<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>antybiotyki - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/antybiotyki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/antybiotyki/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 03 Jul 2025 11:47:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>antybiotyki - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/antybiotyki/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Rapamycyna jako inhibitor mTOR – jak wpływa na zdrowie i długość życia?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rapamycyna-jako-inhibitor-mtor-jak-wplywa-na-zdrowie-i-dlugosc-zycia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rapamycyna-jako-inhibitor-mtor-jak-wplywa-na-zdrowie-i-dlugosc-zycia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jul 2025 16:20:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3621</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rapamycyna jako inhibitor mTOR – jak wpływa na zdrowie i długość życia? Wszystkie artykuły z tej serii: Enzym mTOR – co to takiego i jaką rolę odgrywa w procesie starzenia?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rapamycyna-jako-inhibitor-mtor-jak-wplywa-na-zdrowie-i-dlugosc-zycia/">Rapamycyna jako inhibitor mTOR – jak wpływa na zdrowie i długość życia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rapamycyna-jako-inhibitor-mtor-jak-wplywa-na-zdrowie-i-dlugosc-zycia/">Rapamycyna jako inhibitor mTOR – jak wpływa na zdrowie i długość życia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rapamycyna jako inhibitor mTOR – jak wpływa na zdrowie i długość życia?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/enzym-mtor-co-to-takiego-i-jaka-role-odgrywa-w-procesie-starzenia/" target="_blank" rel="noopener">Enzym mTOR – co to takiego i jaką rolę odgrywa w procesie starzenia?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/rapamycyna-jako-inhibitor-mtor-jak-wplywa-na-zdrowie-i-dlugosc-zycia/" target="_blank" rel="noopener">Rapamycyna jako inhibitor mTOR – jak wpływa na zdrowie i długość życia?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/rapamycyna-jako-uniwersalny-lek-przeciwstarzeniowy-oto-co-mowia-badania/" target="_blank" rel="noopener">Rapamycyna jako uniwersalny lek przeciwstarzeniowy? Oto co mówią badania.</a></li>
</ol>
<p>W poprzednim artykule wspomnieliśmy, że rapamycyna po raz pierwszy została wyizolowana z próbki gleby z Wyspy Wielkanocnej. Dziś wiemy już, że związek ten może spowalniać proces starzenia, ale jego pierwotna funkcja była zupełnie inna. Wytwarzające go bakterie miały na celu spowolnienie wzrostu swojego naturalnego wroga – obecnych w glebie grzybów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30100983/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> (na takiej samej zasadzie grzyby produkują penicylinę w celu zwalczania konkurujących z nimi bakterii <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2048009/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>). Zatem początkowo rapamycyna zwróciła uwagę naukowców ze względu na swoje silne właściwości przeciwgrzybicze. Niedługo potem okazało się jednak, że jej działanie jest dużo bardziej wszechstronne.</p>
<h4>Rapamycyna – obiecujący kandydat na lek przeciwstarzeniowy</h4>
<p>Wszystkie przebadane jak do tej pory organizmy eukariotyczne mają gen kodujący enzym mTOR <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23740528/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jest to tzw. mechanistyczny cel rapamycyny – regulator procesów wzrostu, uniwersalny dla wszystkich zaawansowanych form życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22057117/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><strong>Opublikowano już kilkanaście badań, w których wykazano, że rapamycyna, hamując aktywność mTOR, wpływa korzystnie zarówno na średnią, jak i maksymalną długość życia myszy</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27519886/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mało tego, wygląda na to, że rapamycyna może być uniwersalnym lekiem przeciwstarzeniowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31586989/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jako jedyny znany nam związek wydłużyła ona życie wszystkich organizmów, na których została jak do tej pory przetestowana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29190625/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> – nawet tych, które w momencie rozpoczęcia eksperymentu nie były już najmłodsze.</p>
<p>Taki przypadek odnotowano w amerykańskim badaniu wieloośrodkowym, w którym testowano na myszach skuteczność różnych związków o potencjalnym działaniu przeciwstarzeniowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20083554/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Naukowcy mieli początkowo trudności z zapewnieniem stabilności rapamycyny w mysiej karmie (rozpuszczenie w wodzie nie wchodziło w grę, bo rapamycyna jest rozpuszczalna w tłuszczach), przez co eksperyment w 2009 r. rozpoczęty został z opóźnieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20083554/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zanim kryzys został zażegnany, myszy miały już 600 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19606132/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, czyli, w przeliczeniu na wiek człowieka, około 60 lat. Mimo że gryzonie zaczęły przyjmować rapamycynę tak późno, żyły dłużej o mniej więcej 12%, co u ludzi odpowiadałoby zwiększeniu długości życia o ponad 7 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31586989/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/07/Rapamycyna.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-LGGF]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3623 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/07/Rapamycyna-1024x576.jpg" alt="" width="676" height="380" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/07/Rapamycyna-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/07/Rapamycyna-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/07/Rapamycyna-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/07/Rapamycyna.jpg 1200w" sizes="(max-width: 676px) 100vw, 676px" /></a></h4>
<h4>Czy rapamycyna może wspomagać walkę z nowotworami?</h4>
<p>Z początku nie było jasne, czy rapamycyna rzeczywiście działa przeciwstarzeniowo, czy „tylko” przeciwnowotworowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27208895/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Innymi słowy: może rapamycyna wydłuża życie, tylko dlatego, że zapobiega rozwojowi raka? Szlak mTOR jest w końcu hiperaktywny w nawet 80% nowotworów i odgrywa istotną rolę w podtrzymywaniu wzrostu raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31937935/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W praktyce klinicznej rapamycyna stosowana jest w transplantologii, jako środek zapobiegający odrzuceniu przeszczepów (poprzez hamowanie proliferacji komórek odpornościowych, które atakują przeszczepiony narząd) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29190625/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800227/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> odkryto, że związek ten wywołuje dosyć niesamowite skutki uboczne. Uczestnikami było tutaj 15 pacjentów ze zdiagnozowanym na podstawie biopsji mięsakiem Kaposiego (rodzaj nowotworu, który rozwija się często na skórze). <strong>Jak się okazało, u wszystkich badanych rakowe zmiany skórne całkowicie zniknęły, w ciągu 3 miesięcy od rozpoczęcia terapii rapamycyną</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800227/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wiadomo było, że mTOR jest głównym regulatorem wzrostu komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22214661/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, toteż remisja nowotworu, do pewnego stopnia, była w tym przypadku do przewidzenia. W późniejszych badaniach wykazano jednak, że skuteczne zwalczanie raka to dopiero początek niezwykłego potencjału rapamycyny.</p>
<h4>Inne właściwości rapamycyny</h4>
<p>Zwierzęta laboratoryjne na rapamycynie nie tylko żyją dłużej, ale też dłużej zachowują dobry stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34089901/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Rapamycyna może przeciwdziałać związanemu z wiekiem osłabieniu sprawności poznawczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22212527/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> i fizycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22587563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, zapobiegać utracie słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30245283/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, dysfunkcji tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27660040/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> i sztywności ścięgien <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26809496/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>, regenerować kość, w której umocowane są zęby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32342860/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, a nawet poprawiać czynność serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612461/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Trzeba też zaznaczyć, że wszystkie te korzyści dla zdrowia i długości życia stwierdzono, nawet przy kuracji przerywanej (np. 1 dawka co 5 dni) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27091134/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> czy przejściowej (np. trwającej tylko kilka miesięcy) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27549339/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<h4>Czy rapamycyna może być skuteczna u zwierząt?</h4>
<p>Na koniec jeszcze dobra wiadomość dla wszystkich miłośników psów: rapamycyna to szansa na długie życie w zdrowiu także dla najlepszego przyjaciela człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27143112/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W 2017 r. opublikowano wyniki randomizowanego badania kontrolowanego, którego uczestnikami były psy w średnim wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28374166/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Przez okres 10 tygodni zwierzęta przyjmowały albo niską dawkę rapamycyny, albo placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28374166/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. <strong>Podobnie jak w badaniach na myszach rapamycynę powiązano tutaj z (przynajmniej częściowym) odwróceniem związanych z wiekiem zaburzeń czynności serca, i to bez żadnych niepożądanych skutków ubocznych</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28374166/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Ponadto spośród właścicieli psów, które trafiły do grupy przyjmującej rapamycynę, nawet do 70% zgłaszało, że po udziale w badaniu ich pupile stały się bardziej aktywne i energiczne. Dla porównania spośród właścicieli zwierząt, które trafiły do grupy placebo, takie korzystne zmiany u swoich czworonożnych przyjaciół zaobserwowało tylko 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28374166/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p>Teraz pozostaje nam już tylko sprawdzić, jak rapamycyna wypadła w badaniach z udziałem ludzi. Ciąg dalszy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30100983/" target="_blank" rel="noopener">Blagosklonny MV. Does rapamycin slow down time? Oncotarget. 2018;9(54):30210-30212.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2048009/" target="_blank" rel="noopener">Fleming A. On the antibacterial action of cultures of a penicillium, with special reference to their use in the isolation of b. Influenzæ. Br J Exp Pathol. 1929;10(3):226-236.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23740528/" target="_blank" rel="noopener">Wei Y, Zhang YJ, Cai Y. Growth or longevity: the TOR’s decision on lifespan regulation. Biogerontology. 2013;14(4):353-363.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22057117/" target="_blank" rel="noopener">van Dam TJP, Zwartkruis FJT, Bos JL, Snel B. Evolution of the TOR pathway. J Mol Evol. 2011;73(3-4):209-220.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27519886/" target="_blank" rel="noopener">Swindell WR. Meta-analysis of 29 experiments evaluating the effects of rapamycin on life span in the laboratory mouse. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2017;72(8):1024-1032.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31586989/" target="_blank" rel="noopener">Blagosklonny MV. Rapamycin for longevity: opinion article. Aging (Albany NY). 2019;11(19):8048-8067.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29190625/" target="_blank" rel="noopener">Weichhart T. mTOR as regulator of lifespan, aging, and cellular senescence: a mini-review. Gerontology. 2018;64(2):127-134.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20083554/" target="_blank" rel="noopener">Sharp ZD, Strong R. The role of mTOR signaling in controlling mammalian life span: what a fungicide teaches us about longevity. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2010;65(6):580-589.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19606132/" target="_blank" rel="noopener">Kaeberlein M, Kennedy BK. Ageing: a midlife longevity drug? Nature. 2009;460(7253):331-332.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27208895/" target="_blank" rel="noopener">Arriola Apelo SI, Lamming DW. Rapamycin: an inhibitor of aging emerges from the soil of easter island. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2016;71(7):841-849.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31937935/" target="_blank" rel="noopener">Liu GY, Sabatini DM. mTOR at the nexus of nutrition, growth, ageing and disease. Nat Rev Mol Cell Biol. 2020;21(4):183-203.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800227/" target="_blank" rel="noopener">Stallone G, Schena A, Infante B, et al. Sirolimus for Kaposi&#8217;s sarcoma in renal-transplant recipients. N Engl J Med. 2005 Mar 31;352(13):1317-1323.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22214661/" target="_blank" rel="noopener">Weber JD, Gutmann DH. Deconvoluting mTOR biology. Cell Cycle. 2012;11(2):236-248.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34089901/" target="_blank" rel="noopener">Zhang Y, Zhang J, Wang S. The role of rapamycin in healthspan extension via the delay of organ aging. Ageing Res Rev. 2021;70:101376.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22212527/" target="_blank" rel="noopener">Majumder S, Caccamo A, Medina DX, et al. Lifelong rapamycin administration ameliorates age-dependent cognitive deficits by reducing IL-1β and enhancing NMDA signaling. Aging Cell. 2012;11(2):326-335.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22587563/" target="_blank" rel="noopener">Wilkinson JE, Burmeister L, Brooks SV, et al. Rapamycin slows aging in mice. Aging Cell. 2012;11(4):675-682.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30245283/" target="_blank" rel="noopener">Altschuler RA, Kanicki A, Martin C, Kohrman DC, Miller RA. Rapamycin but not acarbose decreases age-related loss of outer hair cells in the mouse Cochlea. Hear Res. 2018;370:11-15.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27660040/" target="_blank" rel="noopener">Lesniewski LA, Seals DR, Walker AE, et al. Dietary rapamycin supplementation reverses age-related vascular dysfunction and oxidative stress, while modulating nutrient-sensing, cell cycle, and senescence pathways. Aging Cell. 2017;16(1):17-26.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26809496/" target="_blank" rel="noopener">Zaseck LW, Miller RA, Brooks SV. Rapamycin attenuates age-associated changes in tibialis anterior tendon viscoelastic properties. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2016;71(7):858-865.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32342860/" target="_blank" rel="noopener">An JY, Kerns KA, Ouellette A, et al. Rapamycin rejuvenates oral health in aging mice. Elife. 2020;9:e54318.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24612461/" target="_blank" rel="noopener">Dai DF, Karunadharma PP, Chiao YA, et al. Altered proteome turnover and remodeling by short-term caloric restriction or rapamycin rejuvenate the aging heart. Aging Cell. 2014;13(3):529-539.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27091134/" target="_blank" rel="noopener">Arriola Apelo SI, Pumper CP, Baar EL, Cummings NE, Lamming DW. Intermittent administration of rapamycin extends the life span of female C57BL/6J mice. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2016;71(7):876-881.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27549339/" target="_blank" rel="noopener">Bitto A, Ito TK, Pineda VV, et al. Transient rapamycin treatment can increase lifespan and healthspan in middle-aged mice. Elife. 2016;5:e16351.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27143112/" target="_blank" rel="noopener">Kaeberlein M, Creevy KE, Promislow DEL. The dog aging project: translational geroscience in companion animals. Mamm Genome. 2016;27(7-8):279-288.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28374166/" target="_blank" rel="noopener">Urfer SR, Kaeberlein TL, Mailheau S, et al. A randomized controlled trial to establish effects of short-term rapamycin treatment in 24 middle-aged companion dogs. Geroscience. 2017;39(2):117-127.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE</p>
<p>Dziś rapamycyna budzi ogromne emocje w świecie nauki jako jeden z najbardziej obiecujących kandydatów w walce z procesem starzenia. Co sprawia, że ten związek działa tak wszechstronnie? Jak to możliwe, że może wpływać jednocześnie na długość życia, nowotwory, a nawet zdrowie psów? Poznaj w fascynującą historię molekuły, która być może zmieni sposób, w jaki postrzegamy starość – zajrzyj do artykułu!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rapamycyna-jako-inhibitor-mtor-jak-wplywa-na-zdrowie-i-dlugosc-zycia/">Rapamycyna jako inhibitor mTOR – jak wpływa na zdrowie i długość życia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rapamycyna-jako-inhibitor-mtor-jak-wplywa-na-zdrowie-i-dlugosc-zycia/">Rapamycyna jako inhibitor mTOR – jak wpływa na zdrowie i długość życia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jun 2025 08:24:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[probiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[TMAO]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3597</guid>

					<description><![CDATA[<p>Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania? Mówi się, że szkodliwym bakteriom jelitowym przeciwdziałać mogą tylko bakterie dobroczynne [1]. Jak więc skutecznie zadbać o zdrową mikrobiotę jelit?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania/">Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania/">Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</h3>
<p>Mówi się, że szkodliwym bakteriom jelitowym przeciwdziałać mogą tylko bakterie dobroczynne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31366464/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak więc skutecznie zadbać o zdrową mikrobiotę jelit? Probiotyki stały się filarem przemysłu suplementacyjnego, lecz mimo licznych badań klinicznych, nadal nie mamy pełnej wiedzy o ich działaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31061539/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<h4>Probiotyki – komercyjny hit czy realna pomoc dla zdrowia jelit?</h4>
<p>W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32010699/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> naukowcy przeanalizowali 150 pierwszych wyników wyszukiwania Google na hasło „probiotyki”. Większość pozycji stanowiły strony komercyjne, które uznane zostały za najmniej wiarygodne źródło informacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32010699/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Probiotykom przypisywano w nich liczne korzyści zdrowotne, ale dowody naukowe na potwierdzenie tego deklarowanego działania okazały się znikome albo wręcz całkiem nieistniejące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32010699/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W 2021 r. opublikowano wyniki przeglądu systematycznego randomizowanych badań kontrolowanych nad suplementacją probiotyków wśród zdrowych osób starszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34205818/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zgodnie z wynikami nie ma wystarczających dowodów, które wskazywałyby, że przyjmowanie tego typu preparatów może wiązać się z korzystnym wpływem na zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34205818/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo probiotykoterapia nie obniża poziomu TMAO we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34552967/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a wśród pacjentów z demencją nie przekłada się na poprawę sprawności poznawczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32556236/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<h4>Korzyści ze stosowania probiotyków</h4>
<p>Przy jakich objawach probiotyki mogą być pomocne? <strong>Badania pokazują, że niektóre preparaty probiotyczne mogą łagodzić dolegliwości jelitowe, czyli np. poprawiać konsystencję stolca, częstotliwość wypróżnień i redukować wzdęcia </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581563/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a><strong>, jak również obniżać ryzyko wystąpienia poantybiotykowej biegunki</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34385227/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jeśli chodzi o schorzenia spoza przewodu pokarmowego, w badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412879/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że <em>Lactobacillus casei</em> może przyspieszać rekonwalescencję po złamaniach nadgarstka i wspomagać przywrócenie sprawności dłoni wśród osób starszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27633174/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak najlepsze dowody w zakresie pozajelitowych korzyści, jakie niesie za sobą suplementacja probiotyków, dotyczą układu odpornościowego.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-yVx7]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3599 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow-1024x576.jpg" alt="" width="711" height="400" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wlasciwosci-probiotykow.jpg 1200w" sizes="(max-width: 711px) 100vw, 711px" /></a></h4>
<h4>Badania nad skutecznością probiotyków</h4>
<p><strong>Już 3-12 tygodni probiotykoterapii wystarczy, by zwiększyć zdolność komórek odpornościowych do zwalczania patogenów i komórek nowotworowych w stosunku do placebo</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30802719/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Czy to przekłada się na redukcję ryzyka chorób zakaźnych? Wśród osób starszych do rozwoju infekcji dochodzi średnio 2-5 razy w roku, a najczęstsze lokalizacje zakażeń to układ oddechowy, pokarmowy i moczowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23830661/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W 2018 r. opublikowano metaanalizę 15 randomizowanych badań kontrolowanych, w których udział wzięło łącznie prawie 6000 osób starszych (średnia wieku: 75 lat) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29415116/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Suplementacji probiotyków nie powiązano tutaj z jakimkolwiek wpływem na całkowite ryzyko wystąpienia czy długość trwania infekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29415116/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Tylko że wrzucając wszystkie choroby zakaźne do przysłowiowego jednego worka, ryzykujemy, że umkną nam pewne istotne niuanse. I rzeczywiście, jeśli dokładniej przeanalizować dane, okazuje się, że <strong>probiotykoterapia może redukować ryzyko wystąpienia, długość trwania i nasilenie objawów przeziębienia, ale nie wpływa w żaden sposób na ryzyko wystąpienia czy przebieg grypy</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581563/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Do jednego worka wrzucono tutaj też wszystkie „probiotyki”, mimo że w każdym z uwzględnionych badań przetestowano inne rodzaje bakterii, w różnych kombinacjach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29868585/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. A co jeśli niektóre z nich wpływają na nasz organizm lepiej niż pozostałe, ale nigdy się o tym nie dowiemy, bo pod względem skuteczności czy bezskuteczności oceniamy je wszystkie jako jedną całość? Badania pokazują przecież, że nawet w obrębie jednego gatunku bakterii dwa różne szczepy działać mogą zupełnie inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25400470/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. A co z ryzykiem? Czy probiotykoterapia może szkodzić? Dane w zakresie potencjalnych zagrożeń są niestety mało wiarygodne.</p>
<h4>Probiotyki a potencjalne skutki uboczne</h4>
<p>W literaturze naukowej opisano pojedyncze przypadki poważnych działań niepożądanych wywołanych przez probiotyki, których nie powiązano z żadną konkretną dawką czy formułą preparatu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29378309/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Z większości badań klinicznych nie wynika jednak, by suplementacja probiotyków miała stanowić zagrożenie dla zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29378309/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Z drugiej strony analiza setek takich badań ujawniła, że negatywne skutki uboczne zgłasza się w nich bardzo wybiórczo albo wręcz nie zgłasza się ich wcale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014150/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W związku z powyższym bezpieczeństwo tych preparatów na chwilę obecną stoi pod dużym znakiem zapytania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014150/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Obawy wzbudza, na przykład, oporność bakterii probiotycznych na antybiotyki.</p>
<h4>Czy probiotyki wywołują antybiotykooporność?</h4>
<p>Do produkcji preparatów probiotycznych często celowo wybiera się szczepy oporne na antybiotyki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34563432/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Dzięki temu możliwe jest ich stosowanie w trakcie antybiotykoterapii, co pozwala zmniejszyć ryzyko <strong>wystąpienia niepożądanych objawów ze strony przewodu pokarmowego </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34563432/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.<strong> Problem polega na tym, że bakterie probiotyczne mogą przenosić geny antybiotykooporności na patogenne mikroorganizmy w naszych jelitach</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34226711/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W badaniu z 2015 r. przetestowano preparaty z różnych krajów i dla wszystkich stwierdzono oporność na wankomycynę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26370532/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, czyli jeden z naszych antybiotyków ostatniej szansy, stosowany tylko wtedy, gdy wszystko inne już zawiedzie.</p>
<p>Ironia polega na tym, że zamiast wspomagać regenerację mikrobiomu po antybiotykoterapii, probiotyki mogą ten proces zaburzać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a> wśród uczestników, którzy nie przyjmowali probiotyków, mikrobiom samoistnie wrócił do normy w ciągu trzech tygodni od zaprzestania przyjmowania antybiotyku. Natomiast wśród pacjentów poddanych probiotykoterapii dysbioza jelitowa utrzymywała się jeszcze 6 miesięcy po zakończeniu leczenia antybiotykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Dużo skuteczniejszą metodą odbudowy zaburzonego mikrobiomu okazał się przeszczep kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Podanie pacjentom ich własnej mikrobioty jelitowej, którą naukowcy pobrali od nich przed rozpoczęciem antybiotykoterapii, pozwoliło przywrócić równowagę mikrobiomu w ciągu kilku dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31366464/" target="_blank" rel="noopener">Galloway-Peña JR, Jenq RR. The only thing that stops a bad microbiome, is a good microbiome. Haematologica. 2019;104(8):1511-1513.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31061539/" target="_blank" rel="noopener">Suez J, Zmora N, Segal E, Elinav E. The pros, cons, and many unknowns of probiotics. Nat Med. 2019;25(5):716-729.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32010699/" target="_blank" rel="noopener">Neunez M, Goldman M, Ghezzi P. Online information on probiotics: does it match scientific evidence? Front Med (Lausanne). 2019;6:296.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34205818/" target="_blank" rel="noopener">Hutchinson AN, Bergh C, Kruger K, et al. The effect of probiotics on health outcomes in the elderly: a systematic review of randomized, placebo-controlled studies. Microorganisms. 2021;9(6):1344.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34552967/" target="_blank" rel="noopener">Miao L, Du J, Chen Z, Shi D, Qu H. Effects of microbiota-driven therapy on circulating trimethylamine-n-oxide metabolism: a systematic review and meta-analysis. Front Cardiovasc Med. 2021;8:710567.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32556236/" target="_blank" rel="noopener">Krüger JF, Hillesheim E, Pereira ACSN, Camargo CQ, Rabito EI. Probiotics for dementia: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Rev. 2021;79(2):160-170.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29581563/" target="_blank" rel="noopener">Khalesi S, Bellissimo N, Vandelanotte C, Williams S, Stanley D, Irwin C. A review of probiotic supplementation in healthy adults: helpful or hype? Eur J Clin Nutr. 2019;73(1):24-37.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34385227/" target="_blank" rel="noopener">Goodman C, Keating G, Georgousopoulou E, Hespe C, Levett K. Probiotics for the prevention of antibiotic-associated diarrhoea: a systematic review and meta-analysis. BMJ Open. 2021;11(8):e043054.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31412879/" target="_blank" rel="noopener">Zhang C, Xue S, Wang Y, et al. Oral administration of Lactobacillus casei Shirota improves recovery of hand functions after distal radius fracture among elder patients: a placebo-controlled, double-blind, and randomized trial. J Orthop Surg Res. 2019;14(1):257.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27633174/" target="_blank" rel="noopener">Lei M, Hua LM, Wang DW. The effect of probiotic treatment on elderly patients with distal radius fracture: a prospective double-blind, placebo-controlled randomised clinical trial. Benef Microbes. 2016;7(5):631-637.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30802719/" target="_blank" rel="noopener">Miller LE, Lehtoranta L, Lehtinen MJ. Short-term probiotic supplementation enhances cellular immune function in healthy elderly: systematic review and meta-analysis of controlled studies. Nutr Res. 2019;64:1-8.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23830661/" target="_blank" rel="noopener">Hepper HJ, Sieber C, Walger P, Bahrmann P, Singler K. Infections in the elderly. Crit Care Clin. 2013;29(3):757-774.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29415116/" target="_blank" rel="noopener">Wachholz PA, Nunes VDS, Polachini do Valle A, Jacinto AF, Villas-Boas PJF. Effectiveness of probiotics on the occurrence of infections in older people: systematic review and meta-analysis. Age Ageing. 2018;47(4):527-536.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29868585/" target="_blank" rel="noopener">McFarland LV, Evans CT, Goldstein EJC. Strain-specificity and disease-specificity of probiotic efficacy: a systematic review and meta-analysis. Front Med (Lausanne). 2018;5:124.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25400470/" target="_blank" rel="noopener">Dietrich CG, Kottmann T, Alavi M. Commercially available probiotic drinks containing Lactobacillus casei DN-114001 reduce antibiotic-associated diarrhea. World J Gastroenterol. 2014;20(42):15837-15844.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29378309/" target="_blank" rel="noopener">de Simone C. The unregulated probiotic market. Clin Gastroenterol Hepatol. 2019;17(5):809-817.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30014150/" target="_blank" rel="noopener">Bafeta A, Koh M, Riveros C, Ravaud P. Harms reporting in randomized controlled trials of interventions aimed at modifying microbiota: a systematic review. Ann Intern Med. 2018;169(4):240-247.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34563432/" target="_blank" rel="noopener">Turjeman S, Koren O. ARGuing the case for (or against) probiotics. Trends Microbiol. 2021;29(11):959-960.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34226711/" target="_blank" rel="noopener">Montassier E, Valdés-Mas R, Batard E, et al. Probiotics impact the antibiotic resistance gene reservoir along the human GI tract in a person-specific and antibiotic-dependent manner. Nat Microbiol. 2021;6(8):1043-1054.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26370532/" target="_blank" rel="noopener">Wong A, Ngu DYS, Dan LA, Ooi A, Lim RLH. Detection of antibiotic resistance in probiotics of dietary supplements. Nutr J. 2015;14:95.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193113/" target="_blank" rel="noopener">Suez J, Zmora N, Zilberman-Schapira G, et al. Post-antibiotic gut mucosal microbiome reconstitution is impaired by probiotics and improved by autologous fmt. Cell. 2018;174(6):1406-1423.e16.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE</p>
<p>Probiotyki zyskały reputację niezbędnych dla zdrowia jelit, ale dowody naukowe nie zawsze nadążają za tą narracją. Choć mogą przynieść pewne korzyści, ich skuteczność bywa przeceniana, a potencjalne ryzyka pomijane. Artykuł rzuca światło na to, co faktycznie wiadomo, a co wciąż budzi poważne wątpliwości. Zanim zaufasz deklaracjom z opakowań, sprawdź, co naprawdę mówią badania. Zapraszamy do lektury!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania/">Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/probiotyki-dzialanie-korzysci-i-mozliwe-zagrozenia-co-mowia-badania/">Probiotyki: działanie, korzyści i możliwe zagrożenia – co mówią badania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko zapaleniu płuc</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-zapaleniu-pluc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-zapaleniu-pluc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Dec 2024 16:46:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[grypa]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje wirusowe]]></category>
		<category><![CDATA[osoby starsze]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[szczepienia przeciw grypie]]></category>
		<category><![CDATA[szczepionki]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie wątroby]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3022</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko zapaleniu płuc Wstęp: W tej serii trzech artykułów omówimy badania ukazujące plusy i minusy szczepień przeciwko grypie, zapaleniu płuc i...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-zapaleniu-pluc/">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko zapaleniu płuc</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-zapaleniu-pluc/">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko zapaleniu płuc</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko zapaleniu płuc</h3>
<p><em>Wstęp: W tej serii trzech artykułów omówimy badania ukazujące plusy i minusy szczepień przeciwko grypie, zapaleniu płuc i półpaścowi.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-grypie/" target="_blank" rel="noopener">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko grypie</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-zapaleniu-pluc/" target="_blank" rel="noopener">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko zapaleniu płuc</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-polpascowi/" target="_blank" rel="noopener">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko półpaścowi</a></li>
</ol>
<p>W obszarze zdrowia publicznego szczepienia uważane są za jedno z największych osiągnięć ostatniego stulecia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10220250/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Doprowadziły do eradykacji ospy prawdziwej, która swego czasu była przyczyną setek milionów zgonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29172780/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pozwoliły też w znacznym stopniu ograniczyć zachorowalność na inne poważne choroby, typu odra czy polio <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29172780/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po dziś dzień szacuje się, że szczepienia ratują życie milionom ludzi rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24803000/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W USA 90% dzieci zaszczepionych jest stosownie do swojego wieku. Została im podana szczepionka przeciwko polio, czy też szczepionka MMR (przeciwko odrze, śwince i różyczce) <a href="https://www.cdc.gov/mmwr/volumes/70/wr/mm7041a1.htm" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Do zaleceń w tym zakresie nie stosuje się natomiast większość dorosłych <a href="https://www.cdc.gov/mmwr/volumes/70/ss/ss7003a1.htm" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przy założeniu kompletu szczepień wieku dziecięcego (i nie uwzględniając nowych okoliczności związanych z pandemią) zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) <a href="https://www.cdc.gov/vaccines/schedules/downloads/adult/adult-combined-schedule.pdf" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wszystkie zdrowe osoby dorosłe raz w roku powinny szczepić się przeciwko grypie, co 10 lat przyjmować dawkę przypominającą szczepionki przeciwko tężcowi (choć według Światowej Organizacji Zdrowia nie jest to konieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32095828/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>), w wieku 50 lat zaszczepić się przeciwko półpaścowi, a w wieku 65 lat ‒ przeciwko zapaleniu płuc. Oprócz tego są jeszcze szczepienia zalecane konkretnym grupom społecznym, np. przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B powinni się szczepić pracownicy służby zdrowia i mężczyźni utrzymujący kontakty seksualne z innymi mężczyznami <a href="https://www.cdc.gov/vaccines/schedules/downloads/adult/adult-combined-schedule.pdf" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W kwestii indywidualnego harmonogramu szczepień najlepiej skonsultować się z lekarzem.</p>
<p>Czy szczepienia są bezpieczne? W 2021 r. RAND Corporation opublikowało przegląd systematyczny i metaanalizę, w których na potrzeby selekcji dowodów zebrano ponad 50 000 badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34049735/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wnioski były takie, że rutynowe szczepienia można uznać za bezpieczne, a poważne działania niepożądane występują rzadko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34049735/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na każde milion szczepień odnotowuje się od 1 do 10 przypadków ostrych reakcji alergicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32278359/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jeśli chodzi o zespół Guillaina-Barrégo i immunologiczną zakrzepową plamicę małopłytkową (przejściowe schorzenia autoimmunologiczne), częstotliwość ich występowania wynosi od 1 do 3 przypadków na milion szczepień dla szczepionki przeciwko grypie i od 10 do 30 przypadków na milion szczepień dla szczepionki MMR <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32278359/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Rzecz jasna wszelkie zdarzenia niepożądane należy rozpatrywać w kontekście potencjalnych korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34049735/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W poprzednim artykule pod względem skuteczności omówiliśmy szczepienia przeciwko grypie. Dzisiaj skupimy się na szczepieniach przeciwko zapaleniu płuc.</p>
<p>Ponad 100 lat temu, w 1898 r., „ojciec współczesnej medycyny”, sir William Osler, określił zapalenie płuc mianem „przyjaciela staruszków”. W jego przekonaniu choroba była swego rodzaju wybawieniem osób starszych. Szybko i bezboleśnie odbierała życie tym, którzy niedługo i tak by umarli, oszczędzając im potencjalnie długotrwałej agonii i przedłużającego się cierpienia. Na szczęście od tego czasu trochę się zmieniło. Obecnie ryzyko zgonu w ciągu dwóch lat po hospitalizacji z powodu zapalenia płuc wśród zdrowych osób starszych nie jest znacząco wyższe niż u młodszych dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8100295/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niestety ze względu na powszechne w starszym wieku choroby współistniejące zapalenie płuc stanowi obecnie 4. najczęstszą przyczynę śmierci na świecie <a href="https://www.who.int/en/news-room/fact-sheets/detail/the-top-10-causes-of-death" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> i 9. najczęstszą przyczynę śmierci w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34520342/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Zapalenie płuc dzielimy na środowiskowe (nabyte w warunkach pozaszpitalnych) i szpitalne (nabyte w szpitalu). Do rozwoju środowiskowego zapalenia płuc prowadzi najczęściej zakażenie dwoinkami zapalenia płuc (<em>Streptococcus pneumoniae</em>), potocznie zwanymi pneumokokami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390745/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Oprócz zapalenia płuc bakterie te wywołują również infekcje ucha wewnętrznego, zapalenie zatok, czy zapalenie spojówek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32294656/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sytuacja staje się naprawdę poważna, gdy drobnoustroje przedostają się do krwiobiegu. Skutkować to może zapaleniem opon mózgowych (infekcją mózgu), zapaleniem wsierdzia (infekcją zastawek serca) lub sepsą (wywołaną zakażeniem krwi, zagrażającą życiu niewydolnością wielonarządową) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32294656/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Na szczęście przed pneumokokami możemy się chronić. Szczepienia zapobiegające zakażeniu wynalezione zostały ponad 100 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390745/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zeszły jednak na drugi plan wraz z wynalezieniem penicyliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390745/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Uważano wówczas, że zagrożenie uda się wyeliminować samymi antybiotykami. Niestety obecnie nawet 40% tych bakterii jest oporna na przynajmniej jeden rodzaj antybiotyków <a href="https://www.cdc.gov/drugresistance/biggest-threats.html" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, przez co wśród osób starszych wskaźniki śmiertelności inwazyjnej choroby pneumokokowej utrzymują się na poziomie 15-30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31528180/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jest jednak i dobra wiadomość. Jak wynika z randomizowanych badań kontrolowanych, dzięki szczepieniom osoby powyżej 65. roku życia mogą o 64% obniżyć swoje ryzyko zachorowania na zapalenie płuc i co nawet bardziej istotne, o 73% obniżyć ryzyko rozwoju inwazyjnej choroby pneumokokowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33557406/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W badaniach populacyjnych szczepionkę przeciwko zapaleniu płuc podobnie, jak tę przeciwko grypie, powiązano z obniżeniem ryzyka śmierci, zarówno w wyniku chorób układu krążenia, jak i ogółem w wyniku wszystkich chorób razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35807082/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jednak w randomizowanych badaniach kontrolowanych te bonusowe korzyści, jak do tej pory, potwierdzono tylko dla szczepionki przeciwko grypie.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10220250/" target="_blank" rel="noopener">Centers for Disease Control and Prevention (CDC). Ten great public health achievements&#8211;United States, 1900-1999. MMWR Morb Mortal Wkly Rep. 1999;48(12):241-243.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29172780/" target="_blank" rel="noopener">Vetter V, Denizer G, Friedland LR, Krishnan J, Shapiro M. Understanding modern-day vaccines: what you need to know. Ann Med. 2018;50(2):110-120.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24803000/" target="_blank" rel="noopener">Delany I, Rappuoli R, De Gregorio E. Vaccines for the 21st century. EMBO Mol Med. 2014;6(6):708-720.</a><br />
[4] <a href="https://www.cdc.gov/mmwr/volumes/70/wr/mm7041a1.htm" target="_blank" rel="noopener">Hill HA, Yankey D, Elam-Evans LD, Singleton JA, Sterrett N. Vaccination coverage by age 24 months among children born in 2017 and 2018 — national immunization survey-child, United States, 2018–2020. MMWR Morb Mortal Wkly Rep. 2021;70(41):1435-1440.</a><br />
[5] <a href="https://www.cdc.gov/mmwr/volumes/70/ss/ss7003a1.htm" target="_blank" rel="noopener">Lu P, Hung M, Srivastav A, et al. Surveillance of vaccination coverage among adult populations — United States, 2018. MMWR Surveill Summ. 2021;70(No. SS-3):1-26.</a><br />
[6] <a href="https://www.cdc.gov/vaccines/schedules/downloads/adult/adult-combined-schedule.pdf" target="_blank" rel="noopener">Recommended Adult Immunization Schedule for ages 19 years or older. CDC. 2023.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32095828/" target="_blank" rel="noopener">Slifka AM, Park B, Gao L, Slifka MK. Incidence of tetanus and diphtheria in relation to adult vaccination schedules. Clin Infect Dis. 2021;72(2):285-292.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34049735/" target="_blank" rel="noopener">Gidengil C, Goetz MB, Newberry S, et al. Safety of vaccines used for routine immunization in the United States: An updated systematic review and meta-analysis. Vaccine. 2021;39(28):3696-3716.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32278359/" target="_blank" rel="noopener">Dudley MZ, Halsey NA, Omer SB, et al. The state of vaccine safety science: systematic reviews of the evidence. Lancet Infect Dis. 2020;20(5):e80-e89.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8100295/" target="_blank" rel="noopener">Brancati FL, Chow JW, Wagener MM, Vacarello SJ, Yu VL. Is pneumonia really the old man’s friend? Two-year prognosis after community-acquired pneumonia. Lancet. 1993;342(8862):30-33.</a><br />
[11] <a href="https://www.who.int/en/news-room/fact-sheets/detail/the-top-10-causes-of-death" target="_blank" rel="noopener">The top 10 causes of death. WHO. Dec 2020.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34520342/" target="_blank" rel="noopener">Heron M. Deaths: leading causes for 2019. Natl Vital Stat Rep. 2021;70(9):1-114.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390745/" target="_blank" rel="noopener">van Werkhoven CH, Huijts SM. Vaccines to prevent pneumococcal community-acquired pneumonia. Clin Chest Med. 2018;39(4):733-752.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32294656/" target="_blank" rel="noopener">van de Garde MDB, Knol MJ, Rots NY, van Baarle D, van Els CACM. Vaccines to protect older adults against pneumococcal disease. Interdiscip Top Gerontol Geriatr. 2020;43:113-130.</a><br />
[15] <a href="https://www.cdc.gov/drugresistance/biggest-threats.html" target="_blank" rel="noopener">Antibiotic Resistance Threats in the United States, 2019. CDC. Dec 2019.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31528180/" target="_blank" rel="noopener">Crooke SN, Ovsyannikova IG, Poland GA, Kennedy RB. Immunosenescence and human vaccine immune responses. Immun Ageing. 2019;16:25.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33557406/" target="_blank" rel="noopener">Thomas RE. Pneumococcal pneumonia and invasive pneumococcal disease in those 65 and older: rates of detection, risk factors, vaccine effectiveness, hospitalisation and mortality. Geriatrics (Basel). 2021;6(1):13.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35807082/" target="_blank" rel="noopener">Jaiswal V, Ang SP, Lnu K, et al. Effect of pneumococcal vaccine on mortality and cardiovascular outcomes: a systematic review and meta-analysis. J Clin Med. 2022;11(13):3799.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-zapaleniu-pluc/">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko zapaleniu płuc</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-warto-sie-szczepic-korzysci-i-skutki-uboczne-szczepienia-przeciwko-zapaleniu-pluc/">Czy warto się szczepić? Korzyści i skutki uboczne szczepienia przeciwko zapaleniu płuc</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%25e2%2580%2592-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jul 2024 16:56:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[sorgo]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2675</guid>

					<description><![CDATA[<p>Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Wszystkie artykuły z tej serii: Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Suplement diety, który spowalnia proces...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/" target="_blank" rel="noopener">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
</ol>
<p>W USA utrata słuchu związana z wiekiem dotyka mniej więcej 25% osób po 60. roku życia, ponad 50% osób powyżej 70. roku życia i 80% osób po 80. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27552261/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wśród osób powyżej 100. roku życia u 95% odnotowuje się utratę słuchu w stopniu znacznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ze względu na utrudnioną komunikację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27632707/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> gorszy słuch może prowadzić do izolacji społecznej, samotności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30835787/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Stanowić może nawet zagrożenie dla życia ‒ wiąże się bowiem z podwyższonym ryzykiem udziału w wypadkach drogowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27632707/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Czy istnieją jakieś sposoby, by zapobiec utracie słuchu? Mówi się, że jest to naturalne następstwo starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ale tak samo wyglądało kiedyś nasze rozumienie innych schorzeń typu nadciśnienie. U ludzi w zdecydowanej większości, prędzej czy później, dochodzi do rozwoju nadciśnienia. Większość ludzi, prędzej czy później, zaczyna tracić słuch, a więc muszą to być nieuniknione skutki starości. Tylko czy aby na pewno?</p>
<p>W kwestii nadciśnienia sprawa jest jasna. Odkryliśmy bowiem, że problem nieuchronnego wzrostu ciśnienia krwi wraz z wiekiem nie istnieje wśród populacji zamieszkujących wiejskie obszary Afryki <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)49248-2/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> i Azji <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)86708-2/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Od mieszkańców zachodu ludzi tych odróżnia zdrowszy sposób odżywiania i styl życia <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)49248-2/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)86708-2/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na tej podstawie ustalono, że nadciśnienie nie jest skutkiem starzenia się organizmu, tylko konsekwencją niewłaściwych wyborów w zakresie dbania o własne zdrowie. I to samo może dotyczyć utraty słuchu.</p>
<p>Przedmiotem badania z 1962 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> było zamieszkujące pustynie Sudanu plemię Mabaan. Odkryto tutaj, że jego członkowie zachowują słuch nawet w podeszłym wieku. Inne badania przeprowadzone na izolowanych populacjach tubylczych wykazały, że kontakt ze współczesną cywilizacją zdaje się osłabiać ich narząd słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3784745/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z czego to wynika? Jakiś element naszego współczesnego świata odbiera nam na starość zdolność słyszenia. Pytanie tylko jaki.</p>
<p>Związana z wiekiem utrata słuchu jest wynikiem przedwczesnej śmierci komórek rzęsatych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ich funkcja polega na przekształcaniu wibracji w uchu wewnętrznym w sygnały elektryczne, które wysyłane są następnie do mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Komórki te niestety nie regenerują się samoistnie. Ich utrata jest nieodwracalna, więc kluczowe znaczenie ma tutaj profilaktyka słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co jest przyczyną ich śmierci? W 2015 r. opublikowano badanie z udziałem ponad 2000 bliźniąt, które pokazało, że związane z wiekiem zaburzenia słuchu są dziedziczne jedynie w 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wychodzi więc na to, że ryzyko wynika głównie z czynników niegenetycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Wśród czynników ryzyka wymienić można powtarzaną ekspozycję na głośne dźwięki, palenie papierosów oraz przyjmowanie leków ototoksycznych (działających szkodliwie na narząd słuchu) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Narażenie na hałas na wczesnych etapach życia sprawia, że ucho wewnętrzne staje się bardziej podatne na niekorzystne zmiany związane z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31947524/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ponadto z badań na zwierzętach wynika, że przy dłuższej, nieprzerwanej ekspozycji szkodliwe mogą być też dźwięki o natężeniu niskim, powyżej 60 decybeli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178067/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wyniki te nie znalazły jak na razie potwierdzenia w badaniach z udziałem ludzi, ale jeśli ktoś przykładowo przez całą noc ma włączony generator białego szumu, nie zaszkodzi sprawdzić, czy emitowane przez urządzenie dźwięki są na pewno poniżej 50 decybeli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30676636/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przechodząc do leków, potwierdzone działanie ototoksyczne wykazują m.in. antybiotyki aminoglikozydowe (np. streptomycyna, amikacyna, neomycyna, czy kanamycyna) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o wpływ na komórki rzęsate, leki z tej grupy są jednymi z najbardziej toksycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ze stopniową utratą słuchu powiązano również niesteroidowe leki przeciwzapalne, typu aspiryna, ibuprofen, czy naproksen, jak również diuretyki pętlowe, typu furosemid <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31282945/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Istnieje jeszcze jeden czynnik, który może odgrywać kluczową rolę w zachowaniu dobrego słuchu w podeszłym wieku wśród członków plemienia Mabaan. Jest nim ich dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Naukowcy zostali naprowadzeni na ten trop, gdy odkryli, że w plemieniu Mabaan nie tylko nie występuje związana z wiekiem utrata słuchu, ale również choroba niedokrwienna serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W naszym uprzemysłowionym świecie schorzenie to stanowi obecnie główną przyczynę śmierci, a plemię Mabaan wydaje się na nie całkowicie odporne. Co więcej, członkowie tej społeczności przez całe swoje życie mają wprost idealne ciśnienie krwi. Wynik około 110/70 mmHg wśród 70-latków robi wrażenie, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę fakt, że u przeciętnego człowieka żyjącego we współczesnej cywilizacji nadciśnienie (ciśnienie powyżej 130/80 mmHg) pojawia się już po 40. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Nie powinno też dziwić, że dieta tego plemienia w niczym nie przypomina naszej standardowej diety zachodniej. Białka odzwierzęcego w tej społeczności nie je się prawie w ogóle, a podstawę żywienia stanowią zboża pełnoziarniste, głównie sorgo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Biorąc to pod uwagę, naukowcy sugerują, że oprócz hałasu innym czynnikiem, leżącym u podłoża związanej z wiekiem utraty słuchu może być miażdżyca drobnych naczyń krwionośnych, prowadzących do ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że jak na razie są to tylko przypuszczenia. Czy znajdą potwierdzenie w badaniach interwencyjnych? Niebawem się przekonamy. Najpierw jeszcze mamy do przedstawienia suplement diety, który spowalnia proces utraty słuchu. Więcej na ten temat już w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27552261/" target="_blank" rel="noopener">Goman AM, Lin FR. Prevalence of hearing loss by severity in the united states. Am J Public Health. 2016;106(10):1820-1822.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">Mao Z, Zhao L, Pu L, Wang M, Zhang Q, He DZZ. How well can centenarians hear? PLoS One. 2013;8(6):e65565.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27632707/" target="_blank" rel="noopener">Wattamwar K, Qian ZJ, Otter J, et al. Increases in the rate of age-related hearing loss in the older old. JAMA Otolaryngol Head Neck Surg. 2017;143(1):41-45.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">Wu PZ, O’Malley JT, de Gruttola V, Liberman MC. Age-related hearing loss is dominated by damage to inner ear sensory cells, not the cellular battery that powers them. J Neurosci. 2020;40(33):6357-6366.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30835787/" target="_blank" rel="noopener">Lawrence BJ, Jayakody DMP, Bennett RJ, Eikelboom RH, Gasson N, Friedland PL. Hearing loss and depression in older adults: a systematic review and meta-analysis. Gerontologist. 2020;60(3):e137-e154.</a><br />
[6] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)49248-2/" target="_blank" rel="noopener">Donnison C. Blood pressure in the african native. Its bearing upon the qtiology of hyperpiesia and arterio-sclerosis. Lancet. 1929;213(5497):6-7.</a><br />
[7] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)86708-2/" target="_blank" rel="noopener">Morse WR, Beh YT. Blood pressure amongst aboriginal ethnic groups of szechwan province, west china. Lancet. 1937;229(5929):966-968.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Bergman M, Plester D, El-Mofty A, Satti MH. Presbycusis study of a relatively noise-free population in the Sudan. Ann Otol Rhinol Laryngol. 1962;71:727-743.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3784745/" target="_blank" rel="noopener">Goycoolea MV, Goycoolea HG, Farfan CR, Rodriguez LG, Martinez GC, Vidal R. Effect of life in industrialized societies on hearing in natives of Easter Island. Laryngoscope. 1986;96(12):1391-1396.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">Nieman CL, Oh ES. Hearing loss. Ann Intern Med. 2020;173(11):ITC81-ITC96.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">Momi SK, Wolber LE, Fabiane SM, MacGregor AJ, Williams FMK. Genetic and environmental factors in age-related hearing impairment. Twin Res Hum Genet. 2015;18(4):383-392.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31947524/" target="_blank" rel="noopener">Wang J, Puel JL. Presbycusis: an update on cochlear mechanisms and therapies. J Clin Med. 2020;9(1):218.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178067/" target="_blank" rel="noopener">Attarha M, Bigelow J, Merzenich MM. Unintended consequences of white noise therapy for tinnitus-otolaryngology’s cobra effect: a review. JAMA Otolaryngol Head Neck Surg. 2018;144(10):938-943.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30676636/" target="_blank" rel="noopener">Folmer RL. No evidence of broadband noise having any harmful effect on hearing. JAMA Otolaryngol Head Neck Surg. 2019;145(3):291-292.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31282945/" target="_blank" rel="noopener">Joo Y, Cruickshanks KJ, Klein BEK, Klein R, Hong O, Wallhagen MI. The contribution of ototoxic medications to hearing loss among older adults. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2020;75(3):561-566.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Olin P. Hearing loss and coronary heart disease. Arch Otolaryngol. 1965;82:236-243.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Mar 2024 11:11:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[Clostridium difficile]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przeszczep fekalny]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wrzodziejące zapalenie jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia afektywne dwubiegunowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2335</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu Rola żywności roślinnej i mikrobiomu dla zachowania zdrowia i profilaktyki chorób: istnieją dowody na to,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</h3>
<p>Rola żywności roślinnej i mikrobiomu dla zachowania zdrowia i profilaktyki chorób: istnieją dowody na to, że dieta roślinna bogata w błonnik może zapobiegać rozwojowi wielu powszechnych chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone, że jest to zasługa wpływu, jaki ten sposób odżywiania wywiera na skład i aktywność metaboliczną mikrobiomu, czyli bakterii jelitowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dobre bakterie w jelitach jedzą błonnik z roślin i wytwarzają z niego metabolity, które wykazują właściwości prozdrowotne i przeciwnowotworowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. To właśnie z błonnika powstają przecież krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe ‒ związki o silnym działaniu przeciwzapalnym i przeciwnowotworowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co więcej, specjalne, żywiące się błonnikiem bakterie w naszych jelitach przegryzają ściany komórkowe roślin i uwalniają wszystkie ukryte w środku fitoskładniki, które wspomagają organizm w walce ze stanem zapalnym, stresem oksydacyjnym i nowotworami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ile nieprzetworzonej żywności roślinnej musimy jeść, aby osiągnąć takie efekty?</p>
<p>Wszystkie dowody w tym zakresie wskazują, że nasze zapotrzebowanie fizjologiczne to około 50 gramów błonnika dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tyle właśnie dostarcza tradycyjna dieta afrykańska i właśnie taką dzienną dawkę powiązano z profilaktyką chorób przewlekłych, powszechnych w krajach Zachodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to porcja nawet do dwóch razy większa niż zalecane dzienne minimum i trzy razy większa niż obecne, średnie spożycie w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak dowieść, że rola mikrobiomu rzeczywiście jest aż tak znacząca? Dwa słowa: przeszczep kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31929989/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Obecnie przeszczep mikrobioty kałowej (<em>donor fecal microbiota transplantation</em>, DFMT) jest podejściem optymalnym w leczeniu nawracającej infekcji <em>Clostridium difficile</em> (C. diff) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. C. diff uważana jest aktualnie za najbardziej powszechną przyczynę biegunki szpitalnej, a zakażenie tą bakterią stanowi zagrożenie dla życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Patogen daje o sobie znać w sytuacji, gdy w jelitach brakuje pożytecznych bakterii, na przykład po leczeniu antybiotykami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Sposobem na pozbycie się C diff. jest zwiększenie liczebności tych pożytecznych bakterii i tutaj właśnie zaczyna się rola przeszczepów kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mikrobiotę pobiera się od zdrowego dawcy i przenosi do jelit chorego w postaci płynnej zawiesiny kałowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W leczeniu nawracającej biegunki wywołanej zakażeniem C. diff przeszczepy kału zdecydowanie dowiodły swojej skuteczności. Odsetek wyleczeń wynosi nawet do 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W związku z tak ogromnym sukcesem pojawiły się pomysły zastosowania przeszczepów kału również przy innych chorobach układu pokarmowego, np. jednej z nieswoistych chorób zapalnych jelit, znanej jako wrzodziejące zapalenie jelita grubego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak do tej pory przeprowadzono w tym zakresie cztery badania randomizowane, z których wynika, że przeszczep kału zwiększa prawdopodobieństwo remisji klinicznej niemal dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A co z chorobami poza przewodem pokarmowym?</p>
<p>W 2020 r. opublikowano opis przypadku pacjenta cierpiącego na stwardnienie rozsiane (SM) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Seria przeszczepów kału przełożyła się u niego na poprawę stanu mikrobiomu poprzez wzrost liczebności tych dobrych, żywiących się błonnikiem bakterii, które wspierają walkę ze stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Znacznie zwiększył się też jego poziom neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego, białka o potencjalnym działaniu neuroprotekcyjnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26992038/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ponadto zarówno w ocenie obiektywnej, jak i subiektywnej u pacjenta odnotowano poprawę chodzenia, co jest istotne, ponieważ to właśnie zaburzenia chodu były u niego głównym objawem choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Aby te nowe, pożyteczne bakterie w jego jelitach miały co jeść, pacjent przeszedł na dietę wysokobłonnikową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To świetnie, ale możliwe, że wystarczyłaby zwykła dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przecież wśród pacjentów z SM standardowa dieta zachodnia sprzyja nie tylko dysbiozie jelitowej, czyli zaburzeniu równowagi mikrobioty jelitowej, ale również rozwojowi stanu zapalnego układu nerwowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bogata w błonnik dieta roślinna działa natomiast dokładnie na odwrót i czynniki ryzyka SM pozwala zmniejszyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Potwierdzić skuteczność przeszczepów kału w leczeniu SM mogą tylko randomizowane badania kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W międzyczasie o dobre bakterie w naszych jelitach spokojnie możemy dbać starymi, dobrymi sposobami ‒ jedząc bogate w błonnik, nieprzetworzone produkty roślinne.</p>
<p>A jak przeszczepy kału radzą sobie z leczeniem depresji? W ostatnich latach gwałtownie wzrosło zainteresowanie mikrobiomem jelitowym i jego wpływem na zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy dotyczy to również zdrowia psychicznego? Możliwe, że tak. W wielu badaniach wykazano, że pod względem mikrobiomu osoby z depresją różnią się od osób, które na depresję nie cierpią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie mówiąc już o tym, że przyczyna depresji ma związek z zaburzeniem równowagi neuroprzekaźników, a, jak wiadomo, duża część substancji neuroaktywnych, m.in. serotonina, czy dopamina, syntetyzowana jest właśnie przez mikrobiom jelitowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Do tego mamy jeszcze przecież nerw błędny ‒ istotny szlak komunikacyjny między mózgiem a jelitami, który również może powodować zmiany nastroju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na początku kał do organizmu biorcy wprowadzano drogą doodbytniczą, przy pomocy kolonoskopii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Obecnie jednak podaje się go zamkniętego w kapsułkach, dzięki czemu cały proces wymaga dużo mniej zaangażowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W 2019 r. opublikowano opis przypadku 79-letniej kobiety, która w wyniku traumatycznych przeżyć straciła apetyt, stała się introwertyczna, ospała, całe dnie spędzała w łóżku i w ciągu sześciu miesięcy straciła 25 kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pacjentka została przyjęta do szpitala z diagnozą depresji, przyjmowała przeróżne leki przeciwdepresyjne, niestety na próżno <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I wtedy właśnie lekarze postanowili zaprzestać leczenia farmakologicznego i zamiast tego sprawdzić, jak na stan psychiczny kobiety wpłynie przeszczep kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dawcą był jej 6-letni prawnuk, który miał dobry apetyt, towarzyskie usposobienie i dobre trawienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kobieta poczuła się lepiej już cztery dni po zabiegu, a przed upływem dwóch tygodni była już w nastroju wprost euforycznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Została wypisana ze szpitala i w ciągu sześciu tygodni wszystko wróciło u niej do normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A co z chorobą afektywną dwubiegunową? Czy w tym przypadku przeszczepy kału również okażą się pomocne? W 2020 r. opublikowano opis przypadku kobiety, która kilkakrotnie trafiała do szpitala z psychiatrycznego z depresją maniakalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przełom nadszedł u niej wraz z przeszczepem kału, którego dawcą był zresztą jej mąż <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wszystkie objawy ustąpiły w ciągu sześciu miesięcy. Co więcej, od publikacji tego opisu przypadku minęło już kilka lat, a efekty utrzymują się po dziś dzień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pacjentka nie przyjmuje żadnych leków, a do tego jeszcze schudła ponad 30 kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Utrata masy ciała mogła być wynikiem przeszczepu od szczupłego męża, ale niewykluczone też, że była to po prostu kwestia odstawienia leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z osoby niezdolnej do normalnego funkcjonowania kobieta stała się szefową małej firmy i autorką dwóch opublikowanych książek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>No to teraz przechodzimy do alkoholizmu. Swego czasu uzależnienie od alkoholu uważane było za zaburzenie czysto psychiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Teorię tę zaczęto jednak kwestionować, gdy okazało się, że tak wiele chorób psychicznych wiąże się w jakiś sposób z jelitami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> pod względem zdrowia jelit porównano alkoholików i nie alkoholików. Jak się okazało, część badanych uzależnionych od alkoholu miała nieszczelne jelita, co powiązano z nasilonym głodem alkoholowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. No dobrze, a może to nie problemy z jelitami były przyczyną głodu alkoholowego, tylko na odwrót. Może to nadużywanie alkoholu było przyczyną problemów z jelitami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Prawdą jest, że alkohol może wpływać toksycznie na ściany jelit, ale akurat w tamtym czasie obie grupy piły tyle samo alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może alkoholizm rzeczywiście ma jakiś związek ze zdrowiem jelit?</p>
<p>Niesamowitego odkrycia dokonano w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Myszom, które otrzymały przeszczep kału od alkoholików, zaczął bardziej smakować alkohol. Badania dotyczyły zwierząt, które wcześniej nie miały styczności z alkoholem, a po przeszczepie kału od alkoholików zaczęły wykazywać zwiększone preferencje do tej substancji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Normalnie myszy alkoholu raczej nie lubią, ale wystarczy przekazać im niewielką ilość mikrobioty człowieka z chorobą alkoholową i od razu następuje u nich zmiana o 180 stopni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Czy to oznacza, że głód alkoholowy powodują bakterie jelitowe? Sprawdźmy, co na to badania z udziałem ludzi.</p>
<p>W 2021 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie kliniczne nad przeszczepem kału w leczeniu zaburzeń związanych z nadużywaniem alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Uczestnikami byli alkoholicy z marskością wątroby i niekontrolowanym problemem z piciem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Badanych losowo podzielono na dwie grupy: pierwszej grupie zrobiono lewatywę placebo, drugiej lewatywę z kału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W ciągu dwóch tygodni przeszczep kału przełożył się na znaczne zmniejszenie głodu alkoholowego w 90% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla porównania, w grupie placebo poprawę odnotowano tylko w 30% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Rezultaty te znalazły też potwierdzenie w badaniach moczu, z których wynikało, że badani po przeszczepie kału pili znacznie mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W efekcie poprawie uległy ich zdolności poznawcze i psychospołeczna jakość życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Należy zaznaczyć, że przeszczepy kału są na razie cały czas jeszcze w fazie eksperymentalnej i nie można wykluczyć związanego z nimi potencjalnego ryzyka. Naukowcy pracują obecnie nad sposobami, by ta metoda leczenia stała się szerzej dostępna i mniej odstraszająca dla samych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32296975/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, z większości dowodów wynika, że przeszczepy kału są bezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103793/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Odnotowano jednak kilka przypadków, w tym jeden śmiertelny, przeniesienia od dawców bakterii szkodliwych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31665575/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co więcej, z teoretycznego punktu widzenia, może się zdarzyć, że wraz z przeszczepem biorca otrzyma komórki nowotworowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31085417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Bonus w postaci raka jelita grubego? Brzmi nieciekawie…</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31268135/" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe SJD. Plant-based foods and the microbiome in the preservation of health and prevention of disease. Am J Clin Nutr. 2019;110(2):265-266.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31929989/" target="_blank" rel="noopener">Gupta N, Hanauer SB. One man&#8217;s trash-another man&#8217;s treasure: fecal transplantation. Hepatobiliary Surg Nutr. 2019;8(6):623-625.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31662862/" target="_blank" rel="noopener">Rokkas T, Gisbert JP, Gasbarrini A, et al. A network meta-analysis of randomized controlled trials exploring the role of fecal microbiota transplantation in recurrent Clostridium difficile infection. United European Gastroenterol J. 2019;7(8):1051-1063.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31975529/" target="_blank" rel="noopener">Groves HE, Allen UD. Winning with poo? Fecal microbiome transplantation as an emerging strategy for the management of recurrent Clostridioides difficile infection in children. Pediatr Transplant. 2020;24(1):e13651.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31950808/" target="_blank" rel="noopener">Blanchaert C, Strubbe B, Peeters H. Fecal microbiota transplantation in ulcerative colitis. Acta Gastroenterol Belg. 2019;82(4):519-528.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33013647/" target="_blank" rel="noopener">Engen PA, Zaferiou A, Rasmussen H, et al. Single-Arm, Non-randomized, Time Series, Single-Subject Study of Fecal Microbiota Transplantation in Multiple Sclerosis. Front Neurol. 2020;11:978.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26992038/" target="_blank" rel="noopener">Wens I, Keytsman C, Deckx N, Cools N, Dalgas U, Eijnde BO. Brain derived neurotrophic factor in multiple sclerosis: effect of 24 weeks endurance and resistance training. Eur J Neurol. 2016;23(6):1028-1035.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30957511/" target="_blank" rel="noopener">Green J, Castle D, Berk M, et al. Faecal microbiota transplants for depression &#8211; Who gives a crapsule?. Aust N Z J Psychiatry. 2019;53(8):732-734.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30782238/" target="_blank" rel="noopener">Cai T, Shi X, Yuan LZ, Tang D, Wang F. Fecal microbiota transplantation in an elderly patient with mental depression. Int Psychogeriatr. 2019;31(10):1525-1526.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32228039/" target="_blank" rel="noopener">Hinton R. A case report looking at the effects of faecal microbiota transplantation in a patient with bipolar disorder. Aust N Z J Psychiatry. 2020;54(6):649-650.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25288760/" target="_blank" rel="noopener">Leclercq S, Matamoros S, Cani PD, et al. Intestinal permeability, gut-bacterial dysbiosis, and behavioral markers of alcohol-dependence severity. Proc Natl Acad Sci U S A. 2014;111(42):E4485-E4493.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31518024/" target="_blank" rel="noopener">Zhao W, Hu Y, Li C, et al. Transplantation of fecal microbiota from patients with alcoholism induces anxiety/depression behaviors and decreases brain mGluR1/PKC ε levels in mouse. Biofactors. 2020;46(1):38-54.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32750174/" target="_blank" rel="noopener">Bajaj JS, Gavis EA, Fagan A, et al. A Randomized Clinical Trial of Fecal Microbiota Transplant for Alcohol Use Disorder. Hepatology. 2021;73(5):1688-1700.</a><br />
<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32296975/" target="_blank" rel="noopener">[14] Fadda HM. The Route to Palatable Fecal Microbiota Transplantation. AAPS PharmSciTech. 2020;21(3):114.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103793/" target="_blank" rel="noopener">Dailey FE, Turse EP, Daglilar E, Tahan V. The dirty aspects of fecal microbiota transplantation: a review of its adverse effects and complications. Curr Opin Pharmacol. 2019;49:29-33.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31665575/" target="_blank" rel="noopener">DeFilipp Z, Bloom PP, Torres Soto M, et al. Drug-Resistant E. coli Bacteremia Transmitted by Fecal Microbiota Transplant. N Engl J Med. 2019;381(21):2043-2050.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31085417/" target="_blank" rel="noopener">Turse EP, Dailey FE, Ghouri YA, Tahan V. Fecal microbiota transplantation donation: the gift that keeps on giving. Curr Opin Pharmacol. 2019;49:24-28.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeszczepy-kalu-w-leczeniu-wrzodziejacego-zapalenia-jelita-grubego-sm-depresji-choroby-afektywnej-dwubiegunowej-i-alkoholizmu/">Przeszczepy kału w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, SM, depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i alkoholizmu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Mar 2024 09:08:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2301</guid>

					<description><![CDATA[<p>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Wszystkie artykuły z tej serii: O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Post...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/" target="_blank" rel="noopener">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/" target="_blank" rel="noopener">Post i spontaniczna regresja nowotworu</a></li>
</ol>
<p>Po diagnozie raka priorytetem jest kontrola rozprzestrzeniania się i nawrotów choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to oczywiście zrozumiałe, ale pacjenci chcieliby wiedzieć, jakie jeszcze dodatkowe kroki mogą podjąć, by wesprzeć swój organizm w walce z nowotworem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Artykułów o diecie w profilaktyce i leczeniu raka na naszej stronie mamy całe mnóstwo. A co jeśli by tak nie jeść nic? Post żywieniowy ma rzekomo „poprawiać” stan pacjentów nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27499591" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, tyle że na poparcie tego rodzaju twierdzeń przywołuje się publikacje takie jak badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23038057/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, przeprowadzone na wykastrowanych myszach. Wszystko dlatego, że, nad skutecznością postu w leczeniu raka, badań na ludziach po prostu nie ma. Mamy za to kilka opisów przypadków. Przykładowo: „Post wodny i dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych w leczeniu chłoniaka grudkowego w stadium IIIa, o niskim stopniu złośliwości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Podstawową metodą leczenia chłoniaka grudkowego jest tradycyjna chemioterapia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niestety u większości pacjentów po kilku latach następuje nawrót raka, a ze względu na swoją toksyczność stosowane leki wywołują poważne skutki uboczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Prowadzić mogą m.in. do rozwoju nowotworów wtórnych, czyli nowych nowotworów, spowodowanych przez leczenie chemioterapią nowotworu pierwotnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nasuwa się więc pytanie – czy nie nadszedł już czas na oficjalne wycofanie tej metody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>A wracając do naszego opisu przypadku: 42-letnia kobieta zgłosiła się do swojego lekarza pierwszego kontaktu z wyczuwalną masą w pachwinie i została natychmiast skierowana na tomografię komputerową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Biopsja chirurgiczna potwierdziła diagnozę: chłoniak grudkowy o niskim stopniu złośliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Potem wykryto, że nowotwór zajął węzły chłonne pod pachą, co wskazywało na stadium III ‒ zaawansowany, rozprzestrzeniony po całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Rak nie wydawał się agresywny, więc pacjentce zalecono tylko co 3-miesięczną kontrolę, w celu monitorowania progresji choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kobieta nie chciała jednak bezczynnie czekać. Skontaktowała się więc z TrueNorth Health Center w Kaliforni, gdzie, pod nadzorem lekarskim, spróbowała postu wodnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Pacjentka nigdy wcześniej nie paliła tytoniu, ale odżywiała się w stylu standardowej diety amerykańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kurację rozpoczęto więc od diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, bez dodatku soli, oleju i cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Następnie kobieta przeszła 21-dniowy post wodny, po czym wróciła do diety złożonej z produktów roślinnych o minimalnym stopniu przetworzenia. W diecie znalazły się świeże i surowe owoce oraz warzywa, warzywa gotowane na parze, warzywa pieczone, zboża pełnoziarniste, strączki oraz orzechy i nasiona w ilości około 30 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jakie były efekty?</p>
<p>Badanie lekarskie oraz dalsze obserwacje potwierdziły zmniejszenie się zajętych przez raka węzłów chłonnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tomografia komputerowa wykazała, że powiększone węzły chłonne skurczyły się nawet o 90% i nie były już aktywne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-dabA]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2305 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-1024x483.jpg" alt="zdjęcie_FL reversal" width="671" height="317" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-1024x483.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-300x141.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-768x362.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal.jpg 1160w" sizes="(max-width: 671px) 100vw, 671px" /></a>Skąd taka poprawa? Może to kwestia utraty wagi? Kobieta schudła w końcu około 10 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak, ale nic nie wskazuje na to, by istniała jakaś zależność między rozwojem chłoniaka grudkowego i otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17443495/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, a BMI nie wydaje się wpływać na rokowania kliniczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567515/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Możliwe natomiast, że do pewnego stopnia była to zasługa samej diety roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27076059/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chłoniak grudkowy jest drugim z najczęściej diagnozowanych chłoniaków nieziarniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, które to z kolei stanowią najpowszechniejszy rodzaj nowotworów krwi u osób dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ryzyko rozwoju chłoniaków nieziarniczych ogranicza wysokie spożycie błonnika, zbóż pełnoziarnistych oraz wielu różnych owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z drugiej strony obecne w mięsie i nabiale białko oraz tłuszcze odzwierzęce mogą to ryzyko zwiększać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23659580/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> dietę o wysokiej podaży mięsa, tłuszczu i słodyczy powiązano z trzykrotnie wyższym ryzykiem rozwoju chłoniaka grudkowego, a w badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano, że samo wysokie spożycie mięsa i tłuszczu zwiększa ryzyko aż pięciokrotnie. Dlaczego? Obserwacja wyższej zapadalności na nowotwory krwi u osób zawodowo narażonych na kontakt ze zwierzętami hodowlanymi i mięsem (np. hodowcy bydła i drobiu, pracownicy sklepów mięsnych, rzeźni) skłoniła badaczy do postawienia hipotezy o potencjalnym związku między produktami pochodzenia zwierzęcego a wzrostem ryzyka zachorowania na te nowotwory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Produkty odzwierzęce stanowią potencjalne źródło zakażenia wirusami wywołującymi raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> ‒ takie są fakty i trzeba zdać sobie z nich sprawę. Niewykluczone jednak, że dobroczynny wpływ diety roślinnej sprowadza się tutaj wyłącznie do wykluczenia spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Nadmierne spożycie białka odzwierzęcego może sprzyjać wystąpieniu zmian nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mechanizm polega tutaj na przewlekłej i nieustannej stymulacji. Podejrzewa się, że ciągła ekspozycja na te obce białka może działać jak czynnik drażniący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na poparcie tej teorii mamy też fakt, że kazeina, czyli białko mleka, samo w sobie zwiększa liczbę chłoniaków u szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tylko że szczury to nie ludzie.</p>
<p>A może to wina zawartych w mięsie hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Pewną rolę odgrywają tu pewnie też tłuszcze nasycone. Przecież nie dość, że mogą one osłabiać układ odpornościowy, to jeszcze sprzyjają rozwojowi przewlekłego stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, który to z kolei może przyczyniać się do rozwoju chłoniaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co istotne, zależność ta dotyczy wyłącznie tłuszczów odzwierzęcych. Tłuszcze roślinne już takiego szkodliwego działania nie wykazują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może to kwestia czegoś, co się odkłada w zwierzęcej tkance tłuszczowej?</p>
<p>Możliwe, że rozwój chłoniaków nieziarniczych wiąże się z ekspozycją na zanieczyszczenia przemysłowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25748701/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Warto podkreślić, że dla ogółu populacji bezpośrednim źródłem niemal wszystkich dioksyn i PCB jest jedzenie, a w szczególności mięso, mleko i ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279584/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Związki podobne do dioksyn odkładają się w tkance tłuszczowej zwierząt i drogą pokarmową mogą przedostawać się do organizmu człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057668" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W przypadku wegetarian stopień narażenia na dioksyny wynosi ok. 2% tego, z czym musi się zmagać ogół populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9738211/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W USA rekord w stężeniu tych szkodliwych związków odnotowano dla kurczaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na szczęście stopień zanieczyszczenia mięsa ogółem wykazuje obecnie tendencję spadkową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Co więcej, konsumenci mogą sami ograniczyć ekspozycję na toksyczne substancje obecne w produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Przede wszystkim mięso należy okrajać z tłuszczu, zarówno przed obróbką termiczną, jak i po jej zakończeniu, oraz dokładnie odcedzać tłuszcz, który się z mięsa wygotowuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A co z mięsem ekologicznym? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza nam badanie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> i praktycznie wszystko wiadomo już po samym tytule: „Spożycie mięsa ekologicznego nie zmniejsza potencjału rakotwórczego, związanego ze spożyciem trwałych zanieczyszczeń organicznych”. Jeśli chodzi o stężenie rakotwórczych substancji zanieczyszczających, różnica między mięsem ekologicznym i konwencjonalnym była zaskakująco niska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W obu przypadkach poziom zanieczyszczenia przebadanych próbek przekraczał limity maksymalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Co jeszcze bardziej szokujące, nie dość, że spożycie mięsa ekologicznego ekspozycji na związki rakotwórcze nie zmniejsza, to jeszcze, niejednokrotnie, wręcz ją zwiększa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Tym, co rzeczywiście zmniejsza ekspozycję na pestycydy rozpuszczalne w tłuszczach, jest spożycie błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wchłanianie tych szkodliwych związków zachodzi w jelitach, a błonnik może ten proces częściowo hamować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Co więcej, w ponad stu opublikowanych badaniach udowodniono, że dobre bakterie jelitowe wytwarzają z błonnika maślan sodu, który z jelita grubego trafia do całego organizmu i hamuje rozwój nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24270685/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, w tym chłoniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jakby tego było mało, maślan sodu wykazuje też silne właściwości przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Być może właśnie dlatego spożycie owoców i warzyw wiąże się nie tylko z obniżeniem ryzyka rozwoju chłoniaka, ale również ze zwiększeniem szans na przeżycie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23597138" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Niewykluczone, że w przypadku chłoniaka grudkowego ochronne działanie roślin jest wynikiem wysokiej zawartości przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Należy jednak zaznaczyć, że chodzi tu o przeciwutleniacze pochodzące z żywności, nie z suplementów diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Przykładowo witamina C działa profilaktycznie, gdy pochodzi z jedzenia, lecz w postaci suplementów, już nie wykazuje takiego działania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Zatem może powody, dla których weganie i wegetarianie mają niższe ryzyko rozwoju chłoniaków i nowotworów szpiku kostnego nie sprowadzają się wyłącznie do tego, co diety bezmięsne wykluczają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24898235/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Możliwe, że pewne znaczenie mają też produkty roślinne, które stanowią bazę diety wegańskiej i wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Unikanie mięsa wraz z jego potencjalnie rakotwórczymi właściwościami to nie wszystko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Fitoskładniki i przeciwutleniacze z owoców i warzyw mogą hamować progresję nowotworów, a mechanizmów podłoża tych działań jest wiele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Biorąc pod uwagę fakt, że spożycie owoców i warzyw wiąże się z wyższą przeżywalnością osób cierpiących na chłoniaka, dobrze by było, gdyby diagnoza tego rodzaju nowotworu mogła stanowić dla pacjentów swego rodzaju „nauczkę” i bodziec do wprowadzenia w swojej diecie odpowiednich zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20536344/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Bohaterka omówionego w tym artykule opisu przypadku jest najlepszym dowodem na to, że warto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po upływie 6 i 9 miesięcy pacjentka zgłosiła się na wizyty kontrolne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W dalszym ciągu trzymała się diety w 100% roślinnej, opartej na produktach nieprzetworzonych, a po jej powiększonych węzłach chłonnych nadal nie było śladu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, ale przecież mowa tu o publikacji z 2015 r. Jak ta pacjentka miewa się obecnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>? Przekonamy się w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">Frenkel M, Sierpina V, Sapire K. Effects of complementary and integrative medicine on cancer survivorship. Curr Oncol Rep. 2015;17(5):445.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27499591" target="_blank" rel="noopener">Nair PMK, Khawale PG. Role of therapeutic fasting in women’s health: an overview. J Midlife Health. 2016;7(2):61-64.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23038057/" target="_blank" rel="noopener">Caso J, Masko EM, Ii JAT, et al. The effect of carbohydrate restriction on prostate cancer tumor growth in a castrate mouse xenograft model. Prostate. 2013;73(5):449-454.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">Goldhamer AC, Klaper M, Foorohar A, Myers TR. Water-only fasting and an exclusively plant foods diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2015;2015:bcr2015211582.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">Fowler N. Frontline strategy for follicular lymphoma: are we ready to abandon chemotherapy? Hematology Am Soc Hematol Educ Program. 2016;2016(1):277-283.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17443495/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Wolk A. Obesity and risk of non-Hodgkin’s lymphoma: a meta-analysis. Int J Cancer. 2007;121(7):1564-1570.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567515/" target="_blank" rel="noopener">Hong F, Habermann TM, Gordon LI, et al. The role of body mass index in survival outcome for lymphoma patients: US intergroup experience. Ann Oncol. 2014;25(3):669-674.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27076059/" target="_blank" rel="noopener">Solimini AG, Lombardi AM, Palazzo C, De Giusti M. Meat intake and non-Hodgkin lymphoma: a meta-analysis of observational studies. Cancer Causes Control. 2016;27(5):595-606.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">Caini S, Masala G, Gnagnarella P, et al. Food of animal origin and risk of non-Hodgkin lymphoma and multiple myeloma: A review of the literature and meta-analysis. Crit Rev Oncol Hematol. 2016;100:16-24.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23659580/" target="_blank" rel="noopener">Ollberding NJ, Aschebrook-Kilfoy B, Caces DBD, Smith SM, Weisenburger DD, Chiu BCH. Dietary patterns and the risk of non-Hodgkin lymphoma. Public Health Nutr. 2014;17(7):1531-1537.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">Erber E, Maskarinec G, Gill JK, Park SY, Kolonel LN. Dietary patterns and the risk of non-Hodgkin lymphoma: the Multiethnic Cohort. Leuk Lymphoma. 2009;50(8):1269-1275.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">Cunningham AS. Lymphomas and animal-protein consumption. Lancet. 1976;2(7996):1184-1186.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094569/" target="_blank" rel="noopener">Han TJ, Li JS, Luan XT, Wang L, Xu HZ. Dietary fat consumption and non-Hodgkin’s lymphoma risk: a meta-analysis. Nutr Cancer. 2017;69(2):221-228.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25748701/" target="_blank" rel="noopener">Czarnota J, Gennings C, Colt JS, et al. Analysis of environmental chemical mixtures and non-Hodgkin lymphoma risk in the NCI-SEER NHL Study. Environ Health Perspect. 2015;123(10):965-970.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279584/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-González R, Yebra-Pimentel I, Martínez-Carballo E, Simal-Gándara J. A critical review about human exposure to polychlorinated dibenzo-p-dioxins (PCDDs), polychlorinated dibenzofurans (PCDFs) and polychlorinated biphenyls (PCBs) through foods. Crit Rev Food Sci Nutr. 2015;55(11):1590-1617.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057668" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine (US) Committee on the Implications of Dioxin in the Food Supply. Dioxins and Dioxin-like Compounds in the Food Supply: Strategies to Decrease Exposure. National Academies Press (US); 2003.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9738211/" target="_blank" rel="noopener">Schecter A, Startin J, Wright C, et al. Congener-specific levels of dioxins and dibenzofurans in U.S. food and estimated daily dioxin toxic equivalent intake. Environ Health Perspect. 1994;102(11):962-966.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">Lupton SJ, O’Keefe M, Muñiz-Ortiz JG, Clinch N, Basu P. Survey of polychlorinated dibenzo-p-dioxins, polychlorinated dibenzofurans and non-ortho-polychlorinated biphenyls in US meat and poultry, 2012-13: toxic equivalency levels, patterns, temporal trends and implications. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2017;34(11):1970-1981.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Mendoza Z, et al. Consumption of organic meat does not diminish the carcinogenic potential associated with the intake of persistent organic pollutants (POPs). Environ Sci Pollut Res Int. 2017;24(5):4261-4273.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">Ta CA, Zee JA, Desrosiers T, et al. Binding capacity of various fibre to pesticide residues under simulated gastrointestinal conditions. Food Chem Toxicol. 1999;37(12):1147-1151.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24270685/" target="_blank" rel="noopener">Bultman SJ. Molecular pathways: gene-environment interactions regulating dietary fiber induction of proliferation and apoptosis via butyrate for cancer prevention. Clin Cancer Res. 2014;20(4):799-803.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">Wei W, Sun W, Yu S, Yang Y, Ai L. Butyrate production from high-fiber diet protects against lymphoma tumor. Leuk Lymphoma. 2016;57(10):2401-2408.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23597138" target="_blank" rel="noopener">Charbonneau B. Dangling the carrot of improved survival in non-Hodgkin lymphoma: does carotenoid consumption make a difference? Leuk Lymphoma. 2013;54(12):2577-2578.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">Thompson CA, Habermann TM, Wang AH, et al. Antioxidant intake from fruits, vegetables and other sources and risk of non-Hodgkin’s lymphoma: the Iowa Women’s Health Study. Int J Cancer. 2010;126(4):992-1003.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24898235/" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Crowe FL, Bradbury KE, Schmidt JA, Travis RC. Cancer in British vegetarians: updated analyses of 4998 incident cancers in a cohort of 32,491 meat eaters, 8612 fish eaters, 18,298 vegetarians, and 2246 vegans. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1:378S-85S.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">Leo QJN, Ollberding NJ, Wilkens LR, et al. Nutritional factors and non-Hodgkin lymphoma survival in an ethnically diverse population: the Multiethnic Cohort. Eur J Clin Nutr. 2016;70(1):41-46.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20536344/" target="_blank" rel="noopener">Thompson CA, Cerhan JR. Fruit and vegetable intake and survival from non-Hodgkin lymphoma: does an apple a day keep the doctor away? Leuk Lymphoma. 2010;51(6):963-964.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">Myers TR, Zittel M, Goldhamer AC. Follow-up of water-only fasting and an exclusively plant food diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2018;2018:bcr2018225520.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%25e2%2580%2592-wegetarianie-vs-miesozercy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jan 2024 11:25:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2027</guid>

					<description><![CDATA[<p>Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy W artykule pt. „Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców” ustaliliśmy, że osoby spożywające mięso, nabiał i jajka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Antybiotykooporne bakterie <em>E. coli</em> i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</h3>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/" target="_blank" rel="noopener">„Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców”</a> ustaliliśmy, że osoby spożywające mięso, nabiał i jajka mają w swoich jelitach więcej genów oporności na antybiotyki niż osoby na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko czy przeniesienie bakterii z produktów odzwierzęcych do ludzkich jelit wywołuje jakieś skutki kliniczne? Najbardziej oczywistym są oczywiście zatrucia pokarmowe. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia bakterie przenoszone przez żywność co roku są przyczyną około 350 milionów przypadków infekcji układu pokarmowego <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/199350" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Głównym źródłem zakażenia są produkty odzwierzęce: mięso, nabiał i jajka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32684938/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z infekcjami „pozajelitowymi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, tj. infekcjami toczącymi się poza układem pokarmowym? Przykładowo: obecne w mięsie z piersi kurczaka patogenne i oporne na antybiotyki bakterie <em>E. coli</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> mogą wywoływać infekcje układu moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>ST131 jest typem bakterii <em>E. coli</em> zaliczanym do grupy przenoszonych przez żywność uropatogenów, czyli patogenów wywołujących infekcje układu moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W większości przypadków są to niegroźne, choć bolesne i irytujące infekcje pęcherza moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Problem polega na tym, że mogą one przeradzać się w zakażenia inwazyjne, atakować nerki i przedostawać się do krwiobiegu, co może się skończyć nawet śmiercią <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. <em>E. coli</em> ST131 gwałtownie rozprzestrzeniała się przez okres ostatnich 20 lat <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skutki są takie, że „obecnie jest to uropatogen najbardziej rozpowszechniony i oporny na wiele rodzajów antybiotyków” <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Do infekcji układu moczowego w większości przypadków dochodzi, gdy <em>E. coli</em> z jelit wraz z kałem przedostają się do cewki moczowej <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Szczep wywołujący infekcje układu moczowego należy do grupy tzw. pozajelitowych patogennych szczepów <em>E. coli</em> (ExPEC) <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bakterie z okrężnicy trafiają do odbytu, skąd przedostają się do cewki moczowej, którą to z kolei docierają do pęcherza <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A skąd biorą się w okrężnicy? I tutaj właśnie rozpoczyna się rola kurczaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Wraz z mięsem drobiowym bakterie ExPEC przedostają się do organizmu, kolonizują odbytnicę i czekają na okazję do wywołania infekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z okolic odbytu do cewki moczowej bakterie przenoszone mogą być, na przykład, podczas stosunku seksualnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zależność między pojawieniem się bakterii ExPEC w jelitach i rozwojem infekcji pęcherza moczowego była trudna do ustalenia ze względu na fakt, że zdarzenia te dzieli długi odstęp czasowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Obecnie mamy jednak mocne dowody na to, że duża część szczepów ST131 wywołujących zakażenia u ludzi pochodzi z drobiu <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Trudno było jednak stwierdzić, czy do infekcji dochodzi w wyniku ekspozycji bezpośredniej na skażony drób, czy może raczej pośredniej ‒ bakterie z mięsa drobiowego przenoszą się z człowieka na człowieka, przykładowo: jedna osoba w związku zjada zanieczyszczonego kurczaka i przekazuje bakterie swojemu partnerowi <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Za jaki odsetek ludzkich infekcji układu moczowego odpowiedzialny jest drób? W badaniu z 2018 r., korzystając z metod opartych na tzw. genetycznym odcisku palca (<em>DNA fingerprinting</em>), naukowcy przeanalizowali bakterie <em>E. coli</em> wyizolowane z próbek moczu pacjentów, u których podejrzewano infekcję układu moczowego i porównali je z bakteriami obecnymi w próbkach mięsa dostępnego w lokalnych sklepach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazało, mniej więcej jedna piąta (21%) rodzajów <em>E. coli</em> wyizolowanych z moczu pacjentów z podejrzeniem infekcji układu moczowego pokrywała się z typami bakterii wykrytymi w przebadanym mięsie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Teoretycznie 21% to wcale nie tak dużo, ale w USA zakażenia układu moczowego wywołane przez bakterie <em>E. coli</em> należą do jednych z najbardziej powszechnych chorób zakaźnych ‒ zmaga się z nimi mniej więcej 7 milionów kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że każdego roku skażone mięso z kurczaka może być przyczyną infekcji układu moczowego u ponad miliona Amerykanek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Pewnie właśnie dlatego w badaniu z 2007 r. wykazano, że częste spożycie kurczaka aż czterokrotnie zwiększa ryzyko zakażenia bakteriami <em>E. coli</em> opornymi na wiele rodzajów antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jakby tego było mało, niebezpieczna okazała się również wieprzowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Czy to oznacza, że <em>E. coli</em> atakują i świnie? Bakterie ExPEC, czyli pozajelitowe bakterie <em>E. coli</em>, które wywołują infekcje układu moczowego, wykryto także na fermach trzody chlewnej, wśród świń, jak również w wieprzowinie przeznaczonej do sprzedaży detalicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że w porównaniu z drobiem poziom zanieczyszczenia był zdecydowanie niższy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Najbardziej ryzykowny jest zatem kurczak, na drugim miejscu ‒ wieprzowina, a najbezpieczniejsza, pod względem ryzyka infekcji moczowego, wydaje się wołowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wygląda bowiem na to, że ten konkretny typ <em>E. coli</em> u bydła akurat nie występuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>No dobrze, skoro mięso, w tym drób i wieprzowina, stanowi dla tych bakterii rezerwuar, tak na logikę, w mniejszym stopniu narażeni powinni być wegetarianie, którzy przecież unikają mięsa <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pierwsze oficjalne badanie w tym zakresie przeprowadzono stosunkowo niedawno, bo w 2020 r. Było to badanie prospektywne, w którym pod względem ryzyka infekcji układu moczowego porównano wegetarian i nie-wegetarian <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak już wiemy, ok. 20% tych zakażeń powiązano ze spożyciem mięsa kurczaka. Nic więc dziwnego, że właśnie o 20% niższe ryzyko infekcji układu moczowego mają osoby, a szczególnie kobiety, na diecie wegetariańskiej <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co więcej, wykazano tutaj, że związek ten jest niezależny od chorób współistniejących i innych czynników ryzyka, typu nadciśnienie, cukrzyca, czy za wysoki poziom cholesterolu <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to po prostu, że przewagi wegetarian nie można tutaj sprowadzić do faktu, że rzadziej chorują oni, chociażby na cukrzycę.</p>
<p>A co z kurczakiem ekologicznym? W próbkach pobranych z kurczaka oznaczonego jako „ekologiczny” wykryto mniej bakterii antybiotykoopornych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak jeśli chodzi o ryzyko skażenia bakteriami ExPEC, kurczak ekologiczny niczym nie różni się od konwencjonalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyniki te sugerują, że w USA mięso z kurczaka przeznaczone do sprzedaży detalicznej, nawet to oznaczone jako „ekologiczne”, stanowi potencjalne zagrożenie dla zdrowia konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zanieczyszczone jest bowiem wysoce opornymi na antybiotyki szczepami <em>E. coli</em>, między innymi tymi odpowiedzialnymi za infekcje układu moczowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak na razie w USA sprzedaż mięsa jest nielegalna tylko w przypadku skażenia szczepami <em>E. coli</em> wytwarzającymi toksyny Shiga (STEC), np. O157:H7 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703468/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Może teraz takie same przepisy wypadałoby wprowadzić dla bakterii ExPEC? Najnowsze dane pokazują nam przecież wyraźnie, że skala zakażeń jest w ich przypadku naprawdę znacząca, szczególnie wśród kobiet. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> pod kątem skażenia bakteryjnego przebadano piersi z kurczaka sprzedawane w sklepach w całym USA. Jak się okazało, spośród wszystkich wykrytych szczepów <em>E. coli</em> 14,3% należało do grupy ExPEC <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jako że bakterie zawiera ok. 90% mięsa z indyka i kurczaka, po wprowadzeniu takich przepisów w śmietniku lądowałyby, dosłownie, miliardy kilogramów mięsa z kurczaka rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390618/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">Losasso C, Di Cesare A, Mastrorilli E, et al. Assessing antimicrobial resistance gene load in vegan, vegetarian and omnivore human gut microbiota. Int J Antimicrob Agents. 2018;52(5):702-705.</a><br />
[2] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/199350" target="_blank" rel="noopener">World Health Organization, ed. WHO Estimates of the Global Burden of Foodborne Diseases: Foodborne Disease Burden Epidemiology Reference Group 2007-2015. World Health Organization. 2015.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32684938/" target="_blank" rel="noopener">Abebe E, Gugsa G, Ahmed M. Review on major food-borne zoonotic bacterial pathogens. J Trop Med. 2020;2020:4674235.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">Johnson JR, Porter SB, Johnston B, et al. Extraintestinal pathogenic and antimicrobial-resistant escherichia coli, including sequence type 131 (St131), from retail chicken breasts in the united states in 2013. Appl Environ Microbiol. 2017;83(6):e02956-16.</a><br />
[5] <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">Liu CM, Stegger M, Aziz M, et al. Escherichia coli ST131- H 22 as a Foodborne Uropathogen. Mobley HLT, Ravel J, eds. mBio. 2018;9(4):e00470-18.</a><br />
[6] <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">Chen YC, Chang CC, Chiu THT, Lin MN, Lin CL. The risk of urinary tract infection in vegetarians and non-vegetarians: a prospective study. Sci Rep. 2020;10(1):906.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">Manges AR. Escherichia coli and urinary tract infections: the role of poultry-meat. Clin Microbiol Infect. 2016;22(2):122-129.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">Yamaji R, Friedman CR, Rubin J, et al. A population-based surveillance study of shared genotypes of escherichia coli isolates from retail meat and suspected cases of urinary tract infections. mSphere. 2018;3(4):e00179-18.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">Manges AR, Smith SP, Lau BJ, et al. Retail meat consumption and the acquisition of antimicrobial resistant Escherichia coli causing urinary tract infections: a case-control study. Foodborne Pathog Dis. 2007;4(4):419-431.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703468/" target="_blank" rel="noopener">Mellata M, Johnson JR, Curtiss R. Escherichia coli isolates from commercial chicken meat and eggs cause sepsis, meningitis and urinary tract infection in rodent models of human infections. Zoonoses Public Health. 2018;65(1):103-113.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390618/" target="_blank" rel="noopener">Davis GS, Waits K, Nordstrom L, et al. Antibiotic-resistant Escherichia coli from retail poultry meat with different antibiotic use claims. BMC Microbiol. 2018;18(1):174.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Nov 2023 11:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1880</guid>

					<description><![CDATA[<p>Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców Każdego roku w USA wśród dzieci do 10. roku życia odnotowuje się prawie milion przypadków zakażenia bakteriami salmonella i campylobacter [1]. Te infekcje...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</h3>
<p>Każdego roku w USA wśród dzieci do 10. roku życia odnotowuje się prawie milion przypadków zakażenia bakteriami salmonella i campylobacter <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Te infekcje są niejednokrotnie na tyle poważne, że skutkują zapaleniem opon mózgowych i śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ze względu na fakt, że nieustannie zwiększa się zasięg występowania szczepów antybiotykoopornych nasze możliwości w zakresie zwalczania tych bakterii stają się coraz bardziej ograniczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problem polega po części na tym, że te same niezwykle istotne antybiotyki, które służyć mają ratowaniu ludzkiego życia są marnotrawione w przemysłowej hodowli zwierząt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W końcu zwierzęta stłoczone w zamkniętych pomieszczeniach, w wysoce niehigienicznych warunkach, stanowią podatny grunt dla rozwoju wszelkiego rodzaju patogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niestety rozpowszechnienie stosowania antybiotyków u zwierząt hodowlanych oznacza, że bakterie typu salmonella czy campylobacter stają się w coraz większym stopniu antybiotykooporne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/" target="_blank" rel="noopener">„Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność”</a>.</p>
<p>A to jeszcze nie koniec problemów. Spożywanie produktów pochodzących od zwierząt hodowlanych grozi przeniesieniem determinantów oporności, tj. genów, które kodują antybiotykooporność u ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Większość bakterii antybiotykoopornych ma ruchome elementy genetyczne, na przykład koliste cząsteczki DNA zwane plazmidami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Znajdujące się na nich geny oporności na antybiotyki mogą być przenoszone na inne bakterie, w tym te w naszych jelitach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zwierzęta hodowlane stanowią zatem rezerwuar genów oporności na antybiotyki i są potencjalnymi wektorami przenoszącymi te geny na ludzką mikrobiotę jelitową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, przy zastosowaniu modelu imitującego ludzkie jelita, zasymulowano przeniesienie na ludzkie bakterie jelitowe plazmidu z genami antybiotykooporności, wyizolowanego z bakterii <em>E. coli</em>, pochodzącej od hodowanego na mięso kurczaka. Jak się okazało, przeniesienie nastąpiło w ciągu dwóch godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Takie rozprzestrzenianie się genów oporności na antybiotyki jawi się jako scenariusz wysoce niepokojący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Istnieje rosnąca obawa, że bakterie oporne na antybiotyki mają zdolność przenoszenia swoich genów antybiotykooporności na mikrobiotę człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy jest to obawa uzasadniona? Sprawdźmy, co na to badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>: Porównanie mikrobioty jelitowej wegan, wegetarian i wszystkożerców, pod względem obciążenia genami antybiotykooporności.</p>
<p>Wydawałoby się, że wyniki powinny być oczywiste, ale przez stosowane w rolnictwie odzwierzęce nawozy naturalne geny antybiotykooporności przenoszone są też na warzywa i owoce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21546307/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Prawdą jest, że masowe stosowanie antybiotyków w hodowli zwierząt jest przyczyną obecności bakterii antybiotykoopornych głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego: mięsie, jajkach i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że z uwagi na stosowanie odchodów zwierząt hodowlanych w roli nawozu, problem ten może dotyczyć również żywności roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Do tej pory nie było pewności, czy i w jakim stopniu bakterie antybiotykooporne są przenoszone na rośliny i, w efekcie, na ludzkie bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przełomem było wspomniane już badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Naukowcy szukali tutaj genów oporności na sulfonamidy, np. kotrimoksazol, tetracykliny, penicyliny, cefalosporyny oraz aminoglikozydy, w tym streptomycynę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazało, zarówno wszystkożercy, jak i wegetarianie mieli w jelitach dużo więcej genów antybiotykooporności niż weganie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Różnica między wszystkożercami i wegetarianami były niewielka, ale w porównaniu z weganami, w przypadku obu tych grup obciążenie genami antybiotykooporności było zdecydowanie większe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mamy tu pierwszy dowód na to, że dieta wegańska wiąże się mniejszym obciążeniem ludzkich bakterii jelitowych genami antybiotykooporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na tym jednak dowody się nie kończą. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28464483/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> w jelitach wegan wykryto mniej genów oporności na tetracykliny, a w jelitach mięsożerców ‒ więcej genów oporności na wankomycynę. W sumie nic dziwnego, w końcu wykazano tutaj, że istnieje korelacja między genami oporności na tetracykliny i spożyciem jajek, mleka i sera, a geny oporności na wankomycynę występują częściej wśród osób spożywających jajka, drób, ryby i owoce morza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28464483/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A przecież wankomycyna jest jednym z tych antybiotyków, które stosuje się jako ostatnią deskę ratunku, w leczeniu poważnych, zagrażających życiu przypadków zakażenia paciorkowcem i gronkowcem, np. gronkowcem złocistym opornym na metycylinę (MRSA).</p>
<p>Mimo związku między obecnością genów antybiotykooporności i spożyciem nabiału i jajek, jak pokazują badania, do pewnego stopnia pomocne jest wykluczenie z diety samego mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31374082/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bakterie wyizolowane z próbek kału mięsożerców okazały się oporne na większą liczbę antybiotyków i miały więcej genów antybiotykooporności, niż bakterie wyizolowane z próbek kału wegan i wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31374082/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15185190/" target="_blank" rel="noopener">Angulo FJ, Baker NL, Olsen SJ, Anderson A, Barrett TJ. Antimicrobial use in agriculture: controlling the transfer of antimicrobial resistance to humans. Semin Pediatr Infect Dis. 2004;15(2):78-85.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31536878/" target="_blank" rel="noopener">Lambrecht E, Van Coillie E, Van Meervenne E, Boon N, Heyndrickx M, Van de Wiele T. Commensal E. coli rapidly transfer antibiotic resistance genes to human intestinal microbiota in the Mucosal Simulator of the Human Intestinal Microbial Ecosystem (M-SHIME). Int J Food Microbiol. 2019;311:108357.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">Losasso C, Di Cesare A, Mastrorilli E, et al. Assessing antimicrobial resistance gene load in vegan, vegetarian and omnivore human gut microbiota. Int J Antimicrob Agents. 2018;52(5):702-5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21546307/" target="_blank" rel="noopener">Heuer H, Schmitt H, Smalla K. Antibiotic resistance gene spread due to manure application on agricultural fields. Curr Opin Microbiol. 2011;14(3):236-43.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28464483/" target="_blank" rel="noopener">Milanović V, Osimani A, Aquilanti L, et al. Occurrence of antibiotic resistance genes in the fecal DNA of healthy omnivores, ovo-lacto vegetarians and vegans. Mol Nutr Food Res. 2017;61(9).</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31374082/" target="_blank" rel="noopener">Milanović V, Osimani A, Cardinali F, et al. Erythromycin-resistant lactic acid bacteria in the healthy gut of vegans, ovo-lacto vegetarians and omnivores. PLoS One. 2019;14(8):e0220549.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/">Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-h-pylori-dieta-naturalne-lekarstwa-na-h-pylori/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leczenie-h-pylori-dieta-naturalne-lekarstwa-na-h-pylori</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Jul 2023 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki brokuła]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nitryt]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[żywność fermentowana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1846</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych nowotworowi żołądka. Dowiemy się z nich, w jakim stopniu do rozwoju choroby...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-h-pylori-dieta-naturalne-lekarstwa-na-h-pylori/">Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-h-pylori-dieta-naturalne-lekarstwa-na-h-pylori/">Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych nowotworowi żołądka. Dowiemy się z nich, w jakim stopniu do rozwoju choroby przyczynia się zakażenie bakterią H. pylori i jaką rolę w całym procesie odgrywają kiszone i piklowane warzywa. Przekonamy się również, czy infekcję H. pylori da się wyleczyć przy zastosowaniu jedzenia. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-h-pylori-dieta-naturalne-lekarstwa-na-h-pylori/" target="_blank" rel="noopener">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a></li>
</ol>
<p>Pod wpływem solenia i marynowania w rybach powstaje związek chemiczny o nazwie CMBA, który wywołuje mutacje DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8924617/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Substancja ta jest produktem reakcji soli z azotynami i metioniną, aminokwasem, którego skoncentrowanym źródłem jest białko odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8924617/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co więcej azotyny mogą wchodzić w reakcje z innymi składnikami białka, prowadząc do powstania związków N-nitrozowych, silnie działających substancji rakotwórczych, obecnych również w dymie papierosowym <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23169285" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego mięso przetworzone, czyli produkty takie jak bekon, szynka, parówki, wędliny, czy kiełbasa, powiązane zostało z podwyższonym ryzykiem rozwoju raka żołądka <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.32707" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Taka sama zależność dotyczy jednak również mięsa świeżego, nieprzetworzonego i bez dodatku soli <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.32707" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Ale chwila, czy zazwyczaj przyczyną rozwoju raka żołądka nie jest przypadkiem zakażenie bakterią <em>H. pylori</em> <a href="https://www.hindawi.com/journals/tswj/2020/3018326/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Zmiany nowotworowe w żołądku są wynikiem synergicznej interakcji między stanem zapalnym wywołanym infekcją <em>H. pylori</em> i dietą <a href="https://www.thelancet.com/journals/lanonc/article/PIIS1470-2045(00)00225-4/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W 2014 r. naukowcy z Chin odkryli, że podwyższonego ryzyka zachorowania nie mają nawet osoby podatne na raka żołądka z przyczyn genetycznych, zakażone wysoce patogennym szczepem <em>H. pylori</em> <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25009387" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczy jednak mniej więcej 30 gramów wieprzowiny dziennie (przeciętny kotlet to mniej więcej 180 gramów), a prawdopodobieństwo rozwoju choroby zaczyna wzrastać <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25009387" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mamy tu uderzający przykład na to, że dieta bije nieraz na głowę zarówno nasze uwarunkowania genetyczne, jak i czynniki środowiskowe, typu rakotwórcze infekcje. A czy istnieje jakiś sposób na pozbycie się z żołądka tej nieszczęsnej <em>H. pylori</em>?</p>
<p>Standardowo <em>H. pylori</em> leczy się przy zastosowaniu mieszanki trzech antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28071659/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Odstraszać może tutaj już sama ilość leków, a do tego dochodzą jeszcze niepożądane skutki uboczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28071659/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nic więc dziwnego, że pacjenci często nie są skłonni stosować się do przypisywanego im leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8341989/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. A może <em>H. pylori</em> da się pozbyć przy pomocy jakiegoś jedzenia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25799054" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>?</p>
<p>Dziesiątki lat przed tym jak odkryte zostały jego właściwości detoksykujące i przeciwnowotworowe sulforafan, niezwykły składnik warzyw z rodziny krzyżowych, ceniony był za swoje działanie przeciwbakteryjne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17723168/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na wieść o przypadkach osób cierpiących na wywołaną przez <em>H. pylori</em> chorobę wrzodową, które po zjedzeniu 3-dniowych kiełków brokuła doświadczyły, często zupełnie niespodziewanie, znacznej poprawy objawów naukowcy, między innymi, z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, postanowili przetestować to cudowne działanie w badaniu <a href="https://www.pnas.org/content/99/11/7610.long" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak się okazało, na szalce Petriego ekstrakt z kiełków brokuła zabija antybiotykooporne szczepy <em>H. pylori</em> <a href="https://www.pnas.org/content/99/11/7610.long" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Mało tego, równie skuteczne okazały się kiełki w całości; pacjenci spożywali ich raptem ⅓ szklanki dziennie, a po tygodniu kuracji po infekcji <em>H. pylori</em> nie było już śladu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15387326/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. No to teraz czas na randomizowane badanie kontrolowane: kiełki brokuła vs. kiełki lucerny <a href="https://cancerpreventionresearch.aacrjournals.org/content/2/4/353.long" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Pod względem ilości spożywanego sulforafanu dzienna dawka kiełków brokuła odpowiadała tutaj dwóm do trzech porcji brokuła w postaci dojrzałej <a href="https://cancerpreventionresearch.aacrjournals.org/content/2/4/353.long" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jakie były wyniki leczenia? Wśród uczestników w grupie badawczej odnotowano znaczne obniżenie markerów zarówno kolonizacji <em>H. pylori</em>, jak i stanu zapalnego błony śluzowej żołądka <a href="https://cancerpreventionresearch.aacrjournals.org/content/2/4/353.long" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Chociaż kiełki brokuła mogą wyleczyć zakażenie <em>H. pylori</em> u większości pacjentów (56%), dużo bardziej skuteczna jest standardowa kuracja przy zastosowaniu trzech różnych antybiotyków (działa w 90% przypadków) <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24940565" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Mimo wszystko dla osób, które nie spełniają kryteriów do leczenia farmakologicznego, spożycie warzyw z rodziny krzyżowych może stanowić bezpieczny, naturalny sposób na zwalczenie <em>H. pylori</em> i uniknięcie rozwoju raka żołądka <a href="https://cancerpreventionresearch.aacrjournals.org/content/2/4/353.long" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Opublikowane w 2013 r. zestawienie 22 badań populacyjnych wykazało, że zwiększenie spożycia warzyw z rodziny krzyżowych wiąże się ze znacznym obniżeniem rozwoju raka żołądka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23679348" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Samych brokułów pod tym kątem nigdy nie przebadano. W 2019 r. przeprowadzono za to badanie nad czosnkiem <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31511230" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Z przeprowadzonych w latach 60. XX w. badań obserwacyjnych z udziałem japońskich migrantów wynika, że warzywa z rodzaju Allium mogą chronić przed rozwojem raka żołądka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4678140/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Później opublikowano w tym zakresie jeszcze dziesiątki podobnych badań, w których wykazano, że, ogólnie rzecz biorąc, wysokie spożycie warzyw z rodzaju Allium rzeczywiście wiąże się ze znacznym obniżeniem ryzyka rozwoju raka żołądka <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/mnfr.201400496" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Istnieją jednak dowody na stronniczość publikacji <a href="https://academic.oup.com/jn/article/131/3/1032S/4687048" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Oznacza to, że nie wszystkie badania potwierdziły dobroczynne działanie warzyw <a href="https://academic.oup.com/jn/article/131/3/1032S/4687048" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wszelkie niewygodne wyniki zostały jednak pominięte i nigdy nie ujrzały światła dziennego <a href="https://academic.oup.com/jn/article/131/3/1032S/4687048" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. A nawet jeśli to nieprawda, w badaniach obserwacyjnych i tak nie można dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego.</p>
<p>Może to nie niskie spożycie czosnku i cebuli przyczyniło się do rozwoju raka żołądka, tylko na odwrót ‒ rak żołądka przyczynił się do niskiego spożycia czosnku i cebuli <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/mnfr.201400496" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niewykluczone, że zanim jeszcze doszło do rozwoju nowotworu, chorzy dziesiątkami lat zmagali się ze stanem zapalnym żołądka wywołanym zakażeniem <em>H. pylori</em> <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/mnfr.201400496" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W takiej sytuacji wykluczenie z diety czosnku i cebuli mogło stanowić dla nich sposób na uniknięcie problemów trawiennych <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/mnfr.201400496" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Tak czy inaczej dane z badań populacyjnych tutaj nie wystarczą. By wydać jednoznaczny wyrok w kwestii skuteczności czosnku, potrzebować będziemy czegoś więcej.</p>
<p>Jako pierwszy o przeciwbakteryjnym działaniu soku z czosnku i cebuli pisał Louis Pasteur <a href="https://academic.oup.com/jn/article/131/3/1106S/4687057" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Badania przy zastosowaniu szalek Petriego pokazały, że czosnek skutecznie hamuje wzrost <em>H. pylori</em> <a href="https://academic.oup.com/jn/article/131/3/1106S/4687057" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Przetestowane tutaj stężenie osiągnąć można w wyniku spożycia jednego ząbka <a href="https://academic.oup.com/jn/article/131/3/1106S/4687057" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Podatne na działanie czosnku są nawet niektóre szczepy antybiotykooporne <a href="https://academic.oup.com/jn/article/131/3/1106S/4687057" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Tylko czy to przekłada się na zdolność hamowania rozwoju nowotworu? Chcąc znaleźć odpowiedź na to pytanie, w 2006 r. naukowcy przeprowadzili badanie randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16849680/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Uczestnikami byli mieszkańcy 13 chińskich wiosek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16849680/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Do badania wybrano osoby o podwyższonym ryzyku rozwoju raka żołądka i losowo podzielono je na kilka grup; w pierwszej grupie badanym podawano antybiotyki, w drugiej ‒ suplementy z czosnkiem, a w trzeciej ‒ suplementy z witaminą C, E i selenem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16849680/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W wyniku zaledwie dwóch tygodni kuracji antybiotykami 7 lat później wśród uczestników odnotowano znacznie mniej zmian przedrakowych, a 15 lat później znacznie mniej przypadków raka żołądka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22271764" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. A co z czosnkiem? Po 7 latach nie stwierdzono żadnych korzyści, a odnotowane po 15 latach zmniejszenie zapadalności i śmiertelności okazało się nieistotne statystycznie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22271764" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Za to 22 lata później, w 2019 r. (15 lat po zakończeniu badania) naukowcy wykazali, że wśród osób, które przyjmowały w ramach badania czosnek ryzyko późniejszej śmierci w wyniku raka żołądka rzeczywiście było niższe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31511230" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co ciekawe ochronne działanie czosnku ogranicza się najwyraźniej tylko do osób niepijących <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/32589229" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8924617/" target="_blank" rel="noopener">Chen W, Weisburger JH, Fiala ES, et al. Gastric carcinogenesis: 2-chloro-4-methylthiobutanoic acid, a novel mutagen in salted, pickled Sanma hiraki fish, or similarly treated methionine. Chem Res Toxicol. 1996;9(1):58-66.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23169285" target="_blank" rel="noopener">Dellavalle CT, Daniel CR, Aschebrook-Kilfoy B, et al. Dietary intake of nitrate and nitrite and risk of renal cell carcinoma in the NIH-AARP Diet and Health Study. Br J Cancer. 2013;108(1):205-12.</a><br />
[3] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.32707" target="_blank" rel="noopener">Ferro A, Rosato V, Rota M, et al. Meat intake and risk of gastric cancer in the Stomach cancer Pooling (Stop) project. Int J Cancer. 2020;147(1):45-55.</a><br />
[4] <a href="https://www.hindawi.com/journals/tswj/2020/3018326/" target="_blank" rel="noopener">Muzaheed. Helicobacter pylori oncogenicity: mechanism, prevention, and risk factors. Sci World J. 2020;2020:1-10.</a><br />
[5] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lanonc/article/PIIS1470-2045(00)00225-4/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Yamaguchi N, Kakizoe T. Synergistic interaction between Helicobacter pylori gastritis and diet in gastric cancer. Lancet Oncol. 2001;2(2):88-94.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25009387" target="_blank" rel="noopener">Wang XQ, Terry PD, Cheng L, et al. Interactions between pork consumption, CagA status and IL-1B-31 genotypes in gastric cancer. World J Gastroenterol. 2014;20(25):8151-7.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28071659/" target="_blank" rel="noopener">Chey WD, Leontiadis GI, Howden CW, Moss SF. Acg clinical guideline: treatment of helicobacter pylori infection. Am J Gastroenterol. 2017;112(2):212-39.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8341989/" target="_blank" rel="noopener">Malfertheiner P. Compliance, adverse events and antibiotic resistance in Helicobacter pylori treatment. Scand J Gastroenterol Suppl. 1993;196:34-7.</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25799054" target="_blank" rel="noopener">Fahey JW, Stephenson KK, Wallace AJ. Dietary amelioration of Helicobacter infection. Nutr Res. 2015;35(6):461-73.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17723168/" target="_blank" rel="noopener">Zhang Y, Tang L. Discovery and development of sulforaphane as a cancer chemopreventive phytochemical. Acta Pharmacol Sin. 2007;28(9):1343-54.</a><br />
[11] <a href="https://www.pnas.org/content/99/11/7610.long" target="_blank" rel="noopener">Fahey JW, Haristoy X, Dolan PM, et al. Sulforaphane inhibits extracellular, intracellular, and antibiotic-resistant strains of Helicobacter pylori and prevents benzo[a]pyrene-induced stomach tumors. PNAS. 2002;99(11):7610-5.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15387326/" target="_blank" rel="noopener">Galan MV, Kishan AA, Silverman AL. Oral broccoli sprouts for the treatment of Helicobacter pylori infection: a preliminary report. Dig Dis Sci. 2004;49(7-8):1088-90.</a><br />
[13] <a href="https://cancerpreventionresearch.aacrjournals.org/content/2/4/353.long" target="_blank" rel="noopener">Yanaka A, Fahey JW, Fukumoto A, et al. Dietary sulforaphane-rich broccoli sprouts reduce colonization and attenuate gastritis in helicobacter pylori–infected mice and humans. Cancer Prev Res. 2009;2(4):353-60.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24940565" target="_blank" rel="noopener">Mirmiran P, Bahadoran Z, Golzarand M, Zojaji H, Azizi F. A comparative study of broccoli sprouts powder and standard triple therapy on cardiovascular risk factors following H.pylori eradication: a randomized clinical trial in patients with type 2 diabetes. J Diabetes Metab Disord. 2014;13:64.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23679348" target="_blank" rel="noopener">Wu Q, Yang Y, Wang J, Han L, Xiang Y. Cruciferous vegetable consumption and gastric cancer risk: A meta‐analysis of epidemiological studies. Cancer Sci. 2013;104(8):1067-73.</a><br />
[16] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31511230" target="_blank" rel="noopener">Li WQ, Zhang JY, Ma JL, et al. Effects of Helicobacter pylori treatment and vitamin and garlic supplementation on gastric cancer incidence and mortality: follow-up of a randomized intervention trial. BMJ. 2019;366:l5016.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4678140/" target="_blank" rel="noopener">Haenszel W, Kurihara M, Segi M, Lee RK. Stomach cancer among Japanese in Hawaii. J Natl Cancer Inst. 1972;49(4):969-88.</a><br />
[18] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/mnfr.201400496" target="_blank" rel="noopener">Turati F, Pelucchi C, Guercio V, Vecchia CL, Galeone C. Allium vegetable intake and gastric cancer: A case–control study and meta-analysis. Mol Nutr Food Res. 2015;59(1):171-9.</a><br />
[19] <a href="https://academic.oup.com/jn/article/131/3/1032S/4687048" target="_blank" rel="noopener">Fleischauer AT, Arab L. Garlic and cancer: a critical review of the epidemiologic literature. J Nutr. 2001;131(3):1032S-40S.</a><br />
[20] <a href="https://academic.oup.com/jn/article/131/3/1106S/4687057" target="_blank" rel="noopener">Sivam GP. Protection against helicobacter pylori and other bacterial infections by garlic. J Nutr. 2001;131(3):1106S-8S.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16849680/" target="_blank" rel="noopener">You W cheng, Brown LM, Zhang L, et al. Randomized double-blind factorial trial of three treatments to reduce the prevalence of precancerous gastric lesions. J Natl Cancer Inst. 2006;98(14):974-83.</a><br />
[22] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22271764" target="_blank" rel="noopener">Ma JL, Zhang L, Brown LM, et al. Fifteen-year effects of Helicobacter pylori, garlic, and vitamin treatments on gastric cancer incidence and mortality. J Natl Cancer Inst. 2012;104(6):488-92.</a><br />
[23] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/32589229" target="_blank" rel="noopener">Guo Y, Li ZX, Zhang JY, et al. Association between lifestyle factors, vitamin and garlic supplementation, and gastric cancer outcomes: a secondary analysis of a randomized clinical trial. JAMA Netw Open. 2020;3(6):e206628.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-h-pylori-dieta-naturalne-lekarstwa-na-h-pylori/">Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-h-pylori-dieta-naturalne-lekarstwa-na-h-pylori/">Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Jul 2023 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[edamame]]></category>
		<category><![CDATA[Indie]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[kimchi]]></category>
		<category><![CDATA[miso]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jajnika]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa marynowane]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[żywność fermentowana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1841</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych nowotworowi żołądka. Dowiemy się z nich, w jakim stopniu do rozwoju choroby...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rola kimchi i <em>H. pylori</em> w rozwoju raka żołądka</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych nowotworowi żołądka. Dowiemy się z nich, w jakim stopniu do rozwoju choroby przyczynia się zakażenie bakterią H. pylori i jaką rolę w całym procesie odgrywają kiszone i piklowane warzywa. Przekonamy się również, czy infekcję H. pylori da się wyleczyć przy zastosowaniu jedzenia. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-h-pylori-dieta-naturalne-lekarstwa-na-h-pylori/" target="_blank" rel="noopener">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a></li>
</ol>
<p>Od dziesięcioleci Japonia ma najdłuższą oczekiwaną długość życia na świecie, mimo że na służbę zdrowia wydaje dużo mniej niż inne państwa o wysokich dochodach <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(11)61221-X/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uważa się, że długowieczność Japończyków to po części zasługa ich diety, która przyczynia się do stosunkowo niskich wskaźników występowania choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21685707/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Historycznie, w porównaniu z USA, Japonia zawsze miała niższe wskaźniki śmiertelności w wyniku raka jelita grubego, piersi, jajników, prostaty, pęcherza moczowego i nowotworów krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W Japonii odnotowuje się jednak zdecydowanie więcej przypadków raka żołądka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Japończycy może i chorują na raka prostaty siedem razy rzadziej niż Amerykanie, ale na raka żołądka już sześć razy częściej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy japońska dieta ma jakąś swoją piętę Achillesa?</p>
<p>Jedna z pierwszych teorii pojawiła się w latach 70. XX w. Przypuszczano wówczas, że winę ponosił tutaj talk, który stosowano do polerowania białego ryżu, w celu nadania ziarnom połysku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/717274/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Taką właśnie zależność wykazano dla raka jajnika, w wyniku czego firma Johnson &amp; Johnson, producent zasypki dla niemowląt, musiała zapłacić miliardy dolarów odszkodowania <a href="https://thehill.com/business-a-lobbying/business-a-lobbying/504230-missouri-court-halves-damages-in-johnson-johnson-baby-powder-case-to-21b" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie stwierdzono jednak, by talk miał cokolwiek wspólnego z rozwojem raka żołądka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/717274/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A może to kwestia czynników genetycznych? Nie. Badania na japońskich migrantach pokazują, że w miarę jak dieta i styl życia kolejnych pokoleń ulegają wpływom Zachodu, maleją ich wskaźniki występowania raka żołądka <a href="https://pmj.bmj.com/content/81/957/419.long" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Najważniejszym, powszechnie uznanym czynnikiem ryzyka raka żołądka jest zakażenie <em>H. pylori</em> <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25169671" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Bakteria ta atakuje błonę śluzową żołądka i wywołuje przewlekły stan zapalny, który może prowadzić do rozwoju nowotworu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25169671" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Infekcja <em>H. pylori</em> należy do kancerogenów z grupy 1., co oznacza, że jest to czynnik o udowodnionym działaniu rakotwórczym <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK487782/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Korea i Japonia to państwa o najwyższych wskaźnikach występowania raka żołądka i jedne z państw, w których obserwuje się najwyższą zapadalność na infekcję <em>H. pylori</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No to wygląda na to, że wszystko jasne. Zagadka rozwiązana.</p>
<p>Tylko jak wobec tego wyjaśnić „enigmę Afryki” <a href="https://gut.bmj.com/content/33/4/429?ijkey=b369e835438c901bc523655380cdfa8bbf3c906b&amp;keytype2=tf_ipsecsha" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? W państwach takich jak Nigeria przypadków zakażenia <em>H. pylori</em> odnotowuje się więcej niż w Japonii, a mimo tego wskaźniki występowania raka żołądka są tam bez porównania niższe <a href="https://gut.bmj.com/content/33/4/429?ijkey=b369e835438c901bc523655380cdfa8bbf3c906b&amp;keytype2=tf_ipsecsha" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Do tego dochodzi jeszcze „enigma Indii” <a href="https://www.wjgnet.com/1007-9327/full/v20/i6/1503.htm" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>: w Indiach do zakażenia dochodzi dwa razy częściej niż w Japonii, a Hindusi chorują na raka żołądka dziesięć razy rzadziej niż Japończycy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/apt.12814" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. To chyba jasne, że <em>H. pylori</em> nie może stanowić tutaj jedynego wyjaśnienia. Dlaczego z epidemią tego nowotworu zmaga się akurat Japonia?</p>
<p>Chociaż uważa się, że <em>H. pylori</em> jest przyczyną większości przypadków raka żołądka, większość osób z <em>H. pylori</em> na raka żołądka nie choruje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27470177/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. <em>H. pylori</em> jest jedną z najpowszechniejszych infekcji bakteryjnych na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Szacuje się, że w skali światowej zakażona <em>H. pylori</em> jest połowa dorosłej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, a przecież połowa dorosłych na świecie nie choruje na raka żołądka. W państwach takich jak Korea i Japonia musi istnieć jakiś czynnik dodatkowy, który wyjaśniłby, dlaczego liczba przypadków tego nowotworu jest tam aż tak duża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11905800/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Stan zapalny wywołany przez <em>H. pylori</em> może jedynie przygotowywać grunt pod rozwój raka, zwiększając podatność błony śluzowej żołądka na szkodliwe działanie kancerogenów żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11905800/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Tylko który z elementów diety koreańskiej i japońskiej wykazuje aż tak silne działanie rakotwórcze?</p>
<p>Badania, w których pod względem diety porównano różne populacje azjatyckie o zbliżonych wskaźnikach występowania infekcji <em>H. pylori</em>, ale różnych wskaźnikach występowania raka żołądka, sugerują, że winę ponosić może tutaj żywność marynowana i kiszona, o wysokiej zawartości soli, zarówno ryby, jak i warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17100981/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z drugiej strony świeże owoce i warzywa powiązano z obniżeniem ryzyka rozwoju raka żołądka o 85% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17100981/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, a spożycia świeżej ryby nie powiązano z rakiem żołądka w ogóle <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0959804915008564" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W przeprowadzonym w 2012 r. przeglądzie systematycznym i metaanalizie 60 badań wykazano, że spożycie produktów kiszonych wiąże się z wyższymi wskaźnikami występowania raka żołądka <a href="https://cebp.aacrjournals.org/content/21/6/905.long" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Mowa tu jednak głównie o Korei, nie Japonii, prawdopodobnie dlatego, że na jednego mieszkańca w Korei spożywa się osiem razy więcej kiszonych warzyw (np. kimchi) niż w Japonii <a href="https://cebp.aacrjournals.org/content/21/6/905.long" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jednak to wszystko tylko domysły, wypadałoby tę zależność jeszcze jakoś przetestować.</p>
<p>Na szalce Petriego ekstrakty z warzyw piklowanych mogą wywoływać uszkodzenia DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11272122/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A w organizmie człowieka? W ramach badania z 1967 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> naukowcy z Vancouver przez 3 dni podawali uczestnikom albo fukujinzuke (mieszanka warzyw marynowanych w sosie sojowym) albo ogórki marynowane w occie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Z biopsji błony śluzowej żołądka przeprowadzonych przed eksperymentem wynikało, że wszystko jest w normie, podobnie zresztą jak z biopsji wykonanych po tym, jak uczestnicy zjedli marchewkę i ogórki w postaci świeżej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wystarczyło jednak kilka dni spożycia warzyw piklowanych, a tkanki żołądka wykazywać zaczęły nieprawidłowości w stopniu umiarkowanym do ciężkiego, co oznacza, że prawdopodobnie doszło do ich podrażnienia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>W Japonii spożycie sojowych produktów niefermentowanych, takich jak tofu, edamame, czy mleko sojowe powiązano z niższym ryzykiem rozwoju raka żołądka <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijc.29437" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Natomiast fermentowane produkty sojowe, nawet bardzo słone miso, na ryzyko rozwoju tego nowotworu nie wpływają w ogóle <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijc.29437" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Uważa się, że ochronne działanie soi to zasługa przeciwzapalnych i antyoksydacyjnych właściwości izoflawonów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23812102" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Soli nie uznaje się za bezpośredni czynnik rakotwórczy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1349-7006.2009.01374.x" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Może jednak powodować uszkodzenia błony śluzowej żołądka, cienkiej warstwy ochronnej, której naruszenie sprzyja kolonizacji <em>H. pylori</em> oraz ułatwia przenikanie kancerogenów do tkanek żołądka <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1349-7006.2009.01374.x" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> i zapoczątkowanie procesu kancerogenezy <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01635589009514072" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Nawet umiarkowane spożycie soli wiąże się ze znacznym zwiększeniem ryzyka zachorowania na raka żołądka <a href="https://www.clinicalnutritionjournal.com/article/S0261-5614(12)00005-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, chociaż w Japonii zależność ta może dotyczyć wyłącznie osób, u których doszło już do rozwoju stanu zapalnego wywołanego zakażeniem <em>H. pylori</em> <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.21822" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p><em>H. pylori</em> leczy się zwykle przy zastosowaniu mieszanki różnych antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28071659/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. A może istnieją jakieś metody naturalne? Jak w walce z infekcją sprawdzi się dieta? Przekonamy się w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(11)61221-X/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Murray CJ. Why is Japanese life expectancy so high? Lancet. 2011;378(9797):1124-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21685707/" target="_blank" rel="noopener">Tada N, Maruyama C, Koba S, et al. Japanese dietary lifestyle and cardiovascular disease. J Atheroscler Thromb. 2011;18(9):723-34.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">Wynder EL, Fujita Y, Harris RE, Hirayama T, Hiyama T. Comparative epidemiology of cancer between the United States and Japan. A second look. Cancer. 1991;67(3):746-63.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/717274/" target="_blank" rel="noopener">Stemmermann GN, Kolonel LN. Talc-coated rice as a risk factor for stomach cancer. Am J Clin Nutr. 1978;31(11):2017-9.</a><br />
[5] <a href="https://thehill.com/business-a-lobbying/business-a-lobbying/504230-missouri-court-halves-damages-in-johnson-johnson-baby-powder-case-to-21b" target="_blank" rel="noopener">Coleman J. Johnson &amp; Johnson ordered to pay $2.1 billion in baby powder lawsuit. The Hill. June 23, 2020.</a><br />
[6] <a href="https://pmj.bmj.com/content/81/957/419.long" target="_blank" rel="noopener">Inoue M, Tsugane S. Epidemiology of gastric cancer in Japan. Postgrad Med J. 2005;81(957):419-24.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25169671" target="_blank" rel="noopener">Asaka M, Mabe K. Strategies for eliminating death from gastric cancer in Japan. Proc Jpn Acad Ser B Phys Biol Sci. 2014;90(7):251-8.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK487782/" target="_blank" rel="noopener">Humans IWG on the E of CR to. Schistosomes, Liver Flukes and Helicobacter Pylori. IARC. 1994;61:220.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">Peleteiro B, Bastos A, Ferro A, Lunet N. Prevalence of Helicobacter pylori infection worldwide: a systematic review of studies with national coverage. Dig Dis Sci. 2014;59(8):1698-709.</a><br />
[10] <a href="https://gut.bmj.com/content/33/4/429?ijkey=b369e835438c901bc523655380cdfa8bbf3c906b&amp;keytype2=tf_ipsecsha" target="_blank" rel="noopener">Holcombe C. Helicobacter pylori: the African enigma. Gut. 1992;33(4):429-31.</a><br />
[11] <a href="https://www.wjgnet.com/1007-9327/full/v20/i6/1503.htm" target="_blank" rel="noopener">Misra V, Pandey R, Misra SP, Dwivedi M. Helicobacter pylori and gastric cancer: Indian enigma. World J Gastroenterol. 2014;20(6):1503-9.</a><br />
[12] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/apt.12814" target="_blank" rel="noopener">Fock KM. Review article: the epidemiology and prevention of gastric cancer. Aliment Pharmacol Ther. 2014;40(3):250-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27470177/" target="_blank" rel="noopener">Plummer M, de Martel C, Vignat J, Ferlay J, Bray F, Franceschi S. Global burden of cancers attributable to infections in 2012: a synthetic analysis. Lancet Glob Health. 2016;4(9):e609-16.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11905800/" target="_blank" rel="noopener">Yamaguchi N, Kakizoe T. Synergistic interaction between Helicobacter pylori gastritis and diet in gastric cancer. Lancet Oncol. 2001;2(2):88-94.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17100981/" target="_blank" rel="noopener">Goh KL, Cheah PL, Md N, Quek KF, Parasakthi N. Ethnicity and H. pylori as risk factors for gastric cancer in Malaysia: A prospective case control study. Am J Gastroenterol. 2007;102(1):40-5.</a><br />
[16] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0959804915008564" target="_blank" rel="noopener">Fang X, Wei J, He X, et al. Landscape of dietary factors associated with risk of gastric cancer: A systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Eur J Cancer. 2015;51(18):2820-32.</a><br />
[17] <a href="https://cebp.aacrjournals.org/content/21/6/905.long" target="_blank" rel="noopener">Ren JS, Kamangar F, Forman D, Islami F. Pickled food and risk of gastric cancer—a systematic review and meta-analysis of english and chinese literature. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2012;21(6):905-15.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11272122/" target="_blank" rel="noopener">Cheng SJ, Sala M, Li MH, Wang MY, Pot-Deprun J, Chouroulinkov I. Mutagenic, transforming and promoting effect of pickled vegetables from Linxian county, China. Carcinogenesis. 1980;1(8):685-92.</a><br />
[19] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">MacDonald WC, Anderson FH, Hashimoto S. Histological effect of certain pickles on the human gastric mucos. Can Med Assoc J. 1967;96(23):1521-5.</a><br />
[20] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijc.29437" target="_blank" rel="noopener">Wada K, Tsuji M, Tamura T, et al. Soy isoflavone intake and stomach cancer risk in Japan: From the Takayama study. Int J Cancer. 2015;137(4):885-92.</a><br />
[21] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23812102" target="_blank" rel="noopener">Ko KP, Park SK, Yang JJ, et al. Intake of soy products and other foods and gastric cancer risk: a prospective study. J Epidemiol. 2013;23(5):337-43.</a><br />
[22] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1349-7006.2009.01374.x" target="_blank" rel="noopener">Kim HJ, Lim SY, Lee JS, et al. Fresh and pickled vegetable consumption and gastric cancer in Japanese and Korean populations: A meta-analysis of observational studies. Cancer Sci. 2010;101(2):508-16.</a><br />
[23] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01635589009514072" target="_blank" rel="noopener">Rojas‐Campos N, Sigarán MF, Bravo AV, Jimenez‐Ulate F, Correa DP. Salt enhances the mutagenicity of nitrosated black beans. Nutr Cancer. 1990;14(1):1-3.</a><br />
[24] <a href="https://www.clinicalnutritionjournal.com/article/S0261-5614(12)00005-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">D’Elia L, Rossi G, Ippolito R, Cappuccio FP, Strazzullo P. Habitual salt intake and risk of gastric cancer: A meta-analysis of prospective studies. Clin Nutr. 2012;31(4):489-98.</a><br />
[25] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.21822" target="_blank" rel="noopener">Shikata K, Kiyohara Y, Kubo M, et al. A prospective study of dietary salt intake and gastric cancer incidence in a defined Japanese population: The Hisayama study. Int J Cancer. 2006;119(1):196-201.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28071659/" target="_blank" rel="noopener">Chey WD, Leontiadis GI, Howden CW, Moss SF. Acg clinical guideline: treatment of helicobacter pylori infection. Am J Gastroenterol. 2017;112(2):212-39.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Mar 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[dieta neutropeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1544</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną? W latach 60. XX w. rozpoczęto badania nad izolatkami dla pacjentów w trakcie chemioterapii [1]. Skąd taki pomysł? Ponieważ w walce z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</h3>
<p>W latach 60. XX w. rozpoczęto badania nad izolatkami dla pacjentów w trakcie chemioterapii <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skąd taki pomysł? Ponieważ w walce z nowotworem ofiarami bratobójczego ognia padają często komórki układu odpornościowego, nawet do 50% pacjentów onkologicznych umierało w wyniku infekcji <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ich odporność stawała się na tyle osłabiona, że nie mogli nawet dokończyć leczenia <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy postanowili więc wypróbować izolację; przed wejściem do pomieszczenia pacjenci byli goleni, kąpani w środkach dezynfekujących, a ciało przemywano im antybiotykami <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tym celu na zmianę stosowano dwanaście z najsilniejszych dostępnych wówczas antybiotyków <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zabiegi przeprowadzano zza plastikowej osłony, a wszystko wnoszone lub wynoszone musiało być sterylne i przepuszczone przez śluzę powietrzną <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Świeże owoce i warzywa były więc niedozwolone <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zamkniętym w czterech ścianach pacjentom trochę odbijało; 38% miało nawet halucynacje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/848587" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Piętnaście lat później opublikowano wyniki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Eksperyment zakończył się niestety porażką ‒ śmiertelność nowotworów utrzymywała się na tym samym poziomie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Cały pomysł został więc porzucony, z wyjątkiem diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Śluza powietrzna i kąpiele dezynfekujące uznane zostały za bezsensowne, za to w dalszym ciągu pilnowano, by żaden z pacjentów nie zjadł przypadkiem sałatki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Neutrofile to leukocyty, które stanowią dla naszego organizmu pierwszą linię obrony. Gdy ich liczba we krwi spada poniżej normy mówi się o tzw. neutropenii, czyli obniżonej odporności. Pacjentom zalecano więc dietę neutropeniczną, bez żadnych owoców i warzyw. Tylko że dowody na skuteczność tej diety są bardzo ograniczone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak na ironię, dieta neutropeniczna to jedyny element tamtego eksperymentu, który praktykowany jest po dziś dzień, jednak dowodów na potwierdzenie jego skuteczności mamy akurat najmniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Założenie jest takie, że surowe warzywa i owoce mają na sobie bakterie, bakterie są przyczyną infekcji, a pacjenci z obniżoną odpornością są na infekcje szczególnie narażeni, więc lepiej żeby surowych owoców i warzyw w ogóle nie jedli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. I w zasadzie to całe szczęście, że nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań, bo podanie pacjentowi nowotworowemu sałatki to zbyt duże ryzyko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem wygląda na to, że na poparcie nieustającego stosowania tej diety mamy tylko filozofię w stylu „lepiej dmuchać na zimne” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18524677" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Problem polega na tym, że osoby ze zdiagnozowanym nowotworem i tak mają już w organizmie niski poziom przeciwutleniaczy, więc ostatnim co powinno się im zalecać jest wykluczenie z diety świeżych owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9212847" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak więc nie dość że nic nie wskazuje na to, by ta dieta miała nieść za sobą jakiekolwiek korzyści, to jeszcze może wręcz działać szkodliwie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przecież wykluczenie z diety owoców i warzyw może zwiększać ryzyko infekcji, poprzez pogorszenie stanu odżywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>To jaka jest prawda: dieta neutropeniczna to uzasadniona zapobiegliwość, czy może raczej zwykły kliniczny przesąd <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Badania w tym zakresie wznowione zostały w latach 90. XX w., kiedy to zaczęto kłaść większy nacisk na stosowanie w praktyce klinicznej rozwiązań popartych, uwaga, uwaga: dowodami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Coś takiego!</p>
<p>Innymi słowy, pewności co do działania diety neutropenicznej dostarczyć nam mogły tylko badania naukowe. Opublikowano w tym zakresie trzy randomizowane badania kontrolowane; skuteczności tej diety nie potwierdzono w ani jednym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22972091" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Najbardziej obszerne było badanie z 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>: dieta złożona wyłącznie z produktów gotowanych vs. dieta dopuszczająca spożycie surowych owoców i warzyw. Nie wykazano tutaj żadnych różnic, jeśli chodzi o częstotliwość infekcji czy zgonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Po publikacji tego badania główny badacz MD Anderson Cancer Center ogłosił, że instytut zmienił swoje podejście do leczenia pacjentów nowotworowych i że teraz nikomu już nie zabrania się jedzenia warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870543" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla porównania: 31 lat wcześniej ośrodek ten nawoływał do zaprzestania jedzenia sałatek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7453770" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, także różnica jest naprawdę spora.</p>
<p>Obecnie diety neutropenicznej nie zaleca ani Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA), ani Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, ani Amerykańskie Stowarzyszenie Raka (American Cancer Society) <a href="https://www.cancer.org/content/dam/cancer-org/cancer-control/en/booklets-flyers/nutrition-for-the-patient-with-cancer-during-treatment.pdf" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Realne zagrożenie stanowią jednak bakterie wywołujące zatrucia pokarmowe takie jak <em>Campylobacter</em>, <em>Salmonella</em>, czy <em>E. coli</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pacjenci nowotworowi powinni więc unikać produktów ryzykownych typu niedogotowane jajka, mięso, nabiał, czy kiełki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kwestia ta wydaje się rozstrzygnięta, a mimo tego w wielu placówkach pacjentom nowotworowym nadal zaleca się wykluczenie z diety świeżych owoców i warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21471277" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak pokazało badanie z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, ponad połowa onkologów dziecięcych w dalszym ciągu przepisuje swoim pacjentom dietę neutropeniczną. Różnice między poszczególnymi lekarzami są jednak znaczące, nawet wśród tych działających w ramach jednej placówki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Dlaczego lekarze w dalszym ciągu trzymają się diety neutropenicznej? Istnieje wiele możliwych powodów, dla których lekarze niechętnie wdrażają do swojej praktyki rozwiązania poparte dowodami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Przykładowo: ograniczona ilość czasu; niewykluczone, że lekarze chcieliby regularnie przeglądać dostępne badania naukowe, ale zwyczajnie nie mają na to czasu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi nutritionfacts.org (w Polsce: akademia.silaroslin.pl).</p>
<p>Najbardziej skrajnym przypadkiem są pacjenci po przeszczepie szpiku kostnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Czasem zdarza się, że układ odpornościowy sam w sobie zaatakowany zostaje przez nowotwór (białaczka, chłoniak) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Konieczne jest wówczas celowe zniszczenie układu odpornościowego, tak aby możliwe było jego ponowne odbudowanie od podstaw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Nieodłącznym skutkiem tego zabiegu jest ciężki niedobór immunologiczny, przy którym dieta neutropeniczna jest zalecana, jednak przez długi czas jej skuteczności nie przetestowano w żadnym badaniu naukowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wszystko zmieniło się w 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>: nie dość, że nie wykazano tutaj, by ta dieta miała zmniejszać ryzyko infekcji, to jeszcze powiązano ją wręcz z ryzykiem podwyższonym. Możliwym wyjaśnieniem jest tutaj fakt, że brak owoców i warzyw oznacza brak pożywienia dla dobrych bakterii jelitowych, które wypierałyby bakterie szkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Naukowcy podsumowali, że dieta neutropeniczna jest nie tylko bezskuteczna, ale wręcz potencjalnie szkodliwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie byłby to pierwszy raz, kiedy strategia lecznicza wydaje się sensowna w teorii, ale zawodzi w praktyce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">G P Bodey, J Hart, E J Freireich, E Frei. Studies of a patient isolator unit and prophylactic antibiotics in cancer chemotherapy. General techniques and preliminary results. Cancer, 1968 22(5), 1018-1026.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/848587" target="_blank" rel="noopener">J Kellerman, D Rigler, S E Siegel. The psychological effects of isolation in protected environments. Am J Psychiatry. 1977 May;134(5):563-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">D Armstrong. Symposium on infectious complications of neoplastic disease (Part II). Protected environments are discomforting and expensive and do not offer meaningful protection. Am J Med. 1984 Apr;76(4):685-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">N Fox, A G Freifeld. The neutropenic diet reviewed: moving toward a safe food handling approach. Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):572-5, 580, 582 passim.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">J Restau, A P Clark. The neutropenic diet: does the evidence support this intervention? Clin Nurse Spec. 2008 Sep-Oct;22(5):208-11. doi: 10.1097/01.NUR.0000325363.31174.9e.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">BJ Wilson. Dietary recommendations for neutropenic patients. Semin Oncol Nurs. 2002 Feb;18(1):44-9.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18524677" target="_blank" rel="noopener">A P Mank, M Davies, research subgroup of the European Group for Blood and Marrow Transplantation Nurses Group (EBMT-NG). Examining low bacterial dietary practice: a survey on low bacterial food. Eur J Oncol Nurs. 2008 Sep;12(4):342-8. doi: 10.1016/j.ejon.2008.03.005.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9212847" target="_blank" rel="noopener">D J Malvy, J Arnaud, B Burtschy, D Sommelet, G Leverger, L Dostalova, O Amédée-Manesme. Antioxidant micronutrients and childhood malignancy during oncological treatment. Med Pediatr Oncol. 1997 Sep;29(3):213-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">K Moody, M E Charlson, J Finlay. The neutropenic diet: what&#8217;s the evidence? J Pediatr Hematol Oncol. 2002 Dec;24(9):717-21.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">J Todd, M Schmidt, J Christain, R Williams. The low-bacteria diet for immunocompromised patients. Reasonable prudence or clinical superstition? Cancer Pract. 1999 Jul-Aug;7(4):205-7.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22972091" target="_blank" rel="noopener">E C van Dalen, A Mank, E Leclercq, R L Mulder, M Davies, M J Kersten, M D van de Wetering. Low bacterial diet versus control diet to prevent infection in cancer patients treated with chemotherapy causing episodes of neutropenia. Cochrane Database Syst Rev. 2012 Sep 12;9:CD006247. doi: 10.1002/14651858.CD006247</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">A Gardner, G Mattiuzzi, S Faderl, G Borthakur, G Garcia-Manero, S Pierce, M Brandt, E Estey. Randomized comparison of cooked and noncooked diets in patients undergoing remission induction therapy for acute myeloid leukemia. J Clin Oncol. 2008 Dec 10;26(35):5684-8. doi: 10.1200/JCO.2008.16.4681.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870543" target="_blank" rel="noopener">A E Gardner. Eat your vegetables. Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):585-6.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7453770" target="_blank" rel="noopener">J S Remington, S C Schimpff. Occasional notes. Please don&#8217;t eat the salads. N Engl J Med. 1981 Feb 12;304(7):433-5.</a><br />
[15] <a href="https://www.cancer.org/content/dam/cancer-org/cancer-control/en/booklets-flyers/nutrition-for-the-patient-with-cancer-during-treatment.pdf" target="_blank" rel="noopener">Nutrition for the Person with Cancer During Treatment</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21471277" target="_blank" rel="noopener">S J Jubelirer. The benefit of the neutropenic diet: fact or fiction? Oncologist. 2011;16(5):704-7. doi: 10.1634/theoncologist.2011-0001.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">L E Braun, H Chen, H Frangoul. Significant inconsistency among pediatric oncologists in the use of the neutropenic diet. Pediatr Blood Cancer. 2014 Oct;61(10):1806-10. doi: 10.1002/pbc.25104.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">C C Aftandilian, C Milotich, K M Sakamoto.The neutropenic diet&#8230; still ageless? Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):586, 588-9.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">M Boeckh. Neutropenic diet&#8211;good practice or myth? Biol Blood Marrow Transplant. 2012 Sep;18(9):1318-9. doi: 10.1016/j.bbmt.2012.07.006.</a><br />
[20] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">S Trifilio, I Helenowski, M Giel, B Gobel, J Pi, D Greenberg, J Mehta. Questioning the role of a neutropenic diet following hematopoetic stem cell transplantation. Biol Blood Marrow Transplant. 2012 Sep;18(9):1385-90. doi: 10.1016/j.bbmt.2012.02.015.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jul 2022 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ADHD]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Parkinsona]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[guz mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie zanikowe boczne ALS]]></category>
		<category><![CDATA[wady wrodzone]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie reprodukcyjne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1338</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza? Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy zawiera więcej składników odżywczych niż konwencjonalna. Poznamy także przepis na domowej roboty płyn do mycia owoców i warzyw. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-zawiera-wiecej-skladnikow-odzywczych/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna zawiera więcej składników odżywczych?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/" target="_blank" rel="noopener">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-ekologiczna-%e2%80%92-przeceniana-czy-niedoceniana/" target="_blank" rel="noopener">Żywność ekologiczna ‒ przeceniana czy niedoceniana?</a></li>
</ol>
<p>U podstaw rolnictwa ekologicznego leżą wartości takie jak „zdrowie, ekologia, sprawiedliwość i opieka” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak zapytani o powody, dla których wybierają żywność ekologiczną, ludzie wskazują zazwyczaj na troskę o zdrowie własne lub zdrowie swoich najbliższych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12781160" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Do wydawania więcej na produkty ekologiczne motywują nas więc pobudki egoistyczne, nie altruistyczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12781160" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Chociaż jeśli chodzi o wartość odżywczą w stosunku do ceny, żywność ekologiczna nie wypada wcale lepiej niż konwencjonalna, spożycie produktów ekologicznych może ograniczać nasze narażenie na pozostałości pestycydów i na antybiotykooporne bakterie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywności, między produktami ekologicznymi i konwencjonalnymi nie wykazano żadnych różnic w zakresie ryzyka skażenia bakteriami powodującymi zatrucia pokarmowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W przypadku produktów odzwierzęcych, na przykład, powszechne jest zanieczyszczenie bakteriami rodzaju Salmonella czy Campylobacter, niezależnie od systemu produkcji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W większości próbek mięsa z kurczaka wykryto obecność Campylobacter, w mniej więcej jednej trzeciej ‒ obecność Salmonelli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak ryzyko narażenia na bakterie oporne na wiele klas antybiotyków było niższe w przypadku mięsa ekologicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zatem ryzyko zatrucia jest takie same w przypadku obu rodzajów mięsa; różnica polega na tym, że zatrucie pokarmowe wywołane mięsem ekologicznym może być łatwiejsze do wyleczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A co z pestycydami? Istnieje wiele dowodów potwierdzających związek między ekspozycją na pestycydy i zwiększeniem częstości występowania chorób przewlekłych, w tym różnego rodzaju nowotworów, zaburzeń neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Parkinsona, choroba Alzheimera, czy SLA, jak również wad wrodzonych i zaburzeń płodności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23402800" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Z tym że mowa tutaj o osobach, których narażenie na pestycydy wynika z miejsca zamieszkania lub rodzaju wykonywanego zawodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23402800" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład dolinę Salinas w stanie Kalifornia, gdzie co roku rozpyla się niemal ćwierć miliona kilogramów pestycydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21507776" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ciąża w takim środowisku skutkować może zaburzeniami rozwoju mózgu dziecka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21507776" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ciężarne kobiety z najwyższym stężeniem pestycydów w moczu rodzą dzieci z IQ niższym o około siedem punktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21507776" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Spośród 27 przeprowadzonych badań 26 wykazało, że pestycydy wywierają szkodliwy wpływ na rozwój mózgu u dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24121005" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, co skutkować może problemami z koncentracją, zaburzeniami rozwoju i kłopotami z pamięcią krótkotrwałą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24069851" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2012 r. <a href="http://www.pnas.org/content/109/20/7871.abstract" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> wykazano, że dzieci, które wraz z krwią pępowinową w dużych ilościach pobierały powszechnie stosowany insektycyd rodziły się z anomaliami mózgu. Mowa tutaj o dzieciach z miast, więc przypuszczać można, że źródłem ekspozycji były środki ochrony roślin stosowane w gospodarstwach domowych <a href="http://www.pnas.org/content/109/20/7871.abstract" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Narażenie na pestycydy w środowisku domowym może stanowić czynnik ryzyka przyczyniający się do rozwoju białaczki wśród dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20889210" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że wśród populacji narażonych na działanie pestycydów w ramach wykonywanych zawodów istnieje potrzeba zwiększenia świadomości w zakresie potencjalnego wpływu środków ochrony roślin na zdrowie dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20889210" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chociaż jak można przypuszczać, pracownicy rolni i tak niewiele mogą na to pewnie poradzić. Ciężarne pracownice rolne mogą dwukrotnie zwiększać ryzyko rozwoju białaczki u swoich dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20019898" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> oraz zwiększać ich ryzyko zachorowania na raka mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23567326" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wiemy już zatem, że konwencjonalne owoce i warzywa zdecydowanie wpływają szkodliwie na ciężarne kobiety, które zajmują się ich zbieraniem. A co z konsumentami, którzy te produkty zjadają?</p>
<p>Po pierwsze, fakt, że nasze jedzenie opryskiwane jest pestycydami, gdy rośnie w polu nie oznacza jeszcze, że wraz z jego spożyciem te szkodliwe substancje docierają do naszego organizmu. Tak nam się przynajmniej wydawało, do czasu publikacji badania z 2006 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> Naukowcy zmierzyli stężenie dwóch rodzajów pestycydów w organizmie dzieci, mierząc poziom produktów ubocznych rozkładu pestycydów w ich moczu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na poniższym wykresie przedstawiono poziom pestycydów w organizmie dzieci w wieku 3-11 lat podczas kilku dni spożycia żywności konwencjonalnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Następnie uczestnicy badania na pięć dni przerzucili się na produkty ekologiczne, a potem znowu wrócili do konwencjonalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wyraźnie widzimy tutaj, że żywność ekologiczna pozwala znacząco ograniczyć ekspozycję na pestycydy powszechnie stosowane w produkcji rolnej, a efekty są praktycznie natychmiastowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-qVBc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1341 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer-1024x388.jpg" alt="wykres 1_are organic foods safer?" width="668" height="253" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer-1024x388.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer-300x114.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer-768x291.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer-1536x583.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer.jpg 1542w" sizes="auto, (max-width: 668px) 100vw, 668px" /></a></p>
<p>Badanie to zostało później przedłużone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18414640" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Patrząc na poniższy wykres, nawet bez podpisów, nietrudno się domyślić, kiedy dzieci jadły żywność ekologiczną, a kiedy konwencjonalną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18414640" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-qVBc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1342 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer-1024x367.jpg" alt="wykres 2_are organic foods safer?" width="728" height="261" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer-1024x367.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer-300x107.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer-768x275.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer-1536x550.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer.jpg 1776w" sizes="auto, (max-width: 728px) 100vw, 728px" /></a></p>
<p>A co z dorosłymi? Informacji na ten temat dostarczyło nam badanie z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> Uczestnikami było trzynaście kobiet i mężczyzn, których podzielono na dwie grupy; pierwsza grupa przez siedem dni była na diecie złożonej w przynajmniej 80% z żywności ekologicznej, druga grupa ‒ na diecie w przynajmniej 80% złożonej z żywności konwencjonalnej, a potem na odwrót <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak można było się spodziewać, podczas tygodnia w dużej mierze ekologicznego uczestnicy ograniczyli swoją ekspozycję na pestycydy, i to aż o 90% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Podsumowując, spożycie produktów ekologicznych może nas chronić przed pestycydami <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, tylko czy jest to równoznaczne z ochroną przed chorobami? Nie wiadomo, jak na razie nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Mimo wszystko, na wszelki wypadek, lepiej wybierać żywność ekologiczną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">C Smith-Spangler, M L Brandeau, G E Hunter, J C Bavinger, M Pearson, P J Eschbach, V Sundaram, H Liu, P Schirmer, C Stave, I Olkin, D M Bravata. Are organic foods safer or healthier than conventional alternatives?: a systematic review. Ann Intern Med. 2012 Sep 4;157(5):348-66</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12781160" target="_blank" rel="noopener">M K Magnusson, A Arvola, U K Hursti, L Aberg, P O Sjoden. Choice of organic foods is related to perceived consequences for human health and to environmentally friendly behaviour. Appetite. 2003 Apr;40(2):109-17.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23402800" target="_blank" rel="noopener">S Mostafalou, M Abdollahi. Pesticides and human chronic diseases: evidences, mechanisms, and perspectives. Toxicol Appl Pharmacol. 2013 Apr 15;268(2):157-77.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21507776" target="_blank" rel="noopener">M F Bouchard, J Chevrier, K G Harley, K Kogut, M Vedar, N Calderon, C Trujillo, C Johnson, A Bradman, D B Barr, B Eskenazi. Prenatal exposure to organophosphate pesticides and IQ in 7-year-old children. Environ Health Perspect. 2011 Aug;119(8):1189-95.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24121005" target="_blank" rel="noopener">M T Munoz-Quezada, B A Lucero, D B Barr, K Steenland, K Levy, P B Ryan, V Iglesias, S Alvarado, C Concha, E Rojas, C Vega. Neurodevelopmental effects in children associated with exposure to organophosphate pesticides: a systematic review. Neurotoxicology. 2013 Dec;39:158-68.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24069851" target="_blank" rel="noopener">J Jurewicz, K Polanska, W Hanke. Chemical exposure early in life and the neurodevelopment of children&#8211;an overview of current epidemiological evidence. Ann Agric Environ Med. 2013;20(3):465-86.</a><br />
[7] <a href="http://www.pnas.org/content/109/20/7871.abstract" target="_blank" rel="noopener">V A Rauh, F P Perera, M K Horton, R M Whyatt, R Bansal, X Hao, J Liu, D B Barr, T A Slotkin, B S Peterson. Brain anomalies in children exposed prenatally to a common organophosphate pesticide. PNAS May 15, 2012 vol. 109 no. 20.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20889210" target="_blank" rel="noopener">G Van Maele-Fabry, A C Lantin, P Hoet, D Lison. Residential exposure to pesticides and childhood leukaemia: a systematic review and meta-analysis. Environ Int. 2011 Jan;37(1):280-91.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20019898" target="_blank" rel="noopener">D T Wigle, M C Turner, D Krewski. A systematic review and meta-analysis of childhood leukemia and parental occupational pesticide exposure. Environ Health Perspect. 2009 Oct;117(10):1505-13.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23567326" target="_blank" rel="noopener">G Van Maele-Fabry, P Hoet, D Lison. Parental occupational exposure to pesticides as risk factor for brain tumors in children and young adults: a systematic review and meta-analysis. Environ Int. 2013 Jun;56:19-31.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">C Lu, K Toepel, R Irish, R A Fenske, D B Barr, R Bravo. Organic diets significantly lower children&#8217;s dietary exposure to organophosphorus pesticides. Environ Health Perspect. 2006 Feb;114(2):260-3.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18414640" target="_blank" rel="noopener">C Lu, D B Barr, M A Pearson, L A Waller. Dietary intake and its contribution to longitudinal organophosphorus pesticide exposure in urban/suburban children. Environ Health Perspect. 2008 Apr;116(4):537-42</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">L Oates, M Cohen, L Braun, A Schembri, R Taskova. Reduction in urinary organophosphate pesticide metabolites in adults after a week-long organic diet. Environ Res. 2014 Jul;132:105-11.</a><br />
[14] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">M Huber, E Rembialkowska, D Srednicka, S Bugel, L P L van de Vijver. Organic food and impact on human health: Assessing the status quo and prospects of research. NJAS &#8211; Wageningen Journal of Life Sciences Volume 58, Issues 3–4, December 2011, Pages 103–109.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>C. difficile ‒ superbakterie w mięsie</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/c-difficile-%e2%80%92-superbakterie-w-miesie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=c-difficile-%25e2%2580%2592-superbakterie-w-miesie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2022 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[bakterie kałowe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[Clostridium difficile]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[gronkowiec złocisty]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje wirusowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[skażenie kałem]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1306</guid>

					<description><![CDATA[<p>C. difficile ‒ superbakterie w mięsie Clostridium difficile to jedna z najgroźniejszych bakterii zagrażających naszemu zdrowiu [1]. W samym USA co roku odnotowuje się ćwierć miliona przypadków zakażenia C. difficile,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/c-difficile-%e2%80%92-superbakterie-w-miesie/">C. difficile ‒ superbakterie w mięsie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/c-difficile-%e2%80%92-superbakterie-w-miesie/">C. difficile ‒ superbakterie w mięsie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3><em>C. difficile</em> ‒ superbakterie w mięsie</h3>
<p><em>Clostridium difficile</em> to jedna z najgroźniejszych bakterii zagrażających naszemu zdrowiu <a href="http://www.cdc.gov/drugresistance/threat-report-2013/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W samym USA co roku odnotowuje się ćwierć miliona przypadków zakażenia <em>C. difficile</em>, z czego 14 tysięcy kończy się zgonem <a href="http://www.cdc.gov/drugresistance/threat-report-2013/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zabójcza bakteria już teraz kosztuje amerykańską służbę zdrowia cały miliard dolarów rocznie, a liczba ta wciąż rośnie <a href="http://www.cdc.gov/drugresistance/threat-report-2013/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Chociaż niepowikłane przypadki tradycyjnie leczone były przy zastosowaniu antybiotyków, najnowsze doniesienia sugerują, że hiperwirulentne szczepy <em>C. difficile</em> są coraz bardziej oporne na leczenie farmakologiczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24011436" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mimo że operacja całkowitego wycięcia okrężnicy jest na tyle ryzykowna, że w połowie przypadków kończy się zgonem, niejednokrotnie jest to jedyny sposób na ratowanie życia pacjenta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24011436" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W ostatnim czasie odnotowano wzrost odsetka chorych, którzy lądują na stole operacyjnym, co może być pokłosiem pojawienia się wspomnianych już szczepów hiperwirulentnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24011436" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Do większości zakażeń <em>C. difficile</em> dochodzi w szpitalach, jednak przełomowe badanie opublikowane w 2013 r. w <em>New England Journal of Medicine</em> wykazało, że w USA tylko mniej więcej jedna trzecia przypadków jest wynikiem kontaktu z zakażonym pacjentem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24066741" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innym potencjalnym źródłem bakterii jest amerykański system produkcji i dystrybucji żywności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo: jeśli chodzi o mięso z kurczaka w sprzedaży detalicznej, spośród produktów dostępnych na sklepowych półkach <em>C. difficile</em> wykryto w co szóstym opakowaniu, niezależnie od rodzaju mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak z punktu widzenia zdrowia publicznego najwięcej uwagi poświęca się szczepowi <em>C. difficile</em> pochodzącemu od świń <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W przypadku trzody chlewnej większość zakażeń wywoływana jest bowiem przez ten sam szczep bakterii, który coraz częściej spotykany jest wśród ludzi w środowiskach pozaszpitalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Od początku XXI w. zakażenie <em>C. difficile</em> jest coraz częstszą przyczyną infekcji jelitowych wśród prosiąt <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22536816" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W USA większość przypadków zakażenia jelit wśród prosiąt spowodowana jest właśnie przez <em>C. difficile</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22695920" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Świniom poświęca się tutaj szczególną uwagę, ponieważ w przypadku tych zwierząt <em>C. difficile</em> w dużym stopniu przedostaje się do odchodów, co skutkować może zanieczyszczeniem wieprzowiny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23575124" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W skali światowej najwyższe stężenia tej bakterii w mięsie wykrywa się w USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Obecność <em>C. difficile</em> w produktach mięsnych to w dużej mierze wynik zanieczyszczenia tuszy treścią przewodu pokarmowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ale dlaczego sytuacja w USA wygląda znacznie gorzej niż w innych państwach? Metody uboju różnią się w zależności od kraju; w Stanach stosuje się tzw. podejście „szybkie i brudne” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Największym problemem w tym kontekście nie jest jednak etap uboju. Kolonizacja lub skażenie świń przez superbakterie takie jak <em>C. difficile</em> czy MRSA stwarzać może większe zagrożenie na etapie hodowli fermowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23575124" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednym z powodów, dla których zakażenie <em>C. difficile</em> jest tak powszechne wśród loch i prosiąt jest zanieczyszczenie krzyżowe odchodami w kojcach porodowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19778624" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, czyli metalowych klatkach, w których przetrzymuje się maciory i ich dzieci.</p>
<p>A nie wystarczy po prostu mięsa poddać odpowiedniej obróbce termicznej? Tak przecież nakazują wytyczne w zakresie bezpieczeństwa żywności. Niestety w przypadku <em>C. difficile</em> aktualne zalecenia są bezużyteczne; bakterie te wytwarzają bowiem zarodniki, które są odporne na działanie wysokich temperatur <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na chwilę obecną, zgodnie z większością wytycznych w zakresie bezpieczeństwa żywności, wewnętrzna temperatura mięsa gotowego do spożycia wynosić powinna zaledwie 63°C; tak właśnie wyglądają oficjalne zalecenia USDA dla wieprzowiny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak, jak pokazują badania, zarodniki <em>C. difficile</em> przetrwać mogą długą obróbkę cieplną w temperaturze 71°C <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W związku z powyższym wytyczne powinny zostać odpowiednio dostosowane, z uwzględnieniem właściwości tej potencjalnie zabójczej bakterii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dodatkowym problemem jest fakt, że źródłem zakażenia <em>C. difficile</em> może być nie tylko zanieczyszczenie mięsa kałem, ale również przedostawanie się zarodników z przewodu pokarmowego zwierząt do wnętrza ich mięśni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Clostridia stanowią jedną z głównych grup bakterii biorących udział w naturalnym procesie rozkładu zwłok <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem kolonizując mięśnie zwierzęcia przed jego śmiercią, <em>C. difficile</em> nie dość, że może atakować nowych gospodarzy, którzy te mięśnie zjadają, czyli na przykład ludzi, to jeszcze, dzięki wcześniejszemu zajęciu tkanek ułatwia sobie proces ich późniejszego rozkładu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.cdc.gov/drugresistance/threat-report-2013/" target="_blank" rel="noopener">CDC. Antibiotic Resistance Threats in the United States, 2013. CDC.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24011436" target="_blank" rel="noopener">W J Halabi, V Q Nguyen, J C Carmichael, A Pigazzi, M J Stamos, S Mills. Clostridium difficile colitis in the United States: a decade of trends, outcomes, risk factors for colectomy, and mortality after colectomy. J Am Coll Surg. 2013 Nov;217(5):802-12.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24066741" target="_blank" rel="noopener">D W Eyre, M L Cule, D J Wilson, D Griffiths, A Vaughan, L O’Connor, C L Ip, T Golubchik, E M Batty, J M Finney, D H Wyllie, X Didelot, K E Dingle, R M Harding, D W Crook, M H Wilcox, T E Peto, A S Walker. Diverse sources of C. difficile infection identified on whole-genome sequencing. N Engl J Med. 2013 Sep 26;369(13):1195-205.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">A Rodriguez-Palacios, S Borgmann, T R Kline, J T Lejeune. Clostridium difficile in foods and animals: history and measures to reduce exposure. Anim Health Res Rev. 2013 Jun;14(1):11-29.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22536816" target="_blank" rel="noopener">M P Hensgens, E C Keessen, M M Squire, T V Riley, M G Koene, E de Boer, L J Lipman, E J Kuijper, European Society of Clinical Microbiology Diseases Study Group for Clostridium difficile (ESGCD). Clostridium difficile infection in the community: a zoonotic disease? Clin Microbiol Infect. 2012 Jul;18(7):635-45.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22695920" target="_blank" rel="noopener">M M Squire, T V Riley. Clostridium difficile infection in humans and piglets: a 'One Health&#8217; opportunity. Curr Top Microbiol Immunol. 2013;365:299-314.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23575124" target="_blank" rel="noopener">P Kawken, J S Weese, R Friendship, K Warriner. Longitudinal study of Clostridium difficile and Methicillin-resistant Staphylococcus aureus associated with pigs from weaning through to the end of processing. J Food Prot. 2013 Apr;76(4):624-30.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">M Rupnik, J G Songer. Clostridium difficile: its potential as a source of foodborne disease. Adv Food Nutr Res. 2010;60:53-66.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19778624" target="_blank" rel="noopener">K N Norman, R B Harvey, H M Scott, M E Hume, K Anders, A D Brawley. Varied prevalence of Clostridium difficile in an integrated swine operation. Anaerobe. 2009 Dec;15(6):256-60.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/c-difficile-%e2%80%92-superbakterie-w-miesie/">C. difficile ‒ superbakterie w mięsie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/c-difficile-%e2%80%92-superbakterie-w-miesie/">C. difficile ‒ superbakterie w mięsie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 May 2022 10:00:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[beta glukan]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dna moczanowa]]></category>
		<category><![CDATA[drożdże]]></category>
		<category><![CDATA[drożdże piwowarskie]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwas moczowy]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna sportowa]]></category>
		<category><![CDATA[metale ciężkie]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[ołów]]></category>
		<category><![CDATA[płatki drożdżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Prop 65]]></category>
		<category><![CDATA[przeziębienie]]></category>
		<category><![CDATA[puryny]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[sportowcy]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1165</guid>

					<description><![CDATA[<p>Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień Naturalnych związków immunomodulujących, czyli substancji, które pomagają regulować działanie naszego układu odpornościowego bez skutków ubocznych, szukaliśmy przez całe stulecia [1]. Jak się okazuje, obiekt naszych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</h3>
<p>Naturalnych związków immunomodulujących, czyli substancji, które pomagają regulować działanie naszego układu odpornościowego bez skutków ubocznych, szukaliśmy przez całe stulecia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24778031" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, obiekt naszych poszukiwań przez cały ten czas czekał na nas w owocowo-warzywnym dziale każdego sklepu. Rośliny wytwarzają tysiące różnych substancji aktywnych, z których duża część moduluje nasz układ odpornościowy na tyle skutecznie, że może zapobiegać infekcjom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24564587" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Na uwagę zasługują również grzyby. W medycynie ludowej stosuje się je od wieków, i to zresztą nie bez powodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18296732" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak pokazują badania, niektóre gatunki grzybów wspierają działanie naszego układu odpornościowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18296732" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Grzyby shiitake, na przykład, stosuje się w leczeniu uzupełniającym przy chemioterapii. Podawane dożylnie wzmacniają mechanizmy obronne ludzkiego organizmu i pomagają w zwalczaniu wielu rodzajów nowotworów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23793824" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Na temat tzw. beta-glukanów opublikowano ponad 6000 artykułów naukowych, ale niemal wszystkie dane w zakresie profilaktyki infekcji jeszcze do niedawna pochodziły z badań z zastosowaniem szalek Petriego i badań na zwierzętach <a href="http://benthamopen.com/ABSTRACT/TOGLYJ-3-1" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wszystko zmieniło się w 2009 r., kiedy to przeprowadzono serię eksperymentów z udziałem sportowców. Wyniki były pozytywne, ale chodziło tutaj o maratończyków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149590" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co z resztą populacji? Zaraz się przekonamy.</p>
<p>W 2013 r. przeprowadzono w tym zakresie podwójnie zaślepione, randomizowane, kontrolowane placebo badanie z udziałem osób niebędących sportowcami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykazano w nim, że beta-glukan zawarty w produktach takich jak drożdże piekarskie i piwowarskie oraz płatki drożdżowe, wspomaga obronę naszego organizmu przed patogenami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wśród osób, które zjadały mniej więcej łyżkę płatków drożdżowych dziennie ryzyko nawrotów przeziębienia było o 25% niższe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co więcej, nawet jeśli zdarzyło im się zachorować, wywołane przeziębieniem problemy ze snem były w ich przypadku mniej uciążliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A jakie efekty przyniosłoby pół łyżki płatków drożdżowych dziennie? Równie imponujące: duży spadek w liczbie przypadków przeziębienia i złagodzenie objawów <a href="http://www.scirp.org/journal/PaperInformation.aspx?PaperID=19913#.VRCbRsv5JhE" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z czego to wynika? W badaniu z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że płatki drożdżowe nie tylko łagodzą objawy infekcji górnych dróg oddechowych, ale również poprawiają chorym nastrój i wiążą się z wyraźnym przypływem sił witalnych. Naukowcy podejrzewają, że to zasługa zawartego w płatkach drożdżowych błonnika, który przeciwdziałać może negatywnym skutkom przeciążenia układu odpornościowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o skutki uboczne, dwóch uczestników skarżyło się na bóle brzucha, ale obaj należeli do grupy placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Działanie antybiotyków i leków przeciwwirusowych polega na zabijaniu patogenów w sposób bezpośredni, natomiast związki zawarte w płatkach drożdżowych pobudzają naturalne mechanizmy obronne naszego organizmu, dzięki czemu, w przeciwieństwie do substancji syntetycznych, nie wpływają negatywnie na zdrowie naszych komórek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16419618" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Reakcja immunologiczna wynikać może z faktu, że nasz organizm tych związków po prostu nie rozpoznaje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16419618" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko, czy takie przekonanie o obecności intruza nie grozi przypadkiem reakcją zapalną? Wręcz przeciwnie; płatki drożdżowe wywołują najwyraźniej reakcję przeciwzapalną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19410976" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wygląda na to, że stanowią one takie lekarstwo dwa w jednym: z jednej strony wspierają nasz układ odpornościowy w walce z infekcją, z drugiej ‒ przeciwdziałają rozwojowi stanu zapalnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Naukowcy podsumowali, że doustne przyjmowanie płatków drożdżowych jest bezpieczne i skuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kluczowe znaczenie ma tutaj słowo „doustne”. Podawanie dożylne jest zdecydowanie niezalecane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, niezależnie od stopnia zamiłowania do tego produktu.</p>
<p>Płatki drożdżowe zawierają dużo puryn, więc w przypadku osób po przeszczepie oraz cierpiących na dnę moczanową albo kamienie nerkowe z kwasu moczowego dzienna dawka nie powinna przekraczać jednej łyżeczki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. A co z resztą populacji? Płatki drożdżowe możemy sobie jeść do woli, czy lepiej jednak zachować ostrożność? W Kalifornii, na przykład, na opakowaniach płatków drożdżowych znaleźć można ostrzeżenie, że stężenie pewnej zawartej w tym produkcie substancji przekracza dopuszczalne limity bezpieczeństwa, co grozić może rozwojem raka lub wad wrodzonych płodu <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazuje, chodzi tutaj o ołów <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Zgodnie z prawem stanowym Kalifornii produkty spożywcze nie mogą zawierać więcej niż pół mikrograma ołowiu na dzienną porcję <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak w tym kontekście wypadają popularni amerykańscy producenci płatków drożdżowych? Według firmy KAL stężenie ołowiu w ich produkcie wynosi mniej niż 3 ppm, czyli niecałe 45 mikrogramów na porcję ‒ obowiązujący w Kalifornii limit przekraczają więc niemal stukrotnie. Plus za to, że przynajmniej mają tego świadomość, bo już Bob’s Red Mill, czy Frontier Coop swoich produktów na zawartość ołowiu w ogóle nie testują. Byli za to skłonni do udzielenia informacji w tym zakresie, w przeciwieństwie do firmy Red Star, która nie odpowiedziała na wielokrotne próby nawiązania kontaktu. Now Foods utrzymywało, że bada swoje płatki drożdżowe na zawartość ołowiu i że stężenie tego związku w ich produkcie, a przynajmniej w ostatnich jego partiach, nie przekracza kalifornijskiego limitu w wysokości pół mikrograma na porcję. Nie byli jednak skłonni przedstawić żadnej dokumentacji, która potwierdzałaby prawdziwość tych twierdzeń.</p>
<p>Najlepiej wypadła firma Bragg; stężenie ołowiu w ich płatkach drożdżowych wynosi poniżej 0,01 ppm, co potwierdzili wynikami testów laboratoryjnych. Jest to mniej niż połowa limitu obowiązującego w Kalifornii, a bardziej rygorystycznego nie ma chyba nigdzie. Dla porównania: jeśli chodzi o dopuszczalne stężenie ołowiu w słodyczach przeznaczonych do spożycia przez małe dzieci, dla lizaków, na przykład, limit ustanowiony przez FDA wynosi 2 mikrogramy dziennie <a href="http://www.fda.gov/OHRMS/DOCKETS/98fr/E6-19809.pdf" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jednak, jak wiadomo, im mniej ołowiu tym lepiej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24778031" target="_blank" rel="noopener">V Vetvicka, J Vetvickova. Natural immunomodulators and their stimulation of immune reaction: true or false? Anticancer Res. 2014 May;34(5):2275-82.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24564587" target="_blank" rel="noopener">M T Sultan, M S Butt, M M Qayyum, H A Suleria. Immunity: plants as effective mediators. Crit Rev Food Sci Nutr. 2014;54(10):1298-308.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18296732" target="_blank" rel="noopener">A T Borchers, A Krishnamurthy, C L Keen, F J Meyers, M E Gershwin. The immunobiology of mushrooms. Exp Biol Med (Maywood). 2008 Mar;233(3):259-76.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23793824" target="_blank" rel="noopener">S Kapoor. Lentinan: clinical benefit in the management of systemic malignancies. Surg Today. 2014 Jul;44(7):1389.</a><br />
[5] <a href="http://benthamopen.com/ABSTRACT/TOGLYJ-3-1" target="_blank" rel="noopener">V Vetvicka, J Vetvickova. β-1,3:Glucan Silver Bullet or Hot Air? Open Glycoscience. 2010;3:1-6.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24149590" target="_blank" rel="noopener">S Talbott, J Talbott. Effect of BETA 1, 3/1, 6 GLUCAN on Upper Respiratory Tract Infection Symptoms and Mood State in Marathon Athletes.J Sports Sci Med. 2009 Dec 1;8(4):509-15.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23340963" target="_blank" rel="noopener">A Auinger, L Riede, G Bothe, R Busch, J Gruenwald. Yeast (1,3)-(1,6)-beta-glucan helps to maintain the body&#8217;s defence against pathogens: a double-blind, randomized, placebo-controlled, multicentric study in healthy subjects. Eur J Nutr. 2013 Dec;52(8):1913-8.</a><br />
[8] <a href="http://www.scirp.org/journal/PaperInformation.aspx?PaperID=19913#.VRCbRsv5JhE" target="_blank" rel="noopener">H J Graubaum, R Busch, H Stier, J Gruenwald. A Double-Blind, Randomized, Placebo-Controlled Nutritional Study Using an Insoluble Yeast Beta-Glucan to Improve the Immune Defense System. Food and Nutrition Sciences. 2012;3(6):738-46.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378458" target="_blank" rel="noopener">S M Talbott, J A Talbott. Baker&#8217;s yeast beta-glucan supplement reduces upper respiratory symptoms and improves mood state in stressed women. J Am Coll Nutr. 2012 Aug;31(4):295-300.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16419618" target="_blank" rel="noopener">D B Zeković, S Kwiatkowski, M M Vrvić, D Jakovljević, C A Moran. Natural and modified (1&#8211;&gt;3)-beta-D-glucans in health promotion and disease alleviation. Crit Rev Biotechnol. 2005 Oct-Dec;25(4):205-30.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19410976" target="_blank" rel="noopener">A Kohl, O Gögebakan, M Möhlig, M Osterhoff, F Isken, A F Pfeiffer, M O Weickert. Increased interleukin-10 but unchanged insulin sensitivity after 4 weeks of (1, 3)(1, 6)-beta-glycan consumption in overweight humans. Nutr Res. 2009 Apr;29(4):248-54.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24774968" target="_blank" rel="noopener">H Stier, V Ebbeskotte, J Gruenwald. Immune-modulatory effects of dietary Yeast Beta-1,3/1,6-D-glucan. Nutr J. 2014 Apr 28;13:38.</a><br />
[13] <a href="http://www.imjournal.com/resources/web_pdfs/0607_liva.pdf" target="_blank" rel="noopener">R Liva. Facing the Problem of Dietary-Supplement Heavy-Metal Contamination: How to Take Responsible Action. IMCJ. 2007;6(3):36-8.</a><br />
[14] <a href="http://www.fda.gov/OHRMS/DOCKETS/98fr/E6-19809.pdf" target="_blank" rel="noopener">U.S. Food and Drug Administration. Guidance for Industry: Lead in Candy Likely to Be Consumed Frequently by Small Children; Recommended Maximum Level and Enforcement Policy, Availability; and Supporting Document: SU.S. Food and Drug Administration.upporting Document for Maximum Recommended Level for Lead in Candy Likely to Be Consumed Frequently By Small Children; Availability. Fed Registration Nov 2006; 71 (226): 67882.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/platki-drozdzowe-w-profilaktyce-przeziebien/">Płatki drożdżowe w profilaktyce przeziębień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy testy na SIBO są wiarygodne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Oct 2021 10:00:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[ból brzucha]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[gazy jelitowe]]></category>
		<category><![CDATA[glukoza]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[wzdęcia]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=848</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy testy na SIBO są wiarygodne? Wstęp: SIBO to temat, który w ostatnim czasie cieszy się coraz większym zainteresowaniem. To właśnie na tym schorzeniu skupimy się w kolejnych dwóch artykułach....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne/">Czy testy na SIBO są wiarygodne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne/">Czy testy na SIBO są wiarygodne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy testy na SIBO są wiarygodne?</h3>
<p><em>Wstęp: SIBO to temat, który w ostatnim czasie cieszy się coraz większym zainteresowaniem. To właśnie na tym schorzeniu skupimy się w kolejnych dwóch artykułach. Odpowiemy w nich na następujące pytania: Czy SIBO w ogóle istnieje? Czy testy diagnostyczne są wiarygodne? Czy pomocna może być dieta FODMAP? I w końcu, co w przypadku osób zmagających się z SIBO czy zespołem jelita drażliwego? Jak najlepiej radzić sobie z tymi schorzeniami? Zaraz się przekonamy.</em></p>
<p>Każdego roku objawy ze strony układu pokarmowego, takie jak ból brzucha czy wzdęcia, są przyczyną milionów wizyt lekarskich <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednym ze schorzeń, uważanych za możliwą przyczynę tego typu objawów niespecyficznych jest SIBO, czyli przerost bakterii w jelicie cienkim <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Pojęcie to stało się w ostatnim czasie bardzo popularne, zarówno w internecie, jak i w niektórych kręgach naukowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „SIBO szeroko definiuje się jako nadmierny rozrost flory bakteryjnej w jelicie cienkim” <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; schorzenie leczy się z reguły przy zastosowaniu antybiotyków <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak „przepisywanie antybiotyków pacjentom z tego typu objawami niespecyficznymi wiąże się z pewnym ryzykiem” <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Może prowadzić do oporności na antybiotyki, wystąpić mogą niepożądane skutki uboczne, a pozbycie się z jelit dobrych bakterii grozi inwazją patogenów takich jak <em>C. difficile</em> <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A to wszystko w imię leczenia schorzenia, które może nawet nie być prawdziwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Nawet w czasopismach naukowych poświęconych medycynie niekonwencjonalnej przyznaje się, że diagnozy SIBO stawiane są zbyt często, co wywołuje wśród pacjentów strach i dezorientację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Testy diagnostyczne są nadużywane, chorzy diagnozowani są zbyt pochopnie, bez odpowiedniego uzasadnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pacjentom często wmawia się, że SIBO jest schorzeniem przewlekłym, nieuleczalnym, z którym zmagać się będą do końca życia, podczas gdy, w większości przypadków, jest to po prostu nieprawda <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Widzimy tutaj, jak bardzo szkodliwa może być nadgorliwość <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Może się okazać, że „potwór, za jakiego uważane jest obecnie SIBO to w rzeczywistości zwykła zjawa” <a href="https://doi.org/10.1007/s11894-019-0671-z" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dawniej SIBO diagnozowano przy zastosowaniu aspiracji jelita cienkiego, inwazyjnego badania, w którym przez jamę ustną wprowadza się długą rurkę, by pobrać próbkę z jelita cienkiego i przebadać florę bakteryjną <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Obecnie metoda ta praktycznie całkowicie zastąpiona została przez testy oddechowe <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13494" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na czym one polegają? Cukier zwany glukozą praktycznie w całości przyswajany jest w jelicie cienkim i nigdy nie dociera do jelita grubego <a href="https://doi.org/10.1016/j.gtc.2017.09.008" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Fermentacja glukozy sugeruje więc obecność bakterii w jelicie cienkim, co wychwycić mogą właśnie testy oddechowe <a href="https://doi.org/10.1016/j.gtc.2017.09.008" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bakterie wytwarzają bowiem gazy, które wchłaniają się do krwiobiegu, a następnie wydychane są przez płuca i wykrywane przez urządzenie przypominające alkomat <a href="https://doi.org/10.1016/j.gtc.2017.09.008" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wcześniej w diagnostyce SIBO stosowano cukier zwany laktulozą, ale „testy oddechowe z laktulozą nie były w stanie w wiarygodny sposób wykryć przerostu bakteryjnego”, więc naukowcy przerzucili się na glukozę <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13350" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak testy z glukozą również okazały się nieskuteczne <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13350" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Liczba bakterii w jelicie cienkim w przypadku wyniku dodatniego i ujemnego była bardzo zbliżona; test był więc bezużyteczny <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13350" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazuje, glukoza do jelita grubego jednak dociera <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2015.07.032" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Naukowcy oznakowali dawkę glukozy i odkryli, że niemal połowa testów dała fałszywy wynik dodatni, ponieważ glukoza fermentowała w jelicie grubym, czyli tam gdzie bakterie znajdować się akurat powinny <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2015.07.032" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem „pacjentom z błędnie zdiagnozowanym SIBO przepisuje się kuracje antybiotykowe, by wyleczyć schorzenie”, na które w rzeczywistości mogą oni w ogóle nie cierpieć <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2015.07.032" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Dlaczego więc eksperci wciąż zalecają wykonywanie testów oddechowych? <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2017.46" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> No może dlatego, że mowa tutaj o ekspertach z konferencji finansowanej przez producenta takich testów; nie mówiąc już o tym, że większość tych specjalistów osobiście otrzymuje wsparcie finansowe od firm zajmujących się diagnostyką SIBO, czy produkcją antybiotyków <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2017.198" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A nawet gdyby SIBO dało się jakoś w wiarygodny sposób zdiagnozować, na ile jest to w ogóle istotne? Osoby z objawami ze strony układu pokarmowego wynik dodatni w teście na SIBO uzyskują w przedziale 4-84% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>; co więcej, „możliwe, że wynik dodatni nie wiąże się wcale z różnicą w nasileniu objawów, w porównaniu z wynikiem ujemnym” <a href="https://doi.org/10.1097/MOG.0000000000000348" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, zatem wynik dodatni może w rzeczywistości nic nie oznaczać. Kogo obchodzą bakterie w jelicie cienkim, jeśli nie ma wcale pewności, że wywołują one jakieś niepożądane objawy?</p>
<p>Ale przecież dzięki antybiotykom pacjenci z objawami charakterystycznymi dla zespołu jelita drażliwego, u których zdiagnozowano SIBO zauważają poprawę swojego stanu zdrowia <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy nie oznacza to, że przyczyną problemów musi być właśnie SIBO? Nie, ponieważ poprawę stanu zdrowia zauważają również osoby z ujemnym wynikiem testu na SIBO <a href="https://doi.org/10.14423/SMJ.0000000000000454" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Obecnie w leczeniu tego schorzenia stosuje się najczęściej rifaksyminę <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak „jako lekarstwo na SIBO, antybiotyk ten nie został zatwierdzony przez FDA, więc koszty leczenia mogą się okazać wygórowane” <a href="https://doi.org/10.1016/j.gtc.2017.09.008" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak naprawdę, jeśli chodzi o leki na SIBO, FDA nie zatwierdziło jak do tej pory ani jednego <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, więc nawet osoby ubezpieczone z własnej kieszeni ponosić muszą koszty rzędu ok. 200 zł dziennie, a leczenie trwa z reguły dwa tygodnie <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2015.07.032" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Co więcej, podczas gdy, w perspektywie krótkoterminowej antybiotyki mogą przynieść poprawę, długoterminowo w wyniku ich stosowania stan zdrowia pacjentów ulec może pogorszeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11808932/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W przypadku „osób przyjmujących antybiotyki prawdopodobieństwo nasilenia objawów ze strony układu pokarmowego po czterech miesiącach jest trzy razy wyższe, niż wśród osób z grupy kontrolnej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11808932/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zatem jak radzić sobie z tego typu objawami? Odpowiedź na to pytanie już w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.1016/j.mayocp.2016.07.025" target="_blank" rel="noopener">Krajicek EJ, Hansel SL. Small Intestinal Bacterial Overgrowth: A Primary Care Review. Mayo Clin Proc. 2016;91(12):1828-33.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31550680/" target="_blank" rel="noopener">Ruscio M. Is SIBO A Real Condition? Altern Ther Health Med. 2019;25(5):30-8.</a><br />
[3] <a href="https://doi.org/10.14309/ctg.0000000000000078" target="_blank" rel="noopener">Rao SSC, Bhagatwala J. Small Intestinal Bacterial Overgrowth: Clinical Features and Therapeutic Management. Clin Transl Gastroenterol. 2019;10(10):e00078.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1007/s11894-019-0671-z" target="_blank" rel="noopener">Quigley EMM. The Spectrum of Small Intestinal Bacterial Overgrowth (SIBO). Curr Gastroenterol Rep. 2019;21(1):3.</a><br />
[5] <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13494" target="_blank" rel="noopener">Di Stefano M, Quigley EMM. The diagnosis of small intestinal bacterial overgrowth: Two steps forward, one step backwards? Neurogastroenterol Motil. 2018;30(11):e13494.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1016/j.gtc.2017.09.008" target="_blank" rel="noopener">Adike A, DiBaise JK. Small Intestinal Bacterial Overgrowth: Nutritional Implications, Diagnosis, and Management. Gastroenterol Clin North Am. 2018;47(1):193-208.</a><br />
[7] <a href="https://doi.org/10.1111/nmo.13350" target="_blank" rel="noopener">Sundin OH, Mendoza-Ladd A, Morales E, et al. Does a glucose-based hydrogen and methane breath test detect bacterial overgrowth in the jejunum? Neurogastroenterol Motil. 2018;30(11):e13350.</a><br />
[8] <a href="https://doi.org/10.1016/j.cgh.2015.07.032" target="_blank" rel="noopener">Lin EC, Massey BT. Scintigraphy Demonstrates High Rate of False-positive Results From Glucose Breath Tests for Small Bowel Bacterial Overgrowth. Clin Gastroenterol Hepatol. 2016;14(2):203-8.</a><br />
[9] <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2017.46" target="_blank" rel="noopener">Rezaie A, Buresi M, Lembo A, et al. Hydrogen and Methane-Based Breath Testing in Gastrointestinal Disorders: The North American Consensus. Am J Gastroenterol. 2017;112(5):775-84.</a><br />
[10] <a href="https://doi.org/10.1038/ajg.2017.198" target="_blank" rel="noopener">Maltz C. Conflicts of Interest in the North American Consensus on Breath Testing. Am J Gastroenterol. 2017; 112(12):1892.</a><br />
[11] <a href="https://doi.org/10.1097/MOG.0000000000000348" target="_blank" rel="noopener">Aziz I, Törnblom H, Simrén M. Small intestinal bacterial overgrowth as a cause for irritable bowel syndrome: guilty or not guilty?. Curr Opin Gastroenterol. 2017;33(3):196-202.</a><br />
[12] <a href="https://doi.org/10.14423/SMJ.0000000000000454" target="_blank" rel="noopener">Long SK, Di Palma JA. Does Carbohydrate Challenge Testing Predict Clinical Response in Small Intestinal Bacterial Overgrowth?. South Med J. 2016;109(5):296-9.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11808932/" target="_blank" rel="noopener">Maxwell PR, Rink E, Kumar D, Mendall MA. Antibiotics increase functional abdominal symptoms. Am J Gastroenterol. 2002;97(1):104-8.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne/">Czy testy na SIBO są wiarygodne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-testy-na-sibo-sa-wiarygodne/">Czy testy na SIBO są wiarygodne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 May 2021 10:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[arszenik]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[metale ciężkie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[substytuty mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=427</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne Hodowanie mięsa w laboratorium, bez kontaktu z organami wewnętrznymi takimi jak jelita, może znacząco ograniczyć zapadalność na zatrucia pokarmowe oraz wyeliminować problem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</h3>
<p>Hodowanie mięsa w laboratorium, bez kontaktu z organami wewnętrznymi takimi jak jelita, może znacząco ograniczyć zapadalność na zatrucia pokarmowe oraz wyeliminować problem ekspozycji na antybiotyki, pestycydy, arszenik, dioksyny, czy hormony, obecne w mięsie pozyskiwanym tradycyjnymi metodami <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551074/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Celem zwiększenia wydajności produkcji mleka i mięsa Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zezwala na stosowanie w hodowli zwierząt siedmiu rodzajów leków na bazie hormonów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26231238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W Unii Europejskiej jest to całkowicie zakazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11505585/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak nawet bez hormonów ze źródeł zewnętrznych zwierzęta wytwarzają swoje własne, więc produkty zwierzęce nigdy nie będą od nich wolne. Jajka, na przykład, zawierają więcej estrogenu niż wołowina, niezależnie od tego czy zwierzętom podaje się jakieś dodatkowe hormony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11505585/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jajka pochodzą w końcu prosto z kurzych jajników. Nic więc dziwnego, że hormony w nich aż kipią. Na szczęście hodowanie mięsa i białka jajek w laboratorium nie wymaga udziału narządów rozrodczych, nadnerczy, ani żadnych wytwarzanych przez te organy hormonów.</p>
<p>Stosowane obecnie metody produkcji mięsa wzbudzają niepokój również z punktu widzenia bezpieczeństwa chemicznego <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W łańcuchu pokarmowym kumulują się toksyczne substancje chemiczne i zanieczyszczenia przemysłowe, w tym pestycydy, polichlorowane bifenyle (PCB), metale ciężkie, czy środki opóźniające palność <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak w przypadku mięsa z laboratorium nie ma żadnego łańcucha pokarmowego. Zawartość rtęci w tuńczyku, na przykład, nie musi być już powodem do obaw.</p>
<p>Kiedy Światowa Organizacja Zdrowia uznała przetworzone mięso za czynnik rakotwórczy, a nieprzetworzone mięso za potencjalny czynnik rakotwórczy, chodziło o właściwości samego produktu, rakotwórczych zanieczyszczeń środowiskowych obecnych w mięsie nie brano w ogóle pod uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26656511" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kiedy naukowcy przebadali mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25659303/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> pod kątem zawartości 33 substancji chemicznych o potwierdzonym potencjale rakotwórczym, takich jak policykliczne węglowodory aromatyczne, pestycydy chloroorganiczne, w tym DDT, czy dioksynopodobne PCB, stwierdzono, że zmniejszenie ryzyka zachorowania na nowotwór wymagałoby ograniczenia spożycia wołowiny, wieprzowiny i kurczaka do najwyżej pięciu porcji miesięcznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26656511" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Po co hodować mięso w laboratorium, skoro można po prostu kupować mięso ekologiczne? Ponieważ, wbrew pozorom, mięso ekologiczne nie oznacza wcale ograniczenia potencjału rakotwórczego, związanego ze spożyciem zanieczyszczeń przemysłowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30682385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> porównano zawartość zanieczyszczeń środowiskowych w mięsie ekologicznym i konwencjonalnym. Jak się okazało, bardziej zanieczyszczone było niejednokrotnie mięso ekologiczne, i to nie tylko wołowina. W przypadku wieprzowiny i drobiu wyniki były bardzo podobne.</p>
<p>Jeśli chodzi o mikrozanieczyszczenia, czy pozostałości chemiczne, większe stężenie wielu zanieczyszczeń środowiskowych, w tym dioksyn, PCB, ołowiu i arszeniku, wykryto w mięsie ekologicznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490068/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Poniższe wykresy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29061317" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przedstawiają zawartość PCB w mięsie ekologicznym i konwencjonalnym.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-tHZM]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-430 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione.jpg" alt="wykres_chemical safety" width="529" height="498" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione.jpg 904w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione-300x282.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione-768x723.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 529px) 100vw, 529px" /></a></p>
<p>Większość z tych toksyn odkłada się w tkance tłuszczowej, więc wytapianie tłuszczu podczas gotowania pozwala nieco obniżyć ilość PCB <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29061317" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, co zilustrowane zostało na poniższym wykresie.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-tHZM]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-431 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1024x909.jpg" alt="wykres 1_chemical safety" width="537" height="477" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1024x909.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-300x266.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-768x681.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety.jpg 1038w" sizes="auto, (max-width: 537px) 100vw, 537px" /></a></p>
<p>Wyjątkiem wydają się tutaj owoce morza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29787848" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Gotowanie na parze, na przykład, przyczynia się w tym przypadku do zwiększenia poziomu zanieczyszczeń, a więc i do zwiększenia ekspozycji na zanieczyszczenia; stężenie rtęci wzrasta nawet o 47% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29787848" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tego typu problemy nie byłyby naszym zmartwieniem, gdyby produkty, które gotujemy nagromadzonych toksyn w ogóle nie zawierały.</p>
<p>Ponad 95% naszej ekspozycji na zanieczyszczenia środowiskowe, np. dioksyny czy PCB, związane jest ze spożyciem produktów takich jak mięso, tłuste ryby, czy nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31147261/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Substancje te nie biorą się jednak znikąd. Zanieczyszczenia w kurczaku, rybach, czy innych rodzajach mięsa to wynik ekspozycji zwierząt na wszechobecne w naszym zanieczyszczonym świecie substancje toksyczne, m.in.: z pieców do spopielania, fabryk, sieci kanalizacyjnych, itp. W przeciwieństwie do tradycyjnej produkcji mięsa, pozyskiwanie produktu bez konieczności zabijania zwierząt pozwala na wyeliminowanie z procesu zarówno chorobotwórczych patogenów, jak i rozpowszechnionych w środowisku substancji toksycznych <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z punktu widzenia zanieczyszczeń środowiskowych to jak powrót do czasów sprzed rewolucji przemysłowej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551074/" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Fayaz H. Prospectus of cultured meat—advancing meat alternatives. J Food Sci Technol. 2011;48(2):125-40.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26231238" target="_blank" rel="noopener">Nachman KE, Smith TJ. Hormone Use in Food Animal Production: Assessing Potential Dietary Exposures and Breast Cancer Risk. Curr Environ Health Rep. 2015;2(1):1-14.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11505585/" target="_blank" rel="noopener">Stephany RW. Hormones in meat: different approaches in the EU and in the USA. APMIS Suppl. 2001;(103):S357-64.</a><br />
[4] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Morton JD, Mason SL, Bekhit AEDA, Bhat HF. Technological, Regulatory, and Ethical Aspects of In Vitro Meat: A Future Slaughter‐Free Harvest. Compr Rev. 2019;18(4):1192-1208.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26656511" target="_blank" rel="noopener">Domingo JL, Nadal M. Carcinogenicity of consumption of red and processed meat: What about environmental contaminants?. Environ Res. 2016;145:109-15.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25659303/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Almeida-González M, et al. An estimation of the carcinogenic risk associated with the intake of multiple relevant carcinogens found in meat and charcuterie products. Sci Total Environ. 2015;514:33-41.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Mendoza Z, et al. Consumption of organic meat does not diminish the carcinogenic potential associated with the intake of persistent organic pollutants (POPs). Environ Sci Pollut Res Int. 2017;24(5):4261-73.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30682385" target="_blank" rel="noopener">González N, Marquès M, Nadal M, Domingo JL. Occurrence of environmental pollutants in foodstuffs: A review of organic vs. conventional food. Food Chem Toxicol. 2019;125:370-5.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490068/" target="_blank" rel="noopener">Dervilly-Pinel G, Guérin T, Minvielle B, et al. Micropollutants and chemical residues in organic and conventional meat. Food Chem. 2017;232:218-228.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29061317" target="_blank" rel="noopener">Tressou J, Ben Abdallah N, Planche C, et al. Exposure assessment for dioxin-like PCBs intake from organic and conventional meat integrating cooking and digestion effects. Food Chem Toxicol. 2017;110:251-61.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29787848" target="_blank" rel="noopener">Barbosa V, Maulvault AL, Alves RN, et al. Effects of steaming on contaminants of emerging concern levels in seafood. Food Chem Toxicol. 2018;118:490-504.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31147261/" target="_blank" rel="noopener">Berghuis SA, Roze E. Prenatal exposure to PCBs and neurological and sexual/pubertal development from birth to adolescence. Curr Probl Pediatr Adolesc Health Care. 2019;49(6):133-59.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 May 2021 10:00:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[grypa]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[substytuty mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=422</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność Zastąpienie mięsa pozyskiwanego od zwierząt tkanką mięśniową hodowaną z komórek ograniczyłoby ryzyko występowania zatruć pokarmowych. Do zanieczyszczenia mięsa kałem dochodzi bowiem podczas zabijania...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</h3>
<p>Zastąpienie mięsa pozyskiwanego od zwierząt tkanką mięśniową hodowaną z komórek ograniczyłoby ryzyko występowania zatruć pokarmowych. Do zanieczyszczenia mięsa kałem dochodzi bowiem podczas zabijania i patroszenia zwierząt <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mięso z laboratorium nie wymaga zabijania zwierząt, nikogo nie trzeba dzięki temu patroszyć, a sam produkt nie ma żadnego kontaktu z odchodami. Dodatkową korzyścią byłoby zmniejszenie zagrożeń związanych z opornością na antybiotyki <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Na fermach przemysłowych zwierzęta są zestresowane i stłoczone w małych, niehigienicznych pomieszczeniach. Celem niwelowania skutków tego rodzaju hodowli masowo stosuje się antybiotyki <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30376920" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I to duże ilości antybiotyków ‒ mowa tutaj o ok. 9 mln kilogramów antybiotyków rocznie <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W USA zwierzętom hodowlanym podaje się mniej więcej milion kilogramów leków na bazie penicyliny i ok. 7 mln kilogramów leków na bazie tetracykliny <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To jakiś obłęd. Leki dodaje się zwierzętom do paszy i wody <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Antybiotykami, które służyć mają leczeniu ludzi, karmi się krowy, świnie i kurczaki. Tony, a nawet całe tysiące ton tych leków lądują w paszy i wodzie zwierząt hodowlanych. I to jeszcze bez recepty. Dziewięćdziesiąt siedem procent z tych milionów kilogramów antybiotyków, podawanych w USA zwierzętom hodowlanym, to leki kupowane bez recepty <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, nie przepisane przez weterynarza. Ludzie bez recepty nie dostaną nawet kilku miligramów penicyliny. Jest to przecież cudowny lek, którego pod żadnym pozorem nie można marnotrawić. Hodowcom zwierząt sprzedaje się natomiast ilości hurtowe.</p>
<p>W efekcie w dostępnym na rynku mięsie (kurczak, indyk, wołowina i wieprzowina) połowa bakterii Salmonella jest oporna na tetracyklinę <a href="https://www.fda.gov/media/108304/download" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mniej więcej jedna czwarta tych patogenów jest oporna na przynajmniej trzy klasy antybiotyków, m.in. na ceftriakson, czyli niezwykle istotny lek stosowany w leczeniu poważnych przypadków zakażenia Salmonellą, szczególnie wśród dzieci <a href="https://www.fda.gov/media/108304/download" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Stosowanie leków antybakteryjnych w hodowli zwierząt uważane jest obecnie za naglące zagrożenie dla zdrowia człowieka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26954889" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Stwierdzono wyraźny związek między stosowaniem antybiotyków u zwierząt i antybiotykoopornością u ludzi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26954889" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W hodowli przemysłowej chorobotwórcze bakterie mają swoje źródło w zwierzęcych jelitach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26954889" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Większość z tych patogenów zabijana jest przez podawane zwierzętom antybiotyki. Leki te nie działają jednak na bakterie antybiotykooporne, które przenoszone są dalej, czy to w mięsie, czy na zanieczyszczonych kałem warzywach i owocach, w wodzie, w powietrzu lub pod skrzydłami ptaków i owadów <a href="https://www.nrdc.org/sites/default/files/antibiotic-feed-fda-documents-IB.pdf" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oporne super bakterie rozprzestrzeniają się na wiele sposobów. Zatem patogeny, które rozwijają się wśród pokrytych brudem, zestresowanych, osłabionych, napakowanych antybiotykami zwierząt są zagrożeniem nawet dla osób nie spożywających mięsa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25942290" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykryte w pobliżu ferm przemysłowych zanieczyszczenia w powietrzu, wodzie i glebie były jednym z powodów, dla których Amerykańskie Stowarzyszenie Zdrowia Publicznego wzywało w 2003 r. do zawieszenia hodowli przemysłowej <a href="https://www.apha.org/policies-and-advocacy/public-health-policy-statements/policy-database/2014/07/24/11/17/precautionary-moratorium-on-new-concentrated-animal-feed-operations" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W USA na każdego człowieka przypada ponad pięć ton zwierzęcych odchodów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18033595" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Chorobotwórcze bakterie mają swoje źródło w zwierzęcych jelitach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26954889" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak mięso hodowane w laboratorium nie ma kontaktu z żadnymi wnętrznościami czy odchodami; nie jest zanieczyszczone kałem, więc antybiotyki są w tym przypadku zbędne. Gotowy produkt wolny jest dzięki temu od pozostałości kału czy antybiotyków, które, pomijając kwestię przenoszenia anytbiotykoopornych bakterii na ludzi, wywoływać mogą jeszcze szereg innych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30710599" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Co gorsza zamiast ulegać poprawie, sytuacja staje się coraz bardziej poważna <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W USA w hodowli zwierząt stosuje się więcej antybiotyków, niż kiedykolwiek wcześniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30710599" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przyczyną nie jest tu tylko większa liczba zwierząt. W USA sprzedaż antybiotyków pozostawia produkcję mięsa daleko w tyle <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26241996" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Produkcja mięsa rośnie, to prawda, jednak, jak pokazuje poniższy wykres <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26241996" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, bez porównania bardziej wzrasta sprzedaż antybiotyków. Biorąc pod uwagę wpływowość przemysłu produktów zwierzęcych, jak również przemysłu farmaceutycznego (który czerpie zyski ze sprzedaży wszystkich tych antybiotyków), na zmianę polityczną w tym zakresie nie ma raczej, co liczyć. Być może ostatnią nadzieją jest tutaj zmiana sposobu produkcji.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-MKLd]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-425 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-1024x688.jpg" alt="wykres_antybiotykooporność" width="555" height="373" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-1024x688.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-300x202.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-768x516.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-900x604.jpg 900w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-600x403.jpg 600w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-400x269.jpg 400w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki.jpg 1268w" sizes="auto, (max-width: 555px) 100vw, 555px" /></a></p>
<p>Niepohamowany rozwój niezwykle opornych szczepów bakterii to poważny problem na skalę światową, powodujący 700 tys. zgonów rocznie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30580837" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prognozy dotyczące globalnego zużycia antybiotyków w hodowli zwierząt są niepokojące; możliwe, że do 2030 r. w paszy wyląduje ponad 100 tys. ton antybiotyków <a href="https://www.pnas.org/content/112/18/5554" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Krótko mówiąc, w imię niższych cen mięsa jesteśmy skłonni doprowadzić do wybuchu nieuleczalnych chorób zakaźnych nawet przy użyciu naszych antybiotyków ostatniej szansy, np. karbapenemów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27454763" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>I nie chodzi tu tylko o bakterie wywołujące zatrucia pokarmowe. Choroba wściekłych krów, świńska grypa, czy ptasia grypa zabić mogą miliony ludzi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551074/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Sceptykom polecamy książkę dr. Michaela Gregera pt. „How to survive a pandemic” <a href="https://www.worldcat.org/title/bird-flu-a-virus-of-our-own-hatching/oclc/611039301" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Według Virology Journal „wybitne zdolności narracyjne” autora czynią tę publikację „lekturą obowiązkową” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1867810/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W obliczu przewidywań potencjalnej zemsty kurczaków American Journal of Public Health <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17666704/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> uznał za kuriozalny fakt, że zaprzestanie lub przynajmniej ograniczenie spożycia drobiu, jako strategia zapobiegania wybuchu kolejnej pandemii grypy, jest na chwilę obecną rozwiązaniem raczej nierealnym. Ludzkość wydaje się nawet takiej możliwości nie rozważać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17666704/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na szczęście teraz już takiej możliwości rozważać nie musi. Mięso z kurczaka produkowane może być bez kontaktu z czyimiś jelitami czy płucami.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Morton JD, Mason SL, Bekhit AEDA, Bhat HF. Technological, Regulatory, and Ethical Aspects of In Vitro Meat: A Future Slaughter‐Free Harvest. Compr Rev. 2019;18(4):1192-1208.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30376920" target="_blank" rel="noopener">Bobkov M, Zbinden P. Occurrence of Veterinary Drug Residues in Poultry and Products Thereof. A Review. Chimia (Aarau). 2018;72(10):707-12.</a><br />
[3] <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">U.S. Food and Drug Administration. 2015 Summary Report on Antimicrobials Sold or Distributed for Use in Food-Producing Animals. December 2016.</a><br />
[4] <a href="https://www.fda.gov/media/108304/download" target="_blank" rel="noopener">U.S. Food and Drug Administration. National Antimicrobial Resistance Monitoring System (NARMS) 2015 Integrated Report. 2017.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26954889" target="_blank" rel="noopener">Aitken SL, Dilworth TJ, Heil EL, Nailor MD. Agricultural Applications for Antimicrobials. A Danger to Human Health: An Official Position Statement of the Society of Infectious Diseases Pharmacists. Pharmacotherapy. 2016;36(4):422-32.</a><br />
[6] <a href="https://www.nrdc.org/sites/default/files/antibiotic-feed-fda-documents-IB.pdf" target="_blank" rel="noopener">Cordova C, Kar A. Playing Chicken with Antibiotics: Previously Undisclosed FDA Documents Show Antibiotic Feed Additives Don&#8217;t Meet the Agency&#8217;s Own Safety Standards. NRDC. 2014.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25942290" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Kumar S, Bhat HF. In vitro meat: A future animal-free harvest. Crit Rev Food Sci Nutr. 2017;57(4):782-9.</a><br />
[8] <a href="https://www.apha.org/policies-and-advocacy/public-health-policy-statements/policy-database/2014/07/24/11/17/precautionary-moratorium-on-new-concentrated-animal-feed-operations" target="_blank" rel="noopener">American Public Health Association. Precautionary Moratorium on New Concentrated Animal Feed Operations. November 18, 2003.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18033595" target="_blank" rel="noopener">Greger M. The human/animal interface: emergence and resurgence of zoonotic infectious diseases. Crit Rev Microbiol. 2007;33(4):243-99.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30710599" target="_blank" rel="noopener">Bacanlı M, Başaran N. Importance of antibiotic residues in animal food. Food Chem Toxicol. 2019;125:462-6.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26241996" target="_blank" rel="noopener">Cima G. Antimicrobial sales outpace meat production: regulators, industry caution that sales may differ from use. J Am Vet Med Assoc. 2015;246(12):1279-80.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30580837" target="_blank" rel="noopener">Antibiotics in the 21st century: are we really safe?. EBioMedicine. 2018;38:1-2.</a><br />
[13] <a href="https://www.pnas.org/content/112/18/5554" target="_blank" rel="noopener">Price LB, Koch BJ, Hungate BA. Ominous projections for global antibiotic use in food-animal production. PNAS. 2015;112(18):5554-5.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27454763" target="_blank" rel="noopener">Watkins RR, Smith TC, Bonomo RA. On the path to untreatable infections: colistin use in agriculture and the end of 'last resort&#8217; antibiotics. Expert Rev Anti Infect Ther. 2016;14(9):785-8.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551074/" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Fayaz H. Prospectus of cultured meat—advancing meat alternatives. J Food Sci Technol. 2011;48(2):125-40.</a><br />
[16] <a href="https://www.worldcat.org/title/bird-flu-a-virus-of-our-own-hatching/oclc/611039301" target="_blank" rel="noopener">Greger M. Bird flu: a virus of our own hatching. New York City, USA: Lantern Books; 2006.</a><br />
[17] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1867810/" target="_blank" rel="noopener">Qin C, Qin E. Review of &#8222;Bird Flu: A Virus of Our Own Hatching&#8221; by Michael Greger. Virol J. 2007;4:38.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17666704/" target="_blank" rel="noopener">Benatar D. The chickens come home to roost. Am J Public Health. 2007;97(9):1545-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
