<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>fast food - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/fast-food/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/fast-food/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 02 Nov 2024 13:04:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>fast food - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/fast-food/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Oct 2024 09:23:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2975</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi Wszystkie artykuły z tej serii: „Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi Aktywność fizyczna a odchudzanie. W czym tkwi...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/">„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/">„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/" target="_blank" rel="noopener">„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-a-odchudzanie-w-czym-tkwi-sekret/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna a odchudzanie. W czym tkwi sekret?</a></li>
</ol>
<p>Co jest bardziej istotne w kontekście utraty masy ciała: dieta czy aktywność fizyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17908517/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Jak pokazało przeprowadzone w USA krajowe badanie ankietowe, spośród Amerykanów, którzy starają się schudnąć „zdecydowana większość”, bo aż 70%, uważa, że aktywność fizyczna jest równie ważna co spożywane jedzenie i napoje <a href="https://foodinsight.org/wp-content/uploads/2011/05/2011-IFIC-FDTN-Food-and-Health-Survey.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mniej więcej 20% ankietowanych za bardziej znaczący uznała wpływ aktywności fizycznej, a na samą dietę postawiło tylko około 10% <a href="https://foodinsight.org/wp-content/uploads/2011/05/2011-IFIC-FDTN-Food-and-Health-Survey.pdf" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jakie z tego wnioski? Zdecydowana większość Amerykanów jest w błędzie.</p>
<p>Skąd bierze się przekonanie, że aktywność fizyczna odgrywa rolę równie istotną co dieta? To proste, powszechnie wiadomo przecież, że naszą masę ciała determinuje bilans między kaloriami spożywanymi a kaloriami spalanymi. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że dużo większy wpływ mamy na kalorie spożywane. Tak na dobrą sprawę mamy nad nimi wręcz pełną kontrolę. To my przecież decydujemy czy przyjmiemy 0 kcal, czy 10 000 kcal w ciągu dnia. W dużej mierze poza naszą kontrolą są natomiast kalorie spalane.</p>
<p>W przeciwieństwie do zwierząt dzikich, u których za większą część dziennego wydatku energetycznego odpowiada aktywność fizyczna, organizm człowieka mniej więcej 60% dostarczanych mu kalorii przeznacza na utrzymanie się przy życiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14692598/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jest to tzw. podstawowa przemiana materii, w której spory udział ma wysoce energochłonna praca ludzkiego mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3782471/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nawet leżąc cały dzień w łóżku, organizm człowieka i tak spala ponad 1000 kcal na samo podtrzymanie czynności absolutnie podstawowych typu myślenie, oddychanie, czy bicie serca. Z drugiej strony nawet najbardziej „aktywne” osoby ćwiczą ok. 2 godziny tygodniowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17697152/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oznacza to, że w ramach aktywności fizycznej spalamy średnio 100 kcal dziennie, co stanowi jedynie 5% naszego dziennego wydatku energetycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30058919/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wobec tego, przy założeniu dziennej podaży kalorycznej w wysokości 2000 kcal, wychodzi na to, że to, co jemy, wpływa na naszą masę ciała w stopniu 20 razy bardziej znaczącym, niż to, jak ćwiczymy.</p>
<p>Większość ludzi uważa aktywność fizyczną za „bardzo skuteczny” sposób na utratę masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26500086/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, co w literaturze naukowej określane jest jako „mit” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25390301/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, albo wręcz „najpowszechniejsze błędne przekonanie na temat otyłości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21441937/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mimo tego o aktywności fizycznej wspomina się praktycznie we wszystkich oficjalnych wytycznych w zakresie utraty masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19127177/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Czy ćwiczeniami da się zneutralizować skutki nieodpowiedniej diety? Sprawdźmy, co na to badania naukowe.</p>
<p>Prawdą jest, że zgodnie z wynikami badań populacyjnych istnieje silna korelacja między brakiem aktywności fizycznej i otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27044438/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pytanie tylko, czy to siedzący tryb życia prowadzi do otyłości, czy może raczej na odwrót: otyłość prowadzi do siedzącego trybu życia. Można przypuszczać, że do pewnego stopnia jest to zależność dwukierunkowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27044438/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dowieść istnienia, a także określić siłę związku przyczynowo-skutkowego można wyłącznie w randomizowanym badaniu kontrolowanym.</p>
<p>Nad aktywnością fizyczną w kontekście utraty masy ciała takich badań opublikowano już ponad 40, a udział wzięło w nich łącznie prawie 3500 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ogólne wnioski są takie, że aktywność fizyczna jako strategia odchudzająca jest bezskuteczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24251706/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: w badaniach, w których utratę masy ciała próbowano wywołać samymi ćwiczeniami, na przestrzeni średnio 5 miesięcy uczestnicy schudli jedynie 1,4 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29701297/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. No dobrze, a co jeśli aktywność fizyczną połączyć z odpowiednią dietą?</p>
<p>W przeglądzie systematycznym z 2006 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> porównano badania, które analizowały połączenie aktywności fizycznej i diety z badaniami dotyczącymi samej diety. Uczestnicy ćwiczący rzeczywiście schudli więcej, ale różnica była minimalna: średnio 1 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Przeanalizowane tutaj badania trwały od 3 do 12 miesięcy i we wszystkich przypadkach dodatek aktywności fizycznej pozwolił uczestnikom zrzucić zaledwie kilka kilogramów więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Różnica 1 kg była, co prawda, istotna statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wiemy zatem przynajmniej, że ruch ma na masę ciała realny wpływ, a odnotowane efekty nie były zwykłym dziełem przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niestety, jeśli chodzi o istotność kliniczną, 1 kg rocznie to zdecydowanie za mało <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ogólnie przyjęte minimum to redukcja w wysokości 2-3 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29701297/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>W metaanalizie 18 randomizowanych badań kontrolowanych, z których najkrótsze trwało 6 miesięcy, przewaga diety w połączeniu z aktywnością fizyczną nad dietą w izolacji nie osiągnęła już nawet istotności statystycznej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK279077/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wynika z tego, że w tym konkretnym kontekście, jakim jest utrata masy ciała, w perspektywie długoterminowej, ruch nie niesie za sobą żadnych korzyści <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK279077/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. No dobrze, czyli nie odchudza, a może chociaż zapobiega przybieraniu na wadze? Niestety nie. Spośród przeprowadzonych w tym zakresie randomizowanych badań kontrolowanych w przeważającej większości nie wykazano, by aktywność fizyczna miała wspomagać utrzymanie masy ciała po redukcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Z czego to wynika? Istotnym czynnikiem jest na pewno skłonność uczestników badań do przestrzegania treningowych wytycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Nie wystarczy przecież, żeby naukowcy powiedzieli badanym, jak i ile mają ćwiczyć, ważne, żeby te instrukcje zostały rzeczywiście wcielone w życie. Mając to na uwadze, naukowcy ponownie zestawili ze sobą te same randomizowane badania kontrolowane nad aktywnością fizyczną w kontekście odchudzania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Tym razem osoby, które zignorowały ćwiczeniowe instrukcje, nie zostały w ogóle wzięte pod uwagę, a analizę ograniczono tylko do tych naprawdę zaangażowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co się okazało? Korzystny wpływ aktywności fizycznej był już niezaprzeczalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Żeby ćwiczenia mogły przynieść efekty, trzeba rzeczywiście ćwiczyć. Niestety często zdarza się, że początkowy zapał do treningów szybko przemija <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25390301/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystko przez to, że znacznie przeszacowujemy możliwości aktywności fizycznej w zakresie spalania nadmiarowych kilokalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25390301/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Kawałek pizzy ma około 300 kcal. Spalenie takiej porcji wymaga godziny szybkiego marszu. Jeden Happy Meal to 2 godziny biegania, natomiast aby rozprawić się z ilością kalorii pochodzącą z jednego ciastka Oreo, trzeba wejść po schodach na 50. piętro.</p>
<p>Między innymi właśnie dlatego w kontekście utraty masy ciała czynnikiem najistotniejszym jest dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35329181/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Stąd też pomysł naukowców działających w obszarze zdrowia publicznego, żeby wprowadzić nowy system oznaczania produktów wysoko przetworzonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35329181/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Tradycyjne tabele wartości odżywczych to jedno, ale czy nie daje bardziej do myślenia etykieta informująca, że spalenie czekolady będzie wymagało 2 godzin chodzenia, a ciastek ‒ 81 minut skakania na skakance <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35329181/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>?</p>
<p>W restauracjach typu fast-food oznaczanie menu piktogramami przedstawiającymi różne rodzaje aktywności fizycznej okazało się dla konsumentów skuteczną zachętą do wyboru opcji mniej kalorycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23220355/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zdrowsze odżywianie staje się bardziej atrakcyjne, gdy okazuje się, że spalenie większej porcji frytek wymaga dodatkowych 5 km spaceru, a panierowany kurczak w sałatce może oznaczać konieczność przebiegnięcia niemal 5 km <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23220355/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17908517/" target="_blank" rel="noopener">Cudjoe S, Moss S, Nguyen L, Domke H. Clinical inquiries. How do exercise and diet compare for weight loss? J Fam Pract. 2007;56(10):841-842, 844.</a><br />
[2] <a href="https://foodinsight.org/wp-content/uploads/2011/05/2011-IFIC-FDTN-Food-and-Health-Survey.pdf" target="_blank" rel="noopener">2011 Food and Health Survey. International Food Information Council. May 2011.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14692598/" target="_blank" rel="noopener">Speakman JR, Selman C. Physical activity and resting metabolic rate. Proc Nutr Soc. 2003;62(3):621-634.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3782471/" target="_blank" rel="noopener">Ravussin E, Lillioja S, Anderson TE, Christin L, Bogardus C. Determinants of 24-hour energy expenditure in man. Methods and results using a respiratory chamber. J Clin Invest. 1986;78(6):1568-1578.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17697152/" target="_blank" rel="noopener">Levine JA. Nonexercise activity thermogenesis&#8211;liberating the life-force. J Intern Med. 2007;262(3):273-287.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30058919/" target="_blank" rel="noopener">Shook RP. Obesity and energy balance: What is the role of physical activity? Expert Rev Endocrinol Metab. 2016;11(6):511-520.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26500086/" target="_blank" rel="noopener">Thomas DM, Kyle TK, Stanford FC. The gap between expectations and reality of exercise-induced weight loss is associated with discouragement. Prev Med. 2015;81:357-360.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25390301/" target="_blank" rel="noopener">Kelly AS. Debunking the myth: exercise is an effective weight loss treatment. Exerc Sport Sci Rev. 2015;43(1):2.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21441937/" target="_blank" rel="noopener">Flatt JP. Issues and misconceptions about obesity. Obesity (Silver Spring). 2011;19(4):676-686.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19127177/" target="_blank" rel="noopener">Donnelly JE, Blair SN, Jakicic JM, et al. American College of Sports Medicine Position Stand. Appropriate physical activity intervention strategies for weight loss and prevention of weight regain for adults. Med Sci Sports Exerc. 2009;41(2):459-471.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27044438/" target="_blank" rel="noopener">Myers A, Gibbons C, Finlayson G, Blundell J. Associations among sedentary and active behaviours, body fat and appetite dysregulation: investigating the myth of physical inactivity and obesity. Br J Sports Med. 2017;51(21):1540-1544.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17054187/" target="_blank" rel="noopener">Shaw K, Gennat H, O’Rourke P, Del Mar C. Exercise for overweight or obesity. Cochrane Database Syst Rev. 2006;2006(4):CD003817.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24251706/" target="_blank" rel="noopener">Fock KM, Khoo J. Diet and exercise in management of obesity and overweight. J Gastroenterol Hepatol. 2013;28 Suppl 4:59-63.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29701297/" target="_blank" rel="noopener">Williamson PJ, Atkinson G, Batterham AM. Inter-individual differences in weight change following exercise interventions: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Obes Rev. 2018;19(7):960-975.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK279077/" target="_blank" rel="noopener">von Loeffelholz C, Birkenfeld AL. Non-exercise activity thermogenesis in human energy homeostasis. In: Feingold KR, Anawalt B, Blackman MR, et al., eds. Endotext. MDText.com, Inc.; 2000.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29382563/" target="_blank" rel="noopener">Foright RM, Presby DM, Sherk VD, et al. Is regular exercise an effective strategy for weight loss maintenance? Physiol Behav. 2018;188:86-93.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35329181/" target="_blank" rel="noopener">Huang Y, Yang X, Chen Q. The negative effects of long time physical activity calorie equivalent labeling on purchase intention for unhealthy food. Int J Environ Res Public Health. 2022;19(6):3463.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23220355/" target="_blank" rel="noopener">Dowray S, Swartz JJ, Braxton D, Viera AJ. Potential effect of physical activity based menu labels on the calorie content of selected fast food meals. Appetite. 2013;62:173-181.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/">„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mit-aktywnosci-fizycznej-jako-skutecznego-sposobu-na-spadek-wagi/">„Mit” aktywności fizycznej jako skutecznego sposobu na spadek wagi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jan 2024 13:16:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2108</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych W skali całego naszego życia ryzyko rozwoju nowotworu inwazyjnego wynosi 40% [1]. I nie chodzi tu przykładowo o podstawnokomórkowego raka skóry, czy przewodowego raka piersi,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</h3>
<p>W skali całego naszego życia ryzyko rozwoju nowotworu inwazyjnego wynosi 40% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I nie chodzi tu przykładowo o podstawnokomórkowego raka skóry, czy przewodowego raka piersi, tylko nowotwory złośliwe, w których rokowania nie są optymistyczne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dwie piąte światowej populacji usłyszy w swoim życiu diagnozę raka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co możemy zrobić, żeby to ryzyko ograniczyć? Geny są przyczyną raptem 5% wszystkich przypadków raka. Pozostałe 95% jest wynikiem mutacji genetycznych, do których dochodzi na przestrzeni całego naszego życia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23329041" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przykładowo: na podstawie analizy genetycznej raka płuc ustalono, że u palaczy średnio jedna mutacja genetyczna rozwija się na każde 15 wypalonych papierosów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20016488" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Palenie szkodzi zdrowiu, co do tego nie ma chyba wątpliwości. Jednak główną przyczyną tych mutacji jest nasza dieta, nawet po wykluczeniu wszystkich nowotworów związanych z otyłością <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23329041" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dieta w profilaktyce raka to jedno, ale co jeśli na zapobieganie jest już za późno? Lekarze w dobrej wierze zalecają pacjentom nowotworowym, by „jedli to, na co tylko mają ochotę” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11235249" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Biorąc pod uwagę nakładane na lekarzy ograniczenia czasowe, może nie ma co się dziwić, że taki onkolog nie będzie skłonny wdawać się z pacjentem w dyskusję na temat odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z drugiej strony ze względu na kluczową rolę diety w profilaktyce i leczeniu raka może równie „istotnym obowiązkiem lekarzy powinno być odpowiadanie pacjentom na pytania w zakresie żywienia, zarówno przed rozpoczęciem leczenia, jak i po jego zakończeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Porady w stylu ‘nieważne, proszę jeść to, na co ma pan/-i ochotę’ są mało pomocne i nie stanowią przykładu działania w najlepszym interesie pacjenta” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zgodnie z oficjalnymi zaleceniami Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem (<em>American Institute for Cancer Research</em>), głównego autorytetu w dziedzinie diety i nowotworów, w leczeniu raka zastosowanie mają te same zasady żywieniowe co w jego profilaktyce <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zwiększyć należy spożycie zbóż pełnoziarnistych, warzyw, owoców i fasoli, a ograniczyć podaż żywności typu fast food i przetworzonej oraz mięsa, słodzonych napojów i alkoholu <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zalecenia innych organizacji wyglądają bardzo podobnie: więcej owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych i fasoli, mniej soli, cukru, mięsa i alkoholu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29482780" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak wykazano w badaniu z 2013 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23462914" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> przestrzeganie tych zaleceń znacznie wydłuża życie osobom zmagającym się z nowotworem. Konkretnie mowa tu o cierpiących na raka kobietach w podeszłym wieku, jedynej grupie, na której jak do tej pory skuteczność wytycznych została w ogóle przetestowana.</p>
<p>Jakie konkretnie produkty, powinny się znaleźć w diecie pacjentów onkologicznych? Jest to np. fasola, owoce jagodowe, warzywa z rodziny krzyżowych, siemię lniane, czosnek, zielona herbata, czy pomidory <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zaznacza się jednak, że nie ma czegoś takiego jak jeden magiczny produkt, czy składnik odżywczy, który byłby receptą na wszystko <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kluczem jest dieta w przeważającym stopniu roślinna i połączenie wszystkich tych produktów ze sobą <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A tak oto prezentuje się zdrowotny ranking diet najczęściej stosowanych przez pacjentów nowotworowych. Dużo punktów przyznano tzw. diecie alkalicznej. Nacisk kładzie bowiem na wysokie spożycie warzyw i ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Najgorzej wypadła dieta ketogeniczna. Zaplusowała jedynie wykluczeniem zbóż rafinowanych, alkoholu i słodzonych napojów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pierwsze miejsce zajęła dieta makrobiotyczna ‒ najbardziej zbliżona do diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych. Skoncentrowana jest wokół zbóż pełnoziarnistych, warzyw i fasoli. Jedynym minusem może być niewystarczająca ilość owoców <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W diecie paleo jest za mało zbóż pełnoziarnistych i fasoli, za dużo mięsa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dieta wegańska zapowiada się obiecująco, problematyczne mogą być jednak wszelkiego rodzaju wegańskie produkty wysokoprzetworzone zastępujące mięsa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Czy któraś z tych diet została przetestowana w badaniach?</p>
<p>Jako metoda walki z rakiem dieta keto poniosła sromotną porażkę. Dietę alkaliczną przetestowano w badaniu z 2017 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> z udziałem 11 pacjentów cierpiących na raka płuc. Uczestnicy przeżyli średnio 28,5 miesiąca, czyli około 40% dłużej niż większość pacjentów w badaniach wcześniejszych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Problem polega na tym, że nie było tu grupy kontrolnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jedyną dietą, którą z odwróceniem rozwoju raka powiązano w randomizowanym badaniu kontrolowanym, jest dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych – podstawowy element programu w zakresie zdrowego stylu życia autorstwa dr. Deana Ornisha <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, o którym mówiliśmy w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-raka/" target="_blank" rel="noopener">„Jak nie umrzeć na raka”</a>.</p>
<p>Spośród przeprowadzonych jak do tej pory randomizowanych badań kontrolowanych nad dietą i nowotworami większość wygląda następująco: studium wykonalności mające na celu sprawdzenie, czy poprawa nawyków żywieniowych jest wśród pacjentów nowotworowych w ogóle możliwa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30661935" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jest to jakiś punkt wyjścia. W końcu, po co testować skuteczność zmian żywieniowych, których pacjenci nie byliby nawet w stanie wprowadzić w życie. W badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30661935" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> pacjenci z rakiem szyi i głowy zwiększyli swoje spożycie zielonych warzyw liściastych i warzyw z rodziny krzyżowych do 9 szklanek tygodniowo. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by przetestować skuteczność takiej zmiany w leczeniu raka. Na oficjalne dane w tym zakresie musimy jeszcze poczekać. Nie oznacza to jednak, że już teraz nie możemy zacząć się zdrowiej odżywiać. Zaszkodzić na pewno nie zaszkodzi, a może uratować nam życie. Rak jest w końcu jednym z naszych głównych zabójców, ale na pewno nie jedynym.</p>
<p>W zestawieniu głównych przyczyn śmierci wśród kobiet w podeszłym wieku cierpiących na raka piersi na równi z rakiem piersi idą choroby układu krążenia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W 2011 r. przeprowadzono badanie z udziałem 60 000 kobiet powyżej 65. roku życia, u których zdiagnozowano raka piersi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Naukowcy obserwowali kobiety przez okres średnio 9 lat, a połowa uczestniczek w tym czasie zmarła <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Najbardziej powszechną przyczyną śmierci nie był jednak rak piersi, tylko właśnie choroby układu krążenia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jedynym sposobem odżywiania, który zgodnie z wynikami badań u większości pacjentów odwraca rozwój choroby niedokrwiennej serca, jest dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5466936/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Widzimy zatem, że korzyści ze zdrowego odżywiania dotyczą każdego, nie tylko osób cierpiących na nowotwór.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30511901" target="_blank" rel="noopener">Wallace TC, Bultman S, D’Adamo C, et al. Personalized Nutrition in Disrupting Cancer — Proceedings From the 2017 American College of Nutrition Annual Meeting. J Am Coll Nutr. 2019;38(1):1-14.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23329041" target="_blank" rel="noopener">Coussens LM, Zitvogel L, Palucka AK. Neutralizing Tumor-Promoting Chronic Inflammation: A Magic Bullet? Science. 2013;339(6117):286-291.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20016488" target="_blank" rel="noopener">Pleasance ED, Stephens PJ, O’Meara S, et al. A small-cell lung cancer genome with complex signatures of tobacco exposure. Nature. 2010;463(7278):184-190.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11235249" target="_blank" rel="noopener">Whitman MM. The starving patient: supportive care for people with cancer. Clin J Oncol Nurs. 2000;4(3):121-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24958828/" target="_blank" rel="noopener">Abrams DI. Milking the evidence: diet does matter. J Clin Oncol. 2014 Aug 1;32(22):2290-2. doi: 10.1200/JCO.2014.56.6299. Epub 2014 Jun 23. PMID: 24958828.</a><br />
[6] <a href="https://www.wcrf.org/dietandcancer" target="_blank" rel="noopener">World Cancer Research Fund/American Institute for Cancer Research. Diet, Nutrition, Physical Activity and Cancer: a Global Perspective. Continuous Update Project Expert Report 2018.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29482780" target="_blank" rel="noopener">Vernieri C, Nichetti F, Raimondi A, et al. Diet and supplements in cancer prevention and treatment: Clinical evidences and future perspectives. Crit Rev Oncol Hematol. 2018;123:57-73.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23462914" target="_blank" rel="noopener">Inoue-Choi M, Robien K, Lazovich D. Adherence to the WCRF/AICR Guidelines for Cancer Prevention Is Associated with Lower Mortality among Older Female Cancer Survivors. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2013;22(5):792-802.</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25749658" target="_blank" rel="noopener">Frenkel M, Sierpina V, Sapire K. Effects of complementary and integrative medicine on cancer survivorship. Curr Oncol Rep. 2015;17(5):445.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30474102" target="_blank" rel="noopener">Zick SM, Snyder D, Abrams DI. Pros and Cons of Dietary Strategies Popular Among Cancer Patients. Oncology (Williston Park, NY). 2018;32(11):542-7.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870946" target="_blank" rel="noopener">Hamaguchi R, Okamoto T, Sato M, Hasegawa M, Wada H. Effects of an Alkaline Diet on EGFR-TKI Therapy in EGFR Mutation-positive NSCLC. Anticancer Res. 2017;37(9):5141-5145.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059" target="_blank" rel="noopener">Ornish D, Weidner G, Fair WR, et al. Intensive lifestyle changes may affect the progression of prostate cancer. J Urol. 2005;174(3):1065-9.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30661935" target="_blank" rel="noopener">Crowder SL, Frugé AD, Douglas KG, et al. Feasibility Outcomes of a Pilot Randomized Clinical Trial to Increase Cruciferous and Green Leafy Vegetable Intake in Posttreatment Head and Neck Cancer Survivors. J Acad Nutr Diet. 2019;119(4):659-671.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21689398" target="_blank" rel="noopener">Patnaik JL, Byers T, DiGuiseppi C, Dabelea D, Denberg TD. Cardiovascular disease competes with breast cancer as the leading cause of death for older females diagnosed with breast cancer: a retrospective cohort study. Breast Cancer Res. 2011;13(3).</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5466936/" target="_blank" rel="noopener">Esselstyn CB. A plant-based diet and coronary artery disease: a mandate for effective therapy. J Geriatr Cardiol. 2017 May;14(5):317-320. doi: 10.11909/j.issn.1671-5411.2017.05.004. PMID: 28630609; PMCID: PMC5466936.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsza-dieta-dla-pacjentow-onkologicznych/">Najlepsza dieta dla pacjentów onkologicznych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Jan 2024 13:55:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta śródziemnomorska]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2055</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów Przewiduje się, że zapadalność na nowotwory będzie mieć tendencję wzrostową [1]. Dobra wiadomość jest taka, że spośród najpowszechniejszych rodzajów nowotworów 30-50%...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</h3>
<p>Przewiduje się, że zapadalność na nowotwory będzie mieć tendencję wzrostową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dobra wiadomość jest taka, że spośród najpowszechniejszych rodzajów nowotworów 30-50% to choroby, którym zapobiec mogą zmiany w zakresie diety i stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Weźmy na przykład raka piersi. Wśród kobiet w USA jest to najczęściej diagnozowany rodzaj nowotworu i druga z głównych przyczyn zgonów nowotworowych, zaraz po raku płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak „coraz więcej dowodów wskazuje na to, że zapadalność na raka piersi ograniczyć można przy pomocy zdrowego stylu życia, na który składać powinna się, między innymi, wysokiej jakości dieta, złożona z owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych i warzyw strączkowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, czyli fasoli, grochu, ciecierzycy, czy soczewicy.</p>
<p>Stosowanie się do zasad diety w stylu śródziemnomorskim powiązano z niższą śmiertelnością w wyniku nowotworów, w tym raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954418/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o poszczególne elementy diety śródziemnomorskiej, przeprowadzona analiza wykazała, że najsilniejsze działanie ochronne wykazują owoce, warzywa i zboża pełnoziarniste <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954418/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> ‒ kolejny dowód na to, że dla kobiet, u których zdiagnozowano raka piersi, jako model żywieniowy dieta roślinna zdecydowanie nie ma sobie równych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ale chwila, czy to oznacza, że ta sama dieta, która pomaga nowotworom zapobiegać, może też zwiększać szanse na to, że w razie zachorowania, raka uda się pokonać? Dokładnie tak; przecież nie bez powodu zalecenia Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem (<em>American Institute for Cancer Research</em>) w zakresie profilaktyki nowotworów mają zastosowanie również w przypadku osób, u których chorobę już zdiagnozowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W obu przypadkach wytyczne obejmują utrzymanie zdrowej masy ciała, dbanie o aktywność fizyczną oraz wysokie spożycie produktów roślinnych z następujących czterech grup: zboża pełnoziarniste, warzywa, owoce i fasola <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ograniczyć natomiast należy spożycie żywności typu fast food i przetworzonej oraz mięsa, napojów gazowanych i alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>No dobrze, tylko czy stosowanie się do tych zaleceń rzeczywiście przekłada się na zmniejszenie ryzyka rozwoju raka? Tak, w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że przestrzeganie wytycznych znacząco obniża prawdopodobieństwo zachorowania na którykolwiek z rodzajów nowotworów. Wyniki te dowodzą, że zalecenia w zakresie profilaktyki raka powinny być szeroko rozpowszechniane w społeczeństwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W kwestii zdrowej masy ciała i aktywności fizycznej do wytycznych nie stosowała się mniej więcej połowa badanych, a jeśli chodzi o spożycie wystarczających ilości produktów roślinnych oraz ograniczenie spożycia mięsa i żywności przetworzonej egzaminu nie zdało aż 90% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wyniki te interpretować można przecież jako przysłowiową szklankę w 10% pełną: skoro tak dużo ludzi tych zaleceń obecnie nie przestrzega, największe sukcesy w zakresie profilaktyki raka muszą być jeszcze przed nami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi konkretnie o raka piersi, kobiety, które stosowały się do większości tych zaleceń, ryzyko zachorowania miały o połowę mniejsze niż te, które wdrożyły tylko kilka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804371/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A jeśli już wybierać, spośród wszystkich wytycznych najskuteczniejszą ochronę wydaje się zapewniać ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804371/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Przestrzeganie tych zaleceń powiązano również ze zwiększeniem szans na przeżycie wśród pacjentów, którzy na raka już chorują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dotyczy to również kobiet w podeszłym wieku, z których większość cierpiała na raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23462914/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Dobrym wskaźnikiem zastępczym korzyści wynikających ze spożycia nieprzetworzonych produktów roślinnych jest spożycie błonnika. Nie występuje on bowiem w produktach odzwierzęcych, a żywność przetworzona albo również nie zawiera go wcale, albo, jeśli już, to w bardzo ograniczonej ilości. Jak się okazuje, zwiększenie spożycia błonnika wiąże się z 37% niższym ryzykiem śmierci z jakiejkolwiek przyczyny i 28% niższym ryzykiem śmierci w wyniku konkretnie raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32795218/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I nie chodzi tu wcale o jakieś drastyczne zmiany żywieniowe. Ryzyko śmierci spada o 10% z każdą dodatkową dzienną dawką błonnika w wysokości 5 gramów, co odpowiadałoby jakiejś szklance płatków owsianych, czy brokułów albo ⅓ szklanki fasoli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32795218/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Diagnoza raka może być dla pacjentów dobrym „momentem na refleksję” i okazją do poprawy swoich nawyków zdrowotnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23462914/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Co jeszcze bardziej istotne, wyższe spożycie błonnika zwiększa szanse, że do rozwoju raka piersi w ogóle nie dojdzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249416/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Możliwe, że błonnik działa tutaj w sposób bezpośredni, jako pożywienie dla dobrych bakterii jelitowych, które wytwarzają z niego związki przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niewykluczone również, że działanie profilaktyczne jest tutaj zasługą nieprzetworzonych produktów roślinnych ogółem, z którym siłą rzeczy wiąże się też zwiększona podaż błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Stosowanie się do zaleceń w zakresie profilaktyki raka związane jest nie tylko ze zwiększeniem szans na przeżycie wśród pacjentów, którzy na raka już chorują i obniżeniem ryzyka śmierci w wyniku nowotworu, ale i obniżeniem ryzyka śmierci w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na tym właśnie polega piękno diety roślinnej. Jednym sposobem odżywiania zapewniamy sobie ochronę nie tylko przed rakiem, ale i chorobami serca, a nawet, jak się okazuje, również i chorobami płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wnioski: wyniki tego badania sugerują, że przestrzeganie zaleceń w zakresie diety i stylu życia w profilaktyce nowotworów może w znaczącym stopniu zwiększać szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32067678/" target="_blank" rel="noopener">Solans M, Chan DSM, Mitrou P, Norat T, Romaguera D. A systematic review and meta-analysis of the 2007 WCRF/AICR score in relation to cancer-related health outcomes. Ann Oncol. 2020;31(3):352-368.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32922233/" target="_blank" rel="noopener">Orman A, Johnson DL, Comander A, Brockton N. Breast cancer: a lifestyle medicine approach. Am J Lifestyle Med. 2020;14(5):483-494.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28954418/" target="_blank" rel="noopener">Schwingshackl L, Schwedhelm C, Galbete C, Hoffmann G. Adherence to mediterranean diet and risk of cancer: an updated systematic review and meta-analysis. Nutrients. 2017;9(10):1063.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32210367/" target="_blank" rel="noopener">Kaluza J, Harris HR, Håkansson N, Wolk A. Adherence to the WCRF/AICR 2018 recommendations for cancer prevention and risk of cancer: prospective cohort studies of men and women. Br J Cancer. 2020;122(10):1562-1570.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26804371/" target="_blank" rel="noopener">Harris HR, Bergkvist L, Wolk A. Adherence to the world cancer research fund/american institute for cancer research recommendations and breast cancer risk. Int J Cancer. 2016;138(11):2657-2664.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23462914/" target="_blank" rel="noopener">Inoue-Choi M, Robien K, Lazovich D. Adherence to the WCRF/AICR guidelines for cancer prevention is associated with lower mortality among older female cancer survivors. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2013;22(5):792-802.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32795218/" target="_blank" rel="noopener">Jayedi A, Emadi A, Khan TA, Abdolshahi A, Shab-Bidar S. Dietary fiber and survival in women with breast cancer: a dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Nutr Cancer. 2021;73(9):1570-1580.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32249416/" target="_blank" rel="noopener">Farvid MS, Spence ND, Holmes MD, Barnett JB. Fiber consumption and breast cancer incidence: A systematic review and meta-analysis of prospective studies. Cancer. 2020;126(13):3061-3075.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23553166/" target="_blank" rel="noopener">Vergnaud AC, Romaguera D, Peeters PH, et al. Adherence to the world cancer research fund/american institute for cancer research guidelines and risk of death in europe: results from the european prospective investigation into nutrition and cancer cohort study1,4. Am J Clin Nutr. 2013;97(5):1107-1120.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-styl-zycia-a-profilaktyka-i-przezywalnosc-nowotworow/">Dieta i styl życia a profilaktyka i przeżywalność nowotworów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Dec 2023 16:34:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2003</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu? Wprowadzone w Danii podatki od tłuszczów nasyconych (mięso, nabiał) i cukru zostały ostatecznie zniesione [1]. Sektor spożywczo-rolny utrzymywał bowiem, że konsekwencją...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</h3>
<p>Wprowadzone w Danii podatki od tłuszczów nasyconych (mięso, nabiał) i cukru zostały ostatecznie zniesione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Sektor spożywczo-rolny utrzymywał bowiem, że konsekwencją zdrowszego odżywiania społeczeństwa będzie utrata zbyt dużej liczby miejsc pracy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Zdrowie” gospodarki uznano najwyraźniej za ważniejsze niż zdrowie obywateli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak na ironię, zniesienie podatku od tłuszczów nasyconych nastąpiło akurat wtedy, gdy zaczęły pojawiać się badania nad jego wpływem na zdrowie ludzi. Spożycie mięsa i nabiału było wśród Duńczyków coraz niższe. Jedyny wyjątek stanowiła tutaj śmietana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ograniczyli co prawda spożycie śmietany wysokotłuszczowej, ale tej niskotłuszczowej jedli na tyle dużo, że różnicę w podaży tłuszczów nasyconych udało im się nadrobić, i to z nawiązką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na tym przykładzie widzimy, że zawsze trzeba mieć na względzie możliwość wystąpienia konsekwencji niezamierzonych.</p>
<p>Co z tego, że pod wpływem zachęty finansowej ludzie ograniczą spożycie, na przykład, pełnych cukru ciastek, jeśli w zamian objadać się będą pełnymi soli chipsami? Zdrowie publiczne na takiej zmianie specjalnie by raczej nie skorzystało. Jak pokazało badanie terenowe z 2014 r. <a href="https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2473623" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, zmniejszenie sprzedaży słodzonych napojów gazowanych nie musi wcale oznaczać zmiany na lepsze. Co ciekawe ich miejsce w koszykach konsumentów zająć może bowiem piwo. W badaniu z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23073558/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wykazano natomiast, że oznaczanie wartości energetycznej słodzonych napojów na opakowaniach paradoksalnie może zwiększać sprzedaż takich produktów ‒ przypuszczalnie dlatego, że wcześniej, bez odpowiedniej informacji na etykiecie, konsumenci przeszacowywali kaloryczność produktu.</p>
<p>Przed polityką zdrowotną ukierunkowaną na walkę z otyłością surowo przestrzegają ci, którym zmiany w tym zakresie są najbardziej nie na rękę: Coca-Cola, Kraft, PepsiCo, Wrigley, Red Bull, Światowa Organizacja Badań nad Cukrem, National Cattlemen’s Association (amerykańskie stowarzyszenie producentów wołowiny), Mars, czy Archer Daniels Midland <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23566784/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie można jednak pozwolić, by obawa przed niezamierzonymi konsekwencjami była czynnikiem utrudniającym wdrażanie stosownych działań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ważne jedynie, by do zmian politycznych w tym zakresie podchodzić ze zdrową dawką pokory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A może by tak stworzyć grę dla dzieci, w której promowane będzie spożycie owoców? Brzmi dobrze, prawda? W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> dzieci posadzone zostały przed miskami pełnymi owoców i słodyczy oraz losowo podzielone na trzy grupy. Każda z grup grała w inną „reklamogrę”, promującą albo słodycze, albo owoce, albo zabawki (grupa kontrolna). Jakie były wyniki eksperymentu? Grupa zachęcana do spożycia słodyczy zjadła więcej słodyczy niż grupa kontrolna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Niestety analogicznych efektów nie zaobserwowano w grupie, która grała w grę pro-owocową ‒ ilość zjedzonych owoców wcale nie była większa niż w grupie kontrolnej, większa była za to, ponownie, ilość zjedzonych słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I to właśnie jest najciekawsze: grając w grę promującą spożycie owoców, dzieci zjadły więcej słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypuszczalnie dlatego, że zarówno pod wpływem pierwszej, jak i drugiej gry zaczęły myśleć o jedzeniu i odruchowo sięgnęły po przekąskę, która im po prostu bardziej odpowiadała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Niezwykle fascynującym zjawiskiem jest efekt bumerangu, jakim może skutkować „reklamowanie środków pomocniczych” <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wydawałoby się, że produkty wspomagające rzucenie palenia, typu gumy nikotynowe, powinny rzeczywiście ułatwiać zerwanie z nałogiem <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W końcu większość palaczy chce z papierosami skończyć <a href="https://www.hhs.gov/surgeongeneral/reports-and-publications/tobacco/2020-cessation-sgr-factsheet-key-findings/index.html#:~:text=2020%20Surgeon%20General's%20Report%20Findings,a%20decade%20to%20life%20expectancy." target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wobec tego wszelkie udostępnione im formy pomocy mogą cały proces tylko usprawnić, prawda?</p>
<p>No właśnie najwyraźniej nie. Takie promowanie środków pomocniczych może przynosić efekty odwrotne do zamierzonych i szansy na zaprzestanie zachowań ryzykownych w rzeczywistości wcale nie zmniejszać <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2006 r. <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazano, że ekspozycja na reklamy produktów zastępujących nikotynę może udaremniać zamiary rzucenia palenia. Dotyczy to szczególnie palaczy nałogowych, a więc tych, którzy chęci do rzucenia nałogu potrzebują najbardziej <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Uważa się, że palacze mogą w pewien sposób podświadomie interpretować dostępność takiego środka pomocniczego jako dowód na to, że mają nad swoim nałogiem większą kontrolę <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W związku z tym zakładają, że ryzyko nie jest już tak wysokie, i tym sposobem, w ich przekonaniu, dalsze palenie papierosów staje się usprawiedliwione <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W taki sam sposób rozumować mogą osoby, których celem jest utrata wagi. W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/" target="_blank" rel="noopener">„Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?”</a> mówiliśmy o tzw. efekcie self-licensing. Ustaliliśmy tutaj, że osoby, które przyjmują suplementy na odchudzanie, podświadomie mogą spożywać więcej kalorii. Ale to nie wszystko. Jak się okazuje, w podobny sposób już same reklamy preparatów odchudzających mogą utrudniać utratę wagi <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Możliwe więc, że producenci nieumyślnie działają na szkodę konsumentów, nawet jeśli sprzedają wyroby, które z pozoru mają wpływać korzystnie na stan zdrowia <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zamiast środków pomocniczych wypadałoby promować unikanie ryzyka <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niestety samo zwiększanie świadomości opinii publicznej to strategia mało opłacalna <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Aby dane rozwiązanie mogło generować zyski, musi być w jakiś sposób powiązane ze sprzedażą produktów i usług <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ciekawym, z życia wziętym przykładem tego kontrintuicyjnego efektu promowania środków pomocniczych jest sytuacja we Francji, gdzie burgery sprzedają się obecnie lepiej niż bagietki <a href="https://www.thelocal.fr/20180320/burgers-triumph-against-baguettes-in-french-fast-food-wars/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Lobbyści przemysłowi zmienili tam zakaz reklamowania jedzenia śmieciowego w obowiązek umieszczania na takich reklamach wskazówek nawiązujących do profilaktyki zdrowotnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17901436/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W praktyce oznacza to, że na opakowaniach produktów typu <em>Lay’s Chips Saveur Poulet Rôti</em> (chipsy o smaku kurczaka) znajdziemy informacje w stylu <em>Pour votre santé, pratiquez une activité physique régulière</em> („W trosce o zdrowie zadbaj o regularną aktywność fizyczną”). Brzmi dobrze, prawda? Jednak zawsze, gdy jakiś przepis spotyka się z aprobatą przemysłu, do kwestii jego skuteczności należy podchodzić z dużą dozą sceptycyzmu.</p>
<p>Aby sprawdzić, czy taka strategia może wywołać efekt bumerangu, w 2012 r. przeprowadzono badanie <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, w którym uczestników przydzielono losowo do jednej z dwóch grup. Obie grupy obejrzały reklamę Big Maca, z tą różnicą, że jedynie pierwszej przedstawiono wersję zawierającą przekaz w zakresie profilaktyki zdrowotnej: „Jedz pięć porcji owoców i warzyw dziennie”. McDonald zmuszony do promowania zdrowego odżywiania? Całkiem przyjemna wizja. Uczestnicy wypełnili następnie odpowiedni kwestionariusz, a na pożegnanie, w nagrodę za udział w badaniu, mogli sobie wybrać jeden z dwóch kuponów McDonalda: na darmowy deser lodowy albo na darmowy worek owoców <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Która grupa była bardziej skłonna do wyboru owoców?</p>
<p>Spośród badanych, którzy obejrzeli zwykłą reklamę Big Maca, zaledwie jedna trzecia wybrała owoce zamiast deseru lodowego <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Najciekawsze jest jednak to, że jeszcze gorzej wypadli uczestnicy zachęcani przed chwilą do zdrowego odżywiania ‒ na owoce zdecydowała się raptem jedna szósta grupy <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dosyć to zaskakujące. Brak prozdrowotnego przekazu dwukrotnie zwiększył prawdopodobieństwo wyboru zdrowej przekąski <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wskazówka nawiązująca do zdrowszych wyborów żywieniowych przyniosła efekty odwrotne do zamierzonych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No i wygląda na to, że mamy przykład efektu bumerangu w akcji. Uczestników wystawiono na widok kuszącego posiłku, jednocześnie zapewniając im sposób na późniejsze „odpokutowanie” ewentualnego dietetycznego odstępstwa <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Mieli zatem wymówkę, by sobie pofolgować <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Niewykluczone, że tego typu przekazy stanowią swego rodzaju usprawiedliwienie dla niezdrowych wyborów żywieniowych <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Taki konsument tłumaczy sobie, że przecież „następnego dnia spali to wszystko podczas treningu”, nawet jeśli sam nie wierzy, by ten „następny dzień” na siłowni miał się kiedykolwiek wydarzyć <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Zalecanym antidotum na skutki takiego samousprawiedliwienia jest zamiana przekazów zachęcających na odradzające <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zamiast wskazówek prozdrowotnych, w których konsumenci znajdują jedynie pretekst, by „ten jeden jedyny raz” sobie pofolgować, skuteczniejsze mogą okazać się informacje ku przestrodze <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: opakowanie kanapki z serem i szynką, czy czekoladowego croissanta z napisem w stylu: „W trosce o swoje zdrowie unikaj produktów o zbyt wysokiej zawartości tłuszczu, cukru albo soli” <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Na taką inicjatywę McDonald by już raczej entuzjastycznie nie zareagował.</p>
<p>Dane dotyczące tego efektu bumerangu skłoniły do refleksji dr. Michaela Gregera. W końcu trudno chyba o większy zbiór prozdrowotnych wskazówek niż jego strona NutritionFacts.org, czy książka pt. „Jak nie umrzeć przedwcześnie”. Dowiadujemy się z nich przecież, że zmiany w zakresie diety i stylu życia mogą przynieść spektakularne efekty nawet na późniejszych etapach życia, i to jeszcze w bardzo krótkim czasie. Nie można wykluczyć, że niektórzy mogą tę wiedzę wykorzystać trochę „na opak”. Teoretycznie nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by przez pierwsze kilkadziesiąt lat życia rozkoszować się obżarstwem i lenistwem, a wszystkie wyrządzone w międzyczasie szkody naprawić po pięćdziesiątce, kiedy to uznamy, że może czas już o siebie zadbać. Problem polega na tym, że w pewnym momencie na taką zmianę może być już za późno. Pierwszy objaw chorobowy może być jednocześnie tym ostatnim.</p>
<p>Większość ludzi wie, że w USA główną przyczyną śmierci, zarówno mężczyzn, jak i kobiet są choroby serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31992061/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że, jak wynika z danych Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, u większości osób, które umierają w wyniku choroby niedokrwiennej serca, między pierwszym objawem i zgonem nie mija wiele lat, tylko dosłownie kilka minut <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W większości przypadków, szczególnie wśród kobiet, pierwszą oznaką tej choroby jest nagła śmierć sercowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. O tym, że coś im dolega, chorzy dowiadują się dopiero w momencie, gdy schorzenie ich dosłownie zabija. Odwracanie rozwoju choroby niedokrwiennej serca to jedno, ale powyższe dane pokazują wyraźnie, że kluczowe znaczenie ma przede wszystkim profilaktyka. Jeśli chodzi o nagłą śmierć sercową, gram profilaktyki naprawdę wart jest więcej niż kilogram leczenia. Leczyć można bowiem tylko osoby żywe.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23172946/" target="_blank" rel="noopener">Stafford N. Denmark cancels “fat tax” and shelves “sugar tax” because of threat of job losses. BMJ. 2012;345:e7889.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">Bødker M, Pisinger C, Toft U, Jørgensen T. The rise and fall of the world’s first fat tax. Health Policy. 2015;119(6):737-42.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26306542/" target="_blank" rel="noopener">Jensen JD, Smed S, Aarup L, Nielsen E. Effects of the Danish saturated fat tax on the demand for meat and dairy products. Public Health Nutr. 2016;19(17):3085-94.</a><br />
[4] <a href="https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2473623" target="_blank" rel="noopener">Wansink B, Hanks A, Cawley J, Just DR. From Coke to Coors: A Field Study of a Fat Tax and Its Unintended Consequences. Social Science Research Network. July 30, 2014.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23073558/" target="_blank" rel="noopener">Jue JJS, Press MJ, McDonald D, et al. The impact of price discounts and calorie messaging on beverage consumption: a multi-site field study. Prev Med. 2012;55(6):629-33.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23566784/" target="_blank" rel="noopener">Brown AW, Allison DB. Unintended consequences of obesity-targeted health policy. Virtual Mentor. 2013;15(4):339-46.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28293021/" target="_blank" rel="noopener">Richardson MB, Williams MS, Fontaine KR, Allison DB. The development of scientific evidence for health policies for obesity: why and how? Int J Obes (Lond). 2017;41(6):840-8.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23269821/" target="_blank" rel="noopener">Folkvord F, Anschütz DJ, Buijzen M, Valkenburg PM. The effect of playing advergames that promote energy-dense snacks or fruit on actual food intake among children. Am J Clin Nutr. 2013;97(2):239-45.</a><br />
[9] <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/33/1/71/1822618?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">Bolton LE, Cohen JB, Bloom PN. Does marketing products as remedies create “get out of jail free cards”? J Consum Res. 2006;33(1):71-81.</a><br />
[10] <a href="https://www.hhs.gov/surgeongeneral/reports-and-publications/tobacco/2020-cessation-sgr-factsheet-key-findings/index.html#:~:text=2020%20Surgeon%20General's%20Report%20Findings,a%20decade%20to%20life%20expectancy." target="_blank" rel="noopener">Smoking Cessation: A Report of the Surgeon General – Key Findings. HHS.gov. January 23, 2020.</a><br />
[11] <a href="https://www.thelocal.fr/20180320/burgers-triumph-against-baguettes-in-french-fast-food-wars/" target="_blank" rel="noopener">Burgers triumph over baguettes in French fast food wars. The Local France. March 20, 2018.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17901436/" target="_blank" rel="noopener">Hawkes C. Regulating and litigating in the public interest: regulating food marketing to young people worldwide: trends and policy drivers. Am J Public Health. 2007;97(11):1962-73.</a><br />
[13] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">Werle COC, Cuny C. The boomerang effect of mandatory sanitary messages to prevent obesity. Mark Lett. 2012;23(3):883-91.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31992061/" target="_blank" rel="noopener">Virani SS, Alonso A, Benjamin EJ, et al. Heart disease and stroke statistics—2020 update: a report from the American Heart Association. Circulation. 2020;141(9):e139-596.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21730242/" target="_blank" rel="noopener">Chiuve SE, Fung TT, Rexrode KM, et al. Adherence to a low-risk, healthy lifestyle and risk of sudden cardiac death among women. JAMA. 2011;306(1):62-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-promowac-srodki-pomocnicze-unikajac-przy-tym-efektu-bumerangu/">Jak promować środki pomocnicze, unikając przy tym efektu bumerangu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%e2%80%92-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%25e2%2580%2592-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Dec 2023 10:06:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[ołów]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1999</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu Cytując dwóch wybitnych specjalistów w dziedzinie zdrowia publicznego, „doświadczenia z przemysłem tytoniowym pokazały nam, jak silnym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%e2%80%92-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu/">Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%e2%80%92-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu/">Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</h3>
<p>Cytując dwóch wybitnych specjalistów w dziedzinie zdrowia publicznego, „doświadczenia z przemysłem tytoniowym pokazały nam, jak silnym motywatorem potrafi być żądza zysku, nawet jeśli ceną są miliony ludzkich istnień i niewyobrażalne cierpienie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez nieczyste zagrywki przemysłu tytoniowego życie straciły miliony ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy przemysł spożywczy działa zatem podobnie? Wiemy na pewno, że wykorzystuje taktyki rodem z repertuaru przemysłu tytoniowego. Może wobec tego sprawdzone już strategie walki z tytoniem okażą się pomocne w przeciwdziałaniu obecnej epidemii otyłości?</p>
<p>W USA zwycięstwo nad tytoniem jest jednym z największych sukcesów w dziedzinie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21597455/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W latach 1965-2016 odsetek dorosłych palących udało się obniżyć z 42% do 15% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29346338/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że na każde dwanaście osób w 1965 r. paliło pięć, a w 2016 r. paliły już tylko dwie. Dzięki temu obecnie papierosy zabijają w tym kraju tylko ok. pół miliona ludzi rocznie. Niestety ofiar obecnego sposobu odżywiania jest natomiast dziesiątki tysięcy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Główną przyczyną śmierci Amerykanów jest właśnie amerykańska dieta.</p>
<p>A może te same strategie, które okazały się takie skuteczne w przypadku przemysłu tytoniowego, Amerykanie powinni wykorzystać również przeciwko przemysłowi spożywczemu? Nie jest chyba przypadkiem, że trzy najbardziej opłacalne taktyki przeciwdziałania otyłości do złudzenia przypominają metody zastosowane w walce z tytoniem: opodatkowanie produktów niezdrowych, etykiety na przodzie opakowań oraz ograniczenia w zakresie reklam skierowanych do dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23320052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Akcyza na papierosy uważana jest za czynnik, który do zmniejszenia wskaźników palenia przysłużył się najbardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dochody z podatku w wysokości 25 centów na paczkę przeznaczono na przeciwdziałanie społecznym skutkom palenia tytoniu, a wprowadzenie akcyzy powiązano z obniżeniem liczby osób palących aż o 9% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9736885/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia globalny wzrost ceny papierosów o 70% mógłby zapobiec nawet jednej czwartej zgonów związanych ze stosowaniem tytoniu <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/43818" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Pomysł, by podatkiem na alkohol i tytoń objąć również produkty spożywcze został po raz pierwszy przedstawiony przez Adama Smitha w jego książce pt. „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów”: „Cukier, rum i tytoń to towary, których nie można określić mianem niezbędnych do życia. Stały się one obecnie przedmiotem niemal powszechnej konsumpcji. Nie ulega więc wątpliwości, że są to dobra, które powinny podlegać odpowiedniemu opodatkowaniu” <a href="https://www.worldcat.org/title/inquiry-into-the-nature-and-causes-of-the-wealth-of-nations/oclc/762139&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Założenie jest takie, że jeśli ludzie chcą palić, pić i żywić się tuczącym jedzeniem, to mają do tego pełne prawo, jednak wynikające z takich wyborów dodatkowe wydatki na opiekę zdrowotną nie powinny być w całości pokrywane z pieniędzy publicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dzięki opodatkowaniu częścią kosztów obciąża się samych nabywających szkodliwe produkty konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Skoro tak, to dlaczego nie nałożyć po prostu na osoby otyłe podatku bezpośredniego?</p>
<p>Początki pomysłu opodatkowania ze względu na masę ciała sięgają przynajmniej roku 1904 <a href="https://www.jstor.org/stable/20280628?refreqid=excelsior%3A1df121a767d2e889ad202669d34daba8" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wtedy to w <em>British Medical Journal</em> przedstawiona została strategia, zgodnie z którą za każdy kilogram masy ciała ludzie mieli płacić jakieś 7 szylingów podatku <a href="https://www.jstor.org/stable/20280628?refreqid=excelsior%3A1df121a767d2e889ad202669d34daba8" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Poza rekompensatą wydatków publicznych celem było również skłonienie społeczeństwa do poprawy codziennych wyborów żywieniowych <a href="https://www.jstor.org/stable/20280628?refreqid=excelsior%3A1df121a767d2e889ad202669d34daba8" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak twierdzili sami autorzy pomysłu, „podatek od masy ciała wpłynąłby korzystnie również na zdrowie narodu. Stanowiłby bowiem bodziec do zmiany niezdrowych nawyków w zakresie jedzenia i picia” <a href="https://www.jstor.org/stable/20280628?refreqid=excelsior%3A1df121a767d2e889ad202669d34daba8" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jeśli na słodzone napoje gazowane nałożono by podatek w wysokości raptem jakiś 30 centów za litr, w stanach takich jak Teksas czy Kalifornia w skali roku dochody publiczne mogłyby wzrosnąć o mniej więcej miliard dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224883/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na poziomie całego kraju opodatkowanie tuczącego jedzenia stawką 10% w ciągu 10 lat mogłoby przynieść zyski rzędu pół biliona dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nawet jeśli w obliczeniach uwzględnić subwencję, która obniżyłaby ceny owoców i warzyw o 10%, wpływy netto i tak wyniosłyby miliardy dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pytanie tylko, czy taki podatek skłoniłby społeczeństwo do zmiany nawyków żywieniowych.</p>
<p>W przypadku branży motoryzacyjnej nawet niewielka różnica w cenie (ok. 10%) między benzyną ołowiową i bezołowiową wystarczyła, by paliwo ołowiowe odeszło w zapomnienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10650031/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Czy istnieje jakaś szansa na analogiczną zmianę w przemyśle spożywczym? Czy kwestie finansowe miałyby szansę skłonić Amerykanów do porzucenia szarlotki na rzecz świeżych jabłek? Przeprowadzony w 2014 r. przegląd systematyczny pokazał, że w obszarze żywienia bodźce i anty-bodźce finansowe rzeczywiście działają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25091552/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Im owoce i warzywa są tańsze, tym większa ich sprzedaż, a im wyżej opodatkowana jest żywność niezdrowa, tym ludzie kupują jej mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25091552/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Na podstawie tej tendencji można przypuszczać, że podatek od tłuszczów nasyconych (czyli tych obecnych przede wszystkim w mięsie, nabiale i jedzeniu śmieciowym) w skali roku mógłby ocalić tysiące ludzkich istnień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10650031/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Tylko czy taki podatek w nieproporcjonalnie wysokim stopniu nie wpłynąłby przypadkiem na osoby ubogie? Owszem, ale tylko w sensie pozytywnym; osoby ubogie najbardziej by na takim podatku skorzystały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10650031/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. To tak samo, jak z akcyzą na papierosy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9035358/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Przemysł tytoniowy utrzymywał, że opodatkowanie papierosów jest niesprawiedliwe, regresywne i najmocniej uderza w osoby ubogie, na co sektor zdrowia publicznego odpowiedział: „To rak jest niesprawiedliwy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9035358/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wśród osób ubogich wskaźniki występowania nowotworów są nieproporcjonalnie wysokie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9035358/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wobec tego można oczekiwać, że ze zdrowotnego punktu widzenia, to właśnie osoby w najtrudniejszej sytuacji finansowej powinny skorzystać na opodatkowaniu najbardziej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9035358/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Z akcyzą na papierosy przemysł tytoniowy walczył na wszelkie możliwe sposoby ‒ od grup frontowych aż po jawne opłacanie polityków <a href="https://tobaccocontrol.bmj.com/content/22/2/e1" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Taka zaciekłość wskazywałaby, że podatki mogą wywierać realny wpływ na wzorce konsumpcji <a href="https://tobaccocontrol.bmj.com/content/22/2/e1" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jednak duża część badań nad zmianami nawyków żywieniowych nie polegała na zbieraniu danych na temat zachowań ludzi w prawdziwym życiu. To prawda, w eksperymentach polegających na wirtualnych zakupach, przy zastosowaniu symulatorów 3D, wykazano, że obniżenie ceny owoców i warzyw o 25% podnosi ich sprzedaż o mniej więcej taki sam odsetek (do 1 kg tygodniowo na konsumenta) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22316357/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Tylko że z warzyw wirtualnych nie będzie raczej żadnego pożytku. Czy takie metody działają na konsumentów również w realnym świecie? Najwyraźniej tak.</p>
<p>Największa firma ubezpieczeniowa w RPA zaczęła nagradzać za kupowanie zdrowej żywności zwrotem do 25% kosztów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266677/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Inicjatywą objęto setki tysięcy gospodarstw domowych. W skali miesiąca każde z nich otrzymywało z powrotem kwotę w wysokości nawet do 799 dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266677/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Skąd taki pomysł? Efekty mówią same za siebie: klienci firmy zwiększyli swoje spożycie owoców, warzyw i produktów pełnoziarnistych, jednocześnie obniżając konsumpcję produktów o wysokiej zawartości cukru, soli i tłuszczu, w tym mięsa przetworzonego i fast-foodów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22943101/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A może by tak, w ramach motywacji do schudnięcia, dawać ludziom pieniądze bezpośrednio <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266677/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>? W przeprowadzonym w 2018 r. przeglądzie systematycznym pozytywne efekty przyniosło 11 z 12 opisanych zachęt finansowych do utraty wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266677/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wyjątkiem okazał się tutaj jedynie bodziec finansowy w wysokości raptem 2,80 dolarów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29795365/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jeśli chodzi o dzieci, wystarczyło już kilka centów, czy nawet naklejka i od razu były skłonne zamienić swoje ciastka jako popołudniową przekąskę na suszone owoce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921381/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie była to jednak zmiana długotrwała – bez atrakcyjnych nagród nastąpił powrót do podwieczorku w wersji wyjściowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921381/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Nawet jeśli takie zachęty finansowe miałyby zostać wprowadzone na stałe, inwestycja i tak praktycznie sama by się zwracała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22365570" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Szacuje się, że w USA każdy dolar wydany na opodatkowanie żywności przetworzonej i mleka może zmniejszać koszty opieki zdrowotnej o 2 dolary netto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22365570" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Każdy dolar wydany na obniżenie ceny warzyw może się przekładać na oszczędności w wysokości 3 dolarów netto, a dla subwencji do produkcji produktów pełnoziarnistych zwrot z inwestycji mógłby wynieść nawet 1000% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22365570" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wystarczy, że średnią cenę wszystkich warzyw i owoców obniżono by raptem o 1%, a w skali roku można by zapobiec aż 10 000 zawałów serca i udarów mózgu <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/16507540500534879?journalCode=sagc20" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Od subwencji na obniżenie cen żywności zdrowej mniejszą popularnością cieszy się strategia opodatkowania jedzenia niezdrowego. W Europie w wielu państwach wprowadzono podatki od produktów o wysokiej zawartości cukru, czy soli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25413832/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Natomiast jeśli chodzi o podatek od tłuszczów nasyconych, pionierem była Dania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25413832/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Niestety w ciągu raptem jakiegoś roku sektor spożywczo-rolny skutecznie stłamsił tę inicjatywę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, co pokazuje, jak bardzo bezradni są specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego w obliczu potęgi korporacyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25998882/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Przyczyny takiego obrotu spraw sprowadzono tutaj do „ogromnego braku równowagi” między wpływami politycznymi sektora zdrowia publicznego i siłą przemysłowego lobbingu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD, Warner KE. The perils of ignoring history: Big Tobacco played dirty and millions died. How similar is Big Food? Milbank Q. 2009;87(1):259-94.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21597455/" target="_blank" rel="noopener">Centers for Disease Control and Prevention (CDC). Ten great public health achievements–United States, 2001-2010. MMWR Morb Mortal Wkly Rep. 2011;60(19):619-23.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20143597/" target="_blank" rel="noopener">Engelhard CL, Garson A, Dorn S. Reducing obesity: policy strategies from the tobacco wars. Methodist Debakey Cardiovasc J. 2009;5(4):46-50.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29346338/" target="_blank" rel="noopener">Jamal A, Phillips E, Gentzke AS, et al. Current cigarette smoking among adults &#8211; United States, 2016. MMWR Morb Mortal Wkly Rep. 2018;67(2):53-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The state of us health, 1990-2016: burden of diseases, injuries, and risk factors among us states. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23320052/" target="_blank" rel="noopener">Lagerros YT, Rössner S. Obesity management: what brings success? Therap Adv Gastroenterol. 2013;6(1):77-88.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9736885/" target="_blank" rel="noopener">Biener L, Aseltine RH, Cohen B, Anderka M. Reactions of adult and teenaged smokers to the Massachusetts tobacco tax. Am J Public Health. 1998;88(9):1389-91.</a><br />
[8] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/43818" target="_blank" rel="noopener">World Health Organization. WHO report on the global tobacco epidemic, 2008: the MPOWER package. Geneva: World Health Organization; 2008.</a><br />
[9] <a href="https://www.worldcat.org/title/inquiry-into-the-nature-and-causes-of-the-wealth-of-nations/oclc/762139&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Smith A, Strahan W, Cadell T. An Inquiry into the Nature and Causes of the Wealth of Nations. 1776.</a><br />
[10] <a href="https://www.jstor.org/stable/20280628?refreqid=excelsior%3A1df121a767d2e889ad202669d34daba8" target="_blank" rel="noopener">Taxation by weight. Br Med J. 1904;1:1094.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22224883/" target="_blank" rel="noopener">Graff SK, Kappagoda M, Wooten HM, McGowan AK, Ashe M. Policies for healthier communities: historical, legal, and practical elements of the obesity prevention movement. Annu Rev Public Health. 2012;33:307-24.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10650031/" target="_blank" rel="noopener">Marshall T. Exploring a fiscal food policy: the case of diet and ischaemic heart disease. BMJ. 2000;320(7230):301-5.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25091552/" target="_blank" rel="noopener">Thow AM, Downs S, Jan S. A systematic review of the effectiveness of food taxes and subsidies to improve diets: understanding the recent evidence. Nutr Rev. 2014;72(9):551-65.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9035358/" target="_blank" rel="noopener">Koh HK. An analysis of the successful 1992 Massachusetts tobacco tax initiative. Tob Control. 1996;5(3):220-5.</a><br />
[15] <a href="https://tobaccocontrol.bmj.com/content/22/2/e1" target="_blank" rel="noopener">Smith KE, Savell E, Gilmore AB. What is known about tobacco industry efforts to influence tobacco tax? A systematic review of empirical studies. Tob Control. 2013;22(2):e1.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22316357/" target="_blank" rel="noopener">Waterlander WE, Steenhuis IHM, de Boer MR, Schuit AJ, Seidell JC. The effects of a 25% discount on fruits and vegetables: results of a randomized trial in a three-dimensional web-based supermarket. Int J Behav Nutr Phys Act. 2012;9:11.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29266677/" target="_blank" rel="noopener">Ananthapavan J, Peterson A, Sacks G. Paying people to lose weight: the effectiveness of financial incentives provided by health insurers for the prevention and management of overweight and obesity &#8211; a systematic review. Obes Rev. 2018;19(5):605-13.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22943101/" target="_blank" rel="noopener">An R, Patel D, Segal D, Sturm R. Eating better for less: a national discount program for healthy food purchases in South Africa. Am J Health Behav. 2013;37(1):56-61.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29795365/" target="_blank" rel="noopener">Yancy WS, Shaw PA, Wesby L, et al. Financial incentive strategies for maintenance of weight loss: results from an internet-based randomized controlled trial. Nutr Diabetes. 2018;8(1):33.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921381/" target="_blank" rel="noopener">Cawley J. Does Anything Work to Reduce Obesity? (Yes, Modestly). J Health Polit Policy Law. 2016;41(3):463-72.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22365570" target="_blank" rel="noopener">Rahkovsky I, Gregory CA. Food prices and blood cholesterol. Econ Hum Biol. 2013;11(1):95-107.</a><br />
[22] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/16507540500534879?journalCode=sagc20" target="_blank" rel="noopener">Cash SB, Sunding DL, Zilberman D. Fat taxes and thin subsidies: prices, diet, and health outcomes. Acta Agr Scand Section C. 2005;2(3-4):167-74.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25413832/" target="_blank" rel="noopener">Lloyd-Williams F, Bromley H, Orton L, et al. Smorgasbord or symphony? Assessing public health nutrition policies across 30 European countries using a novel framework. BMC Public Health. 2014;14:1195.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25840733/" target="_blank" rel="noopener">Bødker M, Pisinger C, Toft U, Jørgensen T. The rise and fall of the world’s first fat tax. Health Policy. 2015;119(6):737-42.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25998882/" target="_blank" rel="noopener">Caraher M, Cowburn G. Guest Commentary: Fat and other taxes, lessons for the implementation of preventive policies. Prev Med. 2015;77:204-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%e2%80%92-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu/">Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podatki-od-niezdrowej-zywnosci-%e2%80%92-wykorzystanie-taktyk-z-repertuaru-przemyslu-tytoniowego-przeciwko-przemyslowi-spozywczemu/">Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Dec 2023 10:29:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[gluten]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1993</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem Wygląda na to, że sektor zdrowia publicznego zrezygnował już z działań na rzecz eliminacji otyłości [1]. Światowa Organizacja Zdrowia za jeden z najnowszych...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</h3>
<p>Wygląda na to, że sektor zdrowia publicznego zrezygnował już z działań na rzecz eliminacji otyłości <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/312281" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Światowa Organizacja Zdrowia za jeden z najnowszych celów postawiła sobie jedynie nie dopuścić, by do 2025 r. skala rozpowszechnienia schorzenia jeszcze bardziej wzrosła <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/148114" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Brzmi skromnie, ale wszystko wskazuje na to, że nawet tak nisko zawieszona poprzeczka może okazać się nie lada wyzwaniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, <a href="https://www.worldobesity.org/news/world-obesity-day-all-countries-significantly-off-track-to-meet-2025-who-targets-on-obesity#:~:text=Other%20Image%20Banks-,World%20Obesity%20Day%3A%20'All%20countries%20significantly%20off%20track%20to%20meet,2025%20WHO%20targets%20on%20Obesity'&amp;text=Obesity%20increases%20the%20risk%20of,diabetes%2C%20cancer%20and%20heart%20disease." target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Odosobnione przykłady na pewne, aczkolwiek niejednolite, postępy nie zmieniają faktu, że żadne państwo do tej pory nie odwróciło pandemii otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wina za taki stan rzeczy leży po stronie grup nacisku przemysłu spożywczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Za główny czynnik napędzający współczesną pandemię otyłości uważa się promowanie spożycia produktów i napojów wysokokalorycznych, ale ubogich w składniki odżywcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Teraz gdy w dużej mierze udało nam się uwolnić od problemów takich jak głód na świecie, czy choroby zakaźne, niektórzy specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego sugerują nawet, że mamy obecnie do czynienia z nowym rodzajem „nosicieli chorób”, w postaci „międzynarodowych koncernów spożywczych, które dostarczają konsumentom soli, tłuszczu, cukru i kalorii w ilościach bezprecedensowych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842428/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Branża spożywcza uważana jest za największy przemysł na świecie <a href="https://www.forbes.com/2007/11/11/growth-agriculture-business-forbeslife-food07-cx_sm_1113bigfood.html?sh=424c3a16373e" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Już sama produkcja żywności przetworzonej może przynosić zyski rzędu bilionów dolarów <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/packaged-food-market-is-expected-to-reach-303-trillion-worldwide-by-2020---allied-market-research-518286391.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Cytując słowa Bruce’a Neala, dyrektora George Institute for Global Health w Australii, „ogromny sukces rynkowy przemysłu spożywczego jest obecnie przyczyną zjawiska, które zapowiada się na jedną z największych katastrof w obszarze zdrowia publicznego naszych czasów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842428/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Sam przemysł niczym tu jednak nie zawinił. Korporacje robią po prostu, co do nich należy. Ich celem nie jest utuczenie społeczeństwa, tylko zarabianie pieniędzy <a href="https://www.mercatus.org/publications/regulation/weight-loss-nudges-market-test-or-government-guess" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Manipulując składnikami takimi jak sól, cukier, tłuszcz, kofeina i chemiczne wzmacniacze smaku, przemysł spożywczy nie ma żadnych niecnych intencji – dąży jedynie do maksymalizacji zysków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niestety tak się składa, że skutecznym środkiem do osiągnięcia tego celu jest wykorzystanie naszych ludzkich, biologicznie uwarunkowanych słabości. Przemawianie do słabych stron naszej natury to strategia, do której te firmy są wręcz zachęcane <a href="https://www.mercatus.org/publications/regulation/weight-loss-nudges-market-test-or-government-guess" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dyrektorzy koncernów spożywczych nie przemierzają przecież triumfalnym krokiem korytarzy szpitali dziecięcych, rozkoszując się swoim dziełem. Najprawdopodobniej nie kieruje nimi nic innego jak obowiązek powierniczy wobec swoich udziałowców, czyli innymi słowy: maksymalizacja zysków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26910361/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tak po prostu działa ten system.</p>
<p>Tylko dlaczego koncerny spożywcze zamiast owoców sprzedają owocowe cukierki i słodzone napoje? William Francis Sutton, zapytany o przyczyny, dla których rabował banki odpowiedział: „Przecież tam właśnie są pieniądze”. Tak samo rozumuje przemysł spożywczy. Powód, dla którego najbardziej nachalnie reklamowane są produkty najmniej zdrowe to tak naprawdę kwestia czystej ekonomii: prawdziwe jedzenie ma krótki termin przydatności do spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Owoce i warzywa szybko się psują, a koncernom spożywczym zależy na produkcie, który może leżeć na sklepowych półkach tygodniami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Prawdziwe jedzenie nie jest sprzedawane pod nazwą określonej marki. Hodowca brokułów reklamując swoje warzywa w telewizji, przy okazji promowałby również produkty konkurencji. Z punktu widzenia konsumenta wszystkie brokuły wyglądają przecież tak samo. W tak funkcjonującym systemie sprzedaż produktów zdrowych jest po prostu nieopłacalna. W końcu ile może wynosić marża zysku ze sprzedaży ziemniaków?</p>
<p>Prawdziwe jedzenie trzeba wyhodować, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Producenci żywności nie chcą zboża, tylko tanich jak zboże towarów, w cenach pomniejszonych o subwencje z pieniędzy podatników. Potem wystarczy już tylko trochę gazowanej wody i mamy gotowy produkt, do sprzedaży za raptem kilka dolarów za butelkę. Fakt, że w restauracjach typu fast-food zjeść można „burgera za dolara” to po części zasługa miliardów dolarów rządowych subwencji, pokrywających koszty paszy dla zwierząt hodowlanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21151043/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przeciwnicy bardziej „stanowczych” regulacji rządowych nie zdają sobie chyba sprawy, jak bardzo stanowczy w swoich działaniach jest przemysł spożywczy.</p>
<p>Rynek produktów spożywczych potrafi być niezwykle dynamiczny nawet bez interwencji rządu, ale tylko w pewnych granicach. Za przykład niech posłuży nam tutaj moda na produkty bezglutenowe <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeszcze dziesięć lat temu o glutenie mało kto w ogóle słyszał, a dzisiaj, jak wynika z niektórych badań, w USA unika go nawet do 30% populacji <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W efekcie w sprzedaży pojawiło się ponad 10 000 produktów bezglutenowych <a href="https://web.archive.org/web/20180804005027/http://www.agr.gc.ca/eng/industry-markets-and-trade/canadian-agri-food-sector-intelligence/processed-food-and-beverages/trends-and-market-opportunities-for-the-food-processing-sector/gluten-free-claims-in-the-marketplace/?id=1397673574797" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nowy trend podłapali nawet czołowi gracze na rynku. Tyson Foods, na przykład, zaczął sprzedawać bezglutenowe wędliny <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak na ironię, produkty bezglutenowe mogą być jeszcze mniej zdrowe niż ich tradycyjne odpowiedniki. Zawierają one duże ilości soli i cukru i znikomą ilość błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28851025/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Krótko mówiąc, jest to po prostu kolejna wariacja na temat, dobrze wszystkim znanej, żywności wysoko przetworzonej. Jakby nie patrzeć, pączek bezglutenowy to przecież wciąż pączek. W 2018 r. przeprowadzono analizę żywieniową produktów spożywczych przeznaczonych dla dzieci, zarówno bezglutenowych, jak i tych tradycyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30037975/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jak się okazało, 90% przebadanych wyrobów uznanych zostało za „niezdrowe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30037975/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>I na tym właśnie polega paradoks rynku produktów spożywczych: źródłem zysku może być każdy dietetyczny wymysł, z wyjątkiem prawdziwego jedzenia. Jeśli chodzi o żywność tzw. śmieciową, wybór jest praktycznie nieograniczony: niskotłuszczowa, niskowęglowodanowa, wolna od GMO, ekologiczna, czy, o ironio, wysokoprzetworzona żywność paleo. Przemysł spożywczy zarobić może na każdej żywieniowej fanaberii. Zdrowe, pełnowartościowe jedzenie jest natomiast całkiem nieopłacalne. Podczas gdy cebulowe chipsy to dla firm spożywczych potencjalna żyła złota, zysk z prawdziwej cebuli wygląda już nieco gorzej. Na bazie kilku składników i dodatków chemicznych stworzyć można niezliczoną liczbę receptur, które zaspokoją wszelkie, modne w danej chwili dietetyczne potrzeby. Świeże owoce i warzywa tak dochodowe nigdy nie będą.</p>
<p>Ze względu na zasady działania rynku producenci nie mogą sobie pozwolić na najmniejsze nawet kroki w kierunku zmniejszenia szkodliwości swoich wyrobów, na przykład poprzez obniżenie zawartości soli, czy cukru. Każde odstępstwo od przyjętej normy, czyli produkcji nastawionej na maksymalizację uzależniających wręcz smaków, jest równoznaczne z natychmiastową utratą przewagi konkurencyjnej.</p>
<p>Jakim więc cudem w Anglii tak skutecznie obniżono spożycie sodu, co przełożyło się na spektakularny spadek liczby zgonów w wyniku udaru mózgu i choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24732242/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>? Kluczem do sukcesu, był fakt, że zmianami objęto cały sektor spożywczy i nie było tu miejsca na żadne wyjątki. Nuggetsy z McDonalda w UK mają dwa i pół raza mniej soli niż w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22508978/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby analogicznych zmian w swoim menu nie wprowadził, chociażby brytyjski Burger King.</p>
<p>W UK przeprowadzono najlepiej jak do tej pory udokumentowaną redukcję spożycia sodu w skali całej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Rząd brytyjski zawiązał partnerstwo publiczno-prywatne z największymi producentami i sprzedawcami żywności, jak również z sieciami restauracji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Celem było jednoczesne ograniczenie stosowania soli, na tyle stopniowe i rozłożone w czasie, żeby konsumenci w ogóle tej zmiany nie zauważyli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Inicjatywa powiodła się, dzięki zaangażowaniu całego sektora spożywczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22511213/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Stanowiło ono gwarancję równych szans i eliminowało ryzyko, że jakaś firma, nie szczędząc w swoim jedzeniu soli, zyska przewagę handlową nad konkurentami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22511213/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Od tego czasu pojawiły się pomysły, by w taki sam sposób poradzić sobie z cukrem ‒ stopniowo i dyskretnie zmniejszać jego zawartość w napojach gazowanych, aby docelowo doprowadzić do zmiany preferencji smakowych w skali całej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26777597/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Brzmi trochę jak rodem z Big Brothera, ale pamiętajmy, że Anglicy nadal mogą sobie dosalać i dosładzać swoje jedzenie, ile dusza zapragnie. Do nuggetsów w McDonaldzie można dodawać soli wedle własnych upodobań, choćby i całą solniczkę. To samo z cukrem, jeśli ktoś ma ochotę wypić całą butelkę syropu glukozowo-fruktozowego, ma do tego prawo ‒ jego ciało, jego wybór. Analogicznym przypadkiem był pomysł ograniczenia rozmiarów napojów gazowanych. Nie chodziło przecież o narzucenie jakiegoś odgórnego limitu. Ludzie mogą pić tyle słodzonych napojów, ile im się żywnie podoba. Takie zmiany mają na celu jedynie zmniejszenie szkodliwości produktów w wersji wyjściowej. Łatwiej jest dosolić jedzenie na talerzu, niż usunąć z niego sól.</p>
<p>Zarówno w przypadku zakazu stosowania tłuszczów nasyconych w USA, jak i ograniczenia spożycia sodu w skali całej populacji w UK sukces interwencji mógł być zasługą swego rodzaju „pójścia na rękę” konsumentom <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19088151/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Poprawa diety nie wymagała od nich żadnego wysiłku w postaci zmiany nawyków żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19088151/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Są tacy, którzy twierdzą, że rząd posunął się tutaj za daleko, ale każda strategia jest chyba lepsza niż bezczynność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jak zauważył Kelly D. Brownell, dyrektor prowadzonego przez Uniwersytet Yale’a ośrodka badań nad polityką żywieniową i otyłością, na początku walki z tytoniem rząd nie skupiał się na ochronie interesów handlowych, próbując przeciwstawić się wszelkim kłamstwom branży słabymi i nieskutecznymi próbami edukacji konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Czym się to skończyło? „Milionami zgonów, którym można było przecież zapobiec. Teraz przyszedł czas na przemysł spożywczy i drugi raz tego samego błędu USA już popełnić nie może” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>.</p>
<p>Tak długo jak wśród rządów państw brakuje woli politycznej do wprowadzenia odgórnych zmian w zasadach działania przemysłu spożywczego, o zdrowie swoje i swoich najbliższych musimy troszczyć się na własną rękę. Sprawa jest poważna, może to być w końcu, dosłownie, kwestia życia i śmierci. Jakieś rozwiązania, które można by wcielić w życie już teraz? Oczywiście, i to nie jedno. Wszystkim zainteresowanym polecamy książkę dr. Michaela Gregera pt. „How Not to Diet”.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/312281" target="_blank" rel="noopener">Global NCD target: halt the rise in obesity. World Health Organization. 2016.</a><br />
[2] <a href="https://apps.who.int/iris/handle/10665/148114" target="_blank" rel="noopener">Global status report on noncommunicable diseases 2014. World Health Organization. 2014.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25703111/" target="_blank" rel="noopener">Roberto CA, Swinburn B, Hawkes C, et al. Patchy progress on obesity prevention: emerging examples, entrenched barriers, and new thinking. Lancet. 2015;385(9985):2400-9.</a><br />
[4] <a href="https://www.worldobesity.org/news/world-obesity-day-all-countries-significantly-off-track-to-meet-2025-who-targets-on-obesity#:~:text=Other%20Image%20Banks-,World%20Obesity%20Day%3A%20'All%20countries%20significantly%20off%20track%20to%20meet,2025%20WHO%20targets%20on%20Obesity'&amp;text=Obesity%20increases%20the%20risk%20of,diabetes%2C%20cancer%20and%20heart%20disease." target="_blank" rel="noopener">World Obesity Day: ‘All countries significantly off track to meet 2025 WHO targets on Obesity.’ World Obesity.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23842428/" target="_blank" rel="noopener">Neal B. Fat chance for physical activity. Popul Health Metr. 2013;11(1):9.</a><br />
[6] <a href="https://www.forbes.com/2007/11/11/growth-agriculture-business-forbeslife-food07-cx_sm_1113bigfood.html?sh=424c3a16373e" target="_blank" rel="noopener">Murray S. The world’s biggest industry. Forbes. November 15, 2007.</a><br />
[7] <a href="https://www.prnewswire.com/news-releases/packaged-food-market-is-expected-to-reach-303-trillion-worldwide-by-2020---allied-market-research-518286391.html" target="_blank" rel="noopener">Packaged Food Market Expected to Reach $3,407.2 Billion by 2030. Cision. July 23, 2015.</a><br />
[8] <a href="https://www.mercatus.org/publications/regulation/weight-loss-nudges-market-test-or-government-guess" target="_blank" rel="noopener">Marlow ML. Weight loss nudges: market test or government guess? Mercatus Center. September 3, 2014.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26910361/" target="_blank" rel="noopener">Cohen DA, Lesser LI. Obesity prevention at the point of purchase. Obes Rev. 2016 May;17(5):389-96. doi: 10.1111/obr.12387. Epub 2016 Feb 22. PMID: 26910361; PMCID: PMC5406228.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">Kirkwood K. Lipids, liberty, and the integrity of free actions. Am J Bioeth. 2010;10(3):45-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21151043/" target="_blank" rel="noopener">Popkin BM. Agricultural policies, food and public health. EMBO Rep. 2011;12(1):11-8.</a><br />
[12] <a href="https://www.wsj.com/articles/how-we-eat-the-gluten-free-craze-is-it-healthy-1403491041" target="_blank" rel="noopener">Jargon J. Gluten-free craze: is it healthy? Wall Street Journal. June 22, 2014.</a><br />
[13] <a href="https://web.archive.org/web/20180804005027/http://www.agr.gc.ca/eng/industry-markets-and-trade/canadian-agri-food-sector-intelligence/processed-food-and-beverages/trends-and-market-opportunities-for-the-food-processing-sector/gluten-free-claims-in-the-marketplace/?id=1397673574797" target="_blank" rel="noopener">&#8222;Gluten Free&#8221; Claims in the Marketplace. Agriculture and Agri-Food Canada. November 10, 2017.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28851025/" target="_blank" rel="noopener">Fry L, Madden AM, Fallaize R. An investigation into the nutritional composition and cost of gluten-free versus regular food products in the UK. J Hum Nutr Diet. 2018;31(1):108-20.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30037975/" target="_blank" rel="noopener">Elliott C. The nutritional quality of gluten-free products for children. Pediatrics. 2018;142(2):e20180525.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24732242/" target="_blank" rel="noopener">He FJ, Pombo-Rodrigues S, Macgregor GA. Salt reduction in England from 2003 to 2011: its relationship to blood pressure, stroke and ischaemic heart disease mortality. BMJ Open. 2014;4(4):e004549.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22508978/" target="_blank" rel="noopener">Dunford E, Webster J, Woodward M, et al. The variability of reported salt levels in fast foods across six countries: opportunities for salt reduction. CMAJ. 2012;184(9):1023-8.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21729460/" target="_blank" rel="noopener">Wyness LA, Butriss JL, Stanner SA. Reducing the population’s sodium intake: the UK Food Standards Agency’s salt reduction programme. Public Health Nutr. 2012;15(2):254-61.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22511213/" target="_blank" rel="noopener">Roehr B. US tops salty fast food league table. BMJ. 2012;344:e2769.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26777597/" target="_blank" rel="noopener">Ma Y, He FJ, Yin Y, Hashem KM, MacGregor GA. Gradual reduction of sugar in soft drinks without substitution as a strategy to reduce overweight, obesity, and type 2 diabetes: a modelling study. Lancet Diabetes Endocrinol. 2016;4(2):105-14.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19088151/" target="_blank" rel="noopener">Hill JO. Can a small-changes approach help address the obesity epidemic? A report of the joint task force of the american society for nutrition, institute of food technologists, and international food information council. Am J Clin Nutr. 2009;89(2):477-84.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229400/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD. Government intervention and the nation’s diet: the slippery slope of inaction. Am J Bioeth. 2010;10(3):1-2.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rzadowe-regulacje-zywieniowe-ktore-okazaly-sie-sukcesem/">Rządowe regulacje żywieniowe, które okazały się sukcesem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Apr 2023 10:00:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[jagody acai]]></category>
		<category><![CDATA[maliny]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sok pomarańczowy]]></category>
		<category><![CDATA[sok z żurawiny]]></category>
		<category><![CDATA[soki]]></category>
		<category><![CDATA[soki owocowe]]></category>
		<category><![CDATA[śródbłonek]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[winogrona]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1587</guid>

					<description><![CDATA[<p>Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi? Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>W badaniu z 2001 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wegetarian i mięsożerców porównano pod względem czynności tętnic. Jak się okazało, zdolność tętnic do rozszerzania się i wspierania przepływu krwi była aż czterokrotnie lepsza wśród wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W sumie nic dziwnego; wegetarianie są w końcu, z reguły, młodsi, szczuplejsi, mniej palą i rzadziej cierpią na schorzenia typu cukrzyca, wysoki poziom cholesterolu, wysokie ciśnienie krwi, czy choroba niedokrwienna serca. Jednak wszystkie te czynniki były w tym badaniu kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uczestnikami były wyłącznie zdrowe osoby niepalące, a mięsożercy nie różnili się od wegetarian pod względem masy ciała, ciśnienia krwi, czy nawet poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mimo wszystko ich tętnice wypadły zdecydowanie gorzej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tętnice w najlepszym stanie miały osoby, które najdłużej były na diecie wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Stopień, do którego dana osoba miała lepszą czynność tętnic skorelowano z liczbą jej lat na diecie bezmięsnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z wiekiem wegetarianie nie doświadczali pogorszenia czynności tętnic, wręcz przeciwnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Im dłużej nie jedli mięsa, tym ich tętnice stawały się coraz zdrowsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że dieta wegetariańska, sama w sobie, ma bezpośredni wpływ na czynność tętnic i może przyczynić się do obniżenia zapadalności na miażdżycę oraz śmiertelności w wyniku chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Skoro w badaniu udało się wykluczyć wszystkie inne znane czynniki ryzyka, winę za różnice w czynności tętnic ponosić musiało samo jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakie konkretnie aspekty jedzenia? Może była to po prostu kwestia wyeliminowania szkodliwego działania mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? A może pewną rolę odgrywało tutaj też, charakterystyczne dla diety wegetariańskiej, wyższe spożycie nieprzetworzonych produktów roślinnych, na przykład jednej dodatkowej porcji warzyw dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24523914/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>W badaniu z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> naukowcy porównali ze sobą dwa niezdrowe posiłki (McMuffin wieprzowy z jajkiem i słodzone płatki śniadaniowe) i odkryli, że posiłek wysokotłuszczowy osłabił czynność tętnic w ciągu kilku godzin, a posiłek wysokocukrowy już takich skutków nie wywołał. Uznali wobec tego, że była to wina tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Możliwe jednak, że chodzi tu wyłącznie o tłuszcze odzwierzęce. Inaczej na zdrowie tętnic wpływają bowiem bogate w tłuszcze nieprzetworzone produkty roślinne, takie jak orzechy. Jak pokazał przegląd systematyczny wszystkich randomizowanych badań kontrolowanych nad wpływem orzechów na czynność tętnic, dzięki spożyciu orzechów stan zdrowia tętnic z czasem ulega wręcz poprawie <a href="https://bmjopen.bmj.com/content/7/11/e016863" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A czy ich dobroczynne działanie wystarczy, by zneutralizować szkodliwy wpływ kanapki z salami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30170643/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Zaraz się przekonamy. Jak pokazało badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30170643/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, odpowiedź brzmi „tak” w przypadku orzechów włoskich i „nie” w przypadku migdałów. Podobnie jak niektóre owoce są zdrowsze od pozostałych, np. borówki amerykańskie vs. banany, tak samo niezwykłymi właściwościami prozdrowotnymi wyróżniają się niektóre rodzaje orzechów. I wygląda na to, że orzechy włoskie to taka sama gwiazda wśród orzechów jak borówki amerykańskie wśród owoców.</p>
<p>A skoro już mowa o borówkach, w 2014 r. przeprowadzono randomizowane, kontrolowane badanie krzyżowe, w którym uczestników przydzielono do jednej z trzech grup <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Pierwsza grupa jadła borówki gotowane, druga ‒ surowe, trzecia borówek nie jadła w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Gdy uczestnikom podano słodkie bułki na bazie białej mąki, cukru, jajek, masła i soli, w ciągu kolejnych sześciu godzin ich czynność tętnic uległa stopniowemu osłabieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczyło jednak do bułek dodać odpowiednik jednej szklanki borówek, a posiłek podziałał dokładnie na odwrót ‒ czynność tętnic uległa znacznej poprawie, porównywalnej do efektów jakie udało się osiągnąć w grupie, która wypiła smoothie z surowych borówek zmiksowanych z wodą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Mniej skuteczne okazały się truskawki; w ilości mniej więcej jednej szklanki owoce nie zdołały uchronić tętnic przez szkodliwym wpływem naleśników z serem, z dodatkiem bitej śmietany, słodkiego syropu, jajek i bekonu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28003205/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W obronie truskawek należy jednak przyznać, że postawiono je tutaj przed nie lada wyzwaniem.</p>
<p>A jak z posiłkiem o zbliżonej zawartości tłuszczu poradzą sobie jagody açai? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680990/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> smoothie ze 150 g mrożonych jagód i małego banana zmiksowanych z wodą znacząco poprawiło czynność tętnic. W grupie kontrolnej uczestnicy wypili smoothie z takiego samego banana zmiksowanego z wodą zabarwioną na fioletową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680990/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyglądem napój przypominał więc smoothie z açai, można jednak przypuszczać, że różnił się nieco smakiem. Za to w 2018 r. pewna grupa naukowców wzięła już pod uwagę wszystkie możliwe czynniki i przeprowadziła podwójnie zaślepione, randomizowane badanie kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tym razem przetestowano skuteczność malin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W jednej grupie uczestnicy wypili smoothie z ¾ szklanki mrożonych malin zmiksowanych z wodą, w drugiej ‒ takie samo smoothie tylko z podwójną ilością malin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Badani w grupie placebo dostali napój nie do odróżnienia od malinowego smoothie, zarówno pod względem wyglądu, jak i smaku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Czynność tętnic uczestników zmierzono, po raz pierwszy, 2 godziny po posiłku, a potem jeszcze raz, 24 godziny po posiłku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Malinowe smoothie podziałało w obu wersjach, a placebo okazało się bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Warto zauważyć, że dawka ¾ szklanki zadziałała równie dobrze co 1½ szklanki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wygląda na to, że korzystny wpływ owoców narasta tylko, gdy spożywamy je w ilości do jednej szklanki, a powyżej tej granicy następuje zastój <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24004888/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Taką samą prawidłowość zaobserwowano w przypadku borówek amerykańskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24004888/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Ale to tak na marginesie; najważniejszy jest fakt, że spożycie realistycznej ilości malin doraźnie poprawia czynność tętnic, a efekty utrzymują się do 24 godzin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No dobrze, tylko że pod koniec dnia tej poprawy pozostaje już tylko 1% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To prawda, ale na poziomie populacji każdy 1% powiązany jest z 12-procentowym spadkiem ryzyka wystąpienia zdarzenia sercowo-naczyniowego, typu zawał serca czy udar mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26567372/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A to wszystko dzięki zwykłemu owocowemu smoothie.</p>
<p>A jak owoce jagodowe sprawdzą się w formie soku? W badaniu z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> przetestowano sok żurawinowy w pięciu różnych stężeniach, w porównaniu z placebo, rzekomo nie do odróżnienia pod względem koloru i smaku. Sok w stężeniu 25% wywołał nieznaczną poprawę po dwóch godzinach; po wypiciu soku w stężeniu 50% efekty utrzymywały się jeszcze po ośmiu godzinach. Czynność tętnic w ciągu kilku godzin poprawił też sok w stężeniu 75%, sok niemal w ogóle nierozcieńczony i sok wysoko skoncentrowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Należy jednak zaznaczyć, że w tym przypadku, podobnie zresztą jak w badaniu nad malinami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, owoce przetestowano w izolacji, nie jako strategię ratowania tętnic po spożyciu jakiegoś zabójczo tłustego posiłku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A jak z wysokotłuszczowym posiłkiem poradzi sobie sok z mieszanki owoców jagodowych? W badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31208093" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> naukowcy przetestowali sok z winogron, borówki brusznicy, borówek amerykańskich, truskawek i aronii. Jak się okazało, podczas gdy spożyty bez dodatku napoju posiłek osłabił czynność tętnic w ciągu raptem kilku godzin, owocowy sok zdołał to szkodliwe działanie zneutralizować; wśród uczestników, którzy wypili sok nie odnotowano żadnych znaczących zmian w czynności tętnic <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31208093" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Oczywiście gdyby nie przeszkoda w postaci nadmiaru tłuszczu napój zdołałby zapewne stan tętnic poprawić, ale lepsze coś niż nic.</p>
<p>A na ile skuteczny jest zwykły sok pomarańczowy? W innym badaniu z 2019 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31681007" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnikom podano posiłek wysokotłuszczowy w postaci croissantów z szynką i z serem oraz jeden z czterech napojów: wodę, sok pomarańczowy, zieloną herbatę lub czerwone wino. Posiłek tętnicom zdecydowanie zaszkodził, czego nie zdołał niestety powstrzymać żaden z przetestowanych napojów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31681007" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Croissantów z szynką i serem lepiej jest najwyraźniej po prostu unikać.</p>
<p>Popijanie tłustego posiłku sokiem pomarańczowym może być wręcz szkodliwe. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27901186/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> wszyscy uczestnicy zjedli kanapki z bekonem i serem, z tą różnicą, że w jednej grupie dostali do posiłku sok pomarańczowy, a w drugiej nie. Jak się okazało, sok spowodował, że podwyższone stężenie tłuszczu we krwi utrzymywało się przez dłuższy czas <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27901186/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wszystko dlatego, że nasz organizm w pierwszej kolejności, jako źródło energii, wykorzystuje cukry wolne, zawarte, między innymi, właśnie w owocowych sokach. W przeciwieństwie do cukrów w owocach nieprzetworzonych, cukry wolne nie są zamknięte w ścianach komórkowych.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11500198/" target="_blank" rel="noopener">Lin CL, Fang TC, Gueng MK. Vascular dilatory functions of ovo-lactovegetarians compared with omnivores. Atherosclerosis. 2001;158(1):247-51.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24523914/" target="_blank" rel="noopener">Chiu THT, Huang H-Y, Chiu Y-F, et al. Taiwanese vegetarians and omnivores: dietary composition, prevalence of diabetes and IFG. PLoS One. 2014;9(2):e88547.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">Vogel RA, Corretti MC, Plotnick GD. Effect of a single high-fat meal on endothelial function in healthy subjects. Am J Cardiol. 1997;79(3):350-4.</a><br />
[4] <a href="https://bmjopen.bmj.com/content/7/11/e016863" target="_blank" rel="noopener">Neale EP, Tapsell LC, Guan V, Batterham MJ. The effect of nut consumption on markers of inflammation and endothelial function: a systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. BMJ Open. 2017;7(11):e016863.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30170643/" target="_blank" rel="noopener">Bhardwaj R, Dod H, Sandhu MS, et al. Acute effects of diets rich in almonds and walnuts on endothelial function. Indian Heart J. 2018;70(4):497-501.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25044909/" target="_blank" rel="noopener">Rodriguez-Mateos A, Del Pino-García R, George TW, Vidal-Diez A, Heiss C, Spencer JPE. Impact of processing on the bioavailability and vascular effects of blueberry (Poly)phenols. Mol Nutr Food Res. 2014;58(10):1952-61.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28003205/" target="_blank" rel="noopener">Richter CK, Skulas-Ray AC, Gaugler TL, Lambert JD, Proctor DN, Kris-Etherton PM. Incorporating freeze-dried strawberry powder into a high-fat meal does not alter postprandial vascular function or blood markers of cardiovascular disease risk: a randomized controlled trial. Am J Clin Nutr. 2017;105(2):313-22.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27680990/" target="_blank" rel="noopener">Alqurashi RM, Galante LA, Rowland IR, Spencer JP, Commane DM. Consumption of a flavonoid-rich açai meal is associated with acute improvements in vascular function and a reduction in total oxidative status in healthy overweight men. Am J Clin Nutr. 2016;104(5):1227-35.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29802820/" target="_blank" rel="noopener">Istas G, Feliciano RP, Weber T, et al. Plasma urolithin metabolites correlate with improvements in endothelial function after red raspberry consumption: A double-blind randomized controlled trial. Arch Biochem Biophys. 2018;651:43-51.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24004888/" target="_blank" rel="noopener">Rodriguez-Mateos A, Rendeiro C, Bergillos-Meca T, et al. Intake and time dependence of blueberry flavonoid-induced improvements in vascular function: a randomized, controlled, double-blind, crossover intervention study with mechanistic insights into biological activity. Am J Clin Nutr. 2013;98(5):1179-91.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26567372/" target="_blank" rel="noopener">Matsuzawa Y, Kwon T-G, Lennon RJ, Lerman LO, Lerman A. Prognostic value of flow-mediated vasodilation in brachial artery and fingertip artery for cardiovascular events: a systematic review and meta-analysis. J Am Heart Assoc. 2015;4(11):e002270.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27242317/" target="_blank" rel="noopener">Rodriguez-Mateos A, Feliciano RP, Boeres A, et al. Cranberry (Poly)phenol metabolites correlate with improvements in vascular function: A double-blind, randomized, controlled, dose-response, crossover study. Mol Nutr Food Res. 2016;60(10):2130-40.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31208093" target="_blank" rel="noopener">Rouyer O, Auger C, Charles A-L, et al. Effects of a high fat meal associated with water, juice, or champagne consumption on endothelial function and markers of oxidative stress and inflammation in young, healthy subjects. J Clin Med. 2019;8(6):859.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31681007" target="_blank" rel="noopener">Muggeridge DJ, Goszcz K, Treweeke A, et al. Co-ingestion of antioxidant drinks with an unhealthy challenge meal fails to prevent post-prandial endothelial dysfunction: an open-label, crossover study in older overweight volunteers. Front Physiol. 2019;10:1293.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27901186/" target="_blank" rel="noopener">Coelho RCLA, Hermsdorff HHM, Gomide RS, Alves RDM, Bressan J. Orange juice with a high-fat meal prolongs postprandial lipemia in apparently healthy overweight/obese women. Arch Endocrinol Metab. 2017;61(3):263-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 10:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1579</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>W poprzednim artykule omówiliśmy badania, w których wykazano, że u mężczyzn pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może osłabić czynność tętnic, w tym przypadku tętnicy ramiennej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Bardziej istotny jest jednak dopływ krwi do ścian serca. W badaniu z 2002 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwszej grupie podano posiłek wysokotłuszczowy ‒ 60% tłuszczu, z czego połowa to tłuszcze nasycone, plus 6 mg cholesterolu, czyli więcej niż w jednym jajku. Druga grupa dostała natomiast posiłek niskotłuszczowy, złożony głównie z węglowodanów ‒ niecałe 10% tłuszczu i 50 razy mniej cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Zmiany w czynności tętnic po posiłkach obserwowano przy zastosowaniu USG Dopplera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W badaniu wykonanym pięć godzin po posiłku wysokotłuszczowym w tętnicy lewej przedniej zstępującej odnotowano zmniejszenie rezerwy wieńcowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyniki przedstawiono na poniższych zdjęciach; na górze widzimy obraz sprzed posiłku, na dole ‒ stan poposiłkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Posiłek niskotłuszczowy już takich efektów nie wywołał, mimo że kaloryczność była w obu przypadkach taka sama <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-rKDk]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1583 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg" alt="zdjęcie 1_exercise and junk food" width="210" height="389" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food.jpg 426w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_exercise-and-junk-food-162x300.jpg 162w" sizes="(max-width: 210px) 100vw, 210px" /></a></p>
<p>Co oznacza termin „rezerwa wieńcowa”? Jeśli jakaś część tętnicy z jakiegokolwiek powodu zostaje zablokowana, otaczające ją naczynia krwionośne zaczynają się rozszerzać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tę zdolność rozszerzania się tętnic nazywamy rezerwą wieńcową, a już jeden tłusty posiłek wystarczy, by ją w ciągu kilku godzin osłabić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W efekcie spada skuteczność naszego serca w radzeniu sobie z zatkanymi tętnicami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Tak właśnie wygląda wpływ posiłków wysokotłuszczowych na dopływ krwi do serca.</p>
<p>W skrajnych przypadkach zjawisko to widoczne jest nawet w tylnej części oka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdjęcie na górze przedstawia oko pacjenta przed interwencją leczniczą; jak widzimy, niedokrwione naczynia są tutaj białe jak mleko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zdjęcie na dole przedstawia natomiast to samo oko, po tym jak pacjent przeszedł na dietę niskotłuszczową i zaczął przyjmować leki, które pomogły pozbyć się z krwiobiegu tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Różnica jest naprawdę wyraźna. Przed rozpoczęciem leczenia krew badanego wyglądała jak mleczny koktajl.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-rKDk]"><img decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-1584" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-300x284.jpg" alt="zdjęcie 2_exercise and junk food" width="300" height="284" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-300x284.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food-768x728.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_exercise-and-junk-food.jpg 858w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p>A co jeśli zaraz po posiłku wysokotłuszczowym zaczęlibyśmy ćwiczyć? Prawdopodobnym wyjaśnieniem związku między spożyciem tłustego jedzenia i osłabieniem czynności tętnic jest poposiłkowy stan zapalny, będący wynikiem długotrwale podwyższonego stężenia tłuszczu we krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak wiele dowodów wskazuje na to, że skutecznym sposobem na częściowe pozbycie się tego tłuszczu może być stosowana doraźnie aktywność fizyczna <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niestety wygląda na to, że korzystny wpływ aktywności fizycznej na lipemię poposiłkową, na poposiłkowe podwyższenie stężenia tłuszczu we krwi, jest stosunkowo krótkoterminowy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wystarczy kilka dni bez wysiłku fizycznego i wszystkie korzyści zostają zneutralizowane, niezależnie od tego, jak bardzo ktoś jest wysportowany <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o optymalną porę na trening, przedział czasowy mieści się w granicach od 18 godzin przed posiłkiem do ok. 90 minut po posiłku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A jak długo należy ćwiczyć? Wystarczy mniej więcej godzina wysiłku fizycznego o umiarkowanej intensywności <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jednak w badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> efekty przyniosło raptem 20 minut wchodzenia po schodach, podzielone na 5-minutowe interwały, powtarzane co godzinę, przez okres 4 godzin. Posiłkiem wysokotłuszczowym było w tym przypadku śniadanie z McDonalda: smażone ziemniaki, jajka, amerykańskie naleśniki, muffiny, kiełbaski i mleczny koktajl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Gdy po posiłku uczestnicy tylko bezczynnie siedzieli, czynność tętnic uległa znacznemu osłabieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak wchodzenie po schodach pozwoliło tym niepożądanym skutkom zapobiec <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Podsumowując, cogodzinny wysiłek fizyczny może łagodzić szkodliwy wpływ nie tylko długotrwałego siedzenia, ale i spożycia jedzenia wysokotłuszczowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oznacza to, że wchodzenie po schodach stanowić może łatwo dostępną strategię wspierania czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oczywiście nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że czynność naszych tętnic wspieramy najlepiej, gdy śniadań w McDonald’s po prostu unikamy.</p>
<p>Oprócz nadmiaru tłuszczu taki posiłek zawiera też ponad 2000 mg sodu, a zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego dzienna dawka nie powinna przekraczać 1500 mg <a href="https://www.mcdonalds.com/us/en-us/product/big-breakfast-with-hotcakes.html" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dla porównania, posiłek o niższej zawartości soli (o jedną trzecią niższej) może osłabić czynność tętnic w ciągu raptem jednej godziny, nawet po wykluczeniu czynnika wzrostu ciśnienia krwi <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1110260815300120" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o ciśnienie krwi, niektórzy ludzie są „wrażliwi na sól”, co oznacza, że po spożyciu soli dochodzi u nich do znaczącego skoku ciśnienia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast wśród członków populacji „opornych na sól” spożycie soli nie ma istotnego wpływu na ciśnienie krwi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy to oznacza, że te osoby mogą do woli objadać się solą? Nie; wysokie spożycie sodu zaburza czynność tętnic, niezależnie od tego, czy u danej osoby ciśnienie krwi jest wrażliwe czy oporne na sól <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W obu przypadkach przejście na dietę o wysokiej podaży soli wiązałoby się z osłabieniem czynności tętnic <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak widzimy, wpływ soli na nasz organizm nie ogranicza się wyłącznie do zmian w ciśnieniu krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31025198/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Pomimo, wydawałoby się, jednomyślnego konsensusu, niektórzy naukowcy (często powiązani finansowo z przemysłem solnym) utrzymują, że ograniczenie spożycia soli jest w rzeczywistości niezdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dowody naukowe pokazują jednak wyraźnie: sód działa na nasz organizm szkodliwie, tak samo jak tłuszcze nasycone w mięsie, nabiale i jedzeniu śmieciowym. Winę za nasze problemy zdrowotne ponosi spożycie sodu, nie jego ograniczanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926787/" target="_blank" rel="noopener">Hozumi T, Eisenberg M, Sugioka K, et al. Change in coronary flow reserve on transthoracic Doppler echocardiography after a single high-fat meal in young healthy men. Ann Intern Med. 2002;136(7):523-8.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11926809/" target="_blank" rel="noopener">Summary for patients. How a high-fat meal affects blood flow to the heart. Ann Intern Med. 2002;136(7):I41.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21643722/" target="_blank" rel="noopener">Birger Y, Blumenfeld O, Bartov E, Burgansky-Eliash Z. Reduced retinal blood flow-velocity in severe hyperlipidemia measured by the retinal function imager. Graefes Arch Clin Exp Ophthalmol. 2011;249(10):1587-90.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27891165" target="_blank" rel="noopener">Teeman CS, Kurti SP, Cull BJ, Emerson SR, Haub MD, Rosenkranz SK. Postprandial lipemic and inflammatory responses to high-fat meals: a review of the roles of acute and chronic exercise. Nutr Metab (Lond). 2016;13:80.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32065258/" target="_blank" rel="noopener">Cho MJ, Bunsawat K, Kim HJ, Yoon ES, Jae SY. The acute effects of interrupting prolonged sitting with stair climbing on vascular and metabolic function after a high-fat meal. Eur J Appl Physiol. 2020;120(4):829-39.</a><br />
[6] <a href="https://www.mcdonalds.com/us/en-us/product/big-breakfast-with-hotcakes.html" target="_blank" rel="noopener">Big Breakfast® with Hotcakes. McDonalds. January 2021.</a><br />
[7] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1110260815300120" target="_blank" rel="noopener">Vascular effects of a single high salt meal. The Egyptian Heart Journal. 2016;68(3):159-64.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26078434" target="_blank" rel="noopener">Matthews EL, Brian MS, Ramick MG, Lennon-Edwards S, Edwards DG, Farquhar WB. High dietary sodium reduces brachial artery flow-mediated dilation in humans with salt-sensitive and salt-resistant blood pressure. J Appl Physiol (1985). 2015;118(12):1510-5.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31025198/" target="_blank" rel="noopener">Robinson AT, Edwards DG, Farquhar WB. The influence of dietary salt beyond blood pressure. Curr Hypertens Rep. 2019;21(6):42.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32325839/" target="_blank" rel="noopener">Nista F, Gatto F, Albertelli M, Musso N. Sodium intake and target organ damage in hypertension-an update about the role of a real villain. Int J Environ Res Public Health. 2020;17(8):E2811.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[endotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełbasa]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[płatki śniadaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1575</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</h3>
<p><em>Wstęp: Badania pokazują, że już pojedynczy posiłek o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych może na wiele godzin osłabić czynność tętnic. W tej serii trzech artykułów sprawdzimy, jak tłuszcze nasycone wpływają na nasz organizm oraz dlaczego aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają na nasze tętnice ochronnie, wspomagając tym samym profilaktykę czołowego zabójcy ludzkości ‒ choroby niedokrwiennej serca. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/" target="_blank" rel="noopener">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-jako-sposob-na-ochrone-tetnic-przed-smieciowym-jedzeniem/" target="_blank" rel="noopener">Aktywność fizyczna jako sposób na ochronę tętnic przed śmieciowym jedzeniem</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/co-jesc-by-chronic-tetnice-przed-tluszczami-nasyconymi/" target="_blank" rel="noopener">Co jeść, by chronić tętnice przed tłuszczami nasyconymi?</a></li>
</ol>
<p>Najlepszym odzwierciedleniem naszego zdrowia jest zdrowie naszego układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Co możemy zrobić, by z wiekiem nie utracić prawidłowej czynności tętnic? Niezdrowa dieta i siedzący tryb życia powodować mogą niepożądane procesy związane ze starzeniem się organizmu, takie jak zaburzenia funkcji mitochondriów, zwanych elektrowniami naszych komórek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skutkować to może produkcją wolnych rodników, stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym, które prowadzą do zaburzeń czynności tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W efekcie może dojść do rozwoju chorób układu krążenia, które w wielu przypadkach kończą się śmiercią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W przełomowym badaniu z 1997 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wykazano, że pojedynczy posiłek wysokotłuszczowy w ciągu kilku godzin może zaburzyć czynność tętnic. Dla porównania, posiłek niskotłuszczowy nie wywołał żadnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Posiłkiem wysokotłuszczowym był w tym przypadku McMuffin wieprzowy z jajkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skąd wiadomo, że szkodliwe działanie dania to wina wieprzowiny, jajka albo sera, a nie, na przykład, węglowodanów przetworzonych, w postaci pszennej bułki? Posiłkiem niskotłuszczowym, który czynności tętnic nie zaburzył, była tutaj istna cukrowa bomba ‒ słodzone płatki śniadaniowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>A jak tylko po pięciu, sześciu godzinach od takiego wysokotłuszczowego posiłku tętnice zaczynają powoli dochodzić do siebie… pora na obiad! I znowu radzić sobie muszą z kolejną porcją mięsa, jajek, nabiału, czy oleju <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlaczego tak istotne jest, co dzieje się w naszym organizmie po posiłku? Ponieważ większość z nas w takim stanie poposiłkowym spędza ok. 16 godzin dziennie, co oznacza, że nasze tętnice nie mają nawet chwili wytchnienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nic dziwnego, że choroby układu krążenia są naszym czołowym zabójcą.</p>
<p>Jakby tego było mało, posiłki wysokotłuszczowe wywołują stan zapalny nie tylko w tętnicach naszego serca, ale również w tętnicach płucnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. „U pacjentów cierpiących na astmę posiłki wysokotłuszczowe nasilają stan zapalny dróg oddechowych i zaburzają działanie leków rozszerzających oskrzela” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W 2011 r. przeprowadzono badania z udziałem osób z astmą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Cztery godziny po posiłku wysokotłuszczowym uczestnicy mieli odkaszlnąć flegmę z płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Analiza wydzieliny wykazała znaczny wzrost liczby komórek prozapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o czynność płuc, dwa wdechy z inhalatora (z lekiem o nazwie salbutamol) pozwoliły na prawidłowe otwarcie dróg oddechowych, ale tylko po posiłku niskotłuszczowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Natomiast po posiłku wysokotłuszczowym ten sam inhalator okazał się już mniej skuteczny; z uwagi na nasilony stan zapalny w płucach uczestników inhalator po kilku godzinach przestał przynosić efekty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To co jemy może mieć wpływ na to jak oddychamy.</p>
<p>W tym przypadku mówimy, co prawda, o osobach z astmą, ale w badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> taki sam wzrost liczby komórek prozapalnych we flegmie zaobserwowano u osób zdrowych, cztery godziny po tym jak zjadły posiłek wysokotłuszczowy w postaci bekonu i kiełbasy z dodatkiem jajek, ziemniaków i sera.</p>
<p>Oprócz zwiększenia liczby komórek prozapalnych odnotowano również podwojenie ilości prozapalnego, utlenionego cholesterolu LDL, wchłanianego przez konkretny rodzaj leukocytów, które w efekcie przekształcają się w komórki piankowate <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To właśnie te komórki budują blaszkę miażdżycową, której rozwój w tętnicach grozi zawałem serca. Wszystkie te szkodliwe zmiany zachodzą w ciągu zaledwie kilku godzin po spożyciu wysokotłuszczowego posiłku, w tym przypadku pizzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wraz ze wzrostem stężenia tłuszczu we krwi zwiększa się też poziom endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Endotoksyny są składnikiem ścian komórkowych bakterii; produkty typu mięso mogą być skażone bakteriami (zarówno żywymi, jak i martwymi) w stopniu na tyle znaczącym, że stają się skumulowanym źródłem endotoksyn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I mowa tutaj zarówno o mięsie czerwonym, jak i białym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak jak pokazują najnowsze badania (opublikowane w 2020 r.) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, możliwe, że głównym winowajcą nie są wcale endotoksyny, tylko sam tłuszcz. Tłuszcze nasycone, które pływają w naszym krwiobiegu po niezdrowym posiłku stanowić mogą bardziej bezpośrednią przyczynę rozwoju stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak czy inaczej, modyfikacja czynników ryzyka przewlekłych chorób metabolicznych leży w naszych rękach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wszystko zależy od naszych codziennych wyborów żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24985329/" target="_blank" rel="noopener">Seals DR, Kaplon RE, Gioscia-Ryan RA, LaRocca TJ. You’re only as old as your arteries: translational strategies for preserving vascular endothelial function with aging. Physiology (Bethesda). 2014;29(4):250-64.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9036757/" target="_blank" rel="noopener">Vogel RA, Corretti MC, Plotnick GD. Effect of a single high-fat meal on endothelial function in healthy subjects. Am J Cardiol. 1997;79(3):350-4.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31817857/" target="_blank" rel="noopener">Meessen ECE, Warmbrunn MV, Nieuwdorp M, Soeters MR. Human postprandial nutrient metabolism and low-grade inflammation: a narrative review. Nutrients. 2019;11(12):3000.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21377715/" target="_blank" rel="noopener">Wood LG, Garg ML, Gibson PG. A high-fat challenge increases airway inflammation and impairs bronchodilator recovery in asthma. J Allergy Clin Immunol. 2011;127(5):1133-40.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28121185/" target="_blank" rel="noopener">Kurti SP, Rosenkranz SK, Chapes SK, et al. Does chronic physical activity level modify the airway inflammatory response to an acute bout of exercise in the postprandial period? Appl Physiol Nutr Metab. 2017;42(2):173-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27569052/" target="_blank" rel="noopener">Henning AL, Venable AS, Vingren JL, Hill DW, McFarlin BK. Consumption of a high-fat meal was associated with an increase in monocyte adhesion molecules, scavenger receptors, and Propensity to Form Foam Cells. Cytometry B Clin Cytom. 2018;94(4):606-12.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21535770/" target="_blank" rel="noopener">Erridge C. Accumulation of stimulants of Toll-like receptor (Tlr)-2 and TLR4 in meat products stored at 5 °C. J Food Sci. 2011;76(2):H72-9.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32040591/" target="_blank" rel="noopener">Mo Z, Huang S, Burnett DJ, Rutledge JC, Hwang DH. Endotoxin may not be the major cause of postprandial inflammation in adults who consume a single high-fat or moderately high-fat meal. J Nutr. 2020;150(5):1303-12.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/tluszcze-wywoluja-stan-zapalny-tetnic-i-pluc-juz-po-jednym-posilku/">Tłuszcze nasycone wywołują stan zapalny tętnic i płuc już po jednym posiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Mar 2023 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1549</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców W USA terminem junk food, czyli śmieciowe jedzenie, określa się produkty znane powszechnie jako mniej zdrowe, takie jak słodycze, lody, czy chipsy [1]. Nie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</h3>
<p>W USA terminem <em>junk food</em>, czyli śmieciowe jedzenie, określa się produkty znane powszechnie jako mniej zdrowe, takie jak słodycze, lody, czy chipsy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie istnieje jednak jedna spójna definicja, więc naukowcy wymyślili pojęcie żywności wysoko przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Termin żywność wysoko przetworzona, jeśli w ogóle można tu jeszcze mówić o żywności, odnosi się do wyrobów spożywczych produkowanych na skalę przemysłową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Charakteryzują się one długimi listami składników, których, z wyjątkiem soli, cukru i tłuszczu, nie znajdziemy raczej w żadnej książce kucharskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mowa tutaj o wzmacniaczach smaku, barwnikach, substancjach słodzących, emulgatorach i innych dodatkach stosowanych w tworzeniu imitacji prawdziwego jedzenia lub w celu zamaskowania niechcianych właściwości produktu końcowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W swojej książce „Jak nie umrzeć przedwcześnie” dr Michael Greger do oceny żywności stosuje system sygnalizacji świetlnej <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Patrząc z takiego punktu widzenia, jedzenie wysoko przetworzone zaliczylibyśmy do kategorii, dla której obowiązuje światło czerwone <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Chodzi tutaj o produkty typu napoje gazowane, lody, słodycze, ciasta, większość rodzajów pieczywa i płatków śniadaniowych, obiadowe dania gotowe, nuggetsy z kurczaka, paluszki rybne, kiełbasa, burgery, parówki, itp. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> W ostatnim czasie żywność wysoko przetworzona stała się dużo bardziej rozpowszechniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383720/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>; amerykański rynek produktów spożywczych jest wręcz przez nią zdominowany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przeprowadzono ocenę ponad 200 000 produktów, z których do kategorii żywności wysoko przetworzonej zaklasyfikowano 71%.</p>
<p>Tego typu produkty sprzedawane są nie tylko w sklepach spożywczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Słodzone napoje i żywność przetworzona są wszechobecne również w innych obiektach handlowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zewsząd namawia się nas do spożycia żywności o wysokiej gęstości kalorycznej i znikomej wartości odżywczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Robert Woodruff, były prezes Coca-coli, miał na celu, by jego napój pozostawał „na wyciągnięcie ręki pragnienia” <a href="https://www.marketscreener.com/quote/stock/THE-COCA-COLA-COMPANY-4819/news/Coca-Cola-Forefather-Robert-Woodruff-s-Enduring-Legacy-World-Belongs-to-Discontented--18341951/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Cytując przechwałki jednego z producentów słodyczy, „nasze wyroby sprzedajemy wszędzie: w sklepach spożywczych i supermarketach, na stacjach benzynowych, w gabinetach kręgarzy, w kręgielniach i w sklepach spożywczych, o których już chyba wspominaliśmy, ale to nic” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak się sprawy mają obecnie? Jaki odsetek jedzenia spożywanego w USA przez dzieci i nastolatków stanowi żywność śmieciowa? Aż trudno w to uwierzyć, ale 56-70% diety amerykańskich dzieci i nastolatków to produkty wysoko przetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No dobra, dzieci to dzieci; gorsze jest to, że w USA z jedzenia śmieciowego pochodzi ponad 50% kalorii spożywanych przez społeczeństwo ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I podobnie wygląda sytuacja w skali światowej; żywność wysoko przetworzona stanowi ponad 50% dziennej podaży kalorycznej przeciętnego mieszkańca kraju o wysokich dochodach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, że niezdrowa dieta jest czołowym zabójcą ludzkości, głównym czynnikiem ryzyka śmierci na świecie <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jakie dokładnie konsekwencje zdrowotne niesie za sobą spożycie tego typu produktów? W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wpływ biologiczny współczesnej żywności przetestowano na szczurach. Jak się okazało, zwierzęta rozwinęły niepohamowany apetyt, co przełożyło się na błyskawiczny przyrost wagi, nasilenie stanu zapalnego oraz rozwój zaburzeń metabolicznych i poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ciekawe wraz z rozpowszechnieniem żywności wysoko przetworzonej pojawił się nowy rodzaj zaburzeń odżywiania, który szybko stał się rodzajem najczęściej występującym; mowa tutaj o kompulsywnym objadaniu się <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846028/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak można się domyślić, osoby dotknięte chorobą objadają się wyłącznie żywnością wysoko przetworzoną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33153827/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nic dziwnego, są to w końcu produkty celowo opracowywane w taki sposób, żeby niemożliwe było poprzestanie na jednej porcji. Nikt raczej kompulsywnie nie objada się brokułami.</p>
<p>W przeglądzie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> w 9 z 10 badań spożycie żywności wysoko przetworzonej powiązano z niepożądanymi skutkami zdrowotnymi; nie tylko z otyłością, ale i rakiem, cukrzycą typu 2, chorobami układu krążenia, zespołem jelita drażliwego, depresją, ogólnym osłabieniem i ze wzrostem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny. Jak pokazały badania z udziałem ludzi młodych, do tej listy dochodzi jeszcze astma i nasilenie uszkodzeń DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32513316/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W żadnym badaniu nie wykazano, by spożycie żywności przetworzonej wiązało się z jakimikolwiek skutkami pozytywnymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony, w populacjach o niskim spożyciu mięsa oraz wysokim spożyciu błonnika i żywności w minimalnym stopniu przetworzonej dużo rzadziej dochodzi do rozwoju chorób przewlekłych, niższe są wskaźniki występowania otyłości, a ludzie cieszą się dłuższym życiem w zdrowiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wyniki te pochodzą jednak w większości z badań obserwacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Pewności co do szkodliwego wpływu żywności przetworzonej na zdrowie człowieka dostarczyć nam mogło tylko randomizowane badanie kontrolowane.</p>
<p>Przez długi czas żywność wysoko przetworzona nie była przedmiotem tego rodzaju badań. Wszystko zmieniło się w 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> Dwudziestu uczestników zostało praktycznie zamkniętych na oddziale szpitalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Przez 14 dni podawano im jedzenie przetworzone, przez kolejne 14 dni ‒ jedzenie nieprzetworzone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Co najlepsze, przez cały ten czas badani spożywali tyle samo kalorii, cukru, tłuszczu, błonnika i makroskładników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wszystko dlatego, że w odpowiedzi na krytykę producenci żywności przetworzonej zaczęli w ostatnim czasie przeformułowywać swoje wyroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W dalszym ciągu są to produkty wysoko przetworzone, tylko że z dodatkiem błonnika albo o obniżonej zawartości cukru, tłuszczu, czy soli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dlatego właśnie, czy to w postaci jedzenia przetworzonego, czy nieprzetworzonego, badani dostawali tyle samo kalorii, cukru, tłuszczu, błonnika, węglowodanów, czy białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Celem było sprawdzenie, jaki wpływ na zdrowie ma sam stopień przetworzenia żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. I tak przykładowo: w tygodniach pod znakiem produktów wysoko przetworzonych na śniadanie podawano uczestnikom płatki Cheerios i muffina albo muffina z jajkiem, serem i bekonem z indyka, plus sok pomarańczowy, w tygodniach z jedzeniem nieprzetworzonym ‒ owsiankę z borówkami amerykańskimi i migdałami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wszystkie posiłki zawierały tyle samo cukru i tłuszczu, z tą różnicą, że w przypadku opcji nieprzetworzonej składniki odżywcze pochodziły z produktów w ich naturalnej formie <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na obiad przykładową opcją wysoko przetworzoną była kanapka z kurczakiem, odtłuszczony jogurt grecki, brzoskwinie z puszki, pieczone chipsy ziemniaczane i lemoniada bez cukru, opcją nieprzetworzoną ‒ sałatka z czarną fasolą, awokado, orzechami, winogronami i jabłkami <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Oba posiłki miały taką samą wartość energetyczną, a uczestnicy mogli jeść, ile tylko chcieli <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Jakie były wyniki? Na diecie wysoko przetworzonej uczestnicy zjadali dziennie ok. 500 kcal więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie w ciągu tych dwóch tygodni przytyli średnio 1 kg, a w ciągu analogicznego okresu na diecie nieprzetworzonej 1 kg schudli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zatem szkodliwe działanie żywności wysoko przetworzonej nie wynika wyłącznie z jej nieodpowiednio zbilansowanego profilu składników odżywczych, a jego poprawa nie sprawi magicznie, że tego typu produkty staną się nagle zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Przemysłowi spożywczemu zależy jednak, byśmy myśleli, że jest inaczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przeformułowanie to strategia, która ma za zadanie dawać konsumentom złudne poczucie że odżywiają się zdrowiej, mimo że nie wprowadzają w swojej diecie żadnych realnych zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak pokazało omówione wyżej badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, żywności wysoko przetworzonej lepiej jest po prostu unikać.</p>
<p>Skąd u przemysłu spożywczego takie zamiłowanie do tego rodzaju żywności? Są to produkty wytwarzane ze śmiesznie tanich składników, typu subsydiowany z pieniędzy podatników syrop glukozowo-fruktozowy, co przekłada się na ogromne zyski przedsiębiorstw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31685143/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Pytanie tylko jakim kosztem; amerykański przemysł spożywczy zarabia ponad bilion dolarów rocznie. Większość funduszy na służbę zdrowia w USA idzie na leczenie chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca czy niedokrwienna choroba serca ‒ schorzeń, których jednym z czynników ryzyka jest spożycie właśnie żywności przetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Zatem te same produkty, które przemysłowi spożywczemu przynoszą tak ogromne zyski dla systemu ochrony zdrowia wiążą się tylko z dodatkowymi stratami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Przemysł spożywczy utrzymuje, że we współczesnym świecie, z uwagi na ograniczenia czasowe i trudności wynikające z konieczności przygotowywania posiłków <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, unikanie żywności przetworzonej to dla większości ludzi rozwiązanie „mało realistyczne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142449/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Do złudzenia przypomina to jednak tę samą kampanię propagandową i dezinformacyjną, jaką przemysł żywności przetworzonej stosuje w celu manipulacji konsumentami od dziesięcioleci <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Jeśli komuś wydaje się, że zdrowe odżywianie jest jednoznaczne z godzinami spędzonymi w kuchni, to chyba nigdy nie zjadł jabłka.</p>
<p>W tym miejscu warto przytoczyć esej dr. Roberta Lustiga, dotyczący żywności przetworzonej jako nieudanego eksperymentu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jaka jest recepta autora na ten szeroko rozpowszechniony problem? „Rozwiązanie jest tylko jedno ‒ prawdziwe jedzenie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32334953/" target="_blank" rel="noopener">Dunford EK, Popkin BM, Ng SW. Recent trends in junk food intake in u. S. Children and adolescents, 2003-2016. Am J Prev Med. 2020;59(1):49-58.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26962035/" target="_blank" rel="noopener">Martínez Steele E, Baraldi LG, Louzada ML da C, Moubarac J-C, Mozaffarian D, Monteiro CA. Ultra-processed foods and added sugars in the US diet: evidence from a nationally representative cross-sectional study. BMJ Open. 2016;6(3):e009892.</a><br />
[3] <a href="https://nutritionfacts.org/book/how-not-to-die/" target="_blank" rel="noopener">Greger M, Stone G. How Not to Die. Flatiron Books. 2015.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32591348/" target="_blank" rel="noopener">Adams J, Hofman K, Moubarac J-C, Thow AM. Public health response to ultra-processed food and drinks. BMJ. 2020;369:m2391.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31383720/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. The dramatic rise of ultra-processed foods. BMJ. 2019;366:l4970.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31344845/" target="_blank" rel="noopener">Baldridge AS, Huffman MD, Taylor F, et al. The healthfulness of the us packaged food and beverage supply: a cross-sectional study. Nutrients. 2019;11(8):1704.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32323175/" target="_blank" rel="noopener">Mezzacca TA, Anekwe AV, Farley SM, et al. Ubiquity of sugary drinks and processed food throughout food and non-food retail settings in nyc. J Community Health. 2020;45(5):973-8.</a><br />
[8] <a href="https://www.marketscreener.com/quote/stock/THE-COCA-COLA-COMPANY-4819/news/Coca-Cola-Forefather-Robert-Woodruff-s-Enduring-Legacy-World-Belongs-to-Discontented--18341951/" target="_blank" rel="noopener">Coca Cola : Forefather Robert Woodruff&#8217;s Enduring Legacy (&#8217; World Belongs to Discontented&#8217;) | MarketScreener</a><br />
[9] <a href="http://www.healthdata.org/infographic/healthy-eating-saves-lives" target="_blank" rel="noopener">Healthy eating saves lives. Institute for Health Metrics and Evaluation.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31519652/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. Obesity is a public health emergency. BMJ. 2019;366:l5463.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31846028/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A. The Western diet: a blind spot of eating disorder research?-a narrative review and recommendations for treatment and research. Nutr Rev. 2020;78(7):579-96.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33153827/" target="_blank" rel="noopener">Ayton A, Ibrahim A, Dugan J, Galvin E, Wright OW. Ultra-processed foods and binge eating: A retrospective observational study. Nutrition. 2021;84:111023.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32630022/" target="_blank" rel="noopener">Elizabeth L, Machado P, Zinöcker M, Baker P, Lawrence M. Ultra-processed foods and health outcomes: a narrative review. Nutrients. 2020;12(7):1955.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32513316/" target="_blank" rel="noopener">Edalati S, Bagherzadeh F, Asghari Jafarabadi M, Ebrahimi-Mamaghani M. Higher ultra-processed food intake is associated with higher DNA damage in healthy adolescents. Br J Nutr. 2021;125(5):568-76.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31786723/" target="_blank" rel="noopener">Laster J, Frame LA. Beyond the calories-is the problem in the processing? Curr Treat Options Gastroenterol. 2019;17(4):577-86.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31105044/" target="_blank" rel="noopener">Hall KD, Ayuketah A, Brychta R, et al. Ultra-processed diets cause excess calorie intake and weight gain: an inpatient randomized controlled trial of ad libitum food intake. Cell Metab. 2019;30(1):67-77.e3.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31230986/" target="_blank" rel="noopener">Monteiro CA, Cannon G, Moubarac J-C, Levy RB, Louzada MLC, Jaime PC. Freshly prepared meals and not ultra-processed foods. Cell Metab. 2019;30(1):5-6.</a><br />
[18] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/9j5uvi8by20i1kwfu3kmghi5gs4jf9k8" target="_blank" rel="noopener">Hall KD, Ayuketah A, Brychta R, et al. Ultra-processed diets cause excess calorie intake and weight gain: an inpatient randomized controlled trial of ad libitum food intake. Supplemental Information. Cell Metab. 2019;30(1):67-77.e3.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28703086/" target="_blank" rel="noopener">Scrinis G, Monteiro CA. Ultra-processed foods and the limits of product reformulation. Public Health Nutr. 2018;21(1):247-52.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31685143/" target="_blank" rel="noopener">Martínez-González MÁ, Martín-Calvo N. Ultraprocessed foods and public health: a need for education. Mayo Clin Proc. 2019;94(11):2156-7.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28114671/" target="_blank" rel="noopener">Lustig RH. Processed food-an experiment that failed. JAMA Pediatr. 2017;171(3):212-4.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31142449/" target="_blank" rel="noopener">Lawrence MA, Baker PI. Ultra-processed food and adverse health outcomes. BMJ. 2019;365:l2289.</a><br />
[23] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jamapediatrics/article-abstract/2636586?utm_campaign=articlePDF&amp;utm_medium=articlePDFlink&amp;utm_source=articlePDF&amp;utm_content=jamapediatrics.2017.1906" target="_blank" rel="noopener">Lustig RH. Ethical considerations for nutrition counseling about processed food—reply. JAMA Pediatrics. 2017;171(9):914-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-wysoko-przetworzona-pod-lupa-naukowcow/">Żywność wysoko przetworzona pod lupą naukowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Mar 2023 10:00:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1537</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA? Istnieją trzy kompleksowe podejścia do radzenia sobie z zachowaniami ryzykownymi: informowanie (np. poprzez odpowiednie oznaczanie), oddziaływanie (np. poprzez oferowanie zachęt finansowych) [1],...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</h3>
<p>Istnieją trzy kompleksowe podejścia do radzenia sobie z zachowaniami ryzykownymi: informowanie (np. poprzez odpowiednie oznaczanie), oddziaływanie (np. poprzez oferowanie zachęt finansowych) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25170442/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, oraz bezpośrednia interwencja w celu zmniejszenia szkodliwości danego zachowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25182094/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Największej liczbie zgonów w wyniku wypadków samochodowych nie zapobiegły rozwiązania typu obowiązek kształcenia kierowców, czy naklejki na samochodach informujące o ryzyku wypadków. Najbardziej skuteczne okazało się całkowite wyeliminowanie czynnika ludzkiego, poprzez montowanie w samochodach poduszek powietrznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25182094/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W USA prowadzonych jest wiele kampani na rzecz edukacji żywieniowej społeczeństwa, od reklam informujących konsumentów o ilości cukru zawartego w słodzonych napojach gazowanych <a href="http://www.gethealthysmc.org/general-information/choose-healthy-drinks-awareness-campaign" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, po bilbordy mówiące o związku między mięsem przetworzonym i rakiem jelita grubego <a href="https://www.cbsnews.com/news/advocacy-group-claims-hot-dogs-cause-butt-cancer-on-chicago-billboard/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A może by tak zamiast tego spróbować zmniejszyć szkodliwość samych produktów?</p>
<p>Wiele na ten temat nauczył nas zakaz stosowania tłuszczów trans. W 1993 r. w badaniu <em>Harvard Nurses’ Study</em> wykazano, że wysokie spożycie tłuszczów trans może zwiększać ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca o 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8094827/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wtedy właśnie w Danii rozpoczęła się historia z tłuszczami trans w roli głównej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723283/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zakończenie nadeszło 10 lat później w postaci krajowego zakazu ich stosowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723283/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Kolejnych 10 lat musiało minąć zanim nad podobnym zakazem zaczęło się zastanawiać USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24212566/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W międzyczasie, według danych szacunkowych, tłuszcze trans zabijały dziesiątki tysięcy Amerykanów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620167/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ich spożycie związane było z utratą takiej samej liczby lat życia w zdrowiu, co schorzenia typu zapalenie opon mózgowych, rak szyjki macicy, czy stwardnienie rozsiane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636817/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Skoro tłuszcze trans powodowały tyle śmierci i cierpienia, dlaczego USA tyle czasu zwlekało z podjęciem w tym zakresie jakiś działań?</p>
<p>Debatę krajową w mikroskali trafnie ilustruje walka o zakaz stosowania tłuszczów trans w mieście Nowy Jork <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pomysł wywołał ostry sprzeciw ze strony przemysłu spożywczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pojawiły się głosy, że przez taką „nadmierną ingerencję rządu”, miasto przypominać zaczyna „państwo nadopiekuńcze” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jako że tłuszcze trans występują naturalnie w mięsie i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24806156/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, do debaty przyłączył się przemysł hodowlany <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/uccup1xan62i0time6gysn4fbx8th9y7" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, przywołując argument autorstwa Institute of Shortening and Edible Oils (ISEO) ‒ „wszystko z umiarem” <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM199101313240513" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Głosy krytyki utrzymywały, że tego typu pomysły świadczą o „narodzinach faszyzmu żywieniowego” <a href="https://www.washingtontimes.com/news/2003/may/31/20030531-092643-1371r/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Głównym winowajcą były tutaj jednak przemysły restauracyjny i spożywczy, które ograniczyły konsumentom możliwość wyboru, poprzez upowszechnienie tych niebezpiecznych tłuszczów jako składnika żywności <a href="https://www.acpjournals.org/doi/abs/10.7326/0003-4819-152-3-201002020-00018" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Jeśli „fanatykom żywieniowym” uda się wprowadzić zakaz stosowania tłuszczów trans, co będzie dalej? ‒ pytali oburzeni przeciwnicy zmiany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229412/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Za tego typu argumentami „równi pochyłej” z reguły stoją przedsiębiorstwa, dla których odwracanie uwagi od faktu, że ludzie umierają jest sposobem na ochronę własnych interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24092587/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Co by to było, gdyby rząd, nie daj Boże, kazał nam jeść brokuły?! Kwestię tę omówiono nawet przed amerykańskim Sądem Najwyższym, w sprawie dotyczącej Obamacare <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Prezes Sądu Najwyższego przedstawił przerażającą wizję Kongresu zmuszającego Amerykanów do kupowania warzyw <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Zdaniem jednego z sędziów, chociaż z teoretycznego punktu widzenia Kongres mógłby zmusić amerykańskie społeczeństwo do odżywiania w większym stopniu roślinnego, „hipotetyczną i nierealną wizję państwa wegetariańskiego trudno uznać w tej kwestii za wiarygodny argument na rzecz pozbawienia Kongresu uprawnień w tym zakresie” <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak to trafnie ujął pewien uczony, „poruszanie się po równi pochyłej analogii to dla sędziów i prawników codzienność; powinni wiedzieć jak nie stoczyć się na samo dno” <a href="https://www.worldcat.org/title/tempting-of-america-political-seduction-of-the-law/oclc/890354736&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Miasto Nowy Jork wygrało ostatecznie walkę o zakaz stosowania tłuszczów trans, zachowując tym samym swój status lidera w dziedzinie zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wcześniej Nowy Jork przodował również jeśli chodzi o zakaz stosowania farb ołowiowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mimo że dowody na potwierdzenie ich szkodliwości były niezaprzeczalne, na szczeblu federalnym działania w tym zakresie podjęto dopiero 18 lat później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na podstawie danych dotyczących zawałów serca i udarów mózgu w poszczególnych hrabstwach, naukowcy oszacowali, że zakaz stosowania tłuszczów trans w Nowym Jorku ograniczył liczbę zgonów w wyniku zdarzeń sercowo-naczyniowych o ok. 5% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wiele lat później Nowy Jork posłużył jako model dla zmian na szczeblu krajowym <a href="https://www.bmj.com/content/350/bmj.h3315" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jak to możliwe, że sektor zdrowia publicznego odniósł w tym przypadku zwycięstwo, podczas gdy wcześniejsze próby uregulowania przemysłu spożywczego zawsze kończyły się porażką?</p>
<p>Weźmy na przykład Danię; cytując jednego z wybitnych duńskich kardiologów, „zamiast wyjaśniać, czym są tłuszcze trans i ostrzegać konsumentów przed związanych z nimi ryzykiem, postanowiliśmy się ich po prostu pozbyć” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21900347/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Tylko że USA to nie Dania. Jak to się mówi w Stanach „do żywności dodawać można nawet truciznę, ważne tylko, żeby ją odpowiednio oznaczyć” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21900347/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Jeśli ludzie są świadomi podejmowanego ryzyka, mają prawo jeść, na co tylko mają ochotę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Może i tak, ale tylko przy założeniu, że udostępnia się im wszystkie istotne informacje, co niestety nie zawsze jest normą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. W przemyśle spożywczym dominuje bowiem „model systemowej nieuczciwości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Biorąc pod uwagę zamiłowanie tej branży do podstępnych oszustw i manipulacji, interwencję rządową uznano za konieczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Jak to wyglądało w praktyce?</p>
<p>Najpierw wprowadzono wymóg w zakresie etykietowania <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Informacje dotyczące zawartości tłuszczów trans zaczęły pojawiać się w oznaczeniach wartości odżywczej produktów <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Teoretycznie celem było tutaj wpłynięcie na konsumentów, jednak w rzeczywistości zmianę bardziej odczuli producenci <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Jako że teraz nie mogli już ukrywać prawdy, robili wszystko, by przeformułować swoje produkty i zyskać przewagę konkurencyjną w postaci oznaczenia „wolne od tłuszczów trans” <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p>W ciągu kilku lat od wprowadzenia wymogu na rynku pojawiło się ponad 5000 produktów promowanych jako wolne od lub o niskiej zawartości tłuszczów trans <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. KFC, kiedyś pozywane za zbyt wysoką zawartość tłuszczów trans w swoich posiłkach <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/u7qrrer8t6nqszpi3tze1ff9qftrvi3u" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>, teraz wypuściło reklamę, w której mama mówi tacie, w obecności dzieci, że jedzenie w KFC nie zawiera ani grama tłuszczów trans, na co mężczyzna wydaje okrzyk radości i zaczyna objadać się smażonym kurczakiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. I tym właśnie sposobem udało się wprowadzić zakaz; oto cały sekret: wystarczyło, że czołowi gracze przemysłu spożywczego przeformułowali swoje produkty i z dumą te zmiany, wszem i wobec ogłaszali. Dzięki temu stawką przestały być tutaj ogromne sumy pieniężne i zabrakło woli politycznej do dalszego blokowania zakazu. Tak oto w USA rozwiązany został problem dodanych tłuszczów trans.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25170442/" target="_blank" rel="noopener">Galizzi MM. Label, nudge or tax? A review of health policies for risky behaviours. J Public Health Res. 2012;1(1):14-21.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25182094/" target="_blank" rel="noopener">Mozaffarian D, Rogoff KS, Ludwig DS. The real cost of food: can taxes and subsidies improve public health? JAMA. 2014;312(9):889-90.</a><br />
[3] <a href="http://www.gethealthysmc.org/general-information/choose-healthy-drinks-awareness-campaign" target="_blank" rel="noopener">Choose Healthy Drinks Awareness Campaign. Get Healthy San Mateo County.</a><br />
[4] <a href="https://www.cbsnews.com/news/advocacy-group-claims-hot-dogs-cause-butt-cancer-on-chicago-billboard/" target="_blank" rel="noopener">Castillo M. Advocacy group claims hot dogs cause &#8222;butt cancer&#8221; on Chicago billboard. CBS News. March 14, 2012.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8094827/" target="_blank" rel="noopener">Willett WC, Stampfer MJ, Manson JE, et al. Intake of trans fatty acids and risk of coronary heart disease among women. Lancet. 1993;341(8845):581-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16723283/" target="_blank" rel="noopener">Astrup A. The trans fatty acid story in Denmark. Atheroscler Suppl. 2006;7(2):43-6.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24212566/" target="_blank" rel="noopener">McCarthy M. US moves to ban trans fats. BMJ. 2013;347:f6749.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620167/" target="_blank" rel="noopener">Gerberding JL. Safer fats for healthier hearts: the case for eliminating dietary artificial trans fat intake. Ann Intern Med. 2009;151(2):137-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636817/" target="_blank" rel="noopener">Cohen JT. FDA’s proposed ban on trans fats: How do the costs and benefits stack up? Clin Ther. 2014;36(3):322-7.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19620165/" target="_blank" rel="noopener">Angell SY, Silver LD, Goldstein GP, et al. Cholesterol control beyond the clinic: New York City’s trans fat restriction. Ann Intern Med. 2009;151(2):129-34.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24806156/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD, Pomeranz JL. The trans-fat ban&#8211;food regulation and long-term health. N Engl J Med. 2014;370(19):1773-5.</a><br />
[12] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/uccup1xan62i0time6gysn4fbx8th9y7" target="_blank" rel="noopener">Trans Fatty Acids: Questions &amp; Answers. European Dairy Association. 2015.</a><br />
[13] <a href="https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM199101313240513" target="_blank" rel="noopener">Effect of dietary trans fatty acids on cholesterol levels. N Engl J Med. 1991;324(5):338-40.</a><br />
[14] <a href="https://www.washingtontimes.com/news/2003/may/31/20030531-092643-1371r/" target="_blank" rel="noopener">Ferrara P. The rise of food fascism. The Washington Times. May 31, 2003.</a><br />
[15] <a href="https://www.acpjournals.org/doi/abs/10.7326/0003-4819-152-3-201002020-00018" target="_blank" rel="noopener">Angell SY, Silver LD, Goldstein GP. Determining the benefits of the new york city trans fat ban. Ann Intern Med. 2010;152(3):194-5.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229412/" target="_blank" rel="noopener">Resnik D. Trans fat bans and human freedom. Am J Bioeth. 2010;10(3):27-32.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24092587/" target="_blank" rel="noopener">Gostin LO. Bloomberg’s Health Legacy: urban innovator or meddling nanny? Hastings Cent Rep. 2013;43(5):19-25.</a><br />
[18] <a href="https://www.supremecourt.gov/opinions/11pdf/11-393c3a2.pdf" target="_blank" rel="noopener">National Federation of Independent Business v. Sebelius, 567 U.S. 519 (2012).</a><br />
[19] <a href="https://www.worldcat.org/title/tempting-of-america-political-seduction-of-the-law/oclc/890354736&amp;referer=brief_results" target="_blank" rel="noopener">Bork RH. The Tempting of America. Free Pr New York. 1997.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">Lichtenstein AH. New York City trans fat ban: improving the default option when purchasing foods prepared outside of the home. Ann Intern Med. 2012;157(2):144-5.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801678/" target="_blank" rel="noopener">Restrepo BJ, Rieger M. Trans fat and cardiovascular disease mortality: Evidence from bans in restaurants in New York. J Health Econ. 2016;45:176-96.</a><br />
[22] <a href="https://www.bmj.com/content/350/bmj.h3315" target="_blank" rel="noopener">McCarthy M. US gives food manufacturers three years to ban trans fats. BMJ. 2015;350:h3315.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21900347/" target="_blank" rel="noopener">Coombes R. Trans fats: chasing a global ban. BMJ. 2011;343:d5567.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20229419/" target="_blank" rel="noopener">Kirkwood K. Lipids, liberty, and the integrity of free actions. Am J Bioeth. 2010;10(3):45-46.</a><br />
[25] <a href="https://www.ers.usda.gov/amber-waves/2007/november/do-food-labels-make-a-difference-sometimes/" target="_blank" rel="noopener">Golan E, Kuchler F, Krissoff B. Do Food Labels Make a Difference?&#8230;Sometimes. USDA. November 1, 2007.</a><br />
[26] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/u7qrrer8t6nqszpi3tze1ff9qftrvi3u" target="_blank" rel="noopener">Hoyte v. YUM! Brands, Inc., 489 F. Supp. 2d 24 (D.D.C. 2007).</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19298423/" target="_blank" rel="noopener">Brownell KD, Warner KE. The perils of ignoring history: Big Tobacco played dirty and millions died. How similar is Big Food? Milbank Q. 2009;87(1):259-94.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-doprowadzono-do-zakazania-tluszczow-trans-w-usa/">Jak doprowadzono do zakazania tłuszczów trans w USA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Mar 2023 10:00:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[efekt placebo]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1532</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów? W 2017 r. w USA z wielką pompą wprowadzono nakaz podawania kaloryczności potraw przez krajowe restauracje...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/">Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/">Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</h3>
<p>W 2017 r. w USA z wielką pompą wprowadzono nakaz podawania kaloryczności potraw przez krajowe restauracje sieciowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teoretycznie była to zmiana pozytywna; konsumenci powinni przecież mieć dostęp do informacji, które pozwolą im na zdrowsze wybory żywieniowe, również poza domem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wydawałoby się, że świadomość kaloryczności poszczególnych pozycji w menu powinna pomóc gościom restauracji ograniczyć ilość spożywanego jedzenia, tak żeby nie przekraczali swojego dziennego zapotrzebowania energetycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niestety pomysł nie sprawdził się w praktyce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, informacje na temat kaloryczności są bezskuteczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pod ich wpływem liczba kalorii w posiłku przeciętnego konsumenta zmniejszała się, co najwyżej, o marne 8 kcal <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25790388/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Prawdę mówiąc, było to do przewidzenia. Dlaczego? Podobnie jak o sensowności stosowania tzw. systemu sygnalizacji świetlnej do oznaczania żywności świadczy skierowany w jego kierunku zawzięty sprzeciw przemysłu spożywczego, tak samo na daremność podawania kaloryczności potraw wskazuje łatwość, z jaką przyjęto niektóre przepisy w tym zakresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247988/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2012 r. McDonald’s na ochotnika zaczął podawać informacje na temat wartości energetycznej swoich posiłków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26526245/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Było to po tym jak stwierdzono, że nakaz podawania kaloryczności potraw w restauracjach w mieście Nowy Jork nie miał żadnego wpływu na zachowania konsumentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21791497/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak pokazują badania, takie oznaczanie pozycji w menu pozwala restauracjom na „zachowanie pozorów troski o dobro konsumenta”, przy jednoczesnym dbaniu o własne interesy <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S002243591730074X?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W tym samym czasie McDonald’s ogłosił, że planuje dodać do swojego menu sezonowe owoce i warzywa <a href="https://www.nytimes.com/2012/09/13/business/mcdonalds-to-start-posting-calorie-counts.html" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Trzeba przyznać, że to akurat był pomysł bardzo dobry. Jednak, jak na ironię, pod wpływem zdrowszych opcji w menu żywieniowe decyzje konsumentów stały się jeszcze gorsze <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Gotowi na nie lada szok?</p>
<p>Jeśli dać ludziom do wyboru kilka dodatków do dania głównego, coś niezdrowego, typu frytki i coś bardziej neutralnego, typu pieczony ziemniak, frytki wybierze zaledwie 10% osób z wysokim poziomem samokontroli <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No i bardzo dobrze. Tylko biorąc pod uwagę, jak bardzo niezdrowe są frytki, z myślą o poprawie zdrowia publicznego, dobrze by było dodać jeszcze trzecią opcję, jeszcze zdrowszą niż pieczony ziemniak, np. sałatkę, jako sposób na dotarcie do żywieniowego sumienia konsumentów <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dzięki temu oprócz rozpustnych frytek i neutralnego pieczonego ziemniaka goście restauracji mają do wyboru jeszcze opcję naprawdę zdrową <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nawet jeśli nie wszyscy zdecydują się na sałatkę, można przynajmniej mieć nadzieję, że więcej osób wybierze kompromisowego pieczonego ziemniaka zamiast frytek. Czy frytki rzeczywiście straciły na atrakcyjności, gdy w menu pojawiła się sałatka? Nie, wręcz przeciwnie; po zmianie frytki zamówiło 33% osób <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przed dodaniem trzeciej opcji, frytki wybrał co dziesiąty badany, jednak wystarczyło, by w menu pojawiła się sałatka i nagle na najmniej zdrową opcję decyduje się co trzeci <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>To samo dzieje się w przypadku wyboru między cheeseburgerem z bekonem, kanapką z kurczakiem i burgerem warzywnym <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Bez żadnej zdrowej opcji, gdy badanym zaproponowano cheeseburgera, kanapkę z kurczakiem lub kanapkę z rybą, burgera wybrało 17% <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wystarczyło jednak zamienić kanapkę z rybą na warzywnego burgera i na cheeseburgera z bekonem zdecydowało się nagle 37% osób <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak to możliwe, że na sam widok zdrowej opcji w menu ludzie wybierają opcję jak najmniej zdrową?</p>
<p>Badanie w ramach, którego przeprowadzono wszystkie te eksperymenty zatytułowane zostało: „Realizacja celu zastępczego: kiedy już sama dostępność zdrowej opcji w menu, jak na ironię, prowadzi do wyboru opcji najbardziej rozpustnej” <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypuszcza się, że widząc w menu sałatkę, czy burgera warzywnego, ludzie obiecują sobie, że to będzie ich wybór jakimś, bliżej nieokreślonym, następnym razem, w związku z czym na razie mogą sobie pofolgować <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W psychologii to fascynujące zjawisko nazywa się efektem <em>self-licensing</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422003/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Polega ono na podświadomym usprawiedliwianiu zachowania sprzecznego z naszymi celami, po tym jak zrobiliśmy coś, co nas do osiągnięcia tych celów przybliża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422003/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, np. niedawna utrata wagi jako usprawiedliwienie dla zjedzenia pączka. Nagradzając się, podświadomie sabotujemy realizację własnych celów.</p>
<p>W 2011 r. przeprowadzono badanie z udziałem palaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21806694/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Części uczestników podawano tabletki opisywane jako witamina C, pozostali dostawali tabletki opisywane jako placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21806694/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mimo że w rzeczywistości wszyscy badani dostawali takie same tabletki z cukru, uczestnicy w grupie z niby witaminą C paliły niemal dwa razy więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21806694/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Podświadomie zakładali pewnie, że skoro przyjmują suplementy, to już w pewien sposób dbają o swoje zdrowie, więc „coś im się od życia należy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21806694/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Szkoda tylko, że w efekcie to ich życie mogło ulec skróceniu.</p>
<p>Taki sam sposób rozumowania stosujemy również w odniesieniu do innych elementów stylu życia. W badaniu z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21764996/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> osoby, które przyjmowały placebo opisywane jako suplementy diety nie dość, że miały mniej zapału do ćwiczeń, to jeszcze zmniejszyły swoją ogólną aktywność, bo ich dzienna liczba kroków spadła mniej więcej o jedną trzecią. Ponadto, w porównaniu z osobami, które wiedziały, że przyjmują placebo, uczestnicy nieświadomi zamiast „zdrowego, ekologicznego posiłku” częściej wybierali szwedzki stół <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21764996/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatem przekonani, że przyjmujemy suplementy diety jesteśmy bardziej skłonni wybierać jedzenie gorszej jakości; a co z ilością? W tym miejscu przywołać należy przełomowe badanie pt. „Wyzwolicielski wpływ suplementów odchudzających na samokontrolę dietetyczną” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24976417/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>W pierwszej grupie uczestnicy wiedzieli, że przyjmują placebo, w drugiej ‒ myśleli, że przyjmują tabletki odchudzające (w rzeczywistości dostawali to samo placebo) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24976417/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wszyscy badani byli ukradkiem obserwowani podczas posiłków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24976417/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, uczestnicy przyjmujący „suplementy” nie dość, że jedli więcej, to jeszcze wybierali posiłki mniej zdrowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24976417/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ponadto badani w tej grupie zamawiali więcej słodzonych napojów, a w udawanej „degustacji” zjedli ok. 30% więcej słodyczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24096084/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Naukowcy podsumowali więc, że „osoby, które w ochronie swojego zdrowia polegają na suplementach diety mogą płacić za to ukrytą cenę w postaci przekleństwa pozornie usprawiedliwionej rozpusty” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21764996/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Wracając do badania nad realizacją celu zastępczego <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; jak już wiemy wykazano tutaj, że postępy w realizacji celu służyć mogą jako usprawiedliwienie decyzji, która nas od tego celu oddala, ale to nie wszystko <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazuje, podobnie działać może już samo rozważanie realizacji celu <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Gdy w menu pojawiły się posiłki zdrowe, badani zaczęli wybierać nie tyle posiłki mniej zdrowe, co te najbardziej niezdrowe <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jeśli już nie chcieli sałatki czy burgera warzywnego, wydawałoby się, że już sama dostępność zdrowszych alternatyw powinna ich skłonić do wyboru czegoś pomiędzy, nie opcji najzdrowszej, ale może przynajmniej nie najbardziej niezdrowej <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zamiast tego badani zdecydowali się na przeciwną skrajność <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W eksperymencie przy zastosowaniu ciastek Oreo, gdy oprócz opcji niezdrowych, a więc Oreo w polewie czekoladowej, Oreo tradycyjne i Oreo Golden, pojawiły się ciastka o obniżonej zawartości kalorii, prawdopodobieństwo, że uczestnicy wybiorą, najbardziej rozpustną wersję z polewą czekoladową wzrosło dwukrotnie <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Uważa się, że winę ponosi tutaj kolejne nielogiczne dziwactwo ludzkiej psychiki, nazywane efektem „a co mi tam” („<em>What the hell effect</em>”) <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dobrym przykładem może być tutaj sytuacja, gdy zjedzenie jednego zakazanego ciastka prowadzić może osobę na diecie do pochłonięcia całej paczki. Skoro i tak już zboczyliśmy z obranego kursu, równie dobrze możemy sobie zaszaleć. Zatem gdy taki gość restauracji postanawia sobie, że sałatkę zamówi następnym razem, a na razie, jeszcze ten jeden raz, może sobie pofolgować, jedynym słusznym wyborem staje się opcja najbardziej rozpustna.</p>
<p>Na nasze postrzeganie jedzenia wpływa już nawet sama roztaczana wokół poszczególnych produktów aureola zdrowia <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W badaniu z 2011 r. <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestnikom pokazano burgera i poproszono ich o oszacowanie jego kaloryczności. Badani ocenili potrawę na średnio 734 kcal <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Następnie badanym pokazano tego samego burgera tylko, że w towarzystwie trzech słupków selera naciowego i nagle w oczach uczestników kaloryczność posiłku spadła do 619 kcal <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Może z jakiegoś powodu wydawało im się, że seler ma ujemną wartość energetyczną? Nie, większość uczestników wiedziała, że seler zawiera jakieś kalorie; w wyniku zestawienia burgera z warzywem posiłek wydawał im się po prostu zdrowszy <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Taki sam efekt wywołuje dodatek jabłka do gofrów z bekonem i serem, sałatki do wołowego chilli, czy marchewek do kanapki z mięsem i serem: ok. 100 kcal nagle magicznie gdzieś znika <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Być może to właśnie taki efekt aureoli zdrowia sprawia, że, jak pokazało badanie z 2007 r. <a href="https://www.jstor.org/stable/10.1086/519499?origin=JSTOR-pdf&amp;seq=1#metadata_info_tab_contents" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, desery i słodzone napoje częściej niż do Big Maca w McDonaldzie zamawiane są jako dodatki do „zdrowszej” kanapki w Subwayu, mimo że akurat w tym przypadku kanapka (z szynką, salami i pepperoni) miała 50% więcej kalorii niż burger.</p>
<p>Tak samo działa już nawet sama wzmianka o zdrowym jedzeniu. W badaniu z 2012 r. <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> kaloryczność Big Maca ze zdjęcia została oszacowana przez uczestników na 646 kcal. Wystarczyło jednak dodać tekst: „W trosce o zdrowie należy jeść przynajmniej pięć porcji owoców i warzyw dziennie” i nagle ten sam burger, z tej samej reklamy oceniony został na zaledwie 503 kcal <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zatem McDonald’s musi tylko mieć sałatki i owoce w swoim menu, czy nawet, tylko zachęcać konsumentów do ich spożycia <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tym sposobem może zbierać pochwały i wzmacniać lojalność konsumentów <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Szkoda tylko, że z ich strony, jak na ironię, nie przekłada się to na zdrowsze wybory żywieniowe <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28391796/" target="_blank" rel="noopener">Fly AD. National Menu Labeling. J Nutr Educ Behav. 2017;49(4):273.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25790388/" target="_blank" rel="noopener">Long MW, Tobias DK, Cradock AL, Batchelder H, Gortmaker SL. Systematic review and meta-analysis of the impact of restaurant menu calorie labeling. Am J Public Health. 2015;105(5):e11-24.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247988/" target="_blank" rel="noopener">Mindell JS, Reynolds L, Cohen DL, McKee M. All in this together: the corporate capture of public health. BMJ. 2012;345:e8082.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26526245/" target="_blank" rel="noopener">Bleich SN, Wolfson JA, Jarlenski MP, Block JP. Restaurants With Calories Displayed On Menus Had Lower Calorie Counts Compared To Restaurants Without Such Labels. Health Aff (Millwood). 2015;34(11):1877-84.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21791497/" target="_blank" rel="noopener">Dumanovsky T, Huang CY, Nonas CA, Matte TD, Bassett MT, Silver LD. Changes in energy content of lunchtime purchases from fast food restaurants after introduction of calorie labelling: cross sectional customer surveys. BMJ. 2011;343:d4464.</a><br />
[6] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S002243591730074X?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Berry C, Burton S, Howlett E. The effects of voluntary versus mandatory menu calorie labeling on consumers&#8217; retailer-related responses. J Retail. 2018;94(1):73-88.</a><br />
[7] <a href="https://www.nytimes.com/2012/09/13/business/mcdonalds-to-start-posting-calorie-counts.html" target="_blank" rel="noopener">Strom S. McDonald’s Menu to Post Calorie Data. The New York Times. September 12, 2012.</a><br />
[8] <a href="https://academic.oup.com/jcr/article-abstract/36/3/380/1846960?redirectedFrom=fulltext" target="_blank" rel="noopener">Wilcox K, Vallen B, Block L, Fitzsimons G. Vicarious goal fullfillment: when the mere presence of a health option leads to an ironically indulgent deciscion. J Consum Res. 2009;36(3):380-93.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422003/" target="_blank" rel="noopener">Prinsen S, Evers C, de Ridder DTD. Justified indulgence: self-licensing effects on caloric consumption. Psychol Health. 2019;34(1):24-43.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21806694/" target="_blank" rel="noopener">Chiou WB, Wan CS, Wu WH, Lee KT. A randomized experiment to examine unintended consequences of dietary supplement use among daily smokers: taking supplements reduces self-regulation of smoking. Addiction. 2011;106(12):2221-8.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21764996/" target="_blank" rel="noopener">Chiou WB, Yang CC, Wan CS. Ironic effects of dietary supplementation: illusory invulnerability created by taking dietary supplements licenses health-risk behaviors. Psychol Sci. 2011;22(8):1081-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24976417/" target="_blank" rel="noopener">Chang YY, Chiou WB. The liberating effect of weight loss supplements on dietary control: a field experiment. Nutrition. 2014;30(9):1007-10.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24096084/" target="_blank" rel="noopener">Chang YY, Chiou WB. Taking weight-loss supplements may elicit liberation from dietary control. A laboratory experiment. Appetite. 2014;72:8-12.</a><br />
[14] <a href="https://myscp.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1016/j.jcps.2010.08.002" target="_blank" rel="noopener">Chernev A. The dieter’s paradox. J Consum Psychol. 2011;21(2):178-83.</a><br />
[15] <a href="https://www.jstor.org/stable/10.1086/519499?origin=JSTOR-pdf&amp;seq=1#metadata_info_tab_contents" target="_blank" rel="noopener">Chandon P, Wansink B. The biasing Health halos of fast-food restaurant health claims: lower calorie estimates and high self-dish consumption intentions. J Consum Res. 2007;34(3):301-14.</a><br />
[16] <a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s11002-012-9195-0" target="_blank" rel="noopener">Werle COC, Cuny C. The boomerang effect of mandatory sanitary messages to prevent obesity. Mark Lett. 2012;23(3):883-91.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/">Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zdrowe-opcje-w-menu-restauracji-typu-fast-food-prowadza-do-zdrowszych-wyborow-zywieniowych-konsumentow/">Czy zdrowe opcje w menu restauracji typu fast-food prowadzą do zdrowszych wyborów żywieniowych konsumentów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2023 11:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie nerkowe]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mity żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[odwodnienie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak skóry]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[ubytki w zębach]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[zaćma]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie oczu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1473</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody? Ponad 2000 lat temu Hipokrates powiedział: „Gdybyśmy mogli każdemu człowiekowi zapewnić odpowiednią ilość pożywienia i aktywności fizycznej, nie za dużo i nie za...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</h3>
<p>Ponad 2000 lat temu Hipokrates powiedział: „Gdybyśmy mogli każdemu człowiekowi zapewnić odpowiednią ilość pożywienia i aktywności fizycznej, nie za dużo i nie za mało, mielibyśmy w zanadrzu najbezpieczniejszą drogę do zdrowia” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A co „odpowiednia ilość” oznacza w przypadku wody? Picie wody opisywane jest jako temat bagatelizowany i niedoceniany, któremu w badaniach naukowych poświęca się niewystarczająco uwagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak wiele publikacji podkreślających istotne znaczenie odpowiedniego nawodnienia sfinansowanych zostało przez producentów wody butelkowanej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19724292" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jak się okazuje, ogólnie przyjęte „przynajmniej osiem szklanek wody dziennie” nie znajduje mocnego poparcia w badaniach naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Skąd wobec tego wzięło się to zalecenie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093341" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? Wszystko zaczęło się od publikacji z 1921 r., której autor zmierzył swój mocz i pot, a następnie obliczył, że ilość wody jaką tracimy w ciągu dnia jest równa mniej więcej 3% naszej masy ciała, czyli około ośmiu szklankom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16993495" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że przez długi czas zalecenia w zakresie spożycia wody oparte były na doświadczeniach jednej osoby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093341" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Obecnie mamy jednak dowody, z których wynika, że picie niewystarczających ilości wody może wiązać się ze zwiększeniem ryzyka wystąpienia problemów zdrowotnych takich jak: upadki i złamania kości wśród osób starszych, udar cieplny, choroby serca, płuc i nerek, kamienie nerkowe, rak pęcherza i jelita grubego, infekcje dróg moczowych, zaparcia, suchość w jamie ustnej, ubytki w zębach, osłabienie odporności oraz zaćma <a href="http://www.revdesportiva.pt/files/form_cont/Hydration_and_health_review_fev_2010.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Problem z tymi badaniami polega na tym, że niskie spożycie wody idzie w parze z wieloma innymi niezdrowymi nawykami, w tym z niskim spożyciem owoców i warzyw, wyższym spożyciem fast foodów, czy niższą częstotliwością zakupów na targowiskach i bazarach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23578399" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A kto pije najwięcej wody? Osoby, które dbają o regularną aktywność fizyczną, co przecież samo w sobie przekłada się na niższe ryzyko rozwoju chorób.</p>
<p>Ostatecznie rozstrzygnąć tę kwestię mogą tylko duże i kosztowne badania randomizowane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety jako że wody nie można opatentować, mało prawdopodobne jest, by takie badania doszły do skutku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; w końcu kto by za nie zapłacił? Pozostają nam więc badania, w których niskie spożycie wody powiązano z rozwojem chorób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pytanie tylko, czy ludzie są chorzy, bo piją mało wody, czy może raczej piją mało wody, ponieważ są chorzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W kilku dużych badaniach prospektywnych zmierzono spożycie płynów uczestników, zanim jeszcze zapoczątkowały się u nich procesy chorobowe. Przykładowo: w badaniu z Uniwersytetu Harvarda, z udziałem 48 000 mężczyzn, wykazano, że każda dodatkowa szklanka płynów dziennie obniża ryzyko rozwoju raka pęcherza o 7% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że wysokie spożycie wody, na przykład te osiem szklanek dziennie, może obniżyć ryzyko rozwoju raka pęcherza o ok. 50%, potencjalnie ratując życie tysiącom ludzi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W artykule towarzyszącym autorzy zauważają, że strategie w zakresie profilaktyki najpowszechniejszych na Zachodzie rodzajów nowotworów są w zasadzie proste <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W profilaktyce raka płuc należy rzucić palenie, raka piersi ‒ utrzymywać zdrową masę ciała i dbać o aktywność fizyczną, a raka skóry ‒ unikać ekspozycji na słońce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Teraz mamy jeszcze taki z pozoru łatwy sposób na obniżenie ryzyka zachorowania na raka pęcherza: pić więcej płynów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Najlepszych dowodów w tym zakresie dostarczyło nam badanie z 2002 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>: <em>Adventist Health Study</em>, z udziałem 20 000 kobiet i mężczyzn. Połowa uczestników była na diecie wegetariańskiej, co oznacza, że jedli więcej owoców i warzyw, czym automatycznie zwiększali swoją dzienną podaż wody <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu wykazano, że w przypadku osób, które piły co najmniej pięć szklanek wody dziennie ryzyko śmierci w wyniku choroby niedokrwiennej serca było mniej więcej dwa razy niższe niż w przypadku osób, które piły dwie szklanki lub mniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Podobnie jak w badaniu z Uniwersytetu Harvarda tutaj również kontrolowano wszelkie czynniki dodatkowe, takie jak dieta, czy aktywność fizyczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Autorzy podsumowali więc, że mogła to być zasługa samej wody, a konkretnie jej właściwości rozrzedzających krew <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W oparciu o najlepsze, dostępne na chwilę obecną dowody Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, U.S. Institute of Medicine i Światowa Organizacja Zdrowia opracowały zalecenia w zakresie spożycia wody. Wynika z nich, że kobiety powinny wypijać 2-2,7 litra, czyli 8-11 szklanek, wody dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dla mężczyzn zalecane dzienne spożycie wody wynosi 10-15 szklanek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Chodzi tutaj jednak o wodę ze wszystkich źródeł razem wziętych, nie tylko napojów, a przecież sama woda, którą pozyskujemy z jedzenia plus ta produkowana przez nasz organizm to w sumie mniej więcej litr dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Oznacza to, że, przy założeniu umiarkowanej aktywności fizycznej, przy umiarkowanej temperaturze otoczenia, kobiety powinny wypijać 4-7 szklanek wody dziennie, a mężczyźni ‒ 6-11 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Nasze spożycie płynów nie musi się ograniczać do czystej wody. Nawadniająco działają również inne napoje, w tym te zawierające kofeinę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wyjątek stanowią napoje alkoholowe, typu wino czy alkohole wysokoprocentowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po piwie bilans nawodnienia pozostaje dodatni, ale na przykład wino działa już odwadniająco <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Należy zaznaczyć, że w przytoczonych wyżej badaniach nad rakiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> i chorobą niedokrwienną serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> odnotowane korzyści dotyczyły zwiększenia spożycia konkretnie wody, nie innych napojów. Uczestnikami były tu jednak osoby zmagające się z chorobami serca i nerek. Osoby zdrowe cieszyć się mogą wodą w postaci różnych napojów: 4-7 szklanek dziennie w przypadku kobiet i 6-11 szklanek w przypadku mężczyzn.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23361160" target="_blank" rel="noopener">EC Rush. Water: neglected, unappreciated and under researched. Eur J Clin Nutr. 2013 May;67(5):492-5.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19724292" target="_blank" rel="noopener">E Jéquier, F Constant. Water as an essential nutrient: the physiological basis of hydration. Eur J Clin Nutr. 2010 Feb;64(2):115-23.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093341" target="_blank" rel="noopener">AP Vivanti. Origins for the estimations of water requirements in adults. Eur J Clin Nutr. 2012 Dec;66(12):1282-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16993495" target="_blank" rel="noopener">EF Adolph. The regulation of the water content of the human organism. J Physiol. 1921 May 24;55(1-2):114-32.</a><br />
[5] <a href="http://www.revdesportiva.pt/files/form_cont/Hydration_and_health_review_fev_2010.pdf" target="_blank" rel="noopener">B Benelam, L Wyness. Hydration and health: a review. Nutrition Bulletin. 2010; 35:3–25.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23578399" target="_blank" rel="noopener">AB Goodman, HM Blanck, B Sherry, S Park, L Nebeling, AL Yaroch. Behaviors and Attitudes Associated With Low Drinking Water Intake Among US Adults, Food Attitudes and Behaviors Survey, 2007. Prev Chronic Dis. 2013 Apr 11;10:E51.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18385417" target="_blank" rel="noopener">D Negoianu, S Goldfarb. Just add water. J Am Soc Nephrol. 2008 Jun;19(6):1041-3.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228189" target="_blank" rel="noopener">DS Michaud, D Spiegelman, SK Clinton, EB Rimm, GC Curhan, WC Willett, EL Giovannucci. Fluid intake and the risk of bladder cancer in men. N Engl J Med. 1999 May 6;340(18):1390-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10228196" target="_blank" rel="noopener">PA Jones, RK Ross. Prevention of bladder cancer. N Engl J Med. 1999 May 6;340(18):1424-6.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978586" target="_blank" rel="noopener">J Chan, SF Knutsen, GG Blix, JW Lee, GE Fraser. Water, other fluids, and fatal coronary heart disease: the Adventist Health Study. Am J Epidemiol. 2002 May 1;155(9):827-33.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-powinno-wynosic-nasze-dzienne-spozycie-wody/">Ile powinno wynosić nasze dzienne spożycie wody?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
