanych, kontrolowanych placebo, zaślepionych badaniach klinicznych” wykazano, że moringa może zwiększyć produkcję mleka o ok. pół szklanki dziennie <a href="https://doi.org/10.1089/bfm.2014.0002" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Fakt, że moringę „od dawna stosuje się w medycynie tradycyjnej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27644601/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> w żaden sposób nie dowodzi, że roślina ta jest bezpieczna do spożycia. W medycynie tradycyjnej stosowano wiele trujących substancji, m.in. rtęć i ołów <a href="https://doi.org/10.1007/s00228-001-0400-y" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dobrze, że przynajmniej „społeczność naukowa nie odnotowała żadnych szkodliwych skutków stosowania moringi” <a href="https://doi.org/10.3390/plants8110510" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, a dokładniej „w przeprowadzonych jak do tej pory badaniach na ludziach nie odnotowano żadnych niepożądanych skutków stosowania moringi” <a href="http://doi.org/10.1002/ptr.5325" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Innymi słowy, do niedawna nie odnotowano żadnych niepożądanych skutków spożycia rośliny. Wszystko zmieniło się w 2018 r.</p>
<p>„Zespół Stevensa i Johnsona spowodowany spożyciem liści moringi” <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>: zespół Stevensa i Johnsona to prawdopodobnie najbardziej przerażający skutek uboczny leków; rzadka, ale potencjalnie śmiertelna dolegliwość, dla której charakterystyczne jest „oddzielanie się naskórka” <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, innymi słowy, odpadanie skóry. Opis przypadku z 2018 r. <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>: objawy zespołu wystąpiły u pacjenta czternaście godzin po spożyciu moringi; ta sama sytuacja miała miejsce trzy miesiące wcześniej, w wyniku poprzedniego spożycia moringi. Skutkiem były „rozległe uszkodzenia skóry i pęcherze w okolicy twarzy, ust, klatki piersiowej, brzucha i genitaliów” <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>„Niniejszy opis przypadku sugeruje, że spożycia liści moringi unikać powinny osoby, u których występuje ryzyko rozwoju zespołu Stevensa i Johnsona” <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W rzeczywistości jednak zagrożeni są wszyscy; jednym z czynników ryzyka jest HIV <a href="https://doi.org/10.1007/s12016-017-8654-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Podsumowując, dowody potwierdzające prozdrowotne właściwości moringi nie są wystarczająco przekonujące. Nie ma sensu zamawiać przez internet sproszkowanej egzotycznej rośliny, skoro w sklepach czekają na nas zdrowe warzywa, takie jak brokuły. Ich spożycie nie grozi przynajmniej pęcherzami na genitaliach.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.3389/fphar.2012.00024" target="_blank" rel="noopener">Mbikay M. Therapeutic Potential of Moringa oleifera Leaves in Chronic Hyperglycemia and Dyslipidemia: A Review. Front Pharmacol. 2012;3:24.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1177/0379572117749814" target="_blank" rel="noopener">Alegbeleye OO. How Functional Is Moringa oleifera? A Review of Its Nutritive, Medicinal, and Socioeconomic Potential. Food Nutr Bull. 2018;39(1):149-70.</a><br />
[3] <a href="https://doi.org/10.1002/ptr.6473" target="_blank" rel="noopener">Ahmad J, Imran K, Renald B. Moringa oleifera and glycemic control: A review of current evidence and possible mechanisms. Phytother Res. 2019;33(11):2841-8.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1080/07315724.2017.1372821" target="_blank" rel="noopener">Ahmad J, Khan I, Johnson SK, Alam I, Din ZU. Effect of Incorporating Stevia and Moringa in Cookies on Postprandial Glycemia, Appetite, Palatability, and Gastrointestinal Well-Being. J Am Coll Nutr. 2018;37(2):133-9.</a><br />
[5] <a href="http://dx.doi.org/10.4236/fns.2016.711099" target="_blank" rel="noopener">Fombang EN, Saa RW. Antihyperglycemic Activity of Moringa oleifera Lam Leaf Functional Tea in Rat Models and Human Subjects. Food Nutr Sci. 2016;7(11):1021-32.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1186/s12906-016-1262-2" target="_blank" rel="noopener">Lunyera J, Wang D, Maro V, et al. Traditional medicine practices among community members with diabetes mellitus in Northern Tanzania: an ethnomedical survey. BMC Complement Altern Med. 2016;16:282.</a><br />
[7] <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=Philipp.+J.+Intern.+Med.&amp;title=The+effects+of+Malunggay+(Moringa+oleifera)+leaves+capsule+supplements+on+high+specificity+C-reactive+protein+and+hemoglobin+A1c+levels+of+diabetic+patients+in+Ospital+ng+Maynila+Medical+Center:+A+prospective+cohort+study&amp;author=R.N.+Mozo&amp;author=I.+Caole-Ang&amp;volume=53&amp;publication_year=2015&amp;pages=1-10&amp;" target="_blank" rel="noopener">Mozo RN, Caole-Ang I. The Effects of Malunggay (Moringa oleifera) Leaves Capsule. Philipp J Intern Med. 2015;53(4):1-10.</a><br />
[8] <a href="https://www.semanticscholar.org/paper/Anti-Diabetic-Property-of-Drumstick-(Moringa-Leaf-Giridhari-Malathi/500138e86ae7e7c0483433091e5dd94c3aa297f6" target="_blank" rel="noopener">Giridhari VA, Malathi D, Geetha K. Anti Diabetic Property of Drumstick (Moringa oleifera) Leaf Tablets. Int J Food Sci Nutr. 2011;2(1):1-5.</a><br />
[9] <a href="http://thebioscan.in/Journals_PDF/5208%20D.%20JALAJA%20KUMARI.pdf" target="_blank" rel="noopener">Kumari DJ. Hypoglycemic effect of Moringa oleifera and Azadirachta indica in type-2 diabetes. Bioscan. 2010;5(2):211-4.</a><br />
[10] <a href="https://d1wqtxts1xzle7.cloudfront.net/46189553/Impact_of_antioxidants_from_drumstick_le20160602-20761-wyusuu.pdf?1464936908=&amp;response-content-disposition=inline%3B+filename%3DImpact_of_antioxidants_from_drumstick_le.pdf&amp;Expires=1608574596&amp;Signature=U4D2KXUbMGCZYiHZfqUF6wD6UHYqcbMjxBWJR7ZYWk~PIlEb7Tp7mvrXXJswboCGn2~kPyu~alp07KvqgNuPRbJUYPEQdywzt52MlhpfxXM-lrgfR420NbaEoUXIrXKRMcLYEZVO9RHrFSV-5L~YL5uIVCFaKF0HczD-7BdOEAZkPIPmt~eSvIqtC14to~YoAZseGxIIeBDt1zlY2xrGozNDrjCm~c2cHTerYeKyW7Sxs~YBFwMJnu-cIIxOougXpGR52Wdu3sWV16w99nkRdsVbYFctdFaU1jzOWMAycERXvK0T7ktX2krNO71NK4UaIrFLyyi5SMfI-z9yHvQsPA__&amp;Key-Pair-Id=APKAJLOHF5GGSLRBV4ZA" target="_blank" rel="noopener">Nambiar V, Guin P, Parnami S, Daniel M. Impact of antioxidants from drumstick leaves on the lipid profile of hyperlipidemics. J Herb Med Toxicol. 2010;4(1):165-72.</a><br />
[11] <a href="https://doi.org/10.1155/2017/6581390" target="_blank" rel="noopener">Taweerutchana R, Lumlerdkij N, Vannasaeng S, Akarasereenont P, Sriwijitkamol A. Effect of Moringa oleifera Leaf Capsules on Glycemic Control in Therapy-Naïve Type 2 Diabetes Patients: A Randomized Placebo Controlled Study.Evid Based Complementary Altern Med. 2017;2017:6581390.</a><br />
[12] <a href="https://doi.org/10.3390/nu11122907" target="_blank" rel="noopener">Vargas-Sánchez K, Garay-Jaramillo E, González-Reyes RE. Effects of Moringa oleifera on Glycaemia and Insulin Levels: A Review of Animal and Human Studies. Nutrients. 2019;11(12):2907.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22557610" target="_blank" rel="noopener">Sethi N, Nath D, Shukla SC, Dyal R. Abortifacient Activity of A Medicinal Plant “Moringa oleifera” in Rats. Anc Sci Life. 1988;7(3-4):172-4.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1608272/" target="_blank" rel="noopener">Nath D, Sethi N, Singh RK, Jain AK. Commonly used Indian abortifacient plants with special reference to their teratologic effects in rats. J Ethnopharmacol. 1992;36(2):147-54.</a><br />
[15] <a href="https://doi.org/10.1089/bfm.2014.0002" target="_blank" rel="noopener">Raguindin PFN, Dans LF, King JF. Moringa oleifera as a Galactagogue. Breastfeed Med. 2014;9(6):323-4.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27644601/" target="_blank" rel="noopener">Karim NAA, Ibrahim MD, Kntayya SB, Rukayadi Y, Hamid HA, Razis AFA. Moringa oleifera Lam: Targeting Chemoprevention. Asian Pac J Cancer Prev. 2016;17(8):3675-86.</a><br />
[17] <a href="https://doi.org/10.1007/s00228-001-0400-y" target="_blank" rel="noopener">Ernst E. Heavy metals in traditional Indian remedies. Eur J Clin Pharmacol. 2002;57(12):891-6.</a><br />
[18] <a href="https://doi.org/10.3390/plants8110510" target="_blank" rel="noopener">Tshabalala T, Ncube B, Madala NE, et al. Scribbling the Cat: A Case of the “Miracle” Plant, Moringa oleifera. Plants. 2019;8(11):510.</a><br />
[19] <a href="http://doi.org/10.1002/ptr.5325" target="_blank" rel="noopener">Stohs SJ, Hartman MJ. Review of the Safety and Efficacy of Moringa oleifera. Phytother Res. 2015;29(6):796-804.</a><br />
[20] <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">Witharana EWRA, Wijetunga WMGASTB, Wijesinghe SKJ. Stevens-Johnson syndrome (SJS) following Murunga leaf (Moringa oleifera) consumption. Ceylon Med J. 2018;63(4):188-9.</a><br />
[21] <a href="https://doi.org/10.1007/s12016-017-8654-z" target="_blank" rel="noopener">Lerch M, Mainetti C, Terziroli Beretta-Piccoli B, Harr T. Current Perspectives on Stevens-Johnson Syndrome and Toxic Epidermal Necrolysis. Clin Rev Allergy Immunol. 2018;54(1):147-76.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi/">Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi/">Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Optymalny poziom cholesterolu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=optymalny-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2021 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=657</guid>

					<description><![CDATA[<p>Optymalny poziom cholesterolu Naukowcy odkryli, że niezależnie od tego gdzie mieszkamy, w jakim jesteśmy wieku i jak wyglądamy, 90% ryzyka zawału serca zależy od dziewięciu czynników modyfikowalnych [1]. Naszemu życiu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Optymalny poziom cholesterolu</h3>
<p>Naukowcy odkryli, że niezależnie od tego gdzie mieszkamy, w jakim jesteśmy wieku i jak wyglądamy, 90% ryzyka zawału serca zależy od dziewięciu czynników modyfikowalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15715328" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naszemu życiu zagrażają więc następujące czynniki: palenie, zbyt wysoki poziom złego cholesterolu, wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, otyłość brzuszna, stres, brak warzyw i owoców w codziennej diecie oraz brak codziennej aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15715328" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jednak dr William Clifford, dyrektor wykonawczy Baylor Heart and Vascular Institute w Dallas, w Teksasie, i długoletni redaktor naczelny American Journal of Cardiology nie ma wątpliwości, że miażdżyca ma jedną konkretną przyczynę ‒ cholesterol, a inne tzw. czynniki ryzyka miażdżycy co najwyżej się do rozwoju choroby przyczyniają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3603726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Innymi słowy, nawet w przypadku zestresowanych palaczy z nadwagą i cukrzycą, prowadzących siedzący tryb życia, przy wystarczająco niskim stężeniu, cholesterol może nie być w stanie przeniknąć ścian naczyń krwionośnych. Nie zapoczątkuje dzięki temu miażdżycowych zmian chorobowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3603726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zatem jedynym warunkiem koniecznym do wystąpienia śmiertelnych lub nie śmiertelnych zdarzeń sercowych, w tym zawałów serca, jest podwyższony poziom cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2773805" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Do niedawna nie zdawano sobie sprawy, że w USA średni poziom cholesterolu we krwi, tak zwany „poziom normalny”, w rzeczywistości normalny wcale nie jest <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15995167" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>; napędza bowiem proces tworzenia się zatorów w tętnicach, przez co duża część populacji zagrożona jest chorobą wieńcową; chorobą, która stanowi obecnie głównego zabójcę ludzkości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15995167" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Powszechne negowanie faktu, że duża część amerykańskiego społeczeństwa ma zbyt wysoki poziom cholesterolu, było jednym z powodów, dla których przez długi czas temat ten wzbudzał tak wiele kontrowersji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16585781" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Normalny poziom cholesterolu może być tak naprawdę poziomem śmiertelnym.</p>
<p>Optymalny poziom „złego cholesterolu” LDL wynosi 50-70 mg/dl <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zgromadzone jak do tej pory dane wskazują wyraźnie, że z punktu widzenia ludzkiej fizjologii, tyle właśnie wynosić powinna norma dla cholesterolu LDL <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak wynika z badań, przekroczenie tego progu grozi miażdżycą i zawałami serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Taki właśnie poziom LDL mamy tuż po urodzeniu, taki właśnie poziom mają pozostałe ssaki naczelne, taki właśnie poziom odnotowuje się wśród populacji wolnych od epidemii chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Teoria ta znajduje swoje potwierdzenie również we wszystkich szeroko zakrojonych randomizowanych, kontrolowanych badaniach nad obniżaniem poziomu cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Poniższy wykres <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przedstawia postępowanie miażdżycy w zależności od poziomu LDL. Im wyższy poziom cholesterolu LDL, tym więcej zmian miażdżycowych. Jak widzimy, poziom cholesterolu LDL, dla którego postępowanie miażdżycy zostaje całkowicie zahamowane wynosi 70 mg/dl.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-g1wO]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-662 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-1024x662.jpg" alt="wykres 1_optymalny poziom cholesterolu" width="623" height="403" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-1024x662.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-300x194.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-768x497.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease.jpg 1053w" sizes="auto, (max-width: 623px) 100vw, 623px" /></a></p>
<p>To samo w badaniach nad profilaktyką zawałów serca. Na poniższym wykresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> widzimy, że zero zdarzeń sercowych osiągnąć można z cholesterolem na poziomie 55 mg/dl.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-g1wO]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-663 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1024x600.jpg" alt="wykres 2_optymalny poziom cholesterolu" width="582" height="341" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1024x600.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-300x176.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-768x450.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe.jpg 1135w" sizes="auto, (max-width: 582px) 100vw, 582px" /></a></p>
<p>Natomiast w przypadku osób, które przeszły już zawał serca i chcą zapobiec kolejnemu, konieczne może być obniżenie cholesterolu do poziomu 30 mg/dl <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-g1wO]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-664 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-1024x579.jpg" alt="wykres 3_optymalny poziom cholesterolu" width="560" height="317" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-1024x579.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-300x170.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-768x434.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1.jpg 1151w" sizes="auto, (max-width: 560px) 100vw, 560px" /></a></p>
<p>W USA miażdżyca jest endemiczna, po części dlatego że przeciętny poziom cholesterolu dla tej populacji wynosi ok. 130 mg/dl, dwa razy więcej niż poziom normalny fizjologicznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego rząd nie zaleca nawet poziomu poniżej 100 mg/dl? Mimo że bardziej optymalny poziom cholesterolu wiąże się z niższym ryzykiem, stopień intensywności interwencji klinicznej, potrzebnej, by osiągnąć takie stężenie u większości populacji, przerósłby możliwości finansowe systemu opieki zdrowotnej <a href="http://circ.ahajournals.org/content/106/25/3143.short?rss=1&amp;ssource=mfc" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wzrost zapotrzebowania na leki byłby przecież ogromny <a href="http://circ.ahajournals.org/content/106/25/3143.short?rss=1&amp;ssource=mfc" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To prawda, ale tylko przy założeniu, że leki są jedynym sposobem na obniżenie poziomu LDL. A przecież osoby na diecie roślinnej optymalny poziom cholesterolu osiągnąć mogą bez żadnego wysiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17364116" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak po prostu, poziom cholesterolu spada nagle do poniżej 70 mg/dl <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17364116" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Powodem, dla którego zalecenia rządowe nie odzwierciedlają wyników badań naukowych są potencjalne trudności w utrzymaniu tak niskiego poziomu cholesterolu, które dla społeczeństwa mogłyby być przyczyną frustracji <a href="http://www.ajconline.org/article/S0002-9149(98)00715-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pytanie tylko, czy dla społeczeństwa większym powodem do frustracji nie jest przypadkiem brak dostępu do informacji na temat sposobu odżywiania, dzięki któremu można osiągnąć optymalny stan zdrowia <a href="http://www.ajconline.org/article/S0002-9149(98)00715-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15715328" target="_blank" rel="noopener">B McManus. INTERHEART: nine factors that could save your life. Healthc Q. 2005;8(1):28.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3603726/" target="_blank" rel="noopener">M M Benjamin, W C Roberts. Facts and principles learned at the 39th Annual Williamsburg Conference on Heart Disease. Proc (Bayl Univ Med Cent). 2013 Apr; 26(2): 124–136.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2773805" target="_blank" rel="noopener">W C Roberts. Atherosclerotic risk factors&#8211;are there ten or is there only one? Am J Cardiol. 1989 Sep 1;64(8):552-4.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15995167" target="_blank" rel="noopener">D Steinberg. Thematic review series: the pathogenesis of atherosclerosis: an interpretive history of the cholesterol controversy, part III: mechanistically defining the role of hyperlipidemia. J Lipid Res. 2005 Oct;46(10):2037-51.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16585781" target="_blank" rel="noopener">D Steinberg. Thematic review series: the pathogenesis of atherosclerosis. An interpretive history of the cholesterol controversy, part V: the discovery of the statins and the end of the controversy. J Lipid Res. 2006 Jul;47(7):1339-51.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">J H O’Keefe Jr, L Cordain, W H Harris, R M Moe, R Vogel. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004 Jun 2;43(11):2142-6.</a><br />
[7] <a href="http://circ.ahajournals.org/content/106/25/3143.short?rss=1&amp;ssource=mfc" target="_blank" rel="noopener">National Cholesterol Education Program Expert Panel. Detection, Evaluation, and Treatment of High Blood Cholesterol in Adults (Adult Treatment Panel III). Circulation. 2002; 106: 3143.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17364116" target="_blank" rel="noopener">S G De Biase, S F Fernandes, R J Gianini, J L Duarte. Vegetarian diet and cholesterol and triglycerides levels. Arq Bras Cardiol. 2007 Jan;88(1):35-9.</a><br />
[9] <a href="http://www.ajconline.org/article/S0002-9149(98)00715-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">C B Esselstyn. Introduction: more than coronary artery disease. The American Journal of Cardiology November 26, 1998. Volume 82, Issue 10, Supplement 2, Pages 5–9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy czarnuszka (Nigella sativa) wspomaga odchudzanie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-czarnuszka-nigella-sativa-wspomaga-odchudzanie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-czarnuszka-nigella-sativa-wspomaga-odchudzanie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Jun 2021 10:00:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[czarnuszka]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[oszczędność kosztów]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[trójglicerydy]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=566</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy czarnuszka (Nigella sativa) wspomaga odchudzanie? Czarnuszka, znana również jako Nigella Sativa lub czarny kminek, z kminkiem nie ma w rzeczywistości nic wspólnego (należy do rodziny jaskrowatych, nie selerowatych) [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-czarnuszka-nigella-sativa-wspomaga-odchudzanie/">Czy czarnuszka (Nigella sativa) wspomaga odchudzanie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-czarnuszka-nigella-sativa-wspomaga-odchudzanie/">Czy czarnuszka (Nigella sativa) wspomaga odchudzanie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy czarnuszka (<em>Nigella sativa</em>) wspomaga odchudzanie?</h3>
<p>Czarnuszka, znana również jako <em>Nigella Sativa</em> lub czarny kminek, z kminkiem nie ma w rzeczywistości nic wspólnego (należy do rodziny jaskrowatych, nie selerowatych) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23646296/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czarnuszka jest przyprawą o pieprznym smaku, powszechnie stosowaną w kuchni indyjskiej i bliskowschodniej [1]. Ceniona jest również za swoje wyjątkowe właściwości prozdrowotne. Ogłoszona została „cudownym ziołem” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23646296/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a pierwsze wzmianki o niej pojawiły się już w Starym Testamencie. Znaleziona została również w grobie faraona Tutanchamona, a prorok Mahomet powiadał podobno, że czarnuszka „wyleczyć może każdą chorobę z wyjątkiem śmierci” <a href="https://www.researchgate.net/publication/285793972_Medicinal_and_pharmacological_potential_of_Nigella_sativa_A_review" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W ciągu ostatnich 50 lat przyprawa stała się przedmiotem badań naukowych, co zaowocowało ponad tysiącem publikacji w literaturze medycznej.</p>
<p>W badaniach stosowano zazwyczaj jeden do dwóch gramów (czyli mniej więcej ¼ łyżeczki) czarnuszki dziennie. Dzięki temu naukowcy mogli przeprowadzić badania randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo. Taką ilość sproszkowanej przyprawy bez problemu zamknąć można w kapsułce, dzięki czemu możliwe było użycie czarnuszki w całości, nie w formie ekstraktu, czy wyizolowanych składników.</p>
<p>Przeglądy systematyczne i metaanalizy randomizowanych badań klinicznych wykazały, że codzienne spożycie czarnuszki znacząco poprawia poziom cholesterolu i trójglicerydów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26875640/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, jak również ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27512971/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i kontrolę poziomu cukru we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29154069/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niektóre wyniki były naprawdę zdumiewające. Przykładowo: w badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24685020/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, z udziałem kobiet po menopauzie, jeden gram (mniej niż ¼ łyżeczki) sproszkowanej czarnuszki dziennie w ciągu dwóch miesięcy obniżył cholesterol uczestniczek o 27% ‒ wynik dużo lepszy niż w grupie placebo. Tego rodzaju rezultatów można by oczekiwać od leczenia statynami, a tu proszę, wystarczy szczypta zwykłej przyprawy… Czarnuszka może nawet łagodzić objawy menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25859301/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Należy jednak zaznaczyć, że w tym badaniu czarnuszka niczego tak naprawdę nie wyleczyła. Miesiąc po tym jak uczestniczki przestały przyjmować przyprawę, ich poziom cholesterolu zaczął z powrotem wzrastać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24685020/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że czarnuszka wydaje się bezpieczną, tanią, skuteczną (i pyszną, dla miłośników pikantnych smaków) metodą leczenia jednego z naszych najbardziej śmiertelnych schorzeń. Skutki uboczne? Zmniejszenie apetytu i utrata wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26875640/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Bingo!</p>
<p>W 2018 r. opublikowano przegląd systematyczny i metaanalizę <a href="https://doi.org/10.1016/j.ctim.2018.04.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> randomizowanych, kontrolowanych badań klinicznych, w zakresie utraty wagi. Wykazano w nich, że ok. ¼ łyżeczki sproszkowanej czarnuszki dziennie w ciągu kilku miesięcy wywołuje obniżenie masy ciała. Skoro ta przyprawa wpływa korzystnie na tak wiele aspektów naszego zdrowia, dlaczego prawie nikt o niej nie mówi? Dlaczego lekarze nie uczą się o niej na studiach? Być może powodem jest tutaj niska opłacalność. Czarnuszka to w końcu zwykła, naturalna przyprawa. Dzienna dawka stosowana w większości przytoczonych powyżej badań to koszt mniej więcej 10 groszy. Produkt, którego nie można opatentować, kosztujący ok. 10 groszy dziennie to mało atrakcyjny materiał na inwestycję. Czarnuszkę zdecydowanie warto włączyć do swojej codziennej diety. Nasiona wystarczy wsypać do młynka do pieprzu i stosować jako przyprawę ‒ prosto i smacznie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23646296/" target="_blank" rel="noopener">Ahmad A, Husain A, Mujeeb M, et al. A review on therapeutic potential of Nigella sativa: A miracle herb. Asian Pac J Trop Biomed. 2013;3(5):337-52.</a><br />
[2] <a href="https://www.researchgate.net/publication/285793972_Medicinal_and_pharmacological_potential_of_Nigella_sativa_A_review" target="_blank" rel="noopener">Sharma NK, Ahirwar D, Jhade D, Gupta S. Medicinal and pharmacological potential of Nigella sativa: A review. Ethnobotanical Rev. 2009; 13:946-55.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26875640/" target="_blank" rel="noopener">Sahebkar A, Beccuti G, Simental-Mendía LE, Nobili V, Bo S. Nigella sativa (black seed) effects on plasma lipid concentrations in humans: A systematic review and meta-analysis of randomized placebo-controlled trials. Pharmacol Res. 2016;106:37-50.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27512971/" target="_blank" rel="noopener">Sahebkar A, Soranna D, Liu X, et al. A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials investigating the effects of supplementation with Nigella sativa (black seed) on blood pressure. J Hypertens. 2016;34(11):2127-35.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29154069/" target="_blank" rel="noopener">Daryabeygi-Khotbehsara R, Golzarand M, Ghaffari MP, Djafarian K. Nigella sativa improves glucose homeostasis and serum lipids in type 2 diabetes: A systematic review and meta-analysis. Complement Ther Med. 2017;35:6-13.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24685020/" target="_blank" rel="noopener">Ibrahim RM, Hamdan NS, Mahmud R, et al. A randomised controlled trial on hypolipidemic effects of Nigella Sativa seeds powder in menopausal women. J Transl Med. 2014;12:82.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25859301/" target="_blank" rel="noopener">Latiff LA, Parhizkar S, Dollah MA, Hassan ST. Alternative supplement for enhancement of reproductive health and metabolic profile among perimenopausal women: A novel role of Nigella sativa. Iran J Basic Med Sci. 2014;17(12):980-5.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.ctim.2018.04.003" target="_blank" rel="noopener">Mousaviad SM, Sheikhi A, Varkaneh HK, Zarezadeh M, Rahmani J, Milajerdi A. Effect of Nigella sativa supplementation on obesity indices: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Complement Ther Med. 2018;38:48-57.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-czarnuszka-nigella-sativa-wspomaga-odchudzanie/">Czy czarnuszka (Nigella sativa) wspomaga odchudzanie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-czarnuszka-nigella-sativa-wspomaga-odchudzanie/">Czy czarnuszka (Nigella sativa) wspomaga odchudzanie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Jun 2021 10:00:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[czarnuszka]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta paleo]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne WWA]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie tarczycy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=562</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, zwane również chorobą Hashimoto, to narządowo swoista choroba autoimmunologiczna, w której organizm atakuje gruczoł tarczowy [1]. Z powodu urazów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto/">Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto/">Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</h3>
<p>Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, zwane również chorobą Hashimoto, to narządowo swoista choroba autoimmunologiczna, w której organizm atakuje gruczoł tarczowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z powodu urazów tkanki tarczycy i powstałych w efekcie blizn często dochodzi do rozwoju niedoczynności tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z badań nad bliźniętami jedno i dwujajowymi wynika, że za występowanie choroby częściowo odpowiedzialne są geny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ryzyko rozwoju Hashimoto u obu bliźniąt jest bowiem wyższe w przypadku bliźniąt jednojajowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nawet dla bliźniąt jednojajowych wskaźnik zgodności wynosi zaledwie 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, co oznacza, że nawet jeśli jedno z bliźniąt ma Hashimoto, prawdopodobieństwo zachorowania u drugiego z bliźniąt, mimo praktycznie identycznego DNA, wynosi zaledwie 50%. Dane te wskazują, że, poza uwarunkowaniami genetycznymi, w rozwoju choroby istotną rolę odgrywają również inne czynniki. Geny ładują broń, ale za spust pociągać mogą czynniki środowiskowe.</p>
<p>Istnieje ponad 90 substancji chemicznych zaburzających równowagę hormonalną, czy funkcjonowanie tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Do rozwoju autoimmunologicznych chorób tarczycy przyczynia się jednak tylko kilka, w tym policykliczne węglowodory aromatyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wśród palaczy głównym źródłem narażenia na związki z tej grupy są papierosy, wśród osób niepalących ‒ niemal wyłącznie jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7927844/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Policykliczne węglowodory aromatyczne powstają, gdy mięso (wołowina, wieprzowina, kurczak, czy ryby) poddawane jest obróbce cieplnej w wysokich temperaturach, np. podczas grillowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22132129/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Inną grupą substancji niebezpiecznych są polibromowane bifenyle (PBB), rodzaj uniepalniaczy, których produkcja w USA jest obecnie zabroniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Związki te wciąż obecne są jednak w wodnym łańcuchu pokarmowym <a href="https://doi.org/10.1016/S0749-0720(15)30210-3" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kolejna grupa substancji niebezpiecznych ‒ polichlorowane bifenyle (PCB) to związki wykorzystywane w przetwórstwie przemysłowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Źródłem narażenia dla człowieka jest przede wszystkim spożycie ryb, ale również innych rodzajów mięsa i jajek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30464877/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zatem można by założyć, że niedoczynność tarczycy powinna występować rzadziej wśród osób na diecie roślinnej. I rzeczywiście, pomimo mniejszych ilości jodu dieta wegańska wydaje się działać ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak dieta roślinna w kontekście niedoczynności tarczycy nie była jak do tej pory przedmiotem interwencyjnych badań naukowych. W 2019 r. przeprowadzono badanie nad zmienioną wersją diety paleo w leczeniu pacjentów z chorobą Hashimoto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31275780/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wśród uczestników nie odnotowano jednak poprawy funkcjonowania tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31275780/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Tym co poprawia funkcjonowanie tarczycy jest natomiast <em>Nigella Sativa</em>, zwana również czarnuszką <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie bez powodu pojawia się ona w najnowszej książce dr. Michaela Gregera pod tytułem How not to diet. Ta niepozorna przyprawa stosowana jest nie tylko w celach kulinarnych, ale również i leczniczych <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.<br />
W 2016 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione, kontrolowane badanie placebo, z udziałem pacjentów z chorobą Hashimoto <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przez osiem tygodni uczestnicy spożywali pół łyżeczki sproszkowanej czarnuszki dziennie <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Poza znaczącym spadkiem masy ciała, wśród uczestników zaobserwowano również znaczące obniżenie poziomu hormonu stymulującego tarczycę, co wskazuje na poprawę funkcjonowania tego gruczołu <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej odnotowano również zmniejszenie poziomu przeciwciał przeciwtarczycowych oraz wzrost stężenia hormonu tarczycy T3 <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Za przeciwzapalnymi właściwościami czarnuszki przemawia również zaobserwowane w badaniu obniżenie poziomu interleukiny 23, czyli produkowanej przez komórki cytokiny prozapalnej, która może przyczyniać się do rozwoju autoimmunologicznego zapalenia tarczycy <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakieś skutki uboczne? Tak, 17-procentowy spadek poziomu „złego” cholesterolu LDL <a href="https://doi.org/10.1186/s12944-018-0704-x" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Biorąc pod uwagę fakt, że pacjenci z chorobą Hashimoto są szczególnie narażeni na choroby serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25272307/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, tego typu skutki uboczne są jak najbardziej pożądane. „Ze względu na zaobserwowane prozdrowotne właściwości czarnuszki, przyprawa ta może być stosowana w leczeniu zaburzeń metabolicznych związanych z chorobą Hashimoto” <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jednak w badaniu z 2019 r. <a href="https://www.researchgate.net/publication/334361421_Effect_of_Nigella_sativa_on_thyroid_function_in_patients_with_hypothyroidism_treated_with_levothyroxine_a_triple-blind_randomized_controlled_trial_Medical_Science" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> czarnuszka wypadła już trochę słabiej. Taka sama dawka, taki sam czas trwania badania, ale nie odnotowano żadnych znaczących zmian w funkcjonowaniu tarczycy. Należy zaznaczyć, że w przeciwieństwie do badania z 2016 r., <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> tutaj uczestnikami nie byli już pacjenci z Hashimoto <a href="https://www.researchgate.net/publication/334361421_Effect_of_Nigella_sativa_on_thyroid_function_in_patients_with_hypothyroidism_treated_with_levothyroxine_a_triple-blind_randomized_controlled_trial_Medical_Science" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, tylko z szeroko pojętą niedoczynnością tarczycy, co mogło mieć wpływ na ostateczne wyniki. Ponadto czarnuszka, podobnie, jak inne produkty żywieniowe, a także leki, może hamować wchłanianie hormonów stosowanych w leczeniu zastępczym niedoczynności tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19942153/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W związku z tym leki należy przyjmować na czczo, a uczestnicy tego badania swoje hormony brali razem z czarnuszką <a href="https://www.researchgate.net/publication/334361421_Effect_of_Nigella_sativa_on_thyroid_function_in_patients_with_hypothyroidism_treated_with_levothyroxine_a_triple-blind_randomized_controlled_trial_Medical_Science" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, co mogło wpłynąć na skuteczność stosowanego leczenia. Podsumowując, czarnuszce zdecydowanie warto dać szansę. Zaszkodzić nie zaszkodzi, w najgorszym wypadku grozi nam po prostu pysznie doprawione jedzenie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818584/" target="_blank" rel="noopener">Burek CL, Talor MV. Environmental triggers of autoimmune thyroiditis. J Autoimmun. 2009;33(3-4):183-9.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7927844/" target="_blank" rel="noopener">Scheepers PT, Jongeneelen FJ. Smoking and dietary intake of polycyclic aromatic hydrocarbons as sources of interindividual variability in the baseline excretion of 1-hydroxypyrene in urine. Int Arch Occup Environ Health. 1994;66(1):55-65.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22132129/" target="_blank" rel="noopener">Punnen S, Hardin J, Cheng I, Klein EA, Witte JS. Impact of meat consumption, preparation, and mutagens on aggressive prostate cancer. PLoS One. 2011;6(11):e27711.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1016/S0749-0720(15)30210-3" target="_blank" rel="noopener">Headrick ML, Hollinger K, Lovell RA, Matheson JC. PBBs, PCBs, and dioxins in food animals, their public health implications. In: Tollefson L, ed. Veterinary Clinics of North America: Food Animal Practice. Vol 4. W. B. Saunders Company; 1999:109-31.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30464877/" target="_blank" rel="noopener">Weber R, Herold C, Hollert H, Kamphues J, Blepp M, Ballschmiter K. Reviewing the relevance of dioxin and PCB sources for food from animal origin and the need for their inventory, control and management. Environ Sci Eur. 2018;30(1):42.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264226/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Nathan E, Oda K, Fraser G. Vegan diets and hypothyroidism. Nutrients. 2013;5(11):4642-52.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31275780/" target="_blank" rel="noopener">Abbott RD, Sadowski A, Alt AG. Efficacy of the Autoimmune Protocol Diet as part of a multi-disciplinary, supported lifestyle intervention for Hashimoto&#8217;s thyroiditis. Cureus. 2019;11(4):e4556.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.eujim.2016.03.003" target="_blank" rel="noopener">Tajmiri S, Farhangic MA, Dehghan P. Nigella Sativa treatment and serum concentrations of thyroid hormones, transforming growth factor β (TGF-β) and interleukin 23 (IL-23) in patients with Hashimoto’s Thyroiditis. Eur J Integr Med. 2016;8(4):576-80.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.1186/s12944-018-0704-x" target="_blank" rel="noopener">Farhangi MA, Dehghan P, Tajmiri S. Powdered black cumin seeds strongly improves serum lipids, atherogenic index of plasma and modulates anthropometric features in patients with Hashimoto’s thyroiditis. Lipids Health Dis. 2018;17:59.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25272307/" target="_blank" rel="noopener">Chen WH, Chen YK, Lin CL, Yeh JH, Kao CH. Hashimoto&#8217;s thyroiditis, risk of coronary heart disease, and L-thyroxine treatment: a nationwide cohort study. J Clin Endocrinol Metab. 2015;100(1):109-14.</a><br />
[11] <a href="https://www.researchgate.net/publication/334361421_Effect_of_Nigella_sativa_on_thyroid_function_in_patients_with_hypothyroidism_treated_with_levothyroxine_a_triple-blind_randomized_controlled_trial_Medical_Science" target="_blank" rel="noopener">Tekieh MF, Esfahanian F, Emadi F, Gholami M, Emaratkar E. Effect of Nigella sativa on thyroid function in patients with hypothyroidism treated with levothyroxine: A triple-blind randomized controlled trial. Medical Science. 2019;23(98):606-14.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19942153/" target="_blank" rel="noopener">Liwanpo L, Hershman JM. Conditions and drugs interfering with thyroxine absorption. Best Pract Res Clin Endocrinol Metab. 2009;23(6):781-92.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto/">Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-na-niedoczynnosc-tarczycy-naturalne-leczenie-choroby-hashimoto/">Dieta na niedoczynność tarczycy: naturalne leczenie choroby Hashimoto</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Jun 2021 10:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol HDL]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta Atkinsa]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=441</guid>

					<description><![CDATA[<p>Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę Skąd się wzięły zalecenia tak drastycznego obniżenia spożycia tłuszczów nasyconych [1]? Wytyczne opracowane zostały w oparciu o wyniki setek badań...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</h3>
<p>Skąd się wzięły zalecenia tak drastycznego obniżenia spożycia tłuszczów nasyconych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24222015" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Wytyczne opracowane zostały w oparciu o wyniki setek badań eksperymentalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2125600/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W tego rodzaju badaniach uczestników nie prosi się o zmianę sposobu odżywiania, tylko na czas eksperymentu, trzyma się ich po prostu w zamknięciu, często nawet przez kilka tygodni. Naukowcy mają dzięki temu pełną kontrolę nad dietą badanych. Eksperyment polega na manipulowaniu ilością tłuszczów nasyconych w diecie uczestników i obserwowaniu zmian zachodzących w ich poziomie cholesterolu. Jak się okazuje, wyniki są na tyle systematyczne, że na ich podstawie można stworzyć równanie. Mowa tutaj o słynnym równaniu Hegsteda, przedstawionym na wykresie nr 1. Pozwala ono przewidzieć, o ile wzrośnie cholesterol badanych, w oparciu o ilość tłuszczów nasyconych w ich diecie. Jak pokazuje wykres nr 1, żeby podnieść poziom cholesterolu do 50 mg/dl, 30% spożywanych kalorii pochodzić musi z tłuszczów nasyconych. Na wykresie nr 2 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5846902" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> widzimy, że przewidywane wartości cholesterolu odpowiadają wartościom rzeczywistym. Eksperyment taki można przeprowadzić samemu, przy pomocy domowego zestawu do pomiaru cholesterolu. Wystarczy zjadać kostkę masła dziennie i obserwować, jak poziom cholesterolu staje się coraz wyższy ‒ żadna filozofia. I pomyśleć, że odkrycia tego dokonano w 1965 r. Od ponad 50 lat wiemy o tym, że nawet w przypadku niezmienionej podaży kalorycznej zwiększone spożycie tłuszczów nasyconych związane jest ze znacznym wzrostem poziomu „złego” cholesterolu LDL. Przy okazji podnosi się również poziom „dobrego” cholesterolu, jednak wzrost ten jest mniejszy niż w przypadku złego cholesterolu, co przekłada się na podwyższenie ryzyka zachorowania na choroby serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2125600/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Gkot]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-447 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-1.jpg" alt="wykres_sf studies 1" width="524" height="331" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-1.jpg 856w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-1-300x189.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-1-768x484.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 524px) 100vw, 524px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Gkot]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-446 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-2.jpg" alt="wykres_sf studies 2" width="537" height="512" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-2.jpg 877w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-2-300x286.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_sf-2-768x732.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 537px) 100vw, 537px" /></a></p>
<p>Badanie z 1961 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7019459" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazało, że wśród wegetarian, jeden mięsny posiłek dziennie podnosi poziom cholesterolu o 20% w ciągu miesiąca. W profilaktyce chorób serca poziom cholesterolu całkowitego powininen być niższy niż 150 mg/dl. Wyjściowa wartość cholesterolu wśród badanych wegetarian wynosiła 144 mg/dl. Spożywanie mięsa raz dziennie spowodowało 19-procentowy wzrost poziomu cholesterolu. Dobra wiadomość jest taka, że po powrocie do diety bezmięsnej, w ciągu zaledwie 2 tygodni, cholesterol badanych powrócił do poziomu uważanego za bezpieczny. Co ważne ich poziom „dobrego” cholesterolu HDL praktycznie w ogóle się nie zmienił. Oznacza to, że w ciągu zaledwie kilku tygodni z jednym mięsnym posiłkiem dziennie stosunek cholesterolu całkowitego do HDL wzrósł z ok. 4,5 (związanego z niskim ryzykiem zawału serca) do ponad 5 (związanego z wysokim ryzykiem zawału serca). I rzeczywiście randomizowane badania kliniczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11687015" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> pokazują, że ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych obniża nie tylko poziom cholesterolu, ale i ryzyko wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych, w tym zawałów serca.</p>
<p>Za ograniczeniem spożycia tłuszczów nasyconych przemawiają zatem randomizowane badania kliniczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11687015" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> i kontrolowane eksperymenty interwencyjne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2125600/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, czyli dwa rodzaje badań naukowych o najwyższym stopniu wiarygodności. Nic dziwnego, że naukowy konsensus nakazuje zmniejszenie ilości tłuszczów nasyconych w diecie. Twardy orzech do zgryzienia dla producentów nabiału i mięsa… Jak można zauważyć oś pionowa wykresu nr 1 nie przedstawia poziomu cholesterolu, tylko zmianę w poziomie cholesterolu. A to dlatego, że wartość wyjściowa cholesterolu u każdego wygląda inaczej. Dwie osoby mogą mieć różny poziom cholesterolu, nawet jeśli ich dieta wygląda dokładnie tak samo, spożywają taką samą ilość tłuszczów nasyconych, czy, na przykład, taką samą dzienną porcję nuggetsów z kurczaka. Jedna z nich może jeść 10 nuggetsów dziennie i mieć cholesterol LDL na poziomie 90 mg/dl; u drugiej, przy tej samej liczbie spożywanych nuggetsów wartość cholesterolu LDL wynosić będzie 120 mg/dl. Wszystko zależy od uwarunkowań genetycznych. Musimy jednak pamiętać, że choć mamy różne geny, z punktu widzenia biologii wszyscy jesteśmy tacy sami, co oznacza, że wzrost i spadek poziomu cholesterolu u każdego z nas wygląda tak samo. Przypuśćmy, że każda z tych osób wyeliminowałaby ze swojej diety nuggetsy z kurczaka. Jeśli u jednej z nich poziom cholesterolu LDL obniżyłby się z 90 do 85 mg/dl, u drugiej spadłby ze 120 do 115 mg/dl. Niezależnie od wartości wyjściowej poziom cholesterolu można obniżyć, ograniczając spożycie tłuszczów nasyconych. Jednak sama informacja na temat ilości tłuszczów nasyconych w diecie (w tym przypadku liczby spożywanych nuggetsów) nie wystarczy, by określić wyjściowe stężenie cholesterolu. Nie ulega jednak wątpliwości, że ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych przełoży się prawdopodobnie na poprawę poziomu cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/313701" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Z powodu tak dużych „różnic międzyosobniczych”, czyli znaczących różnic w wartości wyjściowej cholesterolu wśród osób spożywających taką samą ilość tłuszczów nasyconych, badania przekrojowe nie wykazują zależności statystycznej między spożyciem tłuszczów nasyconych a poziomem cholesterolu. W końcu, jak już wiemy, spożycie określonej ilości tłuszczów nasyconych nie wiąże się automatycznie z określonym poziomem cholesterolu. Dietę w kontekście poziomu cholesterolu badać można na trzy sposoby: w kontrolowanych eksperymentach żywieniowych, w eksperymentach, w których uczestnicy na własną rękę wprowadzają w swojej diecie określone zmiany oraz w obserwacyjnych badaniach przekrojowych z udziałem dużych populacji. Wiemy już, że badania interwencyjne pokazują wyraźny, silny związek między zmianą nawyków żywieniowych i stężeniem cholesterolu we krwi. Jednak z powodu wspomnianych już różnic międzyosobniczych w badaniach przekrojowych wykazać można, że między tymi zmiennymi nie ma żadnej zależności. Tak naprawdę, jeśli się nad tym zastanowić, na inny wynik nie ma co liczyć. W żargonie statystycznym powiedzielibyśmy, że badania przekrojowe nie mają mocy, aby wykryć tego typu zależność. Zatem, ze względu na różnice międzyosobnicze, związku między spożyciem tłuszczów nasyconych i poziomem cholesterolu nie powinno się badać w obserwacyjnych badaniach przekrojowych. Skoro tego typu badania wykazują brak zależności między dietą i stężeniem cholesterolu we krwi, w przypadku diety w kontekście ryzyka wystąpienia choroby wieńcowej sytuacja wyglądać musi bardzo podobnie. Można z góry założyć, że przekrojowe badania obserwacyjne nie wykażą praktycznie żadnej zależności między spożyciem tłuszczów nasyconych, a chorobą niedokrwienną serca. Tego typu badania prospektywne sprawdzają się w przypadku innych chorób, jednak w celu udowodnienia lub też podważenia znaczenia diety w kontekście choroby wieńcowej, przeprowadzić należy eksperyment badawczy polegający na zmianie sposobu odżywiania uczestników. W badaniach tego rodzaju wykazano szkodliwy wpływ tłuszczów nasyconych na serce. Dlatego też ich ograniczenie zalecane jest przez wszystkie czołowe autorytety w dziedzinie medycyny. Co więcej wystarczająco niskie spożycie tłuszczów nasyconych może przyczynić się do odwrócenia rozwoju choroby wieńcowej, otwarcia zwężonych tętnic, bez udziału leków, czy interwencji chirurgicznej <a href="http://www.jfponline.com/fileadmin/qhi/jfp/pdfs/6307/JFP_06307_Article1.pdf" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, ale co na to producenci mięsa i nabiału? Badania obserwacyjne wskazują przecież na brak zależności między spożyciem tłuszczów nasyconych i ryzykiem wystąpienia choroby wieńcowej. Od 1979 r. wiadomo, że badania tego rodzaju nie mają mocy, aby wykazać tego typu zależność <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/313701" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Strzał w dziesiątkę!</p>
<p>Teraz trzeba jeszcze tylko znaleźć jakiegoś przychylnego naukowca. Ronald M. Krauss wydaje się kandydatem idealnym. Od 1989 r. otrzymuje on finansowanie od Amerykańskiej Rady Mleczarskiej, związany jest również z grupą lobbingową producentów wołowiny National Cattlemen’s Beef Association i Fundacją Atkinsa. Potem wystarczy już tylko zebrać wszystkie badania obserwacyjne, które nie mają mocy, by dowieść zależności między spożyciem tłuszczów nasyconych i chorobami serca. I tym właśnie sposobem metaanaliza z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20071648" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wykazała, że zależność taka w ogóle nie istnieje.</p>
<p>Metaanaliza z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23386268" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> była w gruncie rzeczy odtworzeniem metaanalizy z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20071648" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wykorzystano w niej te same lub bardzo podobne badania. Walter Willett, były dziekan wydziału żywienia człowieka Harwardzkiej Szkoły Zdrowia Publicznego, stwierdził, że przedstawione wnioski, sugerujące, że bez znaczenia jest rodzaj spożywanych tłuszczów, są niezwykle mylące i nie powinny być brane pod uwagę. Utrzymywał wręcz, że publikacja powinna zostać wycofana, nawet po tym jak autorzy poprawili znaczną liczbę błędów.</p>
<p>Nie można tu raczej mówić o fałszowaniu, czy fabrykowaniu danych naukowych ‒ nie było przecież takiej potrzeby. Badacze zdawali sobie sprawę z ograniczeń badań obserwacyjnych; wiedzieli, że otrzymają „właściwe” wyniki. Opublikowali więc metaanalizę, celem „wyeliminowania panującego wśród organów regulacyjnych i specjalistów w dziedzinie medycyny przekonania o szkodliwości tłuszczu mlecznego” <a href="https://www.cspinet.org/nah/pdfs/covermay2014.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Taktyka okazała się skuteczna. Przemysł mleczarski ogłosił z zadowoleniem, że: „Opinie na temat tłuszczów nasyconych wśród członków środowiska naukowego zaczynają się zmieniać. To dobra wiadomość dla konsumentów, zmęczonych już zapewne wysłuchiwaniem coraz to nowych zakazów żywieniowych”. Nie musieli wcale przekonać konsumentów do swoich racji. Wystarczyło wywołać dezorientację. Dla przemysłu spożywczego wątpliwości konsumentów są idealną okazją do zadbania o własne interesy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21906408" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Sytuacja ta przywodzi na myśl słynne memorandum <a href="https://industrydocuments.library.ucsf.edu/tobacco/docs/#id=psdw0147" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> przemysłu tytoniowego pod hasłem: „naszym produktem są wątpliwości”. „Naszym produktem są wątpliwości, ponieważ stanowią one najlepsze narzędzie do rywalizacji z rzeczywistym stanem rzeczy, istniejącym w świadomości ogółu społeczeństwa”. Nie musieli przekonywać opinii publicznej, że palenie jest zdrowe. Ważne, żeby pojawiły się wątpliwości. Niektóre badania pokazują, że jest niezdrowe, inne, że nie jest niezdrowe. Sprzeczne informacje żywieniowe wywołują u ludzi frustrację i dezorientację. Załamują więc ręce i jedzą, co im się podoba <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11424547" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, co działa na korzyść producentów żywności bogatej w tłuszcze nasycone. Pytanie tylko jakim kosztem dla zdrowia konsumentów&#8230;</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24222015" target="_blank" rel="noopener">R H Eckel, J M Jakicic, J D Ard, J M de Jesus, N Houston Miller, V S Hubbard, I M Lee, A H Lichtenstein, C M Loria, and more. 2013 AHA/ACC guideline on lifestyle management to reduce cardiovascular risk: a report of the American College of Cardiology/American Heart Association Task Force on Practice Guidelines. Circulation. 2014 Jun 24;129(25 Suppl 2):S76-99.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2125600/" target="_blank" rel="noopener">R Clarke, C Frost, R Collins, P Appleby, R Peto. Dietary lipids and blood cholesterol: quantitative meta-analysis of metabolic ward studies. BMJ. Jan 11, 1997; 314(7074): 112–117.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5846902" target="_blank" rel="noopener">G M Hegsted, R B McGandy, M L Myers, F J Stare. Quantitative effects of dietary fat on serum cholesterol in man. Am J Clin Nutr. 1965 Nov;17(5):281-95.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7019459" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, A Donner, W P Castelli, J Gronemeyer, P Pletka, H S Margolius, L Landsberg, E H Kass. Effect of ingestion of meat on plasma cholesterol of vegetarians. JAMA. 1981 Aug 7;246(6):640-4.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11687015" target="_blank" rel="noopener">L Hooper, C D Summerbell, J P Higgins, R L Thompson, G Clements, N Capps, S Davey, R A Riemersma, S Ebrahim. Reduced or modified dietary fat for preventing cardiovascular disease. Cochrane Database Syst Rev. 2001;(3):CD002137.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/313701" target="_blank" rel="noopener">D R Jacobs Jr, J T Anderson, H Blackburn. Diet and serum cholesterol: do zero correlations negate the relationship? Am J Epidemiol. 1979 Jul;110(1):77-87.</a><br />
[7] <a href="http://www.jfponline.com/fileadmin/qhi/jfp/pdfs/6307/JFP_06307_Article1.pdf" target="_blank" rel="noopener">C B Esselstyn; G Gendy; J Doyle; M Golubic; M F Roizen. A way to reverse CAD? J of Am Fam Practice. July 2014; 63(7):356-64b.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20071648" target="_blank" rel="noopener">P W Siri-Tarino. Q Sun, F B Hu, R M Krauss. Meta-analysis of prospective cohort studies evaluating the association of saturated fat with cardiovascular disease. Am J Clin Nutr. 2010 Mar;91(3):535-46.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23386268" target="_blank" rel="noopener">CE Ramsden, D Zamora, et al. Use of dietary linoleic acid for secondary prevention of coronary heart disease and death: evaluation of recovered data from the Sydney Diet Heart Study and updated meta-analysis. BMJ. 2013 Feb 4;346:e8707.</a><br />
[10] <a href="https://www.cspinet.org/nah/pdfs/covermay2014.pdf" target="_blank" rel="noopener">M Katan. Fat Under Fire New findings or shaky science. Nutrition Action May 2014.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21906408" target="_blank" rel="noopener">J I Pedersen, P T James, I A Brouwer, R Clarke, I Elmadfa, M B Katan, P M Kris-Etherton, D Kromhout, B M Margetts, R P Mensink, K R Norum M Rayner, M Uusitupa. The importance of reducing SFA to limit CHD. Br J Nutr. 2011 Oct;106(7):961-3.</a><br />
[12] <a href="https://industrydocuments.library.ucsf.edu/tobacco/docs/#id=psdw0147" target="_blank" rel="noopener">Smoking and Health Proposal.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11424547" target="_blank" rel="noopener">S Borra, L Kelly, M Tuttle, K Neville. Developing actionable dietary guidance messages: dietary fat as a case study. J Am Diet Assoc. 2001 Jun;101(6):678-84.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/badania-nad-tluszczami-nasyconymi-skazane-na-porazke/">Badania nad tłuszczami nasyconymi (2 z 2): skazane na porażkę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak bardzo powszechne są objawy mięśniowe związane ze stosowaniem statyn?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-bardzo-powszechne-sa-objawy-miesniowe-zwiazane-ze-stosowaniem-statyn/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-bardzo-powszechne-sa-objawy-miesniowe-zwiazane-ze-stosowaniem-statyn</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 May 2021 10:00:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[ból mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[efekt placebo]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=400</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak bardzo powszechne są objawy mięśniowe związane ze stosowaniem statyn? Dostępne są obecnie niezbite dowody naukowe, przemawiające za obniżeniem poziomu „złego” cholesterolu LDL, w celu profilaktyki choroby wieńcowej, czołowego zabójcy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-bardzo-powszechne-sa-objawy-miesniowe-zwiazane-ze-stosowaniem-statyn/">Jak bardzo powszechne są objawy mięśniowe związane ze stosowaniem statyn?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-bardzo-powszechne-sa-objawy-miesniowe-zwiazane-ze-stosowaniem-statyn/">Jak bardzo powszechne są objawy mięśniowe związane ze stosowaniem statyn?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak bardzo powszechne są objawy mięśniowe związane ze stosowaniem statyn?</h3>
<p>Dostępne są obecnie niezbite dowody naukowe, przemawiające za obniżeniem poziomu „złego” cholesterolu LDL, w celu profilaktyki choroby wieńcowej, czołowego zabójcy zarówno mężczyzn, jak i kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30653440/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego więc przestrzeganie zaleceń w zakresie leczenia obniżającymi poziom cholesterolu statynami jest dla pacjentów tak dużym wyzwaniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25189302/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Z większości badań wynika, że 40-80% pacjentów nie stosuje się w pełni do zaleceń w zakresie leczenia statynami, a 75% przestaje przyjmować leki; zdarza się, że leczenie porzuca nawet do 90% pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30653537/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Zapytani o powody, pacjenci, którzy zaprzestali stosowania statyn wskazują przede wszystkim na ból mięśni, jeden ze skutków ubocznych leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24079289/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Objawy mięśniowe związane ze stosowaniem statyn to zdecydowanie najpoważniejsze i najbardziej rozpowszechnione działanie niepożądane tych leków; dolegliwości te stanowią 72% wszystkich skutków ubocznych statyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30653440/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W teorii, dolegliwości mięśniowe wynikające ze stosowania statyn łagodzić miała suplementacja koenzymem Q10 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30032220" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W praktyce okazała się jednak nieskuteczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25440725/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Działania niepożądane leków ustępują zazwyczaj wraz zaprzestaniem ich stosowania. Zdarza się jednak, że objawy utrzymują się przez rok, czasem nawet dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23492461" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak coraz więcej danych wskazuje, że nietolerancja na statyny to zjawisko głównie psychospołeczne, nie farmakologiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29706391/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chwila, to znaczy, że dolegliwości pacjentów istnieją w dużej mierze tylko w ich głowach?</p>
<p>Statyny wyrobiły sobie złą reputację. W artykule z 2018 r. napisano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28738422/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: „zjawisko to spowodowane jest w dużej mierze przez rozpowszechniane w internecie, kuriozalne, nie poparte dowodami naukowymi, negatywne opinie na temat tych leków”. Może przyczyną nietolerancji na statyny w rzeczywistości jest Google <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29706390/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Tylko że ludzie porzucają leczenie statynami od dziesiątek lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30653537/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Problem ten pojawił się na długo przed wynalezieniem internetu. Zatem na jakiej podstawie lekarze utrzymują, że pacjenci mylą zwykłe dolegliwości bólowe ze skutkami ubocznymi statyn?</p>
<p>W 2014 r. przeprowadzono badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24737272/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> z udziałem osób skarżących się na objawy mięśniowe związane ze stosowaniem statyn. Badanym, w trzytygodniowych blokach, podawano na zmianę statyny i identycznie wyglądające placebo. Jak się okazało uczestnicy nie byli w stanie stwierdzić czy przyjmują akurat prawdziwy lek czy zwykłe pigułki z cukru. Badanie to jest jednak nieco problematyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25285547/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawda jest taka, że dolegliwości związane ze stosowaniem statyn rozwijają się często miesiącami i, co więcej, niejednokrotnie potrzeba miesięcy, zanim objawy zaczną ustępować. Nic więc dziwnego, że trzy tygodnie nie wystarczyły, by pacjenci odczuli jakąś wyraźną różnicę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25285547/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Za to badanie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28476288/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> jest już bardziej przekonujące: 10 000 badanych losowo przydzielono do dwóch grup. W jednej grupie uczestnicy przez kilka lat przyjmowali statyny, w drugiej ‒ placebo. Badanie musiało zostać jednak przerwane, z powodu dużej liczby zgonów w grupie placebo. Statyny zaczęto wtedy stosować u wszystkich uczestników. Jak się okazało, wśród uczestników przydzielonych w początkowej fazie badania do grupy przyjmującej statyny odnotowane nasilenie objawów mięśniowych związanych z przyjmowaniem leków nie było większe niż u uczestników z grupy placebo. Jednak po zakończeniu fazy placebo, wśród pacjentów, którzy wiedzieli, że przyjmują statyny odnotowano więcej niepożądanych dolegliwości mięśniowych, niż wśród uczestników, którzy myśleli, że statyn nie przyjmują. Wyniki te stanowią przykład tzw. efektu nocebo ‒ przeciwieństwa efektu placebo.</p>
<p>Efekt placebo to mylne przypisywanie leczeniu poprawy stanu zdrowia, a efekt nocebo ‒ mylne przypisywanie leczeniu pogorszenia stanu zdrowia. Przykład efektu nocebo zobaczyć mogliśmy w przytoczonym wyżej badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28476288/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Większe nasilenie objawów mięśniowych odnotowano bowiem tylko, gdy pacjenci i ich lekarze byli świadomi stosowania statyn, nie, gdy leki stosowane były bez wiedzy uczestników. Naukowcy liczą, że wyniki badania przekonają zarówno lekarzy, jak i pacjentów, że większość działań niepożądanych statyn nie jest skutkiem zażywania leków, co pomoże przeciwdziwdziałać wyolbrzymionym teoriom na temat skutków ubocznych statyn. To właśnie wyniki randomizowanych badań klinicznych z kontrolą placebo pokazały jednoznacznie, że niemal wszystkie objawy niepożądane, utożsamiane z rutynowym leczeniem statynami, nie są w rzeczywistości skutkiem działania leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27616593/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jednak niewielu pacjentów jest skłonnych uwierzyć, że ich objawy mięśniowe związane ze stosowaniem statyn są pochodzenia psychogennego, czyli, że istnieją tylko w ich głowach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31070941/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Niestety konsekwencje takiego negowania rzeczywistości mogą okazać się śmiertelne. Przerwanie leczenia statynami to błąd potencjalnie zagrażający życiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28738422/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Poniższy wykres <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28738423/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> przedstawia prawdopodobieństwo śmierci pacjentów, którzy przerwali leczenie statynami w porównaniu z tymi, którzy terapię kontynuowali. Na każdą grupę 83 pacjentów, którzy zaprzestali leczenia przed upływem 4 lat odnotowano ok. 1 zgon <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28738422/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem doniesienia medialne na temat skutków ubocznych statyn, w wyniku których pacjenci porzucają leczenie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28744105" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, doprowadzić mogą do tysięcy śmiertelnych lub powodujących inwalidztwo zawałów i udarów mózgu, których w przeciwnym razie można by uniknąć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28476288/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Rzadko kiedy w historii współczesnej medycyny zdarzało się, aby w wyniku rażącego przeinaczenia danych w zakresie bezpieczeństwa leku, korzyści płynące z jego stosowania zostały w tak znacznym stopniu podważone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28476288/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_statyny.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-XK8V]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-405 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_statyny-1024x699.jpg" alt="wykres_statyny" width="629" height="430" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_statyny-1024x699.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_statyny-300x205.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_statyny-768x524.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_statyny.jpg 1108w" sizes="auto, (max-width: 629px) 100vw, 629px" /></a></p>
<p>Jednak czy twierdzenie, że terapia statynami wywołuje skutki uboczne u jednej piątej pacjentów to rzeczywiście przeinaczanie danych naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28476288/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? W końcu statystyki te znajdują swoje potwierdzenie w praktyce klinicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24952854/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wśród pacjentów leczonych statynami 10-25% skarży się na dolegliwości mięśniowe. Jednak ponieważ z kontrolowanych badań klinicznych wynika, że odsetek ten jest znacznie niższy, objawów pacjentów nie bierze się na poważnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24952854/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Dlaczego w badaniach klinicznych odnotowuje się tak niskie wskaźniki występowania skutków ubocznych statyn, podczas gdy w rzeczywistości wydają się one zjawiskiem bardzo powszechnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>?</p>
<p>Przykładowo: zgodnie z opublikowaną w 2012 r. metaanalizą badań klinicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22607822/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> dolegliwości mięśniowe odnotowuje się nie u jednej piątej, ale u jednej dwutysięcznej pacjentów. Więc może powyżej pewnego wieku statyny powinni przyjmować wszyscy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22607823/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>? Problem polaga na tym że, wszystkie badania w tej metaanalizie sfinansowane zostały przez producentów statyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24149819/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jakim cudem w randomizowanych kontrolowanych badaniach klinicznych przeoczono skutki uboczne statyn jak np. bóle mięśniowe? To proste: w ogóle o tego typu objawy nie pytano. Jak wynika z przeglądu 44 badań nad statynami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838726/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, tylko jedno z nich bezpośrednio pytało o mięśniowe dolegliwości niepożądane. Zatem która wersja jest prawdziwa? W badaniach klinicznych zdecydowana większość skutków ubocznych zostaje po prostu przeoczona? Czy może zdecydowana większość skutków ubocznych, zaobserwowanych w praktyce klinicznej to nic innego jak wytwór wyobraźni samych pacjentów? Na chwilę obecną odpowiedź brzmi: nie wiadomo. Bez wątpienia istnieje jednak pilna potrzeba, by problem ten jak najszybciej rozwiązać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30653440/" target="_blank" rel="noopener">Ward NC, Watts GF, Eckel RH. Statin Toxicity. Circ Res. 2019;124(2):328-50.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25189302/" target="_blank" rel="noopener">Chee YJ, Chan HH, Tan NC. Understanding patients&#8217; perspective of statin therapy: can we design a better approach to the management of dyslipidaemia? A literature review. Singapore Med J. 2014;55(8):416-21.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30653537/" target="_blank" rel="noopener">Diamond DM, de Lorgeril M, Kendrick M, Ravnskov U, Rosch PJ. Formal comment on &#8222;Systematic review of the predictors of statin adherence for the primary prevention of cardiovascular disease&#8221;. PLoS One. 2019;14(1):e0205138.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24079289/" target="_blank" rel="noopener">Wei MY, Ito MK, Cohen JD, Brinton EA, Jacobson TA. Predictors of statin adherence, switching, and discontinuation in the USAGE survey: understanding the use of statins in America and gaps in patient education. J Clin Lipidol. 2013;7(5):472-83.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30032220" target="_blank" rel="noopener">Zaleski AL, Taylor BA, Thompson PD. Coenzyme Q10 as Treatment for Statin-Associated Muscle Symptoms-A Good Idea, but…. Adv Nutr. 2018;9(4):519S-23S.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25440725/" target="_blank" rel="noopener">Banach M, Serban C, Sahebkar A, et al. Effects of coenzyme Q10 on statin-induced myopathy: a meta-analysis of randomized controlled trials. Mayo Clin Proc. 2015;90(1):24-34.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23492461" target="_blank" rel="noopener">Armour R, Zhou L. Outcomes of statin myopathy after statin withdrawal. J Clin Neuromuscul Dis. 2013;14(3):103-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29706391/" target="_blank" rel="noopener">Tobert JA. Statins &#8211; Good drugs, not so good reputation. Int J Cardiol. 2018;262:28-9.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28738422/" target="_blank" rel="noopener">Nissen SE. Statin Denial: An Internet-Driven Cult With Deadly Consequences. Ann Intern Med. 2017;167(4):281-2.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29706390/" target="_blank" rel="noopener">Khan S, Holbrook A, Shah BR. Does Googling lead to statin intolerance. Int J Cardiol. 2018;262:25-7.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24737272/" target="_blank" rel="noopener">Joy TR, Monjed A, Zou GY, Hegele RA, McDonald CG, Mahon JL. N-of-1 (single-patient) trials for statin-related myalgia. Ann Intern Med. 2014;160(5):301-10.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25285547/" target="_blank" rel="noopener">Akinboro O, Williams L, Pomerantz D. N-of-1 (single-patient) trials for statin-related myalgia. Ann Intern Med. 2014;161(7):531.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28476288/" target="_blank" rel="noopener">Gupta A, Thompson D, Whitehouse A, et al. Adverse events associated with unblinded, but not with blinded, statin therapy in the Anglo-Scandinavian Cardiac Outcomes Trial-Lipid-Lowering Arm (ASCOT-LLA): a randomised double-blind placebo-controlled trial and its non-randomised non-blind extension phase. Lancet. 2017;389(10088):2473-81.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27616593/" target="_blank" rel="noopener">Collins R, Reith C, Emberson J, et al. Interpretation of the evidence for the efficacy and safety of statin therapy. Lancet. 2016;388(10059):2532-61.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31070941/" target="_blank" rel="noopener">Pedro-Botet J, Climent E, Benaiges D. Muscle and statins: from toxicity to the nocebo effect. Expert Opin Drug Saf. 2019;18(7):573-9.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28738423/" target="_blank" rel="noopener">Zhang H, Plutzky J, Shubina M, Turchin A. Continued Statin Prescriptions After Adverse Reactions and Patient Outcomes: A Cohort Study. Ann Intern Med. 2017;167(4):221-7.</a><br />
[17] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28744105" target="_blank" rel="noopener">Kriegbaum M, Liisberg KB, Wallach-Kildemoes H. Pattern of statin use changes following media coverage of its side effects. Patient Prefer Adherence. 2017;11:1151-7.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24952854/" target="_blank" rel="noopener">Ganga HV, Slim HB, Thompson PD. A systematic review of statin-induced muscle problems in clinical trials. Am Heart J. 2014;168(1):6-15.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">Majeed A, Molokhia M. Urgent need to establish the true incidence of the side effects of statins. BMJ. 2014;348:g3650.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22607822/" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol Treatment Trialists&#8217; (CTT) Collaborators, Mihaylova B, Emberson J, et al. The effects of lowering LDL cholesterol with statin therapy in people at low risk of vascular disease: meta-analysis of individual data from 27 randomised trials. Lancet. 2012;380(9841):581-90.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22607823/" target="_blank" rel="noopener">Ebrahim S, Casas JP. Statins for all by the age of 50 years? Lancet. 2012;380(9841):545-7.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24149819/" target="_blank" rel="noopener">Abramson JD, Rosenberg HG, Jewell N, Wright JM. Should people at low risk of cardiovascular disease take a statin?. BMJ. 2013;347:f6123.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838726/" target="_blank" rel="noopener">Thompson PD. What to Believe and Do About Statin-Associated Adverse Effects. JAMA. 2016;316(19):1969-70.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-bardzo-powszechne-sa-objawy-miesniowe-zwiazane-ze-stosowaniem-statyn/">Jak bardzo powszechne są objawy mięśniowe związane ze stosowaniem statyn?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-bardzo-powszechne-sa-objawy-miesniowe-zwiazane-ze-stosowaniem-statyn/">Jak bardzo powszechne są objawy mięśniowe związane ze stosowaniem statyn?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Apr 2021 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol HDL]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskotłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Caldwell Esselstyn]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[tętniak]]></category>
		<category><![CDATA[tętniak aorty]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz brzuszny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wiek nastoletni]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=318</guid>

					<description><![CDATA[<p>Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie W 1930 r. opublikowano przełomowe badanie [1], które na zawsze zmieniło nasze spojrzenie na temat mechanizmów rozwoju chorób serca. Seria 300 autopsji przeprowadzonych na żołnierzach...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie/">Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie/">Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</h3>
<p>W 1930 r. opublikowano przełomowe badanie <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=286620" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, które na zawsze zmieniło nasze spojrzenie na temat mechanizmów rozwoju chorób serca. Seria 300 autopsji przeprowadzonych na żołnierzach amerykańskich poległych w czasie wojny w Korei, średnia wieku: 22 lata. W 77% przypadków u tych młodych ludzi stwierdzono „wyraźne”, a więc widoczne gołym okiem, zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych, oznaki „twardnienia” tętnic. Jak pokazują poniższe zdjęcia, naczynia krwionośne niektórych żołnierzy zapchane były w 90%, czasami nawet bardziej.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1BWI]"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-320 size-thumbnail aligncenter" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1-150x150.jpg" alt="Zdjęcie 1- miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie" width="150" height="150" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1-350x350.jpg 350w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1BWI]"><br />
<img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-thumbnail wp-image-321" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1-150x150.jpg" alt="zdjęcie 2-miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie" width="150" height="150" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1-350x350.jpg 350w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a></p>
<p>Cytując Journal of the American Medical Association <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3534337" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, „Jak pokazuje ta szeroko cytowana publikacja, zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych pojawiają się całe dziesiątki lat przed osiągnięciem wieku, w którym choroba wieńcowa zostaje rozpoznana”, czyli na długo przed pojawieniem się pierwszych objawów. W późniejszych latach przebadano serca kolejnych żołnierzy <a href="http://www.ajconline.org/article/0002-9149%2862%2990152-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Analiza tysięcy przypadków potwierdziła wyniki pierwszego badania.</p>
<p>W jakim dokładnie wieku zaczynają pojawiać się pierwsze zmiany miażdżycowe? Jak pokazują badania <a href="http://www.journals.elsevierhealth.com/periodicals/jar/article/PIIS0368131969800207/abstract" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, wszystkie dzieci w wieku 10 lat mają już w tętnicach złogi tłuszczowe, które stanowią oznakę pierwszej fazy miażdżycy. Co jest przyczyną osadzania się blaszek miażdżycowych w tętnicach? Dlaczego problem ten dotyczy nawet dzieci? Na właściwy trop naprowadziło nas opublikowane w latach 80., słynne już dziś badanie, The Bogalusa Heart Study <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3455748" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Analiza autopsji osób zmarłych w wieku 3-26 lat wykazała, że czynnikiem ryzyka nr 1 jest cholesterol.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1BWI]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-325 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1-1024x809.jpg" alt="Wykres 1-miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie" width="469" height="370" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1-1024x809.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1-300x237.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1-768x607.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1.jpg 1062w" sizes="auto, (max-width: 469px) 100vw, 469px" /></a></p>
<p>Jak pokazuje powyższy wykres <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3455748" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, im wyższy był poziom „złego” cholesterolu we krwi badanych, tym większa była ilość złogów tłuszczowych w ich tętnicach. Odkrycie rzecz jasna bardzo istotne, problem polegał na tym, że w badaniu przeanalizowano zaledwie 30 przypadków. Naukowcy postanowili zatem rozszerzyć grupę badanych ‒ 3 000 osób zmarłych w wyniku wypadku, przedział wiekowy: 15-34 lat <a href="http://europepmc.org/abstract/MED/12244281/reload=0;jsessionid=LgelpF26ZVp4Wk7W2xyb.12" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Efektem analizy tysięcy autopsji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17015535" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> było opracowanie systemu punktacji, pozwalającego przewidzieć stopień zaawansowania zmian miażdżycowych u osób w młodym wieku. Im wyższa liczba punktów, tym większe prawdopodobieństwo istniejących już zmian chorobowych.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/tabela1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1BWI]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-327 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/tabela1.jpg" alt="Tabela-miażdżyca w dzieciństwie" width="390" height="497" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/tabela1.jpg 740w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/tabela1-236x300.jpg 236w" sizes="auto, (max-width: 390px) 100vw, 390px" /></a></p>
<p>Punktację dla poszczególnych czynników ryzyka przedstawiono w powyższej tabeli. Jak widzimy, w przypadku osób palących w wieku lat kilkunastu, dwudziestu, czy zaraz po trzydziestce liczba punktów wynosi 1. Jeśli do powyższych czynników dochodzi jeszcze nadciśnienie, liczba punktów wzrasta do 4. Otyli mężczyźni otrzymują 6 punktów. Jednak głównym czynnikiem ryzyka bez wątpienie jest cholesterol. Osoby, których poziom cholesterolu nie-HDL (cholesterol całkowity minus „dobry” cholesterol HDL) przekracza 220 są w mniej więcej osiem razy gorszej sytuacji niż palacze.</p>
<p>Poniższe wykresy przedstawiają szacowane prawdopodobieństwo istniejących już zaawansowanych zmian miażdżycowych, w zależności od liczby punktów, dla kobiet i mężczyzn, z podziałem na 4 grupy wiekowe. Za przykład posłużyć może przypadek młodej kobiety ze stosunkowo wysokim poziomem cholesterolu, niepalącej, o zdrowej masie ciała, bez problemów z nadciśnieniem, czy poziomem cukru we krwi. Prawdopodobieństwo, że jeszcze przed 16. rokiem życia w jej tętnicach rozwiną się zaawansowane zmiany miażdżycowe wynosi zaledwie kilka procent. Jeśli jednak nie poprawi ona swojego sposobu odżywiania, szanse na poważną chorobę serca jeszcze przed trzydziestką wzrosnąć mogą do mniej więcej 20%. Bardzo wysoki poziom cholesterolu wiązać się może nawet z 30-procentowym ryzykiem.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1BWI]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-323 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2-1024x403.jpg" alt="Wykres 2-miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie" width="747" height="294" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2-1024x403.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2-300x118.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2-768x302.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2-1536x605.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2.jpg 1831w" sizes="auto, (max-width: 747px) 100vw, 747px" /></a></p>
<p>Wystarczy obniżyć stężenie cholesterolu do poziomu charakterystycznego dla lakto-owo wegetarian, by ryzyko spadło do zaledwie 10%. Jeszcze niższe staje się dzięki aktywności fizycznej, pozwalającej podnieść poziom „dobrego” cholesterolu HDL. W przedstawionym badaniu „Zmiany miażdżycowe wykryto w znaczącej liczbie przypadków, nawet wśród osób między 15. a 19. rokiem życia. Oznacza to, że profilaktykę pierwotną rozpoczynać należy najpóźniej pod koniec wieku nastoletniego. Celem powinno być łagodzenie skutków istniejących już zmian miażdżycowych, jak również prewencja lub spowolnienie postępu choroby”.</p>
<p>Poniższy wykres pochodzi z badania nad wpływem ograniczenia spożycia tłuszczów nasyconych wśród dzieci w wieku 11 lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16330680" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak widzimy, wprowadzone zmiany żywieniowe przyniosły znaczącą poprawę funkcjonowania tętnic. „Nawet w dzieciństwie wysokie stężenie cholesterolu we krwi może przyczyniać się do przyspieszenia rozwoju zmian miażdżycowych. W związku z powyższym długoterminowa profilaktyka miażdżycy może okazać się najskuteczniejsza, jeśli rozpoczęta zostanie we wczesnych etapach życia”, nawet w wieku 7 miesięcy.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1BWI]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-324 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-3.jpg" alt="Wykres 3-miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie" width="513" height="409" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-3.jpg 830w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-3-300x239.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-3-768x612.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p>„Miażdżyca [„twardnienie” tętnic] rozpoczyna się w dzieciństwie…” <a href="http://europepmc.org/abstract/MED/12244281/reload=0;jsessionid=LgelpF26ZVp4Wk7W2xyb.12" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Pamiętajmy, że niemal wszystkie dzieci w wieku 10 lat mają już w tętnicach złogi tłuszczowe, które stanowią oznakę pierwszej fazy miażdżycy. Po 20. roku życia w tętnicach zaczynają rozwijać się zmiany miażdżycowe, które po trzydziestce stopniowo stają się coraz bardziej zaawansowane, aż w końcu doprowadzają do śmierci chorego, czy to w wyniku zawału serca, czy udaru mózgu. W kończynach zmiany miażdżycowe przejawiać się mogą w formie gangren, w aorcie, w formie tętniaków.</p>
<p>Zatem w przypadku osób powyżej 10. roku życia nie można już mówić o profilaktyce chorób serca. Zdrowe wybory żywieniowe stają się na tym etapie sposobem na odwrócenie rozwoju zapoczątkowanych już zmian chorobowych.</p>
<p>Dr Ornish i dr Esselstyn udowodnili, że dieta roślinna jest w stanie odwrócić rozwój chorób serca. Nie czekajmy na pierwszy zawał, zacznijmy dbać o nasze zapchane tętnice już teraz. Już teraz możemy zacząć odwracać rozwój miażdżycy. Już teraz możemy zacząć odwracać rozwój miażdżycy u naszych dzieci. Kiedy jak nie dzisiaj?</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<ol>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=286620" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">W. F. Enos, R. H. Holmes, J. Beyer. Coronary disease among United States soldiers killed in action in Korea preliminary report. Journal of the American Medical Association 1953 152(12):1090 &#8211; 1093.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3534337" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">J. P. Strong. Coronary atherosclerosis in soldiers. JAMA: the journal of the American Medical Association 1986 256(20):2863 &#8211; 2866.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ajconline.org/article/0002-9149%2862%2990152-2/abstract" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">W. F. Enos, R. H. Holmes, J. C. Beyer. Pathology of coronary arteriosclerosis. Am J Cardiol 1962 9(3):343 &#8211; 354.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.journals.elsevierhealth.com/periodicals/jar/article/PIIS0368131969800207/abstract" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">J. P. Strong, H. C. McGill. The pediatric aspects of atherosclerosis. J Atheroscler Res 1969 9(3):251 &#8211; 265.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3455748" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">W. P. Newman III, D. S. Freedman, A. W. Voors, P. D. Gard, S. R. Srinivasan, J. L. Cresanta, G. D. Williamson, L. S. Webber, G. S. Berenson. Relation of serum lipoprotein levels and systolic blood pressure to early atherosclerosis. The Bogalusa Heart Study. N. Engl. J. Med. 1986 314(3):138 &#8211; 144.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3455748" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">W. P. Newman III, D. S. Freedman, A. W. Voors, P. D. Gard, S. R. Srinivasan, J. L. Cresanta, G. D. Williamson, L. S. Webber, G. S. Berenson. Relation of serum lipoprotein levels and systolic blood pressure to early atherosclerosis. The Bogalusa Heart Study. N. Engl. J. Med. 1986 314(3):138 &#8211; 144.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12244281/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">H. C. McGill Jr., E.E. Herderick. Atherosclerosis in youth. Minerva Pediatr 2002 54(5):437-447.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17015535" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">C. A. McMahan, S. S. Gidding, G. T. Malcom, R. E. Tracy, J. P. Strong, H. C. McGill Jr. Pathobiological determinants of atherosclerosis in youth risk scores are associated with early and advanced atherosclerosis. Pediatrics 2006 118(4):1447 &#8211; 1455.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16330680" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">O. T. Raitakari, T. Rönnemaa, M. J. Järvisalo, T. Kaitosaari, I. Volanen, K. Kallio, H. Lagström, E. Jokinen, H. Niinikoski, J. S. A. Viikari, O. Simell. Endothelial function in healthy 11-year-old children after dietary intervention with onset in infancy: The Special Turku Coronary Risk Factor Intervention Project for children (STRIP). Circulation 2005 112(24):3786 &#8211; 3794.</span></a></li>
</ol>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie/">Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie/">Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
