<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>woda - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/woda/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/woda/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Mar 2026 08:51:28 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>woda - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/woda/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Chinina w toniku: ryzyko, skutki uboczne i limity</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/chinina-w-toniku-ryzyko-skutki-uboczne-i-limity/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=chinina-w-toniku-ryzyko-skutki-uboczne-i-limity</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2026 08:51:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[amla]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[berberys]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[gryka]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kmin rzymski]]></category>
		<category><![CDATA[kozieradka]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[olej rybny]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawa curry]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak tarczycy]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wzrok]]></category>
		<category><![CDATA[zakrzepy krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=4011</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/chinina-w-toniku-ryzyko-skutki-uboczne-i-limity/">Chinina w toniku: ryzyko, skutki uboczne i limity</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/chinina-w-toniku-ryzyko-skutki-uboczne-i-limity/">Chinina w toniku: ryzyko, skutki uboczne i limity</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy badania, w których wykazano, że chinina zawarta w ⅓ litra toniku może hamować apetyt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26351252/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> i sprzyjać utracie wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38140292/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niestety oprócz istotnych korzyści spożycie chininy niesie za sobą też pewne ryzyko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14765563/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jakby nie patrzeć, chinina to lek, który, jak się okazuje, może być jedną z najczęstszych przyczyn poważnych zaburzeń polekowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26822544/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<h3>Chinina w toniku a poważne reakcje alergiczne</h3>
<p>Już nawet w ilości zawartej w toniku chinina może wywoływać potencjalnie śmiertelne reakcje nadwrażliwości o podłożu immunologicznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335049/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przypominają one reakcje alergiczne, w których substancja wchodzi w interakcję z przeciwciałami, wyzwalając odpowiedź autoimmunologiczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16278718/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Objawy mogą obejmować dreszcze, gorączkę, spadek ciśnienia krwi, bolesne zasinienie dłoni i stóp oraz powstawanie zakrzepów w naczyniach krwionośnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26822544/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Chinina może również niszczyć krwinki czerwone (prowadząc do anemii), płytki krwi (powodując krwawienia i siniaki) oraz krwinki białe (co skutkuje zaburzeniami odporności) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26822544/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ponadto może wywołać ostre uszkodzenie nerek, rozpad mięśni, toksyczne uszkodzenie wątroby, uszkodzenie serca, niewydolność oddechową, hipoglikemię, ślepotę oraz toksyczną nekrolizę naskórka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26822544/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, objawiającą się pęcherzami na narządach płciowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34138490/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> oraz nadżerkami prącia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24583965/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> czy moszny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34014581/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Nawet minimalna ekspozycja na chininę zawartą w popularnych napojach może wywoływać ciężkie reakcje niepożądane obejmujące wiele układów narządów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26822544/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Morał z tej historii jest taki, że niewinny gin z tonikiem może prowadzić do choroby zagrażającej życiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34785019/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Oczywiście są to rzadkie, osobnicze reakcje – tzw. idiosynkrazje. Fakt, że orzeszki ziemne mogą być śmiertelnie niebezpieczne dla alergika, nie oznacza, że unikać muszą ich wszyscy. Z drugiej strony z chininą powiązano też działania niepożądane niezwiązane z nadwrażliwością. Przykładowo: oprócz nadżerek moszny chinina może przyczyniać się też do jej kurczenia. W badaniu z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16276694/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> szkodliwość tej substancji dla jąder szczurów okazała się na tyle znacząca, że naukowcy zasugerowali zbadanie jej potencjału jako środka antykoncepcyjnego dla mężczyzn.</p>
<p>W przypadku przedawkowania chinina jest środkiem wysoce toksycznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15151529/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, a częstym skutkiem jej nadmiernego spożycia jest utrata wzroku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3281709/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Swego czasu chinina w postaci tabletek stanowiła element domowych apteczek jako remedium na nocne skurcze nóg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25842375/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W latach 1994–1995 stosowanie chininy w tym celu zostało jednak zakazane przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14765563/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Decyzja dotyczyła zarówno preparatów dostępnych bez recepty, jak i tych na receptę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14765563/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Podjęta została ze względów bezpieczeństwa, po tym jak FDA otrzymało setki zgłoszeń o, powiązanych z chininą, poważnych zdarzeniach niepożądanych, w tym o 93 zgonach <a href="https://www.federalregister.gov/documents/2006/12/15/06-9713/drug-products-containing-quinine-enforcement-action-dates" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Chinina jest nadal dostępna na receptę jako lek na malarię <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/Serious-risks-associated-with-using-Quinine-to-prevent-or-treat-nocturnal-leg-cramps.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Niektórzy lekarze, wbrew zakazowi FDA, przepisują ją w dalszym ciągu i na skurcze nóg, ale ze względu na rzadkie, lecz poważne reakcje alergiczne oraz ryzyko przedawkowania <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/Serious-risks-associated-with-using-Quinine-to-prevent-or-treat-nocturnal-leg-cramps.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, jest to praktyka zdecydowanie odradzana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15151529/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na szczęście po ostrzeżeniach FDA stosowanie chininy w leczeniu skurczów mięśni drastycznie spadło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32184555/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>No dobrze, zakaz FDA wyeliminował zagrożenia związane z chininą w tabletkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14765563/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z tonikiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14765563/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Czy niższe stężenia tej substancji w napojach mogą wywoływać jakieś działania niepożądane? Niestety tak, przedawkowanie może doprowadzić do utraty wzroku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15151529/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, uszkadzając nie tylko siatkówkę w tylnej części oka, ale także tęczówkę w części przedniej, co skutkuje owalnym kształtem źrenic <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamaophthalmology/fullarticle/419158" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A co jeśli nie dojdzie do przedawkowania? Czy chinina może wpływać na wzrok także i w normalnych dawkach? Instytut Patologii Sił Zbrojnych <em>(</em>ang. Armed Forces Institute of Pathology, AFIP<em>)</em> zidentyfikował chininę w próbkach sekcyjnych pobranych od pilotów wojskowych, którzy zginęli w katastrofach lotniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2880086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W następstwie tego odkrycia przeprowadzono badanie z udziałem pilotów-ochotników, których poproszono o picie toniku przez okres 2 tygodni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2880086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Co się okazało? Początkowe podejrzenia zostały niestety potwierdzone, bo wśród badanych rzeczywiście wykryto pewne nieprawidłowości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2880086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Nawet przejściowe niewyraźne widzenie może być katastrofalne w skutkach dla kogoś, kto obsługuje ciężkie maszyny poruszające się z dużą prędkością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2799827/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W związku z obawami, że spożycie toniku mogło przyczyniać się do wypadków lotniczych, od tego czasu pilotom zabrania się picia tego napoju na 3 dni przed lotem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335049/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<h3>Bezpieczna dawka toniku: gdzie leży granica?</h3>
<p>W jakich dokładnie dawkach tonik może być niebezpieczny? W 1995 r. opublikowano opis przypadku 46-letniego mężczyzny, u którego na przestrzeni 3 tygodni doszło do pogorszenia się wzroku i pojawiały się trudności z prowadzeniem samochodu w nocy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8543087/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wypijał on w tym czasie 4 litry toniku dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8543087/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Zgoda, czyli 4 litry to za dużo. No to może 1 litr? Niestety, jak pokazał opis przypadku z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36686142/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>, spożycie toniku w takiej ilości może prowadzić do wystąpienia arytmii serca. Zdaniem lekarzy przyczyną takich zdarzeń jest niska świadomość społeczna w zakresie ryzyka związanego z nadmiernym spożyciem toniku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36686142/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Dawkę, przy której nie obserwuje się działań niepożądanych u ludzi, oszacowano na 52,5 mg chininy dziennie, co odpowiada około 2,5 szklanki toniku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8477913/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Natomiast jeśli wziąć pod uwagę ototoksyczność tego napoju, czyli szkodliwy wpływ na słuch, zalecane dzienne spożycie spada już do około 2 szklanek dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2922768/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Warto jednak pamiętać, że do tych wytycznych należy podchodzić z pewną rezerwą. Opierają się one bowiem na próbach ekstrapolacji z modeli zwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2922768/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Skoro chinina była tak powszechnie przepisywana na skurcze nóg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32463438/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>, może by tak po prostu przyjrzeć się dużym populacjom i sprawdzić, czy pacjenci leczeni tą metodą doświadczali jakichś działań niepożądanych? Tak też zrobili autorzy badania z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32463438/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> i wykazali, że osoby, które przyjmowały chininę miały o 27% wyższe ryzyko ostrego uszkodzenia nerek. Jakby tego było mało, chinina zwiększa też ryzyko śmierci. W 2017 r. opublikowano badanie nad związkiem między długotrwałą ekspozycją na chininę a śmiertelnością całkowitą, w wyniku wszystkich przyczyn razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28492890/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Przez około 6 lat obserwowano tutaj 175 000 osób i stwierdzono, że przyjmowanie chininy w dawce około 200 mg dziennie wiąże się ze zwiększeniem ryzyka zgonu o 25%, w dawce około 300 mg – o 83%, a w dawce od 400 mg w górę – o 100% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28492890/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Widzimy zatem wyraźnie, że od chininy lepiej trzymać się z daleka.</p>
<h3>Jak sprawdzić, czy tonik zawiera chininę?</h3>
<p>Mimo że zgodnie z ustaleniami FDA bezpieczne stężenie chininy w napojach gazowanych wynosi do 83 mg/litr, na butelkach zazwyczaj nie podaje się jej dokładnej zawartości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14765563/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a niektóre popularne marki w ogóle nie wymieniają jej na liście składników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23724855/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Jak sprawdzić, czy dany napój zawiera chininę? Wystarczy poświecić na niego światłem ultrafioletowym (tzw. czarnym światłem). Jeśli zaświeci na jaskrawo niebiesko, znaczy, że mamy wynik dodatni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23724855/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. W końcu to właśnie chinina jest sekretnym składnikiem fluorescencyjnych, galaretkowych shotów, tzw. <em>Jell-o shots</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21419562/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-7acH]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4015 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19.jpg" alt="" width="695" height="695" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed19-800x800.jpg 800w" sizes="(max-width: 695px) 100vw, 695px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26351252/" target="_blank" rel="noopener">The Bitter Taste Receptor Agonist Quinine Reduces Calorie Intake and Increases the Postprandial Release of Cholecystokinin in Healthy Subjects &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38140292/" target="_blank" rel="noopener">The Effects of a Cinchona Supplementation on Satiety, Weight Loss and Body Composition in a Population of Overweight/Obese Adults: A Controlled Randomized Study &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14765563/" target="_blank" rel="noopener">Risks of the consumption of beverages containing quinine &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26822544/" target="_blank" rel="noopener">Diversity and severity of adverse reactions to quinine: A systematic review &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10335049/" target="_blank" rel="noopener">Should people with nocturnal leg cramps drink tonic water and bitter lemon? &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16278718/" target="_blank" rel="noopener">Quinine allergy causing acute severe systemic illness: report of 4 patients manifesting multiple hematologic, renal, and hepatic abnormalities &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34138490/" target="_blank" rel="noopener">Two cases of quinine-induced fixed 'drug&#8217; eruption induced by long drinks &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24583965/" target="_blank" rel="noopener">A case of fixed drug eruption secondary to quinine in tonic water presenting to a sexual health clinic &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34014581/" target="_blank" rel="noopener">Stevens-Johnson syndrome induced by tonic water &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34785019/" target="_blank" rel="noopener">Reflections on quinine and its importance in dermatology today &#8211; PubMed</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16276694/" target="_blank" rel="noopener">Morphometric and stereological assessment of the effects of long-term administration of quinine on the morphology of rat testis &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15151529/" target="_blank" rel="noopener">Quinine intoxications: a continuing problem &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3281709/" target="_blank" rel="noopener">Blindness from quinine toxicity &#8211; PubMed</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25842375/" target="_blank" rel="noopener">Quinine for muscle cramps &#8211; PubMed</a><br />
[15] <a href="https://www.federalregister.gov/documents/2006/12/15/06-9713/drug-products-containing-quinine-enforcement-action-dates" target="_blank" rel="noopener">Federal Register :: Drug Products Containing Quinine; Enforcement Action Dates</a><br />
[16] <a href="https://www.fda.gov/files/about%20fda/published/Serious-risks-associated-with-using-Quinine-to-prevent-or-treat-nocturnal-leg-cramps.pdf" target="_blank" rel="noopener">Serious risks associated with using Quinine to prevent or treat nocturnal leg cramps</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32184555/" target="_blank" rel="noopener">Will Tonic Water Stop My Eyelid Twitching? &#8211; PubMed</a><br />
[18] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamaophthalmology/fullarticle/419158" target="_blank" rel="noopener">Quinine Iris Toxicity | Allergy and Clinical Immunology | JAMA Ophthalmology | JAMA Network</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2880086/" target="_blank" rel="noopener">Consumption of quinine hydrochloride in tonic water &#8211; PubMed</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2799827/" target="_blank" rel="noopener">Toxicity of quinine &#8211; PubMed</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8543087/" target="_blank" rel="noopener">Chronic retinal toxicity due to quinine in Indian tonic water &#8211; PubMed</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36686142/" target="_blank" rel="noopener">Quinine Water-Triggered Atrial Tachyarrhythmia &#8211; PubMed</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8477913/" target="_blank" rel="noopener">Toxicity threshold of quinine hydrochloride following low-level repeated dosing in healthy volunteers &#8211; PubMed</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2922768/" target="_blank" rel="noopener">Toxicity studies with quinine hydrochloride &#8211; PubMed</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32463438/" target="_blank" rel="noopener">Quinine exposure and the risk of acute kidney injury: a population-based observational study of older people &#8211; PubMed</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28492890/" target="_blank" rel="noopener">Association Between Long-term Quinine Exposure and All-Cause Mortality &#8211; PubMed</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23724855/" target="_blank" rel="noopener">Fixed eruption due to quinine in tonic water: a case report with high-performance liquid chromatography and ultraviolet A analyses &#8211; PubMed</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21419562/" target="_blank" rel="noopener">Tonic water: A rare cause of exanthema &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/chinina-w-toniku-ryzyko-skutki-uboczne-i-limity/">Chinina w toniku: ryzyko, skutki uboczne i limity</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/chinina-w-toniku-ryzyko-skutki-uboczne-i-limity/">Chinina w toniku: ryzyko, skutki uboczne i limity</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zmniejszyć apetyt bez leków? Chmiel i chinina w badaniach</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-zmniejszyc-apetyt-bez-lekow-chmiel-i-chinina-w-badaniach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-zmniejszyc-apetyt-bez-lekow-chmiel-i-chinina-w-badaniach</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2026 12:19:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[amla]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[berberys]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[gryka]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kmin rzymski]]></category>
		<category><![CDATA[kozieradka]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[olej rybny]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawa curry]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak tarczycy]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wzrok]]></category>
		<category><![CDATA[zakrzepy krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3997</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zmniejszyc-apetyt-bez-lekow-chmiel-i-chinina-w-badaniach/">Jak zmniejszyć apetyt bez leków? Chmiel i chinina w badaniach</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zmniejszyc-apetyt-bez-lekow-chmiel-i-chinina-w-badaniach/">Jak zmniejszyć apetyt bez leków? Chmiel i chinina w badaniach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>Z gorzkich roślin pochodzi większość stosowanych przez człowieka trucizn, jak chociażby strychnina czy cykuta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38931389/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednocześnie gorzkie są też niektóre z naszych ulubionych napojów, np. kawa, a także jedne najzdrowszych produktów do jedzenia, w tym warzywa kapustne, np. brokuł czy kalafior <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38931389/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Receptory smaku gorzkiego znajdują się nie tylko na języku, ale także w znacznej części przewodu pokarmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> – dokładnie na tych samych komórkach wyściełających jelita, które wydzielają hamujący apetyt hormon GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26866366/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak można się domyślić, jest to umiejscowienie nieprzypadkowe. W badaniach in vitro i na zwierzętach laboratoryjnych wykazano, że istnieje szereg gorzkich związków, które silnie stymulują uwalnianie hormonów takich jak GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35325161/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A jak to wygląda u ludzi?</p>
<p>Jednym z popularnych gorzkich napojów jest piwo, które swój smak zawdzięcza chmielowi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z uwagi na fakt, że gorzkie zioła były kiedyś stosowane jako sposób na zmniejszenie głodu w czasach niedoboru żywności, naukowcy przetestowali niską i wysoką dawkę ekstraktu z chmielu na osobach poddanych 24-godzinnemu postowi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766216/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak się okazało, obie dawki łagodziły uczucie głodu skuteczniej niż placebo (Wykresy A, B) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766216/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Czy mógł to być wynik działania GLP-1? Zaraz się przekonamy.</p>
<h3><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-AB_GLP-1-chinina-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-J0Hc]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-4003 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-AB_GLP-1-chinina-1-1024x371.jpg" alt="" width="1024" height="371" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-AB_GLP-1-chinina-1-1024x371.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-AB_GLP-1-chinina-1-300x109.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-AB_GLP-1-chinina-1-768x278.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-AB_GLP-1-chinina-1-1536x556.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-AB_GLP-1-chinina-1.jpg 1962w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Chmiel i GLP-1: co mówią badania kliniczne?</h3>
<p>W badaniu z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wykazano, że ekstrakt z chmielu przyjęty przed posiłkiem, zarówno w kapsułkach o natychmiastowym, jak i opóźnionym uwalnianiu (odpowiednio w żołądku i jelicie cienkim), wywołuje znacznie większy wyrzut GLP-1 niż placebo (Wykres 1).</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-chinina-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-J0Hc]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-4008 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-chinina-1-1024x829.jpg" alt="" width="578" height="468" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-chinina-1-1024x829.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-chinina-1-300x243.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-chinina-1-768x622.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-chinina-1.jpg 1206w" sizes="(max-width: 578px) 100vw, 578px" /></a>Co jeszcze bardziej istotne, przekłada się to na faktyczną redukcję uczucia głodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Kilka godzin później uczestnikom badania zaserwowano lunch, a następnie popołudniową przekąskę (oba posiłki w formacie „jesz, ile chcesz&#8221;) i, jak się okazało, spożycie kalorii w grupach, którym podano chmiel było znacznie niższe niż w grupie placebo (Wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-chinina-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-J0Hc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4007 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-chinina-1-1024x776.jpg" alt="" width="679" height="515" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-chinina-1-1024x776.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-chinina-1-300x227.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-chinina-1-768x582.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-chinina-1.jpg 1266w" sizes="auto, (max-width: 679px) 100vw, 679px" /></a>Chociaż subiektywnie uczestnicy nie czuli się po chmielu mniej głodni czy bardziej syci (Wykres 3, 4), dane obiektywne nie pozostawiają wątpliwości – spożyli ostatecznie o około 200 kcal mniej niż osoby, którym chmielu nie podano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3-4_GLP-1-chinina-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-J0Hc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4006 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3-4_GLP-1-chinina-1-1024x399.jpg" alt="" width="1024" height="399" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3-4_GLP-1-chinina-1-1024x399.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3-4_GLP-1-chinina-1-300x117.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3-4_GLP-1-chinina-1-768x299.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3-4_GLP-1-chinina-1-1536x599.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3-4_GLP-1-chinina-1-2048x799.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Podsumowując, gorzki ekstrakt z chmielu znacząco obniżył spożycie kalorii, jednocześnie podnosząc poziom hamujących apetyt hormonów, w tym GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zmiany te zaszły, mimo że subiektywnie badani nie czuli się wcale bardziej najedzeni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie mieli też zastrzeżeń do walorów smakowych posiłków; odpada więc wytłumaczenie, że zjedli mniej, bo serwowane potrawy im nie smakowały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Prawdą jest, że ekstrakt wywoływał u badanych nudności, wzdęcia i ogólny dyskomfort żołądkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Może być to jednak tylko kolejny dowód na to, że mamy tu do czynienia z mechanizmem związanym z GLP-1 – są to w końcu typowe skutki uboczne leków naśladujących działanie tego hormonu, takich jak Ozempic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. No dobrze, ale skoro badani doświadczali dolegliwości ze strony układu pokarmowego, nie sposób nie przypuszczać, że to właśnie dlatego zjedli ostatecznie mniej kalorii. To prawda, ale naukowcy wykazali, że stopień dyskomfortu żołądkowo-jelitowego nie korelował ze stopniem redukcji spożywanego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<h3>Chinina: naturalny hamulec głodu i tkanki tłuszczowej</h3>
<p>Następna na naszej liście jest chinina, prawdopodobnie najlepiej przebadana gorzka substancja w historii ludzkości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35325161/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pozyskuje się ją z drzewa chinowego, a 400 lat temu znalazła zastosowanie jako pierwszy skuteczny lek na malarię, w której to roli jest zresztą wykorzystywana do dziś <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052232/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Badanie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31774306/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> pokazało, że chinina w dawce 275 mg stymuluje wydzielanie GLP-1 – pytanie tylko, czy w stopniu na tyle znaczącym, by faktycznie hamować apetyt i doprowadzić do spadku wagi. W badaniach na szczurach chinina jako element diety rzeczywiście powiązana została ze zmniejszeniem spożycia pokarmu i redukcją masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7163397/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. A co z ludźmi? W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29607741/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że dożołądkowe podanie chininy ogranicza tzw. jedzenie hedoniczne, czyli jedzenie dla przyjemności, nawet przy braku głodu (w tym konkretnym przypadku chodziło o czekoladowy koktajl mleczny).</p>
<p>A może uczestnicy spożyli mniej koktajlu tylko dlatego, że chwilę wcześniej musieli wypić coś tak okropnie gorzkiego? Nie, smak chininy nie mógł mieć tutaj żadnego wpływu, ponieważ badani jej de facto nie wypili. Podana została bezpośrednio do żołądka przez zgłębnik, omijając receptory smaku w jamie ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29607741/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z drugiej strony na pewno nie ominęła jelit, a, jak już ustaliliśmy, w tej części przewodu pokarmowego również znajdują się receptory goryczy. Ponadto, na podstawie zdjęć z rezonansu magnetycznego, naukowcy stwierdzili, że chinina zakłóca działanie układu nagrody w mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29607741/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie nieświadome przyjęcie tej substancji, w ilości około 200 mg, wpłynęło u badanych nie tylko na chęć jedzenia, ale i na ilość pokarmu faktycznie spożytego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29607741/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<h3>Tonik czy kora chinowa – co wybrać w diecie?</h3>
<p>Jeśli chodzi o źródła chininy w diecie, najbardziej znanym i powszechnie dostępnym jest tonik <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26926610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Problem w tym, że litr toniku zawiera około 60 do 70 mg chininy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26926610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> (w ramach ciekawostki: bitter lemon, inny popularny dodatek do drinków zawiera mniej więcej połowę tej dawki <a href="https://www.bfr.bund.de/cm/349/quinine_containing_beverages_may_cause_health_problems.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>), więc aby uzyskać 200 mg chininy (dawkę wykorzystaną w wyżej przytoczonym badaniu), trzeba by wypić prawie 3 litry toniku. Na szczęście, jak pokazało badanie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26351252/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, mniejsza ilość może być równie skuteczna. Uczestnikom podano tutaj zaledwie 18 mg chininy, a godzinę później zaserwowano kanapki z szynką i serem, w ramach posiłku „jesz, ile chcesz&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26351252/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W porównaniu z placebo chinina powiązana została z istotną redukcją spożytych kalorii – o około 14% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26351252/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W praktyce oznacza to, że ⅓ litra toniku wypita przed posiłkiem może sprawić, że zjemy 82 kcal mniej. Problem w tym, że ⅓ litra toniku ma ponad 100 kcal, więc ostatecznie zamiast deficytu wychodzi nam kaloryczna nadwyżka.</p>
<p>Tonik to tak naprawdę nic innego jak gazowana woda z cukrem doprawiona chininą. Na rynku dostępne są też wersje bez cukru, które będą na pewno opcją mniej kaloryczną. A może tak zamiast napoju z chininą sięgnąć prosto do surowca, z którego ta substancja jest pozyskiwana? Co by się stało, gdyby tę samą dawkę chininy spożyć w postaci sproszkowanej kory drzewa chinowego? W 2023 r. opublikowano wyniki badania, w którym sproszkowana kora chinowa, w ilości około ⅓ łyżeczki dziennie, przetestowana została pod kątem wpływu na uczucie sytości, utratę wagi i skład ciała u dorosłych z nadwagą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38140292/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jakie były wyniki? W porównaniu z grupą placebo uczestnikom w grupie przyjmującej korę ubyło znacznie więcej kilogramów na wadze, jak również centymetrów w talii i w biodrach (Wykres 5).</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-chinina-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-J0Hc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4005 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-chinina-1-1024x596.jpg" alt="" width="720" height="419" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-chinina-1-1024x596.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-chinina-1-300x175.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-chinina-1-768x447.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-chinina-1-1536x894.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-5_GLP-1-chinina-1.jpg 1588w" sizes="auto, (max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a></p>
<p>Co istotne, redukcji uległa konkretnie tkanka tłuszczowa, przy jednoczesnym ograniczeniu ubytku beztłuszczowej masy ciała w stosunku do placebo (Wykres 6).</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-chinina-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-J0Hc]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4004 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-chinina-1-1024x585.jpg" alt="" width="717" height="410" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-chinina-1-1024x585.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-chinina-1-300x171.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-chinina-1-768x438.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-chinina-1.jpg 1482w" sizes="auto, (max-width: 717px) 100vw, 717px" /></a>Podsumowując: u ludzi chinina może podnosić poziom GLP-1, zmniejszać głód hedoniczny, obniżać apetyt, redukować spożycie kalorii i zmniejszać ilość tkanki tłuszczowej. A co z ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14765563/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Czy chinina wywołuje jakieś skutki uboczne? Tym właśnie zagadnieniem zajmiemy się w kolejnym artykule.</p>
<p><strong>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38931389/" target="_blank" rel="noopener">Potential of Bitter Medicinal Plants: A Review of Flavor Physiology &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35102364/" target="_blank" rel="noopener">An extract of hops (Humulus lupulus L.) modulates gut peptide hormone secretion and reduces energy intake in healthy-weight men: a randomized, crossover clinical trial &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26866366/" target="_blank" rel="noopener">Expression of the Bitter Taste Receptor, T2R38, in Enteroendocrine Cells of the Colonic Mucosa of Overweight/Obese vs. Lean Subjects &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35325161/" target="_blank" rel="noopener">Quinine Effects on Gut and Pancreatic Hormones and Antropyloroduodenal Pressures in Humans-Role of Delivery Site and Sex &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766216/" target="_blank" rel="noopener">New Zealand Bitter Hops Extract Reduces Hunger During a 24 h Water Only Fast &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052232/" target="_blank" rel="noopener">After the Party&#8217;s Over &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31774306/" target="_blank" rel="noopener">Intragastric administration of the bitter tastant quinine lowers the glycemic response to a nutrient drink without slowing gastric emptying in healthy men &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7163397/" target="_blank" rel="noopener">Dietary quinine reduces body weight and food intake independent of aversive taste &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29607741/" target="_blank" rel="noopener">Intragastric quinine administration decreases hedonic eating in healthy women through peptide-mediated gut-brain signaling mechanisms &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26926610/" target="_blank" rel="noopener">Quinine for Leg Cramps &#8211; PubMed</a><br />
[11] <a href="https://www.bfr.bund.de/cm/349/quinine_containing_beverages_may_cause_health_problems.pdf" target="_blank" rel="noopener">Quinine-containing beverages may cause health problems &#8211; Updated BfR Health Assessment No 020/2008, 9 May 2008</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26351252/" target="_blank" rel="noopener">The Bitter Taste Receptor Agonist Quinine Reduces Calorie Intake and Increases the Postprandial Release of Cholecystokinin in Healthy Subjects &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38140292/" target="_blank" rel="noopener">The Effects of a Cinchona Supplementation on Satiety, Weight Loss and Body Composition in a Population of Overweight/Obese Adults: A Controlled Randomized Study &#8211; PubMed</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14765563/" target="_blank" rel="noopener">Risks of the consumption of beverages containing quinine &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zmniejszyc-apetyt-bez-lekow-chmiel-i-chinina-w-badaniach/">Jak zmniejszyć apetyt bez leków? Chmiel i chinina w badaniach</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-zmniejszyc-apetyt-bez-lekow-chmiel-i-chinina-w-badaniach/">Jak zmniejszyć apetyt bez leków? Chmiel i chinina w badaniach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Poziom GLP-1 we krwi: przyprawy i nawyki, które działają</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/poziom-glp-1-we-krwi-przyprawy-i-nawyki-ktore-dzialaja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=poziom-glp-1-we-krwi-przyprawy-i-nawyki-ktore-dzialaja</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2026 09:56:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[amla]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[berberys]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[gryka]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kmin rzymski]]></category>
		<category><![CDATA[kozieradka]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[olej rybny]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawa curry]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak tarczycy]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wzrok]]></category>
		<category><![CDATA[zakrzepy krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3984</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/poziom-glp-1-we-krwi-przyprawy-i-nawyki-ktore-dzialaja/">Poziom GLP-1 we krwi: przyprawy i nawyki, które działają</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/poziom-glp-1-we-krwi-przyprawy-i-nawyki-ktore-dzialaja/">Poziom GLP-1 we krwi: przyprawy i nawyki, które działają</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>Jak długość gryzienia wpływa na poposiłkowy poziom hamującego apetyt hormonu GLP-1? W badaniu z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21775556/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> uczestnicy spożywali ten sam posiłek, ale część z nich każdy kęs przeżuwała 15 razy, a reszta – 40 razy. Jak się okazało, badani, którzy przeżuwali dłużej mieli we krwi wyższe stężenie GLP-1 i zjedli ostatecznie o około 75 kcal mniej niż grupa przeżuwająca krócej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21775556/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W obliczu tych wyników badacze zasugerowali, że dokładniejsze gryzienie może pomagać w utrzymaniu prawidłowej wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21775556/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko komu chciałoby się siedzieć przy stole i liczyć każde przeżucie? A gdyby tak sięgać po pokarmy, które dłuższego gryzienia po prostu wymagają?</p>
<p>W badaniu z 2024 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38555375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> uczestnikom podano albo kapustę poszatkowaną (a więc wymagającą sporo gryzienia), albo taką samą ilość kapusty w formie puree. Mamy więc ten sam produkt, który, w zależności od metody przygotowania, wymaga mniej lub więcej przeżuwania. Jakie były wyniki? Poposiłkowy poziom GLP-1 we krwi był wyższy w grupie, której przypadła kapusta poszatkowana – różnicę tę zaobserwowano w 45., 60. i 90. minucie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38555375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Naukowcy zadbali o to, by obie grupy jadły w jednakowym tempie (dokładnie przez 12 minut) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38555375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ponieważ jedzenie wolniej, samo w sobie, może skutkować silniejszą odpowiedzią ze strony GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19875483/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<h3>Tempo jedzenia a wydzielanie GLP-1</h3>
<p>W badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19875483/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wszyscy uczestnicy zjedli dokładnie taką samą porcję lodów (675 kcal), z tym że jedna grupa w ciągu 5 minut, a druga – w ciągu 30 minut. U osób, które jadły wolniej odnotowano istotny wzrost poziomu GLP-1 we krwi (o ok. 30%), a efekty utrzymywały się przez wiele godzin po posiłku (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19875483/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-spices.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-AjBa]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3987 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-spices-1024x710.jpg" alt="" width="720" height="499" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-spices-1024x710.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-spices-300x208.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-spices-768x533.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-spices.jpg 1300w" sizes="auto, (max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a>BMI uczestników tego badania wynosiło średnio 26 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19875483/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, co w standardowej klasyfikacji odpowiada nadwadze. A może by tak ten sam eksperyment przeprowadzić z udziałem osób otyłych? W końcu to właśnie im dodatkowy zastrzyk GLP-1 przydałby się najbardziej.</p>
<p>Zadania tego podjęli się autorzy badania z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23239758/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyniki były różne i to, co ciekawe, w zależności od wieku uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23239758/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W przypadku otyłych nastolatków zaobserwowano ten sam efekt, co u dorosłych z nadwagą – gdy jedli wolniej, ich poziom GLP-1 we krwi był znacznie wyższy (Wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23239758/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast u otyłych dorosłych odpowiedź GLP-1 była zbliżona, niezależnie od tempa jedzenia (Wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23239758/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-23_GLP-1-spices.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-AjBa]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3988 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-23_GLP-1-spices-1024x360.jpg" alt="" width="1024" height="360" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-23_GLP-1-spices-1024x360.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-23_GLP-1-spices-300x106.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-23_GLP-1-spices-768x270.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-23_GLP-1-spices-1536x541.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-23_GLP-1-spices-2048x721.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>To samo z poposiłkowym uczuciem sytości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23239758/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Otyli nastolatkowie czuli się bardziej najedzeni i syci na dłużej, gdy jedli wolniej (Wykres 4), ale u otyłych dorosłych szybkość spożywania posiłku nie zrobiła już praktycznie żadnej różnicy (Wykres 5) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23239758/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-45_GLP-1-spices.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-AjBa]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3989 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-45_GLP-1-spices-1024x403.jpg" alt="" width="912" height="359" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-45_GLP-1-spices-1024x403.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-45_GLP-1-spices-300x118.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-45_GLP-1-spices-768x302.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-45_GLP-1-spices-1536x604.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-45_GLP-1-spices.jpg 1972w" sizes="auto, (max-width: 912px) 100vw, 912px" /></a>No dobrze, czyli nie u wszystkich, ale przynajmniej u części osób dokładniejsze przeżuwanie i wolniejsze jedzenie może podnosić poziom GLP-1 we krwi niezależnie od tego, co znajduje się na talerzu. A może zawartość talerza też mogłaby pomóc? Może istnieją jakieś konkretne pokarmy, które stymulują produkcję GLP-1? W poprzednim artykule omówiliśmy kilka produktów, napojów i suplementów, które w badaniach okazały się nieskuteczne. Dzisiaj mamy do przeanalizowania wyniki, które wyglądają już bardziej optymistycznie. Sprawdźmy, jak na poziom GLP-1 we krwi wpływają przyprawy.</p>
<h3>Przyprawy, które podnoszą GLP-1 – co mówią badania?</h3>
<p>W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29284788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> uczestnikom podano ryż z warzywnym curry w trzech wariantach, różniących się od siebie ilością przypraw. Posiłek kontrolny przypraw nie zawierał w ogóle, składał się z samego bakłażana w sosie z przecieru pomidorowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29284788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wariant „doprawiony lekko&#8221; wzbogacono o łyżkę mieszanki curry oraz cebulę, czosnek i imbir, natomiast trzecia wersja – „doprawiona mocno&#8221; – zawierała podwójną porcję przypraw, czyli dwie łyżki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29284788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W skład przyprawowej mieszanki wchodziły: kurkuma, nasiona kolendry, kumin, sproszkowany agrest indyjski (znany również jako <em>amla</em>), pieprz cayenne, cynamon i goździki, zmieszane w proporcji, odpowiednio, 8:4:4:4:2:1:1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29284788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. U osób spożywających posiłki przyprawione średni wzrost stężenia GLP-1 we krwi wyniósł 17% w przypadku curry z 1 łyżką przypraw i 32% w przypadku curry z 2 łyżkami przypraw, względnie do niedoprawionego posiłku kontrolnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29284788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mimo że wszystkie trzy warianty posiłku były do siebie zbliżone pod względem kaloryczności i makroskładników, odpowiedź GLP-1 wywołały różną, w zależności od zawartości przypraw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29284788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Która konkretnie przyprawa tutaj zadziałała? Trudno powiedzieć, bo dane w zakresie wpływu przypraw na poziom GLP-1 są raczej ograniczone. Związki zawarte w imbirze podnoszą poziom GLP-1 u myszy (Wykres 6) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28793909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, ale u szczurów już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36647392/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-spices.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-AjBa]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3990 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-spices-1024x737.jpg" alt="" width="669" height="482" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-spices-1024x737.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-spices-300x216.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-spices-768x553.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-6_GLP-1-spices.jpg 1328w" sizes="auto, (max-width: 669px) 100vw, 669px" /></a>Jeśli chodzi o badania z udziałem ludzi, wyniki były niestety rozczarowujące: imbir nie przełożył się na wzrost poziomu GLP-1 we krwi w stosunku do placebo (Wykres 7) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21218090/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-spices.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-AjBa]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3991 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-spices-1024x674.jpg" alt="" width="763" height="502" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-spices-1024x674.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-spices-300x198.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-spices-768x506.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-7_GLP-1-spices.jpg 1388w" sizes="auto, (max-width: 763px) 100vw, 763px" /></a>W przypadku wielu innych przypraw nie mamy nawet danych <em>in vitro</em> (z badań na komórkach), a jedynie <em>in silico</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31593813/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, czyli z modeli komputerowych, które nie testowały niczego w żywym układzie biologicznym. Wiemy za to trochę na temat kurkuminy, związku obecnego w kurkumie, odpowiadającego za jej charakterystyczną, pomarańczową barwę.</p>
<h3>Kurkuma, cynamon i cayenne – trzej liderzy wśród przypraw</h3>
<p>W badaniu w 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30209353/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> kurkuminę zastosowano w dawce 180 mg, co odpowiada ilości zawartej w mniej więcej jednej łyżeczce kurkumy. Badacze testowali tutaj również suplementy na bazie oleju rybiego, ale okazały się one nieskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30209353/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kurkumina natomiast zredukowała poposiłkowy skok poziomu cukru we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30209353/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, co oznacza, że wywołała efekt charakterystyczny zarówno dla GLP-1, jak i leków go naśladujących. Co prawda w tym konkretnym przypadku nie mierzono bezpośrednio poziomu GLP-1, jednak naukowcy sugerują, że może to być mechanizm od niego zależny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30209353/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kurkumina stymuluje bowiem produkcję tego hormonu zarówno u gryzoni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30209353/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jak i u komórek na szalce Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23660191/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeszcze do niedawna brakowało w tym obszarze badań na ludziach. Przełom nastąpił w 2024 r., kiedy to opublikowano wyniki 6-miesięcznej interwencji, w której suplementacja kurkuminą doprowadziła do czterokrotnego wzrostu poziomu GLP-1 w stosunku do placebo (Wykres 8) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38795741/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wygląda więc na to, że kurkuma rzeczywiście może być pomocna.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-8_GLP-1-spices.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-AjBa]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3992 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-8_GLP-1-spices-1024x718.jpg" alt="" width="810" height="568" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-8_GLP-1-spices-1024x718.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-8_GLP-1-spices-300x210.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-8_GLP-1-spices-768x538.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-8_GLP-1-spices.jpg 1350w" sizes="auto, (max-width: 810px) 100vw, 810px" /></a>A co z cynamonem? W ramach badania z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19158209/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> naukowcy w Skandynawii podawali uczestnikom pudding ryżowy, w pierwszej grupie bez dodatków, w drugiej – z cynamonem w ilości 1 g (⅓ łyżeczki), a w trzeciej – z cynamonem w ilości 3 g (1 łyżeczka). Wśród osób, które otrzymały pełną łyżeczkę cynamonu, odnotowano ponad dwukrotnie wyższy wzrost GLP-1 względem poziomu wyjściowego niż w grupie jedzącej pudding w wersji niedoprawionej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19158209/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Mamy więc kolejną przyprawę z dużym potencjałem, choć w subiektywnym odczuciu badanych wersja cynamonowa nie była wcale bardziej sycąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19158209/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>I wreszcie trzecia przyprawa, której zdolność do podnoszenia poziomu GLP-1 u ludzi została potwierdzona w badaniach: pieprz cayenne. W badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19238310/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> jednej grupie podano nieprzyprawiony obiad kontrolny, a drugiej – ten sam posiłek, tylko że z dodatkiem ½ łyżeczki pieprzu cayenne. Co się okazało? W ciągu raptem 15 minut posiłek pikantny wywołał istotny wzrost poziomu GLP-1 we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19238310/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Podobnie jak w badaniu z cynamonem wersja przyprawiona nie wydała się uczestnikom bardziej sycąca. Jak to się miało do ich apetytu podczas kolejnych posiłków? Czy spożyli ostatecznie mniej kalorii? Tego badacze niestety nie zmierzyli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19238310/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, więc w kwestii wpływu przypraw na uczucie głodu i nasycenia muszą nam na razie wystarczyć dane subiektywne.</p>
<p><strong>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21775556/" target="_blank" rel="noopener">Improvement in chewing activity reduces energy intake in one meal and modulates plasma gut hormone concentrations in obese and lean young Chinese men</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38555375/" target="_blank" rel="noopener">Effect of vegetable consumption with chewing on postprandial glucose metabolism in healthy young men: a randomised controlled study</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19875483/" target="_blank" rel="noopener">Eating slowly increases the postprandial response of the anorexigenic gut hormones, peptide YY and glucagon-like peptide-1</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23239758/" target="_blank" rel="noopener">Anorexigenic postprandial responses of PYY and GLP1 to slow ice cream consumption: preservation in obese adolescents, but not in obese adults</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29284788/" target="_blank" rel="noopener">Polyphenol-rich curry made with mixed spices and vegetables increases postprandial plasma GLP-1 concentration in a dose-dependent manner</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28793909/" target="_blank" rel="noopener">[6]-Gingerol, from Zingiber officinale, potentiates GLP-1 mediated glucose-stimulated insulin secretion pathway in pancreatic β-cells and increases RAB8/RAB10-regulated membrane presentation of GLUT4 transporters in skeletal muscle to improve hyperglycemia in Leprdb/db type 2 diabetic mice</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36647392/" target="_blank" rel="noopener">The Effectiveness of Nigella sativa and Ginger as Appetite Suppressants: An Experimental Study on Healthy Wistar Rats</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21218090/" target="_blank" rel="noopener">Effect of ginger on gastric motility and symptoms of functional dyspepsia</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31593813/" target="_blank" rel="noopener">In silico screening of potential antidiabetic phytochemicals from Phyllanthus emblica against therapeutic targets of type 2 diabetes</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30209353/" target="_blank" rel="noopener">Curcumin alleviates postprandial glycaemic response in healthy subjects: A cross-over, randomized controlled study</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23660191/" target="_blank" rel="noopener">Curcumin stimulates glucagon-like peptide-1 secretion in GLUTag cells via Ca2+/calmodulin-dependent kinase II activation</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38795741/" target="_blank" rel="noopener">Curcumin supplementation alleviates hepatic fat content associated with modulation of gut microbiota-dependent bile acid metabolism in patients with nonalcoholic simple fatty liver disease: a randomized controlled trial</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19158209/" target="_blank" rel="noopener">Effects of 1 and 3 g cinnamon on gastric emptying, satiety, and postprandial blood glucose, insulin, glucose-dependent insulinotropic polypeptide, glucagon-like peptide 1, and ghrelin concentrations in healthy subjects</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19238310/" target="_blank" rel="noopener">The acute effects of a lunch containing capsaicin on energy and substrate utilisation, hormones, and satiety</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/poziom-glp-1-we-krwi-przyprawy-i-nawyki-ktore-dzialaja/">Poziom GLP-1 we krwi: przyprawy i nawyki, które działają</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/poziom-glp-1-we-krwi-przyprawy-i-nawyki-ktore-dzialaja/">Poziom GLP-1 we krwi: przyprawy i nawyki, które działają</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>GLP-1 a dieta: które produkty naprawdę działają?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/glp-1-a-dieta-ktore-produkty-naprawde-dzialaja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=glp-1-a-dieta-ktore-produkty-naprawde-dzialaja</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Mar 2026 09:16:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[amla]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[berberys]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[gryka]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kmin rzymski]]></category>
		<category><![CDATA[kozieradka]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[olej rybny]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawa curry]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak tarczycy]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wzrok]]></category>
		<category><![CDATA[zakrzepy krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3976</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glp-1-a-dieta-ktore-produkty-naprawde-dzialaja/">GLP-1 a dieta: które produkty naprawdę działają?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glp-1-a-dieta-ktore-produkty-naprawde-dzialaja/">GLP-1 a dieta: które produkty naprawdę działają?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>W 2021 r. opublikowano przegląd badań dotyczących stymulowania GLP-1 za pomocą produktów naturalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34981502/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Stwierdzono tutaj, że istnieją przekonujące dowody na to, iż silny wpływ na aktywność tego hormonu wywierają: berberyna (obecna w berberysie), kwercetyna (obecna w kaparach, czerwonej cebuli i gryce), żeń-szeń, korzeń imbiru, gardenia, zielona herbata, pszenica, soja, kurkumina (obecna w kurkumie), cynamon oraz resweratrol (obecny w winogronach) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34981502/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy mają nadzieję, że zwiększenie wydzielania endogennego GLP-1 poprzez spożywanie określonych pokarmów mogłoby nieść za sobą korzyści zbliżone do tych, jakie dają leki naśladujące działanie tego hormonu, bez ryzyka uciążliwych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Brzmi obiecująco, jednak za każdym razem, gdy w publikacji przeglądowej pojawia się stwierdzenie kategoryczne, w tym przypadku o „silnym wpływie&#8221; na aktywność GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34981502/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, należy sięgnąć do badań źródłowych, czyli tak zwanej literatury pierwotnej.</p>
<h3>Soja, żeń-szeń, resweratrol – tylko szczury skorzystały</h3>
<p>Za przykład niech posłuży nam tutaj część poświęcona soi. Badacze przytaczają trzy badania, z czego w pierwszym wykazano, że ziarna soi mogą normalizować poziom cukru we krwi poprzez stymulację wydzielania GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067288/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, w drugim – że spożycie białka sojowego aktywuje szlaki sygnalizacyjne GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28433470/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, a w trzecim – że białko sojowe może zwiększać jego ekspresję i wydzielanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30102711/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Cytując autorów: „Razem te trzy badania stanowią silny dowód na to, że białko sojowe wywiera modulujący wpływ na wydzielanie GLP-1&#8243; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34981502/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Brzmi świetnie, prawda? Problem polega na tym, że mowa tu o badaniach na zwierzętach (myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30102711/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> i szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28433470/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>) oraz na komórkach (tzw. badanie <em>in vitro</em>) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067288/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W badaniach na komórkach i gryzoniach z nasileniem wydzielania GLP-1 powiązano też produkty na bazie gardenii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34981502/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niestety gdy jej działanie przetestowano na ludziach, wyniki były całkiem odwrotne: w grupie przyjmującej gardenię odnotowano spadek poziomu GLP-1 we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25566438/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Dowody naukowe sugerują, że wydzielanie GLP-1 poprawia również żeń-szeń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34981502/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, ale ponownie – są to dane pochodzące z badań <em>in vitro</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39037429/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> i na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25060691/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A co ze związkiem obecnym w czerwonym winie, czyli resweratrolem? Jest skuteczny u szczurów z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33997755/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, ale u chorujących na nią ludzi – już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607942/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. wykazano, że poziom GLP-1 podnosi zielona herbata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24614112/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Duży plus za to, że tym razem mowa tu o badaniu z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24614112/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niestety odnotowany wzrost nie osiągnął istotności statystycznej w stosunku do placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24614112/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Produkty bogate w jednonienasycone kwasy tłuszczowe, np. oliwa z oliwek, mają rzekomo indukować wyższe stężenie GLP-1 niż masło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18456350/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, ale w badaniu z 1999 r. wcale nie wykazano istotnej różnicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10357731/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że była to interwencja z udziałem osób zdrowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10357731/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W podobnym badaniu przeprowadzonym u osób z cukrzycą oliwa z oliwek faktycznie wypadła lepiej, choć różnica wyniosła jedynie około 15% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12600850/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<h3>Awokado i berberyna: „naturalny Ozempic&#8221; czy mit?</h3>
<p>Bogatym źródłem tłuszczów jednonienasyconych jest też awokado. W internecie natknąć się można na ekspertów, którzy twierdzą, że awokado dorównuje skutecznością podawanym dożylnie lekom odchudzającym <a href="https://www.diabetes.co.uk/news/2023/jun/eating-avocados-as-effective-as-weight-loss-injections-expert-claims.html" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jedna ze specjalistek w dziedzinie żywienia określiła je nawet mianem żywności działającej „dokładnie tak samo jak cudowny zastrzyk odchudzający Ozempic&#8221; <a href="https://www.dailymail.co.uk/health/article-12176793/Im-nutritionist-foods-work-just-like-miracle-weight-loss-jab-Ozempic.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Prawda jest jednak taka, że awokado owszem działa, ale tylko u szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34605050/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W badaniu z udziałem ludzi stwierdzono, że po posiłku z dodatkiem awokado poziom GLP-1 był istotnie niższy niż po posiłku kontrolnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30096700/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A skoro już mowa o internetowych spekulacjach, co wiemy o berberynie, związku obecnym w owocach berberysu? Jako suplement diety ogłoszony on został „naturalnym Ozempikiem&#8221; <a href="https://abcnews.go.com/GMA/Wellness/berberine-supplement-viral-social-media-natures-Ozempic/story?id=99867653" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> – czy słusznie? Berberyna zwiększa wydzielanie GLP-1 u szczurów i u komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19945441/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, ale jak do tej pory nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań z udziałem ludzi. A jak sprawdza się w roli preparatu odchudzającego? Wpływ berberyny i berberysu na masę ciała był już przedmiotem kilku badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147051/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Efekty były niestety rozczarowujące, zarówno w przypadku wyizolowanej berberyny w postaci suplementów diety, jak i owoców berberysu w całości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147051/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<h3>Przyprawy a GLP-1 – jest jeden wyjątek</h3>
<p>Jak widzimy dane dotyczące żywności są raczej mało budujące. A co z przyprawami? W badaniach <em>in vitro</em> ze wzmocnieniem szlaków sygnalizacyjnych GLP-1 powiązano kozieradkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26336108/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Podobnego działania nie stwierdzono jednak w badaniach na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28947828/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, a badań z udziałem ludzi jak do tej pory w ogóle nie przeprowadzono. Kozieradka okazała się więc niewypałem, ale istnieją przyprawy, które rzeczywiście podnoszą poziom GLP-1 u ludzi. Szczegóły poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-vhxD]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3979 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18.jpg" alt="" width="809" height="809" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed18-800x800.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 809px) 100vw, 809px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34981502/" target="_blank" rel="noopener">Boosting GLP-1 by Natural Products &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">Endogenous glucagon-like peptide (GLP)-1 as alternative for GLP-1 receptor agonists: Could this work and how? &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20067288/" target="_blank" rel="noopener">Glyceollins, one of the phytoalexins derived from soybeans under fungal stress, enhance insulin sensitivity and exert insulinotropic actions &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28433470/" target="_blank" rel="noopener">Daily supplementation of dietary protein improves the metabolic effects of GLP-1-based pharmacotherapy in lean and obese rats &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30102711/" target="_blank" rel="noopener">Dietary soybean protein ameliorates high-fat diet-induced obesity by modifying the gut microbiota-dependent biotransformation of bile acids &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25566438/" target="_blank" rel="noopener">Effect of intake of gardenia fruits and combined exercise of middle-aged obese women on hormones regulating energy metabolism &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39037429/" target="_blank" rel="noopener">Screening of GLP-1r agonists from natural products using affinity ultrafiltration screening coupled with UPLC-ESI-Orbitrap-MS technology: a case study of Panax ginseng &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25060691/" target="_blank" rel="noopener">Association of GLP-1 secretion with anti-hyperlipidemic effect of ginsenosides in high-fat diet fed rats &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33997755/" target="_blank" rel="noopener">Probiotic and resveratrol normalize GLP-1 levels and oxidative stress in the intestine of diabetic rats &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607942/" target="_blank" rel="noopener">Administration of resveratrol for 5 wk has no effect on glucagon-like peptide 1 secretion, gastric emptying, or glycemic control in type 2 diabetes: a randomized controlled trial &#8211; PubMed</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24614112/" target="_blank" rel="noopener">Effects of green tea extract on insulin resistance and glucagon-like peptide 1 in patients with type 2 diabetes and lipid abnormalities: a randomized, double-blinded, and placebo-controlled trial &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18456350/" target="_blank" rel="noopener">Effect of protein, fat, carbohydrate and fibre on gastrointestinal peptide release in humans &#8211; PubMed</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10357731/" target="_blank" rel="noopener">Differential effects of saturated and monounsaturated fatty acids on postprandial lipemia and incretin responses in healthy subjects &#8211; PubMed</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12600850/" target="_blank" rel="noopener">Differential effects of saturated and monounsaturated fats on postprandial lipemia and glucagon-like peptide 1 responses in patients with type 2 diabetes &#8211; PubMed</a><br />
[15] <a href="https://www.diabetes.co.uk/news/2023/jun/eating-avocados-as-effective-as-weight-loss-injections-expert-claims.html" target="_blank" rel="noopener">Eating avocados as effective as weight loss injections, expert claims</a><br />
[16] <a href="https://www.dailymail.co.uk/health/article-12176793/Im-nutritionist-foods-work-just-like-miracle-weight-loss-jab-Ozempic.html" target="_blank" rel="noopener">I&#8217;m a nutritionist &#8211; the foods that work just like miracle weight loss jab Ozempic | Daily Mail Online</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34605050/" target="_blank" rel="noopener">Sub-chronic consumption of a phenolic-rich avocado paste extract induces GLP-1-, leptin-, and adiponectin-mediated satiety in Wistar rats &#8211; PubMed</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30096700/" target="_blank" rel="noopener">Postprandial gut hormone responses to Hass avocado meals and their association with visual analog scores in overweight adults: A randomized 3 × 3 crossover trial &#8211; PubMed</a><br />
[19] <a href="https://abcnews.go.com/GMA/Wellness/berberine-supplement-viral-social-media-natures-Ozempic/story?id=99867653" target="_blank" rel="noopener">What to know about berberine, the supplement dubbed 'nature&#8217;s Ozempic&#8217; &#8211; ABC News</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19945441/" target="_blank" rel="noopener">Modulation of glucagon-like peptide-1 release by berberine: in vivo and in vitro studies &#8211; PubMed</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32147051/" target="_blank" rel="noopener">Effects of berberine and barberry on anthropometric measures: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials &#8211; PubMed</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26336108/" target="_blank" rel="noopener">Isolation of Positive Modulator of Glucagon-like Peptide-1 Signaling from Trigonella foenum-graecum (Fenugreek) Seed &#8211; PubMed</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28947828/" target="_blank" rel="noopener">Fenugreek Compound (N55) Lowers Plasma Glucose through the Enhancement of Response of Physiological Glucagon-like peptide-1 &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glp-1-a-dieta-ktore-produkty-naprawde-dzialaja/">GLP-1 a dieta: które produkty naprawdę działają?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glp-1-a-dieta-ktore-produkty-naprawde-dzialaja/">GLP-1 a dieta: które produkty naprawdę działają?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>GLP-1 bez leków: dieta i ruch zamiast zastrzyków</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/glp-1-bez-lekow-dieta-i-ruch-zamiast-zastrzykow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=glp-1-bez-lekow-dieta-i-ruch-zamiast-zastrzykow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2026 11:44:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[amla]]></category>
		<category><![CDATA[awokado]]></category>
		<category><![CDATA[bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[berberys]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[gryka]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kmin rzymski]]></category>
		<category><![CDATA[kozieradka]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[olej rybny]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawa curry]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak tarczycy]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[resweratrol]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wzrok]]></category>
		<category><![CDATA[zakrzepy krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3959</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glp-1-bez-lekow-dieta-i-ruch-zamiast-zastrzykow/">GLP-1 bez leków: dieta i ruch zamiast zastrzyków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glp-1-bez-lekow-dieta-i-ruch-zamiast-zastrzykow/">GLP-1 bez leków: dieta i ruch zamiast zastrzyków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>W poprzednich artykułach omówiliśmy już korzyści, jakie niesie za sobą farmakologiczne zwiększanie aktywności GLP-1 w kontekście utraty wagi, względnie do spustoszenia, jakie sieje w organizmie otyłość. Poruszyliśmy również kwestię działań niepożądanych, w tym tych najbardziej powszechnych, takich jak reakcje ze strony układu pokarmowego, czy utrata masy mięśniowej, jak również tych, które występują rzadziej, takich jak rak tarczycy, zapalenie trzustki czy rak trzustki. Podsumowaliśmy także bilans zysków i strat, wskazując, u kogo korzyści ze stosowania tych leków mogą znacznie przewyższać ryzyko – przynajmniej w perspektywie krótkoterminowej.</p>
<p>A może istnieje sposób, by czerpać korzyści z działania GLP-1 bez skutków ubocznych? Czy aktywność tego hormonu można stymulować w sposób naturalny, poprzez odpowiednie zmiany w diecie i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34981502/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Sprawdźmy, co na to badania naukowe.</p>
<h3>Dieta i ruch: jak naturalnie pobudzić GLP-1?</h3>
<p>Na początek: aktywność fizyczna. Ćwiczenia wydają się doraźnie zwiększać poziom GLP-1 w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przeprowadzono w tym zakresie pięć badań, z czego w czterech odnotowano wyższe stężenie GLP-1 po treningu interwałowym o wysokiej intensywności (HIIT) oraz sprinterskim treningu interwałowym (SIT), a także po treningu ciągłym o umiarkowanej intensywności (MICT) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36747559/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co ciekawe, nie stwierdzono wyraźnych różnic między treningiem interwałowym a ciągłym o umiarkowanej intensywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36747559/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W porównaniu z grupami kontrolnymi, w których badani nie ćwiczyli wcale, oba rodzaje aktywności fizycznej (zarówno interwały, jak i trening ciągły) wywoływały istotny wzrost stężenia GLP-1 bezpośrednio po wysiłku oraz 30 do 90 minut później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36747559/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Istnieje niestety podejrzenie stronniczości publikacji (<em>ang. publication bias</em>), co oznacza, że autorzy mogli celowo pominąć badania dla siebie niewygodne, zniekształcając tym samym ogólny obraz wyników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36747559/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Pamiętajmy jednak, że ruch to zdrowie, niezależnie od tego, jak wpływa na poziom GLP-1. Dowody naukowe nie pozostawiają wątpliwości: na zwiększeniu aktywności fizycznej skorzystać może niemal każdy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766502/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A co z dietą? Wśród żywności, napojów i przypraw istnieje wiele produktów które, jak wykazano w badaniach, podnoszą poziom GLP-1 endogennego, czyli wytwarzanego wewnątrz organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34981502/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko czy ten naturalny GLP-1 może stanowić alternatywę dla leków naśladujących jego działanie, takich jak Ozempic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>Aby w pełni zrozumieć to zagadnienie, warto wrócić do jednego z pierwszych artykułów w tej serii, pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jad-jaszczurki-zmienia-medycyne-oto-jak-dziala-ozempic/" target="_blank" rel="noopener">„Jad jaszczurki zmienia medycynę. Oto jak działa Ozempic&#8221;</a><br />
Wyjaśniamy tam, czym GLP-1 tak właściwie jest i na czym dokładnie polega mechanizm jego działania. Poziom endogennego GLP-1 wzrasta i spada w odpowiedzi na spożywane posiłki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast podczas przyjmowania leków naśladujących GLP-1 stężenie tego hormonu we krwi pozostaje stosunkowo stałe i wysokie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, choć określenie „wysokie&#8221; jest tu sporym niedopowiedzeniem.</p>
<h3>GLP-1 z leków vs. GLP-1 z diety: porównanie stężeń</h3>
<p>Całkowite stężenie tych leków we krwi wynosi z reguły około 20–30 nanomoli/litr <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34982496/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla porównania: po posiłku poziom GLP-1 w organizmie wzrasta o maksymalnie 20–30 pikomoli/litr (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-13.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-BkFd]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3968 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-13-1024x601.jpg" alt="" width="830" height="487" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-13-1024x601.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-13-300x176.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-13-768x450.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-13-1536x901.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-13.jpg 1814w" sizes="auto, (max-width: 830px) 100vw, 830px" /></a>Przedrostek „nano-&#8221; oznacza jedną miliardową, a „piko-&#8221; jedną bilionową. Poziom leków jest więc około tysiąc razy wyższy (Wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Czy osiągnięcie takich wartości w sposób naturalny, poprzez zmiany w diecie, jest w ogóle możliwe?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-13.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-BkFd]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3967 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-13-1024x602.jpg" alt="" width="811" height="477" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-13-1024x602.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-13-300x176.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-13-768x452.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-13-1536x904.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-13.jpg 1744w" sizes="auto, (max-width: 811px) 100vw, 811px" /></a>Część tej rozbieżności może wynikać z faktu, że do badań laboratoryjnych pobiera się krew żylną, a zanim endogenny GLP-1 dotrze do żył przebyć musi długą drogę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wydzielany jest w jelitach, następnie przechodzi przez wątrobę, serce i płuca, potem trafia do tętnic i dopiero na końcu do żył, skąd laborant pobiera próbkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ponieważ naturalny GLP-1 jest szybko dezaktywowany przez enzym DPP-4, poziom tego hormonu we krwi żylnej jest niższy niż w krwi tętniczej, na którą wystawione są receptory GLP-1 w całym ciele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Różnica ta jest jednak stosunkowo niewielka (10–30%) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jak to się dzieje, że leki naśladujące GLP-1 pozostają w organizmie tygodniami, a nie tylko przez kilka minut? Są one chemicznie zmodyfikowane tak, by przyłączać się do albuminy, czyli białka, które występuje w osoczu najobficiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Choć więc całkowity poziom leku we krwi mieści się w zakresie nanomolowym (15–40 nmol/l), duża jego część jest silnie związana z białkami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Poziom wolnej substancji aktywnej (tej, która może faktycznie oddziaływać na receptory w tkankach) jest już około sto razy niższy, z wartościami w zakresie pikomolowym (180–350 pmol/l) (Wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-13.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-BkFd]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3966 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-13-1024x592.jpg" alt="" width="837" height="484" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-13-1024x592.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-13-300x173.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-13-768x444.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-13-1536x888.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-13.jpg 1838w" sizes="auto, (max-width: 837px) 100vw, 837px" /></a>Zatem, choć na pierwszy rzut oka stężenie leku w osoczu wydaje się ekstremalnie wysokie, w rzeczywistości może być ono zbliżone do poziomu GLP-1 endogennego, możliwego do osiągnięcia dzięki silnej, żywieniowej stymulacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. No dobrze, ale mówimy tu o wartościach rzędu 20–30 pmol/l vs. 180–350 pmol/l. Różnica jest więc trochę mniej szokująca, ale mimo wszystko wciąż spora.</p>
<p>Za regulację spożycia pokarmu odpowiada GLP-1 w mózgu, jednak obecnie nie jest jasne, jak to się ma do poziomu tego hormonu we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34982496/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skoro głównym źródłem wydzielania GLP-1 są jelita, czy nie zostałby on rozłożony przez enzymy we krwi, zanim dotarłby w większej ilości do mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37460364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Hormon ten przekracza barierę krew-mózg, ale czy do mózgu dociera w wystarczającej ilości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18456350/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Jak się okazuje, GLP-1 jest produkowany również przez nerwy w samym pniu mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18456350/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, a liczne dowody wskazują na to, że leki naśladujące GLP-1 hamują apetyt właśnie za pośrednictwem tych mózgowych receptorów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37460364/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wobec tego klinicznie istotny wpływ mogą wywierać stężenia we krwi możliwe do osiągnięcia sposobami naturalnymi, dzięki diecie stymulującej jelitowe wydzielanie GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>Prawdą jest, że GLP-1 uwalniany z komórek jelitowych ulega szybkiej degradacji, co prowadzi do niskiego stężenia ogólnoustrojowego, ale działanie hormonu wydaje się być pośredniczone przez stymulację nerwu błędnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nerw ten łączy jelita bezpośrednio z pniem mózgu – jest to więc „łącze bezpośrednie&#8221; z mózgiem, które nie musi polegać na transporcie przez krew.</p>
<p>Ale chwila, przecież receptory GLP-1 znajdują się także w trzustce, nerkach, wątrobie i sercu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31767182/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Po co organizm miałby umieszczać je w narządach obwodowych, skoro hormon działa głównie poprzez nerw błędny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Możliwe, że silne bodźce (np. duży posiłek) potrafią podnieść poziom GLP-1 we krwi w stopniu na tyle znaczącym, że aktywują również te receptory obwodowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Możliwe zatem, że w normalnych okolicznościach mechanizm działania endogennego GLP-1 wygląda następująco: jemy posiłek, a GLP-1 wysyła sygnał hamujący apetyt bezpośrednio do mózgu, za pośrednictwem nerwu błędnego. Następnie mózg przekazuje te informacje do odpowiednich układów w całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast leki naśladujące GLP-1, po podaniu dożylnym, krążą we krwi i docierają bezpośrednio do wszystkich narządów, w tym do mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Można przypuszczać, że w obu tych mechanizmach działałby wyjątkowo silny bodziec żywieniowy stymulujący aktywność GLP-1, np. duży posiłek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Czy GLP-1 w naturalnym stężeniu fizjologicznym naprawdę może hamować apetyt? Do ostatecznego rozstrzygnięcia tej kwestii potrzebujemy badań klinicznych z udziałem ludzi.</p>
<h3>Co mówią badania kliniczne? Zaskakujące wyniki</h3>
<p>Jedno z nich opublikowane zostało w 1999 r. Wykazano tutaj, że dożylne podanie różnych dawek GLP-1 skutkuje zależną od dawki redukcją głodu i spożycia pokarmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9862830/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko że skuteczne dawki stosowane w badaniach infuzyjnych podnosiły poziom GLP-1 we krwi co najmniej czterokrotnie, a żywność stymulująca produkcję GLP-1 zazwyczaj jedynie go podwajała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21907727/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może wobec tego odnotowany w badaniu efekt nie jest możliwy do osiągnięcia bez udziału leków? Wlew z dużą dawką GLP-1 wyraźnie zmienił odczuwanie głodu i, co za tym idzie, zachowania żywieniowe, ale może sama stymulacja dietetyczna to w tym przypadku za mało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31277416/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>?</p>
<p>Jak już wcześniej wspomnieliśmy, jedzenie podnosi poziom GLP-1 we krwi tylko do około 20 pmol/l <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31277416/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, ale jak się okazuje może to być wzrost w pełni wystarczający. Przytoczone badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9862830/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> pokazało, że znaczącą redukcję spożycia pokarmu (nawet o 30–35% w ramach posiłku typu „jesz, ile chcesz&#8221;) uzyskać można, podnosząc poziom GLP-1 zaledwie do 10, 15, czy nawet 5 pmol/l (Wykres 4).</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-13.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-BkFd]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3965 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-13-1024x783.jpg" alt="" width="775" height="593" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-13-1024x783.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-13-300x230.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-13-768x588.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-4_GLP-1-13.jpg 1132w" sizes="auto, (max-width: 775px) 100vw, 775px" /></a>Są to wartości jak najbardziej osiągalne za pomocą diety. Zatem choć fizjologiczne stężenia GLP-1 (niskie z powodu szybkiej dezaktywacji przez enzym DPP-4) z pozoru mogą wydawać się nieskuteczne, już niewielki wzrost uzyskany dzięki stymulacji dietetycznej może mieć istotne znaczenie kliniczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie musimy więc dążyć do poziomów, jakie osiągnąć można tylko przy zastosowaniu leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeśli się nad tym zastanowić, jest to całkiem logiczne. W końcu po co organizm człowieka miałby, w odpowiedzi na jedzenie, produkować hormon hamujący apetyt, gdyby nie prowadziło to do faktycznego zahamowania apetytu?</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-BkFd]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3972 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1.jpg" alt="" width="661" height="661" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-17-1-800x800.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 661px) 100vw, 661px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34981502/" target="_blank" rel="noopener">Boosting GLP-1 by Natural Products &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37659049/" target="_blank" rel="noopener">Embracing the Pros and Cons of the New Weight Loss Medications (Semaglutide, Tirzepatide, Etc.) &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36747559/" target="_blank" rel="noopener">Acute effect of high-intensity interval training versus moderate-intensity continuous training on appetite-regulating gut hormones in healthy adults: A systematic review and meta-analysis &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766502/" target="_blank" rel="noopener">Health Benefits of Physical Activity: A Strengths-Based Approach &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37485788/" target="_blank" rel="noopener">Endogenous glucagon-like peptide (GLP)-1 as alternative for GLP-1 receptor agonists: Could this work and how? &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34982496/" target="_blank" rel="noopener">Glucagon-like peptide-1: Are its roles as endogenous hormone and therapeutic wizard congruent? &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37460364/" target="_blank" rel="noopener">Are GLP-1R agonists the long-sought-after panacea for obesity? &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18456350/" target="_blank" rel="noopener">Effect of protein, fat, carbohydrate and fibre on gastrointestinal peptide release in humans &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31767182/" target="_blank" rel="noopener">Glucagon-like peptide 1 (GLP-1) &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9862830/" target="_blank" rel="noopener">Glucagon-like peptide-1: a potent regulator of food intake in humans &#8211; PubMed</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21907727/" target="_blank" rel="noopener">Use of satiety peptides in assessing the satiating capacity of foods &#8211; PubMed</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31277416/" target="_blank" rel="noopener">How Satiating Are the 'Satiety&#8217; Peptides: A Problem of Pharmacology versus Physiology in the Development of Novel Foods for Regulation of Food Intake &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glp-1-bez-lekow-dieta-i-ruch-zamiast-zastrzykow/">GLP-1 bez leków: dieta i ruch zamiast zastrzyków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glp-1-bez-lekow-dieta-i-ruch-zamiast-zastrzykow/">GLP-1 bez leków: dieta i ruch zamiast zastrzyków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2025 10:41:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[chodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[jaskra]]></category>
		<category><![CDATA[joga]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[utrata masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3506</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści Wszystkie artykuły z tej serii: Czy picie wody sprzyja odchudzaniu? Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/" target="_blank" rel="noopener">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/" target="_blank" rel="noopener">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/lezenie-glowa-w-dol-a-odchudzanie-czy-ta-nietypowa-pozycja-pomaga-spalac-tluszcz/" target="_blank" rel="noopener">Leżenie głową w dół a odchudzanie – czy ta nietypowa pozycja pomaga spalać tłuszcz?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a></li>
</ol>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy eksperyment, który wykazał, że pozycja leżąca z tułowiem obniżonym względem kończyn dolnych pod kątem zaledwie 6 stopni może w ciągu kilku godzin zwiększyć ilość tłuszczu spalanego przez organizm <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17553844/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy ta metoda jest w pełni bezpieczna dla wszystkich? Sprawdźmy to!</p>
<h4>Leżenie z głową w dół – czy jest to bezpieczne?</h4>
<p>W tym przypadku oczywistym przeciwwskazaniem są problemy z sercem, typu zastoinowa niewydolność serca. Ułożenie ciała pod takim skosem sprawia, że z kończyn dolnych do tułowia napływa około 2-3 litry dodatkowej krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2355102/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. <strong>Nie jest to więc metoda dla osób o słabym zdrowiu sercowo-naczyniowym.</strong></p>
<p><strong>Niezalecana może być też dla pacjentów cierpiących na refluks żołądkowo-przełykowy.</strong> Akurat przy tym schorzeniu powinno się leżeć z górną połową ciała nieco uniesioną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33468060/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Siły grawitacji sprzyjają wówczas łagodzeniu objawów, zapobiegając cofaniu się treści żołądkowych ku górze, do przełyku.</p>
<p>A co z osobami zdrowymi? Czy leżenie przez kilka godzin z głową w dół może zaszkodzić komuś, kto nie cierpi na żadne schorzenia medyczne? Jednym z potencjalnych działań niepożądanych jest tzw. <em>space headache</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24875927/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<h4>Leżenie z głową w dół a adaptacja kosmonautów</h4>
<p>Chociaż w filmach przygotowania astronautów do lotów w kosmos prowadzone są głównie pod wodą, złotym standardem w symulowaniu fizjologicznych skutków przebywania w stanie nieważkości jest leżenie z uniesioną dolną połową ciała (<em>head-down bed rest</em>, HDBR) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24875927/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na Ziemi siły grawitacji „spychają” nam krew do kończyn dolnych, toteż nasz organizm z natury stara się kierować krew w stronę głowy. Ta wrodzona tendencja działa również w kosmosie, więc chociaż astronauci przebywają poza zasięgiem ziemskiej grawitacji, organizm i tak pompuje im krew „ku górze”. Dokładnie taki sam mechanizm zachodzi podczas leżenia z uniesioną dolną połową ciała. Jak się o tym dowiedzieliśmy? Po powrocie z misji kosmicznych astronauci mieli poczucie, jakby ześlizgiwali się w dół łóżka i jedyne co im pomagało to nachylenie łóżka pod kątem 6 stopni <a href="https://www.taylorfrancis.com/chapters/oa-edit/10.1201/9781003338277-16/human-bed-rest-head-tilt-hypokinesia-marie-pierre-bareille-alain-maillet" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-osuJ]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3508 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol-2-1024x576.jpg" alt="" width="720" height="405" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol-2-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol-2-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol-2-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol-2.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a></strong></p>
<p><strong>Uważa się, że zwiększony napływ krwi do górnej połowy ciała jest jedną z przyczyn bólów głowy zgłaszanych przez nawet do 70% astronautów odbywających loty kosmiczne</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24875927/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zbliżony ich odsetek doświadcza takich samych dolegliwości w wyniku długotrwałego pozostawania w pozycji leżącej z uniesioną dolną połową ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24875927/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Trzeba jednak pamiętać, że „długotrwały” to akurat w tym przypadku słowo-klucz. W ramach przygotowań do lotów na Marsa astronauci praktycznie żyją w tej pozycji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11744645/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jedzenie, mycie, korzystanie z toalety – wszystkie te czynności muszą wykonywać, leżąc w odchylonym do tyłu łóżku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11744645/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. I tak bez przerwy, dosłownie, przez kilka miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11744645/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Przebywanie w takiej pozycji tygodniami może skutkować zaburzeniami czynności płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11744645/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> i mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23284916/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, osłabieniem odporności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22595648/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> oraz utratą masy mięśniowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9754970/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W trakcie ostatniej misji Apollo, w ciągu 12 tygodni, astronauci zgubili 2,3 kg tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4761856/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednocześnie jednak stracili 1 kg beztłuszczowej masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4761856/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Długotrwałe pozostawanie w stanie nieważkości albo w pozycji leżącej (niezależnie od tego, pod jakim kątem) prowadzić może do utraty masy mięśniowej i kostnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2339966/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. <strong>Na szczęście większości z nas te obawy nie dotyczą. Leżenie na lekko odchylonym łóżku tylko na czas snu to potencjalny sposób na przyspieszenie metabolizmu, bez ryzyka wystąpienia działań niepożądanych związanych z leżeniem długotrwałym.</strong></p>
<h4>Przejściowe fizjologiczne skutki nagłej zmiany pozycji</h4>
<p>Dla tych, co zastanawiają się nad przetestowaniem tej metody na własnej skórze – jedno istotne ostrzeżenie: wstawać trzeba powoli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2007392/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Już po 4 godzinach leżenia w odchyleniu do tyłu pod kątem 6 stopni u większości ludzi dochodzi do pogorszenia „tolerancji ortostatycznej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2007392/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Po dłuższym czasie w pozycji siedzącej czy leżącej gwałtowne wstanie do pionu, może powodować zawroty głowy, „mroczki przed oczami”, czy zasłabnięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20439562/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dzieje się tak, ponieważ krew zaczyna odpływać z mózgu w kierunku kończyn dolnych, zanim jeszcze organizm zdąży odpowiednio zareagować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20439562/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Leżenie z głową poniżej poziomu nóg może te objawy jeszcze dodatkowo nasilać. Ważne więc, żeby przy wstawaniu zachować ostrożność i podnosić się stopniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20439562/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Pół godziny wcześniej warto też wypić 2 szklanki zimnej wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20439562/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-osuJ]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3509 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol-1024x576.jpg" alt="" width="689" height="388" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/06/Lezenie-z-glowa-w-dol.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 689px) 100vw, 689px" /></a></h4>
<h4>Spanie głową w dół – przeciwwskazania</h4>
<p>Przeciwwskazaniem do spania z głową poniżej linii kończyn dolnych są choroby serca i płuc, jak również zaburzenia funkcjonowania mózgu (np. w wyniku przeszłych urazów) i problemy z oczami (czynnikiem dyskwalifikującym są nawet przypadki jaskry w rodzinie) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7762369/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W razie wątpliwości warto skonsultować się z lekarzem. Pytać należy o spanie w „łagodnej wersji” pozycji Trendelenburga.</p>
<h4>Pozycja Trendelenburga – co to jest?</h4>
<p>Friedrich Trendelenburg był pionierem w dziedzinie chirurgii, który spopularyzował wykorzystanie pozycji „głową w dół” podczas operacji w obrębie jamy brzusznej oraz miednicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23117908/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Odchylenie stołu chirurgicznego pod kątem 15-30 stopni sprawia, że niektóre narządy jamy brzusznej przesuwają się ku górze, co zapewnia lepszą wizualizację podczas zabiegów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23117908/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<h4>Pozycja Trendelenburga – kiedy jej nie stosować?</h4>
<p><strong>Większy kąt nachylenia w pozycji Trendelenburga (25-30 stopni) </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7762369/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a><strong>, ze względu na wzrost ciśnienia w gałce ocznej, powodować może przejściowe problemy ze wzrokiem</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25906167/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Ostrożność powinny więc zachować osoby z podwyższonym ryzykiem rozwoju jaskry – choroby, przy której nadmierny wzrost ciśnienia śródgałkowego leży u źródła postępującego uszkodzenia nerwu wzrokowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4062635/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przy tym schorzeniu niezalecana jest też tzw. terapia inwersyjna (technika rehabilitacyjna polegająca na zawieszeniu ciała pacjenta w pozycji do góry nogami) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4062635/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Odradzane jest również wykonywanie jogowych pozycji odwróconych, typu stanie na rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24146758/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>W przypadku łagodniejszej wersji pozycji Trendelenburga, w nachyleniu pod kątem około 6 stopni, wzrost ciśnienia śródgałkowego jest chwilowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3170121/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W ciągu kilku godzin wszystko wraca do normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28061916/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, ale w wyniku gromadzenia się krwi w głowie przepływ krwi do siatkówki może zostać zredukowany w stopniu wystarczającym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16235875/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, by spowodować zaburzenia przewodzenia impulsów nerwowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3170121/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Podobne działania niepożądane obserwuje się też w mózgu. Ciśnienie wewnątrzczaszkowe również wraca do normy po kilku godzinach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16235875/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, ale w ostatecznym rozrachunku przepływ krwi w mózgu ulega lekkiemu obniżeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27013606/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Dlatego właśnie pozycja Trendelenburga jest niezalecana przy jakichkolwiek chorobach oczu lub mózgu.</p>
<h4>Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych</h4>
<p>W 2015 r. opublikowano badanie nad pozycją Trendelenburga w profilaktyce utraty masy kostnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Trochę to zaskakujące, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę fakt, że długotrwałe leżenie może sprzyjać atrofii kości, ale sprawdźmy, jakie były wyniki.</p>
<p>Badanym w jednej grupie ograniczono aktywność fizyczną do chodzenia średnio 3,2 km dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. W efekcie w ciągu roku ich gęstość mineralna kości spadła aż o 15% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Natomiast w drugiej grupie sprawdzono, co się stanie, gdy taką samą, znikomą ilość aktywności fizycznej połączyć ze spaniem w pozycji Trendelenburga <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Na początku kąt nachylenia wynosił 2 stopnie, a następnie był stopniowo zwiększany, o 2 stopnie co mniej więcej 2 miesiące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Na końcowym etapie badania uczestnicy spali więc pod kątem 14 stopni (do niczego ich oczywiście nie zmuszano – w zależności od zdolności adaptacyjnych mogli pozostać przy nachyleniu mniejszym) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p>Efekty były dosyć niesamowite, bo nie stwierdzono u nich spadku masy kości w ogóle, a wręcz przeciwnie – w ciągu tego roku nawet jej przybyło <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Mimo bardzo ograniczonej ilości ruchu gęstość mineralna kości badanych w grupie eksperymentalnej wzrosła o około 12% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Co ważne to działanie „kościotwórcze” dotyczyło tylko uczestników nieaktywnych fizycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. W tym samym badaniu była jeszcze trzecia grupa, w której pozycję Trendelenburga przetestowano w połączeniu z bieganiem, średnio 8-9,5 km dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. W kontekście aktywnego stylu życia spanie z uniesioną dolną połową ciała nie przełożyło się na przyrost masy kostnej. Pozwoliło jedynie utrzymać stan zdrowia kości sprzed rozpoczęcia badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<h4>Pozycja Trendelenburga – perspektywa medyczna czy medyczny mit?</h4>
<p>Te jakże spektakularne wyniki udało się odtworzyć w 2017 r., gdy to samo badanie zostało przeprowadzone ponownie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26711194/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Jaki dokładnie mechanizm leży u podłoża tego korzystnego działania? U osób nieaktywnych fizycznie w ciągu dnia krew gromadzi się w kończynach dolnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26711194/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Spanie w pozycji Trendelenburga pozwala na „okresową redystrybucję płynów”, co z czasem przekłada się na wzrost gęstości i objętości kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26711194/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Autorzy badania utrzymują, że to dopiero początek potencjału tej metody, powołując się na „niepublikowane badania”, zgodnie z którymi wynoszenie pozycji Trendelenburga do rangi niemalże panaceum na przeróżne dolegliwości ma być rzekomo uzasadnione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26711194/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Na chwilę obecną nic nie jest rozstrzygnięte, więc pozostaje nam tylko czekać na dalszy rozwój wydarzeń.</p>
<p>Tak naprawdę jedną wielką niewiadomą jest też skuteczność tej pozycji jako sprzymierzeńca odchudzania. Przypuszczać można, że powinna pomóc, ale na chwilę obecną nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań interwencyjnych. Miejmy nadzieję, że niebawem to się zmieni. Jedno jest pewne: o wszelkich przełomowych odkryciach w tej dziedzinie na pewno wspomnimy w przyszłych artykułach.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17553844/" target="_blank" rel="noopener">Moro C, Pillard F, de Glisezinski I, et al. Atrial natriuretic peptide contribution to lipid mobilization and utilization during head-down bed rest in humans. Am J Physiol Regul Integr Comp Physiol. 2007;293(2):R612-617.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2355102/" target="_blank" rel="noopener">Lathers CM, Diamandis PH, Riddle JM, et al. Acute and intermediate cardiovascular responses to zero gravity and to fractional gravity levels induced by head-down or head-up tilt. J Clin Pharmacol. 1990;30(6):494-523.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33468060/" target="_blank" rel="noopener">Albarqouni L, Moynihan R, Clark J, Scott AM, Duggan A, Del Mar C. Head of bed elevation to relieve gastroesophageal reflux symptoms: a systematic review. BMC Fam Pract. 2021;22(1):24.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24875927/" target="_blank" rel="noopener">van Oosterhout WPJ, Terwindt GM, Vein AA, Ferrari MD. Space headache on Earth: head-down-tilted bed rest studies simulating outer-space microgravity. Cephalalgia. 2015;35(4):335-343.</a><br />
[5] <a href="https://www.taylorfrancis.com/chapters/oa-edit/10.1201/9781003338277-16/human-bed-rest-head-tilt-hypokinesia-marie-pierre-bareille-alain-maillet" target="_blank" rel="noopener">Bareille MP, Maillet A. Human: bed rest/head-down-tilt/hypokinesia. In: Generation and Applications of Extra-Terrestrial Environments on Earth. 1st ed. River Publishers; 2022:133-145.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11744645/" target="_blank" rel="noopener">&#8222;Montmerle S, Spaak J, Linnarsson D. Lung function during and after prolonged head-down bed rest. J Appl Physiol. 2002;92(1):75-83. &#8222;</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23284916/" target="_blank" rel="noopener">&#8222;Liu Q, Zhou R, Chen S, Tan C. Effects of head-down bed rest on the executive functions and emotional response. PLoS One. 2012;7(12):e52160. &#8222;</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22595648/" target="_blank" rel="noopener">Kelsen J, Bartels LE, Dige A, et al. 21 Days head-down bed rest induces weakening of cell-mediated immunity &#8211; Some spaceflight findings confirmed in a ground-based analog. Cytokine. 2012;59(2):403-409.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9754970/" target="_blank" rel="noopener">Ritz P, Acheson KJ, Gachon P, et al. Energy and substrate metabolism during a 42-day bed-rest in a head-down tilt position in humans. Eur J Appl Physiol Occup Physiol. 1998;78(4):308-314.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4761856/" target="_blank" rel="noopener">Johnson PC, Leach CS, Rambaut PC. Estimates of fluid and energy balances of Apollo 17. Aerosp Med. 1973;44(11):1227-1230.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2339966/" target="_blank" rel="noopener">Krebs JM, Schneider VS, Evans H, Kuo MC, LeBlanc AD. Energy absorption, lean body mass, and total body fat changes during 5 weeks of continuous bed rest. Aviat Space Environ Med. 1990;61(4):314-318.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2007392/" target="_blank" rel="noopener">Butler GC, Xing HC, Northey DR, Hughson RL. Reduced orthostatic tolerance following 4 h head-down tilt. Eur J Appl Physiol Occup Physiol. 1991;62(1):26-30.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20439562/" target="_blank" rel="noopener">Figueroa JJ, Basford JR, Low PA. Preventing and treating orthostatic hypotension: as easy as A, B, C. Cleve Clin J Med. 2010;77(5):298-306.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7762369/" target="_blank" rel="noopener">Martin JT. The Trendelenburg position: a review of current slants about head down tilt. AANA J. 1995;63(1):29-36.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23117908/" target="_blank" rel="noopener">Halm MA. Trendelenburg position: “put to bed” or angled toward use in your unit? Am J Crit Care. 2012;21(6):449-452.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25906167/" target="_blank" rel="noopener">Taketani Y, Mayama C, Suzuki N, et al. Transient but significant visual field defects after robot-assisted laparoscopic radical prostatectomy in deep trendelenburg position. PLoS One. 2015;10(4):e0123361.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4062635/" target="_blank" rel="noopener">Friberg TR, Sanborn G. Optic nerve dysfunction during gravity inversion. Pattern reversal visual evoked potentials. Arch Ophthalmol. 1985;103(11):1687-1689.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24146758/" target="_blank" rel="noopener">Cramer H, Krucoff C, Dobos G. Adverse events associated with yoga: a systematic review of published case reports and case series. PLoS One. 2013;8(10):e75515.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3170121/" target="_blank" rel="noopener">Linder BJ, Trick GL, Wolf ML. Altering body position affects intraocular pressure and visual function. Invest Ophthalmol Vis Sci. 1988;29(10):1492-1497.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28061916/" target="_blank" rel="noopener">Marshall-Goebel K, Mulder E, Bershad E, et al. Intracranial and intraocular pressure during various degrees of head-down tilt. Aerosp Med Hum Perform. 2017;88(1):10-16.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16235875/" target="_blank" rel="noopener">Kergoat H, Lovasik JV. Seven-degree head-down tilt reduces choroidal pulsatile ocular blood flow. Aviat Space Environ Med. 2005;76(10):930-934.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27013606/" target="_blank" rel="noopener">Marshall-Goebel K, Ambarki K, Eklund A, et al. Effects of short-term exposure to head-down tilt on cerebral hemodynamics: a prospective evaluation of a spaceflight analog using phase-contrast MRI. J Appl Physiol (1985). 2016;120(12):1466-1473.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26571991/" target="_blank" rel="noopener">Federenko YF, Charapakhin KP, Yaroshenko YN, Denogratov SK. Bone density benefits with periodic fluid redistribution during diminished muscular activity in humans. Indian J Physiol Pharmacol. 2015;59(1):100-108.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26711194/" target="_blank" rel="noopener">Kakuris KK, Yaroshenko YN, Charapakhin KP, Neofitov NH. Chronic head-down-tilt sleeping as physiological regulator of bone remodelling during diminished muscular activity in humans. Clin Physiol Funct Imaging. 2017;37(4):428-436.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Czy ułożenie ciała pod kątem kilku stopni może mieć wpływ na zdrowie i metabolizm? Pozycja Trendelenburga, znana z zastosowań medycznych, zyskuje nowe znaczenie w świetle najnowszych badań. Czy może wspierać spalanie tłuszczu, poprawiać stan kości, a może niesie też pewne ryzyko? W artykule przyglądamy się bliżej potencjalnym korzyściom i przeciwwskazaniom tej niecodziennej metody. Sprawdź, czy to rozwiązanie dla Ciebie.</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Jun 2025 10:59:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3489</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy? Wszystkie artykuły z tej serii: Czy picie wody sprzyja odchudzaniu? Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/" target="_blank" rel="noopener">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/" target="_blank" rel="noopener">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/lezenie-glowa-w-dol-a-odchudzanie-czy-ta-nietypowa-pozycja-pomaga-spalac-tluszcz/" target="_blank" rel="noopener">Leżenie głową w dół a odchudzanie – czy ta nietypowa pozycja pomaga spalać tłuszcz?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a></li>
</ol>
<p>W 2017 r. opublikowano wyniki 6-miesięcznego badania randomizowanego z udziałem nastolatków z nadwagą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W jednej grupie uczestnicy mieli wypijać codziennie 8 szklanek wody, w drugiej – nie otrzymali w tym zakresie żadnych wytycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakie były wyniki?</p>
<h4>Czy dzieci, które piją więcej wody, szybciej chudną?</h4>
<p>Przy analizowaniu badań interwencyjnych podstawowa kwestia, na jaką należy zwrócić uwagę to, czy uczestnicy wprowadzili otrzymane zalecenia w życie. Przed rozpoczęciem badania obie grupy piły mniej więcej 2 szklanki wody dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Założeniem interwencji było sprawdzenie, czy dodatkowe 6 szklanek dziennie przełoży się na większą redukcję masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niestety jak się ostatecznie okazało, spożycie wody w grupie eksperymentalnej było wyższe tylko o niecałe 1 ½ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Różnica była więc niewystarczająca, toteż nic dziwnego, że picie większych ilości wody nie zostało tutaj powiązane z jakąkolwiek przewagą w kwestii odchudzania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W grupie eksperymentalnej ponad 8 szklanek wody dziennie wypijała tylko 1 osoba, a 7,5 szklanki lub więcej – 2 osoby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, w ramach „zachęty” do przestrzegania założeń interwencji, uczestnicy mieli na bieżąco oceniać swój status nawodnienia organizmu, poprzez monitorowanie koloru swojego moczu. Dzieciom z nadwagą, w wieku 9-12 lat, kazano zwiększać swoje spożycie wody, do momentu aż ich mocz nabierze słomkowego, jasnożółtego koloru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie wszyscy uczestnicy stosowali się do otrzymanych wytycznych, ale ci, co rzeczywiście wzięli je sobie do serca, zrzucili znacznie więcej kilogramów niż uczestnicy, którzy pili wodę w ilości wedle uznania, zamiast napojów z kaloriami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dane z badań pilotażowych wyglądały więc obiecująco. Dodatkowo z Europy docierały doniesienia o kilku udanych interwencjach w środowisku szkolnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19336356/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W obliczu tych optymistycznych wyników naukowcy w Nowym Jorku podjęli się niezwykle ambitnego zadania przeprowadzenia badania z udziałem ponad miliona uczniów tamtejszych szkół publicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Szkoły, które miały zainstalowane dystrybutory filtrowanej wody, porównano tutaj ze szkołami, w których takich urządzeń nie było, a kryterium oceny były wskaźniki występowania otyłości i nadwagi wśród uczniów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. <strong>Zgodnie z wynikami ułatwiony dostęp do wody pitnej przekłada się u dzieci na niższe ryzyko przyrostu masy ciała i redukcję liczby przypadków nadwagi</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W ramach dygresji: stosunkowo często spotykany zwyczaj zakazywania uczniom picia wody podczas lekcji wydaje się w tym kontekście trochę absurdalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35443981/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nawiązując do tego przełomowego badania w 2016 r., na łamach <em>JAMA Pediatrics</em>, czasopisma pediatrycznego publikowanego przez Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne (AMA), ukazał się artykuł pod tytułem: „Prosta interwencja dla poprawy zdrowia uczniów: picie wody to podstawa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26785393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<h4>Nie tylko woda – jak spadek spożycia mleka wpłynął na masę działa dzieci</h4>
<p>A co jeśli odnotowana w tym badaniu poprawa była wynikiem nie tyle samego spożycia wody, ile mimowolnej redukcji spożycia innych napojów? Słodzone napoje gazowane najprawdopodobniej nie miały wpływu na wyniki, ponieważ badanie przeprowadzono dekadę po ich wycofaniu z automatów z przekąskami w nowojorskich szkołach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niezmiennie dostępne było natomiast niskotłuszczowe mleko i właśnie z tym napojem naukowcy powiązali odnotowane w badaniu wyniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. <strong>Po tym, jak w szkołach zainstalowano dystrybutory wody, spożycie mleka wśród uczniów spadło o 12%, co, jak podejrzewali naukowcy, mogło odpowiadać za redukcję wskaźników występowania otyłości</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Spożycie mleka, podobnie jak spożycie słodzonych napojów gazowanych, może skutkować przybieraniem na masie ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28614826/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dotyczy to również mleka odtłuszczonego, czy nawet odżywek białkowych na bazie serwatki, czy kazeiny, a więc wyizolowanego mlecznego białka, bez naturalnie występujących w mleku cukrów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25612082/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mleczne białko zwiększa wydzielanie insuliny, co po części może wyjaśniać, dlaczego spożycie mleka prowadzi do przyrostu tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23077192/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nawet w badaniach sfinansowanych ze środków przemysłu mleczarskiego wykazano, że jeśli posiłek o niskim indeksie glikemicznym popić niecałą szklanką mleka, patrząc przez pryzmat poposiłkowego skoku insuliny, równie dobrze można by było zjeść zwykły, wysokoglikemiczny biały chleb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11641749/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<h4>Czy dobrze nawodniony organizm spala skuteczniej tkankę tłuszczową?</h4>
<p>Podczas gdy mleko jest produktem, który w niektórych przypadkach utrudnia spalanie tłuszczu, woda może działać dokładnie na odwrót <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Aby zbadać związek między spożyciem wody a utratą masy ciała, naukowcy przeprowadzili serię ściśle kontrolowanych eksperymentów metabolicznych, podczas których mierzyli tempo rozpadu białek i tłuszczów u uczestników o różnym poziomie nawodnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. <strong>Najlepsze rezultaty odnotowano wśród osób dobrze nawodnionych </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.<strong> Stwierdzono u nich zwiększone spalanie tłuszczu, przy jednoczesnym obniżeniu rozpadu białek</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oznacza to, że wyższe spożycie wody wywołuje w organizmie taką samą reakcję jak krótkotrwały post – tłuszcz zaczyna być wykorzystywany w roli paliwa, a białko jest oszczędzane, co ma na celu nie dopuścić do utraty mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Warto jednak pamiętać, że celem tych eksperymentów było potwierdzenie istnienia określonych mechanizmów, niezależnie od możliwości zastosowania takich interwencji w rzeczywistych warunkach. Zastosowane metody były więc nieco oderwane od rzeczywistości. Aby osiągnąć optymalny stopień nawodnienia, uczestnicy musieli wypić 10 szklanek wody w ciągu 12 godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oprócz tego wodę podawano im jeszcze drogą dożylną, w postaci kroplówek, a aby zminimalizować wydalanie wody z organizmu, kazano im przyjmować wzmagający retencję płynów hormon antydiuretyczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Istnieją jednak pewne mechanizmy, które sugerują, że stan nawodnienia organizmu rzeczywiście może mieć wpływ na metabolizm.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-bboV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3491 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-1024x576.jpg" alt="" width="666" height="375" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Angiotensyna.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 666px) 100vw, 666px" /></a></h4>
<h4>Czy angiotensyna wpływa na wzrost masy ciała?</h4>
<p>W wyniku odwodnienia zmniejsza się objętość krwi, co dla nerek stanowi sygnał do uwolnienia do krwiobiegu enzymu, który inicjuje serię zdarzeń, skutkującą ostatecznie powstaniem hormonu zwanego <strong>angiotensyną</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21165644/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Angiotensyna sprawia, że stajemy się bardziej spragnieni, a nasze naczynia krwionośne się kurczą, co pozwala dostosować ich średnicę do zmniejszonej objętości krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21165644/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> (na takiej właśnie zasadzie działają inhibitory konwertazy angiotensyny – klasa leków, np. kaptopryl, powszechnie stosowana w terapii nadciśnienia tętniczego). Na tym jednak działanie angiotensyny się nie kończy.</p>
<p><strong>W badaniach na szalkach Petriego wykazano, że w kontakcie z tym hormonem ludzkie komórki tłuszczowe zaczynają kumulować więcej tłuszczu</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9075710/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. To by wyjaśniało, dlaczego wyższe stężenie angiotensyny we krwi koreluje z wyższą masą ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19375596/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Przypuszcza się, że u osób, które piją za mało wody, poziom angiotensyny w krwiobiegu jest nieustannie podwyższony, co może prowadzić do przybierania na wadze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27376070/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Najbardziej przekonujące dowody w tym zakresie pochodzą z badań genetycznych, które pokazały, że osoby z wrodzoną predyspozycją do podwyższonego poziomu angiotensyny są w znacznie wyższym stopniu zagrożone rozwojem otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24150609/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<h4>Ile należy pić wody w ciągu dnia?</h4>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że mamy w zanadrzu sposób, by swój poziom angiotensyny utrzymywać w granicach normy. Kluczem jest odpowiednie nawodnienie organizmu. Co to tak właściwie oznacza? Ile dokładnie powinniśmy pić wody? Poniżej przedstawiamy zalecenia dr. Michaela Gregera, opracowane na podstawie wytycznych amerykańskiej Narodowej Akademii Medycznej (NAM).</p>
<p>Przy założeniu umiarkowanej aktywności fizycznej, w umiarkowanej temperaturze otoczenia, <strong>dzienne spożycie wody podczas odchudzania powinno wyglądać następująco:</strong></p>
<ul>
<li>wiek 9-13 lat: 7 szklanek (dziewczęta), 8 szklanek (chłopcy),</li>
<li>wiek 14-18 lat: 8 szklanek (dziewczęta i kobiety), 11 szklanek (chłopcy i mężczyźni)</li>
<li>wiek 19+: 9 szklanek (kobiety), 13 szklanek (mężczyźni).</li>
</ul>
<p>Ważne zastrzeżenie: zalecenia te nie mają zastosowania w przypadku pacjentów z niewydolnością serca lub nerek oraz wszystkich, którzy na polecenie lekarza, z jakiegokolwiek powodu, muszą ograniczać ilość przyjmowanych płynów.</p>
<p>Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, chociaż woda z kranu ma złą reputację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23098620/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, z badań nie wynika wcale, by ta butelkowana miała być bezpieczniejsza, czystsza, czy lepsza pod względem jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18273738/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Na koniec warto jeszcze wspomnieć o potencjalnym ryzyku. Chociaż picie wody bez wątpienia niesie za sobą liczne korzyści, zbyt duże ilości mogą być niebezpieczne. Nawet dla zdrowych nerek limit maksymalny to około 3 szklanki wody na godzinę <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/11537/dietary-reference-intakes-the-essential-guide-to-nutrient-requirements" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Przekroczenie tej granicy grozi wypłukaniem elektrolitów z mózgu, co może być potencjalnie śmiertelne w skutkach <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/11537/dietary-reference-intakes-the-essential-guide-to-nutrient-requirements" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. To może, zamiast wody lepiej pić napoje izotoniczne? Nie, nie chodzi tu o rodzaj napoju, tylko o ilość. Nie tak dawno temu było głośno o nastoletnim sportowcu, który zmarł po wypiciu prawie 8 litrów napoju izotonicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26102444/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jak widzimy, w nadmiarze wszystko może być niebezpieczne.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28264082/" target="_blank" rel="noopener">Wong JMW, Ebbeling CB, Robinson L, Feldman HA, Ludwig DS. Effects of advice to drink 8 cups of water per day in adolescents with overweight or obesity: a randomized clinical trial. JAMA Pediatr. 2017;171(5):e170012.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25632375/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JD, Del Toro R, Hamer J, et al. Qualitative and/or quantitative drinking water recommendations for pediatric obesity treatment. J Obes Weight Loss Ther. 2014;4(4):232.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19336356/" target="_blank" rel="noopener">Muckelbauer R, Libuda L, Clausen K, Toschke AM, Reinehr T, Kersting M. Promotion and provision of drinking water in schools for overweight prevention: randomized, controlled cluster trial. Pediatrics. 2009;123(4):e661-667.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26784336/" target="_blank" rel="noopener">Schwartz AE, Leardo M, Aneja S, Elbel B. Effect of a school-based water intervention on child body mass index and obesity. JAMA Pediatr. 2016;170(3):220-226.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35443981/" target="_blank" rel="noopener">Phillips B. Towards evidence-based medicine for paediatricians. Arch Dis Child. 2022;107(5):507.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26785393/" target="_blank" rel="noopener">Turner L, Hager E. The power of a simple intervention to improve student health: just add water. JAMA Pediatr. 2016;170(3):199-200.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28614826/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JD. Under what conditions do water-intervention studies significantly improve child body weight? Ann Nutr Metab. 2017;70 Suppl 1:62-67.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25612082/" target="_blank" rel="noopener">Larnkjaer A, Arnberg K, Michaelsen KF, Jensen SM, Mølgaard C. Effect of increased intake of skimmed milk, casein, whey or water on body composition and leptin in overweight adolescents: a randomized trial. Pediatr Obes. 2015;10(6):461-467.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23077192/" target="_blank" rel="noopener">Arnberg K, Mølgaard C, Michaelsen KF, Jensen SM, Trolle E, Larnkjær A. Skim milk, whey, and casein increase body weight and whey and casein increase the plasma C-peptide concentration in overweight adolescents. J Nutr. 2012;142(12):2083-2090.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11641749/" target="_blank" rel="noopener">Liljeberg Elmståhl H, Björck I. Milk as a supplement to mixed meals may elevate postprandial insulinaemia. Eur J Clin Nutr. 2001;55(11):994-999.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JJD. Negative, null and beneficial effects of drinking water on energy intake, energy expenditure, fat oxidation and weight change in randomized trials: a qualitative review. Nutrients. 2016;8(1):19.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14681716/" target="_blank" rel="noopener">Keller U, Szinnai G, Bilz S, Berneis K. Effects of changes in hydration on protein, glucose and lipid metabolism in man: impact on health. Eur J Clin Nutr. 2003;57 Suppl 2:S69-74.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21165644/" target="_blank" rel="noopener">Thornton SN. Angiotensin inhibition and longevity: a question of hydration. Pflugers Arch. 2011;461(3):317-324.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9075710/" target="_blank" rel="noopener">Jones BH, Standridge MK, Moustaid N. Angiotensin II increases lipogenesis in 3T3-L1 and human adipose cells. Endocrinology. 1997;138(4):1512-1519.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19375596/" target="_blank" rel="noopener">Saiki A, Ohira M, Endo K, et al. Circulating angiotensin II is associated with body fat accumulation and insulin resistance in obese subjects with type 2 diabetes mellitus. Metabolism. 2009;58(5):708-713.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27376070/" target="_blank" rel="noopener">Thornton SN. Increased hydration can be associated with weight loss. Front Nutr. 2016;3:18.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24150609/" target="_blank" rel="noopener">Mao S, Huang S. A meta-analysis of the association between angiotensin-converting enzyme insertion/ deletion gene polymorphism and the risk of overweight/obesity. J Renin Angiotensin Aldosterone Syst. 2015;16(3):687-694.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23098620/" target="_blank" rel="noopener">Onufrak SJ, Park S, Sharkey JR, Sherry B. The relationship of perceptions of tap water safety with intake of sugar-sweetened beverages and plain water among US adults. Public Health Nutr. 2014;17(1):179-185.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18273738/" target="_blank" rel="noopener">Saleh MA, Abdel-Rahman FH, Woodard BB, et al. Chemical, microbial and physical evaluation of commercial bottled waters in greater Houston area of Texas. J Environ Sci Health A Tox Hazard Subst Environ Eng. 2008;43(4):335-347.</a><br />
[20] <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/11537/dietary-reference-intakes-the-essential-guide-to-nutrient-requirements" target="_blank" rel="noopener">Dietary Reference Intakes: The Essential Guide to Nutrient Requirements. National Academies Press; 2006.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26102444/" target="_blank" rel="noopener">Rosner MH. Preventing deaths due to exercise-associated hyponatremia: the 2015 consensus guidelines. Clin J Sport Med. 2015;25(4):301-302.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Czy picie większej ilości wody naprawdę pomaga schudnąć? Okazuje się, że nie chodzi tylko o samą wodę, ale też o to, co dzięki niej wypieramy z diety. Mowa tu np. o słodzonych napojach. Dobrze nawodniony organizm może efektywniej spalać tłuszcz, a nawet ograniczać przyrost masy ciała przez wpływ na hormony. Ale uwaga – nawet z wodą można przesadzić. Interesuje Cię ten temat? Zajrzyj po więcej do naszego artykułu!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 May 2025 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3481</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy picie wody sprzyja odchudzaniu? Wszystkie artykuły z tej serii: Czy picie wody sprzyja odchudzaniu? Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy? Leżenie głową...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/" target="_blank" rel="noopener">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nawodnienie-organizmu-a-odchudzanie-ile-trzeba-pic-wody-zeby-zgubic-zbedne-kilogramy/" target="_blank" rel="noopener">Nawodnienie organizmu a odchudzanie – ile trzeba pić wody, żeby zgubić zbędne kilogramy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/lezenie-glowa-w-dol-a-odchudzanie-czy-ta-nietypowa-pozycja-pomaga-spalac-tluszcz/" target="_blank" rel="noopener">Leżenie głową w dół a odchudzanie – czy ta nietypowa pozycja pomaga spalać tłuszcz?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/pozycja-trendelenburga-w-badaniach-naukowych-ryzyko-kontra-korzysci/" target="_blank" rel="noopener">Pozycja Trendelenburga w badaniach naukowych – ryzyko kontra korzyści</a></li>
</ol>
<p>Woda jako sprzymierzeniec odchudzania? Przyjęło się, że chcąc zrzucić zbędne kilogramy, trzeba dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu, ale czy jest to teoria potwierdzona naukowo? Zaraz się przekonamy.</p>
<h4>Woda a odchudzanie – skuteczna strategia czy przereklamowany mit?</h4>
<p><strong>Picie wody stymuluje wydzielanie noradrenaliny – hormonu nadnerczy, który wspomaga metabolizm, wspierając tym samym utratę masy ciała</strong> <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14671205" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pomocne może być też wypijanie 1-2 szklanek wody tuż przed posiłkami. Jest to jedna ze strategii omówionych przez dr. Michaela Gregera w książce pt. <em>How Not to Diet</em>. Poprzedzenie posiłku tzw. ujemnymi kaloriami przekładać się może na zmniejszenie jego całkowitej wartości energetycznej. A co z piciem wody ogółem, niekoniecznie przed jedzeniem?</p>
<p>W przeprowadzonym w USA krajowym badaniu ankietowym picie dużych ilości wody okazało się jedną z praktyk najsilniej powiązanych ze skutecznym odchudzaniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednocześnie jednak wskazywane było jako strategia odchudzająca, która prowadzi do porażki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zdania są więc podzielone i nic dziwnego. Ile osób, tyle doświadczeń, a w mediach picie dużych ilości wody jest jedną z najpopularniejszych wskazówek w zakresie skutecznej utraty masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27401419/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Powszechnie zalecane jest też pacjentom przez lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27401419/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W jakim stopniu jest to strategia skuteczna?</p>
<h4>Wpływ wody na odchudzanie w badaniach naukowych</h4>
<p>Jak do tej pory opublikowano w tym zakresie kilkanaście badań, które zestawiono ze sobą w przeglądzie systematycznym z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803882/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Ogólne wnioski były takie, że wyższe spożycie wody rzeczywiście wydaje się wspomagać utratę masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803882/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie sposób jednak nie zauważyć wysoce prawdopodobnej roli pewnych oczywistych czynników zakłócających.</p>
<p>Czynnik zakłócający (inaczej: zmienna zakłócająca) to jakiś element trzeci, który okazuje się prawdziwym wyjaśnieniem rzekomej zależności między dwoma elementami badanymi <a href="https://www.jstor.org/stable/2683295" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo istnieje silna korelacja między sprzedażą lodów i liczbą zgonów w wyniku utonięcia. Nie oznacza to jednak, że jedzenie lodów prowadzi do utonięcia. Bardziej prawdopodobny jest udział jakiegoś trzeciego czynnika zakłócającego, typu wysokie temperatury, lato, wakacje itp., który wyjaśnia, dlaczego liczba zgonów w wyniku utonięcia jest najwyższa, gdy spożycie lodów osiąga poziom szczytowy.</p>
<p>A wracając do odchudzania, co może być czynnikiem zakłócającym, który stanowiłby alternatywne wyjaśnienie zależności między wyższym spożyciem wody i większą utratą wagi? Może osoby, które piją więcej wody, siłą rzeczy, piją mniej słodzonych napojów gazowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26899737/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-L3MW]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3483 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-1024x576.jpg" alt="" width="1024" height="576" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dlaczego-warto-regularnie-pic-wode.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Picie wody jako strategia kontrolowania masy ciała zalecane jest przez Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA), Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (AHA) i Amerykańską Akademię Pediatryczną (AAP) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powód jest prosty: chodzi o wyparcie z diety napojów z kaloriami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. <strong>Jak pokazało badanie z 2016 r. </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27809239/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a><strong>, zastąpienie wodą już jednego piwa lub słodzonego napoju dziennie wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju otyłości w perspektywie długoterminowej.</strong> W USA spożycie słodzonych napojów gazowanych wśród dzieci i nastolatków jest na tyle wysokie, że gdyby zastąpić je wodą, dzienna podaż kaloryczna w tej grupie demograficznej spadłaby średnio o 235 kcal <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19349562/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Innym oczywistym czynnikiem zakłócającym może być aktywność fizyczna. Wiadomo przecież, że osoby, które dużo ćwiczą, piją też dużo wody, co by wyjaśniało, dlaczego picie wody zostało powiązane z niższą masą ciała. Jednak w badaniu z 2008 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> naukowcy wzięli pod uwagę zarówno spożycie słodzonych napojów gazowanych, jak i aktywność fizyczną. Oba czynniki zostały więc skontrolowane, a i tak wykazano, że wyższe spożycie wody rzeczywiście sprzyja odchudzaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. <strong>Osoby, które wypijały codziennie przynajmniej litr wody, w ciągu roku zrzuciły średnio 2,3 kg więcej niż osoby, których spożycie wody było niższe</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>No dobrze, możemy więc wykluczyć rolę innych napojów i aktywności fizycznej. A co z jedzeniem? Przecież wyższe spożycie wody idzie z reguły w parze z wyższym spożyciem owoców, warzyw, roślin strączkowych i zbóż pełnoziarnistych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29338950/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, jak również z niższym całkowitym spożyciem cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20685949/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> oraz niższym spożyciem żywności typu fast-food <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23578399/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Trudno, żeby nie wiązało się to ze zdrowszą masą ciała.</p>
<h4>Woda jako niezależny czynnik w kontroli masy ciała</h4>
<p>Celem skontrolowania czynników żywieniowych świat naukowy musiał sięgnąć po broń największego kalibru. Mowa tutaj o przeprowadzonych przez Uniwersytet Harvarda obszernych badaniach kohortowych, w ramach których pod kątem diety i stanu zdrowia dziesiątkami lat obserwowano ponad 100 000 lekarzy i pielęgniarek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Naukowcy skontrolowali tutaj oczywiście czynniki takie jak spożycie innych napojów oraz wybory w zakresie stylu życia, w tym aktywność fizyczną, palenie, czy ilość snu i czasu spędzanego przed telewizorem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, ale to nie wszystko. Wzięli też pod uwagę spożycie szerokiej gamy zdrowych i niezdrowych produktów żywnościowych – od owoców i warzyw aż po mięso i słodycze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. <strong>Po raz pierwszy w historii wykazano tutaj, że „wyższe spożycie wody, samo w sobie, jest niezależnie i w istotnym stopniu związane z niższym ryzykiem wzrostu masy ciała” w perspektywie długoterminowej</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Jest jednak jedno istotne zastrzeżenie: wzorce żywieniowe w tych badaniach ustalone zostały na podstawie deklaracji samych uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wypełniali oni kwestionariusze, w których odpowiadali na szczegółowe pytania odnośnie do swojej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Bardziej obiektywną miarą nawodnienia organizmu jest osmolalność krwi i moczu. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367255/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> niższe wyniki powiązane zostały ze zdrowszą masą ciała. Najmniej przypadków otyłości stwierdzono wśród osób najlepiej nawodnionych, zarówno dorosłych, jak i dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367255/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> przeanalizowano próbki moczu od niemal 10 000 mężczyzn i kobiet. Na tej podstawie ustalono, że problem odwodnienia organizmu dotyczy prawie 50% osób otyłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dla porównania wśród osób o BMI w granicach normy lub niższym odwodnienie stwierdzono w mniej niż 30% przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<h4>Nawodnienie a masa ciała – związek wciąż niejasny</h4>
<p>Na koniec jeszcze jedna istotna uwaga: omówione wyniki w zakresie nawodnienia organizmu pochodzą z tzw. badań przekrojowych. Ich założeniem jest gromadzenie danych w konkretnym, ograniczonym przedziale czasowym, przez co nie wiadomo do końca, które z badanych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem. To odwodnienie prowadzi do otyłości, czy może raczej otyłość prowadzi do odwodnienia? Osoby o wyższej masie ciała potrzebują przecież więcej wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W przypadku przeciętnego wzrostu mężczyzny przyrost wagi z 73 kg do 95 kg może być równoznaczny ze zwiększeniem zapotrzebowania na wodę nawet o litr dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Poza tym ponownie nie można tutaj wykluczyć roli czynników zakłócających: nawodnieniu organizmu sprzyja przecież wysokie spożycie owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Sedno sprawy jest takie, że dowieść istnienia związku przyczynowo-skutkowego można wyłącznie w badaniu interwencyjnym. Właśnie tym rodzajem badań zajmiemy się w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14671205" target="_blank" rel="noopener">Boschmann M, Steiniger J, Hille U, et al. Water-induced thermogenesis. J Clin Endocrinol Metab. 2003;88(12):6015-9.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21767723/" target="_blank" rel="noopener">Sciamanna CN, Kiernan M, Rolls BJ, et al. Practices associated with weight loss versus weight-loss maintenance results of a national survey. Am J Prev Med. 2011;41(2):159-166.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27401419/" target="_blank" rel="noopener">Chang T, Ravi N, Plegue MA, Sonneville KR, Davis MM. Inadequate hydration, BMI, and obesity among US adults: NHANES 2009-2012. Ann Fam Med. 2016;14(4):320-324.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803882/" target="_blank" rel="noopener">Muckelbauer R, Sarganas G, Grüneis A, Müller-Nordhorn J. Association between water consumption and body weight outcomes: a systematic review. Am J Clin Nutr. 2013;98(2):282-299.</a><br />
[5] <a href="https://www.jstor.org/stable/2683295" target="_blank" rel="noopener">Joiner BL. Lurking variables: some examples. Am Stat. 1981;35(4):227-233.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26899737/" target="_blank" rel="noopener">An R, McCaffrey J. Plain water consumption in relation to energy intake and diet quality among US adults, 2005-2012. J Hum Nutr Diet. 2016;29(5):624-632.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26729162/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JJD. Negative, null and beneficial effects of drinking water on energy intake, energy expenditure, fat oxidation and weight change in randomized trials: a qualitative review. Nutrients. 2016;8(1):19.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27809239/" target="_blank" rel="noopener">Fresán U, Gea A, Bes-Rastrollo M, Ruiz-Canela M, Martínez-Gonzalez MA. Substitution models of water for other beverages, and the incidence of obesity and weight gain in the SUN cohort. Nutrients. 2016;8(11):688.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19349562/" target="_blank" rel="noopener">Wang YC, Ludwig DS, Sonneville K, Gortmaker SL. Impact of change in sweetened caloric beverage consumption on energy intake among children and adolescents. Arch Pediatr Adolesc Med. 2009;163(4):336-343.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18787524/" target="_blank" rel="noopener">Stookey JD, Constant F, Popkin BM, Gardner CD. Drinking water is associated with weight loss in overweight dieting women independent of diet and activity. Obesity (Silver Spring). 2008;16(11):2481-2488.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29338950/" target="_blank" rel="noopener">Leung CW, DiMatteo SG, Gosliner WA, Ritchie LD. Sugar-sweetened beverage and water intake in relation to diet quality in U.S. children. Am J Prev Med. 2018;54(3):394-402.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20685949/" target="_blank" rel="noopener">Kant AK, Graubard BI. Contributors of water intake in US children and adolescents: associations with dietary and meal characteristics&#8211;National Health and Nutrition Examination Survey 2005-2006. Am J Clin Nutr. 2010;92(4):887-896.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23578399/" target="_blank" rel="noopener">Goodman AB, Blanck HM, Sherry B, Park S, Nebeling L, Yaroch AL. Behaviors and attitudes associated with low drinking water intake among US adults, Food Attitudes and Behaviors Survey, 2007. Prev Chronic Dis. 2013;10:E51.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23318721/" target="_blank" rel="noopener">Pan A, Malik VS, Hao T, Willett WC, Mozaffarian D, Hu FB. Changes in water and beverage intake and long-term weight changes: results from three prospective cohort studies. Int J Obes (Lond). 2013;37(10):1378-1385.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29367255/" target="_blank" rel="noopener">Carretero-Gómez J, Arévalo Lorido JC, Gómez Huelgas R, et al. Hydration and obesity among outpatient-based population: H2Ob study. J Investig Med. 2018;66(4):780-783.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27935519/" target="_blank" rel="noopener">Rosinger AY, Lawman HG, Akinbami LJ, Ogden CL. The role of obesity in the relation between total water intake and urine osmolality in US adults, 2009-2012. Am J Clin Nutr. 2016;104(6):1554-1561.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Czy picie wody naprawdę pomaga schudnąć, czy to tylko kolejny dietetyczny mit? Choć wielu ekspertów zaleca regularne nawadnianie jako element strategii odchudzania, nauka ma w tej sprawie więcej niż jedno zdanie. Sprawdź, co mówią badania – niektóre mogą Cię zaskoczyć.</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-picie-wody-sprzyja-odchudzaniu/">Czy picie wody sprzyja odchudzaniu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%e2%80%92-reakcja-srodowiska-medycznego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%25e2%2580%2592-reakcja-srodowiska-medycznego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jan 2025 12:03:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fluor]]></category>
		<category><![CDATA[neurotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[ołów]]></category>
		<category><![CDATA[pasta do zębów]]></category>
		<category><![CDATA[ubytki w zębach]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3077</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego Wstęp: Jest to ostatni z serii pięciu artykułów poświęconych fluoryzacji wody pitnej. Omówimy w nich historię tej praktyki, jej plusy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%e2%80%92-reakcja-srodowiska-medycznego/">Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%e2%80%92-reakcja-srodowiska-medycznego/">Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii pięciu artykułów poświęconych fluoryzacji wody pitnej. Omówimy w nich historię tej praktyki, jej plusy i minusy, jak również kwestię bezpieczeństwa. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy/" target="_blank" rel="noopener">Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna/" target="_blank" rel="noopener">Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%e2%80%92-przelomowe-badania-prospektywne/" target="_blank" rel="noopener">Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%e2%80%92-reakcja-srodowiska-medycznego/" target="_blank" rel="noopener">Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</a></li>
</ol>
<p>Narodowy Program Toksykologiczny (NTP), podobnie jak CDC, FDA i NIH, stanowi część amerykańskiego departamentu zdrowia publicznego (Public Health Service) <a href="https://fluoridealert.org/wp-content/uploads/ntp.revised-monograph.9-16-2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zajmuje się oceną substancji potencjalnie niebezpiecznych, celem weryfikacji ich toksyczności <a href="https://fluoridealert.org/wp-content/uploads/ntp.revised-monograph.9-16-2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W poprzednim artykule omówiliśmy raport NTP dotyczący fluoru <a href="https://fluoridealert.org/wp-content/uploads/ntp.revised-monograph.9-16-2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Bazując na przeglądzie systematycznym dostępnych dowodów, z uwzględnieniem badań, w których wyższe narażenie na fluor powiązano z niższym poziomem inteligencji wśród dzieci, eksperci doszli do wniosku, że pierwiastek ten należy uznać za zagrożenie dla rozwoju intelektualnego człowieka <a href="https://fluoridealert.org/wp-content/uploads/ntp.revised-monograph.9-16-2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jaka była reakcja amerykańskiego środowiska medycznego?</p>
<p>Co robić, gdy aktualne badania podważają bezpieczeństwo stosowanych obecnie praktyk <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, a powszechnie panujące przekonania okazują się niezgodne z najnowszymi dowodami naukowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32443137/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Podmioty amerykańskiego systemu ochrony zdrowia niezmiennie utrzymują, że fluor jest bez wątpienia bezpieczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32443137/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Do zmiany stanowiska nie skłoniły ich nawet opublikowane w ostatnich latach badania, łączące ekspozycję kobiet na fluor, w trakcie trwania ciąży, z zaburzeniami neurologicznymi płodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32443137/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Do dziś można natknąć się na publikacje, które instruują, jak „sprzedać” fluoryzację wody pitnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35031744/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, obalając „dezinformacje” na temat fluoru, rozpowszechniane zarówno w mediach społecznościowych, jak i poprzez tzw. pocztę pantoflową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35363267/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mile widziane są wyszukiwarki internetowe ustawione w taki sposób, żeby witryny zawierające „dezinformacje”, jakoby fluor miał wywierać szkodliwy wpływ na zdrowie były, co najmniej, oflagowywane <a href="https://www.nature.com/articles/s41415-022-3929-z" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wygląda na to, że fluoryzację wody należy popierać i promować bez względu na wszystko <a href="https://jada.ada.org/article/S0002-8177(21)00345-7/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Może wobec tego kwestię bezpieczeństwa najlepiej byłoby całkowicie pomijać <a href="https://jada.ada.org/article/S0002-8177(21)00345-7/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? W końcu poruszanie tematu bezpieczeństwa, aż się prosi o pytania dotyczące potencjalnego ryzyka <a href="https://www.thenationshealth.org/content/44/6/1.1" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Przez swoją tendencję do ignorowania nowych dowodów, podważających utarte przekonania, amerykańskie środowisko medyczne nie jest w stanie odpowiednio zareagować w obliczu ostrzeżeń sygnalizujących potencjalną neurotoksyczność fluoru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32443137/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niestety niektórzy są na tyle mocno utwierdzeni w swoich poglądach, że do zmiany nie skłoniłby ich chyba nawet największy naukowy przełom <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-021-02924-6" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ironia polega na tym, że kiedyś to przeciwników fluoryzacji oskarżano o postawę „antynaukową”, a teraz w kontrze z nauką stoją ci, co fluoryzację popierają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13829308/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jeden z najmniej wyszukanych argumentów za fluoryzacją głosi, że na przestrzeni ostatnich 50 lat, wśród populacji USA, w poziomach IQ obserwowano tendencję wzrostową, a nie spadkową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31886848/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niemożliwe więc, żeby fluor wpływał na poziom inteligencji szkodliwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31886848/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ciekawa linia argumentacji, bo tak się paradoksalnie składa, że odnotowany wzrost po części może być zasługą wyeliminowania innego neurotoksycznego pierwiastka, a mianowicie ołowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24853978/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie zapominajmy, że badania, w których za zagrożenie dla rozwoju neurologicznego uznano niski poziom ekspozycji na ołów, swego czasu również były zaciekle kwestionowane, z wykorzystaniem takich samych argumentów, jakie obecnie pojawiają się w debacie na temat fluoru <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2748626?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2019.1728" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Dosłownie kilka lat przed tym, jak w USA zakazano sprzedaży paliw ołowiowych, ukazały się wyniki metaanalizy w zakresie wpływu ekspozycji na ołów na poziom inteligencji wśród dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2136923/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Zestawiono tu ze sobą 24 badania, wszystkie przekrojowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2136923/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, a narażenie na ołów powiązano ze spadkiem inteligencji o około 4 punkty IQ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31886848/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z aktualnie debatowanych danych wynika, że fluor obniża IQ w zbliżonym stopniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31886848/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Co więcej, dowody na potwierdzenie tego działania są silniejsze niż w przypadku ołowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31886848/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W odpowiedzi na doniesienia o potencjalnej szkodliwości fluoru rzecznik Amerykańskiego Stowarzyszenia Stomatologicznego zwrócił uwagę na fakt, że w niektórych miastach po zaprzestaniu fluoryzacji wody odnotowano wzrost częstotliwości występowania próchnicy <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-021-02924-6" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To prawda, ale czy aby na pewno tak powinna wyglądać reakcja na wieść o tym, że fluor może wywoływać nieodwracalne uszkodzenia mózgu u dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Może to i zrozumiałe, że stowarzyszenie stomatologiczne skupia się na zdrowiu zębów, ale mowa tu przecież o potencjalnej neurotoksyczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak można zignorować tak alarmujące ryzyko w imię ograniczenia rozpowszechnienia ubytków zębowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Próchnica stanowi oczywiście poważny problem zdrowotny, ale istnieją sposoby, żeby czerpać korzyści z ochronnego działania fluoru, bez ryzyka uszkodzeń neurologicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o profilaktykę próchnicy, fluor przynosi najlepsze efekty, gdy stosowany jest miejscowo i wchodzi w bezpośredni kontakt ze szkliwem zębów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Właściwości neurotoksyczne wykazuje natomiast, przede wszystkim, gdy wchłaniany jest ogólnoustrojowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dlatego też pod względem wyboru optymalnych źródeł fluoru USA może brać przykład z Europy. Aż 98% Europejczyków pije wodę niefluoryzowaną, a zdrowe zęby zapewnia im fluor w postaci past do zębów i płynów do płukania jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wiele państw europejskich, w tym Francja, Niemcy, Holandia, Dania czy Szwecja, wody nie fluoryzuje od dziesięcioleci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W 2010 r. swoje stanowisko w tej sprawie wydał unijny komitet naukowy do spraw zagrożeń dla zdrowia i środowiska <a href="https://op.europa.eu/en/publication-detail/-/publication/3d3b8529-c2c2-4ac2-adb9-f232e936972e" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W oficjalnej publikacji czytamy, że w profilaktyce próchnicy najskuteczniejszy jest fluor stosowany miejscowo i nic nie wskazuje na to, by fluoryzacja wody pitnej miała nieść za sobą jakiekolwiek dodatkowe korzyści <a href="https://op.europa.eu/en/publication-detail/-/publication/3d3b8529-c2c2-4ac2-adb9-f232e936972e" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://fluoridealert.org/wp-content/uploads/ntp.revised-monograph.9-16-2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">Office of Health Assessment and Translation, Division of the National Toxicology Program, National Institute of Environmental Health Sciences, National Institutes of Health, U.S. Department of Health and Human Services. Draft NTP monograph on the systematic review of fluoride exposure and neurodevelopmental and cognitive health effects*. Sept 2020.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">Amiri A. Water fluoridation: When current research contradicts public practices. Public Health Nurs. 2020;37(4):475-477.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32443137/" target="_blank" rel="noopener">Till C, Green R. Controversy: The evolving science of fluoride: when new evidence doesn’t conform with existing beliefs. Pediatr Res. 2021;90(5):1093-1095.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35031744/" target="_blank" rel="noopener">How to “sell” fluoridation of the water supply. Br Dent J. 2022;232(1):37.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35363267/" target="_blank" rel="noopener">Burgette JM, Dahl ZT, Yi JS, et al. Mothers’ sources of child fluoride information and misinformation from social connections. JAMA Netw Open. 2022;5(4):e226414.</a><br />
[6] <a href="https://www.nature.com/articles/s41415-022-3929-z" target="_blank" rel="noopener">Vasantavada Priyanka V., Sanderson R, Ells L, Zohoori FV. Web search engines reveal conflicting information about water fluoridation. Br Dent J. Feb 2022.</a><br />
[7] <a href="https://jada.ada.org/article/S0002-8177(21)00345-7/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Kemp D, Mackert M, Bouchacourt L, et al. Promoting support for community water fluoridation: testing message effects and the role of normative beliefs. J Am Dent Assoc. 2021;152(12):1012-1019.</a><br />
[8] <a href="https://www.thenationshealth.org/content/44/6/1.1" target="_blank" rel="noopener">Krisberg K. Public health messaging: How it is said can influence behaviors: beyond the facts. The Nation’s Health. 2014;44(6):1-20.</a><br />
[9] <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-021-02924-6" target="_blank" rel="noopener">Gravitz L. The fluoride wars rage on. Nature. Oct 2021.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13829308/" target="_blank" rel="noopener">Griffith GW. Observations on the fluoridation controversy. Public Health. 1959;74:27-34.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31886848/" target="_blank" rel="noopener">Berezow AB. Association between maternal fluoride exposure and child iq. JAMA Pediatr. 2020;174(2):212.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24853978/" target="_blank" rel="noopener">Kaufman AS, Zhou X, Reynolds MR, Kaufman NL, Green GP, Weiss LG. The possible societal impact of the decrease in U.S. blood lead levels on adult IQ. Environ Res. 2014;132:413-420.</a><br />
[13] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2748626?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2019.1728" target="_blank" rel="noopener">Bellinger DC. Is fluoride potentially neurotoxic? JAMA Pediatrics. 2019;173(10):915-917.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2136923/" target="_blank" rel="noopener">Needleman HL, Gatsonis CA. Low-level lead exposure and the IQ of children. A meta-analysis of modern studies. JAMA. 1990;263(5):673-678.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">Unde MP, Patil RU, Dastoor PP. The untold story of fluoridation: revisiting the changing perspectives. Indian J Occup Environ Med. 2018;22(3):121-127.</a><br />
[16] <a href="https://op.europa.eu/en/publication-detail/-/publication/3d3b8529-c2c2-4ac2-adb9-f232e936972e" target="_blank" rel="noopener">European Commission, Directorate-General for Health and Consumers. Critical review of any new evidence on the hazard profile, health effects, and human exposure to fluoride and the fluoridating agents of drinking water. European Commission. Aug 2013.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%e2%80%92-reakcja-srodowiska-medycznego/">Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%e2%80%92-reakcja-srodowiska-medycznego/">Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%e2%80%92-przelomowe-badania-prospektywne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%25e2%2580%2592-przelomowe-badania-prospektywne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Jan 2025 11:44:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fluor]]></category>
		<category><![CDATA[neurotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[pasta do zębów]]></category>
		<category><![CDATA[ubytki w zębach]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3071</guid>

					<description><![CDATA[<p>Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów poświęconych fluoryzacji wody pitnej. Omówimy w nich historię tej praktyki, jej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%e2%80%92-przelomowe-badania-prospektywne/">Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%e2%80%92-przelomowe-badania-prospektywne/">Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów poświęconych fluoryzacji wody pitnej. Omówimy w nich historię tej praktyki, jej plusy i minusy, jak również kwestię bezpieczeństwa. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy/" target="_blank" rel="noopener">Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna/" target="_blank" rel="noopener">Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%e2%80%92-przelomowe-badania-prospektywne/" target="_blank" rel="noopener">Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%e2%80%92-reakcja-srodowiska-medycznego/" target="_blank" rel="noopener">Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</a></li>
</ol>
<p>W USA praktyka fluoryzacji wody pitnej zapoczątkowana została ponad 75 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tamtych czasach uznawana była za istotny krok naprzód w dziedzinie zdrowia publicznego, jednak najnowsze badania sugerują, że fluor może wpływać potencjalnie szkodliwie na zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie ulega wątpliwości, że pierwiastek ten wzmacnia zęby i zapobiega próchnicy <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-021-02924-6" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pytanie tylko jakim kosztem <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-021-02924-6" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Większość wcześniejszych badań w tym obszarze dostarcza danych na temat skutków narażenia, które są albo analizowane na poziomie populacyjnym w określonym, wybranym przedziale czasowym, albo dotyczą ekspozycji znacznie przekraczającej przeciętny poziom, na jaki narażony jest konsument fluoryzowanej wody miejskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przełomem dla naszego stanu wiedzy w tym zakresie była publikacja wysokiej jakości badań prospektywnych, w których przez dłuższy czas obserwowano pary matka-dziecko, w celu określenia skutków ich indywidualnego poziomu narażenia w perspektywie długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Pierwsze tego typu badania przeprowadzone zostały w Meksyku. Wyższe stężenie fluoru w moczu kobiet ciężarnych skorelowano tutaj z opóźnieniem rozwoju ich dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28077305/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W wieku 4 lat maluchy miały obniżoną sprawność poznawczą, a w wieku 6-12 lat ‒ niższe IQ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28937959/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jest jednak pewne istotne zastrzeżenie: źródłem narażenia dla tych kobiet była fluoryzowana sól albo woda, w której fluor występował naturalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28937959/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Następnie w 2019 r. opublikowano wyniki badania prospektywnego przeprowadzonego w Kanadzie, tym razem już konkretnie nad wodą miejską, „fluoryzowaną na poziomie optymalnym” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31424532/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Żadna z badanych osób nie piła wody z fluorem w stężeniu powyżej 1,5 mg/l <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31424532/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mało tego, przeważająca większość, bo aż 94,3%, piła wodę z fluorem w stężeniu poniżej 0,7 mg/l <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31424532/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> (które w USA zostało uznane za poziom docelowy).</p>
<p>Mimo że woda była „fluoryzowana na poziomie optymalnym” dane obserwacyjne pochodzące od ponad 500 par matka-dziecko pokazały, że wyższe narażenie kobiety na fluor w czasie trwania ciąży przekłada się u dziecka na niższy poziom inteligencji w wieku 3-4 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31424532/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Kolegium Położników i Ginekologów (ACOG) kobiety w ciąży powinny pić co najmniej 8 szklanek wody dziennie <a href="https://www.acog.org/womens-health/experts-and-stories/ask-acog/how-much-water-should-i-drink-during-pregnancy#:~:text=During%20pregnancy%20you%20should%20drink,helps%20waste%20leave%20the%20body." target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przy założeniu fluoryzacji na poziomie uznawanym w USA za docelowy, na podstawie wyników wspomnianego kanadyjskiego badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31424532/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, oszacować można, że stosowanie się do wytycznych ACOG może skutkować niższym poziomem inteligencji u dzieci nawet o 5 punktów IQ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Badanie z Kanady <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31424532/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> opublikowane zostało w <em>JAMA Pediatrics</em>, jednym z najstarszych czasopism pediatrycznych w USA, wydawanym przez Amerykańskie Towarzystwo Medyczne (AMA). Według redaktora naczelnego decyzja o publikacji stanowić miała „świadectwo zaangażowania JAMA Pediatrics w misję rozpowszechniania najlepszych badań naukowych, niezależnie od stopnia kontrowersyjności ich wyników” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31424532/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Kanadyjska Agencja Leków i Technologii Zdrowotnych (ang. Canadian Agency for Drugs and Technologies in Health) zareagowała natychmiast, publikując raport, z którego wynikało, że dowody w tym zakresie są niewystarczające, by dało się jednoznacznie stwierdzić, czy ekspozycja na fluor w stężeniu optymalnym rzeczywiście wpływa na rozwój mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33600099/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że w tym kanadyjskim badaniu nie było żadnych kategorycznych twierdzeń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31424532/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Autorzy zasugerowali jedynie „potencjalną konieczność” obniżenia spożycia fluoru na czas trwania ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31424532/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak słusznie zauważono w artykule towarzyszącym, odkrycia te powinny stanowić punkt wyjścia do „obiektywnej i wyważonej dyskusji na temat potencjalnej neurotoksyczności fluoru” <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2748626" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Co na to amerykańskie organy regulacyjne? W ciągu miesiąca od publikacji kanadyjskiego badania ukazał się wstępny raport dotyczący wpływu fluoru na rozwój mózgu i zdrowie funkcji poznawczych <a href="https://www.asdwa.org/wp-content/uploads/2019/10/draft_fluoride_monograph_20190906_5081.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Opracowany został przez Krajowy Program Toksykologiczny (National Toxicology Program, NTP), zajmujący się oceną substancji pod kątem ich potencjalnie szkodliwego wpływu na zdrowie człowieka, należący do Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych (U.S. Department of Health and Human Services, HHS) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakie były wnioski? „Na podstawie przeglądu systematycznego zgromadzonych dowodów NTP stwierdza, że fluor powinien być traktowany jak zagrożenie dla rozwoju neurologicznego i poznawczego człowieka” <a href="https://www.asdwa.org/wp-content/uploads/2019/10/draft_fluoride_monograph_20190906_5081.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Cóż za nagły zwrot akcji! Jeszcze niedawno osoby kwestionujące bezpieczeństwo fluoryzacji wody były lekceważone i wyzywane od fanatycznych przeciwników nauki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32443137/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, a teraz fluor zostaje oficjalnie uznany za zagrożenie przez amerykańską instytucję rządową <a href="https://www.asdwa.org/wp-content/uploads/2019/10/draft_fluoride_monograph_20190906_5081.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co prawda na razie był to tylko raport wstępny <a href="https://www.asdwa.org/wp-content/uploads/2019/10/draft_fluoride_monograph_20190906_5081.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z myślą o rzetelności wersji ostatecznej NTP zwróciło się z prośbą o ocenę do National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine (NASEM), prawdopodobnie najbardziej prestiżowej instytucji naukowej w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32200598/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Organizacja miała do przedłożonego projektu swoje zastrzeżenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32200598/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, co w literaturze stomatologicznej przedstawione zostało jako „podanie w wątpliwość” danych w zakresie wpływu fluoru na poziom IQ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32710035/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Była to jednak oczywista nadinterpretacja. NASEM jasno zaznaczyły, że wyrażając swoje obawy, nie próbują podważać słuszności wniosków dotyczących neurotoksyczności fluoru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32200598/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zasugerowały jedynie, że problem wymaga dalszej analizy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32200598/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. I tak oto w 2020 r. NTP zaktualizowało swój wstępny raport <a href="https://fluoridealert.org/wp-content/uploads/ntp.revised-monograph.9-16-2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wnioski były jednak ponownie takie same: biorąc pod uwagę zakres, spójność i rzetelność danych w zakresie wpływu fluoru na poziom IQ, pierwiastek ten należy uznać za zagrożenie dla rozwoju intelektualnego człowieka <a href="https://fluoridealert.org/wp-content/uploads/ntp.revised-monograph.9-16-2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W nowej wersji raportu NASEM dostrzegły znaczną poprawę, ale wezwały NTP do dalszego udoskonalania przejrzystości dokumentu <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/26030/review-of-the-revised-ntp-monograph-on-the-systematic-review-of-fluoride-exposure-and-neurodevelopmental-and-cognitive-health-effects" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Teraz pozostaje nam jedynie czekać na raport w wersji ostatecznej.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32666538/" target="_blank" rel="noopener">Amiri A. Water fluoridation: When current research contradicts public practices. Public Health Nurs. 2020;37(4):475-477.</a><br />
[2] <a href="https://www.nature.com/articles/d41586-021-02924-6" target="_blank" rel="noopener">Gravitz L. The fluoride wars rage on. Nature. Oct 2021.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">Grandjean P. Developmental fluoride neurotoxicity: an updated review. Environ Health. 2019;18(1):110.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28077305/" target="_blank" rel="noopener">Valdez Jiménez L, López Guzmán OD, Cervantes Flores M, et al. In utero exposure to fluoride and cognitive development delay in infants. Neurotoxicology. 2017;59:65-70.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28937959/" target="_blank" rel="noopener">Bashash M, Thomas D, Hu H, et al. Prenatal fluoride exposure and cognitive outcomes in children at 4 and 6-12 years of age in Mexico. Environ Health Perspect. 2017;125(9):097017.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31424532/" target="_blank" rel="noopener">Green R, Lanphear B, Hornung R, et al. Association between maternal fluoride exposure during pregnancy and IQ scores in offspring in Canada. JAMA Pediatr. 2019;173(10):940-948.</a><br />
[7] <a href="https://www.acog.org/womens-health/experts-and-stories/ask-acog/how-much-water-should-i-drink-during-pregnancy#:~:text=During%20pregnancy%20you%20should%20drink,helps%20waste%20leave%20the%20body." target="_blank" rel="noopener">How much water should I drink during pregnancy? ACOG. Oct 2020.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33600099/" target="_blank" rel="noopener">Community Water Fluoridation Exposure: A Review of Neurological and Cognitive Effects – A 2020 Update. CADTH; 2020.</a><br />
[9] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2748626" target="_blank" rel="noopener">Bellinger DC. Is fluoride potentially neurotoxic? JAMA Pediatr. 2019;173(10):915-917.</a><br />
[10] <a href="https://www.asdwa.org/wp-content/uploads/2019/10/draft_fluoride_monograph_20190906_5081.pdf" target="_blank" rel="noopener">Office of Health Assessment and Translation, Division of the National Toxicology Program, National Institute of Environmental Health Sciences, National Institutes of Health, U.S. Department of Health and Human Services. Draft NTP monograph on the systematic review of fluoride exposure and neurodevelopmental and cognitive health effects. ASDWA. Sept 2019.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32443137/" target="_blank" rel="noopener">Till C, Green R. Controversy: The evolving science of fluoride: when new evidence doesn’t conform with existing beliefs. Pediatr Res. 2021;90(5):1093-1095.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32200598/" target="_blank" rel="noopener">National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine; Division on Earth and Life Studies; Board on Environmental Studies and Toxicology; Exposure and Neurodevelopmental and Cognitive Health Effects; Committee to Review the NTP Monograph on the Systematic Review of Fluoride. Review of the Draft NTP Monograph: Systematic Review of Fluoride Exposure and Neurodevelopmental and Cognitive Health Effects. Washington (DC): National Academies Press (US); 2020.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32710035/" target="_blank" rel="noopener">Lennon MA. IQ research discredited. Br Dent J. 2020;229(2):75.</a><br />
[14] <a href="https://fluoridealert.org/wp-content/uploads/ntp.revised-monograph.9-16-2020.pdf" target="_blank" rel="noopener">Office of Health Assessment and Translation, Division of the National Toxicology Program, National Institute of Environmental Health Sciences, National Institutes of Health, U.S. Department of Health and Human Services. Draft NTP monograph on the systematic review of fluoride exposure and neurodevelopmental and cognitive health effects*. Sept 2020.</a><br />
[15] <a href="https://nap.nationalacademies.org/catalog/26030/review-of-the-revised-ntp-monograph-on-the-systematic-review-of-fluoride-exposure-and-neurodevelopmental-and-cognitive-health-effects" target="_blank" rel="noopener">National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine. Review of the Revised NTP Monograph on the Systematic Review of Fluoride Exposure and Neurodevelopmental and Cognitive Health Effects: A Letter Report. Washington, DC: National Academies Press; 2021.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%e2%80%92-przelomowe-badania-prospektywne/">Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%e2%80%92-przelomowe-badania-prospektywne/">Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Jan 2025 13:54:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fluor]]></category>
		<category><![CDATA[neurotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[pasta do zębów]]></category>
		<category><![CDATA[ubytki w zębach]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3067</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna? Wstęp: Jest to trzeci z serii pięciu artykułów poświęconych fluoryzacji wody pitnej. Omówimy w nich historię tej praktyki, jej plusy i minusy, jak również kwestię...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna/">Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna/">Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to trzeci z serii pięciu artykułów poświęconych fluoryzacji wody pitnej. Omówimy w nich historię tej praktyki, jej plusy i minusy, jak również kwestię bezpieczeństwa. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy/" target="_blank" rel="noopener">Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna/" target="_blank" rel="noopener">Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%e2%80%92-przelomowe-badania-prospektywne/" target="_blank" rel="noopener">Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%e2%80%92-reakcja-srodowiska-medycznego/" target="_blank" rel="noopener">Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</a></li>
</ol>
<p>W badaniach na szczurach i myszach wykazano, że fluor jest neurotoksyną rozwojową, powodującą deficyty uczenia się i pamięci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23982469/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zaintrygowani tymi wynikami naukowcy przeszli do fazy badań z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29187078/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W latach 80. w chińskich czasopismach medycznych zaczęły pojawiać się publikacje ukazujące, że na obszarach, gdzie woda pitna z natury zawiera więcej fluoru, wśród miejscowych dzieci obserwuje się niższy poziom inteligencji <a href="https://eurekamag.com/research/004/121/004121762.php" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Fluoroza zębów (plamy na zębach wywołane nadmiernym narażeniem na fluor) jest w Chinach szeroko rozpowszechniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22820538/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dotyka ponad 90 milionów osób, często członków małych społeczności, zamieszkałych w pobliżu górskich źródeł i potoków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22820538/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że nawet tereny ze sobą graniczące mogą znacznie różnić się między sobą pod względem ekspozycji na fluor, co dało naukowcom świetny grunt pod swego rodzaju naturalny eksperyment <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22820538/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dostęp do chińskiej literatury medycznej był wówczas ograniczony, przez co te badania umknęły uwadze naukowców w krajach Zachodu. Przełom nastąpił w 2008 r., gdy 16 takich badań zestawiono ze sobą w metaanalizie w języku angielskim pt. „Fluor a poziom inteligencji wśród dzieci: metaanaliza” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18695947/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wykazano tutaj, że wśród dzieci zamieszkałych na obszarach o wysokim rozpowszechnieniu fluorozy niskie IQ obserwuje się pięć razy częściej niż wśród dzieci zamieszkałych na obszarach, gdzie fluoroza jest zjawiskiem rzadkim albo w ogóle niespotykanym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18695947/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oznacza to, że fluoroza, wbrew wcześniejszym założeniom, nie jest jedynie defektem estetycznym, lecz może stanowić widoczny sygnał potencjalnych deficytów intelektualnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W późniejszej metaanalizie z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22820538/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> uwzględniono 27 badań i wykazano, że różnica w poziomie inteligencji między populacjami o wysokim i niskim stopniu narażenia na fluor wynosi średnio 7 punktów IQ <a href="https://www.intechopen.com/chapters/57303" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Największe badanie w tym zakresie opublikowano w 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29870912/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Na podstawie danych zgromadzonych od tysięcy dzieci ustalono tutaj, że nawet przy stężeniach poniżej 1 mg/l, wyższa ekspozycja na fluor wiąże się z dużym spadkiem prawdopodobieństwa rozwoju inteligencji na poziomie bardzo wysokim (IQ powyżej 130). Nawet bardzo łagodną fluorozę powiązano ze zmniejszeniem szans na tak wysokie IQ o ponad połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29870912/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Na chwilę obecną związek między wyższym narażeniem na fluor i niższym IQ wykazano już w ponad 50 badaniach <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/10.1001/jamapediatrics.2019.5251?utm_campaign=articlePDF%26utm_medium=articlePDFlink%26utm_source=articlePDF%26utm_content=jamapediatrics.2019.5251" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zgodnie z wynikami przeglądu systematycznego i metaanalizy z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> zależność między wysoką ekspozycją na fluor i niższym poziomem inteligencji stwierdzono w 90% badań opublikowanych na przestrzeni ostatnich 10 lat. Sprawa nie jest jednak przesądzona, bo dostępne dowody naukowe budzą poważne zastrzeżenia.</p>
<p>Po pierwsze w większości badań w tym zakresie testowane stężenie fluoru znacznie przewyższało maksimum dopuszczalne dla fluoryzowanej wody miejskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22820538/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo w metaanalizie z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22820538/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> w jednym z badań odnotowane działania niepożądane były wynikiem narażenia na fluor w stężeniu nawet do 11,5 mg/l. Dla porównania w USA za poziom optymalny uznaje się 0,7 mg/l <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/fullarticle/2748626" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, a poziom faktyczny wynosi średnio 0,8 mg/l w przypadku wody miejskiej i 0,3 mg/l w przypadku wody gruntowej <a href="https://data.nal.usda.gov/dataset/usda-national-fluoride-database-selected-beverages-and-foods-release-2-2005" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że te 11,5 mg/l było w tej metaanalizie wyjątkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W pozostałych badaniach średnie podwyższone stężenie fluoru wynosiło około 2 mg/l, a w większości przypadków ze spadkiem IQ powiązano ekspozycję poniżej 4 mg/l, czyli górnego limitu ustanowionego przez amerykańską Agencję Ochrony Środowiska (EPA) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mowa tu o tzw. celu dotyczącym maksymalnego poziomu zanieczyszczeń (ang. Maximum Contaminant Level Goal), a więc poziomu, „poniżej którego nie ma znanego ani prognozowanego zagrożenia dla zdrowia” <a href="https://www.epa.gov/sites/default/files/2016-06/documents/npwdr_complete_table.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W niektórych badaniach niższy poziom inteligencji stwierdzono przy stężeniu fluoru w wysokości już 1-2 mg/l <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29220711/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Pojawiła się nawet sugestia, że najniższe szkodliwe stężenie, potencjalnie związane z obniżeniem poziomu inteligencji o 1 punkt IQ, wynosi około 0,3 mg/l (przy założeniu spożycia 4 szklanek wody dziennie) <a href="https://www.intechopen.com/chapters/57303" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Były też badania, w których stwierdzono, że dostępne na chwilę obecną dane są niewystarczające, by dało się ustalić najniższą dawkę fluoru wykazującą działanie neurotoksyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Kolejną problematyczną kwestią są czynniki zakłócające. Niemal wszystkie dotychczasowe badania w tym zakresie przeprowadzone zostały na społecznościach wiejskich, w krajach takich jak Chiny, Iran czy Mongolia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nadzwyczaj wysoką zawartość fluoru w wodzie pitnej obserwuje się z reguły na obszarach szczególnie ubogich i słabo rozwiniętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Względnie zamożne społeczności inwestują często w wyższej jakości wodę pitną, z której fluor zostaje odfiltrowany, chociażby z myślą o redukcji narażenia konsumentów na rozwój fluorozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Poza tym w przypadku wody o wysokim stężeniu fluoru wyższe jest również ryzyko zanieczyszczenia innymi neurotoksynami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Fluor występuje w wodzie jako cząsteczka o ładunku ujemnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W celu zachowania elektroobojętności wysoką zawartość fluoru równoważyć musi wysoka zawartość cząsteczek naładowanych dodatnio takich jak aluminium, arsen, ołów, czy miedź <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ryzyko to nie dotyczy fluoryzowanej wody miejskiej, ponieważ ujemne jony fluoru są neutralizowane w procesie uzdatniania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Za wiarygodnością omówionych danych w zakresie neurotoksyczności fluoru nie przemawia też fakt, że pochodzą one w większości z badań przekrojowych i ekologicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dostarczają zatem danych o skutkach narażenia obserwowanego na poziomie populacji w określonym i ograniczonym przedziale czasowym. Nie mówią nam natomiast nic o konkretnych osobach, w różnym stopniu narażonych na działanie fluoru i skutkach takiej ekspozycji w perspektywie długoterminowej. Przykładowo sam fakt, że dziecko ma niskie IQ i jednocześnie mieszka na obszarze, gdzie woda pitna zawiera dużo fluoru, nie oznacza automatycznie, że jedno wynika z drugiego. Przecież tak na dobrą sprawę nie wiadomo nawet, czy takie dziecko, albo jego mama, w ogóle tę wodę pili. Najbardziej miarodajne są badania, w których dzieci obserwowano przez dłuższy czas, z uwzględnieniem ich indywidualnego poziomu narażenia, żeby sprawdzić, czy wyższa ekspozycja w trakcie procesu dorastania rzeczywiście przełoży się na niższe IQ w wieku dorosłym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wyniki takich badań omówimy w kolejnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23982469/" target="_blank" rel="noopener">Jiang C, Zhang S, Liu H, et al. Low glucose utilization and neurodegenerative changes caused by sodium fluoride exposure in rat’s developmental brain. Neuromolecular Med. 2014;16(1):94-105.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29187078/" target="_blank" rel="noopener">Sun Z, Zhang Y, Xue X, Niu R, Wang J. Maternal fluoride exposure during gestation and lactation decreased learning and memory ability, and glutamate receptor mRNA expressions of mouse pups. Hum Exp Toxicol. 2018;37(1):87-93.</a><br />
[3] <a href="https://eurekamag.com/research/004/121/004121762.php" target="_blank" rel="noopener">Xiang Q, Liang Y, Chen L, et al. Effect of fluoride in drinking water on children&#8217;s intelligence. Fluoride. 2003;36(2):84-94.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22820538/" target="_blank" rel="noopener">Choi AL, Sun G, Zhang Y, Grandjean P. Developmental fluoride neurotoxicity: a systematic review and meta-analysis. Environ Health Perspect. 2012;120(10):1362-1368.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18695947/" target="_blank" rel="noopener">Tang QQ, Du J, Ma HH, Jiang SJ, Zhou XJ. Fluoride and children’s intelligence: a meta-analysis. Biol Trace Elem Res. 2008;126(1-3):115-120.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">Grandjean P. Developmental fluoride neurotoxicity: an updated review. Environ Health. 2019;18(1):110.</a><br />
[7] <a href="https://www.intechopen.com/chapters/57303" target="_blank" rel="noopener">Hirzy JW, Connett P, Xiang Q, Spittle B, Kennedy D. Developmental neurotoxicity of fluoride: a quantitative risk analysis toward establishing a safe dose for children. Neurotoxins. InTechOpen; 2017.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29870912/" target="_blank" rel="noopener">Yu X, Chen J, Li Y, et al. Threshold effects of moderately excessive fluoride exposure on children’s health: A potential association between dental fluorosis and loss of excellent intelligence. Environ Int. 2018;118:116-124.</a><br />
[9] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/10.1001/jamapediatrics.2019.5251?utm_campaign=articlePDF%26utm_medium=articlePDFlink%26utm_source=articlePDF%26utm_content=jamapediatrics.2019.5251" target="_blank" rel="noopener">Till C, Green R, Lanphear B. Association between maternal fluoride exposure and child IQ—reply. JAMA Pediatr. 2020;174(2):216-217.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">Guth S, Hüser S, Roth A, et al. Toxicity of fluoride: critical evaluation of evidence for human developmental neurotoxicity in epidemiological studies, animal experiments and in vitro analyses. Arch Toxicol. 2020;94(5):1375-1415.</a><br />
[11] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/fullarticle/2748626" target="_blank" rel="noopener">Bellinger DC. Is fluoride potentially neurotoxic? JAMA Pediatrics. 2019;173(10):915-917.</a><br />
[12] <a href="https://data.nal.usda.gov/dataset/usda-national-fluoride-database-selected-beverages-and-foods-release-2-2005" target="_blank" rel="noopener">USDA National Fluoride Database of selected beverages and foods &#8211; release 2(2005). USDA. Oct 2021.</a><br />
[13] <a href="https://www.epa.gov/sites/default/files/2016-06/documents/npwdr_complete_table.pdf" target="_blank" rel="noopener">National Primary Drinking Water Regulations. EPA. May 2009.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29220711/" target="_blank" rel="noopener">Duan Q, Jiao J, Chen X, Wang X. Association between water fluoride and the level of children’s intelligence: a dose-response meta-analysis. Public Health. 2018;154:87-97.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna/">Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna/">Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jan 2025 11:34:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fluor]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[pasta do zębów]]></category>
		<category><![CDATA[ubytki w zębach]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3060</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów poświęconych fluoryzacji wody pitnej. Omówimy w nich historię tej praktyki, jej plusy i minusy, jak...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow/">Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow/">Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów poświęconych fluoryzacji wody pitnej. Omówimy w nich historię tej praktyki, jej plusy i minusy, jak również kwestię bezpieczeństwa. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy/" target="_blank" rel="noopener">Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna/" target="_blank" rel="noopener">Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%e2%80%92-przelomowe-badania-prospektywne/" target="_blank" rel="noopener">Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%e2%80%92-reakcja-srodowiska-medycznego/" target="_blank" rel="noopener">Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</a></li>
</ol>
<p>Pół wieku badań doprowadziło naukowców do wniosku, że przy założeniu standardowego stężenia w wysokości 0,7-1,2 mg/l, fluoryzacja wody jest praktyką bezpieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22939444/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problematyczne mogą być natomiast zasoby wodne, w których fluor występuje naturalnie. Zdarza się bowiem, że poziom tego pierwiastka może znacznie przekraczać jego dopuszczalne maksimum. W miejscach, gdzie sięga 2 mg/l, dzieci poniżej 9. roku życia mają podwyższone ryzyko rozwoju fluorozy zębów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22939444/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Natomiast picie wody z fluorem w stężeniu 4 mg/l, w ciągu kolejnych lat życia grozi fluorozą całego szkieletu i zwiększeniem ryzyka złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22939444/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na taką naturalnie wysoką zawartość fluoru w wodzie pitnej narażone są populacje zamieszkujące obszary od Turcji, przez Irak, Iran i Afganistan, aż po Chiny i Japonię <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dlaczego podatność na fluorozę zębów dotyczy tylko dzieci do 9. roku życia? Bo właśnie w tym wieku zakończony zostaje proces dojrzewania szkliwa i wyrzynają się ostatnie zęby stałe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30213354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zęby ostatecznie uformowane są odporne na fluorozę, a jeśli schorzenie rozwinęło się wcześniej, nie ma ryzyka progresji zmian do postaci bardziej zaawansowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30213354/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zgodnie z szacunkami instytucji zajmujących się zdrowiem publicznym, przy stężeniu fluoru wynoszącym 1 mg/l, ryzyko rozwoju fluorozy, i to jedynie w jej najłagodniejszej formie, dotyczyło mniej niż 10% dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Później okazało się jednak, że częstotliwość występowania i stopień zaawansowania fluorozy znacznie przewyższyły te wstępne przewidywania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak wynika z danych CDC, w USA na fluorozę zębów ogółem cierpi obecnie około ⅓ dzieci (Wykres 1), przy czym w mniej więcej co 30. przypadku zmiany są umiarkowane do nasilonych (Wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21211168/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niewykluczone, że jest to kwestia narażenia na fluor z wielu różnych źródeł, które nie zostały wzięte pod uwagę w pierwotnych obliczeniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_fluoryzacja.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-l45z]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3062 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_fluoryzacja-1024x681.jpg" alt="" width="561" height="373" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_fluoryzacja-1024x681.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_fluoryzacja-300x200.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_fluoryzacja-768x511.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_fluoryzacja-900x600.jpg 900w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-1_fluoryzacja.jpg 1090w" sizes="auto, (max-width: 561px) 100vw, 561px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-2_fluoroza.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-l45z]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3063 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-2_fluoroza-1024x472.jpg" alt="" width="589" height="272" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-2_fluoroza-1024x472.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-2_fluoroza-300x138.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-2_fluoroza-768x354.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/01/Wykres-2_fluoroza.jpg 1155w" sizes="auto, (max-width: 589px) 100vw, 589px" /></a>Trzeba zaznaczyć, że w większości przypadków objawy fluorozy są bardzo łagodne, praktycznie niezauważalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26092033/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zmiany na zębach przyjmują postać białych pasków lub plamek, widocznych tylko dla dentysty w jasnym świetle lampy stomatologicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26092033/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zdarzają się też jednak przypadki poważne, kiedy na uzębieniu pojawiają się wyraźne przebarwienia i wgłębienia, które nie są wcale tylko zwykłym problemem natury estetycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22939444/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przykładowo w badaniu z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16515680/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> wykazano, że dzieci z zaawansowaną fluorozą są częściej postrzegane przez swoich rówieśników jako nieatrakcyjne, niedbałe, brudne, nieszczęśliwe, niezdrowe, nieinteligentne, niemiłe, niewiarygodne, nietowarzyskie. Nietrudno sobie wyobrazić, że oceniane w ten sposób dziecko może mieć w konsekwencji problemy z poczuciem własnej wartości.</p>
<p>Ze względu na fakt, że wskaźniki występowania fluorozy okazały się wyższe, niż przewidywano w 2015 r. United States Public Health Service zmniejszyło zalecane stężenie fluoru w wodzie pitnej do 0,7 mg/l <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26346489/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zmiana objęła cały kraj, co jest istotne, ponieważ wcześniej w chłodniejszych regionach USA, gdzie mieszkańcy zazwyczaj piją mniej wody, poziom pierwiastka wynosił nawet 1,2 mg/l. Szacuje się, że dzięki tej redukcji stężenia fluoru odsetek dzieci z fluorozą „problematyczną pod względem estetycznym” powinien utrzymywać się poniżej ok. 12% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26092033/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o inne potencjalne zagrożenia dla zdrowia, jeszcze do niedawna środowisko medyczne trzymało się stanowiska, którego najlepszym chyba podsumowaniem jest fragment zamykający wyczerpujący raport opublikowany przez Consumer Reports w 1978 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4011342/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>: „Prawda jest taka, że z naukowego punktu widzenia bezpieczeństwo fluoryzacji nie jest wcale tematem kontrowersyjnym. Jest to praktyka bezpieczna, ekonomiczna i dobroczynna, a fakt, że te sztuczne kontrowersje nie odeszły jeszcze w zapomnienie, w przekonaniu Consumers Union, stanowi współcześnie jeden z najlepszych przykładów przewagi szarlataństwa nad nauką”. Jednak w ostatnich latach coraz większe obawy wzbudza negatywny wpływ fluoryzacji na rozwój mózgu <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/fullarticle/2748626" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tym właśnie zagadnieniem zajmiemy się w kolejnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22939444/" target="_blank" rel="noopener">Palmer CA, Gilbert JA. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: the impact of fluoride on health. J Acad Nutr Diet. 2012;112(9):1443-1453.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">Unde MP, Patil RU, Dastoor PP. The untold story of fluoridation: revisiting the changing perspectives. Indian J Occup Environ Med. 2018;22(3):121-127.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30213354/" target="_blank" rel="noopener">Pollick H. The role of fluoride in the prevention of tooth decay. Pediatr Clin North Am. 2018;65(5):923-940.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856837/" target="_blank" rel="noopener">Grandjean P. Developmental fluoride neurotoxicity: an updated review. Environ Health. 2019;18(1):110.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21211168/" target="_blank" rel="noopener">Beltrán-Aguilar ED, Barker L, Dye BA. Prevalence and severity of dental fluorosis in the United States, 1999-2004. NCHS Data Brief. 2010;(53):1-8.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26092033/" target="_blank" rel="noopener">Iheozor-Ejiofor Z, Worthington HV, Walsh T, et al. Water fluoridation for the prevention of dental caries. Cochrane Database Syst Rev. 2015;2015(6):CD010856.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16515680/" target="_blank" rel="noopener">Williams DM, Chestnutt IG, Bennett PD, Hood K, Lowe R, Heard P. Attitudes to fluorosis and dental caries by a response latency method. Community Dent Oral Epidemiol. 2006;34(2):153-159.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26346489/" target="_blank" rel="noopener">U.S. Department of Health and Human Services Federal Panel on Community Water Fluoridation. U. S. Public health service recommendation for fluoride concentration in drinking water for the prevention of dental caries. Public Health Rep. 2015;130(4):318-331.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4011342/" target="_blank" rel="noopener">Margolis FJ, Cohen SN. Successful and unsuccessful experiences in combating the antifluoridationists. Pediatrics. 1985;76(1):113-118.</a><br />
[10] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/fullarticle/2748626" target="_blank" rel="noopener">Bellinger DC. Is fluoride potentially neurotoxic? JAMA Pediatr. 2019;173(10):915-917.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow/">Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow/">Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jan 2025 10:01:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fluor]]></category>
		<category><![CDATA[pasta do zębów]]></category>
		<category><![CDATA[ubytki w zębach]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3051</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy? Wstęp: Jest to pierwszy z serii pięciu artykułów poświęconych fluoryzacji wody pitnej. Omówimy w nich historię tej praktyki, jej plusy i minusy, jak...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy/">Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy/">Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii pięciu artykułów poświęconych fluoryzacji wody pitnej. Omówimy w nich historię tej praktyki, jej plusy i minusy, jak również kwestię bezpieczeństwa. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy/" target="_blank" rel="noopener">Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-fluoryzacji-wody-pitnej-fluoroza-zebow/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne fluoryzacji wody pitnej: fluoroza zębów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-jest-bezpieczna/" target="_blank" rel="noopener">Czy fluoryzacja wody jest bezpieczna?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/fluoryzacja-wody-pitnej-a-rozwoj-intelektualny-dzieci-%e2%80%92-przelomowe-badania-prospektywne/" target="_blank" rel="noopener">Fluoryzacja wody pitnej a rozwój intelektualny dzieci ‒ przełomowe badania prospektywne</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/nowe-dane-w-zakresie-bezpieczenstwa-fluoru-%e2%80%92-reakcja-srodowiska-medycznego/" target="_blank" rel="noopener">Nowe dane w zakresie bezpieczeństwa fluoru ‒ reakcja środowiska medycznego</a></li>
</ol>
<p>W 2020 r. opublikowano metaanalizę badań nad wpływem diety wegetariańskiej na zdrowie zębów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31571246/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyniki wskazują, że osoby stosujące dietę bezmięsną mają znacznie mniej zębów dotkniętych próchnicą, mniej brakujących zębów oraz mniej wypełnień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31571246/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W jednym z badań, które odbiegało od dominującego trendu, wykazano, że ubytki zębowe występują częściej wśród wegetarian. Jako przyczynę tego zjawiska wskazano powszechną w tej grupie niechęć do past do zębów zawierających fluor <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25782429/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Za słusznością tej teorii przemawia fakt, że osoby, które stosowały pastę z fluorem miały znacznie mniej zepsutych zębów niż te, które w swojej higienie jamy ustnej fluoru unikały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25782429/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Uważa się, że fluor chroni zęby, wspierając naturalną stabilność struktury mineralnej szkliwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32670900/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2019 r. opublikowano metaanalizę prawie 100 randomizowanych badań kontrolowanych, w których udział wzięło łącznie ponad 10 000 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30829399/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z „wysokim stopniem pewności” wykazano tutaj, że zarówno u dorosłych, jak i u dzieci, pasty do zębów z fluorem w stężeniu 1000-1250 mg/l obniżają ryzyko rozwoju próchnicy znacznie skuteczniej niż pasty do zębów bez fluoru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30829399/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, produkty do higieny jamy ustnej to jedno, a co z fluorem w wodzie pitnej?</p>
<p>Zgodnie z konsensusem medycznym, wypracowanym przez instytucje zdrowia publicznego na całym świecie, z zastrzeżeniem odpowiedniego stężenia, fluoryzacja wody stanowi bezpieczną i skuteczną strategię zapobiegania ubytkom zębowym w skali całej społeczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co więcej, Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC) ogłosiło fluoryzację wody pitnej jednym z największych 10 osiągnięć w obszarze zdrowia publicznego XX w. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10220250/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> Nie zmienia to jednak faktu, że praktyka ta już od dłuższego czasu jest przedmiotem polemiki i tematem silnie polaryzującym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29454461/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przeciwnicy fluoryzacji podkreślają, że w diecie człowieka nie ma czegoś takiego jak zapotrzebowanie na fluor <a href="https://europepmc.org/article/med/30396472" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> i argumentują, że korzyści, z jakimi wiąże się dodawanie tego pierwiastka do wody pitnej, są niewystarczające, by dało się nimi uzasadnić potencjalne zagrożenia, w tym ryzyko zdrowotne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zanim przejdziemy do samych kontrowersji, warto najpierw krótko zarysować kontekst. Fluor jest minerałem naturalnie występującym w przeważającej części ziemskich zasobów wodnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Między innymi właśnie dlatego w USA fluoryzacja wybroniła się z zarzutów niezgodności z amerykańską konstytucją <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3465958/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Sądy orzekały, że fluor nie powinien być postrzegany jako środek leczniczy, tylko składnik odżywczy, który nie wszędzie występuje naturalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3465958/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dodawanie go do wody pitnej nie jest zatem próbą „leczenia” konsumentów bez ich zgody, tylko strategią niwelowania nierówności zdrowotnych, szczególnie wśród społeczności ubogich, o ograniczonym dostępie do opieki stomatologicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22939444/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Fluoryzację wody zdefiniować można jako „zwiększanie lub obniżanie zawartości fluoru w wodzie pitnej, mające na celu osiągnięcie stężenia optymalnego ‒ wystarczająco wysokiego, by zapobiegać próchnicy, ale nie za wysokiego, by nie narażać konsumentów na rozwój fluorozy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, czyli nieestetycznych zmian, które pojawiają się na zębach w wyniku nadmiernego spożycia fluoru.</p>
<p>Wszystko zaczęło się w 1901 r. wraz z dochodzeniem w sprawie zjawiska zwanego lokalnie „Colorado Brown Stain” ‒ „groteskowych” brązowych plam na zębach mieszkańców Colorado Springs <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nieznane dotąd schorzenie było tym bardziej intrygujące, że dotknięte nim zęby były „zaskakująco i niewytłumaczalnie odporne na próchnicę” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po tym, jak odkryto, że u podłoża problemu leży fluor, w latach 30. przeprowadzono ogólnokrajowe pomiary poziomu tego pierwiastka w wodzie pitnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ustalono wówczas, że najwyższe dopuszczalne stężenie wynosi około 1 mg/l <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na wieść, że da się zadbać o zdrowie dentystyczne mieszkańców, nie narażając ich przy tym na rozwój fluorozy, w 1945 r. Grand Rapids w stanie Michigan jako pierwsze miasto na świecie rozpoczęło fluoryzację lokalnych sieci wodociągowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W ciągu 11 lat częstotliwość występowania próchnicy wśród miejscowych dzieci spadła o ponad 60% i tak oto rozpoczęła się era fluoryzacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Współcześnie w skali światowej wodę pitną fluoryzuje 25 państw, a w 28 innych fluor w wodzie występuje naturalnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> albo zamiast do wody dodawany jest do mleka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24308395/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> lub soli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W USA głosy sprzeciwu wobec fluoryzacji pojawiły się niemal natychmiast <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9034969/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W amerykańskiej komedii „Dr. Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę” jeden z głównych bohaterów, generał Ripper, obsesyjnie troszczy się o czystość swoich „cennych płynów ustrojowych”. Jego lęk ma swoje korzenie w realiach tzw. Czerwonej Paniki (ang. Red Scare). W tym okresie popularne były prawicowe, antykomunistyczne teorie spiskowe, które twierdziły, że fluoryzacja wody miała na celu zamianę ludzi w „kretynów i ateistycznych niewolników”, którzy ugną się przed komunistami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9034969/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Współcześnie głównym środkiem przekazu przeciwników fluoryzacji stały się media społecznościowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30788272/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak wynika z badań, spośród wszystkich postów dotyczących fluoru na Instagramie na „nie” jest 63% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30788272/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, a na Twitterze ‒ 64% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230407/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Przeciwko fluoryzacji jest też 99% filmików na YouTubie i nawet do 100% grup i stron na Facebooku dotyczących wpływu fluoru na stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230407/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Lata przed pandemią COVID-19 krucjata przeciwko fluoryzacji uznana została za studium przypadku „cyfrowej pandemii misinformacji w zakresie zdrowia publicznego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25602893/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W roku poprzedzającym pandemię COVID-19 przeprowadzono pierwsze ogólnoświatowe badanie ankietowe nad kryzysem wiary w naukę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33346720/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na podstawie danych zebranych od 140 000 osób w 140 krajach ustalono, że nauce w „wysokim” stopniu ufa tylko 18% ludzkości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33346720/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Co zaskakujące, jak pokazało przeprowadzone w 2020 r. badanie uzupełniające, po pandemii COVID-19, mimo licznych niedociągnięć instytucjonalnych, w poziomie sceptycyzmu wobec nauki odnotowano spadek <a href="https://wellcome.org/reports/wellcome-global-monitor-covid-19/2020" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A jak wygląda konsensus naukowy w kwestii fluoryzacji wody? Zacznijmy może od skuteczności. Według CDC to właśnie fluorowi w wodzie pitnej Amerykanie zawdzięczają gwałtowny spadek w częstotliwości występowania próchnicy, odnotowany w USA w drugiej połowie XX w. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> Tylko że podobne zmiany miały miejsce również w krajach, które nie fluoryzowały wód <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a za ich wystąpienie w dużej mierze odpowiada globalna dystrybucja past do zębów z fluorem <a href="https://www.researchgate.net/publication/239587244_Tooth_decay_trends_for_12_year_olds_in_nonfluoridated_and_fluoridated_countries" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Najlepsze dowody w tym zakresie pochodzą z badań prospektywnych z równoczesną kontrolą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26092033/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W danym przedziale czasowym obserwowano w nich populacje zamieszkujące obszary fluoryzowane i nie-fluoryzowane, porównując je pod względem wskaźników występowania próchnicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26092033/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jak do tej pory przeprowadzono już ponad 100 tego typu badań i ogólne wnioski są takie, że liczbę zębów dotkniętych próchnicą, zębów brakujących oraz zębów z wypełnieniami fluoryzacja pozwala obniżyć o 35% w przypadku zębów mlecznych i o 26% w przypadku zębów stałych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26092033/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wychodzi więc na to, że fluoryzacja wody pitnej rzeczywiście stanowi skuteczną strategię profilaktyki próchnicy w skali całej społeczności. Pytanie tylko jakim kosztem… Ciąg dalszy w kolejnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31571246/" target="_blank" rel="noopener">Smits KPJ, Listl S, Jevdjevic M. Vegetarian diet and its possible influence on dental health: A systematic literature review. Community Dent Oral Epidemiol. 2020;48(1):7-13.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25782429/" target="_blank" rel="noopener">Staufenbiel I, Adam K, Deac A, Geurtsen W, Günay H. Influence of fruit consumption and fluoride application on the prevalence of caries and erosion in vegetarians&#8211;a controlled clinical trial. Eur J Clin Nutr. 2015;69(10):1156-1160.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32670900/" target="_blank" rel="noopener">Simmer JP, Hardy NC, Chinoy AF, Bartlett JD, Hu JCC. How fluoride protects dental enamel from demineralization. J Int Soc Prev Community Dent. 2020;10(2):134-141.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30829399/" target="_blank" rel="noopener">Walsh T, Worthington HV, Glenny AM, Marinho VC, Jeroncic A. Fluoride toothpastes of different concentrations for preventing dental caries. Cochrane Database Syst Rev. 2019;3(3):CD007868.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30647513/" target="_blank" rel="noopener">Unde MP, Patil RU, Dastoor PP. The untold story of fluoridation: revisiting the changing perspectives. Indian J Occup Environ Med. 2018;22(3):121-127.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10220250/" target="_blank" rel="noopener">Centers for Disease Control and Prevention (CDC). Ten great public health achievements—United States, 1900-1999. MMWR Morb Mortal Wkly Rep. 1999;48(12):241-243.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29454461/" target="_blank" rel="noopener">Curiel JA, Sanders AE, Christian TML, et al. Fluoridation advocacy in referenda where media coverage is balanced yet biased. J Am Dent Assoc. 2018;149(4):273-280.e3.</a><br />
[8] <a href="https://europepmc.org/article/med/30396472" target="_blank" rel="noopener">Spencer KF, Limeback H. Blood is thicker than water: Flaws in a National Toxicology Program study. Med Hypotheses. 2018;121:160-163.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3465958/" target="_blank" rel="noopener">Block LE. Antifluoridationists persist: the constitutional basis for fluoridation. J Public Health Dent. 1986;46(4):188-198.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22939444/" target="_blank" rel="noopener">Palmer CA, Gilbert JA. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: the impact of fluoride on health. J Acad Nutr Diet. 2012;112(9):1443-1453.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24308395/" target="_blank" rel="noopener">Bánóczy J, Rugg-Gunn A, Woodward M. Milk fluoridation for the prevention of dental caries. Acta Med Acad. 2013;42(2):156-167.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32382957/" target="_blank" rel="noopener">Guth S, Hüser S, Roth A, et al. Toxicity of fluoride: critical evaluation of evidence for human developmental neurotoxicity in epidemiological studies, animal experiments and in vitro analyses. Arch Toxicol. 2020;94(5):1375-1415.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9034969/" target="_blank" rel="noopener">Newbrun E. The fluoridation war: a scientific dispute or a religious argument? J Public Health Dent. 1996;56(5 Spec No):246-252.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30788272/" target="_blank" rel="noopener">Basch CH, Milano N, Hillyer GC. An assessment of fluoride related posts on Instagram. Health Promot Perspect. 2019;9(1):85-88.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230407/" target="_blank" rel="noopener">Mertz A, Allukian M. Community water fluoridation on the Internet and social media. J Mass Dent Soc. 2014;63(2):32-36.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25602893/" target="_blank" rel="noopener">Seymour B, Getman R, Saraf A, Zhang LH, Kalenderian E. When advocacy obscures accuracy online: digital pandemics of public health misinformation through an antifluoride case study. Am J Public Health. 2015;105(3):517-523.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33346720/" target="_blank" rel="noopener">Feine J, Jakubovics N. Science in the spotlight: a crisis of confidence? J Dent Res. 2021;100(1):5-7.</a><br />
[18] <a href="https://wellcome.org/reports/wellcome-global-monitor-covid-19/2020" target="_blank" rel="noopener">Wellcome Global Monitor 2020: Covid-19. Wellcome. Published November 29, 2021.</a><br />
[19] <a href="https://www.researchgate.net/publication/239587244_Tooth_decay_trends_for_12_year_olds_in_nonfluoridated_and_fluoridated_countries" target="_blank" rel="noopener">Neurath C. Tooth decay trends for 12 year olds in nonfluoridated and fluoridated countries. Fluoride. 2005; 38(4).</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26092033/" target="_blank" rel="noopener">Iheozor-Ejiofor Z, Worthington HV, Walsh T, et al. Water fluoridation for the prevention of dental caries. Cochrane Database Syst Rev. 2015;2015(6):CD010856.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy/">Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-fluoryzacja-wody-pitnej-wspiera-profilaktyke-prochnicy/">Czy fluoryzacja wody pitnej wspiera profilaktykę próchnicy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 May 2024 10:05:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anemia]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca typu 1]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kazeina]]></category>
		<category><![CDATA[kwas fitowy]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko kokosowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[mleko migdałowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko owsiane]]></category>
		<category><![CDATA[mleko ryżowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko z grochu]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wzdęcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2543</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne? W dzisiejszych czasach wybór roślinnych zastępników nabiału jest wprost nieograniczony [1]. Od migdałowych przez konopne, grochowe, ryżowe, czy owsiane, roślinne produkty „nabiałowe” szturmem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</h3>
<p>W dzisiejszych czasach wybór roślinnych zastępników nabiału jest wprost nieograniczony <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Od migdałowych przez konopne, grochowe, ryżowe, czy owsiane, roślinne produkty „nabiałowe” szturmem zdobyły rynek, wypierając swoje tradycyjne, odzwierzęce odpowiedniki, a wielkie koncerny mleczarskie skazując na nieuchronne bankructwo <a href="https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-01-10/distaste-for-dairy-sends-milk-processors-to-bankruptcy-court" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie wszyscy podeszli do tematu entuzjastycznie. W 2019 r. opublikowano zalecenia dotyczące zdrowych napojów dla dzieci w wieku 12-24 miesięcy <a href="http://healthyeatingresearch.org/wp-content/uploads/2019/09/HER-HealthyBeverage-ConsensusStatement.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zgodnie z wytycznymi, pod względem wartości odżywczych, roślinnych zamienników mleka nie można uznać za odpowiedni substytut mleka krowiego <a href="https://healthydrinkshealthykids.org/app/uploads/2019/09/HDHK_One_Pager_Plant-Based-Non-Dairy-Milks.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jedynym wyjątkiem było fortyfikowane mleko sojowe <a href="https://healthydrinkshealthykids.org/app/uploads/2019/09/HDHK_One_Pager_Plant-Based-Non-Dairy-Milks.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Publikacja i zainteresowanie, jakie wzbudziła w prasie, spotkały się z głosami sprzeciwu ze strony środowiska medycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zarzuty dotyczyły, między innymi, potencjalnych konfliktów interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kilka organizacji, które te zalecenia zatwierdziły, otrzymywało bowiem fundusze od przemysłu mleczarskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W grupie tej znalazło się, na przykład, Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (American Heart Association), które oskarżone zostało o próby tuszowania swoich powiązań finansowych <a href="https://www.pcrm.org/news/news-releases/physicians-group-demands-aha-withdraw-new-beverage-guidelines-children" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zaraz po publikacji raportu organizacja usunęła bowiem amerykańską Krajową Radę Mleczarską (National Dairy Council) z listy swoich sponsorów <a href="https://www.pcrm.org/news/news-releases/physicians-group-demands-aha-withdraw-new-beverage-guidelines-children" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. No dobrze, a co z zasadnością samych zaleceń?</p>
<p>Zacznijmy może od tego, że po okresie karmienia piersią mleko przestaje być niezbędnym elementem diety dziecka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie stanowi już dla malucha głównego źródła kalorii, ponieważ dla pełni zdrowia dziecko potrzebuje tylko pełnowartościowego jedzenia i wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem jeśli już mamy dawać dzieciom mleko, dobrze byłoby się upewnić, że taki dodatek do diety nie działa przynajmniej na ich szkodę. Mleko krowie stanowi bogate źródło wapnia, co nie przekłada się jednak na znaczące obniżenie ryzyka złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie mówiąc już o tym, że tyle samo wapnia zawiera większość dostępnych na rynku zamienników roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co bardziej istotne, mleko krowie może być nie tylko mało pomocne, ale wręcz szkodliwe. Jego spożycie stanowi potencjalny czynnik ryzyka wystąpienia cukrzycy typu 1, anemii, nietolerancji laktozy, alergii na mleczne białka oraz kolki niemowlęcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Potencjalne ryzyko związane ze spożyciem roślinnych substytutów mleka musi być zatem rozpatrywane z uwzględnieniem szkodliwego wpływu, jaki na zdrowie wywiera mleko krowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Szczególnie że mleko krowie jest problematyczne nawet przy założeniu spożycia zgodnego z ogólnie przyjętymi normami, a w przypadku napojów roślinnych niepożądane skutki zdrowotne są zazwyczaj wynikiem niewłaściwego stosowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Za przykład może nam tutaj posłużyć odnotowany w Atlancie przypadek niedożywienia typu kwashiorkor. W tym przypadku mleko ryżowe stanowiło tak naprawdę 99% diety dziecka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11335767/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Na korzyść roślinnych zastępników mleka przemawia fakt, że zawierają mało tłuszczów nasyconych i są całkowicie wolne od cholesterolu <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1756464620301997" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jako źródło białka z reguły lepiej wypada mleko krowie, natomiast wśród plusów napojów roślinnych wymienia się wyższą zawartość błonnika <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1756464620301997" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Formalnie rzecz biorąc, jest to prawda; w końcu mleko krowie w ogóle nie dostarcza błonnika. Nie zmienia to jednak faktu, że ilość błonnika w napojach roślinnych jest raczej mało imponująca, szczególnie jeśli porównać je z produktami nieprzetworzonymi, z których są pozyskiwane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przykładowo: szklanka mleka sojowego zawiera 1 gram błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nietrudno chyba się domyślić, że taka sama ilość nasion soi zawierałaby go znacznie więcej. Mimo wszystko mleko sojowe jest jednym z tych napojów roślinnych, które przy produkcji wymagają najmniej „przetwarzania” <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nasiona wystarczy namoczyć, zblendować, ugotować i odcedzić <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mówi się też, że mleko sojowe jest jedyną alternatywą dla mleka krowiego, która pod względem zawartości białka dorównuje odzwierzęcemu odpowiednikowi <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Kiedyś rzeczywiście była to prawda, ale obecnie mamy jeszcze porównywalne pod względem zawartości białka mleko z grochu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Napoje roślinne zawierają zwykle tyle samo wapnia i witaminy D co mleko krowie. Niższa natomiast jest ich wartość energetyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W porównaniu z mlekiem krowim mogą mieć nawet do pięciu razy mniej kalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poza tym mleko sojowe ma też tę zaletę, że obniża ryzyko rozwoju raka piersi i wspiera prawidłowy rozwój dziewczynek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21038502/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Powiązane zostało również z obniżeniem ryzyka rozwoju raka prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10189040/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ponadto, jak pokazują badania interwencyjne, mleko sojowe sprzyja wzrostowi dobrych bakterii jelitowych, wspomagając tym samym zdrowie jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28243549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wykazuje też działanie przeciwzapalne poprzez obniżanie poziomu białka C-reaktywnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30028245/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Mleko sojowe ma lepszy wpływ na metabolizm fosforu niż mleko krowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29892166/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, a w porównaniu z mlekiem ryżowym i krowim w dużym stopniu ogranicza uszkodzenia DNA, wywołane aktywnością wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10443336/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Oprócz tego mleko sojowe zapobiega utracie masy kostnej u kobiet po okresie menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309425/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Może również zmniejszać insulinooporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31126574/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> i wspomagać rekonwalescencję po udarze mózgu: poprawia szybkość chodu, wytrzymałość, siłę chwytu oraz pracę mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30856124/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Ponadto skuteczniej niż mleko krowie obniża ciśnienie krwi, zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12097666/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Należy też tu wspomnieć o jego wpływie na redukcję poziomu cholesterolu LDL, i to aż o 25%, w ciągu zaledwie 21 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21142946/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Widzimy zatem wyraźnie, że z żywieniowego punktu widzenia, mleko sojowe stanowi dla człowieka najlepszą alternatywę dla mleka krowiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>No dobrze wiemy już, że zamienniki roślinne mają niejedną przewagę nad mlekiem odzwierzęcym: są wolne od kazeiny i laktozy, zawierają mniej tłuszczów nasyconych, a nawet dostarczają trochę błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32247441/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. A co z widmem składników antyodżywczych? Czy coś takiego w ogóle istnieje?</p>
<p>Badania od dawna pokazują, że dieta bogata w nieprzetworzone produkty roślinne odgrywa znaczącą rolę w profilaktyce i leczeniu chorób przewlekłych, takich jak choroby sercowo-naczyniowe, rak, udar mózgu, demencja, czy zaćma <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Chociaż zgodnie z dowodami naukowymi udział produktów roślinnych w diecie powinien być jak największy, według niektórych specjalistów obawy mogą wzbudzać tzw. składniki antyodżywcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Prawdą jest, że istnieją pewne związki, które spożywane w dużych ilościach mogą wpływać na zdrowie niekorzystnie, a już szczególnie jeśli przyjmowane są w postaci wyizolowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Nieprzetworzone produkty roślinne zawierają jednak tysiące innych składników, z których duża część przeciwdziała potencjalnie szkodliwym właściwościom „składników antyodżywczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Dieta roślinna związana jest z obniżeniem ryzyka rozwoju chorób przewlekłych, których przyczyną jest niezdrowy styl życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Ten sposób odżywiania dostarcza organizmowi tysięcy różnych fitoskładników, które mają właściwości antyoksydacyjne i zmniejszają stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Zdarza się, że substancje określane mianem „składników antyodżywczych” przy niektórych schorzeniach mogą działać wręcz leczniczo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Weźmy na przykład fityniany, które odgrywają istotną rolę w profilaktyce i leczeniu raka.</p>
<p>W kontekście roślinnych zamienników mleka nie można nie wspomnieć o jednej z ich największych zalet: są to produkty wolne od laktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32247441/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że większość dorosłych na świecie nie jest w stanie strawić mleka krowiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Laktazę, enzym potrzebny do rozkładu laktozy (cukru zawartego w mleku), przestajemy wytwarzać w dzieciństwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Jest to całkiem logiczne ‒ w końcu mleko to pokarm przeznaczony dla niemowląt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Po tym, jak dziecko przestaje być karmione piersią, zdolność trawienia mleka nie jest mu już tak naprawdę do niczego potrzebna. Dlatego też na późniejszych etapach życia spożycie mleka u większości ludzi wywołuje objawy typu wzdęcia, ból brzucha, gazy jelitowe, biegunka, a nawet mdłości i wymioty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Szacuje się, że problem nieprawidłowego przyswajania laktozy dotyczy ponad ⅔ ludzi na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28690131/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. W samym USA natomiast z nietolerancją laktozy zmaga się mniej więcej ⅓ populacji ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28690131/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Wśród przedstawicieli mniejszości etnicznych wskaźniki występowania tego zaburzenia są już dużo wyższe. Z trawieniem mleka problemy ma 95% Amerykanów pochodzenia azjatyckiego, 60-80% Afroamerykanów i Żydów aszkenazyjskich, 80-100% rdzennych Amerykanów oraz 50-80% Amerykanów pochodzenia latynoskiego <a href="https://webarchive.library.unt.edu/eot2008/20090113185727/http://www.nichd.nih.gov/publications/pubs/upload/NICHD_MM_Lactose_FS.pdf" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Zdolność trawienia laktozy w wieku dorosłym zachowują głównie osoby pochodzenia północno-europejskiego <a href="https://webarchive.library.unt.edu/eot2008/20090113185727/http://www.nichd.nih.gov/publications/pubs/upload/NICHD_MM_Lactose_FS.pdf" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Mówienie ludziom w USA, że mleko powinien pić każdy, uznać można zatem za przykład dyskryminacji rasowej w federalnej polityce żywieniowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10203917/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Odnieść można wrażenie, że przy opracowywaniu zaleceń w zakresie spożycia mleka mniejszości etniczne nie są w ogóle brane pod uwagę.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, laktazy nie wytwarza mniej więcej 75% światowej populacji, w tym 25% populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10203917/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Mimo tego w latach 60. XX w., w ramach walki z krzywicą, Amerykanie poszukiwali produktu, który mógłby zostać wzbogacony witaminą D. Wybór padł na nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Trochę to paradoksalne, przecież mleko krowie szkodzi osobom pochodzenia afrykańskiego, a to właśnie ta grupa etniczna, ze względu na swój ciemny kolor skóry, jest szczególnie narażona na niedobory witaminy D <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Na szczęście w ostatnich latach miały miejsce zmiany bardziej optymistyczne.</p>
<p>W Kanadzie w krajowych zaleceniach żywieniowych z 2019 r. nabiał nie został w ogóle uznany za oddzielną grupę pokarmową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Dotychczasowe wytyczne poddano gruntownej analizie i zmodyfikowano, tak aby większy nacisk położyć na istotne znaczenie spożycia produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Trzeba przyznać, że pomysły dosyć nowatorskie, a to jeszcze nie koniec ‒ wśród zalecanych napojów uwzględniono… wodę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>! Picie wody jest zdrowe? Kto by pomyślał!</p>
<p>Zauważalne w kanadyjskich zaleceniach żywieniowych odwrócenie uwagi od nabiału na rzecz produktów roślinnych było efektem współdziałania kilku różnych czynników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Istotną rolę odegrało tutaj, między innymi, usunięcie z analizowanej bazy dowodowej badań finansowanych ze środków przemysłu mleczarskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">Bridges M. Moo-Ove Over, Cow’s Milk: The Rise of Plant-Based Dairy Alternatives. Pract Gastroenterol. 2018;21:20-27.</a><br />
[2] <a href="https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-01-10/distaste-for-dairy-sends-milk-processors-to-bankruptcy-court" target="_blank" rel="noopener">Rockeman O, Mulvany L. Milk Processors Are Going Bankrupt as Americans Ditch Dairy. Bloomberg. January 10, 2020.</a><br />
[3] <a href="http://healthyeatingresearch.org/wp-content/uploads/2019/09/HER-HealthyBeverage-ConsensusStatement.pdf" target="_blank" rel="noopener">&#8222;Lott M, Callahan E, Welker Duffy E, Story M, Daniels S. Healthy Beverage Consumption in Early Childhood: Recommendations from Key National Health and Nutrition Organizations. Consensus Statement. Durham, NC: Healthy Eating Research, 2019.&#8221;</a><br />
[4] <a href="https://healthydrinkshealthykids.org/app/uploads/2019/09/HDHK_One_Pager_Plant-Based-Non-Dairy-Milks.pdf" target="_blank" rel="noopener">Healthy Drinks. Healthy Kids. Healthy Beverage Consumption in Early Childhood. Recommendations from Key National Health and Nutrition Organizations. Healthy Eating Research. September 2019.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">Rosen R. GOT MILK-ish? J Pediatr Gastroenterol Nutr. 2020;71(2):149.</a><br />
[6] <a href="https://www.pcrm.org/news/news-releases/physicians-group-demands-aha-withdraw-new-beverage-guidelines-children" target="_blank" rel="noopener">Physicians Group Demands AHA Withdraw New Beverage Guidelines for Children. Physicians Committee for Responsible Medicine. September 20, 2019.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">Wright NS, Smith M. Guidelines suggesting children avoid plant-based milks: a closer examination. Matern Child Health J. 2020;24(10):1189-1192.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11335767/" target="_blank" rel="noopener">Carvalho NF, Kenney RD, Carrington PH, Hall DE. Severe nutritional deficiencies in toddlers resulting from health food milk alternatives. Pediatrics. 2001;107(4):E46.</a><br />
[9] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1756464620301997" target="_blank" rel="noopener">Aydar EF, Tutuncu S, Ozcelik B. Plant-based milk substitutes: Bioactive compounds, conventional and novel processes, bioavailability studies, and health effects. J Funct Foods. 2020;70:103975.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">Vanga SK, Raghavan V. How well do plant based alternatives fare nutritionally compared to cow’s milk? J Food Sci Technol. 2018;55(1):10-20.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">Merritt RJ, Fleet SE, Fifi A, et al. North American society for pediatric gastroenterology, hepatology, and nutrition position paper: plant-based milks. J Pediatr Gastroenterol Nutr. 2020;71(2):276-281.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21038502/" target="_blank" rel="noopener">Koch L. Nutrition: High isoflavone intake delays puberty onset and may reduce breast cancer risk in girls. Nat Rev Endocrinol. 2010;6(11):595.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10189040/" target="_blank" rel="noopener">Jacobsen BK, Knutsen SF, Fraser GE. Does high soy milk intake reduce prostate cancer incidence? The Adventist Health Study (United states). Cancer Causes Control. 1998;9(6):553-557.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28243549/" target="_blank" rel="noopener">Fujisawa T, Ohashi Y, Shin R, Narai-Kanayama A, Nakagaki T. The effect of soymilk intake on the fecal microbiota, particularly Bifidobacterium species, and intestinal environment of healthy adults: a pilot study. Biosci Microbiota Food Health. 2017;36(1):33-37.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30028245/" target="_blank" rel="noopener">Eslami O, Shidfar F, Maleki Z, et al. Effect of soy milk on metabolic status of patients with nonalcoholic fatty liver disease: a randomized clinical trial. J Am Coll Nutr. 2019;38(1):51-58.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29892166/" target="_blank" rel="noopener">Sakuma M, Suzuki A, Kikuchi M, Arai H. Soymilk intake has desirable effects on phosphorus and calcium metabolism. J Clin Biochem Nutr. 2018;62(3):259-263.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10443336/" target="_blank" rel="noopener">Mitchell JH, Collins AR. Effects of a soy milk supplement on plasma cholesterol levels and oxidative DNA damage in men—a pilot study. Eur J Nutr. 1999;38(3):143-148.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309425/" target="_blank" rel="noopener">Lydeking-Olsen E, Beck-Jensen JE, Setchell KDR, Holm-Jensen T. Soymilk or progesterone for prevention of bone loss&#8211;a 2 year randomized, placebo-controlled trial. Eur J Nutr. 2004;43(4):246-257.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31126574/" target="_blank" rel="noopener">Maleki Z, Jazayeri S, Eslami O, et al. Effect of soy milk consumption on glycemic status, blood pressure, fibrinogen and malondialdehyde in patients with non-alcoholic fatty liver disease: a randomized controlled trial. Complement Ther Med. 2019;44:44-50.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30856124/" target="_blank" rel="noopener">Liao YH, Chen CN, Hu CY, Tsai SC, Kuo YC. Soymilk ingestion immediately after therapeutic exercise enhances rehabilitation outcomes in chronic stroke patients: A randomized controlled trial. NeuroRehabilitation. 2019;44(2):217-229.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12097666/" target="_blank" rel="noopener">Rivas M, Garay RP, Escanero JF, Cia P, Cia P, Alda JO. Soy milk lowers blood pressure in men and women with mild to moderate essential hypertension. J Nutr. 2002;132(7):1900-1902.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21142946/" target="_blank" rel="noopener">Onuegbu AJ, Olisekodiaka JM, Onibon MO, Adesiyan AA, Igbeneghu CA. Consumption of soymilk lowers atherogenic lipid fraction in healthy individuals. J Med Food. 2011;14(3):257-260.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32247441/" target="_blank" rel="noopener">Silva ARA, Silva MMN, Ribeiro BD. Health issues and technological aspects of plant-based alternative milk. Food Res Int. 2020;131:108972.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">Petroski W, Minich DM. Is there such a thing as “anti-nutrients”? A narrative review of perceived problematic plant compounds. Nutrients. 2020;12(10):2929.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">Jacobs ET, Foote JA, Kohler LN, Skiba MB, Thomson CA. Re-examination of dairy as a single commodity in US dietary guidance. Nutr Rev. 2020;78(3):225-234.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28690131/" target="_blank" rel="noopener">Storhaug CL, Fosse SK, Fadnes LT. Country, regional, and global estimates for lactose malabsorption in adults: a systematic review and meta-analysis. Lancet Gastroenterol Hepatol. 2017;2(10):738-746.</a><br />
[27] <a href="https://webarchive.library.unt.edu/eot2008/20090113185727/http://www.nichd.nih.gov/publications/pubs/upload/NICHD_MM_Lactose_FS.pdf" target="_blank" rel="noopener">Lactose Intolerance: Information for Health Care Providers. NIH Publication No. 05-­5305B. NICHD. January 2006.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10203917/" target="_blank" rel="noopener">Bertron P, Barnard ND, Mills M. Racial bias in federal nutrition policy, Part I: The public health implications of variations in lactase persistence. J Natl Med Assoc. 1999;91(3):151-157.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Guma do żucia w zwalczaniu halitozy (nieświeżego oddechu)</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/guma-do-zucia-w-zwalczaniu-halitozy-nieswiezego-oddechu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=guma-do-zucia-w-zwalczaniu-halitozy-nieswiezego-oddechu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Apr 2024 11:30:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[guma do żucia]]></category>
		<category><![CDATA[halitoza]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[nieświeży oddech]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2466</guid>

					<description><![CDATA[<p>Guma do żucia w zwalczaniu halitozy (nieświeżego oddechu) Czy żucie gumy to skuteczna metoda walki z nieświeżym oddechem [1]? W badaniu opublikowanym w 2017 r. w Journal of Evidence-Based Dental...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/guma-do-zucia-w-zwalczaniu-halitozy-nieswiezego-oddechu/">Guma do żucia w zwalczaniu halitozy (nieświeżego oddechu)</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/guma-do-zucia-w-zwalczaniu-halitozy-nieswiezego-oddechu/">Guma do żucia w zwalczaniu halitozy (nieświeżego oddechu)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Guma do żucia w zwalczaniu halitozy (nieświeżego oddechu)</h3>
<p>Czy żucie gumy to skuteczna metoda walki z nieświeżym oddechem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28212110/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? W badaniu opublikowanym w 2017 r. w <em>Journal of Evidence-Based Dental Practice</em> uczestnicy żuli miętową gumę przez 15 minut, a ich oddech sprzed i po interwencji porównano pod względem stężenia związków odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnego zapachu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29197439/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazało, żucie gumy obniżyło stężenie lotnych związków siarki, i to w znaczącym stopniu, bo mniej więcej o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29197439/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Według autorów badania była to zasługa wpływu, jaki żucie gumy wywiera na produkcję śliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29197439/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd wiadomo, że pewnej roli nie odegrała tutaj mięta? Okazuje się, że skuteczna jest też sama, bezsmakowa baza gumy, bez dodatku innych składników smakowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wygląda więc na to, że żucie gumy rzeczywiście może tymczasowo eliminować nieświeży oddech, a wszystko dzięki temu, że stymuluje produkcję śliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Przecież to właśnie suchość w jamie ustnej uważana jest za przyczynę nieświeżego oddechu o poranku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20869697/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Problem znika jednak samoistnie, po śniadaniu, nawet bez mycia zębów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20869697/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na poniższym wykresie (wykres 1) widzimy, że zaraz po przebudzeniu stężenie lotnych związków siarki w oddechu badanych rzeczywiście było podwyższone, ale zaczęło się samoistnie obniżać, i to nawet jeszcze przed śniadaniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20869697/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I nic dziwnego, w końcu codziennie wytwarzamy 1,5 litra śliny, która skutecznie oczyszcza język <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14702102/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W nocy przepływ płynów ulega jednak osłabieniu, przez co w jamie ustnej powstaje coś na kształt zastałego bajora ‒ środowiska sprzyjającego wzrostowi bakterii.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_guma-do-zucia-i-halitoza.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-aaJI]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2468 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_guma-do-zucia-i-halitoza-1024x406.jpg" alt="wykres 1_guma do żucia i halitoza" width="566" height="224" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_guma-do-zucia-i-halitoza-1024x406.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_guma-do-zucia-i-halitoza-300x119.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_guma-do-zucia-i-halitoza-768x305.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_guma-do-zucia-i-halitoza.jpg 1344w" sizes="auto, (max-width: 566px) 100vw, 566px" /></a>Dlaczego tak wiele zależy tutaj od objętości produkowanej śliny? To proste: w większej ilości cieczy (śliny) może rozpuścić się większa pula gazów. W tym przypadku są to lotne związki siarki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Aby zwiększyć przepływ płynów w jamie ustnej, wystarczy napić się wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innym ze sposobów jest żucie gumy, które nasila wydzielanie śliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A może jeszcze lepsze efekty przyniosłaby guma do żucia z dodatkami smakowymi?</p>
<p>W 2010 r. opublikowano badanie randomizowane nad gumą do żucia o smaku eukaliptusa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20594055/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Uczestnicy zostali losowo przydzieleni do jednej z trzech grup <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20594055/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pierwsza grupa żuła gumę z eukaliptusem w wysokim stężeniu, druga ‒ z eukaliptusem w niskim stężeniu, a trzecia, w ramach kontroli, dostała gumę bezsmakową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20594055/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazało, obie wersje gumy eukaliptusowej poradziły sobie z nieświeżym oddechem znacznie skuteczniej niż guma bezsmakowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20594055/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Obiektywnym wskaźnikiem poprawy była redukcja stężenia lotnych związków siarki (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20594055/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Do subiektywnej oceny zapachu wykorzystano metodę organoleptyczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20594055/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Po zastosowaniu gum eukaliptusowych wrażenia węchowe były dużo lepsze niż w przypadku gumy bezsmakowej (wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20594055/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_guma-do-zucia-i-halitoza.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-aaJI]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2469 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_guma-do-zucia-i-halitoza.jpg" alt="wykres 2_guma do żucia i halitoza" width="494" height="281" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_guma-do-zucia-i-halitoza.jpg 896w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_guma-do-zucia-i-halitoza-300x171.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_guma-do-zucia-i-halitoza-768x437.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 494px) 100vw, 494px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-3_guma-do-zucia-i-halitoza.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-aaJI]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2470 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-3_guma-do-zucia-i-halitoza.jpg" alt="wykres 3_guma do żucia i halitoza" width="445" height="278" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-3_guma-do-zucia-i-halitoza.jpg 792w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-3_guma-do-zucia-i-halitoza-300x187.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-3_guma-do-zucia-i-halitoza-768x479.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 445px) 100vw, 445px" /></a>No dobrze, tylko gdzie my znajdziemy gumę eukaliptusową? Czy znamy jakieś łatwiej dostępne alternatywy? Jak bardzo skuteczny jest, na przykład, cynamon? W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28743086/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, ze starcia z <em>S. moorei</em>, jedną z bakterii odpowiedzialnych za powstawanie brzydkiego zapachu, cynamon wyszedł zdecydowanie zwycięsko. Oznacza to, że ta aromatyczna przyprawa zapowiada się obiecująco jako składnik produktów do higieny jamy ustnej, przeznaczonych do zwalczania nieświeżego oddechu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28743086/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety w pojedynku z czterema innymi rodzajami bakterii cynamon poniósł już porażkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838294/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Poza tym mówimy tu o badaniach na szalce Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838294/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak to się ma do ludzkiej jamy ustnej? Pewności co do skuteczności gumy cynamonowej w zwalczaniu nieświeżego oddechu dostarczyć nam może wyłącznie badanie z udziałem ludzi.</p>
<p>A oto i ono: w 2011 r. przeprowadzono badanie, w którym sprawdzono, czy cynamonowa guma do żucia słodzona cukrem zabija tymczasowo bakterie odpowiedzialne za powstawanie nieświeżego oddechu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21290983/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jakie były wnioski? Naukowcy podsumowali publikację stwierdzeniem, że dostępna na rynku, cynamonowa guma do żucia słodzona cukrem może wpływać korzystnie na zapach z ust <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21290983/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z tym że jeśli spojrzeć na rzeczywiste dane, taka sama guma do żucia, bez dodatku olejku cynamonowego wypadła tutaj równie dobrze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21290983/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlaczego autorzy tak chętnie przeinaczyli wyniki? Dlaczego tak zależało im na wykazaniu jakichś niezwykłych korzyści? Może dlatego, że badanie sfinansowane zostało przez Wrigley – producenta słodyczy i gum do żucia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21290983/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Podsumowując, żucie gumy samo w sobie, uważane jest za skuteczną metodę łagodzenia nieświeżego oddechu, nawet bez udziału jakichkolwiek „składników aktywnych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28212110/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Stymuluje bowiem przepływ śliny i proces mechanicznego oczyszczania jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28212110/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28212110/" target="_blank" rel="noopener">Muniz FWMG, Friedrich SA, Silveira CF, Rösing CK. The impact of chewing gum on halitosis parameters: a systematic review. J Breath Res. 2017;11(1):014001.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29197439/" target="_blank" rel="noopener">Schemel-Suárez M, Chimenos-Küstner E, Estrugo-Devesa A, Jané-Salas E, López-López J. Halitosis assessment and changes in volatile sulfur compounds after chewing gum: a study performed on dentistry students. J Evid Based Dent Pract. 2017;17(4):381-8.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27045438/" target="_blank" rel="noopener">De Geest S, Laleman I, Teughels W, Dekeyser C, Quirynen M. Periodontal diseases as a source of halitosis: a review of the evidence and treatment approaches for dentists and dental hygienists. Periodontol 2000. 2016;71(1):213-27.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20869697/" target="_blank" rel="noopener">Snel J, Burgering M, Smit B, et al. Volatile sulphur compounds in morning breath of human volunteers. Arch Oral Biol. 2011;56(1):29-34.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14702102/" target="_blank" rel="noopener">Gladwin MT. Haldane, hot dogs, halitosis, and hypoxic vasodilation: the emerging biology of the nitrite anion. J Clin Invest. 2004;113(1):19-21.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20594055/" target="_blank" rel="noopener">Tanaka M, Toe M, Nagata H, et al. Effect of eucalyptus-extract chewing gum on oral malodor: a double-masked, randomized trial. J Periodontol. 2010;81(11):1564-71.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28743086/" target="_blank" rel="noopener">LeBel G, Haas B, Adam AA, Veilleux MP, Lagha AB, Grenier D. Effect of cinnamon (Cinnamomum verum) bark essential oil on the halitosis-associated bacterium Solobacterium moorei and in vitro cytotoxicity. Arch Oral Biol. 2017;83:97-104.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838294/" target="_blank" rel="noopener">Veloso DJ, Abrão F, Martins CHG, et al. Potential antibacterial and anti-halitosis activity of medicinal plants against oral bacteria. Arch Oral Biol. 2020;110:104585.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21290983/" target="_blank" rel="noopener">Zhu M, Carvalho R, Scher A, Wu CD. Short-term germ-killing effect of sugar-sweetened cinnamon chewing gum on salivary anaerobes associated with halitosis. J Clin Dent. 2011;22(1):23-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/guma-do-zucia-w-zwalczaniu-halitozy-nieswiezego-oddechu/">Guma do żucia w zwalczaniu halitozy (nieświeżego oddechu)</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/guma-do-zucia-w-zwalczaniu-halitozy-nieswiezego-oddechu/">Guma do żucia w zwalczaniu halitozy (nieświeżego oddechu)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Apr 2023 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwas moczowy]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odwodnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[pH]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[szczawiany]]></category>
		<category><![CDATA[tuńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1605</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej Jak pokazują badania, nadmierne spożycie białka odzwierzęcego stanowi czynnik ryzyka kamicy nerkowej [1]. Prawdopodobną przyczyną jest tutaj wzmożona produkcja kwasu moczowego wywołana, charakterystycznym dla białka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</h3>
<p>Jak pokazują badania, nadmierne spożycie białka odzwierzęcego stanowi czynnik ryzyka kamicy nerkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Prawdopodobną przyczyną jest tutaj wzmożona produkcja kwasu moczowego wywołana, charakterystycznym dla białka odzwierzęcego, wysokim stężeniem aminokwasów zawierających siarkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak powinno wyglądać leczenie kamicy nerkowej? W większości przypadków kamienie nerkowe powstają ze szczawianu wapnia, gdy mocz staje się tym związkiem przesycony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez wiele lat osobom cierpiącym na kamicę nerkową zalecano zatem ograniczenie spożycia wapnia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przełomem było badanie z 2002 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> opublikowane w New England Journal of Medicine. Dietę o niskiej podaży wapnia porównano tutaj z dietą o niskiej podaży białka i soli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazało, skuteczniejszą ochronę zapewniło ograniczenie spożycia białka i soli: ryzyko powstania nowych kamieni nerkowych w ciągu kolejnych pięciu lat zmniejszyło o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co z ograniczeniem spożycia szczawianów, których skoncentrowanym źródłem są niektóre warzywa? W badaniu z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> nie wykazano, by wysokie spożycie warzyw miało zwiększać ryzyko rozwoju kamieni nerkowych. Wręcz przeciwnie, dietę bogatą w nieprzetworzone produkty roślinne, w tym owoce i warzywa, powiązano z obniżeniem ryzyka, niezależnie od innych znanych czynników ryzyka kamicy nerkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że wysokie spożycie produktów roślinnych samo w sobie niesie za sobą dodatkowe korzyści, które nie wynikają wyłącznie z ograniczenia spożycia produktów odzwierzęcych.</p>
<p>Dobroczynny wpływ ograniczenia spożycia białka odzwierzęcego nie ogranicza się tylko do obniżenia produkcji kwasów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W wyniku zmniejszenia ilości kwasu moczowego maleje ryzyko, że zacznie on odkładać się w postaci moczanów ‒ kryształów kwasu moczowego, które z czasem przekształcać się mogą w kamienie wapniowe lub kamienie z kwasu moczowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Kamienie z kwasu moczowego są drugim najbardziej powszechnym rodzajem kamieni nerkowych, zaraz po kamieniach wapniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Stężenie kwasu moczowego zmniejszyć można na dwa sposoby: ograniczając spożycie białka odzwierzęcego lub przyjmując odpowiednie leki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak pokazało badanie z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, całkowite wykluczenie z diety mięsa zmniejsza ryzyko krystalizacji kwasu moczowego o 93%. Poniższy wykres <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przedstawia ryzyko powstania moczanów na standardowej zachodniej diecie w porównaniu z dietą wegetariańską. Jak widzimy, po pięciu dniach na diecie zachodniej, zaprzestanie spożycia mięsa pozwoliło uczestnikom obniżyć swoje ryzyko o 93% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-7RX3]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1608 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg" alt="wykres_dieta a kamica nerkowa" width="490" height="478" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa.jpg 821w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa-300x293.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/wykres_dieta-a-kamica-nerkowa-768x749.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 490px) 100vw, 490px" /></a></p>
<p>By zminimalizować ryzyko krystalizacji kwasu moczowego, pH moczu podnieść należy do 6,8 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Cel ten osiągnąć można oczywiście przy pomocy leków, ale nie tylko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Inną opcją są zmiany żywieniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Osoba odżywiająca się w sposób charakterystyczny dla społeczeństw Zachodu może podnieść swoje pH moczu z 5,95 do zalecanego 6,8 poprzez wykluczenie z diety mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Musimy jednak pamiętać, że nie wszystkie produkty roślinne działają zasadowo, a nie wszystkie produkty odzwierzęce są jednakowo zakwaszające.</p>
<p>W celu oceny diety pod względem wpływu na odczyn moczu opracowano specjalny wskaźnik o nazwie LAKE (<em>Load of Acid to Kidney</em>), w którym brano pod uwagę zarówno ładunek kwasu produktów spożywczych, jak i typową dla nich wielkość porcji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wskaźnik służyć miał jako narzędzie pomagające wprowadzić w diecie zmiany wspierające profilaktykę nie tylko kamieni nerkowych, zarówno tych z kwasu moczowego, jak i wapniowych, ale i innych chorób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Które produkty spożywcze okazały się najbardziej szkodliwe? Najwięcej kwasu wytwarzają ryby, np. tuńczyk <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na drugim miejscu plasuje się wieprzowina, potem ser (mleko i inne produkty nabiałowe są dużo niżej), potem wołowina <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ładunek kwasu jajek jest w rzeczywistości większy niż wołowiny, ale typowa porcja jajek jest mniejsza i dlatego zajęły w tym rankingu dopiero szóste miejsce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nieco kwasowo działają też niektóre produkty zbożowe, typu chleb, czy ryż; jedynym wyjątkiem jest tutaj makaron <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W istotnym stopniu zasadowa jest fasola, jeszcze bardziej owoce, jednak najbardziej alkalizująco ze wszystkich produktów żywieniowych działają warzywa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jak pokazało badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, same zmiany żywieniowe wystarczają, by skutecznie pozbyć się kamieni nerkowych. Nie potrzeba tu żadnych leków, czy operacji; wystarczy pić więcej wody i wprowadzić kilka zmian w diecie, na przykład ograniczyć spożycie białka odzwierzęcego, i kamienie nerkowe po prostu znikają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Podsumowując, istnieje pięć różnych rodzajów kamieni nerkowych: szczawianowo-wapniowe, fosforanowo-wapniowe, z kwasu moczowego, cystynowe i struwitowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o dietę, w leczeniu tego schorzenia najbardziej istotne znaczenie ma picie od 10 do 12 szklanek wody dziennie, ograniczenie spożycie białka odzwierzęcego (szczególnie mięsa) i soli oraz zwiększenie spożycia warzyw i produktów roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24518789" target="_blank" rel="noopener">C R Tracy, S Best, A Bagrodia, J R Poindexter, B Adams-Huet, K Sakhaee, N Maalouf, C Y Pak, M S Pearle. Animal protein and the risk of kidney stones: a comparative metabolic study of animal protein sources. J Urol. 2014 Jul;192(1):137-41. doi: 10.1016/j.juro.2014.01.093.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784880" target="_blank" rel="noopener">D A Bushinsky. Recurrent hypercalciuric nephrolithiasis&#8211;does diet help? N Engl J Med. 2002 Jan 10;346(2):124-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11784873" target="_blank" rel="noopener">L Borghi, T Schianchi, T Meschi, A Guerra, F Allegri, U Maggiore, A Novarini. Comparison of two diets for the prevention of recurrent stones in idiopathic hypercalciuria. N Engl J Med. 2002 Jan 10;346(2):77-84.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24859445" target="_blank" rel="noopener">M D Sorensen, R S Hsi, T Chi, N Shara, J Wactawski-Wende, A J Kahn, H Wang, L Hou, M L Stoller; Women’s Health Initiative Writing Group. Dietary intake of fiber, fruit and vegetables decreases the risk of incident kidney stones in women: a Women&#8217;s Health Initiative report. J Urol. 2014 Dec;192(6):1694-9. doi: 10.1016/j.juro.2014.05.086.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23089277" target="_blank" rel="noopener">T H Mehta, D S Goldfarb. Uric acid stones and hyperuricosuria. Adv Chronic Kidney Dis. 2012 Nov;19(6):413-8. doi: 10.1053/j.ackd.2012.07.014.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14673606" target="_blank" rel="noopener">R Siener, A Hesse. The effect of a vegetarian and different omnivorous diets on urinary risk factors for uric acid stone formation. Eur J Nutr. 2003 Dec;42(6):332-7.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16411127" target="_blank" rel="noopener">B Hess. Acid-base metabolism: implications for kidney stones formation. Urol Res. 2006 Apr;34(2):134-8. Epub 2006 Jan 13.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649959" target="_blank" rel="noopener">A Trinchieri. Development of a rapid food screener to assess the potential renal acid load of diet in renal stone formers (LAKE score). Arch Ital Urol Androl. 2012 Mar;84(1):36-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23503881" target="_blank" rel="noopener">J Y Chae, J W Kim, J W Kim, C Y Yoon, H S Park, D G Moon, M M Oh. Increased fluid intake and adequate dietary modification may be enough for the successful treatment of uric acid stone. Urolithiasis. 2013 Apr;41(2):179-82. doi: 10.1007/s00240-012-0530-y.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23439376" target="_blank" rel="noopener">I P Heilberg, D S Goldfarb. Optimum nutrition for kidney stone disease. Adv Chronic Kidney Dis. 2013 Mar;20(2):165-74. doi: 10.1053/j.ackd.2012.12.001.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-kamicy-nerkowej/">Dieta w leczeniu kamicy nerkowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Imbir sposobem na migreny</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/imbir-sposobem-na-migreny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=imbir-sposobem-na-migreny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Apr 2023 10:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[migrena]]></category>
		<category><![CDATA[odwodnienie]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zawroty głowy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[zgaga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1594</guid>

					<description><![CDATA[<p>Imbir sposobem na migreny Początki skutecznych kuracji ziołoleczniczych w wielu przypadkach wyglądają podobnie: jakiś lekarz dowiaduje się, że daną roślinę od wieków stosowano w medycynie tradycyjnej, np. imbir na ból...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/imbir-sposobem-na-migreny/">Imbir sposobem na migreny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/imbir-sposobem-na-migreny/">Imbir sposobem na migreny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Imbir sposobem na migreny</h3>
<p>Początki skutecznych kuracji ziołoleczniczych w wielu przypadkach wyglądają podobnie: jakiś lekarz dowiaduje się, że daną roślinę od wieków stosowano w medycynie tradycyjnej, np. imbir na ból głowy, a ponieważ jest to powszechnie stosowana, całkowicie bezpieczna przyprawa, nie zaszkodzi przetestować, jak sprawdzi się u pacjentów z migreną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2214812" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Potem gdy taki pacjent zauważa u siebie pierwsze oznaki migreny, wypija jedną czwartą łyżeczki sproszkowanego imbiru wymieszanego z wodą i w ciągu godziny objawy ustępują <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2214812" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Kuracja działa za każdym razem, bez żadnych skutków ubocznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2214812" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Mamy tu do czynienia z tzw. opisem przypadku, czyli niczym innym jak swego rodzaju gloryfikowaną anegdotą. Mimo wszystko opisy przypadku odegrały istotną rolę w historii medycyny. Odkrycie AIDS, na przykład, zawdzięczamy serii opisów przypadków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9647895" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Młody mężczyzna zgłosił się do przychodni w Los Angeles z ciężkim przypadkiem grzybicy jamy ustnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9647895" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> i tak właśnie rozpoczęła się cała historia. Innym przykładem jest Viagra, wart miliardy dolarów przełomowy lek, którego odkrycie było zasługą opisów przypadków nietypowych skutków ubocznych nieudanego leku na ból w klatce piersiowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10995589" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Opisy przypadków może i są „najsłabszą” kategorią dowodów, ale niejednokrotnie stanowią one jednocześnie „pierwszą linię dowodów” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11182844" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To od nich wszystko się zaczyna. Tak więc taki opis przypadku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2214812" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> sam w sobie mówi nam niewiele, ale służyć może jako inspiracja dla naukowców do przetestowania danej kuracji w badaniu. Pozostaje jednak jeszcze kwestia finansowania; rynek leków na migrenę wart jest miliardy dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19457284" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, jedna czwarta łyżeczki sproszkowanego imbiru kosztuje grosze. Kto będzie skłonny sfinansować badanie, w którym imbir porównano by z czołowym lekiem na migrenę? Wydawałoby się, że nikt, a jednak…</p>
<p>W 2014 r. przeprowadzono podwójnie zaślepione, randomizowane badanie kliniczne, w którym pod względem skuteczności imbir porównano do sumatryptanu, jednego z wartych miliardy dolarów, najlepiej sprzedających się leków na migrenę na świecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dawkę raptem jednej ósmej łyżeczki sproszkowanego imbiru przetestowano w porównaniu z całkiem sporą dawką leku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Obie kuracje zadziałały jednakowo skutecznie i szybko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przed rozpoczęciem badania u większości uczestników ból był umiarkowany lub silny. Po przyjęciu imbiru lub leku objawy stały się łagodne albo całkowicie ustąpiły <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zadowoleni z efektów leczenia byli wszyscy uczestnicy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Śmiało można zatem uznać, że zwycięzcą okazał się tutaj imbir; nie tylko dlatego, że jest kilka miliardów dolarów tańszy, ale również dlatego, że wywołał wśród uczestników mniej skutków ubocznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podczas gdy uczestnicy przyjmujący sumatryptan skarżyli się na zawroty głowy, senność i zgagę, jedynym odnotowanym skutkiem ubocznym imbiru był ból brzucha, u mniej więcej 1 na 25 osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A tak ku przestrodze, w badaniu z 1990 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2370094" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> sproszkowany imbir powiązano z problemami żołądkowymi, gdy przyjmowany był w zbyt dużej dawce (ok. jedna łyżka na czczo).</p>
<p>W dawce jednej ósmej łyżeczki sproszkowany imbir to koszt nawet do 3 000 razy niższy niż w przypadku leczenia sumatryptanem. Kolejnym istotnym plusem przyprawy jest bezpieczeństwo. Nie grozi nam raczej, że w wyniku leczenia imbirem sami skończymy jako opis przypadku, na przykład niepożądanego działania leku w postaci zawału serca, czy zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15319709" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2214812" target="_blank" rel="noopener">T Mustafa, K C Srivastava. Ginger (Zingiber officinale) in migraine headache. J Ethnopharmacol. 1990 Jul;29(3):267-73.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9647895" target="_blank" rel="noopener">M S Gottlieb.Discovering AIDS. Epidemiology. 1998 Jul;9(4):365-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10995589" target="_blank" rel="noopener">S F Campbell. Science, art and drug discovery: a personal perspective. Clin Sci (Lond). 2000 Oct;99(4):255-60.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11182844" target="_blank" rel="noopener">J P Vankdenbroucke. In defense of case reports and case series. Ann Intern Med. 2001 Feb 20;134(4):330-4.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19457284" target="_blank" rel="noopener">G D Solomon. Reducing the cost of headache medication. Curr Pain Headache Rep. 2009 Jun;13(3):227-30.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">M Maghbooli, F Golipour, A Moghimi Esfandabadi, M Yousefi. Comparison between the efficacy of ginger and sumatriptan in the ablative treatment of the common migraine. Phytother Res. 2014 Mar;28(3):412-5. doi: 10.1002/ptr.4996.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2370094" target="_blank" rel="noopener">H G Desai, R H Kalro, A P Choksi. Effect of ginger &amp; garlic on DNA content of gastric aspirate.Indian J Med Res. 1990 Apr;92:139-41.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15319709" target="_blank" rel="noopener">S Wasson, V K Jayam. Coronary vasospasm and myocardial infarction induced by oral sumatriptan.. Clin Neuropharmacol. 2004 Jul-Aug;27(4):198-200.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/imbir-sposobem-na-migreny/">Imbir sposobem na migreny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/imbir-sposobem-na-migreny/">Imbir sposobem na migreny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2023 11:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mity żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[odwodnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak skóry]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[ubytki w zębach]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zaćma]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie oczu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1473</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody? Ponad 2000 lat temu Hipokrates powiedział: „Gdybyśmy mogli każdemu człowiekowi zapewnić odpowiednią ilość pożywienia i aktywności fizycznej, nie za dużo i nie za...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</h3>
<p>Ponad 2000 lat temu Hipokrates powiedział: „Gdybyśmy mogli każdemu człowiekowi zapewnić odpowiednią ilość pożywienia i aktywności fizycznej, nie za dużo i nie za mało, mielibyśmy w zanadrzu najbezpieczniejszą drogę do zdrowia” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A co „odpowiednia ilość” oznacza w przypadku wody? Picie wody opisywane jest jako temat bagatelizowany i niedoceniany, któremu w badaniach naukowych poświęca się niewystarczająco uwagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak wiele publikacji podkreślających istotne znaczenie odpowiedniego nawodnienia sfinansowanych zostało przez producentów wody butelkowanej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19724292" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazuje, ogólnie przyjęte „przynajmniej osiem szklanek wody dziennie” nie znajduje mocnego poparcia w badaniach naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Skąd wobec tego wzięło się to zalecenie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093341" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Wszystko zaczęło się od publikacji z 1921 r., której autor zmierzył swój mocz i pot, a następnie obliczył, że ilość wody jaką tracimy w ciągu dnia jest równa mniej więcej 3% naszej masy ciała, czyli około ośmiu szklankom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16993495" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że przez długi czas zalecenia w zakresie spożycia wody oparte były na doświadczeniach jednej osoby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093341" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Obecnie mamy jednak dowody, z których wynika, że picie niewystarczających ilości wody może wiązać się ze zwiększeniem ryzyka wystąpienia problemów zdrowotnych takich jak: upadki i złamania kości wśród osób starszych, udar cieplny, choroby serca, płuc i nerek, kamienie nerkowe, rak pęcherza i jelita grubego, infekcje dróg moczowych, zaparcia, suchość w jamie ustnej, ubytki w zębach, osłabienie odporności oraz zaćma <a href="http://www.revdesportiva.pt/files/form_cont/Hydration_and_health_review_fev_2010.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Problem z tymi badaniami polega na tym, że niskie spożycie wody idzie w parze z wieloma innymi niezdrowymi nawykami, w tym z niskim spożyciem owoców i warzyw, wyższym spożyciem fast foodów, czy niższą częstotliwością zakupów na targowiskach i bazarach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23578399" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A kto pije najwięcej wody? Osoby, które dbają o regularną aktywność fizyczną, co przecież samo w sobie przekłada się na niższe ryzyko rozwoju chorób.</p>
<p>Ostatecznie rozstrzygnąć tę kwestię mogą tylko duże i kosztowne badania randomizowane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety jako że wody nie można opatentować, mało prawdopodobne jest, by takie badania doszły do skutku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; w końcu kto by za nie zapłacił? Pozostają nam więc badania, w których niskie spożycie wody powiązano z rozwojem chorób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pytanie tylko, czy ludzie są chorzy, bo piją mało wody, czy może raczej piją mało wody, ponieważ są chorzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W kilku dużych badaniach prospektywnych zmierzono spożycie płynów uczestników, zanim jeszcze zapoczątkowały się u nich procesy chorobowe. Przykładowo: w badaniu z Uniwersytetu Harvarda, z udziałem 48 000 mężczyzn, wykazano, że każda dodatkowa szklanka płynów dziennie obniża ryzyko rozwoju raka pęcherza o 7% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że wysokie spożycie wody, na przykład te osiem szklanek dziennie, może obniżyć ryzyko rozwoju raka pęcherza o ok. 50%, potencjalnie ratując życie tysiącom ludzi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W artykule towarzyszącym autorzy zauważają, że strategie w zakresie profilaktyki najpowszechniejszych na Zachodzie rodzajów nowotworów są w zasadzie proste <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W profilaktyce raka płuc należy rzucić palenie, raka piersi ‒ utrzymywać zdrową masę ciała i dbać o aktywność fizyczną, a raka skóry ‒ unikać ekspozycji na słońce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Teraz mamy jeszcze taki z pozoru łatwy sposób na obniżenie ryzyka zachorowania na raka pęcherza: pić więcej płynów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Najlepszych dowodów w tym zakresie dostarczyło nam badanie z 2002 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>: <em>Adventist Health Study</em>, z udziałem 20 000 kobiet i mężczyzn. Połowa uczestników była na diecie wegetariańskiej, co oznacza, że jedli więcej owoców i warzyw, czym automatycznie zwiększali swoją dzienną podaż wody <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu wykazano, że w przypadku osób, które piły co najmniej pięć szklanek wody dziennie ryzyko śmierci w wyniku choroby niedokrwiennej serca było mniej więcej dwa razy niższe niż w przypadku osób, które piły dwie szklanki lub mniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Podobnie jak w badaniu z Uniwersytetu Harvarda tutaj również kontrolowano wszelkie czynniki dodatkowe, takie jak dieta, czy aktywność fizyczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Autorzy podsumowali więc, że mogła to być zasługa samej wody, a konkretnie jej właściwości rozrzedzających krew <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W oparciu o najlepsze, dostępne na chwilę obecną dowody Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, U.S. Institute of Medicine i Światowa Organizacja Zdrowia opracowały zalecenia w zakresie spożycia wody. Wynika z nich, że kobiety powinny wypijać 2-2,7 litra, czyli 8-11 szklanek, wody dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dla mężczyzn zalecane dzienne spożycie wody wynosi 10-15 szklanek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Chodzi tutaj jednak o wodę ze wszystkich źródeł razem wziętych, nie tylko napojów, a przecież sama woda, którą pozyskujemy z jedzenia plus ta produkowana przez nasz organizm to w sumie mniej więcej litr dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Oznacza to, że, przy założeniu umiarkowanej aktywności fizycznej, przy umiarkowanej temperaturze otoczenia, kobiety powinny wypijać 4-7 szklanek wody dziennie, a mężczyźni ‒ 6-11 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Nasze spożycie płynów nie musi się ograniczać do czystej wody. Nawadniająco działają również inne napoje, w tym te zawierające kofeinę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wyjątek stanowią napoje alkoholowe, typu wino czy alkohole wysokoprocentowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po piwie bilans nawodnienia pozostaje dodatni, ale na przykład wino działa już odwadniająco <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Należy zaznaczyć, że w przytoczonych wyżej badaniach nad rakiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> i chorobą niedokrwienną serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> odnotowane korzyści dotyczyły zwiększenia spożycia konkretnie wody, nie innych napojów. Uczestnikami były tu jednak osoby zmagające się z chorobami serca i nerek. Osoby zdrowe cieszyć się mogą wodą w postaci różnych napojów: 4-7 szklanek dziennie w przypadku kobiet i 6-11 szklanek w przypadku mężczyzn.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">EC Rush. Water: neglected, unappreciated and under researched. Eur J Clin Nutr. 2013 May;67(5):492-5.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19724292" target="_blank" rel="noopener">E Jéquier, F Constant. Water as an essential nutrient: the physiological basis of hydration. Eur J Clin Nutr. 2010 Feb;64(2):115-23.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093341" target="_blank" rel="noopener">AP Vivanti. Origins for the estimations of water requirements in adults. Eur J Clin Nutr. 2012 Dec;66(12):1282-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16993495" target="_blank" rel="noopener">EF Adolph. The regulation of the water content of the human organism. J Physiol. 1921 May 24;55(1-2):114-32.</a><br />
[5] <a href="http://www.revdesportiva.pt/files/form_cont/Hydration_and_health_review_fev_2010.pdf" target="_blank" rel="noopener">B Benelam, L Wyness. Hydration and health: a review. Nutrition Bulletin. 2010; 35:3–25.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23578399" target="_blank" rel="noopener">AB Goodman, HM Blanck, B Sherry, S Park, L Nebeling, AL Yaroch. Behaviors and Attitudes Associated With Low Drinking Water Intake Among US Adults, Food Attitudes and Behaviors Survey, 2007. Prev Chronic Dis. 2013 Apr 11;10:E51.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">D Negoianu, S Goldfarb. Just add water. J Am Soc Nephrol. 2008 Jun;19(6):1041-3.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">DS Michaud, D Spiegelman, SK Clinton, EB Rimm, GC Curhan, WC Willett, EL Giovannucci. Fluid intake and the risk of bladder cancer in men. N Engl J Med. 1999 May 6;340(18):1390-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">PA Jones, RK Ross. Prevention of bladder cancer. N Engl J Med. 1999 May 6;340(18):1424-6.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">J Chan, SF Knutsen, GG Blix, JW Lee, GE Fraser. Water, other fluids, and fatal coronary heart disease: the Adventist Health Study. Am J Epidemiol. 2002 May 1;155(9):827-33.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Jul 2022 10:00:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[ocet]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[sałata]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1346</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców Wstęp: Jest to trzeci z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to trzeci z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy zawiera więcej składników odżywczych niż konwencjonalna. Poznamy także przepis na domowej roboty płyn do mycia owoców i warzyw. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-zawiera-wiecej-skladnikow-odzywczych/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna zawiera więcej składników odżywczych?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/" target="_blank" rel="noopener">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-ekologiczna-%e2%80%92-przeceniana-czy-niedoceniana/" target="_blank" rel="noopener">Żywność ekologiczna ‒ przeceniana czy niedoceniana?</a></li>
</ol>
<p>Jak możemy ograniczyć naszą ekspozycję na pozostałości pestycydów obecne w warzywach i owocach? Może wystarczy trzymać się z daleka od produktów importowanych? Niestety nie; jak się okazuje, bardziej zanieczyszczona może być żywność lokalna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22335627" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Odkrycie to obala teorię, że importowane warzywa i owoce stanowić mogą większe zagrożenie dla zdrowia konsumentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22335627" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Wybór produktów ekologicznych znacząco obniża naszą ekspozycję na pestycydy; pewne ryzyko nadal jednak istnieje <a href="http://www.mdpi.com/2071-1050/6/6/3552/htm" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W metaanalizie i przeglądzie systematycznym z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> pozostałości pestycydów wykryto w jednej dziesiątej próbek z upraw ekologicznych. Wśród przyczyn wymienia się zanieczyszczenia krzyżowe pochodzące z sąsiednich pól, nieustająca obecność w glebie pestycydów bardzo trwałych, takich jak DDT, oraz użycie przypadkowe lub nieuprawnione <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Wybierając produkty ekologiczne, liczymy, na to, że nasze ryzyko z poziomu bliżej nieokreślonego zredukowane zostanie do poziomu minimalnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12611667" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak nawet gdybyśmy wszyscy mieli się żywić najbardziej pryskanymi produktami konwencjonalnymi, naukowy konsensus wskazuje wyraźnie, że korzyści wynikające ze spożycia owoców i warzyw przeważają nad jakimkolwiek potencjalnym ryzykiem związanym z ekspozycją na pestycydy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22335627" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Poza tym łatwym sposobem na ograniczenie ryzyka jest mycie owoców i warzyw pod bieżącą wodą.</p>
<p>Na rynku dostępne są jednak przeróżne produkty przeznaczone do mycia owoców i warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zaniepokojonym konsumentom reklamowane są one jako środki, które pozostałości pestycydów mają usuwać rzekomo skuteczniej niż woda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: w 2000 r. swój płyn do mycia owoców i warzyw wprowadziła na rynek amerykańska firma Procter &amp; Gamble <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Do akcji marketingowej przyłączyła się sieć restauracji T.G.I. Fridays; na stronach swojego menu z dumą informowała klientów, że nowego płynu używa do mycia produktów, z których przygotowuje tzw. łódeczki ziemniaczane, czyli nic innego jak pieczone połówki ziemniaków po brzegi wypełnione serem i boczkiem <a href="https://www.nytimes.com/2000/04/20/business/p-g-to-market-a-cleaner-for-produce.html" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Według producenta nowy płyn miał usuwać pestycydy 98% bardziej skutecznie niż woda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Naukowcy postanowili to sprawdzić i, jak się okazało, równie dobrze co testowany produkt wypadła zwykła woda z kranu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niedługo potem Procter &amp; Gamble zaprzestało produkcji płynu <a href="https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2003-jan-01-fi-pesticide1-story.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Lukę na rynku szybko wykorzystały inne firmy, utrzymując, że ich produkty są trzy, cztery, pięć, a nawet dziesięć razy bardziej skuteczne niż woda, na co naukowcy odparli: „To matematycznie niemożliwe” <a href="https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2003-jan-01-fi-pesticide1-story.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zakładając, że woda usuwa jakieś 50% zanieczyszczeń, nie da się przecież pozbyć 500% <a href="https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2003-jan-01-fi-pesticide1-story.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W rzeczywistości wykazano, że woda usuwa aż 80% pozostałości środków ochrony roślin, np. fungicydu o nazwie kaptan <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie ma wobec tego wątpliwości, że trzy, cztery, pięć, czy dziesięć razy lepsze efekty, którymi chwalą się producenci, istotnie, są matematycznie niemożliwe.</p>
<p>Od tego czasu przetestowano jeszcze inne płyny do mycia owoców i warzyw. Fruit &amp; Vegetable Wash porównano z FIT, OrganiClean, Vegi-Clean i płynem do mycia naczyń <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystkie środki myjące porównano dodatkowo ze zwykłą wodą z kranu <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu wykorzystano 196 próbek sałaty, truskawek i pomidorów <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazało, jeśli chodzi o skuteczność w usuwaniu pozostałości pestycydów, nie wykazano, by przetestowane produkty przewyższały w znaczącym stopniu zwykłą wodę <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że kupowanie tego typu płynów to po prostu strata pieniędzy <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Naukowcy podsumowali, że aby pozbyć się pestycydów wystarczy myć owoce i warzywa pod bieżącą wodą, a stosowanie do tego specjalnych płynów nie niesie za sobą żadnych dodatkowych korzyści <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Pytanie tylko, co to tak naprawdę oznacza. Woda usuwa 80% pozostałości kaptanu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; taki poziom skuteczności nie jest jednak regułą. W przypadku innych pestycydów mycie owoców i warzyw pod bieżącą wodą usuwa mniej niż połowę pozostałości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11052716" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Lepiej sprawdził się zmywacz do paznokci, ale celem jest tutaj ograniczenie naszej ekspozycji na substancje szkodliwe, nie jej nasilenie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23601120" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Potrzeba nam prostego, przystępnego i bezpiecznego sposobu na zwiększenie skuteczności eliminacji pestycydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23601120" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niestety jak do tej pory przeprowadzono w tym zakresie bardzo niewiele badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23601120" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A może istnieją jakieś substancje, dzięki którym działanie wody stałoby się jeszcze bardziej efektywne?</p>
<p>Moczenie ziemniaków w wodzie pozwala pozbyć się ok. 2-13% pestycydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11397522" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Za to 5-procentowy roztwór kwasu octowego usuwa nawet do 100% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11397522" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Mowa tutaj o zwykłym occie spirytusowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11397522" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A co jeśli ocet rozcieńczyć w wodzie? W usuwaniu pozostałości pestycydów rozcieńczony ocet jest tylko nieznacznie bardziej skuteczny niż woda z kranu <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0956713506002696" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast stosowanie w tym celu octu nierozcieńczonego byłoby rozwiązaniem kosztownym. Na szczęście istnieje jeszcze jeden sposób, tańczy i w dodatku bardziej skuteczny: 10-procentowy roztwór soli z pestycydami radzi sobie równie dobrze co nierozcieńczony ocet, albo nawet lepiej <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0956713506002696" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. By przygotować taki domowy płyn wystarczy wymieszać sól z wodą w proporcjach 1:9. Należy tylko pamiętać, by przed spożyciem owoce i warzywa dokładnie opłukać z soli.</p>
<p>Niewiele możemy jednak poradzić na pestycydy w produktach odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23140444" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Owoce i warzywa są głównym źródłem niektórych pestycydów, ale pozostałe obecne są w nabiale, jajkach i mięsie; środki ochrony roślin odkładają się bowiem w tkance tłuszczowej zwierząt <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23140444" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak możemy pozbyć się pestycydów z mięsa, czy żółtka i białka jajek? Gotowanie jajek na twardo usuwa więcej pestycydów niż smażenie jajecznicy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24493878" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Natomiast jeśli chodzi o pestycydy skumulowane w tkance tłuszczowej ryb czy kurczaka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24493878" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, obróbka termiczna może czasami przyczyniać się do zwiększenia poziomu pestycydów, których z produktów odzwierzęcych nie da się tak po prostu zmyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19162122" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Mycie mięsa, czy jajek uważane jest wręcz za jeden z dziesięciu najpoważniejszych błędów w zakresie bezpieczeństwa żywności <a href="https://www.cdc.gov/foodsafety/ten-dangerous-mistakes.html" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22335627" target="_blank" rel="noopener">C K Winter . Pesticide residues in imported, organic, and &#8222;&#8221;suspect&#8221;&#8221; fruits and vegetables. J Agric Food Chem. 2012 May 9;60(18):4425-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.mdpi.com/2071-1050/6/6/3552/htm" target="_blank" rel="noopener">M C Benbrook., and B P Baker. Perspective on Dietary Risk Assessment of Pesticide Residues in Organic Food. Sustainability 6.6 (2014): 3552-3570.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">M Barański ,D Srednicka-Tober ,N Volakakis ,C Seal , R Sanderson , G B Stewart , C Benbrook , B Biavati ,E Markellou ,C Giotis , J Gromadzka-Ostrowska ,E Rembiałkowska , K Skwarło-Sońta , R Tahvonen , D Janovská , U Niggli , P Nicot , C Leifert . Higher antioxidant and lower cadmium concentrations and lower incidence of pesticide residues in organically grown crops: a systematic literature review and meta-analyses.Br J Nutr. 2014 Sep 14;112(5):794-811. doi: 10.1017/S0007114514001366. Epub 2014 Jun 26.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12611667" target="_blank" rel="noopener">C L Curl , R A Fenske , K Elgethun . Organophosphorus pesticide exposure of urban and suburban preschool children with organic and conventional diets. Environ Health Perspect. 2003 Mar;111(3):377-82.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12545350" target="_blank" rel="noopener">R I Krieger , P Brutsche-Keiper , H R Crosby , A D Krieger . Reduction of Pesticide Residues of Fruit Using Water Only or Plus Fit™ Fruit and Vegetable Wash.Bull Environ Contam Toxicol. 2003 Feb;70(2):213-8.</a><br />
[6] <a href="https://www.nytimes.com/2000/04/20/business/p-g-to-market-a-cleaner-for-produce.html" target="_blank" rel="noopener">P.&amp; G. to Market a Cleaner for Produce &#8211; The New York Times</a><br />
[7] <a href="https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2003-jan-01-fi-pesticide1-story.html" target="_blank" rel="noopener">&#8217;Produce Washes&#8217; Not as Effective as Some Claim &#8211; Los Angeles Times</a><br />
[8] <a href="https://portal.ct.gov/CAES/Fact-Sheets/Analytical-Chemistry/Removal-of-Trace-Pesticide-Residues-from-Produce#:~:text=At%20a%20minimum%20rinse%20all,responsible%20for%20removing%20pesticide%20residues." target="_blank" rel="noopener">Removal of Trace Pesticide Residues from Produce</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11052716" target="_blank" rel="noopener">W J Krol , T L Arsenault , H M Pylypiw , M J Incorvia Mattina . Reduction of pesticide residues on produce by rinsing.J Agric Food Chem. 2000 Oct;48(10):4666-70.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23601120" target="_blank" rel="noopener">Z Wang , J Huang , J Chen , F Li . Effectiveness of dishwashing liquids in removing chlorothalonil and chlorpyrifos residues from cherry tomatoes.Chemosphere. 2013 Aug;92(8):1022-8</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11397522" target="_blank" rel="noopener">A Zohair . Behaviour of some organophosphorus and organochlorine pesticides in potatoes during soaking in different solutions.Food Chem Toxicol. 2001 Jul;39(7):751-5.</a><br />
[12] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0956713506002696" target="_blank" rel="noopener">ZY Zhang, XJ Liu, XY Hong. Effects of home preparation on pesticide residues in cabbage. Food Control 18.12 (2007): 1484-1487.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23140444" target="_blank" rel="noopener">R Vogt , D Bennett , D Cassady ,J Frost , B Ritz , I Hertz-Picciotto . Cancer and non-cancer health effects from food contaminant exposures for children and adults in California: a risk assessment.Environ Health. 2012 Nov 9;11:83.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24493878" target="_blank" rel="noopener">U Bajwa , K S Sandhu . Effect of handling and processing on pesticide residues in food- a review.J Food Sci Technol. 2014 Feb;51(2):201-20.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19162122" target="_blank" rel="noopener">G Perelló , R Martí-Cid,V Castell ,J M Llobet , J LDomingo .Concentrations of polybrominated diphenyl ethers, hexachlorobenzene and polycyclic aromatichydrocarbons in various foodstuffs before and after cooking. Food Chem Toxicol. 2009 Apr;47(4):709-15</a><br />
[16] <a href="https://www.cdc.gov/foodsafety/ten-dangerous-mistakes.html" target="_blank" rel="noopener">10 Dangerous Food Safety Mistakes | CDC</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Jun 2022 10:00:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ból brzucha]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śliwki]]></category>
		<category><![CDATA[soki]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1258</guid>

					<description><![CDATA[<p>Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia Defekacja jest częścią bardzo prywatnej sfery ludzkiego życia [1]. Kulturowemu tabu podlega w stopniu tak dużym, że mało kto się nad tym tematem w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia/">Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia/">Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</h3>
<p>Defekacja jest częścią bardzo prywatnej sfery ludzkiego życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23740030/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Kulturowemu tabu podlega w stopniu tak dużym, że mało kto się nad tym tematem w ogóle zastanawia; wystarczającej uwagi nie poświęcają mu nawet lekarze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23740030/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a szkoda. W skali roku w USA zaparcia są przyczyną 3 milionów wizyt lekarskich i 800 tysięcy wizyt na ostrym dyżurze <a href="https://www.thelancet.com/journals/langas/article/PIIS2468-1253(19)30246-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W zależności od definicji schorzenie to dotykać może nawet 80% ludzkiej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768326/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wielu osobom wydaje się, że na zaparcia nie cierpią, ale ich objawy wskazują na co innego <a href="https://www.thelancet.com/journals/langas/article/PIIS2468-1253(19)30297-3/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346317/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> jedna czwarta tzw. pacjentów zdrowych skarżyła się na uczucie niepełnego wypróżniania, mniej więcej połowa ‒ na napinanie się podczas oddawania stolca, a ponad połowa w minionym roku zaobserwowała na papierze toaletowym ślady krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346317/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W ciężkich przypadkach skok ciśnienia krwi spowodowany nadmiernym napinaniem się podczas defekacji skutkować może nawet zawałem serca lub udarem mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Na rynku dostępne są oczywiście leki na zaparcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ich skutki uboczne obejmują dolegliwości takie jak ból głowy, mdłości, biegunka, czy ból brzucha <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. U większości pacjentów leczenie farmakologiczne nie przynosi oczekiwanych rezultatów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; może by tak zatem wyeliminować przyczynę całego problemu? Powszechne przyczyny przewlekłych zaparć obejmują niewystarczające spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych i wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768326/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wobec tego preferowaną metodą radzenia sobie z tych schorzeniem jest wprowadzenie zmian w diecie i w zakresie stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skuteczne klinicznie, niefarmakologiczne interwencje obejmują, na przykład, regularną aktywność fizyczną ‒ ok. 30 minut dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323474/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2019 r. wykazano, że ćwiczenia aerobowe są skuteczne w wymiarze od ok. 140 minut tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30843436/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, oczywiście w połączeniu z dietą skupioną wokół nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323474/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, które stanowią jedyne naturalne, skoncentrowane źródło błonnika. Które rośliny zasługują na szczególną uwagę?</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono badanie z udziałem kobiet w podeszłym wieku cierpiących na ciężkie zaparcia <a href="https://www.balimedicaljournal.org/index.php/bmj/article/view/847" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Uczestniczki zjadały codziennie ok. 12 suszonych śliwek; znaczną poprawę zaobserwowano już w ciągu pierwszego tygodnia interwencji <a href="https://www.balimedicaljournal.org/index.php/bmj/article/view/847" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Grupa kontrolna nie robiła jednak nic; zawsze gdy w jednej grupie przeprowadza się jakąś interwencję, a druga grupa nie robi nic, nie można wykluczyć możliwości wystąpienia efektu placebo <a href="https://www.balimedicaljournal.org/index.php/bmj/article/view/847" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniach nad zaparciami odsetek uczestników, u których odnotowuje się reakcję na placebo sięgać może nawet 44% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31592782/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Oznacza to, że poprawy doświadcza niemal połowa pacjentów, którzy dostają zwykłe tabletki z cukru. Dlatego właśnie potrzeba nam badań takich jak to z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a></p>
<p>Uczestników losowo przydzielono do jednej z trzech grup; pierwszej grupie podawano codziennie 8 dużych suszonych śliwek i dużą szklankę wody, druga grupa dostawała 12 śliwek i wodę, a trzecia samą wodę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem interwencję żywieniową zastosowano nawet w grupie kontrolnej; wszyscy uczestnicy mieli przekonanie, że poddawani są kuracji, która może przynieść im ulgę w zaparciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. We wcześniejszych badaniach pacjentom podawano ok. 10 suszonych śliwek dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naukowcy chcieli więc sprawdzić, czy więcej w tym przypadku znaczy lepiej, czy może zadowalające rezultaty przyniesie i mniejsza dawka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak się okazało, wśród uczestników odnotowano znaczne zwiększenie objętości stolca i częstotliwości wypróżnień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeśli chodzi o liczbę śliwek, poprawę przyniosło zarówno 8 sztuk, jak i 12; nie zaobserwowano tutaj żadnych istotnych różnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wygląda zatem na to, że 8 śliwek suszonych dziennie to dawka wystarczająca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W walce z zaparciami owoce te przewyższają nawet babkę płesznik, skuteczniej poprawiając częstotliwość wypróżnień i konsystencję stolca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25109788/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Kiedyś wydawało nam się, że dobroczynne działanie śliwek suszonych to zasługa zawartego w nich błonnika, ale, jak się okazuje, na zaparcia pomaga również sok z tych owoców, który, podobnie jak większość soków, błonnika nie zawiera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11401245/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Spośród innych potencjalnych składników aktywnych wymienić można, na przykład, alkohol cukrowy zwany sorbitolem, który pełni rolę substancji słodzącej w niektórych bezcukrowych gumach do żucia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25109788/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W dużych dawkach związek ten wywoływać może efekt przeczyszczający. U podatnych osób problemy wywołać może porcja powyżej 12 dużych śliwek dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11401245/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Lepiej zatem z tymi owocami nie przesadzać.</p>
<p>A co z osobami, które nie mają zaparć? Czy powinny one suszonych śliwek unikać? Odpowiedzi na to pytanie dostarczyło nam badanie z 2004 r. <a href="http://www.jarcet.com/articles/Vol4Iss1/Hammond.pdf" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>: dla większości z nas ok. 12 śliwek dziennie to porcja całkowicie bezpieczna. Co ciekawe suszone śliwki tradycyjnie stosowano jako lekarstwo zarówno na zaparcia, jak i na biegunkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11401245/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>A co z suszonymi figami, jednym z niewielu produktów roślinnych, które w Biblii określone zostały mianem leczniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31775790/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>? W 2019 r. przeprowadzono badanie z udziałem pacjentów cierpiących na przejawiającą się zaparciami postać zespołu jelita drażliwego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30318190/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Uczestnicy zjadali jedną figę do śniadania i jedną figę do obiadu, popijając każdy z owoców szklanką wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30318190/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie, w porównaniu z grupą kontrolną, wśród badanych w grupie interwencyjnej odnotowano znaczną poprawę częstotliwości wypróżnień i znaczący spadek częstotliwości oddawania stolców twardych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30318190/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A co robili uczestnicy w grupie kontrolnej? Naukowcy kazali im odżywiać się tak samo jak do tej pory, innymi słowy, nie robić nic nadzwyczajnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30318190/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dlaczego to takie istotne? Badania nad zespołem jelita drażliwego słyną z nadzwyczaj wysokiego odsetka pacjentów, którzy reagują na placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31592782/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zdarza się, że zwykłe tabletki z cukru skutkują magiczną poprawą nawet u 72% badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31592782/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlatego właśnie potrzebujemy badań takich jak to z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>: randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo. Rolę placebo odegrała tutaj sztuczna pasta figowa, która wyglądała, pachniała i smakowała, rzekomo, tak samo jak oryginał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>; brzmi dosyć obrzydliwie… Wśród badanych, którym podawano prawdziwe figi (mniej więcej 6 sztuk dziennie), w porównaniu z grupą kontrolną, odnotowano skrócenie czasu pasażu jelitowego, poprawę konsystencji kału i złagodzenie uczucia dyskomfortu w jamie brzusznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. By umożliwić zmierzenie czasu pasażu jelitowego uczestnicy połknąć musieli malutkie koraliki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przedmioty widoczne były na zdjęciach rentgenowskich, a naukowcy śledzili ich przemieszczanie się w przewodzie pokarmowym badanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jak się okazało, u osób spożywających prawdziwe figi, czas pasażu jelitowego skrócił się aż o 24 godziny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Częstotliwość wypróżnień w skali tygodnia nie była jednak lepsza niż w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Poza tym działanie fig przetestowano tutaj w kontekście tak wielu różnych objawów, że nawet poprawa w zakresie konsystencji kału i dyskomfortu brzusznego mogła być kwestią zwykłego statystycznego przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wygląda zatem na to, że na zaparcia lepszym lekarstwem są suszone śliwki.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23740030/" target="_blank" rel="noopener">Bassotti G, Villanacci V. The control of defecation in humans: an evolutionary advantage? Tech Coloproctol. 2013;17(6):623-4.</a><br />
[2] <a href="https://www.thelancet.com/journals/langas/article/PIIS2468-1253(19)30246-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Luthra P, Camilleri M, Burr NE, Quigley EMM, Black CJ, Ford AC. Efficacy of drugs in chronic idiopathic constipation: a systematic review and network meta-analysis. Lancet Gastroenterol Hepatol. 2019;4(11):831-44.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29768326/" target="_blank" rel="noopener">Forootan M, Bagheri N, Darvishi M. Chronic constipation: A review of literature. Medicine (Baltimore). 2018;97(20):e10631.</a><br />
[4] <a href="https://www.thelancet.com/journals/langas/article/PIIS2468-1253(19)30297-3/fulltext" target="_blank" rel="noopener">The cost of constipation. Lancet Gastroenterol Hepatol. 2019;4(11):811.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346317/" target="_blank" rel="noopener">Modi RM, Hinton A, Pinkhas D, et al. Implementation of a defecation posture modification device: impact on bowel movement patterns in healthy subjects. J Clin Gastroenterol. 2019;53(3):216-9.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904680/" target="_blank" rel="noopener">Zhang Y, Yin F, Xu L, et al. Comparative efficacy of drugs for the treatment of chronic constipation: quantitative information for medication guidelines. J Clin Gastroenterol. 2020;54(10):e93-102.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323474/" target="_blank" rel="noopener">Pinto CFCS, Oliveira P da CM, Fernandes OMFS de O, et al. Nonpharmacological clinical effective interventions in constipation: a systematic review. J Nurs Scholarsh. 2020;52(3):261-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30843436/" target="_blank" rel="noopener">Gao R, Tao Y, Zhou C, et al. Exercise therapy in patients with constipation: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Scand J Gastroenterol. 2019;54(2):169-77.</a><br />
[9] <a href="https://www.balimedicaljournal.org/index.php/bmj/article/view/847" target="_blank" rel="noopener">Mansouri A, Shahraki-Vahed A, Shadadi H, Sanchooli HN, Arbabisarjou A. The effect of prune on the severity of constipation in elderly women. Bali Med J. 2018;7(1):141.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31592782/" target="_blank" rel="noopener">Nee J, Sugarman MA, Ballou S, et al. Placebo response in chronic idiopathic constipation: a systematic review and meta-analysis. Am J Gastroenterol. 2019;114(12):1838-46.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29398337/" target="_blank" rel="noopener">Lever E, Scott SM, Louis P, Emery PW, Whelan K. The effect of prunes on stool output, gut transit time and gastrointestinal microbiota: A randomised controlled trial. Clin Nutr. 2019;38(1):165-73.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25109788/" target="_blank" rel="noopener">Lever E, Cole J, Scott SM, Emery PW, Whelan K. Systematic review: the effect of prunes on gastrointestinal function. Aliment Pharmacol Ther. 2014;40(7):750-8.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11401245/" target="_blank" rel="noopener">Stacewicz-Sapuntzakis M, Bowen PE, Hussain EA, Damayanti-Wood BI, Farnsworth NR. Chemical composition and potential health effects of prunes: a functional food? Crit Rev Food Sci Nutr. 2001;41(4):251-86.</a><br />
[14] <a href="http://www.jarcet.com/articles/Vol4Iss1/Hammond.pdf" target="_blank" rel="noopener">Lucas EA, Hammond JL, Mocanu V, et al. Daily consumption of dried plum by postmenopausal women does not cause undesirable changes in bowel function. J Appl Res. 2004;4:37-43.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31775790/" target="_blank" rel="noopener">Dafni A, Böck B. Medicinal plants of the Bible-revisited. J Ethnobiol Ethnomed. 2019;15(1):57.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30318190/" target="_blank" rel="noopener">Pourmasoumi M, Ghiasvand R, Darvishi L, Hadi A, Bahreini N, Keshavarzpour Z. Comparison and assessment of flixweed and fig effects on irritable bowel syndrome with predominant constipation: a single-blind randomized clinical trial. Explore (NY). 2019;15(3):198-205.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27440682/" target="_blank" rel="noopener">Baek H-I, Ha K-C, Kim H-M, et al. Randomized, double-blind, placebo-controlled trial of Ficus carica paste for the management of functional constipation. Asia Pac J Clin Nutr. 2016;25(3):487-96.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia/">Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/suszone-sliwki-naturalne-lekarstwo-na-zaparcia/">Suszone śliwki: naturalne lekarstwo na zaparcia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aromaterapia olejkiem z mięty pieprzowej sposobem na mdłości</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aromaterapia-olejkiem-z-miety-pieprzowej-sposobem-na-mdlosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aromaterapia-olejkiem-z-miety-pieprzowej-sposobem-na-mdlosci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jun 2022 10:00:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[aromaterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[herbaty ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[mięta]]></category>
		<category><![CDATA[mięta pieprzowa]]></category>
		<category><![CDATA[mięta zielona]]></category>
		<category><![CDATA[odwodnienie]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1224</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aromaterapia olejkiem z mięty pieprzowej sposobem na mdłości Najpowszechniejsze obawy pacjentów przed operacją dotyczą pooperacyjnych mdłości i wymiotów. Obejmować mogą one objawy o różnym nasileniu: od delikatnych nudności aż po...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aromaterapia-olejkiem-z-miety-pieprzowej-sposobem-na-mdlosci/">Aromaterapia olejkiem z mięty pieprzowej sposobem na mdłości</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aromaterapia-olejkiem-z-miety-pieprzowej-sposobem-na-mdlosci/">Aromaterapia olejkiem z mięty pieprzowej sposobem na mdłości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aromaterapia olejkiem z mięty pieprzowej sposobem na mdłości</h3>
<p>Najpowszechniejsze obawy pacjentów przed operacją dotyczą pooperacyjnych mdłości i wymiotów. Obejmować mogą one objawy o różnym nasileniu: od delikatnych nudności aż po przedłużające się ataki wymiotów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24057415" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nudności i zwracanie treści pokarmowej po operacji to powszechny problem, który dotyka 25-50% pacjentów po znieczuleniu ogólnym i ponad 50% osób o podwyższonym ryzyku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24057415" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, czyli kobiet niepalących, które cierpią na chorobę lokomocyjną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10485781" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak wiadomo, przy mdłościach pomocny może okazać się imbir, ale co jeśli pacjent nie jest w stanie nic przełknąć? W takiej sytuacji przepisuje się zazwyczaj czopki przeciw mdłościom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8678258" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak jak pokazują badania ankietowe, określone przekonania kulturowe i seksualne sprawiają, że dla wielu osób wszystko co związane z odbytem staje się tematem wrażliwym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8678258" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co więcej nie sposób tutaj nie zwrócić uwagi na sposób sformułowania pytania: czy chciałby/-aby Pan/-i, aby podawano Panu/-i leki doodbytniczo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8678258" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Nie jest to raczej kwestia chęci, tylko zło konieczne; tym bardziej, że w grę wchodzą tutaj mdłości i wymioty.</p>
<p>Natomiast kobiety po cesarskim cięciu, które decydują się karmić piersią, mogą odmawiać przyjmowania leków, niezależnie od drogi ich podania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22034523" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naukowcy postanowili więc dać szansę aromaterapii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22034523" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak pokazują badania, olejki eteryczne z mięty zielonej i pieprzowej skutecznie pomagają przy mdłościach i wymiotach wywołanych chemioterapią <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3562057/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tyle że mowa tu o podaniu doustnym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3562057/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A jak na mdłości podziałałby sam zapach mięty? W badaniu z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22034523" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> uczestniczki wdychały ekstrakt z mięty pieprzowej i kuracja okazała się skuteczna. Podczas gdy w grupie, która wdychała zwykłą wodę zabarwioną na zielono (placebo) i w grupie kontrolnej, która nie wdychała niczego nie odnotowano żadnej poprawy, uczestniczki, u których zastosowano ekstrakt z mięty pieprzowej poczuły się lepiej w ciągu zaledwie kilku minut <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22034523" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Badanie krytykowano ze względu na małą liczebność próby i zastosowanie ekstraktu, nie czystego olejku z mięty pieprzowej. Ekstrakt to połączenie mięty i alkoholu; co jeśli to zapach alkoholu przyczynił się do poprawy stanu pacjentek? Nie byłby to wcale przypadek odosobniony. W 1997 r. naukowcy odkryli proste, bezpieczne i niedrogie lekarstwo na pooperacyjne mdłości i wymioty ‒ zapach alkoholu izopropylowego <a href="https://books.google.com/books?id=9JDFsgYs3mwC&amp;pg=PA172&amp;lpg=PA172&amp;dq=Anesth+Analg.+1997:+84:+S16.&amp;source=bl&amp;ots=wnhBqda2_6&amp;sig=wVyqpd9mI8uiKEQrAcN8SwLjVPE&amp;hl=en&amp;sa=X&amp;ved=0ahUKEwiC3rbMn6fLAhVW8mMKHZ0GBMgQ6AEIITAA#v=onepage&amp;q=Anesth%20Analg.%201997%3A%2084%3A%20S16.&amp;f=false" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To właśnie tą substancją nasączone są chusteczki dezynfekujące, którymi pielęgniarki przecierają miejsce podania zastrzyku. Jak się okazuje, u 80% pacjentów pooperacyjnych wdychanie zapachu alkoholu przyczynia się do złagodzenia mdłości i wymiotów <a href="https://books.google.com/books?id=9JDFsgYs3mwC&amp;pg=PA172&amp;lpg=PA172&amp;dq=Anesth+Analg.+1997:+84:+S16.&amp;source=bl&amp;ots=wnhBqda2_6&amp;sig=wVyqpd9mI8uiKEQrAcN8SwLjVPE&amp;hl=en&amp;sa=X&amp;ved=0ahUKEwiC3rbMn6fLAhVW8mMKHZ0GBMgQ6AEIITAA#v=onepage&amp;q=Anesth%20Analg.%201997%3A%2084%3A%20S16.&amp;f=false" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W późniejszych badaniach wykazano, że alkohol izopropylowy jest równie skuteczny co najlepsze leki przeciw mdłościom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19731848" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jego dodatkową przewagą jest szybkość działania; leki zmniejszają nasilenie mdłości o połowę w ciągu 20-25 minut, alkohol ‒ w ciągu 10-15 minut <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19731848" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Zatem co tak naprawdę łagodzi mdłości: alkohol, mięta, czy może i to i to? Sprawdźmy, co mówią badania naukowe. W badaniu z 2004 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14770380" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> uczestników podzielono na trzy grupy; w pierwszej grupie zastosowano zapach mięty, w drugiej ‒ zapach alkoholu, w trzeciej ‒ bezzapachową sól fizjologiczną. Wszystkich pacjentów poinstruowano, by wzięli trzy powolne, głębokie oddechy, wdychając nosem, wydychając ustami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14770380" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zapach mięty w ciągu pięciu minut zmniejszył nasilenie mdłości o połowę, tak samo podziałał alkohol <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14770380" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niestety identyczne efekty zaobserwowano również w grupie, która wdychała bezzapachową sól fizjologiczną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14770380" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy to możliwe, że poprawa stanu pacjentów nie była wynikiem działania samych zapachów, tylko powolnego, głębokiego oddechu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14770380" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Jeśli tak, to mamy w zanadrzu bardzo oszczędny sposób na mdłości. W sumie nie ma co się dziwić; w końcu ośrodek wymiotny w mózgu położony jest bardzo blisko ośrodka oddechowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14770380" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>I rzeczywiście, kontrolowany oddech okazał się skuteczny, niezależnie od tego, czy w powietrzu unosił się jakiś zapach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24461278" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Metoda zdecydowanie warta wypróbowania: w wypadku mdłości należy wziąć głęboki wdech nosem licząc do trzech, wstrzymać powietrze licząc do trzech, a następnie, ponownie licząc do trzech, zrobić wydech ustami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24461278" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ciekawe że naukowcy nie przestali zalecać stosowania śmierdzących chusteczek nasączonych alkoholem, nawet po tym jak wykazali, że nie są one bardziej skuteczne niż sam oddech <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14770380" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dlaczego? Ze względu na wyczuwalny zapach alkoholu izopropylowego; wdychając alkoholowe opary pacjenci są bardziej skłonni uwierzyć, że ich pooperacyjne mdłości i wymioty są rzeczywiście leczone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14770380" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ćwiczenia oddechowe są najwyraźniej metodą mało przekonującą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14770380" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24057415" target="_blank" rel="noopener">AL Kovac. Update on the management of postoperative nausea and vomiting. Drugs. 2013 Sep;73(14):1525-47.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10485781" target="_blank" rel="noopener">C C Apfel, E Laara, M Koivuranta, C A Grim, N Roewer. A simplified risk score for predicting postoperative nausea and vomiting: conclusions from cross-validations between two centers. Anesthesiology. 1999 Sep;91(3):693-700.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8678258" target="_blank" rel="noopener">H A Vyvyan, Z Hanafiah. Patients&#8217; attitudes to rectal drug administration. Anaesthesia. 1995 Nov;50(11):983-4.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22034523" target="_blank" rel="noopener">B Lane, K Cannella, C Bowen, D Copelan, G Nteff, K Barnes, M Poudevigne, J Lawson. Examination of the effectiveness of peppermint aromatherapy on nausea in women post C-section. J Holist Nurs. 2012 Jun;30(2):90-104;</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3562057/" target="_blank" rel="noopener">Z Tayarani-Najaran, E Talasaz-Firoozi, R Nasiri, N Jalali, M K Hassanzadeh. Antiemetic activity of volatile oil from Mentha spicata and Mentha × piperita in chemotherapy-induced nausea and vomiting. Ecancermedicalscience. 2013; 7: 290. Published online 2013 Jan 31.</a><br />
[6] <a href="https://books.google.com/books?id=9JDFsgYs3mwC&amp;pg=PA172&amp;lpg=PA172&amp;dq=Anesth+Analg.+1997:+84:+S16.&amp;source=bl&amp;ots=wnhBqda2_6&amp;sig=wVyqpd9mI8uiKEQrAcN8SwLjVPE&amp;hl=en&amp;sa=X&amp;ved=0ahUKEwiC3rbMn6fLAhVW8mMKHZ0GBMgQ6AEIITAA#v=onepage&amp;q=Anesth%20Analg.%201997%3A%2084%3A%20S16.&amp;f=false" target="_blank" rel="noopener">P Langevin, M Brown, A simple innocuous and inexpensive treatment for postoperative nausea and vomiting. Anesth Analg. 1997: 84: S16. NA.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19731848" target="_blank" rel="noopener">J Pellegrini, J Deloge, J Bennett, J Kelly. Comparison of inhalation of isopropyl alcohol vs promethazine in the treatment of postoperative nausea and vomiting (PONV) in patients identified as at high risk for developing PONV. AANA J. 2009 Aug;77(4):293-9.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14770380" target="_blank" rel="noopener">L A Anderson, J B Gross. Aromatherapy with peppermint, isopropyl alcohol, or placebo is equally effective in relieving postoperative nausea. J Perianesth Nurs. 2004 Feb;19(1):29-35.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24461278" target="_blank" rel="noopener">D S Sites, N T Johnson, J A Miller, P H Torbush, J S Hardin, S S Knowles, J Nance, T H Fox, R C Tart. Controlled breathing with or without peppermint aromatherapy for postoperative nausea and/or vomiting symptom relief: a randomized controlled trial. J Perianesth Nurs. 2014 Feb;29(1):12-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aromaterapia-olejkiem-z-miety-pieprzowej-sposobem-na-mdlosci/">Aromaterapia olejkiem z mięty pieprzowej sposobem na mdłości</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aromaterapia-olejkiem-z-miety-pieprzowej-sposobem-na-mdlosci/">Aromaterapia olejkiem z mięty pieprzowej sposobem na mdłości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
