<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>zatrucie pokarmowe - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/zatrucie-pokarmowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/zatrucie-pokarmowe/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 01 Jan 2024 11:25:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>zatrucie pokarmowe - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/zatrucie-pokarmowe/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%25e2%2580%2592-wegetarianie-vs-miesozercy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jan 2024 11:25:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2027</guid>

					<description><![CDATA[<p>Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy W artykule pt. „Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców” ustaliliśmy, że osoby spożywające mięso, nabiał i jajka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Antybiotykooporne bakterie <em>E. coli</em> i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</h3>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/" target="_blank" rel="noopener">„Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców”</a> ustaliliśmy, że osoby spożywające mięso, nabiał i jajka mają w swoich jelitach więcej genów oporności na antybiotyki niż osoby na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko czy przeniesienie bakterii z produktów odzwierzęcych do ludzkich jelit wywołuje jakieś skutki kliniczne? Najbardziej oczywistym są oczywiście zatrucia pokarmowe. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia bakterie przenoszone przez żywność co roku są przyczyną około 350 milionów przypadków infekcji układu pokarmowego <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/199350" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Głównym źródłem zakażenia są produkty odzwierzęce: mięso, nabiał i jajka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32684938/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z infekcjami „pozajelitowymi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, tj. infekcjami toczącymi się poza układem pokarmowym? Przykładowo: obecne w mięsie z piersi kurczaka patogenne i oporne na antybiotyki bakterie <em>E. coli</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> mogą wywoływać infekcje układu moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>ST131 jest typem bakterii <em>E. coli</em> zaliczanym do grupy przenoszonych przez żywność uropatogenów, czyli patogenów wywołujących infekcje układu moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W większości przypadków są to niegroźne, choć bolesne i irytujące infekcje pęcherza moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Problem polega na tym, że mogą one przeradzać się w zakażenia inwazyjne, atakować nerki i przedostawać się do krwiobiegu, co może się skończyć nawet śmiercią <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. <em>E. coli</em> ST131 gwałtownie rozprzestrzeniała się przez okres ostatnich 20 lat <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skutki są takie, że „obecnie jest to uropatogen najbardziej rozpowszechniony i oporny na wiele rodzajów antybiotyków” <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Do infekcji układu moczowego w większości przypadków dochodzi, gdy <em>E. coli</em> z jelit wraz z kałem przedostają się do cewki moczowej <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Szczep wywołujący infekcje układu moczowego należy do grupy tzw. pozajelitowych patogennych szczepów <em>E. coli</em> (ExPEC) <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bakterie z okrężnicy trafiają do odbytu, skąd przedostają się do cewki moczowej, którą to z kolei docierają do pęcherza <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A skąd biorą się w okrężnicy? I tutaj właśnie rozpoczyna się rola kurczaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Wraz z mięsem drobiowym bakterie ExPEC przedostają się do organizmu, kolonizują odbytnicę i czekają na okazję do wywołania infekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z okolic odbytu do cewki moczowej bakterie przenoszone mogą być, na przykład, podczas stosunku seksualnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zależność między pojawieniem się bakterii ExPEC w jelitach i rozwojem infekcji pęcherza moczowego była trudna do ustalenia ze względu na fakt, że zdarzenia te dzieli długi odstęp czasowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Obecnie mamy jednak mocne dowody na to, że duża część szczepów ST131 wywołujących zakażenia u ludzi pochodzi z drobiu <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Trudno było jednak stwierdzić, czy do infekcji dochodzi w wyniku ekspozycji bezpośredniej na skażony drób, czy może raczej pośredniej ‒ bakterie z mięsa drobiowego przenoszą się z człowieka na człowieka, przykładowo: jedna osoba w związku zjada zanieczyszczonego kurczaka i przekazuje bakterie swojemu partnerowi <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Za jaki odsetek ludzkich infekcji układu moczowego odpowiedzialny jest drób? W badaniu z 2018 r., korzystając z metod opartych na tzw. genetycznym odcisku palca (<em>DNA fingerprinting</em>), naukowcy przeanalizowali bakterie <em>E. coli</em> wyizolowane z próbek moczu pacjentów, u których podejrzewano infekcję układu moczowego i porównali je z bakteriami obecnymi w próbkach mięsa dostępnego w lokalnych sklepach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazało, mniej więcej jedna piąta (21%) rodzajów <em>E. coli</em> wyizolowanych z moczu pacjentów z podejrzeniem infekcji układu moczowego pokrywała się z typami bakterii wykrytymi w przebadanym mięsie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Teoretycznie 21% to wcale nie tak dużo, ale w USA zakażenia układu moczowego wywołane przez bakterie <em>E. coli</em> należą do jednych z najbardziej powszechnych chorób zakaźnych ‒ zmaga się z nimi mniej więcej 7 milionów kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że każdego roku skażone mięso z kurczaka może być przyczyną infekcji układu moczowego u ponad miliona Amerykanek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Pewnie właśnie dlatego w badaniu z 2007 r. wykazano, że częste spożycie kurczaka aż czterokrotnie zwiększa ryzyko zakażenia bakteriami <em>E. coli</em> opornymi na wiele rodzajów antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jakby tego było mało, niebezpieczna okazała się również wieprzowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Czy to oznacza, że <em>E. coli</em> atakują i świnie? Bakterie ExPEC, czyli pozajelitowe bakterie <em>E. coli</em>, które wywołują infekcje układu moczowego, wykryto także na fermach trzody chlewnej, wśród świń, jak również w wieprzowinie przeznaczonej do sprzedaży detalicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że w porównaniu z drobiem poziom zanieczyszczenia był zdecydowanie niższy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Najbardziej ryzykowny jest zatem kurczak, na drugim miejscu ‒ wieprzowina, a najbezpieczniejsza, pod względem ryzyka infekcji moczowego, wydaje się wołowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wygląda bowiem na to, że ten konkretny typ <em>E. coli</em> u bydła akurat nie występuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>No dobrze, skoro mięso, w tym drób i wieprzowina, stanowi dla tych bakterii rezerwuar, tak na logikę, w mniejszym stopniu narażeni powinni być wegetarianie, którzy przecież unikają mięsa <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pierwsze oficjalne badanie w tym zakresie przeprowadzono stosunkowo niedawno, bo w 2020 r. Było to badanie prospektywne, w którym pod względem ryzyka infekcji układu moczowego porównano wegetarian i nie-wegetarian <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak już wiemy, ok. 20% tych zakażeń powiązano ze spożyciem mięsa kurczaka. Nic więc dziwnego, że właśnie o 20% niższe ryzyko infekcji układu moczowego mają osoby, a szczególnie kobiety, na diecie wegetariańskiej <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co więcej, wykazano tutaj, że związek ten jest niezależny od chorób współistniejących i innych czynników ryzyka, typu nadciśnienie, cukrzyca, czy za wysoki poziom cholesterolu <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to po prostu, że przewagi wegetarian nie można tutaj sprowadzić do faktu, że rzadziej chorują oni, chociażby na cukrzycę.</p>
<p>A co z kurczakiem ekologicznym? W próbkach pobranych z kurczaka oznaczonego jako „ekologiczny” wykryto mniej bakterii antybiotykoopornych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak jeśli chodzi o ryzyko skażenia bakteriami ExPEC, kurczak ekologiczny niczym nie różni się od konwencjonalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyniki te sugerują, że w USA mięso z kurczaka przeznaczone do sprzedaży detalicznej, nawet to oznaczone jako „ekologiczne”, stanowi potencjalne zagrożenie dla zdrowia konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zanieczyszczone jest bowiem wysoce opornymi na antybiotyki szczepami <em>E. coli</em>, między innymi tymi odpowiedzialnymi za infekcje układu moczowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak na razie w USA sprzedaż mięsa jest nielegalna tylko w przypadku skażenia szczepami <em>E. coli</em> wytwarzającymi toksyny Shiga (STEC), np. O157:H7 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703468/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Może teraz takie same przepisy wypadałoby wprowadzić dla bakterii ExPEC? Najnowsze dane pokazują nam przecież wyraźnie, że skala zakażeń jest w ich przypadku naprawdę znacząca, szczególnie wśród kobiet. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> pod kątem skażenia bakteryjnego przebadano piersi z kurczaka sprzedawane w sklepach w całym USA. Jak się okazało, spośród wszystkich wykrytych szczepów <em>E. coli</em> 14,3% należało do grupy ExPEC <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jako że bakterie zawiera ok. 90% mięsa z indyka i kurczaka, po wprowadzeniu takich przepisów w śmietniku lądowałyby, dosłownie, miliardy kilogramów mięsa z kurczaka rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390618/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">Losasso C, Di Cesare A, Mastrorilli E, et al. Assessing antimicrobial resistance gene load in vegan, vegetarian and omnivore human gut microbiota. Int J Antimicrob Agents. 2018;52(5):702-705.</a><br />
[2] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/199350" target="_blank" rel="noopener">World Health Organization, ed. WHO Estimates of the Global Burden of Foodborne Diseases: Foodborne Disease Burden Epidemiology Reference Group 2007-2015. World Health Organization. 2015.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32684938/" target="_blank" rel="noopener">Abebe E, Gugsa G, Ahmed M. Review on major food-borne zoonotic bacterial pathogens. J Trop Med. 2020;2020:4674235.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">Johnson JR, Porter SB, Johnston B, et al. Extraintestinal pathogenic and antimicrobial-resistant escherichia coli, including sequence type 131 (St131), from retail chicken breasts in the united states in 2013. Appl Environ Microbiol. 2017;83(6):e02956-16.</a><br />
[5] <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">Liu CM, Stegger M, Aziz M, et al. Escherichia coli ST131- H 22 as a Foodborne Uropathogen. Mobley HLT, Ravel J, eds. mBio. 2018;9(4):e00470-18.</a><br />
[6] <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">Chen YC, Chang CC, Chiu THT, Lin MN, Lin CL. The risk of urinary tract infection in vegetarians and non-vegetarians: a prospective study. Sci Rep. 2020;10(1):906.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">Manges AR. Escherichia coli and urinary tract infections: the role of poultry-meat. Clin Microbiol Infect. 2016;22(2):122-129.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">Yamaji R, Friedman CR, Rubin J, et al. A population-based surveillance study of shared genotypes of escherichia coli isolates from retail meat and suspected cases of urinary tract infections. mSphere. 2018;3(4):e00179-18.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">Manges AR, Smith SP, Lau BJ, et al. Retail meat consumption and the acquisition of antimicrobial resistant Escherichia coli causing urinary tract infections: a case-control study. Foodborne Pathog Dis. 2007;4(4):419-431.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703468/" target="_blank" rel="noopener">Mellata M, Johnson JR, Curtiss R. Escherichia coli isolates from commercial chicken meat and eggs cause sepsis, meningitis and urinary tract infection in rodent models of human infections. Zoonoses Public Health. 2018;65(1):103-113.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390618/" target="_blank" rel="noopener">Davis GS, Waits K, Nordstrom L, et al. Antibiotic-resistant Escherichia coli from retail poultry meat with different antibiotic use claims. BMC Microbiol. 2018;18(1):174.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Migrujące pasożyty skórne w sushi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/migrujace-pasozyty-skorne-w-sushi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=migrujace-pasozyty-skorne-w-sushi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Apr 2023 10:00:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[pasożyty]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sushi]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie oczu]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1569</guid>

					<description><![CDATA[<p>Migrujące pasożyty skórne w sushi W 2011 r. opublikowano opis przypadku kobiety z San Francisco cierpiącej na gnatostomozę [1]. Choroba ta staje się najwyraźniej coraz bardziej rozpowszechniona [1]. Charakterystycznym objawem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/migrujace-pasozyty-skorne-w-sushi/">Migrujące pasożyty skórne w sushi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/migrujace-pasozyty-skorne-w-sushi/">Migrujące pasożyty skórne w sushi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Migrujące pasożyty skórne w sushi</h3>
<p>W 2011 r. opublikowano opis przypadku kobiety z San Francisco cierpiącej na gnatostomozę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22024572" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Choroba ta staje się najwyraźniej coraz bardziej rozpowszechniona <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22024572" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Charakterystycznym objawem są zmiany skórne, które się przemieszczają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22024572" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak to możliwe? Pod powierzchnią skóry migrują pasożyty, które wywołują nawracające epizody wędrujących obrzęków lub wykwitów skórnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22024572" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jedyną skuteczną metodą leczenia choroby jest usunięcie samego pasożyta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22024572" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak widzimy na poniższym zdjęciu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22024572" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, głowa robaka wyposażona jest w zaostrzone wypustki i to właśnie one pozwalają mu przebijać się przez tkanki.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie_pasozyty-w-sushi.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-vGpy]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-1572" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie_pasozyty-w-sushi-267x300.jpg" alt="zdjęcie_pasożyty w sushi" width="267" height="300" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie_pasozyty-w-sushi-267x300.jpg 267w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie_pasozyty-w-sushi.jpg 729w" sizes="(max-width: 267px) 100vw, 267px" /></a></p>
<p>Ponieważ człowiek dla larw jest w gruncie rzeczy żywicielem pośrednim, tyle że bez perspektyw przedostania się do organizmu żywiciela ostatecznego, pasożyty nie mogą osiągnąć dojrzałości płciowej, a objawy są wynikiem przemieszczania się larw po organizmie chorego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22024572" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Larwy mogą nawet wpełznąć żywicielowi do gałek ocznych. Opis przypadku z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22492146" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>: 42-letnia kobieta od 4 lat zmagająca się z przemieszczającymi się obrzękami twarzy. Pewnego dnia zauważyła u siebie niewielkie krwawienie z powieki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22492146" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a reszty możemy się chyba domyślić… Teoretycznie żaden problem; wystarczyło zrobić małe nacięcie i przy pomocy szczypców wyciągnąć robaka z oka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17218918" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mimo wszystko wolelibyśmy chyba takich sytuacji unikać, także w przypadku jakichkolwiek przemieszczających się zmian skórnych, pasożytów lepiej się pozbyć zanim jeszcze przedostaną się do oczu.</p>
<p>Jednak najpoważniejsze objawy pojawiają się gdy pasożyt dostaje się do mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3183405" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przemieszczając się wzdłuż nerwów, larwy wywołują silny, przeszywający ból; doprowadzić mogą do paraliżu, krwawienia z mózgu i ostatecznie śmierci pacjenta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3183405" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W pozostałych przypadkach, gdy nie zostaje zaatakowany mózg, umierają pasożyty <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3183405" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niestety dopiero po mniej więcej 12 latach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3183405" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jakim cudem larwy przedostają się do mózgu? Wywołujące chorobę nicienie <em>Gnathostoma</em> to pasożyty bardzo inwazyjne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21762569" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Gdy wraz ze skażonym sushi trafiają do ludzkiego organizmu, larwy zaczynają przenikać przez ściany jelit <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21762569" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Do mózgu dostać się mogą przez podstawę czaszki, przemieszczając się wzdłuż nerwów i naczyń krwionośnych rdzenia kręgowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21762569" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Swoją wędrówkę rozpoczynają w korzeniach nerwowych, przenikają do rdzenia kręgowego, którym ostatecznie docierają do mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21762569" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Same pasożyty nie są trujące; problemem jest tutaj samo ich przemieszczanie się po ludzkim organizmie, przez które dochodzi do uszkodzenia tkanki nerwowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21762569" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Podsumowując, diagnozę gnatostomozy rozważać należy w przypadku pacjentów, którzy zgłaszają się do lekarza z niespecyficznymi obrzękami i zmianami skórnymi, szczególnie, jeśli są to osoby spożywające duże ilości surowych ryb <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22024572" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Na szczęście większość osób na diecie surowej je tylko rośliny, co pozwala uniknąć wielu nieprzyjemnych dolegliwości. Weźmy na przykład opis przypadku z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22126383" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: po połknięciu surowego kalmara 21-letnia kobieta odczuwać zaczęła ostry, silny ból w jamie ustnej. Jak się okazuje, spożycie surowych kalmarów, wraz z ich narządami odpowiedzialnymi za przenoszenie spermy i ejakulację, skutkować może niezamierzonym pęknięciem worka z nasieniem i uszkodzeniem jamy ustnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22126383" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak widzimy, spożycie surowego jedzenia, szczególnie w postaci organizmów żywych, może być ryzykowne. Istnieją na szczęście organizmy żywe (rośliny), które są dla nas znacznie bezpieczniejsze.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22024572" target="_blank" rel="noopener">A D Jarell, M J Dans, D M Elston, B A Mathison, B S Ruben. Gnathostomiasis in a patient who frequently consumes sushi. Am J Dermatopathol. 2011 Dec;33(8):e91-3. doi: 10.1097/DAD.0b013e31821cf4a6.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3183405" target="_blank" rel="noopener">C Dow, P L Chiodini, A J Haines, S M Michelson. Human gnathostomiasis. J Infect. 1988 Sep;17(2):147-9.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22492146" target="_blank" rel="noopener">G S Pillai, A Kumar, N Radhakrishnan, J Maniyelil, T Shafi, K R Dinesh, S Karim. Intraocular gnathostomiasis: report of a case and review of literature. Am J Trop Med Hyg. 2012 Apr;86(4):620-3. doi: 10.4269/ajtmh.2012.11-0719.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17218918" target="_blank" rel="noopener">H Bhattacharjee, D Das, J Medhi. Intravitreal gnathostomiasis and review of literature. Retina. 2007 Jan;27(1):67-73.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21762569" target="_blank" rel="noopener">J Katchanov, K Sawanyawisuth, V Chotmongkoi, Y Nawa. Neurognathostomiasis, a neglected parasitosis of the central nervous system. Emerg Infect Dis. 2011 Jul;17(7):1174-80. doi: 10.3201/eid1707.101433.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22126383" target="_blank" rel="noopener">Y Shiraki, K Kawai, S Kojima, Y Suzuki, K Ono. Stinging in the oral cavity caused by ingestion of the sperm bags of a squid: a case report. Pathol Int. 2011 Dec;61(12):749-51. doi: 10.1111/j.1440-1827.2011.02722.x.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/migrujace-pasozyty-skorne-w-sushi/">Migrujące pasożyty skórne w sushi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/migrujace-pasozyty-skorne-w-sushi/">Migrujące pasożyty skórne w sushi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Mar 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[dieta neutropeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1544</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną? W latach 60. XX w. rozpoczęto badania nad izolatkami dla pacjentów w trakcie chemioterapii [1]. Skąd taki pomysł? Ponieważ w walce z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</h3>
<p>W latach 60. XX w. rozpoczęto badania nad izolatkami dla pacjentów w trakcie chemioterapii <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skąd taki pomysł? Ponieważ w walce z nowotworem ofiarami bratobójczego ognia padają często komórki układu odpornościowego, nawet do 50% pacjentów onkologicznych umierało w wyniku infekcji <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ich odporność stawała się na tyle osłabiona, że nie mogli nawet dokończyć leczenia <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy postanowili więc wypróbować izolację; przed wejściem do pomieszczenia pacjenci byli goleni, kąpani w środkach dezynfekujących, a ciało przemywano im antybiotykami <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tym celu na zmianę stosowano dwanaście z najsilniejszych dostępnych wówczas antybiotyków <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zabiegi przeprowadzano zza plastikowej osłony, a wszystko wnoszone lub wynoszone musiało być sterylne i przepuszczone przez śluzę powietrzną <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Świeże owoce i warzywa były więc niedozwolone <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zamkniętym w czterech ścianach pacjentom trochę odbijało; 38% miało nawet halucynacje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/848587" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Piętnaście lat później opublikowano wyniki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Eksperyment zakończył się niestety porażką ‒ śmiertelność nowotworów utrzymywała się na tym samym poziomie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Cały pomysł został więc porzucony, z wyjątkiem diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Śluza powietrzna i kąpiele dezynfekujące uznane zostały za bezsensowne, za to w dalszym ciągu pilnowano, by żaden z pacjentów nie zjadł przypadkiem sałatki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Neutrofile to leukocyty, które stanowią dla naszego organizmu pierwszą linię obrony. Gdy ich liczba we krwi spada poniżej normy mówi się o tzw. neutropenii, czyli obniżonej odporności. Pacjentom zalecano więc dietę neutropeniczną, bez żadnych owoców i warzyw. Tylko że dowody na skuteczność tej diety są bardzo ograniczone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak na ironię, dieta neutropeniczna to jedyny element tamtego eksperymentu, który praktykowany jest po dziś dzień, jednak dowodów na potwierdzenie jego skuteczności mamy akurat najmniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Założenie jest takie, że surowe warzywa i owoce mają na sobie bakterie, bakterie są przyczyną infekcji, a pacjenci z obniżoną odpornością są na infekcje szczególnie narażeni, więc lepiej żeby surowych owoców i warzyw w ogóle nie jedli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. I w zasadzie to całe szczęście, że nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań, bo podanie pacjentowi nowotworowemu sałatki to zbyt duże ryzyko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem wygląda na to, że na poparcie nieustającego stosowania tej diety mamy tylko filozofię w stylu „lepiej dmuchać na zimne” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18524677" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Problem polega na tym, że osoby ze zdiagnozowanym nowotworem i tak mają już w organizmie niski poziom przeciwutleniaczy, więc ostatnim co powinno się im zalecać jest wykluczenie z diety świeżych owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9212847" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak więc nie dość że nic nie wskazuje na to, by ta dieta miała nieść za sobą jakiekolwiek korzyści, to jeszcze może wręcz działać szkodliwie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przecież wykluczenie z diety owoców i warzyw może zwiększać ryzyko infekcji, poprzez pogorszenie stanu odżywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>To jaka jest prawda: dieta neutropeniczna to uzasadniona zapobiegliwość, czy może raczej zwykły kliniczny przesąd <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Badania w tym zakresie wznowione zostały w latach 90. XX w., kiedy to zaczęto kłaść większy nacisk na stosowanie w praktyce klinicznej rozwiązań popartych, uwaga, uwaga: dowodami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Coś takiego!</p>
<p>Innymi słowy, pewności co do działania diety neutropenicznej dostarczyć nam mogły tylko badania naukowe. Opublikowano w tym zakresie trzy randomizowane badania kontrolowane; skuteczności tej diety nie potwierdzono w ani jednym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22972091" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Najbardziej obszerne było badanie z 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>: dieta złożona wyłącznie z produktów gotowanych vs. dieta dopuszczająca spożycie surowych owoców i warzyw. Nie wykazano tutaj żadnych różnic, jeśli chodzi o częstotliwość infekcji czy zgonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Po publikacji tego badania główny badacz MD Anderson Cancer Center ogłosił, że instytut zmienił swoje podejście do leczenia pacjentów nowotworowych i że teraz nikomu już nie zabrania się jedzenia warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870543" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla porównania: 31 lat wcześniej ośrodek ten nawoływał do zaprzestania jedzenia sałatek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7453770" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, także różnica jest naprawdę spora.</p>
<p>Obecnie diety neutropenicznej nie zaleca ani Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA), ani Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, ani Amerykańskie Stowarzyszenie Raka (American Cancer Society) <a href="https://www.cancer.org/content/dam/cancer-org/cancer-control/en/booklets-flyers/nutrition-for-the-patient-with-cancer-during-treatment.pdf" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Realne zagrożenie stanowią jednak bakterie wywołujące zatrucia pokarmowe takie jak <em>Campylobacter</em>, <em>Salmonella</em>, czy <em>E. coli</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pacjenci nowotworowi powinni więc unikać produktów ryzykownych typu niedogotowane jajka, mięso, nabiał, czy kiełki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kwestia ta wydaje się rozstrzygnięta, a mimo tego w wielu placówkach pacjentom nowotworowym nadal zaleca się wykluczenie z diety świeżych owoców i warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21471277" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak pokazało badanie z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, ponad połowa onkologów dziecięcych w dalszym ciągu przepisuje swoim pacjentom dietę neutropeniczną. Różnice między poszczególnymi lekarzami są jednak znaczące, nawet wśród tych działających w ramach jednej placówki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Dlaczego lekarze w dalszym ciągu trzymają się diety neutropenicznej? Istnieje wiele możliwych powodów, dla których lekarze niechętnie wdrażają do swojej praktyki rozwiązania poparte dowodami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Przykładowo: ograniczona ilość czasu; niewykluczone, że lekarze chcieliby regularnie przeglądać dostępne badania naukowe, ale zwyczajnie nie mają na to czasu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi nutritionfacts.org (w Polsce: akademia.silaroslin.pl).</p>
<p>Najbardziej skrajnym przypadkiem są pacjenci po przeszczepie szpiku kostnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Czasem zdarza się, że układ odpornościowy sam w sobie zaatakowany zostaje przez nowotwór (białaczka, chłoniak) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Konieczne jest wówczas celowe zniszczenie układu odpornościowego, tak aby możliwe było jego ponowne odbudowanie od podstaw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Nieodłącznym skutkiem tego zabiegu jest ciężki niedobór immunologiczny, przy którym dieta neutropeniczna jest zalecana, jednak przez długi czas jej skuteczności nie przetestowano w żadnym badaniu naukowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wszystko zmieniło się w 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>: nie dość, że nie wykazano tutaj, by ta dieta miała zmniejszać ryzyko infekcji, to jeszcze powiązano ją wręcz z ryzykiem podwyższonym. Możliwym wyjaśnieniem jest tutaj fakt, że brak owoców i warzyw oznacza brak pożywienia dla dobrych bakterii jelitowych, które wypierałyby bakterie szkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Naukowcy podsumowali, że dieta neutropeniczna jest nie tylko bezskuteczna, ale wręcz potencjalnie szkodliwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie byłby to pierwszy raz, kiedy strategia lecznicza wydaje się sensowna w teorii, ale zawodzi w praktyce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">G P Bodey, J Hart, E J Freireich, E Frei. Studies of a patient isolator unit and prophylactic antibiotics in cancer chemotherapy. General techniques and preliminary results. Cancer, 1968 22(5), 1018-1026.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/848587" target="_blank" rel="noopener">J Kellerman, D Rigler, S E Siegel. The psychological effects of isolation in protected environments. Am J Psychiatry. 1977 May;134(5):563-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">D Armstrong. Symposium on infectious complications of neoplastic disease (Part II). Protected environments are discomforting and expensive and do not offer meaningful protection. Am J Med. 1984 Apr;76(4):685-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">N Fox, A G Freifeld. The neutropenic diet reviewed: moving toward a safe food handling approach. Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):572-5, 580, 582 passim.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">J Restau, A P Clark. The neutropenic diet: does the evidence support this intervention? Clin Nurse Spec. 2008 Sep-Oct;22(5):208-11. doi: 10.1097/01.NUR.0000325363.31174.9e.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">BJ Wilson. Dietary recommendations for neutropenic patients. Semin Oncol Nurs. 2002 Feb;18(1):44-9.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18524677" target="_blank" rel="noopener">A P Mank, M Davies, research subgroup of the European Group for Blood and Marrow Transplantation Nurses Group (EBMT-NG). Examining low bacterial dietary practice: a survey on low bacterial food. Eur J Oncol Nurs. 2008 Sep;12(4):342-8. doi: 10.1016/j.ejon.2008.03.005.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9212847" target="_blank" rel="noopener">D J Malvy, J Arnaud, B Burtschy, D Sommelet, G Leverger, L Dostalova, O Amédée-Manesme. Antioxidant micronutrients and childhood malignancy during oncological treatment. Med Pediatr Oncol. 1997 Sep;29(3):213-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">K Moody, M E Charlson, J Finlay. The neutropenic diet: what&#8217;s the evidence? J Pediatr Hematol Oncol. 2002 Dec;24(9):717-21.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">J Todd, M Schmidt, J Christain, R Williams. The low-bacteria diet for immunocompromised patients. Reasonable prudence or clinical superstition? Cancer Pract. 1999 Jul-Aug;7(4):205-7.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22972091" target="_blank" rel="noopener">E C van Dalen, A Mank, E Leclercq, R L Mulder, M Davies, M J Kersten, M D van de Wetering. Low bacterial diet versus control diet to prevent infection in cancer patients treated with chemotherapy causing episodes of neutropenia. Cochrane Database Syst Rev. 2012 Sep 12;9:CD006247. doi: 10.1002/14651858.CD006247</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">A Gardner, G Mattiuzzi, S Faderl, G Borthakur, G Garcia-Manero, S Pierce, M Brandt, E Estey. Randomized comparison of cooked and noncooked diets in patients undergoing remission induction therapy for acute myeloid leukemia. J Clin Oncol. 2008 Dec 10;26(35):5684-8. doi: 10.1200/JCO.2008.16.4681.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870543" target="_blank" rel="noopener">A E Gardner. Eat your vegetables. Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):585-6.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7453770" target="_blank" rel="noopener">J S Remington, S C Schimpff. Occasional notes. Please don&#8217;t eat the salads. N Engl J Med. 1981 Feb 12;304(7):433-5.</a><br />
[15] <a href="https://www.cancer.org/content/dam/cancer-org/cancer-control/en/booklets-flyers/nutrition-for-the-patient-with-cancer-during-treatment.pdf" target="_blank" rel="noopener">Nutrition for the Person with Cancer During Treatment</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21471277" target="_blank" rel="noopener">S J Jubelirer. The benefit of the neutropenic diet: fact or fiction? Oncologist. 2011;16(5):704-7. doi: 10.1634/theoncologist.2011-0001.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">L E Braun, H Chen, H Frangoul. Significant inconsistency among pediatric oncologists in the use of the neutropenic diet. Pediatr Blood Cancer. 2014 Oct;61(10):1806-10. doi: 10.1002/pbc.25104.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">C C Aftandilian, C Milotich, K M Sakamoto.The neutropenic diet&#8230; still ageless? Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):586, 588-9.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">M Boeckh. Neutropenic diet&#8211;good practice or myth? Biol Blood Marrow Transplant. 2012 Sep;18(9):1318-9. doi: 10.1016/j.bbmt.2012.07.006.</a><br />
[20] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">S Trifilio, I Helenowski, M Giel, B Gobel, J Pi, D Greenberg, J Mehta. Questioning the role of a neutropenic diet following hematopoetic stem cell transplantation. Biol Blood Marrow Transplant. 2012 Sep;18(9):1385-90. doi: 10.1016/j.bbmt.2012.02.015.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta i choroba refluksowa przełyku</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2023 11:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba refluksowa przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[czerniak]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przełyk Barretta]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[refluks]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[zgaga]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1458</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta i choroba refluksowa przełyku Choroba refluksowa przełyku jest jednym z najpowszechniejszych schorzeń układu trawiennego [1]. Najbardziej charakterystyczne objawy to zgaga i cofanie się treści żołądkowej do przełyku [1]. Chociaż...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta i choroba refluksowa przełyku</h3>
<p>Choroba refluksowa przełyku jest jednym z najpowszechniejszych schorzeń układu trawiennego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Najbardziej charakterystyczne objawy to zgaga i cofanie się treści żołądkowej do przełyku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chociaż wydawać by się mogło, że to tylko uczucie pieczenia i kwaśny posmak w ustach, problem jest naprawdę poważny. W skali roku choroba refluksowa jest przyczyną milionów wizyt lekarskich i milionów hospitalizacji <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o powikłania, najbardziej przerażającym jest nowotwór <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W wyniku ciągłego zarzucania kwaśnej treści pokarmowej z żołądka może dojść do rozwoju zapalenia przełyku, które przerodzić się może w przełyk Barretta, który z kolei przerodzić się może w nowotwór ‒ gruczolakoraka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. By temu wszystkiemu zapobiec, nie można dopuścić do rozwoju choroby refluksowej.</p>
<p>W ciągu ostatnich 30 lat w USA zapadalność na gruczolakoraka przełyku wzrosła sześciokrotnie ‒ więcej niż w przypadku czerniaka, raka piersi, czy prostaty <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22428928" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przyczyną jest rosnąca częstość występowania choroby refluksowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23998980" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W USA ze zgagą i/lub odbijaniem kwasem przynajmniej raz w tygodniu zmaga się mniej więcej co czwarta osoba; dla porównania: w Azji odsetek ten wynosi zaledwie ok. 5% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda zatem na to, że pewną rolę odgrywa dieta.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, z podwyższonym ryzykiem rozwoju choroby refluksowej wiąże się wysokie spożycie tłuszczu, natomiast produkty bogate w błonnik wydają się działać profilaktycznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Powodem, dla którego spożycie tłuszczu jest czynnikiem ryzyka choroby refluksowej i erozyjnego zapalenia przełyku jest fakt, że, jak pokazały badania z udziałem ochotników, tłuste jedzenie prowadzi do obniżenia napięcia zwieracza dolnego przełyku, odpowiedzialnego za zatrzymywanie treści pokarmowej w żołądku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15591498" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Przykładowo: w badaniu z 1989 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> uczestnicy najpierw zjedli posiłek wysokotłuszczowy (McMuffin wieprzowy z jajkiem), a następnie posiłek niskotłuszczowy (naleśniki dostępne w McDonaldach w USA). Jak się okazało, cofanie się kwaśnej treści żołądkowej do przełyku było dużo bardziej znaczące po posiłku wysokotłuszczowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o późniejsze fazy choroby, w przeglądzie z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> przeanalizowano 45 badań w zakresie związku między przełykiem Barretta, rakiem przełyku i dietą. Mówiąc najogólniej, wykazano w nich, że z podwyższonym ryzykiem rozwoju nowotworu wiąże się spożycie mięsa i dieta wysokotłuszczowa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W zależności od rodzaju mięsa do rozwoju nowotworu dochodzić może w różnych narządach; mięso czerwone w większym stopniu powiązano z rakiem przełyku, a drób ‒ z rakiem w górnej części żołądka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast „alternatywy mięsa”, takie jak fasola, czy orzechy, ryzyko rozwoju nowotworu znacząco obniżają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Podobnie prezentowały się wyniki poprzednich badań w tym zakresie, w których działanie profilaktyczne przypisano roślinnym źródłom białka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, jak również owocom, warzywom i przeciwutleniaczom (pochodzącym ze źródeł pokarmowych, nie suplementów diety) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Badanie z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> pokazało, że osoby spożywające najwięcej produktów bogatych w przeciwutleniacze mają o połowę niższe ryzyko rozwoju raka przełyku. Działania ochronnego nie wykazano jednak dla przeciwutleniaczy w postaci suplementów diety, typu witamina C czy E w tabletkach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Wśród produktów najbardziej dobroczynnych wymienić można warzywa czerwone i pomarańczowe, zielone warzywa liściaste, sok z owoców jagodowych, jabłka oraz cytrusy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co ważne, możliwe, że nie jest to zasługa samych roślin <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zdrowe produkty automatycznie wypierają z naszej diety produkty niezdrowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zaobserwowane korzyści mogą być więc wynikiem większego spożycia produktów roślinnych w połączeniu z niższym spożyciem mięsa i żywności wysokotłuszczowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak wynika z przeprowadzonego w 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> badania z udziałem 3000 osób, spożycie żywności nie wegetariańskiej jest niezależnym czynnikiem prognostycznym choroby refluksowej. Jako że jest to badanie z Indii, żywność nie wegetariańska obejmowała prawdopodobnie jajka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Żółtko jajka wywołuje wzrost stężenia hormonu zwanego cholecystokininą, co może powodować nadmierne rozluźnienie zwieracza oddzielającego przełyk od żołądka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poziom tego hormonu wzrasta także w wyniku spożycia mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, co by wyjaśniało, dlaczego dieta wegetariańska wydaje się czynnikiem profilaktycznym refluksowego zapalenia przełyku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Naukowcy wykazali, że osoby spożywające mięso mają dwa razy wyższe ryzyko rozwoju stanu zapalnego przełyku, wywołanego chorobą refluksową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W związku z powyższym dieta wegetariańska może działać ochronnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie mamy jednak pewności, czy jest to kwestia wykluczenia mięsa, czy może raczej wyższego spożycia żywności prozdrowotnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W porównaniu z dietą wszystkożerną dieta wegetariańska charakteryzuje się większą podażą owoców i warzyw, które stanowią bogate źródło fitoskładników, błonnika pokarmowego i przeciwutleniaczy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ponadto wegetarianie jedzą też mniej produktów pochodzenia zwierzęcego, które, z reguły, zawierają więcej tłuszczu, przez co mogą powodować zmniejszenie napięcia zwieracza przełyku i nasilać objawy choroby refluksowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Podsumowując, choroba refluksowa to schorzenie bardzo powszechne i niezwykle uciążliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ma charakter nawracający i może wiązać się z powikłaniami typu krwawienie czy zwężenie przełyku, nie mówiąc już o nowotworze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Podstawę leczenia stanowią inhibitory pompy protonowej, które przemysłowi farmaceutycznemu przynoszą zyski w wysokości miliardów dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W USA w skali roku sam esomeprazol generuje przychody w wysokości 4 miliardów dolarów, lanzoprazol ‒ 3 miliardów dolarów, pantoprazol ‒ 2 miliardów dolarów, a rabeprazol ‒ 1 miliarda dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te leki powodować mogą niedobory żywieniowe i zwiększać ryzyko wystąpienia zapalenia płuc, zatrucia pokarmowego, czy złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlatego właśnie tak istotne znaczenie ma znalezienie czynników ryzyka możliwych do wyeliminowania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mowa tutaj, między innymi, o otyłości, paleniu, czy spożyciu alkoholu. Jeszcze do niedawna nie wiedzieliśmy, jak na ryzyko rozwoju choroby refluksowej wpływa dieta obejmująca mięso w porównaniu z dieta bezmięsną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na szczęście to już przeszłość; teraz do naszej listy dodać możemy jeszcze jeden czynnik, którego eliminacja działać może profilaktycznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">AJ Bredenoord, JE Pandolfino, AJ Smout. Gastro-oesophageal reflux disease. Lancet. 2013 Jun 1;381(9881):1933-42.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">JH Rubenstein, JW Chen. Epidemiology of gastroesophageal reflux disease. Gastroenterol Clin North Am. 2014 Mar;43(1):1-14.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22428928" target="_blank" rel="noopener">H Winberg, M Lindblad, J Lagergren, H Dahlstrand. Risk factors and chemoprevention in Barrett&#8217;s esophagus&#8211;an update. Scand J Gastroenterol. 2012 Apr;47(4):397-406.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23998980" target="_blank" rel="noopener">S Parasa, P Sharma. Complications of gastro-oesophageal reflux disease. Best Pract Res Clin Gastroenterol. 2013 Jun;27(3):433-42.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15591498" target="_blank" rel="noopener">HB El-Serag, JA Satia, L Rabeneck. Dietary intake and the risk of gastro-oesophageal reflux disease: a cross sectional study in volunteers. Gut. 2005 Jan;54(1):11-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">DJ Becker, J Sinclair, DO Castell, WC Wu. A comparison of high and low fat meals on postprandial esophageal acid exposure. Am J Gastroenterol. 1989 Jul;84(7):782-6.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">A De Ceglie, DA Fisher, R Filiberti, S Blanchi, M Conio. Barrett&#8217;s esophagus, esophageal and esophagogastric junction adenocarcinomas: the role of diet. Clin Res Hepatol Gastroenterol. 2011 Jan;35(1):7-16.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">SA Navarro Silvera, ST Mayne, H Risch, MD Gammon, TL Vaughan, WH Chow, R Dubrow, JB Schoenberg, JL Stanford, AB West, H Rotterdam, WJ Blot, JF Fraumeni Jr. Food group intake and risk of subtypes of esophageal and gastric cancer. Int J Cancer. 2008 Aug 15;123(4):852-60.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">P Terry, J Lagergren, W Ye, O Nyrén, A Wolk. Antioxidants and cancers of the esophagus and gastric cardia. Int J Cancer. 2000 Sep 1;87(5):750-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">SJ Bhatia, DN Reddy, UC Ghoshal, et al. Epidemiology and symptom profile of gastroesophageal reflux in the Indian population: report of the Indian Society of Gastroenterology Task Force. Indian J Gastroenterol. 2011 May;30(3):118-27.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">N Matsuki, T Fujita, N Watanabe, et al. Lifestyle factors associated with gastroesophageal reflux disease in the Japanese population. J Gastroenterol. 2013 Mar;48(3):340-9.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">JG Jung, HW Kang, SJ Hahn, JH Kim, JK Lee, YJ Lim, MS Koh, JH Lee. Vegetarianism as a protective factor for reflux esophagitis: a retrospective, cross-sectional study between Buddhist priests and general population. Dig Dis Sci. 2013 Aug;58(8):2244-52.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jul 2022 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ADHD]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Parkinsona]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[guz mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie zanikowe boczne ALS]]></category>
		<category><![CDATA[wady wrodzone]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie reprodukcyjne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1338</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza? Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy zawiera więcej składników odżywczych niż konwencjonalna. Poznamy także przepis na domowej roboty płyn do mycia owoców i warzyw. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-zawiera-wiecej-skladnikow-odzywczych/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna zawiera więcej składników odżywczych?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/" target="_blank" rel="noopener">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-ekologiczna-%e2%80%92-przeceniana-czy-niedoceniana/" target="_blank" rel="noopener">Żywność ekologiczna ‒ przeceniana czy niedoceniana?</a></li>
</ol>
<p>U podstaw rolnictwa ekologicznego leżą wartości takie jak „zdrowie, ekologia, sprawiedliwość i opieka” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak zapytani o powody, dla których wybierają żywność ekologiczną, ludzie wskazują zazwyczaj na troskę o zdrowie własne lub zdrowie swoich najbliższych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12781160" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Do wydawania więcej na produkty ekologiczne motywują nas więc pobudki egoistyczne, nie altruistyczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12781160" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Chociaż jeśli chodzi o wartość odżywczą w stosunku do ceny, żywność ekologiczna nie wypada wcale lepiej niż konwencjonalna, spożycie produktów ekologicznych może ograniczać nasze narażenie na pozostałości pestycydów i na antybiotykooporne bakterie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywności, między produktami ekologicznymi i konwencjonalnymi nie wykazano żadnych różnic w zakresie ryzyka skażenia bakteriami powodującymi zatrucia pokarmowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W przypadku produktów odzwierzęcych, na przykład, powszechne jest zanieczyszczenie bakteriami rodzaju Salmonella czy Campylobacter, niezależnie od systemu produkcji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W większości próbek mięsa z kurczaka wykryto obecność Campylobacter, w mniej więcej jednej trzeciej ‒ obecność Salmonelli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak ryzyko narażenia na bakterie oporne na wiele klas antybiotyków było niższe w przypadku mięsa ekologicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zatem ryzyko zatrucia jest takie same w przypadku obu rodzajów mięsa; różnica polega na tym, że zatrucie pokarmowe wywołane mięsem ekologicznym może być łatwiejsze do wyleczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A co z pestycydami? Istnieje wiele dowodów potwierdzających związek między ekspozycją na pestycydy i zwiększeniem częstości występowania chorób przewlekłych, w tym różnego rodzaju nowotworów, zaburzeń neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Parkinsona, choroba Alzheimera, czy SLA, jak również wad wrodzonych i zaburzeń płodności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23402800" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Z tym że mowa tutaj o osobach, których narażenie na pestycydy wynika z miejsca zamieszkania lub rodzaju wykonywanego zawodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23402800" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład dolinę Salinas w stanie Kalifornia, gdzie co roku rozpyla się niemal ćwierć miliona kilogramów pestycydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21507776" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ciąża w takim środowisku skutkować może zaburzeniami rozwoju mózgu dziecka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21507776" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ciężarne kobiety z najwyższym stężeniem pestycydów w moczu rodzą dzieci z IQ niższym o około siedem punktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21507776" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Spośród 27 przeprowadzonych badań 26 wykazało, że pestycydy wywierają szkodliwy wpływ na rozwój mózgu u dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24121005" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, co skutkować może problemami z koncentracją, zaburzeniami rozwoju i kłopotami z pamięcią krótkotrwałą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24069851" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2012 r. <a href="http://www.pnas.org/content/109/20/7871.abstract" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> wykazano, że dzieci, które wraz z krwią pępowinową w dużych ilościach pobierały powszechnie stosowany insektycyd rodziły się z anomaliami mózgu. Mowa tutaj o dzieciach z miast, więc przypuszczać można, że źródłem ekspozycji były środki ochrony roślin stosowane w gospodarstwach domowych <a href="http://www.pnas.org/content/109/20/7871.abstract" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Narażenie na pestycydy w środowisku domowym może stanowić czynnik ryzyka przyczyniający się do rozwoju białaczki wśród dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20889210" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że wśród populacji narażonych na działanie pestycydów w ramach wykonywanych zawodów istnieje potrzeba zwiększenia świadomości w zakresie potencjalnego wpływu środków ochrony roślin na zdrowie dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20889210" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chociaż jak można przypuszczać, pracownicy rolni i tak niewiele mogą na to pewnie poradzić. Ciężarne pracownice rolne mogą dwukrotnie zwiększać ryzyko rozwoju białaczki u swoich dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20019898" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> oraz zwiększać ich ryzyko zachorowania na raka mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23567326" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Wiemy już zatem, że konwencjonalne owoce i warzywa zdecydowanie wpływają szkodliwie na ciężarne kobiety, które zajmują się ich zbieraniem. A co z konsumentami, którzy te produkty zjadają?</p>
<p>Po pierwsze, fakt, że nasze jedzenie opryskiwane jest pestycydami, gdy rośnie w polu nie oznacza jeszcze, że wraz z jego spożyciem te szkodliwe substancje docierają do naszego organizmu. Tak nam się przynajmniej wydawało, do czasu publikacji badania z 2006 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> Naukowcy zmierzyli stężenie dwóch rodzajów pestycydów w organizmie dzieci, mierząc poziom produktów ubocznych rozkładu pestycydów w ich moczu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na poniższym wykresie przedstawiono poziom pestycydów w organizmie dzieci w wieku 3-11 lat podczas kilku dni spożycia żywności konwencjonalnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Następnie uczestnicy badania na pięć dni przerzucili się na produkty ekologiczne, a potem znowu wrócili do konwencjonalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wyraźnie widzimy tutaj, że żywność ekologiczna pozwala znacząco ograniczyć ekspozycję na pestycydy powszechnie stosowane w produkcji rolnej, a efekty są praktycznie natychmiastowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-ath6]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-1341 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer-1024x388.jpg" alt="wykres 1_are organic foods safer?" width="668" height="253" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer-1024x388.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer-300x114.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer-768x291.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer-1536x583.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-1_of-safer.jpg 1542w" sizes="(max-width: 668px) 100vw, 668px" /></a></p>
<p>Badanie to zostało później przedłużone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18414640" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Patrząc na poniższy wykres, nawet bez podpisów, nietrudno się domyślić, kiedy dzieci jadły żywność ekologiczną, a kiedy konwencjonalną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18414640" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-ath6]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-1342 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer-1024x367.jpg" alt="wykres 2_are organic foods safer?" width="728" height="261" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer-1024x367.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer-300x107.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer-768x275.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer-1536x550.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/07/wykres-2_of-safer.jpg 1776w" sizes="(max-width: 728px) 100vw, 728px" /></a></p>
<p>A co z dorosłymi? Informacji na ten temat dostarczyło nam badanie z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> Uczestnikami było trzynaście kobiet i mężczyzn, których podzielono na dwie grupy; pierwsza grupa przez siedem dni była na diecie złożonej w przynajmniej 80% z żywności ekologicznej, druga grupa ‒ na diecie w przynajmniej 80% złożonej z żywności konwencjonalnej, a potem na odwrót <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak można było się spodziewać, podczas tygodnia w dużej mierze ekologicznego uczestnicy ograniczyli swoją ekspozycję na pestycydy, i to aż o 90% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Podsumowując, spożycie produktów ekologicznych może nas chronić przed pestycydami <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, tylko czy jest to równoznaczne z ochroną przed chorobami? Nie wiadomo, jak na razie nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Mimo wszystko, na wszelki wypadek, lepiej wybierać żywność ekologiczną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22944875" target="_blank" rel="noopener">C Smith-Spangler, M L Brandeau, G E Hunter, J C Bavinger, M Pearson, P J Eschbach, V Sundaram, H Liu, P Schirmer, C Stave, I Olkin, D M Bravata. Are organic foods safer or healthier than conventional alternatives?: a systematic review. Ann Intern Med. 2012 Sep 4;157(5):348-66</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12781160" target="_blank" rel="noopener">M K Magnusson, A Arvola, U K Hursti, L Aberg, P O Sjoden. Choice of organic foods is related to perceived consequences for human health and to environmentally friendly behaviour. Appetite. 2003 Apr;40(2):109-17.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23402800" target="_blank" rel="noopener">S Mostafalou, M Abdollahi. Pesticides and human chronic diseases: evidences, mechanisms, and perspectives. Toxicol Appl Pharmacol. 2013 Apr 15;268(2):157-77.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21507776" target="_blank" rel="noopener">M F Bouchard, J Chevrier, K G Harley, K Kogut, M Vedar, N Calderon, C Trujillo, C Johnson, A Bradman, D B Barr, B Eskenazi. Prenatal exposure to organophosphate pesticides and IQ in 7-year-old children. Environ Health Perspect. 2011 Aug;119(8):1189-95.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24121005" target="_blank" rel="noopener">M T Munoz-Quezada, B A Lucero, D B Barr, K Steenland, K Levy, P B Ryan, V Iglesias, S Alvarado, C Concha, E Rojas, C Vega. Neurodevelopmental effects in children associated with exposure to organophosphate pesticides: a systematic review. Neurotoxicology. 2013 Dec;39:158-68.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24069851" target="_blank" rel="noopener">J Jurewicz, K Polanska, W Hanke. Chemical exposure early in life and the neurodevelopment of children&#8211;an overview of current epidemiological evidence. Ann Agric Environ Med. 2013;20(3):465-86.</a><br />
[7] <a href="http://www.pnas.org/content/109/20/7871.abstract" target="_blank" rel="noopener">V A Rauh, F P Perera, M K Horton, R M Whyatt, R Bansal, X Hao, J Liu, D B Barr, T A Slotkin, B S Peterson. Brain anomalies in children exposed prenatally to a common organophosphate pesticide. PNAS May 15, 2012 vol. 109 no. 20.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20889210" target="_blank" rel="noopener">G Van Maele-Fabry, A C Lantin, P Hoet, D Lison. Residential exposure to pesticides and childhood leukaemia: a systematic review and meta-analysis. Environ Int. 2011 Jan;37(1):280-91.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20019898" target="_blank" rel="noopener">D T Wigle, M C Turner, D Krewski. A systematic review and meta-analysis of childhood leukemia and parental occupational pesticide exposure. Environ Health Perspect. 2009 Oct;117(10):1505-13.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23567326" target="_blank" rel="noopener">G Van Maele-Fabry, P Hoet, D Lison. Parental occupational exposure to pesticides as risk factor for brain tumors in children and young adults: a systematic review and meta-analysis. Environ Int. 2013 Jun;56:19-31.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16451864" target="_blank" rel="noopener">C Lu, K Toepel, R Irish, R A Fenske, D B Barr, R Bravo. Organic diets significantly lower children&#8217;s dietary exposure to organophosphorus pesticides. Environ Health Perspect. 2006 Feb;114(2):260-3.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18414640" target="_blank" rel="noopener">C Lu, D B Barr, M A Pearson, L A Waller. Dietary intake and its contribution to longitudinal organophosphorus pesticide exposure in urban/suburban children. Environ Health Perspect. 2008 Apr;116(4):537-42</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24769399" target="_blank" rel="noopener">L Oates, M Cohen, L Braun, A Schembri, R Taskova. Reduction in urinary organophosphate pesticide metabolites in adults after a week-long organic diet. Environ Res. 2014 Jul;132:105-11.</a><br />
[14] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">M Huber, E Rembialkowska, D Srednicka, S Bugel, L P L van de Vijver. Organic food and impact on human health: Assessing the status quo and prospects of research. NJAS &#8211; Wageningen Journal of Life Sciences Volume 58, Issues 3–4, December 2011, Pages 103–109.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>C. difficile ‒ superbakterie w mięsie</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/c-difficile-%e2%80%92-superbakterie-w-miesie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=c-difficile-%25e2%2580%2592-superbakterie-w-miesie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2022 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[bakterie kałowe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[Clostridium difficile]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[gronkowiec złocisty]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje wirusowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[skażenie kałem]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1306</guid>

					<description><![CDATA[<p>C. difficile ‒ superbakterie w mięsie Clostridium difficile to jedna z najgroźniejszych bakterii zagrażających naszemu zdrowiu [1]. W samym USA co roku odnotowuje się ćwierć miliona przypadków zakażenia C. difficile,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/c-difficile-%e2%80%92-superbakterie-w-miesie/">C. difficile ‒ superbakterie w mięsie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/c-difficile-%e2%80%92-superbakterie-w-miesie/">C. difficile ‒ superbakterie w mięsie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3><em>C. difficile</em> ‒ superbakterie w mięsie</h3>
<p><em>Clostridium difficile</em> to jedna z najgroźniejszych bakterii zagrażających naszemu zdrowiu <a href="http://www.cdc.gov/drugresistance/threat-report-2013/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W samym USA co roku odnotowuje się ćwierć miliona przypadków zakażenia <em>C. difficile</em>, z czego 14 tysięcy kończy się zgonem <a href="http://www.cdc.gov/drugresistance/threat-report-2013/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zabójcza bakteria już teraz kosztuje amerykańską służbę zdrowia cały miliard dolarów rocznie, a liczba ta wciąż rośnie <a href="http://www.cdc.gov/drugresistance/threat-report-2013/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Chociaż niepowikłane przypadki tradycyjnie leczone były przy zastosowaniu antybiotyków, najnowsze doniesienia sugerują, że hiperwirulentne szczepy <em>C. difficile</em> są coraz bardziej oporne na leczenie farmakologiczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24011436" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mimo że operacja całkowitego wycięcia okrężnicy jest na tyle ryzykowna, że w połowie przypadków kończy się zgonem, niejednokrotnie jest to jedyny sposób na ratowanie życia pacjenta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24011436" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W ostatnim czasie odnotowano wzrost odsetka chorych, którzy lądują na stole operacyjnym, co może być pokłosiem pojawienia się wspomnianych już szczepów hiperwirulentnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24011436" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Do większości zakażeń <em>C. difficile</em> dochodzi w szpitalach, jednak przełomowe badanie opublikowane w 2013 r. w <em>New England Journal of Medicine</em> wykazało, że w USA tylko mniej więcej jedna trzecia przypadków jest wynikiem kontaktu z zakażonym pacjentem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24066741" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innym potencjalnym źródłem bakterii jest amerykański system produkcji i dystrybucji żywności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo: jeśli chodzi o mięso z kurczaka w sprzedaży detalicznej, spośród produktów dostępnych na sklepowych półkach <em>C. difficile</em> wykryto w co szóstym opakowaniu, niezależnie od rodzaju mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak z punktu widzenia zdrowia publicznego najwięcej uwagi poświęca się szczepowi <em>C. difficile</em> pochodzącemu od świń <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W przypadku trzody chlewnej większość zakażeń wywoływana jest bowiem przez ten sam szczep bakterii, który coraz częściej spotykany jest wśród ludzi w środowiskach pozaszpitalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Od początku XXI w. zakażenie <em>C. difficile</em> jest coraz częstszą przyczyną infekcji jelitowych wśród prosiąt <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22536816" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W USA większość przypadków zakażenia jelit wśród prosiąt spowodowana jest właśnie przez <em>C. difficile</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22695920" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Świniom poświęca się tutaj szczególną uwagę, ponieważ w przypadku tych zwierząt <em>C. difficile</em> w dużym stopniu przedostaje się do odchodów, co skutkować może zanieczyszczeniem wieprzowiny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23575124" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W skali światowej najwyższe stężenia tej bakterii w mięsie wykrywa się w USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Obecność <em>C. difficile</em> w produktach mięsnych to w dużej mierze wynik zanieczyszczenia tuszy treścią przewodu pokarmowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ale dlaczego sytuacja w USA wygląda znacznie gorzej niż w innych państwach? Metody uboju różnią się w zależności od kraju; w Stanach stosuje się tzw. podejście „szybkie i brudne” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Największym problemem w tym kontekście nie jest jednak etap uboju. Kolonizacja lub skażenie świń przez superbakterie takie jak <em>C. difficile</em> czy MRSA stwarzać może większe zagrożenie na etapie hodowli fermowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23575124" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednym z powodów, dla których zakażenie <em>C. difficile</em> jest tak powszechne wśród loch i prosiąt jest zanieczyszczenie krzyżowe odchodami w kojcach porodowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19778624" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, czyli metalowych klatkach, w których przetrzymuje się maciory i ich dzieci.</p>
<p>A nie wystarczy po prostu mięsa poddać odpowiedniej obróbce termicznej? Tak przecież nakazują wytyczne w zakresie bezpieczeństwa żywności. Niestety w przypadku <em>C. difficile</em> aktualne zalecenia są bezużyteczne; bakterie te wytwarzają bowiem zarodniki, które są odporne na działanie wysokich temperatur <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na chwilę obecną, zgodnie z większością wytycznych w zakresie bezpieczeństwa żywności, wewnętrzna temperatura mięsa gotowego do spożycia wynosić powinna zaledwie 63°C; tak właśnie wyglądają oficjalne zalecenia USDA dla wieprzowiny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak, jak pokazują badania, zarodniki <em>C. difficile</em> przetrwać mogą długą obróbkę cieplną w temperaturze 71°C <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W związku z powyższym wytyczne powinny zostać odpowiednio dostosowane, z uwzględnieniem właściwości tej potencjalnie zabójczej bakterii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dodatkowym problemem jest fakt, że źródłem zakażenia <em>C. difficile</em> może być nie tylko zanieczyszczenie mięsa kałem, ale również przedostawanie się zarodników z przewodu pokarmowego zwierząt do wnętrza ich mięśni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Clostridia stanowią jedną z głównych grup bakterii biorących udział w naturalnym procesie rozkładu zwłok <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem kolonizując mięśnie zwierzęcia przed jego śmiercią, <em>C. difficile</em> nie dość, że może atakować nowych gospodarzy, którzy te mięśnie zjadają, czyli na przykład ludzi, to jeszcze, dzięki wcześniejszemu zajęciu tkanek ułatwia sobie proces ich późniejszego rozkładu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.cdc.gov/drugresistance/threat-report-2013/" target="_blank" rel="noopener">CDC. Antibiotic Resistance Threats in the United States, 2013. CDC.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24011436" target="_blank" rel="noopener">W J Halabi, V Q Nguyen, J C Carmichael, A Pigazzi, M J Stamos, S Mills. Clostridium difficile colitis in the United States: a decade of trends, outcomes, risk factors for colectomy, and mortality after colectomy. J Am Coll Surg. 2013 Nov;217(5):802-12.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24066741" target="_blank" rel="noopener">D W Eyre, M L Cule, D J Wilson, D Griffiths, A Vaughan, L O’Connor, C L Ip, T Golubchik, E M Batty, J M Finney, D H Wyllie, X Didelot, K E Dingle, R M Harding, D W Crook, M H Wilcox, T E Peto, A S Walker. Diverse sources of C. difficile infection identified on whole-genome sequencing. N Engl J Med. 2013 Sep 26;369(13):1195-205.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23324529" target="_blank" rel="noopener">A Rodriguez-Palacios, S Borgmann, T R Kline, J T Lejeune. Clostridium difficile in foods and animals: history and measures to reduce exposure. Anim Health Res Rev. 2013 Jun;14(1):11-29.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22536816" target="_blank" rel="noopener">M P Hensgens, E C Keessen, M M Squire, T V Riley, M G Koene, E de Boer, L J Lipman, E J Kuijper, European Society of Clinical Microbiology Diseases Study Group for Clostridium difficile (ESGCD). Clostridium difficile infection in the community: a zoonotic disease? Clin Microbiol Infect. 2012 Jul;18(7):635-45.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22695920" target="_blank" rel="noopener">M M Squire, T V Riley. Clostridium difficile infection in humans and piglets: a 'One Health&#8217; opportunity. Curr Top Microbiol Immunol. 2013;365:299-314.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23575124" target="_blank" rel="noopener">P Kawken, J S Weese, R Friendship, K Warriner. Longitudinal study of Clostridium difficile and Methicillin-resistant Staphylococcus aureus associated with pigs from weaning through to the end of processing. J Food Prot. 2013 Apr;76(4):624-30.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691953" target="_blank" rel="noopener">M Rupnik, J G Songer. Clostridium difficile: its potential as a source of foodborne disease. Adv Food Nutr Res. 2010;60:53-66.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19778624" target="_blank" rel="noopener">K N Norman, R B Harvey, H M Scott, M E Hume, K Anders, A D Brawley. Varied prevalence of Clostridium difficile in an integrated swine operation. Anaerobe. 2009 Dec;15(6):256-60.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/c-difficile-%e2%80%92-superbakterie-w-miesie/">C. difficile ‒ superbakterie w mięsie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/c-difficile-%e2%80%92-superbakterie-w-miesie/">C. difficile ‒ superbakterie w mięsie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najzdrowsza odmiana ziemniaków</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najzdrowsza-odmiana-ziemniakow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2022 10:00:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cytryny]]></category>
		<category><![CDATA[indeks glikemiczny]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[maliny]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[ocet]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1276</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najzdrowsza odmiana ziemniaków Wstęp: Jest to ostatni z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najzdrowsza odmiana ziemniaków</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków jest najlepszy.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/" target="_blank" rel="noopener">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a></p>
<p>Wysoki indeks glikemiczny ziemniaków może zwiększać ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone, że przyczyną jest tutaj przewlekła, nadmierna stymulacja komórek trzustki, odpowiedzialnych za produkcję insuliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W poprzednich dwóch artykułach ustaliliśmy, że indeks glikemiczny ziemniaków można obniżyć, czy to spożywając je na zimno, czy schładzając i ponownie je podgrzewając, czy też jedząc je w połączeniu z brokułami, sokiem z cytryny lub octem. Co jeszcze możemy zrobić?</p>
<p>Naturalne barwniki w owocach jagodowych mogą blokować trawienie skrobi i łagodzić szkodliwe działanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21329358/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak możemy wykorzystywać te właściwości na co dzień? Przykładowo: na kanapce rozsmarować można trochę świeżych malin, do płatków śniadaniowych dodać truskawki, a naleśniki posypać borówkami amerykańskimi. Nie oznacza to oczywiście, że ziemniaki powinniśmy jeść z dodatkiem, na przykład, jeżyn, ale skoro naturalne barwniki w owocach mogą hamować trawienie skrobi, może podobne działanie wykazywać będą kolorowe ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24577454/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Od białych ziemniaków lepszym wyborem będą nawet ziemniaki żółte <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24577454/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, jednak zdecydowanym faworytem są ziemniaki fioletowe; i to te, które fioletową mają nie tylko skórkę, ale i miąższ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27163964/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zachwycają już samym wyglądem, ich neonowy niebieski kolor jest naprawdę niesamowity, co widać na poniższym zdjęciu <a href="https://web.archive.org/web/20190116184850/https://www.flickr.com/photos/gazeronly/23254069046/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W dodatku mają też wyjątkowe właściwości zdrowotne; w mniejszym stopniu podnoszą poziom cukru i insuliny we krwi, nawet w porównaniu z ziemniakami żółtymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27163964/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że zamiana ziemniaków żółtych czy białych na fioletowe mogłaby nieść za sobą istotne korzyści w zakresie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27163964/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_ziemniaki-fioletowe.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-VFWs]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-1279" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_ziemniaki-fioletowe-265x300.jpg" alt="zdjęcie_najzdrowsza odmiana ziemniaków" width="265" height="300" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_ziemniaki-fioletowe-265x300.jpg 265w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/06/zdjecie_ziemniaki-fioletowe.jpg 717w" sizes="auto, (max-width: 265px) 100vw, 265px" /></a></p>
<p>Skąd wiadomo, że to zasługa samych barwników, a nie innych różnic pomiędzy poszczególnymi rodzajami ziemniaków? W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27163964/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> grupie kontrolnej podawano owoce jagodowe w galaretce na bazie skrobi ziemniaczanej; niestety wiele to nie wyjaśniło, a doszły tylko dodatkowe zmienne. W probówce ekstrakty z fioletowych i czerwonych ziemniaków mogą blokować rozkład skrobi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24577454/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem dodatek barwników wyizolowanych z ziemniaków fioletowych <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0960308516300360" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> powinien zneutralizować szkodliwe działanie innych odmian <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I rzeczywiście, dzięki zastosowaniu tej metody udało się złagodzić skoki cukru i insuliny we krwi wywołane zjedzeniem ziemniaków żółtych <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tym sposobem nasz organizm nie musi nasilać produkcji insuliny, by przeciwdziałać nadmiarowi cukru, dzięki czemu nie kończymy potem ze stężeniem glukozy poniżej poziomu na czczo <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zamiast tego zmiany w poziomie cukru są bardziej łagodne, tak jak w przypadku produktów o niższym indeksie glikemicznym <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Według autorów badania na bazie ekstraktu z fioletowych ziemniaków powstać powinny suplementy diety, czy jakaś wymyślna żywność funkcjonalna <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak przecież tych prozdrowotnych związków dostarczyć sobie można jedząc po prostu fioletowe ziemniaki; jest to na pewno opcja bardziej opłacalna finansowo <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Barwniki zawarte we fioletowych ziemniakach wpływają również na stan zapalny <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Stowarzyszenie amerykańskiego przemysłu ziemniaczanego (<em>Potato Association of America</em>) przedstawia ziemniaki jako produkt o działaniu przeciwzapalnym <a href="https://pennstate.pure.elsevier.com/en/publications/potato-an-anti-inflammatory-food" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; pomija jednak fakt, że te właściwości mogą się ograniczać tylko do ziemniaków kolorowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z trzech grup; pierwsza grupa przez sześć tygodni jadła codziennie ziemniaki białe, druga ‒ żółte, trzecia ‒ fioletowe. Jak się okazało, w porównaniu z ziemniakami białymi ziemniaki fioletowe powiązano ze znacznie niższym poziomem markerów stanu zapalnego, zarówno białka C-reaktywnego, jak i interleukiny-6 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Spożycie kolorowych ziemniaków wpływa również na poziom stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W ciągu zaledwie kilku godzin od zjedzenia dużego ziemniaka fioletowego zdolność antyoksydacyjna naszej krwi wzrasta o 60%, co przekłada się na ograniczenie uszkodzeń DNA wywoływanych działaniem wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o aktywność antyoksydacyjną, ziemniaki żółte wypadają mniej więcej dwa razy lepiej niż białe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23039105/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nic nie przebije jednak ziemniaków fioletowych; mają one dwadzieścia razy więcej przeciwutleniaczy niż ziemniaki białe i dorównują w tym zakresie owocom jagodowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23039105/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Połówka ziemniaka fioletowego zawiera mniej więcej tyle samo polifenoli co pół szklanki borówek amerykańskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23039105/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Ziemniaki fioletowe mogą zdolność antyoksydacyjną naszej krwi zwiększać, natomiast skrobia ziemniaczana może ją zmniejszać, działając na nasz organizm prooksydacyjnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Gdy zjemy ziemniaka fioletowego zdolność antyoksydacyjna naszej krwi wzrasta przez kilka godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast skrobia ziemniaczana, pozbawiona jakichkolwiek barwników, działa dokładnie na odwrót i sytuację tylko pogarsza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tylko czy te zależności przekładają się na jakieś rzeczywiste skutki fizjologiczne?</p>
<p>Owszem, przekładają się. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29947011/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> uczestnikom przez dwa tygodnie podawano albo ziemniaki fioletowe albo białe. Jak się okazało, w przeciwieństwie do ziemniaków białych, ziemniaki fioletowe zmniejszyły sztywność tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29947011/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, co przełożyło się również na spadek ciśnienia krwi, nawet wśród uczestników przyjmujących leki na nadciśnienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oznacza to, że ziemniaki fioletowe mogą być skutecznym środkiem obniżającym ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A co z zawartymi w ziemniakach trującymi glikoalkaloidami <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814607006371" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Dawka toksyczna dla człowieka wynosi ok. 2-5 mg/kg masy ciała, a dawka śmiertelna ‒ 3-6 mg/kg masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17090106/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Średnia zawartość glikoalkaloidów w większości odmian ziemniaków wynosi poniżej 100 mg/kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15649828/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zatem dla przeciętnego Amerykanina o wadze mniej więcej 80 kg dawka toksyczna wynosi ok. 2-4 kg ziemniaków. Czym grozi zjedzenie takiej ilości? Możliwe objawy obejmują mdłości, wymioty i biegunkę; przedawkowanie ziemniaków łatwo można więc pomylić z zapaleniem żołądka i jelit, czy zatruciem pokarmowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15649828/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W przypadku niektórych osób problematyczna może być już dawka 1,25 mg/kg masy ciała, czy nawet 1 mg/kg masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15649828/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dla przeciętnego Amerykanina byłby to raptem niecały kilogram ziemniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1564109/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Co więcej, jeśli jemy ziemniaki na okrągło, glikoalkaloidy mogą zacząć odkładać się w naszym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15649828/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A co z osobami, które w ramach diety cud jedzą 1-2 kg ziemniaków dziennie? W ich przypadku jedynym sposobem na uniknięcie ryzyka zatrucia jest obieranie ziemniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17090106/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Usuwając skórkę, pozbywamy się bowiem niemal wszystkich glikoalkaloidów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17090106/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30144898/" target="_blank" rel="noopener">Bidel Z, Teymoori F, Davari SJ, Nazarzadeh M. Potato consumption and risk of type 2 diabetes: A dose-response meta-analysis of cohort studies. Clin Nutr ESPEN. 2018;27:86-91.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21329358/" target="_blank" rel="noopener">Grussu D, Stewart D, McDougall GJ. Berry polyphenols inhibit α-amylase in vitro: identifying active components in rowanberry and raspberry. J Agric Food Chem. 2011;59(6):2324-31.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24577454/" target="_blank" rel="noopener">Ramdath DD, Padhi E, Hawke A, Sivaramalingam T, Tsao R. The glycemic index of pigmented potatoes is related to their polyphenol content. Food Funct. 2014;5(5):909-15.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27163964/" target="_blank" rel="noopener">Linderborg KM, Salo JE, Kalpio M, et al. Comparison of the postprandial effects of purple-fleshed and yellow-fleshed potatoes in healthy males with chemical characterization of the potato meals. Int J Food Sci Nutr. 2015;67(5):581-91.</a><br />
[5] <a href="https://web.archive.org/web/20190116184850/https://www.flickr.com/photos/gazeronly/23254069046/" target="_blank" rel="noopener">holiday moussaka by torbakhopper : purple and gold, potatoes. Flickr. November 24, 2015.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24577454/" target="_blank" rel="noopener">Ramdath DD, Padhi E, Hawke A, Sivaramalingam T, Tsao R. The glycemic index of pigmented potatoes is related to their polyphenol content. Food Funct. 2014;5(5):909-15.</a><br />
[7] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0960308516300360" target="_blank" rel="noopener">Extraction and purification of anthocyanins from purple-fleshed potato. Food Bioprod Process. 2016;99:136-46.</a><br />
[8] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814619319302" target="_blank" rel="noopener">Anthocyanin-rich extract from purple potatoes decreases postprandial glycemic response and affects inflammation markers in healthy men. Food Chem. 2020;310:125797.</a><br />
[9] <a href="https://pennstate.pure.elsevier.com/en/publications/potato-an-anti-inflammatory-food" target="_blank" rel="noopener">Reddivari L, Wang T, Wu B, Li S. Potato: an anti-inflammatory food. Am J Potato Res. 2019;96(2):164-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106930/" target="_blank" rel="noopener">Kaspar KL, Park JS, Brown CR, Mathison BD, Navarre DA, Chew BP. Pigmented potato consumption alters oxidative stress and inflammatory damage in men. J Nutr. 2011;141(1):108-11.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23039105/" target="_blank" rel="noopener">Madiwale GP, Reddivari L, Stone M, Holm DG, Vanamala J. Combined effects of storage and processing on the bioactive compounds and pro-apoptotic properties of color-fleshed potatoes in human colon cancer cells. J Agric Food Chem. 2012;60(44):11088-96.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224463/" target="_blank" rel="noopener">Vinson JA, Demkosky CA, Navarre DA, Smyda MA. High-antioxidant potatoes: acute in vivo antioxidant source and hypotensive agent in humans after supplementation to hypertensive subjects. J Agric Food Chem. 2012;60(27):6749-54.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29947011/" target="_blank" rel="noopener">Tsang C, Smail NF, Almoosawi S, McDougall GJM, Al-Dujaili E a. S. Antioxidant rich potato improves arterial stiffness in healthy adults. Plant Foods Hum Nutr. 2018;73(3):203-8.</a><br />
[14] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814607006371" target="_blank" rel="noopener">Changes in glycoalkaloids content of potatoes destined for consumption. Food Chem. 2008;106(2):706-11.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17090106/" target="_blank" rel="noopener">Friedman M. Potato glycoalkaloids and metabolites: roles in the plant and in the diet. J Agric Food Chem. 2006;54(23):8655-81.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15649828/" target="_blank" rel="noopener">Mensinga TT, Sips AJAM, Rompelberg CJM, et al. Potato glycoalkaloids and adverse effects in humans: an ascending dose study. Regul Toxicol Pharmacol. 2005;41(1):66-72.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1564109/" target="_blank" rel="noopener">Hellenäs KE, Nyman A, Slanina P, Lööf L, Gabrielsson J. Determination of potato glycoalkaloids and their aglycone in blood serum by high-performance liquid chromatography. Application to pharmacokinetic studies in humans. J Chromatogr. 1992;573(1):69-78.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 May 2021 10:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[arszenik]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[metale ciężkie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[substytuty mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=427</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne Hodowanie mięsa w laboratorium, bez kontaktu z organami wewnętrznymi takimi jak jelita, może znacząco ograniczyć zapadalność na zatrucia pokarmowe oraz wyeliminować problem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</h3>
<p>Hodowanie mięsa w laboratorium, bez kontaktu z organami wewnętrznymi takimi jak jelita, może znacząco ograniczyć zapadalność na zatrucia pokarmowe oraz wyeliminować problem ekspozycji na antybiotyki, pestycydy, arszenik, dioksyny, czy hormony, obecne w mięsie pozyskiwanym tradycyjnymi metodami <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551074/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Celem zwiększenia wydajności produkcji mleka i mięsa Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zezwala na stosowanie w hodowli zwierząt siedmiu rodzajów leków na bazie hormonów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26231238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W Unii Europejskiej jest to całkowicie zakazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11505585/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak nawet bez hormonów ze źródeł zewnętrznych zwierzęta wytwarzają swoje własne, więc produkty zwierzęce nigdy nie będą od nich wolne. Jajka, na przykład, zawierają więcej estrogenu niż wołowina, niezależnie od tego czy zwierzętom podaje się jakieś dodatkowe hormony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11505585/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jajka pochodzą w końcu prosto z kurzych jajników. Nic więc dziwnego, że hormony w nich aż kipią. Na szczęście hodowanie mięsa i białka jajek w laboratorium nie wymaga udziału narządów rozrodczych, nadnerczy, ani żadnych wytwarzanych przez te organy hormonów.</p>
<p>Stosowane obecnie metody produkcji mięsa wzbudzają niepokój również z punktu widzenia bezpieczeństwa chemicznego <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W łańcuchu pokarmowym kumulują się toksyczne substancje chemiczne i zanieczyszczenia przemysłowe, w tym pestycydy, polichlorowane bifenyle (PCB), metale ciężkie, czy środki opóźniające palność <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak w przypadku mięsa z laboratorium nie ma żadnego łańcucha pokarmowego. Zawartość rtęci w tuńczyku, na przykład, nie musi być już powodem do obaw.</p>
<p>Kiedy Światowa Organizacja Zdrowia uznała przetworzone mięso za czynnik rakotwórczy, a nieprzetworzone mięso za potencjalny czynnik rakotwórczy, chodziło o właściwości samego produktu, rakotwórczych zanieczyszczeń środowiskowych obecnych w mięsie nie brano w ogóle pod uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26656511" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kiedy naukowcy przebadali mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25659303/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> pod kątem zawartości 33 substancji chemicznych o potwierdzonym potencjale rakotwórczym, takich jak policykliczne węglowodory aromatyczne, pestycydy chloroorganiczne, w tym DDT, czy dioksynopodobne PCB, stwierdzono, że zmniejszenie ryzyka zachorowania na nowotwór wymagałoby ograniczenia spożycia wołowiny, wieprzowiny i kurczaka do najwyżej pięciu porcji miesięcznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26656511" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Po co hodować mięso w laboratorium, skoro można po prostu kupować mięso ekologiczne? Ponieważ, wbrew pozorom, mięso ekologiczne nie oznacza wcale ograniczenia potencjału rakotwórczego, związanego ze spożyciem zanieczyszczeń przemysłowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30682385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> porównano zawartość zanieczyszczeń środowiskowych w mięsie ekologicznym i konwencjonalnym. Jak się okazało, bardziej zanieczyszczone było niejednokrotnie mięso ekologiczne, i to nie tylko wołowina. W przypadku wieprzowiny i drobiu wyniki były bardzo podobne.</p>
<p>Jeśli chodzi o mikrozanieczyszczenia, czy pozostałości chemiczne, większe stężenie wielu zanieczyszczeń środowiskowych, w tym dioksyn, PCB, ołowiu i arszeniku, wykryto w mięsie ekologicznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490068/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Poniższe wykresy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29061317" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przedstawiają zawartość PCB w mięsie ekologicznym i konwencjonalnym.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-PQca]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-430 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione.jpg" alt="wykres_chemical safety" width="529" height="498" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione.jpg 904w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione-300x282.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione-768x723.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 529px) 100vw, 529px" /></a></p>
<p>Większość z tych toksyn odkłada się w tkance tłuszczowej, więc wytapianie tłuszczu podczas gotowania pozwala nieco obniżyć ilość PCB <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29061317" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, co zilustrowane zostało na poniższym wykresie.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-PQca]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-431 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1024x909.jpg" alt="wykres 1_chemical safety" width="537" height="477" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1024x909.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-300x266.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-768x681.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety.jpg 1038w" sizes="auto, (max-width: 537px) 100vw, 537px" /></a></p>
<p>Wyjątkiem wydają się tutaj owoce morza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29787848" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Gotowanie na parze, na przykład, przyczynia się w tym przypadku do zwiększenia poziomu zanieczyszczeń, a więc i do zwiększenia ekspozycji na zanieczyszczenia; stężenie rtęci wzrasta nawet o 47% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29787848" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tego typu problemy nie byłyby naszym zmartwieniem, gdyby produkty, które gotujemy nagromadzonych toksyn w ogóle nie zawierały.</p>
<p>Ponad 95% naszej ekspozycji na zanieczyszczenia środowiskowe, np. dioksyny czy PCB, związane jest ze spożyciem produktów takich jak mięso, tłuste ryby, czy nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31147261/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Substancje te nie biorą się jednak znikąd. Zanieczyszczenia w kurczaku, rybach, czy innych rodzajach mięsa to wynik ekspozycji zwierząt na wszechobecne w naszym zanieczyszczonym świecie substancje toksyczne, m.in.: z pieców do spopielania, fabryk, sieci kanalizacyjnych, itp. W przeciwieństwie do tradycyjnej produkcji mięsa, pozyskiwanie produktu bez konieczności zabijania zwierząt pozwala na wyeliminowanie z procesu zarówno chorobotwórczych patogenów, jak i rozpowszechnionych w środowisku substancji toksycznych <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z punktu widzenia zanieczyszczeń środowiskowych to jak powrót do czasów sprzed rewolucji przemysłowej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551074/" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Fayaz H. Prospectus of cultured meat—advancing meat alternatives. J Food Sci Technol. 2011;48(2):125-40.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26231238" target="_blank" rel="noopener">Nachman KE, Smith TJ. Hormone Use in Food Animal Production: Assessing Potential Dietary Exposures and Breast Cancer Risk. Curr Environ Health Rep. 2015;2(1):1-14.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11505585/" target="_blank" rel="noopener">Stephany RW. Hormones in meat: different approaches in the EU and in the USA. APMIS Suppl. 2001;(103):S357-64.</a><br />
[4] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Morton JD, Mason SL, Bekhit AEDA, Bhat HF. Technological, Regulatory, and Ethical Aspects of In Vitro Meat: A Future Slaughter‐Free Harvest. Compr Rev. 2019;18(4):1192-1208.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26656511" target="_blank" rel="noopener">Domingo JL, Nadal M. Carcinogenicity of consumption of red and processed meat: What about environmental contaminants?. Environ Res. 2016;145:109-15.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25659303/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Almeida-González M, et al. An estimation of the carcinogenic risk associated with the intake of multiple relevant carcinogens found in meat and charcuterie products. Sci Total Environ. 2015;514:33-41.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Mendoza Z, et al. Consumption of organic meat does not diminish the carcinogenic potential associated with the intake of persistent organic pollutants (POPs). Environ Sci Pollut Res Int. 2017;24(5):4261-73.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30682385" target="_blank" rel="noopener">González N, Marquès M, Nadal M, Domingo JL. Occurrence of environmental pollutants in foodstuffs: A review of organic vs. conventional food. Food Chem Toxicol. 2019;125:370-5.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490068/" target="_blank" rel="noopener">Dervilly-Pinel G, Guérin T, Minvielle B, et al. Micropollutants and chemical residues in organic and conventional meat. Food Chem. 2017;232:218-228.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29061317" target="_blank" rel="noopener">Tressou J, Ben Abdallah N, Planche C, et al. Exposure assessment for dioxin-like PCBs intake from organic and conventional meat integrating cooking and digestion effects. Food Chem Toxicol. 2017;110:251-61.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29787848" target="_blank" rel="noopener">Barbosa V, Maulvault AL, Alves RN, et al. Effects of steaming on contaminants of emerging concern levels in seafood. Food Chem Toxicol. 2018;118:490-504.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31147261/" target="_blank" rel="noopener">Berghuis SA, Roze E. Prenatal exposure to PCBs and neurological and sexual/pubertal development from birth to adolescence. Curr Probl Pediatr Adolesc Health Care. 2019;49(6):133-59.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 May 2021 10:00:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[grypa]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[substytuty mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=422</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność Zastąpienie mięsa pozyskiwanego od zwierząt tkanką mięśniową hodowaną z komórek ograniczyłoby ryzyko występowania zatruć pokarmowych. Do zanieczyszczenia mięsa kałem dochodzi bowiem podczas zabijania...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</h3>
<p>Zastąpienie mięsa pozyskiwanego od zwierząt tkanką mięśniową hodowaną z komórek ograniczyłoby ryzyko występowania zatruć pokarmowych. Do zanieczyszczenia mięsa kałem dochodzi bowiem podczas zabijania i patroszenia zwierząt <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mięso z laboratorium nie wymaga zabijania zwierząt, nikogo nie trzeba dzięki temu patroszyć, a sam produkt nie ma żadnego kontaktu z odchodami. Dodatkową korzyścią byłoby zmniejszenie zagrożeń związanych z opornością na antybiotyki <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Na fermach przemysłowych zwierzęta są zestresowane i stłoczone w małych, niehigienicznych pomieszczeniach. Celem niwelowania skutków tego rodzaju hodowli masowo stosuje się antybiotyki <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30376920" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I to duże ilości antybiotyków ‒ mowa tutaj o ok. 9 mln kilogramów antybiotyków rocznie <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W USA zwierzętom hodowlanym podaje się mniej więcej milion kilogramów leków na bazie penicyliny i ok. 7 mln kilogramów leków na bazie tetracykliny <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To jakiś obłęd. Leki dodaje się zwierzętom do paszy i wody <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Antybiotykami, które służyć mają leczeniu ludzi, karmi się krowy, świnie i kurczaki. Tony, a nawet całe tysiące ton tych leków lądują w paszy i wodzie zwierząt hodowlanych. I to jeszcze bez recepty. Dziewięćdziesiąt siedem procent z tych milionów kilogramów antybiotyków, podawanych w USA zwierzętom hodowlanym, to leki kupowane bez recepty <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, nie przepisane przez weterynarza. Ludzie bez recepty nie dostaną nawet kilku miligramów penicyliny. Jest to przecież cudowny lek, którego pod żadnym pozorem nie można marnotrawić. Hodowcom zwierząt sprzedaje się natomiast ilości hurtowe.</p>
<p>W efekcie w dostępnym na rynku mięsie (kurczak, indyk, wołowina i wieprzowina) połowa bakterii Salmonella jest oporna na tetracyklinę <a href="https://www.fda.gov/media/108304/download" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mniej więcej jedna czwarta tych patogenów jest oporna na przynajmniej trzy klasy antybiotyków, m.in. na ceftriakson, czyli niezwykle istotny lek stosowany w leczeniu poważnych przypadków zakażenia Salmonellą, szczególnie wśród dzieci <a href="https://www.fda.gov/media/108304/download" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Stosowanie leków antybakteryjnych w hodowli zwierząt uważane jest obecnie za naglące zagrożenie dla zdrowia człowieka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26954889" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Stwierdzono wyraźny związek między stosowaniem antybiotyków u zwierząt i antybiotykoopornością u ludzi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26954889" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W hodowli przemysłowej chorobotwórcze bakterie mają swoje źródło w zwierzęcych jelitach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26954889" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Większość z tych patogenów zabijana jest przez podawane zwierzętom antybiotyki. Leki te nie działają jednak na bakterie antybiotykooporne, które przenoszone są dalej, czy to w mięsie, czy na zanieczyszczonych kałem warzywach i owocach, w wodzie, w powietrzu lub pod skrzydłami ptaków i owadów <a href="https://www.nrdc.org/sites/default/files/antibiotic-feed-fda-documents-IB.pdf" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oporne super bakterie rozprzestrzeniają się na wiele sposobów. Zatem patogeny, które rozwijają się wśród pokrytych brudem, zestresowanych, osłabionych, napakowanych antybiotykami zwierząt są zagrożeniem nawet dla osób nie spożywających mięsa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25942290" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wykryte w pobliżu ferm przemysłowych zanieczyszczenia w powietrzu, wodzie i glebie były jednym z powodów, dla których Amerykańskie Stowarzyszenie Zdrowia Publicznego wzywało w 2003 r. do zawieszenia hodowli przemysłowej <a href="https://www.apha.org/policies-and-advocacy/public-health-policy-statements/policy-database/2014/07/24/11/17/precautionary-moratorium-on-new-concentrated-animal-feed-operations" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W USA na każdego człowieka przypada ponad pięć ton zwierzęcych odchodów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18033595" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Chorobotwórcze bakterie mają swoje źródło w zwierzęcych jelitach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26954889" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak mięso hodowane w laboratorium nie ma kontaktu z żadnymi wnętrznościami czy odchodami; nie jest zanieczyszczone kałem, więc antybiotyki są w tym przypadku zbędne. Gotowy produkt wolny jest dzięki temu od pozostałości kału czy antybiotyków, które, pomijając kwestię przenoszenia anytbiotykoopornych bakterii na ludzi, wywoływać mogą jeszcze szereg innych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30710599" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Co gorsza zamiast ulegać poprawie, sytuacja staje się coraz bardziej poważna <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W USA w hodowli zwierząt stosuje się więcej antybiotyków, niż kiedykolwiek wcześniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30710599" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przyczyną nie jest tu tylko większa liczba zwierząt. W USA sprzedaż antybiotyków pozostawia produkcję mięsa daleko w tyle <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26241996" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Produkcja mięsa rośnie, to prawda, jednak, jak pokazuje poniższy wykres <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26241996" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, bez porównania bardziej wzrasta sprzedaż antybiotyków. Biorąc pod uwagę wpływowość przemysłu produktów zwierzęcych, jak również przemysłu farmaceutycznego (który czerpie zyski ze sprzedaży wszystkich tych antybiotyków), na zmianę polityczną w tym zakresie nie ma raczej, co liczyć. Być może ostatnią nadzieją jest tutaj zmiana sposobu produkcji.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-YC5F]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-425 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-1024x688.jpg" alt="wykres_antybiotykooporność" width="555" height="373" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-1024x688.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-300x202.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-768x516.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-900x604.jpg 900w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-600x403.jpg 600w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki-400x269.jpg 400w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_antybiotyki.jpg 1268w" sizes="auto, (max-width: 555px) 100vw, 555px" /></a></p>
<p>Niepohamowany rozwój niezwykle opornych szczepów bakterii to poważny problem na skalę światową, powodujący 700 tys. zgonów rocznie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30580837" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prognozy dotyczące globalnego zużycia antybiotyków w hodowli zwierząt są niepokojące; możliwe, że do 2030 r. w paszy wyląduje ponad 100 tys. ton antybiotyków <a href="https://www.pnas.org/content/112/18/5554" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Krótko mówiąc, w imię niższych cen mięsa jesteśmy skłonni doprowadzić do wybuchu nieuleczalnych chorób zakaźnych nawet przy użyciu naszych antybiotyków ostatniej szansy, np. karbapenemów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27454763" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>I nie chodzi tu tylko o bakterie wywołujące zatrucia pokarmowe. Choroba wściekłych krów, świńska grypa, czy ptasia grypa zabić mogą miliony ludzi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551074/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Sceptykom polecamy książkę dr. Michaela Gregera pt. „How to survive a pandemic” <a href="https://www.worldcat.org/title/bird-flu-a-virus-of-our-own-hatching/oclc/611039301" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Według Virology Journal „wybitne zdolności narracyjne” autora czynią tę publikację „lekturą obowiązkową” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1867810/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W obliczu przewidywań potencjalnej zemsty kurczaków American Journal of Public Health <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17666704/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> uznał za kuriozalny fakt, że zaprzestanie lub przynajmniej ograniczenie spożycia drobiu, jako strategia zapobiegania wybuchu kolejnej pandemii grypy, jest na chwilę obecną rozwiązaniem raczej nierealnym. Ludzkość wydaje się nawet takiej możliwości nie rozważać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17666704/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na szczęście teraz już takiej możliwości rozważać nie musi. Mięso z kurczaka produkowane może być bez kontaktu z czyimiś jelitami czy płucami.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Morton JD, Mason SL, Bekhit AEDA, Bhat HF. Technological, Regulatory, and Ethical Aspects of In Vitro Meat: A Future Slaughter‐Free Harvest. Compr Rev. 2019;18(4):1192-1208.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30376920" target="_blank" rel="noopener">Bobkov M, Zbinden P. Occurrence of Veterinary Drug Residues in Poultry and Products Thereof. A Review. Chimia (Aarau). 2018;72(10):707-12.</a><br />
[3] <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/2015-Summary-Report-on-Antimicrobials-Sold-or-Distributed-for-Use-in-Food-Producing-Animals.pdf" target="_blank" rel="noopener">U.S. Food and Drug Administration. 2015 Summary Report on Antimicrobials Sold or Distributed for Use in Food-Producing Animals. December 2016.</a><br />
[4] <a href="https://www.fda.gov/media/108304/download" target="_blank" rel="noopener">U.S. Food and Drug Administration. National Antimicrobial Resistance Monitoring System (NARMS) 2015 Integrated Report. 2017.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26954889" target="_blank" rel="noopener">Aitken SL, Dilworth TJ, Heil EL, Nailor MD. Agricultural Applications for Antimicrobials. A Danger to Human Health: An Official Position Statement of the Society of Infectious Diseases Pharmacists. Pharmacotherapy. 2016;36(4):422-32.</a><br />
[6] <a href="https://www.nrdc.org/sites/default/files/antibiotic-feed-fda-documents-IB.pdf" target="_blank" rel="noopener">Cordova C, Kar A. Playing Chicken with Antibiotics: Previously Undisclosed FDA Documents Show Antibiotic Feed Additives Don&#8217;t Meet the Agency&#8217;s Own Safety Standards. NRDC. 2014.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25942290" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Kumar S, Bhat HF. In vitro meat: A future animal-free harvest. Crit Rev Food Sci Nutr. 2017;57(4):782-9.</a><br />
[8] <a href="https://www.apha.org/policies-and-advocacy/public-health-policy-statements/policy-database/2014/07/24/11/17/precautionary-moratorium-on-new-concentrated-animal-feed-operations" target="_blank" rel="noopener">American Public Health Association. Precautionary Moratorium on New Concentrated Animal Feed Operations. November 18, 2003.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18033595" target="_blank" rel="noopener">Greger M. The human/animal interface: emergence and resurgence of zoonotic infectious diseases. Crit Rev Microbiol. 2007;33(4):243-99.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30710599" target="_blank" rel="noopener">Bacanlı M, Başaran N. Importance of antibiotic residues in animal food. Food Chem Toxicol. 2019;125:462-6.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26241996" target="_blank" rel="noopener">Cima G. Antimicrobial sales outpace meat production: regulators, industry caution that sales may differ from use. J Am Vet Med Assoc. 2015;246(12):1279-80.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30580837" target="_blank" rel="noopener">Antibiotics in the 21st century: are we really safe?. EBioMedicine. 2018;38:1-2.</a><br />
[13] <a href="https://www.pnas.org/content/112/18/5554" target="_blank" rel="noopener">Price LB, Koch BJ, Hungate BA. Ominous projections for global antibiotic use in food-animal production. PNAS. 2015;112(18):5554-5.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27454763" target="_blank" rel="noopener">Watkins RR, Smith TC, Bonomo RA. On the path to untreatable infections: colistin use in agriculture and the end of 'last resort&#8217; antibiotics. Expert Rev Anti Infect Ther. 2016;14(9):785-8.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551074/" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Fayaz H. Prospectus of cultured meat—advancing meat alternatives. J Food Sci Technol. 2011;48(2):125-40.</a><br />
[16] <a href="https://www.worldcat.org/title/bird-flu-a-virus-of-our-own-hatching/oclc/611039301" target="_blank" rel="noopener">Greger M. Bird flu: a virus of our own hatching. New York City, USA: Lantern Books; 2006.</a><br />
[17] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1867810/" target="_blank" rel="noopener">Qin C, Qin E. Review of &#8222;Bird Flu: A Virus of Our Own Hatching&#8221; by Michael Greger. Virol J. 2007;4:38.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17666704/" target="_blank" rel="noopener">Benatar D. The chickens come home to roost. Am J Public Health. 2007;97(9):1545-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-antybiotykoopornosc/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: antybiotykooporność</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo żywności</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-zywnosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-zywnosci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 May 2021 10:00:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[bezmięsne poniedziałki]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[środowisko]]></category>
		<category><![CDATA[substytuty mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany klimatyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=407</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo żywności W 1932 r. w magazynie Popular Mechanics opublikowano artykuł Winstona Churchilla zatytułowany „Fifty Years Hence” („Za pięćdziesiąt lat”) [1]. Churchill przewidział w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-zywnosci/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo żywności</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-zywnosci/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo żywności</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo żywności</h3>
<p>W 1932 r. w magazynie Popular Mechanics opublikowano artykuł Winstona Churchilla zatytułowany „Fifty Years Hence” („Za pięćdziesiąt lat”) <a href="http://rolandanderson.se/Winston_Churchill/Fifty_Years_Hence.php" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Churchill przewidział w nim, że pewnego dnia skończymy z absurdem, jakim jest hodowanie całego kurczaka, po to tylko, by zjeść jego pierś czy skrzydło i zaczniemy hodować konkretne, potrzebne nam części ciała zwierzęcia. Nie da się ukryć, pomysł wydaje się całkiem sensowny. Hodowanie mięsa z komórek mięśniowych może ograniczyć emisję gazów cieplarnianych i zużycie wody nawet o 96%. Wymaga ponadto 99% mniej powierzchni lądowej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21682287" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Ograniczenie globalnego spożycia mięsa jest warunkiem niezbędnym dla powstrzymania zmian klimatycznych do połowy obecnego stulecia <a href="https://www.worldcat.org/title/changing-climate-changing-diets-pathways-to-lower-meat-consumption/oclc/951432327" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Inicjatywy takie jak Meatless Mondays <a href="http://eprints.glos.ac.uk/3794/1/Less%20Meat.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, czyli „bezmięsne poniedziałki”, miały na celu przekonanie społeczeństwa do wprowadzenia odpowiednich zmian żywieniowych, jednak na chwilę obecną „nie przyczyniły się one w żaden znaczący sposób do popularyzowania idei ograniczenia spożycia mięsa” <a href="http://eprints.glos.ac.uk/3794/1/Less%20Meat.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z uwagi na powszechne, niesłabnące zamiłowanie do mięsa, na zmiany ze strony konsumentów nie ma raczej co liczyć. Może zatem kluczem do rozwiązania problemów związanych ze spożyciem mięsa jest zmiana samego produktu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28207878/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Z punktu widzenia troski o środowisko byłby to bez wątpienia strzał w dziesiątkę. Z punktu widzenia troski o dobrostan zwierząt mięso z laboratorium ma szansę na dobre skończyć z fermami przemysłowymi i rzeźniami. Literatura medyczna byłaby wówczas wolna od publikacji takich jak artykuł z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25923725/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, poświęcony analizie krzyków świń w celu oceny poziomu cierpienia zwierząt. Nic lepiej nie rozwiewa wszelkich wątpliwości na temat współczesnej hodowli zwierząt niż fakt, że w całym USA uchwalono tzw. przepisy „ag-gag”, czyli prawa zakazujące robienia zdjęć z ukrycia na fermach lub w rzeźniach <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/17524032.2014.968178" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Celem jest nie dopuścić, by prawda ujrzała światło dzienne.</p>
<p>No dobrze, a co z aspektami zdrowotnymi mięsa hodowanego w laboratorium? Wiemy już o korzyściach z punktu widzenia dobrostanu zwierząt, wpływu na środowisko oraz bezpieczeństwa żywności, ale co z korzyściami w zakresie zdrowia i bezpieczeństwa samych konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29684844" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? W kwestii wartości odżywczych, biorąc pod uwagę fakt, że hodowane obecnie mięso to czysta tkanka mięśniowa, największym plusem jest możliwość zastąpienia niezdrowych tłuszczów odzwierzęcych, czymś nieco mniej szkodliwym <a href="https://academicjournals.org/article/article1379932849_Bhat%20and%20Bhat.pdf" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak białka odzwierzęcego, rzecz jasna, pozbyć się tu nie da.</p>
<p>Jeśli chodzi o kwestie zdrowotne, najważniejszą i najbardziej wyraźną korzyścią jest ograniczenie ryzyka związanego z obecnymi w żywności patogenami <a href="https://asu.pure.elsevier.com/en/publications/cultured-meat-the-systemic-implications-of-an-emerging-technology" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat odnotowano sześciokrotny wzrost liczby zatruć pokarmowych. Tylko w USA skażonym jedzeniem zatruwają się dziesiątki milionów ludzi rocznie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25942290" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, wliczając w to setki tysięcy hospitalizacji i tysiące zgonów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20226968" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Najczęstszą przyczyną są produkty pochodzenia zwierzęcego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25942290" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Kiedy branża mięsa laboratoryjnego nazywa swój produkt „czystym mięsem”, nie jest to jedynie ukłon w stronę czystej energii <a href="https://www.worldcat.org/title/clean-meat-how-growing-meat-without-animals-will-revolutionize-dinner-and-the-world/oclc/1038567806" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Patogeny wywołujące zatrucia pokarmowe, w tym E.Coli, Campylobacter, czy Salmonella to bakterie kałowe. Pojawiają się w wyniku zanieczyszczenia żywności kałem. Są to bakterie jelitowe, a mięso hodowane w laboratorium z jelitami nie ma żadnego kontaktu. W związku z powyższym patogenami nie musimy się w tym przypadku w ogóle przejmować.</p>
<p>W dzisiejszych czasach w rzeźniach stosuje się różne metody usuwania zanieczyszczeń kałowych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25364917" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dostępne są nawet eksperymentalne technologie obrazowania, umożliwiające wykrywanie bardziej rozcieńczonych zanieczyszczeń <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31395841" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Mimo to na poziomie sprzedaży detalicznej ok. 10% sprzedawanego mięsa z kurczaka skażone jest Salmonellą, 40% mięsa z kurczaka skażone jest bakteriami Campylobacter, większość sprzedawanego drobiu oraz mniej więcej połowa wieprzowiny i mielonej wołowiny skażone jest bakteriami E. coli, co świadczy o obecności pozostałości kału <a href="https://www.fda.gov/media/92769/download" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W mięsie z próbówki resztek kałowych na szczęście nie znajdziemy.</p>
<p>Źródło:<a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> https://nutritionfacts.org/</a></p>
<p><span style="font-weight: 400;">[1] <a href="http://rolandanderson.se/Winston_Churchill/Fifty_Years_Hence.php" target="_blank" rel="noopener">Churchill W. Fifty Years Hence. Popular Mechanics. March 1932.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21682287" target="_blank" rel="noopener">Tuomisto HL, de Mattos MJ. Environmental impacts of cultured meat production. Environ Sci Technol. 2011;45(14):6117-23.</a><br />
[3] <a href="https://www.worldcat.org/title/changing-climate-changing-diets-pathways-to-lower-meat-consumption/oclc/951432327" target="_blank" rel="noopener">Wellesley L, Happer C, Froggatt A. Changing climate, changing diets: Pathways to lower meat consumption. Chatham House, The Royal Institute of International Affairs, London, 2015.</a><br />
[4] <a href="http://eprints.glos.ac.uk/3794/1/Less%20Meat.pdf" target="_blank" rel="noopener">Morris C, Kirwan J, Lally R. Less Meat Initiatives: An Initial Exploration of a Dietfocused Social Innovation in Transitions to a More Sustainable Regime of Meat Provisioning. IJSAF. 2014;21(2):189-208.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28207878/" target="_blank" rel="noopener">Wilks M, Phillips CJ. Attitudes to in vitro meat: A survey of potential consumers in the United States. PLoS One. 2017;12(2):e0171904.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25923725/" target="_blank" rel="noopener">Vandermeulen J, Bahr C, Tullo E, Fontana I, Ott S, Kashiha M, Guarino M, Moons CP, Tuyttens FA, Niewold TA, Berckmans D. Discerning pig screams in production environments. PLoS One. 2015 Apr 29;10(4):e0123111. doi: 10.1371/journal.pone.0123111. PMID: 25923725; PMCID: PMC4414550.</a><br />
[7] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/17524032.2014.968178" target="_blank" rel="noopener">Broad GM. Animal Production, Ag-gag Laws, and the Social Production of Ignorance: Exploring the Role of Storytelling. Environ Commun. 2016;10(1):43-61.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29684844" target="_blank" rel="noopener">Bryant C, Barnett J. Consumer acceptance of cultured meat: A systematic review. Meat Sci. 2018;143:8-17.</a><br />
[9] <a href="https://academicjournals.org/article/article1379932849_Bhat%20and%20Bhat.pdf" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Bhat H. Tissue engineered meat- future meat. J Stored Prod Postharvest Res. 2011;2(1):1-10.</a><br />
[10] <a href="https://asu.pure.elsevier.com/en/publications/cultured-meat-the-systemic-implications-of-an-emerging-technology" target="_blank" rel="noopener">Mattick CS, Allenby BR. Cultured meat: the systemic implications of an emerging technology. 2012 IEEE International Symposium on Sustainable Systems and Technology (ISSST), Boston, MA. 2012:1-6.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25942290" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Kumar S, Bhat HF. In vitro meat: A future animal-free harvest. Crit Rev Food Sci Nutr. 2017;57(4):782-9.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20226968" target="_blank" rel="noopener">The price of foodborne illness in the USA. Lancet. 2010;375(9718):866.</a><br />
[13] <a href="https://www.worldcat.org/title/clean-meat-how-growing-meat-without-animals-will-revolutionize-dinner-and-the-world/oclc/1038567806" target="_blank" rel="noopener">Shapiro P. Clean meat. New York: Gallery Books, 2018.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25364917" target="_blank" rel="noopener">Giombelli A, Gloria MB. Prevalence of Salmonella and Campylobacter on broiler chickens from farm to slaughter and efficiency of methods to remove visible fecal contamination. J Food Prot. 2014;77(11):1851-9.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31395841" target="_blank" rel="noopener">Seo Y, Lee H, Mo C, et al. Multispectral Fluorescence Imaging Technique for On-Line Inspection of Fecal Residues on Poultry Carcasses. Sensors (Basel). 2019;19(16):3483.</a><br />
[16] <a href="https://www.fda.gov/media/92769/download" target="_blank" rel="noopener">National Antimicrobial Resistance Monitoring System. NARMS integrated report: 2012 &#8211; 2013: the National Antimicrobial Resistance Monitoring System: enteric bacteria. U.S. Food and Drug Administration. 2015.</a></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-zywnosci/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo żywności</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-zywnosci/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo żywności</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
