<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>nadciśnienie - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/nadcisnienie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/nadcisnienie/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 24 Oct 2024 09:19:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>nadciśnienie - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/nadcisnienie/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Oct 2024 09:19:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kortyzol]]></category>
		<category><![CDATA[leki ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[lukrecja]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2946</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna? Stres może przyczyniać się do wzrostu masy ciała, jednakże można temu przeciwdziałać. Oto 3 polecane sposoby: po pierwsze, można zniwelować pierwotną przyczynę problemu,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna/">Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna/">Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</h3>
<p>Stres może przyczyniać się do wzrostu masy ciała, jednakże można temu przeciwdziałać. Oto 3 polecane sposoby: po pierwsze, można zniwelować pierwotną przyczynę problemu, czyli m.in. stosować techniki redukujące stres. Jeśli nie ma takiej możliwości, opcją nr 2 jest modyfikacja diety w celu obniżenia poziomu wytwarzanego przez nadnercza hormonu stresu ‒ kortyzolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6270500/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli i to zawiedzie, w ostateczności można spróbować trzeciego sposobu, czyli zahamować wpływ kortyzolu na komórki tłuszczowe.</p>
<p>W badaniu z 1999 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10385414/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> przeprowadzono eksperyment na próbkach tkanki tłuszczowej, pobranych od pacjentów podczas operacji jamy brzusznej. Wykazano tutaj, że pod wpływem działania kortyzonu (hormonu steroidowego, który przekształca się do kortyzolu) proces powstawania i wzrostu komórek tłuszczowych ulega przyspieszeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10385414/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mechanizm ten można jednak zahamować, przy pomocy związku, który blokuje działanie enzymu odpowiedzialnego za aktywację kortyzolu w tkance tłuszczowej (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10385414/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tu mianowicie o kwasie glicyretynowym, czyli substancji, którą nasze bakterie jelitowe wytwarzają i transportują do krwiobiegu, gdy jemy glicyryzynę. W jakich produktach występuje glicyryzyna? Mała wskazówka: jej nazwa pochodzi od greckich słów <em>glykos</em>, czyli „słodki” i <em>rhiza</em>, czyli „korzeń”. Działaniu kortyzolu w tkance tłuszczowej przeciwdziałać może więc spożycie lukrecji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10385414/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-QxAk]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2948 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja-1024x679.jpg" alt="" width="436" height="289" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja-1024x679.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja-300x199.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja-768x510.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-1_lukrecja.jpg 1058w" sizes="(max-width: 436px) 100vw, 436px" /></a>Oczywiście sam fakt, że jakaś substancja hamuje wzrost komórek tłuszczowych, czy to na szalce Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093114/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czy w organizmie myszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17213668/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, nie oznacza od razu, że równie skutecznie podziała u ludzi. Kwas glicyretynowy wydaje się jednak niezawodny, a żeby było jeszcze ciekawiej, działa, nawet gdy stosowany jest tylko miejscowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W przeprowadzonym we Włoszech badaniu z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> przetestowano skuteczność tego związku w zwalczaniu cellulitu. Uczestniczki przez okres 1 miesiąca nakładały kwas glicyretynowy na skórę ud. W efekcie zgodnie z pomiarami wykonanymi przy zastosowaniu USG, grubość powierzchniowej warstwy tłuszczu została w znacznym stopniu zredukowana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skąd wiadomo, że nie była to zasługa samego masażu skóry? Po pierwsze, wśród uczestniczek w grupie eksperymentalnej żadnych efektów nie odnotowano na drugiej nodze, tej, która nie była smarowana lukrecjowym preparatem (nodze „kontrolnej”) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po drugie, w stanie niezmienionym pozostała też grubość tkanki tłuszczowej wśród uczestniczek w grupie kontrolnej, które skórę ud smarowały preparatem placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kuracja kwasem glicyretynowym przełożyła się na różnicę jedynie kilku milimetrów, ale naukowcy sugerują, że może to być „łagodniejsza alternatywa dla operacji plastycznych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>A co z lukrecją do jedzenia albo do picia, w formie naparu? W kontekście utraty masy ciała opublikowano już 26 badań dotyczących spożycia lukrecji w różnych postaciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29433679/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ogólne wnioski są takie, że jej wpływ na odchudzanie jest raczej znikomy ‒ na przestrzeni 1-2 miesięcy uczestnicy w grupach eksperymentalnych tracili około 0,5 kg więcej niż ci w grupach placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29433679/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Różnica jest więc niewielka, prawdopodobnie między innymi dlatego, że lukrecja, owszem, wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej, ale jednocześnie zatrzymuje w organizmie wodę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14594116/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 2003 r. masa ciała uczestniczek pozostała niezmieniona, mimo że ich poziom tkanki tłuszczowej spadł niemal o 3% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14594116/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wszystko przez to, że mniej więcej o tyle samo wzrosła im ilość zatrzymywanej w organizmie wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14594116/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Gdy kobiety przestały przyjmować lukrecję, nadmiar wody został usunięty, powróciła natomiast utracona tkanka tłuszczowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14594116/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Lukrecja zwiększa spalanie tłuszczu w stopniu naprawdę znaczącym (Wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26639849/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W ciągu godziny od spożycia temperatura na powierzchni brzucha, w skali Fahrenheita, podnosi się o 1 stopień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26639849/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> (Wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26639849/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problem polega na tym, że na kortyzol w nerkach roślina ta wpływa już zupełnie inaczej.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-2_lukrecja.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-QxAk]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2949 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-2_lukrecja.jpg" alt="" width="388" height="346" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-2_lukrecja.jpg 710w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-2_lukrecja-300x267.jpg 300w" sizes="(max-width: 388px) 100vw, 388px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-lukrecja.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-QxAk]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2960 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-lukrecja.jpg" alt="wykres 3_lukrecja" width="390" height="317" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-lukrecja.jpg 838w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-lukrecja-300x244.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/10/wykres-lukrecja-768x624.jpg 768w" sizes="(max-width: 390px) 100vw, 390px" /></a>Podczas gdy w tkance tłuszczowej lukrecja blokuje działanie enzymu aktywującego kortyzol, w nerkach ta sama roślina blokuje działanie innego enzymu, takiego, który kortyzol dezaktywuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24404164/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie nerki zatrzymują wodę i sód, wydalając jednocześnie potas <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26077805/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nadmierna utrata potasu skutkować może osłabieniem mięśni i zaburzeniami rytmu serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28660884/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dlatego właśnie FDA skierowało do konsumentów następujące ostrzeżenie: „U osób powyżej 40. roku życia spożycie 2 uncji (ok. 60 g) czarnej lukrecji dziennie, przez okres co najmniej 2 tygodni, skutkować może koniecznością hospitalizacji w związku z zaburzeniami rytmu serca [&#8230;]. Natomiast spożycia dużych ilości lukrecji na raz nie zaleca się nikomu, niezależnie od wieku. Osoby, które spożywają dużo czarnej lukrecji i mają nieregularny rytm serca albo osłabione mięśnie, powinny niezwłocznie zaprzestać jej spożycia i skontaktować się z lekarzem” <a href="https://web.archive.org/web/20171031000825/https://www.fda.gov/ForConsumers/ConsumerUpdates/ucm277152.htm" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Lukrecja może i jest najstarszym i najpopularniejszym ziołowym lekarstwem na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30117204/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, lecz nie zmienia to jednak faktu, że w nadmiarze może być niebezpieczna.</p>
<p>Niecałe 60 gramów lukrecji dziennie wystarczy, by nerki zaczęły zatrzymywać wodę i sód, co skutkować może wzrostem ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11494093/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Spożywając regularnie już 40 gramów dziennie, można trafić do szpitala w śpiączce i z ciśnieniem 200/140 mm Hg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10773616/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Lukrecja odpowiada aż za 3% przypadków hospitalizacji w związku z wysokim ciśnieniem krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10773616/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dlatego też osoby z nadciśnieniem powinny unikać lukrecji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29433679/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, podobnie zresztą jak kobiety w ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28833680/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Spożycie lukrecji w trakcie ciąży powiązano z przedwczesnym porodem i zaburzeniami zdolności poznawczych dziecka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28833680/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>A co z resztą populacji? Ile lukrecji można spożywać, jeśli nie jest się ani kobietą w ciąży, ani osobą z nadciśnieniem? Ciężko tutaj o jednoznaczną odpowiedź, ponieważ produkty z lukrecją różnią się między sobą zawartością glicyryzyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2079112/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie mówiąc już o tym, że każdy organizm reaguje inaczej, a niektórzy ludzie są na działanie tego związku szczególnie wrażliwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8386690" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W USA wiele dostępnych na rynku produktów „na bazie lukrecji” w rzeczywistości zamiast lukrecji zawiera sztuczne dodatki smakowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19166646/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> albo olejek anyżowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26380428/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Paradoksalnie najbardziej niebezpieczna okazuje się prawdziwa czarna lukrecja, taka, jaką znaleźć można w sklepach ze zdrową żywnością. Z uwzględnieniem wysokiego współczynnika bezpieczeństwa Europejski Komitet Naukowy ds. Żywności zaleca ograniczyć spożycie glicyryzyny do 10 mg dziennie. Jest to ilość odpowiadająca ok. 6 g cukierków lukrecjowych dziennie. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26077805/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Z opublikowanego w 1983 r. badania sfinansowanego przez Hershey wynika, że w „cukierkach twardych” stężenie kwasu glicyretynowego wynosi 0,06 mg/g <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00116a050" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. To by oznaczało, że bezpieczna dzienna porcja to około 150 gramów.</p>
<p>Lukrecję można też spożywać w formie naparu. Tym sposobem unikamy wszystkich zbędnych dodatków, których nie brakuje niestety w lukrecjowych słodyczach. Jest jednak pewien problem: w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26077805/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przetestowano napary 33 różnych producentów i stwierdzono na tyle duże różnice w stężeniu glicyryzyny, że bezpieczne dawkowanie wynosić może od 0,1 szklanki do nawet 20 szklanek dziennie. W 2012 r. opublikowano opis przypadku pt. „Umrzeć dla kubka herbaty” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23087275/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Kobieta piła codziennie 15 torebek naparu z lukrecji, co skończyło się dla niej zagrażającą życiu arytmią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23087275/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Przy założeniu uśrednionego stężenia glicyryzyny pół szklanki takiego naparu dla większości ludzi powinno być dawką bezpieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26077805/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, niewykluczone jednak, że niewystarczającą dla uzyskania redukcji tkanki tłuszczowej. Z tego właśnie powodu dr Michael Greger nie wspomniał o lukrecji w swojej książce pt. <em>How Not to Diet</em>.</p>
<p>Na koniec warto jeszcze zaznaczyć, że kortyzol nie jest jedynym hormonem steroidowym podatnym na działanie lukrecji. Roślina ta zakłóca również produkcję testosteronu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W badaniu z 1999 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a> uczestnicy przyjmowali codziennie dawkę glicyryzyny odpowiadającą około 250 gramom czarnej lukrecji albo 1 łyżce sproszkowanego korzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W efekcie w ciągu 4 dni ich poziom testosteronu we krwi spadł o 44% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Na szczęście równie szybko wrócił do normy. Po 4 dniach od zaprzestania przyjmowania rośliny po niekorzystnych efektach nie było już śladu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Autorzy badania sugerują, aby podczas diagnozowania mężczyzn zmagających się z wysokim ciśnieniem krwi lub obniżonym libido, w wywiadzie lekarskim uwzględnić pytanie o spożycie lukrecji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6270500/" target="_blank" rel="noopener">Slag MF, Ahmad M, Gannon MC, Nuttall FQ. Meal stimulation of cortisol secretion: a protein induced effect. Metabolism. 1981;30(11):1104-1108.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10385414/" target="_blank" rel="noopener">Bujalska IJ, Kumar S, Hewison M, Stewart PM. Differentiation of adipose stromal cells: the roles of glucocorticoids and 11beta-hydroxysteroid dehydrogenase. Endocrinology. 1999;140(7):3188-3196.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093114/" target="_blank" rel="noopener">Lee HE, Yang G, Han SH, et al. Anti-obesity potential of Glycyrrhiza uralensis and licochalcone A through induction of adipocyte browning. Biochem Biophys Res Commun. 2018;503(3):2117-2123.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17213668/" target="_blank" rel="noopener">Aoki F, Honda S, Kishida H, et al. Suppression by licorice flavonoids of abdominal fat accumulation and body weight gain in high-fat diet-induced obese C57BL/6J mice. Biosci Biotechnol Biochem. 2007;71(1):206-214.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15894038/" target="_blank" rel="noopener">Armanini D, Nacamulli D, Francini-Pesenti F, Battagin G, Ragazzi E, Fiore C. Glycyrrhetinic acid, the active principle of licorice, can reduce the thickness of subcutaneous thigh fat through topical application. Steroids. 2005;70(8):538-542.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29433679/" target="_blank" rel="noopener">Luís Â, Domingues F, Pereira L. Metabolic changes after licorice consumption: A systematic review with meta-analysis and trial sequential analysis of clinical trials. Phytomedicine. 2018;39:17-24.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14594116/" target="_blank" rel="noopener">Armanini D, De Palo CB, Mattarello MJ, et al. Effect of licorice on the reduction of body fat mass in healthy subjects. J Endocrinol Invest. 2003;26(7):646-650.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26639849/" target="_blank" rel="noopener">Mori N, Nakanishi S, Shiomi S, et al. Enhancement of fat oxidation by licorice flavonoid oil in healthy humans during light exercise. J Nutr Sci Vitaminol (Tokyo). 2015;61(5):406-416.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24404164/" target="_blank" rel="noopener">Hintzpeter J, Stapelfeld C, Loerz C, Martin HJ, Maser E. Green tea and one of its constituents, Epigallocatechine-3-gallate, are potent inhibitors of human 11β-hydroxysteroid dehydrogenase type 1. PLoS One. 2014;9(1):e84468.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26077805/" target="_blank" rel="noopener">Allcock E, Cowdery J. Hypertension induced by liquorice tea. BMJ Case Rep. 2015;2015:bcr2015209926.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28660884/" target="_blank" rel="noopener">Penninkilampi R, Eslick EM, Eslick GD. The association between consistent licorice ingestion, hypertension and hypokalaemia: a systematic review and meta-analysis. J Hum Hypertens. 2017;31(11):699-707.</a><br />
[12] <a href="https://web.archive.org/web/20171031000825/https://www.fda.gov/ForConsumers/ConsumerUpdates/ucm277152.htm" target="_blank" rel="noopener">Black Licorice: Trick or Treat? US FDA. Oct 2017.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30117204/" target="_blank" rel="noopener">Pastorino G, Cornara L, Soares S, Rodrigues F, Oliveira MBPP. Liquorice (Glycyrrhiza glabra): A phytochemical and pharmacological review. Phytother Res. 2018;32(12):2323-2339.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11494093/" target="_blank" rel="noopener">Sigurjónsdóttir HA null, Franzson L, Manhem K, Ragnarsson J, Sigurdsson G, Wallerstedt S. Liquorice-induced rise in blood pressure: a linear dose-response relationship. J Hum Hypertens. 2001;15(8):549-552.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10773616/" target="_blank" rel="noopener">Russo S, Mastropasqua M, Mosetti MA, Persegani C, Paggi A. Low doses of liquorice can induce hypertension encephalopathy. Am J Nephrol. 2000;20(2):145-148.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29433679/" target="_blank" rel="noopener">Luís Â, Domingues F, Pereira L. Metabolic changes after licorice consumption: A systematic review with meta-analysis and trial sequential analysis of clinical trials. Phytomedicine. 2018;39:17-24.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28833680/" target="_blank" rel="noopener">Nazari S, Rameshrad M, Hosseinzadeh H. Toxicological effects of glycyrrhiza glabra (Licorice): a review. Phytother Res. 2017;31(11):1635-1650.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2079112/" target="_blank" rel="noopener">Spinks EA, Fenwick GR. The determination of glycyrrhizin in selected UK liquorice products. Food Addit Contam. 1990;7(6):769-778.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8386690" target="_blank" rel="noopener">Størmer FC, Reistad R, Alexander J. Glycyrrhizic acid in liquorice&#8211;evaluation of health hazard. Food Chem Toxicol. 1993;31(4):303-312.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19166646/" target="_blank" rel="noopener">Johns C. Glycyrrhizic acid toxicity caused by consumption of licorice candy cigars. CJEM. 2009;11(1):94-96.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26380428/" target="_blank" rel="noopener">Ottenbacher R, Blehm J. An unusual case of licorice-induced hypertensive crisis. S D Med. 2015;68(8):346-347, 349.</a><br />
[22] <a href="https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf00116a050" target="_blank" rel="noopener">Hurst WJ, McKim JM, Martin RA. High-performance liquid chromatographic determination of glycyrrhizin in licorice products. J Agric Food Chem. 1983;31(2):387-389.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23087275/" target="_blank" rel="noopener">Kormann R, Languille E, Amiot HM, Hertig A. Dying for a cup of tea. BMJ Case Rep. 2012;2012:bcr2012006805.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10515764/" target="_blank" rel="noopener">Armanini D, Bonanni G, Palermo M. Reduction of serum testosterone in men by licorice. N Engl J Med. 1999;341(15):1158.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna/">Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lukrecja-szkodzi-jaka-ilosc-jest-bezpieczna/">Czy lukrecja szkodzi? Jaka ilość jest bezpieczna?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ile trzeba spać, żeby wspomóc detoksykację mózgu? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ile-trzeba-spac-zeby-wspomoc-detoksykacje-mozgu-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ile-trzeba-spac-zeby-wspomoc-detoksykacje-mozgu-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Oct 2024 12:31:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[bezdech]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2919</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ile trzeba spać, żeby wspomóc detoksykację mózgu? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego. Wstęp: O istnieniu układu odpowiedzialnego za detoksykację mózgu dowiedzieliśmy się stosunkowo niedawno, ale wiele wskazuje na...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-trzeba-spac-zeby-wspomoc-detoksykacje-mozgu-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/">Ile trzeba spać, żeby wspomóc detoksykację mózgu? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-trzeba-spac-zeby-wspomoc-detoksykacje-mozgu-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/">Ile trzeba spać, żeby wspomóc detoksykację mózgu? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ile trzeba spać, żeby wspomóc detoksykację mózgu? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</h3>
<p><em>Wstęp: O istnieniu układu odpowiedzialnego za detoksykację mózgu dowiedzieliśmy się stosunkowo niedawno, ale wiele wskazuje na to, że ma on kluczowe znaczenie dla usprawniania funkcji poznawczych. W tej serii dwóch artykułów przyjrzymy się, jak dokładnie funkcjonuje układ glimfatyczny oraz, co najważniejsze, odkryjemy, jak możemy jeszcze skuteczniej wspierać jego działanie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-trzeba-spac-zeby-wspomoc-detoksykacje-mozgu-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/" target="_blank" rel="noopener">Ile trzeba spać, żeby wspomóc detoksykację mózgu? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakiej-pozycji-spac-najlepiej-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/" target="_blank" rel="noopener">W jakiej pozycji spać najlepiej? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a></li>
</ol>
<p>Sen to jedna wielka zagadka. Jest to czynność fizjologiczna łącząca wszystkie gatunki zwierząt, która z jakiegoś powodu musi mieć kluczowe znaczenie dla naszego przetrwania. W innym wypadku, jako stan całkowitej bezbronności, sen nie zdołałby się raczej oprzeć bezlitosnej presji selekcji naturalnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28923198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Makabryczne eksperymenty pokazały, że zwierzęta pozbawione snu umierają w ciągu 11-32 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2928622/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazuje, sen to proces, którego uczestnikiem, wykonawcą i beneficjentem jest mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16251949/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ostatnich latach dużo uwagi poświęca się funkcji regeneracyjnej snu, jako stanu, w którym z mózgu usuwane są skumulowane w ciągu dnia substancje toksyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24136970/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W nocy organizm pozbywa się tych neurotoksyn, za pośrednictwem nowo odkrytego „systemu odprowadzającego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28971799/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wraz z wynalezieniem elektroencefalografii (EEG), czyli badania fal mózgowych, środowisko naukowe szybko wyzbyło się błędnego przeświadczenia, że sen jest dla mózgu czasem odpoczynku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W niektórych fazach snu rejestruje się aktywność mózgu we wszystkich jego obszarach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jaki jest jej cel? Ponad 2000 lat temu Arystoteles wysnuł teorię, że sen wspomaga oczyszczanie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32878058/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Obecnie wiemy już, że sen może wspomagać oczyszczanie mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32878058/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Do 2012 r. wydawało nam się, że mózg, jako jedyny z narządów wewnętrznych, jest w stanie ponownie spożytkować niemal wszystkie swoje substancje odpadowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Myśleliśmy, że nie ma innego wyjścia. Od reszty organizmu oddziela go w końcu bariera krew-mózg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bariera, która zapobiega przedostawaniu się toksyn do mózgu, zapobiega też wydostawaniu się toksyn, które w mózgu powstają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przełomem dla naszego stanu wiedzy w tym zakresie był rok 2012 i odkrycie mózgowej sieci transportu płynów, nazwanej układem glimfatycznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22896675/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Obserwując pod mikroskopem rozmieszczenie barwnika wstrzykniętego do mózgu myszy, naukowcy odkryli, że naczynia krwionośne w mózgu otoczone są tunelami wypełnionymi płynem międzykomórkowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22896675/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z każdym uderzeniem serca do tętnic napływa krew, a powstała w ten sposób fala ciśnienia przesuwa płyn międzykomórkowy wzdłuż przestrzeni okołonaczyniowej, odprowadzając go ostatecznie do otaczającego mózg płynu mózgowo-rdzeniowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co to ma wspólnego ze snem? Cały układ aktywny jest właściwie tylko podczas snu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W czasie czuwania otaczające naczynia tunele są skurczone, co ogranicza przepływ glimfatyczny aż o 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przypuszcza się, że w przeciwnym wypadku wzmożony przepływ płynów w mózgu mógłby zakłócać działanie neuroprzekaźników, a w fazie czuwania precyzyjna komunikacja między komórkami nerwowymi jest akurat bardzo istotna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem biologiczna potrzeba snu może stanowić odzwierciedlenie potrzeby mózgu do przejścia w stan umożliwiający usuwanie potencjalnie neurotoksycznych produktów przemiany materii, w tym beta-amyloidu ‒ białka powiązanego z rozwojem choroby Alzheimera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25947369/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Być może między innymi właśnie dlatego osoby, które notorycznie przesypiają mniej niż 7 godzin na dobę, mają podwyższone ryzyko rozwoju zaburzeń poznawczych m.in. demencji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28589251/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28899014/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> pod wpływem zakłóceń snu, w postaci serii dźwięków słyszanych przez słuchawki, poziom amyloidu w mózgach uczestników uległ zwiększeniu. Z drugiej strony poprawa jakości snu, na przykład wśród pacjentów z bezdechem sennym, przy zastosowaniu aparatu CPAP, wydłuża fazę snu wolnofalowego (głębokiego) i obniża poziom amyloidu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30597615/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W badaniach przy zastosowaniu pozytonowej tomografii emisyjnej (PET) wykazano, że już jedna nieprzespana noc może w znaczącym stopniu zwiększać akumulację beta-amyloidu w kluczowych obszarach mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29632177/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Główny problem polega na tym, że z wiekiem proces detoksykacji mózgu przebiega coraz mniej sprawnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25204284/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniach na myszach wykazano, że w późniejszych latach życia czynność układu glimfatycznego zostaje zachowana tylko w 10-20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25204284/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Z czego to wynika? Potencjalnych przyczyn jest kilka. Po pierwsze, z wiekiem obserwuje się spadek jakości snu wolnofalowego (głębokiego), czyli fazy snu, podczas której układ glimfatyczny wydaje się najbardziej aktywny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11165543/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Stagnacji sprzyja również postępująca z wiekiem sztywność tętnic. Przepływ glimfatyczny wspomagany jest przecież przez pulsację naczyń krwionośnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25947369/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niewykluczone zresztą, że między innymi właśnie z tego powodu z rozwojem demencji powiązano nadciśnienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31816178/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wysokie ciśnienie krwi skutkuje pogrubieniem ścian tętnic i w efekcie zmniejsza ich elastyczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak możemy tym zaburzeniom przeciwdziałać? Co trzeba zrobić, żeby proces oczyszczania mózgu przebiegał sprawnie także na późniejszych etapach życia? Na te właśnie pytania postaramy się odpowiedzieć w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28923198/" target="_blank" rel="noopener">Ogilvie RP, Patel SR. The epidemiology of sleep and obesity. Sleep Health. 2017;3(5):383-388.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2928622/" target="_blank" rel="noopener">Everson CA, Bergmann BM, Rechtschaffen A. Sleep deprivation in the rat: III. Total sleep deprivation. Sleep. 1989;12(1):13-21.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16251949/" target="_blank" rel="noopener">Hobson JA. Sleep is of the brain, by the brain and for the brain. Nature. 2005;437(7063):1254-1256.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24136970/" target="_blank" rel="noopener">Xie L, Kang H, Xu Q, et al. Sleep drives metabolite clearance from the adult brain. Science. 2013;342(6156):373-377.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28971799/" target="_blank" rel="noopener">Absinta M, Ha SK, Nair G, et al. Human and nonhuman primate meninges harbor lymphatic vessels that can be visualized noninvasively by MRI. Elife. 2017;6:e29738.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33004510/" target="_blank" rel="noopener">Nedergaard M, Goldman SA. Glymphatic failure as a final common pathway to dementia. Science. 2020;370(6512):50-56.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32878058/" target="_blank" rel="noopener">Semyachkina-Glushkovskaya O, Postnov D, Penzel T, Kurths J. Sleep as a novel biomarker and a promising therapeutic target for cerebral small vessel disease: a review focusing on alzheimer’s disease and the blood-brain barrier. Int J Mol Sci. 2020;21(17):6293.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22896675/" target="_blank" rel="noopener">Iliff JJ, Wang M, Liao Y, et al. A paravascular pathway facilitates CSF flow through the brain parenchyma and the clearance of interstitial solutes, including amyloid β. Sci Transl Med. 2012;4(147):147ra111.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25947369/" target="_blank" rel="noopener">Jessen NA, Munk ASF, Lundgaard I, Nedergaard M. The glymphatic system: a beginner’s guide. Neurochem Res. 2015;40(12):2583-2599.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28589251/" target="_blank" rel="noopener">Wu L, Sun D, Tan Y. A systematic review and dose-response meta-analysis of sleep duration and the occurrence of cognitive disorders. Sleep Breath. 2018;22(3):805-814.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28899014/" target="_blank" rel="noopener">Ju YES, Ooms SJ, Sutphen C, et al. Slow wave sleep disruption increases cerebrospinal fluid amyloid-β levels. Brain. 2017;140(8):2104-2111.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30597615/" target="_blank" rel="noopener">Ju YES, Zangrilli MA, Finn MB, Fagan AM, Holtzman DM. Obstructive sleep apnea treatment, slow wave activity, and amyloid-β. Ann Neurol. 2019;85(2):291-295.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29632177/" target="_blank" rel="noopener">Shokri-Kojori E, Wang GJ, Wiers CE, et al. β-Amyloid accumulation in the human brain after one night of sleep deprivation. Proc Natl Acad Sci U S A. 2018;115(17):4483-4488.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25204284/" target="_blank" rel="noopener">Kress BT, Iliff JJ, Xia M, et al. Impairment of paravascular clearance pathways in the aging brain. Ann Neurol. 2014;76(6):845-861.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11165543/" target="_blank" rel="noopener">Landolt HP, Borbély AA. Age-dependent changes in sleep EEG topography. Clin Neurophysiol. 2001;112(2):369-377.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31816178/" target="_blank" rel="noopener">Turana Y, Tengkawan J, Chia YC, et al. High blood pressure in dementia: How low can we go? J Clin Hypertens (Greenwich). 2020;22(3):415-422.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-trzeba-spac-zeby-wspomoc-detoksykacje-mozgu-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/">Ile trzeba spać, żeby wspomóc detoksykację mózgu? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-trzeba-spac-zeby-wspomoc-detoksykacje-mozgu-znaczenie-snu-w-kontekscie-czynnosci-ukladu-glimfatycznego/">Ile trzeba spać, żeby wspomóc detoksykację mózgu? Znaczenie snu w kontekście czynności układu glimfatycznego.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%25e2%2580%2592-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jul 2024 16:56:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[sorgo]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2675</guid>

					<description><![CDATA[<p>Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Wszystkie artykuły z tej serii: Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny Suplement diety, który spowalnia proces...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/" target="_blank" rel="noopener">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/suplement-diety-ktory-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Suplement diety, który spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-ktora-spowalnia-proces-zwiazanej-z-wiekiem-utraty-sluchu/" target="_blank" rel="noopener">Dieta, która spowalnia proces związanej z wiekiem utraty słuchu</a></li>
</ol>
<p>W USA utrata słuchu związana z wiekiem dotyka mniej więcej 25% osób po 60. roku życia, ponad 50% osób powyżej 70. roku życia i 80% osób po 80. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27552261/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wśród osób powyżej 100. roku życia u 95% odnotowuje się utratę słuchu w stopniu znacznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ze względu na utrudnioną komunikację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27632707/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> gorszy słuch może prowadzić do izolacji społecznej, samotności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30835787/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Stanowić może nawet zagrożenie dla życia ‒ wiąże się bowiem z podwyższonym ryzykiem udziału w wypadkach drogowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27632707/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Czy istnieją jakieś sposoby, by zapobiec utracie słuchu? Mówi się, że jest to naturalne następstwo starzenia się organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ale tak samo wyglądało kiedyś nasze rozumienie innych schorzeń typu nadciśnienie. U ludzi w zdecydowanej większości, prędzej czy później, dochodzi do rozwoju nadciśnienia. Większość ludzi, prędzej czy później, zaczyna tracić słuch, a więc muszą to być nieuniknione skutki starości. Tylko czy aby na pewno?</p>
<p>W kwestii nadciśnienia sprawa jest jasna. Odkryliśmy bowiem, że problem nieuchronnego wzrostu ciśnienia krwi wraz z wiekiem nie istnieje wśród populacji zamieszkujących wiejskie obszary Afryki <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)49248-2/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> i Azji <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)86708-2/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Od mieszkańców zachodu ludzi tych odróżnia zdrowszy sposób odżywiania i styl życia <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)49248-2/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)86708-2/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na tej podstawie ustalono, że nadciśnienie nie jest skutkiem starzenia się organizmu, tylko konsekwencją niewłaściwych wyborów w zakresie dbania o własne zdrowie. I to samo może dotyczyć utraty słuchu.</p>
<p>Przedmiotem badania z 1962 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> było zamieszkujące pustynie Sudanu plemię Mabaan. Odkryto tutaj, że jego członkowie zachowują słuch nawet w podeszłym wieku. Inne badania przeprowadzone na izolowanych populacjach tubylczych wykazały, że kontakt ze współczesną cywilizacją zdaje się osłabiać ich narząd słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3784745/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z czego to wynika? Jakiś element naszego współczesnego świata odbiera nam na starość zdolność słyszenia. Pytanie tylko jaki.</p>
<p>Związana z wiekiem utrata słuchu jest wynikiem przedwczesnej śmierci komórek rzęsatych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ich funkcja polega na przekształcaniu wibracji w uchu wewnętrznym w sygnały elektryczne, które wysyłane są następnie do mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Komórki te niestety nie regenerują się samoistnie. Ich utrata jest nieodwracalna, więc kluczowe znaczenie ma tutaj profilaktyka słuchu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co jest przyczyną ich śmierci? W 2015 r. opublikowano badanie z udziałem ponad 2000 bliźniąt, które pokazało, że związane z wiekiem zaburzenia słuchu są dziedziczne jedynie w 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wychodzi więc na to, że ryzyko wynika głównie z czynników niegenetycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Wśród czynników ryzyka wymienić można powtarzaną ekspozycję na głośne dźwięki, palenie papierosów oraz przyjmowanie leków ototoksycznych (działających szkodliwie na narząd słuchu) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Narażenie na hałas na wczesnych etapach życia sprawia, że ucho wewnętrzne staje się bardziej podatne na niekorzystne zmiany związane z wiekiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31947524/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ponadto z badań na zwierzętach wynika, że przy dłuższej, nieprzerwanej ekspozycji szkodliwe mogą być też dźwięki o natężeniu niskim, powyżej 60 decybeli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178067/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wyniki te nie znalazły jak na razie potwierdzenia w badaniach z udziałem ludzi, ale jeśli ktoś przykładowo przez całą noc ma włączony generator białego szumu, nie zaszkodzi sprawdzić, czy emitowane przez urządzenie dźwięki są na pewno poniżej 50 decybeli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30676636/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przechodząc do leków, potwierdzone działanie ototoksyczne wykazują m.in. antybiotyki aminoglikozydowe (np. streptomycyna, amikacyna, neomycyna, czy kanamycyna) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o wpływ na komórki rzęsate, leki z tej grupy są jednymi z najbardziej toksycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ze stopniową utratą słuchu powiązano również niesteroidowe leki przeciwzapalne, typu aspiryna, ibuprofen, czy naproksen, jak również diuretyki pętlowe, typu furosemid <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31282945/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Istnieje jeszcze jeden czynnik, który może odgrywać kluczową rolę w zachowaniu dobrego słuchu w podeszłym wieku wśród członków plemienia Mabaan. Jest nim ich dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Naukowcy zostali naprowadzeni na ten trop, gdy odkryli, że w plemieniu Mabaan nie tylko nie występuje związana z wiekiem utrata słuchu, ale również choroba niedokrwienna serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W naszym uprzemysłowionym świecie schorzenie to stanowi obecnie główną przyczynę śmierci, a plemię Mabaan wydaje się na nie całkowicie odporne. Co więcej, członkowie tej społeczności przez całe swoje życie mają wprost idealne ciśnienie krwi. Wynik około 110/70 mmHg wśród 70-latków robi wrażenie, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę fakt, że u przeciętnego człowieka żyjącego we współczesnej cywilizacji nadciśnienie (ciśnienie powyżej 130/80 mmHg) pojawia się już po 40. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Nie powinno też dziwić, że dieta tego plemienia w niczym nie przypomina naszej standardowej diety zachodniej. Białka odzwierzęcego w tej społeczności nie je się prawie w ogóle, a podstawę żywienia stanowią zboża pełnoziarniste, głównie sorgo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Biorąc to pod uwagę, naukowcy sugerują, że oprócz hałasu innym czynnikiem, leżącym u podłoża związanej z wiekiem utraty słuchu może być miażdżyca drobnych naczyń krwionośnych, prowadzących do ucha wewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że jak na razie są to tylko przypuszczenia. Czy znajdą potwierdzenie w badaniach interwencyjnych? Niebawem się przekonamy. Najpierw jeszcze mamy do przedstawienia suplement diety, który spowalnia proces utraty słuchu. Więcej na ten temat już w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27552261/" target="_blank" rel="noopener">Goman AM, Lin FR. Prevalence of hearing loss by severity in the united states. Am J Public Health. 2016;106(10):1820-1822.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23755251/" target="_blank" rel="noopener">Mao Z, Zhao L, Pu L, Wang M, Zhang Q, He DZZ. How well can centenarians hear? PLoS One. 2013;8(6):e65565.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27632707/" target="_blank" rel="noopener">Wattamwar K, Qian ZJ, Otter J, et al. Increases in the rate of age-related hearing loss in the older old. JAMA Otolaryngol Head Neck Surg. 2017;143(1):41-45.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32690619/" target="_blank" rel="noopener">Wu PZ, O’Malley JT, de Gruttola V, Liberman MC. Age-related hearing loss is dominated by damage to inner ear sensory cells, not the cellular battery that powers them. J Neurosci. 2020;40(33):6357-6366.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30835787/" target="_blank" rel="noopener">Lawrence BJ, Jayakody DMP, Bennett RJ, Eikelboom RH, Gasson N, Friedland PL. Hearing loss and depression in older adults: a systematic review and meta-analysis. Gerontologist. 2020;60(3):e137-e154.</a><br />
[6] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)49248-2/" target="_blank" rel="noopener">Donnison C. Blood pressure in the african native. Its bearing upon the qtiology of hyperpiesia and arterio-sclerosis. Lancet. 1929;213(5497):6-7.</a><br />
[7] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)86708-2/" target="_blank" rel="noopener">Morse WR, Beh YT. Blood pressure amongst aboriginal ethnic groups of szechwan province, west china. Lancet. 1937;229(5929):966-968.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13974856/" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Bergman M, Plester D, El-Mofty A, Satti MH. Presbycusis study of a relatively noise-free population in the Sudan. Ann Otol Rhinol Laryngol. 1962;71:727-743.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3784745/" target="_blank" rel="noopener">Goycoolea MV, Goycoolea HG, Farfan CR, Rodriguez LG, Martinez GC, Vidal R. Effect of life in industrialized societies on hearing in natives of Easter Island. Laryngoscope. 1986;96(12):1391-1396.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33253610/" target="_blank" rel="noopener">Nieman CL, Oh ES. Hearing loss. Ann Intern Med. 2020;173(11):ITC81-ITC96.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26081266/" target="_blank" rel="noopener">Momi SK, Wolber LE, Fabiane SM, MacGregor AJ, Williams FMK. Genetic and environmental factors in age-related hearing impairment. Twin Res Hum Genet. 2015;18(4):383-392.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31947524/" target="_blank" rel="noopener">Wang J, Puel JL. Presbycusis: an update on cochlear mechanisms and therapies. J Clin Med. 2020;9(1):218.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178067/" target="_blank" rel="noopener">Attarha M, Bigelow J, Merzenich MM. Unintended consequences of white noise therapy for tinnitus-otolaryngology’s cobra effect: a review. JAMA Otolaryngol Head Neck Surg. 2018;144(10):938-943.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30676636/" target="_blank" rel="noopener">Folmer RL. No evidence of broadband noise having any harmful effect on hearing. JAMA Otolaryngol Head Neck Surg. 2019;145(3):291-292.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31282945/" target="_blank" rel="noopener">Joo Y, Cruickshanks KJ, Klein BEK, Klein R, Hong O, Wallhagen MI. The contribution of ototoxic medications to hearing loss among older adults. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2020;75(3):561-566.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14327021/" target="_blank" rel="noopener">Rosen S, Olin P. Hearing loss and coronary heart disease. Arch Otolaryngol. 1965;82:236-243.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/utrata-sluchu-zwiazana-z-wiekiem-%e2%80%92-profilaktyka-i-mozliwe-przyczyny/">Utrata słuchu związana z wiekiem ‒ profilaktyka i możliwe przyczyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jul 2024 09:50:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie układu krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2671</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu Zdrowa dieta roślinna związana jest z obniżeniem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny [1]. Jeśli porównać dietę złożoną z pełnowartościowych produktów roślinnych w 75-100% vs....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu/">Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu/">Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</h3>
<p>Zdrowa dieta roślinna związana jest z obniżeniem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34379193/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli porównać dietę złożoną z pełnowartościowych produktów roślinnych w 75-100% vs. 1-25%, okazuje się, że większa podaż roślin, w czasie średnio 8 lat, obniża ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny o 34% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W perspektywie długoterminowej może to oznaczać 4 dodatkowe lata życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2022 r. opublikowano metaanalizę 12 badań prospektywnych, w których obserwowano łącznie ponad pół miliona osób, przez okres nawet do 25 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33951994/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wykazano w niej, że dieta bazująca na produktach roślinnych wiąże się ze znaczącym obniżeniem zarówno śmiertelności z powodu chorób sercowo-naczyniowych, jak i śmiertelności ogólnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33951994/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Cytując wnioski z przeglądu systematycznego, „nic dziwnego, w końcu dieta roślinna może powstrzymać, a nawet odwrócić progresję schorzenia, które stanowi obecnie naszą główną przyczynę śmierci ‒ choroby niedokrwiennej serca” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34498070/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Osoby na diecie w 100% roślinnej są z reguły znacznie szczuplejsze, mają niższy poziom cholesterolu LDL, trójglicerydów i cukru we krwi, jak również niższe ciśnienie krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30571724/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> oraz niższe markery stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33303765/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ponadto odnotowuje się u nich mniejszy stopień zwężenia tętnicy szyjnej, mierzony przy zastosowaniu USG szyi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17518696/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jest to jeden z kluczowych markerów rozpoznania miażdżycy. Co ciekawe, osoby na diecie roślinnej mają porównywalny wynik tego parametru do sportowców wytrzymałościowych, którzy biegiem pokonali już dystans ponad 80 000 km, czyli jakieś dwa razy dookoła świata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17518696/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Wyniki 1- do 3-tygodniowych programów wprowadzających do diety roślinnej pokazują, że korzystne zmiany w czynnikach ryzyka można osiągnąć stosunkowo szybko, nawet stosując dietę ad libitum, czyli na zasadzie jesz, ile chcesz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25311617/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20815907/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Za przykład niech posłuży nam 15-dniowy, prowadzony zdalnie program Jumpstart, stworzony przez amerykańską organizację non-profit Rochester Lifestyle Medicine Institute <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35706593/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W ostatnim czasie opublikowano wyniki pierwszych kilkuset uczestników. Dzięki diecie roślinnej bazującej na produktach nieprzetworzonych pacjenci otyli schudli średnio 3 kg, bez kontrolowania wielkości porcji, bez liczenia kalorii czy węglowodanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35706593/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pacjentom z cukrzycą udało się obniżyć swój poziom cukru we krwi o 28 mg/dl. Wśród uczestników z poziomem cholesterolu LDL powyżej 100 mg/dl odnotowano spadek o 33 mg/dl (porównywalne efekty dają niektóre statyny), a uczestnicy z nadciśnieniem obniżyli swoje ciśnienie skurczowe o 17 mmHg (lepiej niż na lekach) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35706593/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. I wszystko to w ciągu już 2 tygodni!</p>
<p>W badaniach przekrojowych sprzed niemal 40 lat wykazano, że osoby na diecie bezmięsnej mają lepszą „reologię” krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3676231/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oznacza to, że ich krew jest bardziej płynna i sprawniej krąży, co może odgrywać pewną rolę w ochronie układu sercowo-naczyniowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3676231/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wyniki te znalazły potem potwierdzenie w badaniach interwencyjnych <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.5694/j.1326-5377.1982.tb124177.x" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Poprawę reologii krwi pod wpływem diety roślinnej <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.5694/j.1326-5377.1982.tb124177.x" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> odnotowano u uczestników badania w ciągu 3-6 tygodni <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0965229995800026" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Tylko czy krew wegetarian nie płynie przypadkiem aż za dobrze?</p>
<p>W 2019 r. w badaniu EPIC-Oxford, z udziałem tysięcy wegetarian w Wielkiej Brytanii, wykazano, że uczestnicy mieli podwyższone ryzyko wystąpienia udaru krwotocznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484644/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> (potocznie zwanego wylewem). Nie mieli jednak wyższego ryzyka sercowo-naczyniowego ogółem, a to dzięki temu, że bardzo niskie było ich prawdopodobieństwo rozwoju choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484644/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z sześciu innych badań, z udziałem Adwentystów Dnia Siódmego, nie wynika wcale, by dieta wegetariańska miała się wiązać z podwyższonym ryzykiem śmierci w wyniku udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149402/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Tylko dlaczego wśród wegetarian odnotowuje się więcej przypadków udaru? Jedną z potencjalnych przyczyn może być niedobór witaminy B12, który skutkować może zbyt wysokim poziomem homocysteiny ‒ metabolitu powiązanego z udarami mózgu, usuwanego z organizmu dzięki witaminie B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29416106/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przypuszcza się, że to właśnie z tego powodu wśród wegetarian suplementacja B12 może przekładać się na poprawę czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22659999/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Tak czy inaczej, dbanie o odpowiednią podaż tej witaminy na diecie roślinnej to absolutna konieczność, czy to w postaci suplementów, czy żywności fortyfikowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916823/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jednakże, jak się okazuje, trzeba ją przyjmować nie z powodu podwyższonego ryzyka udarów. Wyniki EPIC-Oxford zostały bowiem obalone: ryzyko udaru mózgu w przypadku wegetarian wcale nie jest wyższe niż u reszty populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34578897/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Po publikacji badania naukowcy na całym świecie postawili sobie za misję sprawdzenie, czy te wyniki nie były zwykłym dziełem przypadku. W 2020 r., w UK Biobank, obszernym badaniu, w ramach którego obserwowanych jest ponad 400 000 ochotników, wykazano, że wegetarianie mają niższe ryzyko rozwoju chorób układu krążenia i, co najważniejsze, nie potwierdzono podwyższonej częstotliwości występowania udarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33313747/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Natomiast zgodnie z wynikami dwóch badań przeprowadzonych w Tajwanie ryzyko wystąpienia udaru wśród wegetarian jest wręcz znacząco niższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Dziesiątki tysięcy wegetarian obserwowano tutaj przez okres nawet do 10 lat i wykazano, że w porównaniu z nie-wegetarianami, ogólne ryzyko wystąpienia udaru mają oni niższe mniej więcej o połowę, a prawdopodobieństwo wystąpienia udaru krwotocznego jest niższe o 64% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Do 2021 r. publikacji doczekały się wyniki badań naukowców z Uniwersytetu Harvarda: <em>Nurses’ Health Study, Nurses’ Health Study II</em> i <em>Health Professionals Follow-Up Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33692165/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Analiza danych pozyskanych od ponad 200 000 uczestników nie wykazała, by wegetarianie mieli mieć podwyższone ryzyko wystąpienia udaru, a zdrową dietę roślinną powiązano wręcz z obniżonym ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33692165/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Opublikowana w 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34578897/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> metaanaliza wszystkich badań w tym zakresie potwierdziła, że wyniki badania EPIC-Oxford nie były niczym innym, jak zwykłym dziełem przypadku. Jak pokazała analiza wyników w poszczególnych podgrupach, ryzyko wystąpienia udaru wśród wegetarian jest w rzeczywistości niższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34578897/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Przegląd systematyczny z 2022 r. podsumowano stwierdzeniem, że diety wegetariańskie i o ograniczonej podaży produktów odzwierzęcych wiążą się ze znacznym obniżeniem ryzyka wystąpienia udaru krwotocznego i udaru niedokrwiennego, jak również ze znacznym obniżeniem ryzyka wystąpienia udaru ogółem, tj. obu rodzajów razem wziętych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36173214/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34379193/" target="_blank" rel="noopener">Li H, Zeng X, Wang Y, et al. A prospective study of healthful and unhealthful plant-based diet and risk of overall and cause-specific mortality. Eur J Nutr. 2022;61(1):387-398.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32943123/" target="_blank" rel="noopener">Keaver L, Ruan M, Chen F, et al. Plant- and animal-based diet quality and mortality among US adults: a cohort study. Br J Nutr. 2021;125(12):1405-1415.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247978/" target="_blank" rel="noopener">Spiegelhalter D. Using speed of ageing and “microlives” to communicate the effects of lifetime habits and environment. BMJ. 2012;345:e8223.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33951994/" target="_blank" rel="noopener">Jafari S, Hezaveh E, Jalilpiran Y, et al. Plant-based diets and risk of disease mortality: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2022;62(28):7760-7772.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34498070/" target="_blank" rel="noopener">Remde A, DeTurk SN, Almardini A, Steiner L, Wojda T. Plant-predominant eating patterns &#8211; how effective are they for treating obesity and related cardiometabolic health outcomes? &#8211; a systematic review. Nutr Rev. 2022;80(5):1094-1104.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30571724/" target="_blank" rel="noopener">Benatar JR, Stewart RAH. Cardiometabolic risk factors in vegans; A meta-analysis of observational studies. PLoS One. 2018;13(12):e0209086.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33303765/" target="_blank" rel="noopener">Menzel J, Jabakhanji A, Biemann R, Mai K, Abraham K, Weikert C. Systematic review and meta-analysis of the associations of vegan and vegetarian diets with inflammatory biomarkers. Sci Rep. 2020;10(1):21736.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17518696/" target="_blank" rel="noopener">Fontana L, Meyer TE, Klein S, Holloszy JO. Long-term low-calorie low-protein vegan diet and endurance exercise are associated with low cardiometabolic risk. Rejuvenation Res. 2007;10(2):225-234.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25311617/" target="_blank" rel="noopener">McDougall J, Thomas LE, McDougall C, et al. Effects of 7 days on an ad libitum low-fat vegan diet: the McDougall Program cohort. Nutr J. 2014;13:99.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20815907/" target="_blank" rel="noopener">Bloomer RJ, Kabir MM, Canale RE, et al. Effect of a 21 day Daniel Fast on metabolic and cardiovascular disease risk factors in men and women. Lipids Health Dis. 2010;9:94.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35706593/" target="_blank" rel="noopener">Friedman SM, Barnett CH, Franki R, Pollock B, Garver B, Barnett TD. Jumpstarting health with a 15-day whole-food plant-based program. Am J Lifestyle Med. 2022;16(3):374-381.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3676231/" target="_blank" rel="noopener">Ernst E, Pietsch L, Matrai A, Eisenberg J. Blood rheology in vegetarians. Br J Nutr. 1986;56(3):555-560.</a><br />
[13] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.5694/j.1326-5377.1982.tb124177.x" target="_blank" rel="noopener">Dintenfass L. Effect of low‐fat, low‐protein diet on blood viscosity factors. Med J Aust. 1982;1(13):543-543.</a><br />
[14] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0965229995800026" target="_blank" rel="noopener">Ernst E, Franz A. Blood fluidity score during vegetarian and hypocaloric diets — a pilot study. Complement Ther Med. 1995;3(2):70-71.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484644/" target="_blank" rel="noopener">Tong TYN, Appleby PN, Bradbury KE, et al. Risks of ischaemic heart disease and stroke in meat eaters, fish eaters, and vegetarians over 18 years of follow-up: results from the prospective EPIC-Oxford study. BMJ. 2019;366:l4897.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149402/" target="_blank" rel="noopener">Kwok CS, Umar S, Myint PK, Mamas MA, Loke YK. Vegetarian diet, Seventh Day Adventists and risk of cardiovascular mortality: a systematic review and meta-analysis. Int J Cardiol. 2014;176(3):680-686.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29416106/" target="_blank" rel="noopener">Zhou Z, Liang Y, Qu H, et al. Plasma homocysteine concentrations and risk of intracerebral hemorrhage: a systematic review and meta-analysis. Sci Rep. 2018;8(1):2568.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22659999/" target="_blank" rel="noopener">Kwok T, Chook P, Qiao M, et al. Vitamin B-12 supplementation improves arterial function in vegetarians with subnormal vitamin B-12 status. J Nutr Health Aging. 2012;16(6):569-573.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27916823/" target="_blank" rel="noopener">Rizzo G, Laganà AS, Rapisarda AMC, et al. Vitamin b12 among vegetarians: status, assessment and supplementation. Nutrients. 2016;8(12):767.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34578897/" target="_blank" rel="noopener">Lu JW, Yu LH, Tu YK, et al. Risk of incident stroke among vegetarians compared to nonvegetarians: a systematic review and meta-analysis of prospective cohort studies. Nutrients. 2021;13(9):3019.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33313747/" target="_blank" rel="noopener">Petermann-Rocha F, Parra-Soto S, Gray S, et al. Vegetarians, fish, poultry, and meat-eaters: who has higher risk of cardiovascular disease incidence and mortality? A prospective study from UK Biobank. Eur Heart J. 2021;42(12):1136-1143.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">Chiu THT, Chang HR, Wang LY, Chang CC, Lin MN, Lin CL. Vegetarian diet and incidence of total, ischemic, and hemorrhagic stroke in 2 cohorts in Taiwan. Neurology. 2020;94(11):e1112-e1121.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33692165/" target="_blank" rel="noopener">Baden MY, Shan Z, Wang F, et al. Quality of plant-based diet and risk of total, ischemic, and hemorrhagic stroke. Neurology. 2021;96(15):e1940-e1953.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36173214/" target="_blank" rel="noopener">Liu Y, Zhu L, Li D, Wang L, Tang H, Zhang C. Stroke risk with vegetarian, low-animal and high-animal diets: A systematic review and meta-analysis. Asia Pac J Clin Nutr. 2022;31(3):422-432.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu/">Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-wegetarianska-a-ryzyko-wystapienia-udaru-mozgu/">Dieta wegetariańska a ryzyko wystąpienia udaru mózgu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Apr 2024 09:50:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[oszczędność kosztów]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[trójglicerydy]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2380</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna Wstęp: W dzisiejszym artykule przeanalizujemy ogół danych statystycznych w zakresie korzyści i potencjalnego ryzyka, jakie niesie za sobą dieta roślinna. Świetna...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna/">Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna/">Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</h3>
<p><em>Wstęp: W dzisiejszym artykule przeanalizujemy ogół danych statystycznych w zakresie korzyści i potencjalnego ryzyka, jakie niesie za sobą dieta roślinna. Świetna lektura dla początkujących wegan lub wegetarian. Zachęcamy do polecania rodzinie i znajomym.</em></p>
<p>Jak pokazują badania, dieta wegetariańska zmniejsza ryzyko rozwoju wielu chorób przewlekłych, które odpowiadają za znaczną część wszystkich chorób współczesnych na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W kontekście oszczędności finansowych (zmniejszenia wydatków na opiekę medyczną) dietę bezmięsną przetestowano dopiero w 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie wykazano tutaj żadnych różnic w przypadku opieki stomatologicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Natomiast koszty leczenia szpitalnego, ambulatoryjnego i łączne koszty opieki medycznej wegetarianie mieli dużo niższe, i to zarówno w porównaniu z osobami jedzącymi mięso (którzy, podobnie jak wegetarianie, nie pili alkoholu i nie palili papierosów), jak i z ogółem populacji (wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że roślinne odżywianie może stanowić skuteczną strategię obniżania wydatków na opiekę zdrowotną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-PZxU]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2383 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD-1024x558.jpg" alt="wykres 1_korzyści i ryzyko PBD" width="529" height="288" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD-1024x558.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD-300x163.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD-768x418.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_korzysci-i-ryzyko-PBD.jpg 1048w" sizes="auto, (max-width: 529px) 100vw, 529px" /></a>O jakich konkretnie schorzeniach tutaj mowa? Wśród wegetarian znacznie niższe były m.in. wydatki na leczenie chorób przewlekłych związanych ze stylem życia, w tym nadciśnienia, czy wysokiego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ma to sens, przecież jak pokazało badanie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31878196/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, osoby na diecie roślinnej, opartej na produktach nieprzetworzonych, mają idealny poziom cholesterolu i trójglicerydów, jak również optymalne wartości ciśnienia skurczowego i rozkurczowego odpowiednio w 93%, 97%, 88% i 95% przypadków.</p>
<p>Co ciekawe wśród wegetarian niemal 50% niższe były też wydatki na leczenie depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, w badaniu tym nie było choroby, dla której koszty leczenia wśród wegetarian nie byłyby niższe niż wśród osób na diecie tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W przypadku choroby mózgowo-naczyniowej, tj. udaru mózgu, wegetarianie wydają na leczenie 55% mniej niż osoby spożywające mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Badanie z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31484644" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, co prawda, pokazało, że u wegetarian ryzyko udaru mózgu jest wyższe. Jednak wyniki dwóch kolejnych badań wyglądały już zupełnie inaczej. Wykazano w nich, że dieta wegetariańska obniża ryzyko udaru i to całkiem znacząco <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102978/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W przypadku udaru niedokrwiennego, najczęstszego rodzaju udaru mózgu, ryzyko wegetarian było systematycznie niższe o około 60%, a w przypadku udaru krwotocznego o około 65% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. I to wszystko pomimo wyższego poziomu homocysteiny, spowodowanego niższym spożyciem witaminy B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> ‒ sugerowanej przyczyny udaru w tym nieszczęsnym badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31484644" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26853923/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> zestawiono ze sobą wszystkie najważniejsze badania w zakresie wpływu diety wegetariańskiej i wegańskiej na różne parametry zdrowotne. Wykazano tutaj, że dieta wegetariańska w znaczącym stopniu ogranicza zachorowalność i umieralność na chorobę niedokrwienną serca, jak również zachorowalność na nowotwory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26853923/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dietę wegańską natomiast powiązano tutaj z obniżeniem ryzyka rozwoju raka mniej więcej dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26853923/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>No dobrze, a jakie byłyby skutki zmiany sposobu odżywiania? Co by się stało, gdyby osoba na diecie wegetariańskiej postanowiła nagle, że zaczyna jeść mięso? Wiedzy w tym zakresie dostarczyły nam badania Adwentystów Dnia Siódmego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W porównaniu z osobami, które pozostały na diecie wegetariańskiej, osoby, które włączyły do swojej diety mięso, zwiększyły ryzyko przybrania na wadze o 231%, o 166% ryzyko rozwoju cukrzycy, o 152% ryzyko udaru, a o 146% ryzyko diagnozy choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A w perspektywie długoterminowej spożycie mięsa może przekładać się na skrócenie życia o 3,6 roku (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem warto wykluczyć mięso z diety na stałe.</p>
<p>Nie wymaga to jednak podejścia zero-jedynkowego. Prozdrowotne korzyści możemy odczuć, nawet jeśli będziemy jeść mięso w nieco mniejszych ilościach. Sposób odżywiania, w którym nacisk kładzie się na wysokie spożycie produktów pochodzenia roślinnego, powiązano z obniżeniem ryzyka śmierci z jakiejkolwiek przyczyny, czyli, innymi słowy, ze znacznie dłuższym życiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24871477/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Badanie z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24871477/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> pokazało, że nasze ryzyko śmierci spada tym bardziej, im bliżej naszej diecie jest do sposobu odżywiania całkowicie roślinnego. Jak podsumowali sami autorzy, mamy już dowody na to, że nawet tak prosta zmiana, jak zwiększenie spożycia produktów pochodzenia roślinnego, przy jednoczesnym zmniejszeniu spożycia produktów odzwierzęcych, zwiększa nasze szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24871477/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>No dobrze wiemy już, że każdy krok w kierunku diety roślinnej przynosi wiele korzyści. A co z ryzykiem? Obawy dotyczące niedoborów białka są nieuzasadnione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Odpowiedniej ilości tego makroskładnika (0,8 g/kg masy ciała, czyli ok. 50 gramów dziennie) bez problemu możemy dostarczyć na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To by się zgadzało, na całym świecie mięsa nie je przecież ponad miliard ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Realnym powodem do obaw jest natomiast niedobór witaminy B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie regularna podaż tego mikroskładnika z wiarygodnych źródeł ma znaczenie kluczowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Do wyboru mamy albo suplementację, albo spożycie żywności fortyfikowanej.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-PZxU]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2382 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD-1024x320.jpg" alt="wykres 2_korzyści i ryzyko PBD" width="564" height="176" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD-1024x320.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD-300x94.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD-768x240.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-2_korzysci-i-ryzyko-PBD.jpg 1501w" sizes="auto, (max-width: 564px) 100vw, 564px" /></a>W kontekście plusów i minusów różnych sposobów odżywiania stosunkowo niewiele mówi się o roli, jaką nasze wybory żywieniowe mogą odgrywać w rozwoju i szerzeniu się chorób zakaźnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32957108/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie trzeba wiele, by taki wirus z jednego gatunku zwierząt rozprzestrzenił się na inny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32957108/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nigdy nie zdarzyło się natomiast, by na ludzi przeniósł się jakikolwiek wirus z roślin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32957108/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Holenderską chorobą wiązów raczej się nie zarażamy.</p>
<p>Amerykańska Akademia Żywienia i Dietetyki stawia sprawę jasno: dieta roślinna to sposób odżywiania odpowiedni dla człowieka na każdym etapie życia, który może nieść za sobą dodatkowe korzyści zdrowotne w zakresie profilaktyki i leczenia niektórych chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przykładowo: wegetarianie i weganie mają niższe ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, cukrzycy typu 2, wysokiego ciśnienia krwi, niektórych rodzajów nowotworów i otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Na koniec warto przywołać słowa, które Mervyn G. Hardinge, emerytowany dziekan Szkoły Zdrowia Publicznego w Loma Linda, wygłosił na jednej z żywieniowych konferencji: „Z początku dieta wegetariańska była przedmiotem kpin i sceptycyzmu, potem przyszedł czas na protekcjonalną tolerancję, której miejsce zajęła następnie stopniowa, choć czasem wymuszona akceptacja. Teraz nareszcie nadeszła pora na powszechne uznanie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479213/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31698872/" target="_blank" rel="noopener">Lin CL, Wang JH, Chang CC, Chiu THT, Lin MN. Vegetarian Diets and Medical Expenditure in Taiwan-A Matched Cohort Study. Nutrients. 2019;11(11):2688.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31878196/" target="_blank" rel="noopener">Jakše B, Jakše B, Pinter S, et al. Dietary Intakes and Cardiovascular Health of Healthy Adults in Short-, Medium-, and Long-Term Whole-Food Plant-Based Lifestyle Program. Nutrients. 2019;12(1):55.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31484644" target="_blank" rel="noopener">Tong TYN, Appleby PN, Bradbury KE, et al. Risks of ischaemic heart disease and stroke in meat eaters, fish eaters, and vegetarians over 18 years of follow-up: results from the prospective EPIC-Oxford study. BMJ. 2019;366:l4897.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102978/" target="_blank" rel="noopener">Spence JD, Tangney C. Lower risk of stroke with a vegetarian diet. Neurology. 2020;94(11):463-464.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32102976/" target="_blank" rel="noopener">Chiu THT, Chang HR, Wang LY, Chang CC, Lin MN, Lin CL. Vegetarian diet and incidence of total, ischemic, and hemorrhagic stroke in 2 cohorts in Taiwan. Neurology. 2020;94(11):e1112-e1121.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26853923/" target="_blank" rel="noopener">Dinu M, Abbate R, Gensini GF, Casini A, Sofi F. Vegetarian, vegan diets and multiple health outcomes: A systematic review with meta-analysis of observational studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2017;57(17):3640-3649.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24847857/" target="_blank" rel="noopener">Singh PN, Arthur KN, Orlich MJ, et al. Global epidemiology of obesity, vegetarian dietary patterns, and noncommunicable disease in Asian Indians. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1(1):359S-64S.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24871477/" target="_blank" rel="noopener">Martínez-González MA, Sánchez-Tainta A, Corella D, et al. A provegetarian food pattern and reduction in total mortality in the Prevención con Dieta Mediterránea (PREDIMED) study [published correction appears in Am J Clin Nutr. 2014 Dec;100(6):1605]. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1:320S-8S.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31705483/" target="_blank" rel="noopener">Rocha JP, Laster J, Parag B, Shah NU. Multiple Health Benefits and Minimal Risks Associated with Vegetarian Diets. Curr Nutr Rep. 2019;8(4):374-381.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32957108/" target="_blank" rel="noopener">Reddy BL, Saier MHJ. The Causal Relationship between Eating Animals and Viral Epidemics. Microb Physiol. 2020;30(1-6):2-8.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">Melina V, Craig W, Levin S. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: Vegetarian Diets. J Acad Nutr Diet. 2016;116(12):1970-1980.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10479213/" target="_blank" rel="noopener">Hardinge MG, Johnston PK. Recognition. Am J Clin Nutr. 1999;70(3 Suppl):431S-2S.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna/">Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ryzyko-i-korzysci-jakie-niesie-za-soba-dieta-roslinna/">Ryzyko i korzyści, jakie niesie za sobą dieta roślinna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy napar z hibiskusa hamuje przyswajanie tłuszczu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-napar-z-hibiskusa-hamuje-przyswajanie-tluszczu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-napar-z-hibiskusa-hamuje-przyswajanie-tluszczu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Apr 2024 12:49:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata z hibiskusa]]></category>
		<category><![CDATA[Jak nie umrzeć przedwcześnie]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2364</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy napar z hibiskusa hamuje przyswajanie tłuszczu? Napar z kwiatów hibiskusa, znanego również jako malwa sudańska, czy ketmia szczawiowa, zarówno na zimno, jak i na ciepło, spożywany jest na całym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-napar-z-hibiskusa-hamuje-przyswajanie-tluszczu/">Czy napar z hibiskusa hamuje przyswajanie tłuszczu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-napar-z-hibiskusa-hamuje-przyswajanie-tluszczu/">Czy napar z hibiskusa hamuje przyswajanie tłuszczu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy napar z hibiskusa hamuje przyswajanie tłuszczu?</h3>
<p>Napar z kwiatów hibiskusa, znanego również jako malwa sudańska, czy ketmia szczawiowa, zarówno na zimno, jak i na ciepło, spożywany jest na całym świecie i ceniony za swój jaskrawoczerwony kolor oraz kwaskowo-żurawinowy posmak <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20018807/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Hibiskus jest głównym składnikiem herbaty Red Zinger ‒ ziołowej mieszanki, której prozdrowotne właściwości omówił dr Michael Greger w swojej książce pt. „Jak nie umrzeć przedwcześnie”, w rozdziale dotyczącym wysokiego ciśnienia krwi. Zgodnie z wynikami testów porównawczych, pod względem skuteczności w przeciwdziałaniu nadciśnieniu, ten czerwony napar nie dość, że dorównuje najpowszechniej stosowanym lekom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26468478/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, to w niektórych przypadkach wręcz je przewyższa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27221151/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W ciągu trzech godzin od wypicia herbaty z hibiskusa w ludzkiej krwi zauważyć można zmiany w stężeniu setek różnych metabolitów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26234931/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> o bardzo „pomysłowych” nazwach typu kwas hibiskusowy, hibiscyna, czy hibiscytryna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25038696/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co więcej, po upływie tych trzech godzin odnotowuje się też zmiany w ekspresji genów, które wskazują na ograniczenie syntezy cholesterolu i poprawę metabolizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26234931/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety właściwości obniżające cholesterol nie znalazły potwierdzenia w randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23333908/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Odkryto w nich za to ciekawy skutek uboczny: spadek wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26982618/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W Meksyku herbata z hibiskusa tradycyjnie stosowana jest w leczeniu otyłości, co wzbudziło duże zainteresowanie naukowców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26982618/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Badania metodą modelowania komputerowego sugerują, że niektóre z zawartych w hibiskusie związków mogą przyłączać się do lipazy, enzymu odpowiedzialnego za trawienie tłuszczów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28825642/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Coś w tym jest; w badaniach in vitro, w kontekście hamowania aktywności lipazy, przetestowano wiele różnych roślin leczniczych i hibiskus rzeczywiście znalazł się w czołówce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26632284/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co więcej, w badaniach na zwierzętach wykazano, że zwiększając wydalanie tłuszczu wraz z kałem, hibiskus zmniejsza ilość tkanki tłuszczowej u chomików <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26489044/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, myszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26982618/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> i szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19756159/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. No dobrze, a co z organizmem człowieka? Pierwsze badanie w tym zakresie z udziałem ludzi opublikowano w 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24549255/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Wszystko wiadomo już po samym tytule, uwaga spoiler: hibiskus może zapobiegać otyłości i akumulacji tkanki tłuszczowej u ludzi oraz poprawiać stan pacjentów ze stłuszczeniem wątroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24549255/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Było to badanie randomizowane i podwójnie zaślepione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24549255/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przygotowanie naparu placebo wymagałoby przygotowania mieszanki sztucznych barwników i dodatków smakowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24549255/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlatego też zamiast herbaty wykorzystano tutaj suszone kwiaty w proszku, które uczestnikom podawano w postaci kapsułek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24549255/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Po upływie 12 tygodni w porównaniu z kapsułkami placebo hibiskus przełożył się na bardziej znaczącą redukcję centymetrów w talii i ilości tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24549255/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Problem polega na tym, że zastosowana tutaj dawka to równowartość jakichś 9 szklanek naparu dziennie, a dr Michael Greger zaleca, by hibiskusa nie pić więcej niż 4 szklanki dziennie. Powodem jest wysoka zawartość manganu ‒ pierwiastka niezbędnego, ale należy go dostarczać tylko w niewielkich ilościach. 9 szklanek dziennie to chyba trochę za dużo szczęścia na raz. W zbyt dużych dawkach mangan może wpływać na organizm człowieka negatywnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23561167/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>W 2018 r. opublikowano badanie, w którym zastosowana dawka była już nieco bardziej realistyczna ‒ równowartość mniej więcej 350 mililitrów naparu dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29862395/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jednak żeby nie było tak idealnie, w tym przypadku sprawę komplikuje coś innego: hibiskusa przetestowano tutaj w połączeniu z werbeną cytrynową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29862395/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Roślina ta znana jest głównie z poprawy regeneracji organizmu po intensywnych sesjach treningu siłowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29410606/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W 2015 r. pojawiły się jednak obiecujące dane z badań in vitro, nad wpływem, jaki werbena cytrynowa wywiera na komórki tłuszczowe na szalce Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26055125/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Stąd też pomysł przetestowania obu roślin na raz <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29862395/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli chodzi o dawkę, uczestnicy pili mniej więcej 1,5 szklanki naparu z hibiskusa i ¼ szklanki naparu z werbeny, raz dziennie, przez okres 2 miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29862395/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Mimo że grupa badawcza i kontrolna jadły tyle samo kalorii, uczestnicy, którzy pili ziołową mieszankę stracili ok. 2 kg, a uczestnicy, którzy pili napar placebo ‒ tylko 1 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29862395/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wbrew pozorom jest to różnica znacząca. Niby tylko ok. 0,5 kg miesięcznie, ale te dodatkowe 0,5 kg zgubili, jedząc dokładnie taką samą liczbę kalorii. Na tym właśnie polega piękno hamowania przyswajania tłuszczu. Kalorie spadają niezależnie od tego, ile wynosi ich podaż. Duży plus, bo przecież dla wielu odchudzających interwencji żywieniowych punktem wyjścia jest właśnie nadzieja na zmniejszenie tej podaży. Testuje się zatem przeróżne sposoby na hamowanie apetytu i zwiększenie uczucia sytości, ale o ile lepiej brzmi możliwość takiego samoistnego pozbycia się kalorii już po ich zjedzeniu.</p>
<p>A co jeśli napar zamienić na hibiskus w kapsułkach? Na rynku dostępne są przeróżne suplementy diety na bazie ziołowych ekstraktów. Problem polega na tym, że w hibiskusie jest wiele składników aktywnych. Jak ustalić, które konkretnie odpowiadają za dobroczynne właściwości rośliny? Przykładowo: naturalne czerwone barwniki, tj. antocyjany, raczej odpadają, ponieważ podobne działanie wykazują również w wersji białej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29943479/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W badaniu z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22280831/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> wyizolowano z hibiskusa różne związki, które przetestowano następnie w różnych kombinacjach. Wykazano tutaj, że substancje te działają w sposób synergistyczny, co oznacza, że całość może dawać lepsze efekty niż suma poszczególnych części składowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22280831/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na koniec jeszcze jedna istotna uwaga: kwaśne jedzenie i napoje (chociażby cytrusy) pozostawiają na zębach naturalne kwasy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20525244/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Hibiskus nie jest tutaj wyjątkiem, dlatego, z myślą o ochronie szkliwa, po wypiciu naparu należy przepłukać wodą jamę ustną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20525244/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Ze szczotkowaniem zębów trzeba się wstrzymać przynajmniej godzinę, ponieważ pod wpływem działania kwasów szkliwo staje się bardziej podatne na uszkodzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14684979/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20018807/" target="_blank" rel="noopener">McKay DL, Chen CY, Saltzman E, Blumberg JB. Hibiscus sabdariffa L. tea (tisane) lowers blood pressure in prehypertensive and mildly hypertensive adults. J Nutr. 2010;140(2):298-303.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26468478/" target="_blank" rel="noopener">Soleimani AR, Akbari H, Soleimani S, Beladi Mousavi SS, Tamadon MR. Effect of sour tea (Lipicom) pill versus captopril on the treatment of hypertension. J Renal Inj Prev. 2015;4(3):73-79.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27221151/" target="_blank" rel="noopener">Nwachukwu DC, Aneke EI, Nwachukwu NZ, Azubike N, Obika LF. Does consumption of an aqueous extract of Hibscus sabdariffa affect renal function in subjects with mild to moderate hypertension?. J Physiol Sci. 2017;67(1):227-234.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26234931/" target="_blank" rel="noopener">Beltrán-Debón R, Rodríguez-Gallego E, Fernández-Arroyo S, et al. The acute impact of polyphenols from Hibiscus sabdariffa in metabolic homeostasis: an approach combining metabolomics and gene-expression analyses. Food Funct. 2015;6(9):2957-2966.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25038696/" target="_blank" rel="noopener">Da-Costa-Rocha I, Bonnlaender B, Sievers H, Pischel I, Heinrich M. Hibiscus sabdariffa L. &#8211; a phytochemical and pharmacological review. Food Chem. 2014;165:424-443.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23333908/" target="_blank" rel="noopener">Hopkins AL, Lamm MG, Funk JL, Ritenbaugh C. Hibiscus sabdariffa L. in the treatment of hypertension and hyperlipidemia: a comprehensive review of animal and human studies. Fitoterapia. 2013;85:84-94.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26982618/" target="_blank" rel="noopener">Asgary S, Soltani R, Zolghadr M, Keshvari M, Sarrafzadegan N. Evaluation of the effects of roselle (Hibiscus sabdariffa L.) on oxidative stress and serum levels of lipids, insulin and hs-CRP in adult patients with metabolic syndrome: a double-blind placebo-controlled clinical trial. J Complement Integr Med. 2016;13(2):175-180.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28825642/" target="_blank" rel="noopener">Herranz-López M, Olivares-Vicente M, Encinar JA, et al. Multi-Targeted Molecular Effects of Hibiscus sabdariffa Polyphenols: An Opportunity for a Global Approach to Obesity. Nutrients. 2017;9(8):907.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26632284/" target="_blank" rel="noopener">Buchholz T, Melzig MF. Medicinal Plants Traditionally Used for Treatment of Obesity and Diabetes Mellitus &#8211; Screening for Pancreatic Lipase and α-Amylase Inhibition. Phytother Res. 2016;30(2):260-266.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26489044/" target="_blank" rel="noopener">Kao ES, Yang MY, Hung CH, Huang CN, Wang CJ. Polyphenolic extract from Hibiscus sabdariffa reduces body fat by inhibiting hepatic lipogenesis and preadipocyte adipogenesis. Food Funct. 2016;7(1):171-182.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19756159/" target="_blank" rel="noopener">Carvajal-Zarrabal O, Hayward-Jones PM, Orta-Flores Z, et al. Effect of Hibiscus sabdariffa L. dried calyx ethanol extract on fat absorption-excretion, and body weight implication in rats. J Biomed Biotechnol. 2009;2009:394592.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24549255/" target="_blank" rel="noopener">Chang HC, Peng CH, Yeh DM, Kao ES, Wang CJ. Hibiscus sabdariffa extract inhibits obesity and fat accumulation, and improves liver steatosis in humans. Food Funct. 2014;5(4):734-739.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23561167/" target="_blank" rel="noopener">Malik J, Frankova A, Drabek O, Szakova J, Ash C, Kokoska L. Aluminium and other elements in selected herbal tea plant species and their infusions. Food Chem. 2013;139(1-4):728-734.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29862395/" target="_blank" rel="noopener">Boix-Castejón M , Herranz-López M , Pérez Gago A , et al. Hibiscus and lemon verbena polyphenols modulate appetite-related biomarkers in overweight subjects: a randomized controlled trial [published correction appears in Food Funct. 2018 Jul 17;9(7):4037]. Food Funct. 2018;9(6):3173-3184.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29410606/" target="_blank" rel="noopener">Buchwald-Werner S, Naka I, Wilhelm M, Schütz E, Schoen C, Reule C. Effects of lemon verbena extract (Recoverben®) supplementation on muscle strength and recovery after exhaustive exercise: a randomized, placebo-controlled trial. J Int Soc Sports Nutr. 2018;15:5.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26055125/" target="_blank" rel="noopener">Herranz-López M, Barrajón-Catalán E, Segura-Carretero A, Menéndez JA, Joven J, Micol V. Lemon verbena (Lippia citriodora) polyphenols alleviate obesity-related disturbances in hypertrophic adipocytes through AMPK-dependent mechanisms. Phytomedicine. 2015;22(6):605-614.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29943479/" target="_blank" rel="noopener">Morales-Luna E, Pérez-Ramírez IF, Salgado LM, Castaño-Tostado E, Gómez-Aldapa CA, Reynoso-Camacho R. The main beneficial effect of roselle (Hibiscus sabdariffa) on obesity is not only related to its anthocyanin content. J Sci Food Agric. 2019;99(2):596-605.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22280831/" target="_blank" rel="noopener">Herranz-López M, Fernández-Arroyo S, Pérez-Sanchez A, et al. Synergism of plant-derived polyphenols in adipogenesis: perspectives and implications. Phytomedicine. 2012;19(3-4):253-261.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20525244/" target="_blank" rel="noopener">Chu CH, Pang KK, Lo EC. Dietary behavior and knowledge of dental erosion among Chinese adults. BMC Oral Health. 2010;10:13.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14684979/" target="_blank" rel="noopener">Attin T, Siegel S, Buchalla W, Lennon AM, Hannig C, Becker K. Brushing abrasion of softened and remineralised dentin: an in situ study. Caries Res. 2004;38(1):62-66.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-napar-z-hibiskusa-hamuje-przyswajanie-tluszczu/">Czy napar z hibiskusa hamuje przyswajanie tłuszczu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-napar-z-hibiskusa-hamuje-przyswajanie-tluszczu/">Czy napar z hibiskusa hamuje przyswajanie tłuszczu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Mar 2024 12:31:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fosfor]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2327</guid>

					<description><![CDATA[<p>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III Czy dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może łagodzić objawy przewlekłej choroby nerek [1]? W artykule...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</h3>
<p>Czy dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może łagodzić objawy przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/obnizenie-spozycia-bialka-udowodnionym-sposobem-na-poprawe-stanu-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek/" target="_blank" rel="noopener">„Obniżenie spożycia białka udowodnionym sposobem na poprawę stanu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek”</a> omówiliśmy badanie, w którym wykazano, że ograniczenie dziennego spożycia białka o zaledwie 10 gramów może uchronić przed koniecznością przeprowadzania dializ i obniżać ryzyko śmierci aż o 77% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tutaj o białku ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, ale warto zaznaczyć, że spożycie białka odzwierzęcego (mięsa, nabiału i jajek) przyczynia się do rozwoju stanu zapalnego, wytwarza w nerkach środowisko kwasowe i zmusza je do przejścia w tzw. tryb hiperfiltracji. Białko roślinne może działać zasadotwórczo, przeciwzapalnie i wykazywać właściwości ochronne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Może wobec tego pacjentom z chorobą nerek powinno się przepisywać dietę niskobiałkową, opartą głównie na produktach roślinnych (<em>low-protein, plant-dominant diet</em>, w skrócie PLADO) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>?</p>
<p>Jeśli do oceny sposobu odżywiania zastosować system, w którym punkty przyznaje się za zdrowe produkty roślinne, a odejmuje za produkty odzwierzęce, okazuje się, że wśród osób z poważną chorobą nerek wyższa punktacja idzie w parze z niższym ogólnoustrojowym stanem zapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32514991/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko czy to przekłada się na dłuższe życie?</p>
<p>Najwyraźniej tak. Zwiększenie udziału białka roślinnego w diecie zaledwie o 10% powiązano ze znacznym ograniczeniem śmiertelności całkowitej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249138/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Życie wydłuża nawet samo zwiększenie spożycia owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczy zmiana z dwóch porcji tygodniowo na dwie porcje dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Tylko że przy zaburzeniach funkcjonowania nerek dieta roślinna może wzbudzać obawy ze względu na ryzyko przeciążenia fosforem i potasem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na szczęście wygląda na to, że niepotrzebnie. Od fosforu zawartego w żywności roślinnej większym problemem są fosforany w przetworzonych produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Natomiast jeśli chodzi o przeciążenie potasem, wszystko wskazuje na to, że ryzyko jest w tym przypadku wyolbrzymione i nie znajduje potwierdzenia w dowodach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A mamy jakieś dowody, które potwierdzałyby skuteczność pełnowartościowej diety roślinnej w leczeniu przewlekłej choroby nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>?</p>
<p>W 2019 r. opublikowano opis przypadku 69-letniego mężczyzny cierpiącego na cukrzycę typu 2, wysokie ciśnienie krwi i przewlekłą chorobę nerek w stadium III, która skutkowała podwyższonym stężeniem fosforu i potasu we krwi <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W celu poprawy stanu zdrowia pacjent chciał zmienić swoją dietę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przed rozpoczęciem kuracji przyjmował 12 różnych leków, a odżywiał się w sumie nie najgorzej. Jadł trochę zbóż pełnoziarnistych i warzyw strączkowych, więc na pewno lepiej niż przeciętny Amerykanin <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I wtedy właśnie lekarz zalecił mu przejście na dietę roślinną opartą o produkty nieprzetworzone: owsianka z owocami i siemieniem lnianym na śniadanie, fasola i zielone warzywa na obiad, pełnoziarniste spaghetti z warzywami na kolację, a na przekąskę owoce <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Pacjent miał jeść tyle pełnowartościowych produktów roślinnych, ile tylko chciał. Żadnego liczenia węglowodanów, kalorii, czy ograniczania wielkości porcji <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Głównym celem nie było tu ograniczanie ilości jedzenia, lecz poprawa jego jakości <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami pacjent przeszedł na dietę roślinną, opartą na produktach nieprzetworzonych <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jego spożycie węglowodanów było naprawdę wysokie, a mimo tego swoje zapotrzebowanie na insulinę w krótkim czasie udało mu się obniżyć o ponad 50% <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie korzystne zmiany zaobserwowano też w zakresie jego masy ciała, ciśnienia krwi i poziomu cholesterolu <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ze względu na fakt, że wpływ zdrowego odżywiania na wrażliwość insulinową był niemal natychmiastowy, dawkowanie insuliny zostało od razu odpowiednio dostosowane <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W ciągu czterech dni dawkę insuliny zmniejszono z około 210 do 70 jednostek dziennie <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, w związku z szybko poprawiającym się poziomem cukru we krwi, pacjent musiał całkowicie zaprzestać przyjmowania glimepirydu, tj. doustnego leku przeciwcukrzycowego <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W ciągu pierwszych dwóch miesięcy, ze względu na poprawę ciśnienia krwi i poziomu cukru we krwi, mężczyzna odstawił też karwedilol, hydrochlorotiazyd, amlodypinę i sitagliptynę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-eCBv]">[8]</a>. Insuliny przyjmował coraz mniej, a dawkę prawastatyny zmniejszono mu o połowę <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-eCBv]">[8]</a>. Co więcej, udało mu się schudnąć ponad 20 kilogramów <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-eCBv]">[8]</a>. A co się stało z jego niewydolnością nerek w stadium III? Wyleczona! Na poniższym wykresie widzimy, jak na przestrzeni lat wyglądało jego GFR, czyli wskaźnik czynności nerek <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-eCBv]">[8]</a>. Po wieloletniej tendencji spadkowej wystarczyła zmiana diety, a wyniki od razu zaczęły się poprawiać <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-eCBv]">[8]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2329 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1024x450.jpg" alt="wykres_dieta roślinna i choroba nerek" width="617" height="271" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1024x450.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-300x132.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-768x338.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek-1536x675.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/wykres_dieta-roslinna-i-choroba-nerek.jpg 1551w" sizes="auto, (max-width: 617px) 100vw, 617px" /></a>Jego szacunkowe GFR wzrosło o 73%, co by sugerowało, że nie była to raczej zasługa samej utraty wagi, ponieważ poprawa była zbyt znacząca <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przykładowo redukcja o mniej więcej 30 kilogramów w wyniku operacji bariatrycznej zwiększa wskaźnik GFR o ok. 12-15% <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakie z tego wnioski? W przypadku przewlekłej choroby nerek, szczególnie jeśli towarzyszy jej jeszcze dodatkowo otyłość, nadciśnienie i cukrzyca, znaczące korzyści nieść może za sobą ścisła dieta roślinna, a jedynym ograniczeniem w jej realizowaniu będzie jedynie apetyt pacjenta <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przecież roślinne odżywianie wywiera dobroczynny wpływ nie tylko na same nerki <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wśród pacjentów z chorobą nerek dieta roślinna zmniejsza też ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ma to znaczenie kluczowe, ponieważ w większości przypadków osoby z chorymi nerkami umierają jeszcze przed pierwszą dializą, zazwyczaj w wyniku chorób układu krążenia <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A oto jak swoje doświadczenia opisuje sam pacjent: „Na początku wydawało mi się, że będzie to dieta trudna i restrykcyjna”, ale „różnicę poczułem niemal natychmiast, a dawkę insuliny musieliśmy zmniejszyć już po jednym dniu. Tyle energii nie miałem od wielu lat, a tutaj ta zmiana przyszła jakby z dnia na dzień. Nadprogramowe kilogramy, których próbowałem pozbyć się od dekady, w końcu zaczęły spadać. Wraz z utratą wagi czułem się coraz lżejszy, a ruch znowu zaczął sprawiać mi przyjemność” <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>„Ta zmiana stylu życia była dla mnie największym darem, jaki kiedykolwiek otrzymałem. Odstawiłem większość leków, zrzuciłem ponad 30 kilogramów i odzyskałem kontrolę nad własnym zdrowiem. Ta zmiana stylu życia dodała mi wiary we własne możliwości. W końcu czuję, że w kwestii swojego zdrowia mam siłę sprawczą; że nie jestem tylko jakąś nieszczęsną ofiarą, błąkającą się od jednego specjalisty do drugiego. Jedyne czego żałuję to, że nie dowiedziałem się o tym wszystkim wcześniej” <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">Adair KE, Bowden RG. Ameliorating chronic kidney disease using a whole food plant-based diet. Nutrients. 2020;12(4):1007.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12081581/" target="_blank" rel="noopener">Hansen HP, Tauber-Lassen E, Jensen BR, Parving HH. Effect of dietary protein restriction on prognosis in patients with diabetic nephropathy. Kidney Int. 2002;62(1):220-228.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32610641/" target="_blank" rel="noopener">Kalantar-Zadeh K, Joshi S, Schlueter R, et al. Plant-dominant low-protein diet for conservative management of chronic kidney disease. Nutrients. 2020;12(7):1931.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32514991/" target="_blank" rel="noopener">González-Ortiz A, Xu H, Avesani CM, et al. Plant-based diets, insulin sensitivity and inflammation in elderly men with chronic kidney disease. J Nephrol. 2020;33(5):1091-1101.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249138/" target="_blank" rel="noopener">Liu X, Hu Z, Xu X, Li Z, Chen Y, Dong J. The associations of plant-based protein intake with all-cause and cardiovascular mortality in patients on peritoneal dialysis. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2020;30(6):967-976.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31738182/" target="_blank" rel="noopener">Saglimbene VM, Wong G, Ruospo M, et al. Fruit and vegetable intake and mortality in adults undergoing maintenance hemodialysis. Clin J Am Soc Nephrol. 2019;14(2):250-260.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31725014/" target="_blank" rel="noopener">Joshi S, Hashmi S, Shah S, Kalantar-Zadeh K. Plant-based diets for prevention and management of chronic kidney disease. Curr Opin Nephrol Hypertens. 2020;29(1):16-21.</a><br />
[8] <a href="https://casereports.bmj.com/content/12/12/e232080" target="_blank" rel="noopener">Campbell TM, Liebman SE. Plant-based dietary approach to stage 3 chronic kidney disease with hyperphosphataemia. BMJ Case Rep. 2019;12(12):e232080.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-dieta-roslinna-pozwolila-odwrocic-przebieg-przewleklej-choroby-nerek-w-stadium-iii/">O tym, jak dieta roślinna pozwoliła odwrócić przebieg przewlekłej choroby nerek w stadium III</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/weganski-soul-food-%e2%80%92-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=weganski-soul-food-%25e2%2580%2592-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Feb 2024 15:57:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[arbuz]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jeżyny]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kukurydza]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[okra]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2267</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji Obciążenie chorobami układu krążenia populacji Afroamerykanów jest niezmiennie wysokie i stanowi jedną z głównych przyczyn nierówności w zakresie przewidywanej średniej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/weganski-soul-food-%e2%80%92-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji/">Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/weganski-soul-food-%e2%80%92-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji/">Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</h3>
<p>Obciążenie chorobami układu krążenia populacji Afroamerykanów jest niezmiennie wysokie i stanowi jedną z głównych przyczyn nierówności w zakresie przewidywanej średniej długości życia między Afroamerykanami i osobami białymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z czego to wynika? Z nadmiernego obciążenia czynnikami ryzyka, takimi jak wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, otyłość, czy wysoki poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A co leży u podłoża tych czynników ryzyka? Dla wielu z nich źródłem problemu jest dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22709767/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Spośród wszystkich grup etnicznych najniższy odsetek osób trzymających się zaleceń w zakresie zdrowego odżywiania jest właśnie wśród osób czarnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22709767/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badanie przeprowadzone w 2016 r. w USA pokazało, że, zgodnie ze standardami ustanowionymi przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, większość czarnoskórych Amerykanów odżywia się w sposób wyjątkowo niezdrowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27327801/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jednym z powodów, dla których stosowanie się do zaleceń żywieniowych może być wyzwaniem, konkretnie dla Afroamerykanów, jest tradycja „soul food” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, czyli „jedzenia z duszą”. Niektóre stosowane w tej kuchni składniki są bez zarzutu: kapusta pastewna, bataty, pomidory, warzywa strączkowe (np. fasola czarne oczko), arbuzy, jeżyny, kukurydza, czy okra <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> ‒ zdrowiej już chyba być nie może! Z drugiej strony soul food to też duże ilości tłuszczu, cukru i soli oraz zamiłowanie do tłustych mięs i smażenia na głębokim tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wśród tradycyjnych potraw wymienić można smażonego kurczaka, czy <em>chitlins</em>, czyli smażone jelita wieprzowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W obu przypadkach mamy do czynienia z potężną dawką sodu i tłuszczów nasyconych, a, jak wiadomo, są to czynniki żywieniowe związane z rozwojem chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Skąd wziął się zwyczaj jedzenia jelit wieprzowych? Odpowiedź na to pytanie wymaga powrotu do korzeni całego soul food. Kuchnia ta wywodzi się z czasów niewolnictwa w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkie potrawy wymyślili zniewoleni Afrykanie, dla których był to wówczas jedyny ratunek przed śmiercią głodową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie mają one nic wspólnego z tradycyjną dietą zachodnioafrykańską ‒ w dużej mierze roślinną <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, opartą na warzywach, przede wszystkim tych zielonych, owocach, warzywach strączkowych, orzechach i zbożach pełnoziarnistych <a href="https://oldwayspt.org/traditional-diets/african-heritage-diet" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. We współczesnej wersji kuchni afrykańskiej wyraźnie widoczny jest zgubny wpływ kultury Zachodu: dużo potraw smażonych, słodzonych napojów oraz czerwonego i przetworzonego mięsa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że coraz więcej Afroamerykanów, w trosce o swoje zdrowie, przechodzi na dietę roślinną <a href="https://chicago.suntimes.com/2019/6/19/18637414/vegan-vegetarianism-african-americans-healthy-diet-ron-reid-chicago" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Sprzyja temu rosnąca liczba wegańskich restauracji soul food, w których tradycyjne potrawy serwowane są w zdrowszej, roślinnej wersji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Adrian Miller, badacz tradycji soul food, w jednej ze swoich książek napisał nawet, że kulinarna podróż po różnych zakątkach USA pokazała mu wyraźnie, że twórcza energia soul food najlepiej wyczuwalna jest w restauracjach nastawionych na zamożnych wegetarian i wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko czy takie miejsca mają szansę przyciągnąć tę część populacji, która roślinnej kuchni potrzebuje najbardziej? Plusem jest na pewno fakt, że z reguły zlokalizowane są one na obszarach o wyższych wskaźnikach ubóstwa, zamieszkałych w dużej mierze przez ludność afroamerykańską <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Znacząca liczba tych restauracji znajduje się na pustyniach żywnościowych, gdzie brakuje supermarketów, więc dla okolicznych mieszkańców taka roślinna gastronomia stanowić może jedyną szansę na zdrowsze odżywianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jest więc nadzieja, że zwiększenie liczby wegańskich restauracji soul food i rozpowszechnianie weganizmu wśród osób czarnoskórych pozwoli poprawić nawyki żywieniowe wśród społeczności afroamerykańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niektóre z tych lokali prowadzą przecież nawet lekcje gotowania <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem współpraca sektora zdrowia publicznego z wegańskimi restauracjami soul food, jako sposób na zwiększenie udziału produktów roślinnych w diecie dorosłych Afroamerykanów, mogłaby stanowić obiecujący pierwszy krok w kierunku zmniejszenia nierówności zdrowotnych między osobami czarnoskórymi i białymi <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>„Naszym celem nie jest wytykanie ludziom jedzenia mięsa”, zapewniają właściciele restauracji soul food, promujących zdrowe odżywianie wśród społeczności afroamerykańskiej <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „Naszym celem jest zachęcanie ludzi do jedzenia roślin” <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Założeniem jest połączenie tego, co najepsze w tradycji soul food z XIV-wieczną, w dużej mierze roślinną, dietą zachodnioafrykańską <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tym sposobem uświadamia się osobom czarnoskórym, że odżywianie wg zasad diety wegańskiej jest tak naprawdę podstawowym elementem ich kultury i tożsamości. Co ważne, może to być nawet rozpatrywane w kategoriach sprawiedliwości społecznej <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Roślinny soul food pomaga przecież przeciwdziałać działaniom marketingowym prowadzonym przez firmy fastfoodowe, które za cel obierają sobie dzieci ze społeczności o kolorach skóry innych niż biały <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Rozwojowi wegańskiego ruchu soul food sprzyja promocja diety roślinnej w wykonaniu sławnych przedstawicieli kultury czarnoskórych <a href="https://www.usnews.com/news/healthiest-communities/articles/2019-05-27/black-vegetarians-ditch-meat-and-stereotypes" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. I nie chodzi tu tylko o największe znakomitości takie jak Coretta Scott King, czy Cory Booker, ale i gwiazdy typu zawodnicy NBA, Samuel L. Jackson, Beyoncé oraz świętej pamięci Dick Gregory <a href="https://www.usnews.com/news/healthiest-communities/articles/2019-05-27/black-vegetarians-ditch-meat-and-stereotypes" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W popkulturze Gregory zasłynął w roli komika, ale był on też zagorzałym orędownikiem prozdrowotnych właściwości diety wegańskiej <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jego inspiracją była Alvenia Fulton, amerykańska dietetyczka, która soul food wyobrażała sobie jako coś, co powinno być rzeczywiście dobre dla duszy <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zamiast skupiać się na fakcie, że niewolników pozbawiono dostępu do dobrej jakości żywności, Fulton namawiała społeczność czarnoskórych do postrzegania jedzenia jako fundamentu zdrowia i uzdrawiania <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Promowała spożycie świeżych, pełnowartościowych produktów, jako sposób na zmniejszenie lub pozbycie się obezwładniającego brzemienia chorób przewlekłych <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Czarnoskórzy wegetarianie i weganie pokazują, że dieta roślinna nie jest tylko dla osób białych i, jak zaraz się przekonamy, nigdy tak naprawdę nie była <a href="https://www.usnews.com/news/healthiest-communities/articles/2019-05-27/black-vegetarians-ditch-meat-and-stereotypes" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W XIX w., na łamach czasopisma abolicjonistów <em>The Liberator</em>, opublikowano słynny esej autorstwa założyciela gazety, Williama Lloyda Garrisona, a w nim następującą deklarację: „Będę równie okrutny, jak prawda i równie bezkompromisowy, jak sprawiedliwość” <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A oto fragment artykułu opublikowanego w wydaniu z grudnia 1853 r.: „Człowiek, którego żołądek przepełniony jest odzwierzęcymi obrzydlistwami, nie będzie w stanie docenić podniosłych doktryn moralnych i intelektualnych, podobnie jak świnia nie będzie w stanie docenić naszyjników z pereł. Na takich ludzi szkoda w ogóle logiki, humoru, czy elokwencji” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/od9vzvija3xa7m6a6e3ghn91xjinrfgl" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Gdyby Amerykanie więcej uwagi przywiązywali do tego, co jedzą i piją, przestrzegając przy tym zasad popartych nauką i doświadczeniem (w domyśle: diety wegetariańskiej), Ameryka w ciągu jednego roku byłaby w połowie drogi do zniesienia niewolnictwa, przywrócenia pokoju, położenia kresu alkoholowej rozpuście, wprowadzenia reformy rolnej, przyznania praw kobietom, etc.” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ajs7h945hocgkdknb6wmn867mns2vzym" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">Carnethon MR, Pu J, Howard G, et al. Cardiovascular health in African Americans: a scientific statement from the American Heart Association. Circulation. 2017;136(21):e393-423.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22709767/" target="_blank" rel="noopener">Kirkpatrick SI, Dodd KW, Reedy J, Krebs-Smith SM. Income and race/ethnicity are associated with adherence to food-based dietary guidance among US adults and children. J Acad Nutr Diet. 2012;112(5):624-35.e6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27327801/" target="_blank" rel="noopener">Rehm CD, Peñalvo JL, Afshin A, Mozaffarian D. Dietary intake among us adults, 1999-2012. JAMA. 2016;315(23):2542-53.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">Crimarco A, Turner-McGrievy GM, Adams S, Macauda M, Blake C, Younginer N. Examining demographic characteristics and food access indicators from the location of vegan soul food restaurants in the south. Ethn Health. 2019:1-16.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">Sankofa J, Johnson-Taylor WL. News coverage of diet-related health disparities experienced by black Americans: a steady diet of misinformation. J Nutr Educ Behav. 2007;39(2 Suppl):S41-4.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">Sterling SR, Bowen SA. The potential for plant-based diets to promote health among Blacks living in the United States. Nutrients. 2019;11(12):2915.</a><br />
[7] <a href="https://oldwayspt.org/traditional-diets/african-heritage-diet" target="_blank" rel="noopener">African Heritage Diet. Oldways.</a><br />
[8] <a href="https://chicago.suntimes.com/2019/6/19/18637414/vegan-vegetarianism-african-americans-healthy-diet-ron-reid-chicago" target="_blank" rel="noopener">McBride S. More African Americans adopting vegan diet to combat health problems. Chicago Sun-Times. June 19, 2019.</a><br />
[9] <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">Crimarco A, Turner-McGrievy GM, Botchway M, et al. “We’re Not Meat Shamers. We’re Plant Pushers.”: How Owners of Local Vegan Soul Food Restaurants Promote Healthy Eating in the African American Community. J Black Stud. 2020;51(2):168-93.</a><br />
[10] <a href="https://www.usnews.com/news/healthiest-communities/articles/2019-05-27/black-vegetarians-ditch-meat-and-stereotypes" target="_blank" rel="noopener">Williams JP. Black Americans Ditch Meat – and Stereotypes. U.S. News. May 27, 2019.</a><br />
[11] <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">Weisse TA. “Alone in a sea of rib-tips”: Alvenia Fulton, natural health, and the politics of soul food. J Hist Med Allied Sci. 2019;74(3):292-315.</a><br />
[12] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/od9vzvija3xa7m6a6e3ghn91xjinrfgl" target="_blank" rel="noopener">Garrison WL. To the public. The Liberator. January 1, 1831.</a><br />
[13] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ajs7h945hocgkdknb6wmn867mns2vzym" target="_blank" rel="noopener">George WS. Reform in diet. The Liberator. December 23, 1853.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/weganski-soul-food-%e2%80%92-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji/">Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/weganski-soul-food-%e2%80%92-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji/">Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Feb 2024 12:10:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroba zwyrodnieniowa stawów]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[edamame]]></category>
		<category><![CDATA[fibromialgia]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[Ibuprofen]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[migrena]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[reumatoidalne zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2186</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból [1]. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4%...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</h3>
<p>Fibromialgia to schorzenie, którego głównym objawem jest przewlekły, uogólniony ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie jest to choroba dość powszechna. Dotyka 2-4% populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> (tak naprawdę bliżej 2%), zazwyczaj kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przez dziesięciolecia niektórzy specjaliści w dziedzinie medycyny w ogóle nie uznawali tego schorzenia, sprowadzając je do urojeń samych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tę przestarzałą teorię obalono jednak w nowszych badaniach, w których fibromialgię opisuje się jako zaburzenie regulacji i sensytyzacji bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniach przy zastosowaniu obrazowania mózgu wykazano wiele zakłóceń w przetwarzaniu i regulacji bodźców bólowych, przez które osoby z tym schorzeniem odczuwają ból bardziej dotkliwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Badania z udziałem bliźniąt pokazały, że fibromialgia w mniej więcej 50% jest uwarunkowana genetycznie, drugie 50% jest więc w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Objawy tej choroby można łagodzić przy zastosowaniu wielu różnych leków, z którymi wiąże się sporo skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A jaką rolę odgrywa tutaj styl życia? Za nieodłączny element leczenia fibromialgii uznaje się regularną aktywność fizyczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W 2017 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę randomizowanych badań klinicznych nad skutecznością aktywności fizycznej jako metody leczenia fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazano tutaj, że wśród osób cierpiących na to schorzenie zarówno ćwiczenia aerobowe, jak i siłowe stanowią skuteczny sposób na łagodzenie dolegliwości bólowych i poprawę ogólnego samopoczucia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niektórzy pacjenci obawiają się, że aktywność fizyczna tylko pogorszy ich stan zdrowia: spowoduje nasilenie bólu i poczucia zmęczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ćwiczenia należy więc wdrażać powoli i stopniowo, w zależności od własnych możliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Docelowo codzienny trening powinien składać się z 30-60 minut ćwiczeń aerobowych, o umiarkowanej intensywności, w połączeniu z ćwiczeniami na wzmocnienie mięśni (1-3 serie, 8-11 ćwiczeń, 8-10 powtórzeń, z obciążeniem ok. 3 kg albo 45% ciężaru maksymalnego) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A czy wrażliwość na ból można zmniejszyć poprzez zmiany w diecie?</p>
<p>Co jest przyczyną bólu? Stan zapalny. W ramach reakcji zapalnej aktywowane zostają receptory bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Długotrwały stan zapalny może wywoływać przewlekłą aktywację, co zwykle jest przyczyną chronicznego bólu, spowodowanego wydłużoną hipersensytyzacją szlaków bólowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Nic więc dziwnego, że wśród pacjentów z zespołem fibromialgii dietę prozapalną powiązano z nadwrażliwością na ból <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Które dokładnie produkty są prozapalne, a które przeciwzapalne? Po szczegóły odsyłamy do artykułów pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jakie-jedzenie-jest-przyczyna-rozwoju-stanu-zapalnego/" target="_blank" rel="noopener">„Jakie jedzenie jest przyczyną rozwoju stanu zapalnego?”</a> i <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ktore-produkty-zywieniowe-dzialaja-przeciwzapalnie/" target="_blank" rel="noopener">„Które produkty żywieniowe działają przeciwzapalnie?”</a> Mówiąc najogólniej, działanie prozapalne wykazują składniki żywności przetworzonej i produkty odzwierzęce typu tłuszcze nasycone, tłuszcze trans i cholesterol. Silnie przeciwzapalnie działają natomiast części składowe nieprzetworzonych produktów roślinnych, typu błonnik i fitoskładniki.</p>
<p>Spożycie błonnika, którego jedynym skoncentrowanym źródłem są nieprzetworzone produkty roślinne, ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia ryzyka bólu nie tylko brzucha, ale też mięśni i stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przypuszcza się, że jest to zasługa krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wytwarzanych z błonnika przez nasze dobre bakterie jelitowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ze względu na fakt, że te związki regulują stan zapalny, są one istotnymi mediatorami bólu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem żywiące się błonnikiem bakterie tworzą w jelicie grubym istną fabrykę związków przeciwzapalnych. Z tym, że aby te mikroorganizmy wyhodować, trzeba je odpowiednio dokarmiać, czyli jeść żywność bogatą w błonnik.</p>
<p>Jeśli chodzi o fitoskładniki, za substancje o działaniu przeciwzapalnym powszechnie uznaje się pochodzące z roślin polifenole <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ich bogatym źródłem są na przykład: owoce jagodowe, zielone warzywa, cytrusy, orzechy, kurkuma, imbir, edamame, czy zielona herbata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W 2017 r. przeprowadzono randomizowane, podwójnie zaślepione badanie krzyżowe, w którym wykazano, że truskawki w ilości mniej więcej trzech szklanek dziennie mogą znacząco łagodzić doznania bólowe i stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Efekty naprawdę imponujące, a to przecież tylko jedna, pojedyncza roślina. A co jeśli z takich prozdrowotnych, nieprzetworzonych produktów roślinnych skomponować całą dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>?</p>
<p>W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnicy przeszli na dietę w 100% roślinną, bogatą w świeże owoce i warzywa, zboża pełnoziarniste i różne warzywa strączkowe (fasolę, groch, ciecierzycę i soczewicę), jak również orzechy i nasiona. W efekcie w ciągu trzech tygodni ich stężenie białka C-reaktywnego (głównego markera stanu zapalnego) we krwi spadło o 33% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pytanie tylko, czy taka zmiana przekłada się na rzeczywiste złagodzenie dolegliwości bólowych.</p>
<p>Odpowiedź brzmi: tak, przynajmniej jeśli chodzi o migrenowe bóle głowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, czy bolesne miesiączki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 2000 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano znaczące zmniejszenie czasu trwania i nasilenia bólu menstruacyjnego, jak również złagodzenie objawów przedmenstruacyjnych. Jeśli chodzi o konkretne produkty roślinne, na bolesne miesiączki pomaga m.in. cynamon w ilości ⅓ łyżeczki podawanej trzy razy dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Działa, co prawda, mniej skutecznie niż ibuprofen <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, za to mielony imbir radzi sobie niemal równie dobrze co leki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wykazano, że u kobiet zmagających się z bólami menstruacyjnymi imbir w proszku przynosi efekty porównywalne do tych, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu ibuprofenu.</p>
<p>Dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych łagodzi też objawy zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W wielu badaniach wykazano, że wykluczenie z diety produktów odzwierzęcych wpływa na zmniejszenie objawów reumatoidalnego zapalenia stawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Niewykluczone jednak, że była to po prostu kwestia zwiększenia spożycia zdrowych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jedno wiemy na pewno: skuteczność diety roślinnej nie sprowadza się tutaj do jej właściwości odchudzających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Poprawę objawów reumatoidalnego zapalenia stawów zaobserwowano nawet po wykluczeniu czynnika masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Na tej samej zasadzie dieta roślinna może łagodzić objawy fibromialgii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>W 2018 r. przeprowadzono badanie z udziałem osób zmagających się z jakimkolwiek bólem mięśniowo-szkieletowym, niekoniecznie z fibromialgią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dietę o wysokiej podaży białka i tłuszczów odzwierzęcych powiązano z przewlekłym bólem i stanem zapalnym, natomiast dietę roślinną ‒ z działaniem przeciwzapalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy przełożyło się ono na złagodzenie bólu? Tak. Dieta roślinna skutecznie poradziła sobie z przewlekłym bólem. A w jakim stopniu? Do określania nasilenia bólu wykorzystuje się Numeryczną Skalę Oceny Bólu (od 1 do 10). Dla przewlekłego bólu mięśniowo-szkieletowego minimalną różnicą istotną klinicznie jest 1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzięki diecie roślinnej subiektywnie odczuwany ból zmniejszył się średnio o 3 punkty: z 5-6 do 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że, w przeciwieństwie do badań wcześniejszych, nie było tutaj grupy kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tylko że chodzi tutaj przecież o zdrowsze odżywianie, trudno tu chyba mówić o jakichkolwiek minusach, a tym bardziej zagrożeniach. Wręcz przeciwnie. Osoby zmagające się z przewlekłym bólem mają w końcu większe ryzyko rozwoju otyłości i chorób związanych z dietą typu nadciśnienie, cukrzyca typu II, czy niedokrwienna choroba serca. Wystarczająco zdrowa dieta roślinna to sposób, by wszystkim tym schorzeniom zapobiec albo powstrzymać, a w niektórych przypadkach nawet odwrócić ich rozwój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Także, jeśli chodzi o dobroczynny wpływ diety roślinnej na nasze zdrowie, wszelkie korzyści związane z łagodzeniem bólu to raptem wisienka na torcie.</p>
<p>No dobra, może coś bardziej odpowiedniego: guacamole na fasolowym burrito.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120395/" target="_blank" rel="noopener">Bair MJ, Krebs EE. Fibromyalgia. Ann Intern Med. 2020;172(5):ITC33-ITC48.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28447207/" target="_blank" rel="noopener">Heidari F, Afshari M, Moosazadeh M. Prevalence of fibromyalgia in general population and patients, a systematic review and meta-analysis. Rheumatol Int. 2017;37(9):1527-1539.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29291206/" target="_blank" rel="noopener">Sosa-Reina MD, Nunez-Nagy S, Gallego-Izquierdo T, Pecos-Martín D, Monserrat J, Álvarez-Mon M. Effectiveness of Therapeutic Exercise in Fibromyalgia Syndrome: A Systematic Review and Meta-Analysis of Randomized Clinical Trials. Biomed Res Int. 2017;2017:2356346.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32150934/" target="_blank" rel="noopener">Elma Ö, Yilmaz ST, Deliens T, et al. Do Nutritional Factors Interact with Chronic Musculoskeletal Pain? A Systematic Review. J Clin Med. 2020;9(3):702.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553453/" target="_blank" rel="noopener">Correa-Rodríguez M, Casas-Barragán A, González-Jiménez E, Schmidt-RioValle J, Molina F, Aguilar-Ferrándiz ME. Dietary Inflammatory Index Scores Are Associated with Pressure Pain Hypersensitivity in Women with Fibromyalgia. Pain Med. 2020;21(3):586-594.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31301604/" target="_blank" rel="noopener">Bjørklund G, Aaseth J, Doşa MD, et al. Does diet play a role in reducing nociception related to inflammation and chronic pain?. Nutrition. 2019;66:153-165.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28846633/" target="_blank" rel="noopener">Schell J, Scofield RH, Barrett JR, et al. Strawberries Improve Pain and Inflammation in Obese Adults with Radiographic Evidence of Knee Osteoarthritis. Nutrients. 2017;9(9):949.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30219471/" target="_blank" rel="noopener">Towery P, Guffey JS, Doerflein C, Stroup K, Saucedo S, Taylor J. Chronic musculoskeletal pain and function improve with a plant-based diet. Complement Ther Med. 2018;40:64-69.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25637150/" target="_blank" rel="noopener">Sutliffe JT, Wilson LD, de Heer HD, Foster RL, Carnot MJ. C-reactive protein response to a vegan lifestyle intervention. Complement Ther Med. 2015;23(1):32-37.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25339342/" target="_blank" rel="noopener">Bunner AE, Agarwal U, Gonzales JF, Valente F, Barnard ND. Nutrition intervention for migraine: a randomized crossover trial. J Headache Pain. 2014;15(1):69.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10674588/" target="_blank" rel="noopener">Barnard ND, Scialli AR, Hurlock D, Bertron P. Diet and sex-hormone binding globulin, dysmenorrhea, and premenstrual symptoms. Obstet Gynecol. 2000;95(2):245-250.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30396627/" target="_blank" rel="noopener">Jahangirifar M, Taebi M, Dolatian M. The effect of Cinnamon on primary dysmenorrhea: A randomized, double-blind clinical trial. Complement Ther Clin Pract. 2018;33:56-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26023601/" target="_blank" rel="noopener">Jaafarpour M, Hatefi M, Khani A, Khajavikhan J. Comparative effect of cinnamon and Ibuprofen for treatment of primary dysmenorrhea: a randomized double-blind clinical trial. J Clin Diagn Res. 2015;9(4):QC04-QC7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19216660/" target="_blank" rel="noopener">Ozgoli G, Goli M, Moattar F. Comparison of effects of ginger, mefenamic acid, and ibuprofen on pain in women with primary dysmenorrhea. J Altern Complement Med. 2009;15(2):129-132.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25815212/" target="_blank" rel="noopener">Clinton CM, O&#8217;Brien S, Law J, Renier CM, Wendt MR. Whole-foods, plant-based diet alleviates the symptoms of osteoarthritis. Arthritis. 2015;2015:708152.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31552259/" target="_blank" rel="noopener">Alwarith J, Kahleova H, Rembert E, et al. Nutrition Interventions in Rheumatoid Arthritis: The Potential Use of Plant-Based Diets. A Review. Front Nutr. 2019;6:141.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15871736/" target="_blank" rel="noopener">Sköldstam L, Brudin L, Hagfors L, Johansson G. Weight reduction is not a major reason for improvement in rheumatoid arthritis from lacto-vegetarian, vegan or Mediterranean diets. Nutr J. 2005;4:15.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093597/" target="_blank" rel="noopener">Kaartinen K, Lammi K, Hypen M, Nenonen M, Hanninen O, Rauma AL. Vegan diet alleviates fibromyalgia symptoms. Scand J Rheumatol. 2000;29(5):308-313.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30294938/" target="_blank" rel="noopener">Brain K, Burrows TL, Rollo ME, et al. A systematic review and meta-analysis of nutrition interventions for chronic noncancer pain. J Hum Nutr Diet. 2019;32(2):198-225.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-fibromialgii-i-innych-schorzen-przejawiajacych-sie-przewleklym-bolem/">Dieta w leczeniu fibromialgii i innych schorzeń przejawiających się przewlekłym bólem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-%e2%80%92-metody-i-czestotliwosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czyszczenie-jezyka-%25e2%2580%2592-metody-i-czestotliwosc</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Feb 2024 10:41:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[halitoza]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nieświeży oddech]]></category>
		<category><![CDATA[nitraty]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tlenek azotu]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2141</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość Wstęp: Jest to ostatni z serii pięciu artykułów na temat czyszczenia języka. Czym jest skrobanie języka i czy jest to najskuteczniejsza z metod jego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-%e2%80%92-metody-i-czestotliwosc/">Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-%e2%80%92-metody-i-czestotliwosc/">Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii pięciu artykułów na temat czyszczenia języka. Czym jest skrobanie języka i czy jest to najskuteczniejsza z metod jego czyszczenia? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/" target="_blank" rel="noopener">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-w-leczeniu-halitozy-%e2%80%92-skrobanie-vs-szczotkowanie/" target="_blank" rel="noopener">Czyszczenie języka w leczeniu halitozy ‒ skrobanie vs. szczotkowanie</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-czyszczenie-jezyka-powoduje-raka/" target="_blank" rel="noopener">Czy czyszczenie języka powoduje raka?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/" target="_blank" rel="noopener">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-%e2%80%92-metody-i-czestotliwosc/" target="_blank" rel="noopener">Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</a></li>
</ol>
<p>W poprzednich artykułach z tej serii ustaliliśmy, że czyszczenie języka jest najlepszym sposobem na pozbycie się nieświeżego oddechu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16899098/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dodatkowym bonusem jest korzystny wpływ na kontrolę ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Codzienne czyszczenie języka zwiększa liczebność i aktywność metaboliczną dobrych bakterii w jamie ustnej, które wytwarzają tlenek azotu, czyli związek odpowiedzialny za prawidłowe rozszerzanie tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To jednak nie wszystko.</p>
<p>W badaniu z 2004 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15191584/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wykazano, że po dwóch tygodniach czyszczenia języka zwiększa się nasza wrażliwość na słony smak, a opublikowane w 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30080223" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> badanie uzupełniające pokazało, że efekty przynosi już nawet jedno czyszczenie. Przed i po tym, jak badani przeprowadzili czyszczenie języka przy zastosowaniu skrobaczki, na język podano im po jednej kropli zupy pomidorowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30080223" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak się okazało, po skrobaniu języka smak słony odczuwali znacznie bardziej intensywnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30080223" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ jeśli zwykłe czyszczenie języka może zmienić subiektywnie odczuwaną intensywność słonego smaku, możliwe, że mamy w zanadrzu sposób na szybkie zmniejszenie spożycia soli, bez uszczerbku dla doznań smakowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30080223" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wobec tego autorzy badania zalecają codzienne czyszczenie języka w celu przestawienia organizmu na jedzenie o niższej zawartości soli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30080223" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, czyli, w gruncie rzeczy, mniej śmiercionośne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24939739/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W końcu nadmierne spożycie sodu jest najbardziej zabójczym aspektem naszej diety, odpowiedzialnym za miliony zgonów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Czyszczenie języka jest więc zdecydowanie wskazane, nawet jeśli tylko z tego jednego powodu.</p>
<p>No dobrze, a jaką najlepiej wybrać metodę? W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24165218/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> wykazano, że czyszczenie języka niesie za sobą pewne korzyści. Dostępne na chwilę obecną dowody są jednak niewystarczające, by określić optymalną częstotliwość, czas trwania, czy metodę czyszczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24165218/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Sprawdzić jednak nie zaszkodzi. Może coś jednak da się z tych danych wywnioskować? Jeśli chodzi o leczenie nieświeżego oddechu, skrobanie języka okazuje się nieco bardziej skuteczne niż jego szczotkowanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16625641/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Może to wynikać z faktu, że szczoteczka do zębów jest węższa niż skrobaczka do języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20961381/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak na rynku dostępne są teraz szczoteczki do zębów wyposażone w specjalną powierzchnię do czyszczenia języka w tylnej części główki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19089259/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pod względem skuteczności w poprawie nieświeżego oddechu dorównują one tradycyjnym skrobaczkom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19089259/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Niektórzy ludzie wolą czyścić język przy zastosowaniu skrobaczki, ponieważ szczotkowanie w większym stopniu wywoływać może bowiem odruch wymiotny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15191584/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Z drugiej strony w przypadku szczotkowania odpada konieczność kupowania dodatkowych gadżetów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15191584/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o technikę czyszczenia, tylną część języka trzeba uwzględniać tu obowiązkowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32753975/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Należy też pamiętać, że czyszczenie powinno być delikatne, tak aby języka nie uszkodzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32753975/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zbyt mocne naciskanie skrobaczką może skutkować urazami <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s40496-014-0036-5" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Poza tym czyścić należy tylko górną powierzchnię języka, bez części bocznych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s40496-014-0036-5" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A co z częstotliwością? Zęby należy myć dwa razy dziennie, ale wygląda na to, że co do zaleceń w zakresie czyszczenia języka jak na razie nie mamy pewności <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s40496-014-0036-5" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wobec tego w badaniu z 2008 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19138189/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> naukowcy postanowili sprawdzić, w jakim tempie po czyszczeniu język na nowo pokrywa się osadem. Uczestnikami były osoby, które na przynajmniej 20% powierzchni języka miały warstwę osadu na tyle grubą, że koloru różowego w ogóle nie było widać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19138189/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przed rozpoczęciem eksperymentu pokryta osadem była mniej więcej jedna trzecia języka, a po czyszczeniu nalot zajmował już tylko 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19138189/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No to teraz kluczowe pytanie: po jakim czasie osad wrócił do stanu wyjściowego? Średnio po dwóch dniach, wobec czego czyszczenie języka prawdopodobnie powinno być wykonywane codziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19138189/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jaka skrobaczka będzie najlepsza? W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26865433/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnicy wypróbowali dziewięć różnych marek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26865433/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Oceny dokonali w oparciu sześć różnych kryteriów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26865433/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Najwięcej punktów przyznano markom Meridol® i Scrapy® <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26865433/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Jak najlepiej dezynfekować skrobaczki do języka i szczoteczki do zębów? Jednym ze sposobów jest moczenie przez 10 minut w roztworze wody z octem w proporcji 1:1. Jeszcze prostszą metodą jest włożenie szczoteczki lub skrobaczki na 1 minutę do mikrofalówki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21356033/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dzięki dezynfekcji szczoteczki nie trzeba jej co chwilę wymieniać. Co ciekawe, jeśli chodzi o mikrofalówkę, nie wiadomo nawet do końca, z czego wynika tutaj jej skuteczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21356033/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wydawałoby się, że jest to kwestia sterylizacji pod wpływem wysokiej temperatury, ale po minucie w mikrofalówce szczoteczka jest ledwo ciepła. Tak czy inaczej, bakterie giną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21356033/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> ‒ to najważniejsze.</p>
<p>A co z bardziej wymyślnymi urządzeniami do czyszczenia języka? W ciągu ostatnich stu lat w USA opatentowano wiele pomysłowych wynalazków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/342578/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W końcu ile można zarobić na sprzedaży tanich skrobaczek z plastiku? I tak oto obecnie język czyścić można przy zastosowaniu ultradźwięków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31541515/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, wysokoobrotowego eżektora próżniowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18460399/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, czy też urządzenia odsysającego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32024347/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> (czyli właściwie takiego jakby odkurzacza do języka). Niestety według specjalistów w dziedzinie stomatologii nie ma dowodów na to, że czyszczenie języka przy zastosowaniu urządzeń elektrycznych niesie za sobą jakiekolwiek dodatkowe korzyści <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24566222/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. A tak na marginesie, najprostsze z urządzeń do czyszczenia języka każdy z nas ma w swojej kuchni. Mowa tu mianowicie o zwykłej łyżce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a> ‒ trudno chyba o rozwiązanie mniej zaawansowane technologicznie, a mimo tego i tak skuteczne.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16899098/" target="_blank" rel="noopener">Faveri M, Hayacibara MF, Pupio GC, Cury JA, Tsuzuki CO, Hayacibara RM. A cross-over study on the effect of various therapeutic approaches to morning breath odour. J Clin Periodontol. 2006;33(8):555-60.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924/" target="_blank" rel="noopener">Tribble GD, Angelov N, Weltman R, et al. Frequency of tongue cleaning impacts the human tongue microbiome composition and enterosalivary circulation of nitrate. Front Cell Infect Microbiol. 2019;9:39.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15191584/" target="_blank" rel="noopener">Quirynen M, Avontroodt P, Soers C, Zhao H, Pauwels M, van Steenberghe D. Impact of tongue cleansers on microbial load and taste. J Clin Periodontol. 2004;31(7):506-10.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30080223" target="_blank" rel="noopener">Seerangaiyan K, Jüch F, Atefeh F, Winkel EG. Tongue cleaning increases the perceived intensity of salty taste. J Nutr Health Aging. 2018;22(7):802-4.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24939739/" target="_blank" rel="noopener">Sigurdsson EL. Salt: a taste of death? Scand J Prim Health Care. 2014;32(2):53-4.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">GBD 2017 Diet Collaborators. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990-2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24165218/" target="_blank" rel="noopener">Kuo YW, Yen M, Fetzer S, Lee JD. Toothbrushing versus toothbrushing plus tongue cleaning in reducing halitosis and tongue coating: a systematic review and meta-analysis. Nurs Res. 2013;62(6):422-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16625641/" target="_blank" rel="noopener">Outhouse TL, Al-Alawi R, Fedorowicz Z, Keenan JV. Tongue scraping for treating halitosis. Cochrane Database Syst Rev. 2006;(2):CD005519.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20961381/" target="_blank" rel="noopener">Van der Sleen MI, Slot DE, Van Trijffel E, Winkel EG, Van der Weijden GA. Effectiveness of mechanical tongue cleaning on breath odour and tongue coating: a systematic review. Int J Dent Hyg. 2010;8(4):258-68.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19089259/" target="_blank" rel="noopener">Casemiro LA, Martins CHG, de Carvalho TC, Panzeri H, Lavrador MAS, Pires-de-Souza F de CP. Effectiveness of a new toothbrush design versus a conventional tongue scraper in improving breath odor and reducing tongue microbiota. J Appl Oral Sci. 2008;16(4):271-4.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32753975/" target="_blank" rel="noopener">Renvert S, Noack MJ, Lequart C, Roldán S, Laine ML. The underestimated problem of intra-oral halitosis in dental practice: an expert consensus review. Clin Cosmet Investig Dent. 2020;12:251-62.</a><br />
[12] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s40496-014-0036-5" target="_blank" rel="noopener">Zürcher A, Laine ML, Filippi A. Diagnosis, prevalence, and treatment of halitosis. Curr Oral Health Rep. 2014;1:279-85.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19138189/" target="_blank" rel="noopener">Chérel F, Mobilia A, Lundgren T, et al. Rate of reformation of tongue coatings in young adults. Int J Dent Hyg. 2008;6(4):371-5.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26865433/" target="_blank" rel="noopener">Beekmans DG, Slot DE, Van der Weijden GA. User perception on various designs of tongue scrapers: an observational survey. Int J Dent Hyg. 2017;15(4):e1-8.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21356033/" target="_blank" rel="noopener">Spolidorio DMP, Tardivo TA, dos Reis Derceli J, et al. Evaluation of two alternative methods for disinfection of toothbrushes and tongue scrapers. Int J Dent Hyg. 2011;9(4):279-83.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/342578/" target="_blank" rel="noopener">Christen AG, Swanson BZ. Oral hygiene: a history of tongue scraping and brushing. J Am Dent Assoc. 1978;96(2):215-9.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31541515/" target="_blank" rel="noopener">Amaechi BT, Abdul Azees PA, Menon S, Kasundra H. In vitro evaluation of the effects of Ultrasound Tongue Scraper on bacteria and biofilm formation. J Investig Clin Dent. 2019;10(4):e12471.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18460399/" target="_blank" rel="noopener">Bordas A, McNab R, Staples AM, Bowman J, Kanapka J, Bosma MP. Impact of different tongue cleaning methods on the bacterial load of the tongue dorsum. Arch Oral Biol. 2008;53 Suppl 1:S13-8.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32024347/" target="_blank" rel="noopener">Rhyn S, Zürcher A, Ortiz V, Filippi A. The efficiency and acceptance of a suction tongue-cleaning device in adults. Swiss Dent J. 2020;130(4).</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24566222/" target="_blank" rel="noopener">Seemann R, Conceicao MD, Filippi A, et al. Halitosis management by the general dental practitioner&#8211;results of an international consensus workshop. J Breath Res. 2014;8(1):017101.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">Danser MM, Gómez SM, Van der Weijden GA. Tongue coating and tongue brushing: a literature review. Int J Dent Hyg. 2003;1(3):151-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-%e2%80%92-metody-i-czestotliwosc/">Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-%e2%80%92-metody-i-czestotliwosc/">Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Feb 2024 15:27:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[buraki]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[halitoza]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nieświeży oddech]]></category>
		<category><![CDATA[nitraty]]></category>
		<category><![CDATA[płyn do płukania jamy ustnej]]></category>
		<category><![CDATA[sałata]]></category>
		<category><![CDATA[soki]]></category>
		<category><![CDATA[tlenek azotu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie zębów]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2132</guid>

					<description><![CDATA[<p>Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat czyszczenia języka. Czym jest skrobanie języka i czy jest to najskuteczniejsza z metod...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat czyszczenia języka. Czym jest skrobanie języka i czy jest to najskuteczniejsza z metod jego czyszczenia? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wplyw-skrobania-jezyka-na-plytke-nazebna-zapalenie-dziasel-i-prochnice/" target="_blank" rel="noopener">Wpływ skrobania języka na płytkę nazębną, zapalenie dziąseł i próchnicę</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-w-leczeniu-halitozy-%e2%80%92-skrobanie-vs-szczotkowanie/" target="_blank" rel="noopener">Czyszczenie języka w leczeniu halitozy ‒ skrobanie vs. szczotkowanie</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-czyszczenie-jezyka-powoduje-raka/" target="_blank" rel="noopener">Czy czyszczenie języka powoduje raka?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/" target="_blank" rel="noopener">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czyszczenie-jezyka-%e2%80%92-metody-i-czestotliwosc/" target="_blank" rel="noopener">Czyszczenie języka ‒ metody i częstotliwość</a></li>
</ol>
<p>Ludzka jama ustna stanowi ważne siedlisko dla mikroorganizmów. Zamieszkuje ją nawet do 10 miliardów bakterii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nic w tym dziwnego. Ciepło i wilgoć sprzyjają rozwojowi drobnoustrojów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23633830/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, w tym także tych dobroczynnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przykładowo: powszechnie wiadomo, że azotany z żywności, z których w organizmie człowieka powstaje tlenek azotu, chronią przed rozwojem chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32045656/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co przyczynia się do produkcji tlenku azotu? Mikrobiom jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Proces ten rozpoczyna się, gdy spożywamy warzywa o dużej zawartości azotanów, np. ciemnozielone warzywa liściaste lub buraki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Azotany są następnie wchłaniane do krwiobiegu, po czym gromadzą się w śliniankach, skąd wydzielane są z powrotem do jamy ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dlaczego? Ponieważ nasz organizm wie, że na języku mamy dobre bakterie, które z tych azotanów potrafią zrobić dobry użytek – wykorzystują je do syntezy chroniącego tętnice tlenku azotu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W skali światowej z wysokim ciśnieniem krwi zmaga się ponad miliard osób i w większości przypadków schorzenie to jest niekontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W związku z powyższym zmiany codziennych nawyków ukierunkowane na poprawę regulacji ciśnienia krwi mają znaczenie kluczowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Włączenie do diety produktów bogatych w azotany może być w tym przypadku strategią optymalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Związek ten wspomaga bowiem rozszerzanie tętnic za pośrednictwem połączenia jelita-ślina, dzięki dobroczynnym bakteriom w jamie ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Azotany z jedzenia pozwalają na trwałe obniżenie ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25421976/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, jednak aby tak się stało, muszą zostać spełnione pewne warunki. Po pierwsze, włączenie do dziennego jadłospisu zielonych warzyw ‒ to właśnie z zielonych warzyw liściastych pochodzi 80% azotanów w naszej diecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32045656/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To jednak nie wystarczy. Potrzebujemy jeszcze dobrych bakterii, które będą w stanie te warzywa odpowiednio wykorzystać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32045656/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli w naszej jamie ustnej występuje dysbioza, spożywanie zielonych warzyw nie będzie miało żadnego wpływu na poprawę zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32045656/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Co może być przyczyną zaburzenia równowagi flory bakteryjnej w jamie ustnej? Stosowanie płynu do płukania ust o działaniu bakteriobójczym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Prawdą jest, że tego typu preparaty zabijają bakterie szkodliwe, odpowiedzialne za powstawanie płytki nazębnej, ale przy okazji giną też te dobroczynne, co może wywoływać skutki ogólnoustrojowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przykładowo: jak pokazują badania, antybakteryjne płyny do płukania ust powodują wzrost ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wynika to z tego, że po ich zastosowaniu w jamie ustnej zmniejsza się liczebność dobrych bakterii, które stanowią kluczowy element szlaku syntezy tlenku azotu, niezbędnego dla prawidłowej regulacji ciśnienia krwi i zachowania zdrowego układu krążenia ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Już jeden tydzień stosowania antybakteryjnego płynu do płukania ust może skutkować znaczącym wzrostem ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25359409/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. I nie są to wyniki jakiegoś jednego, pojedynczego badania. Szkodliwe działanie antybakteryjnych płynów do płukania ust potwierdzone zostało we wszystkich przeprowadzonych jak do tej pory badaniach z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, a jak na mikrobiom jamy ustnej wpływa czyszczenie (szczotkowanie i skrobanie) języka?</p>
<p>Amerykańskie Stowarzyszenie Stomatologiczne (<em>American Dental Association</em>) zaleca regularne czyszczenie języka jako sposób na pozbycie się nadmiaru bakterii, które są przyczyną nieświeżego oddechu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-ulwU]">[1]</a>. Tylko czy przy okazji nie są przypadkiem usuwane też bakterie dobroczynne? Wszystko wskazuje na to, że jednak nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-ulwU]">[1]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-ulwU]">[1]</a> wśród uczestników, dla których czyszczenie języka przynajmniej dwa razy dziennie było elementem rutynowej higieny jamy ustnej, stosowanie antybakteryjnego płynu do płukania ust przełożyło się na więcej przypadków wzrostu ciśnienia skurczowego. Wygląda więc na to, że preparat zabił w ich jamie ustnej więcej bakterii, a więc większa musiała być też ich liczebność wyjściowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-ulwU]">[1]</a>. Dbanie o higienę języka zwiększyło podatność uczestników na szkodliwe działanie antybakteryjnego płynu (wykres 1). Zatem regularne czyszczenie języka może przekładać się na poprawę zdolności mikrobiomu do przekształcania azotanów w tlenek azotu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-ulwU]">[1]</a>. Z drugiej strony zaniedbywanie codziennego czyszczenia języka skutkować może takim składem mikrobiomu, który na syntezę tlenku azotu wpływać będzie niekorzystnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-ulwU]">[1]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2135 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca.jpg" alt="wykres 1_czyszczenie języka i zdrowie serca" width="468" height="401" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca.jpg 952w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-300x257.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-1_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-768x657.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 468px) 100vw, 468px" /></a>A może czyszczenie języka tak naprawdę narusza warstwę bakterii, przez co stają się one w większym stopniu narażone na bakteriobójcze działanie płynu do płukania ust <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Aby sprawdzić, czy czyszczenie języka wiąże się z poprawą mikrobiomu jamy ustnej, naukowcy przeprowadzili analizę DNA, mającą na celu wyjaśnienie dynamiki mikrobiomu języka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Różne kohorty porównali przez pryzmat różnic w higienie języka w różnych punktach w czasie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazało, czyszczenie języka rzeczywiście wywiera znaczący wpływ na skład językowego mikrobiomu, a mówiąc konkretnie, zwiększa proporcję dobrych bakterii w stosunku do tych patogennych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na podstawie wyników tego badania czyszczenie języka nabiera całkiem nowego znaczenia. Jest to bowiem sposób na regulację ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Codzienne czyszczenie języka wydaje się bowiem wpływać korzystnie na liczebność i aktywność metaboliczną gatunków metabolizujących azotany, takich jak <em>Neisseria</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z drugiej strony zaniedbywanie codziennego czyszczenia języka może przekładać się na taki skład mikrobiomu, który na produkcję tlenku azotu wpływać będzie mniej korzystnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oczywiście sama higiena języka tutaj nie wystarczy, konieczne jest też odpowiednie spożycie warzyw o wysokiej zawartości azotanów, z którymi w zakresie zdrowia układu krążenia wiążą się korzyści dwojakiego rodzaju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Po pierwsze azotany z żywności poprawiają czynność tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Po spożyciu warzyw bogatych w azotany efekty zauważalne są w ciągu trzech godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Po drugie azotany pełnią funkcję prebiotyków dla mikrobiomu w jamie ustnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732931/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Głównym szczepem bakterii odpowiedzialnym za syntezę tlenku azotu jest <em>Neisseria ﬂavescens</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24670812/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Sposobem na zwiększenie jej liczebności jest spożycie warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wykazano w badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> po sześciu tygodniach picia soku z buraka, z którego usunięto azotany, w mikrobiomie jamy ustnej nie odnotowano żadnych znaczących różnic. Za to w wyniku takiej samej kuracji, tyle że przy zastosowaniu normalnego soku z buraka bakterii <em>Neisseria</em> zdecydowanie przybyło, a jama ustna stała się istną maszyną do produkcji tlenku azotu (wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-ulwU]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2134 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-1024x410.jpg" alt="wykres 2_czyszczenie języka i zdrowie serca" width="678" height="271" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-1024x410.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-300x120.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-768x308.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca-1536x616.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/02/wykres-2_czyszczenie-jezyka-i-zdrowie-serca.jpg 1829w" sizes="auto, (max-width: 678px) 100vw, 678px" /></a>Jeśli chodzi o związek między bakteriami w jamie ustnej odpowiedzialnymi za redukcję azotanów a zdrowiem kardiometabolicznym, to im większa liczebność tych dobrych bakterii, tym więcej wszelkiego rodzaju korzyści. I nic w tym dziwnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766976/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W końcu to właśnie dzięki mikrobiomowi jamy ustnej możemy w pełni cieszyć się prozdrowotnymi właściwościami warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766976/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A co z osobami, które żywią się wyłącznie roślinami? W 2018 r. przeprowadzono badanie nad wpływem diety wegańskiej na mikrobiom ludzkiej śliny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29643500" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dietę w 100% roślinną powiązano tutaj ze znacznie większą liczebnością bakterii <em>Neisseria</em>, odpowiedzialnych za produkcję tlenku azotu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29643500" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem roślinne odżywianie zwiększa ilość dobrych bakterii nie tylko na końcu układu pokarmowego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31058160" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, ale i na samym początku.</p>
<p>Co więcej, korzyści wynikające ze spożycia warzyw o wysokiej zawartości azotanów (np. warzyw zielonych) nie ograniczają się wyłącznie do wsparcia bakterii dobrych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732931/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dodatkowym plusem jest osłabienie bakterii szkodliwych, będących przyczyną próchnicy, nieświeżego oddechu i choroby dziąseł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732931/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W 2016 r. przeprowadzono w tym zakresie badanie randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26969836/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Grupa eksperymentalna piła normalny sok z sałaty, grupa kontrolna ‒ sok z sałaty, z którego usunięto azotany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26969836/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jak się okazało, wśród uczestników, którzy pili sok z azotanami odnotowano znaczącą poprawę zdrowia dziąseł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26969836/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy podsumowali badanie następującymi wnioskami: „Spożycie azotanów może być pomocnym uzupełnieniem leczenia przewlekłego zapalenia dziąseł” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26969836/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Oczywiście w dalszym ciągu można natrafić na publikacje, według których język warto czyścić tylko wtedy, jeśli zmagamy się z nieświeżym oddechem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> albo mamy osad na języku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24566222/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jeszcze do niedawna było to w zasadzie uznawane za prawdę, jednak jak mieliśmy okazję się przekonać, najnowsze dane sugerują, że korzystny wpływ czyszczenia języka nie ogranicza się wyłącznie do jamy ustnej. Jeśli chodzi o przeciwwskazania, w opisie przypadku z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18252139/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> czyszczenie języka powiązano z zapaleniem wsierdzia. W związku z tym praktyka ta nie jest zalecana w przypadku jakichkolwiek czynników, które mogą zwiększać ryzyko infekcji serca, w tym problemów z zastawką serca, czy obecności rozrusznika serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18252139/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Tak samo, jak zakażenia serca można się nabawić w wyniku przekłucia języka, jego czyszczenie również może umożliwić bakteriom przedostanie się do krwiobiegu, co dla kogoś o podwyższonym stopniu ryzyka infekcji serca może być naprawdę niebezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18252139/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30881924" target="_blank" rel="noopener">Tribble GD, Angelov N, Weltman R, et al. Frequency of tongue cleaning impacts the human tongue microbiome composition and enterosalivary circulation of nitrate. Front Cell Infect Microbiol. 2019;9:39.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23633830/" target="_blank" rel="noopener">Aylıkcı BU, Colak H. Halitosis: From diagnosis to management. J Nat Sci Biol Med. 2013;4(1):14-23.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31542940/" target="_blank" rel="noopener">Senkus KE, Crowe-White KM. Influence of mouth rinse use on the enterosalivary pathway and blood pressure regulation: A systematic review. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(17):2874-86.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32045656/" target="_blank" rel="noopener">Rocha BS, Laranjinha J. Nitrate from diet might fuel gut microbiota metabolism: Minding the gap between redox signaling and inter-kingdom communication. Free Radic Biol Med. 2020;149:37-43.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25421976/" target="_blank" rel="noopener">Kapil V, Khambata RS, Robertson A, Caulfield MJ, Ahluwalia A. Dietary nitrate provides sustained blood pressure lowering in hypertensive patients: a randomized, phase 2, double-blind, placebo-controlled study. Hypertension. 2015;65(2):320-7.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25359409/" target="_blank" rel="noopener">Bondonno CP, Liu AH, Croft KD, et al. Antibacterial mouthwash blunts oral nitrate reduction and increases blood pressure in treated hypertensive men and women. Am J Hypertens. 2015;28(5):572-5.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607938/" target="_blank" rel="noopener">Velmurugan S, Gan JM, Rathod KS, et al. Dietary nitrate improves vascular function in patients with hypercholesterolemia: a randomized, double-blind, placebo-controlled study. Am J Clin Nutr. 2016;103(1):25-38.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732931/" target="_blank" rel="noopener">Rosier BT, Buetas E, Moya-Gonzalvez EM, Artacho A, Mira A. Nitrate as a potential prebiotic for the oral microbiome. Sci Rep. 2020;10(1):12895.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24670812/" target="_blank" rel="noopener">Hyde ER, Andrade F, Vaksman Z, et al. Metagenomic analysis of nitrate-reducing bacteria in the oral cavity: implications for nitric oxide homeostasis. PLoS One. 2014;9(3):e88645.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31766976/" target="_blank" rel="noopener">Goh CE, Trinh P, Colombo PC, et al. Association between nitrate-reducing oral bacteria and cardiometabolic outcomes: results from origins. J Am Heart Assoc. 2019;8(23):e013324.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29643500" target="_blank" rel="noopener">Hansen TH, Kern T, Bak EG, et al. Impact of a vegan diet on the human salivary microbiota. Sci Rep. 2018;8(1):5847.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31058160" target="_blank" rel="noopener">Tomova A, Bukovsky I, Rembert E, et al. The effects of vegetarian and vegan diets on gut microbiota. Front Nutr. 2019;6:47.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26969836/" target="_blank" rel="noopener">Jockel-Schneider Y, Goßner SK, Petersen N, et al. Stimulation of the nitrate-nitrite-NO-metabolism by repeated lettuce juice consumption decreases gingival inflammation in periodontal recall patients: a randomized, double-blinded, placebo-controlled clinical trial. J Clin Periodontol. 2016;43(7):603-8.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16451515/" target="_blank" rel="noopener">Danser MM, Gómez SM, Van der Weijden GA. Tongue coating and tongue brushing: a literature review. Int J Dent Hyg. 2003;1(3):151-8.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24566222/" target="_blank" rel="noopener">Seemann R, Conceicao MD, Filippi A, et al. Halitosis management by the general dental practitioner&#8211;results of an international consensus workshop. J Breath Res. 2014;8(1):017101.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18252139/" target="_blank" rel="noopener">Redmond AM, Meiklejohn C, Kidd TJ, Horvath R, Coulter C. Endocarditis after use of tongue scraper. Emerg Infect Dis. 2007;13(9):1440-1.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zwiazek-miedzy-czyszczeniem-jezyka-i-zdrowiem-serca/">Związek między czyszczeniem języka i zdrowiem serca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%25e2%2580%2592-wegetarianie-vs-miesozercy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jan 2024 11:25:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2027</guid>

					<description><![CDATA[<p>Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy W artykule pt. „Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców” ustaliliśmy, że osoby spożywające mięso, nabiał i jajka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Antybiotykooporne bakterie <em>E. coli</em> i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</h3>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/geny-antybiotykoopornosci-w-jelitach-wegetarian-i-miesozercow/" target="_blank" rel="noopener">„Geny antybiotykooporności w jelitach wegetarian i mięsożerców”</a> ustaliliśmy, że osoby spożywające mięso, nabiał i jajka mają w swoich jelitach więcej genów oporności na antybiotyki niż osoby na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko czy przeniesienie bakterii z produktów odzwierzęcych do ludzkich jelit wywołuje jakieś skutki kliniczne? Najbardziej oczywistym są oczywiście zatrucia pokarmowe. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia bakterie przenoszone przez żywność co roku są przyczyną około 350 milionów przypadków infekcji układu pokarmowego <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/199350" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Głównym źródłem zakażenia są produkty odzwierzęce: mięso, nabiał i jajka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32684938/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z infekcjami „pozajelitowymi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, tj. infekcjami toczącymi się poza układem pokarmowym? Przykładowo: obecne w mięsie z piersi kurczaka patogenne i oporne na antybiotyki bakterie <em>E. coli</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> mogą wywoływać infekcje układu moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>ST131 jest typem bakterii <em>E. coli</em> zaliczanym do grupy przenoszonych przez żywność uropatogenów, czyli patogenów wywołujących infekcje układu moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W większości przypadków są to niegroźne, choć bolesne i irytujące infekcje pęcherza moczowego <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Problem polega na tym, że mogą one przeradzać się w zakażenia inwazyjne, atakować nerki i przedostawać się do krwiobiegu, co może się skończyć nawet śmiercią <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. <em>E. coli</em> ST131 gwałtownie rozprzestrzeniała się przez okres ostatnich 20 lat <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Skutki są takie, że „obecnie jest to uropatogen najbardziej rozpowszechniony i oporny na wiele rodzajów antybiotyków” <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Do infekcji układu moczowego w większości przypadków dochodzi, gdy <em>E. coli</em> z jelit wraz z kałem przedostają się do cewki moczowej <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Szczep wywołujący infekcje układu moczowego należy do grupy tzw. pozajelitowych patogennych szczepów <em>E. coli</em> (ExPEC) <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Bakterie z okrężnicy trafiają do odbytu, skąd przedostają się do cewki moczowej, którą to z kolei docierają do pęcherza <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A skąd biorą się w okrężnicy? I tutaj właśnie rozpoczyna się rola kurczaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Wraz z mięsem drobiowym bakterie ExPEC przedostają się do organizmu, kolonizują odbytnicę i czekają na okazję do wywołania infekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z okolic odbytu do cewki moczowej bakterie przenoszone mogą być, na przykład, podczas stosunku seksualnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zależność między pojawieniem się bakterii ExPEC w jelitach i rozwojem infekcji pęcherza moczowego była trudna do ustalenia ze względu na fakt, że zdarzenia te dzieli długi odstęp czasowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Obecnie mamy jednak mocne dowody na to, że duża część szczepów ST131 wywołujących zakażenia u ludzi pochodzi z drobiu <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Trudno było jednak stwierdzić, czy do infekcji dochodzi w wyniku ekspozycji bezpośredniej na skażony drób, czy może raczej pośredniej ‒ bakterie z mięsa drobiowego przenoszą się z człowieka na człowieka, przykładowo: jedna osoba w związku zjada zanieczyszczonego kurczaka i przekazuje bakterie swojemu partnerowi <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Za jaki odsetek ludzkich infekcji układu moczowego odpowiedzialny jest drób? W badaniu z 2018 r., korzystając z metod opartych na tzw. genetycznym odcisku palca (<em>DNA fingerprinting</em>), naukowcy przeanalizowali bakterie <em>E. coli</em> wyizolowane z próbek moczu pacjentów, u których podejrzewano infekcję układu moczowego i porównali je z bakteriami obecnymi w próbkach mięsa dostępnego w lokalnych sklepach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazało, mniej więcej jedna piąta (21%) rodzajów <em>E. coli</em> wyizolowanych z moczu pacjentów z podejrzeniem infekcji układu moczowego pokrywała się z typami bakterii wykrytymi w przebadanym mięsie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Teoretycznie 21% to wcale nie tak dużo, ale w USA zakażenia układu moczowego wywołane przez bakterie <em>E. coli</em> należą do jednych z najbardziej powszechnych chorób zakaźnych ‒ zmaga się z nimi mniej więcej 7 milionów kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że każdego roku skażone mięso z kurczaka może być przyczyną infekcji układu moczowego u ponad miliona Amerykanek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Pewnie właśnie dlatego w badaniu z 2007 r. wykazano, że częste spożycie kurczaka aż czterokrotnie zwiększa ryzyko zakażenia bakteriami <em>E. coli</em> opornymi na wiele rodzajów antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jakby tego było mało, niebezpieczna okazała się również wieprzowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Czy to oznacza, że <em>E. coli</em> atakują i świnie? Bakterie ExPEC, czyli pozajelitowe bakterie <em>E. coli</em>, które wywołują infekcje układu moczowego, wykryto także na fermach trzody chlewnej, wśród świń, jak również w wieprzowinie przeznaczonej do sprzedaży detalicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że w porównaniu z drobiem poziom zanieczyszczenia był zdecydowanie niższy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Najbardziej ryzykowny jest zatem kurczak, na drugim miejscu ‒ wieprzowina, a najbezpieczniejsza, pod względem ryzyka infekcji moczowego, wydaje się wołowina <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wygląda bowiem na to, że ten konkretny typ <em>E. coli</em> u bydła akurat nie występuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>No dobrze, skoro mięso, w tym drób i wieprzowina, stanowi dla tych bakterii rezerwuar, tak na logikę, w mniejszym stopniu narażeni powinni być wegetarianie, którzy przecież unikają mięsa <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pierwsze oficjalne badanie w tym zakresie przeprowadzono stosunkowo niedawno, bo w 2020 r. Było to badanie prospektywne, w którym pod względem ryzyka infekcji układu moczowego porównano wegetarian i nie-wegetarian <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak już wiemy, ok. 20% tych zakażeń powiązano ze spożyciem mięsa kurczaka. Nic więc dziwnego, że właśnie o 20% niższe ryzyko infekcji układu moczowego mają osoby, a szczególnie kobiety, na diecie wegetariańskiej <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co więcej, wykazano tutaj, że związek ten jest niezależny od chorób współistniejących i innych czynników ryzyka, typu nadciśnienie, cukrzyca, czy za wysoki poziom cholesterolu <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to po prostu, że przewagi wegetarian nie można tutaj sprowadzić do faktu, że rzadziej chorują oni, chociażby na cukrzycę.</p>
<p>A co z kurczakiem ekologicznym? W próbkach pobranych z kurczaka oznaczonego jako „ekologiczny” wykryto mniej bakterii antybiotykoopornych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak jeśli chodzi o ryzyko skażenia bakteriami ExPEC, kurczak ekologiczny niczym nie różni się od konwencjonalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyniki te sugerują, że w USA mięso z kurczaka przeznaczone do sprzedaży detalicznej, nawet to oznaczone jako „ekologiczne”, stanowi potencjalne zagrożenie dla zdrowia konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zanieczyszczone jest bowiem wysoce opornymi na antybiotyki szczepami <em>E. coli</em>, między innymi tymi odpowiedzialnymi za infekcje układu moczowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak na razie w USA sprzedaż mięsa jest nielegalna tylko w przypadku skażenia szczepami <em>E. coli</em> wytwarzającymi toksyny Shiga (STEC), np. O157:H7 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703468/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Może teraz takie same przepisy wypadałoby wprowadzić dla bakterii ExPEC? Najnowsze dane pokazują nam przecież wyraźnie, że skala zakażeń jest w ich przypadku naprawdę znacząca, szczególnie wśród kobiet. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> pod kątem skażenia bakteryjnego przebadano piersi z kurczaka sprzedawane w sklepach w całym USA. Jak się okazało, spośród wszystkich wykrytych szczepów <em>E. coli</em> 14,3% należało do grupy ExPEC <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jako że bakterie zawiera ok. 90% mięsa z indyka i kurczaka, po wprowadzeniu takich przepisów w śmietniku lądowałyby, dosłownie, miliardy kilogramów mięsa z kurczaka rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390618/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30081136/" target="_blank" rel="noopener">Losasso C, Di Cesare A, Mastrorilli E, et al. Assessing antimicrobial resistance gene load in vegan, vegetarian and omnivore human gut microbiota. Int J Antimicrob Agents. 2018;52(5):702-705.</a><br />
[2] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/199350" target="_blank" rel="noopener">World Health Organization, ed. WHO Estimates of the Global Burden of Foodborne Diseases: Foodborne Disease Burden Epidemiology Reference Group 2007-2015. World Health Organization. 2015.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32684938/" target="_blank" rel="noopener">Abebe E, Gugsa G, Ahmed M. Review on major food-borne zoonotic bacterial pathogens. J Trop Med. 2020;2020:4674235.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28062464/" target="_blank" rel="noopener">Johnson JR, Porter SB, Johnston B, et al. Extraintestinal pathogenic and antimicrobial-resistant escherichia coli, including sequence type 131 (St131), from retail chicken breasts in the united states in 2013. Appl Environ Microbiol. 2017;83(6):e02956-16.</a><br />
[5] <a href="https://journals.asm.org/doi/10.1128/mBio.00470-18" target="_blank" rel="noopener">Liu CM, Stegger M, Aziz M, et al. Escherichia coli ST131- H 22 as a Foodborne Uropathogen. Mobley HLT, Ravel J, eds. mBio. 2018;9(4):e00470-18.</a><br />
[6] <a href="https://www.nature.com/articles/s41598-020-58006-6" target="_blank" rel="noopener">Chen YC, Chang CC, Chiu THT, Lin MN, Lin CL. The risk of urinary tract infection in vegetarians and non-vegetarians: a prospective study. Sci Rep. 2020;10(1):906.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26679924/" target="_blank" rel="noopener">Manges AR. Escherichia coli and urinary tract infections: the role of poultry-meat. Clin Microbiol Infect. 2016;22(2):122-129.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30111626/" target="_blank" rel="noopener">Yamaji R, Friedman CR, Rubin J, et al. A population-based surveillance study of shared genotypes of escherichia coli isolates from retail meat and suspected cases of urinary tract infections. mSphere. 2018;3(4):e00179-18.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18041952/" target="_blank" rel="noopener">Manges AR, Smith SP, Lau BJ, et al. Retail meat consumption and the acquisition of antimicrobial resistant Escherichia coli causing urinary tract infections: a case-control study. Foodborne Pathog Dis. 2007;4(4):419-431.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703468/" target="_blank" rel="noopener">Mellata M, Johnson JR, Curtiss R. Escherichia coli isolates from commercial chicken meat and eggs cause sepsis, meningitis and urinary tract infection in rodent models of human infections. Zoonoses Public Health. 2018;65(1):103-113.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30390618/" target="_blank" rel="noopener">Davis GS, Waits K, Nordstrom L, et al. Antibiotic-resistant Escherichia coli from retail poultry meat with different antibiotic use claims. BMC Microbiol. 2018;18(1):174.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/antybiotykooporne-bakterie-e-coli-i-infekcje-ukladu-moczowego-%e2%80%92-wegetarianie-vs-miesozercy/">Antybiotykooporne bakterie E. coli i infekcje układu moczowego ‒ wegetarianie vs. mięsożercy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Nov 2023 11:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1892</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych W czasie pandemii COVID-19 wskaźniki śmiertelności wśród Afroamerykanów były aż do sześciu razy wyższe niż wśród białych Amerykanów [1]. Większa liczba...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</h3>
<p>W czasie pandemii COVID-19 wskaźniki śmiertelności wśród Afroamerykanów były aż do sześciu razy wyższe niż wśród białych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Większa liczba zgonów wśród Amerykanów czarnoskórych w dobitny sposób uwidoczniła zadawnione, nierozwiązane problemy, których początki sięgają czasów na długo przed rozpoczęciem pandemii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Rasowe nierówności pod względem śmiertelności i oczekiwanej długości życia w amerykańskim społeczeństwie istnieją od dziesiątek lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330545/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Różnica w oczekiwanej długości życia między czarnymi i białymi mieszkańcami USA w przypadku kobiet wynosi ok. 3 lata, w przypadku mężczyzn ‒ prawie 5 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Przyczyną różnic we wskaźnikach śmiertelności w wyniku COVID-19 może być fakt, że społeczności, w których przeważają Afroamerykanie, mają ograniczony dostęp do zdrowej żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone też, że jest to kwestia gęstości zabudowy zamieszkiwanych przez nie obszarów, czy konieczności pracy w czasie pandemii i braku możliwości ograniczenia kontaktów społecznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nie bez znaczenia jest też słaby ogólny stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyższe ryzyko śmierci w wyniku COVID-19 i poważnych powikłań w przebiegu choroby mają osoby cierpiące na schorzenia współistniejące, typu nadciśnienie, otyłość, cukrzyca, czy choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te choroby towarzyszące rozpowszechnione są bardziej wśród Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Członkowie tej populacji częściej mają stwierdzone wysokie ciśnienie krwi, czy cukrzycę <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mają też wyższe ryzyko udaru mózgu oraz przedwczesnej śmierci z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pytanie tylko dlaczego? Dlaczego czarnoskórzy Amerykanie chorują częściej i umierają młodziej niż biali Amerykanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>Jednym z istotnych czynników jest status socjoekonomiczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W USA rasa jest silnie powiązana z klasą społeczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Afroamerykanie są niemal dwa razy bardziej zagrożeni ubóstwem; niższy jest też ich średni poziom wykształcenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak więcej problemów zdrowotnych mają nawet ci Afroamerykanie, którzy statusem socjoekonomicznym niewiele różnią się od białych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to, że ich sytuacji nie poprawia nawet wykształcenie wyższe i dostęp do większej ilości zasobów socjoekonomicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Po części jest to kwestia stylu życia. Przykładowo: zaleceń w zakresie aktywności fizycznej trzyma się mniej niż 5% dorosłych Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli chodzi o palenie, czarni i biali Amerykanie wypadają mniej więcej tak samo, ale Afroamerykanie są w większym stopniu narażeni na palenie bierne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co więcej, odnotowuje się u nich niższe wskaźniki zrywania z nałogiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przyczyną może być tutaj fakt, że częściej palą oni papierosy mentolowe, które zwiększają potencjał uzależniający nikotyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego akurat mentole? Ponieważ producenci wyrobów tytoniowych za cel kampanii marketingowych papierosów mentolowych obierają sobie właśnie Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/7hc9s43dxj58ltjv3kvpw0oeleyk02aw" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ui9t9f2y86jdkmgz2mvoa31ax5dqphhi" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/2eogjrbmy4ubzpo1q0z7yxbsg0e2sre5" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Do tego dochodzą jeszcze reklamy jedzenia; w czasie programów telewizyjnych oglądanych głównie przez widownię afroamerykańską, nie dość, że reklam produktów spożywczych puszcza się więcej ogółem, to jeszcze do trzech razy większa może być liczba emitowanych w tym czasie reklam żywności ubogiej w składniki odżywcze, typu słodycze, czy napoje gazowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12604491/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Być może między innymi z tego powodu czarnoskórzy Amerykanie spożywają z reguły mniej świeżych owoców i warzyw, a więcej jedzenia śmieciowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, w końcu Afroamerykanie tych świeżych owoców i warzyw nie mają nawet za bardzo, gdzie kupić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Afroamerykanie mają w swojej okolicy średnio cztery razy mniej supermarketów niż Amerykanie biali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11777675/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zupełnie odwrotnie wygląda sytuacja z restauracjami typu fast-food <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15450633/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na obszarach zamieszkiwanych głównie przez Afroamerykanów jest ich 60% więcej niż na obszarach zamieszkiwanych głównie przez osoby białe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15450633/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Rasowe różnice w zakresie zapadalności i śmiertelności chorób związanych z dietą są jednak na tyle znaczące, że nie można ich wyjaśnić samym sposobem odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Należy wziąć pod uwagę również różnice we wskaźnikach zatrudnienia i występowania zjawiska ubóstwa, odsetkach osób posiadających mieszkania i domy, czy dostępie do usług opieki zdrowotnej <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak chociaż nierówności zdrowotne bez wątpienia są wynikiem wielu czynników społecznych i ekonomicznych, takich jak rasizm, czy nierówność dochodów, istnieją dowody na to, że jeśli chodzi o choroby układu krążenia i cukrzycę, eliminacja dysproporcji rasowych jest kwestią zwykłego zwiększenia spożycia produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Zacznijmy może od cukrzycy. Nawet po uwzględnieniu czynników takich jak poziom wykształcenia, wysokość dochodów, aktywność fizyczna, czy BMI, dieta w 100% roślinna wśród osób nie-czarnoskórych obniża ryzyko rozwoju cukrzycy o 57%, a wśród osób czarnoskórych wyniki są jeszcze bardziej imponujące ‒ ryzyko obniża się aż o 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. I pamiętajmy, że wzięto tutaj pod uwagę BMI, co oznacza, że nawet przy założeniu braku różnic w masie ciała, Afroamerykanie na diecie wegańskiej mają 70% niższe ryzyko rozwoju cukrzycy niż Afroamerykanie na diecie tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. A dysproporcja rasowa wynosi w tym przypadku 36%, czyli mniej więcej o połowę mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Zatem podczas gdy ryzyko rozwoju cukrzycy wśród Afroamerykanów jest o około jedną trzecią wyższe niż wśród osób białych, profilaktyczne działanie diety roślinnej obniża je o około 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Oznacza to, że dieta wegańska pozwala tę dysproporcję rasową nadrobić, i to ze sporą nawiązką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Skuteczna w tym przypadku może okazać się nawet dieta wegetariańska, czyli nie wykluczająca spożycia jajek i nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nierówności rasowe pod względem prawdopodobieństwa zachorowania na cukrzycę obniża o ok. 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Istotnym problemem są również różnice pod względem masy ciała <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0950329319301569?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wśród Amerykanów pochodzenia afrykańskiego odnotowuje się więcej przypadków otyłości, przez co średnią długość życia mają oni krótszą o około sześć lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23682156/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jednak w przypadku czarnoskórych wegan i wegetarian ryzyko rozwoju otyłości jest o ponad połowę niższe niż w przypadku mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. I to po uwzględnieniu różnic w poziomie aktywności fizycznej, co oznacza, że Afroamerykanie na diecie roślinnej mieliby o ponad połowę niższe ryzyko rozwoju otyłości, nawet jeśli ruchu zażywaliby dokładnie tyle samo co Afroamerykanie na diecie tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>To teraz pora na nadciśnienie. Wśród Amerykanów pochodzenia afrykańskiego nadciśnienie jest głównym czynnikiem odpowiedzialnym za podwyższone w tej części populacji wskaźniki śmiertelności i zapadalności na choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak, jak pokazało badanie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, czarnoskórzy wegetarianie i weganie ogółem mają aż o 44% mniejsze ryzyko rozwoju nadciśnienia. Jest to odkrycie bardzo istotne, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że skala rozpowszechnienia wysokiego ciśnienia krwi wśród Afroamerykanów jest naprawdę wysoka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Żadnych korzyści nie przyniosło im nawet wykluczenie z diety wszystkich rodzajów mięsa z wyjątkiem ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Czarnoskórzy wegetarianie i weganie mają też o połowę niższe ryzyko wystąpienia zbyt wysokiego poziomu cholesterolu całkowitego i cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Naukowcy podsumowali wyniki stwierdzeniem, że u osób czarnoskórych dieta wegetariańska przekłada się na znaczące korzyści zdrowotne, tak samo jak w przypadku osób nie-czarnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A jak dieta wegetariańska wypada w porównaniu z dietą wegańską? Tytuł mówi tutaj sam za siebie: „Jeszcze niższe czynniki ryzyka chorób układu krążenia odnotowuje się wśród afroamerykańskich wegan” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>O tym, że, w porównaniu z dietą wegetariańską, dieta wegańska wpływa korzystniej na poziom cholesterolu u osób rasy białej, wiemy już od jakiegoś czasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Do niedawna nie mieliśmy jednak pewności, czy to korzystne działanie dotyczy także osób pochodzenia afrykańskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przełomem było badanie z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak się okazało, wśród wegan odnotowano znacznie niższy poziom cholesterolu LDL niż wśród wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Prawdą jest, że weganie byli też dużo szczuplejsi; średnia masa ciała mieściła się w tej grupie w granicach normy, podczas gdy wśród wegetarian była to nadwaga <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jednak nawet po uwzględnieniu tego czynnika znacznie niższy poziom cholesterolu w dalszym ciągu miały osoby na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Widzimy zatem, że „Potencjał diety roślinnej w zakresie wspierania zdrowia czarnoskórych mieszkańców USA” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> jest naprawdę ogromny. Afroamerykanie na przejściu na dietę wegańską skorzystać mogą nawet bardziej niż reszta populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przykładowo: Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni ryzykiem rozwoju chorób nerek, a przyczyną są tutaj nie tylko wyższe wskaźniki występowania chorób układu krążenia oraz cukrzycy, ale i czynniki genetyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Spośród Amerykanów pochodzenia afrykańskiego 8-12% jest nosicielami genu anemii sierpowatej, co znacząco zwiększa ich ryzyko rozwoju chorób nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z tego powodu, chociaż Amerykanie czarnoskórzy reprezentują stosunkowo niewielki odsetek populacji USA, stanowią oni ponad jedną trzecią pacjentów dializowanych z powodu przewlekłej choroby nerek <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. I tutaj właśnie rozpoczyna się rola diety roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jak pokazują badania, ten sposób odżywiania chroni przed rozwojem przewlekłej choroby nerek oraz hamuje jej postęp <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Nie bez znaczenia jest też fakt, że 75% osób czarnoskórych cierpi na nietolerancję laktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3140651/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Mamy więc kolejny przykład na to, że z przejścia na dietę roślinną Amerykanie pochodzenia afrykańskiego skorzystaliby nawet bardziej niż reszta populacji. Niedopuszczalne jest, że w zakresie profilaktyki głównych przyczyn śmierci Afroamerykanie i inne społeczności mniejszościowe od dziesięcioleci nie mogą liczyć na wsparcie ze strony amerykańskiego systemu opieki zdrowotnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Brak pomocy ze strony państwa sprawia jednak, że tym bardziej istotne jest, aby swoje zdrowie wzięli oni we własne ręce.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">Yancy CW. COVID-19 and African Americans. JAMA. 2020;323(19):1891-2.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">Ferdinand K, Batieste T, Fleurestil M. Contemporary and Future Concepts on Hypertension in African Americans: COVID-19 and Beyond. J Natl Med Assoc. 2020;112(3):315-23.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330545/" target="_blank" rel="noopener">Ferdinand KC, Nasser SA. African-American COVID-19 Mortality: A Sentinel Event. J Am Coll Cardiol. 2020;75(21):2746-8.</a><br />
[4] <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">US Vital Statistics. 2015.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">Sankofa J, Johnson-Taylor WL. News coverage of diet-related health disparities experienced by black Americans: a steady diet of misinformation. J Nutr Educ Behav. 2007;39(2 Suppl):S41-4.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">Carnethon MR, Pu J, Howard G, et al. Cardiovascular Health in African Americans: A Scientific Statement From the American Heart Association. Circulation. 2017;136(21):e393-423.</a><br />
[7] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/7hc9s43dxj58ltjv3kvpw0oeleyk02aw" target="_blank" rel="noopener">Virginia Slims.</a><br />
[8] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ui9t9f2y86jdkmgz2mvoa31ax5dqphhi" target="_blank" rel="noopener">Kool.</a><br />
[9] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/2eogjrbmy4ubzpo1q0z7yxbsg0e2sre5" target="_blank" rel="noopener">Newport.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12604491/" target="_blank" rel="noopener">Tirodkar MA, Jain A. Food messages on African American television shows. Am J Public Health. 2003;93(3):439-41.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11777675/" target="_blank" rel="noopener">Morland K, Wing S, Diez Roux A, Poole C. Neighborhood characteristics associated with the location of food stores and food service places. Am J Prev Med. 2002;22(1):23-9.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15450633/" target="_blank" rel="noopener">Block JP, Scribner RA, DeSalvo KB. Fast food, race/ethnicity, and income: a geographic analysis. Am J Prev Med. 2004;27(3):211-7.</a><br />
[13] <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">BRFSS, US Census Bureau.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">Rooke J. Advancing Health Equity With Lifestyle Medicine. Am J Lifestyle Med. 2018;12(6):472-5.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Stewart K, Oda K, Batech M, Herring RP, Fraser GE. Vegetarian diets and incidence of diabetes in the Adventist Health Study-2. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013;23(4):292-9.</a><br />
[16] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0950329319301569?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Crimarco A, Dias CH, Turner-McGrievy GM, et al. Outcomes of a short term dietary intervention involving vegan soul food restaurants on African American adults’ perceived barriers, benefits, and dietary acceptability of adopting a plant-based diet. Food Qual Prefer. 2020;79:103788.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23682156/" target="_blank" rel="noopener">Singh PN, Clark RW, Herring P, Sabaté J, Shavlik D, Fraser GE. Obesity and life expectancy among long-lived Black adults. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2014;69(1):63-72.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">Fraser G, Katuli S, Anousheh R, Knutsen S, Herring P, Fan J. Vegetarian diets and cardiovascular risk factors in black members of the Adventist Health Study-2. Public Health Nutr. 2015;18(3):537-45.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">Toohey ML, Harris MA, DeWitt W, Foster G, Schmidt WD, Melby CL. Cardiovascular disease risk factors are lower in African-American vegans compared to lacto-ovo-vegetarians. J Am Coll Nutr. 1998;17(5):425-34.</a><br />
[20] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">Sterling SR, Bowen SA. The potential for plant-based diets to promote health among blacks living in the united states. Nutrients. 2019;11(12):2915.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3140651/" target="_blank" rel="noopener">Scrimshaw NS, Murray EB. The acceptability of milk and milk products in populations with a high prevalence of lactose intolerance. Am J Clin Nutr. 1988;48(4 Suppl):1079-159.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu migotania przedsionków</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jul 2023 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[Framingham Heart Study]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migotanie przedsionków]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stenty]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1859</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu migotania przedsionków Migotanie przedsionków jest najbardziej powszechną formą arytmii, czyli zaburzeń rytmu serca [1]. Schorzenie to dotyka milionów Amerykanów, a ze względu na to, że znacząco zwiększa...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu migotania przedsionków</h3>
<p>Migotanie przedsionków jest najbardziej powszechną formą arytmii, czyli zaburzeń rytmu serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie to dotyka milionów Amerykanów, a ze względu na to, że znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia udaru mózgu oraz zawału i niewydolności serca, uważane jest za światowej skali problem w zakresie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy profilaktykę i leczenie migotania przedsionków można jakoś wspomóc dietą?</p>
<p>Od niedawna wiemy już czego jeść nie należy. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> dietę niskowęglowodanową powiązano ze zwiększeniem ryzyka rozwoju migotania przedsionków. Możliwych przyczyn jest tutaj kilka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po pierwsze, osoby na diecie niskowęglowodanowej jedzą często mniej produktów o działaniu przeciwzapalnym, takich jak warzywa, owoce, czy zboża pełnoziarniste <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niewykluczone, że to właśnie ograniczenie ich spożycia stanowi główny czynnik ryzyka migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po drugie, dieta niskowęglowodanowa jest równoznaczna ze zwiększonym spożyciem białka i tłuszczu, które mogą powodować wzrost stresu oksydacyjnego i prowadzić do nadmiaru wolnych rodników, co również powiązane zostało z rozwojem migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po trzecie, szkodliwe działanie diety niskowęglowodanowej może być tutaj wynikiem wyższego ryzyka rozwoju innych chorób układu krążenia, w ramach których nabawić się można i migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dieta niskowęglowodanowa związana jest przecież ze zwiększeniem ryzyka śmiertelności całkowitej, czyli śmierci z jakiejkolwiek przyczyny, jak również ryzyka śmierci w wyniku, konkretnie, chorób układu krążenia i raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Pacjentom z zaburzeniami rytmu serca zaleca się sposób odżywiania, który, w dużym uproszczeniu, stanowi dokładne przeciwieństwo diety niskowęglowodanowej: oparty na owocach, warzywach, zbożach, strączkach i orzechach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30075892/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Owoce morza spożywać należy, co najwyżej, kilka razy w tygodniu; jajka, nabiał, kurczaka ‒ jakoś raz w tygodniu; inne rodzaje mięsa ‒ raczej raz w miesiącu, po części dlatego, że celem jest tutaj ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych i trans <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30075892/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Szczególnie korzystnie działać może pełnowartościowa dieta roślinna oparta na produktach takich jak pełnoziarniste zboża, warzywa strączkowe (fasola, groch, ciecierzyca i soczewica), warzywach, owocach i orzechach, w dużej mierze (lub całkowicie) wykluczająca produkty odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to bowiem sposób na zmaksymalizowanie spożycia produktów o działaniu ochronnym, przy jednoczesnym wyeliminowaniu potencjalnie szkodliwych produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Istnieją przekonujące dowody na to, że w profilaktyce migotania przedsionków pewnych produktów rzeczywiście warto unikać, na przykład ryb o ciemnym mięsie i alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Dane dotyczące szkodliwości ryb o ciemnym mięsie pochodzą z badania Framingham Heart Study i chodzi tutaj o ryby takie jak łosoś, miecznik, lufar, makrela, czy sardynki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106919/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przeprowadzona analiza wykazała, że w przypadku uczestników, którzy spożywali więcej niż cztery porcje ryb o ciemnym mięsie w tygodniu ryzyko rozwoju migotania przedsionków było aż sześć razy wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106919/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast spożycie ryb ogółem na prawdopodobieństwo zachorowania nie wpływa w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28850090/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o zależność między zaburzeniami rytmu serca i alkoholem, dokładna przyczyna jest jak na razie nieznana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wiemy natomiast, że każda porcja alkoholu przekładać się może na wzrost względnego ryzyka rozwoju migotania przedsionków aż o 8% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Żadnego związku z ryzykiem rozwoju zaburzeń serca nie wykazano natomiast dla kawy i innych napojów zawierających kofeinę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183549/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Obszarem, w którym dieta roślinna naprawdę może zabłysnąć jest kontrola czynników ryzyka migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Roślinne odżywianie może obniżyć prawdopodobieństwo wystąpienia nadciśnienia, nadczynności tarczycy, otyłości, czy cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Wysokie ciśnienie krwi jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Leży u podłoża mniej więcej jednej piątej przypadków migotania przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21444879/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I tutaj właśnie rozpoczyna się rola diety roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ten sposób odżywiania nie dość, że poprawia wazodylatację, czyli naturalną zdolność tętnic do rozszerzania się, to jeszcze wykazuje działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne, wiąże się ze zwiększeniem spożycia potasu oraz pozwala zmniejszyć lepkość i gęstość krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o nadczynność tarczycy, w porównaniu z dietą tradycyjną, wykluczenie z diety wszystkich produktów odzwierzęcych wiąże się z obniżeniem zapadalności na to schorzenie o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Gdzieś pomiędzy plasuje się natomiast dieta wegetariańska i peskatariańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Za jedną piątą przypadków migotania przedsionków odpowiadać może nadmiar tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21444879/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że duża utrata wagi wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju tego schorzenia aż sześć razy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> spośród uczestników, którzy na początku zmagali się z nadwagą, ale zrzucili potem 10% swojej masy ciała, po 5 latach na migotanie przedsionków cierpiało tylko 10% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Natomiast spośród uczestników, którzy zrzucili mniej niż 3% swojej masy ciała lub przytyli na migotanie przedsionków zachorowało 60% ‒ sześć razy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>A oto wszystkie czynniki ryzyka migotania przedsionków, których profilaktykę, powstrzymanie, a nawet odwrócenie wspierać może zdrowa dieta roślinna: nadciśnienie, cukrzyca typu 2., otyłość, ogólnoustrojowy stan zapalny i choroba niedokrwienna serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W świetle tych odkryć widać jak ogromne znaczenie mają tutaj odpowiednie zmiany żywieniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ale czy dieta może migotanie przedsionków wyleczyć? Odpowiedzi na to pytanie szukać należy w badaniach naukowych.</p>
<p>Niestety jak na razie pozostaje nam zadowolić się jedynie opisami przypadków. Ten z 2018 r. wydaje się jednak całkiem przekonujący: 82-letni mężczyzna, u którego zastosowano polifarmakoterapię, co oznacza, że przyjmował kilka różnych leków jednocześnie, ponieważ cierpiał na chorobę niedokrwienną serca, przeszedł zawał serca, zdiagnozowano u niego kardiomiopatię niedokrwienną, wysoki poziom cholesterolu, wysokie ciśnienie krwi i przetrwałe migotanie przedsionków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zmagał się ponadto z utratą pamięci, zaburzeniami funkcji poznawczych, zmęczeniem i osłabieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W sytuacji, gdy pacjent nie chce zmienić swojego sposobu odżywiania i stylu życia, pierwotnej przyczyny swoich problemów zdrowotnych, nie ma innego wyjścia ‒ lepsze leczenie farmakologiczne niż żadne. Prawda jest jednak taka, że powszechnie stosowane leki obniżające ciśnienie krwi i poziom cholesterolu ryzyko bezwzględne zmniejszają jedynie w niewielkim stopniu, a prawdopodobieństwo wystąpienia niepożądanych skutków ubocznych mają naprawdę znaczące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> (o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/" target="_blank" rel="noopener">„Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?”</a>). Na szczęście bohater opisu przypadku, zamiast leczyć objawy, postanowił zająć się pierwotną przyczyną swoich dolegliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przeszedł więc na dietę roślinną opartą na produktach nieprzetworzonych, co, w połączeniu z umiarkowaną aktywnością fizyczną, przełożyło się na szybkie obniżenie poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi oraz zaprzestanie stosowania statyn, leków na nadciśnienie i beta blokerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. U pacjenta odnotowano również odwrócenie zaburzeń funkcji poznawczych oraz objawów związanych z migotaniem przedsionków i kardiomiopatią niedokrwienną, w tym zawrotów głowy, zmęczenia i osłabienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Liczby mówią same za siebie. Na początku, w grudniu 2017 r., mężczyzna przyjmował jeszcze aż cztery różne leki, potem w lutym 2018 r. zaczął się zdrowiej odżywiać, a w maju 2018 r. jego poziom cholesterolu był już niższy aż o 37% ‒ z 115 mg/dl spadł do 72 mg/dl. Co prawda pacjent przyjmował wtedy jeszcze obniżające cholesterol statyny, ale leki przestał brać w czerwcu 2018 r., a w lipcu cholesterol nadal utrzymywał się na tym samym poziomie. I to samo z ciśnieniem krwi; nawet gdy pacjent przestał przyjmować leki na nadciśnienie, wartości nadal utrzymywały się w normie. No dobrze, a co z migotaniem przedsionków? Całkowicie wyleczone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>A oto jak swoją historię opisał sam pacjent: „W grudniu 2017 r. przeszedłem zawał serca, który prawie mnie zabił. Zostałem przewieziony do szpitala, gdzie natychmiast wszczepiono mi stent. Następnego dnia przepisano mi szereg leków, które miały mi pomóc radzić sobie z chorobę. Z jasnością umysłu było coraz gorzej, zmęczony byłem bez przerwy. W końcu stwierdziłem, że mam już tego dosyć. Przez wszystkie te leki od czterech lat miałem mózg jak we mgle, nie zamierzałem stracić ani chwili więcej. W tamtym czasie byłem na diecie śródziemnomorskiej. Potem zdałem sobie jednak sprawę z korzyści, jakie niesie za sobą odżywianie w 100% roślinne. A teraz? Oprócz treningu siłowego codziennie przez godzinę chodzę i biegam na bieżni. Po wielu latach w końcu czuję, że żyję. Każdego ranka budzę się z bystrym umysłem i radością w sercu, wdzięczny, że nie muszę już przyjmować wszystkich tych leków. Chociaż moja dieta nie jest idealna, po zmianie sposobu odżywiania zauważyłem u siebie ogromne korzyści. Dzięki temu, że moje wyniki badań krwi uległy znacznej poprawie, mam motywację, by pozostać na dobrej drodze, a mój kardiolog pozwolił mi odstawić ostatni już lek. Dieta roślinna pozwoliła mi odzyskać zdrowie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31844466/" target="_blank" rel="noopener">Storz MA, Helle P. Atrial fibrillation risk factor management with a plant-based diet: A review. J Arrhythm. 2019;35(6):781-8.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31020911/" target="_blank" rel="noopener">Zhang S, Zhuang X, Lin X, et al. Low-Carbohydrate Diets and Risk of Incident Atrial Fibrillation: A Prospective Cohort Study. J Am Heart Assoc. 2019;8(9):e011955.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31004146/" target="_blank" rel="noopener">Mazidi M, Katsiki N, Mikhailidis DP, Sattar N, Banach M. Lower carbohydrate diets and all-cause and cause-specific mortality: a population-based cohort study and pooling of prospective studies. Eur Heart J. 2019;40(34):2870-9.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30075892/" target="_blank" rel="noopener">Voskoboinik A, Prabhu S, Sugumar H, Kistler PM. Effect of Dietary Factors on Cardiac Rhythm. Am J Cardiol. 2018;122(7):1265-71.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21106919/" target="_blank" rel="noopener">Shen J, Johnson VM, Sullivan LM, et al. Dietary factors and incident atrial fibrillation: the Framingham Heart Study. Am J Clin Nutr. 2011;93(2):261-6.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28850090/" target="_blank" rel="noopener">Li FR, Chen GC, Qin J, Wu X. Dietary Fish and Long-Chain n-3 Polyunsaturated Fatty Acids Intake and Risk of Atrial Fibrillation: A Meta-Analysis. Nutrients. 2017;9(9):955.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32183549/" target="_blank" rel="noopener">Krittanawong C, Tunhasiriwet A, Wang Z, et al. Is caffeine or coffee consumption a risk for new-onset atrial fibrillation? A systematic review and meta-analysis. Eur J Prev Cardiol. 2021;28(12):e13-5.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21444879/" target="_blank" rel="noopener">Huxley RR, Lopez FL, Folsom AR, et al. Absolute and attributable risks of atrial fibrillation in relation to optimal and borderline risk factors: the Atherosclerosis Risk in Communities (ARIC) study. Circulation. 2011;123(14):1501-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25263477/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Nathan E, Oda K, Fraser GE. Prevalence of hyperthyroidism according to type of vegetarian diet. Public Health Nutr. 2015;18(8):1482-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25792361/" target="_blank" rel="noopener">Pathak RK, Middeldorp ME, Meredith M, et al. Long-Term Effect of Goal-Directed Weight Management in an Atrial Fibrillation Cohort: A Long-Term Follow-Up Study (LEGACY). J Am Coll Cardiol. 2015;65(20):2159-69.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30567282/" target="_blank" rel="noopener">Beauchesne AB, Goldhamer AC, Myers TR. Exclusively plant, whole-food diet for polypharmacy due to persistent atrial fibrillation, ischaemic cardiomyopathy, hyperlipidaemia and hypertension in an octogenarian. BMJ Case Rep. 2018;11(1):e227059.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-migotania-przedsionkow/">Dieta w leczeniu migotania przedsionków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2023 10:00:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1826</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania? Wielu chorobom, które dla budżetu amerykańskiej służby zdrowia stanowią nieustanne obciążenie zapobiec może zdrowe odżywianie [1]. Dlaczego takiej strategii profilaktycznej nie promują firmy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania/">Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania/">Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</h3>
<p>Wielu chorobom, które dla budżetu amerykańskiej służby zdrowia stanowią nieustanne obciążenie zapobiec może zdrowe odżywianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26796149/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego takiej strategii profilaktycznej nie promują firmy ubezpieczeniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26796149/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Przecież w skali populacji USA już samo zmniejszenie nadmiaru tkanki tłuszczowej raptem o jakiś 1% do 2030 r. pozwoliłoby zaoszczędzić prawie 85 miliardów dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26796149/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wydawałoby się, że rozpowszechnienie zdrowego odżywiania powinno leżeć w najlepszym interesie ubezpieczycieli; w końcu zdrowsze społeczeństwo to teoretycznie mniej wypłacanych świadczeń. Jednak prawda jest taka, że branży ubezpieczeniowej wysokie ceny opieki zdrowotnej są bardzo na rękę <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Rosnące koszty, w postaci wyższych składek, przechodzą bowiem na osoby fizyczne i pracodawców, a ubezpieczyciele pobierają od tych składek stały procent <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wysokie składki ubezpieczeniowe działają więc na ich korzyść ‒ im wyższe składki, tym wyższe zyski branży ubezpieczeniowej <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nic więc dziwnego, że firmy ubezpieczeniowe nie przykładają się specjalnie do działań na rzecz obniżenia kosztów opieki zdrowotnej; działaliby wówczas na własną niekorzyść <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>„Co jeśli wynaleziono by lek, dzięki któremu chorobę niedokrwienną serca, cukrzycę typu 2., nadciśnienie i wiele innych schorzeń przewlekłych można by nie tylko skutecznie leczyć, ale i odwrócić ich rozwój, bez żadnych negatywnych skutków ubocznych i który, przy okazji, pozwoliłby też obniżyć koszty opieki zdrowotnej?” <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> Reklamami bombardowani bylibyśmy zewsząd, a ile by taki preparat kosztował, to lepiej chyba w ogóle nie myśleć <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Lek, którym cukrzycę i wszystkie te inne choroby można by nie tylko leczyć, ale rzeczywiście wyleczyć? „To teraz wyobraźmy sobie, że taki lek już istnieje, dostępny jest dla każdego, w przystępnej cenie, jednak zdecydowana większość amerykańskiego społeczeństwa nigdy o nim nie słyszała” <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak znacząco obniżyć koszty opieki zdrowotnej? W roli lekarstwa stosować należy jedzenie, a konkretnie, jak najmniej przetworzoną żywność pochodzenia roślinnego <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>„Jedną z głównych przeszkód jest powszechne obecnie przekonanie, że w momencie diagnozy choroby przewlekłej, typu choroba niedokrwienna serca, czy cukrzyca typu 2., odwrócenie rozwoju schorzenia jest praktycznie niemożliwe i jedyne co można zrobić to starać się zapobiec jego progresji, by stan zdrowia pacjenta nie ulegał dalszemu pogarszaniu. Większość Amerykanów nie zdaje sobie sprawy z faktu, że dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych pozwala w bezpieczny, skuteczny i tani sposób nie tylko wyeliminować objawy, ale i potencjalnie odwrócić rozwój chorób, bez żadnych leków, czy interwencji chirurgicznych. Podczas gdy na reklamowanie nowych leków przemysł farmaceutyczny przeznacza ogromne sumy pieniędzy, ze względu na wątpliwą zyskowność promowanie diety roślinnej jest po prostu mało opłacalne” <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W systemie opieki zdrowotnej decyzje podejmuje się nie z myślą o wyborze najlepszego sposobu leczenia, tylko w zależności od tego, kto za te usługi będzie płacił. A przecież istnieją niepodważalne dowody na to, że pełnowartościowa dieta roślinna stanowi najlepszy sposób nie tylko na ograniczenie wzrostu całkowitych kosztów opieki zdrowotnej, ale wręcz ich obniżenie, i to w stopniu bardziej znaczącym niż jakikolwiek lek, procedura medyczna, reforma ubezpieczeniowa, czy model finansowania <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Na szczęście wieści szybko się rozchodzą. W 2013 r. w czasopiśmie prowadzonym przez organizację Kaiser Permanente opublikowano przegląd badań, z którego wynikało, że „lekarze powinni rozważyć zalecanie diety roślinnej wszystkim swoim pacjentom, a w szczególności tym zmagającym się z wysokim ciśnieniem krwi, cukrzycą, chorobami układu krążenia, czy otyłością” <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Publikację dopełniono przyjaznymi dla użytkownika informatorami, zarówno dla lekarzy, jak i dla pacjentów, które w przystępny sposób przedstawiają, jakie korzyści niesie za sobą przejście na dietę roślinną, jak również wyjaśniają aspekty praktyczne całego procesu <a href="https://thrive.kaiserpermanente.org/care-near-you/northern-california/santarosa/wp-content/uploads/sites/15/2015/09/New-Plant-Based-Booklet-1214_tcm28-781815.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>,<a href="https://1w7lsd145y0x22fgi71wekk2-wpengine.netdna-ssl.com/wp-content/uploads/15116-plant-based-eating.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego więc firmy ubezpieczeniowe nie rozsyłają tego typu informacji do wszystkich swoich klientów <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? W reklamach odbiorcom zawsze zaleca się, by przyjęcie jakiegokolwiek leku konsultowali z lekarzem <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Uświadomieni w temacie diety roślinnej klienci firm ubezpieczeniowych mogliby poczuć nagłą potrzebę konsultacji w sprawie skuteczności diety roślinnej w leczeniu chorób i ograniczaniu, czy też kompletnej eliminacji, konieczności przyjmowania leków <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W tego typu materiałach edukacyjnych powinno się też zamieścić informacje na temat potencjalnych skutków ubocznych, a tych zdecydowanie tutaj nie brakuje: „przypływ energii, obniżenie ciśnienia krwi, lepsze trawienie i to wszystko przy jednoczesnym spożyciu nieograniczonych ilości pysznego jedzenia” <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To te rośliny są w końcu zdrowe? Lepiej skonsultować się z lekarzem.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26796149/" target="_blank" rel="noopener">Szucs TD, Stoffel AW. Nutrition and health—Why payors should get involved. Nutrition. 2016;32(5):615-6.</a><br />
[2] <a href="http://www.cuthealthcarecosts.org/ChallengetotheInsuranceIndustry.pdf" target="_blank" rel="noopener">Beckman K. Challenge to the Insurance Industry: A Solution to Significantly Reduce Health Care Costs. Cut Health Care Costs. July 2016.</a><br />
[3] <a href="https://thrive.kaiserpermanente.org/care-near-you/northern-california/santarosa/wp-content/uploads/sites/15/2015/09/New-Plant-Based-Booklet-1214_tcm28-781815.pdf" target="_blank" rel="noopener">Kaiser Permanente. SCPMG Regional Health Education MH1537 (8/2013).</a><br />
[4] <a href="https://1w7lsd145y0x22fgi71wekk2-wpengine.netdna-ssl.com/wp-content/uploads/15116-plant-based-eating.pdf" target="_blank" rel="noopener">Kaiser Permanente. SCPMG Regional Health Education 15116 (3/2019).</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania/">Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-ubezpieczyciele-zdrowotni-nie-promuja-zdrowego-odzywiania/">Dlaczego ubezpieczyciele zdrowotni nie promują zdrowego odżywiania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Apr 2023 10:00:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ryżowa]]></category>
		<category><![CDATA[dr Walter Kempner]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[retinopatia]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[sterydy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[wzrok]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie oczu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1716</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej? Chociaż na opracowanej przez dr. Waltera Kempnera diecie ryżowej wielu pacjentów odczuwało poprawę, według autora nie dowodziło to wcale, że jego program żywieniowy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</h3>
<p>Chociaż na opracowanej przez dr. Waltera Kempnera diecie ryżowej wielu pacjentów odczuwało poprawę, według autora nie dowodziło to wcale, że jego program żywieniowy jest rzeczywiście skuteczny <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dla Kempnera największe znaczenie miały dane obiektywne, z których najsłynniejsze były wykonywane przy użyciu specjalnego aparatu zdjęcia dna oka <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. U osób z zaawansowaną postacią chorób nerek, nadciśnienia, czy choroby niedokrwiennej serca w tylnej części oka widoczne jest krwawienie i opuchlizna <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na podstawie zdjęć dna oka Kempner udowodnił, że przy zastosowaniu diety ryżowej można te zmiany chorobowe nie tylko powstrzymać, ale wręcz odwrócić ich przebieg, co jak do tej pory uważane było za niemożliwe <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Poprawa była na tyle znacząca, że nawet pacjenci, którzy nie rozróżniali już przedmiotów, po interwencji żywieniowej byli w stanie odczytać drobny druk <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ odwrócenie ślepoty przy zastosowaniu diety.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OzR3]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1719 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg" alt="zdjęcie 1_retinopatia cukrzycowa" width="452" height="507" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg 665w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia-267x300.jpg 267w" sizes="auto, (max-width: 452px) 100vw, 452px" /></a></p>
<p>Wyniki były na tyle spektakularne, że dr. Banksa Andersona, dziekana wydziału okulistyki na Uniwersytecie Duke’a, uczelni w której pracował Kempner, wypytywano, czy badanie nie zostało przypadkiem w jakiś sposób sfałszowane <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Anderson zapewnił wszystkich, że nie zostało <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a w karcie jednego z uczestników napisał: „stan tylnej części oka tego pacjenta uległ niewyobrażalnej poprawie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Anderson nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział, mało tego ‒ nigdy wcześniej nie widział nawet, żeby pacjent w tak zaawansowanym stadium choroby przeżył kolejne 15 miesięcy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Skala poprawy była naprawdę zaskakująca: odwrócenie końcowego stadium niewydolności serca i nerek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak jak powiedział Kempner na zakończenie swojej prezentacji przed Amerykańskim Kolegium Lekarzy (ang. <em>American College of Physicians</em>), „najważniejsze nie jest tutaj odkrycie, że zmienić przebieg choroby można przy zastosowaniu diety ryżowej, tylko że zmiana przebiegu choroby jest w ogóle możliwa” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15393016" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Od czasu wynalezienia leków na nadciśnienie zmniejszyła się liczba przypadków retinopatii nadciśnieniowej, jednak retinopatia cukrzycowa w dalszym ciągu występuje często; jest to główna przyczyna utraty wzroku wśród dorosłych Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20580421" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nawet najbardziej intensywne leczenie cukrzycy, obejmujące co najmniej trzy dawki insuliny dziennie, podawane przy zastosowaniu najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych, typu wszczepialne pompy insulinowe, pozwala postęp choroby, co najwyżej, spowolnić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem w XXI w. jesteśmy w stanie proces utraty wzroku spowolnić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, podczas gdy pół wieku temu Kempner udowodnił, że można go całkowicie odwrócić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pierwotnym założeniem diety ryżowej, a więc diety roślinnej, o bardzo niskiej zawartości sodu, tłuszczu, cholesterolu i białka, było leczenie niewydolności nerek i serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kempner przypuszczał, że w przypadku cukrzycy ten sposób odżywiania mógł pacjentom jedynie zaszkodzić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zakładał, że dieta złożona w 90% z węglowodanów zwiększyłaby ich zapotrzebowanie na insulinę. Stało się jednak dokładnie na odwrót <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Stu pacjentów z cukrzycą przez co najmniej trzy miesiące stosowało się do zasad diety ryżowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie ich poziom cukru we krwi na czczo uległ obniżeniu, mimo że przyjmowali mniej insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ale to jeszcze nie wszystko: spośród tych 100 pacjentów 44 cierpiało na retinopatię cukrzycową, a dzięki diecie ryżowej poprawę stanu oczu odnotowano w 30% przypadków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Takich rezultatów nie spodziewał się nikt. Do tej pory retinopatia cukrzycowa uważana była za oznakę nieodwracalnych uszkodzeń <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak taka poprawa stanu oczu przełożyła się na stan wzroku w praktyce? Pacjenci, którzy wcześniej w gazetach nie byli w stanie odczytać nawet nagłówków cieszyli się teraz normalnym wzrokiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-OzR3]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1720 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-1024x531.jpg" alt="zdjęcie 2_retinopatia cukrzycowa" width="544" height="282" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-1024x531.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-300x156.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-768x398.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia.jpg 1047w" sizes="auto, (max-width: 544px) 100vw, 544px" /></a></p>
<p>Ogromny sukces dr. Kempnera, odwrócenie jednego z najbardziej przerażających powikłań cukrzycy przy zastosowaniu diety opartej na ryżu i owocach, nie było kwestią utraty wagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Poprawę odnotowano nawet u pacjentów, którzy znacząco nie schudli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Musiała to być zatem zasługa jakiegoś konkretnego elementu samej diety: całkowitej eliminacji białka odzwierzęcego, całkowitej eliminacji tłuszczów odzwierzęcych, całkowitej eliminacji cholesterolu albo drastycznego ograniczenia spożycia sodu oraz białka i tłuszczu ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie wiadomo, ale mniejsza o to, bo współczesne metody leczenia z protokołem Kempnera i tak nie mają nic wspólnego. Retinopatię cukrzycową leczy się obecnie przy zastosowaniu sterydów i innych leków, które wstrzykuje się pacjentom w gałki oczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A jeśli to nie podziała zawsze pozostaje jeszcze fotokoagulacja laserem diodowym, w ramach której promieniami lasera uszkadza się niemal całą siatkówkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Chirurdzy dosłownie wypalają pacjentom tylną część oka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W jakim celu? W teorii zakłada się, że zniszczenie prawie całej siatkówki pozwala zwiększyć dopływ krwi do nielicznych obszarów nieuszkodzonych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Patrząc na metody Kempnera, w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi obecnie, nie sposób nie odnieść wrażenia, że bieg historii się jakby odwrócił. Wydawałoby się, że barbarzyńska operacja wypalania siatkówki powinna być upiornym wspomnieniem z przeszłości, a współcześnie utratę wzroku leczyć powinniśmy przy zastosowaniu strategii żywieniowych. Rzeczywistość wygląda jednak dokładnie na odwrót; zamiast czerpać wiedzę z odkryć z przeszłości, medycyna wydaje się o nich całkiem zapominać.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">W Kempler. Compensation of renal metabolic dysfunction. N. Car Med Jour. 1945 Feb 6(2)61 – 87.</a><br />
[2] <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">W Kempler. The Treatment of Retinopathy in Kidney Disease and Hypertensive and Arteriosclerotic Vascular Disease with the Rice Diet. 1951 Revista doos Tribunais.</a><br />
[3] <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Scientific publications by Walter Kempner. Volume II: Radical Dietary treatment of vascular and metabolic disorders. 2014. Gravity Press</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Radical dietary treatment of hypertensive and arteriosclerotic vascular disease, heart and kidney disease, and vascular retinopathy. GP. 1954 Mar;9(3):71-92.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">E H Estes, L Kerivan. An archaeologic dig: a rice-fruit diet reverses ECG changes in hypertension. J Electrocardiol. 2014 Sep-Oct;47(5):599-607. doi: 10.1016/j.jelectrocard.2014.05.008. Epub 2014 Jun 4.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15393016" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Treatment of heart and kidney disease and of hypertensive and arteriosclerotic vascular disease with the rice diet. Ann Intern Med. 1949 Nov;31(5):821-56, illust.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20580421" target="_blank" rel="noopener">N Cheung, P Mitchell, T Y Wong. Diabetic retinopathy. Lancet. 2010 Jul 10;376(9735):124-36. doi: 10.1016/S0140-6736(09)62124-3.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">Diabetes Control and Complications Trial. The effect of intensive diabetes treatment on the progression of diabetic retinopathy in insulin-dependent diabetes mellitus. Arch Ophthalmol. 1995 Jan;113(1):36-51.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">W Kempner, R L Peschel, C Schlayer. Effect of rice diet on diabetes mellitus associated with vascular disease. Postgrad Med. 1958 Oct;24(4):359-71.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">Q Mohamed, M C Gillies, T Y Wong. Management of diabetic retinopathy: a systematic review. JAMA. 2007 Aug 22;298(8):902-16.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">T Alasil, N K Waheed. Pan retinal photocoagulation for proliferative diabetic retinopathy: pattern scan laser versus argon laser. Curr Opin Ophthalmol. 2014 May;25(3):164-70. doi: 10.1097/ICU.0000000000000048.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Optymalna dzienna liczba wypróżnień</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=optymalna-dzienna-liczba-wyproznien</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Apr 2023 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar stolca]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1677</guid>

					<description><![CDATA[<p>Optymalna dzienna liczba wypróżnień Starożytny Egipt ceniony jest jako wysoko rozwinięta cywilizacja, która przetrwała aż 3 000 lat [1]. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, jak obszerna była wiedza Egipcjan...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Optymalna dzienna liczba wypróżnień</h3>
<p>Starożytny Egipt ceniony jest jako wysoko rozwinięta cywilizacja, która przetrwała aż 3 000 lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, jak obszerna była wiedza Egipcjan w zakresie medycyny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Lekarze specjalizowali się w konkretnych dziedzinach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Faraonowie, na przykład, korzystali z usług „strażników królewskich wypróżnień” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, zwanych również, w tłumaczeniu z pisma hieroglificznego, „pasterzami odbytu” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2033225" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To dopiero imponująca pozycja w CV.</p>
<p>Świadomość istotnego znaczenia prawidłowego rytmu wypróżnień pozostała z nami po dziś dzień. Pojawiają się nawet głosy, że, obok ciśnienia krwi, tętna i częstotliwości oddechu, jest to jedna z najważniejszych oznak stanu zdrowia ludzkiego organizmu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24722614" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. O ile przeciętny człowiek do rozmów o szczegółach z wizyt w toalecie nastawiony może być niechętnie, to już lekarze i pielęgniarki, w pracy z pacjentami, bagatelizować tego tematu zdecydowanie nie mogą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24722614" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Co zadziwiające, jelito grube nadal pozostaje obszarem stosunkowo niezbadanym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3933325" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo: obecne wyobrażenie „normalnego” stolca opiera się w dużej mierze na szczegółowych opisach 12 kolejnych wypróżnień 27 zdrowych mieszkańców Wielkiej Brytanii, uczestników badania z 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18021288" target="_blank" rel="noopener">[5]</a></p>
<p>Powodem, dla którego musimy zdefiniować pojęcie normalnej częstotliwości wypróżnień jest fakt, że inaczej nie będziemy w stanie zdefiniować pojęć takich jak zaparcia czy biegunka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1203154" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mało pomocne są w tym przypadku standardowe podręczniki do fizjologii człowieka, w których za normalną uznaje się częstotliwość od jednego wypróżnienia na kilka tygodni, czy nawet kilka miesięcy, do 24 wypróżnień dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5902364" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Ze wszystkich funkcji ludzkiego organizmu najsłabiej zrozumianą i zbadaną jest prawdopodobnie właśnie defekacja <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Najgorsze, że słabo w tym przypadku sprawdzają się metody samoopisowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazuje, uczestnicy badań mają tendencję do wyolbrzymiania rzeczywistości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Istnieją pewne rozbieżności między samooceną badanych, a tym co odkrywają naukowcy, gdy te informacje rzeczywiście weryfikują <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/974496" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pierwsza poważna próba zdefiniowania normalnego rytmu defekacji miała miejsce w 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> W oparciu o wzorce zaobserwowane u 98% badanych za normę uznano tutaj częstotliwość od trzech wypróżnień tygodniowo do trzech wypróżnień dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tyle że częstotliwość normalna nie musi wcale oznaczać optymalnej.</p>
<p>„Normalne” spożycie soli prowadzić może do „normalnego” ciśnienia krwi, które z kolei skutkować może śmiercią z „normalnych” przyczyn, takich jak zawał serca, czy udar mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23141488" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. „Normalny” poziom cholesterolu w społeczeństwie, gdzie „normalny” jest zgon w wyniku choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości, nie jest raczej powodem do radości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23141488" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podobnie zresztą jak „normalny” rytm wypróżnień; w badaniu z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> znacząca liczba osób z „normalną” czynnością jelit skarżyła się na problemy typu nagła potrzeba defekacji, nadmierne napinanie się podczas oddawania kału, czy uczucie niepełnego wypróżnienia. Naukowcy uznali więc, że musi to być norma <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Może i racja, ale tylko w przypadku niedoboru błonnika. Nie jest to natomiast norma dla naszego gatunku. Defekacja nie powinna wymagać tyle wysiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2168914" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, co zresztą można bez trudu udowodnić. Weźmy na przykład osoby zamieszkujące wiejskie obszary Afryki; są to populacje na bogatej w błonnik diecie tradycyjnej, w której przeważają produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Normą są dla nich wypróżnienia wzorcowe, nie wymagające żadnego wysiłku, a kał są w stanie oddać praktycznie na zawołanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Aktywacja odruchu defekacji wymaga nagromadzenia się w odbytnicy mniej więcej 100-150 gramów masy kałowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Skumulowanie takiej ilości w ciągu jednego dnia jest warunkiem koniecznym dla codziennego wypróżniania bez konieczności parcia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Według Hipokratesa optymalna częstotliwość wypróżnień wynosić powinna od dwóch do trzech dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/998552" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Taka właśnie jest norma wśród populacji na tradycyjnej diecie roślinnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/998552" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, przy ilości błonnika, jaką spożywają inne ssaki człowiekowate <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Można więc przypuszczać, że powinno to być normą również w przypadku naszej diety z czasów ewolucji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Trochę naiwnym wydaje się, co prawda, oczekiwać od przeciętnego Amerykanina przejścia na dietę mieszkańców wiejskich obszarów Afryki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6269944" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zwiększyć swoje spożycie produktów roślinnych może jednak każdy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3005140" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony nie ma co popadać w paranoję. W skrajnych przypadkach czynność jelit może stać się przedmiotem obsesji: <em>bowel obsession syndrome</em> to schorzenie, które przejawia się, między innymi, kompulsywnym rozmyślaniem na temat rytmu wypróżnień <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22717088" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Trzy wizyty w toalecie dziennie wydają się jednak sensowne. Motorykę naszych jelit kontroluje tzw. odruch żołądkowo-okrężniczy, który polega na pobudzeniu okrężnicy w ciągu 1 do 3 minut od rozpoczęcia spożywania posiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3933325" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Taki sam efekt wywołuje już nawet samo mówienie o jedzeniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8491403" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Oznacza to, że nasz organizm nastawia się na defekację przy każdym posiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8491403" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dlatego właśnie istotne znaczenie ma spożycie wystarczającej ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych. Tym sposobem dajemy sobie szansę na trzy wypróżnienia dziennie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">R Sullivan. A brief journey into medical care and disease in ancient Egypt. J R Soc Med. 1995 Mar;88(3):141-5.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2033225" target="_blank" rel="noopener">T S Chen, P S Chen. Gastroenterology in ancient Egypt. J Clin Gastroenterol. 1991 Apr;13(2):182-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24722614" target="_blank" rel="noopener">R M Holl. Bowel movement: the sixth vital sign. Holist Nurs Pract. 2014 May-Jun;28(3):195-7. doi: 10.1097/HNP.0000000000000024.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3933325" target="_blank" rel="noopener">J Christensen. The response of the colon to eating. Am J Clin Nutr. 1985 Nov;42(5 Suppl):1025-32.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18021288" target="_blank" rel="noopener">A E Bharucha, B M Seide, A R Zinsmeister, L J Melton 3rd. Insights into normal and disordered bowel habits from bowel diaries. Am J Gastroenterol. 2008 Mar;103(3):692-8.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1203154" target="_blank" rel="noopener">I Taylor. A survey of normal bowel habit. Br J Clin Pract. 1975 Nov;29(11):289, 291.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5902364" target="_blank" rel="noopener">A M Connell, C Hilton, G Irvine, J E Lennard-Jones, J J Misiewicz. Variation of bowel habit in two population samples. Proc R Soc Med. 1966 Jan;59(1):11-2.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">K W Heaton, J Radvan, H Cripps, R A Mountford, F E Braddon, A O Hughes. Defecation frequency and timing, and stool form in the general population: a prospective study. Gut. 1992 Jun;33(6):818-24.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/974496" target="_blank" rel="noopener">A P Manning, J B Wyman, K W Heaton. How trustworthy are bowel histories? Comparison of recalled and recorded information. Br Med J. 1976 Jul 24;2(6029):213-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">S A Walter, L Kjellström, H Nyhlin, N J Talley, L Agréus. Assessment of normal bowel habits in the general adult population: the Popcol study. Scand J Gastroenterol. 2010 May;45(5):556-66. doi: 10.3109/00365520903551332.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23141488" target="_blank" rel="noopener">D S Celermajer, B Neal. Excessive sodium intake and cardiovascular disease: a-salting our vessels. J Am Coll Cardiol. 2013 Jan 22;61(3):344-5. doi: 10.1016/j.jacc.2012.08.998.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2168914" target="_blank" rel="noopener">A R Walker, I Segal. Dietary fiber, bowel behavior, and constipation. J Clin Gastroenterol. 1990 Aug;12(4):478-9.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">H Trowell. The development of the concept of dietary fiber in human nutrition. Am J Clin Nutr. 1978 Oct;31(10 Suppl):S3-S11.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/998552" target="_blank" rel="noopener">A R Walker. Colon cancer and diet, with special reference to intakes of fat and fiber. Am J Clin Nutr. 1976 Dec;29(12):1417-26.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, D G Popovich, E Vidgen, C C Mehling, V Vuksan, T P Ransom, A V Rao, R Rosenberg-Zand, N Tariq, P Corey, P J Jones, M Raeini, J A Story, E J Furumoto, D R Illingworth, A S Pappu, P W Connelly. Effect of a very-high-fiber vegetable, fruit, and nut diet on serum lipids and colonic function. Metabolism. 2001 Apr;50(4):494-503.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6269944" target="_blank" rel="noopener">D M Tucker, H H Sandstead, G M Logan Jr, L M Klevay, J Mahalko, L K Johnson, L Inman, G E Inglett. Dietary fiber and personality factors as determinants of stool output. Gastroenterology. 1981 Nov;81(5):879-83.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3005140" target="_blank" rel="noopener">G J Davies, M Crowder, B Reid, J W Dickerson. Bowel function measurements of individuals with different eating patterns. Gut. 1986 Feb;27(2):164-9.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22717088" target="_blank" rel="noopener">F Cosci. &#8222;Bowel obsession syndrome&#8221; in a patient with chronic constipation. Gen Hosp Psychiatry. 2013 Jul-Aug;35(4):451.e1-3. doi: 10.1016/j.genhosppsych.2012.05.006.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8491403" target="_blank" rel="noopener">J Rogers, A H Raimundo, J J Misiewicz. Cephalic phase of colonic pressure response to food. Gut. 1993 Apr;34(4):537-43.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepiej strzeżony sekret medycyny</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepiej-strzezony-sekret-medycyny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Apr 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Neal Barnard]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1668</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepiej strzeżony sekret medycyny W powszechnie uznanych wytycznych lekarzom jednoznacznie zaleca się, by jako pierwszą linię leczenia chorób przewlekłych stosowali u swoich pacjentów zmiany w zakresie stylu życia [1]. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepiej strzeżony sekret medycyny</h3>
<p>W powszechnie uznanych wytycznych lekarzom jednoznacznie zaleca się, by jako pierwszą linię leczenia chorób przewlekłych stosowali u swoich pacjentów zmiany w zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20628134" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rzeczywistości mało kto tych zaleceń przestrzega <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20628134" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a szkoda; w końcu z chorobami serca, nadciśnieniem, niewydolnością serca, udarami mózgu, rakiem, cukrzycą, czy śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny zmiany w zakresie stylu życia radzą sobie lepiej niż jakakolwiek inna interwencja medyczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20486626" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jak napisał dr Neal Barnard w artykule opublikowanym w 2013 r. w <em>American Medical Association’s Journal of Ethics</em>, „pewnych cennych lekcji dostarczyła nam walka z przemysłem tytoniowym” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dr Barnard rzucił palenie w latach 80., kiedy to w USA wskaźniki śmiertelności w wyniku raka płuc utrzymywały się na najwyższym poziomie w historii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zapanować nad sytuacją pozwolił dopiero spadek liczby palaczy, który możliwy był dzięki zmianie podejścia lekarzy. Po pierwsze przestali oni zalecać palenie swoim pacjentom, po drugie zdali sobie sprawę, że, chcąc świecić dobrym przykładem, sami również powinni prawdopodobnie uwolnić się od nałogu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy, z postronnych obserwatorów, czy nawet promotorów palenia, lekarze stali się liderami kampani anty-papierosowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Cytując dr. Barnarda, „współczesnym odpowiednikiem rzucenia palenia jest przejście na dietę roślinną” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W kwestii kluczowych cech, które charakteryzować powinny zdrową dietę najważniejsi na świecie, bezstronni, specjaliści w dziedzinie żywienia są ze sobą zgodni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19623829" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niestety większość lekarzy na ten temat wie bardzo niewiele, przez co nie umie wykorzystać najbardziej skutecznego, dostępnego im lekarstwa: jedzenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19623829" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Swoimi zaleceniami lekarze wywierają na pacjentów realny wpływ <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10810947" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10810947" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wykazano, że pacjenci są bardziej skłonni wprowadzić w swojej diecie zmiany (w tym przypadku ograniczyć spożycie mięsa, nabiału i jedzenia smażonego), jeśli takie wytyczne usłyszą od swojego lekarza. Niewykluczone, że siła przekonywania lekarzy byłaby jeszcze większa, gdyby swoje zalecenia stosowali również na sobie. W badaniu przeprowadzonym przez naukowców z Uniwersytetu Emory’ego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; w pierwszej grupie badani obejrzeli filmik, w którym pani doktor opisywała, w jaki sposób dba o swoje zdrowie, odżywianie i aktywność fizyczną, a na jej biurku leżał kask rowerowy i jabłko. W drugiej grupie uczestnicy obejrzeli filmik, w którym ta sama pani doktor nie wspominała o swoim własnym stylu życia, a na jej biurku nie było kasku rowerowego ani jabłka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W obu nagraniach lekarka zalecała pacjentom ograniczenie spożycia mięsa; żeby nie jedli mięsa na śniadanie i żeby przynajmniej co drugi dzień z mięsa zrezygnowali też w porze obiadu lub kolacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Różnica polegała na tym, że w pierwszym filmiku kobieta opowiadała o tym jak sama ograniczyła spożycie mięsa, dzięki czemu, jak można się pewnie domyślić, w oczach pacjentów sprawiała wrażenie bardziej wiarygodnej i motywującej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem lekarze, którzy wcielają w życie swoje własne zalecenia i sami prowadzą zdrowy styl życia nie dość, że porady w kwestii diety i aktywności fizycznej dają pacjentom chętniej, to jeszcze robić to mogą dużo skuteczniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dzięki takiemu podejściu stać się mogą lepszymi lekarzami. Przeprowadzone w 2012 r. randomizowane, kontrolowane badanie interwencyjne nad poprawą diety lekarzy wykazało, że styl życia członków personelu medycznego ma bezpośredni związek z jakością świadczonych przez nich usług <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Lepszy styl życia i stan zdrowia lekarzy wywiera pozytywny wpływ na pacjentów i całe placówki medyczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No i mamy nową potencjalną strategię skutecznej promocji zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Gotowi na najlepiej strzeżony sekret medycyny? Najlepiej strzeżonym sekretem medycyny jest fakt, że w odpowiednich warunkach organizm ludzki ma zdolność do samouzdrawiania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przykładowo: dobrą praktyką lekarską jest leczenie chorób układu krążenia przy zastosowaniu odpowiednich zmian żywieniowych; tym sposobem śmiertelność ogranicza się bez żadnych skutków ubocznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Powinniśmy oczywiście dalej prowadzić w tym zakresie badania naukowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie ma jednak lepszej inwestycji w zdrowie publiczne niż uświadamianie zarówno lekarzom, jak i pacjentom, ogromnego potencjału żywienia jako metody leczniczej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20628134" target="_blank" rel="noopener">L Lianov, M Johnson. Physician competencies for prescribing lifestyle medicine. JAMA. 2010 Jul 14;304(2):202-3. doi: 10.1001/jama.2010.903</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20486626" target="_blank" rel="noopener">M A Hyman. The failure of risk factor treatment for primary prevention of chronic disease. Altern Ther Health Med. 2010 May-Jun;16(3):60-3.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">N D Barnard. The physician&#8217;s role in nutrition-related disorders: from bystander to leader. Virtual Mentor. 2013 Apr 1;15(4):367-72. doi: 10.1001/virtualmentor.2013.15.4.oped1-1304.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">M Ezzati, E Riboli. Can noncommunicable diseases be prevented? Lessons from studies of populations and individuals. Science. 2012 Sep 21;337(6101):1482-7.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19623829" target="_blank" rel="noopener">M A Hyman. The ecology of eating: the power of the fork. Altern Ther Health Med. 2009 Jul-Aug;15(4):14-5.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10810947" target="_blank" rel="noopener">M W Kreuter, S G Chheda, F C Bull. How does physician advice influence patient behavior? Evidence for a priming effect. Arch Fam Med. 2000 May;9(5):426-33.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">E Frank, J Breyan, L Elon. Physician disclosure of healthy personal behaviors improves credibility and ability to motivate. Arch Fam Med. 2000 Mar;9(3):287-90.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">I Shkai, D Erlich, A D Cohen, M Urbach, N Yosef, O Levy, D R Shahar. The effect of personal lifestyle intervention among health care providers on their patients and clinics; the Promoting Health by Self Experience (PHASE) randomized controlled intervention trial. Prev Med. 2012 Oct;55(4):285-91. doi: 10.1016/j.ypmed.2012.08.001.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">M A Kadoch. The power of nutrition as medicine. Prev Med. 2012 Jul;55(1):80. doi: 10.1016/j.ypmed.2012.04.013.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Apr 2023 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[arbuz]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[dieta DASH]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[impotencja]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiwi]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[osoby starsze]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1640</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi W skali światowej wysokie ciśnienie krwi stanowi główny czynnik ryzyka śmierci i niepełnosprawności [1]. W artykule na temat diety w profilaktyce wysokiego ciśnienia ustaliliśmy,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</h3>
<p>W skali światowej wysokie ciśnienie krwi stanowi główny czynnik ryzyka śmierci i niepełnosprawności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23536128" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/" target="_blank" rel="noopener">artykule na temat diety w profilaktyce wysokiego ciśnienia</a> ustaliliśmy, że zapobiegać rozwojowi tego schorzenia może dieta roślinna. A co jeśli na profilaktykę jest już za późno?</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, American College of Cardiology i Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) pierwszą linię leczenia powinny stanowić zmiany z zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dopiero gdy taka strategia okaże się bezskuteczna zastosować należy leki moczopędne z grupy tiazydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Leczenie farmakologiczne polega na stopniowym dodawaniu kolejnych leków, aż ciśnienie krwi uda się w końcu obniżyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zazwyczaj kończy się na trzech różnych lekach, naukowcy testują jednak skuteczność stosowania czterech na raz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17178976" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a niektórzy pacjenci przyjmują pięć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22387105" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dlaczego nie przejść od razu do leczenia farmakologicznego? Po pierwsze, leki nie eliminują pierwotnej przyczyny problemu, po drugie, wywoływać mogą skutki uboczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nawet leki pierwszej linii na dłuższą metę przyjmuje niecała połowa pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przyczyną są zapewne działania niepożądane typu zaburzenia erekcji, zmęczenie, czy skurcze mięśni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A jak wyglądają te zalecane zmiany w zakresie stylu życia? Kontrola masy ciała oraz spożycia soli i alkoholu, regularna aktywność fizyczna i przejście na dietę DASH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dieta DASH opisywana jest jako laktowegetariańska, ale to nieprawda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Duży nacisk kładzie na owoce, warzywa i niskotłuszczowy nabiał; mięsa jednak nie wyklucza, tylko zakłada ograniczenie jego spożycia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego pacjentom z wysokim ciśnieniem krwi nie zaleca się diety wegetariańskiej? Przecież już dziesiątki lat temu odkryliśmy, że istnieje silny związek między jedzeniem pochodzenia zwierzęcego i podwyższonym ciśnieniem krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4418801/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 1926 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18739909" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> gdy wegetarianie zaczęli jeść mięso, wzrost w ich ciśnieniu krwi odnotowano po zaledwie 11 dniach.</p>
<p>Z wieloma korzyściami dla naszego zdrowia wiążą się wartości ciśnienia rzędu 110/70 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tylko czy tak niskie ciśnienie jest w ogóle możliwe do osiągnięcia? Tak, wśród populacji, których dieta opiera się na nieprzetworzonych produktach roślinnych jest to wręcz norma <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Weźmy na przykład wiejskie obszary Chin: mięso je się tutaj tylko przy specjalnych okazjach, a ludzie przez całe życie mają ciśnienie na poziomie 110/70 <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. To samo na wiejskich obszarach Afryki, gdzie osoby starsze nie chorują na nadciśnienie, w przeciwieństwie do analogicznych grup wiekowych w państwach Zachodu <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600492482" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jak zauważyło w swoim oświadczeniu Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, wśród społeczeństw zachodnich tak niskie ciśnienie krwi, ok. 110/65, mają tylko wegetarianie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16434724" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Czy to przełomowe odkrycie autorstwa naukowca z Uniwersytetu Harvarda, Franka Sacksa, umknęło uwadze twórców diety DASH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Nie, doskonale zdawali sobie z niego sprawę. Przewodniczącym zespołu, który opracował dietę DASH był sam dr Sacks, a głównym założeniem tego planu żywieniowego miało być połączenie korzystnego wpływu na ciśnienie krwi, charakterystycznego dla diety wegetariańskiej, z wystarczającą podażą produktów odzwierzęcych, dzięki której cały program miał być bardziej przystępny dla ogółu społeczeństwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sacks wykazał nawet, że im więcej laktowegetarianie jedzą nabiału, tym wyższe jest ich ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dieta miała być jednak wykonalna dla każdego, więc naukowcy musieli iść na pewne kompromisy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ale przecież w opublikowanych od tamtego czasu badaniach wykazano, że w leczeniu wysokiego ciśnienia największe znaczenie ma dodawanie do diety produktów roślinnych, nie zmiany w spożyciu oleju, słodyczy, czy nabiału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego więc nie spróbować diety w 100% roślinnej?</p>
<p>Metaanaliza z 2014 r. wykazała, że dieta wegetariańska wpływa na ciśnienie krwi dobroczynnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24566947" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>; niewykluczone jednak, że jeszcze bardziej skuteczna jest dieta w 100% roślinna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dieta wegetariańska zapewnia ochronę przed chorobami układu krążenia, niektórymi rodzajami nowotworów i śmiercią, a dieta złożona wyłącznie z produktów roślinnych zapewnia jeszcze dodatkową ochronę przed otyłością, nadciśnieniem, cukrzycą typu 2. i śmiertelnością w wyniku chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Przeprowadzone w 2014 r. badanie z udziałem 89 000 uczestników wykazało, że w przypadku osób na diecie bezmięsnej ryzyko rozwoju wysokiego ciśnienia krwi jest niższe o 55%, natomiast osoby na diecie wykluczającej mięso, jajka i nabiał obniżają swoje ryzyko aż o 75% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Zdarza się też, że ciśnienie na poziomie 110/70 jest trudne do osiągnięcia nawet dla osób na diecie roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, które nie spożywają jedzenia śmieciowego czy soli. W takich przypadkach warto rozważyć włączenie do diety konkretnych produktów, które na ciśnienie wpływają wyjątkowo dobroczynnie. Jednym z nich jest siemię lniane; w badaniu z 2013 r. dla siemienia w dawce raptem kilku łyżek dziennie wykazano działanie przeciwnadciśnieniowe najsilniejsze w historii interwencji żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> i dwa do trzech razy silniejsze niż efekty jakie daje aerobowy trening wytrzymałościowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23325392" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Na uwagę zasługują również arbuzy; z tym, że trzeba by ich zjadać jakiś kilogram dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22402472" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Teoretycznie lekarstwo idealne, ale łatwo dostępne są tylko o określonej porze roku. Wino czerwone może okazać się pomocne, ale tylko w wersji bezalkoholowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22955728" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Warzywa działają dobroczynnie zarówno w postaci surowej, jak i gotowanej, ale bardziej skuteczne wydają się surowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257514" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W niewielkim stopniu ciśnienie krwi poprawia również fasola, groch, ciecierzyca i soczewica <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24014659" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Zupełnie bezskuteczne okazało się natomiast kiwi, mimo że przetestowano je w badaniu sfinansowanym przez producenta tych właśnie owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24655490" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Może trzeba było wziąć przykład z kalifornijskiego związku branżowego producentów rodzynek (<em>California Raisin Marketing Board</em>). Z inicjatywy organizacji przeprowadzono badanie, w którym wykazano, że rodzynki obniżają ciśnienie krwi; szkoda tylko, że jako punkt odniesienia wykorzystano tutaj ciastka i serowe krakersy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23536128" target="_blank" rel="noopener">S Bromfield, P Muntner. High blood pressure: the leading global burden of disease risk factor and the need for worldwide prevention programs. Curr Hypertens Rep. 2013 Jun;15(3):134-6. doi: 10.1007/s11906-013-0340-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">A S Go, M A Bauman, S M Coleman King, G C Fonarow, W Lawrence, K A Williams, E Sanchez. An effective approach to high blood pressure control: a science advisory from the American Heart Association, the American College of Cardiology, and the Centers for Disease Control and Prevention. J Am Coll Cardiol. 2014 Apr 1;63(12):1230-8. doi: 10.1016/j.jacc.2013.11.007.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17178976" target="_blank" rel="noopener">A Mahmud, J Feely. Low-dose quadruple antihypertensive combination: more efficacious than individual agents&#8211;a preliminary report. Hypertension. 2007 Feb;49(2):272-5.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22387105" target="_blank" rel="noopener">F Mizokami, Y Koide, T Noro, K Furuta. Polypharmacy with common diseases in hospitalized elderly patients. Am J Geriatr Pharmacother. 2012 Apr;10(2):123-8. doi: 10.1016/j.amjopharm.2012.02.003.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">F H Messerli, S Bangalore. Half a century of hydrochlorothiazide: facts, fads, fiction, and follies. Am J Med. 2011 Oct;124(10):896-9. doi: 10.1016/j.amjmed.2011.05.009.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">T P de Paula, T Steemburgo, J C de Almeida, V Dall&#8217;Alba, J L Gross, M J de Azevedo. The role of Dietary Approaches to Stop Hypertension (DASH) diet food groups in blood pressure in type 2 diabetes. Br J Nutr. 2012 Jul 14;108(1):155-62. doi: 10.1017/S0007114511005381.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4418801/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Rosner B, Kass EH. Blood pressure in vegetarians. Am J Epidemiol. 1974 Nov;100(5):390-8. doi: 10.1093/oxfordjournals.aje.a112050. PMID: 4418801.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18739909" target="_blank" rel="noopener">A N Donaldson. The relation of protein foods to hypertension. Cal West Med. 1926 Mar;24(3):328-31.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">M Ezzati, E Riboli. Can noncommunicable diseases be prevented? Lessons from studies of populations and individuals. Science. 2012 Sep 21;337(6101):1482-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">W R Morse, Y T Beh. Blood pressure amongst aboriginal ethnic groups of Szechwan Province, West China. Lancet, 1937 Apr 229;5929:966-968.</a><br />
[11] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600492482" target="_blank" rel="noopener">C P Donnison, B S Lond. Blood pressure in the African Native. It’s bearing upon the aetiology of hyperplasia and aterio-sclerosis. 1929 Jan 5-213;5497:6-7. doi:10.1016/S0140-6736(00)49248-2.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16434724" target="_blank" rel="noopener">L J Appel, M W Brands, S R Daniels, N Karanja, P J Elmer, F M Sacks; American Heart Association. Dietary approaches to prevent and treat hypertension: a scientific statement from the American Heart Association. Hypertension. 2006 Feb;47(2):296-308.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, E H Kass. Low blood pressure in vegetarians: effects of specific foods and nutrients. Am J Clin Nutr. 1988 Sep;48(3 Suppl):795-800.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, E Obarzanek, M M Windhauser, L P Svetkey, W M Vollmer, M McCullough, N Karanja, P H Lin, P Steele, M A Proschan. Rationale and design of the Dietary Approaches to Stop Hypertension trial (DASH). A multicenter controlled-feeding study of dietary patterns to lower blood pressure. Ann Epidemiol. 1995 Mar;5(2):108-18.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24566947" target="_blank" rel="noopener">Y Yokoyama, K Nishimura, N D Barnard, M Takegami, M Watanabe, A Sekikawa, T Okamura, Y Miyamoto. Vegetarian diets and blood pressure: a meta-analysis. JAMA Intern Med. 2014 Apr;174(4):577-87. doi: 10.1001/jamainternmed.2013.14547.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">L T Le, J Sabate. Beyond meatless, the health effects of vegan diets: findings from the Adventist cohorts. Nutrients. 2014 May 27;6(6):2131-47. doi: 10.3390/nu6062131.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">D Rodriguez-Leyva, W Weighell, A L Edel,R LaVallee, E Dibrov,R Pinneker, T G Maddaford, B Ramjiawan, M Aliani, R Guzman R, G N Pierce. Potent antihypertensive action of dietary flaxseed in hypertensive patients. Hypertension. 2013 Dec;62(6):1081-9. doi: 10.1161/HYPERTENSIONAHA.113.02094.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23325392" target="_blank" rel="noopener">V A Cornelissen, R Buys, N A Smart. Endurance exercise beneficially affects ambulatory blood pressure: a systematic review and meta-analysis. J Hypertens. 2013 Apr;31(4):639-48. doi: 10.1097/HJH.0b013e32835ca964.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22402472" target="_blank" rel="noopener">A Figueroa, M A Sanchez-Gonzalez, A Wong, B H Arjmandi. Watermelon extract supplementation reduces ankle blood pressure and carotid augmentation index in obese adults with prehypertension or hypertension. Am J Hypertens. 2012 Jun;25(6):640-3. doi: 10.1038/ajh.2012.20.</a><br />
[20] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22955728" target="_blank" rel="noopener">Dealcoholized red wine decreases systolic and diastolic blood pressure and increases plasma nitric oxide: short communication. G Chiva-Blanch, M Urpi-Sarda, E Ros, S Arranz, P Valderas-Martínez, R Casas, E Sacanella, R Llorach, R M Lamuela-Raventos, C Andres-Lacueva, R Estruch. Circ Res. 2012 Sep 28;111(8):1065-8.</a><br />
[21] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257514" target="_blank" rel="noopener">Q Chan, J Stamler, I J Brown, M L Daviglus, L Van Horn, A R Dyer, L M Oude Griep, K Miura, H Ueshima, L Zhao, J K Nicholson, E Holmes, P Elliott; INTERMAP Research Group. Relation of raw and cooked vegetable consumption to blood pressure: the INTERMAP Study. J Hum Hypertens. 2014 Jun;28(6):353-9. doi: 10.1038/jhh.2013.115.</a><br />
[22] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24014659" target="_blank" rel="noopener">V H Jayalath, R J de Souza, J L Sievenpiper, V Ha, L Chiavaroli, A Mirrahimi, M Di Buono M, Bernstein, L A Leiter, P M Kris-Etherton, V Vuksan, J Beyene, C W Kendall, D J Jenkins. Effect of dietary pulses on blood pressure: a systematic review and meta-analysis of controlled feeding trials. Am J Hypertens. 2014 Jan;27(1):56-64. doi: 10.1093/ajh/hpt155. Epub 2013 Sep 7.</a><br />
[23] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24655490" target="_blank" rel="noopener">C S Gammon, R Kruger, S J Brown, C A Conlon, P R von Hurst, W Stonehouse. Daily kiwifruit consumption did not improve blood pressure and markers of cardiovascular function in men with hypercholesterolemia. Nutr Res. 2014 Mar;34(3):235-40. doi: 10.1016/j.nutres.2014.01.005.</a><br />
[24] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">J W Anderson, K M Weiter, A L Christian, M B Ritchey, H E Bays. Raisins compared with other snack effects on glycemia and blood pressure: a randomized, controlled trial. Postgrad Med. 2014 Jan;126(1):37-43. doi: 10.3810/pgm.2014.01.2723.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Apr 2023 10:00:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czynność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[marchew]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie nerek]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1635</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</h3>
<p><em>Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo mniej niż zalecana dawka potasu. W tej serii trzech artykułów dowiemy się, jakie stężenie sodu i potasu we krwi jest optymalne oraz czym można zastąpić sól, by zrównoważyć spożycie tych dwóch minerałów. Temat jest bardzo istotny, stawką jest tutaj w końcu ludzkie życie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/" target="_blank" rel="noopener">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
</ol>
<p>Biorąc pod uwagę czasy ewolucji człowieka, założyć można, że optymalna dla gatunku ludzkiego dzienna dawka potasu jest dużo wyższa niż nasze aktualne spożycie rzeczywiste, czy nawet zalecane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17275582/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. U podłoża problemu leży ograniczenie spożycia wielu bogatych w potas produktów roślinnych, takich jak owoce, zielone warzywa liściaste i inne warzywa, w tym warzywa korzeniowe, którymi zajadaliśmy się w czasach pierwotnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17275582/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Współcześnie ich miejsce w naszej diecie zajęło wysokokaloryczne jedzenie śmieciowe, pełne dodanych cukrów i tłuszczów, za to całkowicie pozbawione nie tylko błonnika, ale i właśnie potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17275582/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nasza tradycyjna, w dużej mierze roślinna, dieta charakteryzowała się wysoką zawartością potasu i niską zawartością sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747016/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Obecnie wysokie ciśnienie krwi jest drugą, zaraz po niezdrowej diecie, przyczyną śmierci na świecie ‒ zabija ponad 10 milionów ludzi rocznie <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że jednym sposobem wyeliminować możemy dwóch głównych zabójców ludzkości; wystarczy, że zwiększymy nasze spożycie zdrowych, nieprzetworzonych produktów roślinnych, typu zielone warzywa czy fasola, które zawierają duże ilości obniżającego ciśnienie krwi potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27566636/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak skoro większość z nas ma w swojej diecie za dużo sodu i za mało potasu, może warto byłoby rozważyć stosowanie zamienników soli <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/jch.13482" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Przecież najpowszechniej stosowanym substytutem jest chlorek potasu, więc sód zastąpilibyśmy potasem <a href="https://www.jrnjournal.org/article/S1051-2276(18)30109-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>I, jak się okazuje, jest to strategia skuteczna. Jak pokazała metaanaliza ponad 12 randomizowanych badań kontrolowanych, zastąpienie chlorku sodu chlorkiem potasu skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi; a w większości badań soli nie zastąpiono nawet całkowicie, tylko w mniej niż 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W takich proporcjach większość ludzi nie jest nawet w stanie odróżnić soli tradycyjnej od tej z dodatkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nasze jedzenie obniżałoby zatem ciśnienie, nie tracąc przy tym na smaku. Gdzie jest haczyk?</p>
<p>FDA uznało chlorek potasu za substancję „ogólnie bezpieczną” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/jch.13482" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Osoby zdrowe do całkowitego zastąpienia chlorku sodu chlorkiem potasu zniechęcać może jedynie smak <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W czystej postaci związek ten może nadawać potrawom nieprzyjemny, gorzki czy też metaliczny posmak <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zależy jeszcze, co chcemy taką solą bez sodu doprawiać. Z niektórymi potrawami komponuje się świetnie, a inne z dodatkiem chlorku potasu są całkowicie niejadalne. Dobra wiadomość jest taka, że nasze kubki smakowe się zmieniają i wystarczy raptem kilka tygodni, by nauczyć się doceniać smak większości potraw bez dodatku soli. Są jednak pewne wyjątki; dla dr. Michaela Gregera było to pesto. Na szczęście chlorek potasu sprawdził się w tym przypadku świetnie ‒ smak był dokładnie taki sam jak z dodatkiem soli tradycyjnej. Z drugiej strony zamiennik soli kompletnie nie sprawdza się jako posypka do arbuza. Doprawiony solą tradycyjną owoc wydaje się słodszy, jednak z dodatkiem chlorku potasu wywołuje niemal odruch wymiotny. Jak widać, nie jest to zamiennik całkiem uniwersalny.</p>
<p>Powodem, dla którego osoby zdrowe nie muszą się martwić przedawkowaniem potasu jest fakt, że nadmiaru pozbywamy się wraz z moczem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z tym że chodzi tu o potas z jedzenia. A co z suplementami diety? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> nie wykazano, by długoterminowa suplementacja potasu miała się wiązać z jakimikolwiek działaniami niepożądanymi, i to w dawce aż 3 000 mg dziennie. Co więcej nawet jeśli spożycie minerału zwiększone zostaje do 15 000 mg dziennie, zdrowe nerki i tak są w stanie utrzymać stężenie potasu we krwi w normie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. I nic dziwnego; w końcu w trakcie naszej ewolucji jedliśmy tak duże ilości owoców i warzyw, że dla gatunku ludzkiego takie 15 000 mg dziennie może być dawką całkowicie naturalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Norma dla stężenia potasu we krwi wynosi od 3,5 do 5,0 mmol/l, a powodem do zmartwień jest poziom bliski 6 mmol/l <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak suplementacja potasu w dawce mniej więcej 2 000 mg dziennie, czyli tyle ile podawano uczestnikom w postaci zamienników soli w badaniach nad chlorkiem potasu, zwiększa stężenie tego minerału we krwi raptem o 0,14 mmol/l <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27566636/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo: z 4 mmol/l może wzrosnąć do 4,14 mmol/l ‒ żaden powód do niepokoju.</p>
<p>Istnieje jednak coś takiego jak nadmiar potasu. Przykładem może być tutaj opis przypadku z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17194559/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>: zaciekła miłośniczka bananów podniosła swoje stężenie potasu we krwi z normalnego do ponad 6 mmol/l. Tylko że był to wynik kilku lat jedzenia nawet 20 bananów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17194559/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Natomiast opis przypadku z 2005 r. <a href="https://www.clinicalnutritionjournal.com/article/S0261-5614(05)00103-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> pokazał nam, że kiepskim pomysłem jest zjadanie w ciągu dnia prawie 5 kg marchwi. Jest to równowartość mniej więcej 75 marchewek ‒ niemożliwe, chyba że w postaci soku. Tak właśnie spożywał warzywa bohater opisu przypadku, w ramach jakiejś szarlatańskiej kuracji przeciwnowotworowej <a href="https://www.clinicalnutritionjournal.com/article/S0261-5614(05)00103-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A czy możliwe jest przedawkowanie zamienników soli?</p>
<p>W latach 40. XX w. opublikowano opis przypadku zatrucia litem w wyniku stosowania zamienników soli <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/303603" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W tamtych czasach w roli substytutu chlorku sodu stosowano bowiem chlorek litu <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/303603" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. A co ze stosowanym obecnie chlorkiem potasu? Jak do tej pory odnotowano jeden przypadek śmiertelny; osoby, która w ramach próby samobójczej zjadła łyżkę chlorku potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1586419/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. To w sumie niedużo, tylko łyżkę? Jak możemy stosować w kuchni coś, co może działać śmiercionośnie w tak niewielkiej dawce? Pod tym względem chlorek potasu nie jest wcale bardziej niebezpieczny niż chlorek sodu, wręcz przeciwnie; w przypadku tradycyjnej soli śmiertelna może być nawet dawka mniejsza niż łyżka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Co ciekawe w starożytnych Chinach wypicie roztworu sodu było jednym z tradycyjnych sposobów na samobójstwo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32340735/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Opublikowano również opis przypadku młodej kobiety, poddanej egzorcyzmom, w ramach których kazano jej wypić 6 szklanek roztworu soli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32340735/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Należy jednak zaznaczyć, że dla niewielkiego odsetka populacji duże dawki potasu stanowić mogą realne zagrożenie <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/jch.13482" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mowa tu przede wszystkim o osobach z osłabioną czynnością nerek <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/jch.13482" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dlatego właśnie na szczeblu populacji zalecanie stosowania zamienników soli na bazie potasu spotyka się z dużym oporem <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/jch.13482" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeśli czyjeś nerki nie są w stanie regulować stężenia potasu, tak wysokie spożycie skutkować może poważnymi problemami zdrowotnymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Chodzi tu o osoby cierpiące na choroby nerek, cukrzycę (cukrzyca może prowadzić do uszkodzenia nerek), czy poważną niewydolność serca, a także osoby przyjmujące leki hamujące wydalanie potasu, osoby starsze i osoby z niedoczynnością nadnerczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W razie wątpliwości co do własnego ryzyka warto rozważyć badanie czynności nerek.</p>
<p>Jak na ironię, nawet wśród osób cierpiących na choroby nerek, potas na tyle skutecznie zmniejsza liczbę zgonów w wyniku wysokiego ciśnienia krwi, że zamienniki soli na bazie chlorku potasu, mimo potencjalnego ryzyka, i tak śmiertelność by prawdopodobnie obniżyły <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dawniej zalecenia żywieniowe obejmowały ograniczenie spożycia warzyw i owoców, ze względu na ich wysoką zawartość potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31167346/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jednak w związku z wieloma korzyściami, jakie niesie za sobą dieta w dużej mierze roślinna, ten paradygmat szybko się zmienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31167346/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może być pomocna nawet w przypadku przewlekłej choroby nerek; pojawia się coraz więcej dowodów na to, że dieta roślinna pozwala spowolnić postęp choroby i opóźnić niewydolność nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ograniczanie spożycia potasu wśród pacjentów zmagających się z zaburzeniami czynności nerek ma tak naprawdę sens tylko w przypadku osób ze zdiagnozowaną hiperkaliemią ‒ stężeniem potasu w wysokości 6 mmol/l lub więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30765535/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wygląda bowiem na to, że klucz do hamowania postępu przewlekłej choroby nerek leży w owocowo-warzywnym dziale każdego sklepu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22170526/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17275582/" target="_blank" rel="noopener">Sebastian A, Frassetto LA, Sellmeyer DE, Morris RC. The evolution-informed optimal dietary potassium intake of human beings greatly exceeds current and recommended intakes. Semin Nephrol. 2006;26(6):447-53.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747016/" target="_blank" rel="noopener">Silver LD, Farley TA. Sodium and potassium intake: mortality effects and policy implications: comment on “Sodium and potassium intake and mortality among US adults.” Arch Intern Med. 2011;171(13):1191-2.</a><br />
[3] <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">Healthy eating saves lives. Institute for Health Metrics and Evaluation.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27566636/" target="_blank" rel="noopener">Cappuccio FP, Buchanan LA, Ji C, Siani A, Miller MA. Systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials on the effects of potassium supplements on serum potassium and creatinine. BMJ Open. 2016;6(8):e011716.</a><br />
[5] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/jch.13482" target="_blank" rel="noopener">Farrand C, MacGregor G, Campbell NRC, Webster J. Potential use of salt substitutes to reduce blood pressure. J Clin Hypertens. 2019;21(3):350-4.</a><br />
[6] <a href="https://www.jrnjournal.org/article/S1051-2276(18)30109-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Gimbar M. Waiter, there’s potassium in my soup! J Ren Nutr. 2018;28(4):e25-7.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902/" target="_blank" rel="noopener">Greer RC, Marklund M, Anderson CAM, et al. Potassium-enriched salt substitutes as a means to lower blood pressure: benefits and risks. Hypertension. 2020;75(2):266-74.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">Maleki A, Soltanian AR, Zeraati F, Sheikh V, Poorolajal J. The flavor and acceptability of six different potassium-enriched (Sodium reduced) iodized salts: a single-blind, randomized, crossover design. Clin Hypertens. 2016;22:18.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">Palmer BF, Clegg DJ. Achieving the benefits of a high-potassium, paleolithic diet, without the toxicity. Mayo Clin Proc. 2016;91(4):496-508.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17194559/" target="_blank" rel="noopener">Tazoe M, Narita M, Sakuta R, Nagai T, Narita N. Hyperkalemia and hyperdopaminemia induced by an obsessive eating of banana in an anorexia nervosa adolescent. Brain Dev. 2007;29(6):369-72.</a><br />
[11] <a href="https://www.clinicalnutritionjournal.com/article/S0261-5614(05)00103-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Nagasaki A, Takamine W, Takasu N. Severe hyperkalemia associated with “alternative” nutritional cancer therapy. Clin Nutr. 2005;24(5):864-5.</a><br />
[12] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/303603" target="_blank" rel="noopener">CORCORAN AC, TAYLOR RD, PAGE IH. Lithium poisoning from the use of salt substitutes. JAMA. 1949;139(11):685-8.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1586419/" target="_blank" rel="noopener">Restuccio A. Fatal hyperkalemia from a salt substitute. Am J Emerg Med. 1992;10(2):171-3.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">Campbell NRC, Webster J, Blanco-Metzler A, et al. Packages of sodium (Salt) sold for consumption and salt dispensers should be required to have a front of package health warning label: A position statement of the World Hypertension League, national and international health and scientific organizations. J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(11):1623-5.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32340735/" target="_blank" rel="noopener">Metheny NA, Krieger MM. Salt toxicity: a systematic review and case reports. J Emerg Nurs. 2020;46(4):428-39.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">Neal B, Marklund M. Is salt substitution ready for prime time? Nat Rev Cardiol. 2020;17(6):325-6.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31167346/" target="_blank" rel="noopener">Cases A, Cigarrán-Guldrís S, Mas S, Gonzalez-Parra E. Vegetable-based diets for chronic kidney disease? It is time to reconsider. Nutrients. 2019;11(6):E1263.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32268544/" target="_blank" rel="noopener">Adair KE, Bowden RG. Ameliorating chronic kidney disease using a whole food plant-based diet. Nutrients. 2020;12(4):E1007.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30765535/" target="_blank" rel="noopener">DuBose TD. Inadequate dietary potassium and progression of ckd. Clin J Am Soc Nephrol. 2019;14(3):319-20.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22170526/" target="_blank" rel="noopener">Uribarri J, Oh MS. The key to halting progression of CKD might be in the produce market, not in the pharmacy. Kidney Int. 2012;81(1):7-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Apr 2023 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1631</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</h3>
<p><em>Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo mniej niż zalecana dawka potasu. W tej serii trzech artykułów dowiemy się, jakie stężenie sodu i potasu we krwi jest optymalne oraz czym można zastąpić sól, by zrównoważyć spożycie tych dwóch minerałów. Temat jest bardzo istotny, stawką jest tutaj w końcu ludzkie życie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/" target="_blank" rel="noopener">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
</ol>
<p>Spośród wszystkich szkodliwych elementów naszej diety najbardziej ryzykowne jest wysokie spożycie sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szacuje się, że nadmiar soli zabija miliony ludzi rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a przyczyną jest tutaj, przede wszystkim, szkodliwy wpływ na ciśnienie krwi oraz wzrost ryzyka wystąpienia udaru mózgu, zawału serca, czy uszkodzenia nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nadciśnienie nazywane jest „cichym, niewidzialnym zabójcą”, ponieważ rzadko kiedy daje jakiekolwiek objawy, a stanowi jeden z najistotniejszych niezależnych czynników prognostycznych niektórych z naszych głównych przyczyn śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W trakcie naszej ewolucji jedliśmy bardzo dużo potasu i mało sodu; obecnie te proporcje kompletnie się odwróciły <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ta zmiana stanowi odzwierciedlenie naszego przejścia z tradycyjnej diety bogatej w potas, pełnej owoców, zielonych warzyw i warzyw korzeniowych, na dietę opartą na żywności przetworzonej, o wysokiej zawartości soli i pozbawionej potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak już wspominaliśmy w poprzednim artykule, 98% populacji USA nie dostarcza sobie nawet minimalnej zalecanej dziennej dawki potasu, co uważane jest za problematyczne z punktu widzenia zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niskie spożycie potasu związane jest z wysokim ciśnieniem krwi i rozwojem chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mimo tego zalecenia lekarskie w zakresie poprawy kontroli ciśnienia rzadko kiedy obejmują zwiększenie spożycia produktów w bogatych potas, takich jak owoce i warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A przecież w wielu metaanalizach wykazano, że wysokie spożycie potasu zmniejsza ryzyko wystąpienia udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Ograniczenie ryzyka wystąpienia udaru odnotowuje się nawet po wykluczeniu czynnika poprawy kontroli ciśnienia krwi, co by potwierdzało hipotezę, że pewną rolę odgrywają tutaj również inne korzyści związane ze spożyciem potasu, takie jak ograniczenie ryzyka powstawania zakrzepów, zmniejszenie sztywności tętnic, czy hamowanie powstawania wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27792643/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podczas gdy wysokie spożycie sodu związane jest z 20% wyższym ryzykiem przedwczesnej śmierci, wysokie spożycie potasu ryzyko przedwczesnej śmierci o 20% obniża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z tym że sód występuje w śmieciowym jedzeniu przetworzonym, a źródłem potasu są produkty zdrowe takie jak fasola, czy zielone warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem niskie spożycie sodu i wysokie spożycie potasu stanowić może zaledwie jeden z elementów zdrowej diety, w dużej mierze roślinnej, o niskiej podaży żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Skąd pewność, że między wysokim ciśnieniem krwi i spożyciem sodu istnieje związek przyczynowo-skutkowy? Z randomizowanych badań kontrolowanych; wykazano w nich, że ograniczenie spożycia sodu skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mamy też randomizowane badania kontrolowane, z których wynika, że do obniżenia ciśnienia krwi prowadzi zwiększenie podaży potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28419159/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Może wobec tego zamiast chlorku sodu do solenia potraw używać powinniśmy chlorku potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Jest to główny składnik zamienników soli niezawierających sodu.</p>
<p>Chlorek potasu to naturalna sól mineralna, pozyskiwana tak samo jak tradycyjna sól sodowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skoro w naszej diecie jest za dużo sodu i za mało potasu, wydawałoby się, że idealnym sposobem na zrównoważenie podaży tych dwóch minerałów powinno być właśnie zastąpienie chlorku sodu chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Oczywiście jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby zwiększenie spożycia bogatych w potas nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747016/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Owoce i warzywa oprócz potasu zawierają dodatkowo całą masę innych prozdrowotnych substancji. Nie zmienia to jednak faktu, że już sama zamiana tradycyjnej soli na chlorek potasu u osób cierpiących na nadciśnienie może w znacznym stopniu obniżyć ciśnienie krwi, co, na chwilę obecną znalazło potwierdzenie już w 10 randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32106813/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wykazano nawet, że zamienniki soli wspomagać mogą nie tylko leczenie, ale i profilaktykę nadciśnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25411279/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wiemy już, że substytuty soli mogą obniżać ciśnienie krwi; pytanie tylko czy to przekłada się na niższą zapadalność na nadciśnienie oraz, co jeszcze bardziej istotne, na ograniczenie częstości występowania np. udarów mózgu i ogólne zmniejszenie śmiertelności <a href="https://heart.bmj.com/content/105/12/953" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Odpowiedzi na te pytania dostarczyło nam badanie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a></p>
<p>W tym randomizowanym badaniu kontrolowanym gospodarstwom domowym tradycyjną sól w jednej czwartej zastąpiono chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W takich proporcjach różnica jest z reguły niewyczuwalna, a niektórym sól z dodatkiem potasu smakuje wręcz bardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. No dobrze, a jakie były rezultaty zamiany? Ryzyko rozwoju nadciśnienia obniżone zostało o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>A może jakieś badanie bardziej długoterminowe, w którym uczestników obserwowano by przez dłuższy czas, żeby sprawdzić, jak zamiana wpłynęłaby na ryzyko śmierci w wyniku chorób układu krążenia? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> pięć kuchni w domu opieki dla weteranów na dwa i pół roku zrandomizowano do jednej z dwóch grup. W pierwszej grupie stosowano sól tradycyjną, w drugiej, bez wiedzy personelu, chlorek sodu w połowie zastąpiono chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Osoby w drugiej grupie obniżyły swoje ryzyko śmierci w wyniku chorób układu krążenia o ok. 40% i żyły niemal rok dłużej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W wieku 70 lat uczestnicy mieli przewidywaną dalszą długość życia typową dla osób o 14 lat młodszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Oznacza to, że jeśli chodzi o ryzyko śmierci, zastąpienie raptem połowy codziennej dawki tradycyjnej soli chlorkiem potasu odmładza ludzi o ponad 10 lat. W Chinach prowadzone jest właśnie bardzo obszerne randomizowane badanie kontrolowane, w 600 miejscowościach, z udziałem ponad 20 000 osób, które ma na celu sprawdzić, do jakiego stopnia zamiana chlorku sodu na chlorek potasu może ograniczyć ryzyko udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31986290/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Chiny są tutaj lokalizacją idealną, ponieważ 75% spożywanego w tym kraju sodu pochodzi z posiłków przygotowywanych w domu, w przeciwieństwie, na przykład, do USA, gdzie sól spożywa się głównie wraz z żywnością przetworzoną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Z drugiej strony producenci mogliby z własnej inicjatywy zastąpić sód w swoich produktach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Dlaczego tego nie robią? I dlaczego zamienniki soli nie cieszą się większym zainteresowaniem konsumentów? Są przecież skuteczne, a smakują wcale nie gorzej niż sól tradycyjna. Może wypadałoby wykorzystać taką szansę i cieszyć się korzyściami, jakie niesie za sobą bogata w potas dieta z epoki paleolitu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Może nadszedł już czas, by zamienniki soli podbiły świat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa. Prawdą jest, że argumenty za są bardzo przekonujące, ale co z ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>? Pojawiają się przecież głosy sprzeciwu wobec „dodawania do żywności potencjalnie śmiercionośnych zamienników soli” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Chwila, ale jak to?! Potencjalne zagrożenia omówimy w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">Campbell NRC, Webster J, Blanco-Metzler A, et al. Packages of sodium (Salt) sold for consumption and salt dispensers should be required to have a front of package health warning label: A position statement of the World Hypertension League, national and international health and scientific organizations. J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(11):1623-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32221505/" target="_blank" rel="noopener">Neal B, Marklund M. Is salt substitution ready for prime time? Nat Rev Cardiol. 2020;17:325-6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28031983/" target="_blank" rel="noopener">Maleki A, Soltanian AR, Zeraati F, Sheikh V, Poorolajal J. The flavor and acceptability of six different potassium-enriched (Sodium reduced) iodized salts: a single-blind, randomized, crossover design. Clin Hypertens. 2016;22:18.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29301002/" target="_blank" rel="noopener">Burnier M. Should we eat more potassium to better control blood pressure in hypertension? Nephrol Dial Transplant. 2019;34(2):184-93.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">Palmer BF, Clegg DJ. Achieving the benefits of a high-potassium, paleolithic diet, without the toxicity. Mayo Clin Proc. 2016;91(4):496-508.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27792643/" target="_blank" rel="noopener">Vinceti M, Filippini T, Crippa A, de Sesmaisons A, Wise LA, Orsini N. Meta-analysis of potassium intake and the risk of stroke. J Am Heart Assoc. 2016;5(10):e004210.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747015/" target="_blank" rel="noopener">Yang Q, Liu T, Kuklina EV, et al. Sodium and potassium intake and mortality among US adults: prospective data from the Third National Health and Nutrition Examination Survey. Arch Intern Med. 2011;171(13):1183-91.</a><br />
[8] <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Trieu K, Yoshimura S, et al. Effect of dose and duration of reduction in dietary sodium on blood pressure levels: systematic review and meta-analysis of randomised trials. BMJ. 2020;368:m315.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28419159/" target="_blank" rel="noopener">Poorolajal J, Zeraati F, Soltanian AR, Sheikh V, Hooshmand E, Maleki A. Oral potassium supplementation for management of essential hypertension: A meta-analysis of randomized controlled trials. PLoS One. 2017;12(4):e0174967.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">van Buren L, Dötsch-Klerk M, Seewi G, Newson RS. Dietary impact of adding potassium chloride to foods as a sodium reduction technique. Nutrients. 2016;8(4):235.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21747016/" target="_blank" rel="noopener">Silver LD, Farley TA. Sodium and potassium intake: mortality effects and policy implications: comment on “Sodium and potassium intake and mortality among US adults.” Arch Intern Med. 2011;171(13):1191-2.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32106813/" target="_blank" rel="noopener">Jafarnejad S, Mirzaei H, Clark CCT, Taghizadeh M, Ebrahimzadeh A. The hypotensive effect of salt substitutes in stage 2 hypertension: a systematic review and meta-analysis. BMC Cardiovasc Disord. 2020;20(1):98.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25411279/" target="_blank" rel="noopener">Peng Y-G, Li W, Wen X-X, Li Y, Hu J-H, Zhao L-C. Effects of salt substitutes on blood pressure: a meta-analysis of randomized controlled trials. Am J Clin Nutr. 2014;100(6):1448-54.</a><br />
[14] <a href="https://heart.bmj.com/content/105/12/953" target="_blank" rel="noopener">Hernandez AV, Emonds EE, Chen BA, et al. Effect of low-sodium salt substitutes on blood pressure, detected hypertension, stroke and mortality: A systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. Heart. 2019;105(12):953-60.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32066973/" target="_blank" rel="noopener">Bernabe-Ortiz A, Sal Y Rosas VG, Ponce-Lucero V, et al. Effect of salt substitution on community-wide blood pressure and hypertension incidence. Nat Med. 2020;26(3):374-8.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16762939/" target="_blank" rel="noopener">Chang H-Y, Hu Y-W, Yue C-SJ, et al. Effect of potassium-enriched salt on cardiovascular mortality and medical expenses of elderly men. Am J Clin Nutr. 2006;83(6):1289-96.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31986290/" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Tian M, Yu J, et al. Interim effects of salt substitution on urinary electrolytes and blood pressure in the China Salt Substitute and Stroke Study (Ssass). Am Heart J. 2020;221:136-45.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31838902" target="_blank" rel="noopener">Greer RC, Marklund M, Anderson CAM, et al. Potassium-enriched salt substitutes as a means to lower blood pressure: benefits and risks. Hypertension. 2020;75(2):266-74.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">Lambert K, Conley M, Dumont R, et al. Letter to the editor on “Potential use of salt substitutes to reduce blood pressure.” J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(10):1609-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Apr 2023 10:00:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby autoimmunologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[rak żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1626</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</h3>
<p><em>Wstęp: Równowaga sodu i potasu stanowi istotny element zdrowia ludzkiego organizmu. Większość Amerykanów spożywa jednak dużo więcej niż zalecana dawka sodu i dużo mniej niż zalecana dawka potasu. W tej serii trzech artykułów dowiemy się, jakie stężenie sodu i potasu we krwi jest optymalne oraz czym można zastąpić sól, by zrównoważyć spożycie tych dwóch minerałów. Temat jest bardzo istotny, stawką jest tutaj w końcu ludzkie życie.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/" target="_blank" rel="noopener">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skuteczność zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-stosowania-zamiennikow-soli-na-bazie-chlorku-potasu/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne stosowania zamienników soli na bazie chlorku potasu</a></li>
</ol>
<p>W skali światowej siedzący tryb życia zabiera nam 10 milionów lat życia w zdrowiu, nasza dieta ‒ niemal 20 razy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niezdrowe odżywianie co roku skraca ludziom życie w zdrowiu o setki milionów lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Które aspekty naszej diety są najgorsze? Cztery z pięciu najgroźniejszych pułapek żywieniowych związanych jest z niewystarczającym spożyciem pewnych produktów, a konkretnie: zbóż pełnoziarnistych, owoców, orzechów i nasion oraz warzyw <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak najbardziej śmiercionośnym minusem naszej diety jest zbyt duża podaż soli <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak żeby lepiej nakreślić skalę problemu: około 15 razy mniej niebezpieczne jest wysokie spożycie słodzonych napojów gazowanych <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Z punktu widzenia zdrowia publicznego najbardziej skuteczną interwencją żywieniową jest ograniczenie spożycia sodu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Dlatego właśnie krajowe i międzynarodowe organizacje ochrony zdrowia wzywają do umieszczania na opakowaniach soli i solniczkach etykiet z ostrzeżeniami typu: „zbyt duża ilość sodu w diecie jest przyczyną wysokiego ciśnienia krwi i podnosi ryzyko raka żołądka, udaru mózgu oraz chorób serca i nerek. Ogranicz spożycie soli” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jakby tego było mało, sól nasila też stan zapalny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31672939" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: wśród pacjentów cierpiących na stwardnienie rozsiane (SM), zapalną chorobę autoimmunologiczną układu nerwowego, spożycie sodu związane jest ze zwiększeniem aktywności choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W porównaniu z dzienną dawką soli w wysokości niecałej łyżeczki (6 g), średnie lub wysokie spożycie sodu powiązano z trzy- do czterokrotnie większym nasileniem objawów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Podobnie jak wyższe stężenie sodu w tkance mięśniowej mają osoby cierpiące na toczeń, inną poważną zapalną chorobę autoimmunologiczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32070186/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, wśród pacjentów cierpiących na SM wysokie stężenie sodu w rdzeniu kręgowym powiązano z rozwojem choroby i obniżoną integralnością strukturalną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32537800/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Tylko że najwięcej sodu zawiera jedzenie śmieciowe; ciężko zatem stwierdzić, czy wysokie spożycie sodu nie jest przypadkiem zaledwie jednym z elementów ogólnie niezdrowej diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31079157/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wiemy natomiast, że związek przyczynowo-skutkowy istnieje między spożyciem soli i wysokim ciśnieniem krwi <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Skąd taka pewność? W ponad stu randomizowanych badaniach kontrolowanych wykazano, że ograniczenie spożycia soli dodanej skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi, a efekty są tym lepsze, im bardziej znacząca różnica w codziennej podaży sodu <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po części może to być kwestia szkód jakie sól wyrządza naszemu mikrobiomowi, przyjaznym bakteriom w naszych jelitach <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.120.316816" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>I nic dziwnego. Dawka sodu do jakiej przystosowany jest nasz organizm wynosi ok. 750 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego nie powinniśmy przekraczać 1500 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W praktyce natomiast przeciętny człowiek spożywa codziennie ponad 3000 mg sodu, swoje naturalne zapotrzebowanie przekraczając ponad czterokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co gorsza, jak wynika z danych statystycznych z ostatnich dziesięciu lat, nic nie zapowiada zmiany na lepsze, wręcz przeciwnie ‒ spożycie sodu nieustannie wzrasta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jaki odsetek Amerykanów przekracza zalecane 1500 mg dziennie? 98,8% ‒ a to dane sprzed 10 lat! <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a></p>
<p>Zdecydowana większość dorosłych Amerykanów spożywa zbyt dużo sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast jeśli chodzi o potas, minerał, który obniża ciśnienie krwi, większość populacji spożywa go zbyt mało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zalecanej dziennej dawki potasu dostarcza sobie niecałe 2% dorosłych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zatem potas jest składnikiem niedoborowym w diecie ponad 98% Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30122481/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Problem staje się jeszcze bardziej oczywisty, jeśli zdamy sobie sprawę, jak ogromne ilości tego minerału spożywali nasi przodkowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W trakcie ewolucji nasza dzienna dawka potasu wynosiła prawdopodobnie ponad 10 000 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zgodnie z obecnymi zaleceniami spożywać powinniśmy przynajmniej 4 700 mg dziennie, a w praktyce przeciętny człowiek dostarcza sobie ledwo 2500 mg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Jeśli zestawić ze sobą zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu, okazuje się, że odpowiednią ilość obu minerałów w diecie ma zaledwie 0,015% populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Oznacza to, że zaleceń nie spełnia niemal 99,99% Amerykanów; spożycie sodu i potasu jest zgodne z wytycznymi zaledwie u 1 na 6 000 Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Może rozwiązaniem są tutaj substytuty soli na bazie potasu? Może by tak chlorek sodu, czyli tradycyjną sól, zastąpić chlorkiem potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>? Wydaje się zbyt piękne, żeby było prawdziwe: ten sam słony smak, ale nie dość, że mniej sodu, to jeszcze więcej potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>? Gdzieś tu musi być jakiś haczyk… Czy substytuty soli są bezpieczne? Skuteczne? Odpowiedzi na te pytania poznamy w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32353572/" target="_blank" rel="noopener">Gebreslassie M, Sampaio F, Nystrand C, Ssegonja R, Feldman I. Economic evaluations of public health interventions for physical activity and healthy diet: A systematic review. Prev Med. 2020;136:106100.</a><br />
[2] <a href="https://www.thelancet.com/article/S0140-6736(19)30041-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Afshin A, Sur PJ, Fay KA, et al. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990–2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31103645/" target="_blank" rel="noopener">Brouillard AM, Kraja AT, Rich MW. Trends in dietary sodium intake in the united states and the impact of usda guidelines: nhanes 1999-2016. Am J Med. 2019;132(10):1199-206.e5.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31553515/" target="_blank" rel="noopener">Campbell NRC, Webster J, Blanco-Metzler A, et al. Packages of sodium (Salt) sold for consumption and salt dispensers should be required to have a front of package health warning label: A position statement of the World Hypertension League, national and international health and scientific organizations. J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(11):1623-5.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31672939" target="_blank" rel="noopener">Wenstedt EF, Verberk SG, Kroon J, et al. Salt increases monocyte CCR2 expression and inflammatory responses in humans. JCI Insight. 2019;4(21):130508.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25168393/" target="_blank" rel="noopener">Farez MF, Fiol MP, Gaitán MI, Quintana FJ, Correale J. Sodium intake is associated with increased disease activity in multiple sclerosis. J Neurol Neurosurg Psychiatry. 2015;86(1):26-31.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32070186/" target="_blank" rel="noopener">Carranza-León DA, Oeser A, Marton A, et al. Tissue sodium content in patients with systemic lupus erythematosus: association with disease activity and markers of inflammation. Lupus. 2020;29(5):455-62.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32537800/" target="_blank" rel="noopener">Hori M. Editorial for: “sodium in the relapsing-remitting multiple sclerosis spinal cord: increased concentrations and associations with microstructural tissue anisotropy.” J Magn Reson Imaging. 2020;52(5):1439-40.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31079157/" target="_blank" rel="noopener">Probst Y, Mowbray E, Svensen E, Thompson K. A systematic review of the impact of dietary sodium on autoimmunity and inflammation related to multiple sclerosis. Adv Nutr. 2019;10(5):902-10.</a><br />
[10] <a href="https://www.bmj.com/content/368/bmj.m315" target="_blank" rel="noopener">Huang L, Trieu K, Yoshimura S, et al. Effect of dose and duration of reduction in dietary sodium on blood pressure levels: systematic review and meta-analysis of randomised trials. BMJ. 2020;368:m315.</a><br />
[11] <a href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.120.316816" target="_blank" rel="noopener">Jama HA, Marques FZ. Don’t take it with a pinch of salt. Circ Res. 2020;126(7):854-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10918987/" target="_blank" rel="noopener">Eaton SB, Eaton SB. Paleolithic vs. modern diets&#8211;selected pathophysiological implications. Eur J Nutr. 2000;39(2):67-70.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22854410/" target="_blank" rel="noopener">Cogswell ME, Zhang Z, Carriquiry AL, et al. Sodium and potassium intakes among US adults: NHANES 2003-2008. Am J Clin Nutr. 2012;96(3):647-57.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30122481/" target="_blank" rel="noopener">Sebastian A, Cordain L, Frassetto L, Banerjee T, Morris RC. Postulating the major environmental condition resulting in the expression of essential hypertension and its associated cardiovascular diseases: Dietary imprudence in daily selection of foods in respect of their potassium and sodium content resulting in oxidative stress-induced dysfunction of the vascular endothelium, vascular smooth muscle, and perivascular tissues. Med Hypotheses. 2018;119:110-9.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26948054/" target="_blank" rel="noopener">Palmer BF, Clegg DJ. Achieving the benefits of a high-potassium, paleolithic diet, without the toxicity. Mayo Clin Proc. 2016;91(4):496-508.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22760562/" target="_blank" rel="noopener">Drewnowski A, Maillot M, Rehm C. Reducing the sodium-potassium ratio in the US diet: a challenge for public health. Am J Clin Nutr. 2012;96(2):439-44.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27110818/" target="_blank" rel="noopener">van Buren L, Dötsch-Klerk M, Seewi G, Newson RS. Dietary impact of adding potassium chloride to foods as a sodium reduction technique. Nutrients. 2016;8(4):235.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31448881/" target="_blank" rel="noopener">Lambert K, Conley M, Dumont R, et al. Letter to the editor on “Potential use of salt substitutes to reduce blood pressure.” J Clin Hypertens (Greenwich). 2019;21(10):1609-10.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zalecenia-dotyczace-spozycia-sodu-i-potasu-spelnia-mniej-niz-1-na-5-000-amerykanow/">Zalecenia dotyczące spożycia sodu i potasu spełnia mniej niż 1 na 5 000 Amerykanów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Leki i schyłek diety ryżowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leki-i-schylek-diety-ryzowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Jan 2023 11:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ryżowa]]></category>
		<category><![CDATA[dr Walter Kempner]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1451</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki i schyłek diety ryżowej W ramach swojej pracy na Uniwersytecie Duke’a dr Walter Kempner zastosował opracowaną przez siebie dietę ryżową u ponad 18 000 pacjentów [1]. Pierwotnym założeniem diety...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Leki i schyłek diety ryżowej</h3>
<p>W ramach swojej pracy na Uniwersytecie Duke’a dr Walter Kempner zastosował opracowaną przez siebie dietę ryżową u ponad 18 000 pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9392949" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pierwotnym założeniem diety było leczenie niewydolności nerek i nadciśnienia złośliwego, w czasach, gdy tego typu diagnozy były równoznaczne z wyrokiem śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10946450" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dla pacjentów, przy których inni lekarze załamywali ręce, jedyną szansą na przeżycie był dr Kempner <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595398" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jego wyniki były na tyle spektakularne, że wielu lekarzy podejrzewało go o fałszowanie danych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przy zastosowaniu ryżu i owoców dr Kempner odwracał bowiem rozwój chorób śmiertelnych, które z punktu widzenia ówczesnej medycyny postrzegane były jako nieuleczalne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595397" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po zakończeniu drobiazgowego śledztwa w sprawie jego działalności lekarskiej, Kempnera oczyszczono z wszelkich zarzutów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595397" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a jego odkrycia stały się inspiracją dla innych naukowców <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0002934350902002" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Kempnerowi zarzucano, że jego badania nie były kontrolowane <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0002934350902002" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; nie było w nich dwóch grup, z których w jednej losowo przydzieleni uczestnicy byliby na diecie ryżowej, a w drugiej, dla porównania, zastosowano by leczenie konwencjonalne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15395555" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Według Kempnera każdy z pacjentów był swoją własną „grupą kontrolną” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przykładowo: jeden z pacjentów przed dietą ryżową spróbował wszystkiego co miała w zanadrzu medycyna konwencjonalna, a jego ciśnienie krwi niezmiennie utrzymywało się na poziomie 220/160 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dopiero na diecie ryżowej udało mu się zejść do wartości uważanej za normalną ‒ ok. 120/80 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że bez diety ryżowej jego ciśnienie mogłoby być jeszcze niższe: 0/0, leczenie zakończyłoby się bowiem, najprawdopodobniej, zgonem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Grupy kontrolne w czasach Kempnera miały szanse na przeżycie szacowane na 6 miesięcy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przydzielenie pacjentów do grupy leczonej metodami konwencjonalnymi było równoznaczne z przydzieleniem chorych do grupy skazanej na śmierć.</p>
<p>A co jeśli porównać pacjentów, którzy utrzymali dietę na dłuższą metę, z tymi, którzy zrezygnowali <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Sprawdźmy, jak wyglądają dane dotyczące przeżycia w grupie 70 pacjentów w stanie krytycznym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Spośród osób, które dietę ryżową porzuciły w ciągu pierwszego roku przeżyło 5, a zmarło ‒ 19 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku osób, które utrzymały dietę przez rok, po czym zrezygnowały, prawdopodobieństw zgonu zamiast 80% wynosiło już tylko 50% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Natomiast w przypadku osób, które diety w ogóle nie porzuciły szanse na przeżycie wyniosły aż 90% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Pod koniec lat 50. XX w. na rynku pojawiły się leki, które skutecznie obniżały ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W efekcie zmalało zainteresowanie dietą ryżową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Czego nauczyła nas ta całkiem już zapomniana metoda leczenia nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Nie dość, że był to pierwszy skuteczny sposób na obniżenie ciśnienia krwi, to jeszcze wygląda na to, że działał równie, o ile nie bardziej, skutecznie niż kuracje współczesne, z zastosowaniem wielu leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W obliczu tych informacji nie sposób nie kwestionować słuszności praktyki stosowanej obecnie, która zakłada przepisywanie pacjentom coraz to nowych leków, tak długo, aż ciśnienie zostanie unormowane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na drugi plan schodzą natomiast zalecenia żywieniowe, typu „umiarkowane” ograniczenie spożycia sodu, tłuszczu i białka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nikt już dzisiaj nie pamięta, jak bardzo skuteczna była dieta ryżowa; a przecież ten sposób odżywiania niemal niezwłocznie może poprawić szczelność naczyń krwionośnych i obniżyć ciśnienie śródczaszkowe, zmniejszyć wielkość serca, cofnąć zmiany widoczne w EKG, odwrócić niewydolność serca, wspomóc utratę wagi oraz znacząco złagodzić objawy cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Czy wobec tego lekarze powinni powrócić do metody Kempnera, zaczynając leczenie chorych od diety ryżowej, a leki pozostawiając dla pacjentów, u których takie podejście żywieniowe okazuje się nieskuteczne, lub którzy nie chcą albo nie są w stanie zmienić swojej diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? W dzisiejszych czasach wiele osób z wyboru przechodzi na dietę wegetariańską, a właśnie na bezmięsnym sposobie odżywiania kończyło wielu pacjentów Kempnera <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po tym jak ich ciśnienie krwi zostało unormowane dzięki diecie ryżowej, chorzy mogli stopniowo zmieniać swój plan żywieniowy na coraz mniej rygorystyczny, bez konieczności stosowania leków i bez nawrotów nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Zatem skoro protokół Kempnera, stopniowe przechodzenie z najbardziej rygorystycznej z rygorystycznych wersji diety roślinnej na wersję bardziej przystępną, jest najszybszą i najskuteczniejszą metodą leczenia nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, dlaczego praktycznie nikt już dzisiaj z niego nie korzysta? Bez wątpienia istotną rolę odgrywa tutaj przemysł farmaceutyczny, który dba o to, by opieka medyczna jak najdalej odchodziła od podejścia żywieniowego na rzecz leczenia farmakologicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dla kogo opłacalne jest takie podejście żywieniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Kto zapewnia fundusze na prowadzenie badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Niechęć pacjentów do zmiany sposobu odżywiania nie jest tutaj jedyną przeszkodą. Problem jest dużo bardziej złożony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Słowa Kempnera z 1954 r. pozostają prawdziwe po dziś dzień: „leki mogą być bardzo pomocne, pod warunkiem, że zastosowane zostaną w połączeniu z intensywnym leczeniem żywieniowym” <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak do wysokiego ciśnienia krwi, mimo wszystkich potencjalnych, związanych z tym schorzeniem powikłań, takich jak choroby serca i nerek, udar mózgu, czy utrata wzroku, „w dalszym ciągu podchodzi się bardzo beztrosko ‒ uderzająca różnica w porównaniu z leczeniem raka” <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pacjenci, lekarze i przemysł farmaceutyczny wolą przyjmować, przepisywać i sprzedawać leki <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Podejście żywieniowe jest niewygodne, zarówno dla pacjenta, jak i dla lekarza, a przemysłowi farmaceutycznemu nie przynosi żadnych zysków <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tymczasem dane dotyczące śmiertelności w wyniku nadciśnienia pozostają niezmiennie przerażające <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mimo że na rynku dostępne są obecnie setki różnych leków, wysokie ciśnienie krwi w dalszym ciągu stanowi główną przyczynę śmierci i niepełnosprawności na świecie; w skali roku choroba zabija 9 milionów osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245604" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pierwotną przyczynę nadciśnienia wyleczyć można dzięki odpowiednim zmianom żywieniowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245604" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak mówił dr Kempner, „sposobem na górę odchodów na środku salonu nie jest odświeżacz powietrza, tylko łopata i porządna szczotka. Dopiero gdy podłoga jest czysta, można zastanowić się nad usuwaniem brzydkiego zapachu; najpierw jednak trzeba pozbyć się jego źródła” <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Cytując słowa sprzed ok. 800 lat, autorstwa słynnego średniowiecznego lekarza Majmonidesa, jeśli daną chorobę wyleczyć może sama dieta, samą dietą należy ją wyleczyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10493314" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9392949" target="_blank" rel="noopener">EA Stead Jr. Dr. Walter Kempner and the Rice Diet program: another reason why Durham is the City of Medicine. N C Med J. 1997 Nov-Dec;58(6):395.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10946450" target="_blank" rel="noopener">NB Ratliff. Of rice, grain, and zeal: lessons from Drs. Kempner and Esselstyn. Cleve Clin J Med. 2000 Aug;67(8):565-6.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595398" target="_blank" rel="noopener">EA Stead Jr. Walter Kempner: a perspective. Arch Intern Med. 1974 May;133(5):756-7.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">EH Estes, L Kerivan. An archaeologic dig: a rice-fruit diet reverses ECG changes in hypertension. J Electrocardiol. 2014 Sep-Oct;47(5):599-607.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595397" target="_blank" rel="noopener">JS Skyler. Walter Kempner. A biographical note. Arch Intern Med. 1974 May;133(5):752-5.</a><br />
[6] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0002934350902002" target="_blank" rel="noopener">DM Watkin, HF Froeb, FT Hatch, AB Gutman. Effects of diet in essential hypertension: II. Results with unmodified kempner rice diet in fifty hospitalized patients. The American Journal of Medicine. 1950 October;9(4): 441–493.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15395555" target="_blank" rel="noopener">D AYMAN. Critique of reports of surgical and dietary therapy in hypertension. J Am Med Assoc. 1949 Dec 3;141(14):974-7.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">P Klemmer, CE Grim, FC Luft. Who and what drove Walter Kempner? The rice diet revisited. Hypertension. 2014 Oct;64(4):684-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">B Newborg, W Kempner. Analysis of 177 cases of hypertensive vascular disease with papilledema; one hundred twenty-six patients treated with rice diet. Am J Med. 1955 Jul;19(1):33-47.</a><br />
[10] <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">Newborg, Barbara, and Florence Nash. Durham: Carolina Academic, 2011.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245604" target="_blank" rel="noopener">R Lozano, M Naghavi, K Foreman, et al. Global and regional mortality from 235 causes of death for 20 age groups in 1990 and 2010: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2010. Lancet. 2012 Dec 15;380(9859):2095-128.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10493314" target="_blank" rel="noopener">SR Simon. Moses Maimonides: medieval physician and scholar. Arch Intern Med. 1999 Sep 13;159(16):1841-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dłuższe życie dzięki FGF21</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dluzsze-zycie-dzieki-fgf21/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dluzsze-zycie-dzieki-fgf21</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Dec 2022 11:00:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ketogeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[trójglicerydy]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1428</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dłuższe życie dzięki FGF21 Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych FGF21. Dowiemy się z nich, na czym polega dobroczynny wpływ tego hormonu na nasze zdrowie i poznamy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dluzsze-zycie-dzieki-fgf21/">Dłuższe życie dzięki FGF21</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dluzsze-zycie-dzieki-fgf21/">Dłuższe życie dzięki FGF21</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dłuższe życie dzięki FGF21</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych FGF21. Dowiemy się z nich, na czym polega dobroczynny wpływ tego hormonu na nasze zdrowie i poznamy sposoby na zwiększenie jego poziomu w naszym organizmie. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dluzsze-zycie-dzieki-fgf21/" target="_blank" rel="noopener">Dłuższe życie dzięki FGF21</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/" target="_blank" rel="noopener">Dieta długowieczności ‒ jak zwiększyć poziom FGF21 przy pomocy jedzenia?</a></li>
</ol>
<p>W 2000 r. odkryto nowy ludzki hormon <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10858549" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Był to 21. odnotowany, na tamten moment, czynnik wzrostu fibroblastów o nazwie FGF21 <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10858549" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Od czasu tego odkrycia okazało się, że FGF21 jest elementem kluczowym dla utrzymania zdrowia metabolicznego, zdrowia tętnic, niskiego poziomu tkanki tłuszczowej, jak również zwiększenia szans na długowieczność <a href="https://doi.org/10.1515/hmbci-2015-0057" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2018 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29892039" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> FGF21 wstrzyknięto otyłym małpom, a zwierzęta schudły, mimo że ich podaż jedzenia pozostała niezmieniona. I to schudły wcale nie mało: ilość ich tkanki tłuszczowej zmniejszyła się aż o 27% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29892039" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu z 2012 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23066506" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że FGF21 wydłuża życie myszy 30-40% bardziej znacząco niż dożywotnie ograniczanie podaży kalorycznej; ilość jedzenia w diecie zwierząt ponownie pozostała tutaj niezmieniona. Naukowcy podsumowali, że FGF21 może znaleźć zastosowanie w leczeniu hormonalnym ukierunkowanym na wydłużenie życia ssaków <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23066506" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tematem od razu zainteresował się przemysł farmaceutyczny, zdeterminowany, by znaleźć odpowiedź na pytanie: „Czy starzenie się można wyleczyć?” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26646496" target="_blank" rel="noopener">[5]</a></p>
<p>Na tym nie kończą się dobroczynne właściwości FGF21. Jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia byłoby jednoczesne leczenie otyłości, cukrzycy, dyslipidemii (czyli wysokiego cholesterolu) i nadciśnienia, przy zastosowaniu jednego leku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28337713" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Obecnie jest to jednak perspektywa coraz bardziej kusząca i ekscytująca <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28337713" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Powodem, dla którego w leczeniu nie można stosować zwykłego FGF21 jest fakt, że hormon ten ulega w ludzkim organizmie szybkiemu rozkładowi, przez co pacjentów trzeba by było ostrzykiwać mniej więcej co jedną do dwóch godzin <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27583468" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Firmy farmaceutyczne pracują więc nad opracowaniem szeregu preparatów przypominających FGF21, które charakteryzowałyby się dłuższym czasem działania <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28525362" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I tak oto, przykładowo: wystarczyło trochę PF-05231023, a pacjenci w ciągu 25 dni stracili prawie 5 kg i w spektakularnym stopniu obniżyli swój poziom trójglicerydów i cholesterolu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26959184" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Potem jednak te nowo wynalezione leki zaczęły ujawniać swoje skutki uboczne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28573777" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. No dobrze, to może inaczej; a co jeśli wstrzyknęlibyśmy sobie gen FGF21 „zapakowany” we wnętrzu wirusa, który „przywiązałby” dodatkowe geny FGF21 do naszego DNA <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29987000" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Można też po prostu zawiązać buty do biegania. Aktywność fizyczna podnosi poziom FGF21; być może, między innymi, właśnie dlatego tak korzystnie wpływa na nasze zdrowie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22701542" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Który rodzaj aktywności jest bardziej skuteczny: ćwiczenia aerobowe ‒ osiem tygodni biegania, czy może trening siłowy ‒ osiem tygodni podnoszenia ciężarów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30888221" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Korzyści odnotowano w obu przypadkach, jednak lepiej podziałał trening siłowy; poziom FGF21 zwiększył aż o 42% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30888221" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla porównania, w grupie z ćwiczeniami aerobowymi wzrost wyniósł 25% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30888221" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>No dobrze, a co możemy zrobić w kwestii jedzenia? FGF21 można oczywiście podawać dożylnie, ale czy nie lepiej byłoby wspomóc naszą naturalną, endogenną produkcję przy pomocy diety <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27285327" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Jak się okazuje, jednym ze sposobów jest brak jakiejkolwiek diety. FGF21 nie bez powodu nazywany jest hormonem wygłodzenia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23066506" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Post pobudza produkcję FGF21; kilka dni głodówki tutaj jednak nie wystarczy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26585659" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Z fizjologicznego punktu widzenia w odpowiedzi na post/głodówkę ekspresja FGF21 zostaje znacząco zwiększona <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26912152" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jednak w odróżnieniu od myszy, u których reakcję obserwuje się po raptem sześciu godzinach, u ludzi wzrost poziomu FGF21 zauważalny jest dopiero po tygodniu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Post może zwiększyć poziom FGF21 nawet czterokrotnie, jednak osiągniecie takich efektów wymaga 10-dniowej głodówki <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, czyli sztandarowego przykładu sposobu odżywiania niemożliwego do utrzymania na dłuższą metę.</p>
<p>A może istnieje jakiś sposób, by dobroczynnym wpływem FGF21 cieszyć się bez konieczności głodowania? Czy postu nie imituje przypadkiem dieta ketogeniczna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18680716" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>? Nie, dieta ketogeniczna nie dość, że poziomu FGF21 nie podnosi, to jeszcze po kilku miesiącach może go wręcz znacząco obniżyć <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19531592" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Co więcej, jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30918861" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> nad treningiem HIIT, dieta wysokotłuszczowa może hamować wzrost produkcji hormonu wywołany aktywnością fizyczną.</p>
<p>No dobrze, a jaka dieta działa, dla odmiany, korzystnie? Odpowiedź na to pytanie poznamy już w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10858549" target="_blank" rel="noopener">Nishimura T, Nakatake Y, Konishi M, Itoh N. Identification of a novel FGF, FGF-21, preferentially expressed in the liver. Biochim Biophys Acta. 2000;1492(1):203-6.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1515/hmbci-2015-0057" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Practical prospects for boosting hepatic production of the “pro-longevity” hormone FGF21. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(2).</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29892039" target="_blank" rel="noopener">Andersen B, Straarup EM, Heppner KM, et al. FGF21 decreases body weight without reducing food intake or bone mineral density in high-fat fed obese rhesus macaque monkeys. Int J Obes (Lond). 2018;42(6):1151-60.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23066506" target="_blank" rel="noopener">Zhang Y, Xie Y, Berglund ED, et al. The starvation hormone, fibroblast growth factor-21, extends lifespan in mice. Elife. 2012;1:e00065.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26646496" target="_blank" rel="noopener">Riera CE, Dillin A. Can aging be 'drugged&#8217;?. Nat Med. 2015;21(12):1400-5.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28337713" target="_blank" rel="noopener">Huang Z, Xu A, Cheung BMY. The Potential Role of Fibroblast Growth Factor 21 in Lipid Metabolism and Hypertension. Curr Hypertens Rep. 2017;19(4):28.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27583468" target="_blank" rel="noopener">Pérez-Martí A, Sandoval V, Marrero PF, Haro D, Relat J. Nutritional regulation of fibroblast growth factor 21: from macronutrients to bioactive dietary compounds. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(1).</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28525362" target="_blank" rel="noopener">Sonoda J, Chen MZ, Baruch A. FGF21-receptor agonists: an emerging therapeutic class for obesity-related diseases. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(2).</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26959184" target="_blank" rel="noopener">Talukdar S, Zhou Y, Li D, et al. A Long-Acting FGF21 Molecule, PF-05231023, Decreases Body Weight and Improves Lipid Profile in Non-human Primates and Type 2 Diabetic Subjects. Cell Metab. 2016;23(3):427-40.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28573777" target="_blank" rel="noopener">Kim AM, Somayaji VR, Dong JQ, et al. Once-weekly administration of a long-acting fibroblast growth factor 21 analogue modulates lipids, bone turnover markers, blood pressure and body weight differently in obese people with hypertriglyceridaemia and in non-human primates. Diabetes Obes Metab. 2017;19(12):1762-72.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29987000" target="_blank" rel="noopener">Jimenez V, Jambrina C, Casana E, et al. FGF21 gene therapy as treatment for obesity and insulin resistance. EMBO Mol Med. 2018;10(8):e8791.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22701542" target="_blank" rel="noopener">Cuevas-Ramos D, Almeda-Valdés P, Meza-Arana CE, et al. Exercise Increases Serum Fibroblast Growth Factor 21 (FGF21) Levels. Atkin SL, ed. PLoS ONE. 2012;7(5):e38022.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30888221" target="_blank" rel="noopener">Keihanian A, Arazi H, Kargarfard M. Effects of aerobic versus resistance training on serum fetuin-A, fetuin-B, and fibroblast growth factor-21 levels in male diabetic patients. Physiol Int. 2019;106(1):70-80.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27285327" target="_blank" rel="noopener">Erickson A, Moreau R. The regulation of FGF21 gene expression by metabolic factors and nutrients. Horm Mol Biol Clin Investig. 2017;30(1):1-14.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26585659" target="_blank" rel="noopener">Holmes D. Fasting induces FGF21 in humans. Nat Rev Endocrinol. 2016;12(1):3.</a><br />
[16] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26912152" target="_blank" rel="noopener">Jin L, Lin Z, Xu A. Fibroblast growth factor 21 protects against atherosclerosis via fine-tuning the multiorgan crosstalk. Diabetes Metab J. 2016;40(1):22-31.</a><br />
[17] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26529252" target="_blank" rel="noopener">Fazeli PK, Lun M, Kim SM, et al. FGF21 and the late adaptive response to starvation in humans. J Clin Invest. 2015;125(12):4601-11.</a><br />
[18] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18680716" target="_blank" rel="noopener">Gälman C, Lundåsen T, Kharitonenkov A, et al. The circulating metabolic regulator FGF21 is induced by prolonged fasting and PPARalpha activation in man. Cell Metab. 2008;8(2):169-74.</a><br />
[19] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19531592" target="_blank" rel="noopener">Christodoulides C, Dyson P, Sprecher D, Tsintzas K, Karpe F. Circulating fibroblast growth factor 21 is induced by peroxisome proliferator-activated receptor agonists but not ketosis in man. J Clin Endocrinol Metab. 2009;94(9):3594-601.</a><br />
[20] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30918861" target="_blank" rel="noopener">Asle mohammadi zadeh M, Kargarfard M, Marandi SM, Habibi A. Diets along with interval training regimes improves inflammatory &amp; anti-inflammatory condition in obesity with type 2 diabetes subjects. J Diabetes Metab Disord. 2018;17(2):253-67.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dluzsze-zycie-dzieki-fgf21/">Dłuższe życie dzięki FGF21</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dluzsze-zycie-dzieki-fgf21/">Dłuższe życie dzięki FGF21</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jul 2022 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[mortadela]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[szynka]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1321</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi W 2012 r. przeprowadzono najbardziej, jak do tej pory, kompleksową i systematyczną analizę naszych przyczyn śmierci [1]. Publikacja ta zawiera odpowiedzi na pytania typu:...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</h3>
<p>W 2012 r. przeprowadzono najbardziej, jak do tej pory, kompleksową i systematyczną analizę naszych przyczyn śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Publikacja ta zawiera odpowiedzi na pytania typu: ilu ludzi moglibyśmy ocalić, gdybyśmy ograniczyli nasze spożycie słodzonych napojów gazowanych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Najbardziej prawdopodobny szacunek: 299 521 osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tego typu napoje nie dość, że dostarczają pustych kalorii, nie są więc produktem prozdrowotnym, to jeszcze mogą wręcz działać szkodliwie, zwiększając nasze ryzyko śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Daleko im oczywiście do produktów takich jak bekon, kiełbasa, szynka, czy parówki, które w skali roku zabijają 800 tys. osób, pięć razy więcej niż wszystkie nielegalne narkotyki razem wzięte; dwa razy więcej kobiet umiera w wyniku wysokiego spożycia tego rodzaju produktów mięsnych niż w wyniku przemocy domowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony większe spożycie zbóż pełnoziarnistych w skali roku mogłoby ocalić 1,7 miliona osób, a większe spożycie warzyw ‒ 1,8 miliona osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Większa ilość orzechów i nasion w naszej diecie pozwoliłaby zapobiec 2,5 milionom zgonów rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak tym czego potrzeba nam najbardziej są owoce (warzyw strączkowych nie brano tutaj w ogóle pod uwagę): stawką jest w tym przypadku życie 4,9 miliona osób rocznie, a ratunkiem nie są tutaj leki, czy szczepionki; ratunkiem są owoce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jednym z powodów, dla których dieta roślinna może uratować życie tak wielu osób jest fakt, że głównym czynnikiem ryzyka zgonu na świecie jest wysokie ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie to zabija 9 milionów ludzi rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W USA wysokie ciśnienie krwi dotyka niemal 78 milionów osób, czyli co trzeciego Amerykanina <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ciśnienie wzrasta z wiekiem i u ponad połowy populacji jeszcze przed 60. rokiem życia rozwija się nadciśnienie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skoro to schorzenie jest takie powszechne, może nie jest to o tyle choroba, co nieunikniona konsekwencja starzenia się organizmu? Nie; już ponad sto lat temu odkryliśmy, że wysokiemu ciśnieniu krwi można zapobiec <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu z 1929 r. <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> naukowcy zmierzyli ciśnienie tysiącowi mieszkańców wiejskich obszarów Kenii, dla których podstawą diety były nieprzetworzone produkty roślinne: zboża pełnoziarniste, fasola, warzywa, owoce i ciemnozielone warzywa liściaste. Jak się okazało, do 40. roku życia mieszkańcy wiejskich obszarów Afryki mieli mniej więcej takie same ciśnienie jak Europejczycy czy Amerykanie ‒ ok. 120/80 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak z wiekiem ciśnienie mieszkańców państw Zachodu staje się coraz wyższe i przed 60. rokiem życia większość osób w tej części świata ma już ciśnienie za wysokie ‒ ponad 140/90 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z mieszkańcami Afryki, którym dieta zachodnia była zupełnie obca? Wraz z wiekiem ich ciśnienie nie tylko nie wzrasta, ale wręcz staje się coraz lepsze <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Wartość 140/90 jako górna granica normy ustalona została w sposób arbitralny. To tak samo jak w przypadku cholesterolu; badania pokazują, że im niższy poziom tym lepiej, a powyżej 150 mg/dl nie można już mówić o stężeniu bezpiecznym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22607822" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o ciśnienie krwi, tutaj również badania przemawiają za podejściem typu „im niższe tym lepiej” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Obniżenie ciśnienia wpływa na zdrowie korzystnie nawet w przypadku osób z wartością wyjściową poniżej 120/80 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tylko czy spadek ciśnienia do poziomu poniżej 110/70 jest w ogóle możliwy? Jak najbardziej; nie dość, że możliwy, to jeszcze przy wystarczająco zdrowej diecie jest to wręcz norma <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W jednym ze szpitali na wiejskich obszarach Kenii w ciągu dwóch lat przyjęto 1800 pacjentów <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ile odnotowano przypadków wysokiego ciśnienia? Ani jednego <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W takim razie choroby serca wśród tej populacji muszą być chyba rzadkością? Nie, choroby serca to wśród tej populacji zjawisko w ogóle niespotykane <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ryzyko rozwoju tego typu schorzeń w ogóle ich nie dotyczy <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ciągu dwóch lat w tym regionie nie odnotowano ani jednego przypadku miażdżycy, zabójcy ludzkości nr 1 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">SS Lim, T Vos, A D Flaxman, G Danaei, K Shibuya, H Adair-ROhani, M Amann, H R Anderson, K G Andrews and more. A comparative risk assessment of burden of disease and injury attributable to 67 risk factors and risk factor clusters in 21 regions, 1990-2010: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2010. Lancet. 2012 Dec 15;380(9859):2224-60.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">A S Go, M A Bauman, S M Coleman King, G C Fonarow, W Lawrence, K A Williams, E Sanchez. An effective approach to high blood pressure control: a science advisory from the American Heart Association, the American College of Cardiology, and the Centers for Disease Control and Prevention. J Am Coll Cardiol. 2014 Apr 1;63(12):1230-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">C P Donnison. BLOOD PRESSURE IN THE AFRICAN NATIVE. The Lancet Volume 213, No. 5497, p6–7, 5 January 1929.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22607822" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol Treatment Trialists (CTT) Collaborators, B Mihaylova, J Emberson, L Blackwell, A Keech, J Simes, E H Barnes M Voysey, A Gray, R Collins, C Baigent. The effects of lowering LDL cholesterol with statin therapy in people at low risk of vascular disease: meta-analysis of individual data from 27 randomised trials. Lancet. 2012 Aug 11;380(9841):581-90.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">M R Law, J K Morris, N J Wald. Use of blood pressure lowering drugs in the prevention of cardiovascular disease: meta-analysis of 147 randomised trials in the context of expectations from prospective epidemiological studies. BMJ. 2009 May 19;338:b1665.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jun 2022 10:00:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[indeks glikemiczny]]></category>
		<category><![CDATA[jęczmień]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[potas]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1289</guid>

					<description><![CDATA[<p>Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać Wstęp: Jest to trzeci z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to trzeci z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków jest najlepszy.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/" target="_blank" rel="noopener">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a></p>
<p>W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29987352/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> zestawiono ze sobą wszystkie najlepsze badania nad spożyciem ziemniaków w kontekście ryzyka rozwoju chorób przewlekłych. Wykazano, że istnieje związek między spożyciem tych warzyw i rozwojem cukrzycy typu 2. i nadciśnienia. Z tym że dotyczy to tylko frytek; spożycia ziemniaków gotowanych, czy pieczonych nie powiązano z ryzykiem rozwoju nadciśnienia; nadal pozostaje jednak ten nieszczęsny związek z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29987352/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, spożycie ziemniaków nie stanowi czynnika ryzyka wielu chorób przewlekłych, jednak ziemniaki gotowane mogą wiązać się z nieznacznym podwyższeniem ryzyka rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29987352/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie przedmiotem kontrowersji jest zaliczanie ziemniaków do kategorii warzyw, w kontekście zalecanych dziennych porcji warzyw i owoców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29987352/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Spożycie innych nieprzetworzonych produktów roślinnych, takich jak orzechy, warzywa, owoce, warzywa strączkowe (czyli fasola, groch, ciecierzyca i soczewica), wiąże się z większymi szansami na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Znacznie obniża ryzyko śmierci w wyniku nowotworów, czy chorób układu krążenia, w tym zawałów serca, a ryzyko przedwczesnej śmierci w wyniku wszystkich przyczyn razem wziętych zmniejsza o 25% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ziemniaki natomiast nie wykazują działania ochronnego ani przeciwko nowotworom, ani przeciwko chorobom serca; nie zmniejszają też ryzyka śmiertelności ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W ocenie właściwości zdrowotnych ziemniaków fakt, że nie wpływają one w żaden sposób na długowieczność postrzegać można jako minus <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Daleko im oczywiście, na przykład, do mięsa, które długość życia może wręcz skracać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Musimy jednak wziąć pod uwagę potencjalne koszty utraconych korzyści. Każdy kęs ziemniaków to stracona szansa na zjedzenie czegoś naprawdę zdrowego, czegoś co zwiększyłoby nasze szanse na dłuższe życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Mówiąc metaforycznie, ziemniaki to taki swego rodzaju miecz obosieczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Powodem, dla którego wpływ ziemniaków na ryzyko śmiertelności jest zaledwie neutralny jest ich szkodliwy dla zdrowia wysoki indeks glikemiczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Stanowi on przeciwwagę dla dobroczynnego działania błonnika, witaminy C, czy potasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dieta o wysokim indeksie glikemicznym jest silnie powiązana z rozwojem cukrzycy typu 2. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31195724/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej, jak wynika z najnowszych danych, może to być związek przyczynowo-skutkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31242690/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Alliance for Potato Research and Education, amerykańska organizacja reprezentująca przemysł ziemniaczany, sfinansowała badanie, w którym wykazano, że spożycie ziemniaków niesmażonych nie wpływa na poziom cukru we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31964428/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Punktem odniesienia były tu jednak produkty typu białe pieczywo, więc są to raczej wyniki mało miarodajne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31964428/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Za wysokie uznaje się wartości indeksu glikemicznego (IG) powyżej 70, za niskie ‒ wartości poniżej 55 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26920281/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Czysty roztwór cukru, na przykład, ma indeks glikemiczny w wysokości 100 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674805/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Białe pieczywo i ziemniaki zalicza się do produktów o wysokim indeksie glikemicznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674805/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W porównaniu z produktami o bardzo niskim indeksie glikemicznym, takimi jak zboża pełnoziarniste, typu pęczak, ziemniaki i przetworzone zboża wypadają naprawdę bardzo kiepsko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674805/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>A czy istnieje sposób, by te niekorzystne działanie ziemniaków jakoś zneutralizować? Czy ich indeks glikemiczny można jakoś obniżyć? Po ugotowaniu i schłodzeniu w lodówce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, część zawartej w ziemniakach skrobi ulega krystalizacji i przybiera postać niemożliwą do rozłożenia przez enzymy w naszym przewodzie pokarmowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3812341/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak ilość tej tzw. skrobi opornej jest stosunkowo niewielka, więc wydawałoby się, że jedzenie ziemniaków na zimno specjalnie nam tutaj nie pomoże <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674805/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nic bardziej mylnego; w badaniu z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano, że schłodzone ziemniaki mają znacznie niższy indeks glikemiczny niż ziemniaki na gorąco. W praktyce oznacza to, że przygotowując, na przykład, ziemniaczaną sałatkę, zmniejszamy indeks glikemiczny tych warzyw nawet o 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Można więc przypuszczać, że chłodzenie ziemniaków przyczyniać się może również do spowolnienia procesu rozkładu i przyswajania skrobi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem w celu zmniejszenia ich indeksu glikemicznego, ziemniaki należy najpierw ugotować, a następnie schłodzić i ponownie podgrzać lub zjeść na zimno <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ziemniaki na zimno mają ten minus, że mogą być mniej sycące niż ziemniaki na gorąco <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dlatego właśnie rozwiązaniem optymalnym jest ich schładzanie i ponowne podgrzewanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tę właśnie metodę zastosowano w słynnym badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, które dr Michael Greger omówił w swojej książce pt. <em>How not to diet</em>. Spośród dziesiątek przetestowanych tutaj produktów najbardziej sycącym okazały się ugotowane, a następnie schłodzone i ponownie podgrzane ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ziemniaki zawierają hamujące apetyt białko zwane inhibitorem proteazy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28485429/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kluczowe znaczenie ma jednak sposób ich przygotowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17327869/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ziemniaki gotowane są znacznie bardziej sycące niż frytki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17327869/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dotyczy to jednak frytek smażonych; a co z frytkami pieczonymi? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26878318/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> ziemniaki gotowane wywołały wśród uczestników znacznie bardziej znaczący spadek apetytu niż biały ryż, czy makaron, z którymi na równi uplasowały się zarówno frytki smażone, jak i pieczone. Zatem mimo swoich niewątpliwych walorów smakowych frytki są najwyraźniej mało sycące.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29987352/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Schwedhelm C, Hoffmann G, Boeing H. Potatoes and risk of chronic disease: a systematic review and dose-response meta-analysis. Eur J Nutr. 2019;58(6):2243-51.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32076944/" target="_blank" rel="noopener">Chen Z, Glisic M, Song M, et al. Dietary protein intake and all-cause and cause-specific mortality: results from the Rotterdam Study and a meta-analysis of prospective cohort studies. Eur J Epidemiol. 2020;35(5):411-29.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">Mazidi M, Katsiki N, Mikhailidis DP, Pella D, Banach M. Potato consumption is associated with total and cause-specific mortality: a population-based cohort study and pooling of prospective studies with 98,569 participants. Arch Med Sci. 2020;16(2):260-72.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31195724/" target="_blank" rel="noopener">Livesey G, Taylor R, Livesey HF, et al. Dietary glycemic index and load and the risk of type 2 diabetes: a systematic review and updated meta-analyses of prospective cohort studies. Nutrients. 2019;11(6).</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31242690/" target="_blank" rel="noopener">Livesey G, Taylor R, Livesey HF, et al. Dietary glycemic index and load and the risk of type 2 diabetes: assessment of causal relations. Nutrients. 2019;11(6).</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31964428/" target="_blank" rel="noopener">Johnston EA, Petersen KS, Kris-Etherton PM. Daily intake of non-fried potato does not affect markers of glycaemia and is associated with better diet quality compared with refined grains: a randomised, crossover study in healthy adults. Br J Nutr. 2020;123(9):1032-42.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26920281/" target="_blank" rel="noopener">Tian J, Chen J, Ye X, Chen S. Health benefits of the potato affected by domestic cooking: A review. Food Chem. 2016;202:165-75.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23674805/" target="_blank" rel="noopener">Anderson GH, Soeandy CD, Smith CE. White vegetables: glycemia and satiety. Adv Nutr. 2013;4(3):356S-67S.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31484331/" target="_blank" rel="noopener">Patterson MA, Fong JN, Maiya M, et al. Chilled potatoes decrease postprandial glucose, insulin, and glucose-dependent insulinotropic peptide compared to boiled potatoes in females with elevated fasting glucose and insulin. Nutrients. 2019;11(9).</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3812341/" target="_blank" rel="noopener">Englyst HN, Cummings JH. Digestion of polysaccharides of potato in the small intestine of man. Am J Clin Nutr. 1987;45(2):423-31.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15800557/" target="_blank" rel="noopener">Fernandes G, Velangi A, Wolever TMS. Glycemic index of potatoes commonly consumed in North America. J Am Diet Assoc. 2005;105(4):557-62.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28485429/" target="_blank" rel="noopener">Zhu Y, Lasrado JA, Hu J. Potato protease inhibitor II suppresses postprandial appetite in healthy women: a randomized double-blind placebo-controlled trial. Food Funct. 2017;8(5):1988-93.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17327869/" target="_blank" rel="noopener">Leeman M, Ostman E, Björck I. Glycaemic and satiating properties of potato products. Eur J Clin Nutr. 2008;62(1):87-95.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26878318/" target="_blank" rel="noopener">Akilen R, Deljoomanesh N, Hunschede S, et al. The effects of potatoes and other carbohydrate side dishes consumed with meat on food intake, glycemia and satiety response in children. Nutr Diabetes. 2016;6:e195.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jun 2022 10:00:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1284</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci? Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to drugi z serii pięciu artykułów na temat ziemniaków. Przyjrzymy się tutaj ich indeksowi glikemicznemu, dowiemy się, jak najlepiej je przyrządzać oraz który rodzaj ziemniaków jest najlepszy.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-rozwoju-cukrzycy/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/" target="_blank" rel="noopener">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/indeks-glikemiczny-ziemniakow-dlaczego-dobrze-jest-je-schladzac-i-ponownie-podgrzewac/" target="_blank" rel="noopener">Indeks glikemiczny ziemniaków: dlaczego dobrze jest je schładzać i ponownie podgrzewać</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/sposoby-na-obnizenie-indeksu-glikemicznego-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego ziemniaków</a><br />
<a href="https://akademia.silaroslin.pl/najzdrowsza-odmiana-ziemniakow/" target="_blank" rel="noopener">Najzdrowsza odmiana ziemniaków</a></p>
<p>„Spożycie ziemniaków a zapadalność na nadciśnienie”; naukowcy z Uniwersytetu Harvarda przez dziesięciolecia obserwowali dietę i choroby ponad 100 tys. kobiet i mężczyzn <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazało, osoby, które niemal codziennie spożywały ziemniaki (nawet ziemniaki gotowane, czy pieczone; nie chodzi tu tylko o frytki i chipsy) miały podwyższone ryzyko rozwoju wysokiego ciśnienia krwi <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobrze, ale czym te ziemniaki były doprawiane? Solą i, co gorsza, masłem; zatem może w tym układzie winowajcą nie są wcale ziemniaki <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Możliwe, ale nawet jak naukowcy wykluczyli wpływ spożycia soli i tłuszczów nasyconych, ziemniaki i tak powiązano z rozwojem wysokiego ciśnienia krwi <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A może miłośnicy ziemniaków jedzą też dużo mięsa? W końcu ci sami naukowcy z Uniwersytetu Harvarda odkryli też, że mięso, w tym drób, wiąże się z podwyższonym ryzykiem nadciśnienia; to samo w przypadku tuńczyka z puszki, nawet w umiarkowanych ilościach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26237562/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W związku z tym w badaniu nad ziemniakami <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> naukowcy starali się wykluczyć wpływ spożycia wszelkiego rodzaju mięsa. Jednak ziemniaki i tak okazały się czynnikiem ryzyka, przez co badacze zaczęli się obawiać, że związek spożycia tych warzyw z rozwojem nadciśnienia może stanowić poważny problem z punktu widzenia zdrowia publicznego <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wcześniej zakładaliśmy, że, z uwagi na wysoką zawartość potasu, ziemniaki powinny ciśnienie krwi wręcz obniżać, a tutaj okazuje się, że może być dokładnie na odwrót <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony w dwóch podobnych badaniach przeprowadzonych w Europie Śródziemnomorskiej nie wykazano już, by spożycie ziemniaków wiązało się z wysokim ciśnieniem krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Może to dlatego, że w tej części świata ziemniaki na talerzu nie pływają w maśle i śmietanie, tylko podawane są w towarzystwie innych warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Prawdą jest, że naukowcy z Harvardu starali się wykluczyć wpływ wszystkich tłustych i przesolonych składników diety, z którymi ziemniaki jedzą Amerykanie <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a naukowcy w Europie starali się wykluczyć wpływ spożycia dodatkowych warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie da się jednak kontrolować wszystkiego.</p>
<p>Nadciśnienie interesuje nas przede wszystkim dlatego, że interesują nas jego konsekwencje. W dwóch badaniach przeprowadzonych w Szwecji, gdzie ziemniaki spożywa się głównie w formie gotowanej, warzyw tych nie powiązano z ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680993/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Podobnie wyglądały wyniki badania przeprowadzonego w południowych Włoszech: nie wykazano tutaj, by spożycie ziemniaków wiązało się z podwyższonym ryzykiem przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29806862/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast w USA spożycie ziemniaków powiązano ze zwiększeniem śmiertelności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zgodnie z wynikami badania z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> warzywa te podnoszą ryzyko śmierci w wyniku chorób serca aż o 65%, w wyniku udaru mózgu ‒ o 26%, a w wyniku nowotworów ‒ o 50%; zwiększają też ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny. Wszystkie te powiązania zniknęły jednak po kontroli czynników zakłócających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Innymi słowy, wzrost ryzyka nie był tutaj winą ziemniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Badani, którzy jedli dużo ziemniaków musieli też dużo palić, albo pić dużo alkoholu, albo jeść dużo tłuszczów nasyconych, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> W każdym razie, po kontroli wszystkich tego typu czynników związek między spożyciem ziemniaków i zwiększoną śmiertelnością przestaje istnieć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wyniki te znajdują potwierdzenie w badaniu NIH-AARP, największym w historii badaniu nad dietą i zdrowiem człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ziemniaki w izolacji nie wiążą się z podwyższonym ryzykiem śmierci, no może z wyjątkiem frytek, które powiązano z podwyższonym ryzykiem zgonu w wyniku raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W metaanalizie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638040/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> zestawiono ze sobą 20 badań w tym zakresie i nie wykazano żadnego znaczącego związku między spożyciem ziemniaków i śmiertelnością; wyjątek ponownie stanowiły tu ziemniaki smażone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zaledwie dwie porcje frytek tygodniowo mogą podwoić ryzyko przedwczesnej śmierci, niezależnie od innych czynników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak spożycie ziemniaków niesmażonych wydaje się działać neutralnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, produkty roślinne produktom roślinnym nierówne, zatem i dieta roślinna może być zdrowa albo niezdrowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W związku z tym naukowcy opracowali nie tylko wskaźnik oceny diety roślinnej ogółem (produkty roślinne vs. produkty odzwierzęce), ale również wskaźnik oceny diety roślinnej zdrowej i wskaźnik oceny diety roślinnej niezdrowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W tym pierwszym większy nacisk kładzie się na żywność nieprzetworzoną, natomiast w drugim punkty przyznaje się za spożycie produktów roślinnych niskiej jakości, do których ziemniaki zalicza się na równi ze słodzonymi napojami gazowanymi, słodyczami, czy białym pieczywem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po podliczeniu punktów okazuje się, że większa podaż produktów roślinnych w diecie przekłada się na dłuższe życie i niższe ryzyko rozwoju chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Innymi słowy, większe spożycie produktów roślinnych i mniejsze spożycie produktów odzwierzęcych wiąże się ze znacznym obniżeniem ryzyka przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Te korzyści ograniczały się tylko do zdrowej wersji diety roślinnej, jednak, co zaskakujące, osoby, które żywiły się roślinnym jedzeniem śmieciowym nie żyły wcale o wiele krócej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Możliwe, że to zasługa mniejszego spożycia produktów odzwierzęcych, które stanowiłoby wtedy główny wyznacznik długości życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Niewykluczone również, że niezdrowej diety roślinnej nie powiązano tutaj ze zwiększeniem śmiertelności, ponieważ sytuację w pewnym sensie ratowały ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. I rzeczywiście, wygląda na to, że ziemniaki działały tutaj ochronnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem biorąc pod uwagę te sprzeczne wyniki, w przyszłych badaniach do kategorii produktów niezdrowych z góry zaliczyć można ziemniaki smażone, nie ziemniaki ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o śmiertelność, smażone ziemniaki mogą być mniej szkodliwe, niż smażone mięso (kurczak, ryby, itp.) <a href="https://www.bmj.com/content/364/bmj.k5420" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, tylko, że to w sumie żadne osiągnięcie. Dane w zakresie związku między frytkami i śmiertelnością oburzyły nieco amerykańskie stowarzyszenie branżowe producentów ziemniaków, Potatoes USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29635271/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Organizacja zwróciła uwagę czytelników na fakt, że w badaniach obserwacyjnych dowieść można istnienia jedynie korelacji, nie związku przyczynowo-skutkowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29635271/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, na co autorzy badania odparli: „nasze dane potwierdzają istnienie, naglącej z punktu widzenia zdrowia publicznego, potrzeby ograniczenia spożycia frytek” <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/107/5/849/4990741" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Frytki mogą być na tyle niezdrowe, że nieetyczne byłoby podawanie ich uczestnikom w ramach interwencji w randomizowanym badaniu naukowym <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/107/5/849/4990741" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.bmj.com/content/353/bmj.i2351" target="_blank" rel="noopener">Borgi L, Rimm EB, Willett WC, Forman JP. Potato intake and incidence of hypertension: results from three prospective US cohort studies. BMJ. 2016;353:i2351.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26237562/" target="_blank" rel="noopener">Borgi L, Curhan GC, Willett WC, Hu FB, Satija A, Forman JP. Long-term intake of animal flesh and risk of developing hypertension in three prospective cohort studies. J Hypertens. 2015;33(11):2231-8.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29046405" target="_blank" rel="noopener">Hu EA, Martínez-González MA, Salas-Salvadó J, et al. Potato consumption does not increase blood pressure or incident hypertension in 2 cohorts of spanish adults. J Nutr. 2017;147(12):2272-81.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680993/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Wolk A. Potato consumption and risk of cardiovascular disease: 2 prospective cohort studies. Am J Clin Nutr. 2016;104(5):1245-52.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29806862/" target="_blank" rel="noopener">Osella AR, Veronese N, Notarnicola M, et al. Potato consumption is not associated with higher risk of mortality: a longitudinal study among southern italian older adults. J Nutr Health Aging. 2018;22(6):726-30.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32190135/" target="_blank" rel="noopener">Mazidi M, Katsiki N, Mikhailidis DP, Pella D, Banach M. Potato consumption is associated with total and cause-specific mortality: a population-based cohort study and pooling of prospective studies with 98,569 participants. Arch Med Sci. 2020;16(2):260-72.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31063480/" target="_blank" rel="noopener">Hashemian M, Murphy G, Etemadi A, et al. Potato consumption and the risk of overall and cause specific mortality in the NIH-AARP study. PLoS One. 2019;14(5):e0216348.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30638040/" target="_blank" rel="noopener">Darooghegi Mofrad M, Milajerdi A, Sheikhi A, Azadbakht L. Potato consumption and risk of all cause, cancer and cardiovascular mortality: a systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(7):1063-76.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28592612/" target="_blank" rel="noopener">Veronese N, Stubbs B, Noale M, et al. Fried potato consumption is associated with elevated mortality: an 8-y longitudinal cohort study. Am J Clin Nutr. 2017;106(1):162-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30895476/" target="_blank" rel="noopener">Hemler EC, Hu FB. Plant-based diets for cardiovascular disease prevention: all plant foods are not created equal. Curr Atheroscler Rep. 2019;21(5):18.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31387433" target="_blank" rel="noopener">Kim H, Caulfield LE, Garcia-Larsen V, Steffen LM, Coresh J, Rebholz CM. Plant-based diets are associated with a lower risk of incident cardiovascular disease, cardiovascular disease mortality, and all-cause mortality in a general population of middle-aged adults. J Am Heart Assoc. 2019;8(16):e012865.</a><br />
[12] <a href="https://www.bmj.com/content/364/bmj.k5420" target="_blank" rel="noopener">Sun Y, Liu B, Snetselaar LG, et al. Association of fried food consumption with all cause, cardiovascular, and cancer mortality: prospective cohort study. BMJ. 2019;364:k5420.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29635271/" target="_blank" rel="noopener">Beals KA. Methodologic weaknesses notwithstanding, can a study examining the association between potatoes (Or really any food or nutrient) and “all-cause mortality” truly tell us anything meaningful? Am J Clin Nutr. 2018;107(5):847-9.</a><br />
[14] <a href="https://academic.oup.com/ajcn/article/107/5/849/4990741" target="_blank" rel="noopener">Parks C. Response to: Fried potato consumption is associated with elevated mortality: an 8-y longitudinal cohort study. Am J Clin Nutr. 2018;107(5):849.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-ziemniaki-zwiekszaja-ryzyko-wysokiego-cisnienia-krwi-i-smierci/">Czy ziemniaki zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i śmierci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaki jest limit spożycia owoców?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jaki-jest-limit-spozycia-owocow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 May 2022 12:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[fruktoza]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[płatki śniadaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar stolca]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokofruktozowy syrop kukurydziany]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1194</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jaki jest limit spożycia owoców? W badaniu z 2013 r. [1] wykazano, że dodawanie do posiłków borówek amerykańskich może neutralizować szkodliwe działanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym; o jakiej ilości...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jaki jest limit spożycia owoców?</h3>
<p>W badaniu z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23365108" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że dodawanie do posiłków borówek amerykańskich może neutralizować szkodliwe działanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym; o jakiej ilości borówek tu mowa? Celem było określenie minimalnego poziomu spożycia, przy którym właściwości antyoksydacyjne borówek pozwoliłyby zminimalizować szkody wynikające ze zjedzenia słodkich płatków śniadaniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Miska płatków bez dodatku borówek w ciągu dwóch godzin przyczynia się do powstania nadmiaru wolnych rodników i rozwoju stresu oksydacyjnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W porównaniu ze stanem sprzed takiego słodkiego śniadania, w miarę jak organizm zużywa kolejne przeciwutleniacze, zdolności antyoksydacyjne naszej krwi stają się coraz słabsze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Porcja jednej czwartej szklanki borówek okazała się mało pomocna, za to pół szklanki przyniosło już wyraźną poprawę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>A co w przypadku osób z cukrzycą? W większości wytycznych cukrzykom zaleca się spożycie dużej ilości produktów bogatych w błonnik, w tym owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazują one bowiem cenne właściwości prozdrowotne ‒ działają przeciwutleniająco, przeciwzapalnie, poprawiają funkcję tętnic i ograniczają ryzyko rozwoju raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak niektórzy eksperci zalecają ograniczenie spożycia owoców, ze względu na obawy co do ilości zawartego w nich cukru. Co na to badania naukowe? W 2013 r. przeprowadzono badanie z udziałem osób z cukrzycą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwsza grupa miała spożywać przynajmniej dwie sztuki owoców dziennie, druga ‒ najwyżej dwie sztuki owoców dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W drugiej grupie nie odnotowano żadnych korzyści w zakresie kontroli nad objawami cukrzycy, czy masą ciała, wobec czego „pacjenci z cukrzycą typu 2. nie powinni ograniczać spożycia owoców” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Coraz więcej badań pokazuje, że, spożywana w małych dawkach, fruktoza może na poziom cukru we krwi wpływać korzystnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że dodawanie owoców do posiłków przyczyniać się może do obniżenia glikemii, nie jej zwiększenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Próg działania toksycznego fruktozy wynosi ok. 50 g. Problem polega na tym, że tyle właśnie fruktozy spożywa obecnie przeciętny dorosły <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem w przypadku połowy dorosłych dzienna dawka fruktozy mieści się najprawdopodobniej powyżej progu działania toksycznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast jeśli chodzi o nastolatków, średnie spożycie fruktozy wynosi 75 g <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Winę ponoszą tutaj cukry przemysłowe, takie jak cukier stołowy, czy syrop glukozowo-fruktozowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Ten limit dotyczy tylko cukrów dodanych, czy fruktozy ogółem? Jeśli nie chcemy przekraczać progu 50 g, a jeden owoc zawiera ok. 10 g fruktozy, czy to oznacza, że nie możemy zjadać więcej niż pięć owoców dziennie? Cytując <em>Harvard Health Letter</em>, „fruktoza i cukier stanowią problem tylko w postaci przetworzonych dodatków do żywności. Owoce natomiast wpływają na nasze zdrowie dobroczynnie w niemal każdej ilości”. Jak to „niemal”? Dziesięć owoców dziennie będzie w porządku? A dwadzieścia? Zobaczmy co na to badania naukowe.</p>
<p>Badanie z 1971 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: siedemnastu uczestników zjadało 20 porcji owoców dziennie. Pomimo nadzwyczaj wysokiej podaży fruktozy (prawdopodobnie ok. 200 g, czyli równowartość ok. 8 puszek napojów gazowanych), po 3-6 miesiącach wśród badanych nie odnotowano żadnych negatywnych skutków zdrowotnych, wręcz przeciwnie: owocowa dieta podziałała korzystnie na parametry takie jak masa ciała, ciśnienie krwi, czy poziom insuliny i lipidów (tłuszczu we krwi) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2001 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> uczestnicy zjadali 20 porcji owoców dziennie przez kilka tygodni. Tutaj również nie odnotowano szkodliwego wpływu na masę ciała, ciśnienie krwi, czy poziom trójglicerydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dodatkową korzyścią był oszałamiający spadek w poziomie cholesterolu LDL: aż o 38 punktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Nie obyło się jednak bez skutków ubocznych. Jako że oprócz wszystkich tych owoców uczestnicy zjadali jeszcze codziennie 44 porcje warzyw, w badaniu odnotowano największe stolce w historii interwencji żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23365108" target="_blank" rel="noopener">R Törrönen, M Kolehmainen, E Sarkkinen, K Poutanen, H Mykkänen, L Niskanen. Berries reduce postprandial insulin responses to wheat and rye breads in healthy women. J Nutr. 2013 Apr;143(4):430-6.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">B C Blacker, S M Snyder, D L Eggett, T L Parker. Consumption of blueberries with a high-carbohydrate, low-fat breakfast decreases postprandial serum markers of oxidation. Br J Nutr. 2013 May;109(9):1670-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">A S Christensen, L Viggers, K Hasselström, S Gregersen. Effect of fruit restriction on glycemic control in patients with type 2 diabetes&#8211;a randomized trial. Nutr J. 2013 Mar 5;12:29.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">J L Sievenpiper, L Chiavaroli, R J de Souza, A Mirrahimi, A I Cozma, V Ha, D D Wang, M E Yu, A J Carleton, J Beyene, M Di Buono, A L Jenkins, L A Leiter, T M Wolever, C W Kendall, D J Jenkins. 'Catalytic&#8217; doses of fructose may benefit glycaemic control without harming cardiometabolic risk factors: a small meta-analysis of randomised controlled feeding trials. Br J Nutr. 2012 Aug;108(3):418-23.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">R H Lustig. Fructose: it&#8217;s &#8222;alcohol without the buzz&#8221;. Adv Nutr. 2013 Mar 1;4(2):226-35.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">B J Meyer, E J de Bruin, D G Du Plessis, M van der Merwe, A C Meyer. Some biochemical effects of a mainly fruit diet in man. S Afr Med J. 1971 Mar 6;45(10):253-61.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, D G Popovich, E Vidgen, C C Mehling, V Vuksan, T P Ransom, A V Rao, R Rosenberg-Zand, N Tariq, P Corey, P J Jones, M Raeini, J A Story, E J Furumoto, D R Illingworth, A S Pappu, P W Connelly. Effect of a very-high-fiber vegetable, fruit, and nut diet on serum lipids and colonic function. Metabolism. 2001 Apr;50(4):494-503.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skuteczność systemu punktowej oceny diety</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Apr 2022 10:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[trójglicerydy]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1129</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skuteczność systemu punktowej oceny diety Jak ocenić jakość czyjejś diety [1]? Przypuszczać by można, że najbardziej wartościowa powinna być dieta wegetariańska [2]. I rzeczywiście, w porównaniu z dietą obejmującą mięso,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety/">Skuteczność systemu punktowej oceny diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety/">Skuteczność systemu punktowej oceny diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skuteczność systemu punktowej oceny diety</h3>
<p>Jak ocenić jakość czyjejś diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Przypuszczać by można, że najbardziej wartościowa powinna być dieta wegetariańska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21616188/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I rzeczywiście, w porównaniu z dietą obejmującą mięso, dieta wegetariańska wypada zdecydowanie lepiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Być może właśnie dlatego dieta bezmięsna przekłada się na poprawę stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wegetarianie jedzą jednak więcej przetworzonych produktów zbożowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, typu biały ryż, czy biały chleb, które pozbawione zostały dużej części zawartych w nich pierwotnie składników odżywczych. Zatem dieta wegetariańska nie jest wcale równoznaczna z dietą optymalną dla naszego zdrowia.</p>
<p>Każdy kto jest obeznany z nauką wie, jak istotne znaczenie ma spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Stąd też wziął się pomysł opracowania systemu punktacji, który pozwala obliczyć, ile na każde 1000 kcal zjadamy owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych, fasoli, ciecierzycy, grochu, soczewicy, orzechów i nasion; opcjonalnie wliczać tu można również ziemniaki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety biorąc pod uwagę jedynie łączne spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, pomijamy całą resztę diety, na którą składać się mogą, na przykład, same pączki. Lepszą miarą jakości danego sposobu odżywiania byłby zatem stosunek nieprzetworzonych produktów roślinnych do pozostałych składników diety, w przeliczeniu na jednostki masy lub kalorie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Punkty odejmowane byłyby za spożycie produktów odzwierzęcych, czyli mięsa, nabiału i jajek, oraz cukrów i tłuszczów dodanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Najlepsza tego rodzaju metoda pomiaru opracowana została przez Marka F. McCarty’ego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dużym plusem jego „wskaźnika związków fitochemicznych” (<em>phytochemical index</em>) jest prostota; definiowany jest jako odsetek kalorii pochodzący z produktów żywieniowych bogatych w związki fitochemiczne. Zatem w skali od 0 do 100 ocenia się, jaki procent dziennej liczby kalorii pochodzi z żywności bogatej w związki fitochemiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, czyli biologicznie aktywne substancje, naturalnie występujące w roślinach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niewykluczone, że w dużej mierze to właśnie ich zasługą jest korzystny wpływ, jaki spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych wywiera na nasze zdrowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Monitorowanie spożycia związków fitochemicznych w warunkach klinicznych pozwoliłoby udoskonalić dietę pacjentów, tak aby w sposób optymalny wspierała ich zdrowie i profilaktykę chorób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak pomiar zawartości związków fitochemicznych w jedzeniu czy próbkach tkanek ludzkich jest rozwiązaniem mało praktycznym ‒ drogim i pracochłonnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi wskaźnik związków fitochemicznych, który służyć może jako alternatywna, łatwiejsza metoda monitorowania spożycia tych dobroczynnych substancji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Teoretycznie pełnowartościowa dieta roślinna, wykluczająca produkty takie jak przetworzone zboża, białe ziemniaki, wysokoprocentowe napoje alkoholowe oraz cukry i tłuszcze dodane pozwala osiągnąć wynik 100 punktów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast sposób odżywiania przeciętnego Amerykanina ledwo dobija do 20 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z czego to wynika? Jeszcze w 1998 r. koszyki zakupowe mieszkańców USA w ok. 20% wypełnione były nieprzetworzonymi produktami roślinnymi <a href="https://ageconsearch.umn.edu/record/262129/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W ostatnim czasie ten odsetek uległ jednak zmniejszeniu <a href="https://ageconsearch.umn.edu/record/262129/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Naukowcy postanowili sprawdzić, jak wygląda korelacja między wskaźnikiem związków fitochemicznych i stanem zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak wiadomo, z przeprowadzonych dotychczas badań wynika, że dieta wegetariańska wpływa korzystnie na masę ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; w kilkudziesięciu badaniach wykazano, że wegetarianie mają niższą masę ciała i niższy wskaźnik BMI, niż osoby spożywające mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jeszcze więcej badań pokazało, że wysokie spożycie owoców, warzyw, pełnoziarnistych zbóż i fasoli może działać ochronnie, nawet jeśli dana osoba spożywa również mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Naukowcy chcieli wykorzystać w badaniu wskaźnik, w którym punkty przyznawano by za spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych. Wybór padł na wskaźnik związków fitochemicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Masę ciała uczestników monitorowano przez kilka lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nawet w najzdrowiej odżywiającej się grupie średni wynik wynosił zaledwie 40, co oznacza, że podstawę diety uczestników w dalszym ciągu stanowiła żywność przetworzona i produkty odzwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wystarczyło jednak samo zwiększenie podaży nieprzetworzonych produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu pokazano, że dieta złożona w niecałych 40% z żywności bogatej w związki fitochemiczne pozwala zredukować ilość tkanki tłuszczowej i zapobiega przybieraniu na wadze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kluczem do sukcesu nie jest zatem podejście typu wszystko albo nic; pozytywne zmiany przynieść może każdy krok w kierunku zwiększenia spożycia nieprzetworzonych produktów roślinnych.</p>
<p>Później przeprowadzono jeszcze kilka badań w tym zakresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27608733" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ich wnioski były bardzo podobne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27608733" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wyższe spożycie zdrowej żywności roślinnej związane jest z mniej więcej 60% niższym ryzykiem rozwoju otyłości brzusznej i ze znacznym ograniczeniem ryzyka wystąpienia podwyższonego poziomu trójglicerydów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23581519/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wskaźnik związków fitochemicznych stanowić może zatem przydatne narzędzie, dla osób, które starają się pozbyć zbędnych kilogramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nacisk kładzie się tutaj bowiem nie na liczenie kalorii, a na stopniowe zwiększenie spożycia produktów bogatych w wartości odżywcze, które, przy okazji, są również niskokaloryczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Badanie opublikowane w 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32138761/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wykazało, że ta sama strategia sprawdza się również w walce z otyłością wśród dzieci.</p>
<p>Nawet przy takiej samej masie ciała, takiej samej ilości tłuszczu brzusznego, wyższą wrażliwość na insulinę mają osoby na diecie roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30956029/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Oznacza to, że insulina wytwarzana przez ich organizm jest bardziej skuteczna, być może dzięki zawartym w roślinach związkom, które łagodzą stan zapalny i zwalczają wolne rodniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30956029/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. I rzeczywiście, w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26600067/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> stan zdrowia uczestników poprawiał się wraz ze zwiększaniem podaży roślin w ich diecie.</p>
<p>Nic dziwnego, że dla osób, które ponad połowę kalorii spożywają w postaci zdrowych produktów roślinnych badania wykazały 91% niższe ryzyko rozwoju stanu przedcukrzycowego <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30147853" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> oraz znacznie niższe ryzyko rozwoju zespołu metabolicznego, czy wystąpienia podwyższonego ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528632/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W przypadku osób jedzących dużo roślin prawdopodobieństwo diagnozy nadciśnienia w ciągu 3 lat jest mniej więcej o połowę mniejsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25387902/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Roślinne odżywianie wpływa dobroczynnie nawet na zdrowie psychiczne: ryzyko depresji ogranicza o 80%, stanów lękowych ‒ o około 60%, a stresu psychologicznego ‒ o 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30714542/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A jak wskaźnik związków fitochemicznych sprawdza się w przypadku łagodnych chorób piersi, takich jak fibrocystyczna choroba piersi, ektazja przewodu mlekowego, martwica tłuszczowa piersi, czy wszelkiego rodzaju łagodne guzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31475586/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>? Podobnie jak przy pozostałych schorzeniach, ryzyko rozwoju tych chorób zmniejsza się o ok. 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31475586/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. No dobrze, a co z rakiem piersi? W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803026/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> większe spożycie zdrowych produktów roślinnych powiązano z niższym ryzykiem rozwoju raka piersi, nawet po wykluczeniu długiej listy innych czynników. I to nie mówimy tutaj wcale o jakiejś minimalnej różnicy; podwojenie podaży roślin w stosunku do standardowej diety amerykańskiej wiąże się z obniżeniem ryzyka raka piersi o ponad 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803026/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17298689/" target="_blank" rel="noopener">Waijers PMCM, Feskens EJM, Ocké MC. A critical review of predefined diet quality scores. Br J Nutr. 2007;97(2):219-31.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21616188/" target="_blank" rel="noopener">Van Horn L. Achieving nutrient density: a vegetarian approach. J Am Diet Assoc. 2011;111(6):799.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624697/" target="_blank" rel="noopener">Parker HW, Vadiveloo MK. Diet quality of vegetarian diets compared with nonvegetarian diets: a systematic review. Nutr Rev. 2019;77(3):144-60.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22575037/" target="_blank" rel="noopener">Lipsky LM, Cheon K, Nansel TR, Albert PS. Candidate measures of whole plant food intake are related to biomarkers of nutrition and health in the US population (National health and nutrition examination survey 1999-2002). Nutr Res. 2012;32(4):251-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15488652/" target="_blank" rel="noopener">McCarty MF. Proposal for a dietary “phytochemical index.” Med Hypotheses. 2004;63(5):813-7.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22578979/" target="_blank" rel="noopener">Temple NJ. What is the optimum research strategy to study the effects of phytochemicals on disease prevention? Nutrition. 2012;28(6):611-2.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19735350/" target="_blank" rel="noopener">Vincent HK, Bourguignon CM, Taylor AG. Relationship of the dietary phytochemical index to weight gain, oxidative stress and inflammation in overweight young adults. J Hum Nutr Diet. 2010;23(1):20-9.</a><br />
[8] <a href="https://ageconsearch.umn.edu/record/262129/" target="_blank" rel="noopener">Volpe R, Okrent AM. Assessing the Healthfulness of Consumers’ Grocery Purchases. Department of Agricultture Economic Research Service; Washington, DC, USA: 2012. EIB-102.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23206375/" target="_blank" rel="noopener">Mirmiran P, Bahadoran Z, Golzarand M, Shiva N, Azizi F. Association between dietary phytochemical index and 3-year changes in weight, waist circumference and body adiposity index in adults: Tehran Lipid and Glucose study. Nutr Metab (Lond). 2012;9(1):108.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27608733" target="_blank" rel="noopener">Carnauba RA, Chaves DFS, Baptistella AB, Paschoal V, Naves A, Buehler AM. Association between high consumption of phytochemical-rich foods and anthropometric measures: a systematic review. Int J Food Sci Nutr. 2017;68(2):158-66.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23581519/" target="_blank" rel="noopener">Bahadoran Z, Golzarand M, Mirmiran P, Saadati N, Azizi F. The association of dietary phytochemical index and cardiometabolic risk factors in adults: Tehran Lipid and Glucose Study. J Hum Nutr Diet. 2013;26 Suppl 1:145-53.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32138761/" target="_blank" rel="noopener">Eslami O, Khoshgoo M, Shidfar F. Dietary phytochemical index and overweight/obesity in children: a cross-sectional study. BMC Res Notes. 2020;13(1):132.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30956029/" target="_blank" rel="noopener">Cui X, Wang B, Wu Y, et al. Vegetarians have a lower fasting insulin level and higher insulin sensitivity than matched omnivores: A cross-sectional study. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2019;29(5):467-73.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26600067/" target="_blank" rel="noopener">Bahadoran Z, Mirmiran P, Tohidi M, Azizi F. Dietary phytochemical index and the risk of insulin resistance and β-cell dysfunction: a prospective approach in Tehran lipid and glucose study. Int J Food Sci Nutr. 2015;66(8):950-5.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30147853" target="_blank" rel="noopener">Abshirini M, Mahaki B, Bagheri F, Siassi F, Koohdani F, Sotoudeh G. Higher intake of phytochemical-rich foods is inversely related to prediabetes: a case-control study. Int J Prev Med. 2018;9:64.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32528632/" target="_blank" rel="noopener">Kim M, Park K. Association between phytochemical index and metabolic syndrome. Nutr Res Pract. 2020;14(3):252-61.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25387902/" target="_blank" rel="noopener">Golzarand M, Bahadoran Z, Mirmiran P, Sadeghian-Sharif S, Azizi F. Dietary phytochemical index is inversely associated with the occurrence of hypertension in adults: a 3-year follow-up (The tehran lipid and glucose study). Eur J Clin Nutr. 2015;69(3):392-8.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30714542/" target="_blank" rel="noopener">Darooghegi Mofrad M, Siassi F, Guilani B, Bellissimo N, Azadbakht L. Association of dietary phytochemical index and mental health in women: a cross-sectional study. Br J Nutr. 2019;121(9):1049-56.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31475586/" target="_blank" rel="noopener">Aghababayan S, Sheikhi Mobarakeh Z, Qorbani M, et al. Dietary phytochemical index and benign breast diseases: a case-control study. Nutr Cancer. 2020;72(6):1067-73.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23803026/" target="_blank" rel="noopener">Bahadoran Z, Karimi Z, Houshiar-rad A, Mirzayi H-R, Rashidkhani B. Dietary phytochemical index and the risk of breast cancer: a case control study in a population of Iranian women. Asian Pac J Cancer Prev. 2013;14(5):2747-51.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety/">Skuteczność systemu punktowej oceny diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-systemu-punktowej-oceny-diety/">Skuteczność systemu punktowej oceny diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W 100% roślinne menu w szpitalach</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-100-roslinne-menu-w-szpitalach</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Feb 2022 11:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Towarzystwo Medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=951</guid>

					<description><![CDATA[<p>W 100% roślinne menu w szpitalach W skali światowej czynniki żywieniowe odpowiedzialne są za 11 milionów zgonów rocznie [1]. Oznacza to, że „niezdrowa dieta jest głównym czynnikiem ryzyka zgonu na...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W 100% roślinne menu w szpitalach</h3>
<p>W skali światowej czynniki żywieniowe odpowiedzialne są za 11 milionów zgonów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że „niezdrowa dieta jest głównym czynnikiem ryzyka zgonu na świecie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skoro dieta jest naszym czołowym zabójcą, wydawałoby się, że szkoły medyczne największy nacisk powinny kłaść właśnie na żywienie człowieka. Niestety edukacja lekarzy cierpi na „niedobór wiedzy z zakresu żywienia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24754969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W przeglądzie systematycznym z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że chociaż dieta stanowi kluczowy element zdrowego stylu życia, absolwenci uczelni medycznych nie są przygotowani, by zapewnić pacjentom niezbędną pomoc w dziedzinie żywienia.</p>
<p>Odpowiednią edukację lekarzy rozpocząć by można już na etapie studiów licencjackich. W końcu co jest ważniejsze: nauka o czołowym zabójcy ludzkości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czy chemia organiczna <a href="https://www.flickr.com/photos/internetarchivebookimages/14791526853/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>?</p>
<p>W czasie studiów medycznych, spośród tysięcy godzin zajęć, żywieniu człowieka poświęconych jest średnio dziewiętnaście <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co gorsza, przyszli lekarze nie uczą się nawet tego, co najbardziej istotne. W końcu jak często w praktyce klinicznej zdarza się przypadek szkorbutu czy beri-beri (chorób spowodowanych niedoborami żywieniowymi) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Dla porównania, jaki odsetek pacjentów cierpi na choroby wywołane „żywieniowym nadmiarem”: otyłość, cukrzycę, nadciśnienie, czy choroby serca? Ta druga kategoria jest chyba nieco bardziej powszechna… Ponad 90% ankietowanych kardiologów postrzega udzielanie pacjentom informacji z zakresu podstaw żywienia jako jeden ze swoich obowiązków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28551044/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak tylko niecałe 10% uważa, że ma w tej dziedzinie wiedzę ekspercką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28551044/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami klinicznymi dotyczącymi postępowania w przypadku miażdżycowej choroby układu sercowo-naczyniowego, czołowego zabójcy ludzkości, pierwszym krokiem w leczeniu powinno być wprowadzenie zmian w zakresie stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30423391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tylko jak lekarze mają wcielić te zalecenia w życie, skoro brakuje im odpowiedniej wiedzy w zakresie odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>Żywienia w praktyce klinicznej naucza się w niecałych 50% szkół medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że studentów do tematu odżywiania skutecznie się wręcz zniechęca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ich rozumienie wpływu diety na zdrowie człowieka jest często lepsze na początku edukacji niż pod koniec <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jak pokazują wyniki badania z 1988 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, z udziałem studentów medycyny z różnych uczelni, rozpoczynając swoją edukację przyszli lekarze uważają, że znajomość tematu odżywiania odgrywa istotną rolę w zawodzie lekarza. Opinię taką wyraziło ok. 75% studentów. Jednak po dwóch latach kształcenia ich odpowiedzi wyglądały już nieco inaczej. Odsetek studentów przekonanych o istotnym znaczeniu wiedzy żywieniowej gwałtownie się obniżył, w większości szkół spadł wręcz do zera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zamiast edukacji uczelnie medyczne oferują najwyraźniej de-edukację. Studentom skutecznie wybija się z głowy niedorzeczne przeświadczenie, że znajomość tematu odżywiania może mieć jakiekolwiek znaczenie w praktyce lekarskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „W wyniku nauczania przedklinicznego (czyli dwóch pierwszych lat studiów medycznych) studenci zapominają o istotnej roli dyscypliny stosowanej jaką jest żywienie człowieka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Po studiach, w czasie rezydentury, edukacja przyszłych lekarzy w zakresie żywienia w dalszym ciągu jest znikoma, z reguły wręcz nieistniejąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W 2018 r. opublikowano uaktualnioną wersję wymagań dotyczących programu rezydentury i szkolenia specjalizacyjnego lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. O żywieniu nie było w nich żadnej wzmianki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem absolwenci medycyny, nawet po najbardziej prestiżowych programach szkoleniowych, praktykę lekarską zaczynać mogą bez żadnej, dosłownie żadnej, wiedzy na temat odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29641832/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Dlaczego dieta nie stała się jak do tej pory kluczowym elementem zarówno edukacji lekarzy, jak i samej praktyki lekarskiej <a href="http://doi.org/10.1001/amajethics.2018.994" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Czy można temu jakoś zaradzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Jednym z powodów, dla których w medycynie tak mało uwagi poświęca się odżywianiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624632/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> jest fakt, że, z punktu widzenia finansowego, jest to dziedzina mało opłacalna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29641832/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jak można temu zaradzić? W USA, na przykład, Harvard Food Law and Policy Clinic wyróżniło dwanaście różnych narzędzi politycznych, które umożliwiłyby wprowadzenie odpowiednich zmian w zakresie edukacji medycznej na wszystkich jej etapach <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Opracowano również zalecenia polityczne dla decydentów <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: amerykański rząd mógłby wymagać od lekarzy ukończenia kursów żywieniowych (przynajmniej w przypadku lekarzy pracujących w placówkach państwowych). Na egzaminach lekarskich powinny pojawiać się pytania z zakresu odżywiania. Uczelnie medyczne musiałyby wówczas uwzględnić zagadnienia żywieniowe w swoich programach nauczania <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przecież na chwilę obecną diety nie zmienia się nawet pacjentom tuż po zawale serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661673/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Lekarze nie dają im żadnych zaleceń żywieniowych, a szpitalne jedzenie rokowań chorych zdecydowanie nie poprawia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661673/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że Amerykańskie Towarzystwo Medyczne podjęło uchwałę, na mocy której w szpitalach w USA dostępne mają być zdrowe opcje żywieniowe <a href="https://policysearch.ama-assn.org/policyfinder/detail/hospital%20food%20?uri=%2FAMADoc%2FHOD.xml-0-627.xml" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Szaleństwo! „Amerykańskie Towarzystwo Medyczne wzywa niniejszym szpitale w USA do poprawy stanu zdrowia pacjentów, personelu i odwiedzających. Działania w tym zakresie obejmować powinny: a) oferowanie szerokiego wyboru zdrowego jedzenia, w tym posiłków roślinnych i o obniżonej zawartości tłuszczu, soli, czy cukru; b) wyeliminowanie z jadłospisów przetworzonych produktów mięsnych; oraz c) oferowanie zdrowych napojów” <a href="https://policysearch.ama-assn.org/policyfinder/detail/hospital%20food%20?uri=%2FAMADoc%2FHOD.xml-0-627.xml" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. No i pięknie!</p>
<p>Ponadto w 2018 r. stan Kalifornia nałożył na szpitale obowiązek zapewniania pacjentom posiłków roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Natomiast w Gainesville i Tampie na Florydzie, w Bronksie i na Manhattanie w Nowym Jorku, czy Denver w stanie Kolorado szpitale oferują swoim pacjentom oddzielne menu z całkowicie roślinnymi posiłkami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Chorym udostępnia się również odpowiednie materiały edukacyjne, w celu pogłębienia ich wiedzy w zakresie znaczenia diety, szczególnie diety roślinnej, w kontekście chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Co wchodzi w skład takich roślinnych jadłospisów? Same pyszności: bolognese z soczewicy, „jajecznica” z kalafiora z pieczonymi ziemniakami na śniadanie, grzybowe ragu na obiad, potrawka z białej fasoli na kolację, zupy, sałatki, a na deser ‒ owoce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Aż ślinka cieknie; kto by pomyślał, że szpitalne jedzenie może brzmieć tak apetycznie. Nagle wizja zapalenia wyrostka i kilkudniowego pobytu w szpitalu nie wydaje się już taka przerażająca.</p>
<p>Wszystkie te zmiany były możliwe dzięki „wsparciu jednego lekarza oraz edukacji pacjentów i pracowników szpitali w zakresie korzyści, jakie niesie ze sobą zwiększenie podaży produktów roślinnych w diecie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak widać, jeden lekarz jest w stanie zapoczątkować zmiany w skali całego systemu; wystarczy, że ma po swojej stronie naukę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Szczególna pozycja społeczna lekarzy daje im możliwość kształtowania polityki na wszystkich szczeblach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624632/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>; może już czas, by zrobili z tego dobry użytek.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">Crowley J, Ball L, Hiddink GJ. Nutrition in medical education: A systematic review. Lancet Planet Health. 2019;3(9):e379-e389.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24754969/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Dalen JE, Eisenberg DM, et al. A deficiency of nutrition education in medical training. Am J Med. 2014;127(9):804-6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">Grammatikopoulou MG, Katsouda A, Lekka K, et al. Is continuing medical education sufficient? Assessing the clinical nutrition knowledge of medical doctors. Nutrition. 2019;57:69-73.</a><br />
[4] <a href="https://www.flickr.com/photos/internetarchivebookimages/14791526853/" target="_blank" rel="noopener">Flickr. Practical methods of organic chemistry. Internet Archive Book Images.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Willett W, Bonow RO. Nutrition education in medical school, residency training, and practice. JAMA. 2019;321(14):1351-2.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28551044/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Agatston A, Aggarwal M, et al. A deficiency of nutrition education and practice in cardiology. Am J Med. 2017;130(11):1298-305.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30423391/" target="_blank" rel="noopener">Grundy SM, Stone NJ, Bailey AL, et al. 2018 AHA/ACC/AACVPR/AAPA/ABC/ACPM/ADA/AGS/APhA/ASPC/NLA/PCNA Guideline on the Management of Blood Cholesterol: Executive Summary: A report of the American College of Cardiology/American Heart Association Task Force on Clinical Practice Guidelines. J Am Coll Cardiol. 2019;73(24):3168-209.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Freeman AM. Nutrition education for cardiologists: The time has come. Curr Cardiol Rep. 2017;19(9):77.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">Weinsier RL, Boker JR, Morgan SL, et al. Cross-sectional study of nutrition knowledge and attitudes of medical students at three points in their medical training at 11 southeastern medical schools. Am J Clin Nutr. 1988;48(1):1-6.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29641832/" target="_blank" rel="noopener">Abbasi J. Stephen Devries, MD: Training physicians about nutrition. JAMA. 2018;319(17):1751-2.</a><br />
[11] <a href="http://doi.org/10.1001/amajethics.2018.994" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. How to improve clinical practice and medical education about nutrition. AMA J Ethics. 2018;20(10):E994-1000.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624632/" target="_blank" rel="noopener">Blunt SB, Kafatos A. Clinical nutrition education of doctors and medical students: Solving the Catch 22. Adv Nutr. 2019;10(2):345-50.</a><br />
[13] <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">Broad Leib EM, Shapiro M, Chan A, et al. Doctoring Our Diet: Policy Tools to Include Nutrition in U.S. Medical Training. Food Law &amp; Policy Clinic: Harvard Law School. 2019.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661673/" target="_blank" rel="noopener">Marques-Vidal P, Quinteiros Fidalgo AS, Schneid Schuh D, Voortman T, Guessous I, Franco OH. Lessons learned? Changes in dietary behavior after a coronary event. Clin Nutr ESPEN. 2019;29:112-8.</a><br />
[15] <a href="https://policysearch.ama-assn.org/policyfinder/detail/hospital%20food%20?uri=%2FAMADoc%2FHOD.xml-0-627.xml" target="_blank" rel="noopener">AMA. Hospital food: Foods and Nutrition &#8211; Healthful food options in health care facilities H-150.949.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">Aggarwal M, Grady A, Desai D, et al. Successful implementation of healthful nutrition initiatives into hospitals. Am J Med. 2020;133(1):19-25.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Feb 2022 11:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=931</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu? Wstęp: Podwyższony cholesterol LDL jest jednym z głównych czynników ryzyka chorób serca, zabójcy ludzkości nr 1. Jaki niski powinien być poziom optymalny? Zaraz...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</h3>
<p><em>Wstęp: Podwyższony cholesterol LDL jest jednym z głównych czynników ryzyka chorób serca, zabójcy ludzkości nr 1. Jaki niski powinien być poziom optymalny? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Spójne dowody z wielu różnych źródeł wskazują wyraźnie, że podwyższony poziom cholesterolu LDL jest przyczyną miażdżycowej choroby układu sercowo-naczyniowego, udarów mózgu i zawałów serca ‒ naszej głównej przyczyny śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dowody naukowe w tym zakresie obejmują setki badań z udziałem milionów pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Cholesterol jest przyczyną miażdżycy, czyli twardnienia tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „To wina cholesterolu, głuptasie!” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21029840/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, napisał William Clifford Roberts, redaktor naczelny <em>American Journal of Cardiology</em>, który jako autor ok. 1 700 artykułów w recenzowanej literaturze medycznej ma CV o długości ponad 100 stron <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/kjfgjpb3dcjiifki573rqfvfbzwt375p" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To prawda, tradycyjnie uważa się, że dla miażdżycy istnieje co najmniej 10 czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak, jak zauważył dr Roberts, rozwój tej choroby wymaga tak naprawdę tylko jednego ‒ podwyższonego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wielu z Was odetchnęło pewnie w tym momencie z ulgą: „Uff! Poziom cholesterolu mam na szczęście w normie, dzięki Bogu”. Ale chwila… normalny poziom cholesterolu w społeczeństwie, w którym normą jest śmierć w wyniku zawału serca nie jest chyba żadnym powodem do radości. Choroby serca są przecież głównym zabójcą ludzkości. Naszym celem nie powinien być normalny poziom cholesterolu, tylko poziom optymalny; i to optymalny z punktu widzenia fizjologii człowieka, nie obowiązujących obecnie standardów.</p>
<p>Normalny poziom cholesterolu związany jest z ukrytym odkładaniem się blaszki miażdżycowej w tętnicach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet w przypadku osób, dla których, zgodnie z obowiązującymi standardami, istotne czynniki diagnostyczne utrzymują się na tzw. poziomie optymalnym: ciśnienie krwi poniżej 120/80 mmHg, poziom cukru we krwi w normie i całkowity cholesterol poniżej 200 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W gabinecie lekarskim takie liczby nagradza się naklejką i lizakiem. Jednak u 38% osób z takimi „optymalnymi” wynikami, USG i tomografia komputerowa wykazałyby wyraźne zmiany miażdżycowe w tętnicach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Może jednak nie są one wcale takie optymalne&#8230;</p>
<p>Może za optymalny powinniśmy uznać taki poziom cholesterolu LDL, który nie przyczynia się do rozwoju chorób? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Nie do pomyślenia, prawda? W 2017 r. przeprowadzono badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> z udziałem tysiąca kobiet i mężczyzn po 40. roku życia, z cholesterolem LDL poniżej 130 mg/dl, który większość laboratoriów uznałaby za normalny. Uczestników przebadano metodą tomografii komputerowej i, jak się okazało, miażdżycę mieli w całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zmian miażdżycowych nie wykryto tylko u osób z cholesterolem LDL na poziomie ok. 50-60 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak się składa, że przed nadejściem naszej współczesnej diety takie właśnie stężenie zaobserwować można było u większości ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Większość dorosłych miała cholesterol LDL na poziomie 50 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; tyle zatem wynosi prawdziwa norma. W dzisiejszych czasach średnie wartości nie powinny być uważane za „normalne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie chcemy przecież, by nasz poziom cholesterolu był normalny w kontekście chorego społeczeństwa; chcemy, by nasz poziom cholesterolu był normalny w kontekście fizjologii gatunku ludzkiego; możliwe zatem, że wynosić powinien zaledwie 30-70 mg/dl (0,8-1,8 mmol/l) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Chociaż jak na współczesne standardy amerykańskie LDL na poziomie 50-70 mg/dl może wydawać się przesadnie niski, przedział ten jest normą wśród osób prowadzących zdrowy styl życia i odżywiających się w sposób, do którego zostali genetycznie przystosowani na przełomie milionów lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>; mowa tutaj o diecie opartej na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11022871/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli optymalny dla naszego organizmu poziom LDL jest dwa razy niższy od współczesnej „normy”, trudno się dziwić, że mierzymy się obecnie z epidemią miażdżycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W medycynie istnieje niedorzeczna tendencja do dopuszczania niewielkich zmian wskaźników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A przecież celem powinno być nie tylko obniżenie ryzyka, ale i profilaktyka zmian miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak niski powinien być nasz poziom cholesterolu? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> W świetle ostatnich dowodów pochodzących z badań nad korzyściami i ryzykiem wynikającymi ze znacznego obniżenia cholesterolu LDL, odpowiedź na pytanie „Jak niski powinien być nasz poziom cholesterolu?” jest dosyć prosta: „Tak niski jak to tylko możliwe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>; i owszem, niższy praktycznie zawsze równa się lepszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak osoby, które swój poziom cholesterolu postanowią obniżyć przy pomocy leków muszą wziąć pod uwagę ryzyko wystąpienia skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powodem, dla którego statynami nie faszeruje się całej populacji, (np. dodając je do wody pitnej) jest fakt, że chociaż obniżenie wszystkim cholesterolu byłoby oczywiście zmianą na lepsze, przyjmowanie tych leków wiąże się z pewnym ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W związku z tym lekarze z reguły przepisują pacjentom najwyższą możliwą dawkę, by jak najbardziej obniżyć poziom cholesterolu LDL, przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka uszkodzenia mięśni, do którego doprowadzić mogą te leki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21067804/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Obniżanie cholesterolu poprzez wprowadzanie zmian w zakresie stylu życia niesie ze sobą wyłącznie korzyści, żadnych negatywnych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Pytanie tylko, czy sama dieta to nie za mało, by uzyskać wystarczający spadek w poziomie cholesterolu? Czołowi eksperci w tej dziedzinie na pytanie o idealny ich zdaniem poziom LDL odpowiedziliby pewnie, że poniżej 70 mg/dl <a href="https://www.health.harvard.edu/heart-health/sliding-scale-for-ldl-how-low-should-you-go" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Powinniśmy oczywiście unikać tłuszczów nasyconych i trans zawartych w śmieciowym jedzeniu, czy w mięsie i cholesterolu pokarmowego, zawartego głównie w jajkach, ale „mało prawdopodobne jest, żeby, samo ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych i cholesterolu umożliwiło komukolwiek obniżenie poziomu LDL do 70 mg/dl” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15584114/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Wśród lekarzy to przekonanie jest bardzo powszechne. Jednak cholesterol LDL na poziomie 70 mg/dl jest nie tylko możliwy do uzyskania, ale może być wręcz normalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W końcu tyle właśnie wynosi średnie stężenie LDL u osób na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nic dziwnego, że dieta roślinna jest jedynym potwierdzonym naukowo modelem żywieniowym, który u większości pacjentów pozwala odwrócić rozwój choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jakieś skutki uboczne? Tak, na przykład lepsze samopoczucie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wiele randomizowanych badań klinicznych wykazało, że dieta oparta w dużej mierze na produktach roślinnych w znacznym stopniu przyczynia się do poprawy samopoczucia psychicznego i jakości życia: łagodzi depresję, stany lękowe, zapewnia dobrostan fizyczny i emocjonalny oraz pozwala osiągnąć lepszy ogólny stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. Eur Heart J. 2017;38(32):2459-72.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Cholesterol is the Cause of Atherosclerosis. Am J Cardiol. 2017;120(9):1696.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21029840/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. It&#8217;s the cholesterol, stupid! Am J Cardiol. 2010;106(9):1364-6. Roberts WC. It&#8217;s the cholesterol, stupid! Am J Cardiol. 2010;106(9):1364-6.</a><br />
[4] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/kjfgjpb3dcjiifki573rqfvfbzwt375p" target="_blank" rel="noopener">William Clifford Roberts, MD.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Quantitative Extent of Atherosclerotic Plaque in the Major Epicardial Coronary Arteries in Patients with Fatal Coronary Heart Disease, in Coronary Endarterectomy Specimens, in Aorta-Coronary Saphenous Venous Conduits, and Means to Prevent the Plaques: A Review after Studying the Coronary Arteries for 50 Years. Am J Cardiol. 2018;121(11):1413-35.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-Friera L, Fuster V, López-Melgar B, et al. Normal LDL-Cholesterol Levels Are Associated With Subclinical Atherosclerosis in the Absence of Risk Factors. J Am Coll Cardiol. 2017;70(24):2979-91.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">Nambi V, Bhatt DL. Primary Prevention of Atherosclerosis: Time to Take a Selfie?. J Am Coll Cardiol. 2017;70(24):2992-4.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">Hochholzer W, Giugliano RP. Lipid lowering goals: back to nature?. Ther Adv Cardiovasc Dis. 2010;4(3):185-91.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">Gitin A, Pfeffer MA, Hennekens CH. Editorial commentary: The lower the LDL the better but how and how much?. Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):355-6.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">Law MR, Wald NJ. Risk factor thresholds: their existence under scrutiny. BMJ. 2002;324(7353):1570-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426/" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe JH Jr, Cordain L, Harris WH, Moe RM, Vogel R. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004;43(11):2142-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11022871/" target="_blank" rel="noopener">Anderson JW, Konz EC, Jenkins DJ. Health advantages and disadvantages of weight-reducing diets: a computer analysis and critical review. J Am Coll Nutr. 2000;19(5):578-90.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">Packard CJ. LDL cholesterol: How low to go?. Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):348-54.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">Hong KN, Fuster V, Rosenson RS, Rosendorff C, Bhatt DL. How Low to Go With Glucose, Cholesterol, and Blood Pressure in Primary Prevention of CVD. J Am Coll Cardiol. 2017;70(17):2171-85.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21067804/" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol Treatment Trialists’ (CTT) Collaboration, Baigent C, Blackwell L, et al. Efficacy and safety of more intensive lowering of LDL cholesterol: a meta-analysis of data from 170,000 participants in 26 randomised trials. Lancet. 2010;376(9753):1670-81.</a><br />
[16] <a href="https://www.health.harvard.edu/heart-health/sliding-scale-for-ldl-how-low-should-you-go" target="_blank" rel="noopener">Sliding scale for LDL: how low should you go? The target for the safest amount of &#8222;bad&#8221; cholesterol continues to drift downward. Harv Heart Lett. 2011;21(12):5.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15584114/" target="_blank" rel="noopener">How low should your cholesterol go? Even lower may be better. For those at highest risk, very low cholesterol levels may help prevent a second heart attack or stroke. Health News. 2004;10(10):6.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">De Biase SG, Fernandes SF, Gianini RJ, Duarte JL. Vegetarian diet and cholesterol and triglycerides levels. Arq Bras Cardiol. 2007;88(1):35-9.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Vegetarian Dietary Patterns and Cardiovascular Disease. Prog Cardiovasc Dis. 2018;61(1):54-61.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Nov 2021 11:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Towarzystwo Medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=877</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn? Firmy farmaceutyczne robią wszystko co w ich mocy, by, np. w skierowanych bezpośrednio do konsumentów...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</h3>
<p>Firmy farmaceutyczne robią wszystko co w ich mocy, by, np. w skierowanych bezpośrednio do konsumentów reklamach, „spośród metod kontroli poziomu cholesterolu, to leki przedstawiane były jako rozwiązanie najbardziej optymalne. Znaczenie zmian w zakresie stylu życia jest natomiast bagatelizowane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23444915/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tendencja ta znajduje swoje potwierdzenie w literaturze medycznej. „Pomimo dziesiątek lat nawoływania do zmiany na lepsze” w jednym z artykułów opublikowanych w Journal of the American Medical Association pisano: „niezdrowy styl życia jest w dalszym ciągu bardzo powszechny, a zawały serca i udary mózgu wciąż stanowią główną przyczynę śmierci w USA” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24276744/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda na to, że same leki tu nie wystarczą. Na artykuł odpowiedział British Medical Journal. „Po raz kolejny apeluje się do lekarzy, by “zeszli na ziemię”; by przestali się łudzić, że pomoc pacjentom we wprowadzaniu zmian w zakresie stylu życia przyniesie jakiekolwiek rezultaty. Zamiast tego przepisywać powinni więcej statyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nietrudno zauważyć, że mamy tu do czynienia z „samospełniającą się przepowiednią” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Należy „zaznaczyć, że autorzy artykułu przemawiającego za stosowaniem statyn, otrzymali finansowanie od 11 różnych firm farmaceutycznych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, które na produkcji leków obniżających cholesterol zarabiają miliardy dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Za każdym razem, gdy zalecenia dotyczące cholesterolu poszerzają liczbę osób, u których wskazane jest leczenie statynami pojawiają się zarzuty, że chodzi tu jedynie o „przypodobanie się przemysłowi farmaceutycznemu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264770/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, w końcu w przypadku większości członków zespołu opracowującego te zalecenia zachodzić może finansowy konflikt interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264770/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak w dzisiejszych czasach większość statyn nie jest opatentowana, więc dostępne są przystępne cenowo, generyczne wersje tych leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25946288/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: najbezpieczniejsza i najbardziej skuteczna ze statyn, atorwastatyna, w USA sprzedawana pod nazwą Lipitor, w wersji generycznej kosztuje zaledwie kilka dolarów miesięcznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30716508/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem wygląda na to, że wytyczne dotyczące cholesterolu raczej nie są obecnie wynikiem knowania przemysłu farmaceutycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25946288/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Problemem nie są tutaj zalecenia, tylko amerykański styl życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powodem, dla którego w tak wielu przypadkach konieczne może być zastosowanie leków obniżających cholesterol i ciśnienie krwi jest fakt, że ludzie o siebie nie dbają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zasadnicze znaczenie ma tutaj „branie odpowiedzialności za swoje własne zachowania zdrowotne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Korzyści płynące ze stosowania statyn przeważają nad ryzykiem tylko w przypadku osób, które nie są skłonne lub nie są w stanie wprowadzić zmian w swojej diecie i stylu życia, oraz których ryzyko zawału serca w ciągu kolejnych 10 lat wynosi 7,5% lub więcej i takie już pozostanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Decyzja należy tutaj do samych pacjentów. Każdy ma prawo decydować o własnym ciele.<br />
„W obliczu bilansu korzyści i szkód decyzja dotycząca zasadności leczenia statynami należy do samego pacjenta, nie komitetu opracowującego wytyczne, systemu opieki zdrowotnej, czy nawet konkretnego lekarza. Każdy pacjent ma prawo zadecydować, czy przyjmowanie danego leku jest warte potencjalnego ryzyka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Już jakiś czas temu fakt ten został dostrzeżony przez pewne medyczne znakomitości, jednak dopiero niedawno „środowisko lekarskie zmieniło podejście z paternalistycznego ‘lekarz wie najlepiej’ na opiekę skupioną wokół dobra pacjenta, opartą na dowodach naukowych i wspólnym podejmowaniu decyzji” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jednym z problemów utrudniających takie wspólne podejmowanie decyzji jest fakt, że lekarze nie rozumieją często pojęć takich jak ryzyko, prawdopodobieństwo czy dane statystyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, przez co przedstawianie dowodów naukowych w zakresie leczenia statynami staje się dużym wyzwaniem. A w medycynie prewencyjnej kluczowe znaczenie ma właśnie to zrozumienie. Proponowanie pacjentom leczenia statynami to co innego niż leczenie chorych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Lekarze są tutaj niemal jak „sprzedawcy ubezpieczeń na życie, oferujący świadczenia odroczone w zamian za bieżące koszty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dla tego nowego rodzaju medycyny niezrozumienie ryzyka jest odpowiednikiem braku znajomości podstaw anatomii” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Warto zatem poświęcić temu tematowi nieco więcej uwagi.</p>
<p>Kiedy firmy farmaceutyczne twierdzą, że dana statyna obniża ryzyko zawału serca o 36%, chodzi im o ryzyko względne <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/x7kgxkbe1k100x6zo8r0k4tx4hfrnboh" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Co to dokładnie oznacza? W dużym badaniu klinicznym, przed upływem określonego czasu, spośród pacjentów nie przyjmujących statyn zawał serca przeszło 3%, w porównaniu z 2%, spośród uczestników, którzy statyny przyjmowali. Zatem statyny obniżyły ryzyko zawału serca z 3% do 2%, czyli o ok. jedną trzecią, a więc ryzyko względne zmniejszone zostało o 36% <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/rkwpysi5rhg58uhnkbgua577uklb7knm" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak spadek z 3% do 2% interpretować można również w inny sposób: ryzyko bezwzględne zmniejszyło się zaledwie o 1%. Oznacza to, że „szanse na uniknięcie zawału serca w ciągu najbliższych kilku lat bez leczenia statynami wynoszą 97%, a codzienne przyjmowanie leków może je zwiększyć do 98%” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Innymi słowy zastosowanie statyn u 100 osób pozwoliłoby na uniknięcie jednego zawału serca. Statystyki te dla wielu mogą być bardzo zaskakujące.</p>
<p>Pacjenci myślą, że dzięki leczeniu statynami szanse na uniknięcie zawału serca w ciągu najbliższych kilku lat wynoszą 1 do 2, nie 1 do 100 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. „Panuje przekonanie, że zawałowi serca zapobiegnie większość pacjentów”, nie tylko 1% pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. I to właśnie ta rozbieżność między korzyściami rzeczywistymi, a oczekiwanymi może być postrzegana jako lekarski dylemat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Z jednej strony to nieetyczne, by lekarze celowo wprowadzali pacjentów w błąd, nie informując ich o faktycznej skuteczności leków. Z drugiej strony, jak inaczej przekonać pacjentów do przyjmowania tych leków? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a></p>
<p>Aby codziennie przyjmować lek obniżający cholesterol większość pacjentów oczekuje efektów w postaci zmniejszenia bezwzględnego ryzyka o co najmniej 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>; a przecież w rzeczywistości mówimy tutaj o ograniczeniu ryzyka o zaledwie 1% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Gdyby pacjenci wiedzieli jak mało skuteczne są tak naprawdę statyny, większość nie byłaby w ogóle skłonna podjąć leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wygląda więc na to, że lekarze albo pomijają ten temat w rozmowach z pacjentami albo celowo ich okłamują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Biorąc pod uwagę fakt, że pacjenci oczekują od statyn dużo większych korzyści „pojawia się konflikt: z jednej strony pacjent ma prawo do informacji, z drugiej, wiadomo, że jeśli pozna prawdę prawdopodobnie odmówi leczenia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Brzmi strasznie paternalistycznie, ale stawką jest tutaj życie setek tysięcy ludzi.</p>
<p>Informowanie o wszystkim pacjentów zaskutkowałoby większą liczbą zgonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Statyny przyjmuje ok. 20 milionów Amerykanów. Nawet jeśli te leki ratują życie tylko 1 na 100 osób, zaprzestanie leczenia przełożyłoby się na śmierć setek tysięcy pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. „Jak na ironię, informowanie pacjentów o rzeczywistej skuteczności statyn doprowadziłoby do zwiększenia liczby zdarzeń, którym leki te z założenia mają zapobiegać” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23444915/" target="_blank" rel="noopener">Byrne S, Niederdeppe J, Avery RJ, Cantor J. &#8222;When diet and exercise are not enough&#8221;: an examination of lifestyle change inefficacy claims in direct-to-consumer advertising. Health Commun. 2013;28(8):800-13.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24276744/" target="_blank" rel="noopener">Robinson JG. Accumulating evidence for statins in primary prevention. JAMA. 2013;310(22):2405-6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24574488/" target="_blank" rel="noopener">Abramson JD, Rosenberg HG, Jewell N, Wright JM. Authors&#8217; reply to Huffman and colleagues. BMJ. 2014;348:g1523.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24264770/" target="_blank" rel="noopener">Lenzer J. Half of panelists on controversial new cholesterol guideline have current or recent ties to drug manufacturers. BMJ. 2013;347:f6989.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25946288/" target="_blank" rel="noopener">Rosenbaum L. Conflicts of interest: part 1: Reconnecting the dots—reinterpreting industry-physician relations. N Engl J Med. 2015;372(19):1860-4.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30716508/" target="_blank" rel="noopener">Yebyo HG, Aschmann HE, Kaufmann M, Puhan MA. Comparative effectiveness and safety of statins as a class and of specific statins for primary prevention of cardiovascular disease: A systematic review, meta-analysis, and network meta-analysis of randomized trials with 94,283 participants. Am Heart J. 2019;210:18-28.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29242938/" target="_blank" rel="noopener">Greenland P. Cardiovascular Guideline Skepticism vs Lifestyle Realism? JAMA. 2018;319(2):117-8.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">Newman CB, Preiss D, Tobert JA, et al. Statin Safety and Associated Adverse Events: A Scientific Statement From the American Heart Association. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(2):e38-81.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27048421/" target="_blank" rel="noopener">Barrett B, Ricco J, Wallace M, Kiefer D, Rakel D. Communicating statin evidence to support shared decision-making. BMC Fam Pract. 2016;17:41.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25230984/" target="_blank" rel="noopener">Martyn C. Risky business: doctors&#8217; understanding of statistics. BMJ. 2014;349:g5619.</a><br />
[11] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/x7kgxkbe1k100x6zo8r0k4tx4hfrnboh" target="_blank" rel="noopener">Lipitor.</a><br />
[12] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/rkwpysi5rhg58uhnkbgua577uklb7knm" target="_blank" rel="noopener">Lipitor.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25672965/" target="_blank" rel="noopener">Diamond DM, Ravnskov U. How statistical deception created the appearance that statins are safe and effective in primary and secondary prevention of cardiovascular disease. Expert Rev Clin Pharmacol. 2015;8(2):201-10.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17433602/" target="_blank" rel="noopener">Lytsy P, Westerling R. Patient expectations on lipid-lowering drugs. Patient Educ Couns. 2007;67(1-2):143-50.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12528966/" target="_blank" rel="noopener">Trewby PN, Reddy AV, Trewby CS, Ashton VJ, Brennan G, Inglis J. Are preventive drugs preventive enough? A study of patients&#8217; expectation of benefit from preventive drugs. Clin Med (Lond). 2002;2(6):527-33.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27881503/" target="_blank" rel="noopener">Diprose W, Verster F. The Preventive-Pill Paradox: How Shared Decision Making Could Increase Cardiovascular Morbidity and Mortality. Circulation. 2016;134(21):1599-600.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-lekarze-wprowadzaja-pacjentow-w-blad-w-kwestii-korzysci-i-ryzyka-wynikajacych-ze-stosowania-statyn/">Czy lekarze wprowadzają pacjentów w błąd w kwestii korzyści i ryzyka wynikających ze stosowania statyn?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kto powinien przyjmować statyny?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kto-powinien-przyjmowac-statyny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Nov 2021 11:00:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=869</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kto powinien przyjmować statyny? Wstęp: Jest to pierwszy z serii czterech artykułów poświęconych statynom. Przeanalizujemy w niej skuteczność tych leków, związane z nimi korzyści i zagrożenia oraz sprawdzimy, dla kogo...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kto powinien przyjmować statyny?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii czterech artykułów poświęconych statynom. Przeanalizujemy w niej skuteczność tych leków, związane z nimi korzyści i zagrożenia oraz sprawdzimy, dla kogo są one przeznaczone. Przeprowadzimy tu dokładną ocenę ryzyka i korzyści stosowania statyn. Celem jest umożliwienie pacjentom podejmowania w pełni świadomych decyzji. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Objawy mięśniowe wywoływane przez obniżające cholesterol statyny „niejednokrotnie są na tyle poważne, że pacjenci zaprzestają przyjmowania leków. Te skutki uboczne mogą być oczywiście wynikiem zbiegu okoliczności lub zjawiskiem czysto psychosomatycznym, nie związanym w żaden sposób z samymi lekami” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; wiele badań wykazało przecież, że tego typu objawy niepożądane występują rzadko. Możliwe również, że „we wspomnianych badaniach, finansowanych przez samych producentów testowanych leków, zaobserwowane skutki uboczne zostały częściowo zatuszowane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tak czy inaczej, pewne jest, że istnieje pilna potrzeba ustalenia rzeczywistej częstości występowania skutków ubocznych stosowania statyn.</p>
<p>„Jaki procent objawowych skutków ubocznych przyjmowania statyn rzeczywiście powodowany jest przez same leki?” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> W badaniach przeprowadzonych przez przemysł farmaceutyczny wykazano, że statyny powiązać można „jedynie z niewielkim odsetkiem objawów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak nawet tutaj naukowcy odkryli, że w przypadku pacjentów przyjmujących leki ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. było znacznie wyższe niż w grupie placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego? Nadal nie mamy pewności, ale niewykluczone, że statyny działają w tym zakresie dwutorowo: zaburzają wydzielanie insuliny przez trzustkę i jednocześnie zmniejszają skuteczność insuliny, zwiększając insulinooporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30737072/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Nawet krótkoterminowe stosowanie statyn może „mniej więcej dwukrotnie zwiększyć prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy i związanych z nią powikłań” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> widzimy, jak w ciągu około pięciu lat cukrzyca i związane z nią powikłania rozwijają się u osób nie przyjmujących statyn, w porównaniu z osobami statyny przyjmującymi. Jakby tego było mało, „zwiększone ryzyko utrzymuje się latami, nawet po tym jak pacjenci zaprzestają stosowania statyn” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-nnQA]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-874 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1024x385.jpg" alt="wykres_statyny_cukrzyca" width="1024" height="385" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1024x385.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-300x113.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-768x289.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca-1536x578.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/wykres_statyny_cukrzyca.jpg 1832w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>„W obliczu skuteczności statyn w profilaktyce zdarzeń sercowo-naczyniowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, głównego zabójcy ludzkości, wydawać by się mogło, że „korzyści dla układu sercowo-naczyniowego przewyższają zwiększenie ryzyka rozwoju cukrzycy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W końcu w rankingu zabójców ludzkości choroba ta zajmuje dopiero miejsce siódme. Taki sposób myślenia to tzw. fałszywa dychotomia. Nie musimy wybierać między chorobami serca a cukrzycą. Przyczynę wszystkich tych chorób leczyć można, wprowadzając odpowiednie zmiany w diecie i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838702/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Sposób odżywiania, który chorobę wieńcową może nie tylko powstrzymać, ale i odwrócić jej rozwój, może również odwrócić rozwój cukrzycy typu 2. Co w przypadku osób, które, z jakiegokolwiek powodu, nie chcą zmieniać swojej diety i stylu życia? Jakie są zagrożenia i korzyści wynikające z rozpoczęcia leczenia statynami? Przede wszystkim nie należy spodziewać się, że wszystkich istotnych informacji w tym zakresie udzielą lekarze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Większość z nich nie ma nawet pojęcia o związku między stosowaniem statyn i ryzykiem rozwoju cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W rozmowach z pacjentami temat ten porusza zaledwie niewielki odsetek lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>„W przypadku pacjentów, którym, zgodnie z aktualnymi wytycznymi, zaleca się przyjmowanie statyn uważa się, że korzyści w znacznym stopniu przewyższają ryzyko” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ostateczna decyzja należy jednak do samych pacjentów. Zanim przejdziemy do dokładnej analizy wszystkich korzyści i zagrożeń, warto sprawdzić jak wyglądają aktualne wytyczne.</p>
<p>Skąd pacjenci mają wiedzieć, czy statyny są dla nich odpowiednie? „W przypadku osób cierpiących na choroby serca lub po udarze mózgu przyjmowanie statyn jest zalecane” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> ‒ koniec, kropka, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. „W przypadku osób, u których nie zdiagnozowano żadnych chorób serca” decyzję podjąć należy w oparciu o ocenę indywidualnego ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Obliczyć je można przy pomocy kalkulatorów ryzyka, wystarczy podać swój poziom cholesterolu i ciśnienie krwi. Wśród dostępnych opcji wyróżnić można: American College of Cardiology Risk Estimator (<a href="http://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/#!/calculate/estimate/" target="_blank" rel="noopener">tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator</a>), Framingham Risk Score (<a href="https://reference.medscape.com/calculator/252/framingham-risk-score-2008" target="_blank" rel="noopener">reference.medscape.com/calculator/framingham-cardiovascular-disease-risk</a>), czy Reynolds Risk Score (<a href="http://www.reynoldsriskscore.org/" target="_blank" rel="noopener">www.reynoldsriskscore.org</a>). Linki w nawiasach są bezpośrednie. Poniżej podajemy linki skrócone:</p>
<p>American College of Cardiology Risk Estimator: <a href="http://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/#!/calculate/estimate/" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/ACCrisk</a><br />
Framingham Risk Score: <a href="https://reference.medscape.com/calculator/252/framingham-risk-score-2008" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/FRArisk</a><br />
Reynolds Risk Score: <a href="http://www.reynoldsriskscore.org/" target="_blank" rel="noopener">bit.ly/REYrisk</a></p>
<p>Najlepszy jest American College of Cardiology Risk Estimator <a href="https://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pozwala on oszacować ryzyko nie tylko na najbliższe 10 lat, ale i ryzyko dożywotnie. Przykładowo: nawet jeśli dla danej osoby ryzyko na najbliższe 10 lat wynosi mniej niż 10%, bez poprawy w poziomie cholesterolu i ciśnieniu krwi, ryzyko dożywotnie wynosić może nawet niemal 50%. Z drugiej strony jeśli wartości te uda się obniżyć, ryzyko dożywotnie spadnie do mniej więcej 4%, a więc zmniejszy się ponad dziesięciokrotnie. Jednak decyzję o stosowaniu statyn podejmuje się w oparciu o ryzyko na najbliższe 10 lat. Jak wyglądają aktualne zalecenia? Jak widzimy na poniższym grafie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, jeśli ryzyko na najbliższe 10 lat wynosi mniej niż 5%, z wyjątkiem okoliczności wyjątkowych, obniżenie poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi wymagać powinno jedynie zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej i niepalenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Z drugiej strony jeśli ryzyko na kolejne 10 lat osiągnie poziom 20%, zmianom w zakresie stylu życia towarzyszyć powinno leczenie statynami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poniżej 7,5% zaleca się ograniczenie do zmian w zakresie stylu życia, chyba że w grę wchodzą jakieś dodatkowe czynniki zwiększające ryzyko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Natomiast w przypadku osób z ryzykiem powyżej 7,5% wytyczne nakazują stosowanie statyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-nnQA]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-875 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-1024x574.jpg" alt="graf_ascvd risk" width="1024" height="574" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-1024x574.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-300x168.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk-768x431.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/10/graf_ascvd-risk.jpg 1354w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Lista czynników zwiększających ryzyko obejmuje: skłonności do chorób serca w rodzinie, bardzo wysoki poziom LDL, zespół metaboliczny, przewlekłe schorzenia nerek, przewlekłe schorzenia zapalne, długotrwale utrzymujący się poziom trójglicerydów, białka C-reaktywnego lub lipoproteiny (a) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W razie dalszych wątpliwości zaleca się sprawdzenie uwapnienia tętnic wieńcowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Należy jednak pamiętać, że chociaż ekspozycja na promieniowanie w ramach tego badania jest w dzisiejszych czasach stosunkowo niska, według U.S. Preventive Services Task Force dostępne obecnie dowody są niewystarczające, by jednoznacznie stwierdzić, że korzyści przeważają nad ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29998297/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24920685/" target="_blank" rel="noopener">Majeed A, Molokhia M. Urgent need to establish the true incidence of the side effects of statins. BMJ. 2014;348:g3650.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24623264/" target="_blank" rel="noopener">Finegold JA, Manisty CH, Goldacre B, Barron AJ, Francis DP. What proportion of symptomatic side effects in patients taking statins are genuinely caused by the drug? Systematic review of randomized placebo-controlled trials to aid individual patient choice. Eur J Prev Cardiol. 2014;21(4):464-74.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30737072/" target="_blank" rel="noopener">Climent E, Benaiges D, Pedro-Botet J. Statin treatment and increased diabetes risk. Possible mechanisms. Clin Investig Arterioscler. 2019;31(5):228-32.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26979831/" target="_blank" rel="noopener">Mansi IA, English J, Zhang S, Mortensen EM, Halm EA. Long-Term Outcomes of Short-Term Statin Use in Healthy Adults: A Retrospective Cohort Study. Drug Saf. 2016;39(6):543-59.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22902202/" target="_blank" rel="noopener">Jukema JW, Cannon CP, de Craen AJ, Westendorp RG, Trompet S. The controversies of statin therapy: weighing the evidence. J Am Coll Cardiol. 2012;60(10):875-81.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27838702/" target="_blank" rel="noopener">Redberg RF, Katz MH. Statins for Primary Prevention: The Debate Is Intense, but the Data Are Weak. JAMA. 2016;316(19):1979-81.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30681391/" target="_blank" rel="noopener">Clough JD, Martin SS, Navar AM, et al. Association of Primary Care Providers&#8217; Beliefs of Statins for Primary Prevention and Statin Prescription. J Am Heart Assoc. 2019;8(3):e010241.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30580575/" target="_blank" rel="noopener">Newman CB, Preiss D, Tobert JA, et al. Statin Safety and Associated Adverse Events: A Scientific Statement From the American Heart Association. Arterioscler Thromb Vasc Biol. 2019;39(2):e38-81.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28122083/" target="_blank" rel="noopener">Ziaeian B, Fonarow GC. Statins and the Prevention of Heart Disease. JAMA Cardiol. 2017;2(4):464.</a><br />
[10] <a href="https://tools.acc.org/ASCVD-Risk-Estimator-Plus/" target="_blank" rel="noopener">American College of Cardiology. ASCVD Risk Estimator Plus.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30586766/" target="_blank" rel="noopener">Lloyd-Jones DM, Braun LT, Ndumele CE, et al. Use of Risk Assessment Tools to Guide Decision-Making in the Primary Prevention of Atherosclerotic Cardiovascular Disease: A Special Report From the American Heart Association and American College of Cardiology. Circulation. 2019;139(25):e1162-77.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29998297/" target="_blank" rel="noopener">US Preventive Services Task Force, Curry SJ, Krist AH, et al. Risk Assessment for Cardiovascular Disease With Nontraditional Risk Factors: US Preventive Services Task Force Recommendation Statement. JAMA. 2018;320(3):272-80.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kto-powinien-przyjmowac-statyny/">Kto powinien przyjmować statyny?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Sep 2021 10:00:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=772</guid>

					<description><![CDATA[<p>Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej Tradycyjna dieta śródziemnomorska to sposób odżywiania oparty głównie, ale nie wyłącznie, na produktach roślinnych [1]. Zdecydowanie nie jest to natomiast dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych;...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej/">Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej/">Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</h3>
<p>Tradycyjna dieta śródziemnomorska to sposób odżywiania oparty głównie, ale nie wyłącznie, na produktach roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zdecydowanie nie jest to natomiast dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych; oliwa z oliwek i wino to przecież produkty analogiczne do soków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nawet w przypadku całkowicie roślinnej wersji diety śródziemnomorskiej <a href="http://www.amazon.com/gp/product/B00L4FSTJE/ref=dp-kindle-redirect?ie=UTF8&amp;btkr=1" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, pewne aspekty żywieniowe mogą być potencjalnie problematyczne, a rzadko kiedy się o nich wspomina <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przykładowo: dużo białego chleba i makaronu, niewiele zbóż pełnoziarnistych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Problemem może być również alkohol, wysoka gęstość kaloryczna diety (z uwagi na wysokie spożycie oliwy) oraz spożycie soli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ale wszystko po kolei, przyjrzyjmy się tym czynnikom jeden po drugim.</p>
<p>Badanie z 2009 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, pokazało, że spośród wszystkich elementów diety śródziemnomorskiej na zdrowie człowieka najkorzystniej wpływa wysokie spożycie produktów roślinnych, takich jak warzywa, owoce, orzechy, czy strączki, podczas gdy wysokie spożycie zbóż nie wykazuje żadnego istotnego działania prozdrowotnego.</p>
<p>Przyczyną może być fakt, że większość zbóż na współczesnej diecie śródziemnomorskiej to zboża przetworzone, typu biały chleb <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, natomiast tradycyjną dietę śródziemnomorską charakteryzowało spożycie zbóż nieprzetworzonych, innymi słowy, zbóż pełnoziarnistych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podczas gdy zboża pełnoziarniste związane są z ograniczeniem ryzyka rozwoju cukrzycy, chorób serca i nowotworów, zboża przetworzone mogą zwiększać ryzyko rozwoju cukrzycy, otyłości, chorób serca i innych chorób przewlekłych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24263037" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu PREDIMED <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23199451" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, na przykład, na wadze w znacznym stopniu przybrali uczestnicy, którzy jedli najwięcej białego chleba. Tuczącego działania nie odnotowano natomiast dla chleba pełnoziarnistego.</p>
<p>Problematyczny może być również alkohol. Jako sposób odżywiania oparty na produktach roślinnych, dieta śródziemnomorska związana jest z ograniczeniem ryzyka rozwoju raka, ale nie raka piersi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24599882" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Biorąc pod uwagę wysokie spożycie owoców, warzyw, orzechów, nasion i strączków, oraz znikomą ilość tłuszczów nasyconych, można by założyć, że dieta ta powinna ryzyko rozwoju raka piersi obniżać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23180513" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak alkohol, nawet w umiarkowanych ilościach, jest w przypadku tej choroby powszechnie uznanym czynnikiem ryzyka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23180513" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Natomiast jeśli opracować specjalną wersję diety śródziemnomorskiej, która wykluczała by spożycie alkoholu, okazuje się, że ten sposób odżywiania rzeczywiście wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju raka piersi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23180513" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Zawarte w czerwonym winie winogronowe fitoskładniki mogą poprawiać funkcjonowanie tętnic <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10610747" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wino bezalkoholowe w znacznym stopniu wspiera funkcję śródbłonka, wspomagając naturalną zdolność naszych tętnic do rozluźniania się i rozszerzania, przyczyniając się tym samym do zwiększenia przepływu krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10610747" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dobroczynnego wpływu na nasz organizm nie wywiera jednak wino alkoholowe. Alkohol neutralizuje prozdrowotne działanie zawartych w winogronach fitoskładników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10610747" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Lepiej zatem po prostu jeść winogrona.</p>
<p>Funkcję śródbłonka wspomagać mogą również przeciwutleniające fitoskładniki zawarte w oliwie z oliwek z pierwszego tłoczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16481154" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jednak samo spożycie oleju na funkcjonowanie tętnic wpływa niekorzystnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16481154" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tak więc, mimo że biały chleb maczany w oliwie z oliwek , to istny symbol diety śródziemnomorskiej, wypadałoby ten sposób odżywiania nieco unowocześnić; oleju i białego chleba zdecydowanie można by się tutaj pozbyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Kolejnym istotnym, choć często ignorowanym, problemem współczesnej wersji diety śródziemnomorskiej jest spożycie sodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24263037" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pomimo licznych dowodów łączących spożycie soli z wysokim ciśnieniem krwi, chorobami serca i udarami mózgu, w USA spożycie soli nieustannie wzrasta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089957" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Amerykanie jedzą obecnie około siedmiu do dziesięciu gramów soli dziennie, głównie w postaci żywności przetworzonej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089957" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zmniejszenie tej ilości o zaledwie trzy gramy, czyli około 1000 mg sodu albo pół łyżeczki soli, w skali roku pozwoliłoby zapobiec dziesiątkom tysięcy zawałów serca, udarów mózgu i zgonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089957" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Panuje powszechne przekonanie, że konieczność ograniczania soli dotyczy tylko niektórych, a większość populacji nie musi się tym w ogóle przejmować <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089959" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W rzeczywistości jest jednak dokładnie na odwrót <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089959" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Mimo wszystko tradycyjna dieta śródziemnomorska może być dla nas źródłem wartościowych lekcji żywieniowych. Jedną z najważniejszych cech charakterystycznych tego sposobu odżywiania jest wysokie spożycie produktów roślinnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25060141" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, które obecnie wydają się niestety schodzić na dalszy plan <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. A przecież żaden prawdziwy śródziemnomorski posiłek nie jest kompletny bez dużej ilości zielonych warzyw, kluczowego elementu nie tylko diety śródziemnomorskiej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, ale i każdej innej diety prozdrowotnej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25055810" target="_blank" rel="noopener">A Trichopoulou, M A Martinez-Gonzalez, T Y Tong, N G Forouhi, S Khandelwal, D Prabhakaran. D Mozaffarian, M de Lorgeril. Definitions and potential health benefits of the Mediterranean diet: views from experts around the world. BMC Med. 2014 Jul 24;12:112.</a><br />
[2] <a href="http://www.amazon.com/gp/product/B00L4FSTJE/ref=dp-kindle-redirect?ie=UTF8&amp;btkr=1" target="_blank" rel="noopener">J Hever. The Vegiterranean Diet.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24238655" target="_blank" rel="noopener">J Stamler. Toward a modern Mediterranean diet for the 21st century. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1159-62.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19549997" target="_blank" rel="noopener">A Trichopoulou, C Bamia, D Trichopoulos. Anatomy of health effects of Mediterranean diet: Greek EPIC prospective cohort study. BMJ. 2009 Jun 23;338:b2337.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23484910" target="_blank" rel="noopener">R Zamora-Ros, M Serafini, R Estruch, R M Lamuela-Raventos, M A Martinez-Gonzalez, J Salas-Salvado, M Fiol, J Lapetra, F Aros, M I Covas, C Andres-Lacueva, PREMIDED Study Investigators. Mediterranean diet and non enzymatic antioxidant capacity in the PREDIMED study: evidence for a mechanism of antioxidant tuning. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1167-74.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24263037" target="_blank" rel="noopener">R Estruch, J Salas-Salvado. &#8222;Towards an even healthier Mediterranean diet&#8221;. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Dec;23(12):1163-6.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23199451" target="_blank" rel="noopener">I Bautista-Castano, A Sanchez-Villegas, R Estruch, M A Martinez-Gonzalez, D Corella, J Salas-Salvado, M I Covas, H Schroder, J Alvarez-Perez and more. Changes in bread consumption and 4-year changes in adiposity in Spanish subjects at high cardiovascular risk. Br J Nutr. 2013 Jul 28;110(2):337-46.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24599882" target="_blank" rel="noopener">L Schwingshackl, G Hoffmann. Adherence to Mediterranean diet and risk of cancer: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Int J Cancer. 2014 Oct 15;135(8):1884-97.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23180513" target="_blank" rel="noopener">G Buckland, N Travier, V Cottet, C A Gonzalez, L Lujan-Barroso, A Agudo, A Trichopoulou, P Lagiou, and more. Adherence to the mediterranean diet and risk of breast cancer in the European prospective investigation into cancer and nutrition cohort study. Int J Cancer. 2013 Jun 15;132(12):2918-27.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10610747" target="_blank" rel="noopener">S Agewall, S Wright, R N Doughty, G A Whalley, M Duxbury, N Sharpe. Does a glass of red wine improve endothelial function? Eur Heart J. 2000 Jan;21(1):74-8.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16481154" target="_blank" rel="noopener">J S Perona, R Cabello-Moruno, V Ruiz-Gutierrez. The role of virgin olive oil components in the modulation of endothelial function. J Nutr Biochem. 2006 Jul;17(7):429-45.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089957" target="_blank" rel="noopener">K Bibbins-Domingo, G M Chertow, P G Coxson, A Moran, J M Lightwood, M J Pletcher, L Goldman. Projected effect of dietary salt reductions on future cardiovascular disease. N Engl J Med. 2010 Feb 18;362(7):590-9.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089959" target="_blank" rel="noopener">L J Appel, C A Anderson. Compelling evidence for public health action to reduce salt intake. N Engl J Med. 2010 Feb 18;362(7):650-2.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25060141" target="_blank" rel="noopener">E Cunningham. I have a client who wants to follow the Mediterranean diet&#8211;where do I start? J Acad Nutr Diet. 2014 Aug;114(8):1312.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7754982" target="_blank" rel="noopener">A Keys. Mediterranean diet and public health: personal reflections. Am J Clin Nutr. 1995 Jun;61(6 Suppl):1321S-1323S.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej/">Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/udoskonalona-wersja-diety-srodziemnomorskiej/">Udoskonalona wersja diety śródziemnomorskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Optymalny poziom cholesterolu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=optymalny-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2021 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=657</guid>

					<description><![CDATA[<p>Optymalny poziom cholesterolu Naukowcy odkryli, że niezależnie od tego gdzie mieszkamy, w jakim jesteśmy wieku i jak wyglądamy, 90% ryzyka zawału serca zależy od dziewięciu czynników modyfikowalnych [1]. Naszemu życiu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Optymalny poziom cholesterolu</h3>
<p>Naukowcy odkryli, że niezależnie od tego gdzie mieszkamy, w jakim jesteśmy wieku i jak wyglądamy, 90% ryzyka zawału serca zależy od dziewięciu czynników modyfikowalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15715328" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naszemu życiu zagrażają więc następujące czynniki: palenie, zbyt wysoki poziom złego cholesterolu, wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, otyłość brzuszna, stres, brak warzyw i owoców w codziennej diecie oraz brak codziennej aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15715328" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jednak dr William Clifford, dyrektor wykonawczy Baylor Heart and Vascular Institute w Dallas, w Teksasie, i długoletni redaktor naczelny American Journal of Cardiology nie ma wątpliwości, że miażdżyca ma jedną konkretną przyczynę ‒ cholesterol, a inne tzw. czynniki ryzyka miażdżycy co najwyżej się do rozwoju choroby przyczyniają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3603726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Innymi słowy, nawet w przypadku zestresowanych palaczy z nadwagą i cukrzycą, prowadzących siedzący tryb życia, przy wystarczająco niskim stężeniu, cholesterol może nie być w stanie przeniknąć ścian naczyń krwionośnych. Nie zapoczątkuje dzięki temu miażdżycowych zmian chorobowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3603726/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zatem jedynym warunkiem koniecznym do wystąpienia śmiertelnych lub nie śmiertelnych zdarzeń sercowych, w tym zawałów serca, jest podwyższony poziom cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2773805" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Do niedawna nie zdawano sobie sprawy, że w USA średni poziom cholesterolu we krwi, tak zwany „poziom normalny”, w rzeczywistości normalny wcale nie jest <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15995167" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>; napędza bowiem proces tworzenia się zatorów w tętnicach, przez co duża część populacji zagrożona jest chorobą wieńcową; chorobą, która stanowi obecnie głównego zabójcę ludzkości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15995167" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Powszechne negowanie faktu, że duża część amerykańskiego społeczeństwa ma zbyt wysoki poziom cholesterolu, było jednym z powodów, dla których przez długi czas temat ten wzbudzał tak wiele kontrowersji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16585781" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Normalny poziom cholesterolu może być tak naprawdę poziomem śmiertelnym.</p>
<p>Optymalny poziom „złego cholesterolu” LDL wynosi 50-70 mg/dl <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zgromadzone jak do tej pory dane wskazują wyraźnie, że z punktu widzenia ludzkiej fizjologii, tyle właśnie wynosić powinna norma dla cholesterolu LDL <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak wynika z badań, przekroczenie tego progu grozi miażdżycą i zawałami serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Taki właśnie poziom LDL mamy tuż po urodzeniu, taki właśnie poziom mają pozostałe ssaki naczelne, taki właśnie poziom odnotowuje się wśród populacji wolnych od epidemii chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Teoria ta znajduje swoje potwierdzenie również we wszystkich szeroko zakrojonych randomizowanych, kontrolowanych badaniach nad obniżaniem poziomu cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Poniższy wykres <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przedstawia postępowanie miażdżycy w zależności od poziomu LDL. Im wyższy poziom cholesterolu LDL, tym więcej zmian miażdżycowych. Jak widzimy, poziom cholesterolu LDL, dla którego postępowanie miażdżycy zostaje całkowicie zahamowane wynosi 70 mg/dl.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-RDDV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-662 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-1024x662.jpg" alt="wykres 1_optymalny poziom cholesterolu" width="623" height="403" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-1024x662.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-300x194.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease-768x497.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_mld-decrease.jpg 1053w" sizes="auto, (max-width: 623px) 100vw, 623px" /></a></p>
<p>To samo w badaniach nad profilaktyką zawałów serca. Na poniższym wykresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> widzimy, że zero zdarzeń sercowych osiągnąć można z cholesterolem na poziomie 55 mg/dl.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-RDDV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-663 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1024x600.jpg" alt="wykres 2_optymalny poziom cholesterolu" width="582" height="341" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1024x600.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-300x176.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-768x450.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe.jpg 1135w" sizes="auto, (max-width: 582px) 100vw, 582px" /></a></p>
<p>Natomiast w przypadku osób, które przeszły już zawał serca i chcą zapobiec kolejnemu, konieczne może być obniżenie cholesterolu do poziomu 30 mg/dl <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-RDDV]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-664 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-1024x579.jpg" alt="wykres 3_optymalny poziom cholesterolu" width="560" height="317" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-1024x579.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-300x170.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1-768x434.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_incydenty-wiencowe-1.jpg 1151w" sizes="auto, (max-width: 560px) 100vw, 560px" /></a></p>
<p>W USA miażdżyca jest endemiczna, po części dlatego że przeciętny poziom cholesterolu dla tej populacji wynosi ok. 130 mg/dl, dwa razy więcej niż poziom normalny fizjologicznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego rząd nie zaleca nawet poziomu poniżej 100 mg/dl? Mimo że bardziej optymalny poziom cholesterolu wiąże się z niższym ryzykiem, stopień intensywności interwencji klinicznej, potrzebnej, by osiągnąć takie stężenie u większości populacji, przerósłby możliwości finansowe systemu opieki zdrowotnej <a href="http://circ.ahajournals.org/content/106/25/3143.short?rss=1&amp;ssource=mfc" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wzrost zapotrzebowania na leki byłby przecież ogromny <a href="http://circ.ahajournals.org/content/106/25/3143.short?rss=1&amp;ssource=mfc" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To prawda, ale tylko przy założeniu, że leki są jedynym sposobem na obniżenie poziomu LDL. A przecież osoby na diecie roślinnej optymalny poziom cholesterolu osiągnąć mogą bez żadnego wysiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17364116" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak po prostu, poziom cholesterolu spada nagle do poniżej 70 mg/dl <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17364116" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Powodem, dla którego zalecenia rządowe nie odzwierciedlają wyników badań naukowych są potencjalne trudności w utrzymaniu tak niskiego poziomu cholesterolu, które dla społeczeństwa mogłyby być przyczyną frustracji <a href="http://www.ajconline.org/article/S0002-9149(98)00715-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pytanie tylko, czy dla społeczeństwa większym powodem do frustracji nie jest przypadkiem brak dostępu do informacji na temat sposobu odżywiania, dzięki któremu można osiągnąć optymalny stan zdrowia <a href="http://www.ajconline.org/article/S0002-9149(98)00715-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15715328" target="_blank" rel="noopener">B McManus. INTERHEART: nine factors that could save your life. Healthc Q. 2005;8(1):28.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3603726/" target="_blank" rel="noopener">M M Benjamin, W C Roberts. Facts and principles learned at the 39th Annual Williamsburg Conference on Heart Disease. Proc (Bayl Univ Med Cent). 2013 Apr; 26(2): 124–136.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2773805" target="_blank" rel="noopener">W C Roberts. Atherosclerotic risk factors&#8211;are there ten or is there only one? Am J Cardiol. 1989 Sep 1;64(8):552-4.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15995167" target="_blank" rel="noopener">D Steinberg. Thematic review series: the pathogenesis of atherosclerosis: an interpretive history of the cholesterol controversy, part III: mechanistically defining the role of hyperlipidemia. J Lipid Res. 2005 Oct;46(10):2037-51.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16585781" target="_blank" rel="noopener">D Steinberg. Thematic review series: the pathogenesis of atherosclerosis. An interpretive history of the cholesterol controversy, part V: the discovery of the statins and the end of the controversy. J Lipid Res. 2006 Jul;47(7):1339-51.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15172426" target="_blank" rel="noopener">J H O’Keefe Jr, L Cordain, W H Harris, R M Moe, R Vogel. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004 Jun 2;43(11):2142-6.</a><br />
[7] <a href="http://circ.ahajournals.org/content/106/25/3143.short?rss=1&amp;ssource=mfc" target="_blank" rel="noopener">National Cholesterol Education Program Expert Panel. Detection, Evaluation, and Treatment of High Blood Cholesterol in Adults (Adult Treatment Panel III). Circulation. 2002; 106: 3143.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17364116" target="_blank" rel="noopener">S G De Biase, S F Fernandes, R J Gianini, J L Duarte. Vegetarian diet and cholesterol and triglycerides levels. Arq Bras Cardiol. 2007 Jan;88(1):35-9.</a><br />
[9] <a href="http://www.ajconline.org/article/S0002-9149(98)00715-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">C B Esselstyn. Introduction: more than coronary artery disease. The American Journal of Cardiology November 26, 1998. Volume 82, Issue 10, Supplement 2, Pages 5–9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalny-poziom-cholesterolu/">Optymalny poziom cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na czym polega problem z dietą paleo?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2021 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ketogeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta paleo]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Caldwell Esselstyn]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mity żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[Pritikin]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=585</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na czym polega problem z dietą paleo? Współczesna epidemia chorób związanych z dietą była bodźcem dla wielu badań w zakresie optymalnego żywienia człowieka [1]. W artykule z 1985 r. [2]...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo/">Na czym polega problem z dietą paleo?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo/">Na czym polega problem z dietą paleo?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Na czym polega problem z dietą paleo?</h3>
<p>Współczesna epidemia chorób związanych z dietą była bodźcem dla wielu badań w zakresie optymalnego żywienia człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23865796" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W artykule z 1985 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2981409" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> sugerowano, że przyczyną chorób przewlekłych jest odejście od sposobu odżywiania, do którego organizm człowieka przystosowany został w wyniku ewolucji; rozbieżność między tym, co jedliśmy przez ostatnie dwa miliony lat, od epoki kamienia, a tym czym objadamy się obecnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2981409" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Autorzy artykułu przekonywali, że człowiek powinien powrócić do diety zbieracko-łowieckiej, opartej na chudym mięsie, owocach, warzywach i orzechach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2981409" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Chociaż założenie, że nasze potrzeby żywieniowe wykształciły się w czasach prehistorycznych można uznać za uzasadnione, kluczowe pytanie brzmi: w jakich prehistorycznych czasach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23865796" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Dlaczego tylko dwa miliony lat temu? Ewolucja człowieka rozpoczęła się przecież 25 mln lat temu, wraz z pojawieniem się naszych przodków, małp człekokształtnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10702155" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To właśnie w tym czasie wykształciły się nasze potrzeby żywieniowe i fizjologia trawienia, a późniejszy zbieracko-łowiecki tryb życia wiele w tym zakresie nie zmienił <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10702155" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co jedliśmy przez pierwsze 90% naszej ewolucji? To samo co reszta człowiekowatych: 95% naszej diety stanowiły rośliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10906529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Być może właśnie dlatego jesteśmy tak podatni na choroby serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10906529" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Możliwe, że przez większość ewolucji cholesterol nie był w ogóle częścią naszej diety; zero bekonu, masła, tłuszczów trans, za to ogromne ilości błonnika, który poziom cholesterolu dodatkowo jeszcze obniża <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14527636" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Człowiek potrzebuje jednak pewnych ilości cholesterolu, więc na drodze ewolucji nasz organizm nauczył się nie tylko cholesterol wytwarzać, ale również przechowywać i ponownie go wykorzystywać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14527636" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Organizm człowieka jest przystosowany do magazynowania cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14527636" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeśli spojrzymy na człowieka jak na maszynę do przechowywania cholesterolu, jasne staje się, dlaczego we współczesnym świecie, pełnym bekonu, jajek, sera, mięsa oraz różnego rodzaju ciast i ciasteczek, naszą główną przyczyną śmierci jest choroba wieńcowa, choroba zapchanych tętnic. Przez 90% naszej ewolucji oszczędzanie cholesterolu za wszelką cenę było dla nas mechanizmem przystosowania do ubogiej w cholesterol diety. Współcześnie jednak ten aspekt naszej fizjologii działa na naszą niekorzyść <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14527636" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie jesteśmy przystosowani do spożywania tak dużych ilości cholesterolu, nasz organizm nie jest w stanie sobie z nimi poradzić, co przyczynia się do rozwoju chorób serca.</p>
<p>William Clifford Roberts, redaktor naczelny American Journal of Cardiology, 25 lat temu zwrócił uwagę na fakt, że mięsożercy nie chorują na miażdżycę, niezależnie od ilości spożywanego tłuszczu i cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2220599" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Psy, na przykład, bez problemu mogłyby jeść tyle cholesterolu ile znajduje się w 500 jajkach i kostce masła dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2220599" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; ewoluowały one w końcu od wilków i są przystosowane do spożywania i pozbywania się nadmiernych ilości cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2220599" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. U zwierząt przystosowanych do odżywiania bardziej roślinnego zaledwie ułamek tej ilości cholesterolu w ciągu kilku miesięcy mógłby zapoczątkować proces rozwoju miażdżycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2220599" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Nawet jeśli organizm człowieka, na drodze selekcji naturalnej, przystosował się do jedzenia głównie owoców, warzyw liściastych i nasion przez 90% naszej ewolucji, dlaczego nie wykształciliśmy cech mięsożerców w ciągu ostatnich 10% naszej ewolucji, w epoce paleolitu? Na przystosowanie się do jedzenia dużych ilości tłuszczów nasyconych i cholesterolu mieliśmy w końcu całe dwa miliony lat <a href="http://www.nature.com/nature/journal/v291/n5816/abs/291574a0.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli całe życie takiego odżywiania zatyka tętnice niemal każdego człowieka, dlaczego geny osób zmarłych w wyniku zawału serca nie zostały zastąpione genami szczęściarzy, którzy dożywali starości, bez zmian miażdżycowych, niezależnie od tego, jak wyglądała ich dieta?</p>
<p>Bo mało kto dożywał wtedy starości; mało kto dożywał wieku, w którym pojawiają się zawały serca <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1046/j.1467-3010.2000.00019.x/abstract" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jeśli średnia oczekiwana długość trwania życia wynosi 25 lat <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1046/j.1467-3010.2000.00019.x/abstract" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, przekazywane dalej są geny, które zapewnią przedstawicielom gatunku osiągnięcie wieku rozrodczego. Priorytetem było nie umrzeć z głodu, a więc im więcej kalorii miało nasze jedzenie, tym lepiej. Spożywanie dużych ilości szpiku kostnego i mózgów, ludzkich i nie tylko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10506562" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, zapewniało więc przewagę selekcyjną. Jednak w takiej sytuacji równie pomocny byłby, na przykład, zapas słodyczy, prosto z przyszłości. Jeśli celem jest jedynie dożycie wieku rozrodczego i przekazanie genów, ochrona przed chorobami przewlekłymi, z punktu widzenia ewolucji, nie ma większego znaczenia.</p>
<p>W poszukiwaniu populacji, w której ludzie dożywają starości bez chorób przewlekłych nie musimy się wcale cofać o milion lat. W XX w. lekarze pracujący w sieci szpitali misyjnych na wiejskich obszarach Afryki odkryli, że choroba niedokrwienna serca na tym kontynencie praktycznie nie występuje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11157335" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>; podobnie zresztą jak wysokie ciśnienie krwi, udary mózgu, cukrzyca, najbardziej powszechne rodzaje nowotworów i wiele innych schorzeń <a href="http://ncp.sagepub.com/content/23/5/464" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W pewnym sensie populacje wiejskich obszarów Chin i Afryki odżywiały się tak samo jak nasz gatunek przez 90% naszej, trwającej mniej więcej 20 milionów lat, ewolucji. Ich dieta oparta była niemal wyłącznie na produktach roślinnych. Skąd wiadomo, że ochronnie działała właśnie dieta, a nie jakieś inne czynniki?</p>
<p>Po 25 latach autorzy wspomnianego artykułu z 1985 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23865796" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wyjaśnili, że ich celem nie było wówczas, i nie jest teraz, przekonanie ludzi do wzorowania swojego sposobu odżywiania na diecie naszych przodków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21139123" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zalecenia żywieniowe powinny opierać się na badaniach naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21139123" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlatego właśnie tak cenne są pionierskie badania Nathana Pritikina, Deana Ornisha i Caldwella Esselstyna. Wykazano w nich, że dieta roślinna może nie tylko powstrzymać rozwój choroby niedokrwiennej serca, ale i, w większości przypadków, cofnąć zmiany chorobowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25198208/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, co przedstawione zostało na poniższych zdjęciach. Jak do tej pory takie działanie lecznicze wykazano wyłącznie dla diety roślinnej. Być może dlatego, że przez większą część naszej ewolucji odżywialiśmy się właśnie roślinnie.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-pb4r]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-247" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie.jpg" alt="cofnięcie choroby serca" width="598" height="217" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie.jpg 940w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-300x109.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-768x279.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 598px) 100vw, 598px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-pb4r]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-246 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-2.jpg" alt="Jak nie umrzeć na chorobę serca?" width="333" height="423" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-2.jpg 569w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zdjecie-2-236x300.jpg 236w" sizes="auto, (max-width: 333px) 100vw, 333px" /></a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23865796" target="_blank" rel="noopener">B L Turner, A L Thompson. Beyond the Paleolithic prescription: incorporating diversity and flexibility in the study of human diet evolution. Nutr Rev. 2013 Aug;71(8):501-10.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2981409" target="_blank" rel="noopener">S B Eaton, M Konner. Paleolithic nutrition. A consideration of its nature and current implications. N Engl J Med. 1985 Jan 31;312(5):283-9.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10702155" target="_blank" rel="noopener">K Milton. Hunter-gatherer diets-a different perspective. Am J Clin Nutr. 2000 Mar;71(3):665-7.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10906529" target="_blank" rel="noopener">K Milton. Back to basics: why foods of wild primates have relevance for modern human health. Nutrition. 2000 Jul-Aug;16(7-8):480-3.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14527636" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, A Marchie, A L Jenkins, P W Connelly, P J Jones, V Vuksan. The Garden of Eden&#8211;plant based diets, the genetic drive to conserve cholesterol and its implications for heart disease in the 21st century. Comp Biochem Physiol A Mol Integr Physiol. 2003 Sep;136(1):141-51.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2220599" target="_blank" rel="noopener">W C Roberts, We think we are one, we act as if we are one, but we are not one. Am J Cardiol. 1990 Oct 1;66(10):896.</a><br />
[7] <a href="http://www.nature.com/nature/journal/v291/n5816/abs/291574a0.html" target="_blank" rel="noopener">H T Bunn. Archaeological evidence for meat-eating by Plio-Pleistocene hominids from Koobi Fora and Olduvai Gorge. Nature 291, 574 &#8211; 577 (18 June 1981).</a><br />
[8] <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1046/j.1467-3010.2000.00019.x/abstract" target="_blank" rel="noopener">M Nestle. Paleolithic diets: a sceptical view. Nutrition Bulletin 25.1 (2000) 43-47.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10506562" target="_blank" rel="noopener">A Defieur, T White, P Valensi, L Slimak, E Cregut-Bonnoure. Neanderthal cannibalism at Moula-Guercy, Ardèche, France. Science. 1999 Oct 1;286(5437):128-31.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11157335" target="_blank" rel="noopener">A R Walker. Are health and ill-health lessons from hunter-gatherers currently relevant? Am J Clin Nutr. 2001 Feb;73(2):353-6.</a><br />
[11] <a href="http://ncp.sagepub.com/content/23/5/464" target="_blank" rel="noopener">W C Roberts. The Cause of Atherosclerosis. Nutr Clin Pract October 2008 vol. 23 no. 5 464-467.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21139123" target="_blank" rel="noopener">M Konner, S B Eaton. Paleolithic nutrition: twenty-five years later. Nutr Clin Pract. 2010 Dec;25(6):594-602.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25198208/" target="_blank" rel="noopener">Esselstyn CB Jr, Gendy G, Doyle J, Golubic M, Roizen MF. A way to reverse CAD? J Fam Pract. 2014 Jul;63(7):356-364b. PMID: 25198208.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo/">Na czym polega problem z dietą paleo?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/na-czym-polega-problem-z-dieta-paleo/">Na czym polega problem z dietą paleo?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2021 10:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[smalec]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=523</guid>

					<description><![CDATA[<p>Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia W artykule z 2014 r. opublikowanym w magazynie Meat Science [1] zauważono, że z powodu badań wykazujących związek między spożyciem mięsa i rozwojem chorób serca...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia/">Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia/">Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</h3>
<p>W artykule z 2014 r. opublikowanym w magazynie Meat Science <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> zauważono, że z powodu badań wykazujących związek między spożyciem mięsa i rozwojem chorób serca oraz nowotworów, „część społeczeństwa postrzega mięso jako produkt szkodliwy dla zdrowia. Z tego powodu konsumenci szukają zdrowszych alternatyw” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przemysł mięsny uznał to za dobrą okazję do stworzenia nowych produktów. W celu zaspokojenia potrzeb dbających o zdrowie konsumentów pojawił się pomysł, by mięso wzbogadzić, na przykład, o naturalne źródła przeciwutleniaczy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Produkty typu siemię lniane, czy pomidory są przecież zdrowe i wiążą się z ograniczeniem ryzyka rozwoju raka i chorób układu krążenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Według autorów artykułu mięsny burger z dodatkiem pomidorów i siemienia lnianego zawierałby mniej tłuszczów nasyconych i, z jakiegoś powodu, mniej cukru, niż jego tradycyjny odpowiednik <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Logika na miarę pomysłu karmienia świń siemieniem lnianym, w celu wyprodukowania „wzbogaconego smalcu” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24012977" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie prościej byłoby jeść siemię lniane i dać sobie spokój z pośrednikami w postaci świń?</p>
<p>Siemię lniane ogłoszone zostało „cudownym obrońcą przed wieloma poważnymi chorobami” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23261749" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nasiona lnu są super, wiadomo, ale opis ten wydaje się nieco przesadzony. Może to kwestia błędów w tłumaczeniu? Wszelkie wątpliwości rozwiewa badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Jak się okazuje, siemię lniane sobie na taki tytuł jak najbardziej zasłużyło.</p>
<p>Rzadko kiedy natknąć się można na badanie żywieniowe takiego kalibru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie jest łatwo przeprowadzić prospektywne, podwójnie zaślepione, kontrolowane placebo, randomizowane badanie w dziedzinie żywienia. W przypadku testowania leków to żaden problem: uczestnikom podaje się dwie identycznie wyglądające pigułki, jedna to lek, druga to placebo. „Podwójnie zaślepione” oznacza, że przez cały czas trwania badania naukowcy i uczestnicy nie wiedzą, czy stosowane jest akurat placebo, czy może prawdziwy lek. Produkty żywieniowe są jednak bardziej rozpoznawalne.</p>
<p>Jak więc naukowcom udało się po kryjomu przemycić ćwierć szklanki mielonego siemienia lnianego do diety połowy uczestników? Stworzyli serię produktów (pieczywo, makaron, batoniki, ciastka, itp.), z których część zawierała nasiona lnu, część ‒ placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wykorzystali nawet dodatki typu otręby czy melasa, żeby dopasować odpowiednio kolor i strukturę produktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Były dzięki temu nie do odróżnienia ‒ jedna wielka tajemnica. Prawda wyszła na jaw dopiero sześć miesięcy później, po złamaniu kodu randomizacji.</p>
<p>W tym przypadku siemię lniane zostało przebadane w kontekście nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego? Ponieważ skurczowe ciśnienie krwi (wyższa wartość) powyżej 115 mm Hg może być obecnie najważniejszym czynnikiem warunkującym ryzyko zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uczestnikami badania były osoby starsze, większość z nich przyjmowała masę różnych leków na nadciśnienie. Wśród badanych, u których nie zastosowano żadnych zmian w zakresie sposobu odżywiania po sześciu miesiącach nie odnotowano poprawy wartości ciśnienia, mimo przyjmowanych przez te osoby leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak uczestnicy, którzy nieświadomie przez cały ten czas codziennie spożywali siemię lniane obniżyli swoje ciśnienie skurczowe o ok. 10 mm Hg, a rozkurczowe (niższa wartość) o ok. 7 mm Hg [4]. Wydawać by się mogło, że to wcale nie tak dużo, ale spadek ciśnienia rozkurczowego o 7 mm Hg wiązać się może z obniżeniem ryzyka wystąpienia udaru mózgu o 46%, a chorób serca ‒ o 29% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Podobne korzyści przynieść może spadek ciśnienia skurczowego o 10 mm Hg [4]. W przypadku osób, których wyjściowe ciśnienie skurczowe wynosiło 140 mm Hg odnotowano spadek o 15 mm Hg <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. „Podsumowując, siemię lniane wykazuje znaczące działanie hipotensyjne. W badaniu osiągnięto lepsze wyniki, niż w przypadku w większości przeprowadzonych jak do tej pory interwencji żywieniowych” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Innymi słowy zmniejszenie wartości ciśnienia osiągnięte w wyniku spożywania siemienia lnianego było tak samo, lub nawet bardziej, znaczące, niż w przypadku innych interwencji żywieniowych, i porównywalne do efektów przyjmowania leków, które dodatkowo wiązać się mogą z poważnymi skutkami ubocznymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ważne porównanie do leków nie jest w tym przypadku wcale przesadzone. W badaniu z 2011 r. [5] siemię lniane obniżyło wartości ciśnienia o 15 i 7 mm Hg. Dla porównania silne leki z grupy inhibitorów konwertazy angiotensyny, np. enalapryl, wartości ciśnienia obniżyć mogą zaledwie o 5 i 2 mm Hg <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881867" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Blokery kanału wapniowego, np. amlodypina, czy diltiazem ‒ o 8 i 3 mm Hg, spadek dwa razy mniejszy niż w przypadku siemienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881867" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Potencjalne skutki uboczne obejmują arytmię, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy, zapalenie trzustki, wymioty, depresję, stany lękowe, duszności, zaburzenia widzenia, i wiele innych dolegliwości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881867" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla porównania lista skutków ubocznych siemienia lnianego ogranicza się do przyjemnego orzechowego posmaku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W czasie tego sześciomiesięcznego badania w obu grupach odnotowano przypadki udarów mózgu i zawałów serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Siemię lniane obniżyło jednak ryzyko wystąpienia tego typu zdarzeń o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, a każde ryzyko, którego można uniknąć jest przecież niedopuszczalne. Czy w starszym wieku wysokie ciśnienie nie jest po prostu nieuniknione? Nie. Częstość występowania nadciśnienia wzrasta gwałtownie wraz z wiekiem, ale nie u wszystkich <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wśród osób na diecie opartej w dużej mierze na produktach roślinnych, albo ograniczających w wystarczającym stopniu spożycie soli, z reguły nie odnotowuje się związanych z wiekiem zmian w wartościach ciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Krótko mówiąc, siemię lniane jest super, ale lepiej do rozwoju nadciśnienia w ogóle nie dopuścić.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">M Valenzuela Melendres, J P Camou, N G Torrentera Olivera , E Alvarez Almora, D Gonzalez Mendoza, L Avendano Reyes. Response surface methodology for predicting quality characteristics of beef patties added with flaxseed and tomato paste.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24012977" target="_blank" rel="noopener">T D Turner, C Mapiye, J L Aalhus, A D Beaulieu, J F Patience, R T Zilstra, M E Dugan. Flaxseed fed pork: n-3 fatty acid enrichment and contribution to dietary recommendations. Meat Sci. 2014 Jan;96(1):541-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23261749" target="_blank" rel="noopener">S Akhtar, T Ismail, M Riaz. Flaxseed &#8211; a miraculous defense against some critical maladies. Pak J Pharm Sci. 2013 Jan;26(1):199-208.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">D Rodriguez-Leyva, W Weighell, A L Edel, R Lavallee, E Dibroy, R Pinneker, T G Maddaford, B Ramjiawan, M Aliani, R Guzman, G N Pierce. Potent Antihypertensive Action of Dietary Flaxseed in Hypertensive Patients. Hypertension. 2013 Dec;62(6):1081-9.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881867" target="_blank" rel="noopener">S Czernichow, A Zanchetti, F Tumbull, F Barzi, T Ninomiya, A P Kengne, H J Lambers Heerspink, V Perkovic, R Huxley, H Arima, A Patel, J Chalmers, M Woodward, S Macmahon, B Neal, Blood Pressure Lowering Treatment Trialists Collaboration. The effects of blood pressure reduction and of different blood pressure-lowering regimens on major cardiovascular events according to baseline blood pressure: meta-analysis of randomized trials. J Hypertens. 2011 Jan;29(1):4-16.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia/">Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia/">Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna a cukrzyca</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-a-cukrzyca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2021 10:00:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=455</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna a cukrzyca Pierwsze przypuszczenia, że dieta roślinna może zapobiegać rozwojowi cukrzycy pojawiły się dziesiątki lat temu [1]. W rozpoczętym w 1960 r. badaniu nad Adwentystami [2], wśród osób...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna a cukrzyca</h3>
<p>Pierwsze przypuszczenia, że dieta roślinna może zapobiegać rozwojowi cukrzycy pojawiły się dziesiątki lat temu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5100965" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rozpoczętym w 1960 r. badaniu nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3985239" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, wśród osób spożywających mięso przynajmniej raz w tygodniu, odnotowano znacznie więcej przypadków tej choroby. Odkryto również, że częstsze spożycie mięsa wiąże się z częstszym występowaniem cukrzycy. Co ważne w badaniu tym kontrolowano czynnik masy ciała. Jak się okazuje, nawet w przypadku badanych o tej samej wadze, znacznie niższy odsetek cukrzyków odnotowano wśród osób na diecie roślinnej. Tak na dobrą sprawę najbardziej dotknięci chorobą powinni być właśnie wegetarianie. Wszystko wskazuje na to, że żyją oni znacznie dłużej, więc tego typu choroby cywilizacyjne mają w ich przypadku znacznie więcej czasu, by się rozwinąć. Mimo wszystko dla tej grupy odnotowano niższe wskaźniki nie tylko umieralności, ale i cukrzycy.</p>
<p>Pięćdziesiąt lat później rozpoczęto drugi cykl badań nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, z udziałem 89 000 osób. Jak się okazało, stopniowy wzrost udziału produktów roślinnych w diecie wiąże się ze stopniowym spadkiem częstości występowania cukrzycy. W przypadku osób na diecie w 100% roślinnej współczynnik chorobowości jest aż 78% niższy. Ochrona przed cukrzycą wzmacnia się stopniowo wraz z postępującymi zmianami żywieniowymi, od diety mięsożernej przez ograniczenie ilości spożywanego mięsa, jedzenie tylko ryb, całkowite wyeliminowanie mięsa, aż po wykluczenie z diety jajek i nabiału.</p>
<p>Sytuacja wygląda podobnie w przypadku innego czołowego zabójcy ludzkości, wysokiego ciśnienia krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Im wyższy procent produktów roślinnych w diecie, tym niższe wskaźniki nadciśnienia. To samo w przypadku nadmiernej tkanki tłuszczowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jedyną grupę, w której średnia masa ciała nie była klasyfikowana jako nadwaga tworzyły osoby na diecie złożonej wyłącznie z produktów pochodzenia roślinnego. I ponownie, stopniowy spadek wskaźników wraz ze stopniowym wykluczaniem z diety produktów odzwierzęcych. Jak widzimy, nie chodzi tutaj o myślenie czarno-białe, podejście typu „wszystko albo nic”. Nawet najmniejszy krok w stronę lepszych nawyków żywieniowych może przynieść ogromne korzyści.</p>
<p>W perspektywie długoterminowej dieta wegetariańska wiąże się ze znacznym zmniejszeniem zapadalności na cukrzycę, z mniejszą liczbą nowych przypadków, co wskazuje na potencjał tego sposobu odżywiania do powstrzymania obecnej epidemii choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A co w przypadku naprawdę zdrowej diety z niewielką tylko ilością mięsa? Przynosi jakieś korzyści? Czy może lepszym rozwiązaniem jest dieta całkowicie bezmięsna? Odpowiedzi na te pytania dostarczyło nam badanie przeprowadzone w 2014 r. w Tajwanie <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W porównaniu z dietą zachodnią dieta azjatycka zawiera zazwyczaj mniej mięsa i więcej produktów pochodzenia roślinnego. Wcześniej nie wiadomo było jednak, czy właściwości ochronne diety opartej w dużej mierze na produktach roślinnych zostałyby dodatkowo wzmocnione w wyniku całkowitego wyeliminowania mięsa i ryb. Na szczęście tajwańskie badanie <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> rozwiało wszelkie wątpliwości w tym zakresie.</p>
<p>Do czasu wybuchu epidemii cukrzycy liczba przypadków tej choroby wśród populacji azjatyckich była stosunkowo niska <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ciekawe zmiany na gorsze zbiegły się tam najwyraźniej w czasie ze wzrostem spożycia mięsa, a więc białka i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego. Jednak westernizacja diety azjatyckiej przyniosła ze sobą również fast-foody i dużo śmieciowego jedzenia. Autorzy badania <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> nie chcieli więc porównywać wegetarian do przeciętnych mięsożerców. Postanowili zatem porównać buddystów-wegetarian do buddystów-nie-wegetarian. Obie grupy odżywiały się w sposób charakterystyczny dla tradycyjnej diety azjatyckiej, co oznacza, że nawet nie-wegetarianie jedli głównie produkty pochodzenia roślinnego, z dodatkiem niewielkich ilości mięsa i ryb. Kobiety spożywały mniej więcej jedną porcję tygodniowo; mężczyźni ‒ jedną porcję co kilka dni. To mniej więcej 8% ilości spożywanej w USA, w przypadku kobiet ‒ 3%. Pytanie brzmi, która opcja okaże się lepsza, 3% czy 0%?</p>
<p>Obie grupy odżywiały się zdrowo, żadna z nich nie spożywała, na przykład, słodzonych napojów gazowanych. Pomimo wszystkich podobieństw między dwoma rodzajami diety i skontrolowaniu czynników takich jak masa ciała, uwarunkowania genetyczne, aktywność fizyczna, czy palenie papierosów, wśród wegetarian częstość występowania cukrzycy była o połowę mniejsza; wśród wegetarianek ‒ o 75% mniejsza <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak więc nawet w kontekście populacji odżywiającej się w dużej mierze roślinnie, z niewielkim dodatkiem mięsa i ryb, oraz po wykluczeniu innych czynników ryzyka, całkowite wykluczenie mięsa z diety i spożywanie tym samym większej ilości zdrowych produktów roślinnych, wiąże się z obniżeniem ryzyka rozwoju stanu przedcukrzycowego i cukrzycy <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Później zamierzano jeszcze porównać wegan do laktoowowegetarian, tak samo jak w drugiej serii badań nad Adwentystami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wśród wegan jednak nie odnotowano ani jednego przypadku cukrzycy <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5100965" target="_blank" rel="noopener">K M West, J M Kalbfleisch. Influence of nutritional factors on prevalence of diabetes. Diabetes. 1971 Feb;20(2):99-108.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3985239" target="_blank" rel="noopener">D A Snowdon,R L Phillips. x Does a vegetarian diet reduce the occurrence of diabetes? Am J Public Health. 1985 May;75(5):507-12.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21983060" target="_blank" rel="noopener">S Tonstad, K Stewart, K Oda, M Batech, R P Herring, G E Fraser. Vegetarian diets and incidence of diabetes in the Adventist Health Study-2. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013 Apr;23(4):292-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0088547" target="_blank" rel="noopener">T H T Chiu, H Y Huang, Y F Chiu, W H Pan, H Y Kao, J P C Chiu, M N Lin, C L Lin. Taiwanese Vegetarians and Omnivores: Dietary Composition, Prevalence of Diabetes and IFG. PLOS February 2014 Volume 9 Issue 2.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-a-cukrzyca/">Dieta roślinna a cukrzyca</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 May 2021 10:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=412</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”? W szkołach zdrowia publicznego studentów uczy się o trzech poziomach medycyny prewencyjnej [1]. Profilaktyka pierwotna oznacza zapobieganie pierwszemu zawałowi w przypadku osób...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</h3>
<p>W szkołach zdrowia publicznego studentów uczy się o trzech poziomach medycyny prewencyjnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11125774" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Profilaktyka pierwotna oznacza zapobieganie pierwszemu zawałowi w przypadku osób o podwyższonym ryzyku rozwoju chorób serca. O profilaktyce wtórnej mówimy w przypadku pacjentów ze zdiagnozowaną już chorobą serca. Celem jest tutaj nie dopuścić do drugiego zawału. Profilaktyka trzeciorzędowa, natomiast, to coś w rodzaju rehabilitacji kardiologicznej, ukierunkowanej na ograniczenie ryzyka powikłań. W 2000 r. pojawił się pomysł dodania do tej listy profilaktyki czwartorzędowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10979319" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, która polegać miała na naprawianiu szkód wyrządzonych przez leki i zabiegi chirurgiczne, stosowane w ramach pierwszych trzech poziomów. Mało kto pamięta jednak o jeszcze jednym, piątym rodzaju profilaktyki, zwanym profilaktyką wczesną <a href="http://www.maneyonline.com/doi/abs/10.1179/030801878791925921" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Termin ten wprowadzony został w 1978 r. przez Światową Organizację Zdrowia. Pojawił się również w celach na rok 2020, w zakresie planowania strategicznego Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Profilaktyka wczesna wymyślona została jako strategia ochrony społeczeństwa przed epidemią czynników ryzyka chorób serca. Z punktu widzenia jednostki oznacza to zapobieganie rozwojowi tych czynników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zamiast profilaktyki zawału serca wśród osób z wysokim poziomem cholesterolu, priorytetem jest tutaj profilaktyka przyczyny pierwotnej, w tym przypadku wysokiego poziomu cholesterolu.</p>
<p>Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne opracowało tzw. „Simple 7” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, czyli zbiór siedmiu prostych czynników wspomagających profilaktykę chorób serca: niepalenie, zdrowa masa ciała, „wysoka” aktywność fizyczna (czyli przynajmniej 22 minut spaceru dziennie), spożycie owoców i warzyw, cholesterol poniżej normy, ciśnienie krwi i poziom cukru we krwi ‒ w normie.</p>
<p>Celem było obniżenie liczby zgonów w wyniku chorób serca o 20% do 2020 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Dlaczego tak skromnie? Ograniczenie o 25% uznane zostało za nierealne, o 15% uważane było za niewystarczające. Ostatecznie zdecydowano się więc na 20% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Prawda jest jednak taka, że o 90% ryzyko wystąpienia chorób serca obniżyć można dzięki prostym zmianom w zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15364185" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego więc 25-procentowe ograniczenie liczby zgonów uznane zostało za tak bardzo nierealne? By zrozumieć przyczyny, musimy zdać sobie sprawę, jak bardzo niezdrowa w dzisiejszych czasach jest dieta przeciętnego człowieka.</p>
<p>Najczęstszym powodem, dla którego pacjenci nie stosują diety obniżającej cholesterol jest przekonanie, że ich sposób odżywiania jest już wystarczająco zdrowy i nie wymaga żadnej poprawy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23177484" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak analiza stanu zdrowia układu sercowo-naczyniowego wśród dorosłych Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22095826" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wykazała, że zdrowych nawyków żywieniowych trzyma się zaledwie ok. 1% populacji. Mowa tutaj o absolutnym minimum zdrowej diety: pięć porcji warzyw i owoców dziennie, spożycie strączków i pełnoziarnistych zbóż, czy ograniczenie słodzonych napojów gazowanych do trzech puszek tygodniowo. Jaki procent Amerykanów wciela w życie wszystkie siedem elementów zdrowego stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Jak pokazało badanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22095826" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> z udziałem 14 000 kobiet i mężczyzn, większość spełnia dwa lub trzy zalecenia, jednak do wszystkich siedmiu nie stosuje się prawie nikt. Wyniki badania przedstawione zostały na poniższych wykresach. Siedem z siedmiu zasad praktykuje zaledwie 1 na 2 000 Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321154" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Który z czynników okazał się najbardziej problematyczny? Rzecz jasna ‒ dieta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321154" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dane te zdecydowanie skłonić nas powinny do odrobiny refleksji.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-mzGl]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-416 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-1024x326.jpg" alt="wykres_simple 7" width="1024" height="326" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-1024x326.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-300x96.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-768x245.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7.jpg 1513w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Co gorsza niezdrowe nawyki powszechne są również wśród przedstawicieli zawodów medycznych. Mniej prawdopodobne jest, by palący lekarze zalecali swoim pacjentom rzucenie palenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18774670" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, a lekarze unikający ruchu, zachęcali swoich podopiecznych do aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20860642" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Czy to w przypadku spożycia owoców i warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23382404" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, czy innych elementów zdrowego stylu życia, to właśnie lekarze powinni stanowić wzór do naśladowania dla reszty społeczeństwa. Zwiększa to zarówno ich wiarygodność, jak i skuteczność <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3825914" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Minęły już czasy, gdy otyły lekarz, strzepujący popiół z papierosa na swoją ubrudzoną sosem pieczeniowym kamizelkę, stanowił wiarygodny autorytet w zakresie zdrowego stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3825914" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11125774" target="_blank" rel="noopener">D R Offord. Selection of levels of prevention. Addict Behav. 2000 Nov-Dec;25(6):833-42.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10979319" target="_blank" rel="noopener">O N Gofrit, J Shemer, D Leibovici, B Modan, S C Shapira. Quaternary prevention: a new look at an old challenge. Isr Med Assoc J. 2000 Jul;2(7):498-500.</a><br />
[3] <a href="http://www.maneyonline.com/doi/abs/10.1179/030801878791925921" target="_blank" rel="noopener">T Strasser. Reflections on Cardiovascular Diseases. Maney Volume 3, Issue 3 (01 September 1978), pp. 225-230.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">D M Lloyd-Jones, Y Hong, D Labarthe, D Mozaffarian, L J Appel, L Van Horn, K Greelund. S Daniels, G Nichol, G F Tomaselli, D K Arnett, G C Fonarow. P M Ho, and more. Defining and setting national goals for cardiovascular health promotion and disease reduction: the American Heart Association&#8217;s strategic Impact Goal through 2020 and beyond. Circulation. 2010 Feb 2;121(4):586-613.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321158" target="_blank" rel="noopener">C W Yancy. Is ideal cardiovascular health attainable? Circulation. 2011 Mar 1;123(8):835-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15364185" target="_blank" rel="noopener">S Yusuf, S Hawken, S Ounpuu, T Dans, A Avezum, F Lanas, M McQueen, A Budaj, P Pais, J Varigos, L Lisheng, INTERHEART Study Investigators. Effect of potentially modifiable risk factors associated with myocardial infarction in 52 countries (the INTERHEART study): case-control study. Lancet. 2004 Sep 11-17;364(9438):937-52.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23177484" target="_blank" rel="noopener">E Bruckert, D Pouchain, S Auboiron, C Mulet. Cross-analysis of dietary prescriptions and adherence in 356 hypercholesterolaemic patients. Arch Cardiovasc Dis. 2012 Nov;105(11):557-65.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22095826" target="_blank" rel="noopener">C M Shay, H Ning, N B Allen, M R Carnethon, S E Chiuve, K J Greenlund, M L Daviglus, D M Lloyd-Jones. Status of cardiovascular health in US adults: prevalence estimates from the National Health and Nutrition Examination Surveys (NHANES) 2003-2008. Circulation. 2012 Jan 3;125(1):45-56.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321154" target="_blank" rel="noopener">C Bambs, K E Kip, A Singa, S R Mulukutla, A N Aiyer, S E Reis. Low prevalence of &#8222;ideal cardiovascular health&#8221; in a community-based population: the heart strategies concentrating on risk evaluation (Heart SCORE) study. Circulation. 2011 Mar 1;123(8):850-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18774670" target="_blank" rel="noopener">A Pipe, M Sorensen, R Reid. Physician smoking status, attitudes toward smoking, and cessation advice to patients: an international survey. Patient Educ Couns. 2009 Jan;74(1):118-23.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20860642" target="_blank" rel="noopener">M Howe, A Leidel, S M Krishnan, A Weber, M Rubenfire, E A Jackson. Patient-related diet and exercise counseling: do providers&#8217; own lifestyle habits matter? Prev Cardiol. 2010 Fall;13(4):180-5.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23382404" target="_blank" rel="noopener">O Y Hung, N L Keenan, J Fang. Physicians&#8217; health habits are associated with lifestyle counseling for hypertensive patients. Am J Hypertens. 2013 Feb;26(2):201-8.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3825914" target="_blank" rel="noopener">T E Kottke, H Blackburn, M L Brekke, L I Solberg. The systematic practice of preventive cardiology. Am J Cardiol. 1987 Mar 1;59(6):690-4.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Apr 2021 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol HDL]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskotłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dr Caldwell Esselstyn]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[tętniak]]></category>
		<category><![CDATA[tętniak aorty]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz brzuszny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wiek nastoletni]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=318</guid>

					<description><![CDATA[<p>Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie W 1930 r. opublikowano przełomowe badanie [1], które na zawsze zmieniło nasze spojrzenie na temat mechanizmów rozwoju chorób serca. Seria 300 autopsji przeprowadzonych na żołnierzach...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie/">Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie/">Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</h3>
<p>W 1930 r. opublikowano przełomowe badanie <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=286620" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, które na zawsze zmieniło nasze spojrzenie na temat mechanizmów rozwoju chorób serca. Seria 300 autopsji przeprowadzonych na żołnierzach amerykańskich poległych w czasie wojny w Korei, średnia wieku: 22 lata. W 77% przypadków u tych młodych ludzi stwierdzono „wyraźne”, a więc widoczne gołym okiem, zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych, oznaki „twardnienia” tętnic. Jak pokazują poniższe zdjęcia, naczynia krwionośne niektórych żołnierzy zapchane były w 90%, czasami nawet bardziej.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-dC8n]"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-320 size-thumbnail aligncenter" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1-150x150.jpg" alt="Zdjęcie 1- miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie" width="150" height="150" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-1-350x350.jpg 350w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-dC8n]"><br />
<img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-thumbnail wp-image-321" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1-150x150.jpg" alt="zdjęcie 2-miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie" width="150" height="150" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/zdjecie-2-1-350x350.jpg 350w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a></p>
<p>Cytując Journal of the American Medical Association <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3534337" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, „Jak pokazuje ta szeroko cytowana publikacja, zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych pojawiają się całe dziesiątki lat przed osiągnięciem wieku, w którym choroba wieńcowa zostaje rozpoznana”, czyli na długo przed pojawieniem się pierwszych objawów. W późniejszych latach przebadano serca kolejnych żołnierzy <a href="http://www.ajconline.org/article/0002-9149%2862%2990152-2/abstract" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Analiza tysięcy przypadków potwierdziła wyniki pierwszego badania.</p>
<p>W jakim dokładnie wieku zaczynają pojawiać się pierwsze zmiany miażdżycowe? Jak pokazują badania <a href="http://www.journals.elsevierhealth.com/periodicals/jar/article/PIIS0368131969800207/abstract" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, wszystkie dzieci w wieku 10 lat mają już w tętnicach złogi tłuszczowe, które stanowią oznakę pierwszej fazy miażdżycy. Co jest przyczyną osadzania się blaszek miażdżycowych w tętnicach? Dlaczego problem ten dotyczy nawet dzieci? Na właściwy trop naprowadziło nas opublikowane w latach 80., słynne już dziś badanie, The Bogalusa Heart Study <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3455748" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Analiza autopsji osób zmarłych w wieku 3-26 lat wykazała, że czynnikiem ryzyka nr 1 jest cholesterol.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-dC8n]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-325 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1-1024x809.jpg" alt="Wykres 1-miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie" width="469" height="370" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1-1024x809.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1-300x237.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1-768x607.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-1.jpg 1062w" sizes="auto, (max-width: 469px) 100vw, 469px" /></a></p>
<p>Jak pokazuje powyższy wykres <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3455748" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, im wyższy był poziom „złego” cholesterolu we krwi badanych, tym większa była ilość złogów tłuszczowych w ich tętnicach. Odkrycie rzecz jasna bardzo istotne, problem polegał na tym, że w badaniu przeanalizowano zaledwie 30 przypadków. Naukowcy postanowili zatem rozszerzyć grupę badanych ‒ 3 000 osób zmarłych w wyniku wypadku, przedział wiekowy: 15-34 lat <a href="http://europepmc.org/abstract/MED/12244281/reload=0;jsessionid=LgelpF26ZVp4Wk7W2xyb.12" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Efektem analizy tysięcy autopsji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17015535" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> było opracowanie systemu punktacji, pozwalającego przewidzieć stopień zaawansowania zmian miażdżycowych u osób w młodym wieku. Im wyższa liczba punktów, tym większe prawdopodobieństwo istniejących już zmian chorobowych.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/tabela1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-dC8n]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-327 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/tabela1.jpg" alt="Tabela-miażdżyca w dzieciństwie" width="390" height="497" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/tabela1.jpg 740w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/tabela1-236x300.jpg 236w" sizes="auto, (max-width: 390px) 100vw, 390px" /></a></p>
<p>Punktację dla poszczególnych czynników ryzyka przedstawiono w powyższej tabeli. Jak widzimy, w przypadku osób palących w wieku lat kilkunastu, dwudziestu, czy zaraz po trzydziestce liczba punktów wynosi 1. Jeśli do powyższych czynników dochodzi jeszcze nadciśnienie, liczba punktów wzrasta do 4. Otyli mężczyźni otrzymują 6 punktów. Jednak głównym czynnikiem ryzyka bez wątpienie jest cholesterol. Osoby, których poziom cholesterolu nie-HDL (cholesterol całkowity minus „dobry” cholesterol HDL) przekracza 220 są w mniej więcej osiem razy gorszej sytuacji niż palacze.</p>
<p>Poniższe wykresy przedstawiają szacowane prawdopodobieństwo istniejących już zaawansowanych zmian miażdżycowych, w zależności od liczby punktów, dla kobiet i mężczyzn, z podziałem na 4 grupy wiekowe. Za przykład posłużyć może przypadek młodej kobiety ze stosunkowo wysokim poziomem cholesterolu, niepalącej, o zdrowej masie ciała, bez problemów z nadciśnieniem, czy poziomem cukru we krwi. Prawdopodobieństwo, że jeszcze przed 16. rokiem życia w jej tętnicach rozwiną się zaawansowane zmiany miażdżycowe wynosi zaledwie kilka procent. Jeśli jednak nie poprawi ona swojego sposobu odżywiania, szanse na poważną chorobę serca jeszcze przed trzydziestką wzrosnąć mogą do mniej więcej 20%. Bardzo wysoki poziom cholesterolu wiązać się może nawet z 30-procentowym ryzykiem.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-dC8n]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-323 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2-1024x403.jpg" alt="Wykres 2-miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie" width="747" height="294" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2-1024x403.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2-300x118.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2-768x302.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2-1536x605.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-2.jpg 1831w" sizes="auto, (max-width: 747px) 100vw, 747px" /></a></p>
<p>Wystarczy obniżyć stężenie cholesterolu do poziomu charakterystycznego dla lakto-owo wegetarian, by ryzyko spadło do zaledwie 10%. Jeszcze niższe staje się dzięki aktywności fizycznej, pozwalającej podnieść poziom „dobrego” cholesterolu HDL. W przedstawionym badaniu „Zmiany miażdżycowe wykryto w znaczącej liczbie przypadków, nawet wśród osób między 15. a 19. rokiem życia. Oznacza to, że profilaktykę pierwotną rozpoczynać należy najpóźniej pod koniec wieku nastoletniego. Celem powinno być łagodzenie skutków istniejących już zmian miażdżycowych, jak również prewencja lub spowolnienie postępu choroby”.</p>
<p>Poniższy wykres pochodzi z badania nad wpływem ograniczenia spożycia tłuszczów nasyconych wśród dzieci w wieku 11 lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16330680" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak widzimy, wprowadzone zmiany żywieniowe przyniosły znaczącą poprawę funkcjonowania tętnic. „Nawet w dzieciństwie wysokie stężenie cholesterolu we krwi może przyczyniać się do przyspieszenia rozwoju zmian miażdżycowych. W związku z powyższym długoterminowa profilaktyka miażdżycy może okazać się najskuteczniejsza, jeśli rozpoczęta zostanie we wczesnych etapach życia”, nawet w wieku 7 miesięcy.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-3.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-dC8n]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-324 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-3.jpg" alt="Wykres 3-miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie" width="513" height="409" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-3.jpg 830w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-3-300x239.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-3-768x612.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p>„Miażdżyca [„twardnienie” tętnic] rozpoczyna się w dzieciństwie…” <a href="http://europepmc.org/abstract/MED/12244281/reload=0;jsessionid=LgelpF26ZVp4Wk7W2xyb.12" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Pamiętajmy, że niemal wszystkie dzieci w wieku 10 lat mają już w tętnicach złogi tłuszczowe, które stanowią oznakę pierwszej fazy miażdżycy. Po 20. roku życia w tętnicach zaczynają rozwijać się zmiany miażdżycowe, które po trzydziestce stopniowo stają się coraz bardziej zaawansowane, aż w końcu doprowadzają do śmierci chorego, czy to w wyniku zawału serca, czy udaru mózgu. W kończynach zmiany miażdżycowe przejawiać się mogą w formie gangren, w aorcie, w formie tętniaków.</p>
<p>Zatem w przypadku osób powyżej 10. roku życia nie można już mówić o profilaktyce chorób serca. Zdrowe wybory żywieniowe stają się na tym etapie sposobem na odwrócenie rozwoju zapoczątkowanych już zmian chorobowych.</p>
<p>Dr Ornish i dr Esselstyn udowodnili, że dieta roślinna jest w stanie odwrócić rozwój chorób serca. Nie czekajmy na pierwszy zawał, zacznijmy dbać o nasze zapchane tętnice już teraz. Już teraz możemy zacząć odwracać rozwój miażdżycy. Już teraz możemy zacząć odwracać rozwój miażdżycy u naszych dzieci. Kiedy jak nie dzisiaj?</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<ol>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=286620" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">W. F. Enos, R. H. Holmes, J. Beyer. Coronary disease among United States soldiers killed in action in Korea preliminary report. Journal of the American Medical Association 1953 152(12):1090 &#8211; 1093.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3534337" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">J. P. Strong. Coronary atherosclerosis in soldiers. JAMA: the journal of the American Medical Association 1986 256(20):2863 &#8211; 2866.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ajconline.org/article/0002-9149%2862%2990152-2/abstract" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">W. F. Enos, R. H. Holmes, J. C. Beyer. Pathology of coronary arteriosclerosis. Am J Cardiol 1962 9(3):343 &#8211; 354.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.journals.elsevierhealth.com/periodicals/jar/article/PIIS0368131969800207/abstract" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">J. P. Strong, H. C. McGill. The pediatric aspects of atherosclerosis. J Atheroscler Res 1969 9(3):251 &#8211; 265.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3455748" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">W. P. Newman III, D. S. Freedman, A. W. Voors, P. D. Gard, S. R. Srinivasan, J. L. Cresanta, G. D. Williamson, L. S. Webber, G. S. Berenson. Relation of serum lipoprotein levels and systolic blood pressure to early atherosclerosis. The Bogalusa Heart Study. N. Engl. J. Med. 1986 314(3):138 &#8211; 144.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3455748" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">W. P. Newman III, D. S. Freedman, A. W. Voors, P. D. Gard, S. R. Srinivasan, J. L. Cresanta, G. D. Williamson, L. S. Webber, G. S. Berenson. Relation of serum lipoprotein levels and systolic blood pressure to early atherosclerosis. The Bogalusa Heart Study. N. Engl. J. Med. 1986 314(3):138 &#8211; 144.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12244281/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">H. C. McGill Jr., E.E. Herderick. Atherosclerosis in youth. Minerva Pediatr 2002 54(5):437-447.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17015535" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">C. A. McMahan, S. S. Gidding, G. T. Malcom, R. E. Tracy, J. P. Strong, H. C. McGill Jr. Pathobiological determinants of atherosclerosis in youth risk scores are associated with early and advanced atherosclerosis. Pediatrics 2006 118(4):1447 &#8211; 1455.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16330680" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">O. T. Raitakari, T. Rönnemaa, M. J. Järvisalo, T. Kaitosaari, I. Volanen, K. Kallio, H. Lagström, E. Jokinen, H. Niinikoski, J. S. A. Viikari, O. Simell. Endothelial function in healthy 11-year-old children after dietary intervention with onset in infancy: The Special Turku Coronary Risk Factor Intervention Project for children (STRIP). Circulation 2005 112(24):3786 &#8211; 3794.</span></a></li>
</ol>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie/">Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/miazdzyca-rozpoczyna-sie-w-dziecinstwie/">Miażdżyca rozpoczyna się w dzieciństwie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
