<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>słodycze - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/slodycze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/slodycze/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 08 Jun 2025 10:45:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>słodycze - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/slodycze/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 May 2025 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3481</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy picie wody sprzyja odchudzaniu? Wszystkie artykuły z tej serii: Czy picie wody sprzyja odchudzaniu? Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy? Leżenie głową...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/" target="_blank" rel="noopener">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/" target="_blank" rel="noopener">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/lezenie-glowa-w-dol-a-odchudzanie-czy-ta-nietypowa-pozycja-pomaga-spalac-tluszcz/" target="_blank" rel="noopener">Leżenie głową w dół a odchudzanie – czy ta nietypowa pozycja pomaga spalać tłuszcz?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a></li>
</ol>
<p>Woda jako sprzymierzeniec odchudzania? Przyjęło się, że chcąc zrzucić zbędne kilogramy, trzeba dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu, ale czy jest to teoria potwierdzona naukowo? Zaraz się przekonamy.</p>
<h4>Woda a odchudzanie – skuteczna strategia czy przereklamowany mit?</h4>
<p><strong>Picie wody stymuluje wydzielanie noradrenaliny – hormonu nadnerczy, który wspomaga metabolizm, wspierając tym samym utratę masy ciała</strong> <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14671205" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pomocne może być też wypijanie 1-2 szklanek wody tuż przed posiłkami. Jest to jedna ze strategii omówionych przez dr. Michaela Gregera w książce pt. <em>How Not to Diet</em>. Poprzedzenie posiłku tzw. ujemnymi kaloriami przekładać się może na zmniejszenie jego całkowitej wartości energetycznej. A co z piciem wody ogółem, niekoniecznie przed jedzeniem?</p>
<p>W przeprowadzonym w USA krajowym badaniu ankietowym picie dużych ilości wody okazało się jedną z praktyk najsilniej powiązanych ze skutecznym odchudzaniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednocześnie jednak wskazywane było jako strategia odchudzająca, która prowadzi do porażki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zdania są więc podzielone i nic dziwnego. Ile osób, tyle doświadczeń, a w mediach picie dużych ilości wody jest jedną z najpopularniejszych wskazówek w zakresie skutecznej utraty masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27401419/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Powszechnie zalecane jest też pacjentom przez lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27401419/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W jakim stopniu jest to strategia skuteczna?</p>
<h4>Wpływ wody na odchudzanie w badaniach naukowych</h4>
<p>Jak do tej pory opublikowano w tym zakresie kilkanaście badań, które zestawiono ze sobą w przeglądzie systematycznym z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803882/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Ogólne wnioski były takie, że wyższe spożycie wody rzeczywiście wydaje się wspomagać utratę masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803882/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie sposób jednak nie zauważyć wysoce prawdopodobnej roli pewnych oczywistych czynników zakłócających.</p>
<p>Czynnik zakłócający (inaczej: zmienna zakłócająca) to jakiś element trzeci, który okazuje się prawdziwym wyjaśnieniem rzekomej zależności między dwoma elementami badanymi <a href="https://www.jstor.org/stable/2683295" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo istnieje silna korelacja między sprzedażą lodów i liczbą zgonów w wyniku utonięcia. Nie oznacza to jednak, że jedzenie lodów prowadzi do utonięcia. Bardziej prawdopodobny jest udział jakiegoś trzeciego czynnika zakłócającego, typu wysokie temperatury, lato, wakacje itp., który wyjaśnia, dlaczego liczba zgonów w wyniku utonięcia jest najwyższa, gdy spożycie lodów osiąga poziom szczytowy.</p>
<p>A wracając do odchudzania, co może być czynnikiem zakłócającym, który stanowiłby alternatywne wyjaśnienie zależności między wyższym spożyciem wody i większą utratą wagi? Może osoby, które piją więcej wody, siłą rzeczy, piją mniej słodzonych napojów gazowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26899737/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-H1pU]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3483 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-1024x576.jpg" alt="" width="1024" height="576" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Picie wody jako strategia kontrolowania masy ciała zalecane jest przez Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA), Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (AHA) i Amerykańską Akademię Pediatryczną (AAP) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powód jest prosty: chodzi o wyparcie z diety napojów z kaloriami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. <strong>Jak pokazało badanie z 2016 r. </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27809239/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a><strong>, zastąpienie wodą już jednego piwa lub słodzonego napoju dziennie wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju otyłości w perspektywie długoterminowej.</strong> W USA spożycie słodzonych napojów gazowanych wśród dzieci i nastolatków jest na tyle wysokie, że gdyby zastąpić je wodą, dzienna podaż kaloryczna w tej grupie demograficznej spadłaby średnio o 235 kcal <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19349562/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Innym oczywistym czynnikiem zakłócającym może być aktywność fizyczna. Wiadomo przecież, że osoby, które dużo ćwiczą, piją też dużo wody, co by wyjaśniało, dlaczego picie wody zostało powiązane z niższą masą ciała. Jednak w badaniu z 2008 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> naukowcy wzięli pod uwagę zarówno spożycie słodzonych napojów gazowanych, jak i aktywność fizyczną. Oba czynniki zostały więc skontrolowane, a i tak wykazano, że wyższe spożycie wody rzeczywiście sprzyja odchudzaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. <strong>Osoby, które wypijały codziennie przynajmniej litr wody, w ciągu roku zrzuciły średnio 2,3 kg więcej niż osoby, których spożycie wody było niższe</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>No dobrze, możemy więc wykluczyć rolę innych napojów i aktywności fizycznej. A co z jedzeniem? Przecież wyższe spożycie wody idzie z reguły w parze z wyższym spożyciem owoców, warzyw, roślin strączkowych i zbóż pełnoziarnistych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29338950/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, jak również z niższym całkowitym spożyciem cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20685949/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> oraz niższym spożyciem żywności typu fast-food <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23578399/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Trudno, żeby nie wiązało się to ze zdrowszą masą ciała.</p>
<h4>Woda jako niezależny czynnik w kontroli masy ciała</h4>
<p>Celem skontrolowania czynników żywieniowych świat naukowy musiał sięgnąć po broń największego kalibru. Mowa tutaj o przeprowadzonych przez Uniwersytet Harvarda obszernych badaniach kohortowych, w ramach których pod kątem diety i stanu zdrowia dziesiątkami lat obserwowano ponad 100 000 lekarzy i pielęgniarek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Naukowcy skontrolowali tutaj oczywiście czynniki takie jak spożycie innych napojów oraz wybory w zakresie stylu życia, w tym aktywność fizyczną, palenie, czy ilość snu i czasu spędzanego przed telewizorem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, ale to nie wszystko. Wzięli też pod uwagę spożycie szerokiej gamy zdrowych i niezdrowych produktów żywnościowych – od owoców i warzyw aż po mięso i słodycze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. <strong>Po raz pierwszy w historii wykazano tutaj, że „wyższe spożycie wody, samo w sobie, jest niezależnie i w istotnym stopniu związane z niższym ryzykiem wzrostu masy ciała” w perspektywie długoterminowej</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Jest jednak jedno istotne zastrzeżenie: wzorce żywieniowe w tych badaniach ustalone zostały na podstawie deklaracji samych uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wypełniali oni kwestionariusze, w których odpowiadali na szczegółowe pytania odnośnie do swojej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Bardziej obiektywną miarą nawodnienia organizmu jest osmolalność krwi i moczu. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367255/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> niższe wyniki powiązane zostały ze zdrowszą masą ciała. Najmniej przypadków otyłości stwierdzono wśród osób najlepiej nawodnionych, zarówno dorosłych, jak i dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367255/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> przeanalizowano próbki moczu od niemal 10 000 mężczyzn i kobiet. Na tej podstawie ustalono, że problem odwodnienia organizmu dotyczy prawie 50% osób otyłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dla porównania wśród osób o BMI w granicach normy lub niższym odwodnienie stwierdzono w mniej niż 30% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<h4>Nawodnienie a masa ciała – związek wciąż niejasny</h4>
<p>Na koniec jeszcze jedna istotna uwaga: omówione wyniki w zakresie nawodnienia organizmu pochodzą z tzw. badań przekrojowych. Ich założeniem jest gromadzenie danych w konkretnym, ograniczonym przedziale czasowym, przez co nie wiadomo do końca, które z badanych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem. To odwodnienie prowadzi do otyłości, czy może raczej otyłość prowadzi do odwodnienia? Osoby o wyższej masie ciała potrzebują przecież więcej wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W przypadku przeciętnego wzrostu mężczyzny przyrost wagi z 73 kg do 95 kg może być równoznaczny ze zwiększeniem zapotrzebowania na wodę nawet o litr dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Poza tym ponownie nie można tutaj wykluczyć roli czynników zakłócających: nawodnieniu organizmu sprzyja przecież wysokie spożycie owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Sedno sprawy jest takie, że dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego można wyłącznie w badaniu interwencyjnym. Właśnie tym rodzajem badań zajmiemy się w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14671205" target="_blank" rel="noopener">Boschmann M, Steiniger J, Hille U, et al. Water-induced thermogenesis. J Clin Endocrinol Metab. 2003;88(12):6015-9.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">Sciamanna CN, Kiernan M, Rolls BJ, et al. Practices associated with weight loss versus weight-loss maintenance results of a national survey. Am J Prev Med. 2011;41(2):159-166.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27401419/" target="_blank" rel="noopener">Chang T, Ravi N, Plegue MA, Sonneville KR, Davis MM. Inadequate hydration, BMI, and obesity among US adults: NHANES 2009-2012. Ann Fam Med. 2016;14(4):320-324.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803882/" target="_blank" rel="noopener">Muckelbauer R, Sarganas G, Grüneis A, Müller-Nordhorn J. Association between water consumption and body weight outcomes: a systematic review. Am J Clin Nutr. 2013;98(2):282-299.</a><br />
[5] <a href="https://www.jstor.org/stable/2683295" target="_blank" rel="noopener">Joiner BL. Lurking variables: some examples. Am Stat. 1981;35(4):227-233.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26899737/" target="_blank" rel="noopener">An R, McCaffrey J. Plain water consumption in relation to energy intake and diet quality among US adults, 2005-2012. J Hum Nutr Diet. 2016;29(5):624-632.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JJD. Negative, null and beneficial effects of drinking water on energy intake, energy expenditure, fat oxidation and weight change in randomized trials: a qualitative review. Nutrients. 2016;8(1):19.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27809239/" target="_blank" rel="noopener">Fresán U, Gea A, Bes-Rastrollo M, Ruiz-Canela M, Martínez-Gonzalez MA. Substitution models of water for other beverages, and the incidence of obesity and weight gain in the SUN cohort. Nutrients. 2016;8(11):688.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19349562/" target="_blank" rel="noopener">Wang YC, Ludwig DS, Sonneville K, Gortmaker SL. Impact of change in sweetened caloric beverage consumption on energy intake among children and adolescents. Arch Pediatr Adolesc Med. 2009;163(4):336-343.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JD, Constant F, Popkin BM, Gardner CD. Drinking water is associated with weight loss in overweight dieting women independent of diet and activity. Obesity (Silver Spring). 2008;16(11):2481-2488.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29338950/" target="_blank" rel="noopener">Leung CW, DiMatteo SG, Gosliner WA, Ritchie LD. Sugar-sweetened beverage and water intake in relation to diet quality in U.S. children. Am J Prev Med. 2018;54(3):394-402.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20685949/" target="_blank" rel="noopener">Kant AK, Graubard BI. Contributors of water intake in US children and adolescents: associations with dietary and meal characteristics&#8211;National Health and Nutrition Examination Survey 2005-2006. Am J Clin Nutr. 2010;92(4):887-896.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23578399/" target="_blank" rel="noopener">Goodman AB, Blanck HM, Sherry B, Park S, Nebeling L, Yaroch AL. Behaviors and attitudes associated with low drinking water intake among US adults, Food Attitudes and Behaviors Survey, 2007. Prev Chronic Dis. 2013;10:E51.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">Pan A, Malik VS, Hao T, Willett WC, Mozaffarian D, Hu FB. Changes in water and beverage intake and long-term weight changes: results from three prospective cohort studies. Int J Obes (Lond). 2013;37(10):1378-1385.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367255/" target="_blank" rel="noopener">Carretero-Gómez J, Arévalo Lorido JC, Gómez Huelgas R, et al. Hydration and obesity among outpatient-based population: H2Ob study. J Investig Med. 2018;66(4):780-783.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">Rosinger AY, Lawman HG, Akinbami LJ, Ogden CL. The role of obesity in the relation between total water intake and urine osmolality in US adults, 2009-2012. Am J Clin Nutr. 2016;104(6):1554-1561.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Czy picie wody naprawdę pomaga schudnąć, czy to tylko kolejny dietetyczny mit? Choć wielu ekspertów zaleca regularne nawadnianie jako element strategii odchudzania, nauka ma w tej sprawie więcej niż jedno zdanie. Sprawdź, co mówią badania – niektóre mogą Cię zaskoczyć.</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Oct 2024 09:19:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kortyzol]]></category>
		<category><![CDATA[leki ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[lukrecja]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2946</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna? Stres może przyczyniać się do wzrostu masy ciała, jednakże można temu przeciwdziałać. Oto 3 polecane sposoby: po pierwsze, można zniwelować pierwotną przyczynę problemu,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna/">Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna/">Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</h3>
<p>Stres może przyczyniać się do wzrostu masy ciała, jednakże można temu przeciwdziałać. Oto 3 polecane sposoby: po pierwsze, można zniwelować pierwotną przyczynę problemu, czyli m.in. stosować techniki redukujące stres. Jeśli nie ma takiej możliwości, opcją nr 2 jest modyfikacja diety w celu obniżenia poziomu wytwarzanego przez nadnercza hormonu stresu ‒ kortyzolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6270500/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli i to zawiedzie, w ostateczności można spróbować trzeciego sposobu, czyli zahamować wpływ kortyzolu na komórki tłuszczowe.</p>
<p>W badaniu z 1999 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10385414/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> przeprowadzono eksperyment na próbkach tkanki tłuszczowej, pobranych od pacjentów podczas operacji jamy brzusznej. Wykazano tutaj, że pod wpływem działania kortyzonu (hormonu steroidowego, który przekształca się do kortyzolu) proces powstawania i wzrostu komórek tłuszczowych ulega przyspieszeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10385414/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mechanizm ten można jednak zahamować, przy pomocy związku, który blokuje działanie enzymu odpowiedzialnego za aktywację kortyzolu w tkance tłuszczowej (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10385414/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tu mianowicie o kwasie glicyretynowym, czyli substancji, którą nasze bakterie jelitowe wytwarzają i transportują do krwiobiegu, gdy jemy glicyryzynę. W jakich produktach występuje glicyryzyna? Mała wskazówka: jej nazwa pochodzi od greckich słów <em>glykos</em>, czyli „słodki” i <em>rhiza</em>, czyli „korzeń”. Działaniu kortyzolu w tkance tłuszczowej przeciwdziałać może więc spożycie lukrecji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10385414/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-DXCd]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2948 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja-1024x679.jpg" alt="" width="436" height="289" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja-1024x679.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja-300x199.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja-768x510.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja.jpg 1058w" sizes="(max-width: 436px) 100vw, 436px" /></a>Oczywiście sam fakt, że jakaś substancja hamuje wzrost komórek tłuszczowych, czy to na szalce Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093114/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czy w organizmie myszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17213668/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, nie oznacza od razu, że równie skutecznie podziała u ludzi. Kwas glicyretynowy wydaje się jednak niezawodny, a żeby było jeszcze ciekawiej, działa, nawet gdy stosowany jest tylko miejscowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przeprowadzonym we Włoszech badaniu z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> przetestowano skuteczność tego związku w zwalczaniu cellulitu. Uczestniczki przez okres 1 miesiąca nakładały kwas glicyretynowy na skórę ud. W efekcie zgodnie z pomiarami wykonanymi przy zastosowaniu USG, grubość powierzchniowej warstwy tłuszczu została w znacznym stopniu zredukowana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skąd wiadomo, że nie była to zasługa samego masażu skóry? Po pierwsze, wśród uczestniczek w grupie eksperymentalnej żadnych efektów nie odnotowano na drugiej nodze, tej, która nie była smarowana lukrecjowym preparatem (nodze „kontrolnej”) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po drugie, w stanie niezmienionym pozostała też grubość tkanki tłuszczowej wśród uczestniczek w grupie kontrolnej, które skórę ud smarowały preparatem placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kuracja kwasem glicyretynowym przełożyła się na różnicę jedynie kilku milimetrów, ale naukowcy sugerują, że może to być „łagodniejsza alternatywa dla operacji plastycznych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>A co z lukrecją do jedzenia albo do picia, w formie naparu? W kontekście utraty masy ciała opublikowano już 26 badań dotyczących spożycia lukrecji w różnych postaciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29433679/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ogólne wnioski są takie, że jej wpływ na odchudzanie jest raczej znikomy ‒ na przestrzeni 1-2 miesięcy uczestnicy w grupach eksperymentalnych tracili około 0,5 kg więcej niż ci w grupach placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29433679/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Różnica jest więc niewielka, prawdopodobnie między innymi dlatego, że lukrecja, owszem, wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej, ale jednocześnie zatrzymuje w organizmie wodę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14594116/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 2003 r. masa ciała uczestniczek pozostała niezmieniona, mimo że ich poziom tkanki tłuszczowej spadł niemal o 3% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14594116/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wszystko przez to, że mniej więcej o tyle samo wzrosła im ilość zatrzymywanej w organizmie wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14594116/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Gdy kobiety przestały przyjmować lukrecję, nadmiar wody został usunięty, powróciła natomiast utracona tkanka tłuszczowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14594116/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Lukrecja zwiększa spalanie tłuszczu w stopniu naprawdę znaczącym (Wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26639849/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W ciągu godziny od spożycia temperatura na powierzchni brzucha, w skali Fahrenheita, podnosi się o 1 stopień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26639849/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> (Wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26639849/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problem polega na tym, że na kortyzol w nerkach roślina ta wpływa już zupełnie inaczej.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-2_lukrecja.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-DXCd]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2949 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-2_lukrecja.jpg" alt="" width="388" height="346" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-2_lukrecja.jpg 710w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-2_lukrecja-300x267.jpg 300w" sizes="(max-width: 388px) 100vw, 388px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-lukrecja.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-DXCd]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2960 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-lukrecja.jpg" alt="wykres 3_lukrecja" width="390" height="317" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-lukrecja.jpg 838w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-lukrecja-300x244.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-lukrecja-768x624.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 390px) 100vw, 390px" /></a>Podczas gdy w tkance tłuszczowej lukrecja blokuje działanie enzymu aktywującego kortyzol, w nerkach ta sama roślina blokuje działanie innego enzymu, takiego, który kortyzol dezaktywuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24404164/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie nerki zatrzymują wodę i sód, wydalając jednocześnie potas <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26077805/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nadmierna utrata potasu skutkować może osłabieniem mięśni i zaburzeniami rytmu serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28660884/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dlatego właśnie FDA skierowało do konsumentów następujące ostrzeżenie: „U osób powyżej 40. roku życia spożycie 2 uncji (ok. 60 g) czarnej lukrecji dziennie, przez okres co najmniej 2 tygodni, skutkować może koniecznością hospitalizacji w związku z zaburzeniami rytmu serca [&#8230;]. Natomiast spożycia dużych ilości lukrecji na raz nie zaleca się nikomu, niezależnie od wieku. Osoby, które spożywają dużo czarnej lukrecji i mają nieregularny rytm serca albo osłabione mięśnie, powinny niezwłocznie zaprzestać jej spożycia i skontaktować się z lekarzem” <a href="https://web.archive.org/web/20171031000825/https://www.fda.gov/ForConsumers/ConsumerUpdates/ucm277152.htm" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Lukrecja może i jest najstarszym i najpopularniejszym ziołowym lekarstwem na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30117204/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, lecz nie zmienia to jednak faktu, że w nadmiarze może być niebezpieczna.</p>
<p>Niecałe 60 gramów lukrecji dziennie wystarczy, by nerki zaczęły zatrzymywać wodę i sód, co skutkować może wzrostem ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11494093/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Spożywając regularnie już 40 gramów dziennie, można trafić do szpitala w śpiączce i z ciśnieniem 200/140 mm Hg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10773616/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Lukrecja odpowiada aż za 3% przypadków hospitalizacji w związku z wysokim ciśnieniem krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10773616/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dlatego też osoby z nadciśnieniem powinny unikać lukrecji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29433679/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, podobnie zresztą jak kobiety w ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28833680/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Spożycie lukrecji w trakcie ciąży powiązano z przedwczesnym porodem i zaburzeniami zdolności poznawczych dziecka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28833680/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>A co z resztą populacji? Ile lukrecji można spożywać, jeśli nie jest się ani kobietą w ciąży, ani osobą z nadciśnieniem? Ciężko tutaj o jednoznaczną odpowiedź, ponieważ produkty z lukrecją różnią się między sobą zawartością glicyryzyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2079112/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie mówiąc już o tym, że każdy organizm reaguje inaczej, a niektórzy ludzie są na działanie tego związku szczególnie wrażliwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8386690" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W USA wiele dostępnych na rynku produktów „na bazie lukrecji” w rzeczywistości zamiast lukrecji zawiera sztuczne dodatki smakowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19166646/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> albo olejek anyżowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26380428/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Paradoksalnie najbardziej niebezpieczna okazuje się prawdziwa czarna lukrecja, taka, jaką znaleźć można w sklepach ze zdrową żywnością. Z uwzględnieniem wysokiego współczynnika bezpieczeństwa Europejski Komitet Naukowy ds. Żywności zaleca ograniczyć spożycie glicyryzyny do 10 mg dziennie. Jest to ilość odpowiadająca ok. 6 g cukierków lukrecjowych dziennie. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26077805/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z opublikowanego w 1983 r. badania sfinansowanego przez Hershey wynika, że w „cukierkach twardych” stężenie kwasu glicyretynowego wynosi 0,06 mg/g <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00116a050" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. To by oznaczało, że bezpieczna dzienna porcja to około 150 gramów.</p>
<p>Lukrecję można też spożywać w formie naparu. Tym sposobem unikamy wszystkich zbędnych dodatków, których nie brakuje niestety w lukrecjowych słodyczach. Jest jednak pewien problem: w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26077805/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przetestowano napary 33 różnych producentów i stwierdzono na tyle duże różnice w stężeniu glicyryzyny, że bezpieczne dawkowanie wynosić może od 0,1 szklanki do nawet 20 szklanek dziennie. W 2012 r. opublikowano opis przypadku pt. „Umrzeć dla kubka herbaty” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23087275/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Kobieta piła codziennie 15 torebek naparu z lukrecji, co skończyło się dla niej zagrażającą życiu arytmią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23087275/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Przy założeniu uśrednionego stężenia glicyryzyny pół szklanki takiego naparu dla większości ludzi powinno być dawką bezpieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26077805/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, niewykluczone jednak, że niewystarczającą dla uzyskania redukcji tkanki tłuszczowej. Z tego właśnie powodu dr Michael Greger nie wspomniał o lukrecji w swojej książce pt. <em>How Not to Diet</em>.</p>
<p>Na koniec warto jeszcze zaznaczyć, że kortyzol nie jest jedynym hormonem steroidowym podatnym na działanie lukrecji. Roślina ta zakłóca również produkcję testosteronu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W badaniu z 1999 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a> uczestnicy przyjmowali codziennie dawkę glicyryzyny odpowiadającą około 250 gramom czarnej lukrecji albo 1 łyżce sproszkowanego korzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W efekcie w ciągu 4 dni ich poziom testosteronu we krwi spadł o 44% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Na szczęście równie szybko wrócił do normy. Po 4 dniach od zaprzestania przyjmowania rośliny po niekorzystnych efektach nie było już śladu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Autorzy badania sugerują, aby podczas diagnozowania mężczyzn zmagających się z wysokim ciśnieniem krwi lub obniżonym libido, w wywiadzie lekarskim uwzględnić pytanie o spożycie lukrecji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6270500/" target="_blank" rel="noopener">Slag MF, Ahmad M, Gannon MC, Nuttall FQ. Meal stimulation of cortisol secretion: a protein induced effect. Metabolism. 1981;30(11):1104-1108.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10385414/" target="_blank" rel="noopener">Bujalska IJ, Kumar S, Hewison M, Stewart PM. Differentiation of adipose stromal cells: the roles of glucocorticoids and 11beta-hydroxysteroid dehydrogenase. Endocrinology. 1999;140(7):3188-3196.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093114/" target="_blank" rel="noopener">Lee HE, Yang G, Han SH, et al. Anti-obesity potential of Glycyrrhiza uralensis and licochalcone A through induction of adipocyte browning. Biochem Biophys Res Commun. 2018;503(3):2117-2123.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17213668/" target="_blank" rel="noopener">Aoki F, Honda S, Kishida H, et al. Suppression by licorice flavonoids of abdominal fat accumulation and body weight gain in high-fat diet-induced obese C57BL/6J mice. Biosci Biotechnol Biochem. 2007;71(1):206-214.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">Armanini D, Nacamulli D, Francini-Pesenti F, Battagin G, Ragazzi E, Fiore C. Glycyrrhetinic acid, the active principle of licorice, can reduce the thickness of subcutaneous thigh fat through topical application. Steroids. 2005;70(8):538-542.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29433679/" target="_blank" rel="noopener">Luís Â, Domingues F, Pereira L. Metabolic changes after licorice consumption: A systematic review with meta-analysis and trial sequential analysis of clinical trials. Phytomedicine. 2018;39:17-24.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14594116/" target="_blank" rel="noopener">Armanini D, De Palo CB, Mattarello MJ, et al. Effect of licorice on the reduction of body fat mass in healthy subjects. J Endocrinol Invest. 2003;26(7):646-650.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26639849/" target="_blank" rel="noopener">Mori N, Nakanishi S, Shiomi S, et al. Enhancement of fat oxidation by licorice flavonoid oil in healthy humans during light exercise. J Nutr Sci Vitaminol (Tokyo). 2015;61(5):406-416.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24404164/" target="_blank" rel="noopener">Hintzpeter J, Stapelfeld C, Loerz C, Martin HJ, Maser E. Green tea and one of its constituents, Epigallocatechine-3-gallate, are potent inhibitors of human 11β-hydroxysteroid dehydrogenase type 1. PLoS One. 2014;9(1):e84468.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26077805/" target="_blank" rel="noopener">Allcock E, Cowdery J. Hypertension induced by liquorice tea. BMJ Case Rep. 2015;2015:bcr2015209926.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28660884/" target="_blank" rel="noopener">Penninkilampi R, Eslick EM, Eslick GD. The association between consistent licorice ingestion, hypertension and hypokalaemia: a systematic review and meta-analysis. J Hum Hypertens. 2017;31(11):699-707.</a><br />
[12] <a href="https://web.archive.org/web/20171031000825/https://www.fda.gov/ForConsumers/ConsumerUpdates/ucm277152.htm" target="_blank" rel="noopener">Black Licorice: Trick or Treat? US FDA. Oct 2017.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30117204/" target="_blank" rel="noopener">Pastorino G, Cornara L, Soares S, Rodrigues F, Oliveira MBPP. Liquorice (Glycyrrhiza glabra): A phytochemical and pharmacological review. Phytother Res. 2018;32(12):2323-2339.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11494093/" target="_blank" rel="noopener">Sigurjónsdóttir HA null, Franzson L, Manhem K, Ragnarsson J, Sigurdsson G, Wallerstedt S. Liquorice-induced rise in blood pressure: a linear dose-response relationship. J Hum Hypertens. 2001;15(8):549-552.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10773616/" target="_blank" rel="noopener">Russo S, Mastropasqua M, Mosetti MA, Persegani C, Paggi A. Low doses of liquorice can induce hypertension encephalopathy. Am J Nephrol. 2000;20(2):145-148.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29433679/" target="_blank" rel="noopener">Luís Â, Domingues F, Pereira L. Metabolic changes after licorice consumption: A systematic review with meta-analysis and trial sequential analysis of clinical trials. Phytomedicine. 2018;39:17-24.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28833680/" target="_blank" rel="noopener">Nazari S, Rameshrad M, Hosseinzadeh H. Toxicological effects of glycyrrhiza glabra (Licorice): a review. Phytother Res. 2017;31(11):1635-1650.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2079112/" target="_blank" rel="noopener">Spinks EA, Fenwick GR. The determination of glycyrrhizin in selected UK liquorice products. Food Addit Contam. 1990;7(6):769-778.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8386690" target="_blank" rel="noopener">Størmer FC, Reistad R, Alexander J. Glycyrrhizic acid in liquorice&#8211;evaluation of health hazard. Food Chem Toxicol. 1993;31(4):303-312.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19166646/" target="_blank" rel="noopener">Johns C. Glycyrrhizic acid toxicity caused by consumption of licorice candy cigars. CJEM. 2009;11(1):94-96.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26380428/" target="_blank" rel="noopener">Ottenbacher R, Blehm J. An unusual case of licorice-induced hypertensive crisis. S D Med. 2015;68(8):346-347, 349.</a><br />
[22] <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00116a050" target="_blank" rel="noopener">Hurst WJ, McKim JM, Martin RA. High-performance liquid chromatographic determination of glycyrrhizin in licorice products. J Agric Food Chem. 1983;31(2):387-389.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23087275/" target="_blank" rel="noopener">Kormann R, Languille E, Amiot HM, Hertig A. Dying for a cup of tea. BMJ Case Rep. 2012;2012:bcr2012006805.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">Armanini D, Bonanni G, Palermo M. Reduction of serum testosterone in men by licorice. N Engl J Med. 1999;341(15):1158.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna/">Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna/">Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Dec 2023 16:34:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2003</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu? Wprowadzone w Danii podatki od tłuszczów nasyconych (mięso, nabiał) i cukru zostały ostatecznie zniesione [1]. Sektor spożywczo-rolny utrzymywał bowiem, że konsekwencją...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</h3>
<p>Wprowadzone w Danii podatki od tłuszczów nasyconych (mięso, nabiał) i cukru zostały ostatecznie zniesione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Sektor spożywczo-rolny utrzymywał bowiem, że konsekwencją zdrowszego odżywiania społeczeństwa będzie utrata zbyt dużej liczby miejsc pracy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Zdrowie” gospodarki uznano najwyraźniej za ważniejsze niż zdrowie obywateli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak na ironię, zniesienie podatku od tłuszczów nasyconych nastąpiło akurat wtedy, gdy zaczęły pojawiać się badania nad jego wpływem na zdrowie ludzi. Spożycie mięsa i nabiału było wśród Duńczyków coraz niższe. Jedyny wyjątek stanowiła tutaj śmietana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ograniczyli co prawda spożycie śmietany wysokotłuszczowej, ale tej niskotłuszczowej jedli na tyle dużo, że różnicę w podaży tłuszczów nasyconych udało im się nadrobić, i to z nawiązką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na tym przykładzie widzimy, że zawsze trzeba mieć na względzie możliwość wystąpienia konsekwencji niezamierzonych.</p>
<p>Co z tego, że pod wpływem zachęty finansowej ludzie ograniczą spożycie, na przykład, pełnych cukru ciastek, jeśli w zamian objadać się będą pełnymi soli chipsami? Zdrowie publiczne na takiej zmianie specjalnie by raczej nie skorzystało. Jak pokazało badanie terenowe z 2014 r. <a href="https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2473623" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, zmniejszenie sprzedaży słodzonych napojów gazowanych nie musi wcale oznaczać zmiany na lepsze. Co ciekawe ich miejsce w koszykach konsumentów zająć może bowiem piwo. W badaniu z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23073558/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazano natomiast, że oznaczanie wartości energetycznej słodzonych napojów na opakowaniach paradoksalnie może zwiększać sprzedaż takich produktów ‒ przypuszczalnie dlatego, że wcześniej, bez odpowiedniej informacji na etykiecie, konsumenci przeszacowywali kaloryczność produktu.</p>
<p>Przed polityką zdrowotną ukierunkowaną na walkę z otyłością surowo przestrzegają ci, którym zmiany w tym zakresie są najbardziej nie na rękę: Coca-Cola, Kraft, PepsiCo, Wrigley, Red Bull, Światowa Organizacja Badań nad Cukrem, National Cattlemen’s Association (amerykańskie stowarzyszenie producentów wołowiny), Mars, czy Archer Daniels Midland <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23566784/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie można jednak pozwolić, by obawa przed niezamierzonymi konsekwencjami była czynnikiem utrudniającym wdrażanie stosownych działań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ważne jedynie, by do zmian politycznych w tym zakresie podchodzić ze zdrową dawką pokory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A może by tak stworzyć grę dla dzieci, w której promowane będzie spożycie owoców? Brzmi dobrze, prawda? W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> dzieci posadzone zostały przed miskami pełnymi owoców i słodyczy oraz losowo podzielone na trzy grupy. Każda z grup grała w inną „reklamogrę”, promującą albo słodycze, albo owoce, albo zabawki (grupa kontrolna). Jakie były wyniki eksperymentu? Grupa zachęcana do spożycia słodyczy zjadła więcej słodyczy niż grupa kontrolna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niestety analogicznych efektów nie zaobserwowano w grupie, która grała w grę pro-owocową ‒ ilość zjedzonych owoców wcale nie była większa niż w grupie kontrolnej, większa była za to, ponownie, ilość zjedzonych słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I to właśnie jest najciekawsze: grając w grę promującą spożycie owoców, dzieci zjadły więcej słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypuszczalnie dlatego, że zarówno pod wpływem pierwszej, jak i drugiej gry zaczęły myśleć o jedzeniu i odruchowo sięgnęły po przekąskę, która im po prostu bardziej odpowiadała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Niezwykle fascynującym zjawiskiem jest efekt bumerangu, jakim może skutkować „reklamowanie środków pomocniczych” <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wydawałoby się, że produkty wspomagające rzucenie palenia, typu gumy nikotynowe, powinny rzeczywiście ułatwiać zerwanie z nałogiem <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W końcu większość palaczy chce z papierosami skończyć <a href="https://www.hhs.gov/surgeongeneral/reports-and-publications/tobacco/2020-cessation-sgr-factsheet-key-findings/index.html#:~:text=2020%20Surgeon%20General's%20Report%20Findings,a%20decade%20to%20life%20expectancy." target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wobec tego wszelkie udostępnione im formy pomocy mogą cały proces tylko usprawnić, prawda?</p>
<p>No właśnie najwyraźniej nie. Takie promowanie środków pomocniczych może przynosić efekty odwrotne do zamierzonych i szansy na zaprzestanie zachowań ryzykownych w rzeczywistości wcale nie zmniejszać <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2006 r. <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że ekspozycja na reklamy produktów zastępujących nikotynę może udaremniać zamiary rzucenia palenia. Dotyczy to szczególnie palaczy nałogowych, a więc tych, którzy chęci do rzucenia nałogu potrzebują najbardziej <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Uważa się, że palacze mogą w pewien sposób podświadomie interpretować dostępność takiego środka pomocniczego jako dowód na to, że mają nad swoim nałogiem większą kontrolę <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W związku z tym zakładają, że ryzyko nie jest już tak wysokie, i tym sposobem, w ich przekonaniu, dalsze palenie papierosów staje się usprawiedliwione <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W taki sam sposób rozumować mogą osoby, których celem jest utrata wagi. W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/" target="_blank" rel="noopener">„Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?”</a> mówiliśmy o tzw. efekcie self-licensing. Ustaliliśmy tutaj, że osoby, które przyjmują suplementy na odchudzanie, podświadomie mogą spożywać więcej kalorii. Ale to nie wszystko. Jak się okazuje, w podobny sposób już same reklamy preparatów odchudzających mogą utrudniać utratę wagi <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Możliwe więc, że producenci nieumyślnie działają na szkodę konsumentów, nawet jeśli sprzedają wyroby, które z pozoru mają wpływać korzystnie na stan zdrowia <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zamiast środków pomocniczych wypadałoby promować unikanie ryzyka <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niestety samo zwiększanie świadomości opinii publicznej to strategia mało opłacalna <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Aby dane rozwiązanie mogło generować zyski, musi być w jakiś sposób powiązane ze sprzedażą produktów i usług <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ciekawym, z życia wziętym przykładem tego kontrintuicyjnego efektu promowania środków pomocniczych jest sytuacja we Francji, gdzie burgery sprzedają się obecnie lepiej niż bagietki <a href="https://www.thelocal.fr/20180320/burgers-triumph-against-baguettes-in-french-fast-food-wars/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Lobbyści przemysłowi zmienili tam zakaz reklamowania jedzenia śmieciowego w obowiązek umieszczania na takich reklamach wskazówek nawiązujących do profilaktyki zdrowotnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17901436/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W praktyce oznacza to, że na opakowaniach produktów typu <em>Lay’s Chips Saveur Poulet Rôti</em> (chipsy o smaku kurczaka) znajdziemy informacje w stylu <em>Pour votre santé, pratiquez une activité physique régulière</em> („W trosce o zdrowie zadbaj o regularną aktywność fizyczną”). Brzmi dobrze, prawda? Jednak zawsze, gdy jakiś przepis spotyka się z aprobatą przemysłu, do kwestii jego skuteczności należy podchodzić z dużą dozą sceptycyzmu.</p>
<p>Aby sprawdzić, czy taka strategia może wywołać efekt bumerangu, w 2012 r. przeprowadzono badanie <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, w którym uczestników przydzielono losowo do jednej z dwóch grup. Obie grupy obejrzały reklamę Big Maca, z tą różnicą, że jedynie pierwszej przedstawiono wersję zawierającą przekaz w zakresie profilaktyki zdrowotnej: „Jedz pięć porcji owoców i warzyw dziennie”. McDonald zmuszony do promowania zdrowego odżywiania? Całkiem przyjemna wizja. Uczestnicy wypełnili następnie odpowiedni kwestionariusz, a na pożegnanie, w nagrodę za udział w badaniu, mogli sobie wybrać jeden z dwóch kuponów McDonalda: na darmowy deser lodowy albo na darmowy worek owoców <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Która grupa była bardziej skłonna do wyboru owoców?</p>
<p>Spośród badanych, którzy obejrzeli zwykłą reklamę Big Maca, zaledwie jedna trzecia wybrała owoce zamiast deseru lodowego <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Najciekawsze jest jednak to, że jeszcze gorzej wypadli uczestnicy zachęcani przed chwilą do zdrowego odżywiania ‒ na owoce zdecydowała się raptem jedna szósta grupy <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dosyć to zaskakujące. Brak prozdrowotnego przekazu dwukrotnie zwiększył prawdopodobieństwo wyboru zdrowej przekąski <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wskazówka nawiązująca do zdrowszych wyborów żywieniowych przyniosła efekty odwrotne do zamierzonych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No i wygląda na to, że mamy przykład efektu bumerangu w akcji. Uczestników wystawiono na widok kuszącego posiłku, jednocześnie zapewniając im sposób na późniejsze „odpokutowanie” ewentualnego dietetycznego odstępstwa <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Mieli zatem wymówkę, by sobie pofolgować <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Niewykluczone, że tego typu przekazy stanowią swego rodzaju usprawiedliwienie dla niezdrowych wyborów żywieniowych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Taki konsument tłumaczy sobie, że przecież „następnego dnia spali to wszystko podczas treningu”, nawet jeśli sam nie wierzy, by ten „następny dzień” na siłowni miał się kiedykolwiek wydarzyć <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Zalecanym antidotum na skutki takiego samousprawiedliwienia jest zamiana przekazów zachęcających na odradzające <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zamiast wskazówek prozdrowotnych, w których konsumenci znajdują jedynie pretekst, by „ten jeden jedyny raz” sobie pofolgować, skuteczniejsze mogą okazać się informacje ku przestrodze <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: opakowanie kanapki z serem i szynką, czy czekoladowego croissanta z napisem w stylu: „W trosce o swoje zdrowie unikaj produktów o zbyt wysokiej zawartości tłuszczu, cukru albo soli” <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Na taką inicjatywę McDonald by już raczej entuzjastycznie nie zareagował.</p>
<p>Dane dotyczące tego efektu bumerangu skłoniły do refleksji dr. Michaela Gregera. W końcu trudno chyba o większy zbiór prozdrowotnych wskazówek niż jego strona NutritionFacts.org, czy książka pt. „Jak nie umrzeć przedwcześnie”. Dowiadujemy się z nich przecież, że zmiany w zakresie diety i stylu życia mogą przynieść spektakularne efekty nawet na późniejszych etapach życia, i to jeszcze w bardzo krótkim czasie. Nie można wykluczyć, że niektórzy mogą tę wiedzę wykorzystać trochę „na opak”. Teoretycznie nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by przez pierwsze kilkadziesiąt lat życia rozkoszować się obżarstwem i lenistwem, a wszystkie wyrządzone w międzyczasie szkody naprawić po pięćdziesiątce, kiedy to uznamy, że może czas już o siebie zadbać. Problem polega na tym, że w pewnym momencie na taką zmianę może być już za późno. Pierwszy objaw chorobowy może być jednocześnie tym ostatnim.</p>
<p>Większość ludzi wie, że w USA główną przyczyną śmierci, zarówno mężczyzn, jak i kobiet są choroby serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31992061/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że, jak wynika z danych Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, u większości osób, które umierają w wyniku choroby niedokrwiennej serca, między pierwszym objawem i zgonem nie mija wiele lat, tylko dosłownie kilka minut <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W większości przypadków, szczególnie wśród kobiet, pierwszą oznaką tej choroby jest nagła śmierć sercowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. O tym, że coś im dolega, chorzy dowiadują się dopiero w momencie, gdy schorzenie ich dosłownie zabija. Odwracanie rozwoju choroby niedokrwiennej serca to jedno, ale powyższe dane pokazują wyraźnie, że kluczowe znaczenie ma przede wszystkim profilaktyka. Jeśli chodzi o nagłą śmierć sercową, gram profilaktyki naprawdę wart jest więcej niż kilogram leczenia. Leczyć można bowiem tylko osoby żywe.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">Stafford N. Denmark cancels “fat tax” and shelves “sugar tax” because of threat of job losses. BMJ. 2012;345:e7889.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">Bødker M, Pisinger C, Toft U, Jørgensen T. The rise and fall of the world’s first fat tax. Health Policy. 2015;119(6):737-42.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">Jensen JD, Smed S, Aarup L, Nielsen E. Effects of the Danish saturated fat tax on the demand for meat and dairy products. Public Health Nutr. 2016;19(17):3085-94.</a><br />
[4] <a href="https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2473623" target="_blank" rel="noopener">Wansink B, Hanks A, Cawley J, Just DR. From Coke to Coors: A Field Study of a Fat Tax and Its Unintended Consequences. Social Science Research Network. July 30, 2014.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23073558/" target="_blank" rel="noopener">Jue JJS, Press MJ, McDonald D, et al. The impact of price discounts and calorie messaging on beverage consumption: a multi-site field study. Prev Med. 2012;55(6):629-33.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23566784/" target="_blank" rel="noopener">Brown AW, Allison DB. Unintended consequences of obesity-targeted health policy. Virtual Mentor. 2013;15(4):339-46.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">Richardson MB, Williams MS, Fontaine KR, Allison DB. The development of scientific evidence for health policies for obesity: why and how? Int J Obes (Lond). 2017;41(6):840-8.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">Folkvord F, Anschütz DJ, Buijzen M, Valkenburg PM. The effect of playing advergames that promote energy-dense snacks or fruit on actual food intake among children. Am J Clin Nutr. 2013;97(2):239-45.</a><br />
[9] <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">Bolton LE, Cohen JB, Bloom PN. Does marketing products as remedies create “get out of jail free cards”? J Consum Res. 2006;33(1):71-81.</a><br />
[10] <a href="https://www.hhs.gov/surgeongeneral/reports-and-publications/tobacco/2020-cessation-sgr-factsheet-key-findings/index.html#:~:text=2020%20Surgeon%20General's%20Report%20Findings,a%20decade%20to%20life%20expectancy." target="_blank" rel="noopener">Smoking Cessation: A Report of the Surgeon General – Key Findings. HHS.gov. January 23, 2020.</a><br />
[11] <a href="https://www.thelocal.fr/20180320/burgers-triumph-against-baguettes-in-french-fast-food-wars/" target="_blank" rel="noopener">Burgers triumph over baguettes in French fast food wars. The Local France. March 20, 2018.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17901436/" target="_blank" rel="noopener">Hawkes C. Regulating and litigating in the public interest: regulating food marketing to young people worldwide: trends and policy drivers. Am J Public Health. 2007;97(11):1962-73.</a><br />
[13] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">Werle COC, Cuny C. The boomerang effect of mandatory sanitary messages to prevent obesity. Mark Lett. 2012;23(3):883-91.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31992061/" target="_blank" rel="noopener">Virani SS, Alonso A, Benjamin EJ, et al. Heart disease and stroke statistics—2020 update: a report from the American Heart Association. Circulation. 2020;141(9):e139-596.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">Chiuve SE, Fung TT, Rexrode KM, et al. Adherence to a low-risk, healthy lifestyle and risk of sudden cardiac death among women. JAMA. 2011;306(1):62-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2023 10:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1778</guid>

					<description><![CDATA[<p>Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa Wstęp: Jest to piąty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to piąty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>W 2019 r. w <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano serię artykułów, którą podsumowano stwierdzeniem, że spożycia mięsa wcale nie trzeba ograniczać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Publikacja spotkała się z ostrą krytyką ze strony specjalistów w dziedzinie żywienia, którzy okrzyknęli ją „nieodpowiedzialną i nieetyczną”, „parodią nauki”, „zamachem na zdrowie publiczne” i „najbardziej rażącym nadużyciem danych naukowych” z jakim kiedykolwiek mieli do czynienia <a href="https://www.psychologytoday.com/intl/blog/the-gravity-weight/201911/sacred-cow-controversial-recommendations-about-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zanim jeszcze cała seria została w ogóle opublikowana do wycofania artykułów wzywali czołowi specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego, od byłego naczelnego lekarza USA, Richarda Carmony, przez byłego przewodniczącego American College of Cardiology, Kima Williamsa, aż po dyrektorów instytutów żywienia i medycyny prewencyjnej Uniwersytetów Harvarda, Yale’a, Tuftsa i Stanforda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W poprzednim artykule ten przypadek przeinaczenia dowodów naukowych omówiliśmy z punktu widzenia zastosowanej metody; w tym artykule skupimy się natomiast na jego przyczynach.</p>
<p>Naczelny autor publikacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, Bradley Johnston, wcześniej w podobny sposób próbował podważyć zalecenia w zakresie ograniczenia spożycia cukru <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Otwarcie zadeklarował wówczas, że publikacja sfinansowana została przez ILSI <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, grupę lobbingową przemysłu cukrowniczego, zrzeszającą korporacje typu Coca-Cola, Dr. Peppers, Mars, czy Pepsi <a href="https://web.archive.org/web/20220101225028/https://ilsi.org/wp-content/uploads/2016/01/Members.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast w artykułach dotyczących spożycia mięsa autorzy nie ujawnili żadnych konfliktów interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Źródeł finansowania nie zadeklarował nawet Bradley Johnston <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; trochę podejrzane, biorąc pod uwagę fakt, że ILSI, organizacja, z którą był już przecież od jakiegoś czasu związany, wśród swoich członków miała nie tylko producentów słodzonych napojów gazowanych i słodyczy, ale i korporacje takie jak McDonald, czy Cargill, jeden z największych dostawców mięsa na świecie <a href="https://web.archive.org/web/20220101225028/https://ilsi.org/wp-content/uploads/2016/01/Members.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Mimo tego jako działacz na rzecz mięsa, Johnston nie czuł potrzeby ujawnienia tej współpracy jako potencjalnego konfliktu interesów <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co miał na swoją obronę? Chociaż badanie nad cukrem zostało opublikowane w 2016 r., finansowanie na nie otrzymał w roku 2015. Obowiązkowi ujawnienia podlegają tylko fundusze pozyskane w trakcie trzyletniego okresu poprzedzającego początek badania, a seria artykułów na temat spożycia mięsa ukazała się rok po jego zakończeniu, w roku 2019 r. <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> I to mówi ten sam człowiek, który upierał się, że ILSI nie była w tę publikację w żaden sposób zaangażowana, a swoją wersję wydarzeń zmienił dopiero, gdy Associated Press odkryło prawdę, a <em>Annals of Internal Medicine</em> było zmuszone opublikować badanie w poprawionej wersji <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Tym razem Johnston poszedł jednak w zaparte, twierdząc, że doszukiwanie się jakichkolwiek wpływów jego wcześniejszej współpracy przy badaniu nad cukrem na najnowsze zalecenia w zakresie spożycia mięsa to insynuacje, „w najlepszym wypadku, łatwo podważalne” <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawda jest taka, że „z przemysłem mięsnym nie łączą nas żadne powiązania” <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy aby na pewno? Kilka miesięcy później prawda wyszła na jaw: korekta opublikowanych przez zespół NutriRECS zaleceń w zakresie spożycia mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31887739/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak się okazuje, Bradley Johnston zapomniał wspomnieć o swoim grancie od Texas A&amp;M AgriLife Research, instytutu badawczego, który od przemysłu mięsnego otrzymuje miliony dolarów rocznie <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, na cele takie jak organizacja Beef Boot Camp (wirtualnego wydarzenia dla producentów wołowiny) <a href="https://web.archive.org/web/20210511163426/https://agrilifeextension.tamu.edu/solutions/beef-boot-camp/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, zachwalanie właściwości zdrowotnych mostków wołowych <a href="https://animalscience.tamu.edu/2016/08/25/health-benefits-of-beef-brisket-discussed-at-texas-am-beef-cattle-short-course/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, czy promowanie obchodów Narodowego Dnia Bekonu <a href="https://today.tamu.edu/2019/12/26/bacon-has-its-day/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W końcu Texas A&amp;M AgriLife Extension to organizacja, która zapewnia producentom wieprzowiny wsparcie w postaci odpowiednich materiałów edukacyjnych, z nastawieniem na poprawę wydajności produkcji i zyskowności <a href="https://animalscience.tamu.edu/livestock-species/swine/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Grupa ta nie dość, że dała panu Johnstonowi (rzekomo nie powiązanemu w żaden sposób z przemysłem mięsnym) grant w wysokości ponad 75 000 dolarów <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/1tevewj2dj0hfg4omy9x4trj3zvf2zfq" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, to jeszcze otwarcie dołączyła do konsorcjum NutriRECS, by, jak to określił Johnston, zapewnić hojne wsparcie oraz brać udział w procesach decyzyjnych i kształtowaniu polityki w zakresie żywienia, w Ameryce Północnej i nie tylko <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Żadna z tych informacji nie została ujawniona w publikacji w <em>Annals of Internal Medicine</em> <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie wspomniano tutaj o żadnych potencjalnych konfliktach interesów, mimo że autorzy zawarli współpracę z Texas A&amp;M, organizacją, która od przemysłu wołowego otrzymuje miliony dolarów rocznie <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jakby tego było mało, Patrick Stover, jeden z członków zespołu, który zarzekał się, że nie dotyczą go żadne konflikty interesów, w AgriLife pełni funkcję dyrektora <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31924663/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Poza tym na miesiąc przed ukazaniem się artykułów posadę w tej firmie przyjął również Bradley Johnston <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W momencie publikacji Johnston był więc ich pracownikiem, a nie wspomniał o tym ani słowem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Biorąc to wszystko pod uwagę, nie sposób nie zauważyć, że publikując swoje pierwotne (później poprawione) oświadczenie prasowe, z którego wynikało, że dla zachowania dobrego stanu zdrowia nie jest konieczne ograniczanie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, <em>Annals of Internal Medicine</em> mogło zostać zwyczajnie wykorzystane w roli rzecznika dla propagandowych celów przemysłu mięsnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. „Przedstawiona w tych artykułach pseudonauka wydaje się służyć wyłącznie wzbudzaniu wśród społeczeństwa wątpliwości i wywoływaniu ogólnego zamieszania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. „Zamierzonymi adresatami tych mylących zaleceń nie są przecież naukowcy; ci bowiem doskonale rozumieją zależność między stanem zdrowia i spożyciem mięsa, czy cukru. Tę pseudonaukę rozpowszechnia się wyłącznie w celu wzbudzenia wątpliwości i wywołania zamieszania wśród ogółu społeczeństwa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Prawda jest taka, że „przemysły mają jeden główny cel ‒ sprzedaż jak największej liczby produktów, a na drodze do jego realizacji nie cofną się praktycznie przed niczym. Dlatego też wszelkimi możliwymi sposobami będą starać się ukryć szkodliwy wpływ ich produktów na zdrowie człowieka i stan naszej planety. Widzieliśmy to na przykładzie tytoniu, paliw kopalnych, glifosatu (Roundup produkcji Monsanto), czy cukru; teraz przyszedł czas na mięso” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[2] <a href="https://www.psychologytoday.com/intl/blog/the-gravity-weight/201911/sacred-cow-controversial-recommendations-about-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Karasu SR. A Sacred Cow? Controversial Recommendations About Red Meat. Psychology Today. November 2, 2019.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Food fight: controversy over red meat guidelines rumbles on. BMJ. 2020;368:m397.</a><br />
[4] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2016;166(4):257-67.</a><br />
[5] <a href="https://web.archive.org/web/20220101225028/https://ilsi.org/wp-content/uploads/2016/01/Members.pdf" target="_blank" rel="noopener">2015 Member and Supporting Companies. International Life Sciences Institute.</a><br />
[6] <a href="https://www.washingtonpost.com/business/2019/10/14/research-group-that-discounted-risks-red-meat-has-ties-program-partly-backed-by-beef-industry/" target="_blank" rel="noopener">Reiley L. Research group that discounted risks of red meat has ties to program partly backed by beef industry. Washington Post. October 23, 2019.</a><br />
[7] <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">Choi C. Snickers maker criticizes industry-funded paper on sugar. AP News. December 21, 2016.</a><br />
[8] <a href="https://www.pbs.org/newshour/science/should-you-eat-more-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Akpan N. Should you eat more red meat? PBS News Hour. October 7, 2019.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31887739/" target="_blank" rel="noopener">Correction: nutritional recommendations (Nutrirecs) on consumption of red and processed meat. Ann Intern Med. 2020;172(3):228.</a><br />
[10] <a href="https://web.archive.org/web/20210511163426/https://agrilifeextension.tamu.edu/solutions/beef-boot-camp/" target="_blank" rel="noopener">Beef Boot Camp. Texas A&amp;M AgriLife.</a><br />
[11] <a href="https://animalscience.tamu.edu/2016/08/25/health-benefits-of-beef-brisket-discussed-at-texas-am-beef-cattle-short-course/" target="_blank" rel="noopener">Fannin B. Health benefits of beef brisket discussed at Texas A&amp;M Beef Cattle Short Course. Texas A&amp;M. August 25, 2016.</a><br />
[12] <a href="https://today.tamu.edu/2019/12/26/bacon-has-its-day/" target="_blank" rel="noopener">Russell A. Bacon Has Its Day. Texas A&amp;M AgriLife. December 26, 2019.</a><br />
[13] <a href="https://animalscience.tamu.edu/livestock-species/swine/" target="_blank" rel="noopener">Swine Programs. Texas A&amp;M AgriLife.</a><br />
[14] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/1tevewj2dj0hfg4omy9x4trj3zvf2zfq" target="_blank" rel="noopener">Schulze S. Grant funding for Dr. Bradley Johnston. Texas A&amp;M AgriLife. March 26, 2019.</a><br />
[15] <a href="https://www.prweb.com/releases/texas_a_m_agrilife_joins_international_nutrirecs_consortium/prweb16269559.htm" target="_blank" rel="noopener">Stover P. Texas A&amp;M AgriLife Joins International NutriRECS Consortium. Cision. April 25, 2019.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31924663/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Controversial red meat study adds correction over undisclosed industry funding. BMJ. 2020;368:m111.</a><br />
[17] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">Searcy S, Stover PJ. Dear Dr. Johnston. Texas A&amp;M AgriLife. August 21, 2019.</a><br />
[18] <a href="https://freebeacon.com/wp-content/uploads/2019/10/9.30.19-FTC-petition-re-AIM.pdf" target="_blank" rel="noopener">Annals of Internal Medicine.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31842617/" target="_blank" rel="noopener">Potter JD, Jackson R. On meat, butter, and fudge. Nutr Cancer. 2020;72(1):1-4.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%25e2%2580%2592-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jun 2023 10:00:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1774</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny? Wstęp: Jest to czwarty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to czwarty z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>Serię artykułów opublikowaną w 2019 r. w <em>Annals of Internal Medicine</em> podsumowano zaleceniami, według których nie trzeba ograniczać spożycia czerwonego i przetworzonego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy specjalizujący się w dziedzinie żywienia nie pozostawili na tej publikacji suchej nitki <a href="https://www.psychologytoday.com/intl/blog/the-gravity-weight/201911/sacred-cow-controversial-recommendations-about-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Frank Hu, dziekan wydziału żywienia Szkoły Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Harvarda nazwał wytyczne „niezwykle nieodpowiedzialnymi zaleceniami w zakresie zdrowia publicznego” <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeszcze mniej powściągliwie zareagował jego poprzednik, Walter Willett: „Nigdy wcześniej nie spotkałem się z bardziej rażącym nadużyciem danych naukowych ‒ problematyczne na tak wielu poziomach…” <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> No cóż, przyjrzyjmy się zatem wszystkim tym problemom, poziom po poziomie.</p>
<p>Pierwszym z wielu poważnych niedociągnięć był fakt, że analiza i zalecenia oparte były w dużej mierze na systemie GRADE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, o którym mówiliśmy już w poprzednich artykułach z tej serii. Zastosowanie GRADE było w tym przypadku błędem; jest to bowiem narzędzie opracowane z myślą o ocenie badań, konkretnie, nad lekami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31611191/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W systemie GRADE „pewność dowodów” badań obserwacyjnych automatycznie oceniana jest jako „niska” lub „bardzo niska”, co w przypadku oceny badań nad lekami jest jak najbardziej uzasadnione <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W celu wykazania ryzyka i korzyści związanych z przyjmowaniem danego leku stosować należy wyłącznie badania randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo. W tego rodzaju badaniach nie da się jednak sprawdzić, jak na zdrowie wpływają czynniki żywieniowe, środowiskowe, czy związane ze stylem życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Naukowcy musieliby bowiem obserwować uczestników przez dziesięciolecia i sprawować nieustanną kontrolę nad ich codzienną dietą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>„Nad wpływem spożycia czerwonego mięsa czy jakichkolwiek innych produktów żywieniowych na ryzyko zawału serca, czy rozwoju raka nie da się przeprowadzić badania podwójnie zaślepionego i kontrolowanego placebo. Dla czynników żywieniowych i związanych ze stylem życia nie można stosować takich samych standardów jak dla leków” <a href="https://www.nytimes.com/2019/10/04/well/eat/scientist-who-discredited-meat-guidelines-didnt-report-past-food-industry-ties.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie do pomyślenia byłoby przecież kazać uczestnikom przez 20 lat wypalać paczkę papierosów dziennie, po to tylko żeby udowodnić, że palenie jest przyczyną rozwoju raka płuc <a href="https://blog.ucsusa.org/sarah-reinhardt/new-studies-on-red-and-processed-meat-are-a-big-fat-nothingburger" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie mówiąc już o podwójnym zaślepieniu ‒ na czym miałoby ono tutaj niby polegać? Grupa kontrolna paliłaby papierosy placebo?</p>
<p>Mimo tego we wspomnianej wyżej publikacji oceniającej badania nad mięsem brak zaślepienia traktowany był jako czynnik degradujący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Czyli uczestnicy powinni być jakimś cudem nieświadomi tego co jedzą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Widać tutaj wyraźnie, że GRADE nie nadaje się po prostu do oceny badań w dziedzinie żywienia. Nawet sami autorzy przyznają, że powodem dla którego ich zalecenia różnią się od wszystkich innych wytycznych jest właśnie zastosowanie systemu GRADE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przy opracowywaniu innych zaleceń dowody naukowe oceniano innymi metodami, a to dlatego, że „nie można przeprowadzić badania randomizowanego, w którym uczestnikom kazano by przez 40 lat palić, unikać aktywności fizycznej, oddychać zanieczyszczonym powietrzem i jeść dużo cukru, czy czerwonego mięsa, po to tylko żeby sprawdzić, dla jakiej części badanych eksperyment zakończy się śmiercią. Nie oznacza to jednak, że dowody w tym zakresie nie istnieją. Trzeba po prostu spojrzeć na nie w nieco bardziej wyrafinowany sposób” <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. GRADE nie jest przecież jedyną opcją; dobrą alternatywą byłby w tym przypadku, na przykład, NutriGrade, system opracowany specjalnie z myślą o ocenie dowodów pochodzących z badań w dziedzinie odżywiania i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wobec tego nie sposób nie zadać sobie pytania: czy powołując się na standardy dowodów naukowych autorzy rzeczywiście próbowali jedynie dotrzeć do sedna sprawy, czy może motywowała nimi raczej dbałość o interesy finansowe przemysłu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Można założyć, że główny autor z tego typu współpracą nie miałby żadnych problemów; wcześniej napisał w końcu podobny artykuł na zlecenie przemysłu cukrowniczego <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. „Przy założeniu takich samych nadużyć, jakich w swoich badaniach nad mięsem i cukrem dopuścił się Bradley Johnston, przy zastosowaniu tych samych narzędzi, podważyć by można niemal każde powszechnie uznane zagrożenie dla zdrowia publicznego, w tym, na przykład, zależność między biernym paleniem i rozwojem chorób serca, między zanieczyszczeniami powietrza i problemami zdrowotnymi, aktywnością fizyczną i rozwojem chorób przewlekłych, czy między tłuszczami trans i rozwojem chorób serca” <a href="https://www.nytimes.com/2019/10/04/well/eat/scientist-who-discredited-meat-guidelines-didnt-report-past-food-industry-ties.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tym sposobem można by zasiać wątpliwości w każdej kwestii, której nie da się rozstrzygnąć w randomizowanych badaniach kontrolowanych, w tym, na przykład, w temacie zmian klimatycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie ma przecież czegoś takiego jak planeta placebo. Jak się okazuje, ściśle przestrzegając kryteriów GRADE, można nawet zakwestionować zależność między paleniem i rozwojem raka płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Nie ma oczywiście opcji, żeby w ramach badania randomizowanego kazać ludziom palić, ale rzucić palenie? To już inna historia. W 1978 r. przeprowadzono randomizowane badanie kontrolowane z udziałem mężczyzn w podeszłym wieku, którym zalecono rzucenie palenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W grupie, która miała przestać palić, w czasie trwania badania, zmarło 13,7% uczestników, a w grupie kontrolnej, której nie wydano żadnych szczególnych zaleceń, zmarło tylko 12,9% uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Innymi słowy interwencja okazała się nieskuteczna. Na koniec naukowcy oświadczyli, że nie znaleźli niestety żadnych dowodów wskazujących na to, by rzucenie palenia miało zmniejszać ryzyko śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Chwila, czy to oznacza, że palenie nie jest wcale niezdrowe? Jasne, że jest. Zwróćmy uwagę na jeden istotny szczegół: zalecenie rzucenia palenia to nie to samo, co rzucenie palenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Naukowcy nie mogli przecież trzymać uczestników przez kilka lat w zamknięciu. Podczas ostatniej kontroli okazało się, że grupa, która miała niby nie palić paliła 8 papierosów dziennie, a grupa kontrolna ‒ 12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nic więc dziwnego, że nie odnotowano żadnych różnic pod względem śmiertelności ‒ różnica w liczbie wypalanych papierosów też była raczej mało znacząca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tak samo wyglądają badania nad odżywianiem.</p>
<p>W obszernych badaniach randomizowanych nad odżywianiem, typu Women’s Health Initiative, czy Multiple Risk Factor Intervention Trial, setki milionów dolarów poszły na marne, ponieważ uczestnicy nie trzymali się wydanych im zaleceń <a href="https://watermark.silverchair.com/829.pdf?token=AQECAHi208BE49Ooan9kkhW_Ercy7Dm3ZL_9Cf3qfKAc485ysgAAAr0wggK5BgkqhkiG9w0BBwagggKqMIICpgIBADCCAp8GCSqGSIb3DQEHATAeBglghkgBZQMEAS4wEQQM3pCz-nTI3MkRBLsIAgEQgIICcNx8YfUErHFHjrD0ZOK6OI-q8_UD3cKdvegTqV4iZtOPkH3IHSDUTIyxq5nyRbXDmHMyh-CpLH01I2dpYaQNqnqYuy1EgriWuU6bG1gzNohI56G10Kz2_YtZYqxkUumPGFhLrkngd56Es0Cp6jdYK_uZ9mk8qLkH-MjriIXjQhcU5_TTtlehM_xRuyEdy8GyE511EjrA314KPKoXEd4dk9VctIZxQ0oJV_mkg5dWzkn67n96hjb2WNkK_NNMriWR8f0T7YgGGvLJL-8GCbKEYqaCDvma04W1KqSiinZXl5Hj_hNr1528nV17ku1K34NEoFYdvUB8F6hwFru6OfmOk8d_YxSHccRmlry5n_wziLWtKl6ci2iNIo99O7-qBvgryYoXT888LdzIIVUGvidro2xItOEOXz_kng-xb-adGD55zNoRQ6wvAbN2H-f7gfZ_IAZ_syqtrbHMNO38UVx4KMUt-huJgYHNTd5NGqiiVjl3rRS5gkGO6FYPFHdxdslP2ly6dQ1GTsH5ZXeT8i0m18z9LDOTCLZ3tb36JGYVTnxQXWD1eTdaHlmsaOZX0XTnq2h9ufckweWG9TmR9YcOeNX2eQUCnQt0U_4TysW2qvqhGng368jpd6VouuucrEASRBMOkGDi-NQZb9DVAEe_xSmS4vBvMrRirlXayb2QsgVw66cdVk1lgLh0NqtyqXSRRsr2esJfu-N7L02ooraqkE3TUzH3SZ1h3TNPrXtJlwwVBNzysU7SzDgNczYVSjjHkQ8MhJ1dLz3nvrU4ZkmFpQNi7yI1CnJqe9q6k1xCBj_mrqUDjPiimNmNHfJhYCy6CA" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie wszystkie grupy miały bardzo podobną dietę, więc bardzo podobne były też rezultaty <a href="https://watermark.silverchair.com/829.pdf?token=AQECAHi208BE49Ooan9kkhW_Ercy7Dm3ZL_9Cf3qfKAc485ysgAAAr0wggK5BgkqhkiG9w0BBwagggKqMIICpgIBADCCAp8GCSqGSIb3DQEHATAeBglghkgBZQMEAS4wEQQM3pCz-nTI3MkRBLsIAgEQgIICcNx8YfUErHFHjrD0ZOK6OI-q8_UD3cKdvegTqV4iZtOPkH3IHSDUTIyxq5nyRbXDmHMyh-CpLH01I2dpYaQNqnqYuy1EgriWuU6bG1gzNohI56G10Kz2_YtZYqxkUumPGFhLrkngd56Es0Cp6jdYK_uZ9mk8qLkH-MjriIXjQhcU5_TTtlehM_xRuyEdy8GyE511EjrA314KPKoXEd4dk9VctIZxQ0oJV_mkg5dWzkn67n96hjb2WNkK_NNMriWR8f0T7YgGGvLJL-8GCbKEYqaCDvma04W1KqSiinZXl5Hj_hNr1528nV17ku1K34NEoFYdvUB8F6hwFru6OfmOk8d_YxSHccRmlry5n_wziLWtKl6ci2iNIo99O7-qBvgryYoXT888LdzIIVUGvidro2xItOEOXz_kng-xb-adGD55zNoRQ6wvAbN2H-f7gfZ_IAZ_syqtrbHMNO38UVx4KMUt-huJgYHNTd5NGqiiVjl3rRS5gkGO6FYPFHdxdslP2ly6dQ1GTsH5ZXeT8i0m18z9LDOTCLZ3tb36JGYVTnxQXWD1eTdaHlmsaOZX0XTnq2h9ufckweWG9TmR9YcOeNX2eQUCnQt0U_4TysW2qvqhGng368jpd6VouuucrEASRBMOkGDi-NQZb9DVAEe_xSmS4vBvMrRirlXayb2QsgVw66cdVk1lgLh0NqtyqXSRRsr2esJfu-N7L02ooraqkE3TUzH3SZ1h3TNPrXtJlwwVBNzysU7SzDgNczYVSjjHkQ8MhJ1dLz3nvrU4ZkmFpQNi7yI1CnJqe9q6k1xCBj_mrqUDjPiimNmNHfJhYCy6CA" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> ‒ schemat identyczny jak w badaniu nad rzucaniem palenia. W żadnym z tych przypadków wina nie leżała po stronie samych naukowców; badania te przeprowadzone zostały przez najlepsze zespoły badawcze, które włożyły ogromny wysiłek w realizację postawionych sobie celów <a href="https://watermark.silverchair.com/829.pdf?token=AQECAHi208BE49Ooan9kkhW_Ercy7Dm3ZL_9Cf3qfKAc485ysgAAAr0wggK5BgkqhkiG9w0BBwagggKqMIICpgIBADCCAp8GCSqGSIb3DQEHATAeBglghkgBZQMEAS4wEQQM3pCz-nTI3MkRBLsIAgEQgIICcNx8YfUErHFHjrD0ZOK6OI-q8_UD3cKdvegTqV4iZtOPkH3IHSDUTIyxq5nyRbXDmHMyh-CpLH01I2dpYaQNqnqYuy1EgriWuU6bG1gzNohI56G10Kz2_YtZYqxkUumPGFhLrkngd56Es0Cp6jdYK_uZ9mk8qLkH-MjriIXjQhcU5_TTtlehM_xRuyEdy8GyE511EjrA314KPKoXEd4dk9VctIZxQ0oJV_mkg5dWzkn67n96hjb2WNkK_NNMriWR8f0T7YgGGvLJL-8GCbKEYqaCDvma04W1KqSiinZXl5Hj_hNr1528nV17ku1K34NEoFYdvUB8F6hwFru6OfmOk8d_YxSHccRmlry5n_wziLWtKl6ci2iNIo99O7-qBvgryYoXT888LdzIIVUGvidro2xItOEOXz_kng-xb-adGD55zNoRQ6wvAbN2H-f7gfZ_IAZ_syqtrbHMNO38UVx4KMUt-huJgYHNTd5NGqiiVjl3rRS5gkGO6FYPFHdxdslP2ly6dQ1GTsH5ZXeT8i0m18z9LDOTCLZ3tb36JGYVTnxQXWD1eTdaHlmsaOZX0XTnq2h9ufckweWG9TmR9YcOeNX2eQUCnQt0U_4TysW2qvqhGng368jpd6VouuucrEASRBMOkGDi-NQZb9DVAEe_xSmS4vBvMrRirlXayb2QsgVw66cdVk1lgLh0NqtyqXSRRsr2esJfu-N7L02ooraqkE3TUzH3SZ1h3TNPrXtJlwwVBNzysU7SzDgNczYVSjjHkQ8MhJ1dLz3nvrU4ZkmFpQNi7yI1CnJqe9q6k1xCBj_mrqUDjPiimNmNHfJhYCy6CA" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Problem polega na tym, że nie można oczekiwać, by w ramach badania randomizowanego uczestnicy przez dziesięć lat trzymali się przypisanego im, nowego sposobu odżywiania <a href="https://watermark.silverchair.com/829.pdf?token=AQECAHi208BE49Ooan9kkhW_Ercy7Dm3ZL_9Cf3qfKAc485ysgAAAr0wggK5BgkqhkiG9w0BBwagggKqMIICpgIBADCCAp8GCSqGSIb3DQEHATAeBglghkgBZQMEAS4wEQQM3pCz-nTI3MkRBLsIAgEQgIICcNx8YfUErHFHjrD0ZOK6OI-q8_UD3cKdvegTqV4iZtOPkH3IHSDUTIyxq5nyRbXDmHMyh-CpLH01I2dpYaQNqnqYuy1EgriWuU6bG1gzNohI56G10Kz2_YtZYqxkUumPGFhLrkngd56Es0Cp6jdYK_uZ9mk8qLkH-MjriIXjQhcU5_TTtlehM_xRuyEdy8GyE511EjrA314KPKoXEd4dk9VctIZxQ0oJV_mkg5dWzkn67n96hjb2WNkK_NNMriWR8f0T7YgGGvLJL-8GCbKEYqaCDvma04W1KqSiinZXl5Hj_hNr1528nV17ku1K34NEoFYdvUB8F6hwFru6OfmOk8d_YxSHccRmlry5n_wziLWtKl6ci2iNIo99O7-qBvgryYoXT888LdzIIVUGvidro2xItOEOXz_kng-xb-adGD55zNoRQ6wvAbN2H-f7gfZ_IAZ_syqtrbHMNO38UVx4KMUt-huJgYHNTd5NGqiiVjl3rRS5gkGO6FYPFHdxdslP2ly6dQ1GTsH5ZXeT8i0m18z9LDOTCLZ3tb36JGYVTnxQXWD1eTdaHlmsaOZX0XTnq2h9ufckweWG9TmR9YcOeNX2eQUCnQt0U_4TysW2qvqhGng368jpd6VouuucrEASRBMOkGDi-NQZb9DVAEe_xSmS4vBvMrRirlXayb2QsgVw66cdVk1lgLh0NqtyqXSRRsr2esJfu-N7L02ooraqkE3TUzH3SZ1h3TNPrXtJlwwVBNzysU7SzDgNczYVSjjHkQ8MhJ1dLz3nvrU4ZkmFpQNi7yI1CnJqe9q6k1xCBj_mrqUDjPiimNmNHfJhYCy6CA" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Szanse, że to się uda są naprawdę niewielkie. W randomizowanych badaniach kontrolowanych nie udało się nawet wykazać zależności między śmiertelnością i paleniem, co o czymś chyba świadczy; palenie jest w końcu jednym z najsilniejszych czynników ryzyka śmierci na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Wyniki badań randomizowanych nad czynnikami żywieniowymi czy związanymi ze stylem życia są, w gruncie rzeczy, z góry przesądzone. Wnioski za każdym razem będą takie same jak w przypadku wspomnianej już serii artykułów na temat mięsa: niech każdy je i robi na co tylko ma ochotę <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mamy tutaj do czynienia ze swego rodzaju „przejęciem” medycyny opartej na dowodach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28532611/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jakość dowodów jest oczywiście bardzo istotna, ale cały proces ich oceny jest obecnie przedmiotem „manipulacji i nadużyć, ukierunkowanych na realizację wypaczonych, niemoralnych celów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28532611/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>„Dla opinii publicznej zwolnienie z konieczności ograniczenia spożycia mięsa to wiadomość ekscytująca i przyciągająca uwagę. Mniej ekscytujące byłoby, oświadczenie naukowców, że przeanalizowali badania naukowe w celu oceny ich prawidłowości, przy zastosowaniu systemu, który do oceny prawidłowości tego typu badań w ogóle się nie nadaje i w efekcie nie wykazali właściwie niczego” <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na pytanie czy lekarze mogą sugerować swoim pacjentom, że sałatka jest wyborem zdrowszym niż miska cukru, jeden ze współautorów publikacji oceniającej badania nad mięsem oświadczył, że lekarze powinni mówić pacjentom, że „jakość dowodów jest niska, więc wszystko zależy tutaj niemal wyłącznie od indywidualnych preferencji” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. „Jeśli kryteria GRADE nie pozwalają nam odradzać pacjentom palenia papierosów i zajadania się cukrem, należałoby chyba rozważyć metody alternatywne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[2] <a href="https://www.psychologytoday.com/intl/blog/the-gravity-weight/201911/sacred-cow-controversial-recommendations-about-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Karasu SR. A Sacred Cow? Controversial Recommendations About Red Meat. Psychology Today. November 2, 2019.</a><br />
[3] <a href="https://www.cnn.com/2019/09/30/health/red-meat-low-quality-evidence-controversy-wellness" target="_blank" rel="noopener">LaMotte S. Red and processed meat are OK to eat, controversial new guidelines claim. Don’t believe it, leading experts say. CNN. September 30, 2019.</a><br />
[4] <a href="https://www.webmd.com/diet/news/20190930/controversial-studies-say-its-ok-to-eat-red-meat" target="_blank" rel="noopener">Koenig D. Controversial Studies Say It’s OK to Eat Red Meat. WebMD. September 30, 2019.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">Qian F, Riddle MC, Wylie-Rosett J, Hu FB. Red and processed meats and health risks: how strong is the evidence? Diabetes Care. 2020;43(2):265-71.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31611191/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. New red meat guidelines are undermined by undisclosed ties and faulty methods, say critics. BMJ. 2019;367:l6001.</a><br />
[7] <a href="https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/2019/09/30/flawed-guidelines-red-processed-meat/" target="_blank" rel="noopener">New “guidelines” say continue red meat consumption habits, but recommendations contradict evidence. Harvard T.H. Chan. September 30, 2019.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32029427/" target="_blank" rel="noopener">Dyer O. Food fight: controversy over red meat guidelines rumbles on. BMJ. 2020;368:m397.</a><br />
[9] <a href="https://www.nytimes.com/2019/10/04/well/eat/scientist-who-discredited-meat-guidelines-didnt-report-past-food-industry-ties.html" target="_blank" rel="noopener">Parker-Pope T, O&#8217;Connor A. Scientist Who Discredited Meat Guidelines Didn’t Report Past Food Industry Ties. The New York Times. October 4, 2019.</a><br />
[10] <a href="https://blog.ucsusa.org/sarah-reinhardt/new-studies-on-red-and-processed-meat-are-a-big-fat-nothingburger" target="_blank" rel="noopener">Reinhardt S. New Studies on Red and Processed Meat Are a Big, Fat Nothingburger. Union of Concerned Scientists. October 2, 2019.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Johnston BC, Bartoszko J, et al. Effect of lower versus higher red meat intake on cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review of randomized trials. Ann Intern Med. 2019;171(10):721-31.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">Jukola S. On the evidentiary standards for nutrition advice. Stud Hist Philos Biol Biomed Sci. 2019;73:1-9.</a><br />
[13] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2016;166(4):257-67.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32252076/" target="_blank" rel="noopener">Giovannucci E, Rimm E. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes. Ann Intern Med. 2020;172(7):510-1.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/370171/" target="_blank" rel="noopener">Rose G, Hamilton PJ. A randomised controlled trial of the effect on middle-aged men of advice to stop smoking. J Epidemiol Community Health (1978). 1978;32(4):275-81.</a><br />
[16] <a href="https://watermark.silverchair.com/829.pdf?token=AQECAHi208BE49Ooan9kkhW_Ercy7Dm3ZL_9Cf3qfKAc485ysgAAAr0wggK5BgkqhkiG9w0BBwagggKqMIICpgIBADCCAp8GCSqGSIb3DQEHATAeBglghkgBZQMEAS4wEQQM3pCz-nTI3MkRBLsIAgEQgIICcNx8YfUErHFHjrD0ZOK6OI-q8_UD3cKdvegTqV4iZtOPkH3IHSDUTIyxq5nyRbXDmHMyh-CpLH01I2dpYaQNqnqYuy1EgriWuU6bG1gzNohI56G10Kz2_YtZYqxkUumPGFhLrkngd56Es0Cp6jdYK_uZ9mk8qLkH-MjriIXjQhcU5_TTtlehM_xRuyEdy8GyE511EjrA314KPKoXEd4dk9VctIZxQ0oJV_mkg5dWzkn67n96hjb2WNkK_NNMriWR8f0T7YgGGvLJL-8GCbKEYqaCDvma04W1KqSiinZXl5Hj_hNr1528nV17ku1K34NEoFYdvUB8F6hwFru6OfmOk8d_YxSHccRmlry5n_wziLWtKl6ci2iNIo99O7-qBvgryYoXT888LdzIIVUGvidro2xItOEOXz_kng-xb-adGD55zNoRQ6wvAbN2H-f7gfZ_IAZ_syqtrbHMNO38UVx4KMUt-huJgYHNTd5NGqiiVjl3rRS5gkGO6FYPFHdxdslP2ly6dQ1GTsH5ZXeT8i0m18z9LDOTCLZ3tb36JGYVTnxQXWD1eTdaHlmsaOZX0XTnq2h9ufckweWG9TmR9YcOeNX2eQUCnQt0U_4TysW2qvqhGng368jpd6VouuucrEASRBMOkGDi-NQZb9DVAEe_xSmS4vBvMrRirlXayb2QsgVw66cdVk1lgLh0NqtyqXSRRsr2esJfu-N7L02ooraqkE3TUzH3SZ1h3TNPrXtJlwwVBNzysU7SzDgNczYVSjjHkQ8MhJ1dLz3nvrU4ZkmFpQNi7yI1CnJqe9q6k1xCBj_mrqUDjPiimNmNHfJhYCy6CA" target="_blank" rel="noopener">Willett WC. The WHI joins MRFIT: a revealing look beneath the covers. Am J Clin Nutr. 2010;91(4):829-30.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">Satija A, Yu E, Willett WC, Hu FB. Understanding nutritional epidemiology and its role in policy. Adv Nutr. 2015;6(1):5-18.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28532611/" target="_blank" rel="noopener">Ioannidis JPA. Hijacked evidence-based medicine: stay the course and throw the pirates overboard. J Clin Epidemiol. 2017;84:11-3.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Jun 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[jatrogenny]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1769</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone Wstęp: Jest to trzeci z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to trzeci z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>Podczas gdy randomizowane badania kontrolowane świetnie sprawdzają się, na przykład, w testowaniu działania leków, w przypadku interwencji żywieniowych wypadają już trochę gorzej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Po pierwsze nie istnieje coś takiego jak jedzenie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Po drugie choroby związane z dietą rozwijać się mogą dziesiątkami lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Diety przydzielonej im w ramach randomizacji uczestnicy na pewno nie będą trzymać się na tyle długo, żeby możliwe było zaobserwowanie skutków typu rozwój choroby serca czy raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie zależności między jedzeniem i chorobami szukać należy przy zastosowaniu badań obserwacyjnych, w których przez długi okres czasu dużą liczbę uczestników obserwuje się pod kątem ich diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co ciekawe jeśli dane z obserwacyjnych badań populacyjnych przeanalizować w porównaniu z wynikami badań randomizowanych, niewiele wskazuje na to, by występowały między nimi jakieś znaczące różnice <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24782322/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I to nie tylko w kwestii szacowanych efektów leczenia, ale w 90% przypadków również w kwestii ich skali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10861324/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>No dobrze, a co z rozbieżnością w kwestii zastępczej terapii hormonalnej Premarinem, o której mówiliśmy w poprzednim artykule? Jeśli dokładnie przeanalizować dane, okazuje się, że jedyną różnicą był czas rozpoczęcia leczenia; wyniki były natomiast identyczne w przypadku obu rodzajów badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19362661/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Przypuśćmy jednak, że badania obserwacyjne rzeczywiście dostarczają dowodów niższej jakości niż badania randomizowane. Czy wydanie zaleceń w kwestii zwiększenia spożycia brokułów, czy ograniczenia spożycia słodzonych napojów gazowanych naprawdę wymaga takiego samego stopnia pewności, co dobieranie pacjentom odpowiednich leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20646225/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Przecież w USA leki na receptę są trzecią z głównych przyczyn śmierci; na pierwszym miejscu mamy chorobę niedokrwienną serca, na drugim raka, a na trzecim właśnie lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25355584/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mniej więcej 100 000 Amerykanów rocznie umiera w wyniku skutków ubocznych leków, stosowanych zgodnie z zaleceniami lekarza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10904513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To chyba oczywiste, że podejmować tak ogromne ryzyko warto wyłącznie w obliczu jeszcze większych korzyści, i to popartych solidnymi dowodami naukowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20646225/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Igramy w tym przypadku z ogniem, więc jasne, leki testować należy w badaniach randomizowanych, podwójnie zaślepionych i kontrolowanych placebo. Natomiast zalecenia w stylu ograniczenia spożycia słodyczy tej jakości dowodów już raczej nie wymagają.</p>
<p>Koniec końców omówione w poprzednich artykułach badanie finansowane ze środków przemysłu cukrowniczego, które podsumowano stwierdzeniem, że zalecenia ograniczenia spożycia cukru oparte są na dowodach niskiej jakości i, tym samym niewiarygodne <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, stanowi przykład niewłaściwego zastosowania paradygmatu badań nad lekami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No dobrze, ale przecież autorzy zrobili tutaj wszystko jak należy. Wykorzystali GRADE, system opracowany specjalnie z myślą o ocenie zaleceń. Teoretycznie wszystko bez zarzutu, ale w praktyce do dyspozycji mieli również inne, bardziej odpowiednie narzędzia, jak na przykład NutriGrade ‒ system przeznaczony do oceny jakości dowodów pochodzących z badań konkretnie w dziedzinie żywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jednym z plusów NutriGrade jest fakt, że bierze się tu pod uwagę stronniczość ze względu na źródło finansowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Finansowanie ze środków przemysłu działa tutaj na niekorzyść badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, nic więc dziwnego, że autorzy publikacji opłaconej przez przemysł cukrowniczy zdecydowali się na mało odpowiedni, ale za to bardziej dla nich wygodny system GRADE. W ocenie badań w dziedzinie żywienia dobrze sprawdza się również HEALM (Hierarchies of Evidence Applied to Lifestyle Medicine), system opracowany jako alternatywa dla narzędzi typu GRADE, zawodnych w przypadku kwestii, których nie da się w pełni rozstrzygnąć w randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Każda z metod badawczych wnosi do nauki coś wyjątkowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Badania laboratoryjne dostarczają informacji na temat mechanizmów, randomizowane badania kontrolowane dowodzą istnienia związków przyczynowo-skutkowych, a duże badania populacyjne pozwalają dziesiątkami lat obserwować setki tysięcy ludzi na raz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład tłuszcze trans. W randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że tłuszcze trans zwiększają ryzyko rozwoju chorób serca, a w badaniach populacyjnych ‒ że im wyższe spożycie tłuszczów trans, tym to ryzyko staje się większe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Razem wzięte te wyniki stanowiły mocny dowód na szkodliwy wpływ tłuszczów trans na zdrowie serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie w USA w dużej mierze przestały one być stosowane jako składnik żywności, co pozwoliło zapobiec aż 200 000 zawałów serca rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16611951/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawdą jest, że w kwestii skutków ostatecznych, typu zawały serca, czy śmierć nie mamy dowodów pochodzących z randomizowanych badań kontrolowanych ‒ i całe szczęście. Nie można przecież wymagać od ludzi, żeby latami zajadali się codziennie hurtowymi ilościami margaryny. Nie możemy pozwolić, by dążenie do doskonałości przysłoniło nam to, co wystarczająco dobre. Stawką jest tutaj przecież życie dziesiątek tysięcy ludzi.</p>
<p>Działania sektora zdrowia publicznego powinny być oparte na najlepszych dostępnych dowodach naukowych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28761953" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, tak jak to miało miejsce w przypadku ustanowienia maksymalnego limitu ekspozycji na ołów i PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16960157/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Nikomu nie przyszło przecież do głowy przeprowadzać badanie randomizowane, w którym dzieciom podawano by różne dawki ołowiu, a na koniec okazałoby się, jaka ilość wywołuje uszkodzenia mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16960157/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Tego typu eksperymentów przeprowadzać nie można, więc najlepszym dostępnym rozwiązaniem było tutaj zabranie dowodów z jak największej liczby różnych źródeł i obliczenie na ich podstawie wartości przybliżonej.</p>
<p>„Nawet jeśli nad żywieniem pod kątem rozwoju nowotworów nie przeprowadzono lub nie da się przeprowadzić randomizowanych badań kontrolowanych, wystarczająco dużo dowodów w tym zakresie dostarczają nam badania obserwacyjne. Wynika z nich, że u podłoża wielu rodzajów nowotworów leżą przyczyny żywieniowe; mięso czerwone, na przykład, zwiększa ryzyko rozwoju raka jelita grubego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jeśli zalecenia żywieniowe w zakresie profilaktyki nowotworów miałyby być oceniane przy zastosowaniu systemu GRADE (przeznaczonego do oceny badań nad lekami), wnioski byłyby takie same jak w przypadku publikacji dotyczącej zaleceń ograniczenia spożycia cukru ‒ dowody niskiej jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nie jest więc żadnym zaskoczeniem, że instytucja finansowana ze środków przemysłu mięsnego wynajęła tego samego naukowca <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, który wymyślił i zaprojektował badanie opłacone przez przemysł cukrowniczy <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No i proszę, historia zatacza koło: ten sam autor, Bradley Johnston, każe opinii publicznej ignorować zalecenia żywieniowe, tylko tym razem w zakresie ograniczenia spożycia nie cukru, tylko czerwonego i przetworzonego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wszystko przez to, że do oceny jakości dowodów ponownie wykorzystano tutaj system GRADE <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tym sposobem autorzy publikacji mogli ocenić aktualne zalecenia ograniczenia spożycia mięsa jako niewiarygodne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>; zgodnie z GRADE badania obserwacyjne dostarczają bowiem dowodów niskiej jakości.</p>
<p>Zanim na dobre zagłębimy się w publikacjach dotyczących mięsa, zwróćmy uwagę na jeszcze jeden paradoks w artykule na temat cukru <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Autorzy zakwestionowali wiarygodność zaleceń w zakresie spożycia cukru, ze względu na fakt, że na przełomie 20 lat zauważalne były w nich rozbieżności <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zalecenia żywieniowe z założenia powinny z czasem ewoluować i nie ma w tym nic dziwnego, jednak te z ostatnich lat były nadzwyczaj konsekwentne <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wyjątek stanowią opublikowane w 2002 r. zalecenia amerykańskiego Institute of Medicine, według których jedną czwartą naszej diety stanowić by mógł cukier, i to bez ryzyka rozwoju jakichkolwiek niedoborów <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Te nietypowe wytyczne były jednak wynikiem finansowania ze strony ILSI, organizacji zrzeszającej korporacje typu Coca-Cola, Pepsi i producentów przeróżnych słodyczy. Grupa ta opłaciła również publikację, w której zakwestionowano zalecenia w zakresie spożycia cukru, a powodem był zauważalny w nich brak konsekwencji <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wymienione w artykule zarzuty wobec zaleceń były więc po części winą tej samej organizacji, która ten artykuł sfinansowała. Co za ironia!</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31959642/" target="_blank" rel="noopener">Qian F, Riddle MC, Wylie-Rosett J, Hu FB. Red and processed meats and health risks: how strong is the evidence? Diabetes Care. 2020;43(2):265-71.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24782322/" target="_blank" rel="noopener">Anglemyer A, Horvath HT, Bero L. Healthcare outcomes assessed with observational study designs compared with those assessed in randomized trials. Cochrane Database Syst Rev. 2014;(4):MR000034.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10861324/" target="_blank" rel="noopener">Benson K, Hartz AJ. A comparison of observational studies and randomized, controlled trials. N Engl J Med. 2000;342(25):1878-86.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19362661/" target="_blank" rel="noopener">Vandenbroucke JP. The HRT controversy: observational studies and RCTs fall in line. Lancet. 2009;373(9671):1233-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20646225/" target="_blank" rel="noopener">Blumberg J, Heaney RP, Huncharek M, et al. Evidence-based criteria in the nutritional context. Nutr Rev. 2010;68(8):478-84.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25355584/" target="_blank" rel="noopener">Gøtzsche PC. Our prescription drugs kill us in large numbers. Pol Arch Med Wewn. 2014;124(11):628-34.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10904513/" target="_blank" rel="noopener">Starfield B. Is US health really the best in the world? JAMA. 2000;284(4):483-5.</a><br />
[8] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2020" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2016;166(4):257-67.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25593140/" target="_blank" rel="noopener">Satija A, Yu E, Willett WC, Hu FB. Understanding nutritional epidemiology and its role in policy. Adv Nutr. 2015;6(1):5-18.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28140319/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Knüppel S, Schwedhelm C, et al. Perspective: nutrigrade: a scoring system to assess and judge the meta-evidence of randomized controlled trials and cohort studies in nutrition research. Adv Nutr. 2016;7(6):994-1004.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31429718/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL, Karlsen MC, Chung M, et al. Hierarchies of evidence applied to lifestyle Medicine (Healm): introduction of a strength-of-evidence approach based on a methodological systematic review. BMC Med Res Methodol. 2019;19(1):178.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16611951/" target="_blank" rel="noopener">Mozaffarian D, Katan MB, Ascherio A, Stampfer MJ, Willett WC. Trans fatty acids and cardiovascular disease. N Engl J Med. 2006;354(15):1601-13.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28761953" target="_blank" rel="noopener">Sadeghirad B, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake. Ann Intern Med. 2017;167(3):219.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16960157/" target="_blank" rel="noopener">Heaney RP. Nutrition, chronic disease, and the problem of proof. Am J Clin Nutr. 2006;84(3):471-2.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29866402/" target="_blank" rel="noopener">Jukola S. On the evidentiary standards for nutrition advice. Stud Hist Philos Biol Biomed Sci. 2019;73:1-9.</a><br />
[16] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/gry875vbhgajpch3kkpw6f7a81enyamp" target="_blank" rel="noopener">Texas A&amp;M University. August 21, 2019.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Han MA, Guyatt GH, et al. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):703-10.</a><br />
[19] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/m16-2754" target="_blank" rel="noopener">Schillinger D, Kearns C. Guidelines to limit added sugar intake: junk science or junk food? Ann Intern Med. 2016;166(4):305-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jun 2023 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1761</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe Wstęp: Jest to pierwszy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii ośmiu artykułów ukazujących, jak przemysł mięsny i cukrowniczy wypaczają cały proces naukowy, w swoich działaniach podążając śladami przemysłu tytoniowego. Przeanalizujemy rzeczywiste wyniki badań i sprawdzimy, do czego posuwają się producenci żywności, by literaturę naukową przeinaczać na swoją korzyść.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-manipulowal-badaniami-by-podwazyc-zalecenia-zywieniowe/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł cukrowniczy manipulował badaniami, by podważyć zalecenia żywieniowe</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyniki-badan-obserwacyjnych-i-randomizowanych-badan-kontrolowanych-sa-do-siebie-zblizone/" target="_blank" rel="noopener">Wyniki badań obserwacyjnych i randomizowanych badań kontrolowanych są do siebie zbliżone</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ocena-dowodow-naukowych-w-zakresie-spozycia-miesa-%e2%80%92-dlaczego-system-grade-okazal-sie-tutaj-zawodny/" target="_blank" rel="noopener">Ocena dowodów naukowych w zakresie spożycia mięsa ‒ dlaczego system GRADE okazał się tutaj zawodny?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/konflikty-interesow-w-badaniach-nad-spozyciem-miesa/" target="_blank" rel="noopener">Konflikty interesów w badaniach nad spożyciem mięsa</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/spozycie-miesa-%e2%80%92-ryzyko-vs-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Spożycie mięsa ‒ ryzyko vs. korzyści</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-miesny-manipuluje-badaniami-naukowymi/" target="_blank" rel="noopener">Jak przemysł mięsny manipuluje badaniami naukowymi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/do-jakiego-stopnia-mieso-wplywa-na-dlugowiecznosc/" target="_blank" rel="noopener">Do jakiego stopnia mięso wpływa na długowieczność?</a></li>
</ol>
<p>W 2019 r. w czasopiśmie naukowym <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano serię przeglądów systematycznych, których wnioski nie były raczej specjalnie odkrywcze. Stanowiły w gruncie rzeczy powielenie wniosków publikacji wcześniejszych: ograniczenie spożycia mięsa czerwonego i przetworzonego może przekładać się na obniżenie ryzyka przedwczesnej śmierci, ryzyka rozwoju i śmierci w wyniku chorób kardiometabolicznych, czyli schorzeń takich jak choroba niedokrwienna serca, czy cukrzyca typu 2. oraz ryzyka rozwoju i śmierci w wyniku nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569214/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569217/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W związku z powyższym całą serię podsumowano zaleceniami żywieniowymi o następującej treści: „mięso czerwone spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas”, „mięso przetworzone spożywać należy w ilości takiej jak dotychczas” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Chwila, co takiego?! A co tam, przedwczesna śmierć, rak, miażdżyca, cukrzyca ‒ kto by się tym przejmował… Burgerami i bekonem zajadajmy się dalej do woli!</p>
<p>Aby zrozumieć o co tu chodzi, musimy cofnąć się w czasie do roku 2015. Wtedy to właśnie amerykańskie zalecenia żywieniowe miały czelność zasugerować ludziom ograniczenie spożycia cukru <a href="https://escholarship.org/content/qt7rc08737/qt7rc08737_noSplash_ba22620e271997af1d0bcbab1bbf9294.pdf?t=mc2syh" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Postawmy się na chwilę w ówczesnej sytuacji przemysłu cukrowniczego: co robić, jeśli badania naukowe działają zdecydowanie na naszą niekorzyść? Cóż, najlepszym źródłem inspiracji będzie w tym przypadku przemysł tytoniowy. Jedna ze stosowanych przez tę branżę metod polega na finansowaniu i infiltrowaniu pozornie bezstronnych zespołów naukowców, w celu manipulowania debatą naukową w zakresie wpływu tytoniu na zdrowie człowieka <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Weźmy na przykład International Life Sciences Institute (ILSI); przemysł tytoniowy od dawna prowadzi z tą organizacją poważną współpracę <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, a ta sama grupa przemysłowa kształtuje światową politykę żywieniową <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>International Life Sciences Institute (ILSI), teoretycznie organizacja non-profit i, wydawałoby się, nieszkodliwa „od lat potajemnie infiltruje organy rządowe zajmujące się polityką w zakresie zdrowia i żywienia człowieka na całym świecie” <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Założona została przez dyrektora Coca-Coli i finansowana jest niemal wyłącznie przez istnych Goliatów przemysłu rolnego, spożywczego i farmaceutycznego” <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „Przez dziesięciolecia działania organizacji nie podlegały jakiejkolwiek kontroli. Obecnie zainteresowali się nimi specjaliści w dziedzinie zdrowia zarówno w USA, jak i poza granicami kraju. Ich zdaniem ILSI nie jest niczym innym jak grupą lobbingową promującą interesy swoich 400 korporacyjnych członków”, w tym Coca-Coli i Pepsi <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Zatem gdy w 2015 r. Amerykanom zalecono ograniczenie spożycia cukru, ILSI, finansowane przez producentów słodzonych napojów gazowanych, opłaciło artykuł, zgodnie z którym nowe wytyczne w kwestii spożycia cukru były po prostu niewiarygodne <a href="https://ajph.aphapublications.org/doi/10.2105/AJPH.2019.305153" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kogo wyznaczono na wykonawcę tego oszczerczego zlecenia? Bradleya Johnstona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. No i proszę, oto efekt końcowy, opublikowany w <em>Annals of Internal Medicine</em>: „Podstawa naukowa dla zaleceń żywieniowych w zakresie spożycia cukru”; wnioski: podstawa taka w zasadzie nie istnieje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. „Ze względu na fakt, że oparte są na badaniach naukowych niskiej jakości, zalecenia w zakresie spożycia cukru nie spełniają kryteriów wiarygodności” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jak powiedział profesor Marion Nestle, „jest to zagrywka typowa dla przemysłu tytoniowego: podać w wątpliwość wyniki badań naukowych” <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Mamy tutaj haniebny, klasyczny przykład na to, jak finansowanie badań przez producentów żywności prowadzi do całkowitego zatracenia obiektywizmu” <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawdą jest, że badanie sfinansowane zostało przez grupę, której członkami są korporacje typu Coca-Cola, Hershey, Red Bull, czy Mondelez ‒ producent Oreo <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Autorzy zarzekali się jednak, że wszelkie konflikty interesów ujawnione zostały w protokole, a badanie przeprowadzone zostało zgodnie z zasadami bezstronności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niestety, jak się okazało, była to nieprawda <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Po tym jak Associated Press uzyskało dostęp do e-maili, w których ILSI naciskało na autorów badania o „wprowadzenie stosownych poprawek”, <em>Annals of Internal Medicine</em> nie miało innego wyjścia ‒ artykuł opublikowany został ponownie, tym razem w wersji nie wypaczonej przez interesy przemysłu <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jakby tego było mało, współautorka badania niby przypadkiem zapomniała wspomnieć, że Coca-Cola przyznała jej grant w wysokości 25 000 dolarów <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli badanie przemawiające za spożyciem cukru krytykują nawet producenci słodyczy, można być pewnym, że sytuacja jest poważna. Sfinansowany ze środków przemysłu artykuł potępił, należący zresztą do ILSI, Mars Inc., producent Snickersów, Skittlesów i M&amp;M&#8217;sów <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Decyzja pewnie trochę ryzykowna, ale w tej sytuacji jedyna słuszna; jak można sugerować ludziom, żeby zignorowali zalecenia w zakresie ograniczenia spożycia cukru?! Komu miałoby to niby służyć?! Według Mars Inc. publikacja postawiła całą organizację w bardzo niekorzystnym świetle <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli artykuły naukowe w zakresie żywienia przeanalizować pod kątem zależności między źródłem finansowania i wnioskami, okazuje się, że w przypadku badań finansowanych ze środków przemysłu prawdopodobieństwo przeinaczenia wyników na korzyść sponsora jest mniej więcej siedem do ośmiu razy wyższe niż badaniach, w których takie konflikty interesów nie występują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Odsetek badań interwencyjnych, w których mimo finansowania ze strony przemysłu wnioski dotyczące testowanych produktów nie byłyby pozytywne wynosi 0% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, co dla nikogo nie powinno być chyba żadnym zaskoczeniem.</p>
<p>Co w takiej sytuacji mogą zrobić czasopisma naukowe, które chciałyby przeciwdziałać taktykom stosowanym przez przemysły, próbujące przedstawić swoje niebezpieczne produkty jako bezpieczne, czy też podać w wątpliwość wiarygodność badań naukowych, które to bezpieczeństwo kwestionują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>? Chcąc zakończyć manipulowanie dyskursem naukowym w wydaniu przemysłu tytoniowego, redaktorzy czołowych czasopism odmówili dalszej działalności w roli biernego medium dla artykułów finansowanych ze środków tytoniowej branży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Badania opłacone przez przemysł tytoniowy nie będą przez nich w ogóle akceptowane, koniec kropka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Na tej samej zasadzie szanujące się czasopisma mogłyby odmówić publikacji badań nad cukrem, które sfinansowane zostały przez producentów słodzonych napojów gazowanych i słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tak się niestety nie stało i w efekcie <em>Annals of Internal Medicine</em> opublikowano artykuł kwestionujący wiarygodność zaleceń ograniczenia spożycia cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Cztery lata później przyszedł czas na kolejną turę amerykańskich zaleceń żywieniowych <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/sites/default/files/2020-02/PublicParticipationHandout-UpdatedFeb2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, a komitet odpowiedzialny za ich publikację wydał raport, w którym promował ograniczenie spożycia nie tylko cukru, ale i mięsa <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przemysł mięsny zareagował natychmiast, wykorzystując taktyki prosto z repertuaru przemysłu cukrowniczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>: to samo czasopismo, ten sam naukowiec do wynajęcia, Bradley Johnston, w roli głównego autora <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, a resztę już znamy. Szczegóły omówimy w następnym artykule z tej serii.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569236/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Johnston BC, Bartoszko J, et al. Effect of lower versus higher red meat intake on cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review of randomized trials. Ann Intern Med. 2019;171(10):721-31.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569213/" target="_blank" rel="noopener">Zeraatkar D, Han MA, Guyatt GH, et al. Red and processed meat consumption and risk for all-cause mortality and cardiometabolic outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):703-10.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569214/" target="_blank" rel="noopener">Han MA, Zeraatkar D, Guyatt GH, et al. Reduction of red and processed meat intake and cancer mortality and incidence: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):711-20.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569219/" target="_blank" rel="noopener">Valli C, Rabassa M, Johnston BC, et al. Health-related values and preferences regarding meat consumption: a mixed-methods systematic review. Ann Intern Med. 2019;171(10):742-55.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569217/" target="_blank" rel="noopener">Vernooij RWM, Zeraatkar D, Han MA, et al. Patterns of red and processed meat consumption and risk for cardiometabolic and cancer outcomes: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Intern Med. 2019;171(10):732-41.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31569235/" target="_blank" rel="noopener">Johnston BC, Zeraatkar D, Han MA, et al. Unprocessed red meat and processed meat consumption: dietary guideline recommendations from the nutritional recommendations (Nutrirecs) consortium. Ann Intern Med. 2019;171(10):756-64.</a><br />
[7] <a href="https://escholarship.org/content/qt7rc08737/qt7rc08737_noSplash_ba22620e271997af1d0bcbab1bbf9294.pdf?t=mc2syh" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Health and Human Services, U.S. Department of Agriculture. 2015-2020 Dietary Guidelines for Americans. 8th ed. Published December 2015.</a><br />
[8] <a href="https://www.who.int/tobacco/media/en/ILSI.pdf" target="_blank" rel="noopener">Tobacco Free Initiative, WHO. The Tobacco Industry and Scientific Groups. ILSI: A Case Study. February 2001.</a><br />
[9] <a href="https://www.nytimes.com/2019/09/16/health/ilsi-food-policy-india-brazil-china.html" target="_blank" rel="noopener">Jacobs A. A shadowy industry group shapes food policy around the world. The New York Times. September 16, 2019.</a><br />
[10] <a href="https://ajph.aphapublications.org/doi/10.2105/AJPH.2019.305153" target="_blank" rel="noopener">Lajous M. The elephant in the spoon: recognizing food industry influence in nutrition research. Am J Public Health. 2019;109(7):952-3.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992898/" target="_blank" rel="noopener">Erickson J, Sadeghirad B, Lytvyn L, Slavin J, Johnston BC. The scientific basis of guideline recommendations on sugar intake: a systematic review. Ann Intern Med. 2017;166(4):257-67.</a><br />
[12] <a href="https://www.nytimes.com/2016/12/19/well/eat/a-food-industry-study-tries-to-discredit-advice-about-sugar.html" target="_blank" rel="noopener">O’Connor A. Study tied to food industry tries to discredit sugar guidelines. The New York Times. December 19, 2016.</a><br />
[13] <a href="https://apnews.com/cb26ddb939114d8ea0c219d27a788482/snickers-maker-criticizes-industry-funded-paper-sugar" target="_blank" rel="noopener">Choi C. Snickers maker criticizes industry-funded paper on sugar. AP NEWS. December 21, 2016.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17214504/" target="_blank" rel="noopener">Lesser LI, Ebbeling CB, Goozner M, Wypij D, Ludwig DS. Relationship between funding source and conclusion among nutrition-related scientific articles. PLoS Med. 2007;4(1):e5.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27992900/" target="_blank" rel="noopener">Schillinger D, Kearns C. Guidelines to limit added sugar intake: junk science or junk food? Ann Intern Med. 2017;166(4):305-6.</a><br />
[16] <a href="https://www.dietaryguidelines.gov/sites/default/files/2020-02/PublicParticipationHandout-UpdatedFeb2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">&#8222;The 2020-2025 Dietary Guidelines for Americans development process is under way. Public Participation Opportunities and the Dietary Guidelines Advisory Committee. February 2020.&#8221;</a><br />
[17] <a href="https://health.gov/sites/default/files/2019-09/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf" target="_blank" rel="noopener">Scientific Report of the 2015 Dietary Guidelines Advisory Committee. United States Department of Agriculture. February 2015.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-przemysl-cukrowniczy-podwaza-zalecenia-zywieniowe/">Jak przemysł cukrowniczy podważa zalecenia żywieniowe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 May 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1751</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną? Wstęp: W tej serii dwóch artykułów omówimy temat uprzedzeń i dyskryminacji ze względu na masę ciała, co dla wielu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/">Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/">Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</h3>
<p><em>Wstęp: W tej serii dwóch artykułów omówimy temat uprzedzeń i dyskryminacji ze względu na masę ciała, co dla wielu osób może być tematem wrażliwym. Jak to zjawisko odbija się na systemie opieki zdrowotnej? Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala/" target="_blank" rel="noopener">Dyskryminacja ze względu na masę ciała</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/" target="_blank" rel="noopener">Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</a></li>
</ol>
<p>Chociaż w wyniku postu stężenie kortyzolu (hormonu stresu) we krwi w ciągu pięciu dni wzrosnąć może aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8636290/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, zwykłe ograniczanie kalorii już takich efektów nie wywołuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26586092/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Błędne koło stresu i otyłości napędzać może za to stygmatyzacja ze względu na masę ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24997407/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W 2013 r. przeprowadzono 4-letnie badanie z udziałem tysięcy uczestników <a href="https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0070048" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wykazano tutaj, że osoby, które doświadczyły dyskryminacji mają ponad dwa razy wyższe ryzyko rozwoju otyłości <a href="https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0070048" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej spośród uczestników, którzy byli otyli już przed rozpoczęciem badania trzy razy niższe szanse na zrzucenie wagi miały ofiary dyskryminacji <a href="https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0070048" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nadwyżka kaloryczna może w tym przypadku wynikać, po pierwsze, z zajadania stresu, po drugie ‒ ze spowodowanego stygmatyzacją unikania aktywności fizycznej <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2010.234" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Osoby otyłe, które częściej doświadczają stygmatyzacji ze względu na masę ciała unikają aktywności fizycznej w miejscach publicznych <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2010.234" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Powodem jest poczucie wstydu i bycia ocenianym <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2010.234" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Takie powszechne wśród osób otyłych przekonanie w stylu „jestem za gruby, żeby ćwiczyć” nie bierze się wcale znikąd <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/j.1467-842X.2000.tb01579.x" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Silne uprzedzenia ze względu na masę ciała przejawiają zarówno profesjonaliści w dziedzinie fitnessu, jak i regularni bywalcy siłowni <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1469029207000556" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, co w klubach fitness przekładać się może na mało przyjazną atmosferę <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2010.234" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Osobom dyskryminowanym ze względu na masę ciała grożą konsekwencje zdrowotne niezwiązane zupełnie z nadmiarem kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27748611/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Osoby otyłe, które regularnie padają ofiarą uprzedzeń częściej chorują na depresję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27748611/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, mają podwyższone markery stanu zapalnego <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/oby.20789" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> i stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25068456/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> oraz krótszą długość życia [11]. W dwóch badaniach, z udziałem łącznie niemal 20­ tys. uczestników, wykazano, że osoby, które na co dzień w większym stopniu doświadczają dyskryminacji mają mniej więcej 50% wyższe ryzyko śmiertelności <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26420442" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dyskryminacja ze względu na masę ciała skutkować może krótszym życiem <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26420442" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jednak pomimo tych zagrożeń niektórzy specjaliści uważają, że osoby otyłe nękać należy jeszcze bardziej.</p>
<p>Daniel Callahan, emerytowany przewodniczący prestiżowego Hastings Center, zasłynął ze swoich nawoływań do „swego rodzaju stygmatyzacji w wersji light”, czyli przekonywania ludzi do utraty wagi przy zastosowaniu presji społecznej, bez uciekania się do jawnej dyskryminacji <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak argumentował Callahan, trudno o inną strategię z realnym potencjałem przeciwdziałania sile perswazji przemysłu spożywczego, który na kampanie reklamowe przeznacza miliardy dolarów rocznie” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W końcu w walce z tytoniem taka taktyka okazała się skuteczna <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Callahan przywołał nawet swoją własną walkę z nałogiem: „jeśli chodzi o rzucanie palenia, obawa przed napiętnowaniem społecznym podziałała na mnie równie przekonywująco, co zagrożenie dla mojego zdrowia” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kampania zdrowia publicznego na rzecz stygmatyzacji papierosów zmieniła „w zachowanie godne potępienia coś, co wcześniej uważane było po prostu za zły nawyk” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Jednak w praktyce takie kampanie spotykają się ze zdecydowanym oporem <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23512862" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W ramach przeprowadzonej w Georgii kampanii Strong4Life na ulicach pojawiły się bilbordy ukazujące posępne, otyłe dzieci, z hasłami typu: „Uwaga: pulchne dzieci mogą żyć krócej niż ich rodzice” albo „Ciężko być małą dziewczynką, kiedy wcale nie jest się małą” <a href="https://www.strong4life.com/en" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sponsorzy kampanii utrzymywali, że celem reklam miało być przełamanie się przez mechanizm wyparcia w stanie, gdzie wskaźniki występowania zjawiska otyłości wśród dzieci są najwyższe w całym kraju <a href="https://edition.cnn.com/2012/02/07/health/atlanta-child-obesity-ads/index.html" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Byłoby to może sensowne uzasadnienie, ale czy tego typu metody są w ogóle skuteczne?</p>
<p>W badaniu z 2011 r. <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2011.204" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> naukowcy z Uniwersytetu Yale’a odkryli, że gdy kobiety o zdrowej masie ciała oglądają materiały stygmatyzujące osoby otyłe (w stylu niezdarny, głośny, leniwy grubas jest wyśmiewany z powodu swojej masy ciała), niezdrowych przekąsek typu M&amp;M-sy, owocowe cukierki, czy chipsy zjadają tyle samo, co przy oglądaniu materiałów neutralnych, typu reklamy ubezpieczeń. Natomiast, gdy ten sam zestaw nagrań oglądają kobiety z nadwagą, pod wpływem filmików stygmatyzujących kalorii spożywają trzykrotnie więcej <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2011.204" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Naukowcy podsumowali: „nasze odkrycia w sposób bezpośredni podważają przeświadczenie, że presja w postaci stygmatyzacji ze względu na masę ciała może wpływać na osoby otyłe pozytywnie, czy motywująco” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2011.204" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Innymi słowy, efekty mogą być odwrotne do zamierzonych. Dzieci, którym nadaje się etykietki typu „zbyt gruby/-a” mają wyższe ryzyko rozwoju otyłości, niż dzieci o tej samej masie ciała, które z takimi określeniami nigdy się nie spotkały <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/fullarticle/1863907" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tylko czy wobec tego powinniśmy po prostu udawać, że problem w ogóle nie istnieje? Według niektórych lekarzy najwyraźniej tak.</p>
<p>Podobnie jak właściciele zwierząt rzadko kiedy są informowani o otyłości swoich podopiecznych przez weterynarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27264055/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, rodzice dzieci z nadwagą o nieprawidłowej masie ciała swoich pociech dowiadują się od pediatrów w mniej niż jednej czwartej przypadków <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22147758" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wydawałoby się, że problem powinien być zauważalny i bez pomocy lekarza, jednak jak pokazało badanie przeprowadzone przez Instytut Gallupa, „rodzice notorycznie nieprawidłowo oceniają wagę swoich dzieci” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co więcej, pomimo panującej w USA epidemii otyłości, odsetek dorosłych, którzy uważają się za osoby otyłe pozostaje niezmieniony od dziesięcioleci <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Cytując w wnioski z badania, „przedstawione dane pokazują, że w kwestii rozpowszechnienia w kraju nadwagi i otyłości społeczeństwo amerykańskie żyje w stanie masowej ułudy” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Pacjentom przysługuje przecież prawo do informacji. Gdy osoba z nadwagą dowie się o swoim schorzeniu od lekarza prawdopodobieństwo, że będzie próbować schudnąć wzrasta mniej więcej czterokrotnie <a href="https://www.nature.com/articles/ijo201224" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, a że osiągnie sukces ‒ mniej więcej dwukrotnie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24743008" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Podobnie jak lekarz palący niechętnie informuje swoich pacjentów o ryzyku związanym z paleniem, lekarz z nadwagą będzie mniej skłonny do prowadzenia rozmów na temat odchudzania <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22262162" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>, czy nawet odnotowania problemu otyłości w karcie pacjenta <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29559873" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p>Jak na ironię, w kwestii porad żywieniowych pacjenci otyli mają więcej zaufania do lekarzy z nadwagą niż tych, których masa ciała mieści się w granicach normy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23743418" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Niestety lekarze pierwszego kontaktu konkretne zalecenia w tej dziedzinie dają swoim pacjentom bardzo rzadko. W badaniu z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21665061/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> spośród ankietowanych lekarzy zaledwie połowa utrzymywała, że udziela pacjentom konkretnych porad żywieniowych. Sugestie w stylu „pilnowania się z jedzeniem” wydają się raczej mało pomocne, a i tak dla niektórych lekarzy jest to poziom doradztwa ponad ich możliwości. Większość lekarzy twierdzi, że z chęcią poświęcałaby więcej czasu na pomoc pacjentom w zakresie kontroli masy ciała, ale tylko jeśli ich wysiłki byłyby „odpowiednio wynagradzane” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2003.161" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. To może jeszcze od razu dodatkowy bonus za powstrzymanie się od wypominania pacjentom ich własnej choroby? <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298415" target="_blank" rel="noopener">[27]</a> Cytując artykuł z 2013 r., napisany w odpowiedzi na komentarze zwolenników stygmatyzacji, „gdyby wzbudzanie poczucia wstydu było skutecznym sposobem na walkę z otyłością, na świecie nie byłoby już ani jednej osoby z nadwagą” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23650055/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>.</p>
<p>Na koniec tej serii artykułów poświęconych stygmatyzacji ze względu na masę ciała przedstawiamy, wysoce zaskakujące, wyniki badania z 1991 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>, które najtrafniej pokazują, jak ciężkie jest życie w otyłym ciele. Jeśli to nie wywoła w niektórych, mniej wyrozumiałych lekarzach chociaż odrobiny współczucia, chyba nie ma już dla nich nadziei. Naukowcy przeprowadzili rozmowy z mężczyznami i kobietami, którzy stracili ponad 50 kg i utrzymali wagę długoterminowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Celem było poznanie szczególnej perspektywy osób, które z własnego doświadczenia wiedzą, jak to jest być chorobliwie otyłym i jak zmienia się życie po zrzuceniu średnio 57 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. W badaniu wzięło udział 47 uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>.</p>
<p>Badani mieli wrócić wspomnieniami do czasów sprzed utraty wagi i wyobrazić sobie, że stają przed wyborem: kilka milionów dolarów w zamian za dożywotnią otyłość albo normalna masa ciała, ale bez żadnych pieniędzy. Do wyboru były trzy odpowiedzi; opcja nr 1: „Wybrałbym/-abym brak pieniędzy i normalną masę ciała. Na decyzję potrzebowałbym/-abym jakieś sekundy.”; opcja nr 2: „Prawdopodobnie wybrałbym/-abym normalną masę ciała. W obliczu tak dużej sumy pieniędzy musiałbym/-abym się jednak dobrze zastanowić”.; opcja nr 3: „Chciałbym/-abym mieć normalną masę ciała, ale pieniądze naprawdę by mi się przydały. Myślę, że z kilkoma milionami w kieszeni chorobliwa otyłość byłaby do zniesienia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Spośród 47 uczestników tylko jeden wybrał opcję nr 2, cała reszta bez wahania zdecydowała się na opcję nr 1. Opcji nr 3 nie wybrał nikt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Wszyscy badani zrezygnowaliby z kilku milionów dolarów, byleby tylko mieć normalną masę ciała.</p>
<p>A najbardziej zaskakujące dopiero przed nami! Następnie badani mieli porównać otyłość do innych form niepełnosprawności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Z reguły w obliczu hipotetycznego wyboru między swoją własną niepełnosprawnością, a zamianą na inną większość osób zdecydowałaby się pozostać przy swojej własnej <a href="https://psycnet.apa.org/buy/1978-10734-001" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. Przykładowo: chociaż większość ludzi wolałaby być głucha niż niewidoma, zdecydowana większość osób niewidomych wybrałaby dalsze życie bez wzroku; nie chciałaby zamienić wzroku na słuch <a href="https://psycnet.apa.org/buy/1978-10734-001" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. Wynika to z faktu, że niewidomi wiedzą już, jak radzić sobie ze swoją niepełnosprawnością, a to co znane daje poczucie bezpieczeństwa <a href="https://psycnet.apa.org/buy/1978-10734-001" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. Zupełnie inaczej rozumują jednak osoby, które zmagały się kiedyś z otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>.</p>
<p>Spośród 47 badanych każdy bez wyjątku powiedział, że wolałby dożywotnią utratę słuchu niż resztę życia z otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Każdy bez wyjątku swoją nadwagę zamieniłby na problemy z czytaniem, cukrzycę, ostry przypadek trądziku, czy nawet choroby serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Ponad 90% uczestników od otyłości wolałaby amputację nogi; mniej więcej taki sam odsetek badanych, ok. 90%, otyłość uważa za coś gorszego niż utratę wzroku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Wygląda na to, że otyłość jest jedyną formą niepełnosprawności, której każdy jest gotów się pozbyć, dosłownie, za wszelką cenę. Cytując jednego z badanych, „osoba niewidoma może liczyć ze strony innych na pomoc. Osobie otyłej nie pomoże nikt” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8636290/" target="_blank" rel="noopener">Bergendahl M, Vance ML, Iranmanesh A, Thorner MO, Veldhuis JD. Fasting as a metabolic stress paradigm selectively amplifies cortisol secretory burst mass and delays the time of maximal nyctohemeral cortisol concentrations in healthy men. J Clin Endocrinol Metab. 1996;81(2):692-9.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26586092/" target="_blank" rel="noopener">Nakamura Y, Walker BR, Ikuta T. Systematic review and meta-analysis reveals acutely elevated plasma cortisol following fasting but not less severe calorie restriction. Stress. 2016;19(2):151-7.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24997407/" target="_blank" rel="noopener">Tomiyama AJ. Weight stigma is stressful. A review of evidence for the Cyclic Obesity/Weight-Based Stigma model. Appetite. 2014;82:8-15.</a><br />
[4] <a href="https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0070048" target="_blank" rel="noopener">Sutin AR, Terracciano A. Perceived weight discrimination and obesity. PLOS ONE. 2013;8(7):e70048.</a><br />
[5] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2010.234" target="_blank" rel="noopener">Vartanian LR, Novak SA. Internalized societal attitudes moderate the impact of weight stigma on avoidance of exercise. Obesity. 2011;19(4):757-62.</a><br />
[6] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/j.1467-842X.2000.tb01579.x" target="_blank" rel="noopener">Ball K, Crawford D, Owen N. Obesity as a barrier to physical activity. Aust N Z J Public Health. 2000;24(3):331-3.</a><br />
[7] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1469029207000556" target="_blank" rel="noopener">Robertson N, Vohora R. Fitness vs. fatness: Implicit bias towards obesity among fitness professionals and regular exercisers. Psychol Sport Exerc. 2008;9(4):547-57.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27748611/" target="_blank" rel="noopener">Robinson E, Sutin A, Daly M. Perceived weight discrimination mediates the prospective relation between obesity and depressive symptoms in U.S. and U.K. adults. Health Psychol. 2017;36(2):112-21.</a><br />
[9] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/oby.20789" target="_blank" rel="noopener">Sutin AR, Stephan Y, Luchetti M, Terracciano A. Perceived weight discrimination and C-reactive protein. Obesity. 2014;22(9):1959-61.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25068456/" target="_blank" rel="noopener">Tomiyama AJ, Epel ES, McClatchey TM, et al. Associations of weight stigma with cortisol and oxidative stress independent of adiposity. Health Psychol. 2014;33(8):862-7.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26420442" target="_blank" rel="noopener">Sutin AR, Stephan Y, Terracciano A. Weight discrimination and risk of mortality. Psychol Sci. 2015;26(11):1803-11.</a><br />
[12] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/hast.114" target="_blank" rel="noopener">Callahan D. Obesity: chasing an elusive epidemic. Hastings Cent Rep. 2013;43(1):34-40.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23512862" target="_blank" rel="noopener">Gudzune KA, Beach MC, Roter DL, Cooper LA. Physicians build less rapport with obese patients. Obesity (Silver Spring). 2013;21(10):2146-52.</a><br />
[14] <a href="https://www.strong4life.com/en" target="_blank" rel="noopener">Strong4Life</a><br />
[15] <a href="https://edition.cnn.com/2012/02/07/health/atlanta-child-obesity-ads/index.html" target="_blank" rel="noopener">Georgia&#8217;s child obesity ads aim to create movement out of controversy | CNN</a><br />
[16] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2011.204" target="_blank" rel="noopener">Schvey NA, Puhl RM, Brownell KD. The impact of weight stigma on caloric consumption. Obesity. 2011;19(10):1957-62.</a><br />
[17] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/fullarticle/1863907" target="_blank" rel="noopener">Hunger JM, Tomiyama AJ. Weight labeling and obesity: a longitudinal study of girls aged 10 to 19 years. JAMA Pediatr. 2014;168(6):579.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27264055/" target="_blank" rel="noopener">Churchill J, Ward E. Communicating with pet owners about obesity: roles of the veterinary health care team. Vet Clin North Am Small Anim Pract. 2016;46(5):899-911.</a><br />
[19] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22147758" target="_blank" rel="noopener">Perrin EM, Skinner AC, Steiner MJ. Parental recall of doctor communication of weight status: national trends from 1999 through 2008. Arch Pediatr Adolesc Med. 2012;166(4):317-22.</a><br />
[20] <a href="https://www.nature.com/articles/ijo201224" target="_blank" rel="noopener">Rose SA, Poynter PS, Anderson JW, Noar SM, Conigliaro J. Physician weight loss advice and patient weight loss behavior change: a literature review and meta-analysis of survey data. Int J Obes. 2013;37(1):118-28.</a><br />
[21] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24743008" target="_blank" rel="noopener">Pool AC, Kraschnewski JL, Cover LA, et al. The impact of physician weight discussion on weight loss in US adults. Obes Res Clin Pract. 2014;8(2):e131-9.</a><br />
[22] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22262162" target="_blank" rel="noopener">Bleich SN, Bennett WL, Gudzune KA, Cooper LA. Impact of physician BMI on obesity care and beliefs. Obesity (Silver Spring). 2012;20(5):999-1005.</a><br />
[23] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29559873" target="_blank" rel="noopener">Berry AC, Berry NA, Myers TS, Reznicek J, Berry BB. Physician body mass index and bias toward obesity documentation patterns. Ochsner J. 2018;18(1):66-71.</a><br />
[24] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23743418" target="_blank" rel="noopener">Bleich SN, Gudzune KA, Bennett WL, Jarlenski MP, Cooper LA. How does physician BMI impact patient trust and perceived stigma? Prev Med. 2013;57(2):120-4.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21665061/" target="_blank" rel="noopener">Smith AW, Borowski LA, Liu B, et al. U.S. primary care physicians’ diet-, physical activity-, and weight-related care of adult patients. Am J Prev Med. 2011;41(1):33-42.</a><br />
[26] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2003.161" target="_blank" rel="noopener">Foster GD, Wadden TA, Makris AP, et al. Primary care physicians’ attitudes about obesity and its treatment. Obesity Research. 2003;11(10):1168-77.</a><br />
[27] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298415" target="_blank" rel="noopener">Adler NE, Stewart J. Reducing obesity: motivating action while not blaming the victim. Milbank Q. 2009;87(1):49-70.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23650055/" target="_blank" rel="noopener">Tomiyama AJ, Mann T. If shaming reduced obesity, there would be no fat people. Hastings Cent Rep. 2013;43(3):4-5; discussion 9-10.</a><br />
[29] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1835716/" target="_blank" rel="noopener">Rand CS, Macgregor AM. Successful weight loss following obesity surgery and the perceived liability of morbid obesity. Int J Obes. 1991;15(9):577-9.</a><br />
[30] <a href="https://psycnet.apa.org/buy/1978-10734-001" target="_blank" rel="noopener">Wright BA. Sensitizing outsiders to the position of the insider. Rehabil Psychol. 1975;22(2):129-35.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/">Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dyskryminacja-ze-wzgledu-na-mase-ciala-wplywa-na-opieke-zdrowotna/">Jak dyskryminacja ze względu na masę ciała wpływa na opiekę zdrowotną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 May 2022 10:00:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[beta glukan]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dna moczanowa]]></category>
		<category><![CDATA[drożdże]]></category>
		<category><![CDATA[drożdże piwowarskie]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwas moczowy]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna sportowa]]></category>
		<category><![CDATA[metale ciężkie]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[ołów]]></category>
		<category><![CDATA[płatki drożdżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Prop 65]]></category>
		<category><![CDATA[przeziębienie]]></category>
		<category><![CDATA[puryny]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[sportowcy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1165</guid>

					<description><![CDATA[<p>Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień Naturalnych związków immunomodulujących, czyli substancji, które pomagają regulować działanie naszego układu odpornościowego bez skutków ubocznych, szukaliśmy przez całe stulecia [1]. Jak się okazuje, obiekt naszych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</h3>
<p>Naturalnych związków immunomodulujących, czyli substancji, które pomagają regulować działanie naszego układu odpornościowego bez skutków ubocznych, szukaliśmy przez całe stulecia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24778031" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, obiekt naszych poszukiwań przez cały ten czas czekał na nas w owocowo-warzywnym dziale każdego sklepu. Rośliny wytwarzają tysiące różnych substancji aktywnych, z których duża część moduluje nasz układ odpornościowy na tyle skutecznie, że może zapobiegać infekcjom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24564587" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na uwagę zasługują również grzyby. W medycynie ludowej stosuje się je od wieków, i to zresztą nie bez powodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18296732" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak pokazują badania, niektóre gatunki grzybów wspierają działanie naszego układu odpornościowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18296732" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Grzyby shiitake, na przykład, stosuje się w leczeniu uzupełniającym przy chemioterapii. Podawane dożylnie wzmacniają mechanizmy obronne ludzkiego organizmu i pomagają w zwalczaniu wielu rodzajów nowotworów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23793824" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Na temat tzw. beta-glukanów opublikowano ponad 6000 artykułów naukowych, ale niemal wszystkie dane w zakresie profilaktyki infekcji jeszcze do niedawna pochodziły z badań z zastosowaniem szalek Petriego i badań na zwierzętach <a href="http://benthamopen.com/ABSTRACT/TOGLYJ-3-1" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wszystko zmieniło się w 2009 r., kiedy to przeprowadzono serię eksperymentów z udziałem sportowców. Wyniki były pozytywne, ale chodziło tutaj o maratończyków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149590" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co z resztą populacji? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>W 2013 r. przeprowadzono w tym zakresie podwójnie zaślepione, randomizowane, kontrolowane placebo badanie z udziałem osób niebędących sportowcami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykazano w nim, że beta-glukan zawarty w produktach takich jak drożdże piekarskie i piwowarskie oraz płatki drożdżowe, wspomaga obronę naszego organizmu przed patogenami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wśród osób, które zjadały mniej więcej łyżkę płatków drożdżowych dziennie ryzyko nawrotów przeziębienia było o 25% niższe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co więcej, nawet jeśli zdarzyło im się zachorować, wywołane przeziębieniem problemy ze snem były w ich przypadku mniej uciążliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A jakie efekty przyniosłoby pół łyżki płatków drożdżowych dziennie? Równie imponujące: duży spadek w liczbie przypadków przeziębienia i złagodzenie objawów <a href="http://www.scirp.org/journal/PaperInformation.aspx?PaperID=19913#.VRCbRsv5JhE" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z czego to wynika? W badaniu z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że płatki drożdżowe nie tylko łagodzą objawy infekcji górnych dróg oddechowych, ale również poprawiają chorym nastrój i wiążą się z wyraźnym przypływem sił witalnych. Naukowcy podejrzewają, że to zasługa zawartego w płatkach drożdżowych błonnika, który przeciwdziałać może negatywnym skutkom przeciążenia układu odpornościowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o skutki uboczne, dwóch uczestników skarżyło się na bóle brzucha, ale obaj należeli do grupy placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Działanie antybiotyków i leków przeciwwirusowych polega na zabijaniu patogenów w sposób bezpośredni, natomiast związki zawarte w płatkach drożdżowych pobudzają naturalne mechanizmy obronne naszego organizmu, dzięki czemu, w przeciwieństwie do substancji syntetycznych, nie wpływają negatywnie na zdrowie naszych komórek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16419618" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Reakcja immunologiczna wynikać może z faktu, że nasz organizm tych związków po prostu nie rozpoznaje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16419618" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko, czy takie przekonanie o obecności intruza nie grozi przypadkiem reakcją zapalną? Wręcz przeciwnie; płatki drożdżowe wywołują najwyraźniej reakcję przeciwzapalną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19410976" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wygląda na to, że stanowią one takie lekarstwo dwa w jednym: z jednej strony wspierają nasz układ odpornościowy w walce z infekcją, z drugiej ‒ przeciwdziałają rozwojowi stanu zapalnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Naukowcy podsumowali, że doustne przyjmowanie płatków drożdżowych jest bezpieczne i skuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kluczowe znaczenie ma tutaj słowo „doustne”. Podawanie dożylne jest zdecydowanie niezalecane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, niezależnie od stopnia zamiłowania do tego produktu.</p>
<p>Płatki drożdżowe zawierają dużo puryn, więc w przypadku osób po przeszczepie oraz cierpiących na dnę moczanową albo kamienie nerkowe z kwasu moczowego dzienna dawka nie powinna przekraczać jednej łyżeczki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. A co z resztą populacji? Płatki drożdżowe możemy sobie jeść do woli, czy lepiej jednak zachować ostrożność? W Kalifornii, na przykład, na opakowaniach płatków drożdżowych znaleźć można ostrzeżenie, że stężenie pewnej zawartej w tym produkcie substancji przekracza dopuszczalne limity bezpieczeństwa, co grozić może rozwojem raka lub wad wrodzonych płodu <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazuje, chodzi tutaj o ołów <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Zgodnie z prawem stanowym Kalifornii produkty spożywcze nie mogą zawierać więcej niż pół mikrograma ołowiu na dzienną porcję <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak w tym kontekście wypadają popularni amerykańscy producenci płatków drożdżowych? Według firmy KAL stężenie ołowiu w ich produkcie wynosi mniej niż 3 ppm, czyli niecałe 45 mikrogramów na porcję ‒ obowiązujący w Kalifornii limit przekraczają więc niemal stukrotnie. Plus za to, że przynajmniej mają tego świadomość, bo już Bob’s Red Mill, czy Frontier Coop swoich produktów na zawartość ołowiu w ogóle nie testują. Byli za to skłonni do udzielenia informacji w tym zakresie, w przeciwieństwie do firmy Red Star, która nie odpowiedziała na wielokrotne próby nawiązania kontaktu. Now Foods utrzymywało, że bada swoje płatki drożdżowe na zawartość ołowiu i że stężenie tego związku w ich produkcie, a przynajmniej w ostatnich jego partiach, nie przekracza kalifornijskiego limitu w wysokości pół mikrograma na porcję. Nie byli jednak skłonni przedstawić żadnej dokumentacji, która potwierdzałaby prawdziwość tych twierdzeń.</p>
<p>Najlepiej wypadła firma Bragg; stężenie ołowiu w ich płatkach drożdżowych wynosi poniżej 0,01 ppm, co potwierdzili wynikami testów laboratoryjnych. Jest to mniej niż połowa limitu obowiązującego w Kalifornii, a bardziej rygorystycznego nie ma chyba nigdzie. Dla porównania: jeśli chodzi o dopuszczalne stężenie ołowiu w słodyczach przeznaczonych do spożycia przez małe dzieci, dla lizaków, na przykład, limit ustanowiony przez FDA wynosi 2 mikrogramy dziennie <a href="http://www.fda.gov/OHRMS/DOCKETS/98fr/E6-19809.pdf" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jednak, jak wiadomo, im mniej ołowiu tym lepiej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24778031" target="_blank" rel="noopener">V Vetvicka, J Vetvickova. Natural immunomodulators and their stimulation of immune reaction: true or false? Anticancer Res. 2014 May;34(5):2275-82.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24564587" target="_blank" rel="noopener">M T Sultan, M S Butt, M M Qayyum, H A Suleria. Immunity: plants as effective mediators. Crit Rev Food Sci Nutr. 2014;54(10):1298-308.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18296732" target="_blank" rel="noopener">A T Borchers, A Krishnamurthy, C L Keen, F J Meyers, M E Gershwin. The immunobiology of mushrooms. Exp Biol Med (Maywood). 2008 Mar;233(3):259-76.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23793824" target="_blank" rel="noopener">S Kapoor. Lentinan: clinical benefit in the management of systemic malignancies. Surg Today. 2014 Jul;44(7):1389.</a><br />
[5] <a href="http://benthamopen.com/ABSTRACT/TOGLYJ-3-1" target="_blank" rel="noopener">V Vetvicka, J Vetvickova. β-1,3:Glucan Silver Bullet or Hot Air? Open Glycoscience. 2010;3:1-6.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149590" target="_blank" rel="noopener">S Talbott, J Talbott. Effect of BETA 1, 3/1, 6 GLUCAN on Upper Respiratory Tract Infection Symptoms and Mood State in Marathon Athletes.J Sports Sci Med. 2009 Dec 1;8(4):509-15.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">A Auinger, L Riede, G Bothe, R Busch, J Gruenwald. Yeast (1,3)-(1,6)-beta-glucan helps to maintain the body&#8217;s defence against pathogens: a double-blind, randomized, placebo-controlled, multicentric study in healthy subjects. Eur J Nutr. 2013 Dec;52(8):1913-8.</a><br />
[8] <a href="http://www.scirp.org/journal/PaperInformation.aspx?PaperID=19913#.VRCbRsv5JhE" target="_blank" rel="noopener">H J Graubaum, R Busch, H Stier, J Gruenwald. A Double-Blind, Randomized, Placebo-Controlled Nutritional Study Using an Insoluble Yeast Beta-Glucan to Improve the Immune Defense System. Food and Nutrition Sciences. 2012;3(6):738-46.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">S M Talbott, J A Talbott. Baker&#8217;s yeast beta-glucan supplement reduces upper respiratory symptoms and improves mood state in stressed women. J Am Coll Nutr. 2012 Aug;31(4):295-300.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16419618" target="_blank" rel="noopener">D B Zeković, S Kwiatkowski, M M Vrvić, D Jakovljević, C A Moran. Natural and modified (1&#8211;&gt;3)-beta-D-glucans in health promotion and disease alleviation. Crit Rev Biotechnol. 2005 Oct-Dec;25(4):205-30.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19410976" target="_blank" rel="noopener">A Kohl, O Gögebakan, M Möhlig, M Osterhoff, F Isken, A F Pfeiffer, M O Weickert. Increased interleukin-10 but unchanged insulin sensitivity after 4 weeks of (1, 3)(1, 6)-beta-glycan consumption in overweight humans. Nutr Res. 2009 Apr;29(4):248-54.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">H Stier, V Ebbeskotte, J Gruenwald. Immune-modulatory effects of dietary Yeast Beta-1,3/1,6-D-glucan. Nutr J. 2014 Apr 28;13:38.</a><br />
[13] <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">R Liva. Facing the Problem of Dietary-Supplement Heavy-Metal Contamination: How to Take Responsible Action. IMCJ. 2007;6(3):36-8.</a><br />
[14] <a href="http://www.fda.gov/OHRMS/DOCKETS/98fr/E6-19809.pdf" target="_blank" rel="noopener">U.S. Food and Drug Administration. Guidance for Industry: Lead in Candy Likely to Be Consumed Frequently by Small Children; Recommended Maximum Level and Enforcement Policy, Availability; and Supporting Document: SU.S. Food and Drug Administration.upporting Document for Maximum Recommended Level for Lead in Candy Likely to Be Consumed Frequently By Small Children; Availability. Fed Registration Nov 2006; 71 (226): 67882.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak sytość sensorycznie specyficzna może wspomagać odchudzanie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-sytosc-sensorycznie-specyficzna-moze-wspomagac-odchudzanie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-sytosc-sensorycznie-specyficzna-moze-wspomagac-odchudzanie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Oct 2021 10:00:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie w wodzie]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pieczenie]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[witamina A]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=830</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak sytość sensorycznie specyficzna może wspomagać odchudzanie? Wielokrotne spożycie tego samego jedzenia sprawia, że się do niego przyzwyczajamy; w efekcie smakuje nam ono mniej niż przed pierwszym kęsem [1]. Dlatego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-sytosc-sensorycznie-specyficzna-moze-wspomagac-odchudzanie/">Jak sytość sensorycznie specyficzna może wspomagać odchudzanie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-sytosc-sensorycznie-specyficzna-moze-wspomagac-odchudzanie/">Jak sytość sensorycznie specyficzna może wspomagać odchudzanie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak sytość sensorycznie specyficzna może wspomagać odchudzanie?</h3>
<p>Wielokrotne spożycie tego samego jedzenia sprawia, że się do niego przyzwyczajamy; w efekcie smakuje nam ono mniej niż przed pierwszym kęsem <a href="https://doi.org/10.1126/science.1195701" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie „dziesiąty kawałek czekolady, na przykład, nigdy nie smakuje tak dobrze jak pierwszy” <a href="https://doi.org/10.1126/science.1195701" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wszyscy mamy wrodzony instynkt biologiczny, nakazujący nam dbać o żywieniową różnorodność, co zwiększa nasze szanse na dostarczenie sobie wszelkich niezbędnych składników odżywczych <a href="https://doi.org/10.1126/science.1195701" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Instynkt ten jest na tyle silny, że nawet „spożycie urojone przyczynia się do ograniczenia spożycia rzeczywistego” <a href="https://doi.org/10.1126/science.1195701" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu z 2010 r. <a href="https://doi.org/10.1126/science.1195701" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> uczestnicy, którzy wielokrotnie wyobrażali sobie, że jedzą ser, prawdziwego sera w rzeczywistym świecie zjedli potem mniej, niż uczestnicy, którzy serowej uczty sobie wcześniej nie wyobrażali.</p>
<p>Takie właśnie powszednienie jedzenia może być jednym z powodów, dla których tzw. „mono diety” typu kapuściana, czy owsiana, albo diety oparte na koktajlach zastępujących posiłki, mogą w rzeczywistości „być łatwiejsze do utrzymania i wiązać się z mniejszym uczuciem głodu, niż diety mniej restrykcyjne” <a href="https://doi.org/10.3945/an.114.007120" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W przełomowym badaniu „A Satiety Index of Common Foods” („Wskaźnik sytości powszechnych produktów żywieniowych”) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7498104/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> przetestowano dziesiątki różnych produktów spożywczych. Najbardziej sycącym okazały się gotowane ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7498104/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dwieście czterdzieści kalorii w postaci gotowanych ziemniaków hamowało apetyt bardziej skutecznie, niż taka sama liczba kalorii pochodząca z jakiegokolwiek innego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7498104/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o właściwości sycące, ziemniaki zdecydowanie nie mają sobie równych.</p>
<p>Bez wątpienia pewną rolę odegrała tutaj niska gęstość kaloryczna ziemniaków. Aby dostarczyć sobie 240 kcal, badani zjeść musieli ok. 400 g tych warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7498104/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dla porównania ciastek zjeść mogliby zaledwie kilka; i na tym właśnie polega przewaga ziemniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7498104/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeszcze więcej jedzenia wymagało spożycie 240 kcal w postaci jabłek, winogron, czy pomarańczy; wszystkie owoce były jednak o ok. 40% mniej sycące niż ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7498104/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zatem złoty medal w kategorii najbardziej mdłej, monotonnej i jednocześnie sycącej diety należy się prawdopodobnie diecie opartej w 100% na ziemniakach.</p>
<p>Mono diety, czyli takie, które opierają się wyłącznie na jednym produkcie, są jednak sztandarowym przykładem sposobu odżywiania niemożliwego do utrzymania na dłuższą metę; i całe szczęście! W perspektywie długoterminowej prowadzić mogą one do poważnych niedoborów żywieniowych (w przypadku zwykłych białych ziemniaków ‒ do niedoboru witaminy A, który skutkować może utratą wzroku) <a href="https://doi.org/10.1111/j.1365-2214.2006.00586.x" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nie oznacza to jednak, że sycąca moc ziemniaków jest kompletnie bezużyteczna. Jako dodatek do obiadu gotowane ziemniaki biją na głowę produkty takie jak ryż, czy makaron, zmniejszając podaż kaloryczną posiłku nawet o ok. 200 kcal <a href="https://doi.org/10.1007/s00394-007-0649-8" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Najbardziej sycące są ziemniaki gotowane i tłuczone; frytki, czy ziemniaki pieczone apetytu już tak skutecznie nie hamują <a href="https://doi.org/10.1038/nutd.2016.1" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W kontekście odchudzania bez uszczerbku na bogactwie składników odżywczych w diecie, by zrobić dobry użytek z faktu, że wielokrotnie spożywane produkty szybko nam się przejadają, wypadałoby ograniczyć różnorodność niezdrowego jedzenia, zwiększając przy tym różnorodność produktów prozdrowotnych <a href="https://doi.org/10.1016/j.amepre.2015.06.014" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tym sposobem wykorzystać możemy hamujące apetyt właściwości monotonii, urozmaicając jednocześnie nasz repertuar warzyw i owoców <a href="https://doi.org/10.1016/j.amepre.2015.06.014" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Badania pokazały, że duża różnorodność produktów gęstych kalorycznie, takich jak słodycze, czy słone przekąski, wiąże się z nadmierną ilością tkanki tłuszczowej, podczas gdy duża różnorodność warzyw otyłości wydaje się zapobiegać <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/69.3.440" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Większa różnorodność owoców <a href="https://doi.org/10.1037/hea0000164" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, warzyw <a href="https://doi.org/10.1016/j.jand.2012.05.013" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> oraz dodatków smakowych w postaci ziół, przypraw i sosów <a href="https://doi.org/10.1016/j.nutres.2016.04.001" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> pozwala na spożycie większych ilości jedzenia, dzięki czemu na mniej zdrowe produkty w dziennym jadłospisie nie starcza już miejsca.</p>
<p>W USA przez pierwsze 20 lat od ich wprowadzenia oficjalne zalecenia żywieniowe były bardzo ogólne <a href="https://doi.org/10.1016/j.amepre.2015.06.014" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; wytyczne nakazywały po prostu jedzenie „szerokiej gamy produktów” <a href="https://doi.org/10.1016/j.amepre.2015.06.014" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wraz z nadejściem nowego tysiąclecia zalecenia stały się bardziej konkretne; doprecyzowano, że chodzi tutaj o różnorodność produktów o działaniu prozdrowotnym <a href="https://doi.org/10.1016/j.amepre.2015.06.014" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu nad różnorodnością w diecie jako niedocenianą strategią zwalczania otyłości i chorób przewlekłych dietetycy z Uniwersytetów Nowojorskiego i Harvarda podsumowali: „kluczowe znaczenie ma zwiększanie różnorodności produktów roślinnych w diecie” <a href="https://doi.org/10.1016/j.amepre.2015.06.014" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, zwracając tym samym uwagę na fakt, że większa różnorodność niezdrowego jedzenia może przynieść efekty odwrotne do zamierzonych.</p>
<p>Zatem jak możemy bronić się przed przemysłem spożywczym, który, obracając przeciwko nam nasze wrodzone, biologiczne instynkty, tak bardzo utrudnia nam opieranie się gastronomicznym pokusom? Czy powinniśmy na zawsze odstawić pyszne jedzenie? Nie, ale warto zdać sobie sprawę, że w obliczu nadmiernie smacznych produktów bardzo łatwo jest nam stracić kontrolę nad apetytem, a wrodzona zdolność naszego organizmu do równoważenia podaży kalorycznej ulegać może osłabieniu. Niektóre z tych pierwotnych popędów możemy jednak wykorzystać na naszą korzyść. Wystarczy ograniczyć różnorodność niezdrowych produktów w diecie, przy jednoczesnym urozmaicaniu repertuaru jedzenia zdrowego. Przy każdych zakupach dobrze jest wrzucić do koszyka jakieś nowe warzywa lub owoce.</p>
<p>Dobrym pomysłem jest również dbanie o szeroki wybór zdrowych przekąsek w domu. Nudna miska wypełniona jednym rodzajem owocu nie może się nawet równać kontrastującym ze sobą kolorom i kształtom, jakie do zaoferowania ma mieszanka różnych owoców i warzyw. W obliczu różnorodności mamy ochotę eksperymentować, próbować nowych smaków. A jeśli jeszcze dodamy do tego jakieś zdrowe sosy, możliwości stają się wprost nieograniczone.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.1126/science.1195701" target="_blank" rel="noopener">Morewedge CK, Huh YE, Vosgerau J. Thought for food: imagined consumption reduces actual consumption. Science. 2010;330(6010):1530-3.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.3945/an.114.007120" target="_blank" rel="noopener">Johnson F, Wardle J. Variety, palatability, and obesity. Adv Nutr. 2014;5(6):851-9.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7498104/" target="_blank" rel="noopener">Holt SH, Miller JC, Petocz P, Farmakalidis E. A satiety index of common foods. Eur J Clin Nutr. 1995;49(9):675-90.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1111/j.1365-2214.2006.00586.x" target="_blank" rel="noopener">Uyanik O, Dogangun B, Kayaalp L, Korkmaz B, Dervent A. Food faddism causing vision loss in an autistic child. Child Care Health Dev. 2006;32(5):601-2</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1007/s00394-007-0649-8" target="_blank" rel="noopener">Erdmann J, Hebeisen Y, Lippl F, Wagenpfeil S, Schusdziarra V. Food intake and plasma ghrelin response during potato-, rice- and pasta-rich test meals. Eur J Nutr. 2007;46(4):196-203.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1038/nutd.2016.1" target="_blank" rel="noopener">Akilen R, Deljoomanesh N, Hunschede S, et al. The effects of potatoes and other carbohydrate side dishes consumed with meat on food intake, glycemia and satiety response in children. Nutr Diabetes. 2016;6(2):e195.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1016/j.amepre.2015.06.014" target="_blank" rel="noopener">Vadiveloo MK, Parekh N. Dietary Variety: An Overlooked Strategy for Obesity and Chronic Disease Control. Am J Prev Med. 2015;49(6):974-9.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/69.3.440" target="_blank" rel="noopener">McCrory MA, Fuss PJ, McCallum JE, et al. Dietary variety within food groups: association with energy intake and body fatness in men and women. Am J Clin Nutr. 1999;69(3):440-7.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.1037/hea0000164" target="_blank" rel="noopener">Burns RJ, Rothman AJ. Offering variety: A subtle manipulation to promote healthy food choice throughout the day. Health Psychol. 2015;34(5):566-70.</a><br />
[10] <a href="https://doi.org/10.1016/j.jand.2012.05.013" target="_blank" rel="noopener">Meengs JS, Roe LS, Rolls BJ. Vegetable variety: an effective strategy to increase vegetable intake in adults. J Acad Nutr Diet. 2012;112(8):1211-5.</a><br />
[11] <a href="https://doi.org/10.1016/j.nutres.2016.04.001" target="_blank" rel="noopener">Vadiveloo MK, Campos H, Mattei J. Seasoning ingredient variety, but not quality, is associated with greater intake of beans and rice among urban Costa Rican adults. Nutr Res. 2016;36(8):780-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-sytosc-sensorycznie-specyficzna-moze-wspomagac-odchudzanie/">Jak sytość sensorycznie specyficzna może wspomagać odchudzanie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-sytosc-sensorycznie-specyficzna-moze-wspomagac-odchudzanie/">Jak sytość sensorycznie specyficzna może wspomagać odchudzanie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Oct 2021 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=826</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się? Co jest kluczowym elementem diety dostarczającej wszystkich niezbędnych składników odżywczych? Różnorodność [1]. Spożywanie szerokiej gamy produktów zmniejsza ryzyko...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</h3>
<p>Co jest kluczowym elementem diety dostarczającej wszystkich niezbędnych składników odżywczych? Różnorodność <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Spożywanie szerokiej gamy produktów zmniejsza ryzyko niedoborów żywieniowych <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jedząc wyłącznie dla przyjemności możemy się ograniczać do kilku ulubionych przysmaków, wykluczając jednocześnie całą resztę dostępnego jedzenia <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dbanie o różnorodność w diecie jest jednak naszą wrodzoną tendencją <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Gdy mamy do wyboru trzy różne smaki jogurtu, zjadamy więcej kalorii, niż w przypadku, gdy jesteśmy ograniczeni do jogurtu w jednym smaku (nawet jeśli byłaby to nasza ulubiona wersja smakowa) <a href="https://doi.org/10.1016/0031-9384(81)90014-7" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Różnorodność może zatem przyćmiewać zmysły. Nie bez powodu mówi się, że to ona nadaje życiu smaku.</p>
<p>Wygląda na to, że zamiłowanie do różnorodności towarzyszy nam od urodzenia <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07599.x" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu sprzed niemal stu lat <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07599.x" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> dzieci dopiero co odstawione od piersi, gdy do wyboru miały do wyboru swój ulubiony przysmak lub kilka różnych rodzajów produktów żywieniowych, wybierały różnorodność. Tendencja ta wydaje się mieć swoje źródło w zjawisku zwanym „sytością sensorycznie specyficzną” <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>„Po upływie dwóch minut od rozpoczęcia jedzenia smak, zapach, konsystencja i wygląd posiłku sprawiają nam mniejszą przyjemność, niż wrażenia zmysłowe które odczuwamy przed pierwszym kęsem” <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. To tak samo jak z czekoladą: pierwsza kostka zawsze smakuje lepiej niż ostatnia. Doznania zmysłowe szybko się naszemu organizmowi nudzą; w poszukiwaniu urozmaicenia zwiększa się nam apetyt za każdym razem, gdy pojawia się jakieś nowe jedzenie. To by wyjaśniało, skąd bierze się tzw. „efekt deseru” ‒ nawet gdy teoretycznie jedzenie wychodzi nam już bokiem, jakimś cudem zawsze jesteśmy w stanie znaleźć jeszcze miejsce na deser <a href="https://doi.org/10.1037/a0015327" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To co w czasach pierwotnych świadczyło o właściwym przystosowaniu naszych przodków do życia w ówczesnych warunkach i pozwalało na utrzymanie adekwatności odżywczej ich diety, współcześnie, w czasach powszechnej otyłości, działać może na naszą niekorzyść <a href="https://doi.org/10.1037/a0015327" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W ramach jednego posiłku, w obliczu czterech różnych dań jesteśmy w stanie zjeść 60% kalorii więcej, niż w przypadku czterech dań, które niczym się od siebie nie różnią <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie chodzi tutaj tylko o nasze znudzenie; jest to również kwestia reakcji fizjologicznej naszego organizmu. W badaniu z 1992 r. <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> uczestnikom podawano sok z cytryny. Przy pierwszej dawce ich gruczoły ślinowe produkować zaczęły ślinę. Jednak w przypadku dziesięciu dawek pod rząd produkcja śliny stopniowo zaczęła słabnąć <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczyło jednak sok z cytryny zamienić na sok z limonki, by wydzielanie śliny z powrotem wzrosło <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem każde nowe jedzenie wywołuje określoną reakcją ze strony naszego organizmu.</p>
<p>Na jednym talerzu <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2012.01.006" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, w ramach jednego posiłku <a href="https://doi.org/10.1016/j.physbeh.2012.06.012" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, czy nawet na przestrzeni kilku dni <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.110.009035" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, im większa różnorodność w naszej diecie, tym więcej jemy. W badaniu z 2013 r. <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2012.08.030" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> dzieci, które przez pięć dni z rzędu na kolację dostawały makaron z serem pod koniec eksperymentu zjadały 60% kalorii mniej, niż dzieci, którym codziennie podawano inną potrawę. Do spożycia nadmiernej liczby kalorii doprowadzić może nawet zmiana kształtu jedzenia. W badaniu z 2010 r. <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2009.09.001" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> dzieci, którym podano dwie porcje makaronu z serem przygotowanego na bazie kolanek zjadły dużo mniej kalorii, niż dzieci, których druga porcja, zamiast kolanek, zawierała świderki. W badaniu z 2004 r. <a href="https://doi.org/10.1086/380286" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> uczestnicy zjedli 77% więcej M&amp;Msów, kiedy, zamiast siedmiu, do wyboru mieli 10 kolorów, mimo że wszystkie kolory smakują przecież tak samo. Z reguły jednak nasz apetyt napędzany jest tym bardziej, im bardziej znaczące są różnice między spożywanymi produktami <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szczególne działanie pobudzające wykazywać może naprzemienne jedzenie potraw słodkich i wytrawnych <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie połączenie słodkiego napoju gazowanego (nawet jeśli jest to napój bezcukrowy) z posiłkiem typu fast-food skutkować może przejedzeniem.</p>
<p>Jednym z czynników osłabiających naszą kontrolę apetytu może być szeroki wybór dostępnego jedzenia <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2012.01.006" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na sklepowych półkach znaleźć możemy obecnie dziesiątki tysięcy różnych produktów <a href="https://www.consumerreports.org/cro/magazine/2014/03/too-many-product-choices-in-supermarkets/index.htm" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Tzw. „dieta supermarketowa” jest jednym z najszybszych sposobów na utuczenie szczurów [14]. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305256/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, gdy zwierzęta dostały karmę wysokokaloryczną, jadły po prostu mniej, równoważąc tym samym swoją podaż energetyczną. Naukowcy postanowili wówczas zastosować u szczurów „dietę bardziej ekstremalną”, karmiąc je produktami kupionymi w pobliskim supermarkecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305256/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>: ciastkami, słodyczami, bekonem, czy serem <a href="https://doi.org/10.1093/jn/118.12.1593" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W efekcie zwierzęta zaczęły natychmiast przybierać na wadze <a href="https://doi.org/10.1093/jn/118.12.1593" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W badaniach na ludziach dieta supermarketowa nazwana została „dietą bufetową” <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>To takie jakby przeciwieństwo dozownika jedzenia, o którym mówiliśmy w poprzednich artykułach. Nieograniczony dostęp do maszyny dozującej bezsmakowy płyn został w tym przypadku zastąpiony nieograniczonym dostępem do automatów z jedzeniem, zaopatrzonych w 40 tac po brzegi wypełnionych produktami takimi jak słodkie wypieki, czy frytki <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W obliczu tego typu jedzenia uczestnicy nie byli w stanie zrównoważyć swojej dziennej podaży kalorycznej; konsekwentnie spożywali ponad 120% swojego zapotrzebowania energetycznego <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Wiemy już, że nasze rozumienie zjawiska sytości sensorycznie specyficznej może być pomocne gdy chcemy kogoś utuczyć, ale czy możemy je jakoś wykorzystać na swoją korzyść? Przykładowo: czy mniej zróżnicowany wybór niezdrowych przekąsek mógłby stanowić skuteczną strategię odchudzającą? Teorię tę przetestowano w dwóch randomizowanych, kontrolowanych badaniach klinicznych <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2005.05.005" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.111.031153" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>; nie wykazano w nich, by mniej zróżnicowana dieta wiązała się z większą utratą wagi. Należy jednak zaznaczyć, że wprowadzone w ramach tych badań zmiany żywieniowe były bardzo znikome. Wykluczenie z diety jednego czy dwóch rodzajów produktów <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.111.031153" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> może być niewystarczające, by w znacznym stopniu wspomóc utratę zbędnych kilogramów. Być może potrzeba tutaj zmian nieco bardziej drastycznych. Więcej na ten temat w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07593.x" target="_blank" rel="noopener">Rolls BJ. Sensory-specific Satiety. Nutr Rev. 1986;44(3):93-101.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1016/0031-9384(81)90014-7" target="_blank" rel="noopener">Rolls BJ, Rowe EA, Rolls ET, Kingston B, Megson A, Gunary R. Variety in a meal enhances food intake in man. Physiol Behav. 1981;26(2):215-21.</a><br />
[3] <a href="https://doi.org/10.1111/j.1753-4887.1986.tb07599.x" target="_blank" rel="noopener">Davis CM. Self selection of diet by newly weaned infants: an experimental study. Am J Dis Child 1928;36(4):651-79.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1037/a0015327" target="_blank" rel="noopener">Remick AK, Polivy J, Pliner P. Internal and external moderators of the effect of variety on food intake. Psychol Bull. 2009;135(3):434-51.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">Raynor HA, Epstein LH. Dietary variety, energy regulation, and obesity. Psychol Bull. 2001;127(3):325-41.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1037/0033-2909.127.3.325" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Rodefer JS, Wisniewski L, Caggiula AR. Habituation and dishabituation of human salivary response. Physiol Behav. 1992;51(5):945-50.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2012.01.006" target="_blank" rel="noopener">Levitsky DA, Iyer S, Pacanowski CR. Number of foods available at a meal determines the amount consumed. Eat Behav. 2012;13(3):183-7.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.physbeh.2012.06.012" target="_blank" rel="noopener">McCrory MA, Burke A, Roberts SB. Dietary (sensory) variety and energy balance. Physiol Behav. 2012;107(4):576-83.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.110.009035" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Carr KA, Cavanaugh MD, Paluch RA, Bouton ME. Long-term habituation to food in obese and nonobese women. Am J Clin Nutr. 2011;94(2):371-6.</a><br />
[10] <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2012.08.030" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Fletcher KD, O&#8217;Neill J, Roemmich JN, Raynor H, Bouton ME. Food characteristics, long-term habituation and energy intake. Laboratory and field studies. Appetite. 2013;60(1):40-50.</a><br />
[11] <a href="https://doi.org/10.1016/j.appet.2009.09.001" target="_blank" rel="noopener">Epstein LH, Robinson JL, Roemmich JN, Marusewski AL, Roba LG. What constitutes food variety? Stimulus specificity of food. Appetite. 2010;54(1):23-9.</a><br />
[12] <a href="https://doi.org/10.1086/380286" target="_blank" rel="noopener">Kahn B, Wansink B. The Influence of Assortment Structure on Perceived Variety and Consumption Qualities. J Consum Res. 2004;30(4):519-33.</a><br />
[13] <a href="https://www.consumerreports.org/cro/magazine/2014/03/too-many-product-choices-in-supermarkets/index.htm" target="_blank" rel="noopener">What to Do When There Are Too Many Product Choices on the Store Shelves? Learn how to navigate the flood of options-and save money. Consum Rep. Published January 2014.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29305256/" target="_blank" rel="noopener">Sclafani A. From appetite setpoint to appetition: 50 years of ingestive behavior research. Physiol Behav. 2018;192:210-7.</a><br />
[15] <a href="https://doi.org/10.1093/jn/118.12.1593" target="_blank" rel="noopener">Argilés JM. The Rise and Fall of the Cafeteria Diet: Some Observations. J Nutr. 1988;118(12):1593-4.</a><br />
[16] <a href="https://doi.org/10.1093/ajcn/62.5.911" target="_blank" rel="noopener">Larson DE, Tataranni PA, Ferraro RT, Ravussin E. Ad libitum food intake on a &#8222;cafeteria diet&#8221; in Native American women: relations with body composition and 24-h energy expenditure. Am J Clin Nutr. 1995;62(5):911-7.</a><br />
[17] <a href="https://doi.org/10.1016/j.eatbeh.2005.05.005" target="_blank" rel="noopener">Raynor HA, Niemeier HM, Wing RR. Effect of limiting snack food variety on long-term sensory-specific satiety and monotony during obesity treatment. Eat Behav. 2006;7(1):1-14.</a><br />
[18] <a href="https://doi.org/10.3945/ajcn.111.031153" target="_blank" rel="noopener">Raynor HA, Steeves EA, Hecht J, Fava JL, Wing RR. Limiting variety in non-nutrient-dense, energy-dense foods during a lifestyle intervention: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2012;95(6):1305-14.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-roznorodnosc-w-diecie-moze-przycmiewac-zmysly-i-prowadzic-do-przejadania-sie/">Dlaczego różnorodność w diecie może przyćmiewać zmysły i prowadzić do przejadania się?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2021 10:00:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy ziemniaczane]]></category>
		<category><![CDATA[Coca-cola]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce suszone]]></category>
		<category><![CDATA[pizza]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=490</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci? Rodzynki, podobnie jak wszystkie owoce, mają wiele właściwości zdrowotnych [1]. Suszone owoce są jednak bardziej kaloryczne od świeżych owoców. Czy wobec tego rodzynki...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci/">Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci/">Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</h3>
<p>Rodzynki, podobnie jak wszystkie owoce, mają wiele właściwości zdrowotnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789935" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Suszone owoce są jednak bardziej kaloryczne od świeżych owoców. Czy wobec tego rodzynki mogą przyczyniać się do przyrostu masy ciała <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789935" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Kres tego typu obawom położyło badanie z 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2329638/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> Przez sześć tygodni kobiety i mężczyźni spożywali szklankę rodzynek dziennie. Dzienną podaż kaloryczną udało im się najwyraźniej skutecznie zrównoważyć, poprzez ograniczenie spożycia innych produktów. Na koniec badania u uczestników nie zaobserwowano bowiem żadnych znaczących zmian w masie ciała, czy obwodzie talii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2329638/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A co w przypadku dzieci?</p>
<p>Tego typu badanie wymyślić mogła tylko rada ds. marketingu rodzynek (California Raisin Marketing Board): „Przekąska po szkole w postaci rodzynek obniża łączną ilość spożywanego przez dzieci jedzenia” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789934" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Brzmi dobrze, prawda? Problem polega na tym, że rodzynki porównano tutaj do chipsów i ciastek. Dzieciom po szkole losowo podawano 4 różne rodzaje przekąsek: rodzynki, winogrona, chipsy lub ciastka. Wielkości porcji w żaden sposób nie kontrolowano, dzieci mogły jeść, ile chciały. Cóż za niespodzianka, ciastka i chipsy cieszyły się większym powodzeniem niż owoce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789934" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tylko że publikacji zatytułowanej „Dzieci wolą ciastka” rada by raczej nie sfinansowała.</p>
<p>Artykuł ten przywodzi na myśl inne badanie nad rodzynkami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: „Regularne spożycie rodzynek może być związane z niższym poziomem cukru we krwi”… w porównaniu z ciastkami w polewie czekoladowej i Oreo. Albo to: Skok poziomu cukru we krwi w wyniku spożycia rodzynek jest mniej gwałtowny niż w przypadku Coca Coli i czekoladowych batonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3541564" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wnioski z tego drugiego badania wskazują wyraźnie, że nie było ono sfinansowane przez producentów rodzynek: „Opracowanie wytycznych zalecających zastąpienie czekoladowych batonów przekąską w postaci owoców poprzedzone powinno zostać dalszą debatą i badaniami w tym zakresie”. Ciekawe kto był sponsorem tego badania… Jakieś pomysły?</p>
<p>Porównywanie rodzynek do chipsów i ciastek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789934" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> nie jest specjalnie pomocne. Za to badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23713530" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wydaje się już bardziej sensowne: uczestnikami byli chłopcy i dziewczynki w wieku 9-11 lat; 30 minut przed posiłkiem głównym, w postaci dowolnej ilości pizzy, dzieci zjeść miały dowolną ilość winogron lub rodzynek. Bez przekąski przed posiłkiem dzieci spożyły 837 kcal. Kiedy przed posiłkiem podano winogrona, z samych owoców dzieci dostarczyły sobie 128 kcal. Po zjedzeniu przekąski czuły się najwyraźniej częściowo najedzone i w efekcie zjadły mniej pizzy. Łączna liczba kalorii okazała się jednak wyższa niż w przypadku posiłku głównego, nie poprzedzonego winogronami. Tak na marginesie: kalorie z owoców są oczywiście zdrowsze niż kalorie z pizzy, ale nie o to tutaj chodzi. Co ciekawe kiedy winogrona zastąpiono rodzynkami, dzieci zjadły więcej kalorii przed posiłkiem, jednak przekąska była najwyraźniej bardziej sycąca. W efekcie bardziej zmalała ilość zjedzonej później pizzy i łączna liczba kalorii okazała się niższa niż w przypadku samego posiłku głównego, nie poprzedzonego owocami.</p>
<p>Rodzice często martwią się, że przez przekąski dzieci nie będą miały apetytu na kolację. Prawda jest jednak taka, że jeśli przekąska to owoce, a kolacja to pizza „trzy sery” z dodatkiem pepperoni, im mniej apetytu dzieci mają na kolację, tym lepiej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789935" target="_blank" rel="noopener">J E Painter, A R Waters. A review of the health benefits of raisins. J Food Sci. 2013 Jun;78 Suppl 1:ii-iii.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2329638/" target="_blank" rel="noopener">M J Puglist, U Vaishnav, S Shrestha, M T Gonzalezz, R J Wood, J S Volek, M L Fernandez. Raisins and additional walking have distinct effects on plasma lipids and inflammatory cytokines. Lipids Health Dis. 2008; 7: 14.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789934" target="_blank" rel="noopener">B P Patel, N Bellissimo, B Luhovyy, L J Bennett, E Hurton, J E Painter, G H Anderson. An after-school snack of raisins lowers cumulative food intake in young children. J Food Sci. 2013 Jun;78 Suppl 1:A5-A10.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">J W Anderson, K M Weiter, A L Christian M B Ritchey, H E Bays. Raisins compared with other snack effects on glycemia and blood pressure: a randomized, controlled trial. Postgrad Med. 2014 Jan;126(1):37-43.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3541564" target="_blank" rel="noopener">G J Oettle, P M Emmett, K W Heaton. Glucose and insulin responses to manufactured and whole-food snacks. Am J Clin Nutr. 1987 Jan;45(1):86-91.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23713530" target="_blank" rel="noopener">B P Patel, B Luhovyy, R Mollard, J E Painter, G H Anderson. A premeal snack of raisins decreases mealtime food intake more than grapes in young children. Appl Physiol Nutr Metab. 2013 Apr;38(4):382-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci/">Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-rodzynki-to-dobra-przekaska-dla-dzieci/">Czy rodzynki to dobra przekąska dla dzieci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 May 2021 10:00:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ketogeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[Indie]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[marskość wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[niealkoholowe stłuszczenie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[olej kokosowy]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[stłuszczenie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=346</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby W dzisiejszych czasach niealkoholowe stłuszczenie wątroby jest najczęściej występującą przewlekłą chorobą wątroby. Winę w dużej mierze ponosi tutaj epidemia otyłości [1], zauważalna obecnie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</h3>
<p>W dzisiejszych czasach niealkoholowe stłuszczenie wątroby jest najczęściej występującą przewlekłą chorobą wątroby. Winę w dużej mierze ponosi tutaj epidemia otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, zauważalna obecnie nawet wśród dzieci. Na stłuszczenie wątroby cierpieć może nawet 70-80% otyłych dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954437/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego powinien to być dla nas powód do zmartwień? Ponieważ stłuszczenie wątroby może przerodzić się w stłuszczeniowe zapalenie wątroby, które prowadzić może do powstania blizn i wystąpienia marskości wątroby. Jakby tego było mało, marska wątroba wiąże się dodatkowo z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka wątroby.</p>
<p>Dlaczego w wątrobie chorych zaczyna gromadzić się tłuszcz? Mechanizm rozwoju choroby zilustrowano na poniższym rysunku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak widzimy, trzy główne przyczyny to: nadmiar cukru w diecie (lipogeneza de novo ‒ proces przekształcania cukrów w tłuszcze), nadmiar tłuszczu w diecie (tłuszcze pokarmowe) oraz nadmiar tkanki tłuszczowej (tłuszcz z komórek tłuszczowych przedostaje się do wątroby).</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-D71J]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-349" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-1024x618.jpg" alt="zdjęcie-stłuszczenie wątroby" width="500" height="302" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-1024x618.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-300x181.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3-768x463.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-3.jpg 1210w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a>Skąd wiadomo, że nadmiar cukru w diecie jest niezdrowy? Rzecz jasna, z badań naukowych. Wśród nastolatków cierpiących na stłuszczenie wątroby ograniczenie spożycia wolnych cukrów (cukrów dodanych i słodzonych napojów) w ciągu 8 tygodni przyczyniło się do znacznej poprawy stanu zdrowia badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30667502/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W świetle tego odkrycia w publikacji z dziedziny hepatologii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31446629/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> oświadczono, że „można wysunąć silny argument, iż okres niepewności w zakresie szkodliwego wpływu nadmiernego spożycia cukru na zdrowie człowieka dobiegł właśnie końca. Przyszedł teraz czas na podjęcie zdecydowanych działań celem uświadomienia społeczeństwu ryzyka związanego z jedzeniem zbyt dużych ilości cukru”.</p>
<p>Skąd wiadomo, że nadmiar tłuszczu w diecie jest niezdrowy? Rzecz jasna, z badań naukowych. Wszyscy uczestnicy badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15741262/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> spożywali taką samą liczbę kalorii. W jednej grupie zastosowano dietę niskotłuszczową, w drugiej ‒ wysokotłuszczową. W ciągu dwóch tygodni wśród badanych na diecie niskotłuszczowej zaobserwowano 20% spadek w poziomie tłuszczu w wątrobie. Natomiast wśród badanych na diecie wysokotłuszczowej taka sama liczba kalorii spowodowała 35% wzrost poziomu tłuszczu w wątrobie.</p>
<p>U osób na diecie niskotłuszczowej poziom insuliny obniżył się o 15%; u osób na diecie wysokotłuszczowej poziom insuliny wzrósł o 15%. Według zwolenników diet niskowęglowodanowych i ketogenicznych utrzymanie niskiego stężenia insuliny możliwe jest tylko na diecie ubogiej w węglowodany i bogatej w tłuszcze. Badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112681/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> pokazują jednak, że jest dokładnie na odwrót. Już nawet pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy podnosi nie tylko poziom tłuszczu w wątrobie, ale również insulinooporność. W ciągu czterech godzin wrażliwość na insulinę obniżyć się może nawet o 25%; organizm musi wówczas zwiększyć ilość wydzielanej insuliny. Cytując Journal of Clinical Investigation <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112684/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, „odrobina tłuszczu, a cios zadaje poważny”.</p>
<p>Zatem aby wspomóc profilaktykę lub leczenie stłuszczenia wątroby, pacjenci powinni unikać produktów o wysokiej zawartości tłuszczu lub ograniczyć ich spożycie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30968561/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Choć nadal istnieje potrzeba przeprowadzenia większej liczby długoterminowych badań w tym zakresie, w oparciu o dostępne dowody naukowe, zalecenia żywieniowe w stłuszczeniu wątroby obejmować powinny ograniczenie spożycia tłuszczów, przede wszystkim tłuszczów nasyconych, pochodzących z produktów takich jak mięso, nabiał, czy żywność przetworzona, jak również ograniczenie węglowodanów przetworzonych, przede wszystkim słodzonych napojów gazowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Tłuszcze nasycone są bardziej metabolicznie szkodliwe dla ludzkiej wątroby niż tłuszcze nienasycone oraz, jak się okazuje, niż zwykły biały cukier. Nadwyżka energetyczna w wysokości 1000 kcal pochodzących z tłuszczów nasyconych (np. ser, olej kokosowy) wpłynie na organizm człowieka inaczej niż taka sama liczba nadmiarowych kalorii pochodzących z tłuszczów nienasyconych (np. orzechy, oliwa z oliwek), czy z cukru (np. słodzone napoje gazowane, słodycze). Spożywanie dodatkowych 1000 kcal dziennie samo w sobie nie jest zdrowe, jednak tłuszcze nasycone podnoszą poziom tłuszczu w wątrobie o 55%, dużo bardziej niż tłuszcze nienasycone. Pomiędzy nimi znajduje się cukier <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29844096/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o odchudzanie, choć obniżenie masy ciała jest bez wątpienia zalecane, niektóre diety wspomagające utratę zbędnych kilogramów, mogą być jednocześnie przyczyną wystąpienia stłuszczenia wątroby lub nasilenia objawów choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mowa tutaj głównie o dietach niskowęglowodanowych i wysokotłuszczowych. Natomiast profilaktykę stłuszczenia wątroby wspomagać może dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30578029/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przykładowo: spożycie warzyw strączkowych (fasoli, grochu, ciecierzycy i soczewicy) wiąże się z obniżeniem ryzyka zachorowania na stłuszczenie wątroby nawet o 65% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30796701/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Przedstawione dane pochodzą z badań z udziałem uczestników na diecie opartej w większości na produktach roślinnych, czyli nie w 100% roślinnej. Przeprowadzenie badania na osobach nie spożywających mięsa to nie lada wyzwanie, ponieważ stanowią one wciąż niewielki procent populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30578029/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A co z Amerykanami pochodzenia hinduskiego? Tworzą oni obecnie jedną z najszybciej rozwijających się grup etnicznych w Stanach Zjednoczonych i wygląda na to, że w dużej mierze trzymają się swojego tradycyjnego sposobu odżywiania; 40% ich społeczności stanowią wegetarianie, podobnie jak w Indiach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418560/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak wiadomo, w Indiach nie-wegetarianie (osoby spożywające mięso) mają znacznie wyższe ryzyko zachorowania na stłuszczenie wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26900270/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Podobnie sytuacja wygląda na Tajwanie: ryzyko dla wegetarian jest zdecydowanie niższe. Ponadto wśród wegetarian dotkniętych chorobą zaobserwowano znacznie mniej blizn w wątrobie. Zgodnie z danymi dla tych krajów zastąpienie porcji soi porcją mięsa lub ryb wiąże się z 12-13% wyższym ryzykiem zachorowania na stłuszczenie wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29875591/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak wyglądają dane dla USA?</p>
<p>Dieta wegetariańska związana jest z niższą masą ciała, lepszym poziomem cukru we krwi, lepszym poziomem cholesterolu oraz ponad 50% niższym ryzykiem zachorowania na stłuszczenie wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418560/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak związek przyczynowo skutkowy ustalić można tylko w oparciu o badania naukowe. U pacjenta cierpiącego na stłuszczenie wątroby próba odwrócenia rozwoju nieswoistego zapalenia jelit za pomocą diety roślinnej zakończyła się znacznym ograniczeniem stanu zapalnego wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31560040/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Należy zaznaczyć, że dzięki zdrowemu odżywianiu, w ciągu pierwszych 11 dni badany zrzucił ok. 5 kg, więc ciężko określić, jaką rolę odegrała tutaj sama dieta. Musimy również pamiętać, żeby ostrożnie podchodzić do szybkiej utraty wagi, ponieważ tłuszcz szybko uwalniany z komórek tłuszczowych może przedostać się do krwiobiegu, co czasami skutkować może pogorszeniem stanu chorego. W przypadku pacjentów cierpiących na stłuszczenie wątroby zalecane tempo chudnięcia to ok. 1,5 kg tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30968561/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Choć nie przeprowadzono jak do tej pory randomizowanych badań klinicznych w tym zakresie, dieta roślinna wydaje się optymalnym modelem żywieniowym dla osób ze stłuszczeniem wątroby. Nie opierając się na badaniu z udziałem jednego pacjenta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31560040/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, za dietą roślinną przemawia fakt, że wśród osób cierpiących na stłuszczenie wątroby najczęstszą przyczyną zgonów są choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052624/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> (nie niewydolność wątroby). Wpływ diety roślinnej na choroby układu krążenia był przedmiotem randomizowanych kontrolowanych badań klinicznych. Udowodniono w nich, że zdrowa dieta roślinna, w połączeniu z innymi elementami stylu życia, może odwrócić rozwój chorób serca ‒ otworzyć tętnice bez udziału leków, bez interwencji chirurgicznej, bez stentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9863851/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Prawdą jest, że u pacjentów ze stłuszczeniem wątroby i stłuszczeniowym zapaleniem wątroby może rozwinąć się marskość wątroby, pod warunkiem, że wcześniej nie umrą na choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052624/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<p><span style="font-weight: 400;">[1] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24262589/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Asrih M, Jornayvaz FR. Diets and nonalcoholic fatty liver disease: the good and the bad. Clin Nutr. 2014;33(2):186-90.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[2] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954437/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Della Pepa G, Vetrani C, Lombardi G, Bozzetto L, Annuzzi G, Rivellese AA. Isocaloric Dietary Changes and Non-Alcoholic Fatty Liver Disease in High Cardiometabolic Risk Individuals. Nutrients. 2017;9(10):1065.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[3]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30667502/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Schwimmer JB, Ugalde-Nicalo P, Welsh JA, et al. Effect of a Low Free Sugar Diet vs Usual Diet on Nonalcoholic Fatty Liver Disease in Adolescent Boys: A Randomized Clinical Trial. JAMA. 2019;321(3):256-65.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[4]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31446629/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Neuschwander-Tetri BA. Too Much Sugar-The Not-So-Sweet Reality of Its Impact on Our Health. Hepatology. 2020;71(1):377-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[5] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15741262/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Westerbacka J, Lammi K, Häkkinen AM, et al. Dietary fat content modifies liver fat in overweight nondiabetic subjects. J Clin Endocrinol Metab. 2005;90(5):2804-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[6] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112681/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hernández EÁ, Kahl S, Seelig A, et al. Acute dietary fat intake initiates alterations in energy metabolism and insulin resistance. J Clin Invest. 2017;127(2):695-708.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[7]</span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28112684/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;"> Parks E, Yki-Järvinen H, Hawkins M. Out of the frying pan: dietary saturated fat influences nonalcoholic fatty liver disease. J Clin Invest. 2017;127(2):454-6.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[8] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30968561/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Mansour A, Hekmatdoost A, Mirmiran P. What are the main areas of focus to prevent or treat non-alcoholic fatty liver disease?. J Dig Dis. 2019;20(6):271-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[9] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29844096/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Luukkonen PK, Sädevirta S, Zhou Y, et al. Saturated Fat Is More Metabolically Harmful for the Human Liver Than Unsaturated Fat or Simple Sugars. Diabetes Care. 2018;41(8):1732-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[10] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30578029/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Mazidi M, Kengne AP. Higher adherence to plant-based diets are associated with lower likelihood of fatty liver. Clin Nutr. 2019;38(4):1672-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[11] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30796701/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bahrami A, Teymoori F, Eslamparast T, et al. Legume intake and risk of nonalcoholic fatty liver disease. Indian J Gastroenterol. 2019;38(1):55-60.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[12] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30418560/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jin Y, Kanaya AM, Kandula NR, Rodriguez LA, Talegawkar SA. Vegetarian Diets Are Associated with Selected Cardiometabolic Risk Factors among Middle-Older Aged South Asians in the United States. J Nutr. 2018;148(12):1954-60.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[13] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26900270/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Singh SP, Singh A, Misra D, et al. Risk Factors Associated With Non-Alcoholic Fatty Liver Disease in Indians: A Case-Control Study. J Clin Exp Hepatol. 2015;5(4):295-302.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[14] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29875591/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chiu TH, Lin MN, Pan WH, Chen YC, Lin CL. Vegetarian diet, food substitution, and nonalcoholic fatty liver. Ci Ji Yi Xue Za Zhi. 2018;30(2):102-9.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[15] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31560040/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chiba M, Nakane K, Abe H, Komatsu M, Tozawa H. Onset of Ulcerative Colitis in a Patient with Nonalcoholic Fatty Liver Disease (NAFLD): Dramatic Effect of Plant-based Diet for NAFLD. Inflamm Bowel Dis. 2019;25(11):e146-7.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[16] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052624/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bellentani S. The epidemiology of non-alcoholic fatty liver disease. Liver Int. 2017;37 Suppl 1:81-4.</span></a><br />
<span style="font-weight: 400;">[17] </span><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9863851/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ornish D, Scherwitz LW, Billings JH, et al. Intensive lifestyle changes for reversal of coronary heart disease. JAMA. 1998;280(23):2001-7.</span></a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-osob-ze-stluszczeniem-watroby/">Najlepsza dieta dla osób ze stłuszczeniem wątroby</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=334</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu Szpitalnemu jedzeniu potrzebna jest rewolucja [1]. Jak się okazuje, większość szpitalnych posiłków nie musi być nawet zgodna z krajowymi normami żywienia [2]. I rzeczywiście, analiza...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</h3>
<p>Szpitalnemu jedzeniu potrzebna jest rewolucja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21140886/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, większość szpitalnych posiłków nie musi być nawet zgodna z krajowymi normami żywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I rzeczywiście, analiza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8927088/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wartości odżywczych jedzenia podawanego pacjentom w szpitalach akademickich wykazała, że w dużej mierze nie spełnia ono aktualnych zaleceń żywieniowych. „Uwaga”, brzmiały nagłówki gazet, „Szpitalne jedzenie jest szkodliwe dla zdrowia” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/h98xo8jqu902xsz4dnu0xioww7yauo9k" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W obronie szpitali stanęła amerykańska dietetyk Carol Porter, twierdząc, że co najmniej ponad połowa badanych placówek spełniła co najmniej ponad połowę zaleceń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121534/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A tak w ogóle to nie ma znaczenia, bo obowiązujące zalecenia są zdecydowanie zbyt rygorystyczne. Wystarczy odrobina jajek czy nabiału i dzienny limit znacząco przekroczony. „Kontrowersyjne wnioski wysnute z tego badania pozostawiły media i opinię publiczną z przekonaniem, że jesteśmy jedynie bandą nieuków, którzy zupełnie nie rozumieją zależności między odżywianiem i profilaktyką chorób”.</p>
<p>Cóż… wypowiedzi pani Porter specjalnie temu przekonaniu nie zaprzeczają&#8230;</p>
<p>Na szkolenie lekarzy wydajemy przecież fortunę. Wydawałoby się, że w pewnych obszarach powinniśmy już poczynić jakieś postępy. Weźmy na przykład kwestię odżywiania. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921246/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> „[Podobnie jak dobra opieka pielęgniarska, udana operacja, czy odpowiednio dobrane leki], właściwa dieta również stanowi niezbędny czynnik powrotu do zdrowia. Głupotą jest myśleć, że wyjaśnienie błędnych przekonań w tym zakresie wykracza poza kompetencje przedstawicieli naszego zawodu” <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673645915455" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> ‒ cytat z publikacji sprzed 75 lat.</p>
<p>A głosom sprzeciwu po dziś dzień nie ma końca. „Należy się zastanowić, czy karmienie bezbronnego pacjenta ‘zdrowym jedzeniem’, w ciągu jego dwu- do dziesięciodniowego pobytu w szpitalu, przyniesie komukolwiek jakieś korzyści, no może poza dietetykiem i jego wewnętrznym przeświadczeniem o ‘należytym wypełnianiu swoich obowiązków’” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121532/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, sugerował jeden z lekarzy. Skrytykował następnie pomysł odmawiania pacjentom jajecznych śniadań, w imię „zdrowego” odżywiania, zgodnego z zaleceniami lekarza. Kilka dni szkodliwej dla serca diety nikogo przecież jeszcze nie zabiło…<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26746678/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a></p>
<p>Warto się jednak zastanowić, jak to wygląda z punktu widzenia samych pacjentów. „Jedzenie na szpitalnym talerzu komunikuje pacjentom, które produkty są zdrowym i dopuszczalnym elementem diety” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850103/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, skomentowali autorzy wspomnianego już badania nad żywieniem pacjentów w szpitalach. „Trudno o lepszą okazję do propagowania zasad zdrowego odżywiania niż pobyt pacjenta w szpitalu”.</p>
<p>W Kaliforni sprzedaży słodzonych napojów gazowanych w szkołach publicznych zabroniono przecież ponad 10 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23445326/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może należałoby objąć tym zakazem również szpitale dziecięce? Jak pokazało badanie dziecięcych placówek medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19470605/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, trzy czwarte podawanych tam posiłków i napojów nie spełnia norm żywieniowych obowiązujących w szkołach publicznych. Jak się okazuje, w szpitalach dziecięcych pacjentom oferuje się słodzone napoje gazowane i słodycze. Dostępność niezdrowych produktów w placówkach medycznych, jak również personel, który te produkty spożywa to całkowite zaprzeczenie wpajanych dzieciom zasad zdrowego odżywiania.</p>
<p>Jeśli chodzi o posiłki dla dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801878/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, niemal wszystkie zawierały zbyt dużo soli; 100% jadłospisów przekraczało dzienną, zalecaną przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, dawkę 1500 mg sodu dziennie. Oznacza to, że posiłki podawane pacjentom mogą przyczyniać się do pogorszenia schorzeń będących przyczyną hospitalizacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Jeden z członków amerykańskiej organizacji Instytut Soli (Salt Institute) podkreślił, że jeśli szpitale zaczną przestrzegać zalecanego limitu dla spożycia soli, posiłki będą mniej smaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23479107/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, na co naukowcy odparli: Mniej smaczne? Szpitalne jedzenie nigdy nie jest smaczne, niezależnie od zawartości soli.</p>
<p>Szpitale powinny przygotowywać posiłki o niskiej zawartości sodu; jeśli pacjenci chcą dodać więcej soli, ich wybór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli pacjenci chcą palić, ich sprawa; nie oznacza to jednak, że szpitale powinny rozpylać dym papierosowy we wszystkich pokojach, trzy razy dziennie, niezależnie od życzeń samych pacjentów. Co ciekawe, jak pokazują badania, kiedy ludzie solą swoje posiłki „do smaku”, ilość dodanej soli okazuje się zazwyczaj mniejsza, niż w przypadku jedzenia już wcześniej doprawionego. Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3682116/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> widzimy, że po przejściu na dietę niskosodową badani spożywają mniej soli, mimo, że po solniczkę sięgają znacznie częściej. Co ważne, uczestnikom badania jedzenie nie wydawało się wcale mniej słone. Dosalanie potraw dopiero na talerzu sprawia bowiem, że smak soli staje się bardziej wyczuwalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2596842/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Otrzymując w szpitalu posiłki już wcześniej posolone, pacjenci nie mają możliwości obniżenia swojego dziennego spożycia sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-JzUk]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-337" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres--238x300.jpg" alt="wykres-szpitalne jedzenie" width="297" height="374" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres--238x300.jpg 238w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-.jpg 675w" sizes="auto, (max-width: 297px) 100vw, 297px" /></a></p>
<p>W obronie swoich niezdrowych posiłków stanął jeden z dostawców usług żywienia szpitalnego, twierdząc, że jedzenie, które podaje dostosowane jest do życzeń kulinarnych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29786502/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ci ludzie przeżywają przecież trudne chwile. To chyba dobrze, że zapewniamy im jakieś minimalne poczucie komfortu?</p>
<p>Między innymi właśnie z tego samego powodu w niektórych szpitalach pacjentom z nowotworem podaje się batoniki i lody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850101/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może jeszcze zacznijmy zaopatrywać chorych w papierosy? Poprawa samopoczucia gwarantowana! A tak na poważnie, w szpitalach naprawdę sprzedawano kiedyś papierosy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, głównie z myślą o „wygodzie pacjenta”. „Nie wydaje mi, się żebym miała prawo zabronić pacjentom palenia papierosów”, utrzymywała administrator jednego z amerykańskich szpitali. „Pobyt tutaj nie jest przecież darmowy. Uważam, że szpitale powinny zapewniać dostęp do automatów z papierosami, w ramach przysługi dla pacjentów” <a href="https://www.nytimes.com/1964/02/09/archives/hospitals-act-to-curb-cigarette-sales-smoking.html" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>W latach 80. pojawiła się „zwariowana” sugestia, że szpitale nie powinny sprzedawać produktów tytoniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jednak w literaturze medycznej rzadko kiedy omawiano fakt, że w szpitalach, jak na ironię, sprzedawano produkt będący jedną z głównych przyczyn choroby, której można zapobiec. Co gorsza, w pokojach lekarskich palenie było jak najbardziej dozwolone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Na szczęście w połowie lat 90. palenie papierosów było już w amerykańskich szpitalach zakazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14759925/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Obecnie „szpitale mają szansę przejąć inicjatywę w zakresie propagowania zasad zdrowego odżywiania. Szpitalne środowisko żywieniowe powinno odzwierciedlać misję placówek medycznych: wspierać leczenie chorych i promocję zdrowia. Podając posiłki spełniające krajowe normy żywieniowe, szpitale działać będą w najlepszym interesie swoich pacjentów i pracowników. Przyjmą ponadto rolę lidera w działaniach ukierunkowanych na poprawę zaopatrzenia w żywność, co przyczyni się do poprawy stanu zdrowia nas wszystkich” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Surowe przepisy antynikotynowe krytykowane były często jako „zbyt restrykcyjne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>; bo przecież wywołane przez palenie choroby i przedwczesna śmierć to wizja rzeczywistości wolnej od jakichkolwiek restrykcji, prawda? Do wszystkich, którym porównywanie palenia do niezdrowego odżywiania wydaje się przesadą: w dzisiejszych czasach w USA główną przyczyną umieralności i chorób, którym można zapobiec nie jest już palenie tytoniu. Podstawową przyczyną zgonów w Ameryce Północnej jest teraz amerykańska dieta <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Szpitale w USA przygotowują pacjentom na co dzień miliony posiłków. Trudno o lepsze warunki do propagowania zasad zdrowego odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<ol>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21140886/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Walker C. Hospital food needs a revolution. Paediatr Nurs. 2010;22(9):3.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Moran A, Lederer A, Johnson Curtis C. Use of Nutrition Standards to Improve Nutritional Quality of Hospital Patient Meals: Findings from New York City&#8217;s Healthy Hospital Food Initiative. J Acad Nutr Diet. 2015;115(11):1847-54.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8927088/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Singer AJ, Werther K, Nestle M. The nutritional value of university-hospital diets. N Engl J Med. 1996;335(19):1466-7.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://nutritionfacts.box.com/s/h98xo8jqu902xsz4dnu0xioww7yauo9k" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bowman L. Warning: hospital food bad for health. San Francisco Examiner. November 9, 1996. A-7.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121534/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Porter C. Hospital food. N Engl J Med. 1997;336(17):1262.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921246/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Kidd M. Simple stuff. CMAJ. 2010;182(15):1696.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673645915455" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Who should feed the sick? Lancet. 1945;245(6332):19-20.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121532/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hanauer L. Hospital food. N Engl J Med. 1997;336(17):1261.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26746678/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Sriram K, Ramasubramanian V, Meguid MM. Special postoperative diet orders: Irrational, obsolete, and imprudent. Nutrition. 2016;32(4):498-502.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850103/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Fellers RB. Should hospital diets meet the dietary guidelines for healthy persons? J Am Diet Assoc. 1998 Dec;98(12):1401-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23445326/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Wojcicki JM. Healthy hospital food initiatives in the United States: time to ban sugar sweetened beverages to reduce childhood obesity. Acta Paediatr. 2013;102(6):560-1.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19470605/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Lawrence S, Boyle M, Craypo L, Samuels S. The food and beverage vending environment in health care facilities participating in the healthy eating, active communities program. Pediatrics. 2009;123 Suppl 5:S287-92.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801878/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Arcand J, Steckham K, Tzianetas R, L&#8217;Abbe MR, Newton GE. Evaluation of sodium levels in hospital patient menus. Arch Intern Med. 2012;172(16):1261-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bibbins-Domingo K. A call to our hospitals: please hold the salt!: comment on &#8222;evaluation of sodium levels in hospital patient menus&#8221;. Arch Intern Med. 2012;172(16):1262-3.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23479107/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Satin M. Hospital salt. JAMA Intern Med. 2013;173(5):391-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3682116/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Beauchamp GK, Bertino M, Engelman K. Failure to compensate decreased dietary sodium with increased table salt usage. JAMA. 1987;258(22):3275-8.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2596842/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Shepherd R, Farleigh CA, Wharf SG. Limited compensation by table salt for reduced salt within a meal. Appetite. 1989;13(3):193-200.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29786502/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jilcott Pitts S, Schwartz B, Graham J, et al. Best Practices for Financial Sustainability of Healthy Food Service Guidelines in Hospital Cafeterias. Prev Chronic Dis. 2018;15:E58.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850101/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chima CS. Should hospital diets meet the dietary guidelines for healthy persons?. J Am Diet Assoc. 1998;98(12):1400-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Berman EJ, Richards JW Jr, Fischer PM, Creten DA. Tobacco in hospitals. JAMA. 1985;254(24):3420.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://www.nytimes.com/1964/02/09/archives/hospitals-act-to-curb-cigarette-sales-smoking.html" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hospitals act to curb cigarette sales, smoking. New York Times. February 9, 1964.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ho AM. Reducing smoking in hospitals. A time for action. JAMA. 1985;253(20):2999-3000.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14759925/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Fee E, Brown TM. Hospital smoking bans and their impact. Am J Public Health. 2004;94(2):185.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The State of US Health, 1990-2016: Burden of Diseases, Injuries, and Risk Factors Among US States. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</span></a></li>
</ol>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
