Toksyny w algach – skąd się biorą i dlaczego mogą być niebezpieczne?
Wszystkie artykuły z tej serii:
- Toksyny w algach – skąd się biorą i dlaczego mogą być niebezpieczne?
- Suplementacja chlorelli – ryzyko i korzyści
- Suplementacja spiruliny – korzyści i skutki uboczne
Schizochytrium, czyli rodzaj alg wykorzystywany do produkcji suplementów zawierających DHA, hodowany jest w warunkach kontrolowanych. Jak pokazują badania, dzięki temu nie dochodzi do ich zanieczyszczenia morskimi biotoksynami [1]. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku niebiesko-zielonych alg, takich jak Aphanizomenon flos-aquae (AFA), które pozyskiwane są bezpośrednio z jeziora Klamath w stanie Oregon (USA) i trafiają na rynek jako suplementy diety [2].
Niebiesko-zielone algi AFA – czy jest się czego obawiać?
Badania pokazują, że te niebiesko-zielone algi mogą wytwarzać spore ilości cylindrospermopsyny i saksytoksyny [3]. Cylindrospermopsyna działa toksycznie na wątrobę, a saksytoksyna należy do neurotoksyn [3] i uwzględniona została w Wykazie 1. Konwencji o zakazie broni chemicznej (ang. Chemical Weapons Convention) [4]. Szkodliwość niebiesko-zielonych alg po raz pierwszy zdemaskowana została w badaniu z 2000 r. [4] Toksyczne dla wątroby mikrocystyny wykryto tutaj w 85 z 87 przenanalizowanych próbek, z czego 72% zawierało te związki w stężeniu powyżej 1 ppm [4], czyli limitu bezpieczeństwa ustanowionego przez stan Oregon (przy założeniu, że przeciętna osoba dorosła, o wadze 60 kg, spożywać będzie mniej więcej 2 gramy AFA dziennie) [5].
AFA wykazują właściwości toksykogenne, co oznacza, że zawarte w nich toksyny po części są przez nie bezpośrednio wytwarzane [3]. Jednocześnie jednak w środowisku naturalnym narażone są na kontakt z innymi gatunkami alg, które również mogą produkować toksyny, co wskazuje na ryzyko wzajemnego zanieczyszczania [6]. Od czasu ich wprowadzenia do obrotu suplementy na bazie niebiesko-zielonych alg z jeziora Klamath były przedmiotem publicznych dochodzeń w sprawie ich potencjalnych działań niepożądanych [7]. W obliczu tych obaw producenci wielokrotnie zapewniali, że ich wyroby są bezpieczne [7]. Później jednak swoje deklaracje nieco stonowali, oświadczając, że poziom zanieczyszczenia preparatów nie przekracza ustanowionego limitu [7].
Wyniki badań nad algami – co wykazały testy?
W 2018 r. przebadano dziesiątki suplementów na bazie niebiesko-zielonych alg, zawierających w swoim składzie AFA [8]. Jak się okazało, w mniej więcej 25% przetestowanych preparatów wykryto zanieczyszczenia w stężeniu około lub powyżej ustanowionego limitu, choć tylko jeden produkt przekroczył limit w znaczącym stopniu (ze stężeniem w wysokości 2,8 ppm) [8]. Bardziej niepokojąco wyglądają wyniki badania z 2020 r., bo dla dwóch suplementów z AFA wykazano tutaj zanieczyszczenie na poziomie prawie 50 ppm [9].
Przy założeniu dawkowania zgodnie z zaleceniami producentów tolerowane dzienne spożycie toksyn przekroczyć można nawet 75-krotnie [9]. Żeby było ciekawiej, te same dwa suplementy przetestowano też w badaniu z 2018 r. i wyniki wcale nie były wtedy tak szokujące – zanieczyszczenia owszem wykryto, ale w stężeniu około 1 ppm, czyli zbliżonym do ustanowionego limitu [9]. Na tym przykładzie widzimy, że stopień zanieczyszczenia AFA z jeziora Klamath jest bardzo zróżnicowany [9], w związku z czym zapewnienia producentów, że ich wyroby nie przekraczają dopuszczalnego limitu, nie dają żadnej gwarancji bezpieczeństwa. W zależności od partii zawartość zanieczyszczeń w tym samym produkcie może być bowiem zupełnie inna. Wyniki te znalazły potwierdzenie również w innych badaniach – pod względem poziomu zanieczyszczeń różne partie tego samego suplementu różnić się mogą między sobą nawet 50-krotnie [10].
W literaturze naukowej opisano przypadek młodej kobiety, która zmarła w wyniku niewydolności wątroby, prawdopodobnie w następstwie długotrwałej suplementacji AFA [10]. Możliwą przyczynę naukowcy zidentyfikowali na podstawie wyników autopsji. W wątrobie kobiety wykryto podwyższone stężenie mikrocystyn [10]. W świetle tych odkryć dystrybucja i sprzedaż preparatów z AFA, z przeznaczeniem do spożycia przez ludzi, wydaje się wysoce problematyczna [7]. Jak na ironię, suplementy te przyjmuje się zwykle w celu „oczyszczenia organizmu z toksyn” [2].
Co zamiast alg AFA?
Najnowsze badanie w tym zakresie opublikowano w 2023 r. [11] Wyniki były niestety niezmiennie alarmujące: poziom zanieczyszczenia alg AFA z jeziora Klamath w dalszym ciągu przekracza górny limit bezpieczeństwa nawet 10-krotnie [11]. Naukowcy sugerują, że w celu zminimalizowania narażenia na te toksyny, zamiast AFA lepiej stosować spirulinę albo chlorellę [11]. Pytanie tylko, czy jest to opcja rzeczywiście bezpieczniejsza… Przekonamy się w następnym artykule.
Źródło: nutritionfacts.org
[1] EFSA Panel on Nutrition, Novel Foods and Food Allergens (NDA), Turck D, Castenmiller J, et al. Safety of oil from Schizochytrium limacinum (strain FCC-3204) for use in food supplements as a novel food pursuant to Regulation (EU) 2015/2283. EFSA Journal. 2021;19(1):6345.[2] Gilroy DJ, Kauffman KW, Hall RA, Huang X, Chu FS. Assessing potential health risks from microcystin toxins in blue-green algae dietary supplements. Environ Health Perspect. 2000;108(5):435-439.
[3] Lyon-Colbert A, Su S, Cude C. A systematic literature review for evidence of aphanizomenon flos-aquae toxigenicity in recreational waters and toxicity of dietary supplements: 2000-2017. Toxins (Basel). 2018;10(7):254.
[4] Malik JK, Bharti VK, Rahal A, Kumar D, Gupta RC. Cyanobacterial (blue-green algae) toxins. In: Handbook of Toxicology of Chemical Warfare Agents. Elsevier; 2020:467-478.
[5] Marsan DW, Conrad SM, Stutts WL, Parker CH, Deeds JR. Evaluation of microcystin contamination in blue-green algal dietary supplements using a protein phosphatase inhibition-based test kit. Heliyon. 2018;4(3):e00573.
[6] Sánchez-Parra E, Boutarfa S, Aboal M. Are cyanotoxins the only toxic compound potentially present in microalgae supplements? Results from a study of ecological and non-ecological products. Toxins (Basel). 2020;12(9):552.
[7] Heussner AH, Mazija L, Fastner J, Dietrich DR. Toxin content and cytotoxicity of algal dietary supplements. Toxicol Appl Pharmacol. 2012;265(2):263-271.
[8] Marsan DW, Conrad SM, Stutts WL, Parker CH, Deeds JR. Evaluation of microcystin contamination in blue-green algal dietary supplements using a protein phosphatase inhibition-based test kit. Heliyon. 2018;4(3):e00573.
[9] Miller TR, Xiong A, Deeds JR, et al. Microcystin toxins at potentially hazardous levels in algal dietary supplements revealed by a combination of bioassay, immunoassay, and mass spectrometric methods. J Agric Food Chem. 2020;68(30):8016-8025.
[10] Vichi S, Lavorini P, Funari E, Scardala S, Testai E. Contamination by Microcystis and microcystins of blue-green algae food supplements (Bgas) on the Italian market and possible risk for the exposed population. Food Chem Toxicol. 2012;50(12):4493-4499.
[11] Fontaine J, Vo Duy S, Troncy C, et al. Screening of multi-class cyanotoxins in algal dietary supplements marketed in North America. Algal Research. 2023;73:103162.
STRESZCZENIE:
Nie wszystkie algi są sobie równe. Choć kojarzą się z naturalnym źródłem zdrowia i składników odżywczych, niektóre z nich mogą kryć w sobie coś, czego nie chcielibyśmy dostarczać organizmowi. Skąd pochodzą te kontrowersje i dlaczego warto uważniej przyglądać się suplementom z alg? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w tym artykule!
